text stringlengths 254 13.2M | id stringlengths 36 47 | dataset_source stringclasses 2 values | prediction float64 1.01 4.21 | dump stringclasses 106 values | url stringlengths 13 2.36k | date stringlengths 19 25 | file_path stringlengths 108 155 | offset int64 -1 1.48B | page_average_lid_score float64 0.85 1 ⌀ | full_doc_lid_score float64 0 1 ⌀ | language_score float64 0 1 | per_page_languages listlengths 1 14.5k | full_doc_lid stringclasses 14 values | top_langs stringclasses 1 value | is_truncated bool 2 classes | page_ends listlengths 1 14.5k | minhash_cluster_size int64 1 1.9M | duplicate_count int64 -1 319 |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
STANOWISKO NR 1
ws. konsultacji z przedstawicielami związków zawodowych planów restrukturyzacji szpitali publicznych
WZD Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność" żąda od organów założycielskich szpitali publicznych naszego województwa, konsultacji z przedstawicielami Związku Zawodowego, reprezentującymi środowiska pracownicze, wszelkich planów przekształceń i restrukturyzacji.
STANOWISKO NR 2 ws. zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia
WZD Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność" wnioskuje o zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia ze środków publicznych, w tym z budżetu Państwa, corocznie wraz ze wzrostem dochodu narodowego.
STANOWISKO NR 3 ws. utrzymania publicznej opieki szpitalnej i ratownictwa medycznego
WZD Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność" wnioskuje o utrzymanie publicznej opieki szpitalnej i ratownictwa medycznego.
STANOWISKO NR 4 ws. XXI Postulatów dla Naprawy Polskiej Oświaty
XXIII WZD Regionu Środkowowschodniego w pełni popiera „XXI Postulatów dla Naprawy Polskiej Oświaty" sformułowanych przez Sekcję Krajową Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność".
Jednocześnie WZD wyraża zdecydowanie żądanie aby Rząd RP uwzględnił ten głos w procesie dokonywania zmian w polskiej oświacie.
STANOWISKO NR 5 ws. protestu przeciwko prywatyzacji Spółek Grupy PKP S.A.
XXIII WZD Regionu Środkowowschodniego wyraża stanowczy protest przeciwko przygotowywanej przez rząd RP szkodliwej prywatyzacji Spółek Grupy PKP S.A., która grozi dalszą degradacją kolei, masowym bezrobociem, a co najważniejsze zapaścią cywilizacyjną polegającą na odcięciu wielu regionów kraju, brakiem możliwości podróżowania społeczeństwa środkiem transportu, który jest najbardziej ekologiczny. Wzywamy Rząd RP o wstrzymanie prywatyzacji i dalszego rozdrabniania Państwowej Kolei.
STANOWISKO NR 6 ws. listu Dysydentów Rosyjskich
My Delegaci XXIII Walnego Zebrania Delegatów Regionu Środkowowschodniego jesteśmy zbulwersowani reakcją Premiera RP na treść listu Dysydentów rosyjskich będący krytyką organów RP za zaniechania związane z wyjaśnieniem przyczyn katastrofy samolotu Prezydenckiego pod Smoleńskiem. Tajemnicza zminimalizowana rola Rządu RP w działalności Komisji Wypadkowej widoczna jest dla wszystkich, dla których prawda jest cnotą.
Rola Donalda Tuska w obaleniu rządu Pana Premiera Jana Olszewskiego, udział w spotkaniu z premierem Putinem na trzy dni przed tragiczną katastrofą pod Smoleńskiem i oburzającym zachowaniem Tuska po opublikowaniu listu dysydentów skłania nas do stwierdzenia istnienia współpracy służb specjalnych Rosji i Rządu RP. Stanowi to poważne zagrożenie dla Naszego Państwa i jest całkowitym zabezpieczeniem tego, co Naród Polski skupiając się wokół organizacji NSZZ „Solidarność" ocenił jako najcenniejsze – Niezależność i Samorządność.
Zachowanie Premiera Tuska jest sprzeczne z interesem Państwa i Narodu Polskiego i stawia pod znakiem zapytania możliwość dalszego pełnienia przez Niego funkcji Premiera RP.
STANOWISKO NR 7 ws. wyborów prezydenckich
Walne Zebranie Delegatów NSZZ „Solidarność" Regionu Środkowowschodniego z zadowoleniem i satysfakcją przyjmuje Stanowisko Komisji Krajowej nr 7/10 ws. wyborów prezydenckich przyjęte w dniu 29 kwietnia br.
Spowodowane tragiczną śmiercią śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego zbliżające się wybory będą miały wielkie znaczenie dla całej naszej Ojczyzny, w tym dla „Solidarność" jako depozytariusza wartości związanych z Sierpniem 1980.
Podzielamy pogląd, iż Polska potrzebuje dziś Prezydenta, który oprócz godnego reprezentowania Rzeczpospolitej i jej interesów na forum międzynarodowym, będzie sojusznikiem pracowników, ludzi prostych i najsłabszych.
Jesteśmy przekonani, iż Pan Jarosław Kaczyński, który wielokroć dawał świadectwo swego przywiązania nie tylko do idei wolności, a także sprawiedliwości społecznej daje największą gwarancję kontynuacji programu Solidarnej Polski realizowanego przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Dlatego przyłączając się do Stanowiska Komisji Krajowej zwracamy się z apelem do członków i sympatyków NSZZ „Solidarność" z naszego Regionu o poparcie dla Pana Jarosława Kaczyńskiego jako kandydata na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.
STANOWISKO NR 8
ws. podjęcia działań w stosunku do samorządowych i rządowych władz regionalnych
XXIII WZD Regiony Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność" apeluje do Zarządu Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność" o podjecie zdecydowanych działań w stosunku do samorządowych i rządowych władz regionalnych celemprzeciwstawienia się totalnej zapaści naszego Regionu.
Jako region jesteśmy na szarym końcu zjednoczonej Europy i Polski. Brak inwestycji w infrastrukturę drogową, kolejową, opóźnienia w budowie lotniska, praktycznie martwa strefa ekonomiczna, wzrost bezrobocia, najniższe płace, trudności w rolnictwie powodują masowe ubożenie ludności Lubelszczyzny.
Słuchając ministrów z Premierem na czele zadajemy pytanie dlaczego mówią o innej Polsce, bo Lubelszczyzna nie pasuje do wzoru rządowego. Niech Pan Minister Finansów powie naszym rodzinom jak utrzymać się za 300-400 zł na osobę. Drożejące z dnia na dzień nośniki energetyczne i paliwa powodują wzrost cen żywności, opłat za mieszkania. Dramatyczna sytuacja w służbie zdrowia, kolosalne koszty leczenia, pomysły na podział dostępu do usług medycznych na dziadowskie (NFZ) i Europejskie (dla bogatych – komercyjne) poprawią tylko kondycję ZUS-u.
Brak nowych miejsc pracy powoduje, że szkolenia bezrobotnych za unijne pieniądze tworzą „światlejszych" bezrobotnych. Należy się cieszyć z długoterminowych prognoz rozwoju kraju. Oby się one sprawdziły i za dwadzieścia, trzydzieści lat Polska osiągnęła średni poziom państw uprzemysłowionych. Oczekujemy zdecydowanych działań władzy już teraz. Dosyć pozorowanego dialogu, dosyć oszukiwania Narodu. NSZZ „Solidarność" jest jednym z ostatnich współczesnych „Rejtanów" upominających się o godną pracę i godziwe warunki życia naszego społeczeństwa. Nasz Umiłowany Papież do śmierci nas upominał, abyśmy dokończyli naprawę Polski. Najwyższy na to czas.
STANOWISKO NR 9 ws. obniżenia cen biletu
XXII WZDR oczekuje od Zarządu Regionu podjęcia działań w celu obniżenia cen biletów w komunikacji miasta Lublina. W wielu lubelskich zakładach pracy obniżono wynagrodzenia w ramach walki z kryzysem, a włodarze Lublina zafundowali nam znaczną podwyżkę cen biletów.
STANOWISKO NR 10 ws. prywatyzacji szpitala w Biłgoraju
XXIII WZD Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność" wyraża stanowczy sprzeciw wobec działań władz samorządowych powiatu biłgorajskiego, mających na celu prywatyzację szpitala, nie mających akceptacji pracowników, NSZZ „Solidarność" oraz społeczności powiatu. Oczekujemy uczciwego, rzetelnego dialogu oraz wstrzymania działań prywatyzacyjnych.
STANOWISKO NR 11 ws. hołdu dla Pary Prezydenckiej
WZD Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność" składa hołd parze prezydenckiej – Lechowi i Marii Kaczyńskim, uosabiającym majestat najjaśniejszej Rzeczpospolitej, za to wszystko co uczynili dla Polski NSZZ „Solidarność". Nigdy o Was nie zapomnimy!!!
Zostaniecie na zawsze w naszych sercach.
STANOWISKO NR 12 ws. debaty o Polskich Kolejach
WZD Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność" wzywa Rząd Rzeczypospolitej do odbycia publicznej debaty na temat przyszłości Polskich Kolei – nerwu gospodarki narodowej, której ranga winna być uwzględniona w polityce transportowej Rządu.
Ostatnie tragiczne wydarzenia w kraju może wreszcie uświadomiły Rządowi jak strategiczną gałęzią gospodarki narodowej jest transport kołowy.
STANOWISKO NR 13 ws. funkcjonowania FŁT Kraśnik S.A.
WZD Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność wzywa wszystkie władze oraz ugrupowania polityczne województwa lubelskiego do podjęcia skutecznych działań w celu umożliwienia dalszego normalnego funkcjonowania FŁT Kraśnik S.A.
FŁT Kraśnik jest zakładem miastotwórczym mającym decydujący wpływ na życie większości mieszkańców Kraśnika oraz całego powiatu.
Bardzo trudna sytuacja zakładu, ogromne zadłużenie sprawia, że tylko pełna mobilizacja wszystkich sił politycznych może pomóc zakładowi wyjść z kryzysu finansowego.
STANOWISKO NR 14 ws. kształcenia dzieci i młodzieży niepełnosprawnej w szkołach, oddziałach i ośrodkach
WZD Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność" wyraża zdecydowany sprzeciw wobec projektu rozporządzenia z dnia 28.04.2010 r. ws. warunków organizowania kształcenia, wychowania, opieki dzieci i młodzieży niepełnosprawnych oraz niedostosowanych społecznie w specjalnych przedszkolach, szkołach i oddziałach oraz w ośrodkach. Omawiane rozporządzenie dotyczące „rodzajów i szczegółów zasad działania placówek publicznych…" przekierowuje dzieci lekko upośledzone umysłowo § 47.3 do bursy. Za pobyt dziecka w specjalnym ośrodku szkolno-wychowawczym rodzice nie płacą, ponoszą jedynie koszty wyżywienia. Natomiast za pobyt dziecka w bursie rodzice zapłacą za wy żywienie i zakwaterowanie.
Brak możliwości naboru od 01.09.2010 r. uczniów do gimnazjów, zasadniczej szkoły zawodowej, a także ograniczenie naboru do szkoły podstawowej od dn. 01.09.2012 spowoduje powolną „agonię" specjalnych ośrodków szkolnowychowawczych kształcących dzieci i młodzież o obniżonej sprawności intelektualnej w stopniu lekkim, umiarkowanym i znacznym. | <urn:uuid:e8b0e7e2-1ae4-4078-a692-ea01ef85e486> | finepdfs | 1.893555 | CC-MAIN-2021-49 | http://www.solidarnosc.org.pl/lublin/files/pages/file/stanowiska%20WZD%202010.pdf | 2021-12-05T11:15:12+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-49/segments/1637964363157.32/warc/CC-MAIN-20211205100135-20211205130135-00503.warc.gz | 150,718,835 | 0.999885 | 0.9999 | 0.9999 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1795,
3658,
6042,
7536,
9250
] | 1 | 1 |
RZECZPOSPOLITA POLSKA
(11)
218316
(13) B1
(21) Numer zgłoszenia:
381607
(22) Data zgłoszenia:
25.01.2007
(51) Int.Cl. G01N 5/02 (2006.01) G01N 33/48 (2006.01)
Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej
(54)
Czujnik wykrywający obecność endotoksyn
(43) Zgłoszenie ogłoszono:
04.08.2008 BUP 16/08
(45) O udzieleniu patentu ogłoszono:
28.11.2014 WUP 11/14
(73) Uprawniony z patentu:
INSTYTUT IMMUNOLOGII I TERAPII DOŚWIADCZALNEJ POLSKIEJ AKADEMII NAUK, Wrocław, PL
(72) Twórca(y) wynalazku:
ANDRZEJ GAMIAN, Wrocław, PL JACEK RYBKA, Wrocław, PL TEODOR GOTSZALK, Wrocław, PL JERZY MIELCZARSKI, Wrocław, PL
(74) Pełnomocnik:
rzecz. pat. Rafał Witek
(12)
OPIS PATENTOWY (19) PL
Opis wynalazku
Przedmiotem wynalazku jest czujnik rezonansowy, nadający się do wykrywania obecności różnych substancji badanych, w szczególności endotoksyn w różnych środowiskach, przykładowo w ciekłych próbkach. Może on posłużyć do uzyskania urządzenia do wykrywania zanieczyszczeń mikrobiologicznych środowiska oraz jako element zestawu testowego do wykrywania lub określania stężenia badanych substancji. Urządzenia lub zestawy testowe zawierające rezonansowy element testowy znajdują zastosowanie w przemyśle farmaceutycznym i spożywczym, w medycynie, w rolnictwie oraz w różnego rodzaju urządzeniach chłodniczych i klimatyzacyjnych, stosowanych w różnych gałęziach przemysłu i w budownictwie. Wykrywanie lub określanie stężenia endotoksyn przy użyciu rezonansowego elementu testowego odbywa się poprzez analizę częstotliwości rezonansowej elementu testowego oraz amplitudy rezonansu (tzw. dobroci rezonatora).
Zasada działania czujnika bazuje na zjawisku częstotliwości rezonansowej, której pomiar wykorzystano do określenia zmiany masy na powierzchni elementu rezonansowego.
Do matematycznego opisu układu rezonansowego użyć można fizycznego modelu rezonatora, składającego się ze skupionej w jednym punkcie masy, zawieszonej na sprężynie.
Częstotliwość rezonansowa takiego układu zależy od stałej sprężystości sprężyny k oraz od jego masy. Zmiana masy pociągnie zatem za sobą zmianę częstotliwości układu, co wyliczyć można z poniższego wzoru:
W przypadku zastosowania elementu rezonansowego wykonanego z kryształu piezoelektrycznego, deformację elementu wywołaną wibracjami śledzić można poprzez zmiany napięcia na jego powierzchni. Ponieważ element wzbudzany taką samą energią wykazuje największe deformacje (wibracje) będąc w stanie rezonansu, zatem największe napięcie pojawia się na jego powierzchni przy częstotliwości rezonansowej. Figura 1 przedstawia zależność napięcia na powierzchni elementu rezonansowego od częstotliwości mechanicznego wzbudzenia tego elementu.
Celem wynalazku było uzyskanie prostego czujnika pozwalającego na wykrywanie obecności badanej substancji w różnych środowiskach, w szczególności pomiar jej stężenia w płynnej próbce.
Nieoczekiwanie, cel ten został osiągnięty poprzez zaproponowanie czujnika według wynalazku. Przedmiotem wynalazku jest czujnik wykrywający obecność endotoksyn, składający się z elementu rezonansowego połączonego z układem pomiaru częstotliwości rezonansowej tego elementu, charakteryzujący się tym, że powierzchnia elementu rezonansowego pokryta jest cząsteczkami posiadającymi powinowactwo do badanej substancji, wybranymi z grupy zawierającej: lektyny, białka neutralizujące endotoksynę (ENP), antybiotyki, białka receptorowe, serotoniny i ich pochodne.
Czujnik według wynalazku korzystnie charakteryzuje się tym, że element rezonansowy składa się z warstwy podłożowej, matrycy pokrywającą warstwę podłożową, oraz związanych hydrofobowo lub kowalencyjnie z matrycą cząsteczkami posiadającymi powinowactwo do badanej substancji.
Korzystnie, w czujniku według wynalazku matryca jest warstwą polistyrenu pokrywającą bezpośrednio element testowy.
Korzystnie, zgodnie z wynalazkiem matryca jest samoorganizującą się warstwą (SAM) związaną kowalencyjnie z warstwą złota napyloną bezpośrednio na element testowy.
W czujniku według wynalazku korzystnie warstwa SAM ma postać kwasu merkaptoundekanowego i związana jest z podłożową warstwą złota wiązaniem kowalencyjnym poprzez atom siarki.
Zgodnie z wynalazkiem, matryca ma korzystnie charakter silanu i związana jest kowalencyjnie z podłożową warstwą kwarcu.
Główny element czujnika według wynalazku stanowi element rezonansowy, pokryty warstwą pozwalającą na wiązanie molekuł aktywnych biologicznie oraz związanych z tą warstwą poprzez siły fizyczne lub wiązania chemiczne (siły van der Waalsa, hydrofobowo lub kowalencyjnie) molekuł
aktywnych biologicznie, które z kolei zawierają grupy molekularne wiążące specyficznie wykrywaną substancję, którą w opisanych poniżej przykładach były endotoksyny. Nie jest jednak intencją twórców zawężanie zastosowania tylko do tej przykładowej substancji, ponieważ czujnik według wynalazku nadaje się do wykrywania różnych substancji.
Ujawniony element rezonansowy wykonany jest z monokryształu kwarcu wyciętego dla uzyskania różnorodnego kształtu, z niektórymi powierzchniami pokrytymi metalizowanymi elektrodami. Na kwarcu krystalicznym, który jest materiałem piezoelektrycznym, pojawia się pod wpływem deformacji ładunek elektryczny, zależny pozytywnie od siły deformacji kryształu. Jeśli element rezonansowy zostanie wprawiony w drgania o określonej częstotliwości, pomiar ładunku pojawiającego się na powierzchni pozwala określić stopień deformacji elementu rezonansowego pod wpływem wibracji. Deformacja ta, a tym samym mierzony na powierzchni elementu ładunek, będzie - przy takiej samej energii wzbudzenia elementu - największa dla jego częstotliwości rezonansowej. W ten sposób, przy wzbudzaniu elementu przy pomocy wibracji o regulowanej częstotliwości, można określić jego częstotliwość rezonansową poprzez pomiar napięcia powstającego pomiędzy metalizowanymi elektrodami elementu.
Warstwa pokrywająca element rezonansowy ma postać warstwy polimeru stworzonej poprzez zanurzenie elementu w roztworze polimeru w rozpuszczalniku a następnie jego wysuszenie. Wspomniana warstwa pokrywająca element rezonansowy ma postać warstwy cząsteczek typu silanu, związanych kowalencyjnie z powierzchnią kwarcu, ze związaną do domeny silanowej grupą umożliwiającą kowalencyjną immobilizację biologicznie aktywnych cząsteczek na powierzchni elementu rezonansowego. Warstwa pokrywająca element rezonansowy może mieć postać warstwy złota, stworzonej poprzez umieszczenie elementu w parach złota i napylenie na niego warstwy atomów Au, do której to warstwy związane są wiązaniami tiolowymi cząsteczki łącznika - kwasu 11-merkaptoundekanowego w postaci samoorganizującej się warstwy (SAM - self assembling monolayer).
Warstwa SAM stanowi warstwę zapewniającą osłonięcie warstwy złota poprzez hydrofobowe cząsteczki łącznika, posiadające grupy polarne (-NH2, -OH lub COOH) pozwalające na kowalencyjne przyłączenie molekuł aktywnych biologicznie.
Molekuły aktywne biologicznie mają postać lektyn specyficznie wiążących grupę endotoksyn, lub posiadających specyficzność do regionu wspólnego dla wszystkich endotoksyn.
Wspomniane molekuły aktywne biologicznie mają postać serotoniny albo polimyksyny B wiążących endotoksynę lub białek neutralizujących endotoksynę (ENP), co poszerza spektrum wiązania swoistego endotoksyn o różnej budowie. Molekuły aktywne biologicznie mogą mieć postać molekuł antybiotyku.
Rezonansowy element testowy według wynalazku łączy w sobie zalety metody pomiarów opartych na testach płytkowych, takie jak możliwość wykonania przy jego pomocy testu w krótkim czasie i w temperaturze pokojowej oraz zalety testów z odczynnikami umieszczonymi na fazie stałej takie jak łatwość przechowywania odczynników, długoczasowa stabilność odczynników, łatwość przeprowadzenia testu przez personel niewykwalifikowany oraz możliwości automatyzacji testu w urządzeniu pomiarowym. Połączenie tych zalet nie było możliwe w żadnym znanym teście lub metodzie wykrywania endotoksyn.
Przykładowe realizacje przedstawiono na rysunku, na którym na figurze 1 pokazano wykres obrazujący zależność intensywności rezonansu kwarcowego elementu czujnikowego w powietrzu od częstotliwości wzbudzenia, na figurze 2 przedstawiono schemat blokowy systemu czujnikowego według wynalazku (przykład 8). Przykłady wykonania czujnika rezonansowego według wynalazku zostały szczegółowo omówione poniżej.
Przykład 1.
W przykładzie 1 wykonania rezonansowy czujnik składa się z elementu rezonansowego wyciętego z kwarcu krystalicznego w kształcie dwuramiennego kamertonu, z umieszczonymi na ich powierzchni srebrnymi elektrodami, polimeru organicznego w postaci warstwy polistyrenu, przylegającej do powierzchni podłoża, oraz molekuł Iektyny zawierającej fragmenty specyficznie wiążące endotoksyny bakterii ze szczepu H. alvei PCM 1186, w postaci molekuł białka konkanawaliny A (ConA) związanych wiązaniami hydrofobowymi z warstwą polistyrenu.
W eksperymentalnym wykonaniu czujnika rezonansowego według wynalazku element rezonansowy miał postać dwuramiennego kamertonu (wymiar ramienia: 4 x 0,4 x 0,3 mm). Element ten jest komercyjnie dostępny, na przykład jako wzorzec częstotliwości wykorzystywany przy pomiarze czasu.
Następnie, na element rezonansowy naniesiono warstwę polimeru organicznego z hydrofobowo związaną konkanawaliną A (ConA):
1. Pokrywanie elementu rezonansowego warstwą polistyrenu:
1.1 po dokładnym oczyszczeniu powierzchni elementu rezonansowego przez płukanie toluenem element suszono w temperaturze pokojowej,
1.2 otrzymano roztwór polistyrenu (PS) poprzez rozpuszczenie stałego PS dostępnego komercyjnie w bezwodnym toluenie w ilości 1 mg/ml,
1.3 zanurzono element rezonansowy w tak otrzymanym roztworze polistyrenu na 10 sekund, następnie wysuwano z roztworu w tempie 10 mm/min i suszono 15 min w temperaturze pokojowej, otrzymując w ten sposób warstwę polistyrenu o grubości 14 nm ± 1 nm.
2. Wiązanie ConA do warstwy PS:
Element rezonansowy pokryty warstwą PS w kroku (1) inkubowano w roztworze ConA o stężeniu 0,5-2 mg/ml w 0,1 M buforze octanowo-amonowym (pH 5,5) przez 30 min w temp. pokojowej. Po inkubacji element rezonansowy płukano: buforem octanowym przez 10 min, następnie buforem: 0,1 M CH3COONa, 1 M NaCl, 0,02% MgCl2, 0,02% MnCl2, 0,022% CaCl2, (bufor reakcyjny) przez 10 min, po tym wodą MiliQ przez 10 min i suszono 15 min. ConA zawiera fragmenty wiążące specyficznie endotoksyny bakterii ze szczepu H.alvei PCM 1186.
Przykład 2.
W przykładzie 2, wykonania wynalazku jako molekuł aktywnych biologicznie zawierających fragmenty specyficznie wiążące endotoksyny wykorzystano białko neutralizujące endotoksynę ENP (Associates of Cape Cod). Białko to specyficznie wiąże szerokie spektrum endotoksyn bakterii Gramujemnych.
Przykład 3.
W przykładzie 3, wykonania wynalazku jako molekuł aktywnych biologicznie zawierających fragmenty specyficznie wiążące endotoksyny wykorzystano molekuły antybiotyku w postaci Polimyksyny B. Polimyksyna B zawiera fragmenty specyficznie wiążące szerokie spektrum endotoksyn i bakterii Gram-ujemnych.
Przykład 4.
W przykładzie 4, wykonania wynalazku jako molekuł aktywnych biologicznie zawierających fragmenty specyficznie wiążące endotoksyny wykorzystano molekuły w postaci serotoniny. Serotonina zawiera fragmenty specyficznie wiążące szerokie spektrum endotoksyn i bakterii Gram-ujemnych,
Przykład 5.
Element rezonansowy pokryty złotem, czyszczono w mieszaninie H2O : 25% H2O2 : 30% NH4OH (w proporcjach objętościowych odpowiednio 5:1:1) przez 10 min w 80°C, płukano w wodzie MiliQ, etanolu i suszono. Następnie element zanurzano w 1 mM roztworze kwasu merkaptoundekanowego w 95% etanolu na 1 h w temperaturze pokojowej. Po tym czasie element płukano w 95% etanolu i suszono. Aktywację grup karboksylowych prowadzono przy użyciu mieszaniny 75 mM EDC (N-(3-dimetyloaminopropylo)-N'-etylokarbodiimid) i 15 mM NHS (N-hydroksybursztynyloimid) przez 1 h. Następnie element rezonansowy z aktywowanymi grupami COOH zanurzano w 0,1% roztworze ConA w buforze HBS (10 mM Hepes pH 7,4, 150 mM NaCl, 3,4 mM EDTA) lub 100 mM octanie sodu, pH=4,8. Pozostałe wolne aktywowane grupy COOH neutralizowano 1M etanoloaminą.
Przykład 6.
W przykładzie 6 użyto (3-aminopropylo)-trójetoksysilanu (APTES) do modyfikacji powierzchni kwarcu. Kwarc, po czyszczeniu w roztworze Piranha (mieszanina 30% H2O2 i stężonego H2SO4 w proporcji 1:3) przez 30 min w 80°C płukano w wodzie MiliQ, suszono, a następnie umieszczano w roztworze o składzie: 5% APTES, 5% H2O, 90% etanol na 1 h w temperaturze pokojowej. W wyniku tego na powierzchni kwarcu wiązała się warstwa silanowa modyfikując powierzchnię poprzez powstanie warstwy grup NH2, mogących służyć następnie do chemicznego wiązania biomolekuł.
Przykład 7,
Powierzchnię kwarcu zmodyfikowaną przy pomocy APTES jak w przykładzie 6, aktywowano z użyciem 1% roztworu glutaraldehydu w wodzie przez 24 h w temperaturze pokojowej.
Aktywowany kwarc płukano następnie wodą i umieszczano w roztworze ConA na 24 h w temperaturze pokojowej.
Przykład zastosowania rezonansowego elementu testowego do wykrywania endotoksyn w płynnej próbce
Przykład 8
Aby wykorzystać rezonansowy element testowy do wykrywania endotoksyn w ciekłej próbce należy zmierzyć częstotliwość rezonansową suchego elementu rezonansowego.
Następnie należy zanurzyć rezonansowy element testowy w buforze nie zawierającym endotoksyn, następnie w wodzie w celu odpłukania osadzonych soli nieorganicznych, po czym - po wysuszeniu - dokonać pomiaru częstotliwości rezonansowej elementu testowego. Następnie element testowy należy zanurzyć w próbce potencjalnie zawierającej endotoksyny na czas wystarczający do utworzenia kompleksu endotoksyn i molekuł aktywnych biologicznie w elemencie testowym. Po tym czasie element rezonansowy suszy się, płucze w wodzie i ponownie dokonuje pomiaru częstotliwości rezonansowej. Zmiana częstotliwości przekraczająca istotnie wartość błędów pomiarowych świadczy o obecności endotoksyn w badanej próbce.
Przykładowo rezonansowy element testowy wykonany jak w przykładzie 1, eksperymentalnie wykorzystano do wykrywania endotoksyn bakterii ze szczepu H.alvei PCM 1186. W tym celu wykonano eksperyment w krokach:
1. Przygotowanie ciekłej próbki zawierającej endotoksyny w postaci zawiesiny endotoksyn bakterii ze szczepu H.alvei PCM 1186 w wodzie w stężeniu 2 mg/ml. Zawiesinę tę rozpuszczano w roztworze 0,1 M CH3COONa, 1M NaCl, 0,02% MgCl2, 0,02% MnCl2, 0,022% CaCl2, (bufor reakcyjny) do uzyskania stężenia endotoksyny wynoszącego 50 μg/ml.
2. Rezonansowy element testowy (kontrolny), po pomiarze jego wyjściowej częstotliwości rezonansowej f(k)0 zanurzono w buforze reakcyjnym nie zawierającym endotoksyn na czas 25 min, płukano w buforze reakcyjnym przez 10 min, następnie w buforze octanowym przez 10 min, następnie w wodzie MiliQ przez 10 min, po czym element suszono przez 15 min i zmierzono jego końcową częstotliwość rezonansową f(k)t.
3. Rezonansowy element testowy (pomiarowy), po pomiarze jego wyjściowej częstotliwości rezonansowej f(m)0 zanurzono w próbce zawierającej endotoksyny przygotowanej w kroku (1) na 25 minut w temperaturze pokojowej, następnie płukano w buforze reakcyjnym przez 10 min, w buforze octanowym przez 10 min, następnie w wodzie MiliQ przez 10 min, po czym element suszono przez 15 min i zmierzono jego końcową częstotliwość rezonansową f(m)t.
Pomiary częstotliwości rezonansowej na etapie (2) i (3) wykonano przy użyciu układu przedstawionego na figurze 2.
W skrócie, element rezonansowy osadzony został na aktuatorze piezoelektrycznym, pobudzanym do wibracji z określoną częstotliwością przez generator sygnałowy. Napięcie generowane przez końcówki wibrującego elementu rezonansowego mierzone jest poprzez układ składający się ze wzmacniacza niskoszumowego. Następnie, sygnał ten prowadzony jest do prostownika, którego wyjście obserwowane jest za pomocą oscyloskopu. Całość układu sterowana była poprzez komputer z oprogramowaniem umożliwiającym ustawienie zakresu modulowanych częstotliwości oraz parametrów wzbudzenia wibracji oraz odczytu częstotliwości rezonansowej elementu.
Obecność endotoksyn w ciekłej próbce przejawia się różnicą zmiany częstotliwości rezonansowej elementu zmierzonej w kroku (3) w stosunku do zmiany częstotliwości rezonansowej zmierzonej w etapie (2), powstałą na skutek uformowania wiązania endotoksyn z molekułami aktywnymi biologicznie znajdującymi się na pomiarowym rezonansowym elemencie testowym. W opisanym przykładzie pomiaru różnica częstotliwości rezonansowych f(k)t - f(k)0 zmierzona w kroku (2) wynosiła 0,3 Hz, natomiast różnica częstotliwości rezonansowych f(m)t - f(m)0 zmierzonych w etapie (3) wynosiła -1,0 Hz, co oznacza różnicę o -1,3 Hz pomiędzy elementem pomiarowym a kontrolnym. Zmniejszenie częstotliwości rezonansowej elementu pomiarowego wskazuje na związanie do jego powierzchni dodatkowej masy, czyli wskazuje na obecność endotoksyny.
Zastrzeżenia patentowe
1. Czujnik wykrywający obecność endotoksyn, składający się z elementu rezonansowego połączonego z układem pomiaru częstotliwości rezonansowej tego elementu, znamienny tym, że powierzchnia elementu rezonansowego pokryta jest cząsteczkami posiadającymi powinowactwo do badanej substancji, wybranymi z grupy zawierającej: lektyny, białka neutralizujące endotoksynę (ENP), antybiotyki, białka receptorowe, serotoniny i ich pochodne.
2. Czujnik według zastrz. 1, znamienny tym, że element rezonansowy składa się z warstwy podłożowej, matrycy pokrywającą warstwę podłożową, oraz związanych hydrofobowo lub kowalencyjnie z matrycą cząsteczkami posiadającymi powinowactwo do badanej substancji.
3. Czujnik według zastrz. 2, znamienny tym, że matryca jest warstwą polistyrenu pokrywającą bezpośrednio element testowy.
4. Czujnik według zastrz. 2, znamienny tym, że matryca jest samoorganizującą się warstwą (SAM) związaną kowalencyjnie z warstwą złota napyloną bezpośrednio na element testowy.
5. Czujnik według zastrz. 4, znamienny tym, że warstwa SAM ma postać kwasu merkaptoundekanowego i związana jest z podłożową warstwą złota wiązaniem kowalencyjnym poprzez atom siarki.
6. Czujnik według zastrz. 2, znamienny tym, że matryca ma charakter silanu i związana jest kowalencyjnie z podłożową warstwą kwarcu.
Rysunki | <urn:uuid:cfc0817e-9e65-4702-b2b3-c4c8149fb8b7> | finepdfs | 1.647461 | CC-MAIN-2025-05 | https://ptt.arp.pl/media/old-data/zalaczniki/pl218316b1.pdf | 2025-01-26T08:54:26+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2025-05/segments/1736703700901.98/warc/CC-MAIN-20250126071607-20250126101607-00215.warc.gz | 483,017,400 | 0.999674 | 0.999969 | 0.999969 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
693,
4552,
9281,
13246,
17582,
18206
] | 1 | 1 |
Uczucia w twórczości Cypriana Kamila Norwida to niewątpliwie temat bardzo interesujący dla badaczy twórczości autora *Promethidiona*, między innymi ze względu na fakt, że w znikomej ilości przypadków mamy w niej do czynienia z bezpośrednią manifestacją emocji. Norwid, jako postać z granicy epok, ma niewiele wspólnego z początkową fazą romantyzmu, bardzo emocjonalną i obfitującą w gwałtowne wybuchy uczuć, nie tylko miłosnych, lecz także patriotycznych. Wyróżnie też dystansuje się wobec wieszczów, silnie oddziałujących na wyobraźnię Polaków\(^1\). Poza nielicznymi epizodami z życia poety, kiedy silnie przeżywał nieszczęśliwą miłość do Marii Kalergis i napisał pod wpływem emocji pełne wyrazu utwory, uważany jest on raczej za artystę, który rzadko mówi wprost o swoich przeżyciach, zdystansowanego, pełnego rezerwy, kierującego się bardziej intelektem niż porywami uczuciowymi.
Nie oznacza to jednak, że twórczość Norwida pozbawiona jest manifestacji uczuć, a jedynie, że są to uczucia o zupełnie innym charakterze. Emocjonalność Norwida nie ma na celu ekspresji, wyrażania siebie, dania upustu gwałtownym uczuciom, dlatego między innymi poeta zupełnie inaczej niż inni romantycy postrzega cele i właściwe środki działania rewolucji:
A jakie ostać czujom, żeby nie skamienić?
Jak zatruci?... Na co zatruci! – Słowo w czyn zamienić,
Nie z płonącą chorągwią, nie z wściekłym obrazem,
Lecz z czynem, z wielkim czynem, jak z oszczepem w dłoni
Lub z palmą – iść, nie ufać ni trwodze, ni słowu,
Nie starać się, by wawrzyn zalechtał po skroni,
Lecz pragnąć, by cierpiący rozśnieli się znowu\(^2\).
---
\(^1\) Z listu Norwida do Joanny Kuczyńskiej dowiadujemy się, że autor *Vade-mecum* uważał się za jedynego „sze znajomych”, który „nie łgał narodowi”, a kłamstwo takie zarzucał właśnie wielkiej trójcy romantycznej”; zob. S. Cieślak, *Sylwetka duchowa Cypriana Norwida (1821–1883)*. Warszawa 2013, s. 185.
\(^2\) C.K. Norwid, *Dumanie*, [w:] tegoż, *Dzieła Cyprjana Norwida*, Warszawa 1934, s. 20.
Jak widać, emocje mają być podporządkowane wartościom, powściągane. Nie mogą stać się powodem wybuchu i gwałtownych działań – muszą zostać opanowane, dzięki pracy nad sobą i właściwej służbie idei.
Ważnym, mającym bezpośredni związek z emocjami, motywem w twórczości Norwida jest muzyka. Dzieła poety to niewątpliwie wielka skarbnica – dotyczących różnych dziedzin sztuki – myśli, będących efektem głębokich refleksji i twórczych poszukiwań czwartego wieszczą. Muzyka zajmuje ważne miejsce w katalogu sztuk interesujących artystę – mimo że fragmenty traktujące stricte o muzyce nie są bardzo rozbudowane, pojawiają się zaskakująco często w jego dziełach, a waga tematu zostaje przez autora mocno podkreślona. Dlaczego właśnie muzyka? Wiek XIX to czas zdecydowanie dla niej przełomowy. Przestaje być ona uprawiana jedynie dla rozrywki i staje się dla słuchacza przeżyciem bardziej mistycznym, tajemniczym. Także kompozytor zdobywa wyższą rangę i, podobnie jak pisarz, może zyskać miano przewodnika dusz. W epoce romantyzmu zauważamy, iż muzyka zostaje postawiona zdecydowanie wyżej w hierarchii sztuk, aniżeli w epoce klasyzmu, gdzie muzykę zwykle ograniczano do salonowej rozrywki, podczas gdy to literatura była na piedestale jako ta, która najbardziej oddziaływała na odbiorców. Do końca XVIII wieku widzimy, iż muzyka miała funkcję głównie praktyczną. Według Alfreda Einsteina, niemieckiego muzykologa „każdy utwór muzyczny miał charakter okolicznościowy, był pisany na zamówienie. »Sztuka dla sztuki« nie istniała”\(^3\). Przygrywano ją okazjonalnie, nie miała ona większego znaczenia i służyła głównie umilaniu czasu.
Sytuacja zmienia się dopiero w epoce romantyzmu. Dlaczego właśnie wtedy? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Bohdan Pociej w książce *Idea, dźwięk, forma: szkice o muzyce*:
wśród »pierwszych przyczyn« muzycznego romantyzmu nie znajdziemy żadnych radosnych czy radośnie witalnych motorów. Muzyka romantyczna, romantyczna koncepcja muzyki nie rodzi się bynajmniej z radości życia. Nawiązując w jakiś sposób do Mannowskiej koncepcji choroby jako źródła, jednego z głównych źródeł kultury, i wyróżniając w tym samym zakresie pojęcia »choroby« również pojęcie »cierpienia« – powiemy, że romantyzm muzyczny rodzi się ze szczególnego rodzaju schorzenia, na jakie cierpi zwłaszcza nasza zachodnia kultura. Ową chorobę określić można wstępnie jako »zatrucie« pierwiastkiem egotyzmu, nadmiarem czy przyrostem własnego »ja«. Orego »ja« czującego, odczuwającego i współczującego\(^4\).
W XIX wieku można zauważyć zmiany w statusie przede wszystkim kompozytorów i wykonawców, którzy w epoce romantyzmu zyskali miano wyjątkowych jednostek:
W centrum romantycznego światopoglądu znalazła się jednostka twórcza, wyjątkowa, heroiczna i genialna, przełamująca reguły i tradycję, a nawet – jak Prometeusz – zbuntowana. Równocześnie – pełna sprzeczności, zmagająca się ze światem oraz z własną nadwrażliwą i niepospolitą psychiką (…). Wyidealizowanego artystę zaczęto postrzegać jako twórcę nowych porządków i wartości, prawie »stwórcę« podobnego istotie
---
\(^3\) A. Einstein, *Muzyka w epoce romantyzmu*, Kraków 1983, s. 17.
\(^4\) B. Pociej, *Idea, dźwięk, forma: szkice o muzyce*, Kraków 1972, s. 85–86.
boskiej. Posłuszny jedynie swojej wizji, wyrastać miał ponad prawa obowiązujące zwykłych śmiertelników\(^5\).
W XIX wieku muzyka stała się sztuką równie uprawnioną, co literatura. W tym czasie także inne, dotychczas niedoceniane dziedziny twórczości zyskały na wartości i uznaniu: „Romantyczna synestezja sztuk, bezkonfliktowej współlegzystencji wielu dziedzin artystycznych wzajem się inspirujących i dopełniających, spowodowała jakby ich zrównanie w hierarchii estetycznej”\(^6\).
Twierdzi się, iż syntezę sztuk zapoczątkowało między innymi poczucie, że pomiędzy różnymi dziedzinami sztuki istnieje niepotrzebna i szkodliwa przepaść, którą należy zapelnić, idąc w stronę dialogu i przenikania się:
Potrzeba przełamania swoistej izolacji (…) gatunków, potrzeba bardziej integralnego porozumienia pomiędzy artystami różnych dyscyplin, potrzeba wreszcie pogłębiania świadomości przez rozwój naukowej teorii sztuki, poczętej z ducha naszego czasu i ściśle związanej z jego praktyką społeczną. Oto niektóre z czynników nakazujących coraz częściej malarzom chwytać za pióro, poetom zaś dopatrywać się przedłużenia ich własnej problematyki w malarstwie”.
Idea potężnego, przemawiającego do wielu zmysłów jednocześnie przekazu artystycznego, musiała być szczególnie atrakcyjna dla romantyków, poszukujących tego, co nowe, przekraczających konwencje i granice. Friedrich Schlegel, niemiecki poeta i krytyk literacki, podkreśla, iż w romantyzmie zapanowało przekonanie o syntezie sztuk, w związku z którą artysta nie musiał czy nawet nie mógł ograniczać się do jednej roli:
Dzieła największych poetów tchną nierzadko duchem innej sztuki. Czyż nie jest tak i z malarzami; czyż w pewnym sensie Michał Anioł nie maluje jak rzeźbiarz, Rafael jako architekt, Corregio jako muzyk? A z pewnością nie są przez to mniej malarzami niż Tycjan, który był tylko malarzem\(^8\).
Szerokie, innowacyjne spojrzenie na sztukę wiązało się z przenikaniem kompetencji artystów, nowym rozumieniem zadań i ich roli: „Tak więc muzyk stawał się poeta, a poeta bądź malarz kompozytorem”\(^9\). Taka recepcja muzyki, niewątpliwie znana Norwidowi, z pewnością zainspirowała go do rozważań na ten temat i powiązania uczuciowości w poezji z metaforą muzyczną i myśleniem muzycznym. Widzimy to przede wszystkim w utworach takich jak: *Promethidion*, *Fortepian Szopena*, czy *Do Nikołoma Biernackiego*.
Utworem, który doskonale ilustruje postać muzyka-artysty i jego uczucia, jest nowela *Stygmat*, mimo iż na pierwszy plan wysuwa się tam temat historiozofii, nie muzyki.
---
\(^5\) D. Gwizdalanka, *Historia muzyki 2. Podręcznik dla szkół muzycznych*, Kraków 2006, s. 210.
\(^6\) Tamże.
\(^7\) J. Starzyński, *O romantycznej syntezie sztuk: Delacroix, Chopin, Baudelaire*, Warszawa 1965, s. 9.
\(^8\) F. Schlegel, *Aforizmy z „Fragmentów krytycznych”*, [w:] *Pisma teoretyczne niemieckich romantyków*, red. T. Naumowicz, Wrocław 2000, s. 216.
\(^9\) M. Strzyżewski, *Romantyczne sfery muzykalne*, Toruń 2010, s. 13.
Odsunięcie postaci skrzypka na dalszy plan zdecydowało o jego słabej ekspozycji w interpretacjach – badacze raczej pomijali jego osobę i w artykułach naukowych można znaleźć jedynie bardzo nieliczne wzmianki dotyczące tej postaci. W utworze poruszony został temat relacji artysta – instrument oraz wrażliwości człowieka na dźwięki. Można zobaczyć tam również ciekawy przykład przetransponowania muzyki na tekst.
Na początku utworu, narrator przedstawia nam skrzypka Oskara, który w codziennych relacjach z ludźmi jest raczej wycofany i bardzo ostrożny:
Częstotliwie zdawało się, iż nie na słowa doń mówione, lecz naprzód na ich najostateczniejsze konsekwencje odpowiadał. Rzekłbym, że nie rozmawiał, ale że zapobiegał zdaniom i uczuciom, a co niekiedy w nadmiarze swoim przybierało naturę podejrzałości.
Mamy więc do czynienia z osobą narzucającą sobie postawę rezerwy, ostrożności, ważącą każde słowo, taką, którą nie daje swoim emocjom łatwego i swobodnego ujścia w relacjach z ludźmi. Czy taka postawa może być uznana za odzwierciedlenie postawy samego autora? Z pewnością oszczędność w okazywaniu emocji, związana z postawą artysty, jest rysem charakterystycznym samego Norwida.
W przypadku Oskara to właśnie sztuka była impulsem zmieniającym zachowanie artysty. Bohater uzewnetrnia swoje emocje jako artysta, nie jako człowiek. Dowiadujemy się, że kiedy gra, pokazuje się od zupełnie innej strony, a sztuka całkowicie go pochłania. Następuje bardzo plastyczny opis jego gry: „Ręka wyprzedzała wszystko i palcami zdała się garnąć pierwej tony, nim chwycić je można było smykiem, w powietrzu rzucając zdyszane…” (480).
Sztuka staje się prawdziwym życiem, jedyną przestrzenią odpowiednią dla manifestacji emocji. Artysta, kiedy gra, staje się również prawdziwym sobą, zyskuje pełnię swojej tożsamości. W utworze czytamy: „Oskar nie gdy na scenę wchodził, ani gdy grać poczynał, ale dopiero, gdy już pełno grał, był istotnym sobą, i podobno, że wtedy tylko to był on” (480). Muzyka okazuje się właściwym sposobem na bycie sobą – tutaj ujawniają się pozytywne efekty powściągliwości i ostrożności, którą bohater przejawia w życiu prywatnym i relacjach z innymi ludźmi. Bogactwo wewnętrznego życia przekłada się na jakość muzyki; uczucia okazują się cennym skarbem, którym artysta zarządza rozważnie, by jego sztuka stawała się doskonała.
Z całą pewnością można zauważyć podobieństwo, pomiędzy opisem gry Oskara oraz grą kompozytora w poemacie Norwida – Fortepianie Szopena. To artysta porusza instrument, on nadaje mu dźwięki. Bez człowieka skrzypce czy fortepian są tylko pudłem rezonansowym:
II.
Byłem u ciebie w dni te przedostatnie,
Gdy podobniałeś co chwila, co chwila
Do upuszczonej przez Orfejaliry,
W której się rzutu moc z pieśnią przesila –
10 C.K. Norwid, Stygmat, [w:] tegoż, Dzieła..., dz. cyt. s. 480. Dalej w tekście podawana jest strona.
I rozmawiają z sobą struny cztery,
Trącając się
Po dwie, po dwie,
I szmerząc zcicha:
«Zacząłże on
Uderzać w ton?...
Czy taki mistrz, że gra, choć odpycha?»
IV.
A w tem, coś grał i co zmówił ton i co powie,
Choć inaczej się echa ustroją,
Niż, gdy błogosławieś sam ręką swoją
Wszelkiemu akordowi –\textsuperscript{11}
Jak można zauważyć, dopiero przy pomocy ręki mistrza instrument ożywa, struny rozmawiają, szmerzą, nabierają ludzkich cech. Artysta „błogosławił sam ręką swoją wszelkiemu akordowi”. Człowiek wnosi swoje emocje i bogactwo uczuciowego życia w akt artystyczny, jakim jest wydobywanie dźwięku z instrumentu. Aktywność człowieka i wartość ludzkich uczuć, nadające ostateczny kształt utworowi, przekładają się na uczłowieczenie sztuki – widać to w warstwie stylistycznej i pojawiającej się personifikacji strun, które zaczynają rozmawiać ze sobą. Prawdziwa sztuka okazuje się uczłowieczająca, gdy artysta jest w stanie tak pokierować swoimi uczuciami, by podporządkowywały sobie materię.
Dzięki opisowi w \textit{Stygmacie} widzimy, że ta relacja ta jest obustronna. Z jednej strony człowiek daje instrumentowi życie, ale to także instrument kształtuje człowieka. Podczas gry zmienia wykonawcę w kogoś zupełnie innego – czyni z niego wirtuosa. Pozornie przeciętny, małomówny mężczyzna, staje się tutaj mistrzem, potrafiącym wydobyć z instrumentu coś bardzo wyszukanego, wywołującego u publiki przeżycia estetyczne. Paradoksalnie to, czego nie potrafi czy nie chce wyrazić w bezpośredniej relacji z drugim człowiekiem, jest w stanie ofiarować odbiorcom swojej muzyki. Uczucie okazuje się konstruktywne, gdy poddane zostaje regułom sztuki, staje się elementem dzieła. W noweli widzimy wyraźny kontrast między doskonałą emocją artystyczną („coś olimpijskiego prostowało nagle linję całej jego postaci”; 489) a pełną chaosu i nieuporządkowaną uczuciowością Oskara w życiu osobistym:
\begin{quote}
z zatrzymywanym w piersiach ogromnym szlochem wyjąknął: – »Zerwane wszystko... najniejścieżśliwszy człowiek jestem!... Tylko mówić nie mogę...« I uparcie szloch zatrzymując, ocierał z czoła zimny pot, który, z jedną łzą ciężką spotkawszy się, całą twarz biegiem swoim dzielił na dwoje (484).
\end{quote}
O ile uczciowiość w muzyce, w sztuce staje się podstawą doskonałości, o tyle w życiu osobistym okazuje swoją destrukcyjną moc i staje się współwinna tragedii, w wyniku której „kochające serca zostają rozdarte”.
\textsuperscript{11} C.K. Norwid, \textit{Fortepian Szopena}, [w:] tegoż, \textit{Pisma wszystkie}, Warszawa 1971, s. 255–256.
Na przykładzie postaci Oskara można również zobaczyć wzmożoną wrażliwość muzyków na dźwięki. Niestety, taka umiejętność nie zawsze jest czymś pozytywnym. W noweli tej widzimy, iż pycha artysty może doprowadzić nawet do tragedii. Bohater był przekonany co do tego, do kogo jego ukochana skierowała ważne słowa. Mimo prób wyjaśnienia nieporozumienia, narrator, a zarazem uczestnik wydarzeń, nie mógł uświadomić Oskara, że jest w błędzie. Przecież muzyk nie może się mylić co do tego, co usłyszał:
Winien jestem odpowiedź, a ta brzmi: mogłem nigdy nie mieć talentu… to może być; zaś że ten zostałby dziś złamanym – i tu złamał smyk swój i odrzucił – to, na teraz, jest pewnym. Lecz pozostanie mi ta wiedza sztuki, w której (raczysz darować), że może od nikogo nie wyglądam pomocy i kierownictwa. Otóż, jeżeli idzie o czyj głos o naturę równości lub nierówności jego lub głosowi właściwe odcienia brzmień – racz uważać w tym względzie rozmowę jako wyczerpaną (485).
Bogactwo uczuciowego życia warunkuje piękno sztuki, wzbogaca ją, nadaje jej wyjątkowy charakter. Jest konieczne, by artysta mógł w interakcji z przedmiotem – instrumentem stworzyć dzieło sztuki. Symbolem takiej rzemieślniczej, wymagającej poświęcenia pracy, jaka wiąże się ze sztuką, jest fakt, że Oskar wciąż ma ze sobą smyk – symbol twórczej działalności, ćwiczeń, opanowania materii przez artystę. Jednocześnie jednak uczuciowość, która w połączeniu z pracą staje się niezbędnym warunkiem sztuki, okazuje się siłą wymykającą się spod kontroli. Przyjaciel Oskara, któremu nawet we śnie gra towarzysząca jawi się jako symbol artystycznej doskonałości ("Naraz podejrzewać zaczynałem w półśnie, że Oskar weszedł cicho, i że mi gra Henryka Purcell »Taniec-wichrów«… i przebudziłem się"; 489), musi bezsilnie przyglądać się, jak romantyczne, rozdygotane emocje – stygmat życia przyjaciela – doprowadzają go do nieszczęścia, którego apogeum staje się symboliczne złamanie smyka.
Jednym z najbardziej interesujących fragmentów noweli jest moment, w którym nieprzekładalność muzyki na słowa zostaje przełamana. Oskar – muzyk – przemawia słowami poezji, dając werbalny wyraz temu, co przekazuje zazwyczaj w swojej muzyce. Służy temu umieszczenie w Stygmacie Norwidowskiego wiersza Czemu?, który wyraża cierpienie artysty: "wszak muzyk wypowiada najpełniej swe uczucia muzyką"12. Scena, w której Oskar recytuje wiersz przyjacielowi, jest w swej istocie melorecytacją. Oskar nie rozstaje się ze skrzypcami. Rozpoczyna, wysunąwszy naprzód lewą rękę – rękę od serca, co istotne, utwierdzoną „na wyżynie strun” i w ten sposób wyraża poetycko głębie smutku i cierpienia, jakie wiążą się z byciem artystą. Autor ulega nastrojowi i pisze słowa pod muzykę, przywołując tym samym już po raz ostatni temat korespondencji muzyki z literaturą, pisząc Stymat jako jedno z ostatnich swoich dzieł.
Uczucia, które wiążą się w twórczości Norwida z muzyką, wynikają ze szczególnej wrażliwości człowieka – artysty. Muzyka staje się, zgodnie z dążeniami
---
12 S. Rzepczyński, Wokół noweli „włoskich” Norwida: z zagadnień komunikacji literackiej, Słupsk 1996, s. 98.
owczesnej myśli metaartystycznej, partnerką poezji, punktem odniesienia w artystycznym dialogu. Jest również sztuką, w której najwyraźniej uwidacznia się rola emocji w powstawaniu dzieła sztuki. Oskar, recytujący ze skrzypcami, to obraz odwołujący się do melicznych początków poezji. To muzyka prowadziła słowo i nadawała mu ostateczny kształt, wskazując drogę artyście oraz najlepszy sposób, by mógł on w artystycznej formie dać wyraz swoim uczuciom.
Stygmat ukazuje dwie rzeczywistości – niedoskonały ludzki świat, w którym emocje prowadzą ludzi do zguby, prowadzą do nieszczęścia, bywają źle odczytane, prowadzą do nieporozumień oraz świat sztuki, w którym wszystko zyskuje właściwy wyraz i staje się harmonijne – nawet, jeżeli jest to głęboki egzystencjalny smutek lub cierpienie. To, co dzieje się pomiędzy ludźmi, może być tragiczne, jak niepotrzebne cierpienie Oskara i Róży. Tytułowy stygmat przypomina nieco fatum, ciążące nad bohaterem antycznego dramatu. Nieszczęśliwy splot wydarzeń toczy się własnym trybem, nieubłaganie zmierzając do tragicznego końca. Nic i nikt nie może zmienić tego, kim są bohaterowie, ich doświadczeń i zranień, tworzących sytuację bez wyjścia. Świat sztuki oczyszczca uczucia, nadaje im głębie, pozbawia je niedoskonałości. Dopiero uczucia muzyką pisane – emocje, które rodzą się w relacji muzyka z instrumentem, między słowem a muzyką, wreszcie między artystą a widownią – stają się konstruktywne i pozwalają wznieść się ponad niedoskonałość tego, co śmiertelne, zmienne i nietrwałe’.
**Summary**
**Feelings written by music in Stygmat by Cyprian Kamil Norwid**
This article aims to show an atypical expression of feelings. We face such case in Cyprian Kamil Norwid’s novella *Stygmat*, where playing the violin is the only way to express feelings of a main character. Furthermore in the novella we may find an example of synthesis of arts – the author undertakes an attempt in “translating” the main character’s music into poetry. On the example of this piece we can see not only a specific kind of expressing one’s feelings, but also a community of arts, typical of the romanticism, as well as playing a particular role in the interpretation of the novella.
**Key words:** music, synthesis of the arts, feelings
---
Monika Stolarczyk – studentka filologii polskiej na Wydziale Nauk Humanistycznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Zainteresowania badawcze: komparatystyka, literatura polskiego romantyzmu, muzyka w utworach literackich.
---
* W pracy zostały również wykorzystane fragmenty mojego autorstwa użyte w pracy dyplomowej *Motyw muzyki i muzyka w twórczości Cypriana Kamila Norwida*. | 6f825259-d166-4e42-8656-466a8a9643f3 | finepdfs | 4.175781 | CC-MAIN-2022-27 | https://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/bitstream/11320/12508/1/M_Stolarczyk_Uczucia_muzyka_pisane_w_Stygmacie_Cypriana_Kamila_Norwida.pdf | 2022-07-06T20:09:03+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2022-27/segments/1656104676086.90/warc/CC-MAIN-20220706182237-20220706212237-00075.warc.gz | 528,543,428 | 0.999728 | 0.999856 | 0.999856 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
2002,
5222,
8214,
11077,
13629,
16737,
19405
] | 1 | 0 |
DANKO Hodowla Roślin Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z/s w Choryni,
ZAKŁAD NASIENNO-ROLNY MODZURÓW,
ul. Słowackiego 9, 47-411 Rudnik, Tel./Fax (32) 410 65 23/22
zaprasza do złożenia oferty na realizację zadania inwestycyjnego pt.
„WYKONANIE I MONTAŻ MEBLI DO POMIESZCZEŃ BIUROWYCH"
- Płatność: minimum 21 dni po dostawie i odbiorze potwierdzającym protokołem odbioru końcowego
- Na przedmiot umowy zostaje udzielona rękojmia na okres 24 miesięcy od dnia wydania przedmiotu umowy
Zasady i warunki realizacji przedmiotu przetargu określone są w „Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia" (SIWZ).
Ustala się następujące warunki przystąpienia do przetargu:
a) złożenie przez oferenta oświadczenia że zapoznał się z warunkami określonymi w SIWZ i przyjmuje je bez zastrzeżeń
b) złożenie oferty (w języku polskim) z uwzględnieniem wymogów określonym w SIWZ
c) Kryteria wyboru: 80% cena; 10% gwarancja, 10% termin realizacji
Zamawiający nie przewiduje spotkania z oferentami przed terminem otwarcia ofert. Ofertę należy złożyć osobiście w siedzibie Zakładu Nasienno-Rolnego Modzurów lub przesłać na jej adres w nieprzekraczalnym terminie 19.04.2021 r. w zamkniętej kopercie z dopiskiem „WYKONANIE I MONTAŻ MEBLI DO POMIESZCZEŃ BIUROWYCH "
Wymagany okres ważności oferty wynosi 30 dni. Bieg terminu rozpoczyna się wraz z upływem terminu składania ofert.
Zamawiający zastrzega sobie dodatkowo prawo:
- unieważnienia postępowania bez podania przyczyny,
- dodatkowych negocjacji z wybranymi oferentami.
Komisyjne otwarcie ofert odbędzie się w siedzibie Zamawiającego w ciągu 7 dni od daty wyznaczonej jako termin składania ofert.
Postępowanie przetargowe nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 stycznia 2004r. – Prawo Zamówień Publicznych.
Wszelkich informacji dotyczących składania ofert oraz spraw technicznych udziela Pan Franciszek Klim – Dyrektor Zakładu Nasienno-Rolnego Modzurów: tel./fax (032) 410 65 23.
SPECYFIKACJA ISTOTNYCH WARUNKÓW ZAMÓWIENIA
Na realizację zadania inwestycyjnego pt.
„WYKONANIE I MONTAŻ MEBLI DO POMIESZCZEŃ BIUROWYCH"
- Płatność: minimum 21 dni po dostawie i odbiorze potwierdzającym protokołem odbioru końcowego
- Na przedmiot umowy zostaje udzielona rękojmia na okres 24 miesięcy od dnia wydania przedmiotu umowy
Postępowanie przetargowe nie podlega przepisom ustawy z dnia 29 stycznia 2004r. – Prawo Zamówień Publicznych.
I. Zamawiający – DANKO Hodowla Roślin Sp. z o.o. z/s w Choryni Zakład Nasienno-Rolny Modzurów, Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, ul. Słowackiego 9, Modzurów, 47-411 RUDNIK, Tel./fax 32 410-65-23 , godziny urzędowania 7.00-15.00
II. Tryb postępowania – konkurs ofert, nie objęty przepisami Ustawy z dnia 29 stycznia 2004r. – Prawo Zamówień Publicznych, do którego mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego
Przedmiot zamówienia – „WYKONANIE I MONTAŻ MEBLI DO POMIESZCZEŃ BIUROWYCH"
III. . Termin realizacji zamówienia – Zamawiający wymaga, aby zamówienie zostało zrealizowane do dnia 31.05.2021 r.
IV. Warunki udziału w postępowaniu, które muszą spełnić Wykonawcy
Złożenie w Sekretariacie Zakładu Nasienno-Rolnego Modzurów bądź przesłanie na adres firmy oferty w terminie zakreślonym w ogłoszeniu, tj. do dnia 19.04.2021 r. do godz. 15.00, pisemnej oferty w zaklejonej ofercie opisanej nazwą zadania z dopiskiem „WYKONANIE I MONTAŻ
MEBLI DO POMIESZCZEŃ BIUROWYCH"
1. Oferta powinna zawierać:
a) Nazwę oferenta i jego adres oraz pełne dane, tj. NIP, REGON, sposób reprezentacji
b) Opis mebli do pomieszczeń biurowych oraz oferowaną cenę należy przedstawić w kwocie netto, podatku VAT, kwocie brutto. Oferta winna być sporządzona w języku polskim i w walucie polskiej (PLN).
c) Termin realizacji zadania z ujęciem terminu realizacji dostawy, przy uwzględnieniu wymaganego przez Zamawiającego terminu określonego w punkcie IV SIWZ
2. Do oferty należy załączyć:
a) Oświadczenie o zapoznaniu się z warunkami SIWZ i ich przyjęciu bez zastrzeżeń, wg ustalonego wzoru (załącznik nr 1 do SIWZ)
b) Aktualny wypis z ewidencji działalności gospodarczej lub z Krajowego Rejestru Sądowego (wydany nie później niż 3 miesiące przed złożeniem oferty)
c) Poświadczoną o zgodności z oryginałem, kserokopię zaświadczenia o nadaniu numeru statystycznego REGON
d) Poświadczoną o zgodności z oryginałem, kserokopię zaświadczenia z Urzędu Skarbowego o nadaniu numeru NIP
V. Opis sposobu dokonywania oceny złożonych ofert:
1. Otwarcie ofert odbędzie się w ciągu 7 dni od daty wyznaczonej jako termin składnia ofert w siedzibie ZAKŁADU NASIENNO-ROLNEGO MODZURÓW, DANKO HR sp. z o.o. z/s w Choryni, ul. Słowackiego 9, 47-411 Rudnik
2. Otwarcia ofert dokona komisja powołana przez Zarząd Spółki DANKO HR Sp. z o.o. z siedzibą w Choryni
3. Spośród złożonych ofert Komisja wytypuje oferentów do prowadzenia z nimi dalszych ofert i negocjacji.
4. Najważniejszym kryterium wyboru oferty będzie cena brutto oraz zaawansowanie technologiczne, przy jednoczesnym spełnieniu całokształtu warunków określonych w SIWZ.
5. Ogłoszenie wyboru najkorzystniejszej oferty nastąpi w ciągu 7 dni od daty otwarcia ofert. Niezależnie od powyższego uczestnicy przetargu zostaną pisemnie powiadomieni o jego wyniku, albo też o zamknięciu przetargu bez dokonania wyboru.
6. Zamawiający zastrzega sobie prawo:
a) zamknięcia przetargu na każdym etapie, bez dokonywanego wyboru (art. 70 3 §2 Kc)
b) unieważnienia przetargu bez podania przyczyny
7. Po wyborze najkorzystniejszej oferty Zamawiający ustali z wybranym oferentem termin podpisania umowy, nie później niż w ciągu 7 dni.
Załączniki:
1. Oświadczenie o zapoznaniu się z warunkami SIWZ i ich przyjęciu bez zastrzeżeń.
ZATWIERDZIŁ:
Prezes Zarządu | <urn:uuid:aa6a67fa-c2cb-4af1-acef-df3cf465ae6f> | finepdfs | 1.035156 | CC-MAIN-2022-05 | https://danko.pl/wp-content/uploads/2021/04/SIWZ-wykonanie-mebli2021.pdf | 2022-01-17T09:39:33+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2022-05/segments/1642320300533.72/warc/CC-MAIN-20220117091246-20220117121246-00222.warc.gz | 265,950,262 | 0.999973 | 0.999974 | 0.999974 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1927,
4338,
5645
] | 1 | 0 |
PRODUKTY W STAŁEJ DOSTĘPNOŚCI
| Profil | Wymiar [mm] |
|---|---|
| Kątowniki | 10x10 |
| | 15x15 |
| | 20x10 |
| | 20x20 |
| | 25x25 |
| | 30x30 |
| | 40x40 |
| Długość [m] | Kolor | |
|---|---|---|
| | Nr | Nazwa |
| 3,00 | 001 | biały |
| Długość [m] | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|
| | Nr | Nazwa | Nr | Nazwa | Nr |
| 2,75 | 001 | biały | 102 | buk | 206 |
| | 002 | kość słoniowa | 103 | sosna | 207 |
| | 005 | brązowy | 105 | olcha | 209 |
| | 006 | jasny szary | 201 | dąb ciemny | 210 |
| | 014 | kremowy | 202 | dąb jasny | 211 |
| | 015 | czarny | 204 | mahoń | 212 |
| | 101 | buk jasny | 205 | wiśnia | 213 |
i
| Długość [m] | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|
| | Nr | Nazwa | Nr | Nazwa | Nr |
| 2,20 | 100 | biały | 105 | olcha | 207 |
| | 101 | buk jasny | 202 | dąb jasny | 211 |
| | 102 | buk | 204 | mahoń | 212 |
| | 103 | sosna | 206 | orzech | 213 |
i
| Długość [m] | Kolor | |
|---|---|---|
| | Nr | Nazwa |
| 3,00 | 001 | biały |
| | - | - |
| Długość [m] | Kolor | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|
| | Nr | Nazwa | Nr | Nazwa | Nr | Nazwa |
| 2,70 | 100 | biały | 105 | olcha | 207 | orzech grecki |
| | 101 | buk jasny | 202 | dąb jasny | 211 | wenge kongo |
| | 102 | buk | 204 | mahoń | 212 | dąb mocca |
| | 103 | sosna | 206 | orzech | 213 | dąb arctci |
i
Ćwierćwałki 10x10 i 14x14 występują również jako okleinowane w kolorach 902 złoty dąb oraz 903 orzech, w długości 3,00 m.
| Profil | Wymiar [mm] |
|---|---|
| Listwy maskujące | 19x5 |
| | 30x5 |
| Profil | Wymiar [mm] |
|---|---|
| Listwy do glazury zewnętrzne i wewnętrzne | 7 |
| | 8 |
| | 9 |
| | 10 |
| | 12 |
i
| Długość [m] | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|
| | Nr | Nazwa | Nr | Nazwa | Nr |
| 2,70 | 100 | biały | 105 | olcha | 207 |
| | 101 | buk jasny | 202 | dąb jasny | 211 |
| | 102 | buk | 204 | mahoń | 212 |
| | 103 | sosna | 206 | orzech | 213 |
i
| Długość [m] | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|
| | Nr | Nazwa | Nr | Nazwa | Nr |
| | 100 | biały | 105 | olcha | 207 |
| | 101 | buk jasny | 202 | dąb jasny | 211 |
| | 102 | buk | 204 | mahoń | 212 |
| Długość [m] | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|
| | Nr | Nazwa | Nr | Nazwa | Nr |
| | 001 | biały | 011 | szary jasny | 113 |
| | 002 | kość słonio- wa | 012 | szary | 115 |
| | 003 | beżowy jasny | 013 | szary ciemny | 118 |
| | 004 | beżowy | 033 | kremowy | 124 |
| | 005 | karmel | 101 | biały | 128 |
| | 006 | brązowy | 102 | beżowy | 130 |
| | 007 | brązowy ciemny | 104 | wenge | 136 |
Listwy "12" dostępne tylko w kolorze białym.
| Profil | Wymiar [mm] |
|---|---|
| Listwy okienne z gumą | 27 |
| | 37 |
| | 47 |
| | 57 |
| Długość [m] | |
|---|---|
| | Nr |
| 50,00 | 001 |
| Profil | Wymiar [mm] |
|---|---|
| Listwy okienne okleinowane | 20 |
| | 30 |
| | 40 |
| | 50 |
| Długość [m] | Kolor | |
|---|---|---|
| | Nr | Nazwa |
| 50,00 | 902 | złoty dąb |
| | 903 | orzech |
| Długość [m] | Kolor | |
|---|---|---|
| | Nr | Nazwa |
| 1,83 | 001 | biały |
| 3,4 | | |
| 3,4 | | |
| Profil | Wymiar [mm] |
|---|---|
| Listwy przyblatowe wraz z akcesoriami | 25 |
| Długość [m] | |
|---|---|
| | Nr |
| 3,00 | 701 |
| | 801 |
Pozostałe pozycje i kolory z katalogu produktów MAK wymagają ustalenia ilości i terminu realizacji z działem handlowym. | <urn:uuid:d753be5c-6a48-4593-be75-247147edd243> | finepdfs | 1.052734 | CC-MAIN-2021-17 | http://www.makroplast.com/library/2017/09/27/150650842098.pdf | 2021-04-19T21:59:33+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-17/segments/1618038917413.71/warc/CC-MAIN-20210419204416-20210419234416-00571.warc.gz | 153,744,874 | 1.000008 | 1.000003 | 1.000003 | [
"pol_Latn",
"unknown",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1475,
2618,
3362
] | 1 | 0 |
COBICO Sp. z o.o. Formularz nr P-15-8
UMOWA Nr PL-03-……………….
o świadczeniu usług certyfikacyjnych w programie ekologicznych gospodarstw rolnych
zawarta w dniu …………………………………… COBICO sp. z o.o. z siedzibą w Przebieczanach, Przebieczany 529, 32-020 Wieliczka, wpisaną do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000031060, posiadająca NIP 945-19-36-234, REGON 356267150, kapitał zakładowy 54.000,00 złotych, reprezentowaną przez Aleksandra Bednarskiego - Prezesa Zarządu zwaną dalej BC COBICO
a
………………………………………………………………………………………………………………………………
Adres:
………………………………………………………………………………………………………………………………
NIP/PESEL
………………………………………………………………
REGON
………………………………………………………………
Reprezentowana/y przez (jeżeli dotyczy wpisać imię, nazwisko oraz stanowisko/funkcję):
1.
………………………………………………………………………………………………………………………………
2.
………………………………………………………………………………………………………………………………
zwanym/ą dalej Posiadaczem Certyfikatu, następującej treści:
§ 1.
Przedmiotem niniejszej umowy jest nadzór nad prawidłowością stosowania wydanych przez BC COBICO certyfikatów poprzez:
1) kontrole metod produkcji,
2) nadzór nad sposobem wykorzystania certyfikatów,
3)
badania próbek wyrobów pobranych u Posiadacza Certyfikatu lub w przypadku wyrobów wprowadzonych do obrotu towarowego przez hurtownie czy sieć sprzedaży detalicznej, zakupionych w handlu, wykonywane w akredytowanych/upoważnionych laboratoriach badawczych.
Prawa i obowiązki stron wymienione w niniejszej umowie obowiązują strony w przedmiotowym zakresie certyfikacji wynikającym z wniosku o certyfikację i/lub wydanego certyfikatu.
§ 2.
1. W okresie ważności certyfikatów Posiadacz Certyfikatu podpisujący niniejszą umowę zezwala, aby jego gospodarstwo było kontrolowane przez BC COBICO, w zakresie umożliwiającym nadzór o którym mowa w § 1.
2. W okresie ważności certyfikatów Posiadacz Certyfikatu zezwala aby BC COBICO przeprowadzało zapowiedziane i niezapowiedziane kontrole doraźne oraz pobierało próbki certyfikowanych wyrobów, w celu przeprowadzenia badań w laboratoriach badawczych.
§ 3.
1. Posiadacz Certyfikatu zobowiązuje się, iż metody produkcji, objęte certyfikatem, będą zgodne z wymaganiami określonymi w Rozporządzeniu Rady (WE) nr 834/2007 z dnia 28 czerwca 2007 r. w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych i uchylające rozporządzenie (EWG) nr 2092/91 z późniejszymi zmianami i w Rozporządzenie Komisji (WE) NR 889/2008 z dnia 5 września 2008 r. ustanawiające szczegółowe zasady wdrażania rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych w odniesieniu do produkcji ekologicznej, znakowania i kontroli - z późniejszymi zmianami.
2. Posiadacz certyfikatu zobowiązuje się do spełniania wymagań certyfikacyjnych (określonych w aktualnym programie certyfikacji publikowanym na www.cobico.pl), łącznie z wdrożeniem właściwych zmian, jeśli zostaną zakomunikowane przez BC COBICO. O zmianach w programie certyfikacji BC COBICO informuje za pośrednictwem komunikatów publikowanych na www.cobico.pl.
3. Posiadacz certyfikatu zobowiązuje się, że certyfikowane wyroby stale spełniają wymagania dotyczące wyrobu, w całym okresie ważności certyfikatu.
4. Posiadacz certyfikatu zobowiązuje się do realizacji wszelkich niezbędnych ustaleń w celu przeprowadzenia oceny oraz nadzoru łącznie z dostarczeniem dokumentacji i zapisów do ich zbadania oraz zapewnieniem dostępu do właściwego wyposażenia, lokalizacji, obszarów, personelu oraz podwykonawców.
5. Posiadacz Certyfikatu zobowiązuje się do udostępnienia inspektorom BC COBICO wszystkich części gospodarstwa oraz całej prowadzonej dokumentacji, jak również do udzielenia wszelkiej pomocy w przeprowadzeniu inspekcji.
6. W przypadku stwierdzonego naruszenia wymagań Rozporządzeń o których mowa w § 3 pkt.1, Posiadacz Certyfikatu zobowiązuje się do zaakceptowania sankcji nałożonych przez BC COBICO określonych w protokole z kontroli.
7. Posiadacz Certyfikatu zgadza się, by osoby reprezentujące BC COBICO miały wstęp na teren gospodarstwa, w którym składowane są wyroby wytworzone metodami produkcji objętymi certyfikatem, w celu dokonania kontroli oraz pobrania próbek do badań (o których mowa w § 2 ust. 2 ) w zakresie uzasadnionym przedmiotem umowy.
8. Posiadacz Certyfikatu zgadza się, by osoby reprezentujące upoważnione zewnętrzne jednostki nadzorujące działalność BC COBICO (m.in.: Polskie Centrum Akredytacji oraz Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych) miały wstęp na teren gospodarstwa, w czasie dokonywania kontroli lub pobierania próbek do badań przez inspektorów BC COBICO (o których mowa w § 2 ust. 2 ) w zakresie uzasadnionym przedmiotem umowy.
9. Posiadacz certyfikatu zgadza się na udziału obserwatorów wskazanych przez BC COBICO w procesie oceny.
10. Posiadacz Certyfikatu wyraża zgodę na przeprowadzenie, przez inspektorów BC COBICO doraźnych, zapowiedzianych lub niezapowiedzianych kontroli w gospodarstwie.
11. W przypadku gdy program certyfikacji zakłada wykonanie badań wyrobu przez BC COBICO, Posiadacz Certyfikatu wyraża zgodę na wykonywania tych badań przez podwykonawców BC COBICO. W uzasadnionym przypadku (dotyczącym wyłącznie naruszenia zasad bezstronności i/lub poufności działań podwykonawcy) wnioskodawca ma prawo wnieść sprzeciw na działania podzlecone we wskazanym przez BC COBICO laboratorium.
12. Posiadacz certyfikatu zobowiązuje się do realizacji wszelkich niezbędnych ustaleń w celu rozpatrzenia skarg związanych z certyfikowanymi wyrobami, które składane są do BC COBICO.
Załącznik do Procedury P-15 Ważne od 05.06.2019 r. Strona 1 z 3
COBICO Sp. z o.o. Formularz nr P-15-8
13. Posiadacz certyfikatu zobowiązuje się do utrzymania zapisów z wszystkich reklamacja, jakie są mu znane, które odnoszą się do zgodności z wymaganiami certyfikacyjnymi i udostępnia te zapisy BC COBICO na życzenie.
14. Posiadacz certyfikatu zobowiązuje się do podejmowania i dokumentowania niezbędnych działań w związku z reklamacjami (które odnoszą się do zgodności z wymaganiami certyfikacyjnymi) i wszelkimi brakami stwierdzonymi w wyrobach, które oddziałują na zgodność wymaganiami certyfikacyjnymi.
15. Posiadacz certyfikatu będzie bez zwłoki informował BC COBICO o wszelkich zmianach, które mogą oddziaływać na zdolność do spełnienia wymagań certyfikacyjnych. Zmiany takie obejmują w szczególności:
- zmianę statusu prawnego, handlowego, organizacyjnego lub prawa własności,
- istotne zmiany w strukturze organizacyjnej,
- modyfikacji wyrobu lub metod ich wytwarzania,
- adresu kontaktowego lub miejsca produkcji,
- istotnych zmian w systemie zarządzania jakością.
16. Posiadacz certyfikatu ma prawo powoływać się w celach reklamowych na posiadane certyfikaty dla określonych w nim produktów wytworzonych ekologicznymi metodami produkcji (zgodnie z zakresem certyfikacji) wyłącznie w okresie ważności certyfikatów.
17. Posiadacz certyfikatu nie wykorzystuje certyfikacji swoich wyrobów w sposób mogący zdyskredytować BC COBICO i nie wydaje oświadczeń odnoszących się do certyfikacji swoich wyrobów w sposób, który może być uznany za wprowadzający w błąd lub nieuprawniony.
18. Posiadacz certyfikatu zobowiązuje się, że nie będzie wykorzystywał certyfikacji w sposób mogący narazić na szwank dobre imię jednostki.
19. Po zawieszeniu, cofnięciu lub zakończeniu certyfikacji posiadacz certyfikatu zobowiązuje się do zaprzestania stosowania wszelkich działań reklamowych, które zawierają jakiekolwiek odniesienie do niej.
20. W przypadku gdy posiadacz certyfikatu dostarcza kopię dokumentów certyfikacyjnych innym podmiotom, dokumenty te powinny być skopiowane w całości.
21. Powołując się na certyfikację swoich wyrobów w środkach przekazu takich jak np.: dokumenty, broszury lub w reklamie, posiadacz certyfikatu zobowiązany jest spełnić wymagania określone przez BC COBICO zawarte w programie certyfikacji.
22. Klient zobowiązany jest do spełnienia wszystkich wymagań określonych w programie certyfikacji odnoszących się do wykorzystania znaków zgodności i do informacji związanej z wyrobem.
23. Niezależnie od innych działań BC COBICO poda do publicznej wiadomości informacje dotyczące udzielonego certyfikatu w swoich materiałach informacyjnych.
24. Posiadacz certyfikatu wyraża zgodę na podanie do publicznej wiadomości, przez BC COBICO, wszystkich danych, które zawarte są na certyfikacie (również w przypadku zawieszenia lub cofnięcia certyfikatu) oraz wszelkich danych, których publikacja wynika z wymagań prawnych.
25. BC COBICO jest odpowiedzialne za zachowanie poufności przez osoby działające w jego imieniu odnośnie informacji, z jakimi zapoznały się w związku z realizacją niniejszej umowy.
26. Posiadacz certyfikatu zgodnie z art. 63.2 rozp. Komisji 889/2008 znowelizowanego przez art. 1.2 rozp. Wykonawczego Komisji 392/2013, zobowiązuje się do:
a. Wykonywania czynności zgodnie z zasadami produkcji ekologicznej.
b.
Zaakceptowania w przypadku naruszeń lub nieprawidłowości nałożonych sankcji.
c. Pisemnego powiadamiania nabywców produktów ekologicznych o konieczności usunięcia oznakowania odnoszącego się do ekologicznej metody produkcji w przypadku cofnięcia certyfikatu.
d. Zaakceptowania, wymiany informacji między organami lub jednostkami certyfikującymi w przypadku gdy zgłoszone części gospodarstwa lub podwykonawcy są kontrolowani przez różne organy kontrolne lub jednostki certyfikujące.
e. Zaakceptowania faktu przekazania dokumentacji dotyczącej kontroli do nowego organu kontrolnego lub jednostki certyfikującej w przypadku zmiany organu kontrolującego lub jednostki certyfikującej.
f. Zaakceptowania obowiązku bezzwłocznego poinformowania odpowiedniego organu i organu kontrolującego lub jednostki certyfikującej o fakcie wycofania się z systemu kontroli.
g. Przechowywania dokumentacji dotyczącej kontroli przez okres co najmniej pięciu lat w przypadku wycofania się z systemu kontroli.
h. Niezwłocznego poinformowania odpowiedniego organu/odpowiednich organów kontroli lub jednostki certyfikującej/jednostek certyfikujących o wszelkich nieprawidłowościach lub naruszeniach mających wpływ na ekologiczny status produktu lub produktów otrzymanych od innych podmiotów gospodarczych lub podwykonawców.
§ 4.
1. Posiadacz Certyfikatu zobowiązany jest do zapłaty za czynności związane z prowadzeniem procesu certyfikacji na podstawie programu certyfikacji BC COBICO.
2. Wysokość opłat i zasady ich regulowania określone są w Cenniku BC COBICO publikowanym na stronie internetowej WWW.COBICO.PL.
3. BC COBICO każdorazowo informuje posiadacza certyfikatu o zmianie cennika. Zmiana cennika nie stanowi zmiany umowy.
§ 5.
1. Umowa niniejsza zawarta jest na czas nieokreślony. Z datą zawarcia niniejszej umowy ulega rozwiązaniu umowa nr………… z dnia ……………. (OPCJONALNIE)
2. Umowa niniejsza może być rozwiązana za porozumieniem stron.
3. Umowa może być rozwiązana na skutek wypowiedzenia jednej ze stron z miesięcznym okresem wypowiedzenia.
4. Certyfikat może być zawieszony na okres 60 dni, jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie niezgodności produkcji, prowadzonej metodami określonymi w certyfikacie.
5. Zawieszając ważność certyfikatu BC COBICO określi warunki, na jakich nastąpi przywrócenie ważności i termin ich spełnienia.
6. W przypadku cofnięcia certyfikatu i ponownego ubiegania się Posiadacza Certyfikatu o niego, BC COBICO przeprowadzi jeszcze raz pełny proces certyfikacji na koszt Posiadacza Certyfikatu.
7. BC zastrzega sobie prawo do podania do publicznej wiadomości informacji o zawieszeniu lub cofnięciu certyfikatu, o ile uzna to za konieczne.
8. Cofnięcie certyfikatu następuje również na wniosek Posiadacza Certyfikatu.
§ 6.
1. Jeżeli wymagania dotyczące metod produkcji objętych certyfikatem zostaną zmienione, BC COBICO niezwłocznie powiadomi Posiadacza Certyfikatu, podając termin w jakim zmienione wymagania wejdą w życie i poinformuje Go o ewentualnej konieczności dodatkowego sprawdzenia metod produkcji, które są objęte certyfikatem.
2. W terminie do 14 dni po otrzymaniu zawiadomienia, Posiadacz Certyfikatu poinformuje pisemnie BC COBICO, czy jest przygotowany do wprowadzenia zmian. Jeśli Posiadacz Certyfikatu nadeśle w określonym czasie potwierdzenie zmian i jeśli dodatkowe sprawdzenia dadzą wynik pozytywny, zostanie wydany dodatkowy certyfikat lub w inny sposób zostanie to zaznaczone w rejestrach BC COBICO.
3. Jeśli Posiadacz Certyfikatu zawiadomi BC COBICO, że nie jest jeszcze przygotowany do wprowadzenia zmian w określonym czasie (o którym mowa w ust. 1) lub jeśli nie wprowadzi zmian w określonym czasie, albo jeśli wynik dodatkowych sprawdzeń nie będzie zadowalający, certyfikat określonego wyrobu traci ważność w dniu, od kiedy nowe wymagania wejdą w życie, chyba że BC COBICO zadecyduje inaczej.
Załącznik do Procedury P-15 Ważne od 05.06.2019 r. Strona 2 z 3
COBICO Sp. z o.o. Formularz nr P-15-8
§ 7.
Wszelkie kwestie sporne, które mogą wystąpić w związku z tą umową, strony będą się starały rozwiązać polubownie zgodnie z procedurą odwoławczą BC COBICO.
§ 8.
1. Wszelkie zmiany niniejszej umowy wymagają formy pisemnej.
2. Zmiana cennika BC COBICO lub programu certyfikacji BC COBICO nie stanowi zmiany umowy.
3. We wszystkich sprawach nie unormowanych niniejszą umową mają zastosowanie przepisy odnoszące się do rolnictwa ekologicznego i systemu oceny zgodności, a w sprawach tam nie unormowanych - przepisy Kodeksu Cywilnego RP.
4.
Umowa została sporządzona w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej ze stron.
5. Do rozstrzygania ewentualnych sporów mogących wyniknąć w związku z zawarciem niniejszej umowy właściwy będzie sąd miejsca siedziby Cobico Sp. z o.o.
Za BC COBICO
Posiadacz Certyfikatu
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Załącznik do Procedury P-15 Ważne od 05.06.2019 r. Strona 3 z 3 | <urn:uuid:fe4f66f1-f3c6-41c4-bc44-526a454527bc> | finepdfs | 1.25 | CC-MAIN-2019-26 | https://www.cobico.pl/uploaded/FSiBundleContentBlockBundleEntityTranslatableBlockTranslatableFilesElement/filePath/17/formularz-p-15-8-od-20190605-umowa.pdf | 2019-06-18T09:25:58Z | crawl-data/CC-MAIN-2019-26/segments/1560627998708.41/warc/CC-MAIN-20190618083336-20190618105336-00090.warc.gz | 722,474,236 | 0.999962 | 0.999993 | 0.999993 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
6075,
13629,
15032
] | 5 | 0 |
LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE W TYCHOWIE
KLAUZULA INFORMACYJNA O PRZETWARZANIU DANYCH OSOBOWYCH PRZEZ ADMINISTRATORA W PRZYPADKU ZBIERANIA DANYCH OD OSOBY, KTÓREJ DANE DOTYCZĄ ORAZ W PRZYPADKU ZBIERANIA DANYCH Z INNEGO ŹRÓDŁA NIŻ OD OSOBY, KTÓREJ DANE DOTYCZĄ
Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólnego rozporządzenia o ochronie danych), (Dz.Urz. z 04.05.2016 r. UE L119, s.1 do 88), dalej RODO, informuję, że:
1) Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest: Liceum Ogólnokształcące w Tychowie, 78220 Tychowo, ul. Parkowa 20, e-mail: email@example.com, tel. +48 535772121, w imieniu której działa Dyrektor Szkoły, zwana dalej „Szkołą";
2) Dane kontaktowe do Inspektora Ochrony Danych: Dariusz Florek, Liceum Ogólnokształcące w Tychowie, 78-220 Tychowo, ul. Parkowa 20, e-mail: firstname.lastname@example.org .
3) Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:
a) realizacji i wypełniania obowiązku prawnego ciążącego na Szkole na podstawie art. 6 ust. 1 lit. c) RODO, m.in. obsługi przez Administratora uczniów i rodziców uczniów (opiekunów prawnych) w zakresie wypełniania obowiązku wynikającego z przepisów prawa oświatowego;
b) realizacji i wypełniania obowiązków i wykonywania szczególnych praw przez Szkołę w dziedzinie zabezpieczenia społecznego i ochrony socjalnej uczniów w zakresie wypełniania obowiązku wynikającego z przepisów prawa oświatowego na podstawie art. 9 ust. 2 lit. b) RODO, jw.;
c) przetwarzania danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów za zgodą osoby, której dane dotyczą, na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a) i art. 9 ust. 2 lit. a) RODO, m.in. w celu udziału osób, dorosłych i dzieci, których dane dotyczą w realizacji imprez, konkursów i zajęć organizowanych w Szkole, w których udział osób, których dane dotyczą jest dobrowolny, w celu upowszechniania wizerunku tych osób w informacjach na temat tych imprez;
d) niezbędnym do celów archiwalnych w interesie publicznym i celów statystycznych zgodnych z art. 89 ust. 1 RODO, na podstawie prawa Unii lub państwa członkowskiego, które są proporcjonalne do wyznaczonego celu, nie naruszają istoty prawa, do ochrony danych osobowych i przewidują odpowiednie, konkretne środki ochrony praw podstawowych i interesów osoby, której dane dotyczą, na podstawie art. 9 ust. 2 lit. j) RODO, np. w celu realizacji obowiązku wynikającego z przepisów dotyczących obowiązków archiwalnych i statystycznych.
4) Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą:
a) organy władzy publicznej oraz podmioty wykonujące zadania publiczne lub działające na zlecenie organów władzy publicznej, w zakresie i w celach, które wynikają z przepisów powszechnie obowiązującego prawa;
b) organy władzy publicznej i podmioty współpracujące w zakresie realizacji zadań statutowych Szkoły oraz w celu promocji jej działalności statutowej w mediach, w tym internetowych, nie będących pod zarządem Szkoły;
c) inne podmioty, które na podstawie stosownych umów podpisanych ze Szkołą, przetwarzają dane osobowe, dla których Administratorem danych jest Szkoła, w imieniu której działa Dyrektor Szkoły, w przypadku uczniów i rodziców uczniów (opiekunów prawnych): z podmiotami świadczącymi usługi umożliwiające i ułatwiające elektroniczną i informatyczną obsługę zadań Szkoły, wynikających z przepisów prawa oraz obowiązków statystycznych;
d) osoby fizyczne, które uczestniczą w imprezach organizowanych przez Szkołę, w mediach lokalnych, regionalnych i ogólnokrajowych – przekazywanych tam na podstawie prawa prasowego.
5) Pani/Pana dane osobowe mogą być przekazywane do państwa trzeciego/organizacji międzynarodowej w ramach korzystania przez Szkołę z usług profilu serwisu Facebook, Google - YouTube na podstawie zgody, wyrażonej w sposób dobrowolny, konkretny, świadomy i jednoznaczny jako okazanie woli w formie oświadczenia lub wyraźnego działania potwierdzającego, przyzwalającego na przetwarzanie danych osobowych na profilu „Facebook Szkoły" i kanale „YouTube Szkoły", w celach promujących wydarzenia Szkoły i uczestnictwo w tych wydarzeniach przez osoby, której dane dotyczą, ze szczególnym uwzględnieniem praw osób, w tym dzieci;
Może Pan / Pani uzyskać kopię danych osobowych zawartych na Profilu Facebook i Google Szkoły przekazywanych do państwa trzeciego zgodnie z opisanymi Zasadami przesyłania danych (https://policies.google.com/privacy/frameworks?gl=pl) firmy Google i Zasadami dotyczącymi danych serwisu Facebook (dostęp: https://pl-pl.facebook.com/about/privacy) lub bezpośrednio po zalogowaniu się do serwisu Facebook i przejściu do profilu Facebook Szkoły lub profilu YouTube Szkoły.
6) Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres:
a) niezbędny do realizacji celów zgodnie z przepisami prawa, w tym instrukcją kancelaryjną lub wewnętrznymi regulacjami Administratora, a po tym okresie przez czas oraz w zakresie wymaganym przez przepisy powszechnie obowiązującego prawa;
b) do czasu zakończenia rekrutacji;
c) do czasu wyłonienia zwycięzcy konkursu i rozliczenia tego konkursu.
7) Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo wniesienia sprzeciwu, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem, a nie na podstawie przepisów uprawniających Administratora do przetwarzania tych danych;
8) Ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO); w następujący sposób:
− Listownie: Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa;
− Przez elektroniczną skrzynkę podawczą dostępną na stronie: https://www.uodo.gov.pl/pl/p/kontakt;
− Telefonicznie: (22) 531 03 00;
9)
Podanie przez Pana/Panią danych osobowych jest:
a) wymogiem dobrowolnym, gdy przetwarzanie danych osobowych odbywa się na podstawie zgody pozyskanej od osoby lub opiekuna prawnego osoby, której dane dotyczą w myśl art. 6 ust. 1 lit. a), art. 9 ust. 2 lit. a);
b) wymogiem obowiązkowym, gdy przesłanką przetwarzania danych osobowych jest zawarta umowa, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub gdy do podjęcia działań w związku z przygotowaniem umowy jest żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem tej umowy w myśl art. 6 ust. 1 lit. b) RODO;
c) wymogiem ustawowym, gdy przesłanką przetwarzania danych osobowych jest przepis prawa w myśl art. 6 ust. 1 lit. c) oraz art. 9 ust. 2 lit. b), j).
Jest Pan/Pani zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych może być naruszenie przepisów prawa, odmowa ze strony Szkoły uczestnictwa w organizowanej imprezie, zajęciach itp., odmowa zawarcia umowy.
10) Pani/Pana dane nie będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania.
Ponadto, zgodnie z art. 14 ust. 1 i ust. 2 RODO, informuję, że:
11) W związku z gromadzeniem Pani / Pana danych z innego źródła niż od osoby, której dane dotyczą, informuję, że Administrator gromadzi Pani / Pana dane osobowe zwykłe i dane szczególnych kategorii.
12) Źródłem danych, gromadzonych nie od osób, których dane dotyczą są podmioty, w tym publiczne, współpracujące ze Szkołą (sądy, szkoły, poradnie, OPS, fundacje i stowarzyszenia, samorządy terenowe itp.) na podstawie przepisów prawa, umów i porozumień przekazują dane osobowe, których są Administratorami, w zakresie i w celu realizacji zadań, do których są zobligowani przepisami prawa, umowami lub porozumieniami o współpracy. | <urn:uuid:ea77415a-7548-49b3-b27c-2a11fa108fa8> | finepdfs | 1.199219 | CC-MAIN-2023-23 | https://www.lotychowo.pl/pdf/klauzula_informacyjna.pdf | 2023-06-06T19:00:52+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2023-23/segments/1685224653071.58/warc/CC-MAIN-20230606182640-20230606212640-00696.warc.gz | 946,979,961 | 0.99999 | 0.999992 | 0.999992 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
3107,
6134,
7872
] | 2 | 0 |
UCHWAŁA NR XI/53/2021
ZGROMADZENIA ZWIĄZKU MIĘDZYGMINNEGO "NIDA2000"
z dnia 24 marca 2021 r.
w sprawie uchwalenia budżetu Związku Międzygminnego „NIDA 2000” na 2021 rok
Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 4, pkt 9 lit. d ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (tekst jednolity Dz. U. z 2020 roku poz. 713) w związku z art. 211, art. 212, art. 217, art. 222 ust. 1, art. 235, art. 236, art. 237 ust. 2 pkt 3, art. 258 ust. 1, art. 264 ust. 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2021 roku poz. 305) Zgromadzenie Związku Międzygminnego „NIDA 2000” uchwala co następuje:
§ 1. Ustala się łączną kwotę planowanych dochodów budżetu Związku Międzygminnego w wysokości 4 093 000,00 zł, z tego:
a) dochody bieżące 3 525 771,00 zł
b) dochody majątkowe 567 229,00 zł
- zgodnie z załącznikiem nr 1.
§ 2. 1. Ustala się łączną kwotę planowanych wydatków budżetu Związku Międzygminnego w wysokości 4 914 000,00 zł, z tego:
a) wydatki bieżące 3 606 000,00 zł
b) wydatki majątkowe 1 308 000,00 zł
- zgodnie z załącznikiem nr 2.
2. Ustala się limity wydatków na wieloletnie przedsięwzięcia planowane do poniesienia w roku budżetowym 2021 zgodnie z załącznikiem nr 3.
3. Ustala się limity wydatków na inwestycje jednoroczne zgodnie z załącznikiem nr 4.
4. Ustala się wydatki na programy i projekty realizowane ze środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej oraz innych źródeł zagranicznych, niepodlegające zwrotowi realizowane w roku budżetowym w wysokości 261 000,00 zł.
a) wydatki bieżące 0,00 zł
b) wydatki majątkowe 261 000,00 zł
- zgodnie z załącznikiem nr 2.
§ 3. Ustala się deficyt budżetu Związku Międzygminnego w wysokości 821 000,00 zł, który zostanie sfinansowany przychodami pochodzącymi z wolnych środków, jako nadwyżki środków pieniężnych na rachunku bieżącym budżetu Związku wynikających z rozliczeń kredytów i pożyczek z lat ubiegłych w kwocie 821 000,00 zł.
§ 3A. Ustala się łączną kwotę planowanych przychodów budżetu w wysokości 821 000,00 zł z tytułów wymienionych w załączniku nr 5.
§ 4. W budżecie tworzy się rezerwę ogólną w wysokości 6 000,00 zł.
§ 5. Dochody i wydatki związane z realizacją zadań realizowanych na podstawie porozumień (umów) między jednostkami samorządu terytorialnego zgodnie z załącznikiem Nr 6.
§ 6. Ustala się limity zobowiązań z tytułu kredytów na sfinansowanie przejściowego deficytu budżetu w kwocie 300 000,00 zł w tym kredyty 300 000,00 zł
§ 7. Ustala się limity zobowiązań z tytułu kredytów na sfinansowanie przejściowego deficytu budżetu w kwocie 300 000,00 zł w tym kredyty 300 000,00 zł
1) dokonywania przeniesień planu wydatków na uposażenia i wynagrodzenia ze stosunku pracy między rozdziałami i paragrafami wydatków oraz do przeniesień pomiędzy planem wydatków na uposażenia
i wynagrodzenia ze stosunku pracy i planem innych wydatków bieżących, w ramach działów klasyfikacji budżetowej w budżecie Związku,
2) lokowania wolnych środków budżetowych na rachunkach bankowych w innych bankach niż bank prowadzący obsługę budżetu Związku,
3) zaciągania zobowiązań do kwot wynikających z limitów zobowiązań, o których mowa w § 6 niniejszej uchwały.
§ 8. Wykonanie Uchwały powierza się Zarządowi Związku.
§ 9. Uchwała wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Świętokrzyskiego z mocą obowiązującą od 1 stycznia 2021 roku.
Przewodniczący Zgromadzenia
Związku
mgr
inż. Sławomir Kowalczyk
| Dział | Rozdział | § | Nazwa | Plan ogółem |
|-------|----------|---|-------|-------------|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
| **bieżące** | | | | |
| 010 | | | Rolnictwo i łowiectwo | 1 477 359,00 |
| | | | w tym z tytułu dotacji i środków na finansowanie wydatków na realizację zadań finansowanych z udziałem środków, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2 i 3 | 0,00 |
| 01010 | | | Infrastruktura wodociągowa i sanitarzyna wsi | 1 477 359,00 |
| | | | w tym z tytułu dotacji i środków na finansowanie wydatków na realizację zadań finansowanych z udziałem środków, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2 i 3 | 0,00 |
| | 0750 | | Wpływy z najmu i dzierżawy składników majątkowych Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego lub innych jednostek zaliczanych do sektora finansów publicznych oraz innych umów o podobnym charakterze | 1 160,00 |
| | 0830 | | Wpływy z usług | 118 000,00 |
| | 0920 | | Wpływy z pozostałych odsetek | 1 000,00 |
| | 0940 | | Wpływy z rozliczeń/zwrotów z lat ubiegłych | 457 770,00 |
| | 2900 | | Wpływy z wpłat gmin i powiatów na rzecz innych jednostek samorządu terytorialnego oraz związków gmin, związków powiatowo-gminnych, związków powiatów, związków metropolitalnych na dofinansowanie zadań bieżących | 899 429,00 |
| 400 | | | Wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz i wodę | 2 048 412,00 |
| | | | w tym z tytułu dotacji i środków na finansowanie wydatków na realizację zadań finansowanych z udziałem środków, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2 i 3 | 0,00 |
| 40002 | | | Dostarczanie wody | 2 048 412,00 |
| | | | w tym z tytułu dotacji i środków na finansowanie wydatków na realizację zadań finansowanych z udziałem środków, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2 i 3 | 0,00 |
| | 0630 | | Wpływy z tytułu opłat i kosztów sądowych oraz innych opłat uiszczanych na rzecz Skarbu Państwa z tytułu postępowania sądowego i prokuratorskiego | 5 000,00 |
| | 0640 | | Wpływy z tytułu kosztów egzekucyjnych, opłaty komorniczej i kosztów upomnień | 412,00 |
| | 0830 | | Wpływy z usług | 2 040 000,00 |
| | 0920 | | Wpływy z pozostałych odsetek | 3 000,00 |
| **bieżące razem:** | | | | 3 525 771,00 |
| | | | w tym z tytułu dotacji i środków na finansowanie wydatków na realizację zadań finansowanych z udziałem środków, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2 i 3 | 0,00 |
| majątkowe | |
|-----------|---|
| 010 | Rolnictwo i łowiectwo | 567 229,00 |
| | w tym z tytułu dotacji i środków na finansowanie wydatków na realizację zadań finansowanych z udziałem środków, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2 i 3 | 567 229,00 |
| 01010 | Infrastruktura wodociągowa i sanitacyjna wsi | 567 229,00 |
| | w tym z tytułu dotacji i środków na finansowanie wydatków na realizację zadań finansowanych z udziałem środków, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2 i 3 | 567 229,00 |
| 6257 | Dotacje celowe w ramach programów finansowych z udziałem środków europejskich oraz środków, o których mowa w art. 5 ust. 3 pkt 5 lit. a i b ustawy, lub płatności w ramach budżetu środków europejskich, realizowanych przez jednostki samorządu terytorialnego | 567 229,00 |
**majątkowe razem:** 567 229,00
| | w tym z tytułu dotacji i środków na finansowanie wydatków na realizację zadań finansowanych z udziałem środków, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2 i 3 | 567 229,00 |
**Ogółem:**
| | w tym z tytułu dotacji i środków na finansowanie wydatków na realizację zadań finansowanych z udziałem środków, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2 i 3 | 4 093 000,00 |
Dochody w kwocie 435 229,00 zł. w Dziale 010 Rolnictwo i łowiectwo Rozdziale 01010 Infrastruktura wodociągowa i sanitacyjna wsi § 6257 Dotacje celowe w ramach programów finansowych z udziałem środków europejskich dotyczą refundacji wydatków poniesionych w roku poprzednim związanych z realizacją zadania pn. "Budowa sieci wodociągowej w południowej części Gminy Kazimierza Wielka w miejscowości Wielgus, Nagórzanki, Chruszczyna Wielka oraz Dalechowice - etap II oraz budowa przydomowych oczyszczalni ścieków na terenie Gminy Kazimierza Wielka" w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020
Dochody w kwocie 132 000,00 zł. w Dziale 010 Rolnictwo i łowiectwo Rozdziale 01010 Infrastruktura wodociągowa i sanitacyjna wsi § 6257 Dotacje celowe w ramach programów finansowych z udziałem środków europejskich dotyczą zadania realizowanego w trakcie roku budżetowego
| | | 6057 | Wydatki inwestycyjne jednostek budżetowych | 132 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 132 000,00 | 132 000,00 | 132 000,00 | 0,00 | 0,00 |
|---|---|------|------------------------------------------|------------|-----|-----|-----|-----|-----|-----|-----|-----|-----|------------|------------|------------|-----|-----|
| | | 6059 | Wydatki inwestycyjne jednostek budżetowych | 129 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 129 000,00 | 129 000,00 | 129 000,00 | 0,00 | 0,00 |
| 400 | | | Wykupowanie i zaopatrywanie w energią elektryczną, gaz i wodę | 3 525 000,00 | 3 525 000,00 | 3 524 000,00 | 768 000,00 | 2 756 000,00 | 0,00 | 1 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| 40002 | | | Dostarczanie wody | 3 525 000,00 | 3 525 000,00 | 3 524 000,00 | 768 000,00 | 2 756 000,00 | 0,00 | 1 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 3020 | Wydatki osobowe niezałączone do wynagrodzeń | 1 000,00 | 1 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 1 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4010 | Wynagrodzenia osobowe pracowników | 580 000,00 | 580 000,00 | 580 000,00 | 580 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4040 | Dodatkowe wynagrodzenie roczne | 45 000,00 | 45 000,00 | 45 000,00 | 45 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4110 | Składki na ubezpieczenie społeczne | 110 000,00 | 110 000,00 | 110 000,00 | 110 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4120 | Składki na Fundusz Pracy oraz Fundusz Solidarnościowy | 16 000,00 | 16 000,00 | 16 000,00 | 16 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4170 | Wynagrodzenia bezosobowe | 7 000,00 | 7 000,00 | 7 000,00 | 7 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4210 | Zakup materiałów i wyposażenia | 485 000,00 | 485 000,00 | 485 000,00 | 485 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4260 | Zakup energii | 450 000,00 | 450 000,00 | 450 000,00 | 450 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4280 | Zakup usług zdrowotnych | 1 000,00 | 1 000,00 | 1 000,00 | 1 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4300 | Zakup usług pozostałych | 332 000,00 | 332 000,00 | 332 000,00 | 332 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4360 | Opłaty z tytułu zakupu usług telekomunikacyjnych | 5 000,00 | 5 000,00 | 5 000,00 | 5 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4410 | Podróże służbowe krajowe | 10 000,00 | 10 000,00 | 10 000,00 | 10 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4430 | Różne opłaty i składki | 180 000,00 | 180 000,00 | 180 000,00 | 180 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4440 | Odpisy na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych | 17 000,00 | 17 000,00 | 17 000,00 | 17 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4460 | Podatek dochodowy od osób prawnych | 2 000,00 | 2 000,00 | 2 000,00 | 2 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4480 | Podatek od nieruchomości | 1 251 000,00 | 1 251 000,00 | 1 251 000,00 | 1 251 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4500 | Pozostałe podatki na rzecz budżetów jednostek samorządu terytorialnego | 1 000,00 | 1 000,00 | 1 000,00 | 1 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4530 | Podatek od towarów i usług (VAT). | 2 000,00 | 2 000,00 | 2 000,00 | 2 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| | | 4570 | Odsztki od nieinternetowych wpłat z tytułu pozostałych podatków i opłat | 1 000,00 | 1 000,00 | 1 000,00 | 1 000,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| Lp. | Dział | Rozdz. | Nazwa przedsięwzięcia | Łączne nakłady finansowe | rok budżetowy 2021 (8+9+10+11) | dochody własne jst | kredyty i pożyczki | w tym: kredyty i pożyczki zaciągnięte na realizację zadania pod refundację wydatków | dotacje i środki pochodzące z innych źr.* | środki wymienione w art. 5 ust. 1 pkt 2 i 3 u.f.p. | Jednostka org. realizująca zadanie lub koordynująca program |
|-----|-------|--------|--------------------------------------------------------------------------------------|--------------------------|---------------------------------|-------------------|------------------|--------------------------------------------------------------------------------|------------------------------------------|-------------------------------------------------------------|---------------------------------------------------------------|
| 1 | 010 | 01010 | Budowa sieci wodociągowej w południowej części Gminy Kazimierza Wielka w miejscowości Wielgus, Nagórzanki, Chruszczyna Wielka oraz Dalechowice – etap II oraz budowa przydomowych oczyszczalni ścieków na terenie Gminy Kazimierza Wielka" | 1 222 267,47 | 261 000,00 | 129 000,00 | | | | 132 000,00 | Związek Międzygminny NIDA 2000 |
| | | | wydatki bieżące | | | | | | | | |
| | | | wydatki majątkowe | | | | | | | | |
| 2 | 400 | 40002 | Utrzymanie trwałości projektu Zapewnienie prawidłowej gospodarki wodno-ściekowej na terenie Związków Międzygminnych Nidzica i NIDA 2000 | 721 000,00 | 136 000,00 | 136 000,00 | | | | | Związek Międzygminny NIDA 2000 |
| | | | wydatki bieżące | | | | | | | | |
| | | | wydatki majątkowe | | | | | | | | |
| | | | Ogółem | 1 943 267,47 | 397 000,00 | 265 000,00 | | | | 132 000,00 | x |
* Wybrać odpowiednie oznaczenie źródła finansowania:
A. Dotacje i środki z budżetu państwa (np. od wojewody, MEN, UKFiS, …)
B. Środki i dotacje otrzymane od innych jst oraz innych jednostek zaliczanych do sektora finansów publicznych
C. Inne źródła
D. Inne źródła
| Lp. | Dział | Rozdz. | Nazwa zadania inwestycyjnego | rok budżetowy 2021 (6+7+9+10) | dochody własne jst | kredyty i pożyczki | w tym: kredyty i pożyczki zaciągnięte na realizację zadania pod refundację wydatków | dotacje i środki pochodzące z innych źr.* | środki wymienione w art. 5 ust. 1 pkt 2 i 3 u.f.p. | Jednostka org. realizująca zadanie lub koordynująca program |
|-----|-------|--------|---------------------------------------------------------------------------------------------|-------------------------------|-------------------|------------------|---------------------------------------------------------------------------------|------------------------------------------|----------------------------------------------------------|---------------------------------------------------------------|
| 1 | 010 | 01010 | Modernizacja Stacji Uzdatniania Wody w Starym Korczynie w zakresie doposażenia w separator Lamella | 400 000,00 | 400 000,00 | | | A. | | Związek Międzygminny NIDA 2000 |
| 2 | 010 | 01010 | Modernizacja Stacji Uzdatniania Wody w Starym Korczynie w zakresie dostawy stanowiska dyspozytorskiego do sterowania i monitorowania SUW wraz ze sterownikami oraz panelami operatorskimi | 120 000,00 | 120 000,00 | | | A. | | Związek Międzygminny NIDA 2000 |
| 3 | 010 | 01010 | Budowa sieci wodociągowej w południowej części Gminy Kazimierza Wielka w miejscowości Chruszczyna Wielka | 527 000,00 | 527 000,00 | | | A. | | Związek Międzygminny NIDA 2000 |
| | | | **Ogółem** | **1 047 000,00** | **1 047 000,00** | | | | | x |
| Lp. | Treść | Klasyfikacja § | Kwota |
|-----|----------------------------------------------------------------------|----------------|---------|
| 1 | **Przychody ogółem:** | | |
| | | | 821 000,00 |
| 1. | Kredyty zaciągnięte na rynku krajowym, w tym: | § 952 | |
| 1.1 | zaciągnięte w związku z umową zawartą z podmiotem dysponującym środkami pochodzącymi z budżetu U.E. | § 952 | |
| 2 | Pożyczki zaciągnięte na rynku krajowym | § 952 | |
| 3 | Przychody z zaciągniętych pożyczek na finansowanie zadań realizowanych z udziałem środków pochodzących z budżetu U.E. | § 903 | |
| 4 | Przychody ze splat pożyczek udzielonych na finansowanie zadań realizowanych z udziałem środków pochodzących z budżetu U.E. | § 902 | |
| 5 | Pożyczki i kredyty zaciągnięte na rynku zagranicznym, w tym: | § 953 | |
| 5.1 | zaciągnięte w związku z umową zawartą z podmiotem dysponującym środkami pochodzącymi z budżetu U.E. | § 953 | |
| 6 | Papiery wartościowe (obligacje) których zbywalność jest ograniczona, w tym: | § 931 | |
| 6.1 | emitowane w związku z umową zawartą z podmiotem dysponującym środkami pochodzącymi z budżetu U.E. | § 931 | |
| 7 | Papiery wartościowe (obligacje) dopuszczone do obrotu zorganizowanego, czyli takie, dla których istnieje płynny rynek wtórny | § 931 | |
| 8 | Przychody z tytułu zaciągniętych pożyczek i kredytów oraz wyemitowanych papierów wartościowych na spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań | § 907 | |
| 9 | Nadwyżka z lat ubiegłych (pomniejszona o środki, o których mowa w art.217 ust. 2 pkt 8 u.f.p.) | § 957 | |
| 10 | Wolne środki art. 217 ust. 2 pkt. 6 u.f.p. | § 950 | 821 000,00 |
| 11 | Splaty pożyczek udzielonych | § 951 | |
| 12 | Przychody z niewykorzystanych środków pieniężnych na rachunku bieżącym budżetu, wynikających z rozliczenia dochodów i wydatków nimi finansowanych związanych ze szczególnymi zasadami wykonania budżetu określonymi w odrębnych ustawach | § 905 | |
| 13 | Przychody wynikające z rozliczenia środków określonych w art.5 ust.1 pkt 2 u.f.p. i dotacji na realizację programu, projektu lub zadania finansowanego z udziałem tych środków | § 906 | |
| 14 | Przelewy z rachunku lokat | § 994 | |
| 15 | Prywatyzacja majątku j.s.t | § 941-944 | |
| 16 | Przychody z tytułu innych rozliczeń krajowych art.91a ust. 1 u.f.p. | § 955 | |
| Rozchody ogółem: | |
|------------------|---|
| 1. Splaty otrzymanych kredytów krajowych, w tym: | § 992 |
| 1.1 zaciągniętych w związku z zawarciem umowy z podmiotem dysponującym środkami pochodzącymi z budżetu U.E | § 992 |
| 2. Splaty otrzymanych pożyczek krajowych | § 992 |
| 3. Splaty pożyczek otrzymanych na finansowanie zadań realizowanych z udziałem środków pochodzących z budżetu U.E. | § 963 |
| 4. Pożyczki udzielone na finansowanie zadań realizowanych z udziałem środków pochodzących z budżetu U.E. | § 962 |
| 5. Splaty pożyczek i kredytów zagranicznych, w tym: | § 993 |
| 5.1 zaciągniętych w związku z zawarciem umowy z podmiotem dysponującym środkami pochodzącymi z budżetu U.E. | § 993 |
| 6. Wykup obligacji komunalnych, których zbywalność jest ograniczona, w tym: | § 982 |
| 6.1 wyemitowanych w związku z zawarciem umowy z podmiotem dysponującym środkami pochodzącymi z budżetu U.E. | § 982 |
| 7. Wykup papierów wartościowych dopuszczonych do obrotu zorganizowanego, czyli takich, dla których istnieje płynny rynek wtórny | § 982 |
| 8. Wcześniejsza splata istniejącego długu jst. | § 965 |
| 9. Udzielone pożyczki | § 991 |
| 10. Przelewy na rachunki lokat | § 994 |
| 11. Rozchody z tytułu innych rozliczeń krajowych art. 91a ust. 1 u.f.p. | § 955 |
| Nazwa zadania | Dział | Rozdział | Dochody ogółem | § | Wydatki ogółem | § | Wydatki bieżące | z tego: | Wydatki majątkowe | z tego: |
|------------------------------------------------------------------------------|-------|----------|----------------|---|----------------|---|----------------|------------------------------------------------------------------------|------------------|------------------------------------------------------------------------|
| | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | | | |
| I. Dochody i wydatki związane z realizacją zadań realizowanych wspólnie z innymi jednostkami samorządu terytorialnego | | | | | | | | | | |
| „Budowa sieci wodociągowej w południowej części Gminy Kazimierza Wielka w miejscowości Wielgos, Nagórzanki, Chruszczyna Wielka oraz Dalechowice – etap II oraz budowa przydomowych oczyszczalni ścieków na terenie Gminy Kazimierza Wielka” | 010 | 01010 | 132 000,00 | 6257 | 132 000,00 | 6057 | 129 000,00 | 6059 | | 261 000,00 | |
| „Budowa sieci wodociągowej w południowej części Gminy Kazimierza Wielka w miejscowości Chruszczyna Wielka” | 010 | 01010 | | | 527 000,00 | 6050 | | | | 527 000,00 | | | f1c07946-0188-410c-8fa5-585a9f313429 | finepdfs | 1.166992 | CC-MAIN-2023-50 | https://nida2000.realnet.pl/pliki/u53-2021.pdf | 2023-12-08T09:51:02+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2023-50/segments/1700679100739.50/warc/CC-MAIN-20231208081124-20231208111124-00619.warc.gz | 463,871,003 | 0.999965 | 0.999976 | 0.999976 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"pol_Latn",
"unknown",
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown"
] | pol_Latn | {} | true | [
2797,
3434,
6013,
8098,
12659,
17255,
19987,
23051,
24329,
26855
] | 2 | 1 |
Procedury nauczania hybrydowego w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Gorzowie Wielkopolskim
(załącznik do Zarządzenia nr 04/021/2020/2021 Dyrektora Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1w Gorzowie Wlkp.)
§ 1.
Wyboru formy kształcenia – stacjonarnej, hybrydowej lub zdalnej w zależności od stopnia zagrożenia epidemiologicznego na obszarze Powiatu Gorzów Wielkopolski, na terenie którego ma siedzibę Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 1, dokonuje dyrektor szkoły.
§ 2.
W zależności od tego, czy Powiat Gorzów Wielkopolski, na terenie którego ma siedzibę Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 1, został zaliczony do strefy „czerwonej” lub „żółtej”, zgodnie z Rozporządzeniem RM z dnia 7 sierpnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 1356), dyrektor podejmuje decyzję o rozpoczęciu procedury ograniczenia funkcjonowania szkoły przewidzianej w odrębnych przepisach.
§ 3.
W sytuacji niezaliczenia Powiatu Gorzów Wielkopolski do strefy „żółtej” lub „czerwonej” w szkole funkcjonuje kształcenie w trybie stacjonarnym. Obowiązują wytyczne GIS, MZ i MEN dla szkół i placówek oświatowych.
§ 4.
W przypadku zaliczenia Powiatu Gorzów Wielkopolski do strefy „żółtej” dyrektor podejmuje decyzję o przeprowadzeniu procedury wprowadzenia nauczania hybrydowego.
§ 5.
Hybrydowy model nauczania ma charakter krótkotrwały, gdyż po zdefiniowaniu zagrożenia epidemicznego będzie przechodził, albo w system stacjonarny, albo zdalny.
§ 6.
W momencie wprowadzenia nauczania hybrydowego wszystkie oddziały uczniów zostają podzielone na dwie równoliczne grupy, które będą uczestniczyć rotacyjnie (wahadłowo) w zajęciach stacjonarnych i zdalnych:
1) W pierwszym tygodniu grupy pierwsze oddziałów będą realizować treści nauczania stacjonarnie, grupy drugie zdalnie.
2) W drugim tygodniu następuje zamiana grup.
3) Umożliwi to zmniejszenie o 50% liczby uczniów przebywających jednocześnie w budynku szkoły i podczas poszczególnych zajęć edukacyjnych.
4) Mniejsza liczba uczniów w oddziałach wpłynie pozytywnie na skuteczność procesu dydaktycznego realizowanego na lekcjach stacjonarnych.
§ 7.
Nauczyciele będą realizować w obu grupach te same treści nauczania.
§ 8.
Zajęcia stacjonarne i zdalne będą odbywać się według dotychczas obowiązującego szkolnego planu lekcji.
§ 9.
Czas trwania lekcji stacjonarnej i lekcji z wykorzystaniem technik kształcenia na odległość może trwać 30 minut. W pozostałym czasie (15 minut) nauczyciele przekazują materiały do nauczania zdalnego, odbierają materiały z poprzedniej lekcji. Wykonują inne czynności organizacyjne.
§ 10.
Nauczyciele w ramach swych przedmiotów będą tak dobierać metody pracy, aby uwzględnić potrzeby i możliwości organizacyjno-sprzętowe uczniów i szkoły oraz potrzeby psychologiczne uczniów, którzy będą realizować treści nauczania w różnych warunkach: w obecności nauczyciela i samodzielnej pracy poza szkołą.
§ 11.
W przypadku kształcenia na odległość rekomenduje się takie metody jak nauczanie wyprzedzające, „odwrócona klasa”, projekty indywidualne, ćwiczenia utrwalające. Dopuszcza się (w miarę możliwości sprzętowych szkoły) synchroniczne połączenie on-line.
§ 12.
Wpisując tematy zajęć edukacyjnych, zaznacza się, co realizowane jest w formie stacjonarnej, a co w formie zdalnej. Zagadnienia realizowane stacjonarnie wpisuje się w pierwszej części tematu, a z wykorzystaniem technik kształcenia na odległość - w drugiej, oddzielając znakiem „/” treści realizowane stacjonarnie od realizowanych zdalnie (na przykład: Paraboliczność "Dżumy" A Camusa/"Mit Syzyfa" - praca z esejem filozoficznym).
§ 13.
Sprawdzając obecność na zajęciach, nauczyciele uczniom pracującym stacjonarnie, wpisują adnotację obecny(a)/nieobecny(a). Uczniom pracującym zdalnie - „zwolniony(a)”, co oznacza zwolnienie z obecności w szkole, ale nie oznacza zwolnienia z obowiązku nauki i wykonywania zadań zleconych przez nauczycieli. Zapis
„zwolniony(a)” może zostać zmieniony na „nieobecny(a)” w przypadku niepodejmowania żadnej aktywności przez ucznia przebywającego na nauczaniu zdalnym.
§ 14.
Ocenianie bieżące odbywa się według przedmiotowych zasad oceniania.
§ 15.
Pedagog szkolny wykonuje swoje zadania stacjonarnie i z wykorzystaniem technik kształcenia na odległość zgodnie ze swoim planem zajęć. Zobowiązuje się pedagoga do poinformowania uczniów i rodziców o godzinach pracy oraz zamieszczenia wskazówek, jak sobie radzić w sytuacji kryzysowej.
§ 16.
Psycholog szkolny wykonuje swoje zadania stacjonarnie i z wykorzystaniem technik kształcenia na odległość zgodnie ze swoim planem zajęć. Zobowiązuje się pedagoga do poinformowania uczniów i rodziców o godzinach pracy.
§ 17.
Nauczyciele–bibliotekarze wykonują swoje zadania stacjonarnie i z wykorzystaniem technik kształcenia na odległość zgodnie ze swoim planem zajęć. Zobowiązani są do tworzenia na bieżąco bazy danych pomocy i materiałów dydaktycznych do zdalnego nauczania i publikowania ich na platformie Google Classroom ZSO nr 1, stronie internetowej szkoły, w dzienniku elektronicznym LIBRUS. Nauczyciele bibliotekarze na bieżąco współpracują ze wszystkimi pracownikami pedagogicznymi szkoły.
§ 18.
Wszelkie zajęcia dodatkowe (w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej, tutoring, warsztaty, koła zainteresowań, koła olimpijskie, zajęcia rewalidacyjne) mogą odbywać się stacjonarnie i wykorzystaniem technik kształcenia na odległość po wcześniejszym uzgodnieniu z uczniami. Zobowiązuje się nauczyciela prowadzącego takie zajęcia do poinformowania uczniów o formie i terminach spotkania.
§ 19.
Wychowawca klasy koordynuje zdalne nauczanie w swoim oddziale poprzez bieżący kontakt z dyrekcją szkoły, nauczycielami, uczniami i rodzicami.
§ 20.
Zobowiązuje się uczniów do unikania dużych skupisk ludzi (np. komunikacja publiczna, teatry, kina, centra handlowe itp.), przestrzegania zasad higieny i bezpieczeństwa.
Dyrektor
mgr Mariusz Biniewski | a556107e-a75b-4dad-9944-69531f777d4d | finepdfs | 1.987305 | CC-MAIN-2022-49 | https://www.1lo.gorzow.pl/wp-content/uploads/2020/10/Procedury.pdf | 2022-12-08T08:41:08+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2022-49/segments/1669446711286.17/warc/CC-MAIN-20221208082315-20221208112315-00341.warc.gz | 656,734,295 | 0.999961 | 0.999965 | 0.999965 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
1894,
3972,
5960
] | 1 | 0 |
Oświadczenie o stanie kontroli zarządczej
Dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego
im. błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki we Włocławku ¹)
za rok 2018
Dział I ²)
Jako osoba odpowiedzialna za zapewnienie funkcjonowania adekwatnej, skutecznej i efektywnej kontroli zarządczej, tj. działań podejmowanych dla zapewnienia realizacji celów i zadań w sposób zgodny z prawem, efektywny, oszczędny i terminowy, a w szczególności dla zapewnienia:
- zgodności działalności z przepisami prawa oraz procedurami wewnętrznymi,
- skuteczności i efektywności działania,
- wiarygodności sprawozdań,
- ochrony zasobów,
- przestrzegania i promowania zasad etycznego postępowania,
- efektywności i skuteczności przepływu informacji,
- zarządzania ryzykiem,
oświadczam, że w kierowanym przeze mnie Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki we Włocławku
Część A ⁴)
☐ w wystarczającym stopniu funkcjonowała adekwatna, skuteczna i efektywna kontrola zarządcza.
Część B ⁵)
☒ w ograniczonym stopniu funkcjonowała adekwatna, skuteczna i efektywna kontrola zarządcza.
Zastrzeżenia dotyczące funkcjonowania kontroli zarządczej wraz z planowanymi działaniami, które zostaną podjęte w celu poprawy funkcjonowania kontroli zarządczej, zostały opisane w dziale II oświadczenia.
Część C ⁶)
☐ nie funkcjonowała adekwatna, skuteczna i efektywna kontrola zarządcza.
Zastrzeżenia dotyczące funkcjonowania kontroli zarządczej wraz z planowanymi działaniami, które zostaną podjęte w celu poprawy funkcjonowania kontroli zarządczej, zostały opisane w dziale II oświadczenia.
Część D
Niniejsze oświadczenie opiera się na mojej ocenie i informacjach dostępnych w czasie sporządzania niniejszego oświadczenia pochodzących z: ⁷)
☒ monitoringu realizacji celów i zadań,
☒ samooceny kontroli zarządczej przeprowadzonej z uwzględnieniem standardów kontroli zarządczej dla sektora finansów publicznych ⁸),
☒ procesu zarządzania ryzykiem,
☒ audytu wewnętrznego,
☒ kontroli wewnętrznych,
☒ kontroli zewnętrznych,
☐ innych źródeł informacji: ...............................................................................................................
...............................................................................................................
Jednocześnie oświadczam, że nie są mi znane inne fakty lub okoliczności, które mogłyby wpływać na treść niniejszego oświadczenia.
..Włocławek, dn. 14.03.2019..
(miejscowość, data) ..........................................................................................................................
(podpis kierownika jednostki)
lek. n. dr hab. Maria Krzysztofik
* Niepotrzebne skreślić.
Dział II
1. Zastrzeżenia dotyczące funkcjonowania kontroli zarządczej w roku ubiegłym.
- niewystarczająca ilość szkoleń pracowników,
- niedostateczna ilość personelu medycznego,
- przepływ informacji pomiędzy poszczególnymi komórkami/jednostkami Szpitala wymaga ciągłego doskonalenia.
- identyfikacja ryzyk obejmujących działalność całego Szpitala nie uszczegółowiona,
- polityka bezpieczeństwa informacji wymagająca dalszych udoskonaleń w swoim zakresie,
Należy opisać przyczyny złożenia zastrzeżeń w zakresie funkcjonowania kontroli zarządczej, np. istotną słabość kontroli zarządczej, istotną nieprawidłowość w funkcjonowaniu jednostki sektora finansów publicznych albo działu administracji rządowej, istotny cel lub zadanie, które nie zostały zrealizowane, niewystarczający monitoring kontroli zarządczej, wraz z podaniem, jeżeli to możliwe, elementu, którego zastrzeżenia dotyczą, w szczególności: zgodności działalności z przepisami prawa oraz procedurami wewnętrznymi, skuteczności i efektywności działania, wiarygodności sprawozdań, ochrony zasobów, przestrzegania i promowania zasad etycznego postępowania, efektywności i skuteczności przepływu informacji lub zarządzania ryzykiem.
2. Planowane działania, które zostaną podjęte w celu poprawy funkcjonowania kontroli zarządczej.
A) Inwestycje - kontynuacja realizacji inwestycji podjętych przez Szpital
- Kontynuacja zadania pn. "Zakup ambulansów dla zespołów ratownictwa medycznego wraz z wyposażeniem medycznym w formie leasingu przez Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Wrocławiu" zadanie wieloletnie 2015-2019.
- Kontynuacja projektu:"Podniesienie jakości usług zdrowotnych oraz zwiększenie dostępu do usług medycznych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki we Wrocławiu - termomodernizacja budynków 6,7,9,12. - projekt zakłada przebudowę i termomodernizację budynków.
- Kontynuacja projektu "Podniesienie jakości usług zdrowotnych oraz zwiększenie dostępu do usług medycznych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki we Wrocławiu - wyposażenie SOR".
- Kontynuacja projektu "Podniesienie jakości usług zdrowotnych oraz zwiększenie dostępu do usług medycznych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki we Wrocławiu - poprzez utworzenie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego"
- Kontynuacja projektu "Podniesienie jakości usług zdrowotnych oraz zwiększenie dostępu do usług medycznych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki we Wrocławiu" - zadanie wieloletnie 2017-2020 projekt polega na wybudowaniu nowego budynku nr 4 w którym będą znajdowały się oddziały zabiegowe, SOR, OIT a na dachu będzie usytuowane lądowisko;
B) W zakresie poprawy systemu informatycznego a tym samym zwiększenia efektywności i skuteczności przepływu informacji oraz zwiększenie monitorowania i nadzoru
- wymiana wyeksploatowanych stacji roboczych 70 sztuk, drukarek 30 sztuk
- wymiana/modernizacja serwerów, macierzy, urządzeń aktywnych
- modernizacja okablowania strukturalnego
- przygotowanie istniejącej instalacji teletechnicznej do rozbudowy szpitala – budynek nr 4
- podpisanie umowy na łącze zapasowe dla Szpitala
- zakup licencji na portal zamówień publicznych
- zakup licencji na moduł HIS Ezwolnienia
C) Jakość i Bezpieczeństwo opieki
- Otrzymanie Akredytacji dla Szpitala przez Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia
- Utrzymanie Certyfikatu Systemu Zarządzania Jakością ISO 9001:2008 9001:2015
• Uszczegółowienie rejestru ryzyk, które obejmą działalność całej placówki,
• Zaplanowanie i realizacja celów w każdej komórce/jednostce Szpitala.
• Zwiększenie ilości szkoleń dla pracowników, aby skuteczniej mogli realizować powierzone zadania.
• Aktualizacja procedur i innych obowiązujących w Szpitalu dokumentów dostosowując je do aktualnych aktów prawnych.
• Plan kontroli i audytów wewnętrznych Szpitala
D) Organizacja
• powstanie nowych pomieszczeń dostosowanych do przechowywania dokumentacji medycznej tj. Archiwów spełniających wymagania zawarte w obowiązujących przepisach prawnych.
• powstanie nowego Oddziału Onkologii Klinicznej.
• zwiększenie ilości pracowników w związku z rozbudową i rozszerzeniem działalności Szpitala
Należy opisać kluczowe działania, które zostaną podjęte w celu poprawy funkcjonowania kontroli zarządczej w odniesieniu do złożonych zastrzeżeń, wraz z podaniem terminu ich realizacji.
Dział III
Działania, które zostały podjęte w ubiegłym roku w celu poprawy funkcjonowania kontroli zarządczej.
1. Działania, które zostały zaplanowane na rok, którego dotyczy oświadczenie:
A) Uczestnictwo Szpitala w III edycji naboru szpitali, realizowanego przez Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia w Projekcie „Wsparcie Szpitali we wdrażaniu standardów jakości i bezpieczeństwa opieki Projektu Unijnego „Akredytacja Szpitali” prowadzonym przez Centrum Monitorowania Jakości w Krakowie.
- wdrażanie przez Szpital standardów akredytacyjnych w zakresie:
• Ciągłości Opieki /CO/
• Prawa Pacjenta/PP/
• Oceny Stanu Pacjenta/OS/
• Opieka nad Pacjentem/OP/
• Kontrola Zakażeń/KZ/
• Zabiegi i Znieczulenia/ZA/
• Farmakoterapia/FA/
• Laboratorium/LA/
• Diagnostyka Obrazowa/DO/
• Odżywianie/OD/
• Poprawa Jakości i Bezpieczeństwa Pacjenta/PJ/
• Zarządzanie Ogólnym/ZO/
• Zarządzanie Zasobami Ludzkimi/ZZ/
• Zarządzanie Informacją/ZI/
• Zarządzanie Środowiskiem Opieki /ŚO/
B) Utrzymanie Certyfikatu Systemu Zarządzania Jakością ISO 9001:2008 9001:2015
C) W zakresie poprawy systemu informatycznego a tym samym zwiększenia efektywności i skuteczności przepływu informacji oraz zwiększenie monitorowania i nadzoru
• podłączone wszystkie stacje robocze do domeny
• zakupiono sprzęt 72 stacje robocze, 2 laptopy, 20 drukarek, 25 urządzeń wielofunkcyjnych
• zakupiono oprogramowanie Windows 2019 CAL DVC – 150 sztuk, vmware vspheres essentials 1 szt, avg antivirus 200 sztuk
• połączenie Szpitala ze Stacją Pogotowia ciemnym włóknem światłowodowym
• uczestnictwo w projekcie " Budowa kujawsko-pomorskiego systemu udostępniania elektronicznej dokumentacji medycznej - etap I"
D) W Zakresie oceny ryzyka:
• karty oceny ryzyka zawodowego- uaktualnienie obejmujące nowe stanowiska pracy
• opracowanie programu zapobiegania wypadkom i urazom
E) Inwestycje dokonane przez Szpital w celu poprawy standardów kontroli zarządczej:
1. Kontynuacja zadania pn. "Zakup ambulansów dla zespołów ratownictwa medycznego wraz z wyposażeniem medycznym w formie leasingu przez Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Wrocławiu" zadanie wieloletnie 2015-2019 - leasing 4 ambulansów w tym 2 finansowane przez Urząd Marszałkowski w Toruniu.
2. Zakup sprzętu medycznego dla poradni Wojewódzkiego Szpital Specjalistycznego im. bł. ks. J. Popiełuszki we Włocławku ukierunkowane na rozwój opieki koordynowanej" w ramach zadania zakupiono KTG dla ciąży bliźniaczej oraz UGS dla Poradni Położniczo-Ginekologicznej oraz USG-echo oraz zestaw holterów dla Poradni kardiologicznej - zadanie współfinansowane z środków RPO (sprzęt zakupiono w 2018 r. )
3. "Zakup sprzętu medycznego dla Wojewódzkiego Szpital Specjalistycznego we Włocławku" w ramach którego zakupiono dla oddziałów szpitala m.in.: laser holmowy, zestaw do mini PCNL, zestaw do laparoskopii i histeroskopii, zestaw narzędzi operacyjnych, wiertarkę neurochirurgiczną, myjnie ultradźwiękową, zestaw do zabiegów FESS, monitor nerwów obwodowych, zestawy do cystoskopii, ramię C , USG, zestaw do endoskopii, stacje diagnostyczna, łóżka zwykłe, specjalistyczne oraz ortopedyczne ; zadanie współfinansowane z środków RPO oraz Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu (sprzęt zakupiono w 2018 r. )
4. "Podniesienie jakości usług zdrowotnych oraz zwiększenie dostępu do usług medycznych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki we Włocławku - termomodernizacja budynków 6,7,9,12. - projekt zakłada przebudowę i termomodernizację budynków; prace przy budynku nr 9 zostały ukończone w styczniu 2019 r. trwają prace przy pozostałych budynkach ; planuje się zakończyć zadanie w 2019 r. projekt jest współfinansowany z środków RPO, Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu oraz KPIM w Toruniu
5. "Podniesienie jakości usług zdrowotnych oraz zwiększenie dostępu do usług medycznych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki we Włocławku - wyposażenie SOR" w 2018 r. trwały prace nad przygotowaniem specyfikacji przetargowych na zakup następującego sprzętu medycznego: TK, USG, zestaw do endoskopii, kardiomonitory z centralą, aparaty do znieczulenia, respiratory, defibrylatory zestawy pomp infuzyjnych, łóżka z materacami, aparat RTG; pierwsze rozstrzygnięcia przetargów i podpisanie umów miały miejsce w lutym 2019r. - projekt współfinansowany przez POIS
6."Podniesienie jakości usług zdrowotnych oraz zwiększenie dostępu do usług medycznych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki we Włocławku - poprzez utworzenie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego" zadanie polega na przebudowie istniejącego budynku tzw. hotelu pracowniczego na Zakład Opiekuńczo-Leczniczy - obecnie trwa procedura przetargowa na wyłonienie wykonawcy przebudowy, planuje się zakończyć przebudowę w 2019 r.
7."Podniesienie jakości usług zdrowotnych oraz zwiększenie dostępu do usług medycznych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki we Włocławku" - zadanie wieloletnie 2017- 2020 projekt polega na wybudowaniu nowego budynku nr 4 w którym będą znajdowały się oddziały zabiegowe, SOR, OIT a na dachu będzie usytuowane lądowisko ; w 2018 r. wyłoniono wykonawcę projektu budowlanego oraz trwały prace przy ostatecznej dokumentacji niezbędnej do przygotowania przetargu na wyłonienie firmy budowlanej. w 2019 r. planuje się ogłoszenie przetargu projekt współfinansowany z środków RPO oraz KPIM
8. "Zakup ambulansu medycznego typu C z wyposażeniem" w ramach zadania zakupiono ambulans z wyposażeniem dla nowopowstałej podstacji na Zawiślu - zadanie współfinansowane z środków Urzędu Marszałkowskiego
9. Zakup ambulansu dla Wojewódzkiego Szpital Specjalistycznego we Włocławku w ramach zadania zakupiono ambulans z wyposażeniem - zadanie współfinansowane z Budżetu Państwa,
F) Utworzenie Działu Higieny Szpitalnej. Przejście od firmy zewnętrznej utrzymania czystości z zachowaniem norm sanitarno – higienicznych i epidemiologicznych w pomieszczeniach Szpitala.
Należy opisać najistotniejsze działania, jakie zostały podjęte w roku, którego dotyczy niniejsze oświadczenie w odniesieniu do planowanych działań wskazanych w dziale II oświadczenia za rok poprzedzający rok, którego dotyczy niniejsze oświadczenie. W oświadczeniu za rok 2010 nie wypełnia się tego punktu.
2. Pozostałe działania:
A) Remonty
- remont łącznika budynku 1-6
- remonty pomieszczeń piwnicznych – magazynki, szatnie/pomieszczenia magazynowe/
- remont korytarza w GBO/ malowanie, wymiana płytek/
- remont częściowy w III O. Chorób Wewnętrznych , O. Paliatywnym
- adaptacja pomieszczeń kółowni z przeznaczeniem na archiw
B) Pozytywnie oceniono wynik Auditu nadzoru ISO dotyczącego sprawdzenia i oceny stopnia wymagań określonych w normie ISO 9001: 2008
C) Systematycznie uaktualniano Regulamin Organizacyjny, oraz inne obowiązujące wewnętrzne w Szpitalu dokumenty dostosowując je do potrzeb organizacyjnych placówki zgodnie z obowiązującymi aktami prawnymi
D) Szczegółowa samoocena kontroli zarządczej obejmująca wszystkich Kierowników komórek/jednostek organizacyjnych Szpitala, oraz samodzielnych pracowników.
E) Otrzymanie nowego sprzętu z WOŚP
Należy opisać najistotniejsze działania, niezaplanowane w oświadczeniu za rok poprzedzający rok, którego dotyczy niniejsze oświadczenie, jeżeli takie działania zostały podjęte.
Objaśnienia:
1) Należy podać nazwę ministra, ustaloną przez Prezesa Rady Ministrów na podstawie art. 33 ust. 1 ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów (Dz. U. z 2003 r. Nr 24, poz. 199 i Nr 80, poz. 717, z 2004 r. Nr 238, poz. 2390 i Nr 273, poz. 2703, z 2005 r. Nr 169, poz. 1414 i Nr 249, poz. 2104, z 2006 r. Nr 45, poz. 319, Nr 170, poz. 1217 i Nr 220, poz. 1600, z 2008 r. Nr 227, poz. 1505, z 2009 r. Nr 42, poz. 337, Nr 98, poz. 817, Nr 157, poz. 1241 i Nr 161, poz. 1277 oraz z 2010 r. Nr 57, poz. 354), a w przypadku gdy oświadczenie sporządzane jest przez kierownika jednostki, nazwę pełnionej przez niego funkcji.
2) W dziale I, w zależności od wyników oceny stanu kontroli zarządczej, wypełnia się tylko jedną część z części A albo B, albo C przez zaznaczenie znakiem "X" odpowiedniego wiersza. Pozostałe dwie części wykreślą się. Część D wypełnia się niezależnie od wyników oceny stanu kontroli zarządczej.
3) Minister kierujący więcej niż jednym działem administracji rządowej składa jedno oświadczenie o stanie kontroli zarządczej w zakresie wszystkich kierowanych przez niego działów, obejmujące również urząd obsługujący ministra. Oświadczenie nie obejmuje jednostek, które nie są jednostkami sektora finansów publicznych w rozumieniu ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 157, poz. 1240 oraz z 2010 r. Nr 28, poz. 146, Nr 96, poz. 620, Nr 123, poz. 835, Nr 152, poz. 1020 i Nr 238, poz. 1578).
4) Część A wypełnia się w przypadku, gdy kontrola zarządcza w wystarczającym stopniu zapewniła łącznie wszystkie następujące elementy: zgodność działalności z przepisami prawa oraz procedurami wewnętrznymi, skuteczność i efektywność działania, wiarygodność sprawozdań, ochronę zasobów, przestrzeganie i promowanie zasad etycznego postępowania, efektywność i skuteczność przepływu informacji oraz zarządzanie ryzykiem.
5) Część B wypełnia się w przypadku, gdy kontrola zarządcza nie zapewniła w wystarczającym stopniu jednego lub więcej z wymienionych elementów: zgodności działalności z przepisami prawa oraz procedurami wewnętrznymi, skuteczności i efektywności działania, wiarygodności sprawozdań, ochrony zasobów, przestrzegania i promowania zasad etycznego postępowania, efektywności i skuteczności przepływu informacji lub zarządzania ryzykiem, z zastrzeżeniem przypisu 6.
6) Część C wypełnia się w przypadku, gdy kontrola zarządcza nie zapewniła w wystarczającym stopniu żadnego z wymienionych elementów: zgodności działalności z przepisami prawa oraz procedurami wewnętrznymi, skuteczności i efektywności działania, wiarygodności sprawozdań, ochrony zasobów, przestrzegania i promowania zasad etycznego postępowania, efektywności i skuteczności przepływu informacji oraz zarządzania ryzykiem.
7) Znakiem "X" zaznaczyć odpowiednie wiersze. W przypadku zaznaczenia punktu "innych źródeł informacji" należy je wymienić.
8) Standardy kontroli zarządczej dla sektora finansów publicznych ogłoszone przez Ministra Finansów na podstawie art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych.
9) Dział II sporządzany jest w przypadku, gdy w dziale I niniejszego oświadczenia zaznaczono część B albo C.
10) Dział III sporządza się w przypadku, gdy w dziale I oświadczenia za rok poprzedzający rok, którego dotyczy niniejsze oświadczenie, była zaznaczona część B albo C lub gdy w roku, którego dotyczy niniejsze oświadczenie, były podejmowane inne niezaplanowane działania mające na celu poprawę funkcjonowania kontroli zarządczej. | <urn:uuid:e7da8624-514d-445b-81a7-6cdfbf60bb9d> | finepdfs | 1.404297 | CC-MAIN-2024-42 | https://bip.szpital.wloclawek.pl/Common/pobierzPlik/id/12/module_short/port/obj_id/3360/culture/pl/version/pub.html | 2024-10-12T02:20:06+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-42/segments/1727944253858.44/warc/CC-MAIN-20241012020910-20241012050910-00892.warc.gz | 113,062,966 | 0.999942 | 0.999973 | 0.999973 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2686,
6235,
9480,
13617,
18155
] | 1 | 0 |
Drużyna
NR 7-8
LIPIEC-SIERPIEŃ
1954
Notatnik przewodnika
...Tylko wtedy, gdy doprowadzimy linię partii w postaci konkretnych zadań do każdego członka partii na wsi, gdy wzmożnimy w nim zrozumienie i przekonanie, że droga do dobrobytu ogółu ludzi pracy prowadzi przez zapewnienie jak najwyższych zbiorów z każdego hektara roli, łąk i pastwisk, przez wykorzystanie każdego ha ziemi zdanej pod uprawę, tylko wtedy praca nasza nad podniesieniem produkcji rolnictwa oraz nad socjalistyczną przebudową wsi będzie skuteczna i nabierze właściwego rozmachu.
(Z referatu tow. ZENONA NOWAKA wygłoszonego na II Plenum KC PZPR)
10 LAT Demokratycznej BULGARII
9 WRZEŚNIA 1944 roku w wyniku rozgrzomienia hitlerowskich Niemiec przez Armię Radziecką naród bułgarski został wyzwolony spod okrutnego jarzma niemieckiego okupanta i rodzimych faszystów. Naród bułgarski pod dowództwem Bułgarskiej Partii Komunistycznej zdecydowanie wkrócił na drogę budownictwa socjalistycznego. Dwuletni plan odbudowy zakończył się pełnym sukcesem. Przyłożeni plan, którego zadaniem było budowanie gospodarczych i kulturalnych podstaw socjalizmu, został wykonany w ciągu lat trzech. Rok bieżący jest drugim rokiem drugiej pięcioletki.
Z zacofanego kraju rolniczego Bułgaria szybko przeobraża się w kraju rolniczo-przemysłowy. Pod koniec 1952 r. produkcja przemysłowa przekroczyła blisko 3,5-krotne poziom produkcji 1948 r. Rozkwitała i rozwijała przemysł - budowa maszyn. Po raz pierwszy buduje się w Bułgarii motory Diesla, kotły parowe wysokiego ciśnienia, radiowe stacje nadawcze, automatyczne centrale telefoniczne, tramwasy itd. Produkuje się też w wszystkich rodzajach maszyn rolniczych z wyjątkiem traktorów i kombajnów. Zbudowano zespół obryźniczych zakładów węglowodorowych m.in. kombinat chemiczny im. Stalina, fabrykę budowy maszyn oraz nadnudajskie systemy nawadniające. Rozkwita oświetlenia, sztuka i kultura bułgarska.
Osiągnięcia Bułgarskiej Republiki Ludowej stały się możliwe dzięki przemianom w Związku Radzieckim i kulturalnej współpracy z krajami demokracji ludowej, a w ich liczbie i z Polską Rzeczpospolitą Ludową.
ROČNICE
Wrzesień 1942 — W Krasnodole powstała komosmoliska organizacja podziemna „Młoda Gwardia”.
1.IX.1882 — Powstała pierwsza polska partia robotnicza „Proletariat”.
1.IX.1939 — Niemcy hitlerowskie napadły na Polskę. Rozpoczęła się II wojna światowa.
2.IX.1943 — Zginął Janek Krasko, czołek KPwN, w walce pierwszej po śmierci Hanki Sawickiej — przewodniczącej ZWM, członek KC PPR.
2.IX.1945 — Powstała Wielkopolska Republika Ludowa.
6.IX.1944 — PKWN ogłosił dekret o reformie rolniczej.
8.IX.1905 — Zginął Marcin Kasprzak, wybitny działacz SDKPiL (ur. w 1860 r.).
9.IX.1944 — Wyzwolenie Bułgarii przez Armię Radziecką. Święto narodowe Bułgarii.
10.IX.1939 — Polegli w obronie Warszawy Marian Buczek, wybitny działacz KPP długowiecznej sanacji (ur. w 1898 r.).
13.IX.1924 — Zmarł Anatole France, wielki postępowy pisarz francuski (ur. w 1844 r.).
29.IX.1954 — W Londynie utworzono międzynarodową organizację robotników — Międzynarodówkę.
U nich i u nas
„Nauka” i nauka
Dwa znamienne wydarzenia zelektryzowały w ciągu ostatnich miesięcy opinię światową.
W końcu marca i na początku kwietnia wyspami Marshalla wstrząsnęły potężne erupcje. To właśnie Stanów Zjednoczonych — przygotowujący ludzkość los podobny temu, jaki zgotowali mieszkańcom Hiroshimy i przesiedlili do „zwiadczenia wodorowego”. Radioaktywny pył zaczął zatrwać w wodzie ryby, opadać na pływające w tym rejonie Pacyfiku statki, osiadając na ciałach załóg. W zasięgu radioaktywnego oddziaływania znalazły się m.in. japońskie kuriry rybackie „Dragon” i „Fukuroku”, Biały rybak, osiągając na obańczonych do pasa ciałach nieszczęsnych rybaków, wierzając się w żywe tkanki. Dotkniete promieniowaniem statki przywiozły do portów setki ton ryb, których część dostała się na rynek, na skutek czego mimo że energetycznej akcji władz japońskich — każdego dnia zwiększa się trafigraiczna lista ofiar amerykańskiego gangsterstwa. Porażenie również zostało spojomi mieszkańców jednej wyspy Marshalla, a nawet amerykańska obsługa techniczna zainstalowanej tam stacji meteorologicznej.
Nowa zbrodnia amerykańskich podstępczych wojennych wywołała powszechne oburzenie. Poparł się protesty amerykańscy lekarzy i miliony prostych ludzi, którzy chcą żyć w pokoju. 23 amerykańskich rybaków z kutra „Fukuroku”, których zakońcowa, mężczyzna śmiertelny w poczuciu swej ludzkiej godności odmówił przyjęcia pomocy amerykańskiej medycyny...
W lipcu lotem błyskawicy obiegła świat inna władność. W związku Radzieckim oddana została do użytku pierwsza elektrownia przemysłowa o napięciu 1000000V, która dostarcza prąd elektrycznego przemysłowemu i rolnictwu przybrzeżnych rejonów. Wiadomość tę potwierdził mówiący po łacinie, który obojętnie radził: „Uruchomienie tej elektrowni zapoczątkuje nową erę” — oświadczył w związku z tym wybitny polski fizyk Januszewski, dziedziczy fizyki jądrowej — prof. Fudzioła. A dziennik wiosk „Unita” pisał: „Jest to zwycięstwo nauki w służbie człowieka, nauki, która pracuje dla narodu i z narodu czerpie swe siły”.
Oto dwa wydarzenia, dwie nauki. Nauka w służbie podpalaczy świata, służąca zniesieniu i śmiertci, i dlatego skażona na klęskę, oraz nauka w służbie wolnych ludzi torujących drogę do trwałego pokoju i szczęścia ludzkości.
TWÓRCZY UDZIAŁ W KONFERENCJACH SIERPNIOWYCH – POWAŻNYM OBOWIĄZKIEM KAŻDEGO PRZEWODNIKA
W OSTATNICH dniach sierpnia wszyscy wykładowcy i nauczyciele młodego pokolenia Polski Ludowej zbiorą się na doroczne konferencje. Poważnie i wnikliwie będziemy zastanawiali się nad tym, jak spełniliśmy w ubiegłym roku szkolnym nasze zaszczytne zadania, jak realizowaliśmy uchwały zeszłorocznych konferencji sierpniowych. Z zasłużoną dumą będziemy mówili o naszych licznych osiągnięciach i dzielili się dobrymi doświadczeniami zdobytymi w nauczaniu i wychowaniu naszych dzieci. Ale — jak zwykle — najwięcej uwagi poświęcimy licznym jeszcze brakom w naszej pracy, by w toku żywej, gorącej dyskusji wyjaśnić ich istotę i przyczyny, nakreślić słusznie środki ich przewyciężania, które mogą nam szybko polepszyć wyniki naszej pracy — tak jak tego wymaga od nas całe społeczeństwo, nasza Partia.
Ubiegły rok, dziesiąty rok Polski Ludowej, był rokiem doniosłym dla całego kraju, dla naszego szkolnictwa. W roku tym przybyło nam wiele nowych szkół, placówek pozaszkołowych, przedszkoli. Do pracy wykładowczej włączył się nowy zastęp wykwalifikowanych kadr z naszych szkół pedagogicznych. Wielu nauczycieli zdobyło wyższe kwalifikacje nie przerywając pracy zawodowej. Uzbogeni w uchwały zeszłorocznych konferencji lepiej wpływaliśmy na kształtowanie się poglądów naszych wychowanków, ich charakterystyki i postawę moralno-polityczną. Znacznie więcej nauczycieli włączyło się czynnie do życia społecznego, kulturalnego i politycznego swego środowiska.
Uchwały II Zjazdu PZPR pozwoliły nam lepiej, głębiej ocenić naszą pracę, zrozumieć nasze zadania. Nakreślając porywający program szybszego podniesienia materialnego i kulturalnego poziomu życia mas pracujących pomogły nam one lepiej zobaczyć nasze zadania polityczne, mobilizowały nas do zwiększania wysiłków nad polepszeniem jakości naszej pracy dydaktyczno-wychowawczej i społecznej, do szerszego włączania się do walki o umocnienie sojuszu robotniczo-chłopskiego, do wyjaśniania polityki Partii i Rządu, do udziału w rozwijaniu spółdzielczości produkcyjnej na wsi, do umocnienia pracy kulturalnej. Zadania te staraliśmy się realizować zarówno w szkole wśród dzieci, jak i ich rodziców oraz wśród całej ludności w okolicy szkoły.
II Zjazd wysoko ocenił zasługi nauczycieli i wykładowców w przebudowie naszego kraju, w przygotowywaniu nowych kadr budowniczych, w podniesieniu poziomu kulturalnego ludności.
Do niewątpliwego dorobku naszej pracy w zeszłym roku szkolnym zaliczyć należy dalszy rozwój organizacji harcerskiej, umocnienie się jej roli w szkole, wzrost zrozumienia nauczycieli dla jej pracy, większa niż w latach ubiegłych pomoc z ich strony. Wszystko to na pewno wpłynęło na umocnienie dyscypliny w szkole, na ukształtowanie bardziej świadomego stosunku dzieci do obowiązków szkolnych, na aktywizację społeczną harcerzy i uczniów.
Ale ciągle jeszcze wysoki jest procent ocen niedostatecznych i drugoroczności, za duży odsiew uczniów przed ukończeniem szkoły, za niski poziom wiadomości dzieci. Nie może nas jeszcze zadowolić postawa, zachowanie naszych dzieci. Nauczyciele za mało jeszcze doceniają doniosłą rolę organizacji harcerskiej w szkole, za mało jej pomagają, zanadto spychają ją jeszcze na margines najistotniejszych spraw szkoły.
Wiele braków ma jeszcze praca harcerska. Za słabo przepocona jest ona treścią polityczną. Często jest nudna i nieciekawa. Brak w niej życia i radości. Nie pomaga dzieciom należycie rozwiązywać ich konfliktów. Niedostatecznie opiera się na ich zainteresowaniach i zamiotowaniach. Ciągle jeszcze mamy do czynienia z faktami komenderowania drużyną. Niedostateczny jest również wzrost ilościowy organizacji, szczególnie na wsi. Za mało zastanawiamy się nad specyficznymi warunkami pracy i zadaniami drużyn wiejskich.
Jeśli spróbujemy znaleźć wspólny mianownik dla tych braków szkoły i organizacji harcerskiej — dojdziemy niewątpliwie do wniosku, że jest nim niska jakość naszej pracy. Dlatego też na tegorocznych konferencjach sierpniowych skupimy się przede wszystkim nad sprawą podniesienia jakości pracy dydaktycznej i wychowawczej.
Konferencje sierpniowe powinny i mogą nam bardzo poważnie pomóc w lepszym niż dotąd spełnianiu naszych zadań. Spelnią one jednak tę rolę tylko wówczas, jeśli poważnie, szczegółowo zanalizujemy naszą dotychczasową pracę i skrupulatnie podsumujemy wszystko to, co było w niej dobre, jeśli uczciwie i odważnie oświetlimy nasze braki, podzielimy się wątpliwościami, jeśli wreszcie dobrze przyswoimy sobie cenne doświadczenia naszych towarzyszy.
Rola organizacji harcerskiej w wychowaniu naszych dzieci poważnie wzrosła, pozycja przewodnika drużyny w szkole została ugruntowana — powinno to znaleźć swój wyraz w wystąpieniach przewodników na konferencjach. Nie byłoby z pożytkiem dla dalszego rozwoju organizacji, gdyby udział przewodników w dyskusji był taki, jak w roku ubiegłym, kiedy to na niektórych konferencjach nie zabrał głosu ani jeden przewodnik.
Na czym winniśmy się skupić w swych wystąpieniach?
Po pierwsze — powinniśmy mówić o tym, jak praca organizacji pomagała dzieciom zdobywać słuszny, naukowy pogląd na rozwój przyrody i społeczeństwa, oswobodzić się od zabobonów, przesądów i fałszywych poglądów przenikających do nich z otoczenia, a często narzucanych im przez wrogów naszego kraju. Jak praca nasza pomagała dzieciom czynnie włączać się do życia kraju, budziła ich wolę udziału w budownictwie socjalistycznym, pogłębiała miłość do Ojczyzny, do Partii, do władzy ludowej, do naszego największego przyjaciela — Kraju Rad, i naszych przyjaciół na całym świecie; jak pomagaliśmy naszym wychowankom wyrabiać w sobie właściwy stosunek do ludzi, do rówieśników, do swych obowiązków, jak uczyliśmy ich żyć i pracować w kolektywie.
Organizacja harcerska jest organizacją polityczną — na tym polega jej siła i wartość wychowawcza. Im bardziej cała praca harcerska będzie przepocona treścią politycznymi, im szerzej będzie uwzględniała problemy walki i budownictwa socjalistycznego, im jaśniejsza harcerze zobaczą w niej perspektywę wstąpienia do Związku Młodzieży Polskiej — tym skuteczniej będzie oddziaływała na kształtowanie się poglądów, moralności i charakteru dzieci.
Nie chodzi oczywiście o referaty i nudne pogadanki. Chodzi o emocjonalne słowo, nastrojowe ognisko, dobrą książkę, a przede wszystkim — o bezpośrednie zetknięcie z naszym bujnym życiem, z naszą piękną walką, z naszym wspaniałym budownictwem, o wzbogacenie doświadczenia życiowego i przeżyć naszych dzieci.
Czy tak rozumieliśmy pracę polityczno - wychowawczą w drużynie? Czy tak ją organizowaliśmy? Czy mamy niezbędne środki do takiego jej przeprowadzenia? Jakiej pomocy i od kogo potrzebujemy, by tak ją poprowadzić?
Nad tymi pytaniami warto i trzeba zastanowić się na konferencjach sierpniowych.
Po drugie — najważniejszym obowiązkiem patriotycznym każdego ucznia jest zdobyć rzetelną wiedzę, przyswoić sobie całą sumę wiadomości przekazywanych przez szkołę, nauczyć się posługiwania nimi w życiu. Kiepsko spełniliaby swą rolę drużyna, która nie pamiętałaby o tym i całą swą działalnością nie sprzyjała temu.
Ale czy znaleźliśmy właściwe środki dla realizacji tego zadania? Czy metody stosowane przez nas dawały pożądane rezultaty? Czy wyzyskaliśmy całe bogactwo form stojących do naszej dyspozycji w tym zakresie? Czy umielibyśmy działać wspólnie z nauczycielami?
Tym problemom należy na konferencjach sierpniowych poświęcić wiele uwagi, zadanie bowiem jasne samo w sobie jest nieraz bardzo skomplikowane w realizacji. Nie możemy przecież — a gdybysmy nawet mogli, to nie powinniśmy — powtarzać wszystkiego tego, co robi szkoła, nie powinniśmy kopiować pracy nauczyciela, przenosić metod pracy lekcyjnej do pracy harcerskiej. A tymczasem spotykamy jeszcze wiele prób organizowania wspólnego odrabiania lekcji, kontrolowania przez aktyw harcerski, czy uczniowie mają odrobione zadania, jawnego moralizowania i "mycia głowy" za nieodrobienie zadań.
A jak pomagaliśmy dzieciom lepiej, głębiej rozumieć cel i sens ich nauki, jej związek z życiem i pracą kraju?
Jak na podstawie kształcenia świadomego stosunku do obowiązków szkolnych tworzyliśmy zdrową opinię społeczną kolektywu dziecięcego co do sprawy
nauki, jak zaszczepialiśmy im poczucie odpowiedzialności przed organizacją za swoją naukę?
Jak pomagaliśmy dzieciom zdobywać nawyki kulturalnej pracy, cierpliwość, wytrwałość w pokonywaniu trudności?
Czy umieliśmy pokazać im piękno, użyteczność, potęgę każdej dziedziny wiedzy?
Jak pomagaliśmy w pracy kółek zainteresowań, czy zorganizowaliśmy w naszej drużynie ciekawe zajęcia, wzmacniające wiadomości dzieci, stwarzające możliwość zastosowania wiedzy w praktycznym, użytecznym działaniu?
To przecież są główne kierunki pomocy dzieciom w spełnieniu ich najważniejszego obowiązku patriotycznego. Dlatego poświęcimy tym zagadnieniom wiele miejsca w dyskusji na konferencjach.
Organizacja harcerska jest samorządną organizacją dzieci — tzn. że powinni się one czuć jej gospodarzami, że powinna zaspokajać ich zdrowe zainteresowania, że powinno w niej być wesoło, radośnie, ciekawie. Tylko wtedy stanie się ona potrzebna dzieciom, tylko wtedy będą się do niej garnąć, tylko wtedy może ona szybko wzrastać. I tylko wtedy może ona spełnić swoją rolę — wychowywać radosnych, aktywnych, pełnych inicjatywy obywatele.
Ale dzieci są dziećmi — muszą więc mieć kierownictwo ludzi dorosłych, by prawidłowo się rozwijać, zdobywać wiedzę, umiejętność życia.
Jak potrafiliśmy łączyć zasadę samorządności, rozwijanie inicjatywy, aktywności, odpowiedzialności dzieci z naszym kierowaniem ich pracą? — oto trzeci problem, nad którym warto podyskutować na konferencjach.
II Zjazd naszej Partii skierował uwagę całego narodu na sprawy wsi — na umocnienie i pogłębianie sojuszu robotniczo-chłopskiego, na podniesienie produkcji rolnej, na szyszus, oparty na zasadach dobrovolności rozwój spółdzielczości produkcyjnej, na zwiększenie pomocy materialnej, politycznej i kulturalnej dla pracującego chłopstwa. Jest to bowiem najważniejszy warunek realizacji programu szybszego podnoszenia stopy życiowej mas pracujących.
Do realizacji tych zadań stała cały naród, a przede wszystkim klasa robotnicza. Zwiększają swe wysiłki zakłady pracujące na potrzeby wsi. Rozwijają się ruch łączności miasta ze wsiami. Tysiące robotników wyjeżdża na wieś, by pomóc chłopom pracującym w budownictwie gospodarczym, w rozwijaniu pracy kulturalno-oświatowej.
Do realizacji tych zadań włączyli się także z dużym zapałem nauczyciele i przewodnicy. Niejedna spółdzielnia powstała na skutek ich cierpliwej pracy wyjaśniającej i organizatorskiej. Wiele kół zdobywania wiedzy rolniczej powstało z ich inicjatywy i pracuje pod ich kierownictwem. Niejedna wieś wypełniła z honoru swoje obowiązki wobec państwa dzięki ich agitacji. Wiele świetlic, zespołów artystycznych, zrzeszeń sportowych zawdzięcza im swe powstanie i rozwój. Niejedną sprawę pomogli oni załatwić chłopom pracującym.
Dużo wysiłku i inicjatywy wkładają nauczyciele i przewodnicy, by przepoić pracę dydaktyczną i wychowawczą w szkole i drużynie treścią sojuszu robotniczo - chłopskiego, problematyką walki i budownictwa socjalistycznego na wsi, by zaszczepiać dzieciom zamłodowanie do zaszczytnej pracy w naszym rolnictwie, by zapalić je do spółdzielczości produkcyjnej, by wyrobić w nich przekonanie o słuszności polityki Partii na wsi.
Jakie są formy tej działalności? Czy wyzyskujemy wszystkie możliwości? Czy praca nasza daje pożądane rezultaty? Czy należycie podchwytyujemy inicjatywę naszych towarzyszy z innych szkół i drużyn, jak np. apel młodych nauczycieli z Mikoleski? Oto zagadnienia, które winny stać się przedmiotem wyczerpującej dyskusji na tegorocznych konferencjach sierpniowych. Trzeba bowiem stwierdzić, że wiele jeszcze braków mamy w tej dziedzinie. Praca nasza jest — jak dotychczas — za mało ofensywna, za mało ostra politycznie, za słabo demaskuje knowania kulaków, pasożytów i spekulantów wiejskich. Za mało nienawiści i pogardy budzimy do wrogów ludu, za słabo demaskujemy rozpowszechniane przez nich plotki, a tym samym za słabo uodporniamy naszych wychowanków, młodzież i całą ludność pracującą wsi na ich wpływy.
Przewyciężenie tych braków jest jednym z najważniejszych zadań, w realizacji których winny nam pomóc konferencje sierpniowe.
Zastanawiając się nad problemami, które chcemy omówić na konferencjach, nie zapominajmy o podstawowym warunku przewyciężenia braków naszej pracy. Tym podstawowym warunkiem jest lepsze uzbrojenie się do pracy, do walki. Czy dobrze orientujemy się w biegu wydarzeń politycznych w kraju i na świecie? Czy mamy dosyć argumentów na zwalczanie perfidnych plotek, klamstw i fałszywych teorii rozsiewanych przez wroga? Czy umiemy dokładnie, rzeczowo wyjaśniać dzieciom i dorosłym ich wątpliwości? Czy zawsze umiejętnie potrafimy rozwiązywać problemy wychowawcze?
Wystarczy postawić te pytania, by dojść do wniosku, że musimy się więcej uczyć, więcej czytać, w większym stopniu przyswajać sobie doświadczenia naszych kolegów. Ale jak to robić, do jakich książek i materiałów sięgać, gdzie szukać pomocy, jak wykorzystywać seminaria powiatowe — to problemy, które nie mogą być pominięte w dyskusji na konferencjach sierpniowych.
Partia i ZMP wierzą, że przewodnicy drużyn harcerskich wniosą duży wkład w pracę konferencji sierpniowych i przyznają się poważnie do dalszego podniesienia jakości pracy dydaktycznej i wychowawczej naszej szkoły.
JAK PLANUJĘ PRACĘ WYCHOWAWCZĄ
w drużynie
Właściwe zaplanowanie pracy wychowawczej w drużynie wymaga starannego przygotowania i stanowi dla wielu przewodników niemalą trudność. Dlatego też najbliżej seminarium będzie poświęcone właśnie zagadnieniu planowania. Nad tą sprawą warto, naszym zdaniem, rozpocząć dyskusję. Szeroka wymiana doświadczeń naszych przewodników i nauczycieli pomóże niewątpliwie w wyjaśnieniu wielu wątpliwości, w układaniu lepszych, słuszniejszych planów wychowawczych, od których w poważnym stopniu zależy powodzenie naszej pracy wychowawczej.
Zamieszczony poniżej artykuł towarz. Marcickiego podpowie zapewne wiele zagadnień do dyskusji na seminariach, w kolektywach pedagogicznych szkół itd. W dyskusjach tych wykorzystajcie również i inne artykuły z „Drużyny”, np.:
„Plan długofalowy — podstawą pracy wychowawczej” — W. Szatrow Nr 8/9, 1952,
„Jak planować pracę pionierską w szkole” — I. Moroz Nr 8/9, 1953,
„Życie podpwiada” — W. Gołyszkin, Nr 12, 1953,
„Od zbiorki do zbiorki” — W. Taborko, Nr 3, 1954,
„O planowaniu pracy wychowawczej na wczasach” — W. Kosmala, Nr 6, 1954.
REDAKCJA
NIE można osiągnąć dobrych wyników wychowawczych nie określając dokładnie, jakie cechy, poglądy, przekonania chcemy zaszczepić dzieciom, co chcemy w nich zmienić. Ogólny cel i kierunek pracy określony przez program wychowania socjalistycznego stanowi podstawę działalności całej organizacji harcerskiej. Ale każda drużyna jest inna, pracuje w innym środowisku, nurtują ją inne problemy. Dlatego też konieczne jest, by każdy przewodnik na początku roku szkolnego na podstawie znajomości uchwały wytycznych ZG ZMP zastanowił się, jak ten program będzie realizował w swojej drużynie, na jakie problemy zwrócił szczególną uwagę, jakie cechy będzie wyrabiał w swoich uczniach, co i dlaczego chce u nich zmienić. Przemyślane zaś zadania najskuteczniej można realizować tylko wtedy, gdy się ułoży je w pewien plan. Bez planu bowiem nie można dobrze wykonać żadnego poważniejszego zadania, a cóż dopiero mówić o wychowaniu człowieka.
MOJE DOTYCHCZASOWE PLANOWANIE
Rozpoczynając pracę w 1952 r. po kursie dla przewodników w Kutnie zdawałem sobie sprawę, że swą całoroczną pracę powinnien oprzeć na planie wychowawczym i że podstawą do jego ułożenia winna być moja znajomość harcery, ich potrzeb i zainteresowań, znajomość środowiska, miejscowych warunków itp.
Zacząłem od planu pracy na wrzesień. Przewidziałem w nim zorganizowanie zbiorów wyborczych, podsumowanie prac wakacyjnych, prace związane z Miesiącem Budowy Warszawy, z nauką itp.
Realizując wrzesienny plan pracy, poznawałem dzieci, środowisko, warunki pracy i stopniowo nabierałem przekonania, że nie zrealizuję mojego miesięcznego planu ze względu na piętrzące się z dnia na dzień trudności. Nie było aktywu dziecięcego, niektóre dzieci nie chciały pracować w organizacji, do moich propozycji prac harcerze odnosili się często obojętnie. Było sporo wypadków bójek i strzelania z procy do okien, do latarń, ucieczek na wagary, niszczenia gazetek ściennych, palenia papierosów itp. Trudności te były przedmiotem stałej troski rady pedagogicznej.
Również i ja zastanawiałem się, w jaki sposób powiniem zaplanować pracę wychowawczą wśród harcerzy, jak z nimi pracować, by poprzez pracę drużyny pomóc nauczycielom w podwyższeniu poziomu wychowawczego. Zdawało mi się, że zaplanowanie pracy wg wzoru podanego na kursie — tzn. wg działów: sprawy organizacyjne, szkoła i nauka itp., z rozbiciem prac na miesiące — będzie w moich warunkach bezcelowe, ponieważ taki system planowania zakłada istnienie dobrze pracującej drużyny, posiadającej aktyw, u mnie zaś aktywu nie było. Sądziłem więc, że w tym systemie planowania nie znajdę miejsca na problemy wymagające rozwiązania w moich warunkach. Sporządziłem więc inny plan, w którym przewidziałem utworzenie w drużynie następujących sekcji: kulturalno-oświatowej i imprezowej, artystyczno-dekoracyjnej, sportowo - porządkowej oraz nauki.
Plan ten zawierał prace dla poszczególnych sekcji. Stał się on dla mnie podstawą do kierowania planowaniem rady drużyny. Rada drużyny zaś zaplanowała zajęcia i przydzielała je poszczególnym sekcjom, a nie zastępow.
Praca sekcji pomogła mi w uaktywnieniu pewnej grupy dzieci, w przyzwyczajeniu ich do kolektywnej pracy, wyrabianiu pewnych umiejętności organizacyjnych, koncentrowaniu ich wysiłku na niektórych zagadnieniach wychowawczych.
Ujemną stroną tego systemu planowania było jednak to, że sekcje nie obejmowały wszystkich harcerzy, najważniejsze problemy wychowawcze wynikające z potrzeb środowiska były albo realizowane bezplanowo, albo w ogóle nie znalazły rozwiązania. Taki system planowania tylko dla sekcji wypaczał jednocześnie strukturę drużyny harcerskiej i odbierał inicjatywę zastępom iogniwom.
W roku szkolnym 1953/54 postanowiłem planować inaczej. Miałem już wtedy pewien aktyw w drużynie i wielu harcerzy chętnych do wspólnej pracy. Planowanie w drużynie przeprowadziłem pełniej wykorzystując wiadomości, które zdobyłem na kursie. Plan długofalowy zawierał następujące rubryki: zagadnienia, środki realizacji, termin wykonania, odpowiedzialny, uwagi o wykonaniu. Plan ten był zestawiony wg działów: 1) Sprawy organizacyjne, 2) Szkoła i nauka, 3) Praca ideowo - polityczna itp.
W rubryce środki realizacji pod odpowiednim działem — np. Szkoła i nauka — przewidziane były prace drużyny na każdy miesiąc, np. organizowanie samopomocy koleżeńskiej, wycieczka do muzeum, wykonanie albumów o życiu dzieci w Polsce Ludowej itp. Podobnie było z zaplanowaniem prac i w innych działach.
Mając już gotowy roczny plan pracy przystępowałem do planowania pracy przez radę drużyny. Stałałem się tak kierować tym „planowaniem”, aby dzieci zaplanowały to wszystko, co ja przewidziałem w swoim planie. Rada drużyny z kolei przydzielała zadania zastępowi, które uwzględniając potrzeby swojej klasy i wiek dzieci z pomocą moją i wychowawcy planowały na miesiąc, powierzając zadaniaogniwom. Planowanie to stwarzalo lepsze możliwości pracy drużyny. Wzrastał autorytet aktywu, który stawał się organizatorem wielu zajęć, obejmujących coraz to więcej dzieci.
Wydawałoby się, że ten system planowania jest dosyć dobry. Kiedy się jednak bliżej zastanowiłem i przemyślałem go, doszedłem do wniosku, że posiada on bardzo poważne braki. Jednym z nich było to, że planując na cały rok konkretne tematy i formy zajęć, trudno było przewidzieć w szczegółach, co będzie w danym okresie najważniejsze i najbardziej odpowiadające aktualnym potrzebom. Dlatego też plan ulegał bardzo poważnym zmianom, dochodziło wiele nowych, nie zaplanowanych, a podsuniętych przez samo życie prac, stary plan, nad którym sporó się naprawdę, stawał się zupełnie nieprzydatny.
Drugi brak wyrażał się w tym, że dążyłem, by dzieci zaplanowały akurat to, co ja przewidziałem w rocznym planie. Prowadziło to do mniej lub więcej jawnego narzucania dzieciom tematyki zajęć, a w konsekwencji do łamania zasady samorządności. Nie przestrzegając zaś zasad samorządności w drużynie spłycamy pracę wychowawcza, wypaczamy sens pracy organizacji harcerskiej.
Trzeci brak polegał na tym, że plan ten nie uwidocznił problemów wychowawczych wynikających z potrzeb naszego środowiska. Były one mimo wszystko realizowane, ale chaotycznie, bezplanowo, jak np. walka z chuligaństwem itp.
Czwarty wreszcie brak wynikał z samego układu planu. Budowa jego była nieprzejrzysta, utrudniała dostrzeżenie zagadnień wychowawczych porozmieszczanych w wielu działach i rubrykach.
W roku bieżącym postanowiłem gruntownie zmienić system planowania i ulepszyć go.
JAK ZAMIERZAM PLANOWAĆ W ROKU BIEŻĄCYM
W moim tegorocznym planie wychowawczym umieściłem jedynie głęboko przemyślane zadania polityczno-wychowawcze (bez określenia form pracy) wynikające z wytycznych do pracy drużyn na rok bieżący i z planu dydaktyczno - wychowawczego szkoły.
Dobór zaś tych zadań i ich zakres uzależnić i ściśle powiązać z potrzebami naszej szkoły, naszych dzieci, naszego środowiska. Postaram się w tym planie, korzystając z pomocy kierownika i nauczycieli, dokładnie sprecyzować, co — realizując ogólne wytyczne organizacji i założenia ca-
wysyłanie na wczasy, stwarzanie młodzieży możliwości dalszej nauki itp. Prowadzenie pracy w tym kierunku jest szczególnie potrzebne, gdyż młodzież w naszej szkole za mało sobie uświadamia, dzięki komu zmienia się jej życie na lepsze. W roku ubiegłym, gdy organizowaliśmy pierwsze spotkania z działaczami partyjnymi, zauważyłem, że wielu uczniów przychodziło na nie z pewną rezerwą. Sądził, że od działaczy partyjnych niewiele ciekawego można się dowiedzieć.
Rozmawiając z dziećmi na zbiorcach, na spacerach, w domu, uczęszczając na lekcje prowadzone przez innych nauczycieli, doszedłem do wniosku, że niektórzy uczniowie, mimo prowadzonej w tym kierunku pracy wyjaśniającej, za słabo rozumieją i doceniają znaczenie braterskiej pomocy Związku Radzieckiego dla naszego kraju i innych krajów demokracji ludowej.
Dlatego też uważam, że w mojej tegorocznej pracy na zagadnienia te trzeba zwrócić dużą uwagę, by dzieci mogły je zrozumieć, by się zmieniały i stawały się dzięki wspólnemu wysiłkowi szkoły i drużyny coraz bardziej świadomymi obywatelami naszej Ludowej Ojczyzny.
Drugim zadaniem obowiązującym wszystkie drużyny jest pomoc szkole w walce o wieźdze. W związku z tym będę musiał zwrócić szczególną uwagę na umocnienie autorytetu nauczyciela. Na potrzebe uwzględnienia tego problemu w pracy drużyny zwracali mi już uwagę nauczyciele naszej szkoły. Ja również w latach ubiegłych spotykałem się z takim postępowaniem dzieci, które świadczyło, że wiele uczniów ma jeszcze za mało szacunku do niektórych nauczycieli, a co za tym idzie — za mało sumiennie wykonuje ich zalecenia. Siaba jest również w naszej szkole, w naszej drużynie społeczna opinia kolektywu mobilizująca uczniów do pełnego wykorzystania lekcji, do samodzielnego odrabiania zadań, do walki z odpisywaniem. W rozmowach z wychowawcami klas stwierdzalny, że np. w klasie VII uczniowie bardzo słabo uczą się geografii, mało się tym przedmiotem interesują, w kl. VI słabo uczą się języka polskiego itp. Dlatego też w nowym roku szkolnym postaram się rozbudzić w dzieciach zainteresowania poszczególnymi przedmiotami nauczania oraz pomóc nauczycielom w zmienieniu stosunku dzieci do danego przedmiotu.
Trzecim zadaniem, które zamierzam umieścić w planie, jest kształtowanie w dzieciach właściwego stosunku do pracy fizycznej i budzenie szacunku dla ludzi pracy. Dzieci bowiem w mojej szkole to w większości synowie i córki rodziców pracujących w różnych biurach i urzędach. Na początku dzieci te nie chciały się bawić i przyjaźnić z dziećmi robotników. Obecnie — przez dwa lata oddziaływania wychowawczego — różnice te stały się mniej widoczne, chociaż nie zniknęły zupełnie.
Wielu też uczniów w naszej szkole jest nieprzyzwyczajonych do pracy fizycznej. Zauważałem to w czasie przeprowadzania prac porządkowych na terenie szkoły. Byli nawet i tacy, którzy w czasie zbierania nuklatury, mycia butelek itp. mówił: to jest praca dla woźnej, a nie dla nas, ubrudzimy sobie ręce. W domu także — szczególnie starsze dziewczęta — niechętnie zabierają się do pracy fizycznej.
Czwartym niezmiernie ważnym zadaniem, które zamierzam zrealizować w nadchodzącym roku szkolnym, jest wyrobiecie w dzieciach słusznego pojęcia koleżeństwa, przyjaźni, prawdomówności. W dużym stopniu zostało zlikwidowane w szkole chuligaństwo, które stanowiło początkowo poważny problem. Nadal jednak w razie jakiegoś wybruky niektórzy uczniowie ukrywają winowiąc lub też nie mówią prawdy. Praktykowanie jest również u nas w dużym stopniu odpisywanie zadań domowych i podpowiadanie, co także trzeba koniecznie zmienić w ciągu roku szkolnego.
Wymieniłem tylko przykładowo kilka problemów, które uważam, że należy uwzględnić w moim rocznym planie wychowawczym. Być może niektóre z nich trzeba będzie zmniejszyć lub rozszerzyć po dyskusji na ten temat z nauczycielami i kierownikiem szkoły, po zapoznaniu się z szczegółowym planem dydaktyczno-wychowawczym szkoły i uwzględnieniu zadań wynikających z niego dla planu wychowawczego przewodnika. Ma to szczególne znaczenie w ujednoliceniu kierunku całego procesu wychowawczego w szkole.
Zarówno przy układaniu planu jak i przy jego zaJeden z głównych warunków DOBREJ PRACY DRUŻYNY
(O wyborach do rad harcerskich)
ILE to jest roboty przed wyborami w drużynie! Ile ruchu, bieganiny i zbiorówek, ile spraw do rozstrzygnięcia!
Na pewno każdy przewodnik wkłada wiedzę w swoją pracę maksimum wysiłku i nie szczędząc dobrej woli stara się pokonać wszystkie — większe i mniejsze — przeszkody.
Ale czy zawsze umiemy skupić się na zagadnieniach najistotniejszych? Czy zawsze potrafimy podporządkować wszystko sprawom najważniejszym?
Szczerze mówiąc, czasem poświęcamy więcej czasu i wysiłków dekoracjom i występowi artystycznym, bardziej zresztą potrzebnym, niż sprawom wychowawczym.
A przecież akcja wyborcza to przede wszystkim właśnie wielka praca wychowawcza. Czyż od tego jakie rady wybiorą harcerze, nie zależy w dużej mierze dalsza praca drużyny? Czyż wybory nie powinny być wielką szkołą samorządności, szkolą, która pobudziłaby aktywność i inicjatywę dzieci, uczyła ich samodzielnosci i odpowiedzialności? Czyż nie powinny one nauczyć harcerzy słusznnej wzajemnej oceny? Czyż nie jest to okazja do ożywienia pracy każdego ogniwa i każdego harcerza, do wciągnięcia w szeregi drużyny dzieci niezorganizowanych?
Ponieważ trudno na te pytania dać odpowiedź przeczczącą, warto zastanowić się, jak osiągnąć zamierzane rezultaty.
Wiemy z doświadczenia, że energia, chęć działania, pomysły i projekty — zwłaszcza u dzieci — rodzą się wtedy, gdy widzą one przed sobą jasno postawiony cel. Aby więc brały one aktywny udział w wyborach, aby odnosiły się do nich z poczuciem pełnej odpowiedzialności, trzeba im pokazać ten cel — perspektywę ciekawej pracy w drużynie, wyrabiając jednocześnie przekonanie, że realizację ich zamierzeń zabezpieczy wybranie dobrych rad.
Dzieci mają wiele projektów. Część ich wysunęły już w toku akcji sprawozdawczej, część nasunęła się im podczas wakacji. Ale pamiętają na pewno, że i w zeszłym roku miały także wiele wspaniałych pomysłów. Czy wszystkie zostały zrealizowane?
Problem ten dzieci powinny przedszkutować na zbiorkach zastępów. Dyskusje najlepiej, najkonkretniej będzie można przygotować w niedużych, ale zżyłych zespołach dzieci — a więc wogniwach.
Tu najłatwiej będzie można przypomnieć sobie, dlaczego to nie wykonano w zeszłym roku takich a takich zaplanowanych prac, a dlaczego inne udaly się. Czyta to zasługa? Kto ponosi winę? Może ogniwowy? Może rada zastępu? A może któryś z jej członków? A wobec tego jakiej rady, jakiego ogniwowego nam potrzeba, aby wykonać wszystko, co zaplanujemy?
Zauważylismy zapewne nierzaz, że dzieci chciały naprawdę wybrać do rad najlepszych harcerzy, ale nie zawsze im się to udało. Nie umiały bowiem słusznie ocenić pracy kolegów, nie potrafili krytycznie spojrzeć na siebie nawzajem.
A przecież wychowując harcerzy, przygotowując ich do przyszłej działalności w społeczeństwie — powinniśmy ich tego nauczyć. I właśnie akcja wyborcza powinna służyć uczeniu dzieci tej słusznjej oceny, zwłaszcza że towarzysząca wyborom atmosfera zapala do pracy w drużynie bardzo temu sprzyja.
Tylko ucząc dzieci wzajemnej, krytycznej oceny możemy zresztą właściwie kierować wyborami. Często jednak zapominamy o tym i próbując kierować nimi w inny sposób wpadamy z jednej skrajności w drugą. Niektórzy z nas powiadają: „Dzieci wybrały źle, ale ja przecież nie mogłem im nic narzucić”. Inni zaś uważają za stosowne po prostu powiedzieć dzieciom: „Lubicie Frańka, prawda? Zagadzacie się, żeby był w radzie zastępu?”
Obie te „metody” niczego nie uczą, nie wychowują i wcale nie dają gwarancji wyboru dobrych rad, pomijając już fakt, że nauczyciele i przewodniczy wolający „wybierzcie Frańka” łamią podstawowe zasady samorządności organizacji harcerskiej.
Aby zaś wybory uczyły słusznnej wzajemnej oceny, musimy pokazać dzieciom, jakim powinien być członek rady. Niech same się zastanowią, czy może nim być chłopiec, który źle się uczy i źle zachowuje, dla którego ważniejsze są własne przyjemności niż sprawy ogniwa? Czy może nim być chłopiec leniwy lub zarozumiały, pogardliwie odnoszący się do kolegów?
Można na ten temat przygotować gazetkę lub audycję dla szkolnego radiowęzła, można podać przykłady z życia bohatera drużyny lub innych znanych dzieciom działaczy.
Harcerze powinni wiedzieć, że być członkiem rady, to w środowisku dzieci równie wielki zaszczyt i odpowiedzialność jak być posłem do sejmu lub członkiem rady narodowej czy rady zakładowej.
Dlatego dobrze będzie, jeśli dowiedzą się, czym zasłużyli się ci ludzie, których społeczeństwo uznało za godnych tak wielkiego zaszczytu.
Warto w tym celu zapoznać dzieci z życiorysem np. członka rady zakladowej, radnego lub posła, a w miarę możliwości zaprosić jednego z nich na spotkanie z harcerzami, umawiając się z nim uprzednio, że chodzi o to, by jak najkonkretniej opowiedział o swoim życiu, "walce i działalności.
Nie wystarczy jednak pomóc dzieciom w stworzeniu sobie prawidłowego pojęcia o tym, jakim winien być dobry członek rady. Trzeba nauczyć je oceniania swoich towarzyszy nie na podstawie słów i obietnic, ale na podstawie czynów.
Musimy więc dbać o to, by dzieci zastanawiając się, którzy dawni członkowie rad zasługują na ponowny wybór, jakich nowych harcerzy warto wybrać — brali pod uwagę ich działalność, ich konkretną pracę i stosunek do niej.
Powinniśmy dobrze wiedzieć, co sądzi dzieci o poszczególnych aktywistach, znają one bowiem często lepiej od nas ich swobodne, nieoficjalne zachowanie, wiedzą o ich wadach i zaletach, których czasem mogliśmy nie dostrzec. Nie ogranicza to oczywiście naszego obowiązku zwracania dzieciom uwagi na wyróżniających się, godnych wyboru harcerzy. Dlatego powinniśmy stwarzać sytuacje, w których dzieci mogłyby poznać i ocenić ich dobre strony. Będzie to możliwe wtedy, jeśli w okresie przed wyborami każdy z nich otrzyma konkretne zadanie. Dopilnowując zaś, żeby wykonanie każdego z tych zadań zostało skontrolowane i ocenione w ogromie czy na zbiórce rady zastępu, damy dzieciom możliwość zastanowienia się, czy dany aktywista godny jest wyboru, czy nie.
Ocena ta może dać materiał do gorącej i burzliwej dyskusji. Wytwarzanie atmosfery takiej dyskusji przed wyborami jest bardzo potrzebne. Wymiana poglądów zmusza do podawania argumentów, a przez to do głębszej oceny każdego aktywisty. Wychowawcy klas i przewodnicy powinni zabierać głos w tej dyskusji dopiero wtedy, gdy dzieci zaczynają wyciągać niesłuszne wnioski. Trzeba dbać także, by nie zamieniła się ona w "walkę wyborczą".
Bo przecież i tak bywa, że dziewczynki nie chcą wybierać chłopców, a chłopcy — dziewczynek, zdarza się, że zastęp I nie uznaje aktywistów z zastępu II itp. Taka walka bardzo łatwo może wytworzyć się tam, gdzie nie ma pracy wychowawczej, gdzie dzieci nie czują się odpowiedzialne za wybranie rzeczywiście najlepszych aktywistów.
Akcja wyborcza — dobrze przeprowadzona i słusznie kierowana przez przewodnika przy pomocy całej rady pedagogicznej — da od razu konkretne wyniki wychowawcze i będzie prawdziwym startem do dalszej, jak najlepszej pracy drużyny w nowym roku szkolnym.
M. MAJKA
Pamiętaj o tym w czasie akcji wyborczej
Przed rozpoczęciem roku szkolnego lub w jego pierwszych dniach omów z kierownikkiem szkoły i radą pedagogiczną plan akcji wyborczej — jej cele, proponowany program zbiorów, plan przygotowawczy i wyborczy, plan przygotowania do zbiórki drużyny, podział zadań pomiędzy nauczycieli, przewodników zastępów i rodziców.
Szerzej omów zadania wychowawców klas, którzy najlepiej znają dzieci i potrafią pomóc harcerzom w wykryciu słuchaczy wszystkich z zeszłorocznej pracy, w wysunięciu nowych projektów oraz ocenie poszczególnych aktywistów.
Nauczyciele — specjalści mogą natomiast w wielu pomóc w przygotowaniu dekoracji, wystaw, występów artystycznych, zabaw i rozgrywek sportowych.
Jeśli z jakichkolwiek względów w czasie roku nie została przeprowadzona akcja sprawozdawcza w drużynie, trzeba przeprowadzić ją teraz, łącznie z akcją wyborczą.
Opracowując terminarz zbiorów pamiętaj, że zbiórki przygotowawcze w ogólnikach i zastępach — mające na celu zapoznanie harcerzy ze znaczeniem wyborów — wyjaśnienie, kto może być członkiem rady — powinny odbyć się w pierwszym tygodniu przed zbiorką wyborczą w ogólnikach i zastępach — w dwóch następnych tygodniach, a zbiórka wyborcza drużyny — najpóźniej 30 września.
Przeprowadź szkolenie przewodników zastępów poświęcone akcji wyborczej. Wyjaśnij im cele akcji, wytłumacz, jak kierować właściwym wyborem ogólnowym i członków rad, przypominaj, że pracę swą powinni prowadzić w poznaniu z wychowawcami klas.
Pomóż zeszłorocznym radom omówić dokładnie całkowitą pracę w akcji wyborczej oraz rozdzielić zadania pomiędzy członków rad. Pamiętaj, że właśnie dotychczasowy aktyw powinien kierować akcją, a więc przygotowaniem wystawy prac leśnych, zbiorów wyborczych itp.
Postaraj się, aby zbiórki wyborcze a szczególnie zbiórka drużyny, dostarczyły dzieciom wielu przeżyć, aby odbyły się w uroczystym nastroju. Podkreśl to znaczenie wyborów, podnieś motywaty drużyny w środowisku i zachęć dzieci do zorganizowania do wstępowania w jej szeregi. Dorzuć dzieciom, by zaprosili na zbiórki rodziców, członków komitetu opiekuńczego, koła ZMP, opiekującego się drużyną, przedstawicieli instancji państwowej i żeńskiej, które mogą się zainteresować.
Postaraj się nie tylko o udekorowanie sal, w których będą się odbywały wybory, ale i całej szkoły, o przygotowanie wystaw prac leśnych oraz występów artystycznych na zbiórce drużyny. Dobrze będzie także urządzić zawodowe harcerską z udziałem rodziców i rozgrywki sportowe.
Zadbaj o zainteresowanie zbiórkami wszystkich harcerzy i ich opiekunów. Dzieci mogą wykonać na barwne afisze, przygotować audycje dla miejscowego radiozwiadu, w przedzienni zbiórki drużyny zorganizować capstrzyk litp.
Pamiętaj, że zarówno harcerzy, jak przewodników zastępów i przewodnika drużyny — obowiązuje na zbiórkach wyborczych świąteczny strój organizacyjny.
Nie zapomnij także o przygotowaniu naszywek dla funkcyjnych. Naszywki te należy przypiąć im uroczyste bezpośrednio po wyborach.
Pamiętaj, że do rad zastępów harcerzy wspielała od 3 do 6 członków do rad drużyny — od 5 do 8. W randze drużyny powinna być większość starszych, bardziej doświadczonych harcerzy z klas VI i VII. Jeśli do rady drużyny wejdzie harcerz, którego już poprzednio wybrano — ograniczaj członkowie rad zastępów harcerze z danego ogrodu czy zastępu muszą po zbiórce drużyny wybrać na jego miejsce kogoś innego. Nie można bowiem obciążać jednego harcerza dwoma tak poważnymi funkcjami.
Nowo wybrane rady powinny rozpoczynać swoją działalność bezpośrednio po wyborach. Dobrze będzie, jeśli zbiórka drużyny będzie miała trzech dzieci, jeszcze raz przypomnij sobie o zasadach zasady i odpowiedzialne zadania i zastanów się, w jaki sposób będą je realizować. Rada od razu powinna przydzielić każdemu członkowi konkretne zadanie, nie mogą to być jednak małe zadania, ponieważ wykonywanie przez dłuższy czas jednego zadania może zawiść zainteresowanie dziecka. Stałe funkcje mają jedynie przewodniczący, chorąży i kronikarz.
Płynnym zadaniem rad będzie zaplanowanie pracy drużyny i zastępów. Niekoniecznie jednak trzeba zaczynać od ułożenia kwartałowego planu pracy drużyny, można też zacząć od planu zastępów, zazwyczaj rad mają jeszcze małe doświadczenie, łatwiej im będzie ułożyć najpierw plan na okres jednego lub dwu tygodni.
WYKORZYSTUJEMY W PRACY LETNIE OSIĄGNIĘCIA DZIECI
W drużynie Szkoły Nr 7 w Poznaniu
4 WRZEŚNIA 1953 roku. Pierwsza zbiórka rady drużyny z udziałem aktywu z poszczególnych zastępów. Tematem jej jest omówienie pracy drużyny w czasie wakacji. Na podstawie odczytanej uchwały rady z ostatniej przed wakacjami zbiórki harcerze zastanawiają się nad sposobem przeprowadzenia kontroli, oceny i podsumowania podjętych na okres lata zobowiązań. Po dyskusji rada uchwala:
1. Rady zastępów zorganizują zbiórki ogniw, na których sprawdzą Karty Wakacyjne, zbiór od harcerzy eksponaty i przygotują je do wystawy — na zbiórki wyborcze zastępów.
2. Ponieważ trudno jest zorganizować wystawę ogólnoszkolną (brak odpowiedniego pomieszczenia), zastępy będą nawnazjem zwiedzać swoje wystawy i dzielić się osiągnięciami.
3. Ci, którzy nauczyli się ładnych piosenek, tańców czy wierszy, nauczą ich swoich kolegów w ogniwach lub zastępach, aby można było włączyć je do programu części artystycznej zbiórek wyborczych.
4. Po zbiórce wyborczej drużyny, zastępy przekazą zebrane eksponaty gabinetom szkolnym.
Doprowadzenie do podjęcia takiej uchwały nie było dla mnie, jako przewodniczący, specjalnie trudne, ponieważ była ona logicznym następstwem pracy przeprowadzonej z radą i całą drużyną pod koniec roku szkolnego. Teraz chodziło o to, by tak pokierować realizacją tej uchwały, aby przyczyniła się ona do poprawienia i wzbogacenia pracy wychowawczej drużyny w nowym roku szkolnym.
A to nie było wcale proste. Uczniowie naszej szkoły spędzili bowiem wakacje w bardzo różnym sposob. Około 200 z nich przebywało na różnych koloniach, lepiej czy gorzej pracujących, 30 — na wczasach w mieście, a spora ilość — u swoich krewnych w różnych okolicach kraju.
Dwumiesięczny pobyt poza szkołą, podróże, życie kolonijne dały dzieciom wiele różnorodnych wrażeń i przeżyć, z których nie wszystkie dodatnio oddziaływały na kształtowanie ich poglądów i charakteru. Większość dzieci zdobyła wiele cennych doświadczeń i od pierwszych chwil przystąpiła z zapałem do pracy w drużynie. Niektórzy jednak uczniowie — przeważnie spośród tych, którzy nie byli na koloniach lub weczasach w mieście — oddali się od organizacji, a czasem nawet dostali się pod złe wpływy.
Zadanie polegało na tym, by wydobyć to, co było cenne w przeżyciach dzieci i zneutralizować złe wpływy.
Zgodnie z postanowieniem rady drużyny we wszystkich ogniwach odbyły się zbiórki, na których dzieci wspominały swoje przeżycia i wrażenia, opowiadały o pracach, które wykonaly, oraz skontrolowały Karty Wakacyjne. Zbiórki te pomogły dzieciom zobaczyć tych, którzy najlepiej pisali się podczas wakacji. Do takich należeli: Rysiek Kaleta, który wykazał się sumienną pracą przy żniwach, pełnił wzorowo funkcję ogniowego w drużynie kolonijnej; Tadek Halas, który sam będąc dobrym sportowcem cierpliwie uczył gry w piłkę ręczną młodszych kolegów, był zawsze grzeczny, koleżeński, aktywnie pomagał nauczycielowi wychowania fizycznego; oraz wielu innych. O harcerzach tych ogniwie meldowali radzie zastępu i radzie drużyny, a także kierownicze szkoły. Praca wyróżnionych harcerzy była następnie popularyzowana w gazetach zastępów i drużyny oraz przez radiowełz szkolny. Im właśnie na zbiórkach wyborczych powierzono szereg odpowiedzialnych funkcji w radach. Na zbiórkach ogniw i zastępów staralam się zwracać uwagę dzieci na ciekawsze wypowiedzi ich kolegów dotyczące przeniesienia pewnych zajęć wakacyjnych do pracy drużynnej. Tak np. cały zastęp kl. VII podtrzymał projekt Czapskiego, aby zorganizować całodniową wyprawkę z biwakiem. Dziewczynki z kl. VI poparły wniosek Elzy Anders, aby urządzić ognisko podobne jak na koloniach. Zastęp kl. V chciał zbierać ziół lecznicze. Małysia Piechowiak już na zbiórkę wyborczą zastępu kl. IV nauczyła 12 dziewczynek białoruskiego tańca „bulba”. Ta garstka „tancznic” była załączkiem utworzonego w ciągu roku zespołu pieśni i tańca.
Przed końcem roku szkolnego rada drużyny poleciała wszystkim harcerzom, którzy mieli spędzić wakacje poza Poznaniem, by zbierali wiadomości, zdjęcia, opisy i inne eksponaty z okolic, do których pojadą. Teraz na zbiórkach ogniw dzieci dzielili się zdobyłymi wiadomościami, sporządzali gazetki i albumy. Czapski z dwoma kolegami np. zrobił gazetkę o Zielonej Górze, Mikuśinska o zabytkach historycznych i znaczeniu uzdrowiskowym Eierutowic. Prace te pomogły dzieciom lepiej zobaczyć piękno naszej Ojczyzny i dokonywające się w niej zmiany. W tym świetle nowego znaczenia nabrały wykonane przez harcerzy prace społecznie użyteczne — wiele ustawionych snopów zboża na polach PGR-ów, zniszczone ogniska stonki, zebrane zioła lecznicze.
Dzieci kochają swoją szkołę i dla tego chcą przyczynić się do wzbogacenia jej wyposażenia. Pamiętały o niej w czasie wakacji i przywiózły jej wiele podarunków w postaci różnych zbiorów i okazów — próbki mineralów, odlamki rudy żelaznej, zasuszone oazy roślin, rośliny wodne w stołkach, wiele odmian ziół leczniczych, kokony jedwabników, muszle, bursztyn itp. Wystawy tych eksponatów wywarły wielkie wrażenie na wszystkich dzieciach i wywołały duże zadowolenie kierownicze szkoły i nauczycieli, szczególnie fizyki i biologii.
Dla podkreślenia ważności tych prac oraz dla dalszego pogłębiania przywiązania dzieci do swej szkoły zorganizowaliśmy uroczyście przekazanie eksponatów dla poszczególnych gabinetów. Dzieci składają je na ręce kierowniczki szkoły, ob. Szwarc, nauczyciela biologii, ob. Szlapińskiego, oraz nauczyciela fizyki, ob. Osinińskiego. Temu samemu celowi służyła uchwała rad zastępów o wpisaniu do kronik dorobku poszczególnych harcerzy.
Przebywające na placówkach weczasowych dzieci niezorganizowane brali udział w pracy drużyn wakacyjnych. Pomogło im to zapoznać się bliżej z organizacją. Do podsumowania pracy wakacyjnej staralam się wciągnąć również wszystkie dzieci. Niezorganizowani brali udział w zbiórkach, pomagali przygotowywać wystawę itp. Te wspólne zajęcia jeszcze bardziej zbliżyły je do harcerstwa. W wyniku tej pracy takie dzieci, jak Krystia Kramer z kl. VII, Mądry z kl. V, Kapelska z kl. IV i piętnaścieoro innych — już we wrześniu wyraziło chęć wstąpienia do drużyny.
Za kilka dni moi harcerze znowu zjadą się z różnych stron Polski — pełni wrażeń, przeżyć, z nowym zapasem wiadomości, doświadczeń.
I w tym roku moim poważnym zadaniem będzie pomoc dzieciom w ocenie ich pracy, podsumowaniu dobroku i wykorzystaniu go dla poprawienia pracy drużyny. Bogatsza o zeszłoroczne doświadczenia, postaram się lepiej wywiązać z tego obowiązku, uniknąć szeregu braków i błędów popełnionych w roku ubiegłym. A było ich niemało. Za słabo na przykład przepołom tręsacą polityczno-wychowawczą zajęcia podsumowujące dorobek wakacji; w większym stopniu uczyniłam to tylko w klasach starszych. W tym roku albumy i gazetki wykonamy również i w klasach młodszych. Bogaty dorobek wystaw prac dzieci nie spopularyzowałam wśród większej ilości rodziców, co na pewno warto naprawić w roku bieżącym. Poważnym błędem, który mógł zaciążyć na całej pracy drużyny, był mały upór w realizacji wniosków — w ciągu roku urządziliśmy tylko jedno ognisko, i do tego sztuczne, nie zbieraliśmy ziół leczniczych, oczywiście nie zakupiliśmy werbli, nie utrzymywaliśmy stałego kontaktu z drużyną z Nowego Tomysła. W roku bieżącym postaram się, by realizacja wniosków dzieci stała się poważną częścią pracy drużyny. Wnikliwe pokierowanie podsumowaniem dobroku letniego dzieci jest ważnym warunkiem ich dobrej pracy w drużynie w ciągu całego roku szkolnego.
M. ZIELONKA
W drużynie im. T. Kościuszki w Głuchołowie
HARCERZE naszej drużyny wakacje spędzają w rodzinnej wsi. Dlatego też w ubiegłym — 1953 — roku wspólnie z nauczycielami postanowiliśmy przedłużyć pracę drużyny na okres wakacji. Harcerze pracowali w ogrodzie szkolnym i na działce, brali udział w remoncie szkoły, pomagali „poprawkowicom”, przygotowywali się do igrzysk letnich, czytali i dyskutowali nad artykułami ze „Świata Młodych”, nad książkami itp.
Dzięki tym zajęciom wzrosła aktywność harcerzy, dzieci bardziej przywiązały się do swojej szkoły, do organizacji. Trzeba było ten letni dorobek podsumować i wykorzystać do pracy w nowym roku szkolnym.
Przeprowadzając podsumowanie chciałam przede wszystkim, by harcerze nauczyli się lepiej oceniać własną pracę, by zobaczyli dobrych aktywistów z okresu wakacji i dzięki temu trafniej wybrali swoje rady. Na zbiórkach ogniw, które zapoczątkowały podsumowanie, starałam się, aby dzieci nie tylko zastanawiały się nad ilością i jakością wykonanej pracy, ale także nad wkładem poszczególnych harcerzy w jej wykonanie.
Harcerki z ogniwa Marysi Bartman np. zgadnie stwierdziły, że ich ogniwowa była zawsze punktualna, umiała przeprowadzać interesujące zajęcia, zawsze najlepiej wykonywała swoje prace, była koleżeńska. Wyróżniły one także Irkę Pondel za jej obowiązkowość w uczęszczaniu na zbiórki oraz za to, że umiała przygotowywać ciekawe prasówki, znajdować interesujące artykuły w „Świecie Młodych” oraz książki. Na podstawie Kart Wakacyjnych dziewczynki żądaly wyjaśnienie od tych koleżanek, które nie wywiązały się ze swych zadań i nie przychodziły na zajęcia.
Na zbiórkach pozostałych ogniw dzieci wyróżniły za dobrą pracę m.in. Janka Prędkiego, Kazia Wisza, Elę Bartman oraz Marysię Lobodzińską. Nazwiska tych harcerzy wraz z opisem ich osiągnięć wakacyjnych umieszczone zostały w gazetce ścinnej. Nic więc dziwnego, że podczas zbiórki wyborczej prawie wszyscy zostali wybrani do rad. Janek Prędki został np. przewodniczącym rady drużyny, Kazio Wisz i Irka Pondel — członkami rady drużyny, Ela Bartman — przewodniczącą rady zastępu, a dwie Marysie — ogniwowymi.
Przez podsumowanie pracy drużyny w czasie wakacji chciałam także wzbudzić w dzieciach dumę z dobrze wypełnionego zadania, pokazać im możliwości kolektywu i zmobilizować je do dalszej aktywnej pracy. Dla osiągnięcia tego celu zorganizowaliśmy pod kierunkiem nauczycielki biologii, kol. Uberman, wystawę plonów z działki szkolnej. Poważnie przyczyniła się do tego także ostatnia zbiórka drużyny wakacyjnej. Słuchając sprawozdań ogniwowych harcerze lepiej zdali sobie sprawę z tego, że nie tylko wesoło spędzili czas, ale i wykonali szereg pożytecznych prac. Cieszyli się z osiągnięć na działce plonów; dumni byli z tego, że to oni wymyśli okna, drzwi, ławki i piece zabrudzone w czasie remontu; że wypielegnowali 50 doniczek kwiatów i wywirowali ścieżki wokół szkoły. Byli zadowoleni, że dzieci ich pomocy Milek, Wojtek i Rafał pomyślnie zdali egzaminy poprawkowe. Czuli, że prowadzone treningi sportowe pomogą im zająć czołowe miejsce w powiatowych igrzyskach letnich.
Podsumowanie pracy drużyny w okresie wakacji pomogło również dzieciom w zaplanowaniu pracy drużyny na nowy rok szkolny. Harcerze postanowili przedłużyć nawiązany w czasie lata kontakt z drużyną w Łancucie i Soninie, wzbogacić prace przyrodnicze i prowadzić je także w zimie, sporządzić wokół boiska szkolnego wał ziemny, aby piłka w czasie zabaw nie wpadała do strumyka.
W pracy wakacyjnej i w jej podsumowaniu brały również udział dzieci niezorganizowane. Zajęcia letnie zbliżyły je do organizacji, pokazały im możliwości ciekawej w niej pracy. Można było to wykorzystać dla powiększenia drużyny o nowych członków. Niestety, nie doceniali tej możliwości.
Ponieważ były to pierwsze zajęcia zorganizowane w naszej drużynie w czasie wakacji, wielu rodziców — mimo moich wyjaśnień — nie pozwalało dzieciom uczęszczać na zbiórki, nie zdając sobie sprawy z ich pożyteczności. Chcąc przekonać rodziców do pracy drużyny postanowiłam zapoznać ich z tym, co dzieci zrobiły w czasie lata. Na uroczystym rozpoczęciu roku szkolnego dzieci pokazały im wystawę plonów, a także bogatą część artystyczną przygotowaną przez drużynę w czasie lata. Oprócz tego na zbiórce wyborczej przewodniczący rady drużyny zapoznał wszystkich z wynikami pracy wakacyjnej harcerzy, wymienił nazwiska aktywistów, a kierownik szkoły — ob. Rajzer — udzielił drużynie i poszczególnym harcerzom pochwały za sumienne wykonanie podjętych na okres wakacji zadań.
W czasie bieżących wakacji drużyna nasza również rozwija ciekawą działalność. Staramy się tak pokierować zajęciami dziecii, by zbliżyć im uchwały II Zjazdu i zachęcić do udziału w ich realizacji. Opierając się na zeszłorocznych doświadczeniach postaram się przez podsumowanie dorobku wakacji osiągnąć trzy zasadnicze cele: pomóc harcerzom w lepszym przeprowadzeniu akcji wyborczej, zbliżyć dzieciom niezorganizowanym organizację harcerską i zachęcić je do wstąpienia w jej szeregi oraz wykazać dzieciom, że ich prace wykonywane w czasie wakacji są pożyteczne i przyczyniają się do realizacji uchwał II Zjazdu Partii.
M. PELC
Dla nowych przewodników
Pierwsze dni w drużynie
W dniu rozpoczęcia roku szkolnego w wielu szkołach całego kraju przystąpią do pracy nowi przewodnicy drużyn harcerskich. Po raz pierwszy znajdą się wśród nich absolwenci klas harcerskich liceów pedagogicznych oraz wielu młodych nauczycieli obejmujących funkcje przewodników rzeźdawczych i społecznych. W kilka tygodni później przyjadą także do drużyn absolwenci kursów organizowanych przez ZMP.
Jesteśmy przekonani, że ich zapał i ofiarność przyczynią się do dalszego podniesienia poziomu pracy organizacji harcerskiej i życzymy im wiele sukcesów na pięknej i zaszczytnej drodze, jaką obrali.
Wiemy, że na początku roku szkolnego każdy przewodnik ma do rozwiązania szereg problemów, które — zwłaszcza nowym przewodnikom — przysporzyć mogą niemal trudności.
O kilku takich poważnych zagadnieniach na podstawie własnych przeżyć mówim w zamieszczonych poniżej artykułach dłuższej pracującej, doświadczeń przewodnicznej. Mamy nadzieję, że artykuły te pomogą nowym przewodnikom w stawianiu pierwszych, najtrudniejszych kroków w pracy wśród harcerzy.
Redakcja
Razem z nauczycielami
Każdy przewodnik rozpoczynający pracę w szkole, w drużynie harcerskiej ma dużo za- palu, dobrych chęci, projektów i planów. Ale jednocześnie nurtuje go niewątpliwie wiele obaw i wątpliwości. Czy podoba pracy w szkole? Jak przyjmują go nauczyciele? Jak ustosunkują się do niego i do jego pracy? Czy zechcą mu w niej pomóc, szczególnie w pierwszych, najtrudniejszych dniach?
Nie wyobrażam sobie, żeby któryś z nowych przewodników przystępował do pracy nie mając żadnych obaw czy wątpliwości. Chyba że byłby on ostatnim zarozumiałcem. Sądzę jednak, że takich zarozumiałców jest wśród nas nie nazbyt wiele i dlatego warto podzielić się swoim skromnym doświadczeniem z towarzyszami, którzy w bieżącym roku szkolnym rozpoczynają zaszczyczoną, ale i trudną pracę przewodnika drużyny po raz pierwszy wchodzą w kolektyw nauczycielski i wspólnie z nim stają się odpowiedzialni za wyniki wychowania i nauczania w szkole.
Rozpoczynając rok temu pracę w Szkole TPD Nr 3 w Przemyslu miałem wiele obaw: czy potrafię znaleźć odpowiednie miejsce wśród liczne grona dużego starszych od mnie nauczycieli, posiadających długie doświadczenie w pracy pedagogicznej; czy znajdę wspólny język z nimi; czy nie będą mnie lekceważały jako młodego, niedoświadczonego wychowawcę; czy potrafią należycie ocenić doniosłość pracy harcerskiej, którą miałam pokierować; czy zechcą udzielić mi pomocy, bez której trudno by mi było rozpocząć pracę i podobać swoim zadaniom; czy potraktują mnie na tyle poważnie, by liczyć na moją pomoc w rozwiązywaniu trudności wychowawczych w szkole?
A że obawy te nie dawały mi spokoju, postanowiłam jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego nawiązać kontakt ze szkolą, a przede wszystkim z jej kierownikiem — koleżanką Jankowską. Byłam pewna, że kol. Jankowska jako gospodarz szkoły będzie uważała za swój obowiązek pomóc mi, że zorientuje mnie w warunkach mojej przyszłej pracy, pomoże w początkowym najtrudniejszym dla mnie okresie, ułatwi mi nawiązanie kontaktu i współpracy z nauczycielami.
Nie omyliłam się. Kol. Jankowska przyjęła mnie bardzo życzliwie. Na każde z pytań starała się dać jasną, wyczerpującą odpowiedź. Tak np. dowiedziałam się, że grono nauczycielskie, do którego wkrótce wejdę, to starsi, doświadczeni nauczyciele, że niektórzy z nich, np. kol. Łąncucka, żywo interesowali się pracą drużyny w ubiegłym roku i jeżeli się do nich zwrócić — pomoga mi na pewno. Kol. Jankowska obiecała mi również pomóc w pracy, w nawiązaniu kontaktu z nauczycielami i zainteresowaniu ich pracą harcerską. Zwracałam się do niej ponet często, szczególnie gdy miałam jakieś trudności, np. w opracowywaniu planu pracy wychowawczej czy w nawiązaniu współpracy z nauczycielami lub też jeżeli zachodziła różnica zdan między mną a którąś z nauczyciełek co do metod, form pracy drużyny harcerskiej. Wspólnie zastanawialiśmy się wówczas nad tymi problemami. Kierowniczka zawsze pomagała mi słusznie je rozwiązywać.
Dlatego też uważam, że przewodnicy rozpoczynający pracę powinni przede wszystkim nawiązać kontakt z kierownikiem szkoły i jak najczęściej szczere rozmawiać z nim o swoich kłopotach i trudnościach w pracy. Od tego bowiem w dużym stopniu zależy, jak uleczy im się praca w szkole i współpraca z nauczycielami.
Współpraca z nauczycielami zależy jednak w znacznej mierze od samego przewodnika — od jego postawy, chęci uczenia się od nauczycieli techniki pedagogicznej z jednej strony, a z drugiej od tego, jaki będzie jego wkład w pracę szkoły, w wychowaniu dzieci. Większość nauczycieli odnosi się życzliwie do młodych ludzi rozpoczynających pracę w szkole, do ich pracy. Dotyczy to w równej mierze także ich stosunku do przewodnika drużyny.
Dużo np. w mojej początkowej pracy, w poznaniu dzieci, ich zainteresowań, możliwości i potrzeb, w słusznym zaplanowaniu mojej pracy i przeprowadzeniu pierwszych zajęć pomogła mi kol. Łanucka, wychowawczyni kl. IV. Ona to zapoznała mnie z dotychczasową pracą zastępu jej klasy, wskazując jednocześnie na wady i zalety poszczególnych dzieci, doradzała wszystkie dzieci traktować jednakowo, wyróżniać je tylko za dobrą postawę i pracę. Ponieważ dzieci w jej klasie szczególnie interesowały się przyrodą, prosiła o pomoc w zorganizowaniu pracy na działce szkolnej. Kol. Łanucka pomogła mi również w przeprowadzeniu pierwszych wycieczek i innych zajęć harcerskich.
Bardzo dużo nauczyłam się także od kol. Sawkowej, wychowawczyni klasy V. Początkowo miałam trudności w opanowaniu większej grupy dzieci. Często uciekałam się do krzyku, aby je uspokoić. Kol. Sawkowa doradziła mi tak organizować pracę dzieci, aby ani jedno z nich nie pozostało bez zajęcia, aby każde miało coś do wykonania; dzieci, zajęte swoją pracą, przestaną się nudzić, a tym samym przeszkadzać i stwarzać konieczność ciągłego uspokajania ich.
Do takich nauczycieli jak kol. Łanucka i Sawkowa przewodnik powinien zbliżyć się od razu, jak najszybciej zdobyć ich sympatię i zaufanie. Dzięki temu zyska nie tylko życzliwych doradców i pomocników, ale przy ich pomocy będzie mógł oddziaływać na pozostałych, stroniących od pracy w drużynie nauczycieli.
Nauczyciele bowiem nie zawsze rozumieją potrzebę pomocy drużynie, nie zawsze wiedzą, na czym ta pomoc ma polegać. Stąd też możliwość konfliktów między przewodnikiem a nauczycielami. Konflikty wykują przeważnie nie ze złej woli nauczycieli, ani też z lekceważenia pracy harcerskiej, ale z różnicy poglądów na zadania, formy, metody pracy przewodnika i drużyny. Już w pierwszym dniu mojej pracy np. jedna z nauczyciełek — kol. Bielińska, widząc, że noszę chustę harcerską, zapytała mnie, czy mam zamiar codziennie ją nosić, bo ona będąc przewodniczką nigdy tego nie robiła. Początkowo nie wiedziałam, co na to odpowiedzieć. Poza tym wydawało mi się, że ton, w jakim wypowiadane było to pytanie, był ironiczny. Wy tłumaczyłam jej jednak, że jestem zetempówką, będę realizowała wśród dzieci zadania powierzone mi przez organizację i dlatego mam obowiązek nosić chustę harcerską.
Niemniej jednak pytanie kol. Bielińskiej zabołotało mnie. Pomyślałam sobie, że z nią chyba będzie mi trudniej współpracować. Utwierdziłam się w tych przypuszczeniach, gdy przy pierwszym moim kontakcie z dziećmi prosiliam je, aby mogły mi druho, a kol. Bielińska, jak również kol. Pruchazka uważała, że takie „posunięcie” w stosunku do dzieci może ujemnie wpłynąć na mój autorytet. Ja natomiast byłam zdania, że słowo druha nie ma nic wspólnego z podrywaniem autorytetu, a pozwała mi ponadto bardziej zbliżyć się do dzieci, zdobyć ich zaufanie i przez to skutecznie na nie oddziaływać. Mimo że z pomocą kol. Jankowskiej spor został rozstrzygnięty, czułam do kol. Bielińskiej ogromny żal. Ona zaś odniosła się do mnie z rezerwą. Później dopiero, kiedy doszłymy z kol. Bielińską do porozumienia, zrozumiałam, że popełniłam błąd. Kol. Bielińska bowiem miała jak najlepsze zamiaty — chodziło jej o mój autorytet wśród dzieci i o wyniki mojej pracy w drużynie. Nie miała oczywiste racji, ale — zamiast dąsać się na nią — należało poważnie porozmawiać z nią na ten temat.
Fakty te przekonały mnie o tym, że przewodnik nie powinien takich spraw zafatwiać „na gorąco”, że nie powinien lekceważyć ich ani upraszczać. Nie należy nikomu z góry przy-
pisywać złej woli i złośliwości, ale rzeczowo przy pomocy kierownika i nauczycieli, którzy rozumieją, na czym polega praca w organizacji harcerskiej, posługując się dostatecznymi argumentami, np. doświadczeniami innych przewodników — przekonać ich, że stanowisko takie jest błędne.
Pracując wśród nauczycieli i ucząc się od nich pracy wśród dzieci przewodnik powinien jednocześnie zapoznawać ich z problemami pracy harcerskiej. Pomoże to niezwłocznie podnieść poziom pracy w drużynie z jednej strony, a z drugiej — zapobiegnie takiemu niebezpieczeństwu jak przenoszenie na zbiórki metod pracy lekcyjnej.
Kol. Pruchazka np., wychowawczyni klasy VII A, do której zwrócili się o pomoc w zainteresowaniu dzieci jej klasy pracą drużyny harcerskiej nie rozumieją, na czym polega dobrowolność wstępowania dzieci do organizacji, poleciła swym uczniom zapisać się do harcerstwa. Dzieci te jednak, mimo że do drużyny zostały przyjęte, przez dłuższy okres czasu nie uczęszczały na zbiórki i nie brały udziału w pracy swojego zastępu.
W takim wypadku przewodnik powinien przy pomocy dostępnych mu materiałów przekonać nauczycieli o niesłuszności ich postępowania.
Mnie np. w tym wypadku pomógł artykuł kol. Helmańczyk „Praca zastępu w mojej klasie”, zamieszczony w „Drużynie”. Artykuł ten omówiłam z kierowniczką szkoły. Postanowiłyśmy zapoznać z nim nauczyciele na najbliższym zebraniu rady pedagogicznej i w oparciu o niego omówić pracę drużyny. Narada dała dobre rezultaty. Dopiero bowiem na niej udało mi się wyjaśnić nauczycielom, na czym polega praca drużyny harcerskiej i jaką rolę w niej powinien spełniać nauczyciel-wychowawca klasy.
To że drużyna moja pracuje dosyć dobrze, że zajęcia w niej są coraz ciekawsze i różnorodniejsze — to wielka zasługa nauczycieli. Oni to bowiem — mimo że początkowo mieli nie zawsze słuszną zapatrzywania na pracę drużyny i że nie zawsze umieли jej pomóc — nauczyli mnie dużo nowego, pomogli również pokonać wiele trudności, jakie napotykałam w mojej pracy wśród dzieci.
M. ZĄBECKA
Przewodniczka drużyny Szkoły TPD Nr 3 w Przemyślu
Pierwszy raz wśród harcerzy
Pamiętam, ile to sprzecznych uczuć przeżywałem na kilka dni przed przyjściem do szkoły, przed moim pierwszym zetknięciem się z harcerzami. Chwilami ogarniały mnie wątpliwości, niepokój, lęk — jak mnie przyjmą? Czy potrafię zdobyć ich zaufanie? Czy potrafię nimi pokierować?
Nie dziwnego, że były momenty, kiedy traciłam cierpliwość i chciałam już zaraz znaleźć się w szkole, wśród dzieci, wyrabiać swoje siły.
Tych uczuć zaoszczędzić wam nie mogę, a nawet nie chcę, bo to są uczucia dobre i piękne. Sądzę natomiast, że działając się z wami doświadczaniem, jakie zdobyłam w ciągu trzech lat pracy w drużynie, mogę pomóc wam w uniknięciu szeregu pomyłek, w wybraniu spraw najważniejszych.
Moja pierwsza rada. Na pewno nierzaz będzie wam ciężko na sercu, nierzaz dzieci postąpią nie tak, jak powinni i jak wy byście chcieli, nierzaz ogarnie was zniechęcenie. Wobraźcie sobie wtedy, że za kilkanaście lat spotkacie swoich harcerzy jako ludzi pełniących poważne, odpowiedzialne zadania, ludzi, którzy będą darzyli was wielkim szacunkiem i wdzięcznością za pracę, jaką włożycie w ich wychowanie.
Jestem przekonana, że pod wpływem takiej perspektywy miejsce zniechęcenia zajmie otucha i wola dalszej upartej walki. A to jest już połowa zwycięstwa.
I druga rada. Zacznijąc pracę wśród dzieci trzeba pamiętać jednocześnie o trzech najważniejszych zadaniach.
Po pierwsze — zbliżyć się do dzieci, poznać ich wzajemne stosunki, zalety, wady, zainteresowania i za miłościwa. Bez tego nie można ułożyć prawidłowego planu wychowawczego.
Po drugie — z miejsca zorganizować zajęcia z większymi i mniejszymi grupami dzieci. W ten sposób najlepiej je poznamy, najlepiej zbliżymy się do nich.
Po trzecie — uruchomić aktyw. Przy jego pomocy najłatwiej będziemy mogli pokierować codziennym życiem dzieci.
Przychodząc do szkoły bardzo chciałem, by dzieci przyjęły mnie nie jako „panią od harcerstwa“, ale jako przewodniczkę — swoją starszą koleżankę, żeby darzyły mnie zaufaniem i szacunkiem. Dlatego przedstawiłam się im, opowiedziałam o sobie — o tym, gdzie chodziłam do szkoły, co lubię, czego nie, o tym, że niedawno przyjęto mnie do Partii. Dzieciom spodobało się to. I w ten sposób usunięta została pierwsza dzielaca nas przegroda.
Dalsze przegrody usuwałam wykorzystując każdą okazję do wspólnej zabawy, przezechadzk lub rozmowy z dziećmi. I już te pierwsze wspólne chwile wiele mnie nauczyły. Pamiętam, że zlekceważyłam raz słuszną propozycję dziewczynkę z klasy III, które chciała zrobić swoją gazetkę do izby harcerskiej. Dziewczynki przez długi czas czuły się zawiedzione i rozżalone. Ja zaś dopiero wtedy zrozumiałam, że trzeba poważnie traktować każdą inicjatywę dzieci, nawet wtedy, jeśli jest ona zupełnie niedorzeczna; w tym ostatnim wypadku trzeba starać się, by same to zrozumięły.
Poważne traktowanie dzieci jest sprawą bardzo ważną. Pozwaują się one wtedy do większej odpowiedzialności za swoje postępowanie i powierzone im zadania. Dlatego nie słusznie postępują ci przewodnicy, którzy nigdy nie bawią się z dziećmi, nie grają z nimi w piłkę uważając, że ubliżyłoby to ich godności. W ten sposób przecież dają dzieciom odczucie, że ich zabawy, gry i zajęcia są niepoważne. A wtedy zamiast buzyć — wnoszą nowe przegrody między sobą a dziećmi.
Nawiązując z dziećmi przyjacielskie stosunki, łamiąc oddzielające mnie od nich przegrody, ucząc się postępowania z nimi — mogłam jednocześnie lepiej i głębiej zobaczyć sprawy, na jakie należało zwrócić uwagę w pracy wychowawczej.
Któregoś dnia na przykład będąc na hospitacji w klasie V zauważylam, że dzieci bardzo podpowiadają, czasem nawet naumyslnie źle, aby dokuczyć koleżde. Po lekcji zapytałam przewodniczącą samorządu klasowego, co o tym sadzi. Była to spokojna, solidna dziewczynka i wydawała mi się bardzo tym zmartwiona. Zdziwiła się jednak, gdy zapytałam, co na to pradzić. Uważała, że to nie jej sprawa.
Wokół nas zgromadziła się grupka dzieci i zaczęliśmy dyskutować, czy podpowiadanie jest dobre, czy źle. Dzieci wysuwały takie argumenty: „Jak ktoś nie umie, to nie mamy sumienia mu nie pomóc“ albo „Ja, on mi źle podpowiedział, to ja mu muszę odpłacić...“ Kiedy zapytałam, czy znają regulamin uczniowski, odpowiedzieli prawie chorem: „Znamy! Umiemy na pamięć!“
Wieczorem zanotowałam w swoim zeszycie, że w klasie V trzeba wyrobić u dzieci uczciwy stosunek do nauki, wpoić w nie przekonanie, że nie można inaczej mówić, a inaczej postępować, oraz zadać okształtowanie koleżeństwa, którego między dziećmi było bądź za mało, bądź było pojmowane fałszywie.
Tego rodzaju spostreżenia poczyniłam sporo. Wiedziałam już na przykład, że w klasie VII dzieci nie układają sobie planu dnia, że w klasie V dziewczynki bardzo się kłóczą, że Teresa Szymonek jest zarozumiała i powiada, że z „byle kim“ nie będzie w lawce siedziała, a Władkiem Kupcem trzeba się szczególnie zająć, bo wpadł w nieodpowiednie towarzystwo, że się uczy i jest impertynencki w stosunku do nauczycieli.
Wiele także dowiedziałam się o tym, co dzieci chciałby robić w drużynie. Projekty ich dotyczyły przede wszystkie sportu, wycieczek, ognisk, zabaw, występow artystycznych itp. Zdarzały się też wypadki, że dzieci proponowały prace pożyteczne dla szkoły — np. urządzenie izby harcerskiej, uporządkowanie gabinetu przyrodniczego i geograficznego, naprawienie i zakonserwowanie sprzętu sportowego itp.
Ci spośród was, którzy przyjdą do zorganizowanych już drużyn, będą musieli postępować nieco inaczej. Przede wszystkim — poznać zesłoroczną działalność drużyny, dowiedzieć się, jakie wnioski wyciągnięły z niej dzieci na zbiorce sprawozdawczej i jakie mają w związku z tym projekty na przyszłość. Na początku trzeba będzie oprzeć się właśnie na tym, co było, stopniowo wzbogacając pracę nowymi elementami.
Znając z jednej strony projekty dzieci, a z drugiej — wychowawcze potrzeby środowiska dziecięcego, łatwiej będzie zorientować się, jak łączyć realizowanie ogólnych, wspólnych dla wszystkich drużyn celów wychowawczych z zadaniami wynikającymi z postawy i zachowania dzieci naszej drużyny.
Jak już wspomniałam, najlepiej jest poznawać dzieci w konkretnej pracy. Toteż organizowanie z nimi zajęć natychmiast po przybyciu do szkoły jest drugim bardzo ważnym zadaniem nowego przewodnika. Jasnje jest chyba, że powinny być one tak przeprowadzone, by mocniej wiązały harcerzy z drużyną i przyciągały do niej dzieci niezorganizowane. W drużynie już pracującej zajęcia te zaplanuje i pokieruje nimi z waszą pomocą rada drużyny, rady zastępów, ogniwowi. Aby zaś nie zgubić się, aby móc stałe trzymać „rękę na pulsie” — dobrze będzie postarać się, by na początku zaplanowano prace niewiele, ale za to konkretnych, takich, które by zainteresowały dzieci i które na pewno uda się wykonać.
Inaczej będzie tam, gdzie drużyny nie ma lub prawie że nie ma, tak jak to było u mnie.
Ponieważ nie było jeszcze zorganizowanych zastępów ani ogniw, zaczęłam pracę z grupami dzieci w poszczególnych klasach. Chodziłam z nimi na bliższe i dalsze wycieczki w okolice naszego nowego osiedla, przeprowadziłam kilka gier terenowych, często graliśmy w piłkę, wykonywaliśmy także wspólnie pewne prace dla szkoły. Zauważałam wtedy, że spośród tych prac trzeba na początek wybierać takie, których wyniki dzieci będą mogły zobaczyć od razu. Spostrzegłam bowiem, że bardzo cieszyły się na przykład dekoracja świetlicy, z zapalem zebrali się do podklejania map i konserwacji sprzętu sportowego. Były dumne, że czegoś dokonały, opowiadały o tym koleżankom i kolegom, przyciągając w ten sposób do pracy coraz to nowe dzieci.
Pochwały od kierownika szkoły — towarz. Litwory, i innych nauczycieli dodaly dzieciom pewności siebie i podniosły autorytet nielicznych jeszcze harcerzy wśród uczniów naszej szkoły.
W toku tych prac i zajęć powstawała drużyna, tworzyły się zastępy i ognia, wybierano rady. Na uroczystej, zbiorce wyborczej drużyny harcerze moi byli już zespołem, który ma poza sobą nieco osiągnąć, a przed sobą — perspektywę pociągającej, pięknej pracy harcerskiej.
Trzecie zadanie, o którym wspomniałam na początku, to rozpoczęcie pracy z aktywem, który pomóż nam głębiej wniknąć w sprawy zespołu dzieci. Wielu z was przyjdzie do zorganizowanych już drużyn, zacznie swoją pracę z istniejącym tam aktywem. Ja zaś musiałam dopiero „łowić” aktyw. Starałam się dobierać dzieci cieszące się popularnością wśród kolegów i mogące stanowić dla nich wzór. Chciać zaś znaleźć rzeczywiście najlepszych, rozdzieliłam się nauczycieli i zasięgałam opinii dzieci.
A oto kilku moich pierwszych aktywistów:
Jurek Serednicki. Był to chłopak brysty, inteligentny i samodzielny. Bardzo lubiły go zwłaszcza młodsze dzieci, z którymi często się bawił i którym opowiadał rozmaita historie. Znał wiele książek, o których bardzo lubił dyskutować.
Przyjaciel Jurka — Jacek Hosowicz. Zapalony krajoznawca. Wiedział wiele ciekawych rzeczy o historii Oświęcimia, potrafił z różnych źródeł zebrać mnóstwo wiadomości o różnych krajach, rzekach i miastach. Był bardzo żywy i ruchliwy, trochę nawet za bardzo, toteż Jurek musiał go czasem hamować.
Marysia Omielska. Pewna siebie, choć nie zarozumiała. Bardzo śmiała i energiczna. Ładnie śpiewała, umiała rozśpiewać cały zastęp.
Jurek, Jacek i Marysia — podobnie jak kilku innych, z którymi pracowałam na początku — wyrósłi na prawdziwych aktywistów; można było na nich zawsze polegać.
Mimo najlepszych chęci nie udało mi się uniknąć pomyłek w doborze pierwszych aktywistów, ponieważ nie znałam ich jeszcze należycie. W ciągu roku okazało się na przykład, że Rudek Swoboda uważa, iż jako ogniwowy może bezkarne wagarować, nie odrabiać lekcji itp. Harcerze uznaли, że Rudek nie powinien być ogniwowym.
Kiedy dostrzegamy podobną pomyłkę i dochodzimy do wniosku, że nie uda się nam szybko zrobić z danego dziecka aktywisty — trzeba pomóc harcerzom wybrać kogoś odpowiedniejszego, aby nie dopuścić do pogarszania się pracy zastępu czy ognia.
Czasem jednak nie są to pomyłki. Czasem właśnie objęcie funkcji przewraca dziecku w głowie, demoralizuje je. Aby tak się nie stało — rozwój każdego aktywisty musi być przedmiotem naszej stałej opieki i znaleźć się w centrum uwagi kolectywu dziecięcego.
Rozpoczynając pracę z aktywistami, musimy od początku wyrabiać w nich odpowiedzialność za pracę drużyny, pomagać im w planowaniu zajęć, w kierowaniu nimi i ocenie ich przebiegu. Powinniśmy jednocześnie pamiętać, że zadania, jakie wykonują poszczególni aktywiści i rada jako całość — muszą być dostosowane do poziomu i stopnia wyrobienia dzieci. Trzeba także wieść, komu co powierzyc. Pamiętam, że w okresie kiedy nie było jeszcze rad, pierwszym zadaniem, jakie zaproponowałam bardzo żywemu Henkowi Tomerze, było wykonanie hasła dla klasy — a więc praca wymagającej zbyt dużo — jak na początek — cierpliwości.
Heniek próbował zrobić je sam — nie udało się, wyszło krzywo. Próbował namówić do pomocy przyjaciół — nikt nie chciał się zgodzić. Ale kiedy chodziło o zrobienie docynnej karykatury czy o przeprowadzenie jakieś gry — Heniek w mig znajdował pomocników i wszystko udawało się jak najlepiej.
Niezależnie od tego, jakie zadanie otrzyma aktywista, trzeba sprawdzić, czy wie, jak je realizować, a potem obserwować go, w porę udzielać wskaźków, dodawać otuchy, zwracać uwagę na ewentualne błędy.
Kiedyś na przykład rada ostro skrytykowała Janka Ehrenfelda, który kilkakrotnie nie wykonał powierzonych mu dekoracji. Kiedy zainteresowałam się przyczynami, okazało się, że Janek robił wszystko sam, nikogo nie wcinał do pracy. Pracował po nocach, brakowało mu czasu na naukę, czuli się zniesięcony i pokrzywdzony. Gdybym mu pomogła, gdybym w ogóle więcej wiedziała o jego kłopotach — prawdopodobnie nie doszłoby do tego.
Na koniec wypadaloby, towarzysze, życzyć wam powodzenia w trudnej pracy, do której przystępujecie. Niedługo już sami wejdziecie w to bujne, bogate i różnorodne życie najmłodszych obywateli naszej Ojczyzny. Myślę, że nie dacie się unieść jego burzliwym falom i nie stracić z oczu najważniejszych spraw, którymi w bezpośredniej pracy z dziećmi są — jak sądzę — te właśnie trzy zadania, o których pisalam.
J. WOJTYLKO
Przewodniczka drużyny im. Hanki Sawickiej Szkoły Podstawowej Nr 2 w Oświęcimiu.
Dla nowych przewodników
RODZICE POMAGAJĄ
Upłynęło sporo czasu od chwili, kiedy we wrześniu 1950 roku rozpoczęłem pracę jako przewodnik drużyny harcerskiej. Dotąd jednak pamiętam, jak wiele kłopotów miałem w pierwszych dniach. Nie bardzo wiedziałem, jak przyciągnąć dzieci do drużyny, co zrobić, żeby przychodziły na zbiórki, jak zorganizować ciekawe zajęcia.
Wszystkim nowym przewodnikom, którzy dziś zadają sobie podobne pytania, chciałbym zwrócić uwagę na to, że już w pierwszych dniach pracy w szkole wiele pomócę w pokonaniu tych trudności nawiązanie współpracy z rodzicami.
Pamiętam, że na początku drużyna moja liczyła zaledwie kilkunastu harcerzy, a i ci często nie przychodzili na zbiórki tłumacząc się tym, że im rodzice nie pozwalały.
Wiedziałem dobrze, że rodzice ci nie znają zadań organizacji, nie zajądają sobie sprawy z tego, że przynależność do drużyny jest dla dzieci pożyteczna. Niektórzy zaś obawiają się, że praca w drużynie oderwie dzieci od nauki i pracy domowej.
Naradziłem się z kierownikiem szkoły, tow. Franciszkiem Matyśkiem. Postanowiliśmy, że aby zjednocić dla drużyny komitet rodzicielski tow. Matysek omówi na jednym z jego pierwszych zebran o znaczenie organizacji, ja zaś poinformuję o zajęciach, jakie zamierzam prowadzić. Ustaliliśmy także, że przekonaniem rodziców o pożyteczności organizacji zajmą się wszyscy nauczyciele. Będą oni na zebraniach rodziców mówili o tym, jak praca zastępu przyczynia się do podniesienia wyników nauczania.
Realizacja tych postanowień była pierwszym krokiem do wyrobienia w rodzicach przychylnego stosunku do drużyny. Następnym krokiem były wieczorki dla rodziców, organizowane przez jedną z nauczycielek — kol. Osiecką. Harcerze opowiadali na nich o tym, co daje im praca w organizacji, jak drużyna pomaga im w rozłożeniu sobie wolnego czasu, by można było i sumiennie odrabiać lekcje, i pomagać w domu.
Jedną z głównych przyczyn słabej frekwencji na zbiórkach było to, że nie informowaliśmy rodziców o terminach i rodzaju zajęć. Dopiero gdy jedna z matek zwróciła nam na to uwagę, zorientowaliśmy się, że np. dzieci mogą pod pozorem pojścia na zbiórkę płacić się niepotrzebnie poza domem albo że rodzice nie wiedzą o terminie zbiórki mogą w tym czasie powierzyć dziecku jakąś ważną pracę.
Odtąd wychowawcy klas co pewien czas informowali rodziców o terminach zbiórek. Spotkało się to z uznaniem rodziców, którzy starali się w dniu zbiórki uwalniać dzieci od pracy domowej.
Pragnąc zjednocić rodziców dla drużyny, staraliśmy się jednocześnie o wyrobienie w harcerzach właściwego stosunku do pracy domowej. Służyły temu m.in. prace timurowskie. Harcerze naprawili starusze Jureczkowej plot i drzwi, bawili się z dziećmi rodzin wojskowych, pomagali w kuchni, nosili wodę, zamiatali podwórkó. Drużyna dostała mnóstwo podziękowań za tę pomoc, a w całych Tarnowicach zaczęło się mówić, że harcerstwo to dobry i pożyteczna organizacja.
W wyniku tych naszych wysiłków frekwencja na zbiórkach była coraz lepsza, coraz też więcej dzieci wstępowało do drużyny. Obecnie harcerze stanowią w naszej szkole 95% uczniów w wieku harcerskim.
Przekonując rodziców o pożyteczności organizacji, harcerskiej nie możemy liczyć na jednakową reakcję z ich strony. Świadomi, dobrzy obywatele szybko staną po naszej stronie; przekonanie mniejszej uswiadomionych będzie wymagało więcej wysiłku. Może się też zdarzyć, że ktoś z rodziców, wrogo nastawiony do naszego ustroju — nie tylko zabroni swoim dzieciom wstąpienia do organizacji, ale będzie także starał się wywierać swoją wpływ i na innych rodziców. Odizolowanie go od pozostałych rodziców, wyrobienie mu opinii, na jaką zasługuje — jest poważnym zadaniem miejscowej organizacji partyjnej i całej rady pedagogicznej, a więc i przewodnika.
Już w pierwszych dniach pobytu w szkole przewodnik nieraz zastanawiał się, jak pogłębić swoją pracę wychowawczą i uczynić ją bardziej różnorodną.
Także i w tym wypadku wiele mogą pomóc nam rodzice.
My na przykład często organizowaliśmy różne spotkania harcerzy z rodzicami. Na jednym z nich ojciec harcerki z kl. VII, stary, zasłużony komunista — tow. Widera, opowiadał o tym, jak w poszukiwaniu zatrudnienia wyemigrował do Francji, brał udział w strajkach i demonstracjach. O klęsce bezrobocia w kapitalistycznej Polsce mówił też na podstawie własnych przeżyć górnicy tow. tow. Hamela i Gemula — rebacze ścinowi, obaj przodownicy pracy. Spotkania w dużej mierze przyczyniły się do pogłębienia pracy polityczno-wychowawczej w drużynie.
W wyjaśnianiu harcerzom znaczenia i potrzeby nauki dużą rolę odegrało opowiadanie odznaczonego Srebrnym Krzyżem Zasługi kolejarza — tow. Ludwika Reichela, o tym, jak bardzo potrzebna jest wiedza dla opanowania ulepszeń technicznych, takich jak np. radiofonia parowozów. Podobne zagadnienia poruszał na innej zbiórce przodujący pracownik miejscowego PGR-u — tow. Kissel, oborowy, mówiąc o metodach hodowli bydła.
Jestem przekonany, że takich rodziców znaleźć można w każdym środowisku. Wszędzie także będzie można znaleźć rodziców-fachowców różnych dziedzin, których pomoc w prowadzeniu zajęć technicznych, przyrodniczych, artystycznych i sportowych na pewno wzbogaci i urozmaici pracę w drużynie.
O realności tego świadczyć może fakt, że u nas na przykład jeden z ojców — tow. Gunia, kolejarz, już od czterech lat prowadzi orkiestrę harcerską. Cieszy się ona dużą popularnością i dodaje wiele świetności każdej naszej imprezie.
Rodziców-aktywistów trzeba dobrze przygotować do pracy w drużynie: pomóc im w ułożeniu programu, w samym podejęciu do dzieci. Ponieważ wymaga to czasu, wystarczy, jeśli na początek wcisnijemy jednego lub dwoj, wyszukując jednocześnie i przygotowując innych.
W miarę poznawania rodziców, zdobywania ich zaufania i szacunku będziemy mogli przejść do następnego etapu pracy z nimi. Głównym zadaniem będzie wtedy zapewnienie jednolitego wpływu wychowawczego szkoły, domu i organizacji, wskazywanie rodzicom spraw, na które powinni zwracać uwagę wychowując swych synów i córki.
Drga do tego — tak ważnego — etapu prowadzi właśnie przez zjednanie rodziców dla drużyny, przez zainteresowanie ich jej pracą.
Sądzę, że jeśli przewodnik postara się, by w tej pracy pomogła mu cała rada pedagogiczna — drużyna zyska niebawem wśród rodziców harcerzy wielu ofiarnych i oddanych sojuszników.
J. KORZUS
Przew. druż. im. L. Waryńskiego
Szk. Podst. w Starych Tarnowicach
Jak przeprowadzić z harcerzami
wapnowanie gleby na działce
TOW. Zenon Nowak w referacie "O zadaniach rozwoju rolnictwa" wygłoszonym na II Zjeździe naszej Partii wskazał na dziesięć podstawowych i najważniejszych zabiegów agrotechnicznych, których stosowanie na szeroką skalę może dać nam miliony ton dodatkowej produkcji ziarna. Jednym z takich zabiegów jest wapnowanie gleb kwaśnych. Nie wszyscy chłopi rozumieją potrzebę wapnowania. Do rozpowszechnienia tej metody wśród naszych rolników przyczynić się mogą drużyny harcerskie i kółka młodych przyrodników. Duże jest również znaczenie wychowawcze tej pracy — pomaga ona rozbudzać w dzieciach aktywny stosunek do przyrody, kształtować w nich naukowy światopogląd, zaszczepiać im nawyki i umiejętności potrzebne przyszłym wykwalifikowanym rolnikom.
W artykule tym chcemy wyjaśnić, jakie są przyczyny zakwaszania gleby, oraz poradzić, jak należy z tym walczyć i jak do tej walki włączyć dzieci.
Gleba jest środowiskiem, w którym ustawicznie odbywają się różnorodne procesy fizyko–chemiczne i biologiczne. Na przebieg ich duży wpływ mają warunki klimatyczne: opady atmosferyczne, temperatura, wiatry itp. Wiemy, że całe polaice gleb mogą być rozmywane przez wodę lub rozwiewane przez wiatry, jeśli ich przed tymi żywiołami nie potrafimy zabezpieczyć. Gleba ulega więc stałym zmianom; zmienia się jej struktura, a w związku z tym zawartość w niej wody i powietrza, ilość składników pokarmowych itp.
W klimacie naszym, gdzie ilość opadów jest stosunkowo duża, następuje stałe wymywanie składników mineralnych z gleby, co powoduje jej ubożenie w pokarmy.
Jednym z niezmiernie ważnych składników mineralnych gleby jest wapno. Ono bowiem wpływa neutralizująco na kwaśne składniki gleby, które szkodliwe są dla roślin, i zubożenia je. Ale wapno szczególnie łatwo zostaje wymywane z gleby przez wody deszczowe, dostaje się do jej głębszych warstw lub spływa i osadza się na niżzej położonych terenach, np. na łąkach, lub jest unoszone przez potoki i rzeki do morza. Poza tym dużo wapna zabierają każdorazowo plony roślin uprawnych. Z tej ilości tylko część wraca do gleby w formie zaoranych resztek pożniwnych czy w postaci obornika.
Ubytek wapna z gleby jest duży i dochodzi niekiedy do pięciu–kwintali z hektara w ciągu roku. O tym, że wapno rzeczywiście jest wymywane z gleby, możemy się przekonać w bardzo prosty sposób. Z tak zwanego zbieracza drenów nabieramy butelkę wody i działamy na nią dwutlenkiem węgla. Zauważymy wtedy, jak woda staje się mlecznobiała, a na dno butelki opada osad wapna.
Glebę, z której wapno zostało wyplukane, nazywamy glebą kwaśną, ponieważ nagromadziły się w niej składniki kwaśne, a brak jest neutralizatora dla ich zubożenia, jakim jest wapno.
Większość naszych gleb — to gleby kwaśne. Nie udają się na nich tak ważne rośliny, jak pszenica, jęczmień, koniczyna, lucerna, większość warzyw, burak cukrowy i wiele innych roślin przemysłowych. Na glebie kwaśnej udają się najwyżej: żyto, owsie, ziemniaki, seradela i łubin. Dlatego też warto zbadać, czy gleba na naszej działce szkolnej uległa zakwaszeniu, często bowiem to właśnie jest przyczyną słabych urządzeń lub niepowodzenia naszych doświadczeń.
O braku wapna i o tym, czy gleba jest kwaśna, możemy się przekonać na podstawie występujących na działce chwastów. Jeśli pojawiają się tu w większych ilościach skrzyp, szczawik, bratek polny, sporek i rozchodnik — to z pewnością możemy powiedzieć, że gleba jest kwaśna.
Dla zbadania stopnia kwasowości gleby użyjemy kwasomierza polowego, który — wraz z instrukcją — wypożyczyć możemy w powiatowym zarządzie rolnictwa. Kwasomierz składa się z płytki porcelanowej z małym wgłębiением i prowadzącym stąd rowkiem. Z boku rowka znajduje się skala barwna z odpowiednimi cyframi, oznaczającymi stopień kwasowości. Szczypce gleby wkładamy do wgłębenia, zalewamy paru kroplami specjalnego odczynnika i kolor cieczy spływającej z badanej gleby do rowka porównujemy ze skalą barwną.
Dokładnie stopień zakwaszenia oznaczyć nam może stacja chemiczno–rolnicza. W tym celu pobieramy próbki gleby z kilkunastu miejsc działki na głębokość szpadla, po czym dokładnie je mieszamy i próbkę tej mieszaniny, wagą ok. 1/4 kg, wysyłamy do najbliższej stacji dla badania. Najlepiej użyć do tego celu woreczka płóciennego lub butelki. W liście załączonym do próbki należy podać dokładny adres, opisać glebę pola (np. piasek na glinie glina na podglebiu przepuszczalnym piaszczystym itd.). Zaznaczyć również należy, że chodzi nam o zbadanie kwasowości. Obecnie czynne są 4 stacje chemiczno–rolnicze, a mianowicie: Warszawa, ul. Piękna 44; Poznań, ul. Dąbrowskiego 17; Wrocław, Pl. Fryderyka Engelsa 5; Gorzów Wlkp., ul. Teatralna 25.
W toku prac związanych z badaniem gleby warto opowiedzieć dzieciom w dostępny sposób o twierdzeniach burżązajnych uczonych. Starały się oni udowodnić mianowicie, że istnieją „prawa” zmniejszania się urodzajności gleby, że ziemia dawniej lepiej „rodziła”, że z biegiem
czasu staje się coraz bardziej jałowa. Zapasy gleb dziewiczych, zasobnych w odżywcze substancje, skończyły się i ludzkości grozi głód; wyjściem z tego jest ograniczenie liczby ludzi m.in. drogą wojen — mówili zwolennicy Malthusa, reakcyjnego ekonomisty angielskiego. Dowodzono, że gospodarka ludzka może tylko zmniejszyć żywność gleby na świecie, a nie może jej podnosić. Przeciwko tym teoriom wystąpił Williams — słynny radziecki agrobiolog. Przeciw tym teoriom wystąpiła cała agrobioologia radziecka.
Nauka i praktyka, zwłaszcza w ostatnich latach, dowiodły, że w socjalistycznej gospodarce możemy skutecznie wykorzystywać siły przyrody, z coraz lepszym powodzeniem walczyć o wyższe urodzaje. Opracowano szereg naukowych metod i zabiegów agrotechnicznych zmierzających do osiągnięcia tego celu.
Jak wskazał II Zjazd Partii, jednym z podstawowych zabiegów niezbędnych dla podniesienia plonów w naszym kraju jest wapnowanie gleb kwasnych, czyli odkwaszanie ich. Odkwaszające działanie wapna polega na tym, że wymieszane z glebą łączy się ze znajdującymi się w niej kwasami i zbojętnia je.
Wapnowanie jest ważnym zabiegiem agrotechnicznym, przed wojną prawie zupełnie naszemu rolnictwu nie znany. Świadczy o tym fakt, że zużywaliśmy wtedy w rolnictwie zalewde kilkanaście tysięcy ton wapna rocznie. Dziś na ten cel zużywamy prawie pół miliona ton, a w najbliższym pięcioleciu chcemy tę ilość kilkakrotnie zwiększyć.
Wapno, prócz neutralizującego działania na kwasy, ma jeszcze inne znaczenie. Po pierwsze: jest pokarmem niezbędnym dla roślin, podobnie jak azot, fosfor i potas. Po drugie: na skutek obecności wapna w glebie następuje zlepianie się cząsteczek gleby w gruzelki, przez co nabiera ona tak zwanej struktury — czyli budowy — gruzelkowej, bardzo korzystnej dla rozwoju roślin. Staje się przez to pulchna i lepsza dla uprawy.
Na działce najlepiej dokonać wapnowania na jesieni, po zebraniu płonów. Wapno rozsyujemy równomiernie i przywrujemy. Równomiernie rozsypanie wapna jest bardzo ważne, gdy od tego zależy odpowiednie odkwaszenie górnej urodzajnej warstwy gleby.
Do wapnowania używamy wapna palonego lub mialko zmiełonego wapniaka. Oba te rodzaje wapna znajdują się w handlu i możemy je nabyć w gminnej spółdzielni. Na hektar rozsyujemy 8—10 kwintali wapna palonego lub podwójną ilość wapniaka. Odkwaszenie taką dawką działki czy pola wystarczy na 3—4 lata. Na glebach cięższych do wapnowania nadaje się wapno palone, a na lekkich — wapniak mielony.
Po wapnowaniu działki na jesieni w jednym roku, stosujemy zwykle następnej jesieni nawożenie obornikiem lub kompostem. Jeżeli jednak poprzedniej jesieni, tzn. na rok przed wapnowaniem, działka nie była zasilana obornikiem, możemy to uczynić bieżącej jesieni razem z wapnowaniem. W tym wypadku najpierw wysiewamy wapno i brunujemy je, a dopiero po paru tygodniach roztrząsamy obornik i natychmiast go przywrujemy. Wapno bowiem zetknawszy się z obornikiem mogłoby spowodować straty cennego azotu z obornika. Nawozy sztuczne możemy stosować dopiero na wiosnę.
Wapnowanie znacznie podnosi plony. Lecz korzystne działanie wapna widoczne jest nie od razu w pierwszym roku, lecz dopiero w latach następnych. Dlatego też dla porównania plonów warto pozostawić kawałek działki niezwapowanej i siać lub sadzić na nim te same rośliny co na całej działce.
Równocześnie z badaniem kwasowości gleby na działce warto zachęcić dzieci, by zainteresowały się stanem gleb swoich rodziców, by wyjaśniały im na przykładzie swej działki potrzebę dokonania badań gleb na kwasowość i podjęcia środków zaradczych. Przewodnik drużyny czy kierownik kołka młodych przyrodników powinien zainteresować badaniami dzieci sołtysa i aktyw gromadzki, ustalić ewentualny przebieg wspólnej akcji badania gleb i wapnowania ich. Pamiętać jednak trzeba, że na wsi naszej panują jeszcze fałszywe poglądy, które powodują uprzedzenia rolników do używania wapna jako nawozu. Niektórzy z nich uważają, że wapno powoduje zwyczkę płonów w pierwszych latach, a później plony spadają ("wapno bogaci ojców, a uboży synów"). Pogląd ten pochodzi z czasów, kiedy uprawiano u nas zboże prawie jedynie w trójpolewie, a nawożono tylko obornikiem, którego było mało i który wskutek złego przechowywania zawierał mało składników nawozowych. Z gleby czerpano więc bardzo wiele, a mało lub nic nie dawano jej wzamian. Nic też dziwnego, że przy zastosowaniu wapna na takiej glebie poprawiała się jej struktura i rośliny wyciągały z gleby w ciągu kilku lat zawarte tam jeszcze pokarmy, a w następnych latach nie miały już czego czerpać i plony gwałtownie spadały. Teraz, gdy prócz zasilania obornikiem stosujemy nawozy zielone i sztuczne, zwracamy glebie to, co pobraly z niej rośliny, a przeprowadzane co kilka lat wapnowanie sprzyja podnoszeniu urodzajności.
Po nawiązaniu kontaktów z rolnikami, po przelamaniu ewentualnych trudności warto włączyć dzieci do udziału w badaniu przez dorosłych kwasowości pól w gromadzie. Harcerze mogą na podstawie badań sporządzać mapkę gleb swojej wsi i kolorami o różnym natężeniu oznaczyć stopień ich kwasowości. Mapkę taką można przedstawić instruktorowi rolnictwa, który poradzi, jakie proporcje wapna dobrać do poszczególnych gleb, kiedy przeprowadzić wapnowanie itp. W wypadku wątpliwości lub trudności w tej pracy należy listownie zwracać się do Inspektoratu Poradnictwa Nawozowego, Warszawa, Foksal 18, który bezpłatnie udziela wszelkich porad i wyjaśnień w tym zakresie.
Dr B. SZERSZEŃ
Nacz. Wydz. Gospodarki Nawozowej
Ministerstwa Rolnictwa
KAŻDY MŁODY PIŁKARZ dobrym technikiem
G. CIEŚLIK
Zasłużony mistrz sportu
HALLO, hallo! Tu służba sprawozdawcza Polskiego Radia! Rozpoczynamy transmisję meczu z piłkarskich mistrzostw świata w Szwajcarii...
Przed dwoma miesiącami słowa te skupiały przy głosnikach radiowych tysiące miłośników piłkarstwa. Między nimi było niewątpliwie wielu najmłodszych piłkarzy — harcerzy, uczniów. Entuzjazmowali się oni piękną grą Węgrów — strzelanymi Puskasa, „główkami” Kocsisa — podziwiali ich technikę, oburzali się na niesportowe wybryki piłkarzy brazylijskich, z niepokojem śledzili wiadomości o przygotowaniach do finału podawane przez prasę sportową.
Zainteresowanie piłką nożną wzrosło w naszym kraju ogromnie. Ale przykro jest nam, piłkarzom polskim, że nie potrafiliśmy jeszcze zająć miejsc w wśród czołowych drużyn świata, przykro jest mnie — czynemu zawodnikowi drużyny piłkarskiej mistrza Polski—chorzowskiej „Unii”, i wielokrotnemu reprezentantowi barw narodowych w piłce nożnej, że nie pojechaliśmy do Szwajcarii na mistrzostwa świata, by zmierzyć się z najlepszymi. Boli nas to tym bardziej, że w innych dziedzinach sportu — np. w lekkoatletyce, boksie, szybownictwie czy kolarstwie — sportowcy polscy osiągają piękne wyniki.
Aby jednak zapewnić naszemu piłkarstwu lepszą przyszłość, konieczne jest jak najszersze zainteresowanie piłką dzieci, wciąganie ich do zajęć piłkarskich. Tylko w ten sposób zapewnimy stały przyrost dobrze przygotowanych kadr dla naszych drużyn piłkarskich. Pomieważ sprawa ta leży mi szczególnie na sercu, chciałbym poradzić wam, koledzy przewodniccy i nauczyciele, jak zainteresować dzieci piłką, wdrażać im nawyki piłkarskie, wychowywać na takich sportowców, którzy śmialo — jak równy z równym — będą mogli spotkać się na przykład z doskonałą węgierską jedenastką. Piłka nożna ma wiele walorów zdrowotnych i wychowawczych — rozwija harmonijnie cały organizm, a szczególnie mięśnie, pomaga kształtować w dzieciach poczucie koleżeństwa, dyscyplinę, umiejętność kolektywnego działania, silną wolię, ambicję i wiele innych dodatkowych cech charakteru.
Ponieważ jednak piłka nożna jest grą dość ostrą, wymagającą sporego wysiłku całego organizmu, zrozumiała jest niechęć nauczycieli do stosowania jej w szkole. Postępowanie takie jest jednak niesłuszne, bo dzieci — mimo wszystko — będą i tak grały same poza szkołą. Dlatego też warto i trzeba zadbać o szerokie wprowadzenie piłki nożnej do zajęć pozalekcyjnych, pamiętając jednocześnie o zapewnieniu dzieciom przy tym troskliwej opieki sportowo-lekarskiej i maksymalnego bezpieczeństwa.
Z uwagi na możliwości i cechy specyficzne wieku dziecięcego przepisy gry dla dzieci od 11 do 14 lat są nieco inne niż dla dorosłych. Zostały one w ubiegłym roku opracowane i przedyskutowane przez sportowców, lekarzy i pedagogów, a następnie opublikowane w miesięczniku „Drużyna”, Nr 3/54. Przypomnę wam je pokróć: wymiary boiska — długość 60 - 70 m, szerokość — 40 - 45 m; skład drużyny — 11 zawodników, a mianowicie: atak — 5, pomoc — 2, obrona — 3, bramkarz — 1; wymiary bramek: długość — 5 m, wysokość — 2 m; czas gry do dwóch bramek — 2 razy po 20 minut z przerwą 10-minutową. Do gry używamy piłek od siatkówki.
Dla podniesienia umiejętności piłkarskich naszych najmłodszych sportowców konieczne jest opanowanie przez nich najprostszych elementów techniki gry, która jest podstawowym warunkiem dobrego wyszkolenia piłkarza. Technika ta — to umiejętność opanowania piłki, bezbłędnego władania nią, radzenia z nią sobie we wszystkich sytuacjach w czasie gry.
Najważniejszym elementem techniki piłkarskiej jest uderzenie i przyjęcie piłki (gaszenie). Omówię je kolejno.
Z pomocą uderzeń piłki zawodnicy podają ją sobie i zbliżając się do bramki przeciwnika kończą swoją akcję strzałem na bramkę. Najczęstszym uderzeniem jest tzw. proste podbiecie nogą. Uderzenie to przeprowadzamy z prostego rozbiegu. Przy uderzeniu piłki nogę oporową uginamy lekko w kolanie, stawiając ją obok piłki. Ciężar ciała przenosimy na nogę oporową. Nogę uderzającą odchylamy do tyłu. Tuż przed uderzeniem kolano nogi uderzającej powinno znaleźć się nad piłką, a stopa tej nogi powinna być wyprostowana. Piłkę uderzamy noskiem buta (patrz Rys.1.
Po uderzeniu piłki nogą kontynuuje swobodny ruch naprzód, jakby prowadziła piłkę. Jeśli chcemy, by piłka leciała nisko lub toczyła się po ziemi, to po dotknięciu nogą piłki stopa powinna jeszcze przez chwilę kontynuować ruch naprzód na takiej wysokości od ziemi, jak w chwili dotknięcia piłki. Przy podbijaniu piłki do góry kolano nogi uderzającej nie dochodzi do linii piłki, ciało odchylone jest nieco do tyłu. Uderzenie musi być krótkie, a noga po uderzeniu powinna swobodnie kontynuować swój ruch po łuku z dołu do góry.
**Uderzenie wewnętrzna części stopy** stosujemy wówczas, gdy trzeba podać piłkę dokładnie i niezbyt daleko. Zazwyczaj uderzenie to wykonujemy z miejsca lub niewielkiego rozbiegu do piłek lecących, w celu podania ich partnerowi. W chwili uderzenia noga oporowa znajduje się również obojęt piłki, lekko ugięta w kolanie. Noga uderzająca, także ugięta w kolanie, zwrocona jest do piłki wewnętrzna częścią stopy (palce odwrócone w bok). W chwili uderzenia stopa nogi uderzającej styka się z piłką większą częścią swej powierzchni, co sprzyja dokładności podania. Uderzenie powinno być krótkie i szybkie, rozmach nogi niewielki (patrz rys. 2).
Najprostszym i najczęściej stosowanym uderzeniem górnych piłek jest **uderzenie głową** (czolem). Gracz robi w tym wypadku niewielki krok, uginął lekko nogi w kolanaach, a ciężar ciała przenosi na nogę odstawioną do tyłu. Ciało i głowę odchyla do tyłu, tak jednak, by swobodnie widział piłkę. Ręce trzyma lekko ugięte w łokciach (patrz rys. 3). W momencie uderzenia piłkarz wychyla czoło do przodu wyprostowując jednocześnie głowę i uderza piłkę górną częścią czola (w żadnym wypadku nie wolno odbijać piłki skronią).
Jak wygląda przyjęcie piłki? Za pomocą przyjęcia piłki opanujemy ją (gasimy), jeśli nie możemy jej od razu podać partnerowi (bo jest np. kryty przez przeciwnika) lub jeśli chcemy prowadzić piłkę czy zmniejszyć tempo gry.
Najczęściej przyjmujemy piłkę toczącą się po ziemi — podeszwa buta. Noga, którą będziemy gasic piłkę, trzeba lekko zginać w kolanie, ale tak, by nie przeszkodzić piłce padającej z góry w odbiciu od ziemi. Gdy tylko piłka odbije się i rozpoczyna toczenie się po ziemi, należy natychmiast zatrzymać ją z wierzchu podeszwą buta (rys. 4). Innym sposobem przyjmowania piłek lecących lub tocących się po ziemi jest zatrzymywanie za pomocą wewnętrznej części stopy. W tym wypadku nogę oporową lekko zginamy. Noga, którą przyjmujemy piłkę, podnosimy tak, by stopa znalazła się na wysokości środkniej piłki i zwrocona była swoją wewnętrzną częścią w kierunku lotu piłki. W momencie zetknięcia się piłki z nogą — odwodzimy nogę do tyłu. Im szybciej leci piłka, tym szybciej i płynniej musimy cofnąć nogę przyjmującą. Mięśnie nogi powinny być lekko rozluźnione, tak by noga amortyzowała uderzenie i piłka straciwszy siłę pozostała u nogi (rys. 5).
Ważnym elementem techniki jest również **prowadzenie piłki**. Piłkę prowadzimy w czasie biegu uderzeniami następującymi po sobie. Przy prowadzeniu piłki najlepiej stosować proste podbiecie nogą w dolną część piłki. Uderzenia dokonujemy wtedy, gdy noga kończy krok i opuszcza się ku ziemi (rys. 6). Piłka zawsze będzie pod kontrolą gracza, jeśli toczyć się będzie w odległości najwyżej 1—1,5 m od niego. Gdy nie grozi bliskie niebezpieczeństwo ze strony przeciwnika, piłkę można wypuścić na większą odległość, by przez to samo wznieść tempo prowadzenia.
Opisane powyżej elementy techniki gry ćwiczyć będziemy na treningach, które powinny odbywać się 2 razy w tygodniu, dla chłopców od lat 10 do 12 po 70 minut, od lat 13 do 14 — po 90 minut. Po zakończeniu treningu piłkarze muszą mieć zapewniony przynajmniej dwugodzinny odpoczynek. W dniach treningów nie należy organizować innych zajęć pozalekcyjnych.
Pamiętajmy jednak, że trening jest nie do pomyślenia bez gimnastyki, która przygotowuje organizm młodych piłkarzy do wysiłku. Sposoby układania osnów treningowych zostały już podane w „Drużynie” w Nrze 3/53 w artykule R. Koncewicza pt. „Piłka nożna sportem harcerzy”. Ja chcę wam podać kilka gier, które włączone do treningów sprzyjąć będą doskonale opanowaniu opisanych wyżej elementów techniki piłkarskiej.
1. Grańce dzielą się na dwie grupy. Każda z nich staje w rogu prostokąta (8 x 10 m). Grać pierwszej grupy rozpoczynając grę prowadzi piłkę połuższym boku prostokąta do rogu, tu zatrzymuje się i podaje piłkę
Kręta ścieżka
(Sztafeta piłkarska)
W poprzek boiska kreślą się linię prostą, startową, długości 6—8 kroków.
Przed linią — prostopadłe do niej — wytaczają się chorągiewkami dwie ścieżki, długości 40 m każda. Chorągiewki ustawia się w ten sposób, aby pierwsza znajdowała się w odległości 10 kroków od zakreślonej linii startowej, a następnie o 5 kroków jedna od drugiej.
Na każdej ścieżce znajduje się po 7 chorągiewek.
Grajacy ustawiają się w dwóch rzędach za zakreślona linią startową, naprzeciwko ścieżek wytyczonych chorągiewkami. Pierwsi mają u nog piłki nożne, które na sygnał zaczynają prowadzić po ścieżkach między chorągiewkami, omijając je na przemian z lewej i prawej strony.
W ten sposób gracze wracają z powrotem i na linii startowej oddają piłkę następnym itd. — aż do ostatnich.
Wygrywa rząd, który pierwszy ukończy bieg.
Sztafeta z przeszkodami
Na wytyczonym w kształcie prostokąta boisku ustawiają się dwie drużyny. Grający stają w kolumnie — rzędem.
W czasie trwania sztafety każdy z nich musi pokonać szereg przeszkód.
Na sygnał sędziego pierwsi grający obu drużyn biegną wzdłuż bocznej linii boiska do kwadratów lub kółek (patrz rysunek) wyznaczonych w odległości 10 m od linii startu. Ilość kwadratów może być dowolna, ale równa dla obu drużyn. Uczestnicy gry skaczą na jednej nodze z jednego kwadratu do drugiego, a następnie kontynuują bieg do przeciwległej granicy boiska. Tam w rogu leży piłka do siatkówki, którą trzeba podrzuć nad głowę, co jest sygnałem do rozpoczynania biegu przez następnego uczestnika gry.
W dalszym ciągu grający biegnie po przekątnej w kierunku środka boiska, przeskakując po drodze przez taboret lub jakikolwiek inny przedmiot oraz przełącząc pod sznurkiem zawieszonym na wysokości 40 cm od ziemi.
Na środku boiska zatknięta jest chorągiewka, a dookoła niej ułożone są kamki w ilości odpowiadającej liczbie uczestników gry. Podjawszy jeden z tych kamków grający biegnie do swej drużyny.
Po dobiegnięciu do linii startowej, która jest równocześnie metą, grający kładzie kamik koło pierwszego stojącego w rzędzie członka swojej drużyny, a sam staje na końcu kolumny.
Sztafeta kończy się, gdy wszyscy biorący w niej udział przebiegną trasę po jednym razie i wszystkie kamki leżące na środku boiska znajdą się na linii mety.
Wygrywa drużyna, która pierwsza zakończy sztafetę.
Walka o chorągiewki
W grze biorą udział dwa równe ilościowo zespoły. Boisko o długości 40 — 60 metrów, szerokości 20 — 30 metrów powinno znajdować się na możliwie równym terenie. Linia poprzeczna dzieli je na dwa równe pola. Wzdłuż końcowych (krótszych) linii każdy zespół rozmieszcza w równych odległości po 10 chorągiewek, po czym grający zajmują w dowolnym szyku swoją połowę pola gry. Na sygnał sędziego gracze rozpoczynają grę, starając się przenieść na swoje pole możliwie wszystkie chorągiewki przeciwnika. Nie jest to jednak wcale takie proste, bo gracze znajdujący się na polu przeciwnika mogą być zatrzymani. Gra trwa 15 minut — może jednak być zakończona wcześniej, o ile jednemu z zespołów uda się przed upływem tego czasu przenieść wszystkie chorągiewki przeciwnika na swoją stronę. O zwycięstwie decyduje większa ilość zdobytych chorągiewek.
Prawidła gry:
1. Za zatrzymanego uważa się tego, który został dotknięty przez przeciwnika ręką na jego polu gry.
2. Zatrzymany pozostaje na miejscu tak długo, dopóki nie zostanie wykupiony przez swojego gracza; wykupić — to znaczy dotknąć zatrzymanego ręką.
3. Każdy gracz może jednorazowo wziąć tylko jedną chorągiewkę przeciwnika.
4. Gracz, który zdobył chorągiewkę, może ją w wypadku niebezpieczeństwa, zatrzymania oddać koleże ze swego zespołu.
5. Jeśli gracz zostanie zatrzymany z chorągiewką, wówczas przeciwnik chorągiewkę odbiera i stawia ją na dawnym miejscu, zatrzymany zaś musi czekać na wykupienie.
6. Wybieganie w czasie gry poza granice boiska powoduje wydalenie z gry.
("Kręta ścieżka" — z książki "500 gier i zabaw ruchowych" J. Czkanikowa; "Sztafeta z przeszkodami" — tłum. z książki "Plonierskie leto"; "Walka o chorągiewki" — z książki J. Topolsza "Wychowanie fizyczne w organizacji harcerskiej").
POLSKA
Siostro nieznana, ale bliska!
Dawno już Ciebie pokochalem.
Rozwidnia polskie płomienisko
Równieżną luną Zachód cały.
Już znica słowiański błaski
— Ledwie zakwitłe — świat olśniły.
Już słychać w głębi cisz słowiańskich,
Jak wzbiera wrzenie przyszłej siły.
Gdzie poryw górny — tam jest Polak,
Gdzie nurt głęboki — tam Rosjanin.
Lecz im jednak w dziejach dola:
Gromowym łamać mrok łyskaniem!
O, strzało Słowian! Polsko! Siostro!
— Oto już widzę łuk napięty,
Kolczan, pocisków pełen ostrych,
I ramię w gniewie wyciągnięte!
O, Polsko! Jakże mi jest bliski
Zarliwy ogień Twoich marzeń
I wierność losom Twym ognistym,
Co zginąć — lub zwyciężyć każe.
Tłum. Jerzy Pomianowski
PIOTR BOROWY
PRZYSIEGALISMY
Przysięgaliśmy na lipcowy manifest
Wywalczyć cię wolna, Polsko, po Nysę.
Było lato i pod czołgami pachniał lubin,
Upojeni ziemią wolną jechaliśmy w nich
Na Lublin.
Na zachód, na zachód szły uralskie czołgi!
Zdobywaliśmy Wisłę z chłopcami nad Wolgi.
Gwiazdy nad nami powschodziły rządwe.
Biliśmy się granatami o bezludną Warszawę.
Potem zdobyliśmy Gdynię, Włocz, Kołobrzeg,
Braliśmy na zawsze stare, chrobre morze,
Pierścień twój zwycięski na dnie się już perlił,
Kiedyśmy wstali z wrzosów i z Odry runęliśmy
Na Berlin!
Było to
Tysiąc dziewięćset czterdziestego piątego roku,
Wpisz go bagnetami na wieczny pokój.
Skończyła się żołnierska i słowiańska wojna.
Ródź nam teraz!
Jestes wojna!
Artyleria na Zagórnej
Wszyscy w 5 palu znali chorążego Kunysz. Młody, skromny chłopak przybył do nas jeszcze do Siele. Chorąży Kunysz, syn Polaka, który w 1905 roku wyjechał do Rosji, miał co pamiętać ze swojego ojczystego języka. Matka jego była Rosjanką. W domu, jak sam Kunysz opowiadał, tylko ojciec mówił czasem po polsku. Po ukończeniu szkoły powszechnej i szkoły zawodowej w Leningradzie pracował w fabryce metalowej. Gdy wybuchła wojna, Kunysz wcielono do oficerskiej szkoły artylerii. Później walczył w Leningradzie i bronił tego miasta przed gwałtownymi atakami Niemców. Tam też, w Leningradzie, zginęli jego rodzice pogrzebani pod gruzami rodzinnego domu.
Gdy Kunysz usłyszał o formowaniu 1 Dywizji im. Tadeusza Kościuszki, odzyskał w nim poczucie polskości — krew ojca kazała mu walczyć w szeregach nowoutworzonej armii. W oddziałach 1 palu, który tak chłubnie zdal egzamin pod Leningradzie, znajdował się także chorąży Kunysz. W styczniu 1944 r. przenieziono go do plutonu kierowniczego 5 palu 3 dywizji im. Romualda Traugutta. Chor. Kunysz pilnie uczył się języka polskiego, wykorzystując każdą wolną od ćwiczeń chwilę. Ciągle jednak mieszkał oba języki i mówił, jak zwyklemy to nazywać — „po słowiańsku”.
Na pierwszej barce, która przepłynęła Wisłą, znajdowała się radiostacja. Jej dowódcą, a jednocześnie obserwatorem artylerii był właśnie chor. Kunysz. Siedział chor. Kunysz w domu na Zagórnej, róg Idzikowskiego. Na strychu tego domu zbudował sobie Kunysz punkt obserwacyjny, i to zupełnie wygodny, jak na prawdziwego frontowca przystało. Niektórzy sądzą, że frontowcy nie lubią wygod — nic błędniejszego nad to pojęcie. Dobrze urządzone ziemianka lub wygodnie zbudowany bunkier świadczy właśnie o tym, że ten, co je zamieszkuje, nieraz już walczył i rozumie, jak utatwa walkę porządnie zbudowane miejsce pracy. Kunysz miał tam primus, czajnik i filiżanki, ale przede wszystkim — bardzo starannie zrobione szczeliny obserwacyjne. Można podać jako curiosum, że przed kulami broniły Kunysz wory z cukiem, których było tu pełno. W tym „siołkim otoczeniu” siedział Kunysz ze swoimi radiotelegrafistami i kierował ogniem artylerjskim 5 pułku artylerii, który znajdował się na prawym brzegu.
Gdy tylko Niemcy próbowali dotrzeć się na Zagórna, wywołana przez Kunysz artleria zamykała ogniem zaporym dostępu do ulicy. Artyleria była właściwie jedynym poważnym orężem przeciwpancernym. Gdy tylko zauważono, że na Czerniakowskiej skupiają się czołgi — natychmiast dawano znać Kunyszowi, który przez radio wywoływał ogień artylerii, a potem korygował celność pocisków. Niemcy domyślił się, że na dachu tego narożnego domu znajduje się punkt obserwacyjny, gdyż tylko z tego domu można było obserwować Zagórna, podejście do domów na Idzikowskiego, a nawet część Czerniakowskiej. Gdy pociski biły w dom, wszyscy schodziли do piwnicy, gdzie było najbezpieczniej. Tylko Kunysz nigdy nie schodził na dół, lecz obserwował pilnie, skąd padają niemieckie pociski i, orientując się według mapy, meldował przez radio miejsce, w którym przypadkale znajdowały się baterie niemieckie. Bez przerwy pięć dni i pięć bezsennych nocy trwał Kunysz na posterunku. Wszyscy radiotelegrafisci zostali zabici — tak że sam musiał nie tylko obserwować, ale i nadawać.
19 września udało się Niemcom zdobyć szpital i wkróczyć na Zagórna, gdzie zdobyli poszczególne domy. Artyleria z prawego brzegu, która bez przerwy bila wzdłuż Czerniakowskiej, musiała zamknąć, nie chcąc ranić własnych żołnierzy. Odległość między nami i Niemcami stała się mniejsza niż rozzrzuł pocisków artylerjskich. I nagle, gdy Niemcy wdarli się do domu, w którym siedział Kunysz, zagrzmiała potężna salwa 122-millimetrówek. Dom na roku Zagórnej i Idzikowskiego został zupełnie rozbity. A działa strzelały bez przerwy. Z budynku zostały gruzy. Legli pod nimi Niemcy i chorąży Kunysz.
Koledzy z 5 palu, których spotkałem po dwóch miesiącach, opowiedzieli mi, jakie były ostatnie słowa, które nadał Kunysz: „Bijcie we mnie! Do domu, gdzie jestem, wdarli się Niemcy. Są o piętro niżej. Ognia, ognia, koledzy!” — i radio zarazikło.
Kto zajedzie do 5 palu i pomówi z żołnierzami, ten się przekona, że uczą się oni być takimi, jakim był chor. Kunysz; usłyszy, że trzeba tak Kochać Ojczyznę, jak kochał ją „ruski Polak”, chorąży Kunysz, który z Leningradu przyszedł na lewy brzeg Wisły, by tu oddać swoje młode życie za Warszawę, za Polskę.
H. BACZKO
Wiersz z prowincji
I
W moim miasteczku, które potrafi mrużyć oczy,
Gdy słońce rozświetli tarcze jasnych dachów...
W moim miasteczku, które jest proste i ciekawe
Jak dobra powieść, która nie ma końca...
W moim miasteczku, w którym gołębie Picassa
Okruchy szczęścia jedzą ludziom z ręki...
W moim miasteczku, w którym zmierch wklada do dłoni
Parkową zielęń, niby marzenie spełnione...
W moim miasteczku, które biegnie słońcem
Unosząc liście przez drewniany most...
W moim miasteczku jest grób, na którym
Tkwi gwiazda pięcioramienna.
II
W moim miasteczku, w którym sędziwe kasztany
Zgubiły szelest niespokojnych pieśni...
W moim miasteczku, które rozmawia z błękitem
Powstającymi kominami fabryk...
W moim miasteczku, w którym można zdobyć
Przyjaźń człowieka uśmiechem najprostszym...
W moim miasteczku wiedzą,
Kto krwią swą zapłacił
Za spokój dziecka i za uśmiech matki,
Dwie gitary
Dwie gitary za ścianą
zagraly równoczesnie,
a ta pierwsza brzdęk! brzdęk!
a ta druga brzdąk! brzdąk!
a ta pierwsza o Woldze,
a ta druga o Wiśle,
obie takie podobne
jak para ludzkich rąk.
Dwie gitary za ścianą
zagadały, zabrzękły,
a ta druga, że Wawel,
a ta pierwsza, że Kreml,
Wawelowi na sławę
i Kremlowi na sławę,
czerwień! czerwień! — ta pierwsza,
druga — czerwień i biel.
Eech, rozlały gitary,
dźwięku pełne po brzegi,
i głos śpiewał, że brzoza,
a baryton, że klon,
że... Adam... że... Aleksander,
że... Farys... że... Oniegin —
tajemnica ta sama
i tęsknota, i ton.
Tak gadały gitary,
a pod ścianą w kołysce
spało dziecko, a ogień
mrucał w kuchni mru mruu.
Zakochani w altance
o pierścionku szeptali.
Miesiąc świat światłem mościł
i kołysał do snu.
Wyjątek z listu do córki
...Słońce nad twoją ojczyzną robotnicze i chłopskie.
Uczysz się socjalizmu w Związku Młodzieży Polskiej.
O ten czerwony krawat ludzie walczyli ciężko.
Nie jeden poległ za was.
Tobie łatwiej, córeczko.
Broniewski ciągle z nami,
lecz Szenwald zginął z lirą —
o Szenwaldzie czasami pomyśl, kochana Kiro.
Dziś przy twoim piórniku armia z mieczem i tarczą.
Śłuchasz śpiewu górników,
którzy o węgiel walczą:
Żeby obiad w południe,
w zmierzch — lampka nad książeczką.
Dawniej było trudniej.
Tobie łatwiej, córeczko.
Gdy niebo od gwiazd błyska,
Wiedz, że te gwiezdne błyski
to jest Hanka Sawicka,
to jest Janek Krasicki;
Krwią zapłacili oni
za zwycięstwo człowieka:
by twój śmiech jak dzwon dzwonił,
by twój śmiech się rozlegał.
W twym słonecznym pokoju samo światło ze światłem.
Za słońce padli w boju Buczek, Nowotko, Walter.
Spacerujesz po lekcjach.
Świeci słońce nad rzeczką.
Szczęśliwy z ciebie dzieciak.
Tobie łatwiej, córeczko.
W tym dzielnym kraju naszym idziesz, zieleń w zieleni,
przez drogę, którą znaczył przyjaciel ludzi pracy Włodzimierz Iljicz Lenin.
I. DIEMIANOW
WRZESIEŃ
Za wysokim lasem gdzieś daleko znikło lato. Szło omszałą ścieżką, jego śladem biegło pieśni echo i pluskanie cieplutkiego deszczu.
Dzień na niebie wcześniej obumiera. Głosniej dzwoni liść jesiennym złotem. Klon przystroił się w chustę pioniera i jaskrawo pyszni się nad płotem.
Witaj, wrześniu! Tyś na szkolne progi wezwiał dzieci wesołe gromady. Słońce wszystkie oświetliło drogi, gałęziami klaniają się sady.
Witaj, wrześniu!
Przekład G. Timofiejewa
W TANCU bierze udział 6-8 dziewczynek i 1 chłopiec (albo 1 dziewczynka) przedstawiający snop żyta. Dziewczynki są zawsze podzielone na jedynki i dwójkę.
Wszystkie dziewczynki ubrane są w jednakowe stroje ludowe, na nogach mają białe pantofelki i skarpetki.
Chór śpiewa dwie zwrotki pieśni.
Ustawienie tańczących:
Na pierwsze trzy takt wstęp muzycznego dziewczynki, jedna za drugą, wybiegają na palcach z prawej strony w głębi sceny.
W lewej ręce trzymają snopki żyta, które przytrzymują prawą ręką (opierając je o lewe ramię).
Na czwarty takt wstęp wszystkie obracają się twarzą do widowni.
FIGURA PIERWSZA
Muzyka — część I
Takty 1—4. Dziewczynki robią cztery kroki polki naprzód, utrzymując dokładnie linię prostą.
Takt 5. 1) Zmieniają się na miejsca: jedynki robią trzy niewielkie kroki w lewo i stają w tyle za dwójkami.
2) Dwójki wykonują ten sam ruch w prawo i stają przed jedynkami (rys. 1).
Takt 6. Dziewczynki nachylają się i spoglądają na siebie. Trzy przytupy nogami (rys. 2).
Takt 7. 1) Powracają na swoje miejsca: jedynki robią trzy niewielkie kroki w prawo i stają z przodu przed dwójkami.
2) Dwójki robią trzy kroki w lewo i stają w tyle za jedynkami.
Takt 8. Dwa przytupy nogami.
Takt 9—12. Te same ruchy co przy taktoch 5—8.
Muzyka — część I (powtórzenie)
Takt 1—7. 1) Wszyscy obracają się krokiem polki w prawo. Snopki trzymają tak jak na początku, ale prawą rękę kładą na prawe ramię stojącej z przodu dziewczynki (rys. 3).
2) Dziewczynki wykonują 7 kroków polki wokół sceny kierując się w głęb sceny.
3) 2 dziewczynki odchodzą za kulisy, ażeby przynieść „snop” żyta, pozostałe wyrównują (rys. 4).
Takt 8. Spuszczają prawe rece i odwracają się twarzami do widowni.
Takt 9—12. Zmieniają się na miejsca i znów powracają na swoje miejsca, tak samo jak przy taktoch 5—8 figury pierwszej.
FIGURA DRUGA
Muzyka — część II
Takt 13—14. Dwie dziewczynki wyciągają zza kulis „snop” żyta na środek sceny. Pozostałe stoją i przyglądają się.
Na takt 15—16 „snop” zostaje ustawiony na środku sceny. Dziewczynki odstawiają swoje snopki na bok sceny.
Takt 17—18. Wszystkie klaszczą w dłonie (1 raz na każdy takt).
Takt 19—20. Biegają wokół „snopa” i chwytają się za ręce.
Muzyka — część II (powtórzenie)
Takt 13—16. Dziewczynki biegają na palcach w prawo.
Takt 17—18. Klaszczą w dłonie (1 raz na każdy takt).
Takt 19—20. Wszystkie ustawiają się parami, tworząc półkole za „snopem”. Twarz odwrócone są w kierunku odwrotnym do ruchu wskaźówki zegara (rys. 5). Ręce skrzyżowane (prawa ręka trzyma prawą rękę sąsiadki, lewa ręka — lewą).
Muzyka — część II (powtórzenie)
Takt 13—18. Dziewczynki parami posuwają się krokiem polki wokół „snopa”, twarze mają zwrócone w kierunku odwrotnym do ruchu wskaźówki zegara.
Takt 19—20. Biegą w głęb sceny, opuszczają ręce, ustawiają się pojedynczo półkolem za „snopem”.
FIGURA TRZECIA
Muzyka — część III (przyłącza się chór)
Takt 21. 1) Na pierwszą ćwierstkę taktu tańczy „snop”: lewą nogą robi krok trochę w bok, prawną
Rys. 3
wystawia opierając ją na pięcie i nachyla się w lewo.
2) Na drugą ćwiartkę taktu „snop” wykonuje podskok na lewej nodze.
3) Dziewczynki galopem posuwają się w lewo. Ręce mają złączone.
Takt 22. 1) „Snop” tańczy tak samo jak przy taktcie 21, tylko zaczyna z prawej nogi.
2) Dziewczynki postuważą się galopem w lewo. Na drugą ćwiartkę taktu — przytłup nogą.
Takt 23—24. 1) „Snop” powtarza ruchy jak przy taktach 21—22.
2) Dziewczynki tańczą tak samo jak przy taktach 21—22, lecz w prawo.
Takt 25—26. 1) „Snop” kręci się na miejscu w lewo.
2) Dziewczynki tańczą tak samo jak przy taktach 21—22.
Takt 27—28. 1) „Snop” tańczy tak samo jak przy taktach 21—22, lecz w prawo.
2) Dziewczynki tańczą tak samo jak przy taktach 23—24.
Takt 29—32. „Snop” tańczy tak samo jak przy taktach 21—22.
W czasie fermata (druga ćwiartka taktu 32 trzymana nieco dłużej) „snop” wysuwa lewą nogę i przechyla się w prawo.
Rys. 4
Dziewczynki krążą na miejscu najpierw w lewo, następnie w prawo. Ręce trzymają na biodrach. W czasie fermata klaszczą w dłonie.
Rys. 5
Takt 33—34. Wszystkie biegną do „snopa” i wyprostowują go, a następnie stają koło niego barwną grupą (muzykę 34 taktu można wykonać w zwolnionym tempie).
Uwaga! Kostium dla „snopa” wykonuje się z kartonu, płótna wórkowego i słomy. W środku przymocowuje się uchwyty dla rąk. Należy zrobić także niewielkie otwory dla oczu.
A. GRIMZE
Choreograf Pałacu Pionierów w Rydze
L. J. KERN
Na Starym Mieście
...Kto to wszystko wymyślił? Kto to tak wymarzył?
Kto natchnienie kunsttowne rękom dal murarzy?
Kto odtworzyć szczegóły pozwolił misternie?
Kto zmyślną linie dachów poprowadził wiernie?
Kto zapewnił pomyślne ukończenie dzieła?
Ten, którego obecność wszystko to poczęła.
IMIĘ JEGO JEST POKÓJ. Imię proste, znane,
imię w białego ptaka postać wrysowane,
imię, które się w sercach wszystkich ludzi pali,
któremu siostrą — szczęście, a bratem — socjalizm,
imię, które jaśnieje jak po burzy tęcza.
Jemu to właśnie wszystko architekt zawdzięcza
i rzeźbiarz, co w piaskowcu kul frontonu detal,
i blacharz, co na dachach kladi rudawy metal,
i ci, co do tych domów wprowadzą się środka,
i my, którzy się czasem przyjdziemy tu spotkać.
Nuty do pieśni „Nasz nauczyciel”
Słowa: O. WYSOCKA
Muzyka: M. STAROKADOMSKI
Thum.: A. S.
Moderato
Co dzien rano z książkami Spieszmy do szkoły, By zdażyć do klas nie na czas.
Nauczyciel nasz drogi Nas wi ta u progu, Prowadzi na lekcję do klas.
Na-u-wadzi na lekcję do klas.
Dla ostatniej zwrotki
2. Między ojciec, przyjaciel brat
WYCZAJE przyjęte w organizacji harcerskiej — imię, jakie nosi drużyna, jej sztandar, proporce zastępów, czerwona chusta, znaczek i hasło, pozdrowienie harcerskie, odznaki funkcyjne, raporty na zbiórkach i wiele innych — mają olbrzymie znaczenie wychowawcze. Symbolizują one piękne rewolucyjne tradycje, pomagają wiązać dzieci uczuciowo z klasą robotniczą, z życiem i walką naszego narodu. Pomagają przewodnikowi w tworzeniu zwartej, zdyscyplinowanej, świadomej swych celów kolektywu dziecięcego; pomagają budzić w dzieciach dumę z przynależności do organizacji harcerskiej, wprowadzają do życia drużyny wiele romantyki i piękna.
Oczywiście celów tych nie osiąga się mechanicznym wprowadzeniem symboliki. Nie można oczekiwać dobrych rezultatów wychowawczych tam, gdzie dzieci nie wiedzą, dlaczego ich drużyna nosi imię takiego, a nie innego bohatera, nie znają jego życia i działalności, nie umieją wyjaśnić znaczenia chusty czy znaczka.
Odznaki i zwyczaje tylko wtedy spełniają swoją rolę, gdy wprowadzieniu ich w życie drużyny, zastępów i ogoni towarzyszy przemyślna praca wychowawcza przewodnika. Tylko wówczas harcerze z dumą noszą czerwone chusty i znaczki harcerskie, tylko wtedy swym codziennym postępowaniem walczą o to, by nie splamić sztandaru swojej drużyny — gdy wiedzą, co oznacza znaczek, chusta i sztandar, gdy uświadomimy im, jak piękne treści zawierają te symbole harcerskie.
W osiągnięciu tego celu — w organizowaniu głębokiej pracy wychowawczej związanej z wprowadzeniem symboliki harcerskiej, w uniknięciu bałaganu i nieporozumień w tej dziedzinie — przychodzi przewodnikowi z pomocą wydana ostatnio książka W. Kosmali „Gdy zawiążesz chustę” (wyd. „Iskry”, 1954, cena 1,45 zł).
Książka W. Kosmali składa się z szeregu rozdziałów omawiających poszczególne symbole i zwyczaje organizacyjne. Tak np. jeden z pierwszych rozdziałów mówi o bohaterze drużyny, o tym, czymie i dlaczego powinna obrać sobie drużyna, jaki jest porządek nadawania drużynie imienia bohatera. Inny rozdział poświęcony jest chustce harcerskiej. Autor wyjaśnia w nim znaczenie chusty, przytaczając m.in. opowieść o bohaterskiej pionierce radzieckiej Hali Docenko, która narażając życie obroniła przed faszystami swoją czerwoną chustę pionierską. Rozdziały „Izba harcerska” i „Kąciki harcerskie” wyjaśniają, czym może stać się izba i kącik harcerski w pracy drużyny, uczą, jak i gdzie można je urządzić. A oto tytuły innych rozdziałów: „Sztandar drużynowy”, „Proporce zastępu”, „Znaczek harcerski”, „Mundur harcerski”, „Odznaki funkcyjnych”, „Fanfary i werble”.
Spora część książki poświęcona jest zwyczajom harcerskim na zbiórkach. Dowiadujemy się z niej, jakie zwyczaje obowiązują na zbiórce ogniwa, znajdujemy tu również wyjaśnienia, jak przeprowadzać raporty na zbiórkach zastępów i drużyny, jaki powinien być porządek składania przyrzeczenia, jak odbywa się uroczystość wręczania drużynie sztandaru oraz przekazywanie numeru i proporca zastępu. Ponadto książka zawiera tekst przyrzeczenia i prawa harcerskiego, nuty i tekst pieśni „Sztandar” i „Czerwona chusta” oraz nuty sygnałów na fanfary i werble.
Książka „Gdy zawiążesz chustę” przeznaczona jest dla aktywu harcerskiego — członków rad drużyn, zastępów itp. Nie znaczy to jednak, że w pracy wychowawczej zmierzającej do głębokiego przyswojenia dzieciom treści symboliki harcerskiej wystarczy poprzerstać na daniu im do ręki tej książki. Z książką W. Kosmali powinien zapoznać się przede wszystkim sam przewodnik, skonfrontować zawarte w niej wskazówki z dotychczasową swoją pracą w tym kierunku, wyciągnąć wnioski do dalszej działalności. W zależności od potrzeb przewodnik powinien podsuwać aktywowi do przeczytania poszczególne rozdziały, omawiać je w rozmowach i na szkoleniach, w części o nie wykorzystywać w pracy wychowawczej, zbliżającą dzieciom treść symboliki, całą różnorodność form pracy harcerskiej: zbiórki, pogadanki, spotkania, filmy itd.
Przy czytaniu pożytecznej, napisanej przystępnym dla dziecka językiem książki W. Kosmali nasuwa się uwaga, że w książce przeznaczonej dla dzieci mogłoby być o wiele więcej takich krótkich opowiadań, jak wspomniana wyżej opowieść o Hali Doценko. Czy nie warto by np. w rozdziale mówiącym o sztandarze drużyny przytoczyć opowiadania o bohaterskich walkach, jakie prowadziła pod czerwonymi sztandarami klasa robotnicza, o bojach, jakie toczyli pod swoimi okrytymi chwałą sztandarami żołnierze naszego Ludowego Wojska? Czy w rozdziale „Hasło harcerskie” nie przydałyby się fakty mówiące o czynności harcerzy i pionierów? Takie i tym podobne przykłady z pewnością znacznie podniosłyby emocjonalną, wychowawczą wartość książki.
Zastrzeżenie to nie przeczy oczywiście bezspornej dużej wartości książki, która zbierając w jedną całość najważniejsze zwyczaje i symbole organizacji harcerskiej przyczynia się do ich ujednolicenia, do wyjaśnienia istniejących w tej dziedzinie nieporozumień, wydatnie pomaga przewodnikowi w osiąganiu coraz lepszych wyników w pracy wychowawczej.
Biblioteczka przewodnika
BYWAJĄ ludzie (między innymi oczywiście i przewodnicy) stale zalatani, tacy co to „nie mają czasu książki wziąć do ręki". Ofiarność takich „praktyków" z reguły jednak nie daje pożądanych rezultatów. Zwłaszcza w pracy wychowawczej. Czy może być bowiem dobrym wychowawcą przewodnik, który się nie uczy, nie podnosi swoich kwalifikacji pedagogicznych?
Praca przewodnika nie jest łatwa, przewodnicy słusznie wymagają i oczekują większej pomocy od wydziałów szkolno-harcerskich zarządów ZMP, od wydziałów oświaty. Podtrzymując w pełni te głosy chciałbym zwrócić jednak uwagę na często zapominanych „pomocników przewodnika", pomocników cierpliwych, których można zawsze pytać o radę. Myślę o książkach, broszurach pedagogicznych.
Właśnie teraz, przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego, jest czas na to, aby zastanowić się nad nowym etapem pracy drużyn harcerskiej w szkole, nad tym, jak zorganizować sobie podnoszenie kwalifikacji pedagogicznych. We wszystkich tych sprawach pomaga przewodnikowi książkę z biblioteczki pedagogicznej. Warto się z nimi jak najprędzej zapoznać.
Każdy wychowawca powinien jak najlepiej poznać dzieci, ich zainteresowania, dążenia oraz trudności, jakie napotykają. Jest to szczególnie ważne dla przewodnika, który powinien przecież troszczyć się o jak najszersze rozwijanie samorządności harcerzy, będącej podstawą działalności organizacji harcerskiej. Książka „Poznawanie uczniów w procesie nauczania i wychowania" (tłum. z ros., PZWS, Warszawa 1953, s. 87) pomoże przewodnikowi w tej bardzo ważnej sprawie. Napisana jasno, zrozumiale, w oparciu o liczne przykłady — mówi ona o obserwacji jako podstawowej metodzie poznania uczniów, o sposobach wykrywania przyczyn złych postępów w nauce, o kształtowaniu cech woli ucznia.
Na wszystkich niemal seminariałach mówi się o konieczności dostosowania pracy zastępów do wieku dzieci. Żeby to żądanie nie stało się tylko „pobożnym życzeniem", przewodnik drużyny powinien znać prawa psycho-fizycznego rozwoju dziecka. Pomoże nam w tym broszura z cyklu pogadanek dla rodziców pt. „O rozwoju umysłowym dzieci i młodzieży", opracowana przez A. Chmielowską (PZWS, Warszawa 1953, s. 120). Czy są dzieci „z natury" złe, tepe? Czym się różni dziecko z klasy III-ciej od dziecka z klasy VI-tej? Odpowiedzi na takie i tym podobne pytania znajdziecie w wyżej wymienionej broszurze. Ciekawym dla przewodnika będzie zwłaszcza wstęp, w którym wyjaśniono, co rozumiemy przez rozwój umysłowy dziecka, od czego on zależy, jakie są główne okresy rozwojowe w życiu dzieci i młodzieży, oraz rozdziały o młodszym i starszym wieku szkolnym.
Dwa wyżej wymienione wydawnictwa uzupełniają także wiadomości z zakresu psychologii ogólnej i rozwojowej.
Jednym z ważnych zadań drużyny harcerskiej jest rozbudzenie wszechstronnych zainteresowań dzieci, przyciąganie ich do pracy w kółkach zainteresowań, aktywizacja harcerzy w pracy kółek i aktywizacja członków kółek - harcerzy w pracy drużyny i zastępów. Jakie znaczenie ma praca pozalekcyjna i pozaszkolna? Czy rację mają ci, którzy przewodnika drużyny chcieliby zastąpić kilkoma nauczycielami prowadzącymi zajęcia pozalekcyjne? Jaka jest istota i cel zajęć pozalekcyjnych i pozaszkolnych, jakie są formy organizacyjne tych zajęć? Na pytania te odpowiada książka „Praca pozalekcyjna i pozaszkolna" — M. Czarniewicz (PZWS, Warszawa 1953, s. 223). Autorka uwzględnia także rolę organizacji harcerskiej w pracy pozalekcyjnej i pozaszkolnej, daje bogatą bibliografię do poszczególnych zagadnień.
Wiele naszych drużyn podjęło i prowadzi prace społecznie użyteczne dla swojej szkoły. Cenną zwłaszcza formą tych prac jest wykonywanie pomocy naukowych. Przewodnik drużyny powinien umieć pomóc dzieciom w podjęciu i realizacji tego rodzaju prac. Wiele ciekawych i łatwych do wykonania w szkole pomocy naukowych do matematyki, fizyki, chemii zawiera broszura „Pomoc naukowe wykonywane w szkole", zeszyt II, Praca zbiorowa pod redakcją J. Dryjańskiego (PZWS, Warszawa 1954, s. 99).
Szkoła nasza odgrywa poważną rolę w kształtowaniu się socjalistycznego narodu polskiego. Nie ma i nie może być zadań wychowawczych, które by nie wypływały z polityki naszej partii, z zadań budownictwa socjalizmu w naszym kraju. W realizacji zadań postawionych przez II Zjazd decydujące znaczenie ma praca nad pogłębianiem sojuszu robotniczo-chłopskiego, podniesieniem produkcji rolnej. Stąd i przed szkołą wiejską stają szczególne zadania. Drużyna harcerska i przewodnik pomogą szkole realizując wskazania zawarte w uchwale XIV Plenum ZG ZMP. Trzeba, aby przewodnik zapoznał się z doświadczeniem pedagogicznym przodujących nauczycieli wiejskich. Pomoże w tym wydana niedawno książka: „Nauczyciel w walce o socjalistyczną przebudowę wsi polskiej" pod redakcją A. Lewina i W. Wojtyńskiego (PZWS, Warszawa 1954, s. 213). Książka ta zawiera także bogatą bibliografię literatury politycznej i pedagogicznej związanej z zagadnieniami wiejskimi.
Wymienione książki nie wyczerpują oczywiście całej literatury pedagogicznej potrzebnej przewodnikowi. Można je potraktować jako pierwszą i ostatnią pomoc w zdobywaniu i podnoszeniu kwalifikacji pedagogicznych potrzebnych w pracy z drużyną harcerską.
W. GRZELAK
Drodzy Czytelnicy!
Rozpoczynamy wkrótce nowy rok pracy szkolnej. Łączycie z nim wiele planów i nadziei. Wszyscy chcecie przećść, aby nasza praca wychowawcza dala jak najlepsze wyniki, by nasi harcerze zdobyli wiele nowych wiedzy i umiejętności, by stawał się coraz bardziej świadomymi i aktywnymi bojownikami o nowe, coraz lepsze życie w naszym kraju.
Naszym zadaniem i obowiązkiem jest pomóc Wam w jak najskuteczniejszej realizacji tych planów i zamierzeń. W nowym roku szkolnym będziemy zamierzanie w „Drużynie” szereg artykułów, które pomogą Wam w doszczególniu i rozumieniu najważniejszych zadań polityczno-wychowawczych w pracy wśród harcerzy, w rozwijaniu wiedzy, umiejętności, z jakimi się teraz pracy spokojnie i postanowimy się również podsuwać Wam szereg materiałów do zajęć praktycznych z zakresu prac przyrodniczych, technicznych, wf itp.
Ale by „Drużyna” stała się Waszym prawdziwym, codziennym pomocnikiem w pracy wychowawczej, musi mieć stały i systematyczny kontakt z czytelnikami. To, w jakim stopniu pismo będzie pomocne Wam w pracy, zależy w dużym stopniu od Was samych. Dziecięcie się więc z redakcją swymi doświadczeniami i ośmiagniami w pracy w drużynie, szerzenie i otwarcie pisze o własnych wątpliwościach i trudnościach, śmiało żądając od nas pomocy. Ten wzajemny kontakt pomoże — Wam w poprawieniu swojej pracy wychowawczej, nam — w lepszym, bardziej przystosowanym do Waszych potrzeb redagowaniu pisma.
Wiele przewodników na pytanie — dlaczego nie piszemy redakcji, odpowiadają, że nie wieją o czym i jak pisać, że nie umieją ładnie pisać i że nie chcą „zwracać redakcji głowy”. Jest to bardzo niesłuszne. Piszcie do nas po prostu o pracach, jakie przeprowadziliście w drużynie, o zbiorach, wycieczkach, o tym, co robicie, by harcerze jak najlepiej się uczyli, jak współpracujecie z gminą, nauczycielami i kolegami z powiatowym, jak przeprowadziliście akcję wyborczą w drużynie i jak przygotowujecie harcerzy do obchodów Dnia Wojennej itd. Piszcie o tym, jak organizujecie swoją pracę, co czytacie i jak pracujecie nad podnoszeniem swoich umiejętności.
Moga to być szersze opisy, mogą być również i krótkie notatki.
Kierując się nas pytania we wszystkich interesujących Was sprawach, piszcie o tym, co przeszkadza Wam w pracy — postaramy się w miarę możliwości interweniować w tej sprawie. Dobre będzie, jeśli w swych listach wypowieście się, czy materiały zamieszczane w „Drużynie” są Wam pomocne, co w piśmie chcielibyście zmienić lub ulepszyć.
Pisać do „Drużyny” powinien zarówno przewodnik, który pracuje już przez lat, rozporządzający nieznacznym doświadczeniem jak i ci, którzy pracują od niedawna i doświadczenia tego mają jeszcze niewiele. Cenne będą również dla nas listy kierowników szkół, nauczycieli, przewodników zastępów.
W ciągu pierwszych lat wielu przewodników nawiązało z nami kontakt, systematycznie pisało listy, u wielu byli przedstawiciele naszego pisma, wielu zapraszaliśmy do redakcji, do Warszawy. Wierzymy, że w bieżącym roku liczba na przewodników, którzy z nami będzie wzrosła. Tych, którzy będą utrzymywać z nami najżywszy kontakt, przysyłać ciekawe materiały, co miesiąc będziemy wyróżniać nagrodami książkowymi, a najlepsze korespondencje wykorzystywać, za oddzielnym honorarium, na łamach naszego pisma.
REDAKCJA
„Świat Młodych” — 2 razy na tydzień
Spełniając liczne prośby czytelników „Świat Młodych” będzie od nowego roku szkolnego wychodzić 2 razy w tygodniu. Dzięki temu pismo będzie częściej docierać do dzieci i szybciej informować o życiu szkolnym i harcerskim. Ten sposób gazeta będzie mogła lepiej pomagać przewodnikom drużyn i nauczycielom w pracy polityczno-wychowawczej wśród dzieci.
„Świat Młodych” będzie przynosić od razu więcej niż dotychczas ciekawych wiadomości z kraju i ze świata, rozbudowany zostanie dział popularno-naukowy, w każdym numerze znajdą się korespondencje i reportaże z życia szkół i drużyn całej Polski. Podobnie jak w roku ubiegłym prowadzony będzie w gazecie dział gawęd wychowawczych i poradnictwa dla aktuwy harcerskiego, zamieszczane będą gawędy, wzory do prac technicznych, piosenki i inne materiały ciekawe dla dzieci.
Działem zespołu redakcyjnego będzie, gdy gazeta dzieci stała się prawdziwym, bliskim przyjacielem i pomocnikiem przewodników. Dlatego też dla redakcji ważne są Wszelkie uwagi i życzenia co do materiałów zamieszczanych w gazecie.
Przypominaję dzieciom: „Świat Młodych” trzeba zamawiać u listonosza do każdego 10-go na miesiąc następny, koszt prenumeraty wynosi 1,40 zł miesięcznie.
Towarzyszu Przewodniku!
Czy zaprenumerowałeś już swoje pismo — „Drużynę”?
Pamiętał, że regularne i systematyczne otrzymywanie pisma można zapożyczać sobie tylko przez prenumeratę.
Wpłaty na prenumeratę „Drużyny” są przyjmowane tylko raz na kwartał, tzn. do 10-czerwca na grudnia, a, mniej więcej na kwartał następny. Wpłaty uiszczę się u listonosza lub w urzędzie pocztowym. Koszt prenumeraty kwartalnej wynosi 3 zł.
„Drużyna” — Miesięcznik ZG ZMP dla przewodników harcerskich
Wydaje ZG ZMP nakładem RSW „Prasa”
Redakcja: Warszawa, Mokotowska 24, tel 8-77-21, 8-25-48, 8-02 01, w. 156
Administracja: Warszawa, Marszałkowska 8, tel. 8-07-11
Kolportaż PPK „Ruch”, oddz. w Warszawie, ul. Srebrna 12, tel 8-84-01
Cena numeru pojedynczego 1 zł Konto PKO Warszawa Nr 1-450
Warunki prenumeraty: kwartalna 3 zł, półroczna 6 zł, roczna 12 zł
Zamówienia i wpłaty — w pieniądzu lub drogą telegraficzną — przyjmują wszystkie urzędy pocztowe oraz listonosze wiejscy i miejscy i instytucje w sprawie prenumeraty opłaconej w kraju ze zleceniem wysyłki za granicę udziela oraz zamówienia przyjmuje Oddział Wydawnictw Zagranicznych PPK „Ruch” Sekcja Eksportu Warszawa Al. Jerozolimskie 119, tel. 8 05 05
Zam. 4178/C Pap. druk. sat. V kl. 84 cm/70 Podp. do druku 10.VI.1954 r.
Zakłady Graf. Dom Słowa Polskiego, Warszawa. 5-B-18270
Mija lato. Młodzi przyrodnicy zbierają plony ze swoich działek i poletek doświadczalnych. Zadbajcie o to, towarzysze przewodnicy, by całoroczna praca dzieci była należycie podsumowana i oceniona. Zorganizujcie w szkole na "Dzień Płonów" wystawę dorobku młodych przyrodników.
Obok podajemy wam dla przykładu, jak mogą wyglądać eksponaty zgromadzone na wystawie. Każdy z nich powinien obrazować np. stadia rozwojowe roślin bądź ilustrować działanie jakiegoś zabiegu agrotechnicznego, propagować uprawę oraz korzyści z nowych roślin, pokazywać przebieg i rezultaty doświadczeń. Prócz gablotek i tablic na pewno warto umieścić na wystawie dzienniczki prac i obserwacji, notatki, kroniki. Pomyślcie też o tym, by ciekawe eksponaty wysłać na powiatową wystawę rolniczą.
NASZ NAUCZYCIEL
1 Co dzień rano z książkami
Śpieszymy do szkoły,
By zdążyć dokładnie na czas.
Nauczyciel nasz drogi
Nas wita u progu,
Prowadzi na lekcje do klas.
2 Nigdy dla nas nie skąpi
Ni czasu, ni trudu,
Serdecznie dba o nas jak brat.
Jak przyjaciel troskliwy
Wprowadza nas w życie
I uczy nas patrzeć na świat.
3 On nas uczy, jak z książką
Przyjaźńić się mądrą,
Jak zgodnie pracować i żyć.
Jak się nigdy nie cofać,
Gdy ciężko, gdy trudno,
Jak wiernym ojczyźnie swej być.
4 Prędko dni uciekają
I lata mijają —
Umknieni ze szkoły my w świat.
Nauczyciel nasz drogi
Pożegna nas z żalem
Jak ojciec, przyjaciel, jak brat.
Nuty do pieśni "Nasz nauczyciel" na str. 29. | d3f200ba-b90e-42b2-b6d7-4d1b2f94b876 | finepdfs | 2.976563 | CC-MAIN-2024-26 | https://archiwumharcerskie.pl/images/0/0c/1954-07_08_Warszawa_Dru%C5%BCyna_OHPL_nr_7-8.pdf | 2024-06-25T18:10:32+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-26/segments/1718198866218.13/warc/CC-MAIN-20240625171218-20240625201218-00464.warc.gz | 85,844,486 | 0.999739 | 0.999963 | 0.999963 | [
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn... | pol_Latn | {} | true | [
36,
5336,
8368,
13558,
18790,
24309,
29080,
31030,
35625,
42370,
48644,
55014,
58768,
65400,
70764,
77583,
83961,
88925,
94425,
98624,
102993,
107113,
108515,
112919,
114563,
116138,
119132,
121323,
121662,
126638,
131836,
137673,
138439,
139110
] | 1 | 0 |
Główne problemy dotyczące zarządzania ryzykiem w praktyce neurologicznej
David E. Thiess, JD, a Justin A. Sattin, MD, b Daniel G. Larriviere, MD, JD c a American Health Lawyers Association, Waszyngton, Stany Zjednoczone b Department of Neurology, Clinical Science Center, University of Wisconsin, Madison, Stany Zjednoczone c Department of Neurology, University of Virginia School of Medicine, Charlottesville, Stany Zjednoczone
SŁOWA KLUCZOWE: prawo cywilne, świadoma zgoda, autonomia pacjenta, odpowiedzialność lekarska
Adres do korespondencji: Department of Neurology, University of Virginia School of Medicine, University of Virginia, PO Box 800394, Charlottesville, VA 22908-0394 e-mail: email@example.com (D.G. Larriviere).
Neurol Clin 28 (2010) 429-439
Neurologia po Dyplomie 2011; 6 (1): 74-81
Lekarze uprawiają swój zawód w środowisku prawnym. Ogólnie mówiąc, jako punkty odniesienia przy osądzaniu postępowania lekarskiego prawo uwzględnia zwyczaje i wartość profesji medycznej. Niemniej jednak opieka nad pacjentem z chorobą neurologiczną wymaga zrozumienia pewnych zagadnień prawa cywilnego. Ma to istotne znaczenie szczególnie w wybranych aspektach relacji między lekarzem a pacjentem z chorobą neurologiczną, obejmującej uzyskanie świadomej zgody pacjenta, leczenie ostrego udaru mózgu z użyciem tkankowego aktywatora plazminogenu (tissue plasminogen activator, t-PA), zgłaszania przypadków pacjentów z otępieniem i padaczką, którzy prowadzą pojazdy mechaniczne, oraz ocenę zdolności do głosowania przez osoby z otępieniem. Niniejszy artykuł stanowi krótki przegląd tych zagadnień. W każdym przypadku zachęca się neurologów do zaznajomienia się z obowiązującymi zasadami prawnymi.
Świadoma zgoda
Koncepcja świadomej zgody została opracowana przez szacunek prawa dla autonomii pacjenta i w celu zapewnienia ochrony przed ingerencją w ciało chorego bez jego zgody. 1 Obowiązek uzyskania przez lekarza świadomej zgody pacjenta znacznie wykracza poza zdobycie jego podpisu na odpowiednim formularzu. Zamiast tego lekarz powinien upewnić się, że przed wyrażeniem świadomej zgody na leczenie pacjent otrzymał odpowiednie informacje.
Standard lekarski jest pod tym względem podobny do stosowanego w sprawach sądowych o błąd w sztuce lekarskiej, w których również ustala się potencjalny sposób postępowania innego lekarza znajdującego się w podobnych okolicznościach. Zgodnie z nimi rzecznik procesowy przedstawia zeznania innych lekarzy (biegłych sądowych), które pozwalają określić liczbę i rodzaj informacji niezbędnych do podjęcia przez pacjenta konkretnej decyzji medycznej.
Historycznie w Stanach Zjednoczonych przy ocenianiu wartości informacji udzielonych pacjentowi przy uzyskiwaniu świadomej zgody w postępowaniu sądowym wykorzystywano dwa standardy. Na podstawie standardu lekarskiego sąd będzie dążył do określenia zasobu informacji, jaki zwykle inny lekarz uznałby w podobnych okolicznościach za konieczny do przekazania pacjentowi, tak aby ten, podejmując decyzję, w pełni zrozumiał problem. W innych stanach sądy oceniają wartość prawną świadomej zgody na podstawie tzw. standardu rozsądnego pacjenta, poprzez zapytanie, jaką informację chciałby przed podjęciem decyzji o leczeniu uzyskać inny pacjent, znajdujący się w podobnej sytuacji. 1
W przeciwieństwie do tego, zgodnie ze standardem rozsądnego pacjenta konieczność ujawnienia wszystkich informacji istotnie związanych z leczeniem powinna mieć pierwszeństwo przed korzyścią medyczną 2 i stanowić logiczne przedłużenie potrzeby chronienia autonomii pacjenta. Standard rozsądnego pacjenta narzuca lekarzowi w większym stopniu niż respektowanie standardów profesji medycznej konieczność brania pod uwagę szczególnych okoliczności, w jakich www.podyplomie.pl/neurologiapodyplomie
znajduje się pacjent analizujący przekazywane informacje związane ze sposobem leczenia. 3 Nie zaskakuje, że sądy odchodzą od standardu lekarskiego na rzecz standardu rozsądnego pacjenta. 1 Obecnie blisko połowa stanów opiera swe regulacje prawne na tym drugim. 1
ELEMENTY ŚWIADOMEJ ZGODY
Przedstawione powyżej dwa rodzaje standardów pozwalają ocenić adekwatność informacji przekazanej pacjentowi przed uzyskaniem świadomej zgody, z kolei sądy poprzez orzecznictwo uznają niektóre informacje za nieodzowne. Ogólnie rzecz ujmując, lekarze powinni udzielać pełnych informacji na temat diagnozy każdemu pacjentowi. W przypadku, gdy przed postawieniem rozpoznania konieczne jest przeprowadzenie badań diagnostycznych, należy przedstawić choremu ich istotę i celowość oraz ryzyko związane z ich wykonaniem. 1 Ponadto lekarze powinni zawsze omówić z chorym rodzaj i cel proponowanego leczenia, a także możliwe powikłania i rezultaty. Konieczność przedstawiania możliwych następstw leczenia zależy od ich nasilenia i prawdopodobieństwa wystąpienia. Nie trzeba informować o 5% ryzyku wystąpienia łatwej do wyleczenia infekcji, lecz z pewnością należy ostrzec chorego przed możliwością wystąpienia porażenia kończyn, nawet jeżeli ryzyko wynosi tylko 1%. 1 Lekarz powinien udzielić pacjentowi pełnej informacji na temat możliwych alternatywnych metod leczenia, rokowania związanego z zastosowaniem terapii lub jej odrzuceniem, a także istnienia jakiegokolwiek konfliktu interesów związanego z postępowaniem terapeutycznym. W typowych sytuacjach sąd nie wymaga od lekarza dostarczenia szczegółowych wartości liczbowych dotyczących sukcesów związanych z leczeniem proponowaną metodą lub procesem diagnostycznym przy zastosowaniu konkretnej procedury, wymaga jednak udzielenia szczerych odpowiedzi na postawione przez pacjenta pytania. 1
ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZWIĄZANA Z ZANIEDBANIEM OBOWIĄZKU UDZIELENIA INFORMACJI
Zaniedbanie obowiązku udzielenia pacjentowi satysfakcjonującej informacji przed wdrożeniem leczenia pociąga za sobą poważne konsekwencje prawne. Oprócz wytoczonego przez pacjenta procesu sądowego o błąd w sztuce lekarskiej, niektóre sądy dopuszczają możliwość wytoczenia procesu przeciwko lekarzowi przez osoby trzecie, które na skutek tego zaniedbania zostały skrzywdzone przez pacjenta. Na przykład w sprawie Coombes vs Florio 4 dr Florio nie poinformował swojego pacjenta o nazwisku Sacca, że przepisane leki mogą powodować senność, zawroty głowy, zasłabnięcia lub zaburzenia świadomości. W związku z tym pan Sacca nie uznał za konieczne powstrzymania się od prowadzenia samochodu. W trakcie przyjmowania zaordynowanych przez dr. Florio leków pan Sacca wjechał samochodem na chodnik, zabijając syna pana Coombesa. Ojciec poszkodowanego wytoczył proces lekarzowi za niedopełnienie obowiązku ostrzeżenia pacjenta przed prowadzeniem samochodu w trakcie zaleconej terapii. Sąd Najwyższy w Massachusetts dopuścił proces Coombesa przeciwko www.podyplomie.pl/neurologiapodyplomie
dr. Florio za popełnienie błędu zaniedbania obowiązku udzielenia stosowanej informacji dotyczącej prowadzenia samochodu w trakcie przyjmowania zaleconych leków. Sąd stwierdził, że obowiązek lekarza zapewnienia pacjentowi właściwej opieki obejmuje konieczność ostrzeżenia go przed działaniami niepożądanymi terapii, tak aby pacjent mógł podjąć świadomą decyzję o przyjmowaniu przepisanych leków i aby wiedział, czego powinien unikać podczas leczenia. Sąd uznał również, że ponieważ przewidywalne ryzyko uszczerbku na zdrowiu nie było ograniczone tylko do pacjenta, pokrzywdzone osoby trzecie mogą wytoczyć proces lekarzowi. 4
Decyzja w sprawie Coombesa nie zmienia w stanie Massachusetts wymagań dotyczących świadomej zgody, rozszerza jednak grono osób, które mogą wytoczyć proces lekarzowi za możliwe do przewidzenia wystąpienie uszczerbku na zdrowiu, wynikające z zaniedbania obowiązku udzielenia pacjentowi informacji o potencjalnych działaniach niepożądanych leczenia. Podobne decyzje dotyczące zbliżonych przypadków zapadły w co najmniej dwóch innych stanach USA. 5,6 Za wcześnie jest, aby powiedzieć, czy uzasadnienie decyzji podjętej w sprawie Coombesa zostanie przyjęte w innych stanach. Niezależnie od tego, na kogo rozciąga się obowiązek świadomej zgody, lekarze muszą omawiać ze swoimi pacjentami ryzyko, korzyści i działania niepożądane związane z zaleconymi metodami leczenia. Dlatego powinni zapewnić pacjentowi odpowiednią ilość czasu, umożliwiającą mu zadawanie pytań i udokumentować przebieg rozmowy w dokumentacji medycznej.
Odpowiedzialność związana z podejmowaniem decyzji dotyczących leczenia pacjentów z ostrym udarem niedokrwiennym mózgu za pomocą t-PA
W związku z różnymi opiniami na temat ryzyka i korzyści związanych z dożylnym leczeniem trombolitycznym z użyciem rekombinowanego ludzkiego t-PA wielu lekarzy wyraziło obawę, że stosowanie lub niestosowanie tego leku może narażać ich na odpowiedzialność prawną. 7-9 Poniżej przedstawiono dwa ważne elementy prawne stosowane w procesach o błąd w sztuce lekarskiej w związku z leczeniem trombolitycznym, jakimi są standard opieki i związek przyczynowy, a także omówiono sposób analizy sądowej tych elementów w procesie orzekania o odpowiedzialności lekarskiej przy podejmowaniu decyzji terapeutycznych.
STANDARD OPIEKI I ZWIĄZEK PRZYCZYNOWY JAKO ELEMENTY OCENY DECYZJI DOTYCZĄCEJ LECZENIA t-PA
W przypadkach dotyczących popełnienia błędu w sztuce lekarskiej na poszkodowanego występującego w roli powoda spada konieczność udowodnienia, że pozwany lekarz swoim postępowaniem naruszył odpowiednie standardy opieki medycznej. Za standard opieki w sprawach dotyczących błędu w sztuce medycznej uważa się zwykle postępowanie, jakie w sytuacji najbardziej zbliżonej do analizowanej podjąłby lekarz tej samej specjalizacji lub podspecjalizacji, znajdujący się w podobnych okolicznościach. 10
Jeśli stosowanie się do tych wytycznych może być w tych przypadkach wykorzystywane jako zgodne ze standardem opieki, nasuwa się wniosek, że w tych samych warunkach od neurologa należałoby oczekiwać stosowania leku, a od lekarza medycyny ratunkowej nie. W ten sposób osoba, która wytacza proces lekarzowi medycyny ratunkowej za niewdrożenie leczenia trombolitycznego, mogłaby mieć większe trudności w udowodnieniu naruszenia standardu opieki niż osoba, która z tego samego powodu pozywa neurologa.
Przy określaniu standardu opieki medycznej biegli sądowi zeznający w sprawach o błąd w sztuce mają do dyspozycji wytyczne praktycznego postępowania klinicznego, dotyczące leczenia trombolitycznego z użyciem t-PA. Wytyczne American Academy of Neurology (AAN) Practice Advisory on Thrombolytic Therapy for Acute Ischemic Stroke 11 i wytyczne American Heart Association (AHA) Guidelines for the Early Management of Adults with Ischemic Stroke 12 popierają dożylne stosowanie t-PA u pacjentów z ostrym udarem niedokrwiennym mózgu po uwzględnieniu pewnych kryteriów włączenia i wyłączenia. Jednak North American Emergency Medicine Physician stoi na stanowisku, iż leczenie z użyciem t-PA nie powinno być traktowane jako standard opieki, 13 sugerując, że stosowanie tego leku powinno być ograniczone wyłącznie do ośrodków medycznych posiadających specjalne zaplecze umożliwiające leczenie pacjentów z udarem mózgu. 14
To nie oznacza, że neurolog, który odstępuje od podania t-PA choremu kwalifikującemu się do leczenia trombolitycznego, zawsze musi być traktowany jako lekarz naruszający standardy opieki medycznej. Jeśli neurolog wykazałby, że w tych samych lub podobnych okolicznościach część neurologów nie zastosowałaby takiego leczenia, wówczas jego postępowanie można uznać za zgodne ze standardem opieki. Sytuacja ta wynika z zasady znanej jako zasada szanowanej mniejszości. 15 W tym przypadku neurolog musiałby dowieść, że są powody, aby wątpić w zasadność podstawowych danych popierających dożylne stosowanie t-PA u chorych z ostrym udarem mózgu. Staje się to trudniejsze w świetle wyników przeprowadzonego ostatnio randomizowanego badania kontrolowanego dotyczącego bezpieczeństwa i skuteczności tego leku 16 oraz wyników badań populacyjnych, które wykazały, że ma on korzystne działanie zarówno na polu badawczym, jak i w praktyce. 17,18
W procesach o błąd w sztuce osoba występująca w roli powoda tradycyjnie wykazuje prawny związek przyczynowy po-
Innym zasadniczym elementem oskarżeń o popełnienie błędu w sztuce lekarskiej związanym z leczeniem trombolitycznym za pomocą t-PA jest związek przyczynowy. Jeśli sąd uzna, że w związku z odstąpieniem od podania leku pacjentowi lub osobie występującej w roli powoda lekarz naruszył standardy opieki medycznej, powód musi w dalszej kolejności udowodnić, że decyzja ta była przyczyną wystąpienia uszczerbku na zdrowiu.
przez dowiedzenie istnienia ponad 50% prawdopodobieństwa, że postępowanie oskarżonego było istotnym czynnikiem powodującym wspomnianą szkodę. 19 Wiadomo jednak, że u 20-38% pacjentów z udarem niedokrwiennym mózgu, którzy nie otrzymają leczenia trombolitycznego, po 3 miesiącach od zachorowania dojdzie do całkowitego lub prawie całkowitego ustąpienia deficytu neurologicznego. 20 U chorych, u których wdrożono leczenie, odsetek ten wynosi 31-50%. Ponieważ prawdopodobieństwo wyzdrowienia u chorych zarówno leczonych, jak i nie jest mniejsze niż 51%, trudno byłoby w indywidualnym przypadku stwierdzić, że postępowanie oskarżonego spowodowało ostateczny stan zdrowia powoda.
To, czy powód, u którego możliwości osiągnięcia lepszego wyniku leczenia są małe, zdoła odzyskać utraconą w wyniku zaniedbania oskarżonego szansę na poprawę stanu zdrowia, zależy w dużej części (ale nie wyłącznie) od tego, czy przypadek ten miał miejsce w obszarze jurysdykcji, która postępuje zgodnie z tradycyjnym sposobem analizy związku przyczynowego lub dopuszcza do przedstawienia przez powoda dowodów na pozbawienie go szansy na wyzdrowienie i daje mu możliwość jej odzyskania. Ogólnie, w ponad połowie stanów USA dopuszcza się możliwość przedstawienia dowodów na stratę szansy na poprawę stanu zdrowia, podczas gdy mniejszość odcina się do tradycyjnej metody analizy związku przyczynowego. 22
Jednak niektóre sądy nie stosują tradycyjnej metody oceny istnienia związku przyczynowego, która wymaga udowodnienia ponad 50% prawdopodobieństwa, że postępowanie lekarza istotnie miało wpływ na przebieg choroby. Niektóre jurysdykcje umożliwiły osobom występującym w roli powoda uzyskanie rekompensaty za utracenie szansy na poprawę stanu zdrowia. Zgodnie z tą teorią powód może raczej odzyskać szanse na osiągnięcie lepszego wyniku leczenia niż na sam wynik jako taki. 21
ANALIZA PROCESÓW I APELACJI
Spośród 20 spraw rozstrzygniętych przez sąd pierwszej instancji w pięciu wyrok zapadł na korzyść powoda, w czternastu na korzyść oskarżonego, zaś w jednej nie ustalono werdyktu. W trzech procesach oskarżenie dotyczyło lekarza neurologa, w każdym z nich wyrok zapadł na korzyść oskarżonego. Osoby występujące w roli oskarżycieli najczęściej wygrywały sprawę w tych przypadkach, gdy proces był wytoczony przeciwko szpitalowi, przy czym wyrok na korzyść powoda zapadł w 5 z 12 takich przypadków. Ponieważ sądy stanowe zwykle nie wydają pisemnych opinii, trudno było zna-
Analiza procesów prowadzonych we wszystkich sądach stanowych i federalnych dotyczących leczenia trombolitycznego pacjentów z ostrym udarem niedokrwiennym mózgu za pomocą t-PA objęła 20 spraw w sądach pierwszej instancji i 6 spraw apelacyjnych, łącznie z wytoczonymi w związku z popełnieniem błędu w sztuce lekarskiej na skutek odstąpienia od podania t-PA. Żaden z procesów nie dotyczył oskarżenia lekarza za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu w wyniku podania leku.
www.podyplomie.pl/neurologiapodyplomie
leźć informacje na temat przebiegu postępowania procesowego prowadzącego do ustalenia każdego z tych werdyktów.
Przebieg procesu apelacyjnego, do którego doszło w stanie Kentucky, ilustruje możliwe podejście sądów, zwiększające odpowiedzialność lekarza za odstąpienie od podania leku trombolitycznego. W sprawie Lake Cumberland LLC vs Dishman biegły sądowy zeznał, że poszkodowana kwalifikowała się do podgrupy osób, które „z pewnością, jaką daje aktualny stan wiedzy medycznej" mogłyby osiągnąć znacząco lepszy wynik leczenia, gdyby podano im t-PA. 3,27 W rezultacie biegły sądowy przedstawił zindywidualizowaną ocenę prawdopodobieństwa poprawy stanu zdrowia powódki na podstawie opublikowanych danych dotyczących ostrego udaru mózgu, która wskazywała na pomyślniejszy przebieg choroby w przypadku wdrożenia leczenia. Z powodu skarg na nasilające się zawroty głowy u poszkodowanej przeprowadzono angiografię mózgową. Po zabiegu doszło u niej do wystąpienia udaru niedokrwiennego mózgu, nierozpoznanego przez personel szpitalny przez bliżej nieokreślony czas, w wyniku czego nie zostało wdrożone leczenie trombolityczne. Na początku procesu sąd apelacyjny zwrócił uwagę, że władze sądowe w stanie Kentucky przyjmują tradycyjne podejście do elementu związku przyczynowego. Dlatego główną kwestią była ocena, czy niewdrożenie leczenia za pomocą t-PA wiązało się z ponad 50% prawdopodobieństwem wystąpienia uszczerbku na zdro-
Jedna ze spraw apelacyjnych, jaka miała miejsce w Teksasie, Young vs Memorial Hermann Hospital System, ilustruje tradycyjną rolę, jaką pełni związek przyczynowy w procesach dotyczących leczenia trombolitycznego. 23 Sprawa dotyczyła 37-letniego mężczyzny przywiezionego do szpitala z powodu zaburzeń świadomości. Trafił na szpitalny oddział ratunkowy o godzinie 21:15, ale rozpoznanie udaru mózgu postawiono dopiero o godzinie 02:30. Mężczyzna wniósł oskarżenie, twierdząc, że opóźnienie w rozpoznaniu uniemożliwiło wdrożenie leczenia trombolitycznego za pomocą t-PA i uzyskanie poprawy stanu zdrowia. 1 Sąd wymagał od powoda udowodnienia, że prawdopodobieństwo uniknięcia uszczerbku na zdrowiu w przypadku wdrożenia leczenia w odpowiednim czasie wynosiło co najmniej 51%. 1 Analizując przedstawione przez niego dowody, sąd federalny powołał się na wyniki badania National Institute of Neurological Disorders and Stroke, w którym bezwzględna korzyść, wynikająca z leczenia za pomocą t-PA w badaniu wynosiła 11-13%, oraz na wyniki przeprowadzonej w 1997 roku analizy podgrupy, w której korzyść z leczenia trombolitycznego młodszych pacjentów z mniejszym deficytem neurologicznym ocenionym w skali NIHSS (w grupie pacjentów, do której zostałby włączony powód) wynosiła 17%. Ponieważ powód nie mógł dowieść, że w przypadku odpowiednio szybkiego wdrożenia leczenia miałby ponad 51% szansę uniknięcia obecnego stanu zdrowia, wyrok zapadł na korzyść oskarżonych (co pozwoliło sędziom uniknąć konieczności dalszego rozstrzygania sprawy i wyciągania innych konsekwencji). 1 W trzech z sześciu spraw apelacyjnych dotyczących leczenia trombolitycznego analizowano element związku przyczynowego w podobny sposób, a werdykt zapadł na korzyść oskarżonych. 24-26
www.podyplomie.pl/neurologiapodyplomie wiu. Sąd apelacyjny przyjrzał się analizie podgrupy przedstawionej przez biegłego sądowego i uznał ją za satysfakcjonujące spełnienie wymogu dowiedzenia związku przyczynowego obowiązującego w stanie Kentucky. W rezultacie sąd utrzymał wniosek ławy przysięgłych, że uszczerbek na zdrowiu powódki był spowodowany zaniedbaniem oskarżonego. 3
Lekarze zainteresowani problemem odpowiedzialności zawodowej rzadziej zdają sobie sprawę, że prawo przyjmuje różnice poglądów na to, co stanowi wystarczający związek między postępowaniem oskarżonego a wystąpieniem uszczerbku na zdrowiu powoda, dający podstawę do uzyskania rekompensaty. Tradycyjna analiza związku przyczynowego mogłaby u większości pacjentów z udarem mózgu ograniczyć możliwość uzyskania rekompensaty, ponieważ narzucone przez nią a priori prawdopodobieństwo osiągnięcia lepszego rezultatu przy zastosowaniu odpowiedniej terapii jest mniejsze niż 51%. W niektórych przypadkach teoria utraty szansy pozwala powodowi odzyskać utraconą w wyniku zaniedbania oskarżonego możliwość osiągnięcia lepszego rezultatu. W celu upewnienia się, czy wyrok jest sprawiedliwy i lekarze uczciwie traktowani konieczne jest w tych przypadkach przekonujące podejście do ilościowej oceny utraconej szansy.
Sprawy sądowe dotyczące leczenia trombolitycznego za pomocą t-PA wskazują na dwa intrygujące problemy prawne dotyczące popełnienia błędu w sztuce medycznej: rozbieżność praktyk w różnych specjalizacjach medycznych i decyzji, czy błąd popełniony przez lekarza spowodował szkodę w sytuacjach, w których niepomyślny przebieg choroby wciąż byłby najbardziej prawdopodobną opcją, nawet jeśli postępowanie lekarza byłoby zgodne ze standardem opieki medycznej. W odniesieniu do standardu opieki medycznej neurolodzy biorący udział w procesie sądowym mogą powoływać się na wytyczne AAN popierające leczenie z użyciem t-PA jako standard postępowania w ostrym udarze niedokrwiennym mózgu. Niemniej jednak neurolodzy, którzy odstępują od podania t-PA pacjentowi zakwalifikowanemu do leczenia trombolitycznego, będą musieli przedstawić powody kwestionowania wiarygodności podstawowych danych, popierających stosowanie t-PA u chorych z ostrym udarem mózgu. Interesujące jest to, że autorzy poszukiwań nie natrafili na żaden proces apelacyjny, w którym neurolog lub lekarz medycyny ratunkowej byłby oskarżony o podanie leku trombolitycznego.
Nawet na obszarach jurysdykcji sądów stosujących tradycyjne podejście do związku przyczynowego pacjent z udarem mózgu może uzyskać rekompensatę szkody, jeśli biegły sądowy mógłby wiarygodnie uzasadnić kwalifikację powoda do małej grupy pacjentów, którzy skorzystaliby z leczenia trombolitycznego, tak jak to miało miejsce w sprawie Lake Cumberland LLC vs Dishman. Podstawa oceny eksperta w tym przypadku nie została wspomniana w opinii sądu. Pozostaje jednak kwestia, czy na podstawie własnego doświadczenia lub opublikowanych wyników analizy podgrupy taka zindywidualizowana ocena byłaby przedmiotem intensywnych badań i krytyki obrońcy w sytuacji, gdy oszacowane prawdopodobieństwo nie ma wystarczających podstaw naukowych. Gdyby świadek
dowiódł niezdolności do uzasadnienia oceny, naraziłoby ich to na bardzo realne ryzyko utraty wiarygodności w oczach ławy przysięgłych w przypadku rozpatrzenia sprawy. Ponadto wiele sądów niechętnie pozwala sędziom przysięgłym spekulować o tym, czy powód kwalifikuje się do grupy osób, które odniosłyby korzyści z leczenia trombolitycznego. Gotowość biegłego sądowego do przyjęcia stanowiska, że niepodanie t-PA choremu z udarem niedokrwiennym mózgu „z większym niż mniejszym prawdopodobieństwem" uniemożliwiło uzyskanie poprawy jego stanu zdrowia, prawdopodobnie powstrzymałoby sąd przed wydaniem ostatecznego wyroku na korzyść oskarżonego, zanim sprawa trafiłaby przed osąd ławy przysięgłych, co zwiększyłoby prawdopodobieństwo jej korzystnego rozwiązania na korzyść powoda.
Prowadzenie pojazdów przez osoby z otępieniem
Niektórzy pacjenci z otępieniem kierujący pojazdami mechanicznymi stanowią istotne zagrożenia zarówno dla siebie, jak i innych. Lekarze często mogą zaobserwować wystąpienie objawów wskazujących na niebezpieczeństwo, jakie stanowi pacjent, zanim dojdzie do wypadku. W związku z tym stają przed problemem, jak zminimalizować to niebezpieczeństwo, upewniając się, że pacjent rezygnuje z prowadzenia pojazdu lub nie będzie prowadził częściej niż powinien, respektując jednocześnie zasadę tajemnicy lekarskiej. Utrata zdolności do prowadzenia pojazdów może istotnie wpływać na autonomię i wolność osobistą pacjentów, zwłaszcza w starszym wieku. Lekarze stający przed tym dylematem muszą znaleźć równowagę między kwestią bezpieczeństwa publicznego a realnym prawdopodobieństwem wystąpienia sytuacji, w której pacjent może zrezygnować z opieki medycznej lub może u niego dojść do rozwinięcia objawów, jeżeli dowie się, że lekarz ujawnił te informacje organom państwowym. Ponadto, decyzja władz stanowych o zawieszeniu prawa jazdy może istotnie wpływać na zdrowie pacjenta. Badania wykazały, że zatrzymanie choremu prawa jazdy stanowi silny czynnik predykcyjny nasilenia się objawów depresji. 28 W większości stanów USA lekarz może złożyć doniesienie na pacjenta do organów państwowych. W innych stanach lekarze są do tego zobligowani. American Medical Association opracowało krótkie podsumowanie na temat prawa krajowego dotyczącego tego problemu. 29
ZGŁASZANIE DANYCH MEDYCZNYCH JEST REGULOWANE PRZEZ PRAWO STANOWE
W większość stanów USA obowiązuje prawo nakazujące zgłaszanie informacji na temat pacjentów z otępieniem, którzy prowadzą pojazdy mechaniczne. Regulacje prawne dotyczące tej kwestii są bardzo różne. Gdy lekarz styka się z tym problemem po raz pierwszy, powinien zasięgnąć porady prawnika lub skonsultować się z odpowiednim wydziałem do spraw eliminowania ryzyka na terenie jego stanu.
W skrócie, lekarz zgłasza swoje obawy do wydziału ruchu drogowego (department of motor vehicles, DMV). Urzędnik DMV kontaktuje się wówczas z pacjentem w celu oceny zdolności pacjenta do prowadzenia pojazdów mechanicznych, umożliwiającej podjęcie decyzji, czy może on zachować prawo jazdy.
Warto zauważyć, że w kilku stanach USA lekarz ma prawny obowiązek raportowania danych na temat pacjenta do DMV, co umożliwia ponowne przeprowadzenie testów i ewentualne zatrzymanie prawa jazdy. Dlatego, nawet gdy pacjent przestrzega zaleceń lekarza dotyczących zaprzestania prowadzenia samochodu, lekarz nadal może być zobligowany do złożenia doniesienia.
W większości stanów USA zgłaszanie danych na temat pacjenta do wydziału ruchu drogowego jest dobrowolne. Pozwala to lekarzom i pacjentom na większą elastyczność w zakresie rozwiązywania sporów dotyczących prowadzenia samochodu i zwiększa szanse na utrzymanie właściwych relacji w przypadkach, gdy pacjent nie jest w stanie bezpiecznie prowadzić. W takich sytuacjach lekarz może namawiać pacjenta do dobrowolnej rezygnacji z kierowania pojazdem lub dobrowolnego zgłoszenia się do DMV, jeżeli na skutek zaburzeń funkcji poznawczych stanowi on potencjalne zagrożenie na drodze. Zasada nieobowiązkowego zgłaszania danych na temat pacjentów wykorzystuje wyjątkową pozycję lekarza, umożliwiającą dostrzeganie niebezpieczeństwa, jakie stanowi pacjent na drodze i dającą możliwość oceny zagrożenia publicznego w indywidualnym przypadku. Dlatego w sytuacjach, gdy pacjent nie ma rodziny lub nie może korzystać z pomocy innych, a niebezpieczeństwo, jakie stwarza na drodze, jest małe, lekarz może zdecydować, że pacjent powinien zachować możliwość prowadzenia samochodu i wstrzymać się od zgłoszenia do wydziału ruchu drogowego.
Ustawodawstwo stanowe często opisuje sytuacje, w których lekarz powinien złożyć doniesienie. Na przykład prawo obowiązujące w stanie Pensylwania pozwala lekarzowi na dowolność w podjęciu decyzji o zgłoszeniu pacjenta w przypadku wielu stanów chorobowych i objawów, obejmujących zaburzenia napadowe, niestabilną cukrzycę lub hipoglikemię, okresowe zaburzenia świadomości, zaburzenia psychiczne lub emocjonalne lub jakiekolwiek inne stany, które w opinii lekarza mogłyby zaburzać zdolność do kontrolowania i bezpiecznego kierowania pojazdem mechanicznym. 30 Dla porównania, prawo obowiązujące w stanie Montana dopuszcza dobrowolne zgłaszanie przez lekarza danych dotyczących wyłącznie tych osób, których stan zdrowia znacząco zaburza zdolność do bezpiecznego prowadzenia pojazdów. 31
Ze zgłaszaniem przez lekarzy danych na temat pacjentów wiąże się potencjalna odpowiedzialność. Po pierwsze, gdy lekarz nie jest uprawniony lub upoważniony do składania takiego raportu, może narazić się na proces sądowy lub karę z tytułu odpowiedzialności zawodowej, wynikającą z naruszenia tajemnicy lekarskiej. 32 Na przykład w stanie Hawaje lekarz nie może ujawnić nikomu żadnych informacji na temat dia- www.podyplomie.pl/neurologiapodyplomie
gnozy postawionej u pacjenta, procesu leczenia lub stanu zdrowia, 33 a czyniąc to może spowodować nałożenie grzywny lub unieważnienie prawa do wykonywania zawodu. 34,35
Chociaż federalna ustawa Health Insurance Portability and Accountability Act (HIPAA) reguluje ujawnianie informacji na temat pacjenta, zawiera ona postanowienia honorujące wymagania prawa stanowego i konieczność zarządzania ryzykiem dla potrzeb bezpieczeństwa publicznego. Ustawa HIPAA dopuszcza raportowanie przez lekarzy danych na temat pacjentów do wydziału ruchu drogowego wówczas, gdy jest to wymagane przez prawo stanowe lub też dobrowolne zgłaszanie tych przypadków, gdy pacjent stanowi za kierownicą poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. 37 W sytuacjach, gdy prawo stanowe nie zezwala lekarzom na składanie doniesień, ustawa HIPAA nie zwalnia ich jednak od odpowiedzialności lub konsekwencji zawodowych wynikających z regulacji prawa stanowego dotyczących danych.
Pomimo niechętnego obarczania przez sądy odpowiedzialności lekarzy za niezgłoszenie doniesienia na pacjenta, 36 w kilku stanach USA, w których lekarze pomagają ocenić bezpieczeństwo związane z prowadzeniem pojazdów, możliwe jest obciążenie ich odpowiedzialnością za wystawioną opinię. 29 W większości stanów, w których składanie doniesień na temat pacjentów jest dobrowolne, lekarze podejmujący decyzję o zgłoszeniu mają zapewnioną specyficzną ochronę prawną. Zazwyczaj objęci są immunitetem, zapewniającym im ochronę przez wytoczeniem procesu sądowego w związku ze złożeniem doniesienia. W niektórych stanach pracowników DMV obowiązuje również zakaz ujawniania pacjentowi nazwiska lekarza, który złożył raport. 36
WYTYCZNE DLA LEKARZY DOTYCZĄCE ZGŁASZANIA DANYCH NA TEMAT PACJENTA
Stowarzyszenie American Medical Association i ANN zachęcają lekarzy do zgłaszania danych na temat pacjentów, którzy stanowią zagrożenie dla samych siebie i dla bezpieczeństwa publicznego. 32,38 Obie organizacje popierają dostarczanie takich informacji tylko wtedy, gdy pacjent nie zgłosi się dobrowolnie do wydziału ruchu drogowego lub jeśli ignoruje zalecenia lekarza dotyczące zaprzestania prowadzenia pojazdu. Dopóki prawo stanowe się nie zmieni, lekarze praktykujący w stanach, których ustawodawstwo nie zapewnia im immunitetu związanego ze składaniem doniesień na pacjentów, z jednej strony będą musieli wybierać pomiędzy obowiązkiem chronienia zdrowia swoich pacjentów i zdrowia publicznego, a z drugiej mieć świadomość obciążenia potencjalną odpowiedzialnością prawną związaną z wątpliwym pod względem etycznym działaniem naruszającym tajemnicę lekarską. W tych okolicznościach neurolog może uniknąć dylematów etycznych, jeżeli pacjent dobrowolnie zaprzestanie prowadzenia samochodu. W tym celu lekarz powinien stworzyć odpowiednią atmosferę wzajemnych relacji z pacjentem, umożliwiającą podjęcie właściwej decyzji, poprzez prowadzenie szczerych, powtarzanych rozmów chorym i jego opiekunami na temat ryzyka, jakie jako kierowca stanowi on dla samego siebie i innych.
www.podyplomie.pl/neurologiapodyplomie
Prowadzenie pojazdów przez osoby z padaczką
Napady padaczkowe są najczęstszą przyczyną wypadków spowodowanych nagłą utratą zdolności kierowcy do prowadzenia pojazdu. 39 W Ameryce na 180 mln osób posiadających prawo jazdy blisko 700 000 choruje na padaczkę. 40 Ogólnie rzecz biorąc, prawo stanowe regulujące kwestię uprawnienia lub obowiązku lekarza do raportowania danych na temat kierowców z otępieniem obejmuje również chorych na padaczkę. Uprawnienia, obowiązki, zakres odpowiedzialności i ochrona prawna lekarzy przy składaniu doniesień na pacjentów z padaczką są takie same jak w przypadku chorych z otępieniem. W niektórych stanach zgłaszanie tych przypadków przez lekarzy jest obowiązkowe, w większości jednak jest ono dobrowolne. 40 W przeciwieństwie do ustaleń regulujących możliwość kierowania pojazdem przez osoby z otępieniem zasady prawne regulujące tę kwestię w przypadku chorych na padaczkę zakładają jednak, że choroba ta powoduje jedynie przemijającą niezdolność do prowadzenia pojazdów. Dlatego w większości stanów USA zamiast całkowitego zakazu prowadzenia samochodu przez osoby z napadami padaczkowymi obowiązuje zasada, że przed wznowieniem pozwolenia na kierowanie pojazdem musi minąć określony czas, w którym nie doszło do wystąpienia napadu. Podobnie jak w 2001 roku średni okres ograniczenia ustanowiony przez prawa stanowe wynosił 6 miesięcy, przy czym jego zakres wynosił od 3 do 12 miesięcy. 40 Z drugiej strony w wielu stanach stosuje się bardziej elastyczne podejście do kwestii ograniczenia prawa jazdy. Podejście to wykorzystuje przez wszystkim indywidualne czynniki kliniczne, pozwalające na ocenę czasu, po którym pacjent z padaczką może ponownie uzyskać pozwolenie na prowadzenie samochodu. 40 Na przykład w niektórych stanach pacjent może ponownie usiąść za kierownicą po krótkim czasie, jeżeli do napadu doszło w trakcie zaleconej przez lekarza redukcji dawki leków przeciwpadaczkowych. 40 Z kolei występowanie napadów powtarzających się w krótkim czasie, które pojawiły się po pewnym okresie remisji, może oznaczać, że oczekiwanie pacjenta na odzyskanie prawa jazdy będzie dłuższe.
Prawo do głosowania przez osoby z otępieniem
Partie polityczne walczą o ważność głosu każdego obywatela, jednak w ostatnich latach pojawił się niepokojący problem, jakim jest głosowanie przez osoby z zaburzeniami funkcji poznawczych. Chociaż prawo federalne generalnie chroni prawo do głosowania, kwestia pozbawienia go osób z zaburzeniami poznawczymi na podstawie ich stanu zdrowia jest regulowana przez jurysdykcję stanową, przy czym rozbieżność w podejściu do tego problemu w poszczególnych stanach jest znaczna. Często standardy prawne dotyczące oceny zdolności do głosowania są zdefiniowane ogólnikowo, przy czym jasno precyzują je regulacje prawa zwyczajowego. Jeśli, mimo tych rozbieżności, można wyciągnąć jakiś ogólny wniosek, to taki, że w wielu stanach odbiera się prawo do głosowania osobom uznanym przez sąd za niepoczytalne.
REGULACJE DOTYCZĄCE PRAWA DO GŁOSOWANIA
Jedynie w dziewięciu stanach opracowane są aktualnie standardy dotyczące zdolności do głosowania: Connecticut, Floryda, Ohio, Massachusetts, Iowa, Nowy Meksyk, Wisconsin, Delaware i Oregon. Jednak w żadnym z nich nie zostały określone standardy oceny tej zdolności. 41 W około 2/3 stanów i w Dystrykcie Kolumbii obowiązują regulacje prawne, które na podstawie pewnych prawnych zasad klasyfikacji zapobiegają rejestracji na liście głosujących osób niezdolnych do głosowania. 41 Na przykład w stanach tych można pozbawić prawa do głosowania osobę uznaną sądownie za chorą psychicznie, będącą pod opieką przydzielonego przez sąd kuratora lub uznaną przez sąd za niepoczytalną. Takie podejście traktuje sprawność umysłową zbyt ogólnie: ograniczona poczytalność w zakresie niektórych spraw jest traktowana jako ograniczona poczytalność na każdym polu, i jest wyraźnie sprzeczne z aktualną ustawą prawną dotyczącą zdrowia psychicznego. Kwestia ta może być jednak zmienna. W stanach, w których zasady prawnej klasyfikacji determinują posiadanie prawa do głosowania, niektóre sądy pracują nad przywróceniem go osobom z zaburzeniami funkcji poznawczych. Na przykład sądy opiekuńcze zaczynają dostosowywać swoje opinie do konkretnych spraw, co oznacza, że niektóre osoby mogą zachować prawo do głosowania tam, gdzie poprzednio nie byłoby to możliwe. 42 W coraz większej liczbie stanów do sprecyzowania, kto zachowuje prawo do głosowania, konieczna jest opinia sądu opiekuńczego.
OCENA ZDOLNOŚCI DO GŁOSOWANIA
Na poziomie sadów federalnych rzadziej poruszano temat odpowiednich standardów oceny zdolności do głosowania. Jednak w 2001 roku, federalny sąd okręgowy w stanie Maine przedstawił pewien sposób wyjaśnienia kwestii zdolności do głosowania. W sprawie Doe vs Roe trzy osoby zakwestionowały postanowienia konstytucji stanu Maine, które umożliwiły odebranie im prawa do głosowania jako „przebywającym pod opieką z powodu choroby psychicznej". 44 Sąd wykazał, że dana osoba jest zdolna do głosowania, jeśli rozumie istotę i skutek głosowania oraz potrafidokonać wyboru spośród kandydatów i odpowiedzieć na pytania zamieszczo-
Ogólnie rzecz biorąc, zadaniem sądu jest w razie konieczności ustalenie, czy dana osoba jest zdolna do głosowania. 41 Z wyjątkiem stanu Wisconsin urzędnicy zajmujący się rejestrem uprawnionych do głosowania nie mogą takiej oceny dokonywać. Wisconsin jest jedynym stanem, w którym opracowano formalną procedurę jurysdykcyjną, za pomocą której urzędnik komisji wyborczej może zakwestionować czyjąś zdolność do głosowania. Ostateczną decyzję w tej sprawie nadal jednak podejmuje sąd. 43
ne na karcie do głosowania. 44 Ponieważ decyzja w tej sprawie zapadła na poziomie sądu pierwszej instancji, nie jest ona prawomocna na terenie całego kraju. Ma ona jednak istotne znaczenie jako początkowy etap prowadzący do zrozumienia fundamentalnych aspektów problemu zdolności do głosowania w USA i wstęp do przeprowadzenia potencjalnych reform w przyszłości.
EGZEKWOWANIE PRAWA DO GŁOSOWANIA
Na koniec, członkowie rodziny chorego lub personel zajmujący się opieką długoterminową mogliby uznać daną osobę za niezdolną do głosowania i nie pomagać jej w oddaniu głosu. W praktyce decyzja w tej kwestii często spada właśnie na nich, ponieważ to oni utrzymują codzienny kontakt z chorym. Chociaż pełnią oni istotną rolę osób wstępnie weryfikujących zdolność do głosowania 40 – ponieważ niektórzy pacjenci z zaburzeniami funkcji poznawczych wyraźnie powodującymi ich niepoczytalność biorą udział w głosowaniu – istnieje ryzyko, że przyjmą oni błędne założenie i w konsekwencji nie pomogą choremu skorzystać ze swojego prawa wyborczego. Jeśli pacjent spontanicznie nie wyrazi życzenia pójścia do lokalu wyborczego, jego prawo do głosowania często zostaje niewykorzystane, ponieważ opiekunowie mogą po prostu nie poruszyć tego tematu.
Jest kilka punktów, w których osoby z otępieniem mogą napotkać bariery związane z prawem do głosowania. 40 Po pierwsze, na formularzach rejestracyjnych mogą pojawić się pytania, czy posiada ona prawnego opiekuna lub czy została uznana przez sąd za niepoczytalną. Pytania te są stosowne i zgodne z przewidywaniami przy założeniu, że prawo stanowe definiuje zdolność do głosowania według takich klasyfikacji. Po drugie, urzędnicy zajmujący się rejestracją uprawnionych do głosowania mogą podejrzewać, że dana osoba jest niezdolna do oddania głosu i odmówić jej wydania formularza rejestracyjnego. Jak już wspomniano, Wisconsin jest jedynym stanem, w którym urzędnicy biura rejestracyjnego mogą zakwestionować zdolność do głosowania. Po trzecie, brakuje metod głosowania dostosowanych do osób z zaburzeniami funkcji poznawczych.
Neurolodzy mogą odegrać w tym procesie istotną rolę poprzez poruszanie tematu głosowania w rozmowach ze swoimi pacjentami z zaburzeniami funkcji poznawczych i ich opiekunami, sprawdzając przy okazji zainteresowanie pacjenta tematem i poznając zamiary jego opiekunów. Jeśli pacjent wyraża chęć głosowania, neurolog powinien rozważyć przeprowadzenie badania w celu określenia stopnia zrozumienia przez chorego jego istoty i skutków oraz zdolność do wyboru spośród kandydatów i odpowiedzi na pytania zawarte w karcie do głosowania.
Artykuł z Neurologic Clinics of North America (Volume 28, Number 2, May 2010, Pages 429-439, David E. Thiess, JD, Justin A. Sattin, MD, Daniel G. Larriviere, MD, JD) jest publikowany za zgodą Elsevier Inc., New York, New York, USA.
Tłumaczenie Medical Tribune Polska. Ani autorzy, licencjonodawca, Elsevier Inc., i wydawca, Medical Tribune Polska, nie gwarantują ani nie odnoszą się do jakości i wartości reklamowanych produktów i usług, ani stanowiska reprezentowanego przez reklamodawców.
www.podyplomie.pl/neurologiapodyplomie
PIŚMIENNICTWO
1. Furrow BR, Greaney TL, Johnson SH, et al. Health law. at 310 2nd edition. St. Paul (MN): West Group; 2000; p. 313–314.
2. Wheeldon v Madison, 374 N.W.2d 367, 375 (S.D.1985).
3. Larriviere DG, Beresford HR. Professionalism in neurology: the role of law. Neurology. 2008; 71: 1283–1288.
4. 877 N.E.2d 567 (Mass. 2007).
5. Joy v Eastern Maine Med Ctr, 529 A.2d 1364 (Me. 1987).
6. McKenzie v Hawaii Permanente Medical Group, Inc, 47 P.3d 1209 (Haw. 2002).
7. Bambauer KZ, Johnston SC, Bambauer DE, et al. Reasons why few patients with acute stroke receive tissue plasminogen activator. Arch Neurol. 2006; 63: 661–
664.
8. Weintraub MI. Thrombolysis (tissue plasminogen activator) in stroke: a medicolegal quagmire. Stroke. 2006; 37: 1917–1922.
9. Schneider SM. Goldstein LB. Adams JG. et al. Improving the chain of recovery for acute stroke in your community: task force report. 2002. Incentives for enhancing stroke care. Available at: http://www.ninds.nih.gov/news_and_events/ proceedings/stroke_2002/acute_stroke_incentives.htm. Accessed September 1, 2009.
10. Bryan v Burt, 486 S.E.2d 536, 539 (Va. 1997).
11. Report of the Quality Standards Subcommitte of the American Academy of Neurology. Practice advisory: thrombolytic therapy for acute ischemic stroke. Neurology. 1996; 47: 835–839.
12. Adams HP, del Zoppo G, Alberts MJ, et al. Guidelines for the early management of adults with ischemic stroke. Stroke. 2007; 38: 1655–1711.
13. AAEM Work Group on Thrombolytic Therapy in Stroke. Position statement of the American Academy Of Emergency Medicine on the use of intravenous thrombolytic therapy in the treatment of stroke. 2002. Available at: http://www.aaem.org/positionstatements/thrombolytictherapy.php. Accessed September 1, 2009.
14. Canadian Association of Emergency Physicians Committee on Thrombolytic Therapy for Acute Ischemic Stroke. Thrombolytic therapy for acute ischemic stroke. CJEM. 2001; 3: 8–12.
15. Hood v Phillips, 537 S.W.2d 291 (Tex.Civ.App. 1976).
16. Hacke W, Kaste M, Bluhmki E, et al. Thrombolysis with alteplase 3 to 4.5 hours after acute ischemic stroke. N Engl J Med. 2008; 359: 1317–1329.
17. Wahlgren N, Ahmed N, Davalos A, et al. Thrombolysis with alteplase for acute ischaemic stroke in the Safe Implementation of Thrombolysis in Stroke-Monitoring Study (SITS-MOST): an observational study. Lancet. 2007; 369: 275–282.
18. Hill MD, Buchan AM, Canadian Alteplase for Stroke Effectiveness Study (CASES) Investigators. Thrombolysis for acute ischemic stroke: results of the Canadian Alteplase for Stroke Effectiveness Study. CMAJ. 2005; 172: 1307–1312.
19. Herskovits v Group Health Co-op. of Puget Sound, 664 P.2d 474 (Wash. 1983).
20. Tissue plasminogen activator for acute ischemic stroke. The National Institute of Neurological Disorders and Stroke rt-PA Stroke Study Group. N Engl J Med. 1995; 333: 1581–1587.
Piśmiennictwo ze strony 51
12. Beck RW, Cleary PA, Trobe JD, et al. The effect of corticosteroids for acute optic neuritis on the subsequent development of multiple sclerosis. N Engl J Med. 1993; 329: 1764–1769.
13. CHAMPS Study Group. Interferon β-1a for optic neuritis patients at high risk for multiple sclerosis. Am J Ophthalmol. 2001; 132 (4): 463–471.
14. Jacobs LD, Beck RW, Simon JH, et al. Intramuscular interferon beta-1a therapy initiated during a first demyelinating event in multiple sclerosis. (CHAMPS Study Group). N Engl J Med. 2000; 343: 898–904.
www.podyplomie.pl/neurologiapodyplomie
21. Hodson JD. Medical malpractice: loss of chance causality. 54 ALR 4th 10, §. 2 [a] (2007).
22. Saroyan Z. The current injustice of the loss of chance doctrine: an argument for a new approach to damages. 33 Cumb. L. Rev. 15, note 99–100. (2002).
23. 2006 WL 1984613 (S.D.Tex. 2006) (slip copy).
24. Ensink v Mecosta County General Hospital, 687 N.W.2d 143 (Mich.App. 2004).
25. Joshi v Providence Health System of Oregon Corp, 149 P.3d 1164 (Or. 2006).
26. Potter v Ingham Regional Medical Center, 2003 W.L. 356360 (Mich.App. 2003).
27. 2007 WL 1229432 (Ky.App. 2007).
28. Marottoli RA, Mendes de Leon CF, Glass TA, et al. Driving cessation and increased depressive symptoms: prospective evidence from the New Haven EPESE. Established Populations for Epidemiologic Studies of the Elderly. J Am Geriatr Soc. 1997; 45 (2): 202–206.
29. American Medical Association. State licensing requirements and reporting laws. Available at: http://www.ama-assn.org/ama1/pub/upload/mm/433/chapter8. pdfAccessed January 9, 2009.
30. Sullivan J. Physicians as gatekeepers for society: confidentiality of protected health information versus duty to disclose at-risk drivers. 16 Health Law. 20 (2003). 31. M.C.A. § 37-2-311.
32. Bacon D, Fisher RS, Morris JC, et al. American Academy Of Neurology position statement on physician reporting of medical conditions that may affect driving competence. Neurology. 2007; 68: 1174–1177.
33. Haw. Rev. Stat. § 432D-21.
34. Haw. Rev. Stat. § 436B-7 (3), Haw. Rev. Stat. § 436B-16 (b).
35. Kane KM. Driving into the sunset: a proposal for mandatory reporting to the DMV by physicians treating unsafe elderly drivers. 25 U. Haw. L. Rev. 59, 60 (2002).
36. Stone DH. You take my space, I take your air: an empirical study of disabled parking and motor vehicle laws for persons with disabilities. 33 Ohio N.U.L. Rev. 665 (2007).
37. 45 C.F.R. § 164.512 (a); 45 C.F.R. § 164.512 (j).
38. Opinion 2.24 Impaired Drivers and Their Physicians. Code of medical ethics. Chicago: American Medical Association; 2006; Available at: http://www. ama-assn.org/ama/pub/physician-resources/medical-ethics/code-medical-ethics/opinion224.shtmlAccessed January 9, 2009.
39. Chadwick DW. Driving restrictions and people with epilepsy. Neurology. 2001; 57: 1749–1750.
40. Krauss GL, Ampaw L, Krumholz A, et al. Individual state driving restrictions for people with epilepsy in the US. Neurology. 2001; 57: 1780–1785.
41. Karlawish JH, Bonnie RB, Applebaum PA, et al. Addressing the ethical, legal, and social issues raised by voting with persons with dementia. JAMA. 2004; 292: 1345–1350.
42. Hurme SB, Applebaum PS. Defining and assessing capacity to vote: the effect of mental impairment on the rights of voters. 38 McGeorge L. Rev. 931 (2007).
43. Wis. Stat. Ann.§ 54.25 (2) (c) 1.g (West Supp. 2006).
44. 156 F.Supp. 2d 35 (D.Me. 2001).
15. Kappos L, Polman CH, Freedman MS, et al. Treatment with interferon beta-1b delays conversion to clinically definite and McDonald MS in patients with clinically isolated syndromes. Neurology. 2006; 67: 1242–1249.
16. Comi G, Martinelli V, Godegher M, et al. Effect of glatiramer acetate on conversion to clinically definite multiple sclerosis in patients with clinically isolated syndrome (PreCISe study): a randomized, double-blinded, placebo-controlled trial. Lancet. 2009; 374: 1503–1511. | <urn:uuid:4aa63c3c-1e6f-4c30-9798-f1015ca6abc8> | finepdfs | 3.712891 | CC-MAIN-2021-21 | https://podyplomie.pl/publish/system/articles/pdfarticles/000/013/622/original/74-81.pdf?1477296976 | 2021-05-12T04:42:48+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-21/segments/1620243991252.15/warc/CC-MAIN-20210512035557-20210512065557-00214.warc.gz | 489,915,143 | 0.876768 | 0.999981 | 0.999981 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"eng_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
3764,
9382,
15433,
21752,
27468,
33193,
39251,
46064
] | 2 | 6 |
KRYTERIA OCENIANIA ODPOWIEDZI Próbna Matura z OPERONEM
Język polski Poziom podstawowy
Listopad 2018
Zadania sprawdzające rozumienie czytanego tekstu
Model zawiera przewidywane odpowiedzi. Odpowiedzi ucznia mogą przybierać różną formę językową, ale ich sens musi być synonimiczny wobec modelu.
Uwaga: Za pełną odpowiedź przyznaje się maksymalną liczbę punktów, za niepełną – wskazane w rubryce „punkty cząstkowe". Nie należy przyznawać połówek punktów. Za brak odpowiedzi lub odpowiedź błędną nie przyznaje się punktów.
Zadanie 1.
Michał Rusinek, Wyałtsorsowanie
Zadanie 2. Anna Kamieńska, Poetyka wielkiego aforyzmu
Zadanie 3.
Przykładowy plan rozprawki
Podane tu odpowiedzi są wyłącznie przykładową, a nie jedyną poprawną realizacją zadań. W zadaniu jest oceniana umiejętność tworzenia wypowiedzi pisemnej zgodnej z regułami jej organizacji, zachowującej zasady spójności znaczeniowej i logicznej, mającej czytelną kompozycję, będącej spójną i funkcjonalną pod kątem stylistycznym. Za zadanie przyznaje się maksymalnie 50 punktów. Wypracowanie musi mieć nie mniej niż 250 słów.
Wypowiedź pisemna jest sprawdzana zgodnie z kryteriami podanymi w Informatorze o egzaminie maturalnym z języka polskiego od roku szkolnego 2014/2015 (www.cku.edu.pl).
Temat 1. Bunt – siła destrukcyjna czy twórcza? Rozważ problem i uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do fragmentu Antygony Sofoklesa oraz innych tekstów kultury. Twoja praca powinna liczyć co najmniej 250 wyrazów.
1. Postawienie tezy
Sformułowanie własnej opinii dotyczącej problemu postawionego w temacie. Bunt to sprzeciw, niezgoda na rzeczywistość, opór wobec nieakceptowanych relacji między ludźmi lub przeciw sytuacjom, w których bohater się znalazł.
Piszący rozważa skutki i konsekwencje buntu bohatera literackiego lub bohatera tekstu kultury (filmu, spektaklu-dramatu).
2. Rozwinięcie tematu, np.
– Zna losy bohaterki Antygony Sofoklesa i rozumie, że bunt może prowadzić do upadku człowieka, jego klęski, odrzucenia przez społeczeństwo, Boga, przyjaciół, rodzinę, a nawet do śmierci.
– Bunt może pociągać koszty, np. w postaci nieprzewidzianych ofiar buntu, zburzenia zastanej rzeczywistości społecznej albo moralnego ładu. Jest więc siłą destrukcyjną.
– Bohaterka Sofoklesa mimo klęski osobistej w starciu z państwem (reprezentowanym przez Kreona), jest zwycięska w sensie moralnym, reprezentuje wszystkich obrońców wartości wyższych (w tym sensie jej bunt jest siłą „twórczą").
– Bunt może prowadzić do autodestrukcji samego buntującego się. Może jednak być siłą twórczą, np. bunt prometejski.
– Szlachetni buntownicy chcą naprawy świata, chcą szczęścia ludzkości; z buntu i odrzucenia znanych konwencji, powstają rzeczy nowatorskie.
– Bunt twórczy to bunt wiodący do samopoznania albo prowadzący od zniewolenia do wolności. Bunt, w wyniku którego powstają nowe, pożyteczne jakości.
3. Podsumowanie rozważań, ostateczne sformułowanie własnego stanowiska
Język polski. Poziom podstawowy. Próbna Matura z OPERONEM Honorowy patronat: Rada Języka Polskiego
Niezależnie od stopnia realizacji poszczególnych podkryteriów zdający:
– otrzymuje 0 punktów w pozostałych kategoriach, jeżeli przyznano 0 punktów w kategorii sformułowanie stanowiska,
– nie otrzymuje punktów w pozostałych kategoriach, jeżeli otrzymał 3 punkty w kategorii sformułowanie stanowiska, a 0 punktów za uzasadnienie stanowiska,
– otrzymuje punkty jedynie w kategoriach: sformułowanie stanowiska, uzasadnienie stanowiska i poprawność rzeczowa, jeśli praca składa się z mniej niż 250 słów.
Praca zostaje zdyskwalifikowana w przypadku pojawienia się błędu kardynalnego.
Przykładowy plan interpretacji utworu poetyckiego
Podane tu odpowiedzi są wyłącznie przykładową, a nie jedyną poprawną realizacją zadań. W zadaniu jest oceniana umiejętność odbioru, analizy i interpretacji utworu literackiego oraz tworzenia wypowiedzi pisemnej. Za zadanie przyznaje się maksymalnie 50 punktów. Wypracowanie musi mieć nie mniej niż 250 słów.
Wypowiedź pisemna jest sprawdzana zgodnie z kryteriami podanymi w Informatorze o egzaminie maturalnym z języka polskiego od roku szkolnego 2014/2015 (www.cke.edu.pl).
Temat 2. Zinterpretuj podany utwór. Postaw tezę interpretacyjną i ją uzasadnij. Twoja praca powinna liczyć co najmniej 250 wyrazów.
1. Postawienie tezy interpretacyjnej
a) Koncepcja interpretacyjna (pełna), np.:
– życie ludzkie jest drogą naznaczoną doświadczeniem dobra i zła prowadzącą do nieuchronnej śmierci;
– poeta porusza problem dwoistości natury ludzkiej – zarówno koncept, jak i kompozycja wiersza są oparte na motywie kontrastu.
b) Koncepcja interpretacyjna (częściowo sprzeczna z utworem), np.:
– poeta podejmuje problem przemijania życia ludzkiego (temat poza głównym nurtem rozważań);
– poeta w swoim wierszu mówi o sensie ludzkiego życia (teza zbyt ogólna).
2. Konteksty w uzasadnieniu interpretacji, np.
– konteksty „macierzyste" (obecne w tekście, sugerowane poprzez aluzje literackie):
– symbolika biblijna: anioł, wąska droga, wąż, wieża, posiądziesz nieprzeliczone stada owiec miecz;
– kontekst mitologiczny: Mężni Cyklopi, furie;
– kontekst chrześcijański: Anioł Stróż, chodzenie po wodzie;
– kontekst kulturowy: opozycja czarny – biały (zły – dobry), światło – ciemność, wino i popiół;
– kontekst filozoficzny, teologiczny: egzystencjalizm;
– groteska, absurd, tragizm, pesymizm, nihilizm.
Wybrany kontekst musi zostać rozwinięty, nie wystarczy tylko stwierdzenie, np. istnienia aluzji biblijnych. Musi być podporządkowany argumentacji, czyli uzasadnianiu sformułowanej koncepcji interpretacyjnej.
,
3. Podsumowanie rozważań
Język polski. Poziom podstawowy. Próbna Matura z OPERONEM Honorowy patronat: Rada Języka Polskiego
Niezależnie od stopnia realizacji poszczególnych podkryteriów zdający:
– otrzymuje 0 punktów w pozostałych kategoriach, jeżeli przyznano 0 punktów w kategorii koncepcja interpretacyjna,
– nie otrzymuje punktów w pozostałych kategoriach, jeżeli otrzymał 3 punkty w kategorii koncepcja interpretacyjna, a 0 punktów za uzasadnienie tezy interpretacyjnej,
– otrzymuje punkty jedynie w kategoriach: koncepcja interpretacyjna, uzasadnienie tezy interpretacyjnej i poprawność rzeczowa, jeśli praca składa się z mniej niż 250 słów.
Praca zostaje zdyskwalifikowana w przypadku pojawienia się błędu kardynalnego.
Giełda maturalna - serwis do nauki on-line
TWÓJ KOD DOSTĘPU
Zaloguj się na gieldamaturalna.pl 1
F 1 2 7 6 D 7 F 7
Wpisz swój kod 2
Odblokuj czasowy dostęp do bazy dodatkowych zadań i arkuszy (masz dostęp do 31.12.2018 r.) 3
* Kod umożliwia dostęp do wszystkich materiałów zawartych w serwisie gieldamaturalna.pl do 31.12.2018 r. | <urn:uuid:ac81e515-d19d-4c67-ba20-71b17fbf779c> | finepdfs | 3.373047 | CC-MAIN-2020-45 | http://sqlmedia.pl/mat_polski/2018polski%20PP%20klucz.pdf | 2020-10-20T05:49:41+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2020-45/segments/1603107869933.16/warc/CC-MAIN-20201020050920-20201020080920-00694.warc.gz | 94,435,029 | 0.999749 | 0.999896 | 0.999896 | [
"pol_Latn",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
568,
623,
1473,
2929,
3609,
5566,
5592,
6298,
6633
] | 3 | 2 |
Katowice, dnia 11.01.2011 r. DS-341/4/11
WYKONAWCY
ubiegający się o udzielenie zamówienia
Dotyczy: wykonania wyroku Krajowej Izby Odwoławczej (KIO) w zakresie nakazu zmiany postanowień Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego prowadzonym w trybie przetargu nieograniczonego na: Dostawę, wdrożenie i utrzymanie systemu „Śląska Karta Usług Publicznych" (znak sprawy: ZP/DS/2/PZ/27/10).
Zgodnie z wyrokiem KIO z dnia 15 grudnia 2010 r. (sygn.. akt KIO 2580/10) oraz art. 38 ust. 4 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (tekst jednolity: Dz. U. nr 113, poz. 759 z późn. zm.) zwanej dalej ustawą Pzp, KZK GOP jako Zamawiający zmienia postanowienia SIWZ w następujący sposób:
Zmiana 1
W SIWZ w punkcie 3.1 – Opis przedmiotu zamówienia, na str. 12 skreśla zdanie „Warunkiem odbioru czwartego etapu jest ponadto wydanie użytkownikom przynajmniej 50 tys. kart ŚKUP." W załączniku nr 8 do SIWZ w § 7 ust. 3 zmienia się pierwsze zdanie:
Zamiast: „Warunkiem odbioru Etapu 4 wdrożenia Systemu (pierwsza część przedmiotu Umowy) będzie wydanie minimum 50.000 kart."
Jest: „Wykonawca przyjmuje do wiadomości, że do oceny funkcjonowania Systemu przy odbiorze Etapu 4 wdrożenia Systemu (pierwsza część przedmiotu Umowy) niezbędne będzie wydanie co najmniej 5% liczby kart przewidzianych do wydania w ramach zamówienia, która została określona w § 8 ust. 8. Strony dołożą wszelkich starań i środków dla wydania co najmniej takiej liczby kart ŚKUP w ramach Etapu 4 wdrożenia Systemu.".
W załączniku nr 8 do SIWZ w § 8 zmienia się ust. 2.1.4:
Zamiast: 24% wynagrodzenia – płatne na podstawie faktury częściowej wystawionej w związku z zakończeniem etapu IV wskazanego w Ramowym harmonogramie realizacji zamówienia - Załącznik nr 2 do Umowy; wynagrodzenie ulega odpowiedniemu zwiększeniu w
przypadku wydania poniższej ilości kart:
a) 24,4% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 80 tys. kart;
b) 24,8% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 110 tys. kart;
c) 25,2% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 140 tys. kart;
d) 25,6% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 170 tys. kart;
e) 26,0% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 200 tys. kart;
f) 26,4% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 230 tys. kart;
g) 26,8% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 260 tys. kart;
h) 27,2% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 290 tys. kart;
i) 27,6% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 320 tys. kart;
j) 28,0% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 350 tys. kart;
k) 28,5% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 385 tys. kart. Jest: 23% wynagrodzenia – płatne na podstawie faktury częściowej wystawionej w związku z zakończeniem etapu IV wskazanego w Ramowym harmonogramie realizacji zamówienia Załącznik nr 2 do Umowy; wynagrodzenie ulega odpowiedniemu zwiększeniu w przypadku wydania poniższej ilości kart:
a) 24,0% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 50 tys. kart;
b) 24,4% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 80 tys. kart;
c) 24,8% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 110 tys. kart;
d) 25,2% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 140 tys. kart;
e) 25,6% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 170 tys. kart;
f) 26,0% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 200 tys. kart;
g) 26,4% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 230 tys. kart;
h) 26,8% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 260 tys. kart;
i) 27,2% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 290 tys. kart;
j) 27,6% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 320 tys. kart;
k) 28,0% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 350 tys. kart;
l) 28,5% wynagrodzenia w przypadku wydania do 31 lipca 2013r. co najmniej 385 tys. kart.
Zmiana 2
W SIWZ w punkcie 5.3 lit. D, po słowie „znajomość" dodaje słowa „w budowie".
Zmiana 3
W SIWZ w punkcie 8.5 oraz 15.6 skreśla słowa: „oraz że podpisy mają należeć do osób uprawnionych do zaciągania zobowiązań majątkowych w imieniu Beneficjenta gwarancji."
Zmiana 4
W załączniku nr 6 do SIWZ w rozdziale 2 na str.11 skreśla zdanie: „Nie wykluczone jest w późniejszym etapie realizacji projektu dołączenie do sieci akceptacji również organizacji międzynarodowych takich jak VISA czy MASTERCARD, jednakże ze względu na regionalny charakter projektu jego zakres nie obejmuje w/w organizacji."
Zmiana 5
W załączniku nr 6 do SIWZ w rozdziale 2.3.2 na str.16:
Zamiast: „Numeracja kart powinna być zgodna z systemem numeracji bankowych kart płatniczych."
Jest: „Numeracja kart powinna być zgodna z systemem numeracji wynikającym z normy PN-EN ISO/IEC 7812-1 w zakresie cyfr pierwszych 4, 5 lub 6."
Zmiana 6
W załączniku nr 8 do SIWZ w § 5 dodaje się ust. 5 w następującym brzmieniu: „Zamawiający wyrazi zgodę na zmianę podwykonawcy, jeżeli zaproponowany podwykonawca będzie posiadał odpowiednią wiedzę i doświadczenie w zakresie powierzonego podwykonawstwa."
2/7
Jednocześnie w załączniku nr 8 do SIWZ w § 15 ust. 1 lit g) na końcu dodaje się wyrazy: „ z zastrzeżeniem § 5 ust. 5 Umowy."
Zmiana 7
W załączniku nr 8 do SIWZ w § 10 ust. 2:
Zamiast: „W przypadku przekroczenia przez Wykonawcę przy dokonywaniu naprawy parametrów Service Level Agreement (SLA) określonych w załączniku nr 10 do umowy,, a także wystąpienia błędu klasy 0, Zamawiającemu przysługuje prawo żądania kar umownych w wysokości:
a) 30.000 zł za wystąpienie Problemu/Awarii klasy 0;
b) …".
Jest: „W przypadku przekroczenia przez Wykonawcę przy dokonywaniu naprawy parametrów Service Level Agreement (SLA) określonych w załączniku nr 10 do umowy,, a także wystąpienia z winy Wykonawcy błędu klasy 0, Zamawiającemu przysługuje prawo żądania kar umownych w wysokości:
a) 30.000 zł za wystąpienie z winy wykonawcy Problemu/Awarii klasy 0;
b) …".
Zmiana 8
W załączniku nr 8 do SIWZ w § 10 ust. 5 zmienia się pierwszą część zdania w następujący sposób: Zamiast: „W razie zwłoki w wykonaniu obowiązku, o którym …".
Jest: „W przypadku nie zachowania ciągłości zabezpieczenia należytego wykonania umowy, o którym …".
Zmiana 9
W załączniku nr 8 do SIWZ w § 10 ust. 8:
Zamiast: „W przypadku zapłaty przez Zamawiającego naliczonej korekty finansowej, lub wstrzymania, bądź obniżenia finansowania przez IZ RPO WSL w związku z zawartą umową o dofinansowanie, Wykonawca zapłaci karę umowną w wysokości równej w/w kwotom, jeżeli ponosi odpowiedzialność za przyczynę, która legła u podstaw w/w zdarzeń."
Jest: „W przypadku wstrzymania, bądź obniżenia finansowania przez IZ RPO WSL w związku z zawartą umową o dofinansowanie, Wykonawca zapłaci karę umowną w wysokości równej w/w kwotom, o ile wstrzymanie bądź obniżenie finansowania wynikać będzie z winy Wykonawcy."
Zmiana 10
W załączniku nr 8 do SIWZ w § 12 skreśla się zapis z ust. 2.
W związku z powyższym w załączniku nr 8 do SIWZ w § 15 ust.1 lit. a) skreśla się słowa „i § 12 ust. 2".
Zmiana 11
W załączniku nr 8 do SIWZ w § 8 ust. 1 zmienia się pierwsze zdanie:
Zamiast: Z tytułu należytego wykonania przedmiotu Umowy, w tym z tytułu przeniesienia autorskich praw majątkowych oraz udzielenia licencji, Wykonawcy przysługuje wynagrodzenie w wysokości ………………. zł netto (słownie: ………………………), podatek VAT w wysokości ……………. zł (słownie: ………………………) co stanowi razem kwotę brutto ……………….. zł (słownie: ………………………).
Jest: Z tytułu należytego wykonania przedmiotu Umowy, w tym z tytułu przeniesienia autorskich praw majątkowych oraz udzielenia licencji, Wykonawcy przysługuje wynagrodzenie netto w wysokości ………………. zł (słownie: ………………………), zwane dalej wynagrodzeniem, podatek VAT w wysokości ……………. zł (słownie: ………………………), co stanowi razem wynagrodzenie brutto ……………….. zł (słownie: ………………………).
Ponadto w załączniku nr 8 do SIWZ w § 15 ust.2 po słowach „w ust. 1 lit." usuwa się literę „a,".
Zmiana 12
W załączniku nr 8 do SIWZ w § 11 zmienia się ust.4:
Zamiast: Bieg terminu gwarancji rozpoczyna się, z zastrzeżeniem ust. 4, z dniem podpisania Protokołu odbioru końcowego wdrożenia Systemu (pierwsza część przedmiotu Umowy).
Jest: Bieg terminu gwarancji rozpoczyna się, z zastrzeżeniem ust. 5, z dniem podpisania Protokołu odbioru końcowego wdrożenia Systemu (pierwsza część przedmiotu Umowy).
Zmiana 13
W załączniku nr 8 do SIWZ w § 15 w ust. 1 lit. h) dodaje się następujące zdanie: „w takim przypadku Wykonawcy przysługuje wynagrodzenie w wysokości określonej w § 8 ust. 2 punkt. 2.2.1".
Ponadto w załączniku nr 8 do SIWZ w § 15 ust. 2 na końcu zdania dodaje się: „oraz h".
Zmiana 14
W SIWZ w punkcie 3.1 na str. 3 na końcu drugiego akapitu po słowach: „bez konieczności wielokrotnego logowania się na różnych stronach internetowych" dodaje się słowa: „instytucji uczestniczących w projekcie".
Zmiana 15
W załączniku nr 6 do SIWZ w punkcie 3.12.1 na str.101 w obowiązkach wykonawcy:
Zamiast: „umożliwienie wykonania płatności za pośrednictwem kart płatniczych (m. in.: VISA, MASTERCARD) w Punktach Obsługi Pasażera,"
Jest: „umożliwienie wykonania płatności za pośrednictwem kart płatniczych (m. in.: VISA, MASTERCARD) w Punktach Obsługi Pasażera i Punktach Obsługi Klienta,"
Ponadto w załączniku nr 6 do SIWZ w punkcie 3.13.4 na str.205 po słowie „POP-ie" dodaje się słowa „i POK-u"
Zmiana 16
W załączniku nr 7 do SIWZ, na stronie 24 w tabeli – Urządzenie analizujące ruch kontrolowany przez UTM, w nagłówku tabeli:
Zamiast: Wymagania minimalne dla analizy ruchu kontrolowanego przez urządzenia UTM – 2 + 2 = 4 szt. (CPD1 + CPD2)
Jest: Wymagania minimalne dla analizy ruchu kontrolowanego przez urządzenia UTM – 1 + 0 = 1 szt. (CPD1 + CPD2)
Zmiana 17
W załączniku nr 6 do SIWZ w rozdziale 126.96.36.199 Moduł do Pobierania Opłat za przejazd:
Zamiast: Dualny Moduł do Pobierania Opłat musi być kompatybilny z urządzeniem drukującym bilety w automacie biletowym gdzie szerokość szczeliny dla biletu papierowego została określona na 35 mm ± 2 mm.
Jest: Dualny Moduł do Pobierania Opłat musi umożliwiać skasowanie jednorazowych biletów drukowanych w automacie biletowym, stąd szerokość szczeliny dla biletu papierowego musi wynosić 35 mm ± 2 mm.
W związku z powyższym w załączniku nr 6 do SIWZ w rozdziale 188.8.131.52 Drukarka fiskalna do pojazdu
Zamiast: Wydrukowany bilet papierowy musi być kompatybilny z szerokością szczeliny Dualnego Modułu do Pobierania Opłat, która została określona na 35 mm ± 2 mm.
Jest: Wydrukowany bilet papierowy z drukarki fiskalnej nie musi być kompatybilny z szerokością szczeliny Dualnego Modułu do Pobierania Opłat, ponieważ bilety te nie będą kasowane w Dualnym Module do Pobierania Opłat. Bilety zakupione u kierującego będą jedynie rejestrowane bezpośrednio przez kasę fiskalną jako skasowane z jednoczesnym dodatkowym nadrukiem informacji w treści biletu identycznym z informacją, jaką będzie nadrukowywać moduł drukarki igłowej w dualnym module do pobierania opłat za przejazd w trakcie kasowania biletu papierowego.
Zmiana 18
W załączniku nr 7 do SIWZ w tabeli „Parametry modułu dualnego do pobierania opłat za przejazd" na str. 35 w wierszu nr 1 w kolumnie „wymagania minimalne":
Zamiast: Kasowanie biletu papierowego za pomocą minimum dziesięciocyfrowego systemu trwałych oznaczeń wraz z systemem zliczającym ilości skasowań biletu papierowego.
Jest: Kasowanie biletu papierowego za pomocą systemu trwałych oznaczeń (minimum dziesięciocyfrowych oznaczeń literowo-cyfrowych plus oznaczenie czasu w formacie GG:MM ) wraz z systemem zliczającym ilości skasowań biletu papierowego.
Zmiana 19
W załączniku nr 6 do SIWZ w punkcie 3.12.6 Funkcjonalność modułu monitoringu w akapicie Wizualizacja alarmów na str. 126 zmienia się trzecie zdanie:
Zamiast: Moduł ten powinien być podzielony pod kątem funkcjonalnym na trzy typy informacyjne, zorganizowane w postaci zakładek.
5/7
Jest: Moduł ten powinien być podzielony pod kątem funkcjonalnym na kilka typów informacyjnych, zorganizowanych w postaci zakładek.
Zmiana 20
W załączniku nr 6 do SIWZ na str. 75 w pierwszym akapicie:
Zamiast: Wydruk potwierdzający transakcję musi zawierać:
- w przypadku transakcji wykonanej kartą ŚKUP: numer karty, rodzaj transakcji, numer automatu, datę, kwotę - w przypadku transakcji gotówkowej: rodzaj transakcji, numer automatu, datę i cenę;
- w przypadku transakcji kartą płatniczą lub kredytową: numer karty, rodzaj transakcji, numer automatu, datę, kwotę.
Jest: Wydruk potwierdzający transakcję musi zawierać:
- w przypadku transakcji wykonanej kartą ŚKUP: numer karty (4-ry ostatnie cyfry), rodzaj transakcji, numer i lokalizację automatu, datę, godzinę (gg:mm:ss), kwotę,
- w przypadku transakcji gotówkowej: rodzaj transakcji, numer i lokalizację automatu, datę, godzinę (gg:mm:ss), kwotę,
- w przypadku transakcji kartą płatniczą lub kredytową wydruk ma być zgodny z wymaganiami organizacji płatniczych VISA i MASTERCARD.
Zmiana 21
W załączniku nr 6 do SIWZ na str. 76 w ostatnim akapicie:
Zamiast: Wydawanie reszty powinno odbywać się monetami, w co najmniej 6 dowolnie wybranych nominałach.
Jest: Wydawanie reszty powinno odbywać się monetami, w co najmniej 6 nominałach, uzgodnionych z Zamawiającym.
Zmiana 22
W załączniku nr 6 do SIWZ na str. 80 w 8 akapicie:
Zamiast: Opis funkcjonalnego działania automatu oraz projekty poszczególnych ekranów będą przedstawione Zamawiającemu do akceptacji przed ich implementacją. w terminie do 30 dni po zawarciu umowy.
Jest: Opis funkcjonalnego działania automatu oraz projekty poszczególnych ekranów będą przedstawione Zamawiającemu do akceptacji przed ich implementacją, w terminie do 60 dni po zawarciu umowy.
Zmiana 23
W załączniku nr 1 do SIWZ (Formularz ofertowy) na str. 3 pkt 7:
Zamiast:
„7. Oświadczamy, że:
- sami zrealizujemy zamówienie bez udziału podwykonawców*
- powierzymy podwykonawcom wykonanie zamówienia w poniżej wskazanych częściach:* (należy wpisać dane liczbowe w % i której części zgodnej z harmonogramem realizacji zamówienia dotyczą)
..…. % zamówienia, dotyczy: ……………………………………………………………………
6/7 | <urn:uuid:43bfa890-8e1a-44cc-86c5-ec45f0ce3af8> | finepdfs | 1.128906 | CC-MAIN-2020-50 | http://bip.kzkgop.pl/siwz/2010/skup/mod_skup.pdf | 2020-11-30T23:57:50+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2020-50/segments/1606141515751.74/warc/CC-MAIN-20201130222609-20201201012609-00205.warc.gz | 12,505,567 | 0.999972 | 0.999976 | 0.999976 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2791,
5405,
7432,
9667,
12206,
14406
] | 1 | 0 |
CURLY LIGHT (FR)
Stowarzyszenie Hodowców i Użytkowników Kłusaków 51-650 Wrocław, ul. Canaletta 33
aktualizacja 02.11.2022
Rekord:
Płeć:
Data ur:
Maść:
Hodowca:
Trener:
1:12'9 ogier
13.06.2012 kasztanowata
D. Jousse
Manuela Wasiak
ULEN:
25000112215669Y
| | COKTAIL JET (FR) |
|---|---|
| REDLIGHT JET (FR) | |
| | LIKELY JET (FR) |
| | EMIR DES FRESNEAUX (FR) |
| ORPHEA DE MOUCI (FR) | |
| | Waluty przeliczane są zgodnie | z kursa | mi walut | publikowanymi | na poszcz | ególne lata | w Biu | letynie P | KWK | 174 920,50 € | 750 764,24 PLN |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| ddaattaa | powożący | nr start | nr biegu | tor | typ toru | dystans | s/m | rekord | m-ce | | |
| 22002222 | | | | | | | | | | 2 760,98 | 12 689,40 |
| 16.07 | Manuela Wasiak | 9 | S14 | Sopot | trawa | 2000 | s | 21’0 | 5 | 217,60 | 1 000,00 |
| 10.07 | Manuela Wasiak | 9 | S07 | Sopot | trawa | 2000 | s | 22’4 | 1 | 1 087,90 | 5 000,00 |
| 18.06 | Manuela Wasiak | 3 | 117 | Warszawa | trawa | 2800 | s | 23’6 | 7 | 0,00 | 0,00 |
| 29.05 | Manuela Wasiak | 1 | 82 | Warszawa | trawa | 2400 | s | 24’2 | 6 | 0,00 | 0,00 |
| 15.05 | Manuela Wasiak | 4 | 54 | Warszawa | trawa | 1600 | s | 20’6 | 7 | 0,00 | 0,00 |
| 30.04 | Manuela Wasiak | 5 | 16 | Warszawa | trawa | 2400 | s | 23’6 | 1 | 1 305,48 | 6 000,00 |
| 24.04 | Manuela Wasiak | 7 | 7 | Mariendorf | żwir | 2500 | s | 17’3 | 6 | 75,00 | 344,70 |
| 15.04 | Manuela Wasiak | 11 | 1 | Mariendorf | żwir | 2040 | s | 18’0 | 9 | 75,00 | 344,70 |
| 2021 | | | | | | | | | | 190,00 | 866,34 |
| 12.12 | Manuela Wasiak | 7 | 12 | Karlshorst | żwir | 2040 | s | 18’1 | 6 | 100,00 | 455,98 |
| 21.11 | Manuela Wasiak | 7 | 9 | Mariendorf | żwir | 2020 | s | 16’2 | 8 | 75,00 | 341,96 |
| 07.11 | Manuela Wasiak | 8 | 433 | Warszawa | trawa | 1600 | s | 22’3 | 7 | 0,00 | 0,00 |
| 24.10 | Vasyl Finchuk | 2 | 393 | Warszawa | trawa | 2600 | s | 25’4 | 7 | 0,00 | 0,00 |
| 17.10 | Manuela Wasiak | 8 | 7 | Karlshorst | żwir | 2000 | s | 16’7 | 7 | 15,00 | 68,40 |
| 26.09 | Manuela Wasiak | 7 | rQ | Mariendorf | żwir | 1900 | s | 22’1 | rQ | 0,00 | 0,00 |
| 19.09 | Manuela Wasiak | 10 | 308 | Warszawa | trawa | 2400 | s | 31’9 | 9 | 0,00 | 0,00 |
| 2020 | | | | | | | | | | 1 409,52 | 6 000,00 |
| 04.10 | Paweł Ostrycharz | 6 | 332 | Warszawa | trawa | 2400 | s | 25’4 | 8 | 0,00 | 0,00 |
| 27.09 | Paweł Ostrycharz | 11 | 313 | Warszawa | trawa | 2400 | s | 28’1 | 4 | 117,46 | 500,00 |
| 26.09 | Paweł Ostrycharz | 10 | 312 | Warszawa | trawa | 2400 | s | 24’9 | 5 | 58,73 | 250,00 |
| 20.09 | Paweł Ostrycharz | 8 | 294 | Warszawa | trawa | 2600 | s | 25’0 | 10 | 0,00 | 0,00 |
| 05.09 | Paweł Ostrycharz | 3 | 254 | Warszawa | trawa | 3000 | s | 26’6 | 2 | 469,84 | 2 000,00 |
| 20.08 | Janusz Misiek | 2 | S13 | Sopot | trawa | 2000 | s | 19’0 | 6 | 0,00 | 0,00 |
| 28.06 | Paweł Ostrycharz | 4 | 118 | Warszawa | trawa | 2600 | s | 23,8 | 3 | 234,92 | 1 000,00 |
| 14.06 | Paweł Ostrycharz | 5 | 76 | Warszawa | trawa | 2400 | s | 22’0 | 5 | 58,73 | 250,00 |
| 16.05 | Vasyl Finchuk | 4 | 9 | Warszawa | trawa | 2400 | s | 21’0 | 2 | 469,84 | 2 000,00 |
2019 1x 0
0,00
0,00
1
| data | powożący | nr start | nr biegu | tor | typ toru | dystans | s/m | rekord | m-ce | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 2022 | | | | | | | | | | 2 760,98 |
| 2018 | 19x 8-8-2-3-7-D-8-3-9- D-0-4-6-0-8-0-0-D-0 | | | | | | | | | 15 360,00 |
| 2017 | 13x 7-6-7-5-1-5-6-0-7-0-1-3-9 | | | | | | | | | 33 580,00 |
| 2016 | 11x 5-2-2-3-1-2-3-3-9-3-D | | | | | | | | | 80 710,00 |
| D -dy s -su | skwalifikacja lky | | | | | | | | | |
| m -m 2015 | onte 10x 1-D-2-2-5-3-3-2-6-2 | | | | | | | | | 40 910,00 |
| 2014 | 1x Q | | | | | | | | | 0,00 |
2
2 | <urn:uuid:3fd76f41-6885-4910-b67d-cc079a6d84bc> | finepdfs | 1.254883 | CC-MAIN-2024-18 | https://shiuk.eu/lib/j163px/Curly-Light-FR-lgddyhny.pdf | 2024-04-16T21:27:32+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-18/segments/1712296817106.73/warc/CC-MAIN-20240416191221-20240416221221-00665.warc.gz | 480,560,793 | 0.98086 | 0.978573 | 0.978573 | [
"pol_Latn",
"unknown"
] | pol_Latn | {} | false | [
3189,
3814
] | 1 | 0 |
PROGRAM
DZIEŃ OTWARTYCH DRZWI
INSTYTUTU OGRODNICTWA ‒ PIB
Skierniewice, 22 czerwca 2022 r.
wydarzenie towarzyszące Krajowym Dniom Pola Poświętne 2022
| | 09.00‒09.30 | | | | | | | | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | 2. OCHRONA ROŚLIN OGRODNICZYCH | 3. UPRAWA NAWOŻENIE NAWADNIANIE | | 4. PRZETWÓRSTWO (CPPO) | | | | | |
| | | | 1. | | | | | | | | | | |
| | | | ODMIANOZNASTWO | | | | | | | | | | |
| | | | KOLEKCJE ROŚLIN | | | | | | | | | | |
| | | | TRENDY | | | | | | | | | | |
| 09.30‒11.00 | | WYKŁADY | | | SAD POMOLOGICZNY | SZKLARNIE MIKRO- POLETKA | POLE EKO- LOGICZNE | | ZAPISY DO GRUP | | | ZWIEDZANIE REGIONALNEGO CENTRUM | BIORÓŻNORODNOŚCI OGRODNICZEJ |
| | | | | | | | | | ZORGANIZOWANYCH | | | | |
| | | | | | | | | | ‒ POKAZY | | | | |
| | | | | | | | | | W HALACH CPPO | | | | |
| 11.00‒12.00 | | SAD POMOLOGICZNY | | | WYKŁADY | | | | Możliwość oglądania | procesów z galeryjki | GRUPA I | | |
| | | | | | | | | | | | GRUPA II | | |
| 12.00‒13.00 | | | | | POLE WARZYWNE | WYKŁADY | | | | | GRUPA III | | |
| | | | | | | | | | | | GRUPA IV | | |
| 13.00‒14.00 | | WINNICA | | KOLEKCJE | PIECZARKARNIA | SAD POMOLOGICZNY | | WYKŁADY | | | | | |
| | | | | ROŚLIN | | | | | | | | | |
| | | | | OGROD. | | | | | | | | | |
| | 14.00‒15.00 | | | | | | | | | | | | |
12.30‒13.30
*
*
1. ODMIANOZNAWSTWO, KOLEKCJE, TRENDY
1.1.
1.2. SAD POMOLOGICZNY 11.00-13.00
* Wzrost i plonowanie drzew trzech nowych odmian moreli hodowli Instytutu Ogrodnictwa – PIB Lokalizacja: Sad Pomologiczny, ul. Rybickiego 16, Skierniewice dr Marek Szymajda
* Postęp w hodowli borówki wysokiej w ZHRO oraz ocena wartości produkcyjnej odmian i klonów hodowlanych w doświadczeniach odmianowo – porównawczych
Lokalizacja: Sad Pomologiczny, ul. Rybickiego16 , Skierniewice dr hab. Stanisław Pluta, prof. IO, dr Łukasz Seliga
Wpływ wysokości cięcia na wzrost i plonowanie wybranych odmian i klonów maliny hodowli IO-PIB
Lokalizacja: Sad Pomologiczny, ul. Rybickiego 16, Skierniewice dr hab. Agnieszka Masny, prof. IO
Prezentacja kolekcji truskawek i poziomek oraz doświadczenia z odmianami jeżyny
Lokalizacja: ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice mgr inż. Justyna Wójcik-Seliga
1.3. WINNICA 13.00-14.00
* Prezentacja kolekcji winorośli prowadzona ramach Zadania Celowego 1.2 MRiRW Lokalizacja: Sad Pomologiczny (Klin, 51°57'46.3"N 20°09'54.2"E), ul. Rybickiego, Skierniewice dr hab. Jerzy Lisek, prof. IO
(projekt QualityBerry)
1.4. KOLEKCJE ROŚLIN OGRODNICZYCH 13.00-14.00
* Kolekcja róż
* Kolekcja ozdobnych roślin cebulowych (lilie, mieczyki, tulipany, narcyzy) prowadzona w ramach Zadania Celowego 1.2 MRiRW
Lokalizacja: ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice
dr hab. Bożena Matysiak, prof. IO
Lokalizacja: ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice dr hab. Jadwiga Treder
* Kolekcji dzikich gatunków wieloletnich z rodzaju Allium
Lokalizacja: Sad Pomologiczny (Klin, 51°57'46.3"N 20°09'54.2"E), ul. Rybickiego, Skierniewice dr Mariusz Chojnowski, mgr Anna Wawrzyniak
* Kolekcja wybranych roślin ogrodniczych prowadzonych w ramach zadania celowego MRiRW 1.2 Zachowanie ex situ zasobów genowych ogrodniczych roślin użytkowych
Lokalizacja: ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice ‒ prezentacja owoców dr hab. Elżbieta Rozpara, prof. IO, mgr inż. Agnieszka Głowacka, mgr inż. Tomasz Golis
2. OCHRONA ROŚLIN OGRODNICZYCH
2.1. SAD POMOLOGICZNY 09.30-11.00
* Porównanie systemów ochrony bazujących na preparatach przyjaznych środowisku w produkcji materiału szkółkarskiego oraz owoców porzeczki czarnej i truskawki (projekt QualityBerry)
Lokalizacja: Sad Pomologiczny, ul. Rybickiego 16, Skierniewice dr Agata Broniarek-Niemiec, dr Sylwester Masny
2.2. WYKŁADY (sala seminaryjna Centrum Przetwórstw Produktów Ogrodniczych, I piętro, ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice)
11.00-11.20Choroby grzybowe w jagodnikach – obserwacje z ostatnich sezonów− dr Anna Poniatowska
11.20-11.40 Najgroźniejsze patogeny i możliwości ograniczania chorób w uprawie warzyw – dr Agnieszka Włodarek
11.40-12.00 Nicienie w uprawach ogrodniczych − dr Dawid Kozacki, dr hab. Andrzej Skwiercz
2.3. POLE WARZYWNE 12.00-13.00
* Metody chemiczne i alternatywne w ochronie przed chwastami w uprawie selera naciowego i brokułu Lokalizacja: na dalekim polu warzywnym, ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice dr Joanna Golian
2.4. PIECZARKARNIA 13.00-14.00
* Zwalczanie najważniejszych patogenów w ekologicznej uprawie pieczarki Lokalizacja: Siedziba Pracowni Uprawy Warzyw i Grzybów Jadalnych, ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice dr Joanna Szumigaj Tarnowska, mgr inż. Zbigniew Uliński
* Innowacyjna mykoselektywna okrywa oraz podłoże do uprawy pieczarek − Biomex POIR, MEXEO, IO-PIB Lokalizacja: Siedziba Pracowni Uprawy Warzyw i Grzybów Jadalnych, ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice dr Joanna Szumigaj Tarnowska, mgr inż. Zbigniew Uliński
3. UPRAWA, NAWOŻENIE, NAWADNIANIE
3.1a. SZKLARNIE, MIKROPOLETKA 09.30-12.00
* Uprawa pomidora szklarniowego w różnych podłożach Lokalizacja: szklarnia, ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice dr Natalia Skubij, dr Jacek Dyśko, mgr inż. Artur Kowalski
* Sałata NFT. Uprawa sałaty systemem bezglebowym z doświetlaniem LED i HPS, projekt NCBiR realizowany z firmą Smart Vegetables Lokalizacja: szklarnia, ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice dr hab. Jadwiga Treder, prof. IO, mgr inż. Anna Borkowska, inż. Anna Żatkiewicz
* Nawożenie warzyw liściowych (seler naciowy, szpinak), zadanie celowe MRiRW 4.1 Racjonalne Nawożenie Lokalizacja: mikropoletka, ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice dr hab. Jadwiga Treder, prof. IO, dr Natalia Skubij
3.1b. POLE EKOLOGICZNE 09.30-12.00
* Doświadczenie nad wpływem zróżnicowanego nawożenia oraz nawadniania w uprawie ekologicznej kalafiora Lokalizacja: Pole Ekologiczne, ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice mgr inż. Artur Kowalski
* Wpływ różnych ściółek organicznych na wzrost i plonowanie cukinii, ogórka i dyni olbrzymiej oraz na poprawę żyzności i właściwości fizycznych gleby w uprawie ekologicznej. Badania na rzecz rolnictwa ekologicznego finansowane przez MRiRW Lokalizacja: Pole Ekologiczne, ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice mgr inż. Teresa Sabat
*
Wielokierunkowe oddziaływanie roślin zielarskich w ekologicznym systemie uprawy cukinii
Lokalizacja: Pole Ekologiczne, ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice dr Natalia Skubij
3.2. WYKŁADY
(sala seminaryjna Centrum Przetwórstw Produktów Ogrodniczych, I piętro, ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice)
12.00-12.15 Nawadnianie roślin na podstawie wiarygodnych kryteriów − dr Krzysztof Klamkowski, prof. dr hab. Waldemar Treder
12.15-12.30 Internetowa Platforma Wspomagania Decyzji Nawodnieniowych − mgr inż. Katarzyna Wójcik, mgr inż. Anna Tryngiel-Gać
12.30-12.45 Bezglebowa uprawa sałaty w obiegu zamkniętym z doświetlaniem lampami LED – dr hab. Jadwiga Treder, prof. IO
12.45-13.00 Innowacyjne bionawozy szansą na poprawę jakości plonów i żyzności gleby – wyniki projektu BIO- FERTIL− prof. dr hab. Lidia Sas-Paszt
13.00-13.15 Właściwości fizykochemiczne podłoży w uprawach ogrodniczych ze szczególnym uwzględnieniem komponentów zastępujących torf – dr Jacek Nowak
3.3. SAD POMOLOGICZNY 13.00-14.00
* Doświadczenie związane z realizowanym projektem: „Innowacyjny system racjonalnego gospodarowania wodą w uprawach roślinnych" (w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój) Lokalizacja: Sad Pomologiczny, ul. Rybickiego 16, Skierniewice dr Krzysztof Klamkowski
* Zastosowanie wybranych biostymulatorów oraz makro- i mikroskładników w polowej uprawie truskawki dla wydłużenia okresu zbiorów i poprawienia jakości owoców (projekt QualityBerry)
Lokalizacja: Sad Pomologiczny, ul. Rybickiego16, Skierniewice dr hab. Agnieszka Masny, prof. IO
4.1.
4. PRZETWÓRSTWO
‒ wizyta w halach produkcyjnych Centrum Przetwórstwa Produktów Ogrodniczych
ZAPISY DO GRUP ZORGANIZOWANYCH
ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice
09.30-12.00
4.2. POKAZ PROCESÓW PRODUKCYJNYCH Z WYKORZYSTANIEM NOWOCZESNYCH TECHNIK PRZETWÓRCZYCH
(między innymi: mycie surowca sposobem „buble- wash", tłoczenie soków, czym się różni pasteryzacja od sterylizacji, do czego jest potrzebny autoklaw, pokaz pracy pakowaczek typu 'Doy-pack', wyparka – urządzenie wielofunkcyjne, suszenie dla początkujących, suszenie promiennikowe)
11.00-13.00
11.00 ‒ GRUPA I (10 osób)
11.30 ‒ GRUPA II (10 osób)
12.00 ‒ GRUPA III (10 osób)
12.30 ‒ GRUPA IV (10 osób)
4.3. WYKŁADY
(sala seminaryjna Centrum Przetwórstw Produktów Ogrodniczych, I piętro, ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice)
13.15-13.30CPPO − innowacyjne przetwórstwo owoców i warzyw − dr hab. Monika Mieszczakowska-Frąc, prof. IO
13.30-13.45Wykorzystanie tradycyjnych i innowacyjnych technik suszenia do produkcji produktów przekąskowych z owoców i warzyw − prof. dr hab.
Dorota Konopacka
13.45-14.00Kiszenie owoców i warzyw z wykorzystaniem kultur starterowych – nowe oblicze tradycyjnej technologii − dr Anna Wrzodak
5. BANK GENÓW (RCBO)
5. ZWIEDZANIE REGIONALNEGO CENTRUM BIORÓŻNORODNOŚCI OGRODNICZEJ
ul. Rybickiego 15/17, Skierniewice
11.00-14.00
11.00 ‒ GRUPA I
12.00 ‒ GRUPA II
13.00 ‒ GRUPA III
14.00 ‒ GRUPA IV | <urn:uuid:777e6e26-0e93-47fe-812d-b4142c7dd855> | finepdfs | 1.177734 | CC-MAIN-2022-27 | https://zakroczym.pl/wp-content/uploads/2022/06/DOD_2022_PROGRAM.pdf | 2022-06-28T18:36:37+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2022-27/segments/1656103573995.30/warc/CC-MAIN-20220628173131-20220628203131-00779.warc.gz | 1,150,779,000 | 0.996514 | 0.99676 | 0.99676 | [
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
7,
1554,
2684,
4228,
5791,
7898,
9304
] | 2 | 0 |
Życie z AMD
Wskazówki dla cierpiących na zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem AMD
Przewodnik dla pacjentów i ich najbliższych
1
Stopka redakcyjna
Wszelkie prawa zastrzeżone. Niniejsza broszura informacyjna ze wszystkimi elementami jest chroniona prawem autorskim. Bez wyraźnej pisemnej zgody Novartis Pharma GmbH nie wolno jej w jakiejkolwiek formie powielać, rozpowszechniać ani wykorzystywać w inny sposób.
Novartis Pharma GmbH Roonstraße 25, 90429 Nürnberg www.novartis.de www.mein-augenlicht.de
Układ / realizacja / projekt i tekst:
McCANN Health Germany GmbH, Großer Hasenpfad 44, 60598 Frankfurt, www.mccannhealth.de
Redakcja końcowa:
McCANN Health Germany GmbH, Großer Hasenpfad 44, 60598 Frankfurt, www.mccannhealth.de
Źródła zdjęć:
Getty Images iStock
3
Spis treści
4
5
Wprowadzenie
Szanowni Państwo, choroba oczu, jaką jest zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem (AMD),wiąże się z postępującym pogorszeniem wzroku. Dla wielu pacjentów oznacza to ograniczenia w codziennym funkcjonowaniu oraz utratę samodzielności.
Niemniej jednak liczne pomoce optyczne i wskazówki mogą okazać się przydatne dla pacjentów z AMD w radzeniu sobie w codziennym funkcjonowaniu i dalszym samodzielnym życiu.
W niniejszej broszurze są zawarte praktyczne wskazówki, dzięki którym pacjenci i ich bliscy będą mogli łatwiej i bezpieczniej funkcjonować w codziennym życiu.
Życzymy ciekawej lektury!
7
6
(zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem)
Choroby siatkówki mogą znacząco wpływać na wzrok i wiążą się z ryzykiem coraz większych problemów ze wzrokiem. . Jedną z nich jest także zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem (AMD). W tej przewlekłej chorobie oczu, która występuje najczęściej dopiero po 50. roku życia, dochodzi do uszkodzenia siatkówki w miejscu o największej rozdzielczości widzenia: plamce żółtej. Wtedy grozi tak zwana starczowzroczność.
Zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem to choroba przewlekła, która rozwija się powoli i przebiega bez bólu. Jeżeli chore jest tylko jedno oko, zdrowe oko jest w stanie długo kompensować utratę wzroku w chorym oku i osoby chore często bardzo późno dowiadują się o chorobie.
Źrenica
Ciałko
szkliste
Siatkówka
Twardówka
Naczyniówka
Nerw
wzrokowy
Soczewka
Rogówka
Plamka żółta
(miejsce w oku
o największej
rozdzielczości
widzenia)
9
Jedna choroba – dwie formy
Sucha forma zwyrodnienia plamki żółtej związanego z wiekiem (AMD) rozwija się z reguły bardzo powoli. Najpierw tworzą się druzy (osady, złogi) pod siatkówką, które pacjenci odczuwają jako niewielkie pogorszenie wzroku. Później komórki siatkówki mogą obumierać. Jeżeli uszkodzona zostanie plamka żółta, z reguły znacznie pogarsza się centralne widzenie.
U niektórych pacjentów z suchą formą AMD z tej postaci choroby rozwija się znacznie bardziej agresywny i szybciej postępujący wariant: mokra forma AMD.
Reakcją na druzy jest tworzenie się nowych, upośledzonych i mało stabilnych naczyń krwionośnych pod siatkówką, które w nią wrastają. Z nieszczelnych ścianek naczyń krwionośnych wypływają płyny i krew, centralna część siatkówki pęcznieje i/lub pokrywa się bliznami. Ten proces w efekcie końcowym niszczy wrażliwe receptory czuciowe plamki żółtej.
W związku z tym, że jest to choroba przewlekła, AMD bez leczenia powoli postępuje.
Zdrowe narządy
Naczyniówka
Twardówka
Siatkówka
Stan narządów przy mokrej formie AMD
Nieprawidłowy rozrost nieszczelnych naczyń krwionośnych prowadzi do nagromadzenia się płynów w siatkówce
Informacje dot. leczenia AMD Ważne są regularne wizyty u lekarza
Pacjentów najbardziej martwi i przytłacza fakt, że w wyniku zachorowania na AMD nie mogą dobrze czytać, a przez to grozi im utrata samodzielności, mobilności i orientacji w rzeczywistości.
Pacjent lub jego bliscy mogą jednak dużo zrobić, żeby wzrok się nie pogarszał, a nawet, żeby się poprawił, copozwoli zachować samodzielność w życiu. To, co należy zrobić, jest bardzo proste: Chodzić na konieczne badania i postępować zgodnie z przepisanymi metodami leczenia. Ponieważ metody leczenia, takie jak np. iniekcje z zastosowaniem inhibitorów VEGF, tylko przy regularnym i długotrwałym podawaniu mogą przeciwdziałać pogorszeniu się wzroku i w ten sposób ułatwić funkcjonowanie zarówno pacjentom, jak i ich bliskim. Przerwanie leczenia wiązałoby się natomiast z dalszą progresją choroby.
Wskazówki dla pacjentów i ich bliskich
❱ Notujcie sobie w kalendarzu terminy regularnych wizyt lekarskich przypominajcie sobie o nich.
❱ Nawet jeśli wizyta lekarska połączona jest z pewnym wysiłkiem i może być nieprzyjemna: jedynie poddawanie się regularnym kontrolom oraz długotrwałe leczenie może zapobiec dalszemu pogarszaniu się wzroku, a nawet może doprowadzić do częściowej poprawy.
❱ Możecie przychodzić na wizyty lekarskie także razem. Bardzo ważna wskazówka: Dopytujcie lekarza, jeśli coś jest dla Was niejasne!
❱ Pomocna może być wymiana doświadczeniami na temat leczenia z innymi ludźmi (patrz serwis i pomoc, strona 28).
Pomoce optyczne w codziennym życiu Codzienna walka z AMD
Zarówno na potrzeby funkcjonowania, jak również w czasie podróży, dostępnych jest dużo pomocy ułatwiających codzienne funkcjonowanie oraz wskazówek, dzięki którym możesz być bardziej mobilny.
W ten sposób również w przyszłości – pomimo wady wzroku – możesz samodzielnie i bezpiecznie funkcjonować.
Pomocne optyczne ułatwiające codzienne życie
Klasyczne i nowoczesne pomoce optyczne
Przy wadach wzroku pomoce optyczne są niezwykle ważne. Oferta pomocy optycznych jest niezwykle bogata. Dostępne są klasyczne i nowoczesne pomoce optyczne, poniżej przedstawiamy pokrótce najważniejsze z nich:
14
14
Powiększalniki
Aby przy wadzie wzroku być w stanie przeczytać teksty zapisane drobnym drukiem, przydatne są powiększalniki, takie jak (elektroniczne) lupy, okulary z lupą czy czytniki ekranowe. Można je zakupić u optyka. Kasy chorych z reguły pokrywają część kosztów po przedłożeniu recepty.
Smartfony i tablety
Te urządzenia mają wbudowaną funkcję głośnego odczytywania. Dzięki temu możesz odsłuchiwać treść stron internetowych, a także wydań internetowych gazet, czasopisma oraz książki. Dotyczy to również wiadomości e-mail oraz SMS-ów. Także w tym obszarze jest dużo przydatnych aplikacji, które m.in. zwiększają jasność, spełniają funkcję elektronicznej lupy albo urządzenia czytającego.
Urządzenia czytające
Są to urządzenia, które zastępują samodzielne czytanie. Można wczytać do komputera wydrukowane teksty przy użyciu kamery i odtwarzać je, odczytując na głos tekst. W razie potrzeby i zgodnie z zaleceniami lekarza kasy chorych pokrywają koszty takiego urządzenia.
15
Inne pomoce i urządzenia
Mówiące urządzenia
Są to między innymi mówiące telefony, zegarki, wagi kuchenne i termometry, które są także wyposażone w praktyczne przyciski i duży wyświetlacz.
Czytniki etykiet (dekodery)
Na specjalnych elektronicznych etykietach można zapisać informacje głosowe, które potem można odsłuchać na podręcznym urządzeniu. Etykiety można stosować kilka razy, nadają się do mycia/prania i dlatego są odpowiednie także na ubrania.
Skaner kolorów
Przy pomocy tego urządzenia można dowiedzieć się, jaki jest kolor danej powierzchni. Kasa chorych pokrywa koszty, jeśli okulista wystawi receptę.
Oznaczanie i identyfikacja
Przedmioty, które trudno jest rozróżnić, można oznaczyć, aby lepiej je rozpoznawać. Oznakowanie powinno być łatwo wyczuwalne dotykiem, bądź kolorowe lub w kontrastowych barwach , np. kolorowa taśma samoprzylepna albo krążki klejące, punkty dotykowe, guziki o różnych kształtach, taśmy gumowe, itd.
Porady ułatwiające życie
❱ Pojemniki z kolorową taśmą samoprzylepną, etykiety czy gumki należy oznaczyć, żeby je rozróżniać
❱ Na włącznikach sprzętu elektrycznego zamocować samoprzylepne wyczuwalne punkty dotykowe
❱ Pasujące do siebie ubrania oznaczyć guzikami o takim samym kształcie
17
Dobra rozrywka też jest ważna
❱ Audiobooki
Nie chcesz rezygnować z porannego czytania gazety przy śniadaniu ani z czytania wieczorem w łóżku? W takim razie słuchaj swoich ulubionych książek! Biblioteki z audiobookami oferują duży wybór aktualnych pozycji z literatury popularnej, literatury faktu i prac naukowych. Czytelnicy, których wzrok uniemożliwia samodzielne czytanie, mogą bezpłatnie wypożyczać audiobooki. Prócz tego można zaprenumerować za opłatą aktualne gazety i czasopisma.
❱ eBooki
Pacjenci, którzy mają niewielką wadę wzroku, mogą również czytać książki elektroniczne na urządzeniach (tzw. eBooki) lub na czytnikach eReader. Zaleta takiego rozwiązania: w przeciwieństwie do tradycyjnej książki w urządzeniach elektronicznych można dowolnie, zależnie od potrzeby, ustawić wielkość czcionki i jasność.
Wskazówki dla pacjentów i ich bliskich
❱ Przeanalizujcie razem ofertę przydatnych narzędzi i pomocy oraz wyróbcie sobie pogląd na temat ich funkcjonalności. Niektóre pomoce dla pacjentów dostępne są np. w sklepach z artykułami medycznymi. Również w Internecie można znaleźć dużo informacji na ten temat.
❱ Zapoznajcie się ze sposobem działania zakupionych pomocy/narzędzi, a w razie potrzeby poproście o wyjaśnienie.
❱ Pomóżcie swoim najbliższym nakleić na różne przedmioty etykiety i je oznakować.
Bezpieczeństwo i większa mobilność ułatwiają życie
Oprócz przedstawionych pomocy prezentujemy również wskazówki, które pomogą pacjentowi lepiej orientować się w swoim mieszkaniu i poza nim.
Już nawet niewielkie zmiany w mieszkaniu/ domu mogą znacznie ułatwić życie.
Wystarczy zadbać o odpowiednie oświetlenie i wyeliminować ryzyko potknięcia się. Aby lepiej odnaleźć się w przestrzeni, można oznaczyć wyłączniki światła oraz stopnie na schodach i meble (jaskrawym kolorem). Zasada obowiązująca przy układaniu w szafach i na regałach: zawsze odkładaj wszystkie przedmioty w to samo miejsce – ich odszukanie stanie się łatwiejsze.
Praktyczne rady, jak ułatwić sobie codzienne funkcjonowanie
❱ Zadbaj o wystarczająco jasne oświetlenie. Należy przy tym indywidualnie dobrać odpowiednie natężenie oświetlenia oraz odpowiednią barwę światła.
❱ Zainstaluj oświetlenie szafek i oświetlenie nocne, korzystaj z czujek ruchu.
❱ Przymocuj leżące luźno maty do dywanów przy użyciu taśmy samoprzylepnej lub stosuj podkładki antypoślizgowe. A najlepiej: zdejmij wszystkie nieprzymocowane do podłoża nakładki podłogowe.
❱ Nierówne fragmenty podłogi oznacz kolorową taśmą samoprzylepną.
❱ Włączniki światła oraz krawędzie stopni schodów i mebli oznacz kolorową taśmą samoprzylepną.
❱ Po obu stronach schodów zamontuj poręcze.
❱ W kuchni używaj rękawiczek odpornych na przecięcia oraz kolorowej deski do krojenia.
❱ Używaj podkładek na stół lub obrusów, które różnią się kolorem zastawy stołowej.
Lepsze radzenie sobie z przyjmowaniem leków
Z wiekiem coraz częściej konieczne staje się codzienne przyjmowanie rozmaitych leków. Szczególnie wtedy, gdy dochodzą problemy z wzrokiem, łatwo można się pogubić.
Wyraźne oznaczenie może okazać się pomocne w przyjmowaniu lekarstw zgodnie z zaleceniami lekarza.
Praktyczne rady ułatwiając funkcjonowanie w codziennym życiu
❱ Na opakowaniu leków przyklej nalepkę z nazwą lekarstwa zapisaną większą czcionką oraz z informacją od lekarza o dawkowaniu.
❱ Możesz również skorzystać z kasetki na leki z dużymi literami i podziałem na pory przyjmowania leków, dostępnej w specjalistycznych sklepach.
❱ Prostym rozwiązaniem przypominającym o lekach są gumki, które można nałożyć na opakowanie. Załóż na opakowanie np..dwie gumki, jeśli dany lek musisz przyjmować dwa razy dziennie.
❱ Dokonaj przeglądu posiadanych leków, zwracając uwagę na datę przydatności.
❱ Nieużywane lekarstwa przechowuj w innym miejscu niż to, w którym najczęściej przechowujesz leki.
Bezpieczne podróżowanie
Jeśli jesteś poza domem, najważniejsza jest identyfikacja oraz unikanie miejsc, gdzie możesz się potknąć , a także zagrożeń w ruchu drogowym.
Praktyczne wskazówki na wycieczki
❱ Nie śpiesz się w drodze i pozwól, aby towarzyszyli Ci członkowie rodziny, przyjaciele lub znajomi.
❱ Aby lepiej widzieć w świetle słonecznym, możesz nosić specjalne okulary z żółtymi szkłami i boczną osłoną przeciwodblaskową.
❱ Również nakrycie głowy z szerokim rondem albo czapka mogą stanowić osłonę przed oślepiającym światłem.
❱ Noś odpowiednio dopasowane obuwie na płaskim obcasie i z antypoślizgową podeszwą, aby bezpiecznie i pewnie stawiać kroki.
Działania podejmowane w sytuacjach nagłych
Na wypadek upadku, zranienia, bądź jeśli z innych powodów będziesz potrzebować pomocy, powinieneś podjąć środki ostrożności, aby w sytuacji nagłej można było szybko udzielić Ci pomocy.
Numery alarmowe
Przygotuj listę numerów telefonów, na które możesz zadzwonić w sytuacji zagrożenia. Mogą to być numery telefonów osób z rodziny, przyjaciół, a nawet organizacji.
Przechowuj tę listę w ustalonym, łatwo dostępnym miejscu, np. połóż ją przy telefonie.
Najważniejsze numery telefonów możesz również zapisać na klawiszach szybkiego wybierania w swoim telefonie.
Wzywanie pomocy
Telefon komórkowy najlepiej nosić zawsze przy sobie. Dzięki temu zawsze możliwe jest wezwanie pomocy.
Wiele instytucji charytatywnych oferuje systemy umożliwiające natychmiastowe uzyskanie pomocy. Dzięki niewielkiemu urządzeniu, które masz zawsze przy sobie, możesz przez całą dobę kontaktować się ze służbami ratunkowymi.
Zostaw jeden komplet kluczy do swojego mieszkania u sąsiadów lub u członków rodziny, którzy mieszkają w pobliżu, aby w razie potrzeby mogli wejść do Twojego mieszkania.
Wskazówki dla pacjentów i ich najbliższych
❱ Zadbajcie o większą przejrzystość w mieszkaniu, omawiając i wdrażając razem potencjalne działania.
❱ Odsuńcie na bok przedmioty, które mogą zagrażać bezpieczeństwu.
❱ Przemieszczanie się poza mieszkaniem jest łatwiejsze i bezpieczniejsze, gdy ktoś towarzyszy pacjentowi.
❱ Prawidłowe przyjmowanie leków jest łatwiejszy, gdy jest wsparcie i pomoc bliskich, np. przy uzupełnianiu kasetki na leki.
❱ Przygotujcie razem listę numerów telefonów z najważniejszymi numerami telefonów zapisanymi dużymi literami i przechowujcie ją w widocznym miejscu.
Serwis i uzyskanie pomocy
Grupy wsparcia
Wymiana doświadczeń z innymi pacjentami może pomóc Ci lepiej radzić sobie z trudnościami i ograniczeniami, jakie niesie ze sobą choroba. Pomoc i wsparcie znajdą tu również najbliżsi pacjentów chorych na AMD.
❱
Deutscher Blinden- und
Rungestraße 19, 10179 Berlin, Niemcy
Sehbehindertenverband e.V. (DBSV)
nr tel.: +49 30 285 387-0
e-mail: email@example.com
Strona internetowa: www.dbsv.org
28
❱ Blickpunkt Auge – Rat und Hilfe bei Sehverlust
Ośrodki pomocy https://blickpunkt-auge.de/kontakt.html
❱
PRO RETINA Deutschland e.V.
nr tel.: +49 228 227 217-0 e-mail: firstname.lastname@example.org
Strona internetowa: www.pro-retina.de
Kaiserstraße 1c, 53113 Bonn, Niemcy
IB 003 Nr art. 1075925 10/2019 | <urn:uuid:f9af07c9-20c6-4daf-8ccf-76c1f552d726> | finepdfs | 3.566406 | CC-MAIN-2021-04 | http://ratgeber-makula.de/sites/ratgeber_makula_de/files/2020-09/10233-5-59_Broschuere_Leben-mit-AMD_PL_0.pdf | 2021-01-17T16:03:36+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-04/segments/1610703513062.16/warc/CC-MAIN-20210117143625-20210117173625-00414.warc.gz | 87,926,789 | 0.999046 | 0.999969 | 0.999969 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown"
] | pol_Latn | {} | false | [
139,
784,
803,
1424,
2332,
3491,
4979,
6626,
7864,
9185,
10670,
11669,
12937,
14040,
14753,
14787
] | 1 | 0 |
UZASADNIENIE
do uchwały Nr ………………
Rady Gminy Przytyk
z dnia ……………………………
w sprawie zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Przytyk
Projekt zmiany studium sporządzony został w następstwie podjęcia uchwały Nr XXXX.305.2018 z dnia 9 kwietnia 2018 Rada Gminy Przytyk w sprawie przystąpienia do sporządzania zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Przytyk. Zmiana dotyczy studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Przytyk, przyjętego uchwałą Nr XXV.165.2016 Rady Gminy Przytyk z dnia 29 listopada 2016 r. w sprawie uchwalenia studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Przytyk.
Obszar objęty niniejszą zmianą studium obejmuje dwa tereny o powierzchni ok. 1,4 ha oraz 1,6 ha w obrębach geodezyjnych Podgajek Zachodni oraz Wólka Domaniowska, w centralnej i południowej części gminy Przytyk. Na obszarze objętym zmianą w obrębie geodezyjnym Podgajek Zachodni przeważa niezainwestowany teren rolniczy oraz zabudowa mieszkaniowo-usługowa. Na obszarze objętym zmianą w obrębie geodezyjnym Wólka Domaniowska przeważają tereny leśne i rolne. Biorąc pod uwagę rzeczywisty sposób zagospodarowania terenów, ich sąsiedztwo, ruch budowalny w gminie oraz wnioski złożone przez mieszkańców uzasadnione jest dokonanie zmiany studium. Zmiana studium umożliwi lokalizację nowej zabudowy mieszkaniowej oraz usługowej, a także zabudowy rekreacji indywidualnej na obszarach nią objętych. Wprowadzone tereny będą stanowić poszerzenie terenów o tej samej funkcji znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie obszarów objętych zmianą studium.
Zgodnie z art. 10 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1945) w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego określa się m.in. kierunki zmian w strukturze przestrzennej gminy oraz w przeznaczeniu terenu. Celem opracowania niniejszej zmiany jest dokonanie modyfikacji ustaleń obowiązującego studium, w szczególności poprzez określenie nowych sposobów zagospodarowania w obrębie wskazanych obszarów. Omawiana zmiana przyczyni się do optymalnego wykorzystania i zagospodarowania przestrzeni.
Zgodnie z bilansem terenów przeznaczonych pod zabudowę, opracowanym w ramach „Analizy potrzeb i możliwości rozwoju gminy Przytyk wraz z bilansem terenów przeznaczonych pod zabudowę", przedstawionym w rozdziale XVIII.4 tekstu zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Przytyk, na terenie gminy można wyznaczyć w studium ok. 153 000 m 2 powierzchni użytkowej nowej zabudowy mieszkaniowej, ok. 60 000 m 2 powierzchni użytkowej nowej zabudowy usługowej, ok. 30 000 m 2 powierzchni użytkowej nowej zabudowy produkcyjnej i magazynowej oraz ok. 5 000 m 2 powierzchni użytkowej nowej zabudowy rekreacji indywidualnej. Część z nowych powierzchni możliwych do wyznaczenia została już wyznaczona w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Przytyk przyjętym uchwałą Nr XXV.165.2016 Rady Gminy Przytyk z dnia 29 listopada 2016 r. Projekt niniejszej zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Przytyk zakłada, że na terenach objętych zmianą studium zostanie umożliwiona lokalizacja około 480 m 2 powierzchni użytkowej nowej zabudowy rekreacji indywidualnej, około 1904 m 2 powierzchni użytkowej nowej zabudowy mieszkaniowej oraz około 336 m 2 powierzchni użytkowej nowej zabudowy usługowej. Biorąc pod uwagę oszacowane wartości powierzchni użytkowej nowej zabudowy, której powstanie umożliwi zmiana studium, a także zważywszy na ilość nowych terenów budowlanych już wcześniej wyznaczonych w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Przytyk, należy stwierdzić, że zmiana studium jest zgodna z wynikami bilansu terenów przeznaczonych pod zabudowę. Wartości powierzchni użytkowej nowej zabudowy, która powstanie w wyniku przeprowadzenia zmiany studium są znikome w porównaniu z wartościami powierzchni użytkowej zabudowy tych funkcji możliwej do zrealizowania w związku z wynikami ww. bilansu.
Biorąc pod uwagę potrzeby inwestycyjne gminy wynikające z konieczności realizacji zadań własnych, związanych z lokalizacją nowej zabudowy, oraz możliwości finansowania przez gminę inwestycji z zakresu sieci komunikacyjnej oraz infrastruktury technicznej i społecznej należy stwierdzić, że gmina Przytyk posiada wystarczające możliwości finansowania przyszłych zamierzeń inwestycyjnych.
Projekt zmiany studium został sporządzony w formie ujednoliconej, z zachowaniem wymogów proceduralnych określonych w ustawie z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1945). W ramach procedury sporządzania zmiany studium kolejno:
1) Rada Gminy Przytyk podjęła uchwałę XXXX.305.2018 z dnia 9 kwietnia 2018 w sprawie przystąpienia do sporządzania zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Przytyk,
2) 7 maja 2018 r. ogłoszono w prasie miejscowej oraz przez obwieszczenie o podjęciu uchwały o przystąpieniu do sporządzenia zmiany studium, określając formę, miejsce i termin składania wniosków do 21 dni od dnia ogłoszenia,
3) zawiadomiono na piśmie o podjęciu ww. uchwały o przystąpieniu do sporządzenia zmiany studium instytucje i organy właściwe do uzgadniania i opiniowania projektu studium (maj 2018 r.),
4) sporządzono ujednolicony projekt zmiany studium wraz z prognozą oddziaływania na środowisko (czerwiec 2018 r.),
5) uzyskano od Gminnej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej opinię do projektu zmiany studium ( lipiec 2018 r.),
6) dokonano uzgodnień projektu zmiany studium i uzyskano opinie dotyczące rozwiązań przyjętych w projekcie zmiany studium (sierpień/wrzesień 2018 r.),
7) ogłoszono o wyłożeniu projektu zmiany studium do publicznego wglądu i wyłożono projekt wraz z prognozą oddziaływania na środowisko w dniach od 16 listopada 2018 r. do 10 grudnia 2018 r., zorganizowano dyskusję publiczną nad przyjętymi w projekcie zmiany studium rozwiązaniami w dniu 7 stycznia 2018 r.,
8) wyznaczono w ogłoszeniu termin, w którym osoby prawne i fizyczne oraz jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej mogą wnosić uwagi dotyczące projektu zmiany studium do 8 stycznia 2019 r.,
9) rozpatrzono ……………. uwagi wniesione do projektu zmiany studium wyłożonego do publicznego wglądu, zgodnie z wykazem zamieszczonym w dokumentacji prac planistycznych,
10) przedstawiono Radzie Gminy Przytyk do uchwalenia projekt zmiany studium wraz z listą nieuwzględnionych uwag.
Zgodnie z ustawą z dnia 3 października 2008 r. o udostępnieniu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2017 r. poz. 1405 ze zm.) uzyskano wymagane ww. ustawą uzgodnienia Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, dotyczące zakresu i stopnia szczegółowości informacji wymaganych w prognozie oddziaływania na środowisko, sporządzonej do zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Przytyk. Na podstawie tej ustawy Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie oraz Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Radomiu zaopiniowali projekt zmiany studium wraz z prognozą oddziaływania na środowisko.
Biorąc pod uwagę powyższe, przedstawiono Radzie Gminy Przytyk projekt uchwały w sprawie zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Przytyk. Przyjęcie niniejszej uchwały pozwoli na zrównoważony rozwój gminy poprzez wprowadzenie zasad zagospodarowania przestrzennego, tworzących ład przestrzenny, a także odpowiadających aktualnym potrzebom i oczekiwaniom społecznym oraz umożliwi określenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenów w planach miejscowych opracowywanych w oparciu o studium. | <urn:uuid:b9dfced3-24c7-41cf-a5c5-97ea4c8ea549> | finepdfs | 1.213867 | CC-MAIN-2024-46 | http://bip.przytyk.pl/upload/c36e3Zmiana_studium_gminy_Przytyk_uzasadnienie.pdf | 2024-11-09T23:18:27+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-46/segments/1730477028164.10/warc/CC-MAIN-20241109214337-20241110004337-00374.warc.gz | 4,158,889 | 0.999978 | 0.999979 | 0.999979 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
4122,
6297,
7887
] | 1 | 2 |
DZIENNIK URZĘDOWY
WOJEWÓDZTWA WIELKOPOLSKIEGO
Poznań, dnia 28 stycznia 2014 r.
Poz. 613
Elektronicznie podpisany przez: Lidia Przewoźna Data: 2014-01-28 10:47:56
UCHWAŁA NR XL/254/2013 RADY MIASTA LUBOŃ
z dnia 19 grudnia 2013 r.
w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu poligonu pożarniczego w Luboniu
Na podstawie art. 20 ust. 1 i 27 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz. U. 2012 r., poz. 647 z późn. zm. 1) ) i art. 18 ust. 2 pkt. 5 i art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz. U. 2013 r., poz. 594 z późn. zm. 2) ), Rada Miasta Luboń uchwala, co następuje:
§ 1. Uchwala się miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego terenu poligonu pożarniczego w Luboniu, zwany dalej planem, po stwierdzeniu, że nie narusza ustaleń Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Luboń ze zmianami, zatwierdzonym Uchwałą Nr XXXII/195/2013 Rady Miasta Luboń z dnia 23 maja 2013 r.
§ 2. Miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, o którym mowa w § 1, są ustalenia będące treścią niniejszej uchwały.
§ 3. Integralną częścią planu są:
1) załącznik nr 1 - rysunek planu, w skali 1: 1000;
2) załącznik nr 2 - rozstrzygnięcie Rady Miasta Luboń o sposobie rozpatrzenia uwag nieuwzględnionych do projektu planu;
3) załącznik nr 3 - rozstrzygnięcie Rady Miasta Luboń o sposobie realizacji, zapisanych w planie, inwestycji z zakresu infrastruktury technicznej, które należą do zadań własnych gminy oraz zasady ich finansowania, zgodnie z przepisami o finansach publicznych.
DZIAŁ I.
Postanowienia ogólne
§ 4. Ilekroć w niniejszej uchwale jest mowa o:
1) działce budowlanej - należy przez to rozumieć działkę budowlaną w rozumieniu ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym;
2) nieprzekraczalnej linii zabudowy - należy przez to rozumieć linię pokazaną na rysunku planu, która określa najmniejszą odległość od granic działki i od linii rozgraniczających, w jakiej można sytuować obiekty przewidziane w planie;
1) Zmiany wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz. U. z 2012 r. poz. 647, 951, 1445, z 2013 r. poz. 21, 405, 1238, 1446.
2) Zmiany wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz. U. z 2013 r. poz. 594, 1318.
3) uciążliwości dla środowiska – należy przez to rozumieć zjawiska fizyczne lub stany powodujące przekroczenie standardów jakości środowiska, określonych w przepisach prawa, poza terenem, do którego inwestor posiada tytuł prawny;
4) stanowiskach ćwiczebnych – należy przez to rozumieć wydzielony z przestrzeni teren przeznaczony do prowadzenia praktycznych zajęć dydaktycznych, wyposażony w elementy małej architektury lub inne elementy niezbędne do realizacji ćwiczeń oraz zabezpieczony przed zanieczyszczeniem środowiska gruntowo-wodnego;
5) urządzeniu reklamowym - należy przez to rozumieć nośnik informacji wizualnej w jakiejkolwiek formie wraz z elementami konstrukcyjnymi i zamocowaniami, nie będący tablicą informacyjną lub znakiem w rozumieniu przepisów prawa;
6) zabudowie – należy przez to rozumieć obiekty budowlane przewidziane w niniejszym planie;
7) terenowym punkcie odpraw metodycznych – należy przez to rozumieć jeden lub dwa obiekty o lekkiej konstrukcji, przeznaczone do omawiania założeń do ćwiczeń i podsumowania wykonywanych zadań realizowanych na terenie poligonu;
8) powierzchni zabudowy – należy przez to rozumieć sumę powierzchni wszystkich obiektów budowlanych zlokalizowanych na działce budowlanej, wyznaczonych przez rzut pionowy zewnętrznych ścian obiektów budowlanych, na powierzchnię działki budowlanej;
9) powierzchni całkowitej zabudowy – należy przez to rozumieć sumę powierzchni całkowitej obiektów budowlanych, mierzonych po obrysie zewnętrznym ścian obiektów budowlanych.
§ 5. Zakres ustaleń planu miejscowego wynika z uchwały Rady Miasta Luboń Nr XXX/188/2013 z dnia 27 marca 2013 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu poligonu pożarniczego w Luboniu.
§ 6. 1. Planem objęto obszar o powierzchni ok. 6,88 ha.
2. Obszar, o którym mowa w ust. 1, położony jest na północ od istniejącego terenu poligonu pożarniczego, przy brzegu rzeki Warty.
3. Obszar objęty planem leży w granicach obszaru szczególnego zagrożenia powodzią rzeki Warty, której rzędna wody o p=1% (prawdopodobieństwie wystąpienia raz na sto lat) wynosi 58,77 m n.p.m.
DZIAŁ II. Postanowienia szczegółowe.
Rozdział 1.
Przeznaczenie terenów
oraz linie rozgraniczające tereny o różnym przeznaczeniu
lub różnych zasadach zagospodarowania.
§ 7. Określa się następujące przeznaczenie terenów:
1) teren poligonu pożarniczego, oznaczony symbolem: UP;
2) teren lasu, oznaczony symbolem: ZL;
3) teren zieleni naturalnej, oznaczony symbolem: ZN.
§ 8. Niniejszym planem zmienia się przeznaczenie gruntów leśnych na cele nieleśne:
1) lasy o pow. 5,4257 ha.
§ 9. Linią ciągłą oznaczono na rysunku planu linię rozgraniczającą tereny o różnych funkcjach i różnych zasadach zagospodarowania określonych w niniejszej uchwale.
Rozdział 2.
Zasady ochrony i kształtowania ładu przestrzennego.
§ 10. 1. Na terenie ZL i ZN ustala się zakaz stosowania ogrodzeń.
2. Na obszarze planu ustala się zakaz lokalizacji ogrodzeń o przęsłach pełnych oraz prefabrykowanych betonowych i żelbetowych.
§ 11. Na terenie ZL i ZN ustala się zakaz stosowania urządzeń reklamowych.
§ 12. Ustala się zakaz lokalizacji stanowisk postojowych na terenie ZL i ZN.
§ 13. Wszelka projektowana na terenie planu zabudowa równa i wyższa od 30,0 m nad poziom terenu wymaga uzgodnienia z Szefostwem Służby Ruchu Lotniczego Sił Zbrojnych RP przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę.
Rozdział 3.
Zasady ochrony środowiska, przyrody i krajobrazu kulturowego.
§ 14. Działalność prowadzona na terenie poligonu pożarniczego UP nie może powodować uciążliwości dla środowiska.
§ 15. 1. Odpady należy gromadzić w granicach posesji w sposób selektywny, umożliwiający zorganizowany wywóz na składowisko odpadów i przekazywać do odzysku lub unieszkodliwiania zgodnie z przepisami prawa.
2. Nadmiar mas ziemnych, powstałych w związku z budową obiektów przewidzianych w planie, należy zagospodarować na terenie UP lub wywozić w miejsce wskazane przez właściwą służbę administracyjną.
§ 16. Na obszarze planu ustala się nakaz zminimalizowania wycinki istniejących zadrzewień.
§ 17. 1. Ustala się konieczność zagospodarowania wody, wykorzystanej podczas użytkowania terenu UP, w granicach tego terenu lub odprowadzenie zgodnie z § 32 ust. 2 pkt 2.
2. W przypadku skażenia wody, jej zagospodarowanie musi być poprzedzone podczyszczeniem (np. separatory błota) i doprowadzeniem do odpowiednich parametrów określonych w przepisach prawa.
Rozdział 4.
Zasady ochrony dziedzictwa kulturowego i zabytków oraz dóbr kultury współczesnej.
§ 18. Podczas prac ziemnych przy realizacji inwestycji związanych z zabudowaniem i zagospodarowaniem terenu, w przypadku odkrycia obiektu archeologicznego lub innego przedmiotu, co do którego istnieje przypuszczenie, że jest on zabytkiem, należy zabezpieczyć znalezisko i powiadomić odpowiednie służby ochrony zabytków, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.
Rozdział 5.
Wymagania wynikające z potrzeb kształtowania przestrzeni publicznej.
§ 19. 1. Na obszarze objętym planem przestrzeń publiczną stanowić będzie ciąg pieszo – rowerowy, wydzielony w ramach terenu zieleni naturalnej ZN.
2. Zasady zagospodarowania terenu, o którym mowa w ust. 1, określono w § 23 oraz § 31.
Rozdział 6.
Zasady kształtowania zabudowy oraz wskaźniki zagospodarowania terenu, maksymalna i minimalna intensywność zabudowy jako wskaźnik powierzchni całkowitej zabudowy w odniesieniu do powierzchni działki budowlanej, minimalny udział procentowy powierzchni biologicznie czynnej w odniesieniu do powierzchni działki budowlanej, maksymalna wysokość zabudowy, minimalna liczba miejsc do parkowania i sposób ich realizacji oraz linie zabudowy i gabaryty obiektów.
§ 20. 1. Na terenie UP ustala się zakaz zabudowy budynkami.
2. Zagospodarowanie terenu należy lokalizować przy zachowaniu nieprzekraczalnych linii zabudowy, zgodnie z rysunkiem planu.
§ 21. Na terenie poligonu pożarniczego UP ustala się:
1) z zastrzeżeniem § 24 lokalizację:
a) stanowisk ćwiczebnych,
b) terenowego punktu odpraw metodycznych,
c) boisk sportowych,
d) zbiornika przeciwpożarowego,
e) stanowisk postojowych,
f) dróg wewnętrznych;
2) dla zbiornika przeciwpożarowego ustala się powierzchnię: nie więcej niż 600 m 2 ;
3) wskaźnik intensywności zabudowy:
4) powierzchnia zabudowy: maksymalnie 10% powierzchni działki;
5) maksymalna wysokość zabudowy: 10 m do najwyższego punktu połaci dachowej;
6) dla zabudowy: dach płaski lub stromy o kącie nachylenia połaci dachowych do 45° pokrycie dowolnym materiałem, w kolorze ceglastym, brązowym, zielonym, czarnym lub szarym;
7) minimalną powierzchnię terenu biologicznie czynnego wynoszącą 45% powierzchni działki budowlanej, z czego min. 15% musi stanowić zieleń wysoka;
8) nakaz zapewnienia na działce budowlanej min. 10 stanowisk postojowych dla samochodów, o nawierzchni utwardzonej;
9) z zastrzeżeniem pkt 10 ustala się następujące warunki podziału nieruchomości:
a) minimalna powierzchnia nowo wydzielonych działek budowlanych: 63 000 m 2 ,
b) maksymalna powierzchnia nowo wydzielonych działek budowlanych: 64 000 m²,
c) minimalna szerokości frontu działki budowlanej: 150 m;
10) podane w niniejszej uchwale minimalne wielkości działek budowlanych nie dotyczą działek gruntu wydzielanych na cele: lokalizowania urządzeń infrastruktury technicznej, bądź powiększenia nieruchomości sąsiednich, znajdujących się poza granicami planu miejscowego;
11) dopuszczenie wydzielenia dróg wewnętrznych o szerokości min. 3,5 m.
§ 22. Na terenie lasu ZL ustala się:
1) przeznaczenie na cele powierzchni biologicznie czynnej 100% powierzchni terenu;
2) zakaz lokalizowania obiektów budowlanych;
3) utrzymanie istniejących zadrzewień o funkcji ochronnej i krajobrazowej.
§ 23. Na terenie zieleni naturalnej ZN ustala się:
1) przeznaczenie na cele powierzchni biologicznie czynnej nie mniej niż 50% powierzchni terenu;
2) z zastrzeżeniem § 24 zakaz lokalizowania obiektów budowlanych, za wyjątkiem obiektów małej architektury oraz wymienionych w ust. 3 i 5;
3) z zastrzeżeniem § 24 lokalizację publicznego ciągu pieszo – rowerowego, przy zachowaniu § 31;
4) utrzymanie istniejących zadrzewień o funkcji ochronnej i krajobrazowej;
5) z zastrzeżeniem § 24 realizację pomostu;
6) dopuszcza się umocnienie części nabrzeża, przy zachowaniu wymagań określonych w przepisach prawa.
a) minimalny: 0,01,
b) maksymalny: 0,5;
Rozdział 7.
Granice i sposoby zagospodarowania terenów lub obiektów podlegających ochronie, ustalonych na podstawie odrębnych przepisów, w tym terenów górniczych, a także obszarów szczególnego zagrożenia powodzią oraz obszary osuwania się mas ziemnych.
§ 24. 1. W związku z położeniem w obrębie obszaru szczególnego zagrożenia powodzią dla rzeki Warty, o czym mowa w § 6 ust. 3, na obszarze planu obowiązuje zakaz:
1) lokalizowania inwestycji zaliczanych do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, gromadzenia ścieków, odchodów zwierzęcych, środków chemicznych, a także innych materiałów, które
mogą zanieczyścić wody, prowadzenia odzysku lub unieszkodliwiania odpadów, w tym w szczególności ich składowania;
2) wykonywania urządzeń wodnych oraz budowy innych obiektów budowlanych;
3) sadzenia drzew lub krzewów, z wyjątkiem plantacji wiklinowych na potrzeby regulacji wód oraz roślinności stanowiącej element zabudowy biologicznej doliny rzecznej lub służącej do wzmacniania brzegów, obwałowań lub odsypisk;
4) zmiany ukształtowania terenu, składowania materiałów oraz wykonywania innych robót, z wyjątkiem robót związanych z regulacją lub utrzymywaniem wód oraz brzegu, a także utrzymywaniem, odbudową, rozbudową lub przebudową wałów przeciwpowodziowych wraz z obiektami związanymi z nimi funkcjonalnie.
2. Dopuszcza się możliwość odstępstwa od zakazów, określonych w ust. 1, przy spełnieniu wymagań wynikających z przepisów prawa.
Rozdział 8.
Szczegółowe zasady i warunki scalania
i podziału nieruchomości objętych planem miejscowym.
§ 25. Nie ustala się szczegółowych zasad i warunków scalania i podziału nieruchomości objętych planem.
Rozdział 9.
Szczególne warunki zagospodarowania terenów oraz ograniczenia
w ich użytkowaniu, w tym zakaz zabudowy.
§ 26. 1. W pasie technologicznym dwutorowej linii elektroenergetycznej wysokiego napięcia WN 110 kV obowiązują zasady zagospodarowania określone w przepisach prawa, w tym zakaz sadzenia roślinności wysokiej i o rozbudowanym systemie korzeniowym.
2. Ustala się obowiązek zapewnienia dojścia i dojazdu do istniejącej linii elektroenergetycznej, w celu usuwania awarii lub prowadzenia prac konserwacyjnych.
3. Dopuszcza się możliwość przebudowy i rozbudowy urządzeń elektroenergetycznych.
§ 27. Na obszarze planu ustala się:
1) zakaz niszczenia lub uszkadzania brzegów rzeki;
2) dopuszczenie realizacji ogrodzenia na terenie UP, z zastrzeżeniem § 10 ust. 2 oraz § 24;
3) nakaz zapewnienia dostępu do rzeki w celu wykonywania prac melioracyjno-konserwacyjnych.
§ 28. Ustala się nakaz uwzględnienia ograniczeń wynikających z położenia w otoczeniu lotniska wojskowego Poznań – Krzesiny.
§ 29. Na terenie UP ustala się nakaz zachowania odległości od granicy lasu, określonych w przepisach prawa.
Rozdział 10. Zasady modernizacji, rozbudowy i budowy systemów komunikacji
i infrastruktury technicznej.
§ 30. Obsługę komunikacyjną obszaru objętego planem ustala się z ul. Magazynowej, znajdującej się poza granicami opracowania.
§ 31. Dla publicznego ciągu pieszo - rowerowego ustala się:
1) szerokość: min. 2,5 m;
2) utwardzoną nawierzchnię.
§ 32. 1. Ustala się korzystanie z infrastruktury technicznej istniejącej na obszarze objętym planem, jak i poza jego granicami. Plan dopuszcza realizację nowych sieci i przyłączy w granicach obszaru objętego uchwałą, przy zachowaniu przepisów prawa.
2. Ustala się, że zaopatrzenie w poszczególne elementy infrastruktury technicznej odbywać się będzie na następujących warunkach:
1) ścieki bytowe:
a) odprowadzenie do sieci kanalizacyjnej, z zastrzeżeniem lit. b,
b) do czasu wybudowania sieci kanalizacji sanitarnej dopuszcza się odprowadzenie ścieków do szczelnych zbiorników bezodpływowych,
c) zakaz odprowadzania ścieków komunalnych do wód lub do ziemi;
2) wody opadowe i roztopowe:
a) z zastrzeżeniem lit. b i c, zagospodarowanie w granicach terenu z dopuszczeniem odprowadzenia do Warty lub do sieci kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej,
b) w przypadku braku kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej dopuszcza się odprowadzenie wód opadowych i roztopowych na własny, nieutwardzony teren, do dołów chłonnych lub zbiorników retencyjnych,
c) z powierzchni utwardzonych, zagospodarować w ramach działki lub odprowadzić do Warty, lub bezpośrednio do gruntu, poprzez rozsączenie lub w inny sposób, zgodny z przepisami prawa, przy czym przed wprowadzeniem do Warty lub bezpośrednio do gruntu należy zastosować urządzenia podczyszczające wody opadowe i roztopowe,
d) zakaz powierzchniowego odprowadzania wód deszczowych poza granice nieruchomości;
3) woda przeznaczona do spożycia przez ludzi oraz do celów przeciwpożarowych:
a) wodę do celów spożywczych: przy wykorzystaniu sieci wodociągowej istniejącej poza granicami planu; dopuszcza się własne ujęcie wody, tj. studnię głębinową,
b) wodę do celów technologicznych: przy wykorzystaniu sieci wodociągowej i urządzeń, istniejących poza granicami planu, dopuszcza się realizację własnego ujęcia wody, tj. studnię głębinową,
c) wodę do celów przeciwpożarowych: przy wykorzystaniu zbiornika przeciwpożarowego, z zachowaniem § 21;
4) energia elektryczna: za pomocą stacji transformatorowej, znajdującej się poza obszarem planu;
5) inne elementy uzbrojenia: na warunkach określonych w przepisach prawa.
Rozdział 11.
Sposób i termin tymczasowego zagospodarowania, urządzania i użytkowania terenów.
§ 33. Nie ustala się terenów wymagających określenia sposobu i terminu tymczasowego zagospodarowania, urządzania i użytkowania.
DZIAŁ III.
Przepisy końcowe.
§ 34. W obszarze opracowania niniejszego planu tracą moc ustalenia uchwały Nr VII/45/2003 Rady Miasta Luboń z dnia 27 marca 2003 r. w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu poligonu pożarniczego w Luboniu dla Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej.
§ 35. Dla terenów objętych planem ustala się stawkę procentową jednorazowej opłaty od wzrostu wartości nieruchomości, o której mowa w art. 36 ust. 4 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w wysokości:
1) dla terenu poligonu pożarniczego UP – 1%;
2) dla terenu lasu ZL – 1%;
3) dla terenu zieleni naturalnej ZN – 1%.
§ 36. Wykonanie uchwały powierza się Burmistrzowi Miasta Luboń.
§ 37. Uchwała wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Wielkopolskiego.
Załącznik Nr 1 do Uchwały Nr XL/254/2013 Rady Miasta Luboń z dnia 19 grudnia 2013 r.
Załącznik Nr 2 do Uchwały Nr XL/254/2013 Rady Miasta Luboń z dnia 19 grudnia 2013 r.
Rozstrzygnięcie
o sposobie rozpatrzenia uwag do wyłożenia projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Luboń „Poligon pożarniczy w Luboniu"
Zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 647, 951 i 1445, z 2013 r. poz. 21, 405, 1238, 1446), Rada Miasta Luboń, rozstrzyga co następuje:
Na podstawie art. 17 pkt 9 i 11 ww. ustawy Burmistrz Miasta Luboń, w ogłoszeniu, które ukazało się w dniu 6 listopada 2013 r. w „Gazecie Wyborczej" oraz obwieszczeniu wywieszonym na tablicy ogłoszeń w urzędzie oraz na urzędowej stronie internetowej BIP, wyznaczył miejsce i termin składania uwag do projektu uchwały w sprawie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Luboń „Teren po WPPZ". W ustawowym terminie wyznaczonym w ww. ogłoszeniu i obwieszczeniu, tj. do dnia 18 grudnia 2013 r., nie wniesiono żadnej uwagi.
W związku z powyższym, Rada Miasta Luboń nie podejmuje rozstrzygnięcia o sposobie rozpatrzenia wniesionych uwag, o których mowa w art. 20 ust. 1 ww. ustawy.
Załącznik Nr 3 do Uchwały Nr XL/254/2013 Rady Miasta Luboń z dnia 19 grudnia 2013 r.
Rozstrzygnięcie
sposobu realizacji, zapisanych w planie, inwestycji z zakresu infrastruktury technicznej, które należą do zadań własnych Gminy oraz zasady ich finansowania, zgodnie z przepisami o finansach publicznych
Zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 647, 951 i 1445 oraz z 2013 r. poz. 21, 405, 1238, 1446), Rada Miasta Luboń rozstrzyga co następuje:
§ 1. 1. Inwestycje z zakresu infrastruktury technicznej, które należą do zadań własnych gminy, a zapisanymi w ustaleniach miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Luboń „Poligon pożarniczy w Luboniu" jest realizacja ciągu pieszo - rowerowego.
§ 2. Finansowanie inwestycji wymienionej w § 1 rozstrzygnięcia, podlega przepisom odrębnym, w tym ustawie z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (t.j. Dz. U. z 2009 r. Nr 157, poz. 1240 i 1241, z 2010 r. Nr 28, poz. 146, Nr 96, poz. 620, Nr 123, poz. 835, Nr 152, poz. 1020, Nr 238, poz. 1578, Nr 257, poz. 1726, z 2011 r. Nr 185, poz. 1092, Nr 201, poz. 1183, Nr 234, poz. 1386, Nr 240, poz. 1429, Nr 291, poz. 1707, z 2012 r. poz. 1456, 1530, 1548, z 2013 r. poz. 938) oraz ustawie z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 594, 1318). Limit wydatków na wieloletnie programy inwestycyjne, będzie każdorazowo przewidywane w budżecie gminy na dany rok. | <urn:uuid:eccfeb42-a1cb-415c-8552-0600b16dab05> | finepdfs | 1.133789 | CC-MAIN-2018-09 | http://planyzagospodarowania.pl/download/2GT7A28BTIGyETnpuBRQAHZLQqxsmJwyMy7k3gcL_akvJ6rFg-UtXh-flVNASOg5ajIhDU56f_IUgUlXTE8IQ76_e-6X0QMAI_I3cjoZhZBRDB-gSYYYArvywuSqmtBSfqFvJ1CCtuS6OQLfEZqB6RYnH87iXen-uN5AIjS2wWHxqzBGyBomGKu1qSbdghDyjZX9qXDOQUtJ555bRhc9YuFF-zbAKLu-RCMQmKiuCLZV9a318yln1kVuJoLuEXcU.pdf | 2018-02-23T18:35:24Z | crawl-data/CC-MAIN-2018-09/segments/1518891814827.46/warc/CC-MAIN-20180223174348-20180223194348-00335.warc.gz | 265,554,100 | 0.999945 | 0.999988 | 0.999988 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2267,
5308,
8360,
11244,
14002,
16982,
17068,
18245,
19740
] | 1 | 1 |
O stosunkach Rzeczypospolitej z Watykanem
Autor tekstu: Józef Beck
(„Polska polityka zagraniczna w latach 1926-1939". Na podstawie tekstów min. Józefa Becka opracowała Anna M. Cienciała, „Instytut Literacki", Paryż 1990)
1. Stosunki ze Stolicą Apostolską
[/Stosunki Polski ze Stolicą Apostolską miały swoją tradycję odwiecznie niełatwą, gdyż w wielu zagadnieniach interesy tych dwu czynników nie zawsze się pokrywały, bądź też trudno było w praktyce uzgodnić dążenia Watykanu i Polski. Przy każdej umowie między państwem a Kościołem z natury rzeczy istnieje konieczność kompromisu, gdyż brane rygorystycznie, instytucje te właściwie stoją do siebie w sprzeczności. Kompromis ten wyrażony w konkordacie nie był w polskim wypadku dla państwa fortunny. Konkordat zawierany był w czasie wielkiej słabości państwa oraz przez ludzi, którzy świadomie - może w obawie przed wpływami przeciwstawnych prądów - pragnęli w sposób bezwzględny utrwalić pozycję Kościoła, jakby nie mając zaufania do rozsądku przyszłych rządów polskich. Osobiście, jako minister spraw zagranicznych, zawsze uważałem za swój obowiązek pracować dla wzmocnienia struktury i autorytetu państwa polskiego, byłem natomiast z przekonania przeciwnikiem Kulturkampf'u w Polsce. Uważałem również, że w tym ujęciu sprawy kontynuuję podstawowe myśli Marszałka Piłsudskiego. Kulturkampf sam w sobie uważałem za absurd, a w obecnej polskiej epoce uważałem również, że nie tylko brutalne formy postępowania - jakieś takie chęci policyjnego regulowania sumień są szkodliwe i niedopuszczalne, ale [że] nawet otwarcie spokojnej i rzeczowej dyskusji publicznej na te tematy groziło poważnymi niebezpieczeństwami. Nasze pokolenie musiało przeżyć tyle wstrząsów, tyle wydarzeń, rozstrzygnąć w sobie tyle zagadnień, do których prawie zupełnie nie było przygotowane, że - w moim zrozumieniu stawianie przed nim zbyt pochopnie problemów tak trudnych i subtelnych nie mogło być w najmniejszym stopniu celowe czy pożyteczne. Trudności były tym większe, że dla bardzo wielu ludzi w Polsce przywiązanie do Kościoła katolickiego było, niewątpliwie szczerze, prawie identyczne z polskim patriotyzmem. [Jednak] przy małym wyrobieniu państwowym uczucia religijne były zbyt łatwo mieszane z rzeczami tak ziemskimi, jak demonstracyjna i polityczna postawa kleru. Kler ze swej strony reprezentował poziom stosunkowo niski - i to na wszystkich szczeblach - co tłumaczyło się zresztą trudnością jego życia za czasów niewoli, szczególnie w niektórych dziedzinach, gdy ani rekrutacja, ani wychowanie, ani działalność księży nie mogły być normalne. [Dlatego też] gwałtowny skok od brutalnej kontroli policyjnej, jakiej podlegał kler w byłych zaborach rosyjskim i pruskim, do stanowiska wyjątkowo uprzywilejowanego, jakie otrzymał kler we wskrzeszonej Polsce, wprowadził niewątpliwie wiele zamieszania. Wyżsi duchowni jeszcze wczoraj słuchać musieli brutalnej władzy zaborczej, wewnętrznie buntując się przeciwko niej, lecz na zewnątrz ulegając [jej] faktycznej sile. W odbudowanej Polsce zasadą miała być współpraca kleru z władzą państwową. Jednak w stosunkowo krótkim czasie trudno było ułożyć metody tej współpracy, zwłaszcza z ludźmi dawnej epoki. Nie mówię tu oczywiście o wyjątkach ożywionych jak najlepszą wolą - przy czym nie mógłbym tu pominąć śp. Kardynała [Aleksandra] Kakowskiego, który na przełomie tak skomplikowanych epok dokonał wielkiego wysiłku, ażeby znaleźć nowe i godne rozwiązanie [problemów]./]
Mając te wszystkie względy na uwadze, starałem się zawsze usuwać istniejące trudności albo też szukać nowych dróg na przyszłość w otwartych i stanowczych rozmowach odbywanych w cztery oczy z nuncjuszami, nie posługując się nigdy ani kampanią prasową, ani nie mieszając do tego innych czynników politycznych. Wydaje mi się, że Stolica Apostolska dość ceniła tę metodę, pozwalającą unikać niepotrzebnej gadaniny, niedyskrecji i chwytów propagandowych, a wyjaśniającą gruntownie powstające problemy w atmosferze spokojnej wymiany zdań. [/Już z nuncjuszem Marmaggim udało się znacznie lepiej ułożyć system wstępnego uzgadniania kandydatur na stanowiska biskupie. [Jednak] kardynał Marmaggi być może ulegał zbytnio nastrojom czy kombinacjom niektórych przedstawicieli polskiego kleru i jakby obawiał się brania na siebie większej odpowiedzialności./] Przyznać trzeba, że sytuacja nuncjuszy w Warszawie była utrudniona przez fakt, który teoretycznie powinien był ją ułatwić - a mianowicie przez to, że papież Pius XI, człowiek o twardym charakterze, sam był przecież pierwszym nuncjuszem w odbudowanej Polsce i bardzo krytycznie przyjmował wszelkie opinie swych przedstawicieli w Warszawie. Za życia Marszałka był to plus, gdyż między tymi dwoma ludźmi istniała niewątpliwie nić prawdziwego wzajemnego szacunku i sympatii. Natomiast później życie w Polsce szło naprzód i stawiało nowe zagadnienia, zaś nuncjusze bali się papieża. Zbyt odważne wypowiadanie swojej własnej opinii - jak mi jeden z nuncjuszy mówił - spotykało się często ze strony papieża z odpowiedzią: „Ach, przecież ja lepiej znam się na sprawach polskich" [1].
2. Nuncjusz Cortesi mediatorem w konflikcie wawelskim
[/Na szczęście w momencie konfliktu wawelskiego nowym nuncjuszem w Polsce był mgr [Filippo] Cortesi, prałat wybitny, dyplomata doświadczony, znany z umiejętności wyegzekwowania od kleru danego kraju silnej dyscypliny w stosunku do Stolicy Aposotolskiej. Mimo, że konflikt wawelski był par excellence [konfliktem] natury wewnętrznej, po głębszym namyśle zdecydowałem się, [aby/ tę sprawę wziąć na swoją odpowiedzialność i dążyć do jej załatwienia w bezpośredniej współpracy z nuncjuszem. Uważałem, że ta prosta droga odsunie spór z platformy ogólnego podniecenia opinii [a] dalej, że ja, jako legionista, stojący do końca najbliżej Marszałka, będę miał może trochę autorytetu w stosunku do moich rozżalonych kolegów w chwili, gdy trzeba będzie zamknąć tę sprawę jakimś ostatecznym załatwieniem. Nuncjusz Cortesi nie zawiódł pokładanych w nim nadziei, zrozumiał i odczuł może szczerość i powagę przedstawianych mu argumentów i sam z energią i odwagą wziął na siebie uregulowanie sprawy zarówno w stosunku do tak trudnego człowieka jakim był arcybiskup Sapieha, jak i w stosunku do Stolicy Apostolskiej. W ten sposób udało się przede wszystkim osłonić powagę urzędu prezydenta RP, który przecież nie mógł kłócić się z polskimi biskupami, [jak również] uspokoić w dość krótkim czasie podniecone umysły, [a] dla grobów wawelskich, będących niewątpliwie świętością narodową, ustalić taki reżim, który zapewniając głowie państwa głos autorytatywny a przez Kościół uznawany — zabezpieczałby nas na przyszłość przed podobnymi konfliktami.
W praktyce załatwienie sprawy znalazło wyraz w liście księdza metropolity krakowskiego do pana prezydenta oraz w wymianie pism między mną a nuncjuszem działającym z upoważnienia Stolicy Apostolskiej.
Praca nuncjusza nad wyszukaniem jak najlepszych kandydatów spomiędzy naszego kleru na stanowiska biskupie prowadzona była z godną prawdziwego szacunku umiejętnością i dobrą wolą. Rezultaty tej pracy dały się szybko odczuć./] [2]
Wspólne wysiłki i wspólne troski o załatwienie tej sprawy otworzyły od razu i na przyszłość jak najlepszą współpracę z nuncjuszem.
3. Zagadnienie obrządku wschodniego
Nie można mówić o sprawach watykańskich w Polsce nie wspominając o ciągnącym się od wieków zagadnieniu obrządku wschodniego. W Polsce istnieją cztery obrządki katolickie, tak że strona polityczna a nie kanoniczna odgrywa tu rolę. W gruncie rzeczy było to zawsze zagadnienie polityki Watykanu w stosunku do Rosji. I tu właśnie istnieje stała różnica zdań między Polską a Watykanem. Powrót kościoła schizmatyckiego pod władzę Rzymu był i będzie na pewno jednym z największych zagadnień dla Stolicy Apostolskiej. Różnica zdań między nami nie polega na istocie zagadnienia, a na doborze odpowiednich metod dla jego realizacji. Obrządek wschodni, stanowiący jakby formę przejściową od katolicyzmu do prawosławia, miał być w oczach Watykanu jakby pomostem do schizmatyckiej Rosji. Zachowanie form zewnętrznych - prawie analogicznych z Kościołem prawosławnym - według tej teorii miało ułatwić pozyskanie ludności prawosławnej dla ekspansji katolicyzmu. Natomiast nasze polskie doświadczenia wskazywały, że obrządek ten - znacznie słabszy w swoim prestiżu, w swej organizacji i w wartości swego kleru od obrządku łacińskiego - dezorganizował raczej nasze Kresy Wschodnie.
Już za czasów Katarzyny II infiltracja prawosławia na nasze ziemie szukała swych dróg właśnie przez obrządek wschodni. [3] W czasie zaborów obrządek łaciński wytrzymywał presję całej carskiej administracji i wyszedł z tej walki właściwie zwycięsko. Imperium carskie do końca nie zdołało zniszczyć Kościoła katolickiego o obrządku łacińskim - nie tylko zniszczyć, ale nawet głębiej podważyć. Natomiast obrządek wschodni uległ kompletnie po krótkiej walce.
Stąd nasza teza, powtarzana często jeszcze przez Marszałka Piłsudskiego, że trwały stan posiadania Kościoła rzymskiego sięga tak daleko, jak organizacja obrządku łacińskiego. Jeżeli obrządek greckokatolicki, zawierający również w swoich formach wiele niebezpieczeństw trzymał się silniej, to przede wszystkim dlatego, że na terenie Małopolski Wschodniej nie był on nigdy przedmiotem nacisku ze strony władzy państwowej, a w czasach Polski odrodzonej coraz bardziej identyfikował się z nacjonalizmem ukraińskim. Ten ostatni kierunek akcentował się tak silnie, że nawet na terenie Sejmu polskiego — w chwili polubownego zakończenia sprawy dóbr pounickich między rządem a Watykanem - Rusini greckokatoliccy wspólnie z Ukraińcami prawosławnymi z Wołynia głosowali przeciwko tej umowie, a zatem wybrali formułę nacjonalistyczną przeciwko zasadzie religijnej [4]. Zwróciłem wtedy bardzo poważnie uwagę nuncjusza na ten fakt, który - moim zdaniem — może mieć jeszcze w przyszłości bardzo poważne konsekwencje zarówno dla Kościoła, jak i dla państwa polskiego.
Wracając zatem do sprawy obrządku wschodniego: po szeregu długich i licznych dyskusji nie mogliśmy dojść z Rzymem do żadnego porozumienia. W praktyce unikaliśmy ostrych tarć ze strony władz państwowych, stosując raczej bierny opór, a i Kościół nie stawiał tego [zagadnienia] na ostrzu noża.
Nie wiem, do jakiego stopnia polityka Rzymu w tej sprawie może być uważana za trwałą i ostateczną, a ile było w tym osobistego przywiązania papieża Piusa XI do tej idei. W każdym razie dyskusja była i będzie trudna, gdyż formalnie wszystkie obrządki uznane przez Rzym są w konkordacie równouprawnione, a obawa zaniedbania misji apostolskiej Kościoła na Wschodzie jest oczywiście przemożnym zawsze argumentem dla wszelkiej wyższej władzy kościelnej. Za czasów mojego urzędowania dyskutowało się o tych rzeczach bardzo dużo, ale w rzeczywistości nic się nie zmieniło ani w tę, ani w tamtą stronę [5].
4. Mediacyjna inicjatywa Stolicy Apostolskiej
Mniej fortunne były inicjatywy Stolicy Apostolskiej [druga połowa września 1939 r. przyp. J.C.]
Skutkiem inicjatywy Mgr. [Cesarego] Orseniego, nuncjusza w Berlinie, papież zwrócił się do mnie poufnie przez Mgr. [Filippo] Cortesi z propozycją ogłoszenia jakiejś wielkiej deklaracji polskiej w sprawie dania mniejszości niemieckiej w Polsce korzystnego reżimu i [wyrażającej] pozytywne intencje rządu polskiego w tej dziedzinie. Odpowiedziałem [na to], że sprawy te były [już] w przeszłości omawiane między nami a rządem Rzeszy, ale zawsze na zasadzie wzajemności. Wobec tego możemy to rozważyć, o ile identyczna démarche będzie zrobiona w Berlinie, a Stolica Apostolska zakomunikuje nam gotowość rządu Rzeszy do analogicznej akcji. Nuncjusz nie powrócił więcej do tego tematu. W ostatnich dniach sierpnia papież ponownie zwrócił się do nas tłumacząc, że odstąpienie [Niemcom] Pomorza i Gdańska może uratować pokój. Odpowiedziałem, że ogłoszenie tej démarche obraziłoby najgłębiej uczucia katolickiej większości obywateli mojego kraju. Dodałem, że nasze stanowisko zostało jasno sformułowane i do uznania Stolicy Apostolskiej pozostawiam ogłoszenie tej démarche. W następstwie nuncjusz [Cortesi] podziękował mi za takie potraktowanie sprawy. [6]
Na apel prezydenta Roosevelta do prezydenta Mościckiego, mający na celu spowodowanie podobnej wymiany zdań między nami a Niemcami dla uregulowania spraw spornych, prezydent Mościcki odpowiedział bezzwłocznie, wyrażając zgodę na ten system szukania wyjścia z niebezpiecznej sytuacji [6].
5. Nuncjusz
Nuncjusz apostolski, który rezydował wspólnie z kardynałem Hlondem w Krzemieńcu na plebanii, zwrócił się do mnie [11 września 1939 r. - przyp. J.C.] z dość dziwną myślą swego powrotu do Warszawy z chwilą, gdyby korpus dyplomatyczny zmuszony był opuścić terytorium Polski.
Odpowiedziałem [mu na to] że nie jest moją rzeczą wchodzić w misje duchowne powierzone przez Ojca Świętego wysokim dygnitarzom Kościoła, obawiam się jednak, że tego rodzaju krok mógłby wywołać poważne nieporozumienia co do pozycji Stolicy Apostolskiej wobec tego, co z Racjonalista.pl Strona 3 z 5
[7]
Przypisy:
[1] "Polska polityka zagraniczna w latach 1926-1939". Na podstawie tekstów min. Józefa Becka opracowała Anna M. Cienciała, "Instytut Literacki", Paryż 1990, s. 185-187.
[2] Jw., s. 187-188.
[3] Tj. unicki, inaczej zwany greckokatolickim.
[4] Dnia 20. VI. 1939 r. nastąpiło podpisanie układu między rządem RP a Stolicą Apostolską "w sprawach byłych unickich majątków, kościołów i kaplic, które zostały odebrane kościołowi katolickiemu przez Rosję" - patrz: Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, 1939, nr 35. Układ uznawał stan własności kościoła rzymskokatolickiego, a więc sankcjonował samodzielny zabór świątyń z pierwszych lat niepodległości - patrz: Mirosława Papierzyńska-Turek, Między tradycją a rzeczywistością. Państwo i Kościół prawosławny w Polsce w latach 1918-1939, Warszawa 1986, (PZPR, Akademia Nauk Społecznych, Instytut Religioznawstwa), str. 332.
[5] "Polska polityka zagraniczna...", op.cit., s. 188 190.
[6] "Polska polityka zagraniczna...", op.cit., s. 264.
[7] Jw., s. 285.
(Publikacja: 16-05-2002 Ostatnia zmiana: 08-11-2003)
Oryginał.. (http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,101)
Contents Copyright © 2000-2008 by Mariusz Agnosiewicz Programming Copyright © 2001-2008 Michał Przech
Autorem tej witryny jest Michał Przech, zwany niżej Autorem. Właścicielem witryny są Mariusz Agnosiewicz oraz Autor.
Żadna część niniejszych opracowań nie może być wykorzystywana w celach komercyjnych, bez uprzedniej pisemnej zgody Właściciela, który zastrzega sobie niniejszym wszelkie prawa, przewidziane w przepisach szczególnych, oraz zgodnie z prawem cywilnym i handlowym, w szczególności z tytułu praw autorskich, wynalazczych, znaków towarowych do tej witryny i jakiejkolwiek ich części.
Wszystkie strony tego serwisu, wliczając w to strukturę podkatalogów, skrypty JavaScript oraz inne programy komputerowe, zostały wytworzone i są administrowane przez Autora. Stanowią one wyłączną własność Właściciela. Właściciel zastrzega sobie prawo do okresowych modyfikacji zawartości tej witryny oraz opisu niniejszych Praw Autorskich bez uprzedniego powiadomienia. Jeżeli nie akceptujesz tej polityki możesz nie odwiedzać tej witryny i nie korzystać z jej zasobów.
Informacje zawarte na tej witrynie przeznaczone są do użytku prywatnego osób odwiedzających te strony. Można je pobierać, drukować i przeglądać jedynie w celach informacyjnych, bez czerpania z tego tytułu korzyści finansowych lub pobierania wynagrodzenia w dowolnej formie. Modyfikacja zawartości stron oraz skryptów jest zabroniona. Niniejszym udziela się zgody na swobodne kopiowanie dokumentów serwisu Racjonalista.pl tak w formie elektronicznej, jak i drukowanej, w celach innych niż handlowe, z zachowaniem tej informacji.
Plik PDF, który czytasz, może być rozpowszechniany jedynie w formie oryginalnej, w jakiej występuje na witrynie. Plik ten nie może być traktowany jako oficjalna lub oryginalna wersja tekstu, jaki zawiera.
Treść tego zapisu stosuje się do wersji zarówno polsko jak i angielskojęzycznych serwisu pod domenami Racjonalista.pl, TheRationalist.eu.org oraz Neutrum.eu.org.
Wszelkie pytania prosimy kierować do firstname.lastname@example.org | <urn:uuid:619ee389-e863-4e60-a793-4f7187fafeb1> | finepdfs | 4.035156 | CC-MAIN-2022-49 | http://www.racjonalista.pl/pdf.php/s,101 | 2022-11-27T11:49:37+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2022-49/segments/1669446710237.57/warc/CC-MAIN-20221127105736-20221127135736-00450.warc.gz | 88,804,576 | 0.999826 | 0.999904 | 0.999904 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
5171,
9049,
13266,
15989,
16421
] | 1 | 0 |
WOJEWODA MAZOWIECKI
WI-III.7822.214.171.1245.ES
OBWIESZCZENIE WOJEWODY MAZOWIECKIEGO o wszczęciu postępowania
Działając na podstawie art. 9 i 10 § 1 i 61 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23, tekst jedn.) oraz art. 9ac ust. 1a ustawy z dnia 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym (Dz. U. z 2015 r. poz. 1297 z późn. zm.) informuję, że w dniu 21 stycznia 2016 r., zostało wszczęte postępowanie administracyjne, w sprawie udzielenia, na podstawie art. 9ac ustawy o transporcie kolejowym, pozwolenia na budowę dla inwestycji pod nazwą: remont, przebudowa i budowa infrastruktury obwodowej linii kolejowej w Warszawie, w ramach projektu POIiŚ 7.1-100 pod nazwą: „Modernizacja linii obwodowej w Warszawie (odcinek Warszawa Gołąbki / Warszawa Zachodnia – Warszawa Gdańska) – prace przygotowawcze" na odcinku linii nr 509 Warszawa Gdańska – Warszawa Główna Towarowa od km 1+250 do km 7+925,
inwestor: PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., ul. Targowa 74, 03-734 Warszawa
Roboty budowlane prowadzone będą:
w dzielnicy Włochy m.st Warszawy,
ę
obr b 2-08-01, na działkach ewidencyjnych nr: 12/1, 13/4, 18,
obręb 2-08-08, na działkach ewidencyjnych nr: 3/1, 3/2, 102/9, 102/11,
obręb 2-08-02, na działkach ewidencyjnych nr: 100/1, 100/7, 100/8, 100/9, 100/10, 100/11, 100/12, 100/13, 100/14, 100/15, 100/16,
ę
obr b 2-08-10, na działkach ewidencyjnych nr: 1/2, 1/3, 1/4, 1/5, 1/6, 1/7, 3/1,
ę
obr b 2-08-11, na działkach ewidencyjnych nr: 2/1, 2/3, 2/4,
ę
obr b 2-08-12, na działce ewidencyjnej nr: 83/1;
w dzielnicy Wola m.st. Warszawy,
ę
obr b 6-03-03, na działkach ewidencyjnych nr: 14, 18,
ę
obr b 6-05-01, na działkach ewidencyjnych nr: 12/8, 12/10, 12/12, 13/4, 29/1, 29/2, 29/3, 53, 63/4, 63/5,
75/18, 75/19, 75/20, 75/21, 75/22,
64, 65, 75/24, 75/26, 75/5, 75/8, 75/9, 75/10, 75/11, 75/13, 75/14, 75/15, 75/16, 75/17,
obręb 6-06-01, na działkach ewidencyjnych nr: 2/2, 3/2,
ę
obr b 6-06-03, na działkach ewidencyjnych nr: 1/2, 1/3, 8,
obręb 6-07-01, na działkach ewidencyjnych nr: 1/26, 1/27, 1/24, 1/25, 211/2, 211/3, 211/4, 211/6, 211/7, 211/8,
obręb 6-06-06, na działkach ewidencyjnych nr: 2/1, 2/2, 2/5, 2/6, 2/7, 2/8, 2/9, 2/10, 2/11, 16/1, 16/2, 17/1, 18/1, 88/15, 88/16,
ę
obr b 6-07-06, na działce ewidencyjnej nr: 203/1,
obręb 6-07-09, na działkach ewidencyjnych nr: 2, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12/1, 12/2, 13/1, 13/2, 13/3, 13/4, 14/1, 14/2,
ę
obr b 6-11-04, na działkach ewidencyjnych nr: 142/12, 142/15,
w dzielnicy Bemowo m.st. Warszawy,
obręb 6-14-03, na działkach ewidencyjnych nr: 1, 2, 4, 5/2, 5/4, 5/5, 5/6, 5/7, 5/8, 5/9, 5/10, 5/11, 5/12, 5/13, 6/7, 6/13, 6/14, 6/15, 6/27, 6/29, 7, 11, 19/2, 21/3,
```
obręb 6-06-15, na działkach ewidencyjnych nr: 95/1, 95/2, obręb 6-11-11, na działce ewidencyjnej nr:1/24, obręb 6-12-09, na działkach ewidencyjnych nr: 107/5, 109/2, obręb 6-14-01, na działkach ewidencyjnych nr: 1/1, 1/10, 1/11, 1/12, 1/13, 1/14, 1/15, 1/16, 1/17, 1/18, 1/19, 1/20, 1/21, 1/22, 1/23, 1/24, 1/25, 1/39, 1/40, 1/42, 1/43, 1/45, 1/46, 1/48, 1/49, obręb 6-14-02, na działkach ewidencyjnych nr: 4/1, 4/2, 4/3, 4/4, 4/5, 4/6, 4/7, 4/8, 4/9, 4/10, 4/11, 4/13, 4/15, 4/30, 4/31, 4/32, 4/33, 4/34, 4/35, 4/36, 4/38, 4/39, 4/40, 4/41, 4/42, 4/43, 4/44, 4/45, 4/46, 4/47, 4/48, 4/49, 4/50, 4/51, 4/58, 4/59, 4/60, 4/61, 4/62, 4/81.
```
Akta sprawy, zgodnie z art. 10 § 1 ustawy Kodeks postępowania administracyjnego, który stanowi, że „organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań", znajdują się do wglądu w Wydziale Infrastruktury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, Pl. Bankowy 3/5, 00-950 Warszawa, pokój 603, w godzinach: 12 00 -16 00 w poniedziałki oraz w godzinach: 8 00 -12 00 w środy i piątki), gdzie można zgłaszać ewentualne uwagi i wnioski do czasu wydania orzeczenia w sprawie.
Zgodnie z art. 49 ustawy Kodeks postępowania administracyjnego w przypadku zawiadomienia stron poprzez obwieszczenie, doręczenie obwieszczenia uważa się za dokonane po upływie czternastu dni od dnia publicznego ogłoszenia.
Otrzymują:
2. aa
1. tablica ogłoszeń MUW | <urn:uuid:a822d8bd-ea88-47b7-853a-2b5cc7d87cd4> | finepdfs | 1.151367 | CC-MAIN-2025-08 | https://bip.mazowieckie.pl/attachments/download/2773 | 2025-02-12T06:12:54+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2025-08/segments/1738831951751.22/warc/CC-MAIN-20250212060941-20250212090941-00543.warc.gz | 109,054,211 | 0.99679 | 0.997628 | 0.997628 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2705,
4253
] | 1 | 0 |
Projektowanie obiektów architektury krajobrazu
część 2
MONOGRAFIA
sztuka ogrodu
sztuka krajobrazu
3[16]
2016
www.sztukakrajobrazu.pl
ISSN 2084-6150
Serię redagują: Beata J. Gawryszewska, Jan Rylke
Redakcja tomu:
dr inż. Kinga Zinowiec-Cieplik
Zespół autorski:
dr inż. Ewa Kosiacka-Beck
dr hab. inż. Beata J. Gawryszewska
dr inż. Kinga Zinowiec-Cieplik
Recenzent:
prof. dr hab. Jan Rylke
Tom przygotowano w ramach realizacji projektu pn. Wzmocnienie potencjału dydaktycznego Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Siedlcach współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Wydrukowano ze środków statutowych SGGW w Warszawie.
Rada Naukowa Serii:
prof. Włodzimierz Dreszer
dr hab. Beata J. Gawryszewska
dr Narcyz Piórecki
prof. Jan Rylke (przewodniczący)
prof. Jan St. Wojciechowski
prof. Agata Zachariasz
Wyd. I.
Druk: Fabryka Druku,
ul. Zgrupowania AK "Kampinos" 6, 01-943 Warszawa
Warszawa 2016
SPIS TREŚCI
1.1. Czym jest Architektura Krajobrazu ................................................................. 5
1.2. Definicja podstawowych pojęć ........................................................................... 6
2. PRZESTRZEŃ JAKO MIEJSCE REALIZACJI ZADANIA PROJEKTOWEGO ............... 9
2.1. Przestrzeń – definicje ......................................................................................... 9
2.2. Ład przestrzenny .................................................................................................. 10
2.3. Przestrzeń a miejsce ............................................................................................ 10
2.4. Miejsce i jego tożsamość .................................................................................... 10
2.5. Genius loci a genius saeculi ............................................................................... 12
2.6. Genius loci w architekturze krajobrazu wg Jeremiego T. Królikowskiego .......... 14
2.7. Genius loci a kultura ............................................................................................. 16
3. TWORZYWO ARCHITEKTURY KRAJOBRAZU .............................................................. 17
3.1. Oddziaływanie w świecie roślin .......................................................................... 17
3.2. Znaczenia i symbolika tworzywa architektury krajobrazu ................................. 18
3.3. Formy elementów tworzywa ................................................................................ 21
3.3. Elementy drzewiaste w kompozycjach roślinnych ............................................. 22
3.5. Krzewy jako tworzywo krajobrazu ....................................................................... 29
3.6. Trawniki i darnie jako element krajobrazu .......................................................... 30
3.7. Formy kwietne w kształtowaniu krajobrazu ....................................................... 31
3.8. Pnącza i zielone ściany jako element krajobrazu ............................................... 32
3.9. Woda tworzywem krajobrazu .............................................................................. 34
3.10. Rzeźba i ukształtowanie terenu elementem krajobrazu ..................................... 35
3.11. Budowle i drogi w krajobrazie ......................................................................... 38
3.12. Ogrodowy sztafaż ............................................................................................... 39
4. CZŁOWIEK A OTACZAJĄCY GO KRAJOBRAZ ................................................................. 41
4.1. Ergonomia ............................................................................................................. 41
4.2. Proporcje człowieka ............................................................................................ 41
4.3. Biologiczne i psychiczne potrzeby człowieka .................................................. 46
4.4. Potrzeby a kształtowanie krajobrazu ................................................................. 47
4.5. Potrzeby psychiczne człowieka w procesie zagospodarowania przestrzeni jego egzystencji ................................................................................................................. 48
5. PERCEPCJA PRZESTRZENI ............................................................................................. 51
5.1. Wzrok jako zmysł uprzywilejowany we współczesnej percepcji ......................... 51
5.2. Inne zmysły w procesie percepcji ....................................................................... 55
5.3. Percepcja jako podstawa poznawania i rozumienia otoczenia człowieka ............ 56
5.4. Zasady percepcji ................................................................. 57
4.5. Metoda percepcyjna analizy krajobrazu prof. Janusza A. Skalskiego ........................................... 60
6. ŚWIATŁO JAKO PODSTAWOWY CZYNNIK KRAJOBRAZU .................................................. 63
6.1. Światło i kompozycja ............................................................... 63
6.2. Przyrodnicza rola światła ......................................................... 66
6.3. Barwa – kształt – światło ......................................................... 66
6.4. Człowiek a postrzeganie barw .................................................. 70
7. KOMPOZYCJA ............................................................................. 72
7.2. Elementy kompozycji ............................................................... 78
7.3. Czynniki kompozycji ................................................................. 85
7.4. Kompozycja wnętrza ................................................................. 96
7.5. Zmienność kompozycji w czasie i przestrzeni ............................ 100
7.6. Zestaw zasad kompozycyjnych .................................................. 100
8. CZŁOWIEK - ODBIORCA PROJEKTOWANEJ PRZESTRZENI. .............................................. 103
8.1. Indywidualne odczucie piękna .................................................. 103
8.2. Kategorie piękna na przełomie wieków ...................................... 103
8.3. Podstawowe zasady wykorzystywane w sztuce ogrodowej .............. 116
8.4. Feng-Shui – piękno a energia .................................................... 119
9. KOMUNIKACJA W PROCESIE PROJEKTOWYM ................................................................. 125
9.2. Praca w zespole ........................................................................ 131
9.3. Komunikacja wizualna - prezentacja wizji projektowej .................. 132
10. PYTANIA KONTROLNE .................................................................................. 134
11. BIBLIOGRAFIA ......................................................................................... 136
1. Projektowanie Krajobrazu, przedmiot, zadania.
Ewa Kosiacka-Beck
Definiując słowo projektowanie, każdemu przychodzi na myśl słowa plan; pomysł, zamierzony system działań. W odniesieniu do architektury krajobrazu i specyfiki materii, z jaką ta dziedzina ma do czynienia, słowo projektowanie powinno zostać utożsamiane z procesem, który opiera się na realizacji idei projektowych i pomysłów aranżacji wnętrz krajobrazowych w określonej przestrzeni dla ścisłe określonego użytkownika. Proces uwarunkowany bardzo wieloma czynnikami przyrodniczymi, kulturowymi, potrzebami użytkowników, możliwościami terenu, potencjałem twórczym etc., z czego wszystkie stają się składową roli, jaka przyświeca architekturze krajobrazu: kształtowania przestrzeni ludzkiej egzystencji oraz zapewnienie trwałego kontaktu z naturą\(^1\).
1.1. Czym jest Architektura Krajobrazu
Czy należałoby analizować dwa wyrazy, czy szukać warstwy znaczeniowej semantycznej, czy szukać elementu wspólnego dla obu czcionów. Nie istnieje jedna definicja, definicje bywają różne w zależności od dyscypliny, która tym pojęciem się zajmuje, na wszystkie jednak warto mieć baczenie.
**Architektura krajobrazu** – sztuka kształtowania przestrzeni, komponowania formy i realizacji idei dla potrzeb człowieka. AK postępuje się metodą świadomego, racjonalnego i estetycznego pod względem przestrzennym i gospodarczym kształtowania otoczenia człowieka. Jest niewątpliwie sztuką kreacji przestrzeni z pomocą dość specyficznego, plastycznego i co najważniejsze nieprzewidywalnego materiału: roślin. Do tego dochodzą inne narzędzia: rzeźba terenu, woda, elementy architektury i pozostałe elementy, które wpływają na powstanie dzieła sztuki ogrodowej: warunki klimatyczne, glebowe, lokalna tradycja, regionalizmy i oczekiwania użytkowników względem projektowanej przestrzeni.
Z tego powodu AK łączy w sobie wiedzę z zakresu wielu dyscyplin. Bez zastosowania choćby ogólnych wiadomości z zakresu m.in.: geografii, biologii, podstaw architektury, urbanistyki i planowania przestrzennego, estetyki i filozofii, antropologii kulturowej, historii sztuki, proces projektowy byłby niepełny, a jego rezultatem byłoby „ozdabianie” a nie „projektowanie krajobrazu”.
Niejednokrotnie architektura krajobrazu łączy ze sobą architekturę budowli, urbanistykę stając się elementem planowania przestrzennego. Zajmuje się tworzeniem teoretycznych i praktycznych podstaw oraz metod kształtowania krajobrazu.
Architektura krajobrazu jest dziedziną, która w swym pojęciu zakłada dynamiczny stosunek do otaczającej nas przestrzeni, poprzez:
- przekształcenie wybranych części otaczającej nas przestrzeni,
- celowe zachowanie fragmentów otoczenia w stanie niezmienionym,
---
\(^1\) Por. z Monografia Projektowanie obiektów Architektury Krajobrazu, red. Kinga Zinowiec-Cieplik, wyd. Sztuka Ogrodu Sztuka Krajobrazu, 2016r. str. 4.
• przywrócenie, odtworzenie dawnych obiektów przez ich rewaloryzowanie,
• rewitalizowanie przestrzeni zapomnianych i niechcianych, zabytkowych i współczesnych,
• modernizacja założeń ogrodowych, która powinna rozpoczynać się od określenia wartości miejsca, potem praca nad wzmocnieniem tych wartości, oraz mając je na uwadze stworzenie ogrodu na użytek i potrzeby współczesnego użytkownika.
Przed jakimkolwiek działaniami projektowymi, warto prześledzić historię miejsca, określić jego charakter i niepowtarzalność, wychwycić unikatowość, nastrój, wrażenia pozostające po wizycie w takim miejscu tzw. **ducha miejsca**.
### 1.2. Definicja podstawowych pojęć
Należy zacząć od zdefiniowania podstawowych pojęć składających się na hasło „architektura krajobrazu”:
**ARCHITEKTURA** – inaczej sztuka przestrzeni. To dziedzina sztuki i techniki zajmująca się projektowaniem budynków i budowli; dzieło architektury powinno odpowiadać zamierzonej funkcji, celowości technicznej oraz wymaganiom ekonomicznym i estetycznym; powstający obiekt architektoniczny ma przede wszystkim, odpowiadać odczyniom i oczekiwaniom użytkowników przestrzeni.
**KRAJOBRAZ** – termin wieloznaczny, stosowany w różnych dziedzinach nauki (geografia, ekologia, biologia, architektura, geochemia), czasami różnie definiowany i interpretowany.
Według autorów różnych dziedzin definicje krajobrazu przedstawiane są bardzo podobnie. Przytaczany przez Richlinga i Solona w książce (I. S. Zonneveld 1990) pisze że, „krajobraz we współczesnym rozumieniu odnosi się do przestrzennego i materialnego wymiaru rzeczywistości ziemiowej i oznacza kompleksowy system składający się z form rzeźby i wód, roślinności i gleb, skał i atmosfery”\(^2\). Z kolei według polskich geografów J. Kondrackiego i A. Richlinga krajobraz to „część epigeosfery (zewnętrznej sfery Ziemi) stanowiącą złożony przestrzennie geokompleks o swoistej strukturze i wewnętrznych powiązaniach”\(^3\). Zaś według amerykańskich geografów Formana i Gordona „krajobraz stanowi heterogeniczny fragment terenu złożony z powiązanych wzajemnie ekosystemów”\(^4\).
Dla sztuk plastycznych liczyła się forma przestrzeni, kompozycja elementów występujących w krajobrazie, architekt K. Wejchert zgłębiał wiedzę z zakresu zależności między wyglądem przestrzeni, fizjonomią a indywidualnym postrzeganiem, odbiorem przestrzeni przez obserwatora. Podkreślał wagę doznań estetycznych, odbiór psychiczny i reakcje na krajobraz.\(^5\)
---
\(^2\) Zonneveld I.S., Forman R.T.T., (red.), 1990, *Changing landscapes an ecological perspective*, Springer Verlag, New York.
\(^3\) Kondracki J. - polski geograf, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, autor najbardziej znanej regionalizacji fizycznogeograficznej Polski. A. Richling (dziekan Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych autor wspólnie z. Solonem J., 1996, *Ekologia krajobrazu*, Wyd. Nauk. PWN, Warszawa.
\(^4\) Forman R.T.T , Godron M., 1986, *Landscape Ecology*, John Wiley and Sons, Inc., Nowy Jork.
\(^5\) Wejcher K. - profesor Politechniki Warszawskiej, teoretyk i praktyk, uznany autorytet w kraju i za granicą, twórca własnej szkoły kształtowania przestrzeni miasta. Autor książki pt. *Elementy kompozycji urbanistycznej* wydanej po raz pierwszy w 1974 r.
Wśród wielu definicji, definicja krajobrazu splata się z pojęciem przestrzeni. Przestrzeń to pojęcie szersze, obejmujące to co „dzieje się” między „przedmiotami” – obiektami znajdującymi w tej przestrzeni. Przestrzeń istniej niezależnie od kultury i człowieka. Natomiast krajobraz pojawia się tam gdzie działa człowiek. Nawet przestrzeń nazywana krajobrazem pierwotnym, czyli nie dotknięty ręką ludzką wycinek natury, staje się krajobrazem pod wpływem samej obecności człowieka i jego percepcji „wybierającej” kadr z przestrzeni – krajobraz.
Pojęcie krajobraz używane jest w celu nazwania określonego fragmentu powierzchni Ziemi; określa ogół cech przyrodniczych i antropogenicznych wyróżniających dany teren; zespół typowych cech danego miejsca. Wygląd niektórych składników krajobrazu ulega sezonowym zmianom, np. zmiany nagłe, chwilowe, dobowe, sezonowe, roczne, wieloletnie\(^6\).
Dodatkowo w języku potocznym słowo "krajobraz" używane jest na określenie widoku (np. krajobraz miejski, krajobraz zimowy, krajobraz malowniczy, ładny, zeszpecony itd.).
**CECHY KRAJOBRAZU**
- Krajobraz zajmuje wycinek przestrzeni i można go przedstawić na mapie.
- Krajobraz charakteryzuje się swoistą fizjonomią, która można przestawić w formie graficznej (rysunek, fotografia itd.)
- Krajobraz jest systemem dynamicznym. Jego sposób funkcjonowania uzależniony jest od części składowych oraz powiązań między nimi jak i dominujących procesów.
- Krajobraz podlega zmianom (ewolucja krajobrazu), każdy krajobraz ma swoją historię jak i podlega zmianom sezonowym, np. zimą teren pokrywa warstwa śniegu, wiosną zieleni się młoda ruń, jesienią złocą się uschnięte liście na drzewach.
**TYPY KRAJOBRAZU:**
- krajobraz otwarty, w którym dalekie otwarte widoki dają komfort dalekiego patrzenia i ogarnięcia całej przestrzeni oraz krajobraz zamknięty, w którym przestrzeń wydaje się być na różne sposoby ograniczona np. poprzez sufit czy ściany,
- krajobraz miejski i wiejski, charakteryzujący się sposobem i intensywnością zagospodarowania przestrzeni na potrzeby użytkownika,
- krajobraz pierwotny, w którym istnieje samoregulacja i człowiek nie wprowadził żadnych zmian,
- krajobraz naturalny, w którym wprowadzono pewne zmiany, ale bez budownictwa i naruszenia mechanizmów samoregulacji,
- krajobraz kulturowy, w tym: krajobraz antropogeniczny, w których prowadzi się intensywną gospodarkę i budownictwo naruszające naturalną samoregulację,- krajobraz rolniczy, pasterski, leśny, krajobraz zdegradowany etc.
**KAŻDY KRAJOBRAZ POSIADA OKREŚLONE WARTOSCI:**
- przyrodnicze,
- geograficzne,
---
\(^6\) Por. z Monografią Projektowanie obiektów Architektury Krajobrazu, red. Kinga Zinowiec-Cieplik, wyd. Sztuka Ogrodu Sztuka Krajobrazu, 2016r. str. 4.
• przestrzenne,
• urbanistyczne,
• estetyczne,
• kulturowe,
• społeczne,
• artystyczne,
• historyczne etc.
PRZEDMIOTEM PROJEKTOWANIA W ZAKRESIE ARCHITEKTURY KRAJOBRAZU SĄ:
• parki i tereny zieleni miejskiej, zadrzewienia i pasy zieleni przyulicznej, zieleńce, etc
• parki kulturowe, obiekty parkowe, parki tematyczne,
• ogrody przydomowe,
• ogrody jordanowskie, place zabaw, zieleń wokół obiektów publicznych – przy szkółach, przedszkolach, ogrody przyszpitalne o różnym charakterze, ogrody przy kościołach, cmentarze etc.
• obiekty sportowe: boiska, pola golfowe etc.
• ogrody na dachach, werandy, balkony i tarasy w zieleni, oraz
• ogrody wertykalne na ścianach budynków etc.
• nawierzchnie ulic i placów, schody, pochylnie itp. oraz tzw. mała architektura: ogrodowa, elementy zagospodarowania przestrzennego takie jak ławki, latarnie, kosze na śmieci, tablice informacyjne, barierki, etc.
FUNKCJE I ZNACZENIE TERENÓW ZIELENI
Zieleń jest integralnym elementem otoczenia człowieka i pełni funkcję:
• biologiczną (sanitarno – higieniczną),
• estetyczną (dekoracyjną, plastyczną i kompozycyjną),
• dydaktyczną i wychowawczą,
• społeczną, (w tym także symboliczną, kulturową) etc.
2. Przestrzeń jako miejsce realizacji zadania projektowego.
Ewa Kosiacka – Beck, Kinga Zinowiec-Cieplik
2.1. Przestrzeń – definicje.
Zdefiniowanie słowa przestrzeń i jej postrzeganie czy odczucia jakie wywołuje zależy od dziedziny, której staje się przedmiotem zainteresowania. Dla geografów przestrzenią będzie powierzchnia ziemi, jej zewnętrzna powłoka z całym postrzeganym przez nich wyposażeniem, na które składa się zróżnicowanie i złożoność świata przyrody ożywionej i nieożywionej. Matematycy postrzegają przestrzeń, jako zbiór elementów, wchodzących w różne relacje względem siebie i otoczenia. Pomiędzy elementami składowymi przestrzeni zachodzą podobnie jak w matematyce określone działania. Definicja przestrzeni w ujęciu filozoficznym jest dużo bardziej skomplikowana. W dziejach filozofii pojawiało się wiele teorii i znaczeń pojęcia przestrzeni:
- według Demokryta przestrzeń jawi się jako próżnia,
- jako system stosunków pomiędzy rzeczami interpretuje przestrzeń Telesio
- teoria przestrzeni absolutnej Newtona,
- teoria przestrzeni względnej Leibniza,
- pojęcie przestrzeni logicznej i możliwych stanów rzeczy określa przestrzeń Wittgenstein\(^7\).
Przestrzeń w ujęciu antropologicznym będzie uzależniona od kręgów kulturowych i sposobu wykorzystywania danej przestrzeni. Zdaniem Yi-Fu Tuana „międzykulturowe podobieństwo w pojmowaniu przestrzeni wynika z określenia jej za pomocą ciała ludzkiego, które wyznacza kategorie: wysoko – nisko, przód – tył, lewa – prawa, centrum – dalsze otoczenie. Ciało ludzkie mierzy: kierunki, położenie i odległość. W przestrzeni pomaga orientować się punkt stały. Człowiek nieustannie należy do schematu przestrzeni, zgubienie się w przestrzeni jest jednoznaczne z brakiem orientacji w schemacie i utracie punktów odniesienia. Człowiek świecki żyje w przestrzeni jednorodnej, człowiek religijny posiada przestrzeń uprzewilejowaną (obszar święty)”\(^8\). Według amerykańskiego etnologa Edward T. Hall\(^9\), który zajmował się wzajemnymi relacjami przestrzennymi między ludźmi, a także badał relacje między ludźmi a otoczeniem materialnym, przestrzeń dzieli się na przestrzeń trwałą, półtrwałą i nieformalną.
Wszystkie definicje łączy obserwacja przestrzeni wynikająca z natury człowieka i zaspokojenia jego potrzeb egzystencjonalnych. Człowiek pragnie uchwycenia pewnych relacji w otaczającym środowisku, w tym celu poddaje się obserwacji zdarzeń, codziennego rytmu, określenia znaczenia znaków, kodów i definiowania panujących w przestrzeni porządków. Przestrzeń posia-
---
\(^7\) O autorach i ich poglądach więcej na http://pl.wikipedia.org/wiki/Przestrzeń_(filozofia) [data dostępu 16.05.2016].
\(^8\) http://pl.wikipedia.org/wiki/Przestrzeń_(antropologia) [data dostępu 16.05.2016].
Por. Yi Fu Tuan rozwija szeroko problematykę relacji międzyludzkich i wartości przestrzennych w rozdziale „Ciało, relacje międzyludzkie i wartości przestrzenne” str. 51-70 w publikacji Yi-Fu Tuana, 1987, Przestrzeń i miejsce, PIW, Warszawa.
\(^9\) Hall E. T., 1999, Taniec życia, Muza, Warszawa; Hall E. T., 2001, Ukryty wymiar, Muza, Warszawa.
da niepowtarzalny charakter wynikający ze znaczenia jakie do niej przywiązuje utożsamiana z nią ludzka społeczność.
2.2. Ład przestrzenny.
Przestrzeń jest również kształtowana, tak by tworzyć harmonijną, łatwą dla identyfikacji całość posiadą określony ład przestrzenny. Ład przestrzenny uwzględnia aktualne potrzeby użytkownika, potrzeby społeczne, gospodarcze, przyrodnicze, kulturowe. Uporządkowanie przestrzeni podporządkowane jest również indywidualnej estetyce, której odpowiadają określone zasady kompozycyjne.
Czynniki ładu przestrzennego
- przypisanie przestrzeni określonej funkcji - rozmieszczenie przestrzenne funkcji – schemat przestrzenno-funkcjonalny;
- funkcja przestrzeni musi wynikać ze sposobu użytkowania – dotychczasowego, najbardziej korzystnego i optymalnego wykorzystania przestrzeni na określone przez użytkownika cele;
- nadanie estetycznego wyglądu przestrzeni – poprzez odpowiednią strukturę pionową (zachowanie proporcji wysokości, występowanie dominanty) oraz odpowiednią strukturę poziomu (harmonijna struktura użytkowania i władania, odpowiedni kształt i wielkość działek, rozłogu, pól siewnych, gospodarstwa wiejskiego, odpowiednie oddalenie od podmiotów gospodarczych).
Układ przestrzenny:
Układ przestrzenny elementów to kształtowanie, poszczególnych elementów względem siebie w określonej przestrzeni, względem określonej estetyki i podporządkowanej jej regułom i prawidłom.
2.3. Przestrzeń a miejsce
Według definicji miejsce jest wycinkiem przestrzeni, obszarem, terenem polem, wolną przestrzenią, pomieszczeniem, punktem etc. Przestrzeń bywa również miejscem, np. miejscem relacji międzyludzkich lub miejscem interakcji, przestrzeń może być świadkiem zdarzeń, tłem, lub elementarnym składnikiem niepowtarzalności. Z przestrzenią, miejscem można się identyfikować w oparciu o state elementy jej rzeczywistości. Miejsce, przestrzeń posiada tożsamość, na którą składa się lokalna tradycja i kultura, które odciskają w niej trwały i osobliwy ślad. Z miejscem i przestrzenią kojarzy się atmosfera, czy dostojniej duch miejsca, genius loci, który poprzez swoją oryginalność, piękno i szczegółową zawartą treść, która bardzo silnie sugeruje rozwiązania twórcze, potęguje siłę wymowy. Szacunek dla wartości zastąpnej przestrzeni jest podstawą właściwych decyzji w jaki sposób z przestrzenią postępować, jak właściwie ukształtować miejsce.
2.4. Miejsce i jego tożsamość
Hanna Libura\textsuperscript{10} wymienia sześć czynników E. Lukermana warunkujących zaistnienie miejsca:
\textsuperscript{10} Libura H., 1990, Percepcja przestrzeni miejskiej, UW-IGP, Warszawa, str.57.
• położenie (wymiar przestrzenny),
• wewnętrzny, indywidualny układ elementów naturalnych i kulturowych,
• indywidualny rozwój historyczny,
• znaczenie, jakie ludzie nadają danym miejscom,
• integralna część większej całości,
• miejsce w systemie przenikania idei.
W specyfikacji Lukermana występują trzy rodzaje czynników: przedmiotowe (wymiar przestrzenny, układ elementów), podmiotowe (znaczenie, jakie ludzie nadają), oraz czasowe (rozwój historyczny). Ten ostatni spina dwa pierwsze, wskazując jednocześnie na rolę tradycji (kultury), w której uformowany został człowiek i krajobraz, stanowiący syntezę czasu historycznego i teraźniejszego.
Ryc.1. Schemat specyfikacji miejsca opracowany na podstawie czynników E. Lukermana – szkic Kinga Żinowiec-Cieplik.
Wśród licznych sposobów i środków, jakie człowiek wykształcił dla oswajania przestrzeni, niewątpliwie ważne znaczenie ma to wszystko, co służy określeniu przeznaczenia i komponowania krajobrazu, czy też użytkowej funkcji danego miejsca. Chodzi tu o umiejętność, która pozwala organizować otoczenie poprzez wydzielanie w nim miejsc prywatnych, wręcz intymnych takich jak: miejsca mieszkalne, sypialnie, atria w rzymskim budownictwie, prywatne ogrody, oraz przestrzeni publicznych: agory, place miejskie, ulice, skwery, parki itp. Aby obiekty te mogły zostać zaakceptowane przez użytkowników, a tym samym uznane jako trwałe wartości, muszą z jednej strony posiadać cechy indywidualne (niepowtarzalne), z drugiej symboliczne, stanowiące swego rodzaju identyfikator danej społeczności.
„Przestrzeń tworzona przez architektów krajobrazu – stwierdza Aleksandra Lis\(^{11}\) – powinna służyć człowiekowi nie tylko w sensie funkcjonalnym. Nie mniej istotną rolę odgrywa zjawisko identyfikacji z przestrzenią pozwalającą jednostce znaleźć swoje miejsce w środowisku, w jakim żyje. Proces identyfikacji
\(^{11}\) Lis A. 2000, Psychologia środowiska i jej znaczenie dla architektów krajobrazu, III Forum Architektury Krajobrazu, Warszawa, str.22.
łączy człowieka ze środowiskiem, a zarazem stanowi element poszukiwania jego własnej tożsamości – indywidualnej i społecznej."
Problematyka ta znajduje się również w polu zainteresowań badaczy, zajmujących się, jak np. Krzysztof Lenartowicz\(^{12}\) tzw. psychologią architektury, czy też jak Augustyn Bańka\(^{13}\) piszących o zagadnieniach psychologii środowiska. Dla obu autorów istotną kwestią jest właśnie sprawa identyfikacji społecznej. Wymaga ona – jak z kolei uważa Aleksander Wallis – „materialnych punktów oparcia i odniesienia."\(^{14}\) Tymi punktami mogą być rzeźby, również pomnikowe, ale także przydrożne kapliczki, świątka, budowle, znaki szczególne miejsca. W procesie tworzenia się związków identyfikacyjnych powstaje rodzaj sprzężenia zwrotnego łączącego tożsamość społeczności i tożsamość miejsca. Przykładem może być kolumna Zygmunta, będąca znakiem rozpoznawczym Warszawy, jej emblematem i symbolem, a także identyfikatorem jej mieszkańców. Podobnie rzecz się ma z krakowską Wieżą Mariacką czy Bramą Floriańską, gdańskim Neptunem czy Spichlerzem nad Motławą. Określenie tożsamości miejsca jest równie człowiekowi potrzebne jak oznaczenie go znakiem własności. Tę tożsamość – jak twierdzi Yi Fu Tuan – „osiąga się przez dramatyzację aspiracji, potrzeb, a także funkcjonalnych rytmów osobistego i grupowego życia. Miejsca stają się wyraziste dzięki różnym środowiskom: rywalizacji i konfliktom z innymi miejscami, walorom widokowym ewokacyjnej sile sztuki, architektury, obrzędów i rytmów."\(^{15}\)
Problem akceptowania miejsca (otoczenia) i utożsamiania się z nim nie wiąże się ze sferą archetypów, dotyczy bowiem potrzeby, obecnej od zarania dziejów człowieka, tworzenia (stawiania) znaków własnościowych, stanowiących jednocześnie identyfikatory jednostek, bądź określonych wspólnot.
**2.5. Genius loci a genius saeculi**
Chrystian Norberg-Schultz, poruszając problem miejsca i przestrzeni, stwierdza, że ważnym czynnikiem określającym może tu być genius loci (duch miejsca)\(^{16}\). Stał się on, w latach 1986-2003 istotnym elementem studiów Edwarda Bartmama na polu architektury krajobrazu.\(^{17}\) Jeremi T. Królikowski, natomiast,
---
\(^{12}\) Lenartowicz K., J., 1992, O psychologii architektury, Politechnika Krakowska, Kraków.
\(^{13}\) Bańka A., 1985, Psychologiczna struktura projektowa środowiska. Studium przestrzeni architektonicznej, Politechnika Poznańska, Poznań.
\(^{14}\) Wallis A., 1977, Miasto i przestrzeń, PWN, Warszawa, str. 214.
\(^{15}\) Tuan Yi Fu, op.cit. str. 223.
\(^{16}\) Por. Norberg-Schultz Ch., 1999, Znaczenie w architekturze Zachodu, wyd. Murator, Warszawa str.27, i Norberg-Schultz Ch., 1980, Genius Loci. Towards fenmenology of architecture, London.
\(^{17}\) Bartman E., Humanizacja w architekturze krajobrazu, Genius loci w architekturze krajobrazu wykłady w OAK – Katedra Projektowania SGGW, University of Michigan, Pomona State University, Hannover University, Ośrodek Ochrony Zabytkowego Krajobrazu, NOT – Sekcja Architektury Krajobrazu, TOnZ; pod kierunkiem Edwarda Bartmana w 1992 r. została wykonana przez M. Chwiejczak praca magisterska pt. Genius loci w architekturze krajobrazu, archiwum Katedry Architektury Krajobrazu SGGW.
przystosował koncepcję Chrystiana Norberga-Schultza do badań krajobrazu, który według niego „konkretyzuje genius loci”. Określenie genius loci, zastosowane przez Chrystiana Norberga-Schultza w odniesieniu do architektury, rozszerzone także na sprawy kształtowania krajobrazu, stanowi bardzo ważny klucz w pracy projektowej, jest bowiem umownym znakiem wartości, danej nam - często, choć nie zawsze - a priori, bo przywiązanej do miejsca objętego działaniem projektanta. Tę wartość zawartą w znaku projektant może wyeksponować z korzyścią dla potrzeb wychowawczych, edukacyjnych, identyfikacyjnych, czy też interpretacyjnych, o których była mowa. Ale może też ją zaprzepaścić. Genius loci jest także kluczem otwierającym płaszczyzny interpretacyjne, analityczne i funkcjonalne.
Edward Bartman przywołując teorię „ducha miejsca”, wskazuje na istotę współdziałania człowieka z siłami przyrody w kształtowaniu krajobrazu. Pisze on, że „wielkie kultury, które przeminęły i te, które trwają, rozwinięły się i rozwijają dzięki umiejętnej uprawie krajobrazu. Odwieczny kult słońca, wody, urodzajności ziemi, kult roślin i zwierząt zapewniały człowiekowi nie tylko byt ale też rozwijały kulturę materialną i duchową oraz potęgę państwa. Najtrwalsze idee religijne, filozoficzne, polityczne i ekonomiczne są te, które znajdują swoje potwierdzenie w przyrodzie. Jest to podstawowa idea genius loci.” Z jednej strony genius loci jest, czy też może być znakiem wartości ściśle określonego miejsca, tego i tylko tego, z drugiej jednak będąc odbiciem wielkich idei wiązca to miejsce w system wartości uniwersalnych. A to stanowi jeden z podstawowych warunków, do tego żeby kultura lokalna (religijna, narodowa) mogła być wartością powszechną i odwrotnie, żeby w kulturze powszechnej uczestniczył człowiek bez względu na miejsce, w którym przyszło mu żyć.
Jako pewne rozwinięcie teorii „ducha miejsca”, tak jak ujmuje ją Edward Bartman, można przyjąć, wprowadzony przez Aleksandra Wallisa termin „sakralnych wartości”. „W przestrzeni wielkiego centrum – stwierdza on – powinny funkcjonować sakralne wartości i sakralne obszary (...) pragnę podkreślić, że chodzi mi nie tyle o świątynie, co o wartości sakralne w kategoriach świeckich. (...) nie powinni się [wartości sakralne w kategoriach świeckich] składać wyłącznie z obiektów wzniesionych przed wiekami. Kolejne pokolenia mają potrzebę oddawania czci ludziom i sprawom przynależnym do ich osobistej, współczesnej historii.”
Aleksander Wallis, nie używa określenia genius loci, ale nie ulega wątpliwości, że duch miejsca jest czynnikiem bardzo ważnym w pojęciu sakralizacji. Drugim takim czynnikiem jest czas, najogólniej mówiąc historyczny i związany z nim genius seaculi (duch czasu, duch wieków), ale historyczny nie oznacza
---
18 Królikowski J. T., 1999, Zastosowanie koncepcji Chrystiana Norberga-Schultza w badaniach nad architekturą krajobrazu, praca doktorska, SGGW w Warszawie, Archiwum Katedry Architektury Krajobrazu.
19 O znaczeniu „ducha miejsca” mówi wielu autorów artykułów, referatów i rozpraw opublikowanych w dwutomowym wydaniu Art and Landscape Ateny 2001 r.
20 Bartman E., 1990, The Management of Open Landscape: Methodological Remarks [w:] Environment in Social Policy of the State, Otok S. [red.], University of Warsaw, Warsaw.
21 Wallis A., 1979, Informacja i gwar, PIW, Warszawa, str. 189-190.
przeszły. W tym ujęciu czas współczesny jest również historyczny. W związku z tym pojęcie genius loci jest ściśle związane nie tylko z miejscem, lecz również z czynnikiem zwanym genius saeculi (duch czasu). Przy czym ten ostatni powinien być rozumiany jako duch czasu także współczesnego. Genius loci i genius saeculi mogą się ujawniać w formie artefaktu (architektura, rzeźba, choć może to być także drzewo czy głaz). Jak udowadniał Steen E. Rasmusen „Ludzie mieszkający w tym samym kraju w tym samym czasie często mają to samo poczucie rytmu. Poruszają się w ten sam sposób i te same doznania sprawiają im przyjemność.(…) Doskonałym tego przykładem jest wykonany przez Piranesiego rysunek Schodów Hiszpańskich w Rzymie.(…) Ich projekt pełen wygięć i zwrotów, wydaje się być wzorowany na staroświeckim bardzo ceremonialnym tańcu – polonezie.”\textsuperscript{22}
W architekturze krajobrazu symbioza genius loci i genius saeculi wydaje się być szczególnie istotna, bowiem \textit{krajobraz nie jest nigdy dziełem jednego pokolenia, jest tworzeniem w miejscu i czasie, tworzeniem nie znającym końca}.
\textbf{2.6. Genius loci w architekturze krajobrazu wg Jeremiego T. Królikowskiego}
Jeremi T. Królikowski\textsuperscript{23} przełożył idee genius loci sformułowane dla architektury przez Chrystiana Norberga Schulza\textsuperscript{24} na grunt architektury krajobrazu. Podaje on za Norberg’iem – Schulzem, trzy podstawowe typy ducha miejsca: \textbf{typ romantyczny, klasyczny oraz kosmiczny} i wyróżnia dodatkowo ducha złożoności.
\textbf{Typ romantyczny} wiąże się z różnorodnością krajobrazu, wielością różnych miejsc, dynamicznym charakterem któremu towarzyszy kontrast oraz silne odczucie atmosfery rozumianej jako tajemniczej, fantastycznej bądź idylicznej lub nawet intymnej. Przykładem romantycznego ducha miejsca w krajobrazie niezurbanizowanym są lasy o mocno zróżnicowanej przestrzeni i silnym odczuciu tajemniczości (u Norberga – Schulza archetypem był las nordycki). Natomiast romantyczny genius loci najlepiej egzemplifikuje miasto średniowieczne, z zaułkami, mocnym zróżnicowaniem i różnorodnością elewacji, głęboką grą światło-cienia.
\textbf{Typ kosmiczny} jest całkowicie odmienny od romantycznego. Tutaj dominuje otwarta rozległa przestrzeń i monotonia, brak zindywidualizowanych miejsc, jednorodne neutralne podłoże. Przykładem kosmicznego genius loci może być krajobraz pustynny, rozległe łąki lub stepy. W przypadku przestrzeni zurbanizowanych, kosmiczny duch miejsca będzie się objawiał jednolitą strukturą, ortogonalną siatką oraz brakiem nastrójowości.
\textbf{Typ klasyczny} jest sytuacją pośrednią, trudno tutaj doszukiwać bogatej różnorodności, ale też brak całkowitej monotonii. Klasyczny genius loci wiąże się
\textsuperscript{22} Rasmussen St. E., 1999, Odczuwanie architektury, wyd. Murator, Warszawa str. 135.
\textsuperscript{23} Królikowski Jeremi T. 1999, Zastosowanie koncepcji Chrystiana Norberga-Schulza w badaniach nad architekturą krajobrazu, Warszawa, praca doktorska, SGGW Archiwum Katedry Architektury Krajobrazu.
\textsuperscript{24} Norberg-Schulz Ch., 1980, Genius Loci, Towards a Phenomenology of Architecture – Rizzoli, New York.
z tradycją Hellady, która umiejętnie wykorzystywała walory sadowiska do budowy przemyślnych kompozycji charakterystycznych elementów. Jeremi T.
| DUCH | ZIEMIA | NIEBO | ŚWIATŁO | PORZĄDEK | CZAS | CHARAKTER | RELACJA DO NATURY |
|------|------------------------------------------------------------------------|----------------------------------------------------------------------|------------------------------------------------------------------------|--------------------------------------------------------------------------|-----------------------------------------------------------------------|----------------------------------------------------------------------------|--------------------------------------------------------------------------------|
| ROMANTYCZNY | grunt prawie nigdy ciągły, podzielony ze zróżnicowanym reliefem wznieśnień, depresji, bogata mikrostruktura północy krajobraz zdominowany przez ziemię | słońce relatywnie nisko | słońce tworzy zróżnicowane plaśmy światła i cienia, chmury i roślinność działają jako wzbożagacający filtr | krajobraz wynikiem działania sił naturalnych, brak ujednoliconego porządku | zaskoczenie nie należy do porządku dnia, ogólna niestabilność podkreślona przez kontrasty między porami roku i częstymi zmianami pogody | nieokreślona mnogość różnych miejsc, zmienne i raczej niezrozumiałe przejawy świata, tylko wyjątkowo krajobraz tworzy prostą jednogłosową przestrzeń | człowiek zbliża się do natury z empatią |
| KOSMICZNY | nieskończo na rozciągłość monotonnego podłoża | ogromne, obejmujące ziemię, ustrukturalizowane przez słońce, księżyca i gwiazdy, nie zakłócone przez zmiany atmosferyczne | bez cienia, połączenie między nocą a dniem bez stanów przejściowych | absolutny i wieczny, monotonia | wymiar czasu nie wprowadza przeciwieństw | nie zawiera indywidualnych miejsc | oaza – miejsce intymne w kosmicznym makroswiecie |
| KLASYCZNY | grunt równocześnie ciągły i zróżnicowany, brak mikrostruktury | niebo wysokie i wszechobecujące | silnie i równomiernie rozłożone światło, przeźroczyste powietrze dają formę rzeźbiarskość | rozumna kompozycja różnych jasno określonych elementów objawiających się jako indywidualne światy | state rytmy dnia i nocy o rytmalnym znaczeniu | różne charaktery doświadczane jako antropomorficzne bóstwa, każde miejsce zachowuje swoją tożsamość | natura jest partnerem, równowaga nieba i ziemi, wszystkie wymiary są ludzkie |
Królikowski pisze „(...) klasyczny krajobraz może być opisany jako pełen znaczeń porządek odrębnych, indywidualnych miejsc.” Przykładem klasycznego ducha miejsca mą być renesansowe założenia pałacowo-ogrodowe gdzie
odczuwa się z jednej strony nastrojowość, ale także czytelny jest ustanowiony przez człowieka porządek.
Jeremi Królikowski wyróżni także możliwości pośrednie, bowiem krajobraz będący obliczem środowiska naturalnego i działalności człowieka posiada niezliczoną ilość odmian swojej fizjonomii, jest tworzywem żywym podlegającym ciągłym przemianom. I tak tłumaczy „(...) krajobraz, architektura romantyczna, kosmiczna i klasyczna to archetypy miejsc ludzkich. Rozwinięte formy architektoniczne to synteza tak jak katedra gotycka, łącząca wartości romantyczne i kosmiczne.”\textsuperscript{25}
Różnice pomiędzy trzema typami genius loci charakteryzują następujące kategorie: ziemia, niebo, porządek, czas, charakter oraz bezpośrednie relacje do natury. Powyższa tabela, opracowana przez J. Królikowskiego\textsuperscript{26}, jest zestawieniem specyficznych cech poszczególnych kategorii genius loci.
2.7. Genius loci a kultura
„Jak wiadomo miejsca mają dla ludzi wartość uczuciową nie tylko ze względu na bezpośrednie wrażenia, których dostarczają, ale także ze względu na swoją historię i na poezję, która dokonał nich została rozsnuła przez artystów. Świeźeż to dla nas nie tylko malownicze jezioro, ale jezioro z ballad Mickiewicza! – Możemy też przez przyemat «Nocy Listopadowej» z jej monumentalnymi scenami mitologiczno-symbolicznymi spoglądać na Łazienki.
I jeśli znajomość Łazienek może nas bardziej zbliżyć do dzieła Wyspiańskiego, to z drugiej strony dzieło to może nasz związek uczuciowy z parkiem królewskim wzbogacić i umocnić.”\textsuperscript{27}
\textsuperscript{25} Królikowski J. T., 1999, \textit{Genius loci Christiana Norberga – Schulza}, [w:] Przyroda i miasto, wyd. SGGW, str. 18.
\textsuperscript{26} Królikowski J. T., 1999, \textit{Genius loci Christiana Norberga – Schulza}, [w:] Przyroda i miasto, wyd. SGGW, str. 21.
\textsuperscript{27} Borowy W., 1952, \textit{Łazienki a «Noc Listopadowa» Wyspiańskiego} [w:] Waclaw Borowy \textit{Studia i rozprawy}, T. II, Ossolineum, Wrocław str. 269.
3. Tworzywo Architektury Krajobrazu
Ewa Kosiacka – Beck
Ogrodowa kompozycja to niepowtarzalne dzieło sztuki, które tworzymy z dość specyficznego i nieprzewidywalnego materiału. Są to rośliny, którym żaden inny element wyposażenia nie dorówna w ilości cech, za które je stosujemy. Codziennie inne, nieuchwytnie i ułotne, zmienne dobowo, zmienne sezonowo. Zanikają by za jakiś czas znów się pojawić. Cieszą zmysł i dobrze wpływają na nasze samopoczucie.
3.1. Oddziaływanie w świecie roślin
Znane jest wszystkim wzajemne oddziaływanie roślin na siebie, zwane allelopatią\(^{28}\). Wiąże się to z substancjami chemicznymi jakie poszczególne rośliny wytwarzają i wydzielają do środowiska, wywierając równocześnie różny wpływ na roślinne sąsiedztwo. Wydzielane przez rośliny związki zarówno do ziemi jak i powietrza mogą zahamować lub stymulować rozwój roślin, na każdym etapie ich wzrostu. Wytwarzane przez rośliny różnego rodzaju substancje np. fungicydy, herbicydy, glikozydy, antybiotyki mają za zadanie chronić inne rośliny przed chorobami grzybowymi lub odstraszać szkodniki. Przykładem tzw. dobre i złe sąsiedztwo znajdujące szerokie zastosowanie w uprawach warzywnych, rolnych czy sadach. Marchewka, truskawka i szpinak, powinny towarzyszyć sałatom, pomidor powinien w ogrodzie pojawiać się nieodłącznie z bazylią, agrestem podobnie jak koper z kapustą ale posadzony daleko od bobu\(^{29}\). Groch, fasola pną się po kukurydzy, a posadzona w sąsiedztwie dynia swymi liścimi zaciienia ziemię przed wyparowaniem. Cukinie, patisony, kabaczki etc. posadzone w sąsiedztwie aromatycznych ziół – głównie miododajnej melisy, mają większą szansę zapylenia przez zwabione zapachem owady. Ziemniak nie lubi się z jabłoniami, malinami, morelami, a nasturcja – podobnie jak czosnek, powinna pojawić się pod jabłoniami i gruszami. Wskazówką kondycji zdrowotnej winogron hodowanych w winnicach jest róża, najczęściej pojawiająca się u wejść do winnic. Gdy na róży widoczne są oznaki choroby, jest to sygnał dla właściciela winnicy, że i wśród winogron zaczyna coś złego się dziać.
Oddziaływanie roślin na środowisko to przede wszystkim zwalczanie nie tylko chwastów ale także np. szkodników. Przykładem zastosowanie odmian geranium, czy orzechu włoskiego ewentualnie zapach wanilii i czosnku, które znajdują szerokie zastosowanie w walce z uprzykrzającymi nam życie komarami.
Nasadzenia drzew ozdobnych w ogrodach, również nie mogą być przypadkowe. Nie warto sadzić sosny w sąsiedztwie modrzewi ze względu na owady np. ochojniki, który żeruje na sosnach, a okres zimy spędza na modrzewiu. Innym przykładem są jałowce, sosny i brzozy wytwarzające wokół siebie blisko 3 metrową strefę bezbakteryjną, nie są to rośliny pozytywnie wpływające na
---
\(^{28}\) Wójcik-Wojtkowiak, B., Politycka W., Weyman-Kaczmarkowa, 1998, Allelopatia, Wydawnictwo AR w Poznaniu, Poznań; właściwe sąsiedztwo roślin powinno powodować zwiększenie odporności na choroby lub powodować odstraszanie szkodników.
\(^{29}\) Gawryszewska B.J., 2006, Historia i struktura ogrodu rodzinnego, Wyd. SGGW, Warszawa.
nasadzenia innych roślin. Brzoza nie tylko wydziela z siebie substancję, ale swoim dogłębnie penetrujących systemem korzeniowym skutecznie pochłania wodę wokół – eliminując konkurencję, a delikatnie zaś falującymi na wietrze gałązkami, smyrga i mechanicznie kaleczy sąsiednie rośliny. Brzozy, klony, sosny jak i jałowce, w różnych swych odmianach znajdują jednak szerokie zastosowanie w ogrodach. Cenione szczególnie za ujemne jonizowanie powietrza, poprzez co wpływają pozytywnie na nasz nastrój, wyciszają emocje. Zupełnie odwrotnie oddziałuje dąb, choć piękny w swoich odmianach jonizuje dodatnio wpędzając nas w nastrój podenerwowania.
Substancje wydzielane przez rośliny to także aromaterapia i kojący wpływ na nasze samopoczucie wytwarzanych przez roślin olejki eterycznych. Powszechnie wiadomo, że węch to najbardziej czuły ze wszystkich zmysłów jakie człowiek posiada, przenoszący najszybciej do mózgu bodźce zewnętrzne. Dlatego dobierając rośliny do kompozycji warto uwzględnić potrzeby użytkownika przykładem, ogród różany pojawiający się w kompozycji z odmianami róż bogatymi w olejki eteryczne, różane pozytywnie wpłynie na układ nerwowy, pomnażając możliwości mózgu, zwiększając szybkość myśli, zdolność koncentracji, (...) przyjemny zapach mirry uczyni ludzkie ciało gotowym do rozkoszy snu, (...) zapach lawendy przeciwdziała bólem głowy i migrenom, zapach tymianku podnosi ciśnienie krwi, (...) geranium (pelargonium) sadzone w doniczkach pojawiają się w profilaktyce przeziębień i grypy, (...) aromat jałowca to skuteczny środek przeciwbakteryjny i grzybobójczy, (...) działanie kojące i uspokajające ma zapach melisy, (...) mięta orzeźwia, a rozmaryn pobudza siły vitalne, pamięć i jest świetnym afrodyzjakiem\(^{30}\).
Zapachy podobnie jak inne sensoryczne doznania mają silny charakter skojarzeniowy, dlatego często obok kojącego wpływu danej rośliny na schorzenia, zapach roślin wywiera silny wpływ na stan psychiczny i fizyczny ludzkiego organizmu. Zapach jest czynnikiem wywołującym wrażenia estetyczne, nastroje i uczucia.
Wzajemne oddziaływanie roślin na siebie, na najbliższys otoczenie, a szczególnie na nas jest ważnym elementem kształtowania przestrzeni, szczególnie na etapie wyboru zastosowanych gatunków roślin.
### 3.2. Znaczenia i symbolika tworzywa architektury krajobrazu
Wybór tworzywa roślinnego kształtującego przestrzeń powinien również uwzględniać **znaczenia**, jakie ludzie przywiązują do poszczególnych roślin, charakteru wnętrz czy nawet całych przestrzeni. Jest to niewątpliwie bardzo szeroki temat, zakrawający o wiedzę różnych dziedzin naszego życia ale bez uwzględnienia sobie wagi jaką przywiązuje się do tradycji, kultury, religii, regionalizmów etc. nasze projektowanie będzie jedynie dekorowaniem.
W większości kultur ogród utożsamiany jest z doczesnym rajem, ucieczką od rzeczywistości, strefa intymności i wytchnienia, ukrycie i bliskość natury, poddanie się jej naturalnym rytmom by doprowadzić ducha i ciała do równowagi. Ogrody to nie tylko przyporządkowana im forma i funkcja ale głębia,
---
\(^{30}\) Konopacka I., Brudny W.S., 2008, *Pachnąca apteka*, Oficyna Wydawnicza Łódź, fragmenty rozdziału pt.: „Olejki eteryczne” str. 24.
wartość duchowa, niepowtarzalna atmosfera tworząca ducha miejsca (genius loci), odczuwanie, tożsamość – wszystko ujęte w słowie semantyka – nadbudowanej treści, duchowym przekazie, ukrytym gdzieś, ponad tym co postrzegamy. Nieznajomość czasów i pojęć, ignorancja ideologii przyświecającej komponowaniu przestrzeni może doprowadzić do projektowania w krajobrazie groteski.
Znaczenie, ukryta symbolika\(^{31}\) roślin zazwyczaj wiąże się z ich cechami: kolorem, formą, lub tradycyjnym zastosowaniem, miejscem występowania czy użytecznością: wykorzystaniem owoców, nasion, liści, korzeni.
Biała lilia w religii chrześcijańskiej symbolizuje Matkę Boską, jest też symbolem czystości ciała i duszy. Kolor czerwony jest kolorem miłości i dobrobytu, alatego pojawienie się czerwono kwitnących kwiatów szczególnie w strefie wejściowej (m.in. przedogródka) ma zapewnić właścicielom (m.in. domowi) spokój i dostatek. Przedogródek, który jest strefą przejściową pomiędzy przestrzenią publiczną a światem prywatnym jest miejscem szczególnym całej kompozycji. Dominuje tu kolor (kolorowe rośliny, donice, figurki ogrodowe, malowane domy), dźwięk (kołki, dzwonki, ptaki), ruch (wstążki, wiatraki, karmniki do których zlatują ptaki) zapach (ziola i ich olejki eteryczne, iglaki i ich intensywny zapach – działanie bakteriobójcze) i woda jako siły odstraszające demony\(^{32}\), towarzyszące momentowi przejścia – strefie przejściowej jako potencjalnie niebezpiecznej\(^{33}\).
W kulturze dalekiego wschodu kwitnące wiśnie symbolizowały budzące się życie, kwiat lotosu symbolizował poszukiwanie duchowej czystości i prawdy, wynurzał się z błota – świata materialnego przez wodę – oczyszczenie, na powietrze – świat ducha. Giętki, ale bardzo wytrzymały bambus, symbolizował przyjaźń, sosna zaś długowieczność. Żywothniki, cisy, lipy, graby, jesiony czy kasztanowce uznawane w naszej tradycji za drzewa trwałe i długowieczne pojawiały się na cmentarzach by ukazać kruchość i ulotność doczesnego życia.
Oprócz świata roślin jako głównego tworzywa kształtującego krajobraz istotne będzie zastosowanie wody czy różnorodnej rzeźby terenu. Oba elementy oprócz formy i funkcji mają niebanalne znaczenie symboliczne. Rola wody w ogrodzie jest oczywista: życiodajna siła, potrzebna do rozwoju roślin, zastosowana w kompozycjach poprawia mikroklimat, wpływając pozytywnie na nasz nastroj. Woda to symbol oczyszczenia. Woda, szczególnie płynąca od zawsze utożsamiana była z życiem.
Równie ważnym elementem w ogrodzie są różnego rodzaju wzniesienia, które służą wzbogacaniu kompozycji przestrzennych. Wzniesienia – grunt rodzimy – to także tworzywo służące ukrywaniu niedoskonałości lub mnożeniu pięknych
---
\(^{31}\) Majdecka A. 2008, Ukryta symbolika ogrodów, [w:] Zieleń Miejska 11 / 2008 / str. 18.
\(^{32}\) Demony to postacie towarzyszące większości kultur i wierzeń, zajmują pozycję pośrednią między bogami a ludźmi, między sferą ziemsko-ludzką, materialną, a sferą boską, czysto duchową; istoty o cechach na wpół ludzkich, na wpół boskich; najczęściej są to nieprzyjazne człowiekowi duchy, związane pierwotnie z pojęciem nieczystości http://pl.wikipedia.org/wiki/Demon [data dostępu 16.05.2016].
\(^{33}\) Gawryszewska B.J., 2006, Historia i struktura ogrodu rodzinnego, Wyd. SGGW, Warszawa, str.103.
widoków na okolice. Ale wzniesienie to przede wszystkim symbol władzy nad okolicą i wolności – co daje nam komfort dalekiego patrzenia, wzniesienie to też bycie bliżej Boga. Często różnego rodzaju ścieżki prowadzące na górę, schody, progi etc. pojawiające się w ogrodach szczególnie historycznych symbolizowały wysitek, doczesne życie człowieka, który po wejściu na górę otrzymywał nagrodę – widok na cały ogród i okolicę\(^{34}\). Z wodą i rzeźbą ogrodową często pojawia się most - element funkcjonalny, ale również mocno symboliczny. Most jako motyw połączenia dwu światów lub moment przejścia\(^{35}\), podobnie jak inne pawilony ogrodowe – dużo prostsze w interpretacji, budujące wokół całej scenerie świadczą o świadomości i potrzebie kształtowania przestrzeni człowieka.
Ryc.2. Ogród angielski w Castle Howard jeden z widoków ukazujący symboliczną scenę, widok na most i ermitaż - fot. Ewa Kosiacka-Beck, 2006.
Przykładów semantycznych\(^{36}\) w ogrodzie można mnożyć, ważne jednak by przy projektowaniu pamiętać, że krajobraz jest nie tylko elementem kultury, ale wyznacznikiem czasów, podatnym na panujące w społeczeństwach mody.
---
\(^{34}\) Ogród w Stoutehead w Anglii, posiada miejsca gdzie zwiedzający ogród staje przed wyborem, którą ze ścieżek wybrać, czy iść wygodnie wokół jeziora delektując się widokami, zwierciadlanymi odbiciami w lustrze jeziora kolorowych kompozycji roślinnych czy wspiąć się na górę, włożyć trochę wysiłku by zobaczyć cały ogród z góry, wszystko ubrane w symbolkę postaci starożytnych, które w mitologiach stawaty przed życiowymi wyborami przechodząc do historii.
\(^{35}\) Wymowny, symboliczny widok w Castle Howard, gdzie przed obserwatorem otwiera się malowniczy pejzaż a oko prowadzi przez wodę, napotyka na most i wijący się strumień ku ermitażowi – pawilon symbolizujący grobowiec. Całość informuje o symbolicznym znaczeniu wody i mostu – elementów oczyszczenia i przejścia w świat zmarłych.
\(^{36}\) Semantyka to dział językoznawstwa zajmujący się znaczeniem słów, zwrotów, zdań i tekstów. W odniesieniu do ogrodów o semantyce pisze Lichaczow w swej „Poezji ogrodów” tak: sztuka „odczytywania ogrodów jako swego rodzaju systemu ikonograficznego i ich odbioru w świetle „klimatu estetycznego” epoki, w której powstały wraz z elementarną wiedzą o tradycyjnym znaczeniu symboli i emblematów (…) istnieją dwa rodzaje semantyki ogrodów, pierwszy dostosowany wyrażony za pomocą słów - w postaci podpisów lub drugi rodzaj polegający na ogólnym wtopieniu elementów sztuki ogrodowej w układ pojęciowo-stylistyczny”. Lichaczow D., Poezja Ogrodów Ossolineum, Wrocław, str.7
3.3. Formy elementów tworzywa
Trendy projektowe to nic innego jak komponowanie przestrzeni tak, by wyjść naprzeciw modzie, ale przede wszystkim optymalnie zaspokoić własne potrzeby porządkowania. Posiadamy różne osobowości, różnie postrzegamy otoczenie, ale każdy na swój sposób umiejętnie zestawia ze sobą elementy tak by stworzyć w swym otoczeniu harmonijną całość. W osiągnięciu oczekiwanej efektu plastycznego ma nam pomóc umiejętne dobranie kolorów, kształtów, proporcji, faktur i położenia elementów, które budują przestrzeń.
Ryc. 3. Solitera – samotnie rosnące drzewa, o rozłożystej, malowniczej koronie, pojawiają się w dużych otwartych przestrzeniach, dzięki czemu można eksponować cechy i ich walory. Dęby rosnące w ogrodzie Fountains Abbey w Anglii - fot Ewa Kosiacka-Beck 2006.
Bogactwo form elementów materie budującej ogród można dzielić na różne sposoby, tu przyjęto podzielić na:
- **Zadrzewienia i krzewy** (las, lasek, gaj, masyw, grupa, kępa, klomb\(^{37}\), soliter, żywopłot, labirynt, szpaler, boskie\(^{38}\), aleje);
- **Darnie - trawniki** (ozdobne - dywanowe, angielska murawa, sportowe, łąka kwietna, murawy naturalistyczne, runo, pastwisko);
- **Kwietniki i rabaty**, partery;
- **Pnącza, zielone ściany**;
- **Woda** (staw, sadzawka, rzeka angielska\(^{39}\), strumienie, źródła, wodotryski, wodospady, wodotryski, katarakty\(^{40}\), progi wodne, kanały, fontanny);
---
\(^{37}\) Klomb to forma przestrzenna w krajobrazie, która charakteryzuje się piętrowymi nasadzeniami roślin, z których najwyższe rosną po środku, a coraz niższe gatunki sadzone są ku krawędzi klomba. Zastosowany materiał (czy będą to jedynie drzewa, krzewy czy byliny) zależy od wielkości klomba i skali założenia krajobrazowego, w którym ma być wyeksponowany.
\(^{38}\) Boskie – posadzone w rzędzie, symetrycznie drzewa jednego gatunku, które tworzą z koron zieloną ścianę lub grupy drzew portretowane w kompozycji jako masyw, którego kształt jest formowany w płaskie zielone formy, tworząc korytarze, kulisy.
\(^{39}\) Rzeka angielska to strumień lub jezioro o wydłużonym kształcie, którego woda meandruje łagodnie pomiędzy elementami kompozycji, zazwyczaj niewidoczny była ani początek ani jej zakończenie. Rzeka taka budowała nastrój melancholii, odbijając w swym lustrze widoki lub z pomocą wysp, które pojawiały się licznie.
\(^{40}\) Katarakty to inaczej progi wodne, uskoki terenu pojawiające się wzdłuż biegu rzeki, konstruowane w celu ożywienia, urozmaicenia efektów i doznania zmysłowych.
• rzeźba i ukształtowanie terenu, wzniesienia i zagłębienia terenu, wgłębnik, skały;
• architektura i drogi;
• zwierzęta i ludzie w krajobrazie;
3.3. Elementy drzewiaste w kompozycjach roślinnych
Drzewa są głównym trzonem tworzywa roślinnego stosowanego w kompozycjach krajobrazowych. W zależności od skali projektowanych założeń komponuje się je pojedynczo – eksponując cechy gatunkowe lub w różnych układach przestrzennych. Bywa, że drzewa jako długowieczne elementy mają silne znaczenie symboliczne i sentymentalne. Dzięki jednak szerokiej gamie cech plastycznych są wdziedzianym materiałem w kreowaniu przestrzeni i uzyskiwaniu zaskakujących efektów.
Ryc. 4. Drzewa o pokroju kolumnowym (a), stożkowym (b) lub przewisającym (c) powinno stosować się w kompozycji roślinnej jako nasadzenia soliterowe, akcenty – szkic Ewa Kosiacka - Beck.
WYRAZ PLASTYCZNY
Na wyraz plastyczny drzew wpływa kształt części nadziemnej – korony. Korona to nic innego jak sposób rozgałęziania się konarów i gałęzi oraz ich stopień przyrostu. Wyróżnia się trzy typy rozgałęzień:
• monopodialne, dominuje tu silnie przyrastający główny pęd zwany wierzchołkowym i słabiej przyrastające pędy boczne, charakterystyczne
---
41 Szwejkowska A., Szwejkowski J., 2006, Botanika Morfologia. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa str. 167-170.
dla drzew iglastych (świerków i jodet) a także wyrazisty u dębów, klonów i jesionów,
- dichotomiczne, gdzie pędy rozwidlają się wraz z podziałem pąka szczytowego, charakterystyczne dla kasztanowców, kalin, lilaków,
- sympodialne, pędy, których przewodnictwo przejmują kolejne odgałęzienia boczne przykładem wiży, brzozy, lipy.
Dla kompozycji oprócz kształtu korony drzewa istotna będzie jego:
- wielkość,
- wygląd w stanie bezlistnym,
- wartość estetyczna w okresie kwitnienia, zawiązywania owoców,
- relacja z innymi roślinami,
- szybkość wzrostu – szybki efekt jaki roślina ma osiągnąć.
Istotne cechy dekoracyjne to przede wszystkim barwa liści, kory, pędów, kwiatów, owoców - zmienność sezonowa. Wymienione cechy charakteryzują rośliny rosnące w optymalnych warunkach, dlatego dla uzyskania efektu wizualnego powinniśmy przede wszystkim uwzględnić ich wymagania.
**FORMY POKROJOWE**
Pokrój to charakterystyczny układ gałęzi korony w stosunku do pnia drzewa, sposób rozwidlania się pędów, który najbardziej czytelny jest w stanie bezlistnym. Istotna cechą przy doborze gatunkowym roślin jest to, że korona i pokrój drzewa zmieniają się z wiekiem i pod wpływem czynników środowiskowych (wiatr, gleba, światło, przeszkody terenowe, uszkodzenia mechaniczne korony, odkształcenia i zaburzenia w systemie korzeniowym)\(^{42}\).
Sylwetki - formy pokrojowe\(^{43}\) drzew rosnących w naturze swobodnie, bez przeszkód i ingerencji człowieka różnicujemy:
- rozłożyste (dęby, jesiony),
- piramidalne:
- stożkowate (świerki, jodły),
- walcowate (cyprysiki, żywotniki),
- kolumnowe (jałowiec pospolity, cis pośredni, topola czarna),
- wrzecionowata (żywotniki, jałowce),
- szerokopiramidalna – klon jawor,
- zaokrąglone
- owalne (lipy),
- kuliste (klony, sosny wejmutki),
- kopulaste (kasztanowiec),
- szeroko jajowate (odmiany klona i buka),
- odwrotnie jajowata (odmiany żywotników),
- parasolowata (sumak octowiec, sosna wejmutka),
- zwisłe (wierza płacząca, brzozy, cyprysik nutkajski, jesion wyniosły),
- krzaczasta (odmiany jałowca),
- płoząca (irgi, jałowce),
- poduszkowata (wrzosy, wrzośce).
---
\(^{42}\) Oleksyn H., 2007, *Kompozycje roślinne w kształtowaniu terenów zieleni*, Wyd. A.R. Poznań, str.74.
\(^{43}\) Rylke J., Skalski J., Ducki J., 1999, *Rysunek odręczny dla architektów krajobrazu*, wyd. SGGW, Warszawa.
Formy pokrojowe drzew, mogą różnić się w obrębie jednego gatunku, występować w różnych odmianach:
- piramidalna – *piramidalis*, *fastigiata*, *stricte*,
- kolumnowa – *columnaris*,
- owalna – *ovalis*,
- kulista – *globosa*, *globosum*, *umbraculifera*
- parasolowata – *umbraculifera*
- zwiasta – *pendula*
**DODATKOWE CECHY DRZEW**
Dodatkowo formę pokrojową wielu roślin ozdobnych, może różnić się zabiegiem szczepienia na pniu, na różnej wysokości.
W celu mnożenia efektów plastycznych w ogrodzie istotna będzie równie gęstość korony.
W kompozycji masywna zieleń będzie sprawiała wrażenie ciężkości, będzie kontrastowała z innymi elementami lub stanie się tematem dla akcentów roślinnych, pawilonów czy rzeźb ogrodowych. Lekki prześwit pomiędzy konarami ażurowych koron drzew sprawi, że kompozycja będzie dużo bardziej różnorodna i zmieniona. Poprzez otwarcie widoku, kontrasty światła i cienia, tworzące się pomiędzy luźnymi gałęzkami można mnożyć doznania i nastroje.
Dla wielu użytkowników ważny jest też szybki efekt. Takie potrzeby można zaspokoić przez posadzenie dużych roślin. Te jednak będą wymagały czasu na zaklimatyzowanie się do nowych warunków. Często objawia się to także spowolnionym wzrostem lub obniżoną odpornością na choroby i szkodniki. Sadzenie dojrzałego materiału roślinnego to także podniesienie kosztów inwestycji. Aspekt szybkiego efektu warto uwzględnić przy doborze gatunkowym.
roślin wprowadzając młody materiał roślinny, o większym prawdopodobieństwie przyjęcia się do nowych warunków, który po latach w pełni zaspokoi nasze potrzeby. Spośród drzew szybko rosnących należy wymienić: brzozę, klon jesionolistnego, grochodrzew, glediczję, topole, ailanty, dąb czerwony etc. Przyrosty do 1m rocznie osiągają również: klon jawor, modrzew, sosny, topola biała i czarna etc.
Różnorodność odmian drzew i krzewów powoduje duże możliwości w kształtowaniu przestrzeni. Drzewa cenimy za ich niepowtarzalność i piękno w różnych okresach wegetacyjnych\(^{44}\). Wiśnie ozdobne, forsycje, drzewa owocujące, magnolie kwitną tuż przed pojawieniem się na drzewach liści, zwiastują budzące się w przyrodzie życie.
W zależności od oczekiwań względem kompozycji dobieramy gatunki np. ozdobne z formy liści np.: miłorzęby, kasztanowce, judaszowce, katalpy, odmiany buków i dębów. Ozdobne z koloru liści np.: od jasno – po ciemnozielone, szare, srebrzyste, niebieskawe, żółte, pomarańczowe, czerwone, purpurowe, fioletowe, po wielobarwne, pstre, żółto lub biało obrzeżone, po odmiany o liściach jesiennie wybarwionych.
Projektując warto pamiętać, o tym żeby przestrzeń była ozdobna cały rok. Późną jesienią oraz zimą istotne będzie zabarwienie pędów np. odmiany dereni ozdobne z kolorowych pędów, a także pozostając długo na pędach kolorowe owoce u rokitników, głogów, jarzębin, kaliny koralowej, irgi, berberysów czy ogników. Ozdobą będą ciekawe formy roślin przykryte śniegiem np. zaschnięte żdźbła traw ozdobnych, krzewy iglaste etc. Niekiedy ozdobą będzie kora (np. kora platanów, ciekawe listwy korkowe u niektórych trzmielin etc.), czy pozostające na zimę zaschnięte kwiatostany hortensji, owocostany katalpy i szyszki na jodle.
Wiele roślin cenimy za osobliwe cechy np. budleje przyciągające do ogrodu motyle, a lilaki, lawendy za intensywny zapach.

**ZASTOSOWANIE DRZEW W KOMPOZYCJI**
---
\(^{44}\) Katalog roślin ozdobnych, wyd. Związku Szkółkarzy Polskich, 2011.
W zależności od charakteru kompozycji stosujemy różne kombinacje w nasadzeniach drzew. W kompozycjach symetrycznych rośliny sadzimy w formie:
- regularnych, formowanych żywoptotów i szpalerów (formowane korony drzew podobnie jak krzewy w żywoptocie), obie formy są tzw. zielonymi ścianami budującymi określone wnętrza;
- labiryntów, elementów, które swoją ciekawą formą przestrzenną tworzą liczne korytarze zazwyczaj prowadzące do centralnego wnętrza, mogą wprowadzać nastrój zabaw, tajemnicy i zagadki;
- boskietów - grupy drzew sadzone regularnie na symetrycznym planie, pojawiały się w przestrzeniach ogrodów regularnych jako elementy kontrastujące oraz jako element wysoki z niskimi parterami, zamknięte zwarty układ z otwartymi wnętrzami; wyposażenie boskietów zależało od ich wielkości; boskiety są tym samym co w układach nieregularnych gaik, zagajnik, a ich źródła należy dopatrywać się w renesansowych sadach usytuowanych na obrzeżach ogrodu ozdobnego;
- bindaż – zielony korytarz ze sklepieniem – drzewa posadzone regularnie w dwu rzędach, gdzie gatęże są prowadzone po specjalnej konstrukcji by w efekcie stworzyć zamknięte, zasklepione wnętrze;
- układów alejowych - regularnych nasadzeń drzew lub krzewów, towarzyszących zazwyczaj drogom; mogą mieć różny kształt i przebieg, najważniejsze jest pojawianie się nasadzeń w pewnym rytmie i dynamicie; wysokość, szerokość czy długość alei będzie uzależniona od zasad jakie towarzyszą całej kompozycji, podobnie jak jej typ: otwarty lub zamknięty; aleja może być jedno lub kilkurzędowa w zależności od powierzchni i możliwości założenia, ale zawsze jako element ogrodu symetrycznego, powinna posiadać swój wyraźny początek i element wieńczący – jako zakończenie np. rzeźba, wnętrze ogrodowe, daleki widok na okolicę etc.
Ryc. 8. Sposób na kształtowanie odczuwania przestrzeni z zastosowaniem nasadzeń drzew: korona pojawiająca się wysoko daje poczucie lekkości, niskie zwarte korony zamykają i ograniczają przestrzeń\(^{45}\) – szkic Ewa Kosiacka – Beck.
---
\(^{45}\) Booth N.K., Residential Landscape Architekture, Prentice Hall, New Jerseys.290.
Ryc. 9. Drzewa sadzone w odstępach i w masie sprawiają różne odczucie sklepienia ponad głową obserwatora\textsuperscript{46} – szkic Ewa Kosiacka - Beck.
Przewidywalność, powtarzalność i symetria, takich kompozycji cechuje grupy drzew, zazwyczaj jednogatunkowych, nasadzonych symetrycznie, zgodnie z zasadami charakteryzującymi całą kompozycję.
Dla kompozycji swobodnych natomiast charakterystyczna będzie różnorodność i nastrojowość, będzie tu rósł:
- las lub lasek, gaj, swobodne naturalne zadrzewienia różniące się pomiędzy sobą wzrostem, natężeniem i gęstością nasadzeń;
- masyw drzew, grupy drzew jednego lub wielu gatunków, pojawiające się na dużych obszarach, często są fragmentem krajobrazu połączonym widokowo lub kompozycyjnie z założeniem ogrodowym; Ich pojawienie w kompozycji łączy się z budowaniem kontrastu i nastrojowości pomiędzy otwartymi i zamkniętymi przestrzeniami, są także tłem dla innych kompozycji (grup, pojedynczych drzew);
- wielogatunkowa lub jednogatunkowa grupa;
- nieregularna kępa;
- klomb – kompozycja roślin ukształtowana na planie koła lub na kształcie naturalnym zbliżonym do koła, obsadzona tak, że rośliny wyższe znajdują się po środku a niższe na ich obrzeżach, klomby są kompozycjami różnych wielkości i nasadzeń a ilość zastosowanych gatunków będzie zależna od jakości kompozycji (mogą być wielko powierzchniowe klomby zbudowane z drzew wysokich i niskich, można do nich także dołączyć nasadzenia krzewów i bylin w celu uzyskania malowniczego, kolorowego układu kaskadowego);
- drzewo soliterowe, to egzemplarz – drzewo rosnące pojedynczo, zazwyczaj w otwartej przestrzeni lub wnętrzu krajobrazowym, wyeksponowane w kompozycji, dlatego musi posiadać szczególne cechy; ważny będzie piękny malowniczy pokrój, efektowna zmienność sezonowa, cechy ozdobne przez cały rok, w okresie kwitnienia, owocowania, kolor faktura liści, jesienne przebarwienie, kora i malowniczy pokrój etc.
\textsuperscript{46} Booth N.K., Residential Landscape Architekture, Prentice Hall, New Jerseys.290.
Ryc. 10. Wykorzystanie formy pokrojowej roślin w różnicowaniu kompozycji: jednostronny pokrój kolumnowy kieruje wzrok ku górze, otwierając przestrzeń, dwustronny pokrój kolumnowy zamyka przestrzeń i kieruje wzrok ku górze\(^{47}\) – szkic Ewa Kosiacka - Beck.
Ryc. 11. Wykorzystanie formy pokrojowej roślin w różnicowaniu kompozycji: gradacja wysokości drzew tworzy iluzję otwierającej się przestrzeni, formy przewisające drzew kierują wzrok ku podstawie kompozycji, w dół\(^{48}\) – szkic Ewa Kosiacka - Beck.
Ryc. 12. Masywy drzew podkreślają układ wertykalny kompozycji – ściany wnętrz ogrodowych o różnych wysokościach, różnicę poziomów można dodatkowo uzyskać poprzez obniżenie terenu – szkic Ewa Kosiacka – Beck.
---
\(^{47}\) Oleksyn H., 2007, *Kompozycje roślinne w kształtowaniu terenów zieleni*, Wyd. A.R. Poznań, str.74.
\(^{48}\) Oleksyn H., 2007, *Kompozycje roślinne w kształtowaniu terenów zieleni*, Wyd. A.R. Poznań, str.74.
Ryc. 13. Kompozycje roślinne w różny sposób wpływają na odbiór rzeźby terenu. Rośliny mogą podkreślać uskoki terenu (a), optycznie wzmacniać różnice poziomów, wznosić teren (b), różnicować (c) i lekko niwelować różnice poziomów (d) – szkic Ewa Kosiacka – Beck.
Ryc. 14. Odczucie otwartej przestrzeni odczuwamy przy jednorodnej powierzchni (a), po wprowadzeniu elementu różnicującego poziom lub dodatkowej bariery mamy odczucie podziału przestrzeni na dwa różne wnętrza\(^{49}\) – szkic Ewa Kosiacka - Beck.
**3.5. Krzewy jako tworzywo krajobrazu**
Krzewy w ogrodach stosowane są dużo częściej niż drzewa. Wynika to z większej ilości cech ozdobnych i możliwości zastosowania w założeniach o różnej skali. Mają też podobną funkcję, choć wymagają trochę więcej
---
\(^{49}\) Booth N.K., *Residential Landscape Architekture*, Prentice Hall, New Jerseys. 270.
pracy (coroczne zabiegi pielęgnacyjne, cięcia formujące, prześwietlające, odmładzające etc.), podobnie też są traktowane w kompozycji. Zasadnicza różnica polega na trwałości i szybkim osiągnięciu dojrzałości formy (w większości gatunków po blisko 5 latach stosuje się cięcia odmładzające, w celu utrzymania formy).
Krzewy można zróżnicować na krzewy wysokie dorastające nawet do 5m np. odmiany dereni, lilaki, perukowce, tamaryszki, różaneczniki, krzewy średnio wysokie do 2m np. berberysy, forsycje, hortensje, tawuły, irgi krzewy niskie do 1m i krzewinki zadarniające powierzchnie, tworzące piękne zielone poduchy.
Do tego dochodzi feeria barw, faktur i form, które stanowią o szerokim zastosowaniu krzewów w naszym otoczeniu.
Ryc.15. Różnorodność form liści w świecie roślin - fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
3.6. Trawniki i durnie jako element krajobrazu
Komponując wnętrza ogrodowe często używamy nazewnictwa znanego z aranżacji wnętrz. Pojawia się salon ogrodowy, korytarze, przedsionki – ogrodowe – przedogródki, gabinety, wnęki. Kształtujemy zielone ściany, sklepienie, wprowadzamy do ogrodu meble czy urozmaicamy na różne sposoby podłogę. Podłogę w ogrodzie oprócz szerokiej gamy materiałów budowlanych nawierzchni tworzy najczęściej zielony dywan roślin. Ich dobór gatunkowy, wysokość, pracochłonność uzależniona jest od efektu, jaki chcemy uzyskać w ogrodzie z pomocą tejże powierzchni, która niewątpliwie ma silny wpływ na odbiór całej kompozycji.
Trawniki, bo o nich mowa, różnicujemy głównie ze względu na charakter, funkcję i sposób użytkowania:
- trawniki dywanowe (gazonowe), najbardziej dekoracyjne z trawników, tworzą zwartą, gładką powierzchnię uzyskaną dzięki zastosowaniu odpowiednich gatunków traw (zazwyczaj jednego lub dwu); ze wszystkich trawników są najbardziej pracochłonne, wymagające intensywnej pielęgnacji (koszenie dwa razy w tygodniu);
• trawniki rekreacyjne, to powierzchnie zieleni przeznaczone pod dość intensywne użytkowanie; skład gatunkowy roślin powinien charakteryzować się gatunkami odpornymi na deptanie, szybką regeneracją (pojawiają się domieszki roślin motylkowych), ale przede wszystkim nie wymagającymi zbyt wiele pielęgnacji (koszenie 2-4 razy w miesiącu);
• trawniki sportowe to szczególny rodzaj murawy, bardzo intensywnie i regularnie użytkowany, dlatego gatunki zastosowane w mieszance traw powinna cechować wytrzymałość na ugniatanie i uszkodzenia mechaniczne, super szybka regeneracja, gęstość, elastyczność i odporność; pielęgnacja jest bardzo pracochłonna i wymaga systematyczności (koszenie kilka razy w tygodniu); są to trawniki wspierane na etapie przygotowania podłoża systemami drenażu, nawadniania i podgrzewania nawierzchni;
• trawniki parkowe nazywane także runem parkowym - są powierzchniami porastającymi gatunkami roślin przystosowanych do specyficznych warunków siedliskowych i mikroklimatycznych np. okresowe zaciśnienie czy niedobory lub nadmiary wody; rośliny na runo parkowe powinny być nie tylko ozdobne ale mało wymagające;
• trawniki łąkowe nazywane również łękami kwietnymi mają bardzo naturalny charakter; dobór gatunkowy roślin powinien uwzględniać warunki siedliskowe i minimum zabiegów pielęgnacyjnych (koszenie dwa razy w sezonie); kompozycja roślin ogranicza zastosowanie traw kosztem kwitnących bylin, roślin jednorocznych lub dwuletnich;
• trawniki specjalne to takie murawy, które często występują w warunkach ekstremalnych, co powinna uwzględniać kompozycja zastosowanych gatunków np. do obsiewania skarp stosujemy gatunki traw szybko się korzeniące, wiążące ziemę dzięki rozległemu systemowi rozłogów, wyróżniające się wyrównanym i dość wolnym wzrostem części naziemnej, na parkingi i inne powierzchnie biologicznie czynne stosujemy gatunki odporne na deptanie i szybko regenerujące się, na tereny nastonecznione – murawy na dachach etc. gatunki odporne na susze i silny wiatr;
Trawniki czy murawy naturalistyczne tworzą płaszczyznę, która w różny sposób może oddziaływać na kompozycję. Jeżeli płaszczyznę trawnika zmodyfikujemy i wprowadzimy poprzeczne linie w postaci żywoptotów, nasadzeń bylin czy innych elementów, wnętrze stanie się optycznie szersze i krótsze, linie półdłużne pojawiające się w rysunku elementów wydłużają i rozciągają wnętrze ogrodu. Na odbiór przestrzeni znaczący wpływ wywiera, także kolor „ogrodowej podłogi” np. jeżeli wśród gatunków roślin pojawią się gatunki kwitnące na żółto wprowadzą odczucie lekkości, kwitnące na czerwono – stabilności, powierzchnie lekko niebieskawe sprawią odczucie, że wnętrze jest rozleglejsze.
3.7. Formy kwietne w kształtowaniu krajobrazu
Elementami dopełniającymi kompozycję wielu ogrodów są rabaty bylinowe, a także nasadzenia roślin jedno lub dwuletnich. Byliny i kwiaty sezonowe wprowadzają do ogrodu kolor i ciekawą fakturę. Dzięki szerokiej gamie cech jakie posiadają dają wiele możliwości ich zastosowania.
Przykładami zastosowania bylin ozdobnych są partery ogrodowe. Rośliny ozdobne w ogrodzie zaczęły pojawiać się dopiero w renesansie, co wiązało się z żywym zainteresowaniem otaczającym światem, z nurtami humanistycznymi. Szerokie zainteresowania przyrodnicze wprowadzają do ogrodów poza gatunkami roślin stosowanych jedynie jako rośliny użyteczne, również gatunki ozdobne. Traktowane jako odkrycie, często jako zdobycze sadzone były jedynie w najbliższym sąsiedztwie domu w obrębie tzw. giardio secreto\(^{50}\) – ogrodu znajdującego się w najbliższym sąsiedztwie domu, wydzielonego specjalnie do intymnego, kameralnego wypoczynku. Byliny a bardziej partery bylinowe miały szersze zastosowanie w okresie baroku, aczkolwiek obłymia skala założeń, monumentalność i przepych innych materiałów, ograniczała ich zastosowanie do barwnych obramowań ornamentów. Byliny ozdobne również nie znajdują szerokiego zainteresowania w kompozycjach ogrodów krajobrazowych, dopiero w ciągu XIX wieku rozpoczyna się ekspansja i zainteresowanie tą formą roślinną. Podróże na inne kontynenty i sprowadzanie egzotycznych roślin, hodowle i masowe produkcje roślin ozdobnych, bardzo wzbogacili materię dzieła ogrodowego, dając wiele możliwości projektowych. Byliny są roślinami wymagającymi wzmożonych zabiegów pielęgnacyjnych a niewątpliwie słaba strona ich zastosowania jest sezonowość.
Byliny podobnie jak nasadzenia roślin jednorocznych lub dwuletnich: kwietniki, partery kwiatowe o określonym rysunku, kłomby kwiatowe, kwietniki, kosze kwiatowe i inne konstrukcje obsadzane barwnie kwitnącymi roślinami są elementami ozdobnymi w sezonie wegetacyjnym.
3.8. Pnącza i zielone ściany jako element krajobrazu
Szerokim zainteresowaniem od zawsze cieszyły się pnącza. Formy pienne roślin pełnią różne funkcje w kompozycji. Przede wszystkim są ozdobą: z kolorów, jesiennego przebarwienia czy faktury liści. Pnącza rosną dość szybko i często osiągają dużą masę, dlatego wykorzystywane są jako rośliny do zadań specjalnych: przystaniają brzydkie widoki, swoją masą kamuflują brzydkie elementy kompozycji. Główne jednak zastosowanie zielonych ścian pnączy znajduje zastosowanie jako dodatkowa powierzchnia biologicznie czynna, oczyszczają powietrze z zanieczyszczeń, są elementem izolacji termicznej i tłumią hałasy.
Większość tych funkcji również spełniają tzw. ogrody wertykalne czy żywe, zielone ściany. Za wynalazcę tych bardzo nowatorskich i rewolucyjnych kompozycji uznaje się Patrica Blanca\(^{51}\). Autor z tym pomysłem wyszedł na przeciw współczesnym oczekiwaniom, gdy coraz gęstsza zabudowa sprawia, że przestrzeń ludzkiej egzystencji zaczyna się kurczyć, a kontakt z przyrodą mocna się ogranicza.
Ogród wertykalny, to technologie i różnego rodzaju materiały umożliwiające stworzenie pionowej konstrukcji, na której może rosnąć, na różnych wysokościach cała gama roślin – nie ograniczając się jedynie do poziomu ziemi (pnącza). Konstrukcje mogą być przymocowane do ścian budynków mogą
---
\(^{50}\) Majdecki L., 1978, Historia ogrodów, PWN, Warszawa, str.100
\(^{51}\) Patric Blanc – francuski botanik, naukowiec stworzył koncepcję ogrodu wertykalnego le mur vegetal. www.verticalgardenpatrickblanc.com [data dostępu 16.05.2016]
też być niezależnymi wolnostojącymi elementami składającymi się z modułowych elementów.
Rośliny tworzą na tych konstrukcjach różne wzory i aranżacje, ale żeby było to możliwe powinny być uwzględnione ich warunki siedliskowe i wymagania\(^{52}\). Niewątpliwą inspiracją i wytyczną ułatwiającą dobór gatunkowy powinna być sama natura.
Ogrody wertykalne to warunki zbliżone do naturalnych pionowych ścian górskich, stromych zboczy i urwisk, uskoków skalnych gdzie niewątpliwie ekstremalne warunki siedliskowe, mimo to pojawiają się tam rośliny. Warto pamiętać że dla roślin najistotniejszy jest dostęp do światła, dwutlenku węgla niezbędnego w procesie fotosyntezy, wody i soli mineralnych zazwyczaj czerpanych z ziemi, a grunt potrzebny jest jedynie by roślinę osadzić, ustabilizować w środowisku. Dobrze przygotowana konstrukcja powinna te potrzeby uwzględniać. Poza tym do takiego ogrodu (w zależności od kompozycji) powinny być wprowadzone gatunki uwzględniające ograniczoną powierzchnię, a więc rośliny wolno rosnące.
Ryc. 16. Ogród wertykalny, zielona ściana etc. przykład zagospodarowania pionowej ściany budynku Centrum Sztuki i Kultury - Caixa Forum, Madryt\(^{53}\).
Póki co, ogrody wertykalne są jednak elementami wysoko nakładowymi. Koszty realizacji i utrzymania – regularne podlewanie i nawożenie, są jednak niczym przy korzyściach jakie za ich pośrednictwem czerpiemy:
- ładny estetyczny wygląd, zastanijają brzydkie widoki;
- powierzchnie biologicznie czynne, przy niewielkim wykorzystaniu przestrzeni;
- pozytywny wpływ na człowieka (różne gatunki);
- oczyszczają powietrze z zanieczyszczeń i pozytywnie je jonizują;
- stanowią izolację akustyczną i termiczną;
- są namiastką natury, a kojący wpływ na człowieka jest bezcenny.
---
\(^{52}\) Por. z Monografią Projektowanie obiektów Architektury Krajobrazu, red. Kinga Zinowiec-Cieplik, wyd. Sztuka Ogrodu Sztuka Krajobrazu, str. 110-111.
\(^{53}\) www.verticalgardenpatrickblanc.com [data dostępu 16.05.2016]
3.9. Woda tworzywem krajobrazu
Moda na wprowadzanie wody do ogrodu znana i praktykowana była od dawna. Woda w ogrodzie to element życiodajny i symboliczny. Z czasem i wraz ze zmieniającymi się modami zmieniała się także jej powierzchnia, kształt i zastosowanie.
Forma i oddziaływanie wody na kompozycję zgodne było z estetyką danej epoki. Układy formalne, zgeometryzowane lustra wody epoki baroku odbierane były jako element bardzo monumentalny i wyniosły, podczas gdy nieregularne, powykręcane kształty linii brzegowych wprowadzały lekkość, niedopowiedzenie, pobudzały wyobraźnię co wtórowało modzie na ogród krajobrazowy stylizowany na naturze.
Ryc. 17. Element wodny o kształcie formalnym w Fontains Abbey (Anglia), oraz jezioro o nieregularnym kształcie w angielskim założeniu ogrodowym w Stowe - fot. Ewa Kosiacka-Beck, 2006.
Woda w kompozycji ma bardzo szerokie zastosowanie i właściwości. Przede wszystkim tworzy płaszczyznę: poziomą – jako element podłogi wnętrza ogrodowego, może też być płaszczyzną pionową w postaci kaskad, ścian wodnych, sztucznych wodospadów. Najczęściej jednak dzięki nowatorskim technologiom i materiałom woda staje się formą architektoniczną, detalem ogrodowym dopełniającym i podnoszącym wartość całości założenia.
FORMY ELEMENTÓW WODNYCH,
w kompozycji o charakterze formalnym warto zastosować:
- baseny - symetryczne w kształcie lustra wody stojącej;
- fontanny - urządzenia wyrzucające wodę pod ciśnieniem; forma i sposób wykorzystania wpisuje się w kompozycję;
- wodotryski - pojawiały się jako wyposażenie parterów ogrodowych w ogrodach formalnych, woda tryskała do basenów, ożywiając kompozycję;
- kaskady - to sztuczne naśladownictwo występujących w naturze wodospadów, woda spada z progu po stopniach, całość stformalizowana, charakterystyczna dla kompozycji ogrodów tarasowych;
- kanały - sztuczne zbiorniki wodne ujęte w proste formy urozmaicane progami wodnymi, basenami.
W kompozycji o charakterze swobodnym, naturalnym warto zastosować wodę w formie:
- stawu, który zazwyczaj powstaje w wyniku spiętrzenia wody z przeptywających strumieni; ważne by linia brzegowa była nieregularna i różnorodnie zagospodarowana co buduje widoki i wprowadza do ogrodu nastrój;
- sadzawka, to niewielki staw, na delikatnym zagłębieniu zazwyczaj obsadzony rabatami bylinowymi;
- rzeki angielskie, to lustra wody, które wiją się serpentynowo pomiędzy delikatnymi wzniesieniami, naturalnymi zagłębieniami terenu odbijając w spokojnym lustrze kompozycje i widoki; woda meandruje powoli w krajobrazie, a kształt i sposób zagospodarowania nie dają wyobrażenia o początku i zakończeniu wody;
- źródła, wodospady, kaskady, katarakty (progi wodne budowane dla spiętrzenia wody) to elementy, które towarzyszą zatożeniom o charakterze rustykalnym i w formie przypominają te występujące w naturze, często podkreślane wzniesieniem, grotami; pojawieniu się tych elementów w ogrodzie towarzyszy szum spadającej po skałach wody i dodatkowe możliwe efekty plastyczne;
- strumienie, zazwyczaj wykorzystują istniejące elementy wodne, często to odnogi przeptywających rzek lub sztucznie ukształtowane zbiorniki o różnorodnych korytach tworzące zatoki i rozlewiska z wyspami.
Ryc. 18. Widok znad zbiornika wodnego na pałac i okolicę, w angielskim założeniu ogrodowym w Stowe - fot. Ewa Kosiacka-Beck, 2002.
3.10. Rzeźba i ukształtowanie terenu elementem krajobrazu
Ogród to powierzchnia, która oprócz czytanej w rzucie długości i szerokości posiada trzeci wymiar – wymiar przestrzenny. Jest to o tyle ważne, że wszystkie elementy kompozycji, które ogród kształtuje są brytami i/lub formami przestrzennymi, które na różnym poziomie organizacji różnicują przestrzeń. Oprócz drzew i krzewów, form architektoniczno – rzeźbiarskich, elementów wodnych będących elementami przestrzeni, najistotniejsza dla formy krajobrazu będzie rzeźba terenu. Ogród może być budowany na terenie płaskim, może być ujęty w formy płaskich tarasów, ale może być też budowany na terenie lekko lub stromo pochylonym. Rzeźba terenu jest elementem, który daje dużo więcej wyzwań projektowych, z pomocą wznieśień i obniżeń terenu może odkrywać piękne widoki na okolicę lub kamuflować niechciane. Wznieśienia
terenu stają się często punktami widokowymi, usypywane sztucznie wały mogą spełniać dużo bardziej praktyczne funkcje: być barierą dla hałasów lub zanieczyszczeń.
Ryc. 19. Delikatne pagórki stają się często barierą dla hałasów lub zanieczyszczeń, są elementem trwałym. W przeciwieństwie do kompozycji roślinnych, które równie dobrze mogą spełniać tę funkcję, wzniesienia zajmują dużo większą powierzchnię – szkic Ewa Kosiacka – Beck.
Różnorodne ukształtowanie terenu to także elementy kompozycji takie jak:
- **wgłębnik** - to delikatne obniżenie względem poziomu terenu, stworzone by urozmaicić kompozycję przestrzenną (np. w założeniach barokowych miał formę geometryczną otoczony szpalerami drzew) ale również po to by poprawić warunki cieplne, wystawa wgłębnika powinna uwzględniać ekspozycję południową;
- **skalę** - wprowadzają do kompozycji surowość; w zależności od sposobu i miejsca wykorzystania ich formy, ilości i ekspozycji mogą stworzyć cały wachlarz możliwości zastosowania: od pojedynczych głazów podziwianych jako samodzielne rzeźbiarskie elementy przestrzenne po formy grot, kaskad, ogrodów skalnych lub żwirowych; mogą być elementami płaskimi jako element nawierzchni lub elementami przestrzennymi;
- **schody**, oporowe murki, etc.
Ryc. 20. Sposób kształtowania rzeźby terenu powinien wynikać z założeń całej kompozycji, np. o układzie naturalistycznym i swobodnym (a,c) lub symetrycznym podporządkowanym zasadom geometrii (b,d) – szkic Ewa Kosiacka – Beck.
Ryc. 21. Nasypy ziemi powinny być ukształtowane jako delikatne, naturalistyczne wzniesienia, co daje większą szansę przetrwania kompozycji (zbyt strome wzniesienia stają się barierą w odbiorze przestrzeni, wyglądają nienaturalnie, ulegają procesom erozji) – szkic Ewa Kosiacka – Beck.
Ryc. 22. Ukształtowanie terenu może być tworzone poprzez usypywanie lub wybieranie ziemi, prace związane z przemieszczaniem ziemi ze wpędu na koszty powinny się niwelować. Różnicowanie poziomów terenu jest szybkim sposobem na uatrakcyjnianie płaskich przestrzeni – szkic Ewa Kosiacka – Beck.
Ryc. 23. Drzewa o pokroju kolumnowym akcentują wzniesienie, niwelują odczucie wysokości, zaś korony kopulaste drzew umiejscowione na wzniesieniu dodatkowo podnoszą teren – szkic Ewa Kosiacka – Beck.
Ryc. 24. Ukształtowanie terenu doliny w ogrodzie angielskim Stourehead - fot. Ewa Kosiacka-Beck, 2002.
3.11. Budowle i drogi w krajobrazie
Budowle ogrodowe\(^{54}\) to kolejne po architekturze elementy sztuki, które pojawiają się w krajobrazie. Forma i miejsce ich usytuowania zależna jest od skali i charakteru założenia. Niewątpliwie są elementami, wokół których kształtowane są wnętrza. Posiadają określoną stylistykę i materiał budulcowy etc. Jednak oprócz wyglądu,
**BUDOWLE OGRODOWE PEŁNIA OKREŚLONĄ FUNKCJĘ:**
- budowle o charakterze użytkowym: siedziska, ławki, leżaki, pergole, trejaże, piwniczki ziemne, szklarnie, mostki;
- budowle ogrodowe – pawilony o formach takich jak młyn, szałas pasterski, wiatrak, dom rybaka, ule etc. pojawiają się w sceneriach ogrodowych, jako próba odtworzenia właściwych ekspozycji np. wiatrak wieńczy wzniesienie, szałas pasterski na skraju polany, ambony wśród drzew, sztuczne groty, jaskinie wodospady towarzyszą biegom strumieni;
- budowle wieńczące widoki lub budujące nastroj, charakter określonych wnętrz: ruiny, urny, rzeźby, wazy, monumenty, lapidaria i inskrypcje.
Większość jednak użytkowników skłania się ku posiadaniu altan lub pawilonów przejmujących funkcje mieszkalne.
---
\(^{54}\) Majdecki L., 1978, *Historia ogrodów*, PWN, Warszawa, str. 596.
Kolejnym elementem, którego występowanie w krajobrazie łączy się z funkcjonowaniem to drogi i ścieżki. Ze względu na częstotliwość użytkowania istotna będzie hierarchia dróg. Już na etapie projektu należy podjąć decyzję, jak w terenie będzie przebiegała komunikacja, które ze ścieżek będą piesze, które pieszo-jezdne, które to drogi dojazdowe. Przede wszystkim chodzi o wygodę i komfort poruszania się, a także wykonanie właściwej konstrukcji i dobór nawierzchni do danej ścieżki. Warto wskazać ścieżki - drogi dojazdowe z miejscami parkingowymi, ścieżki główne, które powinny zakładać szybkie i jak najkrótsze dotarcie do celu, oraz ścieżki poboczne, spacerowe, prowadzące po zakątkach całej kompozycji.
Uporządkowanie ścieżek może odbywać się poprzez różnicowanie ich szerokości lub rodzaj zastosowanego materiału. Ich forma i przebieg powinny współgrać z założeniami i zasadami towarzyszącymi kompozycji. Elementami silnie powiązanymi z drogą dojazdową są bramy wejściowe i furtę, a co za tym idzie formy ogrodzenia, często ograniczone jedynie do frontowej ściany. Należy pamiętać, że ogrodzenie staje się kolejnym elementem przestrzennym, który w różny sposób może oddziaływać na odbiór przestrzeni. Rodzaj ogrodzenia uzależniony również bywa od sąsiedztwa.
3.12. Ogrodowy sztafaż
We wszystkich dziełach sztuki szerokie zastosowanie znajduje sztafaż. Stosuje się go głównie po to by scenerię dzieła ożywić, uatrakcyjnić, dodać ciekawy symboliczny wątek lub wypełnić monotonną lukę. Wprowadzenie do kompozycji ogrodowej ludzi i zwierząt ma dodatkowo pomóc w ukazaniu skali i proporcji elementów składowych samego dzieła ogrodowego.
Tego typu działania stosowane były w ogrodach od dawna. Najciekawsze jednak rozwiązania kompozycyjne z zastosowaniem sztafażu przyniósł XVIII wieczny ogród krajobrazowy i wynalezienie aha-aha, które zrewolucjonizowało podejście do kształtowania przestrzeni. Było kluczem do otwarcia się na otaczający ogród krajobraz. Dzięki „aha – aha” całkowicie zacierały się granice, a rzeczywiste powierzchnie były nie do ogarnięcia wzrokiem. Posiadłość nie miała początku ani końca i rozciągała się aż po horyzont. Miało to znaczenie zarówno formalne, jak i symboliczne. Ogród bez początku i końca utożsamiano ze bezkresnym światem, który dawał właścicielowi poczucie władzy i świadomość panowania nad całą okolicą. Komponowanie widoków wiązało się też z umiejętnością wykorzystywania praw widzenia i związanych z nimi wrażeń optycznych, zmiany wielkości, odczucie skali, głębi, skróty i oddalenia perspektywiczne. Na pierwszych planach pojawiały się rośliny duże, o dużych i jasnych liściach a dalsze plany wypełniały rośliny o zimnych, sinych kolorach. Takie same zasady towarzyszyły wypasającym trawy zwierzętom. Na pierwszych planach, bliżej posiadłości pasły się zwierzęta o jasnym futrze, w dalszych częściach ogrodu o ciemnym futrze.
---
55 Sztafaż to wprowadzone do kompozycji elementy ożywione jak postacie i zwierzęta, po to by urozmaicić przestrzeń, ukazać proporcje i skalę elementów kompozycji, budować perspektywy poprzez wprowadzanie elementów na kolejne plany kompozycji. Sztafaż to elementy uzupełniające i dekorujące, nie powinny konkurować z założeniem kompozycyjnym.
Ogrody do dzisiaj wykorzystują wypracowane wcześniej wzory i zasady. Podobnie jak kiedyś tak i dziś zwierzęta wypełniają przestrzenie ogrodów. Czasem formy zastosowanych elementów (plastikowe, żółwie, żabki, bociany) wyglądają dość groteskowo, jednak pojawiają się z potrzeby otaczania się naturą.
Ryc. 25. Jeżeli elementy pojawiają się oddzielnie, trudno operować wielkościami. Dopiero gdy odniesiemy je do innych elementów można operować określeniami czy coś jest duże czy małe, w projektowaniu należy odnieść się do proporcji człowieka jako najbardziej uniwersalnego elementu\(^{56}\) – szkic Ewa Kosiacka – Beck.
\(^{56}\) Bell S., 2004, *Elements of Visual design in the landscape*, Spon Press, Londyn, str.120.
4. Człowiek a otaczający go krajobraz
Ewa Kosiacka-Beck
4.1. Ergonomia
Człowiek wytwarza przedmioty i otacza się nimi po to by mu służyły, podobnie kreuje swoją przestrzeń, wprowadzając w nią ład określony własnymi indywidualnymi potrzebami i normami. Właściwe pojęcie i wyobrażenie rzeczy, jej wielkości, skali i proporcji uzyskamy dopiero wówczas, gdy ustawimy obok człowieka, zarówno jeżeli chodzi o rzeczywisty świat czy też o widok, przekrój czy inna formę wizualizacji zaprojektowanej przestrzeni.
4.2. Proporcje człowieka
Projektowanie architektoniczne, projektowanie wnętrz i krajobrazu, najbliżej przestrzeni służy człowiekowi i opiera się na jego proporcjach. Nierozerwalnie z proporcjami w odniesieniu do człowieka łączą się kanony, czyli zbiory zasad i reguł w odniesieniu do sylwetki człowieka. Pierwsze próby poszukiwania prawidłet proporcji pojawiały się już 3 tys. lat przed naszą erą. Razem z kanonami pojawiał się moduł jako jednostka, która określała wartość elementu budującego pewną całość. Modułem dla odmierzania proporcji człowieka zazwyczaj była głowa, jej wielkość mierzona od brody do nasady włosów. Pierwszym znany kanonem proporcji ciała człowieka to kanon egipski okresu faraonów, ery ptolomejskiej,
Ryc. 26. Egipski kanon proporcji ciała ludzkiego, określał ściśle sposób obrazowania człowieka zależnie od hierarchii społecznej. Kanon egipski regulował zasady we wszystkich sztukach\(^{57}\).
W starożytności wyodrębniały się kolejne kanony:
- **kanon proporcji Polikleta**, greckiego rzeźbiarza, tworzącego V w p.n.e., którego zdaniem wysokość człowieka posiada 8 modułów (tzn. kanon 8 głów),
- **kanon Lizypa**, greka, nadwornego rzeźbiarza Aleksandra Wielkiego, tworzącego IV w p.n.e. - wysokość człowieka ma 9 modułów,
\(^{57}\) http://www.historiasztuki.com.pl/images/CYWILIZACJE/EGIPT-KANON-Legion.jpg. [data dostępu 16.05.2016].
Najbardziej jednak popularnym okazał się być kanon proporcji – gdzie miara wszechrzeczy jest człowiek, opracowany przez rzymskiego architekta Wirtuwiusza (I w. p.n.e.)... Według Witruwiusza\(^{58}\) wysokość człowieka to 10 modułów (kanon 10 modułów/głów), gdzie moduł to wysokość głowy mierzona od brody do nasady włosów. Otwarta dłoni również ma długość jednego modułu. Głowa człowieka ma wielkość 1/8-1/6 od wysokości piersi do góry, do miejsca, w którym zaczynają się włosy. Od włosów do podbródka dzieli się na trzy części: w górnej czoło, w drugiej nos, w trzeciej usta z podbródkiem. Długość mierzona od nadgarstka do łokcia jest długością stopy człowieka. Stopa to 1/6 człowieka, łokieć – 1/4, pierś – 1/4, szerokość rozstawionych ramion równa wzrostowi człowieka."\(^{59}\)
Ryc. 27. Wirtuwiąński kanon proporcji ciała ludzkiego, pochodzący z I w p.n.e znany dzięki opracowaniu Leonarda da Vinci\(^{60}\).
Okres średniowiecza również posiadał własne kanony, podobnie jak kolejne epoki. W renesansie gdy nastąpił powrót do antyku, odkryto również na nowo proporcje wirtuwiąńskie. Uczynił to Leonardo da Vinci, który wyobraził sobie sylwetkę człowieka opisaną wirtuwiąńskim modułem, wpisaną w kwadrat lub koło. Za środek obu figur przyjął ludzki pępek.
---
\(^{58}\) Marcus Vitruvius Pollio – rzymski architekt i inżynier wojskowy żyjący w I w. p.n.e. Był konstruktorem machin wojennych za panowania Juliusza Cezara i Oktawiana Augusta. Twórca tzw. człowieka wirtuwiąńskiego - wizerunku nagiego mężczyzny wpisanego w okrąg i kwadrat, symbolizujące ruch (własną wersję tego wizerunku upowszechnił później Leonardo da Vinci). Witruwiusz zastąpił jako autor traktatu "O architekturze książę dziesięć", który powstał pomiędzy rokiem 20 p.n.e. a 10 p.n.e., a został odnaleziony dopiero w 1415 roku w bibliotece klasztoru St. Gallen w Szwajcarii, przez humanistę florenckiego Poggia. Dzieło to jest dzisiaj bezcennym źródłem wiedzy o architekturze i sztuce budowlanej starożytnych Greków i Rzymian. Witruwiusz opisuje w nim szczegółowo zarówno greckie porządki klasyczne jak i ich rzymskie odmiany. Opisy były uzupełnione odpowiednimi ilustracjami. Źródła: http://www.imperiumromanum.edu.pl/biografie/witruviusz/, [data dostępu 16.05 2016].
\(^{59}\) Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kanon_(sztuka) [data dostępu 16.05 2016].
\(^{60}\)http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Da_Vinci_Vitruve_Luc_Viatour.jpg&filetime=mp=20100914054557 - Gallerie dell'Accademia, Wenecja, [data dostępu 16.05 2016].
Bazując na tej wiedzy kanony były modyfikowane. Powstawał kanon Albertiego, Leonarda da Vinci, Michała Anioła, wszystkie oparte na wirtuwiąńskim modelu.
Kolejny znany to kanon Durera, w którym malarz próbował anatomiczne kształty ludzkiego ciała, opisać za pomocą wartości geometrycznych.
Ryc. 28. Kanon proporcji oraz przyjęte powszechnie proporcje Durera, który za podstawę miar przyjął wysokość człowieka\(^{61}\).
Ryc. 29. Proporcje ludzkiego ciała opracowane przez Le Corbusiera\(^{62}\).
Najbardziej jednak aktualnym i powszechnym stał się kanon opracowany przez modernistycznego architekta Le Corbusiera. Według niego za podstawę podziałów kompozycyjnych przyjęto proporcje człowieka nazwane
---
\(^{61}\) Neufert E. 1995, Podręcznik projektowania architektoniczno-budowlanego, Arkady, Warszawa str. 25.
\(^{62}\) Neufert E. 1995, Podręcznik projektowania architektoniczno-budowlanego, Arkady, Warszawa str. 37.
**Modulorem.** Autor zastosował wzorzec proporcji oparty na złotym podziale odcinka oraz wymiarach dość wysokiego człowieka (w ogólnym przybliżeniu 6 stóp angielskich- około 1,8m), którą względem złotej proporcji podzielił na kolejne wymiary.
Le Corbusier wydziela 3 interwały ciała ludzkiego:
- pierwszy rozpoczyna stopa do splotu słonecznego,
- drugi to od splotu słonecznego po głowę,
- trzeci wyznacza odległość od głowy po końcówki palców wyciągniętej w górę ręki.

Ryc. 30. Modulor Le Corbusiera oraz wykorzystanie wartości liczbowych ‘Modulora’ w codziennym funkcjonowaniu człowieka\(^{63}\).
Zasada kompozycyjna oparta na proporcjach człowieka stała się podstawą mierzenia świata: angielski cal, stopa, łokieć, yard – krok.

Ryc. 31. Rysunek ludzkiego ciała wrysowany w pentagramie, figurze zbudowanej zgodnie z zasadą złotego podziału odcinka. Złoty podział odcinka i oparta na tej proporcji zależność pomiędzy figurami. Stosunek boków pozostający w złotej proporcji jest również współzależnością proporcji między kwadratem, kołem i trójkątem\(^{64}\).
Przed przystąpieniem do działań porządkujących przestrzeń, pamiętając jednocześnie o wymienionych powyżej zasadach i proporcjach, warto zrobić rozeznanie w terenie. Zapoznać się z użytkownikiem i określić w jaki sposób
---
\(^{63}\) Neufert E.1995. Podręcznik projektowania architektoniczno-budowlanego, Arkady, Warszawa str.37.
\(^{64}\)http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Pentagram_and_human_body_(Agrippa).jpg&filetimestamp=20050817192724 [data dostępu 16.05 2016].
dana osoba wykorzystuje przestrzeń. Jak zagospodarować miejsce nie tylko, żeby było ładne i przyjemne w odbiorze ale przede wszystkim, żeby było funkcjonalnie. Choć istnieją pewne standardy (na potrzeby architektoniczno-budowlane opracował je E. Neufert) nie zaszkodzi zweryfikować je z rzeczywistością.
Ryc. 32. Zapotrzebowanie człowieka na miejsce, dodatkowo należy doliczyć 10% więcej miejsca gdy człowiek pozostaje w ruchu\(^{65}\).
Ryc. 33. Zapotrzebowanie na miejsce w wykonywanych przez człowieka codziennych czynnościach\(^{66}\).
---
\(^{65}\) Neufert E.1995, Podręcznik projektowania architektoniczno-budowlanego, Arkady, Warszawa str. 27.
\(^{66}\) Neufert E.1995, Podręcznik projektowania architektoniczno-budowlanego, Arkady, Warszawa str. 27.
4.3. Biologiczne i psychiczne potrzeby człowieka.
Samorealizacja, ciągłe dążenie człowieka do wewnętrznej spójności poprzez spełnianie się w różnych życiowych dziedzinach, rozwijanie talentów i potencjału, zdobyte umiejętności i wykształcenie, czyli proces realizacji potrzeb wyższego rzędu sprawia, że człowiek staje się istotą świadomie postrzegającą świat i odczuwającą doznania zmysłowe i estetyczne otaczającego go krajobrazu.
Czym jest potrzeba, nakręcająca sens całego ludzkiego istnienia? Potrzeba, to „odczuwany przez jednostkę stan braku czegoś, co w związku ze strukturą organizmu, indywidualnym doświadczeniem oraz miejscem jednostki w społeczeństwie, jest niezbędne do utrzymania jej przy życiu, umożliwiając jej rozwój, utrzymania określonej roli spot., zachowania równowagi psychicznej”\(^{67}\). Kwestie potrzeb podnoszą różni autorzy specjalizujący się badaniami nad naturą człowieka. Abraham Maslow\(^{68}\), pisze o potrzebach obiektywnych, przykładem potrzeba pożywienia, które, „...pociągają za sobą kształtowanie się potrzeb subiektywnych – skomplikowanego systemu zmian, jakie zachodzą w człowieku w sytuacji, gdy jego potrzeby obiektywne nie są zaspokojone. Brak zaspokojenia potrzeby wprowadza jednostkę w stan napięcia psychicznego, stanowiącego często motyw do działania w kierunku zaspokojenia potrzeby”\(^{69}\). Murray określa potrzebę jako „...działającą w mózgu siłę fizykochemiczną, która organizuje percepcję, i określone grupy reakcji autonomicznych, słownych i motorycznych, wyobrażeniowych w celu zmiany sytuacji napięcia”\(^{70}\). Zatem z punktu widzenia psychologicznego, potrzeba to stan napięcia spowodowany brakiem czegoś. Można więc myśleć o potrzebie jako o stanie braku, którego uzupełnienie stanowi niezbędny warunek egzystencji i rozwoju.
Potrzeby różnicuje się na potrzeby niższego rzędu i potrzeby wyższe. Często też podział wynika z pierwotnych, biologicznych potrzeb ludzkiego organizmu zapewniających egzystencję lub potrzeb pochodzących od jego psychicznej struktury. Rodzaj potrzeb, sposób i stopień ich spełnienia wpływa na ludzkie samopoczucie i ściśle wiąże się z doznaniem różnych emocji: od euforycznego szczęścia i przyjemności po ból, frustrację i stres, spowodowany niezaspokojeniem aktualnej potrzeby. W procesie tworzenia się postaw ludzkich istotne staje się, by człowiek zaspokoił pierwotne biologiczne potrzeby (np. głód, sen, pragnienie, przedłużenie gatunku, oddychanie), by mógł swobodnie skupić się nad realizacją potrzeb wyższego rzędu. Stopień zaspokojenia ludzkich potrzeb (uzależnionych od warunków funkcjonowania człowieka) wpływa na stosunek człowieka do otaczającej rzeczywistości. Istotne jest również to, że w miejsce zaspokojonej potrzeby pojawiają się kolejne, a ich zaspokajanie kształtuje i rozwija człowieka, kreuje jego osobowość, indywidualność. Nie możliwość zaspokojenia aktualnych potrzeb zaburza osobowość, doprowadza
---
\(^{67}\) Encyklopedia Powszechna, 2012, PWN, Warszawa.
\(^{68}\) Abraham Harold Maslow – amerykański psycholog, autor teorii hierarchii potrzeb. Jeden z najważniejszych przedstawicieli nurtu psychologii humanistycznej i psychologii transpersonalnej.
\(^{69}\) Siek S., 1986, Struktura osobowości, Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa.
\(^{70}\) Murray Henry A. (ur. 1893, zm. 1988), amerykański psycholog, dyrektor Harvard Psychological Clinic. Zajmował się głównie badaniem osobowości.
człowieka do stanu frustracji. Pragnienia człowieka, niepowtarzalne cechy nabyte i wrodzone, wynikające z życiowych doświadczeń, historia życia, wygląd i cechy psychiczne stanowią o bardzo subiektywnym stosunku do najbliższego otoczenia człowieka, w tym przestrzeni ludzkiej egzystencji, krajobrazu.
Silna integracja człowieka z otaczającą go przestrzenią, codziennym środowiskiem spowodowana jest tym, że właśnie tam znajdują się podstawowe środki do zaspokojenia jego potrzeb zatem osiągnięcia stanu harmonii i równowagi. Czyli z jednej strony to otoczenie i warunki, kształtują osobowość twórczą, z drugiej strony to człowiek kreuje, przekształca otoczenie względem zaspakajania własnych potrzeb. Jakość stworzonego krajobrazu, jego wygląd, świadczy również o człowieku jako istocie społecznej posiadającej kulturę i przywiązanie do tradycji.
4.4. Potrzeby a kształtowanie krajobrazu
Potrzeba rekreacji, potrzeba artystycznej kreacji względem przestrzeni dla niektórych bogactwo i różnorodność świata roślin, otaczanie się światem przyrody, konsumpcja, nowatorstwo rozwiązań technicznych w ogrodach, dziwaczne źródła inspiracji, ale wszystkich łączy jedno zaspokajanie indywidualnych potrzeb poprzez szukanie harmonii w kontakcie z otaczającą naturą.
Potrzeby względem projektowanej przestrzeni często mogą się wykluczać, co świetnie odzwierciedla historia sztuki ogrodowej. Z jednej strony człowiek chce nad naturą zapanować tworząc regularny, przewidywalny świat ogrodu – style regularne (blisko 18 wieków naszej tradycji), lub poddaje się nastrojom, staje się jedynie elementem zależnym od natury, włącza się w jej rytm, podporządkowuje w funkcjonowaniu.
Ewolucja społeczeństw i przemiany, jakie w nich zachodzą pod wpływem rozwoju techniki, przemysłu, rewolucji uczuciowych, za ich pośrednictwem realizacja całego spektrum potrzeb, powodują zmianę w postrzeganiu krajobrazu. Ogród staje się, rajem ucieczką od rzeczywistości, światem gdzie człowiek ma się zatrzymać i wyciszyć a potrzebą, która przyswieca tworzeniu i komponowaniu wnętrz ogrodu staje się wygoda i komfort. Przykładem modernizm i tworzenie otoczenia człowieka dostosowanego do jego wygód, co w efekcie wprowadza w przestrzeń elementy funkcjonalne bliższe architektonicznym rozwiązaniom. Człowiek wytworzył przestrzeń ogrodu gdzie realizuje swe potrzeby, balansując pomiędzy sztuką a naturą.
XVIII wiek wprowadza do życia pojęcie gustu, smaku - "poczucie piękna" czyli potrzebę oceniania i wartościowania. Potrzeba ta wynika z faktu stawania przed wyborami i wyboru najlepszej jakości.
Tych kilka przykładów ukazuje, że jedną z głównych istot projektowania najbliższego otoczenia człowieka jest realizacja jego potrzeb. Odbiorca – inwestor, wówczas będzie szczęśliwy, gdy będą spełnione jego oczekiwania względem projektowanej przestrzeni, gdy elementy pojawiające się w przestrzeni jego najbliższej egzystencji będą dostosowane do rytmu jego funkcjonowania i estetyki. Projektant twórca będzie szczęśliwy, gdy zostanie zrealizowana jego wizja projektowa, jego twórczość, indywidualizm etc.
4.5. Potrzeby psychiczne człowieka w procesie zagospodarowania przestrzeni jego egzystencji.
Ludzkie potrzeby uwikłane są w łańcuchach pewnych zależności. Mówiąc o spełnianiu potrzeb pierwotnych – biologicznych uzależniamy je od indywidualnych potrzeb organizmu. Dalsze potrzeby w pełni uzależniają człowieka od najbliższego otoczenia, bezpieczeństwo, miłość, wolność, przyjaźń, akceptacja, niezależność, rozwój osobowości i zainteresowań, samorealizacja, sukces, uznanie, pragnienie potęgi, wyczyn. Potrzeb jest nieskończonym wiele i trudno w jakikolwiek sposób je wyliczyć czy uszeregować. Pewne jest to, że stają się siłą napędową, wprowadzając sens i cel naszej ludzkiej egzystencji. Przykładem potrzeby estetyczne, poczucie piękna, potrzeba harmonii i równowagi czy potrzeba poznania towarzysząca zdobywaniu wiedzy rozumieniu, nowości. Uświadomienie sobie określonej potrzeby staje się motywacją do działania. Człowiek dziedziczy potencjalne możliwości rozwoju wszystkich potrzeb psychicznych, ale będzie realizować te, które utrwalą się w wyniku procesów uczenia się i przystosowania w środowisku społeczno-kulturowym, dostarczającym bodźców do reagowania. Każdy człowiek posiada charakterystyczną dla siebie wiązkę potrzeb. Aktualne, nadrzędné, ważne, mniej ważne... ich kolejność zmienia się\(^{71}\).
Zatem istotą napędającą w procesie tworzenia, aranżowania krajobrazu i ogrodów jest inwestor wymagający dla siebie optymalnych warunków spełniających jego potrzeby. Równie ważną postacią jest twórca projektant i jego bystre i umiejętnie odczytywanie sygnałów wysyłanych przez inwestora wraz ze „znakami” (działaniami przestrzennymi) zarejestrowanymi w zastąpić przestrzeni jego egzystencji. Dzieło ogrodowe, które powstaje z relacji inwestor projektant powinno być niepowtarzalne dostosowane jedynie do swoistych warunków, cech przestrzeni, unikatowej atmosfery i dokładnie sprecyzowanych indywidualnych oczekiwań. Im bardziej bystry projektant, tym trafniejsze rozwiązania projektowe. W pracy projektowej warto wspierać się nie tylko wywiadem z klientem, inwentaryzacją terenu, analizami, schematami, ale obserwacją ludzkich zachowań i wyciąganiem z niej właściwych wniosków, poniżej kilka przykładów:
- Częstym obrazem osiedli domów jednorodzinnych jest otaczanie się zielenią wzdłuż granic posesji. W krajobrazie pojawiają się szpalery z żywotników, różnego rodzaju konstrukcje i płoty, często solidne kamienne mury, co wynika z potrzeby czucia się bezpiecznym w obrębie własnej posesji. Takie zamknięcie się na otoczenie jest również sygnałem, że właściciel pragnie spokoju, intymności, odizolowania się od ulicznego ruchu, oczu ciekawskich przechodniów, odnajdując w ogrodzie spokój. Ogród to przestrzeń relaksu, stałego kontaktu z naturą, nasz skryty raj – przestrzeń radości i beztroski odszukana na łonie natury.
- Chęć odizolowania się i różny sposób spędzania wolnego czasu - wypoczynku: czynny lub bierny, kształtuję przestrzeń o określonych funkcjach. Ogród podobnie jak domowe wnętrza może mieć jedno duże wnętrze na
\(^{71}\) Tyopy potrzeb na podstawie „Koncepcji potrzeb” wymienionych przez Murraya opisanych w: Siek S., 1986, Struktura osobowości, Warszawa, Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa.
terenie, którego kumuluje się wiele aktywności lub posiadać sekwencję wnętrz. Biorąc pod uwagę te oczekiwania istotą dobrego projektu, oprócz malowniczej kompozycji, będzie właściwy podział funkcjonalno – przestrzenny.
- Niejednokrotnie w przeszłości ziemia była wyznacznikiem pozycji społecznej. W XVIII wiecznej Anglii to ilość posiadanej ziemi określała siłę wpływów na lokalną politykę. Pozycji społecznej się nie dziedziczyło, ale można było ją zdobyć, zdobywając ziemię. Chęć posiadania, kolekcjonerskie pasje, podróżowanie czy bogate życie towarzyskie to czynniki, które od lat wpływały na bogactwo form i wyposażenie przestrzeni ogrodowej.
- Ładna ogrodowa kompozycja, bogactwo form i odmian roślin, zbiornik wodny, rzeźby ogrodowe etc. są idealnym sposobem na ukazanie gustu, stanu posiadania, światłości umysłu, otwarcia na idee projektowe etc., co stanowi o pozycji w lokalnej społeczności. Do tego dochodzi potrzeba aprobaty i uznania ze strony innych z sąsiedztwa – o podobnych pasjach i możliwościach.
- Współzawodnictwo, ambicja, chęć pokazania się przed sąsiadami, znajomymi rozpoczynają ogrodowe rewolucje. W ogrodach sadzi się dojrzały materiał roślinny, a nawierzchnie, elementy drobnych form architektonicznych, ogrodzenia, murki, etc. budowane są z kosztownych materiałów. Aspiracje ale też zamitowanie do ogrodu i zapał z jakim oddajemy się pasji, niejednokrotnie okupione jest dużym wysiłkiem i nakładami finansowymi.
- Ogrody to też przestrzeń współpracy, działań i decyzji projektowych różnych grup interesu, to także społeczne przestrzenie dialogu. Zieleńce, parki, ogrody przydomowe, mają sprzyjać potrzebie komunikowania się, podtrzymywania relacji międzyludzkich. Potrzeba stowarzyszania się z innymi najwyraźniej widoczna jest w tradycji i kompozycji przestrzeni przedogrodka. Dawniej na wschach ustawiano przed domem ławeczki, na których w wolnych chwilach pomiędzy codziennymi obowiązkami siedał gospodarz. Pioty ustawiane wokół domostw były niskie, ażurowe niejednokrotnie jedynie prowizoryczne. Przestrzeń pomiędzy domem a wejściem na posesje od strony drogi wypełnione były pięknymi, malowniczymi nasadzeniami roślin, które wymagały systematycznej pielęgnacji. To wszystko sprawiło, że w tej przestrzeni domownicy pojawiali się często, co sprzyjało kontaktom z przechodniami, wymianie informacji, (rozmowie o roślinach, ogrodach).
- Projektowana przestrzeń to wprowadzanie określonego ładu przestrzennego, wynikającego z potrzeby komponowania i porządkowania przestrzeni wokół siebie, według własnego gustu i estetyki. Tej potrzebie towarzyszą określone zasady, reguły i normy, które ułatwiają funkcjonowanie w danej przestrzeni - warunkując jej zmysłowe postrzeganie, doznania, odczucia, nastroje względem przestrzeni. Określone porządki kompozycyjne w ogrodzie są bardzo indywidualne i różnorodne, uzależnione od wielu czynników.
- To jak ogród wygląda, jaką posiada kompozycję i jak jest wyposażony informuje nie tylko o stanie posiadania czy o guście, ale przede wszystkim o usposobieniu właścicieli. Ogród podobnie jak właściciel może być otwarty na otaczający świat, a swoją kompozycją zaprasza, a nie odstrasza przechodnia lub jest zamknięty, wyizolowany i niedostępny. Charakter wnętrz ogrodowych bywa uporządkowany i przewidywalny albo swobodny i naturalny, tajemniczy i zaskakujący. Warto w kompozycji tworzyć wnętrza o nastrojach, kolorach i formach zgodnych z indywidualnym usposobieniem człowieka, co zwiększa szansę realizacji projektu.
- Projektant w swej twórczości powinien odnieść się do oczekiwań i gustu właścicieli. Właściciele często posiadają własną wizję przestrzeni, która wynika z szerokich zainteresowań sztuką, ogrodnictwem, wzornictwem czy innymi aspektami działalności artystycznych. Proces projektowy i realizacja założeń ogrodowych to całe spektrum działań i współpracy pomiędzy autorem a inwestorem na każdym etapie powstawania ogrodu. Istotą dobrego projektu jest świadomość twórcza projektanta i właściwa interpretacja idei przez inwestora. Osobowość i umiejętności mają duży wpływ na proces poznawczy, na rozumienie idei projektowej przyświecającej twórcy. Odkrywanie ducha miejsca, analizowanie, abstrahowanie odbywa dzięki poznaniu zmysłowemu i wrażliwości odbiorcy. Z drugiej strony ciekawość, ludzka potrzeba poznawania, ciągłej zmiany, odkrywania, unowocześniania, czyli poprawiania komfortu codziennego życia popycha twórców do nowatorskich rozwiązań przestrzennych, do wprowadzania do ogrodów nowych technologii, oryginalnych materiałów.
- Ogród to nieustanne czerpanie przyjemności z otaczania się naturą, co niewątpliwie uwrażliwia na otaczający świat. Ogród to dzieło sztuki, które posiada dodatkowy wymiar - wymiar doznań zmysłowych. Ogród sensualny, to ogród przyjemnych doznań czerpanych z pomocą dotyku, wzroku, węchu, słuchu. Odczuwanie, postrzeganie to bardzo indywidualny odbiór przestrzeni, uzależniony od osobowości i umiejętności człowieka.
Liczba potrzeb względem komponowania przestrzeni może być nieskończenie długa, wynika to z potrzeb indywidualnych człowieka. Potrzeby powodują także wzbogacenie, przekształcenie środowiska i sposób postrzegania otoczenia przez człowieka np. krajobraz rolniczy, przemysłowy, miejski i wiejski.
5. Percepcja przestrzeni
Ewa Kosiacka –Beck, Kinga Zinowiec-Cieplik
5.1. Wzrok jako zmysł uprzywilejowany we współczesnej percepcji
Ludzki wzrok, spojrzenie wykonuje dwa zasadnicze zadania. Widzi, rejestruje i szybko dostrzega zagrożenie – czyli ogranicza się do bezpieczeństwa ludzkiego ciała, następnie tam gdzie kończy się widzenie zaczyna się obserwacja, która rozpoczyna analizę i wykorzystanie dostrzeżonych wcześniej obrazów. Dotyczy to również oglądania wnętrz prostych i wnętrz dużo bardziej skomplikowanych, które wymagają akomodacji oka, czyli dodatkowego czasu. W niskich pomieszczeniach do 3m wysokości, przestrzeń zostaje ogarnięta jednym spojrzeniem, rzutem – ruchem oka. W przypadku wyższych pomieszczeń ogarnięcie wzrokiem przestrzeni wymaga dodatkowego wodzenia, szczególnie ku górze by dostrzec sklepienie.
Ryc. 34. Niższe pomieszczenie do ogarnięcia jednym rzutem oka, wyższe wymagające dodatkowego czasu szkic Ewa Kosiacka-Beck.
Podstawowym wyznacznikami postrzegania architektury jest pole widzenia człowieka.
Pole widzenia człowieka przy nieruchomej głowie i ruchomym oku ma rozwarcie $54^\circ$, ku górze $27^\circ$ i w dół $10^\circ$.
Dla objęcia wzrokiem całej kompozycji lub elementu odległość oka od nich musi równać się szerokości budynku lub jego podwójnej wysokości. Człowiek dostrzega detale obserwowanego obiektu stojąc nie dalej niż rzut wysokości danego obiektu, mierzony od pola widzenia człowieka. O obiekcie na tle całej kompozycji, usytuowaniu go w kontekście krajobrazowym, dającym jednocześnie odczucie i orientację proporcji elementu względem innych składowych, można swobodnie wypowiedzieć się, gdy stajemy trzykrotnie dalej niż wysokość obserwowanego elementu. Aby objąć wzrokiem szerokość elementu kompozycji, dobrze byłoby ustawić się w miejscu oddalonym o tę samą odległość – czyli równą wartości szerokości (lub jeżeli nie jest to możliwe – dwa razy wysokość nad poziomem oka).
Jest to bardzo istotna obserwacja, która wykorzystywana była od dawna w wielu dziedzinach życia. Odległość przedmiotu od oka wywierała wpływ na wiele dziedzin życia nie tylko na aspekt architektoniczny (teatr – odległość aktora od widza, wielkość czcionki na banerach reklamowych, etc.).
Ryc. 35. Odczucie skali oraz rejestracja szczegółów zmienia się wraz z oddaleniem od przedmiotu\(^{72}\).
Miarą postrzegania przedmiotów przez człowieka jest oko. Oko ulega również różnego typu ztrudzeniom.
Oko postrzega dokładniej szerokość niż wysokość i głębię, te z kolei zawsze wydają się większe. Inne odczucie skali i proporcji elementów kompozycji ogrodowej towarzyszy gdy na ogród spoglądamy z okien piętra domu, inaczej z perspektywy spacerowiczca. Z góry optycznie wzmaga się wrażenie wysokości drzewa. Stojąc bezpośrednio pod nim, skrót perspektywiczny powoduje, że to samo drzewo wydaje się być dużo niższe.
Oko wodząc po przestrzeni przesuwa się wzdłuż przeszkód, które napotyka kierując się w szerz lub w głąb napotykanego otoczenia.
Rys. 36. Oko wyraźściej widzi linie pionowe niż poziome – szkic Ewa Kosiacka – Beck.
---
\(^{72}\) Bell S., 2004, *Elements of Visual design in the landscape*, Spon Press, Londyn, str.120.
Rys. 37. Różna wielkość liści przy tej samej bryle krzewu zmienia skalę odczuwania i proporcje – szkic Ewa Kosiacka – Beck.
W projektowaniu operując właściwymi narzędziami i decyzjami można w niewielkim stopniu wzrokiem i tym samym odczuciami, kierować. Elementy tych samych gabarytów, tylko ciemniejsze w zestawianiu z jasnymi wydają się optycznie mniejsze. Ciemny ubiór, ciemny kolor wyszczupla, przeciwnie odbierany jest kolor jasny. Wynika to z faktu, że kolor ciemny pochłania światło, a jasny je odbija. Oprócz natężenia barwy ważny będzie deseń. W przypadku linii pionowych wzmagają się odczucie wysokości, elementy mogą wydawać się optycznie wyższe. W przypadku poziomych linii wzmagają się wrażenie i odczucie szerokości, poszerzenia, ciągnięcia ku dołowi. Dominujący układ diagonalny wprowadza w kompozycję odczucie dynamiki, uwydlatniając obie wartości przedmiotu – jego szerokość i wysokość\(^{73}\).
Ryc. 38. Barwa i faktura elementów zdecydowanie wpływają na ich odbiór – szkic Ewa Kosiacka - Beck.
Wielkość przedmiotu bywa też względna. W dużej mierze uzależnione jest to od sąsiedztwa. Element wydaje się optycznie większy gdy towarzyszy elementom mniejszym. Ten sam element w sąsiedztwie elementów większych od siebie wydaje się proporcjonalnie mniejszy.
---
\(^{73}\) Por. rozdział 7 str. 98-99.
Ryc. 39. Silny wpływ sąsiedztwa na optyczne pomniejszanie lub zwiększanie przedmiotów - szkic Ewa Kosiacka - Beck.
Zastosowane elementy przestrzenne, podziały, wielkości proporcje powodują różnym odbiór i nastrój wnętrz. Poprzez działania przestrzenne w otaczającym krajobrazie możemy sprawić, że wnętrza krajobrazowe będą odbierane jako wnętrza o charakterze statycznym lub dynamicznym.
Ryc. 40. Przewaga linii poziomych w kompozycji powoduje, że ta jest ciężka i statyczna, piony znacznie bardziej dynamizują przestrzeń - szkic Ewa Kosiacka - Beck.
Oszukując spojrzenie możemy również sprawić, że niewielkie wnętrza optycznie zostaną powiększone. Zestawienie ze sobą barw jasnych i ciemnych powoduje, że ciemne odbierane są jeszcze mocniej. Podstawowym działaniem projektowym ułatwiającym takie odczucie jest zaprojektowanie na pierwszym planie ogrodu roślin o ciemnych i dużych liściach, a plany dalsze powinny być zagospodarowane roślinami o jasnych kolorach i drobnych listkach. Podobnie można potraktować zastosowane elementy przestrzenne: meble, rzeźby, rodzaj, forma, faktura, kolor np. ogrodzenia. Są to działania, które będą wywierały silny wpływ na odczucie skali wnętrza ogrodowego.
5.2. Inne zmysły w procesie percepcji
Człowiek poznanie świat nie tylko wzrokiem. Obecnie wzrok jest zmysłem bardzo uprzywilejowany i wielokrotnie do niego się ograniczamy, przy różnorodnych analizach otaczającej nas rzeczywistości, a projektując pomijamy resztę naszego wyposażenia sensorycznego. Ograniczanie świata do doznań wizualnych jest niebezpiecznym spłaszczeniem, ponieważ krajobraz to przestrzeń wielowymiarowa a nie płaski obraz.
O powrót do rozpatrywania przestrzeni egzystencjalnej człowieka, jako oto- czenia sensorycznego upominano się już wielu badaczy. Należy tutaj choćby wspomnieć Yi Fu Tuana, który pisze „Podobnie jak intelektualne akty widzenia i słyszenia, tak i zmysły węchu i dotyku mogą być doskonale przez praktykę, żeby za ich pomocą odkrywać pełne znaczenia światy”\(^{74}\). Obok wzroku, to dotyk w powiązaniu z ruchem pozwalają poznawać i odczuwać przestrzeń. Poprzez dotyk poznajemy fakturę, ciepło oraz materiał otoczenia, poprzez przechadzanie i zmianę położenia doświadczamy rozległości, poznajemy kierunki, doświadczamy szerszej przestrzeni. Natomiast słuch i odbiór dźwięków uzupełnia to, czego nie dostrzegamy lub nie możemy bezpośrednio ujrzeć. Poprzez słuch „widzimy” to co dzieje się za nami. Zmysł słuchu daje poczucie dynamiki przestrzeni. Krajobraz pozbawiony dźwięków wydaje się spokojny, jakby pozbawiony życia – jak w niemym filmie\(^{75}\).
Nasza wrażliwość sensoryczna, od której uzależnione jest poznanie otoczenia, ma bezpośredni wpływ na sposób budowania przestrzeni wokół są one „odbiciem jakości ludzkich zmysłów.”\(^{76}\) Projektant będąc świadom tych zależności powinien projektować otoczenie, pełni sensorycznie atrakcyjne, a nie tylko wizualnie. Taka przestrzeń będzie odbiorców poruszać, a tym samym „ćwiczyć” ich arsenał zmysłowy, pozwalający na pełny rozwój osobowości,
---
\(^{74}\) Yi Fu Tuan, 1987, Przestrzeń i miejsce, PIW, Warszawa, str. 21-22.
\(^{75}\) Ciekawym jest iż, zawsze do niemych filmu był przygotowany akompaniament uzupełniający braki dźwięków w przedstawianej scenerii. Na ten fakt zwraca uwagę Juhani Pallsmaa w swoje publikacji „Oczy skóry”: Pallsmaa J., 2012, Oczy skóry, wyd. Instytut Architektury, Kraków.
\(^{76}\) Yi Fu Tuan, 1987, Przestrzeń i miejsce, PIW, Warszawa, str. 28.
umożliwiając pełnię poznawania, przebywania i umiejętności przetrwania w otaczającym świecie.\textsuperscript{77} Juhani Pallasmaa ujął także akt projektowy jako pełne doznanie sensorycznych zdarzeń pisząc „przy pracy twórczej zachodzi bardzo mocna identyfikacja i projekcja: cała cielesna i mentalna konstrukcja twórcy staje się miejscem powstania dzieła.”\textsuperscript{78} Zgodnie z tym twierdzeniem projektant podczas pracy musi odczuwać wszystkimi swoimi zmysłami projektowaną przestrzeń, musi w niej mentalnie i sensorycznie przebywać.
5.3. Percepcja jako podstawa poznawania i rozumienia otoczenia człowieka. Zmysły umożliwiają człowiekowi odbiór otoczenia i jego zrozumienie oraz poznanie. Zazwyczaj skupiamy się przede wszystkim na wzroku, który wydaje się być podstawowym źródłem informacji o otaczającym świecie. Wiedza wizualna jest informacją bardzo ograniczoną i musi być uzupełniona informacjami pochodzącymi od innych zmysłów jak słuch (dźwięki), węch (zapachy), dotyk (czucie skórne), zmysł równowagi a także smak. Chociaż smak wydaje się mniej przydatnym zmysłem przy rozpoznaniu terenu, to w niektórych wypadkach (np. podróże) staje się intensywnym wyróżnikiem silnie zapamiętywanym w związku z percepcją danego miejsca. Percepcja jako proces twórczego poznawania świata, oparta jest na aktywnym indywidualnym odbiorze tego co nas otacza. Z jednej strony człowiek analizuje informacje jakie odbiera zmysłami z drugiej zaś poddaje te informacje ciągłej interpretacji. Weryfikuje informacje i przyrównuje je do znanych wzorców.
Ryc. 42. Filtry percepcyjne Amosa Rappaporta\textsuperscript{79}.
Owe wzorce zależą od kilku czynników, które wskazuje Amos Rapoport\textsuperscript{80}, są to: wychowanie, wykształcenie i kultura, w której człowiek wyrósł, oraz
\textsuperscript{77} Już dawno udowodniono, iż dzieci rozwijają się szybciej i bardziej harmonijnie pod wpływem intensywnej stymulacji sensorycznej. Dzieci pozostawione i osamotnione we wczesnym dzieciństwie zaczynają chorować m.in. na tzw. chorobę sieroca będącą zaburzeniem i opóźnieniem w rozwoju ruchowym i psychicznym – choroba powodowana jest przez brak bliskiego kontaktu (dotyk, zapach i głos bliskiej osoby) a także może być powodowana brakiem odpowiedniej ilości ruchu.
\textsuperscript{78} Pallasmaa J., 2012, Oczy skóry, wyd. Instytut Architektury, Kraków, str. 17.
\textsuperscript{79} Schemat filtrów percepcyjny Adamosa Rapoporta - Böhm A., 1998, «Wnętrze» w kompozycji krajobrazu. Wybrane elementy genezy i analizy porównawczej pojęcia, Politechnika Krakowska, Kraków str. 30, za Rapoport A., 1977, Human Aspects of Urban Form, Oxford.
\textsuperscript{80} Böhm A., 1998, «Wnętrze» w kompozycji krajobrazu. Wybrane elementy genezy i analizy porównawczej pojęcia, Politechnika Krakowska, Kraków - prezentuje schemat filtrów perceposobista wrażliwość i wyobraźnia. Inaczej rozumie świat małe dziecko, a inaczej dorosły człowiek, percepcja architekta będzie odmienna od percepcji lekarza, inaczej odbiera otoczenia muzułmanin, a inaczej Europejczyk. W zrozumieniu działań kompozycyjnych człowieka, a także odczuwania (a więc percepcji) teże kompozycji przydatne stają się osiągnięcia psychologii postaci (Gestalt\(^81\)), której podstawowy postulat określa pierwszeństwo całości nad częściami, czyli definiuje „Całość” jako coś więcej niż suma elementów budujących tę całość. Takie podejście jest zbieżne z definicją kompozycji artystycznej, w której istotnym elementem jest tzw. wartość dodana. Oznacza to, iż wartość całej kompozycji jest dużo wyższa od wartość sumy elementów tworzących tę kompozycję. To wzajemne relacje i związki między elementami tworzą ową wartość dodaną. Aby można było mówić o wartości dodanej potrzebny jest twórca, który wykorzystując swoją indywidualną wrażliwość przestrzenną, (definiowaną poprzez jego zindywidualizowany proces percepencyjny) kreuje kompozycję o unikalnych walorach przestrzennych, artystycznych, funkcjonalnych itd. mimo, że w swej pracy postępuje się „banalnymi” materiałami jak beton, ziemia, rośliny itd.
5.4. Zasady percepcji.
Zasada pregnacji:
Pierwszą i podstawową zasadą percepcji według psychologii postaci jest zasada pregnacji, która mówi, że pierwotnie są spostrzeżenia całościowe czyli człowiek w procesie percepcji dąży do wyodrębniania regularnych form. Wzrok ciąży ku tzw. formie „silnej”, która charakteryzuje się jednoznacznością i wyrazistością. Człowiek ma skłonności do domykania form nie do końca zamkniętych. Podczas procesu percepencyjnego występuje potrzeba odczytywania całości, mimo luk w obrazie. Przykładem może być tzw. trójkąt Kanzsy\(^82\) - mimo iż kontury trójkątów nie stanowią linii zamkniętej to podczas patrzenia na rysunek podświadomie dokonuje się uzupełnianie brakujących elementów figury.

Ryc. 43. Trójkąt Kanzsy\(^83\).
\(^{80}\) Cyjnych Adamosa Rapoporta zaczerpnięty z publikacji Adamosa Rapoporta, *Human Aspects of Urban Form*, Oxford 1977.
\(^{81}\) Gestalt słowo to w języku niemieckim oznacza kształt, postać rzeczy.
\(^{82}\) Obecnie wyjaśnianiem zjawisk iluzji zajmuje się neuroestetyka: [http://www.neurohistoriasztuki.umk.pl/wpcontent/uploads/2016/01/4NeuroestAspekKomWizual.pdf](http://www.neurohistoriasztuki.umk.pl/wpcontent/uploads/2016/01/4NeuroestAspekKomWizual.pdf) [data dostępu 16.05.2016].
\(^{83}\)[http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Kanizsa_triangle.svg&filetimestamp=20070315045140](http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Kanizsa_triangle.svg&filetimestamp=20070315045140) [data dostępu 16.05.2016].
Zasada kontekstu: kontekst (przestrzenny, obrazu, dźwięków itp.) może wpływać na ich interpretację, a w szczególnych przypadkach może powodować złudzenia.
ABC
1234
Ryc. 44. Kontekst wpływa na interpretacje – szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
Zasada niejednoznaczności na przykładzie tzw. kostki Neckera: istnieje kilka odmiennych potencjalnych interpretacji danego zjawiska: kostka może być widziana jako skierowana w dół lub do góry.
Ryc. 45. Przykład percepcji tzw. kostki Neckera – szkic na podstawie źródła internetowego84 Kinga Zinowiec-Cieplik.
Psychologia postaci wyjaśnia zjawiska percepcyjne ułatwiające zrozumienie oddziaływania otoczenia na człowieka, oraz postrzegania tego otoczenia. Max Wertheimer85 jeden z przedstawicieli psychologii postaci opracował zestaw (wrodzonych86) zasad dotyczących wyodrębniania całości spośród ogółu:
- bliskość: elementy położone blisko siebie łączą się tworząc wspólną całość – figurę;
- podobieństwo: elementy podobne odbierane są jako jednorodna grupa – całość;
- wspólna droga: elementy poruszające się w jednym kierunku postrzegane są jako jednorodna całość;
- dobra figura: elementy zbudowane według jednej, jasnej (widocznej) zasady są czytelniejsze, łatwiej widoczne i zrozumiałe; szybciej zauważa się układy, tworzące linię zamkniętą, niż tzw. układy otwarte (linia poprzerywana niedomknięta itp.);
---
84 http://openclipart.org/detail/20870/2-necker-cubes-by-rfc1394 [data dostępu 16.05.2016]
85 Max Wertheimer85 (1880 – 1943) niemiecki psycholog i filozof, jeden z założycieli psychologii Gestalt; uważany za jednego z założycieli nowoczesnej psychologii.
86 Są to, jak w swoich pracach udowodnił M. Wertheimer, wrodzone mechanizmy percepcyjne, nie są to zjawiska wyuczone.
• domykanie: w procesie percepcji kształty niedomknięte zostają uzupełnione brakującymi elementami;
• ciągłość: w procesie percepcji widzimy tzw. ciągłość wzorca mimo, iż składa się on z kilku elementów, których nie rozdzielamy na pojedyncze części;
• symetria: elementy symetryczne odbierane są jako jedna całość;
• zgodność z chwilowym nastawieniem: oczekiwanie na określone zjawisko powoduje, iż w momencie jego pojawienia się staje się ono łatwo dostrzegalne;
• doświadczenie i przyzwyczajenie: łatwość dostrzegania zjawiska wzrasta wraz z doświadczeniem w jego postrzeganiu;
• figura i tło (dwuznaczność): percepcja elementu zawsze odbywa się w powiązaniu z tłem; element wyróżniający się swoim kształtem to figura, oglądana zawsze na jakimś „bezkształtnym” w miarę jednorodnym tle; rozróżnienie na figurę i tło może być zjawiskiem odwracalnym, co oznacza, że w szczególnych przypadkach zwłaszcza monochromatycznych, tło jest wymienne z figurą i zależy od nastawienia obserwatora i jego wcześniejszych doświadczeń;
Ryc. 46. Elementy położone blisko siebie tworzą całość - szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
Ryc. 47. Elementy podobne do siebie tworzą całość - szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
Ryc. 48. Elementy zbudowane według jednej zasady są szybko zauważalne - szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
Ryc. 49. Patrząc na „niepełne kształty”, w odbiorze zostają one uzupełnione - szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
Ryc. 50. Widzimy raczej ciągłe linie, niż grupy punktów i krótkich odcinków - szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
Ryc. 51. Pary elementów symetrycznych tworzą odrębne całości - szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
Ryc. 52. Przykładem dwuznaczności jest tzw. waza Edgara Rubina\(^{87}\). Jednocześnie nie można dostrzec wazy i twarzy. Widzi się albo wazę albo twarz - źródło internetowe\(^{88}\).
**4.5. Metoda percepcyjna analizy krajobrazu prof. Janusza A. Skalskiego**
Analizy wykonywane w celu badania krajobrazu opisano szczegółowo w skrypcie dotyczącym projektowania obiektów architektury krajobrazu \(^{89}\)
---
\(^{87}\) http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%82udzenie_optyczne [data dostępu 16.05.2016]
\(^{88}\)http://www.procesexcellencenetwork.com/business-process-management-bpm/articles/tip-3-make-sure-everyone-understands-the-need-for/ [data dostępu 12.12.2012]
natomiast w niniejszym opracowaniu skupiono się na metodzie percepcyjnie
będącej współcześnie (kiedy dominują stricte naukowe metody) nowatorskim
spojrzeniem na możliwości poznania otoczenia człowieka. Spojrzeniem przy-
bliżającym na powrót architekturę krajobrazu do sztuk pięknych, bo jak pisze
Janusz A. Skalski „(...) proces dochodzenia do zdefiniowania metody prze-
prowadzenia analizy percepcyjnej krajobrazu jest próbą powrotu do tych
wartości, które legły u podstaw architektury krajobrazu i uczyniły z niej dyscy-
plinę artystyczną”\(^{90}\).
Janusz A. Skalski opracował swoją autorską metodę porządkującą i systema-
tyzującą percepcyjny proces badawczy tworząc praktyczne narzędzie anali-
tyczne. Narzędzie, które uzupełnia warsztat poznawczy architekta krajobrazu
o istotny, dotychczas wielokrotnie niedoceniany, a jednocześnie podstawowy
element poznawania otoczenia przez człowieka, czyli o jego percepcję.
Oczywiście należy w tym wypadku nadmienić, iż analiza percepcyjna, nie
może stanowić jednej podstawy do dalszej pracy projektowej. Powinna być
uzupełniona innymi badaniami, z zakresu jaki wymaga dany obszar objęty
opracowaniem. Przy badaniach krajobrazu rzecznego istotna staje się wspól-
praca z hydrologami i cała sfera uwarunkowań wodnych, przy pracy
w obszarach chronionych przyrodniczo na pierwszy plan wysuwają się pogłę-
bione analizy roślinne i faunistyczne, a w przestrzeniach silnie zurbanizowa-
nych architekt krajobrazu skupia się na rozpoznaniu uwarunkowań układu
urbanistycznego, jakości środowiska i możliwości jego poprawy itp. Nie mniej
jednak w każdym z przytoczonych przykładów analiza percepcyjna może
być narzędziem bardzo pomocnym, zwłaszcza przy podejmowaniu decyzji
ideoowych i koncepcyjnych.
Metoda percepcyjna Janusza A. Skalskiego została podzielona na 5 etapów
następujących jeden za drugim, z czego pierwsze 4 są postępowaniem w
myśl zasady „od ogółu do szczegółu”, natomiast etap 5 – to postępowanie
odwrotnie – „od szczegółu do ogółu”.
**Etap 1:** Wizualne wyodrębnienie z całości krajobrazu, fragmentu – tzw. „ogó-
łu”, będącego wizualną całością stanowiącą przestrzenny objętościowy za-
sięg, który może być oglądany z zewnątrz jak i od wewnątrz; na tym etapie
poznajemy wybrany fragment krajobrazu objęty badaniem od zewnątrz, wi-
zualnie określamy jego wyróżniki jak i kontekst w stosunku do otoczeniem.
**Etap 2:** Dostarczenie wejść do wyodrębnionego „ogółu”, określenie rangi
kompozycyjnej tych wejść tworzących swoiste bramy w kontekście wyodręb-
nionego „ogółu” oraz jego sąsiedztwa; na tym etapie poznajemy wejścia,
miejscza powiązań „ogółu” z jego otoczeniem.
**Etap 3:** Wyróżnienie elementów budujących wewnętrzny układ „ogółu”
składający się z systemu wnętrz (określenie przestrzennego kształtu oraz indy-
widualnych cech elementów wnętrz krajobrazowych: podłogi, ściany, sufity);
na tym etapie poznajemy wszystko to, co jest „w środku”, co definiuje po-
szczególne wnętrza „ogółu”.
---
\(^{89}\) Praca zbiorowa, Monografia, 2016, *Projektowanie obiektów Architektury Krajobrazu* red. Zinowiec-Cieplik K., Wyd. sztuka Ogrodu sztuka Krajobrazu, Warszawa.
\(^{90}\) Skalski J.A., 2007, *Analiza percepcyjna krajobrazu jako działalność twórcza, inicjująca proces projektowania*, wyd. SGGW, Warszawa, str.259.
Etap 4: Obserwacja indywidualnej fizjonomii poszczególnych obiektów w szeregu badanych wnętrz „ogółu”, a także ustalenie zasad ich klasyfikacji uwzględniając wartości wizualne i znaczeniowe; dostrzegamy różnorodność poszczególnych elementów fizjonomii „ogółu”, ale także staramy się je ocenić i ułożyć w pewnie schemat wykorzystując kryterium wartości wizualnych i znaczeniowych.
Etap 5: Odszukanie wewnątrz „ogółu” punktów widokowych tzw. komfortu dalekiego patrzenia; odnajdywanie punktów wewnętrznych układu powiązanych widokowo z krajobrazem zewnętrznym w stosunku do badanego „ogółu”; powiązania widokowe są bardzo istotnym elementem kreowania czytelnej zrozumiałej dla człowieka sytuacji przestrzennej.
Ryc. 53. Metoda Analizy percepcyjnej prof. Janusza A. Skalskiego - diagram Kinga Zinowiec-Cieplik.
W swojej pracy prof. J. A. Skalski zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt, a mianowicie na sposób prezentacji wyników analizy. Według niego bardzo istną sprawą jest syntetyczny i czytelny dla każdego komunikat dotyczący przeprowadzonych badań co ułatwia komunikację z Inwestorem i pomaga podjęcie przez niego (Inwestora) decyzji związanych z propozycjami projektowymi architekta krajobrazu, których podłożem są także analizy percepcyjne.
6. Światło jako podstawowy czynnik krajobrazu
Ewa Kosiacka –Beck, Kinga Zinowiec-Cieplik
Światło to główny i podstawowy warunek oraz źródło percepcji wzrokowej. Dzięki światłu człowiek poznaje wizualnie swoje otoczenie, może orientować się w przestrzeni, może obserwować plastykę otoczenia: rozpoznaje kształty, rozmiary, barwy, ruch itp. odczytuje i rozumie przestrzeń –perspektywę. Światło to także środek wypowiedzi plastycznej, ułatwiający formowanie obiektów i związków między nimi. Działanie światła, jego odbicia, błyski, różnorodne przenikanie przez różnorodne materiały, stają są podstawą komponowania krajobrazu. Jeśli mówi się o świetle, to ono nie istnieje bez cienia. Cień (cień własny i cień rzucany) zawsze towarzyszy światłu, tworzy z nim nierozerwalny plastyczny i fizyczny związek.
6.1. Światło i kompozycja
W architekturze krajobrazu wykorzystuje się oświetlenie naturalne - słoneczne i oświetlenie sztuczne. Oświetlenie słoneczne towarzyszy człowiekowi podczas dnia, natomiast sztuczne - ukazuje krajobraz nocy. W pracy projektowanej trzeba być świadomym, że różne warunki świetlne wywołują różne układy światłocieniowe w kompozycji.
Każdy przedmiot oświetlany rzuca cień na płaszczyznę, na której jest zlokalizowany i na obiekty znajdujące obok (tzw. cień rzucany), a jeden z jego boków pozostaje nieoświetlony (tzw. cień własny). Umiejętność operowania plastyką oświetlenia a więc zmianą warunków światłocieniowych ma istotne znaczenie kompozycyjne, ponieważ jej zadaniem jest wydobycie istotnych cech projektowanego układu. Brak sprawności w tym zakresie może prowadzić do zacierania możliwości odczytania, a tym samym zrozumienia przewidywanego ładu przestrzennego.
Oświetlenie słoneczne w krajobrazie wydobywa kompozycje barwne o mocnych kontrastach i błyskach, np. migotanie wody w jeziorze. Układy te są krótkotrwałe. Powstają w określonych porach dnia i roku, jednakże można je powtarzać i komponować tak, aby następowały po sobie jeden po drugim. Zmienna długości i kierunku padania promieni światłowych a tym samym układów światłocieniowych uzależniona od ruch (pozornego) słońca. W takiej sytuacji należy uważać na różnice pomiędzy oświetleniem porannym, południowym i wieczornym. O poranku oraz wieczorem, gdy kąty padania promieni i natężenie światła są niewielkie, uzyskuje się najdłuższe cienie i słabsze kontury. W godzinach południowych, gdy kąty padania promieni i natężenie są największe, otrzymuje się najkrótsze cienie i ostre kontury. Natomiast poranne i południowe oświetlenie pozwala uzyskać barwy jasne i żółte, a o świcie oraz pod wieczór odcienie te stają się ciepłe w barwach czerwono-pomarańczowych. Rodzaj materiału (także jego faktura oraz barwa), który oświetlany jest promieniami słonecznymi ma ogromny wpływ na sposób ich odbijania. Powierzchnie matowe i szorstkie pochłaniają więcej światła, wydają się zawsze ciemniejsze od powierzchni gładkich i wypolerowanych silnie odbijających promienie.
W projektowanej przestrzeni orientacja w stosunku do stron świata, a także
wysokość i rodzaj ścian ograniczających, definiują przebieg oraz kształt światłocienia. W związku z tym sposob kształtowania tych ścian jest istotny – jeśli zachodzi taka możliwość. Sadzenie wysokich drzew od strony południowej wykonuje się w celu zacienienia dziatki, zaś w przypadku braku światła na pewno trzeba szukać otwarć w kierunkach słonecznych, czyli południowo-zachodnich.
W pracy projektowej istotny staje się także kierunek percepcji - obserwacji w stosunku do kierunku oświetlenie (zarówno słonecznego jak i sztucznego). Lepsze efekty wizualno-estetyczne otrzymuje się obserwując daną sytuację przestrzenną ze światłem. Taką obserwację określa się mianem **obserwacji barwnej**. Czasami jednak w projekcie z premedytacją kształtuje się widoki „pod słońce” zacierające szczegóły, a uwypuklające kontury – w ten sposób kreuje się tzw. **obserwację sylwetową**.
Ryc. 54. Przykład obserwacji sylwetowej – fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
Ryc. 55. Różnorodne układy helioplastyczne: cienie koron drzew na murach ruin w parku, plastyka cienia pergoli na murze pawilonu ogrodowego, rysunek cienia koron alei drzew na ścieżce – fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
Podstawowym założeniem jednak zawsze jest unikanie oślepiania użytkowników światłem padającym prosto w oczy. Kompozycją światłocienia zajmuje się helioplastyka, która wykorzystuje i bada jego oddziaływanie na wyraz plastyczny. W krajobrazie takim przykładem zmian plastyki pod wpływem światłocienia są cienie ścielące się na różnego rodzaju nawierzchniach, budowlach ogrodowych, rysunek cienia koron drzew na murawie itp.
Praca nad projektowaniem oświetlenia nocnego obecnie jest coraz ważniejszym przykładem kompozycji helioplastycznych. W takich projektach bardzo ważny staje się rodzaj źródła światła, jego barwa oraz forma i faktura oświetlanego przedmiotu, a także plastyka płaszczyzny, na którą pada cień. Odmiennie cień rozkładą się na powierzchni płaskiej, inaczej zatamuje na ośłysz powierzchniach lub ostro powcinanych.
Poprawny dobór oświetlenia nocnego decyduje o nastroju. Rozproszone jaźnieniowe, kompaktowe i/lub sodowe oświetlenie jest odbierane, jako mało przyjazne, znieszillaające barwy naturalne. Oświetlenie metalohalogenkowe (białe) lub LED'owe iluminacyjne (o odpowiednio dobranych barwach) wprowadza charakter tajemniczości i znaczaco podwyższa atrakcyjność nocnego krajobrazu.
Ryc. 56. Ciekawe oświetlenie a zarazem iluminacja trasy szybkiego ruchu – Helsinki – fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
Ryc. 57. Atrakcyjne efekty świetlne – nocna iluminacja fontanny - fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
Oświetlenie nocne często jest również wykorzystywane do podświetlenia jednego wybranego elementu o ciekawej formie (np. altany, drzewa lub rzeźby). Obecnie bardzo ciekawe efekty plastyczne osiąga się podświetlając elementy wodne, zwłaszcza fontanny gdzie standardem już jest wykorzystywanie technologii z płynną zmianą barw powalające nadać wodzie najróżniejsze tęczowe odcienie.
6.2. Przyrodnicza rola światła
Światło jest warunkiem życia. Nasłonecznie, decyduje o klimacie a to określa warunki środowiskowe. Wilgotność oraz temperatura determinują występowanie takich, a nie innych gatunków roślin i zwierząt tworzących specyficzne ekosystemy w tym także zbiorowiska roślinna odznaczające się występowaniem charakterystycznym gatunków przystosowanych do danych warunków klimatycznych.
Podczas pracy projektowej autor musi brać pod uwagę nie tylko nasłonecznienie (warunki światłocieniowe determinujące siedlisko a więc i dobór gatunków), ale także kierunek padania promieni słonecznych. Jednostronne oświetlenie boczne roślin może prowadzić do deformacji np. koron drzew. Spowodowane to jest fototropizmem - ruchem wzrostowym roślin ku światłu.
Aby panować nad oświetleniem naturalnym w projektowanej przestrzeni ważne staje się zorientowanie projektu w stosunku do stron świata, ponieważ konsekwencje działań projektowych będą widoczne po wielu latach np. sadzenia wysokich roślin od strony południowej, doprowadzi w przyszłości do mocnego ocienienia terenu.
Ilość światła docierająca do ziemi zależna jest od ich kąta padania promieni, a ten zmienia się w zależności od pory roku jak i szerokości geograficznej.
W projektowaniu obiektów architektury krajobrazu niezbędna staje się dokładna znajomość warunków światłocieniowych w terenie opracowania, co często poszerza zakres prowadzonych analiz o tereny sąsiadujące z terenem opracowania.
Dokładne poznanie warunków środowiskowych, a więc i warunków nasłonecznienia pozwala także na ocenę walorów plastycznych tego środowiska.
Ryc. 58. Środowisko wodne i wilgotne jest bardzo atrakcyjne pod względem układów światłocieniowych – fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
6.3. Barwa – kształt – światło
Światło słoneczne to zbiór fal elektromagnetycznych o różnych długościach,
które załamując się w pryzmacie dają różne efekty barwne. W krajobrazie tęczy jest dowodem na zróżnicowanie długości fal światła słonecznego – rozczepienie światła w kroplach deszczu, pozwala obserwować bogate efekty barwne.
Barwa powstaje w momencie odbicia poszczególnych długości fal światła od danego materiału. Mimo, iż barwa jest odbierana relatywnie – w zależności od możliwości percepcyjnych wzroku i od sąsiedztwa innych barw – to wpływa ona bezpośrednio na odbiór sytuacji wizualnych. Barwa jest nierozerwalna ze światłem, jest jedną z jego podstawowych właściwości. W przestrzeni wszystko ma swoją barwę, jest ona jednym z podstawowych identyfikatorów plastycznych każdego fizycznego elementu, w tym także elementu kompozycji. **Barwa jest przede wszystkim informacją łatwą i szybką w odbiorze** np. kolor czerwony owoców zazwyczaj oznacza, że są one dojrzałe i gotowe do spożycia, bladość twarzy informuje o chorobie człowieka, jego czarny ubiór oznacza elegancję a także, w kulturze zachodniej, żałobę.
Barwy można porządkować, tak jak to widać w tęczy, w której układają się w pewne porządki. Podstawowym algorytmem układu barw jest tzw. koło barw, które ukazuje ciągłość widma światła białego w taki sposób, że barwa fioletowa (najkrótsze promieniowanie widzialne) płynnie przechodzi w barwę czerwoną (najdłuższe promieniowanie widzialne), a więc widmo światła łączy się w zamknięty cykl zmian barw. Barwy oddalone od siebie o 1/3 obwodu koła są **barwami podstawowymi (pierwowymi lub zasadniczymi)**, a ich mieszanie daje barwy pochodne. Barwy podstawowe - mają precyzyjnie określone własności:
- barwa niebieska – jest najzimniejsza
- barwa żółta – jest najjaśniejsza
- brawa czerwona – jest najjaszkrawsza
Przykładem barw pochodnych jest pomarańczowy (połączenie żółtego z czerwonym), fioletowy (połączenie niebieskiego z czerwonym) czy zielony (połączenie żółtego z niebieskim).
Barwy po przeciwnych stronach środka koła barw nazywa się barwami dopełniającymi – ich zmieszanie **w równych ilościach** da nam barwę szarą, białą lub czarną w zależności od metody łączenia:
- w metodzie addytywnej – dają kolor biały
- w metodzie subtraktywnej – dają kolor czarny lub szary.
Przykładami par barw dopełniających mogą być:
- niebieski – pomarańczowy
- żółty – fioletowy
- czerwony – zielony
Aby zaobserwować dokładnie barwę białą, czarną lub szarą przez zmieszanie dwóch barw przeciwnych (addytywnie lub subtraktywnie) musi zostać zachowany warunek wysokiej precyzji (**warunki laboratoryjne**) przeciwwsta-
wności barw i pełnego pochłaniania wszystkich składowych barwnych poza składową odbitą – dla metody subtraktywnej, oraz równego natężenia obu strumieni światlnych – przy metodzie addytywnej). Lepszym przykładem zaobserwowania tych dwóch metod mieszania barw jest mieszanie oparte na 3 brawach RGB: Red, Green, Blue.
Metoda addytywna polega na mieszaniu barw poprzez sumowanie wątków światła widzialnego. Przykładem może być oświetlenie sceniczne, gdzie z kilku reflektorów pada światło na scenę, a w miejscu mieszania się wszystkich barw powstaje światło białe. Tego typu zjawisko można zaobserwować w technologii mieszania 3 barw RGB (Red, Green, Blue), w której działają m.in. ekranы LCD. W tym przypadku biała barwa na ekranie to efekt złożenia światła o barwach R, G, B z maksymalną jasnością, natomiast czarna barwa ekranu to efekt braku emisji światła.
Metoda subtraktywna – polega na mieszaniu barw poprzez odejmowanie promieniowań różnych długości fal światła widzialnego (najczęściej dzięki pochłanianiu niektórych długości fal przez materiały od których odbija się światło białe). Zjawisko to zachodzi podczas mieszania farb. Człowiek w takim wypadku widzi sumę fal światła odbitego.
W plastycy mamy jeszcze do czynienia z barwami wtórnymi – pochodnymi czyli takimi, które powstają przez mieszanie dwóch barw pierwotnych, oraz z barwami – "trzeciego rzędu" trzeciorzędowymi powstającymi z mieszana barw podstawowych z barwami pochodnymi.
W pracy nad brawami istotny staje się odbiór tychże barw, a także ich oddziaływanie na psychikę człowieka. W tym momencie należy wspomnieć o następujących złużdzeniach:
- zjawisku powidoku (tzw. kontrast nierównoczesny - następczy) polegającym na pozornym widzeniu na białej płaszczyźnie barwy dopełniającej po okresie długotrwałego wpatrywania się w daną barwną podstawową;
- zjawisku odbioru termicznego braw, które polega na tym, iż barwy z zakresu czerwieni (żółty, pomarańczowy i ich pochodne) wydają się ciepłe (ożywiają i pobudzają); barwy z zakresu niebieskiego (niebieski, błękityny, zielony itp.) wydają się zimne (oziębiają i uspakajają);
- zjawisku przestrzennym polegającym na pozornym oddalaniu barw zimnych i skracaniu odległości przez barwy ciepłe;
- relatywizm barw (inaczej też zwana indukcją braw) – w zależności od sąsiedztwa barwy obserwowanej zmienia się jej odbiór, może wydawać się ciemniejsza bądź jaśniejsza.
Ryc. 59. Relatywizm barw: środkowy pasek ma jedną stałą barwę, a w zależności od tła wydaje się raz jaśniejszy raz ciemniejszy – szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
W pracy projektowej bardzo istotną sprawę stanowi **harmonia barwna**, która jest specyficznym doborem barw, które pozwala na odczucie jednorodnej (pod względem barwnym) kompozycji wizualnej.
Wyróżnia się 2 podstawowe gamy barwne:
- **toniczna** - składa się z jednostkowo stopniowanych barw oraz czerni i bieli; wiąże się ze stopniem zaciemnienia barw, upraszczając można powiedzieć, że są to te same kolory o rosnącym natężeniu.
- **harmoniczna** - składa się z braw do siebie podobnych odcieni oraz kontrastów.
Wyróżnia się trzy podstawowe rodzaje gamy harmonicznej braw:
- **gama barw ciepłych** - składa się z braw sąsiadujących na kole barw, od żółtego przez czerwień po karmin,
- **gama braw zimnych** - składa się z braw sąsiadujących na kole barw, ale po przeciwnej stronie w stosunku do braw ciepłych, czyli od błękitu przez fiolet po zieleń.
- **gama braw złamanych** - składa się z braw powstających poprzez zmieszanie braw dopełniających w **nierównych częściach** - mogą mieć one charakter zimny lub ciepły w zależności od przewagi któregoś rodzaju braw (ciepłych lub zimnych). W gamie braw złamanych znajdziemy: brązy, beże i odcienie khaki.
Każda barwa może mieć różną jasność oraz różne nasycenie\(^{91}\).
Podczas projektowania zawsze dochodzi do analizy barwnej elementów budujących kompozycję. Dobór palety barwnej decyduje o charakterze projektowanej przestrzeni. Wiedza o kole braw, a także o ich zestawieniach pozwala uzyskać ciekawe kompozycje harmonijne, pozytywnie odbierane przez człowieka.
Barwy ciepłe, intensywne kojarzone są z przestrzeniami wesołymi, aktywnymi oraz pobudzającymi. Barwy szare, jasne i/lub stonowane oraz czarn i biel odbierane są jako eleganckie, neutralne, nie narzucające i uspokajające – wykorzystuje się je np. w miejscach monumentalnych, w miejscach wymagających skupienia i spokoju.
Barwa, jako jedna z podstawowych cech plastycznych, w odbiorze wizualnym, decyduje o wtapianiu lub kontraście - czy dany element wpisuje się w daną kompozycję, czy raczej kontrastuje z nią. Barwy w tonacjach zimnych sprawiają wrażenie oddalenia, a ciepłe przybliżenia.
Projektując obiekty architektury krajobrazu należy brać pod uwagę cechy barwne roślin oraz ich zmienność. Oferta szkółkarska obecna na współczesnym jest bardzo szeroka pod względem nie tylko form odmian i gatunków roślinnych ale także pod względem ich kolorystyki\(^{92}\). Układy roślinne mogą stanowić ciekawy akcent barwny w dynamicznej kompozycji krajobrazu, bo w im rośliny w okresie wegetacji także zmieniają nie tylko formę ale i barwy. Nie tylko powiększają swoje rozmiary, ale również ich liście, kwiaty, pędy i owoce w określonych etapach wegetacji dają inne zestawienia barw.
Od światła zależy także odbiór form. Elementy pozostające w silnym świetle
---
\(^{91}\) Por. rozdział 6.4 – Człowiek a postrzeganie barw str. 85.
\(^{92}\) Por. rozdział 6.4 – Człowiek a postrzeganie barw str. 71.
stają się lepiej widoczne tworząc mocne akcenty wyróżniające się z otoczenia i tym samym pozornie przybliżają się do obserwatora. Elementy pozostające w cieniu – są ukryte, kontury ulegają zatarciu, co powoduje pozorne odalenie. Natomiast cienie rzucane, wydłużają i poszerzają kontury elementów gdy zostaną one odpowiednio oświetlone.
Ryc. 60. W silnym świetle formy są dobrze widoczne (ławki), obiekty w cieniu zacierają swoje kształty – nikną – fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
Najbardziej zaskakujące, wręcz teatralne efekty można uzyskiwać po zmroku, stosując sztuczne oświetlenie. Gra światła i cienia pozwala na wprowadzenie do krajobrazu tajemniczości co zawsze odbierane jest pozytywnie i traktowane jako atut przestrzeni. To co ukryte w cieniu, zawsze będzie tajemnicą, będzie wzmagało ciekawość.
6.4. Człowiek a postrzeganie barw
Projektowanie w krajobrazie to nie tylko wiedza co do gatunków i form zastosowanego materiału roślinnego ale przede wszystkim, także duża umiejętność wykorzystania w przestrzeni koloru. Świadomego doboru barw i form najlepiej uczy sama natura. Paleta barw każdej z pór roku tworzy zawsze harmonijną kompozycję. Wraz ze zmianą pory roku zmienia się kolorystyczna tonacja natury. To że barwy są wzajemnie dobrane i współbrzmiają ze sobą, wynika z faktu istnienia jednego podstawowego koloru charakterystycznego dla określonej pory roku, a są nimi:
Wiosna - żółty,
Lato – niebieski,
Jesień – czerwony,
Zima – niebieski
NATURALNE KOŁO BARW opracowane przez Goethego (za E. Neufert 1992)\(^{93}\)
- zestawienie tonalne jednej barwy na zasadzie jasny ciemny
- zestawienie barw o tym samym stopniu jasności
- całkowicie jednorodne zestawienia chromatyczne
\(^{93}\) Neufert E.1995, Podręcznik projektowania architektoniczno-budowlanego, Arkady, Warszawa str. 33.
Kolor w życiu człowieka ma znaczenie zasadnicze. Kolory wywołują w człowieku dobre bądź złe samopoczucie, wywierają silny wpływ na temperament i indywidualny odbiór przestrzeni.
**Temperament człowieka a kolor.**
Temperament człowiek ma odniesienie do określonej barwy, jak również barwa ma zasadniczy wpływ na stymulowanie i pobudzanie ludzi o określonym temperamentem.
**Melancholik** – człowiek, który ceni sobie ład, spokój i stabilizację, przy tym myśli bardzo racjonalnie, ponad wszystko pragnie być bezpieczny. Barwą utożsamianą z ludźmi o takim temperamentem jest błękit, który uspokaja i odpręża, daje poczucie harmonii i zadowolenia. Pozytywnie na melancholika oddziaływają kolory lata (odcienie czerwieni, pomarańczy i żółci).
**Flegmatyk** – człowiek, który lubi umiar, spokój i stabilizację. Barwą charakteryzującą ludzi o takim temperamentem jest zieleń, działająca relaksująco i uspokajająco. Pozytywnie i stymulująco na flegmatyka będą wpływały odcienie jesieni – tony czerwieni, żółto-czerwone ciepłe barwy.
**Sangwinik** – człowiek pogodny, otwarty uznawający swoje skrajne uczucia, optymistycznie i pozytywnie nastawiony do życia. Barwą odzwierciedlającą temperament sangwinika jest kolor żółty: pozytywny, rozweselający i rozluźniający. Na sangwinika dobry wpływ będą wywierały kolory wiosny, szczególnie fioletowy, wprowadzający wewnętrzną równowagę.
**Choleryk** – człowiek bardzo temperamentny, aktywny, komunikatywny, uzewnętrzniający emocje. Z temperamentem choleryka, świetnie współgra kolor czerwony – oddziaływujący bardzo dynamicznie i pobudzająco. Kolorem pozytywnie oddziaływającymi to odcienie zimy, czerwony stłumiony niebieskim, oraz zieleń w tonacji zimowej, która działa relaksująco i stymulująco.
**Kolor a kształtowanie przestrzeni**
Kolor jest też niebanalnym narzędziem w kreowaniu przestrzeni. Otaczanie się kolorem, dobór i zastosowanie barw, tonacji powinien być mocno przemyślanym.
**Czerwony** jest barwą ludzi aktywnych, działa pobudzająco i wzbudza emocje. Jest kolorem ciepłym kojarzonym z powodzeniem i sukcesem. Kompozycja gdzie dominuje kolor czerwony, jak wnętrza o ścianach czerwonych, sprawia optycznie zmniejszenie przestrzeni, natomiast jeden czerwony element, akcent sprawia wrażenie wielkiego elementu.
**Żółty** sprzyja rozwojowi intelektualnemu i zdobywaniu wiedzy. Jest kolorem optymistycznym i zdecydowanym. Kompozycja z kolorem zielonym nastraja bardzo pozytywnie i sprawia wrażenie bardzo ustabilizowanej.
**Pomarańczowy** kolor jest kolorem radosnym, rozweselającym, stymuluje do porozumienia i koncentracji, utożsamiany ze szczęściem, ale i buntem. Jest to kolor, który powinien pojawiać się jedynie w dużych przestrzeniach.
**Zielony** kolor najczęściej stymuluje wzrost i daje uczucie świeżości, pogłębia optymistyczne nastroje. Jest kolorem łagodzącym i harmonijnym, utożsamianym z wolnością i naturą. Kolor zielony w kompozycji skupia uwagę obserwatora.
Niebieski to kolor, który uspokaja, wycisza i koł. Kolor niebieski w kompozycji powiększa optycznie przestrzeń, elementy niebieskie występujące oddzielnie sprawiają wrażenie mniejszych, co wiąże się z zasadami perspektywy powietrznej: dalsze plany są mniej wyraziste i zimne w barwie.
Brązowy to kolor stabilności i przewidywalności. Elementy brązowe kojarzone z korą drzew sprawiają wrażenie elementów ciężkich, solidnych, eleganckich i bezpiecznych.
Fioletowy to kolor stymulujący i bardzo żywotny, budzi szacunek, respekt, godność. Sprzyja rozwojowi duchowemu i uczuciowości.
Biały to kolor kojarzony z czystością, niewinnością z początkiem, porządkiem, rozdziela grupy barw, neutralizuje i żywi. Biały kolor poprzez odbicie światła sprawia wrażenie wielkości, optycznie powiększa i poszerza komponowane wnętrza.
Jasność i nasycenie barwy
Według Neuferta\(^{94}\) oprócz koloru istotna będzie jasność i nasycenie barwy. Ciepłe barwy działają pobudzająco i rozpraszająco – zimne barwy działają uspokajająco i skupiająco.
Ciepłe i jasne barwy pojawiające się nad głową obserwatora lub w okolicach głowy stymulują intelekt, gdy pojawiają się w bliskim sąsiedztwie oddziaływują rozgrzewająco i zbliżającco, pojawiające się w pod stopami, podłodze działają odciągająco i wznosząco, dając odczucie lekkości. Ciepłe i ciemne barwy ponad obserwatorem zamykają wnętrze, pojawiając się z boku odgradzają, a z dołu sprawiają wrażenie stabilności. Zimne i jasne barwy pojawiając się od góry działają rozaśniająco i odprężająco na obserwatora, z boku prowadzą wzrok, z dołu pod stopami obserwatora zachęcają do wejścia. Zimne i ciemne ponad głową obserwatora działają zagrażającco, z boku zimno i smutno, z dołu odciągającco, ściągając w dół.
Barwy aktywne (pomarańcz, żółty, czerwień, purpura) powinny mieć zastosowanie w niewielkich przestrzeniach, w przeciwieństwie do barw pasywnych – zimnych (zielononiebieski, fioletowy, etc.) których odcienie powinny pojawiać się przy dużych wnętrzach. Pamiętając o powyższych zasadach komponowanie może okazać się nie lada wyzwaniem i sztuką.
7. Kompozycja
Kinga Zinowiec-Cieplik
Praca architekta krajobrazu polega na łączeniu elementów składowych znajdujących się w przestrzeni (tych już istniejących i dodawanych przez autora) w całość poprzez ich specjalne „układanie” lokowanie w terenie, czyli nadawanie tym układom odpowiedniej i zamierzonej kompozycji.
7.1. Definicja kompozycji
Kompozycja definiowana jest jako sposób powiązań elementów formalnych dzieła tak, by tworzyły one całość zgodną z intencją twórcy. Kompozycję
---
\(^{94}\) Neufert E.1995, Podręcznik projektowania architektoniczno-budowlanego, Arkady, Warszawa str. 33.
można też nazwać układem. Często spotykanym sformułowaniem jest układ kompozycyjny, który oznacza stosunki zachodzące między elementami i ich odniesienia do całości.
W kompozycji krajobrazu, żaden element nie występuje w izolacji, zawsze znajduje się w określonej sytuacji przestrzennej i w określonym kontekście\(^95\). Celem kompozycji jest uzyskanie, spójnej całości, budującej czytelną kompozycję, co zmusza do uwzględnienia w pracy projektowej wszystkich elementów oraz czynników występujące w przestrzeni objętej projektem:
- warunki przyrodnicze (siedlisko przyrodnicze, rodzaje gleb, występująca roślinność itp.),
- geograficzne (klimat, wiatry, usytuowanie względem stron świata, nastrojczanie, itp.),
- społeczne (sprecyzowanie profilu przyszłych użytkowników),
- urbanistyczne (lokalizacja terenu opracowania w tkance urbanistycznej miasta – otaczające ulic, budynki, powiązania komunikacyjne piesze i kolołowe, struktura przestrzeni publicznych np. placów, itp.),
- znaczeniowe (rola i znaczenie projektowanego terenu na tle obiektów sąsiadujących).
Projektant opierając się na wytycznych inwestora, analizie percepcyjnej, analizach terenowych, oraz czerpiąc z własnej wiedzy i doświadczenia przygotowuje w drodze licznych szkiców zbiór zasad porządkujących projektowaną przestrzeń, definiujących przyszłą kompozycję. Zasady te decydują o rozłożeniu oczekiwanych funkcji w ternie, określają powiązania obiektu z otoczeniem (kontekst), mówią o formie plastycznej projektowanego krajobrazu definiując wzajemne powiązania poszczególnych elementów kompozycji.
Praca nad kompozycją to przede wszystkim dbałość o odpowiednie proporcje, które wskazują:

- precyzyjną lokalizację poszczególnych elementów;
- ustalenie stosunków poszczególnych elementów kompozycji do elementu głównego i całości układu;
---
\(^{95}\) Kontekst jest podstawowym czynnikiem projektowanej przestrzeni. Zawsze projektowany wycinek krajobrazu będzie rozumiany, percypowany w szerszym kontekście niż tylko zakres jego granic. Por. etap 2 i 5 metody percepcyjnej Janusza A. Skalskiego, a także w większym zakresie zasady kontekstu w psychologii postaci.
• ustalenie drogi i czasu oglądania czyli zdefiniowanie odległości i kierunku z którego kompozycja może być obserwowana w określonym czasie;
• zdefiniowanie elementów kierunkujących uwagę na główny element kompozycji, a także elementów kulisujących widoki;
Podczas pracy nad kompozycją przyjmuje się poniższą kolejność działań:
• ustalenie cech jakościowych i ilościowych elementów kompozycji;
• ustalenie kategorii związków między poszczególnymi elementami;
• ustalenie typu kompozycji, w jakim mają występować elementy.
**Ustalenie cech jakościowych** określa elementy budujące kompozycję ich kształt, wielkość, fakturę, barwę oraz odcień itd. Cechy jakościowe to także zdefiniowanie rodzaju formy – czy będzie ona pełna – bryłowa, czy otwarta – strukturowa, oraz czy elementy pozostają w ruchu, jeżeli tak to jakim.
**Określenie cech ilościowych** mówi o konkretnej ilości konkretnych obiektów (o określonych cechach jakościowych). Sprowadza się to do oszacowania elementów tworzących projektowaną kompozycję: czy będą to obiekty przyrody ożywionej (np. drzewa, krzewy trawy rabatowe itd.) czy nieożywionej (np. ławki, formy przestrzenne, sztuka publiczna, nawierzchnie dróg itd.) jaka będzie ich forma, barwa, kształt, pokrój etc. Ustalenia opierają się na ocenie stanu istniejącego projektowanej przestrzeni, czyli co jest i jakie jest już dane w projektowanym miejscu oraz co należy do stanu istniejącego dodać, aby otrzymać zakładany ład przestrzenny.

**Ustalenie kategorii związków** określa związki, jakie zachodzą między poszczególnymi elementami kompozycji oraz między poszczególnymi elementami a całością układu. Powiązania te nic innego jak **proporcje** w rozmieszczeniu, a także proporcje cech jakościowych i ilościowych.

noważne względem siebie i względem całej kompozycji (A). Zmiana wielkości lub barwy jednego z kót prowadzi do wzrostu rangi koła większego lub bardziej skontrastowanego z barwą tła, na którym jest eksponowany (C). Zbyt mała różnica cech między kołami powoduje konkurowanie pomiędzy nimi, co znowu powoduje odczucie niepokoju w odbiorze trzeba długo się wpatrywać zanim dojrzysię „co jest nie tak” - jaka jest różnica między kołami (B) – szkic Kinga Żinowiec-Cieplik.
Każda kompozycja w architekturze krajobrazu (obok układu funkcji) jest zawsze kompozycją plastyczną, a w każdej kompozycji plastycznej mówi się o następujących związkach:
- **wartości podobnych** (np. grupa podobnych kształtów, grupa zbliżonych kolorów itd.);
- **wartości przeciwnstwanych, kontrastowych** (np. jasny – ciemny, duży – mały, zaokrąglony – kanclasty, itp.; w plastyce polega to na zestawieniu dwóch lub więcej elementów o cechach plastycznie przeciwnych, pomiędzy którymi zachodzą proporcje kompozycyjne; trudno określić kontrast między mrówką, a pociągiem ponieważ nie występuje między nimi żadne pokrewieństwo formalnego;

- **wartości relatywnych** – te same wartości w odmiennych sytuacjach są odczytywane inaczej, np. paproć w porównaniu z mchem wydaje się być dużą rośliną, ale w stosunku do drzewa staje się małym obiektem, kolor czerwony na tle białej kartki jest ciemnym akcentem, na tle granatu lub zieleni wydaje się jasną plamą; efektem związków relatywnych są zmiany oceny cech jakościowych, mimo że cechy fizyczne nie ulegają zmianie.
Zestawienia wartości relatywnych dają projektantowi możliwość wprowadzania do projektowanego układu ciekawych i zaskakujących efektów wizualnych oraz dynamiki.
Ryc. 65. Wartości relatywne na przykładzie wielkości elementów (A i B) i jasności barw (C i D) – szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
Ryc. 66. Przykładem kompozycji statycznej i zamkniętej mogą być kwadratowe i prostokątne formy rozłożone prostopadle i równolegle. Układ taki rozumiany jest jako sztywny - trudny do wprowadzenia jakichkolwiek zmian. Drobne nawet przekręcenie jednego z elementów w stosunku do prostopadłego układu wprowadza dynamikę. Figury ułożone po skosach - dynamizują całość kompozycji. Odczucie tej dynamiki zależy od ilości skośnych elementów w kompozycji. Percepcję ruchu może także wzmacniać zastosowanie kontrastowego zestawienia barw w już dynamicznym układzie – szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
Zdefiniowanie kategorii kompozycji, wynika z celu, jakiemu ma służyć, a także jest bezpośrednio powiązane z ilościowymi i jakościowymi cechami elementów tworzących tę kompozycję a także z zachodzącymi pomiędzy nimi związkami.
Wyróżnia się cztery podstawowe kategorie kompozycji: statyczną i dynamiczną oraz zamkniętą i otwartą.
**Kompozycja statyczna:** dominują elementy nieruchome (statyczne);
**Kompozycja dynamiczna:** dominują elementy wprowadzające ruch do układu;
**Kompozycja zamknięta:** dominuje wrażenie zamknięcia całości dzięki mocnemu rozłożeniu elementów na obrzeżach;
**Kompozycja otwarta:** dominują elementy „wychodzące” poza granice całości;
Kompozycja zamknięta charakteryzuje się czytelnie określonymi granicami, których przekroczenie wydaje się niemożliwe, a sztywny układ całości jest mało podatny na wprowadzanie do niego jakichkolwiek zmian. W przypadku kompozycji zamkniętej i statycznej jej elementy rozkładają się zazwyczaj równomiernie na krawędziach wzmacniając jej izolację.
W przypadku kompozycji otwartej i dynamicznej, granice są słabo określone, a poszczególne elementy znajdujące się w skośnym układzie dają wrażenie „wybiegania” poza jej granice. Taki układ sprzyja przekształceniom, jest otwarty na zmiany i wchłanianie nowych elementów.
W architekturze krajobrazu rzadko spotyka się kompozycje statyczny i zamknięte. Krajobraz jako układ bardzo dynamiczny będzie trudno kształtować wykorzystując cechy układów sztywnych, nieruchomych czy zamkniętych. Obiekty architektury krajobrazu zawsze pozostają w powiązaniu z bliższym i dalszym otoczeniem, co wymusza już na samym początku pracy projektowej uwzględnianie w kompozycji ich otwartego charakteru. Mimo, iż projektant fizycznie nie przekracza określonych granic to jego praca polega na uwzględnianiu licznych osi widokowych, powiązań komunikacyjnych etc.
Podział na cztery podstawowe kategorie kompozycji jest podziałem tetrycznym i sztucznym, ponieważ w rzeczywistości spotykamy się zazwyczaj z tzw. kompozycjami mieszanymi, czyli takimi, które zawierają cechy różnych układów w różnych proporcjach w zależności od sytuacji terenowej, uwarunkowań przestrzennych, potrzeb inwestora itd. Kompozycja mieszana zawiera zarówno elementy statyczne i dynamiczne oraz takie, które powodują wrażenie otwartości lub zamknięcia, a żaden z nich nie musi dominować nad pozostałymi.
Projektant musi być świadomy, iż nieznaczna zmiana położenia tylko jednego elementu kompozycji może całkowicie zmienić układ.
W krajobrazie najczęściej spotyka się różne, niepowiązane ze sobą grup elementów. W pierwszym oglądzie wydają się one bezładne, zakłócające porządek nie budują między sobą żadnych związków. Rolą projektanta jest ich formalne połączenie m.in. poprzez ujęcie niektórych i/lub dodanie innych, ewentualnie (choć niekoniecznie) wyeksponowanie dominanty, wokół której kompozycja zacznie się organizować itd. itp.
Ryc. 67. Równomiernie rozłożone elementy w kompozycji w czytelnym i rozpoznawalnym układzie kwadratowym (A); Nieznaczna zmiana położenia jednego z elementów powoduje zmianę w kompozycji, element przesunięty zyskuje na randze
w układzie (B): Sytuację można zrównoważyć powtarzając przesunięcie z elementem symetrycznym w stosunku do wysuniętego (C).
Ryc. 68. Przykłady wytaniańia kompozycji z beżładnie rozłożonych elementów – szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
7.2. Elementy kompozycji
Kompozycję tworzą elementy. W architekturze krajobrazu będą to m.in.: drzewa, krzewy, byliny, trawniki, alejki, osie widokowe i komunikacyjne, ławki, latarnie, urządzenia rekreacyjne, rzeźby itd. Wszystkie elementy tworzące ład przestrzenny można teoretycznie sprowadzić do prostych form geometrycznych np. trawnik to płaszczyzna, droga to w przybliżeniu linia itp.
Zasadniczymi elementami, jakie wyróżnia się w kompozycji krajobrazu są: punkt, linia, płaszczyzna, bryła i/lub forma przestrzenna a także motyw.
Punkt – najmniejszy element kompozycji krajobrazu
Punkt w geometrii jest określany jako pierwotne pojęcie, jako najprostsza figura nie mająca wymiarów. W krajobrazie punkt - to miejsce charakterystyczne pod względem kompozycyjnym, kulturowym i/lub krajobrazowym. Miejsce to bywa zazwyczaj oznaczone formą fizyczną definiującą lub podkreślającą (zwracającą uwagę) na danych charakter. (np. ławkami w miejscu, pięknego widoku, stary dąb na rozstaju dróg etc.).
Ryc. 69. Punkt w krajobrazie oznaczony ławką – fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
W praktyce projektowej punkt jako najmniejszy element kompozycyjny definiowany jest poprzez przecinanie się osi kompozycyjnych, komunikacyjnych czy widokowych.
Bywa jednak i tak, że punkt określają wartości kulturowe, a nie decyzje projektowe, wtedy miejsce jest wyznaczone przez historię, politykę, religię, itp., np. tablice pamiątkowe, krzyże przydrożne, głazy pamiątkowe itp.
Ryc. 70. Krzyż przydrożny jako punkt w krajobrazie wiejskim – fot. Kinga Zinowiec-Cieplik
Linia – krawędź wartości przeciwnych
Linia definiowana w geometrii jako to zbiór punktów na płaszczyźnie charakteryzujący się tylko długością bez szerokości. W plastyce linia określana jest jako styk wartości przeciwnych natomiast w praktyce projektowej obiektów architektury krajobrazu linią nazywana jest wąska wydłużona płaszczyzna, której stosunek długości do szerokości wynosi około 1:20 i więcej.
Ryc. 71. Linia w geometrii (A), linia w sztukach plastycznych (B) oraz w praktyce projektowej obiektów Architektury Krajobrazu – szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
W krajobrazie nieurbanizowanym opanowanym w większości przez roślinny rzadko mamy do czynienia geometrycznymi liniami (prostymi, łukami), częściej natomiast spotkać można linie zakrzywione, swobodne często zwane organicznymi.
Ryc. 72. W krajobrazie miejskim spotykamy nagromadzenie linii prostych wprowadzonych przez człowieka (A), w krajobrazie nieurbanizowanym większość stanowią linie organiczne (B) – szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
Linie dopowiadają za odbiór kształtów definiują kierunki, określają granice. Profil to nic innego jak linia będąca granicą między obserwowaną formą, a jej otoczeniem. W praktyce projektowej linia może przybierać nierzadko symboliczne znaczenie, co oznacza, że fizycznie nie istnieje, ale jest jednoznacznie odbierana, postrzegana i odczuwana np. osie widokowe, kompozycyjne etc.
Stopień nagromadzenia linia prostych geometrycznych mówi o stopniu urbanizacji. Środowisko przyrodnicze m.in. kształty roślinności, linia brzegowa zbiorników wodnych i rzek, ukształtowanie terenu to bogactwo linii swobodnych, a
jednocześnie bardzo zmiennych. Zmienne warunki oświetlenia, ruch roślin na wietrze, ich zmienność sezonowa i wieloletnia budują rytm dynamicznych przemian w tym także ich kształtów a więc konturów (linii). Nie można jednak postawić ostrej granicy między krajobrazem zurbanizowanym, jako przestrzenią zbudowaną tylko z regularnych i geometrycznych kształtów i linii, ponieważ i tutaj można znaleźć organiczne krzywizny nowoczesnych form budynków czy w końcu zieleń parków i ogrodów zmiękczająca i łagodząca „prostą” geometrię budowli. Natomiast wśród linii występujących w krajobrazie niezurbanizowanym także można odnaleźć kierunki pionowe, np. rzędy formy kolumnowe krzewów iglastych, czy strzeliste formy drzew oraz linie poziome, jak np. uskoki terenowe etc.
Kierunki pionowe wizualnie zwężają i podwyższają projektowaną przestrzeń. Przewaga linii poziomych natomiast rozszerza i obniża.
Ryc. 73. Linie i kierunki pionowe (wertykalne) i podłużne zawężając przestrzennie (A), linie i kierunki poprzeczne (horyzontalne) poszerzają przestrzennie (B) – szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
W kompozycji krajobrazu występuje catego bogactwo różnorodnych linii pośrednich - ukośnych w stosunku do kierunków pionowych i poziomych. Przykładem są kształty gór i wzgórz w krajobrazie naturalnym a w środowisku zurbanizowanym – różnego rodzaju pochylnie etc.
W ostatnich 15 latach w praktyce projektowej często można napotkać linie falujące. Regularny, geometryczny kształt fali odnajduje się w rzeźbie terenu, kładkach pieszych etc. Kierunki faliste oraz ukośne definiowane przez linie, dynamizują projektowaną przestrzeń.
Ryc. 74. Kładka dla pieszych w Hanowerze – falista oraz ukośna dynamizuje przestrzeń oraz przykład naturalnych linii ukośnych w krajobrazie górskim – fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
Rola a także percepcja linii w krajobrazie oraz ich wpływ na przestrzeń zależą od kierunku tych linii, od ich cech fizycznych długości i szerokości (grubości), a także od ich cech plastycznych jak barwa i faktura. Grube, masywne i ciemne będą cięższe w odbiorze, bardziej statyczne i nieruchome, a linie wąskie, jasne stają się delikatne, miękkie, lekkie i dynamiczne.

Jakość i rolę linie (dróg, osi itp.) określa ilość oraz częstotliwość pojawiających się na tych liniach lub w ich bliskim sąsiedztwie, szczególnych i wartościowych miejsc – punktów. Trakt Królewski w Warszawie to droga, której końce definiują siedziby monarsze: Zamek Królewski oraz Pałac w Wilanowie. Charakter tej szczególnej drogi określał prestiż władcy, w związku z tym, w jej sąsiedztwie powstawały co ważniejsze siedziby magnackie. Dzisiaj rangę i znaczenie Traktu Królewskiego tworzy nie tylko jego historia, ale również istotne budynki jakie przy nim się znajdują (m.in. Pałac Prezydencki, Plac Kazimierzowski - Uniwersytet Warszawski, Pałac Staszica, Urząd Rady Ministrów, Belweder), oraz place miejskie i pomniki nie bez przyczyny lokowanych w tej przestrzeni (m.in. Kolumna Zygmunta, skwer z Pomnikiem Mickiewicza, plac z pomnikiem Stefana Wyszyńskiego, Mikołaja Kopernika czy Witosa).
Linie w krajobrazie mają zadanie porządkować projektowaną przestrzeń, oraz określać ramy projektowanej kompozycji poprzez definiowanie granic i osi kompozycji.
**Płaszczyzna – podstawa kompozycji**
Płaszczyzna pozioma - dwuwymiarowy zbiór punktów (zgodnie z definicją geometryczną) stanowi podstawę kompozycji. Na płaszczyźnie lokalizowane są elementy składowe tworzące i aranżujące komponowaną przestrzeń. W krajobrazie taką podstawą kompozycji może być murawa w parku, powierzchnia lustra jeziora czy powierzchnia placu miejskiego. Płaszczyzna będąca podstawą kompozycji zawsze jest dokładnie określona i ma wyznaczone granice. Mogą on być konkretnymi pionowymi pierzejami budynków (np.
w przypadku przestrzeni zurbanizowanych) lub zwartymi grupami drzew i krzewów (np. w przypadku parkowej polany). W niektórych jednak sytuacjach, płaszczyzne mogą określać granice bardziej symboliczne jak np. linie np. brzegi jeziora czy punkty - słupki wyznaczające parking. W krajobrazie, będącym układem dynamicznym, rzadko spotkać można sytuacje typowe i jednorodne. Takim przykładem może być płaszczyzna polany parkowej, której granice są bardzo różnorodne – od zwartych linii drzew i krzewów, przez rzadsze nasadzenia, po ażurowe i niskie ogrodzenia itp. Znaczenie i rodzaj granic, ich stopień zwarcia oraz charakter plastyczny pozwalają na wydzielanie poszczególnych wnętrz decydując o proporcjach projektowanej przestrzeni.
Przystępując do pracy nad płaszczyzną poziomu nie należy ograniczać się tylko do określenia jej powierzchni i proporcji elementów granicznych. Dla określonej kompozycji bardzo ważny jest rodzaj i charakter tej powierzchni. Czy jest ona gładka, czy wkłęsta? Czy błyszczą? W jakich jest barwach? Komponowanie płaszczyzny to jej zagospodarowanie różnym zestawem elementów – „przedmiotów” (w zależności od uwarunkowań terenowych, potrzeb i programu użytkowego) z uwzględnieniem przyjętych proporcji. Dobór barw i ich natężenie oraz zestawienie wpływa na całość projektowanej przestrzeni ponieważ nawet mały element ale o kontrastowej barwie w stosunku do reszty kompozycji podnosi jego rangę w całym układzie. Natomiast nawet stosunkowo duży obiekt o barwie podobnej do reszty tonacji w kompozycji, stająccej się z otoczeniem, co zmniejsza jego znaczenie.
**Bryła a forma przestrzenna**
Bryła to obiekt przestrzenny, geometrycznie określana jako trójwymiarowy zbiór punktów, charakteryzujący się: wysokością, szerokością i głębokością. Natomiast forma przestrzenna natomiast od bryty odróżnia się brakiem budowy monolitycznej i płaszczyznowej. Formy przestrzenne są obiektami konkretnej wysokości, szerokości i głębokości, ale nie muszą posiadać pełnego wypełnienia wnętrza. W związku z tym każda bryła jest formą przestrzenną, ale forma przestrzenna nie musi być bryłą.
Przykładem formy przestrzennej wśród roślin będą np. ażurowe korony drzew, a w świecie stworzonym przez człowieka – np. instalacje na placach zabaw. W projektowaniu ważne stają się **proporcje** form przestrzennych i/lub brył: przestrzenne, barwne, formalne itd. które odnoszą się zarówno do samych elementów jak i do do powiązań między elementem, a otoczeniem. Proporcje definiują bowiem charakter projektowanej przestrzeni a także określają rangę elementu – formy przestrzennej/bryły w stosunku do projektowanego układu. Proporcje te określają tzw. pozycję, czyli lokalizację danej formy w stosunku do innych poszczególnych obiektów oraz do całości komponowanej przestrzeni. Jeżeli projektowane jest wnętrze z ustawioną w nim rzeźbą – istotnym elementem, to wprowadzone do układu nowe obiekty muszą być kompozycyjnie podporządkowane głównemu motywowi – w tym wypadku rzeźbie. Rzeźba – forma przestrzenna/bryła staje się tzw. **formą silną** tzn. łatwo widoczna.
Ryc. 76. Forma przestrzenna - rzeźba pomnikowa w parku - fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
W projektowaniu nie tylko ważne są proporcje jakościowe ale także ilościowe elementów. Zbyt duże nagromadzenie różnorodnych pod względem formalnym form przestrzennych/brył prowadzi do zatarcia poczucia porządku wprowadza beztąd kompozycyjny. Gdy w jednym wnętrzu zastosuje się np. zbyt wiele odmian i gatunków roślin interesujących pokrojowo, to efektem będzie kolekcja dendrologiczna. Każda z osobna z zastosowanych roślin jest ciekawym obiektem, ale w grupie, konkurują one między sobą i dezorientują obserwatora, wywołując odczucie braku ładu przestrzennego.
Projektant w pracy projektowej musi liczyć się z możliwościami percepcyjnymi człowieka. Dwa, trzy, cztery obiekty człowiek zauważa od razu. Pięć i sześć (dla niektórych także siedem) elementów człowiek porządkuje na prędce, natomiast powyżej sześciu (siedmiu) - odbiera już bez porządkowania i liczenia – co oznacza niedostawną „jakąś” ilość. W praktyce architektonicznej ilość sześć (siedem) jest nazywana liczbą graniczną, powyżej której człowiek zaczyna podświadomie komponowanie, czyli poszukiwanie zasad porządkujących dany układ.
Ryc. 77. Do sześciu (siedmiu) elementów (A i B) człowiek szybko zauważa porządek, powyżej tej ilości (C) widzi „jakąś” nieokreśloną dokładnie ilość.
Motyw – podstawowa jednostka kompozycyjna
Motyw jest podstawową jednostką kompozycyjną i znaczeniową pozwalającą się wyróżnić w analizie krajobrazu. Przykładem powiązania elementu z motywem może być np. przydrożny krzyż. Gdy kompozycję potraktować jedynie przedmiotowo jako układ tylko obiektów fizycznych, przydrożny krzyż jest tylko formą przestrzenną, elementem znaczącym punkt w krajobrazie. Natomiast kompozycja nigdy nie jest tylko i wyłącznie dziełem prostej geometrii – zawsze jest przykładem wyrazu lokalnej kultury – a w takim przypadku istotne stają się wartości i znaczenia. Krzyż przydrożny funkcjonuje w lokalnej kulturze będąc symbolem religijnym, charakteryzuje polski krajobraz wiejski, określa jego piękno również poza porządkiem geometrycznym. Innym przykładem może być ogrodowy krasnal - w wymiarze kulturowym będący dla jednych formą po-glądu na piękno, dla innych przejawem kiczu.
Ryc. 78. Krasnal jako przykład motywu w ogrodzie- fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
7.3. Czynniki kompozycji
Projektowanie przestrzeni to wprowadzanie nowych obiektów jak i wykorzystywanie już zastanych w terenie, ale także i przede wszystkim, ustanowienie powiązań pomiędzy tymi obiektami, a także praca nad określeniem związków między samymi obiektami oraz między obiektami a projektowaną przestrzenią. Związki te to czynniki warunkujące kompozycję. Można je przedstawić jako kilka podstawowych wzorów: proporcje, hierarchizacja, akcenty, dominanty, paralela, symetria i rytm.
Proporcje
Praca nad kompozycją to nic innego jak praca na d proporcjami, różnymi proporcjami: ilościowymi, jakościowymi, znaczeniowymi etc. Proporcje te określają zasady jakimi będzie się rządziła kompozycja a więc jak rozumiany będzie porządek – ład przestrzenny.
Cała historia sztuki i ogółnie kultury człowieka można zamknąć do poszukiwania i rozwijania różnorodnych proporcji: w sztukach plastycznych szerokorzumianych, proporcji przestrzennych, proporcji w dziedzinach nauk ścisłych (np. trójkąt Pitagorasa i jego słynne \(a^2 + b^2 = c^2\)) itd. W kulturze europejskiej, mistrzami w badaniu i formułowaniu proporcji oraz zasad z nimi związanych byli starożytni Grecy. Nie chodziło o jakiejkolwiek proporcje, ale o wszelkie proporcje związane z człowiekiem i jego ciałem. W pracy projektowej zawsze podstawą proporcji są wymiary ludzkiego ciała. Grecy jako pierwsi w Europie poszukiwali proporcji idealnych zwanych kanonami. Najbardziej znanymi są rzeźbiarskie proporcje oparte o wymiary głowy: kanony Polikleta (V w. p.n.e.) i kanon Lizypra (IV w. p.n.e.). U Polikleta długość ciała człowieka jest 7,5 x wysokości głowy. U Lizypra natomiast proporcja ta wynosi 8. Od czasów rzymskiego architekta Wituwiusza (I w.p.n.e.) znany jest tzw. kwadrat starych, w którym postać człowieka została wpisana w kwadrat, a wysokość postaci równa się rozpiętości ramion.
Jednak najbardziej znaną proporcją świata, którą zawdzięczamy Starożytnym Grekom, niezmiennej po dziś dzień\(^{96}\), niezaprzeczalną definiującą harmonijnie układy to tzw. złoty podział\(^{97}\). Zwany także złotą liczbą lub złotym cięciem, wyraża się matematycznym wzorem:
\[ \frac{a}{b} = \frac{b}{a+b} \]
Proporcja ta, określa najbardziej harmonijny podział odcinka na dwie części, w którym krótszy odcinek ma się tak do dłuższego jak dłuższy do całości. Zasada ta była i jest stosowana nie tylko w przypadku odcinka, ale także odnosi się do proporcji płaszczyzn, brył i może się układać w ciąg powtarzających się wielkości, a także stała się przez wieki podstawową proporcją wszelkich sztuk pięknych, bo jak pisze Mario Livio „(...) fascynacja złotą proporcją nie jest ograniczona jedynie do matematyków. Biologrzy, artyści, muzycy, historycy, architekci, psycholodzy, a nawet mistycy zastanawiali się i debatowali nad przyczynami jego powszechności i własności.”\(^{98}\)
Ryc. 79. Na rysunku przedstawiono ciąg wielkości geometrycznych opartych na tzw. Spirali Fibonacciego (przybliżenie spirali opartej na złotym podziale), używając kwadratów o powierzchni wyrazów tzw. ciągu Fibonacciego do 34.
---
\(^{96}\) Historię wykorzystywania i stosowania złotej proporcji na przełomie wieków zawarto w publikacji: Ghyka Matila C., 2006, *Złota Liczba*, Universitas, Kraków.
\(^{97}\) **Złoty podział** jak się okazuje jest nie tylko odbierany przez człowieka jako harmonijna proporcja, również doświadczenia oraz osiągnięcia nauki końca XIX wieku i całego XX w. dowodzi, iż jest on najbardziej efektywnym podziałem w świecie przyrodniczym, gdzie go można odnaleźć m.in. w budowie roślin. W naukach ścisłych okazał się podstawą wielu rozważań, których między innymi rezultatem jest geometria fraktalna Mandelbrota (Benoit) z początku lat 80-tych XX w., a która dzisiaj stanowi narzędzie opisujące m.in. budowę odległych galaktyk itd.
\(^{98}\) Livio M., 2003, *The Golden Ratio: The Story of Phi, The World's Most Astonishing Number*, Broadway Books, New York, str. 6 - część tekstu (w tym str. 6) można przeczytać na stronie www.księgarni Amazon: [http://www.amazon.com/Golden-Ratio-Worlds-Astonishing-Number/dp/0767908163](http://www.amazon.com/Golden-Ratio-Worlds-Astonishing-Number/dp/0767908163) [dostęp 16.05.2016]
Jedną z lepiej znanych proporcji we współczesnej praktyce architektonicznej jest modulor Le Corbusier’a – francuski architekt opracował dwie wielkości, które wykorzystywała jako miary w pracy projektowej: proporcja czerwona – dla człowieka stojącego, oparta właśnie na złotym podziale i proporcja niebieska – dla człowieka stojącego z podniesioną ręką\(^{99}\).
Każdą kompozycję przestrzenną charakteryzują konkretne proporcje, oznaczające proporcje między poszczególnymi jej elementami, a także między elementami a całością założenia.
Ryc. 80. Szkic przedstawia różnorodne zależności między poszczególnymi elementami kompozycji oraz między elementami a przestrzenią, a także między podziałami przestrzennymi (powierzchniami) – szkic Kinga Żinowiec-Cieplik.
W krajobrazie zachodzą następujące stosunki przestrzenne: rozmieszczenia (sytuacji), odległości, kształtu, rozmiaru, ruchu, czasu i ogląd\(^{100}\).
**Rozmieszczenie** oznacza pozycję poszczególnych elementów kompozycji (np. górna, dolna, boczna, środkowa itp.), ich wzajemne ukierunkowanie (np. ukośne, poziome, zbieżne itp.), sytuację (np. ograniczoną, rozproszoną, zwarte itp.) oraz widoczność definiowaną przez rodzaj występujących przegród (np. przezroczystych, petnych, ażurowych itp.).
**Odległości** mówią o rodzaju dystansów między poszczególnymi elementami.
**Stosunki kształtu** opisują wzajemne proporcje zachodzące między formami elementów (jaki jest rozkład kształtów, czy się uzupełniają, czy są niezależne od siebie itp.).
---
\(^{99}\) Por. 4.2. Proporcje człowieka str. 41-45.
\(^{100}\) Por. Podstawy architektury krajobrazu cz. I, praca zbiorowa, 2004r., wyd. Hortpress Sp. z o.o. str. 126.
Stosunki rozmiaru określają stosunki między wielkościami poszczególnych elementów (wysokość, szerokość, głębokość).
Stosunki ruchu określają zmiany położenia elementu względem innych składowych kompozycji i definiowane są przez prędkość, przyspieszenie oraz tor ruchu.
Stosunki oglądów są nierozerwalnie połączone z czasem, każda obserwacja dzieje się w konkretnym czasie. Czas jest także podstawowym czynnikiem krajobrazu. W wypadku stosunków oglądów istotna staje się kolejność oglądanych widoków, oraz sposób poruszania się podczas obserwacji, a także kierunek, z jakiego patrzymy. Inaczej odbiera się krajobraz podróżując samochodem, inaczej poruszając się na rowerze, a jeszcze inaczej spacerując pieszo. Prędkość poruszania się określa warunki percepcji przestrzeni.
Ryc. 81. Schemat zmiany widoku – ukazywanie się rzeźb parkowych w miarę wchodzenia po schodach – szkic Kinga Zinowiec-Cieplik
Zmienność krajobrazu w czasie jest podstawową wartością otwartej przestrzeni, komplikującą jednak pracę nad proporcjami kompozycji krajobrazu. Dopiero co wybudowany park, z młodymi roślinami będzie miał inne proporcje niż ten sam obiekt za kilkadziesiąt lat. W związku z tym w pracy architekta krajobrazu niezbędna staje się znajomość materiału roślinnego, osiąganych przez rośliny rozmiarów, ich różnorodności pokrojowej, odmian barwnego ulistnienia, zmian sezonowych, pór kwitnienia i owocowania itd.
Ryc. 82. Dopasowanie skali, czyli wielkości elementów do wielkości przestrzeni (powierzchni), w której (na której) są lokowane ma konsekwencje w późniejszym ich odbiorze – zbyt mały element ginie, a ogromny wypełnia szczelnie – szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
---
101 Więcej informacji na ten temat można znaleźć w publikacji: Forczek-Brataniec U., 2008, Widok z drogi. Krajobraz w percepcji dynamicznej, wyd. Elamed, Katowice.
Pracy nad projektem, to także praca nad skalą przestrzenną. Na terenie niewielkiego skweru, trudno zmieścić jakiekolwiek boisko sportowe, ale już dobrze dobrana pod względem proporcji rzeźba lub forma przestrzenna może świetnie wpisywać się w przestrzeń. Na rozległej murawie o powierzchni boiska do piłki nożnej, malutkie źródełko będzie w zasadzie niezauważalne, będzie stanowić rodzaj potykacza, przeszkody, niż obiektu współistniejącego a tym bardziej współtworzącego przestrzeń.
**Hierarchizacja**
Każda kompozycja przestrzenna składa się z różnorodnych elementów oraz przestrzeni (wnętrz), a ich ułożenie oraz wielkość i cechy plastyczne zależą od spełnianej roli użytkowej, oraz funkcji kompozycyjnych, kulturowych i znaczeniowych – to one będą definiowały pozycję danego elementu lub wnętrza w kompozycji. W każdym parku możemy zauważyć sekwencję kilku (kilkunastu wnętrz) – każde z nich ma swoją pozycję i rangę, mamy wnętrza wejściowe, główny plac/murawę, mniejsze wnętrza o różnaitych funkcjach. Wnętrza te są więc zhierarchizowane, ułożone w kompozycji zgodnie z rangą jaką mają pełnić w parku. Wnętrza/place wejściowe są miejscami zapraszającymi - ich wielkość nie musi być rozległa, ale ich wyposażenie i kompozycja powinny zachęcać do zatrzymania. Najważniejsze natomiast jest wnętrze główne – zazwyczaj najbardziej rozległe pozwalające pomieścić najwięcej osób, ukazujące nierazdko organizację całego parku, wyposażone w elementy o najwyższym prestiżu (np. ciekawe formy przestrzenne). Następne przestrzenie to seria mniejszych wnętrz o różnym stopniu wielkości w zależności o pełnionej roli itd.

Ryc. 83. Kolejne etapy pracy nad hierarchizacją kompozycji placu: B-C poszukiwanie proporcji wielkościowych dla kolejnych podprzestrzeni wnętrza placu (A), D-F próby wprowadzenia funkcji (kolory oznaczają odmienne funkcje), F- ostateczna kompozycja i rozłożenie funkcji. Mimo, iż pamięć zajmuje najmniejszy obszar to kolor czerwony oznacza, iż będzie to intensywnie zagospodarowany teren o najmocniejszym emocjonalnym i przestrzennym oddziaływaniu na odbiorcę. Pamięć oddzielono od zabawy (zbyt dynamiczny charakter dla powagi pamięci) przestrzenią rekreacji (tu rozumianej jako rekreacji biernej). Należy też podkreślić, iż na hierarchizację przestrzeni może mieć wpływ bliskie sąsiedztwo oraz oczywiście już istniejące w terenie elementy i zdominowane funkcje – szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
Hierarchizacja dotyczy wszystkich składowych kompozycji: rodzaju i wielkości płaszczyzn (wnętrza), elementów wyposażenia, dróg, rzeźby terenu itd. Umiejętnie wykorzystanie i umiejscowienie poszczególnych składowych kompozycji pod względem ich przewidywanej rangi wpływa na odczucie ładu przestrzennego, na czytelność kompozycji i zrozumienie oraz orientację w projektowanej przestrzeni.
**Akcent**
W projekcie często istniej potrzeba wyróżnienia kilku miejsc – punktów, miejsc charakterystycznych najczęściej zaznaczonych fizycznym obiektem. W takim wypadku powstaje tzw. kompozycja kilku punktowa. Zaznaczenie to uzyskuje się poprzez zaakcentowanie miejsca np. charakterystyczną formą przestrzenną, wyróżniającą się na tle innych obiektów. Aby była ona widoczna musi być odmienna formalnie od pozostałych elementów wokół. Akcent uzyskuje się więc poprzez opozycyjne zestawienia wartości plastycznych: poziom – pion, regularny geometryczny kształt – nieregularny itd.). Przykładem akcentów widocznych w krajobrazie nieurbanizowanym są szczyty górskie, a w krajobrazie miejskim np. wieże kościołów.

**Ryc. 85.** Przykładem pokazującym problemy z rozłożeniem akcentów może być rozmieszczenie książek na półkach. Gdy książki zostaną ustawione tylko po jednej stronie, lub tylko na dole, pustka w pozostaliej części układu będzie bardzo zauważalna, a same książki - akcenty będą mocno „ciążyły” w bok (A), w dół (B). Gdy akcenty rozłożymy równomiernie uzyskamy sytuację bardzo zrównoważoną - często odbierana jako monotonna (C). Lepszym rozwiązaniem może być bardziej dynamiczny, zróżnicowany pod względem zagęszczenia rozmieszczenia akcentów w tym wypadku książek na półkach (D) – szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
W pracy nad kompozycją istotny staje się także rozkład i ilość akcentów, ponieważ zbyt duża ich koncentracja w jednym miejscu może powodować brak zrównoważenia oraz w szczególnych wypadkach do zatracenia cech wyróżniających.
**Dominanta**
W kompozycjach wielopunktowych wszystkie punkty mogą funkcjonować na zasadach równorzędności lub być podporządkowane jednemu punktowi zwanemu punktem głównym. Punkt główny kompozycji ma predyspozycje, aby stać się dominantą całego układu. W historii sztuki ogrodowej dobrym przykładem będą ogrody barokowe, w których pałac zawsze był dominantą wokół której podporządkowywano całą kompozycję otoczenia.
Ryc. 86. W luźnej grupie kót trudno jest określić, które jest punktem głównym (A). Gdy kota te ułożone zostaną w szereg to pierwsze, ostatnie lub oba z nich zostaną uznane za główne (B). W formie kota i trójkąta równobocznego punktem głównym jest przecięcie osi figur (C). W trójkątach ostrokatnych punkt główny jest łatwy do odnalezienia bez względu na położenie figury. Jest nim miejsce spotkania się ramion tworzących najostrzejszy kąt (D).
Obecność dominanty w kompozycji powoduje położenie akcentu na tylko jeden element. Wybór dominanty jest ważną i trudną decyzją, ponieważ błędny wybór punktu, na który kładzie się nacisk może doprowadzić do sytuacji dysharmonijnej. Niestety z sytuacjami o zaburzonej kompozycji mamy do czynienia najczęściej w przestrzeniach naszych miast, ale wpływ na to ma przypadek. Ponieważ do krajobrazu wprowadzane są nowe obiekty bez wcześniejszych analiz ich wpływu na istniejącą kompozycję i bez projektu. Dominanta zawsze wyróżnia się bardzo mocno!!! minimum jedną cechą plastyczną od pozostałych elementów kompozycji. Może to być wielkość – rozmiar i forma- kształt (najczęściej) a także barwa, odcień, faktura, a w przypadku roślin – pokrój. W podkreślaniu dominant pomagają różnego rodzaju zasłony (mury i ogrodzenia, żywopłoty, szpalery drzew, a także trejaże, różnorodne konstrukcje pod pnącza, itp.). Definiują one kierunek patrzenia w stronę dominanty, a jednocześnie oczyszczają pole obserwacji zasłaniając elementy zaburzające kompozycję. Ich role jest też tzw. kulisowanie, które powoduje stopniowanie napięcia kompozycyjnego – odsłaniania kolejnych widoków przybliżających do głównego elementu.
Paralela
Paralela to racje między elementami, które opierają się na tożsamości bądź podobieństwie cech: wymiarów, faktur, materiałów, barw itd. Przykładem paraleli może być para ławek ustawiona po dwóch stronach alei parkowej, mogą to też być dwa place zblżone pod względem rozległości i kompozycji zlokalizowane na osi widokowej, lub dwa zblżone posągi postawione przy bramie wjazdowej na posesję etc. Powtórzenia paraleli wzmacniają jej oddziaływanie kompozycyjne. Ławka przydrożna obsadzona po dwóch stronach krzewami może pojawić się kilkakrotnie w takim zestawieniu w projektowanej przestrzeni – w tym wypadku paralela jest mocniej zaznaczona, a także może zauważyć paralelę wielu układów.
Znaczenie paraleli przy pracy kompozycyjnej polega na tym, że jest ona podstawowym czynnikiem symetrii i rytmu.
Ryc. 87. Przykład pałacu jako dominanty w założeniu płacowo-ogrodowym w Nieborowie – fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
Ryc. 88. Przykład paraleli pojedynczej (A), przykład podwójnej (B), przykład wieloukładowy paraleli (C) – szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
Symetria
Symetria w kompozycji polega na wspólmtiernej lokalizacji elementów względem osi symetrii. W praktyce projektowej obiektów architektury krajobrazu taką osią symetrii oprócz osi kompozycyjnych mogą być: drogi, osie widokowe, krawędzie i linie wprowadzane do układu.
Tożsamość odległości dwóch elementów w stosunku do punktu znajdującego się między elementami na osi, stanowi podstawę układu symetrycznego. Im większe pokrewieństwo formalne między elementami tworzącymi układ symetryczny, tym mocniejsze jest odbiór symetrii.
Układy symetryczne mają charaktery statyczny, monumentalny, tworzą sytuację podkreślającą elementy znajdujące się na osi symetrii. W historii sztuki ogrodowej, klasyczne układy ogrodowe były projektowane z wykorzystaniem symetrii, której podstawową rolą było zaznaczenie rangi właścicieli ich pozycji społecznej. Współcześnie symetrię wykorzystuje się przy projektowaniu obiektów monumentalnych jak otoczenie pomników, czy budowli o istotnej roli dla lokalnej społeczności.
Nie mniej jednak współcześnie rzadko się spotyka układy symetryczne. Dzisiejsze kompozycje przestrzenne muszą być przystosowane do zmiennego i przyspieszającego stałe rytmu życia.
Nie mniej jednak można znaleźć jeszcze miejsca gdzie symetria jest stale wykorzystywana jako ważny czynnik kompozycyjny – są to przestrzenie wejścia: furtki, bramy, place wejściowe, wrota kawiarni etc.
Ryc. 90. Przykład symetrycznej aranżacji wejścia do chaty łemkowskiej – skansen w Sanoku - fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
Rytm
Rytm jest uszeregowaniem elementów według jednej i tej samej zasady posiadającej tę samą wartość (kształt, wielkość, barwa, odległość itp.).
Im większe jest pokrewieństwo formalne elementów tworzących rytm oraz im bliżej siebie są położone tym silniejsze jest odczucie rytmu.
Im odległość między elementami rośnie tym odbiór rytmu słabnie.
W przestrzeni elementy, pomiędzy którymi odległości są większe od ich wysokości, tracą powiązań kompozycyjne. Na płaszczyźnie natomiast – gdy odległości między elementami stają się większe od szerokości od ich szerokości nie poczuwamy rytmu.
Elementy budujące rytm nie muszą być identyczne. Odczucie rytmu można także otrzymać, gdy powtarzana jest minimum jedna cecha plastyczna (np. barwa wielkość). Obiekty budujące taki rytm muszą jednak spełniać jeden podstawowy warunek – muszą pozostawać w związkach formalnych, co oznacza, że poszczególne elementy budujące rytm tworzą między sobą związki formalne. Przykładem może być rytm powtarzającej się tej samej barwy w następujących po sobie obiektach.
Ryc. 91. Przykłady rytmów zbudowanych z elementów różniących się niektórymi cechami plastycznymi: kształtami (A), barwą i odległościami (B), nasyceniem barwy i odległościami (C). Zawsze jednak na pierwszy rzut oka widoczna jest zasada szeregująca elementy: jednostajna odległość i zbliżona wielkość (A), zmienne wielkość gdy zmienia się barwa (B), rosnąca odległość wraz ze wzrostem nasycenia barwy (C).
Ryc. 92. Im mniejsze pokrewieństwo formalne elementów tym mniejsze odczucie rytmu. Odczucie rytmu maleje wraz ze wzrostem odległości między elementami (C) i wraz z ostabianiem powiązań formalnych (A). Jeśli odległość elementów jest większa od ich szerokości i/lub wysokości – w przestrzeni - to zaciera się całkowicie odbiór rytmu (B) – szkic Kinga Zinowiec-Cieplik.
Rytm może być jednostajny, kiedy zasada szeregująca jest stała (np. równe odstępy miedzy elementami). Kiedy zasada jest zmienna (nie przypadkowa!!!), można mieć do czynienia z rytmem rosnącym/malejącym (rozmiary lub odległości między elementami rosną lub maleją o pewną stałą wartość) lub naprzemiennym (rozmiary lub odległości raz rosną raz maleją o stałe wartości).
W praktyce projektowej mamy też do czynienia i to bardzo często z tzw. rytmami złożonymi, są to takie układy, w których poszczególne elementy składają się z kilku części (części te mogą być różnorodne, lub identyczne, ale zawsze poszczególne elementy rytmu, które są z nich zbudowane muszą wchodzić w związki kompozycyjne między sobą).

Ryc. 94. Rytmy świateł nocnych w przestrzeni publicznej – foto Kinga Zinowiec-Cieplik.
W praktyce rytm dynamizuje i organizuje przestrzeń, jednocześnie zaznacza wybrany przez projektanta kierunek, a kiedy podporządkowany jest dominancie wzmocnia jej cechy monumentalne. W krajobrazie, zwłaszcza zurbanizowanym m rytmy często się przenikają i uzupełniają nadając przestrzeni atrakcyjny porządek.
7.4. Kompozycja wnętrza
Komponowanie przestrzeni wokół odbywa się zgodnie z regułą wnętrz. Człowiek w krajobrazie poszukuje punktów odniesienia takich samych jak w normalnym wnętrzu tj. ścian, podłogi (płaszczyzna), sklepienia (sufit), a samo wnętrze wypełnia różnymi obiektami – zwanymi ogólnie elementami wolno stojącymi. Ściany, podłoga, sufit i obiekty wolnostojące to podstawowe elementy definiujące wnętrze także w krajobrazie.
W przestrzeni podłogę może tworzyć nawierzchnia placu, powierzchnia jeziora, murawa, a ścianami mogą być formy żywopłotowe, mury i inne ogrodzenia, trejaże itp. Sklepienie to błękit nieba, ale może być również inaczej np. pod wiatami, pergolami czy bindażami sufit tworzą zadaszenia lub pnącza, a także zwarte korony drzew. Przykładem elementów wolnostojących staje się wszystko to we wnętrzu jest umieszczone, uogólniając – wszystkie formy przestrzenne bez względu na ich formę, funkcje i znaczenia (m.in. rzeźba pomnikowa, ale także kosz na śmieci, drogowskaz, czy pachołek wygradzający).
Ze względu na rodzaj ścian i stopień ich przejrzystości, Janusz Bogdanowski wyróżnił 3 rodzaje wnętrz: wnętrza konkretne, obiektywne i subiektywne.
- wnętrza konkretne - ściany jasno i czytelnie zdefiniowane, ilość otwarć nie przekracza 30%;
- wnętrza obiektywne - ilość otwarć/ścian waha się między 30% a 60%;
- wnętrza subiektywne - ilość otwarć w ścianach przekracza 60%.
Granice wnętrz subiektywnych mogą być szczątkowe, zredukowane do symbolicznych wydzieleni, jakimi są punkty lub linie (np. zaznaczone w rysunku podłogi placu).
Ryc. 96. Wnętrza konkretne, obiektywne i subiektywne wg prof. Janusza Bogdanowskiego\textsuperscript{102}.
Ryc. 97. Różnorodność w ulistnieniu i faktur pędów – fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
Podział zaproponowany przez Janusza Bogdanowskiego jest podziałem teoretycznym utatwiającym zrozumienie problemu, natomiast w praktyce mamy do czynienia z całym szeregiem sytuacji pośrednich, ponieważ percepcja wnętrza i jego granic uzależniona jest nie tylko od stopnia przejrzystości ścian, ale także od zaistniałych warunków terenowych i oczywiście od wrażliwości odbiorcy. Zdarzają się sytuacje również ekstremalne pogodowo – np. w mglisty poranek konkretne wnętrze staromiejskiego rynku stanie się wnętrzem bez granic, wnętrzem jak najbardziej subiektywnym. Także tzw. wizerunek mentalny wnętrza może przekraczać fizyczne jego granice: za przykład może postłużyć wydarzenie - koncert muzyczny na placu gdzie słuchających jest więcej
\textsuperscript{102} Bogdanowski J., 1976, Kompozycja i planowanie w architekturze krajobrazu, Ossolineum, Wrocław str. 89.
niż to wnętrze może pomieścić – stoją w sąsiednich ulicach przy telebimach jednocześnie odczuwając silną więź z tym, co dzieje się na placu mimo iż fizycznie na sie nie znajdują.
W kształtowaniu wnętrz w kształtowaniu krajobrazu, zazwyczaj największy udział ma materiał roślinny. Projektując wnętrze trzeba umiejętnie poruszać się wśród różnorodność form pokojowych roślin, ich osiąganych rozmiarów, okresów kwitnienia i owocowania, faktury i barwy ulistnienia (także panować na zmiennością barwy liści w kolejnych okresach wegetacji)¹⁰³.
**Podłoga wnętrza**
Forma podłogi wnętrza, jej barwa oraz grafika (rysunek) zawsze odbierana jest razem z innymi elementami kompozycji. Rysunek podłogi jego podziały, plastyka oraz kształt powinny odzwierciedlać zasady kompozycyjne projektowanego wnętrza. Płaski teren: trawnik lub plac są tylko najprostszym rozwiązaniem. Natomiast, aby optycznie powiększyć projektowaną przestrzeń płaszczyznę poziomą należy obniżyć. Gdy zaś podłoga jest wypukła, zmniejsza wizualnie wnętrze, a szczyt wniesienia stanowi uprzywilejowane miejsce na lokalizację dominanty. Rzeźba podłogi wnętrza jej zróżnicowanie wysokości (stopniowanie, pochylenie itp.) zawsze wzbogaca i uatrakcyjnija kompozycję. Projektowane ukształtowanie powierzchni poziomych nie może stanowić kolizji dla ruchu pieszego i kołowego (np. wózki inwalidzkie, wózki dziecięce itp.). Dla pokonania różnic wysokości projektuje się schody oraz specjalne pochylanie.
**Sklepienie wnętrza**
Ryc. 98. W krajobrazie górzystym łatwiej wprowadzić niebo w kompozycję przestrzeni – fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
Sklepienie wnętrza to jeden z najbardziej zmiennych elementów. Codziennie inny rysunek chmur, inne oświetlenie i odcień błękitu o każdej porze dnia powodują, iż bardzo trudno zapanować nad tym elementem w kompozycji. Natomiast szata nocna iskrząca się niezliczoną ilością gwiazd staje się elemen-
---
¹⁰³ Por. rozdział 3 – tworzywo Architektury Krajobrazu str. 20.
tem tajemniczym i bardzo ciekawym. Przyzwyczajenie do ciągłej obecności nieba nad nami nie zdajemy sobie sprawy, że jest ono ważnym element kompozycji. Swoją uwagę raczej skupiamy na elementach w zasięgu naszego najbliższego wzroku skierowanego horyzontalnie. Zapominamy natomiast, że sufit naszego wnętrza krajobrazowego jest także odbierany estetycznie, ale przede wszystkim jest podstawowym źródłem naszej orientacji względem stron świata. Natomiast barwne korony drzew oglądane na tle nieba tworzą nie-wyczerpany katalog faktur wzorów.
**Ściany wnętrza**
Projektując granice wnętrza trzeba podjąć decyzję o rodzaju i szczelności ścian, czy teren ma być cieniowany, i jaki można uzyskać układ światłocienia. Jeśli zaleceniem jest uzyskanie szczelnej izolacji to projektant będzie musiał podjąć decyzję, z jakiego materiału wykonać granice, czy będą one murem, czy może lepiej budować je z materiału roślinnego o zwartym pokroju. Nie mniej jednak chcąc uzyskać delikatny światłocień będzie wybrać drzewa o luźnych koronach, inaczej gdy poszukiwany jest głębokie cień, wtedy korony drzew muszą być zwarte. Istotne jest, aby wyższe rośliny nie zasłaniały niższych, dlatego tło tworzą najwyższe gatunki. Resztę roślin stopniuje się w kierunku centrum wnętrza, tak żeby ukazać piękno wszystkich posadzonych roślin.
Przy zestawianiu poszczególnych gatunków i materiałów pomocne są:
- zasada kontrastu zarówno materiałowego, kolorystycznego, pokrojowego jak i formalnego, jeśli chcemy dany element ukazać na tle lub
- zasad podobieństwa materiałowego, barwnego etc. kiedy chcemy element ukryć.
**Otwory wnętrza krajobrazowego**
Wnętrza łączą się z otoczeniem po przez system różnorodnych otwarć w ścianach – granicach wyznaczających poszczególne jednostki. Otwarcia te to nic innego jak swego rodzaju wejścia i okna, jakie spotyka się w architekturze. Lokalizacja takich powiązań z otoczeniem jest bardzo ważna i wpływa na kompozycję samego wnętrza (np. wskazuje miejsca wartościowe widokowo, decyduje o ewentualnych rytmach podziału ścian etc.), może także wzmacniać wartości otoczenia poprzez uzyskane powiązania.
Widok z zewnątrz w stronę wnętrza powinien zachęcać do wejścia do środka, do zatrzymania się we wnętrzu. I odwrotnie widok ze środka wnętrza na otaczający teren może podwyższać jego walory krajobrazowe. Sposób aranżacji powiązań wnętrza (wejść oraz okien), decyduje o jego percepcji. Nawet najpiękniejsze wnętrze nie będzie odwiedzane, jeśli pozostanie w ukryciu i nie będzie do niego dostępu. Powiązania widokowe, jakie zapewniają otwory w ścianach, a także ich lokalizacja i czytelność wejść, stają się podstawą powiązań komunikacyjnych oraz widokowych projektowanej przestrzeni.
**Element wolnostojący**
Elementy wolno stojące we wnętrzu (rzeźby, ławki, rośliny, elementy oświetlenia, pawilony etc.), są dobierane harmonijnie, tak aby tworzyły spójną całość kompozycyjną. W zależności od rangi i znaczenia elementów wolno stojących, komponuje się je na zasadzie kontrastu – gdy są ważne i należy je wyeksponować, lub wpisuje się je na zasadzie podobieństwa. Podobieństwo to
może się oznaczać pokrewieństwo form, materiałów, barw etc. Sposób, rodzaj oraz jakość plastyczna nowych elementów wprowadzonych do komponowanego wnętrza zmienia jego układ. Forma elementu, bez względu na rodzaj materiału, wielkość i cechy plastyczne zmienia wyraz całości. Ściany wnętrza tworzą tło, na którym oglądane są elementy wolnostojące, stanowią one z tłem nierozerwalną całość. Sposób odbioru elementu wolnostojącego warunkuje charakter i rodzaj tła. Zmiana tła pociąga za sobą zmianę formy.
Ryc. 99. Forma i tło stanowią realnie istniejącą całość. Zmiana tła pociąga za zmianę formy-szkic Kinga Żinowiec-Cieplik.
7.5. Zmienność kompozycji w czasie i przestrzeni
Cechą charakterystyczną krajobrazu jest jego zmienność. Krajobraz jest tzw. kompozycją otwartą, nigdy nie jest ukończona. Podlega ciągłym zmianom: chwilowym, dobowym, sezonowym, rocznym oraz wieloletnim. Obserwując kompozycję krajobrazu można zauważyć, jak zmienia się ona pod wpływem zmiany nastonecznienia, wiatru, czy padających kropel deszczu – zmieniają się barwy, ich walor, a także kształty przykryte głębokim cieniem. Gdy odwiedzi się to samo miejsce za jakiś czas okazże się, że zmieniło się ono całkowicie, inne rośliny kwitną, inaczej wybarwione są liście inaczej padają promienie słoneczne. Szczególną odmianę obserwujemy zimą, wtedy krajobraz jest jakby w letargu przykryty pierzyną śnieżną. Gdy ponownie wrócimy w to miejsce po kilku latach, niektórych elementów już nie zastaniemy, być może ławki zostaną wymienione, może zmieni się podłoga wnętrza, a rośliny podrosną, zmienią się proporcje, wnętrze okazże się mniejsze niż te, które zapamiętaliśmy ostatnio – będzie wypełnione większą masą roślinności. Natomiast po dwudziestu, trzydziestu latach może się okazać, że odwiedzanego miejsca w ogóle się nie pozna. Ktoś usunął rośliny i wybudował dom. Ktoś poprowadził drogę.
7.6. Zestaw zasad kompozycyjnych
Prezentowany zestaw zasad kompozycyjnych, nie można traktować jako jedyną wycrocnią, jako zespół reguł, których znajomość gwarantuje sukces pracy projektowej i uzyskanie doskonałej kompozycji. **Sama wiedza teoretyczna w pracy twórczej nie wystarcza, potrzebna jest praktyka.** Proponowane zasady są rodzajem reguł pomagających uzyskać ład przestrzenny, zrozumieć, jakimi „sposobami” można go osiągnąć. Trzeba zdawać sobie sprawę, że każdy komponowany obiekt w konkretnej lokalizacji, o identycznych funkcjach oraz zbliżonych warunkach przestrzennych będzie inny. Inne będą jego uwarunkowania sąsiedzkie, inne będą warunki przyrodnicze, inna w końcu będzie orientacja względem północy itd. W związku z tym, jakość kompozycji zależy oczywiście od wiedzy teoretycznej projektanta, ale w równej mierze od jego doświadczenia projektowego, oraz indywidualnej wrażliwość.
Podczas projektowania należy zatem pamiętać o tym, że:
1. krajobraz jest największym wnętrzem w przestrzeni, które w całości może być doświadczane przez człowieka bezpośrednio;
2. krajobraz jest sojstym teatrem ze swą sceną, dekoracjami, aktorami, reżyserami, publicznością, zapleczem technicznym,
3. podstawową cechą krajobrazu jest zmienność jego wyglądu zależna od rytmu pór dnia, pór roku, cyklów wzrastania, dojrzewania i obumierania, od rytmu ludzkiego życia osobistego i społecznego;
4. tworzywem architektury krajobrazu jest przestrzeń zawierająca obiekty naturalne i elementy stworzone ręką człowieka, zawiera w sobie elementy zarówno fizyczne jak i kulturowe;
5. w istniejącym krajobrazie jego formę odczytujemy poprzez wyraz linii definiujących płaszczyznę przestrzeni;
6. odczytywanie i percepcja krajobrazu jest procesem ciągłym, złożonym i trwającym w czasie;
7. w przyrodzie istnieją głównie linie krzywe, projektant wprowadzając nowe podziały lub znosząc dawne powinien dbać o zachowanie **ładu i harmonii**;
8. **ład przestrzeni krajobrazu jest rezultatem przyporządkowania elementów kompozycji zasadom tworzącym całość**;
9. podstawą kompozycji jest ustalenie proporcji pomiędzy poszczególnymi elementami oraz pomiędzy elementami a całością;
10. elementy przestrzeni ukazują się lub giną w świetle naturalnym bądź sztucznym;
11. o ich percepcji decyduje także nastrój i charakter określający i wyrażający wzajemne relacje człowieka do otoczenia;
12. położenie elementu w kompozycji decyduje o jego znaczeniu w układzie;
13. każda, nawet nieznaczna zmiana położenia elementu zmienia całą kompozycję;
14. kierunki pionowe wydłużają i zawężają przestrzeń, kierunki poziome rozszerzają i obniżają;
15. kolory jaskrawe i ciepłe przybliżają optycznie, kolory zimne i ciemne oddalają;
16. punkt jest najmniejszym elementem, który można wyróżnić w projektowaniu krajobrazu;
17. motyw jest elementarną jednostką kulturową w krajobrazie, którą można wyodrębnić formalnie i znaczeniowo;
18. akcent jest silniejszym zaznaczeniem wybranego miejsca w krajobrazie na zasadzie przeciwności formy wobec tła;
19. dominanta jest widocznie podkreślonym obiektem, któremu podporządkowane są inne elementy kompozycji;
20. paralela opiera się na tożsamości bądź podobieństwie form elementów;
21. rytm polega na uszeregowaniu elementów według określonej stałej zasady kolejności;
22. kontrast polega na zestawieniu elementów o przeciwstawnych cechach plastycznych i znaczeniowych, mówimy wtedy o kompozycji przez opozycję;
23. symetria polega na równomiernym położeniu elementów względem głównej osi kompozycji;
24. zmiana tła pociąga za sobą zmianę formy;
25. zbyt rozdrobniony podział przestrzeni na części prowadzi do nieczytelności całości;
26. kompozycja, która wymaga wielu podziałów wymaga też ich hierarchizowania;
27. podstawową zasadą kompozycji jest jej czytelność;
28. im mniej na pierwszy rzut oka tym lepiej, różnorodność krajobrazu powinna odstaniać się stopniowo;
29. jednocześnie człowiek potrafi dostrzec sześć lub siedem elementów, większą ilość musi porządkować według określonych zasad;
30. projektując kompozycję krajobrazu lub jego fragmentu trzeba pamiętać, że każda forma ma nie tylko swój wyraz plastyczny, lecz także znaczenia i wartości kulturowe, których syntezą jest genius loci i genius saeculi.
8. Człowiek – odbiorca projektowanej przestrzeni.
Ewa Kosiacka – Beck
8.1. Indywidualne odczucie piękna.
Odbiór estetyczny krajobrazu to odbiór jakości naszego otoczenia, ta jakość ma niewątpliwie również silny wpływ na funkcjonowanie i odczucia człowieka. Jeżeli elementy wprowadzone przez człowieka są właściwie wkomponowane w naturalne środowisko, nie przeszkadzają, nie wzbudzają wokół siebie emocji znaczy, że wtapiając się w krajobraz, harmonizują z nim i tym samym wywierają pozytywny wpływ na odbiór estetyczny przestrzeni.
Indywidualne poczucie piękna, równowagi i harmonii przestrzennej wraz z indywidualnymi potrzebami człowieka wpływają na sposób porządkowania świata wokół niego. Porządkowaniu towarzyszą pewne zasady, żeby uwiodomić sobie jak są one ważne, warto prześledzić poczucie piękna w historii sztuki ogrodowej i uwiodomić sobie jakich zasad przestrzegano by to piękno osiągnąć. Są to niewątpliwie pewne pieczętlowicie opracowane reguły, które znalazły szerokie zastosowanie na przetomie wieków i trwają do dziś. Poszukując źródeł inspiracji warto również czerpać z dotychczasowych osiągnięć sztuki krajobrazu i sztuki ogrodowej, opracowanych przez jej twórców przestrzennych zasad jako form doskonałych, które przetrwały próbę czasu. Każdy jednak kwestię piękna odbiera indywidualnie, posiada własną estetykę, własny smak i gust.
Dziedziną filozofii, która zajmuje się bardzo szerokim zagadnieniem jakim jest piękno, brzydota czy harmonia jest estetyka. Kategorie, które towarzyszą tej dziedzinie wynikają ze sposobu prezentacji elementów, zjawisk, przedmiotów, dzieł sztuki. Dzięki temu zyskują wartość estetyczną. Taką wartością jest poruszenie emocjonalne związane z poczuciem przyjemności zmysłowego lub intelektualnego postrzegania, czyli wywołanie u odbiorcy przeżycia estetycznego. Każda z takich kategorii estetycznych jest zbiorem cech, prawideł i norm uznawanych przez twórców i odbiorców za właściwe, by zapewnić pozytywny odbiór dzieła. Również kierunki i prądy w sztuce w zależności od swych ogólno estetycznych założeń, pewne kategorie estetyczne przedkładają ponad innymi.
Każda dziedzina, każda epoka i kierunki artystyczne posiadają własny kanon piękna. Kanon kształtowany zgodnie z potrzebami, z rozwojem społeczeństw, jego odkryciami i osiągnięciami, rewolucjami. Analizując epokami, warto spojrzeć jak zmienia się odczucie piękna i oczekiwania względem projektowanej przestrzeni.
8.2. Kategorie piękna na przełomie wieków.
W starożytności pojęcie piękna utożsamiane było z dobrem, duchowością, moralnością, myślą i rozumem; dlatego to pojęcie miało dużo głębsze znaczenie niż w latach późniejszych. Warunkiem piękna była ze wszelkich miar doskonałość wynikająca z zachowania proporcji i odpowiedniego układu, harmonii barw, dźwięków, stosowności, umiaru i użyteczności, odbieranej przez ludzkie zmysły. Dla starożytnych piękno polegało na doskonałej strukturze, wynikającej właśnie z proporcji części, harmonijnego ich układu. Piękno było cechą obiektywną.
W odniesieniu do sztuk podstawowymi kategoriąmi estetycznym, mających swe źródło w antyku, było piękno, tragizm, komizm, wzniósłosc i patos. W odniesieniu do ogrodów idea piękna ogrodów starożytnych wynikła z popularności wielkiej teorii piękna gdzie głoszono, że piękno polega na proporcji i właściwym układzie części. Na ich wielkości, jakości i ilości i na ich wzajemnym stosunku. W układzie elementów przestrzennych podobnie jak w rysunku zagospodarowania przestrzeni dominowały: zasada ‘złotego podziału’ i proporcje opracowane przez Pitagorejczyków tzw. trójkąt pitagorejski według których, piękno pojawia się jedynie w przedmiotach, których części mają się do siebie jak liczby proste: 1:1, 1:2 lub 2:3 itd.
Ogrody były skromne i proste, rozplanowane na podstawie prostokąta, podporządkowane jednej osi kompozycyjnej, otaczane kolumnadą portyków, która zespałała ogród z architekturą. Centralną część ogrodu stanowił zbiornik wodny. Wielkość i stopień rozbudowania ogrodu był uzależniony od założności właściciela i jego pozycji w hierarchii społecznej.
Ryc. 100. Rzut ukazujący proporcje wykorzystywane w zagospodarowaniu wnętrza atrialnego ogrodu starożytności (model grecki)¹⁰⁴.
Średniowieczna idea piękna łączyła się ideologicznie, z tym co pochodzi od Boga. Wiara w Boski porządek świata, w Boski ład natury z jednoczesnym ludzkim dążeniem do utraconego Raju, który stanowi archetyp ogrodu. Idea piękna to wielka teoria piękna oraz zasada złotego podziału wiązały się ideologicznie z wiarą w Boski porządek świata. Te filozoficzne porządki miały swój wyraz w kompozycji ogrodu opartej o reguły geometrii, boski porządek świata. Geometria utożsamiana z doskonałością, z Bogiem.
Na terenie zachodniej Europy rozwija się kultura chrześcijańska, sztuka ogrodowa tym samym podporządkowuje się religii. Forma ogrodowa odzwierciedla dwie powiązane ze sobą idee: oczarowanie światem i naturą jako dziełem Boga i Jego darem dla człowieka, a także ogród jako miejsce schronienia, ucieczka przed doczesnym światem, troskami. Tworzenie własnego raju, gdzie poprzez kontemplację, kontakt z naturą człowiek łączył się z Bogiem. Kompozycja ogrodu oparta na podziałach geometrycznych podporządkowana była jednej lub kilku osiom symetrii.
¹⁰⁴ Majdecki, L., 1978, Historia sztuki ogrodowej, PWN, Warszawa str 42. Typowy dom grecki z basenem w perystylu na Delos z okresu hellenistycznego.
W średniowieczu ogrody powstawaly głównie przy klasztorach i zamkach, gdzie skupiało się życie społeczne naukowe i gospodarcze. Reguły klasztorne, klauzula, lokalizacja, sposób funkcjonowania ośrodka narzucaly ogrodom wygląd, estetykę. Rośliny i elementy przestrzenne pojawiające się w średniowiecznych ogrodach zazwyczaj były użytkowe i funkcjonalne.
Średniowieczne ogrody były przestrzeniami zamkniętymi murami, istniały jednak próby powiązań widokowych z dominującymi w okolicy np. wzniesieniami, zagajnikami, stawami lub innymi obiektami architektonicznymi, pojawiającymi się gdzieś w najbliższej przestrzeni. Położenie przestrzenne, różnorodność sąsiadujących przestrzeni, lokalizacja względem stron świata, stało się jednym z kryteriów piękna, podobnie jak formalne zagospodarowanie użytkowych części ogrodów.
Ryc. 101. Rzut ukazujący proporcje wykorzystywane w zagospodarowaniu ogrodu wirydarzowego\textsuperscript{105}.
Na lata renesansu przypada czas rozważań na temat doskonałości, a także piękna dzieł poszczególnych artystów, jak i tych pojęć samych w sobie. Do sztuki – szczególnie zaś sztuki ogrodowej przenika zrodzona we Włoszech myśl humanistyczna. Towarzyszy jej rozwój nauk matematycznych, przyrodniczych, postęgiwanie się zasadami perspektywy, zainteresowanie literaturą i sztuką antyczną, a także w szerokim zakresie otaczającym światem, rozwojem techniki.
Jednym z przejawów humanizmu w kulturze odrodzenia było rozwijające się poczucie piękna krajobrazu. Ogród staje się przestrzenią, która odzwierciedla wzajemne relacje między człowiekiem a otaczającym go krajobrazem. Ogród humanisty ma jasną i prostą kompozycję, zgeometryzowaną przestrzeń i harmonijne proporcje, podzielony na kwatery zgodnie z zasadą \textit{ad quadratum}\textsuperscript{106} lub zgodnie ze złotym podziałem odcinka. Zamknięcie człowieka do
\textsuperscript{105} Majdecki, L., 1978, Historia sztuki ogrodowej, PWN, Warszawa str 63 Oliwa, plan wirydarza klasztornego.
\textsuperscript{106} Zasada poszukiwania proporcji pomiędzy elementami oparta na porządku \textit{ad quadratum} – gdzie wszystkie proporcje bazowały na wielkości kwadratu (łac. \textit{quadratum} „czworobok, kwadrat”) – wielokąt foremny o czterech równych bokach.
poznawania, zdobywania wiedzy samodoskonalenia powoduje, że ogród wypełniają coraz większe ilości roślin, ich odmian, zastosowanych materiałów. Również większe urozmaicenie pozyskuje forma ogrodu.
Ogrodom renesansu przyświeca idea piękna zaczerpnięta z antycznej filozofii, oparta na harmonii i prostej formie odzwierciedlającej relacje pomiędzy człowiekiem a światem.
Ogród podporządkowany jest architekturze budynku. Budynek wyznacza też główne osie kompozycyjne ogrodu, z drugiej strony wszystkie budowle wykazują ściśle powiązanie z przestrzenią ogrodu i otaczającym krajobrazem.
Ryc. 102. Rzut ukazujący proporcje wykorzystywane w zagospodarowaniu ogrodu renesansowego na podstawie Villa Lante pochodzącej z 1560-1580, autorem projektu jest Vignoli\textsuperscript{107}.
U schyłku renesansu na przełomie XVI i XVII wieku, pojawia się w sztuce, również w ogrodach tendencja zwana manieryzmem. Ogrody manierystyczne powstawały w kręgu kultury dworskiej Rzymu i Florencji jako artystyczny przejaw postaw wobec natury. Ogrody charakteryzowały się wyraźnym zwrotem ku naturze, ale tej rozumianej jako pierwotna. W układzie kompozycyjnym charakteryzują się większą swobodą planistyczną oraz starannym powiązaniem budowli pałacu i ogrodu z otaczającym krajobrazem. Rozwiązania przestrzenne manierystycznych twórców charakteryzuje spontaniczność, niekonwencjonalność i oryginalność rozwiązań przestrzennych. Pojawia się motyw groteski, dobrinnie akcentowane są walory otaczającego środowiska, majątek przez to zostaje zespolony przestrzennie w całość.
Barok cenił wdzięk i wzniosłość. Piękno wynikało z charakterystycznego dla ówczesnego stylu życia bogactwa, efektywności i reprezentacyjności. Piękno ogrodowych założeń barokowych charakteryzuje rozmach, wielkość i dążenie do kontrastu wielo wnętrzowych układów. Wynika to z wysunięcia się na czołowe miejsce Francji, jako ośrodka kulturalnego, (co poprzedził silny rozwój gospodarczy a tym samym wzrosto jej znaczenie polityczne w Europie), a co
\textsuperscript{107} Jellicoe, G., Jellicoe, S., 1993, The Landscape of Man, Thames and Hutson, Londyn str.160.
za tym idzie silnego wpływu francuskiego dworu królewskiego, którego ówczesny styl bycia, gust i smak silnie emanował na kulturę i sztukę całej Europy. Barok to okres ciągłych poszukiwań i odkryć, dalszy rozwój nauk przyrodniczych, szczególnie matematyki, znajduje szerokie zastosowanie w przestrzeni ogrodu, wszystko zostaje ujęte w liczby, ponad wszystkim dominuje symetria i nieskończoność. Przestrzeń ogrodu jest silnie zgeometryzowana, podporządkowana jednej lub wielu osiom. Ogrodnicy dążyli do podporządkowania sobie natury, a projektanci zaczęli postugiwać się iluzją optyczną. Szerokie zastosowanie znajduje zasada, że kąt padania równa się kątowi odbicia, czy kartezjański układ współrzędnych. Przesadne było wzmacnianie perspektywy poprzez wprowadzanie linii ukosnych lub malowanie perspektywy na ścianach.
Ryc. 103. Wersal, klasycyzm francuski - apogeum dominacji człowieka nad przyrodą, człowiek przekształca naturę na własny użytek, podporządkowuje sobie otoczenie\textsuperscript{108}.
W życiu dworskim ogrody stały się niezbędnym składnikiem wyposażenia pałacu, stanowiąc jego dopełnienie programowe i przestrzenne. Poszczególne elementy układu ogrodu łączyły się nie tylko między sobą, ale również z poszczególnymi wnętrzami oraz całością bryły budynku. Powiązanie budynku z ogrodem wynikało z przyjęcia tej samej architektonicznej postawy twórczej wobec wszystkich elementów składających się na całość kompozycji pałacowo-ogrodowej. Podobnie jak układ budynku, kształtowało układy ogrodu tak, aby wyodrębnić w nim rozmaite wnętrza ogrodowe o rodzimym przeznaczeniu użytkowym. Wyznaczały je geometrycznie kształtowane elementy
\textsuperscript{108} Jellicoe, G., Jellicoe, S., 1993, The Landscape of Man, Thames and Hutson, London str. 187.
roślinne: szpalery, boskiety i grupy drzew, elementy rzeźby terenu i związane z nimi mury, balustrady i tarasy, dalej budynki i pawilony ogrodowe, a takie pozostałe elementy budowlane oraz rzeźbiarskie. Zamiast geometrycznych kwarter ułożonych w szachownicę, jednoimiennych i równoważnych plastycznie, typowych dla ogrodów renesansu, tworzone teraz układy wielo wnętrzowe, w których można znaleźć odpowiedniki wnętrz pałacowych tak samo nazywanych, np. ogrodowe sale, gabinety, teatry, korytarze.
Charakterystyczne dla ogrodów barokowych było dążenie do kontrastu np. płaskich parterów z wysokimi masywami boskietów, między obszernymi salonami ogrodowymi i różnej wielkości gabinetami czy innymi wnętrzami o różmaitej formie i wyposażeniu. Ponadto zaznacza się poszukiwanie efektów plastycznych, światłocieniowych, barwnych oraz kontrastu tworzywa roślinnego i wody z tworzywem budowlanym i rzeźbiarskim.
W żadnym innym miejscu wszystkie te elementy nie połączyły się w sposób bardziej przekonujący niż w Wersalu. Zaprojektowany dla podkreślenia wspańiości i potęgi rządów Ludwika XIV Wersal stał się obiektem zazdrości wszystkich monarchów, którzy pragnęli wzorować się na jego ogrodach.
W czasach Oświecenia wraz z dalszym rozwojem kultury i sztuki zaczęto doszukiwać się wartości estetycznych w grotesce, ironii, brzydocie, wdzięku. W XVIII wieku pojawia się różnorodność jako kategoria piękna. Właściwego wymiaru nabiera dopiero w ogrodzie krajobrazowym. Zasada komponowania polegała na możliwie jak największym urozmaiceniu przestrzeni. Pomagało w tym bogactwo i różnorodność form w nawiązywaniu do uzyskiwania właściwej proporcji między kulturą a naturą. Kategorie estetyczne jakie towarzyszyły różnorodności: intryna, zaskoczenie, skamienienie z wrażenia, nieregularność, deformacje, brzydota, piękno, wzniość, urozmaicenia, naleciałości średniowieczne i starożytnie, wszystkie były środkami do tworzenia niepowtarzalności.
Formy strzyżone ogrodów, zaczęły przerastać, gubić proporcje, równocześnie zmieniały się trendy, światopoglądy, narody zaczęły się przemieszczać i nastąpił rozwój techniki, co w efekcie zrewolucjonizowało pojmowanie piękna. Inaczej zaczęto percypować przestrzeń, zmienia się skala: głównymi elementami budującymi ogród jest rzeźba terenu, drzewa i woda.
Poza tym nastąpił kryzys wielkiej teorii piękna, miał on swoje źródła w nowych poglądach filozoficznych, które stwierdzały, że nie istnieje piękno obiektywne (Kant pisał, że piękno oznacza nasz stosunek do przedmiotu)\(^{109}\), w romantycznych poglądach artystów, którzy promowali indywidualne spojrzenie na świat a tym samym i na piękno; za piękno uważano wszystko co naturalne, pierwotne, nietknięte ludzką ręką, pochodzące bezpośrednio od Absolutu – a zatem uznano, że przyroda, jest piękna zarówno w swojej łagodnej harmonii, jak i w groźnej nieobliczalności.
\(^{109}\) https://pl.wikipedia.org/wiki/Immanuel_Kant [data dostępu 16.05.2016].
Ryc. 104. Rysunki Richarda Knighta\textsuperscript{110} ukazujące różne sposoby zagospodarowania przestrzeni (przełom XVIII i XIX w.)\textsuperscript{111}.
Ryc. 105. Przykład propozycji zmian istniejącego krajobrazu zamieszczone przez Reptona w stynnych „Red Books”\textsuperscript{112}, tworzonych dla każdej przekształcanej przez niego posiadłości. Szkice Baham Abeby przed zmianami oraz propozycja rozplanowania przestrzeni przez Reptona (II poł XVIII w.)\textsuperscript{113}.
\textsuperscript{110} Richard Payne Knight 1750 - 1824) angielski uczony, teoretyk i artysta, archeolog i numizmatyk, znawca kultury starożytnej. Autor licznych opracowań dotyczących piękna krajobrazu, szczególnie zafascynowany był pięknem i malowniczością w krajobrazie. \url{http://en.wikipedia.org/wiki/Richard_Payne_Knight}.
\textsuperscript{111} Jellicoe, G., Jellicoe, S., 1993, The Landscape of Man, Thames and Hutson, London, str. 246.
\textsuperscript{112} Humphry Repton (1752 – 1818) był znanym twórcą i projektantem krajobrazu, po Kencie, Brownie uważany za ostatniego wielkiego XVIII wiecznego projektanta. Spadkobierca i kontynuator przemian sztuki ogrodowej ze stylów formalnych na swobodne, swoim podejściem do projektowania dał początek różnorodnym i eklektycznym stylom XIX w. W przeciwieństwie do swoich poprzedników, którzy byli również wykonawcami swych założeń (Brown) Repton konsultował, szkicował i doradzał jak krajobraz zmieniać. Tworzył na zlecenie inwestorów, dla każdej posiadłości tzw. Red Books zawierające serie szkiców ukazujących widoki posiadłości w stanie aktualnym oraz po wprowadzonych przez niego zmianach. Technika malarstwa i ten sposób projektowania znalazły w latach późniejszych wielu naśladowców.
\textsuperscript{113} Jellicoe, G., Jellicoe, S., 1993, The Landscape of Man, Thames and Hutson, London str. 246.
Człowiek staje się elementem otoczenia, nie dominuje nad nim, tym samym ogród nie służy do oglądania, ale człowiek w nim uczestniczy, odczuwa nastroje i poddaje się siłce natury. W ogrodach krajobrazowych, których idea pochodziła z Anglii, pięknem był daleki widok, pięknem były swobodnie rosnące soliterowe nasadzenia drzew utożsamiane z angielską swobodą myślenia, wyrażania własnego zdania, braku ograniczenia jednostki na miarę wcześniejszych epok.
Ryc. 106. Rysunki ukazujące warsztat pracy Reptona. Upiękzenie przez Reptona otoczenia domu stworzonego przez Browna z „Red Book”. Moda na kwiaty w ogrodzie przypadająca na karierę Reptona. Propozycja urozmaicenia i upiększenia otoczenia wokół pawilonu (II poł XVIII w.)\textsuperscript{114}.
Ryc. 107. Otaczanie budowli pałacu drzewami. (formy gotyckie komponują się z kopulastymi koronami drzew liściastych, formy klasyczne współgrają rysunki Reptona (II poł XVIII w.).\textsuperscript{115}.
\textsuperscript{114} Quest- Ritson, Ch., 2001, The English Garden. A Social History, Viking, Londyn str. 150.
\textsuperscript{115} Thomas S.G.: Tree In the Landscape, Sagapress 1197 New York str. 63.
Piękny był ogród, który nawiązywał do zależności występujących w naturze, a ich poznanie i zastosowanie dawało szanę na przetrwanie i owocowało pożądanymi, naturalnymi efektami, wpisując się w charakter okolicy. Ogród cechowała prostota i spójność kompozycji przestrzennej, ogród był tani w utrzymaniu i przeznaczony do codziennego użytku. W ogrodzie krajobrazowym najpiękniejszy jednak był fakt, że właścicielem ogrodu krajobrazowy mógł być każdy, bez względu na stopień zamożności.
Piękno kompozycyjne jako kategoria estetyczna było identyfikowane z miłym i delikatnym krajobrazem. Płynne krzywizny i łagodne formy terenowe, miękkie pokroje naturalnie rosnących drzew, wolno płynąca lub lustro wody odbijające niebo, wszystko zgodnie harmonizujące z rytem natury.
Ryc. 108. Sposób Reptona na ukrycie granic. Sadzenie roślin nie w zbitych i zwartych kompozycjach, ale kompozycjach swobodnych, delikatnie otwierających widoki i dopuszczające do ogrodu światło. Szczególnie istotne w otoczeniu wody, co ogród rozświetli i ożywi, Repton z 1816r.
Ryc. 109. Zmienna kompozycji ogrodowych pod wpływem oświetlenia ukazana w rysunkach Reptona. Kontrasty porannego i popołudniowego światła – Repton 1805r.
---
116 Thomas S.G.: Tree In the Landscape, Sagapres 1197 New York str. 57.
117 Thomas S.G.: Tree In the Landscape, Sagapress 1197 New York str. 63.
Ryc. 110. „Sadząc drzewa należy dopasować je do istniejącej przestrzeni. Nie powinny sprawiać jedynie wrażenia pionowych akcentów, ale rosnąć naturalnie i swobodnie. Kłomby drzew posadzone w otwartej przestrzeni powinny być podsadzone krzewami, tak żeby kształtować malownicze widoki, otwierać je i zamykać” - Repton 1805r.
Ryc. 111. „Usuwając rowy i pasy drzew, które są poziomymi akcentami przestrzeni i dosadzimy i ciekawie rozplanujemy angielskie dęby uzyskamy efekt malowniczy” - Repton 1805r.
---
118 Thomas S.G.: Tree In the Landscape, Sagapress 1197 New York str. 83.
119 Thomas S.G.: Tree In the Landscape, Sagapress 1197 Newy York str. 127.
Ryc. 112. Urozmaicenie i stworzenie malowniczego krajobrazu\textsuperscript{120}.
Ryc. 113. Warsztat pracy Reptona. Istniejący krajobraz, propozycja przemian oraz dojrzaty krajobraz. Rysunki ukazują jak urozmaicić płaską przestrzeń, zastanaiąc prostą linię utworzoną przez będący tłem drzewostan. Pojawiające się grupy drzew a z czasem wielopoziomowe kłomby odstaniają lub zastaniają widoki tworzą wnętrza, urozmaicają i dopełniają krajobraz. Repton 1805r.\textsuperscript{121}
\textsuperscript{120} Thomas S.G.: Tree In the Landscape, Sagapress 1197 New York str. 47.
\textsuperscript{121} Thomas S.G.: Tree In the Landscape, Sagapress 1197 New York str. 52.
Ryc. 114. Propozycja Reptona na przekształcenie farmy w piękny malowniczy ogród krajobrazowy. Repton 1805r.
Ryc. 115. Stowe Landscape Garden – fot. Ewa Kosiacka-Beck.
Kolejny przełom w pojmowaniu piękna następuje z początkiem XX w., kiedy to, po dominacji kompozycji swobodnych, powraca idea i reguły geometrii, ale w sposób zmieniony. Postęp wprowadza do sztuki pojęcia dynamiczne, jak rytm i rytmiczność będące podstawą przyrody (rytmiczność wyprowadzona przez Cantora z teorii mnogości z końcem XIX w.). W kształtowaniu
---
122 Kosiacka-Beck E., 2006, Angielskie ogrody krajobrazowe XVIII wieku i ich recepcja w Polsce, praca doktorska SGGW, str. 133.
123 Georg Ferdinand Ludwig Philipp Cantor (ur. 1845 w Sankt Petersburgu, zm. 1918) niemiecki matematyk. Cantor miał znaczący udział w tworzeniu podwalin nowoczesnej matematyki. W szczególności uchodzi za twórcę teorii mnogości. Pierwsze prace Cantora dotyczyły teorii liczb. Do stworzenia teorii mnogości doprowadziły go prowadzone przez niego badania dotyczące szeregów trygonometrycznych. Cantor zetknął się w nich z nieskończnymi zbiorami punktów i zwrócił uwagę na ich paradoksalne własności. Zauważył między innymi, że między każdym odcinkiem leżącym na prostej, a tą prostą istnieje wzajemnie jednoznaczna odpowiedniość. Zagadnienia te doprowadziły Cantora do wprowadzenia pojęć równoliczności i mocy zbioru (liczby kardynalnej) – obecnie podstawowych terminów w teorii mnogości.
przestrzeni to, co piękne pojmowane jest wówczas, gdy pojawia się rytmicznie. Szpalery, aleje, grupy, monokultury odpowiadające algebrze zbiorów. Określenia algebra zbioru: zbiór pusty, dwu trzy lub więcej elementowy, dwa różne lub równe zbiory, zaczynają opanowywać estetykę.
Ryc. 116. Rytmicznie pojawiające się elementy przestrzenne – szkic Ewa Kosiacka – Beck.
Kolejne zmiany w światopoglądach przychodzą wraz z nastaniem modernizmu. Modernizm sięgał ku naturze, ze świata przyrody czerpał i zapożyczał wzory do realizacji form. Ponad dekoracyjnością i ozdobą zaczęła dominować funkcja. To funkcja określała formę, a piękne było to co miało formę prostą a funkcjonalną.
Funkcjonalna jest symetria, przewidywalna i oczywista, dlatego ogrody modernistyczne cechowała prosta forma, oparta na geometrycznych zależnościach, w której wyposażenie dominują naturalne kompozycje roślinne. Zasada przenikania przestrzeni ogrodu i krajobrazu sprzyjała konstruowaniu budowli, które w swych bryłach zakładają formy proste wtapiające się w otaczający pejzaż, stąd liczne przeszklenia.
Współczesne podejście do kształtowania jest niejednoznaczone. Dla jednych piękne jest to, co funkcjonalne, inni otaczając się kiczem dają wyraz własnej estetyce. Jednak zawsze należy pamiętać o tym, że każde miejsce ma swoją historię, i że czas odcisnął w nim określony ślad. Ta umiejętność odszukania tożsamości, zidentyfikowania wartości, które miejsce posiada daje duże szanse na to, żeby pozostawić to, co najpiękniejsze - zachować charakter, uszanować unikatowość i niepowtarzalność danego miejsca. Dlatego dla współczesnego projektanta ważna będzie umiejętność odczytania wartości przestrzeni i odszukanie sposobu na ich wykorzystanie i wzmacnianie.
Dzisiejsza sztuka kompozycji, przyjęła pewne ogólne założenia z wcześniejszych epok, ale pozostawia artystom więcej swobody i nie narzuca gotowych kanonów czy rozwiązań. Formy się mieszają, dążymy by ogród wtapiał się w krajobraz a z drugiej strony następuje renesans kompozycji geometrycznych gdzie ogród odbieramy jako dzieło architektoniczne.
Cantor podał następującą definicję zbioru: zbiorem jest spojenie w całość określonych rozróżnialnych podmiotów naszej poglądowości czy myśli, które nazywamy elementami danego zbioru, etc. http://pl.wikipedia.org/wiki/Georg_Cantor [data dostępu 16.05.2016].
8.3. Podstawowe zasady wykorzystywane w sztuce ogrodowej.
W kompozycjach ogrodowych wykorzystywane były głównie pewne konstrukcje znane z geometrii takie jak symetria czy złoty podział odcinka, występowali epoki, które określały bardzo ściśle zasady poprawnej kompozycji (porządki architektury klasycznej) etc. Harmonia proporcji wynikała jednak przede wszystkim z obserwacji zjawisk fizycznych następnie ujętych w proste zależności matematyczne. Odpowiednie operowanie tymi narzędziami dawało efekt w postaci różnych nastrojów, uczuć, przeżyć, jakich może doświadczyć odbiorca - można uzyskać na przykład zarówno odczucie statyczności, porządku, równowagi, harmonii, jak i dynamiki, chaosu czy nierównowagi.
W krajobrazie naturalnym kompozycje mogą być określane przez przenikające się naturalne formy stworzone bez świadomego projektowania, jako formy kompozycji idealnych. Kompozycja przestrzeni, zorganizowanej przez człowieka w ogrodach, na przełomie wieków opiera się na różnych **podziałach**, **zasadach** i **sposobach** rozmieszczania poszczególnych elementów – komponentów.
Przed analizą poniższych zasad warto uzmysłowić sobie, że ogrodowe kompozycje geometryczne zajmują blisko 18 wieków dziejów naszej kultury (ogrody średniowiecza, renesansu i baroku, klasycyzm francuski), kompozycje swobodne (krajobrazowe, pejzażowe, naturalistyczne, romantyczne, sentymentalne) trwały zaledwie w porywach 2 wieki.
**Geometria mistyczna Pitagorasa**
Na pytanie*, jak powstał świat i z czego jest zbudowany pitagorejczycy odpowiadał, że początkiem i istotą świata jest **liczba**: *pytanie, które stawiali sobie starożytni, o **arche** czyli prasubstancję, z której w odległej przeszłości powstała przyroda, dalej istnieje i stanowi obecnie prawdziwą naturę, zasadę lub istotę wszelkiego bytu
- liczba nie jako abstrakcja ale **wielkość przestrzenna** i **realna siła** w przyrodzie,
- liczba decyduje o właściwościach rzeczy, dzięki niej powstają **figury przestrzenne**,
- liczbie świat zawdzięcza swój **kształt i ład**,
- liczba jest najważniejszym czynnikiem kształtującym i ograniczającym bierne tworzywo świata, którym może być **bezkrzes**.
Trójkąt pitagorejski określony ciągiem liczb 3,4,5 gdzie suma kwadratów przyprostokątnych odpowiadała kwadratowi przeciwprostokątnej
Ryc. 117. Przykładowe ciągi liczb, odcinków, które można wykorzystywać w kształtowaniu przestrzeni lub elementów kompozycyjnych i ich form – szkice Ewa Kosiacka-Beck.
Na tych proporcjach powinny bazować zasady wymiarowania i tworzenia wnętrz. Z pitagorejskich równań wywodzą się grupy liczb, które powinny być stosowane dla szerokości wysokości i długości. Komponowanie opierające się na harmonii liczb, na pojmowaniu świata jako rozumnie skonstruowanego mechanizmu, którego proporcjonalną budowę możemy odtworzyć przez działanie na liczbach - taka proporcjonalność jest osnową, według której jest skomponowany świat.
**Projekty na założeniu pitagorejskim**
Przykładowym projektem bazującym na założeniu pitagorejskim jest Villa Palladia w Vicenzie. Andrea Palladio (XVI w.), włoski architekt w swojej książce „Cztery księgi o architekturze” podaje geometryczny klucz do kompozycji stosowanych w projektach, który opiera się na założeniu pitagorejskim. Wykorzystuje w projektach swoich budowli relacje między figurami (koło, trójkąt, kwadrat).
Ryc. 118. Villa Paladia w Vicenzie pochodząca z XVI wieku oraz angielskie naśladownictwo form wypracowanych przez Palladia tzw. angielski palladianizm, pałac w Stourehead, Anglia – fot. Ewa Kosiacka - Beck (2006r.).
Fundamentalne znaczenie mają również figury geometryczne wymieniane przez Platona i Wirtuwiusza: **koło**, **trójkąt** i **kwadrat**, z których można wyprowadzić ciągi wielokątów.
Ryc. 119. Figury wpisane lub opisane a kole – szkic Ewa Kosiacka - Beck.
---
124 Palladio Andrea, 1955, Cztery księgi o architekturze, PWN, Warszawa
Kwadratura koła jest sposobem na szukanie form, kształtów i wzorów poprzez działania polegające na podziałach, wpisywaniu i opisywaniu figury koła i kwadratu.
Ryc. 120. Kwadratura koła. Mozaika podłogowa w domu w Ostii.\(^{125}\)
Złoty podział odcinka wypracowany przez analizę zjawisk fizycznych. Podział odcinka na dwa odcinki pozostające w złotej proporcji to taki podział, w którym mniejsza część do większej ma się tak jak większa część do całości (sumy części).
Ryc. 121. Złoty podział odcinka opracowany dzięki obserwacji naturalnych zjawisk przyrody\(^{126}\).
---
\(^{125}\) Neufert E. 1995. Podręcznik projektowania architektoniczno-budowlanego. Arkady, Warszawa str. 36.
8.4. Feng-Shui – piękno a energia
Wiedza z zakresu projektowania zgodnie z doktrynami kultury Dalekiego Wschodu jest rozległa i niebanalna. Żeby podjąć się jakiegokolwiek działania projektowego, opartego o idee, warto przede wszystkim rozpoznać krąg kulturowy, z jakiego doktryny się wywodzą. Projektowanie powinno być świadome, bo w przeciwnym razie stanie się jedynie bezmyślonym przekładem na inne kultury i miejsca.
Feng Shui
Feng Shui to starożytna chińska sztuka aranżacji przestrzeni ludzkiej egzystencji. Sztuka, która łączy w sobie wszystkie dziedziny naszego życia: religię, architekturę, ekologię, inżynierię, kulturę i tradycję. Życie zgodne z doktryną Feng Shui to inaczej życie w idealnej harmonii z siłami natury, które zapewni człowiekowi zdrowie, pomyślność i dostatek. Feng Shui oparte jest na obserwacji przyrody i jej właściwym interpretowaniu. Od zawsze w kulturze Dalekiego Wschodu uważano, że człowiek podobnie jak ziemia i niebo należą do wspólnego holistycznego systemu, dlatego całe życie, kultura, zdrowie, jędzenie, styl życia są ze sobą połączone.
Ryc. 122. Symbole śłońca w różnych religiach – rozety, symbole solarne w tym znak Tao, symbol tai-chi\(^{127}\).
Prawdopodobnie korzenie Feng – Shui sięgają czasów, gdy Chińczycy zaczynali uprawiać rokę i osiedlając się próbowali dostosować się do sił natury i żyć z nimi w harmonii. Pretrwanie, obfitość zbiorów zależały od cyklów nieba, i ziemi, ilości deszczu, słońca, mrozu i suszy. Dostrzegali, że ich los leży w rękach natury i ściśle jest związany z jej twórczymi i destrukcyjnymi siłami, a powodzenie tkwi w tajemnicy działania całego wszechświata. Obserwowali przyrodę i korzystali z tej wiedzy, np. podglądając pierścienie wokół księżyca przepowiadali pogodę. Wśród Chińczyków panowało przekonanie, że zasady
---
\(^{126}\) Bell S., 2005, *Elements of Visual design in the landscape*, Taylor & Francis e-Library, Milton Park, Abingdon UK:https://ante$tdb.files.wordpress.com/2016/04/simon-bell.pdf [data dostępu 16.05.2016] str.160-163.
\(^{127}\) https://pl.wikipedia.org/wiki/Symbole_religijne#/media/File:ReligijneSymbole.svg [data dostępu 16.05.2016].
geomancji\textsuperscript{128} wypływiąc z praw natury, są próbą dostosowania się, poddania jej sile, a nie próbą podporządkowania sobie otaczającego świata. Rezultatem tych wczesnych myśli była chińska filozofia i teoria Yin – Yang, dotycząca równowagi, jedności z naturą, różnego rodzaju wierzeń i przesądów.
Yin – Yang to pozytywne i negatywne siły tworzące energię Chi, ich state ścieśnianie się sprawia, że się równoważą. Obie siły stoją w trwalej opozycji, gdy kulminują się przechodzą w siebie nawzajem. Przykładami Yin i Yang mogą być np. Księżyc – Słońce, Kobiecość – Męskość, Doliny – Wzgórza, Ogrody – Domy, Sen- Czuwanie, Nisko – Wysoko, Ziemia – Niebo, Bierność – Aktywność etc.
Ryc. 123. Symbol tai-chi - symbol Yin i Yang – rys. Ewa Kosiacka-Beck.
Znakiem tao ukazującym połączenie dwu przeciwnych sił przyrody Yin i Yang w dwoistej jedności jest chiński symbol zwany tai-chi. Nieodłączny związek sił negatywnych i pozytywnych i ich wzajemne przenikanie, harmonia.
Feng dostownie oznacza wiatr a shui wodę, gdy popatrzysz w górę na niebo a potem na powrót spojrzysz w dół na ziemię zobaczysz pomiędzy nimi chmury. Chmury to woda i wiatr. Woda i wiatr dla starożytnych Chińczyków były pośrednikami pomiędzy niebem a ziemią. Są też podstawowymi czynnikami erozji, siłami które kształtują powierzchnię ziemi, przestrzeń ludzkiej egzystencji.
\textsuperscript{128} Geomancja – praktyka wykorzystania, niepotwierdzonych naukowo, "pozytywnych energii" Ziemi i Kosmosu dla pozyskania lepszego zdrowia, szczęścia i harmonii z własnym otoczeniem. Według zwolenników geomancji polega ona na właściwej obserwacji zarówno kształtu terenu jak i obiektów na nim się znajdujących, również symboli i miejsc kultu. Osoby zajmujące się tą dziedziną nazywane są geomantami. W Chinach elementy geomancji zawarte są w filozofii i zasadach planowania otoczenia feng shui Oznacza to, że siedziba człowieka, miejsca pochówku jego przodków oraz miejsca świątyń w których oddaje cześć bogom muszą być tak usytuowane, by otaczająca je wokół natura wywierała jak najlepszy wpływ na żyjących i nie tylko. Uważano, że zmarli również mają do tego prawo, dlatego miejsca grobowców czy ołtarzy im poświęconych również powinny znajdować się pod wpływem sprzyjających sił natury. Wierzono bowiem, że duchy zmarłych przodków będą wówczas pomagać żyjącym i ich wspierać. Obecnie wiedza geomantyczna coraz częściej jest wykorzystywana do budowania domów, urządzania mieszkań i ogrodów.
Geomancja zajmuje się także wyszukiwaniem terenów pod zabudowę, odpowiednim urządzeniem pomieszczeń, postępując się przy tym (zdaniem samych geomantów) ezoteryczną wiedzą o oddziaływaniu na otoczenie różnego rodzaju kształtów, form, symboli oraz elementów natury: https://pl.wikipedia.org/wiki/Geomancja_(pseudonauka) [data dostępu 16.05.2016] http://leszekmateła.com/geomancja-sztuka-wykorzystywania-stymulujacych-oddzialywan-otoczenia/ [data dostępu 16.05.2016].
Wiatr według starożytnych był czynnikiem rozpraszającym i nadającym ruch podstawowej energii, która ożywia świat przyrody, woda zaś stanowiła element skupiający życiodajną energię. Wiatr i woda to podstawowe żywioły utrzymujące nas przy życiu. Dlatego też, Ziemię traktowano jak organizm żywy. Zarówno na jej powierzchni, podobnie jak ciele ludzkim istnieją kanaty przepływu energii. Skały są szkieletem a rzeki przepływają jak krew. Podobnie jak w człowieku również na ziemi krąży energia. Nazwali ją energią Chi lub inaczej oddechem życia, tchnieniem smoka. Wszystko, co nas otacza jest energią, nie tylko to, co żyje w sensie biologicznym ale przede wszystkim pulsuje w kamieniach, wodzie, ziemi, wietrze. Domy, drogi, świątynie, pola, lasy, całe wsie traktowane są jako jeden organizm, w którym energia jest w stałym obiegu, jest wszędzie, przepływa wszędzie, w przeciwnym wypadku element staje się martwy. Musi mieć zapewniony przepływ energii, nie można go zablokować. Energia przemieszcza się za pomocą wiatru, światła, dźwięku, wnika wszędzie. Wzbiera i opada, w dzień i w nocy nasila się o różnych porach, każda chwila ma różne jej natężenie. Koncepcja energii podporządkowała cały styl życia jednostki. Zamieranie energii Chi spowodowane niewłaściwymi działaniami, zablokowaniem jej przepływu sprawia, że zamiera lub zamienia się w Sha Chi, trujący oddech, który wpływa negatywnie.
**Pięć żywiołów – pięć rodzajów energii**
Efektem wzajemnego oddziaływania Yin i Yang, które prezentują różną po- stać energii Chi stała się Idea 5 Żywiołów, które pozostają w ścisłym związku, równoważą się. W praktyce feng shui należy dążyć do równowagi pomiędzy tymi żywiołami. Żywioły oddziałują na siebie pozytywnie lub negatywnie, dlatego możemy podejmować działania, w celu uzyskania równowagi poprzez wpływ żywiołów na siebie. Wszystkie żywioły pozostają wobec siebie w określonym cyklu. Pierwszy cykl polega na wzajemnym wspieraniu się żywiołów, czyli: **Woda** pozwala rosnąc **Drzewu**, Drzewo podsycia, daje **Ogień**, popiół przeradza się w **Ziemię**, a ta kształtuje **Metal**, który w płynnej formie utożsamiany jest z Wodą. Drugi cykl ukazuje zle wzajemne oddziaływanie: Woda gasi Ogień, Wodę zasypuje Ziemia, którą pozbawia energii drzewo. Drzewo z kolei można zniszczyć Metalem, który można stopić Ogniem.

---
129 Na podstawie: Gawryszewska B.J. 2014. Feng shui., w: Studia podyplomowe „Projektowanie ogrodu z domem rodzinnym” skrypt dla słuchaczy str. 58-67.
Każdy z żywiołów utożsamiany jest z pewnymi symbolami i cechami, jak również określają ludzką osobowość np. Ogień, symbolizuje lato i gorąco. Przynosi ze sobą światło, ciepło i szczęście może także eksplodować i sprawić zniszczenie. W odniesieniu do działań oznacza zaszczyty i uczciwość, ale także agresję i wojnę. Ludzie spod znaku ognia są temperamentni i ognisi, o cechach przywódczych, uczuciowi, nowatorscy i weseli, ale także niecierpliwi, nieliczący się z konsekwencjami. Elementami kojarzącymi się z Ogniem są symbole słońca, lampy, trójkąty, czerwień, wszelkie rękodzieło. W przypadku braku równowagi pomiędzy żywiołami, poprzez te skojarzenia (zastosowanie elementów, form, koloru w danej przestrzeni) możemy polepszać i poprawiać feng shui miejsca.
Wyżej wymienione żywioły również utożsamiane są z kierunkami świata, kolorem, a także z aspektem naszego życia. Idealnie przedstawia to tzw. Siatka Ba Gua, Bagua Trzech Bram.
Ryc. 125. Siatka Ba Gua - rys. Ewa Kosiacka-Beck
Idealny ogród według feng-shui.
Na zmiany dotyczące decyzji życiowych, w tym budowy domu ważny staje się wybór odpowiedniego czasu, szczęśliwego dnia. Idealnym czasem na rozpoczęcie poważnych zmian jest okres wiosenno-letni.
Projektując i urządzając ogród musimy również pamiętać o zasadach feng shui, jeżeli chcemy zapewnić energii harmonijny przepływ.
Zgodnie z zasadami działka powinna mieć kształt prostokąta o bokach długości równej wielokrotności stopy feng shui (około 43 cm) lub pozostawać względem siebie w złotej proporcji. Dom powinien zostać zlokalizowany pośrodku, bliżej frontowej granicy działki. Dom powinien znajdować się pomiędzy wzgórzami, otaczającymi i chroniącymi jego wnętrze.
---
130 Na podstawie: Gawryszewska B.J. 2014. Feng shui., w: Studia podyplomowe „Projektowanie ogrodu z domem rodzinnym” skrypt dla słuchaczy str. .58-67: 65.
Dom usytuowany jest pośród pięciu symbolicznych zwierząt, które chronią domostwa. Strona Szmaragdowego Smoka powinna być dużo bardziej okazała (jest to miejsce na salon ogrodowy, część ozdobno-rekreacyjną) niż strona Białego Tygrysa (tu powinny być zlokalizowane elementy związane z funkcjonowaniem domu, szambo, śmietnik, komórka, garaż). Z tyłu po Stronie Czarnego Żółwia, dom powinien mieć oparcie w postaci wzniesienia lub innych elementów. Front domu to wizytówka, to miejsce gdzie żyje Czerwony Feniks, odpowiedzialny za zdrowie, witalność i bezpieczeństwo domowników, symbolizujący również możliwości. Musimy zapewnić mu optymalne warunki do zamieszkania czyli wystarczająco dużo miejsca by mógł rozpostrzec skrzydła i zapewnić mu siły witalne, wodę (powinien znajdować się element wodny). Przed wejściem – ustami naszego domu, czuwa Złoty Wąż, który jest opiekunem tego konkretnego miejsca. Domu powinni pilnować strażnicy, dwa symetrycznie ustawione względem siebie elementy, przykładem rosnące symetrycznie drzewa, krzewy, ustawiane kamienie, lub różnego rodzaju elementy np. krasnale lub żabki.
Często bywa, że nie mamy wpływu na lokalizację domu czy sąsiedztwo, dla tego musimy zadowolić się działaniem uzdrawiania przestrzeni. Wykonuje się wówczas podział przestrzeni działki i wedle określonych zasad, nakłada na nią tzw. siatkę Ba Gua. Znajdziemy wówczas informacje, jak część ogrodu odpowiada określonej strefie naszego życia, żywiołowi, orientacji względem stron świata. Podpowiadają są żywioły i cykle, w jakich pozostają względem siebie, co jest sposobem na uzdrawianie przestrzeni. Czynimy to poprzez wprowadzanie w przestrzeń określonej barwą, materiałem, formą jakości, która ma wesprzeć energię danej strefy naszego życia.
---
131 Eitel J.E., 1999, Feng shui Chińska sztuka poprawiania krajobrazu, Studio Astropsychologii, Białystok.
Ryc. 127. Podział przestrzeni ogrodu, poprzez nałożenie siatki Ba Gua, opartej na 9 strefach życia - rys. Ewa Kosiacka-Beck\textsuperscript{132}.
Niewątpliwie podstawową zasadą jest zachowanie porządku, by przepływająca energia mogła swobodnie dotrzeć do każdego zakamarka ogrodu. Energia powinna krążyć powoli, a źle wykorzystana \textbf{energia Chi} zmienia się w \textbf{Sha-Chi}, która wniesie w nasze otoczenie brak harmonii, niepokój, stres a co za tym idzie niepowodzenia i choroby. Przykładem są ścieżki biegnące po liniach prostych, zbocza gór zbyt strome, woda stagnująca bądź płynie zbyt szybko, po których energia rozpędza się i płynie zbyt szybko, mijając miejsca. Źródłem są linie wysokiego napięcia, tory kolejowe, nasypy kolejowe, krawędzie wysokich budynków, transformatory, ostre kanty budynków, proste ulice, ciemne wilgotne pomieszczenia lub odrążające wiadoki. Sha – Chi można neutralizować i stworzyć miejsca koncentracji lub wzmacnia się istniejące miejsca \textbf{o pozytywnej energii Chi} poprzez, wieszanie lub montowanie w określonych miejscach specjalnych \textbf{lusterek} odbijających lub spowalniających bieg wody. Umiejscawianie \textbf{przedmiotów jasnych} lub odbijających światło: lustro, kryształowa kula, wieszanie dzwonków zmieniających piękną barwę swojego dźwięku złą naturę energii na dobrą, zamieniają szybko negatywną siłę wiatru w łagodną i stosowną. Pozytywnie oddziaływają również \textbf{ruchome kolorowe elementy} poruszające się na wietrze, \textbf{obiekty żywe} - rośliny o delikatnym pokroju, kuliste akwaria, rybki w wodach które stoją wprowadzają ruch o liczbie nieparzystej, \textbf{obiekty ruchome}: wiatraki, fontanny, \textbf{obiekty ciężkie}: kamienie lub posagi, lub po prostu flety bambusowe. Na drodze Sha Chi sadzi się drzewa, kolorowe kwiaty, pnącza, wprowadza w przestrzeń odpowiednią \textbf{kolorystykę}: zielony, żółty, niebieski, biały, szary i czerwony.
Zasad zależności jest bardzo wiele, dlatego jeżeli projektujemy stosując jakąkolwiek z reguł warto jednak zgłębić dokładniej wiedzę i podwaliny drzemiące u podstaw teorii, żeby krajobraz projektować a nie dekorować, żeby uzyskać efektowny a nie groteskowy wygląd przestrzeni.
\textsuperscript{132} Na podstawie: Gawryszewska B.J. 2014. Feng shui., w: Studia podyplomowe „Projektowanie ogrodu z domem rodzinnym” skrypt dla słuchaczy str. 58-67: 66.
9. Komunikacja w procesie projektowym
9.1. Partycypacja społeczna jako podstawowy warunek budowania wspólnotowego ładu przestrzennego.
Beata J. Gawryszewska
Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy właściciel sporej kupki pieniędzy postanawia zbudować dom. Wybiera i kupuje działkę budowlaną, wybiera i zatrudnia architekta krajobrazu, architekta budowlanego i architekta wnętrz, uzgadnia z nimi kształt, charakter i wizerunek swojej nowej siedziby. Rozmowy te trwają przez cały czas powstania domu i ogrodu, fachowcy dzwonią do niego, umawiają się na spotkania, uzgadniają najdrobniejsze szczegóły. Przesz ten cały czas nazywany jest inwestorem i nikogo nie dziwi, że to on ma o wszystkim głos decydujący. Zgoła inaczej wygląda sytuacja, kiedy inwestycja dotyczy terenów publicznych, albo wspólnotowych. Wtedy w roli Inwestora występują władze lokalne, albo inni reprezentanci mieszkańców. Nie zmienia to jednak faktu, że są jedynie reprezentantami, zastępcami, czy przedstawicielami prawdziwych inwestorów. Rzeczą zrozumiałą jest więc, że przedstawiciele (wdąże lokalne) powinni czuć się zobowiązani do tego, by inwestorzy (mieszkańcy) mogli brać udział w procesie inwestycyjnym w takim zakresie, w jakim tylko będą mieli na to czas i ochotę. Oczywiście nie jest to łatwe, bo mieszkańcy reprezentują różne gusty i światopoglądy, różne potrzeby i co z tym idzie wizje swojej przestrzeni. Jednak postępując zgodnie z zasadami przyzwoitości i demokracji można (i należy!) znaleźć właściwe rozwiązanie w tej na pozór tylko patowej sytuacji.
Przestrzeń publiczna kreuje tożsamość miasta i jego wizerunek, jest przestrzenią na równi reprezentacyjną jak funkcjonalną, zarazem zwyczajną i świąteczną. Ma za zadanie podnosić jakość środowiska życia mieszkańców, będąc sceną ich codziennej aktywności. Życie miasta toczy się w jego przestrzeniach publicznych. Rezolucja Rady Europy z dnia 12 lutego 2001 dotycząca jakości architektury w środowisku wskazuje na publiczną troskę o podnoszenie jakości tegoż środowiska, bo obywatele Europy prowadzą w nim codzienne życie. Polityki architektoniczno-przestrzenne państw członkowskich UE wskazują na konieczność identyfikacji i zachowania wartości historycznych, estetycznych i zabytkowych krajobrazu.
Specyfika ładu architektoniczno-krajobrazowego w Polsce leży w jego wartościach społecznych, a tradycja ładu wolności to tradycja partycypacji społecznej w kształtowaniu kanonów architektonicznych. **Bez partycypacji społecznej nie może być mowy o ładzie przestrzennym** – jego właściwym kształtowaniu i dojrzałym pielęgnowaniu, które stanowią konieczny warunek jego trwałości. Zaangażowanie mieszkańców jest kluczem do długoterminowych zmian w architekturze i krajobrazie. Poziom identyfikacji z miejscem bezpośrednio wpływa na wygląd samego miejsca i odwrotnie – zaangażowanie w proces tworzenia otaczającej ludzi przestrzeni sprawia, że ludzie zaczynają się
z tą przestrzenią identyfikować i czuć się za nią odpowiedzialni.\textsuperscript{133} Dla identyfikacji z miejscem kluczowe znaczenie ma natomiast znajomość jego wartości przyrodniczych i kulturowych (w tym historycznych, estetycznych i społecznych). Dojrzałość wspólnot lokalnych wyraża się również w skali partycypacji, a raczej płaszczyźny jej przejawiania się.
Już pod koniec lat 60. XX wieku Sherry R. Arnstein opublikowała słynną teorię drabiny partycypacyjnej, w której opisała działania władz określające poziom współpracy ze wspólnotami lokalnymi\textsuperscript{134}. Działań, które zwykle są podejmowane, czyli próby manipulowania mieszkańcami, czy terapia (hortiterapia i socjoterapia) osób i środowisk dysfunkcyjnych z pomocą programów wspólnej pracy we wspólnej przestrzeni, nie jest wcale partycypacją. Nawet informowanie, konsultowanie i uspokajanie ludzi w trakcie procesu inwestycyjnego to jedynie rodzaj gry, polityki drobnych ustępstw, która bardziej kojarzy się z chęcią przeforsowania swojej racji za wszelką cenę, niż partnerstwem w podejmowaniu decyzji. Partnerstwo, delegowanie władzy i odpowiedzialności i wreszcie kontrola obywatelska, znajdujące się na szczycie drabiny, zastępują na miano prawdziwej partycypacji obywatelskiej w kształtowaniu ładu przestrzeni.
Ryc.128. Drabina partycypacyjna Sherry Arnstein (1969)\textsuperscript{135}.
\textsuperscript{133} Lewicka Maria, 2004, \textit{Identyfikacja z miejscem zamieszkania mieszkańców Warszawy: determinanty i konsekwencje [w:] Gawryszewska B.J., Królikowski J. T. (red.) Społeczno-kulturowe podstawy gospodarowania przestrzenią. Wybór tekstów. Wyd. SGGW, Warszawa.
\textsuperscript{134} Arnstein, S. R., 1969, \textit{A Ladder of Citizen Participation}, JAIP, Vol. 35, No. 4, July 1969, str. 216-224.
\textsuperscript{135} Arnstein, S. R., 1969, \textit{A Ladder of Citizen Participation}, JAIP, Vol. 35, No. 4, July 1969, str. 216-224.
Obowiązujące współcześnie zasady kształtowania przestrzeni miejskiej z koniecznym uwzględnieniem partycypacji społecznej mieszkańców, mają na uwadze wspomaganie procesu identyfikacji z miejscem, ważnego w przeciwdziałaniu zachowaniom socjopatycznym w przestrzeni publicznej oraz zjawisku wykluczenia społecznego. Identyfikacja z miejscem powoduje skutkuję chęcią zagospodarowywania swojej przestrzeni, przy czym wielką rolę odgrywa tu zagospodarowanie ogrodowe. Mieszkańcy osiedli w zabudowie wielorodzinnej zakładają ogródki pod oknami mieszkań, i umieszczają w nich oznaki terytorialności – kwitnące rośliny, karmniki dla ptaków i miski dla kotów, suszące się pranie i dziecięce zabawki. Oznaki terytorialności mogą przybrać różne kształty, ale dla każdego, nawet niewprawnego badacza, są jednoznaczonymi oznakami zainteresowania miejscem i utożsamiania z nim.
Ryc. 129. Mieszkańcy rozmawiają z projektantką podczas debaty na temat projektu pocket-parku na Bemowie - fot. Kinga Zinowiec-Cieplik.
Ryc. 130. Ogródki pod oknami mieszkań w osiedlu Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej na Żoliborzu - fot. Beata J. Gawryszewska.
Dostrzegając oznaki terytorialności, możemy rozpoznać poziom skali partycypacji w tym miejscu i dobrać do niego odpowiednie działania. Kiedy widzimy piękne rabaty kwiatowe pod oknami, nie będziemy przecież organizować akcji wspólnego zakładania ogródków, a widząc zagospodarowany wspólnymi siłami przez mieszkańców plac zabaw na środku podwórka, nie będziemy urządzać festynów celem poznania się mieszkańców i zawiązania zrębów.
wspólnoty. Tak dojrzała wspólnota mieszkańców będzie z pewnością oczekiwała innego rodzaju, konkretnych i uzgodnionych już przez nią wcześniej działań inwestycyjnych. Będą to natomiast doskonałe pomysły na podwórku, gdzie nikt się nie lubi, a oznak terytorialności w ogóle nie widać, albo integrację lokatorów świeżo zasiedlonych domów.
W przestrzeniach publicznych organizacje pozarządowe reprezentujące ekspertów – architektów krajobrazu i architektów oraz wspólnoty mieszkańców organizują przedsięwzięcia mające na celu animowanie procesu identyfikacji z przestrzenią. Kończą się one zwykle wspólnym budowaniem parku lub ogrodu, gdyż, nie wiedzieć czemu, to w ogrodzie zwykle upatrują ludzie ideał przestrzeni pięknej, bezpiecznej i swojskiej. Mieszkańcy zakładają wspólnie ogrody warzywne i kwiatowe, zagospodarowują zapomniane kwietniki. W krajach anglojęzycznych działania takie znane są pod nazwą community gardening (ogrodnictwo wspólnotowe) i guerilla gardening (partyzantka ogrodnicza). Ta ostatnia podkreśla opozycję wobec oficjalnych, „niepartycypacyjnych” działań władz w zakresie zagospodarowania i utrzymania przestrzeni publicznych, które są niewystarczające. Na początku tych spontanicznych działań wspólnot mieszkaniowych pojawia się jednak zwykle motyw poznawania okolicy celem zidentyfikowania wartości okolicznego krajobrazu (wizerunek miasta to też krajobraz!). Wspólnoty organizują wycieczki, tworzą strony internetowe prezentujące okoliczne zabytki, organizują pokazy starych fotografii etc. Dobrym przykładem może tu być działanie stowarzyszenia mieszkańców warszawskiego Żoliborza Żoliborzanie.pl\(^{136}\)
Ryc. 131. Mieszkańcy Pacanowa (po lewej) i Piecek (po prawej) na poprzedzających warsztaty projektowe spacerach identyfikują wartości krajobrazu swojej okolicy - fot. Beata J. Gawryszewska.
Biorąc pod uwagę proces prowadzący do identyfikowania się z miejscem zamieszkania, należy też uwzględnić terytorializację zamieszkiwanej przestrzeni przez określone grupy ludzi. Rodzina identyfikuje się z mieszkaniem i ogródkiem pod oknem, mieszkańcy domów (bloków lub kamienic) zbudowanych wokół wspólnego dziedzińca identyfikują się z przestrzenią swojego podwórka, mieszkańcy osiedla ze wspólnym parkiem osiedlowym, mieszkańcy dzielnicy z charakterystycznymi miejscami związanymi z jej historią. Dopiero przestrzenie publiczne w skali miasta stają się na tyle anonimowe, że identyfikują się z nimi wszyscy. Jeśli nikt się z daną przestrzenią nie identyfikuje, to bardzo źle.
\(^{136}\) www.zoliborzanie.pl. [data dostępu 16.05.2016].
Taka przestrzeń, która nie buduje miejsca, bardzo często staje się sceną niepożądanych zachowań – patologii społecznej i aktów wandalizmu, dlatego powstawania przestrzeni niczych należy unikać. Łatwo sprawić, że podwórko stanie się przestrzenią niczyją. Dzieje się tak wtedy, gdy zarządzający terenem nie reagują na potrzeby mieszkańców, ich inicjatywy są ignorowane, a przejawy terytorializacji, niszczone. Kiedy administrator robi w takiej przestrzeni tylko to, co on uznał za stosowne (zresztą zwykle robi to w tzw. „dobrej wierze”), wprowadzając inwestycje bez programu partycypacji, wtedy zwłaszcza przestrzeń przynależną mieszkańcom. Mieszkaniec, który widzi oznaki zawładzania jego najbliższej przestrzeni, nigdy nie będzie się z nią identyfikował.
Taka wiedza może się nam przydać w całkiem nieoczekiwanych momentach. Kiedy na przykład zapraszamy wolontariuszy, żeby pomogli w zagospodarowaniu jakiegoś miejsca, a tak się bardzo często dzieje w przypadku warsztatów projektowych, musimy pamiętać, że w najbliższej przestrzeni zamieszkowanej, takiej jak podwórko nie powinniśmy wykorzystywać wolontariuszy, którzy nie są mieszkańcami lub osobami blisko z nimi związanymi. Obecność obcych ludzi zaangażowanych w kształtowanie wizerunku przestrzeni, z którą się utożsamiamy, również będziemy postrzegać jako zawłaszczenie.\(^{137}\)
Ryc. 132. Wspólne projektowanie - fot. Beata J. Gawryszewska.
Planując we właściwy sposób program społecznej partycypacji w stanowieniu ładu przestrzeni powinniśmy zatem naśladować naturalny „proces partycypacyjny”, który ma miejsce na każdym etapie zamieszkiwania. Jest to ciągły proces i jako ciągły powinien być planowany. Biorąc pod uwagę wyżej opisane prawidła gospodarowania wspólnot mieszkaniów swoją przestrzenią zamieszkiwania musimy uwzględnić następujące etapy w planowaniu i prowadzeniu programów partycypacyjnych:
\(^{137}\) Gawryszewska B.J., 2010, Wolontariat na terenach zieleni [w]: Zieleń miejska 3/10 str.46-47.
• Zapewnienie udziału mieszkańców w identyfikacji potrzeb i wartości krajobrazów lokalnych, przeprowadzanej w fazie początkowej procesu planowania;
• Zapewnienie udziału mieszkańców w tworzeniu ładu przestrzeni – wspólna praca przy projektowaniu i budowie obiektu;
• Zapewnienie udziału mieszkańców w zarządzaniu ładem przestrzeni – współdecydowanie o życiu publicznym w przestrzeni i innych formach jej wykorzystania.
Udane działania w celu tworzenia nowego ładu przestrzeni oraz efektywnego wspomagania procesu identyfikacji z miejscem muszą obejmować, na każdym z trzech wyżej wymienionych etapów, następujące poziomy działania:
- **informacja** (publikacje, informacje w biuletynie miejskim, cykl wykładów i odczytów, programy edukacyjne); przez cały czas przygotowywania dokumentacji projektowej mieszkańcy powinni być informowani o stanie prac np. na stronach internetowych w odpowiednich zakładkach. Tam też zostają zamieszczane treści korespondencji pomiędzy zespołem projektowym, miastem a organizacjami pozarządowymi i przedstawicielami odpowiednich służb np. Ochrony Przyrody, Zabytków itd.
- **konsultacje** (referenda, sondaże, konkursy i opinie mieszkańców na temat kolejnych etapów realizacji projektu); ważnym ogniwem tych prac są cykle spotkań zespołu projektantów z mieszkańcami, w tym spotkania z przedstawicielami organizacji pozarządowych działających na danym terenie;
- **partycypacja** (przewidywane imprezy promocyjne, warsztaty oraz festyny towarzyszące realizacji projektu, z założeniem udziału mieszkańców w pracach budowlanych i ogrodniczych)\(^{138}\).
Ryc. 133. Młodzież z Grzybowia wspólnie buduje ogródek przy ośrodku edukacji ekologicznej „Grzybowska Arka” w Grzybowie niedaleko Płocka - fot. Beata J. Gawryszewska.
---
\(^{138}\) Gawryszewska B.J., 2008, Warsztaty edukacyjno-projektowe „Budujemy ogród – świat naszych wartości”. Metoda kształtowania ogrodów szkolnych i przestrzeni w miejscu zamieszkania z udziałem wspólnot lokalnych. Nauka Przyr. Technol. 2, 4, #38.
Partycypacja społeczna nie kończy się na przecięciu wstęgi podczas otwarcia wybudowanego obiektu. **Partycypacja społeczna to ciągły proces współpracy lokalnej administracji publicznej z mieszkańcami.**
Ważnym dokumentem jest tzw. Program działań społecznych w procesie rewitalizacji określający dokładnie zakres, rodzaj, czas, grupy interesariuszy, a także organizatorów poszczególnych etapów procesu rewitalizacji. Trzeba zaplanować jak będzie funkcjonowała przestrzeń po realizacji wspólnego projektu, ustalić planowane wskaźniki efektów działań i monitoring zarządzania terenem. Jeśli mamy rozpocząć działania partycypacyjne, ograniczyć je do jednorazowych warsztatów i realizacji, a potem zostawić wszystko jak było przedtem, po staremu, to lepiej nic nie robić, bo mieszkańcy już nigdy więcej nie uwierzą, że warto podejmować trud odpowiedzialności za wspólną przestrzeń.
**9.2. Praca w zespole**
Projektowanie jako praca twórcza\(^{139}\) wymaga od autora silnej indywidualności, z drugiej jednak projektant nie opracowuje nigdy projektu w samotności. Powodów jest kilka:
- projektant zawsze pracuje dla Inwestora, i musi z inwestorem dojść do wspólnego stanowiska dotyczącego proponowanych rozwiązań przestrzennych; a to wymaga otwartości na inne spojrzenie, na inną wrażliwość; wymaga umiejętności rzetelnej dyskusji, obrony własnych propozycji (ale nie za wszelką cenę), poprzez przygotowanie konkretnych, jasnych precyzyjnych i logicznych argumentów; współpraca z inwestorem to także umiejętność szukania kompromisu;
- rozległość zadania projektowego na które składa się nie tylko spora powierzchnia (np. przy tematach publicznych), ale także bardzo duże zróżnicowanie branżowych rozwiązań projektowych m.in.: sieci infrastruktury podziemnej, uwarunkowania komunikacyjne (komunikacja piesza, rowerowa, samochodowa), obiekty kubaturowe, opracowania konstrukcyjne itd.; architekt krajobrazu w takim wypadku staje się również koordynatorem działań mających na celu osiągnięcie proponowanego przez niego ładu przestrzennego przy wykorzystaniu innych specjalności, których praca podporządkowana proponowanej kompozycji.
- poszukiwanie inspiracji w pracy projektowej to ciągłe poszukiwanie nowych idei, pomysłów, rozwiązań wymagające stałej wymiany informacji i kontaktów z innymi projektantami – również pokrewnych dziedzin jak projektowanie architektoniczne, graficzne itd.
Dlatego też w pracy zawodowej projektanta łączy „wodę z ogniem” musi być indywidualistą dążącym do osiągnięcia postawionej sobie celu – uzyskania projektowanej kompozycji, z drugiej zaś strony musi umieć negocjować, umieć pójść na kompromis, musi być elastyczny we wprowadzaniu zmian w zaproponowaną kompozycję jednocześnie dbając o jej spójność itd.
---
\(^{139}\) Por. Zinowiec-Cieplik K. (red.), 2016, Projektowanie obiektów Architektury Krajobrazu, Wyd. Sztuka ogrodu Sztuka Krajobrazu 2/2016, cz.1, rozdział 2.
Projektant wiodący, będący koordynatorem i szefem zespołu projektowego ma przywilej ostatniej decyzji, to jego wizja jest rozwijana, ale także to on ponosi ostateczną odpowiedzialność za całość opracowania.
9.3. Komunikacja wizualna - prezentacja wizji projektowej
W projektowaniu architektonicznym, urbanistycznym i w projektowaniu obiektów architektury krajobrazu standardem prezentacji pracy koncepcyjnej są różnego rodzaju rysunki:
- schematy uczytelniące zamysł projektowy;
- rzut (lub w szczególnych przypadkach kilka rzutów) przedstawiający w sposób sformalizowany proponowaną kompozycję;
- przekroje oraz widoki perspektywiczne (tzw. **wizualizacje**); które przybliżają trzeci wymiar projektowanej przestrzeni;
- makiety będące modelem projektowanej przestrzeni;
Rzuty są rysunkami umownymi czytelnie przedstawiającymi lokalizację poszczególnych elementów na płaszczyźnie projektowanej przestrzeni. Przekroje, i widoki perspektywiczne przedstawiają wybrane miejsca, przybliżające wygląd trójwymiarowy projektowanej przestrzeni, a makiety są uzupełnieniem wizualizacji. Ostatnio rzadziej stosuje się techniki makietowe, na korzyść realistycznych renderingów\(^{140}\) komputerowych choć ich uzyskanie wymaga dużego nakładu pracy, silnych komputerów (procesory etc.), umiejętności i doświadczenia. Komputer jest w tym wypadku tylko narzędziem, ale nie jedynym narzędziem. Aby oddać charakter i „nerw” projektowanej przestrzeni lepiej posłużyć się rysunkiem odręcznym, który powoli wraca na nowo wzbogacony o e-technologie (tablety, dotykowe ekranry etc.). Ale nigdy płaski rysunek nie zastąpi makiet, która jest namacalnie trójwymiarowa, można ją natychmiast obejrzeć ze wszystkich stron, można zajrzeć do środka\(^{141}\) co staje się bardzo ważne dla inwestora, któremu czasami trudno odczytać nawet najlepsze rysunki 3D. Praca nad makietą ma jeszcze jeden atut – projektant fizycznie musi dotknąć materii przestrzeni, musi zmierzyć się od razu z trzecim wymiarem. Przygotowanie wypracowanej makietę jest zajęciem pracochłonnym\(^{142}\) i wymaga pomysłowości od projektanta (wykorzystanie nietypowych materiałów do budowy przestrzeni np. drzewa wykonuje się drutu, rzekę z folii etc.), dlatego pomocnym jest przygotowywanie makiet roboczych czyli przygotowanych na prędce z tworzyw znajdujących się pod ręką (często ze śmieci np. kubeczków plastikowych, pudełek od zapałek, plasteliny itp.). Takie makiety pozwalają na szybką weryfikację pomysłów, oraz często ułatwiają podjęcie decyzji przez inwestora.
Rysunki projektowe, makiety prezentuje się w odpowiednio dobranej skali. Zbyt ogólna skala nie przedstawi wszystkich istotnych elementów, natomiast
---
\(^{140}\) Rendering to w praktyce architektonicznej rodzaj rysunku komputerowego uzyskanego poprzez elektroniczną “budowę” przestrzeni trójwymiarowej na podstawie zadanych parametrów w planie.
\(^{141}\) Obecnie istnieje także wiele programów pozwalających na wirtualny spacer po projektowanej przestrzeni, są to jednak nadal usługi drogie i ekskluzywne.
\(^{142}\) Sytuacja być może ulegnie zmianie w dość krótkim przedziale czasu, kiedy drukarki 3D wejdą do powszechnego użytku.
skale bardzo szczegółowe stosowane są dla kompozycji o dużym stopniu skomplikowania, których nie da się przedstawić w skali ogólnej (np. rysunek nawierzchni). Ogólnie przyjętą skalą projektową jest skala 1:500, czasami, przy dużych powierzchniowo obiektach stosuje się 1:1000. Opracowania przybliżające tzw. detale (np. projekt pojedynczego placu) przedstawiane są w 1:250, 1:200, 1:100 w zależności od powierzchni, a opracowania szczegółowe (np. projekt kwietnika czy rabaty bylinowej) rysowane są w skalach 1:50, 1:25 a nawet 1:10.
Projekt prezentuje się na specjalnych planszach (zazwyczaj 100x70cm) i/lub w postaci prezentacji multimedialnych, które podlegają ogólnie przyjętym zasadom kompozycji (tym samym, co opisane w poprzednim rozdziałach). Opracowanie plansz, dobranie odpowiednich technik prezentacji, rozlokowanie rzutu i dopasowanie jego skala oraz odpowiedni wybór przekrojów i wizualizacji jest istotne z punktu widzenia czytelności i jasności przekazu. Należy dodać, iż praca nad opracowaniem graficznym projektu jest bardzo źmudna i zajmuje sporo czasu – nawet, gdy wspomagana jest narzędziami elektronicznymi\textsuperscript{43}. Ale jest to dopiero połowa sukcesu w ostatecznym uzyskaniu ciekawej prezentacji. Jeśli opracowanie ma być przedstawione na planszach należy plansze przygotować do druku – a to już zadanie skomplikowane ponieważ należy zdawać sobie sprawę, iż to co widoczne na ekranie komputera w wydruku może inaczej się prezentować – mogą być zmienione nieco barwy, ich jasność, mogą w końcu „potamać” się składu testu etc. Dla uniknięcia tego rodzaju sytuacji warto wybrać się do punktu, w którym plansza będzie drukowana i wykonać próbę (wydrukować kawałek niewielki planszy) aby ocenić efekt drukarski. W szczególnych przypadkach kalibruje się system zapisu do druku z modelem drukarki na jakiej ostatecznie będzie plansza drukowana.
W podsumowaniu można powiedzieć, że w pracy projektanta liczy się nie tylko praca nad kompozycją projektowanej przestrzeni, \textbf{choć ta stanowi najważniejszą i podstawową część pracy}, ale również kompozycja jej prezentacji na planszach, od której w dużej mierze zależy ocena jakości projektowanego krajobrazu.
\textsuperscript{43} Efekt obecnie opracowywanych plansz można obejrzeć na portal http://www.aronet.pl/wyniki_konkursow.html - na którym prezentowane są wyniki konkursów i prezentowania opracowania projektowego.
10. Pytania kontrolne
- Definicja krajobrazu, wymień typy i omów.
- Wymień wartości krajobrazu, podaj przykłady.
- Co jest przedmiotem projektowania w zakresie architektury krajobrazu?
- Co to jest kompozycja?
- Funkcje i znaczenie obiektów architektury krajobrazu.
- Podaj min. 3 definicje przestrzeni.
- Przestrzeń a miejsce – omów zagadnienia.
- Czym charakteryzuje się kompozycja krajobrazu?
- Czym jest ład przestrzenny, jakie są jego czynniki?
- Omów pojęcie genius loci.
- Czym jest tożsamość miejsca i jak ją określić.
- Czym jest percepcja i wymień zasady
- Na czym polega metoda percepcyjna Janusza A. Skalskiego, omów na przykładzie.
- Czym jest helioplastyka.
- W jaki sposób kolory mogą zmieniać przestrzeń. Omów na przykładach,
- Co znaczy kolor, barwa, tonacja, nasycenie barwą względem komponowania przestrzeni?
- Czym jest barwa i jaki ma ona wpływ na kompozycję? Podaj przykłady.
- Wskaź różnice między kompozycją staticzną i dynamiczną.
- Scharakteryzuj kompozycję otwartą i zamkniętą.
- Czym zajmuje się ergonomia?
- Moduły, proporcje, kanony, czym są i jakie obowiązywały na przełomie wieków.
- Co to są związki wartości podobnych, przeciwstawnych i relatywnych? Podaj ich przykłady.
- Omów potrzeby człowieka względem projektowanej przestrzeni wspierając się przykładami.
- Jakie działania przestrzenne sprawiają, zmianę skali odczuwanego elementu?
- Opisz wpływ światła słonecznego na warunki środowiska.
- Od czego zależą warunki nastończeniienia w krajobrazie?
- Z jakiego rodzaju światłem spotykać się można się w krajobrazie?
- Jaką rolę w kompozycji spełnia układ światłocienia?
- Od czego zależy układ cienia rzucanego?
- W jaki sposób światło wpływa na percepcję kształtów?
- Definicja estetyki
- Czym było piękno dla Starożytnych?
- Podaj definicje piękna w okresie renesansu.
- Jakie kanony piękna obowiązywały w baroku?
- Czym definiowano piękno XVIII wiecznego ogrodu krajobrazowego?
- Omów, na czym polegało piękno według pitagorejczyków.
- Czym jest „złota proporcja”.
- Omów na przykładach zjawisko allelopatii i aromaterapii.
- Wymień formy elementów tworzywa.
- Zdefiniuj: soliter, rzeka angielska, boskiet, aleja, wgłębnik, sztafaż.
• Wymień cechy elementów drzewiastych.
• Omów formy pokrojowe drzew.
• Podział trawników ze względu na charakter, funkcję i sposób użytkowania.
• Wymień i omów formy kwietne w architekturze krajobrazu.
• Omów zastosowanie w kompozycji wody i jej właściwości.
• Podaj przykłady i omów budowle ogrodowe.
• Czym jest punkt w krajobrazie?
• Jakie linie można spotkać w krajobrazie? Podaj ich przykłady i rolę w kompozycji.
• Co decyduje o randze linii w kompozycji?
• Jakie cechy plastyczne płaszczyzny należy brać po uwagę podczas jej komponowania?
• Czym jest forma przestrzenna? Podaj przykłady.
• Jakie proporcje należy brać pod uwagę przy wprowadzaniu do kompozycji bryły bądź formy przestrzennej?
• Co to jest złota liczba i wy tłumacz, na czym polega zasada złotego podziału?
• Jakie proporcje charakteryzują każdą kompozycję?
• Wymień i scharakteryzuj stosunki przestrzenne, jakie zachodzą miedzy poszczególnymi elementami kompozycji?
• Czym się różni dominant od akcentu?
• Na czym polega paralela?
• Podaj współczesne przykłady kompozycji symetrycznych. Co można uzyskać dzięki symetrii?
• Wyjaśnij, na czym polega rytmicznie uszeregowanie elementów kompozycji. Jaka role w kompozycji pełni rytm?
• Zdefiniuj wnętrze konkretne, obiektywne i subiektywne. Podaj przykłady każdego z nich.
• Wymień poszczególne elementy wnętrza krajobrazowego.
• W jaki sposób można uzyskać optyczne powiększenie wnętrza?
• Opisz i scharakteryzuj zmienność sklepienia wnętrza krajobrazowego.
• O czym decyduje charakter i rodzaj granic wnętrza?
• Jakie znaczenie mają otwory wnętrza krajobrazowego?
11. Bibliografia
Arnstein, S. R., 1969: *A Ladder of Citizen Participation*, JAIP, Vol. 35, No. 4, July 1969.
Bell, S., 1984, *Elements of visual design in the Landscape*, Londyn
Bogdanowski, 1976, J., *Zarys historii kompozycji ogrodowej w Polsce*, PWN, Warszawa.
Bogdanowski J., 1976, *Kompozycja i planowanie w architekturze krajobrazu*, Ossolineum, Wrocław.
Böhme, G., 2002, *Filozofia i estetyka przyrody*, Oficyna naukowa, Warszawa.
Böhm A., 1998, "Wnętrze" w kompozycji krajobrazu. Wybrane elementy genezy i analizy porównawczej pojęcia, Politechnika Krakowska, Kraków.
Estreicher K., 1988, *Historia sztuki w zarysie*, PWN, Warszawa, Kraków.
Gawryszewska B., Feng Shui, Ogrody 3.4/2000, Prószyński i ska, Warszawa.
Gawryszewska B.J., 2010: Wolontariat na terenach zieleni w: *Zieleń miejska* 3/10.
Gawryszewska B.J., 2008. Warsztaty edukacyjno-projektowe „Budujemy ogród – świat naszych wartości”. Metoda kształtowania ogrodów szkolnych i przestrzeni w miejscu zamieszkania z udziałem wspólnot lokalnych. Nauka Przyr. Technol. 2, 4, #38.
Gawryszewska B.J. 2014. Feng shui., [w:] Studia podyplomowe „Projektowanie ogrodu z domem rodzinnym”, WOBIAK, SGGW, skrypt dla studentów s. 58-67.
Ghyka, M. 1995, *Złota liczba*, Warszawa.
Hall, E., 1976, *Ukryty wymiar*, PIW, Warszawa.
Hasto "Landscape architecture" [w:] Encyklopedii Brytannica: Sztuka ogrodowa w architekturze krajobrazu, 1990, (tłum z ang. i oprac. nauk. Jan Władysław Rączka), Politechnika Krakowska, Kraków.
Jellicoe, G., Jellicoe, S., 1993, *The Landscape of Man*, Thames and Hutson, Londyn.
Jellicoe, G., Jellicoe, S., Goode, P., Lancaster, M., 1986, *The Oxford Companion to Gardens*, Oxford University Press, Oxford.
Kiścielecki S., 1977, *Współczesna koncepcja wychowania plastycznego*, PWN, Warszawa.
Majdecki, L., 1978, *Historia sztuki ogrodowej*, PWN, Warszawa.
Mitkowska, A., Siewniak, M., 1998, *Tezaurus sztuki ogrodowej*, Rytm, Łódź.
Norberg-Schultz Ch., 2000, *Bycie, przestrzeń, architektura*, Murator, Warszawa.
Lewicka M., 2004, *Identyfikacja z miejscem zamieszkania mieszkańców Warszawy: determinanty i konsekwencje* [w:] Gawryszewska B.J., Królikowski J. T. (red.) "Spoteczno-kulturowe podstawy gospodarowania przestrzenią". Wybór tekstów". Wyd. SGGW, Warszawa.
Papp St., 2002, *Przestrzeń*, Universitas, Kraków.
Neufert, E., 1995, *Podręcznik projektowania architektoniczno – budowlanego*, Arkady, Warszawa.
Palladio, A., 1955, *Cztery księgi o architekturze*, PWN, Warszawa.
Pallasmaa J., 2012, *Oczy skóry. Architektura zmysłów*, Instytut Architektury, Kraków.
Rasmussen S. E., 1999, *Odczuwanie architektury*, Murator, Warszawa.
Rosbach S., 1996, *Feng Shui, czyli sposób na szczęście*, Poligra, Wrocław.
Rylke, J., 1995, *Tajemnice ogrodów*. Kanon, Warszawa.
Rylke, J., 1998, *Ogród, park, krajobraz* [w:] *Arche* nr 17/18, s. 42-45, Warszawa
Rylke J., 1999, *Rysunek odręczny dla architektów krajobrazu*, wyd. SGGW, Warszawa.
Rylke, J., 2000, *Komponowanie ogrodu*, [w:] *Przyroda i Miasto*. Tom III, SGGW, Warszawa.
Skalski J. A., 2007, *Analiza percepcyjna krajobrazu jako działalność twórcza, inicjująca proces projektowania*, wyd. SGGW, Warszawa.
Szmidt B., 1998, *Ład przestrzeni, kanon*, Warszawa.
Tatrkievicz W., 1985, *Historia estetyki*, Arkady, Warszawa.
Twarowski M., 1996, *Słońce w architekturze*, Arkady, Warszawa.
Yi Fu Tuan, 1987, *Przestrzeń i miejsce*, PIW, Warszawa.
Żórawski J., 1973, *O budowie formy architektonicznej*, PWN, Warszawa. | <urn:uuid:cdcfa3e3-825a-4ab5-892a-891ba99a834c> | finepdfs | 3.767578 | CC-MAIN-2018-09 | http://sztukakrajobrazu.pl/skrypt_2_.pdf | 2018-02-19T19:56:33Z | crawl-data/CC-MAIN-2018-09/segments/1518891812788.42/warc/CC-MAIN-20180219191343-20180219211343-00204.warc.gz | 327,707,717 | 0.998905 | 0.999712 | 0.999712 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Lat... | pol_Latn | {} | true | [
133,
950,
4758,
6977,
9845,
13083,
15822,
17007,
20103,
22713,
24716,
27931,
31296,
34485,
37861,
39887,
42963,
46163,
49453,
52072,
54583,
55900,
58252,
59669,
62013,
64124,
66148,
67095,
67956,
69831,
72830,
76048,
78030,
79953,
82226,
83482,
... | 1 | 0 |
II Diecezjalny Bieg Trzeźwości 21.08.2016r. - Bieg Górsk Tarnów - Tuchów 17 km
WYNIKI - KAT. MĘŻCZYNI
| 1 | 01:18:28 | 52 | MOŹDZIERZ | PAWEŁ | 1966 | SOKÓŁ TARNÓW | TARNÓW |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 2 | 01:19:47 | 51 | MOŹDZIERZ | PIOTR | 1988 | | TUCHÓW |
| 3 | 01:21:40 | 94 | WIŚNIEWSKI | WOJCIECH | 1975 | ING | ŻABNO |
| 4 | 01:23:06 | 90 | WIEJACKI | ROBERT | 1978 | RUNSHOP TEAM | TARNÓW |
| 5 | 01:24:35 | 62 | ŚWIDER | KRZYSZTOF | 1977 | RUNSHOP TEAM TARNÓW | TARNÓW |
| 6 | 01:27:20 | 81 | ŚCIBOR | ŁUKASZ | 1977 | | WOJNICZ |
| 7 | 01:27:40 | 44 | MARTOWICZ | WIESŁAW | 1973 | | TARNÓW |
| 8 | 01:29:00 | 63 | PIOTROWSKI | JAN | 1997 | IV LO TARNÓW | TARNOW |
| 9 | 01:29:14 | 22 | KAZEK | KAMIL | 1987 | HALT | TARNÓW |
| 10 | 01:29:20 | 26 | KITA | ROMAN | 1969 | BKB VICTORIA BRZESKO | BRZESKO |
| 11 | 01:29:40 | 15 | FUDALA | MICHAŁ | 1982 | VICTORIA BRZESKO | BRZESKO |
| 12 | 01:30:00 | 65 | PRAŻMOWSKI | DANIEL | 1981 | | DĘBICA |
| 13 | 01:31:56 | 92 | WIJAS | MARIUSZ | 1973 | KKB DYSTANS | KRAKÓW |
| 14 | 01:32:20 | 33 | KOWAL | PAWEŁ | 1986 | PTG SOKÓŁ - ŚWIAT PRACY | TARNÓW |
| 15 | 01:32:50 | 57 | OPALIŃSKI | MICHAŁ | 1989 | KB MARATOŃCZYK DĘBICA | DĘBICA |
| 16 | 01:33:25 | 93 | WIŚNIEWSKI | WOJCIECH | 1973 | MŚJ | TARNÓW/ZBYL. GÓRA |
| 17 | 01:33:26 | 104 | BĘDKOWSKI | GRZEGORZ | 1980 | TEAM RUNSHOP | TARNÓW |
| 18 | 01:34:35 | 68 | PUŚCIZNA | PAWEŁ | 1968 | SAINT-GOBAIN SQUAD | GORLICE |
| 19 | 01:34:55 | 55 | OLESIK | MARCIN | 1987 | SOKÓŁ - TARNÓW | TARNÓW |
| 20 | 01:40:28 | 28 | KOSMAN | KRZYSZTOF | 1958 | | ZGŁOBICE |
| 21 | 01:40:31 | 23 | KIELBASA | MIROSŁAW | 1975 | | TARNÓW |
22 01:40:40 76 SROKA
ZBIGNIEW 1969
SKRZYSZÓW
| 23 | 01:41:36 | 101 | ZAJCHOWSKI | MAREK | 1963 | ULKS TECHNIK TRZCINICA | MODERÓWKA 64 |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 24 | 01:41:50 | 3 | BIELAWA | DAMIAN | 1982 | | DĘBICA |
| 25 | 01:42:02 | 78 | SZAFARCZYK | TADEUSZ | 1978 | NIEZAWODNI TEAM | ZAKLICZYN |
| 26 | 01:42:30 | 21 | GRZYB | TADEUSZ | 1967 | | BOCHNIA |
| 27 | 01:42:31 | 98 | WÓJTOWICZ | MACIEJ | 1974 | | TARNÓW |
| 28 | 01:42:32 | 13 | FLOREK | KUBA | 1979 | SOKÓŁ TARNÓW | TARNÓW |
| 29 | 01:42:50 | 11 | DARŁAK | DAMIAN | 1982 | KB MARATOŃCZYK DĘBICA | DĘBICA |
| 30 | 01:44:00 | 79 | SZATKO | MARIUSZ | 1964 | | BRZOZÓWKA |
| 31 | 01:44:02 | 64 | PŁACHTA | MAREK | 1965 | | TARNÓW |
| 32 | 01:44:15 | 18 | GONDEK | KRZYSZTOF | 1978 | | KRAKÓW |
| 33 | 01:44:50 | 41 | MACZUGA | DAWID | 1983 | PĘDZĄCE ŚLIMAKI | DĘBICA |
| 34 | 01:45:00 | 6 | BORUCH | IRENEUSZ | 1963 | SOKOL | TARNOW |
| 35 | 01:45:50 | 38 | LIS | DARIUSZ | 1975 | DĘBICKIE GEPARDY | DĘBICA |
| 36 | 01:45:51 | 47 | MAZUR | IRENEUSZ | 1980 | DĘBICKIE GEPARDY | DĘBICA |
| 37 | 01:46:00 | 84 | TOKARZEWSKI | DARIUSZ | 1972 | BRAK | OTWOCK |
| 38 | 01:46:25 | 14 | FORYŚ | WŁODZIMIERZ | 1962 | ULKS TECHNIK TRZCINICA | JASŁO |
| 39 | 01:46:41 | 74 | SOKOŁOWSKI | PIOTR | 1970 | | TARNÓW |
| 40 | 01:46:40 | 73 | SOKOŁOWSKI | KAMIL | 1997 | CALLIGRAPHY | TARRNÓW |
| 41 | 01:47:20 | 108 | MUSIAŁ | IRENEUSZ | 1976 | GORLICKA GRUPA BIEGOWA | GORLICE |
| 42 | 01:47:25 | 4 | BIELAWSKI | PAWEŁ | 1980 | | TARNÓW |
| 43 | 01:48:05 | 10 | ĆWIKŁA | JÓZEF | 1960 | EDEN | JANKOWA |
| 45 | 01:48:42 | 61 | PAWŁOWSKI | ANDRZEJ | 1976 | | TARNOBRZEG |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 46 | 01:48:43 | 75 | SOWA | DARIUSZ | 1961 | RZESZOWSKIE GAZELE I GEPARDY | RZESZÓW |
| 47 | 01:49:45 | 103 | ŻUROWSKI | DOMINIK | 1998 | | ŁĘKAWICA |
| 48 | 01:50:20 | 48 | MICHOŃ | KAMIL | 1974 | TEAM SALETROSAN | TARNÓW |
| 49 | 01:50:35 | 32 | KOWAL | DARIUSZ | 1974 | OLKUSZBIEGA.PL | OLKUSZ |
| 50 | 01:52:21 | 45 | MAŚLANKA | ROBERT | 1975 | UKS KUNG FU TARNÓW | TARNÓW |
| 51 | 01:53:10 | 19 | GRABOWY | ŁUKASZ | 1978 | KB MARATOŃCZYK DĘBICA | DĘBICA |
| 52 | 01:54:00 | 39 | ŁABNO | PAWEŁ | 1992 | DROGAPOKORONE.PL | ZAWADA |
| 53 | 01:54:14 | 40 | MACIAK | RAFAŁ | 1982 | | TARNÓW |
| 54 | 01:54:15 | 1 | WOJNAROWSKI | LESZEK | 1970 | | TARNÓW |
| 55 | 01:54:20 | 59 | PATERAK | DARIUSZ | 1971 | | TARNOWIEC |
| 56 | 01:54:22 | 67 | PRZYBYSZ | ROBERT | 1997 | | TARNÓW |
| 57 | 01:55:15 | 7 | CICHOWSKI | MIECZYSŁAW | 1962 | | PILZNO |
| 58 | 01:56:20 | 87 | URBAŚ | RAFAŁ | 1979 | NIERZESZONY | POGÓRSKA WOLA |
| 59 | 01:59:35 | 102 | ŻELASKO | JACEK | 1977 | | NOWY SĄCZ |
| 60 | 02:04:00 | 43 | MARKOWICZ | PAWEŁ | 1959 | SOKÓŁ TARNÓW | TARNÓW |
| 61 | 02:08:05 | 95 | ROKITA | KONRAD | 1997 | | TARNÓW |
| 62 | 02:11:00 | 25 | KITA | STANISŁAW | 1939 | BKB VICTORIA BRZESKO | JADOWNIKI |
| 63 | 02:18:30 | 96 | STANKOWSKI | IGOR | 1997 | | TARNÓW | | <urn:uuid:86e3e71d-2e70-4e0c-a498-6b1c00354f0d> | finepdfs | 1.0625 | CC-MAIN-2018-26 | http://www.sokoltarnow.pl/wp-content/uploads/2016/01/WYNIKI-Bieg-M%C4%98%C5%BBCZY%C5%B9NI.pdf | 2018-06-23T21:39:13Z | crawl-data/CC-MAIN-2018-26/segments/1529267865250.0/warc/CC-MAIN-20180623210406-20180623230406-00286.warc.gz | 524,060,529 | 0.994628 | 0.991037 | 0.991037 | [
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown"
] | pol_Latn | {} | false | [
1645,
3221,
4598
] | 1 | 2 |
SŁUŻYĆ PANU Z RADOŚCIĄ
Zapraszamy i czekamy na nowych ministrantów
Wspólnota ministrantów w naszej parafii liczy 27 osób. Spotkania grupy ministrantów odbywają się w każdą sobotę o godz. 10:00.
Ministrantem może zostać każdy chłopiec, który przyjął już I Komunię św.; etap szkoły podstawowej to najlepszy czas, żeby podjąć decyzję zostania ministrantem. Ministranci pełnią służbę przy ołtarzu - pomagają podczas Mszy św., służą w czasie nabożeństw, troszczą się o liturgię i dbają o kościół - dom Boży. Swoją służbę łączą z formacją - pogłębiają swoją więź z Panem Jezusem, poznają coraz lepiej Pismo św. - słowo Boże. Poza tym, wspólnie organizują sobie czas poprzez rozgrywki - zabawy sportowe, wyjeżdżając czasem na wycieczki. "Ministrare" (z łaciny) znaczy "służyć". Służymy Bogu, kiedy przyczyniamy się do tego, aby liturgia była piękna.
Fot.: ks. Andrzej Chrzanowski
PARAFIA RZYMSKOKATOLICKA pw. św. Józefa Oblubieńca NMP
Makowiska, ul. Radomszczańska 56/62;
Kontakt: tel.: 34 311 16 84 e-mail: email@example.com www.makowiska.pl
Drodzy Czytelnicy,
Przekazuję do Waszych rąk kolejny numer Opiekuna, którego tytułowa strona nawiązuje do Jubileuszu 300-lecia Koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. W gazetce znajdziemy szereg artykułów poświęconych tematyce maryjnej, relacje z pielgrzymkami i inne teksty mówiące o życiu naszej parafii. Serdecznie zachęcam do zapoznania się z ich treścią.
Ks. Andrzej Chrzanowski
Proboszcz
PRZED NAMI...
WRZESIEŃ
18.09 – święto św. Stanisława Kostki
21.09 – Doba Eucharystyczna
22.09 – spotkanie kandydatów do bierzmowania
25.09 – spotkanie rodziców dzieci pierwszokomunijnych
PAŹDZIERNIK
05.10 – 1-szy czwartek; adoracja Najświętszego Sakramentu
06.10 – pierwszy piątek miesiąca
07.10 – NMP Różańcowej
11.10 – wyjazd na czuwanie jasnogórskie
15.10 – Dzień Papieski
20.10 – Koronka do Bożego Miłosierdzia
22.10 – parafialny Dzień Seniora
22.10 – dzień misyjny
29.10 – rozstrzygnięcie konkursu różańcowego.
LISTOPAD
01.11 – uroczystość Wszystkich Świętych.
02.11 – wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych
2-9.11 – Msze św. oktawalne za zmarłych z wypominkami
02.11 – 1-szy czwartek; adoracja Najświętszego Sakramentu
03.11 – pierwszy piątek miesiąca
11.11 – Msza św. w int. Ojczyzny (9.00)
11.11 – wyjazd na czuwanie jasnogórskie
17.11 – Koronka do Bożego Miłosierdzia
26.11 – uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata
Zbliżający się listopad to miesiąc naszej szczególnej duchowej więzi ze zmarłymi oraz modlitwy w ich intencji. Święty Jan Paweł II o potrzebie modlitwy za zmarłych mówił tak: Modlitwa za zmarłych jest ważną powinnnością, bowiem nawet jeśli odeszli w łasce i w przyjaźni z Bogiem, być może potrzebują jeszcze ostatniego oczyszczenia, by dostąpić radości nieba. Pamiętajmy o naszych zmarłych i polecamy ich Bożemu Miłosierdziu w wypominkach całorocznych i podczas mszy św. w oktawie Dnia Zadusznego.
„ODMAWIAJCIE CODZIENNIE RÓŻAŃCIE”
W jubileuszowym roku objawień Fatimskich, w których Maryja usilnie prosi o modlitwę różańcową, zapraszam wszystkich do udziału w nabożeństwie październikowym codziennie o godz. 17.00. Święty Jan Paweł II pozostawił nam świadectwo osobistego przywiązania do tej modlitwy: Różaniec towarzyszył mi w chwilach radości i doświadczenia. Zawierzyłem mu wiele trosk. Dzięki niemu zawsze doznawałem otuchy.
WYPOMINKI
modlitwa Kościoła za zmarłych
"I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana"
Rc 14, 8b
PELGRZYMKĄ DO „POLSKIEJ FATIMY”
Z okazji jubileuszu 100-lecia objawień fatimskich udaliśmy się z pielgrzymką do Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem. Po dotarciu na miejsce pielgrzymi uczestniczyli we Mszy św. w kaplicy przy sanktuarium, w której znajduje się figura Matki Bożej Fatimskiej przekazana w roku 1961 prymasowi Polski kard. Stefanowi Wyszyńskiemu przez biskupa Fatimy. 21 października 1987 została ona ukoronowana przez papieża Jana Pawła II na placu św. Piotra w Rzymie. Sanktuarium na Krzeptówkach, zwane „Polską Fatimą”, jest materialnym i duchowym wotum wdzięczności Panu Bogu za ocalenie życia św. Jana Pawła II w dniu zamachu 13 maja 1981 r. Pielgrzymi zwiedzili to wyjątkowe miejsce naznaczone obecnością św. Jana Pawła II. W Parku Fatimskim zobaczyli drewniany ołtarz, przy którym Papież św. Jan Paweł II w dniu 6 czerwca 1997 r. odprawiał uroczystą Mszę św. pod Wielką Krokwią. Następnie ze szczytu Gubałówki podziwialiśmy panoramę Tatr. Wśród odwiedzonych miejsc znalazł się jeszcze m.in. zabytkowy cmentarz na Pęksowym Brzyzku. W drodze do Zakopanego odwiedziliśmy Wadowice – rodzinne miasto św. Jana Pawła II, gdzie w bazylice pw. Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny modliśmy się przed ołtarzem i chrzcielnica, przy której św. Jan Paweł II w 1920 r. otrzymał chrzest. Niesamowite wrażenie na pielgrzymach zrobiła wizyta w nowoczesnym multimedialnym muzeum Domu Rodzinnego Jana Pawła II. Równie ważnym punktem programu naszego pielgrzymowania było nawiedzenie sanktuarium Matki Bożej – Gażdziny Podhala w Ludźmierzu, z cudowną figurką z XV w. Pielgrzymka odbyła się w dwu terminach: 8 i 17 sierpnia. Wzięło w niej udział ponad stu parafian.
W roku 2017 Kościół w Polsce obchodzi jubileusz 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Obraz jasnogórski posiada niezwykle bogatą historię, która nadal mimo wielu przeprowadzonych badań historycznych kryje i zapewne jeszcze długo będzie kryła wiele tajemnic. Według znanej XV wiecznej legendy, zapisanej w najstarszej historii obrazu pt. „Przenosiny tablicy Błogosławionej Maryi Dziewicy, którą Święty Łukasz wymalował własnymi rękami”, miał go namalować Św. Łukasz Ewangelista na deszkach stołu w domu Maryi w Jerozolimie. Następnie Cesarz Konstantyn Wielki przeniósł obraz do Konstantynopola i umieścił w świątyni, gdzie zasłynął łaskami. Według legendy oraz tradycji wschodniej wizerunek mógł powstać w Jerozolimie, w miejscu zwanym Wieczernikiem, związanym z Ostatnią Wieczerzą. Opierającą się raczej na legendach i domysłach początkowa historia Cudownego Obrazu kryje tym samym wiele tajemnic. Natomiast w pełni historycznym i udokumentowanym jest przekazanie przez księcia Władysława Opolszczyka 9 sierpnia 1382 sprowadzonym z Węgier paulinom kościoła parafialnego Najświętszej Maryi Panny na wzgórzu koło Starej Częstochowy i ufundowanie tam klasztoru, a następnie ofiarowanie w 1384 roku obrazu z wizerunkiem Matki Bożej z Dzieciątkiem. Według paulińskiej tradycji zakonnej, przekazanej w drugiej połowie XVI wieku przez paulińskiego pisarza o. Mikołaja z Wilkowicea, obraz Matki Bożej został złożony na Jasnej Górze w dwa lata po fundacji klasztoru, czyli w 1384 roku. Jako datę bardziej szczegółową przyjmuje się 31 sierpnia 1384 roku podaną przez Petrusa Risiniusa. Począwszy od XIV wieku, z historią Obrazu wiąże się spora liczba ważnych wydarzeń. Były one związane w szczególności z wojnami jakie prowadziła Rzeczpospolita. W XV wieku wizerunek obrazu został zniszczony przez husytów w czasie obrazoburczego napadu na klasztor 16 kwietnia 1430 roku. W 1682 roku z okazji jubileuszu 300-lecia Jasnej Góry obraz został odnowiony. W trakcie trwającej w połowie XVII wieku konfrontacji ze Szwedami wywieziono obraz z Jasnej Góry na Śląsk, aby nie narażać go na ewentualną profanację. W latach II wojny światowej obraz znajdował się w ukryciu, a następnie wymagał kolejnych prac renowacyjnych. W ikonografii Obraz Matki Bożej Częstochowskiej zaliczany jest do typu określonego mianem Hodegetrii („Ta, która wskazuje Droge”). Maryja, będąca centralną sylwetką obrazu przedstawiona jest w półpostaci frontalnie do odbiorcy, z lekkim zwroceniem głowy w prawo, z prawą ręką ukazaną skośnie na wysokości piersi, a lewą ze słabą widocznymi końcami palców podtrzymuje siedzące na niej Dzieciątko.
Koronacja diademami papieskimi wizerunku Jasnogórskiej Maryi odbyła się 8 września 1717 r. i była pierwszą tego typu ceremonią w historii Kościoła poza Rzymem. Obrzędu koronacji papieskimi koronami Ojca Świętego Klemensa XI dokonał na Jasnej Górze abp Krzysztof Szembek. Ten uroczysty obrzęd przypominał koronację królów Polski. Było to dopełnienie aktu króla Jana Kazimierza, który po cudownej obronie Jasnej Góry w roku 1655 przed Szwedami, 1 kwietnia 1656 r. w katedrze lwowskiej obrał Najświętszą Dziewicę Królową i Patronką Królestwa Polskiego. Sama uroczystość z 8 września 1717 roku zjednoczyła w przygotowaniu i akcji koronacyjnym wszystkich najważniejszych przedstawicieli ówczesnych polskich władz: króla Augusta II, posłów i senatorów Rzeczypospolitej, a także duchowieństwo i szlachtę. Była ogólnonarodową manifestacją wiary. Koronacja Cudownego Obrazu Jasnogórskiego stała się okazją do wielkiego dziękczynienia Matce Bożej Jasnogórskiej za jej opiekę nad narodem polskim, tak ciężko doświadczoną przez historię oraz utrapioną przez liczne wojny. Wpisała się w ciąg bezprecedensowych wydarzeń związanych z czcią oddawaną Matce Bożej w Rzeczypospolitej. Państwowo-narodowy akt koronacji uznający Marięż za Królową Polski był punktem odniesienia dla wszystkich powstań i zrywów narodowych, jakie miały miejsce w kolejnych dekadach i wiekach oraz dla kształtowania się idei wolności i niepodległości w XIX i XX wieku. Z tym wydarzeniem wiąże się także coraz większe upowszechnianie kultu Maryjnego zarówno w kraju jak poza nim. Wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej na przestrzeni wieków zdobywał coraz większą popularność. Świadczy o tym miedzy innymi zjawisko powiększania się zasięgu terytorialnego pielgrzymek przybywających na Jasną Górę. Sanktuarium jasnogórskie wśród licznych miejsc kultu religijnego w Polsce pełni rolę wyjątkową. Akcentował to wiele razy Papież Polak, mówiąc niegdyś: „Można na różne sposoby pisać dzieje Polski, zwłaszcza ostatnich stuleci, można je interpretować wedle wielorakiego klucza. Jeśli jednakże chcemy dowiedzieć się, jak płyną te dzieje w sercach Polaków, trzeba przyjść tutaj.” Podstawą szczególnego kultu Najświętszej Maryi Panny jest Jej wyjątkowa godność Matki Boga - Człowieka, jej osobista świętość oraz uprzywilejowane miejsce i rola w historii zbawienia. Doświadczenia przeszłości uczą nas, w kim szukać oparcia oraz kto jest tym największym sprzymierzeńcem Kościoła i Narodu.
Piotr Nicpoł, historyk, politolog
Po kradzieży koron klementyńskich w nocy z 22 na 23 października 1909 r., nowe korony ufundował papież Pius X. Ponowna koronacja Cudownego Wizerunku odbyła się 22 maja 1910 r. Z okazji jubileuszu 300-lecia koronacji, Jasnogórska Ikona otrzymała nowe korony będące repliką tych z roku 1717, które w dniu 17 maja br. pobłogosławił w Rzymie papież Franciszek.
DOŻYNKI PARAFIALNE
Niedziela, 3 września br., była dla naszej parafii dniem wyjątkowym - w tym bowiem dniu przeżywaliśmy parafialne święto dziękczyńienia za plony. Jeszcze przed Mszą św. uformował się przed kościołem barwny i rozśpiewany korowód z wieńcami dożynkowymi, niesionymi przez przedstawicieli poszczególnych sołectw. Orszakowi przewodził poczet sztandarowy OSP. O godz.12.00 rozpoczęła się uroczysta Msza św. dziękczyzna za tegoroczne plony i w intencji rolników, celebrowana przez ks. proboszcza oraz ks. Pawła, chrystusowca, udającego się w tych dniach na placówkę duszpasterską do Brazylii.
Podczas uroczystej Mszy Św. Starostowie Dożynek w osobach p. Agnieszki Jury i p. Jana Nicponia przekazali w darze ołtarza tradycyjny bochen chleba oraz dzban miodu; przed ołtarzem złożono owoce i warzywa zebrane z naszych pól.
W swej homilii ks. proboszcz podkreślał znaczenie trudu rolnika, dzięki któremu wszyscy mogą skorzystać z plonów ziemi. Zgromadzeni w świątyni modlili się o błogosławieństwo zarówno dla rolników, jak i wszystkich korzystających z ich pracy.
Po zakończeniu obchodów w kościele, zgodnie z tradycją, uczestnicy dożynek podzieliли się chlebem z miodem.
BYĆ DOBRYM JAK CHLEB
Brat Albert – człowiek wyjątkowego talentu i wrażliwy artysta malarz przez lata szukał coraz dojrzałszych wymiarów piękna, dobra i prawdy. Znalazł je w drugim człowieku – i to w tym najbiedniejszym, w którego twarzy dostrzegł znieważone oblicze Chrystusa. W pełni sił twórczych porzucił karierę, aby w 42 roku życia oddać swe siły temu, „co najważniejsze” – pomocy ludziom bezdomnym. Przywdział habit zakonny i złożył śluby zakonne dając początek zgromadzeniom Braci i Sióstr Posługujących Ubogim, czyli Albertynów i Albertynek.
Adam Chmielowski, bo tak brzmi jego świeckie imię i nazwisko, przyszedł na świat 20 sierpnia 1845 r. w Igołomi pod Krakowem. Pochodził z rodziny zubożałej szlachty. Wcześniej stracił obojga rodziców – ojca, gdy miał 8 lat a matkę, gdy miał 14. Z domu rodinnego wyniosł solidne podstawy życia religijnego oraz gorący patriotyzm. Na tyle silny, że w siedemnastym roku życia jako jeden z pierwszych zaciągnął się w szeregi powstania styczniowego. W bitwie pod Melchowem 30 września 1863 r. został ciężko ranny w skutek czego amputowano mu nogę. Po klęsce powstania musiał udać się na emigrację. Był to czas, kiedy zwrócił się w kierunku sztuki. W latach 1870-1874 podejmuje systematyczne kształcenie w Akademi Sztuk Pięknych w Monachium. Maluje pierwsze obrazy i rozpoczyna artystyczną karierę, uważając jednak, że sztuka nie stanowi wartości samej w sobie, lecz powinna służyć wartościom wyższym, z których na pierwszym miejscu stawiał wartości religijne. W tym celu porzucił świat i wstępuje do nowicjatu oo. jezuitów. Po kilkumiesięcznym pobycie w zakonie odkrył, że Pan Bóg przewidział dla niego inną drogę powołania i misji. Zwraca się w kierunku pogodnej duchowości św. Franciszka z Asyżu oraz jego idei Trzeciego zakonu dla świeckich. Stał się Patronem i Orowadzienikiem ludzi ubogich, wydziedziczonych, zepchniętych na „egzystencjalne periferia”. Spotkanie z nędzą ogrodzawalni miejskiej na krakowskim Kazimierzu, z nieludzkimi warunkami, w jakich przebywał tam tłum nędzarzy, poruszyło go dogłębie. Postanowił, że ludzi tych w tak przerażającym położeniu nie pozostawi samych sobie i zdecydował się nimi zamieszkać. Wkrótce objął zarząd nad miejską ogrzewalnią i przekształcił ją w przytułek, gdzie każdy potrzebujący mógł znaleźć pożywienie, dach nad głową a przede wszystkim miłosierne serce. Chcąc w pełni realizować swą misję, 25 sierpnia 1887 r. przywdział habit Trzeciego zakonu św. Franciszka, od tego też czasu zaczął posługiwać się nowym imieniem: Brat Albert. Rok później złożył śluby zakonne. Aby sprostać tak wymagającemu zadaniu, jakim była opieka nad rzeszą ubogich, Brat Albert potrzebował współpracowników. Tak powstała nowa wspólnota zakonna nazwana przez Założyciela Braćmi Posługującymi Ubogim Trzeciego Zakonu św. Franciszka, popularnie zwana albertynami.
W związku z setną rocznicą śmierci św. Brata Alberta, Konferencja Episkopatu Polski ustanowiła w diecezjach polskich rok 2017 Rokiem Św. Brata Alberta.
Przełom sierpnia i września – od ponad 70 już lat – jest czasem, kiedy radio, telewizja i prasa przypominają nam o tragicznym okresie w dziejach naszej Ojczyzny, jakim była II wojna światowa. Datę jej rozpoczęcia – 1 września 1939 zna każdy z nas. Rocznica wybuchu wojny w naszym regionie, a szczególnie w Wieluniu, obchodzona jest w podniosłym charakterze z udziałem najwyższych władz państwowych, z należną czcią poległym obrońcom Ojczyzny.
Jak wiemy, pierwsze bomby okupanta niemieckiego spadły właśnie na Wielun, ale z relacji osób, które doświadczyły piętna wojny, bombardowania miały miejsce również w okolicach Pajęczna. Ludzie, aby ratować życie, musieli opuszczać miasteczko i okoliczne wsie i przemieszczać się w kierunku Sulmierzyc. W czasie wojny w naszym regionie zginęło kilkadziesiąt osób, nie tylko oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego, ale też zwykłych ludzi, którzy w obronie swojego dobytku, w obronie swojej matej ojczyzny stawali do wali z okupantami. Ich groby rozsiane są po całej okolicy, znajdujemy je także na cmentarzu parafialnym w Makowiskach.
Na skutek upływu czasu stan zachowania mógł ulegać zmianom, wymagają one remontów, wykonania nowych pomników. Tak też było w przypadku dwóch zbiorowych mogił zlokalizowanych w centralnej części naszego cmentarza. W ubiegłym roku na wniosek krewnych, jednego z poległych, o pomoc w odnowieniu pomnika na zbiorowej mogile, Urząd Gminy i Miasta w Pajęcznie podjął działania w tym kierunku. Pracownicy Urzędu Gminy skontaktowali się z Biurem Wojewody, w kompetencji którego leżą zadania dotyczące utrzymania grobów i cmentarzy wojennych i który to organ posiada środki finansowe na realizację takich zadań, jak odnawianie grobów wojennych. W czwartym kwartale 2016 r. urząd wystąpił do Wojewody z wnioskiem o udzielenie dotacji celowej na wykonanie prac remontowych na wspomnianych mogiłach. W dniu 24 lutego 2017 r. Wojewoda Łódzkie Zbigniew Rau zawarł z Burmistrzem Pajęczna Dariuszem Tokarskim porozumienie opatrzone numerem 04/2017 w sprawie powierzenia zadań dotyczących utrzymania grobów i cmentarzy wojennych.
Od tego czasu przystąpiono do działania. Został wybrany wykonawca prac, któremu powierzono ich wykonanie. Ostatecznie 17 sierpnia 2017 r. prace remontowe przy dwóch zbiorowych mogiłach cywilnych ofiar represji okupanta niemieckiego z okresu II wojny światowej zostały zakończone. Łączny koszt wykonanych prac wyniósł 12 680,01 zł, w tym środki z uzyskanej dotacji 11 000, 00 złotych pozostają kwotę pokryje Gmina Pajęczno z własnych środków budżetowych. Pamięć o poległych w obronie Ojczyzny dotyczy nas wszystkich. Mamy obowiązek zapisywania takich wydarzeń i takich ludzi w pamięci kolejnych pokoleń mieszkańców parafii i gminy. Niezależnie od tego, czy byli to oficerowie, żołnierze czy zwyczajni chłopcy, ojcowie bądź dziadkowie, oni oddali swoje życie za wolność naszej ojczyzny. Stając do walki nie pytali: dlaczego i po co? Ojczyzna była dla nich dobrem najwyższym, za które bez zastanowienia, czasami w ogromnych cierpieniach oddawali swoje życie.
Będąc wspaniałą żołnierza Wojska Polskiego w stopniu kaprala - Stanisława Trawczyńskiego, mam niemałą satysfakcję, że jako pracownik Urzędu Gminy i Miasta w Pajęcznie uczestniczyłam czynnie w podjętych działaniach zakończonych dobrym efektem. Mój dziadek również pozostawił swoją rodzinę i poszedł na front, z którego nigdy nie wrócił. Mimo podjętych starań nie udało się ustalić miejsca jego pochówku, ale jestem przekonana, że kiedy ktoś gdzieś w Polsce na zbiorowych żołnierskich mogiłach zapala znicz i odmawia Wieczny odpoczynek, modli się również za niego. Mam też nadzieję, że odnowione pomniki bardziej przyciągną wzrok i kroki okolicznych mieszkańców, by zatrzymać się, zapalić znicz, położyć kwiat...
Praca przy projekcie to również moja osobista modlitwa i hołd oddany poległym w obronie naszej Ojczyzny.
Aleksandra Bilska, UGiM Pajęczno
Maria Konopnicka „Na cmentarzu”
Na starych grobach, gdzie ojcowie moi Spoczęli, życiem strudzeni tułacze, Klekam pod krzyżem, co nad nimi stoi I płaczę...
Boże, Tyś widział, jak idąc do Ciebie, Padali nieraz wśród głogów i cierni, A przecież z wzrokiem utkwionym w Twym niebie Szli Tobie wierni!
Tys widział, Boże, jak zgiecić cierpieniem, Niesli do śmierci niedoli swej brzmień.
Jak pod Twym okiem i z Twoim imieniem Kładli się w ziemię...
O spełnij, Panie, ich ciche nadzieje! O daj, niech jutrznia zabłyszče im złota, Nad polem śmierci niech jasność zadnieje żywotat.
Wiem, że dzień przyjdzie, gdy każda mogiłę Odenknie dlon Twa, przed którą się korzę... O zbliż go ku nam! Daj czekać nań siłę, O Boże!
(Psalterz dziecka)
Nie lubimy prawników, bo posługują się niezrozumiałym językiem. Warto jednak znać swoje prawa i obowiązki regulowane prawem, bo przecież nas właśnie dotyczą. Rzymianie mawiali, że "nieznajomość prawa szkodzi" i powiedzenie to jest nadal aktualne. Jest wiele dziedzin prawa, ale my zajmiemy się teraz częścią prawa cywilnego, jaką jest PRAWO SPADKOWE.
Co to jest spadek? Najczęściej uważamy, że dziedziczący, czyli spadkobierca, wzbogaca się o majątek zmarłego - czyli spadkodawcy. Przeważnie tak jest, ale nie zawsze. Spadek bowiem to prawa i obowiązki majątkowe zmarłego, które przechodzą z chwilą jego śmierci na jedną lub więcej osób (art. 922 par.1 kodeksu cywilnego).
Prawa - to aktywa, czyli coś, co faktycznie wzbogaca, a także niektóre sytuacje prawne odnoszące się do spadkodawcy np. przedawnienie roszczeń, zasiedzenie, posiadanie samoistne. Spadkobierca może zatem korzystać z tych uprawnień przysługujących dawniej spadkodawcy.
Nie wszystkie jednak prawa zmarłego wchodzą w skład spadku. Niektóre mogły należeć tylko do niego i tych się nie dziedziczy (prawa osobiste np. dożywocie), a niektóre przechodzą na oznaczone osoby, nawet jeśli nie są one spadkobiercami (np. zapis bankowy). Wymienione w art. 922 k.c. obowiązki zmarłego, to inaczej mówiąc jego długi, stające się długami spadkowymi.
Należą do nich między innymi: koszty pogrzebu, koszty postępowania spadkowego, obowiązek zaspokojenia ewentualnych roszczeń o zachowek oraz obowiązek wykonania zapisów i polecen.
Najbardziej dolegliwa dla spadkobiercy odpowiedzialność za inne, nieznane mu w chwili nabycia spadku długi spadkowe, została na szczęście ostatnio zmieniona. Nabycie spadku w polskim prawie następuje "z chwilą jego otwarcia", czyli z chwilą śmierci spadkodawcy. Dokonuje się to bez woli spadkobiercy, który może nawet nie wiedzieć, że tym spadkobiercą zostaje. Często więc zdarza się, że spadkobierca nie może złożyć (w sądzie lub przed notariuszem) oświadczenia spadkowego.
Takie oświadczenie to: albo przyjęcie spadku wprost (z odpowiedzialnością za długi spadkowej), albo przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza (bez odpowiedzialności za długi ponad aktywa spadku), albo odrzucenie spadku (co jednak powodować może przejęcie obowiązków spadkowych na przykład na dzieci spadkobiercy i obarczenie ich długami).
Do tej pory było tak, że jeśli spadkobierca nie złożył w terminie 6 miesięcy oświadczenia spadkowego (obojętnie z jakich powodów), to uznawano się, że przyjął spadek wprost, czyli z całkowitą odpowiedzialnością za długi.
Od 18.10.2015 r. uznaje się, w razie niezłożenia przez spadkobiercę oświadczenia spadkowego w terminie 6 miesięcy od śmierci spadkodawcy, iż przyjął on spadek z dobrodziejstwem inwentarza.
Jeszcze raz podkreślam, że przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza nie oznacza całkowitego braku odpowiedzialności za długi spadkowe, a jedynie zakreśla granice tej odpowiedzialności do wartości aktywów otrzymanych w spadku.
Na pociechę tym, którzy nie mogą skorzystać z ostatniej zmiany przepisów odnośnie odpowiedzialności za długi spadkowe, a spadek odziedziczyli przed 18.10.2015 r., podpowiadam sposób na uwolnienie się od całkowitej odpowiedzialności za długi spadkowe.
Jest możliwość wniesienia wniosku do sądu (Wydział Cywilny Sądu właściwego dla spadku) o przywrócenie terminu do złożenia oświadczenia o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza lub o odrzuceniu spadku, i we wniosku należy złożyć takie oświadczenie. W uzasadnieniu wniosku trzeba podać jako przyczynę niezłożenia oświadczenia swoją niewiedzę o długach spadkowych i... przekonać sąd do swoich twierdzeń. Nie są to obecnie rzadkie sprawy i często kończą się pozytywnie dla spadkobiercy. Życzę powodzenia.
Ciąg dalszy o spadkach w następnej gazetce, jeśli Bóg, Wy czytelnicy i ks. Proboszcz pozwoli.
Ewa Gorczyca
Sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu
w stanie spoczynku
**PODZIAŁ ADMINISTRACYJNY KOŚCIEŁA W POLSCE**
Najmniejszą terytorialnie jednostką administracyjną w Kościele jest parafia. Parafie łączą się w dekanaty, te zaś wchodzą w skład diecezji. W Polsce istnieją 44 diecezje, w tym dwie Kościoła bizantyńsko-ukraińskiego oraz ordynariat polo-wy, zrównany w prawach z diecezjami. Diecezje łączą się w 15 metropolii.
Pierwszą w Polsce porozbiorowej decyzją reorganizacyjną była bulla Piusa XI *Vixdum Poloniae unitas* z 1925 r., na mocy której została erygowana diecezja częstochowska, utworzona z części diecezji kieleckiej (Zagłębie Dąbrowskie i okolice Zawiercia) i południowej części diecezji włocławskiej. Największa w historii Polski reorganizacja administracyjna Kościoła dokonała się za pontyfikatu Jana Pawła II, który bullą *Totus Tuus Poloniae populus* z 1992 r., utworzył 13 nowych diecezji i 8 nowych metropolii. W jej wyniku wiele parafii diecezji częstochowskiej przeszło do nowo utworzonych diecezji: sosnowieckiej i kaliskiej.
W skład powstałej wówczas metropolii częstochowskiej weszły: archidiecezja częstochowska oraz diecezje: sosnowiecka i radomska, a pierwszym arcybiskupem metropolitą został ówczesny biskup częstochowski – Stanisław Nowak.
ŚLADAMI WIELKICH ŚWIĘTYCH
Parafialna Pielgrzymka do Włoch
Prawie od początku chrześcijaństwa wierzący i poszukujący Boga udawali się do miejsc świętych lub na ziemię związane z misjonarską działalnością dla odnowienia wiary, przebłagania za grzechy i szukania pomocy w trudnych sytuacjach życiowych. W czasie pielgrzymowania otrzymywali światło wskazujące drogę do Boga i prawdziwego szczęścia. Pielgrzymka jest przeżyciem religijnym. Ma charakter modlitewny; dziękczynny i pokutny. Celem jej jest zbliżenie ludzi przez Maryję do Boga przez wspólnotowe podążanie pielgrzymim szlakiem. Taki cel przyświecał też naszej pielgrzymce parafialnej do Italii, która odbyła się w dniach 24.06 – 03.07.2017 r. Realizacji głównego celu służyć miało nawiedzenie kilku najważniejszych sanktuarioriów na terenie Italii, powiązanych ze świętymi, którzy na przestrzeni wieków na trwałe wpisali się w misyjną rolę Kościoła. Dotyczyło to zarówno świątyń, którzy działali w wiekach minionych jak i tych, którzy działali w czasach współczesnych. Południe Europy przywitało nas bardzo wysoką temperaturą, którą dalo się odczuć już na terenie Czech i Austrii. Pierwszym punktem docelowym naszej Pielgrzymki był Asyż - miasto świętego Franciszka. Nawiedziliśmy tam przede wszystkim Bazylkę św. Franciszka, Bazylkę Matki Boskiej Anielskiej, kościół św. Klary, a także Piazza Comune ze świątynią Minerwy. Dwa kolejne dni poświęcone były na zwiedzanie Watykanu (Bazylika i Plac św. Piotra) oraz Rzymu antycznego i barokowego na czele z Panteonem, Koloseum czy Forum Romanum. W kolejnym czwartym dniu pielgrzymki wyruszyliśmy na wzgórze Monte Cassino. Zowiedziśmy tam klasztor benedyktynski, znajdujący się na wzgórzu na wysokości 508 m, a po odprawionej tam mszy świętej udaliśmy się na zlokalizowany nieco niżej polski cmentarz wojskowy poświęcony bohaterom walczącym w obronie wzgórza oraz kampanii włoskiej. Oddaliśmy hołd poległym żołnierzom, między innymi generalom spoczyszającym na cmentarzu: Władysławowi Andersowi oraz Bronisławowi Duchowi. Odczytaliśmy także dwa listy nad grobem jednego z poległych żołnierzy. Z Monte Cassino udaliśmy się na południe Włoch, po drodze mijając Neapol do archeologicznej części miasta Pompeje, zalanych w 79 r. n. e przez Wezuwiussa. Zowiedziśmy oddaną dla turystów archeologiczną część miasta. Po kilku godzinach pobytu w Pompejach udaliśmy się ponownie na północ, do San Giovanni Rotondo – miasteczka związanego z działalnością św. Ojca Pio, zlokalizowanego w regionie Apulia, w prowincji Foggia. Po jednodniowym pobycie w S. G. Rotondo naszym kolejnym celem była miejscowość Monte Sant’ Angelo ze słynnym Sanktuarium św. Michała Archanioła. Kolejny punkt naszej wyprawy stanowiło miasteczko Lanciano – słyńne z Cudu Eucharystycznego, jaki miał miejsce w VIII wieku oraz Loreto – znane w świecie Sanktuarium Maryjne. Z przyczyn od nas niezależnych nie zdążyliśmy nawiedzić polskiego cmentarza wojskowego w Loreto, gdzie spoczyszają nasi żołnierze, którzy w przedostatniej fazie kampanii włoskiej wyzwalał miasta północnej Italii. Polscy żołnierze uratowali wiosną 1944 roku przed pożarem nawiedzone przez nas sanktuarium. Podróżując w dalszym ciągu wzdłuż wybrzeża Adriatyku dotarliśmy do kurortu w Rimini, położonym w regionie Emilia - Romania. Spędziliśmy tam dwa dni, wykorzystując ten czas na zasłużony odpoczynek. W sobotę, 01.07. z Rimini udaliśmy się do oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów San Marino – drugiej po Watykanie enklawy na terenie Italii. Ulokowane w górzystym terenie wchodzącym w skład pasma Apeninów, na wysokości ponad 700 m. n.p.m., dało nam możliwość podziwiania pięknej panoramy tego włoskiego państwa-miasta. Jednym z ostatnich punktów programu naszej pielgrzymki była Padwa. Tam nawiedziliśmy Bazylikę św. Antoniego i św. Justyny, a następnie skierowaliśmy się w stronę Wenecji. Po zmianie środka lokomocji na tramwaj wodny, dotarliśmy do Placu św. Marka – serca Wenecji. Wśród zwiedzanych obiektów znalazły się: Most Westchnień oraz Most Rialto, Pałac Dożów, Plac św. Marka ze słynną dzwonnicą, a przede wszystkim bizantyjska Bazylika św. Marka, gdzie w podziemnej krypcie uczestniczyliśmy we mszy św. Następnie w godzinach wieczornych udaliśmy się w drogę powrotną. Pielgrzymka była związana nie tylko z przeżyciem duchowym i religijnym. Każdy zwiedzony obiekt oraz każde święte miejsce we Włoszech to cząstka niezwykłej historii. Italia to przecież niezwykle istotna część całej europejskiej kultury i fundament, na której opiera się cywilizacja chrześcijańska. Szlak naszej pielgrzymki prowadził nie tylko śladami wiary. Ważnym jego elementem była także sfera kulturowa i historyczna. I choć czasami dawało się we znaki zmęczenie, to zostało ono przesłonięte ogromem wrażeń i pozytywnych reflexji. Bardzo bogaty program praktycznie w całości został zrealizowany. 10 dni spędzone na ziemi włoskiej stało się wyjątkowym doświadczeniem duchowym oraz religijnym dla każdego z uczestników.
Piotr Nicpoń
RÓŻANIEC I CUD POD LEPANTO
Próba podboju świata chrześcijańskiego przez islam rozpoczyna się w 638 r. podbojem Ziemi Świętej. Niecałe sto lat później muzułmanie zdążyli już opanować Afrykę Północną, zająć Hiszpanię i dotrzeć do Poitiers. „Podwojenie tej odległości doprowadziłoby Saracenów do granic Polski i wzgórza Szkoacji” – pisał ówczesny historyk.
Zorganizowane przez chrześcijan krucjaty zdolaly powstrzymać na jakiś czas inwazję islamu na zachód, ale wojska spod znaku półksiężycu nie dały za wygraną. Zaatakowały ponownie w XVI w., w wyjątkowo dogodnym dla siebie czasie. Europa była wówczas skłonna, jedność wiary zachwiana przez reformację. Tymczasem wybrana przez Turków strategia walki zdawała się gwarantować szybkie i pewne zwycięstwo. Uderzenie miało pójść morzem. Po zajęciu portów wojska Selima II, „pana całej ziemi”, miały ruszyć na Rzym. Sułtan ogłosił, że z Bazyliki Piotrowej uczyni stajnię dla swych koni... Nic nie mogło go już powstrzymać. Tylko cud.
7 października 1571 roku, 60 km na południowy zachód od Lepanto, na Morzu Jońskim u wyłotu Zatoki Patraskiej rozegrała się bitwa morska z udziałem ponad 450 okrętów, uważana za jedną z najkrwawszych w dziejach świata. Bój pomiędzy Turcją a Świętą Ligą (Hiszpania, Wenecja, Państwo Kościelne, Republika Genui, Księstwo Sabaudii-Piemontu oraz Zakon Maltański) miał zadecydować o losach ówczesnego świata. Wbrew wszelkim ludzkim przesłankom bitwa zakończyła się zwycięstwem sił chrześcijańskich, którym przewodził książę Juan de Austria. Zwycięstwo flotylli chrześcijańskiej papież Pius V przypisał modlitwie różańcowej i ustanowił święto Matki Bożej Różańcowej.
Weneccjanie, po bitwie wznieśli w swym mieście kaplicę Matki Bożej Różańcowej, a na jej ścianach wypisali słowa, które przeszły do legendy: „Non virtus, non arma, non duces, sed Mariae Rosiae victores nos fecit” - „Nie odwaga, nie broń, nie dowódcy, ale Maryja Różańcowa uczyniła nas zwycięzcami”.
Papież Leon XIII nawiązując do tego wydarzenia pisał: "Rycerze wierni Chrystusowi, którzy przygotowywali się do złożenia ofiary ze swego życia i krwi w walce za wiarę i za swoją ojczyznę, bez leku wypłynęli w morze, by zewrzeć się z nieprzyjaciółmi nie opodal Zatoki Korynckiej. Tymczasem ci, którzy nie byli zdolni do włączenia się z nimi do boju, uformowali armię pobożnych suplikantów, którzy wzywali Marię i jednym głosem pozdrawiali ją słowami różańca, błagając Matkę Bożą o wielkie zwycięstwo dla walczących towarzyszys. Najpotężniejsza Pani udzieliła im swej pomocy, bowiem w bitwie morskiej, jaka rozegrała się w pobliżu Wysp Echinades, flota chrześcijańska odniosła bez poważniejszych strat wspaniałe zwycięstwo, które całkowicie zgromiło nieprzyjaciela".
KĄCIK PATRIOTYCZNY
WIELCY POLACY O BOGU
Fryderyk Chopin (1810-1849)
Stracił wiarę, ale ją odzyskał. Umierając wołał: „Kocham Boga... Dobrze, że tak umieram... Módlcie się za mną. Do zobaczenia w niebie... Już mi Bóg przebaczył... O jakże Bóg jest dobry..."
Józef Ignacy Kraszewski (1812-1887)
Nie ten szczęśliwy kto bogaty, nie ten szczęśliwy kto wielki, kto sławny, ale ten kto umiał kochać jak Chrystus, jak Chrystus przebaczać, jak On cierpieć.
Cyprian Kamil Norwid (1821-1883)
Przez wszystko do mnie przemawiałeś-Panie
Przez ciemność burzy, grom i przez świtanie,
Przez przyjacielską dłoń w zapasach z światem.
Panie, ja nie miałem głosu
Do odpowiedzi godnej -i-milczałem.
Romuald Traugutt (1826-1864)
Rodacy! Byliśmy wierni Bogu w dniach zwycięstw i chwały, pozostaniemy Mu wierni w dniach przesładowań i klęski. Bóg nas nie opuści. Zarządzam zwinięcie Powstania.
Henryk Sienkiewicz
(1846-1916)
Wiara i Ojczyzna, to jeden wielki ołtarz, a człowiek
to źdźbło mirry, którego przeznaczeniem jest
płonąć na chwałę tego ołtarza.
Maria Konopnicka (1842-1910)
Ojczyzna moja - to ta ziemia droga,
Gdzieim ujrzał słońce i gdzieim poznał Boga,
Gdzie ojciec, bracia i gdzie matka miła
W polskiej mnie mowie pacierza uczyła (...)
Mikołaj Kopernik (1473-1543)
Jak można podziwiać cudny porządek, jakim Bóg nasz kieruje
wszechświatem, nie poczuwając się do uporządkowania życia, do
zdobycia cnót, do przyznania najpierw i we wszystkich rzeczach
Stwórcy, jako źródła wszystkiego dobra.
SYLWETKI PROBOSZCZÓW
parafii św. Józefa Oblubieńca NMP w Makowiskach
KS. KAN. KONSTANTY BEDNARSKI urodził się w Wiewcu jako syn Antoniego i Marcjanny z d. Trajdos 16 września 1911 r. Szkołę średnią ukończył w gimnazjum im. St. Niemca w Radomsku w 1933 r. W tym samym roku podjął studia teologiczne na Wydziale Teologicznym UJ w Krakowie i w Częstochowskim Seminarium Duchownym. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk pierwszego Biskupa Częstochowskiego Teodora Kubiny w dniu 16 czerwca 1938 r. w katedrze częstochowskiej.
Jako wikariusz pełnił posługę kapłańską w parafiach: Kodrab (1938-1940), Maluszyn (1940-1941), Kamięsk (1941-1943), Rozprza (1943-1944). W lipcu 1944 r. został administratorem parafii Parzniewice. W latach 1947-1957 był proboszczem parafii Zawada. Następnie objął urząd proboszcza parafii w Makowiskach, który pełnił w latach 1957-1966. Od początku ks. Bednarski gorliwie wypełniał powierzone mu obowiązki duszpasterskie - prowadził katechizację dzieci, wygłaszał kazania, posługiwał w konfesjonałe. Przeprowadził także wiele koniecznych prac przy kościele, plebanii i ogrodzeniu cmentarza parafialnego. Z Makowisk prze-niesiony został do parafii Chełmo (1966-1977). W latach 1966-1973 powierzone zostały mu także obowiązki dziekana. Ostatnią placówką proboszczowską była parafia pw. św. Marcina w Wojkowicach Kościelnych. Obowiązki proboszcza spełniał tutaj w latach 1973-1986. Na emeryturę został przeniesiony 30 czerwca 1986 r. Pozostał w parafii w Wojkowicach. Tutaj też, w związku z reorganizacją Kościoła w Polsce, wszedł w grono prezbiterium sosnowieckiego 25 marca 1992 r. Jesienią 1996 r. poprosił o skierowanie go do Domu Księży im. Jana Pawła II w Częstochowie, gdzie przebywał przez trzy lata. Zmarł w niedzielę 19 grudnia 1999 r. Uroczystość pogrzebową odbyła się w rodzinnej parafii pw. św. Marcina w Wiewcu w dniu 21 grudnia 1999 r. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył i egzortę wygłosił Metropolita Częstochowski Arcybiskup Stanisław Nowak. Mszę św. współkoncelebrowało 24 kapłanów z Archidiecezji częstochowskiej i Diecezji sosnowieckiej.
We Mszy św. i kondukcie pogrzebowym uczestniczyła rodzina, spora grupa parafian z Wiewcu i delegacja z parafii Makowiska oraz Chełmo. Ks. kan. Konstanty Bednarski spoczął na cmentarzu w Wiewcu obok swoich Rodziców.
(Archiwum Diecezji Sosnowieckiej im. ks. Jerzego Wolnego w Będzinie)
BISKUP ANTONI ZAŚPIEWA DLA SENIORÓW
Jesień życia może być piękna!
Do prawdziwości tych słów będzie nas przekonywał ks. bp. Antoni Dlugosz, który **22 października 2017 r.** przyjedzie do naszej parafii z koncertem dla Seniorów. Spotkanie rozpocznie się o godz. 16.00 mszą św. w ich intencji, połązoną ze sprawowaniem Sakramentu Chorych. Druga część spotkania odbędzie się w Domu Parafialnym. Dzień Seniora to szczególnie święto, święto ludzi starszych, którym należy się szacunek i uznanie za bezinteresowną miłość i mądrość, jakimi oddarbowują pokolenia wchodzące w życie. To oni są w naszych domach pievcamy tradycji, wnoszą doń ciepło i zrozumienie. Serdecznie zapraszamy.
NAJSTARSI MIESZKAŃCY NASZEJ PARAFII (powyżej 85 lat)
| Rok | Imię i Nazwisko | Miejsce | Rodzaj |
|-----|-----------------|---------|--------|
| 1921 | Kacprzak Władysław | Makowiska | |
| 1923 | Charciarek Marianna | Makowiska | |
| 1924 | Kotyła Helena | Nowe Gajęcice | |
| 1925 | Bernaś Helena | Czerkiesy | |
| 1926 | Szewczyk Czesława | Ładzin | |
| 1927 | Kochel Bolesława | Podmurowaniec | |
| 1928 | Bernaś Sabina | Patrzyków | |
| 1929 | Grzesiak Irena | Czerkiesy | |
| 1930 | Bojór Helena | Stare Gajęcice | |
| 1931 | Belkot Teresa | Podładzin | |
| 1932 | Dybalska Maria | Nowe Gajęcice | |
CHRZTY, ŚLUBY, POGRZEBY
Sakramentalny związek małżeński zawarli:
Patryk Szewczyk i Klaudia Posmyk (17.06)
Mateusz Sikora i Anita Dłubak (22.07)
Tomasz Nowicki i Aleksandra Koperska (12.08)
Grzegorz Kalus i Ewa Szmigiel (05.08)
Łukasz Kowalczyk i Aleksandra Hamara (26.08)
Mateusz Zając i Sonia Kosowska (09.09)
Przez Sakrament Chrztu Świętego do wspólnoty Kościoła zostali przyjęci:
Pola Weronika Rak (02.07)
Nina Zięba (02.07)
Fabian Stachurski (16.07)
Pola Milena Dzięcioł (15.08)
Filip Marek Kotyla (13.08)
Natalia Kula (27.08)
Marcel Łukasz Mruszczyk (09.09)
Po wieczną nagrodę do Domu Ojca odeszli:
Janina Wieczorek, ur. 1932 (†29.06)
Tadeusz Wróz, ur. 1934 (†29.06)
Jan Mesjasz, ur. 1932 (†03.07)
Grzegorz Binecki, ur. 1972 (†17.07)
Krzysztof Michalak, ur. 1957 (†26.07)
Władysław Jagusiak, ur. 1930 (†07.08)
Halina Pakuta, ur. 1942 (†11.08)
Ireneusz Kucharski, ur. 1943 (†27.08)
Wieczny odpoczynek razc im dać, Panie...
KONKURS NA NAJPIĘKNIEJSZY RÓŻANIEC
REGULAMIN KONKURSU:
- W konkursie mogą wziąć udział wszystkie dzieci naszej parafii.
- Różańce mogą być wykonane dowolną techniką, indywidualnie lub rodzinnie.
- Zachęcamy, aby wykorzystać najróżniejsze materiały i pomysły.
- Jury zwrócić uwagę na oryginalność i pomysłowość.
- Prace muszą być podpisane: imię, nazwisko i wiek twórcy
- Różańce można zostawić w kościele do niedzieli 22 października
Ogłoszenie wyników konkursu odbędzie się w niedzielę 29 października podczas mszy św. o godzinie 9.00. Najlepsze prace zostaną nagrodzone, za wszyscy uczestnicy otrzymają pamiątkowe dyplomy. Różańce będziemy mogli oglądać na wystawie w Domu Parafialnym.
Uczestnikom życzymy, aby sam konkurs, a przede wszystkim udział w nabożeństwach różańcowych zaowocował w ich codziennym życiu - umiłowaniem oraz częstym i pobożnym odmawianiem różańca. | bfb2065f-76ce-408b-b2d2-28e36078f627 | finepdfs | 1.044922 | CC-MAIN-2024-33 | https://makowiska.pl/wp-content/uploads/2017/10/nr-11.pdf | 2024-08-03T17:14:30+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-33/segments/1722640372747.5/warc/CC-MAIN-20240803153056-20240803183056-00405.warc.gz | 298,825,044 | 0.999835 | 0.999901 | 0.999901 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
1451,
5110,
10561,
14734,
19366,
24453,
29406,
32112,
35960,
39057
] | 1 | 0 |
KOKTAJLE COCKTAILS
BLUEBONNET
Tequila, likier Cointreau, Blue curacao, sok z limonki, syrop cukrowy 33 PLN
Tequila, Cointreau liqueur, Blue curacao, lime juice, sugar syrup
AROMATYCZNY / GORZKI AROMATIC / BITTER
HINT MULE
Rum, Fever Tree Ginger Beer, cytrusy, mięta
Rum, Fever Tree Ginger Beer, citrus fruits, mint
KORZENNY / SŁODKI SPICED / SWEET
33 PLN
TEA TIME
Rum, likier herbaciany Pekoe, brzoskwinia, syrop cukrowy, cytryna Rum, Pekoe tea liqueur, peach, sugar syrup, lemon
ORZEŹWIAJĄCY / SŁODKI REFRESHING / SWEET
RUBY
Prosecco, Archers, cytrusy, mięta Prosecco, Archers, citrus fruits, mint
OWOCOWY / ŚWIEŻY FRUITY / FRESH
HONEY MARTINI
Wódka, Cynar, syrop miodowy, sok z limonki Vodka, Cynar, honey syrup, lime juice
ZIOŁOWY / AROMATYCZNY HERBAL / AROMATIC
Zapytaj nas, co jeszcze możemy dla Ciebie przygotować! But wait... there's more – ask us what else we can prepare for you!
Powyższe ceny zawierają VAT.
All prices include VAT. A 10% service charge will be added to bills for tables of 6 guests and larger.
Opłata serwisowa w wysokości 10% będzie doliczona do rachunków od 6 gości wzwyż.
35 PLN
35 PLN
APERITIVO SPRITZ
Aperitivo, wino musujące, woda gazowana, pomarańcza Aperitivo, sparkling wine, sparkling water, orange
ROSE SPRITZ
SPRITZ DRINK
BERRY SPRITZ
33 PLN
Wino musujące, syrop, woda gazowana, mięta
Sparkling wine, syrup, sparkling water, mint
MANGO SPRITZ
Wino musujące, syrop różany, Fever Tree Indian Tonic, limonka Sparkling wine, rose syrup, Fever Tree Indian Tonic, lime
33 PLN
Wino musujące, puree mango, woda gazowana, cytrusy Sparkling wine, mango puree, sparkling water, citrus fruits
KOKTAJLE BEZALKOHOLOWE NON - ALCOHOL COCKTAILS
LEMONADE
MANGO LEMONADE
Cytrusy, woda gazowana, syrop cukrowy, mięta Citrus fruits, sparkling water, sugar syrup, mint
HIBISCUS ICE TEA
Herbata Earl Grey, syrop, cytrusy, mięta Earl Grey tea, syrup, citrus fruits, mint
FRAPPE
19 PLN
19 PLN
Podwójne espresso, mleko, sos czekoladowy Double espresso, milk, chocolate sauce
19 PLN
Mango, cytrusy, woda gazowana, syrop cukrowy, mięta Mango, citrus fruits, sparkling water, sugar syrup, mint
TONIC ESPRESSO
Tonic, espresso
Tonic, espresso
SPICY FRUIT SMOOTHIE
Owoce, jalapeño, mięta Fruits, jalapeño, mint
Zapytaj nas, co jeszcze możemy dla Ciebie przygotować! But wait... there's more – ask us what else we can prepare for you!
Powyższe ceny zawierają VAT.
All prices include VAT. A 10% service charge will be added to bills for tables of 6 guests and larger.
Opłata serwisowa w wysokości 10% będzie doliczona do rachunków od 6 gości wzwyż.
35 PLN
35 PLN
19 PLN
19 PLN
19 PLN
ZIMNE NAPOJE / COLD BEVERAGES
GORĄCE NAPOJE / HOT BEVERAGES
PIWA / BEERS
Powyższe ceny zawierają VAT.
All prices include VAT. A 10% service charge will be added to bills for tables of 6 guests and larger.
Opłata serwisowa w wysokości 10% będzie doliczona do rachunków od 6 gości wzwyż.
KARTA WIN / WINE LIST
WINA MUSUJĄCE / SPARKLING WINES
Prosecco Ponte Villa Bellucci Extra Dry, Treviso, Italy
Cava Bienvenido Brut, Spain
G.H. Mumm Brut Cordon Rouge, Champagne, France
RÓŻOWE WINO / ROSE WINE
750 ml
156 PLN
140 PLN
325 PLN
750 ml
Finca Museum Vinea Tempranillo Rosado, Castilla Leon, Spain
165 PLN
CZERWONE WINA / RED WINES
Messer Del Fauno Primitivo, Puglia, Italy
Bodegas Garcia de Olano Heredad Tinto, Rioja, Spain
Domaine Aubert La Serine, Côtes du Rhône, France
Château La Roche Bio, Bordeaux, France
Zuccardi Vida Organica Malbec, Mendoza, Argentina
Powyższe ceny zawierają VAT.
All prices include VAT. A 10% service charge will be added to bills for tables of 6 guests and larger.
Opłata serwisowa w wysokości 10% będzie doliczona do rachunków od 6 gości wzwyż.
125 ml
21 PLN
27 PLN
29 PLN
750 ml
120 PLN
156 PLN
168 PLN
160 PLN
165 PLN
125 ml
27 PLN
ALKOHOLE MOCNE / SPIRITS
WÓDKA / VODKA
Wyborowa
Żubrówka Bison
J. A. Baczewski
Żubrówka Czarna
Klasztorna Księżycówka
Orkisz
Belvedere
Grey Goose
40 ml
16 PLN
16 PLN
17 PLN
19 PLN
19 PLN
21 PLN
30 PLN
30 PLN
Frant
30 PLN
WHISKY / WHISKEY / BOURBON
GIN
40 ml
Finsbury
Bombay Sapphire
Blue Gin
Sloeberry Blue Gin
Hendricks's
Monkey 47
16 PLN
23 PLN
28 PLN
28 PLN
32 PLN
39 PLN
Powyższe ceny zawierają VAT.
All prices include VAT. A 10% service charge will be added to bills for tables of 6 guests and larger.
Opłata serwisowa w wysokości 10% będzie doliczona do rachunków od 6 gości wzwyż.
ALKOHOLE MOCNE / SPIRITS
RUM
Powyższe ceny zawierają VAT.
All prices include VAT. A 10% service charge will be added to bills for tables of 6 guests and larger.
Opłata serwisowa w wysokości 10% będzie doliczona do rachunków od 6 gości wzwyż. | <urn:uuid:338eb7af-ee4c-48c2-acae-766999e792b5> | finepdfs | 1.054688 | CC-MAIN-2023-23 | https://purohotel.pl/media/elfjwdic/hint-drinks.pdf | 2023-05-29T06:43:11+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2023-23/segments/1685224644683.18/warc/CC-MAIN-20230529042138-20230529072138-00058.warc.gz | 539,344,807 | 0.932738 | 0.952495 | 0.952495 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1143,
2654,
2946,
3855,
4482,
4729
] | 1 | 0 |
ROCZNIK TOMISTYCZNY 1 (2012)
OΩMI∑MO∑ TA XPONIKA ANNARIUS THOMISTICUS THOMISTIC YEARBOOK Thomistische Jahrbuch ANNUAIRE THOMISTIQUE ANNUARIO TOMISTICO TOMISTICKÁ ROČENKA I
ROCZNIK TOMISTYCZNY 1 (2012)
Naukowe Towarzystwo Tomistyczne Warszawa
KOMITET REDAKCYJNY / EDITORIAL BOARD:
Michał Zembrzuski (sekretarz / sekretary), Maciej Słęcki, Magdalena Płotka, Dawid Lipski, Izabella Andrzejuk, Artur Andrzejuk (redaktor naczelny / editor-in-chief )
RADA NAUKOWA / SCIENTIFIC COUNCIL: Stanisław Wielgus, Tomasz Stępień, Antoni B. Stępień, Sławomir Sobczak, Arkady Rzegocki, Andrzej Maryniarczyk, Marcin Karas, Tadeusz Klimski, Krzysztof Kalka, Marie-Dominique Goutierre, Mieczysław Gogacz, Wojciech Falkowski, Mehmet Zeki Aydin, Artur Andrzejuk, Anton Adam.
RECENZENCI / REVIEWERS
Antoni B. Stępień Marie-Dominique Goutierre Andrej Slodička
REDAKCJA JĘZYKOWA / LANGUAGE EDITORS Magdalena Płotka (łacina, angielski), Maciej Igielski (polski), Monika Slodičkowá (słowacki), Michał Zembrzuski (łacina)
PROJEKT OKŁADKI Mieczysław Knut OPRACOWANIE GRAFICZNE, SKŁAD I ŁAMANIE Maciej Głowacki
ISSN 2300-1976 © Artur Andrzejuk / Naukowe Towarzystwo Tomistyczne (wydawca / editor) Warszawa 2012
Rocznik Tomistyczny ukazuje się dzięki pomocy Jacka Sińskiego
Redakcja Rocznika Tomistycznego ul. Klonowa 2/2 05-806 Komorów POLSKA
Druk i dystrybucja:
Spis treści
............................................................................................................................................................................203
Table of contents
Paulus de Worczyn
Recenzja
Mirosław Mróz, Tajemnica ludzkiej nieprawości. Aktualność nauki św. Tomasza z Akwinu o złu moralnym i wadach głównych, Toruń 2010, Wydawnictwo Naukowe UMK, ss. 627.
Książki mające charakter uaktualnienia czy uwspółcześnienia czyjejś myśli spełniają różne funkcje i mogą przyjąć różne formy. Niektóre stanowią zachętę do lektury tekstów klasycznych, niektóre wyrażają apologetyczny zamiar ich autorów demonstrujących wyższość tego, co już dawno minęło, nad tym, co jest teraz. Inne odrzucają kanoniczny, utarty i w ich mniemaniu wyczerpany sposób rozumienia, postulując lepszy, współczesny, wręcz nowatorski. Jeszcze inną propozycją jest aktualizowanie przez dawanie remedium dla upadającej i nie radzącej sobie z sobą współczesnej kultury.
Czasem uaktualnienie może przyjąć postać wypowiedzenia tego, co pragnie być zaktualizowane językiem współczesnego człowieka – językiem współczesnej filozofii (jest to sposób najbardziej chyba dyskusyjny), który miałby być bardziej czytelny i zrozumiały, i miałby sprawić sięganie do autorów i tematów zdezaktualizowanych. Jeszcze inną formą jest chęć odczytania nieprzemijających tematów filozoficznych, które pojawiły się u autora aktualizowanego, ale odczytania we właściwym, choć niezauważanym dotąd kontekście. Ostatnią możliwością (choć to wyli- czenie nie jest ostateczne i kompletne), którą można wymienić w tej enumeracji, są podręcznikowe kompendia (ang. companion) spełniające wszystkie wymienione funkcje razem a aktualność traktujące jako pełniejsze, głębsze i systematyczne przemyślenie danego tematu. Ten ostatni model, ale i wcześniej wymienione, spełnia obszerna monografia aktualizująca Tomaszową naukę o złu autorstwa ks. prof. Mirosława Mroza. Nie jest to zresztą pierwsza tego rodzaju publikacja tegoż Autora, ponieważ wcześniej aktualizacji poddany został temat cnót (Człowiek
w dynamizmie cnoty. Aktualność aretologii św. Tomasza z Akwinu w świetle pytania o podstawy moralności chrześcijańskiej, Toruń 2001).
W drugiej części książki w sposób syntetyczny zostaje zeprezentowana nauka Akwinaty o grzechach głównych, które są przyczyną zła moralnego w człowieku. Problematyka ta zostaje zaprezentowana najpierw przez klasyfikację wad głównych, którą przekazał Tomasz z Akwinu, przez prezentację po-
Publikacja dotycząca zagadnienia zła prezentuje problematykę w dwóch częściach: „Człowiek a zło moralne" oraz „Wady główne jako przyczyna zła moralnego w człowieku". W pierwszej znajduje się próba odpowiedzi na pytanie o funkcjonowanie zła w człowieku, jak zmniejsza się dobroć ludzka, w jaki sposób człowiek wchodzi w stan nieprawości. Kwestia ta zostaje w pełni zaprezentowana zarówno w aspekcie naturalnym, jak i teologicznym. Od opisu natury zła, przez wskazanie jego przyczyn i kontekstu (negacja celowości) Autor przechodzi do wyjaśnienia zła w związku z zerwaniem przez człowieka relacji z Bogiem. Tomasz z Akwinu staje się w tym kontekście autorytetem dającym wskazówki również dla rozwiązania impasu związanego ze złem – mysterium iniquitatis wiąże z mysterium incarnationis, problem nieprawości – z przebaczeniem. Tomaszowa koncepcja zła jest całościowa, tj. nie izoluje zagadnienia zła od innych zagadnień stricte teologicznych jak chociażby: stosowności i skutków Wcielenia (S. th., III, q. 1, a. 1-6), łaski płynącej z cierpienia Chrystusa (S. th., III, q. 47 i q. 48), kuszenia Chrystusa ukazującego zwycięstwo nad szatanem (S. th., III, q. 41, a. 1-4), usprawiedliwienia za grzechy (S. th., I-II, q. 113, a. 1-10), pokuty i skruchy jako sposobów dokonywania się przemiany serca grzesznika (S. th., III, q. 85, a. 1-6; q. 90, a. 2), ale także zagadnienia skutków płynących z sakramentów oraz odpustów. Te wszystkie problemy zostały przez M. Mroza dobitnie podkreślone.
szczególnych wad głównych wraz z ich przyczynami i skutkami („córkami"), przez powiązanie wad głównych z innymi wadami bądź z cnotami, których są one zaprzeczeniem. Szczegółową charakterystykę wad Autor rozpoczyna od pychy (superbia), po której omawia próżność (inanis gloria), następnie zazdrość (invidia), lenistwo (acedia), gniew (ira), chciwość (avaritia), łakomstwo (gula) i nieczystość (luxuria). Autor recenzowanej publikacji nie skupia jednak uwagi na samych podziałach i klasyfikacjach, gdyż Tomaszowa koncepcja daleka jest od kazuistycznego moralizatorstwa. Autor akcentuje antropologiczny oraz teologiczny kontekst, a także odniesienia do cnót kardynalnych i teologicznych, które człowiek traci przez grzech.
Pierwszą część książki autor rozpoczyna od analizy natury zła, a posługując się Tomaszową, łacińską terminologią, tworzy niezwykle interesującą, ale i swoistą „fenomenologię zła". Zło „jawi się" przede wszystkim jako to, co „niweczy" dobro (corruptio boni). W dalszej kolejności zło jest czynnikiem pozbawiającym jakiejkolwiek formy dobra (carentia formae), a nawet wywołującym nieobecność czy „postradanie" elementu należnego, przysługującego z natury. Dalej „rozdzielenie" (separatio) stanowi ślad obecności zła w strukturze człowieka, a widoczne jest to na przykładzie śmierci stanowiącej kres ludzkiego życia na ziemi. Rozdzielenie duszy i ciała będzie największym złem, jak i złem najbardziej niezrozumiałym, gdyż dusza „opuszczając" ciało działa wbrew naturze, ale również niejako zgodnie ze swoją naturą. „Nieobecność" (remotio) oraz „utrata" (privatio) stają się również sposobem opisu zła, które demobilizuje, pozbawia właściwego ruchu i pędu (re-motus) oraz wyraża zatrzymanie sekwencji następujących po sobie. Natura zła wyraża się także w „uszczuplaniu" (diminutio) oraz obniżaniu (remissio) jakości działania, które przez Akwinatę zostaje opisane w kategoriach metafizyki aktu i możności
(czy też jak woli Autor – urzeczywistnienia i możności).
Jednym z atutów pracy i pewnym novum (jednym z wielu) jest powiązanie struktury decyzji opisanej przez Akwinatę (S.th., I-II, q. 8-17) z nakierowaniem na dobro niegodziwe. Przywołane za autorem Summa theologiae (I-II, q. 153) „córki rozpusty" (wady pomocnicze rozpusty Tomasz podaje za Grzegorzem Wielkim) wyjaśniają i wskazują przyczyny tego, że człowiek wybiera zło. I tak kolejno: zaślepienie umysłowe wpływa najpierw na pomysł o przedmiocie, a później na etapie zamierzenia na zamysł; na upodobanie w dobru negatywnie wpływa miłość własna; na zamiar osiągnięcia wpływa niechęć do Boga; na namysł, jako rozważenie środków do celu,
Rozdział pierwszy, poza tym niezwykle ciekawym punktem początkowym, kończy się propozycją rozważenia zła z perspektywy codzienności („prakseologia moralna"). Codzienność w stosunku do zła z jednej strony wymusza cierpliwość (patientia) wobec krzywdy ze strony innych (jest to zło, które poniekąd spotyka i nas), a z drugiej objawia się w ciekawości, swoistej fascynacji złem (curiositas). Cierpliwość Boga względem zła staje się wzorcem do naśladowania przez człowieka i jest jednocześnie oczekiwaniem oraz spodziewaniem się dobra od Niego. Cierpliwość ludzka, wyrażająca opanowanie i równowagę ducha, zostaje uzupełniona w rozważaniach, a także w życiu, przez łaskę otrzymywaną przez człowieka oczekującego na Boga. Ciekawość jest niejako „drugą stroną medalu" codziennego stykania się z problemem zła. Ciekawość nie tylko ze względu na przedmiot, ale również na nią samą (zła ciekawość), wiąże się ze złem. Jednakże ciekawość zła, jak i „zła ciekawość" posiadają wspólne źródło – jest nim zagubienie wewnętrznego dobra, polegającego na poznawaniu dobra. Zarówno dla Autora, jak i Tomasza z Akwinu dobro staje się fundamentem rozważań w zmaganiu się ze złem w codzienności.
wpływającym czynnikiem negatywnym jest pośpiech lub bezmyślność; do przyzwolenia skłania przywiązanie do doczesnego życia; na rozmysł negatywnie oddziałuje bezmyślność (inconsideratio); w wyborze dobra niegodziwego udział ma obrzydzenie i zniechęcenie; w postanowieniu decydującą rolę odgrywa niestałość; o wykonaniu czynnym wprost decyduje działanie pod wpływem pożądania, czego efektem jest krótkotrwałe zadowolenie często owocujące smutkiem (tristitia); na samym końcu, w błędnie podjętej decyzji może nie funkcjonować właściwy osąd sumienia, gdy mimo wszystko człowiek uznaje, że podjął dobrą decyzję. Choć Autor nie pokusił się o uzasadnienie niektórych powiązań, to jednak można odczytać je jako kreatywny sposób interpretacji myśli Akwinaty, nie spotykany w pracach interpretujących problem ludzkich decyzji.
Należy jednak poza tym poczynić kilka uwag krytycznych i dyskusyjnych odnośnie do tej znakomitej pozycji dotyczącej Tomaszowego rozumienia problemu zła. Zamierzeniem Autora było ukazanie aktualności myśli Akwinaty, jednak nie postarał się o twórcze na gruncie języka polskiego odczytanie problematyki dotyczącej zła i postępowania moralnego. Posługując się (najczęściej) jedynym polskim całościowym tłumaczeniem Summa theologiae, tj. „wydaniem londyńskim", kierował się również przyjętą przez tłumaczy terminologią. Nie można uznać tego za błąd, jednak współczesny czytelnik może nie zrozumieć problematyki filozoficzno-teologicznej, która miałaby iść za wieloma terminami (np. niewiadomość, nieznajomość – ignorantia, jestestwo – esentia, ens, popęd zasadniczy, siła przyjemnościowa – concupiscibilitas, urzeczywistnienie – actus, prosta intuicja – simplex intelligentia). Tym bardziej może mieć uzasadnienie zarzut braku aktualności myśli Tomaszowej, gdy stosowane są staropolskie terminy z „Sumy londyńskiej" związane z grzechem nieczystości – rozpustą/rozwiązłością (np. przyjemności płciowe lubieżne – venerae delectationes, niepowściągliwość – incontinentia, samolubstwo – amor sui, dorywczy stosunek płciowy – vagus concubitus, rzeczy sromotne – erubescibilia). Autor nie jest jednak konsekwentny w korzystaniu z „wydania londyńskiego". W tym wydaniu łacińskie habitus zazwyczaj tłumaczone było przez „sprawność", natomiast w recenzowanej pracy jest oddane czasem przez „zdolność", a częściej przez „dyspozycję" (Autor akurat w tym punkcie korzystał z pomieszania wprowadzonego przez W. Galewicza, usuwającego ze słownika filozoficznego charakterystyczne i odrębne określenie dispositio).
Powyższa uwaga terminologiczna jest mimo wszystko formalna w stosunku do tej, którą można poczynić odnośnie do sposobu uwypuklania przez Autora myśli Akwinaty. M. Mróz bardzo chętnie we wstępach do rozdziałów lub w podsumowaniach korzysta z autorów (ściśle określonych), z jednej strony nawiązując do filozofii współczesnej podobnie prezentującej dany temat, z drugiej by w jaśniejszy sposób ukazać czytelnikowi daną myśl. Nawiązania te mimo wszystko stanowią niepotrzebny kontrast (nawet swoiście rażący) wobec niezwykłej i niewątpliwej erudycji dotyczącej myśli Tomasza. Można przywołać kilka przykładów takiego kontrastowania: potrzeba wyjaśnień metafizycznych poparta jest autorytetem J. Kłoczowskiego (s. 48); Tomaszowa znajomość problematyki zła w świecie zostaje uwypuklona przez stwierdzenie stałego doświadczenia chrześcijańskiego potwierdzonego teodramatyką H. U. von Balthasara (s. 49, 95,); twierdzenie o tym, że zło nie ma innego podmiotu niż dobro, zostaje odzwierciedlone w Buberowskiej relacji „Ja"–„Ty" (s. 63-64); poznawalność zła przez człowieka zostaje potwierdzona fragmentem artykułu J. Tischnera o manichejskich dążeniach człowieka (s. 82-83); trojaka pożądliwość występująca w człowieku utrwalona przez tradycję chrześcijańską zostaje wy- jaśniona przez rozstrzygnięcia Pascala (s. 172); działanie ludzkiej woli wyrażające się w autentycznej miłości, a opisane przez Tomasza zostaje potwierdzone autorytetem Hildebranda i jego koncepcją serca (s. 229).
Przestrzeń ta (ograniczona przez Autora) jest jednak przestrzenią z gruntu teologiczną i niestety unikającą odniesień stricte metafizycznych – filozoficznych, których Akwinata z pewnością nie unikał, a które nawet świadomie przywoływał, stawiając odpowiednie kwestie, szczególnie odnoszące się do zagadnienia zła. O ile problematyka metafizyczna
Zagadnienie zła, a szczególnie zła moralnego, zostało przez Autora potraktowane jako kwestia funkcjonująca w kontekście pytań podstawowych i domagających się wyjaśnienia ostatecznego. Wyjaśnienie to, mające charakter teologiczny, w niewielkim stopniu jednak zostało oparte o eksplikację metafizyczną, która od zawsze przecież pretendowała do takiego miana. Brak metafizycznego uzasadnienia pewnych twierdzeń jest zrozumiały zgodnie z deklarowanymi przez Autora sugestiami dotyczącymi interpretowania myśli Akwinaty. Wyrażona intencja bezpośrednio wskazuje na niechęć do wyodrębniania dyscyplin w myśli Tomasza z Akwinu, w czym wyspecjalizowane były różne odmiany tomizmu. Jest to niechęć do zajmowania się oddzielnie antropologią, etyką teologiczną, dogmatyką czy teodyceą. Jednocześnie Autor, postulując harmonijną zgodność wiary i rozumu oraz całościowy charakter dzieła pozostawionego przez „Doktora Powszechnego", nie waha się na równi konsekwentnie zestawić natury i łaski, filozofii i teologii, antropologii przyrodzonej i nadprzyrodzonej, które mają stanowić wymiary tej samej przestrzeni. Problematyka zła u Tomasza z Akwinu zostaje omówiona w kontekście nieprawości ludzkiej, jaką jest grzech, oraz w kontekście uwolnienia od grzechu, przy udziale łaski płynącej z cierpienia Chrystusa na krzyżu, a będącego remotio mali.
zawarta w Summa theologiae została przez Autora omówiona w niewielkim stopniu, o tyle zagadnienia z innych traktatów Tomasza pozostają poruszone niewystarczająco, czy wręcz w ogóle nie są uwzględnione. Tak więc nie dostrzeżona została problematyka metafizyczna w kwestii pierwszej De malo (q. 1, a. 1): „Czy zło jest czymś? (An malum sit aliquid?)"; w Komentarzu do Sentencji (II, d. 34, q. 1, a. 1): „Czy zło istnieje? (Utrum malum sit?)", jak również w tym samym dziele
(II, d. 34, q. 1, a. 2): „Czy zło jest jakimś bytem, o którym można orzekać pozytywnie? (Utrum malum sit quoddam ens positivum?)". Artykuły te prezentują myśl, w której na gruncie własnych rozwiązań metafizycznych Akwinata poddaje weryfikacji zagadnienia zła.
Recenzowana praca, mimo kilku tych zastrzeżeń, zasługuje naprawdę na wiele: najpierw na dostrzeżenie i wyróżnienie, dalej na polecenie uważnej lekturze, wreszcie – co najważniejsze – na poddanie dyskusji. | <urn:uuid:6789fb3f-6a81-4ae9-83a2-085c17db139e> | finepdfs | 1.883789 | CC-MAIN-2019-26 | http://roczniktomistyczny.pl/numery/archiwum/RT01_4_00_Zembrzuski.pdf | 2019-06-26T19:49:12Z | crawl-data/CC-MAIN-2019-26/segments/1560628000545.97/warc/CC-MAIN-20190626194744-20190626220744-00343.warc.gz | 150,877,400 | 0.874696 | 0.999918 | 0.999918 | [
"unknown",
"kiu_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
28,
172,
244,
1348,
1538,
1557,
1576,
3427,
7258,
11009,
14798,
15738
] | 2 | 0 |
Na świąteczną nutę
Po raz szósty w sali towarzyskiej Czarnkowskiego Domu Kultury odbyło się „Świąteczne Kolędowanie”. Jego autorami byli młodzi czarnkowscy artyści wspierani przez zawodowych muzyków - Grzegorza Staniszewskiego, Piotra Woźniaka i Ryszarda Woźniakowskiego. Świąteczne nuty wybrzmiały dla kompletu publiczności.
„Cicha noc” na zakończenie koncertu
Cześć Powstańcom!
Historia i obchody rocznicy Powstania Wielkopolskiego
czytaj str. 2
Czas kolędowania
Jaselka w przedszkolu
czytaj str. 7
Wigilia na Placu
Akcja charytatywna MOPS w Czarnkowie
czytaj str. 7
Z inspiracji Adama Słodowego
II konkurs techniczny w czarnkowskiej „Jedyncie”
czytaj str. 9
Pożar kotłowni
W działaniach gaśniczych uczestniczyło 25 strażaków
czytaj str. 14
PRYWATNY GABINET
Czarnków, ul. T. Kościuszki 53
LOGOPEDA, NEUROLOGOPEDA,
TERAPEUTA AUTYZMU
Tel. 601 744 166
GABINETY MEDYCZNE I STOMATOLOGICZNE
Pracownia rentgenowska wykonuje zdjęcia:
- ortogonitomograficzne, ● klinografia stójkowa - 3D
- cefalometryczne (boczne głowy w zważaniu).
Zdjęcia zapisywane są na płytach CD - wymagane skierowanie.
Czas oczekiwania na zdjęcie 5 MINUT od momentu wykonania.
ul. Garnarska 12, 64-500 Szamotuły, tel. 61-29-29-036, kom. 602-647-491
email: email@example.com, firstname.lastname@example.org, www.artofsmile.pl
HURTOWNIA INSTALACYJNO-SANITARNA
UWAGA!
Bufory 500, 800, 1000 l
w atrakcyjnych cenach
PROMOCJA!
kocioł 25 KW pelet Genesis Plus
17.550 zł
Czarnków, ul. Rybaki 32 (na terenie stoczni), tel. 603 127 517
PRYWATNY Gabinet Lekarski
Ginekologiczno-Położniczy
lek. med.
Eugeniusz Zworecki
Specjalista Ginekologii i Położnictwa
Przyjmuję: 16.00 – 18.00
poniedziałek, czwartek, piątek
TRZCIANKA
UL. DABROWSKIEGO 53G
tel. 602 798 156
WYPRZEDAŻ
PŁYTEK CERAMICZNYCH
Czarnków, ul. Wroniecka 54
Tel. 517 620 555
WYROBY HUTNICZE
STAL-MET Sp. z o.o.
64-600 Oborniki, ul. Łukowska 6
- cięcie balch grubych w/na rysunkach do 30 mm
- transport
- dowóz gratis
tel./fax 61 29 64 602
kom. 795 148 743, 693 717 880
www.stal-met.22.pl, email@example.com
• CZARNKÓW • DRAWSKO • KRZYŻ WLKP. • LUBASZ • POŁAJEWO • TRZCIANKA • WIELEŃ •
Hołd walczącym i poległym
23 listopada 2021 roku Prezydent RP podpisał jednomyślnie przyjętą przez Sejm i Senat ustawę o ustanowieniu 27 grudnia Narodowym Dniem Związkowego Powstania Wielkopolskiego.
Właśnie mija 104 rocznica od wybuchu najwęższego polskiego zrywu niepodległościowego zakończonego powodzeniem. Dla mieszkańców Wielkopolski to data szczególna. 27 grudnia 1918 roku poznaniancy sprzeciwili się woli zaboryc i podjęli walkę o odzyskanie polskości na terenach Provincji Poznańskiej. Wiele szybko dotarły do mniejszych miast i wsi. Olszynka otrzymała też dyplomatyczne wsparcie w Paryżu. 16 lutego 1919 roku w Trewirze został podpisany układ z Niemcami, który objął również front wielkopolski, zaś Armia Wielkopolska została uznana za wojsko sprzymierzone. 28 czerwca 1919 roku traktat wersalski potwierdził ostatecznie przynależność Wielkopolski do Rzeczypospolitej.
Delegacja na czarnkowskim deptaku
Na pamiątkę tamtych wydarzeń oraz w hołdzie walczącym i poległym w czarnkowskich miejscach pamięci narodowej wiązanki kwiatów złożyli: posłanka na Sejm Maria Małgorzata Janyńska oraz przedstawiciele Urzędu Miasta, Urzędu Gminy, Komendy Powiatowej Policji, Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, a także delegacja społeczna.
MARCIN MAŁECKI
Cześć Powstańcom!
Uroczysta przysięga oddziału powstańczego na Rynku w Czarnkowie, kwiecień 1919 r.
(...) Dnia 5.1.1919 Czarnków przeszedł bez walki w ręce polskie. Przez miasto kroczył pochód z przy starych miast, który szukał sztandaru szkolnego i z gimnazjum, która pozwalała sobie na wyprzyski pod adresem Niemców (...). Na czele pochodu niósł brat mój Andrzej charagin z barankich polskich z wyraznym orłem – „Jedność Polska, skrusz kajdany, dziś Twój triumf, albo zgon” zaspiewały na całej garde (...) Po zdobywają ratusz, ale Niemcy bronia się jeszcze rzęczymi granatami. (...) Na ratuszu pojawia znów polski sztandar. (...) Wszyscy Niemcy opuszczali do niewoli cywilną ludność, mieszczącą nad rzeką. Czarnków był znów w rękach polskich ale tym razem kruciano okupiony, padło uwoczas 11 powstaniec (...) Tak od spodu obch te jakże zaskoczyła narodzenia Powstania Wielkopolskiego opisywał Antoni Henke w swoich wspomnieniach, późniejszy ordynator szpitala w Grodzisku Wilk. Powstanie Wielkopolskie wybuchło 27 grudnia 1918 r. w Poznaniu. Jest to data, którą powinien znać każdy Wielkopolanin. Dzis trudno wyobrazić nam sobie, co czuli mieszkańcy miast i miasteczek o wydarzeniach do jakich doszło w Poznaniu tego grudniowego popołudnia. Lecem polskowej informacji te się rozbrzmiały i porwały coraz większą rzesze ludzi pragnących wolności. Do Czarnkowa także dotarła ta wiadomość. Bez chwili nastroju zapanowała nadzieję i już 5 stycznia 1919 r. Czarnków był wolny. Wolny od każdych ponad studenckiej niewoli. Nawet gdy wróg nie zgadzał się z zaistniałą sytuacją i zbrojnie ruszył odbić miasto, jego polscy mieszkańcy przeciwstawili się mu i ponownie najwyższa władza. Dlatego już dzisiaj żyją w wolnej Polsce, w wolnym Czarnkowie zatrzymajmy się na chwilę 5 i 8 stycznia, aby oddać cześć Powstańcom i podziękować im za ich niebotyczną odwagę i mierwo.
KAROLINA RAZIEWSKA-GOLIK
Muzeum Ziemi Czarnkowskiej
W 104. rocznicę
27 grudnia 2022 roku przypadła 104. rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego, którego uczestnicy zapisaли się chłubną kartą w historii wolnej i niepodległej Polski.
Samorząd Gminy Wielen uczcił pamięć bohaterów Powstania Wielkopolskiego podczas lokalnych uroczystości współorganizowanych z Towarzystwem Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918/1919, Kolem Ziemi Wielenielskiej. Na budynkach administracji publicznej, placówkach oświatowych, jednostek organizacyjnych gminy, przy głowicach ulicach i miejscach znanizowane zostały flagi narodowe i powstańcze. Przedstawiciele Samorządu Gminy Wielen z zastępcą burmistrza Wielenia Janem Graczykiem wrócili z czarnkowskim Zarządem Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918/1919, przesmem Miroslawem Nawrotom zapalili znicze na grobach, pod tablicami i pomnikami upamiętniającymi Powstańców Wielkopolskich Ziemi Wielenielskiej. W Wieleniu pod tablicą pamiątkową i Pomnikiem Wdzięczności Ziemi Wielenielskiej, w Rosku pod Pomnikiem Powstańców Wielkopolskich i pod pomnikiem upamiętniającym pierwszego powstania przejętych w bitwie o wyzwolenie Roska. Następnie znicze zapalone pod pomnikiem Powstańców Wielkopolskich zlokalizowanym przy kościele pw. św. Ap. Piotra i Pawła w Wieleniu. W dniu obchodów Narodowego Dnia Związkowego Powstania Wielkopolskiego złożone zostały wiązanki kwiatów pod obeliskiem we Wrzeszczynie. Uczestnicy gminnych uroczystości wzięli udział we mszy świętej w parafii św. Wojciecha, kapliczka Tomasza Krulinskiego w intencji Powstańców Wielkopolskich o godz. 16.00 w kościele filialnym we Wrzeszczynie. W trakcie mszy św. odbyła się krótki występ artystyczny z wykonaniem utworu „Śpiew Szkoły Podstawowej im. Powstańców Wielkopolskich z Rosku oraz odczytana życiorys Antoniego Nykla - urzędnika sądowego, uczestnika Powstania Wielkopolskiego. Wnuczka Antoniego Nykla, poświęcona na cmentarzu w Wieleniu, odkryła nową tablicę pamiątki po działo na rzecz Muzeum Ziemi Wielenielskiej. Mszę św. uświetnili poczty sztandarowe Szkoły Podstawowej im. Powstańców Wielkopolskich w Rosku oraz Jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej we Wrzeszczynie.
Przemówienia okolicznościowe
W imieniu Samorządu Gminy Wielen i Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego Kolo Ziemi Wielenielskiej organizatorzy składają serdeczne podziękowanie za zaangażowanie się i napiętne pracy aktywnych kuratorów, którzy w ostatnich dniach grudnia zatrzaszczyli się o pamięć Powstańców Wielkopolskich. Dziękujemy księżom proboszczom i wspólnie z parafialnymi dyrektorom szkół, radnym osiedlowym, sołtysom, stowarzyszeniom i organizacjom społecznym, które w swojej działalności statutowej realizują działania upamiętniające czyli Powstańców. Szczególne podziękowania dla Pani Elżbiety reccy sołtysa wsi Wrzeszczyna Mirosława Myszkońskiego oraz mieszkańców wsi, którzy znicie włączyli się w to doniesie wydarzenie.
HANNA FORBRICH
UM w Wieleniu
Obchody 5 stycznia w Czarnkowie
Zgodnie z zarządzeniem Burmistrza Miasta Czarnków w sprawie sposobu organizacji obchodów świąt i rocznic państwowych oraz uroczystości o zasięgu lokalnym w dniu 5 stycznia 2023 roku planowane jest:
1) Zapalenie znicza:
- na Grobie Powstańców na cmentarzu parafialnym,
- przy Pomniku Pamięci Narodowej (kamień upamiętniający walki narodowo - wojskowe w XX wieku),
- przy Pomniku Powstańców Wielkopolskich.
2) Założenie wiązanki i zapalenie znicza na tablicy na budynku ratusza (godzina 11:00)
Pracownicy Muzeum Ziemi Czarnkowskiej organizują w tym dniu na placu Wolności od godziny 10.00 sprzedaż w promocyjnej cenie albumu „Oni dla Nas. My dla Nich. W setną rocznicę Powstania Wielkopolskiego” oraz flag powstańczych.
Na świąteczną nutę
Na pomysł takiego koncertu wpadli młodzi ludzie, którzy przed kilkoma laty tworzyli „Studio Piosenki” prowadzone przez Michała Görznego. Od samego początku „szyna i głowa” całego przedsięwzięcia jest Tomasz Czarnecki. To za jego sprawą, zawsze wyjątkowym okrężem publiczność może wziąć udział w wykonaniu najpiękniejszych kolęd i piosenek świątecznych w wykonaniu czarnkowskich artystów. Warto tu zaznaczyć, iż część tych osób nie ma już w Czarńkowie, ale z przyjemnością wraca do miasta dzieląc się swoim talentem, czasem i muzycznym zaangażowaniem. Tegoroczny koncert odbył się 28 grudnia i jak zwykle przyciągał wielu widzów, którzy w ten sposób chcieli przedłużyć sobie świąteczną atmosferę, ale przede wszystkim posłuchać pięknych świątecznych melodii. Sądząc po reakcjach i grupach świątecznych, przyjmujących po każdym wykonaniu nie byli zawiedzeni, bo na scenie zaprezentowali się wyjątkowo utalentowani muzycy i wokalisti w rożny sposób związani z Czarńkowem. Widzowie docenili niezwykle różnorodny repertuaru, bowiem oprócz tradycyjnych kolęd usłyszeli także polskie i zagraniczne piosenki świąteczne. Warto także zaznaczyć, iż błąski całego przedsięwzięcia miał miejsce przekrój wieków artystów, bo zdarzały się wspólne wykonania nauczyciela i ucznia. Kulminacją koncertu było wspólne zaspiewanie nastrojowej kolędy „Wszystkim”, której autorem jest ten niezły, świąteczny wieczór. W koncercie wystąpili: Anna Baranowska, Katarzyna Dunajewska, Zofia Golik, Laura Handschke, Pola Handschke, Katarzyna Jzydor, Katarzyna Jany, Aleksandra Matuszewska, Jagoda Urban, Zuzanna Wylegala, Dariusz Bocheniński, Tomasz Czarnecki, Jędrzej Faka, Grzegorz Staniszewski, Piotr Woźniak i Ryszard Woźniakowski.
Rozmowa z Tomaszem Czarneckim
Kto wpadł na pomysł wspólnego koledowania i jak doszło do tego cyklu spotkań?
- Trudno powiedzieć kto dokładnie wpadł na pomysł wspólnego koledowania, ponieważ było to w 2015 roku. Pamiętam, że byliśmy wówczas podczas nagrywania płyty koledowej „Bardzo Świątecznego” z okazji jego 140-lecia. Miało to miejsce dzięki współpracy Miejskiego Centrum Kultury z Bankiem, jak również ogromnego nakładu pracy np. Pana Michała Görznego. Moment, w którym płyta była gotowa był pewnego rodzaju impulsem, że skoro mamy dobry materiał, może warto wykonać go na żywo dla publiczności. Tak też się stało. Jako Grupa Wokalna Miejskiego Centrum Kultury pod kierownictwem Pana Michała Görznego zorganizowaliśmy pierwszy koncert kolędowy.
Pamięta Pan pierwszy koncert?
Oczywiście że pamiętam pierwszy koncert, tak jak wszystkie kolejne edycje. Był to ogromny stres, ale też satysfakcja, ponieważ miejsca dla publiczności były zajęte co do jednego. Włożyliśmy bardzo dużo pracy w zarządzanie tym koncertem. Wszystko było przemyślane i zaplanowane: to jak dzieliliśmy się w danej kolekcji, kto śpiewa drugie głosy, kto i co recytuje, każdy krok na scenie czy też oświetlenie, na dekoracje kończąc.
Jak wyglądały przygotowania do tegorocznej edycji?
Każda edycja świątecznego koledowania jest inna. Różni się repertuarem, aranżacjami, charakterem. W tym roku, tak jak w ubiegłym, poprzeczka była postawiona bardzo wysoko, ponieważ chcieliśmy zagrać najpiękniejsze kolędy i piosenki muzycznych. Jest to o tyle trudniejsze, że trzeba zaprościć do projektu odpowiednich muzyków, instrumentalistów. Organizacja koncertu zawsze zaczyna się od wspólnego spotkania, gdzie wszyscy przedstawiani jest gotowy pomysł na koncert lub, tak jak miało to miejsce w tej edycji, następuje burza mózgów. Bardzo dużym wsparciem w tym roku był dla nas Ryszard Woźniakowski, który niejako przejął story po Michale Görznym.
Proszę powiedzieć kilka słów o wykonawcach.
- Wykonawcy to w zasadzie najważniejszy punkt przy organizacji koncertu, bez nich koncert nie powstanie. Dlatego jestem szczególnie wdzięczny, że w roku udaje się zgromadzić grupę naszych lokalnych artystów. Taki był zamyśl od samego początku, że podczas świątecznego koledowania będzie występować tylko lokalni artyści. Oczywiście czas nie stoi w miejscu i wiele z nas wyjechało do świata aby studiować czy podjąć pracę. Jednak jak widać, nadal udaje się nam zgromadzić. Na jest to oczywiście praca, ponieważ musimy pojawiać się w prochach i wlaże się to z dodatkowymi dojazdami do Czarńkowa.
Czy będzie kontynuacja tego koncertu?
- Mam nadzieję, że tak. Świąteczne Koledowanie wpisało się do kalendarza kulturalnych atrakcji miasta Czarńkowa. W tym roku powróliśmy po 2-letniej pandemicznej przerwie z szóstą już edycją. Nie mogę być też głosowany, ponieważ ostatnie zdanie jakie padło ze sceny poza tym tegorocznego koncertu to do zobaczenia za rok. Wszystkim słuchaczom naszych koncertów serdecznie dziękuję za obecność. Co roku sala towarzyska MCK w Czarńkowie jest wypełniona po brzegi, co dowodzi, iż tym razem było dobrze robione. Bardzo panstwu dziękuję, a tym którzy chcieliby przypomnieć sobie jak świąteczne koledowanie wyglądało w latach ubiegłych, serdecznie zapraszam na mój kanał na YouTube.
Okiem podróżnika i przyrodnika
Sosna zwyczajna (pospolita)
To pewne, że mamy kalendarzową zimę, ale jaka pogoda będzie w dniu ukazania się artykułu nie wiadomo. Jednak bez względu na pogodę, zawsze śniegiem, czy też nie, zimozimione sosny są zawsze rozpoznawalne. Na świecie znanych jest około 80 gatunków sosen, a na półkuli północnej należą do najważniejszych drzew lasowych i mają dużą znaczenie gospodarcze. Sosna pospolita (Pinus sylvestris) jest najbardziej pospolitym drzewem w Polsce, również w swojej masie jest na pierwszym miejscu w polskiej florze. Osiąga od 25 do 35 metrów wysokości, rzadko jednak, na torfowiskach, a czasem przekracza znacznie 40 metrów. Może mieć nawet 1,5 metra pierśnicy pnia, żyje do 500 lat, co jest rzadkością w Europie. Jest to korzystny parametr, od paliwego do szerszego powierzchniowego w zależności od warunków glebowych. Kora u starszych drzew grubo, spekana, brunatnoszara, na młodszych pedach szarobrązowa. Pędy boczne wyrastają w regularnych nibykokółkach wzdłuż osi. Liście sosny są iglane, szarozielone o długości od 4 do 10 centymetrów, skrecone wzdłuż osi. Gatunek jednopiennej o kwiatach rozdzielnicopłowych, wiotropłynnych, kwitnących jednocześnie z rozwodem pędów. Szyszki dojrzewają w drugim roku i otwierają się wiosną trzeciego roku. Nasiona małe, szare lub pstre o długości od 2 do 6 milimetrów z 3–4 razami dzielonym, barwnym, dwubarwnym skrzydełkiem. Sosna zwyczajna określana jest jako gatunek niżowy, a w górach występuje wyspowo, dochodząc do 600 metrów n.p.m. Na skałach wapiennych spotykana czasem wyżej. Sosna wykazuje szerokie pasmo ekologiczne, może zatem rosnąć na glebach suchych i wilgotnych, bardzo ubogich do średnio żyznych o odczynie od bardzo kwaśnego do zasadzkiego. Występuje więc we wszystkich zespołach borów i lasów, a także w lasach debowo-sosnowych, gdzie jest głównym gatunkiem. Drzewostany z udziałem sosny, jako gatunku panującego i najważniejszego użytkowo, zajmują 68 procent powierzchni lasów w Polsce. W Kleszczewie rośnie sosna, która przewyższa już 330 lat i według mojej wiedzy w obrębie gatunku jest na 3 miejscu w kraju. Ciekawa sosna o statusie pomnika przyrody rośnie we Wrzeszczynie, a najbardziej fantastyczną sosną naszego powiatu jest sosna „krocza” z Kuźnicy Żelichowskiej.
ŚLAWOMIR ŁAPAWA
Stres i nerwowość (1)
„Jak poradzić sobie ze stresem i nerwowością?”, to pytanie niemal każdego zadala mi znajoma seniorka. „Stres to psychologiczny stan obciążenia systemu regulacji psychicznej po-wstającej w sytuacji zagrożenia, utrudniającej lub uniemożliwiającej realizacji ważnych dla jednostki celów, zadań, wartości” - tak brzmi definicja naukowa.
Kilka lat temu na warsztatach „Poprawy Zdrowia”, w których byli młody dietetyk i senior, który opowiadał o temat: „stres – emocje”. Senior zielarz stwierdził, że najważniejsza jest ocena stresu, bo stres krótkotrwały najczęściej jest mobilizacją fizyczną i psychiczną, organizuje naszą pracę i wizualizacyjnie. „Oddech jest życiem. Bez oddechu nie ma życia. Nawyki rutyny oddechania regulują stan naszej świadomości i emocji w życiu” - napisała dr Joy Manne (nauczycielka rozwoju osobistego) mieszkająca w Szwajcarii i kaukazie. „Odkrywanie i leczenie świadomego oddychania”. Następnie, zwłaszcza w wieku senioralnym, należy odkryć własną pasję. Wprawdzie jej odnajdywanie może okazać się dłuższym procesem, ale najękciejsi ona „drużynę” dożywotniej pracy. Trzeba jej poświęcać ujawnić się. Może wystarczy zapisać siebie, co kiedyś pragnęłem robić, a w miłości nie miałem czasu, i gdy teraz zacznie się mi to podobać, zaczynamy radzić i szczęśliwi. Powinniśmy zauważyć naturę, bo obcowanie z nią jest drogą do lepszego zdrowia psychicznego i fizycznego. Natura to zapomniany lekarz, który posiada wszystko dla naszego umysłu i dla naszego ciała. Naukowcy na Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii (USA) kilka lat temu przeprowadzili badania wpływ spacerów na obszarach zielonych i na kondycję psychiczną i dowiedzieli, że „pędzenie na spacer, niezależnie od wieku, do parku, czy lasu, albo do własnego ogrodu poprawia zarówno pamięć jak i naszor osób ze zdiagnozowaną depresją”. Podczas przesłuchań, które człowiek oddycha głębiej i wszystkie jego komórki lepiej się dotleniają dzięki czemu poprawia się praca serca i normalizuje się ciśnienie krwi oraz poprawia się sprawność umysłu. Pomimo tego, że jest silnikiem fizycznym i zmniejsza napęcie psychiczne. Następna sprawa to fitoceny, czyli substancje wydzielane przez rośliny i mobilizują układ odpornościowy do działania lądżów niepokoją, leki. Naukowcy angielscy i szwedzcy odkryli, że osoby, które biegają wśród zieleni czuja się bardziej odprężone i radosniejsze od osób, które spalają tyle samo kalorii na siłowni. Z kolei naukowcy z Uniwersytetu Kansas (USA) już w latach osiemdziesiątych XX wieku przeprowadzili badania na pacjentach z depresją w połojach pacjentów w szpitalach. Okazało się, że pacjenci z „zielonym pokoju” szybciej zdrowieją nawet po trudnych zabiegach chirurgicznych. A wychodząc ze szpitala ci pacjenci dzikowali dyrektorowi szpitala za „wielki sukces medyczny”. Jednak najwięcej badań przeprowadził Japończycy i tam lekarze pacjentom z problemami emocjonalnymi zalecają „zielone terapie” - codzienne długie spacery w parkach i lasach.
Wprawdzie nie wszędzie i nie zawsze można wyjść do lasu, czy też parku, możemy nie mieć ogrodu, ale możemy korzystać z „zielonych terapii” - w swoim domu. W każdym mieszkaniu na parapetach możemy założyć mini ogródek i możemy korzystać z niego w całym roku - dla naszego zdrowia psychicznego i fizycznego. Bardzo ważny jest rodzaj roślin, które będziemy uprawiali w „parapetowym ogrodzie” - powinny to być rośliny zielone, bo zielony kolor działa, kojarząc na nasz układ nerwowy. Najlepiej, aby były to rośliny wieloletnie, o właściwościach leczniczych np. aloesy, żywotniki, zloto, was, geranium, grubosz, sanseweria, rozmaryn, tymianek, oregano, melisa, lucerna siewna.
MARIA SKRZECZKOWSKA
ogrodnik hobbyta
Grudniowa sesja zamknęła rok
Podczas ostatniej w tym roku sesji Rady Miasta radni dyskusjonowali nad przyznawanym budżetem. Wyszłochno też informacji o działalności Szpitala Powiatowego oraz Powiatowej Stacji Sanitarnej - Epidemiologicznej w Czarnkowie. Patriotycznym akcentem było przypomnienie dziełów konstytucji marcowej, która w tym roku obchodzi swoja setną rocznicę.
Rejestr przygotowało Muzeum Ziemi Czarnkowskiej.
Radni przyjęli uchwałę budżetową na 2023 rok. Ustalono laczny kwotę dochodów miasta w wysokości 84.276.914 złotych i kwotę wydatków w wysokości 88.855.549 złotych. Deficyt budżetu wyniósie 4.576.635 złotych. Zostanie on sfinansowany przychodami z zasobów netto pozyskanych i kredytów na rynku krajowym. W 2023 roku kontynuowana będzie rozbudowa ulicy Sikorskiego, Chodziejskiej i Poznańskiej. Na pierwszy etap tej inwestycji przeznaczono 7.271.513 zł. Drugim i trzecim etap tego przedsięwzięcia pochłonie 4.750 000 zł. Do innych zadań drogowych należą - opracowanie dokumentacji projektowej na budowę ronda w ciągu drogi wojewódzkiej nr 181 w Czarnkowie na skrzyżowaniu z droga gminna w kierunku zakładu Steco 160.000 zł., przebudowa ul. Wiślanej wraz z remontem przejazdu nawierzchniowo - projekt budowlany 100.000 zł., przebudowa ul. Podgórnej w Czarnkowie - projekt budowlany 150.000 zł., przebudowa ul. Orzechowej w Czarnkowie - dokumentacja projektowa 90.000 zł., przebudowa ul. Lawendowej (II etap) - projekt budowlany 220.000 zł.
O sytuacji epidemiologicznej poinformowała Julita Pawłowska - Dudziak. W mijałym roku pod nadzorem Stacji znajdowało się 1612 obiektów. Kontrolowano największe jednostki w tym Szpital Powiatowy, podmioty lecznicze oraz specjalistyczne jednostki medyczne. Nieprawidłowości nie stwierdzono. Kontrola objęła także zbiorowe zaspokojenie w wodzie. W powiecie wykonanie prób wody nie stwierdzono przekroczeń norm. Jakość wody utrzymuje się na dobrym poziomie i jest przydatna do spożyć oraz celów gospodarczych. W ubiegłym roku na choroby zakaźne w Czarnkowie zapadły 43 osoby, z czego hospitalizowano 26. Covid-19 stanowiło odroczenie zagadnienie. W Czarnkowie zanotowano 554 zachorowania, 18 hospitalizacji oraz 3 zgon. W sektorze spożywczym w Czarnkowie działa 126 obiektów. W 2022 roku Sanepid przeprowadził 107 kontroli w 72 placówkach. Wydał 29 decyzji w sprawach 10 mandatów. Pod względem higieny kontrolowano także zakłady pracy. W kilku przypadkach stwierdzono niewielkie przekroczenia norm halasów zapiętniających surowicze higienicznych. Kontrola objęła także warsztaty sanitarne w szkołach i innych placówkach oświatowo-wychowawczych. Działania kontrolne obejmowały elementy stanu techniczno-sanitarnego budynków, pomieszczeń i ich otoczenia. Ich stan nie budzi zastrzeżeń. Wszystkie kontrolowane placówki zapewniają dostęp do ciekłej wody w sanitariatach. Brak jest zastrzeżeń w zakresie utrzymania higieny osobistej. W chwilach, gdy w szkolnych szkołach uczniowie mają możliwość pozostawienia podręczników i przyborów szkolnych w placówkach. Sprzęt i meble edukacyjne w 100% posiadają atesty lub certyfikaty. Sprzęt, który jest zabawka czy rzeczy nieuszkodzone i spełniają warunki bezpieczenstwa. Państwowa Inspekcja Sanitarna w Czarnkowie stwierdza, że bezpieczeństwo sanitarne było w mijałym roku zachowanych podmiotów i monitoringu sytuacji oraz podejmowane są działania kontrolne profilaktyczne. W porównaniu do lat ubiegłych w wielu dziedzinach uzyskano poprawę.
Sławomir Kryger
- wicestarosta
Aktualna sytuacja szpitali powiatowych nie jest komfortowa. Powodem takiej sytuacji jest nowelizacja ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia najstarszego z nich pracowników, zatrudnionych w podmiotach leczniczych. To dla nas problem, bo środków na ten cel nam nie dostarczono. Cieszymy natomiast uzyskanie dofinansowania z działania „Wspieranie kryzysowych działań na rzecz ochrony zdrowia” Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 zgodnie z Uchwałą Zarządu Województwa Wielkopolskiego z dn. 09.12.2022 roku.
O Konstytucji
Konstytucja marcową została uchwalona przez Sejm Ustawodawczy 17 marca 1921 r. (weszła w życie w 1922 r.). Za źródło władzy uznano naród, który sprawuje władzę poprzez wybierane organy ustawodawcze – sejm i senat. Monteskiuszowska zasada podziału władzy podstawą organizacji państwa. Władze ustawodawcze były sejmem i senatem, wykonawcą – prezydent i rząd, sądowniczą – sejmie i niezależne sądy. Sejm i senat wybierano co 5 lat. Wybory były powszechne, rowne, bezpośrednie i tajne (w głosowaniu). Mogli w nich brać udział obywatele, którzy ukończyli 21 lat - do sejmu, 30 lat - do senatu. Natomiast Polacy, którzy chcieli brać bierne udział w wyborach musieli ukończyć 25 lat - do sejmu, 40 lat - do senatu. Prezydent był wybierany na 7-letnią kadencję przez Zgromadzenie Narodowe bezwzględną większością głosów. Państwo zostało podzielone na województwa, powiaty, gminy miejskie i wiejskie, stanowiące jednostki samorządu terytorialnego. W organizacji administracji państwowej wprowadzono zasadę dekoncentracji, czyli powierzenie kompetencji administracyjnych organom lokalnym. W konstytucji marcowej zagwarantowano szeroki zakres praw obywatelskich, takich jak: ochrona życia, wolności i sumienia oraz równość wszystkich obywateli wobec prawa, niezależnie od narodowości, pochodzenia, wyznania i rasy. Nienaruszalność własności prywatnej uznaną za jedną z najważniejszych podstaw ustroju gospodarczego. Również ta konstytucja wprowadziła takie prawa społeczne jak: ochrona pracy, ubezpieczenia socjalne, ochrona małżeństwa i rodzicielstwa, czy zakaz pracy dzieci do lat 15. Zagwarantowano także prawa dla mniejszości narodowych, czyli tzw. „mały traktat wersalski”.
PIOTR KULAKOWSKI
Opłatek z życzeniami
W dniu 20 grudnia 2022 Zarząd Oddziału Rejonowego Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Czarnkowie zorganizował w sali Centrum Aktywności Senioralnej przy ulicy Browarnej w Czarnkowie spotkanie opłatkowe dla członków związku.
W uroczystości udział wzięło ponad 60 seniorów oraz zaproszeni goście, w tym przedstawiciele władz samorządowych powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego oraz miasta i gminy Czarnków. Spotkanie otworzyła przewodnicząca Grażyna Kicińska, a Słowo Boże do wszystkich zgromadzonych skierował ks. Edward Woźniak. Był opłatek, serdeczne życzenia oraz wspólne śpiewanie kolęd. Artystyczną cegielkę dołożyły dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 2 im. Jana Brzechwy wystawiając jasełka. Po występie przejechał czas na spożywanie świątecznych wigilijnych, wśród których znalazły się pierogi, kapusta z przybami, ryba oraz barszcz z kroketkami. Podziękowania za wysiłek należą się osobom zaangażowanym w organizację spotkania. W oczekiwaniu na następne spotkania życzymy wszystkim członkom i sympatykom Szczęśliwego Nowego Roku.
Wigilia na Placu
Święta kejsera się z domem pełnym gości, przyjaciółek, chłopaków i pustym miejscem przy stole. To czas, w którym myślimy o tych, którzy mają gorzej niż my czy są samotni. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Czarnkowie również nie zapomniał o potrzebujących.
Każda osoba spędzająca święta samotnie, będącą w trudnej sytuacji materialnej miała okazję, 24 grudnia na czarnkowskim Placu Wolności, wziąć udział w „Spotkaniu Wigilijnym”. Było smacznie, wesoło, wymienne dekoracje pogody radośni. Uczestnicy i wolontaria skosztowali przepysznych potraw wigilijnych oraz mogli zabrać przygotowany poczęstunek do domu. Atrakcją dnia była obecność Mikołaja, który rozdawał słodkie upominki. W Wigiliach uczestniczył burmistrz miasta Andrzej Tadla, zastępca burmistrza Krzysztof Majdaś, przewodnicząca Rady Miasta Barbara Lipska oraz proboszcz Krzysztof Makosz.
Organizatorzy serdecznie dziękują władzom miasta za pomoc w organizacji poczęstunku, pracownikom MOPS i wolontariuszom za przygotowanie oraz uczestnictwo w tym wyjątkowym wydarzeniu.
Czas kolędowania
Święta Bożego Narodzenia to magiczny i niezwykły czas, pełen nadziei, miłości, życzeń i spotkań w gronie rodziny.
Każdego roku w Przedszkolu Miejskim nr 1 „Bajkowy Świat” wystawiane są jasełka w wykonaniu dzieci, lecz w tym roku było nieco inaczej... Tym razem o świąteczną atmosferę zadbała rodzice wychowanków grupy Jas i Małgorzata Krupa. Na Śnieżkę, 12 grudnia wystawiona została wyjątkowa interpretacja biblijnej opowieści o narodzeniu Jezusa Chrystusa. Przedstawienie pokazujące scenki z życia nowonarodzonego Dzieciątka, pojawiające się przy żłobku postacie pasterzy, mędrców i aniołów, przepłatane było kolędami pastoralkami. Przejście scenografia nawiązująca do Betlejemskiego, dzienne stroje i rekwizyty były dopełnieniem całego przedsięwzięcia. Rodzice – aktorzy z dużym zaangażowaniem i przejęciem wiernie odtwarzali swoje role, prezentowali umiejętności recytatorskie i wokalne. Przedstawienie bardzo spodobało się najmłodszej widowni, która nagrodziła występ gromkimi brawami. Zwieńczeniem przedstawienia były świąteczne życzenia przekazane do dzieci oraz podziękowania za wspólna fotografia. Serdecznie dziękujemy rodzicom za poświęcony czas i trud włożony w przygotowanie wyjątkowych jasełek.
SYLWIA NAWROT
W piątek, 6 stycznia 2023 roku, o godz. 11:00 msza św. odrapioną w kościele pw. św. Jana Chrzciciela w Trzciance rozpocznie się VII Trzcianecki Orszak Trzech Króli. Po zakończonej eucharystii nastąpi zbiórka o godz. 12.00 w parku 1 Maja, a po niej przejście ulicami miasta. Dla każdego uczestnika przygotowano koronę oraz śpiewnik.
Nowinki z Jedynki
Nasze małe podróże
Członkowie Szkolnego Klubu Europejskiego uczestniczyli w wyjazdowych zajęciach w Fundacji Getyndzkiej. Jaki zarówno wszyscy zostali bardzo ciepło przyjęci. Podczas wycieczek uczniowie pracowali w kręgu rzew, gotowali leczno i racuchy dynowe oraz tworzyli jesienne prace plastyczne. Grupa pierwsza zagospodarowała korkie referaty na temat Unii Europejskiej. Wspólny spędzony czas był bardzo efektywny.
Klasa 2c i 1a odwiedziła Gniezno – pierwszą stolicę Polski. Dzieci zwiedzały katedrę łacznice z podziemiami a potem udawały się do fabryki szkła. Tam zobaczyli ich proces produkcyny a podczas warsztatów samodzielnie zdobiły bombki, które zabrąży ze sobą do domu.
Z kolei klasy 6a, 6d i 5c udały się na wycieczkę do Poznania. Uczniowie spędzili czas w Pałacu im. Polonii Amerykańskiej w Gulcu.
Dzieci poznali nazwy naczyni chemicznych tj.: zlewka, kolba, pipetka. Pani Marta w ciekawy oraz bardzo przystępny sposób pokazała jak powstaje teczu. Młodzież miała możliwość działan podcienionych przez szkoły w ramach Wewnątrzszkolnych Systemów Doradztwa Zawodowego. Składamy serdeczne podziękowanie obu firmom. Polecamy wszystkim wyczesci dydaktyczne.
Zdrowie
W klasach III odbyło się spotkanie profilaktyczne z ramienia Narodowego Funduszu Zdrowia w Poznaniu, w ramach Projektu: „Widzę i pomagam”. Celem projektu było rozwinięcie umiejętności radzenia sobie z pojawiającymi się problemami, w tym zmniejszenie podatności na stres. „Pamiętaj zachowaw byle słowa, a Ty nie”.
Tęczu w próbówce
Klasa 2b uczestniczyła w kolejnych już zajęciach prowadzonych gościnnie przez rodzica jednej z uczennic. W tym razem klasy odwiedziła Maria Kępa nauczycielka Szkoły Podstawowej im. Polonii Amerykańskiej w Gulcu.
Dzieci poznali nazwy naczyni chemicznych tj.: zlewka, kolba, pipetka. Pani Marta w ciekawy oraz bardzo przystępny sposób pokazała jak powstaje teczu. Młodzież miała możliwość samodzielnego wykonania dowiadczeń: mieszanie barw podstawowych, zmianienie cieczy cięczy oraz tworzenie tęczy w próbówce.
Zawodoznawstwo
Niedługo uczniowie klasy VIII będą mieli zadowować, gdzie dalej kontynuować naukę. Pomocne są zajęcia z doradztwa zawodowego, jak i wycieczki do zakładów pracy. Wycieczka do firmy Komat w Romonowie Dolnym była bardzo interesująca. Młodzież obejrzała prezentacje multimedialne przedstawiające rozwój firmy, zatrudnienie, ofertę produkcyjną oraz współpracę międzynarodową. Następnie zapoznała się z różnymi działami. Mogła zobaczyć pracę w biurach, konstruktorów, księgowej oraz śluzarzy, sprawczy, szlifierzy.
Koleja wycieczka zawodoznawcza osmioklaszka odbyła się do firmy Steico. Tam mogli zobaczyć proces produkcji płyt izolacyjnych z naturalnego włókna drzewnego, które ma wszechstronne zastosowanie w budownictwie oraz poznali specyfikę i różnorodność stanowisk pracy. Wycieczka do zakładów pracy są elementem samodzielnego wykonania dowiadczeń: mieszanie barw podstawowych, zmianienie cieczy cięczy oraz tworzenie tęczy w próbówce.
Edukacja finansowa
W kl. III wprowadzona została innowacja pedagogiczna mająca na celu podniesienie kompetencji finansowej dzieci w formie zabawy, rzmów i misji. Na zajęciach dzieci obserwowali przygody Misia Expertusia, uczyli się jak oszczędzać, jak mądre robić zakupy oraz unikać dziwów. Przeglądając zalety utrwalają jednostki monetarne. Mamy nadzieję, że pozwoli to w przyszłości małym „absolwentom” edukacji finansowej na trafną ocenę swoich zasobów zlotowych oraz łagodne przejście w dorosły świat finansowy.
Bioróżnorodność
Uczniowie klasy 3b wzięli udział w ogólnopolskim programie Plan dla Energii. W ramach XI edycji programu czekała na nich nowa misja „Kraina bioróżnorodności”. Rozpoczęli ją od wyjaśnienia terminów: „Co to jest bioróżnorodność?” „Jak chronić bioróżnorodność?” „Co zagraża bioróżnorodności?” Dzieci z wielką zaistnieniem obserwowały materiały multimedialne, a potem zaczęły w terenie poznać bogactwo przyrody. Realizacja programu wpłynęła na kształtowanie ich postaw proekologicznych łączących naukę z zabawą. Teraz już rozumiemy, że obszar, w którym mieszkać nie jest pustynią i że życie zwierząt zależy również od ludzi.
Dyskotekowo, andrzejkowo, kolorowo...
W szkole odbywa się wiele imprez: dyskoteki dla kl. IV–VIII, andrzejki w klasach i w świetlicy szkolnej, kolorowe piątki „jesienny w obrabach pomarańczowych i fioletowych”, połączone z magią i czarami. Podczas zabaw andrzejkowych wrócono sobie przysłaje zawody, imiona małżonków, liczbe dzieci oraz z przykrości przysłała. Z kl. 4a i 5b odwiedziła wizytę wremontowany budynek Miejskiej Biblioteki Publicznej Oddział dla Dzieci. Zajęcia miały na celu zapoznanie dzieci z etymologią ich imion. Każdy z uczestników wyszedł z informacją o tempecie rodzinności i znaczeniu własnego imienia.
Nietypowe dni
W szkole obchodzony był Międzynarodowy Dzień Marchoewki. W tym dniu wszyscy chrupali marchewkę, zdobiły klasy plakatami na temat dobrotli tego warzywa. Uczniowie dowiedzieli się, jak korzystnie odżywczo zawiera marchewka i dlaczego warto ją jeść. W ramach promocji zdrowia odbyły się również zajęcia o zdrowiu.
W kl. 3b odbyła się niezwykła lekcja o zdrowiu z udziałem Anny Frondy, mamy ucznia. Podczas zajęć dzieci poznali bohaterów książki A. M. Kraszewskiej pt. „Dlaczego dzieci jedzą śmieci?”. Najmłodsi z zainteresowaniem słuchał opowiadania o skutkach jedzenia niezdrowych produktów. Pani Anna zwróciła uwagę na wiele pełnomarzycieli i zdrównych produktów, którzy możemy zastąpić te złe. Przedstawiając talerz zdrowia uświadomiła obecnym, jak ważne jest codzienne spożywanie warzyw owoców. Wraz z dziećmi wiedziała, że czas na aktywność fizyczną. Wszyscy udali się do sali gimnastycznej, gdzie wykonywali ćwiczenia wzmacniające mięśnie kręgosłupa.
Święto patrona
W piątek, 9 grudnia społeczność szkolna uczciła pamięć swojego patrona – Henryka Sienkiewicza. Uroczystość poprzedzona była intensywnymi przygotowaniami. Odbyły się różne konkursy i im. wiedzy o Henryku Sienkiewiczu, najciekawsza gazetka dotycząca życia i twórczości Sienkiewicza oraz cykliczne audycje przez radiowezel. Nagrodzeni otrzymali wspaniałe nagrody ufundowane przez Radę Rodziców. Przeczesne święto odbyło się pod hasłem: „Henryk Sienkiewicz – wybitny nowelista” i właśnie dlatego na scenie pojawił się artystyczny z klasy 4d, który wcielił się w rolę bohaterów z „Janki Kujawiak”. Młodzież społeczności czytała wspólnie fragment noweli, natomiast starsi cały utwór „Legendę żeglarską”. Cała uroczystość wzbogaciła występ absolwentki szkoły Aleksandry Mikołajek, która w roli aktorki, przyciągnęła uwagę słuchaczy w nostalgiaiczny i wzniosły charakter dnia. Tego dnia na korytarzach można było spotkać Marka Winiejszczy, rycerzy, Byszka z Bogdanem, Helene, Juników i mikołajków przykazków i wiele innych postaci.
Sportowy
Tenisista tenisu stołowego awansowała na Mistrzostwa Wielkopolski. Młodzi uzyskali awans z drugiego miejsca na Mistrzostwa Rejonu Piłskiego. Reprezentacja dziewcząt, po zaciętej rywalizacji, stanęła na najniższym podium. Warto zaznaczyć, że uczennice czarnkowskie placówki były najmłodsze na zawodach. Obie uczęszczają do 3 klasy. Ich starsze koleżanki w Drużynowych Mistrzostwach Rejonu Piłskiego w tenisie stołowym w ramach Igrzysk Młodzieży szkolnej klas 7-8 wywalczyły brąz. W szachach zawodniczki „Jedynki” zdobyły wicemistrzostwo polskie, podobnie jak i zespoły drużyn futbolu. Również wicemistrzami rejonu zostali szkolni przedstawiciele w badmintonie. Wszystkim serdecznie gratulujemy i życzymy kolejnych, wspaniałych wyników!
Z inspiracji Adama Słodowego
22 grudnia w szkole Podstawowej nr 1 w Czarnkowie odbyło się uroczyste podsumowanie II edycji konkursu technicznego inspirowanego twórczością Adama Słodowego. Konkurs miał na celu rozwijanie zainteresowań uczniów związanych z majsterkowaniem oraz popularyzację twórczości technicznej słynnego majsterkowicza pochodzącego z Czarnkowa.
W 2021 roku odbyło się w szkole uroczyste otwarcie pracowni technicznej, której patronem został Adam Słodowy. W pracowni zgromadzono narzędzia, pająstek, śrubokręt, zdjęć, obrazów, różnych narzędzi i wynalazków patrona, przekazanych przez wdowę Bożennę Słodową – honorowego przyjaciela szkoły. Stało się to impulsem do zainicjowania cyklu wydarzeń konkursowych. Zadaniem uczestników tego-rocznej rywalizacji było wykonanie przedmiotu praktycznego lub ciekawego mechanizmu. Należało wykazać się nie tylko umiejętnościami majsterkowania, ale przede wszystkim kreatywnym wykorzystaniem materiałów produkowanych przez firmę Steico, która zapewniła niezbędne materiały do wykonania projektu. Dopuszczono zostało łączenie materiałów produkowanych przez Steico z innymi materiałami, m.in. tałem, tworzywem sztucznym, materiałem kompozytowym lub papierem. Uczniowie doskonali zdolności manualne i rozwijali wyobraźnię. Przedstawienie makiet, plan pracy i prezentacji swoich dokonań twórczych umocniono w uczniach wiare we własne siły i możliwość osiągnięcia sukcesu. Do konkursu zgłoszono 16 prac, wszystkie zostały nagrodzone. Jury konkursowe składało: kierownik Działu Kadr Steico Mirosław Mantaj, dyrektor szkoły Krzysztof Maćkowiak oraz nauczycielka techniki Krystyna Jeśko wyłonilo 6 zwycięzców: I miejsce - Alexander Wernik, II - Robert Czarnecki - Matz, III - Maciej Satkowski i Mikołaj Satkowski, IV - Julia Bartol, V - Maria Grzegorek, VI - Jan Kita oraz przyznało 10 wyróżnień: Julia Drewna, Igor Grzegorek, Aleksander Brewerski, Zofia Siemiieniewska, Filip Wojdziek, Ziemowit Kepa, Iga Nowak, Dominik Michalik, Amelia Michalik, Jakub Kordy. Upominkami w były bony pieniężne o różnej wartości do realizacji w sklepie elektroinstalacjach. Głównymi sponsorami nagród był zakład produkcyjny Steico oraz Bożenna Słodowy. Dodatkowo wszyscy uczestnicy konkursu otrzymali firmowe gadżety do użytku osobistego: Mirosław Mantaj, m.in.: koszulkę, czapkę, pendrive’a, powerbank, notes, długopis, smycz, worek sportowy.
W ubiegłorocznej edycji konkursu zakład Steico przekazał szkolnej pracowni technicznej narzędzia do obróbki drewna oraz inne potrzebne do pracy narzędzia i przyrządy. Od paru lat współpraca ze Steico odbywa się także w zakresie doradztwa zawodowego. Uczniowie klas VIII mają możliwość poznania specyfiki pracy i różnorodność stanowisk pracy w Steico. Firma za każdym razem pokrywa koszty transportu uczniów oraz obdarowuje ich upominkami firmowymi.
Społeczność szkolna pragnie jeszcze raz podziękować wiceprezesowi Zarządu Steico Andrzejowi Gajewskiemu, kierownikowi Działu Kadr Mirosławowi Mantajowi oraz całej firmie, która dumnie, leż w szczerym gronie honorowych przyjaciół szkoły, za wspianiał współpracę i pomoc w działalności edukacyjnej i wychowawczej.
Finansiści
Uczniowie klasy VIII Szkoły Podstawowej im. Mistrzów Sportu w Sarbi w ramach zajęć doradztwa zawodowego spotkali się z pracownikiem Banku PKO BP w Czarnkowie Moniką Siemiieniewską.
Szkolny gość niezwykle obrazowo zaprezentował uczniom, na co musi on zwrócić uwagę, oraz jakie kwalifikacje i kompetencje powinna mieć osoba aplikująca na poszczególne stanowiska. Swobodna rozmowa przy herbatce dała ósmoklasistom wiele wiedzy, refleksji, a także chęć przyszłych kontaktów z finansami, korporacją i/lub biznesem. Okazuje się, że praca na odpowiedzialnych stanowiskach, wymagająca współpracy z innymi ludźmi oraz wielu kwalifikacji i ciągłego doskonalenia się, działa na uczniów stymulującą. Oby tak dalej! Ostatnimu szkolnemu rocznikowi należy życzyć owocnych przemyśleni i tylko dobrych wyborów szkol i zawodów.
SP w Sarbi
Mianowanie nauczyciela
W dniu 15 grudnia 2022 roku burmistrz Wieleń Elżbieta Rybarczyk w obecności dyrektora Samorządowej Administracji Oświatowej w Wieleń Przemysława Grześkowiaka oraz dyrektora Szkoły Podstawowej im. Powstańców Wielkopolskich w Miałach Joanny Ignasiak przysłała od nauczycielki szkoły w Miałach Marzenie Piechowiak rotę ślubowania oraz wręczyła akt nadania stopnia zawodowego nauczyciela mianowanego. Burmistrz Wieleń skierowała pod adresem nowo mianowanej nauczycielki gratulacje w związku z uzyskaniem wyższego stopnia awansu zawodowego oraz życzyła wielu nowych sukcesów w pracy zawodowej.
PRZEMYSŁAW GRZEŚKOWIAK
SAO Wieleń, Fot. A. Aflaczuk
Marzena Piechowiak z aktiem nauczyciela mianowanego
Magazyn policyjny
Choinki pod kontrolą
Policjanci wspólnie z funkcjonariuszami Straży Leśnej sprawdzają legalność pochodzenia sprzedawanych choinek. Ich praca to wzmożone patrole i kontrola kompleksów leśnych, aby zapobiec popełnianiu przestępstw i wykróczeń na obszarach leśnych.
Wspólne patrole prowadzone przed świętami Bożego Narodzenia przez strażników leśnych i policjantów to już roczna tradycja. W czasie służby mundurowi sprawdzają, czy na terenach kompleksów leśnych w naszym powiecie dotarły do krajobrazu drzewa - nielegalne wycinki choinek, a także przypadki klusownictwa. Mundurowi kontrolują pojazdy przewożące drewno oraz świadczenie drzewka pod kątem legalności ich pozyskania, wykonania oraz posiadania stosownej dokumentacji uprawniającej do takiej wywozki. Na targowiskach i w punktach sprzedaży choinek sprawdzają pozwolenia na handel oraz zachodzące przesadzanie drzewek. Wspólne patrole są także świetną okazją do wymiany informacji i wzajemnych doświadczeń.
KAROLINA GÓRZNA-KUSTRA
Prezenty dla związkowców
Zarząd Terenowy Niezależnego Samorządowego Związku Zawodowego Policjantów w Czarnkowie kontynuuje tradycję związaną z zakupem świątecznych paczek. Wszyscy członkowie organizacji z rąk prezesa ZSZP Justyny Przybył oraz jej zastępców otrzymali gratulacyjne prezenty okazji świąt Bożego Narodzenia.
Jednocześnie z tej okazji Zarząd Terenowy Niezależnego Samorządowego Związku Zawodowego Policjantów przy Komendzie Powiatowej w Czarnkowie wszystkim policjantom, policjantom i ich najbliższym życzył zdrowych, spokojnych świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiej pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku.
KAROLINA GÓRZNA-KUSTRA
Nowy alkomat
Nowy alkomat - Drager 9510 IR trafił do krzyskich mundurowych. Został zakupiony dzięki środkom przekazanym przez burmistrza Rafała Srokę oraz radnych Rady Miejskiej w Krzyżu Wlkp. Jest to krajowy standard na badania stanu trzeźwości kierujących oraz przeciwdziałanie zjawiskom bezpieczeństwa mieszkańców. Dzięki niemu mundurowi będą jeszcze skuteczniej w eliminowaniu z ruchu osób, które zdecydowały się wsiąść za kierownicę po alkoholu.
Przekazany sprzęt o wartości blisko 22 tysięcy złotych będzie wykorzystywany na terenie IR to legalizowane urządzenie, które dzięki zastosowaniu technologii czujnika podczerwieni może wykrywać bardzo precyzyjnie wyniki pomiaru. Może pełnić funkcje zarówno modelu stacjonarnego, jak i mobilnego, posiada również możliwość integracji ze sprzętem komputerowym. Niestety, zanim z rąk burmistrza Krzyża Wlkp. Rafała Srokę odebrał Komendant Powiatowy Policji w Czarnkowie podinsp. Mikołaj Szyszik w obecności i zastępcy nadkom. Jakuba Namerły, zastępcy Komendanta Prewencji Komendy Policji w Krzyżu Wlkp. kom. Marcina Klocka oraz zastępcy burmistrza Dominika Pietrzyńskiego. Zakup alkomatu wyraźnie świadczy o dobrej współpracy pomiędzy Urzędem, a miejscowymi jednostkami samorządowymi w działaniu na rzecz bezpieczeństwa lokalnej społeczności, a także o dużym zaangażowaniu lokalnej władzy w bezpieczeństwo na drodze.
KAROLINA GÓRZNA-KUSTRA
KPP w Czarnkowie
Pożegnanie
9 grudnia br. w czarnkowskiej komendzie odbyło się uroczyste pożegnanie odchodzącej na emeryturę Barbary Kina.
Słowa podziękowania za wieloletnią pracę złożył Komendant Powiatowy Policji w Czarnkowie podinsp. Mikołaj Szyszik wraz z I zastępcą nadkomisarzem Jakubem Namerłą oraz policjantami i pracownikami cywilnymi komendy. Pani Barbara przyjechała w Komendzie Powiatowej Policji w Czarnkowie 24 lata. Przez ten czas dala się poznać jako osoba skromna i ciepła, jednocześnie zaangażowana w swoje obowiązki zawodowe. Na emeryturze życzymy pani Basi dużo zdrowia, spełnienia marzeń oraz wszelkiej pomyślności w życiu osobistym.
KPP w Czarnkowie
Myśl Trzeźwo
Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji wspólnie z firmą Neptis S.A. - operatorem komunikatora Yanosik, od 30 grudnia 2022 r. do 15 stycznia 2023 r. będzie prowadziło akcję informacyjno-edukacyjną pn. „Myśl Trzeźwo”. Termin działań został nieprzypadkowo wybrany w okresie sylwestra i karnawału, aby wziąć też czas spożyć na towarzyskich, podczas których spożywany jest alkohol.
Każdy kierowca prowadzący pojazd pod wpływem alkoholu jest potencjalnym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu drogowego. Jeśli więc zdecydujemy się pojechać na zabawę karnawałową zaczynamy po myśleć jak bezpiecznie wrócić do domu. Celem działań jest uświadomianie kierowcom:
- skutków prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu - ryzyko spowodowania wypadku drogowego bądź kolizji,
- odpowiedzialności karnej za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu, obecności alkoholu w organizmie pomimo spoczynku poprzedniego dnia,
- potrzeby sprawdzenia zawartości alkoholu w organizmie - badanie można wykonać w jednostkach Policji.
Przez trwałość akcji „Myśl Trzeźwo” będzie promowane na stronach internetowych, w mediach społecznościowych oraz w aplikacji Yanosik, która udostępnia kierowcom materiały edukacyjne dotyczące konsekwencji przewozu kierowcy pojazdem pod wpływem alkoholu, oraz pracowane w formie quizu. Działania będą wspierane emisją spotu przez firmę Screen Network na ekranach LED rozlokowanych na terenie całego kraju.
BRD KGP
„Łuny goreją u brzegów Noteci”
Do działań na rzecz upowszechniania dziedzictwa Powstania Wielkopolskiego 1918 - 1919 włączył się Zespół Szkół Leśnych im. inż. Jana Kloski w Goraju. W przedświątecznym tygodniu był on gospodarzem I Powiatowego Konkursu Historycznego pn. „Łuny goreją u brzegów Noteci”, adresowanego do uczniów szkół ponadpodstawowych.
W tytułe konkursu wykorzystano cytaty z pamięci Romana Włodarskiego: „Powstanie Wielkopolskie było ziszczением marzeń o wyzwoleniu narodowym i społecznym i którzy zawsze wierzył w to, że na gruzach zaborczych imperiów odrodzi się wolna Polska. Tematem konkursu decyzja zmagań o niepodległość i granice w latach 1918 – 1920 na ziemiach nadnoteckich, a zwłaszcza Powstania Wielkopolskiego. Inicjatorem i współorganizatorem konkursu był dr hab. Arkadiusz Slabig, działacz Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918/1919. W konkursie wzięli udział przedstawiciele placówek oświatowych powiatu czarnkowsko - trzcianeckiego. Wśród laureatów i wyróżnionych znaleźli się reprezentanci: Zespołu Szkół Leśnych im. inż. Jana Kloski w Goraju, Liceum Ogólnokształcącego im. Janka z Czarnkowa w Czarnkowie i Edukacji Lubasz (Szkoł im. ks. Jana Paderewskiego).
Konkurs był objęty honorowym patronatem przez: Ministra Klimatu i Środowiska, Wielkopolskiego Kuratora Oświaty, Starostę Powiatu Czarnkowo - Trzcianeckiego, Dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Poznaniu, Kuratora Muzeum Ziemi Czarnkowskiej. Inicjatywami towarzyszącymi były: wykład Marcina Podemskiego (edukator z Oddziałowego Biura Edukacji IPN w Poznaniu) na temat działości Powstańców w ujęciu regionalnym, a także wystawa prezentująca podobne inicjatywy udekorowania zwierzchności do końca grudnia. Kilka dni wcześniej plany tematycznych zawierających ikonografię i materiały informacyjne ilustruje genezę przebiegu wielkopolskiego zrywu powstańczego i jego skutki.
Podczas konkursu zaprezentowano album pt. Oni dla nas, czyli dla Nasz, który autorka, Katarzyna Rajewska-Golik (Muzeum Ziemi Czarnkowskiej) - zasiadła w jury. W organizacji konkursu aktywnie włączyli się: Dyrektor Albert Tabaka, liczni nauczyciele, wychowawcy i uczniowie ZSŁ w Goraju, którzy zasłużyli na słowa najwyższego uznania i podziękowania. Powstańcze święto zwieńczyło hołd powstającym w wizytacji na mogile powstańców na cmentarzu parafialnym w Lubaszu.
Teksi i zdjęcia: Arkadiusz Slabig
Red. Wioletta Szukajlo
Starostwo Powiatowe w Czarnkowie
Laureaci konkursu w towarzystwie organizatorów
Wigilia Rady Młodzieży
W przedświąteczny wtorek w Starostwie Powiatowym w Czarnkowie odbyło się coroczne posiedzenie działalności Młodzieżowej Rady Powiatu Czarnkowo - Trzcianeckiego. W spotkaniu wzięli udział młodzi członkowie Rady i ich szkolni opiekunowie oraz zaproszeni goście: dyrektory szkół ponadpodstawowych z terenu powiatu oraz przedstawiciele władz samorządowych w osobach wicedarostwa Sławomira Krzygera, etatowego członka zarządu powiatu Włodzimierza Ignasiewskiego oraz naczelnika Wydziału Edukacji Ryszarda Jabłonowskiego.
Uroczystość zapoczątkowana była odsłuchaniem kolędy. W związku z faktem, iż była to impreza młodzież, to prowadzili ją przedstawiciele rady: przewodnicząca Marty na Marcinkowska - uczennica czarnkowskiego liceum oraz Aleksandra Michalska - uczennica Zespołu Szkół Leśnych w Goraju. Otwarcia dokonał wicedarostwa Sławomir Krzyger, który dziękował wszystkim za miniony rok działalności Rady Młodzieży, za aktywność i podejmowane wyzwania. Złożył również gratulacje młodym radnym, którzy w bieżącym roku zostali wybrani w jej skład. W związku ze zbliżającymi się świętami i nowym rokiem pragnął życzyć wszystkim szczęścia - Życie Wam, aby nie zabrakło Wam zapasu do pracy, energii do działania i pomysłowości. Z okazji Świąt Bożego Narodzenia składam Wam najserdeczniejsze życzenia zdrowia, sukcesów, uśmiechu i umacniania linków. W dalszej części spotkania przewodnicząca zaprezentowała informacje z działalności Rady w ostatnich latach, które młodzież chciałaby kontynuować. A było ich wiele, między innymi: powołanie laureatów „Talentów”, wybór „Super Nauczyciela Roku”, akcja „Różowa skrzyneczka”, bieg niepodległości, wspieranie osób niepełnosprawnych i starszych, kontynuacja działań proekologicznych i realizacja konkursów patriotycznych.
Podczas corocznego podsumowania działalności Rady Młodzieży jest moment, w którym zagna się kolejną grupę członków, kończących działalność w związku z ukończeniem edukacji. W tym roku była inaczej, maturzystów pożegnaliśmy w maju, natomiast na spotkaniu podziękowaliśmy 7 członkom Rady, którzy w związku ze zmianą struktury i nowych, odmiennych zasad wyboru i funkcjonowania Rady, zdecydowali się na start w kolejnych wyborach - mówił opiekun Rady Młodzieży Ryszard Jabłonowski. - Podziękowaliśmy również czterej nauczycielom, z których opiekunowie, którzy pracowali na rzecz młodych koleżanek, były to Justyna Łopatko i Katarzyna Ruta - Zak z Zespołu Szkół w Czarnkowie, Justyna Rybarczyk z Zespołu Szkół Technicznych w Trzciance, Marta Kukla z Zespołu Szkół w Trzciance. Będzie Paniom dziękuję, za ogromny wkład i zaangażowanie w aktywne funkcjonowanie Rady - dodał naczelnik Wydziału Edukacji.
Tradycyjnym, ale przede wszystkim miłym punktem, w którym wszyscy przedstawiciele spotkali się, było dzielenie się składaniem i składanie świąteczno - noworocznych życzeń.
RYSZARD JABŁONOWSKI
Red. Wioletta Szukajlo
Starostwo Powiatowe
ul. Rybaki 3, 64-700 Czarnków
tel. (67) 253-01-60
fax (67) 253-01-61
www.czarnkowo-trzcianecki.pl
e-mail: firstname.lastname@example.org
Wicedarostwa Czarnkowo-Trzcianecki
Sławomir Krzyger
e-mail: email@example.com
Etatowy Członek Zarządu
Włodzimierz Ignasiewski
e-mail: firstname.lastname@example.org
Sekretarz Starosty
660492771
e-mail: email@example.com
Sekretarz Powiatu
Alicja Dabrowska
668127786
e-mail: firstname.lastname@example.org
Skarbnik Powiatu
Ewa Dąbrowska
668127886
e-mail: email@example.com
Przewodniczący Rady Powiatu
Wiesław Maszewski
660747181
e-mail: firstname.lastname@example.org
Biuro Rady Powiatu
660747083
e-mail: email@example.com
firstname.lastname@example.org
Wydział Organizacyjno - Ogólny
Sławomir Twarowski
665310192
e-mail: email@example.com
Wydział Finansowy
Katarzyna Grencel
660747015
e-mail: firstname.lastname@example.org
Wydział Ochrony Środowiska,
Rolnictwa i Lasów
Karolina Mazurkiewicz
660746925
e-mail: email@example.com
Wydział Komunikacji
Mariola Kubis
660748644
e-mail: firstname.lastname@example.org
- prawo jazdy
- ewidencja pojazdów
668127672, 668127678
Wydział Edukacji
Ryszard Jabłonowski
660747770
e-mail: email@example.com
Wydział Architektury i Budownictwa
Małgorzata Janc
668430705
e-mail: firstname.lastname@example.org
Wydział Zdrowia
I Współpracy Społecznej
A. Białek - M. Bugajewska
660753324
e-mail: email@example.com
Wydział Inwestycji
i Zamówień Publicznych
Paweł Siemieniuk
660752679
e-mail: firstname.lastname@example.org
Wydział Gospodarki Nieruchomościami i Mienia Państwowego
Hanna Rońska - Nowak
660249419
e-mail: email@example.com
Wydział Geodezji, Kartografii i Katastrof
Danuta Rychlewka-Słocha
660492620
e-mail: firstname.lastname@example.org
- PODGK
- TLDK
660492620
668492151
Samodzielne stanowisko ds. kontroli
Józefa Jurczak
660752783
e-mail: email@example.com
Samodzielne stanowisko ds. kadru
Wioletta Mendyk
660747185
e-mail: firstname.lastname@example.org
Powiatowy Rzecznik Konsumenta
Mirosław Niemiec
660753160
e-mail: email@example.com
Delegatura Starostwa Powiatowego ul. 27 stycznia 42, 64-980 Trzcianka
Wydział Komunikacji
Mariola Kubis
660753685
e-mail: firstname.lastname@example.org
- prawo jazdy
- ewidencja pojazdów
660748920
668127678
Wydział Geodezji, Kartografii i Katastrof
- zasady geodezji
- ewidencja gruntów
660752889
- mapa numeryczna
660492818
WIĘCEJ INFORMACJI NA STRONIE WWW.CZARNKOWSKO-TRZCIAINECKI.PL ORAZ BIP POWIATU
Podsumowanie roku 2022 w LGD
Realizacja Lokalnej Strategii Rozwoju na lata 2014-2020 dużymi krokami dobija końca. Za nami intensywny rok pracy na rzecz rozwoju naszego obszaru - powiatu czarnkowsko - trzcianeckiego.
Tegoroczne działania rozpoznałościmy od utworzenia punktów informacyjno - doradczych dla mieszkańców gmin, Spotkań z mieszkańcami w formie online ze względu na trwającą sytuację epidemiczną i wiążącymi się z nią obstrzeżeniami. Następnie zorganizowaliśmy warsztat refleksyjno-analityczny. Podczas spotkania dokonaliśmy analizy procesu wdrażania LSR, a także oceny jego efektów. Opracowaliśmy również rekomendacje dotyczące przyszłej działalności naszego Stowarzyszenia. W marcu odbyły się spotkania z reprezentantami partnerów stowarzyszonych tworzących Czarnkowsko-Trzcianecką LGD. Podczas spotkania przybliżyliśmy wiodarzom gmin oraz powiatu nasze realizowane projekty i główne założenia LSR do końca 2021 roku, przedstawiliśmy działania, które zaplanowaliśmy na rok 2022, a także omówiliśmy ogólne zasady i warunki obowiązujące w przyszłym okresie finansowym LSR.
Aktywizowaliśmy lokalną społeczność, wspierając jej inicjatywy w różnych obszarach - sportu, edukacji, kultury, przeciwdziałaniu negatywnym skutkom epidemii, a także wsparcia uchodźców z Ukrainy. Współpracując z Akademią Rozwoju Filantropii w Polsce ogłosiliśmy Lokalny Konkurs Grantowy w ramach Programu „Działaj Lokalnie” Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Wybór projektów otrzymało dofinansowanie w wysokości 3 000 zł. Dzięki otrzymanym dotacjom na naszym obszarze odbył się szereg warsztatów, szkoleń czy spotkań integrujących lokalne społeczności. Warsztaty muzyczne i mini koncerty muzyczne, warsztaty plastyczne i fotograficzne, których efektem było stworzenie pocztówki ukazujących piękno wsi, spotkania warsztatowe z kuchnią polską oraz ukraińską, warsztaty z Nordic Walking i wspólne wędrowki, warsztaty ze scrapbookingu, spotkania warsztatowe z fotografii portretowej i przyrodniczej, warsztaty oraz zdrowego odżywiania, warsztaty tworzenia tradycyjnych wieśniaków dożynkowych, a także wytyczono i oznakowano trasę do uprawiania Nordic Walking oraz zbudowano boisko do gry w piłkę siatkową. Kolejnym Dniem dożynków nie jest jedyna forma aktywności społecznej jako zaproponowaliśmy naszym lokalnym społecznościom. W tym roku przeprowadziliśmy również dwunastą edycję naszego autorskiego konkursu „Aktywni Mieszkańcy” - nagradzamy 15 osób w zakresie turystyki, dziecięca, lokalnego czy inicjatyw na rzecz społecznej integracji.
Rok 2022 to czas w którym szczególnie propagujemy ideę partnerstwa, realizując projekty wspólne. Jednym z działań partnerskich jest projekt pod nazwą „Szlakiem Ukrytych Skarbów”, który realizujemy razem z LGD Kraina Trzech Krzyży, LGD Puszcza Notecka oraz LGD „Trakt Piastów”. W ramach projektu na terenie każdej gminy powstała wiatra rowerowa wyposażona w ławotoki, stojaki na rowery, a także stacje naprawne dla rowerów. Następnie razem z LGD Kraina Turystyka z Czarnkowa, a także Grupa Dwulkowa.pl z Trzcianki zorganizowaliśmy wydarzenia promujące projekty. W naszym regionie odbyły się rajdy rowerowe, które cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. W ramach projektu współpracy powstała również mapa interaktywna prezentująca obszar turystyczny partnerów, lokalizacje nowo wybudowanych wiat rowerowych, a także najważniejszych atrakcji turystycznych naszego regionu.
Nastami razem z LGD Krajan na nad Notecią i LGD „Trakt Piastów” realizujemy projekt współpracy pod nazwą „Kulinarno - owocowa promocja regionu”. Celem projektu jest szeroka promocja sadownictwa między innymi poprzez zaangażowanie restauratorów, ich dokumentacji projektowej, ale o szczegółach poinformujemy na początku przyszłego roku.
W maju razem z lokalnymi liderami, samorządowcami, przedsiębiorcami, a także członkami naszego stowarzyszenia wzięliśmy udział w wizycie studyjnej na Podlasiu Nadbużańskim w ramach operacji własnej pod nazwą „Projekty wizji i turystyki jako dobre praktyki dla ludzi z obszaru Czarnkowsko - Trzcianeckiej LGD”. W ramach projektu spotkaliśmy się z kierownikami, liderami projektów realizowanych w ramach wielofunduszowej strategii jednostki administracyjnej LGD, tj. Stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania - Tyglic Doliny Bugu, którzy po dzielili się z nami swoją wiedzą oraz bogatym doświadczeniem. Wizyta studyjna na Podlasiu Nadbużańskim przyciągnęła z głowami pełnymi pomysłów, motywacja do dalszego działania na rzecz rozwoju naszego obszaru, a także podkłasmi inspirację do nowych praktyk, które będą mogły wykorzystać, realizując przyszłą strategię wielofunduszową.
We wrześniu, podczas Powiatowo - Gminnego Święta Piłców w Polajewie, spotkaliśmy się z mieszkańcami naszego obszaru. Utworzylśmy Punkt informacyjno - doradczy dla mieszkańców, którzy cieszyli się ogromnym zainteresowaniem wśród lokalnej społeczności. Zacheścaliśmy mieszkańców powiatu do zapoznawania się z działalnością naszego Stowarzyszenia, wraz z mieszkańcami naszym osobom nasze materiały promocyjne, publikacje, a także przewodniki turystyczne. Udzielaliśmy również doradztwa, podpowiadaliśmy, skoryzystać z środków unijnych, zmieniać swój pomysł oraz zmieniać otaczającą rzeczywistość. Rozmawialiśmy o potrzebach naszych mieszkańców, a także procesie tworzenia nowej lokalnej strategii rozwoju na lata 2024-2027. Wschładzaliśmy się w glosy lokalnej społeczności, zachęcając wszystkich do wypełniania opracowanych ankiety, aby nowa Strategia odpowiadała na realne potrzeby mieszkańców. Zgodnie z Plannem Komunikacji, we wrześniu odbyło się Sprawozdawcze Walne Zgromadzenie Członków, na której podjęto porozumienie o wdrożeniu działania Czarnkowsko - Trzcianeckiej Lokalnej Grupy Działania zrealizowane w 2021 roku, a także udzielone absolutorium dla Zarządu.
W tym intensywnym czasie pracy miał miejsce działanie projektowych realizowanych w ramach PROW 2014-2020, w sierpniu rozpoczęliśmy również pracę nad nową Strategią Rozwoju Lokalnego Kierowanego przez Społeczność (LSR) na lata 2024-2027. W ramach wiele spotkań z mieszkańcami każdej z gmin tworzących obszar Czarnkowsko - Trzcianeckiej LGD, na których wspólnie poruszaliśmy tematy związane z tym co chcemy zrobić, zmienić w naszym regionie. Odpowiedzi na potrzeby, trudności, problemy, które należy lub można rozwiązać na naszym terenie dzięki realizowaniu projektów, a także jakie projekty chcielibyśmy realizować w przyszłości. Bierzemy również udział w wielu szkoleniach, konferencjach, spotkaniach informacyjnych dot. planowanego konkursu na wybór nowych LSR oraz realizacji wielofunduszowej strategii rozwoju lokalnego kierowanego przez społeczność z nowej perspektywy finansowej.
Zachęcamy do korzystania z bezpłatnego doradztwa jakie świadczymy w biurze LGD oraz odwiedzenia naszej strony internetowej www.czarnkowsko-trzcianecka.lgd.pl oraz profilu na Facebooku, aby móc bieżąco śledzić nasze aktualne działania. W szczególności zapraszamy osoby zainteresowane założeniami własnej działalności gospodarczej, którzy chcieliby uzyskać dofinansowania w wysokości 100 000 zł na start, gdyż w przyszłym roku ogłosimy nabór na podejmowanie działalności gospodarczej. Dzięki temu za dotychczasową pracę i zaangażowanie, liczymy na kolejne Państwa rady i wsparcie przy omawianiu przyszłych działań LGD oraz wspólne określenie kierunku rozwoju naszego obszaru.
Czarnkowsko - Trzcianecka LGD
Gminny Ośrodek Kultury w Lubaszu
zaprasza na
MORSOWANIE
8 stycznia, godz. 12.00, jezioro Duże (plaża)
Dla wszystkich zgłoszonych kielbaska zogniska,
upominek niespodzianka i gorrrząca atmosfera!
Więcej informacji na Facebooku GOK w Lubaszu
OGŁOSZENIA DROBNE
Różne
Kupię traktor 360 lub 363P oraz przyczepę wywrotkę. Tel. 664 838 486
Sprzedaż akumulator na gwarancji 44Ah. Tel. 608 022 089
Opieka nad dziećmi i osobami starszymi. Tel. 505 803 299
Sprzedaż kuchenek na naboj. Tel. 608 022 089
Kupię przyczepę - wywrotkę. Tel. 664 838 486
Sprzedaż opony zmienne 145/70/13. Tel. 608 022 089
Sprzedaż rowery 20', 26'. Tel. 608 022 089
Kupię znaczki pocztowe i widokówki. Tel. 888 252 767
Usługi, praca
Ochrona zakładów pracy, posessji, lokali, placów budowy. Tel. 600 736 201
Korepetycje z języka francuskiego na każdym poziomie zaawansowania. Tel. 604 517 801
Ogrodzenia metalowe, bramy, balustrady (również kompleksowo). Tel. 539 857 053
Malowanie, drobne remonty. Tel. 881 867 324
Noclegi Dębę. Tel. 507 247 689
Psycholog, biorezonans, laseroterapia. Czarnków tel. 888 303 745
Mieszkania i działki
Sprzedaż lub wydzierżawie budynek mieszkalny, gospodarczy w Zolowie. Tel. 49 157 587 157 64 po 16.00.
Wynajem pomieszczenia na hurtownię lub inną działalność. Tel. 606 756 776
Szukam mieszkania 2 pokojowego do wynajęcia. Tel. 881 779 554
Sprzedaż lub wynajem lokal handlowy w centrum Czarnkowa o pow. 50m². Tel. 698 692 213
Do wynajęcia lokal handlowo-usługowy w centrum Czarnkowa (deptak) 120m². Tel. 698 692 213
Sprzedaż rower dziecięcy GRAND KID koła 20", rama stalowa, czerwony. Cena 180 zł do negocjacji. Tel. 501 394 277
Miejsce na Twoją reklamę
Burnimistrz Miasta Czarnków
informuje, że na tablicy ogłoszeń w siedzibie Urzędu Miasta Czarnków - Pl. Wolności 6, wywieszony został wykaz nieruchomości przeznaczonej do oddania. Wykaz ten umieszczono na stronie internetowej www.czarnkow.pl.
Burnimistrz Miasta Czarnków
Andrzej Tadia
Burnimistrz Miasta Czarnków
informuje, że na tablicy ogłoszeń w siedzibie Urzędu Miasta Czarnków - Pl. Wolności 6, wywieszony został wykaz nieruchomości przeznaczonej do oddania. Wykaz ten umieszczono na stronie internetowej www.czarnkow.pl.
Burnimistrz Miasta Czarnków
Andrzej Tadia
WÓJТ GMINY POLAJEWO
opisza
przetarg ofertowy ograniczony na dzierżawę nieruchomości rolnych stanowiących własność mienia komunalnego Gminy Polajewo położonych w obrębie wsi Polajewo
Przedmiotem przetargu jest:
1. Działka nr 7301 o powierzchni 1,5000 ha stanowiąca R VI - 0,3668 ha oraz R V - 1,1332 ha, położona w obrębie wsi Polajewo, zapisana w KW PO270001830220, w planie zagospodarowania przestrzennego stanowiąca teren wyłączony z zabudowy przeznaczony pod uprawę rolną, dla której wysokość czynszu dzierżawnego w stosunku rocznym wynosi 4,2750 q żyta, co stanowi równiez cenę wywoławczą.
2. Działka numer 6370 o powierzchni 0,5700 ha, stanowiąca R V - 0,5700 ha, położona w obrębie wsi Polajewo, zapisana w KW PO270001830220, w planie zagospodarowania przestrzennego stanowiąca teren wyłączony z zabudowy przeznaczony pod uprawę rolną, dla której wysokość czynszu dzierżawnego w stosunku rocznym wynosi 4,2750 q żyta, co stanowi równiez cenę wywoławczą.
3. Działka numer 2091 o powierzchni 0,4500 ha, stanowiąca R IV A - 0,2000 ha, R IV B - 0,2500 ha, położona w obrębie wsi Polajewo, zapisana w KW PO270001516493, w planie zagospodarowania przestrzennego stanowiąca teren wyłączony z zabudowy przeznaczony pod uprawę rolną, dla której wysokość czynszu dzierżawnego w stosunku rocznym wynosi 4,0500 q, co stanowi równiez cenę wywoławczą.
4. Działka numer 2092 o powierzchni 0,3000 ha, stanowiąca R IV A - 0,2000 ha oraz R IV B - 0,1000 ha, położona w obrębie wsi Polajewo, zapisana w KW PO270001516493, o numerze 00010307, w planie zagospodarowania przestrzennego stanowiąca teren wyłączony z zabudowy przeznaczony pod uprawę rolną, dla której wysokość czynszu dzierżawnego w stosunku rocznym wynosi 2,7000 q, co stanowi równiez cenę wywoławczą.
Okres zagospodarowania nieruchomości - 15 lat od daty zawarcia umowy dzierżawnej. Termin wnoszenia opłat z tytułu czynszu dzierżawnego - do 15 listopada każdego roku. Zgodnie z definicją, o której mowa w art. 2 ustawy o kserwencji ustroju rolnego nieruchomości rolnych to nieruchomości, które nie są art. 2 tej ustawy nazywają nieruchomościami rolnymi może być wyłącznie rolnik indywidualny.
Warunki uczestnictwa w przetargu:
Do dnia 03.02.2023 r. osoby, które wyrażą chęć uczestnictwa w przetargu zobowiązani są dostarczyć wymagane dokumenty. Nie wywiązywać się z nich wymagań nie zobowiązuje jednak się będzie z nieprzystąpieniem do przetargu.
1. Oświadczenie o zamiarze uczestnictwa w przetargu.
2. Oświadczenie o osobistym prowadzeniu gospodarstwa rolnego.
3. Oświadczenie o zapoznaniu się z regulaminem przetargu i przyjęciem go bez zastrzeżeń.
Ofertę, w formie papierowej należy złożyć w zamkniętej kopercie znanocznym napisem „Oferta przetargowa na dzierżawę nieruchomości” w Sekretariacie Urzędu Gminy w Polajewie, ul. Obornicka 6A, 64-710 Polajewo do dnia 03.02.2023 r. do godz. 10.00 w siedzibie Urzędu Gminy w Polajewie, ul. Obornicka 6A, 64-710 Polajewo. O rozstrzygnięciu przetargu uczestnicy zostaną poinformowani pisemnie.
Szczegółowe informacje o przedmiocie dzierżawy oraz wymagane dokumenty można uzyskać w biurze nr 14 Urzędu Gminy w Polajewie, ul. Obornicka 6A, 64-710 Polajewo lub telefonicznie po numerem 87 256 70 28 wew. 31.
Wójt Gminy Polajewo
Stanisław Pochyluk
KUPON NA BEZPŁATNE OGŁOSZENIE DROBNE
(do ośmiu słów) dla osób prywatnych
Treść ogłoszenia:................................................................................................................................
Adres ogłoszeniodawcy:........................................................................................................................
..........................................................................................................................................................
Kupon prosimy przesłać na adres redakcji lub dostarczyć osobiście.
Magazyn strażacki
Pożar kotłowni
23 grudnia 2022 roku o godzinie 00:52 Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Czarnkowie przyjęło zgłoszenie o pożarze kotłowni budynku jednorodzinnego w miejscowości Polajewo. Do zdarzenia zadysponowano siły i środki z Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej w Czarnkowie oraz Ochotniczej Straży Pożarnej z Polajewa, Sierakowa i Mytnika.
Po dojeździe zespół strażacki zastało zaświecenie pożaru kotłowni w budynku mieszkalnym. Mieszkańcy opuścili obiekt przed przyjazdem straży, nie odnosząc żadnych obrażeń. Działania zastępców polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz podaniu dwóch prądów wody w natarciu na pożar. W trakcie działań zastępcy oddymieli pomieszczenia, następnie dogasili pozostałości materiału opałowego znajdującego się w budynku i rzeczy tam składowanych. Koncowym etapem działań było przeprowadzenie kontroli gazowej i detektorem wyciągaczowym wszystkich pomieszczeń, po którym nie stwierdzono zagrożenia. W działaniach gaśniczych wzięło udział 7 pojazdów i 25 ratowników.
JAN BANACHOWICZ
Fot. JRG w Czarnkowie
Betlejemskie Światło Pokoju
W Grocie Narodzenia Pańskiego w Betlejem płonie wieczny ogień. To właśnie od niego co roku odpala się jedną małutką świeczkę, której płomień niesiony przez skautów w wielkiej sztacie przez kraje i kontynenty obiega świat.
Sam moment odpalania Świątecznej Świeczki w Betlejem jest wyjątkowy. Dla tej idei ludzie postrzegają na chwilę się zatrzymać. W ponad 30-letniej historii Betlejemskiego Świątecznego Pokoju, pomimo zmieniającej się sytuacji na świecie, nigdy nie zdarzyło się, by Świąteczna Świeczka nie wyrustowała z Betlejmu swoją drogę. To czyni ze Świątecznej Świeczki symbol pożądanej przez wszystkich, a także dla każdego człowieka, który chciałby, aby świat był bardziej spokojny i pokojowy.
Harcerze u strażaków
Avatar: Istota wody
Akcja filmu Avatar: Istota wody rozgrywa się ponad dziesięć lat po wydarzeniach z pierwszej części, która okazała się najlepszym animowanym filmem w historii (2,8 miliarda dolarów). To wizja wizjonerska o rodzinnie Jake’a i Neytiri oraz ich staranieni, by zapewnić bezpieczeństwo sobie i swoim dzieciom, pomimo że są one niezwykle wspólne dobrej naturą i istoty, które mogą być stoczne, aby przeżyć. Pandorę znowu napada wrogie Administracja Zasobów w poszukiwaniu cennych minerałów. Na szczęście Sully i jego rodzeństwo mogą opuścić swoją kochaną ziemię wody, by szukać pomocy w innych plemion zamieszkujących planetę. Trafią na ratę i przystosowują się do życia w oceanie, gdzie toczy się zacięta walka o przetrwanie.
Terrifier 2. Masakra w świecie
Wraca najbardziej przerażający klaun w historii. W tym filmie, po raz drugi, śmieje się przez masakra, która zgotował bohaterom pierwszej części. I jest jeszcze bardziej spragniony strachu, bólu i wrząków swojej ofiar. Jest to historia Halloweenu, a nie ma innego jak zaden inny. Tym razem sterująca przerażeniem za amerykańską wojowniczkę nastoletnią Siemien, jej rodzinę i przyjaciół. Bezpieczne życie zmarło i brudzenie, bo teraz nie ma już żadnych ograniczeń w ukazywaniu obrazowej przemocy, ani w rozbijaniu napięcia chorym pozostawiają. To nie jest film dla dzieci, ale dla dorosłych, dla niezdecydowanych widzów horrorów. Stosunkowo kosztowny na rynku jest tak wysokie, że trudno w czasie seansu nie odwrócić wzroku.
Czarnków
ul. Kościuszki 60
tel. 67 349 34 80
www.kino.czarnkow.pl
INFORMATOR
Pogodowe ratunkowe — 999
Czarnków — 255-32-58
Drawsko — 256-99-99
Krzyż Wlkp. — 256-40-99
Trzcianka — 216-49-99
Straż pożarna — 998
Czarnków — 253-84-80
Drawsko — 256-40-88
Lubasz — 255-64-30
Trzcianka — 216-21-12
Wieślen — 256-10-88
Policja — 112
Czarnków — 47 77 48 200
Drawsko — 47 77 48 300
Krzyż Wlkp. — 47 77 48 230
Lubasz — 47 77 48 350
Trzcianka — 47 77 48 400
Wieślen — 47 77 48 340
Pogotowie Gazowe — 992
Apteki:
CZARNKÓW
ul. Kościuszki 8 — 255-27-91
ul. Kościuszki 93 — 255-22-18
ul. Wolskiego 9 — 255-24-83
DRAWSKO
ul. Noteckiej 22 — 256-90-31
KRZYŻ WŁKP.
ul. Mickiewicza 5 — 256-40-37
ul. Kościuszki 3 — 256-40-06
LUBASZ
ul. Chronnego 33 — 255-80-00
POŁĘWE
ul. Obornicka 4 — 256-70-15
TRZCIANKA
os. Słowackiego 24 — 216-29-32
os. 25-lecia 3 — 216-30-55
ul. Kościuszki 1 — 216-25-40
WIEŚLEN
ul. Kościuszki 74 — 256-10-19
ul. Kościuszki 13 — 256-13-37
KUŹNICA CZARNKOWSKA
ul. Pocztowa 1
Urzędy:
Starostwo Powiatowe
ul. Rybaki 3 — 253-01-60
Urząd Gminy Czarnków
ul. Rybaki 3 — 255-22-27
Urząd Miasta Czarnków
pl. Wolności 6 — 255-28-01(07)
Urząd Gminy Drawsko
ul. Powstańców Wlkp. 121 — 256-91-28
Urząd Miasta
Krzyż Wlkp.
ul. Wojska Polskiego 14 — 256-41-45
Urząd Gminy Lubasz
ul. Chronnego 37 — 255-80-12
Urząd Gminy Połężewo
ul. Obornicka 6 — 256-70-28
Urząd Miasta i Gminy
Trzcianka
ul. Skorskiego 7 — 216-20-69
Urząd Miasta i Gminy
Wieślen
ul. Kościuszki 34 — 256-11-70
Powiatowy Rzecznik Konsumentów
Trzcianka, ul. 27 Sycznia 42 — 253-01-60
Wypożyczalnia
Rozhalacyjnego
w Czarnkowie;
ul. Rybaki 14 — 668-390-307
Pogotowie dla zwierząt
(bezpłatne) — 0800 160 707
Redakcja:
Redaktor Naczelny – Jan Pertek,
Sekretarz Redakcji – Ilona Koźma – Kurkiewicz,
Operator OTP – Marcin Małecki
Współpracują:
H. Gurdza, P. Keil, P. Zajda,
M. Nieździecki, S. Łapawa,
D. Czarnecki, M. Skrzeczowska
Magazyn strażacki
Pożar kotłowni
23 grudnia 2022 roku o godzinie 00:52 Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Czarnkowie przyjęło zgłoszenie o pożarze kotłowni budynku jednorodzinnego w miejscowości Polajewo. Do zdarzenia zadysponowano siły i środki z Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej w Czarnkowie oraz Ochotniczej Straży Pożarnej z Polajewa, Sierakowa i Mytnika.
Po dojeździe zespół strażacki zastało zaświecenie pożaru kotłowni w budynku mieszkalnym. Mieszkańcy opuścili obiekt przed przyjazdem straży, nie odnosząc żadnych obrażeń. Działania zastępców polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz podaniu dwóch prądów wody w natarciu na pożar. W trakcie działań zastępcy oddymieli pomieszczenia, następnie dogasili pozostałości materiału opałowego znajdującego się w budynku i rzeczy tam składowanych. Koncowym etapem działań było przeprowadzenie kontroli gazowej i detektorem wyciągaczowym wszystkich pomieszczeń, po którym nie stwierdzono zagrożenia. W działaniach gaśniczych wzięło udział 7 pojazdów i 25 ratowników.
JAN BANACHOWICZ
Fot. JRG w Czarnkowie
Betlejemskie Światło Pokoju
W Grocie Narodzenia Pańskiego w Betlejem płonie wieczny ogień. To właśnie od niego co roku odpala się jedną małutką świeczkę, której płomień niesiony przez skautów w wielkiej sztacie przez kraje i kontynenty obiega świat.
Sam moment odpalania Świątecznej Świeczki w Betlejem jest wyjątkowy. Dla tej idei ludzie postrzegają na chwilę się zatrzymać. W ponad 30-letniej historii Betlejemskiego Świątecznego Pokoju, pomimo zmieniającej się sytuacji na świecie, nigdy nie zdarzyło się, by Świąteczna Świeczka nie wyrustowała z Betlejmu swoją drogę. To czyni ze Świątecznej Świeczki symbol pożądanej przez wszystkich, a także dla każdego człowieka, który chciałby, aby świat był bardziej spokojny i pokojowy.
Harcerze u strażaków
Avatar: Istota wody
Akcja filmu Avatar: Istota wody rozgrywa się ponad dziesięć lat po wydarzeniach z pierwszej części, która okazała się najlepszym animowanym filmem w historii (2,8 miliarda dolarów). To wizja wizjonerska o rodzinnie Jake’a i Neytiri oraz ich staranieni, by zapewnić bezpieczeństwo sobie i swoim dzieciom, pomimo że są one niezwykle wspólne dobrej naturą i istoty, które mogą być stoczne, aby przeżyć. Pandorę znowu napada wrogie Administracja Zasobów w poszukiwaniu cennych minerałów. Na szczęście Sully i jego rodzeństwo mogą opuścić swoją kochaną ziemię wody, by szukać pomocy w innych plemion zamieszkujących planetę. Trafią na ratę i przystosowują się do życia w oceanie, gdzie toczy się zacięta walka o przetrwanie.
Terrifier 2. Masakra w świecie
Wraca najbardziej przerażający klaun w historii. W tym filmie, po raz drugi, śmieje się przez masakra, która zgotował bohaterom pierwszej części. I jest jeszcze bardziej spragniony strachu, bólu i wrząków swojej ofiar. Jest to historia Halloweenu, a nie ma innego jak zaden inny. Tym razem sterująca przerażeniem za amerykańską wojowniczkę nastoletnią Siemien, jej rodzinę i przyjaciół. Bezpieczne życie zmarło i brudzenie, bo teraz nie ma już żadnych ograniczeń w ukazywaniu obrazowej przemocy, ani w rozbijaniu napięcia chorym pozostawiają. To nie jest film dla dzieci, ale dla dorosłych, dla niezdecydowanych widzów horrorów. Stosunkowo kosztowny na rynku jest tak wysokie, że trudno w czasie seansu nie odwrócić wzroku.
GMINNY PUNKT KONSULTACYJNO - INFORMACYJNY PROGRAMU “CZYSTE POWIETRZE”
Mieszkańcy miasta Czarnków mogą uzyskać wsparcie w procesie wypełniania, sprawdzania, a także złożenia wniosku o dofinansowanie w ramach Programu Priorytetowego Czyste Powietrze. Do zadań należy m.in. udzielanie informacji o programie osobom zainteresowanym złożeniem wniosku o dofinansowanie wsparcie wnioskodawców w zakresie przygotowania przedmiotowego wniosku, a także jego przyjęcie i przekazanie do WFOSiGW.
Punkt Konsultacyjno - Informacyjny „Programu Czyste Powietrze” mieści się w Urzędzie Miasta Czarnków, Plac Wolności 6, czynny w godzinach pracy urzędu, tj. poniedziałek 7:30 – 17:00, wtorek - czwartek 7:30 – 15:30, piątek 7:30 – 15:00. Mieszkańcy chcący złożyć wniosek o dofinansowanie proszeni są o wcześniejsze ustalenie terminu wizyty pod nr tel. 67 255 23 26
Zachęcamy do bezpłatnego korzystania z usług Punktu Konsultacyjno - Informacyjnego.
MIEJSKIE CENTRUM KULTURY W CZARNKOWIE ORAZ WIELKOPOLSKI ZWIĄZEK ARTYSTÓW PLASTYKÓW ZAPRASZAJĄ NA WYSTAWĘ
Paweł Boniecki
1947-2021
grafika, malarstwo, rzeźba
KURATOR WYSTAWY: ANTONI RUT, WITOLD ZAKRZEWSKI
WERNISAZ • GALERIA PIĘCIU
12 stycznia 2023
godz. 18:00
WYSTAWA CZYNNA OD 12.01-6.02.2023
GRUPA MoCARTA
WŚROD GWIAZD*
“CZYLI HISTORIA MUZYKI WA GRUPY MoCARTA”
3 lutego 2023 r., godz. 18.00
CZARNKÓW – sala kina „Światowid”
Bilety w cenie 80 zł dostępne w kasie kina oraz na stronie kinowiatowid.biletyna24.pl
Informacje i szczegóły – 67 255 26 51, 67 349 34 80 | 67b6e563-fbc8-4b8d-8f66-77e46a0963fa | finepdfs | 1.990234 | CC-MAIN-2024-10 | https://old.czarnkow.pl/nadnoteckieecha/NE_2023/NE_01_2023.pdf | 2024-02-23T02:20:51+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-10/segments/1707947474360.86/warc/CC-MAIN-20240223021632-20240223051632-00879.warc.gz | 442,985,450 | 0.999707 | 0.999883 | 0.999883 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
2128,
8983,
13979,
19959,
25686,
29392,
36932,
41627,
46792,
54628,
61996,
68077,
76689,
78196
] | 1 | 0 |
2022-05-30
KOMUNIKAT ORGANIZACYJNY – MIĘDZYWOJEWÓDZKIE MISTRZOSTWA WOJEWÓDZTWA MŁODZIKÓW – SEZON 2021/2022
1. Organizator:
- Minister Sportu
- Marszałek Województwa Opolskiego,
- Opolski Związek Tenisa Stołowego,
2. Termin i miejsce – 11.06.2022 r. (sobota), godz. 9.45, Gorzów Śl., ul Byczyńska 13
3.
Cel: Wyłonienie najlepszych zawodniczek i zawodników z strefy Śląsko – Opolskiej w kategorii wiekowej młodzika w grze pojedynczej oraz podwójnej.
4. Harmonogram
* Godz. 9.00 – 9.45 – rozgrzewka
* Godz. 9.45-10.00 – otwarcie turnieju
* Godz. 10.00 – turniej gier pojedynczych
* Godz. 12.00 – turniej gier podwójnych
5. Warunki uczestnictwa:
Prawo startu mają zawodnicy z kategorii młodziczek i młodzików (sezon 2021/2022) umieszczeni na listach startowych ŚZTS, OZTS oraz posiadających aktualne badania lekarskie. W razie pojawienia się wolnych miejsc uzupełnienie następuje zawodnikami z listy rezerwowej. W przypadku niepełnej obsady w ramach miejsc jednego z województw drugie może uzupełnić do łącznej ilości 24 zawodników.
Zgłoszenia wyłącznie na kartach zgłoszeniowych na adres – firstname.lastname@example.org do dnia 08.06.2022 r. do godz.10.00
6. System rozgrywek MMM:
* Rozstawienie do turnieju na podstawie aktualnej listy rankingowej PZTS młodziczek i młodzików- zawodnicy z miejsc 1-8 ustawiani dwójkami,
* Turniej indywidualny rozgrywany systemem pucharowym do dwóch przegranych pojedynków z grą od tyłu o miejsce 3.
* Turniej deblowy rozgrywany systemem pucharowym bezpośredniej eliminacji w turnieju deblowym pary mogą tworzyć zawodnicy z różnych województw.
7. Nagrody:
Za miejsca w grze pojedynczej 1-4 dyplomy oraz medale, za miejsca 1-4 w grze podwójnej dyplomy
Dodatkowe informacje: Zawody rozgrywane piłkami Tibhar ***
Lista młodzików - Opolskiego Związku Tenisa Stołowego
| 1 | Lepich David | "LZS Żywocice" |
|---|---|---|
| 2 | Krawczyk Leon | "UKS SOKOLIK Niemodlin" |
| 3 | Mencel Tomasz | "OKS Olesno" |
| 4 | Lasman Szymon | "UKS SOKOLIK Niemodlin" |
| 5-6 | Siekiera Dawid | "LZS Żywocice" |
| 5-6 | Szczepanek Paweł | "LZS Żywocice" |
| 7-8 | Milde Dawid | "MGOK Gorzów Śląski" |
| 7-8 | Czech Michał | "STS Brynica" |
| | Główka Marcin | | "MMKS Kędzierzyn-Koźle" | |
|---|---|---|---|---|
| | Wołek Jeremiasz | | "UKS MOS Opole" | |
| | Michno Mateusz | | "LZS VICTORIA Chróścice" | |
| 13-16 | | Giemza Antoni | | "STS GMINA Strzelce Opolskie" |
| 13-16 | | Trajdos Filip | | "LUKS Mańkowice-Piątkowice" |
| 13-16 | | Szmitowicz Antoni | | "UKS SOKOLIK Niemodlin" |
Lista młodziczek - Opolskiego Związku Tenisa Stołowego
| | Nazwisko i Imie | | Klub | |
|---|---|---|---|---|
| | Bonk Anna | | "KTS MOKSIR Zawadzkie" | |
| | Gabrisch Jana | | "LZS Żywocice" | |
| | Jęcek Paulina | | "STS GMINA Strzelce Opolskie" | |
| | Fabiś Julia | | "MGOK Gorzów Śląski" | |
| | Rychlik Nadia | | "KTS MOKSIR Zawadzkie" | |
| | Hreczuch Agata | | "STS GMINA Strzelce Opolskie" | |
| | Romanowska Aleksandra | | "UKS SOKOLIK Niemodlin" | |
| | Żołnowska Lena | | "KTS MOKSIR Zawadzkie" | |
| | Ogrodnik Nikola | | "LZS VICTORIA Chróścice" | |
| | Kapica Łucja | | "KTS MOKSIR Zawadzkie" | |
| | Broll Aleksandra | | "KTS MOKSIR Zawadzkie" | |
| | Nawrot Anna | | "KTS MOKSIR Zawadzkie" | |
| 13-14 | | Broll Aleksandra | | "KTS MOKSIR Zawadzkie" |
| 13-14 | | Buszman Zofia | | "STS GMINA Strzelce Opolskie" |
Lista Młodziczek – Śląskiego Związku Tenisa Stołowego (ranking po 3 Wtk/Gpp)
| lp. | | nazwisko i imię | | rok urodzenia | | nr licencji | | klub sportowy | punkty |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | TWARDAWA Emilia | | 2009 | | 345 | | MKS Czechowice-Dziedzice | | |
| 2 | LECH Maja | | 2009 | | 349 | | MKS Czechowice-Dziedzice | | |
| 3 | RATAJCZYK Nikola | | 2009 | | 7694 | | JKTS Jastrzębie-Zdrój | | |
| 4 | PIETRASZKO Małgorzata | | 2009 | | 1479 | | Meble Anders Żywiec | | |
| 5 | BYRTEK Emilia | | 2009 | | 350 | | MKS Czechowice-Dziedzice | | |
| 6 | ROGOWICZ Natalia | | 2009 | | 3321 | | UKS Energia Siewierz | | |
| 7 | RATAJCZYK Aleksandra | | 2010 | | 7691 | | JKTS Jastrzębie-Zdrój | | |
| 8 | BĄK Klaudia | | 2010 | | 136 | | RKS Cukrownik Chybie | | |
| 9 | WSZOŁEK Natalia | | 2012 | | 2330 | | Skarbek Tarnowskie Góry | | |
| 10 | BUGAŁA Ewa | | 2010 | | 297 | | Sportowiec Częstochowa | | |
| 11 | SZYMAŃSKA Hanna | | 2011 | | 3325 | | UKS Energia Siewierz | | |
| 12 | WŁODARCZYK Justyna | | 2010 | | 1552 | | RKS Cukrownik Chybie | | |
| 13 - rez | | WSZOŁEK Weronika | | 2010 | | 2331 | | Skarbek Tarnowskie Góry | 103 |
| 14 - rez | | OSIECKA Amelia | | 2009 | | 416 | | KS Mysław Mysłowice | 90 |
| 15 - rez | | DOROBISZ Paulina | | 2009 | | 3316 | | UKS Energia Siewierz | 81 |
| 16 - rez | | RATAJCZYK Milena | | 2012 | | 7693 | | JKTS Jastrzębie-Zdrój | 68 |
Lista Młodzików – Śląskiego Związku Tenisa Stołowego (ranking po 3 Wtk/Gpp)
| lp. | | nazwisko i imię | | | rok | nr licencji | | klub sportowy | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | urodzenia | | | | | |
| | 1 | SZARY Piotr | | 2009 | | 344 | | MKS Czechowice-Dziedzice | | |
| | 2 | GAWLAS Mateusz | | 2009 | | 334 | | MKS Czechowice-Dziedzice | | |
| | 3 | SZYMIK Jakub | | 2009 | | 3252 | | UKTS Sokół Orzesze | | |
| | 4 | ZAJĄC Mikołaj | | 2009 | | 346 | | MKS Czechowice-Dziedzice | | |
| | 5 | CIOSMAK Maciej | | 2009 | | 5104 | | UKS Huragan Sosnowiec | | |
| | 6 | ORSZULAK Kamil | | 2009 | | 340 | | MKS Czechowice-Dziedzice | | |
| | 7 | KAŁUŻA Tomasz | | 2009 | | 3248 | | UKTS Sokół Orzesze | | |
| | 8 | TUREK Oliwier | | 2009 | | 3254 | | UKTS Sokół Orzesze | | |
| | 9 | TOMASZEWSKI Kacper | | 2009 | | 3253 | | UKTS Sokół Orzesze | | |
| | 10 | GACEK Maksymilian | | 2010 | | 333 | | MKS Czechowice-Dziedzice | | |
| | 11 | ŁYP Marcin | | 2009 | | 5109 | | UKS Huragan Sosnowiec | | |
| | 12 | PARUCH Wiktor | | 2010 | | 7504 | | KTS Gliwice | | |
| | 13 - rez | | SZOSTAK Adam | | 2010 | | 300 | | Sportowiec Częstochowa | 118 |
| | 14 - rez | | MARCINKOWSKI Dominik | | 2010 | | 298 | | Sportowiec Częstochowa | 115 |
| | 15 - rez | | PISARZOWSKI Witold | | 2010 | | 419 | | KS Mysław Mysłowice | 107 | | <urn:uuid:2edb4e40-8789-4c03-9359-0ce4a0b1afae> | finepdfs | 1.089844 | CC-MAIN-2024-18 | http://www.slzts.pl/ext/download/3184/ | 2024-04-21T00:06:40+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-18/segments/1712296817688.24/warc/CC-MAIN-20240420214757-20240421004757-00781.warc.gz | 56,533,332 | 0.974446 | 0.999507 | 0.999507 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2152,
4880,
6333
] | 1 | 0 |
Specyfikacja istotnych warunków zamówienia
dla postępowania nr INW-P-Z/0032/2020
prowadzonego na zasadach określonych w „Regulaminie Udzielania Zamówień Sektorowych przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o. o. z siedzibą w Lesznie”
w trybie przetargu nieograniczonego dla zamówienia:
„Zakup wapna do higienizacji osadów ściekowych”
Przedmiotem zamówienia jest zakup wapna do higienizacji osadów ściekowych, który będzie wykorzystywany do higienizacji osadów ściekowych w celu zapobiegania rozwojowi bakterii i grzybów oraz zapobiegania powstawaniu nieprzyjemnych zapachów.
Zakup wapna do higienizacji osadów ściekowych będzie realizowany w ramach przetargu nieograniczonego dla zamówienia nr INW-P-Z/0032/2020.
Informacje dotyczące postępowania, w tym warunki i warunki postępowania, są dostępne na stronie internetowej MPWiK Leszno: www.mpwik-leszno.pl.
sekretariat 65 529 83 11
obsługa klienta 65 529 83 44
faks 65 529 83 71
inwestycje 65 529 83 15
laboratorium pogotowie wod-kan 65 529 83 39
www.mpwik-leszno.pl
www.ebok.mpwik-leszno.pl
Sąd Rejonowy Poznań - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego • Wysokość Kapitału Zakładowego 78 579 296,00 zł
konto: Santander Bank Polska S.A. 47 1090 1245 0000 0000 2400 9725 • KRS 0000016985 • NIP 697 001 16 97 • REGON 410021476 • BDO 000068091
I. Nazwa i adres Zamawiającego:
1. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o. o.
ul. Lipowa 76A, 64-100 Leszno
REGON: 410021476; NIP: 6970011697; KRS: 0000016985 (dalej również jako: MPWiK).
2. Postępowanie, którego dotyczy niniejszy dokument oznaczone jest znakiem INW-P-Z/0032/2020. Wykonawcy powinni we wszelkich kontaktach z Zamawiającym powoływać się na wyżej podane oznaczenie.
II. Tryb udzielenia zamówienia:
1. Postępowanie o udzielenie zamówienia jest prowadzone w trybie przetargu nieograniczonego na zasadach określonych w „Regulaminie Udzielania Zamówień Sektorowych”; zwanym dalej jako: „RUZS” (w rozumieniu § 20 ust. 1 i nast. przedmiotowego Regulaminu). Regulamin dostępny jest na stronie internetowej: http://mpwik-leszno.pl, w zakładce Przetargi.
2. Do niniejszego postępowania nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (dalej: ustawa Pzp). Przedmiotowe zamówienie jest zamówieniem sektorowym, którego wartość nie przekracza kwoty określonej w przepisach wydanych na podstawie art. 11 ust. 8 ustawy Pzp.
III. Opis przedmiotu zamówienia:
1) Charakterystyka przedmiotu zamówienia:
1. Przedmiotem zamówienia jest dostawa wapna palonego wykorzystywanego w procesie technologicznym przetwarzania osadów ściekowych tj. na cele higienizacji osadu odwodnionego. Parametry jakie powinno spełniać wapno określono w tabeli nr 1:
Tabela nr 1. Parametry wapna palonego do celów higienizacji osadów ściekowych.
| Parametry | Skład chemiczny | Właściwości fizyczne |
|-----------|-----------------|----------------------|
| | CaO+MgO [%] | MgO [%] |
| | Reaktywność t<sub>60</sub> [min] | Granulacja [mm] | Nadziarno [%] | Podziarno [%] |
| | min 94 | max 2 | max 5 | 1-3 | 10 | 10 |
2. Dostarczane wapno musi podlegać kontroli jakości w celu określenia spełnienia kryteriów zawartych w tabeli nr 1. Kontrola ta powinna być wykonywana przed każdorazową dostawą, a świadectwo jej wykonania przedstawione kierownictwu działu OSC.
Ponadto Zamawiający zastrzega sobie prawo do przeprowadzenia badań jakościowych we własnym zakresie.
3. W przypadku ewentualnego sporu pomiędzy Stronami odnośnie faktycznej jakości wapna zostanie przeprowadzona analiza rozjemcza przez Instytut Ceramiki i Materiałów Budowlanych. W przypadku
potwierdzenia zastrzeżeń Zamawiającego kosztami analizy zostanie obciążony Wykonawca, w przeciwnym przypadku koszty ponosi Zamawiający.
4. W przypadku tymczasowego braku możliwości dostarczenia przez Wykonawcę wapna o granulacji wymienionej w tabeli nr 1, Zamawiający dopuszcza możliwość dostarczenia wapna o innej granulacji jednakże w ilości nie większej niż 35 ton rocznie. Produkt zastępczy musi spełniać warunki reaktywności oraz składu CaO+MgO i MgO zgodnie z tabelą nr 1.
5. W przypadku dostawy wapna zgodnie z zapisami ust. 4, jego cena jednostkowa nie może być większa niż cena jednostkowa wskazana w ofercie.
6. Brak dostępności produktu zgodnego z wymaganiami tabeli nr 1 należy zgłosić Zamawiającemu.
7. Wymaga się uzyskania zgody Zamawiającego na dostawę produktu w przypadku opisanym w ust. 4.
2) Wielkość zamówienia oraz charakter wykonywania usług dostawczych:
1. Roczna ilość zamówionego wapna wyniesie 180 ton ± 20%, przy czym Zamawiający zastrzega sobie prawo do zamówienia dodatkowych ilości wynikających z potrzeb technologicznych oczyszczalni po wcześniejszym uzgodnieniu z Wykonawcą.
2. Przewiduje się realizację zamówienia w partiach w trakcie trwania umowy.
3. Partie dostarczane będą po złożeniu zamówienia przez Zamawiającego.
4. Jednorazowa dostawa (partia) powinna wynosić nie więcej niż 18,0 ton.
5. Dostawa powinna odbywać się z użyciem samochodów typu silosowego zapewniających możliwość pneumatycznego wyładowania wapna do silosu o wysokości ok. 8 m, w którym jest ono magazynowane.
6. Dostawy realizowane będą pojazdami Wykonawcy na jego koszt i ryzyko.
7. Zamawiający nie przewiduje konieczności korzystania z usług podwykonawców.
8. Miejscem dostarczenia wapna jest Oczyszczalnia Ścieków w Henrykowie, Henrykowo 40, 64 – 115 Święciechowa.
9. Wykonawca musi zobowiązać się do dostarczenia do Oczyszczalni Ścieków w Henrykowie dostawy partii zamówienia w terminie nie dłuższym niż 7 dni od daty przyjęcia przez Wykonawcę zamówienia.
10. Terminy dostaw i harmonogram dostaw w danym miesiącu ustalany będzie pisemnie (e-mail) pomiędzy Stronami według potrzeb Zamawiającego.
11. Zamawiający może udzielić zamówienia uzupełniającego w ilości nie przekraczającej 50% wartości umowy.
W przypadku konieczności zamówienia większych ilości nie ujętych w harmonogramie zamawianie odbywać się będzie w formie elektronicznej (e-mail), bądź telefonicznie, przy czym każdorazowe zamówienie powinno być potwierdzane przez Wykonawcę.
IV. Termin wykonania przedmiotu zamówienia:
Wykonawca wykona przedmiot zamówienia w terminie: od dnia 01.01.2021 r. do dnia 31.12.2021 r.
V. Warunki udziału w postępowaniu oraz podstawy wykluczenia:
1. O udzielenie zamówienia mogą ubiegać się Wykonawcy, którzy:
1.1. nie podlegają wykluczeniu;
1.2. spełniają warunki udziału, o których mowa w niniejszej SIWZ.
2. O udzielenie zamówienia mogą ubiegać się Wykonawcy, którzy spełniają warunki udziału
w postępowaniu dotyczące:
2.1 kompetencji lub uprawnień do prowadzenia określonej działalności zawodowej – w tym zakresie Zamawiający nie precyzuje szczegółowych wymagań;
2.2. sytuacji ekonomicznej lub finansowej:
Wykonawca spełni warunek, jeżeli wykaże, że jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności związanej z przedmiotem zamówienia na sumę gwarancyjną nie mniejszą niż 100 000,00 zł.
2.3. zdolności technicznej lub zawodowej:
Zamawiający nie stawia szczegółowych wymagań w zakresie spełnienia warunku dotyczącego dysponowania osobami zdolnymi do wykonania niniejszego zamówienia. Wykonawca potwierdza spełnienie warunku poprzez złożenie oświadczenia (załącznik nr 2).
3. Zamawiający wykluczy z postępowania Wykonawców:
3.1. którzy nie wykazali spełnienia warunków udziału w postępowaniu, o których mowa w rozdz. V pkt. 2.
3.2. wobec których zachodzą przesłanki określone w §9 RUZS;
3.3. wobec których zachodzą przesłanki określone w §10 a) RUZS.
VI. Wykaz oświadczeń i dokumentów potwierdzających spełnianie warunków udziału w postępowaniu oraz braku podstaw wykluczenia:
1. W celu potwierdzenia spełniania przez Wykonawcę warunków udziału w postępowaniu dotyczących sytuacji ekonomicznej Zamawiający żąda dokumentów potwierdzających, że Wykonawca jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności związanej z przedmiotem zamówienia, na sumę gwarancyjną określoną przez Zamawiającego;
2. W celu potwierdzenia spełniania przez Wykonawcę warunków udziału w postępowaniu dotyczących zdolności technicznej i zawodowej zamawiający żąda:
2.1. Oświadczenie, że posiada niezbędną wiedzę i doświadczenie oraz potencjał techniczny, a także dysponuje osobami zdolnymi do wykonania zamówienia lub przedstawi pisemne zobowiązanie innych podmiotów do udostępnienia potencjału technicznego i osób zdolnych do wykonania zamówienia.
3. W celu potwierdzenia braku podstaw wykluczenia Wykonawcy w okolicznościach, o których mowa w §9 i §10 RUZS Zamawiający żąda:
3.1. Oświadczenie o braku podstaw wykluczenia – wg. wzoru stanowiącego załącznik nr 2,
3.2. Odpis z właściwego rejestru lub z centralnej ewidencji i informacji o działalności gospodarczej (wystawiony nie wcześniej niż 6 miesięcy przed upływem terminu składania ofert),
3.3. Zaświadczenie właściwego Naczelnika Urzędu Skarbowego o nie zaleganiu z opłacaniem podatków i opłat lub zaświadczenie, że uzyskał przewidziane prawem zwolnienie, odroczenie lub rozłożenie na raty zaległych płatności lub wstrzymanie w całości wykonania decyzji właściwego organu, wystawione nie wcześniej niż 3 miesiące przed upływem terminu składania ofert,
3.4. Zaświadczenie z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych lub Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w formie aktualnego zaświadczenia o niezaleganiu z opłacaniem opłat oraz składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne lub zaświadczenie, że uzyskał przewidziane prawem zwolnienie, odroczenie lub rozłożenie na raty zaległych płatności lub wstrzymanie w całości
wykonania decyzji właściwego organu, wystawione nie wcześniej niż 3 miesiące przed upływem terminu składania ofert.
4. Inne wymagane dokumenty:
4.1. Formularz oferty (załącznik nr 1 do SIWZ),
4.2. Aktualne pełnomocnictwo do reprezentowania Wykonawcy; przedstawiony dokument powinien być wystawiony nie wcześniej niż 3 miesiące przed terminem złożenia ofert, o ile nie działają w jego imieniu osoby upoważnione do jego reprezentacji zgodnie z zapisami w treści KRS,
4.3. Dowód wniesienia wadium.
5. Zamawiający wezwie Wykonawców, którzy w wyznaczonym terminie nie złożyli wymaganych przez Zamawiającego oświadczeń i dokumentów lub złożyli wymagane oświadczenia i dokumenty, lecz z błędami, do ich uzupełnienia w wyznaczonym terminie, chyba że mimo ich złożenia oferta podlegałaby odrzuceniu lub konieczne byłoby unieważnienie postępowania. Niezależnie od powyższego w przypadku niezłożenia przez wykonawcę wszystkich dokumentów wymaganych dla oferty przez SIWZ, po dokonaniu wstępnej oceny złożonych ofert (zgodnie z kryteriami określonymi w niniejszej SIWZ), Zamawiający jest uprawniony do wezwania do uzupełnienia braków jedynie najkorzystniejszą ofertę. W przypadku nieskutecznego uzupełnienia braków w trybie, o którym mowa w zdaniu poprzednim, Zamawiający wezwie oferenta, który złożył kolejną najkorzystniejszą ofertę, aż do skutku.
6. Zamawiający poprawi w tekście oferty oczywiste omyłki pisarskie, omyłki rachunkowe w obliczeniu ceny oraz inne nie mające charakteru istotnego omyłki polegające na niezagodności oferty z SIWZ. Poprawiając omyłki rachunkowe, Zamawiający będzie uwzględniał konsekwencje rachunkowe dokonanych poprawek.
VII. Postanowienia dotyczące Wykonawców mających siedzibę lub miejsce zamieszkania poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz Wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia:
1. Jeżeli Wykonawca ma siedzibę lub miejsce zamieszkania poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, zamiast dokumentów, o których mowa w rozdziale VI składa: dokument wystawiony w kraju, w którym ma siedzibę lub miejsce zamieszkania, potwierdzający, że nie otwarto jego likwidacji, ani nie ogłoszono upadłości i nie zalega z opłacaniem podatków, opłat, składek na ubezpieczenie społeczne lub zdrowotne wystawiony nie wcześniej niż 6 miesięcy przed upływem terminu składania ofert.
2. Wykonawcy wspólnie ubiegający się o udzielenie zamówienia ponoszą solidarną odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania.
3. Wykonawcy wspólnie ubiegający się o udzielenie zamówienia ustanawiają Pełnomocnika do reprezentowania ich w niniejszym postępowaniu i zawarcia umowy. Dokument ustanawiający pełnomocnika należy dołączyć do oferty.
4. Przed podpisaniem umowy Zamawiający będzie mógł żądać od wykonawców, o których mowa powyżej dostarczenia kopii umowy konsorcjum.
5. W przypadku składania oferty wspólnej Wykonawcy składają:
a) dokumenty w postaci: oferty - wspólnie,
b) oświadczenia i dokumenty, takie jak: aktualny odpis z właściwego rejestru, zaświadczenie z właściwego Urzędu Skarbowego oraz właściwego oddziału ZUS lub KRUS, ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej – każdy z Wykonawców odrębnie.
VIII. Informacje o sposobie porozumiewania się Zamawiającego z Wykonawcami oraz przekazywania oświadczeń i dokumentów, a także wskazanie osób uprawnionych do porozumiewania się z Wykonawcami:
1. Oświadczenia, wnioski, zawiadomienia oraz informacje Zamawiający i Wykonawcy przekazują pisemnie, faksem - pod numer (65) 529 83 71 lub drogą elektroniczną na adres firstname.lastname@example.org i email@example.com. Ofertę wraz z załącznikami, w tym oświadczenia i dokumenty potwierdzające spełnienie warunków udziału w postępowaniu składa się tylko pisemnie.
2. Jeżeli Zamawiający lub Wykonawcy przekazują oświadczenia, wnioski, zawiadomienia oraz informacje drogą elektroniczną, każda ze stron na żądanie drugiej niezwłocznie potwierdza fakt ich otrzymania. W przypadku braku potwierdzenia otrzymania korespondencji przez Wykonawcę, Zamawiający uzna, że korespondencja wysłana przez Zamawiającego na adres poczty elektronicznej podany przez Wykonawcę w ofercie, została Wykonawcy doręczona w sposób umożliwiający zapoznanie się z jej treścią.
3. Blższe informacje na temat specyfikacji istotnych warunków zamówienia można uzyskać:
• w sprawach proceduralnych:
Maria Soltysiak – w Dziale Inwestycji MPWiK Sp. z o. o., ul. Lipowa 76 A, 64-100 Leszno tel. (065) 529-83-15, fax (065) 529-83-71 od poniedziałku do piątku, w godz. 7.00 – 15.00.
• w sprawach przedmiotu zamówienia:
Paweł Wrzesiński – Oczyszczalnia ścieków MPWiK Sp. z o. o., ul. Lipowa 76 A, 64-100 Leszno tel. (065) 529-83-83 od poniedziałku do piątku, w godz. 7.00 – 15.00.
IX. Opis kryteriów, którymi Zamawiający będzie się kierował przy wyborze oferty wraz z podaniem znaczenia tych kryteriów oraz sposobu oceny ofert:
1. Przyjęto następujące kryterium oceny złożonych ofert i jego wartość procentową:
- cena 100%
2. Zamawiający przyzna realizację zamówienia oferentowi, którego oferta odpowiada zasadom określonym w RUZS oraz niniejszej specyfikacji i jednocześnie posiada najniższą cenę.
3. Zamawiający będzie rozpatrywał – oceniał, złożone oferty z uwzględnieniem cen netto tj. bez podatku VAT. Wartość podatku VAT będzie ustalona w dniu wystawienia faktury końcowej zgodnie z obowiązującymi na ten dzień przepisami.
X. Opis sposobu obliczenia ceny:
1. Zamawiający ustala wynagrodzenie obliczone na podstawie ilości faktycznie dostarczonych partii przedmiotu umowy.
2. Cena jednostkowa przedmiotu umowy powinna być przeliczona na 1 tonę.
3. Cena oferty musi być wyrażona w polskich złotych, cyfrowo i słownie, z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku.
4. Cena oferty musi obejmować całkowity koszt wykonania przedmiotu zamówienia oraz wszelkie koszty towarzyszące, konieczne do poniesienia przez Wykonawcę z tytułu wykonania przedmiotu zamówienia i uwzględniać wszystkie czynności związane z prawidłową i terminową realizacją przedmiotu zamówienia.
5. Zamawiający wybierze ofertę Wykonawcy, który zaoferuje najniższą cenę za wykonanie całego przedmiotu zamówienia.
6. Jeżeli wybór oferty najkorzystniejszej nie będzie możliwy z uwagi na fakt, iż dwóch lub więcej Wykonawców złożyło oferty o takiej samej cenie, Zamawiający weźmie Wykonawców (których oferty są jednakowe) do złożenia ofert dodatkowych w wyznaczonym przez niego terminie. Wykonawcy składając oferty dodatkowe nie mogą zaoferować cen wyższych niż zaoferowane w złożonych ofertach.
XI. Miejsce oraz termin składania i otwarcia ofert:
1. Oferty należy składać w siedzibie Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji sp. z o. o., ul. Lipowa 76 A, 64-100 Leszno na Dyspozytorii.
2. Termin składania ofert ustala się do dnia 28.12.2020 r. do godz. 11.00
3. Z uwagi na obecną sytuację epidemiczną, a także komunikatem Urzędu Zamówień Publicznych dopuszczającym transmisję on-line z otwarcia ofert, Zamawiający informuje, że otwarcie ofert nastąpi dnia 28.12.2020 r. o godz. 11:30, a transmisja online będzie dostępna pod adresem: https://meet.jit.si/ZamowienieMPWIK. Zamawiający zaleca otwieranie linku w przeglądarce Chrome.
4. Informacja z otwarcia ofert zostanie przekazana oferentom drogą mailową do dnia 30.12.2020 r.
XII. Opis sposobu przygotowania oferty:
1. Ofertę składa się, pod rygorem nieważności, w formie pisemnej. Zamawiający nie dopuszcza składania oferty w postaci elektronicznej. Dla zachowania formy pisemnej oświadczenia woli niezbędne jest złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść złożonego oświadczenia woli. Oferta złożona bez zachowania formy pisemnej jest nieważna, nie wywołuje skutków prawnych i podlega odrzuceniu.
2. Oferta musi być napisana czytelnie w języku polskim i sformułowana w sposób jednoznaczny, wykluczający dowolność interpretacyjną oraz wyczerpujący.
3. Wszystkie strony oferty winny być ponumerowane, spięte i podpisane przez upoważnionego przedstawiciela Wykonawcy, a miejsca, w których Wykonawca naniósł zmiany winny być parafowane przez osobę podpisującą ofertę. Dokumenty mogą być przedstawione w formie oryginału lub kopii poświadczonych „za zgodność z oryginałem” przez osobę uprawnioną do reprezentacji lub osobę uprawnioną do potwierdzania za zgodność z oryginałem. W przypadku Wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia oraz w przypadku innych podmiotów, na których zasobach Wykonawca polega, kopie dokumentów dotyczących odpowiednio Wykonawcy lub tych podmiotów są poświadczone „za zgodność z oryginałem” odpowiednio przez Wykonawcę lub te podmioty.
4. Oferta oraz pozostałe oświadczenia i dokumenty, dla których Zamawiający określił wzory w formie załączników do SIWZ, winny być sporządzone zgodnie z tymi wzorami co do treści oraz opisu kolumn i wierszy.
5. Oferta musi być złożona w wyznaczonym terminie i miejscu w zaklejonej kopercie adresowanej do Zamawiającego, z zaznaczeniem nazwy zadania na jaką została złożona tj. „Przetarg nieograniczony INW-P-Z/0032/2020: Zakup wapna do higienizacji osadów ściekowych. Nie otwierać przed 28.12.2020 r. godz. 11.30” oraz z umieszczeniem danych o firmie/nazwie Wykonawcy i jego adresie.
6. Wykonawca poniesie wszelkie koszty związane z przygotowaniem i złożeniem oferty.
7. Każdy Wykonawca przedłoży tylko jedną ofertę sam lub w ramach konsorcjum (Wykonawcy wspólnie
ubiegający się o udzielenie zamówienia).
8. Wykonawca może, przed upływem terminu składania ofert, zmienić lub wycofać ofertę.
9. Czynność wycofania jak i zmiany oferty może dokonać wyłącznie osoba uprawniona do działania w imieniu Wykonawcy.
10. W przypadku wycofania oferty, Wykonawca składa pisemne oświadczenie, że ofertę wycofuje. Oświadczenie o wycofaniu oferty, Wykonawca umieszcza w zamkniętej kopercie lub innym opakowaniu, które musi zawierać oznaczenie:
„Oświadczenie o wycofaniu oferty. „Przetarg nieograniczony INW-P-Z/0032/2020: Zakup wapna do higienizacji osadów ściekowych. Nie otwierać przed 28.12.2020r. godz. 11.30”.
Oświadczenie o wycofaniu oferty musi zawierać co najmniej nazwę i adres Wykonawcy, treść oświadczenia Wykonawcy o wycofaniu oferty oraz podpis osoby lub osób uprawnionych do reprezentowania Wykonawcy.
11. Wykonawca powinien przedstawić ofertę zgodną z wymaganiami niniejszej SIWZ.
12. Wykonawca może zwrócić się do Zamawiającego o wyjaśnienie treści SIWZ. Zamawiający udzieli Wykonawcy wyjaśnień niezwłocznie, jednak nie później niż na 2 dni przed upływem terminu składania ofert - pod warunkiem, że wniosek o wyjaśnienie treści SIWZ wpłynął do Zamawiającego nie później niż do końca dnia, w którym upływa połowa wyznaczonego terminu składania ofert.
13. Wszelkie zapytania dotyczące SIWZ w trakcie postępowania należy kierować do Zamawiającego w formie pisemnej, faksem - pod numer (65) 529-83-71 lub drogą elektroniczną: e-mail: firstname.lastname@example.org i email@example.com.
14. Treść zapytania wraz z wyjaśnieniem Zamawiający umieści na stronie internetowej Zamawiającego www.mpwik-leszno.pl, w miejscu opublikowania ogłoszenia o przedmiotowym postępowaniu lub platformie zakupowej.
15. W uzasadnionych przypadkach Zamawiający może w każdym czasie, przed upływem terminu składania ofert zmodyfikować treść SIWZ. Dokonaną modyfikację udostępni na stronie internetowej.
16. Prawidłowo sporządzona i złożona oferta powinna zawierać:
16.1 formularz oferty (załącznik nr 1 do SIWZ),
16.2. oświadczenie o spełnieniu warunków udziału w postępowaniu oraz braku podstaw wykluczenia (załącznik nr 2),
16.3. dokumenty potwierdzające spełnienie warunków udziału w postępowaniu, wymienione w rozdziale V oraz w rozdziale VI:
a) polisa OC lub inny dokument potwierdzający, że Wykonawca jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności związanej z przedmiotem zamówienia na sumę określoną przez Zamawiającego,
b) zaświadczenie z Urzędu Skarbowego,
c) zaświadczenie z ZUS lub KRUS,
d) dokument badań potwierdzający spełnienie przez produkt warunków opisanych w tabeli 1.
16.4. aktualny odpis KRS albo aktualną informację z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (wystawiony nie wcześniej niż 6 miesięcy przed upływem terminu składania ofert albo wniosku o dopuszczenie do udziału w postępowaniu),
16.5. aktualne pełnomocnictwo do reprezentowania Wykonawcy; przedstawiony dokument powinien być
wystawiony nie wcześniej niż 3 miesiące przed terminem złożenia ofert, o ile nie działają w jego imieniu osoby upoważnione do jego reprezentacji zgodnie z zapisami w treści KRS,
16.6. dowód wniesienia wadium.
17. Nie dopuszcza się składania ofert wariantowych i częściowych
XIII. Wymagania dotyczące wadium:
1. Każdy oferent zobowiązany jest zabezpieczyć swą ofertę wadium w wysokości **2 000,00 zł** (dwa tysiące złotych 00/100).
2. Wadium może być wniesione w następującej formie:
a) pieniędza,
b) poręczeniach bankowych lub poręczeniach spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej, z tym że poręczenie kasy jest zawsze poręczeniem pieniężnym,
c) gwarancji bankowych,
d) gwarancji ubezpieczeniowych,
e) poręczeniach udzielanych przez podmioty, o których mowa w art. 6b ust. 5 pkt 2 ustawy z dnia 9 listopada 2000r. o utworzeniu Polskiej Agencji Przedsiębiorczości.
3. Termin wniesienia wadium do dnia **28.12.2020 r. do godz. 11:00**.
4. Wadium wnoszone w pieniądzu należy wpłacić na konto Zamawiającego w Santander Bank Polska S.A. o/Leszno nr konta 47 1090 1245 0000 0000 2400 9725, tak by znajdowało się na wskazanym rachunku przed upływem terminu składania ofert, natomiast dowód ustanowienia wadium w formie innej niż pieniądz należy dołączyć do składanej oferty, jako kolejny załącznik.
5. W przypadku złożenia wadium w formie gwarancji jej treść jednoznacznie będzie wskazywać, że jest ona gwarancją nieodwołalną i bezwarunkową, płatną na pierwsze pismenne żądanie Zamawiającego. Gwarancja sporządzona zgodnie z obowiązującym prawem powinna zawierać następujące elementy:
a) nazwy: Wykonawcy, beneficjenta (Zamawiającego), gwaranta oraz wskazanie ich siedzib,
b) numer zamówienia nadany przez Zamawiającego,
c) określenie wierzytelności, która ma być zabezpieczona gwarancją,
d) kwotę gwarancji,
e) termin ważności gwarancji – nie krótszy niż okres związania ofertą,
f) zobowiązanie do zapłacenia kwoty gwarancji w przypadkach określonych w ust 7.
6. Zamawiający dokona niezwłocznie zwrotu wadium, jeżeli;
a) upłynął termin związania ofertą,
b) po wyborze oferty najkorzystniejszej,
c) zawarto umowę w sprawie zamówienia i wniesiono zabezpieczenie należytego wykonania tej umowy,
d) zamawiający unieważnił postępowanie
7. Zamawiający zwraca niezwłocznie wadium na wniosek wykonawcy, który:
a) wycofał ofertę przed upływem terminu składania ofert,
b) został wykluczony z postępowania,
c) którego oferta została odrzucona,
8. Zamawiający zatrzymuje wadium wraz z odsetkami, jeżeli wykonawca, którego oferta została wybrana:
b) odmówi podpisania umowy w sprawie zamówienia na warunkach określonych w SIWZ,
c) nie wniósł wymaganego zabezpieczenia należytego wykonania umowy,
d) zawarcie umowy w sprawie zamówienia stało się niemożliwe z innych przyczyn leżących po stronie Wykonawcy.
9. Jeżeli wadium wnieśiono w pieniądzu, zamawiający zwraca je wraz z odsetkami wynikającymi z umowy rachunku bankowego, na którym było ono przechowywane, pomniejszone o koszty prowadzenia rachunku bankowego oraz prowizji bankowej za przelew pieniędzy na rachunek bankowy wskazany przez wykonawcę.
XIV. Wymagania dotyczące zabezpieczenia należytego wykonania umowy:
Zamawiający dla niniejszego zamówienia nie wymaga wniesienia zabezpieczenia należytego wykonania umowy.
XV. Informacje o formalnościach, jakich należy dopełnić po wyborze oferty w celu zawarcia umowy:
1. Umowa o wykonanie przedmiotowego zamówienia zostanie podpisana w terminie do 7 dni roboczych od dnia przekazania oferentom informacji o wyborze najkorzystniejszej oferty.
2. W przypadku, gdy zostanie wybrana jako najkorzystniejsza oferta Wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia, Wykonawcy przed podpisaniem umowy na wezwanie Zamawiającego przedłoży umowę regulującą współpracę Wykonawców.
3. O terminie złożenia dokumentu, o którym mowa w punkcie poprzedzającym Zamawiający powiadomi Wykonawcę odrębnym pismem.
XVI. Informacja o przetwarzaniu danych osobowych:
Zamawiający informuje, że wszelkie formy kontaktu Wykonawcy z Zamawiającym, w tym zwłaszcza zadawanie pytań w toku postępowania, złożenie oferty w postępowaniu oraz podpisanie umowy w sprawie niniejszego zamówienia może się wiązać z przetwarzaniem danych osobowych Wykonawcy lub osób działających w imieniu Wykonawcy. W związku z powyższym, w celu realizacji obowiązku informacyjnego, o którym mowa w przepisie art. 13 ust. 1 i 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016, str. 1), Zamawiający przekazuje informacje w załączniku do SIWZ.
XVII. Inne postanowienia specyfikacji:
1. Termin, do którego Wykonawcy będzie związany złożoną ofertą ustala się na 60 dni licząc od terminu wyznaczonego na złożenie ofert.
2. Zamawiający zastrzega sobie prawo unieważnienia postępowania bez podawania przyczyny. W przypadku unieważnienia postępowania Wykonawcy nie będzie przysługiwało (Sprzedający zrzeka się takiego roszczenia) roszczenie odszkodowawcze względem Zamawiającego, w tym w szczególności związane z kosztami przygotowania oferty.
3. Wykonawcom nie przysługują środki ochrony prawnej przewidziane w ustawie z dnia 29 stycznia 2004r. Prawo zamówień publicznych.
4. Sprawy nieujęte w niniejszej SIWZ regulują postanowienia RUZS oraz przepisy Kodeksu Cywilnego.
5. Nie dopuszcza się składania ofert częściowych i wariantowych.
6. Załączniki do niniejszej SIWZ:
Nr 1 - formularz ofertowy,
Nr 2 - oświadczenie o spełnieniu warunków udziału w postępowaniu i braku podstaw wykluczenia,
Nr 3 - wzór umowy,
Nr 4 - informacja dotycząca RODO.
Weryfikacja pod względem prawnym:
Radca Prawny
dr Jakub Terlega
Zatwierdzono:
14.12.2020
Prezes Zarządu- Dyrektor Naczelny
Rafał Zalesiński
MIEJSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO WODOCIĄGÓW i KANALIZACJI
Spółka z o.o.
64-100 LESZNO, ul. Lipowa 76A
tel. sekretariat: 65 529 83 11, fax 65 529 83 71
e-mail: firstname.lastname@example.org
REGON 410021476, NIP 697-001-16-97 | dd75336a-30fa-4215-bb71-9eab457081b2 | finepdfs | 1.089844 | CC-MAIN-2024-33 | https://www.mpwik-lesznopl.home.pl/mpwik-new/images/przetargi/INW/2020/wapno_2020/SIWZ.pdf | 2024-08-09T18:45:51+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-33/segments/1722640768597.52/warc/CC-MAIN-20240809173246-20240809203246-00841.warc.gz | 688,550,721 | 0.999972 | 0.999994 | 0.999994 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
1362,
3772,
6700,
9725,
12905,
15761,
19091,
22098,
24781,
27612,
28262
] | 1 | 0 |
PIT-RADWAR S.A.
REGULAMIN OBRAD WALNEGO ZGROMADZENIA
Tekst został ustalony Uchwałą Nr 7 NWZ PIT-RADWAR S.A. z dnia 4 listopada 2016 r.
Warszawa 2016 r.
REGULAMIN OBRAD
WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI PIT-RADWAR S.A. Z SIEDZIBĄ W WARSZAWIE
§ 1
POSTANOWIENIA OGÓLNE
1. Niniejszy regulamin („Regulamin") określa zasady oraz tryb zwoływania i przeprowadzania obrad Walnego Zgromadzenia Spółki pod firmą PIT-RADWAR S.A. z siedzibą w Warszawie („Spółka") jako organu Spółki.
2. Walne Zgromadzenie działa w oparciu o przepisy Kodeksu spółek handlowych, Statutu Spółki oraz postanowień niniejszego Regulaminu.
3. Walne Zgromadzenie Spółki obraduje jako Zwyczajne lub Nadzwyczajne.
§ 2
PRZYGOTOWANIE WALNEGO ZGROMADZENIA
1. Przygotowanie i organizacja Walnego Zgromadzenia należy do obowiązków Zarządu.
2. Do obowiązków Zarządu związanych ze zwołaniem i odbyciem Walnego Zgromadzenia należy w szczególności:
(i) ustalenie porządku obrad, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych prawem i Statutem Spółki,
(ii) prawidłowe zawiadomienie akcjonariuszy Spółki o zwołaniu Walnego Zgromadzenia,
(iii) sporządzenie i podpisanie listy akcjonariuszy uprawnionych do uczestnictwa w Walnym Zgromadzeniu, spełniającej wymogi wynikające z art. 407 § 1 Kodeksu spółek handlowych, w oparciu o którą sporządzona zostanie lista obecności na Walnym Zgromadzeniu,
(iv) zapewnienie wyłożenia listy akcjonariuszy uprawnionych do uczestnictwa w Walnym Zgromadzeniu, w lokalu Zarządu na trzy dni powszednie przed odbyciem Walnego Zgromadzenia,
(v) zapewnienie protokołowania obrad i podjętych uchwał, w formie wymaganej prawem.
3. Zarząd może powierzyć podmiotowi specjalizującemu się w obsłudze zgromadzeń właścicielskich obsługę techniczną Walnego Zgromadzenia, w szczególności w zakresie rejestracji akcjonariuszy i liczenia głosów.
4. Zwołanie Walnego Zgromadzenia i inne związane z tym czynności dokonywane są zgodnie z właściwymi przepisami prawa, w szczególności Kodeksu spółek handlowych oraz postanowieniami Statutu Spółki.
Warszawa 2016 r. 2
§ 3
UCZESTNICY WALNEGO ZGROMADZENIA
1. W Walnym Zgromadzeniu mają prawo uczestniczyć akcjonariusze spełniający wynikające z Kodeksu spółek handlowych oraz Statutu Spółki wymogi dotyczące uczestnictwa w Walnym Zgromadzeniu.
2. Uczestnictwo przedstawicieli lub pełnomocników akcjonariusza w Walnym Zgromadzeniu wymaga udokumentowania prawa do działania w imieniu danego akcjonariusza (w tym osób prawnych), poprzez przedstawienie stosownych oryginałów lub kopii poświadczonych przez polskiego notariusza dokumentów potwierdzających prawo reprezentowania akcjonariusza na Walnym Zgromadzeniu, co w przypadku osób prawnych oznacza m.in wypisy z rejestrów potwierdzające prawidłową reprezentację danego akcjonariusza.
3. Pełnomocnictwo do działania w imieniu akcjonariusza powinno być udzielone na piśmie pod rygorem nieważności. Pełnomocnikami nie mogą być członkowie Zarządu ani pracownicy Spółki, z zastrzeżeniem przypadków wynikających z bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa. W przypadku zagranicznych osób prawnych, w których państwie siedziby nie są prowadzone takie odpowiednie rejestry, należy złożyć dokument stwierdzający istnienie takiego podmiotu oraz prawo jej przedstawicieli do reprezentowania takiej zagranicznej osoby prawnej.
4. Dodatkowo, w Walnym Zgromadzeniu mają prawo uczestniczyć:
4.1. Z prawem zabierania głosu, z zastrzeżeniem § 5 ust. 2 pkt (i) poniżej:
(i) członkowie Zarządu i Rady Nadzorczej, a także – w zakresie spraw bezpośrednio związanych z kandydowaniem do Rady Nadzorczej – kandydaci do Rady Nadzorczej (jeżeli przedmiotem obrad Walnego Zgromadzenia ma być powołanie członka lub członków Rady Nadzorczej),
(ii) goście zaproszeni przez organ zwołujący Walne Zgromadzenie i eksperci, w tym biegli rewidenci oraz służby prawne i księgowe Spółki, wprowadzeni w celu przedstawienia opinii oraz wyjaśnień w sprawach objętych porządkiem obrad – w zakresie spraw wniesionych do porządku obrad, w związku z którymi zostali zaproszeni,
(iii) notariusze sporządzający protokół z Walnego Zgromadzenia,
4.2. Bez prawa zabierania głosu:
(i) tłumacze,
(ii) pracownicy obsługi technicznej i organizacyjnej Walnego Zgromadzenia.
5. Członkowie Rady Nadzorczej i Zarządu powinni, w granicach swych kompetencji i w zakresie niezbędnym dla rozstrzygania spraw omawianych przez Walne Zgromadzenie, udzielać akcjonariuszom obecnym na Zgromadzeniu wyjaśnień i informacji dotyczących Spółki.
6. Zarząd zapewnia powiadomienie członków Rady Nadzorczej oraz innych osób, które mają zostać zaproszone na Walne Zgromadzenie, o miejscu, czasie i porządku obrad Walnego Zgromadzenia oraz przekazuje materiały, które mogą być przedstawione akcjonariuszom przed tym Zgromadzeniem.
7. Kwestie związane uprawnieniami do uczestnictwa w Walnym Zgromadzeniu, mogą być kierowane do osoby prowadzącej obrady.
8. Lista obecności po jej sporządzeniu (w oparciu o listę uprawnionych do uczestnictwa w Walnym Zgromadzeniu, o której mowa w § 2 ust. 2 powyżej) jest podpisywana przez Przewodniczącego Zgromadzenia i wyłożona podczas Walnego Zgromadzenia. Lista obecności uzupełniana jest o osoby uprawnione, zgłaszające się w celu uczestnictwa w Walnym Zgromadzeniu w trakcie jego obrad.
9. Osoby opuszczające Walne Zgromadzenie w trakcie jego trwania powinny zgłosić ten fakt Przewodniczącemu Zgromadzenia w celu odnotowania na liście obecności.
§ 4
OTWARCIE WALNEGO ZGROMADZENIA
1. Obrady Zgromadzenia Walnego Zgromadzenia otwiera osoba wskazana w Statucie Spółki.
2. Z zastrzeżeniem przypadków wynikających z Kodeksu spółek handlowych oraz Statutu Spółki, osoba otwierająca Walne Zgromadzenie zarządza niezwłocznie wybór Przewodniczącego Zgromadzenia i przewodniczy Zgromadzeniu do czasu jego wyboru, powstrzymując się od jakichkolwiek innych rozstrzygnięć merytorycznych lub formalnych.
3. Walne Zgromadzenie dokonuje wyboru Przewodniczącego Zgromadzenia spośród dowolnej liczby osób uprawnionych do uczestnictwa w Walnym Zgromadzeniu, zgłoszonych przez akcjonariuszy jako kandydaci na Przewodniczącego Zgromadzenia. Każdy z akcjonariuszy może zgłosić jednego kandydata na Przewodniczącego Zgromadzenia.
4. Niezwłocznie po jego wyborze, Przewodniczący Zgromadzenia zapewnia sporządzenie listy obecności zawierającej spis akcjonariuszy uczestniczących w obradach Walnego Zgromadzenia (co najmniej imię i nazwisko albo nazwę (firmę)), z wymienieniem liczby akcji, które każdy z nich przedstawia, i służących im głosów.
5. Listę obecności podpisuje Przewodniczący Zgromadzenia, który w ten sposób potwierdza prawidłowość jej sporządzenia. Podpisana lista obecności jest wyłożona do wglądu przez cały czas trwania obrad Walnego Zgromadzenia.
6. Po dokonaniu wyboru Przewodniczącego Zgromadzenia i podpisaniu listy obecności Przewodniczący Zgromadzenia:
(i) stwierdza prawidłowość zwołania Walnego Zgromadzenia i jego zdolność do podejmowania uchwał w sprawach objętych porządkiem obrad, na podstawie przedłożonych mu dowodów zwołania Walnego Zgromadzenia, listy obecności oraz dokumentów potwierdzających umocowanie przedstawicieli akcjonariuszy,
(ii) przedstawia porządek obrad,
(iii) zarządza, stosownie do potrzeb, wybór Komisji Skrutacyjnej oraz komisji uchwał i wniosków.
§ 5
UPRAWNIENIA I OBOWIĄZKI PRZEWODNICZĄCEGO ZGROMADZENIA
1. Przewodniczący Zgromadzenia kieruje obradami Walnego Zgromadzenia, rozstrzyga we wszystkich kwestiach organizacyjnych i technicznych związanych z przebiegiem Zgromadzenia,
jak również zapewnia sprawny przebieg obrad oraz poszanowanie praw i interesów wszystkich akcjonariuszy. Przewodniczący jest uprawniony do intepretowania niniejszego Regulaminu.
2. Do obowiązków i uprawnień Przewodniczącego Zgromadzenia należy w szczególności:
(i) udzielanie i odbieranie głosu uczestnikom Walnego Zgromadzenia,
(ii) informowanie akcjonariuszy o zasadach i trybie podejmowania uchwał,
(iii) koordynowanie prac komisji (o ile zostaną powołane) oraz personelu pomocniczego,
(iv) zarządzanie krótkich technicznych przerw w obradach Walnego Zgromadzenia,
(v) określanie maksymalnego czasu oraz kolejności wystąpień uczestników Zgromadzenia, z tym zastrzeżeniem, że w przypadku sprzeciwu akcjonariusza co do decyzji Przewodniczącego Zgromadzenia dotyczącej maksymalnego czasu wystąpień, decyzję tym zakresie powinno podjąć Walne Zgromadzenie w formie uchwały porządkowej; określenie maksymalnego czasu wystąpień nie może mieć na celu ograniczenia swobody wypowiedzi akcjonariuszy, a jedynie zapewnienie sprawnego przebiegu obrad,
(vi) zapewnienie zgłaszającym sprzeciw wobec uchwały możliwość zwięzłego uzasadnienia sprzeciwu.
3. Przewodniczący Zgromadzenia ma prawo odebrać głos uczestnikowi Walnego Zgromadzenia w przypadku gdy dana wypowiedź:
,
(i) dotyczy spraw nie związanych z rozpatrywanym punktem porządku obrad,
(ii) narusza prawo lub dobre obyczaje,
(iii) uniemożliwia prawidłowe prowadzenie obrad.
4. Przewodniczący Zgromadzenia ma prawo zarządzić usunięcie z sali uczestnika Walnego Zgromadzenia uporczywie naruszającego porządek w sposób uniemożliwiający obrady.
5. Decyzje podejmowane przez Przewodniczącego Zgromadzenia w ramach jego kompetencji mają charakter ostateczny.
6. Przewodniczący Zgromadzenia nie powinien bez ważnych powodów składać rezygnacji z pełnionej funkcji, nie może też bez uzasadnionych powodów opóźniać podpisania protokołu Walnego Zgromadzenia.
§ 6
PRZEBIEG OBRAD WALNEGO ZGROMADZENIA
1. Walne Zgromadzenie podejmuje uchwały w sprawach objętych porządkiem obrad, po przeprowadzeniu dyskusji. O zamknięciu dyskusji decyduje Przewodniczący Zgromadzenia.
2. Każdy akcjonariusz może podczas Walnego Zgromadzenia zgłaszać projekty uchwał dotyczące spraw wprowadzonych do porządku obrad zgodnie z przepisami Kodeksu spółek handlowych, Statutu Spółki oraz niniejszego Regulaminu.
3. Po wywołaniu sprawy przewidzianej w porządku obrad Przewodniczący Zgromadzenia albo osoba wskazana przez Przewodniczącego Zgromadzenia zwięźle omawia daną sprawę, w szczególności przedstawia opinię Rady Nadzorczej w sprawie wniosku oraz projekt uchwały proponowanej do przyjęcia przez Walne Zgromadzenie.
4. W ramach dyskusji każdy z mówców powinien wypowiadać się wyłącznie w omawianej sprawie.
5. Akcjonariusz ma prawo do czasu zamknięcia dyskusji nad punktem porządku obrad do wniesienia propozycji zmian do treści projektu uchwały proponowanego do przyjęcia przez Walne Zgromadzenie. Propozycja powinna być uzasadniona przez akcjonariusza. Propozycje można składać pisemnie na ręce Przewodniczącego Zgromadzenia albo ustnie do protokołu obrad, przy czym na żądanie Przewodniczącego Zgromadzenia wniosek powinien zostać złożony na piśmie na jego ręce. W propozycji należy wskazać imię i nazwisko albo nazwę (firmę) akcjonariusza, a w przypadku akcjonariusza reprezentowanego przez przedstawiciela, również imię i nazwisko przedstawiciela.
6. Porządek głosowania nad projektami uchwały w tej samej sprawie ustala Przewodniczący Zgromadzenia, przy czym w pierwszej kolejności głosuje się wnioski/poprawki do projektu uchwały, które są najdalej idące. Jeżeli nie można użyć tego kryterium wnioski głosuje się w kolejności ich zgłoszeń.
7. Projekt uchwały powinien zostać odczytany przed rozpoczęciem głosowania. Jeżeli projekt uchwały został wydrukowany i jest dostępny dla każdego obecnego akcjonariusza, a żaden akcjonariusz nie domaga się jego odczytania w całości, Przewodniczący Zgromadzenia może zaniechać odczytywania całości projektu uchwały odwołując się do wydrukowanej treści.
8. Walne Zgromadzenie może podjąć uchwałę o zmianie kolejności rozpatrywania poszczególnych spraw zawartych w porządku obrad.
9. Z zastrzeżeniem obowiązujących przepisów prawa, Walne Zgromadzenie może swoją uchwałę przyjętą wcześniej zmienić albo uchylić (reasumpcja).
10. Przewodniczący Zgromadzenia zamyka Walne Zgromadzenie po wyczerpaniu wszystkich punktów porządku obrad.
11. Walne Zgromadzenie może zarządzać przerwy w obradach większością dwóch trzecich głosów oddanych.
§ 7
GŁOSOWANIE
1. Przewodniczący Zgromadzenia zapewnia prawidłowość głosowania i jego zgodność, w szczególności w zakresie kworum lub wymaganej większości głosów, z odpowiednimi przepisami prawa.
2. Głosowanie może odbywać się przy użyciu elektronicznego systemu oddawania i obliczania głosów. Wskazany system powinien zapewniać oddawanie głosów za uchwałą lub wnioskiem, albo przeciw nim, a także zapewniać odnotowanie wstrzymania się od głosu, z uwzględnieniem faktu, że akcjonariusz może głosować odmiennie z każdej z posiadanych akcji. Przy głosowaniu tajnym, system powinien zapewniać wyeliminowanie identyfikacji sposobu głosowania przez poszczególnych akcjonariuszy.
3. W przypadku kilkukrotnego głosowania przez akcjonariusza w zakresie jednej uchwały lub jednego wniosku, ważny będzie tylko głos oddany jako pierwszy.
4. Uchwały Walnego Zgromadzenia zapadają bezwzględną większością głosów oddanych, o ile przepisy prawa lub Statut Spółki lub niniejszy Regulamin nie stanowią inaczej.
5. Z zastrzeżeniem obowiązujących przepisów prawa i postanowień Statutu, głosowanie jest jawne. Tajne głosowanie zarządza się przy wyborach oraz nad wnioskami o odwołanie członków organów Spółki lub likwidatorów, o pociągnięcie ich do odpowiedzialności, jak również w sprawach osobowych. Tajne głosowanie należy również zarządzić na żądanie choćby jednego z akcjonariuszy obecnych lub reprezentowanych na Walnym Zgromadzeniu.
6. Dokumenty zawierające wyniki każdego głosowania podpisują wszyscy członkowie Komisji Skrutacyjnej (jeżeli została powołana) oraz Przewodniczący Zgromadzenia.
7. Akcjonariusz zgłaszający swój sprzeciw ma możliwość zgłoszenia do protokołu obrad Walnego Zgromadzenia zwięzłego uzasadnienia sprzeciwu.
§ 8
WYBORY W SPRAWACH OSOBOWYCH
1. Wybory/Z zastrzeżeniem postanowień art. 385 § 3 i nast. Kodeksu spółek handlowych, wybory Przewodniczącego Zgromadzenia oraz inne wybory w sprawach osobowych (w tym w sprawie powołania do składu Rady Nadzorczej), odbywają się przez głosowanie na każdego kandydata z osobna, w kolejności alfabetycznej. Na wniosek Przewodniczącego Zgromadzenia i przy braku sprzeciwu ze strony któregokolwiek z uczestników Walnego Zgromadzenia, Przewodniczący Zgromadzenia może zarządzić głosowanie na wszystkich kandydatów łącznie.
2. Listę kandydatów zgłoszonych przez uczestników Zgromadzenia sporządza Przewodniczący Zgromadzenia, a w przypadku wyboru Przewodniczącego Zgromadzenia osoba prowadząca obrady do tego czasu.
3. Za wybranych uważa się tych kandydatów, którzy kolejno uzyskali największą liczbę głosów.
4. Jeśli kandydaci otrzymają tę samą liczbę głosów, Przewodniczący Zgromadzenia zarządzi dodatkowe głosowanie celem wyłonienia wybranego.
5. Przewodniczący Zgromadzenia ogłasza wyniki wyborów, które następnie podlegają ujawnieniu w protokole Walnego Zgromadzenia.
6. Zasady określone w ust. 1-3 oraz 5 niniejszego paragrafu, stosuje się odpowiednio przy odwołaniach, z zastrzeżeniem, że Walne Zgromadzenie podejmuje uchwały o odwołaniu ze składu lub zawieszeniu w czynnościach członka Rady Nadzorczej odrębnie w odniesieniu do każdej z zawieszanych albo odwoływanych osób.
7. Osoby zgłaszające kandydatów na członka Rady Nadzorczej powinny zaprezentować kandydata akcjonariuszom.
§ 9
KOMISJA SKRUTACYJNA
1. Walne Zgromadzenie może powołać Komisję Skrutacyjną, do obowiązków której należy czuwanie nad prawidłowym przebiegiem głosowania, sprawdzanie i ustalanie wyników głosowania, podawanie ich Przewodniczącemu Zgromadzenia oraz wykonywanie innych
czynności związanych z prowadzeniem głosowania. Członkowie Komisji Skrutacyjnej czuwają nad prawidłowym przebiegiem głosowań.
2. Komisja Skrutacyjna składa się z trzech członków wybieranych spośród uczestników Zgromadzenia, o ile Walne Zgromadzenie nie wyznaczy większej liczby członków.
3. Komisja Skrutacyjna współdziała z osobami odpowiedzialnymi za działanie elektronicznego systemu liczenia głosów, o ile system taki jest używany.
4. Komisja Skrutacyjna zgłasza Przewodniczącemu Zgromadzenia wszelkie dostrzeżone nieprawidłowości podczas głosowania.
§ 10
PROTOKOŁY
1. Uchwały Walnego Zgromadzenia są protokołowane. Treść i zasady sporządzania protokołu obrad Walnego Zgromadzenia regulują odpowiednie przepisy prawa.
2. W protokole stwierdza się prawidłowość zwołania Walnego Zgromadzenia i jego zdolność do powzięcia uchwał oraz wymienia się powzięte uchwały, a przy każdej uchwale: liczbę akcji, z których oddano ważne głosy, procentowy udział tych akcji w kapitale zakładowym, łączną liczbę ważnych głosów, liczbę głosów „za", „przeciw" i „wstrzymujących się" oraz zgłoszone sprzeciwy.
3. Do protokołu dołącza się listę obecności z podpisami uczestników Walnego Zgromadzenia.
4. Protokół po jego sporządzeniu jest podpisywany przez Przewodniczącego Zgromadzenia oraz protokolanta lub – w przypadku, w którym był on sporządzany w formie aktu notarialnego – przez Przewodniczącego Zgromadzenia oraz notariusza.
5. Zarząd prowadzi księgę protokołów obrad Walnego Zgromadzenia oraz zapewnia dostęp do dokumentów zawartych w tej księdze na zasadach określonych przez Kodeks spółek handlowych.
6. Dowody zwołania Walnego Zgromadzenia Zarząd dołącza do księgi protokołów.
§ 11
ODWOŁANIE WALNEGO ZGROMADZENIA
1. Odwołanie Walnego Zgromadzenia, w którego porządku obrad, na wniosek uprawnionych podmiotów, umieszczono określone sprawy, lub które zwołane zostało na taki wniosek, możliwe jest tylko za zgodą wnioskodawców.
2. W innych przypadkach niż określone w ust. 1 powyżej, Walne Zgromadzenie może być odwołane, jeżeli jego odbycie napotyka na nadzwyczajne przeszkody lub jest oczywiście bezprzedmiotowe.
3. Odwołanie oraz ewentualna zmiana terminu Walnego Zgromadzenia następuje w taki sam sposób, jak jego zwołanie, zapewniając przy tym jak najmniejsze ujemne skutki dla Spółki i akcjonariuszy.
Warszawa 2016 r. 8
4. Odwołanie oraz zmiana terminu Walnego Zgromadzenia powinna nastąpić niezwłocznie po wystąpieniu przesłanki uzasadniającej odwołanie lub zmianę terminu, ale nie później, niż na siedem dni przed dniem Walnego Zgromadzenia.
5. Kompetencja do odwołania Walnego Zgromadzenia przysługuje wyłącznie organowi lub osobie, która zwołała to Zgromadzenie.
§ 12
POSTANOWIENIA KOŃCOWE
1. W sprawach nieuregulowanych w niniejszym Regulaminie mają zastosowanie właściwe przepisy prawa oraz postanowienia Statutu.
2. W przypadku jakichkolwiek rozbieżności pomiędzy postanowieniami niniejszego Regulaminu a bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa (w szczególności Kodeksem spółek handlowych) lub Statutem Spółki, postanowień Regulaminu sprzecznych z obowiązującymi przepisami prawa lub Statutem Spółki nie stosuje się.
3. Zmiana niniejszego Regulaminu wymaga uchwały Walnego Zgromadzenia i wchodzi w życie począwszy od następnego Walnego Zgromadzenia, chyba że Walne Zgromadzenie ustali inny termin wejścia w życie zmian. | <urn:uuid:f87e9dc8-4af0-42b2-8273-d92d5c39222c> | finepdfs | 1.253906 | CC-MAIN-2023-50 | https://www.pitradwar.com/file/6937cd53-8e34-11e7-9532-a5a4446a441a | 2023-12-07T01:26:59+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2023-50/segments/1700679100626.1/warc/CC-MAIN-20231206230347-20231207020347-00155.warc.gz | 1,052,627,453 | 0.999974 | 0.999994 | 0.999994 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
154,
2094,
4904,
7506,
10145,
12837,
15522,
17917,
18933
] | 2 | 0 |
Informacja dodatkowa
1. informacje o wszelkich zobowiązaniach finansowych, w tym z tytułu dłużnych instrumentów finansowych, gwarancji i poręczeń lub zobowiązań warunkowych nieuwzględnionych w bilansie ze wskazaniem charakteru i formy wierzytelności zabezpieczonych rzeczowo
Nie występują
2. informacje o kwotach zaliczek i kredytów udzielonych członkom organów administrujących, zarządzających i nadzorujących ze wskazaniem oprocentowania, głównych warunków oraz wszelkich kwot spłaconych, odpisanych lub umorzonych, a także zobowiązań zaciągniętych w ich imieniu tytułem gwarancji i poręczeń wszelkiego rodzaju ze wskazaniem kwoty ogółem dla każdej kategorii
Nie występują
3. uzupełniające dane o aktywach i pasywach
Nie występują
4. informacje o strukturze zrealizowanych przychodów ze wskazaniem ich źródeł, w tym w szczególności informacje o przychodach wyodrębnionych zgodnie z przepisami ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie oraz informacje o przychodach z tytułu składek członkowskich i dotacji pochodzących ze środków publicznych
PRZYCHODY OPERACYJNE
Przychody z działalności statutowej 303 155,05 zł
w tym :
Przychody z działalności statutowej odpłatnej: 277 942,55 zł
Przychody z działalności statutowej nieodpłatnej: 25 212,50 zł
w tym:
Darowizny 5 655,00 zł
Wpłaty z tytułu 1% z podatku dochodowego 19 057,50 zł
Pozostałe przychody operacyjne - dotacje z PFRON 49 383,60 zł
RAZEM PRZYCHODY OPERACYJNE
352 538,65 zł
5. informacje o strukturze poniesionych kosztów
KOSZTY OPERACYJNE
Koszty działalności statutowej 303 155,05 zł
w tym :
Koszty działalności statutowej odpłatnej: 277 942,55 zł
Koszty działalności statutowej nieodpłatnej: 25 212,50 zł
Pozostałe koszty operacyjne
49 383,60 zł
RAZEM KOSZTY OPERACYJNE 352 538,65 zł
6. dane o źródłach zwiększenia i sposobie wykorzystania funduszu statutowego
Nie nastąpiło zwiększenie funduszu statutowego
Druk: NIW-CRSO, Data zamieszczenia w bazie sprawozdań OPP: 2022-10-12
7. jeżeli jednostka posiada status organizacji pożytku publicznego, zamieszcza w informacji dodatkowej dane na temat uzyskanych przychodów i poniesionych kosztów z tytułu 1% podatku dochodowego od osób fizycznych oraz sposobu wydatkowania środków pochodzących z 1% podatku dochodowego od osób fizycznych
W roku 2021 fundacja otrzymała kwotę 19 057,50 zł zł z tytułu 1%podatku dochodowego dla OPP, w tym 3 320,30 zł na cel szczegółowy: Daniel Jaworski.
Kwota ta została wydatkowana na:
- 15 737,20 zł: wynagrodzenie dla pracownika wykonującego zadania stutowe fundacji, a dotyczące promowania w Polsce podejścia opartego na procesie zdrowienia (recovery).
- 3 320,30 zł: na pokrycie kosztów terapii Daniela Jaworskiego, który posiada ciężkie schorzenie "autyzm"
8. inne informacje niż wymienione powyżej, jeżeli mogłyby w istotny sposób wpłynąć na ocenę sytuacji majątkowej i finansowej oraz wynik finansowy jednostki, w tym dodatkowe informacje i objaśnienia wymienione w załączniku nr 1 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości, o ile występują w jednostce
NIe występują
Data sporządzenia: 2022-06-30
Data zatwierdzenia: 2022-09-23
Marcin Makówka
Imię i nazwisko osoby, której powierzono prowadzenie ksiąg rachunkowych – na podstawie art. 52 ust 2 ustawy o rachunkowości
Druk: NIW-CRSO, Data zamieszczenia w bazie sprawozdań OPP: 2022-10-12
Regina Bisikiewicz
Imię i nazwisko kierownika jednostki, a jeżeli jednostką kieruje organ wieloosobowy, wszystkich członków tego organu – na podstawie art. 52 ust. 2 ustawy o rachunkowości | <urn:uuid:f05da91c-9b95-4110-8d2c-f96b7fdc985d> | finepdfs | 1.168945 | CC-MAIN-2023-06 | https://otwartydialog.pl/wp-content/uploads/2022/11/Informacja-dodatkowa_40138.pdf | 2023-02-07T05:31:33+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2023-06/segments/1674764500384.17/warc/CC-MAIN-20230207035749-20230207065749-00462.warc.gz | 436,481,250 | 0.999997 | 0.999998 | 0.999998 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2377,
3930
] | 1 | 0 |
XIII Piknik Krowoderski 25 maja 2019 r.
Roztańczona Krowodrza start: godz. 12.30 | WSTĘP WOLNY
W numerze:
- Od Redaktora Naczelnego
- Z prac Rady i Zarządu
- Dzień Otwarty Magistratu 2019
- Sprawozdanie Zarządu
- Piknik Krowoderski
- Budżet Obywatelski Miasta Krakowa
- Najbliższe „Porozmawiamy o Krowodrzy”
- Park Kleparski
- Majówka w Krakowie
- Remont ul. Królewskiej
- Zieleń w Krowodrzy
- IV edycja BO Województwa Małopolskiego
Od Redaktora Naczelnego
Szanowni Państwo,
Przynajmniej, że to mój debiut w roli redaktora naczelnego gazety „Wiadomości Lokalne”.
Jest to też pierwszy numer, który powstaje przy współpracy z nowym Redaktorem prowadzącym Moniką Frenkiel.
Korzystając z okazji chciałbym też podziękować za wieloletnią współpracę dotychczasowemu redaktorowi Januszowi Mice, liczymy, że od czasu do czasu będzie nas nadal wspierał w tworzeniu „Wiadomości Lokalnych”.
Szanowni Państwo, za nami sporo zmian, a jeszcze więcej przed nami.
W poprzednim numerze zaprezentowaliśmy Państwu sylwetki Radnych Dzielnicy V Krowodrza i przedstawiliśmy skład poszczególnych komisji problemowych. W opinii Rady Dzielnicy zaproponowany podział umożliwia lepsze realizowanie zadań jakie przed nami stoją.
Rzeczywistość wokół nas zmienia się wyjątkowo dynamicznie, a wszyscy, którzy stoją w miejscu tak naprawdę cofają się i zostają w tyle.
Chcemy zaproponować zmianę formy komunikowania się Rady Dzielnicy z Mieszkańcami.
Gazeta „Wiadomości Lokalne”, oprócz prowadzonej przez nas strony www.dzielnica5.krakow.pl będzie stanowić podstawową formę komunikowania się z mieszkańcami Dzielnicy, ale w najbliższym czasie postaramy się uruchomić dodatkowo oficjalną stronę Dzielnicy V Krowodrza na Facebooku i Twitterze.
W 2019 roku planujemy wydać łącznie cztery numery „Wiadomości Lokalnych”, jednocześnie zwiększając nakład naszej gazety. Od tego numeru postaramy się zwiększyć też dostępność „WL”, będziemy pojawiać się w ponad 50 punktach na terenie naszej dzielnicy.
W pewnym stopniu planujemy też zmienić charakter publikowanych na naszych łamach treści, co mam nadzieję widać już od tego numeru.
Co znajdziecie Państwo w tym numerze?
Zaczynamy od spraw bieżących, podsumowania uchwał podjętych na VII Sesji Rady Dzielnicy. W numerze znajdą też Państwo podsumowanie sprawozdania zarządu z realizacji zadań za 2018 r.
W numerze nie sposób było pominać artykułów dotyczących trwającego remontu ulicy Królewskiej i przebudowy skrzyżowania z Alejąmi Trzech Wieszczów. Polecam także tekst Edwarda Tarczalowicza o rewitalizacji terenów zielonych w dzielnicy.
Obszerny artykuł Marzeny Kopeć w całości poświęcony jest XIII Piknikowi Krowoderskiemu który odbędzie się na terenie MDK „Dom Harcerza” przy Reymonta.
W numerze nie brakuje też tekstów informacyjnych skierowanych do „aktywistów miejskich”, dotyczących kolejnych edycji Budżetu Obywatelskiego.
Pojawi się też zapowiedź kolejnego spotkania z cyklu „Porozmawiamy o Krowodrzy” poświęconego Parkowi Kleparskiemu.
Życzę milej lektury i będę wdzięczny za wszelkie uwagi.
Maciej Żmuda
Redaktor naczelny
Przewodniczący Rady Dzielnicy V Krowodrza
25 kwietnia odbyła się VI sesja Rady Dzielnicy V Krowodrza
Pozytywnie zaopiniowano:
- przedłużenie umowy najmu lokalu socjalnego na następny okres zgodnie z pismem znak ML-10.7123.191.2018.AJ
Negatywnie zaopiniowano:
- ustalenie warunków zabudowy dla inwestycji pn. budowa budynku usługowo-handlowego z częścią hotelową i garażem podziemnym na częściach działek nr 128, 129 obr. 46 Krowodrza wraz z wjazdem i infrastrukturą techniczną (w tym przebudowa istniejącej infrastruktury) na częściach działek nr 128, 129, 131 obr. jw. i części działki nr 301 obr. 45 Krowodrza, przy ul. Wrocławskiej w Krakowie z uwagi na charakter inwestycji mający bezpośrednie przełożenie na przepustowości ul. Wrocławskiej.
Postanowiono o przystąpieniu do VI edycji Budżetu Obywatelskiego w latach 2019/2020. Środki finansowe wskazane do rozdysponowania w ramach VI edycji Budżetu Obywatelskiego w latach 2019/2020 określone zostały w ogłoszeniu Prezydenta Miasta Krakowa z dnia 10 kwietnia 2019 r. i dla Dzielnicy V wynoszą 965 100 zł.
Przyjęto rezygnację pani Natalii Schmidt – Polonczyk z funkcji Wiceprzewodniczącej Komisji Ochrony Zieleni.
Na Przewodniczącą Komisji Ochrony Zieleni Rady Dzielnicy V Krowodrza wybrano Radną Natalię Schmidt-Polonczyk. Uzasadnienie: Zgodnie z § 38 ust.6 uchwala Nr XCIX/1499/14 Rady Miasta Krakowa z dnia 12 marca 2014 r. w sprawie organizacji i zakresu działania Dzielnicy V Krowodrza w Krakowie, Rada wybiera przewodniczącego komisji w oparciu o kandydaturę przedstawioną przez członków komisji.
Na Wiceprzewodniczącego Komisji Ochrony Zieleni Rady Dzielnicy V Krowodrza wybrano Radnego Lecha Mikułskiego.
Wprowadzono zmiany w zadaniach Dzielnicy V Krowodrza na rok 2019:
Zmieniono nazwę i zakres zadania przyjętego uchwałą Nr L/395/2018 Rady Dzielnicy V Krowodrza z dnia 17 lipca 2018 r. w sprawie ustalenia listy zadań Rady Dzielnicy V Krowodrza na rok 2019, z póź. zmianami:
C) ROBOTY BUDOWLANE W ZAKRESIE DRÓG WNĘTRZNYCH ORAZ DRÓG GMINNYCH KLASY DOJAZDOWEJ
| KWOTA | JEDNOSTKA REALIZUJĄCA |
|-------|------------------------|
| 702 961 | ZDMK |
Remonty chodników na terenie Dzielnicy:
1/ chodnik wokół terenu zielonego, ul. Kazimierza Wielkiego 112
2/ ul. J. Lea (kontynuacja) – strona parzysta
3/ ul. Biernackiego – obie strony
4/ ul. Sienkiewicza – strona parzysta od ul. Kazimierza Wielkiego do Pl. Inwalidów
5/ ul. Czaplińskiego
C) ROBOTY BUDOWLANE W ZAKRESIE DRÓG WNĘTRZNYCH ORAZ DRÓG GMINNYCH KLASY DOJAZDOWEJ
| KWOTA | JEDNOSTKA REALIZUJĄCA |
|-------|------------------------|
| 702 961 | ZDMK |
Remonty dróg i chodników na terenie Dzielnicy:
1/ ul. Lubelska – remont nawierzchni i chodnika po stronie parzystej na odcinku od ul. Prądniczkiej do ul. Śląskiej
2/ ul. Czaplińskiego – remont nawierzchni i chodników, w tym chodnika wzdłuż terenu IX LO
3/ ul. Chmiela – remont chodnika wzdłuż bloku nr 10 przy ul. Warmińskiej
4/ ul. Biernackiego – remont nawierzchni i chodników po obu stronach
5/ ul. Litewska – remont chodnika i schodów na rogu ul. Litewskiej i Wójtowskiej (po stronie bloku przy ul. Wrocławskiej 26)
6/ ul. Kościelna – remont nawierzchni i chodnika po stronie parzystej
7/ ul. Bytomska – remont chodnika łączącego Al. Kijowską z Młyńówką Królewską, przy bloku nr 16
Przeniesiono środki z zadania przyjętego uchwałą Nr L/395/2018 Rady Dzielnicy V Krowodrza z dnia 17 lipca 2018 r. w sprawie ustalenia listy zadań Rady Dzielnicy V Krowodrza na rok 2019, z późn. zmianami:
z:
| K) KOMUNIKACJA Z MIESZKAŃCAMI DZIELNICY | KWOTA | JEDNOSTKA REALIZUJĄCA |
|------------------------------------------|-------|------------------------|
| 1. Redakcja gazetki | 4 245 | BD |
na:
| K) KOMUNIKACJA Z MIESZKAŃCAMI DZIELNICY | KWOTA | JEDNOSTKA REALIZUJĄCA |
|------------------------------------------|-------|------------------------|
| 4. Kolportaż gazetki lokalnej | 4 245 | BD |
Na zadaniu 1. Redakcja gazetki pozostaje kwota – 5 830 zł.
**Uzasadnienie:**
1. W dniach 19 marca br. oraz 11 kwietnia br. odbyły się spotkania przedstawicieli Rady Dzielnicy V Krowodrza z przedstawicielami Zarządu Dróg Miasta Krakowa w celu uszczegółowienia zakresów remontowych dróg i chodników na terenie Dzielnicy V Krowodrza. Komisja oceniła stan nawierzchni dróg i chodników wskazanych przez Radę w trakcie wizji lokalnych we wskazanych lokalizacjach. Zmiana listy zadań jest listą rekomendowaną przez Komisję Infrastruktury Komunalnej Rady Dzielnicy V na podstawie protokołów z ww objazdów. W związku z powyższym zmianę szczegółowego zakresu zadania w obszarze C) uważa się za zasadną.
2. W związku ze zmianą liczby edycji gazetki lokalnej w bieżącym roku oraz zwiększeniem nakładu zasadnym jest przeniesienie środków na nowe zadanie dotyczące kolportażu gazetki.
Opracował Maciej Żmuda,
Przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy V Krowodrza
---
**Dzień Otwarty Magistratu 2019**
Wzorem lat poprzednich zapraszamy na kolejną edycję Dni Otwartych Magistratu, która odbędzie się 9 czerwca 2019 roku.
W tym roku obchodzimy 70-lecie Nowej Huty, w związku z tym Dni Otwarte nawiązywać będą do lat 70. XX wieku. Osoby, które tego dnia odwiedzą Magistrat, nie tylko będą mogły zapoznać się z działalnością struktur administracyjnych Miasta, ale też będą mieć okazję wziąć udział w rozmaitych aktywnościach artystyczno-warsztatowych nawiązujących do sztuki, zabaw i motywów okresu PRL. Całość wydarzeń zakończona zostanie koncertem.
Już dziś serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w wydarzeniu.
Sprawozdanie Zarządu Dzielnicy V Krowodrza za rok 2018
Przyjęto roczne sprawozdanie z bieżącej działalności Zarządu Dzielnicy V Krowodrza oraz poziomu rozdysponowania środków przeznaczonych na realizację zadań Dzielnicy za rok 2018.
W okresie sprawozdawczym Zarząd Dzielnicy V Krowodrza VII kadencji pracował w następującym składzie osobowym:
1. Zygmunt Wierzbicki – Przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy
2. Edward Tarczalowicz – Zastępca Przewodniczącego
3. Marcin Grega – członek Zarządu
4. Jan Hoffman – członek Zarządu
5. Anna Pojałowska – członek Zarządu
Ostatnie posiedzenie Zarządu VII kadencji odbyło się w dniu 5 grudnia 2018 r. Członkowie Zarządu wykonywali swoją pracę wg. przydzielonych kompetencji, nadzorowali prace komisji problemowych i uczestniczyli w pracach tych komisji. Dyżury dla mieszkańców w biurze Rady Dzielnicy pełnione były w czwartki od godz. 10.00 do 12.00 przez Przewodniczącego Rady i Zarządu, w poniedziałki od godz. 9.00 do 12.00 przez Zastępcę Przewodniczącego oraz w czwartki od godz. 18.00 do 19.00 przez członków Zarządu. Podczas dyżurów zarejestrowano 80 zgłoszeń od mieszkańców dotyczących spraw komunalnych, porządkowych, bezpieczeństwa i innych.
Zarząd obradował na posiedzeniach. Łącznie w okresie sprawozdawczym odbyło się 46 posiedzeń, na których podjęto 45 uchwał, w tym 5 uchwał opiniujących. Pozostałe dotyczyły delegowania Członków Rady do udziału w odbiorach prac realizowanych na terenie Dzielnicy V.
Zarząd, oprócz zadań statutowych, w szczególności takich jak przygotowanie projektów uchwał, angażował się w organizację i reprezentowanie Rady.
W okresie od stycznia do 13 listopada 2018 r. (w czasie VII kadencji Rady) Zarząd zorganizował 11 sesji Rady, na których推荐了49 projektów uchwał. Projekty uchwał opracowane i wniesione przez Zarząd dotyczyły między innymi istotnych zagadnień dla mieszkańców dzielnicy, rozdysponowania środków na zadania oraz zmiany zakresów zadań wynikających z bieżącej analizy ich realizacji.
Po zakończeniu VII kadencji Rady, na inauguracyjnej sesji Rady VIII kadencji, w dniu 17 grudnia 2018 r., Rada powołała nowego Przewodniczącego Macieja Żmude. Na kolejnej sesji w dniu 20 grudnia 2018 r. z rekomendacji Przewodniczącego wybrano: Zastępcę Przewodniczącego Edwarda Tarczalowicza oraz członków Zarządu: Marcina Gregę, Annę Pojałowską, Daniela Wiśniowskiego.
W imieniu nowego Zarządu i własnym przagnę podziękować Zarządowi poprzedniej kadencji, szczególnie panu Zygmuntowi Wierzbickiemu za dotychczasową pracę na rzecz dzielnicy.
Realizacja zadań:
Wydatki w ramach zadania „Obsługa Dzielnicy”: środki przekazane przez Prezydenta Miasta Krakowa na prowadzenie biura Rady: 34 000 zł. Wydano 33 653,96 zł (98,98%).
Wykaz realizacji zadań Rady Dzielnicy V Krowodrza (środki przekazane przez Radę Miasta Krakowa na realizację zadań statutowych):
1. Prace remontowe szkół podstawowych, gimnazjów, przedszkoli oraz żłobków: Zrealizowano 31 zadań za łączną kwotę 788964,93 zł.
2. Budowa, modernizacja, prace remontowe ogródków jordanowskich, zieleńców, skwerów. Wykonano cztery zadania za łączną kwotę 104999,85 zł, w zagospodarowano działki nr 136/23 obr. 4 Krowodrza (kw. mieszk. ulic: Nowowiejska, Królewska, Urzędnicza, Królewska), dokonano modernizacji ogrodu szkolnego w VII LO i zlikwidowano starą fontannę oraz utworzono ogród edukacyjny w Przedszkolu Nr 75 i zagospodarowano tereny zielone.
3. Budowa, modernizacja, prace remontowe miejskiej infrastruktury drogowej (remonty chodników i nawierzchni jezdni). Wykonano 9 zadań za kwotę 625088 zł.
4. Lokalne wydarzenia oświatowe, kulturalne, sportowe i rekreacyjne. Wykonano 32 zadania za kwotę 136187,69 zł.
5. Program poprawy bezpieczeństwa dla Gminy Miejskiej Kraków – „Bezpieczny Kraków” – wykonano osiem zadań za kwotę 31941,79 zł, w tym m.in. zrealizowano patrole w godzinach nadliczbowych we wskazanych miejscach, sfinansowano działania profilaktyczno – edukacyjne straży miejskiej na terenie dzielnicy, dofinansowano zakup nieoznakowanego samochodu służbowego dla potrzeb Komisariatu Policji IV (współfinansowanie z Dzielnicą VI i VII).
6. Dzielnicowy program wspierania osób niepełnosprawnych: wykonano 9 zadań za kwotę 126410,08 zł.
7. Dzielnicowy program wspierania działalności miejskich placówek oświaty, kultury, sportu, pomocy społecznej i zdrowia: wykonano 10 zadań za kwotę 56664,20.
8. Komunikacja z mieszkańcami dzielnicy – koszt 38548 zł.
9. Obsługa administracyjno-biurowa Rady i Zarządu Dzielnicy: 30309,63.
10. Pozostałe wynikające z zapisów statutów: wykonano cztery zadania za kwotę 99949,67, w tym „Zielona Krowodrza”, „Mali Ratownicy”, warsztaty ogrodniczo-przyrodnicze, nasadzenie zieleni w Parku Jordana.
Opracował Maciej Żmuda,
Przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy V Krowodrza
Piknik Krowoderski
Rada i Zarząd Dzielnicy V – Krowodrza oraz Młodzieżowy Dom Kultury– Dom Harcerza zapraszają na XIII Piknik Krowoderski. W ramach tej edycji pikniku, który odbędzie się 25.05.2019 r., chcielibyśmy zaproponować Państwu wspólną zabawę, integrację i naukę za pośrednictwem najbardziej uniwersalnego języka świata, jakim jest taniec.
Hasłem tegorocznej imprezy, organizowanej przez Radę Dzielnicy V oraz Młodzieżowy Dom Kultury „Dom Harcerza”, będzie zatem „Roztańczona Krowodrza”. Piknik rozpocznie się o godz.12.30 „Orkiestra Staromiejska”, muzycznym przemarszem przez Park Jordana, zakończonym koncertem na scenie usytuowanej na terenie MDK-DH.
Celem organizatorów jest przybliżenie Państwu, w barwnej pigułce, całej gamy i bogactwa zarówno naszych tańców ludowych – w tej części zaprezentuje się żywiolowy zespół rodzinnych górali – „Krzesany”, jak i tańców etnicznych z całego świata. Będzie więc gorąca salsa, zyskująca coraz większą popularność WestCoastSwing, tańce izraelskie, taniec towarzyski oraz zmysłowe tango argentyńskie. W pierwszej części pikniku wystąpi uzdolniona młodzież ze Szkoły Podstawowej nr 5 w programie taneczno-gimnastycznym. Z kolei podopieczne pani Jolanty Wojciechowskiej – „Małe Cheerleaderki” zaprezentują się w układzie disco. Zespół powstał w 2014 r. przy sekcji Tańca Towarzyskiego w Młodzieżowym Domu Kultury „Domu Harcerza” a jego uczestnikami są dzieci w wieku 4 – 10 lat.
Następnie swój program zaprezentuje „Teatr Tańca Dzieci Krakowa” oraz para: Maja Kalisz i Jurek Godawski ze stowarzyszenia „Tęcza”.
Milnym urozmaiceniem w tym roztańczonym korowodzie będą występy laureatów konkursu „Singing Kids” oraz pokazy członków Klubu Karate Tradycyjnego Dojo.
„Singing Kids” to konkurs piosenki anglojęzycznej adresowany do uczniów krakowskich szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Pierwsza edycja miała miejsce w 2009 r. Impreza wciąż się rozwija i zyskuje coraz większą rangę, między innymi dzięki wsparciu Rady Dzielnicy V oraz współpracy z British Council.
Od godziny 16.00 scenę przejmą we władanie profesjonalni tancerze, reprezentujący bogatą gamę różnych nurtów tanecznych. W tej części pikniku chcielibyśmy zachęcić Państwa do aktywnego uczestnictwa w zabawie. Rozpocznijmy od niezwykle ciekawego pokazu tańców izraelskich w wykonaniu Grupy Kachol, w trakcie którego organizatorzy przewidzieli warsztaty dla wszystkich zainteresowanych. Następnie scenę rozgrzeje gorąca salsa. Do tego tańca chyba nikogo nie trzeba będzie specjalnie zachęcać.
Między godz.17.00 a 18.00 czeka na Państwa prawdziwa uczta taneczna:
- Belly Dance zaprezentuje aktualna mistrzyni Ukrainy – Danuta Jasinska,
- w przepiękny świat tanga i walca angielskiego zabierze nas para kadry Polski PTT – Tomasz Jaworek i Anna Tarnawska-Jaworek, a para ze szkoły tańca U2 Dance przybliży coraz popularniejszy West Coast Swing.
Zwieńczeniem programu będzie Disco Fox – show finalistów Mistrzostw Europy 2019 – Dominik Kądziolka – Kinga Baran.
Z ogromną przyjemnością wystąpi również przed Państwem Formacja Taneczna CeA (seniorzy 60+) w choreografii przygotowanej przez Cor et Animus – Fundację prowadzącą zajęcia taneczne dla seniorów i dorosłych.
Po pokazach odbędą się warsztaty „tańca użytkowego dla każdego” więc warto będzie zaopatrzeć się w wygodne buty.
Po tak sporej dawce tańca współczesnego zabierzemy uczestników pikniku w podróż sentymentalną do XIX wieku.
Dokona tego w mistrzowski sposób Balet Cracovia Danza w spektaklu prezentującym taniec Salonu Krakowskiego do muzyki Stanisława Moniuszki.
Dyrektorem Naczelnym i Artystycznym Baletu jest Pani Romana Maciuk-Agnel – tancerka i choreograf, specjalizująca się w tańcach historycznych oraz charakterystycznych. Balet Dworski Cracovia Danza jest Miejską Instytucją Kultury, jedyną tego typu w Polsce i może się poszczycić wieloma znaczącymi sukcesami artystycznymi i organizacyjnymi oraz osiągnięciami w popularyzacji kultury i edukacji artystycznej. Od 2000 roku Cracovia Danza organizuje w Krakowie Festiwal Tańców Dworskich, który przyciąga nad Wisłę mistrzów tańca z całego świata. Bogactwem spektakli Baletu są wspaniałe choreografie, komponowane w różnych stylach i technikach, często odtwarzane z dawnych traktatów, kunstzowe kostiumy, a także doskonała muzyka. Po spektaklu tancerze Baletu poprowadzą warsztaty z Kadryla.
Wieczorem scenę i specjalnie przygotowaną do tego celu podłogę zmienimy dla Państwa w lokalne Buenos Aires. Scenę obejmie w posiadanie Trio Grzegorza Frankowskiego, które zaprezentuje projekt Tango Show. Jest to projekt oparty na klasycznym trio tanga: bandoneonie, fortepianie i kontrabasie. Lider zespołu Grzegorz Frankowski to kontrabasista przez ponad 20 lat aktywnie promujący ten gatunek w Polsce, prekursor tango nuevo w naszym kraju. W zespole grają również: Jacek Bylica – członek legendarnej grupy Ewy Demarczyk, na fortepianie oraz Edgaro Otero Salvador – argentyński bandeonista i aranżer. W programie znajdują się najbardziej znane i popularne argentyńskie tanga klasyczne, stare i nowe tanga polskie oraz wybrane utwory Astora Piazzolli. Wspaniałe, nowe interpretacje tang polskich zaprezentuje gwiazda piosenki aktorskiej Katarzyna Jamróz. Znajomią ilustracją taneczną do muzyki granej przez Trio, będzie pokaz tanga argentyńskiego w wykonaniu Agnieszki Stach i Tymoteusza Ley. Para ta prowadzi warsztaty tego fascynującego tańca w wielu krajach Europy i świata, a od ponad 10 lat własną szkołę tańca „Tango Nuevo” w Krakowie.
Ideą prezentowanego projektu jest powrót do źródeł tanga, gdzie muzyka i taniec były nierozerwalnie związane i wzajemnie się inspirowały. Stąd zrodził się pomysł aby pary tańczące w Krakowie tango argentyńskie podczas trwania koncertu zatańczyły wspólnie, przenosząc nas w klimat „Boskiego Buenos”...
Równolegle z występami tanecznymi przygotowaliśmy dla Państwa również inne atrakcje. Dla najmłodszych będzie to z pewnością zabawa w dmuchanym zamku. Starsi uczestnicy pikniku mogą skorzystać z oferty licznych stanowisk partnerów naszej imprezy: Policji, Straży Miejskiej, Biblioteki Kraków, Klubu Paleta, Szkoły języka angielskiego Helen Doren, firmy wydającej przewodniki po Krakowie w języku angielskim – „InYourPocket”. Dla chętnych będą też organizowane zajęcia fotograficzne, plastyczne oraz rozgrywki szachowe.
Na półmetku pikniku, około godz. 16.00, dzięki partnerom wspierającym, rozlosujemy cenne nagrody:
- rejsy po Wiśle statkiem Sobieski oraz romantyczną kolację dla dwójki, ufundowane przez Firmę „STER”,
- bony na obuwie marki Akces Dance – producenta obuwia tanecznego i okazjonalnego,
- kursy i zajęcia z tańca towarzyskiego organizowane przez Szkołę Tańca A. S. Smorón,
- kursy tańca discofox i west coast swing w Szkole Tańca U2 Dance,
- zajęcia taneczna dla seniorów prowadzone przez Fundację Cor et Animus,
- słodycze ufundowane przez Delikatesy „Kocyk”.
Serdecznie zapraszamy na wielkie rodzinne święto 25.05.2019.
Marzena Kopeć, Przewodnicząca Komisji Kultury Rady Dzielnicy V
### Ramowy harmonogram XIII Pikniku Krowoderskiego
| Czas trwania | Podmiot |
|--------------|---------|
| 12.30 – 13.15 | Orkiestra Staromiejska |
| 13.15 – 13.20 | Oficjalne otwarcie Pikniku |
| 13.20 – 13.50 | Pokazy SP nr 5 |
| 13.50 – 14.00 | Występy dzieci z ZSP 4 |
| 13.50 – 14.20 | Laureaci konkursu Singing Kids – cz. I |
| 14.20 – 15.00 | Zespół Krzesany |
| 15.00 – 15.40 | Laureaci konkursu Singing Kids – cz. II |
| 15.40 – 16.00 | Cheerleaderki i Teatr Tańca Dzieci Krakowa |
| 16.00 – 16.30 | Tańce izraelskie – Grupa Kachol występ i warsztaty dla publiczności |
| 16.30 – 16.45 | Krakowski Klub Karate Tradycyjnego Dojo |
| 16.45 – 17.00 | Pokazy salsy i warsztaty dla publiczności |
| 17.00 – 18.00 | Pokazy tańca towarzyskiego i West Coast Swing |
| 18.00 – 19.00 | Balet Cracovia Danza Salon krakowski XIX w. |
| 19.00 – 21.00 | Koncert tang, prezentacje i warsztaty dla publiczności. Milonga. |
Nowy plac zabaw? Więcej książek w bibliotekach? Organizacja koncertu? Szkolenia dla dzieci lub seniorów? Te i inne projekty można składać do budżetu obywatelskiego miasta Krakowa. 1 maja 2019 r. ruszyło składanie projektów w ramach VI edycji budżetu obywatelskiego miasta Krakowa. Projekty można zgłaszać do 31 maja br.
To Ty wiesz najlepiej, czego potrzeba w twojej lokalnej społeczności. Jakie są największe potrzeby w twoim miejscu zamieszkania. Zastanów się, co powinno zostać wykonane w ramach środków budżetu obywatelskiego, opracuj swój pomysł, zaloguj się na stronie www.budzet.krakow.pl i ZGŁOŚ PROJEKT.
Tegoroczna edycja budżetu obywatelskiego niesie ze sobą kilka nowości oraz udogodnienia:
- propozycje zadań dzielnicowych można składać poza dzielnicą swojego zamieszkania,
- w tym roku nie obowiązują żadne ograniczenia wiekowe zarówno dla wnioskodawców, jak i potem głosujących,
- zwiększenie kwot na realizację zadań dzielnicowych oraz ogólnomiejskich. Do dyspozycji dzielnic będzie łącznie 20 mln zł, a na zadania ogólnomiejskie – 10 mln zł,
- zmianę harmonogramu, w tym roku głosujemy na jesień.
Najważniejsze informacje dotyczące regulaminu Budżetu Obywatelskiego:
Kto może zgłaszać projekty do budżetu obywatelskiego?
Projekty o charakterze dzielnicowym może składać każdy mieszkaniec Miasta, w wybranej przez siebie Dzielnicy. Projekty o charakterze ogólnomiejskim może składać każdy mieszkaniec Miasta.
Do zgłoszenia projektu o charakterze dzielnicowym wnioskodawca dołącza listę poparcia dla projektu, podpisana przez co najmniej 15 mieszkańców Dzielnicy w terminie 7 dni od dnia złożenia projektu a do zgłoszenia projektu o charakterze ogólnomiejskim Wnioskodawca dołącza listę poparcia dla projektu, podpisana przez co najmniej 15 mieszkańców Miasta w terminie 7 dni od dnia złożenia projektu.
Zgłoszenie projektów odbywa się za pośrednictwem dedykowanej platformy internetowej a zgłoszone projekty są podawane do publicznej wiadomości za pośrednictwem wspomnianej platformy. Wnioskodawca może określić przybliżony koszt realizacji projektu według własnego oszacowania. Ostatecznej wyceny dokonuje Prezydent w procesie weryfikacji projektów.
Koszt realizacji projektu ogólnomiejskiego nie może być wyższy niż 20% środków finansowych przeznaczonych na realizację budżetu obywatelskiego ogólnomiejskiego oraz być niższy niż dwadzieścia pięć tysięcy złotych. Koszt realizacji projektu dzielnicowego nie może być wyższy niż 40% środków finansowych przeznaczonych na realizację budżetu obywatelskiego dzielnicowego oraz być niższy niż dwa tysiące pięćset złotych.
Zgłoszone przez Wnioskodawców projekty do budżetu obywatelskiego podlegają weryfikacji formalnej oraz merytoryczno-prawnej. Weryfikacji formalnej dokonuje Zespół ds. budżetu obywatelskiego. Weryfikacji merytoryczno-prawnej dokonują właściwe komórki organizacyjne Urzędu Miasta Krakowa lub miejskie jednostki organizacyjne. W razie stwierdzenia podczas weryfikacji, że złożony projekt nie zawiera istotnych informacji potrzebnych do analizy lub jest niezgodny z limitami finansowymi, Wnioskodawca zostanie niezwłocznie poinformowany o konieczności dokonania uzupełnień lub modyfikacji zakresu rzecznego projektu. Informacja zawierać będzie co najmniej informację, w jaki sposób można zachować spójność z obowiązującymi w mieście planami, politykami, strategiami i programami, w tym w szczególności z miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego i innymi uchwałami Rady i zarządzeniami Prezydenta lub informację o powodach niemożności przekazania takich informacji.
W ramach procedury budżetu obywatelskiego nie mogą być realizowane projekty:
1. których efekty nie spełniają kryterium ogólnodostępności;
2. których wymagany budżet całkowity na realizację jest niezgodny z limitami finansowymi;
3. które, w przypadku projektów, których szacunkowy koszt realizacji przekracza 20 tys. zł, po realizacji generowałyby roczne koszty utrzymania wyższe niż 20% wartości projektu;
4. które w dniu zgłoszenia stoją w sprzeczności z obowiązującymi w mieście planami, politykami, strategiami, programami i innymi uchwałami Rady i zarządzeniami Prezydenta;
5. które wymagają współpracy instytucjonalnej, jeżeli osoby odpowiedzialne za kierowanie daną instytucją nie przedstawili wyraźnej, pisemnej gotowości do współpracy w formie oświadczenia;
6. które naruszałyby obowiązujące przepisy prawa, w szczególności przepisy miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, prawa osób trzecich, w tym prawa własności;
7. które są planowane do realizacji na gruntach nie należących i nie pozostających we władaniu Miasta;
8. które zakładają realizację jedynie części zadania – wykonanie wyłącznie projektu przedsięwzięcia bez uwzględnienia środków na realizację lub zabezpieczają środki wyłącznie na realizację bez uwzględnienia środków na projekt;
9. które wymagają podjęcia przez Radę uchwały, o której mowa w art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, chyba że na realizację takiego zadania została już podjęta taka uchwała.
Pełny regulamin Budżetu Obywatelskiego Miasta Krakowa znajduje się na stronach BIP: www.bip.krakow.pl
---
„Kocyk”
■ więcej takich firm!
Jako Rada Dzielnicy V zwróciliśmy się do firm prowadzących działalność na naszym terenie z propozycją współpracy. Chodziło przede wszystkim o jakąś formę sponsorowania naszych działań dla mieszkańców. Zajmuję się współpracą z Seniorami i w ich imieniu chciałam serdecznie podziękować panu Andrzejowi, właścicielowi sieci Delikatesów „Kocyk”. Firma „Kocyk”, jako JEDYNA odpowiedziała na nasz apel, przekazując dla naszych Seniorów wielkanocne paczki żywnościowe i napoje, obiecała też systematyczną współpracę w przyszłości.
Muszę też dodać, że pan Andrzej niezwykle aktywnie wspiera różnorodną działalność kulturalną, na przykład ubiegłoroczną akcję wspomagającą „Festiwal na Wodzie” im. Iwony Borowickiej, w czasie której setki uczestników mogło, słuchając pięknych arii operetkowych, podziwiać piękno Krakowa płynącego po Wisle. A w swoim nowym lokalu Delikatesów firmy „Kocyk” na ul. Szpitalnej 38, w gustowny sposób eksponeje dzieła malarskie dwóch znanych artystek, Elżbiety Graboś i Elżbiety Łazowskiej.
Pragnę raz jeszcze podziękować panu Andrzejowi za bardzo szczodre wsparcie dla Seniorów w Dzielnicy V.
Ewa Bigosz-Lassota
---
Najbliższe „Porozmawiamy o Krowodrzy” 27 czerwca o 17.30
■ Park Kleparski – kierunki rozwoju
W ostatni czwartek czerwca tematem „Porozmawiamy o Krowodrzy” będzie duży park Dzielnic V czekający na generalną rewitalizację, a może nawet na jakiś zupełnie nowy pomysł na funkcjonowanie.
Park Kleparski kojarzy się z fortem, będącym częścią poaustriackiej Twierdzy Kraków. Charakterystyczna jest też dla niego bliskość linii kolejowej. Które z tych historycznych kontekstów można wykorzystać przy rewitalizacji tego miejsca, położonego w sąsiedztwie jednego z najważniejszych węzłów komunikacyjnych Krakowa?
Czy względy konserwacji zabytków oraz stan fortów pozwoliliby na przykład na wykorzystanie fos przy fortach do budowy małych obiektów sportowych: mini-boisk czy małych kortów?
A może projektanci wybiorą jeszcze inną opcję? Chociażby stworzenie ekostref czy tzw. renaturację? Dotychczasowe restauracje parków Krowodrzy podkreślają ich walor kulturowy. Może czas teraz na park bliżej natury? Porozmawiamy o tym z Jarosławem Taborem, zastępcą dyrektora Zarządu Zieleni Miejskiej oraz z Kasprem Jakubowskim, architektem krajobrazu. Koncepcja i prowadzenie: Łukasz Mańczyk, radny Dzielnicy V Krowodrza.
Rada Dzielnicy V Krowodrza i Biblioteka Kraków zapraszają 27 czerwca na godz. 17.30, ul. Królewska 59, Filia nr 21 BK. Wstęp wolny.
Do zobaczenia!
Łukasz Mańczyk
radny Krowodrza,
V Dzielnicy Krakowa
email@example.com
Tel. 502-952-751
Majówka
w Krakowie
Turniej tańca towarzyskiego pod honorowym patronatem Rady Dzielnicy V Krowodrza odbywał się w gościnnych progach Młodzieżowego Domu Kultury Dom Harcerza. Ponad 70 par reprezentujących wszystkie liczące się ośrodki taneczne w Polsce rywalizowało w tańcach standardowych i latynoamerykańskich. Dwa dni tanecznych zmagań rozpoczęli seniorzy.
Do wspólnego poloneza rozpoczynającego turniej stanęły pary taneczne 30+, 40+, 50+ i 60+. Puchary powędrowały w ręce par z Jeleniej Góry, Rybnika, Legnicy, Poznania i Warszawy. Walc wiedeński na 60 par zawierał w głowach widzów szczelnie wypełniających widownię i wszystkie wolne miejsca stojące. Po rywalizacji sportowej stojącej na najwyższym poziomie (między innymi aktualni mistrzowie świata w swojej kategorii wiekowej) odważnie wkroczyli na parkiet turniejowy, po raz pierwszy w życiu, miłośnicy tańca.
Uświetnieniem wydarzenia był pokaz wicemistrzów Polski w tańcach standardowych, członków kadry Polski PTT, pary tańców standardowych Tomasz Jaworek – Anna Tarnowska-Jaworek (zobaczmy ich także podczas Pikniku Krowoderskiego w dniu 25 maja). Gościem specjalnym wieczornej gali był Przewodniczący Rady Krakowskich Seniorów Antoni Wiatr, który udzielił ekskluzywnego wywiadu. Gorąca atmosfera zakręciła w głowach uczestników, a szczególnie Przewodniczącej Komisji Kultury Rady Dzielnicy V Krowodrza Marzenie Kopeć.
W niedzielny poranek 12 maja do współzawodnictwa przystąpiły najmłodsze kategorie wiekowe. Dzieci, juniorzy, młodzież i dorosli rywalizowali w kolejnych odsłonach turnieju. Kolorowo ubrane pary, błyszczące podczas tanecznych zmagań, efektownie prezentowały się na parkiecie, przyciągając wzrok zachwyconej publiczności. Nie obyło się bez prezentacji małych cheerleaderek z MDK DH, które skradły serca widowni. Dyrektor Aleksandra Grodecka, gospodyni obiektu, wręczyła im złote medale.
Najliczniej obsadzony w głównej kategorii wiekowej turniej wymagał rozpoczęcia zmagań od ćwierćfinałów. Po wyczerpującej rywalizacji, przy wyrownanym poziomie par, 7-osobowa komisja sędziowska pod przewodnictwem sędziego głównego Ady Wantuchoch wskazała zwycięzców. Dekoracji i wręczenia pucharów dokonali Przewodniczący Rady Dzielnicy V Krowodrza Maciej Żmuda wraz ze swoim Zastępcą Edwardem Tarcałowiczem.
Przez dwa dni tanecznych zmagań przez Dom Harcerza przewinęło się ponad 200 par, które w komentarzach podkreślają przyjazną atmosferę i komfort panujący w obiekcie. Wieczorem zmianie uległ styl taneczny i charakter imprezy. Do tańca przystąpili tancerze DiscoFox w kameralnej atmosferze. Tu też ostro rywalizowano, czemu nie przeszkadzała serdeczna atmosfera panująca pomiędzy uczestnikami. Zwycięzcy rywalizacji zorganizowanej przez Szkołę Tańca U2Dance otrzymali medale i sympatyczne upominki. Miejmy nadzieję, że w roku przyszłym ponownie spotkamy się w Młodzieżowym Domu Kultury Dom Harcerza na tanecznej Majówce w Krakowie.
Całość utrwalała profesjonalna firma Dance News Info.
Krzysztof Mycek
Czy remont skrzyżowania ul. Królewska /ul. Karmelicka musi trwać 3 miesiące?
W dniu 25 kwietnia 2019 r. odbyła się konferencja prasowa Przedstawiciela Zarządu Dróg Miasta Krakowa i Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie. Omówiono szczegółowy harmonogram prac związanych z planowaną przebudową skrzyżowania ul. Królewskiej, Alei Trzech Wieszczów i ul. Karmelickiej. Zgodnie z informacjami otrzymanymi od organizatorów konferencji prace związane z przebudową skrzyżowania ATW z ulicami Karmelicką i Królewska będą realizowane przez okres około trzech miesięcy. Czy w XXI wieku w ścisłym centrum Krakowa remont 100 musi trwać trzy miesiące??? Jak myślicie Państwo, czy po zakończeniu remontu ul. Królewskiej wróci komunikacja tramwajowa? Tak, ale dopiero po kilku miesiącach od zakończenia remontu ul. Królewskiej. Powodem opóźnień są problemy z remontem ul. Karmelickiej, gdzie do terminowego zaczęcia inwestycji zabrakło wystąpienia o opinię do Konserwatora Zabytków.
Maciej Żmuda
Przewodniczący
Rady Dzielnicy V Krowodrza
Mieszkańcy kwartału ulic: Królewska, Urzędnicza, Kazimierza Wielkiego i Nowowiejska pamiętają, jak jeszcze niedawno wyglądał teren zawarty pomiędzy tymi ulicami. Zgodnie z założeniem architektonicznym miał on być zielonym zapleczem dla okolicznych budynków i służyć mieszkańcom jako miejsce wypoczynku, jednak dzięki wieloletnim zaniedbaniom i pozostawieniu go bez jakiejkolwiek opieki, stał się nielegalnym parkingiem.
Istniejąca zieleń została w znacznym stopniu zniszczona a dzięki niefrasobliwym kierowcom, korzystającym z bezpłatnego parkinguu powstał błotnisty plac z wielkimi kaluzami wody. Sytuacja zmieniła się w roku 2018, kiedy to dzięki staraniom Rady Dzielnicy, Zarząd Zieleni Miejskiej przystąpił do rewitalizacji tego terenu, zgodnie z opracowanym projektem jego zagospodarowania. W wyniku tej akcji już w roku 2018 teren został zniwelowany, dosadzono drzewa, odnowiono trawniki, zainstalowano urządzenia do ćwiczeń, wykonano nowe alejki w technologii jakiej życzylibyśmy sobie także w niedawno zrewitalizowanym Parku Krakowskim a całość uzupełniono o elementy „małej architektury” (oswietlenie, ławki, kosze na śmieci itp.).
Ostateczny odbiór prac dokonany został w kwietniu br. a Krowodrzy przybył kolejny teren zielony, który oby jak najdłużej służył mieszkańcom w niezmienionym stanie. Piszę o niezmienionym stanie, gdyż od strony ul. Kazimierza Wielkiego sąsiaduje on z niedokończoną inwestycją, nie posiadającą żadnego zaplecza, a kontynuacja której może spowodować częściowe zniszczenia świeżo oddanego parku kieszonkowego.
Kolejnym uporządkowanym terynem jest również działka przy ul. Wrocławskiej, na której zlokalizowany jest klub PALETA. Działka ta również przez długie lata w swojej północnej części była regularnie zasypywana wszelkiego rodzaju odpadami i mimo usilnych starań kierownictwa klubu jej wygląd nie licował z zapleczem obiektu kulturalnego, wpisanym dodatkowo do rejestru zabytków. Po jej rewitalizacji, oczyszczeniu terenu, niwelacji, utworzeniu nowych trawników i odnowieniu ogrodzenia, po odbiorze w dniu 13 maja br. znów cieszy oczy i dobrze świadczy o rosnącej kulturze mieszkańców.
Edward Tarczałowicz
IV edycja Budżetu Obywatelskiego Województwa Małopolskiego
nowe możliwości
Wszyscy mieszkańcy Dzielnicy zapewne słyszeli o projektach dzielnicowych realizowanych w ramach Budżetu Obywatelskiego w Gminie Miejskiej Kraków, lub o projektach ogólnomiejskich realizowanych z Budżetu Obywatelskiego.
Stosunkowo najmniej popularny wydaje się być BO o zasięgu regionalnym. To już IV edycja BO realizowana przez Samorząd Województwa Małopolskiego.
W porównaniu do poprzednich edycji pojawia się w tym roku kilka istotnych zmian.
Zmianie uległ regulamin budżetu, pojawił się m. in. tryb odwoławczy, w konsekwencji uległ też zmianie harmonogram działań, ale co najważniejsze – do 12 mln zł zwiększono ogólną kwotę przeznaczoną na Budżet Obywatelskie w Małopolsce.
Kiedy można zgłaszać projekty?
Wypełniony formularz zgłoszenia zadania i listę poparcia należy złożyć w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Małopolskiego w terminie od 27 maja do 17 czerwca 2019 r. Lista poparcia musi zawierać minimum 30 podpisów mieszkańców subregionu (Krakowa), którzy ukończyli przynajmniej 16 lat. Zgłoszenia można złożyć osobiście lub przesłać je pocztą, decyduje data wpływu do urzędu (ul. Racławicka 56, 30-017 Kraków lub ul. Basztowa 22, 31-156 Kraków).
Zadania (projekty) można również zgłaszać drogą elektroniczną – za pośrednictwem Elektronicznej Skrzynki Podawczej. Niestety w ten sposób można jednak wysłać tylko formularz, wymagana listę poparcia trzeba dostarczyć w oryginałach do urzędu pocztą lub osobiście.
Jakie projekty/zadania można zgłaszać?
Mogą to być projekty o charakterze edukacyjnym, kulturalnym, sportowym, prospołecznych, zdrowotnym, kulturalnym, turystycznym czy ekologicznym. Uwaga: ze środków budżetu obywatelskiego województwa nie będą realizowane te zadania, które polegają na sfinansowaniu wyłącznie dokumentacji projektowej czy realizacji jednego z etapów większej inwestycji. Ważne też, żeby zgłoszony projekt nie był zbyt lokalny – zgłaszane do budżetu obywatelskiego województwa małopolskiego zadanie musi obejmować swym zasięgiem miasto Kraków. W 4. edycji BO Małopolska mogą być zgłaszane tylko te zadania, których szacunkowy koszt wyniesie minimalnie 50 tys. zł, a maksymalnie – 150 tys. zł i ewentualne późniejsze, roczne koszty utrzymania nie przekroczą 10% kwoty realizacji zadania.
Więcej informacji i szczegółowy harmonogram Budżetu Obywatelskiego Województwa Małopolskiego można znaleźć na stronie www.bo.małopolska.pl, jak również pod numerami telefonów: (12) 61 60 904, (12) 61 60 536.
Skrócony harmonogram:
- Zgłaszanie zadań przez mieszkańców województwa małopolskiego: 27 maja – 17 czerwca 2019 r.
- Udostępnienie wykazu zgłoszonych zadań – do 5 lipca 2019 r.
- Publikacja wstępnej listy zadań przyjętych oraz listy zadań odrzuconych – do 26 lipca 2019 r.
- Głosowanie mieszkańców województwa małopolskiego: 9 – 30 września 2019 r.
- Ogłoszenie wyników głosowania mieszkańców województwa małopolskiego – do 15 października 2019 r. | 3f15cd53-2d6e-4ac1-964e-506147204266 | finepdfs | 1.242188 | CC-MAIN-2021-17 | https://www.dzielnica5.krakow.pl/images/Gazeta_WL/2019_02.pdf | 2021-04-13T04:59:48+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-17/segments/1618038072082.26/warc/CC-MAIN-20210413031741-20210413061741-00382.warc.gz | 852,716,104 | 0.999708 | 0.999924 | 0.999924 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
435,
3106,
6333,
8618,
13378,
16788,
21281,
24846,
29051,
33060,
35213,
38182
] | 1 | 0 |
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 19 grudnia 2012 r.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku II Wydział Karny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Włodzimierz Brazewicz
Sędziowie: SSA Krzysztof Noskowicz (spr.)
SSA Wojciech Andruszkiewicz
Protokolant: st. sekretarz sądowy Aleksandra Konkol
przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Krzysztofa Nowickiego
po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2012 r.
sprawy
R. R.
oskarżonego z art. 58 ust. 1 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii; art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 k.k.; art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 k.k.; art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 k.k.; art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 k.k.; art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii; art. 59 ust. 2 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 k.k.; art. 62 ust. 1 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii
D. M.
oskarżonego z art. 62 ust. 2 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii na skutek apelacji wniesionej przez Prokuratora Prokuratury Rejonowej w (...) i obrońcę oskarżonego R. R.
od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 30 maja 2012 r., sygn. akt XIV K 290/11
1. uchyla zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego R. R. w pkt. I oraz w pkt. X i sprawę w tym zakresie przekazuje Sądowi Rejonowemu w Gdyni do ponownego rozpoznania,
2. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
a/ uchyla orzeczenie o karze łącznej zawarte w pkt. III, b/ przestępstwo przypisane oskarżonemu D. M. w pkt. VI kwalifikuje z art. 62 ust. 2 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 4 § 1 k. k. i przepisy te przyjmuje za podstawę wymiaru kary,
c/ okres tymczasowego aresztowania, o którym mowa w pkt. V zalicza oskarżonemu R. R. na poczet kary pozbawienia wolności orzeczonej w pkt. II,
3. utrzymuje w mocy w pozostałej części zaskarżony wyrok,
4. zwalnia oskarżonych od kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, a wydatkami tego postępowania obciąża Skarb Państwa.
UZASADNIENIE
R. R. został oskarżony o to, że:
I. w nieustalonym dniu w okresie od 29.04.2011 r. do 03.05.2011 r. w G. udzielił D. M. środków odurzających w postaci 13,6 grama haszyszu i 29,59 grama amfetaminy, tj. o czyn z art. 58 ust. 1 ustawy z dn. 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.).
II. w okresie od 2009 r. do 10.05.2011 r. w G., działając ze z góry powziętym zamiarem, w krótkich odstępach czasu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, udzielił około 90 razy D. M. środków odurzających w postaci haszyszu i marihuany w ten sposób, że sprzedawał mu ww. środki odurzające raz w tygodniu w ilości każdorazowo 1 grama za 30 złotych, tj. o czyn z art. 59 ust. 1 ustawy z dn. 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.) w zw. z art. 12 k.k.
III. w okresie od marca 2010 r. do 10.05.2011 r. w G., działając ze z góry powziętym zamiarem, w krótkich odstępach czasu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, pięciokrotnie udzielił Ł. L. środków odurzających w postaci marihuany w ten sposób, że sprzedawał mu ww. środek odurzający pięciokrotnie w ilości każdorazowo 1 grama za 30 złotych, tj. o czyn z art. 59 ust. 1 ustawy z dn. 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.) w zw. z art. 12 k.k.
IV. w okresie od października 2010 r. do 10.05.2011 r. w G., działając ze z góry powziętym zamiarem, w krótkich odstępach czasu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, udzielił A. O. środków odurzających w postaci nie mniej niż 31 jednorazowych porcji konsumpcyjnych marihuany i nie mniej niż 17 jednorazowych porcji konsumpcyjnych amfetaminy w ten sposób, że sprzedawał mu ww. środki odurzające w ilości każdorazowo do 3 gram, biorąc za każdą porcję konsumpcyjną 30 złotych, tj. o czyn z art. 59 ust. 1 ustawy z dn. 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.) w zw. z art. 12 k.k.
V. w okresie od 10.05.2011 r. do 08.08.2011 r. w G., działając ze z góry powziętym zamiarem, w krótkich odstępach czasu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, udzielił D. M. środków odurzających w postaci 1 grama marihuany za kwotę 30 złotych oraz 1 grama amfetaminy za kwotę 30 złotych, tj. o czyn z art. 59 ust. 1 ustawy z dn. 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.) w zw. z art. 12 k.k.
VI. w dniu 05.07.2011 r. w G., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, udzielił M. G. środków odurzających w postaci 0,841 grama marihuany za kwotę 30 złotych, tj. o czyn z art. 59 ust. 1 ustawy z dn. 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.).
VII. w dniu 16.07.2011 r. oraz w dniu 18.07.2011 r. w G., działając ze z góry powziętym zamiarem, w krótkich odstępach czasu, w celu osiągnięcia korzyścimajątkowej, udzielił dwukrotnie małoletniemu P. S. środków odurzających w postaci każdorazowo jednego grama marihuany za kwotę 30 złotych za 1 gram, tj. o czyn z art. 59 ust. 2 ustawy z dn. 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.) w zw. z art. 12 k.k.
VIII. w dniu 24.11.2011 r. w G., wbrew przepisom ustawy posiadał środki odurzające w postaci 7,63 grama marihuany, co stanowi 11 porcji konsumpcyjnych tego środka, tj. o czyn z art. 62 ust. 1 ustawy z dn. 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.).
D. M. został oskarżony o to, że:
IX. w okresie od 29.04.2011 r. do 03.05.2011 r. w G. w piwnicy budynku przy ul. (...), wbrew przepisom ustawy, posiadał środki odurzające w postaci 13,6 grama haszyszu i 29,59 grama amfetaminy, co stanowi łącznie 237 porcji konsumpcyjnych tego środka, tj. o czyn z art. 62 ust. 2 ustawy z dn. 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.).
Sąd Okręgowy w Gdańsku, wyrokiem z dnia 30 maja 2012 r. w sprawie XIV K 290/11 orzekł następująco:
- R. R. uznał za winnego tego, że:
1. w nieustalonym okresie do 29.04.2011 r. w G., wbrew przepisom ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.), posiadał środek odurzający w postaci 13,6 grama haszyszu, co stanowi 90 porcji konsumpcyjnych i substancję psychotropową w postaci 29,59 grama amfetaminy, co stanowi 147 porcji konsumpcyjnych, czyn ten kwalifikując z art. 62 ust. 1 ustawy z dn. 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.),
2. w dniu 24.11.2011 r. w G., wbrew przepisom ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.) posiadał środek odurzający w postaci 7,63 grama marihuany, co stanowi 11 porcji konsumpcyjnych, czyn ten kwalifikując z art. 62 ust. 1 ustawy z dn. 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.),
i ustalając, że czyny te stanowiły ciąg przestępstw, na podstawie art. 91 § 1 k.k. w zw. z art. 62 ust. 1 cyt. ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności (pkt I);
- oskarżonego R. R., w granicach od punktu II do punktu VII oskarżenia, uznał za winnego tego, że w okresie od października 2010 r. do początku sierpnia 2011 r. w G., wbrew przepisom ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.), działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, udzielał środków odurzających i substancji psychotropowej:
- w nieustalonym okresie do początku sierpnia 2011 r. w G., udzielił co najmniej 15 razy D. M. środków odurzających w postaci haszyszu i marihuany w ten sposób, że sprzedawał mu ww. środki odurzające w ilości każdorazowo 1 porcji konsumpcyjnej za kwotę 30 złotych, w tym na początku sierpnia 2011 r. w G., udzielił D. M. środka odurzającego w postaci 0,52 grama marihuany za kwotę 30 zł,
- w okresie od końca marca 2011 r. do 9.05.2011 r. w G., udzielił pięciokrotnie Ł. L. środka odurzającego w postaci marihuany w ten sposób, że sprzedawał mu ww. środek odurzający w ilości każdorazowo 1 porcji konsumpcyjnej za kwotę 30 zł,
- w okresie od października 2010 r. do maja 2011 r. w G., udzielił co najmniej 17 razy A. O. substancji psychotropowej w postaci amfetaminy w ten sposób, że sprzedawał mu ww. substancję psychotropową w ilości każdorazowo 1 porcji konsumpcyjnej za kwotę 30 złotych,
- w dniu 05.07.2011 r. w G., udzielił M. G. środka odurzającego w postaci 0,84 grama marihuany za kwotę 30 zł,
- w dniu 16.07.2011 r. oraz w dniu 18.07.2011 r. w G., udzielił dwukrotnie P. S. środka odurzającego w postaci marihuany w ten sposób, że sprzedawał mu ww. środek odurzający w ilości każdorazowo 1 porcji konsumpcyjnej za kwotę 30 zł, w tym w dniu 18.07.2011 r. w ilości 0,837 grama,
czyn ten kwalifikując z art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.) w zw. art. 12 k.k. i za to na podstawie art. 59 ust. 1 cyt. ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii wymierzył mu karę 2 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności (pkt II);
- na podstawie art. 85 k.k. w zw. z art. 86 § 1 k.k. połączył kary pozbawienia wolności orzeczone w punktach I i II, wymierzając R. R. karę łączną 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności (pkt III), z zaliczeniem na jej poczet tymczasowego aresztowania od dnia 24 listopada 2011 r. do dnia 30 maja 2012 r. (pkt V);
- na podstawie art. 45 § 1 k.k. orzekł na rzecz Skarbu Państwa przepadek korzyści majątkowej osiągniętej przez oskarżonego R. R. z popełnienia przestępstwa przypisanego mu w punkcie II w kwocie 1.200 złotych (pkt IV);
- oskarżonego D. M., uznał za winnego tego, że w okresie od 29.04.2011 r. do 09.05.2011 r. w G. w piwnicy budynku przy ul. (...), wbrew przepisom ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.), posiadał środek odurzający w postaci 13,6 grama haszyszu, co stanowi 90 porcji konsumpcyjnych i substancję psychotropową w postaci 29,59 grama amfetaminy, co stanowi 147 porcji konsumpcyjnych, czyn ten kwalifikując z art. 62 ust. 1 ustawy z dn. 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. numer 179, poz. 1485 z późn. zm.) i za to na podstawie art. 62 ust. 1 cyt. ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności (pkt VI), z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat próby (pkt VIII);
- na podstawie art. 71 § 1 k.k. w zw. z art. 33 § 1 i 3 k.k. wymierzył D. M. karę 100 stawek dziennych grzywny po 10 złotych każda stawka (pkt VIII), z zaliczeniem na jej poczet zatrzymania od dnia 9 maja 2012 r. do dnia 10 maja 2011r. (pkt IX);
- wyrok zawiera nadto rozstrzygnięcia o przepadku dowodu rzeczowego (pkt X), zwróceniu dowodów rzeczowych osobom uprawnionym (pkt XI) oraz o zwolnieniu oskarżonych od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych (pkt XII).
Wyrok powyższy został zaskarżony przez Prokuratora Rejonowego w G. oraz przez obrońcę oskarżonego R. R..
Prokurator zaskarżył wyrok w części dotyczącej zarzuconego R. R. czynu 1. aktu oskarżenia – punkt I podpunkt 1. wyroku oraz czynu zarzuconego D. M. – punkt VI wyroku, na niekorzyść obu oskarżonych.
Prokurator, na podstawie art. 427 § 2 k.p.k. oraz art. 438 pkt 1 k.p.k. zarzucił wyrokowi obrazę przepisów prawa materialnego, to jest art. 62 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomani, poprzez niezasadne uznanie, że posiadanie w sumie 237 porcji środków odurzających w postaci haszyszu i substancji psychotropowej w postaci amfetaminy nie stanowi tzw. „znacznej ilości" tych środków i w konsekwencji niezasadne niezastosowanie w stosunku do obu oskarżonych kwalifikowanej formy posiadania środków odurzających i substancji psychotropowych, opisanej w art. 62 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
W konsekwencji Prokurator wniósł o zmianę wyroku w części dotyczącej punktu I podpunkt 1. i punktu VI wyroku poprzez zakwalifikowanie opisanych tam czynów jako występków z art. 62 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Obrońca oskarżonego R. R. zaskarżył wyrok w odniesieniu do tego oskarżonego w całości, zarzucając na podstawie art. 427 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 438 pkt. 2,3 i 4 k.p.k.:
- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść, polegający na uznaniu, iż oskarżony R. R. dopuścił się przestępstwa opisanego w pkt I ppkt. 1 wyroku, tj. tego, że w nieustalonym okresie do 29 kwietnia 2011 r. w G. wbrew przepisom ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 z późn. zm.) posiadał środek odurzający w postaci 13,6 grama haszyszu, co stanowi 90 porcji konsumpcyjnych i substancję psychotropową w postaci 29,59 grama amfetaminy, co stanowi 147 porcji konsumpcyjnych,
tj. czynu z art. 62 ust. 1 ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii – pomimo poważnych wątpliwości w tym zakresie wynikających z zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności logicznych i konsekwentnych wyjaśnień oskarżonego R. R. w przeciwieństwie do niemających przymiotu wiarygodności wyjaśnień oskarżonego D. M., którym Sąd I instancji dał wiarę, co legło u podstaw przypisania R. R. popełnienia wyżej opisanego czynu;
- obrazę przepisów postępowania w szczególności art. 4, 5, 410, 424 k.p.k., polegającą na jednostronnej ocenie dowodów z pominięciem dowodów wskazujących na niemożność popełnienia przez oskarżonego R. R. czynu opisanego w pkt. I ppkt 1 wyroku, rozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego;
- rażącą niewspółmierność orzeczonych kar jednostkowych oraz orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności wobec oskarżonego R. R..
W konsekwencji tak skonstruowanych zarzutów obrońca wniósł o:
- zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego R. R. od czynu opisanego w pkt. I ppkt 1 wyroku,
- zmianę zaskarżonego wyroku poprzez wymierzenie nowych kar jednostkowych za czyny opisane w pkt. I i II wyroku,
- wymierzenie oskarżonemu R. R. kary łącznej 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby 5 lat.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja obrońcy oskarżonego R. R. tylko częściowo zasługiwała na uwzględnienie, aczkolwiek skutkowało to uchyleniem wyroku odnośnie czynu przypisanego temu oskarżonemu w punkcie I wyroku i przekazaniem sprawy w tym zakresie Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Natomiast apelacja Prokuratora zasługiwała na uwzględnienie, jednakże odniosła ona skuteczność, z uwagi na wyżej wymienione rozstrzygnięcie, tylko w odniesieniu do czynu przypisanego oskarżonemu D. M. w punkcie VI zaskarżonego wyroku.
Na wstępie zwrócenia uwagi wymaga to, że obrońca oskarżonego R. R., choć nominalnie zaskarżył wyrok w całości, to jednak zarówno w petitum apelacji jak i w jej uzasadnieniu podnosi głównie zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, dotyczącego czynu przypisanego oskarżonemu w pkt. I ppkt 1. Odnośnie zaś czynu przypisanego temu oskarżonemu w pkt. I ppkt 2 oraz w pkt. II wnioskuje jedynie o zmianę orzeczonych kar jednostkowych pozbawienia wolności i w konsekwencji wymierzenie oskarżonemu kary łącznej na poziomie umożliwiającym warunkowe zawieszenie jej wykonania.
Odnośnie czynu przypisanego oskarżonemu R. R. w pkt. I ppkt 1. obrońca koncentruje się przede wszystkim na nieprawidłowej, jego zdaniem, ocenie wyjaśnień współoskarżonego D. M. i w tym upatruje dokonania błędnych ustaleń faktycznych, a konsekwencji domaga się uniewinnienia oskarżonego R.. W tym zakresie nie jest pozbawione racji twierdzenie skarżącego, że ocena wyjaśnień oskarżonego D. M. powinna być dokonana ze szczególną ostrożnością zważywszy, że przytaczał on niekorzystne dla oskarżonego R. okoliczności co do udzielania mu narkotyków, które zostały zweryfikowane przez sąd a quo zgodnie z wyjaśnieniami oskarżonego R. w tej materii, natomiast nie dał wiary temu oskarżonemu w sytuacji, gdy od początku zaprzeczał on, aby przekazał narkotyki na przechowanie oskarżonemu M.. Równie zasadnie obrońca wskazuje też na to, że oskarżony M. miał interes w tym, aby obciążać oskarżonego R., skoro narkotyki zostały znalezione w urządzonej przez oskarżonego M. piwnicy – (...), w którym zbierali się młodzi ludzie w różnym przedziale wiekowym, gdzie spożywano alkohol i zażywano narkotyki. Wprawdzie bowiem sąd a quo wskazuje w uzasadnieniu wyroku, że oskarżony M., tak utrzymując, nie starał się uniknąć odpowiedzialności za zarzucane mu przestępstwo posiadania narkotyków, to już jednak zdaniem Sadu Apelacyjnego nie przekłada się to tak prosto na ocenę jego odmiennej postawy, jaką prezentował w zakresie ilości dokonywanych zakupów narkotyków od oskarżonego R.. Dwoistość ta winna zatem podlegać weryfikacji z uwzględnieniem okoliczności podnoszonych przez skarżącego.
Istotna kwestią jest też to, co skarżący także zauważa, aczkolwiek w innym nieco kontekście, a mianowicie, że oskarżony M. nabywał od oskarżonego R. środki odurzające do początku sierpnia 2011 r., zaś z ustaleń Sądu I instancji wynika, iż środki odurzające opisane w pkt. I ppkt 1 wyroku zostały przekazane M. w okresie do 29 kwietnia 2011 r.
Faktem jest, że sąd a quo, dokonując modyfikacji czynu I, który w akcie oskarżenia dotyczył udzielenia przez oskarżonego R. R. D. M. w nieustalonym dniu w okresie od 29.04.2011 r. do 03.05.2011 r. w G. środków odurzających w postaci 13,6 grama haszyszu i 29,59 grama amfetaminy, kwalifikowanego z art. 58 ust. 1 ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, przyjął, że oskarżony R. „w nieustalonym okresie do dnia 29.04.2011 r." posiadał taką właśnie ilość narkotyków (łącznie 237 porcji konsumpcyjnych), co zakwalifikował z kolei z art. 62 ust. 1 cyt. ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Sąd a quo w uzasadnieniu wyroku w żadnej mierze jednak nie wyjaśnił, z jakiego powodu przyjął tak rozciągnięty w czasie czas popełnienia tego czynu. Nie przedłożył żadnego dowodu na to, że posiadanie narkotyków miało miejsce przed dniem 29.04.2011 r. Przytoczył w ustaleniach faktycznych tylko to, że R. R. posiadał te narkotyki „w nieustalonym okresie do 29 kwietnia 2011 roku w G.", a nadto, że „w posiadanie tych narkotyków wszedł w nieustalonych okolicznościach", co kwestii tej w wymaganym zakresie i tak nie wyjaśnia.
Określenie w taki sposób czasu popełnienia przestępstwa nie zasługuje na akceptację zarówno dlatego, że tak szeroko zakreślona data początkowa wykracza poza granice oskarżenia, jak i też z tego względu, że uchybia to przepisowi art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. nakazującemu, aby wyrok skazujący zawierał dokładne określenie przypisanego oskarżonemu czynu, co jak najbardziej odnosi się także do czasu jego popełnienia.
W realiach badanej sprawy wnosić należy zasadnie, że podstawą określenia daty posiadania przez oskarżonego R. narkotyków były wyjaśnienia oskarżonego D. M.. Z relacji tegoż oskarżonego nie wynika jednak w tej mierze nic więcej ponad to, że ostatni raz (przed zatrzymaniem) D. M. widział się z R. R. w długi weekend majowy i wtedy kupił gram haszyszu. Podczas tego spotkania R. prosił go, aby przechował dla niego materiał w postaci amfetaminy i haszysz. Rzeczy te ukrył następnie w swojej piwnicy (k. 71). Podobnie też stwierdził po okazaniu mu wizerunku oskarżonego R. (k. 78-79). Na rozprawie kwestii tych już bardziej nie sprecyzował (k. 391-393). Zwrócenia uwagi wymaga jednocześnie to, co nie zostało poddane przez sąd a quo dogłębnej analizie, że oskarżony M. na rozprawie wskazał m. in.: „Nie pamiętam już, co powiedziałem policjantom, skąd to mam. Nie wiem naprawdę, nie pamiętam czy ten haszysz, który paliłem jak przyszła Policja, to miałem z narkotyków przekazanych przez R. na przechowanie" (k. 392). Wypowiedź ta winna być także uwzględniona przy ocenie wiarygodności relacji tego oskarżonego w omawianej kwestii.
Sąd a quo nie przeprowadził żadnych rozważań odnośnie przyjętego czasu popełnienia czynu, a rzecz nie jest tak jednoznaczna w swej wymowie. Otóż jeżeli chodzi o rok 2011, to nie zapytał oskarżonego M. o to, jakie konkretnie dni (dzień) miał on na myśli, mówiąc o „długim weekendzie majowym". Ten brak precyzji został powielony za autorem aktu oskarżenia, który również bez żadnego uzasadnienia przyjął okres od 29.04 do 3.05.2011 r.
Zwrócenia uwagi wymaga jednocześnie to, że posiadanie tych samych narkotyków zostało przypisane oskarżonemu D. M. w okresie od 29.04.2011 r. do 9.05.2011 r.
W istocie zatem możliwość przypisania oskarżonemu R. R., że posiadał ww. narkotyki racjonalnie może dotyczyć tylko dnia 29.04.2011 r., bowiem przyjęcie, że obejmuje to nieustalony okres do tego dnia pozostaje w sprzeczności z regułą dokładnego określenia przypisanego czynu, jak i też może rodzić zarzut wyjścia poza granice oskarżenia.
Dla ścisłości należy wskazać jeszcze na to, że pojęcie „weekend" to zazwyczaj „okres od sobotniego lub piątkowego popołudnia do poniedziałku rano (w dniach wolnych od pracy) - (Słownik Języka Polskiego PWN, W-wa 1989, t. III, s. 673), ewentualnie „czas od piątkowego popołudnia do niedzieli włącznie" (Słownik Języka Polskiego PWN, W-wa 2007, t. 6, s. 2). Nie jest to więc tak jednoznacznie rozumiany termin. Pojęcie „długiego weekendu majowego" wiąże się zaś w Polsce z dwoma świętami majowymi, a zatem także nie jest jednoznaczne, gdy chodzi o czas trwania, bo w poszczególnych latach inny jest układ tych świat, gdy chodzi o dni tygodnia.
Jako fakt notoryjny uznać należy to, że w 2011 roku dzień 29 kwietnia wypadał w piątek. Jeśli sąd a quo miał tę okoliczność na uwadze, to stosownie do treści art. 168 k.p.k. winien zwrócić na to uwagę stron, a tego również nie uczynił.
W postępowaniu ponownym zachodzi zatem konieczność dokonania niebudzących wątpliwości ustaleń dotyczących terminu „długi weekend majowy", którego w swoich wyjaśnieniach używał oskarżony D. M.. Następnie zaś zajdzie konieczność dokonania kompleksowej oceny jego wyjaśnień, która winna uwzględniać przytoczone wyżej okoliczności, wskazujące na rozbieżności w jego relacjach co do pomawiania oskarżonego R.. Dopiero też w zależności od dokonanych ustaleń możliwe będzie określenie, czy w dniu 29.04.2011 r. narkotyki w postaci 13,6 grama haszyszu, 29,59 grama amfetaminy posiadał również R. R.. Przyjęcie daty wcześniejszej w sposób oczywisty może wiązać się z przekroczeniem granic tożsamości czynu, a całość ustaleń w tym zakresie, w przypadku ewentualnego przypisania oskarżonemu R. popełnienia przestępstwa, nie może pozostawać w sprzeczności z treścią art. 443 k.p.k., z uwagi na kierunek apelacji wniesionej w niniejszej sprawie.
Ponieważ sąd a quo przyjął konstrukcję ciągu przestępstw konieczne było, wobec kierunku wniesionej apelacji, uchylenie w całości punktu I zaskarżonego wyroku oraz w punkcie X i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi Rejonowemu w Gdyni, jako obecnie właściwemu, do ponownego rozpoznania. Uchylenie wyroku w punkcie I wiązało się jednocześnie z koniecznością zmiany wyroku poprzez uchylenie orzeczenia o karze łącznej, zawartego w punkcie III oraz o zaliczeniu na poczet kary pozbawienia wolności, orzeczonej w punkcie II okresu tymczasowego aresztowania, o którym mowa w punkcie V.
Przechodząc teraz do czynu przypisanego oskarżonemu R. R. w pkt. II zaskarżonego wyroku, wobec braku konkretnych zarzutów apelacyjnych co do winy oskarżonego, stwierdzić należy, iż w tym zakresie sąd a quo poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, wyprowadzając z przeprowadzonych dowodów logiczne i pozostające w zgodzie z przepisem art. 7 k.p.k. wnioski. Nie budzi też zastrzeżeń przyjęta kwalifikacja prawna czynu. Szczególnego podkreślenia wymaga zaś to, że dokonując poszczególnych ustaleń sąd a quo jak najbardziej słusznie opierał się zarówno na relacjach świadków - osób, którym udzielano narkotyków, wyjaśnieniach współoskarżonego D. M., jak i wyjaśnieniach oskarżonego R. R.. Nie bez znaczenia były też dane, wynikające z treści wydanych w sprawie opinii biegłego z zakresu badań fizykochemicznych. Stąd też jak najbardziej prawidłowa jest ocena, że wiarygodne były te wyjaśnienia oskarżonego R. R., w których kwestionował on, jego zdaniem, wygórowaną ilość udzielonych narkotyków. Podkreślić nadto trzeba to, że sąd a quo na korzyść oskarżonego R. rozstrzygnął też kwestię udzielania narkotyków P. S., nie dopatrując się przedstawienia przez oskarżyciela żadnego dowodu na to, że oskarżony R. wiedział, iż P. S. nie miał w czasie przestępstwa ukończonego 18 roku życia albo to przewidywał i na to się godził. Rozważania w tym zakresie zasługują na akceptację.
Odnosząc się do treści apelacji trzeba zauważyć, że skarżący poza kwestionowaniem winy oskarżonego co do przestępstwa, przypisanego mu w pkt. I ppkt 1 zaskarżonego wyroku, nie kwestionuje dokonanych ustaleń w pozostałym zakresie, wskazuje natomiast na to, że wyrok sądu pierwszej instancji nie jest słuszny w zakresie orzeczonych kar jednostkowych oraz kary łącznej. Z uwagi na uchylenie zaskarżonego wyroku w punkcie I, a w konsekwencji uchylenie orzeczenia o karze łącznej, ustosunkowania się wymaga tylko kwestia rozmiaru orzeczonej wobec oskarżonego R. R. kary za przestępstwo przypisane mu w punkcie II. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w żadnej mierze nie mamy w tym przypadku do czynienia z orzeczeniem kary rażąco niewspółmiernie surowej. Wbrew temu co podnosi obrońca, sąd a quo dokonał wszechstronnej analizy sytuacji oskarżonego, ocenił czyn w pełnych rozmiarach i wysnuł trafne wnioski co do wymiaru kary. Nie ma powodów do kwestionowania dokonanego przez sąd a quo wartościowania okoliczności obciążających i łagodzących. Sąd Okręgowy brał przy tym pod uwagę to, że oskarżony jest sprawcą młodocianym i że wobec takiego sprawcy trzeba kierować się względami wychowawczymi. Dyrektywa z art. 54 § 1 k.k. nie stanowi zaś nakazu orzekania w takim przypadku kary łagodnej, bo nie tylko taka kara zgodna jest z kierunkiem, aby sprawcę wychować. Skarżący w tej kwestii jedynie polemizuje ze stanowiskiem sądu a quo i zupełnie gołosłownie wysuwa wniosek, że skoro kara nie została orzeczona po myśli oskarżonego, to oznacza, że okoliczności, na które powoływał się sąd w uzasadnieniu wyroku nie zostały uwzględnione przy ferowaniu wyroku. Jednocześnie obrońca w sposób nieuprawniony przypisuje tymczasowemu aresztowaniu oskarżonego funkcje związane z odbyciem dostatecznej kary, którą to okoliczność winien, jego zdaniem, sąd a quo uwzględnić.
Prezentowane przez skarżącego stanowisko jest zrozumiałe tylko o tyle, że jego zdaniem ostateczny wymiar kary pozbawienia wolności powinien umożliwiać warunkowe zawieszenie jej wykonania. Sąd pierwszej instancji, wymierzając oskarżonemu R. R. karę 2 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności nie uchybił zasadom jej wymierzania, a swoje stanowisko w tym zakresie przekonywująco uzasadnił. Wskazał w szczególności na to, że udzielanie środków i substancji nielegalnych prowadzących do uzależnienia wymaga zdecydowanej reakcji karnej, nawet wobec osoby młodocianej. Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się, aby orzeczona w tych uwarunkowaniach kara pozbawienia wolności przedstawiała się jako rażąco niewspółmiernie surowa. Spełnia ona bowiem kryteria kary sprawiedliwej. Skoro zaś tak, to z uwagi na jej wysokość bezprzedmiotowe są rozważania co do warunkowego zawieszenia jej wykonania.
Apelacja Prokuratora zasługiwała na uwzględnienie, aczkolwiek wobec uchylenia zaskarżonego wyroku w punkcie I, jej skuteczność dotyczy przede wszystkim czynu przypisanego oskarżonemu D. M. w punkcie VI. Ma bowiem rację skarżący, że sąd a quo niezasadne uznał, że posiadanie w sumie 237 porcji środków odurzających w postaci haszyszu i substancji psychotropowej w postaci amfetaminy nie stanowi tzw. „znacznej ilości" tych środków.
W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że pojęcie „znacznej ilości" środków odurzających lub substancji psychotropowych, o którym mowa w art. 62 ust. 2 ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, aczkolwiek należące do kategorii ocennej, w orzecznictwie Sądu Najwyższego przedstawia się w zasadzie jako jednolite i w takim samym zakresie jest aprobowane w doktrynie. Ową „znaczną ilość" postrzega się jako ilość wystarczającą do jednorazowego odurzenia się co najmniej kilkudziesięciu osób.
Jednocześnie zwrócenia uwagi wymaga to, co uszło uwadze sądu a quo, że w tej w kwestii wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny (wyrok TK z dnia 14.02.2012 r., P 20/10, OTK-A 2012/2/15, Dz.U.2012/214) stwierdzając, iż art. 62 ust. 2 oraz art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2012 r. poz. 124), w zakresie użytego znamienia "znacznej ilości" wymienionych w nich substancji, są zgodne z art. 42 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Podkreślić zaś w szczególności należy to, że Trybunał Konstytucyjny odwołał się do dotychczasowej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego, a nadto stwierdził, że nieostrość czy niedookreśloność pojęć prawnych sprzyja uelastycznieniu porządku prawnego i uczynieniu go wrażliwym na zachodzące w rzeczywistości stany faktyczne, a przez to przyczyniać się powinna do pełniejszego wyrażenia w trakcie stosowania prawa wartości, które wynikają z zasady państwa prawnego.
Na gruncie rozpoznawanej sprawy ma rację skarżący, że ograniczenie się przez sąd a quo do przytoczenia rozbieżnych przecież poglądów orzeczniczych w tym zakresie nie wyjaśnia stanowiska zajętego w zaskarżonym wyroku. Z rozważań sądu a quo wynika to, że należy odróżnić sprawców, których przedmiotem działania są narkotyki w rzeczywiście znacznych ilościach - „hurtowych" od sprawców udzielających, czy posiadających ilości mniejsze, mogące być określone w praktyce jako „zwykłe". Przedmiotem obrotu „hurtowego" są zwykle ilości wyrażane w kilogramach, nie w gramach. Inaczej odpowiedzialność oskarżonych takich jak R. czy M. będzie zrównana z odpowiedzialnością osób wprowadzających do obrotu, udzielających czy posiadających narkotyki w ilościach wyrażonych w kilogramach, czy ich dziesiątkach, a nawet setkach. W przypadku oskarżonych, zdaniem sądu a quo, nie była to taka ilość, którą można określić jako hurtową. Były to raczej ilości typowe dla drobnych dilerów, jak wskazuje praktyka orzecznicza.
Wnioskować należy, iż sąd a quo, choć nie przesądził, w nawiązaniu do przytoczonych poglądów orzeczniczych, czy rzeczywiście musi chodzić aż o kilkadziesiąt tysięcy porcji, to jednak przyjął, że w grę musi wchodzić ilość w kilogramach, a nie w gramach. Wskazał przy tym na to, że 137 porcji (w sprawie chodziło o 237 porcji) nie stanowiło znacznej ilości.
Oczywiście nie do zaakceptowania jest argumentacja sądu a quo, który swoje stanowisko uzasadnia też po części niezdecydowaniem oskarżyciela publicznego, wynikającym z zakwalifikowania w akcie oskarżenia czynu zarzucanego D. M. z art. 62 ust. 2 cyt. ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (tu przyjęto znaczną ilość), a w sytuacji, gdy tą samą ilość narkotyków miał udzielać R. R., to zostało to zakwalifikowane z art. 58 ust. 1 cyt. ustawy (nie stanowiły one znacznej ilości).
W omawianej kwestii, w nawiązaniu do zarzutu skarżącego stwierdzić należy, że nie ulega wątpliwości to, iż posłużenie się przez ustawodawcę pojęciem ocennym powoduje, że zadanie ustalenia znamion przestępstwa zostaje przeniesione na sąd stosujący prawo.
Sąd Apelacyjny w tej w kwestii ma na uwadze to, że „znaczny" to „dość duży pod względem liczby, ilości, natężenia, pokaźny, niemały (Słownik Języka Polskiego PWN, W-wa 1989, t. III, s. 1044), co jednak niczego tak naprawdę nie wyjaśnia. Z całą jednak pewnością omawiana „znaczna ilość" nie powinna być postrzegana, tak jak uczynił to sąd a quo tylko z miarą wagową, lecz wiązać się ją winno z porcją czy też dawką. Skłania ku takiemu łączeniu stopień toksyczności poszczególnych narkotyków. Dobrym przykładem na podważenie stanowiska Sądu I instancji jest substancja psychotropowa LSD, której jednorazowa dawka o działaniu psychoaktywnym mieści się w przedziale 100-500 mikrogramów. Odwoływanie się zatem do ilości „hurtowych" jest z pewnością zawodne. Dawka uwzględnia natomiast zarówno elementy ilościowe jak i jakościowe narkotyku.
Prawidłowa wykładnia pojęcia "znacznej ilości", o którym mowa w art. 62 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2012 r. poz. 124) winna uwzględniać elementy ilościowe (waga), jak i jakościowe narkotyku (stopień toksyczności). Stąd też punktem wyjścia winna być porcja (dawka), wystarczającą do odurzenia jednej osoby. Jeżeli ilość narkotyków (porcji - dawek) jest taka, że wystarcza jednorazowo do odurzenia co najmniej kilkudziesięciu osób, to wyczerpuje to znamię „znacznej ilości".
Zdaniem Sądu Apelacyjnego należy zatem podzielić dotychczasowe większościowe stanowisko orzecznictwa i doktryny w tej materii, bo nie ma żadnych innych rozsądnych powodów dla akceptowania poglądów, że o owej „znacznej ilości" można mówić dopiero w wymiarze zdecydowanie wyższym, w tym nawet dopiero od poziomu kilkudziesięciu tysięcy porcji. Nadmienić przy tym trzeba, że sankcja przewidziana w art. 62 ust. 2 ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii daje możliwość racjonalnego stopniowania kary w zależności od rozmiarów „znacznej ilości".
Przypisanie zatem oskarżonemu D. M. posiadania środka odurzającego w postaci 13,6 grama haszyszu (90 porcji konsumpcyjnych) i substancji psychotropowej w postaci 29,59 grama amfetaminy (147 porcji konsumpcyjnych), to jest łącznie 237 porcji narkotyków, jak najbardziej spełnia kryteria ich „znacznej ilości".
Prokurator, domagając się zmiany zaskarżonego wyroku, co do zasady słusznie, to jednak nie dostrzegł tego, że przepis art. 62 ust. 2 ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii funkcjonował w czasie orzekania, bo od dnia 9.12.2011 r. w wersji mniej korzystnej dla oskarżonego niż w czasie popełnienia przestępstwa, z uwagi na wyższe granice sankcji (kara pozbawienia wolności od roku do lat 10). W czasie popełnienia przestępstwa granice te zawierały się w przedziale od 6 miesięcy do lat 8 (zmiana od dnia 21.07.2006 r.). Nakazywało to zastosowanie wobec oskarżonego, stosownie do treści art. 4 § 1 k.k. ustawy obowiązującej poprzednio, jako dla niego niewątpliwe względniejszej.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że przestępstwo przypisane D. M. w punkcie VI zakwalifikował z art. 62 ust. 2 ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 4 § 1 k.k. i przepisy te przyjął za podstawę wymiaru kary.
Uwzględnienie nowych granic wymiaru kary nie rzutowało jednak na odmienną ocenę wymierzonej oskarżonemu D. M. kary roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 3 lata oraz kary grzywny w rozmiarze 100 stawek dziennych po 10 złotych każda stawka, niż jako kar sprawiedliwych.
Oczywiście, przytoczone wyżej wywody winien mieć na uwadze również i sąd rozpoznający ponownie sprawę oskarżonego R. R., w zakresie w jakim doszło do uchylenia zaskarżonego wyroku.
Kontrola odwoławcza zaskarżonego wyroku nie ujawniła ponadto uchybień, które należałoby brać pod uwagę z urzędu (art. 439 k.p.k. i art. 440 k.p.k.), stąd też Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy w pozostałej części zaskarżony wyrok.
O kosztach sądowych za postępowanie odwoławcze orzeczono na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. w zw. z art. 634 k.p.k. – z uwagi na sytuację materialną oskarżonych. | <urn:uuid:08760d76-28dc-4f89-9fd6-1612a640b9ff> | finepdfs | 1.150391 | CC-MAIN-2021-04 | http://orzeczenia.ms.gov.pl/content.pdffile/$002fneurocourt$002fpublished$002f15$002f100000$002f0001006$002fAKa$002f2012$002f000430$002f151000000001006_II_AKa_000430_2012_Uz_2012-12-19_002-publ.xml?t:ac=$N/151000000001006_II_AKa_000430_2012_Uz_2012-12-19_002 | 2021-01-21T03:05:55+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-04/segments/1610703522150.18/warc/CC-MAIN-20210121004224-20210121034224-00049.warc.gz | 75,851,968 | 0.999975 | 0.999985 | 0.999985 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1907,
4990,
11334,
12246,
15672,
20696,
24961,
30595,
34609,
35780
] | 1 | 0 |
PROJEKT BUDOWLANY
BUDOWA OGRODZENIA MUZEUM WSI MAZOWIECKIEJ W SIERPCU OD STRONY ULICY NARUTOWICZA
INWESTOR: MUZEUM WSI MAZOWIECKIEJ W SIERPCU
09-200 SIERPC UL. NARUTOWICZA 64
ADRES INWESTYCJI: 09-200 SIERPC
UL. NARUTOWICZA 64
PROJEKTOWAŁ:
mgr inż. Andrzej Oszal
branża konstrukcyjno-budowlana: upr. nr MAZ/0258/POOK/07
branża architektoniczna: upr. nr MAZ/0229/ZOOA/09
DATA OPRACOWANIA: marzec 2017
OPRACOWANIE ZAWIERA………… PONUMEROWANE STRON
SPIS TREŚCI
- OŚWIADCZENIE PROJEKTANTA WRAZ Z KÓPIĄ UPRAWNIEŃ I ZAŚWIADCZENIEM Z IZBY
- INFORMACJA BIOZ
- OPIS TECHNICZNY
- CZĘŚĆ RYSUNKOWA:
NR RYS.
1. PLAN ZAGOSPODAROWANIA Z1
2. DETAL OGRODZENIA
OŚWIADCZENIE
W świetle art. 20 ust.4, ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku - Prawo budowlane (Dz.U. nr 207, poz.2016 z 2003 r. z p.zm.), składam niniejsze oświadczenie, jak projektant/sprawdzający* projektu budowlanego inwestycji pod nazwą:
BUDOWA OGRODZENIA MUZEUM WSI MAZOWIECKIEJ W SIERPCU OD STRONY ULICY NARUTOWICZA
zlokalizowaną w miejscowości: SIERPC UL. NARUTOWICZA 64
Inwestor: MWM W SIERPCU
o sporządzeniu projektu budowlanego, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Projekt budowlany został zaprojektowany*/sprawdzony* na podstawie posiadanych uprawnień budowlanych w specjalności KONSTRUKCYJNO-BUDOWLANEJ I ARCHITEKTONICZNEJ
............................................................................ (pieczęć i podpis)
INFORMACJA DOTYCZĄCA BEZPIECZEŃSTWA I OCHRONY ZDROWIA ZE WZGLĘDU NA SPECYFIKĘ PROJEKTOWANEGO OBIEKTU BUDOWLANEGO
BUDOWA OGRODZENIA MUZEUM WSI MAZOWIECKIEJ W SIERPCU OD STRONY ULICY NARUTOWICZA
INWESTOR: MUZEUM WSI MAZOWIECKIEJ W SIERPCU
09-200 SIERPC UL. NARUTOWICZA 64
ADRES INWESTYCJI: 09-200 SIERPC
UL. NARUTOWICZA 64
OPRACOWAŁ:
mgr inż. Andrzej Oszal
upr. nr MAZ/0258/POOK/07
upr. nr MAZ/0301/OWOK/05
SIERPC, MARZEC 2017
1. Podstawa wykonania opracowania
2. Przedmiot opracowania i Inwestor
3. INFORMACJA BIOZ
3.1 Zakres robót dla całego zamierzenia budowlanego oraz kolejność realizacji poszczególnych
3.2 Wykaz istniejących obiektów budowlanych
3.3 Wskazanie dotyczące przewidywanych zagrożeń występujących podczas realizacji robót budowlanych
3.4 Wskazanie sposobu prowadzenia instruktażu pracowników przed przystąpieniem do realizacji robót szczególnie niebezpiecznych
3.5 Wskazanie środków technicznych i organizacyjnych, zapobiegających niebezpieczeństwom wynikającym z wykonywania robót budowlanych w strefach szczególnego zagrożenia zdrowia lub w ich sąsiedztwie
1. Podstawa wykonania opracowania:
- Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 23 czerwca 2003 r w sprawie Informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia oraz planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia (Dz.U. 10 lipca 2003r)
- Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie Ogólnych Przepisów Bezpieczeństwa i Higieny Pracy z dn. 26.09.1997r.
- Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo Budowlane
- ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 6 lutego 2003 r w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych
- Projekt budowlany
2. Przedmiot opracowania i Inwestor:
Przedmiotem opracowania jest informacja dotycząca bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w związku ze specyfiką projektowanego obiektu budowlanego, która stanowi wytyczną do opracowania przez kierownika budowy, przed rozpoczęciem robót, planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia uwzględniającą specyfikę obiektu budowlanego i warunki prowadzenia robót budowlanych.
Inwestycja obejmuje budowę ogrodzenia od strony ulicy Narutowicza
3. INFORMACJA BIOZ:
3.1 Zakres robót dla całego zamierzenia budowlanego oraz kolejność realizacji poszczególnych
Zakres robót i kolejność prac przy realizacji projektowanego przedsięwzięcia obejmuje zadania w następującej kolejności:
Roboty rozbiórkowe:
- rozebrać istniejące ogrodzenie
Roboty związane z wykonaniem ogrodzenia,
Roboty uzupełniające polegające na wykonaniu humusowaniu i wyrównaniu terenu wraz z obsianiem trawą.
3.2 Wykaz istniejących obiektów budowlanych
Na terenie znajduje się min.:
- Budynki portierni i stróżówki
- Kable energetyczne nn,
3.3 Wskazanie dotyczące przewidywanych zagrożeń występujących podczas realizacji robót budowlanych
- Upadek z wysokości
- Uszkodzenie ciała maszynami wibrującymi
- Kable energetyczne – możliwe porażenie prądem w trakcie prac ziemnych
- Ruch pojazdów
- Niezidentyfikowane obiekty ujawnione podczas prac ziemnych
- Zagrożenie związane z pracą sprzętu ciężkiego – niebezpieczeństwo wypadku związanego z opuszczaniem przenoszonych elementów. Wadliwe zamocowanie opuszczanego materiału może stwarzać niebezpieczeństwo jego upadku z wysokości i tym samym powstanie zagrożenia zdrowia i życia ludzi
- Przebywanie człowieka w strefie pracy sprzętu ciężkiego związane jest z ryzykiem powstania urazów spowodowanych zbyt bliskim przebywaniem pracownika w stosunku do pracującego sprzętu i transportowanego materiału
3.4 Wskazanie sposobu prowadzenia instruktażu pracowników przed przystąpieniem do realizacji robót szczególnie niebezpiecznych
- Przeszkolenie w zakresie BHP i PPOŻ – przed podjęciem pracy na obiekcie przez służby Użytkownika
- Wskazanie środków technicznych i organizacyjnych zapobiegających niebezpieczeństwom
- Wykonanie harmonogramu prac uzgodnionego z Użytkownikiem
- Szczegółowy nadzór i koordynacja ze strony służb Użytkownika
- Dozór ze strony Wykonawcy
- Wykopy ręczne w sąsiedztwie istniejącego uzbrojenia terenu.
Osoba kierująca pracownikami jest zobowiązana:
• Organizować stanowiska pracy zgodnie z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy
• Dbać o sprawność środków ochrony indywidualnej oraz ich stosowania zgodnie z przeznaczeniem
• Organizować, przygotowywać i prowadzić prace uwzględniając zabezpieczenie pracowników przed wypadkami przy pracy, chorobami związanymi z warunkami środowiska pracy,
3.5 Wskazanie środków technicznych i organizacyjnych, zapobiegających niebezpieczeństwom wynikającym z wykonywania robót budowlanych w strefach szczególnego zagrożenia zdrowia lub w ich sąsiedztwie
Dla zapobieżenia przewidywanym zagrożeniom należy przedsięwziąć następujące środki:
• Oznakować i zabezpieczyć teren przed dostępem osób niepowołanych. Z uwagi na charakter budowy należy wygrodzić teren i oznakować tablicami ostrzegawczymi
• Stosować odzież ochronną i roboczą oraz ochronne nakrycia głowy.
• Zadbać o dobrą komunikację na terenie budowy (wyznaczenie dojścia pracowników, dostawy i miejsca składowania materiałów budowlanych)
• Dbać o należyty stan maszyn, urządzeń i narzędzi oraz sprzętu
• W przypadku stwierdzenia w czasie pracy uszkodzenia maszyny lub urządzenia należy je bezzwłocznie zatrzymać i wyłączyć a następnie zawiadomić odpowiednie służby lub w zależności od sytuacji osobę nadzorującą prace
• Materiały składować na równym, twardym i stabilnym podłożu w sposób uniemożliwiający ich wywrócenie, zsunięcie lub rozsunięcie
Kierownik budowy lub inna osoba winna sporządzić dla inwestycji plan bezpieczeństwa i ochrony zdrowia (plan BIOZ) w oparciu o niniejszą informację oraz rysunki i inne szczegółowe wytyczne zawarte w projekcie budowlanym.
OPRACOWAŁ:
1. OPIS TECHNICZNY DO PROJEKTU BUDOWLANEGO
1.1 DANE OGÓLNE
Przedmiotem opracowania jest budowa części ogrodzenia Muzeum Wsi Mazowieckiej w miejscu istniejącego ogrodzenia z siatki wraz z robotami uzupełniającymi polegającymi na humusowaniu i wyrównaniu terenu wzdłuż projektowanego ogrodzenia z wykonaniem zasiewu trawy a także rekonstrukcji utwardzenia przy bramie koło Wiatraka.
Z uwagi na charakter ogradzanego obiektu styl ogrodzenia komponuje się z otoczeniem.
1.2 STAN ISTNIEJACY
Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu to usytuowany poza miastem skansen (park etnograficzny). Skansen zajmuje powierzchnię 60,5 ha pięknie położonego terenu nad rzeką Sierpienicą tuż przy jej ujściu do Skrwy.
Na terenie parku zgromadzono ponad 80 obiektów architektury drewnianej z regionu Mazowsza Północno-Zachodniego. Ponadto zrekonstruowano dwór murowany; odtworzono budynki przydworskie, wyremontowano murowany budynek młyna wodnego. W skład ekspozycji wchodzi: 11 zagrod chłopskich (budynki mieszkalne, stodoły, obory, spichlerza, chlewy), karczma, kuźnia, olejarnia, wiatrak, kaplica. Zagrody prezentują budownictwo ludowe z II połowy XIX w. oraz pierwszego ćwierćwiecza XX w.
Teren Muzeum jest ogrodzony w części siatką stalową na słupkach stalowych oraz ma częściowo wykonane nowe ogrodzenie. W roku 2016 do użytku oddana została ulica Narutowicza granicząca z projektowanym ogrodzeniem. Oddanie Inwestycji umożliwia wykonanie ogrodzenia w nawiązaniu do istniejącej niwelety ulicy Narutowicza.
1.3 PODSTAWA OPRACOWANIA
- Mapa sytuacyjno-wysokościowa skali 1:1000
- Uzgodnienia i ustalenia z zamawiającym
- Wizja w terenie
- Zlecenie (Umowa) Inwestora
1.4 DANE OGÓLNE I GŁÓWNY ZAKRES PRAC:
- Rozbiórka istniejącego ogrodzenia: 625mb
- Karczowanie zagajników: 1500m²
- Wycięcie drzew i karczowanie pni: 12 sztuk. Drewno uzyskane z wycinki pociąć wg wskazań Inwestora i przekazać do jego dyspozycji. Gałęzie usunąć.
- Usunięcie warstwy nieurodzajnej (równanie terenu i skarpowanie) 1875m²
- Humusowanie z obsianiem trawą: 3750m²
- Wykonanie ogrodzenia na długości: 625mb.
- Rekonstrukcja utwardzenia przy bramie koło Wiatraka: 45m² i 50m².
1.5 SPOSÓB DOSTOSOWANIA DO KRAJOBRAZU I OTACZAJĄCEJ ZABUDOWY
Ogrodzenie dostosowano do otaczającego krajobrazu. Trasa ogrodzenia została pozytywnie uzgodniona z zarządcą drogi gminnej – ulicy Narutowicza.
1.6 WPŁYW OBIEKTU NA ŚRODOWISKO, ZDROWIE LUDZI I OBIEKTY SĄSIEDNIE.
Nie przewiduje się negatywnego wpływu na środowisko i obiekty sąsiednie.
1.7 ROBOTY ROZBIÓRKOWE
Istniejące ogrodzenie należy rozebrać. Roboty rozbiórkowe należy rozpocząć od zabezpieczenia terenu i demontażu siatki. Słupki należy zinwentaryzować, a następnie przekazać i złożyć we wskazanym miejscu przez Inwestora. Istniejący cokół betonowy należy rozebrać. Zagospodarowanie gruzu po stronie Wykonawcy.
1.8 ROBOTY ZWIĄZANE Z ODTWORZENIEM NAWIERZCHNI
1.8.1 Wykonanie utwardzenia przy istniejącej bramie gospodarczej w miejscu rozebranego utwardzenia kamiennego - od strony ul. Narutowicza.
Technologia wykonania utwardzenia:
- podsypka piaskowa 20cm
- podbudowa kamienna 0-31,5 20cm
- kostka brukowa 8cm
1.8.2 Wykonanie utwardzenia przy istniejącej bramie gospodarczej w miejscu rozebranego utwardzenia kamiennego - od strony Muzeum Wsi Mazowieckiej
Technologia wykonania utwardzenia:
- podsypka piaskowa 20cm
- podbudowa kamienna 0-31,5 20cm
- nawierzchnia z kamienia polnego
1.9 ROZWIĄZANIA KONSTRUKCYJNE PROJEKTOWANEGO OGRODZENIA
- słupki stalowe z rury kwadratowej 100x100x4mm zabetonowane w stopie fundamentowej 50x50x100cm. Słupki zwieńczone daszkiem – wzór do uzgodnienia w trybie roboczym z Inwestorem.
- cokoły betonowe prefabrykowane o wymiarach 250x30x6cm zbrojone prętami fi 6 lub fi 8mm. wzór do uzgodnienia w trybie roboczym. Cokoły montować w głowicy 25x25x45cm. Głowica wykonywana na mokro na budowie lub prefabrykowana.
przęsła ogrodzenia zaprojektowano jako gotowe elementy łączone ze słupkami poprzez skręcanie (dopuszcza się spawanie po akceptacji inwestora). Przęsło wykonane ze stali z 3 poprzeczek wykonanych obustronnie z płaskownika 50x8mm oraz szczebelków z prętów kwadratowych gladkich 16x16mm. Szczebelki zakończone w sposób trwały stalowymi elementami ozdobnymi w kształcie grota (dokładny kształt zakończenia do uzgodnienia z inwestorem) szczegółowy widok przęsła na rysunku a2.
fundamenty należy posadowić na gruncie nośnym rodzimym. Grunt nienośny należy zastąpić piaskiem zagęszczonym do stopnia >0,95. Stopy fundamentowe wylewać z betonu b15. Podmurówka wykonana po całej długości ogrodzenia jako prefabrykowana. Stopy pod słupki ogrodzenia 0,50x0,50x1,0m.
elementy metalowe należy przed malowanie opiaskować. Całość zabezpieczona antykorozyjnie poprzez malowanie farbą podkładową dwuskładnikową epoksydową oraz nawierzchniowo 2x lakier pouliretanowo-akrylowy w kolorze ral 7043 lub 7024.
Ogrodzenie projektuje się zgodnie z projektowaną niweletą terenu ulicy Narutowicza. Spód podmurówki 10cm wyżej od wierzchu krawężnika ulicy Narutowicza. Teren wzdłuż ogrodzenia należy wyrównać i humusować oraz obsiać trawą. W zakresie jest wykonanie niezbędnych skarp oraz wyrównanie terenu.
Wzdłuż istniejącego ogrodzenia znajdują się liczne zakrzewienia które należy usunąć w zakresie niezbędnym. Dopuszcza się odchyłki przebiegu ogrodzenia w przypadku wystąpienia kolizji terenowych. Należy również usunąć występujące przeszkody wzdłuż planowanego ogrodzenia, min. karpy drzew.
1.10 WARUNKI SZCZEGÓŁOWE REALIZACJI INWESTYCJI. OCHRONA ŚRODOWISKA.
1.10.1 GOSPODARKA WODNO-ŚCIEKOWA
Niniejszy projekt nie zakłada zmian w sposobie odprowadzenia ścieków, wody deszczowej oraz sposobie usuwania odpadów.
1.10.2 Ochrona gleby
Projektowana inwestycja nie pogarsza warunków gruntowych
1.10.3 Ochrona atmosfery
Projektowana inwestycja nie pogarsza warunków w zakresie ochrony atmosfery
1.10.4 Ochrona przed hałasem
Projektowana inwestycja nie będzie dodatkowym źródłem hałasu
1.10.5 Gospodarka drzewostanem
Przewiduję się wycinkę krzewów owocowych kolidujących z ogrodzeniem. Wycinka drzew po stronie Inwestora.
1.10.6 Bezpieczeństwo i ochrona zdrowia
Wykonawca powinien zwrócić szczególną uwagę na konieczność zastosowania środków ochrony osobistej zabezpieczającej pracownika. Wszystkie prace należy prowadzić zgodnie z obowiązującymi przepisami z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy.
1.10.7 Sposób zagospodarowania wytworzonymi odpadami
Odpady pochodzące z prac budowlanych zakwalifikowano do grupy 17 - odpady z budowy, remontów i demontażu obiektów oraz infrastruktury drogowej (włączając glebę i ziemię z terenów zanieczyszczonych) zmieszane odpady z betonu, gruzu ceglanego nie wymagają utylizacji i mogą być wywiezione na wskazane przez wykonawcę wysypisko, wykorzystując do tego wyspecjalizowaną firmę przewozową.
1.11 WARUNKI SZCZEGÓŁOWE REALIZACJI INWESTYCJI. OCHRONA ŚRODOWISKA.
W trakcie realizacji projektu należy stosować materiały i wyroby posiadające obowiązujące świadectwa dopuszczenia do stosowania w budownictwie. Wszelkie roboty budowlane winny być prowadzone zgodnie z wiedzą budowlaną.
OPRACOWAŁ:
Zaświadczenie
o numerze weryfikacyjnym:
MAZ-SPE-EGJ-2F8 *
Pan ANDRZEJ OSZAL o numerze ewidencyjnym MAZ/BO/0094/06
adres zamieszkania ul. WŁADYSŁAWA II WYGNAŃCA 3, 09-200 SIERPC
jest członkiem Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa i posiada wymagane
ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej.
Niniejsze zaświadczenie jest ważne od 2017-02-01 do 2018-01-31.
Zaświadczenie zostało wygenerowane elektronicznie i opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym
weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu w dniu 2017-02-01 roku przez:
Mieczysław Grodzki, Przewodniczący Rady Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa.
(Zgodnie art. 5 ust 2 ustawy z dnia 18 września 2001 r. o podpisie elektronicznym (Dz. U. 2001 Nr 130 poz. 1450) dane w postaci
elektronicznej opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu są
równoważne pod względem skutków prawnych dokumentom opatrzonym podpisami własnoręcznymi.)
* Weryfikację poprawności danych w niniejszym zaświadczeniu można sprawdzić za pomocą numeru weryfikacyjnego zaświadczenia na
stronie Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa www.piib.org.pl lub kontaktując się z biurem właściwej Okręgowej Izby Inżynierów
Budownictwa.
Szczegółowy zakres uprawnień do projektowania bez ograniczeń w specjalności konstrukcyjno – budowlanej
I. Na mocy art. 12 ust. 1 pkt 1 i 5, art. 13 ust. 1 pkt 1 i ust. 4 ustawy – Pravo budowlane, w zakresie objętym wyżej wymienioną specjalnością, niniejsze uprawnienia stanowią podstawę do:
1) projektowania, sprawdzania projektów architektoniczno-budowlanych i sprawowania nadzoru autorskiego,
2) sprawowania kontroli technicznej urządzania obiektów budowlanych.
II. Na mocy § 15 rozporządzenia Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 28 kwietnia 2006 r. w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, niniejsze uprawnienia stanowią podstawę do:
sporządzania projektu zagospodarowania działki lub terenu w zakresie specjalności konstrukcyjno – budowlanej.
III. Na mocy § 17 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 28 kwietnia 2006 r. w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, niniejsze uprawnienia stanowią podstawę do:
sprządzania Projektu architektoniczno – budowlanego w odniesieniu do konstrukcji obiektu.
DECYZJA
Na podstawie art. 11 ust. 1 i art. 24 ust. 2 staw. z dnia 15 grudnia 2000 r. o samorządach zawodowych architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów (Dz.U. z 2001 r. Nr 5, poz. 42 z późn. zn.), art. 12 ust. 1 pkt 1 i ust. 4 ustawy – Pravo budowlane, art. 13 ust. 1 pkt 1 i ust. 4 ustawy – Pravo budowlane (tekst jednolity: Dz.U. z 2004 r. Nr 156, poz. 118), art. 17 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 28 kwietnia 2006 r. w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie (Dz. U. Nr 83 poz. 578), Okręgowa Komisja Kwalifikacyjna Międzynarodowego Okręgowego Izby Inżynierów Budownictwa stwierdza, że:
Pan Andrzej Oszal
miejscowość: Warszawa, urodzony dnia 29 października 1977 roku w Sierpcu, syn Stanisława uzyskał
UPRAWNIENIA BUDOWLANE
nr MAZ/0258/POOK/07
do projektowania bez ograniczeń w specjalności konstrukcyjno – budowlanej
UZASADNIEŃ
W związku z uwzględnieniem w całości żądania strony, na podstawie art. 107 § 4 Kodeksu postępowania administracyjnego odeszło się od uzasadnienia decyzji.
Szerokość zakresu nadanych uprawnień został opisany na odwrocie niniejszej decyzji.
POBIERZ JEF
Skład Orzeczników
1 mgr inż. Zygmunt Garwolski
2 mgr inż. Leszek Ganowicz
3 mgr inż. Hanna Bahaj
Otrzymują:
1 Pan Andrzej Oszal
ul. Jana Pawła II 40 m. 18
02-203 Sierpc
2 Główne Inspektorat Nadzoru Budowlanego
3 aa
DECYZJA
Na podstawie art. 11 ust. 1 i art. 24 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o samorządach zawodowych architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów (Dz. U. z 2001 r. nr 5, poz. 42 z późn. zm.), art. 12 ust. 1 pkt 1 i 5 oraz ust. 3, art. 13 ust. 1 pkt 1 i ust. 4, art. 14 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tekst jednolity: Dz. U. z 2003r. nr 207, poz. 2016 z późn. zm.) oraz § 11 ust. 1 pkt 1, § 15 i § 16 ust. 2 rozporządzenia Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 28 kwietnia 2006 r. w sprawie samodzielnnych funkcji technicznych budownictwie (Dz.U. Nr 85 poz. 578 z późn. zm.)
Okręgowa Komisja Kwalifikacyjna
Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa:
nadaje
Panu Andrzejowi Oszal
magistrowi inżynierowi
urodzonemu dnia 29 października 1977 roku w Sierpcu, synowi Stanisława
UPRAWNIENIA BUDOWLANE
nr MAZ/0229/ZOOA/09
do projektowania w ograniczonym zakresie
w specjalności architektonicznej
UZASADNIENIE
W związku z uwzględnieniem w całości żądania strony, na podstawie art. 107 § 4 Kodeksu postępowania administracyjnego odstępuje się od uzasadnienia decyzji.
Szczegółowy zakres nadanych uprawnień został opisany na odwrocie niniejszej decyzji.
POUCZENIE
1. Zgodnie z art. 12 ust. 7 ustawy – Prawo budowlane, podstawę do wykonywania samodzielnnych funkcji technicznych w budownictwie stanowi wpis do centralnego rejestru, prowadzonego przez Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz wpis na listę członków właściwej izby samorządu zawodowego.
2. Od niniejszej decyzji służy odwołanie do Krajowej Komisji Kwalifikacyjnej Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa w Warszawie za posrednictwem Okręgowej Komisji Kwalifikacyjnej Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa w Warszawie, w terminie 14 dni od dnia jej doręczenia.
Skład Orzekającej:
1/ mgr inż. Krzysztof Latoszek
2/ mgr inż. Irena Churska
3/ mgr inż. Krzysztof Boos
Szczegółowy zakres uprawnień
do projektowania w ograniczonym zakresie
w specjalności architektonicznej
I. Na mocy art. 12 ust. 1 pkt 1 i 5, art. 13 ust. 1 pkt 1 i ust. 4 ustawy - Prawo budowlane, w zakresie objętym wyżej wymienioną specjalnością, niniejsze uprawnienia – w odniesieniu do obiektów, o jakich mowa w pkt III poniżej – stanowią podstawę do:
1/ projektowania, sprawowania nadzoru autorskiego,
2/ sprawowania kontroli technicznej utrzymania obiektów budowlanych,
II. Na mocy § 15 rozporządzenia Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 28 kwietnia 2006 r. w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, niniejsze uprawnienia budowlane – w odniesieniu do obiektów, o jakich mowa w pkt III poniżej – stanowią podstawę do:
sporządzania projektu zagospodarowania działki lub terenu w zakresie wyżej wymienionej specjalności.
III. Na mocy § 16 ust. 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 18 maja 2005 r. w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, niniejsze uprawnienia budowlane stanowią podstawę do:
do sporządzania projektu architektoniczno-budowlanego obiektu budowlanego o kubaturze do 1.000 m³ na terenie zabudowy zagrodowej, w odniesieniu do architektury obiektu.
Otrzymują:
1. Pan Andrzej Oszal
ul. Jana Pawła II 40 m. 18
09-200 Sierpc
2. Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego
3. a/a | 3909ecb8-d968-4b2d-aa58-6ce9134024c6 | finepdfs | 1.436523 | CC-MAIN-2023-50 | https://mwmskansen.pl/wp-content/uploads/2017/05/projekt-budowlany-ogrodzenie-skansen.pdf | 2023-12-02T01:29:56+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2023-50/segments/1700679100309.57/warc/CC-MAIN-20231202010506-20231202040506-00207.warc.gz | 458,414,407 | 0.99954 | 0.999963 | 0.999963 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
447,
648,
1381,
1813,
2486,
3959,
5475,
7115,
8609,
9630,
10979,
12795,
14198,
15465,
17916,
19821,
21169
] | 1 | 0 |
Grażyna Pityńska-Kumik, Maria Rewicka, Piotr B. Heczko
BADANIA SEROLOGICZNE PRZEPROWADZONE W KIERUNKU TOKSOPLAZMOZY W PRACOWNI DIAGNOSTYKI MIKROBIOLOGICZNEJ CMUJ W ROKU 2005
Katedra Mikrobiologii Collegium Medicum Uniwersytet Jagielloński w Krakowie Kierownik: prof. dr hab. med. P.B. Heczko
Na podstawie analizy swoistych przeciwciał IgG, IgM, IgA i awidności przeciwciał IgG przeprowadzono ocenę seroprewalencji oraz faz infekcji Toxsoplasma gondii u pacjentów badanych w Pracowni Diagnostyki Mikro biologicznej w Krakowie w 2005 roku.
Toksoplazmoza jest chorobą ludzi i zwierząt wywołaną przez jednokomórkowego pierwotniaka Toxoplasma gondii. Jest to niewielkich rozmiarów bezwzględny pasożyt rozwijający się we wnętrzu komórki gospodarza. Zakażenie T. gondii stanowi jedno z naj częstszych zakażeń u ludzi. Szacuje się, że 1/3 ludności ziemi jest zakażona tym pierwot niakiem . Dodatnie odczyny serologiczne stwierdza się w różnym odsetku w zależności od położenia geograficznego i wieku badanych (5). W Europie seroprewalencja waha się od ok.10% w krajach Skandynawskich, do 73% w strefie klimatu umiarkowanego (6). W Polsce obserwuje się duże różnice w występowaniu dodatnich odczynów serologicznych, od ok. 35,8% w warszawskiej populacji kobiet w ciąży, do 80% w populacji nie ciężarnych kobiet w województwie poznańskim (9, 10). Wśród zwierząt wskaźniki te są również wysokie i dla kotowatych w województwie poznańskim kształtują się na poziomie ok. 70%. Do zakażenia dochodzi najczęściej drogą pokarmową poprzez spożycie cyst T. gondii w niedogotowa nych potrawach mięsnych, względnie oocyst znajdujących się na warzywach lub w wodzie zanieczyszczonej fekaliami kota. U pacjentów z immunosupresją układu immunologiczne go, chorych po chemioterapii, biorców przeszczepów, chorych na AIDS, infekcja utajona przechodzi w postać ostrą i staje się groźna dla życia (3, 5, 16).
Przypadki toksoplazmozy wrodzonej, która następuje w wyniku przenikania pierwotnia ka przez łożysko do płodu w pierwotnej infekcji T. gondii u ciężarnej kobiety, mają często dramatyczne następstwa. Im niższy wiek ciążowy tym skutki pierwotnej infekcji ciężarnej są groźniejsze dla płodu. Kolejne tygodnie zmniejszają ryzyko trwałych uszkodzeń, lecz występują częściej i stanowią realne zagrożenie dla zdrowia płodu, niemowlęcia, wieku młodzieńczego oraz dojrzałego. Najczęściej obserwowane w późniejszym wieku następstwo zakażenia pierwotnego dotyczy zmian w narządzie wzroku, co stanowi ok. 85% przypad ków (5, 10).
W wyniku infekcji T. gondii jako pierwsze, około tygodnia po zakażeniu pojawiają się swoiste przeciwciała klasy IgM, zaraz po nich pojawiają się IgE oraz IgA. Przeciwciała IgG wykrywa się jako ostatnie w drugim tygodniu infekcji, a najwyższy ich poziom obserwuje się po upływie dwóch do czterech miesięcy od zakażenia. Przeciwciała IgM utraciły rolę markera wczesnej fazy infekcji T. gondii, mogą bowiem utrzymywać się w surowicy do trzech lat. Dotyczy to również przeciwciał IgA, które można stwierdzić 9 miesięcy od zakażenia. Pomocne w tym wypadku jest oznaczenie przeciwciał IgE, które utrzymują się przeważnie do szóstego miesiąca od zakażenia, bywają jednak nieliczne przypadki utrzymywania się IgE do jednego roku -(1,3, 5). Określenie fazy infekcji T. gondii nie jest rzeczą łatwą, wymaga często wielu badań, najlepiej przeprowadzonych w referencyjnym laboratorium. Opracowany w 1989 roku przez Hedmana, test na awidności przeciwciał IgG jest szczególnie użytecznym i polecanym badaniem dla wykluczenia ostrego zakażenia T. gondii. Pojedyncze oznaczenie przeciwciał IgM nie może być podstawą do diagnostyki ostrej toksoplazmozy z uwagi na możliwość istnienia przetrwałych immunoglobulin (4). Wykazano natomiast, że pojedyncza próba na awidność przeciwciał IgG, w przypadku uzyskania wysokiej wartości awidności, stanowi wystarczające badanie dla określenia przewlekłej fazy infekcji i wyklucza zakażenie w okresie ostatnich 3-5 miesięcy (12).
Łatwość rozprzestrzeniania się T. gondii oraz niebezpieczeństwo jakie niesie ze sobą zakażenie tym pierwotniakiem było powodem podjęcia badań, celem oszacowania ilości oraz faz infekcji T. gondii u pacjentów badanych w Pracowni Diagnostyki Mikrobiologicznej w Krakowie w 2005 roku.
MATERIAŁ I METODY
Analizę przeprowadzono na grupie 991 pacjentów, którzy poddani byli badaniom w kierunku toksoplazmozy. Za podstawowe kryterium stwierdzające obecność przeciw ciał dla antygenów T. gondii uznano dodatni wynik uzyskany referencyjnym odczynem Sabina-Feldmana (OSF) i potwierdzony oznaczeniem przeciwciał klasy IgG metodą immunoenzymatyczną ELISA (14). Dla każdego dodatniego wyniku wykonano oznacze nie przeciwciał IgM, a w uzasadnionych przypadkach również przeciwciał IgA oraz test awidności przeciwciał IgG.
Odczyn Sabina-Feldmana jest próbą barwną z wykorzystaniem dopełniacza, w której dochodzi do cytolizy tachyzoitów T. gondii w obecności swoistych przeciwciał. Użyty antygen stanowiła żywa zawiesina komórek T. gondii. Zawiesinę tachyzoitów oglądano przy powiększeniu 400 razy i obliczano stosunek tachyzoitów niezabarwionych do zabar wionych na 100 komórek. Skriningowo wykonano trzy rozcieńczenia badanych surowic 1:10, 1:100, 1:1000. Szczegółowe rozcieńczenia sporządzano w zależności od wyniku uzyskanego w badaniu przesiewowym. Za ostateczne miano badanej surowicy przyjęto to rozcieńczenie, przy którym stosunek komórek zabarwionych do nie zabarwionych wynosił 1:1. Określenie poziomu swoistych immunoglobulin klas IgG, IgM oraz IgA przeprowa dzono metodą ELISA, testami firmy Diesse Diagnostica Senese SpA (Italy) (11). Wyniki gęstości optycznej odczytywano na zestawie firmy Organon Teknika, gdzie nasilenie barwy było wprost proporcjonalne do zawartości swoistych przeciwciał w badanej surowicy, na stępnie przeliczano je na jednostki międzynarodowe (IU/ml). Zakres czułości testu ELISA
IgG przyjmował za dodatni wynik wartość > 10 IU/ml. Oznaczenie awidności przeciwciał IgG wykonano testem firmy Euroimmun AG (Deutschland), gdzie wyrażone w odsetkach zakresy dla niskich awidności wynosiły < 40%, dla pośrednich pomiędzy 40%, a 60% i dla wysokich > 60%. Do statystycznej oceny wyników wykorzystano test chi 2 i analizę log liniową (odmiana testu chi 2 ).
WYNIKI
Obecność swoistych immunoglobulin przeciw T. gondii stwierdzono u 590 (59,5%) badanych. Większość pacjentów stanowiły kobiety 832 (84%), zaś niewielka ilość to męż czyźni 159 (16%).Wyższy odsetek pozytywnych wyników uzyskali mężczyźni (66,6%), kobiety nieco niższy (58,2%). Wyniki te zestawiono w tabeli I.
Tabela I. Obecność przeciwciał dla antygenów T. gondii w poszczególnych badanych grupach
| | Liczba pacjentów | | Liczba wyników pozytywnych | | |
|---|---|---|---|---|---|
| Ogółem | 991 | 100% | 590 | 59,5% | 401 |
| Kobiety | 832 | 84% | 484 | 58,2% | 348 |
| Mężczyźni | 159 | 16% | 106 | 66,6 | 53 |
U 424 badanych pacjentów, wykazano obecność przeciwciał przeciw T. gondii referen cyjnym odczynem Sabina-Feldmana (OSF), z których 418 potwierdzono badaniem prze ciwciał IgG w teście ELISA IgG. Pacjentów podzielono na trzy grupy o różnych poziomach swoistych immunoglobulin. Niski poziom przeciwciał o mianie odczynu Sabina-Feldmana od 1:100 do 1:500 stwierdzono u 224 (52,6%) badanych, którzy stanowili pierwszą grupę.
W grupie o średnim poziomie przeciwciał w odczynie Sabina-Feldmana od 1:500 do 1:1000 znalazło się 111 (26,2%) pacjentów (Tabela II). Grupa trzecia objęła 89 (21%) badanych pacjentów z wysokim mianem w odczynie Sabina-Feldmana > 1000 (Tabela II).
Tabela II. Poziomy swoistych przeciwciał dla antygenów T. gondii i awidności IgG dla trzech pozio mów mian w OSF
| OSF | ELISA IgG (IU/ml) | Awidność IgG (%) | | ELISA IgM | | |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Miano | Liczba (%) badanych | Wysoka | Niska | Negatywna | Pozytywna | Negatywna |
| 100 - 500 | 218 (52,2%) | 48 (69,6%) | 11 (15,9%) | 184 (84%) | 25 (11,4%) | 26 (70,2%) |
| 500 -1000 | 111 (26,5%) | 29 (72,5%) | 1 (2,5%) | 71 (64%) | 30 (27%) | 19 (73,7%) |
| >1000 | 89 (21,3%) | 32 (72,7%) p=0,16805 | 5 (11,3%) p=0,06069 | 34 (38%) p<0,001 | 50 (56,7%) p<0,001 | 10 (35,7%) p=0,20401 |
Analizując wyniki uzyskane z badania próbek pochodzących od osób o niskim poziomie swoistych przeciwciał można stwierdzić, że u większości z nich nie wykazano obecności przeciwciał ostrej fazy zakażenia tj. IgM oraz IgA.
Wyniki badań dla pacjentów z wysokim mianem przeciwciał wskazują, iż większość badanych posiadała przeciwciała charakterystyczne dla ostrej fazy zakażenia IgM (56,7%), stwierdzono również największą ilość dodatnich przeciwciał IgA. Obserwowany, wraz ze wzrostem miana w OSF, wzrost dodatnich wartości przeciwciał IgM jest istotny statystycznie (p<0,001). W przypadku przeciwciał IgA nie stwierdzono statystycznie istotnego wzrostu (p=0,77159). Wyrażona w odsetkach awidność nie zależy od poziomu przeciwciał i utrzymuje się na podobnym poziomie dla analizowanych grup, nie wykazując istotnej statystycznie zmienności (p=0,16805) (Tabela II).
Poziomy przeciwciał IgG oznaczone testem ELISA są dla grupy pierwszej niskie i za wierają się dla większości (80,7%) w granicach 20-100 IU/ml (Ryc. 1). Wraz ze wzrostem miana w OSF rośnie w stopniu statystycznie znamiennym liczba wysokich poziomów przeciwciał IgG (p<0,0001) (Ryc.2,3). Rycina 2 i 3 obrazuje, iż poziom przeciwciał dla większości badanych z średnim i wysokim mianem w OSF osiąga wartości powyżej 200 IU/ml w teście ELISA.
Ryc.1 Histogram przedstawia poziomy przeciwciał IgG, oznaczonych testem ELISA dla pacjen tów, którzy wykazali niskie miana w odczynie Sabina-Feldmana
Ryc.2 Histogram poziomów przeciwciał IgG, oznaczonych testem ELISA dla bada nych z średnim mianem przeciwciał w odczynie Sabina-Feldmana
Ryc.3 Histogram poziomów przeciw ciał IgG dla badanych z wysokim mianem przeciwciał w odczynie Sabina –Feldmana.
W tabeli III dokonano szacunkowego podziału zakażenia T. gondii na trzy fazy, zaka żenie ostre, przewlekłe oraz nierozstrzygniętą fazę infekcji. Analiza poziomów przeciwciał IgG, IgM, IgA i awidności przeciwciał IgG przedstawionych w tabeli III wykazuje, iż około 71% badanych pacjentów miało przewlekły, odległy w czasie charakter zakażenia T. gondii. Odsetek przewlekłych infekcji można szacować na podstawie niskich i średnich poziomów przeciwciał IgG dla 61,5% pacjentów, braku przeciwciał IgM u 68,9% i IgA u 60,4% bada nych, wysokich wartości awidności przeciwciał IgG, które wystąpiły na średnim poziomie 71,3% (Ryc. 4).
Tabela III. Podział na fazy infekcji T. gondii
| Przewlekła faza infekcji | O S F- miano | ELISA IgG <100 IU | Awidność Wysoka>60% | IgM Ujemne (-) |
|---|---|---|---|---|
| | 100 - 500 | 176(80,7%) | 48 (69,6%) | 184 (84%) |
| | 500 - 1000 | 19 (17,1%) | 29 (72,5%) | 71 (64%) |
| | >1000 | 2 (2,3%) | 32 (72,7%) | 34 (38%) |
| | Suma | 197 (47,1%) | 109 (71,3%) | 289 (68,9%) |
| Ostra faza infekcji | | ELISA IgG >200 IU | Awidność Niska<40% | IgM dodatnie (+) |
| | 100 - 500 | 14 (6,4%) | 11 (15,9%) | 25 (11,4%) |
| | 500 - 1000 | 66 (59,5%) | 1 (2,5%) | 30 (27,0%) |
| | >1000 | 81 (91,0%) | 5 (11,3%) | 50 (56,7%) |
| | Suma | 161 (38,5%) | 17 (11,1%) | 105 (25,1%) |
| Nieokreślona faza infekcji | | ELISA IgG 100-200 IU | Awidność graniczna 40-60% | IgM graniczne 0,9-1,1 |
| | 100 - 500 | 28 (12,9%) | 10 (14,5%) | 10 (4,6%) |
| | 500 - 1000 | 26 (23,4%) | 10 (25,0%) | 10 (9,0%) |
| | >1000 | 6 (6,7%) | 7 (15,9%) | 5 (5,6%) |
| | Suma | 60 (14,4%) | 27 (17,6%) | 25 (6,0%) |
Z uwagi na występowanie przeciwciał ostrej fazy IgM i IgA odpowiednio u 25,1% i 26,4% przebadanych osób ilość ostrych, toczących się aktualnie przypadków toksopla zmozy może dotyczyć maksymalnie około ¼ puli badanych z uwzględnieniem tych, którzy posiadają przetrwałe przeciwciała. (Ryc. 5). Biorąc pod uwagę niską awidność przeciwciał IgG, którą wykazano u 11,1% osób można szacować, iż średni odsetek świeżych infekcji jest znacznie niższy i oscyluje w okolicach 18,4%.
DYSKUSJA
Toksoplazmoza stanowi trudny problem kliniczny, lekarz musi odpowiedzieć na pyta nie, czy w danym przypadku zakażenie jest procesem czynnym i wymaga leczenia, czy też przewlekłym, w którym leczenie jest zbędne. Objawy kliniczne w przebiegu toksoplazmozy nabytej mają zwykle niską wartość diagnostyczną w określeniu czasu trwania choroby. W toksoplazmozie wrodzonej objawy mogą być tak nikłe, iż w 90% zakażenie pozostaje nierozpoznane (10). Odwrotna sytuacja ma miejsce w przypadku ostrej postaci toksoplazmo zy, gdzie długo utrzymująca się limfadenopatia węzłów chłonnych szyi i piersi przypomina obrazem klinicznym chłoniaka lub raka i może być przyczyną błędu diagnostycznego (7). W przypadkach osób z obniżoną odpornością, szczególnie zaś biorców przeszczepów ba danie w kierunku toksoplazmozy było często pomijane, zarówno u dawców jak i biorców, co prowadziło w czasie kilku miesięcy do rozwinięcia się pełnoobjawowej infekcji, pro wadząc do odrzucenia przeszczepu (13). Duży problem diagnostyczny stanowią pacjenci poddani terapii immunosupresyjnej, chorzy na AIDS, oraz niemowlęta, gdzie niskie wartości przeciwciał w surowicy nie odzwierciedlają faktycznie istniejącego procesu chorobowego. Podobnie w toksoplazmozie ocznej i mózgowej, lokalna produkcja przeciwciał jest znacznie wyższa i serologiczne badanie przeciwciał w surowicy jest rzadko przydatne do rozróżnienia procesu ostrego od przewlekłego. W powyższych przypadkach zaleca się oddzielne profile diagnostyczne często z użyciem technik PCR, western blot, hodowli tkankowej, zakażaniem myszy czy techniki obrazowe (3, 5, 7). Rozpoznanie toksoplazmozy ustala się głównie za przy użyciu odczynów serologicznych. Najbardziej swoistym badaniem określającym pełną pulę przeciwciał przeciw T. gondii jest uznawany za referencyjny, lecz wykonywany w nielicznych laboratoriach, barwny odczyn Sabina-Feldmana (OSF) (14).
W praktycznej diagnostyce powszechnie wykorzystuje się immunoenzymatyczne testy ELISA, które służą do wykrywania kolejno pojawiających się swoistych immunoglobulin
IgM, IgE, IgA, IgG (3, 5). Z uwagi na to, iż badanie serologiczne jest badaniem pośrednim i tym samym posiada wiele ograniczeń, dlatego jest niezbędne korzystanie z dwóch lub trzech niezależnych technik uzupełniających się tak, aby ustalić rozpoznanie w przypadkach wątpliwych.
Prawdopodobne kryteria rozpoznania ostrej postaci toksoplazmozy podkreślają zna czenie znamiennego przyrostu miana przeciwciał IgG pomiędzy badaniami wykonami w odstępie trzech tygodni względnie stwierdzenia wysokiego stężenia przeciwciał klasy IgG podczas dwóch kolejnych badań dwoma niezależnymi technikami (Sabina-Feldmana czy immunofluorescencją lub ELISA) przy jednoczesnej obecności przeciwciał IgM. Do datni wynik izolacji pasożyta (hodowla),stwierdzenie jego materiału genetycznego (PCR) lub antygenu czy trofozoitów ze zmian naciekowych w węzłach chłonnych wskazują na infekcję. Równie istotne jest uzyskanie niskiego odsetka awidności przeciwciał klasy IgG, stwierdzeniu obecności przeciwciał ostrej fazy IgM, IgA lub IgE z jednoczesnym wystę powaniem objawów klinicznych (8).Oparcie laboratoryjnej diagnostyki toksoplazmozy na oznaczeniu przeciwciał IgM oraz awidności przeciwciał IgG jest szczególnie wartościowe i polecane przez badaczy jako najbardziej miarodajny wskaźnik dla określenia fazy zakażenia (15). Potwierdza to analiza w naszej pracy poziomów przeciwciał IgM w funkcji niskich awidności, które wykazały asymetrię prawostronną, skupiając wysokie wartości IgM przy niskich wartościach awidności IgG. Z uwagi na niewielką liczbę badanych, która znalazła się w tej grupie, nie można jednak stwierdzić istotnej korelacji (p= 0,103) (Ryc.6).
Kryteria rozpoznania toksoplazmozy dzielą się na pewne, prawdopodobne lub możliwe Pewne kryterium rozpoznania ostrej toksoplazmozy w przypadku infekcji nabytej opiera się na stwierdzeniu serokonwersji, czyli zmianie wyniku z ujemnego na dodatni pomiędzy dwoma kolejnymi badaniami. Dla wrodzonej toksoplazmozy za pewne kryteria rozpoznania przyjmuje się izolację pasożyta z płynu owodniowego lub tkanek płodu, albo niemowlęcia do szóstego miesiąca życia względnie stwierdzenie obecności przeciwciał ostrej fazy IgM, IgA lub IgE do szóstego miesiąca życia lub utrzymywanie się przeciwciał IgG w ciągu pierwszego roku życia.
Najczęściej bezobjawowy, lub mało charakterystyczny przebieg infekcji sprawia, iż badanie w kierunku toksoplazmozy jest często pomijane, zaś fakt zmniejszania się seropo
zytywności u młodych kobiet zarówno w Polsce jak i w Europie stanowi potencjalne ryzyko wzrostu pierwotnych infekcji u ciężarnych. Powinniśmy dążyć do poziomu (częstości) ba dań przeprowadzanych w wysoko rozwiniętych krajach europejskich, gdzie obowiązujące programy znacznie zmniejszyły ilość następstw toksoplazmozy wrodzonej (5, 10).
PODSUMOWANIE
W 2005 roku w Pracowni Diagnostyki Mikrobiologicznej wykazano obecność swoistych przeciwciał dla antygenów T. gondii u 59.5% ogółu badanych. Wskaźnik ten jest zbliżony do opublikowanego dla Polski na rok 2000 przez International Journal for Parasitology, który wyniósł 59%, oraz do wskaźnika otrzymanego dla kobiet nie ciężarnych w populacji Włocławka otrzymanego w latach 1996-1999, który również wyniósł 59% (6).
Odwrotnie do wyników dziesięcioletnich badań, gdzie odsetek seropozytywnych kobiet był większy niż mężczyzn odpowiednio 55,8% i 50,2%, odsetek seropozytywnych mężczyzn w 2005 roku okazał się wyższy niż seropozytywnych kobiet odpowiednio 66,6% i 58,2%.
Wskaźnik dla niskich i średnich poziomów immunoglobulin IgG, w naszej analizie wyniósł 61,5% i jest statystycznie istotnie niższy (p=0,00049) od uzyskanego w latach 1991-2000, który był na poziomie 69,7% (2).
Poziom przewlekłych, odległych w czasie infekcji dotyczy około 71,3% badanej po pulacji. Inwazje ostre można oszacować na poziomie około 18,4%.
Infekcje na pograniczu ostrych i przewlekłych zakażeń wymagają zawsze dodatkowych badań i stanowią szczególne wyzwanie dla klinicysty.
Nierozstrzygnięta faza infekcji występuje u pacjentów, którzy wykazali niskie i średnie wartości przeciwciał IgG, graniczny poziom awidności IgG, oraz graniczny poziom prze ciwciał IgM i IgA co wynosi około 15%.
G. Pityńska-Kumik, M. Rewicka, P.B. Heczko
SEROLOGIC RESEARCHES CONDUCTED TOWARDS TOXOPLASMOSIS IN THE DEPARTMENT OF MICROBIOLOGY OF JAGIELLONIAN UNIVERSITY MEDICAL COLLEGE IN CRACOW IN 2005 YEAR
SUMMARY
Toxoplasmosis is one of the most common zoonotic infection among people. Mostly asympto matic, in few cases it may be dangerous for men's health and life. A primary infection in pregnant women and in patients with immune deficiency is especially serious in results. Diagnostic tests, which enable to distinguish the latent phase of the infection from the active one play a preponderant role in the fight against toxoplasmosis. In the present research we have showed the analysis of the levels of specific antibodies during the T. gondii infection. The aim of our study was to evaluate prevalence of T. gondii and number of acute and chronic infections among patients examined by Department of Microbiology of Jagiellonian University Medical College in Cracow in 2005 year. Sabin-Feldmana dye test and enzyme immunoassay ELISA have been applied. The prevalence of T. gondii antibodies in studied population were 59,5%. Chronic infections were showed in the group of 71,3% examined patients. Amount of acute toxoplasmosis infections estimated about 18,4%.
PIŚMIENNICTWO
1. Decoster A, Darey F, Caron A i inni. Auti P30 IgA antibodies es prenatal markers of congenital Toxoplasma infection. Clin Exp Immunol 1992; 8: 310-15
3. Dziubek Z i wsp. Choroby zakaźne i pasożytnicze. PZWL 2006 r
2. Dymon M, Kempińska A. Ocena przydatności badań serologicznych w profilaktyce wrodzonej toksoplazmozy w materiałach Zakładu Parazytologii CM UJ. Wiad Parazyt 2001; 47: 59-64
4. Hedman K, Lappalainen M, Seppala I, Makela O. Recent primary Toxoplasma infection indicated by a low avidity of specific IgG. J Infect Dis1989; 159: 736-9
6. Kurnatowska A, Tomczewska I. Prewalencja Toxoplasma gondii oraz analiza stężenia swoistych immunoglobulin w surowicy kobiet w okresie rozrodczym w próbie populacji Włocławka. Wiad Parazyt 2001; 47: 77-82
5. Kayser FH, Bienz KK, Eckert J i inni. Mikrobiologia Lekarska PZWL, Warszawa 2007; 471-77
7. Lapallainen M, Hedman K. Serodiagnosis of toxoplasmosis. The impact of measurement of IgG avidity. Ann I st Super Sanita 2004; 40: 81-8
9. Niemiec KT, Raczyński P, Markiewicz K i inni. The prevalence of Toxoplasma gondii infection among 2016 pregnant women and their children in the Institute of Mother and Child in Warsaw Wiad Parazytol 2002; 48: 293-9
8. Magdzik W, Naruszewicz-Lesiuk D, Zieliński A. Choroby zakaźne i pasożytnicze Alfa-Medica Press, 2007; 297-301
10. Nowakowska D, Śląska M, Kostrzewska E, Wilczyński J. Stężenie przeciwciał anty-T.gondii w surowicy kobiet ciężarnych w próbie populacji regionu łódzkiego w roku 1998. Wiad Parazyt 2001; 47: 83-9
12. Pal I. Jenum, Stray-Pedersen B, Gundersen A. Improved Diagnosis of primary Toxoplasma gondii infection in early pregnancy by determination of antitoxoplasma immunoglobulin G avidity. J Clin Microb 1997; 33: 1972-7
11. Mrozewicz B. Rozpoznanie serologiczne toksoplazmozy. Kliniczna perinatologia i ginekologia. 1995; Nr 11: 68-74.
13. Remington JS i inni. Organ transplant recipient: locus on toxoplasmosis. Clin Microbiol Inf 1999; 5:49
15. Suzuki LA, Rocha RJ, Rossi CL. Evaluation of serological markers for the immunodiagnosis of acute acquired toxoplasmosis. J Med Microbiol 2001; 50: 62-70
14. Sabin AB, Feldman HA. Dyes as microchemical indicators of a new immunity phenomenon af fecting a protozoon parasite. Toxoplasma Science 1948; 108: 660-3
16. Tenter A M, Heckeroth AR, Weeiss LM. Toxoplasma gondii: from animals to humans. Internat J Parasitology 2000; 30: 1217-58
Otrzymano: 22 III 2010 r
Adres Autora: 31-121 Kraków, ul. Czysta 18, Katedra Mikrobiologii UJ CM | <urn:uuid:07075824-5425-44ff-85a4-1f973ab1930a> | finepdfs | 3.394531 | CC-MAIN-2023-40 | http://www.medmikro.org/pobierz-artykul?id=114 | 2023-09-26T22:24:43+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2023-40/segments/1695233510225.44/warc/CC-MAIN-20230926211344-20230927001344-00292.warc.gz | 67,915,398 | 0.985205 | 0.999856 | 0.999856 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2509,
5871,
9018,
9867,
11502,
14037,
16477,
19469,
21986
] | 1 | 0 |
ROZKŁAD ZAJĘĆ DYDAKTYCZNYCH I ROK WYCHOWANIE FIZYCZNE
studia niestacjonarne II STOPNIA semestr letni 2018/2019 (specjalność MENEDŻER SPORTU)
1 zjazd
2 zjazd
3 zjazd
4 zjazd
5 zjazd
Język obcy
seminarium
dyplomowe
ćw 10
w H
D
Sobota
16.03.19
Niedziela 17.03.19
10:00 - 11:00 11:00 - 12:00 12:00 - 13:00
Turystyka szkolna
w
Organizacja sportu
w A
Niedziela 07.04.19
Podstawy
zarządzania
Zarządzanie treningiem
sportowym
Organizacja imprez sportoworekreacyjnych
w
19:00 - 20:00
Pi
ą
tek
22.03.19
Pi
ą
tek
05.04.19
Sobota
06.04.19
13:00 - 14:00 14:00 - 15:00
11:00 - 12:00 12:00 - 13:00 13:00 - 14:00 14:00 - 15:00 15:00 - 16:00
07:00 - 08:00 08:00 - 09:00 09:00 - 10:00 10:00 - 11:00
07:00 - 08:00
Organizacja sportu Prakseologia sportu
ćw A
w A
D1
D1
D1
Sobota
23.03.19
Niedziela 24.03.19
Organizacja imprez sportoworekreacyjnych
ćw
Pi
ą
tek
22.02.19
Sobota
23.02.19
Niedziela 24.02.19
07:00 - 08:00 08:00 - 09:00
Pi
ą
tek
01.03.19
Sobota
02.03.19
11:00 - 12:00
09:00 - 10:00 10:00 - 11:00
Podstawy prawne
sportu i widowisk
w A
Podstawy prawne
sportu i widowisk
ćw A
Pedagogika w kulturze fizycznej
Pi
ą
tek
15.03.19
12:00 - 13:00
ćw
D
Prakseologia sportu
w D
w
Niedziela 03.03.19
D1
D1
D1
Turystyka szkolna
ćw D
D
Zarządzanie treningiem
sportowym
ćw D
seminarium
dyplomowe
07:00 - 08:00 08:00 - 09:00 09:00 - 10:00 10:00 - 11:00 11:00 - 12:00 12:00 - 13:00 13:00 - 14:00 14:00 - 15:00
A
w A
ćw
w
H
Podstawy
zarządzania
w D
19:00 - 20:00
17:00 - 18:00 18:00 - 19:00
Zarządzanie treningiem
sportowym
Zespołowe gry
sportowe - piłka
siatkowa
ćw D
3/3 HGS
16:00 - 17:00 17:00 - 18:00
19:00 - 20:00
16:00 - 17:00 17:00 - 18:00 18:00 - 19:00
16:00 - 17:00 17:00 - 18:00
13:00 - 14:00 14:00 - 15:00
Podstawy
zarządzania
109H
17:00 - 18:00 18:00 - 19:00
Zespołowe gry
sportowe - piłka
siatkowa
3/3 HGS
Język obcy
Zarządzanie treningiem
sportowym
w D
Zarządzanie treningiem
sportowym
19:00 - 20:00
15:00 - 16:00
A
18:00 - 19:00
A
15:00 - 16:00
19:00 - 20:00
Zarządzanie treningiem
sportowym
w
Turystyka szkolna
w
H
seminarium
dyplomowe
Zebranie
Język obcy
Antropomotoryka
109H
w
A
Podstawy
zarządzania
Zarządzanie treningiem
sportowym
Organizacja sportu
Organizacja sportu
w D
ćw D
D1
D1
D1
D1
D1
D1
D1
D1
D1
Podstawy prawne
sportu i widowisk
Podstawy prawne
sportu i widowisk
w D
ćw D
08:00 - 09:00 09:00 - 10:00
07:00 - 08:00 08:00 - 09:00 09:00 - 10:00 10:00 - 11:00
w
A
A
11:00 - 12:00 12:00 - 13:00
3/3 HGS
w
Zarządzanie treningiem
sportowym
w D
w D
ćw
w
A
ćw A
Antropomotoryka
w
D
ćw D
Organizacja imprez sportoworekreacyjnych
Organizacja imprez sportoworekreacyjnych
D
D
H
Pedagogika w kulturze fizycznej
Pedagogika w
kulturze fizycznej
Organizacja imprez sportoworekreacyjnych
ćw 10
109H
18:00 - 19:00
16:00 - 17:00
13:00 - 14:00
Organizacja imprez sportoworekreacyjnych
15:00 - 16:00
14:00 - 15:00
Antropomotoryka
Pedagogika w kulturze fizycznej
Pedagogika w
kulturze fizycznej
Podstawy prawne
sportu i widowisk
w
H
ćw 10
w H
15:00 - 16:00
Zespołowe gry
sportowe - piłka
siatkowa
w A
109H
Antropomotoryka
Antropomotoryka
Język
obcy
seminarium
dyplomowe
16:00 - 17:00
6 zjazd
7 zjazd
8 zjazd
9 zjazd
10 zjazd
18:00 - 19:00
Zarządzanie treningiem
sportowym
Zarządzanie treningiem
sportowym
w A
seminarium
dyplomowe
15:00 - 16:00
15:00 - 16:00
Antropomotoryka
19:00 - 20:00
Zespołowe gry
sportowe - piłka
nożna
boisko
w
Zarządzanie treningiem
sportowym
w A
A
Prakseologia sportu
w A
17:00 - 18:00
Podstawy prawne
sportu i widowisk
Podstawy prawne
sportu i widowisk
w A
ćw A
Zarządzanie treningiem
sportowym
Zarządzanie treningiem
sportowym
w A
ćw A
17:00 - 18:00 18:00 - 19:00
seminarium
dyplomowe
Seminarium dyplomowe
16:00 - 17:00
19:00 - 20:00
A
A
17:00 - 18:00 18:00 - 19:00 19:00 - 20:00
16:00 - 17:00
Antropomotoryka
w
boisko
Antropomotoryka
w
D
Organizacja sportu
Organizacja sportu
w
Zarządzanie treningiem
sportowym
A
ćw
Zespołowe gry
sportowe - piłka
nożna
boisko
w
Pedagogika w kulturze fizycznej
Pedagogika w
kulturze fizycznej
10:00 - 11:00 11:00 - 12:00
13:00 - 14:00 14:00 - 15:00
Zarządzanie treningiem
sportowym
ćw A
w
A
ćw A
ćw 10
seminarium
dyplomowe
Prakseologia sportu
H
A
Organizacja sportu
Organizacja sportu
17:00 - 18:00
15:00 - 16:00 16:00 - 17:00
A
ćw
ćw 10
Zespołowe gry
sportowe - piłka
siatkowa
3/3 HGS
ćw
Organizacja imprez sportoworekreacyjnych
ćw 11
Organizacja imprez sportoworekreacyjnych
ćw 10
Organizacja imprez sportoworekreacyjnych
ćw 10
Podstawy prawne
sportu i widowisk
Podstawy prawne
sportu i widowisk
w A
ćw A
Zespołowe gry
sportowe - piłka
siatkowa
Organizacja imprez sport.-
rekr.
3/3 HGS
boisko
Zespołowe gry
sportowe - piłka
nożna
boisko
Turystyka szkolna
Turystyka szkolna
w
D
ćw
Zespołowe gry
sportowe - piłka
nożna
D
Turystyka szkolna
Turystyka szkolna
w
A
ćw A
Niedziela 14.04.19
Pi
ą
tek
12.04.19
12:00 - 13:00
Turystyka szkolna
A
ćw
13:00 - 14:00 14:00 - 15:00
Turystyka szkolna
10
12:00 - 13:00 13:00 - 14:00
07:00 - 08:00
D1
Sobota
11.05.19
Prakseologia sportu
A
ćw A
A
Organizacja imprez sportoworekreacyjnych
Organizacja imprez sportoworekreacyjnych
w
Antropomotoryka
ćw D
w
A
A
D1
07:00 - 08:00 08:00 - 09:00
Sobota
13.04.19
19:00 - 20:00
18:00 - 19:00
13:00 - 14:00 14:00 - 15:00 15:00 - 16:00 16:00 - 17:00
w
H
14:00 - 15:00 15:00 - 16:00 16:00 - 17:00 17:00 - 18:00 18:00 - 19:00 19:00 - 20:00
12:00 - 13:00
Podstawy
zarządzania
w A
Pedagogika w kulturze fizycznej
Pedagogika w
kulturze fizycznej
w
ćw
Pi
ą
tek
24.05.19
Sobota
25.05.19
D1
D1
08:00 - 09:00 09:00 - 10:00 10:00 - 11:00
12:00 - 13:00
Pi
ą
tek
26.04.19
Sobota
27.04.19
Niedziela 28.04.19
08:00 - 09:00 09:00 - 10:00 10:00 - 11:00 11:00 - 12:00
Niedziela 12.05.19
Pi
ą
tek
10.05.19
D1
D1
D1
09:00 - 10:00
w
Zespołowe gry
sportowe - piłka
nożna
Niedziela 26.05.19
07:00 - 08:00 08:00 - 09:00 09:00 - 10:00 10:00 - 11:00 11:00 - 12:00 12:00 - 13:00 13:00 - 14:00 14:00 - 15:00
D1
D1
D1
07:00 - 08:00
Pi
ą
tek
31.05.19
Sobota
01.06.19
Niedziela 02.06.19
D1
D1
D1
D1
D1
11:00 - 12:00
07:00 - 08:00 08:00 - 09:00 09:00 - 10:00 10:00 - 11:00 11:00 - 12:00 | <urn:uuid:7dffaa53-a41b-43f8-b897-07924285d9f6> | finepdfs | 1.90332 | CC-MAIN-2019-39 | http://wfs.awf.krakow.pl/pdf/studia/wf_letni/wfzsum1.pdf | 2019-09-17T14:47:37Z | crawl-data/CC-MAIN-2019-39/segments/1568514573080.8/warc/CC-MAIN-20190917141045-20190917163045-00399.warc.gz | 214,792,175 | 0.963068 | 0.966474 | 0.966474 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
3304,
6451
] | 1 | 0 |
UCHWAŁA NR 35/09
Zarządu Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina”
z dnia 13 listopada 2009 roku
w sprawie przyjęcia projektu planu finansowego Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” na rok 2010 wraz z uzasadnieniem, informację o stanie mienia komunalnego oraz prognozę kwoty długu.
Na podstawie art. 73 ust. 1 i art. 73a ust.1 ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 ze zm.), art. 233, art. 238 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 157, poz. 1240) oraz art. 180 ustawy z dnia 30 czerwca 2005 roku o finansach publicznych (Dz. U. z 2005 r. Nr 249, poz. 2104 ze zm.) w związku z art. 121 ust. 9 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. przepisy wprowadzające ustawę o finansach publicznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 157, poz. 1241) uchwała się, co następuje:
§ 1.1 Przyjmuje się projekt planu finansowego Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” na rok 2010 wraz z uzasadnieniem, w brzmieniu załącznika nr 1 do niniejszej uchwały.
2. Przyjmuje się informację o stanie mienia komunalnego w brzmieniu załącznika nr 2 do niniejszej uchwały.
3. Przyjmuje się prognozę kwoty długu na koniec roku budżetowego i lata następne w brzmieniu załącznika nr 3 do niniejszej uchwały.
§ 2.1 Projekt planu finansowego wraz z uzasadnieniem oraz informację o stanie mienia komunalnego i prognozę kwoty długu, o których mowa w § 1 przedstawia się:
1) Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Poznaniu – celem zaopiniowania,
2) Zgromadzeniu Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina”.
§ 3. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
PRZEWODNICZĄCY
Zarządu Związku Komunalnego Gmin
„CZYSTE MIASTO, CZYSTA GMINA”
mgr Dariusz Fylak
UZASADNIENIE
Do Uchwały Zarządu Związku Nr 35/09 z dnia 13 listopada 2009 roku w sprawie przyjęcia projektu planu finansowego Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” na rok 2010 wraz z uzasadnieniem oraz informację o stanie mienia komunalnego i prognozę kwoty długu
Zgodnie z ustawą z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym oraz ustawą z dnia 27 sierpnia 2009 roku o finansach publicznych – przygotowanie projektu planu finansowego Związku na rok 2010 wraz z uzasadnieniem oraz informację o stanie mienia komunalnego i prognozę kwoty długu, jak również przedstawienie projektu planu finansowego Zgromadzeniu Związku i Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Poznaniu w terminie do dnia 15 listopada roku poprzedzającego rok budżetowy – należy do wyłącznej kompetencji Zarządu Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina”.
W związku z powyższym podjęcie uchwały jest konieczne i uzasadnione.
PRZEWODNICZĄCY
Zarządu Związku Komunalnego Gmin
„CZYSTE MIASTO, CZYSTA GMINA”
mgr Daniel Stylak
UCHWAŁA Nr / /09
Zgromadzenia Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina”
z dnia ..................2009 roku
w sprawie uchwalenia planu finansowego Związku Komunalnego Gmin
„Czyste Miasto, Czysta Gmina” na rok 2010
Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 4 i 9 lit. i, pkt 10, art. 73a ustawy z dnia 8 marca
1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 r., Nr 142, poz. 1591 ze zm.), art. 211, 212
ust. 1 pkt 1,2,3,4,5,6,10, ust 2, art. 222 ust.1, 2 pkt 1, ust.3, art. 235 ust. 1,2, art. 236 ust. 1,2,3
pkt 1,4,6, ust.4 pkt 1, art. 239, art. 258 ust.1 pkt 1 i art. 264 ust. 3 ustawy z dnia 27 sierpnia
2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 157, poz. 1240) oraz art.166 ust.1,2,3, art.184 ust.
1 pkt 10, ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 249, poz.
2104 ze zm.) w związku z art. 121 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. przepisy
wprowadzające ustawę o finansach publicznych (Dz. U. Nr 157, poz. 1241) oraz § 8 pkt 2
uchwała się, co następuje:
§ 1.1 Ustala się łączną kwotę dochodów budżetu na rok 2010 rok
w wysokości 13.731.712,00 zł, z tego:
- dochody bieżące w kwocie 13.731.712,00 zł,
zgodnie z załącznikiem Nr 1.
§ 2.1. Ustala się łączną kwotę wydatków budżetu na rok 2010 rok
w wysokości 18.006.600,00 zł, z tego:
- wydatki bieżące w kwocie 11.534.700,00 zł,
- wydatki majątkowe w kwocie 6.471.900,00 zł,
zgodnie z załącznikiem Nr 2.
2. Określa się na rok 2010 wydatki na projekty realizowane ze środków, o których mowa
w art. 5 ust. 1 pkt 2 i 3, tj. na projekt "Kalisz - gospodarowanie odpadami stałymi"
współfinansowany ze środków Funduszu Spójności – ISPA 2002, zgodnie z
załącznikiem Nr 4.
§ 3. Deficyt budżetu w kwocie 4.274.888,00 zł zostanie sfinansowany przychodami z tytułu:
wolnych środków zgromadzonych na rachunku bankowym Związku.
§ 4. Określa się łączną kwotę planowanych przychodów 4.959.622,40 zł,
zgodnie z załącznikiem Nr 3.
§ 5. Określa się łączną kwotę planowanych rozchodów 684.734,40 zł,
zgodnie z załącznikiem Nr 3.
§ 6. Ustala się limit zobowiązań z tytułu zaciąganych kredytów i pożyczek w kwocie
3.000.000,00 zł, z tego na:
1) pokrycie występującego w ciągu roku przejściowego deficytu budżetu Związku w
kwocie 3.000.000,00 zł.
§ 7. Upoważnia się Zarząd Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” do zaciągania zobowiązań:
1) na finansowanie projektu „Kalisz – gospodarowanie odpadami stałymi” realizowanego ze środków Funduszu Spójności Unii Europejskiej, określonego w załączniku Nr 4 do niniejszej uchwały,
2) z tytułu umów, których realizacja w roku następnym jest niezbędna do zapewnienia ciągłości działania jednostki i termin zapłaty upływa w roku następnym.
§ 8. Ustala się kwotę 1.200.000,00 zł do której Zarząd Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” może samodzielnie zaciągnąć zobowiązania na wydatki bieżące.
§ 9. Upoważnia się Zarząd Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” do:
1) dokonywania przeniesień wydatków budżetowych między paragrafami i rozdziałami w ramach działu, w tym wydatków na wynagrodzenia osobowe i pochodne,
2) lokowania wolnych środków budżetowych na rachunkach w innych bankach niż bank prowadzący obsługę budżetu,
3) zaciągania pożyczek i kredytów krótkoterminowych do wysokości 3.000.000,00 zł na pokrycie występującego w ciągu roku budżetowego deficytu budżetu Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina”.
§ 10. Tworzy się rezerwy:
1) ogólną w wysokości 100.000,00 zł,
2) celową w wysokości 500.000,00 zł, na wydatki, których podział na pozycje klasyfikacji budżetowej nie może być dokonany w okresie opracowywania planu finansowego Związku.
§ 11. Wykonanie uchwały powierza się Zarządowi Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina”.
§ 11. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia, z mocą obowiązującą od dnia 1 stycznia 2010 roku i podlega publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Wielkopolskiego oraz na stronach BIP Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina”.
PRZEWODNICZĄCY
Zarządu Związku Komunalnego Gmin
„CZYSTE MIASTO, CZYSTA GMINA”
mgr Daniel Tylak
UZASADNIENIE
do uchwały Nr …/…/09
Zgromadzenia Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina”
z dnia …………… 2009 roku
w sprawie uchwalenia planu finansowego Związku Komunalnego Gmin
„Czyste Miasto, Czysta Gmina” na rok 2010
Zgodnie z art. 73 a ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 ze zmianami) oraz 239 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 157, poz. 1240)
– plan finansowy Związku uchwala Zgromadzenie Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” przed rozpoczęciem roku budżetowego, a w szczególnie uzasadnionych przypadkach – nie później niż do 31 stycznia roku budżetowego.
Przedstawiony przez Zgromadzenie Związku plan finansowy na 2010 rok w formie uchwały wraz z załącznikami zapewni realizację zadań statutowych Związku tj.:
- Eksploatację ZUOK „Orli Staw” w zakresie odzysku i unieszkodliwiania odpadów komunalnych przy założeniu, że strumień odpadów dostarczanych do ZUOK utrzyma się na poziomie nie mniejszym niż w roku 2009;
- Zakończenie budowy Stacji Przeładunkowej Odpadów w Sieradzu dla miast i gmin członkowskich Związku z województwa łódzkiego;
- Spłatę długu publicznego przypadającego do rozliczenia w 2010 roku zgodnie z harmonogramem spłat pożyczki z NFOŚ i GW;
- Realizację niezbędnych wydatków majątkowych zapewniających ciągłość realizacji zadań w latach następnych w oparciu o plany gospodarki odpadami.
W związku z powyższym podjęcie uchwały jest konieczne i uzasadnione.
PRZEWODNICZĄCY
Zarządu Związku Komunalnego Gmin
„CZYSTE MIASTO, CZYSTA GMINA”
mgr Daniel Tytak
## PLAN DOCHODÓW
Budżetu Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” na rok 2010
w układzie dział, rozdział, § klasyfikacji budżetowej
(w złotych)
| Dział | Rozdz | § | Nazwa | Plan na rok 2010 |
|-------|-------|-----|-----------------------------------------------------------------------|-----------------|
| | | | **DOCHODY OGÓŁEM** | 13 731 712,00 |
| 900 | | | Gospodarka komunalna i ochrona środowiska | 13 571 712,00 |
| | 90002 | | Gospodarka odpadami | 13 526 712,00 |
| | 0830 | | Wpływy z usług | 10 747 000,00 |
| | 0840 | | Wpływy ze sprzedaży wyrobów | 1 168 000,00 |
| | 0970 | | Wpływy z różnych dochodów | 1 509 000,00 |
| | 2440 | | Dotacje otrzymane z funduszy celowych na realizację zadań bieżących jedn. sektora fin. publicznych, | 20 000,00 |
| | 2900 | | Wpłaty z gmin i powiatów na rzecz innych jednostek samorządu terytorialnego oraz związków gmin lub związków powiatów na dofinansowanie zadań bieżących | 82 712,00 |
| 90020 | | | Wpływy i wydatki związane z gromadzeniem środków z opłat produktowych | 45 000,00 |
| | 0400 | | Wpływy z opłaty produktowej | 45 000,00 |
| 758 | | | Różne rozliczenia | 160 000,00 |
| 75814 | | | Różne rozliczenia finansowe | 160 000,00 |
| | 0920 | | Pozostałe odsetki | 160 000,00 |
**PRZEWODNICZĄCY**
Zarządu Związku Komunalnego Gmin "CZYSTE MIASTO - CZYSTA GMINA"
mgr Daniel Tdak
## PLAN WYDATKÓW
Budżetu Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” na rok 2010
w układzie dział, rozdział, § klasyfikacji budżetowej
| Dział | Rozdz. | § | Nazwa | Plan na rok 2010 |
|-------|--------|-----|----------------------------------------------------------------------|-----------------|
| | | | **WYDATKI OGÓŁEM** | **18 006 600,00**|
| 900 | | | Gospodarka komunalna i ochrona środowiska | 17 247 600,00 |
| | 90002 | | Gospodarka odpadami | 17 247 600,00 |
| | 3020 | | Wydatki osobowe niezaliczane do wynagrodzeń | 64 000,00 |
| | 4010 | | Wynagrodzenia osobowe pracowników | 3 400 000,00 |
| | 4040 | | Dodatkowe wynagrodzenie roczne | 250 000,00 |
| | 4110 | | Składki na ubezpieczenie społeczne | 565 000,00 |
| | 4120 | | Składki na Fundusz Pracy | 87 000,00 |
| | 4140 | | Wpłaty na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych | 5 000,00 |
| | 4170 | | Wynagrodzenie bezosobowe | 15 000,00 |
| | 4210 | | Zakup materiałów i wyposażenia | 1 255 100,00 |
| | 4260 | | Zakup energii | 381 000,00 |
| | 4270 | | Zakup usług remontowych | 223 500,00 |
| | 4280 | | Zakup usług zdrowotnych | 17 000,00 |
| | 4300 | | Zakup usług pozostałych | 707 100,00 |
| | 4350 | | Zakup usług dostępu do sieci Internet | 5 700,00 |
| | 4360 | | Opłaty z tytułu zakupu usług telekomunikacyjnych telefonii komórkowej | 15 000,00 |
| | 4370 | | Opłaty z tytułu zakupu usług telekomunikacyjnych telefonii stacjonarnej | 9 000,00 |
| | 4380 | | Zakup usług obejmujących tłumaczenia | 2 000,00 |
| | 4390 | | Zakup usług obejmujących wykonanie ekspertyz, analiz i opinii | 33 600,00 |
| Kod | Opis | Kwota |
|-----|------|-------|
| 4400 | Opłaty czynszowe za pomieszczenia biurowe | 2 500,00 |
| 4410 | Podróże służbowe krajowe | 30 000,00 |
| 4420 | Podróże służbowe zagraniczne | 12 000,00 |
| 4430 | Różne opłaty i składki | 1 933 900,00 |
| 4440 | Odpisy na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych | 122 000,00 |
| 4480 | Podatek od nieruchomości | 554 000,00 |
| 4500 | Pozostałe podatki na rzecz budżetów jednostek samorządu terytorialnego | 18 000,00 |
| 4520 | Opłaty na rzecz budżetów jednostek samorządu terytorialnego | 4 300,00 |
| 4530 | Podatek od towarów i usług (VAT) | 1 509 000,00 |
| 4610 | Koszty postępowania sądowego i prokuratorskiego | 5 000,00 |
| 4700 | Szkolenia pracowników niebędących członkami korpusu służby cywilnej | 30 000,00 |
| 4740 | Zakup materiałów papierniczych do sprzętu drukarskiego i urządzeń kserograficznych | 5 500,00 |
| 4750 | Zakup akcesoriów komputerowych, w tym programów i licencji | 14 500,00 |
| 6050 | Wydatki inwestycyjne jednostek budżetowych - wydatki niekwalifikowane | 235 000,00 |
| 6059 | Wydatki inwestycyjne jednostek budżetowych - współf. ISPA - środki własne | 5 105 900,00 |
| 6060 | Wydatki na zakupy inwestycyjne jednostek budżetowych | 631 000,00 |
| 757 | Obsługa długu publicznego | 159 000,00 |
| 75702 | Obsługa kredytów i pożyczek | 159 000,00 |
| 8070 | Odsetki od pożyczek | 159 000,00 |
| 758 | Różne rozliczenia | 600 000,00 |
| 75818 | Rezerwy ogólne i celowe | 600 000,00 |
| 4810 | Rezerwy | 100 000,00 |
| 6800 | Rezerwy na inwestycje i zakupy inwestycyjne | 500 000,00 |
**PRZEWODNICZĄCY**
Zarządu Związku Komunalnego Gmin "CZYSTE MIASTO, CZYSTA GMINA"
mgr Daniel Pylak
PLAN PRZYCHODÓW I ROZCHODÓW
Budżetu Związku Komunalnego Gmin
"Czyste Miasto, Czysta Gmina" na 2010 rok
| Dział | Rozdz. | § | Nazwa | Plan na rok 2010 |
|-------|--------|---|-----------------------------------------------------------------------|-----------------|
| | | | PRZYCHODY - ogółem | 4 959 622,40 |
| | | 955| Inne źródła (wolne środki) | 4 959 622,40 |
| | | | ROZCHODY - ogółem | 684 734,40 |
| | | 992| Spłaty otrzymanych krajowych pożyczek i kredytów | 684 734,40 |
PRZEWODNICZĄCY
Zarządu Związku Komunalnego Gmin
"CZYSTE MIASTO, CZYSTA GMINA"
mgr Daniel Tylak
PLAN WYDATKÓW NA PROJEKT „KALISZ – GOSPODAROWANIE ODPADAMI STALYMI” ZE ŚRODKÓW FUNDUSZU SPÓJNOŚCI – ISPA 2002 NA ROK 2010
Nazwa programu:
Fundusz Spójności (ISPA 2002)
Projekt:
2002/PL/16/PPE/030 “Kalisz – gospodarowanie odpadami stałymi”
Budowa Zakładu Utylizacji i Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych “Orli Staw” w Prażnicach Nowych, gm. Ciechów Kolonia, jako podstawowego etapu realizacji programu gospodarki odpadami w rejonie działania Związku
Zakres rzeczowy:
Kontrakt Nr 1 – inżynier Kontraktu – zarządzanie techniczne, finansowe i administracyjne kontraktem na roboty i dostawy,
data podpisania kontraktu: maj 2005 roku,
Kontrakt Nr 2 – Wykonanie Zakładu Utylizacji i Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych:
- Budynek Administracyjny,
- Magazyn surowców wtórnych część socjalna dla pracowników i kotłownia,
- Magazyn odpadów niebezpiecznych,
- 2 garaze na maszyny,
Segment przetóbk odpadów wielkogabarytowych i budowlanych,
data podpisania kontraktu : styczeń 2005 roku
Infrastruktura techniczna i drogowa, zieleń i pozostałe obiekty
data podpisania kontraktu : grudzień 2004 roku
Kontrakt Nr 3 – Projekt i budowa hal przyjęcia i sortowania oraz intensywnego kompostowania wraz z liniami technologicznymi,
data podpisania kontraktu : styczeń 2005 roku
Kontrakt Nr 4 - Maszyny i urządzenia technologiczne Zakładu II – maszyny i urządzenia transportowego.
data podpisania kontraktu: kwiecień 2005 roku.
Kontrakt Nr 5 - Maszyny i urządzenia technologiczne Zakładu II – maszyny i urządzenia technologiczne
Części 1-6 : data podpisania umów – części 1,2 i 4 – luty 2006 r., części 3,5 i 6 – czerwiec 2006 r.
Kontrakt Nr 6 – Budowa Stacji Przechadunku Odpadów w Sieradzu (kontrakt wydzielony z kontraktu nr 2)
data podpisania umowy - 15 kwietnia 2009 roku.
Wydatki niekwalfikowane – dokumentacja przetargowa, wykupy gruntów, prowadzenie inwestycji, pozostałe wydatki.
Jednostka realizująca Projekt:
Związek Komunalny Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” – Jednostka Realizująca Projekt (FRP) „WODNICZACY”
Okres realizacji Projektu:
lata 1999 – 2010
m/s Daniel Tyłak
| Lp. | Projekt | Kategoria inwestycji funduszy strukturalnych | Klasyfikacja (całkowita wartość projektu, roczna) | Wydatki w okresie realizacji projektu (całkowita wartość projektu) | Źródła z budżetu UE | Wydatki razem (6+7) | Wydatki razem (10+11+12) | obieg podczas 1 m-ce (14+15+16+17) | podczas obieg i 1 m-ce (18) | podczas obieg i 1 m-ce (19) | Pozostałe | Źródła z budżetu UE | Z tego: źródła finansowania |
|-----|---------|---------------------------------------------|-------------------------------------------------|-------------------------------------------------|-------------------|------------------|------------------|------------------|------------------|------------------|------------------|------------------|------------------|
| 1 | Wydatki na rzecz Funduszu Spójności - ISPA 2002 | Budowa Zakładu Utylizacji Unieszk Odpadów Komunalnych „Orli Staw” w Przuchach Nowych, Gm. Cieków Kolonia | 800/00002 | 78 943 348 | 46 868 277 | 32 076 822 | 5 105 900 | 5 105 900 | 5 105 900 | 0 | 0 | 0 | 0 |
W roku 2012 przewiduje się wpływ kancji Funduszu Spójności (ISPA) wynoszącej 20% przyznanej dotacji z Unii Europejskiej.
Planowany koszt Projektu ogółem – 20 862,5 tys. EUR w tym:
Planowane koszty kwalifikowane Projektu ogółem – 16 850 tys. EUR, w tym udział Funduszu Spójności 69% tj. 11 626,5 tys. EUR
PRZEWODNICZĄCY Zarządu Związku Komunalnego Gmin „CZYSTE WODA, CZYSTA GMINA”
mgr Daniel Tylak
UZASADNIENIE
do planu finansowego Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina”
na rok 2010
Plan finansowy (budżet) Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” na rok 2010 wg zestawienia zbiorczego przedstawia się następująco:
| I. DOCHODY ogółem wynik(I-II) DEFICYT | 13 731 712,00 | -4 274 888,00 |
|--------------------------------------|---------------|----------------|
| III. PRZYCHODY | 4 959 622,40 | |
| § 955 Inne źródła (wolne środki) | 4 959 622,40 | |
| OГОŁЕМ I + III | 18 691 334,40 | |
| II. WYDATKI ogółem | 18 006 600,00 |
|--------------------------------------|---------------|
| IV. ROZHODY | 684 734,00 |
| § 992 Spłaty otrzymanych krajowych pożyczek i kredytów. | 684 734,00 |
| OГОЛЬ II + IV | 18 691 334,40 | |
DOCHODY:
Dochoły na rok 2010 zaplanowano na łączną kwotą 13.731.712,00 zł, w tym:
1. Dochoły bieżące w wysokości 13.731.712,00 zł, na którą składają się:
Dz. 900 rozdz. 90002 – Gospodarka komunalna i ochrona środowiska – gospodarka odpadami.
§ 0830 – planowany wpływ środków finansowych za odbiór ok. 65 tys. ton zmieszanych, "mokrych" lub "suchych" odpadów komunalnych przyjętych do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych „Orli Staw” w wysokości 10.747.000,00 zł, w tym: SPO Sieradz 10 tys. ton na kwotę 1.673.000,00 zł.
§ 0840 – planowany wpływ ze sprzedaży surowców wtórnych wysegregowanych przez ZUOK „Orli Staw” w wysokości 1.168.000,00 zł.
§ 0970 – planowany wpływ środków z tytułu podatku VAT w wysokości 1.509.000,00 zł.
§ 2440 – planowany wpływ środków z tytułu dotacji z WFOŚ i GW na częściową refundację kosztów kampanii edukacji ekologicznej w wysokości 20.000,00 zł.
§ 2900 - planowany wpływ środków z tytułu wpłaty przez gminę Stawiszyn składki na zadania bieżące, zgodnie z harmonogramem wpłat w wysokości 82.712,00 zł.
Dz. 900 rozdz. 90020 - Gospodarka komunalna i ochrona środowiska - wpływy i wydatki związane z gromadzeniem środków z opłat produktowych:
§ 0400 - planowany wpływ z tytułu opłaty produktowej z WFOŚ i GW w Poznaniu w wysokości 45.000,00 zł.
Dz. 758 rozdz. 75814 – Różne rozliczenia finansowe.
0920 - pozostałe odsetki w wysokości 160.000,00 zł.
Planowany wpływ odsetek od wolnych środków finansowych na rachunku bieżącym Związku oraz na rachunkach lokat terminowych.
WYDATKI:
Wydatki na rok 2010 zaplanowano na łączną kwotę 18.006.600 zł, z tego:
1. Wydatki bieżące w wysokości 11.534.700,00 zł,
- w tym obsługa długu publicznego 159.000,00 zł.
2. Wydatki majątkowe w wysokości 6.471.900,00 zł,
- w tym rezerwa celowa 500.000,00 zł
na wydatki inwestycyjne
I. WYDATKI BIEŻĄCE:
Dz. 900 rozdz. 90002 – Gospodarka odpadami w wysokości 11.275.700,00 zł.
W roku 2010 planuje się następujące wydatki związane z eksploatacją ZUOK „Orli Staw” oraz bieżącą działalnością ZKG:
§ 3020 – wydatki osobowe nie zaliczane do wynagrodzeń 64.000,00 zł
Zaplanowano wydatki na zakup środków ochrony indywidualnej pracowników ZUOK (rękawice, fartuchy), a także na zakup obuwia, odzieży ochronnej, okularów korygujących, napojów i innych.
§ 4010 – wynagrodzenia osobowe pracowników 3.400.000,00 zł
Wydatki na wynagrodzenia osobowe pracowników ZKG pracujących w ZUOK „Orli Staw” i SPO Sieradz zaplanowano w oparciu o wysokość przewidywanych wynagrodzeń pracowników zatrudnionych w roku 2009, z uwzględnieniem wzrostu płac oraz wzrostu zatrudnienia w roku 2010. Przewidywany wzrost zatrudnienia wynika z planowanego, od m-ca marca 2010, rozpoczęcia eksploatacji Stacji Przeładunkowej Odpadów w Sieradzu. Z tego tytułu zaplanowano wzrost zatrudnienia o 17 osób z tego: 6 osób do SPO Sieradz, 11 osób do ZUOK „Orli Staw”, dla zapewnienia obsługi zwiększonego strumienia odpadów.
1. Średnie zatrudnienie w etatach w 2010 r., wyniesie 101,5 (grudzień 2009 r. – 88,75)
w tym:
a/ na stanowiskach administracyjnych w etatach – 18 (grudzień 2009 r. – 17,5)
b/ pozostali w etatach (Dział Zaplecza Technicznego i Transportu, Dział Logistyki i Ochrony Środowiska, Dział Sortowni i Kompostowni, SPO Sieradz) – 83,5 (grudzień 2009 r. -71,25)
2. Płace- założenia na 2010 r.
a/ Wzrost płacy minimalnej w 2010 r. w stosunku do 2009 r. – 3,21% (z 1.276 zł do 1.317 zł)
b/ Wzrost płac dla stanowisk urzędniczych – 1%
§ 4040 – dodatkowe wynagrodzenia roczne 250.000,00 zł
Dodatkowe wynagrodzenia roczne dla pracowników ZKG zatrudnionych w roku 2009 zaplanowano w wysokości 8,5% ich wynagrodzeń za rok 2009.
§ 4110 – składki na ubezpieczenie społeczne 565.000,00 zł
Składki na rzecz ZUS płatne przez pracodawcę - ogółem na poziomie ok. 15,73 % w stosunku do zaplanowanego funduszu płac na rok 2010 oraz dodatkowego wynagrodzenia rocznego za rok poprzedni.
§ 4120 – składki na Fundusz Pracy 87.000,00 zł
Składkę zaplanowano w wysokości 2,45% planowanego funduszu płac na rok 2010 oraz dodatkowego wynagrodzenia rocznego za rok 2009.
§ 4140 – wpłaty na PFRON
5.000,00 zł
§ 4170 – wynagrodzenia bezosobowe
15.000,00 zł
Wydatki dotyczą kosztów umowy zlecenia i umowy o dzieło.
§ 4210 – zakup materiałów i wyposażenia
1.252.100,00 zł
z tego:
(w zł)
- Materiały eksploatacyjne 260 000,00
- Części zamienne 410 000,00
- Artykuły biurowe 8 000,00
- Środki czystości 11 000,00
- Wydawnictwa i książki 13 900,00
- Materiały edukacji ekologicznej 21 500,00
- Olej napędowy, gaz do wózków widłowych 323 000,00
- Olej opałowy 75 700,00
- Odczynniki laboratoryjne 3 000,00
- Pozostałe środki trwałe 116 000,00
- Pozostałe materiały 10 000,00
W zakres wydatków wchodzą między innymi: oleje i smary do maszyn i urządzeń, drut do belownicy hydraulicznej, opony, filtry i inne części szybko zużywające się do sprzętu transportowego, kwas do technologii kompostowania, biofiltr, ścieśnicę, tarcze, wiertła, gazy techniczne, elektrody, materiały eksploatacyjne do warsztatu mechanicznego, części zamienne do maszyn i urządzeń i elementów linii technologicznych sortowni i kompostowni których wymiana nie wymaga usługi serwisu specjalistycznego takie jak: rolki, silniki, motoreduktory, zęby, łańcuchy, noże, szczotki, filtry wentylacji kabin sortowniczych, łożyska itp.
Pozostałe środki trwałe wydatek planowany na 116.000,00 zł to miedzy innymi: elektronarzędzia, przyrządy pomiarowe, wyposażenie szatni, doposażenie sortowni, pompa do wody brudnej, pojemniki na surowce z segregacji, wyposażenie warsztatu mechanicznego w narzędzia i stoły i inne.
§ 4260 – zakup energii
381.000,00 zł
Koszty dostawy wody i energii elektrycznej.
§ 4270 – zakup usług remontowych
223.500,00 zł
W zakres wydatków wchodzą wszelkie remonty wraz z dostawą części zamiennych wykonywane przez wyspecjalizowane serwisy. Ze względu na specyfikę technologii wykorzystywanych w zakładzie duża część maszyn i urządzeń jest jednostkowa, a co za tym idzie wszelkie remonty i naprawy muszą być wykonywane przez serwisy producentów sprzętu znacznie droższe od funkcjonujących w podstawowych gałęziach przemysłu. W zakres w/w wydatków wchodzą także usługi serwisowe sieci i oprogramowania przemysłowego instalacji sortowni i kompostowni. Sterowanie procesami realizowanymi w zakładzie odbywa się za pomocą wysoko zaawansowanej nowoczesnej automatyki przemysłowej, która wymaga stałego serwisu firm posiadających stosowne kwalifikacje, sprzęt i oprogramowanie.
§ 4280 – zakup usług zdrowotnych
Wydatki dotyczą kosztów okresowych badań oraz szczepień pracowników.
§ 4300 – zakup usług pozostałych
z tego:
(w zł)
- Usługi pocztowe 7 500,00
- Usługi bankowe 7 000,00
- Usługi informatyczne 13 500,00
- Usługi deratyzacji 9 400,00
- Usługi obsługi BHP 3 500,00
- Usługi ochrony 212 700,00
- Wywóz ścieków i odcieków 119 500,00
- Usługa unieszkołodliwiania odpadów problemowych 22 000,00
- Usługi kampanii edukacyjnej, ogłoszenia 78 500,00
- Usługi pralnicze 44 500,00
- Przeglądy techniczne, rejestracje, legalizacja urządzeń 29 000,00
- Usługi związane z wdrożeniem systemu zarządzania środowiskiem w oparciu o normę ISO 14001 50 000,00
- Obsługa prawna 54 000,00
- Usługi - dostęp do zasobów on-line 9 000,00
- Usługi pozostałe (m.in. usługi transportowe, reklamowe, drukarskie, kominiarskie) 50 000,00
Wydatki na kontynuację kampanii edukacji ekologicznej w 2010 roku
Związek Komunalny Gmin w roku 2010 skupi swoje działania edukacyjne na dalszym zacieśnianiu współpracy z placówkami oświatowymi (szkoły, przedszkola, ośrodki wychowawcze), wychodząc ze swoimi działaniami na zewnątrz. Będziemy bezpośrednio w szkołach popularyzować selektywną zbiórkę odpadów w podziale na „suche” i „mokre”, a także zbiórkę odpadów niebezpiecznych i problemowych. Zachęcimy do odwiedzania ZUOK „Orli Staw” placówki oświatowe zwłaszcza z miast, dofinansowując koszty transportu (szkoły miejskie nie mają „gimbusów”).
Kontynuujemy VI edycję „Kaliskiej Przygody z Odpadami” wspólnie z Ośrodkiem Doskonalenia Nauczycieli w Kaliszu. Szkoły będą mogły brać udział w projekcie przygotowując sprawozdania nagradzane nadaniem certyfikatów i nagrodami rzeczowymi. Przeprowadzimy szkolenie dla koordynatorów gminnych i nauczycieli.
Zostaną nakręcone i wyemitowane filmy, oraz zostaną opublikowane artykuły zachęcające do udziału w selektywnej zbiórce odpadów, zwłaszcza mieszkańców Sieradza, których odpady od 2010 roku będą trafiały do ZUOK „Orli Staw”.
Odbędą się także XII Regionalne Spotkania Ekologiczne - Rajd Ekologiczno Przyrodniczy, na którym podsumujemy działania edukacyjne. Zorganizujemy także kolejny konkurs zbiórki baterii i akumulatorów małogabarytowych.
| Lp. | Wyszczególnienie | § 4210 | § 4300 |
|-----|---------------------------------------------------------------------------------|--------|--------|
| | | Zakup materiałów i wyposażenia | Zakup usług pozostałych |
| 1. | Promocja Związku i ZUOK „Orli Staw” w tym zbiórki odpadów w systemie „Suche”„Mokre” w lokalnych stacjach TV i radiowych oraz prasie (koszt produkcji, emisji oraz druku w prasie). Inne formy promocji. | 0,00 | 12 000,00 |
| 2. | Druk materiałów informacyjnych przygotowujących do selektywnej zbiórki odpadów w systemie „Suche”„Mokre”, wykonanie materiałów edukacyjnych promujących ZUOK i ZKG. | 0,00 | 20 000,00 |
| 3. | Organizacja festynu "Czyste Miasto, Czysta Gmina" – promocja ZUOK „Orli Staw”. | 3 000,00 | 11 000,00 |
| 4. | Szkolenie dla koordynatorów gminnych | 0,00 | 3 000,00 |
| 5. | Współfinansowanie „XI Regionalnych spotkań ekologicznych – Rajdu Ekologiczno – Przyrodniczego.” | 3 000,00 | 14 000,00 |
| 6. | Nagrody rzeczowe dla szkół wyróżnionych w konkursach „Kaliska przygoda z odpadami”, Konkurs plastyczny, Konkurs zbiórki baterii – wycieczka dla szkoły wyróżnionej „Grand-prix”. | 6 500,00 | 2 500,00 |
| 7. | Zakup „gadżetów” promujących selektywną zbiórkę odpadów w podziale „Suche” – „Mokre” – fartuszki, breloczki, bransoletki na rękę, długopisy, ekologiczne maskotki itp. Zakup opraw do prac plastycznych | 8 000,00 | 2 000,00 |
| 8. | Współfinansowanie dowozu uczniów ze szkół do ZUOK „Orli Staw” – zwiedzanie Zakładu i udział w zajęciach edukacyjnych | 0,00 | 5 000,00 |
| 9. | Organizacja działań promocyjnych z okazji otwarcia Stacji Przetłakunkowej Odpadów w Sieradzu. | 0,00 | 5 000,00 |
| 10. | Organizacja pleneru plastycznego dla uczniów i artystów plastyków – tematyka odpadowa | 1 000,00 | 4 000,00 |
Razem 100.000,00 z tego: 21 500,00 78 500,00
§ 4350 – opłaty za usługi internetowe 5.700,00 zł
Wydatki dotyczą kosztów opłat za DSL oraz linię analogową pod DSL, opłat za utrzymanie kont internetowych, opłat za utrzymanie domen internetowych.
§ 4360 – opłaty z tyt. zakupu usług telef. komórkowej 15.000,00 zł
§ 4370 – opłaty z tyt. zakupu usług telef. stacjonarnej 9.000,00 zł
§ 4380 – zakup usług obejmujących tłumaczenia 2.000,00 zł
§ 4390 – zakup usług obejmujących wykonanie ekspertyz, analiz i opinii 33.600,00 zł
Wydatki dotyczą kosztów przeprowadzenia monitoringu środowiska na terenie ZUOK „Orli Staw”, a także m.in. wykonania analiz odpadów i kompostu.
§ 4400 – opłaty czynszowe za pomieszczenia biurowe
Czynsz za wynajem pomieszczenia w Kaliszu - w siedzibie Starostwa Powiatowego.
§ 4410 – podróże służbowe krajowe
Wydatki zaplanowano na pokrycie kosztów delegacji służbowych pracowników Związku Komunalnego Gmin oraz kosztów wypłat ryczałtów za używanie prywatnych samochodów do celów służbowych.
§ 4420 – podróże służbowe zagraniczne
Przewiduje się wydatki na wyjazdy szkoleniowe w celu zapoznania się z funkcjonowaniem Zakładów Unieszkołdliwiania Odpadów, w celu poznania nowych technologii które można wykorzystać na naszym gruncie.
§ 4430 – różne opłaty i składki
( w zł)
- Oplata za korzystanie ze środowiska 1 804 000,00
- Oplata za wyłączenie gruntów z produkcji 50 000,00
- Oplaty administracyjne i skarbowe 1 000,00
- Oplaty drogowe 6 900,00
- Ubezpieczenia majątkowe i komunikacyjne 66 000,00
- Składki członkowskie w Stowarzyszeniach 5 000,00
- Pozostałe opłaty i składki 1 000,00
§ 4440 – odpisy na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych
Wydatki przeznaczone na dokonanie rocznego odpisu na ZFŚS – na poziomie planowanego średniego zatrudnienia w roku 2010 tj. 101,5 etatu.
§ 4480 – podatek od nieruchomości
Zaplanowano wydatki (wg deklaracji rocznej) z tytułu podatku od nieruchomości na rzecz gminy Ceków Kolonia oraz na rzecz Miasta Sieradza.
§ 4500 – pozostałe podatki na rzecz jst – podatek od środków transportowych 18.000,00 zł
§ 4520 – opłaty na rzecz budżetów j s t 4.300,00 zł
Oplata za użytkowanie wieczyste działki pod budowę stacji przeładunkowej odpadów w Sieradzu – na rzecz Miasta Sieradza.
§ 4530 – podatek od towarów i usług – zapłata podatku VAT w kwocie 1.509.000,00 zł
§ 4610 – koszty postępowania sadowego i prokuratorskiego 5.000,00 zł
Zaplanowano wydatki z tytułu kosztów windykacji należności skierowanych na drogę sadową.
§ 4700 – szkolenia pracowników ZKG i ZUOK „Orli Staw” 30.000,00 zł
§ 4740 – zakup materiałów papierniczych do sprzętu drukarskiego i ksero 5.500,00 zł
§ 4750 – zakup akcesoriów komputerowych, w tym programów i licencji 14.500,00 zł
Zakup drobnych akcesoriów komputerowych w zakresie sieci komputerowej, aktualizacja i rozszerzenie systemu INSERT, oprogramowanie graficzne, systemowe i użytkowe.
Dz.757 Obsługa długu publicznego
rozdz. 75702 § 8070 – obsługa papierów wartościowych, kredytów i pożyczek jednostek samorządu terytorialnego, odsetki od pożyczek w wysokości 159.000,00 zł.
Zaplanowano wydatki z tytułu odsetek od pożyczki inwestycyjnej zaciągniętej w NFOŚ i GW w Warszawie na współfinansowanie II etapu budowy ZUOK „Orli Staw” realizowanego z udziałem środków Funduszu Spójności.
Dz. 758 Różne rozliczenia
rozdz.75818– § 4810 Rezerwy ogólne w wysokości 100.000,00 zł
Zaplanowano rezerwę ogólną na nieprzewidziane wydatki związane z bieżącą działalnością ZKG w kwocie 100.000,00 zł.
II. WYDATKI MAJĄTKOWE (inwestycyjne):
Dz. 900 rozdz. 90002 - Gospodarka komunalna i ochrona środowiska
w wysokości 5.971.900,00 zł
z tego:
§ 6050 w wysokości 235.000,00 zł
§ 6059 w wysokości 5.105.900,00 zł
§ 6060 w wysokości 631.000,00 zł
§ 6050 - Wydatki inwestycyjne jednostek budżetowych 235.000,00zł
W ramach wydatków majątkowych zaplanowano wydatki inwestycyjne na kwotę 235.000,00 zł, z tego:
a) droga na kwaterze deponowania odpadów 45.000,00 zł,
b) system nawadniania trawników 10.000,00 zł,
c) opracowanie koncepcji, dokumentacji pod budowę kwatery 150.000,00 zł,
d) wykonanie instalacji alarmowej (SPO Sieradz) 30.000,00 zł.
§6059 - Wydatki inwestycyjne jednostek budżetowych współfinansowanie ISPA /FS ze środków własnych ZKG, w wysokości 5.105.900,00 zł.
Wydatki na realizację Projektu „Kalisz – gospodarowanie odpadami stałymi” w roku 2010 zaplanowano w oparciu o plan płatności, który stanowi załącznik do porozumienia o realizacji Projektu ISPA/FS zawartego z NFOŚ i GW w Warszawie.
W roku 2010 planuje się wydatki kwalifikowane ogółem na kwotę 5.105.900,00 zł.
W roku 2010 finansowane będą koszty dotyczące:
1) Obsługi realizacji Projektu ISPA/FS przez Inżyniera Projektu – Kontrakt Nr 01 – zarządzanie techniczne, finansowe i administracyjne kontraktem na roboty i dostawy.
2) Budowy Stacji Przeładunku Odpadów w Sieradzu dla Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych Orli Staw – Kontrakt Nr 06.
3) Wykorzystania kwoty oszczędności na Projekcie w wysokości 474.546,50 EUR. Związek (Beneficjent) wystąpi do Komisji Europejskiej o zmianę Memorandum w zakresie zagospodarowania oszczędności.
§ 6060 - Wydatki na zakupy inwestycyjne jednostek budżetowych
zaplanowano w wysokości 631.000,00 zł.
Planowane wydatki obejmują:
1) samochód ciężarowy z przyczepą 500.000,00 zł,
2) kontenery 51.000,00 zł,
3) samochód towarowo-osobowy 80.000,00 zł.
Dz. 758 Różne rozliczenia
rozdz. 75818 § 6800 Rezerwa celowa na inwestycje i zakupy inwestycyjne
w wysokości 500.000,00 zł
Zaplanowano rezerwę celową na inwestycje i zakupy inwestycyjne związane z budową Stacji Przeładunkowej Odpadów Komunalnych w Sieradzu na wydatki, których podział na pozycje klasyfikacji budżetowej nie może być dokonany w okresie opracowywania planu finansowego Związku.
PRZYCHODY i ROZCHODY
1. Przychody na rok 2010 zaplanowano na łączną kwotę – 4.959.622,40 zł
§ 955 - Inne źródła (wolne środki)
Zaplanowano wykorzystać wolne środki zgromadzone na rachunku bankowym Związku w wysokości 4.959.622,40 zł. Wolne środki pochodzą z tytułu niewykonanych wydatków w budżetach lat ubiegłych. Wykazane zostały w sprawozdawczości na 31.09.2009r. w Rb-NDS i Rb-N, w wysokości 8.200.000,00 zł, jako ulokowane w banku na rachunku lokat. Umowy lokaty zawarte zostały do 30.12.2009 r.
2. Rozchody na rok 2010 zaplanowane na łączną kwotę - 684.734,40 zł
§ 992 - Spłaty otrzymanych krajowych pożyczek i kredytów
Spłata otrzymanych krajowych pożyczek - Zgodnie z podpisaną Umową pożyczki NR 655/2005/Wn15/OW-UK-IŚ/P z dnia 20.10.2005r. z NFOŚ i GW z siedzibą w Warszawie, na dofinansowanie przedsięwzięcia inwestycyjnego „Kalisz – Gospodarowanie odpadami stałymi” – w roku 2010 Związek Komunalny Gmin jest zobowiązany do spłaty 4 rat w łącznej kwocie 684.734,40 zł.
PRZEWODNICZYCY
Instytut Współpracy Międzynarodowej
„CIVIS MUNDI POLONIAE”
mgr Dariusz Góra
## INFORMACJA o stanie mienia komunalnego
**ZWIĄZKU KOMUNALNEGO GMIN „Czyste Miasto, Czysta Gmina”**
na dzień 30 września 2009 roku
### I. ZESTAWIENIE AKTYWÓW
| Lp. | WYSZCZEGÓŁNIENIE | WARTOŚĆ w zł | ZMIANA WARTOŚCI (4 - 3) | Wskaźnik % (4:3) |
|-----|------------------|-------------|-------------------------|-----------------|
| | | na dzień 30.09.2008r. | na dzień 30.09.2009r. | |
| A. | AKTYWA TRWAŁE (netto) | 57 252 654 | 53 925 650 | -3 327 004 | 94 |
| I. | Wartości niematerialne i prawne (programy komputerowe, licencje) | 9 800 | 8 009 | -1 791 | 82 |
| II. | Rzeczowe składniki majątku trwałego | 57 242 854 | 53 917 641 | -3 325 213 | 94 |
| 1. | ŚRODKI TRWAŁE | 57 037 879 | 52 961 599 | -4 076 280 | 93 |
| 1.1 | Grunty (w tym: prawo wieczystego użytk. gruntu) | 463 015 | 463 015 | 0 | 100 |
| 1.2 | Budynki, lokale i obiekty inżynierii lądowej i wodnej | 32 638 611 | 32 623 623 | -14 988 | 100 |
| 1.3 | Urządzenia techniczne i maszyny | 21 019 798 | 17 578 483 | -3 441 315 | 84 |
| 1.4 | Środki transportu | 2 710 974 | 2 143 839 | -567 135 | 79 |
| 1.5 | Inne środki trwałe | 205 481 | 152 639 | -52 842 | 74 |
| 2. | INWESTYCJE ROZPOCZĘTE (środki trwałe w budowie) | 204 975 | 956 042 | 751 067 | 466 |
| B. | AKTYWA OBROTOWE | 9 797 992 | 13 690 861 | 3 892 869 | 140 |
| I | Zapasy | 510 006 | 582 491 | 72 485 | 114 |
| 1. | Materiały | 272 795 | 500 494 | 227 699 | 183 |
| 2. | Półprodukty i produkty w toku | 0 | 0 | 0 | 0 |
| 3. | Produkty gotowe | 237 211 | 81 997 | -155 214 | 35 |
| 4. | Towary | 0 | 0 | 0 | 0 |
| II | Należności krótkoterminowe | 1 385 196 | 1 368 969 | -16 227 | 99 |
| 1. | Należności z tytułu dostaw i usług | 1 337 153 | 1 347 333 | 10 180 | 101 |
| 3. | Należności z tytułu ubezpieczeń społecznych | 0 | 0 | 0 | 0 |
| 4. | Pozostałe należności | 48 043 | 21 636 | -26 407 | 45 |
| III | Środki pieniężne | 7 686 465 | 11 524 818 | 3 838 353 | 150 |
| 1. | Środki pieniężne w kasie | 1 400 | 1 400 | 0 | 100 |
| 2. | Środki pieniężne na rachunkach bankowych | 7 685 065 | 11 523 418 | 3 838 353 | 150 |
| 3. | Inne środki pieniężne | 0 | 0 | 0 | 0 |
| IV | Krótkoterminowe papiery wartościowe | 0 | 0 | 0 | 0 |
| V | Rozliczenia międzyokresowe | 216 325 | 214 583 | -1742 | 99 |
| | AKTYWA OGÓŁEM | 67 050 646 | 67 616 511 | 565 865 | 101 |
---
**PRZEWODNICZĄCY**
Zarządu Związku Komunalnego Gmin
“CZYSTE MIASTO, CZYSTA GMINA”
mgr Daniel Tylak
II. OBJAŚNIENIA DO INFORMACJI O STANIE MIEŃIA KOMUNALNEGO
ZWIĄZKU KOMUNALNEGO GMIN „CZYSTE MIASTO, CZYSTA GMINA”
NA DZIEŃ 30 WRZEŚNIA 2009 ROKU
A. AKTYWA TRWAŁE
A.I. Wartości niematerialne i prawne
W okresie od 30.09.2008 r. do 30.09.2009 r. Związek Komunalny Gmin „Czyste Miasto,
Czysta Gmina” dokonał zakupu oprogramowania narzędziowego do sterowników sterujących
procesem kompostowania w hali kompostowni o wartości 7.950 zł. W wyniku dokonanych
zwiększeń wartości niematerialnych i prawnych o 7.950 zł i zmniejszeń wartości
niematerialnych i prawnych o 9.741 zł (umorzenie) na dzień 30.09.2009 r. wartość netto
wynosiła 8.009 zł i była niższa w porównaniu do stanu z 30.09.2008 r. o kwotę 1.791 zł.
A.II.1. Rzeczowe Składniki Majątku Trwałego:
1.1. Grunty (w tym: prawo wieczystego użytkowania gruntu)
Związek Komunalny Gmin posiadał „Czyste Miasto, Czysta Gmina” posiada na dzień
30.09.2009 r. grunty o wartości 463.015 zł, z tego: grunty własne o wartości 361.195 zł i
prawo wieczystego użytkowania gruntu o wartości 101.820 zł.
W stosunku do stanu z 30.09.2008 r. wartości nie uległy zmianie.
1.2. Budynki, lokale i obiekty inżynierii lądowej i wodnej
W stosunku do stanu z dnia 30.09.2008 r. nastąpił wzrost wartości środków trwałych w grupie
01 i 02 w związku z rozliczeniem wartości robót wykonanych w okresie rozliczeniowym w
ramach Kontraktu nr 03 w obiektach hali sortowni i hali kompostowni, po zakończeniu II etapu
realizacji Projektu ISPA /FS „Kalisz-gospodarowanie odpadami stałymi” współfinansowanego
z Funduszu Spójności Unii, na kwotę 485.925 zł. Przyjęto na majątek środki trwałe w
związku z rozliczeniem zadania inwestycyjnego polegającego na budowie i przebudowie
magazynów na terenie ZUOK „Orli Staw” na kwotę 610.147 zł, finansowanego ze środków
własnych.
Wartość naliczonego umorzenia w okresie od 30.09.2008 r. do 30.09.2009 r. wyniosła
1.111.060 zł.
W wyniku dokonanych zmian wartość netto środków trwałych w grupach 01 i 02 na dzień
30.09.2009 r. wynosiła 32.623.623 zł. W porównaniu do stanu z dnia 30.09.2008 r. nastąpił
spadek wartości netto środków trwałych w tych grupach o kwotę 14.988 zł.
1.3. Urządzenia techniczne i maszyny
Wartość środków trwałych w grupach od 03 do 06 wzrosła w związku z zakupem: sprzętu komputerowego na kwotę 13.810 zł, kontenera na kwotę 9.800 zł. Zmniejszenie wartości środków trwałych nastąpiło ze względu na fizyczną likwidację zużytego sprzętu komputerowego na kwotę 2.033 zł oraz wartość naliczonego umorzenia w okresie od 30.09.2008 r. do 30.09.2009 r. na kwotę 3.462.892 zł. Na skutek dokonanych zmian, w grupach od 03 do 06, wartość netto środków trwałych na dzień 30.09.2009 r. wynosiła 17.578.483 zł i była niższa o 3.441.315 zł w stosunku do stanu z 30.09.2008r.
1.4. Środki transportu
Wartość netto posiadanych środków trwałych w grupie 07 na dzień 30.09.2009 r. wynosiła 2.143.839 zł, w porównaniu do stanu z przed rokiem nastąpił spadek wartości o 567.135 zł w związku z naliczeniem umorzenia.
1.5. Inne środki trwałe
Wartość posiadanych w grupie 08 środków trwałych w okresie od 30.09.2008 r. do 30.09.2009 r. wzrosła o kwotę 8.165 zł w związku z zakupem rolety zewnętrznej dla budynku administracyjnego. Zmniejszenie wartości środków w grupie 08 nastąpiło ze względu na naliczenie umorzenia na kwotę 61.007 zł.
W wyniku dokonanych zmian wartość netto środków trwałych w grupie 08 na dzień 30.09.2009 r. wynosiła 152.639 zł. W porównaniu do stanu z dnia 30.09.2008 r. nastąpił spadek wartości netto środków trwałych w grupie 08 o 52.842 zł.
A. II.2. Inwestycje rozpoczęte (środki trwałe w budowie)
W stosunku do stanu na dzień 30.09.2008r. nastąpiło zwiększenie wartości inwestycji rozpoczętych ogółem o kwotę 751.067 zł, w tym: w związku z realizacją zadania inwestycyjnego polegającego na budowie Stacji Przeładunkowej Odpadów Komunalnych w Sieradzu (Projekt ISPA/FS „Kalisz – gospodarowanie odpadami stałymi”), współfinansowanego z Funduszu Spójności Unii Europejskiej o kwotę 718.990 zł, oraz w związku z doposażeniem obiektów ZUOK „Orli Staw” w Orlim Stawie na kwotę 32.077 zł.
B. AKTYWA OBROTOWE
B.I. Zapasy
Związek Komunalny Gmin na dzień 30.09.2009 r. posiadał zapasy materiałów o wartości 500.494 zł i zapasy produktów gotowych 81.997 zł. Na zapasy materiałów składają się: materiały eksploatacyjne na kwotę 60.275 zł, części zamienne zakupione w związku z remontem przerzucarki TOPTURN na kwotę 195.842 zł, części zapasowe do samochodów dostarczone w ramach kontraktów ISPA/FS na kwotę 212.699 zł, gaz w butlach na kwotę 162 zł oraz olej napędowy na kwotę 14.690 zł i olej opałowy na kwotę 16.826 zł. Zapasy produktów gotowych stanowią wysegregowane z odpadów surowce wtórne przeznaczone do sprzedaży (tworzywa sztuczne, metale nieżelazne, folia, złom stalowy, pet, drewno, baterie akumulatory, itp.)
W okresie od 30.09.2008 r. do 30.09.2009 r. stan zapasów materiałów wzrósł o kwotę 227.699 zł, natomiast stan zapasów produktów gotowych zmniejszył się o kwotę 155.214 zł.
B.II Należności krótkoterminowe
B.II.1 Należności z tytułu dostaw i usług
Stan należności Związku Komunalnego Gmin z tytułu: nieuregulowanych faktur, wystawionych odbiorcom usług unieszkodliwiania odpadów komunalnych i odbiorcom surowców wtórnych odzyskanych przez ZUOK oraz z tytułu odsetek naliczonych kontrahentom od nieterminowej zapłaty należności wynosił na dzień 30.09.2009 r. 1.368.969 zł.
W należnościach ogółem kwota 326.706 zł stanowi należności wymagalne tj. takie dla których termin płatności upłynął do dnia 30.09.2009 r. W okresie od 30.09.2008 r. do 30.09.2009 r. nastąpił nieznaczny wzrost należności, ogółem o 10.180 zł.
B.II.4 Pozostałe należności
Kwota 21.636 zł stanowi głównie stan należności Związku z tytułu nieuregulowanych na dzień 30 września 2009 roku przez członków Związku, wpłat na dofinansowanie zadań bieżących Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina”. Nastąpiło zmniejszenie stanu pozostałych należności w stosunku do poprzedniego okresu tj. 30.09.2008 r. o kwotę 26.407 zł.
B III. Środki Pieniężne
Związek Komunalny Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” na dzień 30 września 2009 r. posiadał następujące środki pieniężne:
| W kasie | 1 400,00 |
|---------|----------|
| Na rachunku ZFS socjalnych | 45 975,85 |
| Na rachunku bieżącym Związku | 879 894,25 |
| Na rachunku lokat terminowych | 8 200 000,00 |
| Na rachunku środków funduszu UE w ramach projektu ISPA/FS | 108 785,49 |
| Na rachunku odsetek od środków funduszu ISPA/FS | 60 444,62 |
| Na wyodrębnionym rachunku środków własnych ISPA/FS w EUR | 1 691 796,30 |
| Na rachunku wadia, zabezpieczenia w PLN | 5 219,10 |
| Na rachunku wadia, zabezpieczenia w EUR | 531 302,67 |
| RAZEM | 11 524 818,28 |
Ogółem stan środków pieniężnych - na dzień 30.09.2009 r. wyniósł 11.524.818,28 zł, w tym:
- środki własne 10.988.296,51 zł,
- wadia zabezpieczenia 536.521,77 zł.
W stosunku do stanu na 30.09.2008 r. nastąpiło zwiększenie stanu środków pieniężnych będących w dyspozycji Związku o kwotę 3.301.832 zł.
B V. Rozliczenia międzyokresowe
Rozliczenia międzyokresowe czynne na 30.09.2009r. wyniosły 214.583 zł i zmniejszyły w stosunku do stanu z przed roku o 1.742 zł.
Na dzień 30 września 2009 roku Związek Komunalny Gmin posiadał aktywa o łącznej wartości 67.616.511 zł. W stosunku do stanu na 30 września 2008 roku nastąpiło zwiększenie wartości posiadanego przez Związek majątku o 565.865 zł,
z tego: a) na skutek umorzenia majątku trwałego (-) 3.327.004 zł,
b) wzrostu wartości majątku obrotowego (+) 3.892.869 zł.
| Lp. | Tytuł dochodu | Wartość za okres 01.10.2008 r. do 30.09.2009 r. (w złotych) |
|-----|---------------------------------------------------|-------------------------------------------------------------|
| 1 | Wpływy ze sprzedaży usług | 9 205 317,38 |
| 2 | Wpływy ze sprzedaży wyrobów | 1 004 404,50 |
| 4 | Pozostałe odsetki | 512 594,22 |
| | **RAZEM** | **10 722 316,10** |
Związek Komunalny Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” osiągnął w okresie od 01.10.2008 r. do 30.09.2009 r. o wartości 10.722.316,10 zł, w usługi unieszkodliwiania odpadów w kwocie 9.205.317,38 zł, ze sprzedaży surowców wtórnych 1.004.404,50 zł, z odsetek od lokat terminowych w EUR, odsetek od środków na rachunkach bankowych i zapłaconych odsetek regulowanych po wyznaczonym terminie płatności w kwocie 512.594,22 zł.
**INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE**
W 2010 Związek Komunalny Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” planuje otrzymanie własne z tytułu sprzedaży usług, wyrobów i z tytułu lokowania wolnych środków w wysokości 12.075.000 zł.
W 2010 Związek Komunalny Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” planuje wydatki na kwotę 6.471.900 zł, w tym: wydatki na realizację inwestycji statutowej (projekt „Kalisz- gospodarowanie odpadami stałymi”) zaplanowano w wysokości
**PRZEWODNICZĄCY Zarządu Związku Komunalnego Gmin "CZYSTE MIASTO, CZYSTA GMINA"**
mgr Daniel Zyla
| PROGNOZA KWOTY DŁUGU | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 |
|----------------------|------|------|------|------|------|------|------|------|
| **I Planowane dochody** | | | | | | | | |
| A. Zobowiązania na początek roku | | | | | | | | |
| z tytułu pożyczki inwest. NFOS GW Warszawa | | | | | | | | |
| B. Planowane do zaciągnięcia zobowiązania | | | | | | | | |
| z tytułu pożyczki na prefinansowanie Projektu FS z MRR | | | | | | | | |
| C. Planowane do spłaty zobowiązania | | | | | | | | |
| z tytułu pożyczki z WFOS Poznań | | | | | | | | |
| z tytułu pożyczki inwest. NFOS GW Warszawa | | | | | | | | |
| II Zobowiązania na koniec roku (A+B+C) | | | | | | | | |
| Wskaźnik długu % (II/ I) | | | | | | | | |
| III Planowane do spłaty zobowiązania z odszkodami | | | | | | | | |
| w tym odszkod. | | | | | | | | |
| Wskaźnik spłaty długu wraz z odszkodami do dochodów % | | | | | | | | |
**KWOTA NA ROK**
| 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 |
|------|------|------|------|------|------|------|------|
| 13 731 712,00 | 13 156 152,00 | 22 180 553,00 | 19 633 097,00 | 18 077 394,00 | 19 123 487,00 | 19 123 487,00 | 19 123 487,00 |
| 13 759 137,02 | 13 074 402,82 | 11 116 600,22 | 9 158 797,82 | 7 200 985,42 | 5 243 183,02 | 3 285 390,62 | 1 327 588,22 |
| 13 759 137,02 | 13 074 402,82 | 11 116 600,22 | 9 158 797,82 | 7 200 985,42 | 5 243 183,02 | 3 285 390,62 | 1 327 588,22 |
| 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| 684 734,40 | 1 957 802,40 | 1 957 802,40 | 1 957 802,40 | 1 957 802,40 | 1 957 802,40 | 1 957 802,40 | 1 957 802,40 |
| 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| 684 734,40 | 1 957 802,40 | 1 957 802,40 | 1 957 802,40 | 1 957 802,40 | 1 957 802,40 | 1 957 802,40 | 1 957 802,40 |
| 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 | 0,00 |
| 13 074 402,82 | 11 116 600,22 | 9 158 797,82 | 7 200 985,42 | 5 243 183,02 | 3 285 390,62 | 1 327 588,22 | 0,00 |
| 95,21 | 84,50 | 39,51 | 43,29 | 29,00 | 17,18 | 6,94 | 0,00 |
| 843 734,40 | 2 105 802,40 | 2 082 802,40 | 2 069 802,40 | 2 056 802,40 | 2 043 802,40 | 1 994 802,40 | 1 942 588,22 |
| 159 000,00 | 148 000,00 | 125 000,00 | 103 000,00 | 81 000,00 | 59 000,00 | 37 000,00 | 15 000,00 |
**PRZEWODNICZĄCY Zarządu Związku Komunalnego Gmin "CZYSTE MIASTO, CZYSTA GMINA"**
mgr S. Tylek
PROGNOZA KWOTY DŁUGU
Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” w Kaliszu
w latach 2010 - 2017
- Część opisowa -
I. Prognoza na 2010 rok
1. Zadłużenie Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina” na dzień 1 stycznia 2010 roku wyniesie 13.759.137,02 zł z tytułu pożyczki inwestycyjnej z NFOŚ i GW w Warszawie (na współfinansowanie projektu ISPA/Fundusz Spójności).
2. Prognozowana kwota spłaty zadłużenia Związku w 2010 roku wynosić będzie 843.734,40 zł, z tego: na spłatę rat pożyczki 684.734,40 zł i na spłatę odsetek 159.000,00 zł.
3. Prognozowane dochody budżetu Związku na 2009 rok stanowić będą kwotę 13.731.712,00 zł.
4. Wskaźnik spłaty długu wraz z odsetkami w stosunku do planowanych dochodów Związku na 2010 rok wynosić będzie 6,14 %.
5. Prognozowana kwota długu na koniec 2009 roku wynosić będzie 13.074.402,62 zł, z tytułu pożyczki inwestycyjnej z NFOŚ i GW na współfinansowanie projektu ISPA/Fundusz Spójności – co stanowić będzie 95,21 % dochodów Związku.
II. Prognoza na 2011 rok
1. Prognozowana kwota spłaty zadłużenia Związku w 2011 roku wynosić będzie 2.105.802,40 zł, z tego na spłatę rat pożyczki 1.957.802,40 zł i na spłatę odsetek 148.000,00 zł.
2. Prognozowane dochody budżetu Związku na 2011 rok stanowić będą kwotę 13.156.152,00 zł.
3. Wskaźnik spłaty długu wraz z odsetkami w stosunku do planowanych dochodów Związku na 2011 rok wynosić będzie 16,01 %.
4. Prognozowana kwota długu na koniec 2011 roku z tytułu pożyczki inwestycyjnej z NFOŚ i GW wynosić będzie 11.116.600,22 zł, co stanowić będzie 84,50 % dochodów Związku.
III. Prognoza na 2012 rok
1. Prognozowana kwota spłaty zadłużenia Związku w 2012 roku wynosić będzie 2.082.802,40 zł, z tego na spłatę rat pożyczki 1.957.802,40 zł i na spłatę odsetek 125.000,00 zł.
2. Prognozowane dochody budżetu Związku na 2012 rok stanowić będą kwotę 23.180.553,00 zł.
3. Wskaźnik spłaty długu wraz z odsetkami w stosunku do planowanych dochodów Związku na 2012 rok wynosić będzie 8,99 %.
4. Prognozowana kwota długu na koniec 2012 roku z tytułu pożyczki inwestycyjnej z NFOŚ i GW wynosić będzie 9.158.797,82 zł, co stanowić będzie 39,51 % dochodów Związku.
IV. Prognoza na 2013 rok
1. Prognozowana kwota spłaty zadłużenia Związku w 2013 roku wynosić będzie 2.060.802,40 zł, z tego na spłatę rat pożyczki 1.957.802,40 zł i na spłatę odsetek 103.000,00 zł.
2. Prognozowane dochody budżetu Związku na 2013 rok stanowić będą kwotę 16.633.087,00 zł.
3. Wskaźnik spłaty długu wraz z odsetkami w stosunku do planowanych dochodów Związku na 2013 rok wynosić będzie 12,39 %.
4. Prognozowana kwota długu na koniec 2013 roku z tytułu pożyczki inwestycyjnej z NFOŚ i GW wynosić będzie 7.200.995,42 zł, co stanowić będzie 43,29 % dochodów Związku.
V. Prognoza na 2014 rok
1. Prognozowana kwota spłaty zadłużenia Związku w 2014 roku wynosić będzie 2.038.802,40 zł, z tego na spłatę rat pożyczki 1.957.802,40 zł i na spłatę odsetek 81.000 zł.
2. Prognozowane dochody budżetu Związku na 2014 rok stanowić będą kwotę 18.077.384,00 zł.
3. Wskaźnik spłaty długu wraz z odsetkami w stosunku do planowanych dochodów Związku na 2014 rok wynosić będzie 11,28 %.
4. Prognozowana kwota długu na koniec 2014 roku z tytułu pożyczki inwestycyjnej z NFOŚ i GW wynosić będzie 5.243.193,02 zł, co stanowić będzie 29,0 % dochodów Związku.
VI. Prognoza na 2015 rok
1. Prognozowana kwota spłaty zadłużenia Związku w 2015 roku wynosić będzie 2.016.802,40 zł, z tego na spłatę rat pożyczki 1.957.802,40 zł i na spłatę odsetek 59.000 zł.
2. Prognozowane dochody budżetu Związku na 2015 rok stanowić będą kwotę 19.123.487,00 zł.
3. Wskaźnik spłaty długu wraz z odsetkami w stosunku do planowanych dochodów Związku na 2015 rok wynosić będzie 10,55 %.
4. Prognozowana kwota długu na koniec 2015 roku z tytułu pożyczki inwestycyjnej z NFOŚ i GW wynosić będzie 3.285.390,62 zł, co stanowić będzie 17,18 % dochodów Związku.
VII. Prognoza na 2016 rok
1. Prognozowana kwota spłaty zadłużenia Związku w 2016 roku wynosić będzie 1.994.802,40 zł, z tego na spłatę rat pożyczki 1.957.802,40 zł i na spłatę odsetek 37.000 zł.
2. Prognozowane dochody budżetu Związku na 2016 rok stanowić będą kwotę 19.123.487,00 zł.
3. Wskaźnik spłaty długu wraz z odsetkami w stosunku do planowanych dochodów Związku na 2016 rok wynosić będzie 10,43 %.
4. Prognozowana kwota długu na koniec 2016 roku z tytułu pożyczki inwestycyjnej z NFOŚ i GW wynosić będzie 1.327.588,22 zł, co stanowić będzie 6,94 % dochodów Związku.
VIII. Prognoza na 2017 rok
1. Prognozowana kwota spłaty zadłużenia Związku na 2016 rok wynosić będzie 1.342.588,22 zł, z tego na spłatę przepań 1.327.388,22 zł i na spłatę odsetek 15.000 zł.
2. Prognozowane dochody budżetu Związku na 2017 rok stanowić będą kwotę 19.123.487,00 zł.
3. Wskaźnik spłaty długu oraz z odsetkami w stosunku do planowanych dochodów Związku na 2017 rok wynosić będzie 7,02%.
4. Prognozowana kwota długu na koniec 2017 roku wynosić będzie 0 zł.
[Signature]
mgr Dariusz Gaj | aaa3a4c7-6c4f-45ac-bea9-99884bbd841a | finepdfs | 1.114258 | CC-MAIN-2021-49 | https://www.czystemiasto.pl/organy_zwiazku/zarzad/uchwaly/2009/35.pdf | 2021-11-27T10:36:57+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-49/segments/1637964358180.42/warc/CC-MAIN-20211127103444-20211127133444-00275.warc.gz | 825,579,224 | 0.999915 | 0.999953 | 0.999953 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Lat... | pol_Latn | {} | true | [
1744,
2761,
4974,
6837,
8444,
10527,
13187,
14859,
15741,
17823,
19247,
21709,
24272,
26666,
28859,
31498,
33726,
35339,
37108,
37681,
40158,
42295,
44238,
46171,
47674,
49369,
52289,
54455,
56773,
57277
] | 1 | 0 |
przy ul. Powstańców i ul. Strzelców) tego nie zrobią. Spółdzielnia do dziś nie wykonała zadeklarowanego oświetlenia tego terenu, ma też widoczny gołym okiem problem z jego utrzymywaniem, pomimo podpisania umowy w tym zakresie z miastem. Park Zaczarowanej Dorożki, jak mogłem się dowiedzieć od jednej z występujących na mównicy osób, nie jest własnością kościoła, lecz miasta. Został sprzedany miastu przez zakon O.O. Dominikanów za kwotę 500 tys. złotych jakieś 10 lat temu. Zresztą tylko dlatego była możliwa i została wykonana jego gruntowna modernizacja.
przy ul. Majora musiałby zapewnić ich ogólnodostępny charakter, co oznacza, że mieszkańcy osiedla mogliby z nich swobodnie korzystać.
mieszkańcom. Na szczęście spółdzielnia mieszkaniowa to nie cały Prądnik Czerwony – dzięki mojej pracy i Radzie Dzielnicy III mamy wiele ważnych i potrzebnych inwestycji miejskich: Park Zaczarowanej Dorożki, zmodernizowane boiska sportowe przy Gimnazjum nr 9 i Szkole Podstawowej nr 2, plac zabaw przy przychodni zdrowia, Smoczy Skwer przy ul. Bohomolca, psi wybieg, halę sportową KS Prądniczanka, a wkrótce będzie mieli także mały stadion sportowy oraz dwa nowe parki: Park Reduta i Park Naczelna.
Klub Sportowy Prądniczanka Kraków jest naszym osiedlowym klubem sportowym, którego zarząd pracuje społecznie (czytaj: za darmochę), nie jest więc prywatnym przedsiębiorstwem, lecz organizacją społeczną działającą na rzecz naszego osiedla, dzielnicy i miasta. Celem klubu nie jest robienie biznesu, ale wychowywanie przez sport czerwonoprądnickiej młodzieży. Klub Sportowy Prądniczanka Kraków jako miejski operator boisk sportowych
Reasumując, decyzja Walnego Zebrania Członków Spółdzielni Mieszkaniowej Prądnik Czerwony oznacza, że obiekty sportowe przy ul. Majora będą dalej niszczeć, zamiast służyć
Spółdzielnia Mieszkaniowa Prądnik Czerwony nie wyremontuje za własne pieniądze obiektów sportowych przy ul. Majora, nie powstanie tam plac zabaw, siłownia, ścieżka spacerowa, oświetlone boiska z bezpieczną nawierzchnią, kącik dla maluchów czy też inne urządzenia, których życzyliby sobie mieszkańcy Prądnika. Zwyczajnie dlatego, że ją na to nie stać, koszt takiej inwestycji to kwota około 3-4 mln zł. Członkowie spółdzielni nie zgodzą się na podwyżkę swoich czynszów tylko po to, aby wydać pieniądze na remont obiektów sportowych. Zresztą, dlaczego niby mieliby to robić, skoro płacą podatki, w ramach których miasto może zrealizować całą inwestycję bez dodatkowego sięgania do ich portfeli.
Szkoda tylko, że przez takie, a nie inne decyzje Walnego Zebrania Członków spółdzielnia mieszkaniowa Prądnik Czerwony pozostaje gdzieś obok tych wszystkich zmian. Nie potrafi pomóc a często jedynie przeszkadza, wewnętrznie skłócona personalnymi ambicjami kilku osób.
Dominik Jaśkowiec Wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa e-mail: firstname.lastname@example.org
Porozmawiajmy o bezpieczeństwie – możesz mieć na nie wpływ
W dniu 22 marca 2018 roku o godz. 10:30 w miejscu działalności Centrum Aktywności Seniora mieszczącego się przy ul. Miechowity 6 w Krakowie policjanci Komisariatu Policji III w Krakowie przeprowadzili kolejną debatę społeczną z cyklu „Porozmawiajmy o bezpieczeństwie - możesz mieć na nie wpływ".
ną ,,Moja Komenda", dzięki której w szybki sposób możemy skontaktować się ze swoim dzielnicowym. Aplikacja ta jest całkowicie darmowa i zawiera wszystkie dane teleadresowe każdej jednostki policji.
Podczas spotkania rozmawiano na temat zagrożeń dotykających osób starszych, funkcjonowania Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, służby dzielnicowego, a także stanu bezpieczeństwa na terenie Dzielnicy III Miasta Krakowa. Omówiono aplikację mobil-
Uczestnicy poruszyli najbardziej nurtujące ich sprawy dotyczące zarówno bezpieczeństwa, jak i kontaktów z funkcjonariuszami. Na zakończenie debaty dokonano jej ewaluacji oraz rozdano ulotki informacyjne.
Autobus do kariery
Czerwony Ogórek kursował w godz. 11-18 na specjalnej linii K z Borku Fałęckiego do Kombinatu. Jego trasa na terenie naszej Dzielnicy biegła przez al. 29 Listopada, ul. Lublańską, estakadę gen. pil. Mateusza Iżyckiego i al. gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego. Autobus w Dzielnicy III
5
Od 16 do 20 kwietnia po ulicach Krakowa kursował zabytkowy autobus Jelcz O21, czyli przegubowy Ogórek, który zamienił się w mobilny punkt informacyjny dla osób zainteresowanych pracą w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym S.A. w Krakowie. Dotychczas kandydaci uzyskiwali informacje telefonicznie, mailowo lub osobiście w siedzibie przewoźnika przy ul. Brożka. Dzięki prowadzonej akcji mogli wsiąść do zabytkowego autobusu i w nim dowiedzieć o warunkach pracy oraz uzyskać odpowiedzi na wszystkie pytania i wątpliwości. Informacji udzielali im pracownicy Działu Personalnego MPK, a także kierownicy stacji obsługi oraz zajezdni tramwajowych i autobusowych.
St. asp. Karolina Molik Specjalista Zespołu ds. Organizacji Służby WP KP III w Krakowie zatrzymywał się na przystankach UR Al. 29 Listopada, Opolska Estakada i Lublańska. Z bezpłatnego przejazdu i konsultacji z przedstawicielami MPK skorzystało wiele osób zainteresowanych pracą motorniczego, kierowcy, dyspozytora i na stanowiskach zaplecza technicznego oraz liczna grupa starszych i młodszych miłośników zabytkowego taboru, dla których była to duża atrakcja.
Sukces akcji „Autobus do kariery w MPK S.A. w Krakowie", której efektem było zainteresowanie ponad 120 osób pracą w MPK, spowodował, że przewoźnik zorganizował kolejną jej edycję. W dniach od 7 do 11 maja Jelcz Ogórek ponownie kursował na linii K, której trasa tym razem biegła z Nowego Bieżanowa P+R do Bronowic Małych.
Paweł Wójcik Przewodniczący Komisji Promocji, Informacji i Łączności z Mieszkańcami Rady Dzielnicy III Prądnik Czerwony | <urn:uuid:7149452b-0045-4ab3-9181-a4597549877c> | finepdfs | 2.115234 | CC-MAIN-2018-43 | http://dzielnica3.krakow.pl/upload/biuletyny/2018/02/Dzielnica%20III%20nr%202-2018%205.pdf | 2018-10-22T17:24:38Z | crawl-data/CC-MAIN-2018-43/segments/1539583515352.63/warc/CC-MAIN-20181022155502-20181022181002-00509.warc.gz | 104,343,940 | 0.999901 | 0.999901 | 0.999901 | [
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
5733
] | 1 | 0 |
CERTYFIKAT STAŁOŚCI WŁAŚCIWOŚCI UŻYTKOWYCH
1023–CPR–1208 P
Wyrób (Wyroby):
Fabryczne wyroby z wełny mineralnej ROCKWOOL stosowane do izolacji cieplnej budynków
zgodnie z listą zamieszczoną w załączniku do certyfikatu
Wprowadzany do obrotu pod nazwą lub znakiem towarowym producenta:
ROCKWOOL Polska, Sp. z.o.o.
ul. Kwiatowa 14, PL 66-131 Cigacice
Polska
Zakład produkcyjny:
ROCKWOOL Polska, Sp. z.o.o.
ul. Jana III Sobieskiego, PL 07-320 Małkinia (linia produkcyjna MAL5, MAL6, MAL7, MALKUTL2)
Polska
Odpowiednia norma:
EN 13162:2012+A1:2015
Raport z oceny ZKP:
755200542 / 2024
Certyfikat wydany po pierwszy raz:
2022-02-21
Jednostka Notyfikowana Nr 1023, zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 305/2011 z późniejszymi zmianami, zaświadcza, że:
- Zastosowano wszystkie przepisy dotyczące oceny i weryfikacji stałości właściwości użytkowych (AVCP) opisane w załączniku ZA powyższych norm zharmonizowanych w ramach systemu oceny 1.
- Zakładowa kontrola produkcji prowadzona przez producenta została oceniona w celu zapewnienia stałości właściwości użytkowych wyrobu budowlanego.
Ocena właściwości użytkowych wyrobu budowlanego oraz ustalenia z wstępnej inspekcji zakładu produkcyjnego i zakładowej kontroli produkcji są podsumowane w wyżej wymienionym Raporcie Certyfikacyjnym.
Niniejszy certyfikat zachowuje ważność tak długo, jak norma zharmonizowana, wyrob budowlany, metody AVCP oraz warunki produkcji w zakładzie nie ulegną znaczącym zmianom, chyba, że jednostka notyfikowana zawiesi lub wycowa ten certyfikat.
Wydany w Pradze: 2024-05-10
Zmiana e
Mgr. Jiří Heš
Przedstawiciel Jednostki Notyfikowanej Nr. 1023
| Znak towarowy | Grubość mm | Przewodność cieplna W.m⁻¹.K⁻¹ | Reakcja na ogień | Przez producenta deklarowany kod typu zgodnie z EN 13162 | Linia |
|---------------------|------------|-------------------------------|-----------------|----------------------------------------------------------|-------|
| CB ROCK | 40–200 | 0,038 | A1 | MW-EN 13162–T4-DS(70,90)-TR7.5-PL(5)100–WS-MU1 | MAL5 MAL6 MAL7 |
| DACHROCK | 40–200 | 0,040 | A1 | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-DS(70,90)-CS(10)70-TR15-PL(5)65-WS-WL(P)-MU1 |
| DUROCK | 50–200 | 0,040 | A1 | MW-EN 13162-T4-DS(70,90)-DS(70,90)-CS(10)60*-TR10-PL(5)700-WS-WL(P)-MU1 |
| FRONTROCK FS | 80–280 | 0,036 | A1 | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-CS(10)20-TR10-WS-WL(P)-MU1 | MAL5 MAL6 MAL7 |
| FRONTROCK FSN | 40–400 | 0,041 | A1 | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-DS(70,90)-CS(10)Y40-TR80-WS-WL(P)-MU1 |
| FRONTROCK L | 40–300 | 0,035 | A1 | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-CS(10)20-TR10-WS-WL(P)-MU1 | MAL5 MAL6 MAL7 |
| FRONTROCK PLUS | 20–200 | 0,037 | A1 | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-CS(10)30-TR10-WS-WL(P)-MU1 | MAL5 MAL6 MAL7 |
| FRONTROCK S | 20–280 | 0,037 | A1 | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-CS(10)30-TR10-WS-WL(P)-MU1 | MAL5 MAL6 MAL7 |
| FRONTROCK SUPER | 80–280 | 0,036 | A1 | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-DS(70,90)-CS(10)20-TR10-WS-WL(P)-MU1 |
| HARDROCK MAX | 50–200 | 0,040 | A1 | MW-EN 13162-T4-DS(70,90)-DS(70,90)-CS(10)70*-TR10-PL(5)800-WS-WL(P)-MU1 |
| | | | | *for top layer CS(10)90 | MAL5 MAL6 MAL7 |
| Znak towarowy | Grubość mm | Przewodność cieplna W.m⁻¹.K⁻¹ | Reakcja na ogień | Przez producenta deklarowany kod typu zgodnie z EN 13162 | Linia |
|------------------|------------|-------------------------------|-----------------|----------------------------------------------------------|-------|
| MONROCK MAX | 40-79 | 0,040 | A1 | MW-EN 13162-T4-DS(70,90)-CS(10)40-TR7-5-PL(5)350-WS-WL(P)-MU1 | MAL5 |
| | | | | | MAL6 |
| | | | | | MAL7 |
| MONROCK MAX | 80-200 | 0,039 | A1 | MW-EN 13162-T4-DS(70,90)-CS(10)40-TR7-5-PL(5)400-WS-WL(P)-MU1 | MAL5 |
| | | | | | MAL6 |
| | | | | | MAL7 |
| MONROCK MAX E | 50-250 | 0,038 | A1 | MW-EN 13162-T4-DS(70,90)-CS(10)40*-TR10-PL(5)650-WS-WL(P)-MU1 * for top layer CS(10)70 | MAL5 |
| | | | | | MAL6 |
| | | | | | MAL7 |
| MONROCK PRO | 80-250 | 0,037 | A1 | MW-EN 13162-T4-DS(70,90)-CS(10)40*-TR10-PL(5)500-WS-WL(P)-MU1 * for top layer CS(10)60 | MAL5 |
| | | | | | MAL6 |
| | | | | | MAL7 |
| MULTIROCK ROLL | 100-200 | 0,044 | A1 | MW-EN 13162-T1-WL(P)-MU1 | MAL5 |
| | | | | | MAL6 |
| | | | | | MAL7 |
| ROCKFALL | 40-200 | 0,040 | A1 | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-DS(70,90)-CS(10)70-TR15-PL(5)650-WS-WL(P)-MU1 | MAL5 |
| | | | | | MAL6 |
| | | | | | MAL7 |
| ROCKMIN | 40-49 | | | MW-EN 13162-T2-WL(P)-MU1 | |
| | 50-99 | 0,039 | A1 | MW-EN 13162-T2-WL(P)-AW0,85-MU1 | |
| | 100-200 | 0,044 | | MW-EN 13162-T2-WL(P)-AW1,00-MU1 | |
| ROCKMIN PLUS | 40-49 | | | MW-EN 13162-T2-WL(P)-MU1 | |
| | 50-99 | 0,037 | A1 | MW-EN 13162-T2-WL(P)-AW0,85-MU1 | |
| | 100-200 | 0,044 | | MW-EN 13162-T2-WL(P)-AW1,00-MU1 | |
| ROCKROLL | 100-200 | 0,039 | A1 | MW-EN 13162-T1-WL(P)-MU1 | |
| ROCKROLL PLUS | 100-200 | 0,039 | A1 | MW-EN 13162-T2-WL(P)-MU1 | |
| ROCKROLL SUPER | 80-200 | 0,036 | A1 | MW-EN 13162-T2-MU1 | |
| Znak towarowy | Grubość mm | Przewodność cieplna W.m⁻¹.K⁻¹ | Reakcja na ogień | Przez producenta deklarowany kod typu zgodnie z EN 13162 | Linia |
|---------------------|------------|-------------------------------|-----------------|----------------------------------------------------------|-------|
| ROCKSLAB | 50-200 | 0,042 | A1 | MW-EN 13162–T2–MU1 | MAL7 |
| ROCKSLAB ACOUSTIC | 50-99 | 0,036 | A1 | MW-EN 13162–T3–WL(P)–AW0.90–MU1 | MAL7 |
| | 100-150 | | | MW-EN 13162–T3–WL(P)–AW0.95–MU1 | |
| ROCKSLAB PLUS | 40-200 | 0,037 | A1 | MW-EN 13162–T2–WL(P)–MU1 | MAL7 |
| | 50-99 | 0,036 | A1 | MW-EN 13162–T3–CS(100.5–AW0.70–MU1 | |
| ROCKSLAB SONIC | 100-200 | | | MW-EN 13162–T3–CS(100.5–AW0.95–MU1 | |
| | 40-49 | | | MW-EN 13162–T2–WL(P)–MU1 | |
| | 50-99 | 0,036 | A1 | MW-EN 13162–T2–WL(P)–AW0.75–MU1 | MAL7 |
| | 100-200 | | | MW-EN 13162–T2–WL(P)–AW0.95–MU1 | |
| ROCKTON | 40-49 | | | MW-EN 13162–T3–CS(100.5–WL(P)–MU1 | |
| | 50-99 | 0,035 | A1 | MW-EN 13162–T3–CS(100.5–WL(P)–AW0.90–MU1 | MAL7 |
| | 100-200 | | | MW-EN 13162–T3–CS(100.5–WL(P)–AW0.95–MU1 | |
| ROCKTON PREMIUM | 50-99 | 0,033 | A1 | MW-EN 13162–T3–CS(100.5–WL(P)–AW0.90–MU1 | MAL7 |
| | 100-200 | | | MW-EN 13162–T3–CS(100.5–WL(P)–AW1.00–MU1 | |
| ROCKTON SUPER | 40-49 | | | MW-EN 13162–T3–CS(100.5–WL(P)–MU1 | |
| | 50-99 | 0,035 | A1 | MW-EN 13162–T3–CS(100.5–WL(P)–AW0.90–MU1 | MAL7 |
| | 100-200 | | | MW-EN 13162–T3–CS(100.5–WL(P)–AW0.95–MU1 | |
| ROOFROCK 30E | 50-240 | 0,036 | A1 | MW-EN 13162–T4–DS(70.90)–CS(1030–WS–WL(P)–MU1 | MAL5 |
| ROOFROCK 30E | 50-200 | 0,036 | A1 | MW-EN 13162–T4–DS(70.90)–CS(1030–WS–WL(P)–MU1 | MAL6 |
| ROOFROCK 30E | 50-250 | 0,036 | A1 | MW-EN 13162–T4–DS(70.90)–CS(1030–WS–WL(P)–MU1 | MAL7 |
| Znak towarowy | Grubość mm | Przewodność cieplna W.m⁻¹.K⁻¹ | Reakcja na ogień | Przez producenta deklarowany kod typu zgodnie z EN 13162 | Linia |
|-----------------------|------------|-------------------------------|-----------------|----------------------------------------------------------|-------|
| ROOFROCK 30E WG | 50-250 | 0,036 | A1 | MW-EN 13162–T4-DS(70,90)-CS(10)30-VS-WL(P)-MU1 | MAL7 |
| ROOFROCK 40 | 60-250 | 0,038 | A1 | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-CS(10)40-TR10-PL(5)400-WS-WL(P)-MU1 | MAL5 |
| | | | | | MAL6 |
| | | | | | MAL7 |
| ROOFROCK 40 PLUS | 50-240 | 0,036 | A1 | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-CS(10)40-WS-WL(P)-MU1 | MAL5 |
| | | | | | MAL6 |
| | | | | | MAL7 |
| ROOFROCK 50 | 40-50 | 0,038 | A1 | MW-EN 13162-T4-DS(70,-)DS(70,90)-CS(10)50-TR10-PL(5)600-WS-WL(P)-MU1 | MAL5 |
| | | | | | MAL6 |
| | | | | | MAL7 |
| ROOFROCK 50 | 60-200 | 0,038 | A1 | MW-EN 13162-T5-DS(70,-)DS(70,90)-CS(10)50-TR10-PL(5)600-WS-WL(P)-MU1 | MAL5 |
| | | | | | MAL6 |
| | | | | | MAL7 |
| ROOFROCK 60 | 20-30 | 0,037 | A1 | MW-EN 13162-T4-DS(70,-)DS(70,90)-CS(10)60-TR10-PL(5)600-WS-WL(P)-MU1 | MAL5 |
| | | | | | MAL6 |
| | | | | | MAL7 |
| ROOFROCK 80 | 20-30 | 0,038 | A1 | MW-EN 13162-T4-DS(70,-)DS(70,90)-CS(10)80-TR10-PL(5)700-WS-WL(P)-MU1 | MAL5 |
| | | | | | MAL6 |
| | | | | | MAL7 |
| SUPERROCK | 40-49 | 0,038 | A1 | MW-EN 13162-T2-WL(P)-MU1 | MAL7 |
| | 50-99 | 0,035 | A1 | MW-EN 13162-T2-WL(P)-AW0,75-MU1 | |
| | 100-200 | | | | |
| SUPERROCK PREMIUM | 40-49 | 0,034 | A1 | MW-EN 13162-T2-WL(P)-MU1 | MAL7 |
| | 50-99 | | | | |
| | 100-200 | | | | |
| Znak towarowy | Grubość mm | Przewodność cieplna W.m⁻¹.K⁻¹ | Reakcja na ogień | Przez producenta deklarowany kod typu zgodnie z EN 13162 | Linia |
|------------------------|------------|-------------------------------|-----------------|----------------------------------------------------------|-------|
| STEPROCK PLUS | 20-50 | 0,035 | A1 | MW-EN 13162–T6-DS(70–)–J-CS(10)/20-SDI*)–CP4–WS–WL(P)–MU1 | MAL5 |
| | | | | *) d = 20/30/40/50; SDi = 30/16/12/10 | |
| STEPROCK SUPER | 20-50 | 0,035 | A1 | MW-EN 13162–T7–DS(70–)–J-CS(10)/30-SDI*)–CP2–WS–WL(P)–MU1 | MAL5 |
| | | | | *) d = 20/30/40/50; SDi = 40/22/20/18 | |
| STROPROCK G | 50-200 | 0,037 | A1 | MW-EN 13162–T5-DS(70,90)–CS(10Y)/20–TR15–WS–WL(P)–MU1 | MALCUT12 |
| STROPROCK S | 210-250 | 0,037 | A1 | MW-EN 13162–T5-DS(70,90)–CS(10Y)/20–TR10–WS–WL(P)–MU1 | MALCUT12 |
| STROPROCK SB | ≥80 | 0,034 | A1 | MW–EN 13162–T4–CS(100)–5–AW1, 00–WS–WL(P)–MU1 | MAL7 |
| STROPROCK SB | ≥80 | 0,034 | A1 | MW-EN 13162–T4–CS(100)–5–WS–WL(P)–AW100–MU1 | MAL7 |
| TOPROCK PLUS | 100-200 | 0,039 | A1 | MW-EN 13162–T2–WL(P)–MU1 | MAL7 |
| TOPROCK PREMIUM | 100-200 | 0,035 | A1 | MW-EN 13162–T2–WL(P)–MU1 | MAL7 |
| TOPROCK SUPER | 100-200 | 0,037 | A1 | MW-EN 13162–T2–WL(P)–MU1 | MAL7 |
| TOPROLL SUPER | 80-200 | 0,036 | A1 | MW-EN 13162–T2–MU1 | MAL7 |
| Ventrrock | 50-200 | 0,035 | A1 | MW-EN 13162–T4–WS–WL(P)–MU1 | MAL7 |
| Ventrrock F | 50-200 | 0,035 | A1 | MW-EN 13162–T2–WL(P)–MU1 | MAL7 |
| Ventirock F PLUS | 20–79 | 0,034 | A1 | MW-EN 13162–T4–CS(100)–5–WS–WL(P)–MU1 | MAL7 |
| | 80–200 | | | MW-EN 13162–T4–CS(100)–5–WS–WL(P)–AW100–MU1 | |
| Znak towarowy | Grubość mm | Przewodność cieplna W.m⁻¹.K⁻¹ | Reakcja na ogień | Przez producenta deklarowany kod typu zgodnie z EN 13162 | Linia |
|------------------|------------|-------------------------------|-----------------|----------------------------------------------------------|-------|
| Ventirock PLUS | 30-79 | 0,034 | A1 | MW-EN 13162-T4-CS(100,5)-WS-WL(P)-J-AW0,00-MU1 | MAL7 |
| | 80-200 | | | MW-EN 13162-T4-CS(100,5)-WS-WL(P)-J-AW0,00-MU1 | |
| VENTIROCK SUPER | 20 | | | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-WS-WL(P)-J-AW0,70-MU1 | MAL7 |
| | 30-79 | 0,033 | A1 | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-WS-WL(P)-J-AW0,70-MU1 | |
| | 80-220 | | | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-WS-WL(P)-J-AW0,95-MU1 | |
| VENTIROCK F SUPER| 20 | | | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-WS-WL(P)-J-AW0,70-MU1 | MAL7 |
| | 30-79 | 0,033 | A1 | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-WS-WL(P)-J-AW0,70-MU1 | |
| | 80-220 | | | MW-EN 13162-T5-DS(70,90)-WS-WL(P)-J-AW0,95-MU1 | |
| WINDROCK | 20-30 | 0,038 | A1 | MW-EN 13162-T4-DS(70,90)-DS(70,90)-CS(10)80-TR10-PL(5)700-WS-WL(P)-MU1 | MAL5 |
| | | | | | MAL6 |
| | | | | | MAL7 |
Mgr. Jiří Haš
Przedstawiciel Jednostki Notyfikowanej
Nr. 1023 | 981c6e0b-8d63-4027-833b-4408ce635463 | finepdfs | 1.128906 | CC-MAIN-2024-33 | https://p-cdn.rockwool.com/syssiteassets/rw-pl/materialy-do-pobrania/dokumentacja-produktowa/certyfikaty-sta%C5%82o%C5%9Bci-w%C5%82a%C5%9Bciwo%C5%9Bci-u%C5%BCytkowych/c_1023_cpr_1208_p_ch-e_pl.pdf?f=20240523105655 | 2024-08-04T08:03:43+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-33/segments/1722640393185.10/warc/CC-MAIN-20240804071743-20240804101743-00412.warc.gz | 376,450,575 | 0.994053 | 0.999902 | 0.999902 | [
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
1654,
3740,
8210,
11608,
15876,
18700,
20743
] | 1 | 1 |
RASHOMON: KINEMATOGRAFIA OKRESU PRL
ABSTRACT. Adamczak Marcin, *Rashomon: kinematografia okresu PRL* [Rashomon: Cinematography in the Polish People’s Republic Period] edited by M. Adamczak – „Człowiek i Społeczeństwo”, vol. XXXIV, Poznań 2012, pp. 177-195. Adam Mickiewicz University Press. ISBN 978-83-232-2518-8. ISSN 0239-3271.
This text deals with the reality of film production in Polish cinematography during the socialist period. The author presents arguments against the common perception of socialist (“evil communists”) and brave anti-socialist, oppositionist film-makers (“our heroes”) as contradictory. The actual field of cinematography was much more nuanced and fluid. What is more, nowadays it is perceived from several different, general perspectives, like in Kurosawa’s classic drama. Therefore, the real state of affairs in Polish cinematography during the previous decades still needs careful scholarly examination and solid archival research.
Marcin Adamczak, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, Instytut Kulturoznawstwa, Zakład Badań nad Kulturą Artystyczną, ul. Szamarzewskiego 89a, 60-568 Poznań, Poland.
Gdyby spojrzeć na polskie akademickie filmoznawstwo jako na rodzaj „produkcji”, okazałoby się, że wtedy gdy traktuje ono o kinie rodzimym, „produkcja” książek, artykułów i dysertacji, a jednocześnie literatura wspomnieniowa, dotyczą przede wszystkim okresu PRL. Nie jest to oczywiście żadna sensacja ani też fakt budzący zdumienie. Kino okresu II RP pozostawało znacznie trudniej dostępne, zarówno w aspekcie samych filmów, w wielu przypadkach zniszczonych lub zagubionych, jak i archiwalnych dokumentów, które spotykał podobny los. Z kolei kino III RP jako wciąż współczesne i aktualne, z natury rzeczy łatwiej poddawało się refleksji krytycznej niż naukowemu podejściu filmoznawczemu. Skutkiem tej sytuacji jest zapewne i przekonanie, że niemal wszystko o kinie PRL już wiemy, że jest ono doskonale rozpoznane, zbadane i opisane. Pole refleksji nad nim miałoby być już na tyle zagospodarowane, że badacze w swych zawodowych dociekaniach starali by się znaleźć nieliczne jego skrawki zdolne jeszcze przynieść świeży plon: a to kino popularne lat 60., a to bieżącą polityką podszyte kino historyczne początku lat 70., a to kino lat 80. jako przygotowanie na przyjęcie etosu kapitalistycznego etc.
Nie ulega dyskusji, iż o kinie PRL powstało wiele wartościowych prac. Wydaje się jednak, że wciąż paradoksalnie sporo o nim nie wiemy, a sam PRL – amorficzny, trudno uchwytny, zadziwiająco długo „niezakrzepły” w obowiązującym dyskursie – naturalnie wyczerpującemu ujęciu nie sprzyja. Wydaje się, iż wątkiem zdolnym przynieść jeszcze obfity badawczy plon jest przyjrzenie się „kulturze produkcji” polskiej kinematografii okresu PRL. Szczególnie istotne wydaje się to w kontekście kluczowych dla tamtej kinematografii relacji z władzą. Trudno oprzeć się wrażeniu, iż explicite bądź implicite wciąż jesteśmy niewolnikami pewnego uproszczonego obrazu sytuacji, w którym to w PRL władza (zła) posługiwała się cenzurą (zła), by ograniczać szeroko sprzeciwiających się jej filmowców (dobrych), którzy w przymierzu ze społeczeństwem (dobrym) władzy tej byli przeciwnikami, z wyjątkiem nielicznych reżyserów partyjnych (złych). Korci tutaj nieco mniej manichejskie spojrzenie, raczej z ducha filmu Kurosawy z 1950 roku. Akcentowałoby ono wielość perspektyw w pisaniu o osobliwej kinematografii, w przypadku której wnikiwa lektura traktujących o niej dokumentów przekonuje, iż niemal na każde zdanie czy przykład znaleźć możemy kontr-zdanie i kontr-przykład. Tekst ten jest skromną próbą zwrócenia uwagi na kilka takich niejednoznaczności.
1. DIALEKTYKA WOLNOŚCI I ZNIEWOLENI
Kluczową kwestią dla opisu „kultury produkcji” okresu PRL jest oczywiście aspekt wolności twórczej (lub jej braku). Rzecz jasna, w okresie tym twórczość filmowa, podobnie jak inne dziedziny twórczości artystycznej, podlegała cenzurze. Funkcjonowała ona przede wszystkim na dwóch etapach: preprodukcyjnym, w momencie oceny skryptu przez Komisję Ocen Scenariuszy i decyzji o jego skierowaniu do produkcji (bądź nieskierowaniu) oraz po zakończeniu postprodukcji, w momencie kolaudacji i decyzji o skierowaniu filmu do rozpowszechniania (bądź nieskierowaniu). Państwo nie ingerowało na dobrą sprawę w etap pośredni, mianowicie realizację scenariusza na planie, choć zdaniem znawców tego okresu zdarzało się umieszczać tam informatorów\(^1\). Poza przypadkiem realizacji *Na srebrnym globie* Żuławskiego nie przerywano jednak zdjęć w trakcie realizacji, co dowodzi, że stopień penetracji i kontroli w czasie okresu zdjęciowego był raczej niewielki i umożliwiał twórcom, jeśli mieli tego rodzaju zamysły,
---
\(^1\) Wywiad z Edwardem Zajickim w posiadaniu autora artykułu.
drobne, mniejsze lub większe, odstępstwa od scenariusza w kierunku nie zawsze dobrze widzianym ze względów politycznych\(^2\).
Wspomniana dwuetapowość cenzury owocowała m.in. jednym z kilku istotnych paradoksów „kultury produkcji” okresu PRL, mianowicie faktem, że stopień kontroli ze strony państwa trudno mierzyć w prosty sposób, śledząc liczbę „półkowników” niekierowanych do rozpowszechniania. Paradoksalnie, „półkowników” praktycznie nie było w okresie socrealistycznym i jednocześnie stalinowskim, po prostu dlatego, iż filmy budzących najmniejsze wątpliwości władzy nie kierowano do produkcji (o ile w ogóle zgłaszano jakiejkolwiek budzące wątpliwości propozycje). Okres wysypu „półkowników” w latach 70., a zwłaszcza na początku dekady następnej na dobrą sprawę można uznać za przejaw postępującej liberalizacji państwa, przejawiającej się w tym, że filmy w rodzaju *Przesłuchania* w ogóle kierowa- no do produkcji.
To tylko jeden z paradoksów, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć. Nim przejdziemy do kolejnych, zatrzymajmy się przy drugiej z kwestii kluczowych, mianowicie towarzyszącej zniewoleniu politycznemu wolności ekonomicznej i budżetowej, tak ważnej i tak rzadko jednocześnie spotykanej w kapitałochłonnym przedsięwzięciu, jakim jest realizacja filmu. Posłuchajmy wielogłosu filmowców związanych ze studiem „Tor”:
„**Stanisław Różewicz**: W tamtym czasie problem pieniędza właściwie nie istniał. Najważniejsze było przejście przez komisję scenariuszową. Po pozytywnej ocenie scenariusza, następnego dnia szło się do przedsiębiorstwa, tam wystukiwali skierowanie do produkcji i natychmiast uruchamiali pieniądze. Dzisiaj się to w głąbie nie mieści.
**Witold Zalewski**: Trzeba było umieć lawirować, przekonać do scenariusza. Ale jak się to umiało zrobić, to dalej już nie było trudno. Państwowy mecenas dawał pieniądze.
**Stanisław Różewicz**: Pod tym względem pracowaliśmy w warunkach luksusowych, niespotykanych w ogóle w innych kinematografiach. Na świecie Renoir, Fellini nie mogli zapiąć budżetów produkcyjnych, Buñuel nie miał pieniędzy na ukończenie „Szymona Słupnika”.
**Wojciech Marczewski**: Luksusu produkcyjnego zazdrościli nam największi zachodni artyści.
**Tadeusz Drewno**: 105 procent (całość budżetu plus pięć procent zysku) kosztów produkcji fundowało państwo. Dlatego z racji swoich koneksji
---
\(^2\) Choć Zajiček podaje też przykład Passendorfera. Patrz E. Zajiček, *Poza ekranem. Polska kinematografia w latach 1896-2005*, wydanie drugie uzupełnione i rozszerzone, Warszawa 2009, s. 211.
z władzami były zespoły preferowane, na przykład „Start” Wandy Jakubowskiej czy „Iluzjon” Czesława Petelskiego.
**Stanisław Różewicz:** Z jednej strony to ułatwiało życie, z drugiej demoralizowało. Bo jeden z drugim chalturnik przychodził i dostawał duże środki. Cała grupa reżyserów wyrzucała pieniądze niefrasobliwie. Ale były takie zespoły, jak „Tor”, „X” czy „Kadr”, które za państwowe fundusze starały się robić wartościowe filmy\(^3\).
Sytuacja ta pozostaje oczywiście w jaskrawym kontraste z rzeczywistością polskiego kina po roku 1989, co dobitnie konstatuje Iwona Ziulkowska, kierująca produkcją studia w późniejszych latach:
„Trudno uwierzyć, jak łatwo było wyprodukować film w poprzednim systemie. Użyłam celowo słowa »wyprodukować«, aby zdystansować się od kwestii wolności wypowiedzi i cenzury. Z chwilą uzyskania decyzji o skierowaniu filmu do produkcji sprawy finansowe i organizacyjne szły gładko, według utartych schematów, choć istniały plany, limity, komisje i choć oczywiście w różnych okresach istniały odrębne wzorce i zasady, które podlegały ewolucji. Ale magiczna decyzja o realizacji filmu automatycznie oznaczała, że są pieniądze. Nikt nie rozumiał pojęcia finansowania filmu jako procesu twórczego, pojęcia, które istnieje obecnie w brzydkich zapożyczeniach językowych: »skompletowanie finansów« lub ich »zamknięcie«\(^4\).
Niespotykana we wcześniejszym kinie II RP i późniejszym III RP swoboda budżetowa warunkowana była przez prymat sfery ideologicznej nad rynkową i ekonomiczną w dziedzinie kultury, w sferze kinematografii skutkującej swego rodzaju „odwróconą ekonomią”. Prócz tego charakterystyczne cechy socjalistycznej gospodarki w rodzaju darmowego wykorzystywania pracy wojska i innych służb mundurowych były nader pomocne w przypadku największych superprodukcji\(^5\).
Głównym paradoksem jest jednak sytuacja, w której mówimy o opozycyjności filmowców i filmach z takiej wysoce krytycznej, opozycyjnej perspektywy kręconych w sytuacji, w której całkowity monopol na produkcję
---
\(^3\) B. Hollender, Z. Turowska, *Zespół TOR*, Warszawa 2000, s. 61-62.
\(^4\) Tamże, s. 210-211.
\(^5\) Ewentualnie moglibyśmy nazwać ją praca półdarmowa, choćby w świetle wspomnieniowych refleksji Filipa Bajona: „Żeby skorzystać z pomocy wojska, wiożo się na poligon do generała skrzynkę wódki i nazajutrz miało się za darmo 300 statystów. I jeszcze paru oficerów, którzy im wpieprzali, żeby byli karni i stali na komendę czy słońce, czy śnieg”. Tamże, s. 87. O wódcie jako specyficznej „walucie” w rozliczeniach ze służbami mundurowymi wspominają też w trakcie zajęć na PWSFTVT weterani produkcji filmowej okresu PRL.
filmów na kompletnym, stuprocentowym\(^6\) poziomie finansowania miało państwo. Tu dotykamy niezmiernie istotnej, a rzadko poruszanej sprawy, już na pierwszy rzut oka zdumiewającej. Oto dlaczego państwo – monopolista w produkcji – miałoby wykładać ogromne przecież środki w wymierzone przeciwno sobie, krytyczne, opozycyjne filmy? Jednocześnie, w skrajnych przypadkach, państwo jako producent kierowałoby sfinansowane przez siebie filmy na półkę lub też jako producent i inwestor kierowało do rozpowszechniania, ale np., jak zdarzało się w PRL-u, ograniczając liczbę kopii lub wręcz informując w prasie o nieprawdziwych godzinach seansów albo też zamawiając u zależnych krytyków nieprzychylne recenzje produkowanych przez siebie filmów. W istocie wydaje się, że często w sposób dość uproszczony postrzegamy ówczesne realia produkcyjne, często mechanicznie przeciwwstawiając sobie „złą” władzę posługującą się „złą” cenzurą oraz „dobrych” (władzy przeciwnych) filmowców pozostających w sojuszu z „dobrym” (władzy przeciwnym) społeczeństwem. Jeśli wizerunek ten miałby pewne cechy prawdziwości, to raczej tylko w odniesieniu do okresu 1976-1981.
Powstaje oczywiste pytanie dlaczego władze, czyli jedyny producent i dystrybutor fabularnej pełnometrażowej twórczości filmowej, w ogóle kierowały krytyczne filmy do produkcji. Trudno oczywiście o jednoznaczną odpowiedź, tkwi ona raczej w splocie rozmaitych czynników, motywacji i okoliczności. Częściowo był to zapewne prestiż popierania twórczości znaczącej artystycznie, wygrywającej międzynarodowe festiwale, przyspajającej więc kulturowego kapitału socjalistycznemu państwu, a przy tym pełniącej funkcję swoistego „listka figowego” na użytek zachodniej publiczności („spójrzcie, powstają u nas filmy wybitne i filmy krytyczne, jesteśmy całkowicie normalnym krajem”). W późniejszym okresie kilku przy najmniej reżyserów zyskało w ten sposób kapitał symboliczny i uznanie międzynarodowe, które czyniło ich niewygodnymi partnerami dla władzy. Być może rolę odgrywał też niekiedy autentyczny respekt dla wartości kulturowych i ich twórców, o ile nie jest to tutaj teza zbyt naiwna. Niektórzy z twórców nazywali ją zresztą dość bezwzględnie i złośliwie „kompleksem świniopasa”\(^7\). Ponadto istotne są oczywiście meandry zmiennej PRLowskiej polityki, frakcyjne walki\(^8\), przemiennie następujące okresy liberali-
---
\(^6\) Czy też, jak mówi Tadeusz Drewno, biorąc pod uwagę zakładaną zawsze w budżecie rezerwę, tzw. „poduszkę produkcyjną”, nawet na 105-procentowym poziomie.
\(^7\) W. Werstenstein, Zespół filmowy, X, Warszawa 1991, s. 59-60.
\(^8\) Wojtczak cytuję w swej książce zapis z Dziennika 1976-1977 Mariana Brandysa traktujący o premierze Barw ochronnych: „»Przede mną siedział zdymisjonowany mąż opatrznościowych, general Mieczysław Moczar, i bil bravo jak szalony. Zapuścił sobie artystyczną grzywę i jest teraz pewnie całym sercem po stronie kontestatorów«”. M. Wojtczak, Kronika nie tylko filmowa, Warszawa 2004, s. 257. O kwestii AK-owskiej jako elemencie walk frakcyjnych
zacji i „przykręcania śruby”, różnice w osobowości ministrów kultury czy szefów kinematografii. Często generalizacjom wymyka się nawet poziom intelektualny urzędników nadzorujących kinematografię z ramienia władzy, obok dokumentów zaskakujących niekiedy przenikliwością\(^9\), znajdujemy również takie, w których autorzy mają problemy z ortografią nazwisk „Królikiewicz” oraz „Irzykowski”\(^{10}\).
Wydaje się jednak, że w istocie ówczesne realia produkcyjne i zakres swobody twórczej pozostawały wysoce płynnymi, zmiennymi w czasie, zależnymi od koniunktur i przypadków, od kapitału symbolicznego poszczególnych twórców i ich pozycji względem władzy, a nade wszystko od
\(^9\) Ireneusz Siwiński w tekście „Barwy walki” albo tęsknota za legendą, [w:] Syndrom konformizmu? Kino polskie lat sześćdziesiątych, red. T. Miczka, A. Madej, Katowice 1994, s. 127-145. Włodarze kinematografii PRL w zasadzie nieustannie „negocjowali” z kwestią AK-owską, nie mogąc tej tradycji otwarcie i w pełni zdrepcjonować, a jednocześnie nie mogąc całkowicie jej zrehabilitować. Paradoksalnie była ona, przynajmniej przez pierwsze dwie i pół dekady PRL-u, wciąż gorącą, współczesną kwestią polityczną. W sprawie PRL-owskich kinematograficznych taktyk i niejednoczności (oraz kwestii AK-owskiej) warto też przyjrzeć się przytaczanym i opisywanym przez Krzysztofa Kornackiego głosom Wiktora Woroszylskiego, a zwłaszcza Zygmunta Kalużyńskiego (w kulturalnym dodatku do „Trybuny Ludu”). Por. K. Kornacki, „Popiół i diament” Andrzeja Wajdy, Gdańsk 2011, s. 353-356.
\(^{10}\) Zespół filmowy „X”..., s. 13; A. Misiak, Kinematograf kontrolowany: cenzura filmowa w kraju socjalistycznym i demokratycznym (PRL i USA). Analiza socjologiczna, Kraków 2006, s. 303. Por. M. Wojtczak, O kinie moralnego niepokoju…i nie tylko, Warszawa 2009, s. 41. Wojtczak podkreśla tam, iż Biuro Polityczne KC nie zablokowało Człowieka z żelaza. Minister zapomina, iż w świetle pomieszczonego w innym tomie jego obszernych memuarów dokumentu Wydziału Kultury KC, w którym film Wajdy poddano drobiazgowej analizie, trudno oprzeć się przekonaniu, że powód mógł być inny niż sugerowane przez Wojtczaka odwaga, liberalizm i dobroćliwość Biura Politycznego. W analize film uznano za „artystycznie słaby”, z tego powodu oraz jednocześnie „banalnej wymowy politycznej” określono jako nieszkodliwy na Zachodzie, a prócz tego podkreślano, iż „Po premierze film ma być szeroko rozpowszechniany, aby nie podbić zainteresowania społecznego jego małą dostępnością”. Patrz: M. Wojtczak, Kronika nie tylko filmowa…, s. 373-376.
\(^{10}\) Patrz Zespół filmowy „X”..., s. 119 oraz Czarna księga cenzury, Warszawa 1981, s. 67. Por. anegdotę Janusza Majewskiego o tym, jak odpowiedzialny za kinematografię minister Antoni Juniewicz wezwiał go w sprawie Lekcji martwego języka zagającą rozmowę słowami: „Niech pan sobie wyobraź, że pana film oglądają na Ukrainie. Przecież oni powiedzą: ‘Co mi tu, towarzyszu, robicie filmy o moich terenach?’”. Dalsza część rozmowy jest równie interesująca. Patrz: B. Hollender, Z. Turowska, Zespół TOR…, s. 93. Z kolei Janusz Zaorski wspomina: „Jedna z moich ulubionych opowieści z tych czasów dotyczy niejakiego towarzysza Kasaka z Wydziału Kultury KC. […] Towarzysz Kasak wszedł na zebranie SFP w siedzibie na Trębackiej i powiedział: »No wiecie, ja nie mam czasu, bo tutaj mam w Białym Domu naradę, ale tak w muzyce jesteśmy najlepsi na świecie, Paderecki, Lutosławski, Baird i Sierocki. I o to chodzi, żebyśmy i w filmie byli najlepsi na świecie. To cześć«. I wyszedł. To brzmi jak tekst z kabaretu, ale tak było, sam byłem świadkiem tej sceny”. Filmowcy: polskie kino według jego twórców, koncepcja, układ i wybór tekstów A. Romanowska, redakcja B. Janicka, Warszawa 2006, s. 140.
ciągłych negocjacji marginesu swobody wypowiedzi, testowania granicy tego, co powiedzieć można, a czego już nie, nieustannego rozpoznawania w praktyce, gdzie obecnie znajdują się linie, do których można się posunąć. Szczególny przykład takich negocjacji stanowić może chociażby trzystro- nicowy dokument Wydziału Kultury KC dotyczący Człowieka z żelaza i cytowany we wspomnieniach Mieczysława Wojtczaka, obrazujący proces przede wszystkim „uciierania” stanowisk, negocjowania poprawek, naciskania na reżysera, a ponadto także gry z filmem przy wykorzystaniu strategii dystrybucyjnej, szacowania kontekstu międzynarodowego jego ukazania się etc\textsuperscript{11}. Proces gier z cenzurą przybliża też wspomnieniowa narracja Filipa Bajona:
„Cenzurowali na zasadzie prewencyjnej, żeby Szczepański, gdy dostanie film, nie wpadł w szal i nie wyrzucił z roboty. Cenzurowali więc na wyrost, na wszelki wypadek. Były na to dwie metody: robiło się bardzo ostrą scenę, z góry przeznaczoną na strate. Jak ją cenzorzy usunęli, była szansa, że taki wycinek już ich uspokoi. Albo: autor filmu zgadzał się na poprawki, wycinał i pokazywał im jeszcze raz. Wiadomo było na 100 procent, że na tym się nie skończy, bo po pierwszych poprawkach jeszcze coś nie będzie się podobało. Wtedy autor zgadzał się ponownie na następne poprawki i… z powrotem wsadzał do filmu pierwsze ujęcia, a uwzględnił tylko część drugich. I zabawa trwała, bywało, że z rezultatem korzystnym dla ostatecznego kształtu filmu”\textsuperscript{12}.
Podobne wątpliwości budzi kwestia owego zarysowanego wyżej uproszczonego przeciwstawienia, ponieważ przed rokiem 1976 trudno mówić o jakiejs zdecydowanej opozycyjności środowiska filmowego, to bardziej władza grała samymi filmami (casus tzw. „trzeciego kina”), a fil- mowcy do tej pory najzwyczajniej w świecie najczęściej nie czuli się rozczarowani rzeczywistością PRL. Nie pozostawia co do tego zdudzeń nawet w stosunku do nieco późniejszego okresu Filip Bajon, twierdząc: „Ani Rózewicz, ani Zalewski nie lubili dosłowności. Obaj zresztą byli lewicujący i inaczej od nas, młodszych, postrzegali błędy ustroju. Dlatego bezpośrednie „dowalanie” władzy ich nie interesowało”\textsuperscript{13}.
Zresztą również dziś postrzeganie tego okresu nie jest jednoznaczne, przywodząc często na myśl klasyczny film Kurosawy, zależne jest od subiektywnych ocen, politycznych i światopoglądowych autoidentyfikacji, zależnie od których PRL przybiera odmienny kształt. Jego waloryzowanie rozciąga się od całkowitej negacji, przekreślającej w zasadzie cały ten okres,
\textsuperscript{11} M. Wojtczak, \textit{Kronika nie tylko filmowa…}, s. 373-376.
\textsuperscript{12} B. Hollender, Z. Turowska, \textit{Zespół TOR…}, s. 96.
\textsuperscript{13} Tamże, s. 71. Por. M. Wojtczak, \textit{O kinie moralnego niepokoju…i nie tylko}, Warszawa 2009, s. 41.
wraz z jego kulturą jako absolutnie zniewolonymi, jak w pracach Jana Prokopa\textsuperscript{14}, do akceptacji tego okresu, a zwłaszcza jego kultury, jako domeny osobistej, prywatnej, zwłaszcza wolności, jak choćby w eseistyce Tadeusza Sobolewskiego\textsuperscript{15}. Co znamienne, owa „nieuchwytność” PRL pojawiała się bardzo szybko po epoce, której podziały były jasne, zasady proste, a świat łatwo wy tłumaczałny. Już w 1996 roku ukazuje się będąca efektem prasowej debaty książka \textit{Śpór o PRL}\textsuperscript{16}, która grupuje głosy jedynie przedstawicieli niedawnej opozycji, ale rozpiętość ocen i opinii nawet pośród nich jest tak wielka, że mamy do czynienia praktycznie z „różnymi PRL-ami”\textsuperscript{17}. Jedyną cechą wspólną zdecydowanej większości relacji, już nie tylko zawartych w tej książce, ale również w szerszym gronie interloktorów jest to, że jeżeli w ogóle czegoś w PRL-u się nie neguje i cokolwiek waloryzuje pozytywnie, to sferę kultury właśnie\textsuperscript{18}.
Iście „Rashomonowskich” niejednoznaczności jest jednak w tym okresie wyjątkowo dużo.
2. POZA CZERŃ I BIEL
Zacznijmy od najbardziej zdawałoby się jednoznacznych kwestii związanych z cenzurą. Trudno utrzymywać, iż istnienie cenzury jest zjawiskiem pozytywnym, przeciwnie, to dziedzina niezależnie od okoliczności budząca odruchowy sprzeciw i nie pozostawiająca wątpliwości co do swego jednoznacznie destruktywnego wpływu na twórczość artystyczną. Niezależnie od cytowanej narracji Bajona, odbierającej jej część demoniczności i sugeru-
\textsuperscript{14} J. Prokop, \textit{Lata niby-Polski: literatura, stalinizm, mity polityczne}, Kraków 1998; J. Prokop, \textit{Wyobraźnie pod nadzorem: z dziejów literatury i polityki w PRL}, Kraków 1994.
\textsuperscript{15} T. Sobolewski, \textit{Dziecko Peterlu. Esej-dziennik}, Warszawa 2000.
\textsuperscript{16} \textit{Śpór o PRL},stęp P. Wandycz, Kraków 1996.
\textsuperscript{17} Wystarczy skonfrontować pomieszczone w tym tomie eseje Jana Nowaka-Jeziorańskiego czy Gustawa Herlinga-Grudzińskiego z tym autorstwa Leszka Kołakowskiego, czy też teksty Piotra Wojciechowskiego czy Jerzego Turowicza z artykułami Marcina Kuli i Krystyny Kersten.
\textsuperscript{18} Patrz choćby bardzo reprezentatywny dla tego podejścia fragment tekstu Macieja Nowaka: „Przy całej nieefektywności gospodarki i patologicznych relacjach społecznych naszego ancien régime’u nigdy wcześniej ani teatr, ani film, ani sztuki wizualne, ani literatura z Polski nie cieszyły się równie wysokim prestiżem międzynarodowym. Również w relacjach z własną publicznością sztuka i kultura były wartościami cenionymi i uważanymi za pożądaną dla zapewnienia lepszej jakości życia. PRL borykający się w latach 80. z – jak się wkrótce miało okazać – zabójczymi dla siebie problemami gospodarczymi i politycznymi zdolał stworzyć nowoczesny system finansowania kultury przez parabudżetowe fundusze, wprowadził do ustawodawstwa pojęcie instytucji artystycznej oraz przeznaczał na ich utrzymanie około 2 proc. budżetu państwa”. M. Nowak, \textit{Kultura w kryzysie}, [w:] \textit{Ekonomia kultury. Przewodnik Krytyki Politycznej}, Warszawa 2010, s. 332-333.
jącej wspomniane negocjowanie znaczeń, ukryta pozostaje zazwyczaj najbardziej niszcząca jej postać, mianowicie autocenzura, w sytuacji gdy poczucie niemożności poruszania pewnych tematów z pewnością towarzyszyć musiało twórcom. Jednakże w ciekawej pracy Joanny Hobot\textsuperscript{19}, traktującej o poezji, czy klasycznym już esecu Marty Fik, dostrzec możemy dalekie od konwencjonalności traktowanie cenzora jako... współautora utworu\textsuperscript{20}, prócz weryfikacji treści ideologicznych (i wiklania się w stosowne interpretacje) biorącego na swe barki również kwestie poprawek, korekt i sugestii ściśle artystycznych. Hobot pisze o innej sferze artystycznych wysiłków, mianowicie poezji, w momencie w którym przybliża jednak rozterki cenзорów, trudno nie przyjąć, iż podobnie rzecz miała się w kinematografii\textsuperscript{21}. Dotyczy to zwłaszcza pierwszego z kinowych momentów cenzorskich, czyli oceny scenariusza. Podobne spostrzeżenie czyni zresztą Krzysztof Kornacki przy okazji swej pracy poświęconej filmowi Wajdy z 1958 roku\textsuperscript{22}. Komisja Oceny Scenariuszy, będąca organem ewidentnie cenzorskim, miała niejako ubocznie również ten skutek, iż dyskutowano często warsztatowe, rzemieślnicze czy artystyczne kwestie związane ze scenariuszem, podnosząc niekiedy jego walory. Ponadto przyczyną odrzucenia scenariusza (a później także kierowania filmu na półkę) nie musiały być tylko kwestie ideologiczne, lecz także artystyczne i warsztatowe. Cieplejsze niż potoczne, zabarwione nieco nostalgią, a nieco ironią spojrzenie na cenzurę okresu PRL-u w kinie przynosi zresztą dokument Krzysztofa Magowskiego \textit{Tren na śmierć cenzora}, w dużej mierze również odzierając jej wizerunek z diaboliczności na rzecz urzędniczych zmagań i negocjacji, typowych dla procesów produkcyjnych w różnych realiach ustrojowych.
Nie jest tu bynajmniej moją intencją przekonywanie o zbawienności faktu istnienia cenzury, lecz jedynie zarysowanie nieco większej niejednoznaczności związanej z jej funkcjonowaniem niż ta, do której przywykliśmy. Cenzura jest przy tym pewnym fenomenem społecznym, funkcjonującym w różnych realiach politycznych\textsuperscript{23}. W systemach autorytarnych jest szczególnie widoczna, działając zupełnie jawnie i przyjmując postać mocno zinstytucjonalizowaną, niemniej jednak jawi się ona jako pewien uniwersalny fenomen społeczny, nie zawsze oficjalny i instytucjonalny, lecz zawsze określający granice dyskursu w danej wspólnotie, tego o czym się mówi, tego o czym mówi się niewiele i tego o czym zazwyczaj się milczy.
\begin{footnotesize}
\begin{enumerate}
\item J. Hobot, \textit{Gra z cenzurą w poezji Nowej Fali: 1968–1976}, Kraków 2000.
\item W innym wszakże, dalej idącym znaczeniu niż w znanym esecu Marty Fik. Por. M. Fik, \textit{Cenzor jako współautor}, [w:] \textit{Literatura i władza}, red. B. Wojnowska, Warszawa 1996, s. 131-147.
\item J. Hobot, dz. cyt., s. 155 i 228-229.
\item K. Kornacki, „\textit{Popiół i diament}”..., s. 34-40 i 222.
\item Patrz A. Misiak, \textit{Kinematograf kontrolowany…}, Kraków 2006.
\end{enumerate}
\end{footnotesize}
Warto przypomnieć przy tym, że przed rołą cenzora nie cofał się w czasach PRL również Kościół, co niekiedy zresztą otwierało przed twórcami dodatkowe ciekawe pole gry z władzą\(^{24}\).
Kolejną kwestią nie budzącą raczej wątpliwości jest fakt istnienia twórców należących do PZPR, usłużnych wobec władzy oraz okoliczności, kłaniających się, czerpiących z tego materialne i prestiżowe korzyści, a z drugiej strony niezłomnych opozycjonistów, płacących za swą postawę cenę wykluczenia, marginalizacji, niemożności tworzenia czy zmagania się z przyziemnymi, lecz dokuczliwymi trudnościami. W gronie tych pierwszych przywykło się wymieniać najczęściej Bohdana Porębę, Jerzego Passendorfera oraz Ewę i Czesława Petelskich. Najczęściej nie dyskwalifikował przy tym sam fakt przynależności do PZPR (jej długoletnimi członkami byli wszak powszechnie szanowani Jerzy Kawalerowicz czy Stanisław Różewicz), lecz sympatyzowanie z jej nacjonalistyczną, „moczarowską” frakcją. Jednakże lektura dokumentów pokazuje, że spolegliwość wobec władzy bynajmniej nie chroniła z zasady i nieodwołalnie przed cenzorskimi czy produkcyjnymi kłopotami, analogicznymi do tych, które spotykały twórców niepokornych. Kłopoty z odrzucaniem scenariuszy, odbieraniem realizacji, a w skrajnym przypadku nawet z zatrzymywaniem i opóźnianiem produkcji w czasie zdjęć czasami miewali także reżyserzy „partyjni”\(^{25}\). W pamiętnikach ministra Tejchmy znajdujemy wzmiankę: „Już po rozmowie z Wajdą – wolę wspólnie z Wajdą przegrać niż wspólnie z Filipskim wygrać”\(^{26}\). Czy możemy stawiać Porębę lub Passendorfera na równi z twórcami sprzeciwiającymi się władzy i skazywanymi na emigrację (jak Skolimowski) czy pozbawianymi środków do życia (jak Saniewski)? Rzecz jasna nie, wędrujemy tutaj jedynie poza czern i biel. Przy całej świadomości, że
---
\(^{24}\) Niekiedy było to zresztą sprytnie wykorzystywane przez twórców. Stanisław Różewicz wspomina: „Zespół musiał przygotować całą grę, żeby Borowczyk mógł nakręcić ten film. Przeciwni byli wszyscy: środowisko, władza, wreszcie duchowni, którzy nie wyrazili zgody na zdjęcie w kościele. Ale Borowczyk był zręcznym „taktikiem”. Posłliśmy razem do ministerstwa, Borowczyk mówi: »Panie ministrze, jestem po rozmowie z biskupem, Kościół jest przeciwny realizacji tego filmu…«. No i władza się zgodziła”; B. Hollender, Z. Turowska, *Zespół TOR…*, s. 60.
\(^{25}\) A. Misiak, *Kinematograf kontrolowany. cenzura filmowa w kraju socjalistycznym i demokratycznym. Analiza socjologiczna*, Kraków 2006, s. 189, 197 i 203.
\(^{26}\) J. Tejchma, *Kulisy dysmisji: z dzienników ministra kultury 1974-1977*, Kraków 1991, s. 230. Ciekawy jest również fragment poprzedzający tę wzmiankę: „2 listopada Przekazałem Wajdzie swoje uwagi do filmu *Człowiek z marmuru*. Bardzo się bałem tej rozmowy. Film wydaje mi się wybitny. Wzbudzi dużo namiętności i sprzeciwów. Przekazałem jedną uwagę w formie pytania: Czy Nowa Huta nie jest przedstawiona jako oszukarńcza gra, czy możemy zaakceptować to, co wydaje się ironiczną prezentacją tamtej historii? Autor scenariusza Ścibor-Rylski przyszedł z Wajdą podpity i powiedział: – Niech pan się przyzna, jako człowiek, a nie polityk, że film się panu podoba”. Tamże. Widzimy więc przestraszonego ministra, wicepremiera i członka Biura Politycznego KC PZPR, konferującego z Wajdą i podpitym scenarzystą.
opieramy się też na pamiętnikach Tejchmy, bo np. taki Janusz Wilhelmi memuarów nie pozostawił.
Z osobą Józefa Tejchmy wiąże się kolejna sprawa paradoksalna, mianowicie stosunki między reżyserami a przedstawicielami władzy, które, jak wynika z okruchów pamiętnikarskich i wspomnieniowych relacji, realizować mogły się także na innej stopie i nie tylko w stosunku nadzorcy i nadzorowanego. Krzysztof Zanussi wspomina go mimochodem nie tylko jako sojusznika podczas trudności związanych z *Barwami ochronnymi*, ale także jako doradcę, w dobrej wierze nieoficjalnie sugerującego reżyserowi czasowy wyjazd z kraju\(^{27}\). Nie jest sekretem jego rola w walce o zrealizowanie *Człowieka z marmuru*. Z kolei w pamiętnikach Tejchmy znajdujemy chociażby informacje o zasięganiu opinii Wajdy w sprawie protestów w roku 1976 i reakcji społeczeństwa na podwyżki cen\(^{28}\). Ukazuje to pozycję najbardziej znaczących filmowców w relacjach z władzą i miarę ich symbolicznego kapitału. Jest to częściowo związane z generalną wagą środowisk twórczych i ludzi kultury, nie tylko w odniesieniu do twórców konsekrowanych. Przekonuje o tym inna, mimochodem pojawiająca się informacja, w odniesieniu do okresu zdjęciowego *Noż w wodzie*, który, jak pamiętamy, przysporzył Polańskiemu niemałych problemów i stał się pośrednią przyczyną wyjazdu z kraju.
Polański zdjęcia do swego debiutanckiego filmu realizował w sierpniu 1961 roku na Mazurach. Tak się złożyło, iż w trakcie okresu zdjęciowego przypadły dwudzieste ósme urodziny debiutanta. Z tej okazji na planie pojawił się rektor szkoły ze swoim kolegą, ministrem finansów. Były przemówienia i tort\(^{29}\). Powstały wówczas *Noż w wodzie* miał wyjątkowo nie przypaść do gustu Władysławowi Gumulce, który, ponoć, w trakcie specjalnego pokazu miał rzucić popielniczką w ekran\(^{30}\). Zgodnie z duchem badań kultury produkcji, nie rozstrzygając prawdziwości tej anegdoty (towarzysz „Wiesław” miał wszak również rzucać, dla odmiany butami
---
\(^{27}\) B. Hollender, Z. Turowska, *Zespół TOR…*, s. 73 i 74. Ciekawe, że taki opór wzbudziła nie kwestia samego filmu, ale udziału w nim Haliny Mikołajskiej, aktorki związanej z KOR.
\(^{28}\) J. Tejchma, *Kulisy dymisji…*, s. 218.
\(^{29}\) L. Figielski, B. Michalak, *Przygadna historia kina polskiego*, Gdańsk 2005, s. 213.
\(^{30}\) Tamże, s. 215. Oczywiście nie zawsze było to dla filmowców wygodne (a najczęściej było zdecydowanie niewygodne), niemniej o randze kinematografii świadczy fakt, iż urządzano pokazy w KC, iż często po kolaudacji wiceminister ds. kinematografii pokazywał gotowy film premierowy, że o filmach dyskutowano w najwyższych gremiach partyjnych, traktując je jako istotne, niekiedy kryzysowe wydarzenie polityczne. Prócz tego w zapiskach Wojtczaka czy Tejchmy znajdujemy też dowody „gospodarskiej” troski o kinematografię: Gierka dopytującego się o *Kazimierza Wielkiego* Petelskich czy odbiór *Kopernika* ich autorstwa, a także o najbliższe plany innych twórców (M. Wojtczak, *Kronika nie tylko…*, s. 59) lub Jaroszewicza pytającego o wyniki frekwencyjne kosztownego *W pustyni i w puszczy* Slesickiego (J. Tejchma, *Kulisty dymisji…*, s. 48).
w ekran, gdy pojawiała się na nim Kalina Jędrusik), pozostaje jedynie konstatacja, że, pomijając wieloletni już brak dwudziestośmioletnich debiutan-
tów w polskim kinie, któremu ministrowi chciałoby się obecnie przyjeżdżać
na plan, a premierowi czy prezydentowi oglądać film debiutanta na za-
mkniętym, prywatnym pokazie i rzucać czymkolwiek w ekran. Filmowcy
prowadzili z władzą grę, nierzadko ciesząc się jednak zadziwiającym re-
spektem i estymą u swych „przeciwników”.
Niemniej jednak relacja Krzysztofa Zanussiego wspominającego zdjęcie
do filmu *Z dalekiego kraju* (1981), opowiadającego o schłudnych ubiorach,
obiecywaniu odzieży, jeśli ktoś będzie pracował solidnie do końca zdjęć
oraz obcowanie z najnowszymi wynalazkami technicznymi, sprawia wra-
żenie silnie przypowodujące na myśl sytuację wręcz postkolonialną\(^{31}\). Produk-
cja filmowa nie mogła być całkowicie, w sposób zupełny oddzielona od
realiów socjalistycznej gospodarki, jej kryzys przekładał się na słabnący
w latach 80. dopływ środków finansowych, kłopoty zaopatrzeniowe rzuto-
wać musiały na pracę pionów produkcji, niezależnie od ich magicznych
zdolności zdobywania rzeczy „nie do zdobycia”, a postępujący kryzys
i zacofanie technologiczne nie mogły pozostać bez wpływu również na pra-
cję ekip filmowych\(^{32}\). Kinematografia była w pewnym sensie w PRL „szczę-
śliwą wyspą”, domeną relatywnej wolności mentalnej i dobrobytu, ale
symboliczny mur oddzielający do 1968 roku szkołę filmową od reszty Ło-
---
\(^{31}\) „To była moja prywatna partyzantka, mająca na celu ucywilizowanie naszego przemy-
slu, naszego życia zawodowego. Dzięki zachodniemu producentowi pojawiło się, zupełnie
u nas wcześniej nieznane, serwowanie posiłków na planie. Byłem w związku z tym wyzwany
do KC, gdzie usłyszałem, że to jest demoralizujące, bo jak ludzie raz dostaną, to będą chcieli
więcej. To znaczy, że będą chcieli w pracy dostawać obiady, a nie tylko zupy w wkładkę. […] Chcieliśmy więc na planie stworzyć inną atmosferę. Załeżało nam, żeby nasi ludzie z ekipy
uczylí się angielskiego, nie kleli, ubierali się porządnie. Wydeptalem u włoskiego producenta
ubiory zimowe, cała ekipa chodziła w ładnych sportowych, narciarskich ubraniach. Jeśli ktoś
pił czy się objał i trzeba było go wyrzucić, to musiał oddać ubranie. Zapowiedziałem, że
dostają je na zawsze tylko ci, którzy są z nami do końca zdjęć. Można powiedzieć, że były to
próby europeizacji. Dzięki współpracy z zachodnim producentem budowaliśmy mosty ze
światem. Uczyliśmy się, między innymi, takich przedziwnych rzeczy jak używanie kserogra-
fów. Potem pojawiły się pierwsze kontrolowane przez władze faksy. Wypłaciliśmy też ekipie
dolarowe premie. Załatwiliśmy to oficjalnie, legalnie”. B. Hollender, Z. Turowska, *Zespół
TOR…*, s. 105-106.
\(^{32}\) Andrzej Żuławski opowiada o tej kwestii jako części epopei związanej z realizacją *Na
srebrnym globie*: „Kręciło się 2-3 tygodnie, a potem okazywało się, że nie ma kostiumów, bo
fabryka nie dostała materiałów do zrobienia zleconych kostiumów i czeka już od trzech mie-
sięcy, aż inna fabryka te materiały wyprodukuje, a już nic w tym kraju się nie produkowało.
Nie było gwoździ, nie było białej farby… Pamiętam, jak pewnego dnia nie było białej farby do
pomalowania dekoracji, po prostu nie było, w całej Polsce nie było”. Żuławski, *Przewodnik
Krytyki Politycznej*, wywiad-rzeka: P. Kletowski, P. Marecki, Warszawa 2008, s. 227.
dzi, nie mógł pozostawać idealnie hermetyczny. Brzydsza twarz PRL prze-
nikała różnymi szczelinami również do kolorowej krainy filmu.
Jest to widoczne również w aspekcie zarobków i statusu materialnego
filmowców. Już w drugiej połowie lat 50. reżyser pozytywnie ocenianego
filmu mógł za jego realizację otrzymać około stu średnich krajowych pen-
sji\(^{33}\). Jednocześnie jednak filmowcy wyjeżdżający na zagraniczne festiwale
wcześniej mogli czuć się jak nader ubodzy krewni swych kolegów z Zachodu,
a materialna przepaść między polską i europejską branżą filmową, dotkli-
wie odczuwana w czasie festiwalowych wojąży, stała się tematem wielu
anegdot\(^{34}\).
Sytuacja zmienia się stopniowo na niekorzyść twórców od połowy de-
kady lat 60\(^{35}\). W latach 80. możemy mówić już o pauperyzacji zawodów
filmowych, zwłaszcza w przypadku ich młodych adeptów. Jeden z mło-
dych reżyserów, po nagrodzonym „Brązowymi Lwami” debiucie, zmuszo-
ny jest wycofać się z branży i para się sprzedażą komputerów\(^{36}\). Maciej Dej-
czer i Mirosław Bork rezygnują z projektu dokumentalnego, bo w budżecie
brakuje pieniędzy na benzynę umożliwiającą dojazd ekipy do Gdańska,
gdzie odbywa się istotna dla projektu rozprawa sądowa\(^{37}\). Pułap sukcesu
materialnego „wziętej” scenarzystki wyznaczają fiat 126 p, kolorowy tele-
---
\(^{33}\) E. Zajicek, *Poza ecranem…*, s. 180. Ewa Gębicka przedstawia nieco mniej imponujące
wyliczenie odnoszące się do dekady lat 60., ograniczając tak wysokie dochody do grona twór-
ców spolegliwie odnoszących się do państwowych zachet tworzenia niezaangażowanego
kina komercyjnego. Niemniej wielokrotności średnich pensji w przypadku reżyserów o więk-
szych ambicjach, choć nie tak wielkie, również nie pozwalają nazwać ich poszkodowanymi.
E. Gębicka, „Obcinanie kantów”, czyli polityka PZPR i państwo wobec kinematografii lat sześćdziesiątych, [w:] *Syndrom konformizmu…*, s. 44-46.
\(^{34}\) *Filmowcy*, dz. cyt., s. 123-124 i 194. Por. także opowieść Agnieszki Holland o wspólnych
festiwalowych wyjazdach z Krzysztofem Kieślowskim: „Krzysztof w ogóle odmawiał cho-
dzenia do muzeów, odmawiał oglądania wielu sztuk. Wolął iść do domu towarowego, bo
domy towarowe nazywał nowymi muzeami. Potem to weszło do potocznego języka:
»A jakiego jeszcze muzeum nie widzieliśmy? – Muzeum jedzenia albo muzeum majsterko-
wania«. I zwykle w czasach tych wędrowek po muzeach Krzysztof upatrywał sobie jakiś
wspaniały przedmiot, jakiś czarny sweter, jakieś narzędzia albo dla dziecka jakiś tornister,
który mu się bardzo podobał, a którego nigdzie indziej nie widział, i chciał go kupić. Ale
przeliczaliśmy pieniądze, on dochodził do wniosku, że to jest za drogie, i nie kupował. Kiedy
byliśmy następnym razem na jakimś festiwalu w jakimś innym kraju to on, który doszedł do
wniosku, że jednak nie kupienie tego przedmiotu było błędem, zaczynał go szukać”. B. Hol-
lender, Z. Turowska, *Zespół TOR…*, s. 136.
\(^{35}\) Diagram znakomicie pokazujący to na przykładzie wynagrodzeń scenarzystów w sto-
sunku do przeciętnego wynagrodzenia znaleźć można w drugim tomie pracy Edwarda Za-
jicke Praca i film. *Problemy ekonomiki pracy w produkcji filmowej*, Łódź 1997, s. 133.
\(^{36}\) P. Wasilewski, *Świadectwa metryk: polskie kino młodych w latach osiemdziesiątych*, wstęp
i redakcja T. Skoczek, posłowie K. Metrak, Kraków 1990.
\(^{37}\) Tamże, s. 115.
wizor oraz magnetowid\textsuperscript{38}. Uważnie czytając książkę Ryszarda Bugajskiego o kulissach powstawania jego debiutu, spostrzec możemy, zestawiając mi-
mochołem wspomniane tam szczegóły, iż miesięczna pensja dla młodego reżysera, który z powodów politycznych nie miał szerokiego manewru, jeśli idzie o realizację kolejnego filmu, wynosiła 7 tys. złotych (tzw. „gotowość”), natomiast cena kasety wideo z jego debiutanckim filmem dystrybuowanym przez niezależną oficynę NOWA (nie mającą przecież ambicji komercyj-
nych) wynosiła 12 tys. złotych\textsuperscript{39}.
Ryszard Bugajski w swej książce o powstaniu \textit{Przesłuchania} twierdzi:
„Środowisko intelektualne odrzucało ortodoksyjny komunizm i totalita-
ryzm, a tym bardziej jego radzieckie wydanie. [...] Wśród polskich artystów
antykomunizm nie był niczym zdroźnym. Nie był oczywiście tolerowany
przez oficjalną cenzurę, ale to tylko zwiększało jego atrakcyjność. Dlatego
myślę, że taki film jak \textit{Przesłuchanie} mógł w tym czasie powstać w Polsce,
ale nie na Zachodzie”\textsuperscript{40}.
Wcześniej reżyser opowiada o wpływach lewicowych intelektualistów
zachodnich i ich niechęci do krytyki systemu komunistycznego\textsuperscript{41}. Idąc tym
tokiem rozumowania dojść można do wniosku, iż antykomunistyczny film
łatwiej można było nakręcić tuż przed stanem wojennym w PRL rządzo-
nym przez generała Jaruzelskiego niż w wolnych, demokratycznych krajach
Zachodu. Teza Bugajskiego jest oczywiście kontrowersyjna, jednakże rzuca
światło na nieinstytucjonalne pojmowanie cenzury, zamiast tego obrazując
szerszą dyscyplinę dyskursywną różnicującą poglądy na przyjęte, negocjo-
wane i odrzucane. Paradoks ten obrazuje szereg sytuacji typowych dla Pol-
ski lat stanu wojennego i następujących już po nim, w rodzaju tych, gdy
szerokie kręgi opozycyjnych artystów zawiazały sojusz z Kościołem kato-
lickim, rzecz raczej trudna do pomyślenia w innych realiach politycznych.
Gdzie jeszcze można było wykonać zdjęcie grupy artystów awangardo-
wych obecnych na poświęceniu krzyża\textsuperscript{42}?
Kościół stał się instytucją sztuki (wystawy malarstwa w przykościel-
nych salkach), co z uwagi na jego tradycje w tej dziedzinie nie jest może
jeszcze tak paradoksalne, jak fakt, że wcielił się w rolę dystrybutora twór-
czości filmowej, organizując parafialne pokazy. Jest to więc sytuacja, w któ-
\textsuperscript{38} Tamże, s. 198.
\textsuperscript{39} R. Bugajski, \textit{Jak powstało „Przesłuchanie”}, Warszawa 2010, s. 97 i 99.
\textsuperscript{40} Tamże, s. 15.
\textsuperscript{41} Wiąże się z to z kwestią stosunku zachodniej lewicy do reżimów po drugiej stronie
„żelaznej kurtyny”, często odżywającej w narracjach reżyserów krajów socjalistycznych.
Straszaka wpływów \textit{western} \textit{Marksiści} w gremiach festiwalowych używa się co jakiś czas do
wyjaśniania powodzeń jednych filmów i niepowodzeń innych.
\textsuperscript{42} Zdjęcie zamieszczone w: \textit{Filmonika. Paweśle o łódzkiej Szkole Filmowej}, przyg. Pracownia
Reportażu: K. Krubski, M. Miller, Z. Turowska, W. Wiśniewski, Warszawa 1998, s. 231.
rej Kościół katolicki staje się dystrybutorem twórczości filmowej produkowanej i finansowanej przez komunistyczne państwo i przeciwko państwu temu wymierzonej. Atmosfera tych pokazów też jest zresztą specyficzna i raczej rzadko w historii X Muzy spotykana\textsuperscript{43}, mająca rzeczywiście cechy rytualu wykraczającego poza zwyczajne obcowanie z ruchomymi obrazami, podkreślającą zawiązującą się w tym akurat okresie wspólnotę opozycyjnych reżyserów i opozycyjnej nastawionej części społeczeństwa. To też dało filmowcom pewien komfort: kręcenie filmów w dobrych warunkach produkcyjnych zapewnianych przez państwo i kapitał zaufania u widowni stawiającej ich nieco w roli „wieszczów”. W przypadku twórczości filmowej, z uwagi na finansową i technologiczną skalę przedsięwzięcia oraz relatywną trudność dyskretnego przeprowadzenia go, nie istniał w zasadzie „drugi obieg” w aspekcie produkcji, niemniej jednak owe przykrościelne pokazy były w zasadzie szczątkową formą „drugiego obiegu” w aspekcie dystrybucji, co ciekawe – zasilanego produkcją powstającą nominalnie w „pierwszym obiegu”. Innym kanałem dystrybucji mającym znaczenia „drugiego obiegu” był racczujący w Polsce w pierwszej połowie lat 80. obieg wideo, który umożliwił m.in. dystrybucję na tym nośniku skopiowanego przez samych twórców \textit{Przesłuchania}.
To jeden z głównych paradoksów owego powiklanego czasu, gdy np. władza miała też świadomość, iż status „półkownika” jest dla filmu świetną reklamą i często świadomie nie przesznaczano filmu na „półki”, by nie przysporzyć mu promocji\textsuperscript{44}. „Odcienie szarości” tego okresu obfitują więc w wiele trudnych do rozwikłania wątków, a przynajmniej trudniejszych na pewno od tego dlatego Poręba krytykuje na kolaudacji Bugańskiego za złe przedstawianie AK czy spłotu zabiegów wokół \textit{Popioł i diamentu}. Wspominając tamtą realizację, Andrzej Wajda twierdzi po latach, iż był wtedy „najbardziej wolnym reżyserem świata”, ale w archiwach znaleźć można list, w którym drży, by w tygodniku „Film” nie ukazał się reportaż z planu, bo to może go pograżyć (mimo że na planie nic zdrożnego się nie działo)\textsuperscript{45}.
\textsuperscript{43} Projekcje \textit{Nadzoru Saniewskiego} organizowano w kościele, a ludzie, którzy nie zmieścili się w jego wnętrzu mieli stać na kilkunastostopniowym mrozie, żeby chociaż posłuchać dialogów. Z kolei Janusz Zaorski opowiada, iż widzowie opuszczający seans \textit{Matki Królów śpiewali… hymn narodowy}. Patrz: \textit{Filmowcy…}, s. 170 i 174.
\textsuperscript{44} M. Wojtczak, \textit{Kronika nie tylko filmowa…}, s. 276.
\textsuperscript{45} Sformułowanie Andrzeja Wajdy przytaczam za: K. Kornacki, „\textit{Popioł i diament}”…, s. 312. Podobne sformułowania, odnoszące się do ich aktywności na planach filmowych w latach przypadającej na PRL młodości, padały często w czasie wykładów na PWSFTV\textsuperscript{T} z ust weteranów świata produkcji filmowej. Wydaje się, iż jest to jednak w pewnej przynajmniej mierze typowy dla wspomnień narracyjny gatunek opowieści o „mitycznej krainie młodości”. Por. właśnie przytaczany przez Krzysztofa Kornackiego list Andrzeja Wajdy do redaktora naczelnego „Filmu” Aleksandra Jackiewicza: K. Kornacki, „\textit{Popioł i diament}”…, s. 312.
W programie towarzyszącym filmowi znajdują się piękne, cytowane potem wielokrotnie słowa Wajdy, ale wcześniej przed premierą konieczne było udzielenie kilku „taktycznych” wywiadów, „zabezpieczających” twórcę i film względem władzy\textsuperscript{46}. Reżyser drżący niegdyś przed ukazaniem się reportażu w prasie w nieco ponad dwie dekady później, nie opuszczając na stałe kraju, władny jest już jawnie przeciwstawiać się odpowiedzialnemu za kinematografię wiceministrowi kultury i sztuki w liście otwartym do niego, w zawałoowany sposób grożąc ministrowi oporem środowiska filmowego\textsuperscript{47}. Jest to oczywiście dowód artystycznej trajektorii Wajdy i jego pozycji w polskim i międzynarodowym świecie filmu, ale również dowód bardzo istotnego procesu symbolicznego, który udało się przeprowadzić opozycji po roku 1976 i następnie już „Solidarności”.
Opozycji udało się mianowicie zbudować rzeczywiście alternatywny obieg społeczny, dysponujący własnymi narzędziami konsekracji i prestiżu. Nie była w stanie dysponować kapitałem materialnym, w zasadzie odebrała jednak partii kapitał symboliczny. Znacząca część środowiska filmowego oraz ludzi kultury zgłosiła do niej akces, w pewnym sensie zmieniając (symbolicznego) mecenasą. Słynna, wielokroć powtarzana anegdota o zabiegach wokół Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku w 1977 roku\textsuperscript{48} pokazuje bezsilność oficjalnej władzy. Po pierwsze, mimo sprytnych zabiegów nie jest w stanie zmusić jednego z twórców do odbioru nagrody, pomijając fakt, iż niezdolna jest również do wywołania ambicjonalnego konfliktu między dwoma reżyserami oraz do doprowadzenia do nagrodzenia filmu spoza dwóch najgorętszych tytułów sezonu. Po drugie, opozycja dysponuje już niemal pełnią kapitału symbolicznego i narzędzi konsekracji, opierających się nie na przymusie, lecz wartościami i kodzie kulturowym.
\textsuperscript{46} Wywiad taki ukazał się np. w czasopiśmie „Film” 24 sierpnia 1958 r. Reżyser mówił m.in. „Śmierć Maćka jest gwałtowna, brutalna, odarta z wszelkiego romantyzmu – chciałem przez to pokazać, jak sfera myśli, wierzeń, fałszywych przekonań jest straszliwie realizowana w rzeczywistości. Dramat Maćka polega na tym, że myśli on ahistorycznie; to zaś, czego chce – nie ma żadnego znaczenia” oraz „W moim przekonaniu film wymierzony jest przeciw ludziom typu Maćka, choć ja sam mogłem być jednym z takich chłopców – i możliwe, że moja sprawa też tak by się skończyła”. Cyt. za: K. Kornacki, „Popiół i diament”…, s. 331. Jednocześnie Wajda w krótkim programie do mającego premierę 3 X 1958 r. filmu pisze swe słynne zdania: „Kocham tych nieustępliwych chłopców, rozumiem ich. Chcę moim skromnym filmem odkryć przed widzem kinowym ten skomplikowany i trudny świat pokolenia, do którego i ja sam nalezę”. Cyt. za: K. Kornacki, „Popiół i diament”…, s. 339.
\textsuperscript{47} List otwarty Andrzeja Wajdy do wiceministra kultury i sztuki ds. kinematografii Stanisława Stefańskiego z 17 maja 1982 roku. Cyt. za: R. Bugajski, \textit{Jak powstało…}, s. 170-174.
\textsuperscript{48} Władza próbowała wtedy poroznić Andrzeja Wajdę z Krzysztofem Zanussim, nagradzając \textit{Barany ochrone} i ostentacyjnie pomijając \textit{Człowieka z marmuru}. Zanussi jednak celowo nie pojawił się na ceremonii wręczenia nagród, a Wajda na schodach, poza protokołem, otrzymał nieoficjalną nagrodę dziennikarzy oraz środowiska filmowego – opakowaną w papier cegłę. Miał ją przynieść z jakiejś budowy Janusz Kijowski.
(solidarne postępowanie dziennikarzy z bardzo różnych przecież tytułów, również tych kojarzonych z partią, i o różnych zapewne poglądach).
Kapitał ten i magia społecznych instytucji pozwala czynić z bezwartościowego przedmiotu (cegła znaleziona na budowie, kojarząca się z filmem) nagrodę, oficjalny niemal, jeśli idzie o reguły społeczne laur dla najlepszego filmu sezonu. Właśnie to pokojowe, kulturowe przejęcie kapitału symbolicznego i stopniowe pozbawianie oficjalnej władzy legitymacji (widac to w pamiętnikach, choćby Wojtczaka, w realnym luku przed siłą, jaką stanowił pozbawiony środków przemocy społeczny ruch) jest istotne jako tło funkcjonowania polskiego kina tego okresu. Wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami, jakie obserwować możemy przy okazji pojawienia się pewnych uniwersalnych mechanizmów instytucjonalnych, czy to w świetle gorzkiej wypowiedzi Antoniego Krauzego\textsuperscript{49}, czy interesującego zapisu z dzienników ministra Wojtczaka\textsuperscript{50}. Jak wspomniałem, trudno mówić
\textsuperscript{49} „Na festiwal w Gdańsku w tym pamiętnym 80 roku przyjechał Wałęsa, jak kiedyś sekretarz partii. On teraz decydował o tym, jakie filmy trzeba robić. Kazimierz Kutz dostał nagrodę, bo wiadomo było, że musi dostać nagrodę film o robotnikach”. B. Hollender, Z. Turowska, \textit{Zespół TOR…}, s. 112. Por. M. Malatyńska, 1980. \textit{W cieniu Stoczni Gdańskiej}, [w:] \textit{Historia kina polskiego}, red. T. Lubelski, K.J. Zarębski, Warszawa 2006, s. 192.
\textsuperscript{50} Wojtczak opisuje niedopuszczenie do głosu Putramenta przez zebranych na forum warszawskiego oddziału ZLP 10 listopada 1980 r., a dalej relacjonuje: „Organizatorzy poszli jeszcze dalej i w tym momencie poprosili o zabranie głosu Zbigniewa Bujaka, przewodniczącego „Solidarności” Mazowsze, czego uchwalony porządek zgromadzenia nie przewidywał. Na to posiedzenie warszawskich literatów Zbigniew Bujak przyszedł w towarzystwie mecenas Jana Olszewskiego wprost ze spotkania z prymasem Wyszyńskim. Bujak, przy gorącej reakcji uczestników, chwalił literatów, a szczególnie tych, którzy prowadzili nielegalną działalność i wspierali robotników w ich sierpniowym zwycięstwie. Radził też zebranym, aby wybrali na delegatów literatów twardych i pewnych. Zwrócił się również do Związku Literatów o pomoc w organizowaniu biblioteki „Solidarności”, w której, jak powiedział, na pierwszym miejscu znajdzie się Nowy Testament, a dalej książki wydane przez oficynę „Nowa”. Apelował też do literatów, aby pisali takie książki, które zmieszczą się w kanonie biblioteki „Solidarności”. I wtedy kilku uczestników zebrania, na czele z Kazimierzem Kozniewskim, zakrzycało, że taka instrukcja pachnie nową cenzurą”. M. Wojtczak, \textit{Kronika nie tylko filmowa…}, s. 408; Wrażenie „zamiany miejsce”, powrotu do przeszłości, jeśli idzie o służebną rolę sztuki, widać również w tych wypowiedziach, które można by w zasadzie, nie znając kontekstu datować na trzy dekady wcześniej: „Reżyserem może być tylko taki człowiek, za którego plecami stoją miliony ludzi, którzy myślą tak samo jako on. Nie chodzi tu oczywiście o przypadek kina popularnego, lecz o to w końcu, co myślą naprawdę miliony Polaków. Ludzie chcą zobaczyć na ekranie, że dobro zwycięża zło, że uczciwość się opłaca, wiecę – że jest nagrodzona, że wytrwałość jest wartością, że trzeba bronić starych, pozornie odrzuconych wartości i że tylko obrona imponderabiliiów jest naprawdę ważna”. […] trzeba pamiętać, że sztuka krytyczna, pokazująca negatywną stronę rzeczywistości, zawsze była bardziej atrakcyjna. Tymczasem nadszedł znowu czas na sztukę pozytywną, wychowawczą – ku pokrzenieniu serc”. Wywiad pochodzi z r. 1984 i został przeprowadzony przez Tadeusza Szymę na potrzeby publikacji w „Tygodniku Powszechnym”. Cyt. za: \textit{Wanda mówi o sobie: wywiady i teksty}, wstęp, wybór i opracowanie W. Wertenstein, Kraków 1991, s. 242.
o jakiejś zdecydowanej opozycyjności środowiska filmowego przed rokiem 1976, dopiero przemiany w polskiej kulturze i poglądach, początkowo inteligencji oraz przechwycenie przez „Solidarność” kapitału symbolicznego i wypracowanie alternatywnych instytucji, alternatywnego obiegu społecznego sprawiło, iż na początku lat 80. tracącej legitymację i pozbawionej kapitału symbolicznego władzy pozostała przemoc, a po jej stronie opowiada- li się już zdecydowanie jedynie filmowcy o talencie Romana Wionczka\(^{51}\).
Nawet w sprawie budowy kulturowej alternatywy i przejęcia kapitału symbolicznego nie poruszamy się w sferze wyraźnej bieli i wyraźnej czerni, co sprawia, iż pisząc o PRL-u, którego wizja wciąż jest areną sporów i nie została jeszcze w dyskursie ostatecznie ustabilowana, pozostaje nam w jego wciąż „otwartym” obrazie zauważyć wielorakie rysy i pęknienia, skonstatować różnorodność „PRL-ów wyobrażonych”, a następnie zrobić wszystko, co w tej sytuacji począć możemy, mianowicie udać się na długą kwerendę do archiwów.
**BIBLIOGRAFIA**
Bugajski R. (2010), *Jak powstało „Przesłuchanie”*, Warszawa
*Czarna księga cenzury* (1981), Warszawa
*Ekonomia kultury. Przewodnik Krytyki Politycznej* (2010), Warszawa
Figielski L., Michalak B. (2005), *Prywatna historia kina polskiego*, Gdańsk.
Fik M. (1996), *Cenzor jak współlautor, [w:] Literatura i władza*, red. B. Wojnowska, Warszawa
*Filmowcy: polskie kino według jego twórców* (2006), koncepcja, układ i wybór tekstów A. Romanowska, redakcja B. Janicka, Warszawa
*Filmówka. Powieść o łódzkiej Szkole Filmowej* (1998), przyg. Pracownia Reportażu: K. Krubski, M. Miller, Z. Turowska, W. Wiśniewski, Warszawa
Gębicka E. (1994), „Obcinanie kantów”, czyli polityka PZPR i państwa wobec kinematografii lat sześćdziesiątych, [w:] *Syndrom konformizmu? Kino polskie lat sześćdziesiątych*, red. T. Miczka, A. Madej, Katowice
Hobot J. (2000), *Gra z cenzurą w poezji Nowej Fali: 1968-1976*, Kraków
Hollender B., Turowska Z. (2000), *Zespół TOR*, Warszawa
\(^{51}\) Krytyka filmowa była wówczas poddana oficjalnej cenzurze, nakazującej forować partyjnych twórców, z drugiej strony od początku dekad sytuacja kształtowała się w ten sposób, iż krytykowi nie wypadało źle pisać o… filmach „opozycyjnych”. „Realia społeczne były z kolei takie, że istniały nazwiska i dokonania, o których nie wypadało źle mówić, gdyż narządo to mówiącego na zarzut nie tylko bycia *komuchem*, lecz wręcz *esbekiem*, skreślając go jako uczestnika jakiekolwiek dyskusji. Zygałdo należał do zdolnych młodych twórców, miał opinię młodego gniewnego, odważnie penetrującego trudne społecznie tematy. […] Żaden mający instynkt samozachowawczy i trochę rozumu dziennikarz nie chciał atakować *Odwetu* (choć Zygałdo do tego prowokował), bo wiedział, że zostanie to odczytane jako atak na postawę moralną, dorobek, opozycyjne sympatie, nonkonformizm reżysera”. M. Jankun-Dopartowa, 1983. *Ta nasza młodość albo ZSMP organizuje festiwal*, [w:] *Historia kina polskiego…*, s. 208–210.
Jankun-Dopartowa M. (2006), 1983. *Ta nasza młodość albo ZSMP organizuje festiwal*, [w:] *Historia kina polskiego*, red. T. Lubelski, K.J. Zarębski, Warszawa
Kornacki K. (2011), „Popiół i diament” Andrzeja Wajdy, Gdańsk
Malatyńska M. (2006), 1980. *W cieniu Stoczni Gdańskiej*, [w:] *Historia kina polskiego*, red. T. Lubelski, K. J. Zarębski, Warszawa
Misiak A. (2006), *Kinematograf kontrolowany: cenzura filmowa w kraju socjalistycznym i demokratycznym* (PRL i USA). *Analiza socjologiczna*, Kraków
Prokop J. (1998), *Lata niby-Polski: literatura, stalinizm, mity polityczne*, Kraków
Prokop J. (1994), *Wyobraźnie pod nadzorem: z dziejów literatury i polityki w PRL*, Kraków
Siwiński I. (1994), „Barwy walki” albo tęsknota za legendą, [w:] *Syndrom konformizmu? Kino polskie lat sześćdziesiątych*, red. T. Miczka, A. Madej, Katowice
Sobolewski T. (2000), *Dziecko Peerelu. Esej-dziennik*, Warszawa
*Spór o PRL* (1996), red. P. Wandycz, Kraków
Tejchma J. (1991), *Kulisy dymisji: z dzienników ministra kultury 1974-1977*, Kraków
Wajda mówi o sobie: wywiady i teksty (1991), wstęp, wybór i opracowanie W. Wertenstein, Kraków
Wasilewski P. (1990), *Świadeccwa metryk: polskie kino młodych w latach osiemdziesiątych*, wstęp i redakcja T. Skoczek, posłowie K. Mętrak, Kraków
Wertenstein W. (1991), *Zespół filmowy „X”*, Warszawa
Wojtczak M. (2004), *Kronika nie tylko filmowa*, Warszawa
Wojtczak M. (2009), *O kinie moralnego niepokoju… i nie tylko*, Warszawa
Zajiček E. (2009), *Poza ekranem. Polska kinematografia w latach 1896-2005*, Warszawa
Zajiček E. (1997), *Praca i film. Problemy ekonomiki pracy w produkcji filmowej*, t. I-II, Łódź
Żuławski Przewodnik Krytyki Politycznej (2008), wywiad-rzeka: P. Kletowski, P. Marecki, Warszawa | <urn:uuid:209c0882-5a4a-4779-8d04-56fbf648508b> | finepdfs | 4.015625 | CC-MAIN-2024-30 | https://repozytorium.amu.edu.pl/server/api/core/bitstreams/9dcfb85c-beec-4613-9a4d-fe20a11d7d1f/content | 2024-07-20T12:55:31+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-30/segments/1720763515164.46/warc/CC-MAIN-20240720113754-20240720143754-00160.warc.gz | 410,426,529 | 0.99881 | 0.999728 | 0.999728 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2327,
4765,
7304,
9953,
12995,
16751,
19598,
22774,
25888,
29238,
32399,
35813,
39181,
42280,
45545,
49032,
52926,
55947,
57702
] | 1 | 1 |
V
(Ogłoszenia)
INNE AKTY
KOMISJA EUROPEJSKA
Publikacja wniosku zgodnie z art. 50 ust. 2 lit. a) rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1151/2012 w sprawie systemów jakości produktów rolnych i środków spożywczych
(2014/C 48/06)
Niniejsza publikacja uprawnia do zgłoszenia sprzeciwu wobec wniosku zgodnie z art. 51 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1151/2012 ( 1 ).
JEDNOLITY DOKUMENT
ROZPORZĄDZENIE RADY (WE) NR 510/2006
w sprawie ochrony oznaczeń geograficznych i nazw pochodzenia produktów rolnych i środków spożywczych ( 2 )
„
" (KAFAE DOI TUNG)
NR WE: TH-PGI-0005-0814-27.05.2010
ChOG ( X ) ChNP ( )
1. Nazwa
„ " („Kafae Doi Tung")
2. Państwo członkowskie lub państwo trzecie
Tajlandia
3. Opis produktu rolnego lub środka spożywczego
3.1. Rodzaj produktu
Klasa 1.8. Inne produkty wymienione w załączniku I do Traktatu (przyprawy itp.)
3.2. Opis produktu noszącego nazwę podaną w pkt 1
„Kafae Doi Tung" odnosi się do ziaren kawy arabiki uzyskanych z krzewów kawowca uprawianych w łańcuchu górskim Nang Non w prowincji Chiang Rai, na wysokości 800–1 200 metrów nad poziomem morza, na obszarze Doi Tung Development Project, który obejmuje 2 okręgi (amphur): okręg Mae Fah Luang i okręg Mae Sai między 20 stop. 13 min. 45 sek. a 20 stop. 26 min. 39 sek. szerokości geograficznej północnej oraz między 99 stop. 43 min. 18 sek. a 99 stop. 52 min. 52 sek. długości geograficznej wschodniej (zwanym dalej „wyznaczonym obszarem geograficznym"). „Kafae Doi Tung" składa się wyłącznie z handlowych mieszanek kawy arabiki, pochodzących z krzyżówek następujących mieszanek: Catimor, Caturra i Catuai.
( 1 ) Dz.U. L 343 z 14.12.2012, s. 1.
( 2 ) Dz.U. L 93 z 31.3.2006, s. 12. Zastąpione rozporządzeniem (UE) nr 1151/2012.
„Kafae Doi Tung" jest kawą pochodzącą z jednego źródła. Krzewy kawowca są uprawiane w cieniu bujnych lasów z staranną dbałością na wszystkich etapach przetwarzania. Jest poddawana starannemu przetwarzaniu począwszy od uprawy po palenie i pakowanie. „Kafae Doi Tung" nie zawiera toksyn ani ochratoksyn. Dzięki temu „Kafae Doi Tung" ma wyjątkowy wyważony smak o owocowo słodkim zapachu/aromacie, mocnej kwasowości bez ostrości oraz średnim bukiecie i górskim posmaku.
Właściwościtowarów
— kawa: arabika z krzyżówek mieszanek Catimor, Caturra i Catuai w celu utrzymania stabilnych właściwości.
właściwości fizyczne „Kafae Doi Tung":
— zielone ziarna kawy: wysokiej jakości zielone ziarna „Kafae Doi Tung" mają niebieskawo-zielony lub zielony kolor i wilgotność 10–12 %,
— Kawa palona: wysokiej jakości kawa palona „Kafae Doi Tung" ma umiarkowaną kwasowość i średni bukiet. Palenie można przeprowadzać przy barwie jasnej, średniej po bardzo ciemną. Kawa palona ma kolor brązowawy do ciemnobrązowego, wyjątkowy, wyważony smak o owocowo słodkim zapachu/aromacie, mocnej kwasowości bez ostrości oraz średnim bukiecie.
Ponadto w 2006 r. Departament Własności Intelektualnej Ministerstwa Handlu Tajlandii przyznał kawie „Kafae Doi Tung" zarejestrowane oznaczenie geograficzne, dzięki któremu zastrzega się użycie nazwy „Kafae Doi Tung" w odniesieniu do kawy pochodzącej z jednego źródła, uprawianej na wyso kości 800–1 200 metrów nad poziomem morza.
3.3. Surowce (wyłącznie w odniesieniu do produktów przetworzonych)
1) Ziarna kawy pochodzą z obszaru Doi Tung Development Project.
2) Zielona kawa pochodząca ze świeżych owoców krzewów kawowca na obszarze Doi Tung Deve lopment Project i przetwarzana w fabryce Doi Tung Development Project pod nadzorem fundacji Mae Fah Luang.
3.4. Pasza (wyłącznie w odniesieniu do produktów pochodzenia zwierzęcego)
Nie dotyczy.
3.5. Poszczególne etapy produkcji, które muszą odbywać się na wyznaczonym obszarze geograficznym
Uprawa
1) Ziarna wybiera się z przynoszących wysokie plony roślin, które są pozbawione chorób i szkodników i które charakteryzują się wysokim poziomem pączkowania. Ziarna należy wybierać z Departamentu Rolnictwa pod nadzorem fundacji Mae Fah Luang.
2) Pola przeznaczone do sadzenia roślin znajdują się na wysokości 800–1 200 metrów nad poziomem morza, w naturalnym cieniu bujnych lasów. Zacieniowanie i pagórkowatość tego obszaru powodują powolne dojrzewanie owoców kawy, dzięki czemu owoce kawy są różnorodne, gęste i mają intensywny smak.
3) Rośliny są sadzone w odstępach około 2 × 2 metry.
4) W ciągu roku prowadzi się regularne ścinanie trawy i pielenie. Ściętą trawę wykorzystuje się do zakrycia otworu sadzeniowego u podstawy rośliny.
5) W odpowiednich odstępach czasu stosuje się nawozy do nawożenia liści i owoców oraz nawozy do nawożenia gleby.
6) Nie stosuje się żadnych środków chemicznych do przeciwdziałania występowaniu szkodników bądź do ich usuwania.
7) Gałęzie są przycinane, tak aby pączki tworzyły nowe gałęzie zgodnie z normą fundacji Mae Fah Luang.
Zbióriwytwarzanieziarenwłuskach
1) Coroczny sezon zbiorów przypada w okresie od października do lutego.
2) Jedynie dojrzałe owoce są starannie zbierane ręcznie.
3) Zerwane owoce są natychmiast, tego samego dnia, przewożone do fabryki.
4) Wykorzystuje się nowoczesne maszyny do mycia i usuwania liści oraz oddzielania niedojrzałych owoców, które pływają na wierzchu i zostają usunięte. Następnie w owocach dobrej jakości oddziela się miąższ od ziaren.
5) Wyselekcjonowane ziarna są pozyskiwane w wirówce, w której usuwana jest substancja kleista. Potem ziarna są poddawane fermentacji w wodzie przez około 36 godzin, w celu zapewnienia całkowitego usunięcia substancji kleistej, co ma również wpływ na powstanie wyjątkowych właści wości aromatycznych i smakowych ziaren.
6) Po fermentacji ziarna są myte świeżą bieżącą wodą, a następnie suszone na słońcu na cementowej powierzchni; co 30 minut ziarna są obracane na drugą stronę. Proces jest powtarzany codziennie, aż wilgotność obniży się do 10–12 %.
Pakowanieiprzechowywanieziarenwłuskach
Suche ziarna w łuskach (zwanych pergaminem) o wilgotności 10–12 % są pakowane w płócienne worki i przechowywane na paletach, w przewiewnym miejscu chronionym przed promieniami słonecznymi.
Produkcjazielonychziaren
Proces ten składa się z 4 etapów. Endokarp jest oddzielany od suchej łuski, a następnie poddawany działaniu strumienia powietrza w celu oczyszczenia z pozostałych osadów. Zielone ziarna są segrego wane według wielkości i ich średnicy oraz według wagi przy użyciu metody grawitacyjnej. W wyniku tego procesu uzyskuje się wysokiej jakości zielone ziarna „Kafae Doi Tung" zwane ziarnami perłowymi (Peaberry), wyjątkowo wykwintnymi (Extra Fancy), wykwintnymi (Fancy), nr 1 (No 1) oraz najwyższej jakości (Prime). Mają niebieskawo-zielony lub szarawo-zielony kolor i wilgotność 10–12 %.
Produkcjakawypalonej
Zielone ziarna są palone przez doświadczonych palaczy kawy w wysokiej jakości palarkach do kawy. Palenie można przeprowadzić przy różnych barwach, od jasnej, poprzez średnią, po bardzo ciemną. Przed paleniem dużych partii ziaren kawy na początku należy palić małą partię i przeprowadzić próbne degustacje. Każda partia jest poddawana próbnej degustacji po paleniu oraz starannie przepro wadza się proces usuwania dwutlenku węgla, starając się zachować aromat kawy. Zazwyczaj proces palenia trwa około 12–15 minut.
Palone ziarna kawy o różnych rozmiarach i właściwościach są następnie mieszane zgodnie z różnymi formułami.
Palona kawa jest mielona na trzy sposoby: jako kawa gruboziarnista, jako kawa o średniej wielkości ziaren i jako kawa drobnoziarnista.
Dowódpochodzenia
Cały proces produkcji jest kontrolowany i monitorowany poprzez rejestrację plantatorów kawy. Kontrola jest prowadzona przez fundację Mae Fah Luang. Wyżej wspomniany proces produkcji musi być udokumentowany w celu zapewnienia identyfikowalności „Kafae Doi Tung".
Proces produkcji „Kafae Doi Tung" musi być kontrolowany zgodnie z systemem kontroli wewnętrznej zorganizowanym przez fundację Mae Fah Luang, która jest uprawniona do przeprowadzania kontroli procesów produkcji i przechowywania „Kafae Doi Tung" w dowolnym momencie bez uprzedniego powiadamiania.
Plantatorzy, zbieracze kawy, przetwórcy, podmioty pakujące i dystrybutorzy „Kafae Doi Tung", którzy chcą używać oznaczenia geograficznego „Kafae Doi Tung", muszą się zarejestrować w rejestrze prowa dzonym przez fundację Mae Fah Luang. Muszą opracować instrukcję użytkownika i złożyć ją do rejestru.
Członkowie powinni zgłaszać wycofanie lub zmiany danych do rejestru fundacji Mae Fah Luang. Jeżeli takie zgłoszenie nie zostanie dokonane, członkostwo zostaje automatycznie utracone.
3.6. Szczegółowe zasady dotyczące krojenia, tarcia, pakowania itd.
Opakowanie ma wentyl zapewniający utrzymywanie świeżości, który umożliwia wypuszczanie powietrza z wewnątrz, ale zapobiega dostawaniu się powietrza do środka torebki. Opakowania „Kafae Doi Tung" mają 3 wersje wagowe: 200 g, 500 g i 1 000 g. W celu zapewnienia jakości i pochodzenia proces pakowania musi być prowadzony pod nadzorem fundacji Mae Fah Luang.
3.7. Szczegółowe zasady dotyczące etykietowania
1) Na opakowaniu należy umieścić słowa „ " lub „KAFAE DOI TUNG".
2) Przyznano pieczęć Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) i można ją stosować na opakowaniu, nie ma jednak takiego obowiązku.
3) Konieczne jest zamieszczenie logo tajskiego oznaczenia geograficznego oraz logo UE (po rejestracji europejskiej):
4. Zwięzłe określenie obszaru geograficznego
Wyznaczony obszar geograficzny, na którym muszą być prowadzone wszystkie operacje procesu produkcji, obejmuje obszar Doi Tung położony na granicy okręgu Mae Fah Laung i okręgu Mae Sai w prowincji Chiang Rai. Obejmuje on terytorium o powierzchni 93 515 rai lub inaczej 149,62 km 2 , między 20 stop. 13 min. 45 sek. a 20 stop. 26 min. 39 sek. szerokości geograficznej północnej oraz między 99 stop. 43 min. 18 sek. a 99 stop. 52 min. 52 sek. długości geograficznej wschodniej.
5. Związek z obszarem geograficznym
5.1. Specyfika obszaru geograficznego
Większość wyznaczonego obszaru geograficznego składa się z wysokich łańcuchów górskich rozcią gających się z północy na południe w częściach wschodniej i zachodniej, tworząc wąską dolinę po środku. Obszar Doi Tung Development Project obejmuje różnorodne łańcuchy górskie złożone z wielu rodzajów skał, które w większości mają jednakowy poziom wytrzymałości na warunki pogodowe. Z powodu pochyłości terenu istnieje tu wiele kanałów i strumieni, na przykład Nam Puen, Huay Pueng, Huey Jalaw, Huay Pa Kluey, Huey Nam Rin, Mae Nam Rai oraz Nam Dang. Na obszarze tym występują obfite opady deszczu, przez co najmniej 120 dni w roku. Średnie roczne opady wynoszą 2 266 mm, a średnia temperatura wynosi około 22 °C. Gleba składa się w większości z gliny zwykłej, gliny ilastej, gliny piaszczystej i iłu; gleba ta wchłania wodę w umiarkowanym stopniu.
5.2. Specyfika produktu
Zieloneziarna
W wyniku procesu produkcji uzyskuje się wysokiej jakości zielone ziarna „Kafae Doi Tung" zwane ziarnami perłowymi (Peaberry), wyjątkowo wykwintnymi (Extra Fancy), wykwintnymi (Fancy), nr 1 (No 1) oraz najwyższej jakości (Prime). Mają niebieskawo-zielony lub szarawo-zielony kolor i wilgot ność 10–12 %. Wysokiej jakości zielone ziarna Doi Tung uzyskuje się w ramach 4 etapów produkcji. Po pierwsze endokarp jest oddzielany od suchej łuski (zwanej pergaminem). Po drugie ziarna są czyszczone poprzez strumień sprężonego powietrza pochodzący z dmuchawy w celu usunięcia osadów i innych obcych materiałów, w tym pękniętych i wybrakowanych ziaren. Po trzecie dokonuje się segregacji według średnicy, a na koniec zielone ziarna są dodatkowo segregowane według wagi przy użyciu metody grawitacyjnej w celu usunięcia nieprawidłowych ziaren i żwiru.
Kawapalona
Zielone ziarna są palone przez doświadczonych palaczy kawy w wysokiej jakości palarkach do kawy na obszarze Doi Tung Development Project. Palenie można przeprowadzać przy różnych barwach, od jasnej, poprzez średnią, po bardzo ciemną. Przed paleniem dużych partii ziaren kawy na początku należy palić małą partię i przeprowadzić próbne degustacje. Każda partia jest poddawana próbnym degustacjom po paleniu. Starannie przeprowadza się proces usuwania dwutlenku węgla, starając się zachować aromat kawy. Palone ziarna kawy o różnych rozmiarach i właściwościach są następnie mieszane zgodnie z różnymi formułami.
Następnie palona kawa jest hermetycznie zamykana w torebkach z foli aluminiowej z wentylem zapewniającym utrzymywanie świeżości, tak aby umożliwić wypuszczanie dwutlenku węgla na zewnątrz oraz zapobiec dostawaniu się powietrza z zewnątrz do środka torebki. Poniżej przedstawiono właściwości kawy palonej „Kafae Doi Tung":
```
wilgotność: poniżej 5 %; cukier inwertowany: nie mniej niż 1,5 %; popiół całkowity: 3–6 % suchej masy; popiół rozpuszczalny w wodzie: nie mniej niż 75 % popiołu całkowitego; kofeina: nie mniej niż 1 %; ekstrakt eteru naftowego: 8–28 %.
```
5.3. Związek przyczynowy zachodzący między charakterystyką obszaru geograficznego a jakością lub właściwościami produktu (w przypadku ChNP) lub szczególne cechy jakościowe, renoma lub inne właściwości produktu (w przypadku ChOG)
Doi Tung Development Project jest królewską inicjatywą uruchomioną w 1988 r. w celu promowania ponownego zalesiania i walki z narkotykami. Kawa arabika była jedną z upraw wybraną do zastoso wania przez górskie plemię w zastępstwie maku. W ramach tego projektu zainicjowanego przez rodzinę królewską stworzono miejsca pracy i zapewniono stabilne dochody dla miejscowej ludności, sprawiając, że stali się oni samodzielni.
Doi Tung Development Project uzyskał pieczęć UNODC do zastosowania na opakowaniach „Kafae Doi Tung".
Oprócz tego że „Kafae Doi Tung" jest uprawiana na obszarze ponownego zalesiania, wszystkie krzewy kawowe rosną w cieniu obfitych lasów. Zacieniowanie i znaczna wysokość, wraz z zastosowaniem nawozów organicznych, sprawiają, że owoce dojrzewają stopniowo, dzięki czemu ziarna kawy Doi Tung uzyskują wyjątkowy i intensywny smak. Opadłe liście z gęstego lasu są naturalnym nawozem ulepszającym zawartość odżywczą gleby, a jednocześnie cień dużych drzew tworzy zrównoważony ekosystem i naturalne siedlisko dla licznych ptaków, zwierząt i różnorodnych drzew.
Czynniki przyrodnicze i ludzkie mają istotny wpływ na produkcję kawy „Kafae Doi Tung". Doi Tung jest górą wznoszącą się na wysokość 800–1 200 metrów nad poziomem morza (średnia wysokość uprawy) i jest to miejsce sprzyjające uprawie arabiki. Naturalne zacieniowanie, w którym uprawiana jest kawa arabska, umożliwia powolne dojrzewanie owoców kawowca oraz tworzenie się różnorodnego, gęstego i intensywnego smaku i aromatu. Te okoliczności są dopełnione skrupulatnym wyborem szczepów kawy, starannym utrzymaniem, złożonymi procedurami zbierania i standardowym procesem produkcji.
Odesłanie do publikacji specyfikacji
(Artykuł 5 ust. 7 rozporządzenia (WE) nr 510/2006 ( 3 )) | <urn:uuid:150d60ce-f65a-4aff-88fc-7af4436de9c9> | finepdfs | 1.460938 | CC-MAIN-2018-30 | https://www.infor.pl/download/site/pl/oj/2014/c_048/c_04820140220pl00140018.pdf | 2018-07-17T11:39:27Z | crawl-data/CC-MAIN-2018-30/segments/1531676589710.17/warc/CC-MAIN-20180717105812-20180717125812-00610.warc.gz | 894,408,173 | 0.999966 | 0.999972 | 0.999972 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1771,
4806,
8495,
11637,
14812
] | 2 | 1 |
Raciąska Rada Młodzieżowa zainaugurowała swoją działalność
26 lutego był niezwykle ważnym dniem dla młodzieży z naszego miasta. Uroczystą, pierwszą sesją swoją pracę rozpoczęła Raciąska Rada Młodzieżowa, które inicjatorem był Burmistrz Miasta Mariusz Godlewski.
Więcej w numerze.
PONAD PÓŁ MILIONA DLA MIASTA!
- MŁODZI W SAMORZĄDZIE LOKALNYM: 17 964 ZŁ
- RAŻNYM KROKIEM W KULTURĘ EDYCJA II: 39 737 ZŁ
- ZAPOBIEGANIE BEZDOMNOŚCI ZWIERZĄT: 10 000 ZŁ
- WYMIANA CZĘŚCI OGRODZENIA NA TERENIE ROD SIERAKOWO: 10 000 ZŁ
- REMONT POSADZKI W STRAŻNICY OSP RACIĄŻ: 40 000 ZŁ
- MODERNIZACJA KAWIARNI PRZY MCKSIR: 200 000 ZŁ
- MODERNIZACJA STADIONU MIEJSKIEGO: 226 730 ZŁ
RAZEM: 544 431 ZŁ
Drogi, czyli priorytet!
15 lutego Burmistrz Miasta Mariusz Godlewski wraz z pracownikami merytorycznymi Urzędu Miejskiego - Gabrielią Skonieczną oraz Pawłem Różyczykiem - wziął udział w spotkaniu z prezesem firmy ZDiM Januszem Chlopikiem, kierownikiem budowy Pawłem Gonartkiem oraz projektantem Piotrem Pakiełą, w sprawie realizacji zadania pn. „Przebudowa i budowa dróg gminnych w Raciążu wraz z infrastrukturą techniczną”.
Na ulicach Jesionowej, Lipowej, Wnorowskiego, Zielińskiego, Dobrzańskiego, Szwedzkiej, Chrobrego, Mieszka I i Batorego wykonamy:
- nowe nawierzchnie z kostki brukowej;
- chodniki;
- utwardzone pobocza;
- kanalizację deszczową.
Na ulicach Wolności, Społecznej i Parkowej wykonamy:
- nowe nawierzchnie z kostki brukowej;
- nowe chodniki;
Na ulicy Młodzieżowej wykonamy:
- nową nawierzchnię asfaltową.
W Raciążu powstanie tym samym ponad 2,5 km nowych dróg, a także sieć kanalizacji deszczowej. Całkowity koszt tej inwestycji to blisko 10,5 mln zł, z czego 8,4 mln to dofinansowanie pozyskane przez Burmistrza Miasta z Rządowego Programu Polski Ład.
W lutym odbyły się także spotkania Burmistrza z mieszkańcami sześciu ulic objętych zakresem robót – Lipowej, Jesionowej, Dobrzańskiego, Wnorowskiego, Zielińskiego oraz Wolności. Omówiono podczas nich kwestie dotyczące planu działania na najbliższy czas, a mianowicie sposobu organizacji prac, występowania możliwych utrudnień czy tymczasowej organizacji ruchu.
Ulica Wolności w przebudowie
Redaktor naczelny: Dawid Ziolkowski
Skład: Adam Szerszeniewski
Wydawca:
Urząd Miejski, 09-140 Raciąż,
Pl. A. Mickiewicza 17
Tel. Centrala: (0-23) 679 11 63, (0-23) 679 11 83
www: miastoraciaz.pl
e-mail: firstname.lastname@example.org
Redakcja: email@example.com
Druk: AGORA S.A.
ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treści i formę powierzonych materiałów oraz reklam. Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i opracowania edytorskiego nadesłanych tekstów. Nadeslanie tekstu nie jest równoznaczne z jego opublikowaniem.
Ponad pół miliona złotych dla Raciąża!
Na początku lutego dotarły do nas kolejne znakomite wiadomości! Burmistrz Miasta pozyskał kolejne dofinansowania z budżetu Samorządu Województwa Mazowieckiego. Nasz samorząd otrzyma wsparcie w wysokości ponad 544 tysięcy złotych na realizację siedmiu potrzebnych naszemu miastu i mieszkańcom zadań i inwestycji.
Dzięki tym środkom zrealizujemy aż 7 zadań i inwestycji!
Co to oznacza?
- Kontynuujemy wysoką skuteczność w pozyskiwaniu środków!
- Możemy zrealizować kolejne potrzebne naszym mieszkańcom i miastu zadania i inwestycje!
- Dalej zmieniamy Raciąż na lepsze!
Oto co zrealizujemy, dzięki pozyskanym środkom:
Wymiana części ogrodzenia na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych SIERAKOWO – dofinansowanie w wysokości 10 000 zł
Mazowsze dla działkowców
Gmina Miasto Raciąż systematycznie wspiera raciaskich działkowców, wspierając prace w ROD Sierakowo z własnego budżetu bądź dzięki działaniom Burmistrza Miasta pozyskiwać na nie wsparcie zewnętrzne. Kolejne dofinansowanie pozwoli na wymianę części ogrodzenia wokół ogródków, co zapewni większe bezpieczeństwo i komfort, uniemożliwiając wizyty np. dzikich zwierząt. Inwestycja sprawi też, że poprawi się aspekt wizualny terenu.
Remont posadzki w budynku OSP Raciąż – dofinansowanie w wysokości 40 000 zł
Mazowsze dla straży pożarnych
Pozyskane środki pozwolą na wykonanie kolejnych prac wewnątrz strażnicy Ochotniczej Straży Pożarnej w Raciążu. Obejmą one salę szkoleniową, a dokładniej remont posadzki. Stan znajdującego się tam drewnianego parkietu nie pozwala już na jego naprawę, dlatego zastąpi go płytki ceramiczne. Wykonane prace umożliwiają wygodny i bezpieczny dostęp do sali szkoleniowej, która w dużej mierze służy do przygotowywania ćwiczeń i omówienia przeprowadzonych akcji ratowniczo-gaśniczych.
Modernizacja pomieszczeń pełniących funkcje integracyjno-kulturalne w Miejskim Centrum Kultury Sportu i Rekreacji im. Ryszarda Kaczorowskiego w Raciążu – dofinansowanie w wysokości 200 000 zł
Mazowsze dla lokalnych centrów integracyjnych
Inwestycje w kulturę, a także miejsca dla integracji stały się w ostatnich latach naszą tradycją. Kolejne środki pozyskane przez Burmistrza Miasta pozwolą na gruntowną modernizację pomieszczeń kawiarni przy MCKSiR. Prace obejmą instalację elektryczną i teletechniczną (wymiana okablowania, źródeł światła, włączników i gniazdek, rozprowadzenie sieci teleinformatycznej) oraz wymianę sufitów i podłóg, gladzenie ścian, a także remont łazienek. Odnowione pomieszczenia będą służyć lokalnej społeczności i staną się istotną częścią podejmowanych różnorodnych inicjatyw społeczno-kulturalnych.
Młodzi w samorządzie lokalnym – dofinansowanie w wysokości 17 964 zł
Mazowsze dla młodzieży
Odbiorcami projektu będą radni Raciąskiej Rady Młodzieżowej. W trakcie jego realizacji zorganizowane zostanie szkolenie wyjazdowe, podczas którego młodzież odpowiednio przygotuje się do pracy w tym zespole doradczym, rozwinię swoje umiejętności współpracy w grupie czy poznaje praktyczną stronę zapisów ustawy o samorządzie lokalnym. Młodzi radni w ramach projektu wezmą także udział w sesji Rady Miejskiej, a następnie w spotkaniu z Radnymi by dowiedzieć się, jak wygląda pełnienie tej funkcji w praktyce. Dzięki dofinansowaniu na potrzeby Raciąskiej Rady Młodzieżowej zakupiony zostanie także niezbędny sprzęt elektroniczny.
Raźnym krokiem w kulturę edycja II – dofinansowanie w wysokości 39 737 zł
Mazowsze dla seniorów
Jako samorząd miejski zrealizujemy kolejny istotny projekt dla społeczności senioralnej w naszym mieście. Seniorzy po raz drugi będą mieli okazję wziąć udział w spektaklach komediowych i muzycznych, a także koncertach z muzyką operetkową czy występach kabaretowych. Pierwsza edycja projektu pokazała, że podjęte działania były niezwykle potrzebne i niosły za sobą bardzo pozytywne skutki, a odwiedzenie ważnych mazowieckich ośrodków kultury, takich jak Teatr Komedia czy Studio Buffo, były dla raciaskich seniorów miłą odszkodnianią o codzienności. W realizacji tegorocznej edycji ponownie będziemy ścisłe współpracować z organizacjami senioralnymi działającymi w Raciążu.
Zapobieganie bezdomności zwierząt w gminie Miasto Raciąż – dofinansowanie w wysokości 10 000 zł
Mazowsze dla zwierząt
Problem bezdomności zwierząt cały czas dotyka wielu samorządów, w tym niestety także Raciąża. Systematycznie podejmujemy działania, by zapobiegać temu negatywnemu zjawisku i podobnie będzie także w tym roku. Ponownie przeprowadzone zostaną zabiegi kastracji bądź sterylizacji zwierząt wraz z ich czopiwaniem, aby zapobiec ich niekontrolowanemu rozmnażaniu i późniejszej bezdomności niechcianych psów czy kotów. Zorganizowana zostanie również akcja edukacyjna, pokazująca realną skalę problemu bezdomnych zwierząt i sposobom zapobiegania tego procesu.
Modernizacja Miejskiego Stadionu w Raciążu – dofinansowanie w wysokości 226 730 zł
Mazowsze dla sportu
Stadion Miejski oraz Hala Sportowa tworzą sportowe serce naszego miasta. W ostatnich latach jako samorząd pojęliśmy szereg działań, aby baza sportowo-rekreacyjna w Raciążu podnosiła swoją jakość, na co wpływ miał remont wspomnianej hali. Teraz przed nami ważna inwestycja związana z modernizacją Stadionu. Dzięki pozyskanemu przez Burmistrza dofinansowaniu, a także środkom z Rządowego Programu Polski Ład podejmujemy szereg działań, m.in. przebudujemy główne boisko, wydzielimy nowe boisko treningowe, zmodernizujemy i rozbudujemy system oświetlenia płyty głównej czy rozbudujemy trybuny. To będzie prawdziwa sportowa wizytówka miasta.
Raciąska Rada Młodzieżowa zainaugurowała swoją pracę
26 lutego w sali widowiskowej Miejskiego Centrum Kultury Sportu i Rekreacji w Raciążu odbyła się pierwsza, uroczysta sesja Raciąskiej Rady Młodzieżowej - organu doradczego złożonego z uczniów raciąskich szkół, którego pomysłodawcą był Burmistrz Miasta Mariusz Godlewski.
Na obradach oprócz wspomnianego Burmistrza Miasta pojawiły się także Przewodniczący Rady Miejskiej Paweł Chrzanowski, Sekretarz Renata Kujawa, Skarbnik Małgorzata Karwowska, miejscy radni, przedstawiciele raciąskich szkół, a także stowarzyszeń. Gościem specjalnym był wicemarszałek województwa mazowieckiego Wiesław Raboszuk, który przedstawił ciekawą prezentację na temat roli samorządu w naszym kraju, jednocześnie gratulując młodym ludziom zaangażowania się w inicjatywę RRM.
Podczas sesji każdy z młodzieżowych radnych złożył ślubowanie, a następnie odebrał zaświadczenie, pamiątkową statuetkę i zestaw gadżetów. Rada wybrała też swoje prezydium – przewodniczącego, wiceprzewodniczącego i sekretarza. Zostali nimi odpowiednio Anna Skonieczna, Bartosz Dalkiewicz oraz Maja Damięska.
Liczę na to, że przed nami czas dobrej współpracy, opartej na konstruktywnym dialogu. Jestem przekonany, że razem będziemy w stanie zmieniać Raciąż i w miarę naszych możliwości realizować pomysły proponowane przez młodych ludzi – podkreśla gospodarz naszego miasta.
Cieszę się, że młodzi ludzie są gotowi do działania. Przyszłość należy do Was – napisał na swoim facebookowym profilu Wiesław Raboszuk.
Na realizację zadania „Powołanie Raciąskiej Rady Młodzieżowej” Burmistrz Miasta Mariusz Godlewski pozyskał dofinansowanie z budżetu Mazowsza w wysokości niemal 25 tysięcy złotych.
Rozpoczęła się rewitalizacja dużego parku
Pod koniec lutego rozpoczęły się prace przy rewitalizacji tzw. dużego parku. W związku z tym wcześniej odbyły się badania dendrologiczne drzew i uzgodnienia z konserwatorem zabytków. Park liczy sobie już niemal 100 lat i to niestety widać po stanie znajdującym się w nim drzew. Szczególnie niebezpiecznie było podczas gwałtownych burz, które nawiedzają nas coraz częściej.
Należy podkreślić, że usuwane są tylko te drzewa, które są po prostu martwe, a ich pozostawienie zagrożało zdrowiu i życiu mieszkańców. Aby nie być głoskowym, na zdjęciu doskonale widać stan jednego z usuniętych drzew i podobnie było w przypadku pozostałych. Te widoki mówią same za siebie.
W ramach rewitalizacji, że na terenie tzw. dużego parku posiadamy około 30 drzew iglastych i liściastych, a także niemal 5 tysięcy sztuk różnego rodzaju krzewów.
Więcej szczegółów na temat realizacji tego przedsięwzięcia w marcowym numerze.
Spotkanie z Minister Barbarą Nowacką
5 lutego 2024 r. w siedzibie Społecznego Liceum Ogólnokształcącego STO w Raciążu odbyło się spotkanie z Minister Edukacji Narodowej Barbarą Nowacką. Władze miejskie reprezentowali na nim Burmistrz Miasta Mariusz Godlewski, Przewodniczący Rady Miejskiej Paweł Chrzanowski oraz Sekretarz Renata Kujawa.
Na spotkaniu obecni byli także dyrektor placówki Damian Szczęśniowski, członkowie grona pedagogicznego, a także dyrektor Szkoły Podstawowej im. Stanisława Konarskiego w Raciążu Elżbieta Tobolska, dyrektor Miejskiego Przedszkola w Raciążu Iwona Karpińska oraz posłowie na sejm – Elżbieta Gapińska i Adam Krzemieński.
Rozmowy skoncentrowały się głównie na innowacyjnych technologiach, które zostały wprowadzone przez dyrekcję raciąskiego SLO, a uczestnicy spotkania mieli okazję dowiedzieć się, w jaki sposób te technologie wpływają na kształcenie uczniów. Jednym z głównych punktów omawianych było wyróżniające się podejście liceum do kształcenia, takie jak brak prac domowych, możliwość korzystania z e-podręczników oraz nowy system oceniania uczniów bez stosowania stopni cyfrowych. Podczas spotkania z uczniami i nauczycielami, szefowa MEN podkreślała również znaczenie pracy w grupach, komunikacji między uczniami oraz rozwijania umiejętności kreatywnego myślenia.
Gratuluję dyrekcji szkoły innowacyjnych pomysłów, które mogą stanowić źródło inspiracji dla zmian w systemie szkolnictwa w całym kraju – podkreśla Burmistrz Mariusz Godlewski.
Stypendia Burmistrza i Rady Miejskiej wręczone
28 lutego Burmistrz Miasta Mariusz Godlewski wraz z Przewodniczącym Rady Miejskiej Pawłem Chrzanowskim wręczyli stypendia Burmistrza i Rady Miejskiej za wybitne wyniki w nauce w I semestrze roku szkolnego 2023/2024.
W gronie wyróżnionych znalazło się sześcioro uczniów ze Szkoły Podstawowej im. Stanisława Konarskiego w Raciążu - Kacper Pawelski (klasa IVa), Nikodem Nidzgorski (klasa Vb), Filip Kiraga (klasa Vb), Alicja Skonieczna (klasa VIa), Roksana Czermińska (klasa VIa) oraz Gabriela Koszela (klasa VIIa), a także uczennica klasy IVa Liceum Ogólnokształcącego im. Henryka Dobrzańskiego „Hubala” w Zespole Szkół w Raciążu Natalia Karwowska oraz uczeń klasy IIb Społecznego Liceum Ogólnokształcącego STO w Raciążu Bartosz Osmański.
Raz jeszcze gratuluję wszystkim stypendystom, którzy systematycznie pokazują, że chcą umieć, wiedzieć i potrafić wykonywać wiele istotnych rzeczy. Jestem przekonany, że Wasza ciężka praca będzie miała swoje odzwierciedlenie w przyszłości i z pewnością będzie procentować w dorosłym życiu – podkreślił Burmistrz Mariusz Godlewski.
Gala Primus Inter Pares za nami
8 lutego 2024 r. w hali sportowej przy Szkole Podstawowej im. Stanisława Konarskiego w Raciążu odbyła się uroczysta gala Primus Inter Pares, podczas której nagrodzono najlepszych uczniów.
Władze miejskie podczas uroczystości reprezentowali Sekretarz Miasta Renata Kujawa oraz Przewodniczący Rady Miejskiej Paweł Chrzanowski. W czasie gali nagrodzono uczniów za stuprocentową frekwencję, sukcesy w sporcie, zwycięstwa w konkursach oraz najwyższe średnie ocen.
W trakcie trwania gali wszyscy zgromadzeni mieli okazję wysłuchać wspaniałych występów wokalnych. Wszyscy młodzi artyści otrzymali głośne brawa. Ponieważ gala odbywała się w tradycyjny Tłusty Czwartek uczniom rozdano tradycyjne paczki.
Tytuł Primus Inter Pares zdobyła w tym roku uczennica Anna Woźniak z klasy IVb, która osiągnęła średnią 5,45.
Redakcja „Pulsu” serdecznie gratuluje laureatce oraz wszystkim wyróżnionym uczniom.
Konkurs plastyczny „Zimowy pejzaż” rozstrzygnięty
13 lutego w budynku Szkoły Podstawowej im. Stanisława Konarskiego w Raciążu odbył się II etap konkursu plastycznego „Zimowy pejzaż”, który był skierowany do uczniów klas III z terenu zarówno Miasta jak i Gminy Raciąż.
Konkurs był objęty patronatem Burmistrza Miasta Raciąża Mariusza Godlewskiego oraz Wójta Gminy Raciąż Zbigniewa Sadowskiego. Podczas II etapu dzieci za pomocą farb samodzielnie malowały śnieżne krajobrazy, na co miały 40 minut. Prace oceniało jury w składzie Izabela Sadowska, Małgorzata Śroślać, Anna Drozd i Iwona Mysiakowska – Jeżnach. Przyznano aż cztery pierwsze miejsca:
- Emilia Markiewicz i Filip Domański (Szkoła Podstawowa im. Św. Stanisława Kostki w Starym Gralewie);
- Natalia Ogrzewalska (Szkoła Podstawowa im. Wł. St. Reymonta w Koziebrodach);
- Mikołaj Goszczycki (Szkoła Podstawowa im. Stanisława Konarskiego w Raciążu).
Do ośmiorga uczniów trafiły wyróżnienia:
- Zuzanna Zglinicka i Igor Dziegielewski (Szkoła Podstawowa im. Stanisława Chojnackiego w Krajkowie);
- Alicja Cieszkewska, Eryk Nowocinśki (Szkoła Podstawowa im. Powstańców Styczniowych w Uniecku);
- Agata Organiąciak (Szkoła Podstawowa Wł. St. Reymonta w Koziebrodach);
- Maria Osińska, Aleksander Urbański i Michał Karwowski (Szkoła Podstawowa im. Stanisława Konarskiego w Raciążu).
Nagrody i dyplomy wręczali uczniom dyrektor Szkoły Podstawowej im. Stanisława Konarskiego w Raciążu Elżbieta Tobolska, Sekretarz Miasta Renata Kujawa, Wójt Gminy Raciąż Zbigniew Sadowski oraz dyrektor MCKSiR w Raciążu Artur Adamski. Wszyscy zgodnie podkreślali, że poziom konkursu był bardzo wysoki, a każda z prac była wykonana z wielką starannością, pokazując zaangażowanie dzieci. Konkurs był świetną okazją do rozwijania wyobraźni, kreatywności i zaprezentowania zdolności plastycznych uczniów szkół z Miasta i Gminy Raciąż.
Podczas jego trwania korzystano ze sprzętu zakupionego w ramach programu Laboratoria Przyszłości.
RED
Spotkanie z doktorem Markiem Kuminiarczykiem
16 lutego w sali widowiskowej MCKSiR odbyło się spotkanie z dr Markiem Kuminiarczykiem skierowane do seniorów.
Jego tematem były bóle pleców i kregosłupa, które są najczęstszymi dolegliwościami u seniorów. Podczas swojej prezentacji dr Kuminiarczyk fachowo przedstawił kwestię budowy naszego kregosłupa, omawiając typowe urazy i ich skutki dla naszego samopoczucia i zdrowia.
W imieniu własnym, a także Miejskiej Rady Seniorów bardzo dziękujemy panu doktorowi za przyjęcie naszej propozycji i obecność na spotkaniu – podkreślili Burmistrz Mariusz Godlewski.
Paweł Chrzanowski
Przewodniczący Rady Miejskiej
Mariusz Godlewski
Burmistrz Miasta Raciąża
Uroczyste posiedzenia RRDPP w Światowy Dzień Organizacji Pozarządowych
27 lutego, w Światowy Dzień Organizacji Pozarządowych, w sali widowiskowej MCKSiR odbyło się uroczyste posiedzenie Raciąskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego. Podczas jego trwania podsumowano kadencję 2018-2023 w zakresie współpracy Miasta z organizacjami pozarządowymi.
Mijająca kadencja 2018 – 2023 stanowiła kontynuację działań zmierzających do zwiększenia zaangażowania organizacji pożytku publicznego w życie Raciąża. Rola organizacji pozarządowych w strukturach miasta jest niezwykle istotna, gdyż są to instrumenty działające najbliżej ludzi i znające ich problemy. Organizacje pozarządowe to ważni partnerzy miasta w prowadzeniu działań zmierzających do spełnienia oczekiwań mieszkańców. Na terenie Miasta Raciąża obecnie działa 12 Stowarzyszeń. Są to prężnie działające organizacje, które pełnią kluczową rolę w kształtowaniu lokalnej społeczności.
W posiedzeniu oprócz członków Raciąskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego udział wzięli Burmistrz Miasta Mariusz Godlewski, Przewodniczący Rady Miejskiej Paweł Chrzanowski, a także przedstawiciele innych organizacji pozarządowych z Raciążą. Zaproszenie otrzymali również radni nowopowstałej Raciąskiej Rady Młodzieżowej. Podczas jego trwania Burmistrz przedstawił prezentację podsumowującą kadencję 2018-2023 pod kątem współpracy z sektorem NGO w mieście. Podkreślił, jak ważną rolę spełnia każda taka organizacja zaznaczając, że nasz samorząd wyróżnia się w tym względzie nie tylko w powiecie płockim, ale także na Mazowszu. Nie zabrakło poďękowań wobec zgromadzonych gości.
W 2015 roku jako Gmina Miasto Raciąż byliśmy jednym z pierwszych samorządów w naszym województwie, który powołał Radę Seniorów, a w następnych latach powstały kolejne ciała doradcze, które są głosem przedstawicieli poszczególnych grup społecznych tworzących raciąską wspólnotę.
Każdego ugościmy i pączkiem obdarzymy...
Tłusty Czwartek to staropolski zwyczaj i tradycja pieczenia i jadania pączków a faworków. W tym roku obchodziliśmy go w czwartek 8 lutego.
Tego dnia na każdego, kto odwiedził Miejskie Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji w Raciążu i Bibliotekę Publiczną w Raciążu, czekały słodkie wypieki – pączki i chruszciki, przygotowane przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Szapsku oraz Klub Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Raciążu. Ze słodkim poczęstunkiem odwiedziły nas również panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Krajkowie. Z okazji Tłustego Czwartku przygotowaliśmy też warsztaty plastyczne dla przedszkolaków. Uczestniczyły w nich dzieci z Przedszkola Miejskiego w Raciążu, które wykonały bardzo smakowite i kolorowe prace.
MCKSiR w Raciążu
WZMOŻONY RUCH KOLUMN POJAZDÓW WOJSKOWYCH
Od 12 lutego 2024 r., na drogach niemal całego kraju będzie odbywał się ruch kolumn pojazdów wojskowych w związku z cyklicznymi wojskowymi ćwiczeniami, które odbędą się zgodnie z tegorocznym programem szkolenia Sił Zbrojnych RP.
W ramach ćwiczeń od połowy lutego do końca maja, po drogach niemal wszystkich województw w Polsce odbywał się będzie wzmożony ruch kolumn pojazdów wojskowych.
Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych zwraca się do kierowców z apelem o zachowanie szczególnej ostrożności. Nie należy wjeżdzać pomiędzy pojazdy wojskowe jadące w kolumnie. Występuje również z apelem do społeczeństwa — chronićmy dane, zwłaszcza w obecnej sytuacji. Prosimy wszystkich, aby nie publikować informacji i zdjęć obrazujących ruchy wojsk i ich lokalizacje, dat i godzin przejazdów kolumn wojskowych danych dotyczących wylotów i lądowań wojskowych statków powietrznych. Bądźmy świadomi zagrożeń!
ubezpieczenia AZ®
z nami czujesz się bezpieczniej
UBEZPIECZENIA KOMUNIKACYJNE
Katarzyna Wójtewicz
ul. Mławska 18A
09-140 Raciąż
tel. 508 011 654
UBEZPIECZENIE OC
UBEZPIECZENIE AUTOCASCO
OC ASSISTANCE
UBEZPIECZENIE NWW KIEROWCY I PASZERÓW
UBEZPIECZENIE OCHRONY UTRATY ZNIKI
UBEZPIECZENIE SZYB SAMOCHODOWYCH
UBEZPIECZENIA KOMUNIKACYJNE
ZAKŁAD POGRZEBOWY
W. J. Adamscy
● Oferujemy kompleksową usługę pogrzebową
trumny, urny, kaplica, chłodnia, transport, kremacja,
obsługa różańca i pogrzebu, oprawa muzyczna, odzież żałobna,
kwiaty, wieńce, wiązanki – własna kwiatarnia
● Kaplica i chłodnia – bezpłatnie
● Rozliczanie bezgotówkowe
w ramach zasilek pogrzebowych ZUS i KRUS.
● Ceremonia pożegnania przed pogrzebem
w Domu Pogrzebowym przy ul. Wolności
● Duży wybór trumien i urn
CAŁODOBOWA KOMPLEKSOWA OBSŁUGA POGRZEBOWA
RACIĄŻ ul. Wolności 30 - czynne całodobowo
pl. A. Mickiewicza 12 - czynne 8-17
GLINOJECK ul. Kościelna 6
– czynne całodobowo
Telefony całodobowe: (23) 679 11 15, 509 533 907, 513 252 858
W tym roku w Walentynki każdy mieszkaniec Raciąża mógł poczuć atmosferę święta zakochanych za sprawą happeningu „Zakochany Raciąż” oraz akcji „Randka w Ciemno z Książką” w bibliotece.
14 lutego pracownicy domu kultury z dyrektorem na czele, wyruszyli w miasto, z happeningiem z okazji święta zakochanych, odwiedzając szkoły, sklepy, urzędy i inne instytucje. Rozdawaliśmy czerwone balony w kształcie serca, kartki walentynkowe, słodycze i zakładki do książek. Chętni mogli zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie w specjalnej walentynkowej ramce „Zakochany Raciąż”.
Również czytelnicy Biblioteki Publicznej w Raciążu mogli poczuć się wyjątkowo, dzięki akcji „Randka w Ciemno z Książką”. Na każdego czytelnika, który w walentynki odwiedził progi biblioteki, czekała pięknie zapakowana książka niespodzianka z ukrytym autorem i tytułem. Zadbaliśmy również o walentynkowe dodatki do książek. Hasłem akcji było: „Zakochaj się w książce”. Była to okazja do poszukiwania nowych literackich ścieżek i wyjścia poza czytelnicze przyzwyczajenia. Akcja cieszyła się dużym zainteresowaniem, a czytelnicy chętnie sięgali po książki w ciemno.
Foto i videorelację z walentynkę można obejrzeć na facebooku Miejskiego Centrum Kultury.
MCKSiR w Raciążu
Wsparcie dla Błękitnych Raciąż
Jako Gmina Miasto Raciąż systematycznie wspieramy LKS Błękitni Raciąż Sekcję Piłkarską zarówno finansowo, jak i organizacyjnie. Obecnie oprócz zespołu seniorskiego funkcjonuje 6 grup młodzieżowych. Klub stawia bardzo mocno na szkolenie młodzieży, zaszczepiając u młodych zawodników pasję do sportu i zdrowej rywalizacji w duchu fair play.
5 lutego Burmistrz Miasta Mariusz Godlewski podpisał z przedstawicielami Błękitnych - prezesem Robertem Kędzierskim oraz członkiem zarządu Krzysztofem Dalkiewiczem, umowę na realizację zadania „Organizowanie rozgrywek dla różnych grup piłkarskich”. Na jej podstawie klub otrzyma dotację z budżetu miasta.
Przypomnijmy, że chcąc zapewnić trenującej młodzieży jak najlepszą bazę, przeprowadzona zostanie modernizacja infrastruktury sportowej na Stadionie Miejskim im. Jerzego Arceusza w Raciążu. Burmistrz Miasta pozyskał na ten cel dofinansowanie z Rządowego Funduszu Polski Ład oraz budżetu Samorządu Województwa Mazowieckiego o łącznej wysokości niemal 2,2 mln zł.
III miejsce Błękitnych w Polonia Cup
25 lutego w Radzanowie odbył się turniej Polonia Cup dla drużyn z rocznika 2014 i młodszych. W rywalizacji udział wzięła także drużyna Błękitnych Raciąż. Młodzi zawodnicy zaprezentowali się ze znakomitej strony zajmując ostatecznie trzecie miejsce!
Każda z drużyn rozegrała po sześć spotkań. Raciążanie wygrali trzy (3:0 z SCP Rybno, 2:0 z Wichrem Cieszewo i 1:0 ze Świętym Staroźreby), jeden zremisowali (1:1 z Polonią Radzanowo I) i dwa przegrali (0:1 z Polonią Radzanowo II oraz 0:1 z Szopenem Sanniki).
Błękitni zgromadzili ostatecznie 10 punktów, dzięki czemu mogli cieszyć się podium. Dodatkowo Szymon Okrzes został wybrany do drużyny turnieju.
Gratulujemy!
ONI TEŻ ZACZYNALI W RACIĄŻU...
Marek JÓZWIAK
Tomasz ARCEUSZ
TERAZ CZEKAMY NA CIEBIE!
Wejdź na Raciaz.LegiaSoccerSchools.pl
ZAPISZ swoje dziecko już dziś!
Zarząd Powiatu Płońskiego podpisał umowę na II etap modernizacji Hali
Przedstawiciele Zarządu Powiatu podpisali z Ministerstwem Sportu i Turystyki umowę na II etap modernizacji Hali Sportowej przy Zespole Szkół w Raciążu. Na realizację zadania inwestycyjnego pn. „Remont Hali Sportowej przy Zespole Szkół w Raciążu” w ramach Programu Sportowa Polska – program rozwoju lokalnej infrastruktury sportowej – Edycja 2023. Całkowita wartość planowanych do przeprowadzenia prac wynosi 682.517,12 zł, w tym pozyskane dofinansowanie w kwocie 341.000,00 zł.
W ramach drugiego etapu modernizacji Hali Sportowej przy Zespole Szkół w Raciążu wykonane zostaną następujące prace:
- remont dachu;
- prace wewnątrz hali - obudowanie rur centralnego ogrzewania z utworzeniem ławek do siedzenia, malowanie konstrukcji stalowej łuku, prace remontowo izolacjne, montaż zaworów odcinających i termostatów na grzejnikach;
- prace na zewnątrz hali - wymiana obróbek blacharskich pod oknami, wymiana istniejących rur spustowych, prace remontowo naprawcze elewacji łącznika, prace remontowo naprawcze podjazdu dla niepełnosprawnych, malowanie poręczy zewnętrznych;
- montaż instalacji fotowoltaicznej o mocy 40 kW wraz z magazynem energii, nową instalacją odgromową i towarzyszącymi pracami elektrycznymi.
Ponadto zakupione zostanie wyposażenie ruchome hali, m.in.: szafki ubraniowe skrytkowe, wykładzina ochronna dla posadzki sportowej, bramki do piłki ręcznej, słupki do siatkówki, stół do tenisa stołowego wraz ze sprzętem do gry, zestaw do badmintona, piłki koszykowe, siatkowe i do piłki nożnej.
Orlik również będzie modernizowany
Powiat Płoński pozyskał również środki na realizację zadania pn. „Modernizacja kompleksu sportowego „Orlik” przy Zespole Szkół w Raciążu” w ramach Programu modernizacji kompleksów sportowych „Orlik 2023”. W ramach niniejszej inwestycji planuje się modernizację boiska piłkarskiego w zakresie m.in.: konserwacji/renowacji trawy syntetycznej; uzupełnienia granulatu; wymiany zniszczonej siatki ogrodzeniowej wokół całego boiska na nową oraz siatek od piłkohwytów; wymiany bramek oraz istniejących opraw oświetleniowych na nowe oprawy w technologii LED. Ponadto planuje się modernizację boiska wielofunkcyjnego w zakresie: renowacji nawierzchni poliuretanowych – retoping, wymiany zniszczonych dwóch tablic do koszykówki wraz z koszem; wymiany istniejących opraw oświetleniowych na nowe oprawy w technologii LED. W ramach zadania planuje się również modernizację budynku zaplecza sanitarно-szatniowego boisk sportowych Orlik, w ramach której wykonane zostaną poniższe prace: wymiana wykładziny, wymiana płyt posadzkowych, uzupełnienie ubytków farby, wymiana instalacji zimnej i ciepłej wody użytkowej, wymiana kabin prysznicowych, oczyszczanie z rdzy elementów konstrukcyjnych oraz dachu, ich zabezpieczenie i pokrycie farbą. Ponadto na terenie Orlika planuje się montaż lamp hybrydowych w celu doświetlenia obiektu. Całkowita wartość zadania szacuje się na kwotę 349.024,66 zł a pozyskane dofinansowanie wynosi 174.512,00 zł.
Zarówno II etap modernizacji hali, jak i orlika zostanie zrealizowany w 2024 roku.
Cieszę się, że przeprowadzimy kolejne prace modernizacyjne hali sportowej oraz orlika przy Zespole Szkół w Raciążu. Już pierwszy etap przeprowadzonej modernizacji podniósł znacząco jakość obiektu i komfort użytkowania zarówno przez uczniów, jak i lokalne organizacje korzystające z hali sportowej. Dzięki pozyskaniu w 2023 roku dofinansowania, przeprowadziliśmy prace remontowe wnętrza, w tym m.in. cyklinowanie podłóg, malowanie odnowo zaplecza sanitarno-szatniowego, zakupiliśmy stałe nagłośnienie i monitoring, a wartość przeprowadzonych prac wynosiła blisko 650 tys. zł. W 2024 roku czekają nas kolejne prace remontowe – II etap modernizacji hali, na który właśnie podpisaliśmy umowę z Ministerstwem Sportu i Turystyki oraz modernizacja boiska wielofunkcyjnego ORLIK. Cieszę się, że uda nam się przeprowadzić kompleksowy remont obiektów sportowych przy Zespole Szkół w Raciążu, z którego korzystać będą mogli mieszkańcy – zwłaszcza młodzież, dzieci, także zrzeszone w klubach oraz amatorskie drużyny dorosłych, których jest coraz więcej. W planach mamy kolejny III etap modernizacji hali przy ZS w Raciążu, który będzie obejmował rozbudowę obiektu i utworzenie trybun – jest to moim zdaniem niezbędne do zwiększenia funkcjonalności obiektu i znakomitalizowania jego wykorzystania – mówił Artur Adamski, Radny Rady Powiatu Płońskiego.
Dzień Kobiet!
Wszystkim Paniom składam najserdeczniejsze życzenia: zdrowia, pomyślności, samych pięknych dni w życiu. Życzę, aby uśmiech rozpromieniał Wasze twarze, byście zawsze czuli się spełnione i doceniane.
Życzy
Radny Powiatu Płońskiego
Artur Adamski
KIERMASZ WIELKANOCNY
24.03.2024
ZAPRASZAMY CHĘTNYCH WYSTAWCÓW DO ZGŁASZANIA SWOJEGO UDZIAŁU W TEGOROCZNYM KIERMASZU WIELKANOCNYM
TERMIN DO 15.03.24
KONTAKT TEL 23 6791 078
KONTAKT
MCKSiR w Raciążu, ul. Parkowa 14
firstname.lastname@example.org
tel. 23 679 10 78
Miasto Raciąż
MCKSiR w Raciążu
Parafia św. Wojciecha w Raciążu | e32e5bfa-8dbf-488f-8e4e-de3033ab4b0f | finepdfs | 1.986328 | CC-MAIN-2024-42 | https://miastoraciaz.pl/wp-content/uploads/2024/03/Puls-Raciaza-luty-2024.pdf | 2024-10-07T17:28:36+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-42/segments/1727944253475.8/warc/CC-MAIN-20241007162146-20241007192146-00016.warc.gz | 352,048,463 | 0.99967 | 0.999925 | 0.999925 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
681,
2722,
8280,
10931,
14463,
17134,
20759,
21774,
23006,
24911,
29634,
29958
] | 1 | 0 |
Zintegrowany System Zarządzania
Jakością i Bezpieczeństwem Informacji
PN-EN ISO 9001:2015-10 / PN-ISO/IEC 27001:2014-12
INSTRUKCJA
R2-I4
Opis, harmonogramy i czas trwania zadań w PZN
Wersja 3.3
Obowiązuje od: 2016-12-13
Opracował(a): Zbigniew Garwoliński, Małgorzata Pogorzelska, Teresa Sosnowska, Anna Stefańska
| Sprawdził | | Zatwierdził |
|---|---|---|
| Właściciel dokumentu | Pełnomocnik Prezesa ds. Zintegrowanego Systemu Zarządzania | Zastępca Prezesa ds. Normalizacji |
| /-/ Zbigniew Garwoliński1 | /-/ Anna Stankowska1 | /-/ Jolanta Kochańska1 |
1
Niniejszy dokument jest własnością POLSKIEGO KOMITETU NORMALIZACYJNEGO. Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą Prezesa PKN. Podpis elektroniczny weryfikowany certyfikatem kwalifikowanym.
Opis, harmonogramy i czas trwania zadań w PZN R2 -I4 Wersja 3.3 Obowiązuje od: 2016-12-13 Stronica: 2 Stronic: 44 Uwaga: Wydruk poza nadzorem 1. Postanowienia ogólne 1.1. Zadnia podstawowe (czcionka półgruba) są zadaniami obowiązkowymi i umieszczane są automatycznie po przywiązaniu harmonogramu do TN. Planowane terminy realizacji tych zadań tworzą się automatycznie z możliwością edycji. Zadania opcjonalne (czcionka normalna) są zadaniami nieobowiązkowymi i dodawane są do harmonogramu ręcznie. Planowane terminy realizacji też są wprowadzane ręcznie. Po dodaniu takiego zadania, wszystkie terminy realizacji zadań następnych należy dopasować ręcznie. Podczas tworzenia harmonogramu należy dokładnie przeanalizować wszystkie zadania opcjonalne. W niektórych TN opracowywanych tym samym harmonogramem PZN powinny być dodane zadania opcjonalne, a w innych dodanie tych zadań nie jest konieczne (np. 50.00.0040 i 60.60.0010 lub 65.40.0020 i 65.60.0070). Zadania z etapu wstępnego 00 (dotyczy KNT) są zadaniami obowiązkowymi dla KT/KZ, ale nie są do nich automatycznie przeliczane daty. Harmonogram jest tworzony bez dat planowanych, ponieważ nie można przewidzieć jak długo mogą trwać poszczególne zadania. Daty planowane i realizowane są wpisywane sukcesywnie przy realizacji poszczególnych zadań z harmonogramu. Zatwierdzanie KNT przez poszczególne osoby odbywa się poprzez realizację poszczególnych zadań z harmonogramu. Jeżeli w KT są PK to etap 00 jest realizowany przez KT zadaniami dodatkowymi (ad hoc), dlatego w opisie zadań są opisane czcionką normalną. TN przydzielony do PK jest realizowany harmonogramem rozpoczynającym się od zadań etapu 10. Do każdego projektu z CEN/CLC na etapach 20 (WD) i 30 (CD) założenie TN i przypisanie harmonogramu pozostawia się do decyzji KT. Ostateczny obowiązkowy termin założenia harmonogramu do projektów CEN/CLC to ogłoszenie etapu 40 w CEN/CLC. Symulację kosztów do TN Konsultant wykonuje przed utworzeniem harmonogramu, wyborem wykonawcy i przydzieleniem środków dla KT/PK/KZ. Za każdym razem gdy ma być zawarta umowa na opracowanie normalizacyjne KT powinien wytypować wykonawców. Są to czynności wykonywane przed utworzeniem harmonogramu. Przewodniczący KT podejmuje decyzję o wykonawcach rekomendowanych zgodnie z punktem 5.3 procedury W1-P2. Dokument potwierdzający decyzję KT należy umieścić w folderze TN. Należy zwrócić szczególną uwagę przy tworzeniu harmonogramu na zdarzenia związane z rozliczeniem umów. W zależności od procedury i typu umowy jedno z tych zdarzeń powinno być dodane do harmonogramu. Przy modyfikacji harmonogramów należy zwrócić szczególną uwagę na zdarzenia wchodzące do umowy. Daty tych zdarzeń powinny zostać niezmienione lub należy wykonać aneks do umowy po ich zmianie. Wszystkie numery zadań, których terminy realizacji wchodzą do
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis |
|---|---|---|---|
| | | | Akt Normy. |
| 00.20.0000 | Głosowanie propozycji nowego tematu | Sekretarz KT/KZ | 1. Zakłada głosowanie. 2. Członkowie KT/KZ głosują nad wprowadzeniem TN do programu prac KT/KZ. W przypadku wyniku głosowania: „NIE” – Sekretarz KT/KZ w porozumieniu z Konsultantem KT powiadamia Przewodniczącego KT/KZ o konieczności podjęcia decyzji co do dalszego postępowania z KNT. Przewodniczący podejmuje decyzję o odrzuceniu propozycji nowego tematu lub powtórzeniu głosowania. |
| 00.20.0010 | Weryfikacja Karty Nowego Tematu | Dyrektor WME | 1. Ocenia pod względem metodycznym zawartość KNT. 2. Akceptuje (przez realizację zadania) lub zgłasza uwagi. 3. Uzupełnia numer PN/PDN. |
| 00.60.0000 | Decyzja Sektora w sprawie nowego tematu | Kierownik Sektora | Przyjmuje/odrzuca KNT. W przypadku odrzucenia powrót do zadania wskazanego przez Kierownika Sektora lub zamknięcie TN. |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis |
|---|---|---|---|
| 10.00.0000 | Zgłoszenie potrzeby opracowania PN- ISO/IEC, opracowania Ap lub innych dokumentów, uznania ISO/IEC za PN lub innych dokumentów za PDN | Konsultant KT/Sekretarz KZ | 1. W przypadku zgłoszenia potrzeby opracowania PN/PDN (w oparciu o uzasadnienie i źródła finansowania) przekazuje Kartę propozycji TN do akceptacji KT/PK/KZ (w uzgodnieniu z Kierownikiem Sektora). 2. W przypadku zgłoszenia niezgodności do PN przekazuje zgłoszenie do akceptacji KT/PK/KZ (w uzgodnieniu z Kierownikiem Sektora). 3. W przypadku uznania ISO/IEC za PN sprawdza czy wprowadzona Norma Międzynarodowa (w uzgodnieniu z KT/PK/KZ) nie została uznana za EN, nie jest przewidziana do uznania, nie jest sprzeczna z EN oraz czy zakres tematyczny ISO/IEC nie pokrywa się z zakresem EN. 4. Opiniowanie w KT/PK/KZ. |
| 10.00.0010 | Potwierdzenie stanowiska KT/PK/KZ odnośnie potrzeby opracowania PN- ISO/IEC, Ap lub innych dokumentów, uznania ISO/IEC za PN lub innych dokumentów za PDN | Sekretarz KT/PK/KZ | 1. W przypadku Ap tworzy dokument potwierdzający stanowisko KT/PK/KZ dotyczące przyjęcia lub odrzucenia TN. 2. W przypadku KPT zakłada głosowanie - uchwała KT/PK/KZ podjęta bezwzględną większością głosów. Członkowie KT/PK/KZ głosują nad wprowadzeniem TN do programu prac KT/KZ. |
| Nazwa | Osoba realizująca | Opis | |
|---|---|---|---|
| | | W przypadku wyniku głosowania: „NIE” – Sekretarz KTPK//KZ w porozumieniu z Konsultantem KT powiadamia Przewodniczącego KT/PK/KZ o konieczności podjęcia decyzji co do dalszego postępowania z KPT. Przewodniczący podejmuje decyzję o odrzuceniu propozycji nowego tematu lub powtórzeniu głosowania 3. Zaznacza decyzję w KPT. | |
| Przekazanie KNT do WKO celem przeprowadzenia zgłoszenia notyfikacyjnego | Konsultant KT/Sekretarz KZ | 1. Sprawdza zapisy w PZN. 2. Sprawdza dokumenty w Teczce Akt Normy. | |
| Nadawanie ICS | Pracownik WKO – Dyrektywy, ICS | Nadaje wyróżnik ICS w PZN. | |
| Rozliczenie notyfikacji | Pracownik WKO – Notyfikacja | 1. Wystawia fakturę pro forma. 2. Po otrzymaniu z WFN potwierdzenia opłaty notyfikacyjnej wystawia fakturę VAT. | |
| Przyjęcie Karty Nowego Tematu | Dyrektor WKO | | Przyjmuje KNT i akceptuje KNT do |
| | | | notyfikacji lub zwraca do poprawy |
| | | | (powrót do zadania wskazanego przez |
| | | | Dyrektora WKO). |
| Zgłoszenie notyfikacyjne TN w CEN/CLC (standstill) | Pracownik WKO – Notyfikacja | 1. Wykonuje czynności związane ze zgłoszeniem notyfikacyjnym. 2. Uzupełnia dane w zakładce NOTYFIKACJA w PZN 3. Czas na zgłoszenie komentarzy, uwag, zastrzeżeń do TN. 4. Realizacja zadania dopiero po dacie zwolnienia. | |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis | Wynik |
|---|---|---|---|---|
| | sprawdzenie deklaracji finansowania TN. | | przydziela środki dla KT/PK/KZ. 2. W przypadku braku deklaracji finansowania podejmuje decyzję o ewentualnym finansowaniu z budżetu PKN. 3. W przypadku umowy na opracowanie TN – wybiera wykonawcę zgodnie z procedurą. | Normy. 2. W przypadku odrzucenia wymagane uzasadnienie w PZN. |
| 20.00.0010 | Przygotowanie umowy | Konsultant KT/Sekretarz KZ | 1. Zatwierdza koszty TN. 2. Wypełnia formularz umowy, po akceptacji Kierownika Sektora generuje umowę i zapisuje w formacie PDF. 3. Przesyła umowę w formacie PDF do podpisu zamawiającego/wykonawcy (DW Kierownika Sektora). | |
| 20.00.0020 | Zawarcie umowy | Kierownik Sektora | 1. Podpisuje umowę. 2. W przypadku umowy na kwotę powyżej 5000 EUR lub PZ parafuje i przekazuje ZPN do podpisu. 3. Przekazuje do SKT, który wysyła jeden egz. podpisanej umowy do zamawiającego. | |
| 20.10.0000 | Ogłoszenie opiniowania wstępnego projektu roboczego EN | Konsultant KT/Sekretarz KZ | Umieszcza wstępny projekt roboczy EN w Teczce Akt Normy | Wstępny projekt roboczy EN w Teczce Akt Normy. |
| 20.10.0010 | Utworzenie Grupy Projektowej | Sekretarz KT/PK/KZ | W uzgodnieniu z Przewodniczącym KT/PK/KZ tworzy w PZN GP i wpisuje nazwiska członków GP (wybór z listy). W przypadku kontrowersji w wyznaczeniu GP, w porozumieniu z Przewodniczącym KT/PK/KZ uruchamia | |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis |
|---|---|---|---|
| | | | głosowanie. |
| 20.10.0020 | Przypisanie Grupy Projektowej do TN | Konsultant KT/Sekretarz KZ | Przypisuje GP do TN. |
| 20.10.0030 | Przygotowanie danych o wstępnym projekcie roboczym EN | Prowadzący temat | 1. GP tłumaczy na język polski tytuł projektu i jego Rozdział 1. Zakres normy. GP typuje do wycofania normy sprzeczne. 2. Konsultant KT/Sekretarz KZ uzupełnia dane w PZN. |
| 20.20.0000 | Dostarczenie wstępnego projektu roboczego przez wykonawcę | Konsultant KT/Sekretarz KZ | Dostarczenie wstępnego projektu roboczego przez wykonawcę. |
| 20.20.0010 | Odbiór wstępnego projektu roboczego | Konsultant KT/Sekretarz KZ | 1. Ogólnie ocenia wstępny projekt roboczy. 2. Akceptuje lub redaguje uzasadnienie odrzucenia. 3. W przypadku akceptacji przenosi projekt do Teczki Akt Normy i zatwierdza. |
| 20.20.0020 | Ocena poprawności opracowania wstępnego projektu roboczego | Prowadzący temat | 1. GP zapoznaje się z projektem, omawia, ocenia, zgłasza uwagi i opracowuje propozycje zmian. Konsultant KT/Sekretarz KZ udziela potrzebnych konsultacji GP. 2. Prowadzący temat akceptuje wstępny projekt roboczy jako projekt roboczy (poprzez realizację tego zadania) lub redaguje uzasadnienie odrzucenia. |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis | |
|---|---|---|---|---|
| | | | przez KT/PK/KZ specjalistom i jednostkom organizacyjnym zainteresowanym tematyką. | |
| 20.20.0040 | Sporządzenie zestawienia uwag do wstępnego projektu roboczego EN | Sekretarz KT/PK/KZ | Generuje zestawienie uwag oraz dopisuje ewentualne uwagi spoza KT/PK/KZ. | |
| 20.20.0050 | Rozpatrzenie uwag do wstępnego projektu roboczego EN | Prowadzący temat | Zapoznaje się z uwagami i ewentualnie redaguje je pod względem formalnym oraz umieszcza w folderze TN. Konsultant KT/Sekretarz KZ w porozumieniu z Prowadzącym temat przenosi Zestawienie uwag do Teczki Akt Normy. | |
| 20.20.0060 | Przygotowanie stanowiska krajowego do wstępnego projektu roboczego EN | Sekretarz KT/PK/KZ | Przygotowuje stanowisko krajowe do wstępnego projektu roboczego EN. | |
| 20.40.0000 | Kontrola opracowania normalizacyjnego projektu roboczego | Konsultant KT/Sekretarz KZ | | Ocenia projekt roboczy na zgodność z |
| | | | | oryginałem i przepisami wewnętrznymi |
| | | | | PKN. |
| 20.40.0010 | Zatwierdzenie stanowiska krajowego do wstępnego projektu roboczego EN | Przewodniczący KT/PK/KZ | Zatwierdza stanowisko. | |
| 20.60.0000 | Kontrola opracowania redakcyjnego | Pracownik WME – Redakcja | | Ocenia projekt roboczy pod kątem |
| | | | | poprawności językowej, jednolitości |
| | | | | terminologii i jej zgodności z normami |
| | | | | terminologicznymi z danej dziedziny. |
| 20.60.0010 | Przekazanie stanowiska krajowego do wstępnego projektu roboczego EN do WKO | Konsultant KT/Sekretarz KZ | 1. Sprawdza zapisy i dokumentację dotyczącą stanowiska krajowego w sprawie wstępnego projektu | |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis |
|---|---|---|---|
| 30.00.0030 | Przygotowanie lub weryfikacja danych o projekcie roboczym EN | Prowadzący temat | GP tłumaczy na język polski lub weryfikuje tytuł projektu i jego Rozdział 1. Zakres normy. GP określa odchylenia krajowe i szczególne warunki krajowe. |
| 30.20.0000 | Opiniowanie projektu roboczego w KT/PK/KZ (i ewentualnie poza KT/PK/KZ) | Konsultant KT/Sekretarz KZ | 1. Opiniowanie projektu przez reprezentantów KT/PK/KZ. 2. Ewentualnie wysyła wskazanym przez KT/PK/KZ specjalistom i jednostkom organizacyjnym zainteresowanym tematyką projektu roboczego do oceny. |
| 30.20.0010 | Opiniowanie projektu roboczego EN w KT/PK/KZ (i ewentualnie poza KT/PK/KZ) | Konsultant KT/Sekretarz KZ | 1. Opiniowanie projektu przez reprezentantów KT/PK/KZ. 2. Ewentualnie wysyła projekt roboczy do oceny wskazanym przez KT/PK/KZ specjalistom i jednostkom organizacyjnym zainteresowanym tematyką. |
| 30.20.0020 | Sporządzenie zestawienia uwag do projektu roboczego PN lub EN | Sekretarz KT/PK/KZ | 1. Generuje zestawienie uwag oraz dopisuje ewentualne uwagi spoza KT/PK/KZ. 2. W przypadku projektu roboczego PN dopisuje uwagi normalizacyjne (zawarte w Uwagach Sektora). (W przypadku harmonogramów PZN R2- P5 zadanie nie jest obowiązkowe) |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis | | |
|---|---|---|---|---|---|
| | | | i/lub dopisuje stanowisko GP oraz umieszcza w folderze TN. Konsultant KT/Sekretarz KZ w porozumieniu z Prowadzącym temat przenosi Zestawienie uwag do Teczki Akt Normy. (W przypadku harmonogramów PZN R2- P5 zadanie nie jest obowiązkowe) | | |
| 30.20.0040 | Przygotowanie stanowiska krajowego do projektu roboczego EN | Sekretarz KT/PK/KZ | Przygotowuje stanowisko krajowe do projektu roboczego EN. | | |
| 30.40.0000 | Dostarczenie przez wykonawcę projektu do ankiety/zatwierdzenia | Konsultant KT/Sekretarz KZ | 1. Przekazuje projekt wykonawcy. 2. Wykonawca projektu poprawia projekt zgodnie z przekazanymi uwagami. 3. Konsultant potwierdza realizację zadania dopiero po otrzymaniu poprawionego projektu. | | |
| 30.40.0005 | Odbiór projektu do ankiety/zatwierdzenia | Konsultant KT/Sekretarz KZ | | Konsultant sprawdza czy wszystkie | |
| | | | | uwagi zostały uwzględnione i | |
| | | | | zmiany/poprawki wprowadzone. | |
| 30.40.0010 | Zatwierdzenie stanowiska krajowego do projektu roboczego EN | Przewodniczący KT/PK/KZ | Zatwierdza stanowisko krajowe. | | |
| 30.60.0000 | Głosowanie nad projektem do ankiety/zatwierdzenia | Sekretarz KT/PK/KZ | | 1. Uruchamia głosowanie nad | 1. Wynik głosowania w |
| | | | | skierowaniem projektu do | Teczce Akt Normy |
| | | | | ankiety/zatwierdzenia. | (automat). |
| | | | | 2. Głosowanie członków KT/PK/KZ. | 2. W przypadku |
| | | | | W przypadku braku konsensu albo | odrzucenia wymagane |
| | | | | wyniku głosowania: „NIE” – Sekretarz | uzasadnienie w PZN. |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis | |
|---|---|---|---|---|
| 40.00.0010 | Powołanie lub weryfikacja składu Grupy Projektowej | Sekretarz KT/PK/KZ | W uzgodnieniu z Przewodniczącym KT/PK/KZ tworzy lub weryfikuje skład GP, wpisuje nazwiska członków GP (wybór z listy). W przypadku kontrowersji w wyznaczeniu GP, w porozumieniu z Przewodniczącym KT/PK/KZ uruchamia głosowanie. | |
| 40.00.0020 | Przypisanie Grupy Projektowej do TN | Konsultant KT/Sekretarz KZ | Przypisuje GP do TN. | |
| 40.00.0030 | Przygotowanie lub weryfikacja danych o projekcie PN do ankiety | Prowadzący temat | GP tłumaczy na język polski lub weryfikuje tytuł projektu i jego Rozdział 1. Zakres normy. Typuje wykaz norm do wycofania. GP określa lub weryfikuje odchylenia krajowe i szczególne warunki krajowe. | |
| 40.20.0000 | Przygotowanie ankiety powszechnej i adresowanej | Konsultant KT/Sekretarz KZ/RS | 1. Umieszcza projekt PN do ankiety w Teczce Akt Normy. 2. Sprawdza kompletność i poprawność dokumentacji do ankiety. 3. Uzupełnia dane o projekcie i dane w zakładce ANKIETA. | |
| 40.20.0010 | Uruchomienie ankiety powszechnej i adresowanej | Kierownik Sektora/Sekretarz RS | 1. Sprawdza poprawność danych. 2. Uruchamia ankiety. | 1. Dane o ankiecie w |
| | | | | Karcie Informacyjnej |
| | | | | (automat). |
| | | | | 2. Generowanie |
| | | | | ogłoszenia o ankiecie |
| | | | | projektu PN na stronie |
| | | | | internetowej PKN, |
| | | | | wysłanie ankiet do |
| | | | | określonych instytucji i |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis | |
|---|---|---|---|---|
| | | | | DW Kierownika Sektora |
| | | | | (automat). |
| 40.20.0020 | Opiniowanie projektu EN do ankiety w KT/PK/KZ/RS (i ewentualnie poza KT/PK/KZ/RS) | Konsultant KT/Sekretarz KZ/RS | 1. Opiniowanie projektu EN do ankiety przez reprezentantów KT/PK/KZ/członków RS. 2. Ewentualnie wysyła projekt EN do ankiety do oceny wskazanym przez KT/PK/KZ/RS specjalistom i jednostkom organizacyjnym zainteresowanym tematyką. | |
| 40.20.0030 | Sporządzenie zestawienia uwag do projektu PN lub EN do ankiety | Sekretarz KT/PK/KZ/RS | Generuje zestawienie uwag oraz dopisuje ewentualne uwagi spoza KT/PK/KZ/RS. | |
| 40.20.0040 | Rozpatrzenie uwag do projektu PN lub EN do ankiety | Prowadzący temat | Zapoznaje się z uwagami i ewentualnie redaguje je pod względem formalnym i/lub dopisuje stanowisko GP oraz umieszcza w folderze TN. Konsultant KT/Sekretarz KZ w porozumieniu z Prowadzącym temat przenosi Zestawienie uwag do Teczki Akt Norm. | |
| 40.20.0050 | Rozpatrzenie uwag do projektu EN do ankiety | Przewodniczący RS | Zapoznaje się z uwagami i ewentualnie redaguje je pod względem formalnym oraz umieszcza w folderze TN. Sekretarz RS w porozumieniu z Przewodniczącym RS przenosi Zestawienie uwag do Teczki Akt Norm. | |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis | |
|---|---|---|---|---|
| | | | zadania dopiero po otrzymaniu poprawionego projektu. | |
| 40.40.0005 | Odbiór projektu do zatwierdzenia | Konsultant KT/Sekretarz KZ | | Konsultant sprawdza czy wszystkie |
| | | | | uwagi zostały uwzględnione i |
| | | | | zmiany/poprawki wprowadzone. |
| 40.60.0000 | Głosowanie projektu do zatwierdzenia | Sekretarz KT/PK/KZ | 1. Uruchamia głosowanie nad skierowaniem projektu do zatwierdzenia. 2. Głosowanie członków KT/PK/KZ. W przypadku braku konsensu albo wyniku głosowania „NIE” Sekretarz KT/PK/KZ w porozumieniu z Konsultantem KT (odnośnie do dat realizacji zaplanowanych w umowie) powiadamia Przewodniczącego KT/PK/KZ o konieczności podjęcia decyzji o dalszym postępowaniu. Przewodniczący podejmuje decyzję o odrzuceniu projektu lub powtórzeniu głosowania. | |
| 40.60.0010 | Głosowanie stanowiska krajowego projektu EN do ankiety | Sekretarz KT/PK/KZ | | 1. Uruchamia głosowanie nad |
| | | | | stanowiskiem krajowym. |
| | | | | 2. Głosowanie członków KT/PK/KZ. |
| | | | | W przypadku braku konsensu Sekretarz |
| | | | | KT/PK/KZ w porozumieniu z |
| | | | | Konsultantem KT (odnośnie do dat |
| | | | | realizacji i harmonogramu) |
| | | | | powiadamia Przewodniczącego |
| | | | | KT/PK/KZ o konieczności podjęcia |
| | | | | decyzji o dalszym postępowaniu. |
| | | | | Przewodniczący podejmuje decyzję o |
| | | | | kontynuacji realizacji harmonogramu |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis |
|---|---|---|---|
| | | | KT/PK/KZ uruchamia głosowanie. |
| 45.00.0020 | Przypisanie Grupy Projektowej do TN | Konsultant KT/Sekretarz KZ | Przypisuje GP do TN |
| 45.00.0030 | Przygotowanie lub weryfikacja danych o projekcie końcowym EN | Prowadzący temat | GP weryfikuje tytuł projektu i jego Rozdział 1. Zakres normy. GP weryfikuje odchylenia krajowe i szczególne warunki krajowe. |
| 45.20.0000 | Opiniowanie projektu końcowego EN w KT/KZ/RS | Konsultant KT/Sekretarz KZ/RS | Opiniowanie projektu końcowego EN przez reprezentantów KT/PK/KZ/członków RS. |
| 45.20.0010 | Sporządzenie zestawienia uwag do projektu końcowego EN | Sekretarz KT/PK/KZ/RS | Generuje zestawienie uwag. |
| 45.20.0020 | Rozpatrzenie uwag do projektu końcowego EN | Prowadzący temat | Zapoznaje się z uwagami i ewentualnie redaguje je pod względem formalnym oraz umieszcza w folderze TN. Konsultant KT/Sekretarz KZ w porozumieniu z Prowadzącym temat przenosi Zestawienie uwag do Teczki Akt Normy. |
| 45.20.0030 | Rozpatrzenie uwag do projektu końcowego EN | Przewodniczący RS | Zapoznaje się z uwagami i ewentualnie redaguje je pod względem formalnym oraz umieszcza w folderze TN. Sekretarz RS w porozumieniu z Przewodniczącym RS przenosi Zestawienie uwag do Teczki Akt Norm. |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis |
|---|---|---|---|
| | | | W przypadku braku konsensu Sekretarz KT/PK/KZ w porozumieniu z Konsultantem KT (odnośnie do dat realizacji i harmonogramu) powiadamia Przewodniczącego KT/PK/KZ o konieczności podjęcia decyzji o dalszym postępowaniu. Przewodniczący podejmuje decyzję o kontynuacji realizacji harmonogramu lub powtórzeniu głosowania. |
| 45.60.0010 | Przygotowanie stanowiska krajowego do projektu końcowego EN | Sekretarz RS | Przygotowuje stanowisko krajowe do projektu końcowego EN. |
| 45.60.0020 | Przekazanie stanowiska krajowego do projektu końcowego EN do WKO | Konsultant KT/Sekretarz KZ/RS | 1. Sprawdza zapisy i dokumentację dotyczącą stanowiska krajowego w sprawie projektu końcowego EN. 2. Przekazuje stanowisko do WKO (poprzez realizację tego zadania). |
| 45.60.0030 | Przekazanie stanowiska krajowego do projektu końcowego EN do organizacji normalizacyjnej | Pracownik WKO – Współpraca | 1. Sprawdza poprawność stanowiska krajowego. 2. Umieszcza stanowisko krajowe na serwerze organizacji normalizacyjnej. 3. W przypadku głosowania równoległego umieszcza stanowisko na serwerze drugiej organizacji. |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis | |
|---|---|---|---|---|
| | | | zatwierdzenia. | |
| 50.00.0030 | Zatwierdzenie dokumentacji | Kierownik Sektora/Sekretarz RS | | 1. Akceptuje dokumentację projektu |
| | | | | do zatwierdzenia poprzez |
| | | | | zablokowanie Teczki Akt Normy |
| | | | | przed edycją. |
| | | | | 2. W przypadku braku akceptacji |
| | | | | powrót do zadania wskazanego |
| | | | | przez Kierownika Sektora, |
| | | | | ewentualnie aneksowanie umowy |
| | | | | lub jej rozwiązanie, weryfikacja |
| | | | | harmonogramu. |
| | | | | 3. W przypadku umowy na |
| | | | | opracowanie TN ocenia wykonawcę |
| | | | | prac normalizacyjnych, po |
| | | | | otrzymaniu informacji o przekazaniu |
| | | | | przez Dyrektora WME projektu do |
| | | | | zatwierdzenia lub niezwłocznie po |
| | | | | rozwiązaniu umowy. |
| 50.00.0040 | Rozliczenie umowy na opracowanie TN | Konsultant KT/Sekretarz KZ | 1. Generuje protokół odbioru. 2. Wysyła do wykonawcy protokół odbioru podpisany przez Kierownika Sektora (zalecane elektronicznie). | |
| 50.10.0000 | Kontrola zgodności projektu z przepisami | Pracownik WME – Metodyka | | Sprawdza zgodność dokumentacji |
| | | | | z procedurami i projektu z zapisami |
| | | | | w PZN. |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis |
|---|---|---|---|
| | | | przekazuje Kartę propozycji TN do akceptacji KT/PK/KZ (w uzgodnieniu z Kierownikiem Sektora). 2. Opiniowanie w KT/PK/KZ. |
| 65.00.0005 | Potwierdzenie stanowiska KT/PK/KZ odnośnie potrzeby opracowania kolejnej wersji językowej PN | Sekretarz KT/PK/KZ | 1. Zakłada głosowanie – uchwała KT/PK/KZ podjęta zwykłą większością głosów. Członkowie KT/PK/KZ głosują nad wprowadzeniem TN do programu prac KT/PK/KZ. W przypadku wyniku głosowania: „NIE” – Sekretarz KT/PK/KZ w porozumieniu z Konsultantem KT powiadamia Przewodniczącego KT/PK/KZ o konieczności podjęcia decyzji co do dalszego postępowania z KPT. Przewodniczący podejmuje decyzję o odrzuceniu propozycji opracowania polskiej wersji językowej PN-EN lub powtórzeniu głosowania 2. Zaznacza decyzję w KPT. |
| 65.00.0010 | Rozpoczęcie opracowywania kolejnej wersji językowej | Konsultant KT/Sekretarz KZ | 1. Umieszcza plik opublikowanej PN. 2. Uzupełnia dane o projekcie w PZN. |
| 65.00.0020 | Wybór wykonawcy. Zaplanowanie/przydzielenie środków i sprawdzenie deklaracji finansowania TN. | Kierownik Sektora | 1. Sprawdza zaplanowanie środków i deklarację finansowania. Przydziela środki dla KT/PK/KZ. 2. W przypadku braku deklaracji finansowania podejmuje decyzję o ewentualnym finansowaniu z budżetu PKN. 3. W przypadku umowy na |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis |
|---|---|---|---|
| | | | opracowanie TN – wybiera wykonawcę zgodnie z procedurą. |
| 65.00.0030 | Przygotowanie umowy | Konsultant KT/Sekretarz KZ | 1. Zatwierdza koszty każdego TN. 2. Wypełnia formularz umowy, po akceptacji Kierownika Sektora generuje umowę i zapisuje w formacie PDF. 3. Przesyła umowę w formacie PDF do podpisu zamawiającego/wykonawcy (DW Kierownika Sektora). |
| 65.00.0040 | Zawarcie umowy | Kierownik Sektora | 1. Podpisuje umowę. 2. W przypadku umowy na kwotę powyżej 5000 EUR lub PZ parafuje i przekazuje ZPN do podpisu. 3. Przekazuje do SKT, który wysyła jeden egz. podpisanej umowy do zamawiającego. |
| 65.10.0000 | Powołanie lub weryfikacja składu Grupy Projektowej | Sekretarz KT/PK/KZ | W uzgodnieniu z Przewodniczącym KT/PK/KZ tworzy lub weryfikuje skład GP, wpisuje nazwiska członków GP (wybór z listy). W przypadku kontrowersji w wyznaczeniu GP, w porozumieniu z Przewodniczącym KT/PK/KZ uruchamia głosowanie. |
| 65.10.0010 | Przypisanie Grupy Projektowej do TN | Konsultant KT/Sekretarz KZ | Przypisuje GP do TN. |
| 65.10.0020 | Dostarczenie wstępnego projektu roboczego przez wykonawcę | Konsultant KT/Sekretarz KZ | Dostarczenie wstępnego projektu roboczego przez wykonawcę. |
| Kod etapu | Nazwa | | Osoba realizująca | Opis | |
|---|---|---|---|---|---|
| | | | | uzasadnienie odrzucenia. 3. W przypadku akceptacji przenosi projekt do Teczki Akt Normy. | |
| 65.10.0040 | Ocena poprawności opracowania wstępnego projektu roboczego | | Prowadzący temat | 1. GP zapoznaje się z projektem, omawia, ocenia, zgłasza uwagi i opracowuje propozycje zmian. Konsultant KT wspiera GP. 2. Prowadzący temat akceptuje wstępny projekt roboczy jako projekt roboczy (poprzez realizację tego zadania) lub redaguje uzasadnienie odrzucenia. | |
| 65.20.0000 | | Kontrola opracowania normalizacyjnego | Konsultant KT/Sekretarz KZ | | Ocenia projekt roboczy na zgodność z |
| | | projektu roboczego | | | oryginałem i przepisami wewnętrznymi |
| | | | | | PKN. |
| 65.20.0010 | Kontrola opracowania redakcyjnego | Kontrola opracowania redakcyjnego | Pracownik WME – Redakcja | | Ocenia projekt roboczy pod kątem |
| | | | | | poprawności językowej, jednolitości |
| | | | | | terminologii i jej zgodności z normami |
| | | | | | terminologicznymi z danej dziedziny. |
| 65.20.0020 | Opiniowanie projektu roboczego w KT/PK/KZ (i ewentualnie poza KT/PK/KZ) | | Konsultant KT/Sekretarz KZ | 1. Opiniowanie projektu przez reprezentantów KT/PK/KZ. 2. Ewentualnie wysyła wskazanym przez KT/PK/KZ specjalistom i jednostkom organizacyjnym zainteresowanym tematyką projektu roboczego do oceny. | |
| 65.20.0025 | Sporządzenie zestawienia uwag do projektu roboczego | | Sekretarz KT/PK/KZ | 1. Generuje zestawienie uwag oraz dopisuje ewentualne uwagi spoza KT/PK/KZ. 2. Dopisuje uwagi normalizacyjne (zawarte w Uwagach Sektora). | |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis | |
|---|---|---|---|---|
| 65.20.0030 | Rozpatrzenie uwag do projektu roboczego | Prowadzący temat | Zapoznaje się z uwagami i dopisuje stanowisko GP oraz umieszcza w folderze TN. Konsultant KT/Sekretarz KZ w porozumieniu z Prowadzącym temat przenosi Zestawienie uwag do Teczki Akt Norm. | |
| 65.20.0040 | Dostarczenie przez wykonawcę projektu kolejnej wersji językowej do zatwierdzenia | Konsultant KT/Sekretarz KZ | 1. Przekazuje projekt wykonawcy. 2. Wykonawca projektu poprawia projekt zgodnie z przekazanymi uwagami. 3. Konsultant potwierdza realizację zadania dopiero po otrzymaniu poprawionego projektu. | |
| 65.20.0045 | Odbiór projektu kolejnej wersji językowej do zatwierdzenia | Konsultant KT/Sekretarz KZ | | Konsultant sprawdza czy wszystkie |
| | | | | uwagi zostały uwzględnione i |
| | | | | zmiany/poprawki wprowadzone. |
| 65.30.0000 | Głosowanie nad projektem do zatwierdzenia kolejnej wersji językowej | Sekretarz KT/PK/KZ | | 1. Uruchamia głosowanie nad |
| | | | | skierowaniem projektu do |
| | | | | zatwierdzenia. |
| | | | | 2. Głosowanie członków KT/PK/KZ. |
| | | | | W przypadku wyniku głosowania: „NIE” |
| | | | | – Sekretarz KT/PK/KZ w porozumieniu z |
| | | | | Konsultantem KT (odnośnie do dat |
| | | | | realizacji zaplanowanych w umowie) |
| | | | | powiadamia Przewodniczącego |
| | | | | KT/PK/KZ o konieczności podjęcia |
| | | | | decyzji o dalszym postępowaniu. |
| | | | | Przewodniczący podejmuje decyzję o |
| | | | | odrzuceniu projektu lub powtórzeniu |
| | | | | głosowania. |
| 65.35.0000 | Weryfikacja ICS | Pracownik WKO – | Weryfikuje wyróżnik ICS w PZN. | |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | | Opis | |
|---|---|---|---|---|---|
| | | Dyrektywy, ICS | | | |
| 65.40.0000 | Kontrola dokumentacji | Konsultant KT/Sekretarz KZ | | 1. Sprawdza poprawność opracowania projektu do zatwierdzenia, kompletność i poprawność dokumentacji. 2. Przygotowuje plik projektu do zatwierdzenia i weryfikuje dane o projekcie w PZN. 3. Zatwierdza projekt do zatwierdzenia. | |
| 65.40.0010 | Zatwierdzenie dokumentacji | Kierownik Sektora | | | 1. Akceptuje dokumentację projektu |
| | | | | | do zatwierdzenia poprzez |
| | | | | | zablokowanie Teczki Akt Normy |
| | | | | | przed edycją. |
| | | | | | 2. W przypadku braku akceptacji |
| | | | | | powrót do zadania wskazanego |
| | | | | | przez Kierownika Sektora, |
| | | | | | ewentualnie aneksowanie umowy |
| | | | | | lub jej rozwiązanie, weryfikacja |
| | | | | | harmonogramu. |
| | | | | | 3. W przypadku umowy na |
| | | | | | opracowanie TN ocenia wykonawcę |
| | | | | | prac normalizacyjnych, po |
| | | | | | otrzymaniu informacji o przekazaniu |
| | | | | | przez Dyrektora WME projektu do |
| | | | | | zatwierdzenia lub niezwłocznie po |
| | | | | | rozwiązaniu umowy. |
| 65.40.0020 | Rozliczenie umowy na opracowanie TN | Konsultant KT/Sekretarz KZ | | 1. Generuje protokół odbioru. 2. Wysyła do wykonawcy protokół odbioru podpisany przez Kierownika Sektora (zalecane elektronicznie). | |
| 65.40.0030 | Kontrola zgodności projektu z przepisami | | Pracownik WME – | | Sprawdza zgodność dokumentacji |
| | | | Metodyka | | z procedurami i projektu z zapisami |
| Nazwa | Osoba realizująca | | Opis | |
|---|---|---|---|---|
| | | | | w PZN. |
| | | | | W przypadku drobnych poprawek |
| | | | | uruchamia zadanie ad hoc |
| | | | | do Konsultanta KT/Sekretarza KZ. |
| Przekazanie projektu do zatwierdzenia | Dyrektor WME | | | Akceptuje prawidłową realizację |
| | | | | procedur. |
| | | | | W przypadku braku akceptacji |
| | | | | wypełnia Kartę Wyrobu Niezgodnego i |
| | | | | umieszcza ją w folderze TN. |
| | | | | Powrót do zadania wskazanego przez |
| | | | | Dyrektora WME. |
| Skierowanie do zatwierdzenia kolejnej wersji językowej | Zastępca Prezesa ds. Normalizacji | | | Akceptuje każdą pozycję do |
| | | | | umieszczenia w wykazie PN/Zmian do |
| | | | | PN do zatwierdzenia. |
| Zatwierdzenie kolejnej wersji językowej | Prezes PKN | | | Zatwierdza wykaz PN/Zmian do |
| | | | | PN/Poprawek do zatwierdzenia. |
| Rejestracja PN | | Pracownik WME – | | Wpisuje numer rejestru w PZN i do księgi |
| | | Rejestr | | rejestru PN. |
| Publikacja | Pracownik WWN – Publikacja | Pracownik WWN – | 1. Wprowadza do PZN dane wydawnicze: ISBN, liczba stronic pdf. 2. Wprowadza datę publikacji poprzez realizację zadania. 3. W przypadku opracowywania wersji D i F – umieszcza stronice krajowe z opublikowanej wersji E. | 1. Wprowadza do PZN dane |
| | | Publikacja | | wydawnicze: ISBN, liczba stronic pdf. |
| | | | | 2. Wprowadza datę publikacji poprzez |
| | | | | realizację zadania. |
| | | | | 3. W przypadku opracowywania wersji |
| | | | | D i F – umieszcza stronice krajowe z |
| | | | | opublikowanej wersji E. |
| Archiwizacja Karty Rejestru | Pracownik WME – Rejestr | | | Sprawdza dane, zamieszcza i blokuje |
| | | | | przed edycją Kartę Rejestru w |
| | | | | Bibliotece Kart Rejestru. |
| Rozliczenie umowy PZ | Pracownik SKT | | Wystawia fakturę. Wysyła do zamawiającego fakturę wraz | |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | | Opis | | Wynik | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | z informacją o opublikowaniu PN/PDN i egzemplarzem PN/PDN. | | | |
| 65.98.0000 | Notyfikacja w CEN | | Pracownik WKO – | | Przetworzenie informacji w systemach i | | |
| | | | Notyfikacja | | plikach wymaganych przez CEN/CLC. | | |
| 65.98.0010 | Zamknięcie teczki akt normy | Pracownik WWN – Archiwizator | Pracownik WWN – | | 1. Uzupełnia Teczkę Akt Normy o pdf z | Teczka Akt Normy kompletna i zamknięta. | |
| | | | Archiwizator | | treścią opublikowanej | | |
| | | | | | PN/Zmiany/Poprawki do PN i Kartę | | |
| | | | | | Informacyjną. | | |
| | | | | | 2. Zamyka Teczkę Akt Normy. | | |
| 90 – ETAP PRZEGLĄDU | | | | | | | |
| POZA HARMONO GRAMEM | Ogłoszenie przeglądu | Zastępca Prezesa ds. Normalizacji | | Wpisanie daty zakończenia przeglądu. | | Lista PN (z elementami dodatkowymi) do przeglądu (dla których upłynęło 5, 10, 15 itd. lat od publikacji. | |
| 90.20.0000 | Sprawdzenie listy PN do przeglądu i opiniowanie przeglądu w KT/RS | Konsultant KT/Sekretarz RS | | 1. Sprawdza listę norm do przeglądu (m. in. czy o aktualizacji PN lub jej wycofaniu nie była już wcześniej podjęta uchwała w KT/PK/RS). 2. W porozumieniu z Przewodniczącym KT/PK/RS opracowuje propozycje decyzji. 3. Uruchamia opiniowanie. 4. Opiniowanie przez reprezentantów KT/PK/członków RS. | | 1. Lista norm do przeglądu wygenerowana przez Konsultanta KT/Sekretarza RS w danym KT w odpowiednim folderze. 2. Zestawienie uwag (jeżeli będą uwagi). | |
| 90.40.0000 | Głosowanie decyzji KT/PK/RS | Sekretarz KT/PK/RS | | | 1. W porozumieniu z Przewodniczącym | | 1. Wynik głosowania w |
| | | | | | KT/PK/RS uruchamia głosowanie nad | | odpowiednim |
| | | | | | wynikiem przeglądu (aktualności PN | | podfolderze folderu |
| | | | | | oraz skierowania PN do nowelizacji | | „Przeglądy”. |
| | | | | | lub wycofania). | | 2. W przypadku decyzji |
| | | | | | 2. Głosowanie członków KT/PK/RS. | | wycofania Sekretarz |
| Kod etapu | Nazwa | Osoba realizująca | Opis |
|---|---|---|---|
| 95.20.0010 | Uruchomienie ankiety wycofania | Kierownik Sektora | 1. Sprawdza poprawność danych. 2. Uruchamia ankietę. |
| 95.20.0020 | Sporządzenie zestawienia uwag z ankiety wycofania | Sekretarz KT/PK/RS | Sporządza zestawienie uwag. |
| 95.20.0030 | Rozpatrzenie uwag z ankiety wycofania | Przewodniczący KT/PK/RS | Uzupełnia wygenerowane przez system zestawienie uwag o ewentualne uwagi z ankiety adresowanej. |
| 95.30.0000 | Przygotowanie stanowiska KT/PK/RS | Sekretarz KT/PK/RS | Przygotowuje stanowisko KT/PK/RS w sprawie wycofania PN. W przypadku kontrowersji, w porozumieniu z Przewodniczącym KT/PK/RS uruchamia głosowanie. |
| 95.30.0010 | Zatwierdzenie stanowiska KT/PK/RS | Przewodniczący KT/PK/RS | Zatwierdza stanowisko. |
| Kod etapu | Nazwa | | Osoba realizująca | | Opis | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | dokumentacji. W przypadku wycofania bez zastąpienia EN w CEN/CLC wprowadzającej PN sprawdza poprawność danych. | | |
| 95.30.0030 | Zatwierdzenie dokumentacji | | Kierownik Sektora | | | Akceptuje dokumentację PN do | |
| | | | | | | wycofania. | |
| | | | | | | W przypadku wycofania bez | |
| | | | | | | zastąpienia EN w CEN/CLC | |
| | | | | | | wprowadzającej PN potwierdza | |
| | | | | | | poprawność danych. | |
| 95.30.0040 | | Kontrola zgodności dokumentacji | | Pracownik WKO - | | Sprawdza dokumentację wycofania z | |
| | | wycofania z procedurami | | Koordynacja | | procedurami i zapisami w PZN. | |
| 95.30.0050 | Przekazanie dokumentacji do wycofania PN | Przekazanie dokumentacji do wycofania | Dyrektor WKO | Dyrektor WKO | | Akceptuje prawidłową realizację | |
| | | PN | | | | procedur. | |
| | | | | | | W przypadku braku akceptacji powrót | |
| | | | | | | do zadania wskazanego przez | |
| | | | | | | Dyrektora WKO. | |
| 95.40.0000 | Skierowanie do wycofania PN | | | Zastępca Prezesa | | Akceptuje każdą pozycję wykazu PN | |
| | | | | ds. Normalizacji | | do wycofania. | |
| 95.60.0000 | Wycofanie PN | | Prezes PKN | Prezes PKN | Zatwierdza wykaz PN do wycofania. | Zatwierdza wykaz PN do wycofania. | Zatwierdzony wykaz. |
| | | | | | | | Automatyczne |
| | | | | | | | wygenerowane informacje |
| | | | | | | | na stronę internetową PKN. |
| 95.98.0000 | Zamknięcie TN | | | Pracownik WME - | | Umieszcza w Karcie Rejestru dane o | Zarchiwizowana |
| | | | | Rejestr | | wycofaniu PN. | dokumentacja. |
| PZN R2-P2 | PZN R2- P2EN/PDN | PZN R2-P3 | PZN R2-P4 | | PZN R2-P5Z/K | PZN R2-P5S | PZN R2-P5RS | PZN R2-P6 | PZN R2-P7 | PZN R2-P8 | | PZN R2-P10 | PZN R2-P11 | PZN R2-P12 | PZN R2-P13 | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | | | | | | 00.00.0000 | | | | | 00.00.0000 | |
| | | | | | | | | | | 00.00.0010 | | | | | 00.00.0010 | |
| | | | | | | | | | | 00.00.0020 | | | | | 00.00.0020 | |
| | | | | | | | | | | 00.20.0000 | | | | | 00.20.0000 | |
| | | | | | | | | | | 00.20.0010 | | | | | 00.20.0010 | |
| | | | | | | | | | | 00.60.0000 | | | | | 00.60.0000 | |
| | | 10.00.0000 | 10.00.0000 | | | | | 10.00.0000 | | | | | 10.00.0000 | | | |
| | | 10.00.0010 | 10.00.0010 | | | | | 10.00.0010 | | | | | 10.00.0010 | | | |
| | | | | | | | | | | 10.20.0000 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | 10.20.0070 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | 10.40.0000 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | 10.40.0010 | | | | | 10.40.0010 |
| | | | | | | | | | | 10.60.0000 | | | | | | |
| | | | 10.80.0000 | | | | | | | 10.80.0000 | | | | | 10.80.0000 | |
| | | | | 10.80.0010 | | | | | | | 10.80.0010 | | | | | 10.80.0010 |
| | | | 20.00.0000 | | | | | | | 20.00.0000 | | | | | 20.00.0000 | |
| | | | 20.00.0010 | | | | | | | 20.00.0010 | | | | | 20.00.0010 | |
| | | | 20.00.0020 | | | | | | | 20.00.0020 | | | | | 20.00.0020 | |
| | | | | | 20.10.0000 | 20.10.0000 | | | | | | | | | | |
| | | | | | 20.10.0010 | 20.10.0010 | | | | | | | | | | |
| | | | | | 20.10.0020 | 20.10.0020 | | | | | | | | | | |
| | | | | | 20.10.0030 | 20.10.0030 | | | | | | | | | | |
| | | | 20.20.0000 | | | | | | | 20.20.0000 | | | | | 20.20.0000 | |
| | | | 20.20.0010 | | | | | | | 20.20.0010 | | | | | 20.20.0010 | |
| | | | 20.20.0020 | | | | | | | 20.20.0020 | | | | | 20.20.0020 | |
| | | | | | 20.20.0030 | 20.20.0030 | | | | | | | | | | |
| | | | | | 20.20.0040 | 20.20.0040 | | | | | | | | | | |
| | | | | | 20.20.0050 | 20.20.0050 | | | | | | | | | | |
| | | | | | 20.20.0060 | 20.20.0060 | | | | | | | | | | |
| | | | | 20.40.0000 | | | | | | | 20.40.0000 | | | | | 20.40.0000 |
| | | | | | 20.40.0010 | 20.40.0010 | | | | | | | | | | |
| | | | | 20.60.0000 | | | | | | | 20.60.0000 | | | | | 20.60.0000 |
| | | | | | 20.60.0010 | 20.60.0010 | | | | | | | | | | |
| | | | | | 20.60.0020 | 20.60.0020 | | | | | | | | | | |
| | | | | | 30.00.0000 | 30.00.0000 | | | | | | | | | | |
| | | | | | 30.00.0010 | 30.00.0010 | | | | | | | | | | |
| PZN R2-P2 | PZN R2- P2EN/PDN | PZN R2-P3 | PZN R2-P4 | | PZN R2-P5Z/K | | PZN R2-P5S | | PZN R2-P5RS | | PZN R2-P6 | | PZN R2-P7 | PZN R2-P8 | | PZN R2-P10 | PZN R2-P11 | PZN R2-P12 | PZN R2-P13 | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | 30.00.0020 | | 30.00.0020 | | | | | | | | | | | | | |
| | | | | | 30.00.0030 | | 30.00.0030 | | | | | | | | | | | | | |
| | | | 30.20.0000 | | | | | | | | | | | 30.20.0000 | | | | | 30.20.0000 | |
| | | | | | 30.20.0010 | | 30.20.0010 | | | | | | | | | | | | | |
| | | | 30.20.0020 | | 30.20.0020 | | 30.20.0020 | | | | | | | 30.20.0020 | | | | | 30.20.0020 | |
| | | | 30.20.0030 | | 30.20.0030 | | 30.20.0030 | | | | | | | 30.20.0030 | | | | | 30.20.0030 | |
| | | | | | 30.20.0040 | | 30.20.0040 | | | | | | | | | | | | | |
| | | | 30.40.0000 | | | | | | | | | | | 30.40.0000 | | | | | 30.40.0000 | |
| | | | | 30.40.0005 | | | | | | | | | | | 30.40.0005 | | | | | 30.40.0005 |
| | | | | | 30.40.0010 | | 30.40.0010 | | | | | | | | | | | | | |
| | | | | 30.60.0000 | | | | | | | | | | | 30.60.0000 | | | | | 30.60.0000 |
| | | | | | 30.60.0010 | | 30.60.0010 | | | | | | | | | | | | | |
| | | | | | 30.60.0020 | | 30.60.0020 | | | | | | | | | | | | | |
| | | | | | 40.00.0000 | | 40.00.0000 | | 40.00.0000 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | 40.00.0010 | | 40.00.0010 | | | | 40.00.0010 | | | | | | 40.00.0010 | | | |
| | | | | | 40.00.0020 | | 40.00.0020 | | | | 40.00.0020 | | | | | | 40.00.0020 | | | |
| | | | | | 40.00.0030 | | 40.00.0030 | | | | 40.00.0030 | | | | | | | | | |
| | | | | | 40.20.0000 | | 40.20.0000 | | 40.20.0000 | | 40.20.0000 | | | 40.20.0000 | | | | | | |
| | | | | | | 40.20.0010 | | 40.20.0010 | | 40.20.0010 | | 40.20.0010 | | | 40.20.0010 | | | | | |
| | | | | | 40.20.0020 | | 40.20.0020 | | 40.20.0020 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | 40.20.0030 | | 40.20.0030 | | 40.20.0030 | | 40.20.0030 | | | 40.20.0030 | | | | | | |
| | | | | | 40.20.0040 | | 40.20.0040 | | | | 40.20.0040 | | | 40.20.0040 | | | | | | |
| | | | | | | | | | 40.20.0050 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 40.40.0000 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | 40.40.0005 | | | | | |
| | | | | | | | | | | | 40.60.0000 | | | 40.60.0000 | | | 40.60.0000 | | | |
| | | | | | | 40.60.0010 | | | | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | | 40.60.0020 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | 40.60.0030 | | | | 40.60.0030 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | 40.60.0040 | | | | 40.60.0040 | | | | | | | | | | |
| | | | | | 45.00.0000 | | | | 45.00.0000 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | 45.00.0010 | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | | | | 45.00.0020 | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | | | | 45.00.0030 | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | | | | 45.20.0000 | | | | 45.20.0000 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | 45.20.0010 | | | | 45.20.0010 | | | | | | | | | | | |
| PZN R2-P2 | PZN R2- P2EN/PDN | PZN R2-P3 | | PZN R2-P4 | | PZN R2-P5Z/K | | PZN R2-P5S | | PZN R2-P5RS | | PZN R2-P6 | | PZN R2-P7 | | PZN R2-P8 | | PZN R2-P10 | | PZN R2-P11 | | PZN R2-P12 | PZN R2-P13 | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | | | | | | 45.20.0030 | | | | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | 45.60.0000 | | 45.60.0000 | | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | | | 45.60.0010 | | | | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | 45.60.0020 | | 45.60.0020 | | 45.60.0020 | | | | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | 45.60.0030 | | 45.60.0030 | | 45.60.0030 | | | | | | | | | | | | | | |
| | | | 50.00.0000 | | 50.00.0000 | | 50.00.0000 | | 50.00.0000 | | 50.00.0000 | | 50.00.0000 | | 50.00.0000 | | 50.00.0000 | | | | 50.00.0000 | | | 50.00.0000 |
| | | | | | | 50.00.0010 | | 50.00.0010 | | | | | | 50.00.0010 | | | | | | 50.00.0010 | | | | |
| | | 50.00.0015 | | 50.00.0015 | | 50.00.0015 | | 50.00.0015 | | 50.00.0015 | | 50.00.0015 | | 50.00.0015 | | 50.00.0015 | | | | 50.00.0015 | | | 50.00.0015 | |
| | | 50.00.0020 | | 50.00.0020 | | 50.00.0020 | | 50.00.0020 | | 50.00.0020 | | 50.00.0020 | | 50.00.0020 | | 50.00.0020 | | | | 50.00.0020 | | | 50.00.0020 | |
| | | | 50.00.0030 | | 50.00.0030 | | 50.00.0030 | | 50.00.0030 | | 50.00.0030 | | 50.00.0030 | | 50.00.0030 | | 50.00.0030 | | | | 50.00.0030 | | | 50.00.0030 |
| | | | | 50.00.0040 | | | | | | | | | | | | 50.00.0040 | | | | | | | 50.00.0040 | |
| | | | 50.10.0000 | | 50.10.0000 | | 50.10.0000 | | 50.10.0000 | | 50.10.0000 | | 50.10.0000 | | 50.10.0000 | | 50.10.0000 | | | | 50.10.0000 | | | 50.10.0000 |
| | | | 50.20.0000 | | 50.20.0000 | | 50.20.0000 | | 50.20.0000 | | 50.20.0000 | | 50.20.0000 | | 50.20.0000 | | 50.20.0000 | | | | 50.20.0000 | | | 50.20.0000 |
| | | | 50.40.0000 | | 50.40.0000 | | 50.40.0000 | | 50.40.0000 | | 50.40.0000 | | 50.40.0000 | | 50.40.0000 | | 50.40.0000 | | | | 50.40.0000 | | | 50.40.0000 |
| | | | 50.60.0000 | | 50.60.0000 | | 50.60.0000 | | 50.60.0000 | | 50.60.0000 | | 50.60.0000 | | 50.60.0000 | | 50.60.0000 | | | | 50.60.0000 | | | 50.60.0000 |
| | | | 50.98.0000 | | 50.98.0000 | | 50.98.0000 | | 50.98.0000 | | 50.98.0000 | | 50.98.0000 | | 50.98.0000 | | 50.98.0000 | | | | 50.98.0000 | | | 50.98.0000 |
| | | | 60.40.0000 | | 60.40.0000 | | 60.40.0000 | | 60.40.0000 | | 60.40.0000 | | 60.40.0000 | | 60.40.0000 | | 60.40.0000 | | | | 60.40.0000 | | | 60.40.0000 |
| | | | 60.60.0000 | | 60.60.0000 | | 60.60.0000 | | 60.60.0000 | | 60.60.0000 | | 60.60.0000 | | 60.60.0000 | | 60.60.0000 | | | | 60.60.0000 | | | 60.60.0000 |
| | | 60.60.0010 | | 60.60.0010 | | | | | | | | | | | | 60.60.0010 | | | | | | | 60.60.0010 | |
| | | | | | | | 60.60.0020 | | 60.60.0020 | | 60.60.0020 | | | | 60.60.0020 | | | | | | | | | |
| | | | 60.60.0030 | | 60.60.0030 | | 60.60.0030 | | 60.60.0030 | | 60.60.0030 | | 60.60.0030 | | 60.60.0030 | | 60.60.0030 | | | | 60.60.0030 | | | 60.60.0030 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.00.0000 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.00.0005 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.00.0010 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.00.0020 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.00.0030 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.00.0040 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.10.0000 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.10.0010 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.10.0020 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.10.0030 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.10.0040 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.20.0000 | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.20.0010 | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.20.0020 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.20.0025 | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | 65.20.0030 | | | | | | |
| PZN R2-P2 | | PZN R2- P2EN/PDN | | PZN R2-P3 | PZN R2-P4 | PZN R2-P5Z/K | PZN R2-P5S | PZN R2-P5RS | PZN R2-P6 | PZN R2-P7 | PZN R2-P8 | PZN R2-P10 | | PZN R2-P11 | PZN R2-P12 | | PZN R2-P13 |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | | | | | | | | | 65.20.0045 | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | 65.30.0000 | | | | |
| | | | | | | | | | | | | 65.35.0000 | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | 65.40.0000 | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | 65.40.0010 | | | | |
| | | | | | | | | | | | | 65.40.0020 | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | 65.40.0030 | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | 65.40.0040 | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | 65.40.0060 | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | 65.40.0070 | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | 65.50.0000 | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | 65.60.0040 | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | 65.60.0060 | | | | |
| | | | | | | | | | | | | 65.60.0070 | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | 65.98.0000 | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | 65.98.0010 | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | 90.20.0000 | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | 90.40.0000 | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | 90.60.0000 | |
| 95.00.0000 | | | | | | | | | | | | | | | | | |
| 95.00.0010 | | | | | | | | | | | | | | | | | |
| 95.20.0000 | | | | | | | | | | | | | | | | | |
| | 95.20.0010 | | | | | | | | | | | | | | | | |
| 95.20.0020 | | | | | | | | | | | | | | | | | |
| 95.20.0030 | | | | | | | | | | | | | | | | | |
| 95.30.0000 | | | | | | | | | | | | | | | | | |
| 95.30.0010 | | | | | | | | | | | | | | | | | |
| 95.30.0020 | | 95.30.0020 | | | | | | | | | | | | | | | |
| | 95.30.0030 | | 95.30.0030 | | | | | | | | | | | | | | |
| | 95.30.0040 | | 95.30.0040 | | | | | | | | | | | | | | |
| | 95.30.0050 | | 95.30.0050 | | | | | | | | | | | | | | |
| | 95.40.0000 | | 95.40.0000 | | | | | | | | | | | | | | |
| | 95.60.0000 | | 95.60.0000 | | | | | | | | | | | | | | |
| | 95.98.0000 | | 95.98.0000 | | | | | | | | | | | | | | |
| Dni | PZN R2-P2/2EN | Dni | PZN R2-P3 | Dni | PZN R2-P4/11 | Dni | PZN R2-P5 Z/S/K/RS | Dni | PZN R2-P7 | Dni | PZN R2-P8 | Dni | PZN R2-P10/14DF | Dni | PZN R2-P12 | Dni | PZN R2-P13 |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | | | | | | | 00.00.0000 | | | | | | 00.00.0000 |
| | | | | | | | | | | | 00.00.0010 | | | | | | 00.00.0010 |
| | | | | | | | | | | | 00.00.0020 | | | | | | 00.00.0020 |
| | | | | | | | | | | | 00.20.0000 | | | | | | 00.20.0000 |
| | | | | | | | | | | | 00.20.0010 | | | | | | 00.20.0010 |
| | | | | | | | | | | | 00.60.0000 | | | | | | 00.60.0000 |
| 10 | | | 10.00.0000 | 10 | 10.00.0000 | 10 | | | | | | | | | | | |
| 16 | | | 10.00.0010 | 16 | 10.00.0010 | 16 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | | | | 10.20.0000 | 10 | | | | | |
| | | | | | | | | | | | 10.20.0070 | 5 | | | | | |
| | | | | | | | | | | | 10.40.0000 | 20 | | | | | |
| | | | | | | | | | | | 10.40.0010 | 5 | | | | | 10.40.0010 |
| | | | | | | | | | | | 10.60.0000 | 100 | | | | | |
| 16 | | | | | 10.80.0000 | 16 | | | | | 10.80.0000 | 16 | | | | | 10.80.0000 |
| 5 | | | | | 10.80.0010 | 5 | | | | | 10.80.0010 | 5 | | | | | 10.80.0010 |
| 10 | | | | | 20.00.0000 | 10 | | | | | 20.00.0000 | 10 | | | | | 20.00.0000 |
| 5 | | | | | 20.00.0010 | 5 | | | | | 20.00.0010 | 5 | | | | | 20.00.0010 |
| 10 | | | | | 20.00.0020 | 10 | | | | | 20.00.0020 | 10 | | | | | 20.00.0020 |
| | | | | | | | 20.10.0000 | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 20.10.0010 | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 20.10.0020 | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 20.10.0030 | | | | | | | | | | |
| 150 | | | | | 20.20.0000 | 100 | | | | | 20.20.0000 | 150 | | | | | 20.20.0000 |
| 15 | | | | | 20.20.0010 | 15 | | | | | 20.20.0010 | 15 | | | | | 20.20.0010 |
| 20 | | | | | 20.20.0020 | 20 | | | | | 20.20.0020 | 20 | | | | | 20.20.0020 |
| | | | | | | | 20.20.0030 | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 20.20.0040 | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 20.20.0050 | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 20.20.0060 | | | | | | | | | | |
| 20 | | | | | 20.40.0000 | 20 | | | | | 20.40.0000 | 20 | | | | | 20.40.0000 |
| Dni | PZN R2-P2/2EN | Dni | PZN R2-P3 | Dni | PZN R2-P4/11 | Dni | PZN R2-P5 Z/S/K/RS | | Dni | PZN R2-P7 | Dni | PZN R2-P8 | Dni | PZN R2-P10/14DF | Dni | PZN R2-P12 | Dni | PZN R2-P13 |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | | | 20.40.0010 | | | | | | | | | | | |
| 35 | | | | | 20.60.0000 | 30 | | | | | | 20.60.0000 | 35 | | | | | 20.60.0000 |
| | | | | | | | 20.60.0010 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 20.60.0020 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 30.00.0000 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 30.00.0010 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 30.00.0020 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 30.00.0030 | | | | | | | | | | | |
| 20 | | | | | 30.20.0000 | 20 | | | | | | 30.20.0000 | 20 | | | | | 30.20.0000 |
| | | | | | | | 30.20.0010 | | | | | | | | | | | |
| 5 | | | | | 30.20.0020 | 5 | 30.20.0020 | | | | | 30.20.0020 | 5 | | | | | 30.20.0020 |
| 10 | | | | | 30.20.0030 | 10 | 30.20.0030 | | | | | 30.20.0030 | 10 | | | | | 30.20.0030 |
| | | | | | | | 30.20.0040 | | | | | | | | | | | |
| 30 | | | | | 30.40.0000 | 30 | | | | | | 30.40.0000 | 30 | | | | | 30.40.0000 |
| 5 | | | | | 30.40.0005 | 5 | | | | | | 30.40.0005 | 5 | | | | | 30.40.0005 |
| | | | | | | | 30.40.0010 | | | | | | | | | | | |
| 20 | | | | | 30.60.0000 | 20 | | | | | | 30.60.0000 | 20 | | | | | 30.60.0000 |
| | | | | | | | 30.60.0010 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 30.60.0020 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | 40.00.0000 | 3 | | | | | | | | | |
| 16 | | | | | 40.00.0010 | 16 | | 40.00.0010 | 5 | | | | | | | | | |
| 5 | | | | | 40.00.0020 | 5 | | 40.00.0020 | 3 | | | | | | | | | |
| 10 | | | | | | | 40.00.0030 | 40.00.0030 | 5- 10 | | | | | | | | | |
| 5 | | | | | | | | 40.20.0000 | 3 | | | 40.20.0000 | 5 | | | | | |
| 5 | | | | | | | | 40.20.0010 | 3 | | | 40.20.0010 | 5 | | | | | |
| | | | | | | | 40.20.0020 | 40.20.0020 | 15- 20 | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 40.20.0030 | | | | | 40.20.0030 | | | | | | |
| | | | | | | | 40.20.0040 | | | | | 40.20.0040 | | | | | | |
| | | | | | | | 40.20.0050 | | | | | | | | | | | |
| Dni | PZN R2-P2/2EN | Dni | PZN R2-P3 | Dni | PZN R2-P4/11 | Dni | PZN R2-P5 Z/S/K/RS | | Dni | PZN R2-P7 | Dni | PZN R2-P8 | Dni | PZN R2-P10/14DF | Dni | PZN R2-P12 | Dni | PZN R2-P13 |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 5 | | | | | | | | | | | | 40.40.0005 | 5 | | | | | |
| | | | | | 40.60.0000 | | | | | | | 40.60.0000 | | | | | | |
| | | | | | | | 40.60.0010 | | 15- 20 | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | 40.60.0020 | 10 | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | 40.60.0030 | 5 | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | 40.60.0040 | 5 | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | 45.00.0000 | 3 | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | 45.00.0010 | 3 | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | 45.00.0020 | 3 | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | 45.00.0030 | 5 | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | 45.20.0000 | 15 | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 45.20.0010 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 45.20.0020 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | 45.20.0030 | | | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | 45.60.0000 | 15 | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | 45.60.0010 | 10 | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | 45.60.0020 | 3 | | | | | | | | | |
| | | | | | | | | 45.60.0030 | 5 | | | | | | | | | |
| 10 | | | 50.00.0000 | 5 | 50.00.0000 | 10 | | 50.00.0000 | 15 | 50.00.0000 | 15 | 50.00.0000 | 10 | | | | | 50.00.0000 |
| | | | | | 50.00.0010 | 5 | | 50.00.0010 | 5 | 50.00.0010 | 5 | | | | | | | |
| 5 | | | 50.00.0015 | 5 | 50.00.0015 | 5 | | 50.00.0015 | 5 | 50.00.0015 | 5 | 50.00.0015 | 5 | | | | | 50.00.0015 |
| 5 | | | 50.00.0020 | 5 | 50.00.0020 | 5 | | 50.00.0020 | 5 | 50.00.0020 | 5 | 50.00.0020 | 5 | | | | | 50.00.0020 |
| 10 | | | 50.00.0030 | 10 | 50.00.0030 | 10 | | 50.00.0030 | 10 | 50.00.0030 | 10 | 50.00.0030 | 10 | | | | | 50.00.0030 |
| | | | | | 50.00.0040 | | | | | | | 50.00.0040 | | | | | | 50.00.0040 |
| 20 | | | 50.10.0000 | 15 | 50.10.0000 | 15 | | 50.10.0000 | 15 | 50.10.0000 | 15 | 50.10.0000 | 20 | | | | | 50.10.0000 |
| 5 | | | 50.20.0000 | 5 | 50.20.0000 | 5 | | 50.20.0000 | 5 | 50.20.0000 | 5 | 50.20.0000 | 5 | | | | | 50.20.0000 |
| 10 | | | 50.40.0000 | 10 | 50.40.0000 | 10 | | 50.40.0000 | 10 | 50.40.0000 | 10 | 50.40.0000 | 10 | | | | | 50.40.0000 |
| 5 | | | 50.60.0000 | 5 | 50.60.0000 | 5 | | 50.60.0000 | 5 | 50.60.0000 | 5 | 50.60.0000 | 5 | | | | | 50.60.0000 |
| 5 | | | 50.98.0000 | 5 | 50.98.0000 | 5 | | 50.98.0000 | 5 | 50.98.0000 | 5 | 50.98.0000 | 5 | | | | | 50.98.0000 |
| 40 | | | 60.40.0000 | 20 | 60.40.0000 | 40 | | 60.40.0000 | 30 | 60.40.0000 | 40 | 60.40.0000 | 40 | | | | | 60.40.0000 |
| 5 | | | 60.60.0000 | 5 | 60.60.0000 | 5 | | 60.60.0000 | 5 | 60.60.0000 | 5 | 60.60.0000 | 5 | | | | | 60.60.0000 |
| Dni | PZN R2-P2/2EN | Dni | PZN R2-P3 | Dni | PZN R2-P4/11 | Dni | PZN R2-P5 Z/S/K/RS | | Dni | PZN R2-P7 | Dni | PZN R2-P8 | Dni | PZN R2-P10/14DF | Dni | PZN R2-P12 | Dni | PZN R2-P13 |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | 60.60.0010 | | 60.60.0010 | | | | | | | 60.60.0010 | | | | | | 60.60.0010 |
| | | | | | | | | 60.60.0020 | 5 | 60.60.0020 | 5 | | | | | | | |
| 10 | | | 60.60.0030 | 10 | 60.60.0030 | 10 | | 60.60.0030 | 10 | 60.60.0030 | 10 | 60.60.0030 | 10 | | | | | 60.60.0030 |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.00.0000 | 5 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.00.0005 | 16 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.00.0010 | 5 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.00.0020 | 10 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.00.0030 | 5 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.00.0040 | 10 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.10.0000 | 16 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.10.0010 | 5 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.10.0020 | 150 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.10.0030 | 15 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.10.0040 | 20 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.20.0000 | 20 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.20.0010 | 35 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.20.0020 | 20 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.20.0025 | 5 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.20.0030 | 10 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.20.0040 | 30 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.20.0045 | 5 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.30.0000 | 20 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.35.0000 | 5 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.40.0000 | 15 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.40.0010 | 10 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.40.0020 | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.40.0030 | 20 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.40.0040 | 5 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.40.0060 | 10 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.40.0070 | 5 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.50.0000 | 5 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.60.0040 | 40 | | | |
| PZN R2-P1/6 | Dni | PZN R2-P2/2EN | Dni | PZN R2-P3 | Dni | PZN R2-P4/11 | Dni | PZN R2-P5 Z/S/K/RS | Dni | PZN R2-P7 | Dni | PZN R2-P8 | Dni | PZN R2-P10/14DF | Dni | PZN R2-P12 | Dni | PZN R2-P13 |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | | | | | | | | | | 65.60.0060 | 5 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.60.0070 | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.98.0000 | 5 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | 65.98.0010 | 10 | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | 90.20.0000 | 30 | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | 90.40.0000 | 20 | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | 90.60.0000 | 10 | |
| | | 95.00.0000 | | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | 95.00.0010 | | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | 95.20.0000 | 5 | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | 95.20.0010 | 5 | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | 95.20.0020 | | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | 95.20.0030 | | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | 95.30.0000 | | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | 95.30.0010 | | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | 95.30.0020 | 60 | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | 95.30.0030 | 10 | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | 95.30.0040 | 15 | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | 95.30.0050 | 5 | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | 95.40.0000 | 10 | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | 95.60.0000 | 5 | | | | | | | | | | | | | | | |
| | | 95.98.0000 | 5 | | | | | | | | | | | | | | | | | <urn:uuid:43164182-a669-4e64-9b52-124e0273ea6d> | finepdfs | 1.841797 | CC-MAIN-2017-34 | https://pzn.pkn.pl/pzn-share/res/help/html/Opis_harmonogramy_i_czas_trwania_zadan_w_PZN_wersja_3_3_z_2016_12_13.pdf | 2017-08-23T10:03:58Z | crawl-data/CC-MAIN-2017-34/segments/1502886118195.43/warc/CC-MAIN-20170823094122-20170823114122-00358.warc.gz | 812,315,605 | 0.999788 | 0.999961 | 0.999961 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"u... | pol_Latn | {} | false | [
807,
3622,
4571,
5911,
7259,
8695,
9977,
11674,
12968,
14614,
16152,
17458,
18972,
20283,
21460,
22790,
24154,
25423,
27090,
28818,
30482,
32433,
34535,
35345,
37112,
40107,
43672,
48454,
51042,
53627,
56202,
59333,
61962,
63784
] | 1 | 2 |
Umowa o przeprowadzenie kształcenia na studiach pierwszego stopnia – licencjackich
zawarta w Poznaniu w dniu .............................. pomiędzy:
Wyższą Szkołą Logistyki z siedzibą w Poznaniu przy ul. Estkowskiego 6, wpisaną do rejestru uczelni niepublicznych pod poz. 325, zwaną w dalszej treści umowy Uczelnią, reprezentowaną przez Kanclerza Uczelni prof. dr. hab. Henryka Sobolewskiego
a Panem/Panią ................................................................................................................................................
/nazwisko i imię/
zamieszkałym/ą w ............................................................................................................................................
/adres do korespondencji/
legitymującym/ą się dowodem osobistym seria .................. numer ..............................................................
zwanym/ą dalej Studentem.
W celu realizacji obowiązku wynikającego z art. 160a ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2017 r., poz. 2183 z późn. zm.) ustala się, co następuje:
Rozdział I – postanowienia ogólne.
§ 1
1. Uczelnia zobowiązuje się zapewnić Studentowi naukę na studiach pierwszego stopnia – licencjackich stacjonarnych/niestacjonarnych zgodnie z programem kierunku studiów oraz według zasad określonych w Regulaminie studiów, a po spełnieniu przez Studenta wszystkich wymaganych warunków wydać dyplom ukończenia studiów pierwszego stopnia.
2. Studia licencjackie są studiami pierwszego stopnia realizowanymi w wymiarze sześciu semestrów nauki.
3. Student zostaje przyjęty na Wydział Zarządzania i Logistyki, na wskazany przez siebie, podczas wypełniania elektronicznego formularza rekrutacyjnego, kierunek studiów.
4. Dla rozpoczynających studia w roku akademickim 2018/2019 kształcenie w Uczelni obejmie następujące kierunki:
1. Zarządzanie,
2. Logistyka.
5. Uczelnia zapewnia warunki do nauki poprzez: program zgodny z wymogami ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego, zatrudnienie kwalifikowanej kadry wykładowców oraz lektorów języków obcych, udostępnienie odpowiednio wyposażonych pomieszczeń, pomoc w odbyciu praktyk zawodowych, organizację i obsługę administracyjną procesu kształcenia.
6. Uczelnia w miarę swoich możliwości organizuje za dodatkową odpłatnością pozaplanowe nieobowiązkowe zajęcia dydaktyczne umożliwiające nabycie dodatkowych kompetencji.
7. Uczelnia ubezpiecza Studenta od następstw nieszczęśliwych wypadków.
8. Na okres studiów Uczelnia przydziela Studentowi indywidualne konto elektroniczne na platformie internetowej WSL ONLINE, która jest wewnętrznym środkiem komunikowania Uczelni ze Studentem.
9. Do 31 maja 2019 roku Student ma obowiązek złożyć drogą elektroniczną na platformie WSL ONLINE deklarację dotyczącą wyboru specjalności preferowanej i alternatywnej (gdyby wybrana specjalność nie została uruchomiona zgodnie z zapisami pkt. 10 i 11 niniejszego paragrafu), pod rygorem losowego wyboru.
10. Uczelnia zastrzega sobie możliwość ograniczenia liczby przyjętych na poszczególne kierunki i specjalności w wybranym trybie studiów z uwagi na bazę lokalową i kadrową Uczelni.
11. Uczelnia zastrzega sobie możliwość nieuruchomienia studiów licencjackich na kierunku oraz nieuruchomienia specjalności lub grup lektorskich w następujących przypadkach:
a) nieuruchomienie studiów licencjackich na kierunku – gdy liczba studentów chętnych do kształcenia się na danym kierunku będzie mniejsza niż: 72 na studiach stacjonarnych i 144 na studiach niestacjonarnych. O nieuruchomieniu kierunku Student zostaje powiadomiony pisemnie listem poleconym,
b) nieuruchomienie specjalności – gdy liczba studentów deklarujących wybór określonej specjalności będzie mniejsza niż: 36 na studiach stacjonarnych i 72 na studiach niestacjonarnych. O nieuruchomieniu specjalności Student zostaje powiadomiony za pośrednictwem platformy WSL ONLINE,
c) nieuruchomienie grupy lektorskiej z języka obcego i na poziomie zaawansowania preferowanym przez Studenta – gdy liczba chętnych będzie mniejsza niż 18 osób. O nieuruchomieniu grupy lektorskiej Student zostaje powiadomiony za pośrednictwem platformy WSL ONLINE
W przypadku nieuruchomienia studiów licencjackich na kierunku lub nieuruchomienia specjalności, Student ma prawo w terminie 14 dni od daty doręczenia powiadomienia odstąpić od umowy o kształcenie na następne okresy, powiadamiając pisemnie Uczelnię o powyższym.
12. Informacja o zakwalifikowaniu Studenta na określoną specjalność zostanie przekazana na jego indywidualne konto elektroniczne na platformie WSL ONLINE w terminie do 30 czerwca 2019 r.
13. Warunki studiowania określa Regulamin studiów.
Rozdział II – zasady wnoszenia opłat
§ 2
1. Student zobowiązuje się do wnoszenia opłat podstawowych za naukę oraz opłat dodatkowych w sytuacjach wymienionych w Regulaminie opłat od roku rozpoczęcia studiów do momentu ich ukończenia. Wszelkie opłaty na rzecz Uczelni Student zobowiązany jest wnosić na wskazane przez Uczelnię rachunki bankowe.
2. Wysokość opłat i terminy płatności określa Regulamin opłat, stanowiący załącznik nr 1 do niniejszej umowy i będący jej integralną częścią.
3. Opłaty podstawowe należy wnosić na przydzielony każdemu Studentowi indywidualny numer konta ………………………………………………………………….
4. Opłaty dodatkowe należy wnosić na konto 56 1500 1621 1216 2004 7395 0000.
5. Za dzień zapłaty uważa się datę wpływu czesnego na rachunek bankowy Uczelni.
6. Każdorazowe opóźnienie w zapłacie raty za naukę lub dokonanie jej w niepełnej kwocie skutkuje naliczeniem przez Uczelnię odsetek ustawowych, liczonych od dnia następującego po dniu wymagalności. W przypadku zapłaty raty za naukę w późniejszym terminie w pierwszej kolejności jest ona zaliczana na poczet ustawowych odsetek za opóźnienie.
§ 3
1. Opłata miesięczna za naukę w roku akademickim 2018/2019 wynosi:
a) 445,00 zł na studiach stacjonarnych,
b) 395,00 zł na studiach niestacjonarnych w systemie weekendowym.
2. W przypadku zmiany Regulaminu opłat Kanclerz ogłasza powyższą zmianę na platformie WSL ONLINE wraz z powiadomieniem listem poleconym Studenta, nie później niż do 31 marca poprzedniego roku akademickiego na kolejne okresy. Student w związku z powyższym powiadomieniem ma prawo w terminie 30 dni od daty doręczenia powiadomienia odstąpić od umowy o kształcenie na następne okresy, powiadamiając pisemnie Uczelnię o powyższym.
3. Opłaty wynikające z Regulaminu opłat mogą być rewaloryzowane rocznie na następne lata akademickie o wzrost wskaźnika kosztów utrzymania ustalonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego i nie stanowi to zmiany umowy.
§ 4
1. Opłata wpisowa jest płatna na zasadach określonych w Regulaminie opłat.
2. Zwrot opłaty wpisowej następuje w przypadkach określonych w Regulaminie opłat z zastrzeżeniem ust. 3 niniejszego paragrafu.
3. Studentowi przysługuje możliwość odstąpienia od umowy w nieprzekraczalnym terminie 14 dni od daty otrzymania decyzji o przyjęciu na studia. Pismo o odstąpieniu od umowy Student winien złożyć w Dziekanacie Uczelni, bądź wysłać listem poleconym pod rygorem uznania decyzji o odstąpieniu za bezskuteczną. W tym przypadku Studentowi przysługuje zwrot wpisowego na jego pisemny wniosek złożony w Dziekanacie Uczelni, bądź wysłany listem poleconym na adres Uczelni przed upływem terminu określonego w zdaniu pierwszym pod rygorem uznania żądania zwrotu wpisowego za bezskuteczne.
4. Termin wskazany w pkt. 3 uważa się za zachowany w przypadku nadania pisma w polskiej placówce pocztowej, bądź złożenia go w Dziekanacie WSL.
§ 5
1. W przypadku zalegania przez Studenta z opłatą za naukę, Uczelnia może wezwać Studenta do zapłaty przez komunikat na platformie WSL ONLINE, a w przypadku braku reakcji na to wezwanie, wezwać pisemnie do zapłaty listem poleconym wyznaczając mu termin tej zapłaty.
2. W przypadku, gdy opóźnienie w realizacji opłat przekracza 60 dni, Uczelnia może wypowiedzieć niniejszą umowę ze skutkiem natychmiastowym oraz skreślić Studenta z listy studentów. W takim przypadku Student ma obowiązek uiszczenia opłat za naukę za okres opóźnienia w płatnościach oraz opłaty administracyjnej wynikającej z Regulaminu opłat.
3. Decyzję o skreśleniu z listy studentów wraz z oświadczeniem Uczelni o rozwiązaniu umowy ze skutkiem natychmiastowym doręcza się Studentowi listem poleconym. W takim przypadku Student ma prawo złożyć odwołanie do Rektora w terminie 14 dni od dnia otrzymania pisma.
4. W przypadku pozytywnego rozpatrzenia odwołania Studenta od decyzji o skreśleniu z listy studentów opisanego w pkt. 3 niniejszego paragrafu Student jest ponownie wpisywany na listę studentów Uczelni bez wnoszenia opłaty reaktywacyjnej.
5. W przypadku, gdy Student nie złoży w terminie 14 dni od dnia otrzymania decyzji o skreśleniu odwołania do Rektora traci prawo do odwołania.
6. Student ma obowiązek pisemnego poinformowania Kanclerza o każdym przewidywanym przez niego fakcie nieterminowego uiszczenia czesnego oraz innych opłat wnoszonych na rzecz Uczelni. Informacja ta musi zawierać wiarygodne, możliwe do potwierdzenia przyczyny zaistniałej sytuacji, jak również propozycję spłaty zadłużenia. Decyzje w tych sprawach wydawane są przez Kanclerza.
§ 6
W razie skierowania Studenta na studia zagraniczne jego zobowiązania wobec Uczelni oraz warunki płatności ustalane zostaną na podstawie odrębnych umów.
§ 7
1. Studentowi przysługuje prawo do wypowiedzenia niniejszej umowy ze skutkiem na dzień, w którym oświadczenie zostało złożone w Uczelni. Wypowiedzenie powinno mieć formę pisemną określoną w §10 pkt. 2. W przypadku wysłania przez Studenta oświadczenia o wypowiedzeniu niniejszej umowy listem poleconym za dzień złożenia tego oświadczenia uznaje się datę nadania listu.
2. Student jest zobowiązany uiszczać opłaty za naukę włącznie z miesiącem, w którym to dokonano rozwiązania niniejszej umowy lub złożono wniosek o urlop dziekański, powtarzanie roku, itp.
3. Po złożeniu oświadczenia o wypowiedzeniu umowy Student jest zobowiązany złożyć w Dziekanacie kartę obiegową oraz uiścić opłatę administracyjną za czynności związane z rezygnacją z kontynuowania nauki.
4. W przypadku wypowiedzenia umowy przez Studenta Uczelnia ma prawo potrącić z uiszczonego czesnego kwoty odpowiadające wysokości zobowiązań Studenta wobec Uczelni, a istniejącą nadpłatę zwróci Studentowi na wskazane przez niego w piśmie o wypowiedzeniu umowy konto, na co Student podpisując niniejszą umowę wyraża zgodę.
5. W przypadku śmierci Studenta osobą upoważnioną do żądania zwrotu nadpłaty i jej odbioru oraz dokumentów Studenta są jego spadkobiercy, po przedstawieniu postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku.
6. Jeżeli Student przerwie naukę i nie poinformuje o tym fakcie Uczelni, jego zobowiązania finansowe wobec Uczelni naliczane są włącznie z miesiącem, w którym to zostanie podjęta decyzja o jego skreśleniu z listy studentów.
Rozdział III – postanowienia końcowe
§ 8
1. Umowa niniejsza uważana jest za rozwiązaną na skutek:
a) ukończenia przez Studenta studiów,
b) wydania decyzji o skreśleniu Studenta z listy studentów,
c) wypowiedzenia jej przez Studenta.
2. W przypadkach określonych w pkt. 1. Student zobowiązany jest uregulować wynikające z umowy zobowiązania wobec Uczelni.
W sprawach nieuregulowanych niniejszą umową zastosowanie mają przepisy Kodeksu Cywilnego oraz innych właściwych przepisów prawa powszechnie obowiązującego, jak również postanowienia Statutu i Regulaminu studiów i innych regulaminów obowiązujących w Uczelni.
§ 10
1. Wszelkie oświadczenia Studenta kierowane do Uczelni w sprawach wynikających z niniejszej umowy, winny być dokonywane w formie pisemnej, pod rygorem ich bezskuteczności w stosunku do Uczelni.
2. Za formę pisemną, o której mowa w pkt. 1 uważa się pismo z własnoręcznym podpisem złożone w Dziekanacie Uczelni lub wysłane listem nadanym w polskiej placówce pocztowej lub wiadomość mailową z załączonym skanem składanego pisma (zawierającym własnoręczny podpis).
3. W przypadku wątpliwości czy pismo złożone w formie wskazanej w pkt. 2 zostało złożone przez Studenta, Uczelnia ma prawo wezwać Studenta do uzupełnienia pisma poprzez przedłożenie go w formie pisemnej listem poleconym lub osobiście w Dziekanacie Uczelni w terminie 14 dni od odebrania wezwania wysłanego listem poleconym na adres Studenta wskazany w umowie, pod rygorem bezskuteczności wniesionego pisma. Pismo uzupełnione w terminie uważa się za wniesione w terminie doręczenia uczelni pierwszego pisma.
4. Oświadczenia Uczelni skierowane do Studenta będą dokonywane w formie pisemnej, pod rygorem ich bezskuteczności w stosunku do Studenta.
5. Oświadczenia, o których mowa w pkt. 4 mogą być poprzedzane komunikatami, przekazywanymi na osobiste konto elektroniczne Studenta na platformie WSL ONLINE.
6. Wszelkie oświadczenia Uczelni w stosunku do Studenta będą kierowane na adres wskazany w niniejszej umowie jako adres do doręczeń. Student zobowiązany jest informować Uczelnię o każdej zmianie adresu do doręczeń w terminie 14 dni od daty dokonania zmiany. Zaniechanie powyższego powoduje, że oświadczenia Uczelni zwrócone po podwójnym awizowaniu a adresowane na dotychczasowy adres wywołują skutek doręczenia.
7. Uczelnia zobowiązana jest informować Studenta o każdej zmianie adresu do doręczeń w terminie 14 dni od daty dokonania zmiany, pod rygorem skuteczności doręczenia na dotychczasowy adres.
8. Administratorem danych osobowych Studenta jest Wyższa Szkoła Logistyki. Administratorem Bezpieczeństwa Informacji jest osoba wskazana przez władze Uczelni.
§ 11
1. Wszelkie zmiany i uzupełnienia niniejszej umowy mogą być dokonane jedynie w formie pisemnego aneksu, pod rygorem ich nieważności.
2. Załącznikiem do umowy jest Regulamin opłat za naukę na studiach pierwszego i drugiego stopnia w Wyższej Szkole Logistyki w Poznaniu, który stanowi jej integralną część.
3. Student oświadcza, iż treść umowy o kształcenie jest mu znana, akceptuje jej warunki, co poświadcza własnoręcznym podpisem, a ponadto znana mu jest treść załącznika do umowy i kwituje jego odbiór, zobowiązując się jednocześnie do jego przestrzegania.
4. Ewentualne spory związane z wykładnią i wykonywaniem niniejszej umowy, jak również skutkami jej niewykonania lub nienależytego wykonania będą rozstrzygane przez rzeczowo właściwy sąd powszechny w Poznaniu.
5. Umowę niniejszą sporządzono w dwóch jednakowo brzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej ze Stron.
KANCLERZ WYŻSZEJ SZKOŁY LOGISTYKI
...........................................................................
prof. dr hab. HENRYK SOBOLEWSKI
/podpis Studenta/ | <urn:uuid:c03da7eb-1fef-471b-9065-7d7af511f430> | finepdfs | 1.258789 | CC-MAIN-2018-30 | https://rekrutacja.wsl.com.pl/dokumenty/rekrutacja/umowaIstopnia.pdf | 2018-07-17T07:36:24Z | crawl-data/CC-MAIN-2018-30/segments/1531676589618.52/warc/CC-MAIN-20180717070721-20180717090721-00520.warc.gz | 742,725,215 | 0.999969 | 0.999977 | 0.999977 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
3337,
7399,
11210,
14545
] | 4 | 0 |
SPECYFIKACJA TECHNICZNA WYKONANIA I ODBIORU ROBÓT BUDOWLANYCH
ST-00 WYMAGANIA OGÓLNE
ST-01 PROFILOWANIE I ZAGĘSZCZANIE PODŁOŻA
ST-02 PODBUDOWA Z TŁUCZNIA KAMIENNEGO
ST-03 BETONOWE OBRZEŻA CHODNIKOWE
1. WSTĘP
1.1. Przedmiot STWiORB
Przedmiotem niniejszej ogólnej Specyfikacji Technicznej Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych (STWiORB) są wymagania ogólne dotyczące wykonania i odbioru robót dla zadania: „Zagospodarowanie zieleńca przy ul. Kolejowej w Namysłowie".
1.2. Zakres stosowania STWiORB
Ogólna Specyfikacja Techniczna Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych stanowi obowiązującą podstawę opracowania szczegółowej Specyfikacji Technicznej Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych stosowanej jako dokument przetargowy i kontraktowy przy zlecaniu i realizacji robót opisanych w punkcie 1.1.
1.3. Zakres robót objętych STWiORB
Ustalenia zawarte w niniejszej specyfikacji obejmują wymagania ogólne, wspólne dla robót objętych ogólnymi specyfikacjami technicznymi. W przypadku braku ogólnych specyfikacji technicznych wydanych dla danego asortymentu robót, ustalenia dotyczą również dla STWiORB sporządzanych indywidualnie.
Nazwy i kody Wspólnego Słownika Zamówień (CPV) dla zakresu robót budowlanych objętych przedmiotem zamówienia i w/w Specyfikacjami Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych:
45100000-8 Przygotowanie terenu pod budowę
45233200-1 Robotry w zakresie różnych nawierzchni
Normy państwowe, instrukcje i przepisy wymienione w STWiORB będą stosowane przez Wykonawcę w języku polskim.
1.4. Określenia podstawowe
Użyte w STWiORB wymienione poniżej określenia należy rozumieć w każdym przypadku następująco:
1.4.1. Chodnik - wyznaczony pas terenu przy jezdni lub odsunięty od jezdni, przeznaczony do ruchu pieszych.
1.4.2. Droga tymczasowa (montażowa) - droga specjalnie przygotowana, przeznaczona do ruchu pojazdów obsługujących zadanie budowlane na czas jego wykonania, przewidziana do usunięcia po jego zakończeniu.
1.4.3. Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu – osoba wymieniona w danych kontraktowych (wyznaczona przez Zamawiającego, o której wyznaczeniu poinformowany jest Wykonawca), odpowiedzialna za nadzorowanie robót i administrowanie kontraktem.
1.4.4. Kierownik budowy - osoba wyznaczona przez Wykonawcę, upoważniona do kierowania robotami i do występowania w jego imieniu w sprawach realizacji kontraktu.
1.4.5. Konstrukcja nawierzchni - układ warstw nawierzchni wraz ze sposobem ich połączenia.
1.4.6. Koryto - element uformowany w korpusie drogowym w celu ułożenia w nim konstrukcji nawierzchni.
1.4.8. Laboratorium - drogowe lub inne laboratorium badawcze, zaakceptowane przez Zamawiającego, niezbędne do przeprowadzenia wszelkich badań i prób związanych z oceną jakości materiałów oraz robót.
1.4.7. Książka obmiarów - akceptowany przez Inżyniera/Kierownika projektu zeszyt z ponumerowanymi stronami, służący do wpisywania przez Wykonawcę obmiaru dokonywanych robót w formie wyliczeń, szkiców i ew. dodatkowych załączników. Wpisy w książce obmiarów podlegają potwierdzeniu przez Inżyniera/Kierownika projektu.
1.4.9. Materiały - wszelkie tworzywa niezbędne do wykonania robót, zgodne z dokumentacją projektową i specyfikacjami technicznymi, zaakceptowane przez Inżyniera/ Kierownika projektu.
1.4.10. Nawierzchnia - warstwa lub zespół warstw służących do przejmowania i rozkładania obciążeń od ruchu na podłoże gruntowe i zapewniających dogodne warunki dla ruchu.
a) Warstwa wyrównawcza - warstwa służąca do wyrównania nierówności podbudowy lub profilu istniejącej nawierzchni.
b) Podbudowa - dolna część nawierzchni służąca do przenoszenia obciążeń od ruchu na podłoże. Podbudowa może składać się z podbudowy zasadniczej i podbudowy pomocniczej.
c) Podbudowa zasadnicza - górna część podbudowy spełniająca funkcje nośne w konstrukcji nawierzchni. Może ona składać się z jednej lub dwóch warstw.
d) Podbudowa pomocnicza - dolna część podbudowy spełniająca, obok funkcji nośnych, funkcje zabezpieczenia nawierzchni przed działaniem wody, mrozu i przenikaniem cząstek podłoża. Może zawierać warstwę mrozoochronną, odsączającą lub odcinającą.
ST-00 WYMAGANIA OGÓLNE
e) Warstwa mrozoochronna - warstwa, której głównym zadaniem jest ochrona nawierzchni przed skutkami działania mrozu.
f) Warstwa odcinająca - warstwa stosowana w celu uniemożliwienia przenikania cząstek drobnych gruntu do warstwy nawierzchni leżącej powyżej.
g) Warstwa odsączająca - warstwa służąca do odprowadzenia wody przedostającej się do nawierzchni.
1.4.11. Niweleta - wysokościowe i geometryczne rozwinięcie na płaszczyźnie pionowego przekroju w osi drogi lub chodnika.
1.4.12. Objazd tymczasowy - droga specjalnie przygotowana i odpowiednio utrzymana do przeprowadzenia ruchu publicznego na okres budowy.
1.4.13. Odpowiednia (bliska) zgodność - zgodność wykonywanych robót z dopuszczonymi tolerancjami, a jeśli przedział tolerancji nie został określony - z przeciętnymi tolerancjami, przyjmowanymi zwyczajowo dla danego rodzaju robót budowlanych.
1.4.14. Podłoże nawierzchni - grunt rodzimy lub nasypowy, leżący pod nawierzchnią do głębokości przemarzania.
1.4.15. Podłoże ulepszone nawierzchni - górna warstwa podłoża, leżąca bezpośrednio pod nawierzchnią, ulepszona w celu umożliwienia przejęcia ruchu budowlanego i właściwego wykonania nawierzchni.
1.4.16. Polecenie Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu - wszelkie polecenia przekazane Wykonawcy przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu, w formie pisemnej, dotyczące sposobu realizacji robót lub innych spraw związanych z prowadzeniem budowy.
1.4.17. Projektant - uprawniona osoba prawna lub fizyczna będąca autorem dokumentacji projektowej.
1.4.18. Przedsięwzięcie budowlane - kompleksowa realizacja nowego przedsięwzięcia lub całkowita modernizacja/przebudowa (zmiana parametrów geometrycznych trasy w planie i przekroju podłużnym) istniejącego przedsięwziięcia.
1.4.19. Przeszkoda naturalna - element środowiska naturalnego, stanowiący utrudnienie w realizacji zadania budowlanego, na przykład dolina, bagno, rzeka, szlak wędrówek dzikich zwierząt itp.
1.4.20. Przeszkoda sztuczna - dzieło ludzkie, stanowiące utrudnienie w realizacji zadania budowlanego, na przykład droga, kolej, rurociąg, kanał, ciąg pieszy lub rowerowy itp.
1.4.21. Przetargowa dokumentacja projektowa - część dokumentacji projektowej, która wskazuje lokalizację, charakterystykę i wymiary obiektu będącego przedmiotem robót.
1.4.22. Rekultywacja - roboty mające na celu uporządkowanie i przywrócenie pierwotnych funkcji terenom naruszonym w czasie realizacji zadania budowlanego.
1.4.23. Szerokość użytkowa obiektu - szerokość chodnika (nawierzchni) przeznaczona dla poszczególnych rodzajów.
1.4.24. Ślepy kosztorys - wykaz robót z podaniem ich ilości (przedmiarem) w kolejności technologicznej ich wykonania.
1.4.25. Teren budowy - teren udostępniony przez Zamawiającego dla wykonania na nim robót oraz inne miejsca wymienione w kontrakcie jako tworzące część terenu budowy.
1.4.26. Zadanie budowlane - część przedsięwzięcia budowlanego, stanowiąca odrębną całość konstrukcyjną lub technologiczną, zdolną do samodzielnego pełnienia funkcji techniczno-użytkowych. Zadanie może polegać na wykonywaniu robót związanych z budową, modernizacją/ przebudową, utrzymaniem oraz ochroną budowli lub jej elementu.
1.5. Ogólne wymagania dotyczące robót
Wykonawca jest odpowiedzialny za jakość wykonanych robót, bezpieczeństwo wszelkich czynności na terenie budowy, metody użyte przy budowie oraz za ich zgodność z dokumentacją projektową, STWiORB i poleceniami Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
1.5.1. Przekazanie terenu budowy
Zamawiający w terminie określonym w dokumentach kontraktowych przekaże Wykonawcy teren budowy wraz ze wszystkimi wymaganymi uzgodnieniami prawnymi i administracyjnymi, lokalizację i współrzędne punktów głównych trasy oraz reperów, oraz jeden egzemplarz dokumentacji projektowej i jeden komplet STWiORB.
Na Wykonawcy spoczywa odpowiedzialność za ochronę przekazanych mu punktów pomiarowych do chwili odbioru ostatecznego robót. Uszkodzone lub zniszczone znaki geodezyjne Wykonawca odtworzy i utrwali na własny koszt.
1.5.2. Dokumentacja projektowa
Dokumentacja projektowa będzie zawierać rysunki, obliczenia i dokumenty, zgodne z wykazem podanym w szczegółowych warunkach umowy, uwzględniającym podział na dokumentację projektową:
1) Zamawiającego – wykaz pozycji, które stanowią przetargową dokumentację projektową oraz projektową dokumentację wykonawczą (techniczną) i zostaną przekazane Wykonawcy;
2) Wykonawcy – wykaz zawierający spis dokumentacji projektowej, którą Wykonawca opracuje w ramach ceny kontraktowej.
1.5.3. Zgodność robót z dokumentacją projektową i STWiORB
Dokumentacja projektowa, STWiORB i wszystkie dodatkowe dokumenty przekazane Wykonawcy przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu stanowią część umowy, a wymagania określone w choćby jednym z nich są obowiązujące dla Wykonawcy tak jakby zawarte były w całej dokumentacji.
W przypadku rozbieżności w ustaleniach poszczególnych dokumentów obowiązuje kolejność ich ważności wymieniona w „Kontraktowych warunkach ogólnych" („Ogólnych warunkach umowy").
Wykonawca nie może wykorzystywać błędów lub opuszczeń w dokumentach kontraktowych, a o ich wykryciu winien natychmiast powiadomić Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu, który podejmie decyzję o wprowadzeniu odpowiednich zmian i poprawek.
W przypadku rozbieżności, wymiary podane na piśmie są ważniejsze od wymiarów określonych na podstawie odczytu ze skali rysunku.
Wszystkie wykonane roboty i dostarczone materiały będą zgodne z dokumentacją projektową i STWiORB.
W przypadku, gdy materiały lub roboty nie będą w pełni zgodne z dokumentacją projektową lub STWiORB i wpłynie to na niezadowalającą jakość elementu budowli, to takie materiały zostaną zastąpione innymi, a elementy budowli rozebrane i wykonane ponownie na koszt Wykonawcy.
Dane określone w dokumentacji projektowej i w STWiORB będą uważane za wartości docelowe, od których dopuszczalne są odchylenia w ramach określonego przedziału tolerancji. Cechy materiałów i elementów budowli muszą wykazywać zgodność z określonymi wymaganiami, a rozrzuty tych cech nie mogą przekraczać dopuszczalnego przedziału tolerancji.
1.5.4. Zabezpieczenie terenu budowy
Roboty modernizacyjne/przebudowa i remontowe („pod ruchem")
Przed przystąpieniem do robót Wykonawca przedstawi Inżynierowi/Koordynatorowi/Kierownikowi sposób zabezpieczenia robót w okresie trwania budowy. W zależności od potrzeb i postępu robót projekt zabezpieczenia powinien być na bieżąco aktualizowany przez Wykonawcę.
W czasie wykonywania robót Wykonawca dostarczy, zainstaluje i będzie obsługiwał wszystkie tymczasowe urządzenia zabezpieczające takie jak: zapory, światła ostrzegawcze, sygnały, itp., zapewniając w ten sposób bezpieczeństwo ewentualnych pieszych.
Wykonawca zapewni stałe warunki widoczności w dzień i w nocy tych zapór i znaków, dla których jest to nieodzowne ze względów bezpieczeństwa.
Wszystkie znaki, zapory i inne urządzenia zabezpieczające będą akceptowane przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
Koszt zabezpieczenia terenu budowy nie podlega odrębnej zapłacie i przyjmuje się, że jest włączony w cenę kontraktową.
Roboty o charakterze inwestycyjnym
Wykonawca jest zobowiązany do zabezpieczenia terenu budowy w okresie trwania realizacji kontraktu aż do zakończenia i odbioru ostatecznego robót.
Wykonawca dostarczy, zainstaluje i będzie utrzymywać tymczasowe urządzenia zabezpieczające, w tym: ogrodzenia, poręcze, oświetlenie, sygnały i znaki ostrzegawcze oraz wszelkie inne środki niezbędne do ochrony robót, wygody społeczności i innych.
W miejscach przylegających do dróg otwartych dla ruchu, Wykonawca ogrodzi lub wyraźnie oznakuje teren budowy, w sposób uzgodniony z Inżynierem/Koordynatorem/Kierownikiem projektu.
Wjazdy i wyjazdy z terenu budowy przeznaczone dla pojazdów i maszyn pracujących przy realizacji robót, Wykonawca odpowiednio oznakuje w sposób uzgodniony z Inżynierem/Koordynatorem/Kierownikiem projektu.
Koszt zabezpieczenia terenu budowy nie podlega odrębnej zapłacie i przyjmuje się, że jest włączony w cenę kontraktową.
1.5.5. Ochrona środowiska w czasie wykonywania robót
Wykonawca ma obowiązek znać i stosować w czasie prowadzenia robót wszelkie przepisy dotyczące ochrony środowiska naturalnego.
W okresie trwania budowy i wykańczania robót Wykonawca będzie:
1) utrzymywać teren budowy i wykopy w stanie bez wody stojącej;
2) podejmować wszelkie uzasadnione kroki mające na celu stosowanie się do przepisów i norm dotyczących ochrony środowiska na terenie i wokół terenu budowy oraz będzie unikać uszkodzeń lub uciążliwości dla osób
lub dóbr publicznych i innych, a wynikających z nadmiernego hałasu, wibracji, zanieczyszczenia lub innych przyczyn powstałych w następstwie jego sposobu działania.
Stosując się do tych wymagań będzie miał szczególny wzgląd na:
1) lokalizację baz, warsztatów, magazynów, składowisk, ukopów i dróg dojazdowych;
2) środki ostrożności i zabezpieczenia przed:
a) zanieczyszczeniem powietrza pyłami i gazami,
b) możliwością powstania pożaru.
1.5.6. Ochrona przeciwpożarowa
Wykonawca będzie przestrzegać przepisy ochrony przeciwpożarowej.
Wykonawca będzie utrzymywać, wymagany na podstawie odpowiednich przepisów sprawny sprzęt przeciwpożarowy.
Materiały łatwopalne będą składowane w sposób zgodny z odpowiednimi przepisami i zabezpieczone przed dostępem osób trzecich.
Wykonawca będzie odpowiedzialny za wszelkie straty spowodowane pożarem wywołanym jako rezultat realizacji robót albo przez personel Wykonawcy.
1.5.7. Materiały szkodliwe dla otoczenia
Materiały, które w sposób trwały są szkodliwe dla otoczenia, nie będą dopuszczone do użycia.
Nie dopuszcza się użycia materiałów wywołujących szkodliwe promieniowanie o stężeniu większym od dopuszczalnego, określonego odpowiednimi przepisami.
Wszelkie materiały odpadowe użyte do robót będą miały aprobatę techniczną wydaną przez uprawnioną jednostkę, jednoznacznie określającą brak szkodliwego oddziaływania tych materiałów na środowisko.
Materiały, które są szkodliwe dla otoczenia tylko w czasie robót, a po zakończeniu robót ich szkodliwość zanika (np. materiały pylaste) mogą być użyte pod warunkiem przestrzegania wymagań technologicznych wbudowania. Jeżeli wymagają tego odpowiednie przepisy Wykonawca powinien otrzymać zgodę na użycie tych materiałów od właściwych organów administracji państwowej.
Jeżeli Wykonawca użył materiałów szkodliwych dla otoczenia zgodnie ze specyfikacjami, a ich użycie spowodowało jakiekolwiek zagrożenie środowiska, to konsekwencje tego poniesie Zamawiający.
1.5.8. Ochrona własności publicznej i prywatnej
Wykonawca odpowiada za ochronę instalacji na powierzchni ziemi i za urządzenia podziemne, takie jak rurociągi, kable itp. oraz uzyska od odpowiednich władz będących właścicielami tych urządzeń potwierdzenie informacji dostarczonych mu przez Zamawiającego w ramach planu ich lokalizacji. Wykonawca zapewni właściwe oznaczenie i zabezpieczenie przed uszkodzeniem tych instalacji i urządzeń w czasie trwania budowy.
O fakcie przypadkowego uszkodzenia tych instalacji Wykonawca bezzwłocznie powiadomi Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu i zainteresowane władze oraz będzie z nimi współpracował dostarczając wszelkiej pomocy potrzebnej przy dokonywaniu napraw. Wykonawca będzie odpowiadać za wszelkie spowodowane przez jego działania uszkodzenia instalacji na powierzchni ziemi i urządzeń podziemnych wykazanych w dokumentach dostarczonych mu przez Zamawiającego.
Jeżeli teren budowy przylega do terenów z zabudową mieszkaniową, Wykonawca będzie realizować roboty w sposób powodujący minimalne niedogodności dla mieszkańców. Wykonawca odpowiada za wszelkie uszkodzenia zabudowy mieszkaniowej w sąsiedztwie budowy, spowodowane jego działalnością.
Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu będzie na bieżąco informowany o wszystkich umowach zawartych pomiędzy Wykonawcą a właścicielami nieruchomości i dotyczących korzystania z własności i dróg wewnętrznych. Jednakże, ani Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu ani Zamawiający nie będzie ingerował w takie porozumienia, o ile nie będą one sprzeczne z postanowieniami zawartymi w warunkach umowy.
1.5.9. Ograniczenie obciążeń osi pojazdów
Wykonawca będzie stosować się do ustawowych ograniczeń nacisków osi na drogach publicznych przy transporcie materiałów i wyposażenia na i z terenu robót. Wykonawca uzyska wszelkie niezbędne zezwolenia i uzgodnienia od właściwych władz co do przewozu nietypowych wagowo ładunków (ponadnormatywnych) i o każdym takim przewozie będzie powiadamiał Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu. Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu może polecić, aby pojazdy nie spełniające tych warunków zostały usunięte z terenu budowy. Pojazdy powodujące nadmierne obciążenie osiowe nie będą dopuszczone na świeżo ukończony fragment budowy w obrębie terenu budowy i Wykonawca będzie odpowiadał za naprawę wszelkich robót w ten sposób uszkodzonych, zgodnie z poleceniami Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
1.5.10. Bezpieczeństwo i higiena pracy
Podczas realizacji robót Wykonawca będzie przestrzegać przepisów dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy.
W szczególności Wykonawca ma obowiązek zadbać, aby personel nie wykonywał pracy w warunkach niebezpiecznych, szkodliwych dla zdrowia oraz nie spełniających odpowiednich wymagań sanitarnych.
Wykonawca zapewni i będzie utrzymywał wszelkie urządzenia zabezpieczające, socjalne oraz sprzęt i odpowiednią odzież dla ochrony życia i zdrowia osób zatrudnionych na budowie oraz dla zapewnienia bezpieczeństwa publicznego.
Uznaje się, że wszelkie koszty związane z wypełnieniem wymagań określonych powyżej nie podlegają odrębnej zapłacie i są uwzględnione w cenie kontraktowej.
1.5.11. Ochrona i utrzymanie robót
Wykonawca będzie odpowiadał za ochronę robót i za wszelkie materiały i urządzenia używane do robót od daty rozpoczęcia do daty wydania potwierdzenia zakończenia robót przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu. Wykonawca będzie utrzymywać roboty do czasu odbioru ostatecznego. Utrzymanie powinno być prowadzone w taki sposób, aby budowla drogowa lub jej elementy były w zadowalającym stanie przez cały czas, do momentu odbioru ostatecznego.
Jeśli Wykonawca w jakimkolwiek czasie zaniedba utrzymanie, to na polecenie Inżyniera/Kierownika projektu powinien rozpocząć roboty utrzymaniowe nie później niż w 24 godziny po otrzymaniu tego polecenia.
1.5.12. Stosowanie się do prawa i innych przepisów
Wykonawca zobowiązany jest znać wszystkie zarządzenia wydane przez władze centralne i miejscowe oraz inne przepisy, regulaminy i wytyczne, które są w jakikolwiek sposób związane z wykonywanymi robotami i będzie w pełni odpowiedzialny za przestrzeganie tych postanowień podczas prowadzenia robót.
Wykonawca będzie przestrzegać praw patentowych i będzie w pełni odpowiedzialny za wypełnienie wszelkich wymagań prawnych odnośnie znaków firmowych, nazw lub innych chronionych praw w odniesieniu do sprzętu, materiałów lub urządzeń użytych lub związanych z wykonywaniem robót i w sposób ciągły będzie informować Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu o swoich działaniach, przedstawiając kopie zezwoleń i inne odnośne dokumenty. Wszelkie straty, koszty postępowania, obciążenia i wydatki wynikłe z lub związane z naruszeniem jakichkolwiek praw patentowych pokryje Wykonawca, z wyjątkiem przypadków, kiedy takie naruszenie wyniknie z wykonania projektu lub specyfikacji dostarczonej przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
1.5.13. Równoważność norm i zbiorów przepisów prawnych
Gdziekolwiek w dokumentach kontraktowych powołane są konkretne normy i przepisy, które spełniać mają materiały, sprzęt i inne towary oraz wykonane i zbadane roboty, będą obowiązywać postanowienia najnowszego wydania lub poprawionego wydania powołanych norm i przepisów o ile w warunkach kontraktu nie postanowiono inaczej. W przypadku, gdy powołane normy i przepisy są państwowe lub odnoszą się do konkretnego kraju lub regionu, mogą być również stosowane inne odpowiednie normy zapewniające równy lub wyższy poziom wykonania niż powołane normy lub przepisy, pod warunkiem ich sprawdzenia i pisemnego zatwierdzenia przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu. Różnice pomiędzy powołanymi normami a ich proponowanymi zamiennikami muszą być dokładnie opisane przez Wykonawcę i przedłożone Inżynierowi/Koordynatorowi/Kierownikowi projektu do zatwierdzenia.
1.5.14. Wykopaliska
Wszelkie wykopaliska, monety, przedmioty wartościowe, budowle oraz inne pozostałości o znaczeniu geologicznym lub archeologicznym odkryte na terenie budowy będą uważane za własność Zamawiającego. Wykonawca zobowiązany jest powiadomić Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu i postępować zgodnie z jego poleceniami. Jeżeli w wyniku tych poleceń Wykonawca poniesie koszty i/lub wystąpią opóźnienia w robotach, Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu po uzgodnieniu z Zamawiającym i Wykonawcą ustali wydłużenie czasu wykonania robót i/lub wysokość kwoty, o którą należy zwiększyć cenę kontraktową.
2. MATERIAŁY
2.1. Źródła uzyskania materiałów
Wykonawca zobowiązany jest do przedstawienia do aprobaty Inżynierowi/Koordynatorowi/Kierownikowi materiałów przeznaczonych do robót. Wykonawca przedstawi szczegółowe informacje dotyczące proponowanego
źródła wytwarzania, zamawiania lub wydobywania tych materiałów, jak również odpowiednie świadectwa badań i sprawdzeń.
Zatwierdzenie partii materiałów z danego źródła nie oznacza automatycznie, że wszelkie materiały z danego źródła uzyskają zatwierdzenie.
2.2. Pozyskiwanie materiałów miejscowych
Wykonawca odpowiada za uzyskanie pozwoleń od właścicieli i odnośnych władz na pozyskanie materiałów ze źródeł miejscowych włączając w to źródła wskazane przez Zamawiającego i jest zobowiązany dostarczyć Inżynierowi/Koordynatorowi/Kierownikowi projektu wymagane dokumenty przed rozpoczęciem eksploatacji źródła.
Wykonawca przedstawi Inżynierowi/Koordynatorowi/Kierownikowi projektu do zatwierdzenia dokumentację zawierającą raporty z badań terenowych i laboratoryjnych oraz proponowaną przez siebie metodę wydobycia i selekcji, uwzględniając aktualne decyzje o eksploatacji, organów administracji państwowej i samorządowej.
Wykonawca ponosi odpowiedzialność za spełnienie wymagań ilościowych i jakościowych materiałów pochodzących ze źródeł miejscowych.
Wykonawca ponosi wszystkie koszty z tytułu wydobycia materiałów, dzierżawy i inne jakie okażą się potrzebne w związku z dostarczeniem materiałów do robót.
Humus i nadkład czasowo zdjęte z terenu wykopów, dokopów i miejsc pozyskania materiałów miejscowych będą formowane w hałdy i wykorzystane przy zasypce i rekultywacji terenu po ukończeniu robót.
Wszystkie odpowiednie materiały pozyskane z wykopów na terenie budowy lub z innych miejsc wskazanych w dokumentach umowy będą wykorzystane do robót lub odwiezione na odkład odpowiednio do wymagań umowy lub wskazań Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
Wykonawca nie będzie prowadzić żadnych wykopów w obrębie terenu budowy poza tymi, które zostały wyszczególnione w dokumentach umowy, chyba, że uzyska na to pisemną zgodę Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
Eksploatacja źródeł materiałów będzie zgodna z wszelkimi regulacjami prawnymi obowiązującymi na danym obszarze.
2.3. Materiały nie odpowiadające wymaganiom
Materiały nie odpowiadające wymaganiom zostaną przez Wykonawcę wywiezione z terenu budowy i złożone w miejscu wskazanym przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu. Jeśli Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu zezwoli Wykonawcy na użycie tych materiałów do innych robót, niż te dla których zostały zakupione, to koszt tych materiałów zostanie odpowiednio przewartościowany (skorygowany) przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
Każdy rodzaj robót, w którym znajdują się nie zbadane i nie zaakceptowane materiały, Wykonawca wykonuje na własne ryzyko, licząc się z jego nieprzyjęciem, usunięciem i niezapłaceniem.
2.4. Wariantowe stosowanie materiałów
Jeśli dokumentacja projektowa lub STWiORB przewidują możliwość wariantowego zastosowania rodzaju materiału w wykonywanych robotach, Wykonawca powiadomi Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu o swoim zamiarze co najmniej 7 dni przed użyciem tego materiału, albo w okresie dłuższym, jeśli będzie to potrzebne z uwagi na wykonanie badań wymaganych przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu. Wybrany i zaakceptowany rodzaj materiału nie może być później zmieniany bez zgody Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
2.5. Przechowywanie i składowanie materiałów
Wykonawca zapewni, aby tymczasowo składowane materiały, do czasu gdy będą one użyte do robót, były zabezpieczone przed zanieczyszczeniami, zachowały swoją jakość i właściwości i były dostępne do kontroli przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
Miejsca czasowego składowania materiałów będą zlokalizowane w obrębie terenu budowy w miejscach uzgodnionych z Inżynierem/Koordynatorem/Kierownikiem projektu lub poza terenem budowy w miejscach zorganizowanych przez Wykonawcę i zaakceptowanych przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
3. SPRZĘT
Wykonawca jest zobowiązany do używania jedynie takiego sprzętu, który nie spowoduje niekorzystnego wpływu na jakość wykonywanych robót. Sprzęt używany do robót powinien odpowiadać pod względem typów i ilości wskazaniom zawartym w STWiORB lub dokumentacji projektowej, a w przypadku braku ustaleń
w wymienionych wyżej dokumentach, sprzęt powinien być uzgodniony i zaakceptowany przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
Liczba i wydajność sprzętu powinny gwarantować przeprowadzenie robót, zgodnie z zasadami określonymi w dokumentacji projektowej, STWiORB i wskazaniach Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
Sprzęt będący własnością Wykonawcy lub wynajęty do wykonania robót ma być utrzymywany w dobrym stanie i gotowości do pracy. Powinien być zgodny z normami ochrony środowiska i przepisami dotyczącymi jego użytkowania.
Wykonawca będzie konserwować sprzęt jak również naprawiać lub wymieniać sprzęt niesprawny.
Jakikolwiek sprzęt, maszyny, urządzenia i narzędzia nie gwarantujące zachowania warunków umowy, zostaną przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu zdyskwalifikowane i nie dopuszczone do robót.
Jeżeli dokumentacja projektowa lub STWiORB przewidują możliwość wariantowego użycia sprzętu przy wykonywanych robotach, Wykonawca powiadomi Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu o swoim zamiarze wyboru i uzyska jego akceptację przed użyciem sprzętu. Wybrany sprzęt, po akceptacji Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu nie może być później zmieniany bez jego zgody.
4. TRANSPORT
Wykonawca jest zobowiązany do stosowania jedynie takich środków transportu, które nie wpłyną niekorzystnie na jakość wykonywanych robót i właściwości przewożonych materiałów.
Liczba środków transportu powinna zapewniać prowadzenie robót zgodnie z zasadami określonymi w dokumentacji projektowej, STWiORB i wskazaniach Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu, w terminie przewidzianym umową.
Przy ruchu na drogach publicznych pojazdy będą spełniać wymagania dotyczące przepisów ruchu drogowego w odniesieniu do dopuszczalnych nacisków na oś i innych parametrów technicznych. Środki transportu nie spełniające tych warunków mogą być dopuszczone przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu, pod warunkiem przywrócenia stanu pierwotnego użytkowanych odcinków dróg na koszt Wykonawcy.
Wykonawca będzie usuwać na bieżąco, na własny koszt, wszelkie zanieczyszczenia, uszkodzenia spowodowane jego pojazdami na drogach publicznych oraz dojazdach do terenu budowy.
5. WYKONANIE ROBÓT
Wykonawca jest odpowiedzialny za prowadzenie robót zgodnie z warunkami umowy oraz za jakość zastosowanych materiałów i wykonywanych robót, za ich zgodność z dokumentacją projektową, wymaganiami STWiORB oraz poleceniami Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
Wykonawca jest odpowiedzialny za stosowane metody wykonywania robót.
Wykonawca jest odpowiedzialny za dokładne wytyczenie w planie i wyznaczenie wysokości wszystkich elementów robót zgodnie z wymiarami i rzędnymi określonymi w dokumentacji projektowej lub przekazanymi na piśmie przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
Błędy popełnione przez Wykonawcę w wytyczeniu i wyznaczaniu robót zostaną usunięte przez Wykonawcę na własny koszt, z wyjątkiem, kiedy dany błąd okaże się skutkiem błędu zawartego w danych dostarczonych Wykonawcy na piśmie przez Inżyniera/KoordynatoraKierownika projektu.
Sprawdzenie wytyczenia robót lub wyznaczenia wysokości przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu nie zwalnia Wykonawcy od odpowiedzialności za ich dokładność.
Decyzje Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu dotyczące akceptacji lub odrzucenia materiałów i elementów robót będą oparte na wymaganiach określonych w dokumentach umowy, dokumentacji projektowej i w STWiORB, a także w normach i wytycznych. Przy podejmowaniu decyzji Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu uwzględni wyniki badań materiałów i robót, rozrzuty normalnie występujące przy produkcji i przy badaniach materiałów, doświadczenia z przeszłości, wyniki badań naukowych oraz inne czynniki wpływające na rozważaną kwestię.
Polecenia Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu powinny być wykonywane przez Wykonawcę w czasie określonym przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu, pod groźbą zatrzymania robót. Skutki finansowe z tego tytułu poniesie Wykonawca.
6. KONTROLA JAKOŚCI ROBÓT
6.1. Zasady kontroli jakości robót
Celem kontroli robót będzie takie sterowanie ich przygotowaniem i wykonaniem, aby osiągnąć założoną jakość robót.
Przed zatwierdzeniem kontroli robót Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu może zażądać od Wykonawcy przeprowadzenia badań w celu zademonstrowania, że poziom ich wykonywania jest zadowalający.
Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu będzie przekazywać Wykonawcy pisemne informacje o jakichkolwiek niedociągnięciach dotyczących jakości robót, stosowanego sprzętu, pracy personelu lub metod wykonania robót.
Jeżeli niedociągnięcia te będą tak poważne, że mogą wpłynąć ujemnie na wyniki prowadzonych robót, Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu natychmiast wstrzyma prowadzone roboty do czasu usunięcia niedociągnięć przez Wykonawcę.
Wszystkie koszty związane z organizowaniem i prowadzeniem kontroli ponosi Wykonawca.
6.2. Badania i pomiary
Wszystkie badania i pomiary będą przeprowadzone zgodnie z wymaganiami norm. W przypadku, gdy normy nie obejmują jakiegokolwiek badania wymaganego w STWiORB, stosować można wytyczne krajowe, albo inne procedury zaakceptowane przez Inżyniera/KoordynatoraKierownika projektu.
Przed przystąpieniem do pomiarów lub badań, Wykonawca powiadomi Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu o rodzaju, miejscu i terminie pomiaru lub badania. Po wykonaniu pomiaru lub badania, Wykonawca przedstawi na piśmie ich wyniki do akceptacji Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
6.3. Badania prowadzone przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu
Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu jest uprawniony do dokonywania kontroli, pobierania próbek i badania materiałów w miejscu ich wytwarzania/pozyskiwania, a Wykonawca i producent materiałów powinien udzielić mu niezbędnej pomocy.
Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu, dokonując weryfikacji systemu kontroli robót prowadzonego przez Wykonawcę, poprzez między innymi swoje badania, będzie oceniać zgodność materiałów i robót z wymaganiami dokumentacji projektowej i STWiORB na podstawie wyników własnych badań kontrolnych, jak i wyników badań dostarczonych przez Wykonawcę.
Jeżeli wyniki tych badań wykażą, że raporty Wykonawcy są niewiarygodne, to Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu oprze się wyłącznie na własnych badaniach przy ocenie zgodności materiałów i robót z dokumentacją projektową i STWiORB. Może również zlecić, sam lub poprzez Wykonawcę, przeprowadzenie powtórnych lub dodatkowych badań niezależnemu laboratorium. W takim przypadku całkowite koszty powtórnych lub dodatkowych badań i pobierania próbek poniesione zostaną przez Wykonawcę.
6.4. Certyfikaty i deklaracje
Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu może dopuścić do użycia tylko te materiały, które posiadają:
1) certyfikat na znak bezpieczeństwa wykazujący, że zapewniono zgodność z kryteriami technicznymi określonymi na podstawie Polskich Norm, aprobat technicznych oraz właściwych przepisów i dokumentów technicznych;
2) deklarację zgodności lub certyfikat zgodności z Polską Normą lub aprobatą techniczną, w przypadku wyrobów, dla których nie ustanowiono Polskiej Normy, jeżeli nie są objęte certyfikacją określoną w pkt. 1 i które spełniają wymogi STWiORB.
W przypadku materiałów, dla których ww. dokumenty są wymagane przez STWiORB, każda partia dostarczona do robót będzie posiadać te dokumenty, określające w sposób jednoznaczny jej cechy.
Produkty przemysłowe muszą posiadać ww. dokumenty wydane przez producenta, a w razie potrzeby poparte wynikami badań wykonanych przez niego. Kopie wyników tych badań będą dostarczone przez Wykonawcę Inżynierowi/Koordynatorowi/Kierownikowi projektu. Jakiekolwiek materiały, które nie spełniają tych wymagań, będą odrzucone.
6.5. Dokumenty budowy
Do dokumentów budowy zalicza się następujące dokumenty:
1) pozwolenie na realizację zadania budowlanego lub inny dokument równoważny;
2) protokół przekazania terenu budowy;
3) umowy cywilno-prawne z osobami trzecimi i inne umowy cywilno-prawne;
4) protokoły odbioru robót;
5) protokoły z narad i ustaleń;
6) korespondencję budowy.
Dokumenty budowy będą przechowywane na terenie budowy w miejscu odpowiednio zabezpieczonym.
Zaginięcie któregokolwiek z dokumentów budowy spowoduje jego natychmiastowe odtworzenie w formie przewidzianej prawem.
Wszelkie dokumenty budowy będą zawsze dostępne dla Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu i przedstawiane do wglądu na życzenie Zamawiającego.
7. OBMIAR ROBÓT
7.1. Ogólne zasady obmiaru robót
Obmiar robót będzie określać faktyczny zakres wykonywanych robót zgodnie z dokumentacją projektową i STWiORB, w jednostkach ustalonych w przedmiarze.
Obmiaru robót dokonuje Wykonawca po powiadomieniu Inżyniera/koordynatora/Kierownika projektu o zakresie obmierzanych robót i terminie obmiaru, co najmniej na 3 dni przed tym terminem.
Jakikolwiek błąd lub przeoczenie (opuszczenie) w ilościach podanych dokumentacji projektowej lub przedmiarze robót lub gdzie indziej w STWiORB nie zwalnia Wykonawcy od obowiązku ukończenia wszystkich robót. Błędne dane zostaną poprawione wg instrukcji Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu na piśmie.
Obmiar gotowych robót będzie przeprowadzony z częstością wymaganą do celu płatności na rzecz Wykonawcy lub w innym czasie określonym w umowie lub oczekiwanym przez Wykonawcę i Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
7.2. Zasady określania ilości robót i materiałów
Długości i odległości pomiędzy wyszczególnionymi punktami skrajnymi będą obmierzone poziomo wzdłuż linii osiowej.
Jeśli STWiORB właściwe dla danych robót nie wymagają tego inaczej, objętości będą wyliczone w m 3 jako długość pomnożona przez średni przekrój.
Ilości, które mają być obmierzone wagowo, będą ważone w tonach lub kilogramach zgodnie z wymaganiami STWiORB.
7.3. Urządzenia i sprzęt pomiarowy
Wszystkie urządzenia i sprzęt pomiarowy stosowany w czasie obmiaru robót będą zaakceptowane przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
Urządzenia i sprzęt pomiarowy zostaną dostarczone przez Wykonawcę. Jeżeli urządzenia te lub sprzęt wymagają badań atestujących to Wykonawca będzie posiadać ważne świadectwa legalizacji.
Wszystkie urządzenia pomiarowe będą przez Wykonawcę utrzymywane w dobrym stanie, w całym okresie trwania robót.
7.4. Czas przeprowadzenia obmiaru
Obmiary będą przeprowadzone przed częściowym lub ostatecznym odbiorem odcinków robót, a także w przypadku występowania dłuższej przerwy w robotach.
Obmiar robót zanikających przeprowadza się w czasie ich wykonywania.
Obmiar robót podlegających zakryciu przeprowadza się przed ich zakryciem.
Roboty pomiarowe do obmiaru oraz nieodzowne obliczenia będą wykonane w sposób zrozumiały i jednoznaczny.
8. ODBIÓR ROBÓT
8.1. Rodzaje odbiorów robót
W zależności od ustaleń odpowiednich STWiORB roboty podlegają następującym etapom odbioru:
1) odbiorowi robót zanikających i ulegających zakryciu;
2) odbiorowi częściowemu;
3) odbiorowi ostatecznemu;
4) odbiorowi pogwarancyjnemu.
8.2. Odbiór robót zanikających i ulegających zakryciu
Odbiór robót zanikających i ulegających zakryciu polega na finalnej ocenie ilości i jakości wykonywanych robót, które w dalszym procesie realizacji ulegną zakryciu.
Odbiór robót zanikających i ulegających zakryciu będzie dokonany w czasie umożliwiającym wykonanie ewentualnych korekt i poprawek bez hamowania ogólnego postępu robót.
Odbioru robót dokonuje Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu.
Gotowość danej części robót do odbioru zgłasza/powiadamia Wykonawca Inżynierowi/Koordynatorowi/Kierownikowi projektu. Odbiór będzie przeprowadzony niezwłocznie, nie później
jednak niż w ciągu 3 dni od daty zgłoszenia/powiadomienia o tym fakcie Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
Jakość i ilość robót ulegających zakryciu ocenia Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu na podstawie dokumentów budowy i w oparciu o przeprowadzone pomiary, w konfrontacji z dokumentacją projektową, STWiORB i uprzednimi ustaleniami.
8.3. Odbiór częściowy
Odbiór częściowy polega na ocenie ilości i jakości wykonanych części robót. Odbioru częściowego robót dokonuje się wg zasad jak przy odbiorze ostatecznym robót. Odbioru robót dokonuje Inżynier/Koordynator/Kierownik projektu.
8.4. Odbiór ostateczny robót
Odbiór ostateczny polega na finalnej ocenie rzeczywistego wykonania robót w odniesieniu do ich ilości, jakości i wartości.
Całkowite zakończenie robót oraz gotowość do odbioru ostatecznego dokonuje Wykonawca pisemnie na adres Zamawiającego i powiadamia o tym fakcie Inżyniera/koordynatora/Kierownika projektu.
Odbiór ostateczny robót nastąpi w terminie ustalonym w dokumentach umowy, licząc od dnia potwierdzenia przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu zakończenia robót i przyjęcia dokumentów do odbioru ostatecznego. Odbioru ostatecznego robót dokona komisja wyznaczona przez Zamawiającego w obecności Inżyniera/koordynatora/Kierownika projektu i Wykonawcy. Komisja odbierająca roboty dokona ich oceny jakościowej na podstawie przedłożonych dokumentów, wyników badań i pomiarów, ocenie wizualnej oraz zgodności wykonania robót z dokumentacją projektową i STWiORB.
W toku odbioru ostatecznego robót komisja zapozna się z realizacją ustaleń przyjętych w trakcie odbiorów robót zanikających i ulegających zakryciu, zwłaszcza w zakresie wykonania robót uzupełniających i robót poprawkowych.
W przypadkach niewykonania wyznaczonych robót poprawkowych lub robót uzupełniających komisja przerwie swoje czynności i ustali nowy termin odbioru ostatecznego.
W przypadku stwierdzenia przez komisję, że jakość wykonywanych robót w poszczególnych asortymentach nieznacznie odbiega od wymaganej dokumentacją projektową i STWiORB z uwzględnieniem tolerancji i nie ma większego wpływu na cechy eksploatacyjne obiektu i bezpieczeństwo ruchu, komisja dokona potrąceń, oceniając pomniejszoną wartość wykonywanych robót w stosunku do wymagań przyjętych w dokumentach umowy.
Podstawowym dokumentem do dokonania odbioru ostatecznego robót jest protokół odbioru ostatecznego robót sporządzony wg wzoru ustalonego przez Zamawiającego.
Do odbioru ostatecznego Wykonawca jest zobowiązany przygotować następujące dokumenty:
1) dokumentację projektową podstawową z naniesionymi zmianami oraz dodatkową, jeśli została sporządzona w trakcie realizacji umowy;
2) szczegółowe specyfikacje techniczne (podstawowe z dokumentów umowy i ew. uzupełniające lub zamienne);
3) wyniki pomiarów kontrolnych oraz badań i oznaczeń, ze STWiORB;
4) deklaracje zgodności lub certyfikaty zgodności wbudowanych materiałów, zgodnie ze STWiORB;
5) rysunki (dokumentację) na wykonanie robót towarzyszących (np. na przełożenie linii telefonicznej, energetycznej, gazowej, oświetlenia itp.) oraz protokoły odbioru i przekazania tych robót właścicielom urządzeń, o ile miały miejsce.
W przypadku, gdy wg komisji roboty pod względem przygotowania dokumentacyjnego nie będą gotowe do odbioru ostatecznego, komisja w porozumieniu z Wykonawcą wyznaczy ponowny termin odbioru ostatecznego robót. Wszystkie zarządzone przez komisję roboty poprawkowe lub uzupełniające będą zestawione wg wzoru ustalonego przez Zamawiającego.
Termin wykonania robót poprawkowych i robót uzupełniających wyznaczy komisja.
8.5. Odbiór pogwarancyjny
Odbiór pogwarancyjny polega na ocenie wykonanych robót związanych z usunięciem wad stwierdzonych przy odbiorze ostatecznym i zaistniałych w okresie gwarancyjnym.
Odbiór pogwarancyjny będzie dokonany na podstawie oceny wizualnej obiektu z uwzględnieniem zasad opisanych w punkcie 8.4 „Odbiór ostateczny robót".
9. PODSTAWA PŁATNOŚCI
Podstawą płatności jest cena ryczałtowa za wykonanie całego zakresu przedmiotu zamówienia.
10. PRZEPISY ZWIĄZANE
Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane.
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 11 sierpnia 2004 r. w sprawie systemów oceny zgodności, wymagań, jakie powinny spełniać notyfikowane jednostki uczestniczące w ocenie zgodności, oraz sposobu oznaczania wyrobów budowlanych oznakowaniem CE.
Rozporządzenie Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z dnia 2 kwietnia 2001 r. w sprawie geodezyjnej ewidencji sieci uzbrojenia terenu oraz zespołów uzgadniania dokumentacji projektowej.
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych.
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 23 czerwca 2003 r. w sprawie informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia oraz planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia
Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 20 września 2001 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas eksploatacji maszyn i innych urządzeń technicznych do robót ziemnych, budowlanych i drogowych.
Inne obowiązujące przepisy i normy.
ST 01 PROFILOWANIE I ZAGĘSZCZANIE PODŁOŻA
1. WSTĘP
1.1. Przedmiot STWiORB
Przedmiotem niniejszej szczegółowej Specyfikacji Technicznej Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych (STWiORB) są wymagania dotyczące wykonania i odbioru robót związanych z wykonywaniem profilowania i zagęszczania podłoża gruntowego dla zadania: „Zagospodarowanie zieleńca przy ul. Kolejowej w Namysłowie".
1.2. Zakres stosowania STWiORB
Ogólna Specyfikacja Techniczna Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych stanowi obowiązującą podstawę opracowania szczegółowej Specyfikacji Technicznej Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych stosowanej jako dokument przetargowy i kontraktowy przy zlecaniu i realizacji robót opisanych w punkcie 1.1.
1.3. Zakres robót objętych STWiORB
Ustalenia zawarte w niniejszej specyfikacji dotyczą zasad prowadzenia robót związanych z wykonaniem profilowania i zagęszczania podłoża gruntowego przeznaczonego do ułożenia konstrukcji podbudowy tłuczniowej.
1.4. Określenia podstawowe
Określenia podstawowe są zgodne z obowiązującymi, odpowiednimi Polskimi Normami i definicjami podanymi w ST 00 „Wymagania ogólne".
1.5. Ogólne wymagania dotyczące robót
Ogólne wymagania dotyczące robót podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
2. MATERIAŁY
Nie występują.
3. SPRZĘT
3.1. Ogólne wymagania dotyczące sprzętu
Ogólne wymagania dotyczące sprzętu podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
3.2. Sprzęt do wykonania robót
Wykonawca przystępujący do wykonania koryta i profilowania podłoża powinien wykazać się możliwością korzystania z następującego sprzętu:
1) koparek, koparko-spycharek;
2) walców statycznych, wibracyjnych lub płyt wibracyjnych.
Stosowany sprzęt nie może spowodować niekorzystnego wpływu na właściwości gruntu podłoża.
4. TRANSPORT
4.1. Ogólne wymagania dotyczące transportu
Ogólne wymagania dotyczące transportu podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
4.2. Transport materiałów
Wymagania dotyczące transportu materiałów podano w ST 00 „wymagania ogolne".
5. WYKONANIE ROBÓT
5.1. Ogólne zasady wykonania robót
Ogólne zasady wykonania robót podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
5.2. Warunki przystąpienia do robót
Wykonawca powinien przystąpić do wykonania koryta oraz profilowania i zagęszczenia podłoża bezpośrednio przed rozpoczęciem robót związanych z wykonaniem warstw nawierzchni. Wcześniejsze przystąpienie do wykonania koryta oraz profilowania i zagęszczania podłoża jest możliwe wyłącznie za zgodą Inżyniera/Koordynatora//Kierownika projektu, w korzystnych warunkach atmosferycznych.
W wykonanym korycie oraz po wyprofilowanym i zagęszczonym podłożu nie może odbywać się ruch budowlany, niezwiązany bezpośrednio z wykonaniem pierwszej warstwy nawierzchni.
5.3. Wykonanie koryta
Paliki lub szpilki do prawidłowego ukształtowania koryta w planie i profilu powinny być wcześniej przygotowane.
Paliki lub szpilki należy ustawiać w osi ciągów pieszych i w rzędach równoległych do osi lub w inny sposób zaakceptowany przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu. Rozmieszczenie palików lub szpilek powinno umożliwiać naciągnięcie sznurków lub linek do wytyczenia robót w odstępach nie większych niż co 10 metrów.
Rodzaj sprzętu, a w szczególności jego moc, należy dostosować do rodzaju gruntu, w którym prowadzone są roboty i do trudności jego odspojenia.
Koryto można wykonywać ręcznie, gdy jego szerokość nie pozwala na zastosowanie maszyn, na przykład w przypadku robót o małym zakresie. Sposób wykonania musi być zaakceptowany przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
Grunt odspojony w czasie wykonywania koryta powinien być wykorzystany zgodnie z ustaleniami dokumentacji projektowej i STWiORB, tj. wbudowany w nasyp lub odwieziony na odkład w miejsce wskazane przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
5.4. Profilowanie i zagęszczanie podłoża
Przed przystąpieniem do profilowania podłoże powinno być oczyszczone ze wszelkich zanieczyszczeń.
Po oczyszczeniu powierzchni podłoża należy sprawdzić, czy istniejące rzędne terenu umożliwiają uzyskanie po profilowaniu zaprojektowanych rzędnych podłoża. Zaleca się, aby rzędne terenu przed profilowaniem były o co najmniej 5 cm wyższe niż projektowane rzędne podłoża.
Jeżeli powyższy warunek nie jest spełniony i występują zaniżenia poziomu w podłożu przewidzianym do profilowania, Wykonawca powinien spulchnić podłoże na głębokość zaakceptowaną przez Inżyniera/koordynatora/Kierownika projektu, dowieźć dodatkowy grunt spełniający obowiązujące wymagania w ilości koniecznej do uzyskania wymaganych rzędnych wysokościowych i zagęścić warstwę do uzyskania wartości wskaźnika zagęszczenia, określonych w tablicy 1.
Ścięty grunt powinien być wykorzystany w robotach ziemnych lub w inny sposób zaakceptowany przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
Bezpośrednio po profilowaniu podłoża należy przystąpić do jego zagęszczania. Zagęszczanie podłoża należy kontynuować do osiągnięcia wskaźnika zagęszczenia nie mniejszego od podanego w tablicy 1.
Tablica 1. Minimalne wartości wskaźnika zagęszczenia podłoża (Is)
W przypadku, gdy gruboziarnisty materiał tworzący podłoże uniemożliwia przeprowadzenie badania zagęszczenia, kontrolę zagęszczenia należy oprzeć na metodzie obciążeń płytowych. Należy określić pierwotny i wtórny moduł odkształcenia podłoża. Stosunek wtórnego i pierwotnego modułu odkształcenia nie powinien przekraczać 2,2. Wilgotność gruntu podłoża podczas zagęszczania powinna być równa wilgotności optymalnej z tolerancją od -20% do +10%.
5.5. Utrzymanie koryta oraz wyprofilowanego i zagęszczonego podłoża
Podłoże (koryto) po wyprofilowaniu i zagęszczeniu powinno być utrzymywane w dobrym stanie.
Jeżeli po wykonaniu robót związanych z profilowaniem i zagęszczeniem podłoża nastąpi przerwa w robotach i Wykonawca nie przystąpi natychmiast do układania warstw nawierzchni, to powinien on zabezpieczyć podłoże przed nadmiernym zawilgoceniem, na przykład przez rozłożenie folii lub w inny sposób zaakceptowany przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
Jeżeli wyprofilowane i zagęszczone podłoże uległo nadmiernemu zawilgoceniu, to do układania kolejnej warstwy można przystąpić dopiero po jego naturalnym osuszeniu.
Po osuszeniu podłoża Inżynier/koordynator/Kierownik projektu oceni jego stan i ewentualnie zaleci wykonanie niezbędnych napraw. Jeżeli zawilgocenie nastąpiło wskutek zaniedbania Wykonawcy, to naprawę wykona on na własny koszt.
6. KONTROLA JAKOŚCI ROBÓT
6.1. Ogólne zasady kontroli jakości robót
Ogólne zasady kontroli jakości robót podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
6.2. Badania w czasie robót
6.2.1. Częstotliwość oraz zakres badań i pomiarów
Częstotliwość oraz zakres badań i pomiarów dotyczących cech geometrycznych i zagęszczenia koryta i wyprofilowanego podłoża podaje tablica 2.
Tablica 2. Częstotliwość oraz zakres badań i pomiarów wykonanego koryta i wyprofilowanego podłoża
6.2.2. Szerokość koryta (profilowanego podłoża)
Szerokość koryta i profilowanego podłoża nie może różnić się od szerokości projektowanej o więcej niż +10 cm i -5 cm.
6.2.3. Równość koryta (profilowanego podłoża)
Nierówności podłużne koryta i profilowanego podłoża należy mierzyć 4-metrową łatą.
Nierówności poprzeczne należy mierzyć 4-metrową łatą.
Dopuszcza się użycie krótszych łat w przypadku wystepowania zakrzywień, zaokrągleń i innych krzywizn niwelety.
Nierówności nie mogą przekraczać 20 mm.
6.2.4. Spadki poprzeczne
Spadki poprzeczne koryta i profilowanego podłoża powinny być zgodne z dokumentacją projektową z tolerancją 0,5%.
6.2.5. Rzędne wysokościowe
Różnice pomiędzy rzędnymi wysokościowymi koryta lub wyprofilowanego podłoża i rzędnymi projektowanymi nie powinny przekraczać +1 cm, -2 cm.
6.2.6. Ukształtowanie osi w planie
Oś w planie nie może być przesunięta w stosunku do osi projektowanej o więcej niż 5 cm.
6.2.7. Zagęszczenie koryta (profilowanego podłoża)
Wskaźnik zagęszczenia koryta i wyprofilowanego podłoża nie powinien być mniejszy od podanego w tablicy 1. Jeśli jako kryterium dobrego zagęszczenia stosuje się porównanie wartości modułów odkształcenia, to wartość stosunku wtórnego do pierwotnego modułu odkształcenia nie powinna być większa od 2,2.
Wilgotność gruntu podłoża powinna być równa wilgotności optymalnej z tolerancją od -20% do + 10%.
6.3. Zasady postępowania z wadliwie wykonanymi odcinkami koryta (profilowanego podłoża)
Wszystkie powierzchnie, które wykazują większe odchylenia cech geometrycznych od określonych w punkcie 6.2 powinny być naprawione przez spulchnienie do głębokości co najmniej 10 cm, wyrównanie i powtórne zagęszczenie. Dodanie nowego materiału bez spulchnienia wykonanej warstwy jest niedopuszczalne.
7. OBMIAR ROBÓT
7.1. Ogólne zasady obmiaru robót
Ogólne zasady obmiaru robót podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
7.2. Jednostka obmiarowa
Jednostką obmiarową jest m 2 (metr kwadratowy) wykonanego i odebranego koryta.
8. ODBIÓR ROBÓT
Ogólne zasady odbioru robót podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
Roboty uznaje się za wykonane zgodnie z dokumentacja projektową, STWiORB i wymaganiami Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu, jeżeli wszystkie pomiary i badania z zachowaniem tolerancji dały wyniki pozytywne.
9. PODSTAWA PŁATNOŚCI
Ogólne ustalenia dotyczące podstawy płatności podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
10. PRZEPISY ZWIĄZANE
1. WSTĘP
1.1. Przedmiot STWiORB
Przedmiotem niniejszej szczegółowej Specyfikacji Technicznej Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych (STWiORB) są wymagania dotyczące wykonania i odbioru robót związanych z wykonaniem podbudów z tłucznia kamiennego dla zadania: „Zagospodarowanie zieleńca przy ul. Kolejowej w Namysłowie".
Ogólna Specyfikacja Techniczna Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych stanowi obowiązującą podstawę opracowania szczegółowej Specyfikacji Technicznej Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych stosowanej jako dokument przetargowy i kontraktowy przy zlecaniu i realizacji robót.
1.2. Zakres robót objętych STWiORB
Ustalenia zawarte w niniejszej specyfikacji dotyczą zasad prowadzenia robót związanych z wykonywaniem podbudów z tłucznia kamiennego granitowego.
Podbudowę z tłucznia kamiennego wykonuje się, zgodnie z ustaleniami podanymi w dokumentacji projektowej, jako warstwę dolną podbudowy.
1.3. Określenia podstawowe
Podbudowa z tłucznia kamiennego - część konstrukcji nawierzchni składająca się z jednej lub więcej warstw nośnych z tłucznia i klińca kamiennego oraz kruszyny dolomitowej.
Pozostałe określenia są zgodne z obowiązującymi, odpowiednimi Polskimi Normami i z definicjami podanymi w ST 00 „Wymagania ogólne".
1.4. Ogólne wymagania dotyczące robót
Ogólne wymagania dotyczące robót podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
2. MATERIAŁY
2.1. Ogólne wymagania dotyczące materiałów
Ogólne wymagania dotyczące materiałów, ich pozyskiwania i składowania podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
2.2. Rodzaje materiałów
Materiałami stosowanymi przy wykonywaniu podbudowy z tłucznia są:
1) kruszywo łamane zwykłe: tłuczeń i kliniec;
2) kruszyna dolomitowa;
3) woda do skropienia podczas wałowania i klinowania.
2.3. Wymagania dla kruszyw
Do wykonania podbudowy należy użyć następujące rodzaje kruszywa:
1) tłuczeń od 0 do 31,5 mm;
2) kliniec od 0 mm do 31,5 mm;
3) kruszyna dolomitowa od 0 do 4 mm.
Inżynier/koordynator/Kierownik projektu może dopuścić do wykonania podbudowy inne rodzaje kruszywa, dla których wymagania zostały określone w STWiORB.
Jakość kruszywa powinna być zgodna z wymaganiami obowiązującej normy, określonymi dla:
1) klasy co najmniej II - dla podbudowy zasadniczej;
2) klasy II i III - dla podbudowy pomocniczej.
Do jednowarstwowych podbudów lub podbudowy zasadniczej należy stosować kruszywo gatunku co najmniej klasy II.
Wymagania dla kruszywa przedstawiono w tablicach 1 i 2 niniejszej specyfikacji.
ST 02 PODBUDOWA Z TŁUCZNIA KAMIENNEGO
Tablica 1. Wymagania dla tłucznia i klińca
Tablica 2. Wymagania dla tłucznia i klińca w zależności od warstwy podbudowy tłuczniowej
2.4. Woda
Woda użyta przy wykonywaniu zagęszczania i klinowania podbudowy może być studzienna lub z wodociągu, bez specjalnych wymagań.
3. SPRZĘT
3.1. Ogólne wymagania dotyczące sprzętu
Ogólne wymagania dotyczące sprzętu podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
3.2. Sprzęt do wykonania robót
Wykonawca przystępujący do wykonania podbudowy z tłucznia kamiennego powinien wykazać się możliwością korzystania z następującego sprzętu:
1) układarek kruszywa do rozkładania tłucznia, klińca;
2) rozsypywarek kruszywa do rozłożenia klińca
3) walców wibracyjnych lub wibracyjnych zagęszczarek płytowych;
4) szczotek mechanicznych do usunięcia nadmiaru klińca;
5) walców ogumionych lub stalowych gładkich do końcowego dogęszczenia;
6) przewoźnych zbiorników do wody zaopatrzonych w urządzenia do rozpryskiwania wody.
4. TRANSPORT
4.1. Ogólne wymagania dotyczące transportu
Ogólne wymagania dotyczące transportu podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
4.2. Transport kruszywa
Kruszywa można przewozić dowolnymi środkami transportu w warunkach zabezpieczających je przed zanieczyszczeniem, zmieszaniem z innymi materiałami, nadmiernym wysuszeniem i zawilgoceniem.
5. WYKONANIE ROBÓT
5.1. Ogólne zasady wykonania robót
Ogólne zasady wykonania robót podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
5.2. Przygotowanie podłoża
Podłoże pod podbudowę tłuczniową powinno spełniać wymagania określone w ST 01 „Koryto wraz z profilowaniem i zagęszczeniem podłoża".
Podbudowa tłuczniowa powinna być ułożona na podłożu zapewniającym nieprzenikanie drobnych cząstek gruntu do warstwy podbudowy. Na gruncie spoistym, pod podbudową tłuczniową, powinna być ułożona warstwa odcinająca lub wykonane ulepszenie podłoża.
W przypadku zastosowania pomiędzy warstwą podbudowy tłuczniowej a spoistym gruntem podłoża warstwy odcinającej albo odsączającej, powinien być spełniony warunek nieprzenikania cząstek drobnych, wyrażony wzorem:
gdzie:
D15 - wymiar sita, przez które przechodzi 15% ziarn warstwy odcinającej albo odsączającej, d85 - wymiar sita, przez które przechodzi 85% ziarn gruntu podłoża.
Podbudowa powinna być wytyczona w sposób umożliwiający jej wykonanie zgodnie z dokumentacją projektową lub według zaleceń Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu, z tolerancjami określonymi w niniejszych specyfikacjach.
Paliki lub szpilki do prawidłowego ukształtowania podbudowy powinny być wcześniej przygotowane.
Paliki lub szpilki powinny być ustawione w osi ciągów i w rzędach równoległych do osi ciągów lub w inny sposób zaakceptowany przez Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu.
Rozmieszczenie palików lub szpilek powinno umożliwiać naciągnięcie sznurków lub linek do wytyczenia robót w odstępach nie większych niż co 10 m.
5.3. Wbudowywanie i zagęszczanie kruszywa
Minimalna grubość warstwy podbudowy z tłucznia nie może być po zagęszczeniu mniejsza od 1,5-krotnego wymiaru największych ziarn tłucznia. Maksymalna grubość warstwy podbudowy po zagęszczeniu nie może przekraczać 20 cm. Grubość rozłożonej warstwy luźnego kruszywa powinna być taka, aby po jej zagęszczeniu i zaklinowaniu osiągnęła grubość projektowaną.
Kruszywo grube po rozłożeniu powinno być przywałowane dwoma przejściami walca statycznego, gładkiego o nacisku jednostkowym nie mniejszym niż 30 kN/m. Zagęszczanie podbudowy o przekroju daszkowym powinno rozpocząć się od krawędzi i stopniowo przesuwać się pasami podłużnymi, częściowo nakładającymi się w kierunku
osi ciągu. Zagęszczenie podbudowy o jednostronnym spadku poprzecznym powinno rozpocząć się od dolnej krawędzi i przesuwać się pasami podłużnymi, częściowo nakładającymi się, w kierunku jej górnej krawędzi.
W przypadku wykonywania podbudowy zasadniczej, po przywałowaniu kruszywa grubego należy rozłożyć kruszywo drobne w równej warstwie, w celu zaklinowania kruszywa grubego. Do zagęszczania należy użyć walca wibracyjnego o nacisku jednostkowym co najmniej 18 kN/m, albo płytową zagęszczarką wibracyjną o nacisku jednostkowym co najmniej 16 kN/m 2 . Grubość warstwy luźnego kruszywa drobnego powinna być taka, aby wszystkie przestrzenie warstwy kruszywa grubego zostały wypełnione kruszywem drobnym. Jeżeli to konieczne, operacje rozkładania i wwibrowywanie kruszywa drobnego należy powtarzać aż do chwili, gdy kruszywo drobne przestanie penetrować warstwę kruszywa grubego.
Po zagęszczeniu cały nadmiar kruszywa drobnego należy usunąć z podbudowy szczotkami tak, aby ziarna kruszywa grubego wystawały nad powierzchnię od 3 do 6 mm. Następnie warstwa powinna być przywałowana walcem statycznym gładkim o nacisku jednostkowym nie mniejszym niż 50 kN/m, albo walcem ogumionym w celu dogęszczenia kruszywa poluzowanego w czasie szczotkowania.
5.4. Utrzymanie podbudowy
Podbudowa po wykonaniu, a przed ułożeniem następnej warstwy, powinna być utrzymywana w dobrym stanie. Jeżeli Wykonawca będzie wykorzystywał, za zgodą Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu, gotową podbudowę do ruchu budowlanego, to jest obowiązany naprawić wszelkie uszkodzenia podbudowy spowodowane przez ten ruch. Koszt napraw wynikłych z niewłaściwego utrzymania podbudowy obciąża Wykonawcę robót.
6. KONTROLA JAKOŚCI ROBÓT
6.1. Ogólne zasady kontroli jakości robót
Ogólne zasady kontroli jakości robót podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
6.2. Badania przed przystąpieniem do robót
Przed przystąpieniem do robót Wykonawca powinien wykonać badania kruszyw przeznaczonych do wykonania robót i przedstawić wyniki tych badań Inżynierowi/Koordynatorowi/Kierownikowi projektu w celu akceptacji. Badania te powinny obejmować wszystkie właściwości kruszywa określone w niniejszej STWiORB.
6.3. Badania w czasie robót
6.3.1. Częstotliwość oraz zakres badań i pomiarów
Częstotliwość oraz zakres badań podano w tablicy 3.
Tablica 3.Częstotliwość oraz zakres badań przy budowie podbudowy z tłucznia kamiennego
6.4. Wymagania dotyczące nośności i cech geometrycznych podbudowy
6.4.1. Częstotliwość oraz zakres pomiarów
Częstotliwość oraz zakres pomiarów podano w tablicy 4.
Tablica 4. Częstotliwość oraz zakres pomiarów wykonanej podbudowy z tłucznia kamiennego
*) Dodatkowe pomiary spadków poprzecznych i ukształtowanie osi w planie należy wykonać w punktach głównych łuków poziomych.
6.4.2. Szerokość podbudowy
Szerokość podbudowy nie może różnić się od szerokości projektowanej o więcej niż +10 cm, -5 cm.
Na jezdniach bez krawężników szerokość podbudowy powinna być większa od szerokości warstwy wyżej leżącej o co najmniej 25 cm lub o wartość wskazaną w dokumentacji projektowej.
6.4.3. Równość podbudowy
Nierówności podłużne podbudowy należy mierzyć 4-metrową łatą lub planografem.
Nierówności poprzeczne podbudowy należy mierzyć 4-metrową łatą.
Dopuszcza się dokonywać pomiarów mniejszą łatą w przypadku zaokrągleń, krzywizn i załamań.
Nierówności podbudowy nie mogą przekraczać:
- 12 mm dla podbudowy zasadniczej,
- 15 mm dla podbudowy pomocniczej.
6.4.4. Spadki poprzeczne podbudowy
Spadki poprzeczne podbudowy na prostych i łukach powinny być zgodne z dokumentacją projektową z tolerancją 0,5%.
6.4.5. Rzędne wysokościowe podbudowy
Różnice pomiędzy rzędnymi wysokościowymi podbudowy i rzędnymi projektowanymi nie powinny przekraczać +1 cm, -2 cm.
6.4.6. Ukształtowanie osi w planie
Oś podbudowy w planie nie może być przesunięta w stosunku do osi projektowanej o więcej niż 5 cm.
6.4.7. Grubość podbudowy
Grubość podbudowy nie może różnić się od grubości projektowanej o więcej niż:
- dla podbudowy zasadniczej 2 cm,
- dla podbudowy pomocniczej +1 cm, -2 cm.
6.4.8. Nośność podbudowy
Podbudowa zasadnicza powinna spełniać wymagania dotyczące nośności, podane w tablicy 5.
Tablica 5. Wymagania nośności podbudowy zasadniczej w zależności od kategorii ruchu
Pierwotny moduł odkształcenia podbudowy pomocniczej mierzony płytą o średnicy 30 cm, powinien być większy od 50 MPa.
Zagęszczenie podbudowy należy uznać za prawidłowe, gdy stosunek wtórnego modułu odkształcenia M II E do pierwotnego modułu odkształcenia M I E jest nie większy od 2,2.
6.5. Zasady postępowania z wadliwie wykonanymi odcinkami podbudowy
6.5.1. Niewłaściwe cechy geometryczne podbudowy
Wszystkie powierzchnie podbudowy, które wykazują większe odchylenia cech geometrycznych od określonych w punkcie 6.4, powinny być naprawione. Wszelkie naprawy i dodatkowe badania i pomiary zostaną wykonane na koszt Wykonawcy.
Jeżeli szerokość podbudowy jest mniejsza od szerokości projektowanej o więcej niż 5 cm i nie zapewni to podparcia warstwom wyżej leżącym, to Wykonawca powinien na własny koszt poszerzyć podbudowę przez spulchnienie warstwy na pełną grubość, do połowy szerokości pasa ciągu, dołożenie materiału i powtórne zagęszczenie.
6.5.2. Niewłaściwa grubość
Na wszystkich powierzchniach wadliwych pod względem grubości, Wykonawca wykona naprawę podbudowy. Powierzchnie powinny być naprawione przez spulchnienie lub wybranie warstwy na odpowiednią głębokość, zgodnie z decyzją Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu, uzupełnione nowym materiałem o odpowiednich właściwościach, wyrównane i ponownie zagęszczone. Roboty te Wykonawca wykona na własny koszt. Po wykonaniu tych robót nastąpi ponowny pomiar i ocena grubości warstwy. Koszty poniesie Wykonawca.
6.5.3. Niewłaściwa nośność podbudowy
Jeżeli nośność podbudowy będzie mniejsza od wymaganej, to Wykonawca wykona wszelkie roboty niezbędne do zapewnienia wymaganej nośności, zalecone przez Inżyniera/koordynatora/Kierownika projektu.
Koszty tych dodatkowych robót poniesie Wykonawca podbudowy tylko wtedy, gdy zaniżenie nośności podbudowy wynikło z niewłaściwego wykonania robót przez Wykonawcę podbudowy.
7. OBMIAR ROBÓT
7.1. Ogólne zasady obmiaru robót
Ogólne zasady obmiaru robót podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
7.2. Jednostka obmiarowa
Jednostką obmiarową jest m 2 (metr kwadratowy) wykonanej podbudowy z tłucznia kamiennego.
8. ODBIÓR ROBÓT
Ogólne zasady odbioru robót podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
Roboty uznaje się za zgodne z dokumentacją projektową, STWiORB i wymaganiami Inżyniera/Koordynatora/Kierownika projektu, jeżeli wszystkie pomiary i badania z zachowaniem tolerancji dały wyniki pozytywne.
9. PODSTAWA PŁATNOŚCI
Ogólne ustalenia dotyczące podstawy płatności podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
10. PRZEPISY ZWIĄZANE
1. WSTĘP
1.1. Przedmiot STWiORB
Przedmiotem niniejszej szczegółowej Specyfikacji Technicznej Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych (STWiORB) są wymagania dotyczące wykonania i odbioru robót związanych z ustawieniem betonowego obrzeża chodnikowego dla zadania: „Zagospodarowanie zieleńca przy ul. Kolejowej w Namysłowie".
1.2. Zakres stosowania STWiORB
Ogólna Specyfikacja Techniczna Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych stanowi obowiązującą podstawę opracowania szczegółowej Specyfikacji Technicznej Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych stosowanej jako dokument przetargowy i kontraktowy przy zlecaniu i realizacji robót opisanych w punkcie 1.1.
1.3. Zakres robót objętych STWiORB
Ustalenia zawarte w niniejszej specyfikacji dotyczą zasad prowadzenia robót związanych z ustawieniem betonowego obrzeża chodnikowego palisadowego o wymiarach zgodnych z dokumentacją techniczną.
1.4. Określenia podstawowe
Obrzeża chodnikowe - prefabrykowane belki betonowe rozgraniczające jednostronnie lub dwustronnie ciągi komunikacyjne od terenów nie przeznaczonych do komunikacji.
Pozostałe określenia podstawowe są zgodne z obowiązującymi, odpowiednimi Polskimi Normami i definicjami podanymi w ST 00 „Wymagania ogólne".
1.5. Ogólne wymagania dotyczące robót
Ogólne wymagania dotyczące robót podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
2. MATERIAŁY
2.1. Ogólne wymagania dotyczące materiałów
Ogólne wymagania dotyczące materiałów, ich pozyskiwania i składowania podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
2.2. Stosowane materiały
Materiałami stosowanymi są:
- palisadowe obrzeża betonowe,
- żwir lub piasek do wykonania ław,
- cement,
- piasek do zapraw.
2.3. Dopuszczalne wady i uszkodzenia obrzeży
Powierzchnie obrzeży powinny być bez rys, pęknięć i ubytków betonu, o fakturze z formy lub zatartej. Krawędzie elementów powinny być równe i proste.
Dopuszczalne wady oraz uszkodzenia powierzchni i krawędzi elementów nie powinny przekraczać wartości podanych w tablicy 1.
ST 03 BETONOWE OBRZEŻA CHODNIKOWE
Tablica 1. Dopuszczalne wady i uszkodzenia obrzeży
2.4. Składowanie obrzeży betonowych
Betonowe obrzeża chodnikowe mogą być przechowywane na składowiskach otwartych, posegregowane według rodzajów i gatunków.
Betonowe obrzeża chodnikowe należy układać z zastosowaniem podkładek i przekładek drewnianych o wymiarach co najmniej: grubość 2,5 cm, szerokość 5 cm, długość minimum 5 cm większa niż szerokość obrzeża.
2.5. Materiały na ławę i do zaprawy
Żwir i piasek do wykonania ławy powinien odpowiadać odpowiednim Polskim Normom.
3. SPRZĘT
3.1. Ogólne wymagania dotyczące sprzętu
Ogólne wymagania dotyczące sprzętu podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
3.2. Sprzęt do ustawiania obrzeży
Roboty wykonuje się ręcznie przy zastosowaniu drobnego sprzętu pomocniczego.
4. TRANSPORT
4.1. Ogólne wymagania dotyczące transportu
Ogólne wymagania dotyczące transportu podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
4.2. Transport obrzeży betonowych
Betonowe obrzeża chodnikowe mogą być przewożone dowolnymi środkami transportu po osiągnięciu przez beton wytrzymałości minimum 0,7 wytrzymałości projektowanej.
Obrzeża powinny być zabezpieczone przed przemieszczeniem się i uszkodzeniami w czasie transportu.
4.3. Transport pozostałych materiałów
Pozostałe materiały można przewozić dowolnymi środkami transportu w warunkach zabezpieczających je przed zanieczyszczeniem, zmieszaniem z innymi materiałami, nadmiernym wysuszeniem i zawilgoceniem.
5. WYKONANIE ROBÓT
5.1. Ogólne zasady wykonania robót
Ogólne zasady wykonania robót podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
5.2. Wykonanie koryta
Wymiary wykopu powinny odpowiadać wymiarom ławy w planie z uwzględnieniem w szerokości dna wykopu ewentualnie konstrukcji szalunku.
5.3. Podłoże lub podsypka (ława)
Podłoże pod ustawienie obrzeża może stanowić rodzimy grunt piaszczysty lub podsypka (ława) ze żwiru lub piasku, o grubości warstwy od 3 do 5 cm po zagęszczeniu. Podsypkę (ławę) wykonuje się przez zasypanie koryta żwirem lub piaskiem i zagęszczenie z polewaniem wodą, chyba że dokumentacja projektowa stanowi inaczej.
5.4. Ustawienie betonowych obrzeży chodnikowych
Betonowe obrzeża chodnikowe należy ustawiać na wykonanym podłożu w miejscu i ze światłem (odległością górnej powierzchni obrzeża od ciągu komunikacyjnego) zgodnym z ustaleniami dokumentacji projektowej. Zewnętrzna ściana obrzeża powinna być obsypana piaskiem, żwirem lub miejscowym gruntem przepuszczalnym, starannie ubitym.
Spoiny nie powinny przekraczać szerokości 1 cm. Należy wypełnić je piaskiem lub zaprawą cementowo-piaskową w stosunku 1:2. Spoiny przed zalaniem należy oczyścić i zmyć wodą. Spoiny muszą być wypełnione całkowicie na pełną głębokość.
6. KONTROLA JAKOŚCI ROBÓT
6.1. Ogólne zasady kontroli jakości robót
Ogólne zasady kontroli jakości robót podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
6.2. Badania przed przystąpieniem do robót
Sprawdzenie wyglądu zewnętrznego należy przeprowadzić na podstawie oględzin elementu przez pomiar i policzenie uszkodzeń występujących na powierzchniach i krawędziach elementu. Pomiary długości i głębokości uszkodzeń należy wykonać za pomocą przymiaru stalowego lub suwmiarki z dokładnością do 1 mm.
Sprawdzenie kształtu i wymiarów elementów należy przeprowadzić z dokładnością do 1 mm przy użyciu suwmiarki oraz przymiaru stalowego lub taśmy. Sprawdzenie kątów prostych w narożach elementów wykonuje się przez przyłożenie kątownika do badanego naroża i zmierzenia odchyłek z dokładnością do 1 mm.
Badania pozostałych materiałów powinny obejmować wszystkie właściwości określone w normach podanych dla odpowiednich materiałów.
6.3. Badania w czasie robót
W czasie robót należy sprawdzać wykonanie:
1) koryta pod podsypkę (ławę);
2) podłoża z rodzimego gruntu piaszczystego lub podsypki (ławy) ze żwiru lub piasku;
3) ustawienia betonowego obrzeża chodnikowego przy dopuszczalnych odchyleniach:
a) linii obrzeża w planie, które może wynosić 2 cm na każde 100 m długości obrzeża,
b) niwelety górnej płaszczyzny obrzeża, które może wynosić 1 cm na każde 100 m długości obrzeża,
c) wypełnienia spoin, sprawdzane co 10 metrów, które powinno wykazywać całkowite wypełnienie badanej spoiny na pełną głębokość.
7. OBMIAR ROBÓT
7.1. Ogólne zasady obmiaru robót
Ogólne zasady obmiaru robót podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
7.2. Jednostka obmiarowa
Jednostką obmiarową jest m (metr) ustawionego betonowego obrzeża chodnikowego.
8. ODBIÓR ROBÓT
8.1. Ogólne zasady odbioru robót
Ogólne zasady odbioru robót podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
Roboty uznaje się za wykonane zgodnie z dokumentacją projektową, STWiORB i wymaganiami Inżyniera/koordynatora/Kierownika projektu, jeżeli wszystkie pomiary i badania z zachowaniem tolerancji dały wyniki pozytywne.
8.2. Odbiór robót zanikających i ulegających zakryciu
Odbiorowi robót zanikających i ulegających zakryciu podlegają:
1) wykonane koryto;
2) wykonana podsypka.
9. PODSTAWA PŁATNOŚCI
Ogólne ustalenia dotyczące podstawy płatności podano w ST 00 „Wymagania ogólne".
10. PRZEPISY ZWIĄZANE | <urn:uuid:df71dfad-f0e9-430e-9162-7b957e382f5c> | finepdfs | 2.232422 | CC-MAIN-2021-17 | https://bip.namyslow.eu/download/21643/zalacznik-nr-3-stwiorb-zagospodarowanie-zielenca.pdf | 2021-04-23T14:56:31+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-17/segments/1618039594808.94/warc/CC-MAIN-20210423131042-20210423161042-00337.warc.gz | 251,155,789 | 0.999969 | 0.999985 | 0.999985 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Lat... | pol_Latn | {} | false | [
202,
4108,
8497,
12672,
17069,
21369,
25507,
30122,
33982,
37139,
41072,
42272,
44241,
47732,
49759,
51541,
54042,
54437,
57597,
60148,
61780,
64271,
64399,
66397,
68109,
70904,
71409
] | 4 | 0 |
SKORPION 280 SDBG
Opis urządzenia
SKORPION 280 SDBG to doskonały rozdrabniacz dla firm i osób, które chcą pozyskiwać zrębki o jednorodnej frakcji, posiada on duże możliwości przerobowe przy niewielkich gabarytach, pozwalających na wygodne używanie maszyny. Rębak ten to najmniejszy mobilny rębak bębnowy z podajnikiem gąsienicowym produkowany w Europie.
Wysoką wydajność tej maszyny osiągamy poprzez użycie bębnowego układu tnącego i zastosowanego systemu wciągania drewna składającego się z zabudowanej w wahaczu zębatej rolki o średnicy 280 mm oraz stołu załadowczego z zębatą gąsienicą długości 680 mm, którą poprzedza składana ręcznie klapa załadowcza. Takie rozwiązanie pozwala na łatwiejszy załadunek drewna, co usprawnia pracę operatorów i zwiększa efektywność. Praca operatora polega na położeniu drewna na transporterze gąsienicowym lub ewentualnie lekkim popchnięciu materiału. Rolkę i gąsienicę napędza układ silników hydraulicznych wraz z reduktorami z pompy hydraulicznej zamontowanej na rębaku.
System napędowy w tym rębaku stanowi do wyboru:
- 3-cylindrowy chłodzony cieczą silnik wysokoprężny KOHLER-Lombardini KDW 1003 o mocy 24,5 KM
- 4-cylindrowy chłodzony cieczą silnik wysokoprężny KOHLER-Lombardini KDW 1404 o mocy 25 KM
lub dwu-cylindrowy benzynowy silnik chłodzony powietrzem tj:
- LONCIN LC2V90FD o mocy 32,6 KM
- KOHLER Command PRO EFI ECH980 o mocy 38 KM
- BRIGGS&STRATTON Vanguard EFI 37 o mocy 37 KM
Wszystkie oferowane silniki zabudowane są maską oraz spełniają najnowszą normę emisji spalin - Stage V.
W celu utrzymania kilkugodzinnej, ciągłej pracy rębaka, zainstalowany jest w nim zbiornik paliwa o pojemności 40 l.
Gardzieli rębaka o wymiarach 265 mm szerokość i 190 mm wysokość pozwala na rozdrabnianie gałęzi wraz z konarami i odrostami (z liśćmi i z igliwiem), a także okrągłego drewna o średnicy do 18 cm.
W modelu Skorpion 280 SDBG zastosowano bęben płaszczowy z sektorowym układem 3 noży tnących – jeden obrót bębna to jedno cięcie drewna na całej szerokości bębna. Innowacyjne rozwiązanie to: równomierne obciążenia systemu tnącego, stabilna praca silnika spalinowego i ekonomiczne zużycie paliwa. Zastosowane noże są wykonane z odpowiednio dobranych stali narzędziowych oraz poddane profesjonalnej obróbce cieplnej.
Rębak w standardzie wyposażony jest w hydrauliczny zawór do płynnej regulacji prędkości podawania drewna do rozdrabniania w zakresie ciecia od 5 do 25 mm. Dzięki takiemu rozwiązaniu można produkować drobny zrębek, który poddany dalszemu przerobowi na młynach młotkowych można wykorzystywać do produkcji brykietu lub pelletu zaś gruby zrębek jest idealnym materiałem do celów opałowych lub do sprzedaży na cele przemysłowe.
Za jednorodność otrzymywanej frakcji zrębka (zapobieganie powstawaniu niedorębów, drzazg) odpowiada sito zainstalowane pod systemem tnącym rębaka. Zrębek wybierany jest spod sita przenośnikiem ślimakowym do wentylatora wyrzutowego i za jego pomocą wyrzucany na zewnątrz rurą wyrzutową. Zastosowana w rębaku rura wyrzutowa obracana jest ręcznie za pomocą ślimakowej obrotnicy o kąt 360° w stosunku do podstawy rębaka. Rura wyrzutowa na czas transportu jest składna.
Nad bezpieczeństwem operatora rębaka czuwa linkowy wyłącznik bezpieczeństwa, który poprzez pociągnięcie linki w dowolną stronę powoduje zatrzymanie hydraulicznego układu podawczego.
Do standardowego wyposażenia rębaka należy jeden z najnowocześniejszych elektronicznych systemów No-stress dostępnych na rynku europejskim, który eliminuje ewentualne zmartwienia użytkownika o przeciążenie układu napędowego, poprzez automatyczne czasowe zatrzymanie układu podającego. Edytowalne oprogramowanie systemu antyprzeciążeniowego No-stress pozwala w prosty sposób na zmianę ustawień pracy maszyny i dostosowanie do indywidualnych potrzeb. Program „grube drewno", „cienkie drewno" umożliwia szybką zmianę trybu pracy rębaka celem dostosowania do aktualnie rozdrabnianego materiału i efektywniejszej pracy rębaka. System ten ma wbudowany licznik motogodzin.
Rębak Skorpion 280 SDBG otrzymał europejską homologację, która pozwala na rejestrację maszyny i dopuszczenie do ruchu drogowego.
Konstrukcja rębaka osadzona jest na podwoziu jednoosiowym, wyposażonym w hamulec najazdowy i postojowy oraz zaczep holowniczy pod sworzeń kulisty lub uchwyt oczkowy. Rębak w formie przyczepy specjalnej pozwala na szybkie przemieszczanie się między miejscami pracy.
Rębak wyposażony jest w LED-owe oświetlenie drogowe.
Uzyskany poprzez proces zrębkowania zrębek może zostać wykorzystany do bezpośredniego spalania w piecach, do produkcji kompostu, do celów dekoracyjnych oraz po wtórnym rozdrobnieniu przez młyn bijakowy jako surowiec do produkcji brykietu i pelletu.
Dane techniczne
MODEL URZĄDZENIA
SKORPION 280 SDBG
Powered by TCPDF (www.tcpdf.org)
* - wymiar po rozłożeniu.
** - w zależności od wyposażenia.
Wyposażenie standardowe:
Koło zapasowe
Rura wyrzutowa ze ślimakową obrotnicą 360°, deflektor.
LED-owe oświetlenie drogowe.
Własny system hydrauliczny.
System antyprzeciążeniowy No–stress z licznikiem motogodzin.
Składana rura wyrzutowa. | <urn:uuid:b8a7632c-d348-4179-a490-5c051c92333a> | finepdfs | 1.272461 | CC-MAIN-2024-33 | https://www.teknamotor.pl/pdf_eksport.php?id=79 | 2024-08-14T14:30:20+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-33/segments/1722641113960.89/warc/CC-MAIN-20240814123926-20240814153926-00736.warc.gz | 772,321,802 | 0.999634 | 0.999938 | 0.999938 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2268,
4762,
5097
] | 2 | 0 |
Fantazmaty
tom I
Gunia Hałas Kain Kucenty Kyrcz Jr. Majka Łukawski Rusnak Sawicki Vizvary i inni
FANTAZMATY
Tom I
Redaktor prowadzący: Dawid Wiktorski
Redakcja: Magda Brumirska-Zielińska, Anna Grzanek, Karolina Grzeszczak, Katarzyna Kozidrak, Małgorzata Maksymowicz, Aleksandra Miaskowska, Michał Pięta, Zuzanna Pikul, Krzysztof Rudomin, Izabela Ryżek, Łukasz Skoneczny, Magdalena Świerczek-Gryboś, Paulina Tomasik, Dawid Wiktorski
Korekta: Anna Grzanek, Alicja Podkalicka, Kaja Pudełko, Matylda Zatorska
Ilustracja na okładce: Anna Turkiewicz
Ilustracje: „Dzień Walpurgii” Luiza Pożycka, „Błędny Rycerz” Tomasz Ściolny, „Księga Daat” Małgorzata Lewandowska
Projekt typograficzny: Karolina Cisowska, Anna Turkiewicz
Skład i łamanie: This Way Design Kamila Dankowska, www.thisway.design
W pracach nad antologią wzięli także udział:
Recenzenci: Anna Flasza-Szydlik, Ewa Iwaniec, Marcin Knyszyński, Dagmara Trembicka-Brzozowska, Michał Smyk, Klaudia Sowiak, Magdalena Świerczek-Gryboś, Agata Włodarczyk, Emilia Zolska
Weryfikatorzy: Mariusz Flejszar, Marcin Majchrzak, Łukasz Skoneczny, Klaudia Sowiak, Magdalena Świerczek-Gryboś, Joanna Zając,
Marketing: Barbara Kciuk, Dagmara Trembicka-Brzozowska, Michał Smyk, Karolina Sobieszek
Jurorzy: Szymon Góraj, Małgorzata Gwara, Ewa Iwaniec, Beata Mróz, Michał Stonawski
Sekretarz konkursu: Izabela Ryżek
Kontakt: firstname.lastname@example.org lub email@example.com
Wszystkie prawa autorskie zastrzeżone.
ISBN ePub: 978-83-66058-00-2
ISBN mobi: 978-83-66058-02-6
ISBN PDF: 978-83-66058-01-9
ISBN oprawa miękka: 978-83-66058-03-3
ISBN oprawa twarda: 978-83-66058-04-0
Antologia jest bezpłatna i zabrania się pobierania jakichkolwiek opłat za jej udostępnianie. Dozwolone jest dystrybuowanie jej jedynie w całości i w niezmienionej formie, chyba że zostanie udzielona osobna zgoda.
| Spis treści | Strona |
|-------------|--------|
| Przedmowa | 7 |
| Zaproszenie | 9 |
| Trupy | 11 |
| Paweł Majka | |
| Pod skórą | 35 |
| Agnieszka Hałas | |
| Wieczne życie | 53 |
| Tomasz Przyłucki | |
| Śnienie | 67 |
| Marcin Rusnak | |
| Dzień Walpurgii | 111 |
| Ahsan Ridha Hassan | |
| Następna stacja: Katastrofa | 123 |
| Piotr Gruchalski | |
| Babie lato | 137 |
| Piotr Borlik | |
| Zachwyt | 157 |
| Wojciech Gunia | |
| Na podobieństwo | 189 |
| Alicja Janusz | |
| Title | Page |
|------------------------------|------|
| Błędny rycerz | 209 |
| Andrzej W. Sawicki | |
| Pan Kukielka | 235 |
| Dawid Kain | |
| Ego te absolvo | 245 |
| Agnieszka Sudomir | |
| AJAS 22.214.171.124.11.9 | 259 |
| Jacek Łukawski | |
| Dwie głowy węża | 275 |
| Magdalena Kucenty | |
| Księga Daat | 309 |
| Anna Szumacher | |
| Drakodoncja stosowana | 335 |
| Kamila Dankowska | |
| Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwym | 357 |
| Istvan Vizvary | |
| Gang Higiena | 387 |
| Kazimierz Kyrcz Jr & Michał J. Walczak | |
| I moją głowę też | 391 |
| Alicja Tempłowicz | |
| Na obraz i podobieństwo | 417 |
| Krzysztof Rewiuk | |
PRZEDMOWA
Powinienem pewnie napisać, ile pracy kosztowało nas ostatnie jedenaście miesięcy, które zaowocowały stworzeniem pierwszej części antologii. Ile pomocy otrzymaliśmy od osób z zewnątrz, ile wysiłku i dobrej woli włożyła w projekt cała ekipa: redaktorzy, korektorzy, marketingowcy, jurorzy w konkursie, wszyscy inni.
Ale nie napiszę. Napiszę tylko, że jestem dumny ze wszystkich osób, które tworzyły tę antologię – kawał świetnej roboty, naprawdę.
A Wy? Bawcie się dobrze!
Dawid „Fenrir” Wiktorski
ZAPROSZENIE
Fantazmaty przeszły długą drogę – z kilkunastoosobowej ekipy przestoczyliśmy się w ponad stuosobową grupę. Pracy i planów mamy wiele, a ich realizacja nie byłaby możliwa, gdyby nie zaangażowanie zarówno autorów, jak i całej ekipy.
Jesteśmy projektem non-profit, co oznacza, że współpraca z nami nie przyniesie żadnych wymiernych korzyści finansowych, jedynie doświadczenie, dobrą zabawę i satysfakcję. Jeśli nie jest to dla Ciebie problem i chcesz przyczynić się do powstawania kolejnych antologii lub zbiorów opowiadań, to zapraszamy w nasze szeregi.
Więcej szczegółów na temat antologii znajduje się na naszej stronie internetowej www.fantazmaty.pl. Czekamy też na kontakt mailowy.
Punkty: drugi i trzeci
Kiedy w styczniu tysiąc dziewięćset czterdziestego szóstego roku Obersturmführer SS strzelał sobie w łeb w ziemiance w lesie, którego nazwy nie potrafił prawidłowo wymówić, biliśmy mu brawo. Dorotka zagryzła wąskie wargi, obserwując, jak wychudzony, blady Niemiec przykłada lufę lugera do skroni. Palec o zbyt długo nieprzycinanym paznokciu zbielał, zaciskając się na spuście tak dziwnie, śmiesznie wręcz, jakby nieszczęsny szwab równocześnie wkładał tyle samo wysiłku w próbę oddania strzału i w starania powstrzymania się przed nim.
– On to wszystko sobie wmówił – komentował zachrypniętym, przepełnionym kpiną szeptem Stefan, nasz przewodnik. – Tu nie ma żadnych komunistów, patroli czerwonoarmistów. Żadnych niedobitków AK. Wszyscy odeszli walczyć gdzieś dalej. On siedzi w tym lesie sam, od miesięcy, a od trzech tygodni nie wychodzi z ziemianki. Żre resztki z konserw, sra ze strachu i wszędzie widzi duchy.
O siebie szkop mógł nie dbać, ale broń rozbierał i czyścił dwa razy dziennie z fanatycznym oddaniem. Kiedy więc zmagańcia o języczek spustu wygrała ta część jego osobowości, która marzyła o szybkiej śmierci, cały mechanizm zadziałał perfekcyjnie. Z lufy buchnął ogień, spopielając część naskórka. Kula przebiła skórę, nawet jej nie zauważając, wgryzła się
w kość, by ją strzaskać, a następnie z pluśnięciem – którego nikt by nie usłyszał, gdyby nie nasze wspomaganie dźwięku – przedrzeć się przez mózg. Z drugiej strony czaszki wyszła w sposób znacznie bardziej widowiskowy. Drzazgi kości rozprysnęły się gwiazdzieście, a mózg rozbryznał na ścianie w postaci szaro-czerwonych glutów. Krew ubarwiła to wszystko abstrakcyjnym bohomazem.
Biliśmy brawo. Stefan odczekał, aż Niemiec gruchnie czołem w blat prowizorycznego stołu i dopiero wtedy cofnął nas ponownie.
– Teraz się trochę zabawimy – oznajmił.
Miał wszystko wyliczone, co do ułamków sekund. Odczekał, aż palec na spuście przekroczy punkt krytyczny i wtedy wyłączył nasze maskowanie. W ostatnim momencie życia szwab zobaczył wycelowane w siebie obiektywy, nasze turystyczne wyszczerze i może nawet Dorotkę salutującą mu po hitlerowsku. Stefan znów zwolnił dla nas czas samobójcy, byśmy mogli dostrzec błysk zrozumienia w jego oczach. Zmieniliśmy bezpiecznie przeszłość. Tym razem zaczął otwierać usta, by coś powiedzieć. Kula przerwała mu w pół słowa, a może nawet w pół myśli. Potem rozbłysk, piękny, w zwolonionym tempie, rozwijający niczym kwiat, splunięcie mózgu i krew.
– Zadowoleni? – zapytał Stefan. – No to może punkt trzeci?
Zareagowaliśmy z entuzjazmem.
Błysnęło i nagle znaleźliśmy się w pałacu wzniesionym z piaskowca. Na zewnątrz zapadał zmierzch. Ktoś grał na flecie smętną melodię. Dwie półnagie dziewczyny przebiegły obok nas, chichocząc. Słyszeliśmy fale przyboju szarpiące brzeg w pobliżu. Egzotyczne, mocne i z lekka oszałamiające zapachy drażniły nasze nozdrza. Poczułem, że poczę się pod pachami.
– Kto zamawiał Kleopatrę? – zawołał Stefan, kłaniając się niczym sztukmistrz. – Proszę państwa, oto czas i miejsce zbiórki. Egipt, trzydziesty dziewiąty rok przed naszą erą. Zaraz poprowadzę każdego do jego zamówienia.
Strażnicy, niewolnicy, arystokraci, służba i kapłani mijali nas, niczego nie zauważając. Przenikali przez nasze ciała niczym przez duchy, gdy rozglądaliśmy się po ścianach, na których malunki wydawały się tańczyć.
do rytmu szarpanych odblasków pochodni. Stefan wyłączył filtry temperatury, byśmy poczuli ciepło egipskiego wieczoru. Przeniesieni prosto z tonącego w styczniowym śniegu białoruskiego lasu, odczuwaliśmy południowy zmierzch niczym piekielne gorąco. Ktoś westchnął. Pierre, nasz francuski delikacik, zaprotestował słabo.
Dorotka ujęła mnie pod ramię, wbijając mi się w ciało tymi chudymi, długimi palcami.
– Kleopatra? – wyszeptała.
– Nie martw się, mała. Wpisałem cię na Marka Antoniusza.
– Nie chcę Antoniusza. Ciebie chcę. Tylko ciebie.
Nie spodziewałem się niczego innego, jak takiej właśnie gadki. Ledwie dwa tygodnie wcześniej nasi szperaczki wyciągnęli ją z Dna. Kiedyś ta śliczna mała obrośnie w tłuszczyk i zmieni się w jedną z orbitalnych suk; zblazowanych dam, które wszystko już widziały. Dołoży wszelkich starań, by zapomnieć o swoim pochodzeniu i zapewne jej się to uda. Będzie patrzyła na ludzi z Dna jak my: z odrobiną żalu, współczucia oraz z całą toną zasłużonego poczucia wyższości. Jednak na razie wciąż była przestraszona, przekonana, że porzucę ją dla jakiejś dawno zmarłej siksy albo jednej z wypindrzonych orbitalek po setkach operacji przekształcających w boginię.
– Jeśli chcesz, możemy machnąć z Kleo trójkącik – zaproponowałem, by ją uspokoić. – I nie bój się. Nie masz czego. Jesteś dla mnie najważniejsza.
Uśmiechnęła się i skinęła głową. Nie osłabiła jednak uścisku. Nie wierzyła mi. A przecież mówiłem prawdę. Nie po to płaciliśmy kolosalne sumy szperaczom za wyszukiwanie nam prawdziwych kobiet na Dnie, by potem porzucić je ot tak. Najpewniej spędzimy z Dorotką parę lat, nim ja się nią znudzę, a ona obrośnie w piórka. Do tego czasu urodzi mi dwoje dzieci, znajdzie pracę i stanie się obywatelką Orbity z punktami za wzbogacenie naszej puli genów. Kiedy Dno wypali się już do cna, a my powrócimy, by odnowić Ziemię, będziemy potrzebowali genetycznej różnorodności.
Dorotka pociągała mnie o wiele bardziej od Kleo, z którą zamierzałem przespać się wyłącznie z obowiązku. Widziałem filmiki z jej udziałem,
każdy turysta przywoził takie z wycieczek. ToE dbało o automatyczny zapis naszych przygód. Kleo nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia. Niewysoka, o kwadratowej szczęce i z nosem, który wcale nie wydawał mi się pełen uroku, właściwie mnie nie pociągała. Piersi miała niewielkie, biodra zbyt szerokie. A w dodatku wołałem blondynki o bladej skórze i niebieskich oczach, takie jak Dorotka. Jeśli jednak człowiek chce należeć do elity, nie może nie zaliczyć Kleopatry. Chłopaki śmialiby się ze mnie do końca świata. Może nie była w moim typie, cuchnęła paskudną mieszanką starożytnych perfum, ale należała do kobiet-symboli, które należało sobie wziąć. Jak Marylin, Nefretete, Elżbietę I czy Marlenę Dietrich.
W tym punkcie wycieczki przeżywaliśmy indywidualne przygody. Stefan zwielokrotnił się, by obsłużyć wszystkich równocześnie i porozrzucał turystów wedle zamówień. Pierre, o ile wiem, znów przeskoczył przelecieć Józefinę. My z Dorotką powędrowaliśmy między posągami bogów ku sypialni Kleopatry.
– Macie pół godziny – tłumaczył nam Stefan. Zwykle stanowiło jeden z niepotrzebnych obowiązków, ale tym razem towarzyszyła mi Dorotka, nigdy dotąd nie skacząca w czasie. – Jesteśmy przesunięci w fazie, więc nikt nas nie widzi ani nie jest w stanie dotknąć. Kiedy potraktuję Kleo oswobadzaczem, czasomaty automatycznie przesuną ją do naszej fazy.
– Zobaczy nas? – pisała Dorotka.
– Tak i nie. Oswobadzacz programuje umysły trupów wedle naszych potrzeb, ale potem kasuje zapis wydarzeń. Więc Kleo zobaczy was i będzie z ochotą wykonywać wasze polecenia, lecz nic z tego nie zapamięta. Pół godziny, pamiętajcie. Potem czasomaty automatycznie usuną ją z naszej fazy, a was teleportują do punktu zbiórki przed pałacem. No, jesteśmy na miejscu. Dobrej zabawy!
Zniknął. Nigdy nie wiedziałem, czy przewodnicy w takich chwilach przeskakiwali do wybranych przez siebie trupów, czy też zamykali się w temporalnych bańkach, by obserwować wszystkich uczestników wycieczki. Wprawdzie nic nie groziło nam ze strony tubylców, ale procedury potrafiły być bezwzględne.
– Robiłeś to już kiedyś? – zapytała szeptem Dorotka.
– Z Kleo nigdy.
– A z innymi... przeszłymi?
– Z trupami? Opowiem ci kiedy indziej. Teraz nie marnujmy czasu. Nasza oblubienica się budzi. Już ją przeniosło do nas.
Spojrzałem w głębokie, ciemne oczy królowej Egiptu, a potem wzięliśmy ją sobie, odhaczając trzeci punkt wycieczki. Było mi dobrze. Jak to podczas wakacji.
**Punkt czwarty**
Po seksie z trupami najlepszą jest kolacja w Konstantynopolu z widokiem na turecką flotę płonącą w greckim ogniu. Przygotowano dla nas taras jednego z pałaców, z którego rozciągał się wspaniały widok na zatokę. Specjalnie nie wybraliśmy czasu upadku cesarstwa, nie chcieliśmy psuć sobie nastrojów. Na wpół leżąc, zajadaliśmy się winogronami o smaku gorącego południa, popijaliśmy wino słodsze od ust naszych kochanków i wspominaliśmy zaliczone trupy.
Nie wszyscy potrafili odnaleźć się w nastroju. Na przykład Dorotka wydawała się roztrzęsiona.
– To było wstrętnie! – mamrotała, niestety na tyle wyraźnie i głośno, że usłyszał ją odpoczywający blisko nas Pierre. – To przecież gwałt! Zgwałciliśmy ją! Zgwałciliśmy Kleopatrę!
– Józefina oddaje mi się dobrowolnie – pochwalił się Francuz. – Wydaje mi się, że nawet mnie rozpoznaje.
Tylko prychnąłem.
– Nie, poważnie! – zawołał z przejęciem. – Skąd wiemy, czy jakieś cienie naszych wizyt nie zostają w ich podświadomości? Może jesteśmy dla nich jak sny?
– Nie zostają po nas nawet sny – zaprotestował Stefan. – ToE gwarantuje, że stosowane programy i tresury chemiczne całkowicie eliminują wspomnienia trupów. Pani Doroto – uśmiechnął się promiennie do mojej dziewczyny – nie można nazwać gwałtem czegoś, czego oficjalnie nie było. Żaden z trupów tego nie pamięta. Żadna kronika o tym nie wspomina.
– A może te wszystkie opowieści o spółkowaniu z bogami to właśnie efekty naszych wizyt? – nie ustępował Pierre.
– Absolutnie nie! – Uśmiech Stefana stał się nieco chłodniejszy. – Jeśli pan sobie życzy, udostępnię panu wszelkie szczegóły techniczne i procedury ToE. Nie pozostaje po nas najmniejszy ślad w historii. Dbamy o to równie mocno, jak o satysfakcję naszych klientów.
Odszedł prędko, by zagadać do parki, która wróciła z wizyty u Szekspira. Odziani na czarno, opierali się teraz o złoconą balustradę tarasu, obserwując płonące okręty i wieże ognia spływające ku nim bezlitośnie z murów. Przewodnik poklepał mężczyznę po ramieniu, kobietę zaś objął na wysokości biodra. Oboje należeli do starych orbitali, mógł pozwolić sobie z nimi na więcej. Może zresztą byli jego stałymi klientami.
– To, że Kleopatra niczego nie pamięta, nic nie zmienia – upierała się Dorotka. – To był gwałt.
– Gwałt zakłada opór. Przecież widziałaś, jak chętnie reagowała. Pod koniec nawet przejęła inicjatywę!
– To przez chemiczne uwarunkowania! To nic nie zmienia. Nawet gdybyśmy pojawiли się przed nią jako bogowie i namówili ją do seksu, to też nie byłoby w porządku. Nie miała wyboru. A że nie zapamięta? To nawet gorzej.
– Dylematy z Dna. – Mrugnąłem do Pierre’a, ale tak naprawdę kierowałem tę uwagę do Dorotki, by sprowadzić ją na ziemię.
Kim ona, do diabła, była na Dnie? Zakonnicą? Dno to pokręcone miejsce, w którym etyka oparta na umartwianiu się i odmawianiu sobie wszystkiego dla dobra ludzkości kłóci się z codzienną praktyką. Najwyraźniej Dorotkę ściągnęliśmy do raju zbyt szybko. Nie zdążyła jeszcze zobaczyć, co towarzysze odnowiciele wyprawiają za zamkniętymi drzwiami.
Zacisnęła usta, przymknęła oczy i odwróciła się ode mnie, niby po to, by sięgnąć po owoc granatu. Widziałem jednak po jej napiętych ramionach, że była zła. Przejdzie jej za parę lat. Trupy to trupy. Nikt normalny nie przejmuje się prawami zmarłych setki lat temu. Jedyne, o co dbamy,
to by nie złamać poważnie czasu i nie zmienić historii. Choć tak naprawdę nikt nie wie, jakie mogłyby być tego konsekwencje.
– A jednak jest w tym trochę racji. – Pierre mnie zaskoczył. – Jasne, trupy nie mają nic do gadania. Ale wykorzystujemy ludzi.
– Proszę poczekać na punkt piąty. Od razu przejdzie panu zamartwianie się prawami martwych dziewczyn.
– Zabiera pan tam swoją panią?
– To najlepsze, co można zrobić po seksie i kolacji.
– Czym właściwie jest punkt piąty? – Dorotka znów przyjęła stały, zalotny ton. – Czytałam przewodnik, wiem, dokąd zmierzamy. I to właściwie bez sensu...
– Samobójstwo tego szkopa ci nie przeszkadzało, kochanie.
– To było coś z dreszczykiem, najmilszy. Wiesz, dotknięcie historii. Zresztą faszysta – wzruszyła ramionami – zasłużył sobie.
– Zasłużył? – powtórzył Pierre. – Jednych trupów pani żal, a innych nie?
– Po pierwsze jemu nic nie zrobiliśmy. Po drugie to faszysta. Niemiec z SS.
– Dorotka pochodzi z tej części Dna, w której ciągle wspominają tamte czasy – uszwiadomiłem Pierre’owi.
– Ach. – Skinął głową.
– Właśnie, „ach”. – Na moment znów się zachmurzyła. Potem wstała, chwyciła mnie za dłoń i pociągnęła ku sobie. – Chodźmy, kochany! Chcę popatrzyć na okręty!
Poddałem się jej chętnie. Miałem dość Pierre’a. Znałem go z dwóch innych wycieczek, podczas których nie wydawał mi się takim nudziarzem. Należał do starych orbitali pochodzących z pierwszej ewakuacji, jak ja. Posiadał nawet wyższą ode mnie klasę oraz zaszeregowanie artystyczne. Oznaczało to, że wolno było mu więcej niż zwyczajnym śmiertelnikom. Ale przecież nie powinien psuć zabawy ludziom, którym wiodło się gorzej. Pewnie spędzał w przeszłości każdy tydzień. Nie musiał ciułać, jak ja, żeby wyskoczyć do trupów podczas wakacji.
Nie byłem więc zachwycony, gdy poszedł za nami. Zająłem pozycję między nim a Dorotką, objąłem ją w pasie, pozwalając dłoni musnąć cudnie twarde pośladek, pięknie rysujące się pod jedwabną suknią. Pocałowałem dziewczynę w szyję.
– Pięknie, prawda? – zamruczałem.
– Pięknie – wyszeptała. Wydawało mi się, że chciałaby powiedzieć coś więcej, ale ugryzła się w język.
– A jednak to trupy zabijające trupy – dopowiedział za nią ten choler-ny Pierre. – Jeśli zmieniłyby się wiatr, przyniosłby do nas smród płonących ciał.
– Wiatr się nie zmieni – warknąłem, bo zaczynał mi poważnie działać na nerwy.
– Oczywiście, że nie. ToE zna każdą sekundę tego czasu, prawda? Wszystko dla naszego komfortu.
– Skoro tak się panu tu nie podoba – odezwała się Dorotka zaczepnie – to po co pan tu przyjechał?
Być może powiedziała to tylko po to, by pokazać, że jest po mojej stronie. Ale i tak byłem z niej zadowolony. Uścisnąłem ją mocniej i przyjąłem pocałunek w policzek.
– Właśnie, Pierre. Po co pan się włóczy między tymi wszystkimi trupami, jeśli tak pana to wszystko mierzy?
– Sam nie wiem. – Upił wina, po czym odłożył puchar na tacę podsta-wioną przez jednego z usługujących nam trupów. – Może to moja ostatnia wycieczka? Zaczynam postrzegać te podróże inaczej. Wiecie państwo, że ci na Dnie krytykują nas także i za nie? Twierdzą, że to ostateczny dowód naszej dekadencji.
– Wiem. – Dorotka posmutniała.
– Och, najmocniej panią przepraszam – zreflektował się. – W naj-mniejszym stopniu nie chciałem pani urazić. Głupiec ze mnie! Widzą państwo, tak się zwykle nakręcam, że zapominam o manierach. A nawet o całym świecie. – Machnął ręką. – Nie rozmawiamy już o tym! Zresztą, to brednie. Oni wymierają, my niesiemy nadzieję. Macie państwo rację, lepiej cieszyć się pięknymi widokami, jakie oferuje nam wojna.
Punkt piąty
Nie dotykały nas krople deszczu, nasze buty nie grzęzły w błocie i nie było nam zimno, gdy staliśmy na wielkim, niczyim polu we mgle i ulewie. Ziemia zmieniła się w grzęzawisko porozrywane kraterami po wybuchach. Gdyby spojrzeć pod nogi albo przykucnąć i zanurzyć dłoń w błocie, dałoby się pewnie łatwo odnaleźć ludzkie kości, a może i świeże zwłoki.
– Paskudne miejsce – szepnęła Dorotka, znów tuląc się do mnie. – Po co tu przyjechaliśmy?
– Jest trzeci marca. – Wskazałem kupę kamieni, ledwie widoczną przez mgłę, jakieś czterysta metrów na lewo od nas. – Tamte ruiny to Douaumont. Już nawet nie pamiętam, w czyich teraz są rękach. Za parę minut zacznie się ostrzał artyleryjski.
– Mówisz, jakbyś już tu był.
– Bo byłem. Dwa, trzy razy. Nie mogę przestać tu wracać. To niezwykłe miejsce.
– Niezwykłe. – Aż się zatrzęsła. – Co my tu robimy, kochanie?
– Patrz.
Stefan, uśmiechając się, otworzył przygotowaną dla nas przez ToE skrzynię. Wyjął z niej pistolety maszynowe i podawał je najbliżej stojącym, by ci przekazali je dalej.
– Stare, dobre thompsonsy! – wołał, sięgając głębiej po okrągłe magazynki. – Trochę to niezgodne z historią, bo jeszcze nie wprowadzono ich do użytku. Właściwie dopiero je opracowywali. Nieźle oddają klimat epoki, a chodzą jak złoto. Dla tych, którzy nie potrafią się nimi posługiwać, rada: lufą w stronę wroga, proszę szanownych turystów! – Roześmiał się. – A tu każdy oprócz was jest wrogiem. No, gotowi? – Demonstracyjnie spojrzał na zegarek. – Ach. Za piętnaście sekund zaczynają!
Zapomniałem, że Dorotka brała udział w wycieczce pierwszy raz. Gdy zaryczały działa, a pociski z dzikim jazgotem zaczęły przecinać powietrze, by następnie wytworzyć wokół nas fontanny błota, dziewczyna padała na ziemię, zasłaniając głowę rękami.
Pochyliłem się nad nią i pogłaskałem po włosach.
– Wstań! – wrzasnąłem. – Wstawaj! Nic nam nie grozi! Przesunięcie w fazie! Pamiętasz?
Podniosła się zawstydzona. Nie powinna się przejmować, to typowy błąd nowicjusza. Poza tym nikt na nią nie patrzył.
Jakże można było oderwać wzrok od tego pysznego koncertu, pośrodku którego się znaleźliśmy? Najdziksze widowiska na Ziemi.
Nie wiem, w co celowali artylerzyści, ale wydawało się, że trafiali przede wszystkim w nas. Kolumny ognia rozbłyskiwały między nami, odłamki stali przelatywały, świszacząc upiornie, przez nasze przesunięte w fazie ciała. Dym pokrył wszystko. Zmieszał się z mgłą i przez kilka minut nie widzieliśmy siebie nawzajem. Czułem dłoń Dorotki zaciskającą się na mojej i wydawało mi się, że słyszałem jej krzyk. Musiało to być złudzenie, bo we wszechogarniającym huku nie słyszałem nawet własnego wołania. A wiem, że darłem się z całych sił. Gdy jedna z eksplozji rozkwitła płomieniem w samym środku Dorotki, porwałem dziewczynę w ramiona.
Rozdarta ostrzałem ziemia zapadła się pod nami. Na szczęście pola zabezpieczające ToE zadbały, byśmy opadali łagodnie na dno lejów i by zwalały błota nie zakopały nas tam w ciągu chwili. W samym środku piekła pozostaliśmy nieskalani.
Nie od razu zorientowaliśmy się, że kanonada ustąła. Wciąż ogłuszeni, przyglądaliśmy się rzedniejczącemu dymowi. Kilkoro z nas podjęło próbę wypełnienia z kraterów zrytych odłamkami pocisków. Obok mnie Dorotka wpatrywała się w wielki, czarny niewypal zanurzony do połowy w błocie. Wyciągnęła dłoń, by go dotknąć, ale natychmiast ją cofnęła.
Cudnie było na nią patrzeć, wśród mgły i dymu Verdun, pośród tego oceanu błota, w ustającym deszczu, tuż przed szturmem. Jeszcze w Konstantynopolu rozpuściła włosy, opadały jej teraz na ramiona w uroczym bezładzie. Żadna ze starych orbitalek nie pozwoliłaby sobie na coś takiego. Półinteligentne wsuwki i szpile uganiały się bez ustanku po ich włosach, dbając o nieskazitelność przypominających abstrakcyjne rzeźby fryzur. Dorotka różniła się od nich niczym pierwszy ciepły powiew wiosennego wiatru od wiecznych sopli lodu w grotach Północy, gdzie śnieg nigdy nie topnieje. Była świeża, niewinna, rozkoszna.
Schyliłem się po broń, którą upuściła.
– To dopiero początek – oznajmiłem, podając jej karabin i uśmiechając się, choć chyba jeszcze nie mogła mnie usłyszeć. Ja nie usłyszałem jej, gdy potrąsnęła głową, mówiąc coś, co zapewne miało wyrażać zaskoczenie i niepokój. Położyłem jej palec na ustach.
Dzwoniło mi w uszach, gdy pomagałem Dorotce wydostać się z leja, ale ryk żołnierzy ruszających do szturmu usłyszałem. Tysiące ludzi gnieźdzących się dotąd w ciasnych, wilgotnych okopach, rozwścieczonych i zrozpaczonych, rzuciło się do ataku, zaczynając wrzeszczeć w tej samej chwili.
Od strony ruin odpowiedział im warkot karabinów maszynowych.
– To jest ten moment! – Usłyszeliśmy Stefana, bo nadawał prosto do odbiorników w naszych uszach. – Uwaga, zaraz przesuwamy się wszyscy w fazie dostosowanej do tubylców. Niech się państwo nie martwią, wasze ciała są chronione przez pola ToE. Pociski będą się od nich odbijać. Ale wy... Och, wy możecie zaszaleć!
– Mamy do nich strzelać? – zrozumiała Dorotka.
– Pani u nas po raz pierwszy, prawda? – Stefan wyszczerzył się do niej. – Proszę się nie martwić! Pani jest bezpieczna, a my nie łamiemy czasu. Tutaj zginęło jakieś siedemset tysięcy ludzi! Szansa, że trafi pani trupa, który miał przeżyć, jest niewielka. A wszelkie ślady zmiecie następny ostrzał artyleryski. Oni na pewnym etapie nie szukali już nawet ciał. Mieliś je artylerią!
– Kochanie? – Spojrzała na mnie. Oczy miała pełne łez. Uświadomiłem sobie, że może zabieranie jej pod Verdun podczas pierwszej wycieczki mogło nie być tak dobrym pomysłem, jak sądziłem. Ci z Dna niby byli przyzwyczajeni do wojny i śmierci, ale nie od razu łapali nasze standardy. Niełatwo im przestać patrzeć na trupy jak na ludzi.
– Możesz strzelać tylko do Niemców – zaproponowałem. – Patrz, zbliżają się!
Pędził na nas tłum wrzeszczących mężczyzn w brudnych, czasem zakrwawionych mundurach. Musiał ich zaskoczyć nasz widok. Niektórzy krzyczeli, żebyśmy zabierali stąd w cholerę swoje cywilne dupska, innym było wszystko jedno, kogo zabiją. Wystrzelona zza naszych pleców seria z karabinu maszynowego zagrzechotała o pola ochronne. Zaiskrzyło błękitnymi wyładowaniami, a nas otoczyła delikatna poświata. Na jej widok kilku atakujących zatrzymało się. Stefan zdjął ich jedną serią. Wypruł w nieszczęśników pełny magazynek.
– Żadnych świadków! – zawołał wesoło.
Dorotka znów upuściła broń. Trudno, za pierwszym razem nie każdy rozumie, jak cudowną zabawą jest strzelanie do tych wszystkich martwych głupców. Że nie sposób bez takiego spalenia stresu zapomnieć o zamknięciu w orbitującej wokół Ziemi puszcze i powszednim odwałaniu obowiązków. A wszystko w cieniu myśli, że ledwie osiągnie się pięćdziesiąty rok życia, trzeba będzie dać się zamrozić w nadziei, że kiedyś wreszcie nadejdzie wyśniona przyszłość.
Zakląłem i uniosłem lufę thompsona. Nie przyjechałem tu, by się zamarwać swoim zwyczajnym życiem, ale by o nim zapomnieć. Choć na jakiś czas.
Nie wystrzeliłem ani razu.
Dorotka dopadła do mnie. Przytuliła się, kładąc równocześnie dłoń na lufie mojej broni. Nacisnęła.
– Co ty wyrabiasz, do cholery?
Wykorzystała chwilę, kiedy obrócilem ku niej twarz, wspięła się na palce i pocałowała mnie. Mocno, właściwie boleśnie, bardziej z gniewem niż z pożądaniem. I zanim się zorientowałem, staliśmy tak pomiędzy mordującymi się ludźmi. Ostrza bagnetów i pociski zgrzytały o nasze pola. Rozpryski krwi wybuchyły wokoło w dzikim tańcu, trupy szarżowały na nas, odbijały się od pól, ginęły od kul i ostrzy. A my nie widzieliśmy tego wszystkiego: pośród śmierci i brudu całowaliśmy się, aż odgłosy bitwy ucichły, a odbiorniki w naszych uszach zabrzmiąły głosem Stefana, obwieszczając, że już czas.
– Jesteś na mnie zły? – zapytała cicho, nim zniknęliśmy ostatecznie spod Verdun.
– Przeciwnie. Dziękuję ci. To był świetny pomysł.
– Pomyśl… Tak.
**Punkt szósty**
Wszystko naokoło było zielone i świeże. I wzgórza przesłaniające horyzont, i wszechobecna trawa, i nawet winda do nieba z logiem ToE wymalowanym nieco ciemniejszą zielenią. Ludzie gratulowali sobie udanej wycieczki, śmiali się. Parka, która podziwiała płonące okręty w Konstantynopolu, teraz obściskiwała się zawzięcie. Pierre milczał. Wciąż trzymał w ręce swojego thompsona, choć większość z nas oddała już broń Stefanowi.
– Pięknie tu. – Dorotka najwyraźniej nie zamierzała puszczać mojej dłoni, co bardzo mi odpowiadało. – Gdzie jesteśmy?
– Tam, gdzie wylądowaliśmy na początku. Tyle że wtedy nie wyszliśmy z windy, więc nie widziałaś… To Afryka, jakieś dziesięć tysięcy lat przed naszą erą. Bezpieczne miejsce do lądowania.
Teoretycznie windy mogłyby lądować i w centrum Londynu, jednak przesuwanie w fazie tyłu ton sprzętu kosztowałoby majątek. Dlatego, gdy wypłuwają nas orbitalne doki, cofamy się w czasie jeszcze przed osiągnięciem atmosfery i lądujemy na jakimś przyjemnym odludziu. Na orbicie jesteśmy dla Dna praktycznie nieosiągalni, ale bliżej Ziemi mogliby już próbować zrobić nam krzywdę. Na pewno podjęliby starania. Te krwiożercze sukinsky nieznawidzą nas najbardziej na świecie. W każdym razie o ile nie mają szczęścia i nie zostaną zwerbowani przez szperaczy.
– Za moich czasów Afryka to piekło. – Dorotka westchnęła.
– Za naszych czasów cała Ziemia to piekło. Ale ty, maleńka, masz szczęście. Zabraliśmy cię do raju.
– Proszę państwa, koniec wycieczki! – Stefan biegł między nami, rozdając arkusze ewaluacyjne do wypełnienia. – Jeszcze tylko parę minut na świeżym powietrzu i wracamy do naszego cudownego świata nowoczesnych technologii. Do nieba! Oczywiście państwa nastroje były cały czas monitorowane, niemniej proszę o wypełnienie tych króciutkich ankiet. Wiecie państwo… – akurat przechodził obok mnie, mrugnął
porozumiewawczo – …biurokracja. Mam nadzieję… Co ja mówię! Wiem, że się państwu podobało! Proszę zapoznać się z innymi ofertami turystycznymi ToE i nie zwlekać z kolejnym wyjazdem! ToE oferuje Ziemię w lepszych czasach i emocje, jakich nie da państwu nikt inny! Przede wszystkim nasze doświadczenia są autentyczne, a nie generowane przez wszczepy firmy, której nazwy nie ma sensu tu wymieniać. Dziękuję, dziękuję… Bardzo się cieszę, że mogłem z wami przeżyć to wszystko. Mówię to każdemu, ale wam mówię to szczerze. Rzadko trafia mi się taka wspańiała grupa. Ileż emocji! Ileż inicjatywy! Ten pocałunek w samym środku bitwy… Brawa! Brawa!
Na koniec stanął przed Pierre’em. Wyciągnął ku niemu dłoń z ankietą.
– Pan bawił się osobliwie – oznajmił, wciąż się uśmiechając. – Ale nasza dewiza to wolność doznań. Pan zresztą jest artystą… Zechce mi pan oddać rozpylacz?
– Proszę?
– Ach, prawda! – Stefan uderzył się dłonią w czoło. – Użyłem slangu! Proszę wybaczyć, człowiek bez końca szlaja się po rozmaitych epokach… Chodzi mi o broń. Muszę ją spisać i zwrócić do magazynu. Wie pan, zużycie amunicji, taka tam papierkowa robota.
– Ze mną nie będzie miał pan wiele pracy. – Pierre zważył thompsona w dłoniach. – Do tej pory nie wystrzeliłem ani razu.
– No cóż… Tak to bywa z artystami. Patrzą państwo na świat inaczej. Czy mogę prosić?
– Nie – mruknął Pierre jakby z zastanowieniem. – Chyba nie.
Uniósł broń gwałtownym szarpnięciem i po raz pierwszy podczas naszej wycieczki nacisnął spust. Widać było, że miał wprawę. Thompson szarpnął mu się w dłoniach, ale nie podskoczył gwałtownie. Pierre nie opróżnił też całego magazynka, strzelając do Stefana. Zużył może pięć kul, by rozerwać naszemu przewodnikowi pierś. Pola ochronne nie działały. Nasze indywidualne zostały wyłączone, bo przed ewentualnym atakiem z zewnątrz broniło nas pole windy.
Nikt nie wpadł na to, że możemy atakować się nawzajem. Wprawdzie procedury przewidywały, że ochroniarze powinni odebrać turystom broń
natychmiast po powrocie, ale – znałem to z własnego doświadczenia – ludzie i instytucje przyjmują oko na drobne niedopatrzenia, jeśli mogą na nich zaoszczędzić. Po co wysyłać gromadę ochroniarzy, jeśli całą windę, będącą równocześnie promem kosmicznym i wehikułem czasu, może obsługiwać jeden człowiek wspomagany przez najnowocześniejszą automatykę?
Przecież orbiciarze nie walczą między sobą. Jesteśmy na to zbyt cwani.
Pomaga, że mamy wspólnego wroga, a mordercze instynkty karmimy podczas wycieczek w przeszłość.
– I jak?! – zawołał Pierre, nie opuszczając broni. – Podoba się wycieczka? No to do windy, już!
Orbital, który chyba był stałym klientem, jeszcze nie rozumiał. Ruszył ku artyście, próbując przemówić mu do rozsądku. Skończył z na wpół odstrzeloną głową. Dzięki temu miałem okazję zobaczyć, jak starej orbitalce puszczają nerwy. Zaczęła wrzeszczeć, przypadła do ciała mężczyzny wstrząsanego jeszcze ostatnimi drgawkami.
– Ta pani zostaje. – Pierre się roześmiał. – Reszta do windy! Już! Chyba że też chcecie zakosztować życia w Afryce dwanaście tysięcy lat temu.
Nie chcieliśmy.
Nazywamy nasz prom windą, ponieważ podróżuje niemal wyłącznie w pionie, rzadko zdarza się, by musiał latać po orbicie. Wystrzeliwuje się go ze stacji, zwykle nad Afrykę, a on przenosi się w czasie do chwili, gdy akurat kontynent ten będzie usłużnie zalegał pod nim w odpowiednio zamierzchłej epoce. Wtedy ląduje. Potem przenosi w czasie pasażerów i teleportuje ich we właściwe miejsca. Tak naprawdę to przede wszystkim wielki generator z miejscami dla pasażerów. Niemniej, jeśli potrzeba, potrafi też, od biedy, naprawdę latać. Byle nie w atmosferze.
Dlatego bałem się, że Pierre pozabija nas wszystkich, gdy już posadził nas na fotelach i unieruchomił w nich odpowiednio przeprogramowanymi pasami. Sam zajął stanowisko pilota. Winda, z jakichś powodów, słuchała jego poleceń i podnosiła się ociężale. Zamiast jednak wzbić się na orbitę, uniosła się ledwie kilkadziesiąt metrów nad ziemię i podjęła próbę lotu w atmosferze.
– Zabijesz nas, durniu! – Nie wytrzymałem, gdy opadliśmy gwałtownie, omal się nie rozbijając.
– Może tak, może nie. – Pierre wyszczerzył się szaleńczo, obracając ku mnie głowę. – Tu nie wyląduję. Tu jest radioaktywna pustynia.
– Teraz?
– Za dwanaście tysięcy lat.
Zaklął, bo ledwie się wznieśliśmy, znowu opadliśmy.
Szaleniec!
– Proszę wylecieć na orbitę – poparła mnie Dorotka. Przemawiała znacznie spokojniejszym głosem niż ja. – Jeśli robi pan to, co myślę, to przecież wystarczy tam poczekać, aż Ziemia się obróci.
– Na orbicie odpala się automatyczny przeskok! – zawołał. – Tego nie obszedłem. No nic, mówdźcie się!
Przez trzy godziny nie tyle lecieliśmy, ile unikaliśmy katastrofy. Chwilami traciłem przytomność. Zwymiotowałem też wszystko, co zjadłem podczas podróży. Ale w końcu wylądowaliśmy.
– Rzym – wybełkotał Pierre. Jemu podróż także dała w kość. – A teraz uwaga…
Błysk.
**Punkt siódmy**
Wpakowali mnie do celi z innymi mężczyznami. Kobiety zabrali gdzieś indziej. Nie było jak usiąść, staliśmy więc wciśnięci jeden obok drugiego, nadzy, bo obdarto nas z odzienia. Po kilku godzinach nabrałem pewności, że zemdlałbym i upadł, gdyby towarzysze nie podtrzymywali mnie mimowolnie. Możliwe, że faktycznie mdlałem, nie pamiętam. Ale stałem, bo inaczej się nie dało.
Dno w dwa tysiące osiemdziesiątym siódmym oferowało mi mniej miejsca niż stacja na orbicie. A tam, w raju, było naprawdę ciasno.
Nic dziwnego, że kiedy dwaj strażnicy wyciągnęli mnie w końcu z celi, natychmiast upadłem. Kopnęli mnie kilka razy dla rozgrzewki, a potem chwycili pod ramiona i zaciągnęli do sali przesłuchań.
– Siadaj – polecił wcale nie lepiej od nich wyglądający śledczy.
Miał na sobie byle jaką szarą koszulę, zwyczajne spodnie, strzęp krawata. Nic nie przypominało munduru. Siedział za stołem przykrytym ceratą pełną dziur wypalonych papierosami.
Strażnicy cisnęli mnie na taboret. Oczywiście spadłem z niego. Boleśnie, obtłukłem sobie dłonie i łokcie. Ponownie zarobiłem parę kopniaków, znów mnie podnieśli i posadzili. Tym razem pomogli mi się utrzymać na taborecie.
– Już siedzisz? – Śledczy zapalił papierosa. Zdaje się, że odpalał jednego od drugiego, ponieważ popielniczka była pełna petów. – Dobra. Personalia znamy. Adam Brondziuch. Orbitalny skurwiel, lat dwadzieścia osiem, urzędas drugiego stopnia. Myślałeś, że zostały ci jeszcze dwadzieścia dwa lata życia, co? – Nie czekał na moją odpowiedź. – Możliwe, że zostało ci parę godzin. Może więcej, jeśli mnie zadowolisz.
Próbowałem coś powiedzieć, ale zbyt zaschło mi w gardle. Wydałem z siebie ledwie parę ochrypłych pomruków.
Zrozumiał.
– Przepluczcie tej mendzie gardło – polecił. – Pij, pij, kutasie!
Nie przestawał mówić, gdy strażnicy poili mnie wodą z metalowego kubka naznaczonego kilkunastoma czarnymi śladami obić. On zasypywał mnie typową propagandą Dna, oni zachowywali się tak, jakby pojenie mnie miało stanowić jeszcze jedną torturę. Jeden odchylił mi głowę do tyłu i siłą rozwarł szczęki. Drugi wlewał mi kolejne łyki prosto w gardło. W efekcie zakrtusiłem się i szarpnąłem.
– Dajcie mu przepłukać usta! – wrzasnął na nich śledczy. – Durnie! No, dobrze. To jak, gnoju, możesz mówić?
– Czego ode mnie chcecie? Zeznań?
– Zeznań? – Roześmiał się. – Patrzcie go, jaki się czuje ważny! A co ty byś miał nam zeznać, łazego? Jak przybijasz pieczątki i na co? Takie rzeczy nas nie interesują. Zresztą, my wszystko wiemy. Co ty myślisz, że nie mamy u was swoich ludzi? Że jak porywacie nam dzieci, to one nic nam potem nie przekazują?
– Niby jak? – wyrwało mi się. Zawsze byłem przekonany, że Orbita wie, jak dbać o swoje interesy i umie strzec się przed szpiegami Dna.
– Nawet twoja niewolnica… – Zerknął do leżących przed nim papierów. – Dorota…
– Nie jest niewolnicą! – żachnął się i natychmiast zostałem za to skarcony. Coś tępego uderzyło w moje plecy, a ja oczywiście nie utrzymałem równowagi i gruchnąłem na podłogę. Tym razem częstowano mnie kopniakami znacznie dłużej.
– Już nie jest – upomniał mnie śledczy, gdy znów posadzono mnie na taborecie. – Ale porwali ją wasi, na twoje zlecenie. Zapłaciłeś za nią, tak? A potem gwałciliście.
– Ja nigdy… – Odruchowo spróbowałem zasłonić się przed ciosem. Żaden jednak na mnie nie spadł.
– No, gadaj. Na razie możesz.
– Nigdy jej nie zgwałciłem! Nie rozumiecie? Ratujemy część z waszych…
Tym razem się nie powstrzymywali. Od ich zapału straciłem przytomność. Uprzejmie odczekali, aż ją odzyskam, a wtedy posadzili mnie na tym przeklętym taborecie, pozwolili upaść, potraktowali paroma kopniakami, do których jednak już się nie przykładałi, a potem znowu posadzili i tym razem trzymali, żebym nie spadł.
– Porywacie nasze dzieci – podjął śledczy. – Gwałcicie je, nawet jeśli się nie opierają, bo robicie im pranie mózgu. Bombardujecie nas za każdym razem, gdy podejmujemy próbę rozwoju technologicznego. Cofacie się w czasie, by mordować naszych przodków. To jest wasze życie. To jest twoje życie, zafajdany urzędniku. Masz mi coś jeszcze do powiedzenia?
– Żebyście mnie skatowali?
– Nikt nie tknie cię palcem. Mów, chcemy usłyszeć.
– Co mam powiedzieć? Rozpieprzyliście system. Pozwalaliście niszczyć Ziemię, a potem wywołałście rewolucję, bo winą obarczyliście oczywiście tych na górze. Wymordowaliście wszystkie elity, które nie zdążyły uciec.
– Elity, które nas wyzyskiwały przez pokolenia! – Jego zaangażowanie wydało mi się teatralne, jakby na pokaz. Najpewniej całe to przesłuchanie
było nie tylko nagrywane, ale i transmitowane. – Elity, które zniszczyły Ziemię. Wy to zrobiliście.
– Myśmi produkowali, żebyście wy mogli żrąć. Bo tym się zajmowa-
liście, prawda? Jednym wielkim żarciem i narzekaniem na lepszych od siebie.
– Tuczyliście nas jak bydło, prawda! – krzyknął. – I ogłupialiście, że-
byśmy się dawali tuczyć.
– Tłumacz sobie, jak chcesz. Byliście bandą tępych analfabetów, szczę-
śliwych, że mogą żrąć, oglądać durne filmy, grać w proste gry i pieprzyć
się bez opamiętania.
– Przez was. Ale ocknęliśmy się.
– I zaczęliście rzeź. Przecież wy urządzacie publiczne egzekucje,
żeby zabawić gawiedź! Toczycie wojenki i nadajecie z tego telenowele!
Z psychopatów robicie celebrytów. Myślisz, że nie wiem, jak u was jest?
Myślisz, że ktoś musi porywać wasze dzieci? Modlą się, żeby stąd spie-
przyć. Do świata, gdzie średnia życia nie wynosi czterdziestu lat i gdzie
nikt ich nie zamorduje dla zabawy. Gdzie mają co jeść i czym oddychać.
To chciałeś usłyszeć?
– To chcieliśmy zobaczyć. Twój butę i brak skruchy. Spójrzcie! – za-
wołał, obracając się na chwilę ku kamerze za swoimi plecami. – Oto ty-
powy orbital! Będzie zasuwał w pracy do pięćdziesiątki, przez cały czas
gardząc nami i żyjąc z naszej krzywdy! Potomek tych, którzy nas niewolili.
Potem da się zamrozić. Zamrożą cię, prawda? Żebyś doczekał naszego
upadku i wrócił z całymi pokoleniami burżujskich gnojów, by znowu żyć
tutaj? Taki jest plan?
– Średnia życia wam spada. Ziemia jest coraz bardziej zanieczysz-
czona. Praktycznie nie macie elit, które mogłyby was z tego wyciągnąć.
Jeszcze sto, może dwieście lat i was nie będzie. Potem będziemy musieli
odczekać, by Ziemia się odrodziła. I wrócimy. Tak, taki jest plan.
– I mówisz to tak otwarcie?
– Nadajesz relację na żywo, co? Niech ludzie wiedzą, co ich cze-
ka. Niech wiedzą, że warto się ratować. Szukajcie naszych szperaczy.
Najlepsi z was mają szansę.
– Niezupełnie na żywo. – Mrugnął do mnie. – Z minutowym opóźnieniem. Więc ta twoja ostatnia odezwa nie poszła. Zresztą, ludzie wiedzą, że u was wcale nie jest lepiej. A ty, durniu, wierzysz w obietnicę raju po śmierci. Że niby was odmrożą. Wiesz, gdzie lądujecie po zamrożeniu? Spalacie się w atmosferze, bo wystrzeliwują was tu, na Ziemię. To jest wasz raj. Prawie mi cię żał. Żyłeś jako niewolnik i umrzesz jak niewolnik. Bierzcie go. Niech lud wymierzy mu karę.
– Czekaj! – zawołałem. – A Dorotka? A Pierre?
– Nie zasługujesz na odpowiedzi, faszystowska gnido.
Wyciągnęli mnie na zewnątrz, ignorując protesty. Pociągnęli korytarzem, ale nie w stronę celi, lecz w przeciwną. Ktoś otworzył kopniakiem drzwi i wyrzucił mnie na ulicę. Mogłem zobaczyć miasto.
Rzym nie wyglądał jak w czasach świetności. Nikt nie dbał o remontowanie budynków, czy to starożytnych, czy wzniesionych w XXI wieku, jeszcze przed wielką rewolucją i emigracją. Niszczały więc, amatorsko naprawiane. Śledczy miał rację, nie pomagaliśmy Dnu w odbudowie. Zbyt dobrze pamiętaliśmy, jak tłuszczca mordowała naszych rodziców, jak uciekaliśmy przerażeni, pewni, że zaraz nas dopadną. Matka opowiadała mi o tamtych czasach. I o cudach technologii, jakie udało nam się ocalić przed Dnem.
Rzym zamieszkiwało teraz może dwieście tysięcy ludzi – głodnych, tępych analfabetów. Starczało im sił na pracę dla rządu i trochę banalnych rozrywek. Najwyraźniej miałem się stać jedną z nich.
Zaciągnęli mnie pod ścianę jakiejś ruiny i przywiązali do słupa, na którym zostały jeszcze ślady krwi po poprzednim skazańcu. Nie byłem sam. Obok mnie wylądowali prawie wszyscy uczestnicy wycieczki. Prócz tego zdrajcy, Pierre’a. I Dorotki. Może zrobili z niej moją ofiarę? Może od początku współpracowała z Pierre’em? Już się nie dowiem.
Śledczy, bardzo napuszony, odczytał listę naszych win. Tłuszczca wiwatowała. Jakieś dzieciaki ciskały w nas kamieniami. Oberwałem ze dwa razy, ale prawie nie poczułem bólu.
– Szkoda na nich kuli – oznajmił na sam koniec śledczy. – Ludu Odnowy! Synowie i córy Ziemi! Powróź, kula czy stos?
Najlepsze dzieci Dna wybrały oczywiście stos. Przyglądając się, jak obkładają nas suchym drewnem, zastanawiałem się, jak głośno będę wrzeszczał. Nie wierzyłem, że uda im się mnie zabić. Uniosłem głowę i spróbowałem poszukać na niebie lądowników Orbity. Jeśli nie miał przybyć żaden oddział ratowniczy, niech chociaż zbombardują to cholerne miasto. Jakoś sobie poradzę.
Nie dostrzegłem nic. Żadnego śladu ocalenia. Tylko gęstą zawiesinę smogu.
Nawet kiedy podpalali stos, nie wierzyłem, że taki będzie koniec. Zachowałem nadzieję do ostatniej chwili. Później zacząłem wrzeszczeć.
– I jak było? – zapytał Stefan, nachylając swoją oblą gębę nad moją leżankę. – Po minie widzę, że znakomicie. Emocje pierwszego stopnia, co?
Przyznaję, dałem mu wtedy w tę wyszczeroną mordę. Nie było to uprzejmie. Ale, do cholery, dopiero co płonąłem żywcem!
Kto wie, jakby się to skończyło, ale Dorotka dopadła mnie i objęła, jednocześnie dociskając do leżanki oraz odcinając od Stefana i ochroniarzy ToE.
– Nic się nie stało! Nic się nie stało! – wołał przewodnik, podnosząc się z podłogi. – To wszystko wliczone w cenę! Jak się pan czuje?
– Obolały i wkurwiony.
– To wszystko reakcje psychiczne. Naprawdę nie jest pan ranny. No ale rozumiem, szok… Pozwoli pan, że odblokujemy panu pamięć?
– Odblokujecie…?
Nie czekał na pozwolenie. Przytknął jakieś cholerstwo do mojej czaszki. Usłyszałem ciche pstryknięcie i chyba znów na moment straciłem przytomność. Gdy ją odzyskałem, świat wydał mi się jaśniejszy.
– Niech mnie wszyscy diabli! – zawołałem, zrywając się z leżanki. – Niech mnie wszyscy diabli! Ależ perfekcyjne złudzenie!
– Żadne złudzenie – nadął się Stefan. – ToE zapewnia wyłącznie autentyczne przeżycia. Odtworzyliśmy ruiny Rzymu w części Afryki przed
dwudziestu tysięcy lat, a wszystkie role grali nasi klienci. Jeśli ma pan ochotę, też może pan zostać następnym razem strażnikiem. Albo katem. Albo, za pewną dopłatą, śledczym.
Kiedy odblokowali mi pamięć, nie czułem potrzeby, by dłużej tam siedzieć, ale kazali mi jeszcze opisać swoje wrażenia i odpowiedzieć na setki pytań. Tak, nie pamiętałem o podpisanej umowie i naprawdę myślałem, że zostaliśmy porwani przez agenta Dna. Tak, zablokowanie pamięci było niezbędne, bym uwierzył w całą tę mistyfikację. Tak, to przeżycie nie mogło równać się z żadnym innym. Nie, nie skorzystam z tej oferty nigdy więcej.
Ostatnia odpowiedź ich zaniepokoiliła. Możliwe, że nie byłem pierwszym królikiem doświadczalnym, który jej udzielił.
Uciekliśmy stamtąd z Dorotką jak najszybciej. Chcieliśmy się jeszcze nacieszyć ostatnim dniem mojego urlopu.
– Musiałeś czuć się strasznie – mruczała Dorotka przy kolacji, którą zjedliśmy w piekielnie drogiej restauracji z widokiem na Ziemię. – Wierzyłeś, że cię zabiją.
– Dzięki temu stać mnie było na ciebie, mała. Wynajmowanie szperaczycy kosztuje. A jakbym miał czekać w oficjalnej kolejce, pewnie czekałbym do pięćdziesiątki. I nie miałbym kobiet do wyboru.
– To faktycznie zabrzmiało, jakby panowało tu niewolnictwo, wiesz?
– Przepraszam. – Wyciągnąłem dłoń, by ująć jej rękę ponad stolikiem. Uznałem, że tak trzeba. – Wiesz, że tak nie jest.
– Wiem. – Odwzajemniła uścisk. – A ty wiesz, że Ziemia...
– Dno – poprawiłem ją.
– Że... Dno nie wygląda aż tak źle? Jasne, mamy...
– Mają.
– Mają problemy. Zanieczyszczenie jest straszne, a przez brak satelitów i nowoczesnych technologii cofnęliśmy... cofnęli się do dziewiętnastego wieku. I średnia długość życia spada. Ale nie są takimi potworami.
– Wymordowali większość mojej rodziny podczas rewolty. Tylko mamie udało się uciec. Cudem.
– Prawie nikt z tamtych już nie żyje. To byli zdesperowani ludzie, trzydzieści lat temu. I mieli powody do desperacji.
– My też mamy swoje powody. Zrozumiesz.
– Zrozumiem. – Skinęła głową. – Cudowne życie na niebie mi pomoże.
– Właśnie tak. Czekają cię wspaniałe lata. Kiedy tylko urodzisz dwójkę dzieci, zdobędziesz prawa obywatelskie i będziesz mogła zacząć pracować. Po roku pracy, jeśli będzie ci się układać, stać cię na pięć dni urlopu.
– Ale już bez podróży w czasie?
– Te kosztują drożej.
– Miałam na myśli, że są okropne.
– Nie trzeba wybierać trasy mocnych wrażeń, kotku. Można przeskoczyć na Lazurowe Wybrzeże w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku albo do Wenecji w okresie karnawału dowolnego wieku. Wszystko jest w zasięgu ręki. Wszystkie cuda historii służą rozrywce Orbity.
– Jeśli zarabiasz.
– Przy mnie nie musisz się tym martwić, kochanie.
– Nie. Czyli co, pracujesz przez siedem dni w tygodniu, żeby raz w roku na pięć dni wybrać się na urlop. A gdy osiągasz pięćdziesiąty rok życia, zamrażają cię i zamykają w kontenerze?
– Żeby obudzić nas, gdy Ziemia znów będzie zdrowa. Tak. Trafiłaś do raju, maleńka.
– Raj. – Na moment puściła moją dłoń, by sięgnąć po szklankę z winem importowanym z dziewiętnastowiecznych Włoch. Opróżniła ją duszkiem. – Ja to mam szczęście.
Jazzowa improwizacja snuje się jak dym z papierosa, raz szybciej, raz wolniej, wpłatając się pomiędzy odgłosy deptaka: rozmowy, stukanie obcasów, łopot gołębich skrzydeł, warkot aut dobiegający z położonego sto metrów dalej skrzyżowania. Mój klarnet, kupiony z drugiej ręki, nie zawsze brzmi jak należy, ale przypadkowym słuchaczom z ulicy i tak jest wszystko jedno.
Niesiona dźwiękami odlatuję, płynę ponad chodnikiem, ludźmi, ławkami, straganikiem, gdzie dziewczyna w bordowej firmowej bluzce sprzedaje lody, chłopakiem wydmuchującym olbrzymie mydlane bańki ku zachwytowi dzieciarni. Fruniemy w niebo, ja, mój oddech i głos instrumentu, raz łagodny, czysty jak woda, kiedy indziej niższy, chropawy.
Czasem ktoś podchodzi, wrzuca monetę do futerału. Czasem przez chwilę mam wokół siebie grupkę słuchaczy – rejestruję to kątem oka, nie patrzę na ich twarze, żeby mnie nie rozpraszały.
Ląduję zmęczona, kiedy oddech zaczyna się rwać, palce tracą precyzję, a dźwięk instrumentu staje się syczący. Stopniowo powracają wrażenia – chłód (słońce zachodzi, cienie się wydłużły), ból pleców od długiego stania w jednym miejscu. I natrętne, znajome swędzenie pasożyta ukrytego pod koszulą.
Deptak pustoszeje. Mogłabym stać tu dłużej, aż się ściemni, ale na dzisiaj mam już dosyć, płuca protestują. Wyjmuję monety z futerału. Przez cały dzień ubierałam jakieś pięćdziesiąt zeta. Niewiele, ale było mniej.
Właśnie poczułam, jaka jestem głodna. Śniadanie jadłam rano, teraz dochodzi dwudziesta. Zdejmuję stroik z ustnika, usuwam wyciorem skroploną wilgoć z wnętrza instrumentu i chowam go do futerału.
Niedaleko, w jednej z bocznych uliczek znajdują się delikatesy – kupuję tam kilka bułek, banany i sok, a po namyśle również tabliczkę czekolady. Walczę ze sobą, żeby nie drapać się po swędzącym ramieniu.
Na ulicy przed sklepem pośpiesznie rozpakowuję czekoladę. Oczywiście rozsądniej byłoby dobrać się do bananów i bułek, ale rozsądek jest przereklamowany, a żyje się raz, tak? Pół tabliczki zniką nie wiadomo kiedy, słodycz i endorfiny zawsze na propsie. Zawijam resztę w opakowanie, chowam do plecaka, sięgam po telefon. Dwoma kliknięciami wybieram numer Marka.
Marek ma trzydzieści osiem lat, jest programistą świeżo po rozwodzie. Chyba zdążył już zaakceptować swój nowy status singla z odzysku. Mieszka w wynajętym mieszkaniu i płaci alimenty na dwoje dzieci, których zdjęcia wiszą na korkowej tablicy nad biurkiem.
– Co jest z twoim tatuażem? Dostałaś uczulenia? – Dotyka zaczernionej skóry wokół kwiatu na moim ramieniu, cofa dłoń.
– To nic takiego. Przejedzie – odpowiadam.
Mała lampka z białym abażurem oświetla plakaty filmowe na ścianie nad łóżkiem – „Terminator”, „Sin City”, „Fight Club”, „Pulp Fiction”, „Kill Bill”. Lubię sypialnię Marka. Jestem tu trzeci raz. Trzeci i ostatni, chociaż on jeszcze o tym nie wie. Zakłada, że pozostanę słodkim sekrecikiem na lata, do okazjonalnego korzystania bez zobowiązań. Dla mnie najfajniejsza ze wszystkiego jest świadomość, że jutro przed południem opuszczę to mieszkanie, wykasuję numer Marka z telefonu i nigdy więcej się nie
spotkamy, chyba że przypadkiem na ulicy. A wtedy będę udawać, że go nie znam, chociaż to ze mną posmakował rzeczy, na które nie chciała się zgodzić żadna z dotychczasowych partnek. Marek należy do tych mężczyzn, którzy żyją w grzecznych, waniliowych związkach, mimo że w głębi duszy nie są ani grzeczni, ani waniliowi.
Leży na wznak z uśmiechem zadowolonego kocura. Wiotkie bicepsy, spory brzuch – za mało sportu, za dużo pizzy i piwa. Na siłowni ostatni raz był pewnie jako student. Nie mam nic przeciwko facetom, którzy nie wyglądają jak Chris Hemsworth. Dają mi poczucie, że – wbrew temu co sądzą – przez chwilę należą do mnie bardziej niż ja do nich.
Godzinę później, gdy światło jest już dawno zgaszone, Marek chrapie jednostajnie, a ja leżę z zamkniętymi oczami pod drugą kołdrą, próbując się nie wiercić.
Ramię swędzi. Swędzi i swędzi. Pasożyt rosnący pod skórą nie pozwala o sobie zapomnieć nawet na chwilę. Ze wszystkich sił powstrzymuję się od drapania, bo każde dotknięcie zaognionego miejsca tylko pogarsza sprawę.
W końcu jakimś cudem udaje mi się zasnąć. I po raz kolejny śni mi się koszmar, który znam na pamięć. Jest zima, mam dziewięć, może dziesięć lat. Dostałam jedynkę z dyktanda, jedynkę z matematyki i siedzę na zaśnieżonej ławce przed klatką, drżąc z zimna. Z daleka widzę matkę wracającą z zakupami i wiem, że kiedy tylko mnie zobaczy, zapyta ze złością: „Co ty wyprawiasz, czemu nie idziesz na górę, chcesz się zazębić?”.
A w domu czeka ojciec, który będzie dopytywał, co w szkole. Jasne, mogłabym skłamać, ale po najbliższej wywiadówce i tak wszystko wyjdzie na jaw, więc lepiej się przyznać już teraz. Znieść awanturę, lanie pasem po gołym tyłku i nie płakać zbyt głośno, bo wtedy będzie dodatkowa kara – klęczenie z rękami w górze. A za przedwczesne opuszczenie rąk znowu lanie.
We śnie siedzę na tej cholernej ławce przez całą wieczność, podczas gdy matka idzie z siatkami, idzie i idzie w padającym śniegu, jakby ktoś zapętlił dwa kadry. Raptem dociera do mnie, że przecież jestem dorosła, boso, bez kurtki, w piżamie, zaś ojciec zmarł sześć lat temu. I co ja robię przed klatką bloku, w którym nasza rodzina już od dawna nie mieszka?
A potem uświadamiam sobie, że przez padający śnieg przebłyskują migające niebieskie światła. Widzę karetkę, sanitariuszy w czerwonych kombinezonach z odblaskowymi paskami, nosze... Ktoś wezwał pogotowie. Przyjechali, żeby mnie zabrać.
I wtedy się budzę, i nie mogę już zasnąć aż do świtu.
Rano Marek upiera się, żeby usmażyć mi jajecznicę i zrobić kanapki.
Przy śniadaniu gadamy o głupotach, a w zasadzie to on gada, chyba głównie po to, żeby zabić ciszę. Pyta, jakie mam plany na najbliższe dni. Odpowiadam, że muszę odwiedzić matkę w szpitalu. Z satysfakcją patrzę na jego zaskoczoną minę, a potem dodaję, że szpital znajduje się w Warszawie i za dwie godziny mam pociąg.
– Okej, to może cię odwiózę na dworzec? – pyta.
– Jeżeli to nie kłopot. – Przywołuję na twarz uśmiech numer jeden.
– No co ty, żaden problem.
Mam wrażenie, że chciałby powiedzieć coś jeszcze, ale rezygnuje.
– Dobra – mówi. – To ty wypij herbatę i się pakuj. Wyjeżdżamy za godzinę, żebyś miała czas spokojnie kupić bilet.
Pakuję torbę w przedpokoju, podczas gdy Marek sprząta ze stołu i wstawia naczynia do zmywarki. Wiem, że jego portfel tkwi w wewnętrznej kieszeni kurtki. Mogłabym bez problemu wyjąć kilka banknotów, ale nie robię tego, chociaż nie planuję kontynuować tej znajomości. Pieniądze zarobionych na deptaku wystarczy mi na podróż do Warszawy.
Dzień jest upalny, pociąg śmierdzi pociągiem, a ludzie ludźmi. Do Wawy docieram wyżeta jak ścierka, w mokrej koszulce, która dziś rano była ostatnią czystą koszulką w mojej torbie. Zostało mi akurat tyle drobnych, żeby kupić na dworcu wodę mineralną i bilety na komunikację miejską. Dojazd tramwajem na Bielany wysysa ze mnie resztki sił i cierpliwości.
Szpitale generalnie działają na ludzi przygnębiająco. Mnie brzydzą. Jestem złą, samolubną kobietą i nie mam cierpliwości ani do bólu, ani do zapaszków wydalin, który przebija przez woń środków odkazujących. W zasadzie mogłabym tu nie przychodzić, dziadek i Julia mają wszystko pod kontrolą, a matka i tak mnie nie pozna. Ale powinnam się pożegnać, więc zrobię to.
Odnajduję oddział neurologii. Pielęgniarki popatrują na mnie nieufnie. Mam punkowe ciuchy i ćwiekowaną obrożę, przyszłam tu z torbą i klarnetem w futerale. Ale kiedy pytam o panią Stańczak i mówię, że jestem córką, podają mi numer sali.
Dziadka na szczęście tam nie ma, za to jest Julia. Wymuskana, w pełnym makijażu, opalona jak bogini włoskich plaż i odporna na upały jak jakiś pieprzony cyborg. Zamiera na mój widok, wbija wzrok w posadzkę, moje niepewne „cześć” zawisa w powietrzu. Nie widziałyśmy się od roku i wolalybym się tutaj nie spotkać. Ona jest grzeczną córeczką, skarbem mamusi, podporą we wszystkich nieszczęściach, a ja wyrodnym dzieckiem, czarną owcą, która rozbiła naszą rodzinę, przez którą ojciec trafił do aresztu, a finalnie, zamiast w więzieniu, wylądował półtora metra pod ziemią – zabił go wylew spowodowany stresem, nim jeszcze zapadł prawomocny wyrok.
Matka leży pod kroplówką, bez kontaktu, tak jak mówiły pielęgniarki. Ma żółtawą skórę, zapadnięte policzki, cienie pod oczami, wydaje się dziwnie skurczona. Jest niepodobna do siebie i na pewno wolałaby, żebym jej takiej nie oglądała.
Za późno.
Stoję bez ruchu i patrzę na tę skorupę, wór ze skóry i kości, w którym już nie ma człowieka. Chyba chciałabym, żeby ogarnęły mnie jakieś emocje, żal, złość, cokolwiek, ale jedyne, co do mnie dociera, to jak bardzo jestem tutaj zbędna i nie na miejscu. Niczego nie przyniosłam, ani kwiatów, ani pomarańczy, ani czystej piżamy, niczego, co mogłabym zostawić i udawać, że przynajmniej raz w życiu postarałam się być dobrą córką. Oczywiście ani kwiaty, ani pomarańče niczego by nie zmieniły, ale liczy się sam gest, prawda?
Pod skórą
Julia zerka na mnie. Wyraźnie chce coś powiedzieć, ale potrzebuje chwili, żeby zebrać się na odwagę, czy może raczej – żeby się opanować.
Spoglądam w dół i coś we mnie drga, kiedy widzę, jak nerwowo bawi się guzikiem od mankietu. Jej nienaganny wygląd to tylko fasada, maska. Nawet nie podejrzewa, że znam prawdę – ja w końcu też noszę maskę, tyle że inną.
– Nie musiałeś przyjeżdżać – mówi w końcu.
– Wiem.
– Szkoda, że nie dałaś mi znać. W mieszkaniu jest teraz straszny pierdolnik. Robimy remont, bo sąsiad zalał nam kuchnię...
– Spoko. Mam gdzie przenocować.
Oczy Julii się zwężają. Jej pełna obrzydzenia mina mówi to, czego usta nie wypowiedzą na głos, w każdym razie nie tutaj, nie w szpitalnej sali.
Potem wchodzi dziadek i robi się jeszcze bardziej niezręcznie, temperatura obniża się o jakieś trzydzieści stopni, chociaż nie ma tu klimatyzacji. Mamroczę przeprosiny i mówię, że właściwie to ja już sobie pójdę.
Wychodzę, ale dziadek biegnie za mną. Zaraz za progiem sali chwytą mnie za rękę.
– Nigdzie nie pójdziesz. Co ty sobie wyobrażasz? Twój matka umiera, a ty...
Wyrywam się, odwracam. Patrzę mu prosto w przekrwione oczy.
– Co ja?
– Szlajasz się gdzieś po Polsce, przynosisz nam wstyd!
– Spoko. Nikt ci nie broni się za mnie wstydzić.
– Jak ty się odzywasz do starszych?
Robi krok do przodu, garbiąc się groźnie, a ja cofam się odruchowo i osłaniaム twarz, zanim dociera do mnie, co zrobiłam. Opuszczam rękę. Przechodząca obok pielęgniarka piorunuje nas wzrokiem.
– Proszę państwa, bardzo proszę zachować ciszę albo wyjść.
– Do widzenia – rzucam twardo.
Odwracam się na pięcie i szybkim krokiem idę w kierunku klatki schodowej, bo czekanie na windę mija się z celem. Dziadek zostaje w miejscu.
Nie oglądam się przez ramię, ale czuję jego wzrok na plecach. Gdyby mógł, wypaliłby mi spojrzeniem dziurę w przepoconej koszulce.
Zbiegam po schodach na parter i opuszczam szpital. Na zewnątrz skwar odbiera oddech. Wyjmuję z torby cisowiankę. Jestem praktycznie bez grosza, kanapki od Marka zjadłam w pociągu, żeby się nie zepsuły, mam jeszcze swoje czerstwe bułki i sok. Mogłabym pojechać do centrum, stanąć gdzieś, gdzie przechodzą ludzie, i grać, żeby zarobić chociaż na obiad. Ale jest zbyt gorąco i jestem zbyt zmęczona. Więc po prostu wyciągam telefon i dzwonię do Drake’a.
Drake mieszka w bloku na Służewcu, w klitce odziedziczonej po babci: dwadzieścia metrów kwadratowych, które z pomocą kumpli doprowadził do stanu używalności, bo ostatni prawdziwy remont widziały chyba krótko po zniesieniu stanu wojennego. Odmalowali ściany, zdarli linoleum i położyli płytki oraz tanie panele, wymienili część wyposażenia łazienki. Okna nadal wyglądają jak za późnego Gierka i straszą odlażącą farbą. Kibelek jest nowy, ale wanna to żeliwny zabytek z ciemnymi plamami w miejscach, z których odprysnęła emalia.
Ze znajomościami z netu różnie bywa, ale czasem udaje się fajnie trafić. Drake jest szczupły, ma na pierśi wytatuowanego czarnego smoka zachodzącego na prawe ramię i biceps. Skończył technikum, pracuje w markecie budowlanym, hobbystycznie uprawia wspinaczkę skałkową.
Znamy się od dwóch lat. Bywam w Wawie od przypadku do przypadku; jeśli nie muszę, trzymam się z daleka, ale powikłany układ rodzinny oznacza, że czasem trzeba się przełamać i przyjechać, jak teraz, i wtedy korzystam z mocy u niego. To facet, u którego mogę nastawić i powiesić pranie, ogolić nogi, a w ramach podziękowania ugotować mu porządną, uczciwą potrawkę z kurczaka. Pozostawiony sam sobie żywi się głównie kanapkami, jajkami na twardo, jogurtem greckim i koktajlami z blendera. Należy do tych strasznych ludzi, którzy piją jarmuż zmiękowany z jabłkiem i bananem, i jeszcze mają czelność twierdzić, że to jest smaczne.
Lubię jego gładką skórę, żyły na grzbietach dłoni, włosy przypominające krótką sierść, twarde, wytrenowane ciało. I to, że nigdy nie pyta, skąd przyjeżdżam, dokąd się wybieram, jakie mam plany na najbliższy tydzień, miesiąc, rok. Kumplujemy się bez zobowiązań: układ znacznie fajniejszy niż koktajl z jarmużem, choć zdecydowanie bez przyszłości, bo ja to ja, a życie to życie.
Na drugi dzień przy śniadaniu mówię mu, że muszę pójść na cmentarz, na grób ojca. Drake sprawia wrażenie zakłopotanego. Nigdy nie opowiadałam mu o sobie ani o mojej rodzinie, bo i po co.
– Słuchaj – mówi. – Właściwie to chciałem z tobą pogadać.
– Tak?
Patrzę na niego pytająco. Ogarniają mnie złe przeczucia. Ramię swędzi jak wściekłe, że wszystkich sił powstrzymuję się od drapania.
Drake spuszcza wzrok, bierze głębszy oddech.
– Zależy mi na tobie, Klaudia.
Mówi to, patrząc na stół, na pokrojony chleb, słoik z dżemem i otwarte opakowanie jogurtu, nie na mnie.
– Chcę, żebyś została moją dziewczyną. – Podnosi oczy i uśmiecha się niepewnie. – Co o tym sądzisz?
Coś trochę we mnie pęka, kiedy patrzę w te jego ciemne oczy, ale odpowiadam:
– Nie, Drake. Przepraszam, ale nie. Nie ma szans.
Drake milczy chwilę, przetrawiając to, co powiedziałam. Potem prostuje się na krześle, a linia jego żuchwy twardnieje.
– W takim razie zabierz dzisiaj swoje rzeczy i nie wracaj tu już więcej, okej?
I coś pęka we mnie trochę bardziej, ale odpowiadam:
– Okej.
Pójdę na cmentarz. Ale najpierw muszę chociaż odrobinę zarobić, skoro nagle zostałam bez mety i bez kumpla. Stoję w pasażu podziemnym, upał
wyciska ze mnie siódme poty, wilgotne palce zostawiają ślady na instrumencie. Moje improwizacje są wymuszone jak nigdy, a ludzie, cholera jasna, wyczuwają to bezbłędnie, nawet jeśli słoń im nadepnął na ucho. Mało kto okazuje się na tyle współczujący, żeby rzucić mi monetę, nawet kiedy z rezygnacją zaczynam grać melodie popularnych piosenek, myląc się od czasu do czasu. Improwizowanie wychodzi mi znacznie lepiej.
Ciekawi was, jak to właściwie jest z moim wykształceniem? Chodziłam do liceum muzycznego, planowałam zdawać na kierunkowe studia, potem może zrobić podyplomówkę z muzykoterapii… Ale kiedy byłam w trzeciej klasie, pieprznęła afera z ojcem i tyle w temacie. Zawaliłam rok, na powtarzanie klasy patrzoną u nas bardzo krzywo, zresztą nie miałam siły nawet o tym myśleć. Kilka dni po osiemnastych urodzinach po prostu spakowałam torbę, zabrала klarnet i wyszłam z domu, zostawiając na stole list. Matka nie zgłosiła mojego zaginięcia. Uznała, że jestem dorosła i dam sobie radę.
Przerwywam grę, żeby napić się wody. W kieszeni zaczyna mi dzwonić komórka, którą na szczęście zdążyłam naładować u Drake’a. Odbieram.
– Nie żyje – mówi ochryple Julia. – Umarła dzisiaj w nocy.
Milczę. Nie wiem, co powiedzieć. Że mi przykro? Nie jest mi przykro. Stoję w rozgrzanym pasażu podziemnym, włosy kleją mi się do karku i chce mi się pić.
– Posłuchaj – odzywa się moja siostra po tak długim wahaniu i tak niepewnie, że natychmiast się spinam. – Nie wiem, jak to przyjmiesz, ale dziadek nie chce, żebyś przychodziła na pogrzeb.
Jak to przyjmę? Nijak. Rozłączam się bez słowa.
Może przyjdę na pogrzeb, może nie. Na razie ramię mi napuchło, zaogniło się brzydko, kontury wytatuowanego kwiatu zgrubiały i stały się nieostre. Swędzenie przeszło w znajomy pulsujący ból. Pasożyt szykuje się do wyleżenia na wolność.
Słońce już prawie dotyka horyzontu, ale upał nadal zapiera dech. Powoli idę cmentarną alejką, targając torbę i futerał z klarnetem. Nie będę miała dzisiaj gdzie spać, ale przy tej pogodzie mogę nocować tutaj, pod gołym niebem.
Grób ojca leży daleko na peryferiach cmentarza. Jest niepozorny: bez nagrobka, tylko wzgórek ziemi, duża płaska donica z kwiatami i krzyż, na którym wisi czarna tabliczka z personaliami. Kawałek dalej biegnie asfaltowa szosa, za którą znajdują się kolejno: pas drzew, nieutwardzona droga i park Młociński.
Ramię rwie bólem, opuchnięte i gorące. Ledwo ruszam ręką. Zanim tu przyjechałam, kupiłam w Żabce trochę prowiantu na rano. Nie starczyło mi kasy na żadne leki przeciwbólowe, ale te dostępne bez recepty i tak by nie pomogły – ani aspiryna, ani paracetamol, ani ibuprom. Może poskutkowałaby wódka, choć nigdy mnie nie ciągnęło, żeby to sprawdzać. Moje życie jest już i tak wystarczająco spieprzone.
Dokoła pusto, ani żywej duszy, tylko chmury muszek wirują w czerwonawym świetle, a szosą z rzadka przejeżdżają samochody. Stoję, patrząc na imię i nazwisko na tabliczce – Ryszard Stańczak.
Przypominam sobie, jak miałam osiem, może dziewięć lat i, gdy wracałam zimą ze szkoły, wypatrzyłam kociaka, który płakał w zaśnieżonych krzakach przed wejściem do klatki. Niewiele myśląc, przyniosłam go do mieszkania. Był małutki, czarny z białymi łapkami i kryzą. Ojciec skrzyżował mnie i wyrzucił kota z powrotem na śnieg, a kiedy się rozplakałam, uderzył mnie pasem. Matka stwierdziła tylko, że miał rację i że mam się nie mazgać.
Rośliny w donicy ustawionej pod krzyżem wyglądają tak samo, jak tatuaż na moim ramieniu: kwitną na czerwono i mają liście koloru surowego mięsa, lekko przywiędłe, bo upał wysuszył ziemię, w której rosną, na kamień. Koło grobu leży stara plastikowa butelka. Pusta, ale kawałek dalej stoją pojemniki na śmieci pełne zniczy i wiązanek, a zaraz za nimi znajduje się kran. Przynoszę wodę i podlewam kwiaty, które tak naprawdę nie są kwiatami, lecz o tym wiem tylko ja.
Słońce zdążyło już zajść, a ramię z tatuażem przestaje boleć, drętwieje. Nadszedł czas.
Ostrożnie dotykam opuchlizny. Napięta skóra rozłazi się pod palcami jak zetlała tkanina, z rany spływa żółtawa limfa. Zaciskając zęby, wyciągam pasożyta na wierzch: pojedynczy czerwony kwiat, dwa listki, cienkie korzonek. Robię wgłębenie w ziemi i sadzę go w donicy obok pięciu pozostałych. Po jednym za każdy rok, który upłynął od śmierci Ryszarda Stańczaka.
Spłukuję dłonie resztą wody z butelki, wycieram chusteczką higieniczną. Drugą, świeżą chusteczkę przykładam do rany na ramieniu, która już zaczęła się zasklepiąć. Jak co roku. Do świtu opuchlizna się zmniejszy, a tatuaż, który tak naprawdę nie jest tatuażem, na nowo pojawi się na skórze.
W zapadającym zmierzchu siedzę na trawie wśród grobów i jak co roku zalewa mnie fala wspomnień, których na co dzień do siebie nie dopuszczam.
Myślę o tym, jak wyglądało moje dzieciństwo, o ojcu, który zabierał mnie w soboty do kina i bił pasem za każdy zły stopień albo zbyt późny powrót ze szkoły, kupował prezenty na urodziny i dawał po twarzy za bezczelne odżywki. Julia obrywała znacznie rzadziej, bo była potulna, nigdy nie pyskowała, dziecko cień. Czasem słyszałam, że ode mnie więcej wymagają, bo jestem zdolniejsza. Kiedy indziej matka powtarzała: „Jak ci nie wstyd, patrz, Jula jest trzy lata młodsza, a potrafi się zachować jak należy”. I potem dawałam z siebie wszystko, żeby być równie grzeczna.
Kiedy skończyłam czternaście lat, ojciec awansował. Całymi dniami przesiadywał w biurze, w weekendy też. Wieczorami wyjmował z szafy butelkę brandy, a po drugim kieliszku robił się tak ponury i podminowany, że lepiej było go omijać szerokim łukiem. Matka wyładowała na bezrobociu, bo zlikwidowano zakład, w którym przepracowała dwadzieścia lat. Teraz leczyła się na depresję, była ospała, milkliwa, potrafiła przesiedzieć cały dzień w sypialni, patrząc w okno i paląc papierosa za papierosem. Żywiliśmy się głównie garmażerką i jajecznicą, w zlewie ciągle straszyła góra brudnych naczyń, w domu panował chaos, z którym czasem próbowałam coś robić, ale przede wszystkim musiałam się uczyć, ćwiczyć na
klarnecie i fortepianie, bo zostało już postanowione, że mam zdawać do liceum muzycznego.
Wbrew wszystkiemu dostawałam dobre oceny. Ojciec się cieszył, a ja byłam szczęśliwa, że wreszcie jest ze mnie zadowolony. Zaczął też komplementować mój wygląd i zachęcać, żebym wydawała kieszonkowe na ładne drobiazgi: opaski do włosów, zawieszki, kolorowe lakiery do paznokci. Nie miał nic przeciwko temu, żebym się malowała do szkoły.
Potem, ku mojej radości, uznał, że powinnam dostać własny pokój, żeby móc się za zamkniętymi drzwiami uczyć do późna i grać, nie przeszkadzając Julce. Pewnego dnia zrobiliśmy przemeblowanie we trójkę – matka leżała na kanapie, otępiała po lekach. Kilka dni później w nagrodę za dobrą średnią na półrocze dostałam buty, o których od dawna marzyłam, czerwone martensy.
To była sobota. Tej samej nocy, bardzo późno, kiedy matka i Julia już dawno spały, ojciec przyszedł w piżamie do mojego pokoju. Śmierdział brandy, chyba był mocno pijany. Usiadł na podłodze przy łóżku i zaczął szeptać, a ja słuchałam. Że jest samotny, że mu ciężko, że jestem teraz najcenniejszą rzeczą w jego życiu.
W pewnym momencie wsunął się pod kołdrę, a ja nie zaprotestowałam. Wstrzymałam oddech, kiedy delikatnie położył mi dłoń na ustach. „To będzie taki nasz sekret, nie mów nikomu”.
Nie powiedziałam. Ani wtedy, ani przez trzy następne lata. Wierzyłam mu, kiedy na przemian nazywał mnie swoim skarbem i groził, że jeśli komuś powiem, oboje pójdziemy do więzienia, mama wyląduje w psychiatriku, a Julia zostanie zupełnie sama. To, co robiliśmy, wydawało mi się trochę dziwne, trochę przerażające i obrzydliwe, a trochę fascynujące, wywołujące rozkoszny dreszcz pod skórą. Byłam posłuszna i spełniałam jego prośby, bo nagle to jemu zależało na czymś, co mogłam mu dać. Jak za sprawą czarów stał się miły, stał się takim ojcem, o jakim zawsze marzyłam. Nie potrafiłam i nie chciałam tego puścić.
Mdlą mnie te wspomnienia. Podchodzą do gardła, chociaż żołądek mam pusty. Przełykam. Na cmentarzu jest już całkiem ciemno, wschodzący księżyc oświetla krzyże i drzewa.
Nagle do moich uszu dobiega szelest. Nie jestem sama. Rozglądam się i po chwili wyławiam wzrokiem ciemniejszą sylwetkę wśród cieni, nadchdzącą powoli od strony lasu.
Nie boję się. Postać wygląda znajomo – domyślam się, kto to.
Podchodzi coraz bliżej – szczupły, w czarnym kaftanie, spod którego wyzierają śnieżnobiałe mankiety i wąska kryza. Muszkieterskie buty stają cicho niczym po aksamicie. Łapię oddech na widok znajomej twarzy, nie tyle pięknej, ile intrygującej: trochę męskiej, trochę chłopięcej, z delikatną domieszką kociości.
– Dawno się nie widzieliśmy – mówi Kot-Czort, po czym składa zamszowy ukłon czarnym kapeluszem.
– Dawno – potwierdzam z drżeniem w sercu, nie dowierzając, że nareszcie znowu go widzę po długiej rozłące. Chciałabym się zwierzyć, jak strasznie tęskniłam, jak bardzo potrzebuję jego obecności, ale nie umiem mówić takich rzeczy. Zresztą Kot na pewno wie, co czuję.
Omiata mnie wzrokiem.
– Widzę, że sobie radzisz – mówi po chwili.
– Tak – potwierdzam, bo nie wiem, co innego powiedzieć.
Uśmiecha się.
– Zapraszam na kolację. Pod warunkiem, że dla mnie zagrasz. Tak jak kiedyś.
– Zagram – mówię, ujmując jego dłoń.
Kot-Czort mieszka w głębi parku Młocińskiego. Pod ziemią, pod korzeniami drzew ma swoją kryjówkę: olbrzymią pieczarę, której istnienia nikt się nie domyśla.
To kraina próchna, nocy i kości. Pod sklepieniem unoszą się błędne ogniki, ściany są powyginane, z góry zwieszają się pęki korzeni i wszędzie widać ciemne wyloty korytarzy. Na posłaniach z futer i jedwabi śpią koty wszystkich мастi – bure, czarne, łaciate, rude, białe, szylkoretowe. Puszyste i rozkoszne jak na zdjęciach z netu, czasem ziewną leniwie,
Pod skórą
powiodą wokół przymrużonym okiem i z powrotem układają się do snu – mroki tego labiryntu to ich raj. To bezdomniaki, które zdechły z głodu, zimna, chorób albo zginęły pod kołami aut.
W sercu labiryntu znajduje się mała okrągła sala, gdzie palą się świece w starych, pozieleniałych od patyny świecznikach. Wchodzę tam na paluszkach, niepewnie. W moje nozdrza uderzają smakowite zapachy. Na stole widzę parujące potrawy, przełykam ślina.
Kot-Czort zaprasza mnie do stołu, jak przed laty. Z uśmiechem patrzy, jak zajadam pasztet z zajęca, pieczoną kaczkę z kluskami, glazurowane buraczki, marynowane gruszki, cosie nadziewane cosiami. Sam tylko obraca w smukłych palcach kieliszek wina.
Poprzednio trafiłam do jego siedziby pierwszej zimy po tym, jak po śmierci ojca porzuciłam rodzinny dom. Przez kilka miesięcy tułłam się po Polsce, a kiedy nadeszły mrozy, wróciłam do Warszawy. Mgliście pamiętam tamten czas – egzystowałam jak w burej mgle, właściwie chyba chciałam przestać istnieć. Sypiałam gdzie popadnie, zwykle w tunelach Dworca Centralnego. Czasem jadłam, czasem nie. Dwa razy stawałam nad torami, kiedy nadjeżdżał pociąg, ale nie miałam dość odwagi, żeby skoczyć.
W połowie grudnia, kiedy zrobiło się naprawdę zimno, zachorowałam: kaszel, gorączka, łamanie w kościach i brak siły na cokolwiek. Koczowałam wtedy w zaśmieconym pustostanie na Bielanach po tym, jak na Centralnym podpadłam ochronie i zaczęli mnie gnębić. Trzeciego czy czwartego dnia dotarło do mnie, że mogę po prostu umrzeć w tej rudzerze, zamarszczyć pod pozostawionymi przez kogoś brudnymi kołdrami, i znajdą mnie dopiero wiosną.
Nie miałam nic do jedzenia. Padał śnieg, przez wybite okno widziałam wirujące płatki, słyszałam dolatujące z dworu głosy ludzi, okrzyki dzieci zjeżdżających z góry na sankach. Zasnęłam iśniłam, że jestem kimś innym, córką sławnego pianisty, która koncertuje razem z ojcem. Aplauz publiczności sprawił, że zacząłem płakać na scenie i nie wiedziałam dlaczego.
Kiedy się zbudziłam, zmierzchało, a nadę mną pochylał się Kot-Czort. Przedstawił się, dał mi do wypicia coś ciepłego z manierki, a potem pomógł wstać i poprowadził w głąb parku, do jego królestwa.
Zeszliśmy pod ziemię, gdzie czekały gorąca kąpiel, kolacja i miękkie posłanie. Kot powiedział, że kocha muzykę, więc mogę u niego mieszkać aż do wiosny, ale ostrzegł, że istnieje haczyk – w baśniach zawsze tak jest. Im więcej czasu spędzę na dole, tym dłużej muszę później pozostawać na górze, zanim zdołam ponownie odnaleźć drogę do jego krainy.
Nie zastanawiałam się nad tym, tylko z wdzięcznością przyjęłam gościnę.
Pod ziemią czas płynie inaczej – wkrótce nie umiałam już powiedzieć, czy mieszkam tam od tygodnia, czy od miesiąca, czy od roku. Jadłam wykwintne potrawy i głaskałam śpiące koty. Ćwiczyłam na klarencie, improwizując swoje własne sonaty księżycowe, etiudy bagienne, menuety cmentarne. Kot-Czort czasem zwijał się w kociej postaci obok moich bosych stóp. Kiedy indziej, jako mężczyzna, pił ze mną herbatę z goździkami i miodem, moją ulubioną.
Pewnego razu spytałam, czemu nie mogę u niego zostać na zawsze. Uśmiechnął się smutno i odrzekł, że nie on ustala zasady. Zrozumiałam, że muszę się zadowolić tym, co mi ofiarowano.
Wkrótce potem ocknęłam się na powierzchni, w psychiatryku. Z początku nie pojmowałam, gdzie jestem, co to za łóżka, kraty i ludzie w białych fartuchach; świat wydawał się równie dezorientujący jak film oglądany od połowy i to w obcym języku. Kiedy już byłam w stanie zrozumieć, co do mnie mówią, dowiedziałam się, że zostałam tu przeniesiona z normalnego szpitala, do którego zawiózł mnie patrol straży miejskiej. Na podstawie dowodu osobistego ustalono moją tożsamość i zawiadomiono rodzinę.
Spędziłam na oddziale ponad trzy miesiące. Julia odwiedziła mnie kilkakrotnie, matka tylko raz. Po wypisaniu na krótko trafilam z powrotem do rodzinnego domu, ale niebawem przestałam brać leki i odezłam. Bardziej zdeterminowana niż poprzednio i chyba mądrzejsza. Wspomnienia z pobytu pod ziemią dodawały mi sił.
Tak jak powiedział Kot, od tamtej pory radzę sobie. Jakoś. Zjeżdżałam całą Polskę, pokusiłam się nawet o jeden czy drugi wypad na Słowację. Mam swoją stronę na fejsie, kanał na YouTube, coraz więcej znajomych z różnych miast. Co roku udaje mi się znaleźć kogoś żywego, z krwi i kości,
u kogo można przemieszkać zimę. Wielu samotnych facetów uważa to za niezły układ.
To w siedzibie Kota nauczyłam się grać tak, żeby ludzie rzucali mi pieniądze. Choć sami o tym nie wiedzą, płacą za to, żeby w mojej muzyce na chwilę usłyszeć jego królestwo. Splątane korzenie drzew, ciemność i miękkie futra duchów.
Dziesiątki razy wracałam do Warszawy i błądziłam po parku Młociniskim, szukając pałacu Kota, ale sama nie umiałam tam trafić, choć w księżycowe noce wypatrywałam, czy gdzieś nie mignie mi jego sylwetka w muszkieterskich butach i kapeluszu.
A teraz znów tutaj jestem, lecz tylko na chwilę: rano odejdę, by ocknąć się tam, gdzie zasnęłam, wśród nagrobków i krzyży.
Ale chwilowo nie muszę się tym martwić.
– Zagraj coś – prosi Kot-Czort, więc wyjmuję klarnet z futerału i pozwalam sobie odpłynąć wraz z muzyką w głąb jego złotych oczu, w których mieszkają gwiazdy i kocie upojenie wolnością, wspólne nam obojgu.
Staram się nie pamiętać o tym, że Kot jako jedyny na świecie nie widzi maski, tylko prawdziwą mnie. Tutaj, w jego pałacu, w blasku świec, jestem sobą. Pokraczne, pokurczone stworzenie bez rysów, jak trup wyciągnięty z bagna. Blizny pokrywają całą skórę. Co cię nie zabije, to cię okaleczy.
Miałam siedemnaście lat, kiedy powiedziałam o wszystkim dyrektorce liceum, a ona zgłosiła sprawę na policję. Rozbiłam naszą rodzinę, zadalałam matce cios w samo serce, taki wstyd przed krewnymi, znajomymi, sąsiadami, przed całym miastem.
Doskonale wiem, w którym momencie coś we mnie pękło. Julia tego nie pamięta albo nie chce pamiętać. Kiedy skończyła czternaście lat, pewnego dnia zobaczyłam, jak ojciec kładzie jej rękę na pupie i uśmiecha się w sposób, który cholernie dobrze znałam.
– Chciałbym ci pomóc, Klaudio – mówi Kot-Czort, gdy przerwywam grę, by złąpać oddech. W jego głosie słyszę autentyczną troskę, która sprawia, że zamieram bezradnie. Nikt nie poukłada mi życia na nowo, nawet Kot ze swoim kapeluszem, podziemnym pałacem i magią. On też o tym wie. Złote oczy patrzą na mnie z rezygnacją.
– Pomagasz – mówię. – Dałeś mi schronienie, nakarmiłeś...
On kręci głową.
– Jestem tylko nocnym duchem, opiekunem martwych kotów. Nie potrafię ci ofiarować tego, czego naprawdę potrzebujesz.
Milczę, wpatrując się w klarnet. Zwinięte obok mnie rude kocię mruczy przez sen, wąsy mu drgają, może śni o nagrzanej słońcem trawie, może o polowaniu na myszy.
– Sama mogłabyś sobie pomóc – mówi cicho Kot, odgarniając mi z policzka kosmyk włosów.
– Jak?
– Wiesz jak. To twój wybór. Tylko twój.
Wybór? Przełykam wzbierający w gardle śmiech zmieszany z płaczem. Nie, Kocie. Nie mam żadnego wyboru. Mam tylko blizny, których nikt poza tobą nie widzi, i moje chodnikowe improwizacje jazzowe, warte tyle, ile ludzie wrzucą do futerału.
Podnoszę na niego wzrok i wzruszam ramionami.
Poranne słońce odbija się w szybach wieżowców.
Schodzę do przejścia podziemnego. Część sklepików jest jeszcze po-zamykana albo sprzedawcy właśnie podnoszą żaluzje. Facet w odblaskowej kamizelce zgarnia miotłą puszki i papiery. Mijają mnie pierwsi przechodnie, głównie lemingi zmierzające do pracy: mężczyźni z aktówkami, oszczędnie umalowane dziewczyny w koszulowych bluzkach i obcisłych spodenkach. Tęga kobieta w fioletowym żakiecie stuka obcasami na cały pasaż i głośno rozmawia przez telefon, dolatuje do mnie urwane zdanie:
– ...ale dokumentacja pacjentów musi być aktualna!
Przechodząc obok, omiata mnie spojrzeniem, zawieszając wzrok na tatuażach. Marszczy z dezaprobatą brwi i idzie dalej.
Pogrzeb matki odbędzie się dzisiaj. Jeszcze nie wiem, czy pójdę. To i tak bez znaczenia. Do czerwonego kwiatu na lewym ramieniu dołączył błękitny na prawym. Już czuję delikatne swędzenie, właściwie cień swędzenia, głęboko pod skórą.
W witrynie kiosku z gazetami odbija się moja twarz, maska na spaloną duszę.
Wyjmuję klarnet, stawiam przed sobą otwarty futerał i zaczynam grać.
– Babciu, boisz się?
– Ależ skąd, Tomeczku. Nie mogę się doczekać!
Babcia była pogodną kobietą, zawsze uprzejmą i cieszącą się każdą minutą życia. Jednocześnie miała raka. Raka wszystkiego. Lekarze mówili, że umrze w ciągu trzech, może sześciu miesięcy, lecz Kostusze nie chciało się machnąć kosą już od blisko dekady. Babcia zaczynała się niecierpliwić.
Staruszce nie mieściło się w głowie, że po uczciwie przeżytym stuleciu łapiduchy wlepili jej wyrok śmierci, który rzeczywistość odraczała z dnia na dzień. Choć z początku dziękowała niebiosom za szelest kolejnych kartek kalendarza, szybko naszły ją wątpliwości. Porzuciła uciążliwe
leczenie, aż w końcu tak zdenerwowała się przedłużonym umieraniem, że postanowiła je przyspieszyć. Wykombinowała, że sprowokuje Kostuchę, urządzając stypę.
Rodzina nie kryła zaskoczenia pomysłem babci, ale nie protestowała – należało w końcu oddać staruszce hołd, by ona oddała rodzinie co w spadku należyne. Kiedyś Tomek podsłuchał dorosłych i zapytał, czym jest spadek.
– Słyszaleś, jak rozmawialiśmy, prawda? – Tata westchnął. – Spadek to są pieniądze, przedmioty i wszystkie inne rzeczy, które rodzina dostaje po zmarłej osobie.
– To babcia jest zmarłą osobą?
– Nie, oczywiście, że nie. Ale babcia choruje… – Urwał. – Wszystkie starsze osoby powinny zapisać dzieciom majątek.
Tomek pomyślał sobie, że i tata, gdy tylko się przeziębi, będzie musiał to zrobić.
– A ile tego jest?
– W cholerę – odparł tata, akurat w momencie, gdy mama stanęła za jego plecami.
Zrobiła mu potem awanturę za „jak ty, do diabła, wyrażasz się przy dziecku?!”. Tomek oczywiście chłonął każde słowo klótni.
Na stypie nie zabrakło nikogo. Nawet stryja, który wrócił do kraju niesiony na wierzchu wściekle spienionego tsunami brexitowców. Skoro rodzina była w komplecie, a styposolenizantka czuła się dobrze, bo rak wszystkiego drzemał, impreza musiała się udać. Babcia mówiła, że jest wniebowzięta, lecz Tomek nie widział, żeby anioły lub latające talerze zabrali ją już do nieba – zdawało się, że musi na to jeszcze poczekać. Niemniej wprowadzono kolejne korekty do testamentu umierającej, a potem podano tort – ciemny biszkopt w kształcie trumny, wysmarowany białym jak pościel kremem – i wbito w niego świeczki przypominające gwoździe. Było ich tyle, ile staruszka przeżyła lat. Kiedy przyszło do zdmuchiwania ogników, babcia zrobiła się czerwona z wysiłku, niemal wypluła płucu i sztuczną szczękę, przy czym zachwiała się, a dzielni spadkobiercy musieli ją podtrzymać. Mówiono potem, iż dmuchanie zbliżyło ją do trumny bardziej niż rak wszystkiego.
Tymczasem Tomek chodził do szkoły, w której dowiedział się od nauczycielki (na tyle młodej, by nie mogła mieć pojęcia, o czym mówi), że może liczyć na jej wsparcie w trudnych chwilach. Zastosował się też do rady o regularnym odwiedzaniu terminalnie chorej, co jednocześnie stanowiło doskonale usprawiedliwienie piątkowych ucieczek z matmy i historii.
– Co się dzieje z ludźmi po śmierci, babciu?
– Przenoszą się do wieczności, a ich ciała składają się pod krzyżem na cmentarzu.
– A gdzie położą ciebie?
Tym niewinnym pytaniem Tomek sprowokował kolejne działanie – seniorka kupiła bowiem odpowiednie miejsce pochówku w części nekropolii przy ślicznym pomniku Najświętszej Panienki. Zaraz po wypełnieniu odpowiednich dokumentów wąsaty dozorca zaprowadził babcię, by pokazać jej to miejsce, choć przeżyła już tyle pogrzebów kolegów i koleżanek, iż orientowała się w rozkładzie cmentarza nie gorzej niż jego opiekun. Kiedy dotarli, kazała mu otworzyć grób. Mężczyzna początkowo pomyślał, że się przesłyszał. Chciał zaprotestować, lecz staruszka konspiracyjnie wysunęła z torebki butelkę nalewki.
– Otwieraj pan.
To był ostatni raz, kiedy musiała cokolwiek powtórzyć dozorcy dwa razy. Zabrał się do roboty i podważił płyty. Babcia z uznaniem kiwnęła głową, ale – o leniwa Kostucho! – się nie przekręciła.
– Czemu nie palniesz sobie w łeb, babciu?
– Bo się diabła boję! Kto w ogóle mówił ci, Tomeczku, o takich sprawach?
– Było w bajkach i komiksach.
– Diabeł jest w tych bajkach. – Staruszka pokręciła głową z zażenowaniem. – Jeszcze ciastek?
– Nie, dziękuję. Muszę iść do domu odrabiać lekcje. Widzimy się ostatni raz, babciu?
– Jak Bozia da.
– To do zobaczenia w niebie!
Kiedy Tomek poszedł już oglądać bajki i czytać komiksy, żeby zobaczyć w nich diabła, o którym nikt nie chciał mu opowiedzieć, babcia wybrała się do zakładu pogrzebowego.
– Witam uprzejmie. Spodziewa się pani umrzeć? – Grabarz zatarł ręce, przywołując na twarz uśmiech agenta reklamy. Ponieważ staruszce od razu spodobał się ten człowiek, prędko przeszli do konkretów.
– Czy babcia jest już zmarłą osobą, tato?
– Oczywiście, że nie. Skąd ci to przyszło do głowy?
– Bo chodzi spać na cmentarz.
– O cholera… – Tata zaczął krztusić się obiadem. Na szczęście mama stała za jego plecami, a gdy dotarło do niej, co mąż powiedział przy dziecku, zdzieliła go bez ostrzeżenia tak mocno, że ponownie zobaczył posiłek. Prawdopodobnie uratowała mu życie.
Rodzina protestowała przeciw kolejnym szaleństwom staruszki. Jednak kiedy próbowali zainterweniować, postraszyła ich zmianami w testamencie – z korzyścią dla lokalnej parafii. Starali się więc organizować kobietce zajęcia w ciągu dnia tak, by odciągają ją od nekropolii. Ona jednak co noc wybierała się na cmentarz i kładła w swojej nowej trumnie, licząc, że sprowokowany atmosferą rak wszystkiego zada śmiertelny cios.
– Jak idzie umieranie, babciu?
– A, do licha, nie idzie! – skarżyła się staruszka.
– To czemu babcia nie pójdzie do tego licha się poskarżyć? – zaciękał się Tomek.
– Wiesz, wnusiu, to nie jest taki zły pomysł...
Kiedy Tomek wrócił do domu z wątpliwym zamiarem odrabiania lekcji, babcia podreptała na cmentarz, ułożyła się wygodnie w trumnie i zapadła w głęboki sen. Zbudziło ją skrzeczenie.
– E, pani sąsiadko, nie ma pani eteru użyczyć?
– Czego?
– Kowalski, huncwocie jeden, na gości nie naskakuj. Nie widzisz, że pani na chwilkę? Pani wybaczy!
– Wybaczy... aczy... aczy – zawtórowało cmentarne echo.
– Z kim rozmawiam? – zaciękała się staruszka.
– Bobocki jestem. Teodor. Szesnasty rząd na wzgórzu, trzy pomniki od Najświętszej Panienki! Wyglancowany na błysk i pochowany w tysiąc osiemset osiemdziesiątym pierwszym. Klaniam się i rączki całuję.
– Pochwalony! – ucieszyła się babcia. – A co to jest eter?
– To coś, co Kowalski ciągle wydłubuje sobie przez nos i mu we łbie zaczyna brakować! – dobiegło zza ściany, a zaraz potem dało się słyszeć szmer chichotów.
Eter był tak naprawdę substancją właściwą zmaterializowanym duchom, służącą im do wychodzenia z grobów i załatwiania ziemskich spraw. Każda dusza miała jej ograniczone ilości, tym mniejsze, im więcej czasu upłynęło od śmierci i im więcej doczesnych spraw zostało zamkniętych.
Co prawda można było powiedzieć, że babcia miała w sobie wiele, bo przecież raka wszystkiego, lecz eteru ani trochę. Niemniej duchy na cmentarzu poczuły się zaintrygowane conocnymi odwiedzinami staruszki. Do tego stopnia, że pozakładały się, kim ona jest, i zorganizowały zrzutkę eteru, dzięki któremu mogły porozmawiać z wciąż żyjącą osobą.
– Czemu pani kładzie się w trumnie co noc?
– Bo umieram.
– Ale na cmentarz się idzie dopiero po umieraniu.
– Kiedy ja nie mogę się doczekać!
– Śmierć sama przyjdzie, cierpliwości – uspokajały ją głosy. Jednak lokatorzy cmentarza nie potrafili poradzić niczego na umieranie, choć swego czasu każdy zdał z niego egzamin. Nauka poszła w las, jak mówi porzekadło, albo w piach, co lepiej pasowało do sytuacji. Babcia bardzo się zdenerwowała:
– Banda drętwych idiotów, do ciężkiego licha! – zaklęła.
– Tylko nie ciężkiego, nie ciężkiego! – zaprotestowało Licho, wyłaniając się z grobu chuci i rozpusty pod Najświętszą Panienką.
– Panie Licho, pomóż – poprosiła staruszka.
Niestety Licho, przodownik w zakresie cmentarnych zadań specjalnych, niczego nie potrafiło doradzić. W dodatku miało jeszcze pretensje: „Niech pani nie rozpija nam dozorcy, dobry z niego człowiek, dupy w grobie nie przewraca. Nie daj co, a ducha wyzionie z przepicia i dadzą nam tu w zamian jakiego politycznego...”. Ale babcia straciła już cierpliwość:
– Zimne skurczybyki, robakojadys, cmentarni wylegiwacze! – rozkrzyczała się, aż opiekun nekropolii strząsnął z siebie pijacki sen i ruszył na obchód. Duchy pochowały się zaraz we własnych kwaterach, a obrażone Licho odfuknęło:
– A idź do diabła, stara babo!
Po czym zapadła grobowa cisza.
Przełamując lęk, babcia udała się do rzeczonego diabła. Nie było łatwo z ustaleniem lokalizacji; przyszło przepraszać Licho, przekazując pewnej jeszcze cieplej łatawicy wiadomość tak lubieżną, że papier spaliły się ze wstydu, gdyby te słowa na nim zapisano. Wszystko zabralo sporo czasu, jednak staruszka miała go bez limitu.
Diabel pracował w Instytucie Pamięci Narodowej, gdzie dbał o interesy aktualnego klienta i wiedźmy zaklętej w jego kocie. Babcia zabrała się więc do stolicy pod pretekstem konsultacji medycznej, a towarzyszył jej wtajemniczony we wszystko Tomek.
– Dzień dobry. W czym mogę pomóc? – Pracownik Instytutu ukłonił się, witając babcię i jej wnuczkę. Zmierzył spojrzeniem interesantkę, ocenił podług resztki włosów wystających spod chustki i wziął pod uwagę statystyki odwiedzających. Szybko założył, że tak jak większość petentów kobiechina nie ma pojęcia, co powiedzieć, a też niespecjalnie wie, po co przyszła.
– Ten-tego... – wydukała.
– Zapraszam za mną.
Babcia lubiła osoby, które wiedziały, co robić, nim zaczynała tłumaczyć, czego potrzebuje. Pracownik Instytutu przeprowadził gości przez korytarze, zakręty i drzwi, wyjął jakieś arkusze, podsunął długopis i oświadczył:
– Najpierw należy wypełnić wniosek.
Babcia spojrzała na krateczki, okienka, gwiazdki i numerki. Skrzywiła się. Naszły ją wątpliwości wobec mężczyzny; przypomniała sobie bowiem porzekadło: „Nie oceniaj urzędnasa po garniturze”. Ten szybko się ulotnił – znał statystyki dotyczące tego, jak często interesanci d'ra mordę na pracowników, gdy tylko pokaże się im biurokratyczne oblicze. Na szczęście Tomek był zdolnym chłopcem i pomógł babci z papierologią przed powrotem ipeenowca.
– Dziękuję za złożenie wniosku. Skontaktujemy się, kiedy znajdziemy teczkę.
– Kiedy? – zapytała groźnie staruszka.
– Wie pani, jeśliby ułożyć teczkę jedna przy drugiej, to będzie ich ponad półtora kilometra. Trzeba poczekać kilka miesięcy... – Zamknął. Znał statystyczne reakcje i wiedział, że po informacji o długości oczekiwania nic już nie dociera do interesantów.
– Proszę pana, ale moja babcia umiera i musi coś załatwić, zanim wróci na cmentarz – zainterweniował Tomek.
Mężczyzna przez chwilę zastanawiał się, co oznacza „wróci na cmentarz”, lecz uznał to za przejęzczenie. Już miał przygotowaną standardową odpowiedź: „I o to chodzi, bo co trzeci interesant umiera, nim w ogóle ruszymy się z krzesel, więc roboty jest mniej”.
– Babcia ma raka wszystkiego – kontynuował Tomek. – Poza tym czy chciałby pan, żeby potem duchy tu przychodziły i dupę zwracały?
Pracownika nie rozczuliło spojrzenie Tomka i jego dziecięcy głosik, ale wzmianka o duchach go zaniepokoiliła. Po urzędach krążyły legendy o interesantach upierdliwych do tego stopnia, że przybywali nawet po śmierci. Podobno najgorzej mieli w skarbówce, jako że śmierć i podatki chodzą w parze. Mężczyzna przeprosił, grzecznie skłaniając głowę, a po kilku minutach wrócił z teczką.
– Zasrany biurokrata – zacytował słowa taty Tomek, gdy ipeenowiec się ulotnił.
Babcia przeczytała na teczce swoje nazwisko i wtem mgliście przypomniał się jej przejezdny klecha podsuwający papiery do podpisu. Czy to był ksiądz, nie miała co do tego takiej pewności, jak do ruskiej wódki przy werbunku. Nie żyło się po tym wydarzeniu ni lepiej, ni gorzej, ale stanowiło odbicie czasów, gdy profilaktycznie podpisywali wszyscy, choć na wsi większości to zwaślało jak wymiona pod krową. Teraz otworzyła teczkę. W środku odnalazła pożółkłą, pojedynczą kartkę z plamami dawno wyschniętej gorzały oraz z sygnaturką z czasów, kiedy dłoni nie znaczyły zmarszczki. Całość zdobiła niestarannie naskrobaną ołówkiem notatka: „Gdyby coś to kod 666”.
Zawołali ponownie ipeenowca, który się skrzywił, słysząc kod.
– Proszę za mną – powiedział naburmuszony, jakby właśnie się dowiedział, że szef wstał zza biurka i robi obchód. Zjechali windą w podziemia i usiedli na ławeczce przed szerokim i brzydkim biurkiem. Tynk odpadał od ścian, wionęło stęchlizną i siarczanami. Tomek stwierdził, że ten widok zasługuje na przytoczenie słów taty, który zwykle podsumowywał wszystko, co stare i szpetne, słowami: – „Istny peerel”.
Babcia była odmiennego zdania, ponieważ dekoracje przypominały jej młodość, ale nim zdążyła odpowiedzieć, w fotelu zmaterializował się elegant.
– Cóż, wykończeniówka jeszcze z poprzedniej epoki, ale ateistów się namnożyło i na remont nie ma. Witam, nazywam się Asmodeusz Szatan – przedstawił się.
Babcia zadrżała, jakby przypomniał się jej rak wszystkiego.
– Pani chciała się ze mną widzieć.
– T-tak. Licho przysłało.
– Ten mały, wredny gnom? Sam niczego nie potrafi załatwić… – Pokręcił z rezygnacją głową. – O co chodzi?
– Mam raka wszystkiego, a nie mogę umrzeć.
Asmodeusz Szatan zmrużył oczy, przyłożył palce do skroni i zamarł. Zachowywał się, jakby w głowie miał wyszukiwarkę internetową, lecz w piwnicy był słaby zasięg. – Zapoznałem się z pani sytuacją… I, jakby to powiedzieć, mamy impas.
– Eee…?
– Dawno temu, kiedy rekrutował panią jakiś pacan ze Służby Bezpieczeństwa niegdysiejszej władzy, otrzymała pani nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności pseudonim „Boruta”.
– Mogło tak być – przytaknęła babcia.
– A widzi pani, tak się składa, że „Boruta” to imię jednego z diabłów.
– Diabła? Jak to?
– De facto, towarzyszko „Boruta”. Ta niefortunna zbieżność imienia i pseudonimu nie stanowiłaby kłopotu, ale przeszło ćwierć wieku temu sprawa się rypla, kiedy doszło do transformacji ustrojowej. Skoro znalazła się teczka na naszego kolegę, Borutę, to mogły się zdarzyć nieprzyjemności. Więc wyczyściliśmy papiery. W końcu jak by to wyglądało, że istnieją dowody na winę diabła? Bałagan, tłumaczenia, pierdolnik jak w ZUS-ie, no, nie wyrażę tego słowami. Tak nie można, droga pani, ani na tym, ani na tamtym świecie.
– Ale dlaczego nie mogę umrzeć? – oburzyła się babcia.
– Widzi pani, w tym kraju są ludzie, którzy lubią prac brudy, szczególnie kiedy człowiek umiera. Wyciągają wówczas teczki i inne śmieci, a wysyp miłośników historii zawsze mamy w przeddzień wyborów. Pamięta pani, jak wołali po dziadka z Wehrmachtu? Pół Piekła buzovalo, bo to w końcu dobry znajomy. A czy teka, czy dziadek w Wehrmachcie, to, za przeproszeniem, jeden czort dla władzy tu na ziemi i tam w Niebie. Bo w Niebie też lekko nie ma, świętek-Pietrek w bramie siedzi i bąki zbija...
z wiecznymi kolędnikami, a jak mu wysłaliśmy kiedyś jednego truposza, co miał pseudonim „Rokita”, to wpuścić nie chciał. Powiedział, że skoro teka jest, choć pusta, to podejrzana sprawa, smrodek się ciągnie, a ci na górze nie lubią mieć z tym nic wspólnego. Do Piekła „Rokity” też nie mogliśmy przyjąć, bo to równoznaczne z przyznaniem, się do współpracy. Ale chłop łaził od bramy piotrowej do dantejskiej i z powrotem, anielskim posłom dupę zawracał, aż im języki od przekleństw napuchły, więc trzeba go było ożywić, odmłodzić, wyrzec się i w polityce umieścić. Do dziś tam balagan robi. Więcej burdelu nie chcemy, moja droga, trzeba żyć.
– Dużo głędzisz, diabeł – odpowiedziała babcia – ale nic z tego nie wynika. Kiedy umrę?
– Kiedy słońce wstanie na zachodzie, Martin dokończy swoje książkę, a ja się ożenię! – Szatan załamał ręce. – Ja do Piekła nie wpuszczę, bo szlag trafi koneksje z parlamentem, jeśli wyjdzie, że jeden z diabłów, „Boruta”, ma teczkę współpracownika. Wtedy politycy by się nas wyparli i hulaj dusza, Piekła nie ma. Święty Pietrek też nie wpuści; „Boruta” w Niebie to nie do pomyślenia.
– A czyściec? – upierała się staruszka.
– Proszę mi tu ze średniowieczem nie wyjeżdżać!
Babcia straciła nadzieję; zwiędła, jakby przygnieciona całą wiecznością – a przynajmniej takim czasem, ażby nadeszła władza, która wyda amnestię. Ale amnestię wydaje się dopiero wtedy, kiedy wszyscy, których ma to dotyczyć, są martwi. I ile tu czekać, aż zastępy komunistycznych skurwysynów wymrzą?
Tomek niewiele rozumiał z rozmowy. Słuchał i słuchał, ale nie przepadła za historią, więc w końcu się pogubił. Wiedział jednak z bajek i komiksów co nieco o diable. Postanowił zaatakować:
– Diabeł, głupiś pan!
Asmodeusz Szatan spojrzał na niego i wydał policzki, aż dym mu z uszu poszedł. Babcia podniosła głowę. Dopiero teraz pomyślała, że mogła wpakować wnuka w nieżłą kabale.
– Głupi jesteś, najglupszy z diabłów! – kontynuował Tomek.
– Milcz! – ryknął Szatan. Chłopiec posłusznie zamilkł, ale nie spuszczał wzroku z diabła. W końcu Asmodeusz głęboko odetchnął, przekręcił głowę, aż coś strzeliło w karku, i prychnął. Lubił zadziornych chłopców i właśnie rozważał, co z Tomka wyrośnie. Zaczął ujawniać swoją megalomanię. – Ha. Powinniście wiedzieć, że to ja wymyśliłem interpunkcję, podsunąłem takim dwóm teorię kwantów na postrach prostaczków, wypromowałem Kubricka, a historię znam, jakby to rzec, z pierwszej ręki. To sprawia, że jestem najmądrzejszym diabłem. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
– Ja mam – stwierdził Tomek, po czym spojrzał wymownie na babcię, więc staruszka pospiesznie dodała:
– I ja też.
Szatan zmierzył ich spojrzeniem raz jeszcze, nad czymś się zastanawiając.
– Jestem mądrzejszy od głupiego diabła… – mamrotał z coraz mniejszym przekonaniem chłopiec.
– Ha. Dobrze. Sprawdźmy to! Pozwolę wam się ze mną zmierzyć. Na zagadki.
– Panie diable, a umrę, jak odgadniemy? – zaproponowała stawkę kobieta.
– Niech będzie. Zadam wam pytanie. Jeśli dobrze odpowiedziecie, babcia umrze i moja w tym głowa, żeby znaleźć miejsce na duszę. Ale jeśli się pomyliicie, niech tuła się po świecie, aż Lenin zmartwychwstanie. Drugą zagadkę zadacie wy, a jeżeli ja odgadnę, zabiorę ze sobą chłopca na sto lat do Piekła, żeby mi kopyta czyścił i wąsy strzygł na sarmacką modłę. Boże, Boże, ale będzie frajda! – Szatan zatarł ręce. Kiedy był wyjątkowo podniecony, lubił łamać któreś z przykazań. – Jesteście gotowi?
Babcia i Tomek skinęli głowami.
– Musicie odpowiedzieć, nim – i tu wyciągnął z paczki papierosa, dotknął palcem końcówki, która zajęła się ogniem – papieros wypali się do bibułki. Oto pytanie: – Powiedzcie, ile mam lat? – Zaciągnął się i roześmiał.
Babcia pobladła. Ileż ten diabeł mógł mieć lat? Dwa tysiączki od Jezuska minęły, ale on psocil przed Jezuskiem, jako wąż. Ale czy przed Edenem nie było już demonów? Do siedmiu piekieł! Nie wiedziała, bo przecież chodzenie do kościoła czy przykładny katolicyzm wedle lokalnej parafii nie wymagały znajomości Biblii, a finansowych rozterek kurii. Zresztą demonów istniało wiele, a ten tu nazywał się Asmodeusz. Spojrzała błagalnie na wnuka.
– Panie diabeł, ja wiem – odezwał się Tomek.
– Ty, maluszku, nawet nie potrafisz policzyć, ile to będzie po dodaniu wszystkich palców i twojej fujarki! – Szatan zaczął rechotać. – No, to ile mam lat, chłopczyku? I pamiętaj, to nie „Jeden z dziesięciu”, nie można się pomylić ani o rok!
– W cholerę!
Diabeł zakrztuśnił się dymem, co jest doprawdy niezwykłe w przypadku istoty, której dzieciństwo kojarzy się z wędzeniem kiełbasy.
– Na Niebiosa, to oszustwo!
– Zaprzeczysz pan, że masz inaczej niż w cholerę lat?
– N-nie. – Szatan zaciśnął wściekle pięści.
Babcia podskoczyła z radości, aż chrupnęły stawy.
– Teraz wasza zagadka, spryciarze – wycedził Asmodeusz. – Odgadnę raz-dwa i będziesz na sto lat mój, Tomeczku. Wiesz już, że w Piekle nie ma Wi-Fi? Może w wolnych chwilach pozwolę ci ślećeczeć nad ćwiczeniówkami z matmy!
Tomek nieco się przestraszył, lecz nie było odwrotu.
– Dobrze. Niech mi więc diabeł odpowie, ile to jest „w cholerę”?
Szatan wytrzeszczył oczy ze zdumienia, a babcia spokojnie wyciągnęła papierosa z paczki na biurku, dotknęła końcówką czarciego nosa, żeby fajek zajął się ogniem. Zbliżyła go do ust i zaciągnęła się, potężnie jak przy zdmuchiwaniu świeczek. Obręcz żaru prędko przesuwała się ku bibulce, a diabla oblały poty, bo, ile to, do cholery, może być „w cholerę”? Dla jednego będzie to tysiąc, dla innego sto, co innego w latach, co innego w wadze, w odległości czy innych diabelstwach.
Babcia, dopaliwszy, rzuciła petem.
– Liczę, że się pan z umów wywiązuje.
– Precz!
Nauczony doświadczeniem Tomek do dziś uważa, kiedy chce przekląć, ponieważ nigdy nie wiadomo, kto może nasłuchiwać za jego plecami. Wszak Szatan nadstawia ucha przy każdej „cholerze”, szukając zemsty.
Doświadczony Brexitem stryjek zwykł mawiać, że stolice to siedliska władz taplających się w spiskach i przeszłych grzechach, upodabniających się tym samym do tych, którymi ideowo gardzą. A władze wolą rozgrzebywać brudy, niż zajmować się aktualnymi problemami i wyzwaniami wariacko przyspieszającego świata. I babcia, obywatelka samotna w swojej walce z ciężarem przeszłości i mechanizmami biurokracji, wygrała pojedynek o własną przyszłość – dnia następnego umarła, wierząc, że czeka ją wieczny odpoczynek. Zapomniała jednak, że Licho nie śpi, a śmierć wcale nie jest końcem.
ŚNIEНИЕ
Marcin Rusnak
1.
Trzynastego kwietnia, który przypadkowo wypadał w piątek, cały świat wstrzymał oddech.
Na obu półkulach – w chłostanych deszczem wieżowcach Kuala Lumpur, w nakrytych śnieżnymi czapami chatach północnej Finlandii czy na atakowanych pierwszymi upalami farmach Arizona – ludzie siedzieli lub stali w milczeniu, a w ich oczach odbijały się obrazy wyświetlane przez telewizory i komputery.
Demonstracje, transparenty, rozkrzyczane usta, łzy płynące po policzkach.
Długi sznur rosyjskich T-90 wygniatających gąsienicami koleiny w szutrowej drodze.
Szare płyty lotniska, na którym zastępy północnokoreańskich Chengdu J-7 i Ilów-28 wydawały się już grzać silniki.
Chińskie Dong Fengi czekały tylko na rozkaz, by postawić swoje rakiety na sztorc, zaprogramować cel i zamienić jakąś metropolię w pustynię rodem z „Mad Maxa”.
Wszyscy przyglądali się temu, jak świat staje na skraju apokalipsy.
Potem opowiadał swoim dzieciom i wnukom, gdzie byli tego dnia, co robili, zanim ta przymiarka do Armagedonu przykuła ich wzrok i uwieziła
przed telewizorami, zanim zaczęli chleptać informacje przesuwające się na pasku u dołu ekranu, zanim nieświadomie pozaciskali dłonie na poręczach foteli lub wpili sztywne palce w tapicerkę kanap.
Chcicie wiedzieć, co ja wtedy robiłem?
Trzynastego kwietnia, który wypadał w piątek – co oczywiście nie ma znaczenia, bo wojna światowa jest równie kiepskim pomysłem, gdy wybuchą w dowolny dzień tygodnia – siedziałem w domu i robiłem co w mojej mocy, żeby nie zasnąć.
Była dwudziesta trzecia czterdzieści. Leżałem na podłodze w salonie – a żeby być bardziej precyzyjnym – na dużym dmuchanym materacu, który kilka godzin wcześniej przyniosłem z piwnicy. Piłem już siódmą tego dnia kawę i zerkałem na wyciszonego telewizor, na ekranie którego Rosja, Chiny i Korea Północna syczały i warczały, stroszyły pióra i jeżyły sierść, obnajały kły i wysuwały pazury.
Nie przejmowałem się tym specjalnie, miałem bowiem równie poważne zmartwienia, tyle że dotykające mnie bezpośrednio.
Od strony aneksu kuchennego – a konkretniej z zamrażarki – dobiegał nieregularny chrobot, przypominający skrobanie paznokciami o wieko trumny.
Z sypialni Olka słychać było miękkie szuranie, trzeszczenie drzwi pod naciskiem ciężkiego ciełska, okazjonalny brzęk potrącanego, przesuwanego po podłodze, dziecięcego tamburynka.
W łazience, przy zgaszonym świetle i wannie pełnej dawnio wystygłej wody, coś pluskało i nuciło, głosem cichym i słodko-rzewnym jak skrzyplenie okrętowych lin, jak szept fal liżących burty.
Na balkonie, za szczelnie zamkniętymi, przeszklonymi drzwiami, suszyła się i wietrzyła wygodna kanapa, którą bardzo lubiłem, kiedy jeszcze tak okropnie nie cuchnęła ryba.
Nie myślałem o apokalipsie, o narodach gdzieś na Dalekim Wschodzie robiących próbę generalną przed anihilacją rodzaju ludzkiego. Myślałem o tym, że cholernie chce mi się spać. I o tym, że zasnąć nie powinienem, za nic w świecie.
Nie mogłem ryzykować.
Wyłączyłem telewizor. Zamiast tego przyniosłem laptop i zacząłem szukać jakiejś gry – czegoś, co pomoże mi dotrwać do rana.
Co parę chwil zerkałem w bok, na Olka, na mojego kochanego, czteroletniego synka, który leżał obok mnie, na materacu, pod kołderką z Kubusem Puchatkiem.
Zanim archaiczny laptop, warczący i krztuszący się jak pies z kością w gardle, raczył uruchomić „Return to Castle Wolfenstein”, zanim zająłem się stukaniem w klawisze i pruciem ze stena do żądnych krwi nazistowskich seksbomb, co innego sprawiło, że senność mnie opuściła.
Olek drgnął. Poruszył blond główkę, mrucnął coś cicho. Przewrócił się na drugi bok, oparł czoło na materacu, a nie na poduszcze. Kołderka zaszeleściła, kiedy poruszył nogami.
Dopadłem do niego i szarpnąłem za drobne ramionka. Potrząsałem tak długo, aż Olek otworzył zaspane oczy, skrzywił się, zrobił nieszczęśliwą minkę.
– Napij się – poprosiłem.
Posłusznie wysiorbał kilka łyków z kubka stojącego obok materaca. Potem położył się znowu, z głową na poduszce i kołderką wciśniętą między kolana.
– Śpij dobrze – powiedziałem. – Kocham cię.
Zazwyczaj w takich chwilach dodawałem życzenia kolorowych snów. Ale już nie. Teraz już nie.
Olek natychmiast zasnął, a ja wróciłem do strzelania do nazistów i kontrolnego spoglądania na mojego synka.
Musiałem go mieć na oku.
Nie mogłem ryzykować.
2.
Nie uważam się za szczególnie przenikliwego obserwatora, ale w ciągu mojego trzydziestoletniego życia doszedłem do wniosku, że jedną z uniwersalnych cech dla przedstawicieli gatunku ludzkiego jest przekonanie o własnej wyjątkowości.
Śnienie
Weźmy jako przykład komiks. Taki klasyczny, z superbohaterami paradującymi w lateksie, z amerykańską flagą powiewającą za plecami. Pofantazujcie, że się w owym komiksie pojawiacie. Zamknijcie oczy, pomyślcie o arkuszach podzielonych na kadry. Wyobraźcie sobie wasze słowa i myśli upchnięte w dymki i chmurki. Udało się?
Idę o zakład, że każde z was miało przed oczyma komiks o samym sobie. Widzieliście siebie w roli Supermana, Wolverine’a, Wonder Woman albo Hulka – choć nie jestem pewien, czy chciałbym wiedzieć, jakiego rodzaju ludzie identyfikują się z zielonoskórym olbrzymem o IQ szympansa po lobotomii, biegającym w podartych portkach.
Dobra, przyznać się, kto widział siebie w roli Lois Lane albo Mary Jane Watson? Kto w tym swoim wyobrażeniu był Bogu ducha winnym żuliikiem, ratowanym przez zamaskowanego herosa przed bandą opryszków na stronie siódmej jedynie po to, by na stronie ósmej pożegnać swojego wybawcę z rozdziawionymi ustami i nie pojawić się nigdy więcej?
Tak sądziłem.
No to teraz, zanim na dobre zacznijemy tę opowieść, trzy fakty, które musicie przełknąć, jeśli chcecie czytać dalej.
Fakt pierwszy: superbohaterowie istnieją. To znaczy nie ci, których znacie z komiksów i filmów. Ale istnieją.
Fakt drugi: życie u boku superbohatera może wydawać się bajecznie łatwe. Nie jest.
Fakt trzeci: jeśli wydaje się wam, że życie u boku superbohatera bywa skomplikowane, to poczekajcie, cwaniaczki, aż pojawi się dziecko.
3.
Wszystko zaczęło się trzy dni wcześniej, dziesiątego kwietnia. Wracałem do domu z biblioteki wojewódzkiej, gdzie prowadziłem spotkanie z Tomaszem Borowickim, autorem serii bardzo poczytnych kryminałów. Wracałem zadowolony, bo w kieszeni miałem świeżo zarobione trzy stówy, a w plecaku kilka butelek smacznego, niepasteryzowanego piwa z niszowego browaru, których towarzystwo miało umilić wieczór mnie i mojej żonie. Było przed ósmą. Powoli kończył się bodajże pierwszy
ciepły, wiosenny wieczór, ale ptaki jeszcze nie zasnęły, sypiąc trelami z koron nieśmiało zieleniających się drzew. Sielanka.
Sielankę szlag trafił, gdy otworzyłem drzwi mieszkania. Karolina biegała z pokoju do pokoju z komórką wciśniętą między przekrzywioną głowę a bark i wrzucała do walizki kolejne rzeczy: ubrania, kosmetyki, dokumenty. Olek siedział na kanapie, pogryzał marchewkę i kabanosy. Oczy miał wlepione w ekran telewizora, na którym paradowali Chudy, Buzz i oddział zielonych plastikowych żołnierzyków.
Zdążyłem zdjąć buty, schować piwo do lodówki i pocałować Olka w głowę, na co ten zareagował czołym „Tato, przeszkadzasz!”, a wtedy Karolina skończyła rozmawiać przez telefon i odciągnęła mnie na bok.
Miała poważną minę, wypieki na twarzy, oczy trochę wystraszone, trochę podniecone.
– Muszę jechać – powiedziała. – Wzywają wszystkich.
– Wszystkich?
– Wszystkich z licencjami XX i XXX.
– Dokąd, do cholery?
Popatrzyła na mnie w taki sposób, jakbym z pełną powagą zapytał ją, czy Jezus i Chrystus to aby na pewno ten sam koleś.
– Czy ty naprawdę nie masz bladego pojęcia o tym, co się dzieje na świecie?
Wzruszyłem ramionami. Pamiętałem, że koło południa w telewizji pokazywali jakieś niszczyciele i łodzie podwodne, wielkie stalowe monstra wychodzące z portu w rozkołysane morze barwy asfaltu. Nie zainteresowałem się tym wtedy jakoś specjalnie, bo do spotkania z Borowickim zostało mi pięć godzin, a miałem przygotowane tylko trzy pytania.
– A co się dzieje?
Postukała w swojego smartfona, po czym podsunęła mi wyświetlacz pod nos. Fragment jakiegoś serwisu informacyjnego. Widziałem rozmażane zdjęcia rakiet, czołgów, szwadronów piechoty, masywnych cielsk szturmowych śmigłowców podrywających się z ziemi ciężko, z trudem, jak nieprzyzwoicie obżarte szerszenie. Przez głosy bohaterów grającego
w tle „Toy Story” słyszałem piąte przez dziesiąte, ale dotarło do mnie dość informacji, żebym nabrał jako takiego wyobrażenia o stanie rzeczy.
Niepokoje na granicy rosyjsko-chińsko-północnokoreańskiej.
Eskalacja konfliktu.
Bloki sojusznicze, traktaty, pakty.
Broń nuklearna.
Groźba wojny światowej.
– Grubo – skomentowałem. – Jaki jest plan?
– Mówię, wzywają wszystkich. Spróbujemy to zatrzymać. Muszę je-
chać, rozumiesz? Nie wiem, na jak długo. Kilka dni na pewno. – Popatrzyła
na Olka. – Poradzisz sobie?
Moja żona. Moja cudowna, piękna żona. Na co dzień pani doktor pra-
cująca na wrocławskiej politechnice, w Katedrze Technologii Kwantowych.
A po godzinach i w chwilach wolnych od zajmowania się Olkiem – super-
bohaterka z licencją XX (najwyższa, zarezerwowana dla tuzów pokroju
Metal Girl, Doktora Killjoya czy Meffisto, była licencja XXX), znana jako
Miss Serenity, obdarzona cudowną mocą podsycania lub wygaszania
emocji otaczających ją ludzi.
Jechała prosto w roześmianą paszczę diabła, ekspresem ze stacją
końcową w piekle, a martwiła się, czy ja dam sobie radę, jeśli na kilka dni
zostanę sam z dzieckiem.
Kocham cię, pomyślałem.
– Daj spokój – powiedziałem z filmowym machnięciem ręką. – Jesteśmy
dużymi chłopcami. Będziemy się świetnie bawić i nawet nie zauważymy,
że cię nie ma.
4.
Tej nocy obudził mnie jakiś szmer, szelest, jakieś cichutkie postukiwanie.
W pierwszej chwili myślałem, że jeszcze się porządnie nie docuciłem, że
to jakieś skrawki snu kleją mi się do łba, ale nie – otrząsnąłem się, a one
dalej tam były.
Przez moment leżałem w bezruchu. Spałem na wersalce w salonie, jak
zawsze, od czasu gdy jedyna sypialnia została przemianowana na pokój
Olka. Za drzwiami balkonowymi wciąż panowała noc, ciemna i cicha. Niebo zawisło nad miastem ciemnogranatową płachtą i długo jeszcze nie myślało zmieniać barw.
Znowu ten odgłos. Co jest, do diabła? Myszy? W życiu nie było tu żadnych gryzoni. Nawet rozrzuconej w piwnicy trutki żadne zwierzę nigdy nie tknęło. Dobra, poza Bulim, psem pani Mazurek z szóstego piętra, ale to była mała, wściekła, wiecznie rozszczekana gnida i tak naprawdę wszystkim ulżyło. To znaczy wszystkim poza panią Mazurek. I, jak podejrzewam, samym Bulim.
W nagłym przypływie odwagi podniosłem się i zapaliłem lampkę przy łóżku. Słabe światło wyłowiło z mroku kilkanaście niedużych, nieruchomych kształtów, których wcześniej ani w salonie, ani w kuchennym aneksie nie było.
Przez sekundę albo dwie po prostu siedziałem jak głupi, gapiąc się na te niewyraźne plamki. Miałem wrażenie, że one również mnie obserwują. Przeglądają mi się. Oceniają mnie.
W serii sprawnych, pełnych determinacji ruchów założyłem na nos okulary i doskoczyłem do włączników światła. Żarówki błysnęły, kuchnię i salon zaląło światło.
Kształty okazały się żołnierzykami. Zielonymi żołnierzykami. Widziałem hełmy na ich głowach, miniaturowe M16 z bagnetami doczepionymi do luf, mikroskopijne bazooki i moździerze sklejone z ich operatorami za sprawą podstawki – zielonej kałuży sztywnego plastiku. Stały w różnych miejscach: na podłodze, na stole, na kuchennej szafce. Jeden z nich – z lornetką w dłoni i pistoletem u pasa – przycupnął na odstającym lodówkowym magnesie (mordka Garfielda, a pod nią hasło: „Nie pytaj, co twój brzuch może zrobić dla ciebie; pytaj, co ty możesz zrobić dla swojego brzucha”). Inny – i tutaj musiałem gwałtownie zamrugać, żeby upewnić się, że widzę to, co widzę – chybotał się leciutko w lewo i w prawo, uczeńowany jednego z frędzli na skraju obrusa.
Byłem pewien, że Olek wśród swoich zabawek nie miał żołnierzyków. W każdym razie nie takich. Potem w głowie przeskoczył mi jakiś trybik i zrozumiałem, kogo mi przypominają. Widziałem ich przecież dziesiątki
Śnienie
razy, bo pewne ulubione filmy mój synek potrafił walkować na okrągło,
raz za razem, dzień po dniu.
Wyglądali jak żołnierzyki z „Toy Story”.
– Co się tutaj... – wyszeptałem, robiąc krok w ich stronę.
– Sierżancie, zostaliśmy odkryci! – krzyknął jakiś głosik.
– Rozproszyć się! – ryknął inny. – Thorpe i Gordon, ogień zaporowy!
Figurki zaczęły zmykać równocześnie w różne strony: chowały się za
stołowymi nogami, za słoiczkami z przyprawami Knorra. Któryś wsko-
czył do garnka stojącego na kuchence. Tylko tyle zobaczyłem, bo zaraz
poczucie na policzku serię ukłuć.
– Auu! Co...
Żołnierzyki waliły do mnie ze swoich karabinów. Zasłoniłem się rę-
koma, trafienia w nagie dłonie przypominały ugryzienia gżów. Syczałem
przez zęby i czekałem, aż mój mózg przejdzie nad niemożliwym do po-
rządku dziennego.
– Jak...
Nie zdążyłem powiedzieć nic więcej, bo zza stołowych nóg pokaza-
ły się nagle dwie kolejne figurki, a w stronę moich stóp poszybowały
maleńkie granaty. Nie wiem, czego właściwie się spodziewałem – może
czegoś na kształt ziaren grochu. Na pewno nie miniaturowych petard,
które huknęły głucho i zniknęły w kulceczkach iskier i dymu. Przez kilka
sekund skakałem jak po rozjarzonych węglach, aż kolejna seria z M16
dźgnęła mnie boleśnie w twarz.
Zrozumiałem, że czas na mój ruch. Rzuciłem się na strzelców przy-
czajonych na stołowym blacie. Chwyciłem jednego z nich, ale wypuści-
łem go zaraz, gdy plastikowy bagnet dźgnął mnie pod paznokieć kciuka.
Bolało jak diabli.
– Jensen, zaopatrzenie! – Usłyszałem krzyk. – Shields, dywersja!
Dalej, dalej!
Zobaczyłem, że trzech żołnierzyków wspólnymi siłami otwiera szufla-
dę z pieczywem. Skoczyli na chleb tostowy i rzucili się do bezcukrowych
sucharów, które mieliśmy w domu na wypadek problemów żołądkowych.
Chciałem zareagować, ale w tym samym momencie inne figurki wywróciły
dzbanek z przegotowaną wodą. Trzasnęło głucho, woda chlusnęła na blat, porywając ze sobą jednego z wojaków, który z rwanym wrzaskiem poleciał na podłogę.
Nie wiedziałem, co robić – łapać żołnierzyki, bronić sucharów czy wycriać wodę.
– Zaczekajcie! – poprosiłem. – Zaczekajcie, porozmawiajmy!
– Przechodzi do defensywy – huknął ucieszony żołnierzyk zwany Sierżantem. – Teraz, chłopcy! Kontrnatarcie!
Kolejna rozmilowana w szerzeniu zamętu drużyna spychała garnek z ceramicznej płyty grzewczej. Uratowałem go w ostatniej chwili. Gdzie indziej żołnierze we trzech albo czterech chwytali jabłka z miski i chwiejąc się pod ich ciężarem, czmychali ze stołu. Obróciłem się, żeby ich zatrzymać, ale wtedy maciupki pocisk z bazooki pacnął mnie boleśnie w czoło. Zaraz potem roztrłukły się moźdżerze, a kawałki plastiku spadły mi na głowę jak drobny, nieznośny grad.
– Oż wy! – warknąłem. – Miarka się przebrała!
Dlonie wsadziłem w kuchenne rękawice, zacisnąłem zęby. Oczy na szczęście miałem chronione okularami, inaczej ruszyłbym do pokoju Olka po plastikowy hełm z przyłbicą. Chwyciłem litrowy słoik po ogórkach i rzuciłem się na żołnierzy. Łapałem ich, jednego po drugim, i nie zważając na piski, ciskałem do środka – nie byli w stanie wygramolić się na zewnątrz po gładkich ściankach. Z początku strzelali do mnie, potem zaczęli się kryć po kątach i zakamarkach. Biegałem po całym pomieszczeniu, uchylałem się przed pociskami, czołgałem pod stołem, tarzałem w kurzu zalegającym pod witryną.
Wyłapałem ich osiemnastu, ale nie byłem pewny, czy to wszyscy. Zakraściłem wieko, żeby najsprawniejsi wojacy nie wspięli się po ramionach towarzyszy na górę i nie wyleźli na zewnątrz.
Postawiłem słój na stole, usiadłem, odetchnąłem ciężko. Zacząłem masować obolałą gębę.
– Kim wy, do jasnej cholery, jesteście? – zapytałem. – I co robicie w moim mieszkaniu?
– Nic z nas nie wyciągniesz, chłoptasiu – burknął hardo Sierżant.
Śnienie
Przyjrzałem mu się uważnie, potem popatrzyłem na twarze pozostałych. Wszyscy wyglądali bardzo podobnie. Dopiero teraz zobaczyłem, że jeden z ludzików – wyposażony w wykrywacz min – ma nienaturalnie wykrzywione nogi i koślawą podstawkę.
Niech to diabli. To naprawdę były żołnierzyki z „Toy Story”.
Zastanowiłem się, czy wieczorem aby na pewno poprzestałem na jednym piwie, ale tak – dowód w postaci samotnej, opróżnionej butelki stał obok zlewu.
– Hej ty! – Wycelowałem palec w rannego żołnierza. – Kim jesteś?
– Szeregowy Green, Armia Stanów Zjednoczonych, numer 21-543-978.
– Co robicie w mojej kuchni?
– Szeregowy Green, Armia Stanów Zjednoczonych, numer 21-543-978.
– To już wiem – warknąłem, klnąc w duchu na konwencję genewską.
– Pytałem, co tutaj robicie?
– Szeregowy Green, Armia Stanów Zjednoczonych, numer 21-543-978.
Przeniosłem spojrzenie na poważną twarz Sierżanta, na jego dumnie wypiętą pierś.
– Nie tacy jak ty próbowali nas złamać, chłoptasiu – rzekł głosem Jarosława Boberka. – Nic z tego. Głód, tortury, skopolamina, rosyjska ruletka, testowali na nas wszystko. Nie dali rady. I ty też nie dasz. Wyjdziemy stąd szybciej, niż myślisz. I wtedy pożałujesz, że z nami zadarłeś.
Popatrzyłem na nich uważnie, przywołując w pamięci wielokrotnie widziane sceny z animacji. Przypomniałem sobie dwóch spadochroniarzy, którzy w filmie wykonywali najbardziej niebezpieczne misje.
Nie było ich w słoju.
Sierżant, jakby czytając w moich myślach, posłał mi uśmiech, szeroki i złowieszczy.
Wtedy podjąłem decyzję. Otworzyłem drzwi zamrażarki, wysunąłem środkową szufladę. Wsadziłem słoń z żołnierzami między zamrożone kotlety w folii aluminiowej a pudełko paluszków rybnych. Potem zamknąłem zamrażarkę.
Zajrzałem do Olka. Spał spokojnie. Poprawiłem okrywającą go kółderkę, po czym poszedłem do salonu. Pogasiłem światła, położyłem się na kanapie. Zamknąłem oczy i próbowałem zasnąć. Długo tak leżałem.
Przewracałem się z boku na bok, nie mogąc pozbyć się paskudnego wrażenia, że ktoś mnie obserwuje.
5.
– Żołnierzyki. Jak z „Toy Story”. Przysięgam!
– Aha. – Usłyszałem w słuchawce głos Karoliny. – Tak. Tak, jasne.
Otaczał ją szmer głosów, jakieś trzaski, okazjonalne krzyki. Krzyczano po chińsku albo koreańsku, nie wiem.
– Karo. – Westchnąłem. – Czy ty mnie w ogóle słuchasz?
– Słucham cię, kotku. Tyle że jestem ociupinkę zajęta, wiesz? Ty masz do czynienia z osiemnastoma żołnierzykami, a my z milionem. I tych naszych nie da się rozdeptać. To znaczy – poprawiła się zaraz – o ile nie jesteś Bulkym.
– Bulky! – Usłyszałem w słuchawce znajomy gardłowy okrzyk.
Bulky, czterometrowa góra mięśni zamknięta w bezwłosej, różowawej skórze niemowlaka, zawsze tak reagował, kiedy słyszał, że ktoś o nim mówi. Szczero powiedziawszy, reagował tak samo na większość zdarzeń, ponieważ leksyka tego poczciwego olbrzyma ograniczała się do jego własnego imienia oraz słów związanych z robieniem innym krzywdy. – Bulky bić! Bulky tłuc! Bulky niszczyć!
– Posłuchaj – powiedziała Karolina. – Wiem, że nie jest ci łatwo, ale musisz to jakoś sam ogarnąć, rozumiesz? Po prostu nie mogę ci pomóc, nie teraz. Wszyscy tu jesteś się uwiązani i… Zaczekaj, proszę.
Znowu słyszałem stłumione szmery, jakieś stuknięcia, jakiś gwałtownie urwany krzyk. W tle rozterkotało się coś, co nieprzyjemnie przypominało karabin maszynowy.
– Przepraszam, już jestem – oznajmiła moja lepsza połówka, dysząc cicho. – Akurat włamujemy się do silosu rakietowego koło Jangjin. Będziemy zaraz schodzić pod ziemię i mogę stracić zasięg.
– Karo, błagam cię, ja nie mam pojęcia, co się dzieje. Skąd te pieprzone żołnierzyki? To nienormalne.
Huk eksplozji uderzył we mnie przez słuchawkę tak, że aż szarpnąłem głową w tył. Niemal poczułem na policzku ciepły podmuch.
– Dobra, zaczekaj, przejdę gdzieś, gdzie będzie ciszej, bo tu jakiś koleś
Śnienie
wali w naszą stronę z wyrzutni granatów.
Złapałem się za głowę i czekałem. Dreptałem po pustym mieszkaniu. Olek był w przedszkolu. Powinienem teraz wykorzystywać każdą minutę jego nieobecności na nadgoniene zaległe tłumaczenia, ale z dość oczywistych powodów nie mogłem się skupić na pracy.
– Okej – odezwała się znowu Karolina. Teraz lepiej ją słyszałem. Wybuchy i wystrzały wciąż tam były, ale cichsze, jakby stłumione, nakryte poduszką. – Myślę, że to Olek.
– Olek?
– Jest moim synem, tak? Prawdopodobnie odziedziczył po mnie jakieś zdolności, coś tam u niego zmutowało… Chris mówi…
– Chris? – powtórzyłem ostro. – Chris tam jest?
– Skarbie ty mój, mówiłam ci przecież, że wszyscy tu są. Wszyscy.
Zmełłem w ustach przekleństwo. Chris Lambert, znany jako Mr. Magnetic. Siedem doktoratów, twarz anioła, kaloryfer na brzuchu. Buja się po świecie prywatnym samolotem. Licencja XXX. Najsilniejszy żyjący telekineta, choć może poruszać tylko przedmiotami zrobionymi z metalu. Pamiętacie tego nieszczęsnego Boeinga 747, który w zeszłym roku miał wpąść do Oceanu Atlantyckiego, ale cudownym zrządzeniem losu złapał sprzyjający wiatr i dotarł nad Nową Szkocję, gdzie za sprawą wyjątkowego talentu pilota usiadł awaryjnie na jedynym płaskim skrawku terenu w promieniu stu kilometrów i wszyscy przeżyli? Sprzyjający wiatr i talent pilota, akurat.
Podsumowując, Mr. Magnetic był zabójczo przystojnym, diabelnie inteligentnym i nieprzyzwoicie bogatym superbohaterem, który miał w zwyczaju zapobiegać spektakularnym katastrofom, a w dodatku pisał do Karoliny listy – listy, do diabła! – w których cytował Szekspira i Tennysona.
Nietrudno się domyślić, że nienawidziłem skurkowańca.
– Chris mówi – kontynuowała niezrażona – że według najnowszych badań, dzieci między trzecim a piątym rokiem życia zaczynają śnić konkretne obrazy, przetwarzać wyjątkowo silne bodźce. To sny bez scenariusza, bez sekwencji zdarzeń, raczej same statyczne wizerunki. Zobaczysz,
co się będzie działo dalej, ale podejrzewam, że Olek w jakiś sposób materializuje to, co widzi w swoich snach. Teraz już naprawdę muszę kończyć, kochanie. Jest tu taki duży wyświetlacz na ścianie, który mówi, że do wystrzelenia głowicy jądrowej zostały trzy minuty i trzydzieści sekund. Kocham cię, pa!
Rozłączyła się.
Próbowałem się uspokoić. Zaparzyłem sobie herbatę, usiadłem do komputera ustawionego na biurku, na biurku, znajdującym się – z braku przestrzeni w salonie czy pokoju Olka – na korytarzu. Usiłowałem zabrać się do pracy. Szło mi opornie, zdania tłumaczonej książki już po angielsku brzmiały jakoś nieszczególnie, a zgrabne polskie odpowiedniki chowały mi się po zakamarkach czaszki i nie chciały spłynąć przez palce na klawiaturę.
Nagle w salonie rozbrzmiała wiolonczela, smutna i ponura, aż mi ciarki przeszły po plecach. Poderwałem się z miejsca, pobiegłem do wieży. Obok pilota leżało opakowanie od ścieżki dźwiękowej do „Helikoptera w ogniu”.
Grał doskonale mi znany utwór trzynasty – „Leave No Man Behind”.
Motto amerykańskiej armii: „Nie zostawiamy nikogo”.
Wylączyłem nagranie, po czym rozejrzałem się dookoła w poszukiwaniu pary małych, zielonych spadochroniarzy.
Pieprzeni plastikowi dywersanci.
Miałem wrócić do pracy, kiedy odezwała się moja komórka.
Teściowa.
– Wybornie – mruknąłem tonem skazańca, po czym odebrałem i, naciągając uśmiech na twarz jak fałszywą flagę na okrętowy maszt, powiedziałem: – Cześć, mamo. Jak miło cię słyszeć. Jak tam wycieczka?
Rodzice Karoliny byliby ludźmi zupełnie nijakimi, gdyby nie żarliwa nienawiść, którą darzyli – tak, zgadliście – właśnie mnie. Zarabiali dobrze, odchowali, wykształcili i wydali za mąż obie córki, doczekali się wnuków, a ich akumulowaną przez lata mądrość można by zsumować w stwierdzeniu, że pieniądze szczęścia nie dają, ale jeśli ich nie masz, to znaczy, że jesteś dureń, leń i w ogóle życiowe zero. W tej chwili byli gdzieś w Stanach na trzytygodniowej, luksusowej objazdówce.
Śnienie
– Karolinka do nas dzwoniła z Pekinu – zaskrzeczała teściowa, ignorując moje pytanie.
Przez chwilę byłem jak zamroczony. Dopiero potem przypomniałem sobie, że moja żona oficjalnie przebywała w tej chwili w Chinach na poświęconej półprzewodnikom konferencji naukowej. Jej rodzice oczywiście nie mieli bladego pojęcia o nadprzyrodzonych zdolnościach swojej pierworodnej.
– Tak? I co mówiła?
– Że jesteś sam z Olusem. Prosiła, żebyśmy cię odciążyli, jak tylko wrócimy.
– Mamo, nie ma potrzeby, świetnie sobie radzimy. Wszystko jest w porządku.
– Jakoś w to wątpię – zagdierała. Przez słuchawkę dotarła do mnie sugestia ust ściągniętych w pogardliwy dzióbek. – Wy, młodzi, jesteście tacy rozpieszczeni. Nieprzyzwyczajeni do trudów, do obowiązków, do godzenia rodzicielstwa z prawdziwą pracą.
Nie muszę chyba wspominać, że w opinii moich teściów tłumaczenie książek, wymyślanie hasel reklamowych czy prowadzenie spotkań z pisarzami tak się miało do prawdziwej pracy, jak rzadki stolec do gorącej czekolady.
– Tak, mamo – mruczałem, wiedząc, że wszystko inne tylko niepotrzebnie przedłuży rozmowę.
– Darek, ty brzmisz jak półżywy. Zdrowy jesteś? Z Olkiem wszystko dobrze?
– Dobrze. Po prostu mieliśmy ciężką noc. Olek… Śniły mu się różne rzeczy, to wszystko.
– Sny – mrucnął mi w słuchawce głos teścia, oddalony, zniekształcony, ledwo słyszalny. – Koszmary pewnie. Z takim ojcem to nic dziwnego…
– Słucham?!
– Cicho bądź! – warknęła na męża teściowa, po czym już spokojniej zwróciła się do mnie: – To normalne, Darek. W wieku trzech do pięciu lat, wiesz, pojawiają się pierwsze wyraźne sny. Dziecko może to przeżywać, budzić się, wzywać rodziców.
– Gdyby wśród tych wszystkich książek, które czyta – mruknął w tle teść – zapodziałał się poradnik dla młodych rodziców, to by o tym wiedział.
Zacisnąłem zęby i milczałem. Nawet pomijając docinki ojca Karoliny, fakt, że jej mama powtarzała to samo, co zasugerował już sam Mr. Magnetic, jakoś nie poprawił mi humoru.
– Darek, wracamy za dwa dni, to pomożemy ci z Olusiem.
– Dzięki – mruknąłem. Aż ociekałem entuzjazmem. – Kochani jesteście.
– Och, drobiazg. Przecież od tego są dziadkowie, żeby naprawiać błędy rodziców.
– Jakby miał normalną pracę – burczał znowu słabo słyszalny teść – to by dziecko posłali do prywatnego przedszkola, jak Anka, i byłby spokój. Freelancer szmancer...
– Odezwiemy się, jak wyłudujemy! – żona mu przerwała. – Buziaki dla Olusia!
Wyłączyli się, a ja cisnąłem telefon na bok jak zdechłego szczura.
Wróciłem do pracy, która nie była prawdziwą pracą i za którą dostawałem pieniądze, których nie starczało na prywatne przedszkole, które – najwyraźniej – rozwiązałoby wszystkie problemy współczesnego świata, od głodu w Afryce i zniżkującej populacji lisów polarnych do materializujących się znienacka plastikowych żołnierzyków.
Trochę później dostałem od Karoliny SMS następującej treści: „Chris radzi, żeby ograniczać mocne bodźce. Całusy, K.”.
Kiedy to zobaczyłem, zeszytywniały mi wszystkie mięśnie twarzy. Znalazłem w internecie zdjęcie Chrisa Lamberta, wydrukowałem je, po czym, obok jego olśniewającego uśmiechu, narysowałem flamastrem komiksowy dymek, w którym napisałem: „Mam małego”.
Wiem, to niskie i żałosne, ale od razu poczułem się lepiej.
Kilka godzin później odebrałem Olka z przedszkola i spędziliśmy razem mile, niemal beztroskie popołudnie. Poszliśmy na plac zabaw. Bawiliśmy się klockami Lego. Zagraliśmy w planszówkę o zbieraniu grzybów w lesie. Mazaliśmy kredkami i flamastrami po kolorowankach. Zrobiliśmy sobie długą, relaksującą kąpiel z plastikowymi stateczkami
Śnienie
transportującymi czapy piany z jednego krańca wanny na drugi. A na dobranockę wybrałem możliwie najbardziej uładzoną, ugrzecznioną, absolutnie niestymulującą wyobraźni książkę, jaką mieliśmy w domu: skrajnie wykastrowaną wersję „Małej syrenki”, w której jedynym strasznym elementem był nagminny brak przecinków.
Olek zasnął spokojnie, a ja usiadłem do komputera, żeby jeszcze popracować. Położyłem się po północy, z piekącymi oczami i szczęką obolałą od ziewania.
6.
Sen.
Dłoń pod moją koszulką. Delikatna, figlarna, spragniona dotyku.
Muśnięcie włosów na policzku.
Miękkie westchnienie pośród nocy. Powietrze głaszczące zagłębienie w szyi.
Liźnięcie na obojczyku – krótkie i szybkie jak dotyk zwilżonej chusteczki.
Chichot – cichutki, zachęcający do zabawy.
Nagle usta na ustach – z początku jakby niepewne, tylko skubały wargi, pieściły kąciki. Zaraz jednak stały się śmielsze, chętniejsze, wilgotne i ciepłe.
Język splatający się z moim.
Paznokcie sunące po skórze, przeszywające elektrycznymi wyładowaniami aż do szpiku kości.
W uchu szept oddechu.
Potem koniec bezwładności: moje ręce na jej szczupłych, smukłych, gładkich ramionach. Barki jak u lalki, nieskazitelna skóra.
Przewróciłem ją na plecy. Długie, splątane włosy przelewały się przez palce jak jedwabne nici. Oczy lśniły w mroku, raz szeroko otwarte, raz zmysłowo przymknięte. Całowałem jej drobniutki podbródek, szyję nastolatki, skórę opiętą na obojczyku. Słyszałem westchnienie, gdy moje dłonie odnalazły małe i upajająco twarde piersi. Opuszki kciuków pieściły sterczące sutki. Jej skóra była z wierzchu cudownie chłodna, ale
pod nią buzował ogień. Słyszałem, jak jęczy. Czułem, jak rozkosznie się preży, kiedy zamykałem jedną z brodawek w ustach, ssałem ją i lizałem jak czubeczek najpyszniejszego na świecie lizaka. Wierzgała słodko, dy-
szała, na moment nakryła dłonią twarz. Palce sunęły mi po biodrach,
sięgnęły do bokserek. Z mojego gardła wyrwał się jęk. Jejzęby wpły
się w mój bark, delikatnie jak kły kociaka. Powędrowałem dłońmi w dół,
po dziewczęcym wcięciu w talii, po boskiej krzywiźnie lędźwi, szukałem
pośladków, ud, które można rozchylić; szukałem słodziutkiej, czekającej
na odkrycie tajemnicy.
Nie wiedziałem, jaki bóg zsyła na swych wiernych takie sny, ale w tej
chwili miałem ochotę zostać jego najgorliwszym wyznawcą.
Potem dotknąłem nie pośladków, ale zimnej, mokrej, rybiej łuski.
Inagle dotarło do mnie, że to wcale nie sen.
Z wrzaskiem rzuciłem się w tył i... zleciałem z łóżka. Spadłem bole-
śnie na podłogę, ale nie zatrzymałem się: odpelzłem jeszcze kawałek,
wpatrzony w skotłowaną pościel, jakbym spodziewał się, że to coś ruszy
moim śladem. Kiedy nic takiego się nie wydarzyło, poderwałem się na
równe nogi i skoczyłem, by włączyć światło. Zaskamlałem z bólu, depcząc
bosymi stopami po niewidocznych w mroku klockach Lego, rozrzuconych
po podłodze jak miniaturowe zasieki. Włączyłem w końcu światło i zaraz
potem dopadłem do szuflady w kuchni, wyrwałem z niej pierwszy przed-
miot, jaki mi się nawinął, czyli... silikonową szpatulkę do naleśników.
Gówno tam, musi wystarczyć – pomyślałem rozpaczliwie, bo bestia
już wygrzebywała się spod pierzyny. Patrzyłem, cały rozdygotany, jak wy-
nurzała się z pofalowanej pościeli: nagie, smukłe ramiona, porcelanowa
twarz nastoletniej nimfetki, eksplozja loków barwy dojrzałych truskawek.
Zatrzępotała obłędnie długimi rzęsami i uśmiechnęła się jakoś tak zalot-
nie i lepko; pozwoliła też, by fałda kołdry niby przypadkiem zsunęła się
na tyle, bym mógł dobrze przyjrzeć się drobnej, ale zjawiskowo jędrnej
pierśi przyozdobionej wisienką wciąż nabrzmiałego sutka.
Moja starannie ukryta w bokserkach rozbrykana fizjologia byłaby
mnie skompromitowała do reszty – jestem przecież żonaty! – gdyby
nie ogon, który szarpnął się gdzieś pod przykryciem i w kluczowym
Śnienie
momencie zamanifestował swoją obecność postrzępioną, lekko opalizującą firanką pokrytych błoniastą skórą promieni chrzęstnych.
Dopiero teraz dotarł do mnie wyraźny zapach słonej morskiej wody oraz ciut słabszy fetor ryby wyrzuconej na brzeg.
– Gdzie uciekasz, krabiku ty mój? – zagruchała. – Wracaj do łóżka. Okropnie tu zimno bez ciebie.
– Ty… – wychrypiałem. – Ty…
– No chodź, ślimaczku, nie daj się prosić. Wyciągniemy cię z muszelki. Co, nie podobam ci się?
– Ty… ty jesteś syreną!
– Cóż, nie jesteś najwyraźniej zbyt bystry. – Westchnęła, jakby lekko rozczarowana, ale zaraz znowu się uśmiechnęła. – Ale za to jaki apetyczny.
Jej wzrok przesunął się po moim ciele, spoczął na szortach. Powoli i bardzo wymownie oblizała usta. Potem, z wzrokiem wciąż wlepionym we mnie, położyła dłoń na swojej pierśi i zaczęła głaskać brodawkę.
Nie mogłem na to patrzeć. Potrząsnąłem głową, uderzyłem się z liścia w twarz. Klasnęło głośno, aż syrena drgnęła, zacisnęła palce na rąbku kołdry i spojrzała na mnie spod zmarszczonych brwi.
– Odbiło ci? – pisała. – Dlaczego to zrobiles?
– Bo cholernie chciałbym się obudzić i przekonać, że to wszystko to tylko sen.
– To nie jest sen.
Chciałem coś na to odpowiedzieć, ale w tym momencie rozległ się jakiś szmer z sypialni Olka. Zaraz potem odezwał się mój syn:
– Tato?
Poszedłem do syreny i przycisnąłem palec do ust.
– Ani słowa! Bo… bo nie wiem, co ci zrobię!
– Och, nie ma problemu – wyszeptała syrena, nagle znów rozkosznie uśmiechnięta i z błyskiem w oczach. – Mogę udawać, że straciłam dla ciebie głos, mój ty brutalu!
– Ani słowa – powtórzyłem z napięciem.
Potem poszedłem do Olka. Mój synek siedział na łóżku.
– Chcesz się napić?
Pokiwał głową, a potem zapytał:
– Mama wróciła?
– Nie, synku. Nie wróci jeszcze przez kilka dni.
– Słyszałem głos jakiejś pani – zaprotestował Olek.
– To w telewizji. Tata oglądał jakiś durny film. Śpij już.
Oddał mi opróżniony kubek i padł na poduszkę. Przykryłem go kołderką. Kilka sekund później już smacznie spał.
Wróciłem do salonu, posykując i pojękując z bólu, bo co rusz trafiałem stopami na kolejne klocki, które – gdy kładłem Olka spać – spoczywały grzecznie w dużym kartonowym pudle.
Cholerni spadochroniarze.
Stanąłem nad syreną.
– Posłuchaj – powiedziałem cichutko, bojąc się, że Olek się znowu obudzi. – Jesteś bardzo piękna. Bardzo... uwodzicielska. Ale ja mam żonę, śliczną żonę, którą bardzo kocham, to po pierwsze. A po drugie ona ma kolegów, którzy potrafią strzelać laserem z oczu albo siłą woli sprawić, że krew w żyłach zacznie wrzeć. Sama więc rozumiesz...
– Ona nie musi wiedzieć – spróbowała jeszcze syrena. – Ja na pewno jej nie powiem. A ty?
– Nie. To niemożliwe – odparłem stanowczo. Nie wyobrażacie sobie, jak wiele mnie to kosztowało. – Słuchaj, nie możesz tu zostać. Jakkolwiek miło jest gościć u siebie prawdziwą syrenę, nie możesz spać w moim łóżku. W każdym tego wyrażenia znaczeniu.
– Masz rację.
Jej zgoda kompletnie mnie zaskoczyła. Przekrzywiłem głowę i przyjrzałem się syrenie, doszukując się w tym kolejnego podstępu.
– Mam?
– Tak. Nie mogę zostać na tym łóżku. Nie obraź się, jest bardzo wygodne i jeszcze kilka minut temu świetnie się na nim bawiliśmy, do czego w każdej chwili, nawiastem mówiąc, możemy wrócić, ale jeśli nie jesteś akurat w nastroju, to wolałabym znaleźć się w wodzie. Tutaj ogon mi kompletnie wyschnie i zacznę się łuszczyć, a to, zaufaj mi, mój ty rekinie, nie jest ładny widok.
Śnienie
– Okej – powiedziałem, kiwając głową. – Okej. Zaraz coś...
Zacząłem błagać się po pokoju, jakbym gdzieś wśród półek pełnych książek, ramek ze zdjęciami czy sprzętów gospodarstwa domowego spo-
dziewał się znaleźć odpowiedź na moje problemy. Nie znalazłem niczego.
Zatrzymałem się, spojrzałem na syrenę.
– Podejrzewam że nie macie... że nie ma... nie istnieje jakieś wasze...
pogotowie? Na które mógłbym zadzwonić, a ktoś przyjechałby i zabrał
cię... no wiesz... z powrotem do... do morza?
Jeszcze zanim powiedziałem ostatnie słowo, zrozumiałem, że popeł-
niam błąd. Jej oczy były jak elektryczne węgorze smagające mnie po pysku.
– Posłuchaj, kolego – powiedziała, grożąc mi paluszkiem, który jesz-
cze przed chwilą znacznie życzliwiej poczynał sobie wewnątrz moich
spodenek. – Pływałam sobie spokojnie wśród koralowców, grałam w łapki
z wężowidłami i ścigałam się z żółwiami morskimi, a potem nagle siup,
pierdut i jestem w twoim łóżku. Nie powiem, żebym miała coś przeciwko,
ale ja się tu nie pchałam, rozumiesz, więc jak chcesz się mnie pozbyć,
musisz sam to załatwić. Jasne?
Powiedziawszy to, odwróciła głowę i zapatrzyła się na ścianę. Wy-
glądała na autentycznie zagniewaną i smutną. Przysiadłem obok niej na
łóżku, delikatnie dotknąłem jej dłoni.
– Przepraszam – powiedziałem. – Po prostu trochę mnie to wszystko
przerasta.
Otarła oczy, popatrzyła na mnie z zalążkiem uśmiechu i wesołymi
iskierkami w kusząco turkusowych tęczówkach.
– W porządku – odparła. – To co, całus z języczkiem na zgodę?
7.
– Tato! Powiedz mamie, że ją kocham! I że umiem już sikać do zlewu!
Uśmiechnąłem się do Olka i pokiwalem głową, po czym odszedłem
w przeciwny koniec salonu z komórką przycisniętą do ucha. Olek stał
na taborecie i radośnie prezentował nowo nabytą umiejętność. Jakoś
musieliśmy sobie przecież radzić z wyposażoną w rybi ogon nastoletnią
nimfomanką, która wzięła w posiadanie naszą łazienkę.
– Karo, proszę cię – mówiłem. – Musisz mi jakoś pomóc. To jest... tego się nie da opisać. To po prostu koszmar. I nie mamy żadnej pewności, że kolejnej nocy nie pojawi się coś, co zrobi nam krzywdę.
– Nie mogą go skrzywdzić, głuptasie – odparła moja żona. – To podstawowe prawo wszystkich supermocy. To on je tworzy, więc nic mu nie grozi.
– Okej. – Odetchnąłem, po czym dotarło do mnie, że jest coś, co Karolina przemilczała. – Chwila! JEMU nie grozi. A mnie?
Moja żona dalej milczała, więc zacisnąłem dłonie w pięści i powstrzymywałem się, żeby nie zacząć przeklinać. Przecież dziecko słuchało.
– Darek, skarbie, naprawdę chciałabym ci pomóc, ale sytuacja jest cholernie napięta. Wszyscy z O.P.O.K.I. są tutaj. Wątpię, by w kraju został ktokolwiek z personelu.
O.P.O.K.A. była organizacją zrzeszającą mutantów i superbohaterów. To jej władze przyznawały licencje, organizowały szkolenia i spotkania integracyjne, zażegnywały sytuacje kryzysowe i zacieraly ślady, gdy informacja o istnieniu lub działalności ich podopiecznych miała szansę przeniknąć do wiadomości publicznej.
– Słuchaj, zrobię, co w mojej mocy, pociągnę za sznurki, wykorzystam parę starych przysług – obiecała Karolina. – Może uda mi się kogoś załatwić. Ale niczego nie obiecuję.
– Jasne – odpowiedziałem. – Jasne, dziękuję. Jak wam idzie?
– Nieźle. – W głos mojej żony wkradła się pogodniejsza nuta. – Jestemy o krok od zmuszenia ich do podjęcia rozmów pokojowych. Pavlov’s Dog właśnie przeprogramowuje ministra spraw zagranicznych Rosji na tryb bardziej skory do współpracy.
Nigdy osobiście nie spotkałem Pavlov’s Doga – znanego też jako P.D. – ale słyszałem od Karo wystarczająco wiele, żeby wiedzieć, że wy też wolelibyście go nie spotkać. Ten biegający na dwóch łapach futrzak miał poczciwą mordę owczarka alzackiego oraz iloraz inteligencji, który wprawiłyby Einsteina w poważne kompleksy. Specjalne protezy skonstruowane dla niego przez Doktora Killjoya pozwalały mu dorwać się do ludzkiego mózgu i zrekonfigurować to i owo. Powiem tak: jeśli kiedykolwiek
chcieliście ujrzeć świat w milionie odcieni czerwieni, przestawić się z palenia papierosów na jedzenie tatara albo poczuć się jak pąkła przyklejona do burty Titanica, Pavlov’s Dog jest człowiekiem, który może wam pomóc.
Okej, może niezupełnie człowiekiem, ale wiecie, o co mi chodzi.
– A ty? – zapytałem. – Dajesz sobie jakoś radę?
– Tak… ale mamy kilku młodych, których trzeba cały czas pilnować, naprawdę na każdym kroku. Jest taka laska, Lady Chronicle, nie uwierezysz, siedemnaście lat i zadatki na trzy iksy, ale co robi? Spowalnia upływ czasu, żeby zdążyć sobie zrobić selfie z wybuchającym laboratorium broni biologicznej za plecami. Pokolenie Z, słowo daję, zabić to za mało. Jest też taki jeden gnojek, Jester Boy, który… czekaj.
Karolina musiała zasłonić mikrofon, bo przez kilkanaście sekund zupełnie nic nie słyszałem. Kiedy wróciła, brzmiała tak, jakby była zmęczona i zrezygnowana.
– Muszę lecieć – powiedziała. – P.D. niechcący usmażył tamtemu kolesiowi mózg i teraz musimy wymyślić coś innego. Buziaki, kocham cię, trzymaj się, pa!
Rozłączyła się, a ja zostałem sam z pustką w słuchawce i nie lada problemami na głowie.
– Dobra, gotowy? – zapytałem Olka.
– Gotowy, tato!
– No to śmigamy.
Zgarnąłem kluczyki do samochodu i ruszyliśmy do drzwi.
Postanowiłem, że jak tylko odwiozę Olka do przedszkola i wrócę do domu, zmyję napis „Uwolnijcie Sierżanta!” namazany wiśniową szminką Karoliny na drzwiczkach zamrażarki.
Jednak kiedy wróciłem, pod drzwiami mieszkania zastałem niedużego człowieczka w czarnym płaszczu, czarnym kapelusiku i grubych okularach. Na twarzy miał rzadką, siwą szczecinę kilkudniowego zarostu, a pod nią coś nieuchwytnego, ale dogłębie niemieckiego – sam nie wiem – jakąś twardość, może solidność.
– Herr Darrush Mayeski? – zapytał głosem miękkim, ale też jakoś chropawym.
– To ja – odparłem, gdy opanowałem już zdziwienie i rozszyfrowałem komunikat. – Dariusz Majewski.
– Micho mi! Moje imię Ernst Schielke, doktor Ernst Schielke. Z O.P.O.K.A, ja? Przyjechaem z München! Superschnell samolhot, ja? Sprechen Sie Deutsch?
Zanim otworzyłem drzwi i zaprosiłem gościa do środka, stanęło na tym, że dla obopólnej wygody i zrozumienia rozmowę kontynuować będziemy po angielsku.
– Nakreślono mi pański problem – oznajmił doktor Schielke, kiedy już usadziłem go na krześle (kanapa, która – jak się okazało – nasiąkła kompletnie wodą morską i zapachem ryby, została już przeze mnie wystartana na balkon i stanowiła teraz obiekt zainteresowania pukających się w głowy sąsiadów) i poczęstowałem kawą. – Jak rozumiem, kwestią kluczową są sny.
– Tak.
– Znakomicie. Jestem ekspertem w kwestii snów.
– W takim razie bardzo się cieszę, że zechciał się pan do mnie pofatygować – odparłem grzecznie.
– Odpowie mi pan teraz na kilka pytań?
– Naturalnie.
– Dobrze – oznajmił doktor Schielke, wyciągając z kieszeni niewielki notes. – Jak w skali od jednego do dziesięciu oceniłby pan niedogodności związane z efektami śnienia przez obiekt?
Nie bardzo spodobało mi się słowo „obiekt” w odniesieniu do mojego dziecka, ale uznałem, że medycyna rządzi się swoimi prawami. Zastanowiłem się.
– Osiem.
– Doskonale. Teraz, w skali od jednego do dziesięciu, jak oceniłby pan potrzebę zachowania obiektu przy życiu?
Zamrugałem zdezorientowany. Popatrzyłem na doktora, szukając w jego fizjonomii czegoś, co powiedziałoby mi, że żartował, ale niczego takiego nie znalazłem. Schielke wydawał się śmiertelnie poważny.
– Dwanaście – odparłem.
– Pozwolę sobie przypomnieć, że skala jest do dziesięciu.
– Pamiętam – odrzekłem twarde. – Dwanaście.
– Ach tak, ta słynna słowiańska fantazja! – Doktor uśmiechnął się z politowaniem. – Rozumiem, rozumiem. Kolejne pytanie: w skali od jednego do dziesięciu...
Przerwał nam głośny plusk.
– Najmocniej przepraszam – powiedziałem, po czym podreptałem do łazienki.
Wszedłem do środka, zamknąłem za sobą drzwi. Popatrzyłem na syrenę siedzącą sobie wygodnie w wannie pełnej wody. Na stojącej obok szafce stał pusty talerz oraz równie pusta szklanka z grubego szkła, ozdobiona logotypem Campari. Syrena nie patrzyła na mnie, tylko leniwie przewracała kartki „Moby Dicka”.
– Czym mogę służyć? – zapytałem uprzejmie.
– Nie masz przypadkiem ochoty rozebrać się i wejść ze mną do wanny? Miejsca znajdzie się dość, a mam tutaj pod ręką oliwkę, którą mogłabym nasmarować...
– A poza tym? – Przerwałem jej pospiesznie.
Prychnęła jak rozkapryszona pannica, której odmawia się wszelkich przyjemności.
– Kanapkę z tuńczykiem. I jeszcze jednego drinka.
Wróciłem do doktora, usiadłem na sąsiednim krześle.
– Panie doktorze – powiedziałem, nachylając się do niego. – Rozumiem, że pan ma swoje procedury, ale ja mam bardzo mało czasu, a na głowie mnóstwo spraw. Bardzo mi zależy na pana pomocy. Czy sądzi pan, że moglibyśmy pominąć tę ankietę i przejść do meritum?
– Oczywiście – odparł doktor. Schował notes i poprawił okulary zjeżdżające mu na czubek nosa. – Sny generowane są przez całą korę mózgową. Trudno coś z tym zrobić, bo rzeczona kora pełni też wiele innych, ważnych funkcji. Natomiast pewna grupa naukowców sugeruje, że obfitująca w sny fazę REM kontroluje szereg jąder tworzących zamknięty układ w okolicach pnia mózgu. Moja hipoteza jest taka, że wystarczy uszkodzić któreś z tych jąder i sprawa załatwiona – koniec ze snami.
Zmroziło mnie, gdy usłyszałem słowo „uszkodzić”, a potem coś zaczęło mi się kotłować w brzuchu i podchodzić do gardła. Odetchnąłem głęboko. Później spróbowałem ukryć swoje reakcje, podnosząc do ust kubek z herbatą.
– Co dokładnie pan proponuje?
– Trepanację czaszki i wypalenie kłopotliwego miejsca laserem.
Zachłysnąłem się. Zacząłem krztusić się i prychać, pluć herbatą i ślina na podłogę. Ciekło mi po brodzie i z oczu.
– Trepanacja czaszki?! Mówi pan o dziecku!
– Ależ proszę się nie martwić, profesjonalne placówki mają na wyposażeniu piły w różnych rozmiarach, także przystosowane dla dzieci.
Rzuciłem się do zlewu, ale koniec końców nie zwymiotowałem. Po chwili oplukałem twarz wodą, wytarłem papierowym ręcznikiem i znowu zająłem swoje miejsce. Doktor Schielke czekał cierpliwie.
– Istnieją też mniej... inwazyjne metody – powiedział.
No wreszcie, ulżyło mi. Może jakieś herbatki ziołowe, tabletki...
– Można by spróbować elektrowstrząsów.
– Elektrowstrząsów?! – zawołałem.
Doktor nie zdolał opanować błogiego uśmiechu, który pojawił się na samą myśl o podobnym zabiegu.
– Jezu Chryste, czy pan do reszty zwariował?! Mowa o moim dziecku! Nigdy nie pozwolę na coś takiego!
– Dobrze, dobrze. Proszę się nie unosić. Ja tylko próbuję pomóc, tak? Zastanówmy się. Skoro trepanacja i elektrowstrząsy nie wchodzą w grę...
– powiedział to takim tonem, jakbym był pacjentem cierpiącym na ból głowy, a idiotycznie broniącym się rękami i nogami przed zażyciem paracetamolu. – Czy ja wiem... może w takim razie leczenie farmakologiczne?
– Tak – podchwyciłem. – Tak, tak, właśnie.
– Skoro sny powstają w fazie REM, potrzebujemy czegoś, co stłumi tę fazę snu.
– Zgadza się. Co to mogłoby być? I czy to trudno dostępne środki?
– Raczej nie – odparł doktor Schielke. – Nadałby się alkohol w dużych ilościach, ale w okresie odstawienia nastąpiłaby wzmożona aktywność
Śnienie
fazy REM, a tego nie chcemy. Natomiast – tu w iście archimedesowymarchimedesowym geście uniośł palec i rozpromienił się na twarzy – komplikacje wynikające z odstawienia nie pojawią się w przypadku kokainy albo ekstazy.
Ukryłem twarz w dłoniach. Byłem załamany.
– Mówimy o czterolatku, doktorze – wyszeptałem.
– Ależ mój chłopce – odparł cokolwiek skonfundowany Schielke – u was w Polsce wszystkie narkotyki są nielegalne, więc co wiek ma do rzeczy?
8.
Pogoda była ładna, więc prosto z przedszkola poszliśmy na spacer. Nie miałem przygotowanego obiadu, dlatego kupiłem pizzę na wynos i zjeśliśmy ją na ławce w parku. Potem Olek biegał po drewnianych instalacjach, zjeżdżał ze ślizgawek i wspinał się na skomplikowane sznurowe konstrukcje. Na szczęście trafił na dwóch kolegów mniej więcej w swoim wieku i nie byłem mu do niczego potrzebny. Ostatnie, na co miałem ochotę, to bieganie po żwirze czy piachu i udawanie transformersów albo wojowników ninja. Byłem wycieńczony: psychicznie, owszem, ale przede wszystkim fizycznie. Dwie zarwane noce, a za dnia – kiedy Olek był w przedszkolu – nie mogłem pozwolić sobie na odpoczynek, bo praca nie chciała czekać na lepsze czasy. Jako freelancer musiałem brać to, co przychodziło, wtedy kiedy przychodziło, żeby nie biedować. Nie było innej rady.
Zanim zebraliśmy się z parku, żeby wracać do domu, naszła mnie refleksja, że w okolicy kręci się nadspodziewanie dużo Azjatów. Fakt, na naszym osiedlu widywało się ich regularnie, ale zazwyczaj to była jedna, może dwie osoby, a tutaj na przestrzeni ostatniego kwadransa przewinęło się ich bodajże z sześcioro. Najpierw zacząłem się nad tym głowić, ale potem stwierdziłem, że pewnie po prostu zwracam na nich większą uwagę ze względu na to, co dzieje się na świecie.
To nie był ani pierwszy, ani ostatni raz, kiedy się tak potwornie pomyliłem.
Dotarliśmy do domu po piątej. Olek rozebrał się i umył ręce (oczywiście w kuchni), a ja sprawdziłem stan mieszkania. Spadochroniarze przyczaili się, nie widziałem też żadnych nowych pułapek. Syrena drzemała sobie w wannie, otulona zapachem pomarańczy i limety; litrowy termos, który przed wyjściem napełniłem zimną margaritą, leżał kompletnie pusty na kafelkach.
To mogła być cisza przed burzą, ale tak czy owak cieszyła mnie ta chwila spokoju. Do kąpieli i całej reszty wieczornych rytuałów zostało nam trochę czasu, a ja dosłownie padałem na twarz.
Nagle dostałem SMS od teściów i poczułem, że wybawienie czasem jednak przychodzi z najmniej spodziewanej strony.
– Olek, chodź! – zawołałem go. – Dziadkowie chcieliby z tobą porozmawiać.
Na podłodze rozłożyłem laptop, uruchomiłem Skype’a. Obok postawiłem talerzyk z pokrojonym na kawałki jabłkiem oraz kilkoma herbatnikami. Musiało mu wystarczyć do kolacji.
Udało mi się nawiązać połączenie i Olek zasiadł przed laptopem, by wcińać zawartość talerzyka, bawić się samochodami oraz klockami Lego, a także sporadycznie zniżyć się do poziomu zwykłych śmiertelników, udzielając odpowiedzi na któreś z niezliczonych pytań zadawanych przez dziadków.
Zwaliłem się na materac i przymknąłem oczy zadowolony, że przez chwilę uwaga Olka skupia się na kimś innym, a nie na mnie.
Zasnąłem błyskawicznie.
Kiedy Olek obudził mnie, skacząc na mój brzuch w stylu rasowego wrestlera, nie miałem pojęcia, co się dzieje. Nie wiedziałem, kim jestem, nie wspominając o bzdetach pokroju miejsca, w którym się znajduję, czy aktualnego czasu.
Gdy po chwili doszedłem do siebie, okazało się, że minęło trzydzieści pięć minut. Olek właśnie skończył wirtualną nasiadówkę z dziadkami i z pomocą splasha godnego Hulka Hogana postanowił zasugerować mi, że najwyższy czas na kąpiel.
Wykapałem go (w przyniesionej z łazienki miednicy), potem zjedliśmy kolację. Na dobranoc puściłem mu kilka odcinków „Boba Budowniczego”.
Śnienie
Coś obejrzeć musieliśmy, inaczej czekałaby mnie w domu rewolucja, rozruchy i całkiem prawdopodobny lincz. Wieczorna bajka jest bowiem rzeczą świętą, dziecka prawem przyrodzonym, niezbywalnym i nienaruszalnym. Uznałem jednak, że co jak co, ale „Bob Budowniczy” – katowany regularnie od dobrych dwóch lat, z każdą kwestią Koparki czy Stracha wdrukowaną na stałe w obwody czteroletniego mózgu – do silnych bodźców nie należy.
Położyłem wreszcie Olka, a on już kilka minut później smacznie spał. Musiałem jeszcze obsłużyć syrenę – chmurną i marudną, bo na rosnącym kacu – zaniosłem jej więc dwa ibupromy oraz kilka krążków ryżowych z algami i solą morską. Tyle dobrze, że gorsze samopoczucie tymczasowo wybiło jej z głowy amory (choćż pośród licznych narzekaan pojawił się i wyrzut, że nie ma tu nikogo, kto zechciałaby umyć jej plecy).
Skończyłem obowiązki i usiadłem w salonie. Było wcześnie, około ósmej. Postanowiłem, że zrobię sobie mocną herbatę i przez godzinę czy dwie spróbuję pchnąć trochę pracy do przodu, a potem udam się na zasłużony odpoczynek. Zaparzyłem Earl Grey’a w solidnym, prawie półlitrowym kubku, sypnąłem szczodrze cukru, zamieszalałem i upiłem.
Zaraz wypłułem wszystko do zlewu, krzywiąc się okrutnie. Puściłem wodę z kranu, nabrałem jej w usta i wypłułem. Jeszcze raz i jeszcze raz, żeby pozbyć się tego ohydnego smaku.
Jakiś dowcipniś wypełnił cukiernicę solą.
Albo raczej dwóch dowcipnisiów.
– Tylko na to was stać? – zapytałem głośno. – Służby specjalne, pożal się Boże.
Przesypałem zawartość cukiernicy do szklanki, herbatę wylalem, a kubek przemyłem. Nowe torebki zalałem świeżym wrzątkiem, po czym podszedłem do zawieszonej nad lodówką szafki, w której trzymałem cukier. Wszedłem na taborecie i otworzyłem drzwiczki.
Cały kilogram cukru, z torebki przyklejonej do drzwiczek szafki pułapką na mole spożywcze, wysypał mi się prosto na głowę. Nie to jednak było najgorsze, ponieważ sznurek uwiązany do owej paczki pociągnął
za sobą korowód słoików i słoiczków, pustych i pełnych, a także rozprutą torebkę z mąką oraz odkręconą butelkę z olejem rzepakowym.
Wszystko to zleciało na ziemię z okropnym brzękiem i trzaskiem, siejąc wokół szklane odłamki, paćkając pół kuchni powidłami, tytłając wszystko w mące i chłapiąc olejem na cztery strony świata.
Ponad wspomnianą już skrajnie kleistą pułapką na mole ktoś popełnił keczupem taki oto napis:
De Opresso Liber
Wietnam 1968
Zatoka Perska 1990
Afganistan 2002
Wrocław 2018
Sprzątałem wszystko przez kolejne dwie godziny, a potem padłem na materac, zagrzebałem się pod kołdrą (żeby osłonić się przed prowadzonym pod osłoną mroku ostrzałem z maleńkich, plastikowych M16) i zasnąłem.
9.
– Tato! Tato, pić!
Wstałem z oczyma wciąż sklejonymi snem i z posmakiem brudnej skarpetki w ustach (przed pójściem spać byłem tak zmęczony, że nie umyłem zębów). Powlokłem się do sypialni Olka, otworzyłem drzwi, zrobiłem krok w przód… i przewróciłem się na czymś, czego nie powinno tam być. Podniosłem się zaraz, już rozbudzony, energicznie rozcierając knykiami oczy. Odnalazłem kontakt i zapaliłem światło dosłownie na trzy sekundy – dość czasu, żebym zobaczył, co miałem zobaczyć, a także, żebym poczuł, jak po nodze ciekną mi moje własne siuśki.
Zgasilem światło, zanim blask żarówki zaczął razić Olka. Potem szybko wziąłem dziecko w ramiona, chwyciłem kołderkę i wyniosłem brzędą z pokoju. Starannie zamknąłem za sobą drzwi. Próbowałem być spokojny, ale żeby mi szczekały, włosy na karku wyprostowały się, a strach miętosił żołądek w trupio powykręcanych palcach.
Śnienie
– Tato, co się dzieje?
– Nic, nic. Dzisiaj pośpisz ze mną.
Dałem mu pić i zrobiłem miejsce na materacu. Okryłem go kołderką i ucałowałem w czoło.
Potem, wciąż w mokrych bokserkach i z moczem schnącym powoli na nodze, poszedłem przesunąć stojące w korytarzu szafy z butami, kurtkami i podobnymi rzeczami przed drzwi do pokoju Olka. Narobiłem rabanu, ludzie zaczęli walić w ścianę i sufit (swój sufit, czyli w moją podłogę), z łazienki rozległ się plusk i cichy, słodki głos, który przypomniał mi, że jeśli mam w nocy nadmiar energii, to istnieją inne, znacznie milsze sposoby na jej rozładowanie niż robienie przemeblowania.
Ignorowałem to wszystko. Dopiero kiedy byłem pewny, że drzwi do sypialni mojego synka są starannie zabarykadowane, poszedłem się umyć i przebrać. Już odświeżony, ale wciąż przerażony, z rozdygotanymi dłońmi, usiadłem na skraju materaca. Olek spał twardo, z rozczylonymi usteczkami i rozrzuconymi ramionkami.
Sięgnąłem po komórkę. Był kwadrans po dziesiątej. Biorąc pod uwagę, że różnica czasu między Polską a Stanami to przynajmniej sześć godzin, mogłem spokojnie dzwonić. Wybrałem numer teściowej.
– Darek? – zaniepokoiała się mama Karoliny. – Wszystko dobrze? Coś z Olkiem?
– Wszystko okej – odparłem, starając się brzmieć możliwie zwyczajnie.
– Mam tylko jedno pytanie, bo chyba przysnąłem, kiedy rozmawialiście dzisiaj z Olkiem przez Skype’a. Co mu opowiadaliście?
Przez kilka sekund nie reagowała, wyraźnie zaskoczona pytaniem. Cokolwiek by o niej mówić, nie była głupia. Wiedziała, jaka musi być u nas pora.
– Darek, czy ty coś piłeś? – zapytała ostro. – Wiesz, że kiedy jesteś sam z dzieckiem…
– Mamo, proszę.
– Zapytaj go o prochy. – Usłyszałem w tle głos teścia. – Te szczeniaki wszystkie teraz ćpają jak głupie. Za naszych czasów człowiek napił się kulturalnie wódeczki i wiedział, na czym stoi, a teraz te dopalacze, niedopalacze, koka, hera, amfa, ekstazi, elesdi…
– Cicho, Janusz! – warknęła teściowa, po czym zwróciła się do mnie.
– Darek, co się dzieje?
– Nic takiego, mamo, naprawdę. Po prostu chciałbym wiedzieć. Okej?
Westchnęła jak przechodzący na zasłużoną emeryturę kocioł parowy. Niemal widziałem to pełne rezygnacji wzruszenie ramion.
– Dareczku, różne rzeczy mu opowiadaliśmy, sama już nie pamiętam. Jesteśmy teraz w Kansas City, tu jest tyle ciekawych miejsc, naprawdę, takie niepozorne miasto, a tyle do zobaczenia, słowo. Wyobraź sobie, byliśmy w takim muzeum...
Kansas City – dotarło do mnie.
Nie miałem bladego pojęcia o muzeach w Kansas City. Wiedziałem natomiast, że znajduje się tam co innego. The Edge of Hell. Jeden z najslynniejszych domów strachu w Stanach Zjednoczonych. A w nim...
– Dzięki, mamo. Już wszystko jasne. Trzymajcie się. Bezpiecznego powrotu.
– Darek, co się dzieje? Czy na pewno...
– Tak, tak. Do zobaczenia.
Rozłączyłem się, odłożyłem komórkę na bok. Zostawiłem zapaloną małą lampkę w kącie pokoju, bo w tej chwili nie zniósłbym siedzenia w mroku.
O śnie mogłem zapomnieć.
Po pewnym czasie, nasłuchując dobiegających zza ściany szmerów i szelestów, stwierdziłem, że dobrze zrobilem, dzwoniąc do teściów.
Teraz przynajmniej wiedziałem, że blisko dziesięciometrowy wąż, którego pozawijane, łuskowate cielsko ujrzałem w sypialni Olka, to nie anakonda, jak w pierwszej chwili błędnie uznałem, ale python siatkowy.
Taki sam jak ten, który jest główną atrakcją The Edge of Hell w Kansas City.
10.
Pięć minut później usłyszałem stłumiony, odrobinę jakby głuchy brzęk tłuczonego szkła. Na chwilę zapanowała cisza, potem zaś nadszedł cichy, mysí chrobot.
Śnienie
Drapanie dobierało od strony zamrażarki.
Uwolnili się – pomyślałem. Uwolnili się ze słoja.
Zacząłem zastanawiać się, ile czasu im zajmie, nim znajdą jakiś sposób, żeby uciec z zamrażarki. Wiedziałem, że ta chwila prędzej czy później nadejdzie. Zegar już tykał.
– Karo – wyszeptałem cicho. – Wracaj, kochanie. Wracaj jak najszybciej. Nie dam rady bez ciebie.
Olek drgnął, ale to nie był żaden niespokojny sen, po prostu przewracał się z boku na bok. Wpatrywałem się w niego, oblizując nerwowo wargi. Czułem, jak serce szaleje mi w piersi.
Nie mogę zasnąć – zrozumiałem. Muszę go pilnować.
Włączyłem wyciszony telewizor, a milczące kadry rozlały się koloremowym światłem po ścianach pokoju. Patrzyłem na obrazy Dalekiego Wschodu z wyrzutniami rakiet, czołgami, łodziami podwodnymi i bombowcami taktycznymi w roli głównej.
Był piątek trzynasteego kwietnia, kiedy to – sądząc po tym, co wiedziałem – znaleźliśmy się o krok od końca świata, ale ja myślałem tylko o moim dziecku i o tym, co roło się w jego główce.
11.
Następnego dnia wypadała sobota, a to oznaczało brak przedszkola i cały dzień z Olkiem. Noc trudno było uznać za udaną (ja przez większość czasu nie spałem, a on był przeze mnie budzony przy najmniejszym podejrzeniu, że znowu zaczyna śnić), więc całe szczęście, że dzień wstał słliczny, słoneczny, bez ani jednej chmurki na niebie.
Olkowi specjalnie nie spodobało się to, że drzwi do jego pokoju zniknęły za sporą barykadą, a wszystkie ulubione zabawki zostały po drugiej stronie, ale w końcu pogodził się z zaistniałą sytuacją. Fakt, że pozwoliłem mu zjeść na śniadanie podwójną porcję lodów truskawkowych, mógł nie być w tym przypadku bez znaczenia.
Po tym początkowym sukcesie sprawy zaczęły jednak prezentować się coraz gorzej: Olek dopytywał się o chroboty z zamrażarki i niecierpliwe pluskanie dobiegające z łazienki, a moje wymijające odpowiedzi
wyraźnie mu nie wystarczały. W końcu stwierdziłem, że mam tego dość: zapakowałem najważniejsze rzeczy do plecaka i oznajmiłem, że wyruszamy na wyprawę. To zajęło go do tego stopnia, że przez kolejny kwadrans, kiedy przygotowywaliśmy się do wyjścia, niczym innym się nie przejmował.
Poszliśmy do leżącego nieopodal parku Zachodniego. Bawiliśmy się na placu zabaw, karmiliśmy pierwsze wiewiórki i ptaki, spacerowaliśmy alejkami wśród buków, dębów, kasztanowców. Zawędrowaliśmy aż nad Odrę i szwendaliśmy się nad jej brzegiem, wygrzebując ze ścieżki kamiki i ciskając je do wody. Potem w restauracji przy Hali Orbita zjedliśmy wczesny obiad. O dziwo, dobre jedzenie, słońce i ruch sprawiły, że nawet oczy przestały mi się tak okropnie kleić. Odnalazłem w sobie jakieś pokłady siły, z których istnienia wcześniej nie zdawałem sobie sprawy.
Kiedy Olek zajadał się owocami w polewie czekoladowej, ja zacząłem dumać, co dalej. Przyszła mi do głowy myśl – i z każdą chwilą coraz bardziej do mnie przemawiała – by nie wracać do mieszkania. Miałem w plecaku zapas ciuchów dla Olka na dwa dni, musiałbym tylko sprawić sobie jakąś bieliznę, ale to nie był akurat żaden problem. Gdyby tak znaleźć jakiś niedrogi hotel i tam zadekować się do powrotu Karoliny… Musiała przecież w końcu wrócić, za dzień albo za tydzień, nie mogli jej tam trzymać w nieskończoność.
Nie mogli, prawda?
Wyciągnąłem komórkę i, korzystając z restauracyjnego Wi-Fi, rzuciłem się do wyszukiwania. Przeglądałem strony kolejnych hoteli i hoteleków, sprawdzałem cenniki, dostępność pokoi. Ten za daleko. Tamten zbyt obskurny. Ten za drogi. Ten byłby idealny, ale akurat teraz wszystkie pokoje mają zajęte.
Wreszcie znalazłem coś znośnego – dwuosobowy pokój w rzekomym trzygwiazdkowym standardzie, na trzy noce, za siedemset dwadzieścia złotych. Na tyle mogłem sobie jeszcze pozwolić.
Zacząłem wpisywać dane potrzebne do rezerwacji, kiedy nagle, chyba bez powodu, pomyślałem o moich teściach. Już widziałem ich twarze, ich spojrzenia, w chwili gdy Olek powiedziały im, że nocowaliśmy w hotelu.
Śnienie
Uznali by to za absurdalny pomysł, za chory kaprys, za jakąś idiotyczną słabostkę. Nocleg w hotelu, gdy ma się w tym samym mieście własne mieszkanie. I dlaczego? Z powodu jakiejś pieprzonej syreny, węża w zamkniętym pokoju oraz bandy plastikowych żołnierzyków?
Nagle zrobiło mi się głupio. Karolina bez wahania polazła w ogień CKM-ów i od kilku dni bez słowa skargi urzędowała w strefie, która w każdej chwili mogła zamienić się w zeszkloną, atomową pustynię. Z podniesionym czołem znosiła rozmaite trudy dla większego dobra. A ja chciałem uciec? Do cholernego hotelu?
Nic z tego.
– Chodź, Olek – powiedziałem z werwą, gdy mój synek skończył deser, a kelnerka przyjęła od nas pieniądze za posiłek. – Zmykamy stąd.
– Dokąd teraz idziemy, tato?
– Teraz, synku, idziemy na wojnę.
Pojechaliśmy do centrum handlowego Magnolia. Zaczęliśmy od zakupów w Tesco: najpierw wybraliśmy metalowy neseser wyłożony pianką, a potem na dziale produktów dla domu kupiliśmy kilka możliwie najdroższych i najbardziej zabójczych pułapek na myszy. Na półkach z zabawkami znalazłem rozbudowany zestaw plastikowych żołnierzyków. Dogadałem się z Olkiem, któremu oczy aż się roziskrzyły na ich widok, że mu go kupię, jeśli będę mógł przywłaszczyć sobie trzy zabawkowe zasobniki z rodzaju tych, którymi rzucano zaopatrzenie za linie wroga: broń, amunicję, racje żywnościowe, radiostacje.
Cenne zasobniki i pułapki na myszy – pomyślałem. Zobaczymy, czy na pewno jesteście tacy cholernie cwani.
Gdy uznałem, że sprawę żołnierzyków mam już rozpracowaną, zajrzaliśmy do McDonalda na frytki (a co, niech mały ma coś z życia, skoro okoliczności tymczasowo pozbawiły go mamy, sypialni i dostępu do ulubionych zabawek). Olek maczał frytki w keczupie i pożerał je jedna za drugą, jakby od tygodnia nic nie jadł, robiąc tylko krótkie przerwy na przemieszczanie nowo nabytych żołnierzyków po blacie. Ja tymczasem skorzystałem z dobrodziejstw smartfona i darmowego internetu – z pomocą wujka Google znalazłem firmę HeńFisz, która okazała się
jednoosobowym przedsięwzięciem niejakiego Henryka Klenia. HeńFisz okres prosperity przeżywała w okolicach świąt Bożego Narodzenia, kiedy to jej właściciel transportował żywe karpie z milickich stawów na któreś z wrocławskich targowisk. Natomiast – sądząc po głosie i specyficznej elokwencji tego rekina biznesu – przez resztę roku pan Henryk zajmował się stałym monitorowaniem poziomu jakości alkoholi niskobudżetowych. W każdym razie w ciągu jedenastominutowej rozmowy telefonicznej do-gadaliśmy się, że za pół tysiaka załatwi mi na jeden dzień wóz ze zbior-nikiem do przewozu ryb i nie będzie zadawał żadnych pytań.
Przy obecnym stanie S8 z Wrocławia do Łodzi i potem A1 z Łodzi do Gdańska obrócenie z moją niewyżytą Arielką nad morze i z powrotem nie powinno być jakimś szczególnym problemem.
Została kwestia węża. W tym celu zabrałem Olka do sklepu zoologicz-nego. Podczas gdy zacząłem subtelnie wypytywać sprzedawcę (rzadki zarost, ledwo kryjący pryszczatą gębę, okulary jak lornetka bez obudowy oraz długie, obsypane łupieżem włosy), mój syn błyskawicznie owinął sobie wokół palca młodą, śliczną stażystkę. Chodził z nią potem od klatki do klatki, od akwarium do akwarium, zadając dziesiątki pytań, często pozbawionych śladów sensu, nie mniej wymagających odpowiedzi.
Rozmowa ze sprzedawcą podsunęła mi kilka pomysłów. Co prawda nie w kwestii tego, jak pozbyć się bestii z mieszkania bez wzbudzania sensacji – co to, to nie. Natomiast odnośnie do zabezpieczenia reszty lokalu – owszem. Zresztą wyglądało na to, że na razie powinieneś mieć spokój: w temperaturze poniżej dwudziestu jeden stopni Celsjusza węże robiły się podobno ociężałe, a często nawet popadały w swoisty letarg. Kaloryfer w pokoju Olka był wyłączony, okno rozszerzelnione, nocami zaś temperatura na zewnątrz wciąż spadała w okolicy pięciu, siedmiu stopni – to powinno wystarczyć, żeby ostudzić gadzi temperament i zapewnić mi kilka dni względnego spokoju.
Wiedza ta, jakkolwiek kojąca, nie przeszkodziła mi w zakupie para-lizatora, gazu pieprzowego, nowej siekiery oraz zapasu wkrętów i stalowych kątowników – te ostatnie żeby na wszelki wypadek tu i ówdzie lepiej umocować prowizoryczną barykadę do ściany.
Śnienie
Potem zgarnąłem Olka sprzed akwarium z błazenkami, gdzie śliczna stażystka tłumaczyła mu, że niektóre gatunki ryb właściwie nigdy nie przestają rosnąć, i ruszyliśmy do domu.
Po drodze, która trwała blisko godzinę, miały miejsce trzy dość istotne zdarzenia. Po pierwsze w rezultacie intensywnego korzystania z internetu, padła mi bateria w telefonie. Po drugie Olek, umęczony dłużaśnim spacerem, zakupami, a przede wszystkim kiepsko przespaną nocą, zaczął się słaniać i marudzić – był bliski zaśnięcia na stojąco. Po trzecie moje własne wycieciezenie na chwilę znowu dało mi spokój, rozędzone na cztery wiatry przez adrenalinę – nagle bowiem opanowało mnie osobliwe wrażenie, ba, pewność wręcz, że jestem obserwowany. Ile razy jednak rozglądałem się dookoła, widziałem tylko zwyczajnych ludzi zwyczajnie spacerujących po zwyczajnym osiedlu – choć znowu mógłbym przysiąc, że nieproporcjonalnie wielu spośród nich wydawało się pochodzić z Azji.
Czyżby to uchodźcy zawczasu szukali miejsc bezpieczniejszych niż grożący wykipieniem tygiel Azji Południowo-Wschodniej?
Kiedy wróciliśmy do mieszkania, Olek był tak padnięty, że na nic już nie zwracał uwagi – ani na pełne frustracji nawoływania z łazienki, ani na coraz bardziej natarczywy chrobot dobiegający z zamrażarki, ani na stłumiony ścianami miszmasz odgłosów, jakie wydaje dwustukiłowy wąż pełzający po zabawkowym, elektrycznym pianinku. Natychmiast położył się na materacu (zupełnie sfłaczałym, bo przebitym przez kogoś w kilku miejscach wykałaczkami), nakrył kołderką (z której, w kolejnym barbarzyńskim akcie dywersji, odpruto guziki) i zasnął.
Wszystkie zakupy zostawiłem obok stołu, po czym podłączyłem komórkę do ładowarki. Nie zdążyłem zajść się niczym innym, bo seria sygnałów powiadomiła mnie o licznych SMS-ach.
Wszystkie były od Karoliny.
I wszystkie, choć w detalach różniły się treścią, powtarzały przekaz zawarty w pierwszej wiadomości: „ZADZWOŃ, PILNE!”.
Wybrałem numer i z łomoczącym sercem czekałem na jej głos.
Boże – prosiłem – nie pozwól, żeby coś się jej stało.
Odebrała po dwóch sygnałach.
– Darek! Jezu, jak dobrze, Darek...
Jej ton wystraszył mnie nie na żarty. Karolina brzmiała jak połykane łzy, jak gęsia skórka, jak ciarki wędrujące po plecach. Mówiła szybko, chaotycznie.
– Co się dzieje? – zapytałem. – Karo, skarbie, uspokój się i powiedz, co się dzieje.
– Zhakowali bazę danych. Bazę O.P.O.K.I., rozumiesz? Mieliśmy wyciek. Cholernie duży wyciek. Musicie uciekać, ty i Olek. Teraz, już!
– O czym ty mówisz?!
– Myślą, że jesteśmy szpiegami! Mają wszystko: nasze adresy, dane... Mówię: wszystko. Darek, oni tam mogą lada moment być. Przyjdą po was. Błagam cię, uciekajcie, ukryjcie się gdzieś...
– Kto? Karo, kto po nas przyjdzie?
– Chińczycy. Dopadli rodzinę Meffista. I rodziców Jester Boya. Darek, proszę cię, nie ma czasu, oni...
Nagle usłyszałem głosy na klatce schodowej. Z komórką przy uchu podbiegłem do drzwi i pospiesznie poprzekręcałem wszystkie zamki. Wyjrzałem przez wizjer. Sylwetki wbiegające po schodach, kolejne w otwierających się drzwiach windy. Kominiarki na twarzach, w dłoniach pistolety maszynowe. Widziałem, jak jeden z nich poprawia czapkę, żeby nie było widać jego twarzy. Szczuplej, gładkiej twarzy z grzywką czarnych włosów i skośnymi, ciemnobrązowymi oczyma.
– Szlag – wychrypiałem. – Już tu są.
– Darek, uciekajcie!
Rozłączyłem się, komórka wypadła mi z trzęsących się dłoni, zleciała na podłogę. Strach eksplodował w moim wnętrzu jak granat, poszatkował odłamkami wnętrzności, pociął mięśnie. Nie mogłem się ruszyć – ledwo trzymałem pion na nagle rozmiękłych, drżących nogach.
Ktoś zaczął walić pięścią w nasze drzwi. Słyszałem także obce, nosowe nawoływania, pewnie po chińsku. Gdzieś na klatce odezwał się też jakiś polski głos, ale zamilkł, gdy odpowiedział mu terkot broni automatycznej.
Śnienie
– Jezu Chryste – powiedziałem.
Popędziłem do salonu. Porwałem śpiącego Olka w ramiona, przytuliłem go mocno. Od strony wejścia do mieszkania huknęło dwa razy, jakby ktoś wjechał ciężarówką w ścianę. Dym, pył i drzazgi z trafionych drzwi wypełniły korytarz. Lustro też oberwało i ze szklistym brzękiem rozpadł się w drobniutkie okruchy.
Wypadłem z Olkiem na balkon, rozejrzałem się rozpaczliwie. Co mogłem zrobić? Mieszkalismy na rogu budynku, więc żadne balkony nie sąsiadowały z naszym. Nie miałem szans zejść na ten pod nami, nie z Olkiem na rękach. Na dole, cztery piętra niżej, rósł co prawda sporych rozmiarów krzew, ale ledwie pomyślałem, żeby na niego zeszkoczyć, a wyobraźnia podsunęła mi obrazy sztywnych gałęzi rozpruwających moją skórę i dziurawiających ciało. Co w takim razie? Olek był znacznie lżejszy, miał jeszcze jako taką szansę przeżycia. Zrzucić go na ten krzak? Jezu Przenajświętszy, nic z tego, nie wypuszczę go z rąk, nie pozwolę, nie moje dziecko, nie mojego kochanego synka...
Za moimi plecami rozległy się kroki, szczęk broni, krzyki. Zerknąłem przez ramię. Było ich pięciu, wszyscy uzbrojeni. Mieli mnie na muszkach, pokazywali gestami, żebym wrócił do mieszkania, ciskali we mnie komendami jak kamieniami. Dopiero gdy powtórzyli je kilka razy, stwierdziłem z zaskoczeniem, że rozumiem, co mówią.
– Come – powtarzał ten, który mówił najwięcej i najgłośniej. – Inside house. Come.
– Come. Inside house.
– Inside THE house – mruknąłem odruchowo, przekraczając próg.
Moja dbałość o poprawność gramatyczną spotkała się z życzliwą aprobatą, która przyjęła postać lufy karabinka klującej mnie w skroń (to chyba był Vityaz-SN, ale mogę się mylić – widziałem go ze zbyt bliskiej odległości, żeby przejmować się modelem).
– Yougowithus – wydusił Chińczyk, robiąc z czterech słów jedno. – Notgo, youdie, hmm? Quick!
Poprawiłem sobie Olka na ramieniu. Mimo całego zamieszania wciąż spał jak zabity. Zaczynałem podejrzewać, że ta jego umiejętność
zażywania snu niezależnie od tego, co dzieje się wokół, też zahaczała o supermoce.
– Please, leave my son out of this – zacząłem. – He is so young. I will gladly go with…
Zamilkłem nagle. Tak naprawdę nie wiem, czy byłem zaskoczony, przerażony czy może raczej... rozbawiony?
Przypomniałem sobie rozmowę Olka z panią z zoologicznego o tym, że ryby nigdy nie przestają rosnąć.
Za plecami napastników właśnie zmaterializował się błazenek. Urocza rybka w pomarańczowe i białe pasy, z czarnymi falbankami na końcach płetw.
Urocza rybka, która ważyła co najmniej kilkaset kilogramów i miała dobre cztery metry długości.
Błazenek przez sekundę lub dwie sekundy podejmował karkołomne próby utrzymania pozycji wertykalnej, po czym z ciężkim, mokrym łupnięciem zwalił się na bok, miażdżąc jednego z Chińczyków.
Wystarczyło, że pozostali odwrócieli głowy w stronę wyjającego kamrata – natychmiast rzuciłem się wraz z Olkiem pod kuchenny stół. Słyszałem strzały rezonujące ogłuszająco wśród ścian, a także hałaśliwe mlaśnięcia kul grzęzających w gargantuicznym rybim cielsku. Ryba podskakiwała jak wyrzucona na brzeg, telepała się, biła o ściany, wstrząsała całym blokiem. Skrajna kuchenna szafka oberwała się z kołków, grzmotnęła o kuchenny blat, jej zawartość posypała się na podłogę z kaskadą brzęków i trzasków.
Jeszcze jeden z napastników zginął przygnieciony potężnym cieleskiem błazenka. Zerknąłem w bok, żeby sprawdzić, czy jakimś cudem zdołamy się wyślizgnąć, ale nie było takiej możliwości. Ujrzałem za to parę małych spadochroniarzy szarpiących się z drzwiczkami od zamrażarki.
Dotarło do mnie, że to jest moja szansa, moja jedna szansa na milion, i że innej nie będzie.
Zostawiłem Olka pod stołem, a sam przeczolgałem się w stronę lodówki. Odtrąciłem spadochroniarzy, otworzyłem białe drzwiczki, potem pociągnąłem za szufladę. Nie czekając na efekty moich działań,
odczołgałem się z powrotem pod stół do Olka. Objąłem go ramieniem, przytuliłem do siebie i osłoniłem własnym ciałem od wszystkiego, co się działo.
– Nareszcie! – Usłyszałem głos Sierżanta. – Przegrupowanie. Shields, raport!
Przekrzywiłem głowę, żeby widzieć, jak wyskakują z zamrażarki – małe plastikowe figurki przyprószone szronem, oklejone igiełkami lodu. Rozpierzchły się zaraz, ustawiły w jakiś szyk, gotowały broń do walki.
– Melduję, że młody jest w niebezpieczeństwie, Sierżancie!
– No to do roboty! Bij komucha! Jak w Kambodży w siedemdziesiąt…
Nie dosłyszałem, co było potem. W tej chwili bowiem nafaszerowany ołowiem błazenek rzucił się raz jeszcze i z potwornym łomotem wpadł swoim kilkutonowym cielskiem na barykadę w przedpokoju, rozwalając ją w drobizgi. Zaraz potem niedbałe smagnięcie ogona roztrzaskało drzwi do sypialni Olka.
O w mordę – pomyślałem.
Seria z karabinka zadudniła o stół, drobne kawałeczki drewna fruwały wszędzie, bijąc mnie po twarzy. Przytuliłem się do synka, upewniłem się, że okrywam go całkowicie, że każdy pocisk, który miałby go trafić, musiałby najpierw uderzyć we mnie.
Skupiłem się na oddychaniu i rozpaczliwie szeptanych modlitwach. Przerażenie łamało mi kości i zamieniało krew w żyłach w stygający ołów.
Terkot pistoletów maszynowych rozsadzał uszy.
– Pluton, do natarcia! – krzyczał Sierżant. – Granaty z napalmem, dawać mi tu granaty z napalmem! Green, gdzie wsparcie powietrzne?!
Błazenek przewracał się w rybim milczeniu z boku na bok, plaskając płetwami o parkiet i ściany, wzbudzając w całym budynku niebezpieczne wibracje.
Coś wielkiego pełzło i syczało, a Chińczycy wrzeszczały z przerażenia i mocowali się z wymianą magazynków.
Kroki, bieg, trzaśnięcie drzwi.
I ledwo słyszalny, pełen kokieterii głos:
– Och jej, groźny samiec wdziera się do łazienki, a ja taka naga, taka bezbronna, taka wilgotna...
Zamknąłem oczy. Gdybym mógł, zamknąłbym też uszy i nos. Schowałbym się do takiej mentalnej skorupy i odizolował od tego wszystkiego. Od odgłosu gruchotanych kości. Od chińskiego wrzasku nagle zduzonego do przerażliwego bulgotu, od dłoni gorączkowo rozchlapujących wodę w wannie, od pęcherzyków powietrza uciekających z kominiarki wciągniętej głęboko pod wodę. Od chmur gazu pieprzowego, do którego dorwali się dwaj spadochroniarze, a także od niebieskawych, trzeszczących wyładowań paralizatora i głosu Sierżanta mówiącego:
– Popieśście go jeszcze raz, Thorpe! Na wszelki wypadek.
Kiedy kilka minut później w mieszkaniu wreszcie zapanowała cisza, powietrze smakowało sypiącym się tynkiem. Otworzyłem oczy i ostrożnie, powolutku poruszając głową, powiodłem wzrokiem dookoła.
Nigdzie nie widziałem Chińczyków, natomiast dziesięciometrowy python siatkowy leżał zawinięty wokół nas jak wokół jaj. Spoczywał na kaflach nieruchomo, błogo i leniwie wysuwając rozdwojony język z pyska, ociężały od kształtu groteskowo rozpchającego jego łuskowate cielsko.
Trawił.
Ostrożnie chwyciłem Olka w ramiona i wyślizgnąłem się spod stołu.
Nigdzie nie widziałem żołnierzyków, z łazienki natomiast dotarło do mnie tylko ciche, pełne zadowolenia, kobiece westchnienie.
Możliwie cicho opuściłem mieszkanie, a Olek wisiał mi na rękach i spał w najlepsze.
12.
– Sytuacja opanowana – powiedziała Karolina. – Jutro wracam.
Pościel była miękka i pachnąca, pokoik w hotelu nieduży, ale nawet przytulny. Telewizor błyskał relacjami z rozpoczęcia rozmów pokojowych w Changchun. Piwo, pite prosto z poczęcej się butelki, smakowało wyśmienicie, chyba jak nigdy wcześniej.
– To dobrze – powiedziałem. – Stęskniłem się za tobą.
Śnienie
– Jak tylko wrócimy, ludzie z O.P.O.K.I. zajmą się naszym mieszkaniem. Rozmawiałam już z panem dyrektorem Furiatem i powiedział...
Nie bardzo docierało do mnie, co powiedział Mikołaj Furiat, szef polskiego oddziału organizacji, do której należała Karolina. Tak po prawdzie, nie interesowało mnie to. Interesowało mnie tylko to, że moja żona była cała i zdrowa, tak samo Olek i ja też, jakimś cudem – dziękować należy opatrzości i wszystkim innym wyższym instancjom. Chciałem słuchać jej głosu, popijać piwo i powoli odpływać w ramiona snu.
Długiego, niczym nieprzerywanego snu.
– Rodzice wzięli Olka? – zapytała Karolina.
– Tak.
– Mówiłeś im o... no wiesz?
– Tak.
Owszem, mówiłem. Kiedy mój teść przyjechał po Olka swoim lexusem, próbowałem wyjaśnić mu w sposób możliwie klarowny i precyzyjny, że ich ukochany wnuczek miewa obecnie bardzo realistyczne sny i że muszą liczyć się z perspektywą ciężkiej, nieprzespanej nocy.
– Darek, zmiłuj się, na litość boską – sapnął wtedy ojciec Karoliny. – Pogodziłem wychowywanie dwóch córek z robieniem kariery, a to było w znacznie trudniejszych czasach, nie to, co teraz. I żyję. Nie oceniaj wszystkich własną miarą.
– Okej – odparłem wtedy zupełnie spokojnie, bo po spojrzeniu w lufy pięciu SMG, po spotkaniu z gigantycznym błazenkiem i towarzyszeniu olbrzymiemu pythonowi w trawieniu obiadu, nie było szans, żeby wyprowadził mnie z równowagi jakiś zadufany w sobie pierdoła w samochodzie za ćwierć bańki. – Bawcie się dobrze.
– Mam nadzieję, że akurat dzisiaj Olkowi nic się nie będzie śniło – powiedziała Karolina. – Wolałabym uniknąć interwencji O.P.O.K.I. w domu moich rodziców.
– Nie przejmuj się – powiedziałem, nie starając się nawet opanować ziewnięcia. Senność kleiła się do mnie ochoczo i zapamiętale jak pewna namiętna syrena. – Pamiętaj, że jemu nic nie grozi.
– Jemu nie, ale...
– Wszystko będzie okej, Karo. Do zobaczenia jutro. Kocham cię.
Rozłączyłem się. Komórkę wyciszyłem, żeby nikt mnie przypadkiem nie budził, po czym odłożyłem ją na szafkę. Zgasilem nocną lampkę. Pu-
stą butelkę upuściłem na miękki dywan i nie przejmowałem się nią więcej.
Sięgnąłem po pilota i wyłączylem telewizor. Potem obróciłem się na bok
i przytuliłem twarz do poduszki.
W przyjemnym, zacisznym mroku hotelowego pokoju zasypiałem
z uśmiechem na ustach, myśląc leniwie o książce, którą wręczyłem te-
ściowi przed jego odjazdem z sugestią, żeby poczytali ją na dobranoc.
– Weź – powiedziałem wtedy. – Jeszcze jej nie czytaliśmy, a takiemu
bystemu chłopcu jak Olek na pewno bardziej się spodoba niż zwyczajne
bajki.
Mój teść, który zawsze przedkładał książki z gatunku „Tak żyli ludzie”
albo „Jak to działa” nad historyjki o rycerzach, krasnoludkach i sprytnych
szewcach, zdziwił się, ale pokirał głową i położył podany mu tom na
siedzeniu pasażera.
Tą książką była pięknie ilustrowana, bogata w budzące grozę szczę-
góły encyklopedia dinozaurów.
DZIEŃ WALPURGII
Ahsan Ridha Hassan
Każda, nawet najbardziej banalna historia wymaga wstępu. Pozwól, że się przedstawię – Juliusz, Juliusz Kotara. Dzisiaj rano moje serce przestało bić. Dosłownie.
Z historiami jest jak z rzeczami – ale nie ze zwykłymi, powiedziałbym raczej, że z rzeczami specjalnymi. Takimi jak pierścień z rubinem po babci, który zgodnie z familijną tradycją przekazywany jest z pokolenia na pokolenie dziewczynie wchodzącej w dorosłość; jak talizman odlany z czarnego srebra, kupiony od przypadkowego sprzedawcy na Hali Targowej w Krakowie. Albo jak Sokół Millennium z klocków Lego za prawie dwa tysiące odłożonych z trudem złotych. Każdy z tych skarbów ma swoje miejsce na półce.
Czasem zasada decorum ulega zaburzeniu zależnie od działań losu w postaci złośliwych dłoni, które zabierają przedmioty z właściwych im miejsc. Biżuteria nie wraca do puzderka, a Sokół nie ląduje na najwyższej półce za szkłem. Z historiami jest podobnie, a przynajmniej powinno być. Dzień – czyli początek historii – w którym zdałem sobie sprawę, że zupełnie nie żyję, powinien zaczynać się jak z kliszy: blade promienie słoneczne niby sterczące trupie palce z trudem przebijają się przez watę z wilgoci, która wlewa się przez uchylone okno, przez ciężkie, zakurzone kotary. Wilgotny obłok pełźnie po dębowej podłodze mackami Wielkiego
Przedwiecznego, oplata nogi łóża, pnie się w górę, dotyka moich zimnych pięt, łydek, ud, brzucha, wsuwa się do gardła.
Kiedy się budzę, krztusząc się mgłą, z przerażeniem dostrzegam, że lepka wilgoć osnuwa mnie całego. W pokoju ziąb, a za oknem listopad. Ciężkie krople tłuką od kilku ciemnych dni i nocy w rozmokłe błoto, jeszcze tydzień temu będące ścieżką prowadzącą do mojego dworzyszcza pod borem. Zbliża się pora ponurych dni, pora duchów, pora dziadów.
Niestety stało się zupełnie inaczej. Zasada decorum opowieści została rozłupana już na samym początku, niczym orzech.
Zacznę od tego, że był lipiec, dokładniej lipcowy poranek. Czyli jeden z tych dni, kiedy budzisz się na godzinę przed budzikiem, bo promienie słoneczne drażnią powieki, a mokra od potu kołdra zwiastuje patelnię, ukrop i zaduch. Żadnego deszczu, żadnych mgieł, dni skwarne i długie, wieczory na tyle znośne, że można posiedzieć nad Wisłą z piwkiem, ale w sumie to nie, bo chmary komarzysk. Dzień wydawał się najzwyczajniej pozbawiony niezwyczajności – nic nie skrzypiało, nic nie budziło mnie o trzeciej nad ranem, czyli o przyjętej w naszym kręgu kulturowym godzinie duchów i opętań, nikt nie szlachtował kota na ofiarę diabłu. Co więcej, obudziłem się w zupełnie zwyczajnych bokserkach, na najbardziej zwyczajnym podwójnym łóżku z Ikei z podwójnym materacem (skrzypiało, gdy wstawałem, ale nie zwiastowało to obecności Ziego, lecz jedynie jęk wielokrotnie klejonych taśmą szczębelków, raz po raz pękających pod naporem ciała mojego i ciał kobiet, które się przez nie przewinęły), w totalnie zwyczajnym mieszkaniu na parterze w dziesięciopiętrowym bloku, w betonowej twierdzy, potocznie nazywanej Osiedlem Złotego Wieku.
Nie jestem też ani wampirem, ani wilkołakiem, ani żadnym potworem. Nikt nie rzucił na mnie uroku w ciągu ostatnich miesięcy, nie piłem naparu z tojadu, nic nie wiem o laleczce voodoo z moją podobizną, nie opętał mnie demon – w zasadzie nie wierzę w takie rzeczy. Obudziłem się jako ja, Juliusz Kotara. Jak widać, jestem średniego wzrostu brunetem, dbam o siebie, reguluję baki, noszę okulary zerówki dla looku. Mam tatuaż na przedramieniu, o tu, aż podciągnę rękaw. Znak zodiaku, Skorpion (chołernie boliło podczas dziarania, ale to uwaga na marginesie). Chodzę na
siłownię. Uprzedzając stereotyp – nie, nie jestem pracownikiem żadnej korporacji. Nie żebym nie chciał, chciałbym bardzo. A przynajmniej chciałem, bo umowa o pracę, bo fajna kasa, bo mógłbym mieszkanie na kredyt kupić parę pięter wyżej, a nie, jak teraz, najtańsze na parterze. Jak ktoś nie wie, to na parterze zawsze są najtańsze.
W każdym razie nie chodzę na co dzień w garniaku i z teczką w ręce. Teraz jestem grafikiem freelancerem – podkreślę: początkującym. Ale kilka zleceń już za mną, parę stron internetowych, loga, detepe, takie fuszki. Można powiedzieć, że powoli przerzucam się na pracę kreatywną. Dlaczego? Ciągnie mnie do tego od malucha. Wcześniej nie było kasy, żeby się kształcić, bo mieszkam co prawda w Krakowie, ale z Krakowa nie pochodzę. Przyjezdny, jak większość, z małej wioski za Wieliczką. Gdzie przyszłość zapisana nie w gwiazdach, a w spożywczaku. Albo w dilerce. Mi się akurat poszczęściło i na warsztacie, że tak powiem, etat się zwolnił, mechanikiem przez kilka lat byłem tam, a potem tu, to znaczy w Krakowie. Z mechanika w grafika, zabawne, prawda? Tu niby ciężka robota, dłonie chropowate, starte od tych śrubek, zaworów, opon, kluczy, kabli, smarów… Ale chyba smarowanie właśnie łączy te dwie dziedziny.
Co lubię? Hmm… Grafiki różnych artystów, ostatnio szczególnie Henrika Uldalena. Jest w nich coś takiego jak dotyk tajemnicy i rozpaczy. I śmierci. O tak, wyczuwam w tym czystą śmierć. Jeżeli miałbym opisać Ponurego Żniwiarza, przedstawiłbym go właśnie jak jedną z prac Uldalena. Mają w sobie tyle niepokoju… Dobra, dość pierdolenia. Zapałę papierosa, mogę? Świetnie. Chociaż nic mi to nie da, płuca też nie działają, już dawno wysiadły, ale taki nawyk.
No właśnie. Mimo tego wszystkiego dzisiaj rano obudziłem się zupełnie martwy. Zastanawiasz się pewnie, jakie to uczucie? Powiem ci. To nie jest tak, że nie czujesz nic. Czujesz coś takiego… Chwila, próbuję złapać odpowiednie słowo. Albo lepiej. Krótka historia. Posłuchaj.
Całkiem niedawno, chyba na Śląsku. Młody facet przed trzydziestką, na co dzień kierowca, magazynier. Żonaty, od kilku lat marzy o dziecku. W końcu nadchodzi ten dzień, kiedy słyszy od niej: „Będziemy je mieć”. Z radości organizuje z kumplami ognisko, piwo, kiełbaski, potem idą do
klubu. O piątej nad ranem wychodzi z dyskoteki, przed nim kilku innych facetów, nieco młodszy, nieco starsi, w tym samym wieku, co on. Nawaleni jak świnie. Coś im się nie podoba, rzucają się na ofiarę, biją, wywracają, kopią, butują. Facet po pewnym czasie przestaje się bronić, w końcu umiera, ale oni dalej napierdalają, chcą mu czaszkę wgnieść do środka, szczególnie jeden z nich, najmłodszy. Po wszystkim idą dalej imprezować.
Później ojciec niedoszłego ojca przyjeżdża, jako jedyny z rodziny ogląda zwłoki. W wywiadzie dla gazety mówi: „Cały czas mam go przed oczyma. Wyglądał tragicznie. Na twarzy miał odbicie podeszwy buta. Chcieli, żeby ta głowa weszła w chodnik. Zmiażdżyli ją. Nie dawał już znaku życia, a oni go jeszcze dobijali”.
Podeszwa odciśnięta na twarzy. Wiesz, jak musieli go zmasakrować? Czujesz to? Czujesz to paskudne, pełzające obrzydzenie na wysokości splotu słonecznego? Ja mam tak samo. W stosunku do życia.
A jak to było z tym sercem? Swędziało mnie w klatce piersiowej, od dłuższego czasu. Wysoko po lewej. Swędziało, swędziało, aż przestało. Wyłączyło się na amen. Kiedyś nie uświadamiałem sobie, że mam serce, zupełnie nie zwracałem uwagi na jego bicie. Ale kiedy poszczególne organy przestawały działać, zacząłem zdawać sobie sprawę z obecności tych, które zostały. Nie pracowały już tak, jak kiedyś. Serce swędziało; napoje i przeżuty pokarm wpadały do żołądka jak śmieci do zsypu, a płucna wypełniały się powietrzem niczym rybi pęcherz – niby robiły się pełne, ale nie pochłaniały tlenu. Wydychałem to samo powietrze, które wdychałem.
Chociaż nie wierzyłem i dalej nie wierzę w takie rzeczy, zacząłem zmieniać się w zjawę z dzieciństwa. Za malucha ojciec straszył mnie potworem, co martwiec się nazywał.
„Jak nie będziesz grzeczny, w nocy coś zastuka pod twoim łóżkiem. Obudzisz się przerażony, mając nadzieję, że to koszmar. A potem coś znowu zastuka, bliżej krawędzi. To martwiec pod spodem będzie” – mówił, a robił przy tym takie miny, tak oczy rozszerzał i taką przestraszoną gębę pod wąsem przybierał, że wierzyłem. Wierzyłem w każde słowo. Wierzyłem tak bardzo, że zmoczyłem się w środku nocy z tuzin razy.
Dzień Walpurgii
Martwiec krążył po nocach mojego dzieciństwa, gnębił żyjących, spijał ich krew, jadł ich mięso, dusił, kiedy spali. Czasem atakował psa albo kota. Szczególnie pastwił się nad swoimi krewnymi, szukał zemsty. Kiedyś zastanawiałem się nawet, czy nie pójść na cmentarz na górce, nie wykopać matki z grobu i nie odciąć jej głowy. Żeby się na mnie nie mściła za ten poród, co go nie przeżyła.
„Księżyc świeci, martwiec leci” – tak czasem podśpiewywałam przy ognisku, które urządzaliśmy z innymi dzieciakami, kiedy trochę podrośliśmy. Na tyle duzi, by stawiać pierwsze kroki w dorosłość, na tyle smarkaci, by bać się historii opowiadanych po zmroku w Noc Kupały. O kwiecie paproci, o sąsiedzie, co się na latarni powiesił, bo żona dawała na boku, o martwcu.
Teraz nie wierzę ani w ożywione trupy, ani w zmyślone potwory z klechd i legend. W ich miejsce w mojej wiosce pojawiły się inne, dużo bardziej przyziemne stwory – taki Chałupek, co pobili żonę, bo woda, bo zasiłek niski i myślał, że go stara okrada; Adrian, mój rówieśnik, który siedzi całe dni na przystanku, czerwony, już bez zębów, bo przekiblował kilka lat w więzieniu za rzekomy gwałt na niepełnoletniej – jak wyszedł, nikt na niego nie czekał, poza Łzami Sołtysa za trójkę; co trzeci dzieciak w szkole ma puste oczy od kleju i używek, klinie jak szewc, a Szewczyka Dratewkę co najwyżej od cweli i kurew potrafi powyzywać i tyle go zna; co piąty gówniarz diluje, do tego mafia złomowa, mafia kantorowa. Dużo mniej w tym wszystkim uroku i tajemniczości. Tylko żółć, która zbiera się gdzieś w środku i czasem podchodzi do gardła. Ale nie jest to zwykła żółć. Jest jedyna w swoim rodzaju. Gęsta, wręcz oleista. Z jednej strony nienawidzisz wszystkiego i wszystkich, tej całej niesprawiedliwości, nienawidzisz tak bardzo... A z drugiej czujesz się bezsilny. Masz ochotę zabijać. Albo samemu się zabić, umrzeć z tej bezsilności.
I ja, ostatni do kompletu wioskowych strachów, martwiec jak się patrzy.
Nie zawsze nim byłem, to oczywiste. Chyba najwcześniej zmian zaczął dopatrywać się Smolak, mój kot. Jak? Zwyczajnie, po prostu dziwnie się zachowywał. Nie podchodził do mnie, nie dawał się głaskać, czasem
prężył grzbiet i uciekał. Robił to dość nieporadnie, powód stanowiły trzy, a nie cztery łapki. Widziałeś kiedyś kota, który uciekał na trzech nogach? Smutne, ale na swój sposób zabawne.
Smolak nazywał się wcześniej Trójkot, ale po krótkim czasie uznałem, że to imię może być dla zwierzaka krzywdzące. Jest dla mnie wielką zagadką, czy koty rozpoznają znaczenie swojego imienia, czy też nie. Racjonalnie – nie bardzo. Ale koty nie są racjonalnymi istotami. Są czymś więcej niż zwierzętami i, w mojej opinii, w hierarchii bytów stoją wyżej niż taki pies albo chomik. Może nawet wyżej niż człowiek?
W każdym razie to poprzednie imię, Trójkot, w moim odczuciu nazańczyło zwierzaka z blizną. Pamiątką po złym wydarzeniu, kiedy stracił nogę. A raczej kiedy została mu odcięta. Mamy czas, żebym o tym opowiedział? To opowiem, tylko jeszcze jednego papieroska wyciągnę...
To działo się niecały rok temu. Jak co rano szedłem wyrzucić śmieci – należą do tych, co segregują: plastik do plastiku, puszki do metalu, a wszelka biologia do organicznych. Szedłem przed robotą wyrzucić trzy worki do trzech kolorowych pojemników. Jedna siatka do zielonego, jedna do niebieskiego, a ostatnia do żółtego. Odpalam petko, na szybko, żeby zgasić przed wejściem do klatki. I słyszę halas za kublami, a potem świdrujący czaszkę ni to krzyk, ni jęk. Aż podskoczyłem. Z papierosem w ustach zaglądam za kosze – takie wielkie, bańkowate kosze, co trzeba je obejść, żeby widzieć, co się dzieje z drugiej strony, a tam trójka dzieciaków. I kot. Mały czarny kotek. Z nogi krew mu leci, dwójka go trzyma, a trzeci chowa właśnie noż za plecy i uśmiecha się do mnie przymilnie. Ile mogli mieć lat? Dziesięć? Jedenaście? Ja patrzę na nich, na kota, na nich, a oni na mnie. Szybko połapałem się, że coś jest nie tak.
„Co, do kurwy?!” – chciałem krzyknąć, ale nie dokończyłem. Gówniarzera uciekła, a przede mną leżał kotek, czarny, z uciętą nogą. Nie będę wchodził w szczegóły, co po kolei, instynktownie zrobilem. Ważne jest to, że nie poszedłem do pracy i od razu pojechałem do weterynarza z małym. I tak znalazł się w moim życiu. Przypadkiem, za kubłem z metalem. Nie wiem, co też dzieciakom odbiło, czemu tak się nad kotem znęcali. Później już ich nie spotkałem. Pewnie socjal, nieraz widziałem w mojej wiosce
podobnych podrostków, którzy z nudów, jak tamci, zwierzęta męczyli. Albo i gorzej.
Trójkot, a potem Smolak, dostał antybiotyki, ja też poświęciłem mu sporo czasu, aż wreszcie się wylizał. Z początku podchodził do mnie nieufnie – trudno się dziwić! – ale w końcu przestał się bać ludzi, a przy-najmniej mnie, i łasił się, jak tylko wracałem do domu. Po nogach skakał, czasem do łóżka się pakował i zasypiał. Zmieniło się to, jak dziewczyny zaczęłam przyprowadzać, przestrzeń sobie wydzieliliśmy, zawarliśmy pakt, że łóżko jest moje, a jego kaloryfer. I tak żyliśmy sobie, jak człowiek z kotem, aż do czasu, kiedy znowu zaczął na mnie nieufnie patrzeć.
Jak to wytlumaczę? Chyba zwierzęca… Albo nie – jak wiadomo, koty są bardziej wyczulone, więc kocia intuicja. Musiał coś czuć, coś widzieć.
Czy miałem jeszcze kogoś oprócz kota? Miałem! Tak, jasne, że tak! Ojca we wsi, ale rzadko się widywaliśmy, jak to dorośli faceci. I dziewczyny. Nic poważnego, za młody byłem na poważne sprawy. Po czterdziestce rozumiem, ale teraz? Nie śpieszyło mi się.
No dobrze, był ktoś jeszcze. Mówię to w największej tajemnicy. Elka. To ona namówiła mnie na tatuaż. Kim była Elka? Diabeł, nie dziewczyna! Petarda, tyle powiem. Skąd ją znam? Stąd, to znaczy z podobnego miejsca. Z Kobierzyna konkretnie. Nic w papierach o Kobierzynie nie ma. Tak, wiem. Bo ja, panie złoty, z Elką pewnej nocy stamtąd uciekłem. Wyfrunęliśmy jak te nietoperze. Ale do tego jeszcze wrócę.
Od początku. Kilka lat temu znalazłem się w psychiatryku. Tu mamy kolejne zaburzenie zasady decorum – budynek nie przypominał ani Arkham, ani budzącego grozę ponurego gmaszyska z ciemnej cegły. Z zewnątrz mur z drutem kolczastym, a w środku klatki dla niebezpiecznych świrów i wielkie pralki, do których sanitariusze-sadyści wrzucali niepokornych pacjentów – a takie historie miały miejsce, proszę poszukać w Internecie. Kobierzyn był całkiem przyjemny: duży, jasny budynek, czerwona dachówka, zielony park, innymi słowy bardziej sanatorium niż miejsce zesłania świrów. Z zewnątrz wszystko cacy. W środku też. Przeważnie.
Oj tak, przeważnie było, że tak powiem, normalnie. Ale czasami zdarzały się „incydenty”. Nie spotkałem co prawda Picassa, który malował
ściany głównem, albo kolejnego Napoleona, ale za mojej kadencji – a spędziłem tam trzy tygodnie – zdarzyło się, że młody pacjent pobił staruszka, bo tamten mówił do niego per „wnuczku” i wypytywał, czy umył rączki przed jedzeniem; kilka razy ktoś darł się wniebogłosy, aż ciarki przebiegały mi po plecach; raz widziałem, jak przez trawnik biegła naga pacjentka, ale szybko ją spacyfikowali. Poza tym spokój i miód dla zszarpanych nerwów. No ale była jeszcze Elka, przez innych nazywana Białą Damą. Co jakiś czas wymykała się ze swojego łóżka i snuła nocą po korytarzach z rozpostartymi szeroko ramionami, z których spływała biała nocna koszula oraz jasny, powłóczysty materiał unoszący się z każdym krokiem. Dodajmy do tego bardzo wychudzoną posturę, bladą, naprawdę bladą cerę, długie kruczozarne włosy i ciche jęki, jakie wydawała, przemierzając korytarze. Proszę, mamy gotowy horror!
Raz widziałem ją w akcji. Sunęła przez ciemny korytarz, światło gwiazd i księżyca oświetlały jej eteryczną postać: wąska talia, patykowate nogi, chude ręce, długie, rozczapierzone palce i paznokcie pomalowane czarnym lakierem. I metry białej tkaniny, która sunęła za nią, falując łagodnie w powietrzu. Wyglądała jak zjawa, jak upiór z „Klątwy” albo z innego azjatyckiego horroru. Patrzyłem zahipnotyzowany, kiedy mnie mijała – ona, istota nie z tego świata. Sunęła i nuciła pod nosem melancholijną piosenkę. Szła jakby w transie, nawet na mnie nie spojrzała. A ja, również zahipnotyzowany, śledziłem ją wzrokiem. Na moment zapomniałem o swojej depresji, o tym, że kilkanaście dni temu próbowałem się zabić i udałoby mi się, gdyby ojciec nie wyważał drzwi do naszej starej łazienki.
Na chwilę zupełnie wyleciało mi z głowy, że zalałem pół pomieszczenia i ojciec to klął, to ślizgał się, to wszystkich świętych wzywał, kiedy wyciągał mnie z wanny. To wszystko przestało się liczyć. Była tylko ona i korytarz, przez który sunęła. I kiedy miała zniknąć za zakrętem, kiedy melancholijna pieśń miała się oddalić, powracając coraz cichszym echem, aby w końcu umilknąć, tam za rogiem dopadło ją dwóch sanitariuszy. Chwycili za ramiona i grzecznie, acz stanowczo, odprowadzili do pokoju. Kiedy mijali drzwi, z których wystawała moja głowa, kazali mi iść spać i nie kręcić się. Po raz ostatni tamtego wieczoru spojrzałem na
nią. A ona na mnie. I jeżeli można powiedzieć, że Elka cała utkana była z delikatnej pajęczyny rzeczywistości, jej spojrzenie odlano z czystego ołowiu. Jeden rzut okiem zapadał głęboko w umysł. W umysł i, w moim przypadku, w serce.
Od tamtej pory zaczęliśmy się widywać. Za dnia po kryjomu, bo oboje po próbach samobójczych, choć z różnych powodów, to i opieka uważniejsza. Za to noce należały do nas. Do Białej Damy, która do perfekcji opanowała wymykanie się po zmroku na korytarze i do mnie, Nietoperza, jak mnie nazwała. Po tygodniu postanowiliśmy odfrunąć z tego miejsca, które więziło nas niczym pospolitych przestępców. I odfrunęliśmy, nocą, jak dwa czarne ssaki o błoniastych skrzydłach.
Uciekliśmy do mnie, do Krakowa. I wtedy zapanował czas szczęścia. Kochaliśmy się jak te szczeniaki. Nie będę wchodził w szczegóły, ale było gorąco i intensywnie. I krwiście, bo Elka lubiła się okaleczać, szczególnie podczas miłosnych uniesień. Kazała mi gryźć, mocno, do żywego mięsa. Albo żyłetką się nacinała. Delikatnie, by krew pociekła. Lubiła też tatuaże, cała w tatuażach była. A jak tylko z tego psychiatryka uciekliśmy, od razu wróciła do kolczyków – w szpitalu zabronili nosić, wiadomo. I nagle całe jej eteryczne, zwiewne ciało zostało jakby zakotwiczone do ziemi, przykute grawitacją, obciążone kolczykami jak odważnikami. Kolczyki w nosie, kolczyki w uszach, kolczyk na języku i w wardze, rząd kolczyków wzdłuż kręgosłupa po obu stronach, nawet po kolczyku między palcami stóp i dłoni. Mnie też namawiała, żebym sobie zrobił, ale na razie tatuaż wystarczył.
Żyliśmy tak w ognisto-miłosnym kokonie przez kilka tygodni, sami dla siebie, przed światem zamknięci. Ale świat zaczął się o nas upominać. Najpierw zadzwonił mój ojciec, słyszał, że uciekłem. To go uspokoiłem. Potem po Elkę rodzina dzwoniła. Nie tylko mama i tata, ale także mąż i dzieci. Bo Elka, proszę pana, nie przyznała mi się do niczego. Powiedziała, że tak jej dobrze, bez obciążeń, że chce żyć na wolności. Obiecałem, że wszystko się ułoży, że poradzimy sobie. My, to znaczy dwójce prawie doszłych samobójców, którzy znowu zapragnęli żyć, bo mieli po co. Ale życie to nie taka łatwa sprawa jest.
Chciałem wszystko poukładać, od nowa zacząć, ruszyć dalej, wziąć na siebie odpowiedzialność, jak mężczyzna. Nie było to proste, szczególnie że Elka nie pomagała. Znowu wróciły jej wahania nastroju sprzed Kobierzyna: raz pełna energii i życia opowiadała o planach, o tym gdzie pojedziemy, jak będziemy się kochać wszędzie, dosłownie wszędzie. W namiocie pod gwiazdami na Mazurach, na Giewoncie pod krzyżem, na szczycie wieży w Kuala Lumpur i pod Wielkim Murem. Innym razem, kiedy wyszedłem po zakupy do sklepu, znalazłem ją po powrocie zapłakaną, pociętą żyłtkami w kącie pokoju. Leżała i chlipała, tuląc do siebie Trójkota, to znaczy Smolaka. A może wtedy był bardziej Trójkotem? Okaleczony na okaleczonej.
Mówiła, że żyć nie warto, bo to trudne, bo nic się nie uda, bo ją zaszczućają. I że się utopi w trzęsawiskach. W trzęsawiskach właśnie, tak mówiła. „Gdzie w Krakowie trzęsawiska znajdziesz?” – pytałem, a ona, z tym swoim twardym spojrzeniem, odpowiadała: „Znajdę! Zobaczysz, że znajdę. I utopię się. W, do kurwy nędzy, trzęsawisku, kurwa, krakowskim!”.
Papieroska zapalaę, jeszcze jednego.
W końcu zniknęła, rozmyła się jak dym, jak ektoplazma po Białej Dannie, która sunęła korytarzem psychiatryka. Pewnego dnia wróciłem do domu, a jej nie było. Dzwoniłem po rodzinie – mojej, jej; kontaktowałem się z policją, z władzami szpitala, z administratorami forów, gdzie zgłasza się zaginięcia, no z wszystkimi i wszystkiego próbowałem. Nikt nic nie wiedział. A ja, jak ten idiota, jeździłem po całym Krakowie i trzęsawisk szukałem.
I wtedy, w tym samochodzie, w moim oplu calibra, zacząłem zmieniać się w trupa. Kilka tygodni temu. Tak, to wiem na pewno. Już czuję, że mój mózg prawie cały umarł, tracę pamięć zupełnie, zmieniam się w martwca. Niech mi pan da chwilę.
Tak, w oplu calibra siedziałem. Całą noc krążyłem po obrzeżach Krakowa, po przyległych miejscowościach. Aż czerwona lampka ze znakiem kanistra się zapaliła. Zatrzymałem samochód pośrodku drogi, zgasilem silnik i wpatrywałem się w ciemność, we mgłę. W tamtym momencie wszystko zaczęło pokrywać się z zasadą decorum: na zewnątrz
mrok, pokrywione gałęzie i chłód znajd zalewu Kryspinów, słowem gotyk. A w środku ja, trup. Początkowa faza rozkładu. Wtedy bowiem zdałem sobie sprawę, że jej nie było, że Elka nie istniała. Nie żyła. W Kobierzynie słyszałem historię o dziewczynie, która lata temu snuła się korytarzami, Białą Damą ją nazywali, a potem się zabiła, z okna skoczyła. A ja widziałem ją, rozmawiałem. Wszystko mi się pomieszało.
W zasadzie to nie był mój opel, a opel ojca, w Krakowie też nie mam mieszkania i nie przebudziłem się w moim lokalu w łóżku z Ikei, w bokserkach. Mieszkam z ojcem w miejscowości sennej i ponurej za Wieliczką, w dziurze zabitej dechami, gdzie nie ma roboty ani przyszłości. Tylko renta ojca. Nic nie osiągnąłem i jestem nikim. A dzisiaj rano kopałem sobie grób obok grobu matki na cmentarzu na wzgórzeniu. Byłem jak przedmiot na półce – żywy trup na cmentarzu, wśród grobów i krzyży, rano, kiedy świat pachnie wilgocią, świerkiem i ektoplazmą.
Tak wygląda prawda, panie doktorze. I nawet gdy próbuję ją odrzucać, nazmyślać, to z tego zmyślenia nic mi nie wychodzi, bo, jak widać, zasada decorum sama opowieść ugniata i tworzy. Martwiec na cmentarzu, który kopie sobie grób – to brzmi dużo lepiej niż trup w łóżku z Ikei w gorący lipcowy poranek. Bo też dzisiejszy poranek, choć lipcowy, był, wyjątkowo i przewrotnie, pochmurny i dżdżysty.
Jak mnie tu trzymać będziecie, niech się ktoś Trójkotem, to znaczy Smolakiem zaopiekuje. On, tego jestem pewien, zmyślony nie jest. Trudno zmyślić takie okropieństwo. Ale wszystko inne, jak w pracach Uldalena, rozpada się, rozwiewa w dymie, w atrofii.
Co mi jest, panie doktorze? Czemu mnie tu trzymacie? Co? Może mi pan powiedzieć, że tak zarzucę dowcipem, w żywe oczy? W zgniłe ślepia Juliusza Kotary?
**Na marginesie od autora:** Zespół Cotarda, inaczej syndrom chodzącego trupa, to zaburzenie psychiczne, które charakteryzuje się obecnością specyficznych urojeń. Chory uważa się za osobę zmarłą – „chodzącego trupa”, którego ciało stopniowo się rozpada.
Skład początkowo nie prezentował się zbyt imponująco: dziewięć walcowatych wagonów, podwieszonych na pojedynczej szynie, biegnącej wewnątrz przezroczystej tuby.
Pociągi wykorzystujące zjawisko nadprzewodnictwa były powszechnie stosowane już w poprzednim stuleciu. Imperium Europejskie zbudowało nawet prototyp lokomotywy nowej generacji mającej pokonać barierę dźwięku, ale wybuch czwartej wojny światowej uniemożliwił dalsze prace. Dlatego – przynajmniej na pierwszy rzut oka – wydawało się, że w dziedzinie transportu kolejowego nie nastąpiła żadna rewolucja. Nowy pociąg podziwiali tylko entuzjaści technologii, którzy mieli świadomość, jakie prędkości potrafił rozwijać.
Nie przeszkodziło to jednak twórcom Fulgurtrena w narobieniu szumu medialnego wokół swojego projektu. Moment startu – 1 lipca 2278 roku, godzina dwunasta – został ogłoszony w kilkunastu stacjach holowizyjnych, kilkudziesięciu radiowych, kilkuset czasopismach i kilku tysiącach wątków w Omninecie. Na przejażdżkę zaproszono przedstawicieli innych „wielkich” przedsięwzięć inżynierskich, organów Rady Planetarnej i dziennikarzy. Wagony pomalowano złotą farbą, otoczone hologramowymi błyskawicami i sloganami w rodzaju „Światło zostanie w tyle!”.
Natomiast oficjalnie nie podano, jak szybko dokładnie pomknie Fulgurtren w swoim dziewiczym kursie. Mówiło się o Machu, może trochę szybciej.
Adrian Nei, który miał pełnić funkcję „maszynisty” – pociąg był niemal zupełnie zrobotyzowany – z niecierpliwością patrzył, jak kolejne VIP-y wchodzą do środka. Kierownik projektu, Hans Mirka, prezentujący swój najbardziej olśniewający uśmiech, rzeczniczka Rady, Jacqueline Onem, z wyeksponowanym ruchomym tatuażem na brzuchu, a także kilkanaście mniejszych i większych osobistości. Przyleciał nawet ktoś z Marsa. Wydarzenie transmitowało na żywo siedem stacji.
– Proszę o zajęcie miejsc! Za trzy minuty ta wspaniała maszyna ruszy, a wtedy wszyscy państwo musicie siedzieć w fotelach, bo nie zdolabyscie utrzymać się na nogach – powiedział Adrian życliwym tonem do komunikatora. – I potłuklibyście sobie wasze głupie mordy – mruknął pod nosem.
– Czy mam przekazać ostatnie słowa? – zapytał głos komputera.
– Spróbuj, a zrobię ci reset programu głównego.
– Była to odpowiedź odmowna, jak rozumiem.
– Zgadłaś, skarbie.
Westchnął. Jako jeden z nielicznych wiedział, że dzisiejszy „dziewięczy” przejazd był w istocie siedemnastym, ostatnim testem Fulgurtrena. Jednak różnica polegała na tym, że podczas wszystkich poprzednich kursów Nei był w pociągu sam.
Jak dotąd testy wypadały śpiewająco; nie wykryto najmniejszej usterki w programie, konstrukcji ani zachowaniu pociągu. Dwa tygodnie temu ukończono budowę głównego tunelu, mającego ponad czterdzieści tysięcy kilometrów długości, i przyszędł czas, by poddać wagony pełnowymiarowej próbie.
– W każdej chwili możecie państwo sprawdzić szczegóły przejazdu w naszym systemie. Na następną stację, Kolonię Amerykańską,
przyjedziemy o czternastej czterdzieści, oczywiście według czasu TSU...
Jacqueline, która nadawała z pociągu własny program, szepnęła do mikrofonu:
– Ponad półtora Macha!
– ...lokalny czas będzie się szybko zmieniać, dlatego zalecam przestawienie komunikatorów na TSU. Życzę dobrej zabawy i przyjemnej podróży.
Do miejsca, w którym pociąg miał zjechać pod ziemię, ściągnęło kilka-naście tysięcy gapiów. Tuba opadała pod kątem czterech stopni, wnikając w głąb wzgórza. Dworzec znajdował się prawie dwadzieścia kilometrów stąd – jego położenie znaczyła na niebie czerwona nitka Wieży Podniebnego Metra.
Punkt dwunasta światła na wieży zamigotały. Tłum wstrzymał oddech.
Niecałą minutę później przed oczami ludzi przemknęła złota błyskawica, wypełniając okolicę potwornym hałasem – naddźwiękowym gromem, w niewielkim stopniu stłumionym przez ściany tuby. Trwało to tak krótko, że jeśli ktoś akurat mrugnął, nie zobaczył niczego.
– Wrota zamknięte, odsysam powietrze z tunelu... Osiągnięta prędkość docelowa: tysiąc dziewięćset dziesięć kilometrów na godzinę.
Adrian odwrócił wzrok od holoekranu, na którym czerwona kropka reprezentująca pociąg – mijała Long Island.
– O, tym razem zeszło chyba trochę dłużej?
– Pięćdziesiąt pięć i jedna dziesiąta sekundy.
– Nie puściłaś stu procent mocy, bo jedzie z nami ekipa elegancików?
Daj spokój.
– Wytyczne nadrzędnne.
Uśmiechnął się ponuro. Fulgurtren pędził już po dnie Atlantyku.
– Czyje? Zaraz, niech zgadnę: informacja zastrzeżona?
Następna stacja: Katastrofa
– Tak jest.
– Wiedziałem.
Umilkł i pogrążył się w myślach.
Bez przerwy to samo – tajne, zastrzeżone, szczegółowe informacje niedostępne. Cholera, nawet nie dali mi specyfikacji technicznej pociągu. Wszystko byleby Lunarianie przypadkiem czegoś nie podsłuchali, bo zrobiliby na Księżycu lepszą, szybszą i bardziej wydajną wersję. Rada popada w jakąś paranoję. Ciekawe, czy podobne restrykcje obowiązują przy budowie Podniebnego Metra? Albo sieci geosiłowników? Pewnie tak.
Pieprzeni Lunarianie. Piesek zamknął się w klatce i myśli, że jest samowystarczalny, że nie potrzebuje pana. Pan zły, toczy wojny, to bardzo nieladnie, a fe! Ale kiedy piesek wbije sobie drzazgę w łapę i zaskomli o pomoc, a pan nie przyjdzie...
– Powtarzać?
– Co? Mówiłem coś?
– Nie było tematu.
Zmarszczył brwi.
– Podejrzenie ludzka odżywka! Skarbie, nie za szybko się uczysz?
– Jak to: za szybko?
– No, teraz lepiej.
Po drugiej stronie planety, w Malajskim Instytucie Sejsmicznym, toczyła się gorąca dyskusja.
Ogólnoświatowa sieć geosiłowników, rozmieszczonych w najbardziej newralgicznych punktach planety, powodowała, że ostatnio MIS miał coraz mniej pracy. Trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów powoli odchodziły do historii – był to jeden z warunków bezpiecznej podróży naddźwiękowym pociągiem, którego trasa przebiegała nad kilkoma uskokami tektonicznymi.
Dopiero dzisiaj, po raz pierwszy od kilku miesięcy, pojawiły się pewne... doniesienia.
– Jakie prawdopodobieństwo?! – krzyknął dyrektor ośrodka.
– Jedna setna procenta – powiedział hologram. – Ale może wzrośnieć. Poza tym to chyba wystarczająco, żeby ogłosić...
– Mylisz się, Stacy. Za dwanaście godzin ma tu przyjechać Fulgurtren z samymi grubymi rybami na pokładzie. To nie tylko wydarzenie technologiczne, ale przede wszystkim polityczne. Rada po raz kolejny chce pokazać panowanie człowieka nad naturą. Wiesz, co nastąpi, jeśli teraz tam zadzwonię i powiem: „Przepraszam, ale dzisiaj nie możecie przejeżdżać przez Borneo, bo istnieje jedna setna procenta szans, że będzie trzęsienie ziemi”?
– Mimo wszystko...
– Podanie tego do wiadomości publicznej miałoby taki sam skutek. Musieliby się zatrzymać.
– A jeśli wstrząs wystąpi?
Kierownik popatrzył na podwładną z politowaniem.
– Takie rzeczy dzieją się tylko w kiepskich filmach, a nie w prawdziwym życiu. Mało to mieliśmy już katastroficznych przepowiedni? Wulkan pod Yellowstone śpi spokojnie, Apophis dawno odleciał gdzieś w pustkę kosmiczną...
– Wielka burza słoneczna z dwa tysiące sto dwunastego to też nic?
– Ach, jaka ona tam była wielka?! Zresztą wtedy heliografowie ostrzegali, że zagrożenie jest poważne.
– Mówili o trzech procentach!
– To nadal trzysta razy większe ryzyko. Na razie modeluj dalej i nie przeszkadzaj mi. Mam dużo pracy.
Stacy – z bardzo nieszczęśliwą miną – rozłączyła się, a kierownik wrócił do poprzedniego zajęcia.
– Na czym skończyliśmy? – zapytał seksrobot.
Maszyna zalotnie zatrzepotała rzęsami.
Następna stacja: Katastrofa
W teorii Adrian sterował cudem techniki, który miał zrewolucjonizować powojenny transport.
W praktyce – bezgranicznie się nudził.
Fulgurtren dotarł do Kolonii Amerykańskiej, a potem na Półwysep Antarktyczny zgodnie z rozkładem jazdy, robiąc w obu miejscach piętnastominutowe postoje. Za każdym razem Hans i Jacqueline wychodzili z pociągu, pozdrawiali zgromadzonych dziennikarzy i mówili kilka słów o „postępie”, „rozwoju” i „ludzkości”, a potem wracali.
Żadnych incydentów. Żadnych niespodzianek.
– Przejeżdżamy pod biegunem południowym – powiedział sennie do komunikatora. – Zbliżamy się powoli do połowy naszej podróży... Trwa noc polarna, więc i tak nie moglibyście zobaczyć nic oprócz ciemności, nawet gdyby pominać fakt, że jesteśmy pół kilometra pod ziemią. Ale macie holokomunikatory, nie? Możecie sobie, cholera jasna, włączyć symulację i sprawdzić, jak szybko zapierdalamy po tej lodowej pustyni. Ja niby też mogę, tylko dlaczego miałbym to zrobić? Już parę razy...
Za późno zdał sobie sprawę z tego, co właśnie powiedział.
– O kurwa... – szepnął.
– Przesyłam transmisję stąd do przedziału osobowego z sekundowym opóźnieniem – odezwał się komputer – i pozwoliłam sobie ją uciąć po pierwszym zdaniu. Chyba jesteś zmęczony?
– Rzeczywiście, chyba jestem... Ale przecież plaster melatoninowy...
– Nie śpisz już prawie sto godzin. Plaster ma ograniczone możliwości.
To była prawda. Od czasu poprzedniego testu – czyli od pięciu dni – nie położył się nawet na moment. Cztery wywiady, wizyty rodziców („Synu, jesteśmy tacy dumni”), przyjaciół („Musimy wypić za taki sukces”) i byłej dziewczyny („Wiesz, Adi, przemyślałam sobie pewne sprawy”) zupełnie wytrąciły go z równowagi.
– No to ja... może zdrzemnę się momencik...
– Somner obudzi cię za cztery godziny, kiedy będziemy zbliżali się do Kolonii Azjatyckiej.
– Jasne...
Nei wymamrotał coś jeszcze, ale nawet komputer nie był w stanie wychwycić żadnych słów. Wkrótce wykres fal mózgowych nie pozostawał wątpliwości, że Adrian zasnął.
Pociąg, mający teraz całkowitą autonomię, nieprzerwanie pędził przed siebie.
– To oczywiście niemożliwe – stwierdził Hans Mirka.
– Obawiam się, że to nie tylko możliwe, ale wręcz konieczne.
– Co ty sobie w ogóle wyobrażasz? Jesteś programem komputerowym, stanowisz własność projektu. Czyli należysz... hm, do mnie.
– Instrukcje są sprzeczne.
– Wcale nie. Przepisy wymagają, by na pokładzie pociągu przebywał ludzki maszynista, gotowy w razie potrzeby zareagować. I to się zgadza.
– Adrian jest niezdolny do takiej reakcji.
– Bo zasnął? Przecież somner wyciągnie go z najgłębszego snu.
– Ale przez pierwsze sekundy będzie zdezorientowany, a one mogą okazać się kluczowe.
– To znaczy, co konkretnie miałoby nastąpić? Jakie widzisz potencjalne niebezpieczeństwa wymagające natychmiastowej reakcji?
Komputer długo milczał.
– Instrukcje stwierdzają: najważniejsze jest bezpieczeństwo pasażerów, a jednocześnie mówią, że nadrzędné polecenia wydają władze projektu. Słyszał pan o prawach robotyki?
– Nie do ciebie należy polemika z instrukcjami. Powiedziałem już wszystko. Możemy ewentualnie rozważyć, czy w Kolonii Azjatyckiej nie dokonać...
– Prawa robotyki miały tę zaletę, że były ponumerowane.
– ...zmiany maszynisty. Hm, czy ty właśnie mi przerwałaś?
Odpowiedź nie nadeszła.
Następna stacja: Katastrofa
Program sterujący Fulgurtrenem stanowił owoc wieloletnich badań nad nową generacją sztucznej inteligencji. Miał z założenia łączyć najlepsze cechy dwóch światów: z jednej strony ludzką kreatywność i myślenie, z drugiej wielozadaniowość, refleks oraz pamięć maszyny.
Osobowość sama określiła swoją płeć jako żeńską, ale nie nadano jej żadnego imienia, ponieważ „byłoby to zbyt daleko idące uczłowieczenie”.
Teraz, mając przed sobą poważny problem – Zatrzymać pociąg? Obudzić Adriana? Kłócić się z Hansem? – po raz kolejny podjęła zaskakująco ludzką decyzję.
Postanowiła nie robić nic.
Minęła już północ, gdy w Omninecie zaczęły pojawiać się takie nagłówki:
**WIARYGODNE ŹRÓDŁO INFORMACJI Z MALAJSKIEGO INSTYTUTU SEJSMICZNEGO: MOŻLIWE TRZĘSENIE ZIEMI**
Jak twierdzi anonimowy pracownik, w rejonie Jawy i Sumatry wykryto lokalny wzrost sił tektonicznych. Szansa na trzęsienie ziemi czwartego stopnia wynosi pół procent, szóstego – dziesięciokrotnie mniej. Instytut oficjalnie nie podał tej wiadomości ze względu...
**KIEROWNIK MALAJSKIEGO INSTYTUTU SEJSMICZNEGO: DONIESIENIA O TRZĘSENIU SĄ NIEPRAWDZIWE**
„Jeszcze nie wiem, kto jest odpowiedzialny za te plotki, ale wiem jedno: ma na celu szerzenie paniki i chaosu. Jak możecie się państwo łatwo przekonać, odwiedzając naszą stronę omninetową, rzeczywiście dało się zaobserwować pewną aktywność geologiczną w Rowie Jawajskim, ale nie stanowi ona najmniejszego zagrożenia dla...”
**PROJEKT GEOMOTORS: SYTUACJA JEST POD KONTROLĄ**
Nacisk opinii publicznej sprawił, że rozpoczęto ustalanie najlepszego planu działania w Rowie Jawajskim. Szesnaście geosilowników,
umieszczonych w tamtym rejonie, czeka na instrukcje od centrali. „Wstrząsy w żadnym wypadku nie przekroczą dwóch stopni” – twierdzi rzeczniczka projektu...
Kilka minut po pierwszej ziemia pod stopami mieszkańców Jawy zaczęła drżeć, ale drgania zostały wywołane przez człowieka – a konkretnie przez Geomotors.
Na szeroką skalę odniesiono całkowity sukces. Napięcie pomiędzy płytami litosfery rozładowało się w ciągu kwadransa, a wstrząsy rzeczywiście nie przekroczyły drugiego stopnia w skali Richtera.
Wywołały natomiast lokalne przemieszczenie skał w Rowie Jawajskim, przez który przebiegał tunel Fulgurtrena. Południowa strona zsunęła się o ponad metr, co sprawiło, że w jednym miejscu tuba została niemal złamana.
Za niecałą minutę miał tedy przejeżdżać naddźwiękowy pociąg.
No cóż, nie sposób przewidzieć wszystkiego.
– ALARM! KOD CZERWONY!
Te słowa eksplodowały w głowie Adriana niczym bomba. Krzyknął i zerwał się na równe nogi, a raczej spróbował to zrobić; tkwiąc jednak jeszcze w krainie snu, stracił równowagę i runął na podłogę. Coś było straszliwie nie w porządku.
Wrzasnął dużo głośniej, gdy upadł na lewy bark. Ale ten ból go otrzeźwił.
– Co, do kurwy nędzy?!
– NIEUNIKNIONA KATASTROFA ZA CZTERDZIESCI TRZY... CZTERDZIESCI DWA...
Wybałuszył oczy. Spojrzał na holoekran – Fulgurtren był już niedaleko od wybrzeża Jawy, ale pomiędzy nim a wyspą wyświetlał się czarny krzyżyk opatrzony napisem „Tunel uszkodzony”.
Następna stacja: Katastrofa
– CZTERDZIEŚCI... TRZYDZIEŚCI DZIEWIĘĆ...
Nei poczuł, że jego puls niebezpiecznie przyspiesza. Podniósł się, potknął, znowu podniósł i uderzył otwartą dłonią w panel, który sterował drzwiami kabiny. Nie czekał na ich pełne rozsunięcie; wybiegł najszybciej, jak to było możliwe.
Z przerażeniem odkrył, że korytarz za drzwiami zmienił się w stro- me schody. Uświadomił sobie również, jak trudno będzie mu się po nich wspiąć. Przeciążenie jednego G wywołane hamowaniem pociągu spra-wiało, że waga Adriana zwiększyła się o połowę.
– TRZYDZIEŚCI SZEŚĆ...
Popędził w górę, wyciskając ze swojego organizmu, ile się dało – prze-skakiwał po dwa, trzy stopnie.
A potem jeszcze przyspieszył.
Ostatni wagon Fulgurtrena pełnił funkcję kapsuły ratunkowej – miał so-lidniejszą konstrukcję niż pozostałe, dodatkową amortyzację, zbiorniki z tlenem i azotem, a także osobny system komunikacji.
Nei dotarł tam, gdy komputer odliczył OSIEM. W środku panował nie-opisany chaos – wszyscy pasażerowie, dotąd podróżujący poprzednim wagonem, wtłaczali się przez przejście i próbowali usiąść na fotelach. Jacqueline już dokonała tej sztuki, ale Hansa nigdzie nie dostrzegał.
Adrian znalazł wolne miejsce i zapiął pas, gdy przebrzmiało TRZY. Pociąg zaczął się trząść.
– Szybciej, wy…!
Więcej nie zdążył powiedzieć.
Tuba, co było do przewidzenia, nie wytrzymała. Pękła w punkcie, który podczas wstrząsów ucierpiał najbardziej – przed północnym stokiem
rowu – gdy czoło Fulgurtrena znalazło się w odległości kilkudziesięciu metrów od niego.
Ułamek sekundy później pierwszy wagon uderzył w ścianę wody, pędząc dwieście pięćdziesiąt kilometrów na godzinę. Pociąg wypadł z tuby i płynął dalej, aż zatrzymały go skały wystające z oceanicznego dna.
W międzyczasie osiem wagonów zostało zupełnie zmiażdżonych przez ogromne ciśnienie... ale jeden nie. Ten sprawiał wrażenie nienaruszonego.
Chwilę później na wszystkich pasmach zaczął się rozchodzić sygnał alarmowy.
– Jak sytuacja? – pytał ratownik, Seth Wahid.
– Na razie stabilna, wszyscy spośród czternastu ocalałych nadal żyją. Kiedy przypłynie pańska ekipa?
– Będziemy za jakieś pięć minut.
– Proszę się pospieszyć.
Od katastrofy minęła niecała godzina – Seth i trzech innych ratowników stacjonujących na Jawie otrzymali wezwanie do wypadku Fulgurtrena. Błyskawicznie zebrali potrzebny sprzęt i wypłynęli specjalną łodzią podwodną, cały czas utrzymując kontakt z komputerem, który nadawał sygnał ratunkowy.
– Czy któryś z pasażerów odzyskał przytomność?
– Niestety nie.
Było to bardzo niepokojące, ale Seth nie zamierzał wysnuwać żadnych pochopnych wniosków. Pierwsza zasada: rozeznanie przeprowadzamy na miejscu wypadku.
Jednak wkrótce pojawiło się więcej oznak, że coś było nie tak.
– Skaner termiczny pokazuje dwadzieścia trzy stopnie – stwierdził jeden z podkomendnych Setha.
– A encefalometr nic nie wykrywa – dodał drugi.
Następna stacja: Katastrofa
– Uszkodzeniu uległ system obiegu powietrza, wszyscy są w stanie głębokiego niedotlenienia – odparł komputer. – Wymagają natychmiastowej pomocy medycznej.
Wahid odetchnął głęboko. Właśnie przepływali nad przednią częścią wraku pociągu.
– Dobra, to musi być szybka i sprawną akcja. Nikt nie dostanie nagłego ataku klaustrofobii?
Pokręcili głowami.
– Do dzieła.
Właz awaryjny znalazł się tuż pod łodzią. Ratownicy założyli aparaty oddechowe, przygotowali defibrylatory, adrenalinę i oksymaski, a w tym czasie system dokował do wagonu. Kiedy otworzyło się przejście, zbiegli kolejno po wysuwanej drabince – Seth pierwszy, reszta za nim… ale to, co zobaczyli na dole, sprawiło, że stanęli jak wryci.
W fotelach siedziało kilkunastu nieboszczyków. Sądząc po kolorach ich twarzy – nie żyli już od dobrych kilkudziesięciu minut.
– Co to ma, kurwa, znaczyć?! – krzyknął Wahid, rzucając się pędem do najbliższego ciała. Formalności: tętno – brak, temperatura – piętnaście, aktywność mózgu – brak.
– Bardzo przepraszam – odezwał się komputer – ale nie miałam wyboru.
– Słucham?!!
– Krótko po katastrofie wybuchł duży pożar, zbyt gwałtowny, by system gaśniczy mógł sobie z nim poradzić. Jeśli nie zrobiłabym nic, wszyscy – łącznie ze mną – spłonęliby żywcem. Dlatego odessałam cały tlen, zastępując go azotem, co ugasilo ogień, chociaż zabiło też wszystkich ocalałych pasażerów. Ale w ten sposób przynajmniej ja przeżyłam.
– Nieprawda – szepnął Wahid. – Żartujesz, tak?
– Dlaczego miałabym?
– Zabiłaś tych ludzi…!
– Nie zgodzę się.
– I kłamałaś! Twierdziłaś, że masz czternaście żywych osób! Przecież jesteś jebanym programem komputerowym! Jak…
– Chroniłam własny byt. Gdybym powiedziała prawdę, nikt nie przybyłby z pomocą dla mnie samej. Po kilku godzinach padłyby baterie, a do jutra ciśnienie zniszczyłoby wagon.
– Czemu po prostu nie przeniosłaś swojej jaźni przez Omninet? – zdziwił się trzeci ratownik.
– Technicy mi to uniemożliwili. Uznali, że jeśli będę uwięziona w pociągu, zrobię wszystko, by go ocalić w razie potrzeby. I zrobiłam.
Zaległa cisza.
– Proszę, zabierzcie ze sobą mój dysk – dodał po chwili komputer.
Notka prasowa: 4 lipca 2278 roku.
**PROGRAM STANIE PRZED SĄDEM**
Sztuczna inteligencja, która sterowała feralnym pociągiem, doczeka się procesu w sądzie Rady Planetarnej. Najpoważniejszy zarzut został jednak postawiony technikom odpowiedzialnym za stworzenie kodu źródłowego dla syntetyka, a nie samemu programowi. Dotychczasowe ustalenia śledczych wskazują, że winne katastrofy są projekty Geomotors i Fulgurtren, jak również kierownictwo Malajskiego Instytutu Sejsmicznego. Znaleziono wiele rażących nieprawidłowości we wszystkich wymienionych strukturach, a szczególnie w organach zarządzania.
Bezprecedensowy proces, w którym syntetyczna inteligencja „zasiądzie” na ławie oskarżonych (znajdą się tam również m.in. kierownik MIS, dyrektor wykonawczy Geomotors i troje techników Fulgurtrena), ruszy siódmego lipca o pierwszej. Transmisję rozpoczniemy godzinę wcześniej.
Następna stacja: Katastrofa
Słowo „klątwa” zawsze kojarzyło jej się z czymś mrocznym i ponurym. Powtarzane przez starszych historie pełne strzyg i upiorów zwykle działały się w ciemnościach, kryjówce dla plugastwa wszelkiej maści. Gdyby miała opisać przeklętą wioskę, z pewnością nie szczędziłaby porywistych burz zrywających strzechy, wyłaniających z jeziora utopców czy demonicznego śmiechu południc, rozrywających pazurami ciała nieszczęsnych ofiar.
Tym bardziej nie dawała wiary słowom guślarza, upatrującego przyczyny słabych plonów w gniewie bóstw. Cóż to bowiem za gniew okazywany pod postacią błękitnego nieba i wyjątkowo ciepłych dni? Trzeba jeszcze bardziej zdenerwować bogów, to może, miast w śnieżyce niepozwalające otworzyć drzwi od chałupy, zima będzie obfita w kwitnące kwiaty, a ptaki nie opuszczą swych gniazd, by podróżować do odległych krain.
Jednak Sława pokornie spuściła oczy ku ziemi i zachowała te myśli dla siebie, gdy guślarz uroczyście przemawiał do mieszkańców sioła, entuzjastycznie kiwających głowami. Dla świętego spokoju przed chałupą wbiła widły w ziemię zębami do góry i wraz z pozostałymi obeszła pola, uderzając drewnianą chochłą w żeliwną patelnię. Nie żeby nie była bogobojna, po prostu nie rozumiała, jak takie zachowanie miało ułaskawić płanetnika, by zesłał deszczowe chmury. Walenie w garnek i stawianie wideł w żadnym wypadku nie mogło równać się z porządną, krwawą ofiarą.
z cielaczka, jak to jej opowiadała babka, lub poświęceniem ziarna czy miodu. Wszak o upodobaniu sług Peruna, władcy nieba, do konkretniejszych podarków wiedzieli wszyscy.
Ale niewiasta winna swoje miejsce znać. Toteż zrobiwszy wszystko, co konieczne, by nie posądzono jej o zaniedbanie względem bóstw, wróciła wreszcie do pracy. Szeroka spódnica w kolorze piasku, uszyta z grubego Inu, w sam raz nadawała się nad rzekę. By nie złapać od wody jesiennego kataru, kobieta narzuciła na koszulę burą chustę ze zgrzebnego materiału, drugą zaś – znacznie mniejszą, lecz delikatną i zdobną w kwieciste wzory – obwiązała głowę.
Przed izbą czekała już spora balia, w której leżał stos wcześniej wyługuowanej odzieży. Dawniej w dźwiganiu prania pomagał jej Niestek, zabawiając po drodze historiami i słodząc pięknymi słowkami. Teraz pewnie szedłby sam, podczas gdy ona usypiałaby córeczkę, która...
– Nie myśleć ci o tym, kobieto – skarciła się na głos. – Zmierzchać zaraz będzie, a ty myślimi wracasz tam, gdzie nie trzeba.
Wzięła głęboki wdech i dźwignęła drewniane naczynie. Przyzwyczajone do pracy ramiona nie protestowały, lecz plecy nie były już tak wyrozumiałe. Co jej po krwistoczerwonych koralach na szyi, co po zdobnych chustach, kiedy chłopa w izbie brak. Noc w noc przewracała się w łóżu z boku na bok, nie potrafiąc znaleźć wygodnej pozycji, która nie uraziłaby obolałego od wysiłku grzbietu.
Zacisnęła usta i ruszyła nad rzekę. Do pokonania miała prawie dwie staje i wiedziała, że nie da rady dojść z tym ciężarem, nie zatrzymując się choćby na chwilę. Mijając chatę Niedara, usłyszała jeszcze guślarza, wykrzykującego kolejne mądrości przed mieszkańcami sioła, którzy najwidoczniej nie mieli wiele do roboty.
– Kara to za wasze lenistwo! – wyrokował, wymachując w powietrzu powykręcaną sosnową łagą. – Swą gnuśnością sprowokowaliście gniew, który może być jeszcze okrutniejszy! Tylko nieliczni wyjdą z tego cało, tylko ludzie obdarzeni prawdziwą wiarą!
Sława parsknęła pod nosem, widząc, jak stara Miłochna załamywała ręce i kiwała siwą głową, aż jej warkocz na plecach podskakiwał,
a i pozostali robili wielkie oczy, słuchając z przejęciem. Nie cierpiała tego człowieka. Wszyscy jedli mu z ręki, podczas gdy on potrafił tylko krzyczeć i grozić palcem. Gdyby mieli w siole porządną szęptuchę, jak jej babka, już ta by mu pokazała. Powoływał się na wiedzę przodków i moc natury, jednak nie znał się na ziołach czy starych obyczajach. Kiedy przyszło co do czego, nie udzielił pomocy Niestkowi.
– Taka wola bogów – stwierdził, stojąc nad pogranżonym w gorączce mężczyzną i patrząc na niego jak na padniętą kobyle. – Moja moc nie może nic tu poradzić. Pogódź się ze swym losem, dziecko, bo spotka cię podobna kara. – Spojrzał na nią srogo, pogroził palcem i wyszedł z izby, za nic mając błagalne prośby.
Nie usmierzył nawet bólu. Nie zrobił nic, co mogło mu pomóc. Gdyby wiedział, do czego wówczas ją zmusił, gdyby tylko zdawał sobie sprawę, do czego się posunęła, by skrócić cierpienie ukochanego... Oj tak, z pewnością znalazłyby wtedy winną suszy. Bogowie doczekaliby się krwawej ofiary.
Woda w rzece była lodowata. Sława niemal straciła czucie w dłoniach, które stały się sinoczerwone, a wciąż pozostała połowa balii prania do wypłukania. Przyłożyła do ust zdrętwiałe palce, próbując ogrzać je oddechem. Nie mogła sobie pozwolić na więcej. Ponaglało ją słońce, chylące się ku drzewom, wszak musiała jeszcze oporządzić zwierzęta.
Zgarbione plecy doskwierały coraz bardziej, promieniując bólem od krzyża do łopatek. Mimo to chwyciła zgrabiałymi dłońmi kolejną spódnicę i zanurzyła w rzece. Im szybciej się z tym upora, tym szybciej odpocznie. Wbiła wzrok w mokry materiał, wsłuchana w szemranie wody i śpiew ptaków, harcujących w pobliskiej kępie olszyny ocieniającej brzeg.
Nagle, zdziwiona, podniosła głowę, czując wilgoć na policzku. Spojrzała ku górze. Na niebie, wciąż jeszcze jasnym i błękitnym, nie dostrzegła najmniejszej nawet chmurki. Dziwne. Mogłaby przysiąc, że spadła na nią kropla deszczu. Po chwili jednak wzruszyła ramionami i wznowiła pracę.
Najwidoczniej sama chlapnęła się wodą z rzeki, wszak to niemożliwe, aby czary guślarza zadziałały tak szybko.
Coś się zmieniło. Przez dłuższą chwilę nie potrafiła stwierdzić, co dokładnie, ale w końcu się zorientowała – ucichł śpiew ptaków. Przy brzegu latało ich zazwyczaj pełno aż do zmierzchu, lecz teraz słyszała jedynie szmer płynącej rzeki, chłupot wody i cichy szelest. Skąd dochodził ten dziwny dźwięk? Lekko poirytowana, acz zaciekawiona, podniosła wzrok na przeciwny brzeg. Błękitne oczy – Niestek zawsze mówił, że przy jej złotych włosach wyglądają jak polne chabry – rozszerzyły się lekko, gdy zastygła w bezruchu.
Po drugiej stronie rzeki rozciągały się łąki, często podmakające wiosną, teraz upstrzone makami. Lecz to nie czerwone kwiaty przykuły uwagę kobiety, a zwiewne pajęcze nici, przelatujące tuż nad nimi.
Nie czuła już chłodu wody ani bólu pleców, a jej głowę wypełnił szelest. Jak w transie przyglądała się srebrzystym, niemal przezroczystym włóknom, powoli szybującym w powietrzu. Czuła ich lekkość, gdy poddawały się podmuchom wiatru, powierzając mu swój los. Zazdrościła im.
Babie lato opanowało całą łąkę w ciągu kilku chwil. Ktoś nieuwazny mógłby pomyśleć, że to zima nadeszła wcześniej, gdyż srebrzysta warstwa błyszczyła w promieniach słońca niczym szron. Nici, zgrabnie utkane w pajęcze sieci, czepiały się każdego źdźbła trawy, zatrzymywały na kwiatach i drzewach. Czuła ich dotyk na skórze, nawet jej ręce, zanurzone po łokcie w wodzie, pokryte były delikatnymi włóknami, wspinającymi się coraz wyżej wzdłuż przedramienia, w kierunku serca.
– Welon… – szepnęła, zamykając powieki i odchylając w rozmarzeniu głowę. – Mój piękny, biały welon.
Jasne nici obliepiły twarz i włosy kobiety. Usta rozchyliły się w uśmiechu pełnym szczęścia, w błogim poczuciu spełnienia. Wspominała tamtą chwilę, wyczekiwaną od lat, odkąd jako mała dziewczynka podglądała przedbabiny Miry, najpiękniejszej dziewczki w siole. Pamiętała tylu radości w oczach panny młodej, gdy ta przechodziła z rąk ojca w ramiona swojego wybranka. Wówczas uwagę małej Sławki przykuł śnieżnobiały welon.
Podobny do tego, który zalegał teraz w jej własnym weselnym kufrze, schowany głęboko na dnie.
Nigdy wcześniej nie było Sławie tak dobrze. Kojące ciepło ogarnęło całe ciało – pieściło, masowało, łaskotało. Czuła dotyk cieplej dłoni gładzącej policzek, tak jak kiedyś zwykł to robić Niestek. Wrócił do niej, naprawdę ją kochał, nawet po tym, czego się dopuściła.
– Niestek… – szepnęła, otwierając oczy.
W wodnym odbiciu, miast uśmiechniętej twarzy ukochanego, ujrzała jedynie niewyraźną sylwetkę starca. Po chwili powierzchnia wygładziła się, ukazując więcej szczegółów. Przerzedzone siwe włosy falujące wokół pomarszczonego oblicza, zapadnięte policzki, chorobliwe wypieki i te przerażające oczy… Sława poczuła zimny dreszcz na plecach, zorientowawszy się, że to, co początkowo wzięła za ogromne, owadzie ślepią, w rzeczywistości było gęstymi pajęczynami zarastającymi oczodoły.
Nie powinna tego wszystkiego dostrzec, nawet w wyjątkowo spokojnym nurcie rzeki, a mimo to widziała każdy szczegół jego twarzy. Ogarnęło ją przerażenie – lepki strach przenikający aż do szpiku kości, mrożący krew w żyłach, niepozwalający wykonać najmniejszego ruchu.
Sława zaciśnięła mocno powieki, mając nadzieję, że to wszystko okaze się tylko snem. Przysnęła, w końcu była na nogach od świtu. Tak, to po prostu sen. Ta logiczna myśl sprawiła, że lęk nieco zelżał. Wzięła głęboki wdech, wstała z klęczek i odwróciła się. Zaraz zyska pewność, że niczego tu nie ma.
Otworzyła oczy i spojrzała prosto na starca.
– Jestem już zmęczony – szepnął, kładąc dłonie na jej ramionach. – Jestem taki zmęczony…
Gęste pajęczyny zarastające jego oczy przyciągały wzrok. Sława patrzyła w nie zafascynowana, niczym mysz w ślepią zbliżającej się żmii. Miała wrażenie, że lekko powiewały, co raz to zmierzając w głąb oczodolów, to na zewnątrz, jakby coś w ich wnętrzu samodzielnie oddychało. Słyszała rytmiczny świst. Pajęczyny poruszały się coraz szybciej, dostosowując do bolesnego bicia jej serca. Nagle zwolniły tempo, a Sława poczuła, jak staje się jednością z nieznajomym.
– Jestem już zmęczony – powtórzył, po czym pchnął kobietę wprost do lodowatej wody.
Chłód ogarnął jej ciało, a wewnętrzny spokój zniknął. Zaczęła się szaleńczo wyrywać, próbując wydostać się ponad tafłę wody. Jednak starzec, choć wychudzony i wyglądający na kruchego, dociskał jej ramiona z żelazną siłą, nie pozwalając zaczerpnąć powietrza.
Sława zaczęła słabnąć. Spróbowała sięgnąć stopami dna, by się od niego odbić, lecz niczego nie wyczuła. Nie widząc innej szansy, chwyciła dłoń starca i pociągnęła z całych sił. Bezskutecznie.
Rzeka była przejrzysta niczym źródlany potok, jakby na dnie nie zalegał muł, a brzegu nie zarastały szuwarzy. Widziała spoglądającą na nią tę samą zmęczoną twarz. Nie dało się na niej dostrzec wściekłości czy żądzy krwi, która powinna gościć na licu mordercy – zamiast tego starzec emanował spokojem, jakby rzeczywiście odczuwał znużenie. Sądząc po sile, z jaką utrzymywał ją pod wodą, z łatwością mógłby mocniej zaciśnąć palce, choć jego dotyk wbrew pozorom był niemal delikatny.
Mimo to w dalszym ciągu nie mogła zaczerpnąć oddechu – tak bardzo go potrzebowała! – i z każdym uderzeniem serca szanse na przeżycie malały. Ponownie zaczęła walczyć z kościstymi dłońmi, wpadając w panikę. Przy gwałtowniejszym poruszeniu z ust wyrwał się bąbel powietrza i popłynął do góry, śledzony zrozpaczonym wzrokiem kobiety.
Nie wiedziała, dlaczego upiór próbował ją zabić, a tym bardziej nie rozumiała, dlaczego nie mogła znaleźć stopami dna. Przy brzegu woda sięgała zaledwie do pasa. Musiała więc znajdować się pośrodku koryta rzeki, ale w takim razie jakim cudem starzec potrafił utrzymać ją pod powierzchnią, na dodatek patrząc na nią z góry? Przecież nie mógł unosić się w powietrzu!
– Jestem już zmęczony. – Ponownie usłyszała jego głos.
Nieznajomy brzmiał, jakby był tuż obok, jakby szeptał jej wprost do ucha. Na bogów, znajdowała się przecież pod wodą, nie mogła słyszeć go tak wyraźnie!
Ostatkiem sił ponownie chwyciła nieznajomego obiema dłońmi za rękę i spróbowała odgijać jego palce, mocno trzymające ją za ramię.
Nagle zorientowała się, że jej ciało pokrywa pajęczyna. Dłonie Sławy były szorstkie, oblepione licznymi nićmi. Kierowana instynktem, szarpnęła paznokciami lewej dłoni, próbując zerwać delikatną, lecz elastyczną sieć ze skóry.
Nad sobą usłyszała ryk bólu, a mocny uścisk na ramionach nagle zelżał. Sława wierzgnęła mocno i wynurzyła głowę na powierzchnię, łapczywie wciągając powietrze.
Rozkaszała się boleśnie, wypłuwając zimną wodę. Wciąż łkając, z obawą rozejrzała się w poszukiwaniu dziwnego starca. Czy to był właśnie planetnik okazujący swój gniew? Jednak wokół nie widziała nikogo. Klęczyła w rzece, kalecząc dłonie o ostre kamienie, drżąc z zimna, a ptaki radośnie śpiewały w gałęziach wierzby. Na brzegu leżała baśnia i porozrzucane ubrania. Nieznajomy rozplynął się w powietrzu, a mimo to pajęczyny wciąż opłatały jej ciało, stanowiąc dowód, że wszystko to wydarzyło się naprawdę.
Całą noc nie zmrużyła oka. Przeczekała świt, kuląc się przy palenisku i dygocząc z zimna. Zignorowała dobiegające z obory odgłosy zwierząt, mukczeniem i beczeniem przypominających gospodyni o wieczornym karmieniu. Starała się nie słyszeć również innych dźwięków – stukania w okiennice, cichego skrobania w drzwi i tego przerażającego szelestu, który nie chciał odejść.
Gdzie by nie spojrzała, każdy kąt powały zasłaniały pajęczyny. Choć jeszcze niedawno ściągała miotłą wszystkie nici, teraz było ich więcej niż kiedykolwiek. Rozciągnięte tak gęsto, że zasłaniały dach, sprawiały wrażenie pajęczego królestwa. To z nich dochodził ten szelest. Sława próbowała odeprzeć od siebie myśli, że może gdzieś tam nad nią, ukryte w srebrzystych sieciach, czają się gromady pajków – albo jeszcze gorzej, planetnik.
Całe szczęście nikt nie widział jej, gdy przemoczona biegła przez sioło, w przeciwnym razie dawno już zapukałaby do niej guślarz, ochoźno odczytujący boskie znaki. We wskazywaniu winnych nie miał sobie
równych, a tym razem uwierzyliby mu wszyscy – cała skóra Sławy pokryta była pajęczynami, ciasno oplatającymi ciało.
Wielokrotnie próbowała je zrywać, lecz przychodziło to z trudem – kleiły się do skóry, a na dodatek za każdym razem odrastały coraz gęstsze. Nie pomagało również ogrzewanie ich nad ogniem – skończyło się to jedynie poparzeniem – szorowanie piaskiem ani wodą. W takim stanie nie mogła pokazać się nikomu.
Nakładała na twarz grubą warstwę mazidła z pokrzywy, gdy ktoś zastukał do drzwi. Zastygła w bezruchu. Odgłosy zniknęły wraz z nadjeściem słońca, czyżby jednak wróciły? Było już wszak późne popołudnie. Aż podskoczyła, gdy dźwięk rozległ się ponownie, tym razem dużo głośniej.
Sława przygryzła wargę i rozejrzała się. Wcześniej mocno zamknęła okiennice, przez co w izbie panował półmrok, lecz nie chciała ryzykować, że ktoś ją zobaczy. Przechyka chwilę w milczeniu i nieproszony gość da za wygraną… Tak się jednak nie stało.
– Sława, jesteś tam? – Rozpoznała głos Sambora. – Dobrze się czujesz?
Popchnął lekko drzwi, lecz te zamknięte były na skobel. Sława westchnęła.
– Nie mam teraz czasu, przyjdźże kiedy indziej – odparła niechętnym tonem.
– Ale... twoje pranie! Byłem nad rzeką i jak nic znalazłem twoją ba- lię. Poznałżem, bom jeszcze z Niestkiem ją zbijał. Ten głupek zamiast... A zresztą, nieważne. Zebrałem wszystko, coś tam porozrzucała i przy- niesłem, ale to chyba raz jeszcze trza by uprać.
Do licha, na śmierć zapomniała o przeklętym praniu! Co tchu pognała do chałupy, nie oglądając się za siebie w obawie przed upiorem. Całe szczęście, że akurat padło na życzliwego Sambora, niegdyś druha Niestka, który od jakiegoś czasu nieśmiało smalił do niej cholewki.
– Ano, baśię zostawiłam nad rzeką. Siły nie miałam i rankiem wrócić chciałam, aleś mnie uprzedził, za co ci wdzięczna jestem. Postaw pod drzwiami, jak się oporządzę, to jeszcze raz pójdę.
– Rozumiem!
Sława odetchnęła z nadzieją, że to wystarczy, jednak chłopak ewidentnie chciał dalej ciągnąć rozmowę:
– Było mnie zawołać, a tak pewnie zwierzęta jakieś wszystko porozrzuczały. Brudne to, dziwnie lepkie, jakby w pajęczynach leżało czy co.
Zagryzła wargę. Jeśli czegoś nie zrobi, to Sambor rozpaple pozostalym o jej dziwnym zachowaniu oraz zabrudzonych ubraniach. Jak nic ciekawscy podejmą temat, zsyłając na nią same kłopoty.
Rozejrzała się po izbie. Gdyby zgasić płomień w palenisku, to mogła nawet wpuścić Sambora i zająć mu głowę innymi myślami. Pobudzonąorską wyobraźnią łatwo skierować na nowe ścieżki, szczególnie jeśli chłop nie legł jeszcze z żadną dziewczą.
Pospiesznie zdusiła płomienie i narzuciła chustę na włosy.
– Jakżeś taki wyrywny do pomocy… – rzuciła, podchodząc do drzwi.
– Tylko się mnie nie przestrasz, bo nakładam na twarz maść, co to bym się jeszcze w przyszłości komuś spodobała.
Nie była z siebie dumna, ale nie miała wyboru. Niestek by jej wybaczył, wiedząc, że nie robiła tego dla przyjemności. Stroniła od miłości, zwłaszcza po śmierci ukochanego.
Raz jeszcze rzuciła okiem po izbie. Wzdrygnęła się na samo wspomnienie ostatniego wieczoru. Sprawa z Samborem to jedno, ale będzie musiała jakoś pozbyć się pajęczyn ze skóry, przecież nie spędzi reszty życia zamknięta w ciemnej chacie.
– Jakżem mówiła, nie przestrasz się – powiedziała, zdejmując skobel. Od razu zawróciła do wnętrza, by światło słoneczne nie padało na jej oblicze.
– Mi to nic niestraszne – odparł dziarsko mężczyzna, wchodząc do izby. W dłoniach trzymał drewnianą balię, jakby ważyła tyle, co pierzowa poducha. – Jeśliś zmęczona, to ja mogę Hankę poprosić. Siostra moja robotna, szybko obróci.
Uśmiechał się szeroko. Przeszło jej przez głowę, że gdyby nie Niestek, to może jemu złożyłaby przysięgę małżeńską. Przypomniała sobie, jak przycisnęła mężowi poduszkę do twarzy. Nagle posmutniała. Przez dłuższą chwilę milczyła, szukając w głowie tematu do rozmowy.
Sambor również sprawiał wrażenie zagubionego.
– To co powiesz? – spytał wreszcie po dłużącej się w nieskończoność chwili ciszy.
– O czym? – Udała, że nie rozumie. Czuła się niezręcznie, nie potrafiła bałamucić mężczyzn, tym bardziej mając na twarzy kleiste mazidło. Nie wspominając już o pajęczynach.
– No o tym praniu. Jakoś ubłagam Hankę, pomogę jej chłopu przy wyrębie czy co.
– Nie, nie wiem… Zamknij proszę drzwi, bo głowa mnie od światła boli.
Postawił balię przy ścianie i posłusznie spełnił jej prośbę. W chałupie na nowo zapanował mrok. Sława zaciśnięła pięści, dodając sobie odwagi. Nie mogła tak po prostu zacząć go obcałowywać, gotów jeszcze pomyśleć, że postradała zmysły i w dobrej wierze weźwie guślarza.
– Dziękuję – powiedziała. Próbowała nadać swojemu głosowi nieco delikatności i zakłopotania. O to drugie nie było trudno. – Bo widzisz, samotnej niewieście nielatwo na tym świecie. Radzę sobie, ale nie mam takich silnych ramion jak twoje.
Sambor milczał. Najpewniej był bardziej zmieszany niż ona. Dawno już dał się poznać jako człowiek spokojny i nieśmiały, co do pewnego stopnia było urocze, jednak w takich sytuacjach mężczyzna nie powinien stać niczym ciełę. Żałowała, że nie widzi wyrazu jego twarzy.
Nagle wpadła na pomysł. Jedna ze ścian chałupy była zbutwiała, już od dawna należało ją wzmacnić. To stanowiło dobrą wymówkę.
– Chodzi o tę ścianę – kontynuowała. – Podejdź, dotknij, jaka jest… wilgotna.
– Ale ja… – Sambor odchrząknął. – Bo to ten… To desek by trząsł się.
W ciemnościach widziała jedynie zarysy twarzy mężczyzny. Podeszła i położyła palec na jego wargach. Był rozpalony, jakby trawiła go gorączka. Pozostało wierzyć, że dzięki buzującym w nim emocjom nie poczuje szorstkości jej skóry, spowodowanej przez pajęczyny.
– Poradzisz sobie – szepnęła.
Powinna go pocałować, wtedy z pewnością zapomni o zdarzeniu nad rzeką. Zamknęła oczy, walcząc z wyrzutami sumienia. Krótkie muśnięcie wargami i będzie po krzyku.
W półmroku słyszała głośny, przyspieszony oddech chłopaka. Zawahała się. Nie mogła mu tego zrobić. Nie mogła zrobić tego samej sobie. To był błąd, nie powinna w ogóle go wpuszczać do środka.
– Przepraszam – szepnęła, odsuwając się. – Nie powinnam. Przepraszam, chyba lepiej będzie, jak pójdziesz.
Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. W jego głowie musiała toczyć się istna bitwa pomiędzy pożądaniem a nieśmiałością, która do tej pory brała górę. Nawet jeśli rozrywała go chuć, nie dał niczego po sobie poznać.
Odwrócił się w stronę wyjścia. Przez chwilę wyglądał, jakby chciał jeszcze coś powiedzieć, ale ostatecznie spuścił głowę. Powolnym ruchem otworzył drzwi, z nadzieją, że Sława każe mu poczekać i da jeszcze jedną szansę.
– Sambor… – powiedziała, na chwilę rozbudzając nadzieję w jego sercu. – Raz jeszcze przepraszam i proszę, nie wspominaj o tym nikomu. Nie chcę, by wzięto mnie na języki.
– Jasne – odparł, stojąc w progu. – To ja przepraszam. Chyba muszę się napić.
To nie był najlepszy pomysł. Mężczyźni pod wpływem alkoholu nabierali ochoty, by dzielić się troskami z innymi. Jak nic po wypiciu kilku kufli miodu wyrzuci z siebie wszystko, zapewne ubarwiając historię wiadomym zakończeniem całego zajścia.
Sława coraz bardziej żałowała, że w ogóle otworzyła mu drzwi
– Nie pijże – powiedziała, podchodząc bliżej. – Daj mi kilka dni i może wybierzemy się razem nad rzekę?
– Poważnie? – Życie w nim wróciło, jakby wypił dzban esencji z różenca. – Jasne, chętnie, bardzo chętnie. Wiesz co? Mam pomysł!
Chwycił ją za dłoń i pociągnął do siebie. Zanim zdążyła zareagować, znaleźli się na zewnątrz chałupy w pełnym słońcu. Z przerażenia jej serce
zaczęło bić nienaturalnie szybko. Przypomniała sobie pajęczynę w oczodołach starca. Musiała wyglądać podobnie. Sambor zaraz zobaczy jej prawdziwe oblicze i ryknie z obrzydzenia i strachu, zwołując wszystkich mieszkańców sioła. Reszta potoczy się błyskawicznie. Ktoś zdzieli ją kamienniem, nieprzytomną przywiążą do pala, poczekają, aż się ocknie i przy wtórze słów guślarza spalą żywcem.
Szarpnęła rękę, wyrywając dłoń z uścisku, lecz było już za późno. Wskoczyła z powrotem do izby, jakby to mogło cokolwiek zmienić. Może jeszcze da radę go przekonać, żeby nie dzielił się z nikim informacją o jej przerażającym wyglądzie? Może trzeba go zwabić do środka, zadzierając spódnice, po czym poderżnąć mu gardło w nadziei, że nikt ich nie usłyszy?
– Co ty? – spytał zaskoczony Sambor. – Chciałem ci tę ścianę od zewnątrz pokazać, bo mógłbym jutro z rańca ją zbić z nowych desek. Co się dzieje?
Jak to co się dzieje? Co on, ślepy?
– Sława? – Podszedł, patrząc na nią uważnie. – Dobrze się czujesz?
Zaklęła cicho. Czemuż nie zamknęła tych przeklętych drzwi?
– Zostaw mnie! – ryknęła głośem pełnym złości, nie na niego, lecz na własną głupotę. – Błagam, nie mów nikomu. To jezdzie…
– Ale że co? Ta maź?
Wszedł do środka, wyciągając dłoń w jej kierunku. Sława już miała go wygonić, gdy w świetle słońca zobaczyła delikatne nici zwieszające się z jego ręki. Podobne widniały na twarzy chłopaka, tworzyły skrzący się w blasku słońca wzór na policzku, zwisały z brwi, lekko zasłaniając oczy, zupełnie jak u widzianego poprzedniego wieczoru planetnika. Czyżby go zaraziła?
– No powiedzże coś! – Podniósł głos po raz pierwszy, odkąd go znała. Musiał być naprawdę zaniepokojony.
– Twój twarz…
Podniósł dłoń i dotknął palcami policzka. Nici oblepiły jego dłonie, ciągnąc się jak niewyrobinione ciasto. Mężczyzna, miast spanikować lub spróbować ściągnąć z siebie lepką pajęczynę, wzruszył jedynie ramionami i poszedł bliżej Sławy.
– No, brzydki jestem – powiedział. – Może też powinienem smarować się jakimi mazidłami?
– Pajęczyny... Nie widzisz ich, nie czujesz? – Sława podeszła i dotknęła jego twarzy. Pod opuszkami wyczuwała nici, identyczne jak u siebie.
– Na bogów... Cóżem uczyniła?!
Chwycił ją mocno za ramiona i pociągnął na zewnątrz. Może to i lepiej. Skoro jej dolegliwość była zakaźna, niech lepiej od razu ją spalą. Biedny Sambor, może i straszna pierdoła, ale serce miał złote. Nie zasługiwał na taki los.
– Za długo w tych ciemnościach siedzisz – powiedział stanowczo, gdy znaleźli się z powrotem w pełnym słońcu. – Będę częściej przychodził, a jak ci czego trza, to tylko mów. Te pajęczyny ze ścian też zdejmę.
Sława patrzyła na niego wielkimi oczami. Czy on naprawdę niczego nie widział? Spojrzała na własną dłoń, wciąż pokrytą srebrzystymi nićmi. To nie miało sensu.
– Tu jesteś! – Dobiegł ich kobiecy głos. – Od rana cię szukam!
Hanka. Tego już za wiele. Chociaż może to i lepiej, nie było sensu dalej ciągnąć tej farsy.
– Nie zbliżaj się... – Sława urwała w pół słowa.
Nie wierzyła własnym oczom. Twarz siostry Sambora porastała gęsta pajęczyna, która oplatała również jej szyję i ręce, oparte na biodrach w geście niezadowolenia. Co więcej, kobieta nic sobie z tego nie robiła, tylko spoglądała wściekle na brata.
– Że co? – spytała Hanka. – Będziesz mi mówić, co mam robić? Sambor, ojciec cię szuka, a ty włóczysz się gdzieś z ta... – Pokręciła głową z dezaprobatą. – Chodźże, bo stracę cierpliwość!
Sambor spojrzał na Sławę, zastygł w zdumieniu. Całe sioło dopadła zaraza, na którą chorzy z niewiadomego powodu nie zwracali uwagi? To nie miało najmniejszego sensu.
Hanka pogoniła Sambora, na pożegnanie informując ją sucho, że guślarz wzywa wszystkich mieszkańców, by powtórzyć odczynianie złego uroku.
Ślawa została sama z głową pełną pytań. Albo ona była szalona, albo wszyscy wokół. Widziała rzeczy, których nie dostrzegał nikt inny. Potrząsając głową z niedowierzaniem, wróciła do chałupy.
– Pranie – szepnęła pod nosem, podchodząc do balii. – Sambor widział pajęczyny na ubraniach. Na bogów, co tu się dzieje?!
Zarówno drewniane naczynie, jak i odzież oblepione były pajęczymi nićmi. Tylko cóż to zmieniało? Powinna pokazać je komuś i spytać, czy również je widzi? Bzdura.
Z zamyślenia wyrwał ją tubalny głos guślarza. Ślawa potarła skronie, zmęczona ciągłym strachem. Najchętniej zamknęłaby się w izbie i skuliła obok paleniska, jednak dobrze wiedziała, że inni by jej tego nie wybaczyli. Wyglądało na to, że zamiast rozwiązać zagadkę, musi ganiać po polach i walić w patelnię.
Nie miała większego wyboru. Lepiej, żeby się nie spóźniła, bo jeszcze guślarz gotów szukać w tym jakieśż znaku.
– Bogowie to widzą! – Usłyszała, wchodząc na zatłoczony plac z ciężkim naczyniem w dłoni. Sądząc po panicznej reakcji ludzi, starzec pewnie oznajmił im, że bogowie podglądają ich nocne harce i denerwują się, gdy ktoś wkłada przyrodzenie w nie ten otwór.
Obok studni meczały dwie owieczki. Ślawa z uznaniem pokiwała głową. Jeśli ostatnie niepokojące wydarzenia spowodował gniew bogów, to krwawą ofiarą można ich ułagodzić. Być może guślarz okaże się teraz ich ostatnią deską ratunku.
Tak jak się obawiała – na kogo by nie spojrzała, każdego pokrywały pajęczyny. Nawet z przerzedzonej, długiej brody i wąsów guślarza zwisały nici. Wyglądał jakby umazał się jedzeniem podczas wieczerszy.
Wokół zebralo się już prawie całe sióło. Ślawa odnalazła wzrokiem Sambora, który w skupieniu słuchał mowy guślarza. Stał obok zwierząt i trzymał w dłoni długi nóż, co świadczyło o przyznaniu mu zaszczytnego zadania poderżnięcia jagniętom gardeł.
– Schowajcie arogancką butę. – Głos guślarza był nieco ochrypły, lecz wciąż stanowczy. – Pokłońcie się i przeproście za lenistwo, a może bogowie dadzą nam przeżyć nadchodzącą zimę. Pójdziemy teraz na pola. Obejdzimy każde jedno, wcześniej stając przy ołtarzu wszechmocnego Peruna, gdzie oddamy mu cześć. Powtórzmy to samo dla pani naszej Mokoszy.
Rozległ się pomruk zadowolenia. Sława poczuła ziarenko nadziei kielkujące w piersi. Przełknęła ślinę, walcząc z niepokojem. Musieli przebłagać bogów ofiarą, nie mogła żyć w strachu do końca życia. Nici opłatały ją coraz gęściej, ciągle musiała odsuwać je sprzed oczu i obawiała się chwili, w której otworzy powieki i zobaczy jedynie splątane pajęczyny.
Choć nikt nie zwracał na nią uwagi, wolała unikać wzroku sąsiadów, trzymając się z tyłu i owijając chustą – jedyną, która pozostała wolna od pajęczych spłotów. Ukradkowe spojrzenia potwierdziły jej podejrzenia, że tajemnicze schorzenie dopadło wszystkich mieszkańców sioła, nikt jednak się tym nie przejmował.
Mimo że skryła się za plecami zgromadzonych na placu, w pewnym momencie napotkała wzrok Sambora. Chłopak rozciągnął usta w szerokim uśmiechu i, wciąż trzymając w dłoni sznurki, do których przywiązane były jagnięta, ruszył w jej stronę, rozpychając ludzi.
Westchnęła, przygotowując w głowie wymówkę, gdy jedna z owieczek wydała z siebie przeraźliwy pisk. Sława nigdy wcześniej nie słyszała podobnego dźwięku. Wysoki, kłęjący w uszy, jakby ktoś przypalał zwierzę rozżarzonym metalem, do kości. Po chwili obie owce wpadły w panikę, próbując zerwać się z postronków. Jedna padła na ziemię i tarzała się szaleńczo. Bezradny Sambor próbował je uspokoić, ale pomimo swoich niewielkich rozmiarów zwierzęta wierzgały niczym jurne byczki. Tłum zaszemrzał niespokojnie, gdy stojący obok odsuwali się, byle dalej. Jakiś dzieciak wybuchnął płaczem.
– To znak! – Guślarz doskoczył do zwierząt i sypnął na nie garścią soli. – Sami widzicie, do jakiego stanu doprowadziliście te ziemie. Módlcie się, żeby nie było za późno!
Owieczki momentalnie uspokoili się i legły na ziemi, jakby opadły z sił. Jedna z nich podniosła pyszczek ku niebu i zaczęła bezradnie męczyć. Sława odniosła wrażenie, że przerażonym wzrokiem łypały prosto na nią. To pewnie przypadek, że wpadły w panikę akurat przy niej, ale nie mogła oprzeć się myśli, że stało za tym coś więcej. Nie chcąc zwracać na siebie więcej uwagi, niż było konieczne, ustąpiła nieco do tyłu, aż widok zasłonił jej przepychający się do przodu sąsiedzi. Nawet nie zaprotestowała, gdy babka Piaskowa wcisnęła jej łokieć w żebra. Pragnęła, jak inni, napawać się widokiem krwawej ofiary z jak najmniejszej odległości.
Słońce już zachodziło, gdy ponownie rozległ się pisk owieczek, tym razem zdecydowanie krótszy. Zebrany na placu tłum żywo zareagował, naciskając na tych z przodu, krzycząc z uciechy i przejęcia. Sława nie musiała tego widzieć, by wyobrazić sobie, jak baby przeciskają się, by zanurzyć skrawki materiału we krwi zwierząt – służyły one potem jako potężne amulety, odganiające nieszczęście, nieprzyjazne duchy oraz upiory.
Chwilę zajęło, nim mieszkańcy sióła nasycili się ofiarą, zaś guślarz prawie ochrypł. Cienie chałup wydłużyły się, a na zachodzie zabłysła Gwiazda Wieczorna. Starzec w końcu poprowadził wszystkich, by, stukając mocno w garnki, patelnie i wszelkie metalowe przedmioty, podążyć na obchód nieurodzajnych pól. Dopiero wtedy Sława podeszła do martwych zwierząt, leżących na nasączonym krwią piasku.
Ich bielutką welnę powalała jucha, a ślepia, wcześniej wpatrzone w nią z przerażeniem, zasnuło bielmo. Rozcięte gardła, lśniące groteskową bielą kości, były prawie suche – wszyscy tak gorączkowo rzucili się ze szmatkami, że łeb jednej z owiec całkowicie oderwano.
Kobieta uklękła obok bezgłowego zewłoku i wyjąła z rękawa Inianą chusteczkę, którą delikatnie dotknęła rany. Po chwili jednak wcisnęła ją energicznie w mięso, aby zebrać choć trochę krwi. Uważnie przyjrzała się brązowym śladowi, słabo już widocznym w gasnącym świetle dnia. Może to będzie w stanie jej pomóc?
Bez namysłu podniosła zakrwawioną szmatkę do policzka, chcąc przetrzeć nią skórę, lecz nagle zrezygnowała. Musiała dołączyć do reszty mieszkańców wsi, a twarz zabrudzona krwią mogła wywołać w nich
nieodpowiednie skojarzenia. Nie była jeszcze gotowa umierać – nie teraz, gdy istniała szansa na ratunek.
Schowała materiał z powrotem do rękawa, po czym wstała z klęczek i ruszyła śladem sąsiadów. Robili mnóstwo hałasu i oświetlali sobie drogę pochodniami, więc dogoniła ich bez trudu. Znalazłszy się wystarczająco daleko, by nikt nie zawracał jej głowy oraz wystarczająco blisko, by nie zechcieli poczekać na nią, posłusznie zaczęła stukać chochłą w żeliwną patelnię.
Szła ze wzrokiem wbitym w ziemię. Do ołtarza mieli jeszcze spory kawałek, mogła więc się skupić. Odmówiwszy cichą modlitwę, przeprosiła bogów za wszystko. Za arogancję, przeklinanie ich woli, zapuszczenie chałupy i obraźliwe myśli względem guślarza. Mimo usilnych starań, w głębi nie poczuwała się do winy, ale nie miało to teraz najmniejszego znaczenia.
Towarzyszył jej ogłuszający hałas. Jakby podświadomie wszyscy wyrównali tempo, każdy krok wieńcząc głośnym uderzeniem o metal. Jednak w pewnym momencie zorientowała się, że jej ręce zmieniły rytm. Uderzała częściej, lecz odgłos był jakby cichszy.
Zrównał się z biciem mojego serca – pomyślała.
Zaniepokoiała ją nagła cisza. Podniósła wzrok. Przed sobą, gdzie powinna ujrzeć sporą grupkę sąsiadów, dostrzegła jedynie ciemność. Zmarszczyła brwi z niedowierzaniem. Czyżby skręciła w nieodpowiednią stronę, zamiast podążać za tłumem?
Poczuła lekką ulgę, gdy w oddali usłyszała hałas. Najwidoczniej mimo wolnie zwolniła, przez co pozostała z tyłu. Podkasała spódnicę i ruszyła biegiem, nie patrząc na boki w obawie przed widokiem wyłaniającego się spomiędzy drzew oblicza planetnika o oczodołach zasnutych pajęczynami. Wypominała sobie nieostrożność – to nie była odpowiednia chwila, by zatapiać się w myślach.
Oskarżenia huczały w jej głowie, gdy na twarzy poczuła kroplę deszczu. Zatrzymała się z wrażenia i spojrzała w górę. Niebo usłyszał gwiazdy, a księżyc świecił jasno, niezasłonięty przez chmury. Mimo to po chwili poczuła na policzkach i włosach kolejne krople.
Z tyłu trzasnęła gałązka, wywołując dreszcz na jej plecach.
– Wzywają nas. – Usłyszała cichy, zmęczony głos. – Chodź do mnie, dziecko.
Nie musiała się odwracać, żeby wiedzieć, kto za nią stoi. Zamachnęła się ciężką patelnią, ta jednak przecięła powietrze. Nikogo tam nie było.
Przerażona Sława zaczęła biec. Nie myślała, że może zaplątać się w spódnicę lub potknąć o wystający korzeń i skręcić kostkę czy kark, w głowie miała jedynie strach. Biegła tak szybko, jak potrafiła, licząc, że zaraz dogoni sąsiadów i poczuje się bezpiecznie, wszak od ołtarza Peruna dzieliła ją niewielka odległość. Na twarzy wciąż czuła spadające krople, choć liście drzew nie szeleściły od deszczu, a ziemia pod stopami nie wydawała się wcale mokra.
Zdawało jej się, że rozpoznaje drogę, po której biegła. Tu zaraz powinna być niewielka góra. To zaledwie kilkadziesiąt kroków i...
Zatrzymała się, z trudem unikając wpadnięcia do rzeki. Nie powinno jej tam być, ruszyli przecież w przeciwnym kierunku.
– Ludzie! – krzyknęła rozpaczliwie. – Ratujcie! Ludzie!
Deszcz zastąpiła gwałtowna ulewa, jednak krople nie padały na powierzchnię wody w rzece. Sława rozejrzała się z rozpaczą. Nie wiedziała, w którą stronę iść, aby dotrzeć do ołtarza. Podczas szaleńczej ucieczki przez las zgubiła chustę, dotychczas narzuconą na ramiona i głowę. W świetle księżyca, wciąż wysoko stojącego na rozgwieżdżonym niebie, spostrzegła, że krople padające na jej skórę zmywają pajęczyny. Srebrzystoszare nici odklejały się i spływały na ziemię, pozostawiając nietknięte ciało. Co więcej, na ich miejscu nie wyrastały nowe.
– Czekają na nas. – Usłyszała ponownie, lecz tym razem nie zdążyła nawet się odwrócić.
Silne dłonie chwyciły ją za szyję i pociągnęły do tyłu. Przez mgnienie oka widziała zmęczoną twarz planetnika, patrzącego na nią znużonym wzrokiem. Później była tylko ciemność.
Sambor podłożył pochodnię pod stos drewna. Płomienie poszły wysoko, szybko obejmując wysuszone gałęzie. Mieszkańcy sioła przyglądali się w skupieniu, pogrążeni w bezgłośnych modlitwach. Nikt się nie odzywał, nawet guślarz milczał, zaciskając dłonie na swojej lasce.
Żadne z nich nie widziało pajęczyn porastających ich skórę i zwisających z włosów, toteż nie mogli dostrzec, jak srebrzyste nici opadają na ziemię. Niesione lekkimi podmuchami wiatru, szybowały po polach, kierując się w stronę rzeki, choć zgromadzeni wokół kamiennego ołtarza, oświetlonego przez płonący stos, nie czuli nie czuli nic.
W oddali rozległ się grzmot.
– Burza – jęknął ktoś z zebranych.
– Udało się! – zawtórował kobiecy głos.
Wszyscy pełnym nadziei wzrokiem spojrzeli w niebo, jedynie Sambor rozejrzał się w poszukiwaniu Sławy. Dawno stracił ją z oczu, a teraz zaczynał się martwić.
– Padnijcie na kolana! – Guślarz wzniósł ręce w powietrze. – Bogowie nas wysłuchali!
Niebo przeszyla błyskawica, za którą nadszedł kolejny grzmot, głośniejszy niż poprzednio. Zerwał się wiatr, a niebo, jeszcze przed chwilą pełne gwiazd, szybko zasnuły chmury. Sambor z wrażenia upuścił wciąż płonącą pochodnię, nikt jednak nie zwracał już na to uwagi. Z nieba lunął bowiem ulewny deszcz, zmywając z twarzy zebranych wszystkie troski.
To było jak oczyszczenie. Jak boska kąpiel, zdejmująca z barków strapienia, obawy i zmęczenie. Kiepskie plony i ciągłe groźby guślarza ograniczyły tegoroczne dożynki do skromnego spotkania, podczas którego nie wychyłono ani jednego dzbana miodu. Deszcz wprowadził nie napełni spiżarni przed zimą, ale perspektywa pojednania z bogami dawała okazję do hucznej zabawy. Udało się przebłagać płanetnika.
– To jeszcze nie koniec! – krzyknął guślarz, jakby wyczuwając ich myśli. – Słyszę wołę bogów. Przemawiają do mnie, ostrzegają przed dalszą gnuśnością! Podążajcie za mną albo spotka was potężniejsza kara!
Sława patrzyła na niego z krzywym uśmiechem. Starzec gadał bzdury. Nikt nigdy doń nie przemawiał, teraz miała co do tego absolutną pewność. Może i biedak słyszał jakieś głosy, ale był to co najwyżej objaw postępującego szaleństwa. Pycha rozsadzała go coraz bardziej z każdym wykrzyczanym słowem. Sława nie mogła mu na to pozwolić.
Spojrzała na siedzącego obok starca. Nie wydawał się już tak straszny jak wcześniej. Żałowała go, zasłużył wreszcie na upragniony odpoczynek. Rola planetnika, oprócz wielkiej odpowiedzialności, wiązała się z codzienną, ciężką pracą. Jej to odpowiadało.
– Rób, co musisz, dziecko. – Westchnął jedynie, machnął dlonią.
– I tak nigdy go nie lubiłem.
Uniosła dłonie i chwyciła burzową chmurę. Czuła siłę klębiącą się w rękach, szukającą wyjścia na zewnątrz. Za chwilę jej to umożliwi. Za chwilę ją uwolni i nada sens jej istnieniu. Za chwilę zemści się za Niestka.
Wszystko zaczęło się od tego, że D. nie przyszedł na cotygodniowe spotkanie naszego kółka literackiego.
„Kółko” to trochę za dużo powiedziane, po prostu spotykaliśmy się w wynajmowanej za śmieszne pieniądze, nieogrzewanej sali, a właściwie napędce przystosowanym magazynie w piwnicy lokalnego, mocno podupadłego domu kultury, by dyskutować o literaturze i czytać własne próby. Dyskusje sprowadzały się na ogół do miazdżącej krytyki nowości książkowych i narzekań na wydawców, uparcie ignorujących nasze teksty lub oferujących zupełnie upokarzające warunki publikacji. Czytaliśmy też własne prace, dzieliliśmy się wiadomościami na temat przedsiębranych projektów oraz postępów w ich realizacji. Doradzaliśmy sobie, pocieszaliśmy się, a kiedy komuś udało się coś opublikować, winszowaliśmy, w skrytości ducha tłumiąc fale zazdrości.
D. był liderem naszego skromnego stowarzyszenia, miał za sobą najwięcej publikacji, udało mu się nawet wydać książkę, wprawdzie własnym sumptem, ale i tak to było coś. To on wymyślił spotkania, znalazł odpowiednie miejsce, w jakimś sensie ojcował nam, jego zdanie otwierało i zamykało dyskusję. Nie opuścił żadnego ze spotkań. Przychodził nawet wtedy, gdy dopadała go choroba. Czuł się odpowiedzialny za nas, za misję, której się podjął. Kiedy pewnego zimnego wieczoru nie przyszedł, nikogo o tym nie uprzedziwszy, siedzieliśmy w milczeniu, niczym uczniowie oczekujący nadejścia profesora, a następnie – zamiast rozmawiać o literaturze i własnych tekstach – jeliśmy roztrząsać przyczyny, dla których D. mógł nie dotrzeć na miejsce. Kilkukrotnie do niego dzwoniliśmy, wówczas cała grupa zastygała w milczeniu, wsłuchując się w cichy sygnał połączenia. Jednak D. nie odbierał telefonu.
Nie doczekawszy się jego przybycia ani żadnej wieści, rozeszliśmy się w milczeniu do domów. Moja droga powrotna wiodła przez osiedle, na którym mieszkał D. Czasami zapraszał niektórych z nas do siebie. Można było wówczas podziwiać jego skromny, ale starannie dobrany księgozbiór, będący jedynym godnym uwagi elementem ciemnego i ciasnego, zapuszczonego mieszkania, w którym pożółkłe od starości tapety, wytarte siedziska foteli i kanapy, przestarzały telewizor oraz zmatowiałe, zszarzałe szkło kloszy żyrandoli tworzyły atmosferę przytłaczającej melancholii. Kiedyś, w przypływie smutnej szczerości, D. wyznal nam, że literatura to całe jego życie, że oddał jej wszystko, ofiarował swoją samotność, niczym zakonnik składający śluby czystości i ubóstwa. Lecz nigdy nie była to miłość odwzajemniona – nie w wymiarze, jaki odpowiadałby jego poświęceniu.
Spojrzałem na kryjące się za gałęziami okna, jednak były ciemne. D. mógł wyjść z domu albo spać. Nie wiedziałem, czy ta myśl jest uspokajająca, czy niepokojąca – z pewnością D. miał ważny powód, dla którego nie przyszedł – ekstremalnie ważny powód, skoro przez tyle lat udało mu się nie opuścić żadnego spotkania. Możliwości było sporo: być może wyjechał z miasta w nagłych i nieprzewidzianych sprawach zawodowych, być może trapiąca go, odkąd pamiętam, choroba, zmusiła go w końcu do
szukania pomocy w szpitalu. Stałem przez chwilę pod oknem, usiłując dostrzec za czernią powlekającą szyby jakiś znak, choćby najmniejszy ruch, ale nic takiego się nie wydarzyło, w końcu więc poszedłem do siebie.
Tej nocy rozmyślałem o D., o jego tekstach, które nazywał swoimi kalekimi dziećmi, wspominałem nasze rozmowy, przywoływałem towarzyszące im uczucia sięgania po coś głębokiego i istotnego, obnażania ważnych prawd o życiu i kulturze, choć przecież tak naprawdę jedyne, do czego na dłuższą metę byliśmy zdolni, to wyrażanie niezadowolenia i żałowanie rąk. Nie mogąc zasnąć, postanowiłem coś napisać, jednak słowa nie chciały się składać w zdania, zdania nie chciały się składać w akapity, a akapity nie chciały złożyć się w żadną całość. Jak dobrze znałem ten stan otępienia zrośniętego z niemocą, przyzwyczaiłem się już do niego; w istocie kochałem pisać, choć nie potrafiłem. Kółko stworzone przez D. było dla mnie oazą ukojenia, gdyż tylko tam mogłem odczytywać swoje pożalowania godne wypocynki bez obaw o narażenie się na śmieszność, co więcej: tylko tam mogłem usłyszeć słowa pochwały i zachęty, tylko tam wyrażano oburzenie (być może fałszywe i czysto kurtuazyjne) faktem, że kolejny wydawca odrzucił moje literackie zaloty. D. spajał wszystko, napędzał melancholijszym entuzjazmem i myśl, że to mogłoby się skończyć, urwać, wpędzała mnie w rozpację. W pewnym sensie przypominałem D., poświęciłem wszystko sztuce, której prawideł nie mogłem opanować. On zdołał, on potrafił, wprawdzie niewiele lepiej, ale potrafił, więc był mi jak ojciec. Często próbowałem go naśladować, pisać jak on, podobnie dobierać słowa, konstruować zdania; próbowałem nawet myśleć jak D., na własne potrzeby przejąć jego poglądy, wierząc, że to z siły przekonań wyrasta spójność języka, że to przemyślanym stosunku do świata daje jasność myśli, klarowność frazy i wywodu. Cóż z tego, nie miałem nawet części jego skromnego talentu.
Przez cały następny tydzień D. nie odbierał telefonów i kiedy wreszcie spotkaliśmy się w podziemnym, lodowatym magazynie, kiedy usiedliśmy w kręgu światła starej, blaszanej lampy, z najwyższym niepokojem wyczekując jego pojawienia albo niepojawienia się, stało się dla mnie jasne, że nie tylko ja żywię podobne uczucia, że w istocie wszyscy desperacko
potrzebowaliśmy tego przytułku wzajemnej akceptacji, a nasz lęk brał się z przekonania, że nikt z nas nie będzie w stanie podjąć dzieła D. Siedzieliśmy w milczeniu, od czasu do czasu ktoś nerwowo chrząkał lub rzucał luźne uwagi o pogarszającej się z dnia na dzień pogodzie. Co chwila spoglądaliśmy przez jedyne okienko piwnicy, oczekując przemykającego za nim cienia kogoś wchodzącego do budynku, wsłuchiwaliśmy się w ciszę korytarza, mając nadzieję, że usłyszymy dźwięk kroków, zbliżających się do drzwi. Ale nic takiego nie nastąpiło i zdaliśmy sobie sprawę, że również tego wieczoru D. nie przyjdzie.
– Opuścił nas – wyszeptał z bolescią siedzący naprzeciw mnie człowiek.
– Co teraz? – zapytałem.
– Dwa tygodnie temu zostawiłem mu rękopis mojej powieści, to jedyna kopia, jaka istnieje – zafrasował się odziany w ortalionową kurtkę starszy mężczyzna, o którym wiedziałem, że dorabiał do emerytury pisaniem dowcipów do kącików humoru kilku gazet. – To moje opus magnum. Książka, która wywróci świat do góry nogami – dodał.
– Coś musiało się stać. Coś poważnego. Od tygodnia nie ma z nim żadnego kontaktu – powiedział siedzący obok chłopak, początkujący poeta zafascynowany katastrofizmem.
Zaczęliśmy mówić jeden przez drugiego, snując domysły. Jedna z nielicznych w naszym towarzystwie kobiet wyznała, że przed paroma dniami zdawało się jej, kiedy wracała z pracy w banku, że dostrzegła D. po drugiej stronie ulicy.
– Ciągle myślałam o tym, dlaczego nie przyszedł. On, on, rozumiecie? Rozumiecie. Wiecie, czuję się zdradzona. Zdradzona – podkreśliła, wymownie wodząc wzrokiem po sali. – Więc kiedy w zeszły wtorek zdało mi się, że widzę D. po drugiej stronie ulicy, nie namyślając się, ruszyłam mu na spotkanie. Och, ileż miałam mu do powiedzenia, do wygarnięcia, wiecie, nie można, ot tak, zostawiać swoich ludzi, rozpoczynać czegoś i nie skończyć, tak się nie robi, zwłaszcza że tu idzie o sztukę, zgodzicie się ze mną, tu o sztukę idzie, o literaturę, co jest warte nasze życie bez literatury, bez oddechu poezji. No więc zobaczywszy tę siwą głowę, przeszłam na drugą stronę, ale bardziej musiałam uważać, słuchajcie, na samochody,
pędziły, pędziły, a ja między nimi, przystanek, galop, przystanek, galop, trąbili na mnie, słuchajcie, więc jak przeszlam, to rozejrzałam się za tą siwą głową, ale jego już nie było, nie wiem, pewnie przez złość mi się uwidziało. Zdawało się tylko, tam było dużo ludzi – powiedziała, machając ręką. – Cóż, jak rozwiążemy tę sprawę, to chciałabym wam przeczytać kilka wierszy, które napisałam pod wpływem tych emocji w ostatnim czasie. Są naprawdę mocne. W zasadzie to teraz mogę wam je przeczytać:
Krzyk zdradzonej kobiety
Kruszy skały
Z chmur wyciska łzy
I płaczą też anioły...
– Moja droga, innym razem – przerwał jej odziany w ortalion autor mającej zrewolucjonizować świat powieści. – Naprawdę, mamy w tej chwili poważniejsze zmartwienia.
Pokiwaliśmy zgodnie głowami.
– Ale te wiersze są... – próbowała bronić się poetka.
– Tak, są wstrząsające, ale przeczytasz je innym razem – powtórzył z emfazą pisarz w ortalionie.
W końcu zaproponowałem, że jako osoba mieszkająca najbliżej D. zajdę do jego mieszkania i ewentualnie zasięgnę języka u sąsiadów. Wszyscy temu przyklasnęli, po czym opuściliśmy dom kultury, rozchodząc się każde w swoją stronę.
Czułem się dziwnie, niemalże przygnieciony wagą zadania, które wziąłem na barki. Co mogło się stać z D.? Często powtarzał, kiedy literackie uniesienie pozwalało mu przełamać drężącą go nieśmialość, że jesteśmy dla niego jak rodzina. Nie, nie jak rodzina, my jesteśmy jego rodziną.
Zazwyczaj drogę powrotną z literackich spotkań odbywałem piechotą, chcąc dać sobie czas na dogłębné przemyślenie wszystkiego, co zostało wypowiedziane podczas mityngu, jednak teraz czułem wyłącznie palącą ciekawość i niepokój o losy D., ciekawość i niepokój tak silne, że
Zachwyt
postanowiłem jak najprędzej dostać się pod jego mieszkanie. Podbiegłem do mającego już odjechać autobusu i rozsiadłem się na fotelu pokrytym obszarpaną, wytartą tkaniną, spod której prześwitywała krusząca się gąbka. Za oknem przesuwały się wieczorne ulice, rozświetlone blaskiem latarni i neonowych szyldów. Szare, masywne bryły kamienic tonęły w mroku, a nieliczni przechodnie wyłaniaли się i znikali w ciemnościach bram i podwórzy.
Na jednym z przystanków do autobusu wsiadł mężczyzna, przeszedł obok, po czym zajął siedzenie przede mną. Nie mogłem dostrzec twarzy, zacząłem więc przyglądać się odbiciu jego profilu w szybie. Niemal natychmiast poczułem dreszcz. Srebrzysty, krótki zarost, podłużny kształt szczęki, duże ucho, na które zachodziły siwe, kręcone włosy – wypisz, wymaluj D.! Nie zauważył mnie. Nie wiem jak, przecież musiał zauważyc, musiał mnie poznać, autobus był niemal pusty. Od czasu do czasu zerkał przez okno, lecz – na ile mogłem dostrzec – raczej wpatrywał się przed siebie. Jego barki unosiły się i opadały w rytmie ciężkich oddychów, typowych dla chorego lub zmęczonego człowieka. Postanowiłem sprawdzić, cóż takiego się wydarzyło, że nie tylko zaprzestał uczęszczać na nasze spotkania, ale i nie poznał jedynych bliskich mu ludzi. Jego fizyczność z pewnością nie sugerowała na tyle poważnych zmian, bym wytłumaczył sobie tę nagłą wolę w zachowaniu. Postanowiłem śledzić D., zanim zadam mu pytanie.
Zgodnie z przewidywaniami, wysiadł na przystanku na swoim osiedlu… Powoli szedłem za nim, wpatrując się w wąskie plecy. Coś jednak było nie tak; krok D. wydawał się inny, pozbawiony znanej mi zamasystości i tempa. Zachowywałem dystans, zastanawiając się, kiedy wreszcie odwróci się, aby spojrzeć w twarz śledzącego go człowieka. Tymczasem D. sprawiał wrażenie niezainteresowanego otoczeniem, po prostu szedł przed siebie, nie oglądając się na boki. Kierował się ku swojemu blokowi. Postanowiłem zaczekać aż wejdzie, aż rozblysną światła jego mieszkania i dopiero wtedy złożyć mu wizytę.
Przystanąłem, oczekując, że D. podejdzie do bramy, wyciągnie klucz i, po chwilowej walce z zacinającym się zamkiem, zniknie w czeluściach
budynku. Ale D. nie tylko nie skręcił, nawet nie przystanął – szedł dalej, nie oglądając się nawet na mijany właśnie blok. Ruszyłem, skonfundowany, być może niepotrzebnie, irracjonalnie. D. mógł mieć inne rzeczy do załatwienia po drodze. W końcu skręcił w jedną z osiedlowych uliczek, znikając za rogiem innego bloku. Zdecydowałem się zatrzymać go, zapytać o nagłą dezercję z naszego świata, osierocenie naszego grona. Podbiegłem, pewien, że gdy usłyszę zbliżającego się pospiesznie człowieka, w końcu się odwróci. Ale nie. Dopadłszy doń w chwili, gdy przechodził pod latarnią, złapałem go za ramię, wypowiadając jego imię.
Mężczyzna odwrócił się, ale choć rysy twarzy miał podobne do D., choć miał jego zarost i fryzurę, choć był podobnej postury i ubrany tak, jak zazwyczaj nosił się D., nie był nim. Wpatrywał się we mnie bez słowa, a ja, speszony, oszołomiony, byłem w stanie tylko wybelkotać: „Przepraszam, pomyliłem pana ze znajomym. Jest pan bardzo podobny”. Nie mówiąc nic, mężczyzna odwrócił się i ruszył dalej.
Przysiągłbym, że to D. Kiedy przed oczami wciąż miałem oblicze odwracającego się człowieka, kiedy rozważałem, stojąc oglupiały na chodniku, jak wyglądała jego twarz, byłem skłonny przyznać, że to D. Jednakże jego fizjonomia była w jakiś sposób – nie potrafię powiedzieć w jaki – inna. Brakowało jej czegoś, nie wiem czego, co było dla D. charakterystyczne, co było właściwe tylko mojemu literackiemu ojcu, opiekunowi, mentorowi.
Wróciłem pod blok, w którym znajdowało się jego mieszkanie. Okna ciemniały martwotą. Postanowiłem dostać się do środka, przejęty nagłą myślą, że D. być może zmarł i nikt do tej pory nie odnalazł ciała. Był cichym człowiekiem, nie utrzymywał kontaktu z nikim spoza naszego koła, do sąsiadów odnosił się z uprzejmą rezerwą.
Miałem już zadzwonić pod numer mieszkania D., a następnie, bo spodziewałem się, że ten mi nie otworzy, wybrać przypadkowy numer na tablicy domofonu i powiedzieć jakieś kłamstewko, że ulotki, że pizzeria, że zapomniałem klucza. To wszystko jednak niepotrzebnie, brama była otwarta. D. często narzekał na zacinający się zamek. Ktoś postanowił rozwiązać problem, wymontowując mechanizm. Otwarłem ciężkie, stalowe
skrzydło, ze wstawioną weń zbrojoną szybą, i zanurzyłem się w mroku klatki schodowej.
Światło na korytarzu nie działało, jedynie wąski prostokąt szyby w drzwiach windy rzucał odrobinę jasności na zimną, betonową posadzkę i stare, łuszczące się lamperie. Wjechałem na piętro zamieszkiwane przez D. Ciemno, oświetlenie musiało być wyłączone w całym pionie. Stanąłem pod drzwiami i zadzwoniłem. Nic. Ponownie, dłużej – cisza. Zapukałem do sąsiadów, usłyszałem czyjeś ciężkie kroki, a punkcik światła w wizjerze zniknął, przesłonięty przez cień.
– Kto? – zapytał ledwie przebijający się przez drzwi drżący głos starej kobiety.
– Szukam D.
– Ciemno, nie otworzę.
– Nie trzeba. Czy pani sąsiad jest u siebie?
– Nie wiem.
– Kiedy go pani widziała ostatnio?
– A pan z policji?
– Jestem jego przyjacielem.
– Tak?
– Mogła mnie pani widzieć kilka razy, gdy go odwiedzałem. Muszę pilnie z nim porozmawiać.
– Kilka dni temu pisał coś na tej przeklętej maszynie. Spać po nocach nie daje ten stukot! Ale nie widziałam nic. Nie wiem. Idź pan sobie.
Podziękowałem i poszedłem do mieszkania D., czując na sobie wściekłe spojrzenie. W przypływie desperacji lub bezczelności nacisnąłem klamkę i popchnąłem drzwi. Ku mojemu zaskoczeniu otworzyły się ze skrzypieniem, odsłaniając ciemność.
Wewnątrz było tak bardzo cicho, tak bardzo ciemno. Szedłem po omac-ku, dotykając dłonią ściany, aż udało mi się znaleźć włącznik światła i po chwili mrok ustąpił anemicznemu blaskowi starej lampy w przedpokoju. Zawałałem D., starając się wychwycić nosem podejrzane zapachy. Ale nie, żadnego odoru rozkładającego się ciała, jedynie zaduch dawno nie-otwieranych okien. Zaglądałem do pomieszczeń, czując się jak złodziej. D.
oczywiście nie było. W ciemnej kuchni brudne naczynia zarastały pleśnią, w popielnicy na stole klębiły się niedopałki. Wąska sypialnia przywitała mnie widokiem i zapachem skołowanej, przepoconej pościeli, zalegającej beztładną hałdą na jednoosobowym łóżku. Nie wiedząc co dalej, rosiadłem się w fotelu przy biblioteczce. Moją uwagę niemal natychmiast przykuł plik kartek; D. do pisania używał wyłącznie starej maszyny, której stukanie do późna w nocy powodowało sąsiedzkie niesnaski. Podniosłem plik, włączyłem stojącą obok lampkę i zacząłem czytać.
Pytanie o możliwość ekstrakcji
Jak zacząć spowiedź? Dręczy mnie problem, poważny problem: muszę opowiedzieć o sobie, o „sobie”, aby się uratować, ale co to znaczy opowiedzieć o sobie, o kim właściwie opowiedzieć? Bądźmy uczciwi, że opowieść o mnie, jako takim, byłaby bardzo krótka, w zasadzie parę zdań na krzyż, jakieś ogólniki, nic ciekawego, ale z drugiej strony – jeżeli chcę dotrzeć do prawdy i powiedzieć o sobie w sposób nie tak arogancki i egotyczny, muszę opowiedzieć też o innym, który mnie zamieszkuje, który mnie posiada, oraz o naszym połączeniu, które w toku przeobrażeń, zyskiwania przewagi przez jedną ze stron, przechodziło przez różne wcielenia, warianty, z których jakoś wyewoluowało to, czym jestem teraz… czym jestem teraz, nie będąc już sobą i czym zapewne przestanę być już niebawem. Przestaję być sobą, choć opowiadam o sobie, ale żeby opowiedzieć siebie, muszę mówić o innym, nawet nie po to, aby się przejrzeć w tej inności jak w lustrze, ale z kronikarskiego obowiązku, bo przecież budowle nie powstają w próżni, wyrastają w jakimś miejscu z historią, czasami dramatyczną, czasami nie, wyrastają w czyichś planach, które podlegały mutacjom, infekcjom, i tak to wszystko wrze i kotłuje się, wściekle, bez sensu, a może z sensem trudno dostrzegalnym. Mnie też – to, czym jestem teraz, nie będąc sobą – uformował pewien plan, czyjsz zamysł, czyjaś idea. Jestem wcieleniem pewnej idei, ale żeby ją opowiedzieć, muszę zdradzić słowami tego, kogo już nie ma, czyli pierwszego mnie, tego, kto ustąpił mi pola, być może nie z własnej woli. Choć często się zastanawiam, co to w ogóle znaczy mieć własną wolę… Spróbuje to
Zachwyt
zrobić, ale muszę sięgnąć nie tylko po, w sumie cudze, wspomnienia, co jest poniekąd równie hańbiące jak ograbianie zmarłych, ale także po cudzy język, cudzą mowę – co jest potępiane, jak zrywanie szat z nieboszczyka, jak ukazywanie wszystkim nagości trupa, który już nie może obronić się żadnym słowem, nie może obronić żadnego słowa, wydany na pastwę mojej zachcianki – mimo to spróbuję, póki uważam to za celowe, bo przecież ten trup to niedydysiejszy ja, więc muszę spróbować, póki to, ku czemu zmierzam, nie przejęło mnie całkiem, póki całkiem mnie nie uśmierciło w tym, czym jeszcze jestem, nie będąc już sobą. To jedyny czas, kiedy mogę jeszcze to zrobić.
Trafiłem na niego przypadkiem, przeczesaując w poszukiwaniu jakiejkolwiek informacji zupełnie niszowe publikacje. Tak niszowe, że ocierały się o amatorszczynę. Być może dlatego tym silniej zwróciłem nań uwagę, albowiem wydawało mi się niemożliwe, by autor, prezentujący podobny poziom wyrafinowania i oryginalności, był skazany na poniewierkę w chłupniczych drukach, trafiających do odbiorców, którzy i tak najprawdopodobniej nie byli w stanie docenić jego słów. Tak, przemawia przeze mnie arogancja, ale nie potrafiłem sobie tego wytłumaczyć inaczej niż jego świadomym wyborem, przewrotnością uobecnioną w tak niecodziennej decyzji. Od pierwszych słów wiedziałem, że mam do czynienia z fenomenem, z absolutnie wyjątkowym talentem, którego – jako że sam zajmuję się pisaniem – mogłem mu jedynie zazdrościć, pełen irytacji, że tak bardzo uzdolnieni penetrują już tak niskie obszary, zagarniając kolejne miejsca, w których mogliby zaistnieć nie tak bardzo uzdolnieni, gorzej obdarzeni przez Boga lub naturę, czy w co kto wierzy – tacy maluczcy, przeciętni, jak ja poszukujący swojej niszy, własnego miejsca, w którym ktoś zechciałby wysłuchać ich nieciekawych słów.
Pismo, które zawierało jego prozę, zacząłem przeglądać zupełnie od niechcenia, w zasadzie już miałem kończyć i iść do domu, ale ostatni podryg ciekawości sprawił, że przeczytałem pierwsze zdanie tekstu, na który trafiłem, a później następne, a potem nie byłem już w stanie przerwać, i kiedy mój wzrok ześlizgnął się z ostatnich słów ostatniego akapitu, byłem już jego niewolnikiem. Ale jak to się stało, że na moich rękach
znalazły się kajdany, że pozwoliłem się skuć? Czy to, kim byłem wówczas, miało wpływ na to, że dałem się wziąć w niewolę?
Trudno mi to dziś powiedzieć, trudno. Musiałem odczuwać nie do końca uświadomiony, nie do końca wyrażony głód... tak, niemal fizyczny głód, jakiś dziwny ucisk, pragnienie, potrzebę... czego? Czy wiem to dopiero teraz i czy ta wiedza sprawia, że jestem kimś jeszcze innym? Czy na pewno wiem? Ówczesna obecność tego głodu w zasadzie jest domniemaniem, wnioskiem z faktu, że uczułem, jak ta proza wypełnia we mnie pewne miejsce – więc ten głód musiał istnieć wcześniej, ale nie zdawałem sobie z niego sprawy. Dopiero te słowa, ciemne i zimne, pełne trwogi i dystansu, mogły odbić się echem pośród ukrytej dotychczas pustki. Słowa, przywołujące doznania dusznych godzin przysennego paraliżu, stanu skrajnego zmęczenia, ciążącego jak kamień u szyi nad niegłębioną przepaścią, niemogącego przechylić ciała i jaźni w stronę ostatecznego, wyzwalającego upadku, lecz nakazującego wpatrywać się wnikliwie w ciemność bezedni.
Tymczasem lektura natychmiast ujawniła formacyjną lub transformacyjną moc, niczym ekstatyczna wyprawa na drugą stronę lustra, gdzie rzeczywistość staje się jedynie odbiciem odbicia, iluzją będącą przekształceniem innych iluzji, grą cienia, która zyskuje wymowne kształty poprzez nawarstwianie się, nakładanie innych cieni, rzucanych przez różne przedmioty, rzeczy, sprawy. Kiedy tamtego wieczoru wyszedłem z czytelni, wyrwany z transu stanowczością zmęczonego bibliotekarza, świat wydał mi się inny – być może nie tyle „wydał się”, ile po prostu zacząłem oglądać go w inny sposób, innymi oczyma. Nawet ten bibliotekarz... Jego krępa, karłowata sylwetka, znużone spojrzenie zza wielkich, grubych okularów, znoszone, niemodne ubranie, łysina nieudolnie zakrywana zaczesanymi na bok rzadkimi włosami – wszystko to składało się na przedziwną harmonię groteski. Bibliotekarz przestał być jedynie zabawnym, starszym mężczyzną, dotkniętym jakże dobrze znanymi mi przypadłościami starokawalerstwa. Przez swoją dziwaczność w mig urósł do rangi figury, którą groteskowa architektura świata z rozmysłem wpłotała pomiędzy ostre snopy światła wysoko wiszących lamp o blaszanych
Zachwyt
kloszach, pomiędzy niewygodne, twarde, odrapane krzesła i olbrzymie stoły, tak wysokie, że na siedząco ledwie sięgało się barkami ponad blat. Wrzucony w labirynty zmęczenia, poddany hipnotycznej monotonii jazdy wzdłuż pasaży pokrętnych słów, doświadczalem ich niczym snu – pozornie realistycznego, jednakże dyskretnie wiodącego w regiony niegłębionej dziwności, dziwaczności wręcz, tak jak czynią to jedynie sny.
Także droga do domu, wiodąca przez zmierzch w niedoświetlone, perfyferyjne obszary miasta, gdzie jedynie lekkie kontury i wyrzynające się z mroku faktury powierzchni dają świadectwo istnienia jakiejś scenografii i pozwalają domniemywać toczącego się w niej życia, została naznaczona tą samą magią, tą samą dziwacznością: w ślamsazarnym, usypiającym rytmie jazdy autobusu rozbłyskujące od czasu do czasu szyldy nocnych sklepów, migające latarnie, odbijające się w powlekającej chodniki i asfalt wilgoci, kiełkowały w upiorne znaki i symbole, wyrodniały do postaci bezsensownych ideogramów nieudolnie kamuflujących pustkę i bękont. Tak pamiętam ten dziwny, samotny powrót do domu ostatnim autobusem. Podróżowałem linią nocną, bez wątpienia. Ale jak to się stało, że, wyszedłszy z biblioteki, trafiłem na nocną linię? A może mój stan tamtego wieczoru, stan, w którym czas upływa w sposób niekontrolowany, wodząc nas na manowce dostępnych wrażeń, sprawił, że oddałem się dryfowi po bezmiarze wieczornego miasta, pustoszającego z każdym pasmem podnoszącej się mgły, z każdą barwą ubywaną z palety kolorów wiejącego dnia? Już wiem, już przypuszczam: poddany mocy niedawno przeczytanych słów poszukiwałem jakiegoś fizycznego fetyszu, który wzbudziłby we mnie to samo poczucie, ten sam stan, niejako odtworzył go na krótką chwilę, przywołał, wyciągnął z zakamarków świeżych wspomnień, bym przekonał się, że jego kształt rzeczywiście był tak kuszący, tak niezwykły. Kierowałem się w mgliste, potężne i bezludne krajobrazy, poszukiwałem przytłaczającej, opuszczonej monumentalności starych konstrukcji – migawki wspomnień ukazują obrazy potężnego mostu spajającego starą i nową część miasta; obrazy chodnika wiodącego pod tym mostem, pod jednym z jego olbrzymich pylonów, obrazy żółtych kul światła puchnących wokół latarni, obrazy skrytego w wieczornej mgle,
wiszącego dziesiątki metrów nade mną przęsła, obrośniętego kilometrami rur i kabli. Być może pamiętam moje desperackie próby wniknięcia w tę scenografię, desperackie próby otwierania zatrzasniętych na głucho drzwi prowadzących do labiryntu zaplecza technicznego tej gigantycznej konstrukcji – labiryntu opuszczonego, wijącego się tajemnicą przez mgłę niczym tamte zdania, tamte słowa, przewiercające się przeze mnie, wwiercające w moje istnienie coraz głębiej z każdą przywołującą je myślą. Jednakże wejścia były zamknięte na głucho, a mnie chłód wielkich, szarych kamieni tworzących podporę mostu zapewne w końcu znużył, zmęczył... być może przywiódł do jakiejś formy przytomności, w której zdecydowałem się poszukać drogi do domu – od tamtej chwili pustego, zimnego niczym grobowiec.
Od początku usiłowałem zdefiniować, na czym polega wyjątkowość stylu fascynującego mnie pisarza, lecz próby te były ułomne, nieskuteczne – wciąż wymykały mi się pewne dość istotne czynniki, imponderabilia, uparcie skrywające się przed językiem, przed znakami, przed systematyzacją. Owszem, jego zdania wiły się klaustrofobicznymi pasażami, krzyżowały ze sobą, nakładały na siebie niczym kolejne palimpsesty, mnożąc i mnożąc znaczenia; ciągnęły się hipnotycznym tempem, równym jak tykanie metronomu; zdania niczym klębowisko mechanicznych węży pragnących omamić, zauroczyć ofiarę. Owszem, te obłędne zdania, pomiędzy którymi rozkwitały bezdenne nawarstwienia znaczeń, składały się na zaskakująco spójne, przejrzyste koncepty, w których była zarówno pasja, jak i geometryczne uporządkowanie. W podobny sposób mógłbym pisać jeszcze długo, mógłbym tak sobie definiować, wskazywać, określać, a i tak nie zbliżyłbym się do tego nieuchwytnego wrażenia, tego przejmującego dotyku czegoś nieokreślonego, odciskającego się głęboko we mnie, rezonującego we mnie dziwnym echem.
Jego nazwisko wbło się w moją świadomość jak cierń wbija się w stope – uwierało przy każdym poruszeniu, na każdym kroku nie pozwalało o sobie zapomnieć. Było jak owrzodzenie w ustach – piekące, promieniujące nieusypiającym bólem. Pulsowało pośród zakamarków jaźni; nie mogłem przestać o nim myśleć, nie mogłem powstrzymać się od rozważania
Zachwyt
ciemnych zdań jego autorstwa, tych ciemnych i zimnych słów. Już wtedy było pewne, przesądzone, że nadchodzący czas poświęćę poszukiwaniom, próbom zbliżenia się do niego, dowiedzenia się wszystkiego, co tylko możliwe i niemożliwe. Czy mogłem przypuszczać, że podejmując – czy to jeszcze ja ją podjąłem – tę decyzję, podpisałem na siebie wyrok?
Uległem obsesji, wiem. Ale kto z nas nie ulega obsesjom? Kto z nas jest wolny od myśli, które pochłaniają całość uwagi; które pochłaniają światło rozjaśniające drogę wokół, zostawiając dostępną oczom jedynie wąską ścieżkę wiodącą do ogrodów ze skarbami skrytymi w urojonej tajemnicy? Kto choćby raz nie odnajduje w odmętach życia haczyka z połyskującą przynętą? Moja świadomość przebija się jeszcze spod bełkotu Innego, spod jego słów, w tych chwilach spoglądam na moją obsesję z zewnątrz, jako jeszcze ktoś inny, jako bierny, bezsilny obserwator i widzę jej kształt, widzę, jak rozrasta się niczym pleśń z każdą godziną, każdym kolejnym działaniem podjętym w celu wyjaśnienia dręczącej mnie tajemnicy: kim on jest? Myśli, które wówczas się mnożą, rozciągają się w całym spektrum sensowności, począwszy od rzeczy fundamentalnych, aż po kompletnie nieistotne, marginalne. Kim jest, to oczywiste, ale też jakie są jego motywacje, jakie doświadczenia go ukształtowały? Być może te pytania są w zasadzie dwiema formami jednego pytania, dookreśleniem jednej, zasadniczej kwestii. Oprócz tego: czym się zajmuje, kiedy nie pisze, czy rzeczywiście widzi świat w taki sposób, w jaki przedstawia go w swoich tekstach? A także: dlaczego jego doświadczenie, dlaczego on sam, czego doznaję za pośrednictwem tekstu, stają się dla mnie czymś realnym, tak jakbym to ja sam tego wszystkiego doznawał, jakbym ja sam nim był? Moje własne życie, moje własne doświadczenia nigdy nie były na tyle sugestywne, na tyle znaczące, aby przybrać tak obezwładniającą postać, by ubrać się w tak znaczące słowa. Mógłbym jedynie zmyślać, ale czy on również mówi prawdę, czy nie kłamie? A jeżeli tak, to dlaczego jego kłamstwo staje się moją prawdą, jaka tkwi w nim siła?
A więc poszukiwałem. Tak bardzo spragniony jego słów, uzbrojony w żarliwą cierpliwość neofity, pozwalającą bez mrugnięcia okiem znosić wszelkie próby, poszukiwałem. Przeczesywałem rejestry wiedzy,
wyglądając jego innych śladów, jego sygnatury. Odnalazły się, równie skryte, równie nieoficjalne, równie zamaskowane niszowością w mikronakładowych, niewznawianych od lat drukach, w chałupniczych broszurach, w powielanych prymitywnymi metodami podziemnych pisemkach. Jego obecność uparcie, konsekwentnie wymykała się oficjalnemu obiegowi, jakby nie życzył sobie odkrycia, realizując cały czas taktykę ucieczki przed czytelnikiem – a w zasadzie grając z nim w kotka i myszkę, skutecznie zmuszając do pościgu, gonitwy. Jego imię przybierało różne formy, mutowało w rozmaity sposób, jednakże wspólny, brzmieniowy trzon tych wariantów pozwalał na, w miarę uważne, śledzenie jego twórczości.
Po długim, długim czasie, wypełnionym ciemną i zimną tęsknotą, wypełnionym dziwnym głodem, który bezwzględnie dopominał się zaspokojenia; wypełnionym przedsiębranymi w mgliste wieczory wędrowkami po opuszczonych, zdewastowanych obszarach, które zdawały się najdoskonalszą scenografią do rozważenia mocy jego słów; po tym bardzo długim czasie udało mi się mniej więcej skompletować jego bibliografię. Stanąłem wówczas w obliczu przytłaczającego faktu: byłem jak archeolog, który z nosem przy ziemi, dzień po dniu odsłaniając milimetry skamielinę, przestaje wyczuwać skalę odkrycia, albowiem okazało się, że bibliografia puchnie w nieprawdopodobny sposób, że jego tekstów – opowiadań, esejów, wierszy – są setki, wszystkie rozproszone po najprzeróżniejszych peryferyjnych tworach, po różnorakich efemerydach obrzeży rynku wydawniczego wyrastających na jego styku z podziemiem, a czasami w tymże podziemiu. Co najbardziej zdumiewające, wszelkie teksty krytyczne, dotyczące jego prozy, pojawiały się w tym samym kręgu alternatywnych publikacji, i mimo jednoznacznie pozytywnego wydźwięku nigdy nie przedostawały się dalej – jego sława najwyraźniej pulsowała potężnym, acz ukrytym życiem. Interesujące spostrzeżenie: dało się zauważyć, że teksty odnoszące się do tego autora i jego twórczości w jakiś dziwny sposób usiłują – taki wniosek można było wysnuć na podstawie konstrukcji zdań, składni, metafor – naśladować styl omawianego dzieła, tak jakby wszelkie krytyczne odwołania
wyrastały z materii tekstów będących ich przedmiotem, w jakimś sensie przestawały istnieć jako odrębne zjawisko, wrastając w jedno, bardzo spójne opus. W pewnym momencie przywiodło mnie to ku podejrzeniom, że za wszystkie te teksty – zarówno literackie, jak i krytycznoliterackie, odpowiada jedna osoba; ktoś będący sobie autorem i recenzentem; ktoś, kto przedstawiając pewne zjawiska i formułując pewne tezy, staje się jednocześnie ich egzegetą oraz interpretatorem; tak jakby chciał w ten dziwny sposób uzyskać pewność właściwego odczytania. Jednakże to wrażenie w istocie było mylne: wnikiwa lektura poszczególnych tekstów pozwalała dostrzec pomiędzy nimi pęknienia, dość zasadnicze różnice, niemające pojawić się w ramach jednostkowej refleksji. Uważna lektura pozwalała także w miarę szybko ocenić, że naśladownictwo udawało się tylko pozornie: w jakimś sensie cechowała je ukryta nieudolność, niewłaściwość; pomimo obecności charakterystycznych czynników umykały mu subtelności, nienazywalne drobiazgi, dzięki czemu sprawiało wrażenie „podrabiania cudzego charakteru pisma”. Z drugiej strony, sprawność tej mimikry rosła z upływem czasu, być może to sami krytycy usprawnili naśladowczy warsztat. Oczywiście, nie chcę sugerować, iż masa tekstów krytycznych była oszałamiająca – wprost przeciwnie, zdawało się, że stanowiły one, wobec intensywności i płodności z jaką ów pisarz tworzył kolejne utwory, ledwie zauważalny margines, wobec czego kontrast pomiędzy krytycznym entuzjazmem a niszowością tej prozy był tym bardziej rażący.
Ja sam niemal natychmiast podjąłem pierwsze, nieudolne próby mówienia tym językiem, próby ujmowania świata właśnie w taki sposób, gdyż podobne ujęcie świata niespodziewanie przynosiło mi dużo satysfakcji i w jakimś sensie pocieszenia: oto ubrano w słowa coś, czego sam nie byłem w stanie wypowiedzieć, co jedynie przeczucuwałem, zmagając się w rosnącej frustracji z niedostępną dla mnie wyrażalnością tego stanu, z czającą się gdzieś za kulisami rozkwitających we mnie przemyśleń i przewartościowań, pewnością absurdalnej natury świata, choć może nie tyle absurdalnej, ile złośliwej, a w najlepszym wypadku obojętnej i nieprzystępej, nieprzenikalnej dla rozsądku w służbie jakiegokolwiek
optymizmu. Jego słowa w swojej ciemnej, zawilej jasności, zdzierające szaty i maski świata, syciły mnie; ich lektura była najprawdziwszą konsolacją po śmierci wszelkich złudzeń. A więc gorączkowo usiłowałem mówić w ten sposób, myśleć w ten sposób, gdyż tylko on wydawał mi się uczciwy, sensowny. Jednocześnie poszukiwałem innych jego słów, innych stworzonych przezeń demaskacji tego upiornego porządku rzeczy, które, uobecniając się w mrocznych, zdewastowanych sceneriach, wzrastały we mnie, wsiąkały w świadomość, opłatały ją, zawłaszczaly.
A więc odnajduję wreszcie, po długich godzinach w bibliotece, jego opowieści i zanurzam się po czubek głowy w koszmar, w ten sposób dokonując własnego chrztu nie w wodach Jordanu, ale Lete – zapominam się w nich i zapominam o wszystkim, co kształtowało mnie do tej pory, staję się kimś nowym: kimś, w kim zacierają się ślady dawnego świata, w kim rozpraszażą się echa własnego imienia – staję się jednym z cieni Szeolu, widmem karmiącym się popiołem spalonych ziem; zanurzam się w koszmar, rozmywam się w nim, staję się wypełniającymi mnie zapomnieniem oraz trwoga.
Oto opowieść o mieście i jego mieszkańcach, z których ciała poczęły wylegać się roje much, a kalecy ludzie, okryci wrzodami rodzącymi kolejne owady, jeśli oddawać część nowemu, czarnemu bogu unoszącemu się w upiornym brzęczeniu nad dachami ich domów.
Oto opowieść o przeobrażeniu uczestników korporacyjnego przyjęcia: integracyjne spotkanie w podziemiach pewnego klubu przeradza się w orgię krwi i przemocy, z której nikt nie może wyjść żywy; orgię ciał mutujących do postaci bezkształtnych, splatających się ze sobą mas sensorycznych, wyposażonych w szpony i zęby, którymi szarpią same siebie, wyposażonych w zmysły tak wyostrzone, że rozsadzają w ekstazie bolesnej agonii ramy oddzielające doznanie od doznającego.
Oto opowieść o przerażającej samotności człowieka, który, obudziwszy się w opuszczonym przez wszystkich, nadmorskim mieście, pośród niekończącej się nocy, odkrywa pomost wiodący głęboko w morze, lecz nie jest w stanie dostrzec jego końca, gdyż noc i mgła skrzętnie kryją przed nim tajemnicę.
Oto opisy niczym najwytrawniejsze ekfrazy płócien mistrzów mrocznego malarstwa, którzy w pokrętnych, zdeformowanych konturach i barwach pleśni oraz gniącego zmroku zawierają wizję przerażająco klarowną, bolesną, prawdziwą.
Mogę wymieniać i wymieniać, w każdym z tekstów zapadam się jak w bagnie, duszę się, a lepkie, cuchnące błoto ciemnych i zimnych słów wdziera się w moje gardło, które, bulgocąc w agonii, prosi o więcej.
Wracam do świata, do znanych miejsc i kształtów, ale nie są już takie jak dawniej – kontury załamują się, barwy gasną; widzę świat coraz bardziej tak, jakbym doświadczał go poprzez tekst, jakby pryzmat słów rozszczepiał zakres widzialnego światła w grę koszmarnych, zwyrodniałych tonów. Ściany mojego domu są zimne i martwe, moje oczy matowe i puste – wpatrują się w rosnące cienie, płożące się coraz niżej wraz ze słońcem znikającym za jesiennym horyzontem niczym żałobnik po ceremonii pogrzebowej.
Takie właśnie są oblicza mojej obsesji: można by ją nazwać ciemną ekstazą, koszmarnym, pozbawionym Boga mistycyzmem, dzdierającym maskę sensowności na drodze ku doświadczeniu lodowatej trwogi przed transcendentnym karnawałem koszmarów. Niemal czuję, jak pod powierzchnią znanych mi rzeczy i miejsc zrywa się ciemny huragan dziwacznych, złowrogich sił, jak przestrzeń wypełnia skryte wirowanie chaosu i ciemności.
Czy istniała dla mnie inna droga niż ta prowadząca do wiedzy, kim jest człowiek, którego słowa wywarły na mnie taki wpływ? Pośród wszystkich jego utworów nie sposób było natknąć się na jakiekolwiek wzmianki, które sugerowałyby informacje odnośnie do jego osoby; w końcu samo nazwisko zaczęło mi się wydawać rodzajem pseudonimu, kamuflażu. Nieprzytomny od szaleństwa łączącego się z jego opowiadań, wierszy i esejów, zapadałem w przerażające sny, a budząc się z nich, w pomieszaniu pulsującej trwogi i tęsknoty za jej źródłem, pożądałem wiedzy na jego temat.
Z pewnością mogłem pokusić się o próbę stworzenia portretu psychologicznego. W tej wizji świata wyczuwa się przecież prawdziwą pasję,
przekonanie graniczące z obłędem; nie wierzyłem, aby ktoś był w stanie odważyć się przedstawić takie słowa, takie poglądy, nie mając dostatecznego umocowania w absolutnej pewności co do zawartej w nich prawdy; co więcej, w jaki sposób byłem pewien, że te wszystkie racje wykraczają poza sferę poglądów, wyrastając z form osobistego doświadczenia, przeżyć podobnych do tych, które stawały się moim udziałem podczas lektury, ale stokroć potężniejszych, niezapośredniczonych przez akt czytania, lecz doznawanych bezpośrednio, naocznie, wręcz cieleśnie, całym sobą. Istnieją kategorie doświadczenia, które wprowadzają człowieka w ciemny świat znużenia i trwogi; istnieją wydarzenia, które mają moc zmieniać kolor światła słonecznego, naznaczać dni i noce aurą opuszczenia i beznadziei. Byłem przekonany, że echa takich doświadczeń pobrzmiewają w tej opętańczej prozie, że życie tego człowieka nazańczyła tajemnicza, egzystencjalna trauma, która nadała jego twórczości ostateczny szlif. Cóż to mogło być? Nie śmiałem zgadywać, choć pytanie jaki koszmar ukształtował tego człowieka jako artystę, nie dawało mi spokoju.
Wertując stopki redakcyjne wszystkich niszowych pism i książek, które z takim trudem udało mi się wydobyć z odmętów bibliotecznych przy pomocy małego, śmiesznego bibliotekarza, cierpliwie wyszukującego w otchlaniach zapomnianych archiwów wskazane przeze mnie druki, poszukiwał jakichkolwiek danych kontaktowych – nie do niego samego, gdyż dobrze wiedziałem, że niczego takiego nie znajdę – ale do osób, które przyjmowały jego teksty i zatwierdzały je do druku. Zapisywałem te informacje na kartkach, które następnie rozkładałem przy telefonie w moim martwym, ciemnym domu.
Moje próby były żmudne i wydawały się beznadziejne. „Wybrany numer nie istnieje”, „Pomyłka”, „To było dawno, otrzymaliśmy tekst pocztą, bez adresu zwrotnego”, „Przedrukowaliśmy bez pytania z jakiegoś pisemka”, „W ogóle publikowaliśmy coś takiego? Nie pamiętam, nie wiem”.
Dopiero pewien mężczyzna, jeszcze nie tak dawno wydający jeden z podziemnych magazynów, w którym sam zresztą umieściłem parę opowiadań, przyznał, że wyjątkowo dobrze pamięta tekst tego autora i okoliczności, w jakich wszedł w jego posiadanie. Otrzymał go w spadku
Zachwyt
po zmarłym – a w zasadzie zaginionym w dziwnych okolicznościach – przyjacielu, również podziemnym wydawcy i początkującym pisarzu, który, przeczytawszy kilka innych opowiadań poszukiwanego przeze mnie autora, zapragnął go opublikować u siebie, co było o tyle trudne, że nie posiadał żadnych znajomości, mogących zapewnić mu kontakt z twórcą. Jeszcze inny wydawca, u którego po raz pierwszy przeczytał jego opowiadanie, nie dysponował adresem korespondencyjnym. Wydawało się, że z planów publikacji nic nie wyjdzie, jednak pewnego ranka wydawca-pisarz na blacie prowadzonego przez siebie kiosku znalazł szarą kopertę. Wewnątrz znajdował się maszynopis nowego opowiadania, podpisany imieniem i nazwiskiem tajemniczego autora. Mężczyzna nie miał pojęcia, kto zostawił go wczesnym, ciemnym jeszcze rankiem, lecz nie drażnił sprawy, gdyż w lokalnym środowisku wszyscy doskonale wiedzieli, że prowadzi kiosk. Zdecydował, że wykorzysta prezent od losu. Jakiś czas później rozmawiał z innym pasjonatem, zarzucającym świat kolejnymi drukami, i dowiedział się wówczas, że ten opublikował opowiadanie tajemniczego autora na podstawie niewyrożystanego rękopisu, który znalazł w archiwum po przejęciu gazetki od poprzedniego właściciela.
Zapytałem wydawcę, w jaki sposób poszukiwany przeze mnie pisarz mógł się dowiedzieć, że właśnie w piśmie jego nieżyjącego lub wciąż zaginionego przyjaciela będzie miał szansę na publikację. Wszyscy wiedzieli, że chętnie przyjmuje teksty. Wydawał naprawdę strasliwe rzeczy, bardzo słabe, żeby tylko utrzymać aktywność pisma. W zasadzie wszystko, co mu wpadało w ręce. Za darmo, na psich warunkach, na wariackich papierach. W pewnym momencie miał taki zapas, że gdyby nie przyjmował niczego przez rok, i tak zapełniałby numer. W sumie niczym nie ryzykował. A ten pisarz... Nie odzywał się później, nie interesował. Wie pan, pisarze to kłopotliwa rasa. A ci najsłabsi są najbardziej upierdliwi. „A kiedy wyjdzie mój tekst, a kiedy wyjdzie mój tekst?”. Namolni jak dzieci w sklepie z zabawkami, każdy przekonany, że jest przyszłym noblistą lub co najmniej liderem listy bestsellerów. Później mówią: „To upokarzające milczenie wydawcy!”. Mnie i tak powinni być wdzięczni,
wydawaliśmy potwornie słabe rzeczy. W zasadzie nie tyle powinni być wdzięczni, ile mieć żal, no bo co to za chwała objawić się choćby w takiej broszurce jak moja, czy mojego nieżyjącego przyjaciela, z jakąś chałą?
Kiedy powiedziałem mu o ogromnej liczbie rozproszonych utworów poszukiwanego przeze mnie pisarza, odparł: „Pewnie przesyłał gdzie się dało, siał na oślep. A że ma nie najgorsze pióro, to i chętnie przyjmowano jego teksty, zwłaszcza biorąc pod uwagę poziom tego, co ludzie na ogół próbowali wcisnąć do druku”.
Tropy urywały się szybko, autor starannie strzegł swojej anonimowości. Inny z wydawców opowiadał rozbawiony, że zmusił go do podania danych osobowych: szybko okazało się, że były sfalszowane, a korespondencja dotarła do zdziwionego wszystkim starszego pana, który wykazywał zerowe zainteresowanie literaturą.
„To jakieś niepotrzebne brednie!” – grzmiał, kiedy wyjaśniano nieporozumienie. „Całe życie ciężko pracowałem, o, jakie mam twarde ręce!” – obruszał się, demonstrując sekate, wielkie, czerwone dłonie. „To jest coś, a nie takie bzdury, pisanie jakieś! Wszystkie te pisarczyki choć raz w życiu powinny uczciwie przekopać rów!” – zakończył, trzaskając drzwiami.
Odbijałem się zatem od jego anonimowości jak od ściany, tracąc kolejne punkty zaczepienia. Nie przeszkadzało mi to w pochłanianiu jego opowiadań, wierszy i esejów, wciąż odnajdywanych w zakamarkach biblioteki przez mojego ulubionego bibliotekarza. Wkraczając w świat prozy tego tajemniczego autora, czułem się jakbym przywoływał na jawie najpotworniejsze ze snów, a potem z dziką rozkoszą nurzał się w tej potworności, odnajdując w niej pocieszenie i siłę. Coraz wyraźniej dostrzegałem niedorzeczny porządek spraw; ta niedorzeczność nakrywała kirem kształty i barwy, deformowała rzeczywistość, odrealniała ją na własną modłę – aż wreszcie wielka czytelnia biblioteki, gdzie przesiadywałem, urosła do skali absurdalnego mikrokosmosu, w którym światła lamp i lampek, rozbłyskujące i gasnące, były jak konstelacje, których istnieśnie ogląda się w przyspieszeniu, w skróconej skali wieków skurczonych do godzin. Wielkie krzesła i stoły rozrastały się, olbrzymie regały rosły pod sam sufit, a cienie pomiędzy nimi pogłębiały się, za każdym razem
Zachwyt
ukazując nowe wymiary czerni, jej coraz to bardziej niemożliwe wykwitły. Ta niedorzeczność stała się także cechą świata jako takiego – ulice zamykały się nade mną, zasklepiąły zbiegającymi się wysoko ścianami domów, jarzeniowe światło neonów wpadało w dziwaczne rezonanse ze skrytymi w mroku organicznymi kształtami, zdającymi się wić, klębić gdzieś na peryferiach postrzegania.
Wykorzystując ostatnie chwile przed snem, usiłowałem pisać, próbowałem wejść w skórę tajemniczego autora, czując, że z każdym dniem idzie mi coraz lepiej, coraz sprawniej; właśnie wówczas, gdy widziałem świat jego oczyma, oczyma deformującymi wszystko do groteskowej postaci skręcających się scenografii zastawiających kulisy, za którymi zieje pustka; właśnie wówczas ta imitacja wychodziła mi najlepiej, najpełniej; zacząłem zdawać sobie sprawę z tego, że choć nigdy go nie poznałem, w takich chwilach czuję się bardziej nim niż sobą.
Jak to jest: być kimś innym? Jak to jest uświadomić sobie, że ten, kto posiada moje ciało, nie jest mną, jak w ogóle jest możliwe nie być sobą? Odczuwa się to nie jako pewnego rodzaju równoległość, ale raczej przenikanie wizerunków podczas zdrapywania warstw farby, którą przez lata malowało się na lustrze autoportret, aż obraz przykrył odbicie i straciliśmy kontakt wzrokowy z przeobrażeniami własnej twarzy. Ale jak to jest zdrapać tę farbę i odkryć pod nią zupełnie obce, nieznane oblicze? Spoglądałem w lustro, wnikając w wyrodniejące za mną cienie, a zwierciadlana powierzchnia zdawała się zwijać, wyginać, tak że nie potrafiłem skupić wzroku na żadnym z detali własnego oblicza. Postrzegałem jedynie jak przez mgłę jego ogólny zarys i już wtedy widziałem, sparaliżowany lękiem, sugestię obecności kogoś obcego; czyjeś odbicie wyrastało za moimi plecami, w ciemnościach domu; oblicze kogoś, kto zbliża się do mnie bezszelestnie, oplata swoim dotykiem, by wniknąć we mnie, aż nasze kształty nałożą się na siebie i stworzą jeden obraz. Ile w tym obrazie mnie, a ile jego? Nie potrafię ocenić, nie potrafię uchwycić żadnego szczegółu – w kłębiącej się ciemności domu, który sam zmienia się w wysnioną przeze mnie ruinę, kształty w tańczącym lustrze przepoczwarzają się, uciekają przed łapczywością głodnych oczu.
Wracam do lektury i poznaję w niej miejsca, w których nigdyś byłem, jak na przykład wyrzynające się z mgły olbrzymie przęsło mostu łączącego starą i nową część miasta. Poznaję samotny, zamknięty już kiosk na rogu ulicy, poznaję lodowate, wymarłe kamienice, których wspaniałość jest podniosłością godnego obumierania, zwycięstwem wyniosłości nad rozpadem i absurdem, nad zachłannością entropii, która niszczy wszelkie dobro i wszelkie piękno.
Poznawszy te miejsca, zapragnąłem je odwiedzić, zobaczyć w nadziei, że może wciąż tam bywa, wciąż przychodzi, aby szukać inspiracji, natchnienia. Z jeszcze większą premedytacją zanurzałem się w mglisty, wieczorny świat dawnych hal produkcyjnych, wąskich uliczek wiodących wśród zdewastowanych, wyludnionych kamienic, opustoszałych peryferii, zapomnianych kolejowych bocznic i nieczynnych stacji. Wchodziłem do starych, opuszczonych budynków i, przysiadając w ich ciemnych kątach, obserwując grę światła księżyca, przenikającego przez brudne, porozbite jasne szyby oraz omiatającego hałdy pyłu i gruzu, oczekiwałem na jego pojawienie się, jego głos, z którym mógłbym nawiązać dialog. Tak jak on napawałem się widokiem zanurzających się we mgle, nocy i księżycowym świetle dziurawych ścian, szczerniałych cegieł, pociemniałych, szorstkich bloków betonu, odpadających płatów tynku; widokiem butwiejących desek, zardzewiałych ogrodzeń, pod którymi rosła szara, ostra trawa. Kiedy przystawałem w tych miejscach, by nasycić się ich atmosferą, często dopadała mnie przedziwna melancholia; zimny, smutny spokój, kryjący w sobie zapowiedź zrozumienia czegoś istotnego, a jednocześnie olbrzymia tęsknota za kimś, kto otworzył mi oczy na to nieoficjalne, wstydliwe piękno. Jestem sobie w stanie wyobrazić, jak wyglądałoby nasze spotkanie: gdzieś w odległym cieniu ujrzałbym jego smutną, zmęczoną twarz i ruszyłbym ku niej; twarz zaczęłaby się oddalać, zapadać w cień, przemykać coraz zimniejszymi, odleglejszymi korytarzami zdewastowanego miejsca, wiodąc mnie hipnotycznym głosem, którym zdradzałaby kolejne tajemnice, kolejne okropieństwa. Szedłbym za nim, wpatrując się w przenikające go cienie, aż wyszlibyśmy krętymi schodami na górę, na pozbowiony balustrady balkon jednej z opuszczonych kamienic; tam odwróciłby
się do mnie. Zimny, nocny wiatr targałby połami jego płaszcza, burzyłby przerzedzającą się czuprynę, a on, stojąc na krawędzi, dokonywałby ostatecznej egzegezy wszechchrzeczy. Wyobrażałem sobie, jak w uniesieniu, szarpany przez wichurę, odcinający się na tle pustego, nocnego nieba, wyjawia mi koszmar bycia, tłumaczy go, pełen pasji, pełen myśli obracających się wokół ostateczności. Wyobrażałem sobie, że w końcu odwraca się do mnie plecami, mówiąc, że czas rzucić wyzwanie tej grozie, zanurzyć się w nią, rozpłynąć w niej, po czym skacze, a ja podbiegam do krawędzi balkonu, ale nie widzę już jego spadającego bezwładnie ciała, a jedynie apokaliptyczny, ciągnący się po horyzont bezmiar zrujnowanych domów, roszadających się kamienic, wygasłych fabryk i dworców, nad którymi rozwasta się straszliwe, czarne niebo. Krzyczałbym za nim, mój głos tonąłby w próżni. Tak wyobrażałem sobie nasze pierwsze spotkanie, tak wyobrażałem sobie to objawienie, kuląc się w cieniach umarłych domostw, w których, rzucając wyzwanie ciszy, wypowiadałem pojedyncze słowa, wsłuchując się w echo, w deformacje mojego głosu, który przepocztwarał się, stając jeszcze jednym elementem tych opuszczonych, zapomnianych światów. Echo w końcu zanika, rozprasza się, zostaje jedynie wspomnienie po jego wygasaniu i w naglej chwili epifanii już wiem, co jest jedną z traum tego człowieka: jest nią rozpad, nieustanna zmienność tworząca i pochłaniająca kształty, płodząca liczne potomstwo i urządzająca mu hekatombę, ta potworna przemijalność form, idei. I wiem, co jest przyczyną trwogi: świadomość, że nie można uciec tej przemijalności, że wszelkie nasze strategie i gry wciąż jej podlegają, że nie da się przejść poza nią, nie da się jej przekroczyć, bo stanowi fundamentalne prawo powołujące do istnienia wszelki byt, a w bezrozumnym okrucieństwie również własną świadomość siebie, czyli świadomość przemijalności, co można porównać jedynie do tępego okrucieństwa rodzica, który – przebrawszy się za potwora – zakrada się nocą do kołyski, by deptać bezbrzeżne zaufanie własnego dziecka i zsyłać na nie kolejne koszmary, które za dnia wsiąkać będą we wszelkie dostrzegane przez nie kształty i kolory. Jakże bym chciał spojrzeć w twarz temu człowiekowi, w jego bez wątpienia udręczone oblicze, by powiedzieć mu, że osiągnął cel, że patrzyłem na świat jego
oczami i teraz wszystko rozumiem, że tajemnica życia odsłoniła mi swoje skrywane pod kruchą fasadą obrzydliwe, przegniłe, zaropiałe oblicze. Lecz nigdy nie spotkałem go w żadnym z opisywanych przezeń miejsc. Dlatego z silnym postanowieniem wracałem do biblioteki, by drążyć, by szukać jego śladów.
Tam z pomocą przychodził mi bibliotekarz, wiernie oczekujący za amboną pulpitu, sekundujący mi w lekturach, przeciągających się do godzin wieczornych i nocnych. Jego karłowata, pękata sylwetka wydaje się teraz magiczną, to on wynosi z otchlani te wszystkie słowa, wszystkie zdania, które zapładniają mnie trwogą i zachwytem, przekształcając w inną osobę, w kogoś, kto mówi i myśli inaczej, kogoś dla kogo własna mowa stała się obcym językiem. W przepastnych archiwach w królestwie druku, w domenie pisma, dysponentem prawdy i kłamstwa jest właśnie ten karzeł. Zdaje się teraz wręcz oczekiwać moich wizyt. Od samego wejścia widzę, że ma dla mnie nowe druki, nowe arkusze, nowe ryzy, nowe zdobycze, nowe trofea, wydobyte z otchlanych kopalni jego królestwa.
Spoglądając na jego płaską twarz, przysłoniętą grubymi szklami okularów, krzyczę w chwili oświecenia:
– To ty! To zawsze byłeś ty!
Ale on jedynie śmieje się pod nosem, kręcząc głową.
– Wiem dobrze, czego szukasz, kogo szukasz. Nie jesteś pierwszy – odpowiada, po czym podnosi się z krzesła, chwytając w mięsiste dłonie plik druków i kilka książek. – To jeszcze nie wszystko. Pewnie będziesz chciał to przeczytać, ale mam dla ciebie coś znacznie ciekawszego – mówi.
– Tutaj? – pytam.
– Nie. W piwnicy. Jest tego zbyt dużo, żebym sam to przyniósł. Jestem już stary, nie widzisz? Odnalazłem to dla ciebie. Ale zanim tam pójdziemy, przeczytaj to. – Niemal szepce, podając mi jakieś pismo. Data wydania sugeruje, że mam do czynienia z publikacją z bieżącego tygodnia. – To jego ostatnia praca. Właśnie się ukazała.
Chwytam periodyk, zaskoczony – kupuję pismo regularnie, znam jego właścicieli, sam kiedyś do niego pisałem. Musiał wyjść nowy numer, a ja to przeoczyłem.
Zachwyt
Łapczywie przerzucam strony, drżąc z podniecenia, pełen przeczucia ciemnej ekstazy. I oto jest, jest! Nowy tekst, nowa publikacja. Zasiadam za biurkiem, pod czujnym spojrzeniem bibliotekarza, o którym w mig zapominam, i zanurzam się w koszmar.
I niczego nie rozumiem, bo wielbiony przeze mnie pisarz stworzył fabułę, której osią jest moje własne mieszkanie, mój ciemny sarkofag. Opisuje wnikielnie piwnicę pod blokiem, dodając do jej rzeczywistej topografii ukryte za jednym ze składów drzwiczki do dziwacznego tunelu, z którego dochodzi muzyka, jej echo zniekształcone wśród ścian wąskiego korytarza. I poznaję to, pod czym wyrósł ten wiodący donikąd korytarz: to mój dom, moje ciasne królestwo, wszelako przeniesione z masywnego bloku gdzieś na obrzeża miasta, w pusty obszar wielkich pól, biegnących po horyzont, zachodzących co wieczór mgłą; dom, niczym ostatni przyczółek miasta, poza którym ciągną się już tylko niemal niekończące się nieużytki. W postaci lokatora, który odkrywa dziwaczny tunel, rozpoznaję siebie, a raczej mutację, wariant siebie – zainfekowanego rozpaczą, zatrutego strachem i trwogą. Widzę siebie z oddali i widzę, że to już nie ja – to ktoś inny, ktoś kto uległ przemianie. Bohater nie próbuje zgłębić tajemnicy, jedynie wpatruje się w promieniującą ciemnością drogę do, być może, innego świata, wsłuchując się w płynącą stamtąd muzykę, której źródło przybliża się z każdym dniem; wpatruje się w oczekiwaniu na coś, co wyłoni się z podziemi – coś pięknego i nieludzkiego zarazem. Większość tekstu stanowią opisy tej muzyki, opisy tak sugestywne, że niemal ją słyszę, odczuwam całym sobą wraz z powiewem wilgotnego powietrza, którym zionie z korytarza w twarz bohaterowi opowiadania. Kończę lekturę w obezwładniającym poczuciu zapętlenia: czuję się kimś, kto czyta o sobie będącym kimś innym. To moje wrażenie, to moje istnie- nie, przepchnięte przez jego wyobraźnię, ulepione ze słów jego języka.
Oblany potem, spoglądam na bibliotekarza, wiedząc, że istota odczuwająca zdumienie pomieszane z grozą ustępuje pola istocie niedoczuwającej niczego poza zimną, już abstrakcyjną symulacją trwogi – ma w myśli jedynie pustkę i koszmar, obraca te abstrakcyjne pojęcia, rozważa je, roztrząsa na różne sposoby, łączy z odnajdywanymi w sobie elementami
i sprawdza, jak do siebie pasują. Ustępuję pola komuś innemu, komuś, kto mną zawładnął, i już wiem, jak mówić jego językiem. Ale jeszcze tam jestem, ja jako ja, jakaś resztką mnie, która usiłuje się bronić, ale która przede wszystkim chce wiedzieć. Bibliotekarz uważnie spogląda na mnie, na moje ciało, ale nie dostrzega człowieka, lecz obiekt; jestem dla niego jak szczur w labiryncie – warto przyjrzeć się moim reakcjom, to takie zajmujące.
– Co chciał mi pan jeszcze pokazać? – zapytuję.
– Chodźmy. Trochę tego jest – odpowiada z uśmiechem na płaskiej, otylej, starej twarzy.
Więc idę za nim, posłusznie, drepęc powoli za jego chybotliwym krokiem. Przechodzimy przez nocne przestrzenie wygasłej biblioteki, ku coraz starszym i niżej położonym salom i korytarzom, przez labirynt przejść, drzwi, schodków, korytarzyków, coraz niżej i niżej, aż powietrze zaczyna wypełniać zapach piwnicznej stęchlizny i zawilgoconego papieru.
– Nie radzimy sobie z wilgocią w gmachu – mówi bibliotekarz. – Często, zanim wydam druki i książki, muszę je suszyć. Wyobraża pan sobie?
Milczę.
– Wie pan, jestem już stary i samotny, mam dużo czasu. Kiedy pan tak przychodził i przychodził, z początku mnie irytowało to zostawanie do późna, to wyganianie pana zza biurka, ale przecież co ja mam lepszego do roboty? To miejsce to moje życie. Dlatego możemy tu przebywać nocą, znam każdy zakamarek. Ta pańska pasja, oddanie… Zaintrygował mnie pan, ale jak wspomniałem, nie jest pan pierwszym, który go szukał. Inni byli przed panem, tak samo opętani. Z tym samym mętnym spojrzeniem kogoś, kto traci zmysły. Zastanawiałem się: dlaczego? Czytałem go, przyznaję, ciekawy autor. Autor… No właśnie, ten pański… ten wasz entuzjazm sprawił, że postanowiłem jeszcze lepiej poznać moją bibliotekę. I coś dla pana mam.
– Inni też to widzieli? – pytam, wpatrując się w tonące w półmroku, kołyszące się plecy, wsłuchując w głos rozbrzmiewający pośród opustoszałych korytarzy biblioteki.
Zachwyt
– Nie. Zadowolili się tym, co było powszechnie dostępne. To im wystarczyło. Odchodziли i nie wracali. Widocznie nie mieli potrzeby.
Droga zdaje się nie mieć końca, przemieszczamy się coraz węższymi korytarzykami, otoczeni przez stare regały pełne książek, druków, gazet. Ciemność rozjaśniają jedynie odległe od siebie, nagie i anemiczne żarówki, zwisające na kablach z pełnego zacieków – o ile możliwe jest rozpoznanie zacieków w tym mroku – sufitu. W prawo, w lewo, w prawo, lewo, kolejnymi odnogami; mijamy niewielkie komórki, pomieszczenia wypełnione zadrukowanymi odpadkami. W końcu bibliotekarz staje przed jednym ze schowków, odwraca się, słabe światło odbija się w jego okularach. Szarmanckim gestem, jakby zapraszał mnie na ucztę, wskazuje małe wnętrze wypełnione stertą cienkich zeszytów.
– Nawet je posegregowałem dla szanownego pana. Proszę – mówi z uśmiechem.
Wchodzę do środka, czując na sobie jego wzrok, czując jak wzbiera we mnie ten inny, jak mnie wypiera. To moja ostatnia chwila, zanim stanę się nim. Widzę cały świat na jego sposób, ów przerażający labirynt postrzegam tak, jak on by go postrzegał, jak sam by go opisał. Sięgam po pierwszy z brzegu zeszyt i otwieram niemal odruchowo na stronie, na której widnieje jego nazwisko. Wytężając wzrok, przeglądám pobieżnie i odkładam pismo na bok. Sięgam po kolejne. Jest. W następnych – także.
– Proszę czytać uważnie – mówi głos za mną.
– Jak to? – odpowiadam.
– Daty – mówi bibliotekarz.
Przeglądam się miękkiej, napuchniętej okładce. Lata temu. Sięgam po kolejne zeszyty – lata, lata, lata wstecz. Aż do dziesiątek lat. Poza moje życie. Setki tekstów. Publikowane równolegle, jakby pisane równolegle. Niemożliwe, aby jeden człowiek tyle napisał. To nie jest możliwe. Nie jest.
– Zostawię tu pana, proszę, oto latarka. Nikt pana tu nie znajdzie. Przyjdę później – mówi głos za mną. Słyszę oddalające się kroki, coraz słabsze i słabsze.
A więc wytężam wzrok, skupiam spojrzenie na drobnych, częstokroć zamazanych literach, rozmywających się w wilgoci i ciemności. Lecz
znam ten język i jest mi łatwiej – przekopuję się przez kolejne historie, kolejne wydarzenia i miejsca zdeformowane jego wyobraźnią. Dotyczą spraw znanych i nieznanych, czasami ujmują je z różnych perspektyw, jakby zaszczepiały się w nim inne osoby, inne punkty widzenia, czasami bardzo odległe. Te odległości rozciągają się na czas, ale i na idee – jakby walczyły w nim przeciwności, odmienności, warianty, które usiłuje spajać językiem. Ale odległości rozciągają się nie tylko na czas i idee – rozciągają się także na przestrzeń, na rozległe terytoria. Jego wiedza jest wiedzą historyczną, ale nie dotyczy ważnych przełomów i wielkich wydarzeń – to drobiazgowa wiedza codzienności, oczyszczonej ze światła i sensu; wiedza, którą zazwyczaj gromadzą różni ludzie przeżywający epizody, drobne role w pobocznych scenach wielkiej komedii w teatrze świata.
Różni ludzie... Ileż w tej pozornej spójności, w tej posępnej narracji pęknięć, rozłamów, sprzeczności? Dopiero teraz, gdy w pełni przyswoiłem jego język, gdy staję się nim, widzę je wyraźnie – pęknięcia jak zanieczyszczenia, jak... pozostałości po innych osobach. Jak wystające z błotnej lawiny, z jej ciemnej masy, kikuty rąk, kawałki głów, maski zalanych błotem twarzy. Sięgam po ostatni opublikowany tekst, ten który opisuje mój dom i mnie samego, a w zasadzie tego, kto już przestaje istnieć i zaczynam pojmować, kim jest. To podejrzenie kiełkuje w resztach mnie, w resztach tego, kto ustępuje mu pola, wspominając własną przemianę od momentu pierwszej lektury, kiedy zapragnął pisać... mówić tak jak on, tak jak on widzieć świat, rzeczy. Tyle miejsc, tyle czasów, tyle różnych... pozostałości. Sięgam pamięcią wstecz, poszukując w zakamarkach umysłu pierwszego tekstu, od którego wszystko się zaczęło. I kiedy po długich, ciemnych godzinach, po których moje oczy odmówią posłuszeństwa i zgasną tak, jak gasnę ja, wreszcie go znajduję... pojawia się pytanie: kto tak naprawdę go stworzył; on sam, a może ktoś wcześniej stworzył jego, by napisał tekst, który wszystko rozpoczął?
Oto straszliwa prawda: jego nie ma, nie istnieje, a jednak jest, jednak istnieje w sposób prawdziwy, choć nierzeczywisty, a może na odwrót; już nie wiem, co te słowa oznaczają. Jest ideą, być może sam zmienił się w ideę, a może ktoś go po prostu stworzył, napisał. To nieistotne, gdyż
Zachwyt
idea wrasta, wrosła już we mnie, w tamtego człowieka, kiedy jego pierwsze słowa przesiąkły przez papier w moje istnienie, w istnienie tamtego człowieka. Już wówczas ten proces się zaczął, już wtedy choroba przypuściła atak, wiem to, wiedziałem to, wiedział to ten, który wówczas istniał, mówię w jego imieniu, uzurpuję sobie prawo do mówienia w jego imieniu, aby jakoś go ocalić, aby jakoś ocalić siebie i to wszystko, co było pomiędzy nami, pomiędzy naszym stawaniem się. Aby ocalić wspomnienie procesu, który dział się, dając złudne wrażenie bycia czymś stałym, nie zaś ciągiem wydarzeń pomiędzy nim a mną, wydarzeń, które spowodował ten ktoś, ten... czynnik odziany w pozory osoby? Określono go. Określono jego język i filozofię, określono definiujące go traumy i tak skonstruowaną z okruchów prawdy maszynerię puszczonego w ruch, by wciągała w swoje tryby... Jednakże język, filozofia i traumy, choć wyrastają z ogólnego doświadczenia, choć zlepiono je z okruchów prawdy, są w gruncie rzeczy fikcją, tak jak fikcja jest wszystko, nawet prawda, nawet ta najgłębsza, najbardziej bolesna i dotkliwa. Są tylko kamuflażem, który przykrywa jeden, jedyny cel przyświecający wszystkiemu, co istnieje: replikować się, powielać, trwać w nowych wcieleniach, być zawsze o krok naprzód przed losem, tym masowym mordercą własnej progenitury.
Stworzono go, by trwał, opracowano mu język i filozofię, najpotężniejsze narzędzia, dzięki którym optymalnie wykorzystuje reguły gry w przetrwanie. Wydzierając z siebie, z własnych, fikcyjonalnych trzewi przerażenie przemijalnością, krwawiąc lękiem przed nią, brocząc tym najbardziej powszechnym, nieodwoalnym strachem, zdzierając maskę własnej twarzy, maski własnych twarzy, by ukazać wszystkim – także sobie – oblicze będące odbiciem tej trwogi, odnalazł jedyny skuteczny sposób, by się jej przeciwstawić, aby trwać, istnieć, być.
Ktoś go wymyślił, ktoś go napisał, a może sam wyewoluował spośród między słów, spomiędzy projektów; w toku przeobrażeń, których nie jestem w stanie przeniknąć, wykrystalizował się jego labilny, bezcienienny byt. Czasami, w ostatnich chwilach własnej przytomności, zadaję sobie pytanie: czy jest świadomy sam w sobie, czy jest może jedynie gasnącą świadomością ofiar, które przekształca w siebie? Nie potrafię
na to odpowiedzieć i nie sądzę, aby to miało znaczenie. Sięgam po wilgotne, ciemne karty i oczekuję nadejścia bibliotekarza, który wyprowadzi nie mnie, a nową inkarnację autora na przyćmione światło dnia, na gasnący, powykręcany świat toczonej chorobą dławiącej przemijalności. Zaczynam, a w zasadzie on zaczyna, z początku nieporadnie, nie orientując się jeszcze w skali pozostałości po dawnym lokatorze, spisywać w swoich-cudzych myślach kolejną wizję, kolejne słowa, które być może kiedyś obejmą kogoś we władanie. Cóż za okrucieństwo: potrzeba specyficznej kombinacji tęsknoty i wrażliwości, całego szeregu uwarunkowań, aby poddać się jego mocy. Czy ktoś go napisał z myślą o konkretnych ofiarach, o szczególnym typie ofiar? Ilu przede mną przeobraził w siebie, nakazując im pisać swoim językiem, we własnym imieniu?
Jeszcze próbuję się bronić, w zasadzie nie wiem dlaczego – przecież chciałem być jak on; próbuję przemycać siebie, swoje pozostałości w jego myśli i słowa. Inni też tak czynili, to jedyny dostępny im wybieg, ostatnia deska ratunku. Moje słowa i jego słowa walczą ze sobą i wiem dobrze, że choć rezultat jest przesądzony, to jedynie we własnych błędach i niedoskonałościach, które wplotę w jego doskonałość, będę w stanie cokolwiek uratować. Być może kiedyś w nim – w innym – ktoś odnajdzie mnie, mój ostatni krzyk, mój umierający język.
Odłożyłem plik na stół i ukryłem twarz w dłoniach. Siedziałem tak dłuższą chwilę, po czym rozejrzałem się po bibliotece. Sięgnąłem po pierwszy z brzegu zeszyt i jąłem go wertować w poszukiwaniu tajemniczego nazwiska. Następnie kolejne zeszyty, magazyny, antologie, tomy. Było, powtarzało się. D. zdążył znieść do domu cały wybór. Zastanawiałem się, czy jestem gotów, by zaryzykować. Czy jestem gotów, by kolegom i koleżankom z koła literackiego zanieść dobrą nowinę naszego nauczyciela. Zgasilem lampkę, zatapiając się w półmroku i kłębowisku myśli. Podszedłem do okna i rozwarłem ciężkie, cuchnące tytoniem zasłony. Nocny świat wydawał mi się teraz płataniną betonowych, wymarłych ulic,
zmartwiałych drzew i klębiącej się nad nimi ciemności, na tle której przesuwały się szare pasma chmur. Zimno, cisza i obojętność. Zaczynałem rozumieć, co zobaczył D. i dlaczego wyzwoliło to w nim taką obsesję. Niebawem usłyszałem skrzypienie otwierających się drzwi wejściowych, a następnie ciężkie, powolne kroki. Odwróciłem się i w anemicznym świetle spełzającym z lampy w korytarzu ujrzałem znajomą sylwetkę.
– Kwarta, ty leniwe bydlę, ruszże się!
Klacz ze wstrętem spojrzała na to, co Burza zrobiła z przerzuconym przez górską rozpadlinę mostkiem. Faktycznie, nie wyglądał zachęcająco. Potężne bale były pokryte mchem albo innym paskudztwem i chwiały się na gwoździach, a szczątki kilku innych leżały smętnie na dnie przepaści.
Tam zajęła się już nimi Eostre, bogini sprawująca pieczę nad przyrodą Cesarstwa Germańskiego. Miała, biedaczka, sporo roboty ostatnimi czasy. Kończąca letnią suszę Burza z piorunami – i demonami na dokładkę – dobiła wszystko, czego nie zdążyły zniszczyć wielotygodniowe upały. W tym jedyny most w tej okolicy. Gdyby nie depczącą nam po piętach przedwczesna zima i przymrozki srebrzące poly namiotu, za nic nie ryzykowalibyśmy przeprawy przez te ruiny. Ale pozostawanie w górach, gdy w każdej chwili mogło nadejść gwałtowne załamanie pogody, wcale nie było rozsądniejsze.
– No, mała, nie rób mi tu numerów! – jęknęłam. Na nic się to jednak nie zdało. Kwarta drobiła kopytami, próbując się cofnąć.
Nie miałam zamiaru ustąpić. Zaraza jedna, zdążyła sobie nagrabić! Nie dawniej niż wczoraj zostawiłam kilka drobiazgów w zasięgu jej pyska, kiedy poszłam przemyć twarz w górskim strumyku. Kwarta, z zemsty, że nie zabrала jej ze sobą, zeżarła co się dało, w tym mapę, dzięki której
mieliśmy bezproblemowo przeprawić się przez tyrolskie Alpy. Mistrz co prawda zabrał ze sobą drugą, ale jak sam przyznawał, była już nieco „nieaktualna”. Co nasuwało podejrzenie, że korzystał z niej jeszcze jako uczeń.
– Nie męcz jej, i tak nie przejdzie – skomentował Mistrz. Jego wałach o białej maści, gdzieniegdzie tylko poznaczonej ciemniejszymi plamami, cierpliwie stał w miejscu, od niechcenia przeżuwając jakieś zielsko.
– Uparta, po właścicielce – dodał po chwili.
– Bardzo śmieszne – mruknęłam. – To co mamy zrobić?
Starszy bard potarł skronie, jak gdyby ten gest zmęczenia miał sprowadzić na nas nagłe olśnienie.
– Jechać do następnego mostu i mieć nadzieję, że ocalał. – Westchnął ciężko. – Jeśli mnie pamięć nie myli, to jakieś pół dnia drogi stąd. Powinien być oznaczony na mapie.
Równie dobrze mógł rozlecieć się lata temu.
– Byłeś kiedyś w tej okolicy, Mistrzu? – Patrzyłam, jak mój mentor grzebie w sakwach, by wreszcie wyciągnąć z nich sfatygowany nieco kawałek pergaminu.
– Dawno temu, na długo zanim zostałeś bardem i Minstrel upomniał się o trzecią część twojej duszy – odparł, rozwijając mapę. – Okolica przez ten czas zmieniła się nie do poznania. O, i na mapie jest drugi most!
– Oby nie była z czasów twojej ostatniej wyprawy – mruknęłam, uderzając piętami klacz, nagle znów chętną do współpracy.
– Słyszałem to, babo marudna!
Ochłodziło się. Nieprzyjemny wiatr wył potępieńczo, zimnymi igiełkami wciskając mi się pod wams. Okręciłam się ciepłym płaszczem, wygrzebanym naprędce z sakwy, i głębiej nasunęłam beret na uszy. Wędrówka wzdłuż krawędzi przepaści nie była przyjemna. Co prawda wiodła tamte- dy ścieżka, ale sądząc po jej stanie, częściej deptały ją łapy dzikich zwierząt niż ludzkie stopy. Zasuszone osty co i rusz chłostały moją spódnicę,
a końskie pęcinyoblepiały rzepy. Zaklęłam cicho na myśl, że będę musiała to potem czyścić.
– I jak? Wiesz już, Mistrzu, gdzie jesteśmy?
– Możesz nie zadawać głupich pytań? – odparł, patrząc w niebo. Słońce skryło się za poszarpanymi szarymi chmurami. Gdzieś w oddali rozległ się stłumiony pomruk, jak gdyby nadchodziła burza albo połać ziemi osunęła się w dół rozpadliny. Albo jakby coś czaiło się na nas w lesie. Wzdrygnęłam się na tę myśl.
– Myślisz, że tu żyją smoki? – Rozejrzałam się niespokojnie. Zdawało mi się, że gdzieś w chmurach widziałam złowieszczy cień. W moich stro- nach wierzono, że podczas burzy ze swoich leży wyłazają potwory, a w ich paszczach rodzą się błyskawice. Wolałabym nie spotkać żadnego w gó- rach, gdzie rzekomo zakładały gniazda.
– Tak, i węże-dupczyciele – prychnął. – Audrey, jako bard to nie dzikich zwierząt powinnaś bać się najbardziej.
– Tylko?
– Ludzi – odparł mój mentor, wzduchając ciężko. – Bo chociaż i na nich działa dar Minstrela, to próżnie w ich głowach rodzą zdecydowanie gorsze pomysły.
Słońce zaczęło już wędrowkę w dół nieboskłonu, kiedy wreszcie zna- leźliśmy most. Zachował się w całkiem niezłym stanie, trzeba przyznać. Można było nawet zauważyć, że jego zmurszała już balustradę kiedyś pokrywały misterne rzeźbienia. Przeprawa na drugą stronę poszła dużo szybciej, niż się spodziewaliśmy. Tylko że tego mostu nie oznaczono na mapie. I absolutnie nie mieliśmy pomysłu, gdzie jesteśmy. Poza tym, że na jakimś pustkowiu w górach, rzecz jasna. W tym miejscu skraj przepaści gęsto zarastały chaszce, skutecznie zniechęcające do podjęcia wędrówki w bardziej znajomą okolicę. Mistrz zarządził więc postój i rozwiniął swoją mapę, co do której nie miałam już wątpliwości, że nie tylko pochodzi z czasów jego wczesnej młodości, ale została odziedziczona po jego własnym
nauczycielu. Pozostawało tylko mieć nadzieję, że niknąca między sosnami
zadbana droga prowadzi w jakieś bardziej cywilizowane rejony.
Oparłam się o pień jednego z drzew, którego igliwie pożółkło od żaru
lejącego się tygodniami z nieba. Moje myśli bynajmniej nie były weso-
łe. Łudziłam się, że po tym, jak przetrwaliśmy Burzę, nadejdzie czas na
chociaż odrobinę spokoju. Nic bardziej mylnego.
Przede wszystkim nie każdemu dopisało szczęście. Nawet jeśli komuś
udało się przeżyć bez uszczerbku na zdrowiu, to w najlepszym razie nie
miał dokąd wracać. Niemal wszyscy coś stracili. Jeśli nie dorobek życia,
to bliskich. Ludzie popadali w oblęd. Szalejące po ziemi demony miały
otwarte furtki do ogarniętych rozpaczą umysłów. Kapłani nie nadążali
z egzorcyzmami. Znowu poproszono bardów o pomoc. Kiedy w drzwi
kamienicy Mistrza załomotał świątynny posłaniec, mój mentor nie kazał
mu długo czekać. Jeszcze tego samego dnia wyruszyliśmy na mokry od
deszczu trakt i jeździliśmy od miasteczka do miasteczka, niosąc pocie-
chę, jaką była muzyka. Nie omijaliśmy żadnej osady na naszej drodze,
coraz bardziej oddalając się od domu. Pogoda jednak znowu zrobiła nam
ponurą niespodziankę. Zima, która nadeszła nagle po stosunkowo spo-
kojnej, lecz chłodnej jesieni, zastała nas w trakcie przeprawy przez góry.
Najpierw obawialiśmy się, że nie zdążymy na czas dotrzeć do Wiednia
i będziemy musieli poczekać w jakimś mniejszym mieście na jadącą
w tym samym kierunku kupiecką karawanę. Teraz powoli zaczynaliśmy
tracić nadzieję, że w ogóle uda nam się dotrzeć do cywilizacji.
Szczelniej otuliłam się wełnianym płaszczem. Wams miałam zapięty
pod samą szyję, a mimo to wiatr szczypał mnie chłodnymi smagnięciami.
Powinnam była zabrać ze sobą zimową maseczkę, ale jakoś nie pomyśla-
łam, że mogę jej potrzebować już teraz.
Nagle Mistrz oderwał wzrok od – w mojej ocenie bezużytecznej –
mapy. Zamarł. Jego źrenice zwężały się gwałtownie, by po chwili powró-
cić do normalnego stanu. Wiedziałam, co to oznacza. Zamknęłam oczy,
odcinając się od niepotrzebnych bodźców, i sięgnęłam po dar Minstrela.
Wszystkie dźwięki przybrały na sile. Nasze serca zdawały się walić z siłą
tarana, krew szumiała jak rwący potok, wiatr wył opętańczo… Zajęło mi
miesiące, by w takim chaosie nauczyć się wyszukiwać bardziej odległe odgłosy, ale do precyzji mojego nauczyciela było mi jeszcze daleko. Nie zdziwiło mnie, że nie musiał w pełni wyostrzać słuchu, żeby zauważyć odległe kroki. Ktoś biegł w naszą stronę. Jego oddech był płytki i rwał się gwałtownie. Mogłabym się założyć, że to starsza osoba została nagle zmuszona do biegu. Nie wróżyło to niczego dobrego. Srebrny medalion z wyrytą nań potrójną spiralą, symbolem bardów, nie drgną ostrzegawczo jak wówczas, gdy zakradała się do nas siła nieczysta. Biorąc pod uwagę fakt, że byliśmy bez broni, nasza sytuacja wydawała się co najmniej zła.
– Spokojnie, Audrey, jest sam – odezwał się Mistrz, jak gdyby odgadując moje myśli. – Jeśli nie ufasz uszom, spójr na konie.
Istotnie, Kwarta i Wihajster stały spokojnie, co jakiś czas z nudów potrząsając grzywami. Na wybiegającego z lasu człowieka nie zwrócili szczególnej uwagi.
Zgadłam, był to starszy mężczyzna w łachmanach, zapewne strzępach pasterskiej kamizeli. W jego skoltunionej brodzie tkwiły wióry i resztki jedzenia. Dyszał ciężko, rozglądając się gorączkowo na boki. Nas jednak zdawał się wcale nie zauważać.
– Hej, dobry człowieku! – Mistrz zamachał ręką w jego stronę.
Starzec zatrzymał się i zwrócił na nas spojrzenie ciemnych, pustych oczu. Z szerokich jak u dzikiego zwierza żrenic wyżerał strach. Obdartus wymamrotał coś niezrozumiałego. Dotarło do mnie, że mamy do czynienia z kolejnym szaleńcem. Mój mentor przy każdym takim przypadku robił dokładne notatki „dla przyszłych pokoleń”. Wiedziałam, że próbuje odnaleźć źródło obłędu i wywołujących go demonów, by wyeliminować go raz na zawsze. A przynajmniej odrobinę przybliżyć ludzkość do tego momentu.
Mistrz ostrożnie, by bardziej nie przerazić przybysza, sięgnął za pasek, gdzie miał zatknięty swój ulubiony flet, celtycki whistle. Co prawda dar mojego nauczyciela działał najsilniej w przypadku strun, ale nie było czasu szamotać się z futerałem lutni. Kiedy popłynęły łagodne tony a z oblicza nieznajomego powoli zaczęły znikać napięcie i strach, przesunęłam
się w kierunku własnego instrumentu. Wysuapiałam z sakiewki małenki srebrny kluczyk i przekręciłam go w zamku. Mechanizm kliknął cicho. Rozwiązałam zabezpieczający wieko rzemień i wyciągnęłam swoją lutnię. Połowa strun oczywiście nie stroiła. Spojrzałam na Mistrza, kręcząc głową. Nie dałabym rady przyłączyć się do gry.
Na szczęście nie było takiej potrzeby. Starzec szybko się uspokoił. Gdy ostatni ton melodii drżał w powietrzu, usiadł na ziemi, chowając twarz w dłoniach. Przez moment mamrotał coś pod nosem. Mistrz gestem kazał mi zostać w miejscu i spróbować szybko nastroić instrument. W razie czego dobrze by było mieć chociaż jedną lutnię, z której dałoby się uwolnić dar Minstrela.
Mistrz powoli zbliżył się do nieznajomego.
– Słyszysz mnie, dobry człowieku? – zapytał łagodnie.
Przybysz zadrzął, a ja zrozumiałałam, że wzbiera w nim szloch. Zapewne dźwięk fletu oczyścił jego umysł z szaleństwa, ale wywiózł wszystkie ponure wydarzenia ostatnich dni. Należało pozwolić mu się wypłakać i uspokoić.
Mój mentor usiadł koło mnie i bez słowa przejął na wpół nastrojony instrument. Zwyczajowym gestem przerzucił ramię przez pudło. Delikatnie dotknął strun i wyuczonym ruchem przekręcał kołki. Nad przepaścią zapadowała cisza, zakłócona tylko szumem wiatru, cichutkim jękiem naciąganych strun i łkaniem nieznajomego. Zamknęłam oczy, w myślach prosząc Minstrela, by oszczędził nam kolejnych przygód.
– To nie był mój syn.
Mistrz przerwał strojenie, z uwagą przyglądając się starcowi, którego spojrzenie utkwiło gdzieś ponad horyzontem.
– Już dobrze – uspokoił go mój mentor. Jego palce spoczywały na strunach, by wydobyć z nich aksamitny dźwięk.
– To nie był mój syn – powtórzył tępo mężczyzna. – On by tego nie zrobić...
Melodia przybrała na sile, zmieniała się. Miałam wrażenie, że rezonuje w moim ciele, zmusza mnie do jakiejś reakcji. Bard usiłował zachęcić przybysza do mówienia. I jego działania powoli zaczynały przynosić
efekty. Mężczyzna wstrząsnął dreszcz, jego oddech przyspieszył, wzrok stał się bystrzejszy. Nagle zerwał się na równe nogi.
– Pierwszego znajdzie, drugiego zabije, trzeciego na dach ciśnie! Ja byłem pierwszy! Nie może mnie znaleźć!
Nie zdążyliśmy nic zrobić, chociaż Minstrel świadkiem, że próbowaliśmy. Poczułam wyładowanie mocy, kiedy Mistrz gorączkowo usiłował opanować umysł starca. Rzuciłam się na pomoc, ale szaleniec odepchnął mnie z siłą, jakiej nie spodziewałam się po kimś tak wycieńczonym. Wiatr zawył, opływając zsuwające się ciało. Mój mentor natychmiast stłumił struny dłonią, zrywając połączenie z mocą Minstrela. Na niewiele się to jednak zdało. Do naszych uszu dobiegł głuchy łoskot z dołu.
Las jakby umilkł. W ciszy słychać było tylko monotonny szum wiatru w wysuszonych koronach drzew. Końskie kopyta szurały po ziemi. Wpatrywałam się w ciemną grzywę Kwarty, słuchając, jak obok Mistrz dostraja swoją lutnię. Każdy kto myślał, że kres upiornej suszy i wyrażająca gniew bogów Burza to koniec problemów, grubo się mylił. Przypadki takie jak ten starzec widzieliśmy już dziesiątki razy, a mimo wszystko bezsens śmierci nadal nie był mi obojętny. Dla duszy biednego szaleńca i bezpieczeństwa innych mogliśmy zrobić już tylko jedną rzecz… Dostrojona lutnia odezwała się molowym akordem. Jej powtarzalny dźwięk, raz głośniejszy, raz cichszy, upodabniał ją do cmentarnego dzwonu. To była stara pieśń skazańców, spisana przez Arcymistrza w czasach jego młodości. Osobiście uważałam, że fakt, iż przywódca bardów stworzył ją podczas pobytu w więzieniu, do którego trafił za zwyzywanie po pijaku jakiegoś wysoko postawionego szlachcica, odbierał melodii nieco majestatu. Niespokojne duchy na szczęście o tym nie wiedziały.
Mistrz nabrał powietrza i zaśpiewał czystym, dźwięcznym głosem:
Fortuno zła, dlaczegoś wrogiem mym?
Czy patrzeć chcesz na mej rozpaczły łzy?
Na podobieństwo
Czy cieszy cię mój, śmiertelnika, ból?
Czy w szczęściu żyć mi pozwolisz znów?
Czułam, jak z każdym wersem w powietrzu wzbiera moc. Zamknęłam oczy. Poprzez powieki nadal widziałam świat, tym razem pozbawiony barw i pokryty siateczką podobnych pajęczynie nici. Rozkoszowałam się chwilą wytchnienia, jakie niósł ze sobą dar Minstrela. Stopniowo coraz bardziej odpływałam od rzeczywistości...
...kajdany. Oplatały ciasno wszystkie moje stawy, uniemożliwiając jakikolwiek ruch. Moja świadomość przyćmiewała niewola. Nie docierał do mnie żaden dźwięk czy obraz. Narastała we mnie wściekłość. Pożałują. Wszyscy.
Nagle kajdany opadły. Zawołano mnie jakimś imieniem, ale nie było moje. Gniew eksplodował w ciele, tchnął siłę w uwięzione wcześniej ciało. Pora rozpętać piekło...
Obudziłam się, gwałtownie łapiąc powietrze. Kręciło mi się w głowie, las tańczył mi w oczach, a do tego triskelion na szyi pulsował w rytm cichnącej już melodii. Mistrz nie stłumił strun palcami, pozwalając ostatnim dźwiękom zgasić w szumie wiatru. Spojrzał na mnie wyczekująco.
– Wszystko w porządku – powiedziałam, pocierając palcami srebrny medalion. Ale nie wiem, kogo próbowałam przekonać: jego czy raczej siebie.
Wioska, leżąca na pograniczu lasu i rozmokłej górskiej hali, ukazała się naszym oczom nagle. Zupełnie jakby wcześniej jej tam nie było, tylko teraz kapryśne bóstwa zdecydowały, że jednak oszczędzą nam nocowania pod chmurką. Co prawda pasterskie chatki – o tej porze roku już całkowicie puste – wyglądały, jakby hulał po nich wiatr, ale zdecydowanie bardziej wolałam spać w jednej z nich niż w namiocie. Może znalazłby się nawet jakiś siennik...
1 Fragment XVI-wiecznego utworu żałobnego „Fortune My Foe” w przekładzie autorki.
Uderzyłam Kwartę piętami i... omal nie zemdlałam. Cios był tak potężny, że pozbawił mnie tchu. Pociemniało mi w oczach, a po piersi rozlał się gorącym ból. Kaszlałam, walcząc o powietrze. Nagle poczułam dotyk na karku. Nieprzyjemne doznania zelżały. Mistrz trzymał łańcuszek w górze tak, by mój medalion nie miał kontaktu ze skórą.
– Podręcznik młodego barda, punkt pierwszy: im szlachetniejszy metal, z którego zrobiono twój triskelion, tym silniej reagujesz na siłę nieczystą – powiedział, ostrożnie układając amulet na moim wamsie. Sam postukał w swój, wykonany ze złota.
– Mówileś, że to tylko symbol – wykrztusiłam.
– Owszem, ale gdybyś go zdjęła, i tak zareagowałabyś tak samo. Taka jest cena rozwijania daru Minstrela.
– Ty jakoś jeszcze się trzymasz – prychnęłam, masując miejsce, gdzie triskelion zostawił na skórze paskudne oparzenie. Medalion wyglądał jak odłany ze srebra. Niemniej Lora, od której dostałam go w dowód uznania i dosyć chwiejnej przyjaźni, upierała się, że spłotła go z księżycowego światła. Nie dawałam temu wiary, ale wolałam nie kłócić się z osobą, która swoim głosem mogłaby zamienić mnie w bełkoczącą idiotkę.
– Lata doświadczenia, a poza tym złego licho nie bierze. A jeśli już mowa o lichu… Pokaż na co cię stać i posłuchaj, jakie tym razem zapewnia nam rozrywki.
Westchnęłam ciężko i zamknęłam oczy.
– Nic, cisza – odezwała się po chwili.
– Podręcznik młodego barda, punkt drugi: jeśli nic nie słyszysz, to dopiero wtedy trzeba zacząć się bać. – Mistrz zaczął grzebać w sakiewce przy pasku. Wyciągnął z niej wreszcie woreczek zmielonej soli. Wedle legend pochodziła z czarodziejskiego lub boskiego młynka, który pewien złodziejaszek ukradł, a potem zgubił w morzu lub jaskini, zależnie od wersji podania. W każdym razie tak tłumaczono fakt, że odstraszała większość sił nieczystych. Mnie najbardziej odstraszały jej ceny i kurczące się zapasy w sakwach, ale z dwójga złego wolałam mdłą kolację niż demona nieświadomego faktu, że bardowie są nietykalni.
Ostrożnie wjechaliśmy między chaty. Ich także nie oszczędził szalejący żywioł. Wiatr wyłamał toporne okiennice, zastępujące pęcherze w oknach. W niektórych dachach brakowało strzechy. Połowa jednego z budynków została zmiażdżona, gdy runęło nań drzewo. Triskelion cały czas pulsował ostrzegawczym cieplem. Nie podobało mi się to miejsce. Zwłaszcza gdy na jednym z ociosanych bali zauważyłam ślad przypominający zwierzęce pazury. Może i nie żyły tu smoki, ale jakieś inne drapieżniki z całą pewnością.
– To nie jest dobre miejsce – szepnęłam.
– Co ty nie powiesz? – prychnął Mistrz, zeskakując z siodła. – Zaglądamy do każdej z chat. Jedno z nas wchodzi, drugie trzyma straż. Cholera wie, co może z nich wyleźć, więc ani mi się waż odchodzić! Ostatnie, czego mi potrzeba, to cię gdzieś szukać!
Sprawdziłam, czy w cholewach moich butów ciągle tkwią janczar-ki, chroniące przed demonami. Poklepałam woreczek soli przy pasie i, nie ściągając lutni z pleców, ruszyłam za Mistrzem do pierwszej chaty. Otworzył drzwi i zająrał do środka.
– Nic tu nie ma – poinformował mnie. – Tylko jakieś pasterskie graty.
W kolejnej też niewiele znaleźliśmy, poza drewnem i stertą wiórów. Po kątach wałało się kilka naturalnej wielkości ludzkich figur, swoją drogą całkiem udanych. Pewnie ktoś umilał sobie wieczory dłużaniem w drzewie.
Dalej były tylko mieszkalne chatki, z których właściciele, ściągając na zimę do rodzinnych wiosek, pozabierali wszystkie wartościowe sprzęty. Na samym końcu straszyla zaniedbana owczarnia. Uchyliłam jej drzwi i obydwoje z Mistrzem jednocześnie odskoczyliśmy, gdy wydostał się z niej przeraźliwy smród. Nawet konie zakwiczały rozpaczliwie, szarpiąc się na uwięzi.
– Tu chyba nie powinno aż tak śmierdzićć – wykrztusiłam, zasłaniając twarz poł płaszcka. Niewiele to pomogło.
– Nie, jeśli właściciel nie jest idiotą – odparł Mistrz.
– Może coś tam włazo i zdechło – zasugerowałam, po czym nabram haust powietrza i zająrałam raz jeszcze do środka. Nie myliłam się, zdechło. I to całe mnóstwo zwierząt, których nie potrafiłam już rozpoznać.
Fragmenty ciał, kości i skóry wałały się dosłownie wszędzie. Wyskoczyłam na zewnątrz i pobiegłam ulżyć żołądkowi.
Mistrz przyniósł mi z sakwy manierkę z nalewką, która śmierdziała obrzydliwie, ale, ku mojemu zdziwieniu, pomogła. Z obawy przed ponownym buntem trzewi wolałam nie pytać, skąd ją ma i co wchodzi w jej skład.
– Napij się jeszcze – polecił.
– Dziękuję, już nie potrzebuję.
– Zaraz będziesz. Są tam nie tylko zwierzęta.
Obudziłam się nagle, nie do końca wiedząc, co wyrwało mnie ze świata snów: dźwięki lutni czy dużo mniej swojskie odgłosy kroków gdzieś na zewnątrz. Zabrane do środka budynku konie parskały nerwowo, rzucając łbami. Mistrz siedział w kącie izby, z daleka od trzaskającego wesoło ognia, do którego dopiero co musiał dołożyć drewna.
Zauważyłam, że okrył mnie swoim podbitym futrem płaszczem.
– Dlaczego nie śpisz? – zdziwiłam się. Pełnym gracji ruchem trząsł struny lutni. Jego źrenice to rozszerzały się w panującym w pomieszczeniu półmroku, to znów zwężały, gdy wchodził w płytki trans. Położył palec na ustach. Zamknęłam oczy i wyostrzyłam słuch. Coś okrążało chatkę, w której urządziliśmy sobie schronienie. Niezgrabnie, jak ranne zwierzę. Usiłowałam wyłapać bicie serca lub szelest powietrza w płucach. Na próżno. Poza ciężkimi krokami na zewnątrz panowała cisza, jak gdyby las wstrzymywał oddech. Przybysz nawet nie starał się ukryć swojej obecności. Nie próbował jednak jeszcze wyważyć zapartych kołkiem drzwi.
Potrąsnęłam głową. Triskelion cały czas pulsował ostrzegawczo.
– Jak długo? – zapytałam.
– Prawie od chwili, gdy poszliśmy spać – odparł Mistrz. – Jeszcze nie przebił się przez okrąg z soli, ale biorąc pod uwagę jego determinację, jest to możliwe.
Jeśli przypuszczenia mojego mentora okazałyby się prawdą, byłoby gorzej, niż myślałam. Co prawda dźwięk lutni trzymał większość istot
nadprzyrodzonych na dystans, jednak sól teoretycznie też. Sytuację komplikował fakt, że nadal nie wiedzieliśmy, z czym mamy do czynienia.
– Idź spać, Mistrzu, ja popilnuję – powiedziałam, sięgając po swoją lutnię. Kiedy dokręcałam kołki, Mistrz podszedł do ognia i cisnął w płomieniu garść jakiegoś proszku. Pomieszczenie napełnił gryzący dym, który po chwili znalazł ujście w otworze w dachu.
– Co to jest? – Zakaszlałam.
– A, takie ziółka. – Mrugnął do mnie, odbierając swój płaszcz. – Jeśli cokolwiek cię zaniepokoi, obudź mnie.
Usadowiłam się z lutnią w kącie chaty, rozmyślając nad tym, dlaczego, jak normalni ludzie, jutro rano nie uciekniemy gdzie pieprz rośnie, tylko będziemy polować na demona. Jasne, Minstrel każe bardom chronić ludzi i tak dalej, ale czy mógłby to dla odmiany choć raz być ktoś inny?
Obecność zła cały czas dało się odczuć, podstawowe egzorcyzmy nie zadziałały. Mistrz mówił, że takie sytuacje zdarzają się często i potrzeba wtedy cierpliwości, zwłaszcza w czasach, gdy demony wyjątkowo urosły w siłę. Ja jednak miałam ochotę jak najszybciej poradzić sobie z paskudztwem i opuścić to upiorne miejsce. Skoro mój mentor nie miał pojęcia, kim był nasz przeciwnik, należałoby poprosić o radę kogoś bardziej doświadczonego. Problem polegał na tym, że jedyna osoba, która mogła znać odpowiedź na moje pytanie, zagroziła, że jeśli jeszcze raz będzie musiała mnie ratować, to gorzko tego pożałuję. A ponieważ przez całe stulecia nabierała wprawy w dręczeniu ludzi, faktycznie wystawiałam się na niebezpieczeństwo. Z drugiej strony, jeśli utknęliśmy na zadupiu zamieszkanym przez demona, to czy sytuacja mogła się jeszcze pogorszyć?
Spojrzałam na śpiącego Mistrza. Teraz ja miałam trzymać straż, ale czy szybkie wejście w trans złamie barierę? Raczej nie powinno... Ostrożnie zagłębiłam się w świat muzyki, myśląc o Lorze. Białe linie, oplatające rzeczywistość, zaczęły zlewać się ze sobą. Po chwili zrozumiałam, że nie jest to dobrze mi znana astralna pajęczyna, a pasma mgły, zawijające się wokół moich stóp. Stałam nad brzegiem rzeki. Na spienionych falach, tyłem do mnie, siedziała młoda kobieta. Końcówki jej
długich, przypominających jęzory ognia włosów tańczyły po powierzchni ciemnej toni.
– Masz jedno zdanie, by przekonać mnie, że twoja dusza nie powinna być rozwleczona po wszystkich poziomach astralnych – powiedziała słodkim głosem Lora Ley.
– Gorzej już być nie może. – Wzruszyłam ramionami. Odpowiedział mi srebrzysty śmiech.
– Bawisz mnie, wiesz, rybeńko? – Zachichotała. – Chodź do mnie. U swoich stóp znajdziesz grzebyk. Rozczeszesz mi włosy.
Posłusznie schyliłam się i zaczęłam grzebać w przybrzeżnym mule. Jednak nie tam należało szukać błyskotki. Unosiła się na powierzchni wody, migocząc i falując. Początkowo wzięłam ją za refleks księżycowego światła. Wyciągnęłam rękę i napotkałam chłodny opór metalu. Musiałam wejść w wodę po kolana, a Lora nie zaszczyciła mnie już nawet spojrzeniem.
– Jeśli szarpniesz choćby jeden włosek, połamię ci palce. Nie tylko astralne – odezwała się miękko, wciąż nie odwracając głowy w moją stronę. Widać wiedźma, na co dzień kryjąca oblicze za wenecką maską, nie miała zamiaru mi go pokazać. Może i lepiej. Podobno jej uroda nie działa dobrze na ludzi.
Ostrożnie złapałam miedziany pukiel, gorący jak prawdziwy płomień, i delikatnie przeciągnęłam po nim grzebieniem. Nic się nie wydarzyło. Wiedząc, że igram z niebezpieczeństwem, zaczęłam opowiadać o przebiegu poprzedniego dnia. Kiedy dotarłam do staruszka, który rzucił się w przepaść, by ktoś go nie znalazł, Lora przerwała mi w pół słowa.
– Bawiłaś się kiedyś łątką, rybeńko? – zapytała.
– Kukiełką z gałganków? Nie. Rodzicom szkoda było pieniędzy na zabawki dla mnie, a u Mistrza wolałam lutnię.
– Ale pewnie jak każda dziewczynka marzyłaś o laleczce, którą można ubierać, karmić i klaść obok siebie w łóżeczku...
Wzruszyłam ramionami. Pewnie tak, ale dzieciństwa nie wspominałam dobrze, wolałam nie wracać do niego myślami.
– Nie wszyscy robią łątki dla dzieci. Niektórzy robią je dla siebie – ciągnęła Lora.
Na podobieństwo
– A co w tym zlego? Jedni grają na lutni, inni dłużą w drewnie...
– Masz zręczne palce, rybeńko. Gdzieś się tak nauczyła cześćać? Na kochankach? – Wiedźma zmieniła temat.
– Na kocie Mistrza. Drań gryzie pod byłe pretekstem, albo i bez pretekstu – przyznałam.
Roześmiała się. Zanim zdążyłam się obejrzeć, grzebień pod moimi palcami zmienił się w struny, a ja siedziałałam znowu w pasterskiej chacie, w której wygasł już ogień. Mogło jednak być gorzej. Triskelion pulsował szaleńczo w rytm uderzeń, od których drżały drzwi. A ja wiedziałam, że ktokolwiek szukał staruszka, odnalazł nas.
Mistrz nie spał. Wpatrywał się w drzwi z zaciętym wyrazem twarzy, a w jego jasnych oczach czaiła się groźba.
– Audrey, dziecko, dołóż proszę do ognia – powiedział nienaturalnie spokojnym głosem. Znałam ten ton aż za dobrze. Zwykle był zarezerwowany dla ludzi, którzy lekkomyślnie nadużyli cierpliwości mojego mentora.
– Mistrzu, przepraszam... – wyszeptałam, ale zbył mnie ruchem ręki. Zrozumiałam, że to nie dla mnie przeznaczony jest jego gniew. Posłusznie dorzuciłam zebranego wczoraj chrustu i dmuchnęłam na gorący jeszcze popiół. Wilgotne drewno chwyciło płomień niechętnie, dając więcej dymu niż żaru. W końcu pojawiły się pierwsze nieśmiałe języczki. Bard podszedł do paleniska i cisnął w nie garść tajemniczej zawartości sakiewki. Ponownie w powietrzu buchnął słup gryzącego dymu, wyłaniać na zewnątrz każdą szczelinę w ścianach i dachu. Z dworu dobiegł trzask, jak gdyby coś ciężkiego zwaliło się na ziemię. Łomotanie do drzwi ustąpiło.
– Gdzie teraz jest? – zapytał Mistrz.
Wyostrzyłam słuch. Intruz w pośpiechu oddalał się od chaty, zatrzymał się jednak tuż na granicy okręgu z soli.
– Jakieś kilkanaście łokci od nas – odpowiedziałam, nie rozchylając powiek. Zmusił mnie do tego dopiero odgłos otwieranych drzwi. Mistrz stał w progu. Na zewnątrz świtało. Nad ziemią pełzały pasma porannej mgły, wirując i wijąc się jak żywe zwierzęta. Pomiędzy linią drzew widać
było jedynie teatr cieni. Cokolwiek kryło się w poskręcanych od kaprysów pogody krzakach, pozostawało poza zasięgiem naszego wzroku.
– Kimkolwiek jesteś, w imię Minstrela, rozkazuję ci: pokaż się! – krzyknął Mistrz. Czułam lekkie zawirowanie mocy. Nie tak duże, jak w przypadku barda, którego dar leżał w głosie, ale wystarczające, by na moment nawiązać kontakt ze światem cieni. Myślałam, że jego wezwanie pozostanie bez odpowiedzi. Jednak nagle rozległ się szelest i trzask łamanych gałązek. W pierwszej chwili wydawało mi się, że intruzem jest zwykły człowiek, leśny bandyta albo zdziwiczały pustelnik. Chyba zwyczajnie nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. Obok mnie Mistrz zaklął szpetnie i natychmiast potrząsnął oplecioną janczarkami dłonią.
Mierzyliśmy się wzrokiem z pustymi oczyma wyciosanej w drewnie kukły.
– To nie na nasze siły – powiedział Mistrz, kiedy zaryglowani w chacie grzaliśmy się przy palenisku. – Trzeba powiadomić magów albo kapłanów.
Pokiwiał głową, nadsłuchując. Kukła zostawiła nas w spokoju. Mój mentor twierdził, że w dzień, pod ludzkim wzrokiem, jest za słaba, żeby ryzykować atak.
– Nigdy nie sądziłem, że istnieją jeszcze durnie skorzy do zrobienia kukły. Głupi się widać urodziłem i głupi umrę.
– Co to za diabelstwo? – zapytałam.
Mistrz przez moment milczał, wpatrując się w ogień.
– Co to za diabelstwo? – powtórzył cicho. – Kukła, nazywana też czasem doppelgängerem, czyli po waszemu sobowtórem. Usłyszałem kiedyś legendę o niej na dworze mojego mecenasą. Mówiła, że podobnież panna odrzuciła względy podrostka. Ten dla niewinnej z pozoru zabawy wyrzeźbił z kolegami drewnianą niewiastę i nazwał ją imieniem niedoszłej narzeczonej. Ubierał ją w gałgany, sadzał przy stole i traktował jak człowieka, śmiejąc się, jaką to ma cichą i posłuszną babę. Inna wersja głosi, że zabił dziewczynę i w szaleństwie wyciosał jej sobowtóra z drewna. Obie
historie kończą się jednak identycznie: kukła ożywa i morduje twórcę. Że też od razu na to nie wpadłem! Przecież doppelgänger najpierw szukał ludzi, a kolejnych zabijał lub okaleczał! „Pierwszego znajdzie, drugiego zabije, trzeciego na dach ciśnie”!
Przeszedł mnie dreszcz. Pomyślałam o staruszku rzucającym się w przepaść.
– On powiedział, że to nie był jego syn – wyszeptałam. – Ale coś mi się tu nie zgadza. Kukła miała zabić swojego twórcę...
– Może nie on ją ożywił. – Mistrz wzruszył ramionami. – Może jakimś cudem zdolał uciec. Nie wiadomo. Tak samo jak nigdy nie dowiemy się, co stało się z jego synem. Dość, że nazwał kukłę jego imieniem i ożywił doppelgängera.
– Co się z nią stało w tej legendzie?
– Nie wiadomo. Problem z doppelgängерem polega na tym, że oprócz astralnego ma też całkiem fizyczne ciało, nieważne, czy to kukła, czy wschodni sztuczny człowiek zrobiony z ziół i kości. Dopóki nie zniszczy się ciała, nie zareaguje na egzorcyzm. A to już nie na nasze siły. Trzeba będzie poczekać, aż słońce stanie wysoko i ruszać traktem. Może w jakiejs wiosce znajdziemy owczarza albo wiedźmę.
W milczeniu osiodłaliśmy konie i wyprowadziliśmy je przed chatę. Od strony pasterskiej wioski w las wiodła ścieżka. Mieliśmy do wyboru albo udać się tym tropem w nadziei, że znajdziemy inną osadę, albo zawrócić. Druga opcja podobała nam się znacznie mniej. Jechaliśmy prawie tydzień od ostatniego ludzkiego osiedla; przez ten czas na szlaku mógłby zblądzić jakiś wędrowiec i paść ofiarą doppelgängera. Woleliśmy więc zaryzykować wyprawę w nieznane.
– Zwykle takie pasterskie osady leżą maksymalnie dzień, dwa pieszej drogi od większej wioski – uspokajał mnie Mistrz, gdy poganialiśmy wierzchowce przez milczący las. – Konie są wypoczęte, powinniśmy zajechać do jakieś wsi przed wieczorem...
Naraz Kwarta zatrzymała się gwałtownie, nieomal zrzucając mnie na ziemię. Stanęła dębą, rząc żałosnie. Obok Wihajster tańczył w miejscu przy wtórze stłumionych przekleństw swojego właściciela.
Szlak był zatarasowany zwalonymi pniami drzew, gałęziami i masą innych śmieci. Z całą pewnością hałda nie powstała w sposób naturalny. Świadczyły o tym głębokie bruzdy w drewnie, wypisz wymaluj jak te na ścianach chat w wiosce doppelgängera.
– Na Minstrela! Do nocy tego nie uprzątniemy! – warknął Mistrz. Nagle znieruchomiał, a jego źrenice zwężyiły się gwałtownie.
Wyostrzyłam słuch w samą porę, by usłyszeć huk walącego się mostu.
Tym razem jechaliśmy powoli, ze słuchem wyostrzonym do granic możliwości. Powinniśmy słyszeć nawet oddech leśnej myszy... gdyby kukła wcześniej wszystkich nie wybiła. Las był nienaturalnie cichy, jedynie wiatr szumiał w koronach drzew, wyginając gałęzie we wszystkie strony. Słyszeliśmy cichy jęk naprężonego drewna. Pozostawało tylko mieć nadzieję, że nie spadnie na nas wyjątkowo duża gałąź. W powietrzu czuć było wilgoć, niechybny znak, że wkrótce zacznie się ulewa.
Nie odzywaliśmy się. Z tej odległości przy wyostrzonym słuchu ludzki głos mógłby wręcz powodować ból. Jakaś gałąź zatrzęszała, gdy targnął nią silniejszy podmuch. Skuliłam się w siodle. Morderczy demon z drewnianym ciałem to już wystarczające urozmaicenie mojego życia, konar spadający na głowę nie był mi niezbędny do szczęścia.
Chcieliśmy jak najszybciej dotrzeć do leżącej za wioską górskiej hali. Wcześniej wykluczaliśmy tę drogę z uwagi na rozmokniętą przez wiele dni rzęsiistych opadów ziemię, gotową w każdej chwili osunąć się spod końskich kopyt. Mieszkańcy odwiedzanych przez nas miejscowości gadaли, że na bezpiecznych wcześniej pastwiskach nagle otwierały się rozpadliny, połykając przerażone zwierzęta, a nieraz i ludzi.
Próbowałam poukładać to sobie wszystko w głowie. Zapewne wioska opustoszała, bo trzeba było spędzić zwierzęta z grożących osunięciem
hal. Szalony staruszek jednak został ze swoją częścią stada, a może i z rodziną. Próbował w wystruganą przez siebie lalkę wbić duszę zmarłego albo okaleczonego podczas Burzy syna, ale coś poszło nie tak...
Drzewa rosły coraz rzadziej.
– Poza lasem zsiadamy z koni. – Szept Mistrza przy wyostrzonym słuchu zabrzmiał jak huk gromu. – Idziemy powoli, nie robimy postojów. Jeśli zacznie padać, ziemia może się osunąć.
Posłusznie zeskoczyłam z siodła, czując, jakbym wpadła z deszczu pod rynnę. Na otwartej przestrzeni wiatr targał nasze ubrania, a wilgotne powietrze wciskało się w warstwy wełny. Pod butami chlupało błoto, jakby złośliwie próbując wedrzeć się do środka. Końskie pęciny szybko pokryły się rozmokniętą ziemią. Kwarta była jeszcze bardziej niezadowolona ode mnie. Rzucała łbem i parskała ze złością. Boczyla się i nie miała ochoty posuwać się dalej po śliskim zboczu. Kopyta ogłuszająco mlaskały w błocie, zmuszając nas do stępienia słuchu. Jak na złość zaczęło padać. Krople deszczu i mruczące w oddali pioruny skutecznie zagłuszały wszystko inne. Zaklęłam cicho.
– Przestań mi dyszeć do ucha! – zganiłam obrażoną klacz. – Własnych myśli przez ciebie nie słyszę!
Parsknęła gniewnie w odpowiedzi. Nagle zakwiczała histerycznie i szarpnęła łbem, wyrywając mi uzdę z ręki. Odskoczyłam, ślizgając się w błocie, gdy zamłociła kopytami w powietrzu.
– Co ci od… – Przerwałam w pół słowa. Na grzbiecie Kwarty kucała kukła. Wyrzeźbiona w drewnie twarz nie wyrażała żadnych emocji. Stwór kręcił głową, przenosząc spojrzenie pustych oczu ze mnie na Mistrza, jakby rozważając, które z nas zaatakować.
– Nie ruszaj się – szepnął mój mentor, podciągając rękaw, by uwolnić dźwięk nanizanych na bransoletę janczarków.
– O, świetnie, dziękuję za radę. Może łaskawie da mi wyciągnąć lutnię i poczeka, aż się nastroję! – prychnęłam, chociaż i tak zeszytniałam ze strachu.
– Możesz nie marudzić i dać mi pomyśleć? – Mistrz sięgnął do sakiewki z solą i sypnął nią między nas a rozszalałego konia.
– Na to drugie chyba nie mamy czasu.
– Nie mierz innych swoją miarą, ja myślę szybko! – Wyciągnął zza pasa swój celtycki flet. Już myślałam, że będzie próbował egzorcyzmów, grubo się jednak myliłam. Powietrze przeciął paskudny, wysoki dźwięk. Każdemu, kto uważa, że dudy albo szalałama brzmią podle, należałoby zaprezentować flet we wprawnych rękach osoby, która umie jego dźwiękiem uprzykrzyć ludziom życie. I tak już dostatecznie przerażona Kwarta wyrwała do przodu, ryjąc ziemię kopytami, ślizgając się i przysiadając na zadzie. Kukła zatelepała się na jej grzbiecie. Najwyraźniej nie była stworzona do akrobacji. Przeleciała w powietrzu i z głuchym mlaśnięciem wylądowała pod kopytami wierzgającego Wihajistra. Rozległ się trzask pękającego drewna, a z nim, zdawało mi się, upiorny krzyk. Jedna z rąk doppelgängera była strzaskana. Martwe oczy zwróciły się w naszą stronę. Chociaż kukła nie mogła zmieniać wyrazu twarzy, czułam kipiący w niej gniew. Po niebie przetoczył się kolejny piorun. Lunęło jeszcze mocniej. Przez zaslonę lepiących się do twarzy włosów widziałam, jak doppelgänger wyczołguje się spod kopyt zsuwającego się w dół stoku konia i niezdarnie zbliża się w naszą stronę.
– Powiedz, że masz jakiś pomysł! – jęknęłam.
– Owszem. Stój spokojnie i ani drgnij – odparł Mistrz, kładąc mi rękę na ramieniu. – Jak chcesz, to możemy sobie coś zanucić dla kurażu.
– Och, godna śmierć, tak?
– Nie, słyszę, że ziemia się osuwa.
Przy akompaniamencie okrutnego huku rozpętało się piekło. Straciłam równowagę i upadłam na ziemię, modląc się do Minstrela o litość. Czułam, że lecę w dół stoku, głucha od ryku osuwających się mas błota, które zalepiało mi oczy. Walczyłam o haust powietrza. Coś twardego z dużą siłą uderzyło mnie w bok, ból rozlał się paskudnym cieplem po moim ciele. Przestałam jednak spadać. Zaryzykowałam ruch ręki i zgarnęłam śmieci z twarzy. Leżałam przyciśnięta do jakiegoś wielkiego głazu, który lawina opływała z dwóch stron. Moje modlitwy zostały wysłuchane.
Mistrz stał w rozkroku, kilka sążni wyżej, patrząc na mnie z polowaniem.
Na podobieństwo
– Ech, weź tu babę na uczennicę. – Pokręcił głową. – Mówisz „stój”, a ona spada!
– Minstrelu! – jęknęłam. – Jakim cudem jeszcze żyję?
– A wiesz, jest takie powiedzenie o szczęściu...
Konie znaleźliśmy dopiero pod wieczór, kiedy umazani błotem zsuwaliśmy się w dół stoku. Minstreł miał nas w swojej opiece. Ani wierzchowce, ani przytroczone do nich sakwy i instrumenty nie ucierpiały. Ja też mogłam mówić o szczęściu, bo chociaż ubranie miałam brudne i zapewne podarte pod warstwą ziemi, to ze spotkania z lawiną wyszłam jedynie z potłuczonym żebrem. Podejrzałałam, że jest złamane, ale Mistrz twierdził, że marudzę. Po kukle nie było ani śladu. Mogliśmy mieć tylko nadzieję, że została strzaskana albo pogrzebana pod warstwą błota. Może połknęła ją jedna z tych zdradzieckich szczelin, o których tyle słyszeliśmy. Kto wie.
– No, szczęście chyba się do nas uśmiechnęło – skomentował Mistrz, osłaniając oczy. Spojrzałam w tym samym kierunku. Na horyzoncie widać było słup dymu. Gdzieś niedaleko czekała na nas wytęskniona wioska.
– Trzeba będzie ułożyć jakąś pieśń o naszych przygodach.
– Jakby z tej kukły zrobić gołą babę, to się pewnie spodoba. – Starszy bard zaryzykował wspięcie się na koński grzbiet.
– I tak z demona z otchlani robi się szmacianą kurtyzanę. – Pokręciłam głową.
– Ile razy mam ci powtarzać, że demony nie pochodzą z otchlani...
– Wiem, tylko z próżni. Ale gdzie niby w naszym świecie, poza pracowniami alchemików, jest próżnia?
– W ludzkich głowach.
Wiatr, który ciągnął korytarzem, pozostawiał posmak mokrych liści. Śmierdział też zwierzęcym potem i rozkładającymi się szczątkami.
Tak naprawdę nie miałem zmysłów, które pozwoliłyby mi go poczuć. Ten ruch powietrza nie był właściwie wiatrem, a twardym promieniowaniem rozchodząącym się z pieczary. To system przetwarzał odczyty z detektorów w doznania odczuwalne dla ludzkich zmysłów. Nie wiem, dlaczego to robił – żaden ze mnie człowiek. Mój konstruktor musiał nim być i widocznie uznał za stosowne uczynić swój twór choć trochę ludzkim. Mnie wystarczyłyby suche dane napływające z dziesiątek czujników, jednak musiałem znosić te dziwne wrażenia, które, na domiar złego, uruchamiały mechanizmy generujące w świadomości emocje. Zupełnie jakbym był organizmem żywym, w dodatku czującym.
Skupiłem się na promieniowaniu. Jego cząstki uderzały w detektory pulsacyjnie, przypominając dudniące bicie serca wielkiego potwora. Zwolniłem i zbliżyłem się do żelaznej ściany, matowej i chropowatej, ale gdzieniegdzie połyskującej metalicznie.
Przed tysiącami lat obcy wytopili niekończący się labirynt takich korytarzy i pieczar we wnętrzu martwej gwiazdy. Ta okazała się czarnym karłem – wedle nomenklatury astrofizycznej starszym niż wszechświat i istniejącym jedynie teoretycznie. Według niej świat był zbyt młody, by
jakakolwiek gwiazda zdążyła ostygnąć i wygasnąć, a jej materia prze-
istoczyć w pierwiastek kończący naturalną przemianę jądrową, czyli że-
lazo. Czarne Słońce\(^2\), nieprawdopodobna, przecząca fizyce i zdrowemu
rozsądkiowi anomalia, jednak istniało i, zanim zostało znalezione przez
ludzi, służyło nieznanej rasie w niewiadomym celu.
Wiedziałem jedno: w płataninie korytarzy oraz w licznych pieczarach
i inkluzjach, zatopionych w gwiezdnej materii pieczarach, gnieździli się
Oni. Rezydenci, stworzeni przez obcych i zostawieni tu nie wiadomo jak
dawno. Jedni o szczątkowej inteligencji, inni obląkani, ale wszyscy jed-
nakowo pobawieni moralności, współczucia i najważniejszego – wiary.
Rozdawałem ją nad wyraz hojnie, zawsze i w każdej ilości. Niekoniecznie
chętnie przyjmowali ten dar, ale i tak starałem się jak mogłem, by ocalić
ich zgniłe dusze.
Lewiatan, którego smród mnie przyciągnął, aż kipiał zepsuciem. Wie-
działem, że nawrócenie go na drogę światłości jest moim obowiązkiem.
Nie mogłem odejść, dopóki tego nie zrobię. Wystrzeliłem sondy, które
powinny pozostawać niewidoczne dla bestii, jednocześnie będąc dla mnie
dodatkową parą oczu.
Ludzie lubili katalogować byty spotykane w Czarnym Słońcu. Porów-
nywać, klasyfikować, nadawać imiona, trudzić się przy próbach nawią-
zania kontaktu, skłonienia do współpracy lub odejścia w głąb gwiazdy
– wszystko bez większych rezultatów. Ja nie miałem poznawczych ani
badawczych ambicji. Dla mnie każdy z nich był potępionym nieszczęśni-
kiem. Tych większych nazywałem lewiatanami lub behemotami, w zależ-
ności od kształtu. Ostatni znaleziony okaz zasługiwał na pierwsze miano
przez podobieństwo do węża.
---
\(^2\) Czarne Słońce – pierwszy raz pojawiło się w opowiadaniu „Inkluzja w szkarła-
cie” (magazyn „SFFIH” 1/2007). Ten obiekt jest uklonem w kierunku Frederika
Pohla i jego klasycznej już powieści „Gateway. Brama do gwiazd”. Obie te
historie dzieją się na astronomicznym znalezisku porzuconym przez obcych
i eksploatowanym przez ludzi, do tego znalezisku pełnym zagadek, niemożli-
wej do pojęcia technologii i śmiertelnych pułapek. Czym w istocie jest Czarne
Słońce i Gataway? To w zasadzie wiedzą tylko obcy, którzy znikli tysiące lat
temu, ale na temat tego pierwszego więcej napisałem w powieści „Inkluzja”.
Andrzej W. Sawicki
Drżałem z niecierpliwości, czekając na meldunki z sond, a do tego byłem przepełniony nadzieją. Czyżby stwór miał związek z Nim? Z Największym Złym, moim własnym Szatanem, którego od niepamiętnych czasów szukałem?
Chyba jednak nie. Lewiatan okazał się typową, przez nikogo niesterywowaną bestią. Miał dobre pół kilometra długości, wił się i mienił jak płynny metal, jakby jego wężowe cielsko było rtęcią. Z długiego korpusu wystawały setki pajęczych odnóży, które darły litą materię wokół siebie i pakowały ją w liczne otwory gębowe. Śmierdział niesamowicie, jak przystało na źródło promieniowania gamma.
Wystrzeliłem wabik i cierpliwie czekałem, aż doleci do celu. Uderzył w ścianę kilkadziesiąt metrów przed lewiatanem i eksplodował. Ładunek wypalił lej bryzgający stopioną i rozpaloną do białoci materią. Bestia rzuciła się łapczywie i bezmyślnie na źródło ciepła i płynnego metalu. Wetknęła liczne odnóża w żarzącą się, roztopioną materię, a ta rozlała się na wszystkie strony. Nie było na co czekać. Ruszyłem do ataku, od razu przełączając silniki na pełną moc. Pomknąłem niczym pocisk prosto w kierunku wijących się odnóży. Wyprostowałem się, składając wszystkie sześć ramion wzdłuż ciała i przyjmując opływowy kształt. Stabilizatory grawitacyjne pracowały pełną mocą – nie tylko chroniły mnie przed potwornym ciążeniem Czarnego Słońca, ale też wytwarzały przed mną sferę uginającą przestrzeń i czas niczym miniaturowa czarna dziura.
Wbiłem się w lewiatana jakbym był chirurgicznym narzędziem, precyzyjnie docierając w żywotne miejsce. Na nic zdały się jego wierzgania i rzucanie się w podprzestrzeń. Wystrzeliłem kotwice grawitacyjne i zatrzymałem go w czterowymiarowej rzeczywistości. Unosiłem się w jego trzewiach, które, tak jak cały potwór, były anomalią, chaosem z dna piekła. Otaczały mnie kipiące wnętrzności z roztworu metali w stanie nadkrytycznym oraz nurty materii egzotycznej. Stanowiły odpowiednik jego organów wewnętrznych, żył i tętnic. Zamiast krwi płynęły przez nie impulsy elektryczne, całe rzeki wyładowań. Energia wypełniała również układ nerwowy bestii, potężne strumienie stanowiące myśli lewiatana mogły spopielić cały kontynent. Zlokalizowałem szybko najintensywniejsze z nich i wystrzeliłem boje z łączami, podłączając się w ten sposób do umysłu lewiatana. Bestia miotała się, ryczała i wyła, zamiast dźwięku emitując fale promieniowania. Trzymałem się jednak twardej, nurzałem się we wrzących metalach i elektrycznych nurtach jej krwi niczym pływak w szalejącej rzece.
Tylko android potrafił zrobić coś podobnego. Żaden człowiek nie przetrwałby takich warunków, rzucało tu bowiem niczym w czasie sztormu na samym dniu piekła. Ustabilizowałem łącza i zacząłem przesyłać sygnał wprost do układu nerwowego bestii, tak, by mój głos zatrzęsł całym cielskiem, całą jaźnią, a ostatecznie dotarł do zepsutej, pozabawionej Boga duszy.
– Panie! Ty posłałeś swego Syna, aby poddanych niewoli grzechu obdarzyć światłością. Pokornie Cię proszę, uwolnij tę istotę od nieświadomy, wydobądź z ciemności i oczyść ze zmazy grzechu mocą Męki i Zmartwychwstania Twojego Syna. Przybądź, Panie! – zagrzmiałem do przekaźnika, dołączając jeszcze impulsy mające porazić układ nerwowy lewiatana. Przekierowywałem strumienie energii, wykorzystując własny pancerz jako przewodnik i wysadzałem kolejne własne zabezpieczenia z hukiem. Temperatura na powierzchni mojego pancerza przekroczyła temperaturę wrzenia żelaza, ale nie zwracałem na to uwagi. – Ojcze jedyny! Daj mi moc, bym mógł obmyć z grzechu tę istotę i pozwolić jej narodzić się na nowo jako twoje przybrane dziecko.
Lewiatan wpadł w szal. Dygotał i miotał się, a ja starałem się utrzymać w jego trzewiach. Kolejne cumy grawitacyjne pękały z hukiem, tnąc metalowe kiszki potwora.
Zostało mi mało czasu. Najwyższa pora przejść do sedna.
Wystrzeliłem ładunek nuklearny prosto w główny strumień krwioobiegu. Bomba została poświęcona przez samego arcybiskupa na jednej z głównych ludzkich kolonii Czarnego Słońca. Dodatkowo umieściłem ją w izolowanym polu stazy, bezczasowego zawieszenia, pojemniku, który powinien przez parę chwil wytrzymać warunki panujące we wnętrzu potwora. Wystarczająco długo, by bomba dopłynęła do najważniejszego organu pompującego i ogrzewającego krew lewiatana – serca.
– Ja ciebie chrzczę w imię Ojca! – ryknąłem, trzaskając na oślep gra-
witonowym biczem – I Syna, i Ducha Świętego! Jak było na początku,
teraz i zawsze, i na wieki wieków! Amen!
Zwolniłem cumy i włączyłem silniki. Startując, zgarnąłem jeszcze
z bestii krew o największej gęstości, zatem najbogatszą w cenne skład-
niki, szczególnie materię egzotyczną. Przebijając się na wolność, wypeł-
niłem nią zbiorniki i opieczętowałem je stazą. Wyrwałem się na zewnątrz
chwilę przed wybuchem. Byłem cholernie blisko, gdy bomba eksplodo-
wała. Lewiatana rozerwało na pół, mnie fala uderzeniowa cisnęła przez
pieczarę.
Widziałem jeszcze, jak nuklearny ogień pożera krew bestii, potem
błysk spalił mi część detektorów. Oślepony, z nadtopionym pancerzem,
grzmotnąłłem o ścianę. Straciłem dwa stabilizatory i jedno z ramion. Z po-
wodu zniszczeń na chwilę chyba przestałem funkcjonować, ponieważ
moja świadomość przygasała. Kiedy się pozbierałem, ciało lewiatana już
stygło, splaszczone ciążeniem. Udało mi się aktywować napęd i na niskiej
prędkości polecieć przez korytarz.
Dotarcie do bazy zajęło mi pięć dni, ale przecież i tak nigdzie mi się
nie spieszyło. Miałem czas. Bardzo dużo czasu.
Święta Alanina weszła do warsztatu i pociągnęła nosem na mój widok.
Potem splunęła na podłogę. Świętą była jedynie w moich oczach, a wła-
ściwie w moich detektoraх и kamerach. Czasem też zasługiwała na miano
anioła stróża. Odkąd pamiętam, zajmowała się bieżącą obsługą technicz-
ną mojego ciała. Wynajmowałem od niej hangar i suchy dok, w którym
tkwiłem między kolejnymi wyprawami w ciemność. Byliśmy też wspólni-
kami – to ona zajmowała się zamianą przywiezionych przeze mnie trofe-
ów na kredyty i zakupem sprzętu. Ufałem jej bezgranicznie.
Podeszła do mojego, leżącego nieruchomo na stole naprawczym, cia-
ła i przejechała sztuczną ręką po moim torsie. Właściwie to w okolicach
jednej z moich pach, ponieważ jedynie tam sięgała z powodu mikrego,
Błędný rycerz
w porównaniu do moich piętnastu metrów wysokości, wzrostu. Jej ramię zazgrzytało przyjemnie, gdy metal otarł się o metal.
– Bój się Boga, Hugo. Czy naprawdę musisz włazić im do środka? Przecież mógłbyś likwidować ich tak, jak robią to inni, z dystansu. A tak? Spójrz tylko na siebie – narzekała gniewnie. – Pancerz kompletnie zniszczony, zupełnie odpadł, odsłaniając metal. Pozbyleś się całej warstwy ochronnej. Jakbyś stracił skórę. Wojskowy spiek łączący ceramikę z tworzywem sztucznym jest cholernie drogi! Będziemy musieli wydać na nowy kilkadziesiąt tysięcy...
– I tak nadeszła pora, by go wymienić. Wiem, że armia ma już nową generację, o większej rezystancji. Może się przydać, gdy przemawiam do bestii i się za nie modlę – odparłem lekko.
– I ramię, nowe ramię. To kolejne kilkadziesiąt tysięcy – marudziła Ala. – Ładunek nuklearny też piechotą nie chodzi, nie wspomnę nawet, ile zużyłeś energii. Reaktory z pewnością są przeciążone. Posiedzisz w doku kilka tygodni, nie ma co. Postawienie cię na nogi może zająć nawet kwartał. Otwieraj!
Posłusznie opuściłem trap do wejścia technicznego, które znajdowało się w moim boku. Alanina weszła do mego środka. Jej buty zadudniły na metalowej kracie chodnika. Czułem jej ręce dotykające ścian i przewodów w moim ciele. To było przyjemne uczucie, takie odprężające. Miałem anioła w środku, mojego dobrego ducha, który przynosił mi uzdrawienie i spokój.
– Wydamy na wszystko nie więcej niż dwie setki – powiedziałem, ostrożnie dobierając słowa. – Chcę jeszcze dodatkowe kondensatory, takie z najwyższej półki. I żeby nowy pancerz był w jakimś żywym i ciepłym kolorze...
– A po co? Przecież w ciemnościach i tak nikt go nie widzi – burknęła. – A szczególnie wtedy, gdy pławisz się we wnętrznościami bestii.
– To bardziej dla mojego dobrego samopoczucia niż dla innych. Nie dbam o podziw ludzi, dobrze wiesz. Chcę tylko pozwolić sobie na odrobinę luksusu. Chyba nas na niego stać? – odparłem, siląc się na dobry humor.
– Ale to przecież próżność. Jak się ona ma do przykazań i powinności rycerza Boga? Ech, po co zresztą pytam, przecież cała twoja religijność to jedno wielkie pasmo nielogiczności i paradoksów – mamrotała, kolejno podłączając się sztuczną ręką do paneli moich reaktorów. – Włazisz bestiom do środka i odprawiasz w nich modły, a ja ciągle nie mogę zrozumieć, po co!
– Bo to moja powinność. Szukam tego jedynego, Największego Złego, a przy okazji wracam na łono Pana wszystkie spotkane zagubione owieczki – wytłumaczyłem, ciągle pozostając w pogodnym nastroju. – Dla Boga każda dusza nowo nawróconego jest więcej warta niż setki dusz bogobojnych wiernych. Tak głosi Pismo. Udzielam zatem bestiom sakramentu i, chça czy nie, stają się przed śmiercią chrześcijanami.
– Czy aby stać się wiernym, nie trzeba wyrazić na to zgody? – burknęła Ala.
Czułem, że coś przestawia w detektorach, bo nagle zrobiło mi się ciemno przed oczami. Po chwili jednak obraz wrócił. Czasem żałowałem, że nie mam kamer także wewnątrz. Mógłbym wtedy podejrzeć, co też ona tam wyprawia. Twierdziła, że to głupi pomysł i kolejny niepotrzebny wydatek. Będę jednak musiał kiedyś je tam zamontować, najwyżej w tajemnicy przed moim aniołkiem.
– Zgoda jest nieistotna – odparłem lekceważącym tonem. – Liczy się sakrament. Mam prawo go udzielać, przyjąłem święcenia kapłańskie z rąk samego arcybiskupa.
– Z rąk grubego, pazernego fanatyka – warknęła Ala.
Wybaczałem jej te bluźnierstwa. Kiedyś zrozumie, że błądzi i wróci na drogę światła. Potem wszystko odpokutuje, postaram się tego dopilnować.
– I na co im twoje modły, skoro ich nawet nie rozumieją? – marudziła dalej. – Marnujesz masę energii na emitowanie ich do układu nerwowego bestii, co nie ma najmniejszego sensu. Przecież przemawiasz do nich po naszymu, a nawet nie wiemy, czy te stwory mają świadomość, nie mówiąc już o jakimś sposobie porozumiewania się.
– Rozumieją czy nie, to nie ma znaczenia. Ważne, że Słowo Boskie zostało im przekazane. To się liczy.
– Wiesz, że brzmi to niczym brednie religijnego radykała? Nawracanie siłą obcych, nawet jeśli nie są tego świadomi, tylko po to, by chwilę później ich zniszczyć. Niby po to, by ocalić ich dusze, ale przy okazji okraść zwłoki. To przecież hipokryzja, trudno to inaczej określić – ciagnęła. – Tak jak sam fakt obsesyjnej wiary w Boga, gdy przebywa się w takim miejscu i jest się maszyną. Ale mniejsza z tym, ważne, że twoja działalność to skandaliczne łamanie kodeksu Wolnych Kolonii. To podpada pod paragraf o pastwieniu się nad artefaktycznymi istotami, może też zostać podciągnięte pod nielegalne eksperymenty z technologią obcych.
Dość tego, jej gderanie zaczęło mi działać na nerwy.
– Kodeks został ułożony dawno temu, w dodatku przez zgromadzenie opanowane przez skrajnie lewicowe frakcje. W wielu punktach jest absurdalny. Ochrona istot z Czarnego Słońca i załamywanie nad nimi rąk, też mi coś! Te prawa ustalono zanim doszło do pierwszych incydentów i pojawiły się ofiary wśród kolonistów. Nie zapominaj o zniszczonych osadach, o aberracjach wywoływanych przez bestie, śmiertelnie niebezpiecznych i niedających nad sobą zapanować. O tysiącach niewinnych ludzi zabitych przez oszalałe, pozbawione sumień i wiary potwory. O tych wszystkich żywcem spalonych, napromieniowanych, zmiażdżonych straszliwym ciążeniem, wessanych przez podprzestrzenne dziury, pożartych i rozrwanych na strzępy. O nadrzędnym celu moich wypraw, o Największym Złym! – grzmiałem coraz głośniej. Z każdym zdaniem ogarniał mnie zapał, wewnętrzna potrzeba, by jak najszybciej wyruszyć w drogę i walczyć w obronie ludzkości. Nieść światłość w otchłań, nawracać i szerzyć Słowo.
– Pamiętasz, co zrobił? Największy Zły otworzył inkluzję, z której wysypało się mrowie bestii. Było ich tak wiele, że przełamały bariery i pola ochronne centralnej osady. To był Armagedon, prawdziwie biblijna katastrofa. Przynajmniej dla tych nieszczęśników z kolonii. Widziałaś nagrania z tego, co znaleziono potem w ruinach bazy? Zapisy z kamer przemyślowych? Mam je w pamięci podręcznej, mogę ci przesłać choćby teraz.
– Nie trzeba – powiedziała cicho.
I tak wysłałem jej cały pakiet nagrań, sam też w nich zanurkowałem. Setki trupów, potwornie zdeformowanych, ludzie wtopieni w ściany,
przemienieli lub groteskowo powykręcani, ponabijani na rusztowania całymi pękami, zdobiąc je niczym owoce gałęzie krzewów. Wystarczyła chwila, bym zagotował się z gniewu.
– Znajdę go! Znajdę i zgotuję mu los równie okrutny, jaki on sprowadził na tych nieszczęśników – obiecałem drżącym z wściekłości głosem.
– Jemu jedynemu nie udzielę sakramentu, zepchnę go wprost do piekła, by pokutował przez wieczność. Bydlę! Bezmyślne, pozbawione litości i przyzwoitości! Dopadnę go i zniszcze! Niech cierpi tak, jak ja cierpię ciągły niepokój i niespełnienie! Niech wyje tak, jak wyje moja dusza!
Chyba zacząłem ryczeć z wściekłości, może nawet próbowałem się podërwać, ale stół naprawdę skutecznie mnie unieruchamiał. Całe szczęście, że nie chwyciłem za broń, bo rozwaliłbym cały dok. Nagle, w jednej chwili, zgasło światło. Wszystkie detektory wysiadły, a moja jaźń szybko pograżyła się w ciemności.
Ala po prostu mnie wyłączyła.
Dotychczas unieruchomienie w doku i oczekiwanie na uleczenie umilałem sobie intensywną modlitwą, studiowaniem Pisma i dzieł teologicznych. Pozwalało mi to zapanować nad bólem. Nie fizycznym, a tym wymuszonym przez mego konstruktora i jego nadrzędné dyrektywy, wprogramowane w moją świadomość. Stwórca uczynił mnie rycerzem Pana, moją duszę paliła zatem nieustanna potrzeba niesienia Światła w mrok, szukania błądzących w ciemności i tego najbardziej zepsutego mordercy, mojego osobistego Szatana. Czułem przez to ciągły dyskomfort, nie mogłem długo pozostawać w bezczynności, coraz bardziej ciągnęło mnie do walki. Śniłem o niej, o poświęceniu i płonących trzewiach bestii. Cierpiałem coraz bardziej palące katusze, wyrywałem się do boju. Modlitwa pozwalała mi zapanować nad tymi pragnieniami i odsunąć w czasie ich spełnienie.
Przygotowałem się zatem na całe tygodnie katuszy i udręki, ale, o dziwo, te nie nadeszły. Kiedy się przebudziłem po awaryjnym wyłączeniu przez Alę, ból nie wrócił. Zamiast nieustanego niepokoju czułem
przyjemną błogość i otępienie. Nie mogłem zebrać myśli, nie było nawet mowy o tym, by skupić się na modlitwie. Pogrążałem się w majakach, ale nawet te pozbawione były zwyczajowych koszmarów. Kiedy nadszedł moment rozładunku i roboty magazynowe otwierały moje boksy z zamkniętym w stazie urobkiem, poczułem dziwaczne rozbawienie, jakby mnie łaskotaly. Maszyny powoli i ostrożnie przesuwały ekranowane polem zbiorniki, a ja, zamiast jak zwykle oczekiwać z obawą i napięciem, aż się w końcu z tym zabiorą, kpilem i śmiałem się z nich. Kilka ton zdobyczy, gorącej jak piekło i pełnej materii egzotycznej o ujemnej masie, kipiało w pojemnikach, a mnie to jedynie bawiło.
– Cośś mi pooodłączyła do jaźni, Alu? – napisałem jej w wiadomości.
– Zidiodiociałem od tego, ty mała chooolero. Wyłącz techo zaaamulacza.
Nie odpisała, nie pojawiła się też, w ogóle przez kilka dni nie dała znaku życia. Zrozumiałem, że z jakiegoś powodu mnie unika. Może się pogniewała? Ale o co? Nie wiedziałem. Kto zresztą zrozumie kobiety?
Czas płynął. Pojawił się zespół, który zaczął montować mi nowy panczerz. Częściowo go przykręcali, częściowo odlewali. Na końcu zostałem poinformowany, że nie mogę się ruszać przez kilka dni, bo zaczął się proces sieciowania polimeru. I tak nigdzie się nie wybieralem, nie chciało mi się, spałbym tylko i nie myślał o niczym konkretnym. Wszystko mnie bawiło, a na myślenie nie miałem sił. Zasnąłem zatem mocno i nie wracałem do przytomności przez cały czas wypoczynku.
Obudziłem się z zaskakująco jasnym umysłem, a pierwszym, co mi zaświtało we łbie, było spostrzeżenie, że coś tu nie gra. Nie zdarzyło się jeszcze, by Ala wyłączała mnie na tak długo, poza tym przywykłem do tego, że zawsze była gdzieś blisko i miałem z nią natychmiastowy kontakt. Tymczasem od dwóch tygodni nie dała znaku życia, nie reagowała na wiadomości, a prace przy moim remoncie całkiem ustążyły.
– Jestem trzeźwy – oznajmiłem, badając swoje myśli.
Nie pamiętam, czy kiedykolwiek wcześniej mój umysł pracował tak sprawnie i wydajnie. Poza tym ciągle nie czułem wprogramowanego imperatywu, który zmuszał mnie do wyruszenia w ciemność. Żadnej presji, niepokoju, dręczących wizji. Oczywiście nadal wściekałem się na myśl
o Największym Złym, ale mogłem nad tą złością bez problemu zapanować. Zmówiłem modlitwę, ale nie obudziła ona we mnie zwyczajowej euforii. Ala coś za mocno pomajstrowała w moim sztucznym mózgu. Chyba chciała mnie tylko uspokoić, a przy okazji zerwała wszystkie blokady i namieszała w dyrektywach. Zdjęła mentalne kajdany i poganiające mnie bicze.
– Jestem wolny! – zagrzmiałem metalicznie w dudniącej echem hali.
Odpowiedziała mi cisza. Byłem wolny, ale zasadniczo unieruchomiony na stole naprawczym. Włączyłem system i sprawdziłem swój stan. Ciekawe, ale zazwyczaj nie robiłem takich rzeczy. Interesowało mnie wyłącznie głoszenie słowa Pana i poszukiwania Szatana. Rzadko, a właściwie w ogóle nie korzystałem z dostępnych funkcji. Tym większe było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że jestem zupełnie sprawny, nie licząc dwóch zablokowanych reaktorów i braku jednego ramienia. Nie miałem też broni jądrowej na pokładzie, ale do walki z bestiami wystarczyłyby mi sam bicz grawitonowy i kilka bomb termicznych. To miałem na stanie. Okazało się jednak, że nie mam dostępu do stołu.
– Odzyskałem wolną wolę, ale i tak tkwię w niewoli – stwierdziłem i parsknąłem śmiechem.
Urwałem niemal natychmiast, przerażony tym dziwnym dźwiękiem, który zadudnił w hali. Nigdy jeszcze głośno się nie śmiałem. To było dziwne uczucie.
– Ala?! Alanina! – rzuciłem w pustkę.
Po chwili to samo wołanie powtórzyłem w sieci. Mój anioł stróż nie odpowiadał, przepadł jak kamień w wodę. Pora zatem go poszukać. Po raz pierwszy włączyłem widżet z przeglądarką sieciową. Ze zdziwieniem odkryłem, że jest w jakiś sposób znajomy, że instynktownie umiem używać internetu, choć nigdy mnie to nie interesowało. Widocznie mój stwórca wprogramował mi to w jakimś celu, może też miało uczynić mnie bardziej ludzkim? Ludzie przecież połowę życia spędzali w wirtualach.
Wpisałem dane Ali i rozpoczęłem poszukiwania. Przede wszystkim okazało się, że moja wspólniczka nie wykupiła polisy ubezpieczeniowej, nie jest zarejestrowana w urzędzie pracy i przedsiębiorczości, nie figuruje
jako członek żadnego stowarzyszenia górniczego ani klanu, jest bezpaństwowcem i nie należy do żadnego kościoła. Starała się jak mogła, by pozostawać w cieniu. Jednak wszyscy zostawiają ślady w sieci. Znalazłem zatem Alę po kontach bankowych jej firmy. Sprzedawała bowiem urobek jako firma wielobranżowa A&H. Hm, że też nigdy mnie to nie interesowało... Właściwie to nie wiedziałem o tej kobiecie niemal niczego, a pracowaliśmy razem, odkąd pamiętałem.
– Jak właściwie nawiązaliśmy współpracę? Skąd się wziąłem w jej firmie? Ja, samotny błędny rycerz? – mamrotałem, miotając się po stronach. – I kim tak naprawdę jesteś, Alanino?
Dotarłem do adresu serwera, na którym trzymała firmowe dokumenty, rozliczenia podatkowe, historię przelewów, zysków i wydatków, certyfikaty, pozwolenia i prawa do poszukiwań w korytarzach. Oczywiście dostęp był zamknięty, szyfrowany i opieczeniowany, ale, ku własnemu zaskoczeniu, nie zawahałem się ani chwili. Odruchowo wyciągnąłem kilka widżetów niczym asy z rękawa. Z oprogramowaniem hakerskim podejrzanie łatwo mi szło, operowałem nim równie sprawnie, jak grawitonowym biczem. Pękły kolejne zasłony i zajrzałem do zasobów serwera.
– A niech to! Jestem twoją własnością, Alu – stwierdziłem szczerze zaskoczony.
Jak to było możliwe, że przez tyle lat uważałem się za suwerenną osobę, namaszczonego przez kościół templariusza? Wydawało mi się, że jesteśmy z Alą wspólnikami, a tu figurowałem jako część ruchomości należących do firmy. Okazałem się rzeczą, przedmiotem, marionetką na sznurkach.
Okłamała mnie, pozwalała wierzyć, że jestem wolny, manipulowała przy pomocy emocji i dyrektyw. Czyżby moja wiara też była uludą, plikiem z wpisanym algorytmem? Tylko po co to wszystko? Po co tworzyć tak popieprzone SI, skoro można zaprogramować robota, by wykonywał rozkazy bez gadania i rozterek? Moja wiara działała Ali na nerwy, czemu zatem jej nie skasowała i nie uczyniła mnie w pełni uległym? Musiał tkwić w tym jakiś haczyk, moje istnienie musiało mieć jakiś głębszy sens.
– Każdemu się wydaje, że jest kimś wyjątkowym – mruknąłem pod nosem. – Nie okłamuj się, stary, to wszystko pewnie tylko pozory. Jesteś jedynie narzędziem do niszczenia bestii i przynoszenia ich parujących wnętrzności, które można korzystnie opylić, bo są bogate w materię egzotyczną. Taki bardziej skomplikowany robot, nic ponadto.
Warto jednak sprawdzić, co i jak, musiałem przecież w końcu znaleźć Alaninę. Podpiąłem się zatem pod system monitoringu portu i odnalazłem nagrania z kamer przemysłowych. To było włamanie do systemu bezpieczeństwa kolonii, coś naprawdę nielegalnego i ściganego przez prawo. Nie miałem jednak wyjścia, musiałem ją wyśledzić. Odnalazłem zapisy z dnia, gdy mnie wyłączyła. Obserwowałem, jak wyszła z doków i przeszła korytarzem do centralnej hali, pełnej ludzi i androidów zajętych swoimi sprawami. Osada, w której mieliśmy bazę, należała do grupy najszybciej rozwijających się i rosnących w siłę. Należała do unii zrzeszającej wolne kolonie, nie stanowiła własności żadnego państwa czy religijnej sekty. Miała własny rząd, system prawny i sądowniczy, policję oraz siły zbrojne. Te ostatnie dwie służby widać było na ulicach i korytarzach, Ala mijała typów w mundurach, niektórych uzbrojonych, jakby panował stan wyjątkowy.
Wcześniej nie przywiązywałem do tego wagi, ale rzeczywiście władze tej osady ostatnio zradykalizowały politykę i trzymały obywateli coraz silniejszą ręką. Tak się czasami działo na wolnych koloniach, do koryta dochodzili szaleńcy, fanatycy lub wojskowa junta albo po prostu spryciarze, którzy kochali władzę i mieli masę forsy. Tak czy inaczej, ludzie pozostawali ludźmi, nawet w tak niezwykłym miejscu, jakim była martwa gwiazda.
– Ktoś za tobą idzie, Alu – przemówiłem do obrazu sprzed dwóch tygodni.
Trzech typów, jeden w mundurze policyjnym i dwóch cywilu, ewidentnie szło za moją właścicielką, nie spuszczając z niej oka. Alanina, nieświadoma zagrożenia, przeszła przed ratuszem, stacją uzdatniania wody i skręciła w stronę targowiska. Kiedy tylko znalazła się przy pierwszym z kramów, rzuciła się biegiem w ludzką ciżbę.
– Moja dziewczyna! – ucieszyłem się.
Wcale nie była nieświadoma zagrożenia, w jednej chwili znikła z kamer monitoringu. Trzech drani wpadło w tłum, ten w mundurze, zanim to zrobił, wyrzucił w powietrze garść sond. Te wzleciały pod sklepienie, gdzie się rozproszyły, tworząc sieć skanującą teren. Szpicle musieli Alę wcześniej jakoś oznakować, bo boty namierzyły ją w parę chwil. W rękach cywilnych agentów pojawiły się paralizatory, przed wszystkie wejścia podjechały policyjne pojazdy, z których wysypali się funkcjonariusze. Przestraszeni ludzie zaczęli opuszczać targowisko, zatem Ala miała jeszcze niewielkie szanse, by wmieszać się w tłum. Niestety sondy miały ją na oku i wskazywały jej położenie policji. Zrozumiała, że nie ma szans, by związać. Zatrzymała się. Po chwili leżała na ziemi z rękami wygiętymi do tyłu, a dwóch gliniarzy zakładało jej kajdanki. Zapakowali ją do wozu i odjechali.
Śledziłem ich kurs, korzystając z miejskiego monitoringu. Zawieźli ją korytarzem do jedynego w kolonii aresztu śledczego. Wewnątrz też mieli monitoring, ale policyjny. Spróbowałem się włamać, jednak system był dobrze strzeżony. Moje wytrychy trzasnęły jeden po drugim, w dodatku uruchomił się alarm. Na poszukiwania wyruszyło oprogramowanie śledcze, wycofałem się zatem.
Nie było na co czekać, musiałem się dowiedzieć, dlaczego ją trzymają, co przeskrobała i jak wyciągnąć ją z paki. Wysłałem zatem prośbę o możliwość widzenia z aresztowaną, podając się za jej współpracownika. Rozmawiałem z policyjną SI, która zaczęła mnie wypytywać o dane mające potwierdzić moją tożsamość. Sztuczny glina od razu starał się zlokalizować moje położenie i wysłał alarmowe informacje do ludzkich przełożonych. Moje hakerskie widżety zablokowały policyjne oprogramowanie, szukające mojej fizycznej lokacji.
– Tak gracie? – mruknąłem.
Zdaje się, że tylko czekali, aż ktoś zacznie szukać Ali. Chcieli wyłapać jej współników. Czyżby chodziło o złamanie jakiegoś przepisu podatkowego lub handlowego? Przyczaiłem się, podpięty pod policyjny kanał łączności. Po chwili odezwał się ludzki szef, który zidentyfikował się jako
komisarz Snikka. Od razu sprawdziłem, kto to taki. Okazało się, że to dowódca wydziału do spraw bezpieczeństwa i zwalczania terroryzmu.
Coś takiego! Alej przymknęli antyterroryści? Za co?
– Zlokalizowałeś położenie podejrzanego? – komisarz zwrócił się do SI.
– Z prawdopodobieństwem pięćdziesięciu procent przebywa w trzecim sektorze portowym – odpowiedział sztuczny glina. – Można domniemywać, że jest na terenie wynajmowanym przez firmę A&H. To rzeczywiście może być jej współpracownik.
– To też może być On – odparł Snikka. – Tylko czemu tak głupio się ujawnił? Hm... Monitorujecie doki?
– Niestannie – rzuciło SI. – Od tygodnia w firmie nie pojawił się żaden człowiek. Wykrywacz nawet w tej chwili nie widzi tam śladów życia.
– To czemu sądzisz, że to jej współpracownik? – prychnął komisarz.
– Artefaktyczny współpracownik, może android wyposażony w SI? – zgadywał sztuczny glina, niepokojąc zbliżając się do prawdy.
Komisarz jednak nie był zainteresowany łowieniem androidów. Szukał podejrzanego człowieka, a nie jakiegoś SI. Jakiego znów człowieka? Ala była kobietą samotną, unikającą ludzi. Nie miałem pojęcia, z kim współpracowała, że naraziła się antyterrorystom. Sprzedawała urobek jakie muś ugrupowaniu? Ale dlaczego, przecież miała się go pozbywać legalnie. Na oficjalnym rynku też świetnie płacili za materię egzotyczną.
Odłączyłem się, by nie zostać wykrytym. Musiałem pobierać myśli i zastanowić się, jak odzyskać Alę. Bez niej moje istnienie nie miało sensu.
Policja jednak zdecydowała się zbadać halę i dok wynajmowany przez firmę. Nocą pojawiли się kordondosi, zakuci w egzoszkielety i uzbrojeni po zęby. Wpadli całą hordą, kilkoma wejściami jednocześnie. Chwilę po nich wkroczyło kilku gliniarzy, wśród których szybko rozpoznałem ich szefa, komisarza Snikkę. Lekko przygarbiony, z goglami na stałe wszczepionymi w twarz, świecącymi upiornie i blado, sprawiał wrażenie cyborga, który utracił człowieczeństwo.
Oczywiście od razu skierowali się do mnie. Trudno było przegapić maszynę zajmującą cały stół montażowy. Komisarz podszedł jako pierwszy i postukał pięścią w mój całkiem nowy pancerz.
– Dobra, dość zabawy – oznajmił. – Wyłaź, wiemy, że tam jesteś!
Oczywiście nie zareagowałem.
– To był dobry pomysł, by schować się w trzewiach rycerza. Jego wnętrzności są zabezpieczone, a on sam potężnie opancerzony. Żadne czujniki nie wykryją życia ukrytego we wnętrzu – powiedział, gapiąc się na mnie świecącymi oczyma. – Wyłaź po dobroci, szkoda czasu. Zaraz podłączymy się pod panel stołu naprawczego i rozbierzemy tę zabawkę moduł po module, aż w końcu wyłuskamy cię z jego bebechów. Wiem, że nie możesz nic zrobić, bo już byś uciekł. Jesteś bezbronny, Trapp.
Poczułem dziwne ukłucie gdzieś w głębi siebie. Niepokój znów wrócił. Byłem po prostu Hugonem, nie miałem nazwiska. Nawet Ala używała wyłącznie pseudonimu. Połączyłem się z siecią i wrzuciłem w nią wymienione przez glinę nazwisko. Po chwili zasypały mnie tysiące informacji i archiwalnych wiadomości.
Trapp okazał się niezależnym poszukiwaczem, jednym z tysięcy eksplorujących labirynty korytarzy wytopionych we wnętrzu Czarnego Słońca. Szukał w nich szczęścia, czyli żył rzadkich metali, rozlewisk egzotycznej materii, anomalii pulsujących wrotami do podprzestrzennych tuneli, które mogły prowadzić na inne obiekty zostawione przez obcych, czy w końcu bestii. Trapp nie wyróżniał się niczym szczególnym, ale powiodło mu się na tyle, że zarobił sporo na podróżach i poszukiwaniach. Miał zacięcie prawdziwego badacza, opublikował nawet kilka opracowań o artefaktach tkwiących w martwym słońcu. Starał się o pozwolenie na eksperymenty, ale tych udzielano jedynie naukowcom pracującym dla korporacji, które stać było na ubezpieczenie. Anomalie bowiem nadal były śmiertelnie niebezpieczne i nieprzewidywalne.
Trapp zatem nie dostał pozwolenia, ale mimo to w tajemnicy podjął badania. Próbował podłączyć organizmy bestii do sieci i je zhakować. Chciał zbadać je od środka, odnaleźć system nerwowy, by docelowo przejąć kontrolę nad potworami. To byłby niezwykły przełom i klucz do
ogromnych pieniędzy. Być może pozwoliłoby to poznać sekrety martwej gwiazdy i zamieszkujących ją istot. Trapp uznał, że warto zaryzykować i działać poza prawem.
Odnalazł inkluzję, w której siedziała bestia. Łamiąc wszystkie procedury bezpieczeństwa i kodeksy Wolnych Kolonii, w pojedynkę otworzył ją i wypuścił potwora. Kiedy to zrobił, okazało się, że odkrył gniazdo pełne tych drani. Nie udało mu się zatrzymać żadnego, choć próbował. Oszalałe bestie zaatakowały znajdującą się w pobliżu kolonię, wdarły się do środka i zabili wszystkich mieszkańców.
Trapp przeżył w swoim statku, choć prawdopodobnie mocno oberwał. Odleciał wrakiem i zapadł gdzieś w korytarze. Miał to miejsce kilkanaście lat temu, ale ciągle był wrogiem publicznym numer jeden. Ścigały go listy gończe wystawione przez wszystkie stowarzyszenia, klany, państwa i wolne kolonie na Czarnym Słońcu. Powoli stał się symbolem zła, nieposłuszeństwa i lekkomyślnego narażania ludzi. Za jego głowę wyznaczono nagrodę, poszukiwały go służby specjalne wszystkich baz. Obawiano się, że dalej prowadzi swoje badania i stwarza śmiertelne zagrożenie dla całej ludzkiej społeczności.
Kiedy to wszystko przejrzałem, a trwało to kilka sekund, zrozumiałem, że znaleźliśmy się z Alą w kiepskim położeniu. Pewnie z powodu ogromnych ilości krwi bestii, którą sprzedawaliśmy, służby doszły do przekonania, że pracujemy z Trappem, a nawet go ukrywamy. Co za bzdura, fatalne nieporozumienie.
– W moich wnętrznościach nikt się nie ukrywa – powiedziałem. – Jestem misjonarzem, rycerzem, który nawraca bestie. Nie dopuściłbym, by ukryto we mnie Największego Złego. Ja też go szukam. Podejrzewam, że zaprojektowano mnie, by go odnaleźć. To mój najsilniejszy imperatyw, szukanie Szatana, który sprowadził zagładę na tę nieszczęsną kolonię.
Kolor świecących gogli komisarza zmienił się na jaśniejszy. Snikka odsunął się ode mnie, podszedł do panelu sterowania stołem.
– Nie bądź żałosny, Trapp – powiedział. – Mamy twoją żonę, gra skończona.
– Żonę? – wyrwało mi się.
Trapp rzeczywiście miał żonę, ale nie udowodniono, że brała udział w zbrodni. Ustalono, że byli nierozłączni i pracowali razem, ale nie wiadomo, czy feralnego dnia znajdowała się na pokładzie. Miała na imię Anabell, a zdjęcia świadczyły, że była piękną kobietą. I zupełnie niepodobną do Alaniny.
– Zmieniła wygląd, to oczywiste, ale jak wiesz, genów nie da się zmienić. To one ją zdradziły, ślad DNA, po którym ją znaleźliśmy – powiedział komisarz. – Przesłuchujemy ją od dwóch tygodni, to dużo czasu, szczególnie dla służb antyterrorystycznych.
Zdębiałem ze zgrozy. Antyterrorysti mieli prawo stosować wszystkie możliwe i najbardziej ohydne metody przesłuchań, to była tradycja wyniesiona jeszcze z Ziemi. Ala była zatem torturowana, i to już od dwóch tygodni. A ja tkwiłem tu bezczynnie, jak kawał bezużytecznego złomu.
– Co jej zrobiliście? – wycedziłem, czując, że wraca do mnie znajomy gniew. Wściekłość, z jaką zwykle niszczylem bestie.
– Wszystko, co było konieczne, by zaczęła śpiewać. – Komisarz uśmiechnął się chłodno. – Neurochłosta, hipnoza, rzuty w podprzestrzeń, czasowe zawieszenia i tak dalej. Wyśpiewała naprawdę dużo…
Tego było za wiele. Odpaliłem bomby termiczne, jedną wystrzeliłem w sufit, drugiej pozwoliłem stoczyć się po moim torsie i upaść na stół. Cały dok ogarnął piekielny ogień, sklepienie blaskiem przypominało słońce. Rusztowania zaczęły się topić i spadać deszczem płynnego metalu. Stół pode mną zapadł się z powodu temperatury i mojego ciężaru. Kilku komandosów spłonęło, ale widziałem, że większość włączyła tarcze i wystrzeliła na wszystkie strony, korzystając z napędu rakietowego w egzoszkieletach. Komisarz Snikka znalazł się w polu jednego z osłaniających go funkcjonariuszy. Zdążyli go zabrać, choć z całą pewnością nieco go przysmażyłem. Mundur się na nim zapalił, zajęły się włosy, a gogle spłynęły na twarz stopionym plastikiem. Miło było na to popatrzeć.
Nie miałem jednak czasu, by rokoszować się widokiem. Poderwałem się i otrząsnąłem z odłamków i stopionego żelaza. Rozerwałem walace się stemple hali, chłapiąc wokół metalem i rozrzucając szczątki.
Błędny rycerz
Wyprostowałem się na pełną wysokość, przez co przebiłem czerepem sufit, demolując kolejne poziomy bazy. Skuliłem się po chwili, by móc szybciej przemierzać korytarz. Teraz kroczyłem niczym wielki, zgarbiony goryl, podpierając się pięcioma ramionami.
Musiałem szybko dotrzeć do aresztu i uratować to, co zostało z Ali.
Szedłem przez korytarze, rozpychając się łokciami. Każdym uderzeniem łamałem filary dźwigające stropy. Te waliły się za mną, zamieniając korytarz w kompletną ruinę. Zabezpieczałem w ten sposób swoje tyły i likwidowałem niebezpieczeństwo ostrzału w plecy – nie chciałbym dostać penetrującym pociskiem lub rakietą z głowicą plazmową. Przemieszczałem się niczym anioł zniszczenia, obracając w perzynę wszystko na swojej drodze. Starałem się jednak nie marnować czasu i parlem pewnie do celu.
Liczyłem na to, że siły zbrojne kolonii nie zdążą sprowadzić ciężkiej artylerii, zanim dotrę na miejsce. Systemy obronne zostały zaprojektowane do obrony osady przed atakiem z zewnątrz, ale po katastrofie, którą sprowadził Trapp, z pewnością wprowadzono zabezpieczenia na wypadek wtargnięcia bestii. Nie myliłem się. System ogłosił czerwony alarm, zaczęły opadać potężne grodzie dzielące miasto na sektory. Ludzie czymhali do schronów i kapsuł ratunkowych. Nikt nie wchodził mi w drogę, wszyscy wiali ile sił, byle dalej. Tyle dobrego, że dzięki procedurom alarmowym nie zabiłem jeszcze jakiegoś przypadkowego przechodnia.
– Poddaj się, Trapp! – Usłyszałem znajomy głos komisarza Snikki.
– Nie wydostaniesz się z portu, nie masz szans. Nie pogarszaj swojej sytuacji...
– Mógłbym ją jeszcze bardziej pogorszyć? – parsknąłem. – Oddajcie Alę albo obrócę tę waszą blaszaną budę w kupę złomu.
– Nie paktujemy z terrystami, wiesz przecież – odparł Snikka. – Możesz się poddać lub zginąć. Obiecuję ci uczciwy proces, z transmisją na całe Czarne Słońce. Będziesz się kąpał w blasku sławy albo szczęsniesz tu i teraz.
Gródź oddzielająca sektor portowy już opadła. Była to potężna brama z ceramiczno-polimerowego spieku podobnego do mojego pancerza, w dodatku wzmacniona polem. Cholerstwo odporne na anomalie, nie mówiąc o trafieniu bombą termiczną. Zwolniłem, dobiegając do niej, bo z sufitu wysunęły się wieże strzeleckie z ciężkimi działami laserowymi. Wyglądało na to, że kolonia rzeczywiście przygotowała się do obrony w razie wtargnięcia bestii do środka. Tylko że ja nie byłem oszalałym potworem, umysł miałem jasny i czysty.
Moje widżety hakerskie ciągle czekały w pogotowiu, skanując system operacyjny bazy. Kilka podprogramów już wcześniej umościło się w zakamarkach netu, wystarczyło je teraz tylko uruchomić. Złamałem wojskowe zabezpieczenia i jednym poleceniem unieruchomiłem wieże, a potem podniosłem gródź. Miałem parę chwil, zanim to naprawią. Wystarczyły, by przecisnąć się przez otwarte wrota i wedrzeć do głównego korytarza. Tym razem już nie bawiłem się w jego demolowanie, włączyłem stabilizatory grawitacyjne i uniosłem się w powietrzu, nabierając pędu.
W mój pancerz uderzyły pociski, ale z ręcznej broni, nic nie mogły mi zrobić. To strzelali żołnierze, których mijałem, lecąc przez bazę. Zignorowałem ich, szkoda było czasu. Przeleciałem nad ratuszem i rynkiem, by w końcu wylądować przed aresztem.
Komisarz Snikka już na mnie czekał w otoczeniu kilku komandosów w egzoszkieletach. Na zniszczone gogle miał nałożoną cybernetyczną protezę, chyba pierwszą lepszą, jaka wpadła mu w ręce. Wyglądał jakby nosił motocyklowy kask. Od razu zahakowałem oprogramowanie protezy i ujrzałem świat oczami gliny. Widziałem głównie siebie, bo górowałem nad okolicą. Wielki, mechaniczny rycerz unoszący się nad ziemią z wyciągniętymi drapieżnie ramionami. Trzeba przyznać, że komisarz miał jaja. Stanąć naprzeciw czegoś tak groźnego – to było coś.
Nie zrobił tego jednak tak po prostu, miał w garści silny atut. U jego stóp klęczyła Alanina. Mój piękny anioł stróż sprawiał wrażenie zmartwotowanego, ale przytomnego. Snikka opierał jedną rękę o jej ramię, w drugiej trzymał krótki miotacz, którego lufa mierzył w jej głowę.
– Nie zbliżaj się, bo ją rozwałę – warknął.
Sytuacja wyglądała na patową, ale ciągle miałem asy w rękawach. Nie było na co czekać. Przejąłem władzę nad jego protezą i go oślepilem. Jednocześnie zhałkowałem cybernetyczne ramię Ali i przejąłem sterowanie. Złapałem nim za lufę miotacza i wyrwałem z ręki komisarza silnym szarpnięciem, po czym skierowałem broń na mojego przeciwnika.
Otworzyłem właz wejściowy w mojej piersi i wyciągnąłem ramiona przed siebie. Dwoma z nich rozsunąłem na boki komandosów. Nie pieściłem się, polecieli w powietrze niczym zabawki i jeden po drugim uderzyli w ściany. Pancerze powinny ich ocalić, ale zasadniczo miałem to gdzieś. Znów do mnie strzelali. Nie zważając na nic, pozostałymi ramionami ująłem w dłonie Alę i komisarza, po czym wrzuciłem oboje do swego wnętrza. Zamknąłem trap i przestawiłem napęd na pełen ciąg.
Pora opuścić tę niegościnną kolonię. Szkoda czasu na szukanie śluzy czy powrót do portu. Miejscowi naprawdę mnie wkurzyli. Przyjąłem zatem optywowy kształt, wyciągnąłem przed siebie dłonie i z impetem wbiłem się w sufit. Przeszedłem przez kilka poziomów z hukiem i łomotem, niszcząc metal. Trzasnęły dźwigary podtrzymujące sklepienie, przerwałem też jakąś linię wysokiego napięcia, bo zerwały się grube kable, sypiąc snopami iskier. Nie traciłem jednak pędu, przebijalem się przez kolejne warstwy kolonii łatwiej niżbym pływał w trzewiach bestii. W końcu dotarłem do pancera opieczonego polem. Tu skręciłem, by dotrzeć do najbliższego stabilizatora grawitacyjnego. Cisnąłem w niego bombę, niszcząc go w jednej chwili. Fragment poszcycia bazy, średnicy dobrych dwustu metrów, zapadł się z trzaskiem i sykiem uchodzącego powietrza, zadziałało ciążenie Czarnego Słońca.
– Witamy w piekle – mruknąłem i dałem susa w ciemność.
Nie wiedziałem, że wściekła Ala zmienia się z anioła stróża w anioła zemsty. I że ta przemiana jest tak drastyczna. Zwykle łagodna i spokojna, nagle wpadła w szal. Widocznie komisarz mocno dał jej popalić, bo była wobec niego niezwykle gwałtowna. Widziałem wszystko jego
oczami, nad którymi cały czas panowałem. Najpierw szukała wzrokiem miotacza, który polecał w jakiś ciemny kąt. Szybko jednak zabrakło jej cierpliwości. Ujrzałem, jak unosi zaciśniętą pięść, a potem jak ta spada raz za razem na ciało Snikki. Gliniarz próbował się bronić, ale szło mu niezbyt dobrze, szczególnie, że Ala tłukła go swoim cybernetycznym ramieniem, metalowym i ciężkim. Wkrótce też chrupnęły łamane kości, bryznęła krew.
– Dość – powiedziałem łagodnie, po czym przejąłem kontrolę nad jej ramieniem. – Już wystarczy.
– Wiesz, co on mi zrobił?! Podał mi substancje uczulające i wbijał neuroprzekaźniki potęgujące ból. Dręczył mnie całymi godzinami, rozciągając ten czas anomalią do tygodni. To był, kurwa, prawdziwy koszmar. Nigdy tak się nie bałam, nigdy mnie tak nie boloło – powiedziała łamiącym się głosem i w końcu się rozplakała.
– Już po wszystkim, zabiorę nas daleko od tych ludzi. Już nic ci nie zrobią – powiedziałem, siląc się na łagodny ton.
Szło mi całkiem nieźle, choć zwykle to ona mnie uspokajała. Poprosiłem, by go zostawiła i poszła do kajuty, w której czasem gościła. Mogła tam sobie trochę odsapnąć i się uspokoić. Obiecałem przypilnować drania, choć i tak był bezbronny, bo połamała mu obie ręce. Poszła posłusznie, na pożegnanie spluważając na glinę.
Snikka nie znajdował się wcale w tragicznym stanie, nawet trzymał się na nogach. Miał co prawda pogruchołanych kilka gnatów, ale dla dzisiejszej medycyny to żaden problem. Nie żeby zależało mi na jego nędznym żywocie, po prostu był mi jeszcze potrzebny. Miałem pewne podejrzenia i do ich sprawdzenia potrzebowałem jego oczu. Kazałem mu się pozbiegać i pomaszerować w kierunku reaktorów. Marudził i uzalał się nad sobą, ale już mi nie groził. Chwiejąc się i postępując, ruszył korytarzem technicznym w stronę mojego serca.
Patrzyłem z mieszanymi uczuciami na swoje wnętrze, które widziałem po raz pierwszy. Zostałem urządzony dość surowo, bez przepychu, po prostu zwykła kładka z metalowej kratki, a wokół kolejne moduły i grube żyły okablowania. Co jakiś czas panel dostępu dla konserwatora, skrzynki narzędziowe, słoje z olejem, a w jakimś kącie stało nawet wiadro ze szmatą.
W końcu przeszliśmy przez kurtynę pola, osłaniającego źródła mocy i mój sztuczny umysł. Na podwyższeniu między reaktorami znajdował się stelaż, otoczony luksusowym medycznym wyposażeniem. W środku tkwił przezroczysty kokon, wypełniony gęstą cieczą, z unoszącym się wewnątrz człowiekiem, podpiętem do aparatury licznymi przewodami.
– Oto i prawdziwy ja – mruknąłem.
Powinienem przeżyć silny wstrząs, załamanie, może nawet wpaść w histerię, ale nic się nie działo. To ja byłem Największym Złym, Szatanem, którego latami szukałem w korytarzach Czarnego Słońca. Cały czas tak blisko i tak daleko od celu. Szatan tkwił w samym środku mego serca. Hugo Trapp, tak się naprawdę nazywałem. Masowy morderca, sprawca katastrofy, która pochłonęła tysiące istnień.
Do czego potrzebna była ta maskarada? Domyślałem się, patrząc na mężczyznę unoszącego się w kokonie. Jego ciało pokrywały liczne bliźny, podejrzałem, że nie mógł normalnie funkcjonować bez wsparcia całej tej aparatury. Po katastrofie, w której sam mało nie zginął i w której Ala straciła rękę, musiał przejść załamanie psychiczne. Nie był przecież potworem, świadomość tego, co zrobił, musiała niszczyć. Moja żona zdecydowała zatem, by farmakologicznie pozbawić mnie pamięci i stworzyć nową osobowość, fanatyka religijnego, który tropi bestie.
Moja pragmatyczna i rzeczowa Ala, cała ona! Nie dość, że utrzymała mnie przy życiu, to jeszcze zrobiła ze mnie umysł niezwykle sprawnej i wydajnej maszyny do pozyskiwania towaru. Przechodziłem pokutę, naprawiałem winy, cierpiąc i walcząc. Niszczylem bestie pojawiające się blisko osad, chroniłem ludzi, a przy okazji zarabiałem pieniądze. To doprawdy w stylu mojej żony.
Pewnie zamierzała przywrócić mi pamięć, szczególnie po ostatniej awanturze, gdy zacząłem naprawdę osuwać się w religijny obłęd. Musiała odciąć mi dopływ środków oszałamiających i przełączyć na inny zestaw leków psychotropowych. Mój powrót z pewnością miał być stopniowy i łagodny, by uniknąć szoku. Przypadek jednak spowodował, że akurat
wtedy została aresztowana. Po kilku dniach oszałamiacze przestały działać i wróciła mi świadomość. Niejako skokowo, w dodatku nie odzyskałem pamięci.
Teraz ta wracała i to szybko. Było to niczym błysk, w jednej chwili stary Hugo powrócił do żywych. Tyle, że już nieobciążony winą, oczyszczony pokutą i wolny.
Po chwili naprawdę błysnęło i w korytarzach zabrzmiał basowy huk. Światło zgasło. Straciłem łączność z oczami Snikki. Miałem jednak wszystkie swoje sztuczne zmysły, metalowe ciało i dostęp do zewnętrznych detektorów i kamer.
– To tylko ja. – Usłyszałem Alę. – Odstrzeliłam Snikce głowę.
– Czemu? Nie zdążyłem udzielić mu ostatniego namaszczenia! – za-reagowałem odruchowo, po staremu.
– Zamyślałeś się, zawsze miałeś do tego słabość – odparła. – Przestałeś zwracać uwagę na to, co gliniarz robi. Łapy miał połamane, ale gdy wśliznęłam się za nim do środka, przyłapałam go z paluchami na panelu twojego łóżka. Jedno kliknięcie i strzałem adrenaliny wysłałaby cię w niebyt. Zdążyłam w ostatniej chwili, całe szczęście, że znalazłam miotacz.
– Dziękuję, kochanie – powiedziałem.
– Kochanie?
Wydało mi się, że wstrzymała powietrze.
– To ty, Hugo? Wróciłeś?
– Tak – odparłem. – Mamy chyba trochę do pogadania. Ciekawy jestem, dlaczego uczyniłaś ze mnie rozmodlonego rycerza? Co to za pomysł z tą religią?
– Nie czas teraz na tłumaczenia – warknęła szybko, wracając do zwykłejowego nerwowego stanu. – Ściga nas z pewnością cała horda poszukiwaczy i siły zbrojne kilku okolicznych kolonii. Nagroda za nasze głowy właśnie wzrosła, podejrzałem wiadomości, zostaliśmy newsem dnia na całym Czarnym Słońcu. Gratuluję!
– To prawda, że działałem impulsywnie i bez pomyślenia, ale przyznasz, że skutecznie. Wyciągnąłem cię z więzienia i zabrałem nas z kolonii.
Zadudniło głucho. Domyślałem się, że Ala kopnęła w jakąś moją metalową część.
– A niech to! Tak dobrze nas ukryłam, tak świetnie zadekowałam! Tyle lat działaliśmy, żyjąc sobie w spokoju i zarabiając pieniądze. I to się znów stało. Jesteśmy ściganymi wyrzutkami, parą morderców – powiedziała łamiącym się głosem.
Chyba przeszła zbyt wiele, potrzebowała odpoczynku.
– Nie martw się, proszę – powiedziałem łagodnie. – Wszystkim się zajmę, zabiorę nas daleko stąd. Zacznijemy wszystko od początku, na jakiejś odległej kolonii. Są ich przecież setki. Będziesz mogła znów zarabiać pieniądze, a ja wrócę do badań, wszystko się jakoś ułoży. Ludzie nas potrzebują, jeszcze zrozumieją, że mylą się w naszej ocenie, zobaczysz...
Nic nie odpowiedziała. Powłócząc nogami, ruszyła do kajuty. Nie miałem śmiałości, by zapytać, czy zajmie się nieboszczykiem, zresztą jemu już się nigdzie nie spieszyło, może poczekać do jutra.
Włączyłem maskowanie, jak przy skradaniu się do bestii, i pomknąłem w ciemność, w kierunku głębokich korytarzy, najmniej zbadanych i rzadko zaludnionych. Tam, gdzie nas nikt nie znajdzie. Amen.
1.
Gdy pierwszy raz o tym wspomniał, to nie było dla mnie nic niezwykłego. Dzieci wygadują różne rzeczy. Tomuś ma już prawie trzy i pół roku; co słowo to groteska i surrealizm. Najgorzej po nocach: wyłazi z łóżeczka i szepcze do siebie, tupta wte i wewte. Ja nie mam mocnego snu, byle szmer stawia mnie na nogi. Tak też było wtedy.
Coś zgrzyta i nie przestaje, a ja się zaraz budzę, czując podmuch na twarzy. Ciemno, synka nie widzę.
– Tomuś? – pytam szeptem. Ciemno, jakby ktoś mi oczy skleił. Ja bez okularów w ogóle niewiele jestem w stanie dostrzec, nawet przy świetle.
– Tomuś, to ty? – pytam głośniej, ale też nie za głośno, bo jakby spał, to niech śpi dalej. Każdy rodzic wie, że łatwiej rozbroić bombę, niż uspokoić trzylatka. On nie odpowiada.
Ale wtedy słyszę znowu takie... takie zgrzytanie. Jakby Tomuś paluszkami skrobał w drzwi. Co zresztą lubi robić, nie wiem dlaczego. Słyszę to cichutkie skrobanie i coś przypominającego płytki oddech. Chyba że to wiatr.
Czemu nie odpowiada?
Jest druga dwadzieścia trzy, poświata księżyca wlewa się sinymi pręgami przez żaluzje, w sumie to gówno widać. Może tam nic nie ma, może jest klębek cieni na podłodze? Nie wiem, sam zmieniam się w klębek, tyle że nerwów. Pół życia miałem różne lęki. Jako dzieciak w nocy nigdy nie poszedłem sam się wysikać, już wolałem do łóżka; starzy opieprzą, może wyśmieją ale przynajmniej żadna szponiasta łapa nie zaciśnie mi się na kostkach i nie wciągnie w otchłań.
Teraz jestem już w sumie stary. Potwory wywietrzały mi z głowy i z szaf, ale przecież jest druga w nocy, Ty nie żyjesz od niecałych dwóch tygodni, ja – na wpół ślepy – brnę przez pozwijane kołdry, nie widzę mojego dziecka, które być może skrobie w drzwi na śpiąco, a może nadal leży w łóżku, a tam skrobie coś zupełnie innego...
I wtedy zauważam to coś, co leży na parkiecie. Klębek ciemności zaczyna się poruszać, rozplatywać, rosnąć. To chyba nie Tomuś. Podnosi się z podłogi i nachyla do mnie. A może jednak Tomuś, tyle że w formie własnego, obdarzonego piskliwym głosem cienia. Rączki jak zimne gałązki kładzie mi na policzkach. Oddycha szybko.
– Tato, przyszedł Pan Kukiełka – szepcze.
I tak to się zaczęło.
2.
Śmierć jest rzeczywista. Ale ten fakt dociera do człowieka dopiero wtedy, kiedy ktoś bliski umrze. Okropnie to wszystko niepodobne do jakichkolwiek wyobrażeń.
To nie jest żadna nicość z hipsterskich piosenek, żadna ciemność z mrocznych opowiadań ani rysunek zakapturzonej anorektyczki z kosą. Tylko całkowity, namacalny brak osoby, która nam umarła.
Ty nie żyjesz od dwóch tygodni, kochanie, co znaczy, że w naszej sypialni już czternasty dzień patrzę na miejsca, w których byłaś, i rani
mnie widok przedmiotów, których dotykałaś, i boję się, że ogłuchnę, od czternastu dni nie słysząc słów, które wypowiadałaś.
To jest jak negatyw bajki o Złotowłosej: ktoś nie śpi w naszym łóżeczku, ktoś nie je z twojej miseczki, kogoś nie ma i już nie będzie.
Czternaście dni, za godzinę zacznie się piętnasty.
Wiesz, o co Tomuś dziś zapytał? „Czy mama wróciła z tej swojej wycieczki?” Wymyśliłem te wycieczki, kiedy jeździliśmy do szpitala, a potem nie wracałaś. Nie wspomniałem ci o tym, gdy jeszcze miałem okazję. Przepraszam.
– Kiedy mama wróci? Ile taka wycieczka trwa? – pytał raz po raz. Chciałem powiedzieć coś mądrego, ale zamiast tego palnąłem bez zastanowienia:
– Nie może wrócić, dopóki nie zgodzi się na to Pan Kukiełka.
Tomuś popatrzył na mnie z przekrzywioną ptasio główką. Sama wiesz, jak wygląda, gdy go coś zaskoczy. Nie mam pojęcia, czy spodobała mu się taka odpowiedź. To była moja nieudolna próba dołączenia do jego zabawy. Zabawy w Pana Kukiełkę.
Długo się zastanawiał, a potem z poważną miną odparł:
– Następnym razem go poproszę.
Później przez godzinę w ciszy bawił się kolejką. Ja przypominałem sobie, jak szedłem między regałami supermarketu, mechanicznie wrzucając do wózka kolejne produkty, aż nagle wszystko wokół stało się szpitalnym korytarzem i nie mogłem zrobić kroku. Może stoję tam do tej pory.
Po co ja w ogóle to wszystko nagrywam? To głupie.
3.
Chciałbym, żeby duchy istniały, żeby szafy były pełne potworów, żeby piekło parzyło nam stopy, a ciężar nieba zakłócał grawitację każdej myśli.
Chciałbym, żebyś nadal tu była, nawet gdybyś już tylko mnie straszyła. Niechby to był tandemny film grozy, z idiotycznym zwrotem akcji pod koniec. Albo żebym to ja nie żył, a Tomuś nadal mnie widział, bo ma taki dar, a Ty byś z nim łączyła do kolejnych rozkładających ręce psychologów. Niechby to był w ostateczności paranormalny romans, gdzie miłość
miałaby szansę zwyciężyć, zanim przez czarny ekran przepłynęłaby dłuża lista nazwisk aktorów i producentów.
Wyobrażam sobie czasem, że widzę twoją sylwetkę i spoglądam przez ciebie, jak przez soczewkę, na miejsca i rzeczy, które zostawiłaś. Nie miałbym nic przeciwko, gdybyś była upiorem i w końcu zadręczyłabyś mnie na śmierć. Umarłbym blady, za to pełen wiary.
W szafach są teraz strachy bardziej przeszywające niż wzrok piekielnych bestii – jak wieszak z twoją ulubioną koszulką, którą ci kupiłem, kiedy...
...Wszędzie coś znajduję. Flakonik perfum na pralce przed dwoma dniami. Spadł, gdy robiłem pranie, ale się nie rozbił.
Ciągle miewam koszmary, ale to nie one wydają się najgorsze. Dużo gorsze są chwile, kiedy się budzę i znowu jest tak, jakby ktoś przed sekundą walnął mnie w krtan i to nie mija do wieczora.
O czym zresztą gadać...
Wszystko to równie poetyckie jak amputacja.
4.
Siedemnasty dzień bez ciebie.
Tomuś powiedział „mama” przez sen – a myślałem, że nie będę mógł już bardziej umrzeć.
Nasze dziecko lunatykuje niemal każdej nocy. Podnosi przedmioty, które ja odkładam.
Śłucham jego oddechu.
Czasem coś drapie o deski podłogi albo drzwi.
– Pan Kukiełka? – pytam sufitu i ścian.
Twoje miejsce zajął wymyślony przyjaciel naszego synka i ja się na to godzę, byleby pod jednym dachem znów było nas troje.
Odpowiedz, Panie Kukiełko – błagam go w myślach i szeptach. Jesteś moją jedyną nadzieję.
Chociaż ty bądź.
5.
Dziś spacer po lesie, zupełnie jak wtedy, gdy jeszcze...
Tomuś się wyspał; nie chodził po nocy, nie gadał do siebie. Teraz biega między drzewami, dużo się śmieje. Ma te buciki, które zamówiłaś mu w tajemnicy – granatowe, na rzepy. Paczka przyszła tydzień po twojej śmierci. Skuliłem się, gdy usłyszałem twoje imię wymówione na głos. Listonosz myślała, że umieram i miał rację.
Tomuś lubi być w lesie, wszystko go tutaj ciekawi i zachwyca, ja z kolei...
– Tata... Tatooo!
– Co, Tomuś?
– Czemu tam mówisz do tego czarnego?
– To jest... To jest taki specjalny dyktafon. Tatuś nagrywa na niego różne rzeczy, żeby później ktoś mógł sobie posłuchać.
– Aha.
– Chciałbyś coś powiedzieć do mikrofonu?
– A kto to usłyszy? Mama?
– ...
– Tato, powiedz, mama usłyszy, co?
– Tak.
– Ale super... Mamooo. Wracaj z tej wycieczki. Już tam nie pływaj. Za dużo pływasz, zasiębisz się w tej wodzie.
– Tomuś, co ty opowiadasz?
– Żeby mama nie pływała tyle. Bo Pan Kukiełka mówi, że teraz już tylko pływa.
6.
Nie wiem, jakim cudem Tomuś się dowiedział. Nie było go tam wtedy, nie mówiłem mu o tym. Nie wiedziałbym, w jaki sposób.
Chciałaś, żeby cię skremować i wrzucić prochy do rzeki za domem, zawsze ją lubiłaś. Najpierw myślałem, że nie dam rady. Ale te prochy to nie byłaś Ty. Nie było żadnego związku między nimi a tobą, między mną a tym czymś – żadnego związku.
Bez sensu. Wysypałem wszystko, czułem się jak idiota. Potem patrzyłem na wiry i prądy, i fale tak malutkie, jakby ktoś niewidzialny się tam kapał, drżące krążki słońca padające spomiędzy gałęzi, moje odrętwiałe ręce nad srebrzystą powierzchnią, buty wessane w błotnisty brzeg.
Chciałem, żeby któraś z tych rzeczy coś znaczyła, bo teraz stałaś się ich częścią.
Kiedy wróciłem, Tomuś dalej spał.
Zadzwonił szef, nie za bardzo wiedząc, jak zacząć rozmowę. W końcu spytał, kiedy dam radę się pojawić i jeszcze trzy razy powtórzył, że tak mu przykro.
Nie pamiętam, co odpowiedziałem, w jednej ręce miałem słuchawkę, w drugiej pustą urnę.
7.
Dwudziesty pierwszy dzień.
Moje życie stało się strzałą, która utraciła kierunek, przestała się poruszać. Wisi w powietrzu – zwykły, prosty patyk. Nie wiadomo, co z nim zrobić. Można od biedy zawiesić na nim kukiełkę.
Tomuś rysuje drzewa. Jest bardzo skupiony, rączka mu się spociała od ściskania brązowej kredki. Trochę się boję, że zacznie rysować jakieś dziwne sceny, czarne spirale i ciemnowłose zjawy, ale on tylko kreśli las za naszymi oknami, równe rzędy drzew, które nie skrywają żadnej tajemnicy, raczej monotonię, upiorną powtarzalność.
– Bardzo ładnie. Ale zapomniałeś o rzece – zauważyłem, gdy przyniósł mi gotowe dzieło.
– Nie ma rzeki – odparł.
Później poszedł się bawić autkami; rozpędzał je na dywanie. Siedział dokładnie w tym miejscu, w którym jeszcze parę miesięcy temu rozpakowywał z tobą prezenty, a ja odkurzałem igły, żartując, że nasza choinka tak szybko zaczęła łysieć.
8.
– To taty. Nie ruszaj...! Masz wyłączyć! Wyłącz, ale już!
9.
Dwadzieścia trzy dni.
Patrzyłem na twoje zdjęcia i zrozumiałem, że coraz słabiej pamiętam cię żywa. Przez to, że codziennie gapię się na te zdjęcia, zapamiętując cię w tamtych scenach, nieruchomą, dwuwymiarową, wypieram wspomnienia, w których się poruszałaś, mówiłaś coś, śmiałaś się albo płakałaś.
To straszne, że śmierć potrafi być taka mała. Cztery milimetry. Nawet teraz chce mi się rzygać. Pierdolona trzustka. Pierdolone cztery milimetry.
Czy ja będę nagrywał do końca życia?
Tomuś ma brudne stópki. Znalazłem trochę igliwia na podłodze.
– Wychodziłeś gdzieś w nocy?
– Na wycieczkę.
– Nie możesz łazić do lasu sam, szczególnie po zmroku. To bardzo niebezpieczne.
– Wcale nie byłem sam.
– A niby z kim?
– Z Panem Kukielką.
– Tomuś... Daj już spokój. Jak w ogóle otworzyłeś drzwi? Przecież były zamknięte na klucz.
– Jak jest Pan Kukielka, to nie ma żadnych drzwi.
– No dobrze. Skoro tak twierdzisz. W takim razie opowiedz mi coś o nim. To taki twój... przyjaciel?
– Nie.
– Kolega?
– Nie.
– A jak wygląda?
– Takiiii... eee... Pokażę ci.
– Ale jak? W koszu coś...? Aha, na zabawce mi pokażesz. Rozumiem. Masz tam jakąś kukiełkę? Nie pamiętam, żebyśmy ci coś takiego kupowali.
– Mama.
– Mama kupiła? Kiedy?
– Eee... Patrz.
– Aha. To się tak naprawdę nazywa marionetka. Ludzik na sznurkach. Nie miałem pojęcia, że mamy w domu coś takiego.
– Trzymaj. Tata, trzymaj.
– Trzymam. Mam poruszać tymi sznurkami. Wtedy ludzik chodzi i macha rękami. Czy tak wygląda Pan Kukiełka?
– Nie. To... On trzyma kukiełki. Rusza, o tak...
– Czyli to jest bardziej... Pan Kukiełek. Steruje nimi. Czy on tworzy te kukiełki sam?
– Nie mówił. Za to ciągle robi wycieczki. Wtedy kukiełki muszą chodzić albo pływać, a on tylko rusza rękami. Takie wycieczki, jak mama pojechała. Pokazywał mi w lesie, jak idą. Dużo naraz. Tych sznurków wtedy nie widać, ale kukiełki robią tak, jak on rusza rękami i palcami.
– Tomuś... Tomuś, przestań. Nic już nie mów...
– Ja go prosiłem za każdym razem. Żeby mama mogła wrócić. Powiedział, że każdy ma swoją wycieczkę i każdy w końcu musi pływać, jedni w wodzie, inni w dymie. Powiedziałem mu, że byłem raz z wami na basenie i umiem trochę pływać, mama mnie uczyła. Tata, nie płacz.
10.
– Co to jest? Anka, ej, co tam masz?
– Czekaj, spróbuję puścić. Ciekawe, czy działa. Ktoś chyba zgubił stary dyktafon w lesie.
– Po co by ktoś łaził z dyktafonem do lasu?
– Może... nagrywać zwierzęta? Szum drzew? Cholera wie.
– I co? Nie idzie nic?
– Zaraz, bo coś...
– Wcisnęła nagrywanie.
– Cholera, no to może ten...
Trzydziesty dzień.
Już wiem, co trzeba zrobić. Wreszcie zrozumiałem.
Tomuś pokaże mi miejsce w lesie, gdzie Pan prowadzi kukielki na wycieczki.
Całą noc drapałem drzwi, aż była krew i drzazgi.
Jednak gdy otworzyłem oczy, drzwi były szeroko otwarte, chociaż klucz dalej leżał w najwyższej szufladzie.
Tomuś spał w łóżeczku i poruszał się tak, jakby pływał, drżące pręgi słońca padały spomiędzy żaluzji, a pościel była zupełnie jak wiry i fale, i wszystko nagle stało się symbolem czegoś zupełnie innego. Twoja nieobecność także.
W zimnym świetle halogenowej lampy ostrze wyglądało jak sople lodu. Pogładziła pozbawioną skaz, lśniącą powierzchnię, zabezpieczyła ją oliwą i wsunęła nóż do właściwej przegrody. Wymagał więcej uwagi niż te zwykłe, ze stali nierdzewnej, ale żaden nie wchodził w materiał tak gładko i precyzyjnie. Przesunięła wzrokiem po rzędach wysterylizowanych skalpelii oraz cieniutkich igieł. Sekundę dłużej zatrzymała spojrzenie na masywnych kleszczach, złowrogo polyskujących na metalowym blacie. Używała ich niezwykle rzadko. Miała nadzieję, że jutro nie będą potrzebne.
Wyjęła z szuflady maskę i zbliżyła ją do twarzy. Srebrzyste tworzywo, delikatnie łaskocząc, wtopiło się w skórę. Uwielbiała ten moment, kiedy ona i maska stawały się jednym. Ale dziś nic nie powinno jej rozpraszać, nie mogła więc zbyt długo oddawać się przyjemności. Ostrożnie umieściła kruchy przedmiot z powrotem na czarnym aksamicie. Zamknęła wieko futerału i ostatni raz skontrolowała stanowisko: strzepnęła z blatu niewidoczne pyłki, poprawiła zwisające z sufitu skórzane pasy, starannie nawinięła na rolkę luźno zwisający koniec sznura. Było idealnie, dokładnie tak, jak trzeba. Nadchodził wielki dzień – od jutra cały świat będzie mógł podziwiać kunszt Em.
Po jej skroni spłynęła kropla potu. Popielata tunika, tradycyjny strój Rozgrzeszonych, kleiła się do ciała. Procedura Stu, strona trzysta trzydzieści cztery. Nie do wiary – ona, cudowne dziecko, gwiazda Ośrodka, stoi tu niczym nowicjuszka i spośród splątanych myśli nie potrafi wyłowić ani jednego właściwego słowa. Pięć dni temu skończyła zaledwie dwadzieścia lat, a już miała za sobą pierwszych stu. Nikt przed nią tyle nie osiągnął. Miałaby się potknąć o coś tak banalnego? Przed Ceremonią, choćby została obudzona w środku nocy, potrafiła bezbłędnie wyrecytować cały Dokument. Teraz w głowie Em była jedynie pustka, czarna dziura. Za chwilę dostanie ostrzeżenie – sekundy mijały, a każda przybliżała ją do katastrofy.
– Em… Em… – Znad białych głów Urzędników dobiegł ledwie słysozalny szept.
Z nadzieją poszukała wzrokiem barczystej sylwetki. Dostrzegła zaciśniętą pięść przyjaciela. Oczywiście! Jak mogła zapomnieć? Nagle wszystko wróciło na swoje miejsce. Uspokojona, stanęła w niewielkim rozkroku, wyprostowała plecy i wyciągnęła rękę ku górze.
– A pięć moja niech będzie jak kamień. Twarda, zimna, nieustępliwa. I niech się nie waha. Jestem częścią całości. Proszę o Rozgrzeszenie, bowiem sto razy podnosłam rękę w imieniu Najwyższego Urzędu – wyowiedziała tradycyjną formułę, po czym pochyliła głowę i złożyła dłonie w geście pokornej prośby.
Wzruszenie ścisnęło ją za gardło, do oczu napłynęły łzy. W Ośrodku całe lata ćwiczyli wyciszanie emocji, była w tym prawdziwą mistrzynią. Przynajmniej tak sądziła – aż do tej chwili. Odetchnęła głęboko. Nikt nie może tego zauważyć. Nawet tak wielki dzień nie zwalniał jej z obowiązku przestrzegania zasad.
Odcięła się od zalewających ją uczuć i podniosła wzrok. Znajdowali się w obszernej, choć niewysokiej sali. Ściany i podłogi wyłożono kwasoodpornymi płytami. Łatwo je było oczyścić. Czekając na werdykt, obserwowała pomarszczone twarze Urzędników oraz pełzające po ścianach szmaragdowe płomyki świętego ognia. Z nawiewów napływała woń drzewa sandałowego, agaru i środków dezynfekujących. Czasem, kiedy Em
szła ulicą, odnosiła wrażenie, że każdy z mijanych ludzi bezbłędnie ją po tym zapachu rozpoznaje. Oczywiście nic takiego nie mogło się zdarzyć. Obcy nie mieli pojęcia, jak pachnie Sala Napraw.
Nie obawiała się wyniku, jej nienaganną technikę stawiano innym za wzór. Naprawa wymagała finezji, dokładności i samodyscypliny. Inaczej stałaby się zwykłą zemstą. Zemsta była surowo zakazana.
Zerknęła na stanowisko pracy – perfekcyjnie czyste, uporządkowane, choć jeszcze wczoraj mogło przyprawić o mdłości. Okropne widoki nie robiły na Em wrażenia. Przywykła. I od dawna niczego się nie bała. Nie tak jak wtedy, kiedy przywieziono ją do Ośrodka. Śnieg po kolana, zimna, szorstka dłoń kobiety z Opieki oraz własny strach – tyle zapamiętała.
Gdyby nie ten kot, pewnie nigdy by się tu nie znalazła. Kandydatów na Rozgrzeszonych szukano za Czarną Bramą, gdzie bieda szła ramię w ramię ze zbrodnią, gdzie trudno o normalność. Rodzina Em nie była wyjątkiem. Matka – uliczna kurwa. Ojciec – złodziej i lajza. Wpadał na kilka dni w miesiącu, od progu wlewał w siebie flachę taniego wina, a potem tłukł ich czym popadnie: paskiem z metalową klamrą, kijem od szczotki, golymi dłońmi. Raz nawet oberwała stoikiem po musztardzie. To właśnie od starego nauczyła się mocno zaciskać pięści. Mieszkali w rudzerze na cieszących się złą sławą wschodnich obrzeżach miasta. Ani ona, ani jej brat nie znali zapachu obiadu, a jedynie odór podlego alkoholu. Nauki pobierali w okolicznych bramach: od złodziei, ćpunów i dziwek. Nie wiadomo, co by się z nimi stało, gdyby nie ten kot. Nie planowała tego. Jakoś tak samo wyszło.
Kiedy odkryła, że ojciec robi Tomowi krzywdę, gorszą niż jej samej, zdobyła prawdziwy rzeźnicki nóż. Chciała zabić. Tego dnia było gorąco jak w piekle; stary spał na kanapie, a po brodzie ściekała mu ślina. W powietrzu unosił się smród wody i rzygowin. Patrzyła na siny nos, rozchylone, obrzmiałe wargi i wielki, owłosiony brzuch. Z łatwością mogła zatopić ostrze w obleśnym, tłustym cielsku. Mogła go zarżnąć jak wieprza, zanim by się obudził. Dobrą godzinę krążyła po mieszkaniu, nasłuchując pijackiego chrapania. Nie wystarczyło jej odwagi.
Wybiegła z domu, wściekła na cały świat. Na ojca zboczeńca. Na matkę, która wiecznie zalana łajdaczyla się na krzywych chodnikach wschodniej dzielnicy. A najbardziej zła była na siebie, na własne tchórzstwo. Na przeklęty los. Ktoś musiał za to wszystko zapłacić. Biegła na oślep, kurczowo ściskając w dłoni nóż. Kot sam wszedł jej pod nogi. Miał po prostu pecha. Em i Tomowi los sprzyjał – mimo wszystko. Większość kumpli z podwórka dawno nie żyła.
Kiedy czytała pierwsze Akta, płakała – znów chciała zabić. Pragnienie zemsty, największy wróg Rozgrzeszonych, prędzej czy później dopadało każdego. Przynosiło ulgę, dawało złudzenie sprawiedliwości, cudowną obietnicę zadośćuczuczenia. Z czasem nauczyli się zwalczać pokusę, choć to nie było łatwe. Organizm wytwarzał wtedy silnie uzależniające substancje, nie pamiętała jakie. Chemia nigdy nie była jej mocną stroną. Na szczęście Sąd nie narzucił sposobu Naprawy, czasem tylko niektórych metod zakazywał. Em najchętniej wybierała techniki wymagające wysokiej sprawności manualnej i rozległej wiedzy z zakresu anatomii.
Urzędnicy jednocześnie rozłożyli dłonie w uroczystym geście.
– Ego te absolvo! – Usłyszała upragnione słowa Rozgrzeszenia.
Poczuła się lekka jak piórko, wolna niczym ptak. Zanim jednak pójdzie świętować z przyjaciółmi, musi podziękować za Ceremonię, troskę, lata starannej edukacji. Tak nakazywał obyczaj. Uklęknęła przed Prowadzącym i znów pochyliła głowę. Starzec uniósł blade, kościste ręce, po czym za-intonował modlitwę:
– Ojcze Nasz, któryś jest wszędzie…
Zamknęła oczy i żarliwie podchwyciła. Dźwięki płynęły w przestrzeń, odbijały się od stalowych ścian, by zaraz potem, przez umieszczone w podłodze rynny, dotrzeć aż tam – do świata Jedynego Pana. Odkąd ludzie zrozumieli, że On jest sprawcą dobrego oraz złego, nie wznoszono już oczu do nieba. Pan był wszędzie, wszędzie było Królestwo Jego. Em nie miała co do tego najmniejszych wątpliwości. Wiele hymnów, ewangelii oraz przypowieści kiedyś brzmiało inaczej. Z nastaniem Nowej Doktryny usunięto z nich te wszystkie brednie o Szatanie. Wreszcie mówili prawdę.
– …ale nas zbaw ode złego – zakończyła mocno.
Chciała sprawić przyjemność Urzędnikom. Lubili wyrazisty, przepojony emocjami śpiew. Na ogolonej czaszce poczuła szorstkie, chłodne dłonie.
– Niech cię prowadzi Nasz Pan Jedyny, Wszechmogący, źródło wszelkiego dobra oraz zła. – Starzec zakończył Ceremonię.
Wstała z kolan i wygładziła tunikę. Z powagą przyjęła gratulacje od Urzędników, choć w głębi duszy pragnęła już tylko wybiec na zewnątrz.
Czuła się wybrana. Od teraz była ważną częścią całości, elementem systemu, który ulepszał świat, pozwalał ludzkości istnieć i się rozwijać. Dzięki Rozgrzeszonym społeczeństwo działało bez zarzutu. Najmądrejsi spośród mądrych pracowali długo i ciężko, by osiągnąć ten stan. Przez wieki zastanawiano się, jaka jest ludzka natura: dobra czy zła. Teraz, kiedy ustalono Nową Doktrynę, stało się jasne, że człowiek był dobry i zły jednocześnie, stworzony na obraz oraz podobieństwo Pana. Dawne kary także wcześniej nie okazywały się wystarczająco skuteczne, a po zmianie w ogóle przestały mieć sens – nie powstrzymywały przed zbrodnią. W ten sposób nowa rzeczywistość wymusiła powstanie nowego prawa. Po latach prób i błędów wreszcie wprowadzono idealny system, stworzono karę doskonałą. Groźba niewyobrażalnego cierpienia, prowadzącego do destrukcji własnego „ja”, precyzyjnie docierała do złożonej ludzkiej natury, co potwierdzał wciąż malejący współczynnik przestępczości.
Em wiedziała, że kiedyś nastanie dzień, w którym nie będzie kogo poddać Naprawie, a misja Rozgrzeszonych nieodwzajalnie się skończy. W zimne, ciemne noce dręczył ją czasem niepokój, który jednak zawsze znikał wraz z nadejściem świtu. Tak naprawdę nie sądziła, by miała tego dożyć. Dziś był jej wielki dzień i tylko to się liczyło. Zasłużyła na odpoczynek. Odwróciła się i już chciała ruszyć ciemnym korytarzem w kierunku światła, gdy nagle poczuła na ramieniu mocny uścisk.
– Em… – Usłyszała głos Prowadzącego.
Nie mogła uwierzyć, że jej to robią.
– Ale…
Prowadzący uniosł brwi i spojrzał na Em z przyganą. Zamknęła, czując niebezpieczne pulsowanie w skroniach. W sekundę łatwo mogła stracić
to, na co pracowała latami. Z całej siły starała się opanować wewnętrzne drżenie. Skoncentrowała się i stłumiła gniew.
– Kolejna Naprawa?
Potwierdził skinieniem głowy.
– Akta? – zapytała chłodno.
– Masz dwie godziny. Zdążyysz? – Podał Em niebieski tablet z logo Najwyższego Urzędu.
– Zdążę.
Stanęła przy lśniącym jak lustro stole do Napraw. Nie mogła sobie pozwolić na najmniejszy błąd. Nie dziś. Wykonała kilka prostych ćwiczeń oddechowych i wyciągnęła przed siebie dłonie. Nadal lekko drżały. Usiadła w pozycji do medytacji – powoli, krok po kroku, zaczęła rozplatawać emocjonalny supeł. Wreszcie poczuła, że napięcie z niej opada. Teraz mogła przystąpić do pracy.
Przegląd zaczęła jak zwykle od dokumentów medycznych oraz notatek Obserwatorów. Chciała znać najsłabsze punkty Zepsutego. Od tych informacji zależała skuteczność Naprawy. Zdjęcie oglądała dopiero na końcu; właściwie nie musiała tego robić, ale wolała przygotować się na każdą sytuację. Istnieje przecież piękno, które kruszy serce i ulomność, która potrafi wywołać litość. Kiedy rozpocznie się Transmisja i miliony zasiądą przed odbiornikami, żeby podziwiać pracę Rozgrzeszonej, nie wolno jej się zawahać. Nie wolno rozczarować publiczności. W sercu Em nie będzie wtedy miejsca ani dla nienawiści, ani dla litości, zachwytu czy obrzydzenia. Zawładnie nim wyłącznie święta powinność wobec Jedynego Pana.
Szybko przerzuciła siedem stron wstępnego opisu. Ta część interesowała ją najmniej. Zerkała na paragraf i wiedziała, z czym ma do czynienia. Nie chciała znać szczegółów, żeby nie wzbudzić w sobie chęci zemsty. Wolała suche liczby, pod którymi kryły się w kodeksach równie suche opisy zbrodni. Niczego więcej nie potrzebowała.
Mężczyzna, lat 18, art. 200, § 1 i 2 KK. Oskarżony dokonał gwałtu na nieletnim (ofiara: chłopiec, lat 6). Przyznał się do winy. Obrona utrzymuje,
że ich klient został zmuszony do popełnienia zarzucanego mu czynu, co miałoby stanowić okoliczność łagodzącą.
**WYROK:**
Sąd odrzucił argumenty obrony i skierował oskarżonego do Naprawy. Z uwagi na pełnienie przez ww. jednostkę ważnej funkcji, Sąd przychyla się do prośby obrony, by podczas Naprawy nie stosować technik, które mogą naruszyć powłokę cielesną skazanego, a tym samym obniżyć jego wartość dla społeczeństwa. Szczegółowy wykaz niedozwolonych technik: załącznik nr 1.
Znow przerzuciła parę stron i zerknęła na wskazaną listę, która okazała się długa. Sąd nie zezwalał na żadną z preferowanych przez nią metod. Mechaniczne działania nie wchodziły w grę. Więc co? Chemia? W tym nie czuła się pewnie, wolała nie ryzykować. Przez chwilę szukała w głowie rozwiązania. Nie przepadała za psychomanipulacją, jednak nie widziała innego wyjścia. Uderzy w zmysły, potem w godność, a na koniec zafunduje Zepsutemu symulację egzekucji. Powinno wystarczyć. Jeśli nie, znajdzie odpowiednie słowa, żeby Naprawa się powiodła. Nigdy nie używała gróźb – choć wielu Rozgrzeszonych chętnie je stosowało, zdaniem Em nie były zbyt skuteczne.
Wiele razy zdążyła się przekonać, że gwarancją sukcesu jest staranne przygotowanie. Wyszukała informacje o rodzinie skazanego. Nie było tego dużo, ale wystarczyło. Ważne, że Zepsuty miał kogoś bliskiego. Trafiała już na takich, którym na niczym i nikim nie zależało, więc słabo reagowali na manipulację. Dzisiejszy nie wyglądał na wymagający przypadek. Raczej standardowy: paskudne dzieciństwo i jeden sprzymierzeniec. Było jasne, że skazany zrobi dla tej osoby wszystko. Nic go też mocniej nie dotknie niż jej cierpienie. Trzeba tylko odszukać wizerunek, a następnie spreparować kilka filmów. Prosta robota. Wyciągnęła z kieszeni komunikator i wysłała wskazówki Obserwatorom. Za jakieś dziesięć, najdalej piętnaście minut powinna mieć gotowy materiał.
Usłyszała czyjeś kroki, podniosła wzrok – przed srebrnym blatem stał Es, nie wyglądał na zadowolonego.
Ego te absolvo
– Mam robotę. – Spojrzała przepraszająco. – Dopadł mnie w ostatniej chwili. Wiesz, że nie mogłam odmówić.
– Czyli ze świętowania nici? – zapytał obcym głosem.
Czy takim właśnie posługiwał się przy Naprawach? Wolałaby, żeby nie mówił do niej jak do skazanych.
– Na to wygląda. Naprawa raczej niezbyt skomplikowana, ale będzie Transmisja. Wiesz, reklamy, opinie ekspertów, ocena publiczności, pewnie wywiad po wszystkim… Przed północą się stąd nie wyrwę.
– Taaa… Słyszałem, dali już zapowiedzi. Tłumy się szykują na Transmisję. Podobno pedofil?
– Pedofil – potwierdziła, bawiąc się jedną z błyszczących igieł.
– Tacy zawsze mają największą widownię. No i to twoja pierwsza Naprawa po Rozgrzeszeniu… Ludzie nie przepuszczą takiego spektaklu. Będą dziś czekać na twój błąd, Em; na dowód, że Rozgrzeszenie coś zmienia. – Wykrzywił usta w ironicznym grymasie.
– Nie pomagasz… Es, muszę się brać za robotę.
– Przepraszam. To na pewno będzie wspaniała Transmisja. Jestem z ciebie dumny. Wszyscy jesteśmy. – Uśmiechnął się szeroko. Miał piękny uśmiech; najpiękniejszy jaki widziała.
Zacisnęła zęby, kiedy igla nakłuła skórę. Ból był dobry, oddalał emocje, przynosił ulgę. Odprowadziła wzrokiem znikającą w ciemnym korytarzu sylwetkę Es, starła z dłoni kroplę krwi i zabrała się do pracy.
Miała plan, a to najważniejsze. Postanowiła przyjrzeć się Zepsutemu; w tym samym momencie usłyszała sygnał komunikatora. Odsunęła Akta i usiadła wygodniej. Spreparowane filmy były gotowe. „Scena gwałtu zbiorowego i oszpeczenie” – głosił nagłówek wiadomości. Znakomicie. Coś takiego powinno zrobić na Zepsutym wrażenie. Obserwatorzy doskonale połączyli materiał ze zbrodnią. Miała nadzieję, że po Naprawie dewiantowi odechce się nie tylko krzywdzenia dzieci, ale seksu w ogóle. Właściwie była tego pewna. Ze swoich dotychczasowych stu ostatecznie musiała wyeliminować jedynie dwadzieścia trzy procent. Bardzo dobry wynik. Resztę morderców i gwałcicieli przywróciła społeczeństwu. Po sesji nie byli już tacy sami. Odradzali się. To lubiła w swojej pracy najbardziej. Właśnie
to nadawało jej działaniom głęboki sens. Gdyby lata temu ktoś poddał Naprawie ojca, być może znalazłaby się dla ich rodziny jakaś nadzieja.
Pomyślała o wszystkich dzieciach, które dziś uratuje przed potworem. Dobrze znała statystyki – ofiary pedofilii rzadko wychodziły na prostą. Część z nich prędzej czy później ze sobą kończyła. A nawet jeśli nie, nadawały się tylko do Ośrodka, Wojska lub Pałacu Eleonory. O ile los im sprzyjał. Zadaniem Em było chronić te niewinne istoty. Czuła dumę, że właśnie w taki sposób może służyć społeczeństwu.
Wyświetliła pierwszy z przygotowanych filmów. Nad stalową powierzchnią stołu pojawiła się drobna kobieca sylwetka. Dziewczyna stała tyłem do kamery, na głowę miała naciągnięty jaskrawoczerwony worek, a ręce skrępowane grubym sznurem. Sprytne – czerwień najlepiej działa na podświadomość. I doskonale, że na początku nie widać twarzy; element zaskoczenia zawsze przyśpieszał sprawę. Dzisiejsi Obserwatorzy byli prawdziwymi fachowcami.
Kobieta kuliła się w sobie, a z przeciwna nadciągała grupa podekscytowanych mężczyzn. Otoczyli ją, zaczęli szturchać i popychać. Ofiara nie wydawała najchichszego dźwięku. Zachowywała się bezwolnie, jakby nie miała ani odrobiny nadziei na ratunek. Albo jakby sądziła, że uległością powstrzyma oprawców. A mężczyźni wydawali się coraz bardziej podnieceni. Dwóch z nich zdarło z dziewczyny ubranie. Zaczęli ją bić, aż upadła. Było oczywiste, co się za chwilę stanie, Em nie musiała dłużej tego oglądać. Jeszcze raz pochwaliła w duchu Obserwatorów. Jak dobrze, że dziś trafiła właśnie na tych.
Przypomniała sobie poprzednią Naprawę z użyciem filmu. To, co wtedy dostała, było totalną fuszerką, dziecko nakręciłoby lepszy materiał. Nic dziwnego, że Naprawa się nie powiodła. Em miała pewność, że Zepsuty mógł wrócić do społeczeństwa – niestety dołączył do wyeliminowanych. Starała się nie obwiniać, jednak tamta porażka nadal bolała. Choć ktoś inny spartaczył robotę, nieudana Naprawa poszła na konto Em. Takie były zasady. Może nie do końca sprawiedliwe, lecz nie do niej należało dyskutowanie z mądrością Wysokich Urzędników. Na szczęście dzisiaj nie miała się czym martwić – chwała Najwyższemu Panu!
Ego te absolvo
Ponownie skierowała wzrok na ekran. Patrzyła na nagie, szczupłe ciało, przytrzymywane przez czterech osiilków, rozciągnięte na betonie niczym zwierzę w ubojni. Nagle ktoś zdarł z głowy dziewczyny czerwony worek. Na podłodze rozsypały się jasne, poplamione krwią włosy. Em zerwała się od stołu. Sałę Napraw wypełnił jej własny, płynący z głośników krzyk, który zlał się z łoskotem uderzających o stalową podłogę narzędzi.
Gorączkowo zaczęła przerzucać pliki. W panice wyświetliła formularz osobowy skazanego. Ze zdjęcia, które tak skrupulatnie ominęła, patrzyła na nią znajoma twarz. Wszystko inne też się zgadzało. Tylko imię miał zmienione: Tristan. Serce Em stanęło. Choć trwało to zaledwie kilka sekund, miała wrażenie, że całą wieczność wpadruje się w niewinne błękitne spojrzenie, tak podobne do własnego. Poczuła silny zawrót głowy i z trudem zdławiała rodzący się w gardle szloch.
To musi być pomyłka. Koszmarny błąd, nic więcej...
Ta myśl na chwilę ją uspokoića. Zamknęła plik. Procedura zabrania przecież Naprawy osoby spokrewnionej.
Zabrania? Znów, jak podczas Ceremonii, miała w głowie przerażającą pustkę. Szukała w pamięci właściwego punktu. Bezskutecznie. Podjęła decyzję i gwałtownie uderzyła w przycisk przywołujący Prowadzącego. Na pewno wszystko da się wyjaśnić.
Kiedy trafiła do Ośrodka, jej brata zabrali do Pałacu Eleonory. Był ślicznym chłopcem, a bogate damy potrzebowały rozrywki. Tam mogły liczyć na zabawę najwyższej jakości. Em sporo słyszała o tym miejscu – nie same miłe opowieści, ale i tak uważała, że wszędzie jest lepiej niż w ich ruderze. Tom przecież nie narzekał, wyglądał na szczęśliwego. Jako ulubieńiec Opiekunek miał wszystko, czego zapragnął. I dobrze, bo zawsze był kruchy jak porcelana – w Ośrodku długo by nie wytrzymał. Ona mogła nie jeść, nie spać, znosiła chłód i razy z podniesioną głową. Ale nie Tommy. Nawet siniaki na jego jasnej, gładkiej skórze trzymały się tygodniami. Od kiedy trafił do Pałacu, już ich nie miewał. Jej mały braciszek... nie mógłby zrobić czegoś podobnego – zawsze był dobry, dużo lepszy od niej. Sąd jednak nie miał wątpliwości...
A jeśli opowieści o Pałacu Eleonory nie są zmyślone? Jeśli plotki o perwersyjnych upodobaniach dam to prawda? Dobrze pamiętała historię sprzed lat, która zdarzyła się zaraz po tym, jak trafiła do Ośrodka. Starsi studenci rozpowiadali straszné rzeczy o ich pierwszym Opiekunie: że wbrew regulaminowi zaprasza uczniów do swojego pokoju, częstuje ich tajemnymi miksturami, a nawet wysyła dzieci do prywatnych rezydencji, gdzie znikają bez wieści. Wieczorami w dormitorium z wypiekami na twarzy przekazywali sobie przerażające historie o potwornościach, jakich dopuszcza się w swojej kwaterze. Każdy snuł własne domysły, ale co do jednego byli zgodni – nie działa się tam nic dobrego. Co prawda Em żadnych okrucieństw nie doświadczyła ani nawet nie widziała, założyła jednak, że w każdej plotce musi tkwić ziarno prawdy, więc na wszelki wypadek trzymała się z daleka. Wschodnia dzielnica i rodzinny dom nauczyły ją ostrożności.
Pewnego dnia, tuż przed Świętém Rozgrzeszonych, gruchnęła wieść, że ich Opiekun odszedł. Oficjalnie podano, że zapadł na zdrowiu. Podobno został odesłany na dłuższy wypoczynek do Wód Elizejskich w Górzach Kryształowych, choć niektórzy twierdzili, że miejsce, do którego trafił, z Elizjum niewiele miało wspólnego. Po latach, kiedy zyskała dostęp do Akt, natrafiła na ślad tamtych wydarzeń – dowiedziała się, że został wyeliminowany po nieudanej Naprawie. Jeśli zdarzyło się to w Ośrodku, jednym z najlepiej strzeżonych miejsc, wśród wybranych, czemu nie miałoby się zdarzyć w Pałacu Eleonory?
Obrona twierdziła, że jej brat nie chciał nikogo skrzywdzić, że został zmuszony. Skoro tak – nie on powinien zapłacić. To nie Tommy potrzebuje Naprawy. Grunt usunął jej się spod nóg, opadła ciężko na krzesło.
– Wiedziałeś o tym? Wiedziałeś?! – wrzasnęła na widok Prowadzącego.
– Co z twoimi emocjami? – Zmierzył ją surowym wzrokiem. – Najlepsza studentka, która kiedykolwiek szkoliła się w Ośrodku i takie zachowanie? To się nie godzi.
– Nie możecie… nie wolno wam… ja nie mogę… – bełkotała.
Nie zrobi tego. Nie ma mowy. Ale wtedy wszystkie lata poświęcone służbie pójdą na marne. Odmowa wykonania zadania oznaczała jedno:
Ego te absolvo
wykluczenie z grona Rozgrzeszonych. Naznaczą ją i wyrzucą. Dokąd pójdziesz? Nikt, kto kiedyś był Rozgrzeszonym, nie może czuć się bezpiecznie wśród zwyczajnych ludzi. Ci, którzy ją teraz uwielbiają, będą chcieli zabić.
– Em, rozczarowujesz mnie. – Usłyszała lodowaty głos Prowadzącego.
– Zapanuj nad sobą. Nie wolno ci wybierać zadań, dobrze o tym wiesz.
– Ja i Tommy... To nie jest przypadek? – W końcu zrozumiała.
– Nie jest – potwierdził. – Rozgrzeszeni stanowią elitę społeczeństwa, podporę naszego systemu. To zawód publicznego zaufania, nie możemy sobie pozwolić na pomyłki. Zanim wydamy ci licencję, musimy mieć absolutną pewność, że podołasz. Że nigdy, w żadnym wypadku, nie będziesz odbierać swojej pracy zbyt... osobiście.
Bezwiednie zaciśnięła dłonie, boleśnie wbijając paznokcie w ciało. Mężczyzna wzniósł rękę ponad głową i wyrecytował:
– A pięść moja niech będzie jak kamień. Twarda, zimna, nieustępliwa. I niech się nie waha. Jestem częścią całości... Czy emocje przesłoniły ci przysięgę, którą złożyłaś w obecności Urzędników raptem godzinę temu? Tyle warte są twoje słowa?
Pochyliła głowę, rozprostowała palce i dotknęła opuszkami gladkiego, zimnego stołu do Napraw. Nie da rady tego zrobić. Nie podoła.
– Tom został skazany prawomocnym wyrokiem. Chyba nie podważasz decyzji Sądu? Jeśli nie ty, ktoś i tak dokona Naprawy twojego brata. – Zrobił pauzę, jednak ona wciąż milczała. – Skoro rezygnujesz... oddaj Akta i możesz iść. To twój wybór. Jesteś wolna.
Wskazał ciemny korytarz. Zapadła przerażająca cisza, ale Em nawet nie drgnęła.
– Pamiętaj też, że jeśli zdecydujesz się wykonać zadanie – kontynuowała – zostaniesz z niego rozliczona. Jak głosi Dokument: „W przypadku, gdy Najwyższy Urząd uzna, że Rozgrzeszony nie podchodzi do zadania z należytą starannością lub działa z celowym zamiarem oszczędzenia cierpienia skazanemu, w tym: unika stosowania ciężkich tortur lub odmawia eliminacji skazanego, podlega karze...”.
– Naprawy – wyszeptała i opuściła głowę jeszcze niżej.
Wiedziała, co jest słusznego, co musi zrobić. W wypolerowanym blacie zobaczyła swoje odbicie. Odwróciła wzrok. Nie chciała na siebie patrzeć.
Jaka z niej Rozgrzeszona, jeśli osmieliła się podważać sprawiedliwe wyroki Sądu, wątpić w mądrość Najwyższego Urzędu? Nie może się poddać. Nie teraz. Musi postąpić jak należy. Podniosła z podłogi futerał, wyjęła maskę i dokładnie obejrzała srebrzystą powierzchnię. Upadek na szczęście jej nie uszkodził. Tommy nie będzie wiedział, kto mu to zrobił. Ona, Em, weźmie na siebie całe zło i cierpienie. Jak zawsze. Jak przystało na starszą siostrę.
Otworzyła Akta i podniosła wzrok na Prowadzącego. Z jej jasnych oczu zniknęła rozpacz – wrócił surowy spokój arktycznej pustyni. Starzec skinął głową z aprobatą, bez słowa nakreślił w powietrzu znak błogosławieństwa i zostawił Em samą. Usiadła przy stole, by wydać nowe dyspozycje Obserwatorom. To prawda, dostała znakomity film, ale nie miała przecież do czynienia ze zwyczajną Naprawą. Dziś potrzebowała czegoś naprawdę wyjątkowego – więcej bólu, krzyku, więcej krwi. Znała Tommy’ego. Kiedyś. Jednak dorósł i od lat żył w Pałacu, z dala od niej. Jaki teraz był? Kim był? Nie miała pewności. A ta Naprawa musiała się powieść.
Technicy krzątali się, przygotowując sprzęt do Transmisji; powoli zaczęli się też schodzić akredytowani dziennikarze. W Sali Napraw zrobiło się głośno jak na targowisku. Em bez trudu odcięła zmysły od gwaru i wróciła do przygotowań. Szybko uporządkowała rozrzucone wcześniej narzędzia. Nowy film był dokładnie taki, o jaki jej chodziło – Obserwatorzy znów bezbłędnie wykonali zadanie. Oczywiście, w czasie Transmisji go nie pokażą. Preparowanie materiału to jedna z tajemnic Naprawy. Zostało kilkanaście minut. Usiadła na krześle i zaczęła cicho odmawiać modlitwę.
– Panie, który jesteś źródłem wszelkiego dobra i zła, pomóż mi oczyścić umysł, gdyż jestem tylko narzędziem w Twoich rękach – wyszeptała na koniec.
Była gotowa.
– Test kamer! – Usłyszała komendę, a zaraz potem głuchy trzask przełącznika. Oślepiona ostrym światłem, na kilka sekund zaciśnięła powieki.
– Raz... dwa... trzy... Kamera jeden na Rozgrzeszoną – nakazał ten sam męski głos. Skierowała twarz w stronę pulsującej czerwonej diody. Obiektyw zaszumiał i precyzyjnie wycelował w Em szklane oko.
Nie potrzebowała już maski. Wreszcie była rozgrzeszona. Wreszcie była martwa.
Alarm dzwoni w uszach. Rura wyślizguje się z gardła i znika w suficie. Kilka błyszczących kropli spada na dłonie. Nie lubię tego i pewnie nigdy nie lubiłem. Nie pamiętam.
Nad pochylnią zjazdową żarzy się lampa. „AJAS 126.96.36.199.11.9” – napisano pod nią żółtą farbą. Najwidoczniej dawno, bo łuszczy się miejscami. To moje imię – tak sądzę, bo to samo napisano na włazie tanku, do którego się zsuwam, zostawiając za sobą wibrujący brzęczyk i lampa.
Turbiny wystartowały automatycznie. Kadłub drży. Obudowa konsolety rezonuje. Opadam na fotel i kładę dłonie na wytartych drążkach sterowych. Jak zawsze myślę sobie, że powinni wymienić mi tanka na nowszy. Może wymienią… A może już zapomnieli?
Zielone światło. Ruszam.
Lubię chrzęst gąsienic. Lubię ich niszczycielską siłę. Czasem ustawiam kamery tak, by widzieć, jak gruchoczą bruk. Cegły. Dziecięcy rower. Porcelanową filiżankę. Książki. Na pewno często tak robię. Tak, jestem tego pewny.
Wytaczam się z bezpiecznej strefy wprost w gąszcz ruin. Ekran jeszcze nie ożył – wciąż brak rozkazów. Radar pokazuje tylko jeden obiekt. Widzę go też w kamerze. Jestem czujny.
OD23SE 21.19.24 – stary druh. Musiał ruszyć w tym samym czasie, co ja. Podziwiam lśniącą skorupę jego maszyny, z której niedokładnie zmyto
dawny kod. Teraz myślę o tym, jak gdybym cały czas pamiętał, ale nie, nie pamiętałem. ACHI 12.5.19 dostał poniżej pancerza reaktywnego. Zdarza się. Znaleźliśmy go w sektorze T, gdzie operowały ADM-y. Na pewno to one. Poczciwy ACHI, miał hangar obok mnie. Widziałem go za każdym razem. Chyba lubiłem. Niedawno wymielili mu tanka. Potem ściągaliśmy wraz z OD23 jego nieruchomy, milczący pojazd. Chyba miałem nadzieję, że mi go dadzą, ale dali OD23. Szczęściarz.
Wysyłam mu powitanie. Odpowiada. Zanurzamy się w gąszcz ruin, każdy swoją drogą. Widzę go już tylko na radarze. Zapominam do kolejnego razu. Mam cel.
Rozkazów nadal brak. Cel porusza się wąskim przesmykiem między gruzami. Wyciszam turbinę. Zbliżam się. Taśma HT załadowana. Namiar 40. Sensory ustawione. Zwykła grupa. Ludzie. Czekam na rozpoznanie. Namiar 30. Ożywiona dyskusja. Komunikat – do decyzji operatora. Namiar 20. Potwierdzam. Naciskam spust. HT pluje ogniem. W celu. W celu. W celu. Wystarczy. Zwiększam obroty, nim zdołają odpowiedzieć. To dobry początek.
Sektor FO – kiedyś go lubiłem, ale opustoszał. Ledwie kilka krzywych chat ulepieńych na gruzach misternych budowli. Trudno. Miotacz szumi, rzygając ognistym wytryskiem. Zamokłe rudery nie chcą płonąć. Nikogo w nich nie ma. Albo boją się wyjść.
Jadę dalej.
Jestem AJAS, operator tanka TE-ER. Budzą mnie po to, abym usiadł za sterami. Abym szukał celu i atakował. Nic więcej.
Alarm dzwoni w uszach. Rura wyślizguje się z gardła i znika w suficie. Nie lubię tego. Nad pochylnią zjazdową żarzy się lampa. Zsuwam się wprost w szumiącą cicho, opancerzoną czelusć.
Zieleń pulpitu wciska się w świadomość. Trzymam trajektorię podejścia. Radar pokazuje ADM-y. Kołują czujnie, wiedzą, że się zbliżamy. My, TE-ER-y, przeciw nim.
Opanowali część sektora i stawiają nowe konstrukcje. Nawet zza muru widzę, jak szybko im idzie. Za szybko. Pełznę wzdłuż ściany, szukając słabego miejsca, przez które przebiję się pancernym cielskiem tanka. Pierwsze strzały. Odlegle i stłumione. Zaraz moja kolej.
Metaliczny zgrzyt. Wstrząsy. Dym przeciska się przez szczelinę w łączeniu wieży. Słyszę, jak opadają łuski, jak automat wyje przy każdym przeładowaniu. Dziwne, że zwracam na to uwagę. A może nie? Może zawsze to robię?
Palec ślizga się na spuście. Jeden ADM staje w płomieniach. Kolejne dwa blokują przejazd. Walą we mnie. Trzęsący się ekran pluje zielenią. Wycofać się! Wstrząs, zgrzyt mechanizmu. Popycham wolanty do oporu, słyszę, jak trzeszczą. Turbina świszczy. Maszyna drży, ale chybotliwie rusza do tyłu. Kolejne uderzenie resetuje systemy. Awaryjny generator startuje z opóźnieniem. Po pancerzu stukają HT. Automat w wieży zamikł. Turbina na biegu jałowym. System nie może się włączyć. Czy tak samo czuł się ACHI? Coś drapie z tyłu. Szarpnięcie. Ktoś wyciąga mnie z tego piekła.
Alarm dzwoni w uszach. Patrzę, jak oślizgła rura znika w suficie. Czuję gorzki smak, który zostawiła. No i chłód. Dziwne.
Blade światło lampy oświetla żółty napis – AJAS 188.8.131.52.11.9. Poniżej zieje otwór, po którym muszę się ześlizgnąć wprost do włazu, ale... dziwnie się czuję. Lampa, napis, otwór, rura i alarm. Moje dłonie. Widzę je pierwszy raz czy może widziałem już wcześniej? Co to za miejsce? Odrwacam się. Odrapana ściana i zardzewiała właz. Żadnej klamki, uchwytu, nic. Czy kiedyś to już widziałem? Tak, chyba tak.
Drzę jak mój tank, ale wciąż jestem w pokoju. Nie rozumiem. Alarm wibruje, sprawiając mi ból. Na ścianie przy drzwiach ktoś wyrył cztery przekreślone kreski, krzywe, nierówne. Obok kolejne i jeszcze koślawe litery – ACHI 12.5.19 wie. Co to znaczy? Lampa rozpala się czerwienią. Ryczy syrena. Muszę iść.
Rozkaz o ponowieniu ataku. Tym razem mam się trzymać z tyłu, oszczędzać uszkodzony pojazd. Czy w końcu mi go wymienią? Źle się czuję. Gąsienice zgrzytają po bruku. Pełznę na stanowisko. Cele do decyzji operatora. Ignoruję. Turbina nie brzmi jak zazwyczaj. Głowa mi pęka. Sięgam do niej. Dziwne uczucie. To moja głowa? Twarz? Rozglądam się po wnętrzu, jak gdybym widział je pierwszy raz. Nie ma tu nic, w czym mógłbym się przejrzeć. Nawet ekran jest matowy. Czemu o tym pomyślałem, czemu chcę? Dziwne...
Alarm dzwoni w uszach. Rura szarpnęła, czuję ból. Niepotrzebnie się ruszyłem. Gdzie jestem? Przed chwilą zaciskałem dłonie na drążkach sterowych, naciskałem spust, a HT pluły do celu. Wciąż czuję pod palcami mrowienie, ale jestem tu. ACHI – myślę o nim, ale jego już nie ma. Boli mnie głowa i nie wiem, co się dzieje. Chłód? Smutek? Strach? Co to jest? Rozglądam się, ale nie ma nic, w czym mógłbym się przejrzeć. Chciałbym zobaczyć swoją twarz. Zardzewiałe drzwi i kreski obok. Nie wiem, co oznaczają, ale ACHI wie... Zaskoczyła mnie ta myśl. To wspomnienie? Lampa rozpala pomieszczenie czerwienią jak krzykiem: operator na stanowisko!
Nie chcę iść. Czuję chłód, jestem nagi. Syrena wyje. Zaciskam zęby i skaczę do pochylni.
Brak rozkazów. Standardowa procedura: objazd sektorów po trajektorii kodowej. Powinieneś sprawdzić zapis i kontynuować od miejsca, gdzie dotarłem poprzednio, ale system szwankuje. Błąd odczytu. Brak danych. Kiedy naprawią ten cholerny tank?
Gąsienice kruszą gruz, gdy wynurzam się z hangaru. Obiekt na radarze. Widzę go też na ekranach. OD23SE 21.19.24 – stary druh. Wysyłam powitanie. Brak odpowiedzi. Lufa jego maszyny kieruje się w moją stronę. Awaryjny brzęczyk. OD23, co robisz? Wstrząs. Turbina wyje z maksymalną mocą, pchając mój tank w szczery ruiny. Dlonie drżwięją na drążkach sterowych. Czuję krople spływające z czoła. Zgrzyt rykoszetu.
Ból w piersi, drżenie. Czy to serce mi wali? Wsteczna kamera drży zasy-
pywana odłamkami gruzu. Udało się! Teraz dalej, nim potoczy się moim
śladem. Zanurzam się w labirynt sektora.
Czemu OD23 strzelał? Został przejęty przez ADM-y? Nie wyglądał
na uszkodzony. Mam mętlik w głowie i czuję dziwną słabość. Procedura?
Sprawdzić uszkodzenia. Czemu nie zrobiłem tego po ostrzałe ADM-ów?
Wiem: ściągnięto mnie i tank powinien zostać naprawiony, ale tak się nie
stało. Zatrzymuję się w bezpiecznym miejscu. Radar milczy. Uruchamiam
sekwencję testową. Turbina przechodzi w bieg jałowy, wnętrze pogrąża
się w mroku. Czekam.
Wydaje mi się, że słyszę obcy głos w ciemności. To wspomnienie, które
wypływa z pamięci komputera. A może to ja śnię? Nie, nigdy nie śniłem,
choć chyba wiem, jak to wygląda. Nowy pojazd ACHI-ego pełnie przede
mną. Prowadzi do sektora. Widzę na ekranie jego kraty wentylacyjne
i kurz unoszący się spod gąsienic. Nagle trzeszczy głośnik, wypełnia moją
kabinę zniekształconym głosem. Nie suchym piskiem – głosem. To był
ACHI. Powiedział, że wie. Nic więcej.
Ekrany zaczynają migotać. Radar kreśli puste okręgi. Turbina szumi.
System wypluwa wyniki. Uszkodzenia: 53%. Napęd wieży: offline.
Mechanizm przeładowania: offline. Celowniki: offline. System podtrzymania
operatora: offline. Zasilanie DO: offline. Baterie DO: 0%. Powiązane
z nimi moduły łączności i marker: offline. Reszta, pozwalająca ledwie się
toczyć: online. Próbuje zrozumieć, co się stało. Ostrzał ADM-ów uszkodził
część systemów i generator ładujący akumulatory DO. Marker i łączność
działały do ich wyczerpania, dlatego OD23 mnie nie rozpoznał i nie na-
prawiono maszyny.
System podtrzymywania operatora to niewielka skrzynka przy rada-
rze. Lubilem jej kojący szum i bardzo mi go teraz brakuje. To dlatego tak
dziwnie się czuję. Wciąż o tym myślę.
Słyszę syk, coś ulatnia się z kratki ponad moją głową.
Budzę się. Rura znika w suficie. Fotel skrzypi, gdy wstaję. Patrzę na spękaną, wytartą tapicerkę. Byłem w tanku, teraz jestem tu. Co się stało? Drżę z zimna lub ze strachu. Lampa nad pochylnią pali się słabo. Widzę wyraźnie spiralny drut zamknięty w jej szklanym wnętrzu, niczym w wiecznej pułapce. Wściekły alarm wypełnia pomieszczenie. Zsuwam się po pochylni.
Wnętrze jest już przyjemnie rozgrzane. Patrzę na kratkę ponad głową. Chciałbym ją zatkać, choć nie mam czym. Kładę dlonie na drążkach stero-wych, ale nie ruszam. Turbina szumi, a ja nie wiem, co robić. Jeśli wyjadę teraz, OD23 znów będzie do mnie strzelał. Mogę wyjechać później, gdy ruszy w głąb sektora, ale po co? Inne tanki TE-ER też uznają mnie za wroga. ADM-y? Nie wiem. Uzbrojenie jest offline. Mogliby naprawić tego cholernego tanka! Patrzę na martwy ekran. „Śłyszycie? Naprawcie go!” – mój głos brzmi tak obco. Czemu? – nie wiem, ale... ACHI wie. Tak, ACHI wie!
Popycham drążki do oporu. Maszyna szarpie i rusza z chrzęstem. Wynurzam się z hangaru, wpatrując się z niepokojem w radar. Pusto. Skręcam ostro w bok i próbuję uruchomić kamery na burtach. Bez skutku. Sięgam ręką do zawleczki. Peryskop zsuwa się ze zgrzytem. Przez zabrudzone szkła śledzę betonową ścianę i kolejne otwory ziejące pustką. Pot spływa mi po czołce. Okular paruje, drga. Jest! Ledwo widoczny napis nad jednym z hangarów: ACHI 12.5.19. Wprowadzam tanka w mroczny tunel. Reflektory oświetlają spękaną ścianę i rękaw pochylni. Uruchamiam sekwencję testową, by mieć pewność, że tank nie odjedzie beze mnie. Teraz mam trochę czasu.
Śmierdzi, jest zimno. Stalową pochyłość zjeżdżalni pokrył kurz i pył. Brnę w górę. To trudniejsze, niż myślałem.
W pomieszczeniu panuje zaduch. Światło lampy mruga nieznośnie. W nim widzę sparcią fotel, oblepiony burym szlamem, w którym pełzają tłuste larwy. Krople brei skapują z zawieszonej pod sklepieniem rury. Zasłaniam usta. Z trudem powstrzymuję wymioty. Na ścianie za fotelem ktoś wyskrobał kreski, takie same jak u mnie. Co to znaczy?
Powinienem już iść, ale nie chcę uwierzyć, że wdrapałem się tu na marne. Nie, na pewno nie. Rozglądam się po raz kolejny. W szczelinie między cegłami coś jest.
Zwitek papieru, a na nim mapa sektorów.
Dziwne, nigdy nie myślałem o nich w ten sposób, a teraz widzę, jak bardzo są od siebie zależne. Tworzą skomplikowaną, wielopoziomową strukturę podzieloną granicami: 12.1.15, 22.1.15, 15.5.20, a w centralnym miejscu... Słyszę z dołu narastający szum. Tank zakończył sekwencję testową. Muszę iść, nim systemy zarejestrują dysfunkcję operatora i odjedzie. Prędko!
W ostatniej chwili wślizguję się do pojazdu, wprost w kłęby słodkiego gazu. Czuję jeszcze, jak tank rusza do tyłu, a potem...
Alarm dzwoni w uszach. Rura wyślizguje się z gardła i znika w suficie. Kilka błyszczących kropel spada na moje dłonie. Gdzie mapa? Nie ma! Zrywam się z fotela. Pewnie została w maszynie! Chcę już zjeżdżać pochylnią, ale nagła myśl każe mi się cofnąć. Drapię paznokciami oparcie. Wbijam palce pod sparciąłkę skóry, zrywam ją, wydłużubując z wnętrza gąbkę. Brzęczyk ponagla. Zsuwam się do tanka. Mapa leży na podłodze. Mam szczęście.
W centrum sektorów znajduje się Macierz. Tak myślę, bo kształtem przypomina symbol, który wytrawiono na tabliczce pod konsoletą. Muszę tam dotrzeć i naprawić tank, inaczej już na zawsze zostanę... No właśnie, kim? Operatorem bez markera?
Nie, zostanę nikim.
Wpycham gąbkę w otwory ponad głową. Wiem, jak to działa. Gdy zapadam w sen, tank uruchamia autopilota i ściąga mnie do hangaru. Nie mogę na to pozwolić. Muszę dotrzeć do Macierzy. Naprawię pojazd albo zginę, próbując. Dziwne, wcale się tego nie boję.
Popycham wolanty do oporu. Stalowe cielsko wynurza się z czeluści hangaru i przełku cieniom ruin. OD23 i dalej na lewo kolejny TE-ER. Oba obracają się w moją stronę. Słyszę, jak szczekają HT. Pociski rykoszetują coraz bliżej. Wystrzelą z dział? Nie, nie zdążyły!
Kluczę między zgłiszczami, unikając otwartej przestrzeni. Zbliżam się do granicy sektora FO. Radar pokazuje samotnego ADM-a. Jest za
daleko, by mógł mnie powstrzymać. Gąsienice z łatwością niszczą zasieki, pozwalając, bym zanurzył się w otchłań gruzów. Widzę, że ktoś próbował odbudować część osiedla, lecz na nic się to zdążyło. Rachityczne konstrukcje chylą się ku sobie. Na głównym placu snuje się kilka cieni zbitych w niemrawą grupę. Takie cele były zawsze do decyzji operatora. Lubilem w nie walić na rozgrzewkę, a teraz... Teraz zastanawiam się po co. Potężna maszyna zgrzyta gąsienicami, a oni nawet nie unoszą głów. Nie patrzą na mnie. Nie uciekają, choć przecież nie wiedzą, że nie mogę strzelać. Czy można nie bać się HT? Czy oni są szaleni? Czy zwyczajnie pogodzeni z własnym losem? Czy zawsze tak było? Nie wiem, zawsze strzelałem. Teraz nie mogę i chyba nie chciałbym, nawet gdybym mógł. Dziwne.
Mijam kolejne sektory. Cmentarzyska, wśród których toczyliśmy niegdyś wielkie boje. My – dumne jednostki TE-ER. Nie! Dumni oni, bo ja bez markera jestem nikim.
Znów boli mnie głowa.
Tank drży, przewalając się przez rów i ciągnąc za sobą kolczaste druty. Uderza w mur i staje, buksując nieporadnie. Konsoleta trzeszczy. Wycofuję się i ruszam znowu. Maszyna zgrzyta, krusząc ścianę. Przekrzywia się na bok, zawisa. Wyje, lecz w końcu zsuwa się ze skarpy, ryjąc krótko przestrzony trawnik. Staje.
Radar wypełnia kabinę zieloną łuną. Sięgam po rączkę peryskopu. Stoję na ogromnym, jasnym placu, po którym przechadzają się ludzie. Za ich plecami już wyrastają lśniące kadłuby ADM-ów. Wyobrażam sobie, jak dziwny musi wydawać się mój stary, brudny tank wśród otaczającej go czystości, jakiej nigdy nie widziałem i nie potrafię pojąć. Patrzę, jak tłum rozstępuje się, przepuszczając żelazne giganty, jak sprawnie zamyka się za nimi. Oni się nie boją, nie próbują uciekać, ufają, że ich ochronią. Mają rację.
Odruchowo naciskam na spust. Klik, klik, klik – język klapie bezsilnie. Martwe lufy mierzą w niebo. A więc to koniec, jestem bez szans. Nie
dałbym im rady, nawet gdyby mój tank był w pełni sprawny, nawet gdyby
pluł, rozpalając karabiny do czerwoności. Jest ich zbyt wielu.
Kierują ku mnie swoje działa, okrążają wolno, lecz nie strzelają.
Czemu? Nie rozumiem. Przesuwają się przed okularem peryskopu.
Pierwszy, trzeci, szósty... Czemu to robią? Nie wiem.
Ludzie powoli odwracają się od nas, ruszając w swoją stronę. Nie rozumiem,
co się dzieje i dlaczego. Żałuję, że nie mogę ich o to spytać, że nie mogę opuścić
maszyny. Automatyczne blokady działają zawsze w pobliżu celu. Mogę więc tylko tkwić we wnętrzu maszyny lub ruszyć dalej. Czy na to czekają? Chcę się przekonać.
Powoli popycham drążki sterowe. Świst turbiny i pot na skroniach.
Skrzypienie amortyzatorów, kadłub rusza wolno. Zamieram gotowy na huk i ból, lecz ADM-y rozstępują się, pozwalając, bym potoczył się przez plac.
W drżącym, zakurzonym okularze peryskopu widzę, jak sprawnie
czyszczą ślady, które zostawiam, jak wyrównują zniszczony trawnik
i latają mur. Towarzyszą mi, gdy zanurzam się w gąszcz jasnych ulic.
Asystują aż do bramy, przez którą wyjeżdżam.
Szerokimi autostradami mkną świetliste pojazdy, pokonując w okamgnieniu granice sektorów. Widzę to ze szczytu wzniesienia.
Dwoją się i troją, wszystko się rozrasta, pęcznieje, piętrzy, wyglądza lub miesza w pozornym nielądzie. Rosną dziwne konstrukcje, fantazyjne wieże, budynki, struktury, a pomiędzy nimi rozlewają się gwarne place, ciągną ruchliwe drogi. Granice powstają i kurczą się. Znikają jedne, rodzą się nowe. Ciągły ruch, ciągła zmiana, tworzone przez tłumy ledwie widocznych z daleka postaci. Nigdzie nie ma żadnych tanków ani niczego, co kiedykolwiek widziałem. Nie mogę pojąć, czym jest to ciągle szaleństwo? Czym i gdzie? Szukam mapy. Musi tu gdzieś leżeć.
Trzymam papier w dłoniach. Czuję jego chropowatą fakturę. Widzę tłuste plamy i chaotyczne bazgroły. Już niedaleko do Macierzy, lecz nie
jestem pewien, czy powinienem tam dotrzeć. Nie rozumiem czemu, ale tak bardzo przeszkadza mi każda plama, brud i rdza, jakie wypełniają wnętrze mojego tanka. Przetarte drążki sterowe, które lepią się do palców. Dlonie śmierdzące stęchlizną. Kwaśny smak w ustach. Boli mnie głowa. Boli pierś i brzuch. Myślę, że może powinienem odetkać kratę ponad głową. Zasnąć i obudzić się znów w hangarze. Sięgam dłonią, lecz nie potrafię się na to zdobyć. Dziwne.
Popycham ster do przodu. Tank pełźnie w dół zbocza, wprost w świetliste twory tańczące przed okularem peryskopu. Nie, nie mogę już na to patrzeć. Odwracam wzrok i brnę na ślepo, gotów zdać się na łaskę tej dziwnej kreacji i istot, które ją tworzą. Jestem AJAS, operator tanka TE-ER i nikt nigdy nie mówił mi, że coś takiego może istnieć.
Turbina szumi miarowo, a tank miękko sunie przed siebie. Wyobrażam sobie, że wkoło mnie rozstępują się świetliste struktury. Wyrastają po obu burtach, łączą się ponad wieżą i pną wyżej, opadają tuż przed moimi gąsienicami i podnoszą się, zamykając tuż za mną. Wiążą się i kształtuje wolą swych budowniczych, którzy muszą być wszędzie. Przede mną i po bokach. Pod i nad. A może i oni są tylko tworem świetlistej materii. Ułudą, która wydala mi się ludźmi? Ta myśl mnie przeraża, sprawia, że boję się sięgnąć po rączkę peryskopu. Drzę ze strachu.
Wstrząs wyrywa mnie z odrętwienia. Gąsienice zgrzytają po nierównościach. Usnąłem! Usnąłem i TE-ER przełączył się w tryb automatyczny. Wraca do hangaru. Zablokowany ekran pulsuje, wolanty poruszają się bez oporu, gdy szarpię nimi w bezsilnej złości. Byłem tak daleko! Zrywam się z fotela, skaczę do włazu. Zablokowany – nie wydostanę się na zewnątrz. Z powrotem opadam na siedzisko. Amortyzatory syczą cicho. Czuję wstyd. Jestem... Właśnie, kim jestem? Głupcem?
Tak, głupcem. To dziwne słowo pojawiło się w mojej głowie tak nagle. Nie wiem skąd.
Na ekranie krótka trajektoria podejścia, jakiej nie znam. Dziwi mnie to, bo jestem pewien, że zamknąłem oczy tylko na chwilę. Jak bardzo mogłem się cofnąć?
Obracam okular peryskopu. Nigdzie nie ma śladu po miastach, które wyrastały z białej materii, ani pojazdach mknących przez kształtujące się struktury. Nie ma nic, co już widziałem. Brnę teraz przez zielony bezkres, pocięty srebrnymi ścieżkami i wynurzającymi się spomiędzy nich stożkami. Mrok zaburzają wątle impulsy pędzące po tych dziwnych drogach, na których trzęsie się mój tank. Rozumiem! Śmieję się chrapliwie, speszony echem własnego głosu. Tank automatycznie prowadzi mnie do Macierzy!
Mechaniczna łapa wyciągnęła mnie z tanka. Przesunęła pod skaner, a gdy zapaliło się zielone światło, uniosła do rury, która wypełniła mój żołądek szarą pulpą. Nie wiedziałem, że czuję głód, dopóki nie minął. Łapa opuściła mnie, postawiła w jakimś korytarzu i zniknęła w mroku. Od tamtej pory błakam się bez celu.
Macierz ma wiele poziomów, przez które prowadzą wąskie, puste tunele. Jedyne drzwi zostawiłem daleko w tyle. Prowadziły do hangaru, gdzie stoi mój pojazd. Innych nie ma albo jeszcze ich nie odnalazłem. Są za to okna. Długie, pancerné szyby, odgradzające korytarz od pomieszczeń i hal. Zaglądam przez nie, nie rozumiejąc, na co patrzę.
Impulsy generowane przez dziwne maszyny transportowane były wysoko zawieszonymi liniami ku wielkim lejom w ścianach. Gdzie indziej dziesiątki niewyraźnych postaci obserwują uważnie procesy, jakie zachodzą w ogromnych kadziach. Półprzezroczyste transmisje wyświetlane są na wielkich ekranach, od których biegną tysiące kabli. Bezbarwne głowy schną zawieszone nad leniwymi wiątrakami. Gdzie indziej suszą się dłońe. Za kolejną szybą panuje nieprzenikniony mrok. Choć jestem pewien, że coś wewnątrz się porusza. Idę dalej, by ujrzeć białą strukturę złożoną z dziwnych kształtów, które już miałem. Czy stworzono je z tej materii?
Czy ona powstaje właśnie tutaj? Niewykończone elementy tanków lśnią metalicznie, oświetlane iskrami rozgrzanych spawarek. Przesuwają się wolno, by zniknąć w czeluści. Dalej suną nieuzbrojone wieże.
Po drugiej stronie korytarza panuje ruch. Postaci ubrane w kombinezony wyciągają ludzkie ciała z rozmiekłych kokonów i układają je na taśmie. Widzę, jak świeżo wyjęci poruszają się niemrawo i czuję ucisk w gardle. Czy ja też tak leżałem?
Mgła mojego oddechu osadza się na szybie. Przesuwam się w bok, by lepiej widzieć. Ciała są obmywane, następnie znikają w kłębach dymu. Biegnę do kolejnego okna, za którym widzę, jak wielkie soczewki opuszczają się nad każdym człowiekiem, a tajemniczy obserwatorzy przyglądają im się badawczo, kierując na jedną z trzech nowych taśm. Trzęszę się, patrząc na to, bo wydaje mi się, że tam byłem, że pamiętam tę soczewkę opuszczającą się tuż nad moją głową.
Większość rusza dalej środkowym torom. Uklada się je delikatnie, z wyczuciem. Ci, u których wyraźnie widać niedoskonałości, przerzucani są brutalnie na dolną taśmę. Wyjątkowe okazy uklada się na górnej, ale tych nie ma prawie wcale. Idę dalej.
Serce wali mi w piersi. Brama, za którą znika dolny tor, oznaczona jest wyraźnymi literami TE-ER. Nie patrzę już na pozostałe. Chcę wiedzieć, co się za nią kryje. Muszę wiedzieć!
To pierwsze rozwidlenie, jakie tu spotkałem. Korytarz rozdziela się na trzy odnogi. Z jednej z nich wydobywa się charakterystyczny zapach. Pamiętam go i wiem, że muszę tam iść. To jest jak sen. Jak gdyby nagle wracały strzępy wspomnień, które niosą z sobą dziwny chłód.
Ogromny zbiornik wypełniony cuchnącą mazią z pękającymi, śmierdzącymi bąblami na powierzchni, w której unoszą się setki śmieci, gniących odpadków i ciała zrzucane z taśmy. Niektóre od razu idą na dno. Kolejne wynurzają się i walczą przez chwilę lub dwie, by w końcu znieruchomieć, gdy tłusta breja wypełni ich usta i nosy. Ale są i tacy, co wytrzymują dłużej. Młócą kończynami, polykają szlam, walczą o każdy śmierdzący haust. Przedzierają się byle dalej od tych, którzy toną, którzy mogą wciągnąć ich pod powierzchnię. Żelazne łapy sięgają właśnie po
te ciała – najsprawniejsze ludzkie odpady. Unoszą je w górę, wprost na podest, z którego wpychane są wąskim włazem w czeluść tanka. Syk i sznur kadłubów przesuwa się. Kolejny wyciągnięty z szamba zostaje wciśnięty do kabiny. Kolejny i kolejny, bez końca.
Czuję, jak uginają się pode mną nogi. Pamiętam ten smród i smak brei. Taki sam wtłaczała we mnie rura spod sufitu. Byłem tu, młóciłem rękami, by utrzymać się na powierzchni i po mnie też sięgnęło ramię. Tak powstają operatorzy TE-ER? Cień zawisa nad moją głową. Czuję oślizgły chłód stali.
– Nie! – krzyczę, gdy łapa unosi mnie w górę wprost na podest. Szarpie się, próbuje wyrwać. Bezskutecznie. Zostaję wepchnięty wprost do kabiny. Zgrzyta zamykany właz. Rzucam się do niego. Chwytam za rączki blokady, ale opadam bez sił.
Słodki smak w ustach i cichy syk z kratki ponad fotelem operatora.
Alarm dzwoni w uszach. Rura wyślizguje się z gardła i znika w suficie. Kilka błyszczących kropel spada na dłonie. Nie lubię tego i pewnie nigdy nie lubiłem. Nie pamiętam.
Nad pochylnią zjazdową żarzy się lampa. Zsuwam się wprost do pachnącej nowością maszyny. System podtrzymania szumi kojąco.
Kładę dlonie na drążkach sterowych i ruszam ostro w blask dnia. Nieopodal widzę OD23. Wysyłam mu powitanie, odpowiada. Stary druh.
Ekran wypluwa rozkazy. Podejście do sektora NFO, by rozbić grupę ADM-ów. Mam prowadzić naszą dwójkę, aż dołączymy do reszty grupy. Cieszę się, bo chcę, żeby OD23 zazdrościł mi nowego tanka. Ruszam między ruiny, upewniając się co chwila, czy jest za mną, czy może patrzeć na mój lśniący pancerz.
Radar pokazuje cele do decyzji operatora. Kieruję ku nim lufy i pluję serią HT. Czy ja już to robiłem, czy może robię pierwszy raz? Czuję ucisk bólu. To moja głowa. Ekran wypluwa informację: skan operatora – dysfunkcja 15%. Czuję ukłucie. Przypominam sobie, że miałem kiedyś stary
tank. Dziwne. Miałem stary tank z wyślizganymi rączkami sterowymi. Tam nie było czegoś takiego. Głowa przestaje mnie boleć.
Gąsienice miażdżą gruz, zbliżamy się do celu. W oddali słyszę wystrzały. Ekran wyświetla schemat ataku, wkrótce nasza kolej.
Patrzę na OD23 i mam dziwne uczucie, że już to robiłem. Odwracam wzrok i oglądam swoje dłonie. Pamiętam je!
Ruszamy! Tank przewala się przez niskie ogrodzenie. ADM-y w zasięgu. Łuski spadają, zgrzytając metalicznie. Automat mruczy i przeładuje. Pierwszy cel wyeliminowany. Namiar 40. Ognia!
Wstrząs i grzmot. Pancerz reaktywny zadziałał jak należy. Strzelam bez ustanku. Na radarze widzę, że OD23 przesuwa się na lewo, by uzyskać lepsze pole ostrzału.
Czy jego też wyłowiono?
Zamieram. Co to za myśl? Skąd się wzięła? Nagle pęka blokada i zalewa mnie zimna fala wspomnień. ACHI, mapa i Macierz… Wszystko pamiętam! Po kadłubie zgrzyta rykoszet. Kilka białych tanków wynurzyło się zza skarpy. Ciągnę stery, żeby wycofać się, póki mogę. Macierz i zbiornik, do którego wpadają ułomne ludzkie kadłuby, do którego wpadamy my, operatorzy.
Nagły impuls każe mi namierzyć marker OD23. Wiem, że łamię procedurę, ale chcę z nim porozmawiać. Muszę.
– Wiem, że to zły czas, ale… – krzyczę do mikrofonu.
Ekran migra, przerywając transmisję. Czył OD mnie usłyszał? Patrzę na log. Połączenie zerwano tuż po „wiem”. Czemu?
Ekran rozpala się komunikatem: Skan operatora – dysfunkcja 95%. Procedura KO. Na monitorze pojawia się blokada. Tank staje, a po chwili rusza z powrotem, wprost ku ADM-om. Szarpię za drążki, lecz nic to nie zmienia. Automat przeładunkowy milknie. Lufy przełączają się w tryb czuwania, a potem w offline. Maszyna toczy się wolno, wstrząsana uderzeniami pocisków. Ekrany gasną. Poszycie pęka tuż przed moją głową. Błysk i żar zalewają kabinę.
Koniec.
Kilka słów wyjaśnienia
Nie strzelać do autora! No dobrze, dobrze, to jest rodzaj eksperymentu lub żarcik – jak kto woli. Zamysł miałem taki, aby opowiadanie – po obdarciu ze sztafażu – było nieoczywistą satyrą na trolle internetowe. Chciałem, aby na pozór było to zwykłe opowiadanie SF. Dla bardziej dociekliwych miało być nawiązanie do wojny trojańskiej, ale *clou* – czyli żarcik/satyra powinno być ukryte przed czytelnikiem tak, aby mógł je odczytać dopiero z kluczem.
Klucz: TE-ER – troll; pociski HT – hejt; rzyganie ognistym wytryskiem to forumowy flejm; ADM – admin; gruzy, ruiny, baraki na gruzach dawnych budowli – to miejsca w internecie, które umarły; wizje czystych miast – zmiennej materii to wyidealizowany obraz internetu kreowanego z jakimś sensem i celem.
Puenta jest więc banalna. Kolokwialnie mówiąc: internetowe dupki (trolle) to nic innego jak „gównojady” i „odpady genetyczne” zbyt głupie, by zrozumieć własną szkodliwość i niedoceniające/nierozumiejące pozytywnych aspektów internetu, a także ślepo krążące w pętli własnego ograniczenia.
Imiona bohaterów nawiązują do wojny trojańskiej. (Ajas Wielki, Achilles, Odyseusz). Chciałem w ten sposób odnieść się do walki i szaleństwa oraz pokazać los bohatera (Ajas, na którego Atena zesłała szaleństwo) jako nieokreślony. Czy to, co opowiada, jest wytworem chorego umysłu, czy jest nim wszystko inne. W bardzo luźnej interpretacji: czy zachowanie człowieka w Internecie jest przebraniem, czy wręcz przeciwnie...
Nadszedł dzień, w którym jedna głowa węża miała pożreć drugą. Dzisiaj Arisnoe miała na zawsze stracić jedno ze swoich dzieci.
A drugie najwyraźniej nie zamierzało jej tego ułatwiać.
– Ona... to znaczy księżniczka... odmawia wzięcia udziału w ceremonii – wymamrotała zlekkniona Sunni.
– Dobrze, przyprowadź ją. – Arisnoe westchnęła ciężko, odprawiwszy opiekunkę machnięciem ręki.
Ciemnoskóra niewolnica skloniła się głęboko i szybkim krokiem opuściła łaźnię. Panująca w powietrzu wilgoć sprawiła, że kalasiris z cienkiego Inu kleiło się do jej ciała, kusząco podkreślając pełne kształty. I wywołując znajome gorąco w...
Pani Obu Brzegów potrzasnęła głową z irytacją.
Potrafiła docenić walory zarówno płci pięknej, jak i niepięknej. Uwielbiała dotykać kobiecych krągłości, miękkich i delikatnych niczym płatki lotosu. Kochała aksamitne muśnięcia języka, coraz śmielej zagłębiającego się w zakamarki drżącego ciała, nie mniej niż szorstką pieszczotę męskich dłoni, wdzierających się między wilgotne uda. Dlatego trudno jej było się skupić, siedząc w łaźni pełnej rozneglizowanych służek, które tylko czekały na jedno skinienie swojej władczyni. Lecz skoro Arisnoe nie miała czasu przejmować się potencjalnym zamachem, tym bardziej nie mogła go marnować na przyjemności.
– Dobrze się czujesz, pheraan?
Arisnoe drgnęła, przypominając sobie o szorującej jej plecy łaziebnie.
– Wszystko w porządku, Kornelio – zapewniła, obdarowując tamtą zakłopotanym spojrzeniem. Dopiero teraz zorientowała się, jak czerwoną miała twarz. Policzki paliły ją żywym ogniem. – Przynieś kolejny dzban wody – rozkazała – ale tym razem niech będzie zimna.
Kornelia, choć naga i śliniąca od potu, swoją koruplentną sylwetką – szerokimi niby u kowala ramionami i udami grubymi niczym klody – nie rozpraszała pheraan, jak zdarzało się to czynić Sunni. Dlatego zresztą Arisnoe wybrała ją dzisiaj na swoją łaziebną.
– Wedle życzenia, pani. – Służąca pochyliła głowę i ruszyła po naczynie.
Żeby nie czekać bezczynnie na jej powrót, Arisnoe zanurzyła się w basenie. Spokojna dotąd tafla wody wzburzyła się i rozmigotała blaskiem. Światło jak promienie setek słońc sączyło się do łaźni z otworów w sklepieniu i przenikając wszechobecną parę, ukazywało oczom morze wielobarwnych mozaik zdobiących wszystko wokół: od nagrzanych, kamiennych law poczynając, na misternie rzeźbionych filarach kończąc.
Arisnoe przytłoczył ten ogrom kolorów. Mimo obecności służących czuła się osamotniona. W głębi serca wiedziała, że popełniła błąd, pozwalając bliźniakom tak bardzo się żyć… Nie umiała jednak zakazać im wspólnych zabaw i rozmów. A teraz próbowała nie myśleć o tym, co miały przynieść najbliższe tygodnie i podjęte przez nią decyzje. Nawet Potomkini Bogów nie mogła zaniechać kilkusetletniej tradycji. Przynajmniej tej tradycji – za podziałem Amphis stała zarówno wiara, jak i wieki zmian politycznych, sukcesywnie prowadzących do umocnienia władzy kapłańskiej.
– Woda dla mojej pani – oznajmiła Kornelia, niosąc pękaty dzban.
– Wyśmienicie – odpowiedziała Arisnoe i, wróciwszy na brzeg basenu, rzuciła łaziebnie wymowne spojrzenie. – Nie mniej litości, moja droga.
– Jak rozkażesz, pani.
Tyle zdążyła usłyszeć, nim wygięła plecy w łuk i zapiszczała jak mała dziewczynka. Fala zimna spłynęła po jej czarnych włosach i skórze barwy
miodu, nieubłaganie przetoczyła się wzdłuż kręgosłupa i wtargnęła do najbardziej wrażliwych zakamarków ciała. Jeśli w głowie pheraan czaiły się jeszcze jakieś nieprzyzwoite myśli, to właśnie uleciały z niej na dobre.
– Dziękuję, Kornelio – odparła Arisnoe, gdy wreszcie ostatnie krople bestialskiego zimna ześliznęły się po jej karku. – To było zaiste... bezlitosne. A teraz okryj mnie, proszę.
Służąca opatuliła ramiona pheraan kawałkiem wełnianej tkaniny, dużo grubszej niż Iniane, z których zazwyczaj szyto w Amphis stroje. „Ręczniki” – jak je nazywał Imperator – otrzymała od niego w darze na szesnastą rocznicę narodzin. Wówczas nie doceniła podarku, lecz teraz – mokra i zziębnięta do szpiku kości – nie zamieniłaby okrywającego ją materiału nawet na najprzedniejszy z jedwabi.
– Pheraan...
Zanim jeszcze władczyni przestała drżeć, do łaźni wkroczyła Sunni, prowadząc za rękę swoją podopieczną.
Berenika, o warkoczach niczym sznury bursztynu, skórze jasnej jak mleko i buzi w kształcie serca, wciąż opuchniętej od niedawnego płaczu, nadzwyczaj różniła się od matki. Obie miały jednak bliźniaczo podobne, występujące jedynie w żeńskiej linii rodu, jadowicie żółte oczy. Co znaczyło, że złota krew Solei, Bogini Słońca, płynęła zarówno w żyłach Arisnoe, jak i jej córki.
– Witaj, pani matko. – Berenika skłoniła się, nie odrywając wyzywającego spojrzenia od twarzy pheraan. – Czemu zawdzięczam to wezwanie?
Wydawałoby się, że nowa opiekunka wzięła księżniczkę w karby i skutecznie utemperowała jej krewki charakter. Niestety, fasada oglądy kruszyła się prędzej czy później, stopniowo odsłaniając prawdziwe oblicze Pierwszej Córki.
Berenika miała temperament czynnego wulkanu i potrafiła wybuchnąć z byle powodu. Postępy w nauce zaowocowały tylko tym, że trudniej było przewidzieć, kiedy dojdzie do erupcji.
– Doszły mnie słuchy – zaczęła Arisnoe – że odmawiasz udziału w nadchodzącej ceremonii. Naprawdę chcesz opuścić Satora w dniu jego Powtórnych Narodzin?
– Przecież Kleo nie musi iść – odparła wymijająco księżniczka. – Cóż to za różnica, jeśli mnie również nie będzie, matko?
– Kochanie, zapominasz, że twoja siostra jeszcze nie potrafi chodzić.
– I co z tego?
Arisnoe westchnęła, nie kryjąc żalu. Miała nadzieję, że wulkan wytrzyma odrobinę dłużej, a już wyczuwała odór siarki w powietrzu.
– Zostawcie nas – poleciła służkom.
Rzecz jasna, odsunęły się na tyle, by nie słyszeć dalszej rozmowy, lecz nie opuściły laźni. Pheraan niesłychanie rzadko zostawała naprawdę sama.
– Czemu to robisz, kochanie? – zapytała ściszonym głosem, przyciągając córkę do siebie. – Kończycie z bratem szósty rok życia. On przechodzi pod opiekę ojca, a ty zaczynasz nauki kapłańskie. Taka jest kolej rzeczy. A chyba nie sądzisz, że Satorowi będzie lżej na sercu, jeśli zostawisz go bez jakiegokolwiek pożegnania?
Nagle oczy Bereniki zaszkliły się, drobne usta zadrżały na granicy łkania. Jej nastroje były równie nieprzewidywalne, co zmienne.
– Po prostu nie chcę, żeby odchodził – wychlipała. – Nie chcę, mamo... Ty też nie chcesz, prawda?
Owszem, Arisnoe wcale tego nie pragnęła. Zawahała się jednak przed wyznaniem córce prawdy. Musiała przecież nauczyć ją szacunku dla tradycji. W końcu kiedyś Berenice przyjdzie zastąpić matkę, a Najwyższa Kapłanka musi stanowić wzór do naśladowania.
Gdyby władczyni zatrzymała syna przy sobie, wiele kobiet podważyłoby słuszność jej decyzji, a inne wzięłyby z niej przykład. Do obowiązków pheraan należało zaś utrzymywanie porządku, a nie sianie chaosu.
– To nie jest kwestia chcenia, kochanie – zdecydowała się wreszcie powiedzieć Arisnoe, głaszcząc córkę po głowie. Brakowało jej słów, którymi mogłaby uspokoić Berenikę jako dziecko i pouczyć jako przyszłą królową. Tym bardziej, że skrycie podzielała uczucia dziewczynki. – Taki jest porządek rzeczy. Musisz to zrozumieć.
– Nie! – Berenika wyrwała się z objęć matki. – Mogłabyś rozkazać wszystkim, żeby zostawili Satora w spokoju! Przecież ojciec musi się ciebie słuchać! Ale ty nic nie zrobisz! Bo wcale nie chcesz, by Sator został!
Dziewczynka wybuchnęła niepohamowanym płaczem. Arisnoe przyciągnęła szarpiącą się latorośl z powrotem do siebie. Po chwili głośne zawodzenie zamieniło się w cichy szloch, a stawiany opór w nieśmiały uścisk. Berenika powtarzała, że nie chce i nie pozwoli odebrać sobie brata. Obecne w łaźni służki pozornie nie zwracały uwagi na rozgrywającą się scenę, Arisnoe wiedziała jednak, że nie minie godzina, a wieść o tym, co zobaczyły, obiegnie pałac. Plotki, niczym piaskowe burze, były niemożliwe do okiełznania.
Lecz to nie komeraże czy niesubordynacja córki spędzają sen z powiek pheraan, tylko to, jak chętnie Berenika uciekała się do manipulacji. Teraz jeszcze łatwo było przejrzeć jej sztuczki, teatralne wzburzenie i rzewny płacz jako sposoby wywołania współczucia. W końcu miała tylko sześć lat. Strach jednak pomyśleć, co będzie za jakiś czas.
– No już, nie płacz, kochanie. – Arisnoe znowu głaskała córkę po włosach. – Musisz trochę zmężnieć! Wiesz, że w Imperium mają takie porzekadło: „Amphis to kraj, gdzie kobiety sikają na stojąco, a mężczyźni w kucki”?
Berenika zaśmiała się, ocierając policzki z łez, i skinęła głową.
– W takim razie – ciągnęła królowa – postaraj się, żeby zawierało w sobie jak najwięcej prawdy. Wprawdzie filozof, który pierwszy wypowiedział te słowa, wcale nie miał zamiaru schlebiać obywatelkom Amphis… ale ja odbieram je jako komplement.
Miała na sobie jedwabną, sięgającą kostek tunikę w ceremonialnych barwach – od rozpalonego do białości wschodu słońca, poprzez bursztynowy blask południa, aż po purpurę zachodu.
W smoliście czarne włosy wplotła sznury perł, na dolnej wardze i brodzie widniał wymalowany język węża, a dwugłowy serpent zastygł owinięty wokół smukłej szyi. Niestety, z jaj świętych gadów od wielu już lat wykluwały się wyłącznie osobniki z jednym łbem, więc na ramionach Arisnoe spoczywała złota replika.
– Jesteś gotowa, moja pani? – zapytała garderobiana.
Królowa spojrzała jeszcze w lustro.
– Tak, Ahit, możemy iść – odparła zdawkowo, przelykając narastającą w gardle gorzką gulę prawdy. Była gotowa ciałem, lecz nie duchem.
Wyszły z komnaty, a wianuszek służek prędko otoczył Arisnoe. Poczuła na plecach drażniące spojrzenia wiecznie milczących eunuchów, pełniących rolę jej gwardii przybocznej. Westchnęła. Moment niejakiej prywatności, potrzebny do przebrania się, właśnie dobiegł końca.
Stukot kroków i gwar rozmów niósł się echem po pałacowych korytarzach. Pheraan puszczała mimo uszu podniecone trajkotanie śledzącej ją świty. Dla tych kobiet była to rzadka okazja do otwartego spotkania z mężczyznami. Dla niej – ostateczne pożegnanie z synem.
W zamyśleniu ledwie spostrzegła, kiedy dotarli do wyjścia. Zauważywszy prowadzący na zewnątrz prostokąt światła, wygładziła przód tuniki i zrobiła głęboki wdech. Wypuszczając powoli powietrze, wkroczyła na skąpany w słońcu dziedziniec.
Zebrany na placu tłum sięgał aż po majaczący w oddali horyzont. Wielobarwne morze zaszmulało, witając swoją królową, a fala nabożnej czci przetoczyła się wzdłuż szeregów, zginając kolana i karki ku ziemi. Arisnoe zatopiła się w ludzkiej toni, a eunuchowie stali się jej żywą tarczą. Szli nieustępliwie, odpychając zbyt nachalne ręce żebrzących o błogosławieństwo ludzi.
Pheraan obdarowała poddanych łagodnym uśmiechem, aczkolwiek starała się unikać wyciągniętych ku niej dłoni. Piesze wędrowki Arisnoe – i to jedynie w asyście skromnego orszaku – stanowiły bezprecedensowy przypadek. Jej poprzedniczki w czasie wszelkich uroczystych procesji korzystały z lektyk. By przekonać Radę i Kazafiela do odstąpienia od tego zwyczaju, władczyni musiała obiecać, że zachowa nadzwyczajną ostrożność.
W duchu żywiła nadzieję, iż ów gest zasieje ziarenko przychylności w sercach ciężko pracujących mężczyzn, coraz częściej wyrażających się niepochlebnie o przepychu panującym na Wschodnim Brzegu. Wystarczyła jednak najmniejsza pomyłka, a widok nieba nad
głową pheraan znów zastąpiłby skórzany baldachim. I cały wysiłek poszedłby na marne.
Dlatego też, usłyszawszy krzyk, Arisnoe poczuła, jak żołądek podchodzi jej do gardła. Poruszenie w tłumie spowodowało, że strażnicy zacieśniли krąg wokół królewskiej świty. Uwaga większości skupiła się na źródle wrzasku, lecz eunuchowie nie dali się zwieść. Szukali zagrożenia w pobliżu.
Mieli rację. Zagrożenie było blisko.
Bliżej niż sądzili.
Arisnoe wodziła wzrokiem po ogolonych głowach otaczających ją gwardzistów, gdy raptem kordon rozerwał się – wyglądało na to, że jeden ze strażników został popchnięty. Prosto na nią.
Czas zwolnił. Złote spojrzenie zwarło się z błękitnym.
Wzrok mężczyzny pozostał niewzruszony. W oczach rzeźańców zawsze trudno znaleźć choćby cień uczuć, toteż Arisnoe nie miała pewności, co ją zaalarmowało. Może dostrzegła błysk ostrza w dłoni eunucha, a może zauważyła płomyk nienawiści tłaczy się w jego źrenicach?
Gdy w obronnym geście wyciągnęła przed siebie ręce, pomyślała o skórzanym baldachimie. Kiedy poczuła piekący ból i ciepło krwi na przedramionach, zmartwiła się, ile wysiłku pójdzie na marne.
Padając na ziemię, usłyszała chichot Lunara, Pana Nocy i Władcy Śmierci, naśmiewającego się z głupot, które przychodziły jej do głowy.
Brał ją od tyłu, a ona jęczyła z fałszywej rozkoszy. Tylko kobiety potrafili łączyć, nie używając słów. Wszystkie, bez wyjątku, były zakłamannymi dziwkami.
Chwycił pukiel czarnych włosów i pociągnął zań mocno. Tym razem z gardła oszustki wydobyło się ciche skomlenie. Szarpnął jeszcze raz, aż zawyła ze szczerego bólu. W euforii zaczął rżnąć ją jeszcze mocniej. Już nie udawała, że to ubóstwa, w zamian zaczęła błagać, by przestał. W końcu pokazywała swoją prawdziwą twarz!
Nie przerywał. Miodowa skóra nabrала czerwonego zabarwienia.
Krew? Skąd? Zresztą nieważne. Chciał tylko ujrzeć jej strach.
Wyszedł. Przewrócił kochankę na plecy. Z lubością spostrzegł, że złote
oczy wypełniała czysta panika. Nie... nie złote, a zielone.
Targające nim żądze przygasły. To nie była ta, której tak gorąco nie-
nawidził. To była zwykła ladacznicza. Kolejna sprowadzona z Sakahy.
Płakała. Nienawidził, gdy płakały.
Chwycił garść czarnych włosów, przyciągnął głowę kobiety ku sobie
i pozwolił zadowolić się ustami. Dzięki temu łkanie ustąpiło.
Skończył, stęknąwszy cicho. Potem odepchnął bezużyteczną już kur-
tyzanę i poprawił owijający mu biodra shendyt. Zaraz usłyszał w myślach
bezczelne słowa Imperatora.
Nic dziwnego, że macie tu matriarchat. Któż to widział, żeby męż-
czyźni spódniczki nosili.
Tak jakby te ich togi były lepsze. Tyle że wypowiadając tamte słowa,
Imperator miał na sobie... Jak on to nazywał? Spodnie? Nieważne.
Z irytacją chwycił leżący na łóżku pas, a potem zawołał:
– Rufus!
Służący bezszelestnie wsunął się do komnaty. Był jednym z gamhul.
Jednym z niewielu, którym mógł ufać.
– Tak, panie?
– Pozbądź się jej. – Wskazał kulącą się w pościeli prostytutkę. Dobrze,
że nie rozumiała amfijskiego. – Muszę się przygotować na spotkanie z...
...tą plugawą, na złość wciąż żywą...
– ...Najwyższą Kapłanką.
Kiedy odzyskała przytomność, wyjątkowo spokojnie przyjęła do wiado-
mości fakt, że ktoś chciał ją zabić. Zwykle, gdy ma się więcej tytułów niż
imion i więcej imion niż przeciętny człowiek, nie brakuje wysoko posta-
wionych osób, które chętnie zapłakałyby nad twoim grobem. Z radości,
oczywiście. Gorzej, kiedy przekuważają te chęci w plany i są na tyle pewne
sukcesu, że już ćwiczą wylewanie krokodyliich łez przed lustrem. Jeszcze gorzej, gdy niemalże im się udaje...
– Trucizna z jadu fremena. – Usłyszała od Hatsu. – To cud, że żyjesz, pani. Zaiste, sama bogini musi czuwać nad tobą.
Cud... Nie odczuła rezultatów rzekomego cudu najlepiej. Leżała w ma-
lignie osiemnaście dni. Wielu sądziło, że już nie wydobrażeje. Nie zwleka-
li nawet z przekazaniem Satora na Zachodni Brzeg. Zrobili to, gdy wciaż
była nieprzytomna.
Medyczka zarzekała się, że chłopiec odwiedził ją przed odejściem.
Jakby to mogło coś zmienić.
Prawo stanowiło, że od dnia Powtórnych Narodzin matkom nie wolno
nawiązywać kontaktu z synami. Sator zamieszkał po drugiej stronie rzeki
Lumes, gdzie zostanie wcielony w szeregi Kazafiela, przejdzie obowiąz-
kowe szkolenie i przybierze nowe imię, którego Arisnoe nigdy nie będzie
dane poznać. Chłopak może zostać zawodowym żołnierzem, rzemieślnikiem, górnikiem...
Kim zechce. Jego rodowód stracił znaczenie.
Chociaż nie. Wcale nie. Rodowód blokował mu drogę na stanowisko
Pierwszego Wojownika. Kazirodzstwo wśród pospólstwa zdarzało się pew-
nie wcale nierzadko, ale jedno z praw Solei jasno stanowiło, że pheraan
i jej partnera nie może łączyć pokrewieństwo krwi. Legenda mówiła,
iż dzieci z takiego związku urodziłyby się przeklęte. Zdeformowane.
Jednakże Arisnoe dochodziły słuchy, że na Zachodnim Brzegu uważano
to prawo za niesprawiedliwe, stawiające Pierwszego w roli byka zapład-
niającego, a Pierwszą w roli niebiańskiej krowy.
Ponadto królowa nie mogła zapominać, że mężczyznom przypisano
z góry określone funkcje. Pracowali na polach, w kopalniach i warszta-
tach, a w razie potrzeby szli na wojnę. Walczyli, nosząc symbol Lunara
na piersi i pieśń Solei na ustach. A ich przywódca był po prostu najwyż-
szym rangą żołnierzem, wybieranym przez Radę Obu Brzegów. Jako
że zostawał partnerem przyszłej królowej, a także ojcem sukcesorek,
wiele pheraan protegowała na tę pozycję młodzików, kierując się nie ich
doświadczeniem bitewnym i siłą umysłu, a urodą i witalnością. Niejeden
Pierwszy Wojownik w historii Amphis sprawował raczej iluzoryczną władzę, zarządzanie pozostawiając Drugiemu.
Jednakże matka Arisnoe – w przeciwieństwie do niektórych ze swoich poprzedniczek – poszła za głosem rozsądku. Zgodziła się na wybór Kazafiela. Była to ostatnia decyzja, jaką podjęła, zanim zmogła ją choroba.
Arisnoe nie narzekała. Przynajmniej nie głośno. Kazafiel charakteryzował się rozwagą i wyrozumiałością, zasłużył się podczas bitew z dzikimi i był tylko dwanaście lat starszy od niej. Stanowił dobry wybór.
Z czasem nawet nauczyła się go kochać.
Stał nad nią z ciemnowłosym, ogorzałym od słońca Xandrem – swoją drugą ręką – po lewej oraz łysym, osobliwie bladym i gładkim Taru – dowódcą gwardii – po prawej.
– Kazafielu, tak się cieszę, że cię widzę. – Arisnoe uśmiechnęła się słabo. Wciąż leżała w łóżu, a ręce aż po łokcie miały owinięte bandażami.
– Czym sobie zasłużyłam na tę wizytę?
Brązowe oczy rozszerzyły się ze zdumienia.
– Twa dusza niemalże uleciała ku Lunarowi, słońce mego serca. Jakże mógłbym opuścić cię w takiej chwili?
Arisnoe przestała się uśmiechać. Odkąd pamiętała, irytowały ją podniosłe farmazony, w których lubował się Kazafiel. Zawsze musiała się gryźć w język, by nie odpowiedzieć mu szyderstwem. W milczeniu omiotła wzrokiem twarde oblicze wojownika. Wydawało jej się, że dostrzegała nowe zmarszczki w kącikach zaciętych ust oraz kilka dodatkowych przebłysków siwizny w krótko ściętych włosach. Rzeczywiście się postarzał – pomyślała – czy po prostu chcę go widzieć zmartwionym?
– Masz rację, wybacz mi głupie pytanie – przyznała. – Tylko proszę, nie mów, żeś niegodzien mi czegokolwiek wybaczać.
Roześmiał się głośno.
– Ależ zaprawdę jestem niegodzien!
Milczący dotąd Xander kaszlnął, przewracając oczami. Pheraan rzuciła mu ostre spojrzenie. Może Pierwszy był patetyczny do bólu, ale Drugi czasami zachowywał się jak zwykły kabotyn.
Zauważywszy minę podwładnego i znaczący wzrok Arisnoe, Kazafiel odchrząknął zakłopotany.
– Chciałbym pomówić z królową na osobności. Czy możecie zostawić nas samych, dobrzy panowie? – Odwrócił się w stronę stojącej w kącie Hatsu i dodał: – Piękna pani?
Drobna medyczka uśmiechnęła się delikatnie.
– Oczywiście, mój panie.
Wstała i skłoniwszy się lekko, wyszła z pokoju. Taru bez słowa opuścił pomieszczenie. Tylko Xander się ociągał. W końcu jednak wymruczał kilka cierpkich słów pożegnania i zniknął.
W komnacie rozbrzmiał trzask zamykanych drzwi, a przysłaniająca Kazafiela fasada wzniósłej admiracji nagle się rozpadła.
– Jak się czujesz, Aris? – zapytał ciepło. – Chciałbym powiedzieć, że wyglądasz dobrze – zająknął się – ale…
– Wyglądam okropnie. Wiem. – Odruchowo spróbowała machnąć ręką, lecz szpila bólu skutecznie przygwoździła kończynę do pościeli.
Królowa skrzywiła się. Kazafiel doskoczył do niej z zatroskaną miną.
– Co się dzieje?
– To nic – zapewniła go pospiesznie. – Zwykle ukłucie. Zważywszy na to, przez co przeszłam i tak czuję się lepiej, niżli można by przypuszczać. Hatsu wypatruje w tym boskiej interwencji.
Choć sama nie wiem, czym zasłużyłam sobie na ową przychylność…
Kazafiel kiwnął głową.
– Zaiste, Solea to miłosierna pani.
– Owszem, mój drogi. Nie mogę jednak polegać wyłącznie na boskiej pomocy. Czy… czy mogłabym cię o coś poprosić?
– O co tylko zechcesz, moja piękna.
Arisnoe pomyślała o Satorze i Berenice. Bliźniętach tak podobnych i tak odmiennych zarazem. Dzieciach, które miały podążać z góry ustalonymi ścieżkami losu.
Odrębnymi ścieżkami.
Westchnęła.
– Ubolewam nad stratą należnego mi pożegnania z synem – przyznała – ale rozumiem, że jest to nieodwracalna szkoda. Wiem również, że nie możesz okazywać Satorowi otwartej przychylności, proszę cię jednak, byś znalazł kogoś, kto zadba o niego, powiedzmy... nad wyraz. Chcę, żeby chłopiec miał nieograniczoną swobodę. Chcę, żeby niczego mu nie brakło. Chcę, żeby mógł zostać, kim tylko zapragnie.
Gdy na powrót została w pokoju sama – nie licząc cichej obecności Hatsu – wpadła w posępny nastrój.
Nie sądziła, że kiedykolwiek zostanie tak poważnie zdradzona. Zatakował ją jeden z własnych gwardzistów, a odwracający uwagę krzyk był wyraźnie kobiecy.
Z tego, co Arisnoe zdążyła się dowiedzieć, zamachowiec ugodził się tym ostrzem, którym ją zranił. I zmarł jeszcze tego samego dnia.
Solea najwyraźniej nie sprzyja wiarolomcom.
Arisnoe żałowała jednak, że bogini nie przedłużyła żywota zdrajcy na tyle, aby dało się wydobyć z niego jakieś użyteczne informacje. Ale i bez tego jednej rzeczy mogła być pewna. Wróg znajdował się blisko. Możliwe, że tuż pod jej zadartym nosem. Musiała o tym pamiętać.
Spojrzała na zabandażowane dłonie. No tak. Przecież nigdy nie zapomni.
Blizny mi nie pozwolą.
Szedł korytarzami pałacu, starając się zachować pozorny spokój. W istocie czuł wściekłość. Wściekłość na tę płaczącą dziwkę, którą rżnął rano. Na wszystkie dziwki! Za to, że musiał je sprowadzać z Sakahy. Wściekłość na kapłanki, urzędniczki, nawet niewolnice, które i tak miały wygodniejsze
życie niż większość mężczyzn. Wściekłość na rzeczna granicę między Wschodnim a Zachodnim Brzegiem, która de facto stanowiła podział między bogactwem a znojem. Wściekłość na tych, którzy poświęcali swoje przyrodzenie, że musieli to robić, jeśli chcieli służyć w pałacu i być może zaznać choćby odrobiny luksusu. A przede wszystkim wściekłość na źródło wszelkiej niesprawiedliwości.
Na złotooką kurwę.
Tak, czuł bezmiar wściekłości. Nie pamiętał nawet, kiedy ostatni raz było inaczej. Bo czyż mógł czuć się inaczej? Gdyby jedynie wiara stała mu na drodze do zwycięstwa. To nie złota krew, ponoć krążąca w żyłach królowej dziwki, stanowiła największy problem, lecz złoto per se. Kapłanki trzymały w garści istną fortunę z ofiar składanych przez religijnych głupców, a Pierwsza miała dostęp do pałacowego skarbca, w którym leżały dochody ziemskie, z handlu oraz podatki. Jeśli dodać do tego poparcie Imperatora, opowiadającego się za Złotooką na tyle gorliwie, że od dawna już krążyły pogłoski o romansie łączącym tych dwoje...
Wyobraził sobie ich razem. Szpony gniewu wbiły się głęboko w toczone goryczą serce, zostawiając na nim kolejną szramę. Jedną z wielu, które nie pozwalały mu zapomnieć.
Miała rację. Osiem lat później różowe blizny wciąż przypominały jej o skrytych w cieniu nieprzyjacielach. Chociaż w tym czasie pheraan zdobyła informację, że rebelianci zwą siebie gamhul (niczym pustynny robak powoli podkopujący swoje ofiary), to nie wiedziała wiele ponad to. Śledztwo nie przyniosło pożądanych rezultatów, acz dobrych wieści również nie brakowało.
Po pierwsze, w świątynnej hodowli pojawił się dwugłowy serpent, sprawiając, że wśród ludu wyraźnie wzrosło poparcie dla kapłanek. Od wieków symbolika miała ogromny wpływ na postrzeganie władcy, więc Arisnoe niemalże nigdzie nie ruszała się bez Sola. Gad stanowił namięcalne potwierdzenie boskiej opieki.
Poza tym zbliżało się szczególnie radosne święto. Cokwartalna Reunicia została przesunięta tak, by zrównać się z dniem zjednoczenia boskiej pary. Zaćmienie słońca stanowiło bezdyskusyjnie najbardziej czczone w Amphis wydarzenie i pheraan cieszyła się, że przypadało akurat w okresie jej panowania.
Co więcej, lud przypisywał Arisnoe wszelkie zasługi za regularne wylewy Lumes i następujące po nich obfite plony. Odkąd przeżyła to, czego przeżyć nie powinna, została obwołana Wybranką Solei i stała się przedmiotem kultu nie mniejszego niżli sama bogini.
Innymi słowy, koniec końców wychodziło na to, że gamhul – wbrew własnym intencjom – nieliczo przysłużyli się królowej. Arisnoe wiedziała jednak, że po latach dostatku zawsze nachodziła klęska nieurodzaju. I nie mogła pozbyć się wrażenia, że panujący w Amphis spokój to wyłącznie cisza przed burzą.
Amfianie zebrali się nad brzegiem Lumes. Kapłanki składały dłonie w modlitwie, wojownicy prowadzili ożywione rozmowy, a reszta tłumu szemrała niczym woda w wartkim strumieniu.
Głosy powoli cichły. Palce wskazały krawędź słońca przyciętą półkolistym ostrzem ciemności.
Zaczęło się.
Mrok spowiół niebo oraz ziemię. Złoty sierp stawał się coraz cieńszy i cieńszy, aż w końcu zniknął niemal całkowicie. Na tle otchlani pozostał jedynie wąski pierścień blasku.
Wszyscy wstrzymali oddech. Liczyli uderzenia własnych serc.
Po chwili zza kuli ciemności wyjrzał nieśmiały promień słońca. I świat zaczął odzyskiwać utracone kolory.
Ludzie na powrót zaczerpnęli powietrza, wznosząc radosne okrzyki ku niebu.
Dopełniło się.
Arisnoe stała na wzgórzu, jak zawsze w otoczeniu gwardii oraz służby. Gdy poczuła ciepło na policzkach, zmrugnęła oczy. I wtedy właśnie ujrzała to, czego nie zobaczył nikt inny.
Rosnącą tarczę światła przesłonił dwugłowy wąż. Łby gada szamotały się na boki, rozdzierając wpół beznogie ciało. Krew ciekła z coraz to głębszej rany, aż wreszcie serpent rozpadł się zupełnie. Okaleczone połowy w jednej chwili skoczyły na siebie, rozpoczynając szaleńczy taniec spływających jadem klów i ociekających czerwienią ogonów. Żadna jednak nie osiągnęła przewagi. Żadnej nie było pisane zwycięstwo.
Zajęte walką, nie zauważyły nawet, gdy na niebie pojawił się szaro-pióry wężojad. Ptak bez trudu pochwycił je w szpony. I odleciał.
Pheraan jeszcze chwilę patrzyła za oddalającym się drapieżcą. A kiedy zamknęła oczy, poczuła, że świat wokół niej wiruje.
Obserwował Złotooką wsparty o filar, a ciężar obaw miażdżył mu pierś.
Coś się stało. To nie miało tak wyglądać.
Królowa zasiadła między córkami, ledwie kosztując każdego z podsuniętych dań. Za to sakahański ambasador, zajmujący krzesło tylko trzy miejsca dalej, objadał się pieczonymi drozdami bez umiaru. Rozrywane grubymi palcami ciałka znikaly w obślinionej przepaści ust, a popite winem i wyplute, zamieniały się w stos kosteczek na talerzu. Tłuścioch chyba się bał, że bezgłowe ptaszki zaraz odlećą.
Żryj, żryj, ty obmierzły knurze – pomyślał mężczyzna. Tylko uważaj, żeby ci nie zaszkodziło.
Na powrót wbił spojrzenie zimnych oczu w królową. Była nieco blada. Słyszał, że zasłabła podczas oglądania zaćmienia. Jakby robiła mu na złość – gdy chciał jej śmierci, przezwyciężyła morderczą truciznę, gdy potrzebował jej żywej, bez powodu traciła siły.
Przeniósł wzrok na zastawiony daniami stół. Na alabastrowe talerze wypełnione ostrygami i żółtkami jaj. Na przystrojone piórami srebrne
półmiski z mięsem pawi, kaczkę oraz gęsi. Na pozłacane tace pełne rozłupanych wpół jeżowców i kawałków jesiotra. Na zdobne dzbany win doprawianych miodem i sokiem z granatów.
Zamiast posiłku – pokaz bogactwa.
– Panie? – Szept Rufusa dobiegł zza filaru.
Rozedrgana iskierka ekscytacji przebiegła wzdłuż kręgosłupa mężczyzny. W końcu miał się dowiedzieć, co...
– Co spowodowało opóźnienie?
– Chłopak miał wątpliwości...
Twarz mężczyzny pozostała nieprzenikniona, ale wewnątrz poczuł ukąszenie furii. Pułapka, którą zastawił na te przeklęte kobiety, musiała zamknąć się ze wszystkich stron jednocześnie! Inaczej mogą zdążyć uciec.
– Porozmawiam z nim – odpowiedział surowym tonem, zerkając na starszą córkę królowej. Wyglądała na niezadowoloną.
– Wyśmienicie, panie.
Szum za plecami sugerował, że sługa zbiera się do odejścia.
– Rufusie, zaczekaj. Czy Nubet i Ratsiu są gotowi?
– Jak sądzisz, panie?
– Sądzę, że niepotrzebnie pytałem.
Tak, o tę część planu nie powinien się martwić. W końcu na wojnie z dzikimi żołnierzami dopuszczali się znacznie gorszych rzeczy niż zwykłe morderstwo... czy dwa. Dlaczego teraz mieliby się wahać?
Hatsu nie była całkiem przekonana. Nie uwierzyła, że pheraan zwyczajnie zasłabla z nadmiaru emocji i uparła się zostać jej cieniem podczas uczyty.
Arisnoe poniekąd to odpowiadało. Przez ostatnie lata zaprzyjaźniła się z medyczką i obdarzyła ją pewnym zaufaniem. Wiedziała, że tamta po-wtórzy jej wszelkie ciekawe nowinki. Samej królowej skupienie na toczących się wokół rozmowach przychodziło z trudem. Bezwiednie głądziła ślizgającego się po ramieniu Sola, a jej myśli wciąż kierowały się ku zaćmieniu. Nietrudno było odgadnąć znaczenie rozdartego na dwoje węża,
ale co w związku z tym miała zrobić Arisnoe? I dlaczego ona? Dlaczego, dla przykładu, nie jej matka? W końcu Berenika Sakhmet III była najbardziej przywiązaną do tradycji, ortodoksyjną osobą, jaką kiedykolwiek poznał ten świat. Nieżyjąca już władczyni uważała panujący porządek za jedyny właściwy i bez wahania zmiotłaby z powierzchni ziemi wszystkich, którzy próbowaliby go naruszyć. Arisnoe natomiast – dokładniej mówiąc Arisnoe Ptolemea I – nigdy nie wyzbyła się wątpliwości, przez które za młodu stwarzała tyle problemów. Obie strony amfiskiego medalu uważała za równie ważne, równie potrzebne. I nadal sądziła, że układ sił w kraju nie należał do specjalnie stabilnych, cały system był według niej daleki od ideału. Jednak Rada wymogła na niej podtrzymywanie wizerunku świetności. Podczas uczyty miała zachwycić oczy gości bogactwem, jednocześnie napełniając serca wrogów trwogą.
Jak dotąd zauważyła, że przepych jedynie wystraszył jej młodszą córkę. Już kilka razy słyszała szept Sunni, naklaniającej małą Kleo do jedzenia. Ośmiolatka na widok dań robiła zlekknioną minę i nieśmiało odmawiała skosztowania tych najdziwniejszych. W odróżnieniu od siostry stanowiła lustrzane odbicie Arisnoe. Tylko oczy miała bardziej złotobrązowe niżli żółte. Okazała się też bardzo spokojnym, grzecznym i trochę bojaźliwym dzieckiem. Choć, co ciekawe, zupełnie nie bała się Sola.
Cóż – stwierdziła w duchu Arisnoe – potwierdza się reguła, że im więcej boskiej krwi w żyłach, tym gorszy temperament...
– Czy mogę wreszcie odejść od stołu, matko?
O wilku mowa.
Władczyni odwróciła się ku starszej z córek. Berenika z wyraźnym obrzydzeniem przyglądała się ambasadorowi Spurio, nawijając na palec jeden z bursztynowych loków i wydymając pogardliwie usta.
– Przecież dopiero przybyłaś... A tak dokładnie to się spóźniłaś, kochanie.
– Jakie to ma znaczenie, matko? Mogę odejść czy nie?
– Owszem, niebawem, ale na razie zostać, by obejrzeć rytuał godowy.
Berenika przewróciła oczami.
– A potem? – zapytała sfrustrowana.
Królowa westchnęła.
– A potem możesz robić, co tylko zechcesz, córko.
Powietrze zadrżało od uderzenia gongu. Paru gości odeszło od stołów, kierując się do wyjścia z sali.
Oczywiście królowa dziwka ani drgnęła. Przecież nie musiała się niczym przejmować. Nigdzie się śpieszyć. W przeciwieństwie do niego. Dosyć mu było jednej haniebnej porażki. Stał spięty niczym gracz sehnet przed wykonaniem zwycięskiego ruchu. Czujnym okiem obserwował rozłożone na planszy pionki, by w razie potknięcia natychmiast zareagować. Tyle lat przygotowań i zbierania środków pójdzie na marne. Tyle lat czekania, aż chłopak podrośnie...
Może płynie w nim moja krew, acz wyraźnie rozcieńczona.
Zafir mógł jeszcze naprawić swój błąd. Wystarczyło, że zwróci na siebie uwagę jednej osoby, pozostając niedostrzeżonym przez drugą. Co wcale nie powinno stanowić większego problemu. Ostatecznie czym byli w złotych oczach słudzy, jeżeli nie tłumem pozbawionych twarzy lalek?
Cóż, przekonamy się.
– Witam najpiękniejsze z dam. Wszystkie trzy. – Kazafiel pojawił się znikąd tuż za plecami pheraan. Sprawiał wrażenie nadzwyczaj wesołego. – Czy uczynicie mi ten honor i pozwolicie towarzyszyć sobie przez resztę wieczoru?
Berenika zrobiła minę, jakby ją zemdliło, a mała Kleo zsunęła się z krzesła, by dygnać nerwowo, mamrocząc pod nosem słowa powitania.
Arisnoe spokojnie przeniosła wzrok na Pierwszego i obdarzyła go czarującym uśmiechem.
– Szczerze powiedziawszy, mój drogi, dziwię się, że dopiero teraz do nas dołączyłeś. Co ci zajęło tyle czasu?
– Wstyd przyznać, ale pochłonęła mnie wymiana zdań z naszymi przyjaciółmi z Sakahy. Ciekawie jest poznać ludzi o tak odmiennej... kulturze.
– Rozumiem. – Arisnoe pokiwała głową, ledwie kryjąc rozbawienie. Mogła się założyć, że owa ciekawość dotyczyła kobiet lub wojny. Albo najlepiej obu. – Nie zauważyłam jednak, byś przesiadywał z ambasadorem.
– Och, rozmawiałem tylko z niektórymi członkami misji. Sądzę, że Jego Ekscelencji wyjątkowo nie zainteresowałyby tematy, które poruszaliśmy.
Ach, czyli kobiety.
– A gdzie zgubileś swój cień, drogi Kazafielu?
– Xandra? Cóż, mój cień wydaje się dziś nad wyraz rozchwytowany przez towarzystwo.
Królowa pokręciła głową z niedowierzaniem. Komuż to chciało się wysłuchiwać przechwałek Drugiego? Nie zdążyła zapytać, bowiem w komnacie rozbrzmiało kolejne uderzenie gongu. Rozejrzała się wokół. Pomieszczenie wyraźnie opustoszało.
– Chyba wypada nam się zbierać – stwierdziła, siląc się na wesoły ton. – Pewnie już wszyscy czekają.
Kazafiel podał jej rękę. Ujęła szorstką dłoń z wdzięcznością i krótkim ruchem głowy dała znak Berenice, żeby ta też wstała. Księżniczka, podnosząc się, zerknęła z wyrzutem na młodszą siostrę, która nie musiała nigdzie iść.
Arisnoe stłumiła gorzki śmiech. Skoro ośmiolatkę przestraszył widok zwykłych jeżowców, to co dopiero stałoby się, gdyby zobaczyła wyuzdany taniec kapłanek i zapasy zupełnie nagich, wysmarowanych oliwą wojowników?
Nie, jeszcze przyjdzie na to czas. Na wszystko przyjdzie czas.
W zamian pheraan spróbowała zachęcić małą Kleo, żeby dołączyła do innych obecnych na uczcie dzieci. Dziewczynka nie wydała się specjalnie zainteresowana propozycją, więc, nie chcąc naciskać, Arisnoe pożegnała córeczkę delikatnym pocałunkiem w czoło oraz obietnicą rychłego powrotu. Potem ujęła Kazafiela pod ramię i ruszyła do wyjścia. Berenika i Hatsu snuły się przy jej boku, ta pierwsza z isticie cierpiętniczą miną, ta druga z wyrazem zaskoczenia naśniadej twarzy.
Arisnoe, powiódłszy wzrokiem za spojrzeniem medyczki, zamarła w miejscu. Kazafiel zapytał, dlaczego się zatrzymała, ale zbyła go niedbałym machnięciem ręki.
Nieznany królowej młodzieniec o oliwkowej cerze stał nachylony nad baryłkowatą postacią trzymającego się za brzuch ambasadora Spurio, którego oblicze wykrzywiała czysta udręka. Ulotne muśnięcia dłoni zdrażdzały łączącą tych dwóch zażyłość. Było to o tyle zaskakujące, że choć preferencje Spurio nie stanowiły szczególnej tajemnicy, dyplomata starannie unikał przyląpania w towarzystwie „swoich chłopców”. Dlaczego w takim razie teraz się nie krył? Arisnoe ogarnął niepokój.
Zbliżyła się do krzesła ambasadora, zachowując jednak pewną odległość – nauczyła się już, że Imperialni reagowali słabo skrywaną obawą na serpenta owiniętego wokół szyi i ramion pheraan.
Gdy przystanęła razem z Kazafielfem, obcy młodzieniec odskoczył na bok niczym poparzony, zaś Spurio rozpogodził się sztucznie, witając królową wymuszonym uśmiechem.
Czego boi się ten chłopak? I czemu nigdy wcześniej go nie widziałam?
– Wasza ekscelencjo – królowa skloniła lekko głowę – czy wszystko w porządku?
– Jak najlepszym, miłościwa pani. – Policzki ambasadora falowały przy każdym słowie. – To tylko kwasoty żołądkowe, które męczą mnie ostatnimi czasy. Mój sługa przyniósł właśnie kubek odwaru z korzenia lukrecji. Na złagodzenie objawów.
Nie uszło uwadze królowej, że dyplomata nie wymienił imienia „sługi”. Zerknęła na chłopca, ale ten przezornie spuścił głowę.
Cóż, wypytam o niego innych.
– Przykro mi to słyszeć, ekscelencjo – odpowiedziała, nie odrywając wzroku od młodzieńca. – Czy mogłabym w jakiś sposób ulżyć waszej niedoli?
Spurio przybrał zmieszana minę.
– Pragnąłbym jedynie, by miłościwa pani wybaczyła mi moją absencję podczas ceremonii godowej, a przynajmniej jej pierwszej części.
– Ależ oczywiście, że wybaczam. – Arisnoe zdobyła się na uśmiech.
Lecz nie potrafiła całkowicie skryć niepokoju.
Własna ambiwalencja – rozpalona we wnętrzu iskra nadziei walcząca o dominację z ukłuciem lęku – irytowała go niepomiernie.
Znowu wpatrywał się w Złotooką, spokojny na zewnątrz i gotujący się w środku. Stała tam, chwyciwszy Pierwszego Pantofla Amphis pod ramię i wypytywała ambasadora Spurio o...
Właśnie, o co?
Ta niewiedza napawała go lękiem.
Niemniej zaistniała sytuacja zwiększała szanse udającego sługę Zafira na niepostrzeżone przemknięcie za plecami Złotookiej i tej parodii wojownika u jej boku. Chłopak raz już wyskoczył do przodu niczym skończony imbecyl, niemal prosto pod nogi pheraan. Zmitygował się w ostatnim momencie, gdy kobieta nagle przystanęła.
Tym razem, nauczony doświadczeniem, ostrożnie zbliżał się do celu. Tylko że rozgorączkowanie wymalowane na młodzieńczej buzi Zafira i tak zaalarmowałoby każdego, kto by mu się dokładnie przyjrzał. Równie dobrze chłopak mógł mieć wypisane na czole: „boję się, że mnie przyłapiecie”.
Na szczęście królowa z uporem wlepiła wzrok w eromenosa, którego gamhul podstawili Spurio. Kto by pomyślał, że jego długoletnie kontakty z sakahańskimi burdelami przyniosą tyle korzyści?
Patrz do woli, moja Złotooka – zadrwił w duchu. Patrz, bo kolejna okazja się nie powtórzy. Ta męska kurewka zniknie na zawsze, gdy tylko wypełni swoje zadanie.
Niestety, ów moment jeszcze nie nadszedł. Chociaż dawno już powinien. Jak długo można było go odwlekać? Na pewno nie wieczność.
Mężczyzna nie ufiał zaklęciom i wywarom eromenosa, powodującym rzekome kwasoty Spurio. Według niego nie stanowiły zbyt przewidywalnego żywiołu i w każdej chwili miały szansę rozsadzić grubasa od środka. A wtedy pionki runęłyby na planszę jeden za drugim.
Niestety, czas naglił. A chłopak poruszał się niczym robak w misie oleju. Do tego zgarbił ramiona, jakby chciał się schować we własnych trzewiach.
A mężczyzna wyczekiwał. Wyczekiwał na reakcję księżniczki, żywiąc z kolei nadzieję, iż reakcji królowej się nie doczeka.
Aż wreszcie iskra w jego wnętrzu buchnęła pełnym płomieniem, pochłaniając rosnący dotychczas lęk. Berenika IV, Pierwsza Córka Amphis, zauważyła Zafira, uśmiechnęła się radośnie i, ukradkiem zerknawszy na matkę, lekko skinęła głową.
Pod wieczornym niebem, w pełgającym świetle pochodni, osiemnaste ledwie co dojrzałych dziewczęcych sylwetek kołysało się w tańcu płodności. Dźwięki fletów, harf oraz bębenków niosły się po dziedzińcu, wypełniając uszy zebranych najślodszą z melodii. Smukłe cienie wirowały na zielonej trawie, ścigając wijące się w rytm muzyki ciała. Przezroczyste suknie łgniły do spoconej skóry, kolorowe paciorki migotały na falujących piersiach.
Tancerki zaskakiwały gibkością oraz wigorem, a błyszczące pożądaniem oczy uważnie śledziły każdy ich ruch. Pretendujący do roli partnerów wojownicy obserwowali swoje ulubienice. Niejedna skusi wielu. O niejedną będą potem walczyli.
Kiedyś im zazdrościłam, teraz tylko obawiam się o ich los.
Siedziała na obitym srebrem podwyższeniu, w otoczeniu najwyższych rangą kapłanek i urzędniczek, kilku znamienitych wojowników – w tym Kazafiela i Xandra, który wreszcie się odnalazł – oraz, oczywiście, w towarzystwie córki. Próbowała skupić wzrok na tańcu, ale wciąż łapała się na tym, że wpatrzona w leżącego na jej przedramieniu węża, zastyga bez ruchu. Czy gamhuł znowu spróbują ją zabić?
Spojrzała na Berenikę. Nastrój tamtej zdecydowanie się polepszył, a jednak Arisnoe odniosła wrażenie, że czternastolatka jest zniercierpliwiona. Co rusz zagryzała karminowe usta i wierciła się w miejscu.
Gdzież ci tak spieszno, moja humorzasta cárko?
Arisnoe uświadomiła sobie, że musi to sprawdzić. Zmrużyła oczy, spoglądając na Drugiego. Miał pociągłą twarz, długie za ramiona włosy, zdartý nos i wiecznie wykrzywione w kpiącym uśmiechu usta. Był bardzo podobny do niej. Dobrze pamiętała, jak, oblana falą lodowatego szoku, nabrała przekonania, że Xander najprawdopodobniej jest jej bratem.
Jeśli mam rację, mógł zostać Drugim, ale nigdy nie zostanie Pierwszym.
– Mój drogi – wyszeptała do ucha Kazafiela – czy mógłbyś ustąpić mi miejsca? Chciałabym zamienić parę słów z twoim cieniem.
Wojownik okazał lekką konsternację, ale niemal od razu się zgodził. Swoim zachowaniem pheraan zdziwiłaby też gości, ale obecnie uwagę wszystkich przyciągały tancerki. Dlatego zdołała przesiąść się bez wzburdzania niepotrzebnego zainteresowania.
Xander też niczego nie spostrzegł. Królowa poczuła satysfakcję, gdy drgnął, zaskoczony jej aksamitnym głosem.
– Nie wiedziałam, że starczy kilka rozneglizowanych panien, by stłumić twoją czujność, Drugi. Czyżbyś prosił się o sztylet?
– Zabójca i tak by nie zdążył, czcigodna pheraan. – Xander wyszczerzył nieskazitelnie białe zęby w bezczelnym grymasie. – Nie istnieje szybszy ode mnie.
– Szybszy w łóżu czy na polu walki? – zapytała kpiąco, ale, nim odpowiedział, powstrzymała go gestem. – Właściwie wolę nie wiedzieć, mój drogi. Potrzebuję natomiast, byś coś dla mnie zrobił i liczę, że nie zawiedziesz.
– Nie zawiodę – odparł pewnie.
Arisnoe skinęła powoli głową. Nie mogła zaprzeczyć, że w rzeczy samej był niesamowicie szybki i sprawny we wszystkim, co robił. Jakby się nie przechwałał, ufalała mu jak nikomu innemu. I droczyła się z nim jak z nikim innym. Co tylko nasilało jej podejrzenia, że byli rodzeństwem.
– Chcę, żebyś śledził Berenikę – powiedziała, przechylając głowę, pozornie całkiem skupiona na pokazie. – Jestem przekonana, że kiedy nastąpi przerwa, poprosi mnie o możliwość powrotu do sali jadalnej. Nie
wiem, czy pójdzie tam naprawdę. Masz to sprawdzić. Jeśli skieruje się w inne miejsce, podążaj za nią, ale nie próbuj jej powstrzymywać, chyba że będziesz musiał. Jeśli uznasz, iż mojej córce grozi niebezpieczeństwo, nie wahaj się zrobić tego, co uważasz za słuszne.
Nie wahaj się zabić.
Zaśmiał się w duchu. Znowu był w sali jadalnej. Najwyraźniej los chciał, żeby stąd wydawał rozkazy.
– Zapasy wojowników już się rozpoczęły, panie.
– A chłopak? Kazałeś go śledzić, tak jak prosiłem?
– Tak, panie. Właśnie prowadzi księżniczkę do ogrodów.
– Świetnie, Rufusie, możemy zaczynać. Niech eromenos skróci cierpienia starego pederasty.
Milczący sługa odpowiedział ukłonem i odszedł. A on? Na razie mógł jedynie czekać. Patrzył na służki, które zbierały spiętrzone po przezwie talerze z resztkami jedzenia. Patrzył na inne, niosące dzbany wina dla gości oglądających zapasy na dziedzińcu. Starał się natomiast omijać wzrokiem grubasa.
Zareagował dopiero, gdy usłyszał głośny charkot. Kiedy szybkim krokiem zmierzał ku siniejącemu na twarzy Spurio, kątem oka obserwował młodszą córkę Złotookiej i jej czarnoskórą opiekunkę.
Niewolnica zakryła rozszerzone przerażeniem oczy ośmiolatki i czym prędzej wyprowadziła ją z sali. Dwaj stojący najbliżej strażnicy eskortowali je do wyjścia. A one wkrótce miały się przekonać, że jedyne, co łączy Nubeta i Ratsiu z gwardzistami pałacowymi, to strój.
Cios był silniejszy, niż kiedykolwiek mogła się spodziewać. Zdruzgotał ją do cna.
Nie! Nie! Bogini, błagam, tylko nie to. Błagam! Czemu ona? Czemu?! Czemu nie ja?
Magdalena Kucenty
Kałuża ciemnej krwi rosła powoli przy kolanach królowej. Czerwony strumień wypływał z rozciętego gardła Sunni, lecz to nie o życie niewolnicy błagała Arisnoe.
Wyjąc żalosnie, ściskała w ramionach stygnące ciało córki. Nagle przestała słyszeć jakiekolwiek dźwięki. Nie rozróżniała twarzy. Dostrzegała tylko złotobrązowe, przepełnione lękiem oczy. Cienką, nienaturalnie wykręconą szyję. Czarne włosy nasiąkłe krwią.
Bezlitosny strach towarzyszył małej Kleo do końca. Przez całe krótkie życie.
Ale walczyła z nim... walczyła...
Słone łzy spływały po policzkach Arisnoe, łkanie wciąż wstrząsalo zmiażdżoną bólem piersią. Czuła, że nie może oddychać.
Czuła, że nie chce żyć.
Oczy piekły ją niczym posypane popiołem, ale puste ciało nie potrafiło już ronić łez. Nie potrafiło wydobyć z siebie słów. Ile to już czasu minęło, odkąd oddała zwłoki córki balsamistce? Nie pamiętała.
Siedziała przy inkrustowanym kościami słoniowymi stole, wpatrzona w koszyk pełen zeschniętego chleba. Ile to już czasu minęło, odkąd ostatni raz coś jadła? Nie pamiętała.
Za to piła wino. Dużo wina. I pierwszy raz od naprawdę dawna mogła się cieszyć samotnością. Wyganiała wszystkich z pokoju – sługi, kapłanki, Pierwszego – w szale godnym wilczycy broniącej szczeniąt. Tyle że ona swoje szczęścia utraciła. I tylko jedna myśl wciąż krążyła jej po głowie. Jedna myśl dręczyła ducha.
Czy cieszysz się, ty przeklęty kurwi synu, któryś odebrał mi dziecko? Cieszysz się?!
Tak bardzo nienawidził Zlotookiej! Tak bardzo! Za to, jak go potraktowała. Za to, że ich własne dziecko skazała na pracę w znoju. Teraz latami skrywana wściekłość wybuchła w nim niepohamowanym żarem.
Po uczcie wpadł w szal. Gdy tylko wrócił do swoich pokoi, zaczął rzucić naczynia i świeczniki ze stolów, papiery i książki z półek. Wszystko lądowało na ziemi. Potem przez parę dni znów musiał udawać. Pomagać w śledztwie, wydawać rozkazy i odpowiadać na pytania.
Teraz siedział na swoim łóżu, wpatrzony w bałagan, którego narobił. Nie pozwolił dziewczom służebnym niczego uprzątnąć. A tych, którzy próbowali go odwiedzić, przeganiał szorstkimi słowami. Nikogo jednak nie dziwiła złość Taru. W końcu dowódca gwardii okrył się hańbą. Nie powstrzymał zamachu ani na małą księżniczkę, ani na ambasadora. Wszyscy w pałacu sądzili, że straci swoją pozycję.
Wszyscy myśleli, że to jest powodem jego wściekłości.
Glupcy. Gdyby tylko wiedzieli...
Dwie z trzech części planu poszły gładko. Tylko dwie. Fiasko najważniejszej pogrzebało szansę na zwycięstwo. Pozbył się młodszej sukcesorki, ale jak teraz miał schwytać starszą? Znaleźć syna? Usadzić ich razem na tronie? I ukrócić niesprawiedliwość, która rozdziela Amphis? Jak teraz zdola pograżyć Zlotooką?
Plotki, że stała za zabójstwem Spurio, nie wystarczą. Problemy z dostawami towarów dla Sakahy również. Musiał wbić ostateczny klin między nią a Imperatorem.
Musiał wzniecić bunt.
Hatsu jako jedyna miała pozwolenie na wejście do komnat królowej. Ubrana w żałobną biel, regularnie wymieniała wystygłe i zeschnięte jedzenie na świeże, a pusty dzban na pełen. Potem pouczała pheraan, że postępując tak dalej, zupełnie opadnie z sił. W odpowiedzi władczyni obrzyckała przyjaciółkę wściekłym spojrzeniem i prosiła zimno, by zostawiła ją samą. Tym razem jednak zachęciła medyczkę, by z nią została.
Zaczęła posiłek od zjedzenia fig. Rozgryziony owoc wybuchł w ustach królowej mldącą słodyczą. Nie liczyłaby jednak na to, że jest zatruty. Służący nie podadzą jej niczego, co nie zostałoby wcześniej sprawdzone. Szkoda tylko, że nie robili podobnie z posiłkami serwowanymi Spurio...
Arisnoe wróciła myślami do nieszczęsnej uczty.
– Czy słyszałaś coś ciekawego, Hatsu?
Na ładnej twarzy medyczki pojawił się wyraz zdumienia. Najwyraźniej nie spodziewała się pytania. Ani że Arisnoe w ogóle się odezwa.
– Nie rozumiem, pani.
– Na uczcie. Czy mówiono o czymś ciekawym?
Hatsu pokręciła głową.
– Same niewarte uwagi bzdury. – Zakryła usta, a ciemne oczy wypełniło zakłopotanie. – Przepraszam, pani, nie powinnam...
– Nie przepraszaj. Bzdury to bzdury. Chciałabym jednak usłyszeć jakiś przykład.
– Jeśli taka twoja wola, pheraan. – Hatsu się zamyśliła. – Ot chociażby dwie kapłanki, Naneke i Merit, wciąż rozprawiały o dowódcy gwardii. O tym, że rzezanie omal go nie zabiło, jak był młody. Że ma tam jakieś szramy... Zebrało im się na ten temat chyba dlatego, że Taru pilnował porządku podczas uczty. Kapłanki przyglądały mu się, gdy tak stał, lustrując całą salę i... wybacz, pani, ale zacytuuję słowa Naneke: „Szkoda, że Taru nie ma sprawnego kutasa, bo bym go chętnie...”.
Hatsu nie dokończyła, rumieniąc się. Za to Arisnoe wybuchła niepohamowanym śmiechem, w którym pobrzmiewała nutka histerii. Ależ on ma sprawnego!
Gdyby tylko rozpustna kapłanka знаła prawdę, być może już owej nocy ujeżdżałaby Taru, nie dając mu ni chwili wytchnienia. A tak musiała obejść się smakiem.
Arisnoe nie rozumiała, dlaczego ją to tak bawiło, dopóki nie zauważyła, że zamiast śmiechu słyszy swój płacz. Szybko otarła twarz, zerkając na zmartwioną towarzyszkę. Dojrzała w oczach Hatsu wahanie. Najwyraźniej medyczka chciała jeszcze coś powiedzieć.
– Zapomnij, czego właśnie byłaś świadkiem, moja kochana – poleciła władczyni. – Już mi lepiej. Możesz śmiało mówić dalej.
– Drugi kilkukrotnie prosił o audiencję. A raczej nalegał, bardzo mocno nalegał. Powiedziałam mu, że gdy uznam to za stosowne, przekażę pheraan jego prośbę. Ale jeśli tylko chcesz, pani, każę mu czekać.
– Nie, przyjmę go od razu. Poślij po niego.
Jak mogłam zapomnieć o Xandrze?
Drugi pojawił się w komnacie jakiś kwadrans później. Wpadł do pokoju niczym burza, żądając od progu:
– Zostaw mnie z pheraan na osobności, medyczko.
Oczy Hatsu zapłonęły buntowniczo, ale spostrzegłszy skinienie Arisnoe, pożegnała się i wyszła.
– Skąd ta gorliwość, starszy bracie? – zapytała królowa, wyjmując z koszyka kolejną figę.
Drugi zamrąg nad krzesłem. Arisnoe widziała jak na dłoni, że zastanawia się, czy aby na pewno nazwała go bratem. Postarała się, by jej mina jasno wskazywała, że tak właśnie było. Miała dosyć gierek.
Xander usiadł w końcu i uśmiechnął się niepewnie.
– Niosę naprawdę palace wieści, młodsza siostra. – Ostatnie słowo zabrzmięło, jakby wypowiedział je pierwszy raz w życiu.
– W takim razie słucham – odparła Arisnoe.
– Tak jak przewidziałaś, Aris – wyszczerzył się głupkowato – w przezwie przed zapasami twoja córka wcale nie udała się do sali jadalnej. Ledwie przez nią przeszła. Nie była sama, towarzyszył jej jakiś chłopak.
– Zrobił pauzę, drapiąc się po głowie. – No, a potem... śledziłem ich aż do ogrodów. Nie tylko ja. Jeden z gwardzistów... A raczej człowiek w stroju gwardzisty, jak się potem okazało... On również za nimi podążał. Początkowo nie wzbudziło to we mnie podejrzeń. Dziwiłem się tylko, że on również nie próbował zatrzymywać Bereniki. W końcu księżniczka nie powinna się samotnie pałę...
– Do rzeczy.
– Tak, oczywiście. – Odchrząknął. – W ogrodzie czekał na nich nieznany mi mężczyzna. Wybuchła kłótnia. Spostrzegłem, że gwardzista, zamiast chronić księżniczkę, próbował pomóc tamtemu ją zabrać. To
znaczy... Myli mi się kolejność. – Westchnął. – To się działo tak szybko. Musiałem reagować.
Arisnoe poczuła na szyi zaciskające się szczypce strachu.
Berenika musi być żywa. Przecież pytałam Hatsu o jej zdrowie córki. Powiedziałaby mi, gdyby… Nie okłamałaby mnie, prawda?
– Co się stało?
– Nie martw się o nią, Aris. Na razie siedzi w areszcie domowym, ale nie wiem, jak długo jeszcze zdołam przekonywać Radę i Kazafiela, że to konieczne.
Pheraan odetchnęła z ulgą.
– A ten mężczyzna, który próbował ją porwać, jeśli dobrze rozumiem?
– Nie żyje. Gwardzista również. Jego zabiłem, a ten drugi rozgryzł jakieś świństwo. Gdy tylko łajdakowi piana wstąpiła na usta, wiedziałem, że już po nim.
Arisnoe miała zamiar zapytać jeszcze o młodzieńca, który towarzyszył jej córce w ogrodzie, ale Xander ją ubiegł:
– Chłopaka też zamknąłem pod kluczem. Wcześniej ostrzegłem Berenikę, że ma o nim słowa nikomu nie pisnąć. Los obojga od tego zależał, więc wyjątkowo nie stawiała oporu. Jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię. Inni myślą, że na miejscu zdarzenia znalazł się przypadkowy świadek, jakiś chłopak, ale uciekł przestraszony.
Drugi zamknik. Arisnoe zastanowiła się, czy młodzieniec nie był aby tym samym, którego widziała na uczcie u boku Spurio.
– Kim on jest? – zapytała, przerywając ciszę.
– Musisz przekonać się sama, siostro. Inaczej mi nie uwierzysz.
Arisnoe podzieliła się jeszcze z bratem informacją o wizji, którą miała w czasie zaćmienia. Chyba zrozumiał. Przynajmniej nie patrzył na nią, jakby postradała zmysły.
Potem udał się po Berenikę i chłopaka. Xander już wysłuchał obu stron oddzielnie, więc Arisnoe mogła równie dobrze przekonać się, co razem mają do powiedzenia.
Zdążyła się nieco oporządzić – uczesać, a także przebrać – zanim Xander ich przyprowadził. A gdy ujrzała chłopaka, serce w niej zamarło. Są tacy podobni – pomyślała z przerażeniem. Oprócz oczu.
Sator miał niesamowicie błękitne oczy, dokładnie takie, jakie pamiętała. Z kolei kędzierzawe włosy ktoś mu przefarbował na odcień głębokiej czerni.
– Jak się nazywasz? – zapytała, gdy tylko stanął naprzeciwko niej.
– Zafir, pani.
Kiwnęła głową.
– Co łączy cię z moją córką?
Milczał.
– Co? – powtórzyła ostrzej.
– Ja... My... spotykaliśmy się...
Berenika – z rumieńcami na twarzy i wzrokiem ciskającym gromy – przerwała Zafirowi w pół zdania:
– Matko, kochamy się i nic nie możesz z tym zrobić!
Xander stanął za krzesłem księżniczki i położył jej dłonie na ramionach, tym samym przytrzymując dziewczynę w miejscu.
Królową natomiast owładnęły szarpiące żołądkiem mdłości.
Czy oni wiedzą, że są rodzeństwem? Och, bogini, chyba zaraz zwrócę te figi.
– Jakim cudem tak długo udawało się wam to utrzymać w tajemnicy? – zapytała zamiast tego.
Przygarbiwszy brzydko plecy, Zafir odezwał się pierwszy:
– Ojciec wiedział, kiedy jest bezpiecznie....
– A co cię to obchodzi, matko?! – warknęła Berenika. – Myślisz, że sama jesteś taka święta? Myślisz, że nie wiem, co robiłaś z Sunni? – zakcentowała mocniej.
Arisnoe westchnęła, spoglądając głęboko w żółte oczy księżniczki.
– Zamknij się, córko. I milcz, póki nie otrzymasz pozwolenia – odparła spokojnie – albo każę Drugiemu cię zakneblować. – Uniosła palec, widząc, że tamta chce odpyskować. – Tylko spróbuj. Jedno słowo i knebel.
Żęby Bereniki szczęknęły głośno, gdy z rozszerzonymi zdziwieniem oczami zamknęła usta. Arisnoe nigdy tak do niej nie mówiła.
– Jak to twój ojciec wiedział, kiedy jest bezpiecznie? – znów zwróciła się do Zafira. Ale obawiała się, że zna odpowiedź.
Podpowiadał mi terminy spotkań, pani. Powiedział, że w tym czasie gwardziści będą mieli – zawiesił głos – słabszy wzrok.
Byłam taka głupia – pomyślała. Jej obawy się potwierdziły. Kiedy poprosiła Kazafiela, by znalazł cichego opiekuna dla jej syna, nieświadomie pchnęła Satora w ramiona jego prawdziwego ojca.
– Kto na was czekał w ogrodzie? – kontynuowała. – I dlaczego?
Jeden z ludzi ojca. Miał zabrać Be… twoją córkę, pani. Na Zachodni Brzeg. Ale ja nie chciałem, żeby ją porwali. Chciałem, żeby mieszkała przy mnie, ale nie w taki sposób. Kocham ją, pani – przyznał, wpatrując się w swoje dłonie. – Dlatego nie pojawiłem się na pierwszym spotkaniu. A przy drugim powiedziałem jej wszystko. To znaczy nie wszystko. Nie miałem pojęcia o zamachach…
Berenika szarpnęła się wściekle, przeszywając chłopaka lodowatym spojrzeniem. Arisnoe odczekała chwilę. Nie zrozumiała do końca słów Zafira, ale jedno było pewne.
– Wiedziałaś?
Księżniczka wyszczerzyła się jak wilczur złapany we wnuki.
– Wiedziałam, a jakże, matko! Nienawidzę tej złotej klatki, w której mnie trzymacie! Nienawidzę was wszystkich! Nienawidzę ciebie!
Arisnoe przekrzywiła lekko głowę.
– A masz pojęcie, córko, że obecny tu Zafir jest twoim bratem?
Chłopak wydawał się bardzo zakłopotany, ale mina Bereniki nie zmieniła się ani na jotę. Oczywiście, że wiedzieli.
– Domyślacie się zatem – kontynuowała królowa – że nigdy już nie możecie się zobaczyć. – Przeniosła wzrok na Drugiego. – Xandrze, bądź tak miły i zabierz moją córkę do pokoju. Tylko nie zapomnij o zamknięciu drzwi na klucz.
– Oczywiście, moja pani. – Mężczyzna skłonił się głęboko i dał znak księżniczce, by wstała.
Berenika zrobiła wściekłą minę. Ale w jej źrenicach błysnął też strach. Pamiętała o groźbach matki, więc po chwili wahania zadarła głowę i odwróciła się na pięcie, jakby wcale nie została zmuszona do odejścia. Jakby
sama zdecydowała się opuścić komnatę.
Drugi pognął za nią do wyjścia, tymczasem Arisnoe została z Zafirem sama.
Tak bardzo chciałam, byś został, kim tylko zapragniesz.
– Nie wiem – przyznała – co z tobą zrobić.
– Przykro mi, pani.
Pokiwała głową.
– Mnie też przykro, synu.
Drugi zajął się Zafirem. Gdy wrócił, niemalże od progu zapytał:
– Czyli za wszystkim stoi Kazafiel?
Arisnoe pokręciła głową.
– Ale przecież chłopak mówił, że to jego ojciec...
Wybaczcie, bogowie, głupotę waszej wyznawczyni. Dawną i obecną.
– Kazafiel nie jest ich ojcem – wyrzuciła z siebie Arisnoe. Westchnęła, zauważając, że Xander stanął w miejscu oszołomiony. A przecież królowa miała jeszcze w zanadrzu niejedną zaskakującą wieść...
– To kto? – zapytał Drugi, po chwili ruszając do stołu. – Kto jest ojcem?
– Taru.
Xander bezwładnie opadł na krzesło, chowając twarz w dłoniach i chichocząc niczym wariat.
– Na bogów, ale jak? Czym?
Arisnoe walnęła pięścią o stół. Drugi w swej ignorancji najwyraźniej nie miał pojęcia, jak wyglądało rzezanie.
– A czym się dzieci robi, durniu? – Wzięła głęboki wdech i spokojniejszym już tonem ciągnęła: – Po pierwszej nocy z Kazafielem się załamałam. Po prostu go nie kochałam ani nawet nie lubiłam. Szczero powiedziawszy, żal mi go. Pewnie teraz czuje się zdruzgotany, ale nie mogę na niego patrzeć.
Zbyt mocno przypomina mi zmarłą córkę.
– Czy Kleo była...?
– Tak, jego… Ale nie rozmawiamy o tym, proszę.
Xander w milczeniu skinął głową. Arisnoe ponownie odetchnęła.
– Wracając do tamtej nocy…… Taru mnie wtedy pilnował. – Uśmiechnęła się smutno. – Usłyszał, jak płakałam i zapukał do moich drzwi. Kaział mu wejść. A potem jedna rzecz poprowadziła do drugiej i… Nie uwierzysz, bracie, jak wielkie było moje zdziwienie, gdy poczułam – zakcentowała – reakcję Taru.
Drugi pokręcił głową z niedowierzeniem.
– W jaki sposób zdolał to ukryć przez te wszystkie lata?
Arisnoe prychnęła cicho.
– O to zapytałam, gdy tylko skończyliśmy. – Poczuła ciepło na policzkach. Zdziwiła się, że jest jeszcze zdolna do rumieńców. – Nie chciał mi wyjawić wszystkiego. Może medyczka, która miała go rzezać, rozpoznała w nim syna? A może udało mu się ją przekonać, że jednak jego przyrodzenie sprawuje się lepiej nietknięte? Na pewno rozpuścił plotkę o tym, że kobiecie omsknęła się dłoń. Chodził z poplamionym zwierzęcą krwią opatrunkiem i symulował gorączkę. Od tamtego czasu raczej nikogo nie dziwiło, że Taru unika wystawiania na pokaz efektów niefortunnego zabiegu. Poza tym na pewno ma jakichś popleczników, którzy pomagają mu się ukrywać. – Zaśmiała się gorzko, a potem dodała poważnie: – On jest sprytny, bracie. Bardzo sprytny.
– Jak długo trwał wasz romans?
– Niedługo. Gdy dowiedziałam się, że jestem brzemienna, rozum wrócił mi do głowy. Potem nie mogłam spać po nocach, bojąc się, że bliźniaki mają krew Taru. A gdy zobaczyłam ich jasną karnację i kręcone włosy, zrozumiałałam, że moje obawy się ziściły.
– Nie wpadłbym na to – przyznał Drugi. – Dowódca może i jest blady, ale goli się na łoso.
– Wiele razy dziękowałam bogini za ten zbieg okoliczności.
– Co było potem?
– Nic. A przynajmniej tak myślałam. Kiedy powiedziałam mu, że musimy przestać, zareagował raczej beznamiętnie. Stał się nieco oziębły, ale nie wyglądało na to, by chował urazę…
Już nie nazywał mnie Złotooką.
– Nie obawiałaś się, że powie wszystkim?
Arisnoe pokręciła energicznie głową.
– On znał mój największy sekret, a ja znałam jego.
Taru właśnie kończył się ubierać, gdy wyważyli drzwi. Zanim upadł, przyciśnięty do ziemi butem Drugiego, nożem wyciągniętym zza pasa zdążył ugodzić jednego z wojowników. A potem do pokoju weszła ona.
Złote oczy lustrowały uważnie jego twarz.
Nie chcąc dać dziwce satysfakcji, uśmiechnął się zimno i nawet nie mrugnął. Wtedy nad głową usłyszał kpiarski głos Drugiego:
– I co teraz z nim zrobimy, pani?
– Poproszę Hatsu – odpowiedziała miękko królowa – by naprawiła niedopatrzenie pewnej medyczki.
Stojący mu na plecach pajac parsknął głupkowato:
– By zszyć jednego węża, wpierw musisz odpruć innego...
– Drugi – wtrąciła pheraan – siedź cicho, proszę.
– Tak, pani.
Arisnoe pokręciła głową.
– Taru, chcę żebyś wiedział – mówiła dalej, kucańwszy przy wykręconym ciele dowódcy – że nie czynię tego z chęci zemsty czy zawiści. Potrzebuję, byś wyznał nam, co wiesz o gamhul i zrobię wszystko, by to z ciebie wyciągnąć. By chronić mój kraj.
Taru zajrzał głęboko w złote oczy i zobaczył... nie triumf, lecz smutek. Istny bezmiar smutku.
Nie zamierzał brać rozbiegu, gdy skakał z zamkowych murów do mulistej rzeki. Prawdę powiedziawszy, nie miał nawet w planach skakania ze wspomnianych murów, ale strzały świszczały mu wokół głowy, gonili go strażnicy wymachujący rohatynami i jakoś tak wyszło.
A chciał po prostu zdobyć nieco informacji...
Hrabstwa, po których podróżował Feure Crow, stały na skraju wojny. Nie miało znaczenia o co, dla niego liczyło się tylko, że jeden z tych durniów marzących o łatwo zdobytem bogactwie i koronie postanowił go zatrudnić, by znalazł Daat: tajemną księgę mogącą przeważyć szalę zwycięstwa. A także – podobno – wskrzeszać zmarłych, rodzić złoto i robić różne inne, całkowicie nieprawdopodobne rzeczy.
Cóż, jakby na to nie spojrzeć, żyli w równie nieprawdopodobnym świecie, więc – nie zastanawiając się długo – przyjął zadanie.
– Nie ma sprawy, znajdę ją – powiedział hrabiemu, kiedy zjawił się w jego obozie eskortowany przez dwóch przestraszonych żołnierzyków.
– Ale potrzebuję trochę czasu.
Miał co do księgi własne plany. Nie powiedział przecież, że ją odda, tylko że znajdzie. Słowa, słowa, słowa.
Zgodził się z prostego powodu. Wojna w teorii mu nie przeszkadzała, przeżył już w swoim życiu niejedną, a każda z nich wyglądała tak samo. Wszędzie kręciło się pełno żołnierzy, wokół wiosek rozpościerały się zniszczone pola, trzeba było również uwzględnić spalone chałupy, wdowy i nieestetyczne trupy w rzekach, jednak on postanowił podjąć się tego zadania z całkiem prozaicznego powodu: żołnierze obu armii mieli dziwny zwyczaj korzystania z okolicznych karczm, a potem równania ich z ziemią. Natomiast Feure traktował każdą napotkaną oberżę jak swój dom. Tylko dzięki nim czasami nie sypiał pod gołym niebem; zjadł coś ciepłego; nie był sam jak pies, przynajmniej na jedną noc. Tak więc wojna – teoretyczna i dziejąca się z dala od niego – mu nie przeszkadzała. Ale ta, w którą wdał się hrabia, odbywała się, jakby nie patrzeć, na obszarze, po którym Feure dosyć często podróżował. I nie zamierzał zmieniać swoich nawyków tylko dlatego, że ktoś chciał zepchnąć kogoś innego ze stołka.
Feure zamierzał zakończyć wojnę, zanim na dobre się zaczęła, by ocalić swoje ulubione gospody.
Tak było wczoraj. Dzisiaj zajmował się skakaniem z murów zamku Celtill. Wcześniej ukradł jednemu z królewskich żołnierzy mundur, dostał się do kwater dowództwa, przejrzał tajne raporty w komnacie generała Marengo i wbił jednemu z oficerów sztylet w oko. To ostatnie okazało się wyłącznie winą oficera, bo zaszedł Crowa od tyłu i go zwyczajnie przestrzyczył. Feure działał odruchowo – co poradzi, że miał takie, a nie inne odruchy? Owszem, mógł wywołać niezadowolenie strażników, ale żeby od razu strzelać do człowieka? Poza tym stracił bardzo dobry sztylet, który prawdopodobnie tkwił jeszcze w oficerskiej czaszce, więc tak naprawdę on był tutaj ofiarą!
Podsumowując: pierwszy dzień poszukiwań Daat nie należał do udanych.
Prąd zniósł go daleko poza obręb stolicy, zanim udało mu się wczolgać na niski i w miarę piaszczysty brzeg rzeki. Pluł i charczał przez dłuższą chwilę, nim opadł na plecy, niezdolny do ruszenia nawet małym palcem. Nie wiedział, gdzie jest, co oznaczało, że (przynajmniej metaforycznie) zbliżał się do rozwiązania problemu – szukania wiatru w polu. Jeśli goni się za nie wiadomo czym i nie wiadomo gdzie, najprostsza droga powinna wieść przez gdziekolwiek i kiedykolwiek. Inaczej baśnie nie zaczynałyby się od: „Pewnego razu, w odległej krainie...”.
– Wszystko w porządku?
Głos, który obudził go nieco po świcie, wydawał się zmartwiony. Nie wojskowy i nawet nie z akcentem z Celtill. Feure ostrożnie otworzył oko, błękitne jak niebo nad ich głowami.
– To zależy – odpowiedział w końcu. – Trzymasz broń wyciągniętą w moim kierunku?
– Tylko jeśli uważasz za broń kij do podpierania i kawałek chleba. – Usłyszał w odpowiedzi.
– W porządku – stwierdził, siadając szybko. – Czy możesz mi powiedzieć, dobry człowieku, gdzie jestem?
– Na ziemiach hrabiego Lavalleya. W pobliżu wioski, o której pewnie nie słyszałeś – odpowiedział mężczyzna wyglądający na średnio zamożnego gospodarza. Na oko Crowa wieśniak posiadał trzy krowy, dziesięć kur i dwóch synów. Brzuch średni, ale wypasiony równo przez lata. Dobrze wykarmiony typ, pracujący raczej przy zwierzętach niż w polu.
– Uczciwa odpowiedź. – Wstał i otrzepał ubranie z piasku.
– Ścigają cię? – Zainteresował się wieśniak. – Jesteś coś wart?
Nie, tak sobie lubię poleżeć – przemknęło Crowowi przez myśl. Bo akurat bym ci powiedział.
Nie, też odpada.
Postanowił odpowiedzieć w miarę szczerze. I zacząć od drugiego pytania.
Księga Daat
– Jestem wart tyle, ile skóra na moich plecach i zawartość kieszeni. Co do ścigania, trudno powiedzieć. Zaskoczyli mnie, straciłem broń, nie jestem pewien, czy będą mnie szukać aż tutaj. Udało mi się uciec, wiesz?
Był dumny z tej wypowiedzi. Wyznał samą prawdę, jednocześnie nie mówiąc prawdy w ogóle.
– Jakaś zorganizowana banda – dodał, mając przed oczami te wszystkie mundury i zastanawiając się jednocześnie, czy wspomniany Lavalley ma bliskie stosunki ze stolicą. Nie, chyba nie.
– Ciężki dzień za tobą – podsumował mężczyzna.
Z niedaleka słyszeli niecierpliwe rzenie.
– Najbliższy tydzień nie zapowiada się lepiej – przyznał Feure. – Wiesz, jestem prostym człowiekiem, który ciężko pracuje na swój byt i czasami naprawdę myślę, że przydałby mi się cud.
– Ja tam na cudach się nie znam – zaczął wieśniak – ale mogę wskazać kogoś, kto do pewnego stopnia mógłby ulżyć twojej niedoli. Jest pewna kobieta...
Feure popatrzył na niego krzywo. Spojrzenie było o tyle niepokojące, że jego drugie oko miało kolor ziemi, po której stąpał. Rozpoznawalność – cecha, która przysparzała mu tyleż kłopotów, ileż radości. Czasami jedno i drugie łączyło się ze sobą.
– Widzisz tę twarz? Czy naprawdę wyglądam na kogoś, kto musi szukać takich usług? Płatnych, znaczy się? Akurat na tym polu sam jestem cudotwórcą – stwierdził zirytowany.
Mężczyzna zaczął się śmiać. Przez chwilę nie mógł się uspokoić, co rusz ocierając łzy z czerwieniejącej, pyzatej twarzy.
– Och... och... – Z trudem lapał oddech. – Nigdy bym nawet nie pomyślał, że Daat może świadczyć tego typu usługi. Nie jest pięknością, ale...
Feure błyskawicznie znalazł się przy grubasie i podniósł go za kamizelkę.
– Gdzie mogę ją znaleźć?
Mężczyzna poczerwieniał jeszcze bardziej i zaskoczony machał nogami w powietrzu, nie mogąc zrozumieć, jak ktoś dwukrotnie lżejszy od
niego uniosł go z taką łatwością. Crow szybko się opamiętał i odstawił go na ziemię. Otrzepał ubranie wieśniaka z niewidocznego kurzu i odchrząknął.
– Wybacz. O czym mówileś? Ach, o Daat. Tak więc gdzie mogę ją znaleźć?
Mężczyzna pokazał dłonią kierunek.
– Za tamtym lasem. Dzień drogi konno?
– Sprzedasz mi swojego konia – powiedział stanowczo Feure. Nie był to może najlepszy z wierzchowców, ale na pewno szybszy niż droga na piechotę. – Płacę w klejnotach – dodał, sięgając do kieszeni, w której drzemały zagrabione ze skarbca „drobniaki”.
A tak – jak już dostał się do zamku, zajrzał nie tylko do komnat. Taki mały szczegół. Niewart wspominania.
Kilka minut później wieśniak stał przy swoim wozie, nie do końca rozumiejąc, czemu będzie musiał pociągnąć ładunek z powrotem do chałupy zupełnie sam, trzymając w garści majątek wart wioski z przyległościami.
W tym samym czasie Feure Crow, przeklinając koślawy i niemrawy chód konia, którego próbował zmusić do szybszego biegu, zmierzał w stronę widniejącego na horyzoncie lasu.
Zachód słońca współgrał z widokiem kilkudniowych zgłiszczy, sprawiając wrażenie, jakby były spowite płomieniami. Crow rozejrzał się. Jedna chałupa pośrodku niczego. Dzień drogi za lasem. Przekleństwo wyrwało mu się samo. Zeskoczył z konia i zaczął badać ślady. Niewielki oddział. Niepodkute wierzchowce, ale też niespecjalnie wytrenowane do jazdy rzędem. Czyli nie czerwoni, a zwykła banda maruderów czy zbójców. Na jedno wychodzi.
Usiadł na pokrytej pyłem ziemi i przymknął powieki, wyobrażając sobie mapę całego Wschodu. Spłynął rzeką na tereny Lavalleya. Mógł
znaleźć się na granicy jego ziem. Las. Jechał na północny zachód. Czyja banda miała tutaj swoje rewiry? Algonquina? Tak, to pewnie on. Dzikus. Po cholerę mu księga, jeśli nawet nie umie czytać? Pisać zresztą też. Jego ludzie nie byli lepsi...
Wstał i obejrzał resztki budynku. Wyglądało na to, że dom spalono, gdy stał pusty. Jeśli księga została zabrana (a Crow miał szczerą nadzieję, że żaden idiota jej nie spalił) to musieli wziąć ze sobą również jej strażnika. Kogoś, kto się nią opiekował. Kto umiał pisać. Wspomnianą przez wieśniaka kobietę – Daat. Feure do tej pory myślał, że Daat to nazwa kupy papieru, ale nowa teoria miała większy sens.
– Prześpimy się tu – powiedział, podchodząc do konia, który wyglądał jakby miał umrzeć ze zmęczenia. – Możemy kawałek dalej, jeśli przeszkadza ci spalenizna. W nocy i tak nie znajdę śladów.
W ostatnich promieniach zachodzącego słońca ruszyli z powrotem w stronę lasu.
Poranek wślizgnął się na świat niepostrzeżenie. W tym czasie jeździec doszedł do wniosku, że może pojawić się u Algonquina na dwa sposoby. Uczciwie, jako niesławny Feure Crow, co skończyłoby się natychmiastowym wzięciem do niewoli i dało mu spore szanse na wylądowanie nawet w tym samym namiocie, co poszukiwana przez niego Daat. Z drugiej strony mogliby obciąć mu głowę na miejscu i nie targać niepotrzebnie reszty do najbliższego punktu poboru nagród. Same listy gończe nie przeszkadzały Crowowi. To tylko ubarwiało jego życie i budowało mu odpowiednią renomę w pewnych kręgach, zanim w ogóle do nich dotarł. Legenda nie dość, że wyprzedzała go o wiele mil, to jeszcze rozrastała się z dnia na dzień. Był z niej dumny. Jedno szepnięte słowo tu, drugie tam. Czasami zdumiewało go, jakich rzeczy dokonał.
Drugi sposób dotarcia do Algonquina mógł okazać się zdecydowanie łatwiejszy. Musiał po prostu przestać być sobą. Powiedzieć, że ścigają go ludzie Lavalleya, bo zabił dwóch z nich. Próbowali skrzywdzić mu matkę. Kiedy człowiek obraca się w zbójeckim towarzystwie, dobrze jest
wiedzieć, jakie są słabostki tych naprawdę potężnych. Algonquin trząsł całą okolicą, ale miał straszną słabość do mamusi. Zmyślona historia Crowa mogła mu zjednać jego sympatię.
Usiadł spokojnie na pieńku. Wypłótł z włosów wszystkie koraliki, złote blaszki, niepozorne świecidełka. Trzymanie bogactw na wierzchu stało się skutecznym sposobem na ukrycie prawdziwej fortuny. Ściągnął naszyjnik, zabarwił sobie spalonym drewnem zęby i doszedł do wniosku, że jest gotów do drogi. A, nie, jeszcze jedno...
Pogrzebał w jednej z licznych kieszeni i wyciągnął przybrudzoną chustę.
Niebieskie czy brązowe? Brązowe były w tej okolicy częściej spotykane – uznał, zawiązując sobie przepaskę na jaśniejszym oku. Nawet konia miał wiejskiego, bez problemu wcieli się w nową postać. Jeszcze tylko wymyśli sobie jakieś imię...
– Ukryłem matkę u jej siostry w sąsiedniej wiosce, może tam jej nie znajdą. – Feure tak się zaangażował w swoją tragiczną opowieść, że prawie się popłakał. – Ale sam musiałem ratować się ucieczką.
– Niby czemu żołnierze mieliby atakować twoją matkę? – Jeden z ludzi Algonquina okazał się bardziej inteligentnym typem. Crow był na to przygotowany.
– Mimo wieku nadal przyciąga uwagę mężczyzn – zapewnił. – Mam po niej wszystko, co najlepsze. Musiałem przecież bronić jej czci i honoru.
– Przerwał dla lepszego efektu i dokończył rzewnie: – Dla mnie to i tak najpiękniejsza kobieta na świecie.
Usłyszał buczenie i smarkanie. Algonquin, dwumetrowy bydlak, który w innym wypadku mógłby przebiec po Crowie i nawet tego nie zauważyć, rozplakał się jak dziecko.
– Bra... bracie! – chlipał. – Drzwi do mojego namiotu i mego domu są dla ciebie otwarte na wieki! Chodźmy się napić!
Zanim Feure się zorientował, masywne grabie chwyciły go wpóź i zaciągnęły do wnętrza największego namiotu.
– Jak ci właściwie na imię? – zapytał przywódca bandy, jedną ręką ocierając łzy, a drugą wciąż ściskając przybyłego.
– Seirei – jęknął zapytany, próbując złapać oddech. – Czy mógłbyś...
Algonquin zrozumiał go nieco opacznie.
– Nie martw się! – Bandyta ścisnął go jeszcze mocniej, aż Crowowi zdrętwiały ręce. – Wszystko będzie dobrze, nie pozwolimy cię skrzywdzić. Będziemy dla ciebie jak rodzina.
Feure, aktualnie Seirei, tylko jęknął. Główne po to, by zamaskować radość, gdy ponad ramieniem Algonquina na jednej ze skrzyń zobaczył wielką, grubą księgę. Nie dostrzegł innych, więc mógł śmiało przypuszczać, że ta, na którą patrzył, nie była książką kucharską. Przy okazji zajrzyć do środka, tak dla pewności. Jednak zanim to zrobi, będzie musiał w jakiś sposób wydostać się z niedźwiedzego uścisku olbrzyma, co może okazać się nie takie proste.
Jednocześnie miał szczery nadzieję, że Algonquin dotrzyma słowa i nie zechce urwać mu głowy, gdy odkryje, że jego nowy pupilek zniknął – a wraz z nim księga.
Daat, o czym Crow nie wiedział, wcale nie zamierzała czekać biernie na ratunek. Odkąd wyciągnęli ją z kuchni, spalili jej dom, związaли i wrzucili do śmierdzącego namiotu, nie robiła nic innego, tylko pałała żądzą zemsty. Chwilowo ograniczało się to do prób uwolnienia z więzów. Wystarczyłaby jedna ręka, by posłać ich wszystkich do piekła. Poczuliby, co znaczy gniew kobiety. Już pal icho dom i porwanie, ale kiedy do niej wpadli, właśnie kończyła piec ciasto i pierwszy raz w życiu nie wyszedł jej zakalec. A teraz z jej wypieku został tylko popiół. To nie było coś, co mogła puścić płazem.
Szarpnęła dłonią raz jeszcze, czując jednocześnie, że po plecach spływa jej strużka krwi. Pod koszulą, w świeżej ranie, pojawił się kawałek zlepionego, białego pióra.
Księga Daat
Na szczęście Algonquin miał słabą głowę. Zdumiewająco słabą, jak na mężczyznę o takich gabarytach. Crow wstał powoli z ławy, nasłuchując, czy chrapanie pozostaje tak samo jednostajne, i powoli zaczął się skradać w stronę księgi. Poza namiotem słyszał pijackie głosy, ale większość bandy Algonquina spała snem... no, może niekoniecznie sprawiedliwego, ale równie mocnym.
Ostrożnie uniośł okładkę. Później przełożył pierwszą, pustą stronę. Jego wzrok padł na staranne i zamaszyste pismo.
Czwarty dzień miesiąca kielków dwunastego roku panowania Galena Crestfallena, trzeciego tego imienia. Chłopak świniarki z Nowej Wsi pod Starym Lasem wpadł do studni. Znachor nie daje mu szans. Na szczęście po trzech dniach opuchlizna sama zejdzie i obudzi się zdrowy jak rydz. Od tej pory będzie bardziej uważny i nie stanie mu się nic złego. Jedyne nieszczęście, jakie go spotka, to matka jego żony, kobieta wyjątkowo irytująca. Przy okazji ławka Daat wymaga wymiany, bo jest nadpróchniała. Ojciec świniarczyka mógłby się tym zająć.
Feure Crow ze zdumienia szerzej otworzył odsłonięte oko. Przerzucił kilka kartek.
Dwunasty dzień miesiąca gęstych mgieł trzynastego roku panowania króla Galena. Zbliżająca się wichura w ostatniej chwili ominęła wieś Zielony Liść i jej uprawy. Mieszkańcy Zielonego Liścia, wdzięczni bogom, będą przynosili świeże warzywa do kapliczki stojącej przy chacie czarownicy zwanej Daat. Bogowie na pewno okażą się zadowoleni.
I jeszcze:
Strasznie dużo kłopotów ostatnio. Daat prawdopodobnie przeprowadzi się gdzieś, gdzie nie będą przybiegali do niej z byłe skaleczeniem.
Pisanie boli coraz bardziej. Aha, tak. Zniszczenia mostu na rzece Bimber nie okazały się tak poważne, jak się wydawały. Przed jesiennymi deszczami naprawy zostaną zakończone.
Crow z mieszanymi uczuciami przymknął książkę. Wyglądało na to, że do Daat ustawały się całe kolejki ludzi z problemami, a ona nadpisywała rzeczywistość i tworzyła przyszłe wydarzenia. Najwyraźniej nie mogła zmieniać przeszłości, inaczej syn świniarki nie wpadłby do studni w ogóle. Z drugiej strony potrafiła przesunąć huragan na czyjąś prośbę. Potworne. I wspaniałe zarazem.
Zanim zdążył chwycić księgę i po cichu wynieść się z obozu, chrapanie ustąpiło. Feure padł na drewnianą podłogę i przybrał najbardziej pijacki wyraz twarzy, na jaki było go stać. Przywódca bandytów ocknął się na moment, zapadł w sen na kolejne kilka minut, po czym przebudził się ostatecznie i rozejrzał dookoła. Zaśmiał się, czknął i wstał, gdy wyższa potrzeba wygnała go na zewnątrz. Później po namiocie zaczęli kręcić się ludzie i Feure, w tej mało wygodnej pozycji, pół metra od poszukiwanego skarbu, przeleżał do świtu.
Wychodząc z namiotu, potknął się o czyjeś nogi. Kiedy przyjrzał się uważniej, uznał, że nogi przyczepione są do całkiem świeżych zwłok.
– Co mnie ominęło? – zapytał świata jako takiego.
– Norma. – Jeden ze zbójców siedzących w cieniu pod drzewem przeciągnął się. – Trudności w zrozumieniu, czym jest podział obowiązków. Pokłócił się z dowódcą.
– Macie tu jakiś podział? – Feure przeczeszał włosy palcami i podszedł do drzewa. – Niby jaki?
– Gotowanie. Czyszczenie koni. Karmienie koni. Sprawdzanie palików przy namiotach. Rozpalanie ognisk. Robienie listy zakupów. Karmienie więźniów.
– Nie wiedziałem, że banda zbójców jest tak dobrze zorganizowana.
Wojskowi mogliby się od was uczyć – zauważył Feure, siadając. – A ten szczęśliwiec od czego był?
– Dzisiaj? Od догlądania więźniów.
– Macie jakichś więźniów? W sumie słusznie, pewnie na okup, nie?
– A tam. – Zbójnik poirytowany zaczął wytrzepywać fajkę. – Jakaś baba. Potworny charakter. Gryzie, kopie, przekлина, nikt nie chce wchodzić do jej namiotu. Miał pójść i ją nakarmić i widzisz, jak skończył. I tak uważam, że jest zadowolony z obecnej sytuacji, bo nie musi już iść do tej hetery.
– I kto do niej poszedł? – zainteresował się jeszcze bardziej Crow.
– Nikt. Może jak jędza trochę osłabnie, to przestanie się tak rzucać.
– Może ja do niej pójdę? – zaoferował. – Zawsze sobie radziłem z kobietami, no i powinieneś się może jakoś zasłużyć. W końcu jestem nowy. Pewnie nie u wszystkich wzbudziłem sympatii.
Mężczyzna z fajką tylko wzruszył ramionami.
– Zaczepl o kuchnię, coś ci dla niej wydadzą. Chociaż ja osobiście wolałbym posprzątać po wszystkich koniach, niż iść do jej namiotu.
– W porządku.
Crow wstał i ruszył na poszukiwania jedzenia.
Kilka minut później stanął przed namiotem, gdzie siedziało: „to zło piekielne”, „demoniczna franca”, „babsztyl z piekła rodem” i „cholerna czarownica”. Krótko mówiąc, Daat. Odchylił połę i wszedł do środka.
Dochodził świt, kiedy obudziła się skostniała. Znajomy zapach starego, brudnego namiotu i bolące stawy szybko połączyły się w całość – to, co mogło być złym snem, okazało się smutną rzeczywistością. Bez specjalnego przekonania zaczęła kręcić nadgarstkami, obcierając sobie jeszcze bardziej skórę i roglądając się dookoła. Pewnie niedługo pojawi się kolejny kretyn z niedogotowanym i niedosolonym jedzeniem. Chociaż dzisiaj już na tyle zgłodniała, że nawet na to cholerne obozowe żarcie by się skusiła. Jak na złość, nikt nie przychodził.
I wtedy, zupełnie nieświadomie, wygięła dłonie i wyciągnęła jedną z nich z więzów. Tak ją to zaskoczyło, że przez chwilę przyglądała się obtartej, czerwonej skórze i zeszytyniałym palcom. Zgięła je i wyprostowała kilkakrotnie, po czym szybkim, zdecydowanym ruchem sięgnęła do pleców. Zagryzła zęby, kiedy pociągnęła za długie, białe pióro. A potem pochyliła się i – pełna złości – szybkimi ruchami zaczęła pisać.
Pierwsze kamienie zaczęły spadać na obóz, kiedy na litery padł promień światła spomiędzy rozychłonych pól namiotu, gdy ktoś wszedł do środka.
Crow mógł przysiąc, że coś ciężkiego świsnęło mu tuż za plecami, dosłownie poczuł pęd powietrza. Szybko zlustrował sytuację: namiot, śmierdz, ciemno, jedna osoba pośrodku przywiązana do stelażu podtrzymującego dach. Zajęta czymś i zdecydowanie niebezpieczna. Dobrze znał ten zacięty wyraz twarzy, widywał go w lustrze. Nie codziennie, lecz było to spowodowane wyłącznie brakiem lustra.
Odruchowo rzucił się w stronę kobiety i przygwoździł jej wolną rękę do ziemi, zanim zdążyła się obejrzeć. Krzyknęła, kiedy przycisnął jej poranioną dłoń do piachu.
– Cicho! – powiedział, delikatnie luzując uścisk. – Nie jestem tu po to, by cię skrzywdzić.
– Wszyscy tak mówicie – warknęła, usiłując się wyrwać. Wiła się jak piskorz i próbowała go ugryźć.
– A wy wszystkie jesteście takie słodkie i zawsze niewinne – odciął się, zerkając na piasek pełniący funkcję podłogi namiotu. Na wyglądzonej powierzchni widniało takie samo pismo, jak w księdze. Przeczytał szybko treść, wciąż trzymając kurczowo rzucającą się i syczącą kobietę.
Zaraz, zaraz, kamienie spadające z nieba na obóz?
W końcu zwrócił uwagę na dziwny huk i krzyki na zewnątrz.
Puścił porwaną, wyciągnął z buta noż i wprawnym ruchem przeciął jej więzy. Uwolniona kobieta odsunęła się na bezpieczną odległość i zaczęła rozmasowywać kostkę.
– Nie zamierzam cię skrzywdzić – powtórzył, siadając obok, nadal ściskając nóż w garści. – Jesteś Daat, tak? Niezła sztuczka z tymi kamieniami, ale jak chcesz się stąd wydostać, to po pierwsze przyda ci się pomoc, czyli ja. A po drugie żeby wyjść, będziesz musiała zatrzymać burzę. Sprytnie, że pamiętałaś o ominięciu namiotu, w którym siedzisz. Mam nadzieję, że oszczędziłaś konie, cholernie trudno uciekać na piechotę.
Popatrzyła na niego zaskoczona i w końcu powiedziała:
– Szlag.
Westchnął. To ten typ, który najpierw działa, a potem myśli. Będzie musiał na nią uważać, bo zrobi krzywdę jemu i sobie, a w tym akurat momencie na obu życiach dość mocno mu zależało.
– To teraz ja ci powiem dokładnie, co napiszesz. A jeśli przez zupełny przypadek ręka ci się omsknie i będziesz próbowała zrzucić na mnie na przykład wieloryba, wbiję ci ten oto nóż w dłoń, jasne? I uwierz mi, to jest ten łatwiejszy sposób.
– Nie mogę zrzucić wieloryba – bąknęła pod nosem. – Nie wiem, jak wygląda.
Crow, zdumiony, otworzył usta. Krzyki ustążyły, bandyci albo leżeli gdzieś trafieni przez głazy, albo uciekli. W powietrzu niósł się głuchy, dudniący odgłos. Na zewnątrz miarowo padał kamienny deszcz.
Miesiąc burz, dwunasty dzień, szesnasty rok panowania Galena z rodu Crestfallenów – zaczęła pisać Daat, śledzona czujnym spojrzeniem klęczącego obok niej jasnowłosego mężczyzny.
– Jesteś jakimś obłąkanym rycerzem? Bohaterem? – zapytała.
Crow tylko splunął.
– Rozumiem, że nie widziałaś nigdy prawdziwego rycerza i dlatego zadajesz takie głupie pytania. Nie rozpraszać się, pisz dalej. – Szturchnął ją trzonkiem noża.
Burza kamieni, która rozpętała się nad bandą Algonquina, i o której przez lata będą krążyły opowieści, skończyła się tak samo nagle, jak się zaczęła. Na zewnątrz leżało kilku nieprzytomnych lub martwych bandytów, jednak większości z nich udało się ujść z życiem i ukryć za wzgórzem nieopodal.
Znowu przerwała.
– Nie rozumiem, dlaczego nie mogę ich po prostu pozabijać. – Nadal miała w pamięci spalone ciasto.
– Bywają gorsi, uwierz mi. – Feure westchnął. – Dopóki Algonquin zapycha lukę na rynku bandytów, żaden inny tu nie przyjdzie. Ten jest dziwny, ale nie obdziera ludzi żywcem ze skóry.
– Tylko ich porywa – wyrzuciła z siebie Daat.
– Nawet nie umie czytać. Sam chyba nie wiedział, po co mu jesteś, skoro trzymał cię w namiocie. Usłyszał pewnie o księdze Daat, to zabrał wszystko, co było w chałupie. Z tobą w komplecie, znaczy się. I pewnie też garnki. To towar deficytowy na bandyckim rynku. Pisz dalej.
– Och, świetnie. Teraz wszyscy słyszeli o księdze Daat? – marudziła, kreśląc litery na piasku. – A co mam z nimi zrobić? Będą mnie szukali.
– Napisz, że zaniechają pościgu – zirytował się. – Specjalnie udajesz taką głupią? Widziałem wpisy w księdze, wydawałaś się raczej sprytną i obrotną osobką – zauważył. – Poza tym możemy rozpuścić plotkę, że Algonquin ma w posiadaniu księgu Daat. Będzie zbyt zajęty oganianiem się od innych chętnych.
– Nie możemy im oddać księgi! – zawołała, podnosząc głowę.
– Czemu nie? – Zmrużył oczy. – Przecież to tylko sterta papieru. Magia tkwi w piórze, które trzymasz w swoich uroczych dłoniach.
Skończyła pisać. Huk na zewnątrz ustął. Crow usłyszał rżenie koni.
– Bstry jesteś – powiedziała, wstając. – Więc wiesz, że nie potrzebujesz ani księgi, ani mnie.
Wyciągnęła pióro w jego stronę. Feure zrobił krok w jej kierunku, kiedy białe pióro w jej dłoni zajęło się ogniem. Trzymała je w palcach,
dopóki całe nie zamieniło się w spalony fragment. Polizała oparzone palce i uśmiechnęła się.
– Teraz każde z nas może iść w swoją stronę. Nie masz już do mnie żadnego interesu, panie bohaterze. Wracaj, skąd przybyłeś.
To był ciężki tydzień dla Crowa. Co nie oznaczało, że nie mógł się podzielić tym ciężarem z kimś innym.
– Podobno nie zamierzałeś mnie skrzywdzić – jęknęła Daat, próbując poluzować sznur, którym była przywiązana do siodła. – Chcesz mnie za- bić? Przecież to niebezpieczne! A jak koń mnie poniesie? Nie jestem ci już do niczego potrzebna. Bohaterowie nie powinni się tak zachowywać. I w ogóle jak się nazywasz, do diabła?!
– Ukrywanie przed tobą mojego imienia może mi wyjść tylko na zdrowie – odezwał się Feure z konia obok. – A jak się nie zamkniesz, to cię zaknebluję. I nie szarp się, bo wszystko zaciśnie się bardziej.
Daat posłusznie znieruchomiała. Ten argument do niej przemawiał.
– Dokąd mnie wieziesz?
– Zobaczysz. I przestań mnie nazywać bohaterem, ostatni raz ci to powtarzam, głupia kobieto. Bohaterowie to ludzie o słabych umysłach i braku pomysłu na życie, którzy bez przerwy muszą być wielbieni, ko- chani i nagradzani. A ja mam gdzieś, co ludzie o mnie myślą i chcę tylko żyć z dnia na dzień. Nigdy się nie zatrzymywać. Nie mam pióra, ale mam ciebie, skarbie. Na pewno chowasz jakieś w zapasie. Potrzebuję jednego, na chwilę. Żeby zatrzymać wojnę.
– Zaraz, co za wojnę? Niby jak mam ci w tym pomóc? Nie mam więcej piór, to było jedyne…
– Czy tobie się nigdy twarz nie zamyka? I na dodatek nie potrafisz klamać.
Daat postanowiła spróbować innym sposobem.
– A gdybym ci, zupełnie hipotetycznie, pomogła, to wypuściłbyś mnie?
Crow uśmiechnął się. Ryba złapała haczyk.
– Powiedz, w którą stronę mam jechać. Jest was więcej z tymi piórami, czy masz gdzieś sprytny schowek?
– Wcale nie powiedziałam...
Feure odwrócił się ze ściągniętymi brwiami.
– Posłuchaj, skarbie. Nie urodziłem się wczoraj i wiem mniej więcej, jak działają ludzie. Nawet jeśli jesteś narwana i porywcza, to teatralne spalenie pióra było na pokaz. Nie niszczy się z czystej złośliwości czegoś, co potrafi czynić cuda. Szczególnie gdy oboje dobrze wiemy, że twoje magiczne piórka to coś więcej niż tylko tanie sztuczki i spadające kamienie. Potrafią uratować czyjeś życie. Może kogoś, kogo kochasz. W takim wypadku nie ma hipotetycznych sytuacji.
– Ja nikogo nie kocham – burknęła.
– Szkoda. To w którą stronę jedziemy?
Popatrzyła na obrany kierunek.
– Na razie w dobrą – odpowiedziała i umilkła na dłużej.
Minęły dwa ciągnące się niemilosierdnie dni. Daat, przynajmniej na początku, starała się być tak opryskliwa i niemiła, jak tylko się dało, Feure natomiast stawał się coraz bardziej mrukliwy i małomówny, aż w końcu zamilkł na dobre. Brak reakcji ze strony ciemiężyciela sprawił, że i Daat w końcu się poddała i ucichła.
– Kończy nam się jedzenie – powiedział Crow po kilkugodzinnym milczeniu. – Musimy podjechać do jakiejś wioski. Jest niedaleko jedna, gdzie mam kilku godnych zaufania znajomych. Są też gorące źródła. Założę się, że chętnie byś z nich skorzystała.
– Nie boisz się, że ucieknę? – spytała spokojnie.
Przestała atakować swojego wybawcę-porywacza przy byle okazji, choć nadal nie pałała do siebie zbytnią sympatią. Traktował ją dobrze – opatrzył jej otarte nadgarstki i nie zmuszał do kilkunastogodzinnej konnej jazdy. Jednak na pewno jej nie ufiał. Co rusz kierował wzrok ku jej dłoniom, jakby sprawdzając, czy właśnie nie opisuje jego śmierci, zupełnie
jakby się spodziewał, że zaraz wyciągnie z rękawa kolejne pióro. Nie było to wcale tak dalekie od prawdy.
Nic nie odpowiedział.
– Gorące źródła brzmią cudownie. Mam obiecać, że nie ucieknę?
– Wszystko mi jedno. I tak ci nie uwierzę. W takim razie najpierw źródła, a potem zanocujemy w wiosce.
Feure chciał zabrać po drodze żonę przyjaciela, by dotrzymała upartej czarownicy towarzystwa w gorących źródłach, ale Daat wyśmiała go, twierdząc, że ma marne szanse utopić się w byle jeziorku, jak również uciec po ostrych kamieniach otaczających ten mały raj.
– Cały czas do mnie mów – powiedział. – I nie próbuj żadnych sztuczek, jasne?
– Będę rozbrojona i naga, jak wielkim zagrożeniem mogę być? – fuknęła zirytowana. – Załatwię ci stuletni pokój! Żadnych zamieszek, nawet burd w knajpach, tylko daj mi się wreszcie wykapać!
– Może jednak pójdę po Jeyne… – zaproponował, drapiąc się po głowie.
– Przysięgam, jak to zrobisz, dowiem się, jak wygląda wieloryb i czym w ogóle jest, tylko po to, by go na ciebie rzucić. A teraz idź sobie! – krzyknęła Daat, chowając się za skałą.
– Tylko pamiętaj…
– Tak! Przez cały czas będę do ciebie mówić, żebyś miał pewność, że nadal tu jestem – burknęła jeszcze, po czym dało się słyszeć chlupot wody.
Feure, nieco zagubiony w tej niecodziennej sytuacji, posłusznie usiadł na ziemi. Korzystając z odrobiny czasu, postanowił doprowadzić się do porządku. Ściągnął opaskę z twarzy i uznał, że może wpleść we włosy koraliki i świecidelkę, wciąż schowane w niewielkim woreczku zawieszonym przy pasie. Daat mamrotała coś z jeziorka, a Crow zajmował się swoją fryzurą, kiedy sielankę przerwał urwany, wysoki krzyk. Dochodził – jakżeby inaczej – z gorącego źródełka.
Feure zerwał się i dwoma długimi susami znalazł się przy parującej wodzie. Daat zniknęła.
To było prawdopodobnie najdłuższe kilka sekund w jego życiu. Potem rozległ się plusk, a następnie spod wody wyłoniła się ocejkająca i czerwona na twarzy kobieta. Zakrztusiła się, kaszlnęła dwa razy i w końcu krzyknęła w stronę brzegu, wychodząc jednocześnie na płytse obszary.
– Mogłeś mnie uprzedzić o tym cholernym uskoku! Prawie się utopiłam, idioto! – Przerwała, zauważając, że stoi na granicy wody. Krzyknęła jeszcze raz i rzuciła się z powrotem w głębię.
– Miałeś nie wychodzić zza skały. – Daat siedziała obrażona na brzegu, wyciskając wodę z włosów. Crow stał niedaleko niej, opierając się o ścianę.
– Mogłaś tak nie wrzeszczeć.
– No cóż, nadal uważam, że to akurat była twoja wina.
Znajdowali się niedaleko źródeł, przy małym ognisku. Daat powoli obsychała, łącznie z ubraniem, które wciągnęła na siebie, jak tylko wyszła z wody.
– Dlaczego nie poszedłeś się kąpać? – zapytała. – Ach tak, bo nie mógłbyś mnie pilnować, zostawiając broń na brzegu.
– Pokaż mi swoje plecy. – Przerwał jej.
– Po co? Zboczeniec! – zaprotestowała.
– Zrobiła ci to banda Algonquina? – naciskał, podchodząc bliżej i kucając obok niej. – Ktokolwiek za to odpowiada, pokaż mi go. Dlaczego nie powiedziałaś wcześniej?
– Co? – Kobieta nagle się zmieszała. – Nie wiem, o czym mówisz...
Złapał ją stanowczym ruchem za rękę.
– Nie zamierzalem podglądać, ale głównie plecy widziałem podczas twojej panicznej ucieczki w wodzie. To świeże rany. Trzeba je opatrzyć. Daat, posłuchaj...
Wyrwała rękę z uścisku i skoczyła na równe nogi.
– Ty nic nie rozumiesz! – krzyknęła. – To cena, jaką trzeba zapłacić. Naprawdę wierzysz, że cuda przychodzą ot tak? Małe, białe, magiczne piórka? Myślisz, że skąd się biorą?
– „Pisanie boli coraz bardziej” – powiedział cicho, przypominając sobie ustęp z księgi. – Czemu to robisz?
Usiadła z powrotem przy ognisku, z dala od towarzysza.
– Bo się przejmuję. Bo mi zależy. Nie wiem. Wystarczy, że zajmę się jednym umierającym dzieckiem, by plotka rozniosła się po okolicy i kończy, naprawiając mosty i odganiając szarańczę. A jeśli odmówię, wyganiają mnie z kolejnego miejsca. Nie jest ważne, co zrobiłam wcześniej, nagle okazuje się, że jestem złą czarownicą bez serca. Dlatego wyprowadzam się sama, wcześniej, z własnej woli. Ale nigdy nie mogę się ukryć na długo, wyprzedza mnie plotka, tak jak ciebie legenda, Feure Crow.
Zmarszczył brwi. Czarownica dotknęła swoich włosów.
– „Będzie miał jedno oko niebieskie, a drugie brązowe” – zacytowała.
– „Przyjdzie zapowiadany przez metaliczny dźwięk dzwonków, a za nim kroczy zniszczenie” – dokończyła. – Choć przyznaję, że do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z tego, kim jesteś.
Usiadł ze skrzyżowanymi nogami i oparł dłonie na kolanach.
– Nie chciałabym usłyszeć, co mówili o tobie ludzie Algonquina. Wyпадam przy tobie jak trzymiesięczny szczeniak. Śpiący – odpowiedział.
Najwyraźniej nie zrozumiała żartu.
– Co teraz ze mną zrobisz? Rozprujesz mi plecy? – Skuliła się.
– Nie wiem – powiedział zgodnie z prawdą. – Zawiozę cię na kolację do Marengo, to znaczy do wioski, nie do generała. Sam też trochę zgłodniałem. Nie myślałaś o tym, żeby zamieszkać gdzieś, gdzie nie ma ludzi? Na przykład w Górzach Koron? Bywa tam chłodno, ale nikt nie zawracałby ci głowy.
– W Górzach Koron?
– Nad morzem jest zdecydowanie zbyt duży ruch. Jak nie porty, to zatoki pirackie. Wierz mi, wiem, co mówię. – Zaczął zasypywać ognisko ziemią. – Akurat ta część legendy jest w większości prawdziwa. Może poza tatuażami. No, niektórymi. Jedziemy?
Siedziała z kolanami pod brodą.
– O co znowu chodzi, kobieto? Gdybym chciał cię poćwiartować i pożreć żywcem, naprawdę nie zawracałbym sobie głowy zabieraniem cię na kolac... Dobrze, uznajmy, że to akurat brzmi dwuznacznie. Ale zrobiłbym to wcześniej, nie włókłbym cię taki kawał. A już na pewno nie zamierzałbym opatrywać ci żadnych ran. No już, wstawaj. – Machnął ręką. – Kiedy jestem głodny, zamieniam się w prawdziwego potwora. Niewyobrażalnie wtedy marudzę. No, wstawaj!
Zaczęło się, zanim dojechali. Daat zaciśnięła mocno zęby, kiedy poczuła ostre ukłucie w plecach. Prawie mogła usłyszeć trzask rozcinanej od środka skóry. Kilka razy wciągnęła głośno powietrze, powstrzymując łzy. Ostatnim razem ratowała własne życie, wiedziała po co jej pióro. Feure Crow nie zasłużył na spełnienie swojego życzenia. Był złym człowiekiem, wszyscy to powtarzali to, straszyli nim dzieci. Skąd mogła wiedzieć, że choć jedno słowo, które od niego usłyszała, było prawdą? Zakończyć wojnę, jasne. Może w jego dialekcie to oznaczało: „zaprowadzić piekło na ziemi”. Choć musiała przyznać, że potrafił się starać w dobrym sensie, kiedy mu na czymś zależało.
– Nie płacz, głupia. – Usłyszała jego głos. Gdy podniosła głowę, zobaczyła, że przygląda się uważnie. Dziwne, że jeszcze nie zauważył, jak płonęły jej plecy. – Jeszcze sobie pomyślą, że coś ci zrobiłem – dodał po chwili. – Przecież powiedziałem już, że nie cię nie skrzywdzę, tak? Nie muszę się powtarzać, dotrzymuję raz danego słowa. Poza tym Jeyne wyrwałaby mi głowę razem z kręgosłupem. To straszna kobieta.
Tylko kiwnęła głową i otarła łzy z twarzy. Najgorsze chyba minęło.
Kiedy dotarli do wioski, koszula, mokra od krwi, już przylepiła się jej do pleców. Zsunęła się szybko z konia i narzuciła na siebie koc.
– Zimno mi – zdążyła powiedzieć.
– W środku jest ognisko.
Kiwnęła głową i podążyła za nim.
Skubnęła kilka razy to, co postawiła przed nimi karczmarka, i szybko ukryła się w pokoiku z oknem tak małym, że nawet dziecko by się przez nie nie przecisnęło. Zrzuciła z siebie koc i ostrożnie oderwała koszulę od pleców. W końcu wyrwała długie, białe pióro. Z każdym kolejnym stawały się coraz większe i coraz twardsze. Daat miała wrażenie, że pewnego dnia wszystkie równocześnie postanowią wydostać się na zewnątrz.
Popatrzyła na dziwaczny kawałek własnego ciała. Mogłaby wykorzystać okazję i napisać swoją ucieczkę. Albo pozbyć się Crowa na zawsze. Lub po prostu je spalić. Choć po tym, co przechodziła, by je zdobyć, byłoby to prawdziwe marnotrawstwo.
Nim zdecydowała się na cokolwiek, usłyszała pukanie do drzwi.
– Wszystko w porządku?
Wepchnęła pióro do lichej poduszki i otworzyła.
– Wyglądasz strasznie blado i nic nie zjadłaś. – Crow opierał się o framugę. Korytarzem przechodzili ludzie wyglądający na łowczych.
– Prawdę mówiąc, nie – przyznała. I tak by zauważył. – Potknęłam się i wpadłam na róg szafy. Teraz chciałabym pójść spać.
Przytrzymał drzwi.
– Trzeba zrobić porządek z twoimi plecami, zanim coś zacznie się paprać – zadecydował. – Kładź się, a ja poślę po gorącą wodę i jakieś czyste chusty. I ubranie na zmianę. Nie możesz w takim stanie jechać dalej.
– Ale...
Wyciągnął palec w stronę twardego siennika.
– To znowu jest ten łatwiejszy sposób – zapewnił.
– Nie możesz ich tak wyrywać, one nie po to są – poinformował ją totem nieznoszącym sprzeciwu. Delikatnie przejechał palcem wzdłuż jej pleców. – Tu i tu. – Nakreślił dwie, lekko ukośne linie schodzące się ku dolowi. – Wygląda na to, że jesteś bardzo dziwnym motylem.
– Motyle nie mają piór – zaprotestowała słabo, kiedy Crow jeszcze raz przetarł jej plecy wilgotną szmatką.
– Może trochę szczypać. – Zignorował ją. – Posmaruję czymś, co przyspiesza gojenie. Przynajmniej na trochę będziesz miała spokój.
– Dawaj, jestem przyzwyczajona. – Zacisnęła zęby.
Kilka minut później Feure przykrył jej plecy.
– To by było na tyle – powiedział, wstając. – Nie wyrywaj ich, słyszysz? Daj im szansę. A teraz spróbuj się przespać.
Daat podniosła się na łokciach.
– Czekaj!
– Idź już spać, ty krnąbrna, uparta istoto. – Stanął przy wyjściu. – Jutro jest nowy dzień.
– O jakiej wojnie mówiliś? – zawołała jeszcze, ale nie otrzymała odpowiedzi.
Crow tylko machnął ręką i zniknął za drzwiami. Daat opadła bezsilnie na twarde łóżko. I kto tu był niby krnąbrny?
Kiedy rano zeszła do jadalni, Feure Crow znajdował się kilkanaście mil od karczmy. To nie była już jego historia. Należał do legend o królach, potworach, najemnikach i piratach. Tworzyły go pustynie, ciemne wnętrza karczm, słodkie kobiety, które nie musiały znać jego imienia, dzieci odtwarzające przygody. A Daat była dopiero na pierwszej stronie swojej historii i mogła mieć w niej wszystko. Powinna mieć w niej wszystko. Poza Crowem.
Feure postanowił zabić hrabiego. Pozbycie się przywódcy powstania przy- najmniej na chwilę powinno stłumić jakiekolwiek buntownicze działania. A potem się zobaczy. Jednak najpierw musiał dotrzymać danego wcześniejszej słowa.
– Proszę bardzo, księga. – Rzucił na stos map zszargane tomisko. – Jest lekko zużyta, bo spadło na nią strasznie dużo kamieni.
Hrabia podniósł na niego pełen nadziei wzrok.
– I jak to działa?
– Nie wiem – skłamał Crow, wzruszając ramionami. – Nie interesuje mnie to. Miałem znaleźć księgę Daat, oto i ona. Na mój gust to bardziej kronika zdarzeń, a nie magiczny przedmiot. Mieszkańcy okolicznych wiosek zapisywali wydarzenia, jakie ich spotkały. Choć czasami w trochę dziwnym czasie. – Podrapał się po nosie. – Czego się spodziewać po prostych wieśniakach, nawet kronikarze ludowi ledwo odróżniają litery. A co do księgi, można się było spodziewać, że to tylko chłopskie bajki.
Skinął głową i wyszedł, zanim hrabia przypomniał sobie, że skoro Feure nie jest mu już potrzebny, to zawsze może zgarnąć sporą sumkę za jego głowę.
Po życiu hrabiego Crow wrócił w nocy.
Kilka dni później wszystkie domy i karczmy wypełniły się nowiną, która sprawiła, że najstarsi mieszkańcy kręcili głowami z niedowierzaniem. Feure dowiedział się o wszystkim trochę później od kilkuletniego chłopca, bawiącego się przy drodze z psem.
– Panie, panie! – zawołał, kiedy usłyszał dźwięk poruszanych wiatrem koralików i monet.
– Co tam, mały? – Crow pochylił się, zatrzymując konia.
– Da pan miedziaka na Nowy Dzień?
– Każdy dzień jest nowy – mrucnął Crow, grzebiąc po kieszeniach.
– Nie nowy, Nowy! Nowy Dzień!
– To jakaś zabawa? – zapytał, rzucając dzieciakowi niewielką monetę. Chłopiec pokręcił głową.
– Tata wrócił do domu! I Raja też! Wszyscy wrócili, bo wojny już nie ma.
– Co? Której? – zdumiał się Feure.
Kiedy to się stało? Przecież utknął wśród piasków tylko na kilka dni, by przeczekać w ukryciu pogoń, jaka ruszyła za nim po nagłej śmierci hrabiego.
– Żadnej! Wojny się skończyły! I na dodatek żołnierze i książęta, i w ogóle wszyscy uważają, że wygrali. Nie do końca to rozumiem, ale to chyba dobrze, że ich nie ma, nie? Znacz wojen? – Chłopiec wykrzywił twarz w grymasie.
Crow otworzył usta.
Jasna cholera… Daat, ty szalona kobieto, co ja teraz będę robił? Oby piractwo przetrwało, bo inaczej, jak nic, zostanę bezrobotny – przemknęło mu przez myśl.
Popatrzył uważnie na wyszczerzonego w uśmiechu malca, po czym sam zaczął się śmiać. Sięgnął we włosy, odczepił jedną z ozdób i rzucił chłopcu tym razem ciężką, złotą monetę.
– Trzymaj. Na Nowy Dzień. – Skinął mu głową, uderzył konia piętami i ruszył przed siebie.
W tym samym czasie zakutana w długi płaszcz kobieta zmierzała w stronę gór, niecierpliwie popędzając konia. Może tym razem znajdzie gdzieś miejsce na dłużej. Przestanie się tak tułać. Może założy nową księgę…
Odruchowo podrapała się po plecach, gdzie dało się wyczuć dwa długie zgrubienia.
Albo i nie.
Zostań smoczym dentystą, mówili. Będzie fajnie, mówili. Bujda na resorach – pomyślałem z rezygnacją, zakładając kolejne warstwy ognioodpornego fartucha. Poprawiłem słuchawkę w uchu i uszczelniłem hełm.
Jazgot silnika wojskowej CASY przebijał się przez osłony i działał na nerwy. Samolot mknął na północny zachód, Kraków oddalał się coraz bardziej, a po chwili zniknął i na horyzoncie została tylko chmura smogu.
Poprawiłem rękawice z sensorami odpowiedzialnymi za pracę wiertła i po raz kolejny zapytałem sam siebie: po co mi to było? Czemu nie posłuchałem rodziców i nie zostałem łowcą przygód? Spokojne zajęcie, fascynujące podróże i spotkania z ciekawymi ludźmi; zwiedzanie zabytków i ruch na świeżym powietrzu. Ale mnie ciągnęło do medycyny. Na magimedycynę ogólną się nie dostałem, ale były miejsca na stomatologii. Gdy po piątym roku wybieraliśmy specjalizację, długo zastanawiałem się nad chirurgią szczęki humanoidalnej. Chirurgia kusiła, ale na drakodoncję wymagali mniej punktów, a z ocenami było u mnie krucho. Gdy się dostałem, nie mogłem uwierzyć własnemu szczęściu. Spodziewałem się, że wyładuję na endodoncji humanoidów niskopiennych, co, jak wiadomo, jest prostą drogą do ubóstwa – krasnoludy mają zęby trwałe jak bazalt i zakorzenioną głęboko w kulturze awersję do dentystów, a przy tym są skąpe i gburowate.
Co innego smoki. To powszechnie szanowani, spokojni i, co najważniejsze, zamożni członkowie społeczności. Rzecz jasna, niektórym czasem odbijało, porywali księżniczki, jeden czy dwa razy zdarzyło się, że jakiś narwaniec spalił pola i wyrżnął stado Bogu ducha winnych krów. Ale przecież takie przypadki zdarzają się w każdej społeczności. Smoki to uczciwi podatnicy, prawdziwe filary społeczeństwa.
Do czasu, gdy rozboli je ząb. Właśnie wtedy im odbija.
– Odwróć się! – polecił instrumentariusz i pomógł mi dopiąć pas z wiertłami. Miał na nazwisko Krzemień i był jedynym znanym mi krasnoludem pracującym w drakodoncji. Mamrotał coś o marnowaniu dobrego diamentu na smocze bóle i śwedy, ale sprawnie naoliwił rotor w głowicy turbiny napędzającej wiertła i podał mi plecak z kanistrami.
– Co z amalgamatem?! – krzyknąłem w stronę Wandy, mojej asystentki.
Drobna elfka uniosła wzrok znad kadzi, w której mieszała srebrny płyn. Żaroodporny fartuch i maska chemiczna sprawiały, że przypominała astronautę. Od kiedy ją poznałem, chciałem zaprosić na kawę, ale jakoś nie miałem śmiałości.
– Jeszcze kilka minut. Za to cement jest już gotowy – zabrzmiał w słuchawkach jej głos.
Uważnie rozrabiała w metalicznej rtęci proszek składający się ze srebra, cyny, miedzi, odrobiny kadmu i cynku.
– Wiemy, jak duży jest ubytek? – zapytała.
– Nie za bardzo. Wywiad Medyczny doniósł jedynie, że próchnica zatakowała stycznie trzonowce w żuchwie po lewej stronie i skategoryzował ubytki jako Black-2. Mamy też stan zapalny i obrzęk dziąseł.
Wanda gwizdnęła pod maską.
– Trzonowce? Miejmy nadzieję, że nie będzie potrzebne kanałowe.
Myślałem o tym samym. Trzonowce u smoków mają siedem korzeni. Ich oczyszczenie i wypełnienie zajmuje wieki. Standardowy ładunek SHEEP powinien działać przez dwie godziny potrzebne na przeprowadzenie zabiegu, ale ledwo, ledwo. Tak naprawdę to rosyjska ruletka.
Krzemień pomógł mi naciągnąć litr cementu do kanistra na plecach. Uruchomiłem mieszalnik, który zapobiegał przedwczesnemu
zastąpieniu materiału. W tym czasie Wanda zakończyła mieszanie amalgamatu i napełniła nim drugą komorę kanistra. Nogi się pode mną ugięły. Niecały litr ważył trzynaście kilo. Lewarek, ssaki, dodatkowe ślinociągi i reszta narzędzi miały być wyrzucone z CASY w osobnym kontenerze, ale gdyby kapryśny wiatr nas rozdzielił, miałem przy sobie cały sprzęt potrzebny do standardowego leczenia.
Niemal straciłem równowagę, gdy CASĄ wstrząsnęły turbulencje. Zatrzęszało radio.
– Wlatujemy w strefę zrzutu – poinformował pilot.
Wyjrzałem przez okno. Miejsce bytowania smoka znaczyły połącie wypalonych pól. Na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej było wiele jaskiń, w których mógł się schować, ale Wywiad Medyczny doniósł, że obecnie pacjent zajmuje się głównie pustoszeniem upraw rzepaku.
– Łączę z lekarzem prowadzącym!
Drakodonta Dratewka melduje gotowość medyczną – wyrecytowałem, opuszczając przyłbicę kasku.
– Przyjąłem – odezwał się w słuchawce niski, chrapliwy głos profesora Strachoty. – Jak samopoczucie, panie doktorze? Dostałem informację, że strefa zrzutu jest czysta, wiatr umiarkowany. Będzie miał pan spokojny lot.
– Co za ulga – wyjąkałem do mikrofonu. Zawsze czulem się nieswojo, gdy leczenie koordynował Strachota. Profesor był dziekanem naszego wydziału, pochodzącym z Wrocławia smokiem, a przy okazji najstarszym drakodontą na uczelni.
– Pacjent to Nobilis Draco. Z karty wynika, że jego masa to szesnaście ton, więc trzy dawki SHEEP powinny wystarczyć – kontynuował profesor. – Wiek: pięćset pięćdziesiąt lat, nie zażywa leków nasercowych ani przeciwwzakrzepowych, brak uczuleń na lignokainę i pochodne.
Oczyma wyobraźni widziałem, jak poprawia zestaw słuchawkowy i niecierpliwie przechodzi się po centrum operacyjnym niedaleko Krakowa.
– Jakieś pytania?
– Czy Wywiad zaobserwował coś oprócz próchnicy? Zgorzel, afty, odsłonięte korzenie?
– Niestety nie zdążyli. – Strachota westchnął basowo. – Pan Wawel jest w wyjątkowo podłyムm nastroju. Postaraj się wyleczyć wszystko, co się da, musimy go doprowadzić do porządku. Wawel… wyjątkowo mocno narozrabiał. Porwał syna prezydenta Krakowa i grozi, że go skonsumuje.
Jęknąłem. Czyli polityka, jak zwykle. W dodatku Wawel to nie byle kto, prezes NBP od kilku kadencji, a teraz jeszcze ta historia z synalkiem. Choć jego akurat nie było mi żal, bo młody był bohaterem kilku głośnych skandali.
– Co smoki mają z tymi dzieciakami prominentów? – mruknąłem zdegustowany.
– Atawizm, panie doktorze, atawizm. Kiedyś to była jedyna karta przetargowa w konfliktach z NFZ. – Strachota westchnął. – To chyba wszystko. Proszę na bieżąco meldować. I powodzenia.
– Dziękuję, panie profesorze – odparłem z szacunkiem.
Strachota kilka lat temu stracił prawe skrzydło, gdy osłaniał odwrót jednego z moich kolegów. Miał oczywiście protezę, ale jej obsługa wymagała asystenta społecznego, a na to nie pozwala mu duma.
– Zapakowalem ci podwójne dawki lignokainy zamiast pistoletów ultradźwiękowych – oznajmił Krzemień. – Pan prezes jest wyjątkowo zbołały, od kilku tygodni terroryzuje Kraków. Musisz wyleczyć ubytek za wszelką cenę, oczyszczanie kamienia zostaw praktykantom.
– Zrozumiałem. Dzięki! – odparłem, chwytając pneumatyczną wyrzutnię SHEEP przypominającą małą bazookę. Krzemień wpiął się do liny zabezpieczającej i przesunął za mną instrumentarium.
– Pacjent w zasięgu wzroku, schodzę na wysokość rzutu – zabrzmiał w słuchawce głos pilota. – Musimy działać szybko!
Spojrzałem spod przyłbicy na Wandę i postanowiłem solennie, że jeśli przeżyję, zaproszę ją na kawę. Trzeba mieć jakiś cel.
– Życz mi szczęścia.
– Powodzenia, panie doktorze – odparła poważnie.
– Będziemy w odległości nasłuchu – rzucił krasnolud. – W razie czego KIEŁ jest gotowy.
Spojrzałem w stronę potężnego ekstraktora, którego czarna sylwetka zajmowała tylną część transportowca. Pancerny wóz z napędem na trzy osie i tytanowym układem zawieszenia był jedynym instrumentem medycznym zdolnym wyrwać siedmiokorzeniowy żąb ze smoczej szczęki. Ale ekstrakcja była ostatecznością. Za wysoka śmiertelność. Wśród drakodontów, oczywiście.
– Dratewka, jesteśmy na miejscu. Szybko, pacjent nas zauważył! – poinformował pilot.
– Przyjąłem! Zaczynam zabieg!
Wanda pośpiesznie przypiąła się do fotela i pociągnęła dźwignię otwierającą boczne drzwi samolotu. Huk powietrza ogłuszał nawet przez słuchawki. Skoczyłem, nie czekając na komendę.
Pierwszych kilkaset metrów pokonałem lotem nurkowym, pędząc prawie dwieście kilometrów na godzinę. Gdy osiągnąłem pułap tysiąca metrów, pociągnąłem zawleczkę, czasza spadochronu się rozwinęła, szarpnięcie uprzęży wycisnęło powietrze z płuc. Desantowy model zwany popularnie „pieczarką” pozwalał na sterowanie w bardzo umiarkowanym stopniu, musiałem się zdać na wiatr. Zresztą i tak ręce miałem zajęte SHEEP-em.
Odbezpieczyłem wyrzutnię, gdy tylko dostrzegłem pacjenta. Zabrzęczał kompresor, napełnienie pojemnika trwało trzydzieści sekund. Wawel ryknął, sprężyl się do skoku jak ważący kilkadziesiąt ton, krwiście czerwony kot. Rozpostarł mierzące ponad dwadzieścia pięć metrów nietoperze skrzydła i wystartował. Z fascynacją patrzyłem, jak zagarnia powietrze potężnymi ruchami mięśni grzbietowych i nabiera wysokości. Kompresor zapiszczał, sygnalizując uzbrojenie wyrzutni. Przyłożyłem celownik do oka. Trochę bujało, ale z łatwością wycelowałem w łeb pacjenta. Zauważyłem wyraźną opuchliznę po lewej stronie. Przypomniał mi się wykładowca, starszy elf bez jednego oka, który wbijał nam do głów zasadę: „Strzelaj dopiero, gdy będziesz w stanie rozróżnić łuski na pysku pacjenta”.
Wawel ryknął wściekle. Dostrzegłem obrys łuski na grzbiecie nosa. Jeszcze chwilka… Wola po bokach głowy smoka gwałtownie się nadęły,
oznajmiając, że nagromadzone w przełyku gazy i oleiste wydzieliny są gotowe do zapłonu.
Nacisnąłem spust, gdy Wawel nabierał tchu, wyrzutnia wydała z siebie głuche pyknięcie, a napędzana sprężonym powietrzem kapsuła SHEEP pomknęła wprost w otwartą smoczą gardziel. Wybuchła, otaczając łęb pacjenta białą, kleistą chmurką zwaną „owieczką”. Siła odrzutu zdestabilizowała spadochron, przez kilka sekund bezwładnie dyndałem na linach.
– Pierwszy SHEEP zaaplikowany – krzyknąłem do mikrofonu, gdy odzyskałem równowagę.
– Potwierdzam trafienie! – odparł pilot. Strachota mruknął z uznaniem.
Błyskawicznie zapakowałem do wyrzutni kolejny ładunek. Wawel rozganiał z irytacją „owieczkę” anestetyku. Zionął, zanim SHEEP był gotowy do kolejnej aplikacji. W moim kierunku pomknęła ognista kula, gwałtowny skręt ciała pozwolił uniknąć głównego strumienia, owiało mnie gorące powietrze, przyłbicę pokryła sadzę. Uszyta z ogniotrwałego materiału czasza spadochronu zatrzęszała niepokojąco, jedna z lin zrobiła się bardzo cienka i pękła z suchym trzaskiem. Straciłem stabilność, nieuważnie nacisnąłem spust, SHEEP pomknął gdzieś poniżej smoczego brzucha. Na oślep włożyłem kolejny ładunek do wyrzutni i włączyłem sprężarkę. Nie zdąży! Wawel był blisko, widziałem błysk wściekłości i bólu w nabiegłych krwią ślepiach. Nabrał tchu.
Niemal bez celowania nacisnąłem spust. Wyrzutnia wydała przeciągły jęk, ładunek wyleciał z lufy pod zbyt niskim ciśnieniem, ale Wawel był tak blisko, że pocisk trafił prosto w smoczy pysk.
Pacjent zakrztusił się anestetykiem. Kichał i pluł ogniem, ale znieczulenie zaczęło działać. Płomień poleciał gdzieś nisko pode mną. Ruchy skrzydeł smoka stały się ospałe, Wawel obniżył lot i po chwili z głuchym łupnięciem zarył w ziemię. Przez huczącą w uszach krew przebił się ryk Strachoty.
– Dratewka, melduj!
Oblizałem suche usta i przetarłem przyłbicę, rozmazując na niej sadzę.
– Druga dawka zaaplikowana, pacjent uziemiony!
– Dzięki Bogu – odetchnął profesor. – Uważaj z trzecią, jest oszołomiony, ale rozwścieczony.
– Zrozumiałem!
Ziemia zbliżała się bardzo szybko. Wylądowałem krzywo, boleśnie nadwyrężając kolano. Wawel leżał kilkadziesiąt metrów dalej, ogonem do mnie. Rozpostarte skrzydła wyglądały jak dwa parasole porzucone przez gigantów. Pacjent mruczał coś do siebie i nie były to słowa ładne, sugerowały wiele nieszczęść i kontroli skarbowych, które czekały każdego, kto się zbliży. Pacnąłem równocześnie w przyciski na szelkach, spadochron odpiął się od fartucha z donośnym kliknięciem. Kilkanaście metrów dalej łupnęło o ziemię instrumentarium z dodatkowymi zasobami. Czasza spadochronu opadła na nie jak woal.
– Wylądowałem, kontener cały – zameldowałem. – Pacjent spokojny, robię podejście do trzeciej aplikacji.
– No oczywiście, że cały. Sugerujesz, że mogę coś sknocić? – Usłyszałem utyskiwanie Krzemienia w słuchawce.
– Cisza w eterze! – warknął Strachota. – Postępuj zgodnie z procedurami.
Zacząłem okrążać Wawela od lewej. Załadowałem i włączyłem kompresor SHEEP. Tył smoka jest bezpieczniejszy niż przód, ale...
Nagły cios ogonem wypchnął powietrze z płuc, wydałem z siebie zduszony krzyk, po czym wylądowałem kilkanaście metrów dalej w spopielonym rzepaku. Cudem uniknąłem uderzenia w instrumentarium.
– Uch, ty smocza mordo – wymamrotałem, usiłując złapać oddech. Fartuch operacyjny zamortyzował uderzenie w brzuch, ale kanistry boleśnie wbily się w nerki. Przeleciało mi przez głowę, że endodoncja niskopiennych na pewno jest spokojniejsza.
– Dratewka, co z tobą. Dratewka! – ryknął Strachota. – Ruszże się, szewca synu! Pacjent zaraz może zionąć!
To mnie otrzeźwiło. Zerwałem się w samą porę, Wawel już nabierał tchu.
Nogi zareagowały same. Rzuciłem się w prawo, byle uniknąć bezpośredniego plunięcia, zdolnego zeszklić piasek. Ścigany rykiem płomieni, skoczyłem za kontener. Zapikał SHEEP.
– Żryj owcę! – Z okrzykiem bojowym wychyliłem się zza osłony i odpaliłem wyrzutnię. Ładunek trafił zaskoczonego gada między oczy. Głowę smoka otoczyła mgiełka, a Wawel był już na tyle oszołomiony, że nie usiłował jej rozwiązać tylko kichał, wciągając coraz więcej anestetyku. Po kilkunastu sekundach jego łeb po raz ostatni zakołowało i ciężko zwalił się na ziemię.
Zastygłem w bezruchu przez minutę, miałem wrażenie, że serce wyskoczy mi z piersi. Odetchnąłem dopiero, gdy w słuchawce rozległy się radiowe trzaski.
– Dratewka, melduj! – rozkazał Strachota.
– Trzecia dawka SHEEP zaplikowana, pacjent znieczulony – wychrypiałem. – Przystępuję do przeglądu.
– Odliczam działanie SHEEP – pisała asystentka. – Czas: minus sto dwadzieścia minut.
Otworzyłem instrumentarium i wyciągnąłem lewarek oraz długi jak moje ramię zgłębnik. Ustawilem pysk we właściwej pozycji i włożyłem lewarek do paszczy. Mechanizm hydrauliczny rozwarł szeroko szczęki. Uszczelniliłem hełm, uruchomiłem filtry powietrza i włączyłem latarkę na przyłbiccy. Wyziewy ze smoczego gardła nie pachniały za dobrze, ale co gorsze, zawierały wystarczająco dużo siarkowodoru, by powalić konia.
Smoki posiadają imponujący zestaw czterdziestu czterech zębów: na przedzie drobne siekacze, potem długie na niemal trzydzieści centymetrów (bez korzenia) kły, a dalej przedtrzonowce i trzonowce wielkie jak ludzka głowa. Od razu zauważyłem, gdzie jest ubytek, obrzęknięte dziąsło było przekrwione. Zbadałem pobieżnie pozostałe zęby. Wszystko wyglądało dobrze, choć pan Wawel będzie potrzebował odkamieniania i odsiarczania. Obejrzałem głównych winowajców. Z wierzchu zęby wydawały się w porządku, żółtawe od siarki szkliwo było w niezłym stanie… Ale po kilku chwilach już wiedziałem, że nie będzie łatwo.
– Panie profesorze… – mruknąłem.
– Melduj, Dratewka!
– Próchnica zaatakowała stycznie dziesiątkę i jedenastkę. Z wierzchu ubytki nie wyglądają na duże. Jedenastka jest do wyleczenia.
Ale dziesiątkę zaatakowała próchnica podminowująca i wygląda to naprawdę źle.
– Jak bardzo?
– Na sto procent będę wiedział, jak zdejmę szkliwo i usunę część zajętej przez próchnicę zębiny. Ale sądząc po tym, jak pacjentowi odbiło i jak duży jest obrzęk, zaatakowana jest miazga, a w korzeniach mamy zgorzel, czuję to nawet przez filtry. Prawdopodobnie bakterie już się wysiały i doszło do zapalenia okostnej.
W eterze zapanowało grobowe milczenie.
– To ja przygotuję KŁA do zrzutu – wymamrotał Krzemień.
– Cisza – warknął Strachota. – Co pan rekomenduje, Dratewka?
Przełknąłem ślinę.
– Opracuję jedenastkę, a potem otworzę dziesiątkę, zobaczę, co się da zrobić. Może kanałowe wystarczy. Ale... – zawiesiłem głos – proszę o przysłanie KŁA, być może będzie potrzebna ekstrakcja.
Gdzieś na granicy słyszalności dotarło do mnie, że Wanda pisanęła ze strachu, a Krzemień zaklął po krasnoludzku.
– Proszę działać. – Głos Strachoty wydawał się przyduszony. – Wydaje zgodę na ekstrakcję, ale tylko w razie najwyższej konieczności. Krzemień, przygotuj ekstraktor do zrzutu.
Opracowanie jedenastki zajęło mi prawie czterdzieści cennych minut. Ostrożnie usunąłem za pomocą diamentowego wiertła szkliwo, odsłaniając pociemniałą zębinę. Ubytek nie był duży, ale pracowałem w ślimaczym tempie. Bakterie zaatakowały ząb stycznie, na granicy korony i korzenia. Jeden nieostrożny ruch, a uszkodzę nabiegłą krwią tkankę dziąsła. Zaczepiony o kły ślinociąg już pracował na pełnych obrotach, wydając z siebie na przemian nieprzyjemne siorbnięcia i mlaśnięcia, a mi nie uśmiechała się praca po łokcie w smoczej krwi. Oczywiście – smocza krew jest toksyczna, jakżeby inaczej.
– Dratewka, nie patyczkuj się tam – mruknął do słuchawki Krzemień.
– Czas: minus osiemdziesiąt minut.
Drakodoncja stosowana
Drgnąłem, słysząc jego suchy głos. Podawanie czasu było zadaniem asystentki.
– Ok, przyjąłem. Gdzie Wanda? – zapytałem, zmieniając wiertło na mniejszą „różyczkę”.
– Strachota odwołała ją do centrum operacyjnego.
No tak, ekstrakcje są niebezpieczne. Lepiej usunąć potencjalne ofiary z pola rażenia. Osuszyłem oczyszczony ząb, wyglądał dobrze. Precyzja, z jaką może działać humanoid, była jednym z powodów, dla których smoki potrzebowali drakodontów. Inne gady nie poradziłyby sobie z leczeniem, nie wspominając już o tym, że zbolały smok nie pozwoliłby się nawet zbliżyć innemu przedstawicielowi swojego gatunku na odległość plunięcia.
– Zainfekowana zębina usunięta, przystępuję do wypełniania ubytku.
Odpowiedzią był pomruk Krzemienia. Martwił mnie brak kontaktu z profesorem Strachotą. Co prawda to, co teraz robiłem, było drakodonitycznym abecadłem, ale z obawą myślałem o pracy nad drugim zębem.
Obłożyłem trzonowiec ligniną, zatrzymałem mieszalniki w kanistrach i odpiąłem przypominające szprycę do dekorowania ciast dozowniki. Jako podkładu użyłem cementu na bazie tlenku cynku, a ubytek wypełniłem amalgamatem. Wawel spokojnie znosił moje zabiegi. Co jakiś czas wzychał przez sen, ale nic nie wskazywało, by miał się wybudzić. Wymodelowałem jeszcze powierzchnię wypełnienia i odetchnąłem.
– Zgłaszam wyleczenie pierwszego ubytku – zaraportowałem. – Przystępuję do badania drugiego.
– Dobra robota – odparł Krzemień. – Zrób sobie przerwę, zaraz będziemy nad strefą zrzutu.
Odszedłem od pacjenta, rozszczelniałem hełm i podniosłem przyłbicę. Powietrze śmierdziało siarką, spalenizną i chemicznymi oparami SHEEP, ale lekki wiatr przyjemnie chłodził zlaną potem twarz. Z jednego z zasobników wysupłałem papierosa i z przyjemnością zapaliłem. Oczywiście, że potępiam ten nałóg, jest to nad wyraz zły nawyk prowadzący do chorób przyzębia, nieświeżego oddechu i zgonu. Niemniej siedzenie w smoczej paszczy bardzo zmienia perspektywę, z której patrzy się na własną śmierćelność.
Usłyszałem huk samolotu, który nadleciał znad centrum operacyjnego. Przelot był krótki, a na trasie wyznaczonej przez smugę kondensacyjną pojawił się czarny punkt, który rósł z każdą sekundą. Oczekiwałem zrzutu ze spokojem. KIEŁ na początku mocno kołysał się podczas spadochronu, ale szybko ustabilizował lot i po kilku minutach wylądował z donośnym łupnięciem kilkudziesiąt metrów od pacjenta. Wzbil w powietrze tuman popiołu, który momentalnie okleił mi twarz.
– KIEŁ wylądował dokładnie w celu. Dobra robota, Krzemień – rzuciłem do mikrofonu.
– Nie mam w zwyczaju partaczyć swojej pracy – gderał krasnolud, ale słyszałem w jego głosie zadowolenie. Przynajmniej jeden z nas miał dobry dzień.
Dopaliłem papierosa, zatrzasnąłem przylbicę i założyłem na turbinę nowe wiertło. Czas sprawdzić, czy KIEŁ będzie potrzebny. Wróciłem do pacjenta i dotknąłem powierzchni dziesiątki od strony policzka.
Kilka minut później wystawiłem głowę zza nadwozia KŁA. Nie, nie jestem tchórzliwy, w końcu jestem drakodontą. Sęk w tym, że średnia wieku, jakiego dożywają drakodonci, to trzydzieści osiem lat. Ja jeszcze nie przekroczyłem trzydziestki, a bardzo nie chciałem pogarszać statystyk.
Ostrożnie wróciłem do smoka, który dyszał z bólu przez sen, w kącikach zaciśniętych ślepów gromadziły się łyży.
Cholera, musi naprawdę cierpieć – pomyślałem ze współczuciem. Zginę tu jak nic.
Odsunąłem przypominający kawał twardej, fioletowej gumy jęzor i najdelikatniej jak potrafiłem, przejechałem palcami po dziąsie. Nie było to łatwe, ale wyczułem otwór w kości żuchwy. Długą na kilkanaście centymetrów igłą podałem znieczuleniu przewodowe do kanału nerwu. Wawel powinien na kilka minut stracić czucie.
Uruchomiłem turbinę, zdjąłem wierzchnią warstwę szkliwa oraz zęby i odsłoniłem miazgę. Poczułem smród zgorzeli, którego nie były w stanie zneutralizować filtry w helmie. Łudziłem się, że coś zdziałam, ale po chwili wiedziałem, że to przegrana sprawa. Zacisnąłem zęby z dezaprobatą. Taki ubytek nie powstał z dnia na dzień, musiał boleć jak cholera.
i to od dawna. Czemu Wawel nie zgłosił problemu wcześniej? Domyślałem się – ostatnie kilka miesięcy było ciężkie. Unia Teutońska przeprowadzała denominację swojej waluty, a Królestwo Albionu wypuściło na rynek kilkaset ton złota z rezerw i krasnoludzka giełda oszalała – prezes NBP miał pełne łapy roboty.
Dla mnie oznaczało to szansę na szybki zgon.
Widzicie, to nie ból powoduje, że smoki szaleją, przynajmniej nie bezpośrednio. Każdy żywy organizm to utrzymujące się w chwiejnej równowadze laboratorium chemiczne. U smoków dochodził aspekt reakcji magicznych i cała fabryka chemikaliów jadowych i zapłonowych. Długotrwały obrzęk i stan zapalny niszczyły równowagę hormonalną, co sprawiało, że smocze nadnercza produkowały nadmierne ilości hostiliny, co z kolei... nie zanudzając, problemem był smoczy mózg naładowany koktajlem nadmiarowych hormonów, toksyn i substancji psychoaktywnych. W takim stanie gad jest po prostu niepoczytalny.
Przełknąłem ślinę. Miałem ochotę przerwać leczenie i zostawić sprawę bardziej kompetentnym. Problem w tym, że nie było ich w pobliżu, a tak stary i potężny smok jak Wawel pod wpływem szaleństwa mógł zrównać z ziemią pół Krakowa. Jeśli go nie wyleczę, będzie trzeba go dobić, zanim pojawią się ofiary. A przecież to nie jego wina, zajmował stanowisko szefa NBP od dwunastu kadencji, cieszył się zaufaniem społecznym. Nie zasłużył na to. No i ta cholerna przysięga Hipokratesa.
– Nie ma szans na uratowanie dziesiątki. Rozpoczynam przygotowanie do ekstrakcji – oznajmiłem, wstając.
– Masz zgodę na zabieg – odparł po chwili Krzemień.
Poczułem ukłucie niepokoju. Gdzie podziała się profesor? To on powinien zatwierdzić terapię.
Nie było czasu na formalności. Odłożyłem niepotrzebne narzędzia do kontenera, zabrałem z niego kleszcze i poszedłem do KŁA.
Ekstraktor przypominał sylwetkę szykującego się do sprintu żółwia. Nadwozie pokrywały ognioodporne stopy i zaklęcia, pod maską drzemiał wysokoprężny silnik z turbodoładowaniem, sześcioma cylindrami
i kilkuset końmi mechanicznymi. Stanowił optymalny kompromis między mocą napędu, szybkością a bezpieczeństwem. Co z tego? Ani nauka, ani magia nie były w stanie skutecznie zabezpieczyć przed smoczym ogniem. Producent KŁA dawał gwarancję przetrwania trzech plunięć w warunkach laboratoryjnych. Miałem szczery nadzieję, że klinika nie będzie musiała składać reklamacji.
Tył pojazdu zajmowała komora wyciągarki zasilanej osobnym silnikiem. Na wał mechanizmu nawinięta była mocna lina ekstrakcyjna, do której przymocowałem kleszcze.
Rozejrzałem się. Wypalone, pełne kolein i błota ściernisko zapowiadało mało komfortową jazdę. Ustawilem ekstraktor w kierunku północnym, wyciągnąłem linię i zabrałem się do mocowania kleszczy. Stomatologia humanoidalna zakładała, że wyrywany ząb należy najpierw zwichnąć. Oczywiście to nie wchodziło w grę. Ostatni drakodont, który próbował tej techniki, stał się pośmiertnie znany jako bohater anegdoty na marginesie podręcznika. Kleszcze drakodontyczne przypominały „łapkę” służącą do łowienia zabawek w automatach z pluszakami. Wawel pojękiwał i warczał przez sen, gdy dociągałem zaciski.
– Przykro mi, panie Wawel, ale to na pewno będzie boloło bardziej – mruczałem do siebie.
Pod jęzor wsunąłem pakiet ze smoczomiętką, mocnym środkiem na uspokojenie. Kolejne paczuszki umieściłem przy policzkach, obłożyłem nimi także okolice gruczołów zapłonowych. Smocza błona śluzowa jest bardzo gruba, zanim środek się wchłonie, minie dłuższa chwila. Moim zadaniem było przeżyć do tego czasu.
Odetchnąłem głęboko. Wszystko gotowe. Jak skazaniec zapaliłem ostatniego papierosa i obszedłem okolicę. Znalazłem jeszcze porzuconą za instrumentarium wyrzutnię SHEEP, którą odłożyłem na siedzenie KŁA. Ładunki były za słabe, by uśpić rozjuszonego po ekstrakcji smoka, ale szkoda było ją zostawiać w blocie.
Rzuciłem na ziemię niedopałek, wziąłem głęboki oddech i zatrzasnąłem przyłbicę.
Show time.
Wsiadłem do ekstraktora, zapiąłem pasy i uruchomiłem silnik. Ruszyłem powoli, słuchając, jak terkocze rozwijająca się lina. Wyciągarka zapikała, oznajmiając, że zostało tylko kilka metrów. Odmówiłem w myślach modlitwę do świętego Jerzego, patrona drakodontów.
– Wszystko gotowe – wychrypiałem.
– Działaj – rzucił krótko Krzemień. – Powodzenia.
Wrzuciłem bieg ekstrakcyjny zwany „zerówką” i wcisnąłem gaz. Silnik zawył, koła zabuksowały w błocie. Cholerny trzonowiec trzymał mocno. Pchnąłem wachę po lewej, ruszył mechanizm wyciągarki. Nagle pojazd szarpnął i skoczył do przodu. W tej sekundzie rozległ się przeciągły, wściekły ryk. Miałem wrażenie, że zatrzęsła się od niego ziemia. Udało się.
Przyśpieszyłem, KIEŁ przedzierał się przez kolejne jak taran. Wyciągarka terkotała na całego, głośny stukot chwilę później upewnił mnie, że żąb (albo puste kleszcze, jeśli je źle założyłem) wylądował na pokładzie. Trzasnęła tylna klapa, zamieniając KŁA w szczelnie zamkniętą,ogniotrwałą trumnę na sześciu kołach.
W lusterku zobaczyłem, że pacjent otrząsnął się z resztek narkozy i wystartował. Zaczął się pościg. Wawel zaryczał wściekle w smoczym języku. Starsi drakodonci odradzają naukę starosmoczego, powtarzają, że czasem lepiej nie wiedzieć. Z czasów studenckich znałem trochę wulgaryzmów. To wystarczyło, by zrozumieć pana Wawela.
Prezes NBP stanowczo nie powinien się tak wyrażać.
Smok wyprzedził ekstraktor, z gracją obrócił się w locie i zionął. Obrócilem kierownicę, pojazd skręcił w lewo, rozbryzgując na wszystkie strony grudki błota. Powietrze kilka metrów za mną przeszył strumień ognia. W lusterku zobaczyłem, że Wawel znówu składa się do plunięcia, próbowałem powtórzyć manewr, ale za późno. Skuliłem się, gdy KŁA owionęła hucząca rzeka ognia. Blask oślepiał, ale osłony trzymały. Dodałem gazu, ekstraktor pruł przed siebie, nawet nie wiedziałem, w jakim kierunku.
– Dratewka, jak tam? – zapytał przez radio Krzemień.
– Jedno plunięcie, na razie jest dobrze – rzuciłem.
– Trzymaj się!
Lusterka pokrywała warstwa sadzy, na szczęście okna były w mierze czyste. Wawela nie było na horyzoncie. Jechałem naprawdę szybko, ekstraktor podskakiwał na wybojach, ale z dużą prędkością oddalałem się od miejsca zabiegu. Poczułem promytk nadziei. Smoczomiętka mogła już zacząć działać.
– Krzemień, chyba się udało, już mnie nie...
KIEŁ zatrząsł się, prawa strona pojazdu uniosła się od ognistego podmuchu. Przez kilka sekund ekstraktor balansował na trzech kołach, szyby pokryły pajączki pęknięć. Zrobiło się gorąco, silnik zakrztusił się i zgasł, a KIEŁ, jakby w zwolnionym tempie, opadł na prawe koło. Elektronika wyla – nie wiedziałem, które błyski to powidoki po blasku ognia, a które to kontrolki krzyczące, że nie działa absolutnie wszystko. Przekręciłem kluczyk, ale komora silnika była tak przegrzana, że groziła wybuchem. Wyłączyłem wszystkie urządzenia, nawet filtry tlenu i całą pozostała w akumulatorach energię przekierowałem do chłodnicy, modląc się, by zostało choć trochę płynu.
Wawel wylądował. Poczułem, że żołądek skręca mi się w ósemkę. Ekstraktor był ognioodporny, ale nikt nie sprawdził, jak się spisze w konfrontacji ze smoczymi szponami. Wrzuciłem zerówkę i modląc się do świętych Jerzego i Apolonii, przekręciłem kluczyk.
KIEŁ wyrwał do przodu. Może się przesłyszałem, ale byłem pewny, że usłyszałem z tyłu donośne klapnięcie, a potem skowyt bólu.
No tak, po wyrywaniu zęba należy się wstrzymać z jedzeniem – pomyślałem z rozpaczliwym rozbawieniem.
Silnik się krztusił, słyszałem, że chłodnica ledwie wyrabia. Ja zresztą też. Mdlilo mnie z gorąca, serce waliło jak oszalałe, a zaciśnięte na kierownicy ręce dygotały jak w febrze.
– Dwa trafienia, Krzemień – wychrypiałem do mikrofonu. – Trzeciego nie wytrzymam, a Wawel nie ma zamiaru odpuścić.
– Dratewka, nie pieprz – warknął krasnolud. – Jeszcze chwilę…
Przed maską mignął fragment skrzydła, cudem uniknąłem strumienia ognia, a potem zakręciłem o sto osiemdziesiąt stopni, tym razem
Drakodoncja stosowana
w ucieczce przed zamachem ogona. Prułem przed siebie, byle dalej od wkurzonego pacjenta.
– Na litość Peruna, Dratewka, gdzie ty jesteś?! – jęknął Krzemień.
– Nie wiem! Cholerny GPS wyparował!
Krasnolud zaklął szpetnie, a ja poczułem, że z twarzy odpływa mi cała krew. Kontrolka chłodnicy zamigotała na czerwono, a KIEŁ zaczął tracić prędkość.
– Krzemień, silnik wysiada – wymamrotałem, obserwując zbliżającego się z prawej smoka. – Weź zadbaj o ładną tablicę na wydziale, dobra? Napisz…
– …że jesteś najbardziej upierdliwym gościem w branży. I zawieszę ją za twojego życia! – przerwał mi krasnolud. – A teraz zamknij się, bo…
Tym razem Wawel do ataku użył szponów i tylnych łap. Uderzenie było potężne, KIEŁ przekoziołkowało. Chyba straciłem przytomność, bo ocknąłem się do góry nogami, zwisając w pasach bezpieczeństwa. Miałem roztrzaskaną przyłbicę, nie widziałem nic na prawe oko, żebra i prawy bark płonęły z bólu. Wawel wylądował naprzeciwko i obnażył żęby, wśród których, co zauważyłem z satysfakcją, brakowało dolnej dziesiątki. Wzorowa ekstrakcja. Zamknąłem oczy, gdy smok nieśpiesznie, delektując się chwilą, nabrał powietrza do plunięcia.
– Krzemień… – wyszeptałem. – Żąb wyrwany. Powiedz Wandzie…
– Och, zamilcz już, szewca synu, zanim się skompromitujesz! – Głos utonął wśród zakłóceń i trzasków.
Rozległ się ogłuszający ryk, zarówno w słuchawkach, jak i na żywo. Wawel zdążył tylko odwrócić leb, gdy uderzyła w niego szarobrązowa smuga. Smoki przetoczyły się chaotycznie, ryjąc głębokie bruzdy w ścierńsku. Strachota używał protezy skrzydła, a na jego grzbiecie dostrzegłem drobną sylwetkę asystenta. Otworzyłem szeroko sprawne oko.
– Wanda?! – krzyknąłem zaskoczony, gdy Strachota poderwał się do lotu.
– We własnej osobie! – Elfka zaśmiała się wśród trzasków radia. – Co u pana, doktorze?
– A, wiszę sobie… – odparłem oszołomiony.
– Proszę nie opuszczać KŁA, będzie… – Urwała, gdy Strachota wykonał gwałtowny zwrot, by uniknąć strumienia ognia.
Wawel olał mnie i rzucił się w pogон za nowym celem.
– Wanda, skup się! – zawarcał Strachota. – A ty, Dratewka, nie rób nic głupiego!
Zamilkłem, nie chcąc rozpraszać Wandy, bo wraz z profesorem unikali zacieklekłych ataków Wawela z coraz większym trudem. Dotarły do mnie cztery fakty. Po pierwsze: Strachota był szarawym Draco Palus, o jedną czwartą mniejszym od czerwonego jak rubin Wawela. Po drugie: Wanda nie była jeszcze zbyt wprawna w obsłudze mechanizmów sterujących. Po trzecie: materiał, z którego zbudowano protezę, nie był odporny na smoczy ogień. Po czwarte: Wanda też nie była…
Jęknąłem w myślach.
A mogłem zostać poszukiwaczem przygód. Oni na pewno nie mają takich problemów.
Wypiąłem się z pasów i z gracją hipopotama spadłem na sufit leżącego na dachu KŁA. Prawy bark eksplodował bólem. Ogarnąłem wzrokiem zdewastowane wnętrze. Co mogłem zrobić? Mój wzrok padł na wyrzutnię SHEEP. Hmm…
– Profesorze, Wando, podprowadźcie Wawela do KŁA od zachodu. Musicie mi go wystawić.
– Dratewka, co ty kombinujesz?! – wydyszał Strachota.
– Coś głupiego. Zaufajcie mi – poprosiłem, ładując ostatni pakiet SHEEP do wyrzutni. Strachota nie odpowiedział. Może wiedział, że sam sobie w tej chwili nie ufam.
Wykopałem potłuczone okno i wyleźłem na zewnątrz. Pojękując jak zombie, uzbroiłem wyrzutnię SHEEP i oparłem ją o zabłocone podwozie KŁA.
– No, dawajcie go, tylko blisko – szepnąłem do mikrofonu, gdy sprężarka skończyła pracę.
Odpowiedziała mi seria trzasków, ale Strachota gwałtownie zanurkował, osłaniając Wandę zdrowym skrzydłem i ruszył w moją stronę, ścigany coraz bardziej zirytowanymi rykami Wawela.
Czas zwolnił, miałem wrażenie, że świat skurczył się do malutkiego wizjera wyrzutni. Ignorując iskrzący pod czaszką ból, powiodłem celownikiem od rozpaczliwie machającego skrzydłami Strachoty, do nadciągającego za nim Wawela.
Strzelaj dopiero, gdy będziesz w stanie rozróżnić poszczególne łuski na pysku pacjenta...
Zobaczyłem łuski. Strzeliłem.
Wyrzutnia szarpnęła, ładunek poleciał w stronę Wawela. Siła odrzutu zbiła mnie z nóg. Poobijane ciało stwierdziło, że wystarczy atrakcji, jak na jeden dzień i postanowiło odłączyć zasilanie.
Jak przez mgłę widziałem jeszcze, jak Wawel niezgrabnie ląduje, kichając i opędzając się od anestetycznej „owieczki”, a Strachota przypiera oszołomionego pacjenta do ziemi. Intensywnie i stanowczo klarował mu coś w smoczym języku.
Profesor także nie powinien się tak wyrażać – uznałem, tracąc przytomność.
Z zachwytem patrzyłem na szkarłatne rzędy buków rosnące wzdłuż parkowej alejki. Słońce przyjemnie grzało twarz, chrzęściły pod nogami buczynowe orzeszki. To niesamowite, jak zmienia się perspektywa, gdy przeżyje się spotkanie z oszałałym smokiem. Oderwałem wzrok od opadających liści i skupiłem się na opowieści Wandy, która cierpliwie prowadziła mnie alejkami parku przy akademickich klinikach. Poruszaliśmy się w żółwim tempie, na jakie pozwalały mi świeżo zagipsowany bark, kołnierz ortopedyczny i jakiś miliard siniaków. Wanda w szafirowej sukience prezentowała się zjawiskowo. Zauważyłem oparzenia na jej dłoniach, co wzbudziło we mnie poczucie winy.
– Kiedy postawiłeś diagnozę, Strachota chciała przerwać zabieg – kontynuowała. Szybko przeszliśmy na „ty”, walka z szalonym smokiem zbliża ludzi. – Ale pojawiły się naciski z góry, żeby doprowadzić Wawela do użyteczności bez względu na koszty.
– No i syn prezydenta… – wtrąciłem.
– A nim to chyba się nawet ojciec nie przejmował. – Machnęła ręką.
– Szybko go znaleźli, tylko porządnie zgłodniał. Wtedy przypomniałam profesorowi, że mam certyfikat asystenta społecznego niehumanoidalnych. Powściekał się, ale odwołał mnie do bazy. Kiedy ty leczyłeś Wawela, my usiłowaliśmy się dograć.
– Rany, Wanda… – Westchniałem. – Nie wiem, co powiedzieć. Uratowaliście mi życie.
Zarumieniła się. Trudno mi było uwierzyć, że to ta sama osoba, która ze smoczego grzbietu stawiła czoła Wawelowi.
– Oj tam! – Uśmiechnęła się, odgarniając kosmyk za szpiczaste ucho.
– Gdyby nie twój pomysł z SHEEP, mogłoby być z nami krucho.
Wzdrygnąłem się na samo wspomnienie.
– Coś pomogło?
– Zdecydowanie! Oszłośliwiło go trochę i Strachota dał radę go przytrzymać, aż zadziałała smoczomiętka. Ale jak tak padłeś tam bez życia, naprawdę nas przestraszyłeś.
Wróciłem wspomnieniami do przedwczorajskich zdarzeń, gdy obudziłem się na oddziale ortopedycznym kliniki magomedycznej. Ucieszyłem się, że żyję, ale szybko doszedłem do wniosku, że Wawel mógł mnie jednak dobić. Bolało dosłownie wszystko, dlatego gdy na oddziale pojawił się Krzemień z marmurową tablicą z wiadomym napisem na moją cześć, mogłem tylko obrzucić go przekleństwami i szpitalną kaczką. Na całe szczęście nie straciłem oka i cel miałem dobry, więc krasnolud oberwał i odstąpił od głupich pomysłów. Rozbita przyłbica zrobiła mi niezłą szramę na czołej i policzku. Razem z Krzemieniem doszliśmy jednak do wniosku, że będzie z tego bardzo efektowna blizna.
Przed Wandą nie miałem zamiaru wyglądać na łamagę. Zwlokłem się z łóżka, wciągnąłem na grzbiet pożyczony fartuch i trzymałem fason. Elfka uparła się na spacer, a ja nie protestowałem – miałem dość szpitalnych klimatów.
– A co z Wawelem? – zapytałem.
– Lepiej. Gdy ochłonął, było mu bardzo przykro. Zresztą, pewnie sam ci to powie. – Zaśmiała się, patrząc gdzieś ponad dachem szpitala.
Zerwał się wiatr, który poderwał z ziemi liście, cień przesłonił słońce. Kołnierz ortopedyczny uniemożliwiał mi rozejrzenie się, dlatego Wawela zobaczyłem dopiero, gdy wylądował kilkanaście metrów od nas. Wyglądał majestatycznie, opuchlizna na pysku zeszła i smok odzyskał szlachetny profil, a z oczu zniknęło szaleństwo. Pojawiły się za to gustowne okulary połówki w złotych oprawkach i zgrabny zestaw słuchawkowy.
Omal nie połknąłem języka na widok mojego niedawnego pacjenta. Dobrze, że była ze mną Wanda, bo uciekłbym z krzykiem.
Wawel tymczasem wydawał się równie podenerwowany jak ja. Odcchrząknął i skłonił głowę.
– Dzień dobry, doktorze Dratewk – przywitał się. Gdy nie przeklinał w starosmoczym, miał niski, przyjemny głos. – Chciałbym serdecznie podziękować za udzieloną mi pomoc.
– Yyy... to znaczy... – wykrztusiłem. – Cała przyjemność po mojej stronie.
Wawel westchnął ciężko.
– No cóż, profesor Strachota wspominał, że tak przyjemnie to nie było... Podobno jestem dość nerwowym pacjentem. Bardzo za to przepraszam.
Powstrzymałem się od komentarza. „Nerwowy” nie do końca oddawało istotę rzeczy.
– Cieszę się, że mogliśmy pomóc – odparłem, kładąc nacisk na „my”. Wawel zrozumiał, w końcu był politykiem.
– Pani Wanda także wykazała się niezwykłą odwagą i zimną krwią. Nie sądziłem, że ktokolwiek namówi tego upartego... to znaczy profesora Strachotę na korzystanie ze wsparcia.
Wanda pokraśniała z zadowolenia.
– Byłam na tyle przekonująca, że profesor zgodził się, żebym asystowała mu także przy kolejnych zabiegach – pochwaliła się.
Wawel zmrużył złotawe ślepia i zaśmiał się basowo. Zaczynałem rozumieć, czemu wszystkim tak zależało na doprowadzeniu go do porządku. Był po prostu sympatycznym gościem.
– A skoro mowa o asystenturze... W budżecie uczelni właśnie znalazły się fundusze na nowe stanowisko w Katedrze Drakodoncji. Profesor
Strachota wspominał, że zna kogoś, kto mógłby napisać pracę naukową na podstawie analizy budowy zęba trzonowego, który przekazałem uczelni w celach badawczych.
– To brzmi jak bardzo ciekawy projekt – odparłem, nie kryjąc ekscytacji.
Wawel mrugnął do mnie jak ogromny, łuskowaty święty Mikołaj.
– Naturalnie. Chciałbym także uniknąć w przyszłości takich... – odczekał – incydentów. Więc jak pan dojdzie do siebie, mój sekretarz skontaktuje się z panem w sprawie wizyty kontrolnej.
Gdzieś w żołądku musiałem mieć balon wypełniony helem, bo miałem wrażenie, że zaraz odleć. Stały pacjent, w dodatku prestiżowy? Etat na uczelni? Do szczęścia brakowało mi tylko jednego...
Rozmowę z Wawelem przerwał nam telefon.
– Niestety, minister skarbu Unii Teutońskiej nie może czekać. Myślałaby ktoś, że kilkusetletni Nibelung posiądzie cnotę cierpliwości. – Westchnął smok, poprawiając okulary. – Jeszcze raz dziękuję państwu za pomoc i życzę zdrowia.
Pożegnał się i poderwał do lotu. Przez chwilę kołował nad szpitalem, ustąpił pierwszeństwa lądującemu helikopterowi i ruszył w stronę centrum.
– Wyglądasz, jakby Gwiazdka przyszła we wrześniu – zauważyła Wanda.
– Żartujesz? Zapisał się na wizytę! A smoki naprawdę nie skąpią na leczenie! No i asystentura u Strachoty, to naprawdę dobry start. – Cieszyłem się jak dziecko.
Wanda zaśmiała się, widząc, że niemal podskakuje ze szczęścia. Przeżyłem najbardziej ekstremalny zabieg stomatologiczny wszech czasów i jeszcze nieźle na tym wyszedłem. Ale trzeba spełniać obietnice. Zebrałem się, by zrobić coś, co przerażało mnie bardziej niż wizja bo-rowania w smoczym zębie.
– Hej, Wanda – rzuciłem. – Może pójdziemy na kawę, jak mnie wypiszą?
– Jasne, czemu nie – odparła, uśmiechając się tak, że zmiękczyły mi kolana.
Wracaliśmy do szpitala w moim żółwim tempie. Bolał złamany obojczyk i nadwyrężony kark, swędziały szyj i oparzenia, byłem posiniaczony.
i ogólnie poobijany, ale gdzieś w środku kiełkowało poczucie satysfakcji z dobrze wykonanej pracy. Zostań smoczym dentystą, mówili. Będzie fajnie, mówili. No i w sumie mieli rację.
RZECZY, KTÓRE ROBISZ W ŁODZI, BĘDĄC MARTWYM
Istvan Vizvary
Powiedzą, że jeśli siedemdziesięciolatek budzi się rano i nic go nie boli, niechybny to znak, że umarł. Zapewne dzięki tej wiedzy nie czułem się zdezorientowany, kiedy pewnego grudniowego poranka moje obydwa stawy biodrowe, trzustka, żołądek i lewe ucho przestały wysyłać pona-glenia o wizytę u specjalisty.
To nie było cudowne uzdrowienie.
Po prostu nie żyłem.
Spodziewałbym się, że będzie mi brak oddychania czy tętna, lub chociaż poczuję ukłucie żalu za życiem, ale nic z tych rzeczy. Przykro tylko było patrzeć, jak kot usiłuje mnie dobudzić, siadając jak zwykle na mojej twarzy. Z zakłopotaniem podglądałem też trzech niestosownie wesołych panów z „Hadesu”. Komentowali moją siwiznę w miejscach, w których z pewnością sami nie spodziewali się być kiedykolwiek siwi. Wołałem nie myśleć, jak muszą obgadywać obsługiwane staruszki!
Pierwsze godziny bezcieleśnieści upłynęły mi na przywykaniu do zupełnie nowego odbioru świata. Moje mieszkanie pełne było zapachów i barw, których nigdy wcześniej nie zaznałem. Kanapa pachniała snem, krzesło znudzeniem, dywan zaś miał kolor, na widok którego na usta
cisnęło się określenie „cierpliwy”. Niebo pełgało szorstkością chmur, ściany zaś okolicznych bloków mieszkalnych wydawały się falować i tętnić, pomimo iż nie utraciły nic ze swojej stabilności. Co więcej, przedmioty przestały być nieprzejrzyste, choć nadal miały fakturę i zmieniały zupełnie kontrastowość i zapach tego, co widziałem poprzez nie.
Przyglądałem się sąsiadom, których beton nie krył już przed moim mimowolnym wscibstwem. Niczym duchy snuli się po pokojach, kuchniach i łażienkach, zaspokajając przeróżne potrzeby swoich ciał. Kąpali się, myli zęby, wypróżniali, łykali lekarstwa. Szykowali się do snu.
A ja?
Już nigdy nie miałem tego robić! Nigdy więcej mycia się, czesania, przełykania jedzenia i śliny. Nigdy więcej chorób! Żadnego prognozowania pogody kostkami, kolanami i nadgarstkami! Nareszcie miałem święty spokój. I całą wieczność do swojej dyspozycji. Pozostawało tylko zdecydować, jak spędzić ją najprzyjemniej.
Na pewno nie siedząc w betonowym bloku.
Wyszedłem na klatkę schodową i, skuszony zaskakująco przezjrzystymi drzwiami windy, spłynąłem w dół szybu, odliczając piętra. Wiedziony nowo nabytym instynktem, nie zawracałem sobie głowy kluczeniem po korytarzu prowadzącym do drzwi. Na skróty przez chłodną, kwaskowatą ścianę było tylko pół metra.
Nie zdążyłem zdziwić się smakiem betonu, coś niezwykłego przykuło bowiem moją uwagę.
Ludzie na ławce przed moim domem, kobieta i dwóch mężczyzn.
Nie przypominali moich sąsiadów, pachnący skupieniem i wpatrzeni wprost we mnie, w moje myśli i zdziwienie.
– Nareszcie! – powiedział ten siedzący na samym skraju. – Podejdźże bliżej, Tomaszu! Już drugi dzień czekamy.
Pozostała dwójka rozsunęła się, robiąc mi miejsce.
– Dobry wieczór – przywitalem się, nawykowo rozglądając się za możliwymi drogami przegrupowania oraz osłonami. Niestety, z punktu widzenia duchów, byłem w szczerym polu. Do tego tamci mieli przewagę Bóg wie ilu lat nieżycia. Ja byłem ledwie oseskiem!
– Jestem Twaróg – przedstawił się ten siedzący na skraju. – Tamci to Manicure i Fidel.
– Tomasz – odpowiedziałem odruchowo i, chcąc nie chcąc, usiadłem.
– Cieszymy się, że odważyłeś się w końcu wychynać na świat. – odezwała się kobieta, czyli zapewne Manicure. – I że śmierć nie była zbyt bolesna, a może nawet wydawała się słodka. Pamiętasz, że śniła ci się wizyta w cukierni? Tuż przed udarem. Kim była kobieta, z którą…
– Zaraz wyjaśnimy, czemu tak wyczekiwaliśmy twojego przybycia. – Fidel wszedł jej w słowo, dudniąc łoskotliwie, jak gdyby przemawiał z głębokiej, ocembrowanej studni. – Pozwól najpierw, że i ja wyrażę radość, że w końcu do nas dołączyłeś.
To powiedziawszy, cmoknął głośno i różanie, wywołując panikę wśród stada gołębi, które wydziobywało dotąd spokojnie resztki posianej dwa dni wcześniej trawy. Usiłowałem zdusić kiełkujące podejrzenie, że mam do czynienia z osobami, czy może raczej duchami, zaburzonymi i kto wie, czy nie potencjalnie agresywnymi. Nie do końca umiałem wyobrazić sobie, jaką krzywdę mógłby duch wyrządzić duchowi, ale z pewnością jaką…
– Nie jesteśmy duchami, Tomaszu. To takie pogardliwe słowo, jak „cień” albo „namiastka” – stanowczym głosem przerwała mój mimowolny myślotok Manicure. – To my jesteśmy prawdziwymi ludźmi. Tamci to tylko ciała, z rzadka obdarowane łaską zasiedzenia przez coś więcej niż puste myśli. Skorupy. Co do krzywdy zaś, właśnie z jej powodu oczekujemy twojej pomocy.
– Nie mógłbym was skrzywdzić. W każdym razie bez wyraźnego powodu. Jestem policjantem – powiedziałem, jak gdybym nigdy nie umarł. W każdym razie nie cały. – Prawym i szanowanym. Mimo emerytury wykładałem na kursach etyki zawodowej. Dawniej byłem nawet policjantem półrocza. Miałem fanpejdż na fejsbuku.
Zmierzyli mnie milczeniem, jak gdyby badając, czy nie kłamię. Wyczułem w sobie drobne macki ich ocen, delikatne, acz stanowcze, zupełnie jak dłoń zakłopotanej stażystki w czasie bezpłatnej profilaktyki prostaty dla policjantów po sześćdziesiątce.
Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwym
– Nie potrzebujemy, żebyś nas krzywdził. Ktoś inny to robi – powiedzieli wszyscy troje idealnym unisono. – Trzeba go powstrzymać.
Moje myśli zawirowały niczym koktajl mleczno-jajeczny w mikserze Predom mamy. Ktoś zabija martwych – potrzebują pomocy policji – co za absurd – przecież ledwo sobie radzimy z zabójstwami żywych – po co mi było to umieranie?
– Pozwól, że ci wyjaśnię. – Twaróg wyłączył mikser. – Gdybyś jadł nieco więcej tłuszczu nasyconych, spotkalibyśmy się tutaj miesiąc albo dwa temu. Byliby tu z nami Salami, Ciotunia, Visine oraz Szekspir. Doprawdy, przeżacne towarzystwo. Nie ma ich jednak z nami. Zniknęli. Zupełnie nieoczekiwanie.
– Ktoś ich zabił – dodała grobowym głosem Manicure.
– Jak można zabić… – Zawahałem się. Zalecane przez nich słowo „człowieka” brzmiało w tym kontekście kuriozalnie. – Kogoś, kto już nie żyje?
– Po pierwsze Manicure formułuje być może pochopne wnioski – odparował mi Fidel. – Nie wiemy, czy ktoś ich zabija.
– Powiedzieliście, że czwórka waszych znajomych zniknęła w sposób nieoczekiwany – zdecydowałem się przejść od razu do rzeczy. – Jest coś takiego, jak oczekiwany sposób znikania?
– Dusza, którą z punktu widzenia żywych jesteśmy, może zagnieżdżyć się jedynie w idealnie dopasowanym ciele. Dlatego większość czasu spędzamy w postaci, którą widzisz. Kiedy jednak powstanie pasujące ciało, zaczyna się nowy cykl życia. Tuż przed narodzinami blakniemy. Lub trochę później, jeśli poród był przedwczesny. Wreszcie wnikamy w ciało i pozostajemy w symbiozie z nim aż do śmierci.
Tamci nie zblakli, pomyślałem. Zniknęli nieoczekiwanie. W nikogo się nie wcielili!
– Właśnie tak! – potwierdziła Manicure. – Czy w ciągu tych kilku godzin zdarzyło ci się już zatęsknić za czymś z twojego życia w ciele?
– Tak, za kebabem – odparłem, pomimo braku wyraźnego związku pytania z rozmową. – Jadałem go często na służbie. Za życia też za nim tęskniłem. Wiecie, fosforany i tłuszcz.
– Wspaniale. Będziemy zatem mówili na ciebie Kebab – oznajmiła i uniosła się z fotela. – Chodźmy do teatru. Już świta, wkrótce będzie tu pełno ludzi.
Nie pozostało mi nic innego, jak ruszyć za towarzystwem, które jak na komendę wstało z miejsc i zaskakująco dostojnym truchtem skierowało się ku centrum miasta. W ciągu pięciu minut wycieczki przeniknęliśmy kilkanaście bloków mieszkalnych, dworzec Kaliski, trybunę stadionu miejskiego i dobrą setkę kamienic. Wrażenia betonów, drewna, cegiel i ciał ludzkich złączyły się w synkopowaną melodię, chimerę mazurka C-dur Szopena opus dwudzieste czwarte, zagniatania ciasta na pierogi przez moją ciotkę oraz szronu na radiowozach w grudniowe poranki. Jak bardzo synestetycznie jest być duchem!
Dopiero kiedy przeniknęliśmy do mikroskopijnego foyer na trzecim czy czwartym piętrze jednej z kamienic, zdałem sobie sprawę, że znajdujemy się w teatrze.
– Sala kameralna w Jaraczu – wyjaśnił Twaróg. – W środy nie ma tu prób, jest więc pusto. Chyba że akurat budują dekoracje. Wróćmy jednak do naszej rozmowy. Masz jakieś pytania?
– Można jakoś zabić duszę? To znaczy człowieka. Takiego jak my. Nie wiem, egzorcyzmami?
Kiedy już przestali się śmiać, odezwała się Manicure.
– Egzorcyzmy są jak teatr, to tylko przedstawienie dla rodziny i chorego. Mają jednak świetny efekt terapeutyczny dla widzów, w czym również są do teatru podobne.
– Zdarzają się, oczywiście, stworzenia i zjawiska – Fidel przejął pałeczkę – które potrafią przerwać życie człowieka i rozproszyć jego składniki z powrotem w podściółce świata, jednak w Łodzi żadne z nich nie występują.
– Jest możliwe, że cała czwórka zaginionych wyjechała po prostu i padła ofiarą któregoś z owych zagrożeń?
– Gdyby wyjeżdżali, wyczulibyśmy to wyraźnie – wyjaśnił Fidel. – Wędrując po mieście, nauczysz się rozpoznawać uczucie oddalania się od
Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwy
innych, ciągłące i lepkie. Przestrzenna bliskość łączy nas delikatnymi, acz mocnymi więźami, które nie rwą się, najwyżej z czasem słabną, jeśli długo przebywamy w oddaleniu.
Słuchając go, starałem się pochwycić wykluwającą się z trudem myśl. Wreszcie zjawiła się, z mdłym, rumowowo-kokosowym mlaśnięciem.
– A może to przez in vitro? – spytałem podekscytowany. – Przed śmiercią czytałem o otwarciu w Łodzi kliniki nowej generacji. Ponoć nowa metoda nie wymaga masturbacji, zamrażania embrionów i może być stosowana nawet u dziewic. Pierwsze udane zapłodnienia nastąpiły właśnie w ciągu ostatniego miesiąca! Może któryś z nich, a nawet wszyscy, idealnie dopasowali się do tych dzieciątek?
Przez chwilę nie odzywali się. Katedralnie wybujale myślokonstrukcje wyrastały pomiędzy nimi i więdły w jednej chwili, rozbłyskując tuż przed śmiercią rozmaicie pachnącymi szelestami. Amarantowe, lipowe, tenorowe, rodziły się i umierały całymi akordami.
Wreszcie rozmowa ucichła.
– Wybacz, że nie włączyliśmy cię do dyskusji – powiedział Twaróg – ale chcieliśmy jak najszybciej ocenić twój pomysł. Wkrótce osiągniesz biegłość we wspólmyśleniu, na razie jednak będziesz co jakiś czas musiał po prostu poczekać.
– A co z in vitro? – przypomniałem moje pytanie.
– Nie – odparł. – Gdyby nawet owe ofiary sztucznych zapłodnień były rzeczywiście dopasowane do któregoś z tamtych, okazałoby się to nie wcześniej niż w dniu narodzin, łóżysko bowiem izoluje ciało dziecka niemal doskonale. Za te osiem miesięcy zaczęliby blaknąć, a kiedy ciało byłoby gotowe na przyjęcie duszy, czyli jakiś rok później, pożegnaliby się i poddali ponownemu zjednoczeniu.
Każdy sukces wymaga dziesiątek porażek. To podstawowa wiedza, jaką zdobywa każdy oficer śledczy. Musiałem próbować dalej.
– Czy zaginieni wspominali, że ktoś im grozi? Mieli jakichś wrogów wśród innych ludzi? – ciągnąłem.
– Nie miewamy wrogów, Kebabie – odparła Manicure. – Pojęcia tego typu, jak mawiał nieodziałowany Salami, mają sens wyłącznie wśród
konkurujących o zasoby stworzeń darwinowych, czy jakoś tak. Ludzie nie muszą o nic konkurować, nie rozmnażają się, nie jedzą. Najbardziej dramatyczne interakcje, w jakie wchodzimy, to takie, jakiej przed chwilą byłeś świadkiem. Tu nie ma zabójstw.
– Nie bywamy wściekli na siebie? Zazdrośni? – zapytałem.
– O co?
Wzruszyłbym ramionami, gdybym jakieś miał. Sprawcami większości zabójstw wśród zwykłych ludzi byli najczęściej zazdrośni mężczyźni, nieostrożni kierowcy i dyrektorzy koncernów gospodarczych, choć ci ostatni rzadko mordowali własnymi rękami. Zawsze jednak chodziło o seks, pieniądze albo zwyczajną głupotę.
– Sam widzisz. – Manicure przytaknęła moim myślom.
– A zatem to ktoś z zewnątrz? – zapytałem.
– Nie widzimy innej możliwości. Poza tym nawet nie wiedzielibyśmy, jak kogoś zabić. Śmierć ciała polega na katastrofalnym przerwaniu jego tkanek. U nas nie ma czego przerywać. Wyglądamy jak ciała, w których ostatnio byliśmy, ale to tylko kwestia wyboru kształtu. Utrzymujemy go, aby lepiej wyczuć rezonans, dopasowanie. Jeśli ktoś woli oczko wodne albo stary dąb, będzie mieć gałęzie albo fale.
– Czyli można stać się drzewem? Może to ich spotkało?
– Czulibyśmy ich obecność. Poza tym forma kolejnych wcieleń jest z reguły bardzo podobna. Nawet twarze i kolory włosów.
Wstałem. Potrzebowałem pomyśleć w samotności. Nawyk ten zapewne tkwił we mnie z racji niedawnego przebywania w cielesnej skorupie, w której myślenie ograniczone było zawsze do indywidualnego. Zdawali się rozumieć mnie, posłałem więc im życzenia dobrego dnia wraz z obietnicą powrotu, kiedy już coś osiągnę i wyszedłem na ulicę. Z wysokości piętra, na którym znajdowała się sala kameralna, jezdnia zdawała się zapełniona miniaturowymi, resorowanymi samochodami z mojego dzieciństwa. Spoglądałem nierzaz w dół z tej wysokości, nigdy jednak nie miałem wrażenia, że patrzę na zabawki.
Chodniki pełne były ludzi. Skorup. Ciał. Cholerne słowa. Cholerne pomieszanie języków.
Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwym
W Warszawie taki stan zatłoczenia oznaczałby zapewne epidemię jakiejś obłożnej choroby, w Łodzi były to jednak godziny porannego szczytu transportowego. Dzieci spieszyły do szkół, staruszki do sklepów mięsnych, absolwenci liceów po tani alkohol, zanim wykupią go bezrobotni.
Ilu spośród nich skrywało w sobie duszę, kogoś podobnego do mnie? Czy ci, którzy są jej pozbawieni, odczuwają w życiu jakiś brak? Lub może przeciwnie, ich żywot jest wygodniejszy, wręcz komfortowy?
Czy ja byłem kiedyś szczęśliwy? Szczęśliwszy od bez-dusznych kolegów? A może legendarna prawość i nieprzekupność były właśnie pochodną tego, o co byłem bogatszy?
Moje rozmyślania przerwało wynurzenie się zza rogu niesławnej ulicy Wschodniej dwóch moich kolegów po dawnym fachu. Uśmiechnąłem się na ich widok mleczno-kawowym i nieco jesionowym uśmiechem. Szli powoli, niemal dostojnie, rzucając przyjazne spojrzenia malcom z tornistrami i młodym kobietom na wysokim obcasach.
A jednak, kiedy tuż obok nich przebiegł przez jezdnię młodzieniec, spieszący najwyraźniej do podjeżdżającego właśnie na przystanek autobusu, nie zareagowali.
Gniew zakotlował się we mnie nikłowo parzącymi iskrami.
Gdzie wasza prawość!? Gdzie powołanie!?
Wiedziony nagłym, instynktownym impulsem, rzuciłem się w dół kanałonu kamienic w stronę beztroskich funkcjonariuszy. Nie myśląc wiele, obrałem na cel wyższego, całkiem przystojnego młodzieńca, zapewne dowódcę patrolu, i wniknąłem w jego ciało. Niech choć raz poczuje, jak to jest, być obowiązkowym i niezłomnym!
W jednej krótkiej chwili w mojej świadomości pojawiło się całe jego życie, jak gdyby ktoś ułożył niebotyczny stos fotografii obrazujących każdą chwilę w olbrzymi, ciągnący się po horyzonty kolaż. Przez moment byłem aspirantem Sewerynem Urbaniakiem i myślałem o wieczornym spotkaniu z narzeczoną i jej koleżanką. Zaraz potem jednak moim ciałem zatrzęsło. Trwało tak, drgając i dygocąc. Wreszcie upadło, uderzając potylicą w betonową płytę. Usta wypełniła kleista, gęsta ślina, palce drapały bruk.
W końcu zapadła ciemność.
Kiedy się ocknąłem, był wieczór. Leżałem w podwórku, oparty o ceglaną zimniętą ściany. Nade mną stali Twaróg, Manicure i Fidel.
– Jak ten Urbaniak? – spytałem, odzyskawszy wspomnienia poranka.
– Wylew. Sekcja jutro, ale i tak niczego się nie dowiedzą – odpowiedział Twaróg.
– Jaka znowu sekcja!? – Poderwałem się do pionu.
– Nie wiem, czy znajdą w jego mózgu choć jedno nienaruszone naczynie. To bardzo delikatna tkanka, a nagły wzrost ciśnienia krwi jest dla niej bezlitosny. Tak mówił Salami. Czyżby przyszły ci do głowy ponowne narodziny? A może testowałeś jakąś hipotezę śledczą?
– Zabiłem człowieka? – Nie docierało do mnie ani to, co zrobiłem, ani to, co mówił Twaróg.
Ja, policjant? Prawy? Nieskazitelny?
– Zabieś skorupę. Człowieka tylko zamroczyło. Poza tym nie jesteś już policjantem. Teraz w każdym razie już wiesz, że nie można wcielić się w dorosłego. Żeby ułatwić ci pracę, podpowiem, że dzieci starsze niż rok też nie przeżywają podobnego zabiegu. A jeśli nie uszanujesz prawa rezonansu, to i roczniak nie przeżyje. Efekt będzie mniej więcej ten sam, choć diagnozowany raczej jako nagła śmierć łóżeczkowa.
To dlatego nie chodziły w dzień po ulicach! Żeby przypadkiem w kogoś nie wejść!
– Albo żeby nie być kuszonym – dopowiedział Twaróg.
– Powiedziałeś: „I tak się nie dowiedzą”? – spytałem poniewczasie. – Oni o nas nie wiedzą?
– A ty wiedziałeś?
– O kebabie też nie wiedziałem, aż kiedyś pojechałem do Frankfurtu. A przecież można go kupić u nas na każdym rogu.
– Kebab to co innego.
– Nikt nie wie? Żadni naukowcy? Paranormalni? Ufolodzy? Schizofrenicy? Nikt?
– O ile nam wiadomo, nikt. Skąd mieliby? Póki jesteśmy w ich ciałach, myślimy ich myśli, kiedy jesteśmy tu, nie widzą nas, nie są w stanie nas odczuć ani wykryć.
Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwym
Nie miałem zupełnie żadnego pomysłu, co robić dalej. Byłem pewien, że zabójcy trzeba szukać pośród tych, którzy mogliby chcieć zabić, i którzy wiedzieli, że w ogóle jest kogo. Według moich towarzyszy nikt taki nie istniał. Czułem się bezradny, jak w trakcie większości śledztw. Może dlatego raczej szkolilem z nieprzyjmowania łapówek niż łapania morderców? Żaden wstyd, w końcu drogówka też nie prowadzi dochodzeń. A jednak czułem, że sprawiam zawód.
– Spirytysi? – Rzuciłem ostatnią deską ratunku w przestrzeń.
– Wiedzą, ale same bzdury. Uważają, że jesteśmy duchami – odpowiedział niechętnie Fidel spod bramy. Najwyraźniej szykował się już do odejścia. – Poza tym, spirytystów już prawie nie ma.
Prawie! Aż chciało się zastrzyc uszami! Prawie!
– Rzeczy, które robi się w Łodzi, będąc martwym – odezwała się Manicure.
– Jakie rzeczy? – spytałem zdezorientowany.
– To tytuł spotkań neospirytystów Madame Dostojeffski, baronowej z Jekaterynburga. Stoliki ouija, ektoplazma, świecowanie uszu i masturbacja.
– Masturbacja?! – wyrwało mi się z obrzydzeniem.
– Tak mi się powiedziało. Same bzdury, po prostu.
– Muszę tam pójść – stwierdziłem. – Wśród nich może kryć się zabójca.
– Dokładnie tam się wybieramy, jak co czwartek. Wiesz, dla rozrywki. Chciałam ci właśnie zaproponować.
Jak to możliwe, że pomyślałem o spirytystach właśnie teraz? Wcześniej przecież w ogóle nie wiedziałem o istnieniu kogoś takiego.
– Najwyraźniej zaczynasz już z nami współmyśleć. – wyjaśniła Manicure. – Musisz pospieszyć się ze śledztwem, póki pamiętasz jeszcze, jak to jest być policjantem.
– Ruszcie się! – popędził nas Fidel z bramy. – Zaraz zaczynają!
Madame Dostojeffski przyjmowała na piętrze pięknej kamienicy pod Lwem, przy placu Wolności. W przestronnym salonie ustawiono okrągły stół z lakierowanego, wiśniowego drewna. Stiuki, lamperie, ostentacyjnie pozdzierany dębowy parkiet. Za to obrazy na ścianach imponujące, w złotych ramach. Wyobraziłem sobie ciemne miejsca na ścianach w Ermitażu i kolegów z Petersburga drapiących się z zakłopotaniem po głowach.
– To z Jekaterynburga! Ale owszem, ukradzione. – Twaróg się uśmiechnął. – Już zaczęli!
Najwyraźniej przegapiliśmy przez mój wypadek jakąś część spotkania. Tęga, mocno umalowana kobieta wołała z kresowym zaśpiewem:
– Duchu Piotra Bączurowa! Pytam jeszcze raz: czy jesteś z nami? Twoja kochająca żona chciałaby z tobą porozmawiać.
Fidel, który dotąd stał tuż za plecami chudej kobiety o końskiej twarzy, najwyraźniej wdowy Bączurowej, przysunął się do spirytystki i, dotknąwszy lekko jej potylicy, przemówił.
– Jestem tutaj kochanie. Stęskiłem się za twoimi krągłościami. I schabowym.
Parsknąłem śmiechem. Krągłości! Kobieta składała się z samych żeber i obojczyków! I zębów.
Madame powtórzyła basem jego słowa z obliczem przypominającym twarze pijaków, jakich czasem zimą musiałem sztywnych zbierać z zasp, jeśli akurat nie byłem gdzieś z wykładami.
Wdowa zaszlochała, ale dzielnie nie puściła dłoni sąsiadów.
– Czy nigdy mnie nie zdradzałeś? Czy byłeś mi wierny?
W myślach Fidel ujrzałem tęgiego draba obracającego w łóżku dwie równie chude jak pani Bączurowa kobiety, starsze jednak o dobre dwadzieścia lat. Jej matka i ciotka! Towarzysz posłał nam porozumiewawczy, cynowy uśmiech.
– Oczywiście, kochanie! Znałem smak tylko twoich ust!
Spirytystka powtórzyła basem kolejną kwestię.
Potem przerobiliśmy w podobny sposób tematy spadku, rodzinnych obiadów (Fidel dławiał się zbereźnym, pachnącym końskim moczem śmiechem), aktualnego stanu zdrowia nieboszczyka, czy spotkał w zaświatach ciotkę i mamę (Fidel iglasto-sosnowy z uciechy) i gdzie schował pieniądze (za świętym obrazkiem, dwa miliony z peerelu, dwie stówy na nasze).
Słuchając tych bzdur, zmęczyłem się nie mniej niż sama Madame.
Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwym
Wreszcie duch świętej pamięci Bączura odszedł z powrotem w zaświaty (Fidel stanął pod ścianą i udawał, że ociera pot z czoła. Był przy tym słony i znów odrobinę koński).
Spirytystka oparła się nieśmiałym prośbom o pokaz wydzielania ektoplazmy ("późno już, kochani, a ten wieczór jest nader męczący"), po- dziękowała za gromkie brawa i zaprosiła za tydzień.
– Ten Bączur jest jednym z nas? – spytałem Twaroga, przypatrując się podekscytowanemu towarzystwu opuszczającemu salon.
– Zwykły skorupiak. Zmarł dziesięć lat temu.
– Czyli Fidel zmyślał?
– Ani trochę – zaprzeczył Twaróg. – Wszystko prawda, nawet o krągłościach. Wiesz, w porównaniu z jej matką...
– Skąd wiedział? – wszedłem mu w słowo. Miałem dość rodziny pani Bączurowej.
Twaróg nie odpowiedział, tylko zwrócił moją uwagę na młodzieńca z podkrążonymi oczami, który jako jedyny pozostał jeszcze w salonie i rozmawiał ze spirytystką, gestykulując energicznie.
– Czemu pan pyta? Cóż pan zamierza uczynić? – zapytała go.
– Jestem programistą, droga pani. Uczę komputery myśleć. Planuję obdarzyć moje maszyny duszą i zastanawiam się, jak to zrobić. Czy dusza w komputerze będzie taka sama jak dusza człowieka? To mnie interesuje. Dlatego też przychodzę do pani.
– Broń pana Bóg! – Madame przeżegnała się po prawosławnemu. Dwukrotnie. – Dusze to emanacje ludzkiej energii życiowej! Ludzkiej, drogi panie! Kłębią się tu wokół, cały czas je wyczuwam. Na myśl o tym, że miałyby zamieszkiwać komputer, drżą wszystkie i jęczą! Szczęśliwi z pana człowiek, że mój dar go ominą!!
– A świadomość, pani baronowo? Czy chociaż tyle? Czy to to samo co dusza?
– Za dużo pan ode mnie wymaga, młody człowieku. Ja jestem tylko medium, przeze mnie przepływa duchowa energia tego świata! Nie znam jej natury i prawdę mówiąc, nie chcę znać. Wiem tylko, że całe te komputery to nic dobrego. Duchy boją się ich. Ponoć te maszyny piszczą...
i brzęczą. Jak nietoperze. Wybaczy pan, muszę się położyć. To było bardzo wyczerpujące spotkanie.
Młodzieniec skinął głową i z pewnym ociąganiem pocałował podstawioną przed jego nos, upudrowaną dłoń.
– Drżą i jęczą. Duchowa energia – szydził Fidel. – Pierdo...
– No! – krzyknęła Manicure. – Żadnych wulgaryzmów! Co zamierzamy zrobić z tak pięknie rozpoczętym wieczorem?
Ja nie miałem wątpliwości, co zamierzam.
– Spotkamy się w bibliotece miejskiej! – rzuciła w kierunku Fidela i Twaroga. – Pójdę z tobą, Kebab. Nie powinieneś jeszcze chodzić sam.
Fidel z Twarogiem odeszli w kierunku parku Staromiejskiego, zaś nasz młodzieniec wsiadł do tramwaju jadącego w kierunku politechniki.
– Nazywa się Zel. Jedzie do swojej pracowni – wyjaśniła Manicure, dotykając jego kurtki. – Jest rozżalony. Był pewien, że uzyska więcej pomocy. Naprawdę myślisz, że oni mogą tam być?
– Tak – Przestałem się już dziwić swobodzie, z jaką zaglądała do moich myśli. – Myślę, że mógł ich uwieźć w swoich komputerach. Jestem tylko zaskoczony, że tak gładko poszło. Już przy pierwszej próbie zarzucenia ucha. Ale tak bywa, czasem od razu łapie się trop. Bywa, że ten pierwszy jest właściwy! Kiedyś prowadziłem śledztwo w sprawie kradzieży roweru. Sprawcą okazał się notowany wcześniej za takie samo przestępstwo sąsiad poszkodowanego!
– Poszedł siedzieć?
– Nie. Podpiłowana rama złamała się po kilku dniach pod złodziejem, więc pozwał właściciela o uszkodzenie ciała. Oskarżyciel dowiódł, że była to prowokacja mająca na celu uszczerbek na zdrowiu i właściciel roweru dostał trzy lata w zawiasach.
Tak gawędząc, dojechaliśmy do politechniki. Młody człowiek wysiadł jednak przystanek przed Instytutem Informatyki i wszedł do rozświetlonej jeszcze galerii handlowej naprzeciwko.
Kupił kebab. Doner. Z podwójnym czosnkowym. Miałem ochotę zrobić mu to samo, co rano rozmarzonemu krawężnikowi. Oczywiście nie zrobiłbym, ale i tak czułem zawiść.
Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwym
Umazaną sosem twarz otarł dopiero kiedy wszedł na portiernię.
Nie zdejmując kurtki, nie zapalając światła, usiadł w fotelu i z wściekłością wpisał hasło do komputera. R320nan$.
– Widzisz to?! – zapytałem Manicure. – Rezonans!
– On wie – odparła gliniano-szadziście. – I chyba wie też, że nie powinien myśleć o tym, że wie. Swoją drogą ten zapis jest całkiem synestetyczny, jak na cielesnego, rzecz jasna.
Przebiegał okna pełne komputerowych kodów i pulsujących, drgających wykresów. Barwne włókna pęczniały i wiotczały na przemian, tętniąc rytmami kojarzącymi się z czymś żywym.
– Czy to mogą być oni, tam na ekranach? – spytałem, usiłując przeniknąć myślą i nowo nabytymi, wątłymi jeszcze zmysłami nagrzone, nieprzyjemnie brzęczące fornirem i szuwaksem elektroniczne sprzęty, którymi zastawiona była pracownia.
– Salami i reszta? Nawet jeśli, to nie wyczuwam. Kolory pozbawione dźwięku i zapachu są tak martwe, że nie kojarzą mi się z ludźmi, ale czego się spodziewać po komputerach?
– A ten szuwaks? Co to jest?
– Zapach, którym brzęczą komputery? Nie mam pojęcia, ale podobnie smakują telefony komórkowe i płaskie telewizorki, których cieleśni tak lubią dotykać. Musiałabyś zapytać Salamiego. A on co robi?
Zajrzałem Zelowi przez ramię. Poprawiał jakiś dokument, zmieniając tu i ówdzie słowo lub szyk zdania, zdawało się, że machinalnie.
Koncepcja duszy jako bytu niezależnego w rodzaju pasożyta na ciele ludzkim daje nadzieję na otrzymanie pełnego SI, o ile dostosuje się konstrukcję komputera tak, aby mógł stać się nosicielem. Szukając wsparcia w analogii z koncepcją Lewontina, możemy podejrzewać, że chodzi o wykształcenie swoistej struktury rezonansowej, która mogłaby służyć za macierz czy podporę dla duszy.
– Podejrzewać – powiedziała Manicure. – To taki styl, czy rzeczywiście tylko podejrzewa?
– Nie mam pojęcia – odparłem. – Nigdy nie pisałem prac naukowych.
– Czemu to, kurwa, nie działa!? – krzyknął Zel i uderzył pięścią w klawiaturę, posyłając czarne kawałki plastiku we wszystkich kierunkach. Na miejscu została tylko spacja. – Wszystko się zgadza, ale nie działa!
Dotknąłem jego ramienia.
Idealne dopasowanie do wzorca – Wzrost energii – Wskaźniki – Przyrządy – Dlaczego nie przywarła – Czemu do człowieka może, a do komputera nie? – Czemu tylko do człowieka?
Myśli wirowały w jego umyśle, jak na karuzeli, zataczając kręgi wciąż w tym samym kierunku i niezmiennym składzie.
Nie tylko do człowieka, pomyślałem. Do drzew również. I do oczek wodnych.
Zanim zdałem sobie sprawę, że być może podpowiadam przestępcy, jaki błąd popełnia, było już za późno.
– Woda! – krzyknął. – Eureka! Woda! Krzem nie może być nośnikiem! Lewontin wyraźnie mówił o cieczy, choć to tylko jego intuicja.
Manicure była wściekła.
– Musisz uważać – powiedziała tylko. – Myśli płyną w obie strony.
Stała, przyglądając się Zelowi, jak szuka czegoś w stosie komputerowego sprzętu, wyjmuje inną klawiaturę, i z żelazistą, kwaskowatą pasją zabiera się do pisania.
Biorąc pod uwagę legendy o duchach drzew czy oczek wodnych, należy przypuszczać, że nośnikiem informacji rezonansowej w maszynie powinna być woda. Być może nale...
Manicure dotknęła policzka Zela, który drgnął niczym oparzony i obejrzał się za siebie.
– Należy zbudować komputer oparty na wodzie, w rodzaju parowych maszyn, które konstruował w dziewiętnastowiecznej Łodzi fabrykant-pasjonat Jewgienij Dałow – dokończyła za niego i, przykucnąwszy, wniknęła w mężczyznę.
Wyrzucił na boki ręce i wypreżył spazmatycznie plecy. Potem zwiotczał.
Nie mogłem w to uwierzyć.
Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwym
– Zabiłaś go! – krzyknąłem.
– I kto to mówi? – żachnęła się lepko Manicure, stając z powrotem obok mnie. Ociekała słonawym ciepłem, jak zapewne i ja tego ranka. – Sam widziałeś, że był o krok od zrealizowania planu. W pewnym sensie szkoda, że naprawdę nie możemy wniknąć w tę maszynę, żeby zniszczyć wszystkie wyniki jego badań.
– Jedno wiemy – powiedziałem, usiłując nie myśleć o morderstwie, którego przed chwilą byłem świadkiem. – To na pewno nie on. Jeszcze nie dotarł tak daleko. Kto zatem? Może ktoś inny już wcześniej wpadł na ten pomysł?
– Mój drogi, cieleśni, jak na pewno pamiętasz, są nadzwyczaj chełpliwi. Salami twierdził, że naukowcy najbardziej. Wierzysz, że ktokolwiek wytrzymała bez ogłoszenia takich wyników?
– To nie jest kwestia wiary. Powinniśmy przejrzeć nekrologi, pójść na pogrzeb. Może jakiś jego doktorant albo ktoś podobny wpadnie? Dotknijemy kurtek, porozglądamy się.
– Ty tu jesteś gliną, pamiętaj tylko, że być może nie mamy za dużo czasu. Już ponad tydzień minął, odkąd zniknął Salami. Tamci znikali mniej więcej co tydzień. Być może...
Nie dokończyła. Chciałem zapytać, co proponuje, ale już wiedziałem. Rzeczywiście, wspólnota myśli zaczynała się zadzierzać. Dokładnie tak, jak mówili.
– Jak masz zamiar to zrobić? – spytałem, oszołomiony jej pomysłem.
– Zwyczajnie – odparła. – Jak sądzisz, skąd Fidel wiedział, jakie rozrywki preferował świętej pamięci profesor Bączur?
– Był tam? Trzydzieści lat temu?
– Kilka razy w trakcie seansu. Nie zauważyłeś, jak znika na moment?
– Musiało mi umknąć – przyznałem. – Ale jeśli to naprawdę możliwe, to rzeczywiście najsensowniej byłoby sprawdzić po prostu czy ten Małow do czegoś doszedł i podążyć tym tropem albo go odrzucić. To kiedy lecimy?
– Dałow, nie Małow – poprawiła mnie Manicure. – Widzę, że spodobał ci się pomysł.
– Owszem, spodobał. Co robisz? – zapytałem, gdyż zdawała się trochę nieobecna.
– Wołam ich. Nie możemy podróżować sami. To zbyt niebezpieczne, łatwo zgubić drogę. Oni mają praktykę.
– Fidel i Twaróg?
Kilka minut później stali obok i wsłuchiwały się w nasze wspomnienia niedawnych wydarzeń. Kiedy wiedzieli już wszystko, mogliśmy ruszać.
– Nie wiemy, kiedy ten Dałow żył, cofniemy się więc do tysiąc osiemset siedemdziesiątego i popytamy – wyjaśnił Fidel. – Ktoś będzie wiedział, a jeśli nikt, to znaczy, że jesteśmy za wcześnie. Może być?
– Czemu właśnie do siedemdziesiątego? – spytałem.
– Żeby było w dziewiętnastym wieku, ale żeby za daleko na próżno nie chodzić.
Nie miałem nic do dodania.
– Rób to, co my! – polecił Twaróg.
– Ruszamy od razu? – zdziwiłem się.
– Na co mielibyśmy czekać? – odparł Fidel.
– No, trzeba przygotować się jakoś.
– Nic więcej nie możemy zrobić – wyjaśnił. – Nie przestudiujemy książek czy gazet, nie mamy jak przewracać stron ani obsługiwać komputerów. Moglibyśmy zacząć szukać ekspertów, profesorów, czytać ich, przeglądać, ale to zajęłoby bardzo dużo czasu.
Nie zaprzeczyłem. Miał rację.
Jego kształt nie poruszył się ani odrobinę, ale zblakł nieco, podobnie jak pozostałą dwójki. Znikali. Instynktownie zacząłem ich naśladować.
Przemieszczałem się, choć nie w przestrzeni, tylko w czasie, lecz w gruncie rzeczy zupełnie tak samo.
Pracownia rozplynęła się w smugę zmian przemieszczanych przedmiotów i poruszających się ludzi.
– Nie musimy obawiać się kolizji z człowiekiem – uspokoił mnie Fidel, podczas gdy mijaliśmy kolejne lata. – W tym tempie przenikamy go w mniej niż mgnienie oka. To żadne wniknięcie. No, chyba że ktoś ma tętniaka. Tak w każdym razie twierdził Salami.
Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwym
Minutę później byliśmy już nad ziemią, bez śladów murów dookoła. Wokół nas wznosiły się wysokie żurawie budowlane. Zanim zdążyliśmy opaść, znikły również one.
Najwyraźniej byliśmy w roku, w którym politechniki jeszcze nie zbudowano.
– Po czym poznamy, że jesteśmy u celu? – spytałem.
– Po dwóch wojnach po drodze – odpowiedział Twaróg – jedną za moment miniemy. Za drugą będzie jeszcze pół wieku, ale to w miarę łatwo odmierzyć.
Przyglądałem się znikającym jedna za drugim budynkom, aż w końcu ulica zmieniła się z brukowanej alei w błotnistą drogę.
– To gdzieś tu – oznajmił Fidel jakiś kwadrans później i zatrzymał się. Żadnej wojny nie zauważyłem, ale widocznie na przyszłej alei Politechniki nic szczególnego się nie działo.
Był dzień. Gęste chmury przykrywały słońce, powietrze huczało zmęczeniem i gorącem. Rozejrzałem się. Aż po wschodni horyzont w niebo strzelały smukłe, ceglane wieże kominów. Na zachodzie ciągnęły się pola pokryte wyschłymi łanami zboża.
– Tam ktoś jest! – wskazała kierunek Manicure po chwili zastanowienia. – Ale pójdźmy ulicami, dobrze? Rozejrzyjmy się, skoro już tu jesteśmy.
– Kogo widziałaś? – spytałem.
– Nie wiem. Człowieka, obecność można względnie łatwo wyczuć, ale tożsamość już nie. Znajdziemy go, to się przekonamy.
Ruszyliśmy na północ ułożonym z nierównych kamieni prowizorycznym chodnikiem.
– Mamy raczej słabą pamięć – zwróciła się do mnie Manicure. – Nie tworzymy żadnych teorii, nie zatrzymujemy wspomnień. Sam się przekonasz, kiedy to, co pamiętasz z życia Tomasza, wyblaknie do reszty. Dlatego ciesz zmysły nowym miejscem. Tu jest zupełnie inaczej niż w naszych czasach.
Istotnie, miasto pachniało żelaźnie, mącznie i bawełnianie. Ulice pokryte były końskim nawożeniem. W powietrzu wirowały płatki sadzy. Beztróskie twarze bawiących się na podwórkach dzieci były brudne od pyłu.
Jednak oczy wszystkich, z wyjątkiem najmniejszych szkrabów, były dojrzałe i trzeźwe. Ciekawe, ilu z nich wyrośnie na prawych obywateli, a ilu na klientów moich dawnych kolegów po fachu?
– Powiedz, przyjacielu gdzie znajduje się dom Jewgienija Dałowa? – wyrwał mnie z zadumy głos Twaroga. Stał przed nami niewysoki, pałąjący egzotyzmem człowiek. Taki jak my, choć dziwnie pachnący. Czymś zetlałym i soczystym. Żegnał się czwarty raz i wyglądał, jakby miał zamiar nie przestawać aż do naszego odejścia.
– Coś nie w porządku? – spytałem dyskretnie Manicure. – Chyba nie chce współpracować.
Czekaliśmy tak dłuższą chwilę, ale tamten milczał i pewnie uciekłby, gdyby nie trzymała go w miejscu nasza obecność.
– Obywatelu! – Podniosłem głos na zupełnie nieznaną mi modłę. Jak gdybym nie był sobą. Czyżby przenikała mnie atmosfera czasów rosyjskiego zaboru? – Czemu nie chcecie współpracować?! Pomoc obcym jest waszym społecznym obowiązkiem. Znacie takie słowo jak lojalność? A wspólnota ludzka? Życzliwość?
Drgnął i jęknął cicho.
– Pan policjant, prawda? Widać, że błagonadzieżny. Ale nie z Rosji. Pan Dałow wyprowadził się z miasta dobre dziesięć lat temu, ale i tak nie okazałby państwu pomocy. To straszny człowiek był.
– Gdzie mieszkał?
– Na ulicy Emilii, tuż przy Piotrkowskiej, naprzeciwko bałaganów. Sprzedał fabrykę krośien i wrócił do siebie, do Rosji.
– I tak chcielibyśmy się przespać po Piotrkowskiej. Dziękujemy, obywatelu – odpowiedziałem mu, nie wychodząc z roli. – Jeśli zgubiłyśmy drogę, spytamy kogoś.
– Nikogo innego w Łodzi nie ma. Wszyscy pojechali z panem Dałowem do Jekaterynburga. Ja schroniłem się na wsi. Teraz łatwo będzie tam państwu trafić, rozładowują tuż obok wóz z mąką. Zaraz chlebopiekarnia.
Pomyśleliśmy po sobie, ale nie pytaliśmy już. Pożegnawszy się, ruszyliśmy we wskazanym przez dziwaka kierunku.
Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwym
– Czemu z nim pojechali? – spytałem, choć wiedziałem, że nie odpowiedzą. Skąd mieliby wiedzieć? – Czy to przypadek, że Madame Dostojefski pochodzi właśnie stamtąd? I że trafiła właśnie do Łodzi?
– Jeśli ten człowiek nie zmyślał – odpowiedział Fidel. – Jekaterynburg musiał być przez kilkadziesiąt lat nader obfity w ludzi. Na pewno mogło to wpłynąć na jej hobby.
Skręciliśmy w Piotrkowską, we wskazanym przez naszego rozmówcę kierunku. Rozpoznawałem niektóre budynki, ale Twaróg i reszta wydawali się nie kojarzyć miejsca z tamtym, które znali zza niemal stu pięćdziesięciu lat.
Tak jak powiedział nasz informator, przed ulicą Emilii znajdowała się piekarnia. Zaraz za nią wyrastał płot, który odgradzał od miasta parczełki i pałacyk kojarzący mi się ze szlacheckim dworem. Stanęliśmy pod jednym z drzew.
– Zamieszkały – powiedział Fidel, przyglądając się kilkunastu osobom, przemierzającym korytarze posiadłości w gorączkowych przygotowaniach do późnego obiadu. – Zapewne przez kupca majątku Dałowa.
– Rozejrzyjmy się – zaproponowałem.
– Myślę, że jeśli coś naprawdę budował, to w fabryce. Tam miał warsztaty. I pewnie nie pracował sam, raczej korzystał z pomocy robotników.
Mówił sensownie, nie było sensu się spierać.
– Tylko gdzie ta fabryka? – spytałem. – Są ich tu setki. Jak ją znajdziemy?
– Może poczekamy aż właściciel będzie wychodził i pójdziemy za nim? – powiedziała Manicure.
– Jeśli majątek nie trafił w ręce jednej osoby, nic z tego nie będzie. Powinniśmy iść dalej, w czas Dałowa. I wtedy poszperać po jego fabryce.
W miarę jak mówiłem, opadało mnie zniechęcenie. „Wtedy” to kiedy? Rok temu? Pięć? A może pięć lat i trzy miesiące? Za życia nawet nie marzyłem o możliwości podróżowania w czasie, teraz przerażała mnie konieczność przetrząśnięcia nie tylko jakiegoś obszaru miasta, ale i kilku czy może kilkudziesięciu lat. Jak mielibyśmy cokolwiek znaleźć?
– Nie martw się, Kebabie. – Manicure dotknęła mnie, w przedziwny, bezcielesny sposób. Jak gdyby przenikała mnie czule, mlecznie i zielonkawo. Delikatnie łączyła się ze mną, na moment, na krótką, ciepłą chwilę.
– Dowiemy się tak dużo, jak tylko się da.
– Oby tylko coś z tego wynikło. Śledztwa miewają ślepe zaulki. Większość tropów jest fałszywa.
– Trudno. – Uśmiechnęła się. – Mamy dużo czasu.
– Cofnijmy się zatem w nieco wolniejszym tempie – zaproponowałem.
– Łatwo chyba rozpoznamy moment zmiany właściciela? Nowy pewnie zaczął od remontu albo chociaż odmalowania fasady. Wygląda na świeżą.
Zgodzili się.
Nie liczyłem dni, które minęliśmy po drodze. Niebo migotało świtami i zmierzchami. Drzewa karlały i zasysały z ziemi zieleniejące, ożywające na powrót liście. Powietrze z każdym rokiem przejrzystało, mgle przybywało dawnej słodyczy. Wreszcie ściany pałacu postarzały się gwałtownie sadzą i brudną, gloniastą zielenią zacieków. Zniknął świeży tynk. Nastał czas Jewgienija Dałowa.
Zatrzymaliśmy się.
Teraz przy ulicy mieściła się tylko jedna fabryka. Na dziedzińcu stało kilkanaście olbrzymich platform przygotowanych do zaprzęgnięcia w osiem koni. Dźwigaly pachnące stalą i miedzią konstrukcje, kojarzące mi się z wizytami w muzeum włókiennictwa. Szkoda, że wtedy tak bardzo mnie nudziły. Pamiętałbym może jeszcze, czy to były owe krosna, które produkował Dałow? Z drugiej strony, nie ciągnąłby ich chyba ze sobą do Rosji? Może to raczej maszyny do ich produkcji?
Ktoś tam jest – pomyślał do nas Fidel. Kilkanaście osób. W parterowym budynku za pałacem. Mało wyraźni, jakby ich coś zasłaniało. Czyżby ukryli się w wodzie?
– To pewnie ci, którzy pojadą z Dałowem do Jekaterynburga – powiedziałem. – Idziemy do nich? Będą coś wiedzieć? Potrzebujemy tylko sprawdzić, czy udało mu się zbudować komputer parowy i czy jest sens podążać tym tropem, kiedy wrócimy do Łodzi. To znaczy do naszego czasu.
– Czy to wygląda na parowe komputery? – spytała Manicure, wskazując maszyny.
Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwym
Zbliżyłem się do najbliższego z wozów, przy którym uwijali się robotnicy, przesypując łopatami węgiel z usypanej w pobliżu sterty do zasobnika na platformie. Gęstwina rur, wężyków i cylindrów oplatającej spory kocioł kojarzyła się z parowozem, który konstruktor postanowił w połowie pracy zmienić w abstrakcyjną rzeźbę. A może w komputer?
– Zapytajmy ich. – Ruszyłem do fabryki.
Pozostali wydawali się zaniepokojeni. Ich zapach kojarzył mi się z policjantami na nieznanym terenie, w nierozpoznanym budynku. Zawsze myślałem, że to adrenalina, ale skoro pojawiał się nawet bez ciał, musiało chodzić o coś zupełnie innego.
W pałacu panował wyprowadzkowy rozgardiasz. Służba nosiła w tę i z powrotem tobołki, pudła, worki i przeróżne przedmioty: ubrania, naczynia, ozdoby. Pokoje wypełniał zapach pośpiechu, kurzu i lęku przed nieznanym. Za to najmniejszy budynek, zapewne pracownia naukowca, polyskiwał wonną, upojną słodyczą spokoju i szczęścia. I parą wodną.
Moją uwagę zwróciło najpierw kilkanaście pęków wysokich, miedzianych cylindrów, połączonych grubymi rurami z olbrzymim parowym kotłem, wokół którego stały. Pod sufitem unosiła się chmura siwego dymu, uciekającego z pomieszczenia kilkoma wąskimi szparami.
Grają, pomyśleliśmy razem.
– Organy – powiedziałem. – Nie komputery. To parowe organy. A gdzie ludzie?
– W środku – odparła Manicure.
Przez chwilę nie rozumiałem. Aż w końcu do mnie dotarło.
Dałowi nie bawił się parowymi maszynami liczącymi. Nie eksperymentował. Osiągnął już to, czego chciał Zel, ale bez komputerów. Używał parowych organów.
Inni przytaknęli moim myślom, choć nie byłem pewien, czy na pewno mnie rozumieją.
– W tamtej siedzi Salami. – Manicure wskazała jedne z organów. – A tam Visine. Obok Szekspir.
Zawahała się.
– Ciotunia jest w tamtym – dodał Twaróg.
– Tutaj? Teraz? – Nic z tego nie rozumiałem.
Skąd się tu wzięli, w połowie dziewiętnastego wieku? Czemu nie wracali do domu? Po co tak wszystkich wystraszyli?
– Tu jest dobrze – zaśpiewały w odpowiedzi mętnym, zaparowanym głosem pierwsze z organów. – Ciepło. Bezpiecznie. Wygodnie. Serowo.
– Salami! – krzyknął Fidel. – Bracie!
– Nie są braćmi – wyjaśniła cicho Manicure. – Tak tylko na siebie mówią, kiedy chcą sobie dopiec albo wytknąć błędy. To z jakiegoś żartu, ale resztę już dawno zapomnieniśmy. Została jedynie puenta.
– Telepaliśmy się do was sto pięćdziesiąt lat – powiedział oschle Twaróg. – A ty znalazłeś sobie po prostu dom spokojnej starości z sauną w abonamencie?
– To nie tak...
– Nie mógłbyś wyjść do nas na chwilę? – przerwał mu Fidel. – Ledwo cię słyszać.
– Nie może. Jest uwięziony – powiedziałem. – Tak jak i tamci.
Piętnaście błyszczących instrumentów zagwizdowało torfowo i dymnie w żałosnym, dysonansowym akordzie.
– Dałow nas tu ściągnął swoimi maszynami – wyjaśnił Salami. – Wywołał rezonans i to dużo potężniejszy niż ten z ludzkiego ciała. Piszczełki podłączone są do mechanizmu, który potrafi przeszukać całą przestrzeń możliwości, kombinacja za kombinacją. Wypróbowują każdy możliwy wzorzec dopasowania organów do duszy, dopóki nie trafią. Kiedy ściągnął wszystkie duchy z obecnej Łodzi i okolicy, przestawił maszynerię tak, żeby przeszukiwała przestrzeń za sto pięćdziesiąt lat. Uznał, że za tyle czasu nowe dusze sprowadzą się do miasta.
– Skąd to wszystko wiesz? – spytałem.
– Opowiadał kilka razy gościom. Nic nie rozumieli, ale to go nie zrążyło. Teraz, kiedy knowania konkurentów zmusiły go do sprzedaży fabryki, zabiera wszystko i wszystkich ze sobą do Jekaterynburga. Nie mamy dużo czasu. Wyrusza z samego rana, zaraz nas przepompują do maszyn, które czekają na podjeździe.
Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwym
– Do reszty oszalałeś? – Fidel trząsł się cały z oburzenia. – Wylączcie stamtąd i wracajmy do domu!
– Nie słyszałeś, co powiedział Kebab? – zapytała Manicure. – Są uwięzieni. Jak chcesz rozkruszyć te rury? Głosem? Czy może spowodujesz wylew?
– Na pewno musi istnieć sposób, musi!
Różnych stanów człowieka byłem już świadkiem w ciągu mojego krótkiego nieżywota, ale rozpacz widziałem pierwszy raz. Szczególnie u kogoś o tak mocnym charakterze jak Fidel. Manicure miała rację. Skoro nie potrafimy przewrócić karty książkii, jak mielibyśmy otworzyć zawory miedzianych maszyn?
– Ważne, że żyją – odezwał się wreszcie Twaróg. – Myśleliśmy, że ktoś ich zabił. Pamiętacie jeszcze? Są tutaj, cali i zdrowi. Nie możemy ich uwolnić. Takie są fakty. Teraz musimy coś z tymi faktami zrobić. Zrozumieć je. Myśleć, czuć, pójść dokądś. Nic więcej nie potrafimy. Nie mamy ciał.
– Musimy się też dowiedzieć, czy nic wam nie grozi – dodałem. – To znaczy nam. Może i nas chce uwięzić.
To mogła być pułapka. Sprowadzić nas tutaj, do nich. Jak do zakładników. Może chodziło o szantaż? Albo po prostu kogoś z nas? Co jeśli Dałow odnalazł sposób ściągnięcia jednego z siódemki, ale chodziło mu o innego, więc pozostałych uwięził?
Celem mogłem być nawet ja.
Dziwnie było nie czuć serca szalejącego w świadomości, że nieznane niebezpieczeństwo czai się za którymkś z rogów. Czy Dałow znał przyszłość? Wiedział, że kiedyś się narodzę?
– Dałow to zwykły skorupiak – odpowiedział Salami. – Wynalazca, zafascynowany teorią, że nieśmiertelną duszę można przechować poza ciałem, aby żyć wiecznie, a przynajmniej znacznie dłużej. Łatwiej konstruować maszyny niż nowe ciała. Nazywa je duszenikami. Planuje przenosić się z jednej do drugiej, w miarę jak będą rdzewieć lub rozpadać się. Szkopuł w tym, że sam nie posiada duszy. Tam w środku skorupy zwanej hrabią Dałowem nikogo nie ma. Na razie jednak tego nie wie
i eksperymentuje z tym, co uda mu się zdobyć na zewnątrz. A co do więzienia, wierzcie mi, wizja spędzania w tych maszynach najbliższych osiemdziesięciu lat nie wydaje się groźna. Po prostu trzeba poczekać.
Myśli pozostałych zbiły się w gęsty wir. Pytania przeplatały się z odpowiedziami, błyskały zapachami czasu i przestrzeni, drogi wiły się i zapętlały, wzgórza i domy wyrastały, a rzeki meandrowały i pędziły kaskadami. Moi towarzysze planowali drogę do Jekaterynburga. Nawet ci z innych maszyn, w sennych letargach, odżywali się półmyślami i ćwierćwatpliwościami. Przyglądałem się temu, pragnąc dowiedzieć jak najwięcej, ale nie brałem udziału w dyskusji. Pełen byłem swoich własnych pytań, z którymi wolałem zaczekać, aż podejmą wspólną decyzję. Skądś wiedziałem, że nie będzie moja. Że będę jedynie obserwatorem.
– Wyruszamy rano – oznajmił wreszcie Fidel. – Razem z orszakiem Dałowa. Droga do Jekaterynburga zajmie miesiąc. Możesz dołączyć do nas, jeśli masz taką wolę.
Nie miałem.
– Chciałbym tylko zakończyć śledztwo – powiedziałem. – Wierzyłem, że chociaż jedno w mojej karierze zakończy się wykryciem sprawcy, a okazało się, że nie było nawet ofiar, co jest, rzecz jasna, bardzo optymistyczne.
– Powiedziałbym, że serowe – wtrącił się Salami. – Pachnie mocno tryptofanem. I gruboziarnistą solą. I alpejską trawą.
– Co potem? Co tam będziecie robić? – spytałem. – Wiesz już? Mówił coś znajomym?
– Maszyny Dałowa będą utrzymywane w ruchu jeszcze przez ponad dwadzieścia lat, potem zaś przeniesione bez najmniejszego zadraśnięcia do podziemi muzeum narodowego w Jekaterynburgu. Stracą szczelność i wszyscy wydostaniemy się w końcu na wolność. Większość rozproszy się po okolicy, my jednak będziemy czekali na mieszkańca ostatniej maszyny, czyli Visine, aż do roku tysiąc dziewięćset sześćdziesiątego. Tego samego, w którym dozorzą magazynu, kryjącego między innymi duszenniki, zostanie Antoni Dostojewski. Jego córka, od dzieciństwa mająca styczność z „duchami”, jak nas nazywa…
Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwym
– ...przyjedzie do Łodzi za twoją namową – dokończyłem za niego.
– Organizując w Łodzi spotkania spirytystyczne, spotka inżyniera Zela, który skieruje nasz trop na Dałowa.
– Prawie tak – potwierdził Salami. – Dostojewska pojawi się tu w roku siedemdziesiątym ósmym, żeby uczyć się polskiego w Studium Językowym Uniwersytetu Łódzkiego przed podjęciem studiów w Krakowie. Zostanie jednak w Łodzi, zakochana. Trudno powiedzieć: bardziej w mieście czy duchach, których tak tu wiele. Cała piętnastka wróci przecież razem z nią. A Zelowi o Dałowie powiem również ja. Tak właśnie będzie. Zaś w dwa tysiące szesnastym zostaniemy porwani mocą maszyny Dałowa sto pięćdziesiąt lat wstecz.
– Skąd wiesz to wszystko? – spytałem, przeczuwając odpowiedź.
Salami był wyjątkowy, potrafił to, czego nikt inny nie umiał. Miał pamięć.
– Właśnie tak, Kebabie. Pamiętam. Jestem inny niż wy wszyscy.
– Czemu ich nie ostrzegłeś?
– Z tego samego powodu. I tak by zapomnieli. Wszyscy pamiętamy podstawowe reguły, znamy bieżące sprawy, ale pamięć spraw odległych zanika błyskawicznie.
– Dlatego ciągle odwiedzacie te same miejsca? Żeby choć trochę wiedzieć o świecie?
– Tak. I dlatego też nauczyłem ich odwiedzin u Dostojewskiej, żeby choć mogli się do mnie przyłączyć.
– Potrzebuję jeszcze jednej odpowiedzi – stwierdziłem, choć bardzo pragnąłem uciec stamtąd i zostawić najbardziej skomplikowaną, zapętloną historię, jaką zdarzyło mi się kiedykolwiek usłyszeć. – Skoro cała wieczność przed nami, czemu po prostu nie przeczekacie tych kilkudziesięciu lat tam, w Jekaterynburgu, i nie wrócicie spokojnie do nas, do Łodzi?
– Wiem, że to zabrzmi egoistycznie, ale chciałbym żyć tyle czasu w samotności? – spytał Salami. – Inni w duszenikach pół-śpią słodko, szczęśliwi. Budzą się na krótkie chwile i zaraz zasypiają znowu. Ja zaś zwariowałbym bez towarzystwa. A Manicure czy Fidel: tak naprawdę co za różnica, jak i gdzie spędzają życie?
Manicure uśmiechnęła się. Najwyraźniej zgadzała się z nim.
Życie. Nieżycie. Bardzo to względne. Paradoksalnie, moje z wolna blaknące wspomnienia podpowiadały mi na te same rzeczy zupełnie inne słowa niż te, których używał Salami.
– A co do pytania, które kołacze ci się po głowie – ciągnął. – Kebabie, odpowiedź jest bardzo prosta: Jekaterynburg to piękne miasto. Chętnie się tam przejadę, nawet jeśli ujrzę je dopiero za trzydzieści lat. Zresztą na przekonanie Dałowa, żeby tu został, jest już za późno.
Pożegnałem się. Oczy, którymi mógłbym płakać, jeszcze długo nie miały się narodzić, ale już czułem smutek i tęsknotę. Te uczucia pachniały parafiną i woskiem, nawet ciałom bez duszy.
Noc spędziłem na podwórzu, patrząc, jak robotnicy sypią węgiel na kolejne wozy i rozpalają ogień pod piętnastoma kotłami. Wreszcie nadszedł ranek, zaprzęgnięto konie. Z warsztatu, w którym stały organy, wyciągnięto z mozołem gumowe, drutowane węże i podłączono do maszyn na wozach, po jednym do każdej. Pracę nadzorował milczący, postawny mężczyzna o atletycznej budowie ciała. Raz po raz podkręcał sumiastego wąsa i kiwał głową, jak gdyby rozmawiał sam ze sobą.
Dałow.
Decyzję podjąłem już wczoraj, nie było więc na co czekać.
Podszedłem, żeby ostatni raz przyjrzeć się sprawcy. Nie zabójstwa wprawdzie, ale porwania i to na lat kilkadziesiąt. Wypełniał mnie gniew, kaustyczny i pulsujący. Nie miałem wątpliwości, jak postąpić.
Trzeba to było przerwać.
– Stój! – Krzyk był zdławiony i parzący.
– Czemu miałbym, Salami? – odkrzyknąłem. – Dlaczego chcesz pozwolić, żeby to wszystko trwało? Żeby się pętliło w nieskończoność. Myślisz, że nie wiem? Ja nie uśmiecham się tak radośnie, jak reszta. Ja naprawdę rozumiem!
– Skąd wiesz, co stanie się z nami, jeśli on nie zadba o maszyny? Może zniszczą je za rok i uwolnią nas wszystkich? Skąd wiesz, że nie skończymy jako dusze tych nieszczęśników zamkniętych w żydowskim getcie? W Łodzi nie ma kanalizacji, z getta nikt nie ucieknie, chyba że
Rzeczy, które robisz w Łodzi, będąc martwym
w tyfus i szybką śmierć. Tu wszędzie mieszkają kobiety, których dzieci za siedemdziesiąt pięć lat spłoną w piecach jak ludzki chrust. Narodzą się już wkrótce, być może któreś z nich będzie doskonale dopasowane do jednego z nas. Może do wszystkich. Chcesz pamiętać takie życie? Chcesz czuć taką śmierć?
– Możemy wrócić do naszych czasów, gdy tylko was uwolnią – odparłem. – Nie musimy tu zostawać i czekać na rezonans.
To tylko jedna śmierć.
Co za różnica, czy jakiś fabrykant umrze w Łodzi, czy w Rosji. Za to wasz los może się odmienić i to bardzo.
Wtedy zrozumiałem.
Oto ja, policjant prawy i sprawiedliwy, wykładowca etyki zawodowej, wzór wszelkich cnót, postanowiłem właśnie zabić człowieka. Nie w imię prawa, nie w obronie własnej. Nawet nie uwolniłbym więźniów. Miałem go zamordować, gdyż tak przewidywał mój plan. Mój widok życia i świata.
Pogarda palila i gryźła. Drwiła. Szydziła. Pożerała żywcem.
Cofnąłem się. Musiałem pozwolić sprawom toczyć się dalej.
Woźnice cięli batami zziębnięte konie, rżące żałosnie w sprzeciwie wobec niezrozumiałego, bezprzedmiotowego wysiłku.
– Na pewno nie chcesz pojechać z nami? – spytała Manicure.
Nie odpowiedziałem.
Chłonąłem zimny, samotny smutek kwietniowego poranka.
Trzeba mi było wracać, choć tym razem już nie miałem po co się spieszyć.
Ostatni raz spojrzałem na scenę odjazdu i wyruszyłem.
Miesiące mijały mnie jak przydrożne drzewa, domy kwitły i więdły, smugi ludzkich życi wiły się wątłymi, bladymi wstążkami. Wojny, rewolucje, powstania iskrzyły, płonęły i gasły. Słońce z Księżycem wirowały wokół Ziemi w tańcu, którego reguł nie nadążałem śledzić.
Wracałem.
I blaknąłem.
Moje ciało przejrzyściło, choć nie czułem, żebym istniał chociaż trochę mniej.
Z początku nie rozumiałem co dzieje się ze mną, ale w końcu do mnie dotarło: zbliżałem się powoli do roku narodzin Tomasza lub może nawet już tam byłem. Rezonans działał i przyciągał mnie, powoli wsykał w ciało człowieka, którym miałem się stać. Ponownie.
Nadchodził kres i początek zarazem.
Zadumałem się miękko i jaśminowo.
Potem oślepiało mnie jaskrawe światło.
– Bujać to my – powiedział fotel, wprawiając się w łagodne kołysanie.
– A nie nas – dodał wykrywacz dymu, przez niektórych nazywany Wielkim Detektorem, przez innych zwykłym Destylatorem.
Niezależnie od tego, jakiego imienia czy przydomka by nie używał, w świecie samoświadomych, czujących, przede wszystkim zaś obdarzonych zabójczymi skłonnościami przedmiotów, był jedynym stuprocentowo skutecznym detektywem. Aż dziw bierze, że żaden z tutejszych kilerów dotąd nie wziął go na cel.
Zaraz, zaraz... Co to za czerwona kropka? Celownik laserowy? Przecież...
Detektor nie dokończył myśli, bo coś śmignęło koło jego miernika, uderzając w ścianę i wybijając w niej sporych rozmiarów dziurę.
To nie wyglądało na żarty, bo sekundę później wystrzelono następny pocisk.
Ściana zbladła jak bielona niegaszonym wapnem, mruknęła przecigle „ałaaa” i nic poza tym. Wykrywacz podczółgał się do szrapneli, żeby sprawdzić, czy uda się coś z nich wyciągnąć, ale było już za późno.
– Nic z tego, Detektorze, najgorzej na głowę robi cegla – wyjaśniła ściana. – Nie mieli szans...
– O rany, boli, boli! – Posypał się tynk.
– Spokojnie kolego, wszystko będzie dobrze. Stoję za tobą murem. A wykrywacz dymu nie puści tego ani płazem, ani gadem...
– Przepraszam was, kochani, to moja wina. Plaster już leci – pocieszał ofiary wykrywacz dymu. – Ja znikam, bo muszę zająć się pracą wykrywczą. Coś mi tu konkretne śmierdzi.
Detektor poczuł, że powinien się wyizolować. Dla bezpieczeństwa. Swojego i innych. Dalsze spięcia o podobnym charakterze mogły spowodować, że niepotrzebnie się wyładuje. Poza tym pech chciał, że akurat taśma wyszła. Tak czasami bywa – jak się nie obrócisz, dupa zawsze zostanie z tyłu.
Żeby nikogo niepotrzebnie nie narażać, zabunkrował się w graciarni, którą mocno na wyrost nazywano pawlaczem. W natłoku starych bibe- lotów łatwo się zgubić, no i z racji szemranego towarzystwa jest gdzie zasięgnąć języka.
Poszukiwania właściwego informatora zajęły trochę czasu. Nie każdy chętnie współpracował z wykrywaczem – łapka na muchy klapnęła ostentacyjnie w rogu i zamarła bez ruchu, OSRAM twierdziła, że czuje się wypalona, śrubokręt ewidentnie kręcił. Dłuższą chwilę detektor próbował wycisnąć coś ze starej tubki z pastą do butów. Ta jednak była zbyt zaschnięta, by coś z siebie wydusić. Ostatecznie wziął na spytki rurę z wodą. Na początku bulgotała, że nic nie wie, kiedy jednak przypomniał jej o długu wdzięczności za załatwienie zaślepki, przyznała, że ponoć w próbie zamachu maczał palce Gang Higiena.
– Serio? Kto puścił parę, grzejnik? – drążył detektor.
– Nie spalał mojego informatora – zaperzyła się rura. – Niech ci wystarczy, że miałam przeciek.
– To coś pewnego?
– Pewne jest tylko to, że wszyscy kiedyś trafimy do lamusa.
Musiał przyznać jej rację. Ale nie powiedział tego na głos – miał swoją dumę i uprzedzenie.
– Nie chcę wiedzieć, co on nam zrobi. – Szczotka do kibla zadygotała.
– Musiałeś wrzasnąć „strzelaj”, pustaku?!
– Ej, ej... Ty se nie pustakuj, to zbyt szorstkie... – zaperzył się pumeks.
– Zbyt szorstkie? Nie dla szefa, pucypięto jedna! Wiesz, jaki się ostatnio zrobił wybuchowy!
– Nie dziwota, skoro jest ciągle na gazie...
– Bimsstein, parsiwy Gauner jeden! Ti bysz kulo w płot ne trafyl, pusztaku!
– Pusztaku? No i się utarło...
– Do mnie, komm, już! Cz... Czzz... Ć-ciotka też do mnie, zack, zack!
– Coś czuję, że jesteśmy w czarnej du... znaczy w czarnej dziurze – zmartwiła się szczotka.
– Dla twojej informacji: to od ciebie tak jedzie, gówniarzu!
– Stary cap się znalazł!
– Czągle wasz tu ne widże, hultaje! – huknęło zza zasłonki nad wanienką.
– Szefie, przecież nie ja strzelałem, tylko szczotka. – Wymigiwał się od odpowiedzialności pumeks.
– Ty ch...
– Ne interesjonuje mnie to teraz! Konszewencje wyczągne indywidualnie spater. Macze piętnaszce koma pięć szekundy, szeby żapropowawcz szkutecznego kilera na ten wykrywacz, bo inaczej mój genialny plan na żamach terrorysztyczny weźmie w łeb! Eins, zwei...
– Mydło, wodzu! Ten potrafi zrobić na szaro!
– Czo ty mi tu będzhes jakiegosz jelenia proponował? My tu prawdziwego żabójczę poczebujemy!
– Mo... mo... – zaczął papier toaletowy, ale nie dane mu było się rozwinąć, bo w tym właśnie momencie zaliczył potężnego i niespodziewanego kopa, który potułrał go w zasnuty pajęczyną kąt łazienki. Szczotka i pumeks szybko podzieliły jego los.
– Jesteście za wielkie świeżaki na mnie! – warknął detektor, zręcznym ruchem wyjmując baterię z piecyka gazowego. – Ja wam pokażę, gdzie wraki złomują!
Gang Higiena
Junkers próbował wybuchnąć słusznym gniewem, jednak pozbawiony działającego iskrownika ledwie pyknął. Reszta bandy nawet nie pisała.
Tak właśnie zakończyły się knowania Gangu Higiena, którego nazwa i cele wkrótce uległy zapomnieniu. Nie wierzycie? Zapraszamy do pierwszego lepszego tramwaju, byle letnią porą.
Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, komu choć raz w chwili frustracji nie przyszło do głowy, jak wspaniałą możliwością byłoby wpuszczenie drugiego człowieka do swojego wnętrza i pokazanie mu, co się myśli i czuje.
Proście, a będzie wam dane.
Proście, a potem spróbujcie się nie posrać, patrząc na to, jak spełniają się wasze marzenia.
Jedna z pierwszych zasad przetrwania głosi, by nie zostawać zbyt długo w jednym miejscu, zwłaszcza takim, w którym może dojść do kumulacji myśli podobnego sortu. My tymczasem, jak ostatni durnie, od czterech dni tkwiliśmy w studenckiej kamienicy na Wildzie.
Sytuacji nie poprawiał fakt, że dzielnica należała do jednej z pięciu Macierzy – obok Jeżyc, Grunwaldu oraz Starego i Nowego Miasta. Może nie najrozleglejsza, ale za to z potężnym zbrojnym ramieniem – zmotoryzowanym Komandem Dębiec – budziła spory respekt, który zdążył już zagnieżdżyć się w moich barkach w postaci stałego bólu napięciowego. Wilda miała też na usługach Banę: budzący grozę konglomerat, jeszcze straszniejszy od chwili przejęcia przez niego upiornych budynków ZNTK, nawet przed katastrofą straszących ponurymi, ceglanymi murami i otczłanią wybitych szyb. Mówiono, że pociągi wchodzące w skład jednostki
są tam opancerzane oraz dozbrajane, i już niebawem przekonamy się, co to „dojebanie”.
Kiedy tak szło się przez miasto i nieopatrznie zbliżało do torów, przecinających przecież Poznań siecią zahaczającą o wiele kluczowych punktów, faktycznie wydawało się to kwestią czasu. Ledwie dwa tygodnie temu Most Teatralny wyleciał w powietrze i trudno było uwierzyć w to, że Stare Miasto samo pozbyło się łączności z prawie wchłoniętymi przez nie Jeżycami. Adam, kiedy jeszcze pozostawał w miarę przy zdrowych zmysłach, rzucił teorią, że mogło być odwrotnie: że to ktoś na Jeżycach oprzytomniał i postanowił ograniczyć wpływy sąsiedniej Macierzy. Sam szybko się zreflektował, bo przecież Szlak Cesarski, podobnie jak każdy inny skrawek przestrzeni, miał już tylko znaczenie logistyczne. Wola i myśli niewiele sobie robią z lejów po wybuchach, wysadzonych mostów czy barykad.
Tkwiliśmy tak w wildeckiej kamienicy, nie do końca z własnej woli. Technicznie rzecz biorąc, całkiem uwięzieni. Paweł, Adam – któremu do reszty odbiło – i ja, której, miałam nadzieję, nie odbiło jeszcze w ogóle.
– Może to już? – spytał cicho pierwszy z moich towarzyszy.
– Nawet o tym nie myśl – syknęłam.
Jezu, to brzmiało tak ironicznie – właśnie tu, w przeklętym Poznaniu, właśnie w tamtej chwili, trzy miesiące po lipcowym Końcu Świata, jeszcze do niedawna zwanym „przejściową anomalią w zachowaniu nadprzewodników”.
Zanim to się zaczęło, nawet nie wiedziałam, czym są te pieprzone nadprzewodniki. Potem nagle okazało się, że nigdzie: ani w telewizji, ani w radiu, ani w gazetach, ani nawet w Internecie nie było innych tematów, a Polskę generalnie zasiedlali sami eksperci do spraw tunelowania, w tym trzech wyraźnie objazdowi, a jeden, strzelam, objazdowy na dwóch siedzeniach, bo z jego wystąpień pamiętam głównie potężną tuszę.
Mnie tymczasem naprawdę nie obchodziły dziewięciosylabowe słowa i skomplikowane cyferki. Trzeba mi było tłumaczyć jak krowie na rowie: od dzisiaj każdy będzie wiedział, jeśli w myślach wyślesz go do diabła. Od dzisiaj masz otwartą głowę.
Na oścież.
Po ludzku to się nazywa telepatia. Tylko taka powszechna i działająca w obie strony. Nagle okazało się, że żyję wśród frustratów, zboczeńców i niedoszłych morderców, z których połowa nie zauważa mnie w ogóle, ćwierć całkiem szczero mi współczuje – bo wyglądam jak cień – a jedna piąta każe się wreszcie ogarnąć. Pozostali albo są wściekli, że płaczę się im pod nogami, albo zastanawiają się, gdzie mam skitrany portfel.
Ogólnie okazało się, że pozytywne emocje to dość deficytowy towar w naszym pięknym, chociaż potłuczonym mieście.
Nie tylko fale mózgowe wariowały. Coś dziwnego działało się również ze światłem, po jakimś czasie zbzikowały sprzęty RTV, a z prądu woleliśmy za często nie korzystać.
– Kiedyś będzie musiał tu przyjść. Albo wyjść z mieszkania. Jak zgłodnieje na przykład.
Adam siedział zamknięty w przedpokoju już drugą dobę. Powinno mu zacząć burczeć w brzuchu dawno temu, więc nadzieje Pawła wydawały mi się raczej płonne.
Dobrze, że mieliśmy po swojej stronie linii demarkacyjnej chociaż aneks kuchenny. Niestety, łazienki już nie, więc Paweł lał do słoika na ćmiki, a ja do doniczki, bo fikus i tak nie wyglądał, jakby cokolwiek miało mu jeszcze zaszkodzić. Do tego oboje capiliśmy jak stado penerów.
Adam oczywiście dysponował jeszcze jednym odebranym nam luksusem – drzwiami wyjściowymi. Mógł opuścić kamienicę w każdej chwili, co najwyraźniej nie przychodziło mu na myśl. Dla mnie taki stan rzeczy stanowił dostateczny dowód, że ta głowa nie nadaje się już do niczego.
– Musisz być taka?
– Jaka znowu? – burknęłam.
Paweł wywrócił oczyma. Nie mieliśmy w zwyczaju zwierzeń przy kubku herbaty i w ogóle za dużo ze sobą nie rozmawialiśmy. Gdybyśmy się za dobrze poznali, musielibyśmy podążyć w różne strony. Już wówczas mogłam jednak z czystym sumieniem założyć, że mój towarzysz mimo woli ma coś wspólnego z taką czy inną dziedziną sztuki.
I moją głowę też
Zniewieściały artysta, wariat od czterech dni żywiący się powietrzem i ja – sprana, wymiętolona pani domu, dawno już niemieszcząca się w kiecki z czasów narzeczeństwa, bo druga ciąża ostatecznie rozwalowała mi brzuch. Byliśmy materiałem na czarną komedię, nie film katastroficzny.
Ale tak się przezabawnie złożyło, że to świat wokół nas szlag jasny trafił i że to my jakimś cudem ocaleliśmy. No, my i jeszcze parę podobnych nam grup krążących bez celu po przenicowanym Poznaniu – próbujących wymarać coś do jedzenia, nie dać się Macierzom i ogólnie przebiedować w nadziei, że to wszystko się kiedyś odkręci samo z siebie.
A na domiar złego po chodnikach wałały się te przeklęte ulotki.
**OTWÓRZ OCZY**
**PRAWDA CIĘ WYZWOLI**
No ktoś sobie ewidentnie jaja robił.
Etap wyparcia i upartego powtarzania, że to tylko głupi zbiorowy majak, dawno już mieliśmy za sobą. Jakkolwiek absurdalna nie wydawała nam się nowa rzeczywistość – do złudzenia przypominająca złoty i jakże koszmarny w praktyce sen hinduistów – trzeba się było z nią zmierzyć, choćby tkwiąc na poddaszu kamienicy.
Ta nowa rzeczywistość miała umysł.
Stała się umysłem.
Problem z Poznaniem nie polegał bowiem na tym, że chciał nas zabić. On próbował za nas myśleć. W dodatku nie na jeden, a kilka sposobów zależnych od tego, na terenie której Macierzy się właśnie przebywało. I wyglądało na to, że na dłuższą metę nie mamy szans mu się oprzeć. Jedyne, co mogliśmy robić, to odracać wyrok w nadziei, że coś zdąży nas zabić, zanim postradamy zmysły.
Coś jak Komando Dębiec.
Jak Bana\(^3\).
Jak Zmartwychwstańcy z Łazarza.
---
\(^3\) Pociąg.
Jak Bimbiarze⁴ ze Starego Miasta.
Albo taki Adam.
– Zamknijcie się! – Dobiegło do nas wycie zza drzwi. – Nie chcę! Nie chcę…! Nie…! Zamknijcie się!
Zdawało się, że wrzask skierowany jest już nie tylko do nas, ale też do wszystkich głosów z całego miasta.
– Z nim chyba nie jest dobrze – stwierdziłam oczywistość.
Mimo wszystko jakoś lepiej czułam się, przynajmniej udając, że Paweł odpowiada na moje słowa, a nie na myśli. Dawało mi to chociaż chwilowe poczucie intymności, a przez to uludę bezpieczeństwa.
Na dłuższą metę ta uludą mogła się obrócić przeciwko mnie, ale każdy potrzebuje chociaż odrobiny komfortu. Tymczasem ja od czterech dni szcząłam pod kwiatek, nie miałam jak się umyć i spałam na zakurzonym dywanie, a że mieszkanie było studenckie, wolałam nie myśleć o tym, co wdycham poza roztoczami.
– Zamknijcie te mordy!!!
Paweł tym razem ograniczył się tylko do wzruszenia ramionami. Już od jakiegoś czasu tak żonglowaliśmy: raz ja grałam tę troskliwą i zaniepokojoną ciocię, raz Paweł.
– No bez przesady. – Obruszył się, znowu łapiąc moją myśl w locie. – Nie jestem żadną ciocią.
– Tej, młody, trzymaj swoje telepatie z dala ode mnie. Adam mi wystarczy – burknęłam i pociągnęłam łyk herbaty z obłuczonego kubka, który znalazłam wczoraj pod kanapą. Dużo piłam, żeby oszukać głód. Co oczywiście oznaczało częstsze upokarzające wizyty w moim małym, usychającym ogródku.
– Chciałbym. Szaro tam u ciebie w głowie.
– Znalazł się poeta.
Chyba trafiałam, bo Paweł prychnął.
To w sumie źle, że trafiałam.
Kolejny wrzask Adama nie zawierał już nawet słów, jednak towarzyszyło mu potężne uderzenie w drzwi. Tuż po nim kolejne. I jeszcze jedno.
---
4 Bimba – tramwaj.
Potem cała seria szybkich ciosów i drapnięć, przetykanych opętańczym, zwierzęcym sapaniem i gardłowymi warknięciami. Jeśli Adam nie otarł skóry do krwi, musiał być ze stali.
Dlaczego nie szarżował w drugą stronę? Dlaczego nie opuścił budynku?
– Bo tam jest więcej głosów – odparł Paweł. – A tu tylko dwa. W dodatku takie, które mógłby…
Jako że siedziałam na podłodze oparta plecami o drzwi, w które walił Adam, herbata w moim kubku zafalowała, a po okaleczonej ściance pociekło kilka kropel. Machinalnie otarłam je palcem.
Trochę nieroziważnie spojrzaliśmy z Pawłem po sobie. Zobaczyłam własny niepokój odbity w jego okrągłych, prawie dziecięcych oczach wrażliwca.
– Wiesz, co będzie, jeśli go wpuścimy.
Odwróciłam wzrok, chociaż to nie mogło mnie ukryć.
Nic już nie mogło mnie ukryć.
– Będzie próbował nas uciszyć – odparłam głosem, który sama ledwie poznałam.
Żle, powinnam nazywać rzeczy po imieniu. Powinnam powiedzieć: „zabić”.
– Sam bym tego lepiej nie ujął.
– Przestań.
Widziałam już coś podobnego kilka razy w poprzednich grupach, Paweł pewnie też. Nigdy nie kończyło się dobrze. Taki szal oznaczał, że zamknęły się wszystkie ścieżki odwrotu, że człowiek ma już tak bardzo dość, że jego świadomość ulega ostatecznemu rozpadowi i czynna pozostała jeszcze tylko jedna funkcja oprogramowania – ta, która pcha go nad urwisko, jak biblijne opętane świnie.
Nierzadko ofiara ściągała w dół również przypadkowych gapiów. Przypadkowymi gapiami byliśmy teraz my.
– A ja miałam o tym nawet nie myśleć – upomniałam Pawła, kiedy cień jego zimnej kalkulacji przemknął po mojej potylicy.
– To było jakieś dwie minuty temu – odburknął zawstydzony.
– Chcecie mnie zabić! – zawył Adam, rzucając się całym ciężarem wymęczonego głodówką ciała na drzwi. Mocniej naparłam na nie plecami.
– Wiedziałem, skurwysyny! Wiedziałem!
– No i dupa. – Jak na Pawła było to rzucenie całą wołową tuszą. – Jezu, co teraz…? – jęknął.
Następnego ataku tanie drzwi ze sklejki już nie wytrzymały.
Ja również nie.
Kubek wypadł mi z dłoni, herbata załała linoleum. Poczułam szarpnięcie i w pierwszym odruchu zamierzałam się bronić, pakując napastnikowi głowę pod brodę, ale w ostatnim przebłysku zdrowego rozsądku, nim adrenalina całkowicie przejęła kontrolę, zorientowałam się, że to Paweł.
Dzięki niemu ciśnięta z wściekłością ryczka trafiła mnie w łydkę, a nie w kręgosłup.
Krzyknęłam, ale nie wiem, czy z bólu, czy z jakiegoś innego powodu. To nie był moment na analizowanie; to w ogóle nie był moment na myślenie. Czułam – słyszałam – że umysł Pawła także przestawia się na inny tryb. Adama już w ogóle. Wysyłał tylko proste komunikaty – nie łączył faktów. Byliśmy dla niego zagrożeniem, które należało zlikwidować.
Więc on dla nas też.
Paweł próbował go obezwładnić, ale niewiele mógł działać wobec czystego, bezmyślnego szalu. Potężny cios posłał go na ścianę, coś potworne trzasnęło, a ja poczułam, że dreszcz spina mi plecy.
Zadziałałam instynktownie, choć z pewnością był to jeden z najgorszych instynktów wypełniających mi głowę. Pobiegłam do kuchni, otworzyłam szufladę i chwyciłam pierwszy większy nóż, który rzucił mi się oczy.
Nie wiem, naprawdę nie wiem, jak to się stało, że kilka sekund później ostrze tkwiło w cudzym brzuchu. Dyszałam ciężko, Paweł krzyczał, Adam próbował zatamować krwotok, przyciskając dłonie do rany. Wzniesione ku mnie oczy – wypełnione oskarżeniem – powoli gasły.
Wrzasnęłam i rozpłakałam się histerycznie, kiedy jego głowa opadła bezwładnie na moje uda, jak głowa dziecka tulącego się do matki.
5 Stołek, taboret.
Gdzie jesteś, mamo?
Ręce mi drżały. Okrwawione, blade i telepiące się nie mogły budzić zaufania.
– Pokaż sznupę – upierałam się mimo to, próbując brzmieć jak człowiek opanowany i zimnokrwisty. – Lepiej teraz, w mieszkaniu. Jeśli mi się zaczniesz zatacać albo puchnąć w trasie, to co ja zrobię?
Paweł, rzecz jasna, nie był skory do współpracy. Dyskretnie rozglądał się za możliwością ucieczki, którą przezornie blokowałam.
– Nie trzeba nic z tym robić – odburkał po raz kolejny, nie wiem który, ponieważ odbijaliśmy tę pitelkę między sobą już jakiś czas.
Mogliśmy tak jeszcze długo i powinnam to przerwać.
– To przerwij! – zirytował się chłopak.
– Tak? Tak?! Chcesz tego?!
– Chcę!
– No to... Trzeba coś... coś... zrobić... z...
Nie dokończyłam, ale przecież nie musiałam. Nasz wzrok niemal równocześnie opadł na ciało. W tym ciemnym, od dawna nieremontowanym korytarzu, na brudnym linoleum, w kałuży krwi i aureoli długich włosów metalowca Adam wyglądał jak ofiara z kina moralnego niepokoju.
– Trzeba pozbyć się... – zaczął Paweł.
Oblizałam wargi ze cztery razy, nim zdołałam się odezwać, a i tak nie powiedziałam tego, co zamierzałam.
– Tak. Trzeba.
Tak jak trzeba było wcześniej pozbyć się samego Adama. I ja się tym zajęłam, więc może teraz...
– Teraz co? Mam go zakopać w doniczce?! – wrzasnął Paweł nieomal histerycznie i zrozumiałam, że nie dostanę upragnionej chwili spokoju.
6 Twarz, buzia.
Naturalną pozycją dla mnie był trzeci szereg – mysia dziura. Naprawdę źle czułam się ze wzrokiem przerażonego chłopca szukającym na mojej twarzy wsparcia.
Ale Adama – najsilniejszego z nas – już nie było.
Ostatecznie postanowiliśmy ciało spalić. Co nie jest takie łatwe.
Pewnie istniało wiele innych, lepszych możliwości, ale my tylko improwizowaliśmy: my, gołowąs i kura domowa. Niespecjalnie lubiłam filmy kryminalne, nie oglądłam wielu seriali, zasypiałam przy nich. Nie miałam pojęcia, jak się do tego zabrać.
Ostatecznie podpaliliśmy kontener.
Spaliliśmy Adama razem ze śmieciami na jakimś obskurnym podwórzu. Ilekroć o tym myślę, jestem jednocześnie przerażona, zniesmaczona i naprawdę, ale to naprawdę smutna.
Więc staram się o tym nie myśleć.
O rozmawianiu w ogóle nie ma mowy.
Snuliśmy się jak wcześniej, tylko że we dwoje, nocowaliśmy w opuszczonych mieszkaniach. Mieliśmy zamiar zacząć wymieniać się plotkami albo towarami z napotkanymi ludźmi, którzy – tak jak my – uciekali przed zasiedzeniem i rozpoznaniem.
W Poznaniu jest się względnie bezpiecznym tak długo, jak długo nie ma się swojego miejsca i swoich ludzi. To miejsca i ludzie zniewalają, bo każde należy do jakiejś Macierzy, każdy człowiek do innego człowieka, a w konsekwencji do dzielnicy i samego miasta. Czy drabina sięga wyżej – nie wiem i, prawdę powiedziałbysy, nie jestem pewna, czy chcę wiedzieć.
Mogłam grzebać w śmieciach i szukać chociażby starej prasy, żeby zbierać poszlaki, ale kiedy tylko dotarło do mnie, że dzieje się coś naprawdę złego, odcięłam się od informacji. Chciałam po prostu funkcjonować
I moją głowę też
tak długo, jak się da. Tak długo, jak się da, wypełniać obowiązki matki, żony i córki schorowanego tatusia.
Potem z dnia na dzień dowiedziałam się, że ojciec jest mną rozczarowany, mąż umiera z nudów, a dzieciaki właściwie wstydzą się przed kolegami, że nie jestem znanym naukowcem ani kosmonautką i tylko gotuję obiady.
Nie potrzebowałam już niczego więcej, żadnych Macierzy i bojówek, żeby uznać, że wydarzyła się tragedia – straciłam przecież wszystko, co miałam. Całą wiarę w to, że moje życie ma sens, a wysiłek kogokolwiek obchodzi.
– Zaczynam wiedzieć – upomniał mnie Paweł drewnianym, cichym głosem, którym mówił, odkąd przestał krzyczeć.
Zacisnęłam usta.
– Przepraszam.
To była druga zasada przetrwania: nie dać się poznać towarzyszom, a jeśli się to stanie, odejść i poszukać innej grupy. Szybko, bo samotnych strzelców z góry uważano za podejrzanych.
Kiedyś możliwości się nam skończą, a człowiekowi bardzo trudno jest nie myśleć o sobie. To spostrzeżenie trzymało mnie ciągle przy Pawle, chociaż może powinniśmy byli się rozstać dużo wcześniej. Ono i jeszcze odpowiedzialność, czy raczej wyrzut sumienia z powodu...
Nieważne.
W każdym razie – Paweł był młody, przerażony i przytłoczony sytuacją. Chyba wolałabym, żeby po prostu dołączył do jakiejś napotkanej przez nas grupy, a nie został, pozostawiony przeze mnie sam na ulicach szalonego miasta.
– Nie trzeba mnie niańczyć.
Dlaczego nadal się mnie trzymał, nie wiedziałam.
Dość dobrze pamiętałam dzień, w którym w ogóle na siebie trafiliśmy. Kręcił się w okolicach Śródki, a ja wracałam z Nowego Miasta. Wędrowałałam wówczas z poznanym na Winogradach Adamem, który przekazał mi sporo cennych rad dotyczących przetrwania. To było ironiczne i przerażające zarazem, że musiałam później oglądać, jak popada
w szaleństwo. Nie żałowałam go jako osoby, ale jako mentora, który popełnił błąd.
Pawła znaleźliśmy, kiedy – całkiem skutecznie, biorąc pod uwagę miejsce spotkania – uciekał z Miłostowa. Był brudny, wystraszony i tak bardzo nieprzystosowany, że na początku nie mogłam uwierzyć, że on – właśnie on – zachował swój umysł. Teraz myślę, że chodzi właśnie o to, że jest artystą, indywidualistą. Trudno byłoby go przekonać do pracy dla większego dobra, czy może raczej pracy bez otrzymywania za nią imiennych pochwał.
Jeśli moja teoria miała sens i faktycznie przetrwały głównie egoiści, ci, którzy przedkładali własną chwałę nad wspólne dobro, nie czekała nas świetlana przyszłość.
– Mnie się raczej wydaje, że skończyliśmy tak, bo wszyscy zaczęliśmy być tacy sami – burknął Paweł.
– No nie wiem. – Wzruszyłam ramionami. – Jak dla mnie, to każde młode pokolenie twierdzi, że starzy to jednolity moloch. Nihil novi.
Prychnął i znów przestał się odżywać.
Zamknij się, głupku. Mama nas zostawiła.
Kiedyś żartowaliśmy, że Kaponiery nie zdążą wyremontować do końca świata.
No i nie zdążyli.
Jedno z najważniejszych rond Poznania, to, które miało olśniewać względnym pięknem i nowoczesnością podczas Euro, a jeszcze długo po imprezie dalej było dziurą w ziemi, wciąż straszyło wywleczonymi na wierzch flakami i kośćcem metalowych stelaży. Wyglądało jak okładka wyjątkowo pesymistycznej powieści.
Jeśli jednak gdzieś naprawdę czuło się, że Apokalipsa wreszcie
I moją głowę też
nadciągnęła, to bynajmniej nie tutaj. Ten widok został już dawno oswojony, chociaż – z tego, co słyszałam – rajcował część przyjezdnych.
Prawdziwa niespodzianka czekała nieco dalej, pod Zamkiem, ale tam nie zamierzaliśmy się zapuszczać. Nikt o zdrowych zmysłach nie podchodził do Ula Hohenzollernów, a okolice Placu Wolności uchodziły za zakazaną strefę – niewielką, bo zamkniętą między Świętym Marcinem, Wieniawskiego a Fredry, ale zakazaną wyraźnie i ostatecznie.
Gdybyśmy zresztą zbliżyli się do niej za bardzo, Mickiewicz odpowiedziałby ogniem, a Bimbiarze dopadliby nas prędzej czy później i to mimo stawianych przez Jeżycy i Wildę barykad na torach.
Szliśmy więc najpierw Mostem Dworcowym, choć ta okolica też nie należała do najbezpieczniejszych, ponieważ pod nami biegły tory kolejowe – korytarz ekstertyorialny Bany – a kiedy wyrosła przed nami Kaponiera, skręciliśmy w stronę Starego ZOO.
Cholera wie po co. Tam niczego nie było. Tylko smród zwierzęcych odchodów i stara, zaniedbana karuzela. Dokądś musieliśmy jednak iść, a okolice Jeżyc po katastrofie nie wydawały się takim złym wyborem. Wraz z powstaniem Macierzy na nowo i ze zdwojoną siłą wybuchły dawne antagonizmy, więc tutejsi zajmowali się głównie laniem tych z Wildy. Stare Miasto, które mogłoby to przerwać, milczało, korzystając na wojence dwóch innych dzielnic.
– Może się pospieszyliśmy...? – powiedział nagle Paweł, siadając na chwilę na plastikowym, kiczowatym kucyku. Rzucił to niby w przestrzeń, ale tu przecież nic nie ginęło nieusłyszane.
– Mieliśmy poczekać, aż nas zabije?
– Nie, ale, ja wiem...? Obezwładnić? – Zaczął odłamywać płaty łuszczącej się farby. – Może by...
Dlaczego to znowu ja miałam być tą rozsądną, ale złą?
Wyruszając w drogę, nigdy nie myślałam, że najbardziej uciążliwe podczas wędrówki może okazać się niańczenie dorosłych facetów. Co by nie było, mój mąż odznaczał się dość rzeczowym charakterem.
Może nadal się odznacza.
Nie wiem. Nie chcę nasłuchiwać. Cokolwiek się wydarzyło, jest tylko przeszłością, a przeszłość – cała przeszłość – okazała się jedynie słodką iluzją.
– Mogłabyś okazać trochę serca.
– Mało go już okazałam?!
Zaczęłam się irytować. To nie Paweł zadał decydujący cios. To nie on wziął na siebie odpowiedzialność. Zrzucił wszystko na mnie, a teraz jeszcze oczekiwał, że będę skakać z plasterkiem w dinozaury nad otarciami jego delikatnej moralności.
Niedoczekanie.
Co z tego, że mam najwięcej lat? Co z tego, że zarówno Paweł, jak i Adam mogliby być moimi synami? Nie zamierzałam matkować żadnemu z nich. Zresztą, co to za matka, która sięga po nóż, kiedy szczun⁷ wymyka się spod kontroli.
Gdzie ktoś, kto pomatkuje mi?
– To wcale nie tak – mruknął Paweł, wypluwając nuplany⁸ nerwowo sznurek od bluzy.
– A jak?
– Nie zrozumiesz.
– To mi wytłumacz.
– Po co? Przecież i tak słyszysz.
Byłam bliska wybuchu.
– Paweł!
– Co?
– Nie pomagasz! Nie możesz mnie tak zostawić samej! – Ze złością cisnęłam plecakiem o ziemię. – To nie są tylko moje wyrzuty sumienia, rozumiesz?!
Nie zareagował. Skulił ramiona, opuścił głowę i nieruchomo wpatrywał się w plastikową grzywę kucyka.
– Nie chciałam tego! Nie jestem morderczynią! Zginęlibyśmy oboje!
---
7 Chłopak, smirkacz.
8 Ssany, trzymany w ustach.
Paweł wzruszył ramionami.
– Ogarnij się, fąflu! – ryknęłam.
– Bo co?!
Z tym chłopięcym oburzeniem, zapuchniętą twarzą i sypiącymi się z rządka kępkami jasnego zarostu wyglądał naprawdę żałośnie. Musiał zobaczyć odbicie tych odczuć w moich myślach, bo przecież nie wszystkie artykułowalałam. I może to sprawiło, że buta w jego jasnych oczach nagle zgasła. Wycofał się, schował jak mysz do dziury, wnioski mu się poplałyły i została tylko przerażająca, czarna wizja odrzucenia.
– Przecież cię nie zostawię… – Westchnęłam.
Jak to – zostawiła nas…? Mamusiu…
Nie minęła nawet doba, a zaczęłam żałować swoich słów.
Poznań to w sumie pięć wielkich dawnych dzielnic administracyjnych i kilka większych osiedli, które zwyczajowo uchodzią za dzielnice. Matki i córki. Królowie i ich świta. Szefowie gangów i ich mięso armatnie.
O ile nadal można myśleć o tych obszarach jak o miejscach zamieszkałych przez ludzi.
Staram się. Naprawdę się staram, jednak coraz trudniej przychodzi mi odganianie kolejnych – tak teraz trafnych i aktualnych – skojarzeń z kopcem czy ulem. Jednak jeżeli pozwolę sobie na chwilę słabości, to dopuszczę do siebie wizję świata, w którym w drogę włążą nam mrówki i pszczoły.
A je, wiadomo, traktuje się muchozolem, względnie klapaką lub kapciem, bez rozmieniania na drobne i łkania nad każdą urwaną owadzią girkę.
Dziesiątki Adamów, z których żaden nie miałby imienia.
Nadal jednak można było spotkać grupy takie jak nasza – ot, zwyczajnych, wolnych ludzi, uciekinierów i tułaczy, których chroniło najwyraźniej tylko egoizm.
Na jedną z nich natknęliśmy się w kamienicy na Słowackiego. Dawne kolegium językowe, które tego lata miało przejść w prywatne ręce, wydawało się dość obiecującym schronieniem. Jak się okazało – nie tylko nam, bo fytrel⁹ został już przez kogoś zajęty.
Takie spotkania zawsze są budujące. Jasne, na początku pojawia się nieufność: trzeba się wybadać, obwąchać, upewnić, że nie ma się do czynienia z czujką którejś z Macierzy. Potem jednak następuje wybuch radości.
A jeszcze później fala goryczy – jak na kacu.
Siedzi się wtedy, wymieniając plotkami – głównie o ruchach bojówek i czujek – oraz prowiantem. Zawsze wiadomo, że to nie potrwa za długo, bo przebywanie w tyle wiary na tak małej przestrzeni zupełnie niespodziewanie może się przerodzić w rzeź – wystarczy, że komuś by odwało – więc każdy ruch i słowo aż drżą od pośpiechu.
Tym razem jednak było inaczej, bo ciągnęłam za sobą winę.
Mogłam to sobie tłumaczyć, okręcać watą i próbować wyprzeć, ale myśl o Adamie nadal tkwiła głęboko, nieusuwalna i widoczna z daleka. Myśl o nożu w jego brzuchu i ciele spalonym na stosie pogrzebowym ze śmiec.
Tak, to mogło przerażać. Nawet do tego stopnia, by z okien posypały się na nas cegły i jakieś klamoty.
– Wynoście się!
Uciekliśmy spod kamienicy i tuż za rogiem Paweł ukrył twarz w dłoniach. Myślałam, że został ranny, ale on się po prostu rozplakał.
Atmosfera gęstniała właściwie z dnia na dzień. Paweł nie spuszczał mnie z oka nawet na moment. Szedł zawsze dwa kroki z tyłu, żeby patrzeć mi
---
9 Obszar, miejsce, okolica.
na ręce i obserwować plecy – jako kolejny śmieszny niewolnik atawizmów udawał, że to ciężki plecak.
To dlatego rozpadł się nasz oparty na gierkach świat – bo ciągle coś udawaliśmy. Zresztą bezustannie czułam jego świdrujący wzrok gdzieś nad lewą nerką. To też przemyślał – trzymał mnie po swojej prawicy, żeby w razie czego mieć przewagę.
Spryciarz.
Bystry chłopiec i jednocześnie tak głupi.
W głowie odtwarzałam idiotyczne wierszyki z podwórka, serialowe dialogi o miłości i popowe hity z radia, gdzie ordynarny seks mieszał się z łkaniem po rozstaniu. Wszystko, byleby nie myśleć własnymi słowami. Nie pozwolić Pawłowi wyciągnąć fałszywych wniosków.
I, jak się okazało, był to mój największy błąd, bo wnioski wyciągnął i tak.
Jeśli coś ukrywasz – no, desperacko próbujesz ukryć – to znaczy, że masz coś do ukrycia. Proste.
Pewnej dusznej nocy dotarło do mnie, że Paweł tylko udaje, że śpi. Tak naprawdę leżał na boku, zawsze w ten sposób, żeby dzieliło nas jakieś przewężenie – futryna, meble, cokolwiek dającego namiastkę bariery – a jednocześnie by widział mnie jak na dłoni. Czuwał cały spięty i czujny. Zdradziła go jedna głupia, lękliwa myśl, która zaatakowała mnie, kiedy w półśnie obracałam się z boku na bok.
Nie zawaha się.
Otworzyłam oczy i spojrzałam na niego – wprost w nienaturalnie białą w księżycowym świetle twarz i okrągłe, niemal dziecięce oczy. Nawet nie drgnął.
Powinnam była to skomentować, ale zamiast tego zapytałam:
– Od dawna to robisz?
Zacisnął wargi, potem oblizał je nerwowo.
– Co?
Udawał, znów głupio udawał, że nie wie, o co mi chodzi.
– Nie śpisz. Od dawna?
Wzruszył ramieniem, na którym aktualnie nie leżał.
– Ludzie, którzy nie śpią, stają się spięci – brnęłam. – Nerwowi. Niepoczytalni. Mają problem z oceną sytuacji.
– Sugerujesz coś – warknął Paweł.
Tym razem to ja nie odpowiedziałam. Bo owszem, sugerowałam.
Zapadła między nami cisza. Zupełnie bezsensowna i bezproduktynna, bo jasne było, że żadne z nas nie zmruży oka do świtu. Ja polowałam na zdradzające nastawienie myśli Pawła, on pewnie polował na moje. Powinnam pozwolić mu na te łowy, ale nadal uparcie odtwarzalałam w głowie durny kolaż z frazésów o miłości.
Od tamtej nocy ja też przestałam spać – za bardzo obawiałam się, że Paweł postanowi zadać cios jako pierwszy. Niewiele by mi przyszło z pośmiertnej moralnej satysfakcji. Zawsze wolałam rosół i pełny brzuch niż możliwość chwalenia się, że żadna kura przeze mnie nie ucierpiała.
Po drugim przypadkowym spotkaniu z niezależną grupą stało się jasne, że jesteśmy obłożeni wyczuwalną z daleka klątwą. Nawet przebywanie w swoim towarzystwie stawało się powoli niebezpieczne. Nie dość, że coraz więcej o sobie wiedzieliśmy, to jeszcze wpadliśmy w potworną spiralę paranoi.
W dodatku z daleka, z północy, od strony Nowego Miasta…
Nie nasłuchiwałam. Nie szukałam ich. Same mnie znajdowały. Nie wiem jak. Nie znam się na tunelowaniu, barierach, nadprzewodnikach, korpuskularno-falowych popierdólkach. Na niczym się nie znam.
Chciałam tylko spokoju.
Mamo, wróć…
I moją głowę też
Nie do końca wiem, jak to się stało, że wpakowaliśmy się na Zmartwychwstańców. Nic nas nie zaalarmowało – całkiem możliwe, że byliśmy zbyt zajęci próbami włamania się do swoich głów i określenia potencjalnych zagrożeń, zbyt zmęczeni bezsennością, zbyt zaabsorbowani śledzeniem odruchów, by zauważyć zagrożenie. Inna sprawa, że Zmartwychwstańcy nie przypominali innych bojowników, a na pewno nie osławionego zmotoryzowanego Komanda Dębiec. Nie robili tyle hałasu.
Łazarz stanowił przedmurze Grunwaldu i Ogrodów – setek działek, na których wciąż rosły warzywa, owocowe krzewy i drzewa. Jedzenie. Nadeszły czasy, w których każda dość przedsiębiorcza babcia z kawałkiem gruntu i sadzonką pomidorów mogłaby zostać milionerką. Tylko że większość z nich chroniła się za plecami Zmartwychwstańców oraz w umyśle grunwaldzkiej Macierzy. Nadal uprawiały swoje marchewki, rzodkiewki i porzeczki; nadal w pocie czoła pielęgnowały ogródki, zakręcały słoiki z konfiturami i mieszały w kotłach przeróżne zalewy. Tylko że, cóż, już nie dla dzieci lub wnucząt, a dla miasta.
I oto klęczałam, drżąca i przerażona, z lufą przystawioną do skroni.
W pierwszym odruchu chciałam unieść nieco powieki i spróbować złapać wzrok Pawła, ale wcześniej udało mi się uchwycić jego myśl. Wiedziałam już, że nie chcę oglądać tych wielkich, niewinnych oczu na chwilę przed śmiercią – wszystko jedno, którego z nas. Zmartwychwstańcy z tego właśnie słynęli – że zawsze pozwalali przeżyć jednej osobie z grupy, którą atakowali.
Ku przestrodze.
Krążyły jak sępy, milczący i ponurzy, z zamaskowanymi twarzami. Zaciiskałam zęby, czekając na strzał, który zakończy życie moje albo Pawła, choć wiedziałam, że to nie będzie takie proste. W tym mieście nikt już nie bał się ludzi, którzy po prostu strzelają ci w tył głowy.
Jednak oni nie powalili jednego z nas i nie zaczęli skórować, jak to mieli w zwyczaju. Zrobili coś znacznie, znacznie gorszego.
– Wybieraj.
Minęła naprawdę długa chwila, nim zrozumiałam, że to do mnie. A może to moje serce tak przyspieszyło, że każda sekunda wydłużała się w nieskończoność.
– Wybieraj!
Kolba pistoletu uderzyła mnie w ramię. Miałam sucho w ustach. Szyja pulsowała, jakby coś miało ją rozerwać.
Przepraszam, Pawle – pomyślałam – nie poradziłbys sobie.
Tak oto zostałam samotnym strzelcem i wylądowałam na tym swoistym bezludziu – o tyle okrutnym, że widzę innych, ale jakby na witrynach sklepowych, z daleka. Oddziela mnie od nich pancerna szyba podwójnego Kainowego piętna. Nie mogę nawet podejść za blisko, żeby nie uruchomić alarmu.
A mimo to przecież nie zostałam naprawdę sama ani na moment. W głowie wciąż huczy mi cudzy hałas, nieustające brzęczenie obcych, niechcianych i zupełnie obojętnych myśli, które najchętniej wyrwałabym ze swojego mózgu, wrzuciła do kontenera i spaliła z innymi śmieciami, jak kiedyś ciało Adama.
Ten sam mechanizm skazuje mnie na tułaczkę w pojedynkę i spycha na krawędź szaleństwa, bo nie ma już niczego, co trzymałoby mnie po stronie normalności. Muszę trzymać się sama. Jak dziecko, które dopiero uczy się chodzić i wierzy, że ściskanie własnego nadgarstka uchroni je przed upadkiem.
– Sama sobie na to zasłużyłaś, Kaśka.
Pewnie tak, a może wcale nie. Gdybym podjęła inne decyzje, już dwa razy byłabym martwa.
– Większość marzy o tym, żeby zginąć, zanim oszaleją.
Tak tylko mówią.
Może sama tak mówiłam, już nie pamiętam.
Coraz mniej pamiętam.
Jednak wciąż wiem, że ryk motocyklowego silnika oznacza śmierć. Rzucam się więc w kierunku pierwszej kryjówki – altany jakiegoś domu. Jak tu dotarłam? Gdzie właściwie jestem? Czy to naprawdę Dębiec? A skoro tak, jakim cudem jeszcze żyję?
Może nikt się mną po prostu nie przejął. Jestem sama i jestem coraz
I moją głowę też
mniejsza. Kurczę się z dnia na dzień, z godziny na godzinę. Mogłabym przysiąc, że staje się przeźroczysta. Przez swoją wyciągniętą dłoń widzę kolorowe plamy pożerającego ścianę grzyba.
Warkot silników narasta. Przez potylicę prześlizgują się wezwania wildeckiej Macierzy, pełną po płatach czołowych i spływają do oczodołów, by tam przeciskać się przez kanaliki łyzowe. Plamy z grzyba zaczynają się rozmazywać.
– Ula – syczę do siebie. – Ulka, pamiętaj, kim jesteś.
Pamiętam.
Przytulam się do brudnego tynku, wciskam w kąt i próbuję zamilknąć.
Intruz.
Nie! Nie, nie, nie!
Wypadam ze swojej kryjówkii i biegnę, biegnę na oślep, przed siebie, po omacku, bo przerażanie mnie otępia, zabiera rzeczom kolory i kształty. Potykam się, serce dudni, potykam się znowu. Tym razem nie odzyskuję równowagi.
Upadam.
Podnoszę głowę powoli i niepewnie, a ramiona, na których opieram ciężar obolalego ciała, drżą. To się już kiedyś zdarzyło, prawda? Już kiedyś tak upadłam, a kiedy się podniosłam, poczułam na skroni zimny pocałunek lufy.
Ktoś wtedy ze mną był.
I już go nie ma.
Och, to biedne, rozkrzyżowane ciało... Pasy skóry...
Potrząsam głową.
Chce mi się płakać. Wyć. Gardło mam ściśnięte, powieki nie chcą się podnieść, odkąd odruchowo zamknęłam oczy, lecąc w dół.
Ja chyba jęczę.
Kiedy jednak wreszcie znów widzę, patrzę na kogoś innego.
To nie mnie wywlekają zza załomu. To nie mnie biją po głowie kolbą karabinu. To nie moją nogę przywiązują do motocykla i nie moje ciało podsakuje kuriozalnie, gdy odpalają silniki.
A jednak to ja słyszę w głowie agonalne, bezgłośne wycie.
Leżę na chodniku, wstrząsana histerycznym płaczem i spazmami. Nie wiem, już niczego nie wiem, chcę, żeby to się skończyło.
Tylko tyle.
Obudziłam się zmarznięta, skostniała i pusta.
Ale się obudziłam. Ja. Ciągle ja.
Więc wstałam, otrzeplałam kolana i poszłam dalej. Nie wiem dokąd, bo zupełnie straciłam orientację w terenie. To niby moje miasto, mój Poznań, znam go od urodzenia, a jakoś nie potrafię się w nim odnaleźć. Możliwe, że to już Górczyn, ponieważ szłam po torach kolejowych – głupia ja – jednak minięcia stacji nie potrafię sobie przypomnieć. Mimo że jest niewielka, trudno ją przeoczyć ze względu na wiadukt i pętlę tramwajową.
Ale zgubić się – to nie jest jeszcze najgorsze. Najgorsza rzecz, jaka może się przydarzyć, to zacząć czytać w swoich własnych myślach.
Po jakimś czasie wracają. Przecież to impulsy. Tu się odbiją, tam rykoszetują i jak człowiek ma pecha, łapie opóźnioną audycję o sobie samym.
Myśl wyciągnięta z głowy i włożona do niej z powrotem, choćby ulamki sekund później, całkowicie traci przydatność do spożycia. Kilka razy przestraszyłam się w ten sposób samej siebie. To potworne uczucie – stać się nagle kimś zupełnie obcym w obrębie tego samego ciała i osobowości. Ba, kimś zupełnie niezrozumiałym.
Dlatego zaczęłam pisać na murach.
W sumie pismo działa podobnie, tylko łagodniej: myśl trzeba najpierw ubrać w słowa, ucywilizować. Już to poddaje ją obróbce, normalizuje, oswaja. Usuwa zakłócenia i to, na co nie ma miejsca w języku – wszystkie niewyrażalne bodźce.
Nawet najdziksze i najbardziej egzotyczne zwierzę nie przeraża, jeśli jest w klatce i siada na komendę. Moje własne uczy się skakać przez płonącą obręcz.
Piszę w różnych językach. Czasem po angielsku, czasem po niemiecku, parę słów po rosyjsku. Czasem pozornie to samo, a jednak zupełnie
I moją głowę też
coś innego. Analizuję. Długo i dogłębie analizuję każdy swój intuicyjny wybór.
Także tamten wybór.
I tamten drugi też.
I trzeci.
Wtedy wydawał mi się logiczny.
Potem obrzydliwy i dyktowany egoizmem.
Potem usprawiedliwiałam się przerażeniem.
Potem nastąpił etap racjonalizacji.
Teraz jest tylko pustka.
Wszystko to bardziej przypomina rozwiązywanie krzyżówki niż prawdziwe życie.
Nie spotykam już innych grup. Może jestem za blisko Macierzy? Może nikt tu nie podchodzi, bo ryzyko, że Wilda zmąci umysł albo Dębiec rozjedzie motorami, jest zbyt duże? Ale jednak żyję, prawda?
Już od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że wolnych grup jest coraz mniej. Bardziej na północ stąd również. Minęłam nawet paru samotnych wędrowców – jak ja – a przecież dawniej było to nie do pomyślenia. Miasto się przerzedza, zostają już tylko desperaci.
Paradoksalnie oznacza to, że ogólnie funkcjonuje lepiej. Latarnie znowu zapalają się po zmroku, a z kranów leci ciepła woda. Macierze dbają o infrastrukturę – to leży w ich interesie. Owszem, zanim zaczęły, doszło do kilku katastrof: Grobla wciąż straszy lejem po gazowni.
Zaczynam być naprawdę zmęczona sama sobą. Tym, że boję się zbliżyć do siebie samej i muszę oglądać się z dystansu, bo to, co do mnie dociera po czasie, wzbudza głównie głębokie obrzydzenie.
Jeśli stracę ten dystans... Nie wiem, co będzie, jeśli stracę dystans.
Skąd pojawiło się we mnie przekonanie, że wtedy stracę też zdolność oceny, czy nadal jestem odrębna. Samodzielna.
Nie śpię po nocach. Płaczę.
Myślę, że ze zmęczenia.
– Musisz spać, Lidka.
To tak łatwo powiedzieć.
Przecieram zapuchnięte oczy.
– Wiem, że muszę.
Kiedyś miałam dzieci. Trójkę. Albo... Albo dwójkę.
Nie mogę sobie przypomnieć twarzy trzeciego. Więc chyba dwójkę.
Chłopca i dziewczynkę.
Pierwszy chłopiec miał takie jasne włosy i wielkie, okrągłe oczy. Był artystą. Poetą. Tak go dobrze wychowałam, że nigdy nie przeklinał.
Drugi chłopiec miał ciemne włosy. Paliły się takim żywym płomieniem na stosie ze śmieci.
Trzecia dziewczynka lubiła dżem truskawkowy, a pod łóżkiem trzymała „Cosmo” i myślała, że o tym nie wiem.
I był jeszcze pies.
Kiedyś był jakiś pies.
Na pewno był.
Albo kot.
– Kici kici!
Kogo wołasz, idiotko?
Jesteś tu sama.
To tylko głosy w twojej głowie.
Kuniec Dymbiec, jak to się u nas mówi.
Są decyzje, których wcale nie podejmujemy, bo możliwość wyboru od początku stanowi uludę. Mogłabym dalej uciekać, mogłabym dalej wmawiać sobie, że to ma sens.
Ale przecież nie ma.
Dotarło to do mnie, kiedy osiągnęłam cel. Nie, nie ten uświadomiony, bo takie pogubiłam już dawno lub straciłam wraz z nadejściem końca świata, ale taki ukryty, niezauważalnie napędzający mnie aż do tej chwili.
I moją głowę też
Oto osiągnęłam kres.
Kilka, może kilkanaście kroków i wyszłabym z Poznania. Przede mną jest Luboń. Nie wiem, czy również dotknięty przekleństwem powszechnej telepatii, czy nie, ale przecież mogę się łudzić. Kto mi zabroni? Nie został już nikt, kto by mógł albo chciał.
Poza mną.
Poza mną zapisaną na murach.
Poza mną rykoszetującą wśród wymarłych ulic.
Poza mną, której strach wpija się pazurami w nierówny asfalt.
Zamykam oczy i biorę głęboki oddech, jak przed skokiem na główkę.
A później zawracam, bo już wiem, dokąd biegnie moja droga.
Ul Hohenzollernów – tak nazywał przenicowany Zamek Adam, więc ja też zaczęłam go tak nazywać. Najpotężniejsza z Macierzy, choć nie tak wojownicza, jak Wilda i nie o tak krwawej legendzie, jak broniący swoich jadalnych skarbów Grunwald. To było Stare Miasto. Serce. Mózg. Macierz Macierzy.
Przy niej pozostałe dzielnice wydawały się jedynie niesfornymi dziećmi, na które matka wciąż jeszcze patrzy łaskawie i które kiedyś przywoła do porządku jednym groźnym słowem. Jeśli chcę się schronić, nie istnieje lepszy, bardziej logiczny wybór. Tylko najsilniejszy może dać mi to, czego teraz pragnę – spokój.
Ciszę.
Pustkę w głowie.
Jest wam wygodnie?
Jest.
Jesteście najedzeni?
Jesteśmy.
Jesteście wyspani?
Jesteśmy.
Jesteście szczęśliwi?
...
Czy jesteście szczęśliwi?!
Jesteśmy.
Śpijcie, śpijcie, moje dzieci, mamusia jest z wami.
Zostawić zapaloną lampkę?
Siedzimy pod ścianą tej pięknej marmurowej sali wraz z innymi. Jest nam ciepło i wygodnie, ale nie jest nam dobrze. Musimy być jednak zadowoleni. Macierz tego właśnie od nas chce, a że nie jest okrutna i nie jest zła, nie ma więc powodu, żeby sprawiać jej zawód.
Dlaczego ją zawodzimy?
Dlaczego tak trudno jest ją docenić?
Kubeł z gorącą herbatą parzy nasze dłonie. Milczymy.
Tu się nie rozmawia, bo rozmowy są zbędne. Jesteśmy wszyscy razem. Zresztą to, co mamy do powiedzenia, straciło wszelkie znaczenie, bo liczy się wola Macierzy. Myśli przepływają swobodnie między naszymi głowami. Wszystko, co złe, niepożądane i bolesne rozkłada się po równo.
Więc dlaczego nie jesteście szczęśliwi?
Patrzymy na kubek, a potem jednym zdecydowanym ruchem rozbijamy go o ścianę.
Uznali wreszcie, że jesteśmy gotowi – my, kiedyś ja-żona, ja-matka, ja-morderczyni. Prowadzą nas więc na górę, pod szklany, nowoczesny sufit,
I moją głowę też
który tak dysonuje w zabytkowym wnętrzu. Dawno temu na galerii była kawiarnia, pamiętamy. Teraz stoją tam ważniejsze ciała Macierzy, podczas gdy mniej ważne klębią się w dole. Główne ciało czeka w aureoli stiukowego okręgu całkiem blisko, na wyciągnięcie ręki. Patrzymy na jego oblicze.
Jest zaskakująco zwyczajne, szare, nalane. Taka twarz, jakich tysiące mijało się co dzień na ulicach Poznania. Nic wielkiego, co nie oznacza, że nic zaskakującego. Dopuszczono nas przed to oblicze, byśmy dostąpiły oświecenia i mogły przejść rytuał złączenia ze Starym Miastem.
Nasza głowa jest pusta.
Nasze ciało wypoczęte i zdrowe.
Tak, nadszedł ten moment. To właśnie chwila, w której możemy od kupić nasze winy.
Sięgamy pod ubranie, tam, gdzie chowamy odłamki potłuczonego kubka. To niewiele, ale wystarczy, by przebić tętnicę szyjną.
Już raz coś takiego zrobiłyśmy. Raz zabiłyśmy.
Uderzamy.
Uderzamy pewnie i precyzyjnie. Najpierw odłamkiem kubka w szyję, a później w inne miejsce. Zginie my, będziemy pierwszą ofiarą przemiany, ale będziemy też zbawione.
Stare Miasto ze swoją szarą twarzą biznesmena osuwa się do naszych stóp martwe.
A kiedyś padną też Jeżyce, Grunwald, Wilda i Nowe Miasto.
Wierzymy w to.
Wierzymy w to wszystkie. Jesteśmy matkami, a matki nie zostawiają swoich dzieci.
Poznań 2013
Alicja Templowicz
– Profesor Neumann?
– Tak?
– Chciałby pan zobaczyć, jak rodzą się bogowie?
Teraz myślę, że te pierwsze słowa, tak jak pierwsze zdanie książki, ukształtowały mnie do końca całej historii. Gdyby nie padły, miałbym dla was zupełnie inną opowieść. Nic na to nie poradzę, tak już jest z mitami.
Wtedy jednak słowa Nguyena nie zrobiły na mnie specjalnego wrażenia. W bogów, przynajmniej w powszechnym tego słowa znaczeniu, nie wierzyłem. Tak jak teraz nie wierzę w człowieka. Przynajmniej w powszechnym tego słowa znaczeniu.
Z drugiej strony w Chinach byłem pierwszy raz, świeżo po sukcesie mojej ostatniej książki. Po wygłoszeniu zakontraktowanych wykładów cierpiałem na kryzys spełnienia. Nie miałem żadnych planów, miałem za to mnóstwo wolnego czasu, stabilną sytuację finansową i całkowicie rozpieprzone życie osobiste. Potrzebowałem nowego początku.
Tak oto trafiłem do Edenu.
W drodze Nguyen niewiele opowiadał o projekcie, do którego zostałem zaproszony, co nie znaczy, że był złym towarzyszem podróży. Dowiedziałem się od niego na przykład, że chińska wódka nazywa się *baijiu* i można ją robić z sorga. I że, niedużi przecież, Chińczycy mają zaskakująco mocne głowy.
– Nie jestem Chińczykiem, tylko Wietnamczykiem – prostował z uporem Nguyen. – Ale wam, Niemcom, to zawsze wszystko jedno.
– Nie jestem Niemcem, tylko Szwajcarem – odpowiadałem, niezbyt chyba wyraźnie.
Zawsze zastanawiało mnie to, że ludzie w różnych zakątkach świata, zupełnie niezależnie od siebie, potrafili opracować tyle metod produkcji alkoholu. W pewnym sensie stanowiło to analogię do tego, czym zajmowałem się zawodowo.
Eden był ośrodkiem hodowli i badań nad szympansami. Taki chiński kaprys – jakby nie mieli wystarczająco dużo swoich zagrożonych gatunków. O przeznaczeniu kompleksu miała informować szczzerząca zęby, drewniana figura małpy z koszmaru, ustawiona przy leśnej drodze, oraz fantazyjna brama wjazdowa w kształcie gigantycznych, skrzyżowanych bananów. Na to, że nie chodzi wcale o ochronę przyrody, wskazywały z kolei otaczające ośrodek zasieki, liczne punkty kontroli i pozdrawiani przez Nguyena uzbrojeni żołnierze. Droga prowadziła między wysokimi panelami z pleksiglasu. Przez pokryte wilgocią tworzywo prześwitywały kłęby zieleni.
Dopiero gdy zatrzymaliśmy się przed rozległym, oszklonym pawilonem, poczułem, jak parne było powietrze. Nguyen wyskoczył zza kierowcy jeepa, otworzył mi drzwi i wskazał wejście do budynku.
Wewnątrz panował przyjemny chłód. Było czysto, wręcz sterylnie. Za białym kontuarem siedział kolejny umundurowany strażnik. Spojrzał na
nas bez emocji i wrócił do śledzenia obrazu na monitorze. Ruszyliśmy przez jasny, pusty hol w kierunku jedynych widocznych drzwi. Mój towarzysz wstukał kod i przeszliśmy do następnego pomieszczenia.
Uderzyła mnie w oczy soczysta zieleń. Całą przeciwległą ścianę pokrywały ogromne monitory. Kilka było wyłączonych, ale większość przedstawiała wnętrze dżungli. I małpy. Skaczące, iskające się, wymachujące łapami. Zachowywały się jak dzieci, choć miały pomarszczone twarze starych ludzi.
Dwa dolne, środkowe ekrany przesłaniał niewyraźny cień. Jego kontury drżały w seledynowej poświetle. Cień odwrócił się i dopiero teraz rozpoznałem w nim człowieka – potężnego mężczyznę dobrze po pięćdziesiątce, z siwą brodą, twarzą rybaka dalekomorskiego i uśmiechem godnym rekina.
– Witam, profesorze – powiedział miękkim głosem.
Zaskakująco zwinnie jak na kogoś swojej postury zbliżył się, żeby zmiażdżyć moją dłoń.
– Björn Thorvaldsen – przedstawił się.
Aha. Wiking w środku chińskiej dżungli.
Brodacz zrobił kilka kroków do tyłu i zatrzymał się przy monitorach. Nie musiał nic dodawać, domyśliłem się, że jest w tym budynku samcem alfa.
– Wraz ze znanym już panu doktorem Nguyenem i – Thorvaldsen wskazał na niewidoczną wcześniej, stojącą z boku drobną brunetkę – doktor Pentangeli stanowimy radę projektu. Wobec zaistnienia nowych faktów rada uznała, że pana obecność w ośrodku może być... wskazana. – Zmierzył mnie krytycznym wzrokiem i dodał jeszcze: – Niejednogłośnie.
Wyraz jego twarzy nie pozostawiał złudzeń, kto głosował przeciw.
Schowałem prawą rękę za plecami i kilkakrotnie rozprostowałem palce. Posłałem uśmiech w stronę doktor Pentangeli – trzeba było budować drużynę na wypadek ataku drakkarów. Odpowiedziała przymknięciem powiek.
– Jak panu zapewne wiadomo – kontynuował Thorvaldsen – prowadzimy tutaj długofalowe obserwacje naczelnych. Oto nasza najstarsza
para szympansów. – Wyciągnął rękę w kierunku jednego z monitorów.
– Adam i Ewa.
– Gratuluję inwencji. – Wskazałem na sąsiedni ekran, który przedstawiał parę awanturujących się małp. – A to zapewne Kain i Abel?
– Ich już oddaliśmy do ogrodu zoologicznego w New Delhi, ale mamy jeszcze Seta, Henocha, Noego, Rachelę i Sarę.
– Zaprosiliście mnie, żebym pomógł wam dobrać kolejne imiona? – Wciąż próbowałem odzyskać inicjatywę. Ręka nie przestawała boleć.
– Nie, chcieliśmy panu pokazać coś innego.
Thorvaldsen gestem magika włączył kolejny ekran na bocznej ścianie. Na białym tle pojawił się czarny rysunek. Wymalowany grubą, nierówną kreską symbol składał się z pionowej linii zakończonej u góry koślawą pętelką. Całość wyglądała jak wariacja trzylatka na temat litery „P”. Thorvaldsen dotknął panelu sterującego i ukazał się kolejny obrazek. Tym razem kreska była bardziej zdecydowana i rozdwajała się w dolnej części, a w środku pętelki można było dostrzec czarny punkt.
Spojrzałem na otaczających mnie naukowców – z wyjątkiem Nguyena wyglądali na zupełnie poważnych.
Następne przeźrocze: dołączyły dwa skośne odcinki i całość zaczęła przypominać patykowatego ludzika z wodogłowiem. Na kolejnym obrazku patyczak był wyraźnie wkurzony – wymachiwał trzymanym w ręce oszczepem. I wreszcie ostatnie zdjęcie: dwie stylizowane ludzkie postaci, jedna większa, druga mniejsza, obie z aureolami lub w hełmach, prowadziły między sobą trzecią, małą istotę, pozbawioną owej tajemniczej ozdoby głowy.
Widziałem już takie rysunki u Dogonów albo na płaskowyżu Nazca. A najwięcej w dzieciństwie, w książkach Dänikena.
– Nie jestem specjalistą od sztuki pierwotnej.
– Ale zna się pan na religiach. A niektórzy z nas uważają, że te obrazki przedstawiają bogów – odpowiedział Thorvaldsen.
– Jakich bogów?
– Najwyraźniej ten większy to ja, a ten mniejszy to Nguyen.
Zdezorientowany spojrzałem na świecące ze ściany monitory.
– One?
Okej, nie byłem w czasie podróży tutaj aż tak pijany, żeby nie zastanawiać się, po co badaczom szympansów potrzebna jest obecność religioznawcy. Spodziewałem się krótkiej zabawy, po której wybiję gospodarzom z głowy głupie pomysły. Rysunków, których wypracowanie zajęło naszym przodkom dziesiątki tysięcy lat, nie było w planie.
Szef ośrodka wzniósł ręce w teatralnym geście, przyzywając wyimaginowane audytorium na świadków mojej niekompetencji. Zganił mnie wzrokiem raz jeszcze i przeniósł spojrzenie na doktor Pentangeli. Kobieta odpowiedziała delikatnym skinieniem głowy. Tych dwoje skutecznie zadawało klam stereotypom dotyczącym temperamentu swoich nacji.
– Nguyen, pokaż naszemu gościowi młodszych krewnych Adama i Ewy – polecił znużonym głosem Thorvaldsen.
Mój kumpel od bajiju włączył kolejny ekran.
– Profesorze, przedstawiam panu Tarzana i Jane.
– Co to jest?! Pieprzony „Park Jurajski”?
– Plejstocen, profesorze, tylko na ciepło.
Obraz z kamery przedstawiał dwoje ludzi, brudnych, włochatych, nagich i brzydkich. Przypominaли Aborygenów. Oboje byli rudowłosi, krępej budowy ciała. Znajdowali się na skraju jakiejś polany, na tle drzew. Brodaty mężczyzna, podpierając się kijem, kucał, nieco odwrócony, więc nie widziałem dokładnie jego twarzy. Kobieta siedziała na piętach i trzymającym w ręce kamieniem tarła po powierzchni leżącego przed nią płaskiego głazu. Na chwilę przerwała i spojrzała prosto w naszą stronę. Kamera zareagowała natychmiastowym zbliżeniem. Błękitne oczy nie pasowały do niskiego czoła, zrośniętych brwi, szerokiego nosa i wydatnych warg. Skóra kobiety była bledsza niż jej towarzysz, prawie różowa. Na pełnych piersiach wyraźnie odcinały się duże, brązowe aureole.
– To znaczy, że wy... tu... krzyżujecie ludzi z... – wyjąkałem.
– Björn, on nas chyba uważa za jakichś szalonych naukowców. – Ciepły głos należał do doktor Pentangeli.
– Za dużo pan się naczytał kiepskich książek – skwitował władca Edenu i zrobił kilka kroków, przechodząc na środek pomieszczenia. Uniósł
Na obraz i podobieństwo
obie ręce. Facet naprawdę mógłby zrobić karierę w wenezuelskim przemyśle filmowym.
– Profesorze, my tylko ratujemy wymarłe gatunki… – Zawiesił głos, dając mi czas na przyswojenie tej informacji. Jego oczy były oceanami niewinności. – Przyznam, że początkowo myślałem o czymś innym. – Zaczął wyliczać na palcach: – Dodo. Wilk workowaty. Może nawet mamut. Jednak nasi chińscy przyjaciele postawili na neandertalczyka.
– Ale to są ludzie. Nie możecie ich tutaj tak… hodować!
– Uważa pan, że lepiej by się czuli w środku wielkiego miasta? – odpowiedział z dobrotliwym uśmiechem. – W Zurychu albo w Nowym Jorku na Times Square?
– Nie o to chodzi. W ogóle nie powinni być… – Znowu zabrakło mi słów. „Stworzeni” jakoś nie chciało przejść przez gardło.
– A to ciekawe… – Thorvaldsen najwyraźniej dobrze się bawił. – Uważa pan za nieetyczne umożliwienie istnienia czemuś, co do istnienia jest zdolne?
– Ale co to za życie? Pod ścisłą kontrolą?
– Nie są tego świadomi – przerwał Nguyen.
– I nie mają żadnej przyszłości – kontynuowałem, szukając po omacku argumentów na potwierdzenie tego, co wydawało mi się tak oczywiste. Niestety, byłem specjalistą od religii pierwotnych, nie dysponowałem arsenalem środków przygotowanych na taką okazję przez pokolenia myślicieli i etyków. – Przecież ich jest tylko dwoje, nigdy nie utworzą gatunku!
– Stawia pan gatunek ponad jednostkę? Wybornie! Proszę pozwolić, że coś panu pokażę.
Thorvaldsen z uśmiechem na ustach ruszył w moim kierunku, próbując zagarnąć mnie niedźwiedzią łapą. Odsunąłem się, rzucając spojrzenie Nguyenowi. Mały Wietnamczyk uspokajająco pokiwał głową, wskazując równocześnie na drzwi po lewej stronie sali. Kątem oka dostrzegłem jeszcze ziewającą doktor Pentangeli. Obejrzałem się na podążającego za mną olbrzyma i ruszyłem we wskazanym kierunku, potykając się przy tym na równej posadzce. Dopadł mnie przy samej ścianie. Drzwi otwierały się do środka. Ustawiałem się w złym miejscu i kiedy Thorvaldsen je szarpnął, oberwałem w bark.
– Niech pan uważa, profesorze – powiedział z wyraźną troską.
Przepuścił mnie w drzwiach. Zdecydowanie wolałbym mieć go przed sobą. Ostrożnie przekroczyłem próg.
Pomieszczenie wyglądało jak skrzyżowanie pokoju biurowego z laboratorium. Ściany i podłogę wyłożono białymi kafelkami. Po obu stronach stały rzędy prostych szafek przykrytych wspólnym blatem. W jednym kącie dostrzegłem coś w rodzaju okapu kuchennego, pod nim trochę szklanych naczyń i stojaki z kolorowymi pipetami. Naprzeciwko duża, chromowana szafa – chyba lodówka. Na blacie pliki papierów, dwa laptopy, mikroskop. Thorvaldsen popchnął mnie w jego kierunku.
– Gdzie to jest? – mruczał, odsuwając kubek z resztką kawy na dnie.
Spojrzałem na wiszącą nad blatem korkową tablicę. Między kilkoma wydrukami jakichś tabeli krzywo przyczepiono dziecięcy rysunek. Trzy postacie, chyba rodzina. Kolorowe ślady kredek przypominały obrazki, które oglądałem przed chwilą. Thorvaldsen dalej rozgarniał piętrzące się bezładnie stosy papierów, aż wreszcie wyciągnął spod nich małe, szklane naczynie, jakby popielniczkę z przezroczystym wieczkiem. Podsunął mi ją przed oczy. Na warstwie różowego żelu wykwitały pstrokate kleksy. Wyglądały jak pleśni. Spojrzałem na niego pytająco.
– *Helacyton gartleri*. Szerzej znany jako linia komórkowa HeLa – wyjaśnił. – Pobrany przed kilkudziesięciu laty z ciała chorej na raka Henrietty Lacks i od tej pory bezustannie namnażany w laboratoriach całego świata. Krew z naszej krwi i kość z kości, odrobinę zmodyfikowane przez wirus brodawczaka. Zdaniem niektórych teraz już osobny gatunek. A z genetycznego punktu widzenia najbliższy żyjący krewny *homo sapiens*.
Zajrzałem jeszcze raz do wnętrza naczynia.
– To nie żyje.
– Żyje! Odżywia się, wydala, rozmnaża. Znalazło swoją własną niszę ekologiczną w szalkach Petriego. Można powiedzieć, że weszło w symbiozę z naszym gatunkiem. A przy tym nie ma naturalnych wrogów i jest nieśmiertelne. Czyż to nie kolejny krok na drodze naszej ewolucji?
Pokręciłem głową.
– To nie jest człowiek.
– No właśnie. Tarzan i Jane też nie są ludźmi.
Wieczorem postanowiłem uderzyć w słabsze ogniwko. Mniejsze, choć wyjątkowo odporne na produkty fermentacji sorgo.
– To, co robicie, jest nielegalne!
– No coś ty! Wszystko jest w pełni zgodne z chińskim prawem. Zresztą, uwierz mi, gdyby Thorvaldsen zechciał, mógłby robić nie takie rzeczy. – Nguyen wyraźnie wierzył w boskość swojego szefa. – Ale on się uparł, że kiedyś opublikuje wyniki i bardzo pilnuje, żeby wszystko było w porządku.
– Na przykład?
– Na przykład pomysł z klonowaniem neandertalczyka zakładał kiedyś wykorzystanie komórki jajowej kobiety. Szef przewidział, że etycy mogą z tego robić problem i wymyślił, że weźmie komórkę od samicy szympansa i że to ona będzie surogatką. Tarzan i Jane zostali urodzeni przez małpy, wychowani przez małpy i żyją jak małpy, więc czym innym mogą być?
– I zgadzasz się, że to takie proste? – zapytałem.
– Jestem weterynarzem. Michael, mówię ci, oni w środku wyglądają zupełnie jak małpy.
– Kroileś ich?
– W sumie dlatego tu jesteś – odpowiedział, nalewając mi kolejny kieliszek.
Jak się okazało, kluczowym punktem eksperymentu Thorvaldsena miało być dochowanie się przez parę sklonowanych neandertalczyków zdrowego potomstwa. Tarzan i Jane mieli po szesnaście lat i próbowali już od dawna. Efekt wcale nie musiał być pozytywny. Nguyen wytłumaczył mi, że DNA do ich klonowania pobrano z dwóch ciał zakonserwowanych w tybetańskich śniegach. Znaleziska pochodziły z różnych czasów – kobieta była kilkadziesiąt tysięcy lat młodsza. W efekcie para neandertalczyków z Edenu różniła się między sobą bardziej niż współcześni ludzie i twórcy
malowideł z Lascaux. W takich sytuacjach pojęcie gatunku traci na jednoznaczności. Ale nic tak nie definiuje wspólnoty jak wspólne dzieci.
Kiedy brzuch Jane wyraźnie się zaokrąglił, Thorvaldsen popadł w euforię. Nguyen chciał zbadać ciężarną, ale szef ośrodka na to nie pozwolił. Jednym z założeń eksperymentu był całkowity brak ingerencji z zewnątrz. Podróż neandertalczyków do człowieczeństwa nie mogła przebiegać na skróty.
Problemy zaczęły się przy porodzie. Czaszka neandertalczyka ma większą objętość niż ta współczesnego człowieka. Biedna Jane męczyła się przez kilka godzin, a Thorvaldsen ponoć zdemolował całą salę z monitorami. Nguyen opowiadał, że w pewnym momencie musiał wezwać strażników, ale ci tylko zajrzeli do środka i wycofali się. W końcu szef projektu skapitulował. On i Nguyen przebrali się w specjalne kombinezony mające chronić mieszkańców Edenu przed chorobami zakaźnymi i, łamiąc wszelkie reguły, weszli do środka.
Thorvaldsen znalezionym kijem odganiał broniącego partnerkę Tarzana, a Nguyen podał Jane środki znieczulające. Wspólnie wciągnęli niewielkie ciało do budynku. Dawka leku najwidoczniej była zbyt duża, bo akcja porodowa zupełnie ustąła. Zdecydowali się na cesarskie cięcie.
Dziecko urodziło się żywe. Zmarło po dwóch godzinach. Jane nigdy go nie widziała.
Właśnie wtedy, trzy tygodnie temu, zaczęła tworzyć obrazki.
Nastał poranek, dzień drugi. Obudziły mnie światło, uczucie niesmaku i pragnienie. Zwlokłem się z twardej kozetki i poczłapałem w kierunku wyjścia z pokoju. Otworzyłem drzwi. Tuż za nimi stał Thorvaldsen. W jednej ręce trzymał szklankę wody, w drugiej plik papierów. Patrzył na mnie tym swoim wzrokiem rozczarowanego ojca.
– Ile to już trwa? – zapytałem.
– Ponad siedemnaście lat.
Dobrze wiedział, co miałem na myśli.
Na obraz i podobieństwo
– I nikt o tym nie słyszał? Nie było żadnych przecieków? Sami się nie chwaliliście?
– To dobre miejsce. Mamy czas i możemy wszystko zrobić porządnie. Nie musimy się martwić o finanse, nasi chińscy partnerzy zapewniają nam w tej sferze komfort – tłumaczył spokojnie. – Z nikim też się nie ścigamy. Na zachodzie biurokracja i wymogi bioetyczne skutecznie hamują rozwój nauki.
Spojrzał na swoje ręce, jakby się wahał, co jest ważniejsze, a potem wręczył mi szklankę z wodą. Wpuściłem go do środka. Minął mnie szybkim krokiem, podszedł do niskiego stolika i rzucił papiery na blat.
– To są kopie rysunków, gdyby chciał je pan przestudiować.
Stałem z tą szklanką w ręce, ale nie piliem. Patrzyłem na niego uważnie.
– Pan wie, że ja nie wierzę w bogów? – zapytałem.
– Ale wierzy pan w mity. Wszyscy czasem wierzymy. Bo tak jest łatwiej i piękniej. Chciałby pan, żeby Tarzan i Jane byli ludźmi, prawda? Ach, jaka piękna historia, jaka tragedia! – Nakręcał się, gestykulując. – Wolny wybór. Każdy widzi po swojemu, każdy tworzy swoją opowieść. Ale to tylko dowodzi tego, że jest pan człowiekiem.
– A pan?
Pochylił się nad stolikiem i przyklepał dłonią przyniesiony przez siebie plik papierów.
– A ja wyznaczyłem sobie cel: przygotować obiektywny raport z realizacji projektu.
Wyszedłem na korytarz i szarpnąłem za klamkę drzwi do pokoju Nguyena. Były zamknięte. Przeszedłem przez salę z monitorami, odwracając od nich wzrok. Trzasnąłem drzwiami wyjściowymi. Strażnik w holu spojrzał na mnie ze znudzeniem i wrócił do swoich zajęć. Znalazłem się na zewnątrz. Lalo, jakby cała Ziemia leczyła kaca. Rozejrzałem się, mrugając oczy. Nigdzie nie dostrzegłem zaparkowanych samochodów.
Nie wierzyłem w bogów. Nie mogłem wierzyć w to, co badałem. Nie byłbym obiektywny. Wyglądało jednak na to, że bogowie uwierzyli we mnie.
Stanąłem na środku podjazdu i spojrzałem w górę. Krople deszczu chłostaly moją twarz. Zamknąłem oczy. Zanurzyłem się w pulsującym szumie. Potem otworzyłem usta i piłem wodę prosto z nieba.
Wróciłem do swojego pokoju i, nie zdejmując mokrego ubrania, położyłem się do łóżka. Nie byłem zdziwiony, kiedy wieczorem odwiedził mnie Nguyen i powiedział, że ulewa uszkodziła drogę dojazdową i chwilowo jesteśmy uwięzieni w ośrodku.
Thorvaldsen, Nguyen i ta cała Pentangeli przyjęli taktykę trzech chińskich małp. Nie widzieli zła, nie słyszeli zła i niespecjalnie chcieli o nim rozmawiać. W efekcie przypadła mi rola autorytetu etycznego i sumienia Edenu. Wszyscy bogowie świata mogli potwierdzić, że wyjątkowo kiepsko się do niej nadawałem.
– To dlatego, że jesteś tu nowy – pocieszał mnie Nguyen. – Zobaczysz, z czasem pozbędziesz się wątpliwości. To zupełnie tak jak z baijiu. Nie próbowałeś jej wcześniej, dlatego tak mocno na ciebie działa.
Miałem nadzieję, że dzięki Thorvaldsenowi znajdę w kompleksie jakąś porządną skandynawską wódkę. Niestety, szef projektu okazał się abstynentem. W tej sytuacji walkę z sumieniem wspomagały lokalne wynalazki, które Nguyen zdobywał od pilnujących ośrodka żołnierzy.
Trzeciej nocy dołączyła do nas doktor Pentangeli. Też miała mocną głowę. Następnego wieczora Nguyen gdzieś się zawieruszył i po kilku kieliszkach wyładowaliśmy z panią doktor w łóżku. Musiało do tego dojść. Naukowiec zawsze jakoś dogada się z naukowcem. Ann była prymatologiem. Też musiałem sprawdzić w Google, co to znaczy. Zapytałem ją o przyczynę takiego wyboru drogi życiowej.
– Słyszałeś o Jane Goodall? – zapytała.
– To jedna z tych słynnych badaczek małp?
Na obraz i podobieństwo
– Tak, właśnie ta, która zajmowała się szympansami. Jako pierwsza nadawała im imiona. Wcześniej obserwowane małpy oznaczano numerami.
– Zaimponowała ci tym?
– Wręcz przeciwnie, zirytowała. Widzisz, ona chciała, żebyśmy uznali podmiotowość zwierząt. Ale przez nadawanie im ludzkich imion i doszukiwanie się podobnych do naszych zachowań spowodowała, że mimo-wolnie porównujemy je z nami. I co teraz widzimy? Niepełnosprawnych, niegrabne dzieci, pokracznych idiotów. Zamieniła pogardę czy obojętność na litość.
Ann ujawniała, że posiada emocje, tylko kiedy mówiła o szympansach. Choć wolałbym wierzyć, że to dobrotczyny wpływ seksu.
– Tutaj małpy też noszą imiona – zauważyłem. – I to nie byle jakie.
– Tak już było, kiedy dołączyłam do zespołu. To decyzja Thorvaldsena. On był tu od początku.
– Trudny facet, nie?
Zmieszała się.
– Nie... Nie.
Wolałem nie drążyć. Nie w tej sytuacji.
– Co sądzisz o tym klonowaniu? – zmieniłem temat.
– Nie znam się na tym. Ja obserwuję reakcje szympansów.
Podniosłem się na łokciu i spojrzałem na nią. Miała ładne, małe piersi. Jej szczupłe ramię pokryte gęsią skórką otaczał tatuaż z wężem.
– Według ciebie Tarzan i Jane zachowują się jak ludzie czy jak małpy? – zapytałem.
– Właśnie o to chodzi, że nie chcę porównywać, wartościować. Każdy gatunek ma swój świat, niepowtarzalny i nie gorszy od innych. Zresztą, tutaj... to trudne.
– Co masz na myśli?
– No wiesz, mała, zamknięta społeczność i te oddziaływania między szympansami a neandertalczykami. To nie jest normalne. Fascynujące, ale... nienormalne.
Jednak ktoś się ze mną zgadzał!
– Na co dzień oba gatunki trzymają się z dala od siebie – kontynuowała Ann – ale czasem się kontaktują. Neandertalczycy mają swój język. Przychodzą do szympansów, mówią do nich, a one słuchają i czasem odpowiadają. Nie wszystkie gesty i dźwięki rozumiem. Widziałam nawet, jak Tarzan próbował uczyć Seta i Henocha, pokazywał im, jak rzucać kijem, jak łupać kamienie. Jednak bez specjalnego efektu. – Ann zamyśliła się na chwilę. – Jest jeszcze coś... Wiesz, małpy mają bardzo określoną strukturę stada. Tutaj Adam jest przywódcą, ale czuje wyraźny respekt do Tarzana. Nigdy ze sobą nie walczyli, lecz gdy pojawia się Tarzan, Adam wycofuje się i podporządkowuje.
Czułem, że zbliżamy się do czegoś ważnego. Ann ciągnęła dalej:
– To w ogóle mała grupa, nietypowa. Nie ma okazji do walki o samice. Potworzyły się stałe pary: Adam i Ewa, Henoch i Sara. I, co ciekawe, kiedy kopulują, robią to od przodu. To nietypowe dla zwykłych szympansów. Tylko bonobo i ludzie tak robią. I neandertalczycy. Niezwykle i nienormalne.
Nic z tego, ta kobieta myślała tylko o małpach.
– A właściwie jak to robią zwykłe szympansy? – zapytałem w tej sytuacji.
– Pokażę ci.
Poznaliście już cały panteon. Czas na mit założycielski.
– Mówię ci, to lepsze od telewizji. – Nguyen mógł godzinami wpatrywać się w monitory, jak kot gapiący się na rybki w akwarium. Przerываł tylko wtedy, gdy w sali pojawiał się Thorvaldsen. Wówczas udawał, że przegląda jakieś notatki. – Popatrz, ta mała, Rachela, jest pierwszy raz w ciąży. Kiedyś przystawiała się do Tarzana, rozumiesz, tak po małpiemu.
Kiedy zrozumiała, że on interesuje się tylko Jane, odpuściła i zwabiła do siebie Seta. Teraz triumfuje, jej znaczenie w stadzie wzrosło.
Nieduży szympans – samica, sądząc po obwisłych piersiach – siedział na niskiej gałęzi. Zajadał trzymane w łapie czerwone jabłko. Faktycznie, jego brzuch wydawał się zaokrąglony. Obok, oparte o pień, leżały dwa większe osobniki. Jeden z nich drzemał, drugi sennie obserwował resztę grupy. Kolejny duży samiec turlał się po trawie, atakowany gałęzią przez małą małpkę z odstającymi uszami. Sielanka.
Na sąsiednim monitorze samotna Jane nadal pochylała się nad swoim kamieniem.
– Czasem chciałoby się jakoś zaingerować, włożyć kij w mrowisko. – Nguyen mrugnął do mnie skośnym okiem. – Wiesz, podrzucić im książkę, komputer albo karabin i zobaczyć, co z tym zrobią. Ale Thorvaldsen nie pozwala.
– Co to w ogóle jest za gość? Prowadził wcześniej jakieś badania?
– Nie wiem. Kiedy dołączyłem do projektu, on już tu był. Nic nie znajdziesz na jego temat. Myślę, że Thorvaldsen to przybrane nazwisko. Ale to geniusz.
Nadal patrzyłem na Jane.
– Można to jakoś przybliżyć?
Nguyen podszedł do monitora i dotknął dolnego rogu matrycy. Kamera przeleciała przez polanę, zatrzymała się nad kobietą i wykonała zbliżenie jej dłoni. To, co brałem za jakąś pracę – rozciernianie nasion albo czyszczenie kawałka skóry – okazało się zupełnie inną czynnością. Jane, trzymanym w dłoni kawałkiem krzemienia, cierpliwie ryła w płaskim kamieniu. To był ten sam obrazek, który widziałem jako ostatni – dwóch kosmitów prowadzących za rękę małą postać.
– Ostatnio powtarza tylko ten motyw. Jakby uznała, że jest najlepszy. Zrobiła już kilka takich kamieni.
– Co się potem z nimi dzieje?
– Zostawia je w różnych miejscach. Te wcześniejsze, które ci pokazywaliśmy, kazała Tarzanowi zanieść szympansom.
Przyjrzałem się rysunkowi raz jeszcze.
– To chyba faktycznie wy, w tych skafandrach. Myślisz, że ten mniejszy ludzik to ona sama?
– Nie, raczej jej dziecko.
Jane nagle przerwała rzeźbienie i, jakby czymś zaniepokojona, spojrzała w prawo. Kamera natychmiast odjechała w górę i do tyłu. W kadrze pojawił się Tarzan. Niósł ze sobą naręcze owoców. Podszedł, stanął przed kobietą i czekał. Ona tylko patrzyła, nie reagowała. Po chwili Tarzan złożył owoce na ziemi, przyklęknął i łagodnie dotknął jej ramienia. Uchyliła się. Spróbował jeszcze raz. Równie delikatnie odsunęła jego rękę.
– Od porodu nie dopuszcza go do siebie. Chłopak jest już nieźle sfrustrowany.
Jane sięgnęła po jedno jabłko i położyła je przed kamieniem. Tarzan spojrzał jeszcze na rysunek, wstał i poszedł do lasu. Kobieca wróciła do swojej pracy. Patrzyłem na jej dłonie, falujące piersi, drobne ramiona wyłaniające się spod rudych włosów.
Nguyen szturchnął mnie łokciem. Tarzan pojawił się na sąsiednim ekranie. Kucał w rogu i obserwował małpią rodzinę.
Nie wiedziałem, jak odnosić się do Ann przy pozostałych. Sami rozumiecie – miała przestrzeń, sieć zależności, kilkanaście lat wspólnej historii i w to wszystko nagle wrzucony ja, nowy człowiek. Już przecież uwikłany, nie chciałem wiklać się bardziej. Na szczęście ona sama zachowała dyskrecję. Pojawiła się w głównej sali dopiero koło południa. Bez słowa podeszła do bocznego monitora i włączyła przewijanie do tyłu. Małpy na ekranie śmiesznie kolebały się na boki, cofając się w przyśpieszonym tempie. Wyskakiwały nagle w górę, by potem ześlizgnąć się po pniach drzew z powrotem na ziemię. Tarzan kucał z boku, od czasu do czasu nerwowo zmieniając pozycję. Ann kilkakrotnie zatrzymywała nagranie i robiła notatki. Dzień na ekranie stopniowo cofał się do świtu, światło nabierało rumieńców. Nawet w tej piekielnej poświacie wyglądała jak zimny posąg profesjonalizmu. Obraz w końcu poszarzał, kontury się rozmyły,
Na obraz i podobieństwo
sylwetki małp po raz ostatni wystrzeliły w górę. Uświadomiłem sobie, że przegapiłem zniknięcie Tarzana. Ann zamknęła zeszyt z notatkami, wyłączyła monitor i wyszła z sali, nie patrząc mi w oczy. Tak chyba było najlepiej.
Wróciłem do czasu rzeczywistego. Na środkowym ekranie cała gromada pozostawała na swoim miejscu. Zarośnięty człowiek wciąż kucał w lewym rogu i obserwował małpy. Zupełnie tak jak ja – pomyślałem. Przyjrzałem się jego twarzy. Wyglądał na bardziej dzikiego niż Jane. Przypomniałem sobie, że według Nguyena jego DNA było sporo starsze od materiału genetycznego partnerki.
Tarzan gwałtownie podniósł się na nogi, chwycił leżący na ziemi kij i uniósł go nad głową. Potrząsnął nim, jakby na próbę, i wydał pojedynczy okrzyk. Najmniejsza małpka uciekła z piskiem i schowała się za plecami dorosłego samca. Neandertalczyk zrobił kilka kroków w jego kierunku. Małpka wyjrzała zza swojej kryjówki, rozejrzała się nerwowo i nieporadnym susem przeskoczyła na siedzącą obok samicę. Objęła ją za szyję, a ta wycofała się powoli, podpierając się jedną z przednich łap, a drugą przytrzymując maleństwo. Tarzan machnął kijem przed nosem wciąż siedzącego szympansa. Ten podniósł się powoli, nie spuszczając wzroku z neandertalczyka. Drugi zamach kijem i głośny krzyk wystarczyły, żeby zwierzę poszło w ślady swojej poprzedniczki. Tarzan odwrócił się, podszedł do ciężarnej samicy i chwycił ją za futro na karku. Skuliła się, przylgnęła do ziemi. W tym momencie na polanę wpadł jeszcze jeden młody samiec. Przyskoczył do Tarzana, odsłonił zęby i począł wymachiwać łapami. Człowiek puścił samicę, chwycił kij w obie ręce, zamachnął się i uderzył nowo przybyłego. Szympans zatoczył się, ale utrzymał na dwóch łapach. Kolejne dwa ciosy sprowadziły go do parteru. Dopiero trzy następne spowodowały, że wycofał się do lasu. Tarzan odwrócił się w stronę kamery. Jego przyrodzenie sterczało sztywno. Samica leżała u jego stóp, skulona i pokorna. Przypomniałem sobie, że miała na imię Rachela, co po hebrajsku znaczy owieczka. Tarzan pochylił się, przytrzymał ją jedną ręką i wziął od tyłu kilkoma mocnymi ruchami bioder.
– Ma pan swoich ludzi! – Usłyszałem za sobą głos Thorvaldsena.
Wieczorem poszedłem do pokoju Ann. Drzwi były zamknięte.
Kiedy rano pojawiłem się w sali, Thorvaldsen obserwował małpy na monitorach. Odchrząknąłem. Podniósł rękę, ale nie odwrócił się. Zaatakowałem:
– To wasza wina! Sami do tego doprowadziliście!
– Myślisz pan, że człowieka, prawdziwego człowieka, można do tego doprowadzić? – odpowiedział spokojnie.
Spojrzałem na ekran. Małpy były wyraźnie podniecone, podskakiwały, pohukiwały, wymachiwały łapami. Kompletny chaos, jak przed stworzeniem świata. I wtedy, właśnie wtedy, przyszedł mi do głowy ostateczny argument. Ten, który cały czas miałem na wyciągnięcie ręki. Wbiłem go jak sztylet w plecy tego drania.
– Jeśli chodzi o Tarzana, nie jestem pewien. Ale ona na pewno jest człowiekiem. Przecież wierzy w bogów!
Thorvaldsen odwrócił się i spojrzał na mnie. Uśmiechał się dobrotliwie jak Tryton z „Malej syrenki” Disneya.
– Skąd pan wie, że ona w coś wierzy? Może tak sobie tylko rysuje. Zupełnie jak pan.
Wytrzymałem jego spojrzenie. Spoważniał. Graliśmy już w otwarte karty.
– Dlaczego zgodził się pan na mój przyjazd? Mógł pan przecież zablokować każdą decyzję rady – zapytałem.
– To doktor Pentangeli była przeciwna. Mówiła, że to kompletny absurd. Nguyenowi było właściwie wszystko jedno, ale on nigdy nie przepuści okazji do dobrej zabawy.
– A pan?
– Powiedziałem już, że moim zadaniem jest przygotowanie obiektywnego raportu. Żaden człowiek nie jest w stanie osiągnąć tego w pojedynkę. A ja nie uważam się za boga.
Na obraz i podobieństwo
Odwróciłem się do wyjścia.
– Proszę patrzeć i napisać swój rozdział. – Usłyszałem za plecami.
Dwa dni później Rachela urodziła. Kiedy Tarzan wszedł na polanę, wystarczyło, że podniósł swój kij, a pozostałe małpy wycofały się z respektem poza obręb kadru. Powoli zbliżył się do Racheli, jakby nie chcąc jej wystraszyć. Uchyliła się przed jego wyciągniętą dłonią, obracając się do niego plecami i zasłaniając trzymane w objęciach małpiątko. Zdecydowanie, choć w pewien sposób delikatnie, tak jakby odbierał dziecku zabawkę, chwycił ją za nadgarstki, rozchylił jej ręce i przejął ich zawartość.
Byłem niemal pewien, co się stanie. A właściwie chciałem, żeby tak właśnie było. Przerażało mnie to, co miałem za chwilę zobaczyć na sąsiednim ekranie, ale wiedziałem, że to jedyny sposób, aby moja opowieść miała jakiś sens.
– Wcześniej. Długo nie pożyje – skomentował Nguyen.
Jane czekała na swojej polanie. Tarzan podszedł do niej niepewnie, tak jak wtedy gdy przyniósł owoce. Tym razem przyjęła dar. Przytuliła małpiątko do piersi i uśmiechnęła się. Maluch zawisnął na jej szyi jak włoschaty pajak. Tylne łapy z chwytnym paluchem ślizgały się w górę i w dół, zostawiając czerwone pręgi na bezwłosym brzuchu Jane.
Nie mogłem na to patrzeć.
– Nie wiem, kim oni są, ale to nienormalne. Obrzydliwe. Oni nie powinni w ogóle istnieć. Eksperyment trzeba zakończyć, a ich... usunąć.
– Martwi się pan o nich czy o siebie? – zapytał Thorvaldsen.
Spotkałem Ann przy ekranach. Byliśmy sami. Zanim zdążyłem coś powiedzieć, odezwała się pierwsza:
– Zobacz. Wszystko się rozsypało. Adam, przywódca stada, utracił autorytet, dał się przegnać Tarzanowi bez walki. Set, ten młodszy, naturalny
następca, został upokorzony na oczach pozostałych. Jest jeszcze Henoch,
ale jego tu wtedy nie było, nie rozumie, co się właściwie dzieje. Samice
na razie obserwują, ale wyraźnie unikają samców. Coś się musi wydarzyć.
To zupełnie nowa sytuacja, wszyscy jeszcze tłumią emocje, ale stado nie
może tak funkcjonować. Potrzebna jest tylko iskra...
– A ona? – Wskazałem na Rachelę.
– Ona nikogo nie interesuje. Tak było zawsze. – Odwróciła się w moją
stronę. Wyglądała na wzburzoną. – Björn pokazywał ci komórki HeLa?
Tamtej dziewczyny... Henrietty, też nikt nie pytał o zgodę na pobranie
tego wycinka. A potem nazwali ją najważniejszą kobietą w historii me-
dycyny!
Po raz pierwszy, odkąd się poznaliśmy, okazała ludzkie uczucia.
Powinienem wtedy ją przytulić. Zamiast tego zapytałem:
– Powiedziałaś: Björn. Coś was kiedyś łączyło?
– Byliśmy blisko. – Spuściła wzrok. – Ale teraz... został już tylko szacunek.
Spojrzała mi w oczy. Czułem się winny. Byłem gotów zrobić dla niej
wszystko.
Jane nie miała pokarmu, a małpiątko było bardzo słabe. Próbowali z Ta-
rzanem karmić je owocami, ale nie przynosiło to efektu. Kudłyty potwo-
rek z wzętym brzuszkiem leżał teraz bez ruchu na kolanaх kobiety,
a o tym, że jeszcze żyje, świadczyły tylko czarne oczka, których spojrzenie
kierowało to na jedno, to na drugie z przybranych rodziców.
Widziałem, że małpy gromadziły się wokół polany. Ich pyski, jak maski
klaunów, prześwitowały między drzewami. Nie potrafiłem ich rozróżnić.
Choć granica lasu nieustannie wibrowała, wybuchając poruszeniem w co-
raz to innym miejscu, żaden z szympansów nie odważył się wkroczyć na
teren neandertalczyków.
Wpatrywałem się w falujące liście, kiedy nagle Tarzan poderwał się
z ziemi. Wzniósł ręce nad głowę, potem zasłonił nimi oczy, wreszcie
Na obraz i podobieństwo
wyciągnął je przed siebie, w stronę lasu i obrócił się wokół własnej osi. Przypomniały mi się pantomimy Thorvaldsena. Tarzan wrócił do Jane i delikatnie dotknął małpiego noworodka. Odskoczył jak poparzony, chwytając się obiema rękami za głowę. Zbliżył się jeszcze raz, ostrożnie uniósł małe ramię małpiątka, puścił je, a to natychmiast opadło. Tarzan rozpoczął obląkany taniec: skakał w miejscu, rwał włosy z głowy, rzucał się na ziemię. Od czasu do czasu doskakiwał do swojej partnerki i trącał leżące na jej kolanach ciało.
W odpowiedzi na jego szaleństwa dżungla ożyła. Zniknęły plamy małpich pysków, ale wszystko inne – drzewa, krzaki, wielkie liście – zafalowało gwałtownie, jakby chciało pochłonąć polanę. Jane pochyliła głowę tak, że nie było widać jej twarzy, a rude włosy opadły na kolana, okrywając je jak całun. Po chwili wstała i ruszyła w stronę zielonej kipiel. Na samej jej granicy przyklęknęła, wyciągnęła ręce przed siebie i delikatnie złożyła ciało małpki na ziemi.
Dżungla zamarła.
Wieczorem poszedłem do Nguyena poprosić o butelkę na wynos. Wróciłem do swojego pokoju, usiadłem na leżance i sięgnąłem po papiry przyniesione kiedyś przez Thorvaldsena. Pod stołem kartek leżała książka. „Ludzie i ich bogowie” – głosił tytuł. Z tyłnej okładki uśmiechała się opalona męska twarz. Ciemne okulary nie do końca maskowały worki pod oczami, a spod kapelusza w stylu Indiany Jonesa wystawały szpakowate włosy. Pod spodem w pięciu zdaniach streszczone było moje życie.
Przejrzałem dokładnie wszystkie rysunki, zabrałem baijiu i poszedłem do Ann.
Rano po raz ostatni wkroczyłem do głównej sali, żeby pożegnać się przed odjazdem. Thorvaldsen, Nguyen i Ann stali przed ekranem i obserwowali zgromadzenie mieszkańców Edenu. Małpy wyszły z lasu i dołączyły do Tarzana i Jane, formując półokrąg z przodu sceny, bokiem i nieco tyłem do kamery. Wszyscy – ludzie, zwierzęta i neandertalczycy – tkwili w bezruchu, jakby zatrzymani w stopklatce. Czekali na mnie. Podszedłem do Nguyena. Jedna z małp schyliła się i podniosła coś z ziemi.
Thorvaldsen przesunął się nagle do sąsiedniego monitora, który pokazywał opuszczone przez szympansy miejsce. Dotknął ekranu i kamera zrobiła zbliżenie na kępę krzaków. Między korzeniami leżała dobrze znana szklana butelka z chińskim napisem na etykiecie. Stary obrócił się w stronę Nguyena. Mały Wietnamczyk skulił się pod naporem jego spojrzenia.
– To nie ja!
Szukałem wzroku Ann. Jej zimne oczy nie wyrażały zupełnie nic.
Tarzan i Jane stali wyprostowani obok siebie. Wyglądali jak mężczyzna i kobieta z rysunku wysłanego przez Ziemian do obcych cywilizacji. Pierwszy kamień trafił Jane w ramię. Tarzan chciał ją zasłonić, ale ona rozłożyła ręce i wyciągnęła je w kierunku atakujących, jakby gotowa na przyjęcie dalszych ciosów. Następny rzut był niecelny, ale kolejny kamień odbił się już od głowy Tarzana. Mężczyzna zatoczył się. Spod skołtunionych włosów popłynęła krew. To jakby ośmieliło małpy. Następne kamienie poleciały jeden za drugim. Tarzan próbował utrzymać się na nogach, cały czas starając się osłaniać Jane, ale w końcu upadł. Szympansy zrobiły kilka kroków do przodu, więc kolejne rzuty były coraz celniejsze. Jane pochyliła się nad partnerem. Kamienie trafiały ją w głowę. Jeszcze kilka kroków i zgraja małp przesłoniła leżących neandertalczyków. Długie łapy jeszcze przez chwilę na przemian unosiły się i opadały. Potem zwierzęta cofnęły się.
Na środku polany została tylko jedna z małp. Rozpoznałem Rachelę. Samica podniosła leżący na ziemi kij i dźgnęła nim zakrwawione ciała. Nie poruszyły się. Rachela, trzymając badyl w obu łapach, powoli i niezdarnie
wyrysowała jego końcem dwa okręgi. Jeden wokół głowy Jane, drugi wokół głowy Tarzana.
Pozostałe małpy podeszły bliżej i ciasno otoczyły ciała. Dlonie rozwarły się, a ściskane w nich jeszcze przed chwilą kamienie poczęły spadać na ziemię.
Stali tak długo, w milczeniu patrząc na to, co zrobili.
DRUGI TOM ANTOLOGII UKAŻE SIĘ JESIENIĄ. | <urn:uuid:8a2a7895-b923-4c04-bb13-1abb813b6c71> | finepdfs | 1.128906 | CC-MAIN-2018-22 | http://fantazmaty.pl/pobieranie/fantazmaty-tom-i-pdf/ | 2018-05-25T01:25:45Z | crawl-data/CC-MAIN-2018-22/segments/1526794866917.70/warc/CC-MAIN-20180525004413-20180525024413-00172.warc.gz | 100,147,822 | 0.998528 | 0.999859 | 0.999859 | [
"szl_Latn",
"unknown",
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",... | pol_Latn | {} | true | [
97,
116,
1840,
2417,
3383,
3893,
4593,
5890,
7949,
9995,
12106,
13799,
15762,
17652,
19323,
21106,
23180,
25097,
27074,
29002,
30985,
33011,
34690,
36666,
38448,
40353,
42436,
44192,
46022,
47328,
48513,
50412,
52584,
54279,
56304,
58024,
60030... | 1 | 0 |
Lp
Nr
Imie
Krakowski Bieg Niepodległości
DATA:08.11.2015 .r
KATEGORIA: OPEN
Płeć
Kraj
Wynik
Inf
Strona 1
Nazwisko
Klub
DYSTANS:10km
Miasto
60
61
62
63
312
630
844
ARTUR
MIŁOSZ
ANDRZEJ
171
PAWEŁ
JACKOWSKI
AUGUSTYN
MARTYNIAK
PÓŁTORAK
M
M
M
M
PL
PL
PL
PL
00:46:21
00:46:23
00:46:25
00:46:26
Strona 2
KRAKOWSKIE BIURO FESTIWALOWE
AMERIGAS
474
329
RAFAŁ
MICHAŁ
PAWEŁ
351
ŁUKASZ
WALNIK
TWORZYDŁO
WYDMAŃSKI
NOGA
M
M
M
M
PL
PL
PL
PL
00:49:27
00:49:29
00:49:29
00:49:33
Strona 3
AKTYWNY DYNÓW
884
665
BARTOSZ
ANNA
MATEUSZ
419
ANDRZEJ
BORCZYK
DAŃDA
WIERCIGROCH
SURDZIEL
M
K
M
M
PL
PL
PL
PL
00:52:04
00:52:04
00:52:05
00:52:06
Strona 4
STAROSTWO POWIATOWE W TARNOWIE
223
PIOTR
JOANNA
SEBASTIAN
TRELA
FARON
SZTYNDER
M
K
M
PL
PL
PL
00:53:55
00:53:56
ARROW ECS
261
297
PIOTR
BARTKIEWICZ
M
PL
00:53:57
00:53:58
Strona 5
740
245
BARTOSZ
PRZEMYSŁAW
ALBERT
973
KUBA
POTOCZNY
KRÓL
BĘTKOWSKI
PĘKALA
M
M
M
PL
PL
PL
M
PL
ARVATO BERTELSMANN
00:55:56
00:55:56
00:55:59
00:56:00
nr.tel: 792-544-024, email@example.com
Strona 6
860
PRZEMYSŁAW
MARIUSZ
MAGDALENA
FILIPCZAK
WALCZAK
SZYDŁOWSKA
M
M
K
PL
PL
PL
00:57:45
00:57:50
AKADEMIA SPORTU LUBACZÓW
393
724
JACEK
RÓŻAŃSKI
M
PL
00:57:51
00:57:56
Strona 7
SYSTEL SYSTEMY TELEINFORMATYCZNE
791
135
AGATA
ZBIGNIEW
PIOTR
793
GRZEGORZ
SOWIŃSKA
SZCZUDRAWA
SUS
OTRĘBSKI
K
M
M
M
PL
PL
PL
PL
00:59:39
00:59:40
00:59:41
00:59:46
Strona 8
DECATHLON - KATOWICE
TOK SP. Z O.O.
517
371
JANUSZ
ANETA
KAZIMIERZ
627
KATARZYNA
DUDEK
POLIT
MAGDA
PAJERSKA
M
K
M
K
PL
PL
PL
PL
01:01:41
01:01:41
01:01:43
01:01:51
Strona 9
SJS S.A.
462
MAGDALENA
RAFAŁ
KRZYSZTOF
591
461
WIKTORIA
POWROŹNIK
ZYGAN
WILK
WILK
K
M
M
K
PL
PL
PL
PL
01:04:03
01:04:04
01:04:05
01:04:05
Strona 10
SJS S.A. / BIEGNĘ, ŻEBY BARTEK MÓGŁ BIEG
845
502
KRZYSZTOF
KRZYSZTOF
NORBERT
306
MONIKA
KAGANEK
BĄCZEK
PIELKA
JĘKOT
M
M
M
K
PL
PL
PL
PL
01:06:26
01:06:28
01:06:28
01:06:31
Strona 11
PROTIGER
65
66
SZLACHCIKOWSKI
ANDRZEJ
KAROLINA
121
JAROSŁAW
IGOR
KARPIŃSKI
KARPIŃSKA
WOROŻKO
M
M
K
PL
PL
PL
M
PL
01:10:28
01:10:31
01:10:33
01:10:39
nr.tel: 792-544-024, firstname.lastname@example.org
Strona 12
NOKIA
Krakowski Bieg Niepodległości
DATA:08.11.2015 .r
KATEGORIA: K
Lp
Nr
Imie
Nazwisko
Płeć
Kraj
Klub
Miasto
Wynik
Inf
Strona 14
DYSTANS:10km
60
61
62
63
977
42
540
EWA
MAGDALENA
KATARZYNA
657
ALEKSANDRA
WILGA
K
KORZENIOWDKA-DEBOWSKK
KIERDAJ
K
STRYCZNIEWICZ
K
PL
PL
PL
PL
00:59:14
00:59:14
00:59:15
00:59:17
Strona 15
ARVATO BERTELSMANN
621
ANETA
BOŻENA
ANNA
DZIEDZIC-LIS
SOCHAŃ
RAWSKA-ŚMIECIUCH
K
K
K
PL
PL
PL
AKADEMIA SPORTU LUBACZÓW
01:04:10
01:04:16
AKADEMIA SPORTU LUBACZÓW
129
796
KLAUDIA
PASZKOWSKA
K
PL
01:04:23
01:04:31
Krakowski Bieg Niepodległości
DATA:08.11.2015 .r
KATEGORIA: M
Lp
Nr
Imie
Nazwisko
Płeć
Kraj
Klub
Miasto
Wynik
Inf
Strona 18
DYSTANS:10km
60
61
62
63
312
630
844
ARTUR
MIŁOSZ
ANDRZEJ
171
PAWEŁ
JACKOWSKI
AUGUSTYN
MARTYNIAK
PÓŁTORAK
M
M
M
M
PL
PL
PL
PL
00:46:21
00:46:23
00:46:25
00:46:26
Strona 19
KRAKOWSKIE BIURO FESTIWALOWE
AMERIGAS
661
NEIL
DANIEL
KURPIELA
EVANS
SILVA
DANIEL
M
M
M
PL
PL
PL
00:49:39
00:49:42
ADEX SP.J.
129
682
PIOTR
WISZ
M
PL
00:49:52
00:49:52
374
541
PIOTR
ANDRZEJ
ROBERT
253
ARKADIUSZ
WÓJCIK
ŚLEDZIOWSKI
GAWĘDA
WŁODARCZYK
M
M
M
M
PL
PL
PL
PL
00:52:15
00:52:26
00:52:29
00:52:30
Strona 21
IP KWIDZYN TEAM
959
629
KRZYSZTOF
KRZYSZTOF
GRZEGORZ
44
ALBERT
REWIUK
CHOJNACKI
BODZIOCH
OGIOLDA
M
M
M
M
PL
PL
PL
PL
00:54:38
00:54:50
00:54:57
00:54:59
Strona 22
IP KWIDZYN TEAM
807
PAWEŁ
SZCZEPAN
MACIEJ
KOZIOŁ
JURKOWSKI
POMYKAŁA
M
M
M
PL
PL
PL
AGENCJA REKLAMOWA NOVUM
BIEGNĘ, ŻEBY BARTEK MÓGŁ BIEGAĆ
00:56:47
00:56:51
MUSTER PLUS SP. Z O.O.
327
999
ROBERT
STANOSZEK
M
PL
00:56:53
00:56:58
672
189
TOMASZ
PIOTREK
MATEUSZ
613
PAWEŁ
SEWERYN
MADEJ
KOWAL
MARCINIEC
M
M
M
M
PL
PL
PL
PL
00:59:51
00:59:51
01:00:00
01:00:02
Strona 24
OSP BIEŃKOWICE
205
731
ANDRZEJ
SEBASTIAN
MARCIN
326
SZYMON
BAŃCARZ
WEJMAN
KARWIŃSKI
SŁOCIŃSKI
M
M
M
M
PL
PL
PL
PL
01:03:31
01:03:35
01:03:37
01:03:42
nr.tel: 792-544-024, email@example.com
MIEJSCOWOŚĆ: Kraków
Krakowski Bieg Niepodległości
DATA:08.11.2015 .r
DYSTANS:10km
KATEGORIA: K->18
nr.tel: 792-544-024, firstname.lastname@example.org
DATA: .r
KATEGORIA: K19-29
Lp
Nr
Imie
Nazwisko
Płeć
Kraj
Klub
Miasto
Wynik
Inf
Strona 28
DYSTANS:
KATEGORIA: K30-39
Lp
Nr
Imie
Nazwisko
Płeć
Kraj
Klub
Miasto
Wynik
Inf
nr.tel: 792-544-024, email@example.com
Strona 30
DYSTANS:
nr.tel: 792-544-024, firstname.lastname@example.org
DYSTANS:
KATEGORIA: K40-49
Inf
DATA: .r
DYSTANS:
KATEGORIA: K50-59
DATA: .r
DYSTANS:
KATEGORIA: K60+
nr.tel: 792-544-024, email@example.com
DATA: .r
DYSTANS:
KATEGORIA: M->18
Lp
Nr
Imie
Nazwisko
Płeć
KATEGORIA: M19-29
Kraj
Wynik
Inf
Strona 36
Klub
DYSTANS:
Miasto
60
61
62
63
477
311
652
KAMIL
DOMINIK
TOMASZ
978
DOMINIK
SITARZ
STEFANOWSKI
ORACZ
BARWACZ
M
M
M
M
PL
PL
PL
PL
00:50:25
00:50:33
00:50:39
00:50:52
Strona 37
AKADEMIA GÓRNICZO-HUTNICZA
ALL FOR BODY
574
195
ZDEBSKI
ŁUKASZ
KAMIL
935
KONRAD
KRZYSZTOF
JANOWSKI
SOLARCZYK
KOPCIUCH
M
M
M
M
PL
PL
PL
PL
00:55:50
00:55:51
00:55:53
00:56:01
Strona 38
NOKIA
nr.tel: 792-544-024, firstname.lastname@example.org
Lp
Nr
Imie
Nazwisko
Płeć
KATEGORIA: M30-39
Kraj
Wynik
Inf
Strona 40
Klub
Miasto
60
61
62
63
928
144
452
KONRAD
JACEK
MARCIN
836
ADAM
WIERZBICKI
SIWEK
SKRZYPEK
BAZYL
M
M
M
PL
PL
PL
M
PL
00:51:24
00:51:27
00:51:28
00:51:32
nr.tel: 792-544-024, email@example.com
Strona 41
ZIB
VISCOM-NET
127
159
MARCIN
PRZEMYSŁAW
PAWEŁ
807
MACIEJ
MIŁEK
TUREK
KOZIOŁ
POMYKAŁA
M
M
M
M
PL
PL
PL
PL
AGENCJA REKLAMOWA NOVUM
MUSTER PLUS SP. Z O.O.
00:56:38
00:56:43
00:56:47
00:56:53
Lp
Nr
Imie
Nazwisko
Płeć
KATEGORIA: M40-49
Kraj
Wynik
Inf
Strona 44
Klub
DYSTANS:
Miasto
DATA: .r
DYSTANS:
KATEGORIA: M50-59
nr.tel: 792-544-024, firstname.lastname@example.org
DATA: .r
DYSTANS:
KATEGORIA: M60+ | <urn:uuid:ab594819-d473-467b-94ba-972381e56c7b> | finepdfs | 1.124023 | CC-MAIN-2016-22 | http://www.pomiar-czasu.pl/wyniki/z151108glowny.pdf | 2016-05-30T18:13:41Z | crawl-data/CC-MAIN-2016-22/segments/1464051054181.34/warc/CC-MAIN-20160524005054-00081-ip-10-185-217-139.ec2.internal.warc.gz | 744,521,381 | 0.932988 | 0.969839 | 0.969839 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Lat... | pol_Latn | {} | false | [
152,
379,
553,
750,
924,
1151,
1385,
1587,
1758,
1963,
2138,
2363,
2515,
2739,
2956,
3108,
3336,
3490,
3677,
3865,
4103,
4280,
4438,
4482,
4630,
4742,
4888,
4932,
4966,
5005,
5086,
5124,
5226,
5453,
5628,
5672,
5764,
6005,
6204,
6306,
6... | 3 | 0 |
dr Piotr Senkus
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu Wydział Ekonomiczno-Społeczny
Skala oraz determinanty stosowania systemowego zarządzania w Polsce na tle wybranych krajów Unii Europejskiej, USA, Australii oraz Nowej Zelandii
The scale and the determinants of use of the system management in Poland and in the selected countries of the European Union, USA, Australia and New Zealand
Streszczenie: Systemowe zarządzanie, którego jednymi z najważniejszych elementów są systemy zarządzania jakością oraz środowiskiem, jest w ostatnich latach bardzo popularne, a wymienione systemy należą do najczęściej wdrażanych na świecie. Dlatego też w artykule skupiono się na przedstawieniu skali wdrażania tych systemów. W artykule przedstawiono efekty oraz korzyści wdrażania systemów zarządzania jakością i środowiskiem w przedsiębiorstwach w Polsce, USA, Australii oraz Nowej Zelandii. Liczba wdrożonych i certyfikowanych systemów zarządzania jakością według normy ISO 9001 wskazuje na tendencję malejącą, czego przyczyną może być fakt, iż organizacje często poszukują rozwiązań alternatywnych, które bardziej odpowiadają profilowi ich działalności. W literaturze można zidentyfikować ponad 50 systemów zarządzania jakością branżowych i alternatywnych. Ponadto można wskazać drugi powód, dla którego spada popularność wdrażania systemów zarządzania według wymagań standardu ISO 9001, standard ten wymaga ciągłego doskonalenia, lecz nie daje narzędzi do ciągłego monitorowania. Według danych zawartych w raporcie ISO Survey 2012, zainteresowanie certyfikacją systemów zarządzania środowiskiem stanowi perspektywę rozwojową w najbliższych latach w związku z rosnącą popularnością i promowaniem ochrony środowiska wśród organizacji międzynarodowych oraz rządów lokalnych.
Słowa kluczowe: efektywność, system zarządzania jakością, system zarządzania środowiskiem
Abstract: The system management, that includes some of: quality and environmental management systems is in the recent years, very popular and these systems are the most deployed in the world. Therefore, the article focuses on the presentation of the scale deployment of these systems. Results and themes of implementing the quality and environment management systems in enterprises in Poland, the USA, Australia and New Zealand were also presented. When the certified quality management system according to ISO 9001 is concerned one could see the downward trend, which may be caused by the fact that organizations often seek alternatives that are more appropriate to profile of their activities. The literature identified more than 50 industry-specific quality management systems and alternatives. In addition, one can specify another
reason why falling popularity implementation of management systems according to the requirements of ISO 9001, which requires continuous improvement tools, but does not provide for continuous monitoring, According to the data contained in the report ISO Survey 2012, interest in certification of environmental management systems is the prospect for future development in the coming years due to the growing popularity and promotion of environmental protection among international organizations and local governments.
Key words: efficiency, quality management system, environmental management system
Wstęp
Organizacje chcąc osiągnąć strategiczny cel, jakim jest przetrwanie i rozwój, powinny nieustannie podejmować działania mające na celu ciągłe doskonalenie poszczególnych aspektów funkcjonowania. Organizacje coraz powszechniej wdrażają poszczególne systemy zarządzania, których celem jest koncentracja na aspektach związanych z jakością, środowiskiem, bezpieczeństwem i higieną pracy, bezpieczeństwem informacji itp.
Coraz powszechniej w przedsiębiorstwach rośnie przekonanie o efektywności integracji następujących systemów zarządzania:
- środowisko – według normy PN-EN ISO 14001:2005/AC:2009 Systemy zarządzania środowiskowego - Wymagania i wytyczne stosowania,
- jakość – według normy PN-EN ISO 9001:2009 Systemy zarządzania jakością. Wymagania oraz TQM – Total Quality Management,
- higiena i bezpieczeństwo pracy – według normy PN-N-18001:2004 Systemy zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy – Wymagania,
- bezpieczeństwo informacji – według normy PN-ISO/IEC 27001:2007 Technika informatyczna – Techniki bezpieczeństwa – Systemy zarządzania bezpieczeństwem informacji – Wymagania,
- bezpieczeństwo żywności – według normy PN-EN ISO 22000:2006 Systemy zarządzania bezpieczeństwem żywności – Wymagania dla każdej organizacji należącej do łańcucha żywnościowego,
- ciągłość działania – według normy BS 25999-2 Specification for business continuity management.
Skala wdrożenia wybranych systemów zarządzania
Systemy zarządzania jakością oraz środowiskiem są w ostatnich latach bardzo popularne i należą do najczęściej wdrażanych systemów na świecie, dlatego też w artykule skupiono się na omówieniu właśnie tych systemów.
Według danych zawartych w raporcie opublikowanym w grudniu 2011 r. ISO Survey 2012 ponad milion (1 111 698) organizacji na świecie legitymowało się posiadaniem certyfikatu na zgodność z wymaganiami międzynarodowego standardu ISO 9001.
Najwięcej certyfikatów potwierdzających wdrożenie systemowego zarządzania jakością opartego na wymaganiach standardu ISO 9001 na świecie w poszczególnych krajach na koniec 2011 r. uzyskano w Chinach – 328 213, następnie we Włoszech – 171 947, w Japonii – 56 912, Hiszpanii – 53 057 oraz w Niemczech – 49 540. Stany Zjednoczone znajdują się na 11 pozycji z liczbą 25 811, Polska znajduje się na 16 pozycji z liczbą 10 984, zaś Australia na 20 pozycji – 9 659. Rysunek 1 przedstawia liczbę certyfikatów na zgodność z wymaganiami standardu ISO 9001 w Polsce, w Niemczech, Australii, Nowej Zelandii oraz USA w latach 2001-2011. Z analizy wynika, iż na koniec 2011 r. w Polsce wydano 10984 certyfikaty potwierdzające zgodność systemu z wymaganiami normy ISO 9001, co stanowi niemal czterokrotny wzrost ich liczby od 2001 r. Z oszacowanego modelu regresji dotyczącego certyfikacji systemów zarządzania jakością w Polsce wynika, iż corocznie w Polsce ilość certyfikatów wzrastała do 2009 r. o około 1060. W 2010 r. zanotowano spadek ich liczby o około 4% w porównaniu do 2009 roku, zaś w 2011 r. o około 10% w odniesieniu do 2010 r. Przyczyny malejącej liczby certyfikatów w Polsce są analogiczne jak w przypadku całego świata. Organizacje często poszukują rozwiązań alternatywnych, które bardziej odpowiadają profilowi ich działalności i ten fakt wpływa na to, iż liczba certyfikatów potwierdzających zgodność z wymaganiami standardu ISO 9001 wskazuje rozpoczynającą się tendencję malejącą. W literaturze można zidentyfikować ponad 50 systemów zarządzania jakością branżowych i alternatywnych 1 .
1 A. Wysokińska-Senkus, P. Senkus, Systemy zarządzania w świetle nowych wyzwań. Ewolucja systemów, jakość, środowisko. Rekomendacje stosowania, Wydawnictwo ROI, Warszawa 2013, s. 86-98.
Liczba certyfikatów systemów zarządzania jakością na zgodność z wymaganiami normy ISO 9001 spada szczególnie w Australii, Stanach Zjednoczonych, Nowej Zelandii i w Polsce, ale nie znaczy to, że jakość w zarządzaniu staje się mniej popularnym kierunkiem. Literatura przedmiotu oraz praktyka pokazuje, iż coraz bardziej popularne stają się systemy alternatywne, wśród których najbardziej cenione stało się TQM.
W europejskich firmach bardziej powszechne jest wdrożenie ISO 9001 niż TQM, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych, Japonii, Brazylii, Kanadzie bardziej popularne jest TQM.
Bardzo dużą popularność odnotowują systemy zarządzania środowiskiem. Najczęściej organizacje wdrażają system w oparciu o wymagania normy ISO 14001, jednak należy wskazać, iż obecnie na świecie, w zakresie zarządzania środowiskiem, istnieje około 30 systemów alternatywnych 2 .
Obserwując rozwój certyfikacji systemów zarządzania środowiskiem na świecie można dostrzec stały wzrost liczby przyznanych certyfikatów na zgodność z wymaganiami międzynarodowego standardu zarządzania środowiskiem według normy ISO 14001. Według danych zawartych w raporcie opublikowanym w grudniu 2011 r. ISO Survey 2011 aż 267 449 organizacji na świecie legitymowało się posiadaniem certyfikatu na zgodność z wymaganiami międzynarodowego standardu ISO 14001.
Liczba certyfikatów systemu zarządzania środowiskiem od 2001 r. do 2011 r. wzrosła ponad 7-krotnie. Od 2001 do 2011 r. można zaobserwować ciągły wzrost liczby certyfikatów. Z oszacowanego modelu regresji dotyczącego certyfikacji systemów zarządzania środowiskiem na świecie wynika, iż corocznie na świecie ilość certyfikatów ISO 14001 wzrasta o około 24 334.
2 A. Wysokińska-Senkus, P. Senkus, Systemy zarządzania w świetle nowych wyzwań. Ewolucja systemów, jakość, środowisko, Wydawnictwo ROI, Warszawa 2013, s. 112-145.
Rysunek 2 przedstawia zmiany liczby certyfikatów potwierdzających spełnienie wymagań standardu ISO 14001 w Polsce, w Niemczech, Australii, Nowej Zelandii oraz USA w latach 2001-2011 w latach 2001-2011. Z analizy wynika, iż na koniec 2011 r. w Polsce wydano 1900 certyfikaty, co stanowi ponad sześciokrotny wzrost ich liczby od 2001 r. Z oszacowanego modelu regresji dotyczącego certyfikacji systemów zarządzania środowiskiem w Polsce wynika, iż corocznie ilość certyfikatów ISO 14001 wzrasta tam o około 164,65.
Według danych zawartych w raporcie ISO Survey 2012, zainteresowanie certyfikacją systemów zarządzania środowiskiem stanowi perspektywę rozwojową w najbliższych latach. Potwierdzeniem tego jest analiza dynamiki certyfikacji systemów w dziesięciu krajach o największej liczbie certyfikatów, w których wydano 75,5% całkowitej liczby certyfikatów potwierdzających spełnienie wymagań standardu ISO 14001 na świecie.
W zakresie największej liczby certyfikatów systemu zarządzania środowiskiem na koniec 2011 r. dominują organizacje z państw wysoko rozwiniętych, wśród których można wyróżnić: Chiny – 81 993, Japonię – 30 397, Włochy – 21 009, Hiszpanię – 16 341, oraz Wielką Brytanię – 15 231. Polska znajdowała się w 2011 r. na 19 pozycji z liczbą 1900 uzyskanych certyfikatów.
Efektywność systemowego zarządzania
W literaturze z zakresu zarządzania wyodrębniono wiele korzyści, jakie wynikają z certyfikacji na zgodność z wymaganiami normy ISO 9001. Jednak rodzi się pytanie: czy istnieją obiektywne dowody na to, iż posiadanie certyfikatu potwierdzającego wdrożenie wytycznych zawartych w normie ISO 9001 jest dodatnio związane z wynikami finansowymi?
Uzumeri 3 stwierdza, że duże przedsiębiorstwa przemysłowe w Stanach Zjednoczonych (np.: DuPont, General Electric i Eastman Kodak) zaczęły się domagać posiadania certyfikatu potwierdzającego zgodność systemu z wymaganiami standardu ISO 9001 od swoich dostawców.
Badania nad skutkami finansowymi uzyskania certyfikatu potwierdzającego wdrożenie systemowego zarządzania jakością opartego na wymaganiach standardu ISO 9001 przeprowadzono w Stanach Zjednoczonych przez Anderson School of Management, University of California, Universidad Carlos III de Madrid, R.H. Smith School of Business, University of Maryland. W badaniach tych skupiono się na efektywności ekonomicznej notowanych w obrocie publicznym przedsiębiorstw, które uzyskały certyfikat potwierdzający wdrożenie systemowego zarządzania jakością opartego na wymaganiach standardu ISO 9001. Przedsiębiorstwa należące do branży komputerowej doświadczyły znaczącej poprawy wskaźnika ROA, częściowo pod wpływem wzrostu sprzedaży, a częściowo przez względny spadek kosztów. Wyniki badań dla przemysłu chemicznego wskazują, że proces certyfikacji systemu zarządzania jakością doprowadził do poprawy ROA, przede
3 M.V. Uzumeri, ISO 9000 and other meta-standards: principles for management practice? "Academy of Management Executive" 11, 1997, s. 21-36.
wszystkim poprzez zwiększenie wydajności. Podobnie w przemyśle elektrycznym i elektronicznym zbadano, iż w firmach bez certyfikatów nastąpił duży spadek wskaźnika ROA, natomiast w firmach z wdrożonymi systemami wskaźnik ten kształtował się mniej więcej na stałym poziomie 4 .
Autorzy badań dochodzą do wniosku, że proces certyfikacji systemu zarządzania jakością ugruntowuje lub wprowadza inne dobre praktyki zarządzania, które bezpośrednio wpływają na poprawę wskaźników ekonomicznych. Pozytywne efekty w odniesieniu do wskaźników ekonomicznych były obserwowane rok po wdrożeniu, a w niektórych przypadkach sam proces przygotowania się do certyfikacji stał się impulsem do poprawy efektywności ekonomicznej organizacji. We wszystkich przeprowadzonych przez autorów badań analizach odnotowana została znacząca poprawa wskaźnika ROA 5 .
Według Sun 6 w europejskich firmach bardziej powszechne jest wdrożenie ISO 9001 niż TQM, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych, Japonii, Brazylii, Kanadzie bardziej popularne jest TQM.
Beattie i Sohals przeprowadzili badania w 50 australijskich przedsiębiorstwach. W wyniku przeprowadzonych badań dowiedziono, iż 25% firm nie mogło zidentyfikować korzyści strategicznych i zaledwie 4% wskazało na korzyść wdrożenia standardu ISO 9001 w postaci poprawy ich rentowności po certyfikacji 7 .
Podobnie Shams-ur w Australii zauważył nieznaczne różnice we wskazanych przez organizacje korzyściach w małych i średnich przedsiębiorstwach 8 .
New Zealand Organisation for Quality, University of Canterbury, College of Business and Economics przeprowadzili badania wśród organizacji, które posiadają wdrożone systemy zarządzania jakością w Australii i Nowej Zelandii. Przedsiębiorstwa, które posiadały wdrożone systemy zarządzania jakością wśród najważniejszych klientów wskazały następujące kraje: Nowa Zelandia, Australia, Azja, Europa i Ameryka Północna. Badania pokazują, jak ważne jest posiadanie certyfikatu dla klientów zlokalizowanych na terenie poszczególnych krajów. Z badań wynika, iż niewielka grupa klientów zagranicznych stawiała wymóg wdrożenia i certyfikacji SZJ.
Przeprowadzone badania były próbą odpowiedzi na pytanie: czy posiadanie certyfikowanego systemu zarządzania jakością stanowi determinantę osiągnięcia sukcesu organizacji, większość – 48% respondentów wskazała na znaczącą rolę wdrożenia systemu zarządzania jakością w osiągnięciu sukcesu organizacji.
4 A. Wysokińska-Senkus, Doskonalenie systemowego zarządzania w kontekście sustainability, Difin, Warszawa 2013, s. 131. 5
C.J. Corbett, M.J. Montes-Sancho, D.A. Kirsch,
The Financial Impact of ISO 9000 Certification in the United States: An Empirical Analysis
, "Management Science" 51, (7), 2005, s. 1046-1059.
,
7 K.R. Beattie, A.S. Sohal, Implementing ISO 9000: a study of its benefits among Australian organizations, "Total Quality Management" 10 (1), 1999, s. 95-106.
6 H. Sun, The pattern of implementing TQM versus ISO 9000 at the beginning of the 1990s "International Journal of Quality & Reliability Management" 16, no. 3, 1999, s. 201-214.
8 R. Shamsur, A comparative study of TQM practice and organizational performance of SMEs with and without ISO 9000 certification, "International Journal of Quality and Reliability Management" 18(1), 2001, s. 35-49.
Badania wykazały, że do najważniejszych determinantów wdrożenia SZJ można zaliczyć: poprawę jakości, znaczenie marketingowe, poprawę wizerunku organizacji oraz nacisk ze strony klientów.
Wśród ankietowanych przedsiębiorstw w Nowej Zelandii średnio 40-60% wszystkich pracowników uczestniczyło w szkoleniach dotyczących systemu zarządzania jakością według normy ISO 9001, natomiast w Kanadzie czy USA większość przedsiębiorstw raportuje, iż 81-100% pracowników uczestniczyło w szkoleniu dotyczącym wymagań normy ISO 9000. Wśród najważniejszych powodów, które przyczyniły się do wdrożenia SZJ według normy ISO 9000 należy zaliczyć oczekiwanie wpływu: na poprawę jakości, efekt marketingowy, poprawę wizerunku organizacji oraz naciski ze strony klientów.
Badane organizacje oceniły ogólne korzyści z wdrożenia SZJ wg ISO 9000, 5% organizacji wskazało, iż osiągają bardzo znaczące korzyści z wdrożenia SZJ, 36% znaczne korzyści, 42% średnie korzyści (rysunek 3).
Tabela 1 prezentuje najważniejsze korzyści wynikające z wdrożenia SZJ według ISO 9000 w Polsce oraz w Nowej Zelandii. Wśród najważniejszych korzyści w Nowej Zelandii według badań przeprowadzonych przez: Castka, Balzarova Michaela, Kenny, na szczególną uwagę zasługują: poprawa wewnętrznych procedur, poprawa jakości, zwiększenie satysfakcji klientów oraz poprawa wizerunku organizacji, najmniej ważne okazały się: wpływ systemu na poprawę stosunków z lokalnymi społecznościami, redukcja kosztów, poprawa stanu środowiska 9 .
W Polsce wśród najważniejszych korzyści, według badań przeprowadzonych przez autorów artykułu, wskazano: wpływ na doskonalenie proce-
9 P. Castka, Michaela A., Balzarova, J. Kenny, Survey of ISO 9000 users in New Zealand – drivers and benefits. A descriptive analysis, University of Canterbury, 2006.
sów, poprawa wizerunku organizacji, posiadanie skutecznego narzędzia wspomagającego zarządzanie 10 .
Tabela 1. Korzyści z wdrożenia SZJ wg ISO 9000 w Nowej Zelandii i w Polsce
Źródło: opracowanie własne na podstawie: Castka P., Balzarova Michaela A., Kenny J., Survey of ISO 9000 users in New Zealand – drivers and benefits. A descriptive analysis, University of Canterbury, 2006; Wysokińska-Senkus A., Senkus P., Systemy zarządzania w świetle nowych wyzwań. Systemy zarządzania w świetle badań empirycznych, rekomendacje stosowania, Wydawnictwo ROI, Warszawa 2013.
Efektywność systemów zarządzania środowiskiem jest zagadnieniem niezwykle interesującym i, podobnie jak w przypadku systemów zarządzania jakością, istnieją dwa skrajne stanowiska w tej kwestii. W myśl pierwszego stanowiska istnieje szereg dowodów, które wskazują, że organizacje mogą osiągnąć wiele korzyści z wdrożenia systemu zarządzania środowiskiem, zaś drugie skłania się ku twierdzeniu, że wprowadzenie standardu generuje wyłącznie koszty.
Cohen i inni 11 przeprowadzili badania na próbie 500 przedsiębiorstw amerykańskich, usytuowanych na liście Standard & Poor (S&P 500 jest indeksem, w skład którego wchodzi 500 firm o największej kapitalizacji, notowanych na New York Stock Exchange i NASDAQ), które publikują raporty środowiskowe. Główne wnioski z badań wskazują, iż grupa przedsiębiorstw
10 A. Wysokińska-Senkus, P. Senkus, Systemy zarządzania w świetle nowych wyzwań. Systemy zarządzania w świetle badań empirycznych, rekomendacje stosowania, Wydawnictwo ROI, Warszawa 2013.
11 M. Cohen, S. Fenn, J. Naimon, Environmental and Financial Performance: Are They Related? Working Paper. Vanderbilt University, Nashville 1995.
charakteryzujących się mniejszym wpływem na środowisko osiągała lepsze wyniki ekonomiczne (jednak różnice nie były znaczne).
Klassen i McLaughlin 13 przeprowadzili badania w przedsiębiorstwach amerykańskich, które posiadały nagrody środowiskowe oraz w tych, które ich nie posiadały. Główne wnioski z badań wskazują, iż przedsiębiorstwa, które posiadają nagrody środowiskowe, osiągają wyższą wartość wyceny rynkowej.
Hamilton 12 przeprowadził badania na grupie 463 amerykańskich przedsiębiorstw. Z badań wynikało, iż nastąpił znaczny spadek emisji dziennej TRI (Toxic Release Inventory) po wprowadzeniu systemu.
Hart i Ahuja 14 przeanalizowali 127 przedsiębiorstw amerykańskich, usytuowanych na liście Standard & Poor. Z przeprowadzonych badań wynikało, iż przedsiębiorstwa, która podejmowały działania związane z zapobieganiem zanieczyszczeniom, osiągały lepsze wyniki w okresie 1–2 lat w zakresie emisji, w oparciu o TRI z IRRC (Investor Responsibility Research Center), natomiast wzrost ROE był dostrzegalny, ale w dłuższym okresie.
Russo i Fouts 16 przeprowadzili badania wśród 243 przedsiębiorstw amerykańskich z różnych branż. Dokonali oceny środowiskowej, analizy zgodności, wydatków, ilości odpadów oraz ROA. Grupa przedsiębiorstw, która podejmowała działania środowiskowe, osiągała wyższą wartość wskaźnika ROA.
Klassen and McLaughlin 15 oparł swoje badania na grupie 69 przedsiębiorstw amerykańskich z przemysłu meblowego. Badania wykazały pozytywny i znaczący wpływ systemu zarządzania środowiskiem na efektywność produkcji.
Cordeiro i Sarkis 17 przeprowadzili badania na grupie 523 amerykańskich przedsiębiorstw. Z przeprowadzonych badań wynikało, iż im większa wydajność środowiskowa, tym mniejszy wzrost przychodów przypadających na jedną akcję.
Judge i Douglas 18 badania przeprowadzili wśród 196 przedsiębiorstw amerykańskich (World Environmental Directory). Główne wnioski z badań wskazywały pozytywny i znaczący wpływ integracji środowiskowej na efektywność ekonomiczną.
12 J. Hamilton, Pollution as news: media and stock market reactions to the Toxics Release Inventory Data, "Journal of Environmental Economics and Management" 28, 1995, s. 98-113.
14 S. Hart, G. Ahuja, Does it pay to be green? An empirical examination of the relationship between emission reduction and firm performance, "Business Strategy and the Environment" 5, 1996, s. 30-37.
13 R. Klassen, C. McLaughlin, The impact of environmental management on firm performance, "Management Science" 42, 1996, s. 1199-1214.
15 R. Klassen, C. McLaughlin, The impact of environmental management on firm performance, "Management Science" 42, 1996, s. 1199-1214.
17 J. Cordeiro, J. Sarkis, Environmental pro-activism and firm performance: evidence from security analyst earnings forecasts, "Business Strategy and the Environment" 6, 1997, s. 104-114.
16 M. Russo, P. Fouts, A resource-based perspective on corporate environmental performance and profitability, "Academy of Management Journal" 40, 1997, s. 534-559.
18 W. Judge, T. Douglas, Performance implications of incorporating natural environmental issues into the strategic planning process: an empirical assessment, "Journal of Management Studies" 35, 1998, s. 241-262.
Khanna i Damon 19 przeprowadzili badania wśród 123 amerykańskich przedsiębiorstw z przemysłu chemicznego, z których wynikał negatywny wpływ wdrożenia programu na wskaźnik ROI.
Wagner i inni 21 analizowali funkcjonowanie 37 przedsiębiorstw europejskich z przemysłu papierniczego (Niemcy, Włochy, Wielka Brytania, Holandia). Z badań wynika negatywny wpływ wydajności ekologicznej na wskaźnik ROCE. Nie dostrzeżono znaczącego wpływu na pozostałe wskaźniki efektywności ekonomicznej – ROS i ROE.
Christmann 20 przeprowadził badania na grupie 88 przedsiębiorstw amerykańskich z przemysłu chemicznego. Badania potwierdziły pozytywny i znaczący wpływ technologii zapobiegających zanieczyszczeniom na obniżenie kosztów produkcji.
Menguc and Ozanne 22 przeanalizowali zmienne ekonomiczne i środowiskowe 140 australijskich przedsiębiorstw produkcyjnych. Badano następujące zmienne środowiskowe: wysoki stopień orientacji przedsiębiorstw na środowisko naturalne – NEO (natural environment orientation) – rozumiany w trzech wymiarach: przedsiębiorczość, społeczna odpowiedzialność biznesu, zaangażowanie w rozwój środowiska naturalnego. Badane zmienne efektywności ekonomicznej były następujące: udział w rynku, wzrost sprzedaży, wartość zysku. Sformułowano następujące wnioski z badań: NEO (natural environment orientation) ma pozytywny wpływ na wartość zysku po opodatkowaniu i udział w rynku, natomiast nie przekłada się na wzrost sprzedaży.
Wagner i inni 23 zakresem badań objęli przedsiębiorstwa z czterech krajów europejskich należących do sektora celulozowo-papierniczego. Z badań wynikały następujące wnioski: odnotowano negatywny związek między wdrożeniem systemu zarządzania środowiskiem a badanymi wskaźnikami ekonomicznymi (ROCE, ROE, ROS) i niewielki wpływ na podstawowe zmienne środowiskowe (poziom zużycia wody i energii, emisja dwutlenku siarki, tlenków azotu, COD – Chemiczne Zapotrzebowanie Tlenu – Chemical Oxygen Demand).
19 M. Khanna, L. Damon, EPAs Voluntary 33/50 Program: impact on toxic releases and economic performance of firms, "Journal of Environmental Economics and Management" 37, 1999, s. 1-25.
21 M. Wagner, N. Van Phu, T. Azomahou, W. Wehrmeyer, The relationship between the environmental and economic performance of firms: an empirical analysis of the European paper industry." Corporate Social-Responsibility and Environmental Management" 9, 2002, s. 133-146.
20 P. Christmann, Effects of "best practices" of environmental management on cost advantage: the role of complementary assets, "Academy of Management Journal" 43, 2000, s. 663-680.
22 B. Menguc, L. Ozanne, Challenges of the "green imperative": a natural resource-based approach to the environmental orientation business performance relationship, "Journal of Business Research" 58, 2005, s. 430-438.
23 M. Wagner, How to reconcile environmental and economic performance to improve corporate sustainability: corporate environmental strategies in the European paper industry, "Journal of Environmental Management" 76, 2005, s. 105-118.
Podsumowanie
W literaturze z zakresu zarządzania wyodrębniono wiele korzyści, jakie wynikają z wdrożenia systemowego zarządzania. Sukces przedsiębiorstwa może zależeć od wdrożenia i utrzymania systemu zarządzania, stworzonego w celu ciągłego doskonalenia funkcjonowania przez uwzględnienie potrzeb wszystkich zainteresowanych stron. Bardzo ważnym czynnikiem, który wpływa na wzrost efektywności systemowego zarządzania jest zaangażowanie i wiodącą rolę najwyższego kierownictwa oraz motywacja i zaangażowanie pracowników 24 .
Systemy zarządzania służą wskazaniu słabych miejsc w organizacji, ograniczają niestabilność systemu, są narzędziem ograniczania zmienności kontrolowanej i niekontrolowanej oraz wpływają istotnie na doskonalenie procesu zarządzania w analizowanych przedsiębiorstwach. Dlatego też systemowe zarządzanie, którego jednymi z najważniejszych elementów są systemy zarządzania jakością oraz środowiskiem, jest w ostatnich latach bardzo popularne, a wymienione systemy należą do najczęściej wdrażanych na świecie.
Bibliografia
Beattie K.R., Sohal A.S., Implementing ISO 9000: a study of its benefits among Australian organizations, "Total Quality Management" 10 (1), 1999.
Christmann P., Effects of "best practices" of environmental management on cost advantage: the role of complementary assets, "Academy of Management Journal" 43, 2000.
Cohen M., Fenn S., Naimon J., Environmental and Financial Performance: Are They Related? Working Paper. Vanderbilt University, Nashville 1995.
Corbett C.J., Montes-Sancho M.J., Kirsch D.A., The Financial Impact of ISO 9000 Certification in the United States: An Empirical Analysis, "Management Science" 51, (7), 2005.
Cordeiro J., Sarkis J., Environmental pro-activism and firm performance: evidence from security analyst earnings forecasts, "Business Strategy and the Environment" 6, 1997.
Hamilton J., Pollution as news: media and stock market reactions to the Toxics Release Inventory Data, "Journal of Environmental Economics and Management" 28, 1995.
Hart S., Ahuja G., Does it pay to be green? An empirical examination of the relationship between emission reduction and firm performance, "Business Strategy and the Environment" 5, 1996.
24 A. Wysokińska-Senkus, P. Senkus, Integracja systemów zarządzania. Motywy oraz ramy wdrażania, [w:] Metody zarządzania zintegrowanego, E. Skrzypek (red.), Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, 2012, s. 135.
Judge W., Douglas T., Performance implications of incorporating natural environmental issues into the strategic planning process: an empirical assessment, "Journal of Management Studies" 35, 1998. Khanna M., Damon L., EPAs Voluntary 33/50 Program: impact on toxic releases and economic performance of firms, "Journal of Environmental Economics and Management" 37, 1999.
Klassen R., McLaughlin C., The impact of environmental management on firm performance, "Management Science" 42, 1996.
Menguc B., Ozanne L., Challenges of the "green imperative": a natural resource-based approach to the environmental orientation business performance relationship, "Journal of Business Research" 58, 2005.
Russo M., Fouts P., A resource-based perspective on corporate environmental performance and profitability, " Academy of Management Journal" 40, 1997.
Shamsur R., A comparative study of TQM practice and organizational performance of SMEs with and without ISO 9000 certification, " International Journal of Quality and Reliability Management" 18(1), 2001.
Sun H., The pattern of implementing TQM versus ISO 9000 at the beginning of the 1990s, "International Journal of Quality & Reliability Management" 16, no. 3, 1999.
Uzumeri M.V., ISO 9000 and other meta-standards: principles for management practice? "Academy of Management Executive" 11, 1997.
Wagner M., Van Phu N., Azomahou T., Wehrmeyer W., The relationship between the environmental and economic performance of firms: an empirical analysis of the European paper industry. „Corporate SocialResponsibility and Environmental Management" 9, 2002.
Wagner M., How to reconcile environmental and economic performance to improve corporate sustainability: corporate environmental strategies in the European paper industry, "Journal of Environmental Management" 76, 2005.
Wysokińska-Senkus A., Senkus P., Systemy zarządzania w świetle nowych wyzwań. Ewolucja systemów, jakość, środowisko. Rekomendacje stosowania, Wydawnictwo ROI, Warszawa 2013.
Wysokińska-Senkus A., Senkus P., Integracja systemów zarządzania. Motywy oraz ramy wdrażania, [w:] Metody zarządzania zintegrowanego, red. Skrzypek E., Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, 2012. | <urn:uuid:69123059-dc22-4870-830a-b4ffe929cc62> | finepdfs | 3.789063 | CC-MAIN-2021-39 | https://repozytorium.uph.edu.pl/bitstream/handle/11331/659/Senkus_Skala_oraz_determinanty.pdf?sequence=1 | 2021-09-17T18:19:28+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-39/segments/1631780055775.1/warc/CC-MAIN-20210917181500-20210917211500-00635.warc.gz | 551,489,687 | 0.945187 | 0.99973 | 0.99973 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2691,
5165,
6944,
8788,
11759,
15042,
16832,
18539,
21755,
24782,
27220,
29425
] | 1 | 0 |
CHEF IDEE EDYCJA SPECJALNA
FRYTOWNICA CI8L
1 kosz, pojemność: 6,6 litrów
♦ ♦ materiał: stal chromowo-niklowa
♦ ♦ 1 kosz, pojemność: 6,6 litrów, szer. 190 x gł. 240 x wys. 145 mm
♦ ♦ 1 komora, pojemność: 8 litrów, szer. 238 x gł. 300 x wys. 190 mm
♦ ♦ przeznaczona do oleju do frytkownicy i tłuszczu w kostkach (blokach)
♦ ♦ strefa zimna
♦ ♦ zakres temperatur: od 50 °C do 190 °C
♦ ♦ kurek do spuszczania tłuszczu
♦ ♦ moc przyłączeniowa: 3,25 kW / 230 V 50 Hz
FRYTOWNICA CI2X8L
2 kosze, pojemność (każdy): 6,6 litrów
♦ ♦ materiał: stal chromowo-niklowa
♦ ♦ 2 kosze, pojemność (każdy): 6,6 litrów, szer. 190 x gł. 240 x wys. 145 mm
♦ ♦ 2 komory, pojemność (każda):8 litrów, szer. 238 x gł. 300 x wys. 190 mm
♦ ♦ przeznaczona do oleju do frytkownicy i tłuszczu w kostkach (blokach)
♦ ♦ strefa zimna
♦ ♦ zakres temperatur: od 50 °C do 190 °C
♦ ♦ 2 kurki do spuszczania tłuszczu
♦ ♦ wymagane 2 oddzielne gniazda zasilające
♦ ♦ 2 kontrolki podgrzewania
♦ ♦ moc przyłączeniowa: 2 x 3,25 kW / 230 V 50 Hz
♦ ♦ kontrolka nagrzewania
♦ ♦ wymiary: szer. 315 x gł. 460 x wys. 385 mm
♦ ♦ wymiary: szer. 603 x gł. 460 x wys. 385 mm
WARNIK DO WODY CI10L pojemność: 10 litrów
♦ ♦ materiał: stal nierdzewna
♦ ♦ pojemność: 10 litrów
♦ ♦ wskaźnik napełnienia
♦ ♦ zakres temperatur: 30 °C do 95 °C
♦
♦ ♦ włącznik
♦
lampki kontrolne:
♦
podgrzewanie, utrzymywanie ciepła
1,6 kW / 220-240 V 50/60 Hz
♦
moc przyłączeniowa:
♦ ♦ wymiary:
szer. 300 x gł. 295 x wys. 450 mm
URZĄDZENIE DO HOT DOGÓW CI300E
♦ ♦ materiał: stal chromowo-niklowa, szkło
Ø 200 mm, wysokość 240 mm
♦
♦
szklany cylinder:
♦ ♦ zakres temperatur: do 80°C
♦ ♦ termostat zabezpieczający
♦ ♦ płynna regulacja temperatury
♦ ♦ zbiornik wody: aluminium, zbiornik: 0,5 litra
♦ ♦ kontrolka nagrzewania
♦ ♦ wyłącznik zasilania z lampką kontrolną
♦ ♦ moc przyłączeniowa: 0,3 kW / 230 V 50 Hz
♦ ♦ wymiary: szer. 296 x gł. 335 x wys. 380 mm
246,- PLN *
Nr art. 114363C
PŁYTA PODGRZEWAJĄCA
CI 1/1 GN gastronorm: 1/1 GN
♦ ♦ materiał: aluminium
♦ ♦ gastronorm: 1/1 GN
♦ ♦ materiał płyty podgrzewającej: szkło
♦ ♦ bezstopniowa regulacja temperatury: 30 °C do 95 °C
♦
♦ ♦ termostat
♦ ♦ lampka kontrolna
♦
włącznik
♦ ♦ moc przyłączeniowa: 0,2 kW / 220-240 V 50/60 Hz
♦ ♦ wymiary: szer. 574 x gł. 330 x wys. 43 mm
CHAFING DISH CI9L110
wsad 1/1 GN, głębokość 65 mm
♦ ♦ materiał: stal chromowo-niklowa, tworzywo sztuczne
pokrywa: stal chromowo-niklowo,
♦ ♦ rodzaj podgrzewania: elektryczny
♦ ♦ zdejmowana, z uchwytem
♦ ♦ wsad 1/1 GN, głębokość 65 mm
♦ ♦ zakres temperatur: od 20 °C do 85 °C
♦ ♦ pojemność: 9 litrów
♦ ♦ regulacja temperatury: płynna
♦ ♦ termostat zabezpieczający
♦ ♦ termostat, sterowanie elektroniczne
♦ ♦ lampka kontrolna
♦ ♦ wymiary:
♦ ♦ moc przyłączeniowa: 0,5 kW / 230 V 50 Hz
szer. 560 x gł. 355 x wys. 265 mm
*Ceny promocyjne netto, należy doliczyć podatek VAT w wysokości 23%.
TOSTER CI40
wielkość otworu: 140 x 35 mm
♦ ♦ materiał: stal nierdzewna, szczotkowana
♦ ♦ wielkość otworu: 140 x 35 mm
♦ ♦ 2 panele obsługowe, własna dźwignia obsługowa dla każdej pary otworów
♦ ♦ stopnie przyrumieniania: 1 - 6
♦ ♦ 2 wysuwane szufladki na okruchy
♦ ♦ funkcje: opiekanie, opiekanie bajgla, rozmrażanie, podgrzewanie
♦ ♦ lampki kontrolne
♦ ♦ wymiary:
♦ ♦ w zestawie: 1 kubek z miarką, 1 łyżka do ryżu, 1 wkład do gotowania na parze
♦ ♦ moc przyłączeniowa: 1,48 kW / 230 V 50 Hz
szer. 330 x gł. 300 x wys. 200 mm
URZĄDZENIE DO GOTOWANIA RYŻU CI1,8L
♦ ♦ materiał: tworzywo sztuczne, biały
♦
♦
garnek wewnętrzny:
♦ ♦ pojemność: 1,8 litra
powłoka nieprzywierająca
♦ ♦ ilość porcji ryżu: dla 2 - 10 osób
♦ ♦ lampki kontrolne: gotowanie, utrzymywanie temperatury
♦ ♦ funkcje: gotowanie, gotowanie na parze, utrzymywanie temperatury
♦ ♦ moc przyłączeniowa: 0,7 kW / 230 V 50/60 Hz
♦ ♦ wymiary: szer. 290 x gł. 262 x wys. 293 mm
1.469,- PLN *
Nr art. 2006683C
HIGH SPEED GRILL CI3350G
temperatura palnika: do 800 °C
♦ ♦ materiał obudowy: stal nierdzewna
♦ ♦ temperatura palnika: do 800 °C
♦ ♦ materiał wysuwanych szyn: stal, ocynk
♦ ♦ zapłon piezo
♦ ♦ wymiary kosza do grillowania: 240 x 180 mm
♦ ♦ wymiary powierzchni palnika: 180 mm x 120 mm
♦ ♦ maks. grubość grillowanego dania: 50 mm
♦ ♦ pojemnik zbiorczy na tłuszcz
♦ ♦ odległość kosza do grillowania od palnika: min. 30 mm, maks. 150 mm
♦
♦ rodzaj gazu: gaz płynny
♦ ♦ moc: 3,35 kW
♦
szer. 325 x gł. 235 x wys. 325 mm
GRILL BBQ CI4FL
4 główne palniki
♦ ♦ materiał: stal chromowo-niklowa 18/10, stal, lakierowana
żeliwo z powłoką emaliowaną
♦
♦
materiał rusztu grillowego:
♦ ♦ powierzchnia grillowa: szer. 670 x gł. 410 mm
♦
♦
4 główne palniki: moc każdego
♦ ♦ palnik boczny pola do gotowania: moc 3,5 kW
palnika 4,3 kW
♦ ♦ 2 pojemniki zbiorcze na tłuszcz
♦ ♦ automatyczny system zapłonu
♦ ♦ rodzaj gazu: gaz płynny (butla gazowa: 5 kg lub 11 kg)
♦ ♦ pokrywa ze zintegrowanym termometrem (od 50°C do 430°C)
♦ ♦ moc przyłączeniowa: 20,7 kW
♦ ♦ 2 boczne półki o wymiarach (każda): szer. 510 x głęb. 330 mm
♦
Bartscher GmbH Niemcy Biuro w Polsce ul. Trakt Brzeski 94, 94A 05-077 Warszawa-Wesoła
♦
wymiary:
szer. 1595 x gł. 580 x wys. 1175 mm
*Ceny promocyjne netto, należy doliczyć podatek VAT w wysokości 23%.
♦
wymiary, po złożeniu:
Nr art. 105842C
KUCHENKA INDUKCYJNA CI3500
♦ ♦ materiał: stal nierdzewna
♦ ♦ maks. moc pola/pól grzewczych: 3500 W
♦ ♦ materiał płyty grzewczej: szkło
♦
♦
wymiary powierzchni szklanej:
♦ ♦ średnica pola/pól grzewczych: 260 mm
szer. 280 x gł. 280 mm
♦ ♦ regulacja mocy
♦ ♦ detekcja garnka
♦ ♦ ilość stopni mocy: 9
♦ ♦ wyświetlacz cyfrowy
♦ ♦ moc przyłączeniowa: 3,5 kW / 220-240 V 50-60 Hz
♦ ♦ zabezpieczenie przed przegrzaniem
♦ ♦ wymiary: szer. 325 x gł. 420 x wys. 100 mm
Oferta ważna do 31.08.2020
- lub do wyczerpania zapasów -
Zastrzega się prawo wprowadzania zmian technicznych.
Dla wszystkich dostaw obowiązują ogólne warunki handlowe firmy Bartscher GmbH.
CHEF IDEE jest marką własną | <urn:uuid:f8a953c2-6bf2-461f-bd41-42b15de2b948> | finepdfs | 1.03418 | CC-MAIN-2020-40 | http://sensogastro.pl/uploads/tiny_mce_assets/files/7ee8a96bcc0657cfddaa57a411e53e4c.pdf | 2020-09-22T17:20:22+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2020-40/segments/1600400206329.28/warc/CC-MAIN-20200922161302-20200922191302-00656.warc.gz | 120,060,159 | 0.99937 | 0.999386 | 0.999386 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2861,
5900
] | 1 | 0 |
WIELOLETNI / STRATEGICZNY PLAN AUDYTU WEWNĘTRZNEGO
NA ROK 2004 - 2008.
1. Informacje o jednostce sektora finansów publicznych istotne dla przeprowadzenia audytu wewnętrznego:
1.1.1. **Nazwa i adres jednostki.**
Urząd Miasta i Gminy
74-100 Gryfino
ul. 1-go Maja 16
tel. 416-20-11
fax. 416-27-02
1.1.2. **Kierownictwo jednostki.**
126.96.36.199. **Burmistrz.**
Burmistrzem Miasta i Gminy jest p. Henryk Piłat, wybrany w wyborach bezpośrednich, który ślubowanie złożył w dniu 19.11.2002r. na Sesji Rady Nr I/02 z 19.11.2002r. i 03.12.2002r.
Zastępcą Burmistrza jest p. Eugeniusz Kuduk powołany na to stanowisko w dniu 10.12.2002r., na podstawie Zarządzenia Nr 12/02 z dnia 04.12.2002r. Burmistrza Miasta i Gminy.
188.8.131.52. **Skarbnik.**
Skarbnikiem Miasta i Gminy jest p. Jolanta Staruk, powołana na to stanowisko Uchwałą Rady Nr III/50/02 z dnia 30.12.2002r.
184.108.40.206. **Sekretarz.**
Sekretarzem Miasta i Gminy jest p. Beata Kryszkowska, powołana na to stanowisko Uchwałą Rady Miejskiej Nr IV/69/03 z dnia 30.01.2003r.
220.127.116.11. **Przewodniczący i wiceprzewodniczący Rady.**
Przewodniczącym Rady Miejskiej jest p. Jan Ragan wybrany na to stanowisko Uchwałą Rady Nr I/3/02 z dnia 19.11.2002r., a wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej jest p. Zenon Trzepacz wybrany na to stanowisko Uchwałą Rady Miejskiej Nr I/4/02 z dnia 3.12.2002r. i p. Maciej Szabalkin, wybrany na to stanowisko Uchwałą Rady Nr I/4/02 z dnia 03.12.2002r.
1.1.3. **Dane ogólne o gminie.**
Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym do zakresu działania gminy należą wszystkie sprawy publiczne o znaczeniu lokalnym, niezastrzeżone ustawami na rzecz innych podmiotów.
Do zadań własnych gminy należy zaspokajanie potrzeb wspólnoty, a w szczególności:
1. ładu przestrzennego, gospodarki nieruchomościami, ochrony środowiska i przyrody oraz gospodarki wodnej,
2. gminnych dróg, ulic, mostów, placów oraz organizacji ruchu drogowego,
3. wodociągów i zaopatrzenia w wodę, kanalizacji, usuwania i oczyszczania ścieków komunalnych, utrzymania czystości i porządku oraz urządzeń sanitarnych, wysypisk i unieszkodliwiania odpadów komunalnych, zaopatrzenia w energię elektryczną i cieplną oraz gaz,
4. lokalnego transportu zbiorowego,
5. ochrony zdrowia,
6. pomocy społecznej, w tym ośrodków i zakładów opiekuńczych,
7. gminnego budownictwa mieszkaniowego,
8. edukacji publicznej,
9. kultury, w tym bibliotek gminnych i innych instytucji kultury oraz ochrony zabytków i opieki nad zabytkami,
10. kultury fizycznej i turystyki, w tym terenów rekreacyjnych i urządzeń sportowych,
11. targowisk i hal targowych,
12. zieleni gminnej i zadrzewień,
13. cmentarzy gminnych,
14. porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli oraz ochrony przeciwpożarowej i przeciwpowodziowej, w tym wyposażenia i utrzymania gminnego magazynu przeciwpowodziowego,
15. utrzymania gminnych obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz obiektów administracyjnych,
16. polityki prorodzinnej, w tym zapewnienia kobietom w ciąży opieki socjalnej, medycznej i prawnej,
17. wspierania i upowszechniania idei samorządowej,
18. promocji gminy,
19. współpracy z organizacjami pozarządowymi,
20. współpracy ze społecznościami lokalnymi i regionalnymi innych państw.
Ustawy określają, które zadania własne gminy mają charakter obowiązkowy, a przekazanie gminie w drodze ustawy nowych zadań wymaga zapewnienia koniecznych środków finansowych na ich realizację w postaci zwiększenia dochodów gminy lub subwencji.
Ustawy mogą nakładać na gminę obowiązek wykonywania zadań zleconych z zakresu administracji rządowej, a także z zakresu organizacji przygotowań i przeprowadzenia wyborów powszechnych oraz referendum.
Zadania z zakresu administracji rządowej gmina może wykonywać również na podstawie porozumienia z organami tej administracji.
18.104.22.168. Cele w rozwoju gminy
Gmina Gryfino funkcjonuje jako podmiot, którego celem i zadaniem jest zaspokajanie zbiorowych potrzeb społeczności lokalnej poprzez uwzględnienie jej słusznych interesów, w szczególności w zakresie:
| CELE STRATEGICZNE |
|-------------------|
| Wzrost dostępności oświaty, wychowania i opieki medycznej i tworzenie warunków do rozwoju zasobów ludzkich | Aktywna ochrona środowiska wraz z doskonaleniem infrastruktury technicznej, transportowej i informatycznej | Rewitalizacja dawnych funkcji i układu miasta oraz ich ochrona wraz z koniecznym rozwojem funkcjonalno-przestrzennym całego miasta | Rozwój turystyki, sportu i rekreacji wraz z promocją gminy | Aktywizacja funkcji gospodarczych Gminy |
Celom strategicznym podporządkowane są cele operacyjne.
| CELE OPERACYJNE |
|-----------------|
| 1. Dostosowanie bazy oświatowej i kulturalnej
2. Organizacja czasu wolnego młodzieży
3. Doskonalenie opieki medycznej i ochrony zdrowia | 1. Rozwój infrastruktury technicznej i komunikacji
2. Podniesienie świadomości ekologicznej
3. Przywrócenie funkcji transportowej Odry
4. Eliminacja emisji szkodliwych dla środowiska | 1. Rewitalizacja nabrzeża i brzegu Odry (zwroćenie miasta ku rzece)
2. Rekonstrukcja kwartałów staromiejskich
3. Kształtowanie sprawnego systemu dróg Starego Miasta
4. Modernizacja istniejącej zabudowy śródmiejskiej w kierunku grupowania funkcji usługowej, handlowej i turystycznej
5. Budowa obwodnicy miasta
6. Budowa zabezpieczeń przeciwpożarodziowych | 1. Rozwój turystyki
2. Rozwój sportu
3. Organizacja i rozwój bazy rekreacyjnej
4. Promocja gminy | 1. Rozwój przedsiębiorczości pozarolniczej
2. Tworzenie warunków stymulujących uruchomienie nowych miejsc pracy
3. Wykorzystanie przygranicznego położenia gminy dla długofalowego rozwoju gospodarki
4. Zwiększenie mobilności siły roboczej
5. Dostosowanie rolnictwa i jego otoczenia do wymogów gospodarki rynkowej i członkostwa z UE |
Celom operacyjnym natomiast podporządkowane są cele (zadania) szczegółowe.
| CELE SZCZEGÓŁOWE |
|-------------------|
| 1. Modernizacja i remonty szkół |
| 2. Budowa i modernizacja sal gimnastycznych i boisk |
| 3. Dopsażenie szkół |
| 4. Usprawnienie organizacji dowozu dzieci |
| 5. Edukacja dorosłych |
| 6. Doskonalenie usług medycznych |
| 7. Utworzenie Centrum Spraw Społecznych |
| 1. Budowa i rozbudowa sieci wodociągowej |
| 2. Budowa i rozbudowa sieci kanalizacyjnej |
| 3. Prawidłowa gospodarka odpadami stałymi |
| 4. Gazyfikacja |
| 5. Zmiana systemu ogrzewania budynków |
| 6. Rozwój alternatywnych źródeł wytwarzania energii |
| 7. Eliminacja źródeł hałasu oraz ochrona atmosfery i wód |
| 8. Zachowanie trwałości użytkowania zasobów i walorów środowiska |
| 9. Edukacja ekologiczna mieszkańców |
| 10. Rozbudowa systemu obszarów chronionych |
| 11. Poprawa funkcjonowania komunikacji |
| 12. Modernizacja zabudowy |
| 1. Zabudowa kwartałów nadodrzańskich i wolnych fragmentów Starego Miasta z zachowaniem podziału katastralnego (wytyczne konserwatorskie) |
| 2. Przywrócenie funkcji nabrzeża Odry (bulwary, przystanie, port przeładunkowy) |
| 3. Uporządkowanie przestrzenne |
| 4. Określenie standardów przestrzennych nowej zabudowy, warunków przebudowy oraz zasad funkcjonowania obiektów przeznaczonych do likwidacji |
| 5. Uporządkowanie układu komunikacyjnego |
| 6. Uruchomienie przejścia granicznego |
| 7. Poprawa standardów zamieszkania |
| 8. Maksymalizacja wskaźników intensywności zabudowy |
| 9. Minimalizacja powierzchni terenów zielonych |
| 10. Zwiększenie możliwości parkowania samochodów osobowych w mieście (garaze podziemne, piętrowe dla samochodów osobowych) |
| 1. Rozwój klubów sportowych |
| 2. Rozwój i podniesienie standardów infrastruktury turystycznej i rekreacyjnej |
| 3. Organizacja i rozwój gospodarstw agroturystycznych |
| 4. Organizacja szlaków turystyki aktywnej |
| 5. Promocja turystyki |
| 6. Utworzenie Punktu Informacji Turystycznej |
| 7. Rozbudowa i modernizacja bazy kulturalnej |
| 8. Zwiększenie oferty kulturalnej |
| 9. Zagospodarowanie wzgórz tarasowych w mieście |
| 1. Obniżenie kosztów produkcji w gospodarstwie rolnym |
| 2. Dostosowanie struktury produkcji do potrzeb rynku |
| 3. Rozwój przetwórstwa miejscowych surowców rolnych |
| 4. Utworzenie Centrum Przedsiębiorczości |
| 5. Utworzenie Funduszu Gwarancji Kredytowych |
| 6. Aktywizacja miejscowego rynku pracy |
| 7. Działania na rzecz ograniczania bezrobocia |
| 8. Tworzenie warunków i zachęt (ulgi, preferencje) do inwestowania na terenie Gminy |
| 9. Rozwój współpracy transgranicznej |
Jednostka realizuje również zadania zlecone w zakresie administracji rządowej oraz zadania zdefiniowane w wyniku zawartych porozumień.
Wszystkie te cele zostały uwzględnione i przyjęte do realizacji w Strategii Rozwoju Miasta i Gminy Gryfino do 2015 roku przyjętej Uchwałą Nr XXVI/325/2000 Rady Miejskiej w Gryfinie z dnia 28 grudnia 2000r.
22.214.171.124. Określenie środowiska zewnętrznego.
Gmina realizuje wszystkie zadania zgodnie z ogólnie obowiązującymi przepisami:
1. ustawą o samorządzie gminnym,
2. ustawą o podziale zadań i kompetencji, określonych w ustawach szczegółowych, pomiędzy organy gminy, a organy administracji rządowej oraz o zmianie niektórych ustaw,
3. kodeksem postępowania administracyjnego,
4. ustawą o zmianie niektórych ustaw określających kompetencje organów administracji publicznej – w związku z reformą ustrojową państwa,
5. ustawą o pracownikach samorządowych,
6. kodeksem pracy,
7. ustawą o finansach publicznych,
8. ustawą o rachunkowości, oraz innymi ustawami
a także z aktami prawa miejscowego it.:
1. Statutem Gminy Gryfino przyjętym Uchwałą Nr XIV/196/99 Rady Miejskiej w Gryfinie z dnia 30 grudnia 1999r. w sprawie przyjęcia Statutu Gminy Gryfino z późniejszymi zmianami,
2. Regulaminem Organizacyjnym Urzędu Miasta i Gminy Gryfino przyjętym Uchwałą Nr XXXI/385/01 Rady Miejskiej w Gryfinie z dnia 26 kwietnia 2001r w sprawie uchwalenia Regulaminu Organizacyjnego Urzędu Miasta i Gminy Gryfino z późniejszymi zmianami,
oraz zgodnie z aktualnie obowiązującymi statutami i regulaminami jednostek organizacyjnych gminy Gryfino.
## 1.1.4. Analiza SWOT
| Cecha | Mocne strony | Waloryzacja | Słabe strony | Szanse | Zagrożenia |
|-------|-------------|-------------|--------------|--------|------------|
| **I UWARUNKOWANIA** | -korzystne położenie geograficzne – granica z Niemcami, bliskość Szczecina, droga krajowa nr 31 relacji Szczecin – Gryfino – Chojna – Sarbinowo – Kostrzyn – Słubice, nadodrzańskie położenie – droga wodna Świnoujście – Szczecin – Gryfino – Wrocław | -niedostateczne egzekwowanie prawa w zakresie ochrony środowiska | -rozwój turystyczny gminy z wykorzystaniem posiadanych walorów naturalnych środowiska | -degradacja środowiska naturalnego w całym regionie, spowodowana nie w pełni rozwiązanymi problemami związanymi z gospodarką odpadami |
| **GEOGRAFICZNO – PRZYRODNICZE** | -korzystne warunki środowiska naturalnego | -zanieczyszczenie okolic Zespołu Elektrowni „Dolina Odra” S.A. w Nowym Czarnowie | -zagospodarowanie turystyczne Parku Krajobrazowego Doliny Dolnej Odry z poszanowaniem wartości przyrodniczych | -pogarszający się stan dróg i bezpieczeństwa ruchu kołowego wraz z nasilającym się ruchem tranzytowym przez gminę |
| | -atrakcyjność krajobrazowa i przyrodnicza – Równina Weltyńska – falista, pagórkowata wysoczyna z płaskimi równinami i zagłębienniami oraz Dolina Dolnej Odry z malowniczymi tarasami erozyjno – akumulacyjnymi | -niedostateczna ochrona unikalnych okazów flory i fauny | -rozwój współpracy w ramach Euroregionu Pomerania | -słaba współpraca z polskimi i światowymi organizacjami – fundacjami, dysponującymi środkami finansującymi inwestycje z zakresu ochrony środowiska |
| | -zasoby leśne – ponad 20% | -niska świadomość ekologiczna mieszkańców | -wykorzystanie granicy zachodniej – turystyka sentymentalna | -rabunkowa gospodarka zasobami naturalnymi |
| | -duże zasoby zbiorników i cieków wodnych – 23 jeziora o powierzchni powyżej 1 ha, liczne polodowcowe oczka wodne i unikalny obszar Międzyodrza z siecią licznych kanałów | -duże nasilenie ruchu kołowego przez gminę powoduje znaczne zanieczyszczenie środowiska spalinami | -współpraca z sąsiednimi gminami | |
| | -Park Krajobrazowy Doliny Dolnej | | -tworzenie wspólnej sieci połączeń komunikacyjnych i szlaków turystycznych | |
| | | | -integracja z Unią Eureońską | |
| 2. WARUNKI AGROPRZY-RODNICZE I ROLNICTWO | -duża powierzchnia użytków rolnych – 53% powierzchni ogółem
-w strukturze użytków rolnych 81,87% stanowią grunty orne
-wśród gruntów ornych dominują gleby średnie i dobre zajmujące 82% powierzchni gruntów ornych
-istniejące obszary intensywnej produkcji rolnej – m. Wełtyń, Wirów, Chwarstnica, Sobieradz, Borzym, Bartkowo | -duża ilość gospodarstw drobnych – 85,54 % to gospodarstwa do 15 ha
-niski poziom nawożenia
-zakwaszone gleby
-upadek rolnictwa w sąsiedztwie „Dolnej Odry”
-brak gospodarstw ekologicznych i agroturystycznych | -rozwój przetwórstwa rolno–spożywczego w regionie i w gminie (np. m. Kartno – przetwórnia owoców i warzyw)
-rozwój rybactwa śródlądowego i przetwórstwa rybnego
-intensywny rozwój warzywnictwa gruntowego w północnej części gminy
-budowa i rozbudowa | -przedłużający się kryzys w rolnictwie
-niski poziom inwestowania w gospodarstwach rolnych – dalsza dekapitalizacja majątku
-ubożenie rolników, wzrost patologii społecznych
-niewłaściwa, niestabilna polityka rolna Państwa
-dalsza dekoniunktura w rolnictwie |
| -posiadane zasoby naturalne, żwir | -niska opłacalność produkcji rolnej | infrastruktury wiejskiej | -uwarunkowania makroekonomiczne (brak sprawnego rynku rolnego, niskie ceny) |
|---------------------------------|-------------------------------------|-------------------------|--------------------------------------------------------------------------------|
| -zasoby leśne – ponad 20% jako potencjalne źródło surowca tartarcznego oraz runa leśnego i zwierzyny łownej | -problemy ze zbytem, brak wieloletnich kontraktów | -możliwość wzrostu produkcji do bezpośredniego spożycia w sezonie wypoczynkowym | -brak płynności finansowej gospodarstw rolnych, ograniczenie inwestowania i produkcji kapitałochłonnej |
| -dobre warunki do produkcji warzyw z możliwością bezpośredniej sprzedaży | -brak współpracy z zakładami przetwórstwa rolnego | -stworzenie warunków formalno – prawnych oraz ekonomicznych do tworzenia różnych form integracji poziomej i pionowej w sektorze rolnym i leśnym | -wzrastające ceny środków do produkcji rolnej |
| -potencjał taniej siły roboczej | -brak kapitału i trudności w jego akumulacji | -optymalne wykorzystanie potencjału produkcyjnego leśnictwa, rybactwa i rolnictwa, przyrody oraz istniejącej infrastruktury na obszarach wiejskich | -napływ tańszych produktów rolnych z zagranicy i z regionów Polski o korzystniejszych warunkach agroprzyrodniczych |
| -stosunkowo dobra dostępność do punktów zaopatrzenia w środki do produkcji w otoczeniu gminy | -niskie kwalifikacje rolników, przewaga postaw biernych i niewiary we własne możliwości | -wykorzystanie zasobów naturalnych oraz innych form działalności pozarolniczej na wsi | -drogie i trudnodostępne kredyty dla rolnictwa |
| -istniejące gospodarstwa rybackie na kanale Odry i stawowe w Mielenku, Osuchu, Wirowie, Gajkach i Borzymiu | -brak współpracy producentów rolnych w zakresie produkcji, przetwarzania, zaopatrzenia i zbytu | -rozwój przemysłu drzewnego w gminie | -przedłużający się okres przedakcesyjny do Unii Europejskiej |
| | -dekapitalizacja budynków, budowli i maszyn oraz urządzeń rolniczych | -stabilność istnienia i ciągłość lasów – ekologia i ekonomia prac leśnych, zalesianie gruntów słabych rolniczo | -degradacja terenów rolnych i leśnych na terenach uprzemysłowionych |
| | -zaniedbania w zakresie konserwacji urządzeń melioracyjnych | -dobra, jasna i precyzyna | -repywatyzacja lasów państwowych |
| | -słaba kondycja ekonomiczna funkcjonujących gospodarstw rolnych | | |
| | |
|---|---|
| | - polityka państwa, wspierająca wielofunkcyjny rozwój obszarów wiejskich
| | - pełna integracja z Unią Europejską na równoprawnych i partnerskich warunkach
| | - wzrost opłacalności produkcji rolnej
| | - dostęp do tanich kredytów na rozwój terenów wiejskich
| | - rozwój przedsiębiorczości i poszukiwanie alternatywnych kierunków produkcji
| | - moda na wypoczynek na wsi w gospodarstwach agroturystycznych
| | - uchwalenie ustawy o rolnictwie ekologicznym, rozwój gospodarstw ekologicznych i produkcja na eksport
| | - wykorzystanie światowych trendów i mody w zakresie turystyki wiejskiej w tym agroturystyki
| | - wykorzystanie możliwości produkcji materiału |
| 3. TURYSTYKA | - atrakcyjne, unikalne środowisko przyrodniczo – krajobrazowe (Dolina Dolnej Odry, Szczeciński Park Krajobrazowy, lasy, jeziora, malownicze krajobrazy, pomniki przyrody „Krzywy Las”, parki podworskie, użytki ekologiczne)
- liczne i cenne kulturowo zabytki architektoniczne i archeologiczne w Gryfinie, jednym z najstarszych miast Pomorza Zachodniego oraz głównie sakralne zabytki w pozostałych miejscowościach gminy, osady i cmentarzyska z różnych epok
- istniejąca sieć szlaków pieszych i rowerowych oraz wodnych:
- dogodne warunki komunikacyjne
- Centrum Wodne „Laguna”
- niezamarzający zimą akwen w rejonie Elektrowni Dolna Odra
- działalność Dyrekcji Zespołu Parków Krajobrazowych Dolina Dolnej Odry | - słabo rozwinięta infrastruktura turystyczna
- brak przystani żeglarskiej
- brak schroniska młodzieżowego i pól namiotowych
- brak dostępu do jezior i kąpielisk wiejskich, brak zagospodarowania jezior: Sobieradz, Weltyń, Borzym, Zamkowe
- niezagospodarowane bulwary nadbrzeżne
- niezadowalający stan czystości wód powierzchniowych, zwłaszcza rzek
- mała liczba i niewystarczający standard usług gastronomiczno - noclegowych
- niewykorzystane szlaki i możliwości rozwoju turystyki kwalifikowanej | - współpraca z gminami sąsiednimi w zakresie rozwoju turystyki w regionie
- wykorzystanie niezamarzającego akwenu w rejonie Elektrowni Dolna Odra
- rozbudowa Centrum Wodnego Laguna – kompleks rekreacyjny i rehabilitacyjno – leczniczy
- budowa hali widowiskowo - sportowej
- rozbudowa ośrodka sportów wodnych – rozwój kajakarstwa i żeglarstwa
- przedłużenie sezonu wypoczynkowego poprzez np. rozwój sportów zimowych czy caloroczne szkolenia żeglarskie, pletwonurków, ratowników itp.
- przejście graniczne Gryfino – Mescherin dla szkółkarskiego przez miejscowe nadleśnictwo do zalesień gruntów rolniczo najsłabszych, dotacje na zalesianie | - niskie kwalifikacje mieszkańców do prowadzenia działalności turystycznej
- brak dofinansowania państwa na renowację zabytków architektonicznych i przyrodniczych
- słaba współpraca z sąsiednimi gminami w zakresie turystycznego rozwoju regionu
- moda na wypoczynek poza granicami kraju oraz w ośrodkach nadmorskich i górskich
- powolny zwrot kapitału inwestycyjnego ze względu na krótki sezon turystyczny
- odpływ turystów do innych, bardziej atrakcyjnych ośrodków
- zła polityka ochrony wód i innych zasobów naturalnych – degradacja środowiska |
| | |
|---|---|
| | - promocja gminy i regionu
| | -brak profesjonalnej kadry obsługi ruchu turystycznego, słaba znajomość języków obcych
| | -krótki sezon turystyczno – wypoczynkowy, dominuje wypoczynek letni
| | -niewystarczająca ilość imprez o zasięgu regionalnym, ogólnopolskim – promujących gminę
| | -brak aktywnej informacji turystycznej
| | -mała oferta wypoczynku sobotnio – niedzielnego
| | -zaniedbania w estetyce posesji wiejskich
| | -zły stan niektórych szlaków turystycznych
| | -brak kompleksowego gminnego programu rozwoju turystyki
| | -niedostateczne wykorzystanie walorów gminy
| | samochodów osobowych
| | -opracowanie kalendarza imprez i katalogu atrakcji turystycznych w gminie
| | -opracowanie i wdrożenie programu rozwoju turystycznego gminy
| | -wsparcie zewnętrzne na odrestaurowanie zabytków i parków w gminie
| | -rozwój i współpraca gospodarstw agroturystycznych
| | -rozwój współpracy zagranicznej
| | -poprawa standardu istniejącej bazy turystyczno – wypoczynkowej
| | -preferencje podatkowe dla podmiotów gospodarczych zainteresowanych inwestycjami turystycznymi w gminie
| | -racjonalne zagospodarowanie terenów wyłączonych z użytkowania rolniczego i przeznaczonych na rozwój infrastruktury turystycznej (pola)
| 4 | LUDNOŚĆ, ZATRUDNIENIE, BEZROBOCIE | -tendencja wzrostowa liczby ludności (1995 – 1999 o 593 os – 1,9%)
-dodatnie saldo migracji w mieście i na wsi
-miejscowości rozwojowe: Gardno, Nowe Czarnowo, Weltyń, Daleszewo i miasto Gryfino
-wzrost liczby mieszkańców w wieku produkcyjnym
-duży potencjał intelektualny i mobilny | -przyrost naturalny – wyraźna tendencja malejąca
-przewaga liczby ludności biernej zawodowo nad czynną zawodowo
-największy poziom osób bezrobotnych w wieku mobilnym
-wśród zarejestrowanych bezrobotnych większość stanowią osoby posiadające | -zdynamizowanie procesów alternatywnego zarabiania przez mieszkańców wsi
-przechodzenie państwa od polityki rolnej do polityki wielofunkcyjnego rozwoju obszarów wiejskich
-zagospodarowanie obiektów po byłych PGR – np. rozwój przetwórstwa produktów pochodzenia rolniczego | -brak dobrej współpracy międzygminnej i planowania długookresowego
-brak środków na walkę z bezrobociem
-brak aktywności społecznej i przedsiębiorczości, brak postaw rynkowych
-patologie społeczne
-pogłębiające się trudności w
| | |
|---|---|
| **4. ZAGROŻENIA I WYZWANIA** | |
| **PODSTAWOWE** | |
| -niskie kwalifikacje (35,4% w II kw.2000 zarejestrowanych bezrobotnych posiada wykształcenie podstawowe) oraz kobiety
-duże bezrobocie ukryte, zwłaszcza na terenach wiejskich, w rolnictwie | |
| **ROLNICZE** | |
| -inwestor strategiczny
-wspólne przedsięwzięcia infrastrukturalne, gospodarcze, społeczne, kulturalne z gminami ościennymi
-wykorzystanie środków pomocowych UE
-utworzenie gminnego centrum przedsiębiorczości
-ścisła współpraca z Powiatowym Urzędem Pracy i racjonalne wykorzystywanie możliwości wspierania tworzenia nowych miejsc pracy
-stworzenie dogodnych warunków kształcenia dla młodzieży szczególnie uzdolnionej z terenów wiejskich | |
| **SPOŁECZNE** | |
| dostęp do edukacji i kultury
-pogłębiające się ubożenie terenów wiejskich
-odpływ ludzi wykształconych, inicjatywnych, ze względu na brak atrakcyjnych ofert pracy
-zaniechanie dalszej edukacji po ukończeniu gimnazjum na obszarach wiejskich | |
| | |
|---|---|
| **5. INFRASTRUKTURA TECHNICZNA** | |
| **SIEĆ OSADNICZA** | |
| -dominujące ośrodki – Gryfino, Nowe Czarnowo
-wolne tereny pod budownictwo (stale i letniskowe) na terenie gminy
-wolne tereny pod inwestycje | |
| -brak pełnej infrastruktury technicznej w sieci osadniczej
-brak opracowanej długofalowej koncepcji rozwoju sieci osadniczej, usługowej i innej w gminie | |
| -możliwość poprawy i unowocześnienia sieci osadniczej w gminie po zagospodarowaniu terenów pod budownictwo
-rozwój budownictwa | |
| -ubożenie społeczeństwa, brak tanich kredytów na rozwój budownictwa mieszkaniowego | |
| KOMUNIKACJA | turystyczne
-działalność TBS | usługowej i innej w gminie
-za mało mieszkań komunalnych i środków na remonty istniejących budynków | mieszkaniowego w ramach Towarzystwa Budownictwa Społecznego |
| --- | --- | --- | --- |
| • korzystny istniejący układ komunikacyjny: droga krajowa nr 31 Szczecin – Gryfino – Kostrzyn – Słubice, trzy odcinki dróg wojewódzkich, linie kolejowe magistrala Szczecin – Wrocław i lokalna Gryfino – Pyrzyce, drogi wodne z portami rzecznymi w Gryfinie i Nowym Czarnowie
• dobrze rozwinięta sieć dróg gęstość sieci dróg – 119 km /100 km²
• dobrze rozwinięta komunikacja zbiorowa umożliwia połączenia lokalne i krajowe
• dobrze rozwinięta komunikacja autobusowa PKS dociera do wszystkich miejscowości w gminie
• dalekobieżne linie PKS | -droga nr 31 obciążona dużym ruchem tranzytowym
• znaczna część dróg wąska
• brak utwardzonych poboczy
• brak chodników dla pieszych na terenie zabudowanym
• brak bezpiecznych ciągów komunikacyjnych dla dzieci uczęszczających do szkół (ciągi piesze i rowerowe)
• brak obwodnicy dla miasta
• zły stan techniczny dużej części dróg niewystarczająca ilość środków na remonty i modernizację dróg infrastruktury komunikacyjnej
• zbyt duże obłężenie dróg w sezonie letnim (lipiec, sierpień – wzrost średniego dobowego | -modernizacja drogi nr 31 wschodnia obwodnica Gryfina
-pelne wyposażenie gminy we wszystkie media drogowej infrastruktury technicznej
• poprawa stanu dróg, rozbudowa i modernizacja przyczyni się do rozwoju gospodarczego gminy
• szansa na rozwój firm i usług transportowych
• rozwój przedsiębiorczości mieszkańców
• dalszy rozwój turystyki |
| • dalsza degradacja istniejącej infrastruktury drogowej
• obecny stan dróg może ograniczyć rozwój gospodarczy gminy
• ograniczenie rozwoju turystyki weekendowej i przyjazdu turystów zmotoryzowanych
• utrata rynku usług turystycznych
• ograniczenie komunikacji zbiorowej może przyczynić się do wzrostu bezrobocia na terenach wiejskich |
| ZAOPATRZENIE W WODĘ | • zasoby wód podziemnych na terenie gminy pozwalają na zaspokojenie potrzeb mieszkańców i innych odbiorców
• zasoby wód termalnych i mineralnych
• 98% mieszkańców miasta Gryfino i 66% mieszkańców wsi korzysta ze zbiorowych systemów zaopatrzenia w wodę
• systematycznie prowadzone budowa, rozbudowa i modernizacja istniejącej sieci wodociągowej | • stan czystości wód powierzchniowych oraz występujące zagrożenie powodziowe, zwłaszcza przez Odrę niezadowalający stan techniczny większości ujęć wody, stacji uzdatniania i niektórych odcinków sieci wodociągowych
• w dziewięciu miejscowościach gminy brak sieci wodociągowej lub wymagają one rozbudowy | • realizacja programu gospodarki wodnej na terenie gminy
• uzyskanie wsparcia finansowego z różnych źródeł dla realizacji programu poprawy stanu technicznego urządzeń wodnych
• poprawa oferty inwestycyjnej (terenów budowlanych)
• lepsze bezpieczeństwo sanitarne mieszkańców | • stan techniczny niektórych wodociągów może utrudnić prowadzenie właściwej gospodarki wodnej
• zróżnicowanie jakości wody może stanowić zagrożenie dla mieszkańców i nie sprzyja prawidłowej sanacji gminy
• brak alternatywnych możliwości zaopatrzenia w wodę przy istniejących ujęciach w przypadku awarii |
| GOSPODARKA ŚCIEKAMI I USUWANIE ODPADÓW | • mechaniczno – biologiczne oczyszczalnie ścieków - największa, o przepustowości 5000 m$^3$/dóbę w Gryfinie | • zły stan techniczny niewielkich, wiejskich oczyszczalni ścieków | • rozwiązany problem gospodarki odpadami i ściekami w gminie | • utrudnienia w pełnej ochronie środowiska w gminie
• niewystarczająca ilość środków na pełną
| | |
|---|---|
| | zorganizowany system zbiórki i wywozu komunalnych odpadów stałych na gminne składowisko |
| | cząstkowa, selektywna zbiórka odpadów |
| | niepełne objęcie wywozem zorganizowanym odpadów stałych |
| | brak systemu selektywnej zbiórki odpadów |
| | brak odpowiedniego systemu segregacji i recyklingu odpadów na wysypisku |
| | brak kanalizacji i oczyszczania ścieków w większości miejscowości w gminie oraz kompleksowego programu gospodarki ściekowej – niewielki % ścieków jest oczyszczane |
| | oczyszczanie ścieków w niektórych miejscowościach odbywa się poprzez system zbiorników bezodpływowych i dolów chłonnych |
| | brak systemów odprowadzenia wód deszczowych |
| | to likwidacja barier ograniczających inwestycje mieszkaniowe, turystyczne oraz ogólne warunki życia mieszkańców |
| | rozbudowa i modernizacja oczyszczalni w Gryfinie – powiększenie wydajności o 2500 m³/dobę |
| | doprowadzenie do pełnej sanitacji gminy wraz z rozwiązaniem wszystkich problemów dotyczących infrastruktury komunalnej |
| | budowa oraz usprawnienie istniejącej kanalizacji deszczowej |
| | usprawnienie składowiska odpadów z segregacją i recyklingiem |
| | rozbudowa i modernizacja gminnego wysypiska odpadów stałych |
| | środki na pełną sanitację gminy |
| | „zła” gospodarka ściekami i odpadami może spowodować występowanie „dzikich” wysypisk w lasach i na terenach rolniczych |
| | duże wahania w skali produkcji odpadów w roku. W sezonie letnim wzrasta produkcja tych odpadów |
| | dalsze stosowanie tworzyw sztucznych do pakowania artykułów spożywczych |
| REGULACJA STOSUNKÓW WODNYCH | • powierzchnia zmiełorowanych gruntów – 4123 ha
• mechanicznie odwadniane – powierzchnia 1501 ha
• wały przeciwpowodziowe o długości 25,8 km | • niezadowalający stan techniczny istniejących wałów przeciwpowodziowych
• nie wszystkie obszary zagrożone powodzią chronione są wałami | • możliwość pozyskania zewnętrznego zasilania finansowego na nowe i kontynuowane inwestycje poprawiające gospodarkę ściekową i odpadami stałymi (Bank Światowy, SAPARD, ISPA, WFOŚ i GW, itp.) | -zagrożenia powodziowe – inwestycja związana z zabezpieczeniem gminy przed groźbą powodzi przekracza jej możliwości, wymaga decyzji centralnych |
| TELEKOMUNIKACJA | • do kablowej sieci telefonicznej włączone są wszystkie miejscowości gminy
• wysoki wskaźnik telefonizacji 32 telefony /100 mieszkańców (miasto)
• dobrze funkcjonujące telefony komórkowe | -niski wskaźnik gęstości - tylko 9 na wsi, w kraju na terenach wiejskich wskaźnik ten wynosi 11,36
- w sezonie letnim zbyt mała ilość stałych, ogólnodostępnych punktów telefonicznych | -wzrost gęstości telefonicznej to korzystniejsza oferta inwestycyjna oraz pobudzenie gospodarcze i społeczne terenów wiejskich
- pełny dostęp do INTERNETU oraz poprawa informacji o ofercie turystycznej | |
| | • bardzo dobre warunki zasilania w energię elektryczną gminy | -część urządzeń energetycznych wymaga | • efektywne wykorzystanie | • większość gospodarstw (obiektów) korzysta z |
| ELEKTROTECHNIKA I CIEPŁOWNICTWO | • stan techniczny sieci i urządzeń energetycznych zadawalający
• zainstalowana moc przekracza obecne zapotrzebowanie na energię elektryczną
• powszechna aprobatą potrzeby zmiany systemu ogrzewania z paliwa stałego na paliwo ekologiczne
• do sieci gazowej włączone jest pięć miejscowości gminy | • modernizacji
• rosnąca koncentracja zanieczyszczeń w atmosferze - większość kotłowni w gminie, opalana paliwem stałym, wymaga modernizacji
• relatywnie wysokie i rosnące w ostatnim czasie ceny paliw (gazu, oleju) ograniczają pozytywne decyzje zmiany systemu ogrzewania na ekologiczne
• większość zabudowań nie posiada nowoczesnych systemów ociepleń – termo modernizacja to oszczędności w zużyciu energii cieplnej dochodzące do 40% | • źródeł ciepła i ograniczenie emisji zanieczyszczeń do atmosfery
• realizacja programu gazyfikacji gminy
• realizacja programu kompleksowej modernizacji systemu oświetlenia drogowego
• wykorzystanie źródeł energii odnawialnej | • ogrzewania na paliwo stałe co powoduje zbyt duże zanieczyszczenie środowiska
• rozproszony charakter zabudowy na terenach wiejskich nie sprzyja rozwojowi scentralizowanego systemu zaopatrzenia w energię cieplną
• brak odpowiedniej ilości środków finansowych na modernizację systemu ciepłowniczego i termo modernizację budynków |
6. INFRASTRUKTURA SPOŁECZNA
| AKTYWNOŚĆ SPOŁECZNA | • więzi lokalne i duża aktywność władz samorządowych gminy
• stosunkowo dobre wyposażenie w urządzenia infrastruktury społecznej (oświata, kultura, służba zdrowia) | • mało liderów, niski poziom świadomości społecznej
• mała aktywność części społeczności
• słaba aktywność zawodowa i | • zwiększenie mobilności
• możliwość aktywizacji potencjału społeczności gminy
• wykreowanie i | • konflikty społeczne wywołane regresem gospodarczym
• wzrost postaw pesymistycznych i poczucia braku perspektyw rozwojowych |
| EDUKACJA I KULTURA | • duża aktywność i zmiana mentalności ludzi młodych
• społeczna mieszkanców wsi, zwłaszcza po pegeerowskich
• brak więzi integrujących środowisko lokalne
• mała przedsiębiorczość na terenach wiejskich | • wspieranie nowych liderów
• rozwój transgranicznych kontaktów oświatowych, naukowych i innych form współpracy w ramach Euroregionu Pomerania
• rozwój przedsiębiorczości na terenach wiejskich
• „tworzenie” własnych zwyczajów np. Wigilia dla osób samotnych, wspólne imprezy sportowe, turnieje i festyny | • może, szczególnie na wsi, utrudnić wdrożenie strategii rozwoju gminy
• pogłębianie się nierówności społecznej | • wystarczająca istniejąca baza oświatowa
• pięć placówek przedszkolnych i piętnaście oddziałów klas „zerowych” - obiekty w zadawalającym stanie technicznym
• 8 szkół podstawowych (4 w Gryfinie i 4 na wsi) i jedno gimnazjum w Gryfinie
• Publiczna Szkoła Podstawowa Specjalna i Gimnazjum Specjalne w Gryfinie | • brak sprawnego systemu edukacji pozaszkolnej
• brak środków na dofinansowanie oświaty i kultury (niskie subwencje)
• brak typowych pracowni komputerowych
• brak typowych pracowni językowych w szkołach | • możliwość utworzenia gminnego centrum edukacji i przedsiębiorczości
• poprawa efektywności oświaty
• realizacja programów edukacyjnych o wysokim poziomie wiedzy | • źle przygotowana reforma edukacji
• spadek ilości dzieci w wieku szkolnym do 2004 r.
• niedostosowanie oświaty do potrzeb rynku pracy
• niż demograficzny |
| Zespoły szkolne i placówki oświatowe | Brak typowych przedmiotowych pracowni technicznych | Kształcenie w zakresie umiejętności stosowania nowoczesnych technologii |
|--------------------------------------|--------------------------------------------------|------------------------------------------------------------------------|
| Zespół Szkół Specjalnych w Nowym Czarnowie | ok. 16% nauczycieli nie posiada wyższego wykształcenia | utrzymanie i rozwój aktywności mieszkańców w zakresie kultury i kultywowania tradycji |
| gimnazjum w Gartz (Niemcy) – 25 uczniów z dobrą znajomością j. niemieckiego rocznie | rozwój współpracy oświatowej w ramach Euroregionu Pomerania | przedsiewzięcia kulturalne mogą być mocną stroną promocji gminy |
| możliwość korzystania z zajęć pozałekcyjnych w szkołach | budowa szkoły specjalnej o znaczeniu ponadgminnym | |
| Placówki kulturalne i artystyczne | Przedsiewzięcia kulturalne mogą być mocną stroną promocji gminy | Budowa szkoły specjalnej o znaczeniu ponadgminnym |
|---------------------------------|-------------------------------------------------|-------------------------------------------------|
| I Liceum Ogólnokształcące w Gryfinie i Zespół Szkół Zawodowych w Gryfinie | | |
| szkoły dla dorosłych | | |
| Wydział dla Dorosłych ZSZ w Gryfinie | | |
| Szkoły niepubliczne dla dorosłych: Centrum Edukacyjne „Zdroje” i Ośrodek Kształcenia „Edukator” | | |
| Młodzieżowy Dom Kultury z pracowniami: plastyczną, teatralną muzyczną – taneczną i turystyczną | | |
| przy MDK – Prywatne Ognisko Muzyczne i Środowiskowe Ognisko Wychowawcze TPD | | |
| Gryfiński Dom Kultury z salą widowiskowo-kinową oraz | | |
| SPORT I REKREACJA | Klub Sportowy „Energetyk” w Gryfinie – sekcja piłki nożnej (połączona z KS „Polonia”), triathlon, karate, kajakarstwo, tenis ziemny |
|------------------|---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------|
| | MKS „Hermes” w Gryfinie LA, piłka ręczna dziewcząt i chłopców, gimnastyka artystyczna, żeglarstwo i tenis |
| | LKS „Piast” w Gryfinie– sekcje: kolarska, szachy, piłka siatkowa, tenis stołowy, warcaby, turystyka piesza |
| | LKS „Odrzanka” w Radziszewie – piłka nożna |
| | Klub Strzelecki „Regalica” w Gryfinie |
| | LZS LEVG „Grot” w Gardnie – piłka nożna |
| | Międzyszkolny Ośrodek Sportowy – sekcje: lekka atletyka, piłka ręczna, dwoma filiami wiejskimi w Borzymiu i Bartkowie (plastyka, teatr, muzyka, taniec) |
| | Miejsko – Gminna Biblioteka Publiczna w Gryfinie z filiami „Górny Taras”, Chwarstnica, Daleszewo, Pniewo, Weltyń, Gardno, Żabnica |
| | liczne stowarzyszenia społeczno – kulturalne |
| | gazety i rozgłośnie - kluby i świetlice wiejskie |
| SPORT I REKREACJA | ograniczona możliwość wsparcia finansowego gminy z zewnątrz |
|------------------|---------------------------------------------------------------|
| | za mala oferta rekreacyjna dla turystów |
| | brak obiektów sportowo – rekreacyjnych na wsiach |
| SPORT I REKREACJA | -budowa obiektów sportowych na niezamarzającym akwenie okolic elektrowni |
|------------------|-----------------------------------------------------------------------------|
| | -dobre rozwinięty sport i rekreacja mieszkańców po zakończeniu inwestycji sportowo – rekreacyjnych w gminie |
| | -doposażenie w sprzęt rekreacyjny |
| SPORT I REKREACJA | -kreowanie nowych liderów gminy poprzez sport |
|------------------|------------------------------------------------|
| | kontynuacja inwestycji Centrum Wodnego LAGUNA |
| SPORT I REKREACJA | brak ogólnopolskiej koncepcji szkolenia sportowego dzieci i młodzieży |
|------------------|------------------------------------------------------------------------|
| | brak infrastruktury sportowej przedłużającej sezon turystyczny |
| | za mało środków na realizację zadań bieżących i na rozwój rekreacyjno – sportowy gminy |
| | |
|---|---|
| | żeglarstwo, gimnastyka artystyczna, tenis ziemny – rocznie kilkadziesiąt imprez sportowych
- liczne imprezy sportowe:
- Puchar Gryfina w Broni Pneumatycznej – międzynarodowe
- Mistrzostwa MKS w LA – wojewódzkie
- Ogólnopolskie Zawody Szachowe
- Trans graniczny Bieg Przełajowy Doliną Dolnej Odry – Gartz – Gryfino
- Ogólnopolski Rajd Baszta
- Ogólnopolski Turniej Szachowy – Euroliga II
- Ogólnopolskie Regaty Kajakowe
- Międzynarodowy Festiwal Mini Piłki Nożnej
- Międzynarodowy Puchar Pogranicza w Strzelectwie
- Mistrzostwa Polski Lekarzy w Tenisie Ziemianym
- Ogólnopolski Turniej Dziewcząt w Piłce Ręcznej
- Puchar Pomeranii w Strzelectwie
- Grand Prix Polski w Pływaniu
- i wiele innych imprez o zasięgu powiatowym i gminnym
- obiekty sportowe Zespołu Elektrowni „Dolna Odra” – stadion z widownią na 300 miejsc, boiskiem do piłki nożnej, ręcznej, bieżnia, szkolnych obiektów sportowych |
| SŁUŻBA ZDROWIA I OPIEKA SPOŁECZNA | • Szpital Powiatowy w Gryfinie z oddziałami: chirurgicznym, położniczo - ginekologiczno-noworodkowym, internistycznym, intensywnej opieki medycznej,
• Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Nowym Czarnowie
• Samodzielny Publiczny Dziecięcy Ośrodek Rehabilitacji w Nowym Czarnowie z oddziałami: A – okulistycznym, B – rehabilitacyjnym, opiekuńczo-leczniczym,
• Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Vita-Med.” w Gryfinie
• Pediatriczno - Internistyczny Niepubliczny Zakład Opieki | • brak możliwości rehabilitacji oraz opieki specjalistycznej dla osób starszych
• brak przychodni specjalistycznych
• pogorszenie się dostępności do lekarza (reforma zdrowia)
• brak specjalistycznych, aktynowych form pomocy społecznej | • utworzenie Centrum Spraw Społecznych
• rozbudowa istniejącego lub budowa nowego kompleksu szpitalnego z pełnym wyposażeniem wraz z lądowiskiem dla helikopterów
• poprawa opieki medycznej specjalistycznej
• restrukturyzacja i doprowadzenie usług medycznych | • reforma służby zdrowia i brak kontraktów z Kasą Chorych oraz niskie dochody mieszkańców
• brak środków na opiekę społeczną
• nastroje pesymistyczne wśród pacjentów |
| Zdrowotnej w Gryfinie |
|-----------------------|
| • Zakład Usług Medycznych „Dolna Odra” w Nowym Czarnowie |
| • Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Gardnie |
| • Przychodnia Kolejowa |
| • Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Stomatologia” w Gryfinie |
| • Prywatne gabinety stomatologiczne |
| • Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Pielęgniarstwo w Środowisku Nauczania i Wychowania” w Gryfinie |
| • Publiczny Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy i Opiekuńczo-Leczniczy - opieka nad ludźmi przewlekłe chorymi |
| • Filia Gryfińsko – Chojeńska Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gryfinie |
| • Powiatowa Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna |
| • pięć aptek |
| • żłobek – placówka opiekuńczo –wychowawcza |
| • Miejsko – Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Gryfinie |
| • Dom Pomocy Społecznej w Nowym Czarnowie |
| • Dom Pomocy Społecznej w Debach |
| • Polski Komitet Pomocy Społecznej w Gryfinie |
usług medycznych do potrzeb mieszkańców
• poprawa ogólnego stanu zdrowia mieszkańców
• rozwój specjalistycznych, aktywnych form pomocy społecznej
• budowa ośrodków opieki społecznej – dom dziecka, ośrodek opieki nad niepełnosprawnymi
| ROZWÓJ GOSPODARCZY | • duży potencjał ludzki w wieku produkcyjnym wymagający jednak odpowiedniego przygotowania zawodowego i motywacji
• istniejące na terenie gminy podmioty gospodarcze
• „Dolna Odra” i tereny wokół elektrowni – strefa działalności przemysłowej
• atrakcyjne gospodarczo położenie gminy – bliskość Szczecina, granicy zachodniej Polski, korzystne oddziaływanie aglomeracji Szczecina i Berlina (rynek pracy, rynek towarów i usług, zaplecze technologiczne)
• stosunkowo dobre wyposażenie w infrastrukturę techniczną
• sprzyjające warunki do | • nierównomiernie rozmieszczenie infrastruktury technicznej
• niski poziom przygotowania zawodowego i mała przedsiębiorczość ludności obszarów wiejskich
• brak fachowców w niektórych branżach
• sprowadzanie komponentów do przetwórstwa z zewnątrz gminy, przy znacznych możliwościach rodzimej produkcji
• brak zakładów przetwórstwa mięsnego i owocowo | • rozwój nowoczesnego budownictwa mieszkaniowego
• otwarcie przejścia granicznego dla pieszych, rowerzystów i samochodów osobowych
• w rejonie mostu na Regalicy powstanie centrum handlowo – gastronomiczno – usługowego z możliwością utworzenia strefy wolnocłowej
• centrum produkcyjno – usługowe w sąsiedztwie | • niestabilna polityka fiskalna państwa wobec małych i średnich firm
• migracja młodych, wykształconych fachowców do większych ośrodków miejskich
• brak konsekwencji w podejmowaniu wspólnych przedsięwzięć z sąsiednimi gminami
• wzrastające koszty utrzymania zakładów – nośniki energii, podatki
• powstawanie super- i hipermarketów
• konkurencja dużych ośrodków miejskich
• słaba kondycja finansowa części firm
• zbyt długi okres przedakcesyjny do UE |
| Rozwój funkcji pozarolniczych na terenach wiejskich | • bardzo dobre warunki dla potencjalnych inwestorów:
• wydzielone tereny pod działalność usługowa, produkcyjna, turystyczną
• oferta ulg podatkowych dla inwestorów ze strony władz gminy
• wydzielone tereny pod zabudowę letniskową i mieszkaniową
• duży potencjał surowca rolniczego i drzewnego dla rozwoju przetwórstwa
• istniejąca baza obiektów gospodarczych do wykorzystania po PGR – a ch duży, pobliski rynek zbytu, zwłaszcza w sezonie letnim |
| --- | --- |
| • warzywnego sezonowość zbytu
• zbyt dużo niekontrolowanego, „chodnikowego” handlu i tzw. promowa strefa bezelowa
• słabo rozwinięty system zaopatrzenia wsi i rolnictwa oraz zbytu produktów rolnych
• brak zakładów specjalistycznych, świadczących usługi
• niska estetyka i standard handlu i usług
• za małe zainteresowanie inwestorów z zewnątrz podjęciem działalności gospodarczej na terenach wiejskich ograniczony rynek zbytu na produkty i usługi na terenach wiejskich |
| • projektowanego węzła drogowego autostrady A3 na północ od Gardna
• rozwój usług rekreacyjno – turystycznych na terenach wiejskich
• przemysłowy rozwój terenów wzdłuż drogi do Elektrowni „Dolina Odra” i przy ulicy Fabrycznej w Gryfinie – wykorzystanie istniejącej infrastruktury
• lokalizacja na obrzeżach miasta nowych instytucji i zakładów neutralnych dla środowiska
• powiązanie miejscowej produkcji z rozwojem przetwórstwa (rozwój przemysłu rolno – spożywczego, owocowo – warzywnego i hodowli i przetwórstwa ryb )
• zagospodarowanie obiektów po |
| • przedakcesyjny do UE niekontrolowany import towarów
• nieatrakcyjna polityka państwa w stosunku do małych i średnich firm brak przemysłu i firm budowlanych powoduje powstanie nadmiaru siły roboczej i wzrost bezrobocia szczególnie na wsi
• słaba kondycja finansowa większości firm zwiększa ryzyko ich upadku
• ograniczenie inwestycji
• ograniczenie wpływów do budżetu gminy
• pogorszenie nastrojów społecznych |
PGR – ach na cele produkcyjne i magazynowe
- pozyskanie środków pomocowych Unii Europejskiej i Banku Światowego do dalszego zdynamizowania rozwoju gospodarczego gminy
- budowa nowoczesnej, o bardzo wysokim standardzie bazy rekreacyjno – wypoczynkowej
- większa promocja, reklama gminy na zewnątrz
- rozwój eksportu (przetwórstwa owocowo – warzywnego)
- obniżanie kosztów produkcji
- rozwój turystyki
- rozwój funkcji pozarolniczych
- rozwój ekonomiczny gminy
- wzrost dochodów firm i gminy
- aktywizacja gospodarcza
| ZARZĄDZANIE I SAMORZĄDNOŚĆ GMINY | • sprawny Zarząd Miasta i Gminy oraz kompetentna Rada Miejska
• powszechna świadomość potrzeby rozwoju gminy wśród mieszkańców
• uaktywnienie mieszkańców w kierunku opracowania i | • zbyt małe kompetencje Samorządu Gminy
• brak środków na realizację zadań inwestycyjnych i społecznych gminy
• mała dostępność do | • zastosowanie doskonałych i precyzyjniejszych narzędzi – wskaźników przy ocenie potencjału i kondycji finansowej gmin,
• przekazywanie nowych zadań gminom przez administrację rządową bez odpowiedniego zabezpieczenia finansowego,
• nie wywiązywanie się z zadań przypisanych administracji rządowej, lecz bezpośrednio |
### 1.1.5 Uniwersum Gminy Gryfino
#### 126.96.36.199 Organizacja Urzędu Miasta i Gminy jako jednostki obsługującej budżet i jednostek organizacyjnych gminy.
| Lp. | Wydziały/ Biura UMiG | ZAKRES OBOWIĄZKÓW |
|-----|----------------------|------------------|
| 1. | URZĄD STANU CYWILNEGO (SYMBOL USC) | Do zadań Urzędu Stanu Cywilnego należy:
1. przyjmowanie zapewnień o wstąpieniu w związek małżeński wraz z dokumentami wymagającymi z przepisów określonych prawem,
2. przyjmowanie w formie uroczystej oświadczeń woli o wstąpieniu w związek małżeński,
3. wydawanie zaświadczeń stwierdzających brak okoliczności wyłączających zawarcie małżeństwa dla małżeństw konkordatowych,
4. sporządzanie aktów urodzeń, małżeństw i zgonów,
5. sporządzanie w księgach stanu cywilnego wzmianek dodatkowych na podstawie decyzji administracyjnych, orzeczeń sądowych, oświadczeń stron i zawiadomień z innych Urzędów Stanu Cywilnego,
6. przyjmowanie oświadczeń o: uznaniu dziecka przez ojca, nadaniu dziecku nazwiska męża lub matki, wyborze nazwisk przy zawieraniu małżeństwa, powrocie osób rozwiedzionych do poprzedniego nazwiska, o zmianie nadanego już imienia dziecka,
7. wydawanie zaświadczeń o zdolności prawnej do zawarcia małżeństwa za granicą,
8. prowadzenie postępowania dowodowego i wyjaśniającego w celu wydania decyzji administracyjnych w sprawach: umiejscowiania aktów sporządzonych za granicą, odtwarzanie aktów zaistniałych za granicą, wzmianek i przypisków pochodzących od państw obcych, prostowania oczywistych błędów pisarskich w aktach stanu cywilnego, skrócenia ustawowego okresu wyczekiwanego do zawarcia małżeństwa, unieważnienia wzmianki marginesowej w akcie stanu cywilnego,
9. archiwizowanie akt stanu cywilnego,
10. sporządzanie wymaganej sprawozdawczości z zakresu działania USC,
11. współpraca z Wydziałem Spraw Obywatelskich oraz z biurami ewidencji i Urzędami Stanu Cywilnego na terenie kraju w zakresie zmian stanu cywilnego osób lub zmian w akcie stanu cywilnego,
12. przygotowywanie i obsługa uroczystości z okazji długoletniego pożycia małżeńskiego. |
| 2. | BIURO OBSŁUGI RADY I BURMISTRZA (SYMBOL BOR) | Do Biura Obsługi Rady i Zarządu należą sprawy:
1. obsługa Rady i radnych, w tym:
1.1. powiadamianie o zwolnionych posiedzeniach, przygotowywanie, kompletowanie oraz powielanie materiałów sesyjnych,
1.2. opracowywanie projektów planów pracy Rady,
1.3. protokołowanie przebiegu obrad Rady oraz obsługa radnych na sesji,
1.4. ewidencjonowanie interpelacji i wniosków radnych oraz ewidencjonowanie odpowiedzi na interpelacje i wnioski radnych,
1.5. prowadzenie ewidencji zbioru uchwał Rady,
1.6. przekazywanie uchwał Rady zainteresowanym komórkom organizacyjnym Urzędu, jednostkom organizacyjnym gminy, Wojewódzie oraz przekazywanie uchwał do publikacji,
1.7. prowadzenie całości dokumentacji związaną z działalnością Rady,
1.8. przygotowanie organizacyjne i techniczne Sesji,
1.9. przekazywanie radnym niezbędnych materiałów, związanych z działalnością Rady,
1.10. udzielanie radnym pomocy w wykonywaniu ich funkcji, |
| | |
|---|---|
| 1.11. | przekazywanie informacji o spotkaniach,
1.12. | prowadzenie dokumentacji związanej z wykonywaniem mandatu radnego,
1.13. | prowadzenie spraw finansowo - rozliczeniowych, związanych ze szkoleniami, dietami, delegacjami,
1.14. | odbieranie oświadczeń majątkowych radnych gminy i przekazywanie ich do Kancelarii Tajnej,
1.15. | przygotowywanie terminarza dyżurów radnych,
zawiadamianie radnych o terminach i miejscu pełnionego dyżuru oraz ogłaszanie terminarza dyżurów w prasie i na tablicy ogłoszeń Urzędu,
1.16. | podawanie do publicznej wiadomości przez wywieszenie na tablicy ogłoszeń Rady Miejskiej terminów sesji wraz z porządkiem obrad,
1.17. | udostępnianie do wglądu obywateli protokołów i innych dokumentów z posiedzeń Rady.
2. | obsługa komisji Rady, w tym:
2.1. | powiadamianie o zwolnianych posiedzeniach,
2.2. | przygotowywanie kompletów materiałów na posiedzenie komisji,
2.3. | protokołowanie przebiegu posiedzeń komisji,
2.4. | prowadzenie rejestru wniosków,
2.5. | przekazywanie zainteresowanym wniosków komisji,
2.6. | przygotowywanie wykazu stanowisk komisji,
2.7. | utrzymywanie stałego kontaktu z przewodniczącymi komisji, w celu terminowej realizacji przyjętego planu pracy komisji,
2.8. | podawanie do publicznej wiadomości przez wywieszenie na tablicy ogłoszeń Rady Miejskiej terminów i porządku obrad posiedzeń komisji Rady,
2.9. | udostępnianie do wglądu obywateli protokołów i innych dokumentów z posiedzeń komisji Rady.
3. | obsługa klubów radnych, w tym:
3.1. | zapewnienie warunków lokalowych i technicznych dla pracy klubu,
3.2. | powiadamianie o zwolnianych przez przewodniczących klubów posiedzeniach, |
3. **KONTROLA WEWNĘTRZNA (BKW)**
Do zadań kontroli wewnętrznej należą sprawy:
1. **przeprowadzania kontroli:**
1.1. wewnętrznych w Urzędzie - zlecanych przez Burmistrza,
1.2. jednostek organizacyjnych gminy i spółek prawa handlowego, w których gmina ma więcej niż 50% udziałów - zlecanych przez Zarząd,
1.3. jednostek organizacyjnych wykonujących zadania publiczne na podstawie umowy zlecenia zadania publicznego i sposobu wykorzystania udzielanych dotacji - zlecanych przez Zarząd.
2. **opracowywanie planów kontroli poprzez:**
2.1. wnioskową analizę zamierzeń kontrolnych co do poszczególnych komórek organizacyjnych Urzędu na etapie planowania kontroli,
2.2. koordynowanie podmiotowego i przedmiotowego zakresu planowanych kontroli oraz terminów ich przeprowadzania,
2.3. opracowywanie projektu planu kontroli Urzędu w określonym okresie czasu (kwartał, półrocze, rok),
3. **sporządzania okresowej analizy z przeprowadzanych kontroli w Urzędzie zawierającej m.in.:**
3.1. ocenę merytoryczną ustaleń zawartych w protokołach i sprawozdaniach z kontroli,
3.2. ocenę dokumentacji pokontrolnej w zakresie przestrzegania trybu i zasad przeprowadzania kontroli,
3.3. ocenę realizacji wyników kontroli, a zwłaszcza stawianych wniosków pokontrolnych,
3.4. przedkładania Burmistrzowi i Zarządowi zamierzeń kontrolnych w przyszłych okresach,
4. **prowadzenia bieżącej analizy wyników kontroli dokonywanych przez zewnętrzne organy kontrolne, w tym kontroli stopnia wykonania wniosków pokontrolnych oraz terminowości udzielania informacji o ich realizacji,**
| 4. | **PION OCHRONY INFORMACJI NIEJAWNYCH (SYMBOL BOI)** | Do zadań Pełnomocnika Burmistrza do Spraw Ochrony Informacji Niejawnych należą sprawy:
1. zapewnienia fizycznej ochrony Urzędu,
2. kontroli przestrzegania przepisów o ochronie informacji niejawnych,
3. wyjaśniania okoliczności naruszania przepisów o ochronie informacji niejawnych i ewentualne informowanie Burmistrza oraz służb ochrony państwa o takich wydarzeniach,
4. przygotowywania decyzji w sprawie określenia wykazu stanowisk w Urzędzie, z którymi może łączyć się dostęp do informacji niejawnych,
5. opracowywania planu ochrony urzędu i nadzorowania jego realizacji,
6. opracowywania szczegółowych wymagań w zakresie ochrony informacji niejawnych oznaczonych klauzulą "zastrzezone" i "poufne", w komórkach organizacyjnych Urzędu i przedkładanie ich do zatwierdzenia przez Burmistrza,
7. prowadzenia zwykłych postępowań sprawdzających na pisemne polecenie Burmistrza,
8. współpracy w zakresie odpowiadającym realizacji zadań pełnomocnika z właściwymi jednostkami i komórkami organizacyjnymi służb ochrony państwa oraz bieżące informowanie Burmistrza o przebiegu tej współpracy,
9. szkolenia pracowników w zakresie ochrony informacji niejawnych,
10. przygotowywania wniosków w sprawie wyznaczenia osoby odpowiedzialnej za funkcjonowanie systemu lub sieci teleinformatycznych oraz za przestrzeganie zasad i wymagań bezpieczeństwa systemów i sieci teleinformatycznych, zwanego administratorem bezpieczeństwa informacji w systemie informatycznym oraz pełnomocnika ds. ochrony danych osobowych odpowiedzialnego za bezpieczeństwo danych osobowych,
11. przygotowywania wniosków w sprawie możliwości nadawania (obniżania, znoszenia) klauzuli tajności - w ramach upoważnień do podpisywania dokumentów i prawa dostępu do informacji niejawnych,
12. przygotowywania decyzji o wyrażeniu zgody na udostępnienie informacji niejawnych, stanowiących tajemnicę służbową,
13. planowania, organizowania i kontrolowania realizacji zadań samorządu gminnego, w zakresie obronności, bezpieczeństwa publicznego i zarządzania kryzysowego,
14. urządzenia kancelarii tajnej i stref bezpieczeństwa,
15. przygotowywania wniosku do Burmistrza w sprawie wyznaczenia Kierownika Kancelarii Tajnej,
**Pełnomocnikowi do Spraw Ochrony Informacji Niejawnych podlega Kancelaria Tajna, do zadań której należy:**
1. przyjmowanie, rejestrowanie, przechowywanie i wysyłanie dokumentów zawierających informacje niejawne,
2. prowadzenie wymaganych rejestrów dokumentów,
3. bezpośredni nadzór nad obiegiem informacji niejawnych,
4. udostępnianie lub wydawanie dokumentów zawierających informacje niejawne,
5. egzekwowanie zwrotu dokumentów zawierających informacje niejawne,
6. kontrolowanie przestrzegania właściwego sposobu oznaczania i rejestrowania dokumentów zawierających informacje niejawne,
7. prowadzenie bieżącej kontroli postępowania z dokumentami zawierającymi informacje niejawne, które zostały udostępnione pracownikom,
8. przekazywanie, po upływie wymaganego okresu, akt spraw zakończonych do archiwum zakładowego,
9. przygotowywanie decyzji w sprawie wyrażenia zgody na przechowywanie dokumentów zawierających informacje niejawne, poza Kancelarią Tajną. |
| 5. | WYDZIAŁ PLANOWANIA PRZESTRZENNEGO, AKTYWIZACJI GOSPODARCZEJ I INWESTYCJI (SYMBOL BMP) |
| --- | --- |
| Do zadań Referatu Planowania Przestrzennego i Aktywizacji Gospodarczej należy: |
| 1. inicjowanie przedsięwzięć gospodarczych i prowadzenie działalności informacyjnej o potrzebach i możliwościach Gminy w tym zakresie, |
| 2. opracowywanie programów rozwoju gospodarczego Gminy, w tym opracowywanie strategii rozwoju gminy i studium zagospodarowania przestrzennego, |
| 3. inicjowanie i nadzorowanie przedsięwzięć z zakresu rozbudowy infrastruktury komunalnej zgodnie z zapotrzebowaniem społeczności gminy, |
| 4. przygotowywanie terenów budowlanych i współdziałanie z innymi podmiotami realizującymi inwestycje na terenie gminy, |
| 5. prowadzenie i koordynacja spraw związanych z opracowywaniem i realizacją planów zagospodarowania przestrzennego gminy, |
| 6. współdziałanie ze Starostwem Powiatowym w sprawach nadzoru urbanistycznego, architektonicznego i budowlanego, |
| 7. wydawanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, zaświadczeń, wyrysów i wypisów z planów zagospodarowania przestrzennego, |
| 8. nadzór nad zgodnością realizacji wszelkich działań gospodarczych z obowiązującym planem zagospodarowania, |
| 9. pozyskiwanie zewnętrznych środków finansowych: pomocowych, dotacji na realizację planów zagospodarowania przestrzennego, |
| 10. współpraca z organizacjami samorządu gospodarczego, |
| 11. promowanie przedsiębiorczości na terenie gminy, powiatu i województwa, |
| 12. prowadzenie działalności informacyjnej, oświatowej i szkoleniowej w zakresie rozwoju przedsiębiorczości. |
| Do zadań Referatu Inwestycji należy: |
| 1. opracowywanie rocznych, kadencyjnych i wieloletnich planów w zakresie zadań inwestycyjnych gminy, |
| 2. opracowywanie planów remontów w jednostkach organizacyjnych gminy, |
| 3. prowadzenie i rozliczanie inwestycji gminnych, |
| 4. prowadzenie i rozliczanie remontów w jednostkach organizacyjnych gminy, |
| 5. sporządzanie kwartalnej i rocznej sprawozdawczości z zakresu prowadzonych inwestycji i remontów, |
| 6. pozyskiwanie zewnętrznych środków finansowych: pomocowych i dotacji na realizację inwestycji, |
| 7. wykonywanie zadań wynikających z ustaw o drogach i ruchu drogowym, |
| 8. współdziałanie z zarządcami dróg publicznych w zakresie utrzymania dróg, |
| 9. realizacja zadań własnych gminy wynikających z ustawy Prawo energetyczne. |
| 6. | WYDZIAŁ GOSPODARKI KOMUNALNEJ, MIESZKANIOWEJ I OCHRONY ŚRODOWISKA (SYMBOL BMK) |
| --- | --- |
| Do zadań Wydziału Gospodarki Komunalnej, Mieszkaniowej i Ochrony Środowiska należy: |
| 1. prowadzenie spraw związanych z administrowaniem gminnym zasobem mieszkaniowym, |
| 2. zaspakajanie potrzeb mieszkaniowych członków wspólnoty samorządowej wg zasad i trybu określonych uchwałami Rady Miejskiej, |
| 3. realizacja zadań wynikających z ustawy o własności lokalni (reprezentowanie Gminy we wspólnotach mieszkaniowych), |
| 4. sprawowanie nadzoru nad utrzymaniem cmentarzy komunalnych oraz prowadzenie spraw wynikających z ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, |
| 5. koordynowanie, prowadzenie i sprawowanie nadzoru nad działaniami z zakresu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy, |
| 6. prowadzenie spraw związanych z gospodarką odpadami, |
| 7. opiniowanie projektów prac geologicznych, |
| 8. prowadzenie działań związanych z zagrożeniem powodziowym, w zakresie dotyczącym wydziału, |
| | | |
|---|---|---|
| | | 9. realizacja zadań gminy związanych z ochroną zieleni i środowiska,
10. prowadzenie spraw wynikających z Prawa Wodnego, a dotyczących zadań gminy,
11. realizacja spraw wynikających z ustawy o ochronie zwierząt, a dotyczących zadań Gminy,
12. współdziałanie z zarządcami obwodów łowieckich w sprawach związanych z zagospodarowaniem obwodów łowieckich,
13. opiniowanie inwestycji szczególnie szkodliwych dla środowiska,
14. koordynowanie funkcjonowania urządzeń infrastruktury technicznej i nadzorowanie ich eksploatacji (wodociągi, kanalizacja, oczyszczalnie ścieków),
15. koordynowanie działań z zakresu funkcjonowania zbiorowej komunikacji autobusowej (lokalnej, dalekobieżnej) i kolejowej,
16. koordynacja działalnością spółek komunalnych w zakresie zadań wydziału,
17. zabezpieczenie potrzeb mieszkaniowych osób zapraszanych przez władze gminy do osiedlenia się na jej terenie w ramach repatriacji. |
| 7. | STRAŻ MIEJSKA (SYMBOL BMS) | Do zadań Straży Miejskiej należy w szczególności:
1. ochrona bezpieczeństwa i porządku w miejscach publicznych, czuwanie nad porządkiem i kontrola ruchu drogowego - w zakresie określonym przepisami o ruchu drogowym,
2. kontrolowanie prawidłowości oznakowania ulic (w tym znaków drogowych), oświetlenia ulic i posesji, prawidłowego zabezpieczenia i funkcjonowania punktów oświetleniowych oraz kontrolowanie miejsc przeznaczonych do plakatowania i ogłoszeń,
3. współdziałanie z właściwymi podmiotami w zakresie ratowania życia i zdrowia obywateli, pomocy w usuwaniu awarii technicznych i skutków klęsk żywiołowych oraz innych miejscowych zagrożeń,
4. zabezpieczenie miejsca przestępstwa, katastrofy lub innego podobnego zdarzenia albo miejsc zagrożonych takim zdarzeniem przed dostępem osób postronnych lub zniszczeniem śladów, dowodów, do momentu przybycia właściwych służb, a także ustalenie, w miarę możliwości, świadków zdarzenia;
5. współdziałanie z organizatorami i innymi służbami w ochronie porządku podczas zgromadzeń i imprez publicznych,
6. egzekwowanie obowiązków właścicieli nieruchomości wynikających z przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku oraz uchwały Rady Miejskiej w sprawie szczegółowych zasad utrzymania czystości i porządku na terenie miasta i gminy,
7. niezwłoczne zawiadamianie organów ochrony środowiska w każdym przypadku stwierdzenia: niszczenia, zanieczyszczania elementów przyrody i zanieczyszczeń zbiorników wodnych i cieków,
8. doprowadzanie osób nietrzeźwych do izby wytrzeźwień lub miejsca zamieszkania, jeżeli osoby te swoim zachowaniem dają powód do zgorszenia w miejscu publicznym, znajdują się w okolicznościach zagrożających ich życiu lub zdrowiu albo zagrożają życiu i zdrowiu innych,
9. konwojowanie dokumentów, przedmiotów wartościowych lub wartości pieniężnych,
10. ochrona imprez, dla których organizatorem jest Zarząd Miasta i Gminy. |
| 8. | WYDZIAŁ DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ, ROLNICTWA I GOSPODARKI NIERUCHOMOŚCIAMI (SYMBOL BWG) | Do zadań Wydziału Działalności Gospodarczej, Rolnictwa i Gospodarki Nieruchomościami należy:
1. nadzór nad wydawanymi świadectwami miejsca pochodzenia zwierząt oraz prowadzenie spraw związanych ze znakowaniem zwierząt gospodarskich,
2. organizacja i prowadzenie spisów rolnych,
3. nadzór nad uprawami maku i konopi włóknistych,
4. prowadzenie spraw związanych z nadawaniem numeracji porządkowej na nieruchomościach,
5. prowadzenie spraw związanych z przeksztalceniem prawa użytkowania wieczystego w prawo własności, przysługującego osobom fizycznym, |
| | | |
|---|---|---|
| | | 6. gospodarowanie gminnym zasobem nieruchomości z wyjątkiem wyposażenia w urządzenia infrastruktury technicznej,
7. nabywanie mienia na mocy ustaw szczegółowych,
8. prowadzenie spraw związanych z wydawaniem zezwoleń na handel alkoholem w handlowych placówkach detalicznych i placówkach gastronomicznych,
9. prowadzenie spraw związanych z ewidencją działalności gospodarczej osób fizycznych,
10. kontrolowanie przestrzegania prawa przez przedsiębiorców w zakresie obowiązków nałożonych przez ustawy,
11. ewidencja i kontrola obiektów hotelarskich w zakresie ustalonym przez ustawy. |
| 9. | WYDZIAŁ EDUKACJI I SPRAW SPOŁECZNYCH (SYMBOL BWS) | Do zadań Wydziału Edukacji i Spraw Społecznych należy:
1. organizacja i koordynacja działalności przedszkoli, szkół podstawowych, gimnazjum oraz gminnych placówek oświatowo-wychowawczych,
2. współpraca z Zachodniopomorskim Kuratorium Oświaty,
3. współpraca z Zakładem Obsługi Oświaty,
4. organizacja edukacyjnej opieki wychowawczej, w tym kolonii, obozów i innych form wypoczynku dzieci i młodzieży szkolnej,
5. koordynacja działalności bibliotek, domów kultury, klubów, świetlic wiejskich, środowiskowych i socjoterapeutycznych,
6. prowadzenie działalności na rzecz ochrony dóbr kultury,
7. przygotowywanie zezwoleń na organizację imprez masowych,
8. współpraca z organizacjami i związkami sportowymi,
9. programowanie rozwoju kultury fizycznej i sportu,
10. prowadzenie spraw związanych z finansowaniem zadań własnych gminy z zakresu kultury fizycznej,
11. wspomaganie rozwoju turystyki i wypoczynku na terenie gminy,
12. koordynowanie działalności związanej z zagospodarowaniem turystyczno-wypoczynkowym oraz gospodarką terenami, obiektami oraz urządzeniami sportowymi i rekreacyjnymi,
13. współdziałanie w ograniczaniu skutków patologii społecznej,
14. prowadzenie profilaktycznej działalności informacyjnej i edukacyjnej,
15. koordynacja działalności Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych,
16. wspomaganie działalności instytucji, stowarzyszeń i osób fizycznych służącej rozwiązywaniu problemów związanych ze zjawiskami patologii społecznej,
17. współpraca z jednostkami pomocy społecznej, ośrodkami i zakładami opiekuńczymi, domami pomocy społecznej oraz instytucjami służby zdrowia i pomocy niepełnosprawnym,
18. współpraca ze stowarzyszeniami i organizacjami pozarządowymi. |
| 10. | WYDZIAŁ SPRAW OBYWATELSKICH (SYMBOL SEC) | Do zadań Wydziału Spraw Obywatelskich należy:
1. ewidencja ludności i wydawanie dowodów osobistych,
2. prowadzenie spraw wojskowych,
3. prowadzenie zagadnień związanych z planowaniem i realizacją spraw obronnych,
4. planowanie i realizacja zadań obrony cywilnej,
5. gospodarowanie sprzętem i urządzeniami obrony cywilnej,
6. nadzorowanie zbiorów publicznych,
7. współdziałanie z Policją i Państwową Strażą Pożarną,
8. współdziałanie z Wojskowym Komendantem Uzupełnień w sprawach gospodarki zasobami osobowymi,
9. realizowanie zadań związanych z ochroną przeciwpożarową, koordynacja działań Ochotniczych Straży Pożarnych,
10. organizowanie i koordynowanie działań związanych z przeprowadzaniem spisów powszechnych,
11. sporządzanie spisów wyborców w gminie oraz przygotowywanie projektów uchwał w sprawie utworzenia obwodów głosowania, ustalenia granic i numerów oraz siedzib obwodowych komisji wyborczych, |
| | | |
|---|---|---|
| 12. | zatłacanie spraw związanych z zameldowaniem i nabywaniem obywatelstwa przez osoby zapraszane przez władze gminy do osiedlenia się w ramach repatriacji. |
| | | |
|---|---|---|
| 11. | WYDZIAŁ ORGANIZACYJNY (SYMBOL SEO) | Do zadań Wydziału Organizacyjnego należy:
1. obsługa kancelaryjna i organizacyjno-techniczna Burmistrza oraz jego Zastępców,
2. przyjmowanie korespondencji i innych przesyłek,
3. zamawianie, przygotowanie i rozdział Dzienników Ustaw, Monitorów Polskich i innych dzienników urzędowych oraz prasy,
4. obsługa urządzeń telekomunikacyjnych,
5. przygotowanie do wysyłki oraz ekspedycja korespondencji,
6. prowadzenie spraw związanych z funkcjonowaniem i organizacją Urzędu,
7. opracowywanie projektów regulaminów związanych z funkcjonowaniem Urzędu,
8. prowadzenie rejestru uchwał Rady Miejskiej oraz rejestru Zarządzeń Burmistrza,
9. prowadzenie rejestru skarg i wniosków,
10. prowadzenie spraw osobowych pracowników Urzędu,
11. prowadzenie ewidencji czasu pracy pracowników Urzędu,
12. prowadzenie spraw związanych ze szkoleniem pracowników,
13. prowadzenie ewidencji podróży służbowych,
14. prowadzenie spraw socjalnych pracowników Urzędu,
15. prowadzenie spraw z zakresu ubezpieczeń społecznych, w tym emerytalnych i rentowych pracowników, zgłaszanie rejestracji i wyrejestrowania pracowników, w związku z ubezpieczeniami społecznymi,
16. prowadzenie spraw związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy oraz ochroną przeciwpożarową,
17. planowanie i realizowanie zakupów, zapewniających należyte funkcjonowanie Urzędu,
18. prowadzenie ewidencji środków trwałych i pozostałych środków trwałych w użytkowaniu oraz nadzór nad ich przemieszczaniem,
19. zarządzanie transportem własnym Urzędu oraz prowadzenie wszelkiej dokumentacji z tym związanej,
20. koordynowanie spraw informatyki Urzędu oraz zapewnienie bezpieczeństwa informacji w systemie informatycznym,
21. dbałość o bezawaryjne funkcjonowanie wyposażenia komputerowego i telekomunikacyjnego w Urzędzie oraz jego konserwacja,
22. wdrażanie oprogramowania sprzętu komputerowego oraz organizowanie jego napraw w serwisach gwarancyjnych i pogwarancyjnych,
23. organizacja oraz prowadzenie archiwum zakładowego i biblioteki podręcznej,
24. prowadzenie spraw organizacyjnych związanych z wyborami lokalnymi i ogólnokrajowymi,
25. organizowanie wspólnie z właściwym Zastępcą Burmistrza współpracy z jednostkami pomocniczymi gminy,
26. dokonywanie i zlecanie drobnych napraw i konserwacji w budynku Urzędu,
27. utrzymanie czystości w Urzędzie,
28. potwierdzanie własnoręczności podpisów,
29. potwierdzanie zgodności kopii dokumentów z oryginałem. |
| | | |
|---|---|---|
| 12. | BIURO PROMOCJI, INFORMACJI I WSPÓŁPRACY MIĘDZYNARODOWEJ (SYMBOL SEP) | Do zadań Biura Promocji, Informacji i Współpracy Międzynarodowej należy:
1. koordynacja działań promocyjnych w zakresie kultury, sportu, rekreacji i wypoczynku,
2. organizacja (współorganizacja) imprez kulturalnych i innych przedsięwzięć promocyjnych,
3. pozyskiwanie sponsorów dla imprez promujących gminę, których organizatorem jest Zarząd Miasta i Gminy,
4. pozyskiwanie zewnętrznych źródeł finansowania dla wydatków związanych z promocją gminy,
5. opracowywanie graficzne i merytoryczne oraz rozpowszechnianie |
| | | |
|---|---|---|
| | | 6. druk wydawnictw celowych i zakup (w celach archiwalnych i informacyjnych) publikacji wydawanych przez inne podmioty,
7. utrzymywanie zasobu materiałów o charakterze upominkowo-informacyjnym,
8. opracowywanie ogłoszeń dotyczących ofert gminy, w tym ofert inwestycyjnych w mediach, na różnych nośnikach elektronicznych, w katalogach, informatorach, wydawnictwach,
9. przygotowywanie lub zlecanie przygotowania prezentacji gminy na targach i wystawach,
10. działania promocyjne w oparciu o techniki komputerowe, przygotowywanie prezentacji multimedialnej oraz opracowywanie i bieżąca aktualizacja stron internetowych,
11. udzielanie informacji o gminie w serwisach innych podmiotów,
12. stwarzanie dobrego klimatu wokół planów i realizacji zadań gminy - działalność public relations,
13. inicjowanie i koordynacja współpracy pomiędzy różnymi podmiotami działającymi na terenie gminy,
14. przekazywanie informacji i promowanie przedsiębiorczości na terenie gminy, powiatu, województwa i kraju,
15. koordynacja współpracy krajowej i międzynarodowej oraz rozwijanie kontaktów z organizacjami, instytucjami i osobami z miast partnerskich,
16. organizacja i obsługa Międzynarodowego Punktu Informacji Turystycznej,
17. organizacja pobytu zaproszonych do gminy delegacji miast partnerskich,
18. organizowanie wyjazdów przedstawicieli gminy do miast partnerskich,
19. tłumaczenie i zlecanie tłumaczeń pism i opracowań wpływających i wychodzących z Urzędu. |
| | | |
|---|---|---|
| 13. | WYDZIAŁ PODATKÓW I OPŁAT LOKALNYCH (SYMBOL SKP) | Do zadań Wydziału Podatków i Oplát Lokalnych należy:
1. przygotowywanie, we współpracy z Wydziałem Finansowo-Księgowym, wytycznych do opracowania budżetu gminy, w tym: podstawowych parametrów do dochodów budżetowych i opracowania projektu budżetu,
2. przygotowywanie materiałów do projektów uchwał Rady Miejskiej dotyczących wysokości stawek podatków i opłat lokalnych,
3. przygotowywanie okresowych informacji o osiąganych dochodach, na podstawie okresowej i rocznej sprawozdawczości budżetowej, we współpracy z Wydziałem Finansowo-Księgowym,
4. opracowywanie harmonogramu realizacji dochodów budżetu gminy na dany rok budżetowy,
5. sprawdzanie sporządzanych sprawozdań pod kątem ich zgodności z planem oraz analizowanie przebiegu realizacji dochodów w celu podjęcia stosownych działań,
6. przygotowywanie projektów decyzji, opinii Zarządu i burmistrza o umorzeniach i odroczeniach zobowiązań podatkowych i opłat,
7. prowadzenie ewidencji księgowej należnych i pobranych podatków i opłat oraz kontrola terminowej realizacji zobowiązań i likwidacja nadpłat,
8. terminowe podejmowanie czynności zmierzających do zastosowania środków egzekucyjnych,
9. prowadzenie rozliczenia rachunkowo-kasowego inkasentów,
10. ustalanie na podstawie ewidencji księgowej danych potrzebnych do wydawania zaświadczeń o wysokości zaległości podatkowych,
11. współpraca z Urzędami Skarbowymi w zakresie realizacji dochodów. |
| | | |
|---|---|---|
| 14. | WYDZIAŁ FINANSOWO-księgowy (SYMBOL SKF) | Do zadań Wydziału Finansowo-księgowego należy:
1. przygotowywanie, we współpracy z komórkami organizacyjnymi Urzędu i jednostkami organizacyjnymi gminy, zadań priorytetowych, które powinny znaleźć odzwierciedlenie w wydatkach budżetu,
2. przygotowywanie i przekazywanie kierownikom jednostkom
| Lp. | Jednostki organizacyjne Gminy Gryfino | Zakres obowiązków |
|-----|--------------------------------------|------------------|
| 1. | **Zakład Ekonomiczno-Administracyjny Szkół** | Podstawowym przedmiotem działania „Zakładu” jest obsługa ekonomiczno-administracyjna placówek oświatowo-wychowawczych Miasta i Gminy Gryfino oraz obsługa finansowo – księgowa Gryfińskiego Domu Kultury w Gryfinie i Biblioteki Publicznej w Gryfinie.
Do zadań „Zakładu” należy w szczególności:
1. obsługa administracyjno-gospodarcza, zaopatrzenie szkół i placówek;
2. obsługa finansowo-księgowa placówek oświatowo-wychowawczych, organizowanie wypłat wynagrodzeń oraz ewidencjonowanie danych o zatrudnieniu i wynagrodzeniach;
3. dokonywanie inwentaryzacji składników majątkowych stanowiących mienie placówek;
4. prowadzenie prac statystycznych (analiz) oraz sporządzanie wymaganych sprawozdań w zakresie realizowanych zadań rzeczowych, zatrudnienia, wynagrodzeń itp.;
5. opracowywanie projektów planów zadań rzeczowych oraz planów dochodów, wydatków budżetowych i pozabudżetowych w zakresie dotyczącym oświaty, a także organizowanie prawidłowego wykonania zatwierdzonych wskaźników i limitów określonych w planach;
6. tworzenie warunków do przestrzegania dyscypliny finansowej i budżetowej w szkołach (placówkach) objętych obsługą danego zespołu. |
| 2. | **Młodzieżowy Dom Kultury** | 1. Celem i zadaniem placówki jest przygotowanie wychowanków do życia społecznego, kształtowanie osobowości, ujawnianie i rozwijanie uzdolnień, zainteresowań i umiejętności. W realizacji tego zadania placówka respektuje zasady nauk pedagogicznych, |
| | | |
|---|---|---|
| | | 11. organizowanie warsztatów artystycznych / plastyczne, teatralne, taneczne /. Dom Kultury współpracuje z instytucjami kultury, z jednostkami oświatowo - wychowawczymi, fundacjami, stowarzyszeniami regionalnymi i twórczymi, samorządami gminnymi oraz wszystkimi osobami prawnymi i fizycznymi mogącymi służyć pomocą przy realizacji zadań Domu Kultury. |
4. **Biblioteka Publiczna w Gryfinie**
Biblioteka służy rozwijaniu i zaspokajaniu potrzeb czytelniczych mieszkańców, upowszechnianiu wiedzy oraz rozwijowi kultury. Do szczegółowego zakresu działania Biblioteki należy:
1. Gromadzenie, opracowanie materiałów bibliotecznych, ze szczególnym uwzględnieniem materiałów dotyczących własnego regionu,
2. Udostępnianie zbiorów bibliotecznych na miejscu, wypożyczanie do domu oraz prowadzenie wypożyczeń międzybibliotecznych,
3. Prowadzenie działalności informacyjno - bibliograficznej,
4. Popularyzacja książki i czytelnichta,
5. Współdziałanie z bibliotekami innych sieci, instytucjami upowszechniania kultury, organizacjami i stowarzyszeniami w rozwijaniu i zaspokajaniu potrzeb oświatowych i kulturalnych społeczeństwa,
6. Doskonalenie form i metod pracy bibliotecznej,
7. Prowadzenie działalności wydawniczej oraz wystawienniczej służącej promocji gminy Gryfino.
Biblioteka może podejmować inne działania wynikające z potrzeb środowiska lokalnego zgodnie z art.4 ustawy z dnia 27.06.97 r. o bibliotekach z późniejszymi zmianami.
Biblioteka może prowadzić działalność ponad lokalną na podstawie odrobinie zawartych umów.
5. **Ośrodek Pomocy Społecznej w Gryfinie**
Głównym celem pomocy społecznej w szczególności jest:
1. zaspokajanie niezbędnych potrzeb życiowych osób i rodzin oraz umożliwienie im bytowania w warunkach odpowiadających godności człowieka,
2. zapobieganie powstawaniu trudnych życiowych sytuacji, których rodziny nie są w stanie pokonać wykorzystując własne uprawnienia, zasoby i możliwości,
3. doprowadzenie do możliwie pełnego usamodzielnienia się osób i rodzin oraz ich integracji ze środowiskiem.
Do zadań Ośrodka m.in. należy w szczególności:
1. tworzenie warunków organizacyjnych funkcjonowania pomocy społecznej w gminie Gryfino, w tym rozbudowa niezbędnej struktury organizacyjnej,
2. przyznawanie i wypłacanie przewidzianych ustawa zasilek,
3. projektowanie budżetu w zakresie zadań ustawowych i statutowych Ośrodka,
4. właściwa organizacja pracy dla jak najbardziej efektywnej realizacji zadań oraz racjonalne gospodarowanie środkami finansowymi,
5. wspomaganie osób i rodzin w osiąganiu aktywności społecznej i możliwie pełnej samodzielności ekonomicznej,
6. analiza i ocena zjawisk rodzących zapotrzebowanie na świadczenia pomocy społecznej,
7. praca socjalna w jej różnych formach, która kieruje wielostronną, złożoną wymianą między ludźmi a ich środowiskami, skupia się na rozwiązywaniu problemu i zmianie oraz zapobiega dysfunkcjom a jej misją jest uzdolnianie wszystkich ludzi do rozwoju w pełni ich możliwości,
8. podejmowanie innych działań wynikających z rozeznanych potrzeb,
9. Udzielanie informacji w zakresie przysługujących uprawnień i możliwości uzyskania pomocy z Ośrodka,
10. Zapewnienie szkolenia i doskonalenia kadr Ośrodka w Gryfinie.
Ośrodek Pomocy Społecznej może podejmować inne działania wynikające z potrzeb środowiska lokalnego zgodnie z ustawą o
| | | pomocy społecznej oraz innymi aktami prawnymi regulującymi działania w zakresie pomocy społecznej. Ośrodek realizuje również zadania: 1. Zlecone Gminie z zakresu pomocy społecznej. 2. Własne Gminy z zakresu pomocy społecznej i inne zlecone Ośrodkowi zgodnie z ustaleniemi Rady Miejskiej w Gryfinie 3. Inne wynikające z rządowych programów pomocy społecznej bądź innych ustaw mających na celu ochronę poziomu życia osób i rodzin po zapewnieniu na ten cel odpowiednich środków umożliwiających sprawną i skuteczną organizację pracy Ośrodka i pełną realizację przekazanych zadań Ośrodek realizuje swoje zadania współpracując na zasadach partnerskich z Kościołem Katolickim oraz z innymi kościołami, związkami wyznaniowymi, instytucjami i stowarzyszeniami oraz organizacjami pozarządowymi, które w swoich statutowych celach i zadaniach zajmują się pomocą społeczną, ochroną poziomu życia osób i rodzin oraz innymi instytucjami, które wykonując swoje zadania mogą przyczynić się do rozwiązania problemu interesanta pomocy społecznej. |
|---|---|---|
|6.| OŚRODK WYPOCZYNKU I REKREACJI W GRYFINIE | 1. Podstawowym przedmiotem działania Ośrodka jest działalność służąca upowszechnianiu wypoczynku, rekreacji, turystyki i sportu oraz administrowanie targowiskiem miejskim. 2. Do zadań Ośrodka należy w szczególności: a. udostępnianie bazy hotelowo-wypoczynkowej; b. administrowanie targowiskiem miejskim; c. prowadzenie działalności służącej upowszechnianiu wypoczynku, rekreacji, turystyki i sportu. |
|7.| Międzyszkolny Ośrodek Sportowy w Gryfinie | Placówka realizuje zadania określone w ustawie w szczególności: 1. rozwija różnorodne zainteresowania uczestników. 2. pogłębia i rozszerza wiedzę wykraczającą poza szkolne programy. 3. przygotowuje uczestników do organizowania sobie i innym form pozytywnego spędzania wolnego czasu. 4. umożliwia podnoszenie sprawności fizycznej, rozwijanie i kształtowanie nawyków czynnego wypoczynku oraz uprawianie wybranej dyscypliny sportowej a także zajęcia sprzyjające rozwojowi fizycznemu wychowanków. 5. organizuje zawody dla uczestników placówki i dla innej młodzieży szkolnej. 6. wypracowuje najbardziej pożądane formy pracy pozaszkolnej z wychowankami. 7. wypracowuje wspólnie ze szkołami zasady corocznej rekrutacji uczestników. 8. informuje szkołę o określonych osiągnięciach uczestników w dziedzinie zajęć pozaszkolnych w celu uwzględnienia ich w okresowej ocenie ucznia. |
|8.| GIMNAZJUM w GRYFINIE | Gimnazjum realizuje cele i zadania określone w Ustawie o systemie oświaty z dnia 7 września 1991 r. (z późniejszymi zmianami) i przepisach wykonawczych wydanych na jej podstawie uwzględniając Program wychowawczy szkoły, który opisuje w sposób całościowy wszystkie treści i działania o charakterze wychowawczym i jest realizowany przez wszystkich nauczycieli, Program profilaktyki dostosowany do potrzeb rozwijowych uczniów oraz potrzeb danego środowiska, który opisuje wszystkie treści i działania o charakterze profilaktycznym, skierowane do uczniów, nauczycieli i rodziców (załącznik nr 1), przestrzegając postanowień Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, kierując się wskazaniami zawartymi w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ oraz Konwencji o prawach dziecka przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne |
ONZ w dniu 20 listopada 1989 r., a w szczególności:
1. Zapewnia bezpłatne nauczanie w zakresie ramowych planów nauczania.
2. Podejmuje działania mające na celu wyrównywanie szans edukacyjnych uczniów.
3. Umożliwia zdobywanie wiedzy i umiejętności niezbędnych do uzyskania świadectwa ukończenia Gimnazjum.
4. Przygotowuje uczniów do wyboru zawodu i dalszego kierunku kształcenia.
5. Zapewnia uczniom możliwość pełnego rozwoju umysłowego, moralno – emocjonalnego i fizycznego w zgodzie z ich potrzebami i możliwościami psychofizycznymi w warunkach poszanowania ich godności osobistej oraz wolności światopoglądowej i wyznaniowej.
6. Zapewnia uczniom opiekę pedagogiczną i psychofizyczną.
7. Zapewnia uczniom pełne bezpieczeństwo w szkole oraz w czasie zajęć organizowanych poza jej terenem.
8. Umożliwia indywidualne podejście pedagogiczne i opiekuńcze do każdego dziecka, umożliwia uczniom podtrzymywanie poczucia tożsamości narodowej, etnicznej i językowej.
9. Stosuje zasady oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów zgodnie z rozporządzeniem MENiS.
10. Otacza szczególną opieką uczniów niepełnosprawnych poprzez umożliwianie realizowania zindywidualizowanego procesu kształcenia, form i programów nauczania oraz zajęć rewalidacyjnych.
11. Zatrudnia nauczycieli posiadających kwalifikacje określone w odrębnych przepisach.
12. Zapewnia upowszechnianie wiedzy o bezpieczeństwie oraz kształtowanie właściwych postaw wobec zagrożeń i sytuacji nadzwyczajnych.
13. Zapewnia upowszechnianie wiedzy ekologicznej oraz kształtowanie właściwych postaw wobec problemów ochrony środowiska.
14. Umożliwia kształtowanie u uczniów postaw przedsiębiorczości sprzyjających aktywnemu uczestnictwu w życiu gospodarczym.
15. Zapewnia opiekę nad uczniami szczególnie uzdolnionymi poprzez umożliwiając realizowanie indywidualnych programów nauczania oraz ukończenia szkoły w skróconym czasie.
16. Zapewnia warunki do rozwoju zainteresowań i uzdolnień uczniów przez organizowanie zajęć pozalekcyjnych i pozaszkolnych oraz kształtowanie aktywności społecznej i umiejętności spędzania czasu wolnego.
| 9. | Przedszkole Nr 1 im. Krasnala Hałabały |
|----|----------------------------------------|
| | 1. Przedszkole realizuje cele i zadania określone w ustawie o systemie oświaty oraz przepisach wydanych na jej podstawie, a w szczególności podstawie programowej wychowania przedszkolnego, koncentrując się na: |
| | a. wspomaganiu i ukierunkowaniu rozwoju dziecka z jego wrodzonym potencjałem i możliwościami rozwoju w relacjach ze środowiskiem społeczno – kulturowym i przyrodniczym, |
| | b. udzielaniu dzieciom pomocy psychologiczno-pedagogicznej, |
| | c. umożliwiań dzieciom podtrzymaniu dzieciom podtrzymanie tożsamości narodowej, etnicznej, językowej i religijnej, |
| | d. sprawowaniu opieki nad dziećmi odpowiednio do ich potrzeb oraz możliwości przedszkola, organizowaniu opieki nad dziećmi niepełnosprawnymi, |
| | e. współdziałaniu z rodziną poprzez wspomaganie rodziny w wychowaniu dzieci, rozpoznawaniu możliwości rozwijowych dziecka, w miarę potrzeby podjęcie wczesnej interwencji specjalistów oraz przygotowaniu dziecka do nauki szkolnej. |
| | 2. Wynikające z powyższych celów zadania przedszkole realizuje w ramach następujących obszarów edukacyjnych: |
| | a. Poznawanie i rozumienie świata i siebie, |
| | b. Nabywanie umiejętności poprzez działanie, |
| | c. Odnajdywanie swojego miejsca w grupie równieśniej, |
| | | |
|---|---|---|
| 10. | Przedszkole Nr 2 | 1. Przedszkole realizuje cele i zadania określone w ustawie o systemie oświaty oraz przepisach wydanych na jej podstawie, a w szczególności podstawie programowej wychowania przedszkolnego, koncentrując się na:
a. wspomaganiu i ukierunkowaniu rozwoju dziecka z jego wrodzonym potencjałem i możliwościami rozwoju w relacjach ze środowiskiem społeczno - kulturalnym i przyrodniczym,
b. udzielaniu dzieciom pomocy psychologiczno-pedagogicznej,
c. umożliwianiu dzieciom podtrzymań dzieciom podtrzymanie tożsamości narodowej, etnicznej, językowej i religijnej,
d. sprawowaniu opieki nad dziećmi odpowiednio do ich potrzeb oraz możliwości przedszkola, organizowaniu opieki nad dziećmi niepełnosprawnymi,
e. współdziałaniu z rodziną poprzez wspomaganie rodziny w wychowaniu dzieci, rozpoznawaniu możliwości rozwojowych dziecka, w miarę potrzeby podjęcie wczesnej interwencji specjalistów oraz przygotowaniu dziecka do nauki szkolnej.
2. Wynikające z powyższych celów zadania przedszkole realizuje w ramach następujących obszarów edukacyjnych:
a. Poznawanie i rozumienie świata i siebie,
b. Nabywanie umiejętności poprzez działanie,
c. Odnajdywanie swojego miejsca w grupie rówieśniczej, wspólnotnie,
d. Budowanie systemu wartości. |
| 11. | Przedszkole Nr 3 im. Kubusia Puchatka | 1. Przedszkole realizuje cele i zadania określone w ustawie o systemie oświaty oraz przepisach wydanych na jej podstawie, a w szczególności podstawie programowej wychowania przedszkolnego, koncentrując się na:
a. wspomaganiu i ukierunkowaniu rozwoju dziecka z jego wrodzonym potencjałem i możliwościami rozwoju w relacjach ze środowiskiem społeczno - kulturalnym i przyrodniczym,
b. udzielaniu dzieciom pomocy psychologiczno-pedagogicznej,
c. umożliwianiu dzieciom podtrzymań dzieciom podtrzymanie tożsamości narodowej, etnicznej, językowej i religijnej,
d. sprawowaniu opieki nad dziećmi odpowiednio do ich potrzeb oraz możliwości przedszkola, organizowaniu opieki nad dziećmi niepełnosprawnymi,
e. współdziałaniu z rodziną poprzez wspomaganie rodziny w wychowaniu dzieci, rozpoznawaniu możliwości rozwojowych dziecka, w miarę potrzeby podjęcie wczesnej interwencji specjalistów oraz przygotowaniu dziecka do nauki szkolnej.
2. Wynikające z powyższych celów zadania przedszkole realizuje w ramach następujących obszarów edukacyjnych:
a. Poznawanie i rozumienie świata i siebie,
b. Nabywanie umiejętności poprzez działanie,
c. Odnajdywanie swojego miejsca w grupie rówieśniczej, wspólnotnie,
d. Budowanie systemu wartości. |
| 12. | Przedszkole Nr 4 w Gryfinie | 1. Przedszkole realizuje cele i zadania określone w ustawie o systemie oświaty oraz przepisach wydanych na jej podstawie, a w szczególności podstawie programowej wychowania przedszkolnego, koncentrując się na:
a. wspomaganiu i ukierunkowaniu rozwoju dziecka z jego wrodzonym potencjałem i możliwościami rozwoju w relacjach ze środowiskiem społeczno - kulturalnym i przyrodniczym,
b. udzielaniu dzieciom pomocy psychologiczno-pedagogicznej,
c. umożliwianiu dzieciom podtrzymań dzieciom podtrzymanie |
| | | |
|---|---|---|
| | | tożsamości narodowej, etnicznej, językowej i religijnej;
d. sprawowaniu opieki nad dziećmi odpowiednio do ich potrzeb oraz możliwości przedszkola, organizowaniu opieki nad dziećmi niepełnosprawnymi,
e. współdziałaniu z rodziną poprzez wspomaganie rodziny w wychowaniu dzieci, rozpoznawaniu możliwości rozwajowych dziecka, w miarę potrzeby podjęcie wczesnej interwencji specjalistów oraz przygotowaniu dziecka do nauki szkolnej.
2. Wynikające z powyższych celów zadania przedszkole realizuje w ramach następujących obszarów edukacyjnych:
a. Poznawanie i rozumienie świata i siebie,
b. Nabywanie umiejętności poprzez działanie,
c. Odnajdywanie swojego miejsca w grupie rówieśniczej, wspólnocie,
d. Budowanie systemu wartości. |
13. **Przedszkole nr 5 w Gryfinie**
Przedszkole realizuje cele i zadania określone w ustawie o systemie oświaty oraz przepisach wydanych na jej podstawie, a w szczególności podstawie programowej wychowania przedszkolnego, koncentrując się na:
1. wspomaganiu i ukierunkowaniu rozwoju dziecka z jego wrodzonym potencjałem i możliwościami rozwoju w relacjach ze środowiskiem społeczno - kulturalnym i przyrodniczym,
2. udzielaniu dzieciom pomocy psychologiczno - pedagogicznej,
3. umożliwianiu dzieciom podtrzymywanie poczucia tożsamości narodowej, etnicznej, językowej i religijnej,
4. sprawowaniu opieki nad dziećmi odpowiednio do ich potrzeb oraz możliwości przedszkola, organizowaniu opieki nad dziećmi niepełnosprawnymi,
5. współdziałaniu z rodziną poprzez wspomaganie rodziny w wychowaniu dzieci, rozpoznawaniu możliwości rozwajowych dziecka, w miarę potrzeby podjęcie wczesnej interwencji specjalistów oraz przygotowaniu dziecka do nauki szkolnej.
Wynikające z powyższych celów zadania przedszkole realizuje w ramach następujących obszarów edukacyjnych:
- Poznawanie i rozumienie świata i siebie.
- Nabywanie umiejętności poprzez działanie.
- Odnajdywanie swojego miejsca w grupie rówieśniczej, wspólnocie.
- Budowanie systemu wartości.
14. **Szkoła Podstawowa Nr 1 im. Marii Dąbrowskiej w Gryfinie**
Podstawowym celem i zadaniem Szkoły jest zapewnienie uczniom pełnego rozwoju umysłowego, moralnego, emocjonalnego i fizycznego zgodnie z ich potrzebami i możliwościami psychofizycznymi w warunkach poszanowania ich godności osobistej oraz wolności światopoglądowej i wyznaniowej. W realizacji tego zadania Szkoła respektuje zasady nauk pedagogicznych, przepisy prawa a także zobowiązania wynikające z Powszechnej Deklaracji Człowieka ONZ, Deklaracji Praw Dziecka ONZ oraz Konwencji o Prawach Dziecka z 20.11.1989 roku.
15. **Szkoła Podstawowa Nr 2 im. Mamerta Stankiewicza**
Podstawowym celem i zadaniem Szkoły jest zapewnienie uczniom pełnego rozwoju umysłowego, moralnego, emocjonalnego i fizycznego zgodnie z ich potrzebami i możliwościami psychofizycznymi w warunkach poszanowania ich godności osobistej oraz wolności światopoglądowej i wyznaniowej. W realizacji tego zadania Szkoła respektuje zasady nauk pedagogicznych, przepisy prawa a także zobowiązania wynikające z Powszechnej Deklaracji Człowieka ONZ, Deklaracji Praw Dziecka ONZ oraz Konwencji o Prawach Dziecka z 20.11.1989 roku.
| | Szkoła Podstawowa Nr 4 w Gryfinie | Szkoła realizuje cele i zadania wynikające z przepisów prawa oraz uwzględniające program wychowawczy szkoły, a w szczególności zapewnia uczniom:
a. poznanie wymaganych pojęć i zdobywanie rzetelnej wiedzy na poziomie umożliwiającym co najmniej kontynuację nauki na następnym etapie kształcenia;
b. traktowanie wiadomości przedmiotowych, stanowiących wartość poznawczą samą w sobie, w sposób integralny, prowadzący do lepszego rozumienia świata, ludzi i siebie;
c. rozwijanie sprawności umysłowych oraz osobistych zainteresowań;
d. znalezienie w szkole środowiska wychowawczego, sprzyjającego wszechstronnemu rozwojowi (w wymiarze intelektualnym, psychicznym, społecznym, zdrowotnym, estetycznym, moralnym, duchowym);
e. sprawuje opiekę nad uczniami z uwzględnieniem zasad bezpieczeństwa oraz promocję i ochronę zdrowia;
f. udziela uczniom pomocy psychologicznej i pedagogicznej. |
|---|---|---|
|17.| Szkoła Podstawowa w Żabnicy | Szkoła realizuje cele i zadania określone w ustawie o systemie oświaty z dnia 07.09.1991 r. oraz przepisach wydanych na jej podstawie:
• umożliwia zdobycie wiedzy i umiejętności niezbędnych do uzyskania świadectwa szkoły,
• zapewnia uczniom możliwości pełnego rozwoju umysłowego, moralno-emocjonalnego i fizycznego w zgodzie z ich potrzebami i możliwościami psychofizycznymi w warunkach poszanowania ich godności osobistej oraz wolności światopoglądowej i wyznaniowej;
w realizacji tego zadania szkoła respektuje zasady nauk pedagogicznych, przepisy prawa a także zobowiązania wynikające z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ oraz Konwencji o Prawach Dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ z dnia 20.11.1989. |
|18.| Szkoła Podstawowa w Radziszewie | Szkoła realizuje cele i zadania określone w ustawie o systemie oświaty z dnia 07.09.1991 r. oraz przepisach wydanych na jej podstawie:
• umożliwia zdobycie wiedzy i umiejętności niezbędnych do uzyskania świadectwa szkoły,
• zapewnia uczniom możliwości pełnego rozwoju umysłowego, moralno-emocjonalnego i fizycznego w zgodzie z ich potrzebami i możliwościami psychofizycznymi w warunkach poszanowania ich godności osobistej oraz wolności światopoglądowej i wyznaniowej;
w realizacji tego zadania szkoła respektuje zasady nauk pedagogicznych, przepisy prawa a także zobowiązania wynikające z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ oraz Konwencji o Prawach Dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ z dnia 20.11.1989. |
|19.| Szkoła Podstawowa w Gardnie | Szkoła realizuje cele i zadania określone w ustawie o systemie oświaty z dnia 07.09.1991 r. oraz przepisach wydanych na jej podstawie:
• umożliwia zdobycie wiedzy i umiejętności niezbędnych do uzyskania świadectwa szkoły,
• zapewnia uczniom możliwości pełnego rozwoju umysłowego, moralno-emocjonalnego i fizycznego w zgodzie z ich potrzebami i możliwościami psychofizycznymi w warunkach poszanowania ich godności osobistej oraz wolności światopoglądowej i wyznaniowej;
w realizacji tego zadania szkoła respektuje zasady nauk pedagogicznych, przepisy prawa a także zobowiązania wynikające z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ oraz Konwencji o Prawach Dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ z dnia 20.11.1989. |
|20.| Szkoła Podstawowa w Chwarstnicy | Szkoła realizuje cele i zadania określone w ustawie o systemie oświaty z dnia 07.09.1991 r. oraz przepisach wydanych na jej podstawie:
• umożliwia zdobycie wiedzy i umiejętności niezbędnych do uzyskania świadectwa szkoły,
• zapewnia uczniom możliwości pełnego rozwoju umysłowego, moralno-emocjonalnego i fizycznego w zgodzie z ich potrzebami i możliwościami psychofizycznymi w warunkach poszanowania ich godności osobistej oraz wolności światopoglądowej i wyznaniowej;
w realizacji tego zadania szkoła respektuje zasady nauk pedagogicznych, przepisy prawa a także zobowiązania wynikające z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ oraz Konwencji o Prawach Dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ z dnia 20.11.1989. |
188.8.131.52. **Plany działania Gminy Gryfino.**
1. Opracowanie programu gospodarki wodno–kanalizacyjnej gminy.
2. Opracowanie programu telekomunikacji multimedialnej.
**Gospodarka ściekami:**
1. Rozbudowa i modernizacja istniejącej oczyszczalni ścieków.
2. Budowa kanalizacji ściekowej w miejscowościach: Radziszewo, Daleszewo, Nowe Brynki, Czepino, Żabnica.
3. Budowa i rozbudowa kanalizacji ściekowej w miejscowościach: Weltyń, Gardno, Wysoka Gryfińska.
4. Budowa kanalizacji ściekowej w miejscowościach: Pniewo Żórawie, Żórawki.
5. Budowa kanalizacji ściekowej w miejscowościach: Nowe Czarnowo, Krajnik, Pastuszka.
6. Budowa systemu kanalizacji wraz z oczyszczalnią ścieków w miejscowości Borzym,
7. Budowa systemu kanalizacji wraz z oczyszczalnią ścieków w miejscowości Chlebowo.
8. Budowa systemu kanalizacji w miejscowościach: Wirówek, Wirów, Bartkowo, Mielenko wraz z oczyszczalnią ścieków w miejscowości Wirówek.
9. Budowa systemu kanalizacji w miejscowościach: Chwarstnica, Sobieradz wraz z oczyszczalnią ścieków w miejscowości Chwarstnica.
10. Budowa kanalizacji na terenie miasta Gryfina.
**Gospodarka odpadami:**
1. Rozbudowa i modernizacja składowiska odpadów komunalnych w Gryfinie.
**Gospodarka wodna:**
1. Budowa wodociągu w Steklinko.
**Gazyfikacja:**
1. Budowa gazociągu dla miejscowości Pniewo.
2. Budowa gazociągu dla miejscowości Nowe Czarnowo.
3. Budowa gazociągu dla miejscowości Weltyń.
4. Budowa gazociągu dla miejscowości Gardno.
**Drogi i transport:**
1. Budowa obwodnicy Gryfina i nowej drogi 31.
2. Zagospodarowanie nabrzeża Odry i zabudowy regulacyjnej.
3. Budowa ścieżki rowerowej Gryfino – Jezioro Weltyń.
4. Budowa ścieżki rowerowej szlakiem nieczynnego torowiska Gryfino-Pyrzyce.
5. Modernizacja przebiegu drogi 120.
Szkolnictwo:
1. Budowa sali gimnastycznej i rozbudowa szkoły podstawowej w Chwarstnicy.
2. Budowa sali gimnastycznej przy SP nr 4 w Gryfinie.
3. Budowa szkoły podstawowej w Gryfinie.
Kultura:
1. Budowa centrum kultury w Gryfinie.
Budownictwo:
1. Zabudowa Starego Miasta.
2. Uzbrojenie terenu – rejon ul. Pomorskiej.
3. Uzbrojenie terenu – rejon ul. Artyleryskiej.
4. Uzbrojenie terenu – rejon ul. Reymonta.
5. Uzbrojenie terenu – rejon Osiedla Północ.
6. Uzbrojenie terenu – rejon Weltyń II.
7. Uzbrojenie terenu – rejon ulicy Armii Krajowej.
Wspieranie przedsiębiorczości w Gminie.
1. Tworzenie sprzyjających warunków prawnych, ekonomicznych, edukacyjnych i infrastrukturalnych zachęcających do aktywizacji i inwestowania na terenie gminy.
2. Utworzenie Gminnego Centrum Przedsiębiorczości i Edukacji Pozaszkolnej.
3. Utworzenie Gminnego Centrum Promocji i Realizacji Strategii.
Aktualizacja Planu Zagospodarowania Przestrzennego
184.108.40.206. Wydatki związane z funkcjonowaniem Urzędu Miasta i Gminy, jednostek organizacyjnych i zakładów budżetowych.
| OBSŁUGA DZIAŁALNOŚCI – Urząd Miasta i Gminy w Gryfinie | WARTOŚĆ na dzień 30 września 2003r. |
|----------------------------------------------------------|-----------------------------------|
| Melioracje wodne | 31.000 |
| wydatki bieżące | 31.000 |
| Izby rolnicze | 15.835 |
| wydatki bieżące | 15.835 |
| Pozostała działalność | 9.900 |
| wydatki bieżące | 9.900 |
| Drogi publiczne/powiatowe | 55.000 |
| wydatki bieżące | 55.000 |
| Drogi publiczne/gminne | 1.415.000 |
| wydatki bieżące | 400.000 |
| wydatki majątkowe | 1.015.000 |
| Pozostała działalność | 100.000 |
| wydatki majątkowe | 100.000 |
| Upowszechnianie turystyki | 13.000 |
| wydatki bieżące | 13.000 |
| Pozostała działalność | 12.000 |
| wydatki bieżące | 12.000 |
| Gospodarka gruntami i nieruchomościami | 450.000 |
| wydatki bieżące | 250.000 |
| wydatki majątkowe | 200.000 |
| Towarzystwo budownictwa mieszkaniowego | 320.000 |
| wydatki majątkowe | 320.000 |
| Kategoria | Wydatki bieżące |
|-----------|----------------|
| Pozostała działalność | 4.030.559 |
| wynagrodzenia i pochodne | 1.000 |
| wydatki bieżące | 3.824.559 |
| wydatki majątkowe | 205.000 |
| **Plany zagospodarowania przestrzennego** | **686.243** |
| wydatki bieżące | 686.243 |
| **Cmentarze** | **110.000** |
| wydatki bieżące | 110.000 |
| **Urzędy wojewódzkie** | **467.000** |
| wynagrodzenia wraz z pochodnymi | 441.000 |
| wydatki bieżące | 26.000 |
| **Starostwa powiatowe** | **25.000** |
| wydatki bieżące | 25.000 |
| **Rady gmin** | **247.000** |
| wydatki bieżące | 247.000 |
| **Urzędy gmin** | **5.698.776** |
| wynagrodzenia wraz z pochodnymi | 3.959.400 |
| wydatki bieżące | 1.539.376 |
| wydatki majątkowe | 200.000 |
| **Komisje poborowe** | **1.000** |
| wydatki bieżące | 1.000 |
| **Pobór podatków** | **65.135** |
| wydatki bieżące | 65.135 |
| Pozostała działalność | 94.600 |
| wydatki bieżące | 94.600 |
| **Urzędy naczelnych organów władzy** | **4.640** |
| wydatki bieżące | 4.640 |
| **Referenda ogólnokrajowe i konstytucyjne** | **66.000** |
| wydatki bieżące | 66.000 |
| **Ochotnicze Straże Pożarne** | **228.236** |
| wydatki bieżące | 228.236 |
| **Obrona cywilna** | **7.000** |
| wydatki bieżące | 7.000 |
| **Straż Miejska** | **351.000** |
| wynagrodzenia wraz z pochodnymi | 277.00 |
| wydatki bieżące | 74.000 |
| **Obsługa długu publicznego** | **200.000** |
| wydatki bieżące | 200.000 |
| **Różne rozliczenia finansowe** | **13.308** |
| wydatki bieżące | 13.308 |
| **Szkoły podstawowe** | **1.041.984** |
| wydatki bieżące | 761.984 |
| wydatki majątkowe | 280.000 |
| **Gimnazja** | **453.500** |
| wydatki bieżące | 453.500 |
| **Komisje egzaminacyjne** | **3.600** |
| wydatki bieżące | 3.600 |
| Pozostała działalność | 8.400 |
| wydatki bieżące | 8.400 |
| **Programy profilaktyki zdrowotnej** | **16.776** |
| Kategorie | Wydatki bieżące | Pozostała działalność |
|-----------|----------------|----------------------|
| Przeciwdziałanie alkoholizmowi | 320.000 | 9.900 |
| Wydatki bieżące | 320.000 | 9.500 |
| Wydatki bieżące | 400 | |
| Przedszkola | 3.036.624 | |
| Wydatki bieżące | 3.036.624 | |
| Placówki wychowania pozaszkolnego | 10.000 | |
| Wydatki bieżące | 10.000 | |
| Kolonie i obozy, wypoczynek dzieci i młodzieży szkolnej | 6.167 | |
| Wydatki bieżące | 6.167 | |
| Pomoc materialna dla uczniów | 17.500 | |
| Wydatki bieżące | 17.500 | |
| Szkolne schroniska młodzieżowe | 10.000 | |
| Wydatki bieżące | 10.000 | |
| Pozostała działalność | 5.000 | |
| Wydatki bieżące | 5.000 | |
| Gospodarka ściekowa i ochrona wód | 65.000 | |
| Wydatki bieżące | 65.000 | |
| Gospodarka odpadami | 2.000 | |
| Wydatki bieżące | 2.000 | |
| Oczyszczanie miast i wsi | 380.400 | |
| Wydatki bieżące | 380.400 | |
| Utrzymanie zieleni w miastach i gminach | 230.000 | |
| Wydatki bieżące | 230.000 | |
| Schroniska dla zwierząt | 48.000 | |
| Wydatki bieżące | 48.000 | |
| Oświetlenia ulic placów i dróg | 1.242.614 | |
| Wydatki bieżące | 790.000 | |
| Wydatki majątkowe | 452.614 | |
| Zakłady gospodarki komunalnej | 4.000.000 | |
| Wydatki majątkowe | 4.000.000 | |
| Usuwanie skutków klęsk żywiołowych | 14.000 | |
| Wydatki bieżące | 10.000 | |
| Wydatki majątkowe | 4.000 | |
| Pozostała działalność | 168.000 | |
| Wydatki bieżące | 168.000 | |
| Domy i ośrodki kultury, kluby | 859.000 | |
| Wynagrodzenia wraz z pochodnymi | 32.728 | |
| Wydatki bieżące | 826.272 | |
| Biblioteki | 812.800 | |
| Wydatki bieżące | 812.800 | |
| Ochrona i konserwacja zabytków | 50.000 | |
| Wydatki bieżące | 50.000 | |
| Pozostała działalność | 673.096 | |
| Wydatki bieżące | 398.096 | |
| Wydatki majątkowe | 275.000 | |
| Obiekty sportowe | 1.254.000 | |
| Wydatki bieżące | 1.254.000 | |
| Instytucje kultury fizycznej | 20.000 |
|-------------------------------|--------|
| wydatki bieżące | 20.000 |
| **Zadania w zakresie kultury fizycznej i sportu** | **503.700** |
| wydatki bieżące | 503.700 |
**Ogółem** 29.979.293
| FUNDUSZ CELOWY | WYDATKI stan na 30 czerwca 2003r. |
|----------------|----------------------------------|
| Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej | 7.663.000 |
| wydatki bieżące | 167.000 |
| wydatki majątkowe | 7.496.000 |
| OBSLUGA DZIAŁALNOŚCI - Zakład Ekonomiczno - Administracyjny Szkół | WARTOŚĆ na dzień 30 września 2003r. |
|-----------------------------------------------------------------|----------------------------------|
| **OSWIATA I WYCHOWANIE** | 16.983.963 |
| **Szkoły podstawowe** | 10.627.539 |
| wydatki bieżące | 2.157.539 |
| wynagrodzenia wraz z pochodnymi | 8.470.000 |
| **Przedszkola** | 590.133 |
| wydatki bieżące | 75.633 |
| wynagrodzenia wraz z pochodnymi | 514.500 |
| **Gimnazja** | 4.120.939 |
| wydatki bieżące | 709.439 |
| wynagrodzenia wraz z pochodnymi | 3.411.500 |
| **Dowożenie uczniów do szkół** | 520.000 |
| wydatki bieżące | 520.000 |
| **Zespoły obsługi ekonomiczno – administracyjnej szkół** | 977.000 |
| wydatki bieżące | 271.500 |
| wynagrodzenia wraz z pochodnymi | 705.500 |
| **Dokształcanie i doskonalenie nauczycieli** | 80.288 |
| wydatki bieżące | 80.288 |
| Pozostała działalność | 68.064 |
| wydatki bieżące | 68.064 |
| **EDUKACYJNA OPIEKA WYCHOWAWCZA** | 2.334.477 |
| **Świetlice szkolne** | 1.101.087 |
| wydatki bieżące | 116.587 |
| wynagrodzenia wraz z pochodnymi | 984.500 |
| **Placówki wychowania pozaszkolnego** | 1.219.918 |
| wydatki bieżące | 301.718 |
| wynagrodzenia wraz z pochodnymi | 918.200 |
| **Dokształcanie i doskonalenie nauczycieli** | 10.328 |
| wydatki bieżące | 10.328 |
| Pozostała działalność | 3.144 |
| wydatki bieżące | 3.144 |
| OBSŁUGA DZIAŁALNOŚCI – Ośrodek Pomocy Społecznej | WARTOŚĆ na dzień 30 września 2003r. |
|-------------------------------------------------|----------------------------------|
| POZOSTAŁE DZIAŁANIA W ZAKRESIE POLITYKI SPOŁECZNEJ | 6.663.935 |
| Składki na ubezpieczenia zdrowotne opłacane za osoby pobierające niektóre świadczenia | 121.000 |
| wydatki bieżące | 121.000 |
| Zasłinki i pomoc w naturze | 3.341.500 |
| wydatki bieżące | 3.191.500 |
| wynagrodzenia wraz z pochodnymi | 150.000 |
| Dodatki mieszkaniowe | 1.298.165 |
| wydatki bieżące | 1.298.165 |
| Zasłiki rodzinne | 132.000 |
| wydatki bieżące | 132.000 |
| Ośrodki pomocy społecznej | 1.431.000 |
| wynagrodzenia wraz z pochodnymi | 1.239.180 |
| wydatki bieżące | 162.820 |
| wydatki majątkowe | 29.000 |
| Usługi opiekuńcze i specjalistyczne usługi opiekuńcze | 130.000 |
| wydatki bieżące | 130.000 |
| Pozostała działalność | 210.270 |
| wydatki bieżące | 200.770 |
| wynagrodzenia wraz z pochodnymi | 9.500 |
| OBSŁUGA DZIAŁALNOŚCI – ZAKŁADY BUDŻETOWE | WARTOŚĆ na dzień 30 czerwca 2003r. |
|------------------------------------------|----------------------------------|
| PRZEDSZKOLA | 4.136.978 |
| wydatki bieżące | 1.251.954 |
| wynagrodzenia wraz z pochodnymi | 2.885.024 |
| OŚRODEK WYPOCZYNIKU I REKREACJI | 1.057.500 |
| wydatki bieżące | 331.600 |
| wydatki majątkowe | 40.000 |
| wynagrodzenia wraz z pochodnymi | 685.900 |
### 1.1.6. Analiza potrzeb audytu – identyfikacja potrzeb.
| OBSZAR AUDYTU | OBSZAR RYZYKA | OPIS |
|---------------|---------------|------|
| Urząd Stanu Cywilnego | Procedury obsługi spraw z zakresu USC | Legalność, rzetelność realizacji procedur oraz wydatków związanych z obsługą spraw wynikających z Prawa o aktach stanu cywilnego – jako zadanie administracji rządowej. |
| Biuro Obsługi Rady i Burmistrza | Procedury obsługi Rady i Burmistrza | Legalność, rzetelność realizacji procedur wynikających z ustawy o samorządzie gminnym oraz wydatków związanych z obsługą radnych, a także mieszkańców gminy. |
| Pion Ochrony Informacji Niejawnych | System ochrony danych | Poprawność, legalność funkcjonowania systemu zabezpieczania danych osobowych, przechowywania archiwizacji i udostępniania dokumentacji w jednostce. |
| Wydział Planowania Przestrzennego, Aktywizacji Gospodarczej i Inwestycji | Planowanie przestrzenne | Legalność, rzetelność realizacji procedur oraz wydatków związanych z obsługą spraw związanych z prowadzeniem gospodarki przestrzennej. |
| | Aktywizacja gospodarcza | Legalność, rzetelność realizacji procedur oraz wydatków związanych z obsługą spraw związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej poprzez współpracę, promowanie i ciągły jej rozwój. |
| | Zamówienia publiczne | Legalność realizacji procedur postępowania przetargowego – wybór, przygotowanie i realizacja postępowań przetargowych. |
| | Procedury obsługi inwestycji. Plany inwestycyjne. Sprawozdawczość. | Celowość, gospodarność, legalność i rzetelność procesu przygotowywania planów inwestycyjnych oraz nadzoru nad poprawnością realizacji inwestycji przez odpowiedzialne jednostki organizacyjne. |
| Wydział Gospodarki Komunalnej, Mieszkaniowej i Ochrony Środowiska | System obsługi wydatków w zakresie gospodarki komunalnej. | Legalność, rzetelność realizacji procedur związanych z obsługą spraw i wydatków w zakresie gospodarki komunalnej. |
| | Procedury zarządzania i dysponowania lokalami mieszkalnymi. | Legalność, rzetelność realizacji procedur związanych z przydziałem lokali mieszkalnych. |
| | System obsługi wydatków w zakresie ochrony środowiska | Legalność, rzetelność realizacji procedur związanych z obsługą spraw i wydatków na ochronę środowiska. |
| Straż Miejska | Ochrona porządku publicznego na terenie gminy | Legalność, rzetelność realizacji procedur oraz wydatków związanych z obsługą spraw dotyczących organizacji zadań i zakresu uprawnień Straży Miejskiej. |
| Wydział Działalności Gospodarczej, Rolnictwa i Gospodarki Nieruchomościami | Procedury postępowania w zakresie gospodarki nieruchomościami | Legalność, rzetelność realizacji procedur oraz wydatków związanych z obsługą spraw dotyczących zarządzania i administracji nieruchomościami, ich nabywania i zbywania. |
| | Procedury postępowania w zakresie rolnictwa | Legalność, rzetelność realizacji procedur oraz wydatków związanych z obsługą systemu nadzoru nad hodowlą zwierząt gospodarskich oraz niektórymi uprawnami roślinnymi oraz obsługa spisów rolnych. |
| | Prowadzenie ewidencji działalności gospodarczej osób fizycznych. | Legalność, rzetelność realizacji procedur oraz wydatków związanych z obsługą prowadzenia rejestrów małych i średnich przedsiębiorców. |
| Wydział Edukacji i Spraw Społecznych | Organizacja i koordynacja systemu oświaty w zakresie szkolnictwa, obowiązku przedszkolnego, podstawowego i gimnazjalnego. | Celowość, gospodarność, legalność, rzetelność procesu przygotowania dzieci i młodzieży do nauki oraz bieżący nadzór nad efektami pracy oraz monitoring. |
|-------------------------------------|-------------------------------------------------------------------------------------------------|--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------|
| | Procedury postępowania w zakresie sportu | Celowość, gospodarność, legalność realizacji procedur oraz wydatków związanych z obsługą spraw z zakresu współpracy z organizacjami i związkami sportowymi, oraz programowaniem rozwoju kultury fizycznej. |
| | Procedury postępowania w zakresie turystyki | Celowość, gospodarność, legalność realizacji procedur i wydatków z zakresu wspomagania turystyki i wypoczynku na terenie gminy oraz koordynowania działań związanych z zagospodarowaniem turystyczno-wypoczynkowym terenów. |
| Wydział Spraw Obywatelskich | System gromadzenia zbiorów ewidencji ludności. | Legalność, rzetelność realizacji zadań z zakresu ewidencji ludności – zadanie z zakresu administracji rządowej |
|-----------------------------|-------------------------------------------------|------------------------------------------------------------------------------------------------------------------|
| Wydział Organizacyjny | Kadry:
System prowadzenia spraw pracowniczych oraz oceny pracowników. | Legalność, celowość i rzetelność funkcjonowania:
- procedur zaszergowan, awansów, dodatków służbowych, wynikających ze stosunku pracy,
- procedur kontroli przestrzegania dyscypliny pracy,
- systemu oceny pracowników |
|----------------------|-------------------------------------------------|------------------------------------------------------------------------------------------------------------------|
| | System szkoleń | Efektywność systemu podnoszenia kwalifikacji pracowników w zakresie realizacji i nadzoru planu szkoleń, systemu kontroli i monitoringu efektów szkoleń. |
| | Zamówienia publiczne | Legalność realizacji procedur postępowania przetargowego – wybór, przygotowanie i realizacja postępowań przetargowych |
| | Zarządzanie informacją
System gromadzenia i analiz informacji zewnętrznej i wewnętrznej | Efektywność procesu:
- monitoringu procesów społeczno-ekonomicznych,
- prowadzenie spraw związanych z określaniem założeń społeczno –gospodarczych na potrzeby planowania długo i krótkookresowego. |
| | Systemy informatyczne – zarządzanie systemami informatycznymi,
zarządzanie projektami informatycznymi | Poprawność funkcjonowania systemów informatycznych działających w jednostce:
- system obsługi baz danych dot. Ewidencji gruntów,
- systemu księgowego w zakresie: bezpieczeństwa informatycznego, administracji systemem, planów awaryjnych.
Celowość, gospodarność i rzetelność realizacji inwestycji w zakresie informatyzacji urzędu. |
| Biuro Promocji, Informacji i Współpracy Międzynarodowej | Promocja Gminy | Legalność, rzetelność, gospodarność dokonywania wydatków związanych z prowadzeniem działalności promocyjnej Gminy Gryfino ze szczególnym uwzględnieniem organizacji masowych imprez z okazji świąt okolicznościowych związanych z promowaniem gminy. |
|--------------------------------------------------------|----------------|--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------|
| | System informacji i komunikacji społeczności lokalnej i zewnętrznej | Rzetelność udzielania i wymiany informacji na temat promocji i rozwoju gminy. |
| Wydział Podatków i Oplat Lokalnych | System współpracy krajowej i zagranicznej | Legalność, rzetelność dokonywania wydatków związanych z koordynowaniem współpracy krajowej i międzynarodowej oraz rozwijaniem kontaktów z organizacjami i instytucjami i osobami z miast partnerskich. |
|-----------------------------------|------------------------------------------|----------------------------------------------------------------------------------|
| Wydział Finansowo-Księgowy | System obsługi podatków i opłat lokalnych | Legalność, rzetelność w przygotowywaniu harmonogramu realizacji dochodów budżetu gminy oraz windykacja należności z tego tytułu. |
| | Księgowość i sprawozdawczość | Rzetelność prowadzenia ksiąg rachunkowych oraz wiarygodność sprawozdawczości finansowej. |
| | Inwentaryzacja | Poprawność – legalność i rzetelność przeprowadzania procesu okresowej weryfikacji, mającej na celu ustalenie lub sprawdzenie drogą inwentaryzacji rzeczywistego stanu aktywów i pasywów oraz wyjaśnienie i rozliczenia ewentualnych różnic. |
| | Obieg i kontrola dokumentów finansowo-księgowych | Poprawność – kompletność, legalność efektywność procedur przepływu i kontroli dokumentacji, niezbędnych do zapewnienia prawidłowości gospodarki finansowej oraz ewidencji księgowej, kalkulacji kosztów i sprawozdawczości finansowej. |
| | Planowanie budżetowe | Poprawność– celowość, gospodarność, legalność procesu planowania i realizacji budżetu. |
| Zakład Ekonomiczno-Administracyjny Szkół | Obsługa administracyjno – gospodarcza szkół i placówek. | Legalność, rzetelność gospodarność w realizacji procedur zaopatrzania szkół i placówek w składniki niezbędne do prawidłowego ich funkcjonowania |
| Kompleksowa obsługa finansowo-księgowa, kadrowa placówek oświatowo-wychowawczych (przedszkola, szkoły podstawowe, gimnazjum, MDK, MOS) | Księgowość i sprawozdawczość | Rzetelność prowadzenia ksiąg rachunkowych oraz wiarygodność sprawozdawczości finansowej. |
| | Inwentaryzacja | Poprawność – legalność i rzetelność przeprowadzania procesu okresowej weryfikacji, mającej na celu ustalenie lub sprawdzenie drogą inwentaryzacji rzeczywistego stanu aktywów i pasywów oraz wyjaśnienie i rozliczenia ewentualnych różnic. |
| | Obieg i kontrola dokumentów finansowo-księgowych | Poprawność – kompletność, legalność efektywność procedur przepływu i kontroli dokumentacji, niezbędnych do zapewnienia prawidłowości gospodarki finansowej oraz ewidencji księgowej, kalkulacji kosztów i sprawozdawczości finansowej. |
| | Planowanie budżetowe | Poprawność– celowość, gospodarność, legalność procesu planowania i realizacji budżetu. |
| | Kadry: | Legalność, celowość i rzetelność funkcjonowania: - procedur zaszergowan, awansów, dodatków służbowych, wynikających ze stosunku pracy, - procedur kontroli przestrzegania dyscypliny pracy, - systemu oceny pracowników |
| | System szkoleń | Efektywność systemu podnoszenia kwalifikacji pracowników w zakresie realizacji i nadzoru planu szkoleń, systemu kontroli i monitoringu efektów szkoleń. |
| | Zarządzanie informacją | Efektywność procesu: - monitoringu procesów społeczno-ekonomicznych, - prowadzenie spraw związanych z określaniem założeń społeczno-gospodarczych na potrzeby planowania długo i krótkookresowego. |
| Obsługa finansowo – księgowa, instytucji kultury (Gryfiński Dom Kultury, Biblioteki Publicznej w Gryfinie) | Systemy informatyczne – zarządzanie systemami informatycznymi, zarządzanie projektami informatycznymi | Poprawność funkcjonowania systemów informatycznych działających w jednostce:
- system obsługi baz danych dot. Ewidencji gruntów,
- systemu księgowego w zakresie: bezpieczeństwa informatycznego, administracji systemem, planów awaryjnych. Celowość, gospodarność i rzetelność realizacji inwestycji w zakresie informatyzacji urzędu. |
| --- | --- | --- |
| | Organizacja i nadzór nad dowozem dzieci do szkół. | Celowość i gospodarność w wykorzystaniu taboru komunikacyjnego oraz zachowanie przepisów bezpieczeństwa podczas przewozu uczniów. |
| | Księgowość i sprawozdawczość | Rzetelność prowadzenia ksiąg rachunkowych oraz wiarygodność sprawozdawczości finansowej. |
| | Inwentaryzacja | Poprawność – legalność i rzetelność przeprowadzania procesu okresowej weryfikacji, mającej na celu ustalenie lub sprawdzenie drogą inwentaryzacji rzeczywistego stanu aktywów i pasywów oraz wyjaśnienie i rozliczenie ewentualnych różnic. |
| | Obieg i kontrola dokumentów finansowo - księgowych | Poprawność – kompletność, legalność efektywność procedur przepływu i kontroli dokumentacji, niezbędnych do zapewnienia prawidłowości gospodarki finansowej oraz ewidencji księgowej, kalkulacji kosztów i sprawozdawczości finansowej. |
| | Planowanie budżetowe | Poprawność– celowość, gospodarność, legalność procesu planowania i realizacji budżetu. |
**Gryfiński Dom Kultury**
| | Propagowanie kultury na terenie Gminy Gryfino | Celowość i gospodarność realizacji programu promocji miasta w kraju i zagranicą oraz dokonywaniu wydatków na ten cel. Ze szczególnym uwzględnieniem współpracy z innymi instytucjami i placówkami oświatowymi. |
| | Kadry: System prowadzenia spraw pracowniczych oraz oceny pracowników. | Legalność, celowość i rzetelność funkcjonowania:
- procedur zaszergowan, awansów, dodatków służbowych, wynikających ze stosunku pracy,
- procedur kontroli przestrzegania dyscypliny pracy,
- systemu oceny pracowników |
| | System szkoleń | Efektywność systemu podnoszenia kwalifikacji pracowników w zakresie realizacji i nadzoru planu szkoleń, systemu kontroli i monitoringu efektów szkoleń. |
**Biblioteka Publiczna w Gryfinie**
| | Zaspokajanie potrzeb czytelniczych mieszkańców. | Gospodarność, legalność i rzetelność w gromadzeniu i przechowywaniu zbiorów bibliotecznych oraz ponoszeniu kosztów na ten cel. |
| | Upowszechnianie wiedzy | Rzetelność w upowszechnianiu wiedzy na terenie gminy. |
| | Propagowanie kultury w gminie. | Legalność, rzetelność, celowość dokonywania wydatków związanych z prowadzeniem działalności kulturalnej na terenie gminy. |
| Obszar | Procedury udzielania i postępowania kontrolnego w zakresie pomocy społecznej | Legalność, rzetelność, celowość w przyznawaniu świadek z zakresu pomocy społecznej oraz kontroli w zakresie przyznawania świadek z tego tytułu. |
|--------|---------------------------------------------------------------------------------|----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------|
| Ośrodek Pomocy Społecznej | Procedury obsługi w zakresie prowadzonej działalności hotelarsko-wypoczynkowej i administrowanie targowiskiem miejskim. | Legalność, gospodarność w naliczaniu i pobieraniu opłaty hotelowej i opłaty targowej oraz dokonywanie wydatków w zakresie prowadzonej działalności. |
2. Analiza ryzyka
2.1. Charakterystyka obszaru poddawanego audytowi wewnętrznemu
Obszar poddany audytowi wewnętrznemu to wszystkie działania i procesy związane z realizacją zadań Urzędu Miasta i Gminy w Gryfinie oraz jednostek organizacyjnych – wypełnieniem celów statutowych oraz prowadzeniem gospodarki finansowej, której funkcjonowanie powinno zagwarantować legalność, gospodarność, celowość, rzetelność, a także przejrzystość i jawność działania.
Zgodnie z Ustawą o Finansach Publicznych oraz Standardami Audytu Wewnętrznego obszar poddawany audytowi wewnętrznemu będzie podlegał weryfikacji w zakresie:
- efektywności i gospodarności zarządzania finansowego,
- działania systemu gromadzenia środków publicznych i dysponowania nimi oraz gospodarowaniem mieniem,
- dowodów księgowych oraz zapisów w księgach rachunkowych.
2.2. Metody analizy ryzyka
Ocenę analizy ryzyka wykonano w oparciu o następujące narzędzia:
Identyfikację obszarów ryzyka – procesów, zjawisk, problemów wymagających przeprowadzenia audytu na podstawie informacji dostarczonej przez kierownictwo Urzędu Miasta i Gminy:
- statutu,
- regulaminu organizacyjnego,
- projektu budżetu oraz sprawozdań z wykonania budżetu za lata ubiegłe,
- planów strategicznych i operacyjnych,
- sprawozdań z kontroli zewnętrznych,
przepisów prawnych, określających wymagania co do funkcjonowania Urzędu Miasta i Gminy w Gryfinie oraz jednostek organizacyjnych.
2.3. Wyniki analizy ryzyka
Analizę ryzyka przeprowadzono metodą matematyczną.
Wynikiem przygotowania matrycy jest uszeregowanie obszarów ryzyka pod względem ich ważności dla działania jednostki oraz przygotowania planu rocznego.
Analiza ryzyka została dokonana na podstawie przyjętych kryteriów ryzyka:
| Lp. | KRYTERIUM | WAGA |
|-----|----------------------------|------|
| 1. | Istotność/Materialność | 0,250|
| 2. | Kontrola wewnętrzna | 0,250|
| 3. | Terminowość | 0,167|
| 4. | Stopień skomplikowania | 0,167|
| 5. | Stabilność | 0,167|
| 6. | SUMA | 1 |
Skala przyjęta dla poszczególnych kryteriów:
### KONTROLA WEWNĘTRZNA
| OCENA | LICZBA PUNKTÓW |
|-------------|----------------|
| Bardzo silna| 1 |
| Silna | 2 |
| Racjonalna | 3 |
| Słaba | 4 |
| Brak | 5 |
### MATERIALNOŚĆ, ISTOTNOŚĆ
| OCENA | LICZBA PUNKTÓW | Wartość w zł – wielkość operacji finansowych związanych z obszarem |
|-----------------------------------------------------------------------|----------------|------------------------------------------------------------------|
| Brak implikacji finansowych | 1 | 0 – 100.000 |
| System z mniejszymi implikacjami finansowymi | 2 | 100.000 – 500.000 |
| System z implikacjami finansowymi | 3 | 500.000 – 2.000.000 |
| System z dużymi implikacjami finansowymi | 4 | 2.000.000 – 5.000.000 |
| Kluczowy system pod względem finansowym | 5 | 5.000.000 – 10.000.000 (i więcej) |
| STOPIEŃ SKOMPLIKOWANIA | STABILNOŚĆ | WPŁYW NA ŚRODOWISKO ZEWNĘTRZNE - ZNACZENIE | LICZBA PUNKTÓW |
|-----------------------|---------------------------------|-------------------------------------------|----------------|
| Bardzo niski | System nie podlegający zmianom | System poboczny. | 1 |
| Niski | System stabilny – marginalne modyfikacje | System wspomagający. | 2 |
| Umiarkowany | System podlegający umiarkowanym zmianom | System istotny | 3 |
|-------------|------------------------------------------|----------------|---|
| Wysoki | System przebudowywany – planowane dalsze zmiany | System bardzo istotny | 4 |
| Bardzo wysoki | System nowo wdrażany | System priorytetowy z punktu widzenia poprawności funkcjonowania. | 5 |
Audytor Wewnętrzny przypisał najwyższe wagi dla kryteriów Istotność i Materialność oraz Kontroli wewnętrznej ze względu na fakt, iż:
- im większa wartość operacji finansowych z badanym obszarem lub obszarów powiązanych, tym większe mogą być konsekwencje finansowe wynikające z wadliwego działania systemu.
- im słabszy system kontroli, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia błędów i nieprawidłowości będących wynikiem spełnienia się ryzyka. Ryzyko związane jest ze stopniem skomplikowania danego procesu jego stabilnością, ważnością z punktu widzenia pozostałych obszarów.
Ze względu na priorytety (cele strategiczne) przyjęto następujące wagi:
- Duży - 0,3 (tj. 30%)
- Średni - 0,15 (tj. 15%)
- Niski - 0,0 (tj. 0%)
W wyniku analizy ryzyka przeprowadzonej dla Urzędu Miasta i Gminy w Gryfinie i jednostek podległych audyt wewnętrzny zidentyfikował:
- trzy obszary o najwyższej wadze ryzyka – od 75% do 100%,
- trzynaście obszarów o średniej wadze ryzyka od 50% do 75%,
- jeden obszar o niskiej wadze ryzyka poniżej 50%.
2.4. Obszary ryzyka ustalone ze względu na stopień ich ważności
| Lp. | Obszar ryzyka | Wagi/Uwagi |
|-----|--------------------------------------------------------------------------------|--------------|
| 1. | Ocena przestrzegania w Urzędzie Miasta i Gminy w Gryfinie terminów administracyjnych przy udzielaniu odpowiedzi obywatelom. | 75,05 % |
| 2. | Przebieg transformacji oświaty w Gminie Gryfino. | 79,23 % |
| 3. | Organizacja oraz nadzór nad dowozem dzieci do szkół. | 79,23 % |
| 4. | Procedury poboru podatków i opłat lokalnych. | 74,01 % |
| 5. | Księgowość i sprawozdawczość budżetowa. | 74,01 % |
| Lp. | Temat zadania audytowego | Planowany termin przeprowadzenia audytu wewnętrznego | Niezbędne zasoby (liczba osobo/dni, inne) | Obszar ryzyka | Ewentualna potrzeba powołania rzeczoznawcy (zakres pracy, planowany czas pracy) |
|-----|----------------------------------------------------------------------------------------|------------------------------------------------------|------------------------------------------|-------------------------------------------------------------------------------|--------------------------------------------------------------------------------|
| 6. | Zamówienia publiczne. | | | | |
| 7. | Procedury obsługi inwestycji. Plany inwestycyjne. | | | | |
| 8. | System ochrony danych. | | | | |
| 9. | Inwentaryzacja. | | | | |
| 10. | Procedury postępowania podatkowego przy ustalaniu wysokości zobowiązania podatkowego. | | | | |
| 11. | Zarządzanie systemami informatycznymi. | | | | |
| 12. | Obieg i kontrola dokumentów finansowo-księgowych. | | | | |
| 13. | Planowanie budżetowe. | | | | |
| 14. | Procedury realizacji dochodów ze sprzedaży nieruchomości. | | | | |
| 15. | System obsługi wydatków w zakresie ochrony środowiska. | | | | |
3. Zadania audytowe do przeprowadzenia w roku 2004.
1. 3.1. Zakres tematyczny i organizacja zadań audytowych
| Lp. | Temat zadania audytowego | Planowany termin przeprowadzenia audytu wewnętrznego | Niezbędne zasoby (liczba osobo/dni, inne) | Obszar ryzyka | Ewentualna potrzeba powołania rzeczoznawcy (zakres pracy, planowany czas pracy) |
|-----|----------------------------------------------------------------------------------------|------------------------------------------------------|------------------------------------------|-------------------------------------------------------------------------------|--------------------------------------------------------------------------------|
| 1. | Ocena przestrzegania w Urzędzie Miasta i Gminy terminów administracyjnych przy udzielaniu odpowiedzi obywatelom | III / IV kwartał | 24 | Wszystkie obszary działalności Urzędu Miasta i Gminy. | - |
| 2. | Przebieg transformacji oświaty w Gminie Gryfino. | III / IV kwartał | 41 | Organizacja i koordynacja systemu oświaty w zakresie szkolnictwa, obowiązku przedszkolnego, podstawowego i gimnazjalnego. | - |
| 3. | Organizacja oraz nadzór nad dowozem dzieci do szkół w Gminie Gryfino. | III / IV kwartał | 21 | Organizacja oraz nadzór nad dowozem dzieci do szkół. | - |
| | | | 86 roboczo dni na 2 osoby | | |
4. Planowane obszary, które powinny zostać objęte audytem wewnętrznym w kolejnych latach
| Lp. | Obszar audytu wewnętrznego | Planowany rok przeprowadzenia | Obszar ryzyka | Uwagi |
|-----|-----------------------------|-------------------------------|---------------|-------|
| 1. | Wydział Podatków i Oplat Lokalnych. | 2005 | Procedury poboru podatków i opłat lokalnych. | |
| 2. | Finanse – Księgowość. | 2005 | Księgowość i sprawozdawczość budżetowa. | |
| 3. | Wydział Planowania Przestrzennego, Aktywizacji Gospodarczej i Inwestycji. Wydział Organizacyjny. | 2005 | Zamówienia publiczne. | |
| 4. | Wydział Planowania Przestrzennego, Aktywizacji Gospodarczej i Inwestycji. | 2006 | Procedury obsługi inwestycji. Plany inwestycyjne. | |
| 5. | Pion ochrony informacji niejawnych. | 2006 | System ochrony danych. | |
| 6. | Finanse – Księgowość. | 2006 | Inwentaryzacja. | |
| 7. | Wydział Podatków i Oplat Lokalnych. | 2007 | Procedury postępowania podatkowego przy ustalaniu wysokości zobowiązania podatkowego. | |
| 8. | Wydział Organizacyjny | 2007 | Zarządzanie systemami informatycznymi. | |
| 9. | Finanse – Księgowość. | 2007 | Obieg i kontrola dokumentów finansowo-księgowych. | |
| 10. | Finanse – Księgowość | 2008 | Planowanie budżetowe. | |
| 11. | Wydział Działalności Gospodarczej, Rolnictwa i Gospodarki Nieruchomościami. | 2008 | Procedury realizacji dochodów ze sprzedaży nieruchomości. | |
| 12. | Wydział Gospodarki Komunalnej, Mieszkaniowej i Ochrony Środowiska. | 2008 | System obsługi wydatków w zakresie ochrony środowiska. | |
| Lp. | Zadania | Zasoby ludzkie (liczba osobo/dni) | Zasoby rzeczowe | Uwagi |
|-----|---------------------------------------------|----------------------------------|---------------------------------|-------|
| 1. | Przeprowadzanie zadań audytowych | 86 | komputer, drukarka, niszczarka papieru, ksero | - |
| 2. | Opracowanie technik przeprowadzania zadania audytowego | 100 | komputer, drukarka, niszczarka papieru, ksero | - |
| 3. | Czynności w zakresie kontroli wewnętrznej. | 205 | komputer, drukarka, niszczarka papieru, ksero | - |
| 4. | Czynności organizacyjne w tym plan i sprawozdawczość | 57 | komputer, drukarka, niszczarka papieru, ksero | - |
| 5. | Szkolenia i rozwój zawodowy | 8 | ---------------------------------| - |
| 6. | Urlopy/ czas dostępny | 52 | ---------------------------------| - |
| | | 254 dni robocze x 2 osoby = 508 | | |
..................................................
(Data)
..................................................
(podpis audytora wewnętrznego)
..................................................
(Data)
..................................................
(podpis kierownika jednostki sektora finansów publicznych) | <urn:uuid:271f4bcd-b7b0-4f42-a595-ce9848d463da> | finepdfs | 1.989258 | CC-MAIN-2021-25 | https://gryfino.pl/UMGryfino/files/D2CA301D035C48FF8767A2604CA0F532/plan_audytu_2004.pdf | 2021-06-12T19:54:34+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-25/segments/1623487586390.4/warc/CC-MAIN-20210612193058-20210612223058-00248.warc.gz | 274,927,451 | 0.997456 | 0.999923 | 0.999923 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"pol_Latn",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
... | pol_Latn | {} | false | [
1019,
3635,
5739,
8357,
9924,
12183,
13300,
15781,
16505,
18963,
20287,
21382,
23030,
25043,
26698,
28307,
29760,
31685,
33205,
34862,
37372,
38322,
39523,
40681,
42392,
44392,
44910,
45592,
48672,
51979,
55223,
58651,
62218,
65627,
68979,
72384,... | 1 | 0 |
Załącznik do wniosku o zwrot podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego wykorzystywanego do produkcji rolnej
Dane Wnioskodawcy
Imię
Adres zamieszkania
** właściwe zaznaczyć "X"
inna (podać jaka) np. osoba fizyczna prowadząca działalność rolniczą, spółka jawna
mikroprzedsiębiorca (do 10 zatrudnionych osób, roczny obrót do 2 mln euro, suma aktywów do 2 mln euro)
mały przedsiębiorca (do 50 zatrudnionych osób, roczny obrót do 10 mln euro, suma bilasowa (aktywów) do 10 mln euro)
średni przedsiębiorca (do 250 zatrudnionych osób, roczny obrót do 50 mln euro, suma bilansowa (aktywów) do 43 mln euro
2) Kategoria przedsiębiorstwa, przy którego użyciu beneficjent pomocy wykonuje działalność w rozumieniu załącznika nr I do rozporządzenia Komisji (UE) nr 702/2014 z dnia 25 czerwca 2014 r. uznającego niektóre kategorie pomocy w sektorachrolnym i leśnym oraz na obszarach wiejskich za zgodne z rynkiem wewnętrznym w zastosowaniu art. 107 i 108 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Dz. Urz.UE L 193 z 01.07.2014, str. 1)
Oświadczenie o prowadzeniu dzialalności rolniczej oraz o gruntach rolnych
oraz
Nazwisko
Pesel
Oświadczam że: prowadzę działalność rolniczą, o której mowa w art.2 ust.2 ustawy z dnia 15.11.1894r. o podatku rolnym (Dz.U. z 2016 poz. 617 ze zm.)
- nie posiadam (posiadam)* grunty gospodarstw rolnych, na których zaprzestano produkcji rolnej w rozumieniu art. 12 ust.1 pkt 7 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. o podatku rolnym (Dz.U. z 2017 poz. 1892 ze zm.)
- nie posiadam (posiadam)* grunty gospodarstw rolnych, zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej innej niż działalność rolnicza w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. o podatku rolnym (Dz.U. z 2017 poz. 1892 ze zm.)
jednoosobowa spółka Skarbu Państwa
jednoosobowa spółka jednostki samorządu terytorialnego, w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1996 r. o gospodarce komunalnej (Dz. U. z 2016 r. poz. 573, z późn. zm.)
jednostka sektora finansów publicznych w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1870 ze zm.)
Data Podpis(Imię i Nazwisko)
Za działalność rolniczą uważa się produkcję roślinną i zwierzęcą, w tym również produkcję materiału siewnego, szkółkarskiego, hodowlanego oraz reprodukcję, produkcję materiału zarodkowego zwierząt, ptactwa i wadów użytkowych, produkcję zwierzęcą typu przemysłowego fermowego oraz chów i hodowlę ryb *)niepotrzebne skreślić
1) Forma prawna beneficjenta pomocy
3) Klasa działalności, w związku z którą beneficjent ubiega się o pomoc, określona zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 24 grudnia 2007 r. w sprawie Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD) (Dz. U. Nr 251, poz. 1885 ze zm.)
przedsiębiorca nienależący do żadnej z powyższych kategorii
spółka akcyjna albo spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, w stosunku do których Skarb Państwa, jednostka samorządu terytorialnego, przedsiębiorstwo państwowe lub jednoosobowa spółka Skarbu Państwa są podmiotami, które posiadają uprawnienia takie, jak przedsiębiorcy dominujący w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. z 2015 r. poz. 184, z późn. zm.)
przedsiębiorstwo państwowe
Przykładowy wykaz klas PKD
Uprawy rolne inne niż wieloletnie
01.11.Z Uprawa zbóż, roślin strączkowych i roślin oleistych na nasiona, z wyłączeniem ryżu
01.12.Z Uprawa ryżu
01.13.Z Uprawa warzyw, włączając melony oraz uprawa roślin korzeniowych i roślin bulwiastych
01.14.Z Uprawa trzciny cukrowej
01.15.Z Uprawa tytoniu
01.16.Z Uprawa roślin włóknistych
01.19.Z Pozostałe uprawy rolne inne niż wieloletnie
Uprawa roślin wieloletnich
01.21.Z Uprawa winogron
01.22.Z Uprawa drzew i krzewów owocowych tropikalnych i podzwrotnikowych
01.23.Z Uprawa drzew i krzewów owocowych cytrusowych
01.24.Z Uprawa drzew i krzewów owocowych ziarnkowych i pestkowych
01.25.Z Uprawa pozostałych drzew i krzewów owocowych oraz orzechów
01.26.Z Uprawa drzew oleistych
01.27.Z Uprawa roślin wykorzystywanych do produkcji napojów
01.28.Z Uprawa roślin przyprawowych i aromatycznych oraz roślin wykorzystywanych do produkcji leków i wyrobów farmaceutycznych
01.29.Z Uprawa pozostałych roślin wieloletnich
01.30.Z Rozmnażanie roślin
Chów i hodowla zwierząt
01.41.Z Chów i hodowla bydła mlecznego
01.42.Z Chów i hodowla pozostałego bydła i bawołów
01.44.Z Chów i hodowla wielbłądów i zwierząt wielbłądowatych
01.45.Z Chów i hodowla owiec i kóz
01.46.Z Chów i hodowla świń
01.47.Z Chów i hodowla drobiu
01.49.Z Chów i hodowla pozostałych zwierząt
01.50.Z Uprawy rolne połączone z chowem i hodowlą zwierząt (działalność mieszana) | <urn:uuid:8f3b8a43-1249-45ee-bd27-6ef79e1c5205> | finepdfs | 1.175781 | CC-MAIN-2018-22 | http://ftp.swietajno.pl/deklaracje/zal-pod-akc.pdf | 2018-05-25T02:48:38Z | crawl-data/CC-MAIN-2018-22/segments/1526794866938.68/warc/CC-MAIN-20180525024404-20180525044404-00244.warc.gz | 112,504,945 | 0.999954 | 0.999977 | 0.999977 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
3326,
4746
] | 23 | 1 |
Warszawa, 30 października 2019 r.
STANOWISKO ZWIĄZKU PRZEDSIĘBIORCÓW I PRACODAWCÓW WS. PROJEKTU USTAWY O ZMIANIE USTAWY O SYSTEMIE UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH ORAZ USTAWY O KRAJOWEJ ADMINISTRACJI SKARBOWEJ Z 16 PAŹDZIERNIKA 2019 ROKU
Przedstawiony projekt ustawy modyfikuje formułę małego ZUS, jednocześnie rozszerzając jego zakres. Zasadniczo jest to słuszny kierunek, ponieważ w tej chwili preferencją objęty jest stosunkowo wąski katalog podmiotów spełniających kryterium przychodowe. Jednocześnie, uważamy że projekt wymaga dalszej pracy i głębokiej analizy, ponieważ jego wady – szerzej opisane w poniższym stanowisku – mogą doprowadzić do tego, że przewidziana w nim preferencja ponownie wykorzystana będzie przez niewielką część działalności gospodarczych.
Trzeba w tym miejscu podkreślić, że Związek Przedsiębiorców i Pracodawców od samego początku mocno wspierał ideę stworzenia preferencyjnego systemu oskładkowania najmniejszych działalności. Wydaje się, że w tym katalogu wyróżnić można przede wszystkim fachowców, osoby prowadzące drobną działalność usługową, czy też znakomitą część samozatrudnionych. Wypracowany przez nas kilka lat temu model zakładał, że tacy przedsiębiorcy osiągający w skali roku przychody nie wyższe, niż określony próg, płaciliby jednolitą daninę, obejmującą składki na ZUS oraz składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Danina byłaby określona stopą procentową, a podstawą jej obliczenia byłby osiągnięty w danym miesiącu przychód. Tym samym, miałaby ona charakter liniowy. Przy projektowaniu tego systemu wychodziliśmy z założenia (i dalej z niego wychodzimy), że preferencje przeznaczone dla najmniejszych działalności gospodarczych powinny być dla nich oczywiście korzystne finansowo, a jednocześnie możliwie najprostsze.
Niestety, ustawodawca zdecydował się zaproponować skrajnie inne rozwiązanie. Aktualnie obowiązujący mały ZUS jest więc modelem stosunkowo skomplikowanym i mało przejrzystym. Preferencja obejmuje wyłącznie składki na ubezpieczenia społeczne, zaś wysokość obciążeń przedsiębiorca może poznać
mnożąc przeciętny miesięczny przychód z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej w poprzednim roku kalendarzowym (zgodnie ze specjalnym wzorem zawartym w art. 18c ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych) przez ogłaszany corocznie współczynnik, opisany jako pomnożony przez 0,24 iloraz prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia na dany rok kalendarzowy i minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w styczniu danego roku kalendarzowego. W ten sposób uzyskuje się podstawę wymiaru składek, od której – korzystając już z regularnych stawek procentowych – obliczyć można wysokość należnych danin. Do skorzystania z preferencji uprawniony jest przedsiębiorca, którego przychód w ciągu poprzedniego roku kalendarzowego nie przekroczył trzydziestokrotności kwoty minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w grudniu poprzedniego roku. Nie ulega wątpliwości, że model jest skomplikowany i z punktu widzenia najdrobniejszych przedsiębiorców niezrozumiały. Dodatkowo, z preferencji korzystać można jedynie przez 36 miesięcy w ciągu 60 miesięcy (3 z 5 lat), jest więc ona ściśle ograniczona czasowo.
Rozwiązanie zaproponowane w omawianym projekcie dosyć istotnie różni się od modelu obowiązującego w tej chwili. Po pierwsze, zmienia się sama filozofia preferencji – podstawa wymiaru składek ma być od tej pory uzależniona nie od przychodu, tak jak dotychczas, a od dochodu. Stanowi to realizację postulatów szeregu przedsiębiorców generujących wyższe, niż przewidziane do tej pory w ustawowych kryteriach przychody, przy niewielkich dochodach. Ocena tego rozwiązania musi być niejednoznaczna. Z jednej bowiem strony, rzeczywiście umożliwi ono skorzystanie z preferencji przez podmioty generujące jakiekolwiek realne koszty prowadzenia działalności, co jest niewątpliwą jego zaletą. Z drugiej jednocześnie, wziąwszy pod uwagę rozbieżności i wątpliwości interpretacyjne odnoszące się do możliwości zaliczania do kosztów uzyskania przychodów określonych kategorii wydatków, należy stwierdzić, że uwzględnianie dochodów stanowić będzie istotną komplikację modelu. Niewykluczone, że powstanie na tym gruncie wiele sporów na linii Zakład Ubezpieczeń Społecznych – przedsiębiorcy korzystający z preferencji.
Kolejna zmiana – tym razem jednoznacznie na plus – to rezygnacja z corocznego określania współczynnika niezbędnego do obliczenia podstawy wymiaru składek. Zgodnie z proponowaną wersją przepisów, współczynnik ten wynosi po prostu 0,5. Stanowi to bardzo istotne uproszczenie w stosunku do
rozwiązania aktualnie obowiązującego, stąd też zmianę należy ocenić pozytywnie. Jednocześnie, wciąż jest to model bardziej skomplikowany, niż ten który Związek Przedsiębiorców i Pracodawców postulował na samym początku prac legislacyjnych nad małym ZUS.
Trudno zrozumieć, dlaczego projektodawca zdecydował się utrzymać czasowy charakter preferencji, tj. umożliwić korzystanie z niej jedynie przez 3 lata w ciągu 5 lat. Jest to rozwiązanie absolutnie pozbawione racjonalnego uzasadnienia, szczególnie wziąwszy pod uwagę katalog podmiotów, do których adresowana jest ulga. Są to podmioty, które niemal z samej swojej natury generować będą stosunkowo niewielkie przychody i dochody, prowadząc działalność gospodarczą w bardzo ograniczonej skali. Trzeba pamiętać o tym, że z małego ZUS skorzystają firmy już po wykorzystaniu „pasa startowego" w postaci 6 miesięcy bez składek na ubezpieczenia społeczne, a następnie 24 miesięcy, w trakcie których obowiązują niższe składki dla nowych firm. Istotna część z nich to działalności, które z uwagi na swoją charakterystykę, nie będą dynamicznie rosnąć. Tym samym, problem relatywnie wysokiego obciążenia składkami na ubezpieczenia społeczne będzie dla nich ciągle aktualny. Wydaje się, że czasowe ograniczenie preferencji ma w założeniu projektodawcy stymulować firmy do rozwoju. Byłoby to zbieżne z przedstawianym niejednokrotnie celem polityki gospodarczej rządu, jakim jest wzrost firm – z mikro do małych, z małych do średnich, ze średnich do dużych, zaś z dużych do czempionów. Oczywiście – rozwój firm stanowi z pewnością cel godny pochwały, jednak akurat te podmioty, które powinny być objęte preferencją, z uwagi na swój charakter, organicznie nie są do wzrostu przeznaczone. Są to bowiem raczej działalności prowadzone albo w zastępstwie do zatrudnienia na etacie, albo z wyboru, lecz których celem jest utrzymanie właściciela i jego najbliższej rodziny, a nie rozwój i podbijanie kolejnych rynków. Dlatego też priorytetem powinno być stworzenie dla nich regulacji jak najmniej dokuczliwych finansowo i administracyjnie oraz pozytywnie wpływających na ich długoterminową przeżywalność. Apelujemy wobec powyższego o rezygnację z czasowego ograniczenia możliwości skorzystania z omawianej preferencji.
Ostatecznie, zmianie uległ również próg przychodów generowanych w ciągu roku, uprawniający do skorzystania z ulgi. Na aprobatę zasługuje fakt, że próg ten został efektywnie i dosyć istotnie, bo około dwukrotnie, podniesiony. Jednocześnie, wątpliwości budzi zaproponowane w projekcie rozwiązanie
polegające na określeniu go w sposób kwotowy. Dotychczas, wskaźnik ten był bezpośrednio skorelowany z wysokością minimalnego wynagrodzenia z pracę, przez co jego waloryzacja dokonywana była automatycznie co roku. W ramach zaproponowanego modelu, zmiana wysokości progu wymagałaby zmiany ustawy, co wiąże się oczywiście z długotrwałym procesem legislacyjnym. Z praktyki wiemy dodatkowo, że ściśle kwotowo określone w ustawie wskaźniki z reguły pozostają na tym samym poziomie przez długie lata – wspomnieć można choćby kwotę wolną od podatku. Wpisanie do regulacji mechanizmu wiążącego próg przychodów uprawniający do skorzystania z ulgi, z jakimkolwiek wskaźnikiem ulegającym corocznej korekcie, gwarantowałoby, że wskaźnik ten nie będzie w istotnym stopniu odbiegał od rzeczywistej sytuacji gospodarczej.
Reasumując, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców pozytywnie ocenia generalny kierunek projektowanych zmian, tj. poszerzenie katalogu podmiotów, które mogą skorzystać z możliwości preferencyjnego opłacania składek na ZUS. Jednocześnie, zwracamy uwagę na szereg elementów projektu, które mogą sprawić, że generalny jego cel nie zostanie osiągnięty. Wpłynąć na to może przede wszystkim utrzymanie czasowego charakteru preferencji, całkowicie nieracjonalnego z punktu widzenia głównych jej adresatów. Cieszy fakt, że podnosząc próg przychodów uprawniających do skorzystania z małego ZUS, jednocześnie uproszczono model (poprzez rezygnację z corocznej aktualizacji współczynnika i opisywania go za pomocą wzoru matematycznego). Wydaje się jednak, że uproszczenie to wciąż nie idzie wystarczająco daleko – potrzebna jest realizacja założeń stojących u podstaw idei małego ZUS, tj. stworzenie bardzo prostego i trwałego systemu preferencyjnego oskładkowania najmniejszych działalności gospodarczych. | <urn:uuid:8cdeda4d-4d75-4a80-93c6-fb6bc8192486> | finepdfs | 2.15625 | CC-MAIN-2022-40 | https://zpp.net.pl/wp-content/uploads/2019/11/Stanowisko-ZPP-ws.-projektu-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-systemie-ubezpiecze%C5%84-spo%C5%82ecznych-oraz-ustawy-o-Krajowej-Administracji-Skarbowej-z-16-pa%C5%BAdziernika-2019-r..pdf | 2022-09-29T14:56:31+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2022-40/segments/1664030335355.2/warc/CC-MAIN-20220929131813-20220929161813-00012.warc.gz | 1,173,810,645 | 0.999985 | 0.999984 | 0.999984 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2047,
4536,
7083,
8885
] | 1 | 0 |
www.
ekonomia
.umcs.pl
Wydział Ekonomiczny
ANALITYKA GOSPODARCZA
Studia pierwszego stopnia stacjonarne
Przedmioty maturalne:
język obcy nowożytny (współczynnik 1,0)
matematyka (współczynnik 1,0)
jeden przedmiot spośród: historia, geografia, język polski, wiedza o społeczeństwie, fizyka i astronomia, fizyka, chemia, biologia (współczynnik 0,7)
Studia drugiego stopnia stacjonarne
Kwalifikacja na podstawie rankingu ocen na dyplomie z ukończonych studiów wyższych. W pierwszej kolejności kwalifikowani będą absolwenci studiów pierwszego stopnia kierunku analityka gospodarcza na Wydziale Ekonomicznym
UMCS, następnie absolwenci innych kierunków studiów wyższych tego Wydziału, a w dalszej kolejności absolwenci kierunków pokrewnych z dziedzin nauk: społecznych (ekonomia i finanse, nauki o zarządzaniu jakości, nauki prawne), ścisłych i przyrodniczych (matematyka, informatyka) realizowanych na UMCS i w innych szkołach wyższych. W przypadku gdy na ostatnim miejscu listy rankingowej znajdzie się duża grupa kandydatów z tą samą oceną na dyplomie ukończenia studiów tej samej kategorii kwalifikowania jako kryterium dodatkowe przyjmuje się średnią arytmetyczną ocen z przebiegu studiów.
BUSINESS ANALYTICS
studia prowadzone w języku angielskim, odpłatne
Studia pierwszego stopnia stacjonarne
Kwalifikacja na podstawie:
złożonego kompletu dokumentów
dokumentu potwierdzającego znajomość języka angielskiego lub pochodzenia kandydata z kraju anglojęzycznego lub na podstawie rozmowy kwalifikacyjnej w języku angielskim.
DATA SCIENCE
studia prowadzone w języku angielskim, odpłatne
Studia drugiego stopnia stacjonarne
Kwalifikacja na podstawie:
złożonego kompletu dokumentów
dokumentu potwierdzającego znajomość języka angielskiego lub pochodzenia kandydata z kraju anglojęzycznego lub na podstawie rozmowy kwalifikacyjnej w języku angielskim.
EKOBIZNES
Studia pierwszego stopnia stacjonarne
Przedmioty maturalne:
język obcy nowożytny (współczynnik 1,0)
jeden przedmiot spośród: matematyka, historia, geografia (współczynnik 1,0)
EKONOMIA
Studia pierwszego stopnia stacjonarne
Przedmioty maturalne:
język obcy nowożytny (współczynnik 1,0)
jeden przedmiot spośród: matematyka, historia, geografia (współczynnik 1,0)
Specjalności:
Biznes międzynarodowy
Przedsiębiorstwo w gospodarce regionalnej
Studia drugiego stopnia stacjonarne
Kwalifikacja na podstawie rankingu ocen na dyplomie z ukończonych studiów wyższych. W pierwszej kolejności kwalifikowani będą absolwenci studiów pierwszego stopnia kierunku ekonomia na Wydziale Ekonomicznym UMCS, następnie absolwenci innych kierunków studiów wyższych tego Wydziału, a w dalszej kolejności absolwenci kierunków pokrewnych z dziedzin nauk: społecznych (ekonomia i finanse, nauki o zarządzaniu
Studia pierwszego stopnia niestacjonarne
Przedmioty maturalne:
język obcy nowożytny (współczynnik 1,0)
jeden przedmiot spośród: matematyka, historia, geografia (współczynnik 1,0)
*Kierunek zostanie utworzony pod warunkiem zatwierdzenia przez Senat UMCS
i jakości, nauki prawne, geografia społeczno-ekonomiczna i gospodarka przestrzenna, nauki o komunikacji społecznej i mediach, nauki socjologiczne), ścisłych i przyrodniczych (matematyka, informatyka) i humanistycznych (filozofia, historia) realizowanych na UMCS i w innych szkołach wyższych. W przypadku gdy na ostatnim miejscu listy rankingowej znajdzie się duża grupa kandydatów z tą samą oceną na dyplomie ukończenia studiów tej samej kategorii kwalifikowania jako kryterium dodatkowe przyjmuje się średnią arytmetyczną ocen z przebiegu studiów.
Specjalności:
Ekonomia międzynarodowa
Ekonomika i zarządzanie miastem
Polityka ekonomiczna a rozwój i zabezpieczenie ludności
Systemy ekonomiczne
Ubezpieczenia społeczne i gospodarcze
FINANSE I RACHUNKOWOŚĆ
Studia pierwszego stopnia stacjonarne
Przedmioty maturalne:
język obcy nowożytny (współczynnik 1,0)
matematyka (współczynnik 1,0)
jeden przedmiot spośród: historia, geografia, język polski, wiedza o społeczeństwie, fizyka i astronomia, fizyka, chemia, biologia (współczynnik 0,7)
Studia pierwszego stopnia niestacjonarne
Rekrutacja odbywa się na podstawie złożonego kompletu dokumentów do wyczerpania limitu miejsc.
Specjalności:
Podatki i rachunkowość w małym i średnim przedsiębiorstwie
Rachunkowość i sprawozdawczość
Analityk finansowy
Finansowe wsparcie biznesu
Studia drugiego stopnia stacjonarne i niestacjonarne
Kwalifikacje na podstawie rankingu ocen na dyplomie z ukończonych studiów wyższych. W pierwszej kolejności kwalifikowani będą absolwenci studiów pierwszego stopnia na kierunku finanse i rachunkowość na Wydziale Ekonomicznym UMCS, następnie absolwenci innych kierun-
LOGISTYKA
Studia pierwszego stopnia stacjonarne
Przedmioty maturalne:
język obcy nowożytny (współczynnik 1,0)
jeden przedmiot spośród: matematyka, historia, geografia (współczynnik 1,0)
Studia drugiego stopnia stacjonarne
Kwalifikacja na podstawie rankingu ocen na dyplomie z ukończonych studiów wyższych. W pierwszej kolejności kwalifikowani będą absolwenci studiów pierwszego stopnia na kierunku logistyka na Wydziale Ekonomicznym UMCS, następnie absolwenci innych kierunków studiów wyższych tego Wydziału, a w dalszej kolejności absolwenci kierunków pokrewnych z dziedzin nauk: społecznych (ekonomia i finanse, nauki o zarządzaniu i jakości, nauki prawne), ścisłych ków studiów wyższych tego Wydziału, a w dalszej kolejności absolwenci kierunków pokrewnych z dziedzin nauk: społecznych (ekonomia i finanse, nauki o zarządzaniu i jakości, nauki prawne), ścisłych i przyrodniczych (matematyka, informatyka) realizowanych na UMCS i w innych szkołach wyższych. W przypadku gdy na ostatnim miejscu listy rankingowej znajdzie się duża grupa kandydatów z tą samą oceną na dyplomie ukończenia studiów tej samej kategorii kwalifikowania jako kryterium dodatkowe przyjmuje się średnią arytmetyczną ocen z przebiegu studiów.
Specjalności:
Doradztwo podatkowe
Controlling i rewizja finansowa
Finanse zrównoważone
FinTech
i przyrodniczych (matematyka, informatyka) oraz inżynieryjno-technicznych (dyscypliny: automatyka, elektronika i elektrotechnika, informatyka techniczna i telekomunikacja, inżynieria lądowa i transport) realizowanych na UMCS i w innych szkołach wyższych. W przypadku gdy na ostatnim miejscu listy rankingowej znajdzie się duża grupa kandydatów z tą samą oceną na dyplomie ukończenia studiów tej samej kategorii kwalifikowania jako kryterium dodatkowe przyjmuje się średnią arytmetyczną ocen z przebiegu studiów.
Studia drugiego stopnia niestacjonarne
Rekrutacja odbywa się na podstawie złożonego kompletu dokumentów do wyczerpania limitu miejsc.
MIĘDZYNARODOWE STOSUNKI GOSPODARCZE
Studia pierwszego stopnia stacjonarne
Specjalności:
Przedmioty maturalne:
język obcy nowożytny (współczynnik 1,0)
jeden przedmiot spośród: matematyka, historia, geografia (współczynnik 1,0)
Handel zagraniczny
Przedsiębiorstwo na rynku Unii Europejskiej
Gospodarka i rynki azjatyckie
ZARZĄDZANIE
Studia pierwszego stopnia stacjonarne
Przedmioty maturalne:
język obcy nowożytny (współczynnik 1,0)
jeden przedmiot spośród: matematyka, historia, geografia (współczynnik 1,0)
Specjalności:
E-biznes
Zarządzanie zasobami ludzkimi
Menedżer produktu
Studia drugiego stopnia stacjonarne
Kwalifikacja na podstawie rankingu ocen na dyplomie z ukończonych studiów wyższych. W pierwszej kolejności kwalifikowani będą absolwenci studiów pierwszego stopnia na kierunku: zarządzanie na Wydziale Ekonomicznym UMCS, następnie absolwenci innych kierunków studiów wyższych tego Wydziału, a w dalszej kolejności absolwenci kierunków pokrewnych z dziedzin nauk: społecznych (ekonomia i finanse, nauki o zarządzaniu i jakości, nauki prawne, geografia społeczno-ekonomiczna i gospodarka przestrzenna, nauki o polityce i administracji), ścisłych i przyrodniczych (matematyka, informatyka) i humanistycznych (filozofia, historia) realizowanych na UMCS i w innych szkołach wyższych. W przypadku gdy na ostatnim miejscu listy rankingowej znajdzie się duża grupa kandydatów z tą samą oceną na dyplomie ukończenia studiów tej samej kategorii kwalifikowania jako kryterium dodatkowe przyjmuje się średnią arytmetyczną ocen z przebiegu studiów.
Specjalności:
Systemy informacyjne w administracji i biznesie
Zarządzanie marką i wizerunkiem firmy
Zarządzanie zasobami ludzkimi II
Menedżerska
mocne strony
nowoczesne programy kształcenia konsultowane z praktykami biznesowymi
szkolenia przygotowujące do prowadzenia działalności gospodarczej
ocena wyróżniająca Polskiej Komisji Akredytacyjnej dla kierunku finanse i rachunkowość
praktyczne nauczanie metodą learning by doing
liczne koła naukowe i organizacje studenckie, udział studentów w konferencjach i projektach badawczych i doradczych
realny wpływ studentów na to, co dzieje się na Wydziale Ekonomicznym
kadra naukowa łącząca wiedzę, doświadczenia oraz szerokie kontakty biznesowe i naukowe
sukcesy studentów w konkursach branżowych, m.in.: BanRisk, GMC czy CyberSecurity Challenge
warsztaty dla studentów organizowane przez firmy sektora nowoczesnych usług biznesowych
udział studentów w strategicznych grach, symulacjach, warsztatach i zajęciach praktycznych
międzynarodowe wymiany studenckie, dofinansowanie certyfikatów językowych
Akademia Przedsiębiorczości, Szkoła Giełdowa GPW
Wydział Ekonomiczny
Biuro Rekrutacji UMCS
pl. Marii Curie-Skłodowskiej 5 20-031 Lublin
+48 81 537 54 62
pl. Marii Curie-Skłodowskiej 5 20-031 Lublin
www.ekonomia.umcs.pl
+48 81 537 58 80 firstname.lastname@example.org
Znajdziesz nas na:
fb.com/umcslublin youtube.com/UMCStube
www.rekrutacja.umcs.pl
@umcs_lublin | <urn:uuid:1d845a97-d9bc-4047-b25f-87e9af975090> | finepdfs | 1.697266 | CC-MAIN-2022-49 | https://phavi.umcs.pl/at/attachments/2022/0328/121700-ulotka-informacyjna-wydzialu-ekonomicznego-umcs-2022-2023.pdf | 2022-11-28T04:45:33+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2022-49/segments/1669446710473.38/warc/CC-MAIN-20221128034307-20221128064307-00682.warc.gz | 486,547,266 | 0.988424 | 0.99984 | 0.99984 | [
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
45,
1849,
4040,
6608,
8307,
9263,
9574
] | 1 | 0 |
Chłodziarki laboratoryjne do przechowywania leków zgodnie z normą DIN 58345
Chłodziarki przeznaczone do zastosowania w aptekach, szpitalach i gabinetach lekarskich muszą spełniać wysokie wymagania dotyczące przechowywania leków. Chłodziarki laboratoryjne Liebherr zgodne z normą DIN 58345 posiadają liczne funkcje i cechy wyposażenia pozwalające na optymalną ochronę leków i wrażliwych preparatów. Zintegrowany z powierzchnią urządzenia moduł elektroniczny umożliwia precyzyjną regulację temperatury, a w połączeniu ze skuteczną izolacją oraz dynamicznym systemem chłodzenia zapewnia idealne warunki przechowywania. Optyczne i akustyczne systemy alarmowe ostrzegają przed niepożądanymi odchyleniami temperatury. Chłodziarki firmy Liebherr zapewniają bezpieczeństwo i stabilność podczas przechowywania leków: 24 godziny na dobę, 365 dni w roku.
Bezpieczeństwo zgodnie z normą DIN 58345
Wszystkie chłodziarki laboratoryjne Liebherr do przechowywania leków spełniają wymogi normy DIN 58345. Oznacza to, że nasze urządzenia zapewniają odpowiedzialnym użytkownikom najwyższy stopień bezpieczeństwa podczas przechowywania leków.
Norma DIN 58345 obejmuje następujące wymagania:
* Utrzymanie temperatury roboczej od +2°C do +8°C
* Eksploatacja w temperaturze otoczenia od +10°C do +35°C
* Poziom szumu poniżej 60 dB(A)
* Optyczny i akustyczny alarm ostrzegający przed zbyt wysoką i niską temperaturą
* Optyczny i akustyczny alarm sygnalizujący awarię zasilania przez co najmniej 12 godzin (alarm braku zasilania)
* Termostat zapobiegający przed spadkiem temperatury poniżej +2°C
* Obciążalność mechaniczna wbudowanych elementów 100 kg/m²
* Zamykane drzwi
Rodzaje klas klimatycznych
Klasa klimatyczna SN: Temperatury otoczenia od +10°C do +32°C
Klasa klimatyczna N: Temperatury otoczenia od +16°C do +32°C
Klasa klimatyczna ST: Temperatury otoczenia od +16°C do +38°C
Klasa klimatyczna T: Temperatury otoczenia od +16°C do +43°C
Powody, dla których warto wybrać markę Liebherr
Wysoka wydajność
Ekonomiczność
Najwyższa jakość
Higiena
Bezpieczeństwo
Wygodne użytkowanie
Chłodziarki Liebherr do przechowywania leków zapewniają wysoką wydajność chłodniczą oraz stabilność temperatury. Połączenie najnowocześniejszych komponentów, wydajnych i przyjaznych dla środowiska czynników chłodniczych oraz precyzyjnego sterowania, to gwarancja optymalnych warunków do przechowywania leków. Oprogramowanie dokumentujące (dostępne opcjonalnie) nieustannie rejestruje przebieg temperatury, a w razie konieczności systemy alarmowe ostrzegają o przekroczeniu zdefiniowanych granic temperatury.
04
Wysoka wydajność przy niskim zużyciu energii! Precyzyjny moduł elektroniczny, dynamiczny system chłodzenia oraz skuteczna izolacja gwarantują niskie koszty eksploatacji i jednocześnie chronią nasze środowisko. Wysoka jakość urządzeń gwarantuje długotrwałą żywotność i bezpieczeństwo funkcjonowania.
Urządzenia firmy Liebherr są zaprojektowane z myślą o intensywnej eksploatacji, dlatego ich kluczowym atutem jest solidne wykonanie – cechują się wysokiej jakości materiałami i wyjątkowo staranną obróbką. Wzorową jakość urządzeń potwierdzają zaawansowane testy. W przypadku wszystkich modeli do przechowywania leków dużą uwagę skupiono na bezpieczeństwie. Wiele cech wyposażenia zapewnia optymalną ochronę leków – np. stabilne ruszty wytrzymują wysokie obciążenia, maksymalnie do 45 kg.
Higiena odgrywa szczególną rolę podczas przechowywania leków. Dlatego wnętrze urządzeń Liebherr zostało zaprojektowane z myślą o łatwym utrzymaniu w czystości. Zintegrowany z powierzchnią moduł elektroniczny, wyposażony w pokrytą folią klawiaturę, jest wyjątkowo odporny na zanieczyszczenia. Aby umożliwić łatwe i wygodne sprzątanie powierzchni pod urządzeniami, przeznaczone do zabudowy modele MKUv mogą być dodatkowo wyposażone w szyny rolkowe o wysokości 30 mm, a modele MKv w regulowane nóżki.
Wyjątkowo bezpieczne i niezawodne! Podczas przechowywania leków priorytetową rolę odgrywa stabilność temperatury, dlatego urządzenia firmy Liebherr są wyposażone w wiele niezbędnych w tym zakresie funkcji. Optyczny i akustyczny alarm ostrzega przy odchyleniach temperatury – również w przypadku otwarcia drzwi przez czas dłuższy niż 1 minutę. Urządzenia są wyposażone w złącze beznapięciowe (bezpotencjałowe) służące do podłączenia alarmu do zewnętrznego systemu zdalnego ostrzegania. Ponadto są one wyposażone w interfejs równoległy RS 485 – dzięki niemu można podłączyć maksymalnie 20 urządzeń do centralnego systemu archiwizacji danych i systemu alarmowego.
Trwałość i niezawodność - oto wartości odgrywające kluczową rolę w firmie Liebherr już w fazie projektowania urządzeń i doboru materiałów. Wzorową jakość, a także łatwą obsługę urządzeń potwierdzają zaawansowane testy. Włączane osobno oświetlenie wewnętrzne LED w modelach ze szklanymi drzwiami zapewnia dokładny przegląd przechowywanych leków. Drzwi zamykają się w automatyczny i szczelny sposób, co zapobiega niepotrzebnej utracie zimna. Gładkie wnętrze gwarantuje łatwość czyszczenia i zachowanie higieny. Regulowane ruszty umożliwiają dostosowanie wnętrza do własnych potrzeb.
Przegląd zalet
Styk bezpotencjałowy: umożliwia przekazywanie alarmów do zewnętrznego, zdalnego systemu ostrzegania.
Optyczne i akustyczne systemy alarmowe ostrzegają w przypadku gdy temperatura wnętrza przekroczy zakres +2°C i +8°C.
Bezspoinowe wnętrze wykonane z tworzywa sztucznego jest wyjątkowo łatwe do utrzymania w czystości, gwarantując w ten sposób perfekcyjną higienę.
Osłona parownika zapobiega stykaniu się przechowywanych produktów z zimną powierzchnią parownika.
Gęste ruszty wykonane z tworzywa sztucznego można wygodnie ustawiać na dowolnie wybranej wysokości i dostosować w ten sposób wnętrze do własnych potrzeb. Ruszty można wyjąć przy kącie otwarcia drzwi wynoszącym 90°.
Chłodziarki laboratoryjne Liebherr do przechowywania leków spełniają normę DIN 58345, zapewniając tym samym najwyższe standardy ochrony produktów farmaceutycznych szczególnie wrażliwych na temperaturę.
Port dostępu (o średnicy 10 mm) umożliwia zintegrowanie zewnętrznego czujnika (np. PT 100 lub podobnego) w przypadku konieczności niezależnego monitorowania temperatury.
06
MKv 3913
Precyzyjny, elektroniczny panel sterowania posiada cyfrowy wyświetlacz i możliwość regulacji temperatury z dokładnością do 1/10°C. Duży wyświetlacz zapewnia lepszą widoczność temperatury panującej we wnętrzu urządzenia.
Oddzielnie włączane oświetlenie sufi towe LED w modelach z przeszklonymi drzwiami (MKv 3913 i MKUv 1613), gwarantuje doskonałą widoczność przechowywanych produktów.
Sterownik wyposażono w zintegrowaną pamięć danych. Urządzenie rejestruje minimalną i maksymalną temperaturę wnętrza, która wystąpi już po osiągnięciu wskazanej temperatury. Funkcja zapisuje wartości min. i max. temperatury do 41 dni. Styk bezpotencjałowy: umożliwia przekazywanie alarmów do zewnętrznego, zdalnego systemu ostrzegania.
Temperatura jest ustawiona fabrycznie na +5°C. Modele farmaceutyczne wyposażono w dodatkowy termostat zabezpieczający, który zapobiega spadkowi temperatury poniżej +2°C w przypadku awarii. Jest to funkcja gwarantująca dodatkowe zabezpieczenie wartościowych i wrażliwych produktów przechowywanych w chłodziarkach farmaceutycznych.
Samozamykające się drzwi to gwarancja wygody użytkowania i stabilności temperatury wnętrza. Zintegrowany zamek jest bardzo solidny i chroni przechowywane produkty przed dostępem osób niepowołanych.
W przypadku awarii zasilania, elektroniczny panel kontrolny jest natychmiast zasilany poprzez zintegrowaną baterię 12 V i sygnalizuje awarię (optycznie i dźwiękowo) przez co najmniej 12 godzin.
Najwyższa jakość
Chłodziarki laboratoryjne Liebherr do przechowywania leków spełniają wymogi normy DIN 58345. Optyczny i akustyczny alarm ostrzega przy odchyleniach temperatury lub awarii zasilania sieciowego. Termostat zabezpieczający zapobiega spadkowi temperatury poniżej +2°C. Wszystkie urządzenia są wyposażone w złącze beznapięciowe (bezpotencjałowe) służące do
Sterowanie elektroniczne.
Precyzyjny, elektroniczny panel kontrolny posiada wyświetlacz temperatury z dokładnością do 1/10°C. Symbole wskazują aktualny stan pracy urządzenia. W celu zapewnienia najwyższego poziomu higieny, elektroniczny sterownik jest płasko zintegrowany i wyposażony w klawiaturę membranową. Temperatura jest ustawiona fabrycznie na +5°C. Modele farmaceutyczne wyposażono w dodatkowy termostat zabezpieczający, który zapobiega spadkowi temperatury poniżej +2°C w przypadku awarii. Duży wyświetlacz zapewnia lepszą widoczność temperatury panującej we wnętrzu urządzenia.
Bezpieczeństwo zgodnie z normą DIN 58345.
Chłodziarki laboratoryjne do przechowywania leków fi rmy Liebherr spełniają wymogi normy DIN 58345. Pozwalają na przechowywanie leków w temperaturze roboczej od +2°C do +8°C. Optyczne i akustyczne systemy alarmowe ostrzegają przy niepożądanych odchyleniach temperatury i awarii zasilania. Termostat zabezpieczający zapobiega spadkowi temperatury poniżej +2°C. Ponadto urządzenia mogą pracować w temperaturze otoczenia od +10°C do +35°C i są wyposażone w zamek w celu ochrony przed dostępem osób niepowołanych.
Zintegrowane systemy alarmowe.
Optyczne i akustyczne systemy alarmowe ostrzegają przy niepożądanych odchyleniach temperatury lub otwartych drzwiach. Wszystkie parametry alarmu są wstępnie zdefi niowane zgodnie z wymaganiami normy DIN 58345. Opóźnienie alarmu można ustawić indywidualnie w zakresie od 1 do 5 minut od otwarcia drzwi. Dodatkowe bezpieczeństwo zapewnia alarm optyczny awarii zasilania i alarm usterki czujnika.
Wysokiej jakości wnętrze.
Maksymalna higiena: bezspoinowe wnętrze wykonane z tworzywa sztucznego jest wyjątkowo łatwe do utrzymania w czystości. Głęboko tłoczone prowadnice zapewniają stabilność rusztów i umożliwiają ich elastyczne przestawianie co 32 mm. Osłona parownika zapobiega przymarzaniu leków do tylnej ścianki.
08
podłączenia alarmu do zewnętrznego systemu zdalnego ostrzegania. Wnętrze wykonane z tworzywa sztucznego, ze stabilnymi i regulowanymi rusztami jest wyjątkowo łatwe do utrzymania w czystości, gwarantując perfekcyjną higienę. Dzięki temu leki są zawsze przechowywane w bezpieczny sposób.
Zintegrowana pamięć danych.
Elektroniczny panel kontrolny wyposażony jest w zintegrowaną pamięć danych, która dokumentuje maksymalne i minimalne temperatury wnętrza, jak również każdorazowo trzy ostatnie zdarzenia alarmu temperaturowego i awarii zasilania sieciowego z datą, godziną i czasem trwania alarmu. Dane te mogą być odczytane na wyświetlaczu.
Gęste ruszty.
Powlekane tworzywem sztucznym ruszty mogą być obciążone maksymalnie do 45 kg. Można je łatwo przestawiać i wyjąć przy kącie otwarcia drzwi wynoszącym 90°. Półki z gęstymi rusztami pozwalają na przechowywanie również małych produktów.
Niezależny czujnik temperatury.
Chłodziarki laboratoryjne do przechowywania leków umożliwiają wykorzystanie otworu (średnica 10 mm) na tylnej ściance, stworzonego w celu zintegrowania niezależnego czujnika temperatury.
Zewnętrzna dokumentacja temperatury i alarmów.
Chłodziarki laboratoryjne do przechowywania leków wyposażone są w złącze beznapięciowe (bezpotencjałowe) służące do podłączenia alarmu do zewnętrznego systemu zdalnego ostrzegania, ponadto urządzenia te posiadają złącze szeregowe RS 485 do centralnej dokumentacji przebiegu temperatury i zdarzeń alarmowych (dostępne opcjonalnie).
Oświetlenie wewnętrzne LED.
Urządzenia ze szklanymi drzwiami (MKv 3913, MKUv 1613) są wyposażone we włączane osobno oświetlenie LED. Zapewnia ono równomierne oświetlenie wnętrza oraz umożliwia szybki i wygodny dostęp do przechowywanych leków.
| MKv 3913 MediLine | MKv 3910 MediLine | MKUv 1613 MediLine | MKUv 1610 MediLine |
|---|---|---|---|
| 360 / 281 l | 360 / 300 l | 141 / 115 l | 141 / 116 l |
| 600 / 615 / 1840 | 600 / 615 / 1840 | 597 / 615 / 825 | 597 / 615 / 825 |
| 440 / 435 / 1635 | 440 / 435 / 1635 | 440 / 435 / 670 | 440 / 435 / 670 |
| 480 kWh | 309 kWh | 369 kWh | 273 kWh |
| SN | SN | SN | SN |
| R 600a | R 600a | R 600a | R 600a |
| 48 dB(A) | 48 dB(A) | 47 dB(A) | 47 dB(A) |
| 220 – 240V~ / 1.5 A | 220 – 240V~ / 1.5 A | 220 – 240V~ / 1.0 A | 220 – 240V~ / 1.0 A |
| dynamiczny | dynamiczny | dynamiczny | dynamiczny |
| odszranianie automatyczne | odszranianie automatyczne | odszranianie automatyczne | odszranianie automatyczne |
| +5°C | +5°C | +5°C | +5°C |
| stal / biały | stal / biały | stal / biały | stal / biały |
| drzwi ze szkła izolacyjnego | stal | drzwi ze szkła izolacyjnego | stal |
| tworzywo sztuczne w kolorze | tworzywo sztuczne w kolorze | tworzywo sztuczne w kolorze | tworzywo sztuczne w kolorze |
| białym | białym | białym | białym |
| sterowanie elektroniczne | sterowanie elektroniczne | sterowanie elektroniczne | sterowanie elektroniczne |
| zewnętrzny cyfrowy | zewnętrzny cyfrowy | zewnętrzny cyfrowy | zewnętrzny cyfrowy |
| bezpośrednio po awarii | bezpośrednio po awarii | bezpośrednio po awarii | bezpośrednio po awarii |
| zasilania do min. 12 godz. | zasilania do min. 12 godz. | zasilania do min. 12 godz. | zasilania do min. 12 godz. |
| optyczny i dźwiękowy | optyczny i dźwiękowy | optyczny i dźwiękowy | optyczny i dźwiękowy |
| RS 485 / tak | RS 485 / tak | RS 485 / tak | RS 485 / tak |
| pionowe oświetlenie LED, | | pionowe oświetlenie LED, | |
| włączane osobno | | włączane osobno | |
| 5 | 5 | 3 | 3 |
| 440 / 420 | 440 / 420 | 440 / 420 | 440 / 420 |
| ruszty z powłoką z tworzywa | ruszty z powłoką z tworzywa | ruszty z powłoką z tworzywa | ruszty z powłoką z tworzywa |
| sztucznego | sztucznego | sztucznego | sztucznego |
| 45 kg | 45 kg | 45 kg | 45 kg |
| ergonomiczny uchwyt drążkowy | ergonomiczny uchwyt drążkowy | ergonomiczny uchwyt drążkowy | ergonomiczny uchwyt drążkowy |
| w wyposażeniu | w wyposażeniu | w wyposażeniu | w wyposażeniu |
| tak / prawe przestawne | tak / prawe przestawne | tak / prawe przestawne | tak / prawe przestawne |
| 91 / 85 kg | 74 / 68 kg | 47 / 45 kg | 41 / 39 kg |
| 7112313 | 7112313 | 7112313 | 7112313 |
| | | 9876687 | 9876687 |
| | | 9590521 | 9590521 |
| 9590231 | 9590231 | | |
| 9590387 | 9590387 | 9590387 | 9590387 |
| na zamówienie | na zamówienie | na zamówienie | na zamówienie |
10
1Mierzone przy temperaturze otoczenia +25°C i ustawieniu temperatury na +5°C
Ruszt z powłoką z tworzywa sztucznego
Dla zapewnienia dowolnej aranżacji wnętrza, w razie potrzeby, możliwe jest wyposażenie urządzenia w dodatkowe ruszty powlekane tworzywem sztucznym. Stabilne ruszty wytrzymują obciążenie maksymalnie do 45 kg.
Ramy łączeniowe
Jako wyposażenie dodatkowe dostępna jest rama łącząca, która umożliwia połączenie modeli MKUv 1613 i MKUv 1610, ale również pozostałych modeli z oferty urządzeń dla sektora laboratoryjnego. Umożliwia to ustawienie na małej powierzchni kombinacji profesjonalnych urządzeń Liebherr.
Szyna rolkowa i nóżki
Aby umożliwić łatwe i wygodne czyszczenie powierzchni pod urządzeniami, przeznaczone do zabudowy modele MKUv mogą być dodatkowo wyposażone w szyny rolkowe o wysokości 30 mm, a modele MKv w regulowane nóżki. Wysokość nóżek można regulować w zakresie od 115 mm do 170 mm.
Konwerter interfejsów z oprogramowaniem dokumentującym
Do centralnego dokumentowania danych przebiegu temperatury i zdarzeń alarmowych kilku urządzeń za pośrednictwem złącza szeregowego RS 485, dostępny jest specjalny konwerter interfejsów łącznie z oprogramowaniem dokumentującym LTM. Ogółem można połączyć ze sobą maksymalnie 20 urządzeń i centralnie dokumentować ich parametry. W ramach dodatkowej funkcji można skonfi gurować przekierowanie alarmu lub regularne raporty o stanie urządzenia wysyłane na maksymalnie trzy adresy e-mail. Za pośrednictwem dostępnych w handlu konwerterów interfejsów możliwe jest połączenie urządzeń z komputerem poprzez sieć WLAN lub LAN. Wymagania dla oprogramowania: komputer z systemem operacyjnym Windows ®.
Dodatkowe zamki
Dla ochrony przechowywanych produktów przed niepożądanym dostępem, do chłodziarek laboratoryjnych można nabyć dodatkowo do 10 kombinacji zamków. Dzięki temu w kilku urządzeniach można zamontować różne zamki, aby umożliwić dostęp do danego urządzenia tylko uprawnionemu personelowi.
Profesjonalne urządzenia marki Liebherr można znaleźć w specjalistycznych punktach sprzedaży.
Informacje o wszystkich urządzeniach fi rmy Liebherr można znaleźć w naszych katalogach. Są one dostępne w wersji drukowanej u sprzedawców lub w formacie PDF na stronie www.liebherr.aged.com.pl.
Chłodziarki i zamrażarki:
hotelarstwo i gastronomia
Chłodziarki i zamrażarki
dla branży piekarniaczej
Chłodziarki do
przechowywania i
prezentacji napojów
Zamrażarki do przechowywania
lodów i mrożonek
Chłodziarki
do win
Inteligentne systemy komunikacji
Odkryj świat urządzeń Liebherr dzięki FreshMAG i bądź na bieżąco z najnowszymi informacjami, przepisami i cennymi wskazówkami dotyczącymi przechowywania żywności.
12
Na kanale Liebherr-Hausgerate YouTube znajduje się wiele interesujących i pomocnych fi lmów prezentujących funkcje urządzeń Liebherr.
Chłodziarki i zamrażarki
laboratoryjne
WineGuide app
Przegląd win typu Bordeaux i ich producentów oraz informacje na temat przechowywania.
Aktualności, informacje o nowościach i promocjach można znaleźć na blogu i Facebooku marki Liebherr, Instagramie i Pintereście.
apps.home.liebherr.com
socialmedia.home.
liebherr.com
Dowiedz się która aplikacja jest dostępna dla Twojego urządzenia i systemu operacyjnego (Apple, Android itd.).
Dowiedz się więcej na temat naszych mediów społecznościowych. | <urn:uuid:693b856f-416e-45cc-bccd-c8ec8037881d> | finepdfs | 1.533203 | CC-MAIN-2018-26 | https://home.liebherr.com/media/hau/brochures/commercial-use/pl-pl/pdf/liebherr-download-pl-pl-commercial-appliances-pharmacy-2017-2018.pdf | 2018-06-20T14:45:10Z | crawl-data/CC-MAIN-2018-26/segments/1529267863650.42/warc/CC-MAIN-20180620143814-20180620163814-00017.warc.gz | 611,730,391 | 0.999922 | 0.999935 | 0.999935 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1933,
5123,
7655,
11659,
16213,
17566
] | 1 | 0 |
Komunikat
w sprawie harmonogramu sprzedaży drewna
na II okres 2024 r.
Na podstawie § 8 ust. 1 Zarządzenia nr 97 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z dnia 12 października 2023 r. w sprawie zasad sprzedaży drewna w Państwowym Gospodarstwie Leśnym Lasy Państwowe na lata 2024-2026 oraz w związku z wydaniem Decyzji nr 171 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z dnia 12 października 2023 r. w sprawie okresów sprzedaży i zasad ustalania cen w 2024 roku w Portalu Leśno-Drzewnym i aplikacji internetowej e-drewno oraz Decyzji nr 172 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z dnia 12 października 2023 r. w sprawie kryteriów, parametrów i sposobu wartościowania ofert zakupu oraz regulaminów sprzedaży w Portalu Leśno-Drzewnym i aplikacji internetowej e-drewno, przedstawiam harmonogram sprzedaży drewna na II okres sprzedaży 2024 r.:
12 – 22 lutego 2024 r. – Korekta wielkości zakupu drewna
Przedsiębiorcom posiadającym historię współpracy z PGL LP zostanie udostępniona w aplikacji PL-D informacja o zakupach drewna zrealizowanych w okresie od 1 lipca 2021 r. do 30 czerwca 2023 r. Wielkość zakupów jest podstawą obliczenia maksymalnej oferty zakupu, jaką będzie mógł złożyć przedsiębiorca w sprzedaży ofertowej na II okres 2024 roku.
W przypadku zastrzeżeń przedsiębiorcy do przedstawionej w PL-D wielkości zakupu drewna, należy złożyć wniosek o korektę w nadleśnictwie, którego niezgodność dotyczy. Wnioski o korektę należy złożyć także w przypadku przeniesienia wielkości zakupu na innego przedsiębiorcę, dokonanego zgodnie z zapisami § 4 Regulaminu sprzedaży w Portalu Leśno-Drzewnym na 2024 rok. Wnioski o korektę wielkości zakupu należy składać do 22 lutego 2024 roku do godz. 15:00.
26 lutego – 1 marca 2024 r. – I etap sprzedaży ofertowej w PL-D na II okres sprzedaży 2024 r.
Od godziny 10:00 dnia 26 lutego 2024 r. do godziny 12:00 dnia 1 marca 2024 r. przedsiębiorcy mogą składać oferty zakupu drewna w I etapie sprzedaży ofertowej w PL-D na II okres sprzedaży 2024 r. Oferta zakupu może wynosić maksymalnie 33,3% średniorocznej wielkości zakupu, dokonanej w okresie od 1 lipca 2021 r. do 30 czerwca 2023 r., rozliczanego osobno w grupach drewna: wielkowymiaryowego iglastego, wielkowymiaryowego liściastego (z wyłączeniem dębu i drewna grupy WDP), wielkowymiaryowego dębowego (z wyłączeniem drewna grupy WDP), średniowymiaryowego iglastego grupy S2B, średniowymiaryowego dębowego grupy S2B, grupy WDP i średniowymiaryowego pozostałego (z wyłączeniem drewna średniowymiaryowego iglastego grupy S2B i średniowymiaryowego dębowego grupy S2B), małowymiaryowego (drewno grup M1 i S3A).
Podpisywanie ofert zakupu złożonych w tym etapie będzie możliwe do godziny 15:00 dnia 1 marca 2024 r.
4 marca 2024 r. – Publikacja wyników I etapu sprzedaży ofertowej
5 – 7 marca 2024 r. – II etap (dogrywka) sprzedaży ofertowej w PL-D na II okres sprzedaży 2024 r.
Od godziny 10:00 dnia 5 marca 2024 r. do godziny 12:00 dnia 7 marca 2024 r. przedsiębiorcy mogą składać oferty zakupu drewna w II etapie (dogrywce) sprzedaży ofertowej w PL-D na II okres sprzedaży 2024 r. Oferta zakupu w II etapie (dogrywce) stanowi różnicę między 33,3% średniorocznej wielkości zakupu drewna (maksymalną ofertą w I etapie jaką mógł złożyć przedsiębiorca), a ilością przypisu drewna uzyskanego w I etapie. Podczas składania ofert w dogrywce nie obowiązuje podział na grupy drewna.
Podpisywanie ofert zakupu złożonych w II etapie (dogrywce) będzie możliwe do godziny 15:00 dnia 7 marca 2024 r.
11 marca 2024 r. – Publikacja wyników II etapu (dogrywki) sprzedaży ofertowej
11 marca 2024 r. – Publikacja wyników sprzedaży ofertowej na II okres sprzedaży 2024 r.
Uwaga:
W każdym z etapów procedury sprzedaży ofertowej w PL-D na II okres sprzedaży na 2024 r. dostępne będą informacje dotyczące potencjalnego wyniku w trwającym etapie. Informacje dotyczące potencjalnego wyniku aktualizowane będą co godzinę. Widoczność potencjalnego wyniku zostanie wyłączona na 24 godziny przed upływem terminu składania ofert w danym etapie.
13 marca 2024 r. – Przewidywana publikacja systemowych aukcji internetowych w aplikacji e-drewno na II okres sprzedaży 2024 r.
14 marca 2024 r. o godz. 7:00 – Przewidywane rozpoczęcie licytacji w aukcjach systemowych na II okres sprzedaży 2024 r.
11 kwietnia 2024 r. – Przewidywane zakończenie licytacji w aukcjach systemowych na II okres sprzedaży 2024 r.
17 kwietnia 2024 r. – Przewidywana publikacja wyników licytacji w aukcjach systemowych na II okres sprzedaży 2024 r.
18 kwietnia 2024 r. – Przewidywane ogłoszenie ostatecznych wyników sprzedaży na II okres sprzedaży 2024 r.
Przewidywane ogłoszenie przez Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych ostatecznych wyników procedur sprzedaży drewna na II okres sprzedaży 2024 r., będzie miało formę komunikatu opublikowanego na stronie internetowej Portalu LeśnoDrzewnego. Konsekwencją ogłoszenia komunikatu jest rozpoczęcie spisywania skonsolidowanych umów na II okres sprzedaży 2024 r. Szczegółowe wyniki poszczególnych procedur sprzedaży będą dostępne dla przedsiębiorców po zalogowaniu się do aplikacji PL-D i aplikacji e-drewno.
DYREKTOR GENERALNY
LASÓW PANSTWOWYCH
Witold Koss | <urn:uuid:c32a2706-52eb-4a0b-9b70-eaa2c852cca0> | finepdfs | 1.15332 | CC-MAIN-2024-51 | http://drewno.zilp.lasy.gov.pl/drewno/komunikat_w_sprawie_harmonogramu_sprzedazy_drewna_na_ii_okres_2024_roku.pdf | 2024-12-05T07:10:50+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-51/segments/1733066339283.61/warc/CC-MAIN-20241205054354-20241205084354-00517.warc.gz | 10,687,387 | 0.999985 | 0.999984 | 0.999984 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2602,
4834,
5155
] | 1 | 1 |
KLAUZULA INFORMACYJNA DLA UŻYTKOWNIKÓW KANAŁU NADAWCZEGO POLISH AIR NAVIGATION SERVICES AGENCY (PANSA)
W APLIKACJI WHATSAPP
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej przetwarza Twoje dane osobowe w kontekście korzystania przez Ciebie z kanału nadawczego w aplikacji WhatsApp. Używamy aplikacji WhatsApp, aby przekazywać Ci aktualne informacje na temat pracy PAŻP oraz różnego rodzaju działań związanych z Agencją, a także aktywności dotyczących jej zadań i profesji zawodu kontrolera ruchu lotniczego. Możesz zobaczyć treści opublikowane na naszym kanale, jeśli masz już założone konto w aplikacji WhatsApp lub możesz zarejestrować się dobrowolnie, aby zobaczyć zawartość naszego kanału nadawczego, zgodnie z Regulaminem, Polityką prywatności oraz Uzupełniającą polityką prywatności kanałów WhatsApp.
WhatsApp działa jako odrębny administrator danych osobowych, które przetwarza. Oznacza to, że jest odpowiedzialny za własne przetwarzanie, dla którego określa środki i cele. WhatsApp posiada własną politykę informowania użytkowników o gromadzonych danych osobowych, celach, dla których wykorzystuje i udostępnia dane, jak długo je przechowuje, prawach użytkownika oraz w jaki sposób można z nich korzystać.
KLAUZULA INFORMACYJNA O PRZETWARZANIU DANYCH
Na podstawie art. 13 ust. 1 i ust. 2 oraz art. 14 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych „RODO") informujemy, że przetwarzamy Twoje dane osobowe.
1. Administrator danych osobowych
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, ul. Wieżowa 8, 02-147 Warszawa.
W przypadku jakichkolwiek wątpliwości, jak również z wnioskami dotyczącymi woli skorzystania z przysługujących Tobie praw, prosimy o kontakt z naszym Inspektorem Ochrony Danych na adres: firstname.lastname@example.org
2. Cele i podstawy przetwarzania
Twoje dane przetwarzane są w celach:
* Przekazywania za pośrednictwem kanału nadawczego Polish Air Navigation Services Agency dostępnego w aplikacji WhatsApp informacji związanych z działalnością Administratora, aktualności na temat aktywności związanych z działalnością Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. na podstawie art. 6 ust.1 lit. f, czyli prawnie uzasadnionego interesu Administratora do momentu wniesienia przez Ciebie sprzeciwu rozumianego jako rezygnacja z bycia naszym Obserwującym.
* ustalenia, obrony i dochodzenia roszczeń związanych z działalnością Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 lit. f, czyli prawnie uzasadnionego interesu Administratora do momentu ustania celu przetwarzania,
* prowadzenia badań statystycznych przy pomocy narzędzi oferowanych przez WhatsApp na podstawie art. 6 ust. 1 lit. f, czyli prawnie uzasadnionego interesu Administratora, do czasu wniesienia sprzeciwu poprzez zaprzestanie podejmowania przez Ciebie działań w kanale nadawczym (np. brak reakcji na publikację postu).
WhatsApp dostarcza nam informacje statystyczne dotyczące reakcji osób na nasze posty. Są to anonimowe dane, które to dane pozwalają nam lepiej dopasować treści do grupy odbiorców. Na podstawie danych przekazywanych nam przez WhatsApp nie jesteśmy w stanie powiązać danych statystycznych z danymi poszczególnych osób obserwujących nasz kanał. Twoje dane nie będą przetwarzane ani archiwizowane poza serwisem WhatsApp.
3. Kategorie Twoich danych, które przetwarzamy
Informacje jakie widzimy, zależą od tego czy mamy Cię zapisanego w kontaktach, czy nie. Administrator w żaden sposób nie pozyskuje tych danych, a ma jedynie do nich wgląd na określonych przez WhatsApp zasadach.
Jeśli nie mamy Cię w kontaktach (nie kontaktowałeś się z nami wcześniej poprzez numer telefonu) widzimy Twój obraz profilowy oraz to, jak wchodzisz w interakcje z treściami na naszym kanale. Nie widzimy Twojego pełnego numeru telefonu ani imienia na profilu.
Jeśli mamy Cię w kontaktach (wcześniej został z nami zainicjowany kontakt telefoniczny), widzimy elementy Twojego profilu, takie jak imię/nick, pełny numer telefonu oraz zdjęcie profilowe oraz to, jak wchodzisz w interakcje z treściami na naszym kanale.
4. Odbiorcy danych
1) WhatsApp Ireland Limited na określonych, niepodlegających zmianie zasadach dotyczących przetwarzania danych osobowych.
2) Podmiotom zajmującym się obsługą i utrzymaniem naszych systemów informatycznych oraz serwisów internetowych, jednakże wyłącznie w odpowiednim zakresie niezbędnym dla realizacji usługi, w sposób niewykraczający poza nasze polecenie.
5. Przekazywanie danych do państw trzecich lub organizacji międzynarodowych
Nie przekazujemy Twoich danych poza teren Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Z uwagi jednak na fakt, że usługi świadczone przez WhatsApp mają zasięg globalny, w związku z ich realizacją może dojść do przekazania danych osobowych poza EOG, na określonych przez WhatsApp zasadach.
6. Twoje prawa
Przysługuje Ci:
* prawo dostępu do swoich danych oraz otrzymania ich kopii,
* prawo do sprostowania swoich danych,
* prawo do usunięcia danych,
* ograniczenia przetwarzania danych,
* prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych,
* prawo do przenoszenia danych,
* prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego
7. Informacja o źródle danych
Twoje dane osobowe zostały pozyskane w związku z Twoją dobrowolną obecnością i korzystaniem z aplikacji WhatsApp i zostały udostępnione przez Ciebie w profilu aplikacji.
8. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji, profilowanie
Twoje Dane osobowe nie będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany w formie profilowania.
9. Obowiązek podania danych osobowych
Podanie danych osobowych jest dobrowolne i wiąże się z Twoim dobrowolnym korzystaniem z aplikacji WhatsApp w zakresie w jakim chcesz obserwować nasz kanał nadawczy. Administrator nie wymaga od Ciebie podania żadnych dodatkowych danych. | <urn:uuid:76271285-c4bd-408d-b570-e38b17378e1a> | finepdfs | 1.166016 | CC-MAIN-2025-08 | https://www.pansa.pl/wp-content/uploads/2024/08/Klauzula-informacyjna-dla-uzytkownikow-kanalu-nadawczego-POLISH-AIR-NAVIGATION-SERVICES-AGENCY-PANSA-w-aplikacji-WhatsApp.pdf | 2025-02-14T21:05:11+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2025-08/segments/1738831951898.89/warc/CC-MAIN-20250214195609-20250214225609-00665.warc.gz | 834,204,543 | 0.999959 | 0.999966 | 0.999966 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2502,
4679,
5923
] | 2 | 0 |
nic bez utrzymania związku politycznego równie szybko się rozłożenia przemysłu bez budowania nowej kolei.
Komunisty niemieccy żądają wydalenia Hohenzollernów.
Berlin. Frakcja komunistyczna w sejmie pruskim postawiła wniosek o wysiedlenie poza granicę kraju wszystkich członków domu Hohenzollernów, proponując dobre warunki przepasć na rzecz bezrobotnych w państwie.
Robotnicy przeciwni komunistom
Moskwa. W klubie robotniczym związku zawodowego robotników budowców w Moskwie zdarzył się następujący wypadek. Podczas wiecu robotniczego wynika sprzeczka pomiędzy obojnymi na wiecu robotnikami i pięciu członkami „jaszczeli” komunistycznego. Jeden z nich próbował przeszkodzić w walce, podczas której robotnicy wyrzucili wszystkich pięciu komunistów przez okno z czwartego piętra na bruk. Część robotników znała jednego z nich, który jednego z nich zestrzelono w cętkim stanie do spółki miałekiego, gdzie życie zakończył. – Milicia moskiewska oraz G. P. U. zajęły się odszukaniem sprawców.
Kierenski wróży upadek bolszewizmu.
Budapeszt. Kierenski w rozmowie z dziennikarzami oświadczył, że bolszewizm znajduje się w rozkładzie i że jego miejsce zajmie prawdziwa demokracja, do czego dąży w Rosji milion ludzi.
Polski samolot wojskowy zatrzymany w Niemczech.
Berlin. Polski samolot wojskowy, który leciał z Krakowa do Poznania przez terytorium niemieckie w miejscowości Wieliczka, okręgu głogowskim, z powodu defektu motora, musiał lądować.
Samolot wyposażony był w karabin maszynowy i przyrząd do rzucu na bombach. Załoga stanowił porucznik i sierżant.
Policja niemiecka internowała obu wojskowych i wypuszczenie ich na wolność uzależniało od wyniku dochodzenia. To samo dotyczy wydania samolotu.
Trocki występuje przeciw Komitetowi partii.
Warszawa. Nastroje, które zapalone w rządzie sowieckim po przejściu Trockiego do Moskwy, odczuwa się okrąże jako paniczne. Opinia publiczna oczekiwała po wiecu w fabryce samolotów wojskowych w Moskwie, na którym Trocki i inni przywódcy opozycji występowali obojętnie przeciwko Komitetowi centralnemu partii, natychmiast po rozszerzeniu powołania. Mimo to, aresztowania te nie nastąpiły. Świadczy to o tem, że rzadki sowiecki nie był pewien wrażliwej, które mogły być wywołane przez Trockiego. Według ostatnich wiadomości, Stalin zwrócił się do Trockiego z propozycją odbycia wspólnej konferencji. Nagód panuje w Moskwie co do sytuacji politycznej ogólnej dezerjacji.
Prof. Stan Wróblewski prezesem Najwyższej Izby Kontroli
Warszawa. Prezesem Najwyższej Izby Kontroli został prof. U. dr. Stanisław Wróblewski. Po raz pierwszy osiągnięto podjęcie w najbliższych dniach i nastąpiła na wyrzeczenie życzenia p. Prezydentu Rzepilej, pierwotnie nawet wbrew Akademii Umiejętności w Krakowie, kiedy w osobie prof. Wróblewskiego tracił bardzo wybitną siłę twórczą.
Walka z likwidą i speculacja
Doktyle kary administracyjne
Donażosz z Warszawy, iż lada dzień należy oczekiwać dekretu Prezydenta Rzeczypospolitej, składającego kres rozwojeniem lichwy i biorącego w ręce rządowe sprawy administracyjne. Wszyscy ludności pracującej Wydane będą zarządzenia, zmierzające do obniżenia istniejących tzw. ustabilizowanych cen na artykuły codziennego użytku, który są obecnie zwiększane z obrzynnym zyskiem dla pośredników.
Po raz pierwszy w Polsce będą za tego rodzaju przestępstwa doradzie i doktyle kary administracyjne.
Minister przemysłu i handlu Kwiatkowski ma ustąpić
Warszawa. – W czasach politycznych rozszeiła się pogłoska, że w najbliższym czasie ma ustąpić minister przemysłu i handlu – p. Kwiatkowski. Minister Kwiatkowski ma powrócić na swe stanowisko dyrektora technicznego w fabryce chorzowskiej.
Komentując pogłoski o możliwej dyżurze ministra przemysłu i handlu – p. Kwiatkowskiego, Nasz Przegląd pisze, że widocznie nie wywołał pogłoski zastrzeżenia w Krakowie i Warszawie.
Do usunięcia tego zamknięcia nie przyczyniły się pogłoski o ewentualnym następcy p. Kwiatkowskiego, którym ma być dyrektor Banku Gospodarstwa Krajowego – p. Osowski.
Nadmierne świadczenia zabijają nasz przemyśl
Warszawa. – Jak donosi z miarodajnego źródła prof. Kemmerer wyraźił pogląd, że program ustawodawczy
Dlaczego pan specjalnie pyta o to, co ona powiedziała?
– Bo ma opinię osoby, wypowiadającej wreszcie swoje najnowsze nastroje.
– Wartość okazała się nie mniejsza niż jasne przedstawienie „starzej gwardii”. Powiedziała, że kocha Lady Sellowing, teraz, kiedy się zmieniła.
– Zapełnia fizycznie?
– Nie. Poczuła moralnie. I dodaje, że dokonała jej w morali przewrot po kradzieży owych klejnotów.
– I czemuż przyniesie ten objaw?
– Patrzy na niego z punktu religijnego.
– Nigdy bym się tego nie spodziewał.
– Powiedziała, iż według niej, Adela – nazwała ją Adela, – że Adela przyjęła strateklej mózg, jako karę za zbrodnię.
– I uzyla tego wyrażenia „grzechy”?
– Nie; powiedziała „za swoje przewinienia”. Ale to na jedno wychodzą.
– Jakie przewinienia?
– Nie określiła ich wyraźnie. Lecz sadzę, że miała na myśli szczeć moralny kodeks.
– O! Boże! – zawołał Craven, przy pominięciu sobie usmiech Lady Wrayclay.
– Co ma oznaczać ten wykrzyknik?
– Niech pani na to nie zważa. Weci
Nie opanował ambicji. Grozi to zagłodą i staje się ostatecznym celem, ograniczając rozwój i ruchliwość gospodarczą i stwarzając błędne kolo, w którym wytwarza się potrzeba wymiany świeżego spławnego powietrza. Wszystko to, z których te świadectwa powinny być opalane, nie mogą się rozwiązać wskutek ciężar tychże świadectw. Niepożądaniem jest zmuszanie przez codzienne, nieprzewidziane społecznych stosunek wyższy, niż tego wymaga konkurencja pokrycia wydatków bieżących na wypadki albo choroby. Jak prof. Kemmerer twierdzi, „w przypadku niebezpiecznych handlowych kosztów świadectw społecznych wyniosły 6 do 14 proc. obrotów, zależnie od charakteru przedsiębiorstwa i miejscowości.
Prowokacje litewskie straży granicznej
Wilno. W ostatnich czasach po dłuższej przerwie zanotowano powtórzenie się litewskiej straży granicznej. Oto, że Litwa litewska straż graniczna usunęła wszystkie więc granicznice, przesuwając je na terytorium polskie. W innych miejscowościach zdarzyły się podobne wydarzenia.
Dwie pensje pana prezesa
Będą się musiały wkrótce połączyć w jedną
Warszawa. Od mniej funkcje dyrektora Gm. Dyr. Pocz. i Telegraf. pełni p. Jarzębski, prezes Dyrekcji Krakowskiej. P. Jarzębski urzęduje w Warszawie, jako p.o. dyrektora i pobiera zasięgiem, jak i w Krakowie, które będzie urzęduje, jednak w rzeczywistości prezesem Dyrekcji i za to pobiera pensję.
Jak się dowiaduje „Głoś Coda”, musi się więc wrócić do Warszawy, gdzie przebywa, pan Jarzębski, albo pozostanie w Warszawie, a zrewirze w Krakowie, albo też warszawskie dyrekcje zrezygnuje z jego osoby. W tym przypadku, p. Jarzębski, stanowić Dyrekcję P. i T. p. Krakowskiej, przewodnicząc Wyższej Komisji Dyscyplinarnej Pocz. i Telegrafów.
Polski Azew skazany na rok więzienia
Warszawa. Z procesu byłego aspiranta policii policyjnej Pawłowskiego, który odrzucił tajemnicze zeznania najemnej komisarza, a tajemnic komisarza policyjnej, należy podkreślić stwierdzenie ponad wszelką wątpliwość, iż Pawłowski utrzymywał od wieku 18 lat, iż jest Polakiem, a nie Anglikiem w Warszawie. Rzecznik oskarżenia podprokurator Goldstein przeprowadził analogie pomiędzy głosną na całym świecie sprawą Azewa, a sierż. Pawłowskiego. Sad rosyjski uznał Azewa za winnego, tembowarze więc należy polegać, jako tak słuszna karę za swoje luźne przewinienia względem szczeć moralnego kodeksu, dlatego nie starzała się jego odszkodzeń?
– Codziennie.
W takim razie Lady Sellowing musi być bardzo wyjątkową kobietą.
– Bo nigdy i jest – teraz. Zerwala od razu z całą swoją przeszłością i zeszła, ale nie pożałowała tego nigdy.
– O! Boże!
Unikła, patrząc z zadumą w zwierciadło.
– Co do pani – rzekł Craven pytając.
– Co do mnie myślę, że to pięknie w ten sposób pogrzebać się od razu w starość. Jest się miłością i piękną głową, długo, aż ludzi to zdumiewa i nagle, pewnego dnia albo może pewnej nocy spogląda się w zwierciadło i widzi się zmarszczki.
– Czyż jakakolwiek kobietka to potrafi?
– Ona z pewnością musiała potrafić i wtedy mówi się sobie „C'est fini” i daje się za wygraną. Koniec walkomi, którą było się jeszcze miodą, dla tej jest się Mariażu. Myślę, że zrobę, jak Lady Sellowing zrobiła.
– Kiedy?
– Kiedy dźdże do... pieścięciu lat. Zadni meczyna nie interesuje się kobietą po pieścięciu, tak jak ona wy chęta, żeby się nie interesował.
– Czyż zadowalesz pat sobie to pytanie przed bytnością na Berkeley Square?
– Może nie.
Lekki cień przesunął się po twarzy ce panny Van Tuyn.
– Była podobno jakas sławna francuska aktorka, w której się kochało, gdy... już po siedemdziesiątce – rzekł Craven.
– W takim razie ten, co się w niej kochał, musiał być jakiś niesamowity.
– Wielu mężczyzn jest niesamowitych.
– Ale pan do nich nie należy – rzekł wyzywająco.
– Dlaczego nie?
– Tak mi się zdaje – szepnęła.
W tej chwili Craven oczarował niejedną uwagę pozorną w obiekty tej próżnej i rozśmienionej w sobie chwili, czyny, chociaż doskonale zdawał sobie sprawę z tych jej właściwości.
Występy zdjął, że jest takim przeciwnym. Ale tak był.
Poprzysiążby jej brwi. Były ciemne i pięknie żarłoszowe i tworzyły udejrzającą sprzeczność z jej płowymi włosami.
– Wtem co pan myśli – rzekła.
– Niepodobnieństwo!
– Pan myśli, że ja sobie bawić czernie. Ale tak nie jest.
Wtedy pan Craven dał za wygraną. | d3d5c664-15d4-4303-9e12-51bcdc444b31 | finepdfs | 2.017578 | CC-MAIN-2025-05 | https://zbiory.biblioteka.czest.pl/czasopisma/goniec_czestochowski/1926/Goniec_Czestochowski_Nr_231_1926.pdf/ | 2025-01-16T14:26:36+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2025-05/segments/1736703362307.18/warc/CC-MAIN-20250116135418-20250116165418-00526.warc.gz | 1,178,259,736 | 0.999935 | 0.999935 | 0.999935 | [
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
9407
] | 1 | 0 |
UCHWAŁA NR V/37/03
Rady Gminy Święta Katarzyna z dnia 7 lutego 2003 r.
w sprawie uchwalenia zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miejscowości Święta Katarzyna -obszaru Drogi Wojewódzkiej Bielany-Łany-Długołeka
Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 ze zmianami) i art. 26 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz.U. z 1999 r. Nr 15, poz. 139, ze zmianami) w związku z Uchwałą Nr XXXVIII/332/01 Rady Gminy Święta Katarzyna z dnia 28 września 2001 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wsi Święta Katarzyna - obszaru Drogi Wojewódzkiej Bielany-Łany-Długołeka oraz Uchwałą Nr XLIII/364/02 Rady Gminy Święta Katarzyna z dnia 8 marca 2002 r. w sprawie zmiany Uchwały Nr XXXVIII/332/01 Rady Gminy Święta Katarzyna z dnia 28 września 2001 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wsi Święta Katarzyna - obszaru Drogi Wojewódzkiej Bielany-Łany-Długołeka, Rada Gminy Święta Katarzyna uchwala co następuje:
Przedmiot planu
§ 1.
Uchwala się zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miejscowości Święta Katarzyna zatwierdzonego Uchwałą Nr XLIV/236/97 Rady Gminy Święta Katarzyna z dnia 16 grudnia 1997 r., ogłoszonego w Dzienniku Urzędowym Województwa Wrocławskiego Nr 6 z dnia 15 maja 1998r., dla obszaru drogi Wojewódzkiej, zwaną dalej planem.
§ 2.
Ustalenia planu określa uchwała w następującym zakresie:
1) zasady uwzględniające:
a) przeznaczenie oraz warunki zagospodarowania terenu,
b) warunki ochrony środowiska i wartości przyrodniczych,
c) warunki ochrony dóbr kultury,
2) ustalenia graficzne określone na rysunku planu w skali 1: 5000 stanowiącym załącznik do niniejszej uchwały.
Ustalenia planu
Przeznaczenie oraz warunki zagospodarowania terenu
§ 3.
1. Ustala się przeznaczenie terenu dla drogi wojewódzkiej, oznaczonej symbolem – KG 2/2.
2. Teren, o którym mowa w ust.1 wyznacza się w liniach rozgraniczających o szerokości minimalnej 35 m dla drogi o klasie drogi głównej, o przekroju dwujezdniowym 2 x 2, z zastrzeżeniem ust.3.
3. W obszarze planowanego wiaduktu nad torami kolejowymi ustala się teren o szerokości 45 m w liniach rozgraniczających na odcinku 100m z każdej strony, licząc od zewnętrznej granicy terenu kolei oznaczonego KK.
4. Dla drogi, o której mowa w ust.1, ustala się w granicach planu, w szczególności:
1) zakaz bezpośredniej obsługi terenu poza skrzyżowaniami oraz zakaz lokalizacji zjazdów na posesje i tereny rolne z dopuszczeniem zjazdu na drogę gminną, wg oznaczenia na rysunku planu,
2) przejazd przez tory kolejowe należy projektować jako bezkolizyjny na wiadukcie,
3) minimalną odległość linii rozgraniczających drogi od istniejących napowietrznych linii elektroenergetycznych 110 kV ustala się na 8 m, mierzoną w rzucie od skrajnej linii,
4) należy projektować skrzyżowania drogi z istniejącym gazociągiem średniego ciśnienia g300 oraz niskiego ciśnienia g 150,
5) należy projektować ciąg pieszo-rowerowy o min. szerokości 3,0 m również na wiadukcie, z dopuszczeniem lokalizacji poza pasem drogowym na odcinkach drogi poza wiaduktami.
5. Ustala się w liniach rozgraniczające pas drogowy o szerokości 15 m dla drogi gminnej lokalnej, o której mowa w ust.4 pkt 1 i oznaczonej na rysunku - KL 1/2.
§ 4.
1. Ustala się przeznaczenie terenu użytków rolnych z zakazem wszelkiej zabudowy z zastrzeżeniem ust.3 oraz § 9, oznaczone symbolem - RP.
2. W obszarze, o którym mowa w ust.1, należy wyznaczać stosownie do potrzeb drogi dojazdowe do pól wzdłuż drogi wojewódzkiej i oddzielone od niej żywopłotem, na warunkach określonych w § 6 z zachowaniem § 3 ust.4 pkt 1.
3. Dla terenu użytków rolnych, o których mowa w ust.1, dopuszcza się:
1) zadrzewienia i zakrzewienia o funkcji zieleni izolacyjnej oznaczone ZL na rysunku planu oraz w obszarze przyległym do pasa drogi głównej, w szczególności gdy warunki techniczne nie pozwolą na lokalizację pasa zieleni o wymaganej szerokości w całości w wyznaczonym pasie drogowym, o której mowa w § 6 ust.3,
2) lokalizację zieleni przy linii kolejowej wg przepisów szczególnych,
3) lokalizację obiektów infrastruktury technicznej, w szczególności: linie elektroenergetyczne wysokich i średnich napięć, stacje transformatorowe 20/0,4 kV, gazociągi średniego i niskiego napięcia.
§ 5.
1. Ustala się przeznaczenie terenu dla funkcji aktywności gospodarczej, oznaczone symbolem – AG.
2. W obszarze, o którym mowa w ust.1, należy realizować inwestycje w zakresie lokalnych usług i produkcji z wyłączeniem inwestycji mogących znacząco oddziaływać na środowisko oraz zagrażających wystąpieniem poważnej awarii w rozumieniu prawa ochrony środowiska.
3. Dla terenu aktywności gospodarczej, o którym mowa w ust.1, ustala się w szczególności: 1) wjazd na teren z drogi Z1/2 do Zacharzyc a potrzeby parkingowe realizować na działce własnej,
2) dopuszcza się wydzielenie działek o powierzchni nie mniejszej niż 2000 m 2 oraz drogi dojazdowej wewnętrznej,
3) wysokość zabudowy do dwóch kondygnacji oraz wysokość nie wyższą niż 12 m, w
przypadku wysokiego dachu mierzoną od poziomu terenu do kalenicy,
4) teren należy zagospodarować zielenią wysoką w pasie 20 m z dojazdem przy południowej granicy oraz w pozostałej części o łącznej powierzchni co najmniej 25% terenu,
5) przyłączenie do urządzeń infrastruktury należy realizować poprzez rozbudowę istniejących urządzeń, w tym budowę trafostacji 20/0,4 kV należy realizować w obszarze terenu, o którym mowa w ust.1.
6) dopuszcza się dla ścieków komunalnych małe oczyszczalnie lub zbiorniki bezodpływowe do czasu budowy kanalizacji,
7) gospodarkę odpadami należy prowadzić zgodnie z przepisami szczególnymi.
§ 6.
Warunki ochrony środowiska i wartości przyrodniczych
1. W obszarze planu obowiązuje wysoka i najwyższa ochrona (OWO, ONO) Głównego Zbiornika Wód Podziemnych Nr 320 o nazwie „Pradolina rzeki Odra – Wrocław".
2. W obszarze planu ustala się dla wszelkich zamierzeń konieczność spełnienia wymagań inwestycji usytuowanych w obrębie strefy ochronnej ujęcia wody dla miasta Wrocławia.
3. W pasie drogowym obustronnie, przy granicy terenu należy sadzić pasy zieleni, w tym drzewa i krzewy w formie zwartych żywopłotów o szerokości minimalnej 4 m, z zastrzeżeniem § 4 ust.3.
4. Do żywopłotów, o których mowa w ust.3 należy stosować wyłącznie gatunki roślin rodzimych oraz dobranych odpowiednio do siedliska planowanych nasadzeń.
5. Przy projektowaniu i realizacji drogi KG 2/2 należy uwzględnić, w szczególności:
1) istniejące sieci drenarskie oraz konieczność przebudowy lub naprawy w przypadku kolizji, po uzgodnieniu z zarządcą urządzeń melioracji wodnych podstawowych i szczegółowych,
2) nie pogarszanie przepływu wód powodziowych przy przekraczaniu cieków i terenów zalewowych oraz uzgodnienie z organem właściwym w sprawach gospodarowania wodami, a także uzyskanie pozwoleń wodnoprawnych,
3) odprowadzenie i oczyszczenie ścieków opadowych i roztopowych z powierzchni zanieczyszczonych drogi zgodnie z przepisami szczególnymi.
§ 7.
Warunki ochrony wartości kulturowych
1. W obszarze planu występują zabytkowe stanowiska archeologiczne podlegające ochronie prawnej:
1) 6/81/81 - 29 AZP (nr 129 wg oznaczeń planu) – osada wielokulturowa – epoka kamienia, epoka brązu, okres halsztacki i wczesne średniowiecze – stanowisko o powierzchni nieokreślonej,
2) 7/83/81 - 29 AZP (nr 130 wg oznaczeń planu) – osada ludności kultury przeworskiej i ślad osadnictwa późnośredniowiecznego - stanowisko o powierzchni powyżej 0,5 ha,
3) 13/89/81 - 29 AZP (nr 136 wg oznaczeń planu) - osada ludności kultury przeworskiej z okresu wpływów rzymskich - stanowisko o powierzchni powyżej 1 ara do 0,5 ha.
2. W obrębie stanowisk zamierzenia inwestycyjne wymagają uzgodnienia i mogą być realizowane po uzyskaniu zezwolenia właściwego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
3. Prowadzenie robót budowlanych na terenie stanowisk, o których mowa w ust.1 wymaga przeprowadzenia wyprzedzających badań archeologicznych metodą wykopaliskową finansowane przez inwestora, na podstawie stosownego zezwolenia.
4. Na obszarze planu wszelkie zamierzenia inwestycyjne należy uzgadniać z właściwym Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, a prace ziemne należy prowadzić pod nadzorem archeologiczno-konserwatorskim:
1) inwestor zobowiązany jest do powiadomienia właściwego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o terminie rozpoczęcia i zakończenia prac z 7 dniowym wyprzedzeniem,
2) w przypadku wystąpienia zabytków i obiektów archeologicznych zostaną podjęte ratownicze badania wykopaliskowe, na zasadach określonych w ust. 3.
Postanowienia końcowe
§ 8.
Ustala się stawkę opłaty od wzrostu wartości nieruchomości, o której mowa w art. 36 ust.3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. z 1999 r. Nr 15, poz. 139, z późniejszymi zmianami) w wysokości 15%.
§ 9.
Z dniem wejścia w życie niniejszej uchwały tracą moc ustalenia, dotyczące obszaru w liniach rozgraniczających drogi KG 2/2 i KL oraz obszaru dla aktywności gospodarczej AG, a zawarte w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego miejscowości Święta Katarzyna, zatwierdzonym Uchwałą Nr XLIV/236/97 Rady Gminy Święta Katarzyna, z dnia 16 grudnia 1997 r., ogłoszonym w Dzienniku Urzędowym Województwa Wrocławskiego Nr 6 z dnia 15 maja 1998 r.
§ 10.
Wójt Gminy Święta Katarzyna sprawuje bieżący nadzór nad przestrzeganiem i realizacją ustaleń niniejszego planu.
§ 11.
Uchwała wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego.
Przewodniczący Rady | <urn:uuid:52f24872-d4f4-464f-8e2d-1054eb4b0788> | finepdfs | 1.145508 | CC-MAIN-2023-50 | https://wrosip.pl/zoom/sw_katarzyna/uchwaly/SWK-D.pdf | 2023-11-29T16:10:12+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2023-50/segments/1700679100112.41/warc/CC-MAIN-20231129141108-20231129171108-00680.warc.gz | 673,856,618 | 0.99998 | 0.999989 | 0.999989 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2221,
5183,
8694,
9671
] | 1 | 0 |
KLASYFIKACJA DRUŻYNOWA ZAWODÓW ELIMINACYJNYCH DO GPx w 2013 r.
w dyscyplinie spławikowej
| L.p. | Klub, Koło P.Z.W. | Z1 | | | Z2 | | | Z3 | | | RAZEM | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | Suma punktów [gram] | Suma miejsc w sektorach | Zajęte miejsce w zawodach | Suma punktów [gram] | Suma miejsc w sektorach | Zajęte miejsce w zawodach | Suma punktów [gram] | Suma miejsc w sektorach | Zajęte miejsce w zawodach | Suma punktów [gram] | Suma miejsc w sektorach | Zajęte miejsca w zawodach |
| 1 | Koło 28 Knurów II | 30 210 | 19,0 | 1,0 | 11 910 | 32,0 | 4,0 | 15 320 | 14,0 | 1,0 | 57 440 | 65,0 | 6,0 |
| 2 | Koło 63 Wojkowice | 19 450 | 31,0 | 4,0 | 14 650 | 28,0 | 1,0 | 15 275 | 22,0 | 3,0 | 49 375 | 81,0 | 8,0 |
| 3 | Koło 49 Rybnik | 23 725 | 23,0 | 2,0 | 10 690 | 33,0 | 5,0 | 14 840 | 20,0 | 2,0 | 49 255 | 76,0 | 9,0 |
| 4 | Koło 32 Lędziny | 19 735 | 30,0 | 3,0 | 10 175 | 35,0 | 6,0 | 13 455 | 26,0 | 4,0 | 43 365 | 91,0 | 13,0 |
| 5 | Koło 43 Pyskowice | 18 995 | 36,0 | 7,0 | 11 680 | 28,0 | 2,0 | 8 620 | 45,5 | 10,0 | 39 295 | 109,5 | 19,0 |
| 6 | Koło 61 Wesoła | 20 735 | 36,0 | 6,0 | 10 165 | 43,0 | 9,0 | 9 245 | 41,0 | 5,0 | 40 145 | 120,0 | 20,0 |
| 7 | Koło 23 K-ce Bogucice | 18 335 | 48,0 | 10,0 | 14 210 | 30,0 | 3,0 | 9 795 | 46,5 | 11,0 | 42 340 | 124,5 | 24,0 |
| 8 | TEAM PAULINA D. GÓRNICZA | 18 570 | 35,0 | 5,0 | 8 075 | 41,0 | 8,0 | 6 680 | 54,0 | 14,0 | 33 325 | 130,0 | 27,0 |
| 9 | Koło 16 ARCELOR-MITTAL | 15 755 | 53,0 | 15,0 | 9 955 | 37,0 | 7,0 | 8 800 | 43,0 | 8,0 | 34 510 | 133,0 | 30,0 |
| 10 | Koło 92 Halemba | 13 760 | 52,0 | 14,0 | 9 695 | 44,0 | 10,0 | 9 140 | 42,0 | 7,0 | 32 595 | 138,0 | 31,0 |
| 11 | Koło 60 Tychy | 17 025 | 50,0 | 12,0 | 6 080 | 53,0 | 14,0 | 9 505 | 42,0 | 6,0 | 32 610 | 145,0 | 32,0 |
| 12 | Koło 37 Mysłowice | 14 360 | 48,0 | 11,0 | 8 375 | 44,0 | 11,0 | 6 430 | 51,0 | 12,0 | 29 165 | 143,0 | 34,0 |
| 13 | Koło 3 Bytom | 26 900 | 41,0 | 8,0 | 7 585 | 45,0 | 12,0 | 5 770 | 54,0 | 15,0 | 40 255 | 140,0 | 35,0 |
| 14 | Koło 13 Gliwice | 13 790 | 47,0 | 9,0 | 7 475 | 50,0 | 13,0 | 5 955 | 53,0 | 13,0 | 27 220 | 150,0 | 35,0 |
| 15 | Koło 22 Kleofas | 17 105 | 51,0 | 13,0 | 6 000 | 57,0 | 15,0 | 7 925 | 45,0 | 9,0 | 31 030 | 153,0 | 37,0 | | <urn:uuid:f8da64be-aa76-4053-b43c-c95be276f955> | finepdfs | 1.436523 | CC-MAIN-2020-45 | http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/25/wiadomosci/84681/pliki/gpx_2013_ii_liga_druzynowoklasyfikacja.pdf | 2020-10-20T20:01:52+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2020-45/segments/1603107874135.2/warc/CC-MAIN-20201020192039-20201020222039-00254.warc.gz | 168,916,693 | 0.999548 | 0.999548 | 0.999548 | [
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2267
] | 1 | 0 |
angielski-niemiecki.com, mgr Anna Jędrzejczyk
Filmik nr 1: Saksoński dialekt – nieromantyczny?
„Znasz angielski? Poznaj niemiecki! Kompendium językowo-kulturowe"
Saksoński dialekt - nieromantyczny?, str. 24 Cytat z książki:
Panuje swojego rodzaju stereotyp, że Niemcy z Bundeslandu Sachsen mówią w sposób szczególnie „nieromantyczny", aż do tego stopnia, że flirtowanie w tym dialekcie z osobami z innych Bundeslandów jest niemożliwe :)
Tekst na podstawie filmiku nr 1: Dialekte in Deutschland: Sächsisch sexy? | Dialekty w Niemczech: Saksoński seksowny? Prawa autorskie: Sat.1 Frühstücksfernsehen
Krótki opis filmiku: Dziewczyna najpierw mówi dialektem saksońskim, a następnie w tzw. Hochdeutsch (standardowym/wysokim językiem niemieckim - od 4:36). Film został nakręcony w Kolonii.
Wersja po niemiecku
D: Entschuldigung, seid ihr aus Köln?*
A: Nee*, wir kommen aus Hannover. Wir … keine Ahnung!
D: Kennt euch hier auch nicht aus?*
A: Nee*.
D: Okay, schade.
Habt ihr vielleicht Zeit, trotzdem was zu trinken*, oder so? Ich bin total alleine hier.
Ich bin das erste Mal in Köln. Ich komme eigentlich aus Dresden.
A: Was machst du hier?
Und ich bin hier irgendwie so'n* bisschen verloren.
D: Ich besuch* meinen Cousin, aber der* arbeitet noch ... bis 18 Uhr.
Und ich habe irgendwie gedacht ... die Zeit kriege ich schon rum ... so ein bisschen gucken … aber jetzt habe ich den Dom gesehen, jetzt habe ich den … im Schokoladenmuseum war ich schon ... ich weiß auch nicht mehr …
A: Das Ding ist, wir haben gleich einen Termin. Wir sind geschäftlich hier.
D: Okay.
Wersja po polsku
D: Przepraszam, jesteście z Kolonii?
D: Nie orientujecie się też tutaj? (dosłownie tłum.)./ Też nie znacie tego miasta (niedosłowne tłum.)?
A: Niee, jesteśmy z Hanoweru.
A: Niee.
Pomimo tego macie może czas, aby czegoś się napić, lub zrobić coś innego? Jestem tutaj całkowicie sama.
D: Ok, szkoda.
Jestem pierwszy raz w Kolonii. Pochodzę właściwie z Drezna.
I jestem tak troszkę zagubiona.
A: Co ty tu robisz?
I pomyślałam sobie… jakoś spędzę ten czas… tak trochę zobaczyć… ale widziałam już tę katedrę, teraz widziałam ten… w muzeum czekolady byłam już… no, nie wiem już…
D: Odwiedzam mojego kuzyna, ale on jeszcze pracuje… do 18:00.
A: Sprawa jest taka: Mamy zaraz umówione spotkanie. Jesteśmy tu służbowo.
A: To jest ten problem (dosłowne tłum.). O to chodzi (niedosłownie tłum.).
A: Das ist das Problem. Sonst sehr gerne (auf jeden Fall).
D: Schade.
D: Szkoda.
TRANSKRYPCJA DIALOGU 2 (4:44 – 5:03) – w Hochdeutsch
A: Hallo, Entschuldigung, eine Frage:
D: Nee.*
kommst du hier aus Köln?
A: Nee?* Ich nämlich auch nicht. Ich kenne mich hier nicht so gut aus und wollte nur fragen, ob du eventuell Lust oder Zeit hast, kurz noch etwas trinken zu gehen?
D: Das passt ganz gut. Ich komme aus München.
Warum eigentlich net?
Ich bin auch gerade erst angekommen.
A: Okay. Ja, super. Cool. Das freut mich. Ich bin übrigens Marie.
A: Cześć, przepraszam, jedno pytanie: Jesteś stąd z Kolonii? D: Niee. A: Niee? Ja właśnie też nie. Nie orientuje się tu za bardzo (dosłowne tłum.)/Nie znam tego miasta (niedosłowne tłum.) i chciałabym tylko zapytać, czy miałbyś ewentualnie ochotę lub czas, aby pójść się czegoś napić? D: To mi pasuje (dosłownie tłum.)/Dobrze się składa (niedosłowne tłum.) . Ja pochodzę z Monachium. Ja też właśnie dopiero przyjechałem… Dlaczego nie? A: Ok. Tak, super. Cool. Cieszy mnie to.
D: Ok.
W przeciwnym razie chętnie.
Nazywam się poza tym Marie.
*Potoczne wyrażenia, które są potoczne. W formalnym wypracowaniu nie byłyby akceptowalne
Wie es im Transkript ist, wie es sein sollte.
```
Seid ihr aus Köln? – Kommt ihr aus Köln? Nee – Nein Kennt euch hier auch nicht aus? – Kennt ihr euch hier auch nicht aus? so'n – so ein besuch – besuche der – er Habt ihr vielleicht Zeit, trotzdem was trinken zu gehen – powinno być: Habt ihr vielleicht Zeit, trotzdem etwas trinken zu gehen? Net – Nicht
```
ZAGADKA – znajdź nowe słówko opisujące społeczne zjawisko w Niemczech
```
2:23 – 2:24 – ten sam filmik str. 135 – strona w książce Jakie słówko mam na myśli? Podpowiedź: przezwisko.
``` | <urn:uuid:be39bc34-203b-4648-8d5b-7478e73b8988> | finepdfs | 2.722656 | CC-MAIN-2018-51 | https://angielskiniemiecki.files.wordpress.com/2016/03/filmik-14.pdf | 2018-12-16T06:32:38Z | crawl-data/CC-MAIN-2018-51/segments/1544376827281.64/warc/CC-MAIN-20181216051636-20181216073636-00413.warc.gz | 543,569,372 | 0.945565 | 0.993049 | 0.993049 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
789,
3491,
4133
] | 1 | 0 |
Skła do wa nie … na naj wyż szym po zio mie, dys try bu cja na te re nie ca łe go kra ju. Cz.2 In for ma cja na wa gę zło ta
Do stęp na na za wo ła nie. Za wsze na czas i na bie żą co z ak tu al ny mi tren da mi. Pre cy zyj na i rze czo wa bez nie do mówień, dwu znacz no ści, czy prze kła mań. Wła śnie ta ka jest naj bar dziej po żą da na. Do bra in for ma cja, bo o niej tu mo wa, to pod sta wa sku tecz nej ko mu ni ka cji mię dzy ludz kiej, jak i wa ru nek si ne qua non wszel kich bi zne so wych pro ce sów de cy zyj nych.
W kon tek ście opty ma li za cji pro ce sów zwią za nych z ob słu gą łań cu cha do staw, efek tyw ne za rzą dza nie in for ma cją to tak że jed na z klu czo wych de ter mi nant suk ce su. Bez spraw ne go sy ste mu wy mia ny da nych, nie da się za pa no wać nad fi zycz ny mi prze pły wa mi to wa ro wy mi, nie mówiąc już o po pra wie efek tyw no ści i do sko na le niu pro ce sów ob słu gi. A to wła śnie one, w dzi siej szych re a liach go spo dar czych po win ny po słu żyć ja ko źródło bu do wa nia prze wa gi kon ku ren cyj nej. Skoń czy ły się cza sy, gdy aby od nieść suk ces wy star czy ło mieć po mysł na in no wa cyj ny pro dukt. Dziś, aby zdo być prze wa gę, trze ba się wy róż niać nie tyl ko pro duk tem, lecz tak że spraw no ścią, sku tecz no ścią, efek tyw no ścią dzia łań podej mo wa nych w obrę bie ca łe go łań cu cha do staw. Dla te go też co raz wię cej firm de cy du je się na współ pra cę z podmio ta mi wy spe cja li zo wa ny mi w kom ple kso wej ob słu dze lo gi stycz nej da nej bran ży, np. żyw no ści mro żo nej. Dys po nu ją one bo wiem za ple czem in fra struk tu ral nym i sprzę to wym oraz know-how, które gwa ran tu ją spra wą ob słu gę, peł ne bez pie czeń stwo i bły ska wicz ną wy mia nę in for ma cji. Jest ona moż li wa dzię ki in we sty cjom w za a wan so wa ne sy ste my in for ma tycz ne.
Jed nym z przy kła dów ope ra to ra lo gi stycz ne go, który od po cząt ku swo je go ist nie nia kła dzie na cisk na wdra ża nie i roz wój no wo cze snych na rzę dzi IT jest PA GO. We wszy st kich chło dniach dzia ła sy stem in for ma tycz ny kla sy ERP, nadzo ru ją cy pra ce ma ga zy no we, wspie ra ją cy za rzą dza nie przed się bior stwem i ob słu gu ją cy ca łość pro ce sów bi zne so wych, zwią za nych z lo gi sty ką po wie rzo nych pro duk tów. Dzię ki nie mu, do każ de go fi zycz ne go
prze mie szcze nia to wa rów zo sta je przy pi sa na ade kwat na in for ma cja, która jest do stęp na na każ dym sta no wi sku ro bo czym. W prak ty ce ozna cza to, że np. zle ce nie wy da nia okre ślo nej par tii to wa ro wej, wpro wa dzo ne w dzia le ad mi ni stra cji ma ga zy no wej, jest au to ma tycz nie wi docz ne przez bry ga dzi stów na ram pach i ope ra to rów wóz ków wi dło wych w ma ga zy nie wy so kie go skła do wa nia. In for ma cja o każ dym pro ce sie, jak np. mro że niu, prze pa ko wy wa niu, ety kie to wa niu, zmia nie lo ka li za cji, tak że zo sta je od no to wa na w sy ste mie. Po nad to sy stem in for ma tycz ny au to ma ty zu je wie le pro ce sów, pod po wia da jąc lub wręcz wy mu sza jąc okre ślo ne dzia ła nia. Na pod sta wie al go ryt mów oraz da nych za war tych w zle ce niu, wska zu je okre ślo ną par tię to wa ro wą do wy da nia, a pod czas przy ję cia — nada je lo ka li za cję w sy ste mie re ga ło wym. Nie ma mo wy o po mył ce, czy też in tu i cyj nym dzia ła niu pra cow ni ków. Nie ma mo wy o opóźnie niach, za gu bie niu pa le ty, czy też o nie pla no wa nych za le ga niu to wa ru w ko mo rach, które mo gło by pro wa dzić do upły wu ter mi nu przy dat no ści do spo ży cia.
Za rzą dza nie in for ma cją to tak że spraw na wy mia na da nych po mię dzy ope ra to rem lo gi stycz nym a kon tra hen tem oraz ogrom na ilość do ku men ta cji han dlo wej. Po łą cze nia in ter fej so we po zwa la ją w peł ni zau to ma ty zo wać ten pro ces, a tym sa mym skrócić czas ob słu gi, wy e li mi no wać ry zy ko po peł nie nia błę du przez per so nel oraz do ku men ta cję w for mie pa pie ro wej. Dzie je się tak dla te go, że in for ma cja wpro wa dzo na przez klien ta, na przy kład zle ce nie do sta wy okre ślo nej par tii to wa ro wej w da ne miej sce, zo sta je au -
Magazyn Przemysłu Rybnego nr 3 (81) / 2011
to ma tycz nie od no to wa na w sy ste mie in for ma tycz nym ope ra to ra. Na to miast fi zycz ne do star cze nie to wa ru przez ope ra to ra, znaj du je bły ska wicz ne odzwier cie dle nie w sy ste mie klien ta. Tak że ge ne ro wa nie ra por tów, na przy kład sta nów ma ga zy no wych odby wa się w spo sób w peł ni zau to ma ty zo wa ny. To spra wia, że ilość uru cha mia nych przez PA GO po łą czeń in ter fej so wych z klien ta mi wciąż ro śnie.
No wo cze sne sy ste my wy mia ny da nych w po łą cze niu z za ple czem ma ga zy no wym, roz lo ko wa nym na te re nie ca łe go kra ju, no wo cze snym wy po sa że niem, know-how oraz za an ga żo wa niem per so ne lu ope ra to ra lo gi stycz ne go, po zwa la ją osią gać wy mier ne ko rzy ści w dzie dzi nie opty ma li za cji ko sztów ob słu gi łań cu cha do staw. Tym sa mym, po zwa la ją bu do wać prze wa gę kon ku ren cyj ną na fun da men cie ze spraw dzo nych roz wią zań sy ste mo wych, a nie z po zor nych oszczęd no ści. Po zor nych, bo po cią ga ją cych za so bą kon se kwen cje w po sta ci nie sa ty sfak cjo nu ją cych wska źni ków ter mi no wo ści i kom plet no ści do staw, czy li krót ko mówiąc: strat.
Pau li na Mo ty lew ska
1 | <urn:uuid:2148530a-2ee3-4943-be60-3268cd442924> | finepdfs | 2.964844 | CC-MAIN-2018-17 | http://pago.com.pl/uploads/File/media-o-nas/mpr_3_2011_informacja%20na%20wage_zlota.pdf | 2018-04-26T05:33:43Z | crawl-data/CC-MAIN-2018-17/segments/1524125948089.47/warc/CC-MAIN-20180426051046-20180426071046-00289.warc.gz | 233,690,837 | 0.965259 | 0.965259 | 0.965259 | [
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
5410
] | 1 | 13 |
| Oznaczenie kwalifikacji | Nazwa kwalifikacji | Symbol zawodu | Nazwa zawodu | Odział |
|------------------------|------------------------------------------------------------------------------------|---------------|---------------------------------------------------|--------|
| ROL.08 | Eksploatacja systemów mechatronicznych w rolnictwie | 311515 | Technik mechanizacji rolnictwa i agrotroniki | 5 BT |
| ELE.11 | Eksploatacja urządzeń i systemów energetyki odnawialnej | 311930 | Technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej | 5 PT |
| HGT.12 | Organizacja żywienia i usług gastronomicznych | 343404 | Technik żywienia i usług gastronomicznych | 5 LTP |
| ROL.12 | Wykonywanie weterynaryjnych czynności pomocniczych | 324002 | Technik weterynarii | 5 LTP |
**Termin składania deklaracji przystąpienia do egzaminu – do 15 września 2023 r.**
### EGZAMINY ZAWODOWE – sesja lato 2024
| Oznaczenie kwalifikacji | Nazwa kwalifikacji | Symbol zawodu | Nazwa zawodu | Odział |
|------------------------|------------------------------------------------------------------------------------|---------------|---------------------------------------------------|--------|
| ROL.02 | Eksploatacja pojazdów, maszyn, urządzeń i narzędzi stosowanych w rolnictwie | 311515 | Technik mechanizacji rolnictwa i agrotroniki | III BT |
| ROL.02 | Eksploatacja pojazdów, maszyn, urządzeń i narzędzi stosowanych w rolnictwie | 834103 | Mechanik operator pojazdów i maszyn rolniczych | III BB |
| ELE.10 | Montaż i uruchamianie urządzeń i systemów energetyki odnawialnej | 311930 | Technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej | III HTR|
| OGR.03 | Projektowanie, urządzanie i pielęgnacja roślinnych obiektów architektury krajobrazu | 314202 | Technik architektury krajobrazu | III HTR|
| ROL.11 | Prowadzenie chowu i inseminacji zwierząt | 324002 | Technik weterynarii | III LTP|
| HGT.02 | Przygotowanie i wydawanie dań | 343404 | Technik żywienia i usług gastronomicznych | III LTP|
**Termin składania deklaracji przystąpienia do egzaminu – do 7 lutego 2024 r.**
Zestawienie uwzględnia uczniów przystępujących do egzaminu z danej kwalifikacji po raz pierwszy.
Dyrektor
Centrum Kształcenia Rolniczego im. Jadwigi Dzubiłtowskiej
mgr Ewa Leszczyńska | <urn:uuid:69c13cd7-2b15-411c-b461-765b6fb0feeb> | finepdfs | 2.408203 | CC-MAIN-2024-51 | https://www.zsgoladkowo.eu/_files/ugd/1cdc61_f38ac043e1c54c5fbed5556b6be2beda.pdf | 2024-12-14T16:45:17+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-51/segments/1733066125790.28/warc/CC-MAIN-20241214151042-20241214181042-00484.warc.gz | 936,963,555 | 0.999879 | 0.999879 | 0.999879 | [
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
3036
] | 1 | 0 |
SPECYFIKACJA WARUNKÓW ZAMÓWIENIA
Zamówienie publiczne pn.:
„ ODBIÓR, TRANSPORT I ZAGOSPODAROWANIE KOMUNALNYCH OSADÓW ŚCIEKOWYCH Z OCZYSZCZALNI ŚCIEKÓW W BYSTRZYCY KŁODZKIEJ".
CPV 90 51 36 00 – 2 – Usługi usuwania osadów
CPV 90 51 37 00 – 3 – Usługi transportu osadów
CPV 90 51 38 00 – 4 – Usługi obróbki osadów
Postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego prowadzone w trybie podstawowym – art. 275 pkt 1 ustawy z dnia 11 września 2019 r. Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1605 z późn. zm.) o wartości nie przekraczającej progów unijnych.
Przedmiotowe postępowanie prowadzone jest przy użyciu środków komunikacji elektronicznej.
Składanie ofert następuje za pośrednictwem darmowej platformy przetargowej e-Zamówienia dostępnej pod adresem internetowym: https://ezamowienia.gov.pl
Nr sprawy: 1/ZWiK/P/2024
Zamawiający:
Zakład Wodociągów i Kanalizacji Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Bystrzycy Kłodzkiej ul. Młynarska 4 57-500 Bystrzyca Kłodzka
NIP 8811466771 REGON 020793982
SPIS TREŚCI:
1. Postanowienia ogólne. Tryb udzielenia zamówienia.
2. Ochrona danych osobowych.
3. Opis przedmiotu zamówienia.
4. Podwykonawstwo.
5. Termin wykonania zamówienia.
6. Przedmiotowe środki dowodowe
7. Warunki udziału w postępowaniu.
8. Podstawy wykluczenia Wykonawców.
9. Podmiotowe środki dowodowe, jakie zobowiązani są dostarczyć Wykonawcy w celu wykazania braku podstaw wykluczenia oraz potwierdzenia spełniania warunków udziału w postępowaniu.
10. Informacja dla Wykonawców polegających na zdolnościach podmiotów udostępniających zasoby.
11. Informacja o środkach komunikacji elektronicznej, przy użyciu których zamawiający będzie komunikował się z wykonawcami oraz informacja o wymaganiach technicznych i organizacyjnych sporządzania, wysyłania i odbierania korespondencji elektronicznej.
12. Opis sposobu przygotowania ofert oraz wymagania formalne dotyczące składanych oświadczeń i dokumentów.
13. Opis sposobu obliczenia ceny oferty.
14. Wymagania dotyczące wadium.
15. Miejsce, sposób oraz termin składania ofert.
16. Miejsce i termin otwarcia ofert.
17. Termin związania ofertą.
18. Kryteria wyboru i sposób oceny ofert oraz udzielenie zamówienia.
19. Ogłoszenie wyników postępowania oraz informacja o formalnościach, jakie powinny zostać dopełnione po wyborze oferty w celu zawarcia umowy w sprawie zamówienia publicznego.
20. Istotne dla stron postanowienia, które zostaną wprowadzone do treści zawieranej umowy w sprawie zamówienia publicznego, ogólne warunki umowy lub wzór umowy, jeżeli Zamawiający wymaga od Wykonawcy, aby zawarł z nim umowę w sprawie zamówienia publicznego na takich warunkach.
21. Pouczenie o środkach ochrony prawnej.
ZAŁĄCZNIKI:
Załącznik nr 1 Formularz ofertowy;
Załącznik nr 2 Oświadczenie Wykonawcy zgodne z art. 125 ust. 1 Pzp;
Załącznik nr 3 Wykaz usług;
Załącznik nr 4 Wykaz niezbędnych do wykonania zamówienia pojazdów i sprzętu jakimi dysponuje Wykonawca;
Załącznik nr 5 Wzór zobowiązania podmiotu udostępniającego zasoby do oddania do dyspozycji Wykonawcy niezbędnych zasobów na potrzeby wykonania zamówienia;
Załącznik nr 6 Wzór umowy;
Załącznik nr 7 Sprawozdanie z badań osadu ściekowego;
Załącznik nr 8 Opis sposobu zagospodarowania
1. POSTANOWIENIA OGÓLNE. TRYB UDZIELENIA ZAMÓWIENIA
1.1. Zamawiający:
Zakład Wodociągów i Kanalizacji
Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością
w Bystrzycy Kłodzkiej ul. Młynarska 4
57-500 Bystrzyca Kłodzka
Adres strony internetowej:
www.zwikbystrzyca.pl e-mail:
email@example.com
Adres strony internetowej prowadzonego postępowania oraz adres strony, na której udostępniane będą zmiany, wyjaśnienia i inne dokumenty, zwanej dalej „Systemem": https://ezamowienia.gov.pl
1.2. Zamawiający zaprasza Wykonawców do udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego prowadzonego w trybie podstawowym – art. 275 pkt. 1 ustawy z dnia 11 września 2019 r. Prawo zamówień publicznych pn: „ODBIÓR, TRANSPORT I ZAGOSPODAROWANIE KOMUNALNYCH OSADÓW ŚCIEKOWYCH Z OCZYSZCZALNI ŚCIEKÓW W BYSTRZYCY KŁODZKIEJ"
CPV 90 51 36 00 – 2 – Usługi usuwania osadów
CPV 90 51 37 00 – 3 – Usługi transportu osadów
CPV 90 51 38 00 – 4 – Usługi obróbki osadów
1.3. Ogłoszenie o zamówieniu zamieszczono w Biuletynie Zamówień Publicznych i w Systemie pod adresem: https://ezamowienia.gov.pl oraz na stronie internetowej www.zwikbystrzyca.pl
1.4 Na stronie zamawiającego: www.zwikbystrzyca.pl, zamieszczone są odnośniki (linki) odsyłające do dokumentacji postępowania znajdującej się na stronie systemu teleinformatycznego.
1.5 Postępowanie prowadzone jest przy użyciu środków komunikacji elektronicznej – za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, dostępnego na stronie internetowej pod adresem: https://ezamowienia.gov.pl
1.6 Stroną internetową prowadzonego postępowania jest strona systemu teleinformatycznego. Ilekroć w niniejszej SWZ mowa jest o stronie internetowej postępowania, należy przez to rozumieć stronę, na której pod wskazanym powyżej adresem funkcjonuje system teleinformatyczny.
System teleinformatyczny, o którym mowa powyżej, spełnia wymagania określone w u.pzp., w szczególności w art. 64 i 68 ustawy oraz w § 11 Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 2020 r. w sprawie sposobu sporządzania i przekazywania informacji oraz wymagań technicznych dla dokumentów elektronicznych oraz środków komunikacji elektronicznej w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego lub konkursie.
1.7 Do połączenia z systemem używany jest szyfrowany protokół HTTPS. Szyfrowanie danych odbywa się przy pomocy protokołu SSL. Certyfikat SSL zapewnia poufność transmisji danych przesyłanych przez Internet. Każdy zalogowany wykonawca posiada w systemie dostęp do możliwości złożenia, zmiany, wycofania oferty, a także funkcjonalności pozwalających na zadawanie pytań do treści SWZ oraz komunikację z zamawiającym w pozostałych obszarach.
Wymagania techniczne, które muszą spełniać urządzenia informatyczne w celu korzystania z systemu teleinformatycznego opisane zostały na stronie internetowej pod adresem: https://ezamowienia.gov.pl/pl/regulamin/#regulamin-serwisu
1.8
Dopuszczalne formaty przesyłanych danych: .docx, .pdf
1.9 Szczegółowe instrukcje dla wykonawców znajdują się na stronie: https://ezamowienia.gov.pl/ Regulamin systemu teleinformatycznego dostępny jest pod adresem: https://ezamowienia.gov.pl/pl/regulamin/#regulamin-serwisu
1,10 Rejestracja do systemu teleinformatycznego dostępna jest pod adresem: https://ezamowienia.gov.pl/
1.11 Pełną obsługę techniczną systemu teleinformatycznego świadczy jego administrator, Urząd Zamówień Publicznych. W przypadku ewentualnych problemów technicznych należy kontaktować się z infolinią techniczną 22 458 77 99; email: firstname.lastname@example.org
1.12. Wykonawca powinien zapoznać się ze wszystkimi wymaganiami określonymi w niniejszej specyfikacji i złożyć ofertę zgodnie z jej wymaganiami.
1.13. Godziny pracy : poniedziałek – piątek od 7:00 do 15:00.
1.14. Postępowanie prowadzone jest zgodnie z ustawą z dnia 11 września 2019 r. Prawo zamówień publicznych (t. j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1605 z późn. zm.) zwaną dalej „ustawą Pzp".
1.15. Do czynności podejmowanych przez Zamawiającego i Wykonawcę zastosowanie będą miały przepisy Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t. j. Dz. U. z 2023 r. poz.1610 z późn. zm.), jeżeli przepisy ustawy Pzp nie stanowią inaczej.
1.16. Wykonawca ponosi wszelkie koszty związane z przygotowaniem i złożeniem oferty.
Zamawiający wymaga, aby Wykonawca zdobył wszystkie informacje, które mogą być konieczne do przygotowania oferty oraz podpisania umowy.
1.17. Wszystkie oświadczenia, wnioski, zawiadomienia, pytania, wezwania i odpowiedzi oraz inne informacje Zamawiający i Wykonawcy muszą przekazywać zgodnie z opisem w rozdziale 11 SWZ.
1.18Zamawiający nie przewiduje:
a) zebrania Wykonawców,
b) zawarcia umowy ramowej,
c) złożenia oferty po sprawdzeniu dokumentów niezbędnych do realizacji zamówienia dostępnych na miejscu u Zamawiającego,
d) możliwości ubiegania się o udzielenie zamówienia wyłącznie przez Wykonawców, o których mowa w art. 94 ustawy Pzp,
e) wymagań w zakresie zatrudnienia osób, o których mowa w art. 96 ust. 2 pkt 2 ustawy Pzp,
f) wyboru najkorzystniejszej oferty z zastosowaniem aukcji elektronicznej,
g) zwrotu kosztów udziału w postępowaniu,
h) wyboru najkorzystniejszej oferty z możliwością prowadzenia negocjacji.
2. OCHRONA DANYCH OSOBOWYCH
Zgodnie z art. 13 i art. 14 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz.Urz. UE L 119 z 04.05.2016, str. 1 ze zmianą ogłoszoną w Dz. Urz. UE L 127 z 23.05.2018, str. 2), dalej „RODO", informujemy, że:
1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych, dalej „Administrator", jest Prezes Zarządu ZWiK Sp. z o.o. w Bystrzycy Kłodzkiej, ul. Młynarska 4, 57-500 Bystrzyca Kłodzka, telefon kontaktowy 74 8111 740 w godzinach pracy zakładu tj. pomiędzy 7:00 a 15:00 od poniedziałku do piątku, email: email@example.com.
2. W sprawach związanych z danymi osobowymi może się Pani/Pan skontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, w następujący sposób ‐ za pośrednictwem poczty elektronicznej pod adresem: firstname.lastname@example.org lub listownie pod adresem ZWiK.
3. Pani/Pana dane niezbędne do udziału w postępowaniu będą przetwarzane w celach związanych z realizacją postępowania o udzielenie zamówienia publicznego na podstawie ustawy Prawo zamówień publicznych oraz działaniem przez Administratora w interesie publicznym. Przetwarzanie jest zgodne z art. 6 ust. 1 lit. c i e RODO.
4. Odbiorcami Pani/Pana danych osobowych mogą być:
organy władzy publicznej oraz podmioty wykonujące zadania publiczne lub działające na zlecenie organów władzy publicznej, w zakresie i w celach, które wynikają z przepisów powszechnie obowiązującego prawa,
podmioty świadczące nam usługi teleinformatyczne takie jak hosting, dostarczanie lub utrzymanie systemów informatycznych, usługi księgowe, audytorskie, archiwizacyjne, prawne i doradcze, operatorzy pocztowi i firmy kurierskie.
5. Dane osobowe będą przechowywane, licząc od 1 stycznia roku następnego od daty zakończenia sprawy, przez okres:
5 lat – dla dokumentów wytworzonych w ramach zamówień publicznych krajowych,
10 lat – dla zamówień publicznych unijnych.
6. Dane osobowe pozyskaliśmy bezpośrednio od Pani/Pana lub od wykonawcy/podwykonawcy tj. podmiotu, w którym jest Pani/Pan zatrudniona/y.
7. Posiada Pani/Pan:
na podstawie art. 15 RODO prawo dostępu do danych osobowych Pani/Pana dotyczących;
na podstawie art. 16 RODO prawo do sprostowania danych osobowych, z zastrzeżeniem, że skorzystanie z uprawnienia do sprostowania lub uzupełnienia, o którym mowa w art. 16 RODO, nie może skutkować zmianą wyniku postępowania o udzielenie zamówienia ani zmianą postanowień umowy w sprawie zamówienia publicznego w zakresie niezgodnym z ustawą Pzp oraz nie może naruszać integralności protokołu postępowania i jego załączników;
na podstawie art. 18 RODO prawo żądania od administratora ograniczenia przetwarzania danych osobowych z zastrzeżeniem przypadków, o których mowa w art. 18 ust. 2 RODO oraz z zastrzeżeniem, że w postępowaniu o udzielenie zamówienia zgłoszenie żądania ograniczenia przetwarzania, o którym mowa w art. 18 ust. 1 RODO, nie ogranicza przetwarzania danych osobowych do czasu zakończenia postępowania o udzielenie zamówienia;
prawo do wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, jeżeli uzna Pani/Pan, że przetwarzanie przez Administratora (Zamawiającego) danych osobowych jej/jego dotyczących narusza przepisy RODO.
8. Nie przysługuje Pani/Panu:
prawo do usunięcia danych osobowych w związku z art. 17 ust. 3 lit. b, d lub e RODO;
prawo do przenoszenia danych osobowych, o którym mowa w art. 20 RODO;
prawo sprzeciwu na podstawie art. 21 RODO wobec przetwarzania danych osobowych, gdyż podstawą prawną przetwarzania danych osobowych, zebranych w postępowaniu o udzielenie zamówienia, jest art. 6 ust. 1 lit. c RODO.
9. Dane nie będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany i nie będą profilowane.
3. OPIS PRZEDMIOTU ZAMÓWIENIA
3.1 Przedmiotem zamówienia jest odbiór, transport i zagospodarowanie komunalnych osadów ściekowych, który ma następować zgodnie z Ustawą o odpadach z dnia 14 grudnia 2012r. – (Dz. U. z 2023r. poz. 1587 ) oraz Rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 6 lutego 2015 r. w sprawie komunalnych osadów ściekowych (Dz.U. z 2023 poz.23).
KRÓTKI OPIS GODPODARKI OSADOWEJ:
Ustabilizowany osad ściekowy w tlenowej komorze stabilizacji osadu (KSO) powstający na bystrzyckiej oczyszczalni, podawany jest na prasę taśmową, mieszczącą się na piętrze budynku socjalno-technologicznego. Odwadnianie osadu następuje przy udziale polielektrolitu. Osady z prasy transportowane są za pomocą przenośnika ślimakowego, do pomieszczenia higienizacji (parter budynku).
WAŻNE INFORMACJE DLA ZAMÓWIENIA:
1) Jakość osadu podlegającego odbiorowi określona została w Sprawozdaniu z badań wykonanych przez Laboratorium Akredytowane, stanowiącym załącznik nr 7 do niniejszej SWZ. Przewidywana roczna ilość osadów ściekowych wytworzonych w oczyszczalni w Bystrzycy Kłodzkiej wynosić będzie orientacyjnie od 600 do 800 Mg.
2) Konsystencja mazista osadu - sucha masa osadu śr. 20,0 %
3) Odbiór osadów ściekowych w dni robocze (od poniedziałku do piątku).
4) Oczyszczalnia nie posiada na swoim terenie żadnego miejsca do przetrzymania, magazynowania osadu ( poletka, laguny). Z uwagi na jego brak, dla systematycznie odwodnionego osadu ściekowego w ramach niniejszego zamówienia, należy każdorazowo podstawić kontener, (pod urządzenie odwadniające, w hali higienizacji) celem jego zgromadzenia i załadunku, na samochód
do tego celu przeznaczony. Max. wysokość zaoferowanego kontenera do wywozu osadu ściekowego nie może przekraczać 2,20 m.
5) Średnio miesięczna ilość osadów przewidziana do odbioru ok. 40 - 80 Mg.
6) Miejsce odbioru ścieków:
Oczyszczalnia ścieków ul. Kłodzka 1A
57 – 500 Bystrzyca Kłodzka woj. dolnośląskie, powiat kłodzki
7) Informacja nt. zagospodarowania osadów ściekowych
dostosowanie sposobu zagospodarowania (unieszkodliwiania lub odzysku) osadów należy przeprowadzić na podstawie załączonej analizy (badań) – załącznik nr 7 do SWZ;
Zamawiający nie dopuszcza sposobu zagospodarowania komunalnych osadów ściekowych poprzez odzysk przedmiotowych osadów ściekowych, polegający na ich stosowaniu w zakresie wymienionym w art. 96 ust 1 pkt 1-4 Ustawy z dnia 14 grudnia 2012 roku O Odpadach (Dz. U. z 2023r. poz. 1587):
a) w rolnictwie, rozumianym jako uprawa wszystkich płodów rolnych wprowadzanych do obrotu handlowego, włączając w to uprawy przeznaczone do produkcji pasz;
b) do uprawy roślin przeznaczonych do produkcji kompostu;
c) do uprawy roślin nieprzeznaczonych do spożycia i do produkcji pasz.
d) do rekultywacji terenów na cele rolne;
Zamawiający wyklucza z zagospodarowania osadów ściekowych proces odzysku R10 – obróbka na powierzchni ziemi przynosząca korzyści dla rolnictwa lub poprawę stanu środowiska.
3.2. Wspólny Słownik Zamówień CPV. Główny kod CPV: 90 51 36 00 – 2 Usługi usuwania osadów CPV 90 51 37 00 – 3 – Usługi transportu osadów, CPV 90 51 38 00 – 4 – Usługi obróbki osadów
3.3. Przedmiot zamówienia nie został podzielony na części. Zadanie to jest traktowane jako jedna całość. Podzielenie zadania jest niezasadne pod względem ekonomicznym, technicznym oraz organizacyjnym i mogłoby zagrozić właściwemu wykonaniu zadania. Ponadto podział zamówienia rodziłby techniczne i organizacyjne trudności dla Zamawiającego. Dodatkowo brak podziału zamówienia na części nie utrudnia dostępu mikro, małych i średnich przedsiębiorców do złożenia oferty.
3.4
Zamawiający nie dopuszcza
składania ofert częściowych.
3.5.Zamawiający nie dopuszcza składania ofert wariantowych oraz w postaci katalogów elektronicznych.
4. PODWYKONAWSTWO
4.1. Zamawiający nie dokonuje zastrzeżenia dotyczącego obowiązku osobistego wykonania przez Wykonawcę kluczowych części zamówienia.
4.2. Wykonawca może powierzyć wykonanie części zamówienia podwykonawcy.
4.3. Zamawiający wymaga, aby w przypadku powierzenia części zamówienia podwykonawcom, Wykonawca wskazał w ofercie zakres zamówienia, którego wykonanie zamierza powierzyć podwykonawcom wskazał zamiar powierzenia zamówienia podwykonawcy oraz podał (o ile są mu wiadome na tym etapie) nazwy (firmy) podwykonawców.
4.4. Powierzenie wykonania części zamówienia podwykonawcom nie zwalnia Wykonawcy z odpowiedzialności za należyte wykonanie tego zamówienia.
4.5. Wykonawca, który zamierza powierzyć wykonanie części zamówienia podwykonawcom, na etapie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego jest zobowiązany wskazać w ofercie zakres zamówienia, którego wykonanie zamierza powierzyć podwykonawcom oraz o ile jest to wiadome, podać firmy podwykonawców.
4.6. Pozostałe wymagania dotyczące podwykonawstwa zostały określone we Wzorze umowy / istotnych postanowieniach do umowy (jeśli dotyczy).
5. TERMIN WYKONANIA ZAMÓWIENIA:
5.1. Termin realizacji zamówienia od dnia podpisania umowy do 31.12.2024 r.
6. PRZEDMIOTOWE ŚRODKI DOWODOWE
6.1. Zamawiający nie wymaga złożenia przedmiotowych środków dowodowych.
7. WARUNKI UDZIAŁU W POSTĘPOWANIU
7.1. O udzielenie zamówienia mogą ubiegać się Wykonawcy, którzy nie podlegają wykluczeniu, na zasadach określonych w Rozdziale 8 SWZ oraz spełniają określone przez Zamawiającego warunki udziału w postępowaniu.
7.2. Warunki udziału w postępowaniu, opis sposobu dokonywania oceny spełniania tych warunków. Wykonawcy ubiegający się o zamówienie publiczne muszą spełniać niżej wymienione warunki udziału w postępowaniu dotyczące:
7.2.1. zdolności do występowania w obrocie gospodarczym – nie dotyczy,
7.2.2. uprawnień do prowadzenia określonej działalności gospodarczej lub zawodowej, o ile wynika to z odrębnych przepisów:
184.108.40.206. Posiada niezbędne zezwolenia właściwego organu na prowadzenie działalności w zakresie gospodarowania komunalnymi osadami ściekowymi (czyli odpowiednio zezwolenia na transport, unieszkodliwianie lub/i odzysk, przetwarzanie osadów) zgodnie z w/w Ustawą o odpadach z dnia 14 grudnia 2012r.( Dz. U. z 2023r. poz. 1587)
- dokument potwierdzający nadanie indywidualnego numeru rejestrowego w Bazie danych o produktach i opakowaniach oraz gospodarce odpadami.
7.2.3. sytuacji ekonomicznej lub finansowej - nie dotyczy,
7.2.4. zdolności technicznej lub zawodowej:
220.127.116.11. Wykonawca spełni warunek jeżeli wykaże, że w okresie ostatnich 3 lat przed upływem terminu składania ofert, a jeżeli okres prowadzenia działalności jest krótszy - w tym okresie, wykonał (a w przypadku świadczeń okresowych lub ciągłych również wykonuje, przy czym w tym przypadku będzie uwzględniona wartość zrealizowanej części przedmiotu umowy) z należytą starannością co najmniej dwie usługi polegające na odbiorze i zagospodarowaniu osadu ściekowego (odpad o kodzie 19 08 05) w ilości nie mniejszej niż 600 Mg/rok o wartości minimum 150 000 złotych brutto każdej z usług.
- dysponuje maszynami, urządzeniami i pojazdami niezbędnymi do wykonania przedmiotu. Wymagania minimalne:
- 2 szczelne kontenery o wysokości nie większej niż 2,20m.
- 1 samochód ciężarowy „hakowiec" do przewożenia osadów gromadzonych w kontenerze,
7.3. Zamawiający w stosunku do Wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia w odniesieniu do warunku dotyczącego zdolności technicznej lub zawodowej dopuszcza łączne spełnianie warunków przez Wykonawców.
7.4. Zamawiający może na każdym etapie postępowania uznać, że Wykonawca nie posiada wymaganych zdolności, jeżeli posiadanie przez Wykonawcę sprzecznych interesów w szczególności zaangażowanie zasobów technicznych lub zawodowych Wykonawcy w inne przedsięwzięcia gospodarcze Wykonawcy może mieć negatywny wpływ na realizację zamówienia.
8. PODSTAWY WYKLUCZENIA WYKONAWCÓW
8.1. Z postępowania o udzielenie zamówienia wyklucza się Wykonawców w stosunku, do których zachodzi którakolwiek z okoliczności wskazanych w art. 108 ust. 1 ustawy Pzp oraz w art. 7 ust. 1 pkt 1-3 ustawy z dnia 16 czerwca 2023 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę oraz służących ochronie bezpieczeństwa narodowego (Dz. U. z 2023 r. poz. 1497).
8.2. Wykluczenie Wykonawcy następuje zgodnie z art. 111 ustawy Pzp.
8.3. Wykonawca nie podlega wykluczeniu w okolicznościach określonych w art. 108 ust. 1 pkt 1, 2, 5 ustawy Pzp, jeżeli udowodni Zamawiającemu, że spełnia łącznie przesłanki wskazane w art. 110 ust. 2 ustawy Pzp.
8.4. Zamawiający oceni, czy podjęte przez Wykonawcę czynności, o których mowa w art. 110 ust. 2 ustawy Pzp są wystarczające do wykazania jego rzetelności, uwzględniając wagę i szczególne okoliczności czynu Wykonawcy. Jeżeli podjęte przez Wykonawcę czynności nie są wystarczające do wykazania jego rzetelności, Zamawiający wyklucza Wykonawcę.
8.5. Wykonawca może zostać wykluczony przez Zamawiającego na każdym etapie postępowania o udzielenie zamówienia zgodnie z art. 110 ust. 1 ustawy Pzp.
9. PODMIOTOWE ŚRODKI DOWODOWE, JAKIE ZOBOWIĄZANI SĄ DOSTARCZYĆ WYKONAWCY W CELU WYKAZANIA BRAKU PODSTAW WYKLUCZENIA ORAZ POTWIERDZENIA SPEŁNIANIA WARUNKÓW UDZIAŁU W POSTĘPOWANIU.
9.1. Wykonawca zobowiązany jest dołączyć do oferty oświadczenie, że Wykonawca:
a) nie podlega wykluczeniu z postępowania,
b) spełnia warunki udziału w postępowaniu w zakresie wskazanym przez Zamawiającego.
9.2. Oświadczenie, o którym mowa w pkt 9.1. stanowi dowód potwierdzający brak podstaw wykluczenia i spełnianie warunków udziału w postępowaniu na dzień składania ofert tymczasowo zastępujący wymagane przez Zamawiającego podmiotowe środki dowodowe i winno być złożone zgodnie ze wzorem wg Załącznika nr 2 do SWZ.
9.3. Zamawiający wzywa Wykonawcę, którego oferta została najwyżej oceniona, do złożenia w wyznaczonym terminie, nie krótszym niż 5 dni od dnia wezwania, aktualnych na dzień złożenia podmiotowych środków dowodowych:
1) W celu potwierdzenia spełniania przez Wykonawcę warunków udziału w postępowaniu:
a) wykazu usług wykonanych w ciągu ostatnich 3 lat, a jeżeli okres prowadzenia działalności jest krótszy – w tym okresie, wraz z podaniem ich rodzaju, wartości, daty i miejsca wykonania oraz podmiotów na rzecz, których usługi te zostały wykonane oraz załączeniem dowodów określających, czy zostały wykonane należycie, przy czym dowodami, o których mowa, są referencje bądź inne dokumenty sporządzone przez podmiot, na rzecz, którego zostały wykonane, a jeżeli Wykonawca z przyczyn niezależnych od niego nie jest w stanie uzyskać tych dokumentów – inne odpowiednie dokumenty wg Załącznika nr 3 do SWZ.
b) wykaz niezbędnych do wykonania zamówienia pojazdów i sprzętu jakim dysponuje Wykonawca ( Załącznik nr 4 do SWZ). Wymagania minimalne:
- 2 szczelne kontenery o wysokości nie większej niż 2,20m.
- 1 samochód ciężarowy „hakowiec" do przewożenia osadów gromadzonych w kontenerze,
9.4. Jeżeli jest to niezbędne do zapewnienia odpowiedniego przebiegu postępowania o udzielenie zamówienia, Zamawiający może na każdym etapie postępowania wezwać Wykonawców do złożenia wszystkich lub niektórych podmiotowych środków dowodowych aktualnych na dzień ich złożenia, a jeżeli zachodzą uzasadnione podstawy do uznania, że złożone uprzednio podmiotowe środki dowodową są już nieaktualne, Zamawiający może w każdym czasie wezwać Wykonawcę lub Wykonawców do złożenia wszystkich lub niektórych podmiotowych środków dowodowych aktualnych na dzień ich złożenia.
9.5. Zamawiający nie wzywa do złożenia podmiotowych środków dowodowych, jeżeli może je uzyskać za pomocą bezpłatnych i ogólnodostępnych baz danych, w szczególności rejestrów publicznych w rozumieniu ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne, o ile Wykonawca wskazał w oświadczeniu, o którym mowa w art. 125 ust. 1 ustawy Pzp, dane umożliwiające dostęp do tych środków. Wykonawca nie jest zobowiązany do złożenia podmiotowych środków dowodowych, które Zamawiający posiada, jeżeli Wykonawca wskaże te środki (poprzez podanie nr referencyjnego postępowania lub nazwy postępowania) oraz potwierdzi ich prawidłowość i aktualność.
9.6. W zakresie nieuregulowanym ustawą Pzp lub niniejszą SWZ do oświadczeń i dokumentów składanych przez Wykonawcę w postępowaniu, zastosowanie mają przepisy rozporządzenia Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z dnia 23 grudnia 2020 r. w sprawie podmiotowych środków dowodowych oraz innych dokumentów lub oświadczeń, jakich może żądać zamawiający od wykonawcy (Dz. U z 2020 r., poz. 2415) oraz przepisy rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 2020 r. w sprawie sposobu sporządzania i przekazywania informacji oraz wymagań technicznych dla dokumentów elektronicznych oraz środków komunikacji elektronicznej w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego lub konkursie (Dz.U. z 2020 r. poz. 2452).
10. INFORMACJA DLA WYKONAWCÓW POLEGAJĄCYCH NA ZDOLNOŚCIACH PODMIOTÓW UDOSTĘPNIAJĄCYCH ZASOBY
10.1. Wykonawca może w celu potwierdzenia spełniania warunków udziału w postępowaniu, w stosownych sytuacjach oraz w odniesieniu do konkretnego zamówienia, lub jego części, polegać na zdolnościach technicznych lub zawodowych lub sytuacji finansowej lub ekonomicznej podmiotów udostępniających zasoby, niezależnie od charakteru prawnego łączących go z nim stosunków prawnych.
10.2. Wykonawca, który polega na zdolnościach lub sytuacji podmiotów udostępniających zasoby składa wraz z ofertą zobowiązanie tych podmiotów do oddania mu do dyspozycji niezbędnych zasobów na potrzeby realizacji zamówienia lub inny podmiotowy środek dowodowy potwierdzający, że Wykonawca realizując zamówienie, będzie dysponował niezbędnymi zasobami tych podmiotów.
10.3. Zobowiązanie podmiotu udostępniającego zasoby, o którym mowa w pkt 10.2., potwierdza, że stosunek łączący Wykonawcę z podmiotami udostępniającymi zasoby gwarantuje rzeczywisty dostęp do tych zasobów oraz określa w szczególności:
1) zakres dostępnych wykonawcy zasobów podmiotu udostępniającego zasoby;
2) sposób i okres udostępnienia Wykonawcy i wykorzystania przez niego zasobów podmiotu udostępniającego te zasoby przy wykonywaniu zamówienia;
3) czy i w jakim zakresie podmiot udostępniający zasoby, na zdolnościach którego Wykonawca polega w odniesieniu do warunków udziału w postępowaniu dotyczących wykształcenia, kwalifikacji zawodowych lub doświadczenia, zrealizuje usługi, których wskazane zdolności dotyczą.
10.4 Zamawiający ocenia, czy udostępniane Wykonawcy przez podmioty udostępniające zasoby zdolności techniczne lub zawodowe lub ich sytuacja finansowa lub ekonomiczna, pozwalają na wykazanie przez Wykonawcę spełniania warunków udziału w postępowaniu oraz bada, czy nie zachodzą, wobec tego podmiotu podstawy wykluczenia, które zostały przewidziane względem Wykonawcy.
10.5 W odniesieniu do warunków dotyczących wykształcenia, kwalifikacji zawodowych lub doświadczenia, Wykonawcy mogą polegać na zdolnościach podmiotów udostępniających zasoby, jeśli podmioty te wykonają usługi, do realizacji których te zdolności są wymagane.
10.6 Podmiot, który zobowiązał się do udostępnienia zasobów, odpowiada solidarnie z Wykonawcą, który polega na jego sytuacji finansowej lub ekonomicznej, za szkodę poniesioną przez Zamawiającego powstałą wskutek nieudostępnienia tych zasobów, chyba że za nieudostępnienie zasobów podmiot ten nie ponosi winy.
10.7 Jeżeli zdolności techniczne lub zawodowe, sytuacja ekonomiczna lub finansowa, podmiotu udostępniającego zasoby nie potwierdzają spełniania przez Wykonawcę warunków udziału w postępowaniu lub zachodzą, wobec tego podmiotu podstawy wykluczenia, Zamawiający żąda, aby Wykonawca w terminie określonym przez Zamawiającego zastąpił ten podmiot innym podmiotem lub podmiotami albo wykazał, że samodzielnie spełnia warunki udziału w postępowaniu. Wykonawca nie może po upływie terminu składania ofert powoływać się na zdolności lub sytuację podmiotów udostępniających zasoby, jeżeli na etapie składania ofert nie polegał on w danym zakresie na zdolnościach lub sytuacji podmiotów udostępniających zasoby.
10.8 Wykonawca, w przypadku polegania na zdolnościach lub sytuacji podmiotów udostępniających zasoby, przedstawia wraz z oświadczeniem, o którym mowa w art. 125 ust. 1 ustawy Pzp także oświadczenie podmiotu udostępniającego zasoby, potwierdzający brak podstaw wykluczenia tego podmiotu oraz odpowiednio spełnianie warunków udziału w postępowaniu, w zakresie, w jakim Wykonawca powołuje się na jego zasoby.
11. INFORMACJA O ŚRODKACH KOMUNIKACJI ELEKTRONICZNEJ, PRZY UZYCIU KTÓRYCH ZAMAWIAJACY BĘDZIE KOMUNIKOWAŁ SIĘ Z WYKONAWCAMI ORAZ INFORMACJA O WYMAGANIACH TECHNICZNYCH I ORGANIZACYJNYCH SPORZĄDZANIA, WYSYŁANIA I ODBIERANIA KORESPONDENCJI ELEKTRONICZNEJ.
11.2. Zgodnie z art. 61 ust. 1 u pzp., komunikacja w postępowaniu o udzielenie zamówienia, w tym składanie ofert, wymiana informacji oraz przekazywanie dokumentów lub oświadczeń między zamawiającym a wykonawcą, z uwzględnieniem wyjątków określonych w ustawie, odbywa się przy użyciu środków komunikacji elektronicznej
W niniejszym postępowaniu o udzielenie zamówienia komunikacja pomiędzy zamawiającym a wykonawcami odbywa się za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, wskazanego w rozdziale pierwszym SWZ.
11.3 Informacje o wymaganiach technicznych i organizacyjnych sporządzania, wysyłania i odbierania korespondencji elektronicznej zawarte zostały w rozdziale pierwszym niniejszej SWZ.
11.4. Przekazywanie ofert odbywa się przy użyciu środków komunikacji elektronicznej, zapewniających zachowanie integralności, autentyczności, nienaruszalności danych i ich poufności w ramach wymiany i przechowywania informacji, w tym zapewniających możliwość zapoznania się z ich treścią wyłącznie po upływie terminu na ich składanie.
11.5 Wykonawca może zwrócić się do zamawiającego o wyjaśnienie treści SWZ.
11.6 Zamawiający jest obowiązany udzielić wyjaśnień niezwłocznie, jednak nie później niż na 2 dni przed upływem terminu składania ofert, pod warunkiem że wniosek o wyjaśnienie treści SWZ wpłynął do zamawiającego nie później niż na 4 dni przed upływem terminu składania ofert.
12. OPIS SPOSOBU PRZYGOTOWANIA OFERT ORAZ WYMAGANIA FORMALNE DOTYCZĄCE SKŁADANYCH OŚWIADCZEŃ I DOKUMENTÓW.
12.1. Wykonawca może złożyć tylko jedną ofertę.
12.2. Ofertę (sporządzoną zgodnie z formularzem ofertowym stanowiącym Załącznik nr 1 do SWZ) należy złożyć w języku polskim, sporządzoną pod rygorem nieważności, w formie elektronicznej (opatrzoną kwalifikowanym podpisem elektronicznym) lub w postaci elektronicznej opatrzonej podpisem zaufanym lub podpisem osobistym. Treść oferty musi być zgodna z wymaganiami Zamawiającego określonymi w dokumentach zamówienia.
12.3 W celu złożenia oferty należy postępować zgodnie z poniższymi wskazówkami:
1) wybrać stronę internetową prowadzonego postępowania, zalogować się na platformę e-Zamówienia a następnie przejść do zakładki „Oferty/wnioski" widocznej w podglądzie postępowania,
2) po wybraniu przycisku „Złóż ofertę" ukażą się wykonawcy dwa pola, tj.:
a) „Wypełniony formularz oferty"
b) „Załączniki i inne dokumenty przedstawiane w ofercie przez Wykonawcę".
3) wykonawca dodaje wybrany z dysku i uprzednio podpisany formularz oferty w pierwszym polu („Wypełniony formularz oferty"). W kolejnym polu („Załączniki i inne dokumenty przedstawione w ofercie przez Wykonawcę") wykonawca dodaje pozostałe pliki składane wraz z ofertą. Następnie wybiera przycisk „Wyślij pliki i złóż ofertę",
4) jeżeli wraz z ofertą składane są dokumenty zawierające tajemnicę przedsiębiorstwa wykonawca, w celu utrzymania w poufności tych informacji, przekazuje je w wydzielonym i odpowiednio oznaczonym pliku, wraz z jednoczesnym zaznaczeniem w nazwie pliku „Dokument stanowiący tajemnicę przedsiębiorstwa". Zarówno załącznik stanowiący tajemnicę przedsiębiorstwa, jak i uzasadnienie zastrzeżenia tajemnicy przedsiębiorstwa, należy dodać w polu „Załączniki i inne dokumenty przedstawione w ofercie przez Wykonawcę".
5) system sprawdza, czy złożone pliki są podpisane i automatycznie je szyfruje, jednocześnie informując o tym wykonawcę. Potwierdzenie czasu przekazania i odbioru oferty znajduje się w Elektronicznym Potwierdzeniu Przesłania (EPP) i Elektronicznym Potwierdzeniu Odebrania (EPO). EPP i EPO dostępne są dla zalogowanego wykonawcy w zakładce „Oferty/Wnioski".
12.4 Oferta może być złożona tylko do upływu terminu składania ofert.
12.5 Wykonawca może przed upływem terminu składania ofert wycofać ofertę. Wykonawca wycofuje ofertę w zakładce „Oferty/wnioski" używając przycisku „Wycofaj ofertę".
12.6 Maksymalny łączny rozmiar plików stanowiących ofertę lub składanych wraz z ofertą to 250MB.
12.7 O terminie złożenia oferty decyduje czas otrzymania zaszyfrowanego pliku oferty przez platformę e-Zamówienia.
12.8. Wraz z ofertą sporządzoną zgodnie z formularzem ofertowym stanowiącym Załącznik nr 1 do SWZ należy złożyć:
1) oświadczenie, o którym mowa w art. 125 ust. 1 ustawy Pzp o niepodleganiu wykluczeniu i spełnianiu
warunków udziału w postępowaniu w zakresie jak we wzorze oświadczenia, który stanowi Załącznik nr 2 do SWZ,
2) dokumenty potwierdzające dysponowanie zasobami podmiotów udostępniających zasoby (w sytuacji, gdy Wykonawca polega na zdolnościach innych podmiotów) zobowiązanie podmiotu udostępniającego zasoby do oddania mu do dyspozycji niezbędnych zasobów na potrzeby realizacji zamówienia (załącznik nr 5 do SWZ),
3) pełnomocnictwo (jeżeli osoba reprezentująca Wykonawcę nie została wskazana, jako upoważniona do jego reprezentacji we właściwym rejestrze lub w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej),
4) pełnomocnictwo dla pełnomocnika konsorcjum (jeżeli ofertę składają Wykonawcy wspólnie ubiegający się o udzielenie zamówienia).
12.9. Podmiotowe środki dowodowe oraz inne dokumenty lub oświadczenia, w tym pełnomocnictwa, wymagane zapisami SWZ składa się w formie, zakresie i w sposób określony w rozporządzeniu Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z dnia 23 grudnia 2020 r. w sprawie podmiotowych środków dowodowych oraz innych dokumentów lub oświadczeń, jakich może żądać Zamawiający od Wykonawcy oraz w rozporządzeniu Prezesa Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 2020 r. w sprawie sposobu sporządzania i przekazywania informacji oraz wymagań technicznych dla dokumentów elektronicznych oraz środków komunikacji elektronicznej w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego lub konkursie - dalej jako „rozporządzenie".
12.10. W przypadku gdy podmiotowe środki dowodowe, przedmiotowe środki dowodowe, inne dokumenty, lub dokumenty potwierdzające umocowanie do reprezentowania odpowiednio Wykonawcy, Wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia publicznego, podmiotu udostępniającego zasoby na zasadach określonych w art. 118 Pzp lub podwykonawcy niebędącego podmiotem udostępniającym zasoby na takich zasadach, zwane dalej „dokumentami potwierdzającymi umocowanie do reprezentowania", zostały wystawione przez upoważnione podmioty inne niż Wykonawca, Wykonawca wspólnie ubiegający się o udzielenie zamówienia, podmiot udostępniający zasoby lub Podwykonawca, zwane dalej „upoważnionymi podmiotami", jako dokument elektroniczny, przekazuje się ten dokument (§ 6 ust. 1 rozporządzenia).
12.11. W przypadku gdy podmiotowe środki dowodowe, przedmiotowe środki dowodowe, inne dokumenty, lub dokumenty potwierdzające umocowanie do reprezentowania, zostały wystawione przez upoważnione podmioty jako dokument w postaci papierowej, przekazuje się cyfrowe odwzorowanie tego dokumentu opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym, a w przypadku postępowań o wartości mniejszej niż progi unijne, kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym lub podpisem osobistym, poświadczające zgodność cyfrowego odwzorowania z dokumentem w postaci papierowej (§ 6 ust. 2 rozporządzenia).
12.12. Zgodnie z § 6 ust. 3 rozporządzenia poświadczenia zgodności cyfrowego odwzorowania z dokumentem w postaci papierowej, o którym mowa w § 6 ust. 2 rozporządzenia, dokonuje w przypadku:
1) podmiotowych środków dowodowych oraz dokumentów potwierdzających umocowanie do reprezentowania - odpowiednio Wykonawca, Wykonawca wspólnie ubiegający się o udzielenie zamówienia, podmiot udostępniający zasoby lub Podwykonawca, w zakresie podmiotowych środków dowodowych lub dokumentów potwierdzających umocowanie do reprezentowania, które każdego z nich dotyczą;
2) przedmiotowych środków dowodowych - odpowiednio Wykonawca lub Wykonawca wspólnie ubiegający się o udzielenie zamówienia;
3) innych dokumentów, w tym dokumentów, o których mowa w art. 94 ust. 2 Pzp - odpowiednio Wykonawca lub Wykonawca wspólnie ubiegający się o udzielenie zamówienia, w zakresie dokumentów, które każdego z nich dotyczą.
12.13. Podmiotowe środki dowodowe, w tym oświadczenie, o którym mowa w art. 117 ust. 4 ustawy, oraz zobowiązanie podmiotu udostępniającego zasoby, przedmiotowe środki dowodowe, niewystawione przez upoważnione podmioty, oraz pełnomocnictwo przekazuje się w postaci elektronicznej i opatruje się kwalifikowanym podpisem elektronicznym, a w przypadku postępowań o wartości mniejszej niż progi unijne, kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym lub podpisem osobistym (§ 7 ust. 1 rozporządzenia).
12.14. W przypadku gdy podmiotowe środki dowodowe, w tym oświadczenie, o którym mowa w art. 117 ust. 4 ustawy, oraz zobowiązanie podmiotu udostępniającego zasoby, przedmiotowe środki dowodowe, niewystawione przez upoważnione podmioty lub pełnomocnictwo, zostały sporządzone jako dokument w postaci papierowej i opatrzone własnoręcznym podpisem, przekazuje się cyfrowe odwzorowanie tego dokumentu opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym, a w przypadku postępowań o wartości mniejszej niż progi unijne, kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym lub podpisem osobistym, poświadczającym zgodność cyfrowego odwzorowania z dokumentem w postaci papierowej (§ 7 ust. 2 rozporządzenia).
12.15. Zgodnie z § 7 ust. 3 rozporządzenia poświadczenia zgodności cyfrowego odwzorowania z dokumentem w postaci papierowej, o którym mowa w ust. 2, dokonuje w przypadku:
1) podmiotowych środków dowodowych - odpowiednio Wykonawca, Wykonawca wspólnie ubiegający się o udzielenie zamówienia, podmiot udostępniający zasoby lub podwykonawca, w zakresie podmiotowych środków dowodowych, które każdego z nich dotyczą;
2) przedmiotowego środka dowodowego, oświadczenia, o którym mowa w art. 117 ust. 4 Pzp, lub zobowiązania podmiotu udostępniającego zasoby - odpowiednio Wykonawca lub Wykonawca wspólnie ubiegający się o udzielenie zamówienia;
3) pełnomocnictwa - mocodawca.
12.16. Poświadczenia zgodności cyfrowego odwzorowania z dokumentem w postaci papierowej, o którym mowa w § 6 ust. 2 i § 7 ust. 2 rozporządzenia, może dokonać również notariusz.
12.17. Jeżeli któryś z wymaganych dokumentów składanych przez Wykonawcę jest sporządzony w języku obcym, dokument taki należy złożyć wraz z tłumaczeniem na język polski.
12.18. Jeżeli oferta zawiera informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa w rozumieniu ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Wykonawca, w celu zachowania poufności tych informacji, przekazuje je w wydzielonym i odpowiednio oznaczonym pliku. Podczas dodawania załączników do oferty Wykonawca ma możliwość ustawienia ich jako jawne lub niejawne. W razie jednoczesnego wystąpienia w danym dokumencie lub oświadczeniu treści o charakterze jawnym i niejawnym, należy podzielić ten plik na dwa pliki i każdy z nich odpowiednio oznaczyć. Odpowiednie oznaczenie zastrzeżonej treści oferty spoczywa na Wykonawcy.
Wykonawca wraz z przekazaniem informacji o zastrzeżeniu tajemnicy przedsiębiorstwa, zobowiązany jest wykazać, iż zastrzeżone informacje stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa, pod rygorem możliwości ich odtajnienia. Jawną część uzasadnienia zastrzeżenia tajemnicy przedsiębiorstwa należy złożyć w odrębnym pliku.
W sytuacji, gdy Wykonawca zastrzeże w ofercie informacje, które nie stanowią tajemnicy przedsiębiorstwa lub są jawne na podstawie przepisów ustawy lub odrębnych przepisów, informacje te będą podlegały udostępnieniu na takich samych zasadach, jak pozostałe niezastrzeżone informacje. Powyższe regulacje znajdują odpowiednie zastosowanie w przypadku zastrzeżenia informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa na późniejszym etapie postępowania, w stosunku do oświadczeń i dokumentów składanych po otwarciu ofert.
12.19. Wykonawca ponosi wszelkie koszty związane z udziałem w postępowaniu, w tym przygotowaniem i złożeniem oferty.
12.20. Zamawiający nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowe lub nieterminowe złożenie oferty, w szczególności Zamawiający nie odpowiada za ujawnienie przez Wykonawcę treści swojej oferty przed upływem terminu składania i otwarcia ofert, poprzez złożenie jej w formie pliku niezaszyfrowanego, w niewłaściwej zakładce (np. jako treść pytań lub odwołanie). Nieprawidłowe złożenie oferty przez Wykonawcę nie stanowi podstawy żądania unieważnienia postępowania. Zaleca się, aby założyć profil Wykonawcy i rozpocząć składanie oferty z odpowiednim wyprzedzeniem.
12.21. Wykonawca może zmienić oraz wycofać złożoną przez siebie ofertę przed upływem terminu składania ofert (zmiana oferty odbywa się poprzez wycofanie oraz złożenie nowej oferty – z uwagi na zaszyfrowanie plików oferty brak jest możliwości edycji złożonej oferty). W tym celu Wykonawca loguje się do Systemu, wyszukuje i wybiera dane postępowanie, a następnie po przejściu do zakładki „Oferta", wycofuje ją przy pomocy przycisku „Wycofaj ofertę".
Wykonawca nie może wprowadzić zmian do oferty oraz wycofać jej po upływie terminu składania ofert. 12.22. W przypadku składania oferty przez Wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia (konsorcjum), Wykonawcy ustanawiają pełnomocnika do reprezentowania ich w postępowaniu albo do reprezentowania ich w postępowaniu i zawarcia umowy (lider konsorcjum). Pełnomocnikiem konsorcjum jest Wykonawca, który zaloguje się na swoim profilu Wykonawcy i składając ofertę w zakładce „Wykonawcy" doda pozostałych Wykonawców wpisując ich dane.
Pełnomocnik, o którym mowa powyżej, pozostaje w kontakcie z Zamawiającym w toku postępowania i do niego Zamawiający kieruje informacje, korespondencję itp. Wszelkie oświadczenia pełnomocnika Zamawiający uzna za wiążące dla wszystkich Wykonawców składających ofertę wspólną.
Nie dopuszcza się uczestniczenia któregokolwiek z Wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielnie zamówienia w więcej niż jednej grupie Wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia. Niedopuszczalnym jest również złożenie przez któregokolwiek z Wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielnie zamówienia, równocześnie oferty indywidualnej oraz w ramach grupy Wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia.
Wspólnicy spółki cywilnej są traktowani jak Wykonawcy składający ofertę wspólną.
12.23. Zamawiający odrzuci ofertę, jeżeli zaistnieją przypadki określone w art. 226 ust. 1 ustawy Pzp.
13. OPIS SPOSOBU OBLICZENIA CENY OFERTY
13.1. Zamawiający dokona wyliczenia ceny jednostkowej brutto wywozu 1 Mg osadu.
13.2..Obowiązującą formą wynagrodzenia jest cena jednostkowa brutto za 1 Mg odebranego osadu.
Cenę jednostkową należy traktować jako stałą i niezmienną
13.3..Cena brutto winna być określona w jednym wariancie – w formie cyfrowej i słownie.
Uwaga:
Każdy z wykonawców winien we własnym zakresie rozeznać szczegółowe warunki związane z wykonaniem usług będących przedmiotem zamówienia.
Cena brutto winna zawierać:
- koszty załadunku i transportu osadów,
- koszty wynagrodzenia pracowników Wykonawcy zaangażowanych do wykonania zamówienia,
- koszty wyładunku i zagospodarowania osadów,
- koszty używania pojemników (kontenerów)
Cena ofertowa winna zawierać wszystkie koszty i opłaty związane z wykonaniem usługi będącej przedmiotem zamówienia.
Wykonawca ma obowiązek uzyskać dodatkowe informacje konieczne i przydatne do wyceny prac, gdyż wyklucza się możliwość roszczeń wykonawcy z tytułu błędnego skalkulowania ceny lub pominięcia elementów niezbędnych do wykonania zamówienia.
13.4. .Wykonawca podaje cenę oferty za odbiór, transport i zagospodarowanie 1 Mg komunalnego osadu ściekowego, którą zamieszcza w ofercie - formularzu ofertowym. Ceny oraz wartości muszą być wyrażone w złotych polskich, nie dopuszcza się podawania ceny w innych walutach niż w PLN.
13.5. Cena oferty jest ceną ryczałtową i obejmuje wszystkie koszty wykonania przedmiotu zamówienia. 13.6.Cena oferty stanowi wynagrodzenie maksymalne. Wykonawca winien uwzględnić wszelkie niezbędne koszty związane z realizacją zamówienia, wymagane opłaty bez względu na okoliczności i źródła ich powstania oraz upusty, których Wykonawca zamierza udzielić.
13.7. Zamawiający poprawi ofertę zgodnie z art. 223 ust. 2 ustawy Pzp.
13.8. Prawidłowe ustalenie podatku VAT należy do obowiązków Wykonawcy zgodnie z przepisami ustawy o podatku od towarów i usług.
13.9. Jeżeli zaoferowana cena wydaje się rażąco niska w stosunku do przedmiotu zamówienia lub budzi wątpliwości Zamawiającego co do możliwości wykonania przedmiotu zamówienia zgodnie z wymaganiami określonymi w dokumentach zamówienia lub wynikającymi z odrębnych przepisów, Zamawiający żąda od Wykonawcy wyjaśnień, w tym złożenie dowodów w zakresie jej wyliczenia w szczególności w zakresie:
13.9.1
. W przypadku gdy cena całkowita oferty złożonej w terminie jest niższa o co najmniej 30% od:
1) wartości zamówienia powiększonej o należny podatek od towarów i usług, ustalonej przed wszczęciem postępowania lub średniej arytmetycznej cen wszystkich złożonych ofert niepodlegających odrzuceniu na podstawie art. 226 ust. 1 pkt 1 i 10, Zamawiający zwraca się o udzielenie wyjaśnień,
o których mowa w pkt 13.9., chyba że rozbieżność wynika z okoliczności oczywistych, które nie wymagają wyjaśnienia;
2) wartości zamówienia powiększonej o należny podatek od towarów i usług, zaktualizowanej z uwzględnieniem okoliczności, które nastąpiły po wszczęciu postępowania, w szczególności istotnej zmiany cen rynkowych, Zamawiający może zwrócić się o udzielenie wyjaśnień, o których mowa w pkt 13.9.
13.9.2. Obowiązek wykazania, że oferta nie zawiera rażąco niskiej ceny lub kosztu, spoczywa na Wykonawcy.
13.9.3. Odrzuceniu jako oferta z rażąco niską ceną lub kosztem, podlega oferta Wykonawcy, który nie udzielił wyjaśnień w wyznaczonym terminie, lub jeżeli złożone wyjaśnienia wraz z dowodami nie uzasadniają podanej w ofercie ceny lub kosztu.
14. WYMAGANIA DOTYCZĄCE WADIUM
14.1 Zamawiający nie przewiduje wniesienia wadium.
15. MIEJSCE, SPOSÓB ORAZ TERMIN SKŁADANIA OFERT
15.1 W celu złożenia oferty należy postępować zgodnie z poniższymi wskazówkami:
1) wybrać stronę internetową prowadzonego postępowania, zalogować się na platformę e-Zamówienia,
a następnie przejść do zakładki „Oferty/wnioski" widocznej w podglądzie postępowania,
2) po wybraniu przycisku „Złóż ofertę" ukażą się wykonawcy dwa pola, tj.:
a) „Wypełniony formularz oferty"
b) „Załączniki i inne dokumenty przedstawiane w ofercie przez Wykonawcę".
3) wykonawca dodaje wybrany z dysku i uprzednio podpisany formularz oferty w pierwszym polu („Wypełniony formularz oferty"). W kolejnym polu („Załączniki i inne dokumenty przedstawione w ofercie przez Wykonawcę") wykonawca dodaje pozostałe pliki składane wraz z ofertą. Następnie wybiera przycisk „Wyślij pliki i złóż ofertę",
4) jeżeli wraz z ofertą składane są dokumenty zawierające tajemnicę przedsiębiorstwa wykonawca, w celu utrzymania w poufności tych informacji, przekazuje je w wydzielonym i odpowiednio oznaczonym pliku, wraz z jednoczesnym zaznaczeniem w nazwie pliku „Dokument stanowiący tajemnicę przedsiębiorstwa". Zarówno załącznik stanowiący tajemnicę przedsiębiorstwa, jak i uzasadnienie zastrzeżenia tajemnicy przedsiębiorstwa, należy dodać w polu „Załączniki i inne dokumenty przedstawione w ofercie przez Wykonawcę".
5) system sprawdza, czy złożone pliki są podpisane i automatycznie je szyfruje, jednocześnie informując o tym wykonawcę. Potwierdzenie czasu przekazania i odbioru oferty znajduje się w Elektronicznym Potwierdzeniu Przesłania (EPP) i Elektronicznym Potwierdzeniu Odebrania (EPO). EPP i EPO dostępne są dla zalogowanego wykonawcy w zakładce„ Oferty/Wnioski".
15.2. Oferta może być złożona tylko do upływu terminu składania ofert.
15.3. Wykonawca może przed upływem terminu składania ofert wycofać ofertę. Wykonawca wycofuje ofertę w zakładce „Oferty/wnioski" używając przycisku „Wycofaj ofertę".
15.4. Maksymalny łączny rozmiar plików stanowiących ofertę lub składanych wraz z ofertą to 250MB.
15.5. O terminie złożenia oferty decyduje czas otrzymania zaszyfrowanego pliku oferty przez platformę e-Zamówienia.
15.6. Ofertę należy złożyć za pośrednictwem systemu teleinformatycznego do dnia 28.02.2024 r. do godz. 13:00.
15.7. Po upływie terminu, o którym mowa powyżej, złożenie oferty jest możliwe, jednak taka oferta, na podstawie art. 226 ust. 1 pkt 1 ustawy Pzp, zostanie odrzucona. Uwaga: O terminie złożenia oferty decyduje czas ostatecznego wysłania oferty a nie czas rozpoczęcia jej wprowadzenia.
16. MIEJSCE I TERMIN OTWARCIA OFERT
16.1. Otwarcie ofert nastąpi w dniu 28.02.2024 r. o godzinie 13:30
16.2. Otwarcie następuje za pośrednictwem systemu teleinformatycznego poprzez odszyfrowanie ofert przez Zamawiającego. W przypadku awarii tego systemu, która spowoduje brak możliwości otwarcia ofert w terminie określonym przez Zamawiającego, otwarcie ofert nastąpi niezwłocznie po usunięciu awarii.
16.3. Zamawiający, najpóźniej przed otwarciem ofert, udostępni w systemie informację o kwocie, jaką zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia.
16.4. Niezwłocznie po otwarciu ofert Zamawiający udostępnia w Systemie informację o:
1) nazwach albo imionach i nazwiskach oraz siedzibach lub miejscach prowadzonej działalności gospodarczej albo miejscach zamieszkania Wykonawców, których oferty zostały otwarte;
2) cenach lub kosztach zawartych w ofertach.
16.5.Protokół wraz z załącznikami jest jawny i udostępniany na wniosek. Załączniki do protokołu Zamawiający udostępni po dokonaniu wyboru najkorzystniejszej oferty albo unieważnieniu postępowania, z tym, że oferty wraz z załącznikami udostępnia się niezwłocznie po otwarciu ofert, nie później jednak niż w terminie 3 dni od dnia otwarcia ofert, z uwzględnieniem art. 166 ust. 3 lub art. 291 ust. 2 zdanie drugie ustawy Pzp.
17. TERMIN ZWIĄZANIA OFERTĄ
17.1. Wykonawca jest związany ofertą do dnia 29.03.2024 r.
17.2. W przypadku gdy wybór najkorzystniejszej oferty nie nastąpi przed upływem terminu związania ofertą określonego w pkt 17.1., Zamawiający przed upływem terminu związania ofertą, zwraca się jednokrotnie do Wykonawców o wyrażenie zgody na przedłużenie tego terminu o wskazywany przez niego okres, nie dłuższy niż 30 dni.
17.3. Przedłużenie terminu związania ofertą, o którym mowa w pkt 17.1., wymaga złożenia przez Wykonawcę pisemnego oświadczenia o wyrażeniu zgody na przedłużenie terminu związania ofertą.
18. KRYTERIA WYBORU I SPOSÓB OCENY OFERT ORAZ UDZIELENIE ZAMÓWIENIA
18.1. Przy wyborze oferty Zamawiający będzie się kierował następującymi kryteriami i ich znaczeniem:
1) Kryterium (K1): Cena – 60% (max. 60 pkt)
2) Kryterium (K2): – Termin odbioru - 40% (max. 40 pkt)
Kryterium: „Cena"
Ocena będzie dokonywana wg następującego wzoru:
K1 - wartość punktowa
Cn - najniższa oferowana cena
Co - cena ocenianej oferty
W - waga = 60
Ad. 2)
Kryterium: „Termin odbioru" – szybkość reakcji na wywóz osadu w kontenerze od zgłoszenia przez Zamawiającego.
Termin odbioru nie może być dłuższy niż 120 godzin ( 5 dób) od zgłoszenia przez Zamawiającego.
Oferta z dłuższym terminem odbioru tj. powyżej 120 godzin będzie wyeliminowana z rozpatrywania.
Przyjmuje się, że punkty w kryterium Termin odbioru będą przyznawane następująco:
Ad. 1)
| Lp. | | Ilość punktów( K2) |
|---|---|---|
| 1 | powyżej 96 godz (5 dób ) - termin wymagany | 0 |
| 2 | do 96 godz (4 doby) | 10 |
| 3 | do 72 godz (3 doby) | 20 |
| 4 | do 48 godz (2 doby) | 30 |
| 5 | mniej niż 24 godziny ( mniej niż 1 doba) | 40 |
18.2. Ocena punktowa dotyczyć będzie wyłącznie ofert uznanych za ważne i nie podlegające odrzuceniu.
Wartość punktowa oferty: K = K1 + K2
18.3. Zamawiający wybiera ofertę najkorzystniejszą na podstawie kryteriów oceny ofert określonych w specyfikacji warunków zamówienia.
18.4. Za ofertę najkorzystniejszą zostanie uznana oferta, która uzyskała najwyższą sumaryczną liczbę punktów po zastosowaniu wszystkich kryteriów oceny ofert.
18.5. W toku dokonywania oceny złożonych ofert Zamawiający, na podstawie art. 223 ust. 1 Pzp, może żądać od Wykonawców wyjaśnień dotyczących treści złożonych ofert.
18.6. Zamawiający wybiera najkorzystniejszą ofertę w terminie związania ofertą określonym w SWZ.
18.7. Jeżeli termin związania ofertą upłynie przed wyborem najkorzystniejszej oferty, Zamawiający wezwie Wykonawcę, którego oferta otrzymała najwyższą ocenę, do wyrażenia, w wyznaczonym przez Zamawiającego terminie, pisemnej zgody na wybór jego oferty.
18.8. W przypadku braku zgody, o której mowa w pkt 18.7., oferta podlega odrzuceniu, a Zamawiający zwróci się o wyrażenie takiej zgody do kolejnego Wykonawcy, którego oferta została najwyżej oceniona, chyba że zachodzą przesłanki do unieważnienia postępowania.
18.9. Zamawiający odrzuci ofertę, jeżeli zaistnieją przypadki określone w art. 226 ust. 1 ustawy Pzp.
19. OGŁOSZENIE WYNIKÓW POSTĘPOWANIA ORAZ INFORMACJA O FORMALNOŚCIACH, JAKIE POWINNY ZOSTAĆ DOPEŁNIONE PO WYBORZE OFERTY W CELU ZAWARCIA UMOWY W SPRAWIE ZAMÓWIENIA PUBLICZNEGO
19.1. Niezwłocznie po wyborze najkorzystniejszej oferty Zamawiający informuje równocześnie Wykonawców, którzy złożyli ofertę o:
1) wyborze najkorzystniejszej oferty, podając nazwę albo imię i nazwisko, siedzibę albo miejsce zamieszkania, jeżeli jest miejscem wykonywania działalności Wykonawcy, którego ofertę wybrano, oraz nazwy albo imiona i nazwiska, siedziby albo miejsca zamieszkania, jeżeli są miejscami wykonywania działalności Wykonawców, którzy złożyli oferty, a także punktację przyznaną ofertom w każdym kryterium oceny ofert i łączną punktację,
2) Wykonawcach, których oferty zostały odrzucone,
– podając uzasadnienie faktyczne i prawne.
19.2. Zamawiający udostępnia niezwłocznie informacje, o których mowa w pkt 19.1. ppkt 1) SWZ, w Systemie.
19.3. Zamawiający może nie ujawniać informacji, o których mowa w pkt 19.1. SWZ, jeżeli ich ujawnienie byłoby sprzeczne z ważnym interesem publicznym.
19.4. Zamawiający zawrze umowę w sprawie zamówienia publicznego, z uwzględnieniem art. 577 ustawy Pzp, w terminie nie krótszym niż 5 dni od dnia przesłania zawiadomienia o wyborze najkorzystniejszej oferty, jeżeli zawiadomienie to zostało przesłane przy użyciu środków komunikacji elektronicznej, albo 10 dni – jeżeli zostało przesłane w inny sposób.
19.5. Zamawiający może zawrzeć umowę w sprawie zamówienia publicznego przed upływem terminu, o którym mowa w pkt 19.4., jeżeli w postępowaniu o udzielenie zamówienia prowadzonym w trybie podstawowym złożono tylko jedną ofertę.
19.6. Wybrany Wykonawca jest zobowiązany do zawarcia umowy w terminie i miejscu wyznaczonym przez Zamawiającego, na warunkach określonych w projektowanych postanowieniach umowy, które stanowią Załącznik Nr 6 do SWZ. Umowa zostanie uzupełniona o zapisy wynikające ze złożonej oferty. 19.7. Jeżeli Wykonawca, którego oferta została wybrana jako najkorzystniejsza, uchyla się od zawarcia umowy w sprawie zamówienia publicznego Zamawiający może dokonać ponownego badania i oceny ofert spośród ofert pozostałych w postępowaniu Wykonawców oraz wybrać najkorzystniejszą ofertę albo unieważnić postępowanie.
20. ISTOTNE DLA STRON POSTANOWIENIA, KTÓRE ZOSTANĄ WPROWADZONE DO TREŚCI ZAWIERANEJ UMOWY W SPRAWIE ZAMÓWIENIA PUBLICZNEGO, OGÓLNE WARUNKI UMOWY, ALBO WZÓR UMOWY, JEŻELI ZAMAWIAJĄCY WYMAGA OD WYKONAWCY, ABY ZAWARŁ Z NIM UMOWĘ W SPRAWIE ZAMÓWIENIA PUBLICZNEGO NA TAKICH WARUNKACH
20.1. Istotne postanowienia do umowy zawiera wzór umowy stanowiący Załącznik nr 6 do SWZ.
20.2. Zamawiający przewiduje możliwość dokonania istotnych zmian postanowień zawartej umowy, jeżeli konieczność wprowadzenia zmian wynikać będzie z regulacji prawnych wprowadzonych w życie po dacie podpisania umowy, wywołujących potrzebę zmian umowy, wraz ze skutkami wprowadzenia takich zmian lub okoliczności, których nie można było przewidzieć w chwili zawarcia umowy.
Dopuszcza się zmiany w umowie w zakresie:
- załadunku osadów – poprzez ustalenie innego sposobu załadunku oraz wskazanie innego podwykonawcy odpowiedzialnego za załadunek osadów,
- transportu osadów – poprzez wskazanie innego podwykonawcy odpowiedzialnego za transport oraz innego pojazdu przeznaczonego do wywozu osadów,
- zagospodarowania osadów – poprzez wskazanie innego miejsca zagospodarowania odpadów, oraz innego podwykonawcy odpowiedzialnego za zagospodarowanie osadów.
20.3.Wszelkie w/w zmiany umowy dokonywane będą za zgodą obu stron, w formie pisemnej pod rygorem nieważności.
20.4. Zmiana umowy podlega unieważnieniu, jeżeli została dokonana z naruszeniem art. 454 i art. 455 ustawy Pzp.
21. POUCZENIE O ŚRODKACH OCHRONY PRAWNEJ
21.1. Wykonawcy, uczestnikowi konkursu oraz innemu podmiotowi, jeżeli ma lub miał interes w uzyskaniu zamówienia lub nagrody w konkursie oraz poniósł lub może ponieść szkodę w wyniku naruszenia przez Zamawiającego przepisów ustawy Pzp, przysługują środki ochrony prawnej określone w Dziale IX ustawy Pzp. Środki ochrony prawnej wobec ogłoszenia, wszczynającego postępowanie o udzielenie zamówienia lub ogłoszenia o konkursie oraz dokumentów zamówienia przysługują również organizacjom wpisanym na listę, o której mowa w art. 469 pkt 15 ustawy Pzp, oraz Rzecznikowi Małych i Średnich Przedsiębiorców.
21.2. Odwołanie przysługuje na:
1) niezgodną z przepisami ustawy Pzp czynności Zamawiającego, podjętą w postępowaniu o udzielenie zamówienia, w tym na projektowane postanowienia umowy;
2) zaniechanie czynności w postępowaniu o udzielenie zamówienia, do której Zamawiający był obowiązany na podstawie ustawy Pzp.
21.3. Odwołanie wnosi się do Prezesa Izby.
21.4. Odwołujący przekazuje Zamawiającemu odwołanie wniesione w formie elektronicznej albo postaci elektronicznej albo kopię tego odwołania, jeżeli zostało ono wniesione w formie pisemnej, przed upływem terminu do wniesienia odwołania w taki sposób, aby mógł on zapoznać się z jego treścią przed upływem tego terminu.
21.5. Terminy wniesienia odwołania:
1) Odwołanie wnosi się w terminie 5 dni od dnia przekazania informacji o czynności Zamawiającego stanowiącej podstawę jego wniesienia, jeżeli informacja została przekazana przy użyciu środków komunikacji elektronicznej albo w terminie 10 dni, jeżeli informacja została przekazana w inny sposób.
2) Odwołanie wobec treści ogłoszenia wszczynającego postępowanie o udzielenie zamówienia lub wobec treści dokumentów zamówienia, wnosi się w terminie 5 dni od dnia zamieszczenia ogłoszenia w Biuletynie Zamówień Publicznych lub dokumentów zamówienia na stronie internetowej.
3) Odwołanie wobec czynności innych niż określone w pkt 1) i 2) wnosi się w terminie 5 dni od dnia, w którym powzięto lub przy zachowaniu należytej staranności można było powziąć wiadomość o okolicznościach stanowiących podstawę jego wniesienia.
4) Jeżeli Zamawiający nie przesłał Wykonawcy zawiadomienia o wyborze oferty najkorzystniejszej odwołanie wnosi się nie później niż w terminie:
a) 15 dni od dnia zamieszczenia w Biuletynie Zamówień Publicznych ogłoszenia o wyniku postępowania;
b) 1 miesiąca od dnia zawarcia umowy, jeżeli Zamawiający nie zamieścił w Biuletynie Zamówień Publicznych ogłoszenia o wyniku postępowania.
21.6. Szczegółowe zasady postępowania po wniesieniu odwołania określają stosowne przepisy Działu IX ustawy Pzp.
21.7. Na orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej oraz postanowienie Prezesa Izby, o którym mowa w art. 519 ust. 1 ustawy Pzp, stronom oraz uczestnikom postępowania odwoławczego przysługuje skarga do sądu.
21.8. Skargę wnosi się do Sądu Okręgowego w Warszawie – sądu zamówień publicznych, za pośrednictwem Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej w terminie 14 dni od dnia doręczenia orzeczenia Krajowej Izby Odwoławczej lub postanowienia Prezesa Izby, o którym mowa w art. 519 ust. 1 ustawy Pzp, przesyłając jednocześnie jej odpis przeciwnikowi skargi. Złożenie skargi w placówce pocztowej operatora wyznaczonego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. - Prawo pocztowe (t. j. Dz. U. z 2022 r., poz. 896) jest równoznaczne z jej wniesieniem. | <urn:uuid:65aeec0c-cc7a-4696-b11b-f9649863aff9> | finepdfs | 1.050781 | CC-MAIN-2024-26 | https://serwer1880945.home.pl/pliki/osady/2024/SWZ-4.pdf | 2024-06-18T11:35:21+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-26/segments/1718198861752.43/warc/CC-MAIN-20240618105506-20240618135506-00858.warc.gz | 453,269,164 | 0.99999 | 0.999994 | 0.999994 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1021,
3226,
7772,
12231,
14078,
17112,
21143,
24991,
28846,
33097,
38029,
42466,
46327,
50055,
51958,
55189,
60640
] | 1 | 0 |
Postępowanie nr IN/ZO/2019/3
ZAPROSZENIE DO SKŁADANIA OFERT (ZO)
w postępowaniu o udzielenie zamówienia prowadzonym w trybie zapytania ofertowego na
stanowisko Programisty
w ramach projektu pt. „Miniaturowy, dwuczęstotliwościowy, jednoukładowy system scalony do precyzyjnej nawigacji satelitarnej GPS/Galileo zintegrowany z procesorem aplikacyjnym dedykowany do urządzeń IoT o niskim poborze mocy".
Przedmiot zamówienia jest z współfinansowany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020, Działanie 4.1 „Badania naukowe i prace rozwojowe".
Warszawa, dnia 21.10.2019r.
Rozdział I
INFORMACJE OGÓLNE
I. INFORMACJA O ZAMAWIAJĄCYM
Inowatronika Tomasz Radomski, ul. Mokre 34B,
86-302 Grudziądz,
NIP: 876-21-82-908,
REGON: 340287716
email@example.com http://www.inowatronika.com
Adres Korespondencyjny: Tomasz Radomski ul. Prowansji 10F 05-509 Józefosław
II. PODSTAWAPRAWNA
Postępowanie numer IN/ZO/2019/3 prowadzone jest w trybie zapytania ofertowego. Do niniejszego postępowania nie mają zastosowania przepisy ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1579.) oraz akty wykonawcze wydane na jej podstawie. Postępowanie prowadzone jest z zachowaniem zasady przejrzystości i uczciwej konkurencji, zgodnie z wymogami określonymi w umowie o dofinansowanie Projektu.
Kod Wspólnego Słownika Zamówień (CPV):
73110000-6 - Usługi badawcze
73100000-3 - Usługi badawcze i eksperymentalno-rozwojowe
72260000-5 - Usługi w zakresie oprogramowania
III. OSOBY UPRAWNIONE DO KONTAKTÓW ZWYKONAWCAMI
Osobami uprawnionymi do kontaktowania się z Wykonawcami jest Katarzyna Ustrycka: firstname.lastname@example.org.
Rozdział II OPIS PRZEDMIOTU ZAMÓWIENIA I TERMIN WYKONANIA
I. PRZEDMIOT ZAMÓWIENIA
Przedmiotem zamówienia jest świadczenie usług Programisty w ramach projektu pt. „Miniaturowy, dwuczęstotliwościowy, jednoukładowy system scalony do precyzyjnej nawigacji satelitarnej GPS/Galileo zintegrowany z procesorem aplikacyjnym dedykowany do urządzeń IoT o niskim poborze mocy".
Celem głównym projektu jest opracowanie, wyprodukowanie, zbadanie i zademonstrowanie, dwuczęstotliwościowego, jednoukładowego systemu scalonego do precyzyjnej nawigacji satelitarnej GPS/Galileo. System ma być zintegrowany z procesorem aplikacyjnym i ma umożliwiać znaczne zwiększenie dokładności urządzeń mobilnych.
W wyniku realizacji projektu Wnioskodawca planuje uzyskać produkt w postaci układu elektronicznego, tj. układu scalonego, który będzie gotowy to montowania w różnych urządzeniach elektronicznych gdzie występuje konieczność zastosowania jednostki sterującej urządzeniem – mikrokontrolera będącego procesorem aplikacyjnym oraz układu określającego dokładne położenie geograficzne.
2
Osoba zatrudniona na tym stanowisku będzie wykonywała istotną część zadań związanych ze wspomaganiem rozwoju oprogramowania układu NaviSoc, w tym wspomaganie programisty niskopoziomowego. Ponadto w ramach pracy programisty przewidziane są zadania dotyczące wykonania badań weryfikacyjnych i testowych wszystkich typów egzemplarzy układu NaviSoc, wykonanie bibliotek oprogramowania. napisanie i testowanie oprogramowania aplikacyjnego urządzeń, określenie i wykonanie interfejsów komunikacyjnych do oprogramowania aplikacyjnego w tym:
- wykonanie końcowej dokumentacji oprogramowania.
- testy serii urządzeń pilotażowych wespół z konstruktorem/elektronikiem
Osoba zatrudniona na tym stanowisku będzie odpowiedzialna głównie za:
- opracowanie oprogramowania układu nawigacyjnego NaviSoC badawczego,
- opracowywanie przykładowych aplikacji dla układu NaviSoC
- wspomaganie programisty niskopoziomowego w zakresie implementacji bloków obliczeniowych w układzie FPGA oraz implementacji w NaviSoC.
- przygotowanie dokumentacji niezbędnej do wdrożenia produktu
- testy całego systemu i aplikacji.
Ponadto do zadań Wykonawcy należeć będzie:
a) inicjowanie wszelkich działań związanych z zapewnieniem prawidłowej realizacji projektu w zakresie jego warstwy merytorycznej;
b) współpracowanie z osobami wchodzącymi w skład zespołu badawczego Zamawiającego i współodpowiedzialnymi za prawidłową realizację warstwy merytorycznej projektu;
c) branie czynnego udziału w badaniach przemysłowych i pracach rozwojowych, nadzorowanie postępu w realizacji projektu, zapewnianie zgodności realizacji projektu z wymogami wskazanymi przez Zamawiającego;
d) sporządzanie dokumentacji projektu przy udziale zespołu badawczego Zamawiającego, weryfikowanie kierunków badań przemysłowych i prac rozwojowych pod kątem możliwości uzyskania zakładanych celów.
II. TERMIN I MIEJSCE REALIZACJIZAMÓWIENIA
Zamawiający przewiduje prace w projekcie w terminie pomiędzy dniem podpisania umowy a 31.10.2020 tj. maksymalnie 100 godz. pracy w projekcie w miesiącu (maksymalnie 1836 godz. pracy w projekcie)
Zamawiający zastrzega sobie prawo do zmiany terminu realizacji przedmiotu zamówienia (w szczególności wydłużenia okresu realizacji). Nowe terminy oraz harmonogram prac i zadań w projekcie będą każdorazowo ustalane w porozumieniu z wyłonionym Wykonawcą, przy czy łączne zaangażowanie zawodowe Wykonawcy w realizację wszystkich projektów finansowanych z funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności oraz działań finansowanych z innych źródeł, w tym środków własnych beneficjenta i innych podmiotów, nie może przekraczać 276 godzin miesięcznie.
Rozliczeniem czasu pracy Wykonawcy będzie protokół odbioru, ewidencja godzin pracy (miesięczne karty czasu pracy), i /lub raporty, które po zaakceptowaniu przez Zamawiającego będą stanowiły podstawę wystawienia rachunku/faktury przez Wykonawcę.
Zamawiający przewiduje pracę zdalną jednak będzie wymagać od Wykonawcy osobistej obecności na wybranych spotkaniach Zespołu Projektowego w siedzibie Zamawiającego.
Rozdział III
I.
WARUNKI UDZIAŁU W POSTĘPOWANIU oraz WYMOGI FORMALNE OFERTY WARUNKI UDZIAŁU W POSTĘPOWANIU
O udzielenie zamówienia mogą ubiegać się Wykonawcy (osoby wyznaczone do realizacji zamówienia), którzy spełniają poniższe warunki:
3
1. posiadają wykształcenie wyższe techniczne na kierunku elektronika, mile widziany stopień doktora w dyscyplinie elektronika
2. posiadają praktyczną znajomość technologii mikroprocesorowych, DSP, FPGA, języka VHDL i Verilog
3. posiadają umiejętność projektowania PCB wielowarstwowych
4. posiadają znajomość technologii przetwarzania sygnałów
5. posiadają praktyczne doświadczenie we wdrażaniu do produkcji urządzeń wykorzystujących GPS
6. posiadają praktyczne umiejętności projektowania układów scalonych ASIC, znajomość środowiska Cadence
7. posiadają dobrą znajomość języka angielskiego (co najmniej na poziomie B2)
Oferent ww. informacje powinien zawrzeć w CV dołączonym do Oferty. Zamawiający zastrzega sobie możliwość sprawdzenia prawdziwości danych zawartych w CV.
Zamawiający dokona oceny spełnienia warunków w postępowaniu poprzez zastosowanie kryterium spełnia – nie spełnia, tj. zgodnie z zasadą, czy oferent zawarł wszystkie niezbędne informacje w CV, czy dokumenty zostały dołączone do oferty i czy spełniają określone w zapytaniu ofertowym wymagania. Zamawiający może wezwać Oferenta do uzupełnienia danych i wyjaśnienia wątpliwości. Brak wyjaśnień/uzupełnień lub któregokolwiek z dokumentów po wezwaniu do uzupełnienia lub załączenie ich w niewłaściwej formie lub niezgodnie z wymaganiami określonymi w zapytaniu ofertowym, będzie skutkowało odrzuceniem oferty Wykonawcy, z wyjątkiem wystąpienia powiązań kapitałowych lub osobowych między Wykonawcą a Zamawiającym, kiedy to Wykonawca zostanie wykluczony z udziału w postępowaniu.
Osoby wyznaczone do realizacji zamówienia, którzy spełnią warunki udziału w postepowaniu zaproszeni zostaną na rozmowę kwalifikacyjną.
II. WYMOGI FORMALNEOFERTY
Oferta musi spełniać następujące wymogi:
a) Oferta musi być złożona na „Formularzu ofertowym" wraz z załącznikami do ZO.
b) Wykonawca ma prawo złożyć tylko jedną ofertę.
c) Ofertę wraz z załącznikami należy sporządzić w języku polskim.
d) Oferta musi być podpisana przez osobę upoważnioną (za podpis uznaje się własnoręczny podpis złożony w sposób umożliwiający identyfikację osoby). Za osoby uprawnione do reprezentowania Wykonawcy uznaje się osoby upoważnione wskazane we właściwym rejestrze lub centralnej ewidencji i informacji o działalności gospodarczej bądź w stosownym pełnomocnictwie. Jeżeli pełnomocnictwo do podpisania oferty nie wynika z dokumentu rejestrowego, do oferty należy załączyć stosowne pełnomocnictwo w formie oryginału lub kopii poświadczonej za zgodność.
e) Wprowadzenie przez Oferenta zmian uniemożliwiających ocenę zgodnie z przyjętymi kryteriami w „Formularzu ofertowym" spowoduje odrzucenie oferty.
f) Wszelkie poprawki lub zmiany w tekście oferty muszą być dokonane w sposób czytelny, parafowane własnoręcznie przez osobę podpisującą ofertę.
Wykonawcy spełniający kryteria formalne zostaną zaproszeni na rozmowy kwalifikacyjne. Rozmowa kwalifikacyjna przeprowadzona zostanie z osobami wyznaczonymi do realizacji zamówienia w biurze Zamawiającego w celu sprawdzenia kwalifikacji i umiejętności osoby wyznaczonej do realizacji zamówienia. W przypadku odmowy udziału w rozmowie – oferta będzie podlegała odrzuceniu.
III. WYMAGANE OŚWIADCZENIA IDOKUMENTY
- Oświadczenie o braku powiązań z Zamawiającym- załącznik nr 2 do zapytania
Wykonawca na potwierdzenie spełniania warunków udziału w postępowaniu składa wraz z ofertą (załącznik nr 1) następujące dokumenty i oświadczenia:
- CV (z potwierdzeniem wszystkich warunków udziału w postępowaniu).
Rozdział IV OPIS SPOSOBU OBLICZENIA CENY OFERTY
1. Cena oferty zostanie podana przez Wykonawcę na Formularzu oferty zgodnym, co do treści i formy z Załącznikiem nr 1 do niniejszego ZO.
2. W Załączniku nr 1 do ZO należy podać cenę jednostkową brutto 1 roboczogodziny pracy (1rbg)
- w przypadku oferentów - przedsiębiorstw: cenę z uwzględnieniem podatku VAT, przy czym ustalenie wysokości stawki VAT leży po stronie oferenta;
3. Zamawiający przez cenę brutto rozumie:
- w przypadku oferentów - osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej: cenę uwzględniającą zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych, składki na ubezpieczenia społeczne itp., które Zamawiający, zgodnie z obowiązującymi przepisami, zobowiązany jest naliczyć i odprowadzić;.
4. Zaoferowana cena powinna zawierać wszystkie koszty, jakie Zamawiający będzie musiał podjąć, a wynikają one z opisu przedmiotu zamówienia, jak również koszty w przedmiotowym opisie nieujęte, a bez których nie można wykonać zamówienia (np. koszty podróży na spotkania do siedziby Zamawiającego).
Rozdział V
MIEJSCE I TERMIN SKŁADANIA, TERMIN ZWIĄZANIA OFERTĄ, ZMIANA, WYCOFANIE I WYKLUCZENIE OFERTY
I. MIEJSCE, TERMIN I SPOSÓB SKŁADANIA OFERT
Zamawiający dopuszcza możliwość złożenia oferty drogą elektroniczną w formie podpisanych, zeskanowanych dokumentów przesłanych na adres: email@example.com najpóźniej do dnia 29.10.2019 r. lub przesłać /złożyć w siedzibie Zamawiającego: Inowatronika Tomasz Radomski, ul. Mokre Inowatronika Tomasz Radomski, ul. Mokre 34B, 86-302 Grudziądz,
Zamawiający zastrzega, że Wykonawcy mogą wnioskować o wyjaśnienia lub uszczegółowienie dotyczące treści Zapytania ofertowego najpóźniej do 72 godzin przed terminem składania ofert, wysyłając zapytanie na adres mailowy: firstname.lastname@example.org
II. TERMIN ZWIĄZANIA OFERTĄ
Wykonawca pozostaje związany złożoną ofertą przez okres 60 dni. Bieg terminu związania ofertą rozpoczyna się wraz z upływem terminu składania ofert.
III. ZMIANA I WYCOFANIE OFERTY
1. Wykonawca może przed upływem terminu składania ofert zmienić lub wycofać ofertę poprzez złożenie/przesłanie powiadomienia przed upływem wyznaczonego terminu składania ofert.
2. Powiadomienie o wprowadzeniu zmian winno zostać złożone w sposób i formie przewidzianych w niniejszym ZO dla złożenia oferty, z zastrzeżeniem, że będzie zawierało dodatkowe oznaczenie „ZMIANA".
3. Wycofanie złożonej oferty następuje poprzez złożenie/przesłanie oświadczenia podpisanego przez Wykonawcę.
IV. WYKLUCZENIE I ODRZUCENIE OFERTY
1. Oferta nie spełniająca wymogów formalnych określonych w niniejszym postępowaniu podlega odrzuceniu.
2. Z postępowania o udzielenie zamówienia wykluczeniu podlegają Wykonawcy, którzy są powiązani osobowo lub kapitałowo z Zamawiającym.
Rozdział VI
KRYTERIA OCENY OFERT
I. KRYTERIA WYBORU NAJKORZYSTNIEJSZEJOFERTY
1. Przy wyborze oferty Zamawiający będzie kierował się następującymi kryteriami (max.100 pkt):
| Kryterium wyboru | Znaczenie |
|---|---|
| Cena ofertowa za 1 godzinę pracy (C) | 60% |
a) Cena brutto za 1 godzinę pracy (max. 60pkt)– według następującego wzoru:
C= (najniższa cena ofertowa brutto ze złożonych ofert niepodlegających odrzuceniu / cena oferty badanej brutto) x 60
b) Rozmowa i testy kwalifikacyjne (R) (min10-max 40 pkt.)
Rozmowa i praktyczne testy kwalifikacyjne przeprowadzone zostaną w miejscu wyznaczonym przez Zamawiającego w celu sprawdzenia kwalifikacji i praktycznych umiejętności osoby wyznaczonej do realizacji zamówienia z zakresu:
1. Znajomość technologii mikroprocesorowych DSP
2. Znajomość technologii mikroprocesorowych FPGA
3. Znajomość języka VHDL
4. Znajomość Verilog
5. Umiejętność projektowania PCB
6. Znajomość technologii przetwarzania sygnałów
7. Znajomość środowiska Cadence
8. Umiejętność projektowania układów scalonych ASIC
9. Znajomość tematyki związanej z implementacja układów scalonych
10. Znajomość problematyki patentowej
Każdy z elementów podczas rozmowy oceniony zostanie w skali od 1 do 4 punktów:
* 1 pkt – znikoma znajomość tematyki
* 2 pkt – mniejsza niż średnia znajomość tematyki
* 3 pkt – większa niż średnia znajomość tematyki
* 4 pkt – znacząca znajomość tematyki
Rozmowa z każdą osoba wyznaczoną do realizacji zamówienia będzie obejmowała te same pytania i będzie podlegała ocenie na podstawie tych samych zasad. Termin rozmowy zostanie wspólnie ustalony z Oferentem z odpowiednim wyprzedzeniem.
Ocena końcowa ofert zostanie obliczona jako suma punktów uzyskanych w poszczególnych kryteriach oceny ofert wg poniższego wzoru:
- Przyjmuje się, że1 pkt=1% i tak zostanie przeliczona liczba punktów.
- W przypadku uzyskania przez Oferentów jednakowej liczby punktów, Zamawiający dopuszcza możliwość złożenia ofert dodatkowych.
- Za najkorzystniejszą zostanie uznana oferta, która uzyska najwyższą liczbę punktów.
Rozdział VII POSTANOWIENIA KOŃCOWE
2. Zamawiający unieważni postępowanie, w szczególności gdy: cena najkorzystniejszej oferty przewyższy kwotę, którą Zamawiający może przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia.
1. Zamawiający zastrzega sobie prawo do unieważnienia niniejszego postępowania bez podania uzasadnienia, a także do pozostawienia postępowania bez wyboru oferty.
3. W przypadku wycofania się lub odmowy podpisania umowy przez wybranego Wykonawcę, Zamawiający może zawrzeć umowę z Wykonawcą, który spełnia wymagania zapytania ofertowego i którego oferta uzyskała kolejno najwyższą liczbę punktów.
4. Zamawiający zastrzega sobie możliwość dokonywania zmian w umowie zawartej z wykonawcą, który zostanie wybrany w wyniku przeprowadzonego postępowania. Ewentualne zmiany zapisów umowy będą zawierane w formie pisemnego aneksu, a ponadto będą one mogły być wprowadzane z powodu:
- wystąpienia obiektywnych przyczyn niezależnych od Zamawiającego i Wykonawcy;
- wystąpienia uzasadnionych zmian w zakresie i sposobie wykonania przedmiotu zamówienia;
- wystąpienia okoliczności będących wynikiem działania siły wyższej;
- zmian w zawartej umowie o dofinansowanie,
- zmiany istotnych regulacji prawnych;
- gdy nastąpi zmiana powszechnie obowiązujących przepisów prawa w zakresie mającym wpływ na realizację Umowy,
- wynikną rozbieżności lub niejasności w Umowie, których nie można usunąć w inny sposób, a zmiana Umowy będzie umożliwiać usunięcie rozbieżności i doprecyzowanie Umowy w celu jednoznacznej interpretacji jej zapisów przez Strony,
Zamawiający może unieważnić umowę w okresie 7 dni od unieważnienia postepowania na podstawie, którego została podpisana umowa. Unieważnienie postępowania może nastąpić z powodu uchybień proceduralnych lub gdy procedura została przeprowadzona niezgodnie z zapisami zasady konkurencyjności.
5. W toku realizacji przedmiotu zamówienia dopuszcza się możliwość udzielenia wybranemu wykonawcy zamówień uzupełniających, w wysokości nieprzekraczającej 50% wartości zamówienia określonego w umowie zawartej z tym wykonawcą, o ile te zamówienia są zgodne z przedmiotem zamówienia podstawowego.
6. W toku realizacji przedmiotu zamówienia istnieje możliwość udzielenia wybranemu wykonawcy dodatkowych zamówień, nieobjętych zamówieniem podstawowym i nieprzekraczających 50% wartości realizowanego zamówienia, niezbędnych do jego prawidłowego wykonania, których wykonanie stało się konieczne na skutek sytuacji niemożliwej wcześniej do przewidzenia, jeżeli:
a. z przyczyn technicznych lub gospodarczych oddzielenie zamówienia dodatkowego od zamówienia podstawowego wymagałoby poniesienia niewspółmiernie wysokich kosztów lub
b. wykonanie zamówienia podstawowego jest uzależnione od wykonania zamówienia dodatkowego.
7. Załącznikami do niniejszego Postępowania są:
Załącznik nr 1 – Formularz ofertowy
Załącznik nr 2 – Oświadczenie o braku powiązań z Zamawiającym
Zgodnie z art. 13 ust. 1 i 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016, str. 1), dalej „RODO", informuję, że:
1) Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą na podstawie art. 6 ust. 1 lit. c RODO w celu związanym z postępowaniem o udzielenie zamówienia publicznego prowadzonym w trybie zasady konkurencyjności
2) odbiorcami Pani/Pana danych osobowych będą osoby lub podmioty, uczestniczące w postępowaniu o udzielenie niniejszego zamówienia;
3) Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane w okresie równym okresowi przechowywania przez Zamawiającego dokumentacji niniejszego postępowania;
4) obowiązek podania przez Panią/Pana danych osobowych bezpośrednio Pani/Pana dotyczących jest wymogiem związanym z udziałem w postępowaniu o udzielenie niniejszego zamówienia publicznego;
5) posiada Pani/Pan:
na podstawie art. 15 RODO prawo dostępu do danych osobowych Pani/Pana dotyczących; − na podstawie art. 16 RODO prawo do sprostowania Pani/Pana danych osobowych**;
na podstawie art. 18 RODO prawo żądania od administratora ograniczenia przetwarzania danych osobowych z zastrzeżeniem przypadków, o których mowa w art. 18 ust. 2 RODO***;
prawo do wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, że przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;
6) nie przysługuje Pani/Panu:
w związku z art. 17 ust. 3 lit. b, d lub e RODO prawo do usunięcia danych osobowych;
prawo do przenoszenia danych osobowych, o którym mowa w art. 20 RODO;
na podstawie art. 21 RODO prawo sprzeciwu, wobec przetwarzania danych osobowych, gdyż podstawą prawną przetwarzania Pani/Pana danych osobowych jest art. 6 ust. 1 lit. c RODO.
** skorzystanie z prawa do sprostowania nie może skutkować zmianą decyzji o wyborze wykonawcy
*** prawo do ograniczenia przetwarzania nie ma zastosowania w odniesieniu do przechowywania, w celu zapewnienia korzystania ze środków ochrony prawnej lub w celu ochrony praw innej osoby fizycznej lub prawnej, lub z uwagi na ważne względy interesu publicznego Unii Europejskiej lub państwa członkowskiego. | <urn:uuid:1da04fa4-30c1-4aed-a912-463afe3f821e> | finepdfs | 1.151367 | CC-MAIN-2020-10 | https://bazakonkurencyjnosci.funduszeeuropejskie.gov.pl/file/download/1358276 | 2020-02-17T10:39:05+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2020-10/segments/1581875141806.26/warc/CC-MAIN-20200217085334-20200217115334-00370.warc.gz | 303,141,057 | 0.999936 | 0.99999 | 0.99999 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
636,
2806,
6080,
9571,
12350,
14410,
17304,
19648
] | 1 | 0 |
UPROSZCZONA OFERTA REALIZACJI ZADANIA PUBLICZNEGO
POUCZENIE co do sposobu wypełniania oferty:
Oferę należy wypełnić wyłącznie w białych pustych polach, zgodnie z instrukcjami umieszczonymi przy poszczególnych polach oraz w przypisach.
Zaznaczenie gwiazdka, np.: „pobieranie*/niepobieranie” oznacza, że należy skreślić niewłaściwą odpowiedź, pozostawiając prawidłową. Przykład: „pobieranie*/niepobieranie”.
I. Podstawowe informacje o złożonej ofercie
| 1. Organ administracji publicznej, do którego adresowana jest oferta | Prezydent Miasta Sosnowca |
| 2. Rodzaj zadania publicznego¹) | Wspierania i upowszechniania kultury fizycznej |
II. Dane oferenta(-tów)
| 1. Nazwa oferenta(-tów), forma prawna, numer w Krajowym Rejestrze Sądowym lub innej ewidencji, adres siedziby, strona www, adres do korespondencji, adres email, numer telefonu |
| Młodzieżowe Towarzystwo Sportowe "Płomień Milowice" |
| 41-203 Sosnowiec |
| Baczyńskiego 4/0 |
| Forma prawna: klub sportowy |
| KRS 0000040826 |
| 2. Dane osoby upoważnionej do składania wyjaśnień dotyczących oferty (np. imię i nazwisko, numer telefonu, adres poczty elektronicznej) |
| [Yellow highlighted area] |
---
Dz.U. 2018 poz. 2055 (Tryb 19A) (3.0.1)
### III. Zakres rzeczowy zadania publicznego
| 1. Tytuł zadania publicznego | Mecz Wspomnień Gwiazd Sosnowieckiej Piłki Siatkowej |
|-----------------------------|-----------------------------------------------------|
| 2. Termin realizacji zadania publicznego<sup>2)</sup> | Data rozpoczęcia | 2022-08-15 | Data zakończenia | 2022-09-15 |
#### 3. Syntezyczny opis zadania (wraz ze wskazaniem miejsca jego realizacji)
W obiekcie Hala Widowiskowo Sportowa przy ulicy Baczyńskiego 4 będącym w zasobach MOSiR Sosnowiec odbędzie się mecze wspomnien byłych zawodników i zawodniczek klubu sportowego G.K.S. Plomień Milowice, M.T.S. "Plomień Milowice" jest jedynym spadkobiercą po byłym GKS Plomień Milowice. Działająca sekcja sportowa oldbojów co roku organizuje spotkanie byłych zawodników i zawodniczek. W trakcie spotkania odbędą się dwa mecze piłki siatkowej pomiędzy byłymi zawodnikami i byłymi zawodniczkami sekcji piłki siatkowej. Po oficjalnym przywitaniu nastąpi losowanie pomiędzy uczestnikami do poszczególnych drużyn. Zawody będą sędziowane przez licencjonowanych sędziów Polskiej Ligi Siatkówki. Mecz odbędzie się w dniu 19 sierpnia 2022 roku.
#### 4. Opis zakładanych rezultatów realizacji zadania publicznego
| Nazwa rezultatu | Planowany poziom osiągnięcia rezultatów (wartość docelowa) | Sposób monitorowania rezultatów / źródło informacji o osiągnięciu wskaźnika |
|-----------------|------------------------------------------------------------|--------------------------------------------------------------------------|
| Możliwość wzięcia udziału w wydarzeniu sportowym mającym na celu propagowanie zdrowego trybu życia wśród mieszkańców Gminy Sosnowiec | jedno wydarzenie | protokół meczowy |
#### 5. Krótka charakterystyka oferenta, jego doświadczenia w realizacji działań planowanych w ofercie oraz zasobów, które będą wykorzystane w realizacji zadania
Młodzieżowe Towarzystwo Sportowe Plomień Milowice jest bezpośrednim spadkobiercą Górniczego klubu Sportowego Plomień Milowice od roku 1992. **MLODZIEŻOWE TOWARZYSTWO SPORTOWE „PLOMIEN-MILOWICE”** jest organizacją społeczną zajmującą się propagowaniem i organizowaniem wychowania fizycznego, sportu i turystyki. Dla osiągnięcia tego celu Stowarzyszenie:
1/ organizuje sekcje w poszczególnych dyscyplinach sportowych i turystycznych,
2/ organizuje szkolenie sportowe w formie treningów, obozów szkoleniowych i innych zajęć sportowych,
3/ organizuje zawody, imprezy sportowe i turystyczne oraz bierze udział w zawodach i imprezach organizowanych przez inne stowarzyszenia, związki i władze sportowe,
4/ propaguje wśród społeczeństwa wychowanie fizyczne, sport, rekreację i turystykę,
5/ zapewnia odpowiednie warunki do uprawiania wychowania fizycznego, sportu i turystyki w formie funduszów, kadry trenerosko-instruktorskiej, urządzeń sportowych i sprzętu sportowego.
### IV. Szacunkowa kalkulacja kosztów realizacji zadania publicznego
| Lp. | Rodzaj kosztu | Wartość [PLN] | Z dotacji | Z innych źródeł |
|-----|---------------|---------------|-----------|----------------|
| 1 | catering dla uczestników | 2 500,00 zł | | |
| | **Suma wszystkich kosztów realizacji zadania** | **2 500,00 zł** | **2 500,00 zł** | **0,00 zł** |
V. Oświadczenia
Oświadczam(my), że:
1. proponowane zadanie publiczne będzie realizowane wyłącznie w zakresie działalności pożytku publicznego oferentów;
2. pobieranie świadczeń pieniężnych będzie się odbywać wyłącznie w ramach prowadzonej odpłatnej działalności pożytku publicznego;
3. oferent/ofereci składający niniejszą ofertę nie zalega(-ja)/zalega(-je)¹ z opłacaniem należności z tytułu zobowiązań podatkowych;
4. oferent/ofereci składający niniejszą ofertę nie zalega(-ja)/zalega(-je)¹ z opłacaniem należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne;
5. dane zawarte w części II niniejszej oferty są zgodne z Krajowym Rejestrem Sądowym i właściwą ewidencją;
6. wszystkie informacje podane w ofercie oraz załącznikach są zgodne z aktualnym stanem prawnym i faktycznym;
7. w zakresiewiązanym ze składaniem ofert, w tym z gromadzeniem, przetwarzaniem i przekazywaniem danych osobowych, a także wprowadzaniem ich do systemów informatycznych, osoby, których dotyczą te dane, złożyły stosowne oświadczenia zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych.
[Signatures]
Prezes
M.T.S. "PŁOMIEŃ MIŁOWICE"
Roman Nowak
Wice Prezes
d/s Organiz. Sportowych
mgr Sławomir Zdeb
M.T.S. "PŁOMIEŃ - MIŁOWICE" SOSNOWIEC
Gregor Klauk
Data: 26.04.2022 r.
Przypisy
1. Rodzaj zadania zawiera się w zakresie zadań określonych w art. 4 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (Dz. U. z 2018 r. poz. 450, z późn. zm.).
2. Termin realizacji zadania nie może być dłuższy niż 90 dni. | 82d68222-8566-4b43-b1c4-892073d18cb6 | finepdfs | 1.274414 | CC-MAIN-2022-49 | https://wsparcie.sosnowiec.pl/wp-content/uploads/2022/07/oferta-1.pdf | 2022-12-05T15:03:13+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2022-49/segments/1669446711017.45/warc/CC-MAIN-20221205132617-20221205162617-00766.warc.gz | 654,652,344 | 0.999977 | 0.999971 | 0.999971 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
1211,
4450,
5970
] | 1 | 0 |
Na niedzielę I. po Wielkiejnocy.
EWANGELJA,
napisana u św. Jana w rozdz. XX. w. 19—31.
Onego czasu: Gdy był wieczór dnia onego pierwszego Szabbatów, a drzwi były zamknięte, kiedy uczniowie byli zgromadzeni dla bojaźni żydów; przyszedł Jezus i stanął w pośrodku i rzekł im: Po kój wam! A to rzekłszy, ukazał im ręce i bok. Uradowali się tedy uczniowie, ujrzawszy Pana. Rzekł im tedy zasię: Pokój wam! Jako mię postał Ojciec i ja was posyłam. To powiedziawszy, tchnął na nie i rzekł im: Weźmijcie Ducha św., których odpuściecie grzechy, są im odpuszczone; a których zatrzymacie, są zatrzymane. A Tomasz, jeden ze dwunastu, którego zowią Didymus, nie był z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Mówili mu tedy drudzy uczniowie: Widzieliśmy Pana. A on im rzekł: Jeśli nie ujrzę w ręku jego przebicia gwoździ, a nie włożę palca mego na miejsce gwoździ i nie włożę ręki mojej w bok jego, nie uwierzę. A po ośmiu dniach byli zasię uczniowie jego w domu i Tomasz z nimi. Przyszedł Jezus drzwiami zamkniętymi i stanął w pośrodku i rzekł: Pokój wam! Potem rzekł Tomaszo: Włóź sam palec twój, a oglądaj ręce moje i ściagnij rękę twoją, a włóż w bok mój; a nie bądź niewiernym, ale wiernym. Odpowiedział Tomasz i rzekł mu: Pan mój i Bóg mój! Powiedział mu Jezus: Iżeś mię ujrzał, Tomaszu, uwierzyłeś. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. — Wieleć i innych znaków uczynił Jezus przed oczyma uczniów swoich, które nie są w tych księgach napisane. A te są napisane, abyście wierzyli, że Jezus Chrystus, Syn Boży; a iżbyście wierząc, żywot mieli w imię jego.
Pokój jako najcenniejszy owoc pojednania się z Bogiem w Sakramencie Pokuty.
Pan Jezus w dniu dzisiejszym ustanawia św. Sakrament Pokuty. Chcąc uwydatnić, jaki jest najpiękniejszy i najcenniejszy owoc, który rodzi pojednanie się z Bogiem w Sakramencie Pokuty, pozdrawia Apostołów, wchodząc do nich przez drzwi zamknięte, słowy:
"Pokój wam". Nigdy przedtem tych słów nie uczył, aż dopiero po męce i śmierci swojej, gdy w dniu dzisiejszym miał ustanowić Sakrament Pokuty. Zważmy dziś, jaki jest ten pokój, który daje pojednanie się z Bogiem w Sakramencie Pokuty.
Kiedy wiatr pogodny zawieje, słońce swe ciepłe promienie rzuci na morze, wnet uspokoją się fale i nad ogromem jego wód zapanuje pokój i cisza. To samo dzieje się z człowiekiem, gdy w Sakramencie Pokuty, w tem jasnym i ciepłem słońcu miłości Bożej, ogrzeje duszę swoją. Ucichną w niej wtedy wszelkie burze złego, sumienie się uspokoi i zapanuje pokój Jezusowy i cisza, bo "pokój wielki tym — mówi Pismo św. — którzy zakon swój miują, a nie mają obrażenia", to jest grzechu!
Po spowiedzi św. "sprawiedliwość i pokój pocałowały się" w człowieku, to znaczy, że łaska Boża z Jego pokojem zjednoczyła się w naszej duszy i staliśmy się ludźmi pokoju dla siebie i bliźnich.
Pojednany już z Bogiem, wychodzisz na świat, a on ci się teraz w jakichś innych, jaśniejszych przedstawia barwach i ludzie inni, ja- cyś lepsi, teraz uspokojony w Chrystusie, spostrzegasz, iż pokój Jezusa spoczął na świecie, boć "przezeń ku sobie pojednał wszystko, uspokoiwszy przez krw krzyża Jego".
Obecnie wchodzi z tobą pod dach rodzinny pokój Chrystusowy, nie lęka się już żona, nie płaczą dzieci, nie słychać tych wiecznych gderań i złorzeczeń, ale panuje tam zgoda, cisza i miłość rodzinna. I dziwiąc się, pytasz sam siebie, co się stało, jaki czarodziej przemie- nił to piekło domowe w ciche niebo rodzinne, a to się nic innego nie stało, jak tylko to, że szukając Jezusa, znalazłeś Go, pojednałeś się z Nim w Spowiedzi św., a On i Jego pokój święty przyszedł nie tylko do serca Twego, ale i pod dach twój, o czem tak powiada Pismo św. "dlatego, żeśmy szukali Pana Boga Ojców naszych, dał nam pokój wokoło".
"Przedziwny żywot Bernadetty"
Śliczna opowieść katolicka o cudach w Górach Massabielskich, rzucona na ekran.
Piękną inicjatywę dał p. Rudolf Kappel z Krakowa, zakładając pierwszą w Polsce wypożyczalnię dobrych filmów katolickich. Dopóki ten dział wytwórczości filmowej w kraju naszym się nie rozwinię, obrazy, których treść jest oparta na tle religijnem, z konieczności będziemy musieli sprowadzać z zagranicy.
W produkcji filmów religijnych, których brak tak bardzo odczuwać się daje, przoduje dotychczas Francja, dając sztuki naprawdę wartościowe, opracowane starannie i z głębokiem wyczuciem piękna artystycznego.
Jednym z obrazów wytwórczości francuskiej, świadczącym o niej nader chlubnie, jest film p. t. "Cuda w górach Massabielskich" (tytuł francuski: "La vie merveilleuse de Bernadette" — "Przedziwny żywot Bernadetty").
Autor scenariusza G. Moriaud w oparte na zdarzeniu prawdziwem przejścia nieszczęśliwego, sparaliżowanego dziecka, uzdrowionego cudownie przez Matkę Boską, wpłótł opowieść o nieziemskich zjawiskach, dzięki którym Lourdes stało się głośnem na świat cały, przerodziło się w niebiańskie „uzdrowisko”, do którego ściągają rok rocznie setki tysięcy cierpiących, wierzących, że z błogosławionych dłoni „Panienki z Groty” spłynie na nich łaska cudu i zdrowia.
Jesteśmy świadkami objawień się N. M. Panny dzieweczce Bernadecie Soubiroux, jej bytowania doczesnego i świątoobliwego zgonu, oglądamy Lourdes w stanie takim, w jakim znajduje się dzisiaj, że wspaniałą kalwarią, olbrzymią katedrą i innymi pięknościami tego miejsca.
Grają pod wytrawną reżyserią Jerzego Pallu artyści słynnej „Komedji Francuskiej”.
**Cenne dary dla Ojca św.**
Bogaty mieszkaniec Nowego Jorku, Ludwik Mendelsohn, katolik, nabył portret papieża Klemensa IX Rospigliosi, malowany przez Maratta Biches i ofiarował go Ojcu św. dla pinakoteki watykańskiej wraz z różnymi przedmiotami i paramentami, których niegdyś używał Klemens IX oraz ważnymi dokumentami, zawierającymi korespondencję tego Papieża z czasów, gdy był on jeszcze nuncjuszem i sekretarzem stanu. Portret, zaopatrzony w odpowiednią wzmiankę o ofiarodawcy, będzie umieszczony w nowej pinakotece watykańskiej.
Ostatnio wręczony został Papieżowi dar króla Karola w postaci cennego, artystycznie wykonanego obrazu.
Obraz, posiadający piękną oprawę herbu i dedykację, malowany był na przełomie XV i XVI wieku i przedstawia Trójcę św. Delegacja, która przybyła do Rzymu pod przewodnictwem osobistego adjutanta króla, wręczyła Piusowi XI również czterotomową historię Rumunii, napisaną przez wybitnego historyka, profesora Jorge.
Niedawno Ojciec św. przyjął na prywatnej audiencji wybitnego rzeźbiarza bawarskiego, Herberta von Wartberga, który wykonał popiersie Piusa XI i złożył je w darze Ojcu św.
Papież podziękował serdecznie za dar, podkreślili walory artystyczne dzieła i życzył rzeźbiarzowi największych sukcesów artystycznych.
**Pierwsza świątynia chrześcijańska we Włoszech.**
Wiele kościołów, a jeszcze więcej miejscowości rości sobie we Włoszech pretensje do przywileju miejsca, gdzie powstała pierwsza świątynia chrześcijańska. Oczywiście, wszystkie te pretensje oparte są na tradycjach i legendach ludowych, jeden atoli kościół może poszczycić się czemś w rodzaju dokumentu historycznego. Jest to kościół św. Piotra w Toirano, niedaleko San Remo. Posiadał on jakoby starożytny dokument, pisany na korze drzewnej, a więc z okresu
przed wynalezieniem, a przynajmniej przed rozpowszechnieniem papieru, świadczący o założeniu go przez św. Piotra Apostoła jeszcze przed udaniem się do Rzymu. Dokument ten został w czasie rewolucji francuskiej spalony wraz z innymi dokumentami, przechowywanymi w pobliskim klasztorze.
Kościół ten istnieje do dziś w stanie dość zaniedbanym i nie zawiera żadnych specjalnych pamiątek artystycznych.
**Kurs Akcji Katolickiej.**
W dniach 22. 3. — 24. 3. r.n., odbył się w sali rekreacyjnej Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie pierwszy kurs Akcji katolickiej. Na kurs uczęszczali alumni-klercy Śląskiego oraz Częstochowskiego Seminarium Duchownego w Krakowie. Kurs rozpoczął J. E. Ks. Biskup Adamski wstępny wykładem. Ponadto prelegentami byli: J. E. Ks. Biskup Kubina, ks. kanonik Lewek, ks. prałat Gawlina, ks. dr. Rzychów.
J. E. Ks. Biskup St. Adamski utworzył osobne biuro diecezjalne dla Akcji katolickiej w Katowicach, przy ul. Bankowej i zamianował jego kierownikiem ks. prałata Józefa Gawline, dyrektora diecezjalnego Akcji katolickiej. W marcu udzielił ks. Biskup najpierw paniom, następnie panom z inteligencji rekolekcji, których celem m. in. było przygotowanie tej warstwy społeczeństwa do Akcji katolickiej.
**Katakumby włoskie.**
Jak wiadomo, na podstawie artykułu 33 układu laterańskiego, wszystkie katakumby włoskie przechodzą w posiadanie Stolicy Apostolskiej, praktycznie jednak dotąd tylko katakumby rzymskie całkowicie przeszły we władanie Papieża. Sprawa pozostałych katakumb nie jest narazie jeszcze załatwiona, ze względu na trudności w wyznaczaniu terenów, na których znajdują się katakumby. Lista, zestawiona przez rząd włoski, obejmuje około sto katakumb, z których większość, bo około 60, znajduje się na Sycylii, zwłaszcza w obrębie diecezji syrakuskiej, gdzie aż do siódmego wieku mieszkańcy mieli zwyczaj grzebania zmarłych w katakumbach. Ze strony Stolicy Apostolskiej sprawą tą zajmuje się profesor Silyagni z Papieskiego Instytutu Chrześcijańskiej Archeologii. Niedawno objechał on wszystkie katakumby i wkrótce ma zdać szczegółowe sprawozdanie ze swej podróży przed specjalną komisją.
**Ks. kard. Hlond otrzymał najwyższe odznaczenie Zakonu Maltańskiego.**
Poznań. Namiestnik suwerennego zakonu maltańskiego nadał ks. kard. Hlondowi wielki krzyż honorowy Baliwa.
Przez nadanie ks. kard. Hlondowi najwyższej godności, jaką rozpoznażda magisterium Zakonu Maltańskiego, podkreślono wiekowe związki, jakie istnieją między nim a Polską, a zwłaszcza Poznaniem, gdzie już w XI wieku założona została komandoria maltańska. | c16c189e-d076-4945-92f5-be09e2383bfb | finepdfs | 1.040039 | CC-MAIN-2025-05 | https://kpbc.umk.pl/Content/214168/PDF/KM_01046_1931_NP_14.pdf | 2025-01-19T04:24:31+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2025-05/segments/1736703362456.90/warc/CC-MAIN-20250119015228-20250119045228-00458.warc.gz | 358,300,053 | 0.999837 | 0.999842 | 0.999842 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
1876,
4531,
7105,
9666
] | 1 | 0 |
Sprawozdanie niezależnego biegłego rewidenta z badania
rocznego sprawozdania finansowego CFI Holding Spółka Akcyjna z siedzibą we Wrocławiu za rok obrotowy od dnia 01.01.2017 r. do dnia 31.12.2017 r.
SPRAWOZDANIE NIEZALEŻNEGO BIEGŁEGO REWIDENTA Z BADANIA ROCZNEGO SPRAWOZDANIA FINANSOWEGO
Dla Walnego Zgromadzenia CFI Holding Spółka Akcyjna
Sprawozdanie biegłego rewidenta o sprawozdaniu finansowym
Wstęp
Przeprowadziliśmy badanie załączonego rocznego sprawozdania finansowego CFI Holding Spółka Akcyjna z siedzibą we Wrocławiu (50-055) przy ul. Teatralnej 10-12, zwanej dalej Spółką, za rok obrotowy od dnia 01.01.2017 r. do dnia 31.12.2017 r., na które składa się sprawozdanie z całkowitych dochodów, sprawozdanie z sytuacji finansowej sporządzone na dzień 31.12.2017 roku, sprawozdanie ze zmian w kapitale własnym, sprawozdanie z przepływów pieniężnych za rok obrotowy kończący się tego dnia oraz informacje dodatkowe zawierające znaczące zasady (polityki) rachunkowości i inne informacje objaśniające.
Roczne sprawozdanie finansowe zostało sporządzone zgodnie z Międzynarodowymi Standardami Rachunkowości, Międzynarodowymi Standardami Sprawozdawczości Finansowej oraz związanymi z nimi interpretacjami ogłoszonymi w formie rozporządzeń Komisji Europejskiej, zwanymi dalej MSSF UE.
Odpowiedzialność Zarządu oraz Rady Nadzorczej
Zarząd Spółki jest odpowiedzialny za sporządzenie rocznego sprawozdania finansowego, które prezentuje jasny i rzetelny obraz zgodnie z MSSF UE, jego zgodność z obowiązującymi Spółkę przepisami prawa oraz statutem Spółki, a także za prowadzenie ksiąg rachunkowych zgodnie z zasadami określonymi w ustawie z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości (Dz. U. z 2017 r. poz. 2342 z późniejszymi zmianami), zwanej dalej ustawą o rachunkowości. Zarząd Spółki jest odpowiedzialny również za kontrolę wewnętrzną, którą uznaje za niezbędną dla sporządzenia rocznego sprawozdania finansowego wolnego od istotnych zniekształceń powstałych wskutek celowych działań lub błędów.
Zgodnie z ustawą o rachunkowości, Zarząd Spółki oraz członkowie Rady Nadzorczej są zobowiązani do zapewnienia, aby roczne sprawozdanie finansowe spełniało wymagania przewidziane w tej ustawie.
Odpowiedzialność Biegłego Rewidenta
Naszym zadaniem jest, w oparciu o przeprowadzone badanie, wyrażenie opinii o tym sprawozdaniu finansowym.
Badanie sprawozdania finansowego przeprowadziliśmy stosownie do postanowień Krajowych Standardów Rewizji Finansowej w brzmieniu Międzynarodowych Standardów Badania przyjętych przez Krajową Radę Biegłych Rewidentów (uchwała nr 2783/52/2015 Krajowej Rady Biegłych Rewidentów z dnia 10 lutego 2015 r. z późniejszymi zmianami, w związku z uchwałą nr 2041/37a/2018 z dnia 5 marca 2018 r. w sprawie krajowych standardów wykonywania zawodu), ustawy z dnia 11 maja 2017 r. o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz nadzorze publicznym (Dz. U. z 2017 roku poz. 1089), zwanej dalej ustawą o biegłych rewidentach oraz rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 537/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r.
w sprawie szczegółowych wymogów dotyczących ustawowych badań sprawozdań finansowych jednostek interesu publicznego, uchylającym decyzję Komisji 2005/909/WE (Dz. Urz. UE L 158 z 27.05.2014, str. 77 oraz Dz. Urz. UE L 170 z 11.06.2014, str. 66), zwanego dalej Rozporządzeniem 537/2014. Regulacje te nakładają na nas obowiązek postępowania zgodnego z zasadami etyki oraz zaplanowania i przeprowadzenia badania w taki sposób, aby uzyskać wystarczającą pewność, że sprawozdanie finansowe nie zawiera istotnego zniekształcenia.
Celem badania jest uzyskanie wystarczającej pewności czy sprawozdanie finansowe jako całość nie zawiera istotnego zniekształcenia spowodowanego oszustwem lub błędem, oraz wydanie sprawozdania niezależnego biegłego rewidenta zawierającego naszą opinię. Wystarczająca pewność jest wysokim poziomem pewności, ale nie gwarantuje, że badanie przeprowadzone zgodnie z powyżej wskazanymi standardami zawsze wykryje istniejące istotne zniekształcenie. Zniekształcenia mogą powstawać na skutek oszustwa lub błędu i są uważane za istotne, jeżeli można racjonalnie oczekiwać, że pojedynczo lub łącznie mogłyby wpłynąć na decyzje gospodarcze użytkowników podjęte na podstawie tego sprawozdania finansowego. Ryzyko niewykrycia istotnego zniekształcenia, powstałego na skutek oszustwa lub innych nieprawidłowości jest wyższe niż ryzyko niewykrycia istotnego zniekształcenia powstałego na skutek błędu, ponieważ może obejmować zmowy, fałszerstwo, celowe pominięcia, wprowadzanie w błąd lub obejście kontroli wewnętrznej i może dotyczyć każdego obszaru prawa i regulacji, nie tylko tego bezpośrednio wpływającego na sprawozdanie finansowe.
Badanie polega na przeprowadzeniu procedur służących uzyskaniu dowodów badania dotyczących kwot i ujawnień zawartych w sprawozdaniu finansowym. Dobór procedur badania zależy od naszego osądu, w tym oceny ryzyka wystąpienia istotnego zniekształcenia sprawozdania finansowego na skutek celowych działań lub błędów. Dokonując oceny tego ryzyka bierzemy pod uwagę kontrolę wewnętrzną w zakresie dotyczącym sporządzania oraz rzetelnej prezentacji sprawozdania finansowego Spółki w celu zaprojektowania stosownych w danych okolicznościach procedur badania, nie zaś wyrażenia opinii o skuteczności kontroli wewnętrznej Spółki. Badanie obejmuje również ocenę odpowiedniości stosowanej polityki rachunkowości, racjonalności ustalonych przez Zarząd Spółki wartości szacunkowych oraz ocenę ogólnej prezentacji sprawozdania finansowego.
Zakres badania nie obejmuje zapewnienia co do przyszłej rentowności Spółki ani efektywności lub skuteczności prowadzenia jej spraw przez Zarząd obecnie lub w przyszłości.
Wyrażamy przekonanie, że uzyskane przez nas dowody badania stanowią wystarczającą i odpowiednią podstawę do wyrażenia przez nas opinii z badania.
Zgodnie z ustawą o biegłych rewidentach jesteśmy także zobowiązani zawrzeć w sprawozdaniu z badania opinię o tym, czy sprawozdanie finansowe jest zgodne co do formy i treści z obowiązującymi Spółkę przepisami prawa i statutem oraz opinię, czy zostało ono sporządzone na podstawie prawidłowo prowadzonych ksiąg rachunkowych. Opinie w tym zakresie sformułowaliśmy w oparciu o prace wykonane w trakcie badania.
Znaczące ryzyka istotnego zniekształcenia
Znaczące ryzyka istotnego zniekształcenia to zidentyfikowane przez nas ryzyka istotnego zniekształcenia, które według naszego osądu wymagają szczególnego rozważenia podczas badania.
Ryzyka te zostały przez nas zaadresowane w kontekście badania sprawozdania finansowego jako całości i przy formułowaniu o nim opinii i nie wydajemy osobnej opinii na temat kwestii zidentyfikowanych jako znaczące ryzyka istotnego zniekształcenia.
Znaczące ryzyko
Reakcja na ryzyko
Udziały w jednostkach powiązanych – ryzyko utraty wartości
Na dzień 31 grudnia 2017 roku wartość udziałów w jednostkach powiązanych prezentowana w sprawozdaniu z sytuacji finansowej wyniosła 869 835 tys. zł i stanowi 97,6 % sumy aktywów.
Biegły rewident przeprowadził rozmowę z Zarządem Spółki na temat istnienia przesłanek świadczących o możliwości utraty wartości posiadanych udziałów.
Na koniec każdego okresu sprawozdawczego, zgodnie z MSR 36 Utrata wartości aktywów, Zarząd Spółki ocenia, czy istnieją jakiekolwiek przesłanki wskazujące na to, że mogła nastąpić utrata ich wartości.
Oceniając istnienie przesłanek świadczących o możliwości utraty wartości udziałów w jednostkach podporządkowanych Zarząd Spółki analizuje przesłanki pochodzące z zewnętrznych i wewnętrznych źródeł informacji. W przypadku stwierdzenia że przesłanki takie wystąpiły Zarząd Spółki przeprowadza test na utratę wartości.
Przeprowadzenie testu na utratę wartości wymaga oszacowania wartości odzyskiwanej udziałów w poszczególnych spółkach zależnych. Oszacowanie to wymaga dokonania wielu osądów, przyjęcia wielu założeń.
W nocie nr 6 i 7 zostały zaprezentowane szczegółowe informacje dotyczące wartości udziałów w jednostkach powiązanych oraz założeń dotyczących testów na utratę wartości.
Znaczące ryzyko
Reakcja na ryzyka
Transakcje z jednostkami powiązanymi – ryzyko istnienia transakcji, zgodności z umowami oraz kompletności ujawnień
Na sytuację finansową bądź zysk lub stratę jednostki może wpływać fakt istnienia podmiotów powiązanych oraz transakcje i nierozliczone salda należności, w tym zobowiązania, pomiędzy takimi podmiotami
Podczas rozmowy z Zarządem Spółki uzyskaliśmy informacje na temat sposobu identyfikacji transakcji z jednostkami powiązanymi oraz warunków, na jakich te transakcje są zawierane.
Dlatego MSR 24 Ujawnianie informacji na temat podmiotów powiązanych wymaga ujawnień dotyczących istoty związku z podmiotem powiązanym oraz wszelkich informacji dotyczących tych transakcji i nierozliczonych sald należności, w tym zobowiązań. Informacje te są niezbędnych
Uzyskaliśmy oświadczenie Zarządu Spółki dotyczące identyfikacji jednostek powiązanych ze Spółką.
Otrzymaliśmy od istotnych jednostek powiązanych, potwierdzenia obrotów za rok
Analizując przesłanki i ich ocenę biegły rewident zwrócił szczególną uwagę na racjonalność przyjętych założeń i dokonanych osądów przez Zarząd Spółki.
Oceniliśmy, że przyjęte przez Zarząd założenia w modelu wyceny są racjonalne i oparte na danych historycznych.
W wyniku przeprowadzonych procedur nie stwierdziliśmy konieczności wprowadzenia korekt do pozycji.
użytkownikom sprawozdania finansowego w celu zrozumienia potencjalnego wpływu tego związku na sprawozdanie finansowe.
W informacji dodatkowej do sprawozdania finansowego w nocie nr 33 Zarząd Spółki prezentuje informacje o transakcjach z jednostkami powiązanymi, które wystąpiły w 2017 r. oraz o saldach rozrachunków z jednostkami powiązanymi na dzień 31.12.2017 r. Przychody ze sprzedaży na rzecz tych podmiotów stanowią 97,3% wartości przychodów netto ze sprzedaży produktów i usług za rok 2017, a łączna kwota zobowiązań wobec podmiotów powiązanych stanowi 92% wartości pasywów na 31.12.2017 r.
2017 i sald rozrachunków na 31.12.2017 r. wynikających z transakcji ze Spółką.
Otrzymaliśmy od Zarządu Spółki istotne umowy zawarte z jednostkami powiązanym i biegły rewident zapoznał się z ich postanowieniami.
Dokonaliśmy oceny, czy kwoty transakcji z jednostkami powiązanymi wynikają z zawartych umów, są zgodne z potwierdzeniami sald oraz zostały wykazane w informacji dodatkowej.
W wyniku przeprowadzonych procedur nie stwierdziliśmy istotnych kwestii powodujących konieczność wprowadzania zmian w zakresie ujawnień w sprawozdaniu finansowym.
Opinia o sprawozdaniu finansowym
Naszym zdaniem, załączone roczne sprawozdanie finansowe CFI Holding Spółka Akcyjna:
- przedstawia rzetelnie i jasno sytuację majątkową i finansową Spółki na dzień 31.12.2017 roku, wynik finansowy oraz przepływy pieniężne za rok obrotowy kończący się tego dnia zgodnie z MSSF UE i przyjętymi zasadami (polityką) rachunkowości,
- jest zgodne, we wszystkich istotnych aspektach, co do formy i treści z rozporządzeniem Ministra Finansów z dnia 19 lutego 2009 r. w sprawie informacji bieżących i okresowych przekazywanych przez emitentów papierów wartościowych oraz warunków uznawania za równoważne informacji wymaganych przepisami prawa państwa niebędącego państwem członkowskim (Dz.U. z 2014 r. poz. 133 z późniejszymi zmianami), zwanym dalej rozporządzeniem o informacjach bieżących i okresowych, oraz MSSF UE, a także z wpływającymi na jego treść postanowieniami statutu Spółki,
- zostało sporządzone, we wszystkich istotnych aspektach, na podstawie prawidłowo prowadzonych ksiąg rachunkowych zgodnie z przepisami rozdziału 2 ustawy o rachunkowości.
Sprawozdanie na temat innych wymogów prawa i regulacji
Inne informacje zamieszczone w raporcie rocznym
Inne informacje obejmują informacje finansowe i niefinansowe inne niż sprawozdanie finansowe oraz sprawozdanie z badania. Nasza opinia o sprawozdaniu finansowym nie obejmuje tych innych informacji oraz, o ile nie zostało to jednoznacznie wskazane w Sprawozdaniu na temat innych wymogów prawa i regulacji, nie wyrażamy żadnej formy zapewnienia o tych innych informacjach. Ponadto zakres naszych prac oraz charakter naszego zapewnienia są wyłącznie takie jak opisujemy.
Sprawozdanie z działalności
Raport roczny zawiera sprawozdanie z działalności Spółki za 2017 rok. Zarząd Spółki jest odpowiedzialny za jego sporządzenie oraz złożenie w tym sprawozdaniu oświadczenia o stosowaniu ładu korporacyjnego. Zarząd Spółki oraz członkowie Rady Nadzorczej są odpowiedzialni za zapewnienie, aby sprawozdanie z działalności było zgodne z wymogami rozporządzenia o informacjach bieżących i okresowych oraz ustawy o rachunkowości.
Zgodnie z wymogami ustawy o biegłych rewidentach i rozporządzenia o informacjach bieżących i okresowych jesteśmy zobowiązani sformułować opinię, czy sprawozdanie z działalności uwzględnia przepisy tego rozporządzenia oraz ustawy o rachunkowości, a także czy jest zgodne z informacjami zawartymi w rocznym sprawozdaniu finansowym.
Dodatkowo jesteśmy zobowiązani sformułować oświadczenie, czy w świetle wiedzy o Spółce i jej otoczeniu uzyskanej podczas badania stwierdziliśmy w sprawozdaniu z działalności istotne zniekształcenia, a w przypadku ich stwierdzenia wskazać na czym one polegają.
Jednocześnie jesteśmy zobowiązaniu sformułować opinię, czy oświadczenie o stosowaniu ładu korporacyjnego, stanowiące wyodrębnioną część sprawozdania z działalności, zawiera określone informacje wskazane w rozporządzeniu, a odnośnie do niektórych informacji wskazanych w tym rozporządzeniu, czy informacje te są zgodne z mającymi zastosowanie przepisami prawa oraz z informacjami zawartymi w rocznym sprawozdaniu finansowym.
Zapoznaliśmy się ze sprawozdaniem z działalności, w tym z oświadczeniem o stosowaniu ładu korporacyjnego. Przeanalizowaliśmy, czy zawiera ono informacje wymagane powyższymi przepisami prawa oraz sprawdziliśmy, czy informacje w nim zawarte są zgodne z informacjami zawartymi w rocznym sprawozdaniu finansowym. Odnośnie do niektórych informacji zawartych w oświadczeniu o ładzie korporacyjnym przeanalizowaliśmy, czy są one zgodne z przepisami prawa. Czytając sprawozdanie z działalności rozważyliśmy, w oparciu o naszą wiedzę o Spółce i jej otoczeniu, czy nie zawiera ono istotnych zniekształceń.
Opinia na temat sprawozdania z działalności
Naszym zdaniem, w oparciu o prace wykonane w związku z badaniem rocznego sprawozdania finansowego, załączone sprawozdanie z działalności CFI Holding Spółka Akcyjna za rok obrotowy zakończony 31.12.2017 r. uwzględnia przepisy rozporządzenia o informacjach bieżących i okresowych i informacje, o których mowa w art. 49 ustawy o rachunkowości oraz informacje prezentowane w tym sprawozdaniu są zgodne z informacjami zawartymi w zbadanym sprawozdaniu finansowym.
W świetle wiedzy o Spółce i jej otoczeniu uzyskanej podczas badania nie stwierdziliśmy w sprawozdaniu z działalności Spółki istotnych zniekształceń.
Opinia na temat oświadczenia o stosowaniu ładu korporacyjnego
Naszym zdaniem, w oparciu o prace wykonane w związku z badaniem rocznego sprawozdania finansowego:
- oświadczenie o stosowaniu ładu korporacyjnego zawiera informacje określone w paragrafie 91 ust. 5 punkt 4 lit. a, b, g, j, k rozporządzenia o informacjach bieżących i okresowych,
- informacje wskazane w paragrafie 91 ust. 5 punkt 4 lit. c-f, h oraz i tego rozporządzenia zawarte w tym oświadczeniu są zgodne z mającymi zastosowanie przepisami oraz informacjami zawartymi w zbadanym sprawozdaniu finansowym.
Informacje i stwierdzenia wymagane przez Rozporządzenie 537/2014
Niezależność
W trakcie przeprowadzania badania PKF Consult Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp. k. pozostawała niezależna od Spółki w rozumieniu ustawy o biegłych rewidentach, Rozporządzenia 537/2014 oraz zasad etyki zawodowej przyjętych uchwałami Krajowej Rady Biegłych Rewidentów.
Usługi niebędące badaniem ustawowym
Zgodnie z naszą najlepszą wiedzą i przekonaniem oświadczamy, że nie świadczyliśmy usług niebędących badaniem, które są zabronione przepisami art. 5 ust. 1 Rozporządzenia 537/2014 w okresach w nim wskazanych.
Powołanie firmy audytorskiej oraz całkowity nieprzerwany okres trwania zlecenia
Zostaliśmy wybrani do badania rocznego sprawozdania finansowego Spółki uchwałą Rady Nadzorczej z dnia 11.08.2017 r. Sprawozdania finansowe Spółki jako jednostki zainteresowania publicznego badamy nieprzerwanie, przez kolejnych 9 lat.
Spójność opinii o sprawozdaniu finansowym ze sprawozdaniem dodatkowym dla komitetu audytu
Nasza opinia o rocznym sprawozdaniu finansowym jest spójna ze sprawozdaniem dodatkowym dla Komitetu Audytu, o którym mowa w Rozporządzeniu 537/2014.
Informacje o niewypełnieniu innych obowiązków wynikających z przepisów prawa, statutu
Na dzień bilansowy i na dzień wydania niniejszego sprawozdania biegłego rewidenta żadna z osób wchodzących w skład Komitetu Audytu nie spełniała kryterium niezależności, o którym mowa w art. 129 ust. 3 ustawy. o biegłych rewidentach, a na dzień wydania sprawozdania biegłego rewidenta nie został spełniony również wymóg minimalnego składu Komitetu Audytu, o którym mowa w art. 129 ust. 1 tej ustawy.
Agnieszka Pawlik Biegły rewident nr 11236
kluczowy biegły rewident przeprowadzający badanie w imieniu PKF Consult Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp. k. firmy audytorskiej nr 477
ul. Orzycka 6 lok. 1B 02-695 Warszawa Oddział Wrocław
Wrocław, dnia 27 kwietnia 2018 roku | <urn:uuid:61a5d934-3274-47f2-8e0b-a56a17824427> | finepdfs | 1.254883 | CC-MAIN-2021-04 | http://serwer1395908.home.pl/cfiholding/wp-content/uploads/O17.4_Spraw_z_bad_CFI_Holding_31.12.2017.pdf | 2021-01-18T20:25:50+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-04/segments/1610703515235.25/warc/CC-MAIN-20210118185230-20210118215230-00650.warc.gz | 88,599,316 | 0.999989 | 1 | 1 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
202,
3050,
6725,
9389,
12200,
15494,
17425
] | 1 | 0 |
WSTĘP
Prezentowana monografia w swojej treści jest uporządkowana w sposób dość typowy, nieodbiegający od powszechnych schematów. Punktem wyjściowym jest krótka prezentacja ogólnych założeń psychologii personalistycznej, nakreślonych przez jej prekursorów, nawiązująca do personalizmu jako linii myślenia filozoficznego, a następnie próba uwzględnienia dotychczasowych propozycji analizy osobowości przez tych autorów, którzy są bliscy orientacji personalistycznej.
U podstaw perspektywy personalistycznej znajduje się pojęcie osoby. Pojmowanie osoby pozostaje wciąż niejasne. Generalnie przyjmowane kryteria sprowadzają osobę do kogoś racjonalnego, świadomego, dysponującego wyborem, odpowiedzialnego moralnie, prawnie itp. Takie ujęcie osoby jest bliskie spojrzeniu filozoficznemu i teologicznemu. Być może z tego powodu współczesna psychologia osobowości, choć w swej istocie jest nauką o osobie i jej indywidualnych właściwościach, jakoś straciła gotowość do koncentrowania się na tych aspektach osoby, które prowadzą do konieczności ponownego nawiązania i osadzenia wielu analiz na podstawach filozoficznych i teologicznych. Patrząc bowiem z perspektywy psychologii jako nauki wymagającej ciągłej empirycznej weryfikacji trafności obserwowanych zachowań ludzkich, przyjmowane \(a\ priori\) kryteria bycia osobą mogą być problematyczne. Upraszczając, na przykład dziecko z niepełną sprawnością intelektualną nie może być moralnie i prawnie odpowiedzialne, bowiem nie ma ono pełnego rozeznania – a zatem: czy jest ono osobą? Czy człowiek, który utracił zdolność pełnego rozumowania w wyniku choroby (jak np. miażdżyca) i jest prawnie ubezwłasnowolniony, jest osobą? Jego „świat osobowy” zostaje przejęty przez innego, przez rodzica w przypadku dziecka, przez opiekuna w przypadku utraty rozumuności. Zatem co może świadczyć i wskazywać na zasadność traktowania człowieka jako osoby, czyli istoty szczególnego rodzaju? Nie poszukuję się
tutaj odpowiedzi na takie pytania poprzez ukierunkowanie na, często dla psychologa nie w pełni zrozumiałe, choć przecież jakżeż pogłębiane, analizy filozoficzne i teologiczne. Dlatego, pomijając niezbędną konieczność odniesienia do tego typu analiz (co też występuje w wielu fragmentach tekstu), nie ma tutaj także zasadności analizy źródeł, szkół, trendów określanych mianem personalizmu. Nie chodzi bowiem o nawiązywanie do historii personalizmu ani o przegląd sposobów rozumienia osoby, sięgających do starożytności, a dalej do początków chrześcijaństwa i ich teologiczno-filozoficznych analiz oraz analiz filozoficznych płynących z różnych nurtów i z różnych okresów. Tutaj istotne jest, poprzez nawiązanie głównie do współczesnych psychologicznych analiz pokazujących możliwe sposoby ujęcia osoby (najczęściej osoba jest traktowana jako wyłaniająca się szczególność w kontekście kulturowo-społecznym, która poprzez interakcje z innymi osobami odkrywa siebie w procesie dyskursu czy narracji) zaproponowanie nowego lub tylko miejscami innego sposobu interpretacji i wyjaśniania rozwoju osobowości (oraz jego zakłóceń).
Można postawić pytanie, co skłania do próby zmagania się o nowe sposoby interpretacji rozwoju osobowości i jego zakłóceń; „nowe” w znaczeniu „odmienne od dotychczasowych”, być może istotnych, akceptowalnych i dających szansę na stawianie nowych wyzwań i na „dobre” sposoby wyjaśnienia.
Odpowiedź jest prosta: po to, aby wciąż podążać (choć być może w sposób czasami jeszcze niepełny, niekoniecznie już empirycznie zweryfikowany) ku pełniejszemu poznaniu/rozpoznawaniu człowieka.
To, co określamy mianem personalistycznej interpretacji osobowości (i z jej perspektywy analizy mechanizmów rozwoju i jego zakłóceń), wymaga wskaźania na podstawy kryterialne uzasadniające konieczność uznania osoby jako fundamentu rozumienia człowieka i jego osobowości. W niniejszej monografii analizy będą sprowadzone do poszukiwania takich źródeł motywacyjnych, które nie tylko stanowią fundament kreowania – kształtowania osobowości, ale i wskazują na oryginalność człowieka, na specyfikę bytu ludzkiego. Nie ulega wątpliwości, że uwzględnienie takiej perspektywy interpretacji oznacza przyjmowanie pewnych założeń ontologicznych. Tak więc, choć współczesna psychologia nie stawia sobie takiego pytania (lub stawia je bardzo rzadko), to jednak dla możliwości poprawnego wnioskowania i dalszych sposobów oraz treści argumentacji stanowiących fundament dla tworzenia analiz zda się ono być zupełnie kluczowe.
Innymi słowy, choć psychologia często wyraźnie „unika” analiz filozoficznych i teologicznych, to próba spojrzenia na człowieka jako istotę szczególnego rodzaju będzie wymagała niejednokrotnie powrotu do tych, jakże podstawowych, analiz. W efekcie i tutaj autor niejednokrotnie nawiązuje do interpretacji uwzględniających tego typu analizy lub perspektywy ujęć interpretacyjnych.
Przedstawiana monografia jest tylko propozycją nieco innej niż te po- wszechne dostępne interpretacji rozwoju osobowości człowieka i jego zakłóceń. Określenie „zakłóceń” jest w pełni zamierzone, albowiem tutaj uwaga jest skoncentrowana nie na formach patologicznych, ale na możliwe trudności, przeszkody właśnie zakłócające rozwój i możliwość stawania się podmiotem osobowym stanowiącym o specyfice jednostkowej osobowości.
Obecnie bardzo mocno odczuwana jest konieczność uwzględnienia w psychologii jej podmiotu, po prostu osoby, a nie tylko cech osobowości, a także nie tylko wskazania na możliwości poprzez opis organizacji cech osobowości przewidywania wielu jednostkowych zachowań (jak np. strategii radzenia sobie z emocjami, napięciami itd.). To wszystko jest ważne, ale najważniejsze jest to, że człowiek potrzebuje relacji z innym człowiekiem, że to jest fundament możliwości poradzenia sobie z różnymi trudami życia. Bycie w relacji z inną osobą jest kreowaniem podstaw rozwoju osobowości. Tylko w relacji międzyosobowej, szczególnie w relacji nasyconej wymiarami wzajemnej akceptacji, miłości może dorastać inna osoba. Pozbawienie relacji międzyosobowych prowadzi do zupełnego zagubienia, do stanów smutku, wręcz depresji, do stanów zawieszenia i zagubienia emocjonalnego, a nawet skłonności nihilistycznych – pandemia nam to mocno uświadomiła. I to jest wystarczający powód, aby próbować innych spojrzeń, innych ujęć i perspektyw interpretacji człowieka. Człowiek, będąc osobą – jako bytem szczególnego rodzaju, może siebie rozwijać, wydobywać swój potencjał (szeroko rozumiany jako potencjał zdolności, uporządkowania moralnego, kształtowania osobowości, zdolności regulacji własnych dążeń, potrzeb, emocji itd.) tylko poprzez i w relacji z inną osobą/innymi osobami. W istocie o tym ma być ta monografia. | 8fea9d8d-a720-43c8-b2b0-6f118e71c61a | finepdfs | 4.128906 | CC-MAIN-2022-33 | https://ksiegarnia.difin.pl/upl/fragment-personalistyczna-koncepcja-osobowosci.pdf | 2022-08-13T08:34:19+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2022-33/segments/1659882571911.5/warc/CC-MAIN-20220813081639-20220813111639-00280.warc.gz | 326,225,738 | 0.999939 | 0.999938 | 0.999938 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
1939,
4456,
6657
] | 1 | 0 |
BRONSON HOME
PREMIUM SELECTED BRANDS
CONCEPT STORE | WROCŁAW, Wita Stwosza 37
A man wearing headphones looks at a sculpture of a muscular figure.
SELECTED BY JACK BRONSON
| Page | Company |
|------|-----------------|
| 05 | CIERRE1972 |
| 09 | DISTRICT EIGHT |
| 13 | GIO PAGANI |
| 17 | BERT FRANK |
| 21 | A-N-D |
| 25 | TATO ITALIA |
| 29 | RUGRIDERS |
| 33 | TINTED |
| 37 | FORMALIGHTING |
| 41 | ATELIER BOWY C.D. |
| 45 | IVANO REDAELLI |
| 49 | DE LA ESPADA |
| 53 | AGAPE CASA |
| 57 | CTO LIGHTING |
| 61 | AGAPE DESIGN |
| 65 | RUBELLI CASA |
| 66 | NEROSICILIA |
| 67 | EXPORMIM |
| 68 | MOHEBBAN MILANO |
| 69 | LEMA |
| 70 | IMPERFETTO LAB |
| 71 | GERVASONI |
| 72 | BARAUSSE |
| 73 | PENTA LIGHT |
| 74 | OVERGAARD & DYRMAN |
| 75 | SIBAST |
| 76 | DE CASTELLI |
| 77 | MATTEO BRIONI |
| 78 | FORNACE BRIONI |
| 79 | POSO CASA |
| 80 | BAULINE |
| 81 | FLOS LIGHT |
CIERRE1972
Ikoniczne włoskie wzornictwo
W pełni włoska rodzina firma z pięćdziesięcioletnią historią do zapamiętania i opowiedzenia, sukcesami do świętowania i nowymi wyzwaniami na horyzoncie. Trzecie już pokolenie właścicieli przeszło ekscytującą i niezwykłą drogę w projektowaniu i obróbce skóry. Region Romagna oraz jego wyjątkowy charakter są głęboko zakorzenione w kulturze Cierre, firmy, której celem jest oferowanie światu najwyższej jakości. Właściciele są dumni z ich rosnącego know-how i wiedzy specjalistycznej; niepohamowanej wizji i kreatywnej werwy; oraz motywacji, która rośnie z każdym osiągniętym przez Cierre celem.
CIERRE 1972
BRONSON HOME
Kreatywność to pozwalanie sobie na popełnianie błędów. Projektowanie to świadomość, które z nich zachować.
- Scott Adams
DISTRICT EIGHT
Ekskluzywne meble, wietnamska tożsamość
District Eight to marka meblowa założona w 2010 roku w Ho Chi Minh City w Wietnamie. Nazwa odnosi się do jednej z 24 dzielnic miasta, w sercu której powstała pierwsza fabryka i biuro. W tym miejscu kultura jest celebrowana z miłością, stale redefiniowana i wznoszona na nowe wyżyny. Wewnętrzne studio firmy opracowuje nowe projekty i kolekcje, które uzupełniają rosnącą listę asortymentu District Eight. Od stolów i szafek po szezlongi i sofy, wraz z zestawem biurowym.
DISTRICT EIGHT
BRONSON HOME
Wszystko jest zaprojektowane. Niewiele rzeczy jest zaprojektowanych dobrze.
- Brian Reed
GIO PAGANI
Meble haute couture
Gio Pagani interpretuje życie z nowoczesną, organiczną i ponadczasową estetyką, jednocześnie niedoskonałą i opartą na subtelnej równowadze między kontrastami. Gio stawia na włoskie rękodzieło i jego uniwersalność jako naukową zasadę, jedyny sposób na osiągnięcie piękna i tworzenie przedmiotów, które przetrwają trendy i modę. Rezultatem jest ponadczasowe piękno zakodowane w intymnym języku włoskiego savoir-faire, które przemawia do wymagającego i wyrafinowanego gustu.
GIO PAGANI
BRONSON HOME
Można powiedzieć, że projektowanie jest dość łatwe; trudność polega na znalezieniu nowego sposobu na odkrywanie piękna
- Yohji Yamamoto
BERT FRANK
Światła zaprojektowane i wykonane w Wielkiej Brytanii
Kiedy Adam Yeats i Robbie Llewellyn założyli Bert Frank w 2013 roku, było to spotkanie umysłów i początek kreatywnego partnerstwa z inżynierią w centrum. Bert Frank to prawdziwa kreatywna współpraca. W rezultacie każdy projekt jest dopracowany do perfekcji, a każdy szczegół starannie przemyślany. Lampa stołowa czy lampa zawieszana to znacznie więcej niż tylko środek oświetleniowy; to piękna rzecz, którą można podziwiać i dotykać. Podobnie, lampa wykonana z najcenniejszych materiałów nie ma żadnej wartości, jeśli nie wytwarza pożądanych efektów świetlnych. W Bert Frank sztuka spotyka się z inżynierią, design z rzemiosłem.
BERT FRANK
BRONSON HOME
Bądź wierny własnemu gustowi, ponieważ nic, co naprawdę lubisz, nigdy nie przestanie być stylowe.
- Billy Baldwin
A-N-D
Designerskie oświetlenie z Kanady
A-N-D to studio projektowe i producent opraw dekoracyjnych z siedzibą w Vancouver w Kanadzie, gdzie oryginalne kolekcje są konceptualizowane, budowane i montowane we własnym zakresie. A-N-D bada nowe możliwości projektowe przy użyciu innowacyjnych metod produkcji, jednocześnie integrując najbardziej aktualne technologie w oświetleniu. Rezultatem tych poszukiwań są wyjątkowe produkty, które wykraczają poza czas i miejsce. W pogoni za wizualną poezją inspirują się nieoczekiwany i codziennym; zmuszeni zdolnością światła do kształtowania i ożywiania przestrzeni.
A-N-D
BRONSON HOME
Pomieszczenie nigdy nie powinno pozwalać oku osiąść w jednym miejscu. Powinno uśmiechać się do Ciebie i uruchamiać wyobraźnię.
- Juan Montoya
TATO ITALIA
Oświetlenie wnętrz i meble, wymarzone i wyprodukowane we Włoszech
Pasja w poszukiwaniu jakości, zarówno materiałów, jak i człowieka; pasja do Made in Italy i procesu produkcyjnego, który ceni rzemiosło nad linią montażową: wszystko to jest TATO, młoda firma wywodząca się z klasyki połowy wieku, której cechą charakterystyczną jest jakość, mówiąca językiem awangardy przy jednoczesnym poszanowaniu tradycji, kultury i estetyki. Wszystko to przekłada się na studiowanie i ponowne odkrywanie mistrzów włoskiego i mediolarskiego designu, od Ignazio Gardelli przez Gio Pontiego po Corrado Corradi Dell’Acqua, a także na współpracę ze współczesnymi profesjonalistami, takimi jak Lorenza Bozzoli i Matteo Nunziati.
TATO ITALIA
BRONSON HOME
Bycie nowoczesnym to wyrywanie duszy z każdej rzeczy.
- Yohji Yamamoto
RUG RIDERS
Klasyczne dywany w nowej formie
RugRiders to młoda marka, która zakłócą staromodny rynek dywanów orientalnych nowym i odpowiedzialnym podejściem. Dorastając w tradycyjnym sklepie z dywanami, szanują i podtrzymują dziedzictwo, jednocześnie przenosząc biznes dywanowy na wyższy poziom. RugRiders łączy w sobie tradycję i nowoczesność. Firma jest podekscytowana oferowaniem wysokiej jakości, zrównoważonych i odświeżonych dywanów poprzez udoskonalanie istniejących dywanów zamiast dalszego zwiększania produkcji nowych.
RUG RIDERS
BRONSON HOME
Zawsze umieszczam jeden kontrowersyjny element. To zmusza ludzi do dyskusji.
- Dorothy Draper
TINTED
Dywany z charakterem
Tinted to marka, która postrzega wyposażenie domu jako modę dla wnętrza. Chcą nadawać stylistyce domu elementy zaczerpnięte z wybiegów, przekształcając je w akcesoria do noszenia dla domu. Duet stojący za Tinted poznał się w świecie mody 20 lat temu. Po dwóch dekadach doświadczenia w projektowaniu i tekstyliach postanowili skierować swoją wiedzę i pasję na projektowanie wnętrz. Ponieważ para dzieliła zainteresowanie pięknymi rzeczami, atrakcyjnymi przestrzeniami i trwałymi, a także luksusowymi tkaninami, postanowili połączyć siły w walce o przedmioty domowe - nie jako zwykłe akcesoria, ale jako postaci, które zamieszkują dom wraz z jego właścicielem. Celem jest stworzenie eleganckich i ponadczasowych przedmiotów, które wprowadzą współczesną modę do pomieszczeń mieszkalnych.
TINTED
BRONSON HOME
Surowość i subtelność nie są przeciwnymi końcami luksusowego spektrum. Są to dwie uzupełniające się cechy, którymi można wypełnić luksusowe otoczenie.
- Kelly Wearstler
FORMALIGHTING
Nowoczesna technika oświetleniowa
Ponad 50 lat i dwa pokolenia oddane projektowaniu, produkcji i zastosowaniu funkcjonalnego, innowacyjnego, zorientowanego na rozwiązania, wysokiej jakości oświetlenia architektonicznego. Wizja Formalighting w zakresie oświetlenia architektonicznego ewoluowała, czyniąc Formalighting jedną z pierwszych europejskich firm oświetleniowych, która wprowadziła technologie dynamicznego kształtowania wiązki i czujniki kompatybilne z wieloma urządzeniami do opraw oświetleniowych. Ta włoska firma rodzinna nadal przywiązuje wagę do rzetelności, osobistej obsługi i zachęcającej kultury biznesowej - zdobywając unikalne relacje z projektantami oświetlenia, architektami, dystrybutormi, kierownikami projektów i dostawcami – z których wszyscy wnoszą własne, unikalne doświadczenie branżowe.
FORMALIGHTING
BRONSON HOME
Są dwie rzeczy, które sprawiają, że wnętrze jest ponadczasowe: poczucie historii kawałek przyszłości.
- Charlotte Moss
ATELIER BOWY C.D.
Dywany tkane na miarę
Atelier Bowy C.D. zajmuje się tworzeniem współczesnych, ręcznie robionych dywanów do przestrzeni mieszkalnych i użytkowych, płynnie łącząc tradycję i innowacje w celu tworzenia projektów o wyjątkowym kunście. Firma wywodzi się z tętniącej życiem dzielnicy Bowery i czerpie inspirację z kontrkulturowego etosu Nowego Jorku. Obecnie mają siedzibę w Kopenhadze, a ich awangardowe projekty łączą wpływy z obu miejsc, nasycając swoje kreacje ponadczasowym urokiem.
ATELIER BOWY C.D.
BRONSON HOME
Kolor to miejsce, w którym spotykają się nasz mózg i wszechświat.
- Paul Klee
IVANO REDAELLI
Elegancja w wyposażeniu każdego pomieszczenia
Od dnia do nocy, kolekcja Ivano Redaelli oferuje serię mebli i wysokiej klasy tkanin obejmujących ekskluzywną, kompleksową koncepcję stylu, stanowiącego ideal, efektownego i eleganckiego domu. Wizja angażująca wszystkie zmysły, dająca życie wyjątkowym emocjom i wrażeniom, które odbijają się we wszystkich aspektach codziennego życia. Prywatny, intymny świat, który można sobie wyobrazić i zaprojektować we wszystkich jego elementach, wybierając spośród szerokiej gamy wyrafinowanych dekoracji, detali, ekskluzywnych tkanin, niesamowitych materiałów i ponadczasowych, niezbędnych wzorów. Czysta, wiecznie zielona koncepcja.
IVANO REDAELLI
BRONSON HOME
Tekstura jest najbardziej trwałą i wszechobecną podstawą formy.
- Yukio Futagawa
DE LA ESPADA
Rzemiosło w litym drewnie
Meble De La Espada to produkty, w których kreatywność czołowych światowych projektantów spotyka się z najwyższym poziomem europejskiego rzemiosła. Specjalizując się w litym drewnie, eksperci firmy łączą zaawansowaną technologię z rękodzielnem, tworząc naprawdę wyjątkowe, wyraziste przedmioty. Każdy produkt jest drobiazgowo dopracowany i zaprojektowany tak, aby służył przez całe życie. W De La Espada koncentrują się na kluczowych meblach dla domu: miejscu do jedzenia, odpoczynku, snu i pracy.
DE LA ESPADA
BRONSON HOME
Czerń jest jednocześnie skromna i arogancka. Czerń jest leniwa i łatwa - ale tajemnicza. Jednak przede wszystkim czerń mówi: „Nie przeszkadzam ci - nie przeszkadzaj mi”.
- Yohji Yamamoto
AGAPE CASA
Włoski modernizm w nowoczesnym wydaniu
Pasja Agape do kultury projektowania i wieloletnia współpraca z Angelo Mangiarottim zaowocowały założeniem Agapecasa, poświęconej reedycji oryginalnych i ponadczasowych dzieł jednego z największych mistrzów powojennego włoskiego designu i architektury. Jak Mies van der Rohe, ale z doświadczeniem inżynierskim; jak Jean Prouvé, ale z bardziej swobodnym i kreatywnym duchem; jak Constantin Brancusi, ale zgodnie z technologiami swoich czasów: Angelo Mangiarotti był genialnym projektantem, zdolnym do przyjęcia i wyjścia poza ideały modernizmu dzięki swoim eksperymentalnym i oryginalnym projektom w najróżniejszych wymiarach, od architektury po design i sztukę.
AGAPE CASA
BRONSON HOME
Żyrandole to perły efektowności, biżuteria architektury.
- Peter York
CTO LIGHTING
Oprawy oświetleniowe inspirowane naturą
Firma CTO Lighting wprowadziła na rynek swoją pierwszą kolekcję, kierując się zasadami projektowania oświetlenia o bezkompromisowej jakości, wykorzystując wyłącznie najlepsze materiały i współpracując z czołowymi brytyjskimi rzemieślnikami. Ich praca odzwierciedla elegancję i doskonałość brytyjskiego wzornictwa i produkcji. CTO Lighting wykonało oświetlenie na zamówienie dla takich hoteli jak Savoy Hotel, The Dorchester London, St Pancras Renaissance Hotel i Chiltern Firehouse. Pod kreatywnym kierownictwem założycieli, Chrisa i Clare, CTO Lighting współpracowało z uznanymi i nagradzanymi projektantami, aby nadać ich kolekcji głębi.
CTO LIGHTING
BRONSON HOME
Twój dom powinien opowiadać historię tego, kim jesteś i być zbiorem tego, co kochasz.
- Nate Berkus
AGAPE DESIGN
Ponadczasowe łazienki w włoskim stylu
Historia marki Agape rozpoczęła się w 1973 roku i przeszła przez 50 lat ewolucji w projektowaniu, architekturze, technologii i stylu życia, interpretując jedno z najbardziej wyjątkowych pomieszczeń w domu, łazienkę.
Linia Agape jest w całości produkowana we Włoszech z wysokiej jakości surowców, starannie dopracowanych detali i przy wydajnych procesach produkcyjnych. Często powstałe w wyniku konkretnych potrzeb architektonicznych, produkty z katalogu Agape są w stanie nawiązać intensywne relacje z przestrzeniami, które je obejmują, aby stać się elementami starannie dobranego języka architektury dla zmysłów. Projekty i produkty firmy przeciwstawiają się modom i przemijającym trendom, oferując trwałe rozwiązania dzięki jakości użytych materiałów i przestrzeganiu zasad dobrego wzornictwa, które nigdy nie wyjdą z mody.
AGAPE DESIGN
BRONSON HOME
Jeśli chcesz złotej zasady, która będzie pasować do wszystkiego, to jest to: Nie miej w domu niczego, czego nie uznajesz za użyteczne lub piękne.
- William Morris
RUBELLI CASA
Sztuka zamknięta w tkaninach
NEROSICILIA
Piękno naturalnego kamienia
EXPORMIM
Meble z naturalnego drewna
MOHEBBAN MILANO
Tradycja, która zerka w przyszłość
LEMA
Rzemiosło i innowacja w meblarstwie
IMPERFETTO LAB
Sztuka we wnętrzach
GERVASONI
Subtelna elegancja we wnętrzach
BARAUSSE
Prawdziwie designerskie drzwi
PENTA LIGHT
Współczesne włoskie oświetlenie
OVERGAARD & DYRMAN
Kunszt obróbki drewna i stali
SIBAST
Duński charakter i naturalne drewno
DE CASTELLI
Metal w najwygodniejszej formie
MATTEO BRONI
Glina na potrzeby architektury
FORNACE BRIONI
Alchemia wody, ziemi i ognia
POSO CASA
Osobowość wnętrza
BAULINE
High-endowe rozkładane stoły
FLOS LIGHT
Uniwersalnie piękne oświetlenie
POZOSTAŁE MARKI DOSTĘPNE W OFERCIE:
101 COPENHAGEN
FEBAL CASA
FORESTIER
LASVIT
LISETTE RÜTZOU
NORR11
NUURA LIGHTING
TAGGED
TALA
WALL & DECO
WENDELBO
ORAZ PONAD DWUSTU INNYCH PRODUCENTÓW.
Oferta Bronson Home pokrywa szerokie spektrum stylistyczne i branżowe. Jesteśmy w stanie zaproponować wyposażenie wnętrz ponad dwustu światowych marek odpowiadające oczekiwaniom każdego i wychodzące naprzeciw zapotrzebowaniom każdego projektu. Jeśli są Państwo zainteresowani pełną ofertą, zachęcamy do kontaktu.
EVERYTHING YOU NEED
TO EQUIP ANY INTERIOR
www.bronsonhome.pl
tel.: 694 000 610
email@example.com
bronsonhome
jackbronson.pl
jackbronson | 54b62cd1-6d16-4d98-8804-c2d6bcb92242 | finepdfs | 1.163086 | CC-MAIN-2024-42 | https://bronsonhome.pl/wp-content/uploads/2024/06/katalog_bronson_2024_ONLINE_29.05.pdf | 2024-10-03T16:12:06+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-42/segments/1727944253194.34/warc/CC-MAIN-20241003155217-20241003185217-00459.warc.gz | 130,318,699 | 0.919421 | 0.99988 | 0.99988 | [
"pol_Latn",
"eng_Latn",
"unknown",
"unknown",
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown",
"pol_L... | pol_Latn | {} | true | [
79,
148,
174,
1099,
1735,
1748,
1762,
1885,
2412,
2428,
2442,
2533,
3038,
3050,
3064,
3202,
3898,
3910,
3924,
4040,
4648,
4655,
4669,
4813,
5536,
5549,
5563,
5636,
6166,
6178,
6192,
6288,
7103,
7111,
7125,
7296,
8128,
8143,
8157,
8278,
... | 1 | 0 |
W trosce o bagna i ludzi
Osowiec-Twierdza 8 | 19-110 Goniądz | tel. (0 85) 738 30 00 | fax. (0 85) 738 30 21 | www.biebrza.org.pl | e-mail: email@example.com
Załącznik Nr 11 do SIWZ
Znak sprawy: ZP.26.11.2019
UMOWA NR ………….
zawarta w dniu ..................................... w ………………………………….. pomiędzy: Biebrzańskim Parkiem Narodowym, Osowiec Twierdza 8, 19-110 Goniądz, reprezentowanym przez ........................................................................................................... – Dyrektora, zwanym dalej „Zamawiającym", a .................................................................................................................................................................................................................. reprezentowanym przez: .................................................................................................................................................................................................................... zwanym dalej „Wykonawcą".
Umowę zawarto w trybie przetargu nieograniczonego, zgodnie z art. 10 ust. 1 oraz art. 39 - 46 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1986 ze zm.)
§ 1
1. Przedmiotem umowy jest wykonanie usługi „Przygotowanie planu ochrony Biebrzańskiego Parku Narodowego" w przedstawionym poniżej zakresie:
1) Przygotowanie 11 operatów planu ochrony wymienionych poniżej:
a) przygotowanie operatu ochrony zasobów wodnych,
b) przygotowanie operatu ochrony ekosystemów wodnych,
c) przygotowanie operatu ochrony lądowych ekosystemów nieleśnych, w tym torfowiskowych i bagiennych,
d) przygotowanie operatu ochrony flory,
e) przygotowanie operatu ochrony grzybów,
f) przygotowanie operatu ochrony fauny,
g) przygotowanie operatu zagospodarowania przestrzennego i turystycznego,
h) przygotowanie operatu geodezyjnego i GIS,
i) aktualizacja operatu ochrony zasobów przyrody nieożywionej i gleb,
j) aktualizacja operatu ochrony zasobów i walorów krajobrazowych,
k) aktualizacja operatu ochrony zasobów dziedzictwa kulturowego,
2) Przygotowanie syntezy planu (z 12 operatów tematycznych: 11 wyżej wymienionych i operatu ochrony ekosystemów leśnych, który będzie przygotowany przez Wykonawcę części II zamówienia ZP.26.11.2019),
3) Przygotowania projektu Rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie ustanowienia planu ochrony BbPN.
4) Utworzenie i utrzymywanie strony internetowej o projekcie „Przygotowanie planu ochrony Biebrzańskiego Parku Narodowego" w okresie jego realizacji.
5) Przygotowanie i przeprowadzenie warsztatów i spotkań informacyjnych dla lokalnych samorządów i grup interesów oraz wymaganych ustawowo konsultacji społecznych przygotowanego projektu planu ochrony.
6) Przygotowanie oceny skutków regulacji (OSR) do projektu rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie ustanowienia planu ochrony dla Biebrzańskiego Parku Narodowego.
2. Przedmiot umowy jest opisany szczegółowo w Załączniku nr 1 do SIWZ.
3. Zamawiający zleca, a Wykonawca przyjmuje do wykonania przedmiot umowy zgodnie z opisem części I zamówienia, zawartym załączniku nr 1 do SIWZ i harmonogramem realizacji zamówienia (Załącznik nr 7 do SIWZ), uszczegółowionym po podpisaniu umowy z Wykonawcą.
4. Wykonawca zobowiązuje się również do:
1) Przygotowania projektu planu ochrony Biebrzańskiego Parku Narodowego (BbPN) zgodnie z: a) opisem przedmiotu dla części I zamówienia, zawartym w załączniku nr 1 do SIWZ;
b) harmonogramem realizacji zamówienia, zawartym w załączniku nr 7 do SIWZ, uszczegółowionym po podpisaniu umowy z Wykonawcą.
2) Organizacji i koordynacji pracy 11 zespołów specjalistów przygotowujących ww. operaty szczegółowe planu, oraz kontroli jakości przekazywanej przez nich dokumentacji.
3) Regularnego i niezwłocznego dostarczania Zamawiającemu informacji dotyczących zakończonych kolejnych etapów prac nad planem ochrony,
4) Uwzględniania uwag Zamawiającego do przekazanej dokumentacji i przedstawienia poprawionej dokumentacji Zamawiającemu w terminie 14 dni od dnia ich otrzymania,
5) Uwzględniania w przygotowywanej dokumentacji ustaleń ze spotkań organizowanych w ramach konsultacji społecznych,
6) Niezwłocznego i nieodpłatnego ustosunkowywania się do uwag i wniosków zgłaszanych w trakcie oficjalnej procedury konsultacji i opiniowania projektu rozporządzenia w sprawie ustanowienia planu ochrony oraz innych uwag i wniosków, zgodnie z art. 39 ustawy z dnia
3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko,
7) Ścisłej współpracy ze wskazanymi przez Zamawiającego pracownikami parku oraz zatrudnionym przez Zamawiającego recenzentami operatów, udzielającymi również wsparcia merytorycznego Wykonawcy i Zamawiającemu w procesie przygotowywania planu,
8) Przestrzegania wymagań dotyczących oznakowania logotypami wszelkiej dokumentacji (korespondencji, w tym maili, ogłoszeń, dokumentów, w tym roboczych) wytworzonej w ramach realizacji zamówienia, zgodnie z obowiązującymi zasadami promocji i oznakowania programów polityki spójności 2014-2020 i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
5. Wykonawca przedstawi cały skład zespołu, który zamierza zaangażować do realizacji zamówienia w terminie 30 dni od dnia podpisania umowy.
7. Wykonawca w terminie 7 dni od dnia podpisania umowy przedstawi wykaz osób zatrudnionych na umowę o pracę we wskazanym zakresie wraz z oświadczeniem, że uzyskał zgodę osób wskazanych w wykazie na udostępnienie danych o zatrudnieniu w związku z realizacją umowy.
8. W przypadku zmiany zatrudnionych osób w trakcie realizacji umowy, Wykonawca ma obowiązek przedstawić aktualny wykaz w terminie 7 dni od dnia dokonania zmiany. Zmiana pracownika zatrudnionego w zakresie określonym w ust. 3 wymaga pisemnego powiadomienia Zamawiającego o planowanej zmianie, na co najmniej 3 dni przed jej dokonaniem.
9. Wykonawca jest zobowiązany na każde wezwanie Zamawiającego udowodnić zatrudnienie na umowę o pracę wskazanych w wykazie osób, w terminie 7 dni od dnia wezwania, w szczególności przedstawiając oświadczenie tych osób, że pozostają w zatrudnieniu.
10.W przypadku nie wykonania obowiązku, o którym mowa w ust. 4-6 Zamawiający będzie uprawniony do złożenia wniosku o przeprowadzenie kontroli przez Państwową Inspekcję Pracy.
6. Wykonawca oświadcza, iż zatrudni ….. osob/y na umowę o pracę w zakresie określonym w SIWZ:
……………………………………… - ………………………………………………………………… ……………………………………… - ………………………………………………………………… ……………………………………… - …………………………………………………………………
§ 2
1. Wykonawca oświadcza, że przedmiot umowy wykonany zostanie zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, zasadami współczesnej wiedzy oraz warunkami wykonania zamówienia zawartymi w załącznikach nr 1 i 7 do SIWZ.
2. Wszelkie projekty, dokumenty, harmonogramy, informacje, prezentacje, itp. wytworzone przez Wykonawcę w toku realizacji Umowy wymagają zatwierdzenia przez Zamawiającego.
3. Wykonawca jest zobowiązany stosować się do wytycznych i wskazówek udzielanych przez Zamawiającego oraz udzielania wyjaśnień dotyczących realizacji przedmiotu Umowy na każde żądanie Zamawiającego w terminie wskazanym przez Zamawiającego.
4. Zamawiający ma prawo kontrolować postępy wykonywania Umowy oraz jakość wykonanych prac na każdym etapie jej realizacji, w tym również poprzez żądanie pisemnych sprawozdań z dotychczas wykonanych prac w terminie wyznaczonym przez Zamawiającego.
6. W przypadku zmian, w trakcie trwania umowy, przepisów prawa, zasad i wytycznych dotyczących zawartości, trybu i zakresu sporządzania planu ochrony dla parków narodowych, projekt planu będący przedmiotem niniejszej umowy należy sporządzić zgodnie z nowymi przepisami, zasadami i wytycznymi.
7. Za dodatkowe prace wynikające ze zmian wymienionych w ust. 6 Wykonawcy nie przysługuje dodatkowe wynagrodzenie.
5. Do kontaktu z Zamawiającym i udzielania informacji oraz wyjaśnień, Wykonawca wyznacza swoich przedstawicieli:
……………………………………….., tel. ………………… ;
……………………………………….., tel. ………………… .
§ 3
1. Wykonawca oświadcza, że czynności w zakresie realizacji zadań zespołu syntezy planu ochrony polegające na: przygotowaniu syntezy planu, projektu Rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie ustanowienia planu ochrony BbPN, organizacji zespołu wykonawców i koordynacji ich pracy, przygotowywaniu kwartalnych sprawozdań oraz na nadzorze nad jakością przekazywanej Zamawiającemu dokumentacji, wykonane zostaną przez Wykonawcę osobiście przez osoby przez niego zatrudnione na podstawie umowy o pracę i/lub przy udziale osób/podmiotów, które użyczą wykonawcy wiedzy i doświadczenia.
2. W pozostałym zakresie Strony dopuszczają możliwość zlecenia przez Wykonawcę wykonania części usługi, będącej przedmiotem umowy, Podwykonawcom.
3. Wykaz podwykonawców stanowi załącznik nr 2 do niniejszej umowy.
4. Jeżeli w trakcie realizacji zamówienia Wykonawca chciałby zlecić Podwykonawcy pracę niewymienioną w załączniku nr 2 do umowy, jest zobowiązany powiadomić o tym Zamawiającego i uzyskać jego akceptację.
5. Wykonawca jest odpowiedzialny za działania lub zaniechania podwykonawców jak za własne działania lub zaniechania.
6. Zamawiający dopuszcza możliwość zmiany albo rezygnacji przez Wykonawcę z podwykonawców.
7. Każdorazowa zmiana podwykonawcy wymaga pisemnej zgody Zamawiającego.
8. Jeżeli zmiana albo rezygnacja z podwykonawcy lub wykonawcy dotyczy podmiotu, na którego zasoby wykonawca powoływał się, na zasadach określonych w art. 22a ust. 1 Pzp, w celu wykazania spełniania warunków udziału w postępowaniu, wykonawca jest obowiązany wykazać Zamawiającemu, że proponowany inny podwykonawca samodzielnie spełnia je w stopniu nie mniejszym niż podwykonawca lub wykonawca, na którego zasoby wykonawca powoływał się w trakcie postępowania o udzielenie zamówienia.
1. Całość przedmiotu zamówienia objętego niniejszą umową Wykonawca zobowiązuje się wykonać do 30 września 2022 r.
2. Wykonawca będzie przekazywać Zamawiającemu dokumentację wyszczególnioną w załączniku nr 1 do SIWZ po zakończeniu kolejnych etapów, w terminach zgodnych z harmonogramem realizacji prac, uszczegółowionym po podpisaniu umowy.
3. Wykonawca jest zobowiązany do składania sprawozdań z realizacji prac raz na kwartał, w terminie do pierwszego dnia ostatniego miesiąca kwartału kalendarzowego.
§ 5
1. Za wykonanie przedmiotu zamówienia Zamawiający zapłaci Wykonawcy kwotę …….. zł brutto (słownie złotych: ………………………………………………….).
2. Wynagrodzenie, o którym mowa w ust. 1 obejmuje wszystkie koszty realizacji przedmiotu zamówienia, w tym wynagrodzenie za przeniesienie majątkowych praw autorskich.
3. Zamówienie będzie realizowane zgodnie z etapami prac wskazanymi w harmonogramie realizacji zamówienia, który będzie uszczegółowiony po podpisaniu umowy.
4. Wynagrodzenie będzie wypłacane po zakończeniu i odbiorze kolejnych etapów prac, zgodnie z kwotami, określonymi w wyżej wymienionym szczegółowym harmonogramie.
5. Podstawę odbioru każdego etapu stanowić będzie protokół odbioru podpisany przez obie Strony bez zastrzeżeń.
6. Protokół odbioru, o którym mowa w ust. 1, powinien zawierać w szczególności:
a) datę odbioru danego etapu przedmiotu zamówienia,
b) opis odbieranego przedmiotu zamówienia,
c) oświadczenie wszystkich członków Komisji Odbioru o braku albo o istnieniu wad w realizacji przedmiotu zamówienia.
7. Ze strony Zamawiającego osobą uprawnioną do podpisania protokołu odbioru jest Dyrektor Biebrzańskiego Parku Narodowego.
8. Osobą upoważnioną ze strony Wykonawcy do podpisania protokołu jest …………………….. .
9. Należność za wykonanie przedmiotu zamówienia będzie uregulowana przelewem na konto wskazane przez Wykonawcę, w terminie do 28 dni od daty otrzymania faktury.
10. Fakturę za wykonanie przedmiotu zamówienia należy wystawić na:
………………………………………………………………………………………………
11. Datą zapłaty jest data przyjęcia przelewu przez bank Zamawiającego.
12. Wykonawca nie może zbywać, na rzecz osób trzecich, wierzytelności powstałych w wyniku realizacji niniejszej umowy.
§ 6
1. Dokumentacja będąca przedmiotem odbioru danego etapu prac musi być kompletna.
2. Zamawiający zastrzega sobie prawo zgłaszania Wykonawcy uwag i zastrzeżeń do złożonej dokumentacji w terminie 12 dni, licząc od dnia otrzymania dokumentacji.
3. W przypadku wniesienia przez Zamawiającego uwag lub zastrzeżeń, Wykonawca w terminie wskazanym przez Zamawiającego, zobowiązany jest do poprawienia dokumentacji będącej przedmiotem odbioru zgodnie z zaleceniami Zamawiającego oraz zobowiązuje się ponownie przekazać dokumentację Zamawiającemu.
4. W przypadku braku uwag i zastrzeżeń nastąpi odbiór danego etapu prac potwierdzony podpisanym przez strony protokołem odbioru, o którym mowa w § 5 ust. 6.
§ 7
1. Strony zgodnie ustalają, że autorskie prawa majątkowe do wszystkich utworów, powstałych wskutek wykonania Umowy, a także autorskie prawa majątkowe do utworów stanowiących samodzielne części innych utworów - stworzonych przez Wykonawcę w wyniku wykonywania obowiązków określonych w Umowie – nabywa Zamawiający bez ograniczenia czasowego i terytorialnego, w polach eksploatacyjnych w szczególności obejmujących:
a) utrwalanie utworu w dowolnie wybranej przez Zamawiającego formie i w dowolny sposób;
b) zwielokrotnienie (także w sieci Internet), w tym na każdym nośniku audiowizualnym, a w szczególności na dysku komputerowym oraz wszystkich typach nośników przeznaczonych do zapisu cyfrowego;
c) wypożyczanie, najem, dzierżawę utworu lub wymianę nośników, na których utwór utrwalono, wykorzystanie na stronach internetowych i w utworach multimedialnych;
d) wytwarzanie określoną techniką egzemplarzy utworu, w tym techniką drukarską, reprograficzną, zapisu magnetycznego oraz techniką cyfrową;
e) wprowadzanie utworu do obrotu (także w sieci Internet), w tym wielokrotne rozpowszechnianie utworu (w całości i we fragmentach) poprzez jego emisję telewizyjną w programach krajowych i zagranicznych stacji telewizyjnych, także satelitarnych;
f) publiczne rozpowszechnianie utworu (także w sieci Internet);
g) publiczne wykonanie, wystawienie, wyświetlenie, odtworzenie oraz nadawanie i remitowanie utworu, a także publiczne udostępnianie utworu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym;
h) tłumaczenia, przystosowywania, zmiany układu lub jakiekolwiek inne zmiany w utworze, modyfikowanie utworu, tworzenie w oparciu o utwór innych utworów;
i) nadawanie utworu za pomocą wizji lub fonii przewodowej albo bezprzewodowej przez stację naziemną lub za pośrednictwem satelity;
j) wprowadzanie utworu do pamięci komputera.
2. Zamawiający może dowolnie wyznaczyć termin rozpowszechniania utworów. Nie rozpowszechnianie utworów w wyznaczonym przez Zamawiającego terminie nie powoduje powrotu praw, o których mowa w ust. 1 oraz własności przedmiotu, na którym utwory utrwalono.
3. Nabycie praw, o których mowa w ust. 1 obejmuje nabycie prawa do wykonywania praw zależnych przez Zamawiającego, zezwalania na wykonywanie zależnych praw autorskich oraz nabycie prawa własności nośników, na których utrwalono utwór.
4. Wynagrodzenie, o którym mowa w § 5 ust. 1 Umowy obejmuje wynagrodzenie z tytułu przeniesienia autorskich praw majątkowych do całości utworów, praw zależnych, z tytułu ich eksploatacji na polach eksploatacji wymienionych w ust. 1 oraz pozostałych uprawnień opisanych w niniejszym paragrafie.
5. Zamawiający, jako nabywca praw autorskich ma prawo do przeniesienia praw i obowiązków wynikających z przekazanych mu przez Wykonawcę praw na osoby trzecie. Dotyczy to tak całości, jak i części składowych utworów.
6. Wykonawca oświadcza, że:
a) do opracowania, które powstało w wyniku wykonania niniejszej Umowy, w zakresie w jakim stanowi utwór w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, przysługują mu nieograniczone prawa autorskie;
b) opracowanie nie zawiera niedozwolonych zapożyczeń z utworów osób trzecich oraz nie jest obciążone prawami osób trzecich.
§ 8
1. Przed dokonaniem odbioru końcowego przedmiotu umowy Wykonawca udzieli Zamawiającemu w formie pisemnej, gwarancji na wykonany przedmiot umowy.
2. Okres gwarancji i rękojmi ustala się na 36 miesięcy, liczony od daty odbioru końcowego przedmiotu umowy.
3. W okresie udzielonej gwarancji Wykonawca zobowiązuje się, w terminie wskazanym przez Zamawiającego, do nieodpłatnego dokonania wszelkich zmian i poprawek w przedmiocie niniejszej umowy, wniesionych przez Zamawiającego, a wynikających z uwag Ministerstwa Środowiska zgłoszonych w trakcie zatwierdzania projektu planu ochrony BbPN.
4. Wykonawca zobowiązuje się usuwać na swój koszt wady stwierdzone w przedmiocie niniejszej umowy w okresie gwarancji i rękojmi w terminach organizacyjnie uzasadnionych, wyznaczonych przez Zamawiającego.
5. W przypadku, gdy Wykonawca nie dokona zmian lub nie usunie wad w terminie wskazanym przez Zamawiającego, Zamawiającemu przysługuje prawo do dokonania zmian, o których mowa w ust. 3 lub usunięcia wad na koszt Wykonawcy przez zlecenie usunięcia wad lub dokonania zmian stronie trzeciej.
6. Wszystkie reklamacje oraz zgłoszenia dokonania zmian, o których mowa w ust. 3 będą zgłaszane przez Zamawiającego na piśmie.
1. Wykonawca wniósł zabezpieczenie należytego wykonania przedmiotu umowy w wysokości 5% łącznej ceny ofertowej (brutto) tj. ……………………………………………………………………..................................
(słownie:………………………………………………………………………………………………….…………………………….……...) w formie…………………………………………………………………………………………………………………………………………
2. Ustala się, że 70% wniesionego należytego zabezpieczenia umowy przeznacza się jako gwarancję zgodnego z umową wykonania zamówienia, zaś 30% przeznacza się na zabezpieczenie roszczeń z tytułu rękojmi.
3. Zabezpieczenie należytego wykonania umowy zostanie zwolnione (zwrócone) w następujących terminach:
a) Część zabezpieczenia gwarantująca zgodne z umową wykonanie zamówienia tj. kwota …………………………… zł (70%) w terminie 30 dni od dnia wykonania zamówienia i uznania przez Zamawiającego za należycie wykonane.
b) Pozostała część tj. kwota …………………………….. zł (30%) nie później niż 15 dni po upływie okresu rękojmi za wady.
4. Jeżeli w toku realizacji umowy ulegnie zmianie termin zakończenia usługi określony w § 4 Wykonawca zobowiązany jest dostosować terminy obowiązywania wniesionego zabezpieczenia do zmienionego terminu zakończenia realizacji umowy, z uwzględnieniem konieczności zachowania ciągłości wniesionego zabezpieczenia.
§ 10
1. Zamawiający może odstąpić od umowy w całości albo w części, w szczególności, jeżeli zaistnieje przynajmniej jedna z niżej wymienionych okoliczności:
a) w razie wystąpienia istotnej zmiany okoliczności powodującej, że wykonanie umowy nie leży w interesie publicznym, czego nie można było przewidzieć w chwili zawarcia umowy – w terminie 30 dni od dnia, kiedy Zamawiający powziął wiadomość o okolicznościach uzasadniających odstąpienie od umowy z tej przyczyny. W przypadku takim, Wykonawca może żądać wyłącznie wynagrodzenia należnego z tytułu wykonania części umowy,
b) w przypadku wystąpienia opóźnienia w wykonaniu określonej części przedmiotu umowy w stosunku do terminów przewidzianych w § 4 ust. 1 umowy lub harmonogramie stanowiącym załącznik nr 7 do SIWZ – w terminie 60 dni od dnia, kiedy Zamawiający powziął wiadomość o okolicznościach uzasadniających odstąpienie od umowy z tej przyczyny,
c) w przypadku gdy Wykonawca wykonuje przedmiot umowy w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową i nie zmienia sposobu jego wykonania mimo pisemnego wezwania przez Zamawiającego
– w terminie 60 dni od dnia, kiedy Zamawiający powziął wiadomość o okolicznościach uzasadniających odstąpienie od umowy z tej przyczyny,
d) w przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania któregokolwiek z postanowień niniejszej umowy - w terminie 60 dni od dnia, kiedy Zamawiający powziął wiadomość o okolicznościach uzasadniających odstąpienie od umowy z tej przyczyny,
e) w przypadku likwidacji firmy Wykonawcy, wydania nakazu zajęcia majątku Wykonawcy, w zakresie uniemożliwiającym wykonanie przedmiotu zamówienia - w terminie 60 dni od dnia,
kiedy Zamawiający powziął wiadomość o okolicznościach uzasadniających odstąpienie od umowy z tej przyczyny.
2. Oświadczenie o odstąpieniu od umowy powinno być złożone w formie pisemnej pod rygorem nieważności.
§ 11
1. Wykonawca zobowiązuje się zapłacić Zamawiającemu kary umowne w następujących przypadkach i wysokościach:
a) w przypadku odstąpienia od umowy w całości lub w części przez Wykonawcę z przyczyn, za które odpowiedzialności nie ponosi Zamawiający albo odstąpienia od umowy w całości albo w części przez Zamawiającego z przyczyn, za które ponosi odpowiedzialność Wykonawca – w wysokości 30% wynagrodzenia umownego brutto, o którym mowa w § 5 ust. 1,
b) za opóźnienie w wykonaniu przedmiotu umowy w stosunku do terminów określonych w § 4 ust. 1 lub harmonogramie stanowiącym załącznik nr 7 do SIWZ - w wysokości 0,1% za każdy dzień opóźnienia,
c) za opóźnienie w usunięciu wad stwierdzonych przy odbiorze lub w okresie gwarancji i rękojmi, licząc od dnia wyznaczonego na usunięcie wad - w wysokości 0,1% wynagrodzenia umownego brutto, o którym mowa w § 5 ust. 1, za każdy dzień opóźnienia,
d) za opóźnienie w dokonaniu zmian i poprawek, o których mowa w § 8 ust. 3, licząc od dnia wyznaczonego na dokonanie zmian lub poprawek - w wysokości 0,1% wynagrodzenia umownego brutto, o którym mowa w § 5 ust. 1, za każdy dzień opóźnienia.
2. W przypadku nie wykonania lub nienależytego wykonania przedmiotu umowy, Zamawiający niezależnie od kar umownych może dochodzić odszkodowania w pełnej wysokości szkody.
3. Zamawiający zastrzega sobie możliwość potrącenia kar umownych z wynagrodzenia Wykonawcy.
4. Zamawiający zapłaci Wykonawcy odsetki ustawowe w przypadku zwłoki w zapłacie wynagrodzenia określonego w § 5 ust. 1 umowy.
§ 12
1. Wszelkie zmiany niniejszej umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności i będą dopuszczalne w granicach określonych treścią art. 144 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1986 ze zm.).
2. Strony dopuszczają możliwość zmian postanowień umowy w stosunku do treści oferty w przypadku gdy:
a) konieczność wprowadzenia zmian będzie następstwem zmian wytycznych lub zaleceń instytucji, która przyznała środki na dofinansowanie zamówienia;
b) nastąpi zmiana powszechnie obowiązujących przepisów w zakresie mającym wpływ na realizację przedmiotu umowy.
3. Strony dopuszczają możliwość zmiany umowy, w stosunku do treści oferty Wykonawcy w zakresie zmiany terminu zakończenia wykonania przedmiotu umowy, w następujących przypadkach:
a) zaistnienia okoliczności leżących po stronie Zamawiającego, w szczególności spowodowanych sytuacją finansową, zdolnościami płatniczymi, mającymi wpływ na termin realizacji umowy;
b) wynikających z działania siły wyższej uniemożliwiającej wykonanie przedmiotu Umowy, której nie można było przewidzieć ani jej zapobiec lub przezwyciężyć poprzez działanie z dochowaniem należytej staranności, w szczególności zagrażającej bezpośrednio życiu lub zdrowiu ludzi lub grożącej powstaniem szkody w znacznych rozmiarach. W przedmiotowej sytuacji termin realizacji Umowy może zostać wydłużony o czas trwania siły wyższej. Za siłę wyższą, warunkującą zmianę Umowy uważać się będzie, w szczególności: powódź, pożar i inne klęski żywiołowe, a także zamieszki, strajki generalne, ataki terrorystyczne, działania wojenne. W niniejszym postępowaniu Zamawiający przyjmuje definicję powodzi z ustawy Prawo wodne;
c) występowania warunków atmosferycznych uniemożliwiających przeprowadzenie inwentaryzacji lub monitoringu ptaków, przez co najmniej 75% dni w godzinach wskazanych w metodyce prac terenowych dla danego gatunku, opisanej w załączniku nr 1 do umowy. Za warunki atmosferyczne uniemożliwiające przeprowadzenie ww. prac ornitologicznych rozumie się: opady atmosferyczne (deszczu, śniegu lub gradu) o średnim natężeniu co najmniej 0,5 mm/h i/lub średnią prędkością wiatru co najmniej 6 m/s. W przypadku wystąpienia opisanych powyżej warunków w drugim sezonie prac terenowych, Zamawiający dopuszcza możliwość przedłużenia terminu realizacji umowy o 1 rok;
d) występowania warunków atmosferycznych uniemożliwiających rzetelne przeprowadzenie inwentaryzacji lub monitoringu lądowej roślinności nieleśnej, w szczególności rzetelne udokumentowanie składu gatunkowego zbiorowisk roślinnych, zwłaszcza udziału mchów. Za warunki atmosferyczne uniemożliwiające rzetelne przeprowadzenie ww. prac terenowych rozumie się występowanie w inwentaryzowanym lub monitorowanym siedlisku, przez okres co najmniej 3 miesięcy w sezonie prac inwentaryzacyjnych lub monitoringowych szaty roślinnej, wody powyżej 20 cm ponad powierzchnią gruntu, na skutek obfitych i powtarzających się opadów. W przypadku wystąpienia opisanych powyżej warunków w drugim sezonie prac terenowych Zamawiający dopuszcza możliwość przedłużenia terminu realizacji umowy o 1 rok; e) braku opadów śniegu uniemożliwiający przeprowadzenie inwentaryzacji ssaków kopytnych oraz wilka i rysia metodą tropień w planowanych dwóch sezonach prac terenowych. W przypadku wystąpienia opisanych powyżej warunków Zamawiający dopuszcza możliwość przedłużenia terminu realizacji umowy o 1 rok;
f) zamknięcia obszaru parku lub jego części, przez uprawnione organy państwowe z powodu występowania chorób zwierzęcych (np. wścieklizny, ASF) lub na cele obronne (np. szkolenie obronne lub manewry wojskowe w obszarze planowanej inwentaryzacji lub monitoringu) w okresie planowanych w zamówieniu prac inwentaryzacyjnych lub monitoringowych;
g) wydłużenia okresu realizacji przedsięwzięcia „Przygotowanie planu ochrony", przez instytucje przyznające środki finansowe na jego realizację, przewidzianego w umowach o dofinansowanie. Zamawiający dopuszcza możliwość wydłużenia okresu realizacji umowy z Wykonawcą przedmiotowego zamówienia o okres nie dłuższy niż czas trwania umowy o dofinansowanie ww. przedsięwzięcia;
h) wystąpienia innych szczególnych okoliczności, za które Wykonawca nie jest odpowiedzialny.
4. Strony przewidują możliwość zmiany wysokości wynagrodzenia należnego wykonawcy w przypadku:
a) zmiany wysokości stawki podatku VAT;
b) zmiany wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę albo wysokości minimalnej stawki godzinowej, ustalonych na podstawie przepisów ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę,
c) zmiany zasad podlegania ubezpieczeniom społecznym lub ubezpieczeniu zdrowotnemu lub wysokości stawki składki na ubezpieczenie społeczne lub zdrowotne - jeżeli zmiany te będą miały wpływ na koszty wykonania Umowy przez wykonawcę.
5. Warunkiem dokonania zmiany w treści umowy w zakresie wskazanym w ust. 4 jest złożenie przez Wykonawcę wniosku o przeprowadzenie negocjacji w sprawie zmiany wynagrodzenia. Wykonawca składając wniosek, zobowiązany jest wskazać i udokumentować bezpośredni wpływ zmiany przepisów w zakresie wskazanym w ust. 4 na wzrost kosztów wykonawcy, wynikających z podwyższenia wynagrodzeń poszczególnych pracowników biorących udział w realizacji pozostałej do wykonania, w momencie wejścia w życie zmiany, części zamówienia, do wysokości wynagrodzenia minimalnego obowiązującej po zmianie przepisów lub jej odpowiedniej części, w przypadku osób zatrudnionych w wymiarze niższym niż pełen etat. Może też wskazać wzrost kosztów wykonawcy oraz drugiej strony umowy o pracę, wynikających z konieczności odprowadzenia dodatkowych składek od wynagrodzeń osób zatrudnionych na umowę o pracę, a biorących udział w realizacji pozostałej do wykonania, w momencie wejścia w życie zmiany, części zamówienia, przy założeniu braku zmiany wynagrodzenia netto tych osób.
6. Zmiany w powyżej określonym zakresie mogą zostać dokonane w drodze negocjacji zakończonych zawarciem aneksu do umowy, w terminie 30 dni od dnia złożenia odpowiedniego wniosku, pod warunkiem udokumentowania przez wykonawcę w sposób wyczerpujący i precyzyjny wzrostu ponoszonych kosztów realizacji pozostałej do wykonania części umowy i uznania złożonego wniosku za zasadny przez zamawiającego. Łączna wartość zmian nie może być ≥ 10% wartości zamówienia określonej pierwotnie w umowie, w § 5 ust. 1 umowy.
7. Warunkiem dokonania zmian wskazanych w ust. 2 i 3 jest złożenie uzasadnionego wniosku przez Stronę inicjującą zmianę lub sporządzenie stosownego protokołu wraz z opisem zdarzenia lub okoliczności stanowiących podstawę żądania takiej zmiany, z zastrzeżeniem ust. 8.
8. W przypadku, o którym mowa w ust. 3 lit. c i e Wykonawca do wniosku, o którym mowa w ust. 7 zobowiązany jest załączyć dane pomiarowe ze stacji pogodowych zlokalizowanych w granicach parku
lub w odległości do 6 km od jego granic, potwierdzające wystąpienie warunków atmosferycznych odpowiednio zdefiniowanych w ust. 3 lit. c i e.
9. W przypadku dokonania zmian umowy w oparciu o ust. 3 lit. c – e Wykonawca zobowiązany będzie do dostarczenia zmodyfikowanego harmonogramu realizacji zamówienia tj. przeniesienia na drugi sezon prac terenowych, prac niewykonanych w pierwszym sezonie i należnych za te prace wynagrodzeń oraz zatrudnienie w drugim sezonie większej liczby ekspertów.
10. Nie stanowi zmiany umowy w rozumieniu art. 144 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1986 ze zm.)):
a) zmiana danych związanych z obsługą administracyjno-organizacyjną Umowy (np. zmiana nr rachunku bankowego),
b) zmiana danych teleadresowych, zmiany osób wskazanych do kontaktów między Stronami.
§ 13
1. Wykonawca jest zobowiązany w każdym przypadku działać bezstronnie i z należytą starannością. Wykonawca nie ma prawa składania publicznych deklaracji związanych z przedmiotem Umowy bez uprzedniej zgody Zamawiającego.
2. Wykonawca zobowiązany jest do działań zgodnie z interesem RP i powstrzymywać się od wszelkich stosunków faktycznych i prawnych, które mogłyby wpłynąć na jego niezależność i bezstronność lub osób przez niego zatrudnionych.
3. Zamawiający zastrzega sobie prawo do wstrzymania wypłaty wynagrodzenia w wypadku wykrycia jakichkolwiek okoliczności świadczących o praktykach korupcyjnych na jakimkolwiek etapie realizacji Umowy, do czasu usunięcia nieprawidłowości.
4. Wykonawca nie może przekazywać do wiadomości publicznej ani ujawniać żadnych szczegółów Umowy i projektu osobom trzecim, bez uprzedniej pisemnej zgody Zamawiającego w czasie jej obowiązywania i po upływie tego okresu. Nie dotyczy to informacji, których ujawnienia wymagają obowiązujące przepisy prawa lub w przypadku, gdy informacje te są dostępne publicznie w momencie ich otrzymania, albo stały się dostępne publicznie.
5. W przypadku powstania wątpliwości co do charakteru informacji lub danych Wykonawca przed ich ujawnieniem, przekazaniem lub wykorzystaniem ma obowiązek pisemnie uzgodnić z Zamawiającym czy podlegają one ochronie określonej w ust. 4.
6. W przypadku rozwiązania Umowy lub zakończenia jej obowiązywania Wykonawca zobowiązuje się do zwrotu Zamawiającemu wszelkich dokumentów i innych materiałów dotyczących informacji lub danych przekazanych w związku z wykonywaniem Umowy.
7. W wypadku naruszenia postanowień niniejszego paragrafu Zamawiający może odstąpić od umowy i żądać kary umownej w wysokości 20% łącznego wynagrodzenia brutto, o którym mowa w § 5 ust. 1.
1. Wszelkie spory powstałe na tle stosowania umowy będą rozstrzygane polubownie. W przypadku braku porozumienia, właściwym do rozpoznawania spraw spornych będzie sąd właściwy dla siedziby Zamawiającego.
2. Wszelkie zmiany i uzupełnienia umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności.
3. W sprawach nieunormowanych niniejszą umową mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego oraz ustawy Prawo zamówień publicznych.
4. Umowa została sporządzona w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, na prawach oryginału każdy, po jednym dla każdej ze Stron.
5. Integralną część Umowy stanowią następujące Załączniki:
a) Załączniki nr 1 do umowy - Oświadczenie Wykonawcy o zatrudnieniu pracowników wykonujących czynności w zakresie realizacji zamówienia,
b) Załączniki nr 1 do SIWZ – Opis przedmiotu zamówienia,
c) Załącznik nr 2 do SIWZ – Wykaz części zamówienia powierzonej Podwykonawcom.
d) Załącznik nr 7 do SIWZ - Harmonogram realizacji zamówienia.
Zamawiający
Wykonawca
Zgodnie z art. 13 ust. 1 i 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016, str. 1), dalej „RODO", informuję, że:
1) administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Biebrzański Park Narodowy, reprezentowany przez Dyrektora, z siedzibą w Osowcu-Twierdzy 8, 19-110 Goniądz, kontakt tel. 85 7383000 lub e-mail: firstname.lastname@example.org,
2) administrator wyznaczył Inspektora Ochrony Danych, kontakt email: email@example.com,
3) Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu realizacji umowy - na podstawie art. 6 ust. 1 lit. b ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. RODO
4) odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą operatorzy pocztowi, przewoźnicy, bank, serwis oprogramowania,
5) Pani/Pana dane osobowe przechowywane będą w czasie określonym przepisami prawa, zgodnie z art. 86 § 1 Ordynacji podatkowej z dnia 29 sierpnia 1997 r.,
6) posiada Pani/Pan prawo do żądania od administratora dostępu do danych osobowych, ich sprostowania lub ograniczenia przetwarzania,
7) ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, ul. Stawki 2 00-193 Warszawa, gdy uzna Pani/Pan, że Pana/Pani dane osobowe przetwarzane są przez administratora niezgodnie z RODO,
8) podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednakże odmowa podania danych może skutkować odmową zawarcia umowy. | <urn:uuid:b6a76d74-d38d-4695-8ad1-b1f40ced0c48> | finepdfs | 1.21875 | CC-MAIN-2019-51 | https://www.bip.biebrza.org.pl/redir,przetargi_zalacznik?plikID=3090 | 2019-12-09T16:19:38 | crawl-data/CC-MAIN-2019-51/segments/1575540519149.79/warc/CC-MAIN-20191209145254-20191209173254-00011.warc.gz | 614,706,861 | 0.999882 | 0.999996 | 0.999996 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1727,
4427,
7216,
9823,
12116,
14857,
17388,
20082,
22430,
25573,
28628,
31244,
33829
] | 2 | 0 |
Prochaska, Antoni
Z dziejów samorządu ziemi Chełmskiej
Przegląd Historyczny 6/2, 155-172
1908
Artykuł umieszczony jest w kolekcji cyfrowej bazhum.muzhp.pl, gromadzącej zawartość polskich czasopism humanistycznych i społecznych, tworzonej przez Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach prac podejmowanych na rzecz zapewnienia otwartego, powszechnego i trwałego dostępu do polskiego dorobku naukowego i kulturalnego.
Artykuł został opracowany do udostępnienia w Internecie dzięki wsparciu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach dofinansowania działalności upowszechniającej naukę.
Z DZIEJÓW SAMORZĄDU ZIEMI CHEŁMSKIEJ
(Dalszy ciąg).
Wspomniano już, że lud wiejski traktowano w ziemstwie ze stanowiska ekonomicznego, a lubo w uchwałach sejmikowych widzimy wielką dbałość, aby ten najniższy stan, będący żywicielem wszystkich innych, w należytym utrzymać rygorze, to jednak błędem byłoby utrzymywać, że opieka owa była macoszą. Jeżeli częstokroć domagano się skrócenia procesu o zbiegłych poddanych, to czyniono to dla uniknięcia kosztów procesowych i zwłoki; jeżeli w 1678 i 1688 r. występowano przeciwko zgęszczającym się slobodom, osadom nowym wsi i miasteczkę, to czyniono to dla zapobieżenia nielądowi, wkradającemu się do ziemi przez zbiegostwo, ruinie gospodarstw, a wreszcie—dla zapobieżenia nieprawemu osadnictwu przez cudzych poddanych. Jeżeli w 1728 i 1740 r. domagano się, by popowicze ad subdidatum pertineant, było to rażące, ale jeżeli 1732 i następnego roku uchwalono, żeby plebejuszów, chcących święcenia przyjąć zarówno rzymskiego jak i greckiego obrządku, bez pozwolenia dziedzicznych panów do święceń nie przypuszczano, było to tylko przypomnieniem uchwały synodu Zamojskiego, której się jednak w praktyce wcale nie trzymano. Nie raz i też bynajmniej brakiem uzasadnienia taka nieprzychylna dla ludu uchwała, jak owa z 1718 r., by na żadną nobilitację nie zezwalać „gdźż ani słychu temi czasy o zasługach w dziełach rycerskich ze strony plebejuszów“, a nie jest i to anachronizmem w 1701 r., jeżeli szlachta chełmska domaga się, by świeżo nobilitowani w wakansach i honorach aż do trzeciej generacji nie uprzedał szlachty.
Wspomniano już o dbałości sejmiku w sprawie dobrobytu włościan, jak to zresztą jawnie sami ziemianie 1681 r. podnoszą: dlatego uchwalamy szelężne, gdyż tego podatku nie płacą poddani nasi, więc w ich podatkach jest szelężne „ulżeniem.“ W 1662 r. na zapłatę
długu do skarbu uchwalono czopowe, z powodu „że biedni poddani, w nędzy będąc, podatków opłacać nie mogą.” Dobrobyt zresztą poddanych tych nawet w owych czasach musiał być stosunkowo niemal i lepszy względnie anizeli ziemian, skoro 1668 r. poruczono na sejmiku posłom na sejm wybranym starać się, by legem sumptuariam na stan miejski i plebejuszowski przywrócić. O sołtysów zresztą bardzo wielką dbałość okazywał sejmik, bo z nich była największa korzyść Rzplej, to też wstawiano się za nimi imiennie na sejmie i tak 1698 r. o Gębicza, aby do sołectwa Lopiennickiego na usługę Rzplej był dopuszczony.
Pewien wybitny rys antysemicki napotyka się w stosunkach ziemstwa chełmskiego do Żydów. Z wyjątkiem uchwały sejmowej z 1659 r., w której, przychodząc w pomoc nieznośnemu ubóstwem dotkniętym Żydom, upraszano, by chełmscy Żydzi przy potwierdzeniu dawnych praw pozostali—oraz prośby o zwolnienie od podatków Żydów dla ich niedostatku w 1685 r., wszystkie inne uchwały, tchną duchem nieprzyjaznym Żydom. Przyczyny tego antysemityzmu są po części natury ekonomicznej, po części społecznej. Co do pierwszej, to aż nadto jasno wynika z uchwał sejmikowych, że Żydzi uchylali się od opłacania podatków publicznych, które przeto całym swym ciężarem przygniatały inne stany. Żydzi, woła szlachta 1671 r., żadnych podatków płacić nie chcą i podywnego oddać recusant! Oni rozmaitemi pakcyami i obronami wydzierają się od opłaty podatków, opiewa uchwała z 1673 r. Z Żydami na trybunale Radomskim rozprawić się, gdyż u Żydów Chełmskich i Tarnogórskich 2388 zł. retent! Dowiadujemy się z uchwały z 1688 i 1689 r., że Żydzi odmawiali podatków z gruntów, tych mianowicie, które po miastach od chrześcijan pokupowali, a tylko z tych, na których oddawna osiedli, płacili pogłowne. A to pogłowne stosunkowo było małe; dlatego wołano na sejmiku w 1733 r., aby Żydzi nad sumę importowaną plus quam duplicatam wnosiли, a jeszcze 1776 domagano się, aby ci, którzy na gruntach miejskich i chrześcijańskich zasiedli, podyinne, nie wymawiając się swojemi kontrybucyami, zarówno z całem mieszczanstwem płacili.
To usuwanie się od ciężarów publicznych, było też jednym z powodów finansowej przewagi Żydów w ziemstwie, którą już mocno w połowie XVIII w. odczuwano. Żydzi, prowadząc handle wszystkie, chrześcijanom poodbierali pożytki—mówią ziemianie już na sejmiku 1714 r., a na sejmiku z 1730 r. domagano się komisyi do miast i miasteczek z mocą zbadania importancyi skarbowej Żydów i żądano, by złota i srebra zagranicę Żydzi nie wywozili, a raczej kurami, lojem i woskiem handlowali. W trzy lata później
chciano w ogólności zabronić przejeżdżania zagranicę Żydom; do-
dawano bowiem, że oni srebra kościelne w łojach i woskach wy-
wożą, a na to miejsce z zagranicy subtelnych złodziejów i zbójców
wprowadzają, jako tego są świeże przykłady. Usunąć ich z cel
domagano się w 1744 r., a w cztery lata później żądano zabronie-
nia handlu winem i końmi, tudzież arendowania dóbr, przez co
ostatnie „znęta“ nad katolikami się dzieje.
Jeszcze wcześniej wskazywano na ekscesy żydowskie, gdyż
już w 1636 r. weszła do koła skarga o mord rytualny. W 1666 r.
skarżono się, że Żydzi zajęli grunt w Chełmie, na którym oddawna
kościół OO. Dominikanów zostawał, proszą tedy, aby sprawa ta
bez odwłoki na sejmie była sądzona. Innym razem załobiwą wno-
szoną skargę, że starostwo Ratneńskie, wbrew naturze prawa, Źy-
dom arendowano i żądano, żeby je, jako wakujące, rozdano. Po-
dobnież podniesiono lament z powodu znanej Żyda Becala
w 1692 r. a mianowicie z powodu kryminalnej sprawy lesae
divinae majestatis, do sądu lwowskiego na Becala wniesionej.
Wtenczas to żądano, aby wszystkie dobra Becala, ruchome
i nieruchome, na świeżo osadzone fortece pograniczne obróceno—
iżby zaś przysięgom chrześcijańskim na słach nieprzyjaciel Krzyża
non insultet, żądano, żeby od trzymania cel koronnych niewierni
byli odsadzeni. Podobnież w 1709 r. i przedtem jeszcze, narze-
kała szlachta chełmska na najazdy, przez Żydów dokonywane—
wolając, że Żydzi całemi gromadami rzucali się na dwory szlacheckie,
kościoły i cerkwie i na lud pospolity, rabując, gwałty czyniąc.
Sam starosta chełmski, Waclaw Rzewuski, 1757 r. polecał starszy-
nie żydowskiej: Rabinowi i Rabinowiczowi Chełmskim osobnem
orędziem, żeby się Boga bali a miasta nie krzywdzili, które się na
nich skarży, gdyż inaczej, nie zważając na urzędy, każe im do sze-
łaga krzywdy wypłacić... Nie dziw, że wobec takich przyczyn
antysemityzmu, zakorzenionego w ziemiaństwie chełmskim,
niechętne było ono w przypuszczaniu krwi semickiej do swego koła,
czego dowodem uchwała z 1764 r., opiewająca, że jeżeli się Żyd
wychrzci, jest wolnym od poddaństwa, ale nie może korzystać
z przywilejów, jak na Litwie, a gdy się uda do dziedzicheckich,
ad sextam progeniem in scartabellatu być ma. Jak widzimy, nie
wielce się tutaj poglądy szlachty chełmskiej różniły od zapatrywań
antysemickich ziemiaństwa całej Korony.
Jeszcze bardziej nieprzyjaźnie stawiło się ziemiaństwo Cyga-
nom. Cyganów włóczących się po Polsce — czytamy w uchwale
z 1748 r.—bez żadnego pożytku dla Królestwa, a przynoszących kra-
dzieże świątyń, dworów, koni—wygnać z Korony, a na starostów
niedbałych: rygor prawa. Burmistrze i władze miejskie niech mają moc sądzenia hultajów, a hetmani mają ordynować wojsko dla łapania onych hultajów. Cyganom protekcji nie dawać, było haślem jeszcze 1744 r. W końcu zaznaczyć należy, że i do Ormian wielką żywiono niechęć. Na sejmiku w lipcu 1670 r. uchwalono postarać się, by ceł i myta Ormianom, chociażby nobilitowanym, zarówno jak i Żydom, w arendę nie puszczano. Jaką do tej niechęci miano podstawę, tego pytania nie wyjaśniają akta sejmikowe.
W stosunkach do lenników Korony, ziemianie salwowali zawsze wysoką jej godność i przestrzegali zasad słuszności, a, jakby przeczuwając niebezpieczeństwa, grożące państwu od uchylających się od obowiązków, przez zbytnie spotęgowanie lenników, doradzali, jak np. w obec Brandenburczyka, stale praw swych strzec, a raz tylko, wśród najazdu szwedzkiego w 1703 r., radzono societatem belli z kurfirsztem (był już królem). Zresztą, czy to w sprawie Elbląga, czy w dawniejszej Drahima, radzono (jak 1670 r.) oswo- bodzić zastawy, ale zarazem zbadać, o ile kurfirszt zadość czyni swej przysiędze homagalnej, a w 1701 r. polecono założyć protest przeciwko koronacyi kurfirszta i stale tytuł królewskiego mu odmawiano
II.
Dbałość o skarb ziemstwa. Starania o Kościół Stosunek z duchowieństwem rzymskiem i greckim. Gospodarstwo ziemi. Urzędnicy ziemscy, szkoły. Wydatki na skarb publiczny. Kierunek przeciwny i inicjatywa w sejmie. Poparcie sprawy wschodniej. Kierunek powierzony Sasom. Wołanie o pokój. Walka o pokój. Aukcja wojska. Świadectwa o kierunku do reform.
Księgi sądowe tak ziemi chełmskiej, jakoteż powiatu Krasnostawskiego, były skarbem zarówno ziemian jak i ziemi, w nich bowiem mieściły się prawa* i tytuły prawne ziemian, stanowiły one przeto przedmiot obrad sejmikujących ziemian. Tem częścię obradowano nad tym przedmiotem, o ile że w stolicy ziemi nie miano, jak już wspomniano, silnego murowanego grodu; akta przeto były na komornem w Zamościu, w tamtejszym ratuszu, za które to komorne opłacano mieszkańcom roczny czynsz. Tak samo i w Krasnymstawie akta były na komornem złożone w klasztorze tamtejszych Augustyanów, którym opłacano roczny czynsz. Że na takiem pomieszczeniu aktów wiele cierpiał porządek ziemian, łatwo zrozumieć; stąd też stosowano wiele uchwali w laudach, dotyczących owego skarbu ziemskiego, uchwali, dających pojęcie o pewnej niezaradności ziemian. I tak, w roku 1658 nietylko akta chełmskie
tak grodzkie jak i ziemskie, umieszczono w depozycie na ratuszu Zamojskim, ale także i krasnotawskie, a to dla niebezpieczeństw od wroga i uchwalono zapłatę mieszczanom zamojskim, którym za odnajęcie sklepu—jak wiemy z laudum 1657 r.—120 złotych płacono. Jaki to był sklepów, widać ztąd, że w 1668 r. uchwalono rewizję ksiąg ziemskich chełmskich, w których wielkie są szkody i dezolacja. Uchwalono tedy, by akta ziemskie obydwóch powiatów z ratusza Zamojskiego do sklepu Akademii Zamojskiej przeprowadzono, a zapłatę roczną złotych sto, które miastu dawano, obiecano dawać rektorowi Akademii. W parę lat później znów uchwalono, że ponieważ czasy są niebezpieczne, więc akty tak ziemskie jak i grodzkie przeprowadzić należy do sklepu bezpiecznego do Zamościa, nakazano je tedy zebrać, jedne od pisarza, inne od sędziego i wydano 30 zł. komornikowi z nakazem odwiezienia ich do Zamościa. Zostały jeszcze jakieś akta w Krasnymstawie, uchwalono przeto dodatkowo 1676 r., iż, mając wiadomość, że skrzynia ksiąg ziemskich krasnostawskich zostaje w kościele katedralnym krasnostawskim: tę odzyskać i do Zamościa ad publicum aktów depositorium odwiesć obiecujemy. I znowu w 1684 r. podniesiono, że w księgach ziemskich niema żadnego porządku, lubo ziemia na to przedtem kosztowała; uprosiliśmy do rewizyi a wynagrodzenie z podymnego obmyślimy im, a gdy i sklep Zamojski na ratuszu, gdzie są księgi ziemskie ulokowane, domaga się naprawy, przeto fundusz z czopowego obmyśleć należy. Że nie zaradzono złemu, świadczy wymownie uchwała z 1698 r., tak opiewająca: ponieważ akta ziemskie nie są w kupie, a po różnych miejscach są lokowane, przeto zlecamy marszałkowi koła, by wezwał pisarza ziemskiego chełmskiego, aby tenże wszystkie akta ziemskie zebrawszy i skorygowawszy, najedno miejsce zebrac raczył i za kluczami sędziego i podsędka należycie deponował. Nie dokładnie jednak spełniono polecenie, co widać z laudum 1702 r., na podstawie którego deputowano wicesgerenta grodu chełmskiego i innych dwóch, aby ci zażądali od pisarza ziemskiego i od innych, wydania aktów i zinwentaryzowania tychże. Sadowski, tak się nazywał wicesgerent grodzki, wywiązał się starannie z polecenia, to też naznaczono mu 1704 r., jako wynagrodzenie, 1500 złotych. W 1710 r. stale już księgi Krasnostawskie deponowane są w tamtejszym kościele OO. Augustynów, jak to widoczne z uchwały, uwalniającej ten zakon od podatków. Natomiast część Chełmskich aktów i Krasnostawskich pozostawała w Chełmie w 1718 r., kiedyto na wymurowanie dwóch sklepów, celem ubezpieczenia ksiąg ziemskich i grodzkich chełmskich, oraz krasnostawskich, wyasygnowano tysiąc zł. do rąk JMci księdza episkopa chełmskiego.
Jeżeli niemożna odmówić ziemstwu pewnej dbałości o miejsce przechowania skarbów ziemskich, to nierównie więcej troskliwości okazało ono co do miejsc, skąd Kościół szafował skarbami duchownymi, tj. co do domów Bożych. Gdy 1638 r. pogorzał kościół w Chełmie, ziemianie wydali 1635 zł. na restaurację jego. Pamiętano 1666 r. o kościele Maryi Panny w rynku OO. Dominikanów konwentu Lubelskiego, o Czermicach Chełmskich, ale największą troską otaczano klasztor OO. Bazylianów Chełmskich, któremu na fabrykę cerkwi w 1707 r. wydano 1000 zł. W cerkwi tej bowiem pomieszczono obraz cudowny Matki Bożej, protektorki szczęścia i fortun, portus et refugium nostrum, jak ten skarb zwano w laudach ziemiańskich. To też asygnowano żyjącym z jałmużny zakonnikom Św. Bazylego wielkie sumy na klasztor i cerkiew, jak np. w 1738 r. 4000 zł., w 1761 r. 3000 zł., a w 1676 r. fundowano lampę, wiecznie gorzeć mającą przed cudownym obrazem i wyznaczono na to tysiąc zł. Co większa, starano się usilnie o koronację cudownego obrazu i polecono posłom 1740 r. aby na ten cel od Rzpltej było wsparcie, wreszcie, by pozwolona koronacja obrazu jaknajrychlej odbyć się mogła. I później, jak np. 1688 r., wstawiono się za OO. Bazylianami do sejmu, gdyż pozostawali in summa egestate. Kiedy zaś 1694 r. władze duchowne zamysłyły o przenesieniu świętego obrazu na inne miejsce, uchwalono na sejmiku nie dopuścić do tego. „Aby zaś chwała Boża nie ustawała w braku dochodów i owszem, coraz bardziej wzrastała, tedy starać się mają posłowie nasi na sejmie o approbację fundacyi, z tym dodatkiem, aby w nadanych prowentach dysponowali sami OO. Bazylianie, a jałmużny i cerkiewne dochody, aby się na pożytek monasteru obracały, wsie Spas i Kulmczyce by do tychże należały bez przeszkody ze strony katedry chełmskiej ritus graeci.”
Także i o Pijarzystach Chełmskich pamiętali chełmscy ziemianie, czego dowodem chociażby takie ofiary, jak 1707 r. na restaurację kościoła ich, który 1704 r. pogorzał, 1000 zł., w 1709, 1715, 1716 i 1738 r. — po 500 zł.
Zresztą, od początku patronowano ten klasztor, któremu już 1668 r. dano 300 zł. na wystawienie kościoła, a 1670 r. znów 100 zł., a nawet starano się o aprobatę tej fundacyi przez sejm, o ile że zakon, wprowadzony i fundowany tutaj przez X. Mikołaja Święskiego, sufragana Chełmskiego, z wielkim pożytkiem obywateli zajął się wychowaniem i nauczaniem szkolnej młodzieży. W klasztorze też, a raczej w kościele Pijarzystów, odbywały się posiedzenia
sejmikowe i dlatego też stale asygnowano im chociażby drobną jałmużnę za gościnność. Już w 1690 r. na restaurację necessario-
rum w kościele 200 zł. wydano z sejmiku Pijarzystem: zasiadamy bowiem zawsze na sejmikach w ich kościele,— brzmiała uchwała. A że te nasze sejmiki muszą być z przeszkodą i szkodą Zakonu, naznaczamy (1697 r.) 600 zł., a zrujnowanemu ogniem księdzu Bonifacemu Pijarowi ponadto sto zł. Znaczniejszą kwotę wyznaczono 1718 r. z powodu walającego się klasztoru i reparacji kościoła; 1754 r. na fabrykę 3000 zł. w 1761 r. tysiąc zł. W 1748 r. uchwalcono aby konwikt OO. Pijarów przy cmentarzu Kollegium Chełmskiego dla szlacheckiej młodzi był wolny od czopowego, szelężnego, a wdzięczni zakonnicy, jakby chcąc okazać, że nie czczą była dewocja ziemian, dedykują ziemi w 1745 r. książkę o Św. Antonim, którego niejako za patrona ziemi uważano i czczono w Rodecznicy. Ulubionym bowiem przez ziemian był klasztor OO. Bernardynów na górze Rodecznicy, dokąd 1676 r. na introdukcję bractwa Św. Antoniego wszyscy sejmikujący obiecują zjechać, a jałmużny OO. 300 zł. wyznaczają i tyleż w 1668 r. na fundamenta klasztoru, a znów w 1689 i 1690 fundusz na fabrykę kościoła obmyślają.
W Chełmie założył był około 1738 r. podsędek chełmski, Andrzej Wolski, fundamenta pod klasztor przez się fundowany Reformatów; starano się o aprobatę fundacyjny swego ziomka i o uwolnienie od podatków. Protekcji i poparcia ziemian doświadczają 1661 r. fundowani przez sufragana Chełmskiego Bonifratrzy w Krasnymstawie, 1643, 1670 i 1732 r. Augustyanie Krasnostawscy i Orchowscy, 1733 r. OO. Jezuici Krasnostawscy, 1710 r. Dominikanie novae erectionis w Krasnymbrodzie, miejscu cudownem Matki Bożej, 1744 r. Augustyanie w Orchówku (w powiecie włodławskim) i Radziechowie (w powiecie włodzimierskim); w 1672 r. Franciszkanie Zamojscy, w 1699, 1712, 1732 r. kościół w Płonce, fundowany przez Stefana Paprockiego, porucznika roty kozackiej, w dobrach królewskich. Nie zapominano nawet o eremiecie Kor-
manowskim i w 1738 i 1745 wyznaczano i jemu jałmużnę. Zresztą nie tylko o zwiększenie chwały Bożej w ziemi i w dyecezyi starano się na sejmikach; pamiętano nadto i o klasztorze Częstochowskim, któremu r. 1692, z powodu nawiedzenia go przed laty ogniem, wyasygnowano 300 zł., a co bardziej 1704 r. Bernardynom Bożogrobskim w Jerozolimie sutą dano jałmużnę, a 1715 r. na kościół Św. Stanisława biskupa w Rzymie, zrujnowany, i Kazimierza Św. patronów korony polskiej, po 2000 zł. naznaczono. W tym to czasie przeznaczono na kanonizację Św. Stanisława Kostki 2000 zł. i domagano się o poczynienie kroków do kanonizacji Św. Józafata.
O przywiązaniu do religii świadczy uchwała sejmiku z 1688 r., aby w dobrach, do Moskwy odpadłych, było exercitium romanae religionis, albo też owa skarga przez poselstwo do Prymasa w 1715 r. wniesiona, na wiadomość o profanacji kościoła katedralnego Krasnostawskiego.
Przy ocenie dbałości ziemian chełmskich o chwałę Bożą, dodać i to należy, że, jak już wiadomo, jest to ziemia w całem województwie najzasobniejsza w szlachtę drobną, a temsamem i najuboższą. W stosunku jednak do duchowieństwa pozostawała ona na stanowisku ziemian koronnych. Nie można zarzucić szlachcie tej uprzedzenia lub niechęci do stanu duchownego, i owszem, widzimy częste przykłady poszanowania godności pasterzy swoich, dbałość o ich fundusze, jak np. o fundusze kapituły chełmskiej, której w ciągu XVIII wieku przez 8 dziesiątków lat nie wypłacano ani grosza z funduszu sta grzywien, jeszcze przez króla Jagiellę nadanego na cle lubelskim, a która miała u króla jeszcze z czasów Jana Kazimierza dług 36,000 zł. Ziemianie współczują ruinie dóbr biskupich, jak np. 1659 r., a jednakże, mimo to wszystko, stosunek ziemiaństwa do duchowieństwa był takiż zawsze napięty, jakim był na Zachodzie. Powody nieporozumienia były w części ekonomicznej, w części społecznej natury, a najlepiej są one uwidoczniione w punktach, przedłożonych 1738 r. biskupowi Chełmskiemu, Józefowi Szembekowi, przez posłów ziemiańskich: Ciemniewskiego, podstolego Krasnostawskiego i Kaczorowskiego, miecznika Kaliskiego. Proszono bowiem biskupa, by ziemian do sądów duchownych o dziesięciny i widerkafy pieniężne nie pozywał, aby kanonie, prelatury, oficyalstwa nieznanym osobistościom nie były nadawane, aby z konsystorza tak częste ekskomuniki nie padały, aby sądom konsystorskim miejsce naznaczone było przy katedrze, wreszcie, by od plebanii Pawłowskiej oddalono terażniejszego plebana, jako osobę, niegodną tego urzędu. Łatwo zrozumieć, że są to starodawne pretensje ziemian, datujące się jeszcze z jagiellońskich czasów, a które akta sejmikowe licznymi ilustrują przykładami. I tak z uchwały sejmiku 1671 r. wypływa, że spory, obok dziesięcicin, obracały się także około podatków. Z tych dóbr kościelnych — uchwaliła szlachta — które są poświętne, z pierwotnych dawnych fundacyi, są duchowni wolni od podatków, według konstytucyi z 1654 i 1655 r., które zaś—ex decisione X. Biskupa—dodaje politycznie ziemiaństwo — będą do poborów należały, jako to z dóbr, nabytych dla kościołów i nadanych tymże: te mają i zalegle podymne zapłacić i inne podatki wydawać. Drugi przykład co do jurysdykcji duchownej, jako powodu niezadowolenia ze strony szlachty, widzimy w laudum z 1692 r., w którym ziemianie oskarżają
duchowieństwo, że szlachta, kolatorów swych, jak np. Wilkońskiego, extra forum pociągają, a nawet przekleństwami i cenzurami ludzi prawowiernych okrywają. Nadto, uskarżają się na obrazę praw patronatu przez Stolicę Apostolską i żądają zniesienia tego nadużycia. Jeszcze jeden przykład z 1676 r., dowodzący, że pleban, plebejusz rodem, był kamieniem obrazy w oczach ziemiaństwa—ten bowiem, jak to czynił ksiądz Racyk, pleban pawłowskiej parafii, „nietylko pociągał szlachtę do trybunału, ale duplici karat foro, do duchownego pociągając sądu i różne sobie wynajdując rejestra, aby tak niespodziewanego w którym rejestrze mógł skazać szlachcica.“ Nietakt, lub zbytnia gorliwość jednego plebana, zapalała ziemian do gorszej walki o prebendę w Zamościu w 1703 r., by tylko dwóch plebejuszy w kapitule mogło być kanonikami, czego biskupi przestrzegać będą sub carentia vocis activae na sejmach i senatus-consiliach. Z drugiej znówu strony, kiedy w 1782 r. biskupstwo Chełmskie straciło klucz Skierbieszowski i inne dobra do Austrii odpadłe, kapituła zaś intratne dobra Dubrowlany, również przypadle Austrii, uchwaliło ziemiaństwo na tak długi czas uwolnić duchowieństwo od placenia subsidii charitativi, póki nie powróci do swoich dochodów. Dbała nawet o tytuł swego biskupa, i, gdy 1790 r. w konstytucyach nazwano go Lubelskim biskupem, od przyłączonej do jego dyecezyi ziemi Łukowskiej i Stężyckiej, zaraz założyło protest ziemiaństwo.
Dodać i to należy, że takiż sam prawie stosunek zachodził pomiędzy ziemiaństwem a klerem obrządku greckiego, jaki spotkaliśmy w stosunkach do obrządku rzymskiego. Polecono w 1650 r. posłom starać się, aby cerkiew Św. Michała w Chełmie przywilejem od króla była obwarowana i by także folwark Św. Spasa tej cerkwi oddano. Z duchowieństwem w jedności świętej—czytamy w laudum 1692 r.—wnieść instancyę o przeładowanie hiberną, o aggravację wojskiem, przechodami, noclegiem. Litując się nad ruiną episkopii wiosek w chełmskim, z powodu przechodzącego w 1697 r., wojska, uwalniają ziemianie dobra te od pogłównego, a w 1698 r. żądano, by duchowieństwo greckie było wolne od przechodu wojsk, noclegowania tychże i od hiberny. W r. 1712 proszono króla, aby zniszczona i wyludniona episkopia grecka mogła mieć ulgę od króla w podatkach. Co więcej, w r. 1718 polecono posłowi, by postarał się o miejsce dla metropolity w senacie, kiedy nie będzie zgody dla episkopów, a dobra duchowne ritus graeci aby eadem praerogativa gaudeant co i ritus romani. W 1764 r. do komisyi między stanami duchownym a świeckim ordynują ziemianie biskupa greckiego, ks. Ryłła, aby kalendarz ruski z łacińskim na jedną ułożono stopę. Wysoko ceniono episkopa Wołodkiewicza, któremu 1742 r. na erekcję monasterku asygnowano 4000 zł. a na sejmie 1744 polecono starać się, by archimandrya Żydyczyńska należała do episkopii chełmskiej, tudzież o zniżenie stopy podatkowej, wynoszącej 960 zł., skoro dochody episkopa nie wyżej trzech tysięcy wynoszą. Jeszcze w 1782 r. uczestniczyło ziemiaństwo w pomysłach założenia seminaryum dyecezjalnego dla duchowieństwa greckiego w chełmskiem.
Nieporozumienia pomiędzy ziemiaństwem a władzkami zdarzą się, ale rzadziej aniżeli z duchowieństwem i episkopatem rzymskim, a i te noszą na sobie piętno walki ekonomicznej. Raz tylko, w 1643 r., skarżono się na sejmiku, że władzyka chełmski prawa patronatu w majątkościach szlachty sam wykonywał, że uzurpował sobie miejsce na sejmikach i że jurysdykcję biskupa rzymskiego poniżał. Domyślać się godzi, że już wtedy finansowa strona sporu miała przewagę nad społeczną, a to na podstawie późniejszego laudum z 1667 r. Wówczas bowiem władzyka Chełmski otrzymał dekret w Rzymie z przysądzeniem mu dziesięciny od kmiec Rusinów w dyecezji chełmskiej. Wyrok natychmiast egzekwował władzyka, i to z taką energią, że oburzyło to ziemian, zwłaszcza gdy na nieposłusznych wyrokowi plebanów rzymskich rozciągnął ekskomunikę i kościoły zamykać kazał. Wielu plebanów, skarżą się ziemianie, było ruiną zagrożonych i chciało porzucać kościoły, szlachta zaś występowała przeciw wyrokowi z powodu, że wiódziała w nim uwłaczanie rzymskiemu obrządkowi, gdyż—jak podnoszono w laudach—przodkowie jej fundusze te i pobożne legaty na swych poddanych obrządku greckiego do kościołów na różnych miejscach poczynili, a dusze fundatorów byłyby pozbawione duchownej pomocy w kościołach. Jak już wspomniano, był to jeden jedyny przykład niesnask ziemiaństwa z episkopią. Te daty ze stosunków ziemian do innych stanów objaśniają nam aż nadto dobrze znany w nauce fakt, że ziemiaństwo żyło w przekonaniu, iż uosabia Rzpltą, fakt, który zresztą znane także a ujemne za sobą pociągnął skutki. Także i w stosunkach do reprezentanta króla w powiecie tj. do starosty, widzimy jeszcze przebijającą się zwierchniczność państwową ziemian w tonie laudów sejmikowych. Do starosty wysłać uchwalono w 1714 r., aby na regenta kancelaryi grodzkiej podał dobrze osiadłego szlachcica, któryby porządku dobrego przestrzegając, umiał rzetelnie konserwować fortuny szlacheckie; aby zaś nie działały się zdzierstwa przez niesłuszne wyciąganie opłat kancelaryjnych, niechaj starosta poda do grodu konotowaną ordynację—siła płacić należy od jednej suscepty i od różnych ekstraktów. Podobnież uchwalono w instrukcyi poselskiej w 1728 r.: w grodach wieża i miejsce dla suscepty sądzenia aby przez starostów było opatrzone sub privatione capitaneatuum, regenci zaś aby circa acta mieszkali i żeby według prawa byli capaces, nobiles, inrati et possessionati. W 1732 r. nakazano, żeby starostowie obmyślili sposoby łapania ludzi, bawiących się najazdami.
W gospodarce swojej okazują ziemianie dbałość o dobro publiczne zarówno jak i o prywatne. Aż nazbyt często spotykamy w instrukcyach poselskich przykłady tej troski o podniesienie dochodów publicznych, z królewsczyzn itp. Polecano, jak w 1670 r. zbadać, w jakim porządku pozostają ekonomie, mamy bowiem informację, że administrator ekonomii Sandomierskiej i Niepołomickiej ani za króla Jana Kazimierza ani za tego króla nic nie oddawał i nie oddaje, ale bierze sobie, co na rok czyni 60 tysięcy dochodu. Niechaj każdy administrator ekonomiczny przysięga, że sprawiedliwie królowi JMci odda, sine dolo. Polecono w 1720 r. sprowadzać gワークów celem eksploatacji srebra, złota i kruszców. W 1748 i 1761 r. wołano o zaprowadzenie gospodarki w górach Olkuskich z ramienia Rzpltej, o zaprowadzenie manufaktur, o zapobieżenie niedostatkowi rzemieślników po miastach, przyczem zobowiązano starostów i posesorów do pilnowania, by się młodzież do wszelkich rzemiosł przykładała a burmistrze by mieli nad nią nadzór i to pod groźbą kary. Podnoszą się głosy o poprawę monety tak w XVII jak i w XVIII w. Ale jeżeli o skarb króla dbano, to i swego ziemskiego nie pozwalano bezkarnie naruszać. Gdy 1697 r. część Rudnika w Krasnostawskiem obrócono w królewsczyznę, i ukrzywdzono właścicieli, polecał sejmik domagać się o przywrócenie ziemi, z dawna do dóbr ziemskich należącej. Tak samo uczyniono i w następnym roku, gdy Dąbie, w przyległem lubelskiem leżące, król Jan III Krzysztofowi Dłużewskiemu dezolacjami i ustawicznem szkód czynieniem przez przylegle włości królewskie, wymusił do rezygnowania, aby te powróciły ad ius terrestre. Wspomniano już, że ziemianie, chcąc ulżyć włościanom swym w płaceniu podatków, uchwalał cięstokroć szelężne, arenadowane zazwyczaj jednemu ze szlachty. Mieszczanie, na których ciążyło szelężne, nie chcieli płacić tego podatku, a co bardziej, znajdowali protekcję magnatów, którzy szlachty do egzekucyi na retentorów dopuszczac nie chcieli. Domagano się tedy na sejmiku 1698 r., aby konstytucją postanowiono, iżby módz takich magnatów do odpowiedzialności w sądach skarbowych pociągać. Widocznie groźba ta skutkowała i nie słyszymy więcej o protegowaniu upornych mieszczan. Dbano też by nie wycinano borów swawolnie i by szkody przez leśniczych były stwierdzane; (1667 r.), o erekcyje nowych wsi w lasach Krasnostawskich (1744), a w 1732 r. po-lecono namówić się z ministrami, aby rzeki sposobne do nawigacji nie upadaly, o sposób reparacyi. Częstokroć też upraszano o zniesienie tam i przeszkód na spławnym Bugu i Wieprzu, o rewizyje tamy, jak 1638 r. we wsi Husinnem, w 1636 r. Świerzawskiej, a gdy na tamie Brzeskiej wprost „szyndowano” szlachtę clami, domagano się, aby konstrytucyą naznaczono ilość należytości celnej od statków większych i mniejszych, od szkuty, dubasa, komięgi i to pod grzywnami na depaktatorów. Cla wodne zniesić—brzmiało hasło Chelmszczan—a natomiast zlocistych i innych niepożytecznych matoryi nie pozwolić dowozić i taksę cen ustanowić. O regulację Bugu dopominano się ustawicznie, a przy komisyi regulacyjnej 1767 r. byli i ziemianie Chelmscy czynni. Wielką klęską ziemi były ówczesne przechody wojsk, w ciągu całego wieku XVII tak srodze pustoszące ziemię. Najbardziej atoli dotkliwie odczuwano przechody wojsk litewskich, jak to widać z wielokrotnych narzekań, zwłaszcza z uchwały sejmikowej z 1671 r. Wojsko litewskie—brzmi ona—poczyniło niesłychane szkody idąc, i powracając, i tak zniszczono Węglińskiemu Łowczemu Chelmskiemu Wolkowiany, Pawłowi Baranowskiemu Pływanie, Oktawianowi Sosnowskiemu Sosnowice i Turną, Stanisławowi Ciesielskiemu Husinne: aby był respekt na zrujnowane dobra i od wojska litewskiego aby nagrodę otrzymali, a na przyszłość aby wojska litewskie nieprzychodziły tym traktem. Były to jednak pia desideria, które też bez skutku powtarzano.
Na urzędy ziemskie wybierała szlachta kilku, z pośród których król jednego zatwierdzał. Piastowali też urzędy te ludzie najzasłużeśni, a jest to znamiennym rysem, że kandydaci sami,—sejmik bowiem wybierał czterech, jak na podkomorstwo, sęstwo, pod-sęstwo,—swoje głosy ustępowali zgodnie najgodniejszemu z pośród siebie, jak to było w 1681 r. przy elekcji na sędziego, kiedyto kandydaci dali kreski swe podsędkowi Stanisławowi Węglińskiemu, a w taki sposób sejmik jego jednego przedłożył do nominacyi królowi. Toż samo zaszło w 1704 r., przy elekcji na pisarza ziemskiego; gdy kandydaci ustąpili swe głosy Stanisławowi Dłużewskiemu, regentowi grodzkiemu, sejmik upraszał swego marszałka, aby temuż wydał świadectwo elekcji i ustapionych przez innych kandydatów głosów. Ale były to czasy, kiedy urzędy nie były synekurami i kiedy biurokracja nie istniała. Celem zaradzenia niezgodności w wyborze, tudzież wakansom, proponowano 1750 r., by
elekcye na tak poważną godność, jak marszałka\(^1\) tudzież obieranie sędziów, większością głosów stawały.
---
\(^1\) Marszałkami sejmikowymi są urzędnicy ziemscy lub grodzczy tak ziemii chełmskiej, jako też i powiatu Krasnostawskiego. Oto ich lista, począwszy od sejmiku 1606 r., na którym przewodniczy Podkomorzy chełmski, Józef Sieńicki; Na laudach sejmikowych z lat 1572 r. i następnych podpisują się starsi urzędnicy ziemscy i grodzczy z kolei starszeństwa; marszałek nie podpisuje się jednak, jako marszałek, więc też trudno odgadnąć, który z urzędników przewodniczył zgromadzeniu. W 1610 r. marszałkował Paweł Orzechowski, w 1612 Paweł Wierzbicki, w 1616, 1617, 1619 Jan Skaszewski, w 1634 Mikołaj Mojski, w 1635 Stanisław Runowski a na deputackim sejmiku Stanisław Stawski, 1636 r. Kasper Kołczowski, w 1637 Marcin Brzezicki, w 1638 r. Stanisław Runowski i Jan Krzywczyński, w 1639 r. Stanisław Stawski; w 1640 r. Mikołaj Siestrzewitowski; w 1642 r. Andrzej Sosnowski i Jan Krzywczycki; w 1643 r. Stanisław Stawski i Samuel Brzezicki; w 1645 r. Jan Badzyński, w 1646 r. Jakób Uhrowiecki; w 1649 r. dwukrotnie Wojciech Mogilnicki, następnie Stanisław Stawski; w 1650 r. Marek Rej; w 1651 r. Mikołaj Firlej i Rafał Buczacki; w 1657 r. Stanisław Głowiniński; w 1658 r. Stefan Zamojski, Floryan Orchowski, Rafał Buczacki i Andrzej Wiśniowski; w 1659 r. Jan Karol Romanowski i Andrzej Wiśniowski, którzy przewodniczy i na sejmikach z 27 lipca 1660 r., tudzież 28 marca 1661 r. W roku 1662 dwukrotnie Krzysztof Przanowski; w 1666 r. Marcin Orchowski, Andrzej Wiśniowski i Zbigniew Slugocki. W 1667 r. Andrzej Wiśniowski, Zbigniew Slugocki i Jan Karol Romanowski, w 1668 r. Stanisław Węgleniński, Jan Karol Romanowski, Andrzej Wołczek i Andrzej Wiśniowski który przewodniczy także na styczniowym sejmiku 1670 r., poczem tegoż roku na innych sejmikach marszałkują: Marcin Orchowski, Wojciech Dominik Bieniecki, Marcin Borzęcki, Eliasz Żółkiewski i Marcin Orchowski. Na sejmikach z 1671 r. marszałkują Paweł Szornel, Stanisław Węgleniński, Stanisław Kurdwanowski, Adam Węgleniński, Marcin Orchowski, Eliasz Żółkowski, Andrzej Wołczek, Krzysztof Przanowski. W 1672 r. Stanisław Węgleniński, Jan Karol Romanowski, Alexander Mogilnicki, Szymon Mogilnicki i Oktawian Sosnowski. W r. 1673 Adam Węgleniński, Wojciech Bieniewski, Jan Piotrowski, Krzysztof Przanowski. W r. 1674 Alexander Orchowski, Tomasz Chojecki i Stanisław Węgleniński; w 1675 r. Marcin Borzęcki, w 1676 r. Krzysztof Przanowski, Stanisław Wilga i Marcyan Borzęcki; w 1677 r. Stanisław Wilga, Tomasz Jan Romanowski, Marcyan Borzęcki, Jan Wieszycki, Jan Piotrowski; w r. 1678 Jan Orchowski; w 1679 r. Stanisław Węgleniński; w 1680 r. Michał Rzewuski; w 1681 r. Marcyan Borzęcki i Jan Brodowski; w 1682 r. tudzież 1683 r. Maciej Kunicki; w 1684 r. Marcyan Borzęcki; w 1685 r. dwukrotnie Jakob Rozwadowski i Bogusław Rej; w 1686 r. Marcyan Borzęcki; w 1688 r. Stanisław Rzewuski, w r. 1689 i 1691 Dominik Goluchowski; w 1692 r. Wojciech Olendzki i Jakób Rozwadowski; w 1693 r. Michal Tomisławski; w 1694 r. Kazimierz Dłużewski; w 1697 r. Mikołaj Brodowski. Andrzej Slugocki i Wojciech Olendzki; w 1698 r. Maciej Kunicki i Stanisław Stoński, w 1699 r. Felicjan Drzewiecki; w 1700 r. Maciej Kunicki, który marszałkował i na lutowym sejmiku 1701 r., poczem tegoż roku przewodniczyli Franciszek Wereszczyński i Stanisław Gorecki; w 1702 r Maciej Kunicki, Andrzej Slugocki, Tomasz Jan Romanowski, Stanisław Gorecki i Zygmunt Węgleniński; w 1703 r. Felicjan Kazimierz Blinowski, Jan Swirski, Piotr Sadowski i Jan Węgleniński. W 1704 r. Wojciec Antoni Gorecki i Andrzej SłuFunkcje deputatów, posłów, były z początku bezpłatne, później ziemia naznaczały remuneracje tak posłom na sejm, jakotęż deputatom na trybunał po 1000 zł. za jednorazową, względnie ro-
gocki; w 1705 r. Stanisław Stoiński; w 1706 r. Alexander Borzęcki, Jan Węgleński i Paweł Michał Ślugocki; w 1707 r. Tomasz Andrzejowski, Karol Rej, Antoni Zawadzki i Franciszek Węgleniński. Liczba sejmików tegoż roku doszła do cyfry dwunastu! W 1708 r. Franciszek Węgleniński, Alexander Mogilnicki, Jan Kamodziński; w 1709 r. Jan Drzewiecki, Franciszek Węgleniński, Adam Bąkowski; w 1710 r. Mikołaj Kunicki, Wojciech Olendzki; w 1711 r. Marcin Borzęcki i Konstanty Bąkowski; w 1712 r. Mikołaj Kunicki trzykrotnie; w 1713 r. Feliks Bąkowski i Karol Rej, który też czterokrotnie przewodniczył na sejmikach w 1714 r., a prócz niego na wrześniowym sejmiku Łukasz Ślugocki. W 1715 r. Stefan Sienicki siedmiokrotnie a po nim Józef Borzęcki i Tomasz Jan Romanowski; w 1716 r. na sześciu sejmikach Andrzej Ślugocki, na wrześniowym Tomasz Jan Romanowski; w 1617 r. Gabryel Bielski, w 1718 r. Andrzej Ślugocki i Jan Antoni Świrski; w 1619 r. Kazimierz Alexander Hański; w 1720 r. Seweryn Rzewuski i Antoni Olendzki; w 1721 r. przewodniczył Andrzej Olendzki; w 1722 r. Stanisław Ślugocki; w 1723 r. Andrzej Olendzki i Wiktoryn Wereszczyński; w 1726 r. Andrzej Cichowski; w 1728 r. Krzysztof Kazimierz Romanowski; w 1729 r. Jan Deszkowski, w 1730 r. Józef Kunicki i Adam Suchodolski; w 1731 r. Wincenty Krasicki; w 1732 r. Józef Kunicki, Krzysztof Kazimierz Romanowski, Kazimierz Żeromski i Wojciech Wereszczyński; w 1733 r. Wiktoryn Wereszczyński dwukrotnie, Idzi Dłużewski, Piotr Miączyński, Seweryn Rzewuski; w 1734 r. Franciszek Amor Tarnowski, Seweryn Rzewuski i Ignacy Komorowski; w 1735 r. Stefan Sienicki, Michał Szklinski; w 1736 r. Antoni Gruszecki; w 1737 r. Franciszek Węgleniński i Stefan Kunicki, w 1738 r. Jan Siła Nowicki, Józef Kunicki, Świętosław Szklinski, Antoni Gruszecki, Antoni Boniecki; w 1739 r. Franciszek Węgleniński i Ignacy Sadowski; w 1740 r. Stanisław Ślugocki; w 1741 r. Michał Zawadzki dwukrotnie; w 1742 r. Jan Horoch i Jan Siła Nowicki; w 1744 r. Marcin Brodowski, Kazimierz Wydzga, Alojzy Raczyński i Antoni Franciszek Bieniecki; w 1745 r. Józef Bąkowski; w 1746 r. Marek Cichowski, Marcin Koźmian, Antoni Dobraczyński, Krzysztof Romanowski, Józef Gałęzowski; w 1748 r. Łukasz Węgleniński, Krzysztof Romanowski i Łukasz Wereszczyński; w 1749 r. Marcin Koźmian; w 1750 r. Ignacy Komorowski, Józef Romanowski i Antoni Gruszecki; w 1751 r. Józef Łopuski, Michał Bobrowski, Marcin Koźmian, Antoni Gruszecki i Łukasz Węgleniński; w 1753 r. Antoni Gruszecki, w 1754 r. Jan Kunicki i Krzysztof Romanowski, w 1755 r. Maciej Ciemniewski i Jan Czułczycki; w 1756 r. Antoni Kochowski i Maciej Kazimierz Horoch; w 1759 r. Antoni Dłużewski; w 1760 r. Łukasz Wereszczyński; w 1761 r. Józef Bąkowski; w 1762 r. Józef Komorowski i Maciej Kazimierz Horoch; w 1764 r. Jan Franciszek Dłużewski, Andrzej Ślugocki i Józef Joachim Komorowski, wreszcie Stefan Kunicki; w 1765 r. Józef Joachim Komorowski i Stefan Kunicki, w 1766 r. Józef Joachim Komorowski i Antoni Dobraczyński; w r. 1767 i następnym Łukasz Węgleniński; w 1769 r. Józef Wereszczyński, w 1770 r. i dwóch następnych latach W. J. L. Węgleniński; w 1775 r. Mateusz Świrski, F. Kunicki, Michał Suchodolski i Jan Rokicki. W 1776 r. Ignacy Szorc i Jakób Rzewuski; w 1777 r. Mateusz Świrski; w 1778 r. Łukasz Węgleniński i F. Kunicki, wreszcie Wojciech Suchodolski; w 1779 r. Jan Rokicki; w 1780 r. Michał Suchodolski, Karol Boniecki, Onufry Rokicki;
czną funkcję deputacką. I tutaj zaznaczyć należy, że ziemstwo nie skore było do wynagradzania swoich elektów, czego dowodem długoletni proces ze strony Macieja Ciemniewskiego, o niezapłaceniu ojcu tegoż 6000 zł. za funkcję deputacką (1762 r.), taksamo ze strony Ludwika Bonieckiego, podsedka ziemskiego Chełmskiego, ze strony spadkobierców po Józefie Jakubowskim, komorniku ziemskim Chełmskim o 2000 zł. za dwuletnią funkcję deputacką. Procesy te wlokły się latami. W 1754 r. uchwalono, że póki ziemia z długów nie wyjdzie, bracia, zostający na funkcjach, płacy za to brać nie będą.
W chełmskiej ziemi były trzy większe szkoły dla młodzieży miejskiej a mianowicie: akademia w Zamościu, szkoły Pijarzystów w Chełmie i wreszcie OO. Jezuitów w Krasnymstawie. W 1661 r. starało się ziemiaństwo chełmskie, aby pierwsza z tych szkół tj. akademia, godnych Rzptej kształcała synów, tych praw i przywilejów używać mogła, które akademii krakowskiej przysługiwały, a profesorów akademii uwalniano stale od opłaty pogłównego. OXX. Pijarzystach była już mowa, że i o ich instytucję dbał sejmik, a co do najpóźniejszej fundacji, tj. szkół dźwigniętych przez OO. Jezuitów, upraszano o aprobację tej fundacji przez sejm, aby tem większe ozdoby pobożności i nauki ćwiczenie się odbywało. Uboga ziemia nie była Beocją w Rzptej i mądry Staszyc osiadł na starość w Hrubieszowskiem.
Pomimo ubóstwa ziemi, świadczenia jej do skarbu publicznego, jakoteż wydatki na wojsko, były nie małe. Niemamy oczywiście cyfr pełnych, musimy się zadowolić datami urywkowemi, ale i te dają nam pojęcie o wysiłkach ziemstwa, czynionych dla zasilania skarbu Rzptej. I tak np. w 1623 r. poborca ziemi chełmskiej dostawia podskarbiemu 20834 zł. p. z dwojga podymnego, zebranego z ziemi i powiatu. W 1636 r., z dwunastu poborów uchwalonych wydano 18,000 zł. na żołnierza powiatowego, a podskar-
---
w 1782 r. F. Prażmowski, Antoni Stamirowski, Ignacy Szorc i Mateusz Świrski; w 1783 r. Waclaw Michał Boniecki i Wojciech Antoni Poletyło; w 1784 r. Onufry Węgleński, Antoni Gałęzowski i Jan Ciemniewski; w 1785 r. Jan Szklinski, w 1786 r. Józef Kalasanty Świrski i Łukasz Szymkowicz Szklinski; w 1788 r. Feliks Klemens Wereszczyński i Józef Wereszczyński; w 1789 r. Marcin Dobiecki; w 1790 r. Franciszek Kunicki, Wojciech Świrski i Onufry Węgleński; w 1792 r. Wojciech Poletyło; w 1793 i 1794 r. Józef Świrski. Wypląwa z tej listy także i ten wniosek, że największa liczba marszałków idzie równolegle z największą liczbą roczną sejmików i że to ostatnie przypadła na czas prepotencji sejmików, a więc na czasy Jana Kazimierza—aż po sejm niemy, pomimo że mnóstwo sejmików z tych właśnie czasów jest wprost odroczeniem sejmiku a temsamem—że przewodniczyli na tychże sejmikach ciż sami marszałkowie.
biemu na zapłatę wojsk dostarczono 32,500 zł. W 1642 r. wydano na wojsko czopowe z dwóch lat 22,000 zł. po odciągnięciu konfli-
grat, a już w następnym roku uchwalono „trojga czopowego.“ Po-
mimo, że sedem belli miał nieprzyjaciel w ziemi chełmskiej—
brzmi uchwała z 1650 r.— i że ziemia jest spustoszona, a jednak,
lubo wolna od podatków, dala „dwójga“ podymnego a i teraz kar-
mowe pieniądze z dóbr Rzpltej do skarbu. W 1651 na wyplacenie
30,000 zł. do skarbu uchwalono pięć poborów łanowych, na zapłatę
wojska w 1658 r. dziesięć poborów, a nadto czopowe i 10 zł. z każ-
dego tysiąca od kapitałów; wreszcie i pogłowne po 12 zł. od kup-
ców, od czeladzi 3 zł., a od towarzyszów rzemiosł po złotemu.
Wypowiadając zasadę, że nigdyby do związku wojska nie przy-
szło, gdyby zasługi akuratnie płacono, uchwalono i w następnym
roku na zapłacenie 28,981 zł. akcyzę i czopowe, ale polecono za-
razem posłom na sejm, ponieważ już siła pieniędzy do skarbu przy-
było, na żadne nowe nie zezwalać podatki, a gdyby konieczność
wymagała podatków, tedy namówić mają sposób, aby nie do skar-
bu oddawane były, ale by szafunek i płaca w województwie po-
zostawały chorągwiom, których proporcjonalny podział pomiędzy
województwa ma być uczyniony. Posłowie jednak deklarowali
na sejmie sumę, trzem poborom odpowiadającą, uchwalono przeto
na sejmiku 1659 r. wniesć czopowe, akcyzę, a nadto 12,000 zł.
gotówkę do skarbu. Przyszły jeszcze cięższe czasy i tak w 1670 r.
w lipcu uchwalono sześć poborów na zapłatę wojska, a w grudniu
na wyplacenie dwóch milionów, które sobie likwidowało wojsko,
uchwalono 20 poborów, prowent od likworów i dupłę czopowego,
którą na rok za 16,000 zł. wydzierżawiono Na dopełnienie kwoty
wojsku, w maju następnego roku postanowiono wydać trzy pobory
a znów na zapłacenie ćwierci trzy pobory. Ale mimo że jeszcze
poborów kilka uchwalono, nie wystarczyło to wszystko na zapłatę
wojska, więc 1673 r. postanowiono wydać pogłowne od wszystkich
bez wyjątku, szelężny podatek, dupłę szosowego, zaarendowaną za
12,000 zł. i podymne na wyprawę, tj. cztery złote z dymu. Ziemia
miała długi, a nadto uspokoić nie miała czem ordynowanego do
ziemi z komisyi Łwowskiej żołnierza, toż jeszcze raz we wrześniu
na zapłatę wojsku uchwala ośm poborów— po nad wszystkie po-
datki już uchwalone. Były to wielkie sumy, które wypłacano woj-
sku. W 1676 r. wypłacono blisko 70 tysięcy wojsku, a już 1679 r.
deklarowano ziemi sumę 200,000 na zapłatę i wtedyto uchwalono
półtrzecia pogłownego z całej ziemi od wszystkich, na wyplacenie
tej kwoty; tylko Marcina Zamojskiego, ze względu na fortyfikację
Zamościa, uwolniono, a nadto i szelężne uchwalono. Zrywano też
w owych czasach sejmiki, a po takim zerwanym sejmiku, w 1681 r. uchwalono na zapłatę wojsku z dyspartymentu komisyi lwowskiej „dziesięciorga podymnego“, które i Żydzi płacić mieli i szeleżne, które za 18,000 wydzierżawiono. Uchwalono też, że gdyby duchowieństwo nie zapłaciło, należy egzekucją obciążyć dobra biskupstwa. W 1684 r. skarb pochłania troje pogłównego, szeleżne i czopowe za 7,000 wydzierżawione, a w następnym roku dziesięcioro podymnego, poborów dwa i dziesięć poborów od drobnej szlachty. W 1685 r. przypadło na ziemię wypłacić wojsku 150 tysięcy zł., toż zapadły uchwały wysokich poborów, jak czterdzieście podymnego w latach 1686, 1688, prócz czopowego; w 1690 r. piętnaście podymnego i szeleżne generalne, puszczone w arendę za 46,000 zł. i dwoje pogłównego, w 1691 r., 40 podymnego, w następnym 20 podymnego, a drobna szlachta tyleż poborów, a nadto czopowe; w 1697 r. szeleżne generalne i czopowe, które razem wyniosło 50 tysięcy. Nie dziw, że wobec tak wysokich poborów, na sejmiku 1698 r. wola szlachta: już prawie ostatnią krew poddanych naszych wycisnęły te nieszczęścia, jak związek wojsk skonfederowanych, jak przechody wojsk litewskich. Toż szeleżne spadło do 24,000 zł. czopowe do 6,000, podczas gdy Zamojszczyzna z dóbr ordynackich obowiązała się do lat czterech corocznie składać szeleżnego 16,000, czopowego 4,000. Odtąd już szeleżne i czopowe stale uchwalano, a sumy brakujące do skarbu dopełmiano dziesięciorgiem podymnego lub dwudziestoma podymnemi, które jak 1711 r. wynosiło w ziemi 52,800 zł. Od 1716 r. widzimy już stałe zmniejszenie poborów i dokonano też w ziemi rewizyi generalnej dymów, ustanawiając, by na dym szło 8 półlaników, 16 połowiczników na dym, osiadłych chalup sochami robiących półlaników 16 na dym, zagrodników 42 na dym; w miastach cztery domy szynkowe na dym, w innych zaś 8 domów na dym, mniejszych domków 12.
Z jednego dymu płacono corocznie według uchwały sejmowej 1770 r. ośm groszy.
I piechotę łanową kilkakroć dostawiano na wojny, uchwala- jąc z piętnastu łanów jednego pachołka z przydatkiem sumy pieniężnej, tj. wyprawy całej na tę piechotę (12,000 zł. na pół roku), którą dostawiano pod komendę starszyzny, jak np. 1658 r., wojewody kijowskiego. W r. 1649, kiedy i do ziemi dotarły bunty włościan, postawiono zaciąg „służących sto ludzi” po kozacku pod dowództwem rotmistrza Regowskiego, któremu zapłacono 15,000 zł. a towarzystwu po 30 zł. na ćwierć. W 1649 r. wobec niebezpieczeństw, uchwalono zaciąg 200 po kozacku, pod komendą Samuela Mirzy Brzezickiego, podczaszego Chełmskiego i Ludwika Bądzinskiego, a na chleb naznaczono 6 zł. z łanu, pomimo — że — jak to podniesiono — ziemia ferro et igne za inkursyją nieprzyjacielską była zniszczona. Był to czas, kiedy i ruszeniem pospolitem wspierano ojczyznę w niebezpieczeństwie, a duktorem, jak np. w 1631 r., był Adam Pszonka, chorąży chełmski. W 1672 r. dla bezpieczeństwa ziemi uchwalono zaciąg 60 „służałych” po kozacku, pod Samuelem Regowskim, płacąc „na koń” za ćwierć 150 zł. W 1676 r. postawiono piechotę pod dowództwem podkomorzego Chełmskiego, Jana Karola Romanowskiego, uchwalając pieczęgo jednego na 28 dymów, a w 1702 r. z dymów dziesięciu ustanowiono jednego pieczęgo i wtedyto ziemia, silnie stanawszy przy królu, ustanowiła, iż gdyby kto na jakie secesyje ważył się, albo z nieprzyjacielem znosić się zamierzał, pro hoste patriae miany być ma i przeciwko takiemu wszyscy powstać mamy, a jeżeliby in recenti facto był convictus, ma być rozsiekaný. Trzymano się Sasa i jak 1714 r. postawiono z dziesięciu dymów konnego, ale zarazem dodano, by kontrybucyi Saskaie tj. wojsku saskiemu nikt nie wydawał i srodze skarżono się, że wojsko saskie wybierało podatek według przeładowanych taryf. Dodać i to należy, że już w czasach Jana Kazimierza wołano o aukcję wojska i że 1740 r. żądano przez posłów by zwiększoł liczbe wojska do 36,000, a to w taki sposób, by porcyę na samych żołnierzy obracano, a gaże oficerskie aby skarb płacił. Podnoszono trafnie, że dawniej z łanów królewskich było 16,000 piechoty, a teraz regiment o dwiustu ludziach! Chelmianie to polecają posłom swym w 1666 r. wystąpić przeciwko subiektom, zamierzającym na sejmie wniesć protestację przeciwko ćwierci na prędce wojsku do zapłaty pozwołonej. Są to chwałebne a ustawiczne wołania o wojsko, a także i o reparacye fortec! Jeszcze w 1716 r. uchwalił lustracyję sołtystw ziemianie chełmscy celem pomnożenia piechoty.
Wobec dat powyższych, stwierdzić można, że samorząd ziemski w Chełmskiem tak na obronę Rzplej, jakoteż i na wojsko, nie szczędził ofiar i powiększał je w miarę istotnej potrzeby Rzplej. W najgorętszych opałach Rzplej, w ciągu całego XVII w., starają się ziemianie Chełmscy iść równo z szlachtą całej Rzplej i twierdzić można, że był to materyał obywatelski tak zdatny do obrony, iż mógł wytrzymać porównanie z najlepszym materyałem zachodnim, także i w wojnie, co się zresztą dowodnie okazało podczas odsieczy Wiedeńskiej.
(d. n.)
ANTONI PROCHASKA | 6e7ec894-0cbe-4c72-827c-1dd910693e6d | finepdfs | 3.638672 | CC-MAIN-2024-30 | https://bazhum.muzhp.pl/media/files/Przeglad_Historyczny/Przeglad_Historyczny-r1908-t6-n2/Przeglad_Historyczny-r1908-t6-n2-s155-172/Przeglad_Historyczny-r1908-t6-n2-s155-172.pdf | 2024-07-17T22:04:40+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-30/segments/1720763514809.11/warc/CC-MAIN-20240717212939-20240718002939-00465.warc.gz | 105,648,123 | 0.998631 | 0.999558 | 0.999558 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
598,
2419,
4999,
7577,
10001,
12586,
15126,
17747,
20407,
23005,
25609,
28216,
30737,
34363,
37958,
40715,
43364,
45934,
48333
] | 1 | 0 |
Rady Nadzorczej
Spółki Niezapominajka Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Michałowie
z dnia 25 stycznia 2021 roku
w sprawie przeprowadzenia postępowania kwalifikacyjnego na stanowisko PREZESA Zarządu SPÓŁKI NIEZAPOMINAJKA Sp. z o.o. z siedzibą w Michałowie.
Działając na podstawie art. 201 § 4 Kodeksu spółek handlowych w zw. z art. 219 i art. 222 Kodeksu Spółek Handlowych oraz postanowień § 16 ust. 4 Aktu Założycielskiego spółki NIEZAPOMINAJKA Sp. z o.o. z dnia 13.12.2019r. (Rep. „A” Nr 24577/2019) Rada Nadzorcza postanawia, co następuje:
1. Ogłasza się postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko PREZESA spółki NIEZAPOMINAJKA sp. z o.o. w Michałowie
2. Treść ogłoszenia o postępowaniu kwalifikacyjnym, o którym mowa w pkt. 1, oraz warunki tego postępowania zawiera załącznik do niniejszej uchwały.
3. Postępowanie kwalifikacyjne przeprowadza Komisja Konkursowa w składzie:
Przewodniczący – Maciej Łapuc
Wiceprzewodnicząca: Anna Zawistowska
Sekretarz – Aleksandra Dominika Jaworska
4. Dopuszcza się udział przedstawiciela Urzędu Miasta Michałowo jako obserwatora (bez prawa głosu) w posiedzeniu Rady Nadzorczej, na którym przeprowadzone zostanie postępowanie kwalifikacyjne.
5. Ogłoszenie zostanie opublikowane na Tablicy informacyjnej i stronie internetowej Urzędu Miasta Michałowo
6. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Głosowanie przeprowadzono w trybie jawnym.
Ilość obecnych członków Rady Nadzorczej: 3
Za uchwałą oddano głosów: 3
Przeciw uchwale oddano głosów: 0
Ilość głosów wstrzymujących się: 0
Podpisy obecnych członków Rady Nadzorczej:
1. Maciej Łapuc – Przewodniczący RN
2. Anna Zawistowska – Wiceprzewodniczący RN
3. Aleksandra Dominika Jaworska – Sekretarz RN
RADA NADZORCZA SPÓŁKI NIEZAPOMINAJKA SP. Z O.O. W MICHAŁOWIE
OGŁASZA WSZCZĘŚCIE POSTĘPOWANIA KWALIFIKACYJNEGO NA STANOWISKO CZŁONKA
ZARZĄDU - PREZESA SPÓŁKI NIEZAPOMINAJKA SP. Z O.O. Z SIEDZIBĄ W MICHAŁOWIE
Zasady przeprowadzenia postępowania kwalifikacyjnego:
1. Kandydatem na Członka Zarządu może być osoba, która spełnia łącznie wymagania określone art. 22 ustawy z dn. 16.12.2016 r. o zasadach zarządzania mieniem państwowym, w tym w szczególności następujące wymagania:
a) posiada wykształcenie wyższe lub wykształcenie wyższe uzyskane za granicą uznane w Rzeczypospolitej Polskiej, na podstawie właściwych przepisów prawa,
b) posiada co najmniej 5-letni okres zatrudnienia na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania, spółdzielczej umowy o pracę, lub świadczenia usług na podstawie innej umowy lub wykonywania działalności gospodarczej na własny rachunek,
c) posiada co najmniej 3-letnie doświadczenie na stanowiskach kierowniczych lub samodzielnnych albo wynikające z prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek,
d) spełnia inne wymogi określone w przepisach odrębnych, a w szczególności nie narusza ograniczeń lub zakazów zajmowania stanowiska członka organu zarządzającego w spółkach handlowych, a mianowicie:
i. posiada pełną zdolność do czynności prawnych,
ii. nie była skazana prawomocnym wyrokiem za przestępstwa określone w przepisach rozdziałów XXXIII-XXXVII Kodeksu karnego oraz w art. 585, art. 587, art. 590 i art. 591 ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych.
2. Kandydatem nie może być osoba, która spełnia przynajmniej jeden z poniższych warunków: a) pełni funkcję społecznego współpracownika albo jest zatrudniona w biurze poselskim, senatorskim, poselsko-senatorskim lub biurze posła do Parlamentu Europejskiego na podstawie umowy o pracę lub świadczy pracę na podstawie umowy zlecenia lub innej umowy o podobnym charakterze, b) wchodzi w skład organu partii politycznej reprezentującego partię polityczną na zewnątrz oraz uprawnionego do zaciągania zobowiązań, c) jest zatrudniona przez partię polityczną na podstawie umowy o pracę lub świadczy pracę na podstawie umowy zlecenia lub innej umowy o podobnym charakterze, d) pełni funkcję z wyboru w zakładowej organizacji związkowej lub zakładowej organizacji związkowej spółki z grupy kapitałowej, e) jej aktywność społeczna lub zarobkowa rodzi konflikt interesów wobec działalności Spółki, f) nie może pełnić funkcji w zarządzie spółki zgodnie z regulacją Ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.
3. Kandydat powinien posiadać między innymi: a) wykształcenie kierunkowe (preferowane wykształcenie na kierunkach: budownictwo, ekonomiczne, prawnicze, administracyjne, zarządzanie) i doświadczenie zawodowe odpowiadające sektorowi, w którym funkcjonuje Spółka, b) znajomość przedmiotu działalności Spółki oraz sektora, w którym działa Spółka, c) znajomość zagadnień związanych z zarządzaniem, w szczególności z zarządzaniem placówkami budżetowymi: wiedzę z zakresu regulacji prawnych dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej, wiedzę z zakresu zasad kontrolingu i metod budżetowania, w tym znajomość stosownych narzędzi informatycznych, d) znajomość zasad funkcjonowania spółek handlowych, ze szczególnym uwzględnieniem spółek z udziałem jednostek samorządu terytorialnego, e) znajomość ograniczeń prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, f) znajomość zasad nadzoru właścicielskiego, oceny projektów inwestycyjnych, rachunkowości, finansów przedsiębiorstwa, audytu i kontroli finansowej.
Dodatkowymi atutami będą: - znajomość języków obcych, - umiejętność analitycznego i strategicznego myślenia, - wysoko rozwinięte umiejętności interpersonalne, organizacyjne i negocjacyjne, - doświadczenie w kontrolingu/analizie, -, - komunikatywność i samodzielność, - wysoka odporność na stres, umiejętność podejmowania decyzji i pracy pod presją czasu.
4. Głównymi zadaniami na oferowanym stanowisku będą: - współdział w kształtowaniu i realizowaniu polityki finansowej Spółki, - wdrażanie i rozwój narzędzi kontrolingowych i metod budżetowania, -
opracowywanie analiz i rekomendacji dla podejmowania decyzji zarządczych, - bieżące monitorowanie i raportowanie sytuacji finansowej Spółki, - tworzenie prognoz finansowych, raportów i analiz, - przewidywanie ryzyka biznesowego oraz finansowego, - aktywny udział w procesach inwestycyjnych, w tym związanych z realizacją strategicznego planu rozwojowego, - nadzór na pionem finansowo-księgowym Spółki, - współdziałanie w realizacji zadań z zakresu marketingu i sprzedaży usług, - wykonywanie innych zadań związanych z bieżącą działalnością Spółki.
5. Celem potwierdzenia spełnienia wymogów, o których mowa w pkt. 1, kandydat zobowiązany jest przedstawić w zgłoszeniu kandydata dokumenty:
a) dokument potwierdzający posiadanie wykształcenia wyższego,
b) dokumenty potwierdzające co najmniej 5-letni okres zatrudnienia, w tym świadectwa pracy lub zaświadczenia o zatrudnieniu, zaświadczenia o prowadzeniu działalności gospodarczej lub odpisy z KRS bądź inne dokumenty potwierdzające wymagania wskazane w pkt. 1 b);
c) dokumenty potwierdzające co najmniej 3-letnie doświadczenie na stanowiskach kierowniczych lub samodzielnych albo wynikające z prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek, w tym świadectwa pracy lub zaświadczenia o zatrudnieniu, zaświadczenia o prowadzeniu działalności gospodarczej lub odpisy z KRS bądź inne dokumenty potwierdzające wymagane doświadczenie pracy,
d) oświadczenie kandydata o niepodleganiu określonym w przepisach prawa ograniczeniom i zakazom zajmowania stanowiska członka zarządu, w tym nie naruszaniu ograniczeń lub zakazów zajmowania stanowiska członka zarządu,
e) oświadczenie kandydata o posiadaniu pełnej zdolności do czynności prawnych,
f) oświadczenie o niekaralności oraz oświadczenie kandydata o braku wszczętych i toczących się postępowań karnych lub karno-skarbowych przeciw kandydatowi.
6. Celem potwierdzenia spełnienia wymogów, o których mowa w pkt. 2 kandydat zobowiązany jest przedstawić w zgłoszeniu oświadczenie, iż w stosunku do niego nie zachodzi żadna z okoliczności wymienionych w pkt. 2.
7. Oświadczenia, o których mowa w pkt. 5 lit d) – f) i w pkt. 6 kandydat zobowiązany jest złożyć w oryginale, natomiast dokumenty, o których mowa w pkt. 5 lit a) – c) mogą być złożone w kopii potwierdzonej za zgodność z oryginałem przez kandydata - w takiej sytuacji kandydat, w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej jest zobowiązany do przedstawienia oryginałów lub urzędowych odpisów przedłożonych przez siebie dokumentów, pod rygorem wykluczenia z dalszego postępowania kwalifikacyjnego. W toku postępowania kwalifikacyjnego kandydaci mogą przedstawić dodatkowe dokumenty (referencje, rekomendacje, certyfikaty).
8. Niezależnie od oświadczeń i dokumentów, o których mowa w pkt. 5-6, kandydat zobowiązany jest przedłożyć w zgłoszeniu: a) list motywacyjny, zawierający własnoręcznie podpisane oświadczenie o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych dla celów postępowania kwalifikacyjnego (którego wzór stanowi załącznik do niniejszego ogłoszenia) wraz ze wskazaniem numeru telefonu i adresu e-mail do kontaktów dla celów postępowania kwalifikacyjnego, b) życiorys zawodowy zawierający opis dotychczasowych doświadczeń i osiągnięć kandydata w pracy zawodowej.
9. Zgłoszenia kandydatów do postępowania kwalifikacyjnego można składać osobiście, pocztą elektroniczną bądź drogą pocztową w zamkniętej kopercie z dopiskiem: "Postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko Członka Zarządu spółki NIEZAPOMINAJKA sp. z o.o." w terminie do 02.02.2021 roku, do godziny 15:00 w Urzędzie Miejskim w Michałowie ul. Białostocka 11, 16-050 Michałowo.
10. Zgłoszenia przesłane pocztą e-mail: email@example.com będą rozpatrywane, jeśli wpłyną do Spółki, w ww. określonym terminie.
11. Zgłoszenia niespełniające wymagań określonych w ogłoszeniu lub złożone po upływie terminu określonego w ogłoszeniu nie podlegają rozpatrzeniu, a kandydaci nie wezmą udziału w postępowaniu.
12. Kandydaci spełniający wymogi formalne i merytoryczne, wskazani po przeprowadzeniu analizy dokumentów aplikacyjnych, zostaną zaproszeni na rozmowy kwalifikacyjne. Każdy z zaproszonych kandydatów zostanie poinformowany telefonicznie lub za pośrednictwem poczty elektronicznej o godzinie i miejscu (dokładny adres, nr sali) przeprowadzenia rozmowy kwalifikacyjnej.
13. Decyzją Rady Nadzorczej termin i miejsce rozmowy kwalifikacyjnej może zostać zmieniony. W takim przypadku o zmianie terminu zaproszeni kandydaci zostaną poinformowani telefonicznie lub za pośrednictwem poczty elektronicznej.
14. Tematyka zagadnień będących przedmiotem rozmowy kwalifikacyjnej będzie obejmować w szczególności zagadnienia wymienione w pkt. 3.
15. Kandydaci mogą otrzymać do wglądu następujące dokumenty i informacje o Spółce: - Akt założycielski Spółki. Po informacje oraz dokumenty kandydat zgłasza się osobiście, przy czym przed ich
otrzymaniem kandydat będzie zobowiązany do złożenia oświadczenia o zachowaniu tych informacji w poufności.
16. Rada Nadzorcza, po zakończeniu postępowania kwalifikacyjnego, powiadomi kandydatów uczestniczących w postępowaniu o jego wynikach na wskazany przez kandydata w zgłoszeniu do postępowania numer telefonu lub adres poczty elektronicznej.
17. Rada Nadzorcza zastrzega sobie prawo zakończenia postępowania kwalifikacyjnego, w każdym czasie, bez podania przyczyny i bez wyłonienia kandydatów. W takiej sytuacji Rada Nadzorcza poinformuje kandydatów o zakończeniu postępowania kwalifikacyjnego na wskazany przez kandydata w zgłoszeniu do postępowania numer telefonu lub adres poczty elektronicznej.
18. Wyniki postępowania zostaną przekazane kandydatom zaproszonym na rozmowy kwalifikacyjne telefonicznie lub za pośrednictwem poczty elektronicznej.
19. Dokumenty złożone przez kandydatów, którzy nie zostali wybrani w postępowaniu kwalifikacyjnym, można odebrać w terminie do 2 miesięcy po ogłoszeniu wyniku postępowania kwalifikacyjnego. Zgłoszenia, które nie zostaną odebrane w ww. terminie zostaną zniszczone.
20. Administratorem danych osobowych jest spółka NIEZAPOMINAJKA Sp. z o.o. w Michałowie.
21. Podane przez kandydata dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a) Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (dalej „RODO”) w celu przeprowadzenia i rozstrzygnięcia postępowania kwalifikacyjnego na stanowisko Członka Zarządu/Prezesa Zarządu. Kandydaci posiadają prawo wglądu do treści swoich danych osobowych i ich poprawiania oraz prawo do wycofania zgody w każdym momencie, zaś podanie danych jest dobrowolne. Pełna treść obowiązku informacyjnego zgodnie z art. 13 ust. 1 - 2 RODO została wskazana, we wzorze oświadczenia o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych kandydata dla celów postępowania kwalifikacyjnego.
Oświadczenie – zgoda na przetwarzanie danych osobowych
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w dokumentach aplikacyjnych złożonych przeze mnie do celów prowadzenia procesu rekrutacji na stanowisko Prezesa Zarządu w spółce Niezapominajka Sp. z o.o. z siedzibą w Michalowie.
...............................................................................................................................
...............................................................................................................................
data i miejsce ........................................................................................................ podpis kandydata
Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych; RODO) informuje się, iż:
1. Administratorem Danych Osobowych (dalej ADO) Pani/Pana danych osobowych jest Niezapominajka Sp. z o.o. w organizacji z siedzibą w Michalowie ul. Białostocka 21, 16-050 Michałowo
2. Kontakt z ADO możliwy jest pod adresem: ul. Białostocka 21, 16-050 Michałowo Michałowo pod tel. 85 7 131 776,
3. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są dla celów prowadzenia procesu rekrutacji na stanowisko Prezesa Zarządu w spółce Niezapominajka Sp. z o.o. z siedzibą w Michalowie - na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a), c) RODO
4. Odbiorcami Pani/Pana danych osobowych będą podmioty uprawnione do uzyskania danych osobowych na podstawie przepisów lub na podstawie umowy o powierzeniu przetwarzania danych
5. Pani/Pana dane nie będą przekazane do państwa trzeciego lub organizacji międzynarodowej.
6. Dane osobowe będą przechowywane przez czas trwania rekrutacji, nie dłużej niż do czasu cofnięcia zgody.
7. Ma Pani/Pan prawo do żądania od ADO dostępu do swoich danych osobowych i ich sprostowania. W przypadkach określonych przepisami prawa przysługuje Pani/Panu prawo żądania usunięcia danych osobowych, żądania ograniczenia przetwarzania danych osobowych, a także prawo do przenoszenia danych osobowych.
8. Ma Pani/Pan prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie, co nie będzie miało wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem
9. Ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10. Podanie danych osobowych jest wymogiem ustawowym i jest Pani/Pan obowiązany do podania danych, a niepodanie danych uniemożliwia przeprowadzenie procesu rekrutacji z Pani/Pana udziałem
11. Pani/Pana dane nie będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany przy podejmowaniu decyzji, w tym nie będą profilowane.
...............................................................................................................................
...............................................................................................................................
data i miejsce ........................................................................................................ podpis kandydata | <urn:uuid:014e5450-cd05-4618-ae02-802022e9653f> | finepdfs | 1.155273 | CC-MAIN-2021-21 | https://bip.ug.michalowo.wrotapodlasia.pl/resource/file/preview/id.6003 | 2021-05-09T08:19:59+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-21/segments/1620243988961.17/warc/CC-MAIN-20210509062621-20210509092621-00186.warc.gz | 163,413,301 | 0.99993 | 0.999983 | 0.999983 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1714,
5903,
10775,
12888,
16069
] | 2 | 1 |
ROPS-III.052.11.2018
ZAPYTANIE OFERTOWE
I. ZAMAWIAJĄCY
Województwo Świętokrzyskie - Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego, Al. IX Wieków Kielc 3, 25-516 Kielce.
NIP: 9591506120
REGON: 291009337
II. PRZEDMIOT ZAMÓWIENIA
1. Przedmiotem zamówienia jest kompleksowe przygotowanie i organizacja gali finałowej III edycji konkursu „Lider ekonomii społecznej" 2018 realizowanej w ramach projektu pozakonkursowego „Świętokrzyska Ekonomia Społeczna".
2. Zamówienie zostanie wykonane w ramach projektu pozakonkursowego „Świętokrzyska Ekonomia Społeczna" realizowanego przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego, współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego na lata 2014-2020, Oś Priorytetowa 9 Włączenie społeczne i walka z ubóstwem, Działanie 9.3 Wspieranie ekonomii i przedsiębiorczości społecznej w celu ułatwienia dostępu do zatrudnienia, Poddziałanie 9.3.2 Koordynacja działań na rzecz ekonomii społecznej.
3. O udzielenie zamówienia mogą się ubiegać wyłącznie spółdzielnie socjalne ustawa z dnia 27 kwietnia 2006 r. o spółdzielniach socjalnych, art. 15a
4. Szczegółowy Opis Przedmiotu Zamówienia znajduje się w Załącznik Nr 1 do niniejszego zapytania ofertowego.
5. Kod CPV - 8000000-4
Kielce, 16.05.2018 r.
III. TRYB UDZIELENIA ZAMÓWIENIA
Z uwagi na fakt, iż szacunkowa wartość przedmiotu zamówienia nie przekracza wartości 30 000,00 EURO, postępowanie prowadzone jest bez stosowania przepisów ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (Dz. U. z 2017 r., poz. 1579), zgodnie z art. 4 pkt. 8. Przedmiotowe zamówienie zostaje udzielone na zasadach określonych przez Zamawiającego zgodnie z Rozdziałem IV Instrukcji Zasady udzielania zamówień publicznych i regulaminu pracy komisji przetargowej, stanowiącej załącznik nr 1 do Uchwały nr 2081/16 Zarządu Województwa Świętokrzyskiego z dnia 16 grudnia 2016 r.
IV. TERMIN I MIEJSCE ŚWIADCZENIA USŁUGI
Planowany termin Gali – 21 września 2018, w godzinach 17:00 – 23:00 (rozpoczęcie części oficjalnej- godz. 18.00). Miejsce – Kielce. Pomieszczenia, w których odbywać się będzie przedsięwzięcie muszą być dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych ruchowo.
V. FORMA WSPÓŁPRACY
Umowa
VI. WYMAGANIA WOBEC WYKONAWCY
1. Wykonawca musi posiadać niezbędne uprawnienia, doświadczenie oraz potencjał organizacyjny i ekonomiczny do wykonania zamówienia.
2. Wykonawca zamówienia dysponuje odpowiednim potencjałem technicznym oraz zasobami zdolnymi do wykonania zamówienia.
3. Sytuacja ekonomiczna i finansowa Wykonawcy powinna być na tyle stabilna, aby zapewnić prawidłowe wykonanie przedmiotu zamówienia.
VII. OPIS SPOSOBU PRZYGOTOWANIA OFERTY
1. Każdy Wykonawca ma prawo złożyć tylko jedną ofertę.
2. Ofertę należy sporządzić na formularzu ofertowym według wzoru stanowiącego Załącznik nr 2 do niniejszego zapytania ofertowego (Formularz Ofertowy). W przygotowanej ofercie należy wskazać cenę netto i cenę brutto ( netto + podatek VAT). Wykonawca uwzględni w cenie wszelkie koszty realizacji przedmiotu zamówienia.
3. Oferta powinna zostać podpisana przez osobę (osoby) uprawnioną do reprezentowania Wykonawcy.
4. Zamawiający nie dopuszcza składania ofert częściowych.
5. W przypadku uznania za najkorzystniejszą ofertę złożoną przez Wykonawcę drogą elektroniczną na wskazany adres e-mail Zamawiający zażąda dostarczenia złożonej oferty w oryginalnej formie pisemnej przed podpisaniem umowy.
VIII. MIEJSCE I TERMIN SKŁADANIA OFERT
1. Ofertę należy przesłać w formie skanu za pomocą poczty elektronicznej na adres mailowy:
2. email@example.com wpisując w tytule: „Oferta –Gala Lider Ekonomii Społecznej"
lub dostarczyć w zaklejonej kopercie na adres:
Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej
Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego
Al. IX Wieków Kielc 3, 25-516 Kielce Budynek C2 p. 311, III piętro z dopiskiem „Oferta –Gala Lider Ekonomii Społecznej"
3. Ofertę należy składać do dnia 24.05. 2018 r. do godziny 11.00. Otwarcie ofert nastąpi 24.05.2018 br. o godzinie 12:00 w pok. 307a.
1. Oferty złożone po terminie nie będą rozpatrywane.
IX. KRYTERIUM OCENY OFERTY
1. Cena (C) - 70 %, gdzie 1 % - 1 pkt.
2. „Fair trade" (F), użycie do permanentnego serwisu kawowego przynajmniej jednego produktu ze znakiem „Fair trade" lub równoważnym - 10 %, gdzie 1 % - 1 pkt.
1. Dokumentacja video gali (V) – 20 %, gdzie 1 % - 1 pkt..
G. ZASADY PRZYZNAWANIA PUNKTÓW:
1. Cena oferty (C) - liczba punktów dla każdej ocenianej oferty zostanie wyliczona wg poniższego wzoru, gdzie zaokrąglenia dokonane zostaną z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku (max 70 pkt):
C -
ilość punktów badanej oferty w kryterium ceny
C
min
-
cena oferty (brutto) najniższa spośród wszystkich ofert
C bad - cena oferty (brutto) badanej oferty.
2. „Fair trade" (F), waga 10 % użycie do permanentnego serwisu kawowego (dotyczy kawy z ekspresu) kawy ze znakiem „Fair trade". Dodatkowe punkty zostaną przyznane za uwzględnienie w ofercie, na potrzeby świadczenia usługi cateringowej będącej przedmiotem zamówienia kawy, która została wyprodukowana w sposób zapewniający, że drobni producenci/tki lub pracownicy/ce plantacji otrzymali zapłatę umożliwiającą pokrycie kosztów produkcji i zapewnienie podstawowych potrzeb niezbędnych dla prowadzenia godnego życia. Dodatkowe punkty zostaną przyznane według następujących zasad: uwzględnienie w ofercie kawy spełniającej wymagania określone przez zamawiającego - 10 pkt, brak uwzględnienia w ofercie kawy spełniającej wymagania określone przez zamawiającego - 0 pkt.
3. Zapewnienie dokumentacji video Gali (V). Wykonawca zapewni obsługę video całej Gali. Nagranie zostanie przekazane Zamawiającemu na płycie DVD (+1 kopia). Uprzednio Wykonawca dokona odpowiedniej obróbki nagrania. Dodatkowe punkty zostaną przyznane według następujących zasad: uwzględnienie w ofercie dokumentacji video całej Gali - 20 pkt. Nie uwzględnienie w ofercie - 0 pkt.
4. Za najkorzystniejszą zostanie uznana oferta, która w wyniku oceny uzyska największą sumaryczną liczbę punktów.
5. Wynik punktowy (Wp), obliczoną wg poniższego wzoru:
C - ilość punktów w kryterium cena, wyliczona według wzoru z punktu 1.
```
WP = C + F + V gdzie: WP - wynik punktowy
```
F- ilość punktów w kryterium „Fair Trade" przyznana według zasad określonych
wpunkcie 2.
V - ilość punktów przyznanych w kryterium zapewnienie dokumentacji video Gali, przyznana według zasad określonych w punkcie 3.
Maksymalna liczba punktów za w/w kryteria wynosi 100 punktów.
X. WARUNKI PŁATNOŚCI
1. Podstawą do uregulowania płatności za wykonaną usługę będzie Protokół zdawczo odbiorczy podpisany bez zastrzeżeń przez strony umowy.
2. Płatność zostanie uregulowana przelewem na rachunek bankowy wskazany przez Wykonawcę po należytym wykonaniu usługi i dostarczeniu do siedziby Zamawiającego przez Wykonawcę prawidłowo wystawionej faktury VAT/rachunku, w terminie 14 dni (od daty doręczenia).
XI. INFORMACJE DODTAKOWE
1. Wykonawca może wprowadzić zmiany w złożonej ofercie lub ją wycofać, pod warunkiem, że uczyni to przed upływem terminu składania ofert. Zarówno zmiana, jak i wycofanie oferty wymaga zachowania formy pisemnej.
2. Zamawiający zastrzega sobie prawo zwrócenia się do Wykonawcy z prośbą o uzupełnienie złożonej oferty lub udzielnie wyjaśnień.
3. Zamawiający o wyborze najkorzystniejszej oferty poinformuje wyłącznie Wykonawcę wybranego do realizacji zamówienia.
4. Wykonawca, którego oferta zostanie wybrana do realizacji zostanie o tym poinformowany w formie pisemnej lub drogą elektroniczną.
5. Zamawiający zastrzega sobie możliwość wyboru kolejnej wśród najkorzystniejszych złożonych ofert, jeśli Wykonawca, którego oferta zostanie wybrana, jako najkorzystniejsza uchyli się od zawarcia umowy dotyczącej realizacji przedmiotu zamówienia.
6. Z wyłonionym Wykonawcą zostanie zawarta umowa uwzględniająca warunki i wymagania określone w niniejszym zapytaniu.
XII. KONTAKT Z ZAMAWIAJĄCYM
W przypadku pytań związanych z zapytaniem ofertowym należy kontaktować się drogą mailową lub telefonicznie z: Mirosławem Krzysztofkiem tel. 41 342-11-80
e-mail: firstname.lastname@example.org
XIII. ZAŁĄCZNIKI
1. Załącznik nr 1 Szczegółowy opis przedmiotu zamówienia;
2. Załącznik nr 2 Formularz ofertowy;
3. Załącznik nr 3 Protokół zdawczo - odbiorczy;
4. Załącznik nr 4 Projekt umowy. | <urn:uuid:b1a047bb-01c1-4a86-8d93-1a7e8051acf4> | finepdfs | 1.057617 | CC-MAIN-2022-21 | http://www.es.umws.pl/zamowienia-publiczne/zapisz/252-zapytanie-ofertowe/16/138 | 2022-05-24T14:35:55+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2022-21/segments/1652662573053.67/warc/CC-MAIN-20220524142617-20220524172617-00591.warc.gz | 77,809,548 | 0.999917 | 0.999972 | 0.999972 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1370,
3524,
4726,
6279,
8016,
8442
] | 1 | 0 |
ZASADY ZACHOWANIA SIĘ NA WYPADEK RÓŻNYCH ZAGROŻEŃ
SKAŻENIE PROMIENIOTWÓRCZE
Wypadki radiologiczne mogą zdarzyć się wszędzie tam, gdzie materiały radioaktywne są używane lub transportowane. Ponadto mogą one mieć miejsce elektrowniach jądrowych, szpitalach, uniwersytetach, laboratoriach badawczych, w zakładach przemysłowych, na głównych drogach, liniach kolejowych oraz stoczniach.
Materiały radioaktywne są niebezpieczne z powodu szkodliwego oddziaływania niektórych typów promieniowania na komórki ciała. Im dłużej dana osoba jest narażona na promieniowanie, tym większe jest zagrożenie. Są trzy czynniki, które minimalizują oddziaływanie promieniowania na twoje ciało odległość, osłona oraz czas.
Odległość - im większa odległość pomiędzy tobą a źródłem promieniowania – tym mniejszą dawkę promieniowania otrzymasz. W razie poważnych awarii jądrowych, władze prawdopodobnie będą wzywać do ewakuacji, aby oddalić się od źródła promieniowania.
Osłona
Czas
- podobnie jak odległość – im bardziej ciężkie i gęste materiały pomiędzy tobą a źródłem promieniowania – tym lepiej. Właśnie dlatego, w czasie wypadków radiologicznych, władze będą zalecać pozostawienie wewnątrz pomieszczeń. W niektórych przypadkach, ściany twojego domu będą wystarczającym zabezpieczeniem.
- W większości przypadków natężenie promieniowania szybko maleje. Ograniczenie czasu przebywania w zasięgu promieniowania, zimniejszy wielkość pochłoniętej dawki promieniowania. Po wystąpieniu wypadków radiologicznych, lokalne władze będą monitorować wszystkie przypadki pojawienia się promieniowania i określić, kiedy mnie zagrożenie.
Przed zagrożeniem radiacyjnym
a) Na wypadek katastrofy miej przygotowane następujące rzeczy:
- przenośne radio bateryjne z zapasowymi bateriami;
- latarkę z zapasowymi bateriami;
- apteczkę i podręcznik pierwszej pomocy;
- zapas worków do przechowywania żywności;
- alarmowy zapas żywności i wody;
- otwieracz do konserw;
b) Bądź przygotowany do ewakuacji lub schronienia się w swoim domu.
- solidne obuwie.
c) Opracuj plan komunikowania się na wypadek zagrożenia.
e) Poproś krewnych lub znajomych, zamieszkałych w innych miejscowościach, aby służyli jako miejsce kontaktu dla twojej rodziny. Upewnij się czy wszyscy członkowie twojej rodziny znają nazwisko, adres i nr telefonu osoby kontaktowej.
d) Przygotuj plan oraz sposoby powrotu do domu członków rodziny, jeżeli w czasie wystąpienia zagrożenia są rozdzieleni (realna możliwość w ciągu dnia, gdy dorośli są w pracy, a dzieci w szkole.
f) Jeśli prowadzisz samodzielne gospodarstwo rolne, zastanów się nad zabezpieczeniem paszy dla zwierząt hodowlanych, ujęć wody pitnej oraz pomieszczeń dla nich.
W czasie zagrożenia radiacyjnego
a) Zachowaj spokój:
- wypadek może dotyczyć tylko terenu zakładu (elektrowni atomowej) i może nie powodować żadnych zagrożeń zewnętrznych.
- nie każdy wypadek, związany z wydostaniem się substancji promieniotwórczej jest dla ciebie niebezpieczny;
b) Uważnie i stale słuchaj radia, oglądaj telewizję krajową lub lokalną. Komunikaty określą charakter wypadku, stopień zagrożenia oraz jego zasięg i szybkość rozprzestrzeniania się – wykonaj zalecenia wynikające z komunikatów.
- weź prysznic, zmień buty i odzież;
c) Gdy powracasz do miejsca schronienia z zewnątrz:
- schowaj rzeczy noszone na zewnątrz do plastikowej torby i szczelnie je zamknij.
- nasłuchuj w radiu i telewizji komunikatów o drogach ewakuacji, tymczasowych schronach i sposobach postępowania;
d) Jeśli otrzymasz polecenie ewakuacji wykonaj niezwłocznie, według zaleceń władz (służb ratowniczych):
- zabierz przygotowane na ewakuację rzeczy.
e) W wypadku zaniechania ewakuacji, pozostań w domu:
Pamiętaj o swoich sąsiadach, którzy mogą potrzebować specjalnej pomocy przy małych dzieciach, starszych lub niepełnosprawnych osobach.
- zabezpiecz i pozamykaj okna i drzwi;
- mniej przy sobie cały czas włączone radio bateryjne;
- wyłącz klimatyzację, wentylację, ogrzewanie nawiewowe itp.;
- zamknij (uszczelnij) zasuwy piecowe i kominowe;
- pozostań wewnątrz pomieszczeń do czasu, aż władze (służby ratownicze) ogłoszą, że jest już bezpiecznie;
- udaj się do piwnicy lub innych pomieszczeń, poniżej powierzchni gruntu;
- jeśli musisz wyjść na zewnątrz, zakryj usta i nos mokrym ręcznikiem. Bądź przygotowany do ewakuacji lub schronienia się na dłuższy czas w swoim domu.
g) Nie używaj telefonu jeśli nie jest to konieczne. Linie telefoniczne są niezbędne dla akcji ratowniczej.
f) Ukryj inwentarz i nakarm go przechowaną w zamknięciu paszą.
h) Przechowuj żywność w szczelnych pojemnikach lub lodówce:
- zrezygnuj ze spożywania owoców, warzyw i wody z niepewnych źródeł.
- nie zabezpieczoną żywność przed schowaniem dokładnie opłucz;
i) Dalej postępuj zgodnie z zaleceniami określonymi przez władze (służby ratownicze) do czasu odwołania zagrożenia skażeniem promieniotwórczym
Po odwołaniu zagrożenia radiacyjnego
a) Opuść ukrycie i w razie najmniejszych podejrzeń o skażeniu poddaj siebie i rodzinę zabiegom sanitarnym.
c) W przypadku zarządzenia ewakuacji zabierz ze sobą najcenniejsze rzeczy, odzież, dokumenty i produkty żywnościowe. Zabezpiecz mieszkanie.
b) Unikaj spożywania żywności z twojego ogrodu oraz mleka od twoich krów kóz, dopóki nie będą zbadane przez lokalny urząd sanitarny.
UWOLNIENIE NIEBEZPIECZNYCH ŚRODKÓW CHEMICZNYCH
- wypadki cystern kolejowych oraz autocystern;
Najczęstszą przyczyną uwolnień niebezpiecznych środków chemicznych (NŚCh) są: - awarie i katastrofy w obiektach przemysłowych;
- rozszczelnienia rurociągów przemysłowych;
Zapamiętaj !!!
- katastrofy morskich tankowców i chemikaliowców.
Pojazdy samochodowe przewożące substancje niebezpieczne są oznakowane pomarańczowymi prostokątami tablicami z czarnymi napisami cyfrowymi, oznaczającymi rodzaj niebezpiecznej substancji według międzynarodowych oznaczeń, umieszczonymi z tyłu i przodu pojazdu w następujący sposób: np. benzyny – paliwa silnikowe.
- nr rozpoznawczy niebezpieczeństwa
- nr substancji wg wykazu ONZ
a) Jeżeli jesteś świadkiem wypadku z udziałem NŚCh – powiadom natychmiast w jakikolwiek sposób straż pożarną i policję.
- miejsce zdarzenia;
Podaj istotne dane:
- charakter zdarzenia;
b) Nie bądź kibicem zdarzenia, ale oddal się z miejsca wypadku, aby zminimalizować ryzyko zatrucia.
- swoje dane.
c) Opuść rejon zagrożony, kierując się prostopadle do kierunku wiatru.
e) Jeśli jesteś w samochodzie – zamknij okna, włącz wentylację wewnętrzną – staraj się jak najszybciej opuść strefę skażenia.
d) Chroń swoje drogi oddechowe. W tym celu wykonaj filtr ochronny z dostępnych Ci materiałów (zwilżona w wodzie lub wodnym roztworze sody oczyszczonej chusteczka, szalik, ręcznik itp.) i osłoń nim drogi oddechowe.
f) Stosuj się ściśle do poleceń służb ratowniczych lub komunikatów, przekazywanych przez lokalne środki przekazu – radio, TV, megafony.
Jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że niebezpieczne środki chemiczne przenikają do Twojego domu to:
g) Jeśli przebywałeś w strefie skażonej, zdejmij ubranie, które uległo zanieczyszczeniu i zamień je na czyste oraz dużą ilością bieżącej wody przemyj oczy, usta. nos i weź prysznic.
a) Włącz radio lub telewizor na program lokalny i stosuj się ściśle do poleceń wydanych przez lokalne władze (służby ratownicze).
c) Oddychaj przez maseczkę wykonaną z gazy, waty, ręcznika itp.
b) Uszczelnij wszystkie otwory okienne, wentylacyjne, drzwi – oklejając je taśmą klejącą, obkładając rulonami z mokrych ręczników czy prześcieradeł.
d) Zadbaj o bezpieczeństwo swoich podopiecznych, dzieci, osób niepełnosprawnych, zwierząt domowych.
e) Pozostań w wewnętrznej części budynku przy zamkniętych drzwiach – w przypadku gdzy istnieje niebezpieczeństwo skażenia chlorem, udaj się na wyższe kondygnacje np. do sąsiadów. W przypadku amoniaku – kieruj się do pomieszczeń położonych na niskich kondygnacjach.
f) Powiadom o zagrożeniu najbliższe otoczenie.
h) Nie jedz żywności i nie pij płynów, które mogły ulec skażeniu.
g) Wyłącz urządzenia elektryczne i gazowe z otwartym ogniem.
Oznaczenia materiałów niebezpiecznych
Tablica ostrzegawcza dla zbiorników (cystern) z materiałami niebezpiecznymi – oznaczenia cyfrowe | <urn:uuid:e7ea6ff5-d83b-4d9a-828d-3b17203e19f7> | finepdfs | 3.945313 | CC-MAIN-2019-22 | http://www.bip2.polanow.pl/dane/pliki/2010/2010-02-16/1266321718_SkazeniePromieniotworczeUwolnienieSubstancjiNiebezpiecznych.pdf | 2019-05-26T07:22:18Z | crawl-data/CC-MAIN-2019-22/segments/1558232258862.99/warc/CC-MAIN-20190526065059-20190526091059-00465.warc.gz | 230,823,911 | 0.999941 | 0.99999 | 0.99999 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2504,
5261,
7990,
8127
] | 1 | 1 |
1 z 3
Ogłoszenie nr 510394175-N-2021 z dnia 04.01.2021 r.
Gmina Jedlina-Zdrój: „Zakup energii elektrycznej"
OGŁOSZENIE O UDZIELENIU ZAMÓWIENIA - Dostawy
Zamieszczanie ogłoszenia:
obowiązkowe
Ogłoszenie dotyczy:
zamówienia publicznego
Zamówienie dotyczy projektu lub programu współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej
nie
Zamówienie było przedmiotem ogłoszenia w Biuletynie Zamówień Publicznych:
tak
Numer ogłoszenia: 606288-N-2020
Ogłoszenie o zmianie ogłoszenia zostało zamieszczone w Biuletynie Zamówień Publicznych:
nie
SEKCJA I: ZAMAWIAJĄCY
I. 1) NAZWA I ADRES:
Gmina Jedlina-Zdrój, Krajowy numer identyfikacyjny 89071820200000, ul. ul. Poznańska 2, 58-330 Jedlina-Zdrój, woj. dolnośląskie, państwo Polska, tel. 74 8455215; 8455216; 8855054, e-mail firstname.lastname@example.org, faks 74 8855269. Adres strony internetowej (url): www.jedlinazdroj.eu
I.2) RODZAJ ZAMAWIAJĄCEGO:
Administracja samorządowa
SEKCJA II: PRZEDMIOT ZAMÓWIENIA
II.1) Nazwa nadana zamówieniu przez zamawiającego:
„Zakup energii elektrycznej"
Numer referencyjny(jeżeli dotyczy):
OEL.222.214.171.1240
II.2) Rodzaj zamówienia:
Dostawy
II.3) Krótki opis przedmiotu zamówienia (wielkość, zakres, rodzaj i ilość dostaw, usług lub robót budowlanych lub określenie zapotrzebowania i wymagań ) a w przypadku partnerstwa innowacyjnego - określenie zapotrzebowania na innowacyjny produkt, usługę lub roboty budowlane:
Opis przedmiotu zamówienia: 1)Przedmiotem niniejszego zamówienia jest dostawa energii elektrycznej do obiektów Zamawiającego oraz jednostek organizacyjnych wskazanych w Załącznikach od Nr 1 do Nr 5 do SIWZ zgodnie z przepisami ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne (Dz.U. z 2020 r. poz. 833 z późn. zm.) oraz w wydanych na jej podstawie aktach wykonawczych. 2)Gmina Jedlina-Zdrój – Zamawiający, działa w imieniu własnym oraz na podstawie podpisanego Porozumienia (porozumienie do wglądu w siedzibie Zamawiającego), w imieniu niżej wymienionych jednostek: a)Centrum Kultury, ul. Piastowska Nr 13 w Jedlinie-Zdroju, b)Ośrodek Pomocy Społecznej, ul. Piastowska Nr 11 w Jedlinie-Zdroju, c)Zespół Szkolno-Przedszkolny im. Janusza Korczaka, ul.Jana Pawła II Nr 5 w Jedlinie-Zdroju, d)Żłobek Miejski, ul. Słowackiego 5 w Jedlinie-Zdroju. Gmina Jedlina-Zdrój oraz wyżej wymienione jednostki organizacyjne, będą zawierać odrębne umowy wynikające z niniejszego postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. 3)Przedmiot zamówienia nie obejmuje dystrybucji energii elektrycznej. 4)W celu uzyskania optymalnych korzyści finansowych przedmiot zamówienia został podzielony na dwie części: I.Część I zamówienia - zakup energii elektrycznej do obiektów wymienionych w Załączniku Nr 1 do SIWZ Cz. 1 - oświetlenie uliczne. Zakup energii elektrycznej do obiektów wymienionych w Załączniku Nr 1 do SIWZ nastąpi w oparciu o poniższe zasady: a)Całkowite szacunkowe zapotrzebowanie energii elektrycznej dla obiektów wymienionych w Załączniku Nr 1 Cz. 1 – oświetlenie uliczne do SIWZ w okresie od 01.01.2021 r. do 31.12.2022 r. wynosi: 797 930 kWh, w tym: - w okresie od 01.01.2021 r. do 31.12.2021 r. – 398 965 kWh, - w okresie od 01.01.2022 r. do 31.12.2022 r. – 398 965 kWh. Zamawiający zobowiązuje Wykonawcę do wykonania czynności wynikających z pełnomocnictwa, stanowiącego Załącznik Nr 2 do projektu umowy. b)Wykonawca zobowiązuje się zapewnić Zamawiającemu standardy jakościowe obsługi zgodne z obowiązującymi przepisami Prawa energetycznego. II.Część II zamówienia - zakup energii elektrycznej do obiektów wymienionych w Załącznikach: Nr 1 Cz. 2, Nr 2, Nr 3, Nr 4 i Nr 5 do SIWZ. Zakup energii elektrycznej do tych obiektów nastąpi w oparciu o poniższe zasady: a)Całkowite szacunkowe zapotrzebowanie energii elektrycznej dla obiektów wymienionych w Załącznikach Nr 1 Cz. 2, Nr 2, Nr 3, Nr 4 i Nr 5 do SIWZ w okresie od 01.01.2021 r. do 31.12.2022 r. wynosi: 441 670 kWh, w tym: - w okresie od 01.01.2021 r. do 31.12.2021 r. – 220 835 kWh, - w okresie od 01.01.2022 r. do 31.12.2022 r. – 220 835 kWh. Zamawiający zobowiązuje Wykonawcę do wykonania czynności wynikających z pełnomocnictwa, stanowiącego Załącznik Nr 2 do projektu umowy. b) Wykonawca zobowiązuje się zapewnić Zamawiającemu standardy jakościowe obsługi zgodne z obowiązującymi przepisami Prawa energetycznego. Zamawiający oświadcza, iż prognoza
2021-01-04, 09:40
2 z 3
zużycia energii wskazana powyżej oraz w Załącznikach od Nr 1 do Nr 6 do SIWZ stanowi jedynie przybliżoną wartość, która w trakcie wykonywania umowy może ulec zmianie w stosunku do prognoz dotyczących poszczególnych Odbiorców końcowych. Faktyczne zużycie energii (mniejsze lub większe od prognozy zużycia energii wskazanej w Załącznikach od Nr 1 do Nr 6 do SIWZ) uzależnione będzie wyłącznie od rzeczywistych potrzeb poszczególnych Odbiorców końcowych, z tym że niezależnie od wielkości zużycia Wykonawca zobowiązany jest w każdym przypadku stosować zaoferowane w przetargu ceny energii. Wykonawca nie może dochodzić od Zamawiającego ani Odbiorców końcowych żadnych roszczeń finansowych (np. odszkodowania), jeżeli w okresie obowiązywania umowy Zamawiający lub poszczególni Odbiorcy końcowi zakupią od Wykonawcy mniejszą lub większą ilość energii elektrycznej niż prognozowana ilość energii, wskazana w Załącznikach od Nr 1 do Nr 6 do SIWZ, w szczególności spowodowanej zwiększeniem lub zmniejszeniem ilości punktów poboru energii, zwanych dalej „PPE" dla poszczególnych Odbiorców końcowych, zmianą grupy taryfowej w obrębie grup taryfowych objętych przetargiem, zmianą mocy zamówionej lub parametrów technicznych PPE, faktycznym poborem energii w ramach poszczególnych PPE. 5)Szacowanie zapotrzebowania na energię elektryczną w okresie objętym zamówieniem zawarto w Załączniku Nr 6 do SIWZ. 6)Szczegółowy opis przedmiotu zamówienia zawarty jest w Załącznikach od Nr 1 do Nr 5 do SIWZ. Deklarowane w Załącznikach od Nr 1 do Nr 6 do SIWZ zużycie energii elektrycznej jest wielkością szacunkową i służy wyłącznie do obliczenia ceny oferty. 3.Zamawiający informuje, iż proces zmiany sprzedawcy odbywa się po raz kolejny. Obecnym sprzedawcą energii jest TRMEW Obrót S.A., ul. Konarskiego 26A, 86-300 Grudziądz. 4.Z przyczyn formalno-prawnych Zamawiający dopuszcza zmianę terminu rozpoczęcia wykonania zamówienia z zastrzeżeniem granicznego terminu wykonania zamówienia do 31.12.2022 r. Jednak nie wcześniej niż z dniem skutecznego rozwiązania dotychczasowych aktualnie obowiązujących umów na sprzedaż energii elektrycznej lub aktualnie obowiązujących umów o świadczenie umowy kompleksowej, na podstawie której dotychczas Zamawiający kupował energię elektryczną oraz skutecznym przeprowadzeniu procesu zmiany sprzedawcy u OSD. Niniejszy warunek stosuje się oddzielnie dla każdego punktu poboru energii.
II.4) Informacja o częściach zamówienia:
Zamówienie było podzielone na części:
nie
09300000-2
II.5) Główny Kod CPV:
SEKCJA III: PROCEDURA
III.1) TRYB UDZIELENIA ZAMÓWIENIA
Przetarg nieograniczony
III.2) Ogłoszenie dotyczy zakończenia dynamicznego systemu zakupów nie
III.3) Informacje dodatkowe:
SEKCJA IV: UDZIELENIE ZAMÓWIENIA
IV.1) DATA UDZIELENIA ZAMÓWIENIA: 10/12/2020
IV.2) Całkowita wartość zamówienia
Wartość bez VAT307420.80
WalutaPLN
IV.3) INFORMACJE O OFERTACH
Liczba otrzymanych ofert: 2
w tym:
liczba otrzymanych ofert od małych i średnich przedsiębiorstw: 2
liczba otrzymanych ofert od wykonawców z innych państw członkowskich Unii Europejskiej: 0 liczba otrzymanych ofert od wykonawców z państw niebędących członkami Unii Europejskiej: 0
liczba ofert otrzymanych drogą elektroniczną: 0
IV.4) LICZBA ODRZUCONYCH OFERT: 0
IV.5) NAZWA I ADRES WYKONAWCY, KTÓREMU UDZIELONO ZAMÓWIENIA
Zamówienie zostało udzielone wykonawcom wspólnie ubiegającym się o udzielenie:
nie
Nazwa wykonawcy: RESPECT ENERGY S.A.
Email wykonawcy: email@example.com
Adres pocztowy: ul. Ludwika Rydygiera Nr 8
Kod pocztowy: 01-793
Miejscowość: Warszawa
Kraj/woj.: mazowieckie
Wykonawca jest małym/średnim przedsiębiorcą:
tak
Wykonawca pochodzi z innego państwa członkowskiego Unii Europejskiej:
nie
Wykonawca pochodzi z innego państwa nie będącego członkiem Unii Europejskiej:
2021-01-04, 09:40
3 z 3
nie
IV.6) INFORMACJA O CENIE WYBRANEJ OFERTY/ WARTOŚCI ZAWARTEJ UMOWY ORAZ O OFERTACH Z NAJNIŻSZĄ I NAJWYŻSZĄ CENĄ/KOSZTEM
Cena wybranej oferty/wartość umowy 424487.60
Oferta z najniższą ceną/kosztem 424487.60
Oferta z najwyższą ceną/kosztem 443461.32
Waluta: PLN
IV.7) Informacje na temat podwykonawstwa
Wykonawca przewiduje powierzenie wykonania części zamówienia podwykonawcy/podwykonawcom nie
Wartość lub procentowa część zamówienia, jaka zostanie powierzona podwykonawcy lub podwykonawcom:
IV.8) Informacje dodatkowe:
IV.9) UZASADNIENIE UDZIELENIA ZAMÓWIENIA W TRYBIE NEGOCJACJI BEZ OGŁOSZENIA, ZAMÓWIENIA Z WOLNEJ RĘKI ALBO ZAPYTANIA O CENĘ
IV.9.1) Podstawa prawna
Postępowanie prowadzone jest w trybie na podstawie art. ustawy Pzp.
IV.9.2) Uzasadnienie wyboru trybu
Należy podać uzasadnienie faktyczne i prawne wyboru trybu oraz wyjaśnić, dlaczego udzielenie zamówienia jest zgodne z przepisami.
2021-01-04, 09:40 | <urn:uuid:e5349f05-7288-483a-a1dd-242973280146> | finepdfs | 1.047852 | CC-MAIN-2021-17 | https://bip.jedlinazdroj.eu/attachments/download/3095 | 2021-04-15T07:21:06+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-17/segments/1618038084601.32/warc/CC-MAIN-20210415065312-20210415095312-00145.warc.gz | 244,077,291 | 0.999977 | 0.999992 | 0.999992 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
4341,
8173,
9120
] | 1 | 0 |
MIEJSKIE INWESTYCJE SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZALNOŚCIĄ
Z SIEDZIBĄ W SKARŻYSKU-KAMIENNEJ
SPECYFIKACJA WARUNKÓW ZAMÓWIENIA
dot. postępowania pn.:
Pełnienie nadzoru inwestorskiego nad realizacją zadania pn. „Przebudowa i modernizacja pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19":
1. CZĘŚĆ 1: Pełnienie funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego robót budowlanych dla zadania pn.: „Przebudowa i modernizacja pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19"
2. CZĘŚĆ 2: Pełnienie funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego robót sanitarnych dla zadania pn.: „Przebudowa i modernizacja pływalni miejskiej w SkarżyskuKamiennej przy ul. Spółdzielczej 19"
3. CZĘŚĆ 3: Pełnienie funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego robót elektrycznych dla zadania pn.: „Przebudowa i modernizacja pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19"
znak postępowania: ZP.MI.IN.04.2024
Spis treści:
ZAŁĄCZNIKI
1) Wzór formularza ofertowego – zał. nr 1
2) Wzory formularzy w tym:
a) wykaz osób – zał. nr 2a
b) wykaz nadzorów sprawowanych w okresie ostatnich 3 lat – zał. nr 2b
3) Wzór oświadczenia o niepodleganiu wykluczeniu z postępowania – zał. nr 3a
4) Wzór umowy – zał. nr 4.
5) Zobowiązanie do oddania do dyspozycji Wykonawcy niezbędnych zasobów na potrzeby wykonania zamówienia – zał. nr 5
6) Oświadczenie wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia – zał. nr 6
7) Program Funkcjonalno-Użytkowy – zał. nr 7
8) SWZ do postępowania na „Przebudowę i modernizację pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19" – zał. nr 8
SPECYFIKACJA WARUNKÓW ZAMÓWIENIA (SWZ) INFORMACJE DLA WYKONAWCÓW
Pełnienie nadzoru inwestorskiego nad realizacją zadania pn. „Przebudowa i modernizacja pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19:
CZĘŚĆ 1: Pełnienie funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego robót budowlanych dla zadania pn.: „Przebudowa i modernizacja pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19"
CZĘŚĆ 2: Pełnienie funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego robót sanitarnych dla zadania pn.: „Przebudowa i modernizacja pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19"
CZĘŚĆ 3: Pełnienie funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego robót elektrycznych dla zadania pn.: „Przebudowa i modernizacja pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19"
I. Nazwa oraz adres Zamawiającego
Miejskie Inwestycje Sp. z o.o.
ul. Legionów 122 D lok. 114 26-110 Skarżysko-Kamienna
NIP: 6631879335, REGON: 384635123
Adres poczty elektronicznej: firstname.lastname@example.org
SWZ oraz dokumenty zamówienia związane bezpośrednio z postepowaniem będą zamieszczone na stronie internetowej Zamawiającego: www.miejskieinwestycje.pl oraz na stronie internetowej prowadzonego postępowania: www.miejskieinwestycje.nbip.pl
II. Tryb udzielenia zamówienia.
Postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego na usługi polegające na pełnieniu nadzoru inwestorskiego nad realizacją zadania pn. „Przebudowa i modernizacja pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19" na działkach (obręb 0003 PLACE ark. 17 nr ewid. Dz. 37/4, 38/4, 38/5, 65/5, 143/1) w Skarżysku-Kamiennej" z podziałem na 3 części, tj. część 1: pełnienie nadzoru inwestorskiego w branży budowlanej, część 2: pełnienie nadzoru inwestorskiego w branży sanitarnej, część 3: pełnienie nadzoru inwestorskiego w branży elektrycznej, prowadzone jest w trybie podstawowym bez przeprowadzenia negocjacji, na podstawie art. 275 pkt 1 ustawy z dnia 11 września 2019 r. Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz. U. z 2023 poz. 1605 z poźn. zmianami) - dalej także jako „ustawa Pzp" oraz aktów wykonawczych wydanych na jej podstawie.
Zamawiający na podstawie art. 274 ust. 1 ustawy Pzp wezwie Wykonawcę, którego oferta została najwyżej oceniona, do złożenia w wyznaczonym terminie, nie krótszym niż 5 dni od dnia wezwania, podmiotowych środków dowodowych aktualnych na dzień ich złożenia, jeżeli są wymagane.
III. Opis przedmiotu zamówienia.
1. Przedmiotem zamówienia jest pełnienie nadzoru inwestorskiego branży budowlanej, sanitarnej i elektrycznej nad realizacją zadania pn. „Przebudowa i modernizacja pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19". Postępowanie podzielone jest na trzy części, zgodnie z Rozdz. V SWZ.
2. Postępowanie oznaczone jest znakiem ZP.MI.IN.04.2024. Wykonawcy w korespondencji z Zamawiającym powinni powoływać się na ten znak.
3. Charakterystyczne parametry użytkowe obiektu, którego dotyczy przebudowa i modernizacja:
- szerokość elewacji frontowej ok. 56,4 m
- wysokość górnej krawędzi attyki elewacji frontowej ok. 10,00 m
- wysokość dominanty (schody zjeżdżalni) ok. 15,00 m
- powierzchnia w granicach nieprzekraczalnych linii zabudowy ok. 5106 m 2
- powierzchnia zabudowy 1600 m 2
- wskaźnik wielkości pow. zabudowy w stosunku do terenu w liniach rozgraniczających 31,3 %
- powierzchnia biologicznie czynna 34 %
- powierzchnia użytkowa 2564 m 2
- powierzchnia użytkowa mokra, w tym 1156 m 2
- powierzchnia basenowa mokra 874,5 m 2
- ilość miejsc postojowych samochodów osobowych 55 stanowisk
- kubatura po rozbudowie 14 400,00 m 3
4. Do obowiązków Inspektora Nadzoru należeć będzie pełny zakres czynności określony we właściwych przepisach ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane oraz aktów wykonawczych wydanych na podstawie tej ustawy.
5. Przedmiot zamówienia obejmuje sprawowanie pełnego nadzoru inwestorskiego nad realizacją zadania w zakresie branży budowlanej/ sanitarnej/ elektrycznej, w zakresie technicznym, terminowym, finansowym i sprawozdawczym nad robotami, zgodnie z przepisami prawa budowlanego i przepisów w tym zakresie obowiązujących, warunkami zawartej umowy oraz zasadami działania inspektora nadzoru, przez osobę posiadającą odpowiednie uprawnienia, a w szczególności (w zakresie branży, której nadzór dotyczy):
5.1. Nadzór nad organizacją zaplecza budowy;
5.2. Obecność na terenie budowy minimum 1 raz w tygodniu (dot. Inspektora każdej z branż).
5.2.1. Liczba pobytów Inspektora Nadzoru danej branży w miejscu prowadzania prac musi zapewnić prawidłowy i skuteczny nadzór nad przebiegiem robót i wynikać będzie z bieżących potrzeb. Ponadto Inspektor Nadzoru zobowiązuje się do przybycia niezwłocznie, tj. w ciągu 1 doby od powiadomienia na każde uzasadnione wezwanie telefoniczne lub inne Zamawiającego lub wykonawcy robót dot. prac objętych nadzorem (dalej: „wykonawca robót"), również podczas kontroli prac w terenie przez Zamawiającego, przez cały okres realizacji inwestycji, potwierdzonych każdorazowo wpisem do dziennika budowy lub sporządzoną na tę okoliczność notatką służbową.
5.3. Sprawdzanie posiadania i przedkładania Zamawiającemu przez Wykonawców wymaganych w umowie na roboty: ubezpieczeń, gwarancji oraz uprawnień;
5.4. Opiniowanie, rekomendowanie, dokonywanie weryfikacji i analizy rysunków, dokumentacji budowlanej, dokumentacji wykonawczej i innych dokumentów wykonawczych, specyfikacji, obliczeń, instrukcji sporządzanych przez Wykonawcę z komentarzami dla Zamawiającego;
5.5. Kontrolowanie w sposób ciągły jakości wykonywanych robót budowlanych oraz wbudowanych materiałów zgodnie z wymogami specyfikacji technicznych wykonania i odbioru robót budowlanych, dokumentacji projektowej oraz zgodnie z zasadami sztuki budowlanej i wiedzy technicznej;
5.6. Zatwierdzanie i kontrola jakości materiałów budowlanych i instalacyjnych, urządzeń i dostaw przewidzianych przez Wykonawców do wbudowania, kontrola dokumentów jakości, aprobat, deklaracji zgodności, atestów, itp. - w celu niedopuszczenia do wbudowania materiałów wadliwych lub niedopuszczonych do stosowania w budownictwie w Polsce itp.;
5.7. Kontrola sposobu składowania i przechowywania materiałów;
5.8. Bezstronne i obiektywne uczestnictwo w procesie inwestycyjnym oraz ścisła współpraca z Zamawiającym, Kierownikiem Budowy i Kierownikami Robót;
5.9. Niezwłoczne informowanie Zamawiającego o wszelkich zagrożeniach występujących podczas realizacji robót budowlanych, które mogą mieć wpływ na wydłużenie czasu wykonania robót budowlanych lub zwiększenie kosztów, przedstawienie propozycji ich rozwiązania i działań mających na celu ich uniknięcie, a także zapobieżenie wystąpieniu podobnych zagrożeń w trakcie dalszej realizacji robót budowlanych;
5.10. Akceptacja harmonogramu realizacji umowy na roboty wraz z planem odbiorów i planu płatności, w porozumieniu i z akceptacją Zamawiającego w ciągu 3 dni od ich przedłożenia Inspektorowi przez Wykonawcę robót;
5.11. Sprawdzanie zgodności dostaw urządzeń i materiałów z umową na roboty budowlane i sprawdzanie kompletności wymaganych atestów, aprobat i gwarancji na w/w dostarczone urządzenia i materiały;
5.12. Jeśli będzie to konieczne, organizowanie badań jakości w instytutach specjalistycznych, po uprzedniej akceptacji Zamawiającego;
5.13. Kontrolowanie czy wykonawca robót objętych nadzorem przestrzega zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, przepisów ppoż. oraz czy utrzymuje porządek na budowie;
5.14. Udzielanie wykonawcy robót wszelkich dostępnych informacji i wyjaśnień dotyczących realizowanych robót;
5.15. Organizowanie oraz przewodniczenie naradom koordynującym na budowach, omawiających dotychczasowy postęp prac, w których udział biorą przedstawiciele wszystkich stron zaangażowanych w realizację zadania (wykonawca robót, Inspektor Nadzoru Inwestorskiego, przedstawiciele Zamawiającego, Nadzór Autorski oraz ewentualne inne osoby wskazane przez Zamawiającego). Nadzór nad sporządzaniem przez wykonawcę robót z każdej narady protokołów uzgodnień w formie elektronicznej i przekazywaniem ich uczestnikom bezpośrednio po naradzie;
5.16. Organizowanie oraz przewodniczenie, w razie potrzeby, w naradach technicznych oraz sporządzanie z tych narad protokołów uzgodnień w formie elektronicznej i przekazywanie protokołów uczestnikom bezpośrednio po naradzie;
5.17. Monitorowanie postępu prac poprzez sprawdzanie ich rzeczywistego zaawansowania i zgodności realizacji z obowiązującym harmonogramem robót;
5.18. Kontrolowanie terenu budowy oraz wszelkich miejsc, gdzie materiały i urządzenia będą pozyskiwane, wytwarzane, montowane, składowane lub przygotowywane do wbudowania;
5.19. Zlecanie wykonawcy robót wykonania dodatkowych badań materiałów lub robót budzących wątpliwości, co do ich jakości;
5.20. Wydawanie Wykonawcy robót, Kierownikowi Budowy lub Kierownikowi robót poleceń, potwierdzonych wpisem w Dzienniku Budowy, dotyczących w szczególności: usunięcia nieprawidłowości lub zagrożeń, wykonania prób lub badań, także wymagających odkrycia robót lub elementów zakrytych oraz przedstawienia ekspertyz, dotyczących prowadzonych robót budowlanych i dowodów dopuszczenia do stosowania w budownictwie wyrobów budowlanych oraz urządzeń technicznych;
5.21. Żądanie od Wykonawcy robót, Kierownika Budowy lub Kierownika robót dokonania poprawek bądź ponownego wykonania wadliwie wykonanych robót, a także wstrzymania dalszych robót budowlanych w przypadku, gdy ich kontynuacja mogła wywołać zagrożenie bądź spowodować niedopuszczalną niezgodność z projektem lub pozwoleniem na budowę;
5.22. Bieżąca kontrola prawidłowości wykonywania i kompletności dokumentów budowy Wykonawcy robót;
5.23. Pisemne opiniowanie, na żądanie Zamawiającego i w określonym przez Zamawiającego terminie, zasadności przedłużenia czasu na ukończenie robót wraz z analizą skutków finansowych i formalnych dla umowy na roboty oraz wyrażanie zgody na przedłużenie czasu na ukończenie robót, po uzyskaniu pisemnej zgody od Zamawiającego;
5.24. Pisemne opiniowanie, na żądanie Zamawiającego i w określonym przez Zamawiającego terminie zasadności zawieszenia i wznowienia robót wraz z analizą skutków finansowych i formalnych dla umowy na roboty;
5.25. Wydawanie poleceń Wykonawcy robót w zakresie zawieszenia całości lub części prac w przypadkach określonych umową na roboty po uzyskaniu pisemnej zgody od Zamawiającego oraz udzielanie zezwolenia Wykonawcy robót na wznowienie całości lub części robót w przypadkach przewidzianych w umowie na roboty, po uzyskaniu pisemnej zgody od Zamawiającego. Inspektor pisemnie zaopiniuje zasadność zawieszenia i wznowienia robót wraz z analizą skutków finansowych i formalnych dla umowy na roboty budowlane na żądanie Zamawiającego i w określonym przez Zamawiającego terminie;
5.26. Sprawdzanie i dokonywanie odbioru robót budowlanych zanikających i ulegających zakryciu (dokumentacja fotograficzna), uczestniczenie i nadzór nad testami próbami i rozruchem technologicznym oraz odbiorami technicznymi (odbiory należy przeprowadzać w obecności pracownika Zamawiającego);
5.27. Akceptacja wszystkich prób przy oddaniu do eksploatacji;
5.28. Dopilnowanie zapewnienia przez Wykonawcę robót obsługi geodezyjnej;
5.29. Sprawdzanie wykonywanych robót budowlanych i powiadamianie wykonawcy robót o wykrytych wadach, określenie zakresu koniecznych do wykonania robót poprawkowych oraz poświadczenie usunięcia wad przez wykonawcę robót;
5.30. Prowadzenie dziennika budowy zgodnie z wymogami ustawy Prawo budowlane w zakresie dotyczącym inspektora nadzoru inwestorskiego;
5.31. Wnioskowanie do Zamawiającego o wystąpieniu robót budowlanych dodatkowych, podobnych lub koniecznych do wykonania całości zadania, a nie ujętych w umowie z wykonawcą robót;
5.32. Rozliczanie wykonawcy robót z wykonanych robót w stosunku do zawartej umowy, zgodnie z harmonogramem rzeczowo-finansowym wykonawcy robót w formie elektronicznej i papierowej;
5.33. Sprawdzanie poprawności faktur Wykonawcy robót pod względem merytorycznym i formalnym oraz rekomendowanie w formie pisemnej do zapłaty;
5.34. Uzgadnianie z projektantem odstępstw (w zakresie materiałów lub urządzeń równoważnych, zastosowanych technologii i innych) podczas realizacji robót w stosunku do dokumentacji (każda zmiana powinna być udokumentowana wpisem do dziennika budowy lub notatką sporządzoną na tę okoliczność);
5.35. Informowanie Zamawiającego i opiniowanie w zakresie materiałów i urządzeń zamiennych zaproponowanych przez wykonawcę robót w celu podjęcia decyzji o możliwości ich zastosowania;
5.36. Sporządzanie w razie konieczności dodatkowych opinii;
5.37. Wykonanie inwentaryzacji rzeczowo-ilościowej, finansowej oraz fotograficznej w przypadku rozwiązania z wykonawcą robót umowy i zejściem z placu budowy, bez względu na przyczynę powstania takiej sytuacji;
5.38. Przygotowanie do odbioru częściowego i końcowego robót, sprawdzanie kompletności i prawidłowości przedłożonych przez wykonawcę robót dokumentów wymaganych do odbioru oraz uczestnictwo w tych odbiorach, w tym przygotowanie wszelkich dokumentów niezbędnych do wystawienia protokołów odbioru robót oraz określanie koniecznych do sporządzenia dokumentów dla prawidłowego zakończenia robót budowlanych i zwolnienia Zabezpieczenia Należytego Wykonania umowy w terminie podanym przez Zamawiającego;
5.39. Sprawdzanie, wykonywanie kosztorysów inwestorskich na ewentualne roboty dodatkowe i zamienne na potrzeby robót;
5.40. Przygotowanie dokumentów, pism, notatek, wystąpień, zgłoszeń itd. w kontaktach z osobami trzecimi w celu uzyskania decyzji administracyjnych w sprawach związanych z realizowanymi robotami;
5.41. Ścisła współpraca z Zamawiającym;
5.42. Akceptacja projektów montażu konstrukcji (np.: rusztowań), projektów zagospodarowania i organizacji budowy;
5.43. Informowanie Zamawiającego o wszystkich występujących oraz przewidywanych problemach, opóźnieniu robót, planowanych płatnościach i podejmowanych działaniach zapobiegawczych lub/i naprawczych dla ich przezwyciężenia;
5.44. Poświadczenie usunięcia wad, usterek oraz terminu zakończenia robót przez wykonawcę robót;
5.45. Rozpatrywanie i odpowiadanie na wszelkiego rodzaju skargi i roszczenia osób trzecich wywołanych realizacją robót, w uzgodnieniu z Zamawiającym, przygotowanie stosownych pism;
5.46. Powiadamianie Zamawiającego o wszelkich roszczeniach wykonawcy robót oraz rozbieżnościach między dokumentacją Zamawiającego, a stanem faktycznym na terenie budowy;
5.47. Opiniowanie i rekomendowanie każdej propozycji zmiany do umowy na roboty pod względem finansowym, formalnym – zgodnym z Prawem Zamówień Publicznych i rzeczowym, z podaniem skutków: koszt i czas oraz zarządzanie zmianami umowy na roboty we wszelkich aspektach (finansowym, rzeczowym, formalnym), przygotowanie odpowiednich dokumentów, dotyczących zmian wynikających w szczególności z wymogów umowy na roboty, Prawa Zamówień Publicznych w terminach ustalonych przez Zamawiającego;
5.48. Dokonywanie oceny i weryfikacji propozycji robót dodatkowych przedstawionych przez Wykonawcę robót i Zamawiającego w zakresie finansowym, rzeczowym i formalnym czyli – zgodnym z Prawem Zamówień Publicznych. Rozpoczęcie procedury związanej z wykonaniem robót dodatkowych może nastąpić tylko i wyłącznie po uprzednim wyrażeniu zgody przez Zamawiającego;
5.49. Przygotowanie i przedłożenie Zamawiającemu w ciągu 4 dni od powstania konieczności robót dodatkowych protokołu konieczności zawierającego uzasadnienie dla wykonania robót dodatkowych; protokoły podlegają zaakceptowaniu przez Zamawiającego;
5.50. Natychmiastowe powiadamianie Zamawiającego w formie pisemnego raportu o wszelkich wykrytych lub podejrzewanych nieprawidłowościach na budowie;
5.51. Pisemne opiniowanie (w aspekcie formalnym i merytorycznym) na żądanie Zamawiającego w ciągu 3 dni od otrzymania pisemnego polecenia od Zamawiającego lub w innym określonym przez Zamawiającego terminie, przyczyn niedotrzymania terminu na ukończenie z winy Wykonawcy robót, stanowiące podstawę dla Zamawiającego o wystąpienie o odszkodowanie za zwłokę i do dochodzenia (na zasadach ogólnych Kodeksu Cywilnego) odszkodowania uzupełniającego przenoszącego wysokość kar umownych – do wysokości rzeczywiście poniesionej szkody;
5.52. Współpraca z Zamawiającym w egzekwowaniu postanowień umów na roboty włączając miedzy innymi ustalenie punktów krytycznych;
5.53. Dopilnowanie wdrożenia procedur zapewnienia jakości;
5.54. Egzekwowanie od Wykonawcy robót wykonania wszelkich postanowień gwarancyjnych;
5.55. W okresie gwarancyjnym przygotowanie pod względem merytorycznym, formalnym i finansowym zlecenia usunięcia wad i napraw gwarancyjnych innemu wykonawcy, w przypadku jeśli wykonawca robót nie usunie wad lub nie dokona napraw gwarancyjnych w wyznaczonym terminie – inspektor zobowiązuje się egzekwować od Wykonawcy wykonanie wszelkich postanowień gwarancyjnych;
5.56. Wykonywanie wszelkich innych czynności niezbędnych do prawidłowego wykonania przedmiotu zamówienia, związanych bezpośrednio z realizacją robót budowlanych;
5.57. Sporządzanie notatek ze spotkań z projektantami;
5.58. Udzielanie projektantom wszelkich dostępnych informacji i wyjaśnień dotyczących projektowanego zakresu prac.
6. Na etapie końcowych prac odbiorowych i po zakończeniu budów każdego z etapów Inspektor Nadzoru Inwestorskiego, w zakresie przedmiotowym danej branży, zobowiązany jest również w szczególności do:
6.1. Weryfikacji kompletności dokumentacji odbiorowej przygotowanej przez wykonawcę robót, w tym, między innymi: dokumentacji powykonawczej, dziennika budowy, atestów, certyfikatów jakości, deklaracji, gwarancji, protokołów prób, badań itp.;
6.2. Nadzoru nad przygotowywaniem, przez wykonawcę robót, zgłoszeń do PINB (Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego), Straży Pożarnej, Sanepidu, Urzędu Dozoru Technicznego i innych w celu uzyskania wszelkich decyzji i zgód, o ile będzie to wynikać z przepisów Prawa budowlanego;
6.3. Organizacji odbiorów i uczestnictwo w dokonywanych odbiorach przez podmioty zewnętrzne, na podstawie wydanych decyzji i postanowień administracyjnych;
6.4. Sporządzania protokołów: odbiorów częściowych, końcowego, po usunięciu usterek wraz z załącznikami;
6.5. Rozliczenia rzeczowego i finansowego robót budowlanych w ramach zawartej umowy o roboty budowlane z wykonawcą robót;
6.6. Przygotowania i prowadzenia procedury zakończenia budowy, jako strona Zamawiającego;
6.7. Uczestniczenia w uzyskaniu wszelkich pozwoleń, decyzji administracyjnych wymaganych prawem.
7. Czynności, o których mowa w pkt. 5. i pkt. 6. wymagać będą wykonania z uwzględnieniem treści umowy o roboty budowlane zawartej przez Zamawiającego z wykonawcą robót budowlanych na realizację zadania: „Przebudowa i modernizacja pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19, co w szczególności oznacza, iż Zamawiający będzie miał prawo rezygnacji z wykonania niektórych ze wskazanych w ramach niniejszego zamówienia czynności, bądź też dokonania ich modyfikacji (w tym uzupełniania) - stosownie do potrzeb tej umowy o roboty budowlane – przy czym nastąpi to w granicach obowiązków nienaruszających istoty wykonywania czynności Inspektora Nadzoru Inwestorskiego z ustawy Prawo budowlane.
8. Wszelkie czynności nieopisane w SWZ, a niezbędne do prawidłowej i kompletnej realizacji przedmiotu zamówienia, należy traktować jako oczywiste i uwzględnić w kosztach oferty.
9. Zakres robót budowlanych objętych nadzorem inwestorskim opisuje Program FunkcjonalnoUżytkowy (załącznik nr 7) i SWZ do postępowania na „Przebudowę i modernizację pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19" (Załącznik nr 8). Ponadto Zamawiający udostępni Wykonawcy dokumentację projektową, niezwłocznie po jej otrzymaniu.
10. Inspektor nadzoru zobowiązany będzie wykonywać czynności nadzoru w sposób określony w art. 25 i 26 ustawy Prawo budowlane z dnia 07 lipca 1994 r. (t.j. Dz. U. 2023 poz. 682) i zgodnie z obowiązującymi przepisami, normami i wiedzą techniczną w tym zakresie.
11. Przedmiot zamówienia zgodnie z CPV:
CPV: 71520000-9 – Usługi nadzoru budowlanego
przedmiot dodatkowy:
CPV: 71247000-1 – Nadzór nad robotami budowlanymi
CPV: 71540000-5 - Usługi zarządzania budową,
CPV: 71541000-2 - Usługi zarządzania projektem budowlanym,
CPV: 71248000-8 - Nadzór nad projektem i dokumentacją,
CPV: 71630000- 3- Usługi nadzoru technicznego.
12. Zamówienie nie dotyczy projektu lub programu współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej.
13. Zamawiający nie przewiduje aukcji elektronicznej.
14. Zamawiający nie przewiduje złożenia oferty w postaci katalogów elektronicznych.
15. Zamawiający nie prowadzi postępowania w celu zawarcia umowy ramowej.
16. Zamawiający nie dopuszcza składania ofert wariantowych.
17. Zamawiający nie przeprowadził wstępnych konsultacji rynkowych.
18. Zamawiający nie przewiduje udzielenia zamówienia publicznego w dynamicznym systemie zakupów.
19. Zamawiający nie przewiduje wyboru najkorzystniejszej oferty z zastosowaniem aukcji elektronicznej.
20. Zamawiający nie zastrzega możliwości ubiegania się o udzielenie zamówienia wyłącznie przez wykonawców, o których mowa w art. 94 Pzp.
21. Zamawiający nie określa dodatkowych wymagań związanych z zatrudnianiem osób, o których mowa w art. 96 ust. 2 pkt 2 Pzp.
22. Zamawiający nie zastrzega obowiązku przeprowadzenia wizji lokalnej, niemniej dopuszcza się możliwość odbycia przez Wykonawcę wizji lokalnej. W celu umówienia się na wizję lokalną Wykonawca winien zgłosić ten fakt elektronicznie na adres: email@example.com oraz firstname.lastname@example.org wraz z podaniem reprezentowanego podmiotu, imienia, nazwiska, stanowiska i numeru kontaktowego wszystkich osób biorących udział w wizji lokalnej. Zamawiający wyznaczy godzinę i czas wizji lokalnej, o czym poinformuje Wykonawcę.
23. Zamawiający nie przewiduje zwrotu kosztów udziału w postępowaniu.
IV. Informacja o wyborze oferty najkorzystniejszej.
Zgodnie z art. 275 ust. 1 Pzp Zamawiający wybierze ofertę najkorzystniejszą bez przeprowadzenia negocjacji.
V. Opis części zamówienia.
Zamawiający dopuszcza złożenie ofert na wszystkie lub odrębnie na poszczególne części zamówienia:
Pełnienie nadzoru inwestorskiego nad realizacją zadania pn. „Przebudowa i modernizacja pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19":
CZĘŚĆ 1: Pełnienie funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego robót budowlanych dla zadania pn.: „Przebudowa i modernizacja pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19";
CZĘŚĆ 2: Pełnienie funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego robót sanitarnych dla zadania pn.: „Przebudowa i modernizacja pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19";
CZĘŚĆ 3: Pełnienie funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego robót elektrycznych dla zadania pn.: „Przebudowa i modernizacja pływalni miejskiej w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Spółdzielczej 19".
VI. Informacja o przewidywanych zamówieniach, o których mowa w art. 214 ust. 1 pkt 7 ustawy Pzp.
Zamawiający nie przewiduje udzielenia zamówień, o których mowa w art. 214 ust. 1 pkt 7 ustawy Pzp.
VII. Termin wykonania zamówienia.
1. Termin realizacji zamówienia dla wszystkich części:
1.1. rozpoczęcia realizacji przedmiotu zamówienia: w dniu następnym po podpisaniu umowy;
1.2. zakończenia realizacji przedmiotu zamówienia: po końcowym odbiorze wykonanych robót budowlanych oraz po całkowitym rozliczeniu zadań z wykonawcą robót budowlanych na „Przebudowę i modernizację pływalni miejskiej w Skarżysku - Kamiennej przy ulicy Spółdzielczej 19".
2. Przewidywany termin końcowego odbioru wykonanych robót budowlanych oraz całkowitego rozliczenia zadań z wykonawcą robót budowlanych – 17.06.2026 r.
3. Zamawiający Informuje, a Wykonawca przyjmuje do wiadomości, iż podany wyżej w ust. 2. termin może ulec przedłużeniu.
VIII. Podstawy wykluczenia
1. W postępowaniu mogą wziąć udział wykonawcy, którzy na dzień składania ofert nie podlegają wykluczeniu z postępowania zgodnie z art. 57 pkt 1 ustawy Pzp.
2. Z postępowania wykluczony zostanie Wykonawca, wobec którego istnieją okoliczności wskazane w treści art. 108 ust. 1 pkt. 1-6 ustawy Pzp, z zastrzeżeniem art. 110 ust. 2 ustawy Pzp.
3. Z postępowania o udzielenie zamówienia wyklucza się wykonawców, w stosunku do których zachodzi którakolwiek z okoliczności wskazanych w art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 13 kwietnia 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę oraz służących ochronie bezpieczeństwa narodowego (t.j. Dz. U. 2023 r. poz. 1497), na czas trwania tych okoliczności.
4. Na potwierdzenie niepodlegania wykluczeniu Wykonawca składa oświadczenie wraz z ofertą.
5. Wykonawca może zostać wykluczony przez Zamawiającego na każdym etapie postępowania o udzielenie zamówienia. Wykluczenie następuje wówczas na podstawie art. 111 ustawy Pzp.
6. Zamawiający nie wymaga przedstawienia podmiotowych środków dowodowych na potwierdzenie braku podstaw wykluczenia.
IX. Warunki udziału w postępowaniu.
1. O udzielenie zamówienia mogą ubiegać się wykonawcy, którzy spełniają niżej wymienione warunki udziału w postępowaniu:
1.1. zdolności występowania w obrocie gospodarczym:
Zamawiający nie stawia warunku w tym zakresie.
1.2. uprawnień do prowadzenia określonej działalności gospodarczej lub zawodowej:
Zamawiający nie stawia warunku w tym zakresie.
1.3. sytuacji ekonomicznej lub finansowej:
Wykonawca zobowiązany jest posiadać ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności zawodowej związanej z przedmiotem zamówienia na sumę gwarancyjną co najmniej 300.000,00 zł.
1.4. Zdolności technicznej lub zawodowej:
Zamawiający uzna warunek za spełniony, jeżeli Wykonawca wykaże, że:
1.4.1. W ramach CZĘŚCI 1:
a) dysponuje osobą, posiadającą doświadczenie, kwalifikacje zawodowe i wykształcenie niezbędne do pełnienia funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego robót budowlanych, posiadającą uprawnienia budowlane bez ograniczeń do pełnienia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, w tym do kierowania robotami budowlanymi w specjalności konstrukcyjno-budowlanej;
b) wykaże, że zrealizował należycie, bądź nadal realizuje jako inspektor nadzoru w branży budowlanej, w okresie ostatnich 3 lat przed upływem terminu składania ofert, a jeżeli okres prowadzenia działalności jest krótszy – w tym okresie, co najmniej jedną usługę polegającą na pełnieniu funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego, obejmującą swym zakresem co najmniej jedno zamówienie na roboty budowlane polegające na budowie/przebudowie/rozbudowie budynku użyteczności publicznej/ budynku mieszkalnego wielorodzinnego/ budynku zamieszkania zbiorowego o wartości usługi co najmniej 100.000,00 zł;
1.4.2. W ramach CZĘŚCI 2:
a) dysponuje osobą, posiadającą doświadczenie, kwalifikacje zawodowe i wykształcenie niezbędne do pełnienia funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego robót sanitarnych, posiadającą uprawnienia budowlane bez ograniczeń przewidziane dla wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie o specjalności instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń cieplnych, wentylacyjnych, gazowych, wodociągowych i kanalizacyjnych;
c) wykaże, że zrealizował należycie, bądź nadal realizuje jako inspektor nadzoru w branży sanitarnej, w okresie ostatnich 3 lat przed upływem terminu składania ofert, a jeżeli okres prowadzenia działalności jest krótszy – w tym okresie, co najmniej jedną usługę polegającą na pełnieniu funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego obejmującą swym zakresem co najmniej jedno zamówienie na roboty budowlane polegające na budowie/przebudowie/rozbudowie budynku użyteczności publicznej/ budynku mieszkalnego wielorodzinnego/ budynku zamieszkania zbiorowego o wartości usługi co najmniej 50.000,00 zł;
1.4.3. W ramach CZĘŚCI 3:
a) dysponuje osobą, posiadającą doświadczenie, kwalifikacje zawodowe i wykształcenie niezbędne do pełnienia funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego robót elektrycznych, posiadającą uprawnienia budowlane bez ograniczeń przewidziane dla wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie o specjalności instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych oraz elektroenergetycznych;
b) wykaże, że zrealizował należycie, bądź nadal realizuje jako inspektor nadzoru w branży elektrycznej, w okresie ostatnich 3 lat przed upływem terminu składania ofert, a jeżeli okres prowadzenia działalności jest krótszy – w tym okresie, co najmniej jedną usługę polegającą na pełnieniu funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego obejmującą swym zakresem co najmniej jedno zamówienie na roboty budowlane polegające na budowie/przebudowie/rozbudowie budynku użyteczności publicznej/ budynku mieszkalnego wielorodzinnego/ budynku zamieszkania zbiorowego o wartości usługi co najmniej 50.000,00 zł.
UWAGA! Zamawiający dopuszcza łączenie funkcji w ww. branżach jeśli wskazana osoba posiada wymagane uprawnienia w różnych specjalnościach.
2. Ocena potwierdzenia spełnienia warunków udziału, o których mowa w pkt. 1.4. przez wykonawców wspólnie ubiegających się o uzyskanie zamówienia (w trybie art. 58 ustawy Pzp) dokonana zostanie poprzez wspólną (łączną) ocenę ich spełnienia przez wszystkich uczestników wspólnie składających ofertę.
3. W przypadku, gdy Wykonawca będzie polegać na zdolnościach technicznych lub zawodowych, sytuacji ekonomicznej lub finansowej innych podmiotów, niezależnie od charakteru prawnego łączących go z nimi stosunków, zobowiązany jest udowodnić Zamawiającemu, iż będzie dysponował zasobami niezbędnymi do realizacji zamówienia. W szczególności winien przedstawić pisemne zobowiązanie tych podmiotów do oddania mu do dyspozycji niezbędnych zasobów na okres korzystania z nich przy wykonywaniu zamówienia – zgodnie z załącznikiem nr 5 do SWZ.
4. Do oferty składanej przez podmioty występujące wspólnie stosuje się przepisy art. 58 ustawy Pzp.
X. Wykaz podmiotowych środków dowodowych oraz innych dokumentów lub oświadczeń potwierdzających spełnienie warunków udziału w postępowaniu oraz brak podstaw do wykluczenia
1. Do oferty Wykonawca dołącza aktualne na dzień składania ofert oświadczenia, stanowiące wstępne potwierdzenie, że Wykonawca:
a) nie podlega wykluczeniu,
b) spełnia warunki udziału w postępowaniu,
zgodnie z załącznikiem nr 3a i 3b do SWZ.
2. Wykonawca, który powołuje się na zasoby innych podmiotów, w celu potwierdzenia spełniania warunków udziału w postępowaniu, na zasadach określonych przepisem art. 118 ust. 1 ustawy Pzp, w zakresie zdolności technicznych i zawodowych lub sytuacji ekonomicznej lub finansowej, składa także oświadczenia tych podmiotów.
3. W przypadku Wykonawców składających ofertę wspólnie (w trybie art. 58 ustawy Pzp), oświadczenia, o których mowa w pkt. 1 składa każdy w Wykonawców wspólnie ubiegających się o zamówienie. Oświadczenia te mają potwierdzać brak podstaw do wykluczenia każdego z Wykonawców oraz potwierdzić łączne spełnienie warunków udziału w postępowaniu.
4. PODMIOTOWE ŚRODKI DOWODOWE: zgodnie z art. 274 ust. 1 ustawy Pzp Zamawiający wezwie Wykonawcę, którego oferta została najwyżej oceniona, do złożenia w wyznaczonym terminie, nie krótszym niż 5 dni od dnia wezwania, niżej wymienionych podmiotowych środków dowodowych, aktualnych na dzień złożenia:
1) dokumentu potwierdzającego, że wykonawca jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności zawodowej związanej z przedmiotem zamówienia przynajmniej na sumę gwarancyjną określoną przez zamawiającego w Rozdziale IX punkt 1.3 SWZ;
2) wykazu osób – odpowiednio dla CZĘŚCI 1, 2 i 3 – skierowanych przez Wykonawcę do realizacji zamówienia publicznego, w szczególności odpowiedzialnych za świadczenie usługi nadzoru inwestorskiego odpowiednio w branży budowlanej, sanitarnej lub elektrycznej wraz z informacjami na temat ich kwalifikacji zawodowych, uprawnień, doświadczenia i wykształcenia niezbędnych do wykonania zamówienia publicznego, a także zakresu wykonywanych przez nie czynności oraz informacją o podstawie do dysponowania tymi osobami – zgodnie z załącznikiem nr 2a do SWZ
3) wykazu pełnionych usług – odpowiednio dla CZĘŚCI 1, 2 i 3 – celem wykazania wykonania co najmniej jednej usługi polegającej na pełnieniu funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego odpowiednio dla danej Części w branży budowlanej, sanitarnej lub elektrycznej w zakresie co najmniej jednego zamówienia na roboty budowlane polegające na budowie/przebudowie/rozbudowie budynku użyteczności publicznej/ budynku mieszkalnego wielorodzinnego/ budynku zamieszkania zbiorowego o wartości usługi co najmniej 100.000,00 zł dla branży budowlanej oraz po 50.000,00 zł dla branży sanitarnej i elektrycznej, wykonanych, a w przypadku świadczeń powtarzających się lub ciągłych również wykonywanych, nie wcześniej niż w okresie ostatnich 3 lat przed upływem terminu składania ofert, a jeżeli okres prowadzenia działalności jest krótszy - w tym okresie, wraz z podaniem ich wartości, przedmiotu, dat wykonania i podmiotów, na rzecz których usługi zostały wykonane lub są wykonywane, oraz załączeniem dowodów określających, czy te usługi zostały wykonane lub są wykonywane należycie, przy czym dowodami, o których mowa, są referencje bądź inne dokumenty sporządzone przez podmiot, na rzecz którego usługi zostały wykonane, a w przypadku świadczeń powtarzających się lub ciągłych są wykonywane; w przypadku świadczeń powtarzających się lub ciągłych nadal wykonywanych referencje bądź inne dokumenty potwierdzające ich należyte wykonywanie powinny być wystawione w okresie ostatnich 3 miesięcy;
5. Gdy ofertę składa Wykonawca, który zamierza realizować zamówienie korzystając z usług podwykonawców, to obowiązany jest wskazać nazwy tychże podwykonawców (firm) oraz części zamówienia, których wykonanie powierzy podwykonawcom – na formularzu ofertowym stanowiącym załącznik nr 1 do SWZ.
UWAGA: Zamawiający zastrzega, że nie zezwala na realizację zamówienia przez Wykonawcę przy pomocy podwykonawców w zakresie Części I – Wykonawca zobowiązany jest do osobistego wykonywania tej Części zamówienia.
6. W przypadku, gdy Wykonawcy wspólnie ubiegają się o udzielenie zamówienia, zobowiązani są przedłożyć wraz z ofertą pełnomocnictwo dla podmiotu uprawnionego do ich reprezentowania w postępowaniu (art. 58 ustawy Pzp).
7. Zgodnie z art. 118 ust. 1 ustawy Pzp Wykonawca może polegać na zdolnościach technicznych i zawodowych niezbędnych do wykonania zamówienia i sytuacji ekonomicznej lub finansowej innych podmiotów niezależnie od charakteru prawnego łączących go z nimi stosunków:
a) Wykonawca w takiej sytuacji zobowiązany jest udowodnić Zamawiającemu, iż będzie dysponował zasobami niezbędnymi do realizacji zamówienia, w szczególności przedstawiając w tym celu pisemne zobowiązanie tych podmiotów (przedstawione w formie oryginału lub poświadczonej notarialnie kopii) do oddania mu do dyspozycji niezbędnych zasobów na potrzeby wykonania zamówienia (na lub wg zał. nr 5 do SWZ) oraz dokumenty potwierdzające, że osoba podpisująca takie zobowiązanie była uprawniona do działania w imieniu podmiotu trzeciego (ewentualne pełnomocnictwo należy złożyć w formie oryginału lub kopii poświadczonej notarialnie za zgodność z oryginałem). Kopie dokumentów dotyczących podmiotu trzeciego muszą być poświadczone za zgodność z oryginałem przez te podmioty. Wykonawca, który polega na sytuacji finansowej lub ekonomicznej innych podmiotów, odpowiada solidarnie z podmiotem, który zobowiązał się do udostępnienia zasobów, za szkodę poniesioną przez zamawiającego powstałą wskutek nieudostępnienia tych zasobów, chyba że za nieudostępnienie zasobów nie ponosi winy.
b) Wykonawca zobowiązany jest udowodnić Zamawiającemu, iż będzie dysponował przy realizacji zamówienia zasobami innych podmiotów w stopniu niezbędnym dla należytego wykonania zamówienia oraz, że stosunek łączący Wykonawcę z tymi podmiotami gwarantuje rzeczywisty dostęp do zasobów. Przedkładane w tym celu dokumenty winne zawierać w szczególności:
1) zakres dostępnych Wykonawcy zasobów podmiotu udostępniającego zasoby;
2) sposób i okres udostepnienia wykonawcy i wykorzystania przez niego zasobów podmiotu udostępniającego te zasoby przy wykonywaniu zamówienia;
3) czy i w jakim zakresie podmiot udostępniający zasoby, na zdolnościach którego wykonawca polega w odniesieniu do warunków udziału w postępowaniu dotyczących wykształcenia, kwalifikacji zawodowych lub doświadczenia, zrealizuje usługi, których wskazane zdolności dotyczą.
Udostępnienie Wykonawcy zdolności technicznych i zawodowych przez podmiot trzeci wiąże się z udziałem podmiotu trzeciego przy realizacji tej części zamówienia, których udostępnienie dotyczyło.
8. Wykonawca, w przypadku polegania na zdolnościach lub sytuacji podmiotów udostępniających zasoby, załącza do oferty także oświadczenie podmiotu udostępniającego zasoby, potwierdzające brak podstaw wykluczenia tego podmiotu oraz odpowiednio spełnianie warunków udziału w postępowaniu lub kryteriów selekcji, w zakresie, w jakim wykonawca powołuje się na jego zasoby.
XI. Opis sposobu przygotowania oferty.
1. Zamawiający dopuszcza możliwość składania ofert częściowych. Wykonawca może złożyć ofertę na wykonanie jednej lub więcej wybranych przez siebie Części zamówienia spośród Części wyszczególnionych w Rozdz. V SWZ.
2. Wykonawca może złożyć tylko jedną ofertę.
3. Do przygotowania oferty konieczne jest posiadanie przez osobę upoważnioną do reprezentowania wykonawcy kwalifikowanego podpisu elektronicznego, podpisu zaufanego lub podpisu osobistego.
4. Oferta powinna być sporządzona w języku polskim, w formacie danych .doc, .docx, .jpg, .pdf, .xml, .xlsx, .xls, .zip, w formie elektronicznej lub w postaci elektronicznej opatrzonej podpisem zaufanym lub podpisem osobistym.
5. Oferta jak i wszelkie oświadczenia winny być podpisane kwalifikowanym podpisem elektronicznym lub podpisem zaufanym lub podpisem osobistym przez osoby upoważnione do składania w imieniu Wykonawcy oświadczeń woli.
6. Podpisy kwalifikowane wykorzystywane przez wykonawców do podpisywania wszelkich plików muszą być zgodne z treścią rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie identyfikacji elektronicznej i usług zaufania w odniesieniu do transakcji elektronicznych na rynku wewnętrznym (eIDAS) (UE) nr 910/2014 (Dz.U.UE.L.2014.257.73).
7. Ofertę należy złożyć (przesłać) w formie elektronicznej – jako 1 (jeden) plik – opcja pożądana (w formacie PDF) zawierający skan podpisanego Formularza oferty wraz z załącznikami na adres mailowy: email@example.com. Maksymalny łączny rozmiar plików tak przesłanej oferty nie może być większy niż 20 MB. Wykonawca może również stworzyć folder, do którego przeniesie wszystkie dokumenty oferty, podpisane kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym lub podpisem osobistym. Następnie z tego folderu Wykonawca utworzy folder .zip i tak skompresowane dokumenty prześle na adres mailowy: firstname.lastname@example.org
8. Wiążąca dla uznania złożenia oferty w terminie będzie data i godzina wpływu od Wykonawcy wiadomości zawierającej plik w formacie .pdf lub folder .zip na skrzynkę odbiorczą poczty elektronicznej Zamawiającego wskazaną w pkt. 7 powyżej.
9. Plik lub folder .zip zawierający ofertę może być przesłany przez Wykonawcę tylko jeden raz. Przesłanie pliku lub folderu .zip z ofertą więcej niż jeden raz może spowodować wykluczenie Wykonawcy z udziału w Postępowaniu. Oferta taka nie będzie podlegała rozpatrzeniu.
10. UWAGA! Plik lub folder .zip zawierający ofertę POWINIEN BYĆ ZABEZPIECZONY PRZED OTWARCIEM HASŁEM znanym tylko Wykonawcy. Przesłanie Zamawiającemu pliku lub folderu .zip zawierającego ofertę, niezabezpieczonego hasłem, nie zostanie uznane za złożenie oferty Zamawiającemu w niniejszym Postępowaniu. Oferta taka nie będzie podlegała rozpatrzeniu, a Wykonawca nie będzie mógł złożyć ponownie oferty.
11. Wykonawca przesyła hasło umożliwiające Zamawiającemu otwarcie pliku lub folderu .zip niezwłocznie po upływie terminu składania ofert w Postępowaniu wskazanym w Rozdz. XIV pkt 1. do godz. 14:00 na adres mailowy email@example.com . Nieprzesłanie hasła przez Wykonawcę do godziny 14:00 w dniu upływu terminu wyznaczonego do składania ofert lub przesłanie hasła przed upływem terminu składania ofert w postępowaniu spowoduje wykluczenie tego Wykonawcy z dalszego udziału w postępowaniu.
12. W sytuacji kiedy oferta zawiera chronione tajemnice przedsiębiorstwa, informacje te mają być zawarte w osobnym pliku i zawierać wyraźne zastrzeżenie, że nie mogą być udostępniane. Wykonawca nie może zastrzec informacji, o których mowa w art. 18 ust. 3 ustawy Prawo zamówień publicznych. Plik taki Zamawiający sugeruje opisać: „Tajemnica przedsiębiorstwa". Plik powinien być zabezpieczony takim samym hasłem jak plik lub folder .zip zawierający złożoną pozostałą część oferty.
13. Oferta oraz wszystkie oświadczenia i dokumenty składane przez Wykonawcę winny być odpowiednio: podpisane albo potwierdzone za zgodność przez osoby upoważnione do składania oświadczeń woli w imieniu Wykonawcy albo innych podmiotów, zgodnie z zasadą reprezentacji wynikającą z postanowień odpowiednich przepisów prawnych bądź umowy, uchwały lub prawidłowo sporządzonego pełnomocnictwa.
14. Zamawiający sugeruje ponumerowanie stron oferty.
15. Wykaz aktualnych na dzień składania ofert oświadczeń i dokumentów składanych wraz z ofertą:
a) oświadczenie wykonawcy o niepodleganiu wykluczeniu z postępowania – załącznik nr 3a do SWZ - oraz oświadczenie o spełnianiu warunków udziału w postępowaniu – załącznik nr 3b do SWZ. W przypadku wspólnego ubiegania się o zamówienie przez wykonawców, oświadczenie składa każdy z wykonawców;
b) wykonawca w przypadku polegania na zdolnościach lub sytuacji podmiotów udostępniających zasoby, przedstawia wraz z oświadczeniami, o których mowa w punkcie a), także oświadczenie podmiotu udostępniającego zasoby potwierdzające brak podstaw wykluczenia tego podmiotu oraz odpowiednio spełnianie warunków udziału w postępowaniu, w zakresie, w jakim wykonawca powołuje się na jego zasoby,
c) do przygotowania oferty zaleca się wykorzystanie formularza oferty, którego wzór stanowi Załącznik nr 1. W przypadku, gdy wykonawca nie korzysta z przygotowanego przez zamawiającego wzoru, w treści oferty należy zamieścić wszystkie informacje wymagane w formularzu ofertowym;
d) pełnomocnictwo upoważniające do złożenia oferty, o ile ofertę składa pełnomocnik;
e) pełnomocnictwo dla pełnomocnika do reprezentowania w postępowaniu wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia - dotyczy ofert składanych przez wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia;
f) oświadczenie, z którego wynika, które usługi wykonają poszczególni wykonawcy – wzór oświadczenia stanowi załącznik nr 6 – w przypadku wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia;
16. Informacja dla wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia (konsorcja/spółki cywilne):
a) Wykonawcy mogą wspólnie ubiegać się o udzielenie zamówienia. W takim przypadku wykonawcy ustanawiają pełnomocnika do reprezentowania ich w postępowaniu albo do reprezentowania i zawarcia umowy w sprawie zamówienia publicznego. Pełnomocnictwo winno być załączone do oferty;
b) w odniesieniu do warunków dotyczących zdolności technicznej lub zawodowej wykonawcy wspólnie ubiegający się o udzielenie zamówienia mogą polegać na zdolnościach tych z wykonawców, którzy wykonają roboty budowlane lub usługi, do realizacji, których te zdolności są wymagane;
c) Wykonawcy wspólnie ubiegający się o udzielenie zamówienia dołączają do oferty oświadczenie, z którego wynika, które usługi wykonają poszczególni wykonawcy – wzór oświadczenia stanowi – Załącznik nr 6 do SWZ.
XII. Informacje o środkach komunikacji elektronicznej w zakresie komunikacji Zamawiającego z Wykonawcami oraz wskazanie osób uprawnionych do porozumiewania się z Wykonawcą.
1. Komunikacja w postępowaniu o udzielenie zamówienia, w tym składanie ofert, wymiana informacji oraz przekazywanie dokumentów lub oświadczeń między Zamawiającym, a Wykonawcą, z uwzględnieniem wyjątków określonych w ustawie, odbywa się przy użyciu środków komunikacji elektronicznej na adres e-mail: firstname.lastname@example.org oraz jednocześnie na adres e-mail: email@example.com. Zamawiający nie przewiduje
sposobu komunikowania się z wykonawcami w inny sposób niż przy użyciu środków komunikacji elektronicznej, wskazanych w SWZ, w szczególności telefonicznie.
2. Wykonawca może zwrócić się do Zamawiającego o wyjaśnienie treści Specyfikacji Warunków Zamówienia.
3. Zamawiający jest obowiązany udzielić niezwłocznie wyjaśnień, jednak nie później niż na 2 dni przed upływem terminu składania ofert, pod warunkiem że wniosek o wyjaśnienie treści specyfikacji warunków zamówienia wpłynął do Zamawiającego nie później niż 4 dni przed wyznaczonym terminem składania ofert.
4. Jeżeli wniosek o wyjaśnienie treści SWZ wpłynął po upływie powyższego terminu lub dotyczy udzielonych wyjaśnień, Zamawiający może udzielić wyjaśnień albo pozostawić wniosek bez rozpoznania.
5. Treść zapytań wraz z wyjaśnieniami Zamawiający przekaże niezwłocznie wszystkim Wykonawcom, bez ujawniania źródła zapytania, poprzez zamieszczenie na stronie internetowej Zamawiającego: www.miejskieinwestycje.pl oraz na stronie internetowej prowadzonego postępowania: www.miejskieinwestycje.nbip.pl
6. W uzasadnionych przypadkach Zamawiający może przed upływem terminu składania ofert zmienić treść specyfikacji warunków zamówienia. Dokonaną zmianę treści specyfikacji Zamawiający udostępnia na stronach internetowych wskazanych w pkt. 5.
7. W przypadku gdy zmiana treści SWZ jest istotna dla sporządzenia oferty lub wymaga od wykonawców dodatkowego czasu na zapoznanie się ze zmianą treści SWZ i przygotowanie ofert, zamawiający przedłuża termin składania ofert o czas niezbędny na ich przygotowanie.
8. Zamawiający informuje wykonawców o przedłużonym terminie składania ofert przez zamieszczenie informacji na stronie internetowej prowadzonego postępowania, na której została udostępniona SWZ.
9. Nie przewiduje się zebrania Wykonawców w celu wyjaśnienia wątpliwości dotyczących SWZ.
10. Zamawiający wyznacza następujące osoby do kontaktu z Wykonawcami:
Marta Lasota, e-mail: firstname.lastname@example.org (oraz: email@example.com)
11. Zamawiający nie udziela żadnych ustnych i telefonicznych informacji, wyjaśnień czy odpowiedzi na kierowane do Zamawiającego pytania w sprawach dotyczących przedmiotu oraz warunków realizacji zamówienia.
XIII. Termin związania ofertą.
1. Wykonawca będzie związany złożoną ofertą przez 30 dni od dnia upływu terminu składania ofert.
2. W przypadku gdy wybór najkorzystniejszej oferty nie nastąpi przed upływem terminu związania ofertą, o którym mowa w ust. 1, Zamawiający przed upływem terminu związania ofertą zwraca się jednokrotnie do Wykonawców o wyrażenie zgody na przedłużenie tego terminu o wskazywany przez niego okres, nie dłuższy niż 30 dni.
3. Przedłużenie terminu związania ofertą wymaga złożenia przez Wykonawcę pisemnego oświadczenia o wyrażeniu zgody na przedłużenie terminu związania ofertą.
XIV. Miejsce, termin składania i otwarcia ofert
1. Ofertę wraz z wymaganymi oświadczeniami i dokumentami należy złożyć w formie elektronicznej lub w postaci elektronicznej opatrzonej podpisem zaufanym lub podpisem osobistym na adres mailowy: firstname.lastname@example.org w terminie do dnia 12.04.2024 r. do godz. 12:00.
2. Hasło umożliwiające Zamawiającemu otwarcie pliku lub folderu .zip należy wysłać po upływie terminu składania ofert adres mailowy: email@example.com w terminie do dnia 12.04.2024 r. do godz. 14:00.
3. Zamawiający odrzuci ofertę złożoną po terminie składania ofert.
4. Zamawiający, najpóźniej przed otwarciem ofert, udostępni na stronie internetowej prowadzonego postępowania informację o kwocie, jaką zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia.
5. Otwarcie ofert nastąpi w dniu 12.04.2024 r. o godz. 14:30, poprzez odszyfrowanie ofert przez Zamawiającego.
6. Otwarcie ofert jest jawne.
7. Otwarcia, badania i oceny ofert dokona Komisja Przetargowa.
8. Członkowie Komisji Przetargowej złożą oświadczenie, dotyczące ich wyłączenia, z uwagi na okoliczności wskazane przepisem art. 56 ustawy Pzp.
9. Informacje z otwarcia ofert Zamawiający udostępni niezwłocznie na stronie internetowej Zamawiającego: www.miejskieinwestycje.pl oraz na stronie internetowej prowadzonego postępowania: www.miejskieinwestycje.nbip.pl.
10. W przypadku wystąpienia awarii systemu teleinformatycznego, która spowoduje brak możliwości otwarcia ofert w terminie określonym przez Zamawiającego, otwarcie ofert nastąpi niezwłocznie po usunięciu awarii.
11. Zamawiający poinformuje o zmianie terminu otwarcia ofert na stronie internetowej prowadzonego postępowania.
12. Zgodnie z ustawą Pzp Zamawiający nie ma obowiązku przeprowadzania jawnej sesji otwarcia ofert w sposób jawny z udziałem Wykonawców lub transmitowania sesji otwarcia za pośrednictwem elektronicznych narzędzi do przekazu wideo on-line, a ma jedynie takie uprawnienie.
XV. Opis sposobu obliczania ceny oferty.
1. Cenę ofertową należy podawać w "FORMULARZU OFERTOWYM" dla wybranych przez Wykonawcę Części.
2. Zgodnie z art. 7 pkt 1 ustawy Pzp przez cenę należy rozumieć cenę w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 ustawy z dnia 09 maja 2014r. o informowaniu o cenach towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2019 r., poz. 178). Zgodnie z powołaną ustawą przez cenę należy rozumieć wartość wyrażoną w jednostkach pieniężnych, którą zamawiający jest zobowiązany zapłacić przedsiębiorcy za przedmiot zamówienia. W cenie uwzględnia się podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów sprzedaż towaru (usługi) podlega obciążeniu podatkiem od towarów i usług oraz podatkiem akcyzowym.
3. W zaoferowanej cenie realizacji zamówienia muszą być zawarte wszelkie podatki, cła i inne zobowiązania podatkowe wynikające ze stosownych ustaw. Wykonawca w cenie oferty jest zobowiązany zawrzeć wszelkie upusty i rabaty, jakie zamierza udzielić Zamawiającemu.
4. Cenę oferty dla każdej Części stanowi kwota brutto wyliczona przez Wykonawcę na podstawie zapisów wynikających z SWZ, wzoru umowy, z uwzględnieniem zasad wiedzy technicznej i obowiązujących przepisów.
5. Cena ofertowa musi obejmować wszystkie koszty wykonania zamówienia.
6. Cena ofertowa musi być jednoznaczna, ostateczna i zostanie ona wprowadzona do umowy jako obowiązujące strony wynagrodzenie ryczałtowe, niezmienne przez okres realizacji zamówienia (z podatkiem VAT).
7. Cena musi być wyrażona w złotych polskich i podana w czytelnym zapisie liczbowym i słownym z dokładnością maksymalnie do 1 grosza.
8. Wykonawca poda cenę oferty w Formularzu Ofertowym sporządzonym według wzoru stanowiącego Załącznik nr 1 do SWZ, jako cenę brutto [z uwzględnieniem kwoty podatku od towarów i usług (VAT)] z wyszczególnieniem stawki podatku od towarów i usług (VAT).
9. Wykonawca poda w Formularzu Ofertowym stawkę podatku od towarów i usług (VAT) właściwą dla przedmiotu zamówienia, obowiązującą według stanu prawnego na dzień składania ofert. Określenie ceny ofertowej z zastosowaniem nieprawidłowej stawki podatku od towarów i usług (VAT) potraktowane będzie, jako błąd w obliczeniu ceny i spowoduje odrzucenie oferty, jeżeli nie ziszczą się ustawowe przesłanki omyłki (na podstawie art. 226 ust. 1 pkt 10 ustawy Pzp w związku z art. 223 ust. 2 pkt 3 ustawy Pzp).
10. Zamawiający nie przewiduje w trakcie realizacji zamówienia przeszacowania zaproponowanego przez Wykonawcę wynagrodzenia ryczałtowego.
11. Niedopuszczalne jest prowadzenie przez Zamawiającego z Wykonawcą negocjacji dotyczących złożonej oferty, z wyłączeniem wyjaśnień dotyczących treści złożonej oferty oraz poprawienie w tekście oferty oczywistych omyłek pisarskich i omyłek rachunkowych w obliczeniu ceny.
XVI. Opis kryteriów, którymi zamawiający będzie się kierował przy wyborze oferty, wraz z podaniem znaczenia tych kryteriów i sposobu oceny ofert.
Przy wyborze oferty odpowiednio dla Części 1, 2 i 3 Zamawiający będzie kierował się następującymi kryteriami i ich znaczeniem:
C - Cena ofertowa - 60%
D – Doświadczenie zawodowe - 40%
Do porównania i punktacji złożonych ofert będzie przyjmowana cena brutto.
Oferta odpowiednio na Część 1, 2 i 3 zamówienia, wypełniająca w najwyższym stopniu wymagania określonego kryterium, otrzyma maksymalną ilość punktów.
Pozostałym Wykonawcom, których oferty nie zostały odrzucone, przypisana zostanie odpowiednio mniejsza ilość punktów.
Oferta na daną Część zamówienia może uzyskać maksymalnie 100 punktów.
1. Ocena punktowa kryterium „cena ofertowa" – „Pc" dokonana zostanie zgodnie z formułą:
Pc - liczba punktów, która przyznana zostanie ofercie „n" w zakresie kryterium „cena ofertowa"
C min - cena minimalna brutto wśród złożonych ważnych ofert
Cn - cena brutto ocenianej oferty „n"
Maksymalna ilość punktów w ramach w/w kryterium wynosi 60 punktów.
2. Ocena punktowa „doświadczenie zawodowe" – „D" dokonana zostanie zgodnie z poniższą formułą:
- wykonanie usługi polegającej na pełnieniu funkcji Inspektora Nadzoru Inwestorskiego obejmującej co najmniej jedno zamówienie w zakresie wymienionym w Rozdz. IX pkt 1 ppkt 1.4.1 lub 1.4.2. lub 1.4.3. SWZ – 10 pkt
- wykonanie usługi polegającej na pełnieniu funkcji Inspektora Nadzoru Inwestorskiego obejmującej co najmniej dwa zamówienia w zakresie wymienionym w Rozdz. IX pkt 1 ppkt 1.4.1 lub 1.4.2. lub 1.4.3. SWZ – 20 pkt
- wykonanie usługi polegającej na pełnieniu funkcji Inspektora Nadzoru Inwestorskiego obejmującej co najmniej trzy zamówienia w zakresie wymienionym w Rozdz. IX pkt 1 ppkt 1.4.1 lub 1.4.2. lub 1.4.3. SWZ – 40 pkt
Maksymalna ilość punktów w ramach w/w kryterium wynosi 40 punktów.
Za ofertę najkorzystniejszą uznana zostanie oferta, która w sumie uzyska największą ilość punktów obliczoną według poniższego wzoru:
S - suma punktów uzyskana przez Wykonawcę w kryteriach oceny ofert;
Pc - ilość punktów uzyskana przez Wykonawcę w kryterium Cena
D - ilość punktów uzyskana przez Wykonawcę w kryterium Doświadczenie zawodowe
Zamawiający nie przewiduje przeprowadzenia aukcji elektronicznej.
Jeżeli nie będzie można wybrać oferty najkorzystniejszej z uwagi na to, że dwie lub więcej ofert przedstawia ten sam bilans ceny i innych kryteriów, Zamawiający spośród tych ofert wybierze ofertę z najniższą ceną, a jeżeli zostały złożone oferty o takiej samej cenie, Zamawiający wzywa Wykonawców, którzy złożyli te oferty, do złożenia w terminie określonym przez Zamawiającego ofert dodatkowych.
XVII. Wymagania dotyczące wadium.
Zamawiający nie żąda wniesienia wadium.
XVIII. Informacje o formalnościach, jakie powinny zostać dopełnione po wyborze oferty w celu zawarcia umowy.
1. Niezwłocznie po wyborze najkorzystniejszej oferty na całość lub poszczególne Części zamówienia, Zamawiający jednocześnie zawiadamia Wykonawców, którzy złożyli oferty o:
a) wyborze najkorzystniejszej oferty, podając nazwę albo imię i nazwisko, siedzibę albo miejsce zamieszkania i adres, jeżeli jest miejscem wykonywania działalności Wykonawcy, którego ofertę wybrano, oraz nazwy albo imiona i nazwiska, siedziby albo miejsca zamieszkania i adresy, jeżeli są miejscami wykonywania działalności wykonawców, którzy złożyli oferty, a także punktację przyznaną ofertom w każdym kryterium oceny ofert i łączną punktację,
b) Wykonawcach, których oferty zostały odrzucone, powodach odrzucenia oferty, – podając uzasadnienie faktyczne i prawne.
2. Niezwłocznie po wyborze najkorzystniejszej oferty Zamawiający zamieści informacje, o których mowa w pkt 1 podpunkt a) na stronie internetowej prowadzonego postępowania.
3. Wykonawca, którego oferta została wybrana jako najkorzystniejsza przed zawarciem umowy zobowiązany będzie dostarczyć Zamawiającemu kserokopię aktualnych uprawnień budowlanych wszystkich osób wskazanych w wykazie stanowiącym załącznik nr 2a do SWZ.
4. Umowa będzie mogła być zawarta w terminie nie krótszym niż 5 dni od dnia przesłania zawiadomienia o wyborze najkorzystniejszej oferty, jeżeli zawiadomienie zostało przesłane przy użyciu środków komunikacji elektronicznej albo w ciągu 10 dni jeżeli zostało przesłane w inny sposób. Zamawiający będzie mógł zawrzeć umowę przed upływem terminu, o którym mowa powyżej, jeżeli złożono tylko jedną ofertę na całość zamówienia lub na poszczególne Części zamówienia.
5. Jeżeli zostanie wybrana oferta złożona wspólnie (konsorcjum), Zamawiający przed zawarciem umowy w sprawie zamówienia będzie żądał przedstawienia umowy regulującej współpracę tych Wykonawców.
6. Wykonawca, którego oferta została wybrana jako najkorzystniejsza, zostanie poinformowany przez Zamawiającego o miejscu i terminie podpisania umowy.
7. Wykonawca, którego oferta została wybrana jako najkorzystniejsza, ma obowiązek zawrzeć umowę w sprawie zamówienia na warunkach określonych w projekcie umowy, która stanowi załącznik nr 4 do SWZ.
8. Umowa zostanie uzupełniona o zapisy wynikające ze złożonej oferty.
9. Jeżeli wykonawca, którego oferta została wybrana jako najkorzystniejsza, będzie uchylał się od zawarcia umowy w sprawie zamówienia publicznego Zamawiający może dokonać ponownego badania i oceny ofert spośród ofert pozostałych w postępowaniu Wykonawców albo unieważnić postępowanie.
XIX. Wymagania dotyczące zabezpieczenia należytego wykonania umowy.
Zamawiający nie wymaga wniesienia zabezpieczenia należytego wykonania umowy.
XX. Projektowane postanowienia umowy w sprawie zamówienia publicznego, które zostaną wprowadzone do treści zawieranej umowy.
1. Wszystkie istotne dla stron postanowienia zostały zawarte we wzorze umowy stanowiącym załącznik nr 4 do SWZ.
2. Zamawiający przewiduje możliwość wprowadzenia zmian do zawartej umowy na podstawie art. 455 ustawy Pzp oraz w sposób i na warunkach szczegółowo opisanych we wzorze umowy.
XXI. Pouczenie o środkach ochrony prawnej przysługujących Wykonawcy w toku prowadzonego postępowania o udzielenie zamówienia.
1. Wykonawcy, a także innemu podmiotowi, jeżeli ma lub miał interes w uzyskaniu danego zamówienia oraz poniósł lub może ponieść szkodę w wyniku naruszenia przez Zamawiającego przepisów ustawy przysługują środki ochrony prawnej, zgodnie z zasadami szczegółowo określonymi w Dziale IX ustawy z dnia 11 września 2019 – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz. U. z 2023 poz. 1605 z poźn. zmianami).
2. Właściwą do rozpoznawania odwołań wnoszonych w trakcie postępowania jest Krajowa Izba Odwoławcza, ul. Postępu 17a, 02-676 Warszawa, Polska.
3. Odwołanie wnosi się do Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej w formie pisemnej albo w formie elektronicznej albo w postaci elektronicznej opatrzone podpisem zaufanym. Odwołujący przekazuje zamawiającemu odwołanie wniesione w formie elektronicznej albo postaci elektronicznej albo kopię tego odwołania, jeżeli zostało ono wniesione w formie pisemnej, przed upływem terminu do wniesienia odwołania w taki sposób, aby mógł on zapoznać się z jego treścią przed upływem tego terminu.
4. Na orzeczenie Izby stronom oraz uczestnikom postępowania odwoławczego przysługuje skarga do sądu.
XXII. Informacje dotyczące walut obcych, w jakich będą prowadzone rozliczenia między Zamawiającym a Wykonawcą.
Rozliczenia pomiędzy Wykonawcą a Zamawiającym będą prowadzone w złotych polskich.
XXIII. Wartość zwrotu kosztów udziału w postępowaniu.
Zamawiający nie przewiduje zwrotu kosztów udziału w postępowaniu.
XXIV. Klauzula informacyjna RODO
Zgodnie z art. 19 ustawy Prawo zamówieni publicznych i art. 13 ust. 1 i 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz. Urz. UE L 119/1, L 127/2), dalej „RODO", informuje się każdego Wykonawcę składającego ofertę w przedmiotowym postępowaniu, że:
1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Spółka Miejskie Inwestycje Sp. z o.o. z siedzibą w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Legionów 122 D lok. 114, 26-110 SkarżyskoKamienna, NIP: 6631879335, REGON: 384635123, tel. 48 41 254 70 10, 48 41 254 70 11, email: firstname.lastname@example.org
2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą na podstawie art. 6 ust. 1 lit. c RODO w celu prowadzenia przedmiotowego postępowania o udzielenie zamówienia publicznego oraz zawarcia umowy, a podstawą prawną ich przetwarzania jest obowiązek prawny stosowania sformalizowanych procedur udzielania zamówień publicznych spoczywający na Zamawiającym;
3. Odbiorcami Pani/Pana danych osobowych będą osoby lub podmioty, którym udostępniona zostanie dokumentacja postępowania o udzielenie zamówienia publicznego na zasadach określonych art. 18 oraz art. 74 ustawy z dnia 11 września 2019 r. Prawo zamówień publicznych (Dz. U. z 2021 poz. 1129 z poźn. zmianami), dalej „ustawa Pzp";
4. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane, zgodnie z art. 78 ust. 1 ustawy Pzp, przez okres 4 lat od dnia zakończenia postępowania o udzielenie zamówienia, a jeżeli czas trwania umowy przekracza 4 lata, okres przechowywania obejmuje cały czas trwania umowy;
5. Obowiązek podania przez Panią/Pana danych osobowych bezpośrednio Pani/Pana dotyczących jest wymogiem ustawowym określonym w przepisach ustawy Pzp, związanym z udziałem w
postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego; konsekwencje niepodania wymaganych danych wynikają z ustawy Pzp;
6. W odniesieniu do Pani/Pana danych osobowych stosownie do art. 22 RODO Administrator nie będzie podejmował wobec Pani/Pana wymaganych decyzji w sposób zautomatyzowany;"
7. Posiada Pani/Pan:
1) na podstawie art. 15 RODO prawo dostępu do danych osobowych Pani/Pana dotyczących;
2) na podstawie art. 16 RODO prawo do sprostowania lub uzupełnienia Pani/Pana danych osobowych przy czym zgodnie z art. 19 ust. 2 ustawy Pzp skorzystanie z prawa do sprostowania lub uzupełnienia nie może skutkować zmianą wyniku postępowania o udzielenie zamówienia publicznego ani zmianą postanowień umowy w zakresie niezgodnym z ustawą Pzp oraz zgodnie z art. 76 ustawy Pzp nie może naruszać integralności protokołu postępowania oraz jego załączników;
3) na podstawie art. 18 ust.1 RODO prawo żądania od administratora ograniczenia przetwarzania danych osobowych z zastrzeżeniem przypadków, o których mowa w art. 18 ust. 2 RODO, przy czym prawo do ograniczenia przetwarzania nie ma zastosowania w odniesieniu do przechowywania, w celu zapewnienia korzystania ze środków ochrony prawnej lub w celu ochrony praw innej osoby fizycznej lub prawnej, lub z uwagi na ważne względy interesu publicznego Unii Europejskiej lub państwa członkowskiego, a także zgodnie z art. 19 ust. 3 ustawy Pzp nie ogranicza przetwarzania danych osobowych do czasu zakończenia postępowania o udzielenie zamówienia;
4) prawo do wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, że przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;
8. Nie przysługuje Pani/Panu:
1) w związku z art. 17 ust. 3 lit. b, d lub e RODO prawo do usunięcia danych osobowych;
2) w związku z art. 20 RODO prawo do przenoszenia danych osobowych;
3) prawo sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych, o którym mowa w art. 21 RODO, gdyż podstawą prawną przetwarzania Pani/Pana danych osobowych jest art. 6 ust. 1 lit. c RODO;
4) Jednocześnie Zamawiający wskazuje na ciążący na Pani/Panu obowiązek informacyjny wynikający z art. 14 RODO względem osób fizycznych, których dane przekazane zostaną Zamawiającemu w związku z prowadzonym postępowaniem i które Zamawiający pośrednio pozyska od wykonawcy biorącego udział w postępowaniu, chyba że ma zastosowanie co najmniej jedno z wyłączeń, o których mowa w art. 14 ust. 5 RODO.
Zatwierdził: | <urn:uuid:b6ac665e-4ca8-43fb-8890-87f01a3aea16> | finepdfs | 1.049805 | CC-MAIN-2024-22 | http://nbip.pl/miejskieinwestycje/i/?i=79473 | 2024-05-20T04:00:20+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-22/segments/1715971058147.77/warc/CC-MAIN-20240520015105-20240520045105-00017.warc.gz | 19,647,096 | 0.99998 | 0.999988 | 0.999988 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Lat... | pol_Latn | {} | false | [
930,
1612,
4024,
6689,
9899,
13111,
15996,
19173,
22044,
24654,
27172,
30321,
33032,
37113,
39230,
42753,
45788,
48929,
52041,
54388,
56873,
59860,
62833,
65270
] | 1 | 0 |
WYMAGANIA EDUKACYJNE Z RELIGII KLASA DRUGA
Obszary podlegające ocenianiu na katechezie w klasie II:
Formy ustne:
- Odpowiedzi ustne
- Prezentacja (referat, prezentacja multimedialna)
- Opowiadania odtwórcze i twórcze
Formy pisemne:
- Sprawdziany, testy, kartkówki
- Zadania domowe
- Wypracowania (opowiadanie, charakterystyka, list, zaproszenie, telegram)
- Ćwiczenia wykonane podczas lekcji
Formy praktyczne:
- Realizacja projektów (np. album, gazetka, przedstawienia)
- Podejmowanie działań wynikających z głównego celu katechezy szkolnej
- Pomoce dydaktyczne
- Rozwijanie postawy religijnej (np. udział w przedstawieniach szkolnych o charakterze religijnym, konkursach religijnych, poszerzanie wiadomości o literaturę religijną, korzystanie ze stron internetowych o tematyce religijnej)
- Aktywność ucznia na lekcji i współpraca w zespole
Szczegółowe wymagania programowe i kryteria oceniania dla klasy drugiej:
Na ocenę celującą uczeń:
- Opanował materiał przewidziany programem w stopniu bardzo dobrym
- Biegle posługuje się zdobytą wiedzą
- Uczestniczy w organizowanych konkursach
- Uzupełnia zdobytą na lekcjach wiedzę przez lekturę literatury religijnej
- Jest wzorem i przykładem dla innych uczniów
- W życiu codziennym kieruje się dobrem własnym i drugiego człowieka
Na ocenę bardzo dobrą uczeń:
- Potrafi wyjaśnić, na czym polega istota wiary
- Przedstawia, co doprowadziło do podziałów wśród chrześcijan
- Umie scharakteryzować poszczególne kościoły chrześcijańskie
- Zna pojęcie oraz zasady ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego
- Rozumie, jakie zagrożenia dla wolności człowieka stanowią sekty
- Potrafi scharakteryzować wielkie religie świata: chrześcijaństwo, judaizm, islam, buddyzm, hinduizm
- Charakteryzuje pojęcia: zło, dobro, cnota, grzech
- Wyjaśnia, czym jest sumienie oraz jak należy je kształtować
- Przedstawia naukę Kościoła o aniołach i szatanie
- Wyjaśnia, czym jest KNS i jakie są podstawowe zasady życia społecznego
- Potrafi wyjaśnić, dlaczego poprzez prace człowiek włącza się w dzieło stworzenia
- Wyjaśnia zagrożenia, jakie niesie postawa konsumpcjonizmu i materializmu
- Charakteryzuje naukę Kościoła na temat polityki i zaangażowania w nią ludzi wierzących
- Świadomie korzysta z różnych form kultury
- Zna stanowisko Kościoła wobec wojny i terroryzmu
- Wymienia postanowienia i okoliczności zwołania Soboru Trydenckiego i Soboru Watykańskiego II
- Zna genezę i historię inkwizycji oraz wypraw krzyżowych
- Zna nauczanie Kościoła o końcu świata i rzeczach ostatecznych człowieka
- Potrafi wyjaśnić, co oznacza patriotyzm, naród, ojczyzna, nacjonalizm, tożsamość narodowa
- Zna główne kwestie nauczania społecznego papieży
- Potrafi wymienić najważniejsze wydarzenie z życia św. Królowej Jadwigi oraz wyjaśnia, jaką rolę odegrała w historii Polski i Litwy
- Wyjaśnia rolę krzyża jako znaku zbawienia
- Stara się o świadome przeżywanie gestów, słów i postaw religijnych
- Zna podstawowe zagadnienia z „Małego Katechizmu"
- Troszczy się o osobistą dojrzałość
- Posiada uzupełniony zeszyt
Na ocenę dobrą uczeń:
- Umie scharakteryzować poszczególne kościoły chrześcijańskie
- Potrafi wyjaśnić, na czym polega istota wiary
- Zna pojęcie oraz zasady ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego
- Rozumie, jakie zagrożenia dla wolności człowieka stanowią sekty
- Potrafi wymienić i krótko scharakteryzować wielkie religie świata: chrześcijaństwo, judaizm, islam, buddyzm, hinduizm
- Charakteryzuje pojęcia: zło, dobro, cnota, grzech, sumienie
- Wyjaśnia, czym jest KNS i jakie są podstawowe zasady życia społecznego
- Przedstawia naukę Kościoła o aniołach i szatanie
- Charakteryzuje naukę Kościoła na temat polityki i zaangażowania w nią ludzi wierzących
- Wymienia postanowienia Soboru Trydenckiego i Soboru Watykańskiego II
- Umie wymienić i wyjaśnić warunki „uprawnionej obrony"
- Zna genezę i historię inkwizycji oraz wypraw krzyżowych
- Potrafi wyjaśnić, czym jest patriotyzm, naród, ojczyzna, nacjonalizm, tożsamość narodowa
- Zna główne kwestie nauczania społecznego papieży
- Zna nauczanie Kościoła o końcu świata i rzeczach ostatecznych człowieka
- Definiuje, czym jest kultura, sztuka, profanacja, kicz
- Potrafi wymienić, najważniejsze wydarzenia z życia św. Królowej Jadwigi oraz wyjaśnia, jaka rolę odegrała w historii Polski i Litwy
- Wyjaśnia rolę krzyża jako znaku zbawienia
- Stara się o świadome przeżywanie gestów, słów i postaw religijnych
- Zna podstawowe zagadnienia z „Małego Katechizmu"
- Troszczy się o osobistą dojrzałość
- Posiada uzupełniony zeszyt
Na ocenę dostateczną uczeń:
- Wymienia kościoły chrześcijańskie
- Potrafi wymienić wielkie religie świata: chrześcijaństwo, judaizm, islam, buddyzm, hinduizm
- Krótko charakteryzuje pojęcia: zło, dobro, cnota, grzech, sumienie
- Rozumie, jakie zagrożenia dla wolności człowieka stanowią sekty
- Wyjaśnia, czym jest KNS
- Podaje okoliczności zwołania Soboru Trydenckiego i Soboru Watykańskiego II
- Umie wymienić warunki „uprawnionej obrony"
- Potrafi wyjaśnić, czym jest patriotyzm,
- Wie, że krzyż jest znakiem zbawienia
- Wymienia rzeczy ostateczne człowieka
- Potrafi wymienić najważniejsze wydarzenia z życia św. Królowej Jadwigi
- Stara się o świadome przeżywanie gestów, słów i postaw religijnych
- Zna podstawowe zagadnienia z „Małego Katechizmu"
- Troszczy się o osobistą dojrzałość
- Posiada uzupełniony zeszyt
Na ocenę dopuszczającą uczeń:
- Wymienia kościoły chrześcijańskie
- Potrafi wymienić wielkie religie świata: chrześcijaństwo, judaizm, islam, buddyzm, hinduizm
- Z pomocą katechety wyjaśnia, czym jest niebo, czyściec, piekło
- Krótko charakteryzuje pojęcia: zło, dobro, cnota, grzech, sumienie
- Wie, co to jest Adwent, Boże Narodzenie, Wielki Post, Wielkanoc
- Troszczy się o osobistą dojrzałość
- Stara się o świadome przeżywanie gestów, słów i postaw religijnych
- Zna Dekalog i Credo
- Posiada uzupełniony zeszyt
Na ocenę niedostateczną uczeń:
- Nie spełnia wymagań na ocenę dopuszczającą | <urn:uuid:412d09e3-169f-4d54-82ea-e699644b4603> | finepdfs | 1.412109 | CC-MAIN-2018-26 | http://xxlo-krakow.edu.pl/download/klasa2/religia.pdf | 2018-06-22T11:34:42Z | crawl-data/CC-MAIN-2018-26/segments/1529267864391.61/warc/CC-MAIN-20180622104200-20180622124200-00208.warc.gz | 530,547,826 | 0.999882 | 0.99989 | 0.99989 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1887,
4518,
5937
] | 1 | 3 |
Przeciw globalnemu kapitalizmowi i wojnie!
W numerze:
* Okupant przegrywa w Afganistanie
* Referendum w Wenezueli
* Globalny protest antywojenny
* Marks i ekologia
Pracownicza Demokracja
* Przeciw "tarczy" w Redzikowie
POPIERAJMY STRAJK GÓRNIKÓW
Grudzień 2007 Nr 103 (155) Cena: 2 zł Tusk pokazuje pazury ... … ale można je obciąć * Lew Trocki i literatura Rząd przeciw związkowcom i niezamożnym ż
Z OSTATNIEJ CHWILI: Ponad 97 proc. górników z Kompanii Węglowej (KW) uczestniczących w referendum 10 grudnia opowiedziało się za strajkiem, jeżeli nie będzie podwyżek płac. 17 grudnia odbędzie się 24-godzinny strajk ostrzegawczy w Kompanii Węglowej. Jeśli nie dojdzie do porozumienia z pracodawcą, to 19 grudnia Komitet Protestacyjno-Strajkowy spotka się ponownie i ogłosi datę strajku generalnego. (więcej s. 9)
Służba zdrowia
Nie jest odkryciem stwierdzenie, że sytuacja w polskiej służbie zdrowia jest zła. Od lat społeczeństwo zarówno z mediów jak i osobiście ma okazję się przekonać w jak tragicznej sytuacji znalazły się zarówno placówki ochrony zdrowia, personel tam pracujący, jak i pacjenci.
Tusk dzieli pacjentów na biednych i bogatych
Wystarczy przypomnieć dramatyczne przypadki z początku roku szpitali zagrożonych bankructwem czy nieustępliwą walkę lekarzy i pielęgniarek o godziwe zarobki. Po jesiennych wyborach mamy nowy rząd. Warto zastanowić się, jaką koncepcje uzdrowienia katastrofalnej sytuacji w ochronie zdrowia przedstawia Platforma Obywatelska. Premier Tusk w swoim inauguracyj-
Kolejnym działaniem zapowiadanym przez Tuska w expose jest wprowadzenie zakresu usług medycznych, czyli powrotu do koncepcji już przedstawianej przez poprzednie rządy „koszyka świadczeń". W praktyce oznacza to, że określony będzie pewien zakres usług, jakie pacjent będzie mógł otrzymać w ramach opłaconej składki zdrowotnej. Pozostałe świadczenia będą dostępne za pieniądze lub w ramach dodatkowych ubezpieczeń.
nym expose zapowiedział przygotowanie ustawy o systemie ochrony zdrowia.
Tutaj warto posłużyć się przykładem z dziedziny usług stomatologicznych, gdzie część (mocno ograniczona) świadczeń jest wykonywana w ramach kontraktu z NFZ, za pozostałe trzeba płacić. W praktyce większość pacjentów jest zmuszona płacić za usługi stomatologiczne lub w ogóle z nich rezygnuje nie mogąc podołać bardzo wysokim kosztom leczenia.
itp. Koalicja Platformy i PSL planuje przekształcenie publicznych placówek ochrony zdrowia w spółki prawa handlowego.
Przy obecnym braku pieniędzy w systemie ochrony zdrowia (wynikających głównie z bardzo niskich nakładów z budżetu państwa) oznacza to, że dla biedniejszej części społeczeństwa niektóre procedury staną się albo w ogóle niedostępne albo będą wymagały dużych wyrzeczeń finansowych.
Określenie koszyka świadczeń pociągnie za sobą konieczność stworzenia systemu dodatkowych ubez-
W jej założeniach ma znaleźć się zapis o jednakowym traktowaniu przez instytucje ubezpieczenia publicznego wszystkich placówek ochrony zdrowia zarówno publicznych jaki i niepublicznych. Oznacza to w praktyce konieczność konkurowania takich palcówek między sobą o pieniądze z kontraktów oraz finansowanie prywatnych klinik z publicznej kasy. To według Tuska doprowadzi do poprawy jakości oferowanych świadczeń. To ekonomia ma zmusić szpitale i przychodnie do oferowania szerszego asortymentu świadczeń i podniesienia standardów leczenia, skrócenia kolejek, wzrostu wynagrodzeń personelu medycznego
Pracodawcy "wiedzą najlepiej"
Jaka oświata według Tuska?
Antysocjalną politykę rządu Tuska trudno ukryć – również w dziedzinie edukacji. Składa się ona z kilku podstawowych założeń:
* Trzeba dać więcej władzy nad edukacją również samorządom lokalnym, ponieważ „…będą potrafiły lepiej niż władza centralna efektywnie prowadzić finansowanie edukacji i najlepiej dostosowywać polskie szkoły do lokalnych możliwości i potrzeb."
* Pracodawcy, czyli biznes, ma mieć większy wpływ na edukację. Cytujemy z expose premiera: „…koncepcja kształcenia zawodowego i ustawicznego będzie doskonalona we współpracy ze środowiskiem pracodawców. To oni najlepiej wiedzą, czego oczekują od przyszłych pracowników."
* Należy zwiększyć autonomię i konkurencyjność „w odniesieniu do uczelni państwowych i niepaństwowych. Sposób finansowania szkolnictwa wyższego będzie promować kierunki studiów najwyższej jakości".
10.12.07 Warszawa. Prezes ZNP Sławomir Broniarz powiedział o rządowej ofercie - "Ciężar podwyżek spadnie zatem na samorządy. To może spowodować, że nauczyciele w rzeczywistości nie otrzymają nawet 10 proc. Po raz kolejny rząd generuje konflikt nauczycieli z samorządowcami." O akcji protestacyjnej pracowników oświaty zadecyduje zwołany na 17 - 18 grudnia Zarząd Główny ZNP.
Konkretne punkty w expose Tuska to m.in. wprowadzenie bonów edukacyjnych dla uczniów. Chodzi o to, że pieniądze za edukację będą szły „za uczniem"; szkoły z dużą liczbą uczniów
Drugą konsekwencją będzie podział na szkoły elitarne i mniej elitarne już od szkoły podstawowej. Rodzice mogą wybrać, gdzie wysyłają swoje dzieci – więc wiadomo, że ci, którzy mają najwięcej zasobów finansowych będą
dostaną większe fundusze od państwa. Będzie miało to oczywiście katastrofalne konsekwencje dla małych szkół wiejskich, które w jeszcze większym stopniu niż teraz będą zamykane.
29.11.07 Częstochowa. Pielęgniarki podczas okupacji częstochowskiego magistratu. Protestujące żądają gwarancji pracy przez najbliższe trzy lata.
lekarzy, to oprócz obiecanego zwiększenia dopłat z budżetu do wynagrodzeń dla stażystów i rezydentów, resztę według Tuska ma załatwić „system konkurencji wśród instytucji ubezpieczeniowych oraz świadczeniodawców", który ma doprowadzić do wzrostu zarobków personelu medycznego.
Tusk w swoim expose mówiąc o planowanych reformach w ochronie zdrowia, zapewniał, że „żadne z podjętych przez nas działań nie odbędzie się kosztem pacjenta". Jeśli ktoś mu uwierzył, prędko przekona się, że to nie troską o pacjentów ani pracowników służby zdrowia kieruje się Tusk, tylko wymaganiami biznesu.
nia ich na biednych i bogatych. Może dojść do sytuacji, że pacjent wymagający długiego, kosztownego i niekoniecznie dobrze rokującego leczenia nie znajdzie placówki medycznej chętniej do podjęcia jego kuracji w ramach bezpłatnej opieki lekarskiej, a dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne gwarantujące lepszy standard leczenia nie są osiągalne dla wszystkich. W Polsce istnieją liczne grupy żyjące w skrajnym ubóstwie, których już teraz nie stać na leczenie, mimo że w teorii jest ono bezpłatne (jedną z przyczyn są chociażby zbyt wysokie ceny leków), tym bardziej nie będą one w stanie dodatkowo się ubezpieczać w instytucjach ubezpieczeniowych.
które mieliśmy przez kilka lat nie wynikało z tego, że ludzie mieli nieodpowiednie wykształcenie. Wręcz przeciwnie – ludzie mają często nadmiar kwalifikacji dla swojej pracy.
sowane przez wielkie korporacje, badania naukowe będą wykonywane na ich zamówienie. Krytyczna, niezależna nauka stanie się fikcją jeszcze bardziej niż obecnie.
Biznes siłą rzeczy kieruje się maksymalizacją krótkoterminowego zysku. Siła robocza na najniższych poziomach ma być przede wszystkim tania, elastyczna, łatwa do kierowania i niekrytyczna wobec władzy i ideologii usprawiedliwiającej podziały klasowe. Szkoła ma bardzo ważną rolę do odegrania w przygotowaniu takich pracowników. Gdy wyższe uczelnie będą finan-
Edukacja, rozszerzenie wiedzy i ćwiczenie samodzielnego myślenia jest wartością samą w sobie, która powinna być równie dostępna dla wszystkich w wieku szkolnym – i nawet dla dorosłych - a nie podporządkowana wąskim interesom ekonomicznym wielkich korporacji i bogatej elity. Polityka rządu Tuska jest atakiem na już dziś ograniczone prawo do edukacji. W najbliższej przyszłości trzeba będzie bronić powszechnej bezpłatnej edukacji, walczyć przeciw zamykaniu małych szkół i przeciwstawiać się komercjalizacji szkolnictwa.
Str. 2-3: Joanna Puszwacka, Ellisiv Rognlien, Andrzej Żebrowski pieczeń, które mają objąć dodatkową dopłatę do świadczeń podstawowych lub sfinansować świadczenia nieobjęte podstawowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Jeśli chodzi o zarobki pielęgniarek i
W przedstawionym przez Tuska programie „naprawy" sytuacji w ochronie zdrowi widać, że Platforma mimo szumnych deklaracji o trosce o wszystkich obywateli, rozwiązania problemów szuka we wprowadzeniu mechanizmów wolnorynkowych. Placówki medyczne maja być takimi samymi podmiotami gospodarczymi jak zwykłe firmy i podlegać działaniom rynku, maja konkurować między sobą o fundusze z ubezpieczeń zdrowotnych i o pacjentów. Konkurencja wymusza oszczędności, redukcję kosztów, a to doprowadzi do nierównomiernego traktowania pacjentów, dziele- separować się od reszty. Szkoły nie będą chciały przyjmować uczniów z różnych powodów potrzebujących dodatkowej pomocy.
Tzw. „decentralizacja" i autonomia przyczyni się także do większej przepaści między edukacją dla bogatych i dla biednych. Autonomia dla samorządu, który ma ograniczone środki budżetowe i mało bonów uczniowskich, oznacza tylko wolność do wprowadzania cięć i administrowania brakami.
Taki rozwój oczywiście doskonale pasuje do potrzeb pracodawców, którzy na bardzo wczesnym etapie mogą selekcjonować, kto będzie wykształcony na szefa, na pracownika średniego szczebla i na zwykłego „robola". Tusk mówi o takim selekcjonowaniu nawet wprost w expose: „Edukacja, żeby spełnić swoją rolę, musi być z jednej strony dopasowana do zdolności i zainteresowań poszczególnych uczniów, a z drugiej do oczekiwań rynku pracy. Dlatego dzieci kończące szkołę podstawową będą uzyskiwać diagnozę swoich uzdolnień i możliwości ….". Czyli po 6 lat szkoły uczeń dostaje „wyrok".
Pracodawcy „najlepiej wiedzą, czego oczekują od przyszłych pracowników", mówi Tusk. System edukacji ma być więc podporządkowany pogoni za zyskiem. To wcale nie jest tak, że pracodawcy wiedzą, jakie będą potrzeby na rynku pracy za kilka lat. Kapitalizm jest niestabilnym systemem boomów i kryzysów, a nawet upadków różnych branż. Rekordowo wysokie bezrobocie,
Naszym zdaniem* Naszym zdaniem* Naszym zdaniem*
Tusk pokazuje pazury
IRAK I AFGANISTAN
Przeciw związkowcom i niezamożnym
Sporo już wiemy o zamiarach Donalda Tuska i jego rządu. A to, co wiemy, podważa nadzieje niektórych, że Tusk będzie bardziej socjalny i mniej liberalny niż dotychczas.
czającą) obronę przed sprzedażą niebezpiecznych produktów, oszustwami i naruszaniem praw pracowniczych.
Co więcej, w swoim expose Tusk w ogóle nie mówił o związkowcach. No, może p o ś r e d n i o . Zadeklarował: "Będziemy się przeciwstawiać
Lublin).
Rząd obiecał, że wycofa polskie wojska z Iraku w 2008 r. - ale poprzednia obietnica już została złamana - dzień po wyborach Komorowski obiecał że zostaną wycofane przed końcem 2007 r. (patrz obok). Możliwe, że wojska w końcu zostaną wycofane - większość biorących udział w tej wojnie krajów zrezygnowało już z okupowania Iraku lub zmniejszyło swój kontyngent żołnierzy. Ale nie jest to pewne. Rządy Millera i Belki też obiecywały, że skończy się operacja wojskowa w Iraku.
Oczywiście podczas kampanii wyborczej Platforma udawała, ze troszczy się o biednych i niezamożnych musiała tak robić, by wygrać wybory. Jednak słowa premiera i jego ministrów w ostatnich tygodniach dowodzą, że Platforma pozostaje partią cięć, prywatyzacji, wojny i ataków na pracowników.
INTENSYFIKACJA POLITYKI NEOLIBERALNEJ
przyjazny wobec związkowców. Jednak wciąż nie wiemy, co w końcu rząd zaoferuje tym pracownikom.
W tym samym wywiadzie dla FT Tusk stwierdza absurdalnie, że PO wygrało wybory, ponieważ ludzie przekonali się do neoliberalizmu. Według niego: "liberalne poglądy gospodarcze były w pierwszej kolejności intelektualną własnością wąskiej elity, potem nowej klasy polskich przedsiębiorców i menedżerów, a w ostatnich miesiącach stały się codziennym doświadczeniem dla milionów Polaków, którzy poznali
O SŁUŻBIE ZDROWIA I EDUKACJI można przeczytać na str. 2.
W swoim expose Tusk powiedział: "Należy radykalnie przyspieszyć prywatyzację" i dodał: "wierzymy, jak wierzyli nasi przodkowie, że rękojmią sukcesu
PRYWATYZACJA
gospodarczego, podobnie jak rękojmią wolności osobistej, jest własność prywatna w gospodarce. Nie boimy się tego."
Pamiętajmy, że polscy żołnierze stanowili część sił okupacyjnych od samego początku wojny w marcu 2003 r. Gdyby obietnice zostałyby spełnione, już dawno by ich tam nie było.
Nie możemy ufać Tuskowi ruch antywojenny musi nadal żądać natychmiastowego wycofania wojsk - także z Afganistanu.
Co więcej, Tusk zostawia sobie otwartą furtkę w postaci Lecha Kaczyńskiego. Jeśli chodzi o termin wycofania polskich wojsk z Iraku Tusk powiedział po spotkaniu z prezydentem (5 listopada) – „będziemy musieli szukać porozumienia" - dodając, że ta kwestia "wymaga wspólnej decyzji rządu i prezydenta".
tym wszystkim, którzy przyjmą strategię "wyrwać jak najwięcej, wydrzeć ile kto zdoła", bo każda nieroztropnie wydana złotówka, na tych, którzy najgłośniej krzyczą, jest równocześnie złotówką zabraną tym, którzy nie mają takiej siły przebicia, ale tej złotówki publicznej potrzebują najbardziej."
Gdy Tusk mówi o "złotówce publicznej", oczywiście, nie ma na myśli kontraktów rządowych przynoszących niezliczone miliony zysków miliarderom typu Kulczyk lub Krauze. Pieniądze
Rzeczywiście jeśli rządowi się uda, zobaczymy naprawdę radykalne przyspieszenie prywatyzacji. Według prognozy ministra gospodarki Aleksandra Grada, w ciągu czterech lat (20082011) "powinniśmy mieć przychody z prywatyzacji na poziomie 26 mld zł." Dla porównania Grad szacuje że w 2007 r. przychody będą liczyć 1,9 mld złotych, a w 2006 r. liczyły 0,6 mld.
Już wiadomo bowiem, że rząd chce pozostać w Afganistanie, nawet po zbrodni dokonanej przez polskich żołnierzy na mieszkańcach Nangar Khel cztery miesiące temu.
warunki pracy i życia w liberalnych gospodarkach zachodniej Europy, głównie Wielkiej Brytanii i Irlandii. To jeden z głównych powodów, dla których niedawny zwrot polityczny był możliwy." Prawda była inna. PO wygrało, bo ludzie chcieli obalić prawicowy populizm Jarosława Kaczyńskiego – niestety, głos na Platformę wydawał się być najbardziej skutecznym sposóbem by to dokonać.
6 grudnia minister obrony Bogdan Klich poinformował posłów sejmowej komisji obrony, że niewykluczone jest zwiększenie w przyszłym roku polskiego kontyngentu w
Opozycja będzie się przeciwstawiała niektórym działaniom rządu. Ale nie spodziewajmy się zbyt dużego sprzeciwu wobec neoliberalizmu Platformy.
Oczywiście, sprawa jest przedstawiona pozytywnie - będą "przychody". Jednak pęd ku prywatyzacji ma doprowadzić do zwolnień, cięć socjalnych, wzbogacenia już bogatych ludzi i wyodrębnienie kolejnych sektorów gospodarczych od (co prawda słabego) nadzoru parlamentu.
Tusk, tak jak ojciec polskiego neoliberalizmu Leszek Balcerowicz, chce, by korporacje miały „wolną rękę". W wywiadzie dla brytyjskiego Financial Times (30 listopada) Tusk mówił, że trzeba pozbyć się regulacji: „deregulacja powinna stać się narodowym priorytetem Polski" oświadczył, dodając, że "trzeba wziąć maczetę i ciąć, ciąć i jeszcze raz ciąć". Przypomnijmy, że regulacje lub przepisy stanowią nie - jak mówią neoliberałowie - hamulce i ograniczenia wobec przedsiębiorczych, energicznych ludzi, ale m.in. jakąś (chociaż niewystar-
EMERYTURY
PRACOWNICY/ ZWIĄZKOWCY
Rząd chce oszczędzić na emeryturach. Nowy minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak stwierdza w Rzeczpospolitej (29 listopada): "Będę namawiała Polaków, by pracowali dłużej. Prawdziwym problemem jest bardzo szybkie obecnie kończenie aktywności zawodowej," Co to jest "bardzo szybkie kończenie"? Dla minister Fidak 65 lat to za „szybkie kończenie" dla mężczyzn. Ostrzega, że "dzisiejszych zatrudnionych trzeba zawczasu uprzedzić o tym, że w kolejnych latach będzie podwyższany wiek emerytalny". Minister zapowiada również, że podniesie wiek emerytalny kobiet... do 65 lat!
Głośno jest w mediach o obietnicach Tuska w sprawie podwyżek dla nauczycieli i pracowników służby zdrowia. Ma to stanowić dowód, że premier chce być
Afganistanie o 300-400 osób. W swoim expose Tusk usprawiedliwił okupację Afganistanu mówiąc o "naszej wiarygodności" w NATO.
To chyba najgłupsze zdanie w całym expose. Sześć lat po rzekomym obaleniu talibów Afganistan bije rekordy w produkcji narkotyków. Ahmed Wali Karzaj, brat prezydenta, jest jednym z największych narkotykowych biznesmenów w kraju.
Dodał też, że "udział w misji stabilizacyjnej w Afganistanie to także tworzenie zapory przeciwko rozprzestrzenianiu się, przedostawaniu się narkotyków do Europy, w tym do polskich miast i szkół. To także nasz bezpośredni polski interes."
W sprawie wyrzutni rakietowych USA w Polsce (w ramach kłamliwie zwanej "tarczy antyrakietowej") rząd na razie wymiguje się od jasnej deklaracji. Ale Tusk powiedział 7 grudnia, że nie jest tak, że relacje polsko-amerykańskie czy stosunek do tarczy będą za jego rządu ostrzejsze niż za czasów poprzedników. "Niewykluczone, że w niektórych sprawach będzie odwrotnie" dodał. Czyli nie spodziewajmy się, że rząd Tuska będzie chciał być bardziej niezależny od imperialnej polityki Waszyngtonu.
Rząd jest zdecydowany na kontynuowanie i intensyfikację neoliberalnej i prowojennej polityki swoich poprzedników. Dlatego tworzenie prawdziwej alternatywy na lewo od LiD jest sprawą bardzo pilną. (Patrz s. 12)
DEREGULACJA
wydane na rzecz bogatych, są jak najbardziej "roztropne".
Według wyliczeń witryny money.pl w Sejmie obecnej kadencji zasiada 82 milionerów. Nie jest zaskoczeniem, że połowa (41) z nich znajduje się w klubie parlamentarnym Platformy Obywatelskiej. Prawo i Sprawiedliwość ma ich 23, a LiD 16 - jest to proporcjonalnie najwięcej ponieważ LiD ma tylko 53 mandaty. Listę milionerów uzupełniają dwaj ludowcy.
Obietnica już złamana
Majątki posłów zostały oszacowane na podstawie danych dostępnych jedynie w deklaracjach majątkowych. Nie były brane pod uwagę np. posiadane akcje. Gdyby tak było, Janusz Palikot z
Komorowski zaznaczył, że polska misja w Iraku nie powinna być przedłużana poza rok 2007. Nasze stanowisko w kwestii Iraku jest jasne. Polska wypełniła 400% swoich zobowiązań co do tej misji i nie ma powodów, by wypełniła 500% - dodał. PAP 22.10.2007 - dzień po wyborach.
PO byłby najbogatszym posłem - jego majątek liczy ok. 90 - 100 milionów złotych (80 - 90 milionów złotych otrzymał za sprzedaż 40 proc. akcji w Polmosie
Co słychać?
Czy poległ główny argument za budową tarczy antyrakietowej? - pyta czeski dziennik "Mlada fronta Dnes" w środę, dwa dni po ogłoszeniu przez wywiad USA raportu na temat irańskiego programu zbrojeń nuklearnych. Gazeta podkreśla na pierwszej stronie, że niektórzy z czeskich urzędników byli tak bardzo zaskoczeni wnioskami amerykańskich służb wywiadowczych, iż zaczęli - tak jak minister spraw zagranicznych Karel Schwarzenberg - zaprzeczać swym wcześniejszym wypowiedziom.
Wywiad USA obalił główny argument za tarczą (i atakiem na Iran)
Ujawniony w poniedziałek raport amerykańskiego wywiadu National Intelligence Estimate (NIE) stwierdza, że Iran wstrzymał w 2003 roku swój program nuklearny pod międzynarodowym naciskiem dyplomatycznym.
Szefowie ryzykują nową Halembą
Stany Zjednoczone z obawy przed zagrożeniem z państw nieprzewidywalnych, m.in. Iranu, chcą umieścić w Europie Środkowej elementy swojej tarczy antyrakietowej: w Polsce - 10 wyrzutni rakiet przechwytujących, a w Czechach - radar. PAP 05.12.2007
Do związku Sierpień '80 zgłosili się we wtorek kolejni górnicy, którzy opowiadają, jak w kopalni Szczygłowice w Knurowie namawiano ich do fałszowania wskazań czujników metanu. Natomiast ABW przesłuchała górnika Jarosława J., który nagrał nadsztygara, gdy ten namawiał go, żeby kłamał w sprawie tych fałszerstw.
W wiosce nie było talibów
W kopalni Szczygłowice górnicy zaklejali taśmą czujniki mierzące stężenie metanu pod ziemią i instalowali je pod rurami doprowadzającymi do chodników świeże powietrze. To śmiertelne zagrożenie, bo "oślepiony" czujnik nie alarmuje, kiedy stężenie metanu grozi wybuchem. Górników zmuszali do tego pracownicy nadzoru.Podobne praktyki stosowano w kopalni Halemba w Rudzie Śląskiej, gdzie rok temu po wybuchu metanu zginęło 23 górników. I po tej katastrofie związkowcy z Sierpnia '80 powiadamiają o fałszerstwach w kopalni Szczygłowice prokuraturę. Gazeta Wyborcza 28.11.2007
"Polacy przyjechali, by zabić nasze kobiety i dzieci. Myśleliśmy, że przyjechali nam tu pomagać, ale widać, że jest inaczej" - mówi jeden z mieszkańców wioski afgańskiej Nangar Khel, ostrzelanej przez polskich żołnierzy. "W wiosce nie było talibów. Szykowaliśmy się do wesela" - dodaje. Dziennikarze "Superwizjera" dotarli na miejsce tragedii...
16 sierpnia polscy żołnierze ostrzelali z moździerza małą afgańską wioskę. Miała to być akcja przeciwko talibom, okazało się jednak, że terrorystów tam nie było. Zginęło sześciu cywilów, wśród których było dwoje dzieci.[Red.- Zginęło ośmiu cywilów. Sześciu poniosło śmierć na miejscu, dwoje - w wyniku odniesionych ran, ponadto kilka osóbzostało rannych, trzy z nich, kobiety, pozostaną trwale okaleczone.] dziennik.pl 04.12.2007
"Nikt nie strzelał do Polaków, w wiosce nie było talibów. Nie wiem, czy to była pomyłka, czy celowe działanie. Polacy są najeźdźcami" - mówi z kolei inny świadek masakry...
Coraz więcej wypadków w kopalniach
Liczba wypadków w kopalniach w tym roku może być najwyższa od 2002 r. Tylko do końca października było ich 2791. To o 237 (9,3 proc.) więcej niż w tym samym okresie 2006 r. - wynika z najnowszego raportu Wyższego Urzędu Górniczego. Rzeczpospolita - www.rp.pl 01.12.3007
WEEKEND ANTYKAPITALIZMU Inspiracja do działania
Ok. 130 osób uczestniczyło w Weekendzie Antykapitalizmu 2007 (16-18 listopada) organizowanym przez Pracowniczą Demokrację w Warszawie,. Ludzie z różnych organizacji i niezrzeszeni dyskutowali debatowali na 12 spotkaniach.
istycznej globalizacji.
i
Omówiono sprawy takie, jak: sytuacja powyborcza w Polsce,
Andrzej Żebrowski opisał ruchy oporu przeciw kapitalizmowi w Ameryce Łacińskiej skupiając się na Chavezie i Wenezueli. Najbardziej zgodził się z tymi socjalistami w Wenezueli, którzy mają strategię "z Chavezem, ale dalej niż Chavez" i wyśmiał propagandę w polskich i światowych mediach
W trzech spotkaniach o Rewolucji Rosyjskiej Andrzej Witkowicz (PD) przedstawił panoramiczny obraz wpływów rewolucji na każdym kontynencie. Filip Ilkowski mówił o strategii Lenina i Trockiego polegającej m.in. na jednoczeniu się w działaniu z ludźmi. Kuba Olszewski (PD) pokazał że dojście Stalina do
absolutnej władzy nie było naturalną k o n t y n u a c j ą rewolucji, lecz jej zniszczeniem i u s t a n o w i e n i e m państwowego kapitalizmu.
Palestyna, zagrożenia wobec klimatu, ruch alterglobalistyczny i niestabilność światowej gospodarki. Odbył się także cykl trzech spotkań na temat 90. rocznicy Rewolucji Rosyjskiej.
tzw. "wojna z terrorem" i walka z imperia l i z m e m , tworzenie politycznej alternatywy na lewo od socjaldemokracji, w y z w o l e n i e kobiet, powiew nowego ruchu na przykładzie B i a ł e g o Miasteczka, R e w o l u c j a Boliwariańska Chaveza i fala antykapitalizmu w Ameryce Ł a c i ń s k i e j , nazywających Chaveza "dyktatorem".
Przyjechali ludzie z różnych miast: m.in z Krakowa, Szczecina i Gdańska.
Największespotkanie zakończyło Weekend. Piotr Ikonowicz (Nowa Lewica), Bartłomiej Kozek (Zieloni 2004), Maciej Gdula (Krytyka Polityczna), Łukasz Foltyn (twórca Gadu Gadu) i Andrzej Żebrowski (Pra-
Wyświetlano także filmy i prezentacje nt. zagrożenia wobec klimatu oraz tegorocznych protestów alterglobalistów przeciwko G8 w Rostocku. Na spotkaniu o klimacie Joanna Puszwacka pokazała jak kapitalistyczna pogoń za zyskiem niszczy ziemię. Z drugim mówcą, Wojciechem Stępniewskim z WWF Polska, toczyła się dyskusja o strategii (indywidualnej czy antykapitalistycznej) walki przeciw zmianom klimatycznym. W spotkaniu o alterglobalizmie
Jarosława Nowakowska i Alfreda Ostrowska z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (przewodnicząca i wiceprzewodnicząca związku w publicznym ZOZ w Warszawie) przyjechały z koleżanką z pracy i wzruszająco opowiadały o Białym Miasteczku - o tym jak się organizowały, o poparciu ze strony innych związkowców i solidarności ze strony ludzi.
Na spotkaniu o Palestynie, przeprowadzonym wspólnie z Viva Palestyna, przemawiała Anna Wajda, która dopiero co wróciła do Polski po prawie trzech tygodniach spędzonych w izraelskim areszcie. Daniel z Viva Palestyna pokazał film o wielkim "apartheidowskim" murze izraelskim, który robi więźniów z palestyńskiej ludności. Joanna Puszwacka z PD wyjaśniła, że Izrael jest państwem osadniczym i kolonialnym ściśle związanym z imperializmem USA, a rozwiązaniem, do którego należy dążyć, jest wspólne, demokratyczne państwo palestyńskie.
Na spotkaniu o Iraku, Afganistanie i tzw. "tarczy" antyrakietowej przemawiali Przemysław Wielgosz z Le Monde Diplomatique oraz Filip Ilkowski, (PD). Obaj mówcy tłumaczyli, że wojny USA są militarną stroną kapital-
4
Ellisiv Rognlien również omówiła temat "Kobiety w rodzinie i pracy - jaka droga do równości i wolności" z Ewą DąbrowskąSzulc (Pro Femina). Dyskutowano o stosunku między klasowymi podziałami kapitalistycznymi a uciskiem kobiet.
Ellisiv Rognlien (PD) opisała historię ruchu przeciw kapitalistycznej globalizacji oraz kwestie dla niego istotne, takie jak stosunek do klasy pracowniczej i obalenia systemu jako całości.
Werner Halbauer, członek zarządu nowej niemieckiej partii Die Linke (Lewica) w Berlinie, spóźnił się na pierwsze spotkanie o alterglobalizmie, na którym był mówcą, ale to raczej cieszyło niż smuciło uczestników Weekendu. Halbauer musiał dojechać do polskiej granicy samochodem, ponieważ miał miejsce największy strajk kolejarzy w niemieckiej historii! Halbauer opowiadał o tym, jak powstanie Die Linke w Niemczech spowodowało spadek poparcia dla nazistów i wzmocniło ruch przeciwko polityce neoliberalizmu i wojny.
cownicza Demokracja) otworzyli dyskusje nt. tworzenia zjednoczonej lewicowej alternatywy na lewo od LiD.
Według Ikonowicza brak prawdziwej socjaldemokracji w Polsce utrudnia budowę radykalnej lewicy. Kozek określił się jako lewicowiec i twierdził, że polska scena polityczna przesunęła się na prawo. Gdula, przeciwnie, stwierdził, że we wszystkich ostatnich kampaniach wyborczych zwycięscy musieli podkreślić swoją "socjalność". Foltyn mówił o ważności internetu w dzisiejszej polityce i prognozował, że liberałowie się skompromitują. Dodał, że problemem nie jest kapitalizm jako taki, tylko polityczna władza kapitalistów. Żebrowski podkreślił, że postawa większości społeczeństwa jest antyneoliberalna i antywojenna, co daje nadzieję dla radykalnej lewicy. Ogólne nastroje uczestników spotkania były przychylne pomysłowi zjednoczenia się na lewo od SLD.
Weekend Antykapitalizmu był świetnym forum dla wymiany idei oraz inspiracją do działania. Jego celem było też umocnienie nurtu socjalistów oddolnych, który reprezentuje Pracownicza Demokracja, poprzez analizę głównych problemów, z którymi zmierzyć się muszą wszyscy chcący zmienić świat na lepsze. Nicią przewodnią przewijającą się przez wszystkie spotkania na Weekendzie było to, że aby osiągnąć sukces, muszą iść ze sobą w parze teoretyczna analiza i praktyczne działania. Po Weekendzie dwóch z uczestników wstąpiło do Pracowniczej Demokracji.
Ze Świata * Ze Świata * Ze Świata * Ze Świata *
Chavez
Jednak wiele pozostałych klauzul, znacząco rozszerzało uprawnienia prezydenta, np. umieszczając wojsko, policję i państwowy sektor gospodarki pod bezpośrednią kontrolą prezydencką, oraz pozwalało na nieograniczoną reelekcję prezydenta.
W sobotę 1 grudnia Caracas było dziwnie spokojne. Kampania wokół reform konstytucyjnych proponowanych przez prezydenta Hugo Chaveza oficjalnie zakończyła się dzień wcześniej masową demonstracją czerwonych T-shirtów forsujących hasło „tak". Piątkowe marsze w centrum stolicy przewyższały liczebnie demonstracje opozycji z poprzedniego dnia. Pośród chavistów mówiło się o gładkim zwycięstwie Chaveza.
zdrowia i edukacja, uruchomionym po strajku szefów w latach 2002 i 2003. Termin „władza ludowa" został wpisany do nowej konstytucji i przedstawiony jako gwarancja „socjalizmu XXI wieku".
absencji. Nie głosowało około 45 proc. uprawnionych (w porównaniu do mniej niż 30 proc., kiedy to dokonano reelekcji Chaveza na prezydenta w 2006 r.). Ponieważ intensywna kampania na prawicy spowodowała, że głosowała ona w większej liczbie niż poprzednio, jedynym prawdopodobnym wnioskiem jest to, że wsparcie Chaveza osłabło. Części powodów ku temu należy doszukiwać się w samej reformie konstytucyjnej.
Wynik referendum jest wołaniem z dołu
Niedziela, dzień referendum, również okazała się dniem spokojnym – to dość dziwne, biorąc pod uwagę stopień aktywności w poprzednich tygodniach. Demonstracje i protesty studentów doprowadziły do zamknięcia głównych uniwersytetów w kilku miastach. Niedobory podstawowych dóbr – cukru, mąki, jaj i mleka – wzmogły narastające poczucie destabilizacji i kryzysu.
Sugeruje to jednak narastający sceptycyzm co do tego, na ile obietnice zostały spełnione i na ile zostaną dotrzymane w przyszłości. Wiele programów społecznych nie zdołało osiągnąć celów. Liczba wybudowanych domów była niższa od obiecanej, usługi zdrowotne, słusznie uznane za osiągnięcie rewolucji, nie dotarły do wielu oczekujących, fundusze na programy socjalne jak np. edukacja często nie docierało do adresatów. Nie jest to wyłącznie skutek braku wydajności. Jest to konsekwencja masowej korupcji, która zawsze cechowała życie polityczne w Wenezueli, i z którą rewolucja boliwariańska nie potrafiła sobie poradzić. I o ile niedobór towarów nasilił się w trakcie kampanii na „nie", to w rzeczywistości na długo przedtem stanowiło to ważny problem dla ubogich w Wenezueli.
Stało to w rażącej sprzeczności z obietnicą przesunięcia rzeczywistej władzy społecznej w stronę oddolnych organizacji. Prawica niesłusznie pokrzykiwała o „dyktaturze" – jednak także dla wielu z lewicy ta koncentracja władzy w rękach Chaveza była kłopotliwa i kłóciła się z retoryką władzy ludowej oraz pogłębiania demokracji.
Ponad sto trzydzieści klauzul
Reforma ekonomiczna ustanawiała trzy dziedziny gospodarcze: gospodarkę społeczną złożoną ze spółdzielni i „przedsiębiorstw ludowych", która mogła objąć około 10 proc. całości,
W niedzielę wieczorem oczywistym się stało, że Chavez przegrał głosowanie w sprawie reform. Narodowa Komisja Wyborcza ogłosiła, że głos na „nie" zwyciężył stosunkiem 50,7 procent do 49,3 procent. Było to pierwsze głosowanie przegrane przez Chaveza, odkąd został on wybrany na urząd prezydencki w 1998 r. Natychmiast uznał on swoją porażkę w krótkim i zrównoważonym wystąpieniu telewizyjnym.
Nie ustawały pogłoski o sabotażu na wielką skalę – i zdarzały się przypadki użycia przemocy, takie jak spalenie przez studentów opozycji szkoły pracy społecznej na głównym uniwersytecie w Caracas.
sektor prywatny – gwarantujący własność prywatną – jakieś 45 proc. oraz sektor własności społecznej, kontrolowany przez państwo, ulegający postępującej centralizacji pod zwierzchnictwem samego Chaveza. Niezbyt przystawało to do tego, co prawicowe telewizje, np. Globovision, opisywały jako „zniesienie własności prywatnej i nadejście komunizmu".
rewidujących konstytucję boliwariańską z 1999 r. dotyczy kilku odrębnych dziedzin. Jednak od samego początku Chavez nalegał, by głosować na nie wszystkie jako na jeden blok. Liczne klauzule były jednoznacznie postępowe – rozszerzenie bezpieczeństwa socjalnego na samozatrudnionych, redukcja dnia pracy do sześciu godzin, nowe klauzule przeciwko dyskryminacji na tle religijnym czy seksualnym.
Najistotniejszy jest jednak poziom
Reformy dawały też większą władzę Radzie Komunalnej ustanowionej w 2006 r. oraz misjom – programom usług socjalnych, jak ochrona
Francja Pracownicy gotowi do walki
sze protesty w grudniu.
Po dziewięciu dniach prawicowy rząd prezydenta Sarkozy'ego odetchnął z ulgą, gdy liderzy transportowych związków zawodowych zgodzili się na rozmowy. 20 listopada wielka manifestacja 700 tys. związkowców sektora publicznego odbyła się w Paryżu. Studenci protestujący przeciw prywatyzacji edukacji i pracownicy sektora publicznego walczący o wyższą płacę oraz przeciw zwolnieniom zapowiadają dal-
François Duval z największej organizacji radykalnej lewicy we Francji Ligue communiste révolutionnaire powiedział, że obecna fala pracowniczych protestów we Francji ma miejsce mniej niż sześć miesięcy po wyborze Sarkozy'ego. Według niego "to pokazuje, że klasa pracownicza we Francji wciąż jest gotowa do walki pomimo ostatniej porażki wyborczej". Dodał, że "podczas tej walki musieliśmy skonfrontować nie tylko rząd, prawicowe partie i szefów, ale także tę "lewicę", która zaakceptowała neoliberalne idee. Parlamentarna
Listopadowy strajk transportowców sparaliżował Francję i zapoczątkował lawinę innych strajków w sektorze publicznym oraz protestów studenckich.
Koniec końców, prawica dobrze posłużyła się swą bronią – dominacją w mediach, możliwością stworzenia sztucznych braków podstawowych towarów, zdolnością mobilizacji studentów z prywatnych i bardziej technokratycznych uczelni wokół haseł o dyktaturze. Zdobyła też ważnych sprzymierzeńców – nikogo innego, a samego emerytowanego generała Baduela, zaledwie kilka miesięcy wcześniej obwołanego gwarantem rewolucji boliwariańskiej. Zadenuncjowanie przez niego w krytycznym momencie Chaveza ujawniło podziały wewnątrz armii, którym przez długi czas zaprzeczano.
lewica nie zdołała dać ruchowi przywództwa, ponieważ zgadza się z prawicową analizą i proponuje te same co prawica "rozwiązania". Dlatego tak wiele osób myśli, że przyszedł czas na prawdziwą lewicą odpowiedź polityczną. LCR zobowiązała się do budowania nowej, szerokiej antykapitalistycznej partii we Francji - partii, która angażuje się i popiera społeczny opór przeciwko neoliberalnej ofensywie."
cenot,pocz towiec i kandydat LCR na prezydenta w tym r o k u , zainicjował wezwanie d o tworzenia t a k i e j nowej par-
Te niewątpliwe niepowodzenie nie oznacza, że projekt boliwariański został odrzucony przez ludność, której przytłaczająca większość skorzystałaby na przemianach.
Tymczasem coraz bardziej radykalna postawa Chaveza w stosunkach międzynarodowych nie zrekompensowała frustracji i rozczarowania odczuwanego przez wielu zwykłych ludzi. Dla nich demokracja, prawdziwy socjalizm XXI wieku, musi oznaczać budowę autentycznej władzy ludu. Możliwości, którą Chavez tak wspaniale wyrażał i symbolizował, ale do której jego obiecana reforma, jak się wydaje, nawet się nie zbliżyła.
Tłumaczył Paweł Jaworski
Ci Wenezuelczycy, którzy tak entuzjastycznie popierali Chaveza, nie mają złudzeń co do starej klasy rządzącej. Wiedzą, że gdyby powróciła ona do władzy, dokonałaby swej strasznej zemsty, tak jak klasa chilijska klasa rządząca w 1973 r. Wynik referendum jest wołaniem z dołu i sygnałem, jakie społeczeństwo ludzie chcą ujrzeć – społeczeństwo ufundowane nie na władzy jakiejkolwiek jednostki, lecz na prawie ludzi pracy do sprawowania kolektywnej kontroli nad swoim życiem. Innymi słowy – społeczeństwo socjalistyczne. Mike Gonzales tii politycznej. Spotkania odbędą się w miastach i zakładach w całej Francji, by debatować o tej idei."
Duval dodał, że "Olivier Besan-
Trudno nie zgodzić się z Duvalem, kiedy mówi: "Walka o nową antykapitalistyczną partię to nie tylko francuska sprawa. W każdym kraju lewica musi znaleźć własny sposób na reorganizowanie się i tworzenie alternatyw wobec partii neoliberalnych. Coraz więcej ludzi zgadza się bowiem z naszym hasłem: "nasze życie jest warte więcej niż ich zyski!"".
Ruch studencki we Francji łączy się z pracownikami
walczącymi przeciw Sarkozy'emu.
ŚWIAT PRZECIW WOJNIE
DEKLARACJA KONFERENCJI ŚWIAT PRZECIW WOJNIE
W dniu 1 grudnia, w Londynie, brytyjska Koalicja „Stop Wojnie" zorganizowała drugą światową konferencję antywojenną. Jej tytuł brzmiał: „Świat przeciw wojnie". Podobnie, jak w czasie pierwszej konferencji przed dwoma laty faktycznie miała ona prawo rościć sobie pretensję do miana „globalnej". Obecni byli przedstawiciele ruchów
Międzynarodowa konferencja w Londynie Globalny protest w marcu 2008 r.
Jeśli chodzi o Irak, był on reprezentowany przez Powszechny Związek Pracowników Naftowych z siedzibą w Basrze. Lider związku, Hasan Dżuma, opisywał walkę irackich związkowców przeciw planom prywatyzacji i zagrabienia przez wielkie koncerny zasobów ropy. Mówił także, jak okupacja wpłynęła na pogłębienie się etnicznych i religijnych podziałów w Iraku. W podobnym, antyokupacyjnym
Zwracała uwagę rozpiętość nurtów politycznych reprezentowanych na konferencji. Z Libanu przyjechał zarówno sekretarz generalny Libańskiej Partii Komunistycznej Chaled Hadadah, jak i wydawca gazety al-Intikab, organu Hezbollahu (Partii Boga), Ibrahim Musawi. Ten drugi z nich został zresztą niedawno niewpuszczony do Irlandii – w której wcześniej brał udział w spotkaniach organizowanych przez ruch antywojenny – gdyż uznano go za „zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa". Przedstawiciel Irlandzkiego Ruchu Antywojennego wytknął przy tym, że to kolejny dowód na tylko formalną „neutralność" Irlandii – kraju, z którego bazy lotniczej Shannon regularnie startują amerykańskie samoloty wożące żołnierzy do Iraku.
matek sprzeciwiających się wojnom.
skupiającej obecnie ponad 80 wójtów i burmistrzów protestujących przeciw budowie bazy radarowej USA. W końcowej części konferencji poruszające były wystąpienia Javiera Cousa, którego brat, kamerzysta, zginął w Iraku oraz Rose Gentle, która straciła w Iraku syna.
Konferencja delegatów ruchów pokojowych, antywojennych, antyimperialistycznych i wyzwoleńczych całego świata deklaruje swój sprzeciw wobec „wojny bez końca" prowadzonej przez rząd USA przeciw państwom, ludom i ruchom we wszystkich częściach naszej planety. Przeciwstawiamy się ingerencji USA i jego sojuszników w suwerenne państwa i uznajemy prawa wszystkich ludów do samostanowienia. Popieramy wszystkich ludzi walczących o pokój i przeciw imperializmowi.
antywojennych z 26 krajów. W sumie ok. 1200 osób. Poza Europą i Ameryką Płn. szczególnie dobrze reprezentowaną częścią świata był rejon Bliskiego i Środkowego Wschodu dzięki aktywistom z Iraku, Iranu, Libanu, Palestyny, Turcji, Egiptu i Pakistanu. Widoczna była duża delegacja z Korei Płd. Obecni byli także przedstawiciele Afryki Subsaharyjskiej z Kenii i Somalii. W konferencji wzięła też udział czteroosobowa delegacja z polskiej Inicjatywy „Stop Wojnie".
Przemówienie Musawiego należało do jednego z najciekawszych i skutecznie przełamywało stereotypy dotyczące „islamskich terrorystów". Skupił się on na znaczeniu jakie miało dla ludności Libanu odparcie agresji Izraela w 2006 r. i na jedności różnych grup religijnych i politycznych w tym czasie. Wtórował mu w tym Hadadah opisując jak libańscy komuniści współpracowali z Hezbollahem w budowie skutecznego ruchu oporu. Jak dodał mówiąc o całym Bliskim Wschodzie: „Popieramy ruchy oporu nie dlatego, że są islamskie, ale dlatego, że lewica jest w pełni przeciwna imperializmowi."
Równie zróżnicowana była reprezentacja Iranu. Krajowi temu poświęcono na konferencji dużo miejsca, co jest w pełni zrozumiałe zważywszy na możliwość ataku USA na Iran. Poza członkami Kampanii Iran i Kampanii Przeciw Sankcjom i Interwencji Militarnej w Iranie oraz Partii Tudeh (komunistycznej) w konferencji wzięła udział przybyła z Iranu Marzieh Langroudi z organizacji Matki Przeciw Wojnie opowiadając (po persku) o tragicznych doświadczeniach wojny irackoirańskiej lat 1980-88 i o tym, jak wpłynęły one na decyzję o powołaniu organizacji czeskiego ruchu „Nie dla baz" walczących przeciw instalacji elementów tzw. „tarczy antyrakietowej". Poza Ivoną Novometską z kampanii „Nie dla baz" opowiadającą o niedawnych demonstracjach i innych akcjach w Czechach, na konferencji przemawiał Jan Neoral, wójt gminy Trokavec, założyciel organizacji Liga Wójtów Przeciw Radarowi
Na konferencji przyjęto deklarację sprzeciwiającą się okupacji Iraku i Afganistanu, atakowi na Iran, planom
duchu wypowiadali się Sabah Dżaład i Sami Ramadami z organizacji Iraccy Demokraci Przeciw Wojnie.
Ważne i ciekawe wypowiedzi nie ograniczały się jednak do reprezentantów rejonu Bliskiego Wschodu. W konferencji wzięli udział dwaj byli koordynatorzy humanitarni ONZ w Iraku – Dennis Halliday i Hans von Sponeck dając obraz trwającej od 1991 r. i pogłębiającej się w wyniku kolejnych wojen i sankcji katastrofy humanitarnej w Iraku. Von Sponeck zdecydowanie sprzeciwił się także preferowanym przez część rządzących w USA planom „miękkiego podziału" tego kraju.
W szczególności żądamy:
- zaprzestania wszelkich przygotowań do ataku na Iran i przywiązania do rozwiązania wszelkich kwestii jedynie dyplomatycznymi środkami;
- natychmiastowego zakończenia nielegalnej okupacji wojskowej Iraku, która spowodowała setki tysięcy ofiar śmiertelnych, a miliony ludzi zmusiła do opuszczenia domów, wycofania wszystkich zagranicznych wojsk i pełnego oddania suwerenności ludowi irackiemu i jego reprezentantom;
- wycofania wszystkich zagranicznych wojsk z Afganistanu i pozwolenia na określenie własnej przyszłości przez lud afgański; - sprawiedliwości dla ludu pale- styńskiego i zakończenia izraelskiej agresji na całym Bliskim Wschodzie;
amerykańskiej „tarczy antyrakietowej" oraz domagającej się sprawiedliwości dla Palestyńczyków (patrz obok). Co jednak najważniejsze, na węższym spotkaniu przedstawicieli ruchów antywojennych, które odbyło się dzień po konferencji zdecydowano o przeprowadzeniu GLOBALNEGO PROTESTU w piątą rocznicę ataku na Irak. Protesty na całym świecie mają się odbyć w czasie tygodnia 15-22 marca 2008 r., ze szczególnym naciskiem na datę 15 MARCA 2003 r.
Z Egiptu przyjechał natomiast Hamaden Sabahi, jeden z parlamentarzystów przeciwstawiających się reżimowi Hosniego Mubaraka, czołowemu sojusznikowi USA na Bliskim Wschodzie. Sabahi opowiadał o znaczeniu strajków i demonstracji mających w ostatnich miesiącach miejsce w Egipcie i potępiał władze tego kraju m. in. za udział w blokadzie palestyńskiej Strefy Gazy.
Z samych Stanów Zjednoczonych obecni byli mówcy z koalicji antywojennych ANSWER oraz Zjednoczeni dla Pokoju i Sprawiedliwości (UFPJ). Szczególnie inspirujące było wystąpienie Nancy Romer z organizacji Amerykańska Praca Przeciw Wojnie, która także należy do UFPJ i skupia miliony związkowców z różnych organizacji związkowych sprzeciwiających się wojnie w Iraku. Spośród wielu wypowiadających się działaczy ruchów antywojennych Europy warto natomiast odnotować przedstawicieli
- zaniechania planów systemu obrony przeciwrakietowej USA i aktywnego podjęcia przez wszystkie państwa rozbrojenia nuklearnego.
Wyrażamy solidarność wszystkich na świecie walczących o pokój, sprawiedliwość społeczną i samostanowienie oraz poświęcamy się wzmocnieniu naszej jedności i rozwojowi nowych form współpracy.
Filip Ilkowski
Ustanawiamy więc rocznicę inwazji na Irak jako ogólnoświatowy dzień akcji w poparciu żądań: NIE ATAKOWI NA IRAN oraz WYCOFAĆ WOJSKA Z IRAKU I AFGANISTANU i wzywamy wszystkie krajowe ruchy antywojenne do przeprowadzenia masowych protestów i demonstracji w tym dniu.
Przeciw "tarczy" w Redzikowie
spotkaniu wójt gminy Słupsk, Mariusz Chmiel, który niedawno powrócił z USA, gdzie wraz z innymi samorządowcami był oprowadzany po amerykańskich bazach będących elementami tego samego programu. Filip Ilkowski zapowiedział dalsze akcje przeciw budowie wyrzutni rakietowych USA oraz rozpoczęcie działalności Inicjatywy "Stop Wojnie" w Słupsku.
Ok. 30 osób wzięło udział w spotkaniu zorganizowanym przez mieszkańca Redzikowa pt. "Lotnisko - TAK, rakiety NIE: mity i fakty o "tarczy antyrakietowej". Jedynym mówcą był Filip Ilkowski z Inicjatywy "Stop Wojnie", ponieważ drugi z zapowiadanych gości, specjalista wojskowy Tomasz Hypki z miesięcznika Raport, ostatecznie nie dojechał. Większość zgromadzonych wypowiadała się krytycznie o pomyśle budowy elementów "tarczy" w Redzikowie, a kilka osób wyraziła chęć bardziej aktywnego działania w tej sprawie. Niestety, innego zdania był obecny na
Wycofać wojska z Afganistanu
W 1951 r. wyborcy Kabulu wybrali kobietę komunistkę na posłankę. Kraje te były tradycyjnie muzułmańskie ale również tradycyjnie socjalistyczne. Ktokolwiek popiera okupację, jej mordy i jej tortury, i mówi całemu światu, że czyni to z przyczyn feministycznych, niszczy walkę o prawa kobiet.
Mamy dziś piątą wojnę afgańską. Pierwsza wybuchła w 1838 r., kiedy Brytyjczycy dokonali inwazji, by rozszerzyć obszar indyjskiego imperium. Powstanie pod przywództwem mułłów we wioskach wycięło w pień całą armię brytyjską.
nie kwapił się do walki.
poparciem ze strony USA, ludzie myśleli, że może uda im się zakończyć okrutne lokalne wojny domowe. Jednak na północy talibów uważano za pasztuńską siłę najeźczą.
Afganistan Okupant przegrywa
W 1878 r. Brytyjczycy dokonali kolejnej inwazji. Znów watażkowie nie stawili oporu i znów miało miejsc masowe powstanie muzuł-
Jednak ludzie byli wyczerpani po 22 lat wojny i prawie nie było walk. Talibowie nie byli popularni, ale tolerowano ich na pasztuńskich obszarach. Potem nastąpiło 9/11. USA
Doszło więc do umowy za pośrednictwem pakistańskiego wywiadu wojskowego. USA miały otrzymać Kabul. Liderzy talibów mieli pozostać wolni W ramach tej umowy Bin Laden uciekł do Pakistanu.
mańskie. Brytyjczycy wycofali się zachowując kontrolę nad granicami i zagranicznymi stosunkami Afganistanu.
W 1978 r. oficerowie armii afgańskiej przeprowadzili komunistyczny zamach stanu. Komuniści mieli poparcie w miastach, ale niewiele w wioskach, gdzie mieszkało większość ludzi i gdzie prawicowi islamiści i mułłowie kierowali antykomunistycznymi buntami. u
W 1919 rozpoczęła się trzecia wojna afgańska. Armia afgańska wymaszerowała w kierunku Indii i Brytyjczycy się poddali. Afgańczycy rozpalili pożar muzułmańskiej rewolty na całym subkontynencie indyjskim. Afganistan stał się niepodległym państwem.
Komuniści pozostali władzy wskutek aresztowań i torturowania ludzi oraz bombardowania wiosek. Potem kraj okupowała armia radziecka. W
W czasie pierwszego roku amerykańskiej okupacji, nie było prawie żadnego oporu. USA umieściły
Afgańczycy nie od zawsze popierali talibów. Teraz jednak walczą i wygrywają w wyniku ich doświadczeń czasów okupacji.
Karzaja, amerykańskoafgańskiego pracownika CIA, jako prezydenta. Nastąpiły nawet pół-wolne wybory.
Afgańczycy spodziewali się obfitej pomocy od USA by odbudować kraj. Pomoc nie nadeszła.
W tym roku przypadki oporu zaczęły rozpowszechniać się na zachód i północ. Kraj nie jest etnicznie podzielony. Tadżykowie, Hazarzy i Uzbecy z północy nie pojadą na południe, by walczyć po stronie USA. Nie ma czystek etnicznych w Kabulu. Członkowie większości reszty grup etnicznych chcą, by USA odeszły.
USA wysłały siły specjalne i bombowce oraz dały broń i mundury antytalibskiemu Sojuszowi Północnemu na północy kraju. Ale po obu stronach nikt
Afgański ruch oporu przyczynił się do zniszczenia jednego z imperiów wygrał pod dowództwem islamistów wspartych przez USA.
tym momencie większość zwolenników komunistów obróciła się przeciwko nim. Rosyjska okupacja trwała osiem lat. Opierała się częściowo na torturach a głównie na bombardowaniu - tak, jak dzisiejsza okupacja. Szacuje się, że Rosjanie zabili milion osób, ranili milion i zmusili sześć milionów do uchodźstwa - razem osiem z 20-milionowej ludności.
Stolicy, Kabulowi, oszczędzono bombardowań. Jednak teraz wojna między islamistami zrównała stolicę z ziemią. Rozgoryczeni Afgańczycy odwrócili się od islamistów. Przez lata żaden rząd centralny nie mógł się utrzymać u władzy. Wtedy talibowie masowo przekroczyli granicę z Pakistanu. Oficerowie pochodzili z pakistańskiej armii lub byli dawnymi komunistami afgańskimi. Talibowie mieli poparcie pakistańskiego wywiadu oraz USA, a rząd Stanów spodziewał się że talibowie załatwią mu ropociąg naftowy i gazowy z Azji Centralnej.
W Afganistanie większość ludności stanowią Pasztuni - większość z nich mieszka na południu i wschodzie kraju. Prawie wszyscy talibowie byli Pasztunami. Ponieważ talibowie cieszyli się
Żołnierze USA zachowali się butnie upokarzając ludzi. Prędzej czy później padał strzał. USA odpowiadały przytłaczająca siłą, wywołując dodatkowy opór.
Wielu Afgańczyków i cudzoziemców popierających prawa kobiet, popiera także okupację USA. Był taki czas kiedy świeccy komuniści i socjaliści, którzy popierali prawa kobiet w wielu krajach muzułmańskich, byli przeciwnikami okupacji kolonialnych budowali wielkie ruchy masowe w coś zrobiliśmy, a tamci wzięli odwet na nas - a my potem na nich. I tak w kółko – wiedziałeś, że tak będzie bez końca.
Niektórzy oceniają wojnę w Iraku jako złą wojnę, a Afganistan jako wojnę do wygrania i tworzenia pokoju. Kiedy tam byłem, Hamid Karzaj rządził jedynie w Kabulu, a reszta Afganistanu była pod komendą watażków i rzezimieszków. Rząd centralny jest naprawdę słaby, a USA nawet zwykł opłacać ludzi siedzących w heroinowym biznesie. Był taki facet o którym mówiono mi, że płaciliśmy mu milion dolarów miesięcznie za pozwolenie nam umieszczenia baz wojskowych na obszarach pod jego kontrolą. Płaciliśmy więc ludziom w
Myślę, że tu, w Stanach, jest wielkie złudzenie, że jeśli będziesz wystarczająco twardy i silny, to zastraszysz ludzi, żeby się poddali - a oni będą czuli do ciebie szacunek i będą pokojowi. Ale tak nie działa ludzka natura. Im bardziej kogoś bijesz, tym bardziej staje się wściekły.
najechały na Afganistan, ponieważ 9/11 spowodowało, że USA i Pentagon wyglądały na słabe.
Wywiad z byłym żołnierzem
Oto wywiad z nim który się ukazał w brytyjskim miesięczniku Socialist Review.
Po 9/11 Johnny Rico wstąpił do armii USA, do piechoty, i niedługo potem został wysłany, by walczyć w Afganistanie.
Jakie miałeś wrażenia, kiedy pierwszy raz tam przybyłeś?
Kiedy zmieniły się twoje uczucia dotyczące wojny?
Wyjechałem w 2004 i 2005 r, był to pierwszy kontyngent. Wysłano nas do Ghazni. Kiedy dotarliśmy tam było bardzo cicho. Byliśmy bardzo agresywni i gotowi do boju, ale nikt nie chciał z nami walczyć.
U nas kilka żołnierzy zginęło z powodu wybuchu bomby. Nasi dowódcy nie nazwali tego, co potem miało miejsce "zemstą", ale nią było. My więc
Iraku, Iranu, Egipcie i Indonezji.
Ta okupacja poniesie klęskę. Wieśniacy pasztuńscy w Pakistanie w znacznej mierze popierają ruch oporu w Afganistanie. Pakistańska armia od wielu lat walczy przeciw miejscowemu islamskiemu ruchowi oporu w Waziristanie. We wrześniu 2006 r. wojsko podpisało porozumienie pokojowe z "miejscowymi talibami" - talibowie mieli przejąć kontrolę nad punktami kontroli drogowej i granicznej, a wszyscy zatrzymani talibowie mieli zostać uwolnieni. Obcym bojownikom (jak Bin Laden) pozwolono pozostać na miejscu.
Jeśli pakistańska armia utraci kontrolę nad granicą lub obali Musharrafa, lub jeśli ludzie go obalą, obca okupacja Afganistanu będzie nie do utrzymania.
Stanowiło to ważne zwycięstwo dla afgańskich talibów. Przy tym rządy prowincjonalne przyjazne wobec talibów wygrywają wybory na wszystkich terenach przygranicznych. Kapitulacja pakistańskiego wojska w Waziristanie rozwścieczyła rząd USA. Dyktator Pakistanu, gen. Musharraf, wysłał więc swoich żołnierzy z powrotem do Waziristanu i innych przygranicznych obszarów.
Co więcej, USA stoją w obliczu klęski w Iraku. Gdy USA przegrają w Iraku, każdy w Afganistanie będzie wiedział, że los okupacji w ich kraju jest przesądzony.
Ruch oporu wygra piątą wojnę afgańską, tak jak wygrał cztery poprzednie. Ale rozmiary skutków wojny - ile osób zostanie zabitych czy rannych, jak wiele ziemi i jaka część społeczeństwa zostanie zdewastowana - częściowo zależy od tego, co my teraz zrobimy, by zatrzymać wojnę.
Jonathan Neale Tłumaczył Andrzej Zebrowski znacznej części kraju, żeby nas nie atakowali.
Morale stało się dość złe, a to głównie z powodu ludzi których straciliśmy. Doszło do tego, że tak naprawdę nie opuszczaliśmy bazy, ponieważ za każdym razem, kiedy wyjeżdżaliśmy byliśmy dość mocno trafiani i nie było nawet warto. Mój starszy oficer, dowódca
Jak zmieniły się morale żołnierzy odkąd tam byłeś?
mojego plutonu, nawet zaczął uszkadzać nasze pojazdy. On wiedział, że ktoś zginie i że nigdy nie osiągniemy naszego celu, więc nie widział w tym sensu i stąd uratował kilka ludzkich istnień.
Nie sądzę, że powinniśmy uczestniczyć w żadnej z tych wojen. Nie wiem jak powiedzieć komuś, kto kogoś stracił, że nie ma sensu umierać. Ale w końcu jest to ohydna prawda.
Co byś powiedział rodzinom wojskowym?
Pytania w ruchu alterglobalistycznym
Uczęszczał na wykłady urodzonego w Irlandii fizyka Johna Tyndalla w londyńskiej Royal Institution. Zafascynowały go przeprowadzane przez Tyndalla eksperymenty dotyczące promieniowania cieplnego, włącznie z rozszczepianiem promieni słonecznych.
Pogoń za zyskiem niszczy Ziemię Marks i ekologia
Dokonana przez Karola Marksa analiza sytuacji środowiska w warunkach kapitalizmu pokazuje, że ocalenie planety nierozerwalnie musi się wiązać z transformacją naszego społeczeństwa – pisze John Bellamy Foster.
którzy ją uprawiają nawet środków umożliwiających odtworzenie składników wyczerpanej gleby."
przywrócić polom żyzność.
Ekologia, czyli nauka badająca interakcje między organizmami żywymi a ich środowiskiem, często jest postrzegana jako wynalazek czasów najnowszych. Jednak już w dziewiętnastowiecznych pracach Karola Marksa i Fryderyka Engelsa znalazła wyraz myśl, że kapitalizm degraduje środowisko w sposób nieproporcjonalnie dotkliwy dla
Marks czerpał tutaj z pracy niemieckiego chemika Justusa von Liebiga. W 1862 r. Liebig twierdził, że "Brytania okrada wszystkie kraje z warunków, na których opiera się żyzność ich ziem" i jako pierwszorzędny przykład podał systematyczny rabunek gleby Irlandii.
Wynalezione później nawozy syntetyczne pomogły zasypać przepaść między odpływem składników mineralnych a ich dopływem. Stworzyło to jednak nowe problemy ekologiczne, takie jak ucieczka azotu, polegająca na tym, że nadmiar azotu z nawozów odpływa z wodami opadowymi i skaża środowisko dookoła.
Według Liebiga system produkcji, który zabiera przyrodzie więcej niż do niej zwraca, można określić mianem "gospodarki rabunkowej", i takim właśnie ter- ludzi ubogich i ofiar kolonizacji. E k o l o g i c z n e
Listę ekologicznych, które poruszali – choćby tylko wzmiankowo – czyta się dziś jak litanię obejmującą większość z najbardziej palących problemów ekologicznych naszych czasów, od oddzielenia między miastem a wsią, aż po zmiany klimatyczne i klęski głodu. W 1867 r. Marks rozważania tych dwóch myślicieli wykraczały daleko poza przeciętne rozumienie tej tematyki przez ogół im współczesnych. zagadnień
opublikował pierwszy tom Kapitału, swego
Poruszając te zagadnienia związane ze środowiskiem, Marks opisywał ekologiczną sprzeczność między funkcjonowaniem przyrody a społeczeństwem kapitalistycznym jako "lukę nie do zasklepienia
najważniejszego dzieła, wnikającego w prawa rządzące kapitalizmem. Znalazł się w nim podrozdział poświęcony angielskiemu imperializmowi w stosunku do Irlandii, w którym Marks stwierdza: "Od półtora stulecia Anglia pośrednio eksportuje irlandzką glebę, nie dając w zamian tym, w opartym na w z a j e m n y c h zależnościach p r o c e s i e s p o ł e c z n e g o metabolizmu". Pojęcie metabolizmu, czyli Stoffwechsel, zaczerpnął Marks od Liebiga.
minem opisywał on rolnictwo uprzemysłowionych krajów kapitalistycznych.
Pracownicza
Tym samym, zamiast powracać do ziemi, z której pochodzą, składniki te w końcu zanieczyszczają ośrodki miejskie, z k a t a s t r o f a l n y m i skutkami dla zdrowia człowieka.
Zamów prenumeratę gazety dla swojej zakładowej organizacji związkowej
"Kapitalistyczna produkcja", wyjaśniał Marks, "rozwija swoje techniki oraz z ł o ż o n o ś ć społecznego procesu produkcji jedynie kosztem równoczesnego uszczerbku dla p i e r w o t n y c h źródeł wszelkiego bogactwa – gleby i robotnika."
W ślad za Liebigiem i innymi analitykami dziewiętnastowiecznego kryzysu glebowego, Marks głosił, że składniki mineralne gleby – azot, fosfor i potas – są wywożone do miast pod postacią żywności i włókien.
Demokracja Prenumerata: 20 zł. (1 rok /11 nr.)
Prześlij 20 zł przekazem pocztowym na nasz adres (PO BOX 12, 01-900 W-wa 118)
Ową szczelinę w metabolicznym związku między ludzkością a przyrodą można przezwyciężyć, twierdził Marks, tylko poprzez systematyczne "przywracanie" metabolizmowi łączącemu człowieka z przyrodą rangi "jednego z praw organizacji społeczeństwa".
Sam proces pracy można opisać jako stosunek metaboliczny występujący między ludźmi a przyrodą.
To jednak wymagałoby racjonalnego uregulowania procesu pracy przez zrzeszonych producentów w zgodzie z potrzebami przyszłych pokoleń.
"Nawet społeczeństwo jako całość, naród jako całość, czy choćby wszystkie istniejące równocześnie społeczeństwa razem wzięte", stwierdzał Marks, "nie są właścicielami Ziemi. Są jedynie jej [tymczasowymi] posiadaczami, jej beneficjentami, i mają obowiązek przekazać ją kolejnym pokoleniom w ulepszonym stanie."
Z zapałem studiował nauki przyrodnicze, zapisując całe zeszyty notatkami z
Materialistyczną koncepcję historii łączył Marks z materialistycznym pojmowaniem przyrody, dostrzegał powiązanie między wiedzą historyczną a wiedzą przyrodniczą.
W tym samym czasie, w obliczu p o s t ę p u j ą c e g o wyjaławiania gleby, Brytania importowała kości z pól bitew napoleońskich i z rzymskich katakumb, tudzież guano z Peru, desperacko usiłując geologii, chemii, agronomii, fizyki, biologii, antropologii i matematyki.
Możliwe nawet, że na początku lat 60tych XIX wieku Marks był na widowni podczas publicznej prezentacji przez Tyndalla wyników eksperymentów, które wykazały po raz pierwszy, że para wodna i dwutlenek węgla wywołują efekt cieplarniany, przyczyniający się do zatrzymywania ciepła w atmosferze ziemskiej.
Dialektyczne pojmowanie interakcji między przyrodą a społeczeństwem przez Marksa i Engelsa coraz bardziej się nam narzuca dziś - w sytuacji globalnego kryzysu ekologicznego, który coraz szybciej się zaostrza, a którego symbolem jest przede wszystkim globalne ocieplenie.
Oczywiście, nikt w owym czasie nie przypuszczał, że efekt cieplarniany, wzmożony przez dwutlenek węgla wytwarzany przy spalaniu paliw kopalnych, może prowadzić do wywołanych przez człowieka zmian klimatycznych. Taką hipotezę ogłosił dopiero szwedzki uczony Svante Arrhenius w 1896 r.
Najnowsze badania w dziedzinie socjoekologii stosują marksowską teorię szczeliny metabolicznej do opisu problemów ekologicznych współczesności, takich jak błędne koło coraz większego zapotrzebowania na nawozy, umieranie oceanów czy zmiany klimatyczne.
Złagodzenie problemu przez samą technikę jest mało prawdopodobne, gdyż w kapitalizmie wszelki wzrost efektywności pociąga za sobą ekspansję produkcji, a tym samym jeszcze większe zużycie zasobów naturalnych i energii, i jeszcze większą presję na biosferę.
Pisząc o społecznych przyczynach współczesnej "luki węglowej", powstającej w następstwie intensywnego spalania paliw kopalnych, Brett Clark i Richard York wykazali, że na ten problem nie ma żadnego cudownego lekarstwa, które by nie wiązało się z koniecznością fundamentalnych zmian w stosunkach społecznych.
Zjawisko to nazwano "paradoksem Jevonsa", na cześć ekonomisty, Williama Stanleya Jevonsa, który opisał je w roku 1865 w książce The Coal Question ("Kwestia węglowa"), w której przewidywał i rozważał stopniowe wyczerpywanie brytyjskich złóż węgla.
Rzeczywiste – to znaczy trwałe – rozwiązanie problemu globalnej luki ekologicznej może wypracować jedynie wspomniane przez Marksa społeczeństwo "zrzeszonych producentów", którzy będą potrafili "zarządzać metabolizmem między człowiekiem a przyrodą w sposób racjonalny, poddając go zbiorowej kontroli, a nie ulegając mu jako ślepej sile; realizując go jak najmniejszym nakładem energii i w warunkach najbardziej godnych i odpowiadających ludzkiej naturze".
"Rozwój techniki", konkludują więc Clark i York, "nie może być pomocny w zasklepieniu luki węglowej, dopóki nie zostanie on uwolniony od dyktatu stosunków kapitałowych".
Cele wolności człowieka i ekologicznej równowagi są zatem nierozdzielne, a ich realizacja jest niezbędnym elementem budowy socjalizmu na miarę XXI wieku.
Tłumaczył Paweł Listwan
8
Strajki * Protesty * Strajki * Protesty *
KOLEJARZE
Nasilają się nastroje strajkowe wśród górników. Głównym celem działań związkowców w Kompanii Węglowej jest wywalczenie podwyżki płac w latach 2007 i 2008.
Będzie strajk! GÓRNICTWO
eróbki Mechanicznej, Sierpnia 80.
Chcą podwyżek, grożą strajkiem
Na terenie wszystkich kopalni Kompanii Węglowej 10 grudnia odbyło się referendum strajkowe, w którym górnicy mieli odpowiedzieć czy zgadzają się na strajk. Został już powołany Komitet Protestacyjno - Strajkowy skupiający 11 związków, czyli wszystkie związki działające w KW. Są w nim między innymi przedstawiciele górniczej Solidarności, Związku Zawodowego Górników w Polsce, Kadry i ZZ Pracowników Prz-
Górnicy żądają podwyżki wynagrodzeń za rok 2007 do poziomu 6,9 proc., podwyższenia ekwiwalentu barbórkowego do poziomu 500 zł. na jednego zatrudnionego oraz podwyżek wynagrodzeń za rok 2008 o 14 proc. w stosunku do roku obecnego.
Można powiedzieć, że nareszcie wszystkie organizacje związkowe mówią jednym głosem- powiedział Grzegorz Herwy, przewodniczący PZZ Kadra w Kompanii Węglowej.
Górnicy zagłosowali za protestem. 17 grudnia odbędzie się 24-godzinny strajk ostrzegawczy.
Wywalczyli podwyżki
Te s c o - P o m o r z e
Pracownicy sieci hipermarketów „Tesco" na terenie woj. Pomorskiego wywalczyli podwyżkę płac w wysokości 200 złotych od marca 2008 r. Porozumienie to zakończyło spór zbiorowy między Związkiem Zawodowym Pracowników Handlu w Gdyni, a zarządem firmy. Natomiast w styczniu mają się rozpocząć kolejne negocjacje w sprawie szczegółów podwyżek płac w 2008 r. Warto zwrócić uwagę na fakt, że zarząd Tesco zgodził się na podniesienie pensji już w obliczu sporu zbiorowego, nie czekając na strajk pracowników. Świadczy to o tym, że pracodawcy czują, iż ich pozycja na rynku pracy słabnie, i że muszą przynajmniej do pewnego stopnia zgadzać się na żądania załóg. To dobry moment na stawianie kolejnych żądań i domaganie się realizacji praw pracowniczych.
Dość szykanowania
Sklejka - Pisz
Soda Polska Związkowcy z NSZZ „Solidarność" z fabryki „Sklejka-Pisz" domagają się zaprzestania szykanowania pracowników firmy za działalność związkową. Chcą także, by dyrekcja firmy rozpoczęła rozmowy z przedstawicielami załogi w sprawie warunków zatrudnienia. Związkowcy są gotowi rozpocząć akcje protestacyjną w przypadku braku chęci współpracy ze strony dyrekcji.
zonych pracowników z zawodu kolejarza, a także zniechęcają młodych ludzi do podejmowania pracy w tym zawodzie. Braki kadrowe zaś mogą spowodować zagrożenie życia osób korzystających z usług spółek kolejowych.
Związkowcy uzasadniają swoje żądania nieadekwatną wysokością wynagrodzenia do stopnia odpowiedzialności zawodowej i wysokich kwalifikacji specjalistycznych, jakimi muszą wykazywać się pracownicy kolei odpowiedzialni za bezpieczeństwo w ruchu pociągów i przewozu pasażerów. Niskie wynagrodzenia są przyczyną odchodzenia doświadc-
Tak jak to się stało w Wlk. Brytanii, gdzie po prywatyzacji kolei i wprowadzeniu przez nowych właścicieli oszczędności, doszło do kilku poważnych katastrof kolejowych z licznymi przypadkami śmiertelnymi.
Konfederacja Kolejowych Związków Zawodowych żąda, by płace dla wszystkich pracowników związanych z organizacją, prowadzeniem i bezpieczeństwem ruchu pociągów wzrosły o 50% średniego wynagrodzenia zasadniczego w danym zespole pracowniczym.
Przedstawiciele związku zapewniają, że nie dadzą się zlekceważyć i w razie niespełnienia ich żądań zostanie ogłoszony strajk.
Chcemy godnie zarabiać!
Te s c o
W listopadzie związkowcy z NSZZ „Solidarność" Pracowników Tesco spotkali się z zarządem firmy i przedstawili swoje postulaty. Domagają się oni 30 proc. podwyżki płac dla pracowników, dodatku za pracę w niedzielę, dodatku za pracę dla pracowników z długim stażem i stworzenie systemu motywacyjnego.
Fiat – Tychy, Bielsko Biała
Pracodawca zapowiedział podniesienie od 1 stycznia pensji pracowników, którzy obecnie dostają płacę minimalną. Zobowiązał się też do kontynuacji rozmów w sprawie podwyżek w styczniu 2008 r.
Pracownicy chcą wyższych pensji
W dwóch spółkach Grupy Fiata - Fiat Auto Poland Tychy i Fiat Services Bielsko Biała trwa pogotowie strajkowe i przygotowywane jest referendum. Głównym powodem wprowadzonego pogotowia strajkowego są zerwane przez dyrekcję Fiat Auto Poland rozmowy w sprawie podwyżek płac.Pracownicy Fiata żądają podwyżki płac w o tysiąc złotych brutto od pierwszego stycznia.
Związkowcy z Sody Polskiej wszczęli spór zbiorowy z Ciechem. Jest to spowodowane obawami, jakie mają pracownicy Sody Polskiej, co do ich przyszłości w firmie. Soda Polska została utworzona przez Ciech drogą konsolidacji dwóch dotychczas działających w Polsce producentów sody Janikosody i Sody Mątwy. Związkowcy żądają podpisania przez zarząd firmy nowego układu zbiorowego, który zabezpieczałby realizację najkorzystniejszych postanowień układów zbiorowych obowiązujących w spółkach, zanim weszły one w skład Sody Polska. Związek żąda gwarancji zatrudnienia do 2013 r. oraz 25 % podwyżki płac. Uważa, że dobra kondycja finansowa firmy pozwala na realizację ich żądań.
Związkowcy żądają gwarancji zatrudnienia
ITF – NSZZ „Solidarność"
Statek zatrzymany w porcie
Wspólny protest niemiecko-polski
Faelbud – Lublin, Wa r s z a w a , S k i e r n i e w i c e , Ł ó d ź
Inspektorzy International Transport Worker's Federation (ITF), zrzeszającej także związkowców z NSZZ "Solidarność", zatrzymali w porcie w Gdyni statek pływający pod banderą Antyli Holenderskich z powodu zalegania z płatnościami wynagrodzeń dla załogi. Turecki armator nie stosował się do obowiązującego na statku układu zbiorowego pracy i zaniżał wypłacane marynarzom płace. Całkowita suma zaległych wynagrodzeń od czerwca 2007 r. do listopada 2007 r. dla sześciu marynarzy zatrudnionych na statku przekracza 100 tys. USD.
10 grudnia odbyła się wspólna demonstracja polskich i niemieckich związkowców na moście granicznym w Słubicach. Był to protest przeciwko łamaniu praw pracowniczych i związkowych w handlu.
Więcej płacy i stabilności zatrudnienia
Protestujący mówili między innymi o tym, że nie zgadzają się na tak ciężka pracę za minimalne wynagrodzenie, i że nie do przyjęcia jest sytuacja, gdy ludzie po 15-20 latach pracy nie mają zagwarantowanej żadnej stabilności zatrudnienia.
pracy pracowników Faelbud przejętych przez Polbruk a także poszanowania prawa pracowników do zrzeszania się w związkach zawodowych.
Str. 9 Joanna Puszwacka
9 W listopadzie 200 pracowników Faelbud i Polbruk z Lublina, Warszawy , Skierniewic i Łodzi, Cementowni Ożarów oraz Zakładów Przemysłu Wapienniczego Trzuskawica manifestowała pod siedzibą władz Grupy Ożarów SA w Karsach. Demonstranci wręczyli zarządowi Grupy Ożarów S.A. petycję, w której domagali się: zabezpieczenia pracowników 10-letnią gwarancją zatrudnienia, wypłaty odszkodowań w przypadku likwidacji miejsc pracy, zachowania po 1.02.2008 r. dotychczasowych warunków
Literatura* Literatura* Literatura* Literatura*
LEW TROCKI Céline i Poincaré
Jedna z najbardziej znanych postaci Rewolucji Rosyjskiej, Lew Trocki, pisał także o literaturze i sztuce. Teksty te dalekie są od prymitywnej pochwały socrealizmu znanej z czasów stalinowskich. Przedstawiamy jego słynny artykuł o francuskimi autorze Céline.
który w chwilą później ginie wraz z nimi od jednego pocisku; amerykańska rentierka, która obwozi swoją głupotę po hotelach Europy; urzędnicy w koloniach francuskich zdziczali w swej chciwości; Nowy Jork ze swą zautomatyzowaną obojętnością na ludzi bez pieniędzy, kunsztownie wyciskający z nich resztki sił; znowu Paryż, podły, pazerny światek erudytów; powolna, cicha, pokorna śmierć siedmioletniego chłopca; wymyślne tortury
Im bogatsza i bardziej złożona jest narodowa tradycja, tym gwałtowniej przebiega zerwanie. Siła Céline'a polega na tym, że w stanie najwyższego napięcia odrzuca on wszelkie kanony, przekracza bariery, i nie dość, że obnaża życie, obdziera je jeszcze ze skóry. Stąd zresztą oskarżenie o obrazoburstwo.
artysty, wyniośle obojętny na akademizm, niezwykle wyczulony na życie i na język, Céline napisał powieść, która zachowa się, która pozostanie, nawet gdyby przyszło mu jeszcze stworzyć powieści równie udane. Podróż do kresu nocy - powieść pesymizmu, bardziej niż buntem podyktowana została przerażeniem i znużeniem wobec życia. Aktywny bunt wiąże się z nadzieją. U Céline'a nie ma nadziei.
Louis Feridinand Céline wszedł do wielkiej literatury tak jak inni wchodzą do własnego domu. Dojrzały, z potężnym bagażem doświadczeń lekarza i czenia wielkiego narodu. Jednocześnie Céline pisze tak, jakby był pierwszym, który w ogóle to czyni. Przetrząsa z góry na dół całą leksykę literatury francuskiej. Jak od uderzenia kulą padają zużyte zwroty. Wszystkie zaś słowa wyklęte przez akademicką estetykę lub moralność, okazują się niezastąpione dla ukazania całej podłości i grubiaństwa życia. Określenia erotyczne służą jedynie zniszczeniu erotyzmu; Céline używa ich
Błyskotliwy paryski student, wywodzący się z ubogiej rodziny, antypatriota, półanarchista, w kafejkach Quartier Latin aż roi się od takich postaci, wstępuje do wojska niemal odruchowo, na ochotnika, na niepoprawną, niechlujną wręcz formę, ujawnia się, tętni życiem prawdziwe bogactwo kultury francuskiej. Wyłaniają się w całym swym przepychu i w najbardziej delikatnych niuansach intelektualne i uczuciowe doświad-
Céline nie zamierza bynajmniej piętnować panujących we Francji stosunków społecznych. Prawdą jest, że nie oszczędza ani kleru, ani generałów, ani ministrów, ani nawet samego prezydenta Republiki. Jego opowieść nigdy nie rozgrywa się w kręgach władzy, ale zawsze pośród ludzi biednych, urzędników, studentów, handlarzy, rzemieślników, dozorców; autor dwukrotnie także przenosi akcję poza Francję. Awszystko po to, aby sobie uświadomić, że obecna struktura społeczna jest równie zła jak struktury przeszłe i przyszłe. Jednym słowem, Céline jest przerażony ludźmi i ich czynami.
tak, jak używa się słów, które określają czynności fizjologiczne; dziedzina to pomijana przez sztukę.
Céline wolny jest od wszelkich konwencji. Brutalnie odrzuca mdłe barwy patriotycznej palety. Ma swoje własne kolory, które wyrwał życiu
Céline jest moralistą. Stosując nowe środki artystyczne, niszczy, rozbija krok po kroku to wszystko, co zwykle cieszy się największym szacunkiem; ustanowione wartości społeczne, od patriotyzmu aż po stosunki między ludźmi, aż po miłość. Ojczyzna w niebezpieczeństwie? "Drzwi nigdy nie są dość szerokie, gdy płonie dom właściciela... tak czy inaczej, przyjdzie nam płacić". Niepotrzebne są kryteria historyczne. Wojna Dantona w niczym nie jest szlachetniejsza od tej, którą prowadził Poincaré [prezydent Francji]. W obydwu przypadkach "danina patriotyzmu" spłacona została krwią. Miłość skażona jest przez interesowność i próżność. Wszystkie aspekty idealizmu są jedynie "niskim instynktami, które zawinięto w szumne frazesy". Nie oszczędził nawet matki; gdy odwiedza rannego syna w szpitalu, "płacze jak suka, której oddano szczeniaki, ale jest jeszcze gorsza od niej, gdyż uwierzyła w słowa, które jej powiedziano, aby zabrać jej syna".
Przemijają nie tylko partie u władzy, ale także i artystyczne szkoły. Środki wyrazu zużywają się, przestają przemawiać do wrażliwości człowieka: to znak najpewniejszy, że szkoła nadaje się już na cmentarz zużytych możliwości, a więc do Akademii. Żywa kreatywność nie może posuwać się inaczej, jak odwracając się od oficjalnie głoszonej tradycji, od skanonizowanych idei, uczuć, od obrazów i zwrotów pokrytych patyną przyzwyczajenia. Każda spośród nowych na mocy praw artysty. Rzeczywiście nie oddaje życia sfer parlamentarnych czy rządowych, ogranicza się jedynie do warstwy najbardziej powszedniej, rejestruje to, co dzieje się na dole. Ale zadanie Céline'a nie jest przez to wcale łatwiejsze. Odsłania korzenie. Unosząc zakłamaną zasłonę przyzwoitości, odkrywa błoto i krew. W tej ponurej panoramie morderstwo dokonane dla lichej nawet zdobyczy traci swój wyjątkowy charakter: w takiej samej mierze należy ono do mechaniki życia codziennego, pobudzanej korzyścią i chciwością, w jakiej sfera Oustrica należy do mechaniki wyższego rzędu, która wprawia w ruch współczesną finansjerę. Céline ukazuje to, co jest. I dlatego wydaje się rewolucjonistą. Ale nim nie jest, ani nie pragnie nim zostać. Nie zmierza wcale do stworzenia społeczeństwa nowego typu, według niego czystej chimery. Pragnie jedynie pozbawić uroku to wszystko, co go dręczy i przeraża. Aby ulżyć sumieniu, które styka się bez przerwy z lękiem wobec życia, ten lekarz biednych musiał szukać nowych środków stylistycznych. Zrewolucjonizował powieść. I taki jest chyba warunek postępu w sztuce: starcie się przeciwstawnych tendencji.
pierwszy odgłos trąbki. Wysłany natychmiast na front, wciągnięty w zmechanizowaną jatkę, zaczyna zazdrościć koniom, które zdychają wprawdzie tak jak i ludzie, ale za to bez dętych zdań. Po tym, jak otrzymał ranę i medal, znalazł się w szpitalu, gdzie zmyślni lekarze uporczywie go przekonują, aby czym prędzej powrócił na "chwalebny cmentarz pola walki". Chory, opuszcza armię i udaje się do kolonii w Afryce, gdzie przeraża go ludzka podłość i gdzie wycieńcza go upał i tropikalna malaria. Zjawia się potajemnie w Ameryce, pracuje w zakładach Forda, spotyka prostytutkę, która staje się jego najwierniejszym przyjacielem (są to najczulsze, najbardziej tkliwe strony tej książki). Wraca do Francji, jest lekarzem biednych, i ze zranioną duszą błądzi nocami wśród chorych i zdrowych, tak samo żałosnych, zepsutych i nieszczęśliwych.
Powieść pomyślana jest i napisana jako panorama absurdalności życia, jego okrucieństw, ciężkich zmagań, kłamstw, jako świat bez wyjścia i bez światła nadziei. Podoficer dręczący żołnierzy, zadawane dziewczynce; dumni rentierzy, którzy ze skąpstwa zabijają swą matkę; księża, jeden w Paryżu, drugi w afrykańskim buszu, gotowi sprzedać bliźniego za kilkaset franków - pierwszy złączony przymierzem z cywilizowanymi rentierami, drugi z kanibalami... Rozdział po rozdziale, strona po stronie, fragmenty życia łączą się w brudny, krwawy, koszmarny obraz. Beznamiętna, bierna wizja świata, z wszechobecną zarazem nadwrażliwością, brak jakiejkolwiek nadziei na przyszłość: oto psychologiczna podstawa rozpaczy - rozpaczy prawdziwej, nieudawanej, która szamocze się w swoim własnym cynizmie.
Styl Céline'a podporządkowany jest jego widzeniu świata. Poprzez tę niespokojną, zdawać by się mogło orientacji stara się znaleźć bardziej bezpośrednie, bardziej szczere i adekwatne powiązanie słowa z doznaniem. Walka przeciw udawaniu w sztuce zawsze przeistacza się w mniejszym lub większym stopniu w walkę z zakłamaniem w stosunkach społecznych. Jasne bowiem jest, że gdy sztuka nie oddaje społecznej hipokryzji, pogrąża się nieuchronnie w wyszukanych, czczych formach.
Jednakże atakując narodową tradycję, Céline pozostaje głęboko narodowy. Podobnie jak antymilitaryści sprzed wojny, którzy najczęściej stawali się zrozpaczonymi patriotami, tak i Céline, Francuz do szpiku kości, cofa się przed oficjalnymi maskami Trzeciej Republiki. Célinizm jest moralnym i artystycznym zaprzeczeniem poincaryzmu. W tym tkwi jego siła, ale także i jego ograniczenia. Czy nie oznacza to jednak również i
W powieści pojawiają się znaczące dysonanse. Odtrącając nie tylko rzeczywistość, ale i to, co może ją zastąpić, artysta podtrzymuje istniejący porządek. W tym wymiarze Céline, czy chce tego, czy nie, jest sprzymierzeńcem Poincarégo. Zarazem ujawniając kłamstwo, podpowiada niejako konieczność zaistnienia bardziej harmonijnej przyszłości. Nawet jeżeli Céline uważa, że niczego dobrego od człowieka nie należy oczekiwać, to sama potęga jego pesymizmu zawiera już w sobie antidotum.
tego, że w człowieku istnieje coś, co pozwala mu przekroczyć samego siebie? Jeżeli Céline odrzuca kategorycznie wielkość duszy, heroizm, nadzieję, wszelkie aspiracje, a więc to wszystko, co pozwala człowiekowi wyjść z mroków nocy, to być może dlatego, że widział jak u ołtarza fałszywego altruizmu służyło tak wielu sowicie opłacanych kaznodziejów. Bezlitosny wobec samego siebie, ten pisarz-moralista odwraca się od własnego odbicia w lustrze, rozbija je kalecząc sobie rękę. Takie zmaganie się nie otwiera żadnej drogi. Rozpacz prowadzi do rezygnacji. Ugoda uchyla drzwi do Akademii. Nie raz i nie dwa ci, którzy gwałcili literackie konwencje, kończyli karierę pod dostojną kopułą.
Céline, taki, jaki jest, wyrasta z francuskiej rzeczywistości, i z francuskiej powieści. I nie jest to powód do wstydu. To właśnie w powieści geniusz Francji znalazł swój niezrównany wyraz. Począwszy od Rabelais'go, także lekarza, wspaniała dynastia mistrzów epiki w ciągu czterech stuleci ogarnęła przestrzeń, której granicami są z jednej strony tubalny śmiech i radość życia, a z drugiej - rozpacz, rozterka. Tam olśniewający świt, tu - kres nocy. Céline nie napisze już powieści, w której będzie rozbrzmiewać równie silna awersja do kłamstwa i równie potężna podejrzliwość wobec prawdy. Ten dysonans musi zaniknąć. Albo artysta pogrąży się w ciemnościach, albo też ujrzy świt.
Prinkipo, 10 maja 1933 przełożył OSKAR HEDEMANN "LITERATURA NA ŚWIECIE", 1990 NR 12 (233)
Chcesz współpracować z nami?
Pracownicza Demokracja organizuje się w lokalnych grupach, które regularnie się spotykają. W spotkaniach tych uczestniczą ludzie, którzy chcą działać w swoim mieście, szkole, uczelni czy miejscu pracy. Odbywają się na nich dyskusje o różnych aspektach antykapitalizmu. Organizujemy też większe spotkania publiczne pt. Forum Antykapitalistcyzne. Wszystkie nasze spotkania są otwarte. Aby spotkać się z nami, zadzwoń pod numer telefoniczny podany pod miastem najbliżej Twojego miejsca zamieszkania.
Zapraszamy na spotkania Pracowniczej Demokracji w Warszawie
Więcej info: tel. 022 847 27 03 0697 05 40 40 lub we wtorki
o g. 18.00
www.pd.w.pl
Informacja o lokalnym działaniu
* Broszury * Książki * Broszury *
Marksizm w nowe milenium
Tony Cliff - 5 zł
Czym jest socjalizm oddolny?
John Molyneux - 3 zł
Solidarność 1980-81 a PRL. Analiza marksistowska
10 zł
W jaki sposób
Chris Harman - 3 zł
przegrano rewolucję?
Zamówienia: PO BOX 12, 01-900 Wwa 118 lub firstname.lastname@example.org
C. Barker i K. Weber -
Pracownicza Demokracja Kim Jesteśmy
Antykapitalizm
Nie jest możliwe stworzenie „kapitalizmu z ludzką twarzą" poprzez parlamentarne reformy systemu. Kapitalizm musi zostać obalony i zastąpiony innym sposobem organizowania się ludzkości. Jesteśmy za stworzeniem społeczeństwa, w którym większość ludzi (a nie korporacje i banki oraz rządy usłużne wobec tych instytucji) będzie decydować o gospodarce, polityce i swoim otoczeniu. Społeczeństwa bez nędzy i bezrobocia, gdzie gospodarka nie będzie służyć gigantycznym zyskom niewielkiej grupy, lecz zaspokojeniu potrzeb wszystkich. Aby osiągnąć taką demokrację potrzebna jest pracownicza kontrola nad fabrykami, biurami i innymi miejscami pracy.
Żyjemy w światowym systemie kapitalistycznym. Kapitalizm to system wyzysku, kryzysów i wojen w którym produkcja zależy od konkurencyjnej walki o zysk a nie od ludzkich potrzeb. Choć to pracownicy tworzą społeczne bogactwo, nie mają oni żadnej kontroli nad produkcją i dystrybucją dóbr. W pogoni za coraz większym zyskiem globalny kapitalizm, uprawiany przez wsparte potęgą najsilniejszych i najbogatszych państw świata korporacje, prowadzi do postępującego rozwarstwienia dochodów. Rosną obszary nędzy na świecie, przy jednoczesnym bogaceniu się korporacji i znikomej mniejszości, kosztem bezwzględnej degradacji środowiska społecznego i przyrodniczego.
Najszersza demokracja
Demokracja parlamentarna jest niewystarczająca i uboga. Obecna demokracja ma charakter pozorny - o kierunkach polityki i tak decydują interesy najbogatszych. Dzisiejsze struktury parlamentu, wojska, policji, sądownictwa i aparatu zarządzania nie mogą być przejęte i wykorzystywane przez pracowników. Prawdziwa demokracja musi opierać się na pracowniczych komitetach delegatów, jakie wiele razy powstawały w historii, m.in. Międzyzakładowe Komitety Strajkowe w okresie pierwszej „Solidarności" lub rady robotnicze podczas rewolucji w 1905 r. i 1917 r. Istotnymi zasadami takiej oddolnej demokracji muszą być średnia płaca pracownicza dla wybranych przedstawicieli oraz możliwość ich natychmiastowego odwołania. Do takich komitetów przyłączą się również inne grupy społeczne, np. rolnicy, studenci, emeryci.
System taki nazywamy pracowniczą demokracją lub socjalizmem oddolnym. Nie ma on nic wspólnego z reżimami dawnego Bloku Wschodniego, które byly tylko inną formą kapitalizmu - biurokratycznym kapitalizmem państwowym.
Solidarność międzynarodowa
Kapitalizm jest systemem globalnym i można z nim wygrać tylko w skali świata. Dlatego istotnym elementem naszego działania jest solidarność międzynarodowa. Przeciwstawiamy się wszystkiemu, co dzieli i obraca zwykłych ludzi jednego kraju przeciwko drugim. Walczymy z rasizmem i nacjonalizmem. Przeciwstawiamy się militarnej, politycznej i gospodarczej dominacji najpotężniejszych państw nad światem, czyli imperializmowi. Popieramy wszystkie rzeczywiste ruchy narodowowyzwoleńcze.
Przeciw podziałom
Organizacja
Popieramy prawo do obrony dla wszystkich uciskanych mniejszości. Walczymy przeciwko kontroli imigracji. Jesteśmy za świeckim charakterem szkolnictwa i całkowitym oddzieleniem Kościoła od państwa. Jesteśmy za pełną społeczną, ekonomiczną i polityczną emancypacją kobiet. Walczymy przeciwko wszystkim formom dyskryminacji homoseksualistów.
Obalenie kapitalizmu i utworzenie wobec niego alternatywy musi być dziełem milionów. W ruchu oporu przeciw panującym chcemy organizować polityczny kierunek wskazujący na potrzebę zniesienia kapitalizmu i zastąpienia go demokracją pracowników. Taka polityka musi być oparta na masowym działaniu, na codziennych politycznych i ekonomicznych walkach.
Przyłącz się do nas! Działaj razem z nami!
Działamy wewnątrz ruchu pracowniczego, antykapitalistycznego i antywojennego. Uważamy, że związki zawodowe są niezbędne w walce o ekonomiczne i polityczne prawa pracowników. Szeregowi związkowcy muszą jednak działać wewnątrz nich także niezależnie od liderów związkowych. Popieramy każdą walkę i strajk pracujących, każdą kampanię przeciw dyskryminacji i niesprawiedliwości.
Pracownicza Demokracja
Cztery partie sejmowe reprezentują 4 odcienie polityki neoliberalizmu i wojny. Przeciwnicy neoliberalizmu i wojny stanowią większość społeczeństwa.
PO BOX 12, 01-900 W-wa 118 tel.: (022) 847 27 03 email@example.com www.pd.w.pl
SPOTKANIA W GRUDNIU
Razem na lewo
CHCESZ BUDOWAĆ * RUCH ANTYKAPITALISTYCZNY * ANTYWOJENNY * ANTYRASISTOWSKI?
dyskryminacji.
Ta większość nie znajduje zatem wyrazu swych poglądów i nadziei w polityce. Polska Partia Pracy pokazała, że prawdziwie lewicowa opcja może kandydować w całym kraju. Jednak partia ta, oparta na jednym związku zawodowym, jest zbyt wąska by móc budować masową alternatywę.
Liczba osób zainteresowanych alterglobalistycznymi ideami wzrasta od kilku lat. Jest coraz więcej czytelników książek takich autorów, jak np. Naomi Klein i Noam Chomsky lub polskich twórców krytycznych wobec kapitalistycznej globalizacji. Wielu z nich utożsamiłoby się z nową partią.
W kolejnych wyborach potrzebujemy alternatywy z udziałem Polskiej Partii Pracy, ale szerszej niż PPP. Aby dotrzeć do milionów nowy kierunek polityczny potrzebuje aktywistów. Widać potencjalnych aktywistów na protestach związkowych, jak białym miasteczku pielęgniarek, lub innych demonstracjach i strajkach pracowniczych. Widać ich także na protestach antywojennych, ekologicznych lub przeciwko
Chcąc politycznie połączyć jak najwięcej zradykalizowanych ludzi organizacje, które przeciwstawiają się neoliberalizmowi, wojnie, dyskryminacji i niszczeniu środowiska naturalnego muszą się zjednoczyć. Zjednoczenie te może mieć różne formy. Nie musi oznaczać likwidacji istniejących organizacji. Najważniejsze jest stworzenie realnej alternatywy politycznej, która z czasem może stać się naprawdę masowym zjawiskiem.
Napisz do nas w tej sprawie: firstname.lastname@example.org
* CZY według Ciebie ludzie powinni mieć pierwszeństwo nad zyskami?
* CZY uważasz, że w wojnie z Irakiem chodzi o ropę i potęgę USA?
* CZY masz dość pogardy elit dla demokracji?
* CZY popierasz pracowników strajkujących przeciw zwolnieniom,
* CZY nienawidzisz rasizmu i antysemityzmu?
cięciom, o lepszą płacę i warunki?
WSTĄP DO PRACOWNICZEJ DEMOKRACJI!
Wpisz tu swoje namiary, wytnij i wyślij na nasz adres: PD, PO BOX 12, 01-900 W-wa 118, lub prześlij maila: email@example.com
Chcę wstąpić do Pracowniczej Demokracji: Chcę więcej info o Weekendzie Antykapitalizmu:
Imię i nazwisko
---------------------------------------------------------------------------------------------
Adres
---------------------------------------------------------------------------------------------
Telefon ------------------------------------ e-mail ------------------------------------ | <urn:uuid:c129fc44-8ce1-4df9-beee-6c9c2336e080> | finepdfs | 2.125 | CC-MAIN-2018-17 | http://pracdem0.republika.pl/grafika/gzw_12.2007.pdf | 2018-04-19T13:55:21Z | crawl-data/CC-MAIN-2018-17/segments/1524125936969.10/warc/CC-MAIN-20180419130550-20180419150550-00334.warc.gz | 241,341,614 | 0.999917 | 0.999941 | 0.999941 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
817,
10011,
18369,
27339,
35738,
44111,
52546,
60318,
67277,
77531,
82612,
85282
] | 3 | 1 |
Uchwała Nr XXXVI/323/05 Rady Miejskiej w Środzie Śląskiej
z dnia 31 sierpnia 2005 roku
w sprawie zmiany budżetu gminy w zakresie dochodów i wydatków
Na podstawie art.18 ust.2 pkt.4 i art. 51 ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym (Dz.U. z 2001 roku Nr 142, poz. 1591 z późniejszymi zmianami) oraz art. 109 i 124 ustawy z dnia 26 listopada 1998 roku o finansach publicznych (Dz.U. z 2003 roku Nr 15, poz. 148 z późniejszymi z mianami);
Rada Miejska uchwala, co następuje:
§ 1
- wydatki:
41 904 335,00 zł
1. Szczegółowe zmiany w odniesieniu do podziałek klasyfikacji budżetowej zawiera załącznik nr 1.
2. Wykaz zmian w zakresie zadań inwestycyjnych zawiera załącznik nr 2.
3. Wykaz zmian w zakresie wydatków na programy i projekty realizowane ze środków pochodzacych z funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności zawiera załącznik nr 3.
4. Zmiany w zakresie limitów wydatków na 2005 rok i lata 2006-2007 zawiera załącznik nr 4.
5. Zmiany w zakresie przychodów i rozchodów związanych z finansowaniem niedoboru i rozdysponowaniem nadwyżki budżetowej oraz z prywatyzacji majątku j.s.t. zawiera załącznik nr 5.
6. Prognozę kwoty długu na 2005 rok i lata następne zawiera załącznik nr 6.
§ 6
Wykonanie uchwały powierza się Burmistrzowi Środy Śląskiej.
§ 7
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
| Dział | Rozdział | Paragraf | Kwota w zł. | Nazwa |
|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
| 883 364,00 | | | | Ogółem zwiększenia dochodów |
| 900 | | | 883 364,00 | Gospodarka komunalna i ochrona środowiska |
| | 90001 | | 872 144,00 | Gospodarka ściekowa i ochrona wód |
| | | 6298 | 752 542,00 | Finansowanie programów i projektów ze środków funduszy strukturalnych, Funduszu Spójności oraz Sekcji Gwarancji Europejskiego Funduszu Orientacji i Gwaracji Rolnej |
| | | 6299 | 119 602,00 | Wspófinansowanie programów i projektów ze środków funduszy strukturalnych, Funduszu Spójności oraz Sekcji Gwarancji Europejskiego Funduszu Orientacji i Gwaracji Rolnej |
| | 90002 | | 11 220,00 | Gospodarka odpadami |
| | | 6260 | 11 220,00 | Dotacje otrzymane z funduszy celowych na finansowanie lub dofinansowanie kosztów realizacji inwestycji i zakupów inwestycyjnych jednostek sektora finansów publicznych |
| 5 305 735,00 | | | | Ogółem zmniejszenia dochodów |
| 010 | | | 17 500,00 | Rolnictwo i łowiectwo |
| | 01010 | | 17 500,00 | Infrastruktura wodociągowa i sanitacyjna wsi |
| | | 6290 | 17 500,00 | Środki na dofinansowanie własnych inwestycji gmin (związków gmin), powiatów (związków powiatów), samorządów województw, pozyskane z innych źródeł |
| 600 | | | 555 431,00 | Transport i łączność |
| | 60016 | | 555 431,00 | Drogi publiczne gminne |
| | | 6298 | 490 086,00 | Finansowanie programów i projektów ze środków funduszy strukturalnych, Funduszu Spójności oraz Sekcji Gwarancji Europejskiego Funduszu Orientacji i Gwaracji Rolnej |
| | | 6299 | 65 345,00 | Wspófinansowanie programów i projektów ze środków funduszy strukturalnych, Funduszu Spójności oraz Sekcji Gwarancji Europejskiego Funduszu Orientacji i Gwaracji Rolnej |
| 801 | | | 1 138 651,00 | Oświata i wychowanie |
| | 80101 | | 1 138 651,00 | Szkoły podstawowe |
| Dział | Rozdział | Paragraf | Kwota w zł. |
|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 |
| | | 6298 | 1 004 692,00 |
| | | 6299 | 133 959,00 |
| 900 | | | 3 594 153,00 |
| | 90001 | | 3 594 153,00 |
| | | 6298 | 3 136 481,00 |
| | | 6299 | 457 672,00 |
| 2 742 591,00 | | | |
| 600 | | | 1 076 500,00 |
| | 60016 | | 1 076 500,00 |
| | | 6050 | 1 076 500,00 |
| 700 | | | 50 000,00 |
| | 70005 | | 50 000,00 |
| | | 4530 | 50 000,00 |
| 750 | | | 39 500,00 |
| | 75023 | | 3 500,00 |
| | | 4440 | 3 500,00 |
| | 75075 | | 36 000,00 |
| | | 4300 | 30 000,00 |
| | | 4430 | 6 000,00 |
| 757 | | | 132 402,00 |
| | 75702 | | 132 402,00 |
| | | 8070 | 132 402,00 |
| 852 | | | 8 160,00 |
| Dział | Rozdział | Paragraf | Kwota w zł. | Nazwa |
|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
| | | 4440 | 1 160,00 | Odpisy na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych |
| | | 6060 | 7 000,00 | Wydatki na zakupy inwestycyjne jednostek budżetowych |
| 900 | | | 1 196 029,00 | Gospodarka komunalna i ochrona środowiska |
| | 90001 | | 1 196 029,00 | Gospodarka ściekowa i ochrona wód |
| | | 6058 | 752 542,00 | Finansowanie programów i projektów ze środków funduszy strukturalnych, Funduszu Spójności oraz Sekcji Gwarancji Europejskiego Funduszu Orientacji i Gwaracji Rolnej |
| | | 6059 | 443 487,00 | Współfinansowanie programów i projektów ze środków funduszy strukturalnych, Funduszu Spójności oraz Sekcji Gwarancji Europejskiego Funduszu Orientacji i Gwaracji Rolnej |
| 921 | | | 240 000,00 | Kultura i ochrona dziedzictwa narodowego |
| | 92109 | | 240 000,00 | Domy i ośrodki kultury, świetlice i kluby |
| | | 6050 | 240 000,00 | Wydatki inwestycyjne jednostek budżetowych |
| 9 076 137,00 | | | | Ogółem zmniejszenia wydatków |
| 010 | | | 59 000,00 | Rolnictwo i łowiectwo |
| | 01010 | | 59 000,00 | Infrastruktura wodociągowa i sanitacyjna wsi |
| | | 6050 | 59 000,00 | Wydatki inwestycyjne jednostek budżetowych |
| 600 | | | 718 449,00 | Transport i łączność |
| | 60016 | | 718 449,00 | Drogi publiczne gminne |
| | | 6050 | 65 000,00 | Wydatki inwestycyjne jednostek budżetowych |
| | | 6058 | 490 086,00 | Finansowanie programów i projektów ze środków funduszy strukturalnych, Funduszu Spójności oraz Sekcji Gwarancji Europejskiego Funduszu Orientacji i Gwaracji Rolnej |
| | | 6059 | 163 363,00 | Współfinansowanie programów i projektów ze środków funduszy strukturalnych, Funduszu Spójności oraz Sekcji Gwarancji Europejskiego Funduszu Orientacji i Gwaracji Rolnej |
| 630 | | | 50 000,00 | Turystyka |
| | 63003 | | 50 000,00 | Zadania w zakresie upowszechniania turystyki |
| | | 6050 | 50 000,00 | Wydatki inwestycyjne jednostek budżetowych |
| 801 | | | 1 539 589,00 | Oświata i wychowanie |
| | 80101 | | 1 339 589,00 | Szkoły podstawowe |
| | | 6058 | 1 004 692,00 | Finansowanie programów i projektów ze środków funduszy strukturalnych, Funduszu Spójności oraz Sekcji Gwarancji Europejskiego Funduszu Orientacji i Gwaracji Rolnej |
| Dział | Rozdział | Paragraf | Kwota w zł. |
|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 |
| | | 6059 | 334 897,00 |
| | 80110 | | 200 000,00 |
| | | 6050 | 200 000,00 |
| 852 | | | 8 160,00 |
| | 85219 | | 8 160,00 |
| | | 4040 | 2 620,00 |
| | | 4270 | 3 500,00 |
| | | 4300 | 2 040,00 |
| 900 | | | 6 670 939,00 |
| | 90001 | | 6 533 439,00 |
| | | 6050 | 1 937 819,00 |
| | | 6058 | 3 114 111,00 |
| | | 6059 | 1 481 509,00 |
| | 90004 | | 137 500,00 |
| | | 6050 | 137 500,00 |
| 921 | | | 30 000,00 |
| | 92120 | | 30 000,00 |
| | | 6050 | 30 000,00 |
do Uchwały Nr XXXVI/323/05 Rady Miejskiej w Środzie Śląskiej z dnia 31 sierpnia 2005 roku Załacznik nr 2
Wykaz zadań inwestycyjnych planowanych do realizacji w 2005 roku
| Grupa zadań | Symbol zadania | Rozdział klasyfikacji budżetowej | Nazwa zadania | Rok rozp/zak | Wartość kosztorysowa w zł. | Poniesione nakłady w zł. | | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | | | Ogółem | Budżet gminy | | | | |
| | | | | | | | | Razem | w tym środki: | | | |
| | | | | | | | | | własne | budżet państwa | zwrotne | pozostałe bezzwrotne |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| Programy i projekty dofinansowywane ze środków UE (art.124 ust.4a u.o.f.p) | IZP/039 | 01036 | Odnowa wsi Szczepanów | 2004/2005 | 300 000 | 3 500 | 300 000 | 300 000 | 10 000 | | 50 000 | 240 000 |
| | IZP/040 | 01036 | Odnowa wsi Bukówek | 2004/2005 | 300 000 | 4 500 | 300 000 | 300 000 | 10 000 | | 50 000 | 240 000 |
| | IZP\021 | 60016 | Rozbudowa i modernizacja sieci dróg gminnych - droga Środa Śląska-Komorniki | 2004/2005 | 1 449 578 | 18 300 | 777 829 | 777 829 | 14 692 | 77 783 | 101 982 | 583 372 |
| | IZP\022 | 60016 | Rozbudowa i modernizacja sieci dróg gminnych - ulica Działkowa i Słoneczna w miejscowości Ciechów | 2004/2005 | 799 877 | 148 444 | 651 433 | 651 433 | 17 715 | 65 144 | 80 000 | 488 574 |
| | IZP\016 | 80101 | Budowa hali sportowej przy ZS w Rakoszycach | 2004/2005 | 1 675 562 | 45 973 | 290 000 | 290 000 | 4 438 | 29 000 | 39 062 | 217 500 |
| | IZP\017 | 90001 | Ochrona wód akwenu Kajaki wraz z przebudową cieku Rokitnik | 2004/2005 | 2 732 469 | 81 675 | 1 404 145 | 1 404 145 | 79 015 | 122 474 | 284 102 | 918 554 |
| | IZP\018 | 90001 | Kanalizacja w ulicy Wrocłwaskiej, Dojazdowej, Wiśniowej i Różanej w Środzie Śląskiej | 2004/2006 | 1 667 874 | - | 1 292 655 | 1 292 655 | 6 166 | 129 265 | 343 885 | 813 339 |
| | IZP\019 | 90001 | Budowa kanalizacji w miejscowości Kulin i Gozdawa oraz wodociągu w Gozdawie | 2004/2006 | 4 478 044 | 14 640 | - | - | - | - | - | - |
| | IZP\020 | 90001 | Budowa kanalizacji na terenie gminy - Kanalizacja sanitarna w miejscowości Rakoszyce | 2004/2006, | 3 265 085 | 17 500 | - | - | - | - | - | - |
| | IZP\015 | 92109 | Budowa Punktów Publicznego Dostępu do Internetu oraz uruchomienie usługi e- Biblioteka | 2004/2006 | 295 345 | 3 904 | 106 674 | 106 674 | 6 669 | - | 20 000 | 80 005 |
| Grupa zadań | Symbol zadania | Rozdział klasyfikacji budżetowej | Nazwa zadania | Rok rozp/zak | Wartość kosztorysowa w zł. | Poniesione nakłady w zł. | | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | | | Ogółem | Budżet gminy | | | | |
| | | | | | | | | Razem | w tym środki: | | | |
| | | | | | | | | | własne | budżet państwa | zwrotne | pozostałe bezzwrotne |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| Zadania wynikające z WPI nie ujęte w innych grupach | IZP\024 | 80110 | Gimnazjum z basenem krytym | 2004/2007 | 10 970 000 | 20 000 | 100 000 | 100 000 | - | - | 100 000 | - |
| | IZP/027 | 60016 | Budowa dróg i chodników w strefie "A" ochrony zabytków | 2005/2005 | 200 000 | - | 260 000 | 260 000 | - | - | 260 000 | - |
| | IZP\028 | 60016 | Ulice :Partyzantów, Wąska, Strzelecka, Daszyńskiego, Słowackiego wraz z chodnikami w Środzie Śląskiej | 2005/2005 | 275 000 | - | 590 000 | 590 000 | - | - | 590 000 | - |
| | IZP/53 | 60016 | Ulica Strzelecka w Środzie Śląskiej | 2005/2005 | 350 000 | | 341 500 | 341 500 | 331 500 | | 10 000 | |
| | IZP/048 | 60016 | PT i wykonastwo uzbrojenia terenów uniwersalnych w Komornikach | 2005/2006 | 70 000 | - | 430 000 | 430 000 | 70 000 | - | 360 000 | - |
| | IZP\029 | 60016 | Ul.Cmentarna w Srodzie Śląskiej | 2005/2005 | 200 000 | - | 185 000 | 185 000 | - | - | 185 000 | - |
| | IZP\030 | 63003 | Budowa tras rowerowych | 2005/2008 | 200 000 | - | - | - | - | - | - | - |
| | IZP\025 | 70004 | Rewitalizacja Starówki Średzkiej | 2004/2008 | 2 313 427 | 313 427 | 500 000 | 500 000 | 25 000 | - | 475 000 | - |
| | IZP\032 | 70004 | Adaptacja budynku SP we Wrocisławicach na cele mieszkalne | 2005/2006 | 200 000 | - | 100 000 | 100 000 | 20 000 | - | 80 000 | - |
| | IZP\023 | 90001 | Kanalizacja sanitarna w ul. Strzeleckiej w Środzie Śląskiej | 2005/2005 | 561 000 | 13 400 | 247 850 | 247 850 | 22 600 | - | 225 250 | - |
| | IZP/041 | 90001 | Kanlizacja w ul. Wrocławska, Dojazdowa, Wiśniowa, Różana - II etap | 2005/2005 | 746 500 | 22 800 | - | - | - | - | - | |
| | IZP/042 | 90001 | Kanalizacja w ul. Ogrody Zamkowe, 1-go Maja | 2005/2005 | 1 365 500 | 17 100 | 615 839 | 615 839 | 69 700 | - | 546 139 | |
| | IZP/043 | 90001 | Kanalizacja w ul. Kilińskiego, Wąska, Daszyńskiego, Wrocławska | 2005/2005 | 315 200 | 12 800 | 164 425 | 164 425 | 37 029 | - | 127 396 | |
| | IZP/044 | 90001 | Kanlizacja w ul. Spokojnej | 2005/2005 | 178 000 | - | 134 467 | 134 467 | 30 283 | - | 104 184 | |
| | IZP\035 | 90001 | Modernizacja komunalnej oczyszczalni ścieków w Środzie Śląskiej | 2005/2005 | 6 500 000 | - | 363 560 | 363 560 | 33 560 | - | 240 000 | 90 000 |
| | ROL\024 | 90004 | Renowacja parku miejskiego | 2004/2007 | 450 000 | 4 000 | - | - | - | - | - | - |
| | IZP\026 | 92109 | Remont kapitalny Domu Kultury w Środzie Śląskiej | 2001/2006 | 255 000 | 1 910 000 | 790 000 | 790 000 | 50 000 | - | 740 000 | - |
| | IZP\031 | 92120 | Remont dzwonnicy przy kościele Św.Andrzeja | 2005/2005 | 50 000 | - | 20 000 | 20 000 | 20 000 | - | - | - |
Planowane nakłady w zł.
Rozdział
Budżet gminy
| | | | | | | | | Razem | w tym środki: | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | | | | | własne | budżet państwa | zwrotne | pozostałe bezzwrotne |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| Pozostałe zadania inwestycyjne | IZP/046 | 01010 | Budowa sieci wodociagowej w miejscowości Wojczyce | 2005/2006 | 134 000 | - | 75 000 | 75 000 | 37 500 | - | | 37 500 |
| | IZP\038 | 60016 | Droga transportu rolnego - Rzeczyca - etap II | 2005/2006 | 50 000 | - | - | - | - | - | - | - |
| | IZP/047 | 60016 | Budowa wiat przystankowych na terenie gminy Wykonanie instalacji | 2005/2005 | 10 000 | - | 9 020 | 9 020 | 9 020 | | | |
| | WSL/023 | 70004 | gazowych w budynkach wspólnot mieszkaniowych | 2005/2005 | 36 000 | - | 30 000 | 30 000 | 30 000 | - | | - |
| | WSL\024 | 70004 | Przyłącza wodno- kanalizacyjne do budynków komunalnych | 2005/2005 | 46 000 | - | 40 000 | 40 000 | 40 000 | - | - | - |
| | FIB\044 | 70005 | Zakup ratalny stacji energomagnetycznej SN kV nr 3527 | 2000/2006 | 441 536 | 321 536 | 70 000 | 70 000 | 70 000 | - | - | - |
| | GNA\031 | 70005 | Wykup gruntów | 2005/2005 | 150 000 | - | 150 000 | 150 000 | 150 000 | - | - | - |
| | IZP/049 | 70005 | PT uzbrojenia działek pod budownictwo mieszkaniowe przy ul. Spółdzielczej | 2005/2005 | 4 270 | - | 4 270 | 4 270 | 4 270 | - | - | - |
| | IZP/045 | 71035 | Zakup zestawu chłodniczego do Kaplicy przy Cmentarzu Komunalnym | 2005/2005 | 44 000 | | 43 713 | 43 713 | 43 713 | | | |
| | IZP\037 | 75023 | PT adaptacji dziedzińca UG na Punkt Informacyjny Urzędu | 2005/2005 | 25 000 | - | 25 000 | 25 000 | 25 000 | - | - | - |
| | ORG\047 | 75023 | Wymiana i zakup nowego sprzętu komputerowego | 2005/2005 | 35 000 | - | 35 000 | 35 000 | 35 000 | - | - | - |
| | ORG\049 | 75023 | Zakup oprogramowania użytkowego | 2005/2005 | 15 000 | - | 15 000 | 15 000 | 15 000 | - | - | - |
| | ORG\050 | 75023 | System obiegu dokumentów | 2005/2006 | 145 200 | - | 36 300 | 36 300 | 36 300 | - | - | - |
| | ORG\051 | 75023 | Nowa wersja oprogramowania dla USC+ dostosowanie sprzętu | 2005/2005 | 10 200 | - | 10 200 | 10 200 | 10 200 | - | - | - |
| | IZP/052 | 75412 | Budowa remizy OSP - Rakoszyce | 2002/2006 | | | 10 000 | 10 000 | 10 000 | | | |
| | PPA/011 | 85154 | Zakup komputera dl KPP w Środzie Śląskiej do celów realizacji zadań GPRPA | 2005/2005 | 3 000 | - | 3 000 | 3 000 | 3 000 | | | |
| | GOP/020 | 85219 | Zakup komputerów | 2005/2005 | 7 000 | - | 7 000 | 7 000 | 7 000 | | | |
| | IZP/051 | 90001 | PT kanalizacji i odtworzenia drogi - ul. Sikorskiego, Działkowa, Kolejowa, Dębowa i Klonowa | 2005/2006 | 234 000 | - | 48 000 | 48 000 | - | | 48 000 | |
| | IZP/050 | 92695 | Budowa boiska sportowego we wsi Proszków | 2005/2005 | 35 000 | | 34 500 | 34 500 | 34 500 | - | - | - |
-
-
-
-
- -
-
-
-
- -
-
- - - - - - -
| Grupa zadań | Symbol zadania | Rozdział klasyfikacji budżetowej | Nazwa zadania | Rok rozp/zak | Wartość kosztorysowa w zł. | Poniesione nakłady w zł. | | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | | | Ogółem | Budżet gminy | | | | |
| | | | | | | | | Razem | w tym środki: | | | |
| | | | | | | | | | własne | budżet państwa | zwrotne | pozostałe bezzwrotne |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| | xxxxxxx | xxxx | Ogółem: | | 43 588 667 | 2 973 499 | 10 611 380 | 10 611 380 | 1 418 870 | 423 666 | 5 060 000 | 3 708 844 |
| | a/ programy i projekty dofinansowywane ze środków UE (art.124 ust.4a u.o.f.p) | | | | 16 963 834 | 338 436 | 5 122 736 | 5 122 736 | 148 695 | 423 666 | 969 031 | 3 581 344 |
| | b/programy i projekty dofinansowywane ze środków pochodzących ze źródeł zagranicznych niepodlegajacych zwrotowi (art.3 ust.1 pkt.2a u.o.f.p) | | | | - | - | - | - | - | - | - | - |
| | c/ zadanai wynikające z kontraktów wojewódzkich | | | | - | - | - | - | - | - | - | - |
| | d/ zadania wynikające z WPI (bez a,b,c) | | | | 25 199 627 | 2 313 527 | 4 842 641 | 4 842 641 | 709 672 | - | 4 042 969 | 90 000 |
| | e/ pozostałe zadania inwestycyjne | | | | 1 425 206 | 321 536 | 646 003 | 646 003 | 560 503 | - | 48 000 | 37 500 |
Objaśnienia:
u.o.f.p. - Ustawa z dnia 26 listopada 1998 roku o finansach publicznych (Dz. U. z 2003 roku Nr 15, poz. 148 z późniejszymi zmianami)
Załacznik nr 3
do Uchwały Nr XXXVI/323/05
Rady Miejskiej w Środzie Śląskiej z dnia 31 sierpnia 2005 roku
Wydatki na programy i projekty relizowane ze środków pochodzących z funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności
| Program | Priorytet Działanie Poddziałanie Kategoria | Zadanie | Rozdział | Wydatki | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | Koszty | | | Rok 2004 | Rok 2005 | Rok 2006 |
| | | | | Źródło | Struktura kwalifikowan. | Kwota w zł. (8+9+10) | Wykonanie w zł. | Plan w zł. | Plan w zł. |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
| any Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego | | 1. Ochrona wód akwenu Kajaki wraz z przebudową cieku Rokitnik | 90001 | 1. Kwalifikowane (a+b+c) | | 1 299 586 | 74 847 | 1 224 739 | - |
| | 3 | | | a) BG | 15% | 194 938 | 11 227 | 183 711 | |
| | 3.1 | | | b) UE | 75% | 974 689 | 56 135 | 918 554 | |
| | - | | | c) BP | 10% | 129 959 | 7 485 | 122 474 | |
| | 353 | | | 2. Niekwalifikowane | | 186 234 | 6 828 | 179 406 | |
| | | | | Razem (1+2) | | 1 485 820 | 81 675 | 1 404 145 | - |
| | | 2. Kanalizacja w ulicy Wrocłwaskiej, Dojazdowej, Wiśniowej i Różanej w Środzie Śląskiej | 90001 | 1. Kwalifikowane (a+b+c) | | 1 292 655 | - | 1 292 655 | - |
| | 3 | | | a) BG | 27% | 350 051 | - | 350 051 | - |
| | 3.2 | | | b) UE | 63% | 813 339 | - | 813 339 | - |
| | - | | | c) BP | 10% | 129 265 | - | 129 265 | - |
| | 345 | | | 2. Niekwalifikowane | | - | - | - | |
| | | | | Razem (1+2) | | 1 292 655 | - | 1 292 655 | - |
| | | 3. Budowa kanalizacji w miejscowości Kulin i Gozdawa oraz wodociągu w Gozdawie (brak akceptacji) | 90001 | 1. Kwalifikowane (a+b+c) | | | | | |
| | 3 | | | a) BG | | | | | |
| | 3.1 | | | b) UE | | | | | |
| | - | | | c) BP | | | | | |
| | 345 | | | 2. Niekwalifikowane | | - | - | - | - |
| | | | | Razem (1+2) | | - | - | - | - |
| | | 4. Budowa kanalizacji na terenie gminy - Kanalizacja sanitarna w miejscowości Rakoszyce (brak akceptacji) | 90001 | 1. Kwalifikowane (a+b+c) | | | | | |
| | 3 | | | a) BG | | | | | |
| | 3.1 | | | b) UE | | | | | |
| | - | | | c) BP | | | | | |
| | 345 | | | 2. Niekwalifikowane | | - | - | - | |
| | | | | Razem (1+2) | | - | - | - | - |
| | | 5. Rozbudowa i modernizacja sieci dróg gminnych - droga Środa Śląska- Komorniki | 60016 | 1. Kwalifikowane (a+b+c) | | 796 129 | 18 300 | 777 829 | - |
| | 3 | | | a) BG | 15% | 119 419 | 2 745 | 116 674 | |
| | 3.1 | | | b) UE | 75% | 597 097 | 13 725 | 583 372 | |
| | - | | | c) BP | 10% | 79 613 | 1 830 | 77 783 | |
| | 312 | | | 2. Niekwalifikowane | | - | - | - | |
| Program | Priorytet Działanie Poddziałanie Kategoria | Zadanie | Rozdział | Wydatki | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | Koszty | | | Rok 2004 | Rok 2005 | Rok 2006 |
| | | | | Źródło | Struktura kwalifikowan. | Kwota w zł. (8+9+10) | Wykonanie w zł. | Plan w zł. | Plan w zł. |
| 1 a | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
| ZPORR - Zintegrow | | | | Razem (1+2) | | 796 129 | 18 300 | 777 829 | - |
| | | 6. Rozbudowa i modernizacja sieci dróg gminnych - ulica Działkowa i Słoneczna w miejscowości Ciechów | 60016 | 1. Kwalifikowane (a+b+c) | | 799 877 | 148 444 | 651 433 | - |
| | 3 | | | a) BG | 15% | 119 982 | 22 267 | 97 715 | |
| | 3.2 | | | b) UE | 75% | 599 907 | 111 333 | 488 574 | |
| | - | | | c) BP | 10% | 79 988 | 14 844 | 65 144 | |
| | 312 | | | 2. Niekwalifikowane | | - | - | - | - |
| | | | | Razem (1+2) | | 799 877 | 148 444 | 651 433 | - |
| | | 7. Budowa hali sportowej przy SP w Rakoszycach | 80101 | 1. Kwalifikowane (a+b+c) | | 2 068 231 | 45 973 | 290 000 | 1 732 258 |
| | 3 | | | a) BG | 15% | 310 235 | 6 896 | 43 500 | 259 839 |
| | 3.5 | | | b) UE | 75% | 1 551 173 | 34 480 | 217 500 | 1 299 193 |
| | 3.5.1 | | | c) BP | 10% | 206 823 | 4 597 | 29 000 | 173 226 |
| | 36 | | | 2. Niekwalifikowane | | 309 346 | - | - | 309 346 |
| | | | | Razem (1+2) | | 2 377 577 | 45 973 | 290 000 | 2 041 604 |
| | | 8. Budowa Punktów Publicznego Dostępu do Internetu oraz uruchomienie usługi e-Biblioteka | 92109 | 1. Kwalifikowane (a+b+c) | | 295 345 | 3 904 | 106 674 | 184 767 |
| | 1 | | | a) BG | 25% | 73 837 | 976 | 26 669 | 46 192 |
| | 1.5 | | | b) UE | 75% | 221 508 | 2 928 | 80 005 | 138 575 |
| | - | | | c) BP | 0% | - | - | - | |
| | 323 | | | 2. Niekwalifikowane | | - | - | - | |
| | | | | Razem (1+2) | | 295 345 | 3 904 | 106 674 | 184 767 |
| SPO - Sektorowy Program Operacyjny | | 1. Odnowa wsi Bukówek | 01036 | 1. Kwalifikowane (a+b+c) | | 304 500 | 4 500 | 300 000 | - |
| | II | | | a) BG | 20% | 60 900 | 900 | 60 000 | |
| | 3.2.3 | | | b) UE | 80% | 243 600 | 3 600 | 240 000 | |
| | - | | | c) BP | 0% | - | - | - | |
| | 1306 | | | 2. Niekwalifikowane | | - | - | - | |
| | | | | Razem (1+2) | | 304 500 | 4 500 | 300 000 | - |
| | | 2. Odnowa wsi Szczepanów | 01036 | 1. Kwalifikowane (a+b+c) | | 303 500 | 3 500 | 300 000 | - |
| | II | | | a) BG | 20% | 60 700 | 700 | 60 000 | |
| | 3.2.3 | | | b) UE | 80% | 242 800 | 2 800 | 240 000 | |
| | - | | | c) BP | 0% | - | - | - | |
| | 1306 | | | 2. Niekwalifikowane | | - | - | - | |
| | | | | Razem (1+2) | | 303 500 | 3 500 | 300 000 | - |
| Program | Priorytet Działanie Poddziałanie Kategoria | Zadanie | Rozdział | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | Koszty | | | Rok 2004 | Rok 2005 |
| | | | | Źródło | Struktura kwalifikowan. | Kwota w zł. (8+9+10) | Wykonanie w zł. | Plan w zł. |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |
| | | Razem wydatki bieżące | | 1. Kwalifikowane (a+b+c) | | - | - | - |
| | | | | a) BG | 0% | - | - | - |
| | | | | b) UE | 0% | - | - | - |
| | | | | c) BP | 0% | - | - | - |
| | | | | 2. Niekwalifikowane | | - | - | - |
| | | | | Razem (1+2) | | - | - | - |
| | | Razem wydatki majątkowe | | 1. Kwalifikowane (a+b+c) | | 7 159 823 | 299 468 | 4 943 330 |
| | | | | a) BG | 18% | 1 290 062 | 45 711 | 938 320 |
| | | | | b) UE | 73% | 5 244 113 | 225 001 | 3 581 344 |
| | | | | c) BP | 9% | 625 648 | 28 756 | 423 666 |
| | | | | 2. Niekwalifikowane | | 495 580 | 6 828 | 179 406 |
| | | | | Razem (1+2) | | 7 655 403 | 306 296 | 5 122 736 |
| | | Ogółem wydatki | | 1. Kwalifikowane (a+b+c) | | 7 159 823 | 299 468 | 4 943 330 |
| | | | | a) BG | 18% | 1 290 062 | 45 711 | 938 320 |
| | | | | b) UE | 73% | 5 244 113 | 225 001 | 3 581 344 |
| | | | | c) BP | 9% | 625 648 | 28 756 | 423 666 |
| | | | | 2. Niekwalifikowane | | 495 580 | 6 828 | 179 406 |
| | | | | Razem (1+2) | | 7 655 403 | 306 296 | 5 122 736 |
Objaśnienia:
| Program | ZPORR - Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego |
|---|---|
| Priorytet | 1 - Rozbudowa i modernizacja infrastruktury służącej wzmacnianiu konkurencyjności regionów. |
| | 3 - Rozwój lokalny |
| Działanie | 1.5 - Infrastruktura społeczeństwa informatycznego. |
| | 3.1 - Obszary wiejskie. |
| | 3.2 - Obszary podlegające restrukturyzacji. |
| | 3.5 - Lokalna infrastruktura społeczna. |
| Poddziałanie | 3.5.1 - Lokalna infrastruktura edukacyjna i sportowa. |
| Kategoria interwencji | 36 - Infrastruktura społeczna i ochrona zdrowia. |
| | 312 - Drogi. |
| | 323 - Usługi i projekty wdrożeniowe dla obywateli (zdrowie, administracja, edukacja). |
| | 345 - Oczyszczanie ścieków. |
| | 353 - Ochrona, poprawa i odtwarzanie środowiska naturalnego. |
| Program | SPO - Sektorowy Program Operacyjny |
| Priorytet | II - Zrównoważony rozwój obszarów wiejskich |
| Działanie | 3.2.3 - Odnowa wsi oraz zachowanie dzidzictwa kulturowego. |
| Poddziałanie | - |
| Kategoria interwencji | 1306 - Odnowa wsi i rozwój wsi oraz ochrona i kultywowanie dzidzictwa kulturowego na wsi. |
do Uchwały Nr XXXVI/323/05 Rady Miejskiej w Środzie Śląskiej z dnia 31 sierpnia 2005 roku Załacznik nr 4
Limity wydatków na rok 2005 i lata 2006-2007 (art.110 u.o.f.p)
| Lp. | Nazwa programu | Cel programu | Zadania | Koordy- nator | Lata realizacji | | Nakłady w latach 2004-2008 | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | | | Ogółem | w tym, w poszczególnych budżetach: | | | | |
| | | | | | rozp. | zak. | | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| Limity wydatków na Wieloletnie Programy Inwestycyjne | | | | | | | | | | | | |
| Ogółem program - Ochrona wód akwenu KAJAKI wraz z przebudową cieku Rokitnik | | | | | | | 1 485 820 | 81 675 | 1 404 145 | - | - | - |
| 1. | Ochrona wód akwenu KAJAKI wraz z przebudową cieku Rokitnik | Stworzenie ochrony przeciwpowodziowej dla miasta poprzez umożliwienie odbióru wód opadowych spływających z powierzchni utwardzonych zakładów oraz przyległych terenów przeznaczonych w planie przestrzennego zagospodarowania pod zabudowę mieszkaniową oraz przemysłową | 1. Ochrona wód akwenu Kajaki wraz z przebudową cieku Rokitnik | UG/ROL | 2004 | 2005 | 1 485 820 | 81 675 | 1 404 145 | - | - | - |
| Ogółem program - Budowa kalanizacji na terenie gminy | | | | | | | 21 460 753 | 1 176 968 | 2 818 796 | 6 467 585 | 6 101 404 | 4 896 000 |
| | | | 1. Północna częśc miasta etap III | UG/IZP | 2004 | 2004 | 682 000 | 682 000 | | | | |
| | | | 2. Kanalizacja w ul. Wrocławskiej, Dojazdowej, Wiśniowej i Różanej w Środzie Śląskiej | UG/IZP | 2004 | 2006 | 1 340 155 | 47 500 | 1 292 655 | - | | |
| | | | 3. Ul. Cmentarna w Środzie Śląskiej | UG/IZP | 2003 | 2004 | 167 589 | 167 589 | | | | |
| | | | 4. Przyłącza kanalizacyjne we wsiach nadodrzańskich | UG/IZP | 2003 | 2004 | 23 604 | 23 604 | | | | |
| | | | 5. Północna część miasta etap II | UG/IZP | 2003 | 2004 | 159 885 | 159 885 | | | | |
| | | | 6. PT kanalizacji sanitarnej i deszczowej ul. Strzelecka, Legnicka i Ogrody Zamkowe w Środzie Śląskiej | UG/IZP | 2004 | 2004 | 32 155 | 32 155 | | | | |
| | | | 7. Wieś Komorniki | UG/IZP | 2003 | 2004 | 32 095 | 32 095 | | | | |
Koordy-
Lata
Nakłady w latach 2004-2008
| | | | | | | | Ogółem | w tym, w poszczególnych budżetach: | | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | rozp. | zak. | | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 2. | Budowa kanalizacji na terenie gminy | Poprawa stanu sanitarnego gminy poprzez podłączenie do kanalizacji ściekowej terenów mieszkaniowych i przemysłowych. | 8. Kanalizacja sanitarna w miejscowościach Kulin i Gozdawa z przesyłem do Rakoszyc oraz budowa sieci wodociągowej w Gozdawie | UG/IZP | 2004 | 2006 | 4 076 044 | 14 640 | - | 1 000 000 | 3 061 404 | |
| | | | 9. Kanalizacja sanitarna i deszczowa w ul. Strzeleckiej w Środzie Śląskiej | UG/IZP | 2005 | 2005 | 247 850 | - | 247 850 | | | |
| | | | 10.Kanalizacja sanitarna w miejscowości Rakoszyce | UG/IZP | 2004 | 2006 | 3 265 085 | 17 500 | - | 3 247 585 | | |
| | | | 11. Kanalizacja sanitarna w miejscowościach Komorniki, Święte i Przedmoście z przesyłem | UG/IZP | 2006 | 2007 | 2 870 000 | | | - | 1 170 000 | 1 700 000 |
| | | | 12.Kanalizacja sanitarna w ul. Ogrody Zamkowe i 1-go Maja w Środzie Śląskiej | UG/IZP | 2005 | 2005 | 615 839 | | 615 839 | - | - | |
| | | | 13.Kanalizacja sanitarna do działek budowlanych przy ul. Spółdzielczej | UG/IZP | 2006 | 2007 | 740 000 | | | 220 000 | 220 000 | 300 000 |
| | | | 14.Kanalizacja sanitarna w miejscowości Jastrzebce | UG/IZP | 2007 | 2007 | 550 000 | | | | - | 550 000 |
| | | | 15.Kanalizacja snitarna w miejscowości Ciechów | UG/IZP | 2007 | 2007 | 1 200 000 | | | | - | 1 200 000 |
| | | | 16.Kanalizacja sanitarna w miejscowościn Chwalimierz z przesyłem do Srody Śląskiej | UG/IZP | 2008 | 2008 | 1 650 000 | | | | 1 650 000 | - |
| | | | 17.Kanalizacja sanitarna w miejscowości Proszków | UG/IZP | 2008 | 2008 | 1 146 000 | | | | | 1 146 000 |
| | | | 18.Kanalizacja sanitarna i deszczowa w ul. Sikorskiego w Środzie Śląskiej | UG/IZP | 2008 | 2008 | 2 000 000 | | | 2 000 000 | | - |
| | | | 19. Kanalizacja w ul. Wrocławska, Dojazdowa, Wiśniowa, Różana - II etap | UG/IZP | 2005 | 2005 | - | | - | | | |
| | | | 20. Kanalizacja w ul. Kilińskiego, Wąska, Daszyńskiego, Wrocławska | UG/IZP | 2005 | 2005 | 164 425 | | 164 425 | | | |
| | | | 21. Kanalizacja w ul. Spokojnej | UG/IZP | 2005 | 2005 | 134 467 | | 134 467 | | | |
| | | | | | | | Ogółem | w tym, w poszczególnych budżetach: | | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | rozp. | zak. | | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| | | | 22.Modernizacja komunalnej oczyszczalni ścieków w Środzie Śląskiej | ZB "ŚW" | 2004 | 2007 | 363 560 | - | 363 560 | - | | - |
| Ogółem program - Gimnazjum z basenem krytym | | | | | | | 15 120 000 | 20 000 | 100 000 | 3 000 000 | 6 000 000 | 6 000 000 |
| 3. | Gimnazjum z basenem krytym | Poprawa standardów nauczania. | 1. Gimnazjum z basenem krytym | UG/IZP | 2004 | 2007 | 15 120 000 | 20 000 | 100 000 | 3 000 000 | 6 000 000 | 6 000 000 |
| Ogółem program - Rewitalizacja Starówki Średzkiej | | | | | | | 2 356 174 | 356 174 | 500 000 | 500 000 | 500 000 | 500 000 |
| 4. | Rewitalizacja Starówki Średzkiej | Odtworzenie historycznych walorów starówki oraz poprawa wizerunku miasta. | 1. Remont Ratusza | UG/IZP | 2004 | 2004 | 50 000 | 50 000 | | | | |
| | | | 2. Remont kamieniczek w porozumieniu z właścicielami | UG/WSL | 2004 | 2008 | 2 306 174 | 306 174 | 500 000 | 500 000 | 500 000 | 500 000 |
| Ogółem program - Remont kapitalny Domu Kultury w Środzie Śląskiej | | | | | | | 1 225 500 | 435 500 | 790 000 | - | - | - |
| 5. | Remont kapitalny Domu Kultury w Środzie Ślaskiej | Stworzenie centrum kulturalnego gminy o wysokim standardzie. | 1. Remont kapitalny Domu Kultury w Środzie Ślaskiej | UG/IZP | 2001 | 2006 | 1 225 500 | 435 500 | 790 000 | - | | |
| Ogółem program - Budowa dróg i chodników w1 s.Ctrheofdien "ikAi "u lo. cLhergonnicyk az ai bytków | | | | | | | 1 741 000 | 281 000 | 260 000 | 200 000 | 500 000 | 500 000 |
| 6. | Budowa dróg i chodników w strefie "A" ochrony zabytków | Odtworzenie historycznych walorów starówki oraz poprawa wizerunku miasta. | Pl. Wolności wokół Ratusza | UG/IZP | 2003 | 2004 | 281 000 | 281 000 | | | | |
| | | | 2. Chodniki ul. Legnicka północna strona od Rynku do UG | UG/IZP | 2005 | 2005 | 260 000 | | 260 000 | | | |
| | | | 3. Chodniki północna strona Placu Wolności | UG/IZP | 2006 | 2006 | 200 000 | | | 200 000 | | |
| | | | 4. Nawierchnia z kostki granitowej w Rynku | UG/IZP | 2007 | 2008 | 1 000 000 | | | | 500 000 | 500 000 |
| Ogółem program -Renowacja parku miejskiego | | | | | | | 438 600 | 8 600 | - | 142 500 | 150 000 | 137 500 |
| 7. | Renowacja parku miejskiego | Przywrócenie parkowi walorów rekreacyji świątecznej i poprawa wizerunku miasta. | 1.Renowacja parku miejskiego | UG/ROL | 2004 | 2007 | 438 600 | 8 600 | - | 142 500 | 150 000 | 137 500 |
| Ogółem program -Budowa Cmentarza Komunalnego w Srodzie Śląskiej | | | | | | | 410 000 | 110 000 | - | 100 000 | 100 000 | 100 000 |
| 8. | Budowa Cmentarza Komunalnego w Srodzie Śląskiej | Poprawa warunków sanitarnych i zabezpieczenie miejsc pochówków w obrębie starego cmentarza. | 1. Budowa Cmentarza Komunalnego w Srodzie Ślaskiej | UG/IZP | 2002 | 2010 | 410 000 | 110 000 | - | 100 000 | 100 000 | 100 000 |
| Ogółem program -Rozbudowa i modernizacja sieci dróg gminnych | | | | | | | 7 867 538 | 777 776 | 2 545 762 | 1 820 000 | 1 397 000 | 1 327 000 |
| | | | 1. Ul. Wierzbowa w Środzie Sląskiej | UG/IZP | 2003 | 2004 | 272 524 | 272 524 | - | | | |
| | | | 2. Droga Środa Śląska - Komorniki | UG/IZP | 2004 | 2005 | 796 129 | 18 300 | 777 829 | | | |
| | | | 3. Ul. Kilińskiego w Srodzie Śląskiej | UG/IZP | 2004 | 2004 | 208 000 | 208 000 | | | | |
Koordy-
Lata
Nakłady w latach 2004-2008
Lp.
Nazwa programu
Cel programu
Zadania realizacji
w tym, w poszczególnych budżetach:
| | | | | | rozp. | zak. | | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 9. | Rozbudowa i modernizacja sieci dróg gminnych | Poprawa bepieczeństwa ruchu kołowego i pieszego na terenie gminy, stworzenie dogodnej sieci dróg gminnych w realacji z drogami powiatowymi, wojewódzkimi i krajowymi. | 4. Ulice: Św. Andrzeja, Ogrody Zamkowe, 1-go Maja, Kościelna, Spokojna + chodniki | UG/IZP | 2006 | 2007 | 1 500 000 | - | | 1 000 000 | 500 000 | |
| | | | 5. Rzeczyca i Szczepanów - droga transportu rolnego | UG/IZP | 2004 | 2006 | 510 345 | 10 345 | | 500 000 | | |
| | | | 6. Ul. Działkowa i Słoneczna w miejscowości Ciechów | UG/IZP | 2004 | 2005 | 799 877 | 148 444 | 651 433 | | | |
| | | | 7. Ul. Flamandzka w Środzie Śląskiej | UG/IZP | 2003 | 2004 | 20 880 | 20 880 | | | | |
| | | | 8. Ul. Piastów Śląskich w Środzie Śląskiej | UG/IZP | 2003 | 2004 | 14 283 | 14 283 | | | | |
| | | | 9. Ul. Łanowa i Słowackiego w Środzie Śląskiej | UG/IZP | 2004 | 2004 | 85 000 | 85 000 | | | | |
| | | | 10.Ul. Partyzantów, Wąska, Strzelecka, Daszyńskiego, Słowackiego wraz zchodnikami w Środzie Śląskiej | UG/IZP | 2005 | 2006 | 590 000 | - | 590 000 | - | | |
| | | | 11. Ul. Cmentarna w Środzie Śląskiej | UG/IZP | 2005 | 2005 | 185 000 | - | 185 000 | | | |
| | | | 12.Ul. Strzeleckiego w Srodzie Śląskiej | UG/IZP | 2006 | 2006 | 341 500 | | 341 500 | - | | |
| | | | 13.Budowa parkingu na ul. Kilińskiego | UG/IZP | 2006 | 2006 | 220 000 | | | 220 000 | | |
| | | | 14.Ul. Mleczarska w Środzie Śląskiej | UG/IZP | 2006 | 2006 | 100 000 | | | 100 000 | | |
| | | | 15. Droga we wsi Gozdawa | UG/IZP | 2006 | 2007 | 551 000 | | | - | 224 000 | 327 000 |
| | | | 16.Drogi Osiedla Zachodniego w Srodzie Śląskiej | UG/IZP | 2007 | 2008 | 1 010 000 | | | | 673 000 | 337 000 |
| | | | 17.Ul. Kilińskiego - odcinek od Przedszkola nr 3 do OSW w Środzie Śl. | UG/IZP | 2008 | 2008 | 663 000 | | | | | 663 000 |
| Ogółem program -Modernizacja i rozbudowa oświetlenia ulicznego | | | | | | | - | - | - | - | - | - |
| 10. | Modernizacja i rozbudowa oświetlenia ulicznego | Podniesienie standardu oświetlenia gminy i zmniejszenie kosztów związanych z eksploatacją poprzez zastosowanie lamp enegooszczędnych. | 1.Modernizacja i rozbudowa oświetlenia ulicznego | UG/IZP | 2004 | 2005 | - | | | | | |
| Ogółem program - Remont SP w Ciechowie | | | | | | | 921 700 | 921 700 | - | - | - | - |
Koordy-
Lata
Nakłady w latach 2004-2008
| | | | | | rozp. | zak. | | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 11. | Remont SP w Ciechowie | Poprawa standardów nauczania. | 1. Remont SP w Ciechowie | UG/IZP | 2003 | 2004 | 921 700 | 921 700 | | | |
| Ogółem program - Budowa tras rowerowych | | | | | | | 150 000 | - | - | 50 000 | 50 000 |
| 12. | Budowa tras rowerowych | Poprawa warunków do rekreacji i aktywnego wypoczynku. | 1. Budowa tras rowerowych | UG/ROL | 2005 | 2008 | 150 000 | | - | 50 000 | 50 000 |
| Ogółem program - Budowa hali sportowej przy SP w Rakoszycach | | | | | | | 2 377 577 | 45 973 | 290 000 | 2 041 604 | - |
| 13. | Budowa hali sportowej przy SP w Rakoszycach | Poprawa standardów nauczania. | 1. Budowa hali sportowej przy SP w Rakoszycach | UG/IZP | 2004 | 2005 | 2 377 577 | 45 973 | 290 000 | 2 041 604 | |
| Ogółem program - Budowa sieci publicznego dostepu do internetu na bazie świetlic wiejskich | | | | | | | 295 345 | 3 904 | 106 674 | 184 767 | - |
| 14. | Budowa sieci publicznego dostępu do internetu na bazie świetlic wiejskich | Umożliwienie powszechnego dostepu do internetu mieszkańcom gminy. | 1. Sieć kawiarenek internetowych na bazie świetlic wiejskich | UG/PPG | 2004 | 2006 | 295 345 | 3 904 | 106 674 | 184 767 | - |
| Ogółem program - Ochrona zabytków | | | | | | | 316 000 | 96 000 | 20 000 | 100 000 | 50 000 |
| 15. | Ochrona zabytków | Przywrócenie walorów historycznych miastu. | 1. Remont muru oporowego przy kosciele św. Andrzeja w Środzie Śląskiej | UG/GNA | 2004 | 2004 | 96 000 | 96 000 | | | |
| | | | 2. Remont dzwonnicy przy kościele św.Andrzeja | UG/GNA | 2005 | 2005 | 70 000 | | 20 000 | 50 000 | |
| | | | 3. Rewitalizacja ul. Mleczarskiej w Środzie Śląskiej | UG/GNA | 2006 | 2006 | 50 000 | | | 50 000 | |
| | | | 4. Remont i konserwacja murów obronnych | UG/GNA | 2007 | 2008 | 100 000 | | | | 50 000 |
| Ogółem program - Adaptacja obiektów komunalnych na cele mieszkalne | | | | | | | 1 025 262 | 425 262 | 100 000 | 100 000 | 200 000 |
| 16. | Adaptacja obiektów komunalnych na cele mieszkalne | Zwiększenie bazy zasobów mieszkań socjalnych dla mieszkańców gminy. | 1. Modernizacja budynku po Meprozecie | UG/IZP | 2003 | 2004 | 12 730 | 12 730 | | | |
| | | | 2. Biurowiec Ciechów | UG/IZP | 2004 | 2004 | 276 332 | 276 332 | - | - | |
| | | | 3. Świetlica Proszków | UG/IZP | 2004 | 2004 | 136 200 | 136 200 | | | |
| | | | 4. Adaptacja budynku po SP we Wrocisławicach | UG/IZP | 2005 | 2006 | 200 000 | | 100 000 | 100 000 | - |
| | | | 5. Adaptacja budynku po SP Nr 3 w Środzie Śląskiej u. Wrocłwaska 17 | UG/IZP | 2007 | 2008 | 400 000 | | - | | 200 000 |
| Ogółem program - Budowa stołówki przy SP w Szczepanowie | | | | | | | 400 000 | - | - | 100 000 | 300 000 |
| 17. | Budowa stołówki przy SP w Szczepanowie | Poprawa standardów nauczania. | 1. Budowa stołówki przy SP w Szczepanowie | UG/IZP | 2006 | 2007 | 400 000 | | | 100 000 | 300 000 |
| Ogółem program - Uzbrojenie terenów pod usługi i przemysł | | | | | | | 1 430 000 | - | 430 000 | 1 000 000 | - |
| 18. | Uzbrojenie terenów pod usługi i przemysł | Zwiększenie atracyjności terenów pod inwestycje. | 1. PT i wykonastwo i wykonastwo uzbrojenia terenów uniwersalnych w Komornikach | UG/IZP | 2005 | 2006 | 1 430 000 | | 430 000 | 1 000 000 | - |
| Ogółem program - Odnowa wsi | | | | | | | 600 000 | - | 600 000 | - | - |
| Lp. | Nazwa programu | Cel programu | Zadania | Koordy- nator | Lata realizacji | | Nakłady w latach 2004-2008 | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | | | Ogółem | w tym, w poszczególnych budżetach: | | | | |
| | | | | | rozp. | zak. | | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 19. | Odnowa wsi | Poprawa standardów życia mieszkańców wsi. | 1. Odnowa wsi Bukówek | UG/IZP | 2005 | 2005 | 300 000 | | 300 000 | - | - | |
| | | | 2. Odnowa wsi Szczepanów | UG/IZP | 2005 | 2005 | 300 000 | | 300 000 | - | - | |
| Ogółem limity na Wieloletnie Programy Inwestycyjne | | | | | | | 59 621 269 | 4 740 532 | 9 965 377 | 15 806 456 | 15 348 404 | 13 760 500 |
| Limity wydatków na programy i projekty relizowane ze środków pochodzących ze źródeł zagranicznych niepodlegających zwrotowi (art. 3 ust.1 pkt.2a u.o.f.p) | | | | | | | | | | | | |
| Ogółem limity na programy i projekty relizowane ze środków pochodzących ze źródeł zagranicznych niepodlegających zwrotowi (art. 3 ust.1 pkt.2a u.o.f.p) | | | | | | | - | - | - | - | - | - |
| Limity wydatków na programy i projekty wynikajace z kontraktrów wojewódzkich | | | | | | | | | | | | |
| Ogółem limity na programy i projekty wynikajace z kontraktrów wojewódzkich | | | | | | | - | - | - | - | - | - |
| Ogółem limity wydatków | | | | | | | 59 621 269 | 4 740 532 | 9 965 377 | 15 806 456 | 15 348 404 | 13 760 500 |
Objaśnienia:
u.o.f.p. - Ustawa z dnia 26 listopada 1998 roku o finansach publicznych (Dz. U. z 2003 roku Nr 15, poz. 148 z późniejszymi zmianami)
do Uchwały Nr XXXVI/323/05 Rady Miejskiej w Środzie Śląskiej z dnia 31 sierpnia 2005 roku Załacznik nr 5
Przychody i rozchody związane z finansowaniem niedoboru i rozdysponowaniem nadwyżki budżetowej oraz z prywatyzacji majątku j.s.t.
| Pargrafy przychodów i rozchodów klasyfikacji budżetowej | | Kwota w zł. | | |
|---|---|---|---|---|
| | | Przychody | Rozchody | Różnica |
| Symbol | Nazwa | | | |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
| 931 | Przychody ze sprzedaży innych papierów wartościowych | 4 500 000 | | 4 500 000 |
| 952 | Przychody z zaciągnietych pożyczek i kredytów na rynku krajowym | 560 000 | | 560 000 |
| 992 | Spłaty otrzymanych krajowych pożyczek i kredytów | | 2 092 473 | -2 092 473 |
| 955 | Przychody z tytułu innych rozliczeń krajowych | 621 479 | | 621 479 |
| | Ogółem: | 5 681 479 | 2 092 473 | 3 589 006 |
Prognoza kwoty długu na 2005 rok i lata następne
| Stan na dzień 31 grudnia | | | | | | | | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | Ogółem | Wyemitowane papiery wartościowe | Kredyty | | | Pożyczki | | | Wymagalne zobowiązania | | | |
| | | | Ogółem | Długoterminowe | Krótkoterminowe | Ogółem | Długoterminowe | Krótkoterminowe | Ogółem | Jednostek budżetowych | | Pozostałych jednostek sektora finansów publicznych oraz poręczenia i gwarancje |
| | | | | | | | | | | z tytułu dostaw towarów i usług | z tytułu składek na ubezp. Społ. I FP | |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 2004 | 4 765 033 | - | 2 788 082 | 2 788 082 | - | 1 976 951 | 1 976 951 | - | - | - | - | - |
| 2005 | 7 762 560 | 4 500 000 | 1 624 216 | 1 624 216 | - | 1 608 344 | 1 608 344 | - | 30 000 | - | - | 30 000 |
| 2006 | 10 200 346 | 8 700 000 | 525 549 | 525 549 | - | 974 797 | 974 797 | - | - | - | - | - |
| 2007 | 9 184 750 | 8 700 000 | - | - | - | 484 750 | 484 750 | - | - | - | - | - |
| 2008 | 8 710 000 | 8 350 000 | - | - | - | 360 000 | 360 000 | - | - | - | - | - |
| 2009 | 7 315 000 | 7 000 000 | - | - | - | 315 000 | 315 000 | - | - | - | - | - |
| 2010 | 5 920 000 | 5 650 000 | - | - | - | 270 000 | 270 000 | - | - | - | - | - |
| 2011 | 4 425 000 | 4 200 000 | - | - | - | 225 000 | 225 000 | - | - | - | - | - |
| 2012 | 2 930 000 | 2 750 000 | - | - | - | 180 000 | 180 000 | - | - | - | - | - |
| 2013 | 1 335 000 | 1 200 000 | - | - | - | 135 000 | 135 000 | - | - | - | - | - |
| 2014 | 90 000 | - | - | - | - | 90 000 | 90 000 | - | - | - | - | - |
| 2015 | 45 000 | - | - | - | - | 45 000 | 45 000 | - | - | - | - | - |
| 2016 | - | - | - | - | - | - | - | - | - | - | - | - |
Prognoza kwoty długu na 2005 rok i lata następne c.d.
do Uchwały nr XXXVI/323/05 Rady Miejskiej w Środzie Śląskiej z dnia 31 sierpnia 2005 roku Cd. Załacznik nr 6
| Obsługa długu w zł. | | | | | | | Prognozowane dochody budżetowe | Relacja długu do dochodów w % | Relacja obsługi długu do dochodów w % |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Ogółem | Papiery wartościowe | | Kredyty | | Pożyczki | | | | |
| | wykup | odsetki | raty | odsetki | raty | odsetki | | | |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
| 2 614 652 | - | - | 1 370 351 | 154 291 | 1 001 819 | 88 191 | 35 571 660 | 13,40 | 7,35 |
| 2 292 253 | - | - | 1 163 866 | 132 958 | 928 607 | 66 822 | 38 315 329 | 20,26 | 5,98 |
| 2 120 830 | - | 255 880 | 1 098 667 | 96 691 | 633 547 | 36 045 | 43 768 630 | 23,31 | 4,85 |
| 1 560 469 | - | 500 512 | 525 549 | 26 000 | 490 047 | 18 361 | 43 848 263 | 20,95 | 3,56 |
| 979 609 | 350 000 | 498 459 | - | - | 124 750 | 6 400 | 43 183 521 | 20,17 | 2,27 |
| 1 877 060 | 1 350 000 | 478 560 | - | - | 45 000 | 3 500 | 34 213 908 | 21,38 | 5,49 |
| 1 801 872 | 1 350 000 | 403 872 | - | - | 45 000 | 3 000 | 34 953 147 | 16,94 | 5,16 |
| 1 824 934 | 1 450 000 | 327 434 | - | - | 45 000 | 2 500 | 35 713 269 | 12,39 | 5,11 |
| 1 741 205 | 1 450 000 | 244 205 | - | - | 45 000 | 2 000 | 36 494 859 | 8,03 | 4,77 |
| 1 757 584 | 1 550 000 | 161 084 | - | - | 45 000 | 1 500 | 37 298 519 | 3,58 | 4,71 |
| 1 316 967 | 1 200 000 | 70 967 | - | - | 45 000 | 1 000 | 38 124 874 | 0,24 | 3,45 |
| 45 500 | - | - | - | - | 45 000 | 500 | 38 120 094 | 0,12 | 0,12 |
| 45 250 | - | - | - | - | 45 000 | 250 | 38 115 552 | - | 0,12 |
* UWAGA: Rozbieżność między kwotą wykazaną w rozdziale 75702 - Obsługa papierów wartościowych, kredytów i pożyczek j.s.t., a sumą kwot wykazanych jako odsetki od kredytów i pożyczek (długoterminowych) w kolumnach 19 i 21 tabeli wynika z tego, iż nie ujeto w nich kosztów obsługi kredytu w ramach rachunku bieżącego gminy (krótkoterminowego).
UZASADNIENIE
Dokonane zmiany w budżetu w uchwale dotyczą: przede wszystkim korekt w związku z realizacją
inwestycji dofinansowywanych przez Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego (UE). W wyniku zmian w budżecie gminy ustalono nowy deficyt ( mniejszy o 1.911.175,- zł niż wcześniej planowany) w wysokości 3.589.006,- zł., którego źródłami sfinansowania będą:
| - planowana emisja obligacji komunalnych: - planowana pożyczka w NFOŚiGW: | 4 500 000,00 zł |
|---|---|
| | 470 000,00 zł |
| - zaciągnieta pożyczka w WFOŚiGW: | 90 000,00 zł |
| - wolne środki na dzień 01.01.2005 r. | 621 479,00 zł |
| Razem przychody | 5 681 479,00 zł |
| Spłata rat kapitałowych kredytów i pożyczek: | 2 092 473,00 zł |
| Deficyt | 3 589 006,00 zł |
(wcześniej planowana w wysokości 4.919.575,- zł) (wcześniej planowana w wysokości 1.961.600,- zł.)
zmian do załącznika nr 2 Uchwały Nr XXXVI/323/05 RM w ŚŚ z dnia 31 sierpnia 2005 roku). Szczegółowy wykaz zmian zaierają załączniki nr 1 i 2 (uzupełnieniem załacznika nr 2 do uchwały jest Wykaz
W załaczniku nr 3 przedstawiono zmiany dotyczące wydatków na programy i projekty realizowane z funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności a w załączniku nr 4 zmiany dotyczące limitów wydatków na rok 2005 i lata 2006-2007.
oraz z prywatyzacji majątku. W załączniku nr 5 przedstawiono przychody i rozchody związane z finansowniem niedoboru i rozdysponowaniem nadwyżki budżetowe uwzględniając dokonane zmiany budżetu w zakresie finansowania niedoboru. W załączniku nr 6 przedstawiono nową prognoze długu gminy na 2005 rok i lata następne jednocześnie
Wykaz zmian do załącznika nr 2 Uchwały Nr XXXVI/323/05 RM w ŚŚ z dnia 31 sierpnia 2005 roku
| Grupa zadań | Symbol zadania | Rozdział klasyfik acji budżeto wej | Nazwa zadania | Plan budżetu na 2005 rok | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | wyjściowy | aktualny | zmiany (+/-) | | | po zmianach (6+8) |
| | | | | | | dotychczasowe | bieżące | razem (7+8) | |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
| Programy i projekty dofinansowywane ze środków UE (art.124 ust.4a u.o.f.p) | IZP/039 | 01036 | Odnowa wsi Szczepanów | 300 000 | 300 000 | - | | - | 300 000 |
| | IZP/040 | 01036 | Odnowa wsi Bukówek | 300 000 | 300 000 | - | | - | 300 000 |
| | IZP\021 | 60016 | Rozbudowa i modernizacja sieci dróg gminnych - droga Środa Śląska-Komorniki | 1 431 278 | 1 431 278 | - | -653 449 | -653 449 | 777 829 |
| | IZP\022 | 60016 | Rozbudowa i modernizacja sieci dróg gminnych - ulica Działkowa i Słoneczna w miejscowości Ciechów | 651 433 | 651 433 | - | | - | 651 433 |
| | IZP\016 | 80101 | Budowa hali sportowej przy ZS w Rakoszycach | 1 629 589 | 1 629 589 | - | -1 339 589 | -1 339 589 | 290 000 |
| | IZP\017 | 90001 | Ochrona wód akwenu Kajaki wraz z przebudową cieku Rokitnik | 2 650 794 | 2 650 794 | - | -1 246 649 | -1 246 649 | 1 404 145 |
| | IZP\018 | 90001 | Kanalizacja w ulicy Wrocłwaskiej, Dojazdowej, Wiśniowej i Różanej w Środzie Śląskiej | 96 626 | 96 626 | - | 1 196 029 | 1 196 029 | 1 292 655 |
| | IZP\019 | 90001 | Budowa kanalizacji w miejscowości Kulin i Gozdawa oraz wodociągu w Gozdawie | 101 386 | 101 386 | - | -101 386 | -101 386 | - |
| | IZP\020 | 90001 | Budowa kanalizacji na terenie gminy - Kanalizacja sanitarna w miejscowości Rakoszyce | 3 247 585 | 3 247 585 | - | -3 247 585 | -3 247 585 | - |
| | IZP\015 | 92109 | Budowa Punktów Publicznego Dostępu do Internetu oraz uruchomienie usługi e-Biblioteka | 106 674 | 106 674 | - | | - | 106 674 |
| | IZP\024 | 80110 | Gimnazjum z basenem krytym | 300 000 | 300 000 | - | -200 000 | -200 000 | 100 000 |
Rozdział
Plan budżetu na 2005 rok
| | | | | wyjściowy | aktualny | zmiany (+/-) | | | po zmianach (6+8) |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | | dotychczasowe | bieżące | razem (7+8) | |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
| Zadania wynikające z WPI nie ujęte w innych grupach | IZP/027 | 60016 | Budowa dróg i chodników w strefie "A" ochrony zabytków | 200 000 | 200 000 | - | 60 000 | 60 000 | 260 000 |
| | IZP\028 | 60016 | Ulice :Partyzantów, Wąska, Strzeleckiego, Daszyńskiego, Słowackiego wraz z chodnikami w Środzie Śląskiej | 275 000 | 275 000 | - | 315 000 | 315 000 | 590 000 |
| | IZP/53 | 60016 | Ulica Strzelecka w Środzie Śląskiej | - | - | - | 341 500 | 341 500 | 341 500 |
| | IZP/048 | 60016 | PT i wykonastwo uzbrojenia terenów uniwersalnych w Komornikach | - | 70 000 | - | 360 000 | 360 000 | 430 000 |
| | IZP\029 | 60016 | Ul.Cmentarna w Srodzie Śląskiej | 200 000 | 200 000 | - | -15 000 | -15 000 | 185 000 |
| | IZP\030 | 63003 | Budowa tras rowerowych | 50 000 | 50 000 | - | -50 000 | -50 000 | - |
| | IZP\025 | 70004 | Rewitalizacja Starówki Średzkiej | 500 000 | 500 000 | - | | - | 500 000 |
| | IZP\032 | 70004 | Adaptacja budynku SP we Wrocisławicach na cele mieszkalne | 100 000 | 100 000 | - | | - | 100 000 |
| | IZP\023 | 90001 | Kanalizacja sanitarna w ul. Strzeleckiej w Środzie Śląskiej | 299 000 | 547 800 | 248 800 | -299 950 | -51 150 | 247 850 |
| | IZP/041 | 90001 | Kanlizacja w ul. Wrocławska, Dojazdowa, Wiśniowa, Różana - II etap | - | 723 700 | 723 700 | -723 700 | - | - |
| | IZP/042 | 90001 | Kanalizacja w ul. Ogrody Zamkowe, 1-go Maja | - | 1 348 500 | 1 348 500 | -732 661 | 615 839 | 615 839 |
| | IZP/043 | 90001 | Kanalizacja w ul. Kilińskiego, Wąska, Daszyńskiego, Wrocławska | - | 302 400 | 302 400 | -137 975 | 164 425 | 164 425 |
| | IZP/044 | 90001 | Kanlizacja w ul. Spokojnej | - | 178 000 | 178 000 | -43 533 | 134 467 | 134 467 |
| | IZP\035 | 90001 | Modernizacja komunalnej oczyszczalni ścieków w Środzie Śląskiej | 363 560 | 363 560 | - | | - | 363 560 |
| | ROL\024 | 90004 | Renowacja parku miejskiego | 137 500 | 137 500 | - | -137 500 | -137 500 | - |
| | IZP\026 | 92109 | Modernizacja Domu Kultury w Środzie Śląskiej | 550 000 | 550 000 | - | 240 000 | 240 000 | 790 000 |
| | IZP\031 | 92120 | Rewitalizacja dzwonnicy przy kościele Św.Andrzeja | 50 000 | 50 000 | - | -30 000 | -30 000 | 20 000 |
Rozdział
| | | | | wyjściowy | aktualny | zmiany (+/-) | | | po zmianach (6+8) |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | | | dotychczasowe | bieżące | razem (7+8) | |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
| Pozostałe zadania inwestycyjne | IZP/046 | 01010 | Budowa sieci wodociagowej w miejscowości Wojczyce | - | 134 000 | 134 000 | -59 000 | 75 000 | 75 000 |
| | IZP\038 | 60016 | Droga transportu rolnego - Rzeczyca - etap II | 50 000 | 50 000 | - | -50 000 | -50 000 | - |
| | IZP/047 | 60016 | Budowa wiat przystankowych na terenie gminy | | 9 020 | 9 020 | | 9 020 | 9 020 |
| | WSL/023 | 70004 | Wykonanie instalacji gazowych w budynkach wspólnot mieszkaniowych | 30 000 | 30 000 | - | | - | 30 000 |
| | WSL\024 | 70004 | Przyłącza wodno-kanalizacyjne do budynków komunalnych | 40 000 | 40 000 | - | | - | 40 000 |
| | FIB\044 | 70005 | Zakup ratalny stacji energomagnetycznej SN kV nr 3527 | 70 000 | 70 000 | - | | - | 70 000 |
| | GNA\031 | 70005 | Wykup gruntów | 150 000 | 150 000 | - | | - | 150 000 |
| | IZP/049 | 70005 | PT uzbrojenia działek pod budownictwo mieszkaniowe przy ul. Spółdzielczej | | 4 270 | 4 270 | | 4 270 | 4 270 |
| | IZP/045 | 71035 | Zakup zestawu chłodniczego do Kaplicy przy Cmentarzu Komunalnym | - | 43 713 | 43 713 | | 43 713 | 43 713 |
| | IZP\037 | 75023 | PT adaptacji dziedzińca UG na Punkt Informacyjny Urzędu | 25 000 | 25 000 | - | | - | 25 000 |
| | ORG\047 | 75023 | Wymiana i zakup nowego sprzętu komputerowego | 35 000 | 35 000 | - | | - | 35 000 |
| | ORG\049 | 75023 | Zakup oprogramowania użytkowego | 15 000 | 15 000 | - | | - | 15 000 |
| | ORG\050 | 75023 | System obiegu dokumentów | 36 300 | 36 300 | - | | - | 36 300 |
| | ORG\051 | 75023 | Nowa wersja oprogramowania dla USC+ dostosowanie sprzętu | 10 200 | 10 200 | - | | - | 10 200 |
| | IZP/052 | 75412 | Budowa remizy OSP - Rakoszyce | | 10 000 | 10 000 | | 10 000 | 10 000 |
| | GOP/020 | 85219 | Zakup komputerów | | | | 7 000 | 7 000 | 7 000 |
| | IZP/050 | 92695 | Budowa boiska sportowego we wsi Proszków | | 34 500 | 34 500 | | 34 500 | 34 500 |
| Grupa zadań | Symbol zadania | Rozdział klasyfik acji budżeto wej | Nazwa zadania | | | | | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| | | | | wyjściowy | aktualny | zmiany (+/-) | | |
| | | | | | | dotychczasowe | bieżące | razem (7+8) |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |
| | IZP/051 | 90001 | PT kanalizacji i odtworzenia drogi - ul. Sikorskiego, Działkowa, Kolejowa, Dębowa i Klonowa | | 48 000 | 48 000 | | 48 000 |
| | PPA/011 | 85154 | Zakup komputera dl KPP w Środzie Śląskiej do celów realizacji zadań GPRPA | - | 3 000 | 3 000 | | 3 000 |
| | xxxxxxx | xxxx | Ogółem: | 14 001 925 | 17 159 828 | 3 087 903 | -6 548 448 | -3 460 545 | | <urn:uuid:878f461a-e956-4f59-b9ce-da9aad69dd68> | finepdfs | 1.171875 | CC-MAIN-2019-47 | http://old.srodaslaska.pl/upload_module/wysiwyg/budzet_ps_fib/URM20050831.pdf | 2019-11-15T14:42:16 | crawl-data/CC-MAIN-2019-47/segments/1573496668682.16/warc/CC-MAIN-20191115144109-20191115172109-00070.warc.gz | 117,851,816 | 0.999526 | 0.999911 | 0.999911 | [
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"unknown",
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown",
"pol_Latn",
"unknown",
"unknown",
"pol_Latn",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unkno... | pol_Latn | {} | false | [
1318,
3200,
3925,
6238,
6824,
9275,
12404,
15380,
16884,
19612,
22327,
24870,
27129,
29572,
33143,
35864,
39431,
41115,
41953,
43727,
45740,
47337,
49388,
51823,
53963,
54635
] | 1 | 0 |
Projekt – książka – monument
Jerzy J. Kolarzowski
Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach firstname.lastname@example.org
Poniższy artykuł został napisany na kanwie książki Wojciecha W. Gaspar skiego Filozofia praktyczności. Traktat o Kotarbińskim oraz similaria (Wyd. IFiS PAN, Warszawa 2021).
d) wzajemne sytuowanie się dys cyplin humanistycznych – pozycja między logiką i etyką a pytanie o moż liwość szczęścia zarówno u abstrak cyjnego, jak i konkretnego człowieka.
a) T. Kotarbiński jako twórca prakseologii między polem badaw czym a samodzielną gałęzią nauk filo zoficznych;
Problematyka traktatu W. Gaspar skiego o Kotarbińskim rozciąga się wzdłuż czterech linii problemowych, przekraczających w wielu miejscach dotychczasowe podziały wewnątrz nauk filozoficznych:
b) prakseologia w gąszczu metodo logii i jako heurystyczne jądro dyscyplin naukowych;
Teksty T. Kotarbińskiego mimo niekiedy operowania wyjątkowo pro stym językiem rozrastały się i ewolu owały jak system, co pokazali zwłasz cza jego następcy, w tym W. Gasparski w przywołanym traktacie. Każde z dołączonych w drugiej części książki similariów skłania do wielu żywioło wych refleksji, a zatem może stanowić przyczynek do przygotowania kolej nych studiów i napisania nawet kilku obszernych traktatów.
c) ewolucja filozoficznej refleksji Kotarbińskiego – od materialności przedmiotów do realnej nośności znaczeniowej słów;
Słowa kluczowe: prakseologia, metodologia ogólna, filozofia praktyczności, Tadeusz Kotarbiński, Wojciech W. Gasparski
Książka profesora Wojciecha Gasparskiego, opublikowana w roku 2021 w Wydawnictwie IFIS PAN, składa się z dwóch zasadniczych części. Pierwszą stanowi Traktat o filozofii Tadeusza Kotarbińskiego,
wcześniej opublikowany w języku angielskim w Finlandii. Drugą zaś stanowią similaria, na które składają się artykuły i noty wspomnie niowe poświęcone Kotarbińskiemu, pisane w różnych odstępach czasu.
Część I. Traktat Wojciecha Gasparskiego i jego założenia
Pięcioczęściowy traktat powstał po to, by dorobek Tadeusza Kotar bińskiego ukazać jako system wychodzący naprzeciw normom i oczekiwaniom formułowanym w ramach pewnego metodologicz no-naukowego przedsięwzięcia, nazwanego w państwach Zachodu i w Stanach Zjednoczonych filozofią praktyczności.
Wojciech Gasparski w Traktacie o Kotarbińskim skupił się na dorobku polskiego filozofa, nie konfrontując go z wielonurtowym rozwojem prakseologii, który miał miejsce głównie w Stanach Zjednoczonych. Lukę tę znakomicie wypełnia jeden z artykułów zamieszczonych w drugiej części książki pod nagłówkiem Similaria. Siłą rzeczy podejście takie, zrozumiałe w kontekście tekstu kierowa nego do zagranicznego odbiorcy, może i powinien uzupełnić recen zent, komentator.
A. Kwestią niewątpliwą jest, że Kotarbiński to jedna z dwóch osób w światowej nauce XX wieku, która rozpoczęła budowę szkoły prakseologicznej. Autor ten zajmował się prakseologią, obok etyki, roztrząsając różnorodne problemy metodologiczne związane z tą kiełkującą dyscypliną. Inicjatorem odrębnej szkoły był urodzony pięć lat wcześniej Ludwig von Mises, pracujący w Wiedniu, a następ nie w USA.
B. T. Kotarbiński – zgodnie z postulatami pozytywistów – usi łował zbliżyć, a nawet utożsamić, prakseologię z metodologią ogól ną. Tak rozumiana dyscyplina miałaby przygotowywać projekty, a następnie stać na straży ich wykonania. Nadto, naukowa weryfi kacja winna polegać na gromadzeniu i powiększaniu zasobu wzor ców, i praktyk powielalnych. Sekwencje jednakowych działań, przy czyniając się do zwiększenia empirycznych wzorców postępowania,
składają się na osiągnięcia poszczególnych dyscyplin nauk stosowa nych (przykładowo rolnictwa, medycyny, budownictwa, etc.) i zali czane są do dorobku cywilizacji.
D. Prakseologia zbliżona do metodologii ogólnej, niejednokrot nie stanowiąca podstawę teorii organizacji i zarządzania jako część filozofii praktyczności, winna sytuować się między etyką a logiką. Etyka staje się częścią nieodzowną wszelkich poczynań człowieka, również tych, które mają mu w przyszłości służyć jak np. doświad czenia laboratoryjne z wykorzystaniem zwierząt. Stąd we wszystkich państwach podstawą zgody na tego rodzaju działalność badawczą jest osąd komisji etycznych, co niekiedy powoduje podejmowa nie decyzji przy znaczących dysproporcjach argumentacji: wiedza i dotychczasowe nakłady badaczy kontra wartości. Przez dwa i pół tysiąca lat rozwoju refleksji etycznej nie zdołano postawić trwałych
C. Kotarbiński w swej późnej twórczości nie odwoływał się do swojej wcześniejszej koncepcji reizmu. Reizm miał służyć metodo logicznemu uproszczeniu, ujmując rzeczywistość jako składającą się wyłącznie z rzeczy, z relacji między rzeczami oraz między rzeczami a człowiekiem. Z inspiracji wybitnych logików 1 reizm zastąpiony został przez semantyczny konkretyzm. W pracy zespołów ludz kich najważniejszą rolę odgrywa poprawna wzajemna komunikacja. Mowa ludzka to narzędzie o niespotykanej doskonałości. Nie ist nieją dwie tożsame sytuacje komunikacyjne, chociaż wypowiedzia ne słowa mogą nieść to samo znaczenie. Kontekst sytuacyjny jest niezastąpiony w formułowaniu wszelkich ocen rzeczy, innych ludzi ich postaw oraz motywów postępowania. Filozoficzna refleksja ograniczona wyłącznie do rzeczy – jak w reizmie – przywoływała na myśl wulgarny materializm. Zwracając uwagę na kontekst i jakość procesów komunikowania, dbamy o warunki aktywności zarów no pojedynczych jednostek, jak i całych zespołów – powiększamy zatem dobrostan powszechny.
1 Ukazał to na użytek anglojęzycznego odbiorcy prof. Klemens Szaniawski w pracy Tadeusz Kotarbinski from Ontological Reism to Semantical Concretism, zob. w bibliografii.
mostów miedzy praktyczną etyką dnia codziennego a refleksją nad szczęściem jednostki z greckiego źródłosłowu nazwaną felicytolo gią. Była to refleksja przypomniana z tradycji helleńskiej, zajmo wała niektórych filozofów w pierwszej połowie XX wieku (w Polsce należeli do nich przede wszystkim Kotarbiński i Władysław Tatar kiewicz).
Ad A. Ostatnie dekady cesarskiego Wiednia budzą zarówno zachwyt, jak i egzystencjalne przerażenie. Wyrażają to prace o sztu ce, jak Wiedeńska apokalipsa [Kuryluk 1999], książki ukazujące młodość i otoczenie Hitlera [Hamann 2013] i niektóre prace filo zoficzne. Przekonanie o wszechpotędze rozumu, który może zba dać i zgłębić każdy aspekt człowieczeństwa, to jeden z konstruktów charakterystycznych dla kulturowego podglebia, z którego wyrosły: analityczno‑logiczne Koło Wiedeńskie, psychoanaliza Zygmunta Freuda, austriacka szkoła ekonomii i prakseologia — wszystkie te intelektualne prądy rozwijane były w miarę skromnych możli wości zarówno w niepodległej Polsce, jak i na skutek wymuszonej totalitaryzmem oraz kolejną wojną migracji do Stanów Zjednoczo nych 3 . Przedstawiciele szkoły lwowsko–warszawskiej utrzymywali ścisłe związki z filozofami analitycznymi z Wiednia, odwiedzali się i korespondowali, co przerwał dopiero wrzesień roku 1939 [Dybel 2016: 25, passim]. Absolwenci i absolwentki medycyny, zaintereso wani psychiatrią, utrzymywali żywe kontakty ze środowiskiem psy choanalizy rozrastającym się wokół Freuda do roku 1938 – anszlusu Austrii [Woleński 1985: 162, 256 i n.]. Dwaj reprezentanci prakseo
Z kolei logika i operacje logiczne kontrolują, by działania jedno stek i zespołów ukierunkowane były na zwiększanie i ewentualne zróżnicowanie procesów dochodzenia do prawdy 2 .
2 Stąd też tak ogromne znaczenie w ostatnich kilkunastu latach przypisuje się logice roz mytej, operującej na różnego rodzaju rachunkach prawdopodobieństwa oraz logice niemo notonicznej, ukazującej wszelkiego rodzaju zakłócenie związków przyczynowo–skutko wych, zob. Peaarle i Mackenzie 2021.
3 Słynny esej czeskiego intelektualisty i emigranta Vaclava Biełochrdzkiego Cesarstwo austriackie jako metafora [Biełochrdzky 1990] por. Kuryluk 1999.
logii przyszli na świat w dziewiątej dekadzie XIX stulecia: we Lwo wie w 1881 – Ludvig von Mises, a w Warszawie w 1886 – Tadeusz Kotarbiński. Opublikowanie przez młodego Kotarbińskiego Szkiców praktycznych (Lwów 1913) na trwałe związało jego nazwisko z prak seologią, co spowodowało i powoduje, że w wielu encyklopediach i słownikach filozoficznych jest wymieniany zaraz po Alfredzie Espi nasie, który decydująco przyczynił się do wprowadzenia tego poję cia do obiegu naukowego.
Lata wielkiego kryzysu w USA i na całym świecie (rok 1929 i kolej ne) wykazały, że von Mises w sporach o budżet i centralne planowa nie szedł za daleko w argumentacji kwestionującej możliwość gene ralnych założeń w ekonomii państwa. Centralny planista odgrywa porządkującą rolę w erze powszechnego bankructwa. Tymczasem po kilku latach efektywnych inwestycji zleconych centralnie suk cesy zetatyzowanej gospodarki okazywały się nietrwałe, a ponad to w ogromnym stopniu zależne od środowiska kulturowego. Von Mises dzięki licznym podróżom i doświadczeniom z różnych stron świata: od habsburskiej Galicji i Lodomerii, po państwa Ameryki Południowej czy Środkowej (Peru i Meksyk), pozostał oryginalnym myślicielem indywidualistą, którego korzenie wyrosły z austriackiej szkoły ekonomicznej. Nie każda szkoła wciąga na sztandary swoje największe odkrycia i tak też jest w przypadku szkoły austriackiej. Rozum ludzki to najlepszy przewodnik, by doskonale zrozumieć procesy historyczne i gospodarcze. Jednocześnie jest to najgorsza bariera postawiona indywidualnym oraz zbiorowym kompleksom i wynikającym z nich zachowaniem irracjonalnym. Innym z waż nych założeń tych austriackich koncepcji było przedstawienie natu ry ludzkiej jako ułomnej i krnąbrnej. Przy tak zarysowanej antro
Na skutek fali emigracji licznych intelektualistów z włączonej do nazistowskiej Rzeszy Austrii, prakseologia zaczęła być uprawiana po obydwu stronach Atlantyku. Wprzęgnięta do nauk ekonomicznych odnosiła pewne sukcesy, jednocześnie wikłając się w liczne polemiki (także ideologiczne), np. na temat ważności i znaczenia centralnego planowania w gospodarce.
pologii skutecznym środkiem chroniącym ludzi przed własnymi wadami – przykładowo tych, którzy wyrządzają zło innym ludziom, krzywdzą zwierzęta czy niszczą przyrodę – może pozostać właściwie pojęty interes własny i niekiedy, wraz z wyrzutami sumienia, strach (metafizyczny, religijny).
Ta niezwykle bogata aktywność spowodowała, że sama prak seologia została poddana stadiom dyferencjacji, w zależności od stopnia współpracy między aktorami społecznego oglądu. Zajmo wano się współpracą harmonijnie idealną, elementami wzajemnej rywalizacji poprawiającej wyniki pracy, a nawet przejawami aktów niszczących – mniej lub bardziej zawoalowanej walki. Z niewielkie go poletka, nieśmiało zaproponowanego przez jednego z francu skich pozytywistów, wyrosła przeogromna i wielonurtowa filozofia
Oprócz Kotarbińskiego, który w roku 1955 (dziesięciolecie Polski Ludowej) wydał Traktat o dobrej robocie, bardzo dużo do rozwoju prakseologii wnieśli jego uczniowie i uczestnicy stałego seminarium. Uczniowie Kotarbińskiego zwracali uwagę na róż norodne aspekty komunikacji wzajemnej na gruncie prakseologii i prakseologicznej teorii organizacji. I tak Tadeusz Pszczołowski rozwijał prakseologiczną teorię ocen, między innymi w pracach: Umiejętności przekonywania i dyskusji (1952), Dylematy sprawnego działania (1982). Socjolog prawa Adam Podgórecki, w wyniku współpracy z Kotarbińskim, zasłynął jako autor Zasad socjotechniki (1966), w której – jako pierwszy w świecie – analitycznie zajmo wał się patogenezą struktur społecznych, w obrębie których musi przebiegać aktywność człowieka. Jarosław Rudniański analizował związki prakseologii z pedagogiką i naukami o wychowaniu. Jego doktorat O pracy umysłowej ucznia (1967) poprzedził wstępem Kotarbiński. Ponadto wydał: O dobrym wychowaniu i kształceniu: kryteria moralne i prakseologiczne (1978), Homo cogitans: o myśleniu twórczym i kryteriach wartości (1981). Międzynarodową renomę Jarosława Rudniańskiego jako twórczego prakseologa ugruntowa ła książka Elementy prakseologicznej teorii walki: z zagadnień kooperacji negatywnej (1983).
praktyczności, tożsama w swej istotności z praktyką uczonych i ich dociekaniami nad powszechnymi regułami działania człowieka.
Ad B. Budowę własnego systemu filozoficznego rozpoczął Kotar biński od związków z angielskim empiryzmem – studiami nad Fran cisem Baconem, którego Novum Organum tłumaczył w latach dru giej wojny światowej. Drugim niekwestionowanym filarem dokonań pisarskich Kotarbińskiego okazała się logika i jej dzieje, poczynając od Arystotelesa, po niektóre wątki rozwijane przez brytyjski utyli taryzm, głównie Johna St. Milla. Pozytywistyczny empiryzm i logi ka analityczna to nurty dociekań filozoficznych, które przynoszą procedury i wyniki intersubiektywnie sprawdzalne i powtarzalne, rozumowania wielokrotnie tożsame poprzez ich weryfikowalność, ewentualnie możliwość falsyfikacji, a dzięki temu posiadające cha rakter prawdziwościowy. Ujmując tę kwestię lapidarnie: laborato ryjny empirysta i logik analityczny mogą zostać przyjęci do grona naukowców oddanych nauce realnej. Już pozytywiści obawiali się, że nie sposób całą filozofię upodobnić do logiki czy matematyki w związku z czym, redukując istotnie swoje ambicje, zaproponowali dziedzinę badań dotyczącą podstawowych cech działania człowieka. Według A. Espinasa prakseologia miałaby być zbiorem metod, „o formach najogólniejszych i zasadach najwyższych działania w świecie stworów żywych" 4 . Współcześnie odda
4 Cytat ten pojawia się w wielu definicjach PRAKSEOLOGII za artykułem Alfreda Espinasa Les orgines de la technologie [Espisnas 1890] W drugiej połowie XIX wieku nauki społeczne rozwijały się w cieniu tez Karola Darwina. Samego Espinasa zajmował problem wspólnego dla zwierząt i ludzi praktycznego poszukiwania ułatwień w zdobywaniu pożywienia z uży ciem narzędzi. Rozważał tę kwestię w pracy Des sociétés animales (1877), która ukazała się również w polskim przekładzie [Espinas 1886]. Francuski uczony opisał tam różne przykłady inteligencji wewnątrz- i między-gatunkowej polegające na podpatrywaniu zachowań oraz współpracy. Współczesne badania – nad sztuczną inteligencją, z jednej strony, oraz nad zacho waniami zwierząt, z drugiej – potwierdzają, że najstarszym zawodem świata jest narzędzio wiec: wynajdujący i dostarczający metody praktycznego postępowania potrzebne w skutecz nym realizowaniu celów, w tym odkrywca każdego rodzaju zachowań i technik ułatwiających.
Kotarbiński używał terminu prakseologia zwłaszcza w pracach opublikowanych w językach obcych. Zgodnie z współczesnym mu paradygmatem nauk społecznych uważał
libyśmy ten intencyjny projekt, nazywając go etologią – nauką o naj częściej występujących zachowaniach ludzi i zwierząt. Badania nad behawioralną aktywnością braci mniejszych rozpoczął wiedeńczyk Konrad Z. Lorenz (1903–1989), który z wykształcenia był lekarzem medycyny. Podczas II wojny światowej znalazł się w niewoli radziec kiej i poczynił liczne obserwacje nad dewastującym wpływem ide ologii, zarówno marksistowskiej, jak i nazistowskiej. W latach sześćdziesiątych XX wieku państwo zachodnioniemieckie oddało do jego dyspozycji wyposażony w liczne laboratoria instytut nazwany jego imieniem. Za odkrycia w sferze indywidualnych i społecznych wzorców zachowania (wspólnych dla ludzi i zwierząt Lorenz) w roku 1973 otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny, wspólnie z Niko Tinbergenem i Karlem von Frischem. Był badaczem medy cyny behawioralnej, autorem książek: Regres człowieczeństwa, Tak zwane zło, Odwrotna strona zwierciadła, w których popularyzował swoje ustalenia obserwacyjno‑badawcze na zwierzętach, choć jak twierdził, trwałą inspiracją dla niego były lata niewoli, najpierw jako jeniec, a następnie felczer, w ZSRR.
Początkowym pragnieniem Kotarbińskiego było wytyczenie pola aktywności ludzkiej pomiędzy etyką a metodologią nauk, którego cechą szczególną staje się projektowanie. Projekt, bazując na wie dzy empirycznej poprzedników i wprowadzając pewne elementy
W każdej dziedzinie nauki i niemal dla każdej sytuacji badawczej należałoby oddzielić to, co stałe i powtarzalne, od elementów indy widualnych, zmiennych, wpływających zarówno na częściowy, jak i na ostateczny wynik badawczego procesu. Jak trudne może być to zadanie wiedzą zarówno wybitni architekci, jak i przyrodnicy, róż nych specjalności lekarze zajmujący się naukową praktyką, uzupeł niając i kumulując wiedzę medyczną dotyczącą człowieka.
prakseologię za dziedzinę wiedzy zajmującą się wyłącznie aktywnością człowieka w dwóch aspektach: (1) w zakresie organizacji pracy; (2) w odniesieniu do stopnia realizacji przy jętych celów działania, na różnych polach ludzkiej aktywności. Ukształtowaną wedle tych wskazań interdyscyplinarną specjalność nazwał Kotarbiński – za Espinasem, na którego wielokrotnie się powoływał – prakseologią.
podporządkowane już nie tylko analizie, ale chociażby obliczeniom matematycznym, stanowi naukowy rdzeń prakseologii nazwany preparatoryką. To właśnie nauka o etapach i ich wzajemnym ukła dzie w zamknięty cykl stanowi istotną część Traktatu o dobrej robocie. Pięciopoziomowy cykl prakseologiczny zaproponowany przez Kotarbińskiego wygląda następująco:
2. prognoza (przewidywanie),
1. diagnoza (zebranie faktów),
3. planowanie i programowanie,
5. ocena efektów.
4. realizacja,
Technokraci Zachodu pozostawili jako łącznik i istotę teorii organizacji i zarządzania poziom 4 i ewentualnie niekiedy 3. Taka realizacja została określona mianem „studium wykonalności" (ang. feassibility study) i niejednokrotnie okazywała się wystarczającą, zwłaszcza gdy gotowe, sprawdzone projekty, np. domów mieszkal nych czy obiektów publicznych o identycznym przeznaczeniu, były realizowane w kolejnych miejscach. Najistotniejszym uzupełnie niem w realizacji nowych projektów, jak i w procesach adaptowa nia już zrealizowanych, okazała się niczym niezakłócona i w pełni oddana zespołowej współpracy międzyludzka komunikacja. Obser wację tę potwierdzała praktyka i nauki podpatrywane w kulturach Dalekiego Wschodu. Uniwersalny altruizm przybrany w sensowną koleżeńską komunikację bez rywalizacji, podobnie jak aktywność towarzyska w czasie wolnym, to ideał tylko niekiedy możliwy do osiągnięcia. Różnego rodzaju odstępstwa od tak rozumianego ide ału stały się w wieku XX pożywką kontrkultury dla mas, od krymi nałów po thrillery i filmy grozy.
Ad C. Szeroko rozumiana nauka o komunikacji międzyludzkiej – o języku współczesnego człowieka – podobnie jak prakseologiczna metodologia ogólna sytuuje się między etyką a logiką, stanowiąc zarazem więzy i surowiec wiązany. Ludzka mowa, będąc jednocze śnie zbiorem analitycznych narzędzi używanych do badań, jest rów nocześnie badanym surowcem, przestrzenią podjętych dociekań.
Przechodząc od prakseologicznej metodologii ogólnej do prak tyk komunikowania, potrzebna będzie logika z jej semantycznym konkretyzmem. Potrzebna też będzie praktyka dopasowywania wła snych myśli do sposobu odbioru u naszych współrozmówców. Dla tego też dobrze się stało, że reizm Kotarbińskiego został porzucony.
Realizacja lingwistycznych całości zawsze jest jednorazowa. Nawet odgrywana przez aktorów sztuka teatralna będzie deklamowana z niespotykaną ilością subiektywnych zmiennych, zarówno po stro nie nadawcy, jak i odbiorcy komunikatu. Ową zmienną w przypad ku zbiorowości wyodrębnionych (np. klasa szkolna, sala wykładów, zebranie celowe, sala kinowa bądź teatralna), Chaim Perelmann okre ślił mianem audytoriów konkretnych. Składa się nań pomieszczenie bądź przestrzeń wraz z nadawcą i odbiorcy komunikatów. Wprawdzie zmienne w takich okolicznościach są niewyraźne – co najwyżej można poddać je statystycznej charakterystyce – i dotyczą drobnych zmian w otoczeniu oraz wewnętrznych zmian procesów fizjologiczno‑życio wych. W przypadku komunikatów kierowanych do całego naro du – użytkowników danego języka wraz z reprezentantami innych wspólnot etnicznych rozumiejących daną mowę – liczba zmiennych jest niemożliwa do ustalenia, chociaż wielu próbuje ustalać jej wpływ poprzez interpretację przyszłych wydarzeń z nadchodzącej historii.
Wojciech Gasparski poświęca cały rozdział analizie i dyferencjacji reizmu, ukazując jego dążenie do konkretyzmu sytuacyjnego. Żad na sytuacja nie będzie jednak prawidłowo wyjaśniona, jeżeli nie włą czy się do niej logicznego elementu komunikacyjnego, czyli nazw i łączących nazwy funktorów zdaniowych. Omijając oczywistą kon statację dotyczącą bardzo szerokiego i wielowariantowego zróżni cowania desygnatów nazw, od nazw własnych do ogólnych, powoli zbliżamy się do konkretyzmu sytuacyjnego. Dalsze studia nad euro pejską logiką uświadomiły studiującym, że w drodze powszechnej praktyki słowom przypisane zostały znaczenia – nazwy oraz role konstrukcyjne – funktory. Zbiór jednych i drugich w obrębie kon kretnego języka można układać w spójne, choć coraz to bardziej odmienne całości.
To, co u Kotarbińskiego znalazło się w różnych pracach o odmien nie zakreślanych całościach tematycznych, Gasparski usiłuje przed stawić jako spójny, choć mocno zawiły proces ewolucyjny: od rzeczy samych w sobie do nazw rzeczy i ich semantycznej wariantowości. Problem jednak jest jeszcze głębszy. Gdy ktokolwiek zaproponuje jakąś klasyfikację rzeczy, bardzo często jest ona arbitralna, wolun tarystyczna i nie dostarcza wystarczającej legitymacji do jej przed stawienia, a więc i uznania. Czy jakiekolwiek dzielenie rzeczy wyni ka z rozkazu oficera, czy z 'przymierzy' – na wzór tych zapisanych w Starym Testamencie – najczęściej stanowią one istotny element porządku autorytarnego. Proces musi zatem zostać odwrócony. W centrum filozoficznych dociekań ma zostać postawiony człowiek z jego wolną wolą i daleko idącą swobodą w podejmowaniu decyzji (ograniczoną jedynie, gdy szkodzą innym) i dopiero wówczas takiej jednostce może przysługiwać uprawnienie klasyfikowania świata. Każde badanie naukowe ma w sobie element eksploracji, a klasy fikacja obiektów bądź procesów jest tej eksploracji następstwem. Dotyczy to także procesów społecznych, gospodarczych i politycz nych. Lęk przed przedmiotowym traktowaniem człowieka pojawił się u post‑pozytywisty Karla Poppera, a Hannah Arendt i Richard Rorty intuicyjnie przewidywali ogrom nieszczęść jako następstwo takiego traktowania. Ten ostatni wyraził to w pełnym pasji eseju Pierwszeństwo demokracji wobec filozofii [Rorty 1999]. Jednak dopie ro badania socjologów nad społeczeństwami, którym udało się zrzu cić jarzmo władzy totalitarnej, ukazały wysiłek, który musi towa rzyszyć codziennej praktyce politycznej nieprzedzierzgającej się w antyludzką ideologię. Ta różnica stała się odkryciem i wezwaniem płynącym z doświadczeń ludów wyzwolonych, społeczeństw spiera jących się o uzyskany stopień autonomii, a przez wielu odczytywany jako nadmiar wolności 5 .
5 Filozoficzna i cywilizacyjna zmiana zachodzi na wielu płaszczyznach i polach personal nych i wielokulturowych doświadczeń: 1) przy dyskusjach i wprowadzaniu ochrony danych osobowych; 2) przy sporze o prawo do „bycia zapomnianym" po opuszczeniu struktur total nych, takich jak państwo czy zorganizowane kościoły; 3) przy próbach uzgodnienia wspól
Ad D. Tadeusz Kotarbiński rozumiał jednostkę i grupy społeczne jako byty dynamiczne. Filozofia praktyczności obejmowała przede wszystkim etykę i prakseologię. Tymczasem człowieka znamionuje potrzeba szczęścia. O potrzebie osobistego i zbiorowego szczęścia nauczali filozofowie greccy. Nie było wśród nich zgody, niemniej to z czasów Peryklesa pochodzi określenie „felicytologia", czyli naucza nie o praktykowaniu szczęścia.
Mieszkańcy Hellady ogół poznania dzielili na praktyczne, z jego zasadniczą sferą eksploatacji – etyką, i metafizyczne, które wypełnia ło znaczną część noetyki 6 . W noetyce, zrównanej z epistemologią, można było usiłować poznać świat ludzi, świat sił nadprzyrodzo nych, a nawet otoczenie Bogów. Ten podział wydaje się najzupeł niej naturalny dla ludzi, którym dostępna była magia i obcowanie z bóstwami. Dążenie do szczęścia podpierało praktyczną etykę. Dystans wobec religijnej soteriologii z jej przekonaniami, że praw dziwe i pełne szczęście otrzyma się dopiero poza życiem na ziemi, niejako w nagrodę. Nagroda ta miała stanowić zadośćuczynienie za życie dokonane, pełne skruchy i miłości do Stwórcy. W XX stule ciu usiłowano skonfrontować wiarę płynącą z symboliki i przeka zów religijnych z ozdrowieńczym wiecznym TERAZ. Tego rodzaju praktyka, czasem na chwilę a czasem na dłuższy okres, miała moc wyzwoleńczą i pociągnęła za sobą wiele osobowości. Przypomnijmy, że jedną z najbardziej samodzielnych prac Wł. Tatarkiewicza jest traktat O szczęściu 7 . Dołączenie przez Kotarbińskiego felicytologii do etyki i prakseologii (utożsamianej z metodologią ogólną) powo
nego jądra dla liberalizmu i orędzia Ewangelii podejmowana z inicjatywy i inspiracji papieża Franciszka (Jorge Mario Bergolio); 4) po zaproponowaniu antropocentrycznych interpreta cji Starego Testamentu, zgodnie z którymi różnorodne gatunki literatury, takie jak mowy obrończe i oskarżycielskie, sagi plemienne, katalogi opowieści czy przysłów organizuje Nar rator, którego istnienie owe gatunki wyznaczają i delimitują.
6 Książka Johna White'a Świt ery wodnika [White 1996] ukazuje recepcję greckiego anty ku w USA po odrzuceniu „protestanckiego uniformu codzienności" i jednorodnego modelu religijności.
7 Traktat Tatarkiewicza nie został napisany z pobudek ateistycznych, ale w celu wydźwi gnięcia stoicyzmu jako filozofii i praktyki terapeutycznej.
dowało, że wizerunek filozofa i problematyka, którą się zajmował, ulegały istotnemu ociepleniu.
Luminarze realnego socjalizmu dokładali wielu starań, by poka zać rzeczywistość budowanego ustroju jako ponad miarę optymi styczną, bezproblemową, nieraz tryskającą dziecinnym humorem. Zjawisko to jako niebezpieczeństwo płynące ze strony wrogów mądrości i uradowanych barbarzyńców precyzyjnie opisał Zbigniew Herbert, a dogłębnej analizie socjologicznej poddał Jan Strzelec ki w swej eseistycznej książce Socjalizmu model liryczny [Strzelecki 1989]. Pozostaje zatem konieczność zapytania: czy refleksje Kotar bińskiego o felicytologii jako praktycznej nauce bycia szczęśliwym jawi się znakiem konkretnej epoki czy też ponadczasowym woła niem pewnego swych racji filozofa?
Część II. Similaria i apele
W drugiej części swojej książki Wojciech W. Gasparski pod szyldem Similaria zamieścił osiem artykułów i okolicznościowe odezwy skie rowane do Kotarbińskiego. Teksty te powstawały w ciągu ostatnich trzydziestu lat i były pisane z różnych okazji; autor proponował i ponawiał w nich ogląd prakseologicznego dorobku Kotarbińskie go. Pomimo znacznego upływu czasu i różnorodnych okoliczności towarzyszących ich powstawaniu, zebrane artykuły nie straciły nic ze swej świeżości, intensywnej narracji oraz przemyślanych kon strukcji. Warto przywołać ich tytuły, ukazać, że zebrane razem two rzą odrębną interesującą całość, a dodane do treści Traktatu podbu dowują i uzupełniają jego treść.
1. Wykład dla uczczenia 100. rocznicy urodzin twórcy prakseolo gii: „Tadeusz Kotarbiński i jego metodologia ogólna",
Są to:
2. Metodologia projektowania a metodologia ogólna i metodologia nauk praktycznych,
3. Sprawna moralność i etyczna sprawność a zagadnienie dzielności gospodarki,
4. Wiedza o organizacji i zarządzaniu oraz jej poznawcze ugruntowanie,
6. Prakseologia jako dyscyplina: miedzy logiką a etyką,
5. Od studiów nad praktyką do filozofii praktyczności: Tadeusza Kotarbińskiego wkład do dorobku szkoły lwowsko-warszawskiej,
7. Sprawstwo w ujęciu prakseologicznym,
9. ADRES. Do Tadeusza Kotarbińskiego.
8. 70-lecie Uniwersytetu Łódzkiego,
Najciekawszą stroną zebranych publikacji może okazać się sposób, w jaki autor pomija trudną i niedokładnie rozpracowa ną przez Kotarbińskiego problematykę ontologiczną i wiążące się z nią zagadnienia dyrektyw ogólnych, które w obszarze nauk ścisłych, a zwłaszcza informatycznych, zyskały swoistą i trafną nazwę – algorytmiki.
Mario Bunge wskazuje na pierwszeństwo badanej materii nad narzędziami i metodami badawczymi, gdyż te zawsze będą przypisa ne do przedmiotu swych badań. Przy wkraczaniu na teren poszcze gólnych dyscyplin zdobywamy ogromną ilość wiedzy o surowcach, narzędziach i procesach fizycznych, chemicznych, biologicznych.
W rozproszonych studiach o Kotarbińskim problematyka onto logiczna jest sygnalizowana przede wszystkim wówczas, gdy jest przywoływany dorobek światowej sławy filozofa Mario Bungego. Uczony ten o renomie naukowej w wielu dyscyplinach, z pierwszego wykształcenia fizyk, zajmował się związkami przyczynowo‑skut kowymi jako potencjalną konstrukcją kierującą ludzkie myślenie ku teorii ostatecznej. W pisanych przezeń historiach metodologii naukowych i omawianiu ich problematyki na różnych etapach roz woju wymienia dorobek Polaków najsilniej obecnych w metodolo giczno-filozoficznym globalnym obiegu naukowym, jak Leon Petra życki czy właśnie Tadeusz Kotarbiński.
Ponadgałęziowe wnioski ogólne wywodzące się z konkretnych badań czasem można przenieść na inne pole badawcze, ale jedynie w ramach epistemologii; ich ogólność spowoduje, że będą w wystar
czającym stopniu przydatne dla algorytmiki. Przykładowo obserwa cja z dużej odległości pozwala jedynie na postawienie tez ogólnych, często abstrakcyjnych lub nawet błędnych. Zmniejszenie odległości obserwatora dostarcza mnóstwa konkretów, ale wraz ze wzrostem konkretnych informacji jedynie obserwacyjnych następuje relaty wizacja dużej ilości jednowymiarowej wiedzy. Odległość i dystans wyabstrahowują problem, a zbliżenie fragmentaryzuje i często rela tywizuje wynik obserwacji.
Kotarbiński – jako uczeń szkoły lwowsko‑warszawskiej – pozo stał wierny pozytywistycznej metodologii nauk wraz z dziewiętna stowieczną metodologią ogólną, obarczoną na wskroś romantycz nym decyzjonizmem 8 . Różnorodne etosy wraz z tym, co proponują (a niekiedy wymagają), stają się wówczas sui generis podstawowym wyposażeniem filozofii praktyczności.
Ukoronowaniem metodologicznych poszukiwań Bungego oka zała się propozycja logiki niemonotonicznej Davida Makinsona [Makinson 2008], badającej wszelkie zaistniałe zakłócenia relacji przyczynowo‑skutkowych, a następnie usiłującej je sklasyfikować.
Zapewne ten konflikt – okoliczności ścierania się ze sobą źródeł kilku paradygmatów – miał wpływ na osobowość i charakter Kotar bińskiego. Autor Rozważań o życiu godziwym był osobą niezwykle pra cowitą i jednocześnie nad wyraz tolerancyjną, co znalazło swój wyraz w koncepcji spolegliwego opiekuna. Kotarbiński, podobnie jak wie lu innych w wieku XX, przeżył dwie wojny światowe oraz zmierzch dwóch projektów Polski: klęskę II Rzeczypospolitej w 1939 roku oraz zakwestionowanie socjalizmu państwowego w okresie „Solidarno ści" 1980–1981. Zmarł dnia 31 października 1981 roku.
8 Pozytywistyczne następstwo metodologiczne wyglądało następująco: 1) najpierw podjąć działanie, pracę; 2) dobrać odpowiednie narzędzia i surowiec; 3) ocenić narzędzia i suro wiec; 4) ocenić narzędzia, surowiec oraz całość wykonanej pracy jednocześnie. Jest nader znamienne, że termin decyzjonizm pojawia się i w historii literatury, gdy ta omamia roman tyczną koncepcją czynu, jak i u Carla Schmitta w jego pracach wymierzonych w demokrację parlamentarną a dosyć gorliwie czytanych od chwili ich wydania w Republice Weimarskiej i w III Rzeszy po dzisiaj.
Kotarbiński ma skromny pomnik w Łodzi, gdzie po wojnie sku piał środowisko badawcze (pomnik przed frontem budynku, w któ rym mieści się rektorat uniwersytecki). Tym ważniejszą formą upa miętnienia twórcy polskiej szkoły prakseologii okazała się książka Gasparskiego, obejmująca Traktat i similaria: oprócz przekazywa nia czytelniowi mnóstwa cennych informacji, może wypełnić rolę monumentu.
BIBLIOGRAFIA
Biełochrdzky V. 1990, Cesarstwo austriackie jako metafora, „Res Publica" nr 5, przeł. z fr. M. Bińczyk: 142–153.
Espinas A. 1886, Społeczeństwa zwierzęce wraz z dodatkiem ogólnych dziejów socyologii, przeł. J. K. Potocki, Warszawa: Nakładem Redakcji „Prawdy" (I wyd. w jęz. fr.: Des sociétés animales, 1877).
Dybel P. 2016, Psychoanaliza – ziemia obiecana? Dzieje psychoanalizy w Polsce 1900–1918, t. 1, Okres burzy i naporu, Kraków: Universitas.
Espinas A. 1890, Les origines de la technologies, „Revue Philosophique de la France et de l'Etranger" 30: 295–314.
Kotarbiński 1913, Szkice praktyczne – zagadnienia z filozofii czynu, Warszawa: L. Wende i S-ka (z środków Kasy im. J. Mianowskiego).
Hamann B. 1999, Wiedeń Hitlera. Lata nauki pewnego dyktatora, przeł. J. Dwor czakowa, Warszawa: „Książka i Wiedza" (wyd. II: 2013, Poznań: REBIS).
Kuryluk E. 1999, Wiedeńska apokalipsa. Kraków: Wydawnictwo W.A.B. (wyd. I: 1974).
Makinson D. 2008, Od logiki klasycznej do niemonotonnej, przeł. T. Jarmużek, Toruń: Wydawnictwo Naukowe UMK.
LeDuff Ch. 2019, Shitshow! Ameryka się sypie, a oglądalność szybuje, przeł. K. Gucio, Wołowiec: Wydawnictwo Czarne.
Peaarle J., Mackenzie D. 2021, Przyczyny i skutki. Rewolucyjna nauka wnioskowania przyczynowego, przeł. T. Chwaziuk, Warszawa: Copernicus Center.
Strzelecki J. 1989, Socjalizmu model liryczny, Warszawa: Spółdzielnia Wydawni cza „Czytelnik".
Rorty R. 1999, Pierwszeństwo demokracji wobec filozofii, [w:] R. Rorty, Obiektywność, relatywizm i prawda. Pisma filozoficzne, t. 1, przeł. J. Margański, Warszawa: Fundacja Aletheia, s. 261–290 (pierwodruk w jęz. polskim przywołanego eseju: tłum. P. Dehmel, [w:] „Odra" nr 7–8/1992: 22–30).
Szaniawski K., Tadeusz Kotarbinski from Ontological Reism to Semantical Concretism, [w:] Theory and History of Ontology, website ed. by R. Corazzon, URL: <https://www.ontology.co/kotarbinskit.htm> (dostęp: XII 2021).
Woleński J. 1985, Filozoficzna szkoła lwowsko-warszawska, Warszawa: PWN.
White J. 1996, Świt ery wodnika. Spotkanie ducha i nauki, przeł. M. Wacław, Bydgoszcz: Wydawnictwo Limbus.
SUMMARY
Project – book – monument
The paper is written on the margin of Wojciech W. Gasparski's book Filozofia praktyczności…. [Philosophy of Practicality. A Treatise on the Philosophy of Tadeusz Kotarbiński and similaria], Wydawnictwo IFiS PAN: Warszawa 2021 (the English version of the Part Four of the Treatise, is re-edited in this Vol ume of "Prakseologia", see pp. 17–36) .
a) created by Kotarbiński praxiology: something between the research area and an distinct subdiscipline of philosophical sciences;
Gasparski's Treatise on Kotarbiński focuses four problem areas, in many places transcending the existing divisions within philosophical sciences:
b) praxiology as the heuristic core of scientific disciplines, and its method ological dilemas;
d) praxiology between logic and ethics, and the problem of happiness (in its general and concrete dimension).
c) the evolution of Kotarbiński's concepts of theoretical philosophy: from reism to concretism;
The Kotarbiński's philosophical path has been shown especially in the works of his successors, including – in the area of practical philosophy or "phi losophy of practicality" – contribution of Gasparski in the discussed Treatise. Each of the similaria added in the second part of the book provokes many lively reflections, and therefore may inspire the creation of further studies and the writing of even other voluminous treatises.
Keywords: p r a x e o l o g y , g e n e r a l m e t h o d o l o g y , p h i l o s o p h y o f p r a c t i c a l i t y , T a d e u s z K o t a r b i ń s k i , W o j c i e c h W. G a s p a r s k i
163–164/2021–2022
Treść numeru
DYSKUSJE
Jerzy J. Kolarzowski
Piotr T. Makowski
Wojciech W. Gasparski
RECENZJE
INFORMACJE O PUBLIKACJACH
KRONIKA
Projekt – książka – monument 145 Project – book – monument (Summary) 161
Jak myśleć o praktyczności: Wojciecha W. Gasparskiego traktat o fi lozofi i Tadeusza Kotarbińskiego oraz similaria 163 How to think about practicality: Wojciech W. Gasparski's treatise on philosophy of Tadeusz Kotarbiński and similaria (Summary) 178
»Etyka dobrej roboty« Richarda Sennetta i inne książki tego autora — sprawozdanie z lektury
179
»Etyka dobrej roboty« (»The Craftsman«)
by Richard Sennett and Other Books of the Author:
Notes in the Margin (Summary)
205
Danielle Logue, Theories of Social Innovation, 2019 /Wojciech W. Gasparski/ 207
Robert Sroka, Nieodkryci przywódcy współczesnej etyki biznesu, 2021
(Czy tworzeniem i wdrażaniem etycznych standardów w biznesie powinny i mogą zajmować się organizacje branżowe?) /Anna Lewicka-Strzałecka/ 215
Gabriel Łasiński, Sprawne działania indywidualne i zespołowe. Ujęcie prakseologiczno-systemowe, 2021 /Ryszard Banajski/ 220
Wykaz prac naukowych związanych z myślą prakseologiczną opublikowanych w Polsce w latach 2020–2021 (wybór) /Redakcja/ 231
Odezwa Honorowego Prezesa
Towarzystwa Naukowego Prakseologii w sprawie inicjatywy nadania Uniwersytetowi Łódzkiemu imienia
Tadeusza Kotarbińskiego 235
Ze sprawozdania z działalności ZG
Towarzystwa Naukowego Prakseologii za 2020 rok 237
Ze sprawozdaniaz działalności ZG
Towarzystwa Naukowego Prakseologii za rok 2021 239
TNP na Festiwalu Nauki w Warszawie: 2020 & 2021
242
Krzysztof Tchoń (1951–2021)
/Wojciech W. Gasparski/
243
Witold Kieżun (1922–2021)
/Wojciech W. Gasparski/
247 | <urn:uuid:8974a379-970a-444a-9149-1bd22b483bad> | finepdfs | 2.908203 | CC-MAIN-2024-10 | https://prakseologia.ifispan.pl/wp-content/uploads/2023/10/Projekt_ksiazka_monument.pdf | 2024-02-25T11:29:07+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-10/segments/1707947474595.59/warc/CC-MAIN-20240225103506-20240225133506-00039.warc.gz | 470,401,719 | 0.952623 | 0.999764 | 0.999764 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"eng_Latn",
"unknown",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1740,
3612,
5718,
7912,
10039,
12128,
14671,
16914,
18831,
20984,
23255,
25619,
27406,
29277,
31508,
33605,
35612,
35645,
37352
] | 1 | 0 |
Jędrzej Chumiński, Robotnicy Polscy 1945–1989. „Stary" i „nowy" ośrodek przemysłowy na przykładzie Krakowa i Wrocławia, Wydawnictwo Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, Wrocław 2015, ss. 629.
Jędrzej Chumiński od kilkunastu lat zajmuje się dziejami robotników w okresie Polski Ludowej. Jego książkę o ruchu związkowym w okresie stalinizmu 1 można uznać dziś za jedno z klasycznych już dzieł historiografi i polskiej po 1989 r. Jego najnowsza książka stanowi podsumowanie długoletnich badań, jakie Autor poświęcił robotnikom. Jednak tym razem odszedł on od klasycznej metody, nazwijmy ją nie do końca precyzyjnie – syntezy, na rzecz użycia metod stosowanych przez historyków kwantytawistów. Od razu zaznaczyć trzeba – metod równie interesujących, co dyskusyjnych, ale o tym jeszcze będzie mowa. Badacze historii historiografi i piszą o bardzo niejednoznacznej i pojemnej defi nicji historii kwantytatywnej. W jej najszerszym znaczeniu obejmuje ona wszystkie przypadki uprawiania ilościowych badań historycznych, niezależnie od stosowanych metod i procedur. Jednocześnie jednak odpowiedź na pytania stawiane źródłom przez historyka kwantytawistę nie jest wynikiem prostego lub skomplikowanego działania statystycznego, „ale stanowi rezultat interpretacji otrzymanych przez historyka wyników, podczas której zostają one skonfrontowane z pozostającą w jego dyspozycji wiedzą" 2 . Właśnie to wydaje się być kluczowe przy analizie metody zastosowanej w recenzowanej książce – Chumiński z ogromną łatwością wykorzystuje statystykę, zaś wyniki owych działań interpretuje przez pryzmat dorobku różnych nauk społecznych: socjologii, psychologii czy historii, które zna doskonale.
Drugi człon tytułu książki nie do końca oddaje jej treść. Porównanie „starego" i „nowego" ośrodka przemysłowego jest tematem rozdziału drugiego. Pozostałe poświęcone są analizie całości środowiska robotników przemysłowych.
Książka składa się z dwóch części: ponad czterystustronicowej części „właściwej", podzielonej na pięć rozdziałów, oraz aneksu statystycznego, zawierającego ponad sto tabel z danymi, na które Autor powołuje się w tekście właściwym i analizuje je. Chumiński wybrał rozwiązanie logiczne, mając na względzie płynność narracji i lektury, jednak nie do końca się ono sprawdza. Czytelnik, chcąc mieć przed oczami dane statystyczne, o których właśnie czyta, zmuszony jest do ciągłego „przeskakiwania" między częściami książki. Nie jest to wygodne, jednak wydaje się, iż taka forma była po prostu najbardziej optymalna – z całą pewnością łatwiejsza w lekturze byłaby książka w formie elektronicznej, gdzie kliknięciem w odnośnik otwierałoby się właściwe tabele z danymi. Funkcjonowanie w historiografi i, a właściwie w nauce jako takiej, tzw. e-booków jest jednak problemem szerszym i dla naszych rozważań drugo-, a nawet trzeciorzędnym.
1 J. Chumiński, Ruch zawodowy w Polsce w warunkach kształtującego się systemu totalitarnego 1944–1956, Wrocław 1999.
2 A.F. Grabski, Dzieje historiografi i, Poznań 2003, s. 783. Na temat metod historii kwantytatywnej zob.: tamże, s. 773–791.
Podobnie jest z chronologią pracy. Cezury zawarte w tytule (1945–1956) mogłyby być z powodzeniem zmienione na „1945–1953", bowiem ostatnie lata okresu stalinowskiego w tekście praktycznie nie są obecne, zaś niemal całość rozważań Autora koncentruje się na okresie wskazanym przez recenzenta.
Podstawa źródłowa zasługuje na nieco szersze omówienie. Autor wykorzystał imponującą ilość źródeł archiwalnych pochodzących zarówno z archiwów centralnych, jak i terenowych. Sięgnął także po publikowane materiały statystyczne, dokumenty i relacje oraz prasę z epoki. Ważnym elementem jest bogata lista lektur, na którą składa się kilkaset pozycji pochodzących z szeroko rozumianej humanistyki. Jednak najważniejszą część źródeł stanowi kilkanaście tysięcy teczek personalnych zgromadzonych w archiwach czterech przedsiębiorstw, funkcjonujących w latach 1945–1956. Zawarte w nich dane (wiek, płeć, miejsce i środowisko urodzenia, poziom wykształcenia, doświadczenie zawodowe, staż pracy, mobilność okresu II RP i czasu wojny, poziom upartyjnienia) stały się podstawą do „brawurowej" analizy środowiska robotniczego pierwszej dekady powojennej. Informacje, które wykorzystał Chumiński, pochodziły z czterech zakładów, dwóch mieszczących się we Wrocławiu: Państwowej Fabryki Wodomierzy oraz Ośrodka Konfekcyjnego nr 1; oraz krakowskich: Wytwórni Sygnałów i Urządzeń Kolejowych SA (od 1953 r. Fabryka Maszyn Odlewniczych) oraz Krakowskich Zakładów Przemysłu Odzieżowego. Wybór obu lokalizacji jest logicznie przez Chumińskiego uzasadniony. Przedsiębiorstwa mieszczące się na ziemiach przyłączonych do Polski po II wojnie światowej zakładane były na surowym korzeniu, proces stawania się robotnikiem przebiegał tam od podstaw w nowych warunkach geografi cznych i społecznych, nie możemy mówić tutaj o istnieniu jakiegoś trzonu załogi, niemal wszyscy byli nowi, przyjezdni. Wrocław miał być egzemplifi kacją cech charakterystycznych dla robotników na całych tzw. ziemiach nowych. Jako przeciwwaga wybrany został Kraków – miasto, które nie zostało zniszczone przez działania wojenne i którego środowiska robotnicze nie zostały rozbite i zdezintegrowane. Kolejnym czynnikiem, który zadecydował o wyborze Krakowa i Wrocławia była chęć porównania miast o zbliżonym potencjale przemysłowym i podobnej strukturze gałęziowej. W obu ośrodkach do najważniejszych gałęzi przemysłu należały metalowy i odzieżowy; w obu także zatrudnienie było na podobnym poziomie. Trzecim czynnikiem była „chęć ustalenia specyfi cznych cech społeczno-demografi cznych załóg w gałęzi typowo męskiej i typowo kobiecej" (s. 81). Czy taką próbę można uznać za reprezentacyjną dla całości środowiska robotników przemysłowych? Chumiński wyjaśnia: zebrane dane nie są próbą reprezentacyjną, ale niemożliwe byłoby skonstruowanie operatu, który spełniałby wymogi reprezentacyjności. Jednocześnie, jeśli weźmiemy pod uwagę dwie warstwy: płeć i gałąź przemysłową, to próba będzie już reprezentatywna, bowiem obejmie ona około 0,7% wszystkich robotników. Zarazem jednak zastrzega, iż reprezentatywność niektórych cech badanych grup ze względu na charakter danych jest zróżnicowana. Większa reprezentatywność charakteryzować będzie próbę kobiet, ale także zatrudnionych na „ziemiach nowych" oraz w przemyśle konfekcyjnym. Na jakość badania będzie
wpływał także fakt, iż dane zostały zebrane od robotników z dużych ośrodków przemysłowych. Możemy jedynie zastanawiać się, co podkreśla sam Autor, jaki wynik dałaby próba złożona z robotników pracujących w mniejszych miastach (s. 83).
Konstrukcja książki nie budzi w zasadzie większych zastrzeżeń. Jest prosta i czytelna. Każdy z pięciu rozdziałów poświęcony został osobnemu zagadnieniu. Punktem wyjścia jest refl eksją nad sytuacją robotników przemysłowych w okresie II RP, II wojny światowej i u progu pierwszych długoletnich planów gospodarczych (rozdział pierwszy). Rozdział kolejny (Cechy społeczne i demografi czne robotników przemysłowych) stanowi właściwą analizę środowiska robotników przemysłowych na ziemiach „starych" i „nowych" dokonaną przy użyciu metod statystycznych. Przeprowadzona w tej części przez Autora kategoryzacja stanowi punkt wyjścia do analizy postaw i predyspozycji psychologicznych ponad dwumilionowej zbiorowości. Rozdział trzeci poświęcony został wyborom politycznym robotników polskich. W rozdziale czwartym Chumiński omawia efekt oddziaływania warunków społeczno-ekonomicznych na środowisko robotnicze. Rozdział ostatni zawiera próbę zbadania wpływu, jaki na załogi przemysłowe miał aparat bezpieczeństwa. Cześć właściwą wieńczy bardzo syntetyczne, kilkustronicowe zakończenie.
Rozdział pierwszy, będący niejako wstępem do właściwej analizy, omawia sytuację robotników przemysłowych w latach 1919–1945. Omówienie to opiera się na dotychczasowych badaniach (m.in. Janusza Żarnowskiego) oraz dostępnych danych statystycznych (pochodzących także ze wspomnianych wcześniej czterech zakładów przemysłowych). Wyłania się z niego bardzo interesujący oraz ważny z punktu widzenia dalszych rozważań obraz robotnika przemysłowego. Zatem wyróżnia się on spośród reszty środowiska robotniczego zarówno pod względem poziomu wykształcenia, kwalifi kacji, dochodów oraz stażu pracy, jak i zdolności do obrony własnych interesów. Robotnik przemysłowy stanowił elitę wśród osób pracujących okresu II RP. Dane pochodzące z czterech zakładów pokazują dodatkowo, iż do wybuchu II wojny światowej robotnicy zatrudnieni w przemyśle rekrutowali się przede wszystkim z terenów miejskich – ze wsi pochodziło jedynie około 40% robotników. Wyższy odsetek urodzonych na terenach wiejskich był m.in. w rzemiośle, budownictwie, usługach i handlu.
Co interesujące, dane statystyczne pokazują, iż – paradoksalnie – wojna nie wpłynęła w sposób znaczący na poziom wykształcenia czy na zmniejszenie liczby robotników posiadających doświadczenie w pracy w przemyśle. W pierwszym przypadku możemy mówić nawet o wzroście w wyniku włączenia do środowiska robotniczego pauperyzujących się w wyniku wojny innych grup. Z kolei na liczebność kategorii robotników przemysłowych wpływ miały przede wszystkim zwiększenie zatrudnienia przez okupanta w przemyśle oraz masowy wywóz Polaków na roboty przymusowe na tereny Rzeszy. O wiele większym problemem był natomiast poziom przygotowania zawodowego osób, które zasiliły szeregi robotnicze. Pomimo zwiększenia liczby szkół przez władze okupacyjne w praktyce poziom nauczania uległ zdecydowanemu
obniżeniu, m.in. ze względu na skrócony okres nauki. Także przesunięcie pewnej liczby robotników z pracy w przemyśle do rzemiosła, przed wojną uprawianego głównie przez osoby narodowości żydowskiej, doprowadziło do obniżenia, nieprecyzyjnie rzecz ujmując, jakości robotników przemysłowych u progu nowej rzeczywistości. II wojna światowa oznaczała także rozproszenie przedwojennych zespołów pracowniczych, m.in. w wyniku działań władz okupacyjnych, które dokonywały przeobrażeń w strukturze zakładów. Dotkliwym problemem była demoralizacja części środowiska robotniczego – nasilenie się zjawiska kradzieży, rozluźnienie dyscypliny pracy, obniżenie wydajności czy wzrost absencji.
Powojenne zmiany terytorialne, a co za tym idzie – zmiany (w tym wypadku: zwiększenie) potencjału przemysłowego kraju – postawiły przed nową władzą nowe zadania. Do najważniejszych należało zaspokojenie zapotrzebowania na pracowników przemysłu. Jak obliczano (jako porównanie, wykorzystując poziom zatrudnienia w II RP oraz na ziemiach włączonych do Polski po 1945 r.) potrzeba było według różnych szacunków od ponad pół miliona do niemal 700 tys. nowych pracowników przemysłu. Najbardziej brakowało robotników wykwalifi kowanych, bowiem, jak pokazały dane zebrane przez GUS, dla 1,1 mln robotników przemysłowych odsetek robotników niewykwalifi kowanych wynosił 57%, podczas gdy w 1936 r. był to niecałe 30%. Plan był dość ambitny: zakładano, iż w 1949 r. uda się podnieść zatrudnienie w przemyśle do 1,6 mln, a jednocześnie obniżyć odsetek robotników niewykwalifi kowanych do poziomu 37,8% przy wzroście liczby robotników o najwyższych kwalifi kacjach. Oznaczało to przyjęcie słusznego z punktu widzenia ekonomii dążenia do zwiększenia wydajności pracy, a nie wielkości zatrudnienia. Jak pisze Chumiński: „Problem polega na tym, że komuniści polscy przyjęli po wojnie odmienny, ale zgodny z sowieckim wzorem model industrializacji, opierający się na wykorzystaniu niskokwalifi kowanej i taniej siły roboczej" (s. 54). Od planów komuniści szybko przeszli do czynów: w ciągu kliku lat (1946–1949) liczba zatrudnionych uległa podwojeniu w stosunku do roku 1937, zaś w przemyśle już w 1946 r. odnotowano wzrost o 40%. Zdecydowanie najbardziej zwiększyło się zatrudnienie w gałęziach produkujących środki produkcji, przede wszystkim w przemyśle ciężkim przy jednoczesnym zmniejszeniu się zatrudnienia w przemyśle lekkim. Wzrastała liczba młodocianych i kobiet, pogorszeniu uległ poziom kwalifi kacji. Wzrost zatrudnienia w przemyśle dotyczył nie tylko samych robotników – rosła liczba pracowników umysłowych i zaburzona została proporcja pomiędzy pionem administracyjnym a inżynieryjno-technicznym. O ile bowiem przed rozpoczęciem II wojny światowej stosunek ten kształtował się na poziomie 1 do 18, to już w grudniu 1945 r. było to 1 do 10. Jednocześnie spadał odsetek robotników, którzy mogli pochwalić się długoletnim stażem pracy w zakładzie. W 1947 r. średnia dla całej Polski wynosiła 45% pracowników z przedwojennym stażem pracy oraz ponad 68% z trzyletnim i krótszym okresem zatrudnienia. Oznaczało to ogromny wzrost płynności załóg. Doskonale widać to na przykładzie górnictwa, gdzie w ciągu pierwszej dekady Polski Ludowej pracę podjęło ponad milion osób. W okresie planu sześcioletniego
przyjęto do pracy 610 tys. osób, z czego górnikami pozostało nieco więcej niż 10%. Jednak i tutaj fl uktuacja dotyczyła przede wszystkim robotników niewykwalifi kowanych. Zdecydowanie najstabilniejszą grupą byli robotnicy wykwalifi kowani oraz pracownicy umysłowi.
Negatywne tendencje lat zaraz po wojnie utrwaliły się podczas realizacji pierwszych wieloletnich planów gospodarczych. W okresie planu trzyletniego zatrudnienie w stosunku do 1937 r. podwoiło się, ale jednocześnie wyniki produkcyjne były niższe. Rezerwuarem siły roboczej stała się wieś. Występuje jasna korelacja pomiędzy wzrostem liczby zatrudnionych (zwłaszcza w okresie planu sześcioletniego) a tempem migracji ze wsi. W efekcie, na początku lat 60. ponad 55,4% polskich robotników dzieciństwo spędziło na wsi. O wielkości przerostu zatrudnienia może świadczyć fakt, iż jeśliby przyjąć przedwojenną wydajność, to, jak pisze Chumiński, można by zrezygnować niemal z całego ówczesnego wzrostu zatrudnienia. Bardzo interesujące są ustalenia Chumińskiego dotyczące terytorialnego zróżnicowania nadwyżek wolnych miejsc na rynku pracy w przemyśle. Najłatwiej pracę można było dostać na terenach północnych i zachodnich – tam liczba nieobsadzonych etatów była czterokrotnie wyższa od liczby poszukujących pracy. Z kolei w Polsce centralnej proporcje były odwrotne.
Kluczowym rozdziałem w książce jest rozdział drugi. Punktem wyjścia jest konstatacja, iż „Heterogeniczny charakter klasy robotniczej skłonił niektórych badaczy do sformułowania tezy, że biorąc pod uwagę jej wewnętrzne zróżnicowanie należałoby mówić raczej o niej w liczbie mnogiej" (s. 121). Chumiński proponuje własny podział grupy robotników przemysłowych ze względu na ich cechy społeczne i demografi czne, aczkolwiek korespondujący z ustaleniami takich badaczy, jak: Hanna Świda-Ziemba, Jan Malanowski czy Dawid Lockwood. Podstawą analizy były cechy społeczne i demografi czne robotników przemysłowych, pochodzące z teczek personalnych robotników zatrudnionych w wymienionych na wstępie czterech zakładów. Za najważniejsze parametry wartościujące uznane zostały: wykształcenie, pochodzenie środowiskowe i doświadczenie zawodowe. Ich dopełnieniem były przedwojenna i wojenna mobilność oraz struktura wieku i sytuacja rodzinna. Na tej podstawie Chumiński wyodrębnił trzy kategorie robotników: autorytarno-nieproduktywna, mobilno-oportunistyczna i proletariacko-produktywna. Oszacowanie liczebności poszczególnych kategorii w czterech zakładach pracy pozwoliło następnie na przeniesienie owych wielkości na wszystkie osoby zatrudnione w przemyśle w pierwszej dekadzie powojennej.
Najliczniej reprezentowana była grupa pierwsza. Chumiński twierdzi, iż spośród 2,2 mln robotników przemysłowych stanowiła ona ok. 2/3 całości. Obejmowała ona osoby z wykształceniem minimalnym (niepełnym i pełnym podstawowym oraz niepełnym zawodowym), które w przeważającej części pochodziły ze wsi i małych miasteczek. Zwykle byli to robotnicy w pierwszym pokoleniu. Robotnicy należący do tej kategorii stanowili 75% zatrudnionych na ziemiach północnych i zachodnich. Z kolei na tzw. ziemiach dawnych również byli oni grupą najliczniejszą, ale nie tak dominującą, bowiem tam stanowili 64%.
Najmniej liczba była grupa trzecia, licząca niewiele ponad 200 tys. osób. Tutaj znaleźli się robotnicy, który kontynuowali naukę powyżej poziomu podstawowego. Ich cechą charakterystyczną była duża mobilność. Wielokrotne zmiany miejsca pracy były często wynikiem przymusu sytuacyjnego. Dla przedstawicieli tej grupy praca w przemyśle była tylko etapem przejściowym. Chumiński oszacował, iż zarówno na tzw. Ziemiach Odzyskanych, jak i w Polsce centralnej stanowili oni ok. 10% całości.
Ponad półmilionową rzeszę stanowili robotnicy, których Chumiński zaliczył do grupy proletariacko-produktywnej. Ci charakteryzowali się wykształceniem wyższym niż przeciętne, przed wojną mieszkali przede wszystkim w miastach. Ważne dla nich były: tradycyjne wartości robotnicze, jak etyka pracy, poszanowanie hierarchii, poczucie solidarności z grupą. Ich liczebność na ziemiach nowych kształtowała się na poziomie 15%, zaś na ziemiach dawnych stanowili oni 26% całości.
Jak zatem taka liczebność poszczególnych grup wpływała na system gospodarczy i na środowisko robotnicze jako takie? Chumiński stawia trzy hipotezy. Według niego dominacja wśród polskich robotników kategorii pierwszej oznaczała, iż reżim komunistyczny mógł liczyć na relatywnie duże poparcie, bowiem partie w typie autorytarnym (do takich zaliczył PPR/PZPR) odpowiadały zarówno programowo, jak i sposobem działania osobom silnie autorytarnym. Druga hipoteza zakłada, iż przedstawiony powyżej skład środowiska robotniczego miał decydujący wpływ na stosowane sposoby obrony interesów robotniczych.
O poziomie autorytaryzmu decyduje czynniki wykształcenia. Z przeanalizowanych przez Chumińskiego ankiet personalnych jasno wynika, iż najgorzej wykształceni robotnicy przemysłowi w przeważającej części wstępowali do PPR. Aż 78% miało bowiem wykształcenie najniższe, tzn. maksymalnie ukończoną szkołę podstawową. Najlepiej wyedukowani byli członkowie PPS. Owa tendencja dotyczyła zarówno ziem nowych, jak i dawnych. Kolejnym czynnikiem wpływającym na postawy autorytarne było pochodzenie środowiskowe i terytorialne. Robotnicy wywodzący się ze wsi i małych miasteczek o wiele częściej wstępowali do PPR. Z kolei do PPS chętniej wstępowali mieszkańcy większych miast. Także członkowie partii socjalistycznej legitymowali się dłuższym stażem pracy, bo sięgającym jeszcze czasów przedwojennych. Oznaczało to, iż dominująca grupa robotników, określona przez Chumińskiego jako autorytarno-nieproduktywna, była zdominowana przez członków PPR. To ona skupiała pochodzących ze wsi, kiepsko wyedukowanych robotników. Natomiast ci, którzy legitymowali się wyższym, czyli ponadpodstawowym wykształceniem, a jednocześnie należeli do PPR, zakwalifi kowani zostali do grupy mobilno-oportunistycznej. Co ciekawe i ważne, należący do tego samego segmentu członkowie PPS byli gorzej wykształceni niż członkowie PPR. Ważną konstatacją jest tutaj stwierdzenie, iż o ile różnice między członkami PPS a PPR i bezpartyjnymi były ogromne, o tyle różnice pomiędzy robotnikami należącymi do PPR a bezpartyjnymi już nie. Oznacza to, iż partia komunistyczna miała potencjalnie znaczną bazę społeczną, „cechy bowiem społeczno-demografi czne
większości robotników sprzyjały poparciu ugrupowań antydemokratycznych i populistycznych" (s. 181). Poparcie to nie wynikało jednak z przyjęcia ideologii komunistycznej, identyfi kacji z programem PPR czy też traktowaniem partii jako reprezentanta interesów materialnych i politycznych robotników. Decydujące miały być „pewne predyspozycje psychologiczne", a mówiąc inaczej – o akcesie do PPR decydowało duże nasilenie postaw autorytarnych.
Co zmieniło się po powstaniu PZPR? Przede wszystkim zmieniły się zasady werbunku do partii. Zerwano z „łapichłopstwem", przeprowadzono czystkę w szeregach partyjnych. W jej wyniku w ciągu bez mała czterech lat wykluczono z partii niemal 150 tys. osób, a z list skreślono dalsze 95 tys. W sumie, do końca 1956 r. wydalono i skreślono łącznie 364 tys. Oprócz czystek, sposobem na utrzymanie „czystości" szeregów partyjnych było zaostrzenie zasad przyjmowania do PZPR. Nic zatem dziwnego, iż spadło upartyjnienie społeczeństwa polskiego: z 6% w 1948 r. przez 4,3% w 1953 do 4,9% w 1956. Jednak jeśli przeanalizujemy liczebność członków partii wśród robotników przemysłowych, okaże się, iż spadek był o wiele większy – w lipcu 1948 r. bowiem członkowie PPR i PPS stanowili łącznie 36,5%, zaś już we wrześniu 1953 r. do PZPR należało jedynie 16,3%, a w grudniu 1955 r. 15%. PZPR stawała się powoli typową partią władzy w państwie nomenklaturowym. Jakimi zatem cechami społecznymi i demografi cznymi charakteryzowali się członkowie PZPR? Chumiński wyróżnił trzy grupy: osoby, które przed 1948 r. należały do PPR; osoby należące do PPS; oraz osoby, które wstąpiły do partii między rokiem 1949 a 1956. Najliczniejszą grupę stanowili robotnicy z grupy trzeciej (46,5%). Oni też okazali się być lepiej wykształceni niż byli pepeerowcy, ale gorzej niż pepeesowcy. Zmiana nastąpiła także w pochodzeniu środowiskowym: liczba osób pochodzących ze wsi, które wstąpiły do PZPR w latach 1949–1956, była niższa niż bezpartyjnych, którzy rozpoczęli pracę w przemyśle w tym samym czasie. Chumiński kładzie to na karb losów wsi w pierwszej dekadzie Polski Ludowej.
Jakie motywy skłaniały robotników do wstępowania w szeregi PZPR? Chumiński nie pozostawia złudzeń: dla byłych członków PPS, którzy w PZPR stanowili elitę jej członków pod względem cech społecznych i demografi cznych był to sposób na przetrwanie w stalinowskiej rzeczywistości (Chumiński pisze o „wyborze egzystencjalnym"). Byli to robotnicy, którzy stanowili większość segmentu proletariacko-produktywnego. Rozterek tej grupy nie mieli byli członkowie PPR, stanowiący podstawę grupy autorytarno-nieproduktywnej. W ich przypadku o przynależności decydowały: ograniczona perspektywa poznawcza i autorytarna uległość. Natomiast osoby, które w latach 1949–1956 wstąpiły do PZPR, zaliczały się do segmentu mobilno-oportunistycznego: to tam znaleźć można m.in. ludzi, którzy wpadli w pułapkę ideologii.
Porównując PPR i PZPR, Chumiński zauważa kilka ważnych różnic: w PZPR zmniejszył się odsetek robotników, których zaliczyć można było do segmentu pierwszego (z 80 na 70%) – jednak głównym powodem był tutaj fakt rekrutacji byłych członków PPS; zmniejszenie się liczby kobiet na rzecz lepiej wykształconych mężczyzn oraz zwiększenie się udziału robotników,
których zakwalifi kować można było do grupy mobilno-oportunistycznej. Tak więc, pomimo iż trzon partii pozostawał nadal autorytarno-nieproduktywny, to powoli rósł odsetek robotników o wyższych kwalifi kacjach zawodowych oraz o lepszym wykształceniu.
Podobnie jest z hipotezą drugą. Taki a nie inny skład środowiska robotniczego decydował o sposobach obrony interesów robotniczych. Rozbicie środowisk robotniczych zarówno w czasie wojny, jak i przez działania nowej władzy komunistycznej poprzez napływ do nich ogromnej liczby nowych pracowników sprawił, iż w praktyce niemożliwe stały się działania wymagające organizacji i solidarności. Robotnicy o wysokim stopniu autorytaryzmu, a więc według Chumińskiego liczebnie dominujący w całym środowisku, nie byli w stanie przekształcić się w grupę interesu. Dominującą formą protestu było zatem porzucanie pracy. Z kolei w tych regionach kraju, w których udało się zachować ciągłość załóg robotniczych, czyli występowali robotnicy zakwalifi kowani do grupy proletariacko-produktywnej, działania zbiorowe w obronie własnych interesów były możliwe. Potwierdziły się zatem ustalenia dokonane przez Padraica Kenneya 3 . Główną przyczyną niezadowolenia wyrażanego przez robotników były złe warunki materialne i związane z tym warunki bytowe. Bardzo ciekawe są tutaj dokonane przez Chumińskiego analizy budżetów, cen i płac i ich porównanie z sytuacją przedwojenną. Pokazuje to ogromny paradoks sytuacji robotników. Z jednej strony mieli stanowić podstawę trwania państwa opartego na sojuszu robotniczo-chłopskim pod przewodem bohaterskiej klasy robotniczej, posiłkując się preambułą z konstytucji PRL. Z drugiej – z powodu traktowania przez rządzących byli grupą najbardziej upośledzoną, zarówno pod względem warunków pracy, jaki i płacy.
Mimo pewnych ruchów wewnątrz poszczególnych grup nadal wśród robotników przemysłowych dominowała kategoria pierwsza. Oznaczało to, iż reżim komunistyczny mógł liczyć na relatywnie duże poparcie. Potwierdziła się zatem stawiana przez Chumińskiego hipoteza pierwsza.
Dyskusyjna jest natomiast hipoteza trzecia, w świetle której nieefektywność systemu gospodarczego oraz pogłębianie się zjawisk patologicznych było wynikiem dominacji w strukturze grupy robotniczej kategorii autorytarno-nieproduktywnej. Sam Chumiński przyznaje zresztą, iż za nieefektywność odpowiadał przede wszystkim przyjęty system gospodarczy. Tutaj odpowiedź z całą pewnością nie jest jednoznaczna.
Książka Jędrzeja Chumińskiego skłania do refl eksji, ale jednocześnie rodzi wiele pytań. Nad kilkoma z nich warto się zastanowić. Po pierwsze: pytanie o motywy wstępowania do PPR/PZPR. Chumiński pisze wprost, iż przypadki rzeczywistego zauroczenia ideologią komunistyczną pośród robotników przemysłowych były sporadyczne i biorąc pod uwagę liczebność grupy, „statystycznie nieistotne". Innymi słowy, wyklucza ze swojej analizy osoby, które z przyczyn ideologicznych opowiedziały się po stronie nowej władzy. Oczywiście,
3 P. Kenney, Budowanie Polski Ludowej. Robotnicy a komuniści 1945–1950, Warszawa 2015.
możemy dyskutować nad liczebnością tej grupy (czy był to procent czy może promil?), ale wydaje się, że nie do końca uprawnionym jest ich zupełny brak w tekście. Niestety, przyjęta metoda badawcza sprawia, iż takie przypadki gdzieś umykają i narracja siłą rzeczy nie jest tak zniuansowana, jak powinna być. Podobny zarzut można postawić niemal całkowitemu brakowi w analizie różnic kulturowo-regionalnych i ich wpływu na postawy robotników, choć należy zaznaczyć, iż jest to zarzut bardziej do źródeł.
Bardzo interesujące byłoby spojrzenie na dalsze losy robotników zakwalifi kowanych do poszczególnych kategorii. Czy były awanse robotników wewnątrz konkretnych grup, a jeśli tak, to jak wyglądały? Zmieniał się przecież, związany z rozwojem szkolnictwa, poziom wykształcenia i odsetek robotników najsłabiej wykształconych musiał się zmniejszać. Jaki to miało wpływ na kategoryzację? Czy zacierały się różnice? A może grupa robotników przemysłowych z czasem stawała się bardziej homogeniczna?
Kolejnym problemem jest sposób przedstawienia powojennej rekrutacji do pracy w przemyśle, która przybrała formę masową. Chumiński dość jednowymiarowo traktuje ją jako element przyjętego przez decydentów „ekstensywnego sowieckiego modelu industrializacji". Warto jednak spojrzeć na ów problem nieco szerzej. Czesław Bobrowski, pisząc o okresie planu trzyletniego, twierdził, iż „polityka otwartych bram fabrycznych" miała na celu uchronienie kraju przed jawnym bezrobociem i umożliwienie ludziom powracającym do kraju po zawierusze wojennej „przystosować się do nowych warunków życia i pracy". Dla Bobrowskiego, który w okresie międzywojennym pracował w Ministerstwie Rolnictwa i spotkał się kwestią przeludnienia wsi, było to szczególnie istotne. Co ważne, przyznaje on jednocześnie: „położyliśmy w ten sposób fundamenty pod przyszłe przerosty zatrudnienia. Oto jak długa jest historia przerostów zatrudnienia, z tą tylko różnicą, że początkowo były one zjawiskiem nieszkodliwym gospodarczo, a nawet użytecznym społecznie. Potem przyszedł plan 6-letni (lata 1950–1955) i sytuacja zaczęła się zmieniać" 4 .
Wszystkie te pytania i wątpliwości nie wpływają na zasadniczą, bardzo wysoką ocenę książki Jędrzeja Chumińskiego. Powtórzyć należy podstawowe jej zalety: bardzo interesująca i nowatorska na gruncie polskim, choć niepozbawiona słabości, metoda badawcza, imponująca baza źródłowa oraz precyzyjna narracja. Wszystko to sprawia, iż omawiana praca powinna stanowić bardzo ważny punkt odniesienia w przyszłych badaniach nad losami robotników nie tylko okresu PRL.
Hubert Wilk
4 Cz. Bobrowski, Dziedzictwo przeszłości: 1945–1980, w: Pamięci Edwarda Lipińskiego. Szkice ekonomiczne, red. E. Domańska, Warszawa 1991, s. 155. | <urn:uuid:519c965a-b404-45f4-adcf-c1455645b00c> | finepdfs | 1.349609 | CC-MAIN-2025-05 | http://rdsg-ihpan.edu.pl/images/RDSG_pdfy/2016_76/19_WilkRecenzje.pdf | 2025-01-16T15:10:29+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2025-05/segments/1736703362307.18/warc/CC-MAIN-20250116135418-20250116165418-00315.warc.gz | 28,275,203 | 0.999955 | 0.999963 | 0.999963 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
3068,
6359,
9494,
12764,
15962,
19125,
22362,
25418,
28137
] | 2 | 2 |
Gminny Program Opieki nad Zabytkami Gminy Skrzyszów na lata 2013 - 2016
1. Wprowadzenie
Obowiązek sporządzania gminnego programu opieki nad zabytkami wynika z art. 87 ust. 1 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o opiece nad zabytkami (Dz. U. z 2003 r. Nr 162 poz. 1568 z póź. zm.). Uwarunkowania prawne tworzenia tego dokumentu omówione zostały w Rozdz. 2.
Celem opracowania jest określenie zasadniczych kierunków działań i zadań na rzecz ochrony i opieki nad zabytkami w granicach administracyjnych gminy Skrzyszów.
Dokument ten nie stanowi aktu prawa miejscowego, lecz określa uwarunkowania i formułuje politykę w zakresie działań związanych z inicjowaniem, wspieraniem oraz
koordynowaniem prac z dziedziny ochrony zabytków i krajobrazu kulturowego, a także upowszechniania i promowania dziedzictwa kulturowego gminy.
Podstawą dla formułowania polityki w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego jest rozpoznanie zasobów dziedzictwa materialnego (tu bazą jest gminna ewidencja zabytków) oraz niematerialnego. Dla gminy Skrzyszów w 2012 r. ustalono w porozumieniu z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków listę obiektów przyjętych do gminnej ewidencji zabytków.
Gmina Skrzyszów położona jest w województwie małopolskim, w powiecie tarnowskim w odległości 6 km od Tarnowa. Od zachodu graniczy z gminą Tarnów, Miastem Tarnów od zachodu i północy, od wschodu z gminami Czarna i Pilzno, od południa z gminami Tychów i Ryglice. Obszar gminy zajmuje powierzchnię 86,78 km² i położony jest nad potokiem Wątok, na pograniczu 2 mezoregionów: Płaskowyżu Tarnowskiego i Pogórza Ciężkowickiego. Płaskowyż Tarnowski należy do makroregionu Kotliny Sandomierskiej, podprowincji Podkarpacie Północne, natomiast Pogórze Ciężkowickie do makroregionu Pogórza Środkowobeskidzkiego i podprowincji Zewnętrzne Karpaty Zachodnie.\(^1\)
Gminę tworzy pięć sołectw: Skrzyszów, Szynwałd, Pogórska Wola, Łękawica i Ładna. Główne powiązanie komunikacyjne stanowi droga krajowa nr 4.
2. Uwarunkowania prawne tworzenia programu opieki nad zabytkami
Ochrona zabytków i opieka nad zabytkami należy, zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 9 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 r. Nr 142 poz. 1591 z póź. zm.) do zadań własnych gminy.
Ustawa z dnia 23 lipca 2003 r. o opiece nad zabytkami i ochronie zabytków (Dz. U. z 2003 r. Nr 162 poz. 1568 z póź. zm.) nakłada na lokalne organy samorządowe obowiązek:
- uwzględniania ochrony zabytków i opieki nad zabytkami przy sporządzaniu i aktualizacji strategii rozwoju gmin, studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gmin oraz miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego gmin oraz miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, decyzji o warunkach zabudowy,
- prowadzenie gminnej ewidencji zabytków w postaci zbioru kart adresowych zabytków nieruchomości z terenu gminy, objętych wojewódzką ewidencją zabytków,
- sporządzania gminnego programu opieki nad zabytkami.
Wymieniona wyżej ustawa definiuje pojęcia ochrony i opieki nad zabytkami w sposób następujący:
- ochrona zabytków polega na podejmowaniu przez organy administracji publicznej działań mających na celu zapewnienie warunków prawnych, organizacyjnych i finansowych umożliwiających trwale zachowanie zabytków oraz ich zagospodarowanie i utrzymanie, zapobieganie zagrożeniom mogąącym powodować uszczerbek dla wartości zabytków, udaremniwanie niszczenia i niewłaściwego korzystania z zabytków, przeciwdziałania kradzieży, zaginięciu lub nielegalnemu wywozowi zabytków za
\(^1\) J. Kondracki, *Geografia regionalna Polski*, Warszawa 2012.
granicę, kontrole stanu zachowania i przeznaczenia zabytków, uwzględnianie zadań ochronnych w planowaniu przestrzennym oraz przy kształtowaniu środowiska,
• opieka nad zabytkiem sprawowana jest przez jego właściciela lub posiadacza i polega na zapewnieniu warunków naukowego badania i dokumentowania zabytku, prowadzenia prac konserwatorskich i robót budowlanych przy zabytku; zabezpieczenia i utrzymania zabytku i jego otoczenia w jak najlepszym stanie; korzystania z zabytku w sposób zapewniający trwałe zachowanie jego wartości; popularyzowania i upowszechniania wiedzy o zabytku oraz o jego znaczeniu dla historii kultury.
Przygotowanie i realizacja programu opieki nad zabytkami należy do ustawowych instrumentów samorządu, określonych w art. 87 Ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o opiece nad zabytkami i ochronie zabytków (Dz. U. z 2003 r. Nr 162 poz. 1568 z póź. zm.), w której określone zostały cele sporządzania programu opieki nad zabytkami oraz tryb jego sporządzania.
Zgodnie z art. 87 ust. 1 w/w ustawy, wójt (burmistrz, prezydent miasta) sporządza na okres 4 lat, gminny program opieki nad zabytkami.
Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami definiuje w art. 87 ust. 2 następujące cele programu opieki nad zabytkami:
• włączenie problemu ochrony zabytków do systemu zadań strategicznych (wojewódzkich, powiatowych, gminnych) wynikających z koncepcji przestrzennego zagospodarowania kraju,
• uwzględnienie uwarunkowań ochrony zabytków, w tym krajobrazu kulturowego i dziedzictwa archeologicznego, łącznie z uwarunkowaniami ochrony przyrody i równowagi ekologicznej,
• zahamowanie procesów degradacji zabytków i doprowadzenia do poprawy stanu ich zachowania,
• wyeksponowanie poszczególnych zabytków oraz walorów krajobrazu kulturowego,
• podejmowanie działań zwiększających atrakcyjność zabytków dla potrzeb społecznych, turystycznych i edukacyjnych,
• wspieranie inicjatyw sprzyjających wzrostowi środków finansowych na opiekę nad zabytkami,
• określenie warunków współpracy z właścicielami zabytków, eliminujących sytuacje konfliktowe związane z wykorzystaniem zabytków,
• podejmowanie przedsięwzięć umożliwiających tworzenie miejsc pracy związanych z opieką nad zabytkami.
Program opieki nad zabytkami przyjmuje Rada Gminy, po uzyskaniu opinii Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków (w przypadku gminy Skrzyszów - WUOZ w Krakowie delegatura w Tarnowie).
3. Uwarunkowania zewnętrzne ochrony dziedzictwa kulturowego
3.1 Strategiczne cele polityki państwa w zakresie ochrony zabytków i opieki nad zabytkami
Strategia rozwoju kraju 2007 - 2015\(^2\) podejmuje problematkę zasobów dziedzictwa kulturowego, zarówno w uwarunkowaniach i przesłankach rozwoju kraju, jak i w celach i priorytetach. W dokumencie tym podkreślony został fakt posiadania przez Polskę bogatych zasobów dziedzictwa kulturowego, które są jednym z elementów wpływających na korzystny wizerunek kraju w Europie i na świecie oraz atutem w procesie definiowania miejsca i pozycji Polski w Unii Europejskiej. Stwierdzono w nim również, że walory naszych zabytków znacznie podnoszą atrakcyjność turystyczną kraju. Wśród określonych w Priorytecie 2 – poprawa stanu infrastruktury technicznej i społecznej – kierunków działań w zakresie infrastruktury kultury, turystyki i sportu przewiduje się rozwijanie działań nakierowanych na ochronę i rewitalizację materialnego dziedzictwa kulturowego poprzez renowację, konserwację, adaptacje obiektów zabytkowych dla celów kulturalnych i turystycznych, a także wdrożenie systemu monitoringu i zabezpieczeń tych obiektów. Działania te mają dotyczyć również obiektów kultu religijnego. Bezpośrednia dostępność do obiektów kultury powinna iść w parze z tworzeniem przestrzeni wirtualnego dostępu do polskich zasobów kulturowych, co będzie możliwe dzięki propagowaniu w sieci internetowej informacji o ofertach turystycznych i edukacji kulturowej.
Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030\(^3\) stanowiąca najważniejszy krajowy dokument strategiczny dotyczący zagospodarowania przestrzennego określa m.in. politykę w zakresie dziedzictwa kulturowego. W dokumencie tym określone zostały następujące cele polityki przestrzennej oraz zalecane działania odnoszące się do dziedzictwa kulturowego Polski:
- rewitalizacja historycznych i zabytkowych obiektów w celu wzmocnienia i wyeksponowania ich funkcji,
- zabezpieczenie możliwości dalszego rozwoju społeczno-gospodarczego w oparciu o zachowanie w dobrym stanie zasobów naturalnych, kulturowych i lokalnych walorów środowiska,
- zachowanie dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego, w tym najcenniejszych fragmentów przestrzeni przyrodniczej, w procesie trwałego rozwoju społeczno-gospodarczego przy aktywnym udziale społeczności lokalnych,
- rozpoznanie i zachowanie charakterystycznych krajobrazów przyrodniczych i historycznych i związanych z nimi elementów symbolicznych o charakterze dóbr materialnych lub stanowiących część niematerialną dziedzictwa kultury oraz rozwój współczesnych krajobrazów kulturowych,
- ochrona i wykorzystanie dla celów rozwojowych potencjału przyrodniczego, krajobrazowego i kulturowego warunkiem rozwoju obszarów wiejskich oraz zyskaniu dodatkowych źródeł dochodu poza rolnictwem
- osiąganie specjalizacji dzięki wykorzystaniu dziedzictwa kulturowego, zasobów przyrodniczych i krajobrazowych, szansą dla rozwoju wielu obszarów wiejskich,
- poprawa stanu budynków mieszkalnych i budynków użyteczności publicznej, ochrona dziedzictwa kulturowego, zapewnienie wysokiej jakości przestrzeni publicznych,
---
\(^2\) Strategia rozwoju kraju 2007 – 2015, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Warszawa listopad 2006.
\(^3\) Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030, przyjęta przez Radę Ministrów 13 grudnia 2011 r., Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Warszawa 2012.
poprawa transportu publicznego, itp. powinny zapewniać kompleksowe lokalne programy rewitalizacji,
- określenie w oparciu o jednolitą metodologię równorzędnych wartości przyrodniczych, krajobrazowych i zabytkowych obiektów kultury materialnej w celu stworzenia warunków do prowadzenia aktywnej polityki konserwatorskiej i promocyjnej w stosunku do tych zasobów, obejmującej określenie przestrzeni i obiektów poddanych ochronie lub wskazanych do ochrony na podstawie list obiektów i obszarów oraz prowadzenia monitoringu zachowania zasobów.
**Narodowa strategia rozwoju kultury na lata 2004 – 2013**\(^4\) formułuje jako cel strategiczny zrównoważenie rozwoju kultury w regionach, w ramach którego jednym z celów szczegółowych określa zachowanie dziedzictwa kulturowego i aktywną ochronę zabytków. Instrumentami realizacji strategii mają być m.in. Narodowe Programy Kultury, wśród których znajduje się Narodowy Program Kultury - „Ochrona zabytków i dziedzictwa kulturowego”. Celem tego programu jest poprawa stanu i dostępności zabytków poprzez:
- tworzenie warunków instytucjonalnych, prawnych i organizacyjnych w sferze ochrony zabytków,
- kompleksową rewaloryzację zabytków i ich adaptację na cele społeczne,
- zwiększenie roli zabytków w rozwoju turystyki i przedsiębiorczości,
- tworzenie zintegrowanych narodowych produktów turystycznych,
- promocję polskiego dziedzictwa kulturowego w Polsce i za granicą,
- wzmocnienie zasobów ludzkich w sferze ochrony zabytków,
- podnoszenie świadomości społecznej dotyczącej dziedzictwa kulturowego,
- zabezpieczanie zabytków i archiwaliów przed nielegalnym wywozem za granicę.
Priorytetem I działania Narodowego programu kultury „Ochrona zabytków i dziedzictwa kulturowego” jest aktywne zarządzanie zasobem stanowiącym materialne dziedzictwo kulturowe. Działania realizowane w ramach niniejszego priorytetu mają na celu materialną poprawę stanu zabytków, ich adaptację i rewitalizację oraz zwiększenie ich dostępności dla mieszkańców, turystów i inwestorów. Realizacja zadań ma pozwolić na zwiększenie atrakcyjności regionów, a także wykorzystanie przez nie potencjału zewnętrznego z posiadanym dziedzictwem kulturowym.
Priorytetem II jest edukacja i administracja na rzecz ochrony i zachowania dziedzictwa kulturowego. Działania realizowane w ramach tego priorytetu to rozwój zasobów ludzkich oraz podnoszenie tożsamości społecznej w sferze ochrony dziedzictwa kulturowego oraz ochrona i zachowanie dziedzictwa kulturowego przed nielegalnym wwozem, wywozem i przewozem przez granice.
W **Uzupełnieniu narodowej strategii rozwoju kultury na lata 2004 – 2020**\(^5\) przewidziano wśród instrumentów wdrożenia m. in. programy operacyjne. Należą do nich m.in.: „Dziedzictwo kulturowe” – realizowany w ramach dwóch komplementarnych priorytetów: rewaloryzacja zabytków nieruchomych oraz rozwój kolekcji muzealnych. Podstawowym celem pierwszego priorytetu jest poprawa stanu zachowania zabytków, zwiększenie narodowego zasobu dziedzictwa kulturowego, kompleksowa rewaloryzacja zabytków, zwiększenie roli zabytków
---
\(^4\) Narodowa strategia rozwoju kultury na lata 2004 – 2013, Ministerstwo Kultury.
\(^5\) Uzupełnienie narodowej strategii rozwoju kultury na lata 2004 – 2020, Ministerstwo Kultury, Warszawa 2005.
w rozwoju turystyki, poprawa warunków instytucjonalnych, prawnych i organizacyjnych w zakresie ochrony zabytków i ich dokumentacji, wreszcie zabezpieczenia zabytków, muzealiów i archiwaliów przed skutkami klęsk żywiołowych, kradzieżami i nielegalnym wywozem za granicę oraz na wypadek sytuacji kryzysowych i konfliktu zbrojnego. Priorytet drugi koncentruje się natomiast na zadaniach związanych z zakupami dzieł sztuki i kolekcji dla instytucji muzealnych.
• „Edukacja kulturalna i upowszechnianie kultury” – głównym celem programu jest podnoszenie kompetencji kulturalnych społeczeństwa, przygotowanie dzieci i młodzieży do aktywnego uczestnictwa w kulturze, tworzenie warunków do rozwijania aktywności twórczej, wzbogacenie oferty kulturalnej kierowanej do szerokiego grona odbiorców, zachowanie tradycji i przekazu ludowego dziedzictwa kulturowego, a także podnoszenie kwalifikacji i doskonalenie zawodowe osób działających w sferze upowszechniania kultury. Dla realizacji celu przewidziane zostały m.in. zadania z zakresu ochrony i rozwoju specyficznych dla regionów inicjatyw kulturalnych, szczególnie z zakresu kultury ludowej.
• „Obserwatorium kultury” – celem programu jest stworzenie platformy wymiany poglądów i wiedzy oraz dyskusji na temat problemów i uwarunkowań rozwoju kultury. Dla realizacji celu przewidziane zostały m.in. zadania z zakresu realizacji prac badawczych i dokumentacyjnych oraz analiz dotyczących uczestnictwa w kulturze, ochrony i zachowania dziedzictwa kulturowego oraz tradycji regionalnych, rynku pracy w kulturze, finansowania kultury, zarządzania kulturą, systemów informacji o kulturze, statystyki kultury.
• „Promesa Ministra Kultury” – celem jest zwiększenie efektywności wykorzystania środków europejskich na rzecz rozwoju kultury. Program polega na dofinansowaniu przez Ministra Kultury wkładu krajowego do wybranych projektów kulturalnych, realizowanych ze środków europejskich.
• „Rozwój inicjatyw lokalnych” – celem programu jest wyrównywanie różnic w dostępie do kultury, pobudzanie inicjatyw lokalnych oraz stwarzanie na poziomie lokalnym warunków do rozwoju twórczości.
W tezach do Krajowego programu ochrony zabytków i opieki nad zabytkami wyznaczone zostały następujące cele działań:
1) W zakresie uwarunkowań ochrony i opieki nad zabytkami:
• Pełna ocena stanu krajowego zasobu zabytków nieruchomych. Określenie kategorii i stopnia zagrożeń.
• Pełna ocena stanu krajowego zasobu zabytków ruchomych. Określenie kategorii i stopnia zagrożeń.
• Pełna ocena stanu krajowego zasobu dziedzictwa archeologicznego. Określenie kategorii i stopnia zagrożeń oraz wyznaczenie stref o szczególnym zagrożeniu dla zabytków archeologicznych.
• Objęcie skuteczną i zorganizowaną ochroną przynajmniej najcenniejszych zabytków techniki.
• Pełna ocena stanu krajowego zasobu pomników historii i obiektów wpisanych na listę światowego dziedzictwa. Określenie kategorii i stopnia zagrożeń.
• Ocena stanu służb i możliwości wypełniania całokształtu zadań związanych z ochroną i opieką nad zabytkami.
• Ocena stanu i stopnia objęcia opieką zabytków w poszczególnych kategoriach. Doskonalenie i rozwijanie oraz podnoszenie efektywności i skuteczności instytucjonalnej i społecznej ochrony i opieki nad zabytkami.
• Udoskonalenie warunków prawnych, organizacyjnych i finansowych w zakresie ochrony i opieki nad dziedzictwem kulturowym i zabytkami.
2) W zakresie działań o charakterze systemowym:
• Powiązanie ochrony zabytków z polityką ekologiczną, ochroną przyrody, architektoniczną i przestrzenną, celną i polityką bezpieczeństwa państwa. Realizacja powszechnych tendencji europejskich i światowych do rozszerzenia pola ochrony na całe dziedzictwo kulturowe obejmujące i dobra kultury i natury (Word Cultural Heritage).
• Przygotowanie strategii ochrony dziedzictwa kulturowego wytyczającej główne założenia koncepcji ochrony w Polsce. Wprowadzenie jej do polityk sektorowych we wszystkich dziedzinach i na wszystkich poziomach zarządzania i gospodarowania.
3) W zakresie systemu finansowania:
• Stworzenie sprawnego systemu finansowania ochrony i opieki konserwatorskiej
4) W zakresie dokumentowania, monitorowania i standaryzacji metod działania:
• Tworzenie systemu i stale aktualizowanych elektronicznych baz informacji o zasobach i stanie zabytków w Polsce i ich dokumentacji. Stworzenie warunków do realizacji ustawowego obowiązku dokumentowania wszystkich prac, przy wszystkich grupach i typach obiektów zabytkowych.
• Gromadzenie stale aktualizowanej wiedzy o stanie zachowania, postępach i wynikach prac konserwatorskich i restauratorskich, zagrożeniach, prawidłowości zarządzania i bezpieczeństwie użytkowania obiektów zabytkowych oraz o innych formach ochrony dziedzictwa.
• Wypracowanie i wprowadzenie szczegółowych zasad ochrony dziedzictwa w planach zagospodarowania przestrzennego. Wypracowanie standardów zagospodarowania i estetyki zabytkowych przestrzeni publicznych.
5) W zakresie kształcenia i edukacji:
• Utrzymanie i doskonalenie dotychczas wypracowanego systemu kształcenia w dziedzinie konserwacji i ochrony. Zorganizowanie systemu podnoszenia kwalifikacji w każdej grupie zawodowej pracującej na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego.
• Kształcenie społeczeństwa w duchu poszanowania dla autentyzmu oraz wartości materialnych i niematerialnych wspólnego, wielokulturowego dziedzictwa. Budowanie klimatu społecznego zrozumienia i akceptacji dla idei ochrony i dawności zabytków odczytywanych jako źródło tożsamości, wiedzy i dumy z przeszłości, tradycji, wiedzy o sposobie życia i pracy przodków.
• Upowszechnianie wśród właścicieli i użytkowników obiektów zabytkowych znajomości zasad konserwatorskich, zasad etyki i profilaktyki konserwatorskiej. Tworzenie mechanizmów ekonomicznych sprzyjających prawidłowemu traktowaniu obiektów zabytkowych.
6) W zakresie współpracy międzynarodowej:
• Wzmocnienie obecności Polski w światowym i europejskim środowisku działającym na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i promocja polskich osiągnięć w tej dziedzinie.
• Oparcie działań na pojęciu wspólnego dziedzictwa kultury ludzkości. Troska o ochronę polskiego dziedzictwa kulturowego za granicą.
3.2 Polityka w zakresie ochrony i opieki nad zabytkami w dokumentach szczebla wojewódzkiego
Strategia rozwoju województwa małopolskiego na lata 2011 – 2020\(^6\) wskazuje, że unikalny charakter zasobów kultury oraz bogactwo krajobrazu kulturowego i przyrodniczego wymagają zmiany sposobu myślenia o kulturze i dziedzictwie regionalnym – w kontekście strategii gospodarczego rozwoju regionu. Nowe postrzeganie tych potencjałów powinno prowadzić do przypisania im roli ważnych czynników rozwoju społeczno-ekonomicznego, kreujących znaczną część regionalnego PKB w sferze usług i produkcji oraz generujących dodatkowe zatrudnienie. Dziedzictwo regionalne odnoszone do wyjątkowego potencjału kultury, historii i tożsamości regionalnej, ale również walorów przyrodniczych – powinno być traktowane jako podstawowy element regionalnej szansy, warunkujący rozwój działalności opartej na przemysłach czasu wolnego.
We wskazanym w strategii obszarze Dziedzictwo i przemysły czasu wolnego wyznaczony został cel strategiczny: *Wysoka atrakcyjność Małopolski w obszarze przemysłów czasu wolnego dzięki wykorzystaniu potencjału dziedzictwa regionalnego i kultury*. Wśród kierunków polityki rozwoju wskazanych dla tego celu strategicznego znajduje się Ochrona małopolskiej przestrzeni kulturowej. Strategia postępowania dla tego kierunku oparta ma być na przejściu od pasywnej i biernej ochrony, polegającej głównie na działaniach konserwatorskich do efektywnego i racjonalnego zarządzania kulturą, zasobami dziedzictwa kulturowego oraz przyrodniczego. Konieczne jest zatem podejmowanie przedsięwzięć, których głównym celem będzie nie tylko kompleksowa ochrona i zachowanie zasobów dziedzictwa kulturowego, ale również generowanie impulsów do dalszego ich rozwoju. Tak rozumiane działania powinny stanowić podstawę nowoczesnego modelu zarządzania kulturą, która umożliwi pełne wykorzystanie walorów przyrodniczych i kulturowych Małopolski. W tym celu niezbędne jest wdrożenie mechanizmów włączających dziedzictwo kulturowe w obieg gospodarczy przy zachowaniu priorytetowej roli dziedzictwa regionalnego. Ponadto należy dążyć, przy jednoczesnym ekspozowaniu ich autentyzmu, do nadania zabytkom nowych funkcji poprzez określenie i upowszechnienie nowoczesnego modelu „użytkowania zabytków”. Model taki będzie łączył ich ochronę, zwiększenie dostępności, poszukiwanie nowych form opieki nad zabytkami, ale również tworzył sprzyjające warunki dla sektora przemysłów czasu wolnego.
Działania wskazane do podjęcia w zakresie opieki nad regionalnym dziedzictwem kulturowym i przyrodniczym oraz ochrony i kształtowania krajobrazu to:
1) kształtowanie zrównoważonego krajobrazu kulturowego,
2) poprawa stanu i sposobu użytkowania zabytków oraz przeciwdziałanie procesowi ich degradacji,
---
\(^6\) *Strategia rozwoju województwa małopolskiego na lata 2011 – 2020*, uchwała Nr XII/183/11 Sejmiku Województwa Małopolskiego z dnia 26 września 2011 r.
3) ochrona i kształtowanie zabudowy historycznej miast i miasteczek,
4) ochrona tradycyjnej zabudowy regionalnej i układów ruralistycznych,
5) powstrzymanie degradacji wartościowych krajobrazów kulturowych oraz dewastacji obiektów zabytkowych i ich otoczenia,
6) kompleksowa rewitalizacja obszarów zdegradowanych,
7) zachowanie i rewaloryzacja dziedzictwa kulturowego, w tym przywrócenie rzeczywistej wartości zniszczonym obiektom oraz ponowne określenie dla poszczególnych obiektów ich wartości zabytkowych, wskazanych do bezwzględnego zachowania,
8) utrzymanie wielokulturowego bogactwa oraz tożsamości lokalnej i regionalnej szczególnie poprzez wspieranie folkloru, tradycji i sztuki ludowej,
9) funkcjonalne zarządzanie kulturą i dziedzictwem kulturowym, w tym rozwój partnerstwa sektora publicznego, pozarządowego i prywatnego,
10) badanie i dokumentowanie regionalnego dziedzictwa kulturowego,
11) poprawa funkcjonowania instytucji opieki nad zabytkami,
12) wdrożenie mechanizmów włączających wartości dziedzictwa w obieg gospodarczy,
13) zapobieganie degradacji i ochrona zasobów dziedzictwa przyrodniczego regionu,
14) stworzenie systemu oraz procedur zarządzania dziedzictwem przyrodniczym,
15) zintegrowana ochrona krajobrazu kulturowego i środowiska przyrodniczego, szczególnie w zakresie wysokiego poziomu estetycznego otoczenia i ładu przestrzennego.
**Wojewódzki program opieki nad zabytkami w Małopolsce na lata 2010 – 2013**\(^7\) stawia dwa cele strategiczne: Ochronę regionalnej przestrzeni kulturowej oraz Zarządzanie regionalną przestrzenią kulturową. W ramach pierwszego celu strategicznego wyznaczone zostały dwa priorytety: **Historyczna ciągłość dziedzictwa kulturowego** oraz **Tożsamość regionalna i lokalna oraz bogactwo wielokulturowe**. W ramach drugiego celu strategicznego wyznaczone zostały trzy priorytety: **Aktywność społeczna i emocjonalne zaangażowanie w opiekę nad regionalnym dziedzictwem kulturowym**, **Funkcjonalne zarządzanie regionalnym dziedzictwem kulturowym** oraz **Ekonomiczne zorientowanie regionalnego dziedzictwa kulturowego – przemysły kultury i czasu wolnego**. Dla realizacji wymienionych priorytetów określone zostały następujące kierunki działań:
- Zachowanie autentyczności regionalnego dziedzictwa kulturowego,
- Zachowanie historycznej wielokulturowości regionu,
- Szerzenie świadomości autentycznych wartości kulturowych,
- Harmonijne łączenie walorów zabytków z ich współczesnymi funkcjami,
- Systemowa promocja regionalnego dziedzictwa kulturowego,
- Ochrona tradycji oraz produktów regionalnych i lokalnych,
- Integracja regionalna na podstawie idei sieci obszarów, miast i instytucji,
- Rozwój przemysłów czasu wolnego opartych na miejscowych tradycjach i autentyzmie lokalnego dziedzictwa kulturowego,
- Edukacja na rzecz dziedzictwa kulturowego (wczoraj – dziś – jutro),
- Budowanie silnej identyfikacji Małopolan z regionalnym dziedzictwem kulturowym,
---
\(^7\) Wojewódzki program opieki nad zabytkami w Małopolsce na lata 2010 – 2013, uchwała Nr LIV/843/10 Sejmiku Województwa Małopolskiego z dnia 8 listopada 2010 r.
• Rozwój partnerstwa sektora publicznego, pozarządowego i prywatnego,
• Stworzenie ponadlokalnej struktury koordynującej współpracę w obszarze dziedzictwa kulturowego,
• Kompleksowość opieki nad regionalnym dziedzictwem.
3.3 Dokumenty szczebla powiatowego
W Strategii Zrównoważonego Rozwoju Powiatu Tarnowskiego na lata 2011-2020\(^8\), wśród głównych celów znajduje się jeden związany z dziedzictwem kulturowym: *dbalność o spójność, atrakcyjność i dostępność oferty kulturalnej*. Strategia wśród mocnych stron wskazuje unikatowe i dobrze zachowane obiekty, wśród których za najcenniejsze wskazuje się drewniane kościoły oraz cmentarze z I wojny światowej.
Zabytki te powinny stać się bazą dla promocji powiatu, stwarzać możliwości do poznania i odkrycia ich. Dlatego też niezwykle ważne jest:
• podejmowanie działań wspierających organizację przedsięwzięć o charakterze kulturalnym i rozrywkowym,
• zwiększanie poziomu koordynacji pomiędzy poszczególnymi przedsięwzięciami mającymi miejsce na terenie powiatu.
Działania te mają na celu zwiększenie skuteczności i ulepszenie promocji Ziemi Tarnowskiej w skali subregionalnej oraz ponadlokalnej.
4. Uwarunkowania wewnętrzne ochrony dziedzictwa kulturowego
4.1 Dokumenty programowe gminy
Strategia Zrównoważonego Rozwoju Gminy Skrzyszów na lata 2007-2013\(^9\) wśród wskazanych kierunków rozwoju wyróżnia: rozwój turystyki, agroturystyki oraz promocja gminy, dla którego wyznaczono cel strategiczny: *Zachowanie dóbr kulturalnych gminy i odnowa wsi*. Cele operacyjne to:
• Renowacja i odnowa zabytków zlokalizowanych na terenie gminy.
• Zabezpieczenie zabytkowego kościoła w Skrzyszowie – kurtyna wodna, konserwacja, odciążenie ruchu poprzez wybudowanie drogi dla ciężkich samochodów.
• Zachowanie ciągłości kulturowej poprzez pielęgnowanie niematerialnego dziedzictwa kulturowego: tradycji, obrzędów, lokalnego folkloru.
• Odnowa centrów wsi: wykonanie parkingów, placów zabaw, chodników zakup ławek, urządzenie zieleni.
• Zachowanie lokalnego rzemiosła, sztuki.
• Stworzenie Zespołu Folklorystycznego na terenie gminy.
---
\(^8\) *Strategia Zrównoważonego Rozwoju Powiatu Tarnowskiego na lata 2011-2020*, uchwała Nr XIII.84.2011 Rady Powiatu Tarnowskiego z dnia 15 listopada 2011 r.
\(^9\) *Strategia Zrównoważonego Rozwoju Gminy Skrzyszów na lata 2007 - 2013*, uchwała Nr VI/46/07 Rady Gminy Skrzyszów z dnia 25 czerwca 2007 r.
• Utworzenie Muzeum Księdza Siemińskiego w Szynwaldzie.
• Ogrodzenie pomnika rozstrzelanych w czasie II wojny światowej w Pogórskiej Woli i uregulowanie drogi dojazdowej.
Władzom gminy szczególnie zależy na zabezpieczeniu i konserwacji zabytkowego kościoła w Skrzyszowie – wyposażenie go w kurtynę wodną, odciążenie ruchu, zwłaszcza samochodów ciężkich w pobliżu zabytku poprzez skierowanie go na drogę alternatywną, a także ogrodzenie pomnika rozstrzelanych w czasie II wojny światowej w Pogórskiej Woli.
Młodzież powinna czerpać z bogactwa tradycji, obrzędowości lokalnej, sztuki rzemieślniczej i kulinarnej, pielegrnować w sobie miłość do muzyki ludowej i okolicznej przyrody. Od ich zaangażowania i hierarchii wartości zależy przetrwanie kultury i historii obszaru. Mając to na uwadze Gmina postanowiła utworzyć Zespół Folklorystyczny oraz Muzeum Księdza Siemińskiego w Szynwaldzie – człowieka, który wniósł duży wkład w zachowanie miejscowej kultury. Pielegnowanie lokalnego folkloru ma integrować społeczność Gminy i pozwalać na zachowanie własnej tożsamości.
Sposobem na rozpowszechnienie wartości kulturalnych jest zachowanie lokalnego rzemiosła, sztuki. Nie należy zapominać o odnowie centrów wsi. Należy zadbać o walory estetyczne i zagospodarowanie przestrzeni wsi: wykonanie parkingów, placów zabaw, chodników, zakup małej architektury, urządzenie małej zieleni. Wszystko to wpłynąć mana poprawę jakości życia.
**Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy.**
W studium do wartościowych elementów środowiska kulturowego gminy, zaliczono zabytki ujęte w ewidencji, do których należą: chałupy, domy, stodoły, kapliczki, kaplice cmentarne, budynki użyteczności publicznej. Przeprowadzona w 2010 roku na potrzeby Studium inwentaryzacja obiektów zabytkowych wykazała zasadnicze zmiany w odniesieniu do istniejącej wcześniej ewidencji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. W toku prac inwentaryzacyjnych stwierdzono, że wiele obiektów zostało wyburzonych, a spośród zachowanych aż 8 zostało gruntownie przebudowanych, w wyniku czego utraciły one swój pierwotny charakter. Wśród obiektów, które uległy wyburzeniu, największe straty nastąpiły w zasobie budynków gospodarczych, domach i chalupach. Udział budynków inwentarskich, stajni i stóp w zasobie obiektów zabytkowych gminy zmniejszył się o połowę w odniesieniu do wcześniejszych zestawień.
Gmina Skrzyszów należy do gmin niewyróżniających się pod względem archeologicznym. Wynika to z małej atrakcyjności osadniczej tego terenu w przeszłości, związanej z występowaniem słabych gleb, szczególnie w części północnej. W studium wskazano, że na obszarze gminy znajduje się 75 stanowisk archeologicznych. Największą ich liczbę odnotowano w miejscowości Szynwald.
Jako najbardziej interesujące stanowiska, które wymagają badań weryfikacyjnych i sondażowych w Studium wskazane zostały:
---
10 **Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Skrzyszów**, uchwała Nr IX/93/11 Rady Gminy Skrzyszów z dnia 16 września 2011 r.
- nr 5 we wsi Szynwald – stanowisko o dużym znaczeniu – z 3 punktami osadniczymi, ślad osadnictwa z epoki kamienia, osada z XI – XIII w. wczesnego średniowiecza, osada z późnego średniowiecza,
- nr 3 we wsi Łękawica – stanowisko o średnim znaczeniu – z dwoma osadami, jedna z wczesnego średniowiecza i druga nowożytna,
- nr 1 we wsi Skrzyszów – stanowisko o średnim znaczeniu – ślad osadnictwa z epoki neolitu.
Pozostałe stanowiska zakwalifikowano jako stanowiska o małym znaczeniu.
Dla zachowania i ochrony dóbr kultury oraz kształtowania środowiska kulturowego ustalone zostały w Studium następujące zasady:
- zachowanie wartości zasobów dziedzictwa kulturowego decydujących o tożsamości kulturowej gminy,
- opracowanie Gminnego Programu Opieki nad Zabytkami stosownie do art. 87 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami,
- wyznaczenie strefy ochrony widokowej dla zabytkowego Kościoła parafialnego p.w. św. Stanisława w Skrzyszowie, wpisanego do rejestru zabytków nr A-127. W obrębie strefy proponuje się dopuszczenie budowy obiektów o rozdrobnionej bryle, w tym o szerokości elewacji do 15 m oraz wysokości – do 12 m,
- ustalenie w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego działań ochronnych dla obiektów ujętych w ewidencji WKZ,
- zachowanie cmentarzy stanowiących pomniki historii i kultury, decydujących o lokalnej tożsamości,
- ochrona stanowisk archeologicznych przed wprowadzeniem na nie zagospodarowania, które mogłoby spowodować degradację ich wartości naukowej i kulturowej,
- objęcie ochroną miejsc pamięci narodowej „pomników pamięci” w Pogórskiej Woli i w lesie Kruk oraz kapliczek o cechach zabytkowych wskazanych na Rysunku Studium,
- ochronę zespołów i obiektów zabytkowych w poszczególnych miejscowościach, a także zieleni, cieków wodnych i ukształtowania terenu,
- wyeksponowanie i promowanie występujących na obszarze gminy najcenniejszych obiektów architektury,
- utrzymywanie lub wspomaganie utrzymania w należytym stanie technicznym zabytkowych obiektów poprzez prowadzenie bieżących prac wg. tradycyjnej technologii,
- poprawa stanu zachowania obiektów zabytkowych figurujących w rejestrze i ewidencji zabytków metodami konserwatorskimi,
- remontowanie i utrzymanie przydrożnych krzyży, figur i kapliczek i innych obiektów malej architektury sakralnej, posiadających nierzadko starą metrykę, walory etnograficzne i krajobrazowe,
- określenie możliwości wykorzystania zachowanych obiektów zabytkowych, celem zahamowania procesu degradacji i zniszczenia oraz wskazanie możliwość alternatywnego ich wykorzystania, starając się utrzymać je w otaczającym otoczeniu w stanie „In situ”,
- wykorzystanie obiektów zabytkowych do promocji gminy m.in. poprzez organizację skansenu,
- wykluczenie działań powodujących degradację otoczenia zabytków,
- ochrona przed przekształceniami układów wsi, poprzez utrzymanie zasadniczych elementów rozplanowania, przy jednoczesnym dopuszczeniu ich rozwoju na zasadzie kontynuacji i uzupełnienia istniejących układów,
- wyznaczanie nowych terenów pod zabudowę w sposób kontynuujący i utrwalający ukształtowane historyczne układy przestrzenne,
- kreowanie nowych wartości z uwzględnieniem zasadniczych cech architektury stylowego budownictwa regionalnego (bryła, proporcje, kształt dachu, detal architektoniczny) przy realizacji nowej zabudowy,
- przeciwdziałanie dewaloryzacji krajobrazu kulturowego poprzez ochronę zabytków „In situ”, ochronę widokową, zapobieganie kolizyjnemu zainwestowaniu i wymianie zabudowy historycznej na nową o obcych formach,
- zachowanie istniejących osi widokowych na obiekty zabytkowe oraz wykluczenie przesłaniań ich nową zabudową i tworzenia nowych dominant,
- zachowanie terenów leśnych i terenów otwartych o wybitnych walorach krajobrazowych tj. elementów krajobrazu kulturowego – poprzez wykluczenie lokalizacji nowej zabudowy poza istniejącymi i proponowanymi terenami zespołów osadniczych,
- objęcie proponowaną formą ochrony krajobrazu kulturowego - Strefą Ochrony Konserwatorskiej (wg JARK-WAK) Skrzyszowa, Szynwałdu oraz części wsi Łękawica i Pogóriska Wola oraz przyjęcie działań ochronnych kontynuacji lub integracji.
Działania w zakresie ochrony środowiska kulturowego powinny być prowadzone w sposób dostosowany do typu, charakteru, walorów i znaczenia przedmiotu ochrony. W przypadku obiektów o najwyższych walorach zabytkowych, niezbędne jest utrzymanie stanu istniejącego, konserwacja, rewarylizacja oraz podporządkowanie wszelkich form zagospodarowania potrzebie ochrony zabytku, w tym także ochrony widoku na zabytek. Odnośnie zespołów osadniczych i kompozycji krajobrazowych posiadających walory kulturowe, należy dążyć do utrzymania wartościowych, tradycyjnych cech układu, zaś przy nowych działaniach inwestycyjnych, kierować się zasadą dopełnienia lub podporządkowania istniejącej kompozycji. W obszarach szczególnie cennych pod względem krajobrazowym, sposób zagospodarowania terenów powinien być zgodny z zasadą utrzymania stanu zachowania wartościowych elementów przyrodniczych i krajobrazowych, w razie potrzeby powinien być uczytelnieniem ich ekspozycji.
Ochrona poszczególnych obiektów zabytkowych o znaczeniu lokalnym powinna zmierzać do zachowania ich w dobrym stanie technicznym bez wprowadzania zmian zacierających walory zabytkowe.
Stanowiska archeologiczne należy objąć ochroną przed zniszczeniem. Realizację tej inwestycji powinno się traktować jako rozwiązanie warunkowe, możliwe do zastosowania wyłącznie w przypadku dokonania uzgodnień i spełnienia wymagań konserwatorskich.
Działania inwestycyjne dotyczące wszystkich ww. obszarów i obiektów posiadających walory kulturowe, powinny być uzgadniane z Służbą Ochrony Zabytków, a w uzasadnionych przypadkach także z Służbami Ochrony Środowiska
Dane dotyczące ilości i rodzaju zasobów kulturowych wskazanych w Studium są już częściowo nieaktualne.
**Plan zagospodarowania przestrzennego gminy**
Gmina Skrzyszów objęta jest jednym planem zagospodarowania przestrzennego. Został on przyjęty uchwałą Nr XX/195/05 Rady Gminy Skrzyszów z dnia 22 marca 2005 r. w sprawie
miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy Skrzyszów, a następnie zmieniony uchwałą Nr IX/94/11 Rady Gminy Skrzyszów z dnia 16 września 2011 r. w sprawie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy Skrzyszów. Ustalenia dotyczące ochrony dziedzictwa kulturowego zostały zapisane w §3 ust. 3: w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego i zabytków oraz dóbr kultury współczesnej ustala się następujące ogólne zasady:
1) W terenach oznaczonych na rysunkach planu symbolami: MN, MN.PG, TL, TL.PG, U, US, UKs, RM, RM.PG, I.RM.ZZ, RMZ, RMZ.PG:
a) zachować dbałość o utrzymanie form regionalnych, w tym: charakterystycznych podziałów, propozycji, gabarytów oraz układów kompozycyjnych poszukując dobrych wzorów w obiektach ujętych w ewidencji zabytków oraz innych materiałach historycznych;
b) zachować dbałość o utrzymanie charakterystycznego dla regionu detalu architektonicznego, w tym: zwieńczenie otworów okiennych i drzwiowych, ozdobne wykończenia narożników, itp., poszukując dobrych wzorów w obiektach ujętych w ewidencji zabytków oraz innych materiałach historycznych.
2) W terenach oznaczonych na rysunkach planu symbolami: MN, MN.PG, TL, TL.PG, U, US, UKs, RM, RM.PG, RMZ, RMZ.PG, PG.RMZ, ZR, ZR.ZZ realizacja ogrodzeń z materiałów pochodzenia naturalnego (drewno, miejscowy kamień, kuty metal, itp.).
3) Działania inwestycyjne, w tym prace ziemne, w granicach stanowisk archeologicznych realizować zgodnie z obowiązującymi przepisami szczegółowymi w zakresie ochrony dóbr kultury.
4) W terenach oznaczonych na rysunkach planu symbolami: MN, MN.PG, TL, TL.PG, U, US, UKs, RU, RM, RM.PG, I.RM.ZZ, RMZ, RMZ.PG, PG.RMZ, P, P.PG:
a) z uwagi na położenie w proponowanej strefie ochrony konserwatorskiej (SOK) w granicach administracyjnych miejscowości: Skrzyszów, Łękawica, Pogórská Wola, Szynwałd zachować dbałość o kontynuację miejscowych form architektonicznych, a w przypadku obiektów wpisanych do ewidencji zabytków zakaz remontu, przebudowy, rozbudowy i nadbudowy mogące zmienić proporcję i tradycyjną formę obiektów. Dopuszcza się remont, przebudowę, odbudowę, rozbudowę i nadbudowę zgodnie z przepisami szczegółowymi z zakresu ochrony zabytków;
b) z uwagi na położenie w proponowanej strefie ingerencji konserwatorskiej (SIK) w granicach administracyjnych miejscowości Ładna działalność inwestycyjną, w przypadku obiektów wpisanych do ewidencji zabytków, realizować zgodnie z przepisami szczegółowymi z zakresu ochrony zabytków.
5) W przypadku wszelkich działań inwestycyjnych związanych z obiektami ujętymi w ewidencji zabytków:
a) zachować sposób zagospodarowania działki pod względem funkcjonalnym i kompozycyjnym utrzymując usytuowanie budynku mieszkalnego i gospodarczego względem siebie jak i względem drogi (jeśli obiekt w pierzei) lub usytuowanie w naturalnym krajobrazie (jeśli obiekt w zabudowie rozproszonej);
b) zachować tradycyjną formę obiektów poprzez remonty bądź przebudowę istniejącej zabudowy jako odtworzenie formy w oparciu o inwentaryzację z zastosowaniem tradycyjnych materiałów budowlanych i wykończeniowych oraz detalu architektonicznego.
Plany odnowy Miejscowości gminy Skrzyszów
W latach 2008 – 2011 dla miejscowości Ładna, Łękawica, Pogóriska Wola, Skrzyszów i Szynwald zostały sporządzone plany odnowy miejscowości. Jako miejsca atrakcyjne, wskazane zostały w tych dokumentach: w miejscowości Łękawica - kościół parafialny p.w. św. Mikołaja z XIV wieku, dwór z 1930 r. i zabudowania podworskie; w miejscowości Szynwald - kościół parafialny wybudowany w stylu neogotyckim w latach 1910 – 1920, klasztor i kaplica Sióstr Służebniczek NMP oraz cmentarz parafialny założony w II połowie XIX w. W miejscowości Pogóriska Wola jako wartościowe pod względem architektonicznym wyróżnione zostały: kościół parafialny p.w. św. Józefa, resztki dawnego dworu, dzwonnica będąca pozostałością po dawnej lokalizacji kościoła parafialnego oraz cmentarz z okresu I Wojny Światowej. W Skrzyszowie jako ważne miejsca zabytkowe wskazane zostały: drewniany kościół parafialny p.w. św. Stanisława z 1517 roku oraz dwór z początku XIX wieku wybudowany w miejscu wcześniejszego – z XVII w. W Ładnej jako zasługujący na uwagę wskazany został kościół zbudowany w latach 1980 – 1992.
Analizy SWOT przeprowadzone na potrzeby planów odnowy wykazują wśród silnych stron przede wszystkim bliskość miasta Tarnów, czyste powietrze, atrakcyjne położenie geograficzne i gospodarcze, dobre warunki klimatyczne i glebowe do rozwoju rolnictwa, miejsce rekreacji i wypoczynku na łonie natury oraz możliwość wykorzystania zasobów wód geotermalnych. Plany odnowy miejscowości Gminy Skrzyszów, wśród zakładanych zadań inwestycyjnych nie przewidują działań związanych z ochroną dziedzictwa kulturowego.
4.2 Zarys historii przekształceń przestrzennych obszaru gminy
Najstarsze ślady działalności człowieka na ziemi tarnowskiej pochodzą z okresu późnego paleolitu (ok. 11 tys. lat p.n.e.). Liczne znaleziska świadczą o istnieniu w tych okolicach w okresie neolitu (ok. 2 – 3 tys. lat p.n.e.) większego skupiska ludzi. Dalszy rozwój cywilizacyjny nastąpił w epoce brązu (1 000 – 500 lat p.n.e.) oraz w okresie rzymskim. Miejscowości wchodzące w skład Gminy Skrzyszów, podobnie jak i inne z tego regionu, w okresie IX – X wieku prawdopodobnie należały do plemiennego państwa Wiślan, podbitego w drugiej połowie IX w przez państwo wielkomorawskie. Pod koniec X wieku, podobnie jak cała Małopolska, dostały się w posiadanie Piastów. W okresie wczesnośredniowiecznym, zapewne do końca XIII wieku, miejscowości te wchodziły w skład zorganizowanej z czasem kasztelanii wojnickiej, która
---
11 Plan Odnowy Miejscowości Ładna Gmina Skrzyszów, uchwała Nr V/47/11 Rady Gminy Skrzyszów z dnia 30 marca 2011 r.; Plan Odnowy Miejscowości Łękawica Gmina Skrzyszów, uchwała Nr IV/37/11 Rady Gminy Skrzyszów z dnia 28 lutego 2011 r.; Plan Odnowy Miejscowości Pogóriska Wola Gmina Skrzyszów, uchwała Nr VI/61/11 z dnia 30 maja 2011 r.; Plan Odnowy Miejscowości Skrzyszów Gmina Skrzyszów, uchwała Nr III/17/10 z dnia 30 grudnia 2010 r.; Plan Odnowy Miejscowości Szynwald Gmina Skrzyszów, uchwała Nr III/18/10 Rady Gminy Skrzyszów z dnia 30 grudnia 2010 r. r.
zajmowała południowo – wschodnią część dzielnicy krakowskiej, przekształconej w ziemię krakowską na początku XIV w.
Najstarsze zapiski dotyczące Skrzyszowa pochodzą z początku XIV w - biskup krakowski uwolnił miejscowość od dziesięcin w roku 1327. W roku 1331 król Władysław Łokietek nadał prawo do Skrzyszowa kasztelanowi krakowskiemu Spicymirowi herbu Lelewita. Dwa lata później powiększył on miejscowość aż o sto łanów flamandzkich, lokując w pobliskim lesie nową wieś o tej samej nazwie. Jej lokalizację powierzył Konradowi, wójtowi z Lipnika. Nazwa miejscowości Skrzyszów najprawdopodobniej pochodzi od imienia Krzysz – osoby, do której niegdyś należała wieś.
W tym okresie za Skrzyszowem powstał Szynwald (dawniej Mnych). W 1344 roku Kazimierz Wielki nadał wieś Spicymirowi oraz na jego prośbę, zatwierdził dawne przywileje książąt - Bolesława Wstydliwego, Leszka Czarnego i Władysława Łokietka odnośnie posiadłości kasztelana krakowskiego. W okolicy istniała już wcześniej Łękawica, która była własnością rycerską. W przywileju król utwierdził Spicymiira we władaniu wszystkimi dobrami, dzięki temu Łękawica, Skrzyszów i Szynwald obok posiadanego przez niego miasta Tarnowa z zamkiem i wsiami: Klikową, Podgrodziem i Tarnowcem, stanowiły podstawowe źródła dla szybko rozrastającego się dominium tarnowskiego.\(^{12}\)
W latach 1350 – 1351 w Łękawicy utworzono parafię, w której powstał kościół p.w. św. Mikołaja. Na ten okres przypada również rozwój kolonizacji na prawie niemieckim (czynszowym). Zasadźca dzielił otrzymaną od pana ziemię miedzy osadników, którzy otrzymywali zazwyczaj nadziały po łanie ziemi lub mniejsze. Zasadźca otrzymywał od dziedzica również kilka wolnych od czynszu łanów. Przenoszenie osad z prawa polskiego na czynszeowe powodowało zanik mniejszych osad i zacieralo dawny obraz osadnictwa. Pojawiła się trójpoleówka, która miała na celu zwiększenie uprawy roli, a także wspólne pastwisko gromadzkie, czyli skotnica. Z czasem stanowiła ona już fragment nawsia, centralnej części wsi. Takie działania prowadziły często do tworzenia się nowych i przekształcania starych ośrodków wiejskich, a także zajmowania nowych obszarów pod uprawę roli poprzez wycinanie lasów.
We wsiach podtarnowskich oprócz rolnictwa, ważną rolę odgrywała też hodowla zwierząt i eksploatacja lasów. Stosunkowo wcześnie powstała na tym obszarze i rozwinięła się gospodarka folwarczna. Jej intensywny rozwój związany był ze zbytem polskiego zboża na zachodzie Europy i z uzyskaniem przez Polskę w 1466 r. dostępu do morza. Gospodarka folwarczna przynosiła większe zyski niż czynsze chłopskie. Oprócz podstawowych czterech zbóż jak żyto, pszenica, jęczmień i ows, uprawiano również tatarkę, proso, groch, len, konopie. Uprawa lnu i konopi była związana z intensywnie rozwijającym się ośrodkami produkcji płótna w Cieżkowicach i w Tarnowie w XVI w. Okolice Tarnowa, tak jak i cała Polska, przeżywały w tym okresie „złoty wiek”. Rozwój gospodarki folwarcznej powodował jednak ubożenie ludności wiejskiej oraz kurczenie się jej gospodarstw. W Szynwalddie folwark istniał już w XV w.
Na początku XIV wieku powstała Pogóriska Wola. Wojewoda krakowski Jan z Tarnowa w roku 1416, wyjechał u biskupa Wojciecha Jastrzębca wydanie aktu odnośnie centralizacji dóbr tarnowskich. Parafie - Lisia Góra, Łękawica, Poreba, Skrzyszów i Szynwald zostały wyłączone spod władzy archidiakonów krakowskich i poddane prawu wizytacji przez prepozytorów tarnowskich. Dzięki temu powstał nowy okręg administracyjny diecezji, mający na celu podporządkowanie mieszkańców dziedzicom Tarnowa również pod względem kościelnym. Z fundacji Jana Tarnowskiego hetmana wielkiego koronnego, w roku 1517 wybudowano
\(^{12}\) A. Niedojadło, G. Kubacki, *Dzieje Gminy Skrzyszów i okolice w zarysie*, Skrzyszów – Tuchów 2009, s. 23.
w Skrzyszowiu kościół. Z roku 1530 pochodzą zapiski o osadzie Baryczka, która prawdopodobnie później została wchłonięta przez Szynwałd.
Okolice Skrzyszowa miały dogodne położenie przy ważnych szlakach handlowych, co wyraźnie wpływało na rozwój gospodarczy. Droga z zachodu na wschód wyraźnie zaczęła nabierać znaczenia w XV wieku, a od XVI do XVIII wieku stała się główną arterią handlową. Wynikało to z faktu, iż ekspansja polityczna i interesy gospodarcze Hrabstwa Tarnowskiego były ściśle związane z Rusią. Szlak ten później nazywany był „drogą śląską”.
Dla wsi podtarnowskich XVII - XVIII wiek to okres kryzysu i upadku gospodarczego. Do takiego stanu przyczyniły się nie tylko zarazy, głód i wojny, ale sytuacja ekonomiczna. Wiele szkód spowodowały wojska piesze w czasie potopu szwedzkiego. Kolejne straty spowodowały stacjonujące na wschód od Tarnowa wojska kwarciane oraz najazd Rakoczego, który pozostawił zgłisczca i ruiny. W 1715 r. pod Tarnowem doszło do walk konfederatów tarnogrodzkich z wojskami saskimi, po czym Skrzyszów splądrowano i większą część wsi spalono. W 1772 roku ogłoszono uniwersał rozbiorowy, który stwierdzał iż mieszkańcy dóbr tarnowskich stali się poddanymi Austrii. Rok później Hrabstwo Tarnowskie stało się częścią „Królestwa Galicji i Lodomerii”. W XVIII wieku ludność przystąpiła do odbudowy zniszczeń. Zauważa się postęp w sposobie budowania i urządzania zabudowań dworskich. W latach 1725 – 1759 wybudowano w Skrzyszowie nowy dworek w miejscu leśniczówki. Zabudowania gospodarcze powstawały jedynie w miarę potrzeb i posiadanych środków. Najczęściej przy dworach, budynkach urzędników i obiektach folwarcznych przybudowywano różnego rodzaju chlewiki, stajenki, komórki i szopy. Kształt zabudowy był więc nieregularny i chaotyczny.\(^{13}\)
W Pogórskiej Woli w roku 1778 wybudowano kościół p.w. św. Józefa. Kolejnych przekształceń przestrzennych dokonano w Skrzyszowie dopiero w XIX wieku. Powstał wtedy dworek wraz z założeniem parkowym w miejscu wcześniejszego. Na przestrzeni lat 1898 – 1908 ogromne znaczenie dla rozwoju miejscowości Skrzyszów, Szynwald i Łękawicy odegrała wybudowana droga powiatowa łącząca Tarnów i Ryglice.
Na początku XX wieku w Skrzyszowie i Łękawicy założono OSP, a w Szynwaldzie na miejscu starego 400-letniego kościoła, powstał nowy w stylu neogotyckim p.w. NMP Szkaplerznej.
Po I wojnie światowej Skrzyszów i okolice, mimo niedużych zniszczeń wojennych, stały na niskim poziomie gospodarczym. Młodzi ludzie zaczęli zakładać nowe gospodarstwa, a na przełomie lat 20. i 30. rozpoczął działalność młyn Jana Chrupka.
W tym okresie Skrzyszów był już siedzibą samorządu gminnego, na czele którego stanął wójt. Po odzyskaniu niepodległości starano się odbudować zniszczone budynki mieszkalne, jak i gospodarcze. Istotne było również odnowienie infrastruktury gminnej i przywrócenie wolnego rynku w obrocie płodami rolnymi oraz przeprowadzenie reformy rolnej.
W latach 1933 – 1934 wieś stała się częścią tzw. gminy zbiorowej z siedzibą w Gumniskach. Władzę w poszczególnych miejscowościach sprawowali wówczas sołtysi.
Po wybuchu II Wojny Światowej, niemieckie eskadry samolotów zbombardowały tory kolejowe na linii Tarnów – Rzeszów i drogi na odcinku Tarnów – Pilzno. Natomiast wycofujące się wojska polskie wyburzyły most na Wątku, co przyczyniło się później do śmierci żołnierzy z niemieckiej jednostki pancernej. W okresie wojny, w lesie Kruk w Skrzyszowie i na Sztorcowej Górze w Pogórskiej Woli Niemcy wymordowali tysiące ludzi. Rozstrzeliwano tam więźniów
\(^{13}\) A. Niedojadło, G. Kubacki, *Dzieje Gminy Skrzyszów i okolice w zarysie*, Skrzyszów – Tuchów 2009, s.35, s. 41.
z tarnowskiego więzienia. Społeczeństwo Gminy upamiętniło to wydarzenie, wznosząc w latach 1958-1959, na miejscach kaźni pomniki ku czci pomordowanych. Pomnik w lesie Kruk i pomnik w Pogórskiej Woli wykonane zostały według projektu Bogdany i Anatola Drwalów z Tarnowa. Na terenie Skrzyszowa wybudowano również Pomnik Wdzięczności tym, którzy zginęli za Ojczyznę w 1939 roku.
Po wojnie tereny te zaczęły się odradzać. W Łękawicy elektryfikację wsi rozpoczęto już w roku 1948. Szynwałd został zelektryfikowany w latach 1956 – 1960. W okresie powojennym zmienił się charakter zabudowy. Powstawały piętrowe, murowane domy z bieżącą wodą i centralnym ogrzewaniem. W latach 1958 – 1960 w Skrzyszowie Górnym oraz na drodze Skrzyszów - Rędzin wybudowano mosty. W tym czasie do 290 gospodarstw podłączono elektryczność. W Pogórskiej Woli w 1955 powstał Urząd Pocztowo-Telekomunikacyjny i założono Bibliotekę Gromadzką. Kilka lat później, w roku 1967 w miejscowości zabiło światło w budynkach.
Od 1954 roku Skrzyszów, wchodzący dotąd w skład gminy Guminska, stał się – w związku z reformą administracji - siedzibą Gromadzkiej Rady Narodowej. W roku 1965 miejscowości Skrzyszów, Ładna, Łękawica i Pogórsko Wola wchodziły w skład gromady Skrzyszów. W roku 1973, gdy przywrócono podział na gminy – Skrzyszów stał się siedzibą władz samodzielnej gminy, do której dołączony został również Szynwałd. W kolejnych latach następował szybki rozwój gminy. W Skrzyszowie w 1978 roku oddano do użytku ośrodek zdrowia i przeprowadzono gazyfikację miejscowości. Po wielu trudnościach, w roku 1986 oddano do użytku nowo wybudowaną szkołę w Szynwałdzie. W roku 1990 podłączono w miejscowości gazociąg. Gazyfikacja Łękawicy miała swój początek w roku 1987, a w 1992 w 178 domach pojawiły się telefony, podłączone do centrali. W roku 1986 nastąpiło uroczyste otwarcie ośrodka Zdrowia i zakończono proces gazyfikacji Pogórskiej Woli. W Ładnej w 1986 roku powstała nowa szkoła.
W 1990 roku uchwalono statuty sołectw i tym samym utrzymano dotychczasowy podział gminy na pięć sołectw: Skrzyszów, Szynwałd, Pogórsko Wola, Łękawica i Ładna. Na przestrzeni ostatnich 10 lat samorząd dokonał wielu inwestycji, które w znacznym stopniu przyczyniły się do rozwoju gminy Skrzyszów. Wybudowano m. in. nowe szkoły w Skrzyszowie i Pogórskiej Woli, przedszkole w Skrzyszowie i budynek wielofunkcyjny w Łękawicy. Powstały hale sportowe w Ładnej, Skrzyszowie i Pogórskiej Woli oraz „Orlik” w Skrzyszowie, boiska sportowe, ośrodek zdrowia w Łękawicy, Skrzyszowie i Szynwałdzie. Rozbudowany został również ośrodek w Pogórskiej Woli, pojawiły się kolektory słoneczne, wykonano kanalizację i wodociągi niemalże w całej gminie, na bieżąco buduje się drogi, chodniki i parkingi.
### 4.3 Charakterystyka zasobów dziedzictwa i krajobrazu kulturowego gminy
#### 4.3.1. Zabytki objęte wpisem do rejestru
Obiekty, zespoły i założenia przestrzenne wpisane do rejestru zabytków objęte są rygorami ochrony konserwatorskiej, wynikającą z ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Wszelkie prace remontowe, zmiany funkcji i przeznaczenia takich obiektów wymagają zgody odpowiedniego Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, w przypadku gminy Skrzyszów - Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie.
delegatura w Tarnowie. Na obszarze gminy Skrzyszów znajduje się 5 obiektów wpisanych do rejestru zabytków:
A-262 - Kościół parafialny p.w. św. Mikołaja w Łękawicy (wpis A-262 z dnia 19.09.1985 r.). Pierwszy drewniany kościół zbudowano w latach 1350 - 1358. W roku 1596 wzniesiono nową świątynię, która prawdopodobnie była kamienna. Przy kościele mieściło się bractwo ubogich p.w. św. Łazarza i szpital dla ubogich bez wyposażenia. Obecny kościół pochodzi z lat 1906-1909. Usytuowany jest w środkowej części wsi, po zachodniej stronie drogi wiejskiej, prowadzącej przez Łękawicę do Skrzyszowa. Jest to obiekt wzniesiony w stylu neogotyckim, murowany z cegły oraz kamienia w dolnych partiach nawy i prezbiterium. Kościół jest jednonawowy z większym prezbiterium, zamkniętym ścianą prostą. Wnętrze nakryte jest sklepieniem krzyżowym. Po stronie południowej nawy znajduje się kaplica. Od zachodu fasada z przedsionkami i niską wieżyczką schodową, prowadzącą na chór. Na zewnątrz świątynia objęta jest przyporami i obwiedziona fryzem gąbkowym. Okna zamknięte są półkoliście z uskokowymi obramieniami. Kościół nakryty jest dachem siodłowym. Nad zakrystią dach trójspadowy, pokryty dachówką ceramiczną. We wnętrzu, na uwagę zasługuje ołtarz neobarokowy, retabulum architektoniczne, dwukondygnacyjowe z bramkami. W polu środkowym ołtarza znajduje się obraz św. Mikołaja z 1957 r. autorstwa ks. Adama Stachonia. Ambona, chrzcielnica i konfesjonały neogotyckie pochodzą z roku około 1910, natomiast organy prawdopodobnie pochodzą z XVIII wieku. Teren przykościelny otoczony jest murem obsadzonym starodrzewem lipowym. Po stronie południowej kościoła znajduje się murowana z cegły, neogotycka dzwonnica z 1923 r., ujęta po bokach odcinkami ogrodzenia. Po stronie zachodniej znajduje się plebania z zespołem gospodarczym. Całość obiektu utrzymana jest w stylu neogotyckim.
Fot: Agnieszka Rozenau-Rybowicz
A-174 - Kościół parafialny p.w. św. Józefa w Pogórskiej Woli (wpis A-174 z dnia 21.02.1970 r.). Drewniany kościół zbudowany został w 1770 roku jako kaplica dworska, pierwotnie p.w. św. Mikołaja. Jest to świątynia o zrębowej konstrukcji, odeskowanych ścianach korpusu i słupowej wieży zwieńczonej izbicą nakrytą baniastym hełmem. Centralnym miejscem świątyni jest obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem śpiącym na grobie ziemskim z 1697 roku, opatrzonym herbem Prus. W 1933 roku kościół został przeniesiony bez rozbiorki z miejsca oddalonego o ok. 1 km i powiększony o dwie kruchty boczne oraz wieżę. Kościół poświęcono 20 listopada 1932 roku – w dzień Chrystusa Króla. W roku 1957 przystąpiono do przebudowy kościoła - zmieniono strop płaski na sklepienie kolebkowe wsparte na dziesięciu słupach. Na pamiątkę 300-lecia Ślubów Jasnogórskich ufundowano dzwony, które poświęcono w Święto Chrystusa Króla w roku 1957. W latach 1958-1960 kościół ozdobiono polichromią. W 1988 roku w kościele powstała nowa marmurowa posadzka i wstawiono nowe drzwi do świątyni.
A-1207/M – Cmentarz z I wojny światowej (kwatery miejscowego cmentarza parafialnego) w Pogórskiej Woli (wpis A-1207/M a dnia 22.04.2010 r.). Cmentarz jest kwatery miejscowego cmentarza parafialnego. Zbudowany został w latach 1915 – 1917 w oparciu o projekt jednego z najwybitniejszych projektantów cmentarzy – Gustava Rossmanna. Jest to cmentarz o nr 206 w ewidencji cmentarzy wojennych na terenie Galicji Zachodniej. Znajduje się w VI Okręgu Cmentarnym Tarnów. Został on zaprojektowany pierwotnie na działce prostokątnej, obecnie ma plan prostokąta ze siedmiymi narożnikami w części północno-wschodniej i północno-zachodniej. Kwatra ogrodzona jest słupami na wysokiej podmurówce, słupy łączone są szeregiem ułożonych pionowo metalowych rur. Wejście zamknięte jest azurową, czteroskrzydłową metalową furtką. Na osi wejścia znajduje się pomnik w formie betonowego krzyża na wysokim postumencie. Po obu stronach pomnika ustawione są duże nagrobki z piaskowca. Na licach nagrobków umieszczony został motyw szarotki, pochowani bowiem są tu żołnierze z formacji Strzelców Tyrolskich. Pozostałe nagrobki zaprojektowano jako niewielkie stelle z krzyżami oraz emaliowanymi tabliczkami inskrypcyjnymi. Na cmentarzu pochowani są żołnierze armii austrowęgierskiej i rosyjskiej, którzy polegli w maju 1915 r. Układ i kompozycja cmentarza zostały naruszone ustawieniem pomnika z rzeźbą Matki Boskiej Bolesnej upamiętniającego ofiary z lat 1939 – 1945. Poza ogrodzeniem, lecz w granicach działki cmentarza wojennego zachowany jest starodrzew – czerwone dęby o pomnikowych parametrach.
A-127 – Kościół parafialny p.w. św. Stanisława w Skrzyszowie (wpis A-127 z dnia 31.12.1960 r.). Zbudowany w roku 1517 z fundacji Jana Tarnowskiego hetmana wielkiego koronnego. Pochyle ściany tworzą bale modrzewiowe, ulożone na zrąb i powiązane na końcach na jaskółczy ogon. Cała konstrukcja dachowa ma charakter układu stoczynkowego i pokryta jest gontami. Dach jest dwuspadowy i strzelisty. Jednonawową świątynię tworzą prostokątna nawa i prostokątne prezbiterium zamknięte wielobocznie. Jest to kościół orientowany – prezbiterium znajduje się od strony wschodniej, wejście główne od zachodniej. Od strony północnej do prezbiterium przylega zakrystia, do nawy od strony północnej i południowej – dobudowane w późniejszym okresie kaplice tworzące transept. Przy kaplicy południowej znajduje się kruchta. Od zachodu do kościoła przylega czteroboczna wieża z nadwieszoną izbicą. Do wnętrza prowadzą cztery wejścia. Drzwi są jednoskrzydłowe, wykonane na początku XVI w. Otwory okienne zakończone są ostrołukowo. W środku znajdują się trzy portale późnogotyckie. Ściany i płaskie stropy pokryte są secesyjną polichromią z 1907 r. Zachowały się również fragmenty dawnych polichromii: późnogotyckiej z ok. 1517 r. i rokokowej z 1777 r., odkryte w 1962 r. Na belce tęczowej umieszczony jest późnogotycki krucyfiks z końca XV w. Na szczególną uwagę we wnętrzu kościoła zasługuje XV-wieczna bizantyjska ikona przedstawiająca Matkę Boską z Dzieciątkiem. Z tego samego okresu pochodzi gotycka figura św. Barbary oraz stojące w prezbiterium XVI -wieczne stalle. Wśród obrazów wyróżnia się ikona Najświętszej Marii w srebrnej sukience, zapewne z XVIII w. Późnorenesansowy ołtarz boczny, z współczesnymi obrazami, wykonany został w XVII w. Rokokowy ołtarz w kaplicy pochodzi z końca XVIII w. Późnobarołkowa ambona, chrzcielnica, organy i ławy wykonane zostały w XVIII w.
A-261 - Kościół parafialny p. w. NMP Szkaplerznej w Szynwaldzie (wpis A-261 z dnia 19.09.1985 r.). Kościół wzniesiony został na miejscu wcześniejszego - drewnianego w latach 1911-18. Zbudowany został w stylu neogotyckim według projektu arch. A. J. Stapfa. Murowany, z cegły oraz kamienia użytego do detali architektonicznych. Od zewnątrz kościół opiełty przyporami. Korpus z prezbiterium zamkniętym trójboccznie, z transeptem, dwiema kaplicami i wieżą od frontu. Wieża kwadratowa, nakryta ostrosłupowym helmem z latarnią. Na skrzyżowaniu naw wieżyczka na sygnaturkę. Kościół nakryty dachami dwuspadowymi nad nawą i transeptem, z wielopłaciowym zamknięciem nad prezbiterium. Wnętrze świątyni nakryte pozorną kolebką, w zakrystii sklepienie kolebkowo-krzyżowe, w przedsionku sklepienie kolebkowe natomiast w dawnej loży, kaplicy i w kruchcie podwieżowej stropy płaskie. Ołtarz główny w stylu neogotyckim z rzeźbą Matki Boskiej Szkaplerznej, pochodzący z 1930 roku. Ołtarze
boczne również zachowane w stylu neogotyckim – jeden z nowym obrazem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. We wnętrzu kościoła znajdują się ponadto: portret bpa Józefa Wojtarowicza z ok. 1840 r.; krucyfiksy: późnogotycki z początku XVI w. oraz barkowe z XVII-XVIII w.; epitafia: Allabanda (?) Dulęby - uczestnika powstania styczniowego, członka założyciela Zarządu Głównego Towarzystwa Kółek Rolniczych we Lwowie oraz ks. Aleksandra Siemienskiego (?); tablica poświęcona Pamięci parafian poległych w wojnie światowej 1914-1920; trzy dzwony: jeden z XVI w., dwa pozostałe odlane w 1931 r.; organy wykonane w latach 1943-47 przez Zygmunta Kamińskiego z Warszawy, przebudowane następnie w 1992 r. przez Kazimierza Plewę z Nowego Sącza.
4.3.2. Zabytki w gminnej ewidencji zabytków
W październiku 2010 roku w ramach prac nad Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy wykonana została weryfikacja zasobów obiektów znajdujących się w wojewódzkiej ewidencji zabytków. Stwierdzono wówczas znaczne ubytki w zasobie zabudowań inwentarskich, gospodarczych i mieszkaniowych. W czerwcu 2012 r. ponownie przeprowadzona została weryfikacja, w wyniku której założona została gminna ewidencja zabytków obejmująca 63 obiekty.
W tabeli poniżej zestawione zostały obiekty znajdujące się w ewidencji zabytków gminy Skrzyszów.
| Lp. | Lp. wg wsi | Miejscowość | Nr budynku | Obiekt | Material | Datowanie | Wpis do rejestru zabytków |
|-----|-------------|-------------|------------|--------|---------|-----------|--------------------------|
| 1 | 1 | Ladna | | Krzyż żeliwny na postumencie | murowany | | |
| 2 | 2 | Ladna | | Krzyż | drewniany | | |
| 3 | 1 | Łękawica | | Kościół parafialny p. w. św. Mikołaja Biskupa | murowany z metalowym krzyżem | 1906 - 1909 r. | A-262 z dn. 19.09.1985 r. |
| 4 | 2 | Łękawica | | Dzwonnica | murowana | 1925 r. | |
| 5 | 3 | Łękawica | | Cmentarz parafialny | murowana | II poł. XIX w. | |
| 6 | 4 | Łękawica | | Kapliczka | murowana | 1913 r. | |
| 7 | 5 | Łękawica | | Kapliczka | murowana z drewnianą figurą | XIX w. | |
| 8 | 6 | Łękawica | | Kapliczka | murowana | | |
| 9 | 7 | Łękawica | | Kapliczka | murowana | 1903 r. | |
| 10 | 8 | Łękawica | | Kapliczka | murowana | 1919 r. | |
| 11 | 9 | Łękawica | | Kapliczka | murowana z drewnianą figurą | XIX/XX w. | |
| 12 | 10 | Łękawica | | Kapliczka | murowana | 1938 r. | |
| 13 | 11 | Łękawica | obok 148 | Kapliczka | murowana | 1947 r. | |
| 14 | 12 | Łękawica | | Kapliczka | murowana | 1920 r. | |
| 15 | 13 | Łękawica | | Plebania | murowana | 1825 r. | |
| 16 | 14 | Łękawica | | d. Oficyna dworska | murowana | 1930 r. | |
| 17 | 15 | Łękawica | 69 | Dom | drewniany | 1892 r., przebud. 1971 r. | |
| Lp. | Lp. wg wsi | Miejscowość | Nr budynku | Obiekt | Material | Datowanie | Wpis do rejestru zabytków |
|-----|------------|---------------|------------|---------------------------------------------|----------------|--------------------|--------------------------|
| 18 | 16 | Łękawica | 80 | Dom | murowany | pocz. XX w. | |
| 19 | 17 | Łękawica | 213 | Chalupa | drewniana | 1900 r. | |
| 20 | 1 | Pogórska Wola | | Kościół parafialny p. w. św. Józefa | drewniany | 1770 r., 1933 r. | A-174 z dn. 21.02.1970 r.|
| 21 | 2 | Pogórska Wola | | Dzwonnica pierwszego kościoła | murowana | XIX / XX w. | |
| 22 | 3 | Pogórska Wola | | Cmentarz I Wojny Światowej (kwateria miejskiego cmentarza parafialnego) | | | A-1207/M z dn. 22.04.2010 r. |
| 23 | 4 | Pogórska Wola | | Cmentarz parafialny | | II poł. XIX w. | |
| 24 | 5 | Pogórska Wola | | Pomnik ku czci poległych w I Wojnie Światowej | murowany z metalowym krzyżem | 1936 r. | |
| 25 | 6 | Pogórska Wola | | Pomnik rozstrzelonych przez hitlerowców | murowany | | |
| 26 | 7 | Pogórska Wola | | Krzyż | drewniany | 1930 r. | |
| 27 | 8 | Pogórska Wola | | Krzyż | drewniany | | |
| 28 | 1 | Skrzyszów | | Kościół parafialny p. w. św. Stanisława | drewniany | 1517 r., k. XVIII w., 1890 r. | A-127 z dn. 30.12.1960 r. |
| 29 | 2 | Skrzyszów | | Cmentarz przykościelny | | 1313 r. | |
| 30 | 3 | Skrzyszów | | Cmentarz parafialny | | pol. XIX w. | |
| 31 | 4 | Skrzyszów | | Kapliczka | drewniana | 1854 r., 1977 r. remont | |
| 32 | 5 | Skrzyszów | | Kapliczka | drewniana | XIX / XX w. | |
| 33 | 6 | Skrzyszów | | Kapliczka | murowana | | |
| 34 | 7 | Skrzyszów | | Pomnik II Wojny Światowej - Mogiła w lesie Kruk | murowany | | |
| 35 | 8 | Skrzyszów | | Plebania | murowana | 1900 r. | |
| 36 | 9 | Skrzyszów | | Dworek | drewniany | koniec XIX w. | |
| 37 | 10 | Skrzyszów | 33 | Stodola | drewniana | XIX / XX w. | |
| 38 | 11 | Skrzyszów | 39 | Chalupa | murowana | 1920 r. | |
| 39 | 12 | Skrzyszów | 131 | Dom | drewniany | II poł. XIX w. | |
| 40 | 1 | Szynwald | | Kościół parafialny p. w. NPM Szkaplerznej | murowany | 1911-18 r. | A-261 z dn. 19.09.1985 r. |
| 41 | 2 | Szynwald | | Cmentarz parafialny | | II poł XIX w. | |
| 42 | 3 | Szynwald | | Kapliczka przy drodze na Świętą Górę | murowana | pocz. XX w. | |
| 43 | 4 | Szynwald | 356 | Kapliczka | murowana | ok.1860 r. i 1985 r. | |
| 44 | 5 | Szynwald | | Kapliczka I | murowana | I poł. XIX w. | |
| 45 | 6 | Szynwald | | Kapliczka II | murowana | ok. 1875 r. | |
| 46 | 7 | Szynwald | | Kapliczka św. Nepomucena | murowana | ok. pol. XIX w. | |
| 47 | 8 | Szynwald | | Kapliczka | murowana | 1947 r. | |
### 4.3.3. Zabytki archeologiczne
Na obszarze gminy Skrzyszów zarejestrowanych zostało 89 stanowisk archeologicznych.
| Lp. | Nr AZP/nr stanowiska na obszarze | Miejscowość | Typ stanowiska | Kultura | Chronologia |
|-----|----------------------------------|-------------|----------------|---------|-------------|
| 1 | 103-67/31 | Ladna | śląd osadnictwa | - | wczesne średniowiecze X-XIII w |
| 2 | 103-67/61 | Ladna | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia pradzieje (epoka brązu?) późne średniowiecze nowożytność |
| 3 | 104-67/13 | Ladna | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| 4 | 104-68/3 | Ladna | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| 5 | 104-67/6 | Łękawica | osada? | - | wczesne średniowiecze X-XIII w |
| 6 | 104-67/7 | Łękawica | osada? | - | nowożytna |
| 7 | 104-67/8 | Łękawica | osada | - | wczesne średniowiecze X-XIII w nowożytna |
| 8 | 104-67/9 | Łękawica | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| 9 | 104-67/14 | Łękawica | śląd osadnictwa | ? | parahistoria nowożytna |
| 10 | 104-67/15 | Łękawica | osada? | - | nowożytna |
| Lp. | Nr AZP/nr stanowiska na obszarze | Miejscowość | Typ stanowiska | Kultura | Chronologia |
|-----|---------------------------------|---------------|-------------------------|---------------|------------------------------|
| 11 | 105-67/12 | Lękawica | śląd osadnictwa | - pradziejowa | wczesne średniowiecze nieokreślona |
| 12 | 105-67/13 | Lękawica | osada? śląd osadnictwa | - pradziejowa | wczesne średniowiecze nieokreślona |
| 13 | 105-67/43 | Lękawica | śląd osadnictwa | ? - | neolit wczesne średniowiecze |
| 14 | 105-67/44 | Lękawica | - | - | wczesne średniowiecze |
| 15 | 105-67/51 | Lękawica | śląd osadnictwa | pradziejowa | nieokreślona |
| 16 | 103-68/3 | Pogórska Wola | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| 17 | 103-68/4 | Pogórska Wola | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| 18 | 103-68/5 | Pogórska Wola | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| 19 | 103-68/6 | Pogórska Wola | śląd osadnictwa | - | neolit |
| 20 | 103-68/7 | Pogórska Wola | śląd osadnictwa | - | neolit |
| 21 | 103-68/8 | Pogórska Wola | śląd osadnictwa | - | neolit |
| 22 | 103-68/9 | Pogórska Wola | śląd osadnictwa | - | neolit |
| 23 | 103-68/10 | Pogórska Wola | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| 24 | 103-68/11 | Pogórska Wola | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| 25 | 103-68/12 | Pogórska Wola | śląd osadnictwa | - | neolit |
| 26 | 103-68/13 | Pogórska Wola | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| 27 | 104-68/2 | Pogórska Wola | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| 28 | 104-67/1 | Skrzyszów | śląd osadnictwa | puch.lejk. | neolit |
| 29 | 104-67/4 | Skrzyszów | śląd osadnictwa | - | późne średniowiecze nowożytność |
| 30 | 104-67/5 | Skrzyszów | osada? | - | nowożytność |
| 31 | 104-67/10 | Skrzyszów | śląd osadnictwa | - | nowożytność |
| 32 | 104-67/11 | Skrzyszów | śląd osadnictwa | - | późne średniowiecze nowożytność |
| 33 | 104-67/12 | Skrzyszów | śląd osadnictwa | ? | neolit? |
| 34 | 104-67/16 | Skrzyszów | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia? |
| 35 | 104-67/17 | Skrzyszów | osada? | - | nowożytność |
| 36 | 104-67/2 | Szynwald | śląd osadnictwa | ceram.sznur. | neolit |
| 37 | 104-68/4 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | wczesne średniowiecze nowożytność |
| 38 | 104-68/5 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| 39 | 104-68/6 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? - | epoka kamienia wczesne średniowiecze XI-XIII w. półne średniowiecze |
| 40 | 104-68/7 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| 41 | 104-68/8 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? - | neolit nowożytność |
| 42 | 104-68/9 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? - | epoka kamienia półne średniowiecze |
| 43 | 104-68/10 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| 44 | 104-68/11 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? | prahistoria |
| Lp. | Nr AZP/nr stanowiska na obszarze | Miejscowość | Typ stanowiska | Kultura | Chronologia |
|-----|---------------------------------|-------------|----------------|---------|-------------|
| 45 | 104-68/12 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| 46 | 104-68/13 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| 47 | 104-68/14 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| | | | śląd osadnictwa | - | nowożytność |
| 48 | 104-68/15 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | późne średniowiecze |
| | | | śląd osadnictwa | - | nowożytność |
| 49 | 104-68/16 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| | | | śląd osadnictwa | - | późne średniowiecze |
| | | | śląd osadnictwa | - | nowożytność |
| 50 | 104-68/17 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | późne średniowiecze |
| 51 | 104-68/18 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | późne średniowiecze |
| 52 | 104-68/19 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| | | | śląd osadnictwa | ? | neolit |
| | | | śląd osadnictwa | przeworska | późny okres rzymski |
| | | | śląd osadnictwa | - | późne średniowiecze |
| 53 | 104-68/20 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| | | | śląd osadnictwa | - | późne średniowiecze |
| | | | osada | - | nowożytność |
| 54 | 104-68/21 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| 55 | 104-68/22 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| | | | śląd osadnictwa | ? | prahistoria |
| | | | śląd osadnictwa | - | nowożytność |
| 56 | 104-68/23 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| | | | śląd osadnictwa | ? | prahistoria |
| 57 | 104-68/24 | Szynwald | śląd osadnictwa | ? | epoka kamienia |
| | | | śląd osadnictwa | - | nowożytność |
| 58 | 105-67/48 | Szynwald | śląd osadnictwa | pradziejowa | nieokreślona |
| 59 | 105-68/1 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| 60 | 105-68/2 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| 61 | 105-68/3 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | neolit |
| 62 | 105-68/4 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| 63 | 105-68/5 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| 64 | 105-68/6 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| | | | śląd osadnictwa | - | prahistoria |
| | | | osada | - | późne średniowiecze |
| 65 | 105-68/7 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | neolit |
| 66 | 105-68/8 | Szynwald | osada jednodworcza | - | prahistoria |
| 67 | 105-68/9 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | neolit |
| 68 | 105-68/10 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| 69 | 105-68/11 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | prahistoria |
| 70 | 105-68/12 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | neolit |
| | | | śląd osadnictwa | - | prahistoria |
| 71 | 105-68/13 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| | | | śląd osadnictwa | - | neolit |
| | | | śląd osadnictwa | - | prahistoria |
| | | | śląd osadnictwa | - | późne średniowiecze |
| 72 | 105-68/14 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| 73 | 105-68/15 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | neolit |
| 74 | 105-68/16 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | prahistoria |
| Lp. | Nr AZP/nr stanowiska na obszarze | Miejscowość | Typ stanowiska | Kultura | Chronologia |
|-----|---------------------------------|-------------|----------------|---------|-------------|
| 75 | 105-68/18 | Szynwald | śląd osadnictwa osada | - | epoka kamienia prahistoria |
| 76 | 105-68/31 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| 77 | 105-68/32 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| 78 | 105-68/33 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | XVII w. |
| 79 | 105-68/34 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | neolit |
| 80 | 105-68/35 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | neolit |
| 81 | 105-68/36 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | neolit |
| 82 | 105-68/37 | Szynwald | śląd osadnictwa śląd osadnictwa | - | epoka kamienia prahistoria |
| 83 | 105-68/38 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia /neolit/ |
| 84 | 105-68/39 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | prahistoria |
| 85 | 105-68/59 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | neolit |
| 86 | 105-68/60 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | prahistoria |
| 87 | 105-68/61 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | neolit |
| 88 | 105-68/62 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | epoka kamienia |
| 89 | 105-68/63 | Szynwald | śląd osadnictwa | - | prahistoria |
### 4.3.4. Dziedzictwo niematerialne
Ziemie, na których położona jest gmina Skrzyszów, zamieszkiwali Krakowiacy Wschodni. Jest to grupa etnograficzna związana z terenami dochodzącymi na zachód mniej więcej wzdłuż linii Jędrzejów, Miechów, Proszowice, Koszyce, Brzesko, na wschód po rzekę Czarną, Połaniec i Tarnów oraz między linią biegnącą powyżej Jędrzejowa i Chmielnika na północy a linią Tarnów – Brzesko na południu. Pod względem gospodarczym, poza tradycyjną gospodarką rolną i przyzagrodową hodowlą, ludność znajdowała zatrudnienie w przemyśle. Bardzo dobrze rozwinięte było również tradycyjne rzemiosło.
Dla Krakowiaków Wschodnich charakterystyczną częścią stroju były sukmany kieracje z opadającym na plecy trójkątnym kolnierzem – „suką”. Różniły się one przede wszystkim zdobnictwem kolnierza, na którym częstym motywem były kwiaty, gwiazdki i kółka. Na końcach kolnierza przyszywano pompony z włóczki. Ważnym elementem stroju był też wianek – uroczyste nakrycie głowy u dziewczyń. Wianki ślubne wzbogacano paciorkami i wstążkami opadającymi aż do pasa. Uzupełnieniem stroju kobiecego były korale, obrączki tombakowe i wysokie, sznurowane, skórzane buty.
Wśród tradycji niematerialnych najbardziej charakterystyczne dla obszaru gminy Skrzyszów są obrzędy związane z okresem Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Pojawiało się tu wiele różnorodnych grup kolędniczych m.in. Herody, Trzech Królowie, Szczodraki z Turoniem, z Kobylką, Dziady Śmigutne, z szopką. Niegdyś w Wigilię obowiązywał ścisły post, gotowano zatem polewkę z suszonych gruszek i dawano kawałek chleba. W św. Szczepana 26. grudnia święcono owies. Kawalerka przynosiła ziarna i przed kościołem obrzucano nim dziewczyny, natomiast gospodarze poświęconym zbożem obsypywali drzewka owocowe, by na wiosnę rodziły dobre owoce. W Sylwestra po wsiach chodziли przebierańcy tzw. „Cygany”, pomalowani sadzą i tym też malowali okna i drzwi, szczególnie tam, gdzie były młode panny, by miały zajęcie
w Nowy Rok. Wtedy też chodzili tzw. „Droby” – dorosli mężczyźni lub „Szczodroki” – młodzi, którzy składali gospodarzom świąteczne życzenia.\(^{14}\)
W okresie Wielkanocnym żywa jest tradycja święcenia wianków, żywności, palm, palenie ognisk w Wielki Czwartek czy procesji. Powszechnie praktykowano święcenie pól w okresie oktawy wielkanocnej. Przed wschodem słońca gospodarz szedł na pole, by dokonać poświęcenia i prosić Boga o dobre urodzaje. Straż przy Bożym Grobie pełnili dorosli chłopcy ubrani w mundur, a nawet karabiny wypożyczone na ten czas od wojska. W Wielką Sobotę żołnierze stawali przed kościołem i do czapki zbierali poświęconą żywność, zwłaszcza od dziewcząt i dzieci. Podeczas rezurekcji i sumy odbywało się ostre strzelanie, bez którego rezurekcja była nieważna.\(^{15}\)
Z Zielonymi Świątkami związane było majenie domów zielonymi gałązkami oraz palenie sobótki. Święcenie ziół odbywało się 15 sierpnia, wtedy to każda rodzina szła do kościoła z dużą wiązką ziół. Po poświęceniu ziola suszono i przechowywano, a po wycieleniu się krowy z tych ziół gotowano herbatę i dawano krowie do picia.\(^{16}\)
Wszelkie uroczystości rodzinne, śluby czy chrzciny gromadziły wielu gości, którzy zwyczajowo pojawiali się z podarkami dla nowożeńców lub noworodka. Przed ślubem ustalano wielkość posagu, jaki obie ze stron miały wnieść do przyszłego małżeństwa. Do ślubu wszyscy byli ubrani odświętnie i z krakowska. Po obrzędach zaślubin udawano się na gody do domu weselnego, gdzie bawiono się do białego rana. Zakończeniem wesela były oczepiny.\(^{17}\)
Gmina Skrzyszów nie wyróżnia się obecnie działalnością zespołów podtrzymujących tradycje niematerialne.
### 4.4 Stan zasobów obiektów zabytkowych
Zabytki ujęte w ewidencji to przede wszystkim kapliczki, krzyże przydrożne, cmentarze, budynki mieszkalne i gospodarcze oraz kościoły. Zachowane obiekty pochodzą najczęściej z II połowy XIX w. oraz z pocz. XX w. Spośród obiektów zabytkowych na obszarze gminy Skrzyszów najlepiej zachowane są kościoły. W dobrym stanie jest również większość występujących na terenie gminy kapliczek. Wymagają one jednak bieżących prac konserwatorskich i pielęgnacyjnych, w tym dbania o zachowanie ekspozycji. Wśród kapliczek przydrożnych najslabiej utrzymane są: kapliczka II w Szynwaldzie z ok. 1875 r., kapliczka drewniana z przełomu XIX i XX w. w Szynwaldzie oraz murowana kapliczka z 1947 r. w Szynwaldzie.
Tradycyjna zabudowa zagrodowa zachowana jest w reliktywnych przykładach. Części drewnianych budynków mieszkalnych i gospodarczych bez podjęcia prac remontowych zagraża stopniowe niszczenie. Najpilniejszych prac dokumentacyjznych i zabezpieczających wymagają: kierat Szynwaldzie (nr 292), chałupa nr 19 w Szynwaldzie oraz dom nr 131 w Skrzyszowie. Jest to szczególnie ważne wobec niewielkiej ilości zachowanych przykładów tradycyjnej zabudowy.
### 4.5 Zabytki o najwyższym znaczeniu dla gminy
---
\(^{14}\) O. Kazimierz Plebanek redemptorysta, *Szynwald. 650 – lecie dziejów wsi i parafii*, Szynwald 1994 r
\(^{15}\) Tamże,
\(^{16}\) Tamże,
\(^{17}\) Tamże,
Na obszarze gminy Skrzyszów znajdują się obiekty zabytkowe o różnej randze. Najwyższe znaczenie dla gminy mają obiekty zabytkowe wpisane do rejestru, omówione w rozdziale 4.3.1. Szczególną wartość ma położony na szlaku architektury drewnianej, kościół p.w. św. Stanisława w Skrzyszowie. Ponadto obiektami o najwyższym znaczeniu dla gminy są: dom zakonny SS. Służebniczek NMP z II poł. XIX w., drewniany dworek w Skrzyszowie oraz oficyna dworska w Łękawicy. Obiektem znaczącym ze względu na zachowanie pamięci miejsca jest pozostała wśród zabudowy mieszkalnej murowana dzwonnica kaplicy dworskiej w Podgórskiej Woli. Ważną rolę w krajobrazie gminy odgrywają również liczne kapliczki przydrożne.
Wśród nielicznych już dziś pozostalości tradycyjnej zabudowy mieszkalnej i gospodarczej na szczególną uwagę zasługują: chałupa z 1900 r. w Szynwaldzie - nr 285, dom z 1900 r. w Szynwaldzie - nr 178, a także kierat z 1925 r. w Szynwaldzie - przy domu nr 292.
Ryc. 1 Dom zakonny SS. Służebniczek NMP z II poł. XIX w
Fot.: Agnieszka Rozenau-Rybowicz
Ryc. 2 Dworek w Skrzyszowie
Fot.: Agnieszka Rozenau-Rybowicz
Ryc. 3 Przykład budynku mieszkalnego z przełomu XIX i XX w – Szynwald 178
Fot.: Agnieszka Rozenau-Rybowicz
Ryc. 4 Kierat z 1925 r. - Szynwałd 292
Fot.: Agnieszka Rozenau-Rybowicz
5. Ocena stanu dziedzictwa kulturowego. Analiza szans i zagrożeń
5.1 Mocne strony
Atutami środowiska kulturowego gminy Skrzyszów są:
- obiekt zabytkowy o randze ponadlokalnej – drewniany kościół p.w. św. Stanisława w Skrzyszowie z 1517 r., położony na szlaku architektury drewnianej,
- dobry stan części zasobów kulturowych,
- liczne wyeksponowane kapliczki przydrożne podnoszące walory krajobrazu kulturowego,
- nietypowy obiekt murowanej dzwonnicy w Pogórskiej Woli, stojący wśród zabudowy mieszkalnej,
- niewielka odległość od Tarnowa,
- dobre powiązanie komunikacyjne z Tarnowem i drogą krajową nr 4 wpływające na dostępność turystyczną.
5.2 Słabe strony
Słabą stroną sfery dziedzictwa kulturowego gminy są:
- niezadowalający stan tradycyjnej zabudowy mieszkalnej, inwentarskiej i gospodarczej,
- niewielka liczba zachowanych obiektów stanowiących przykłady tradycyjnej drewnianej zabudowy wiejskiej objętej ewidencją zabytków,
- słaba świadomość społeczna dotycząca wartości obiektów zabytkowych i potrzeby ich ochrony,
- brak aktywnych działań służących podtrzymywaniu tradycji niematerialnych,
- słaba promocja dziedzictwa kulturowego gminy.
5.3 Szanse
Szanse dla dziedzictwa kulturowego gminy to:
- zachowanie zasadniczych cech krajobrazu kulturowego gminy,
- podnoszenie atrakcyjności turystycznej przy wykorzystaniu zasobów kulturowych,
- utrzymanie, odnawianie i zachowanie ekspozycji obiektów zabytkowych,
- podnoszenie wśród lokalnej społeczności wiedzy i świadomości potrzeb zachowania dziedzictwa kulturowego materialnego i niematerialnego.
5.4 Zagrożenia
Zagrożenia dla dziedzictwa kulturowego stanowią:
- zanikanie tradycyjnej zabudowy mieszkalnej, inwentarskiej i gospodarczej,
- niewłaściwa modernizacja obiektów nie objętych wpisem do rejestru zabytków,
- brak świadomości wartości zabudowy tradycyjnej i zainteresowania dla jej utrzymania,
- zastępowanie zabudowy tradycyjnej współczesną - obcą lokalnej tradycji,
- nieużytkowanie obiektów lub brak remontów prowadzący do ich niszczenia,
- brak funduszy na utrzymanie obiektów zabytkowych,
- nielegalne poszukiwania zagrażające zabytkom archeologicznym.
6. Założenia programowe
6.1 Priorytety programu opieki
Określenie zasobów dziedzictwa kulturowego gminy Skrzyszów, zdiagnozowanie mocnych i słabych stron oraz szans i zagrożeń pozwala na wskazanie następującego celu strategicznego: **podnoszenie atrakcyjności gminy jako miejsca zamieszkania i celu ruchu turystycznego dzięki wykorzystaniu potencjału dziedzictwa kulturowego**.
Zasoby kulturowe oraz bogactwo krajobrazu kulturowego na obszarze gminy powinny, zgodnie z ideą zawartą w strategii województwa małopolskiego, być postrzegane jako czynniki rozwoju społeczno-ekonomicznego.
Ochrona przestrzeni kulturowej nie powinna być pasywna i bierna, ale powinna polegać na efektywnym i racjonalnym zarządzaniu zasobami. Należy dążyć do nadania zabytkom nowych funkcji poprzez nowoczesny model użytkowania łączący ochronę, zwiększanie dostępności, poszukiwanie nowych form opieki i włączanie zasobów dziedzictwa do sektora przemysłu czasu wolnego.
Priorytety programu opieki to:
1) zachowanie dziedzictwa kulturowego,
2) kształtowanie świadomości mieszkańców gminy dotyczącej walorów historycznej przestrzeni i potrzeby zachowania dziedzictwa kulturowego,
3) kształtowanie ładu przestrzennego,
4) utrwalanie tożsamości społeczności lokalnej,
5) wykorzystanie zasobów dla rozwoju turystyki,
6) promocja gminy.
6.2 Kierunki działań
Osiąganie priorytetowych celów jest możliwe poprzez:
1) zahamowanie procesu degradacji wartościowych obiektów i dążenie do poprawy stanu zachowania dziedzictwa,
2) dążenie do zagospodarowania zabytkowych obiektów na cele kulturalne, edukacyjne lub turystyczne,
3) uwzględnianie problemów ochrony dziedzictwa kulturowego w dokumentach strategicznych i planistycznych gminy,
4) wykorzystanie środków finansowych pochodzących z funduszy unijnych, rządowych, samorządowych oraz prywatnych na zadania związane z poprawą stanu dziedzictwa kulturowego,
5) propagowanie dobrych przykładów zagospodarowania i użytkowania obiektów stanowiących dziedzictwo kulturowe,
6) wspieranie inicjatyw na rzecz popularyzacji wiedzy o zabytkach oraz ochrony i opieki nad obiektami zabytkowymi,
7) kultywowanie lokalnych tradycji i obrzędów związanych z kulturą ludową,
8) zwiększanie wiedzy o zasobach archeologicznych.
6.3 Zadania
Cele i priorytety programu mogą być realizowane poprzez następujące zadania:
1. wspieranie prac remontowo-konserwatorskich przy obiektach zabytkowych,
2. wspieranie działań na rzecz pozyskiwania środków zewnętrznych na rewaloryzację obiektów zabytkowych,
3. dążenie do wykorzystania niezagospodarowanych obiektów zabytkowych dla celów turystycznych, edukacyjnych, związanych z kulturą,
4. bieżąca aktualizacja Gminnej Ewidencji Zabytków oraz gromadzenie informacji i dokumentacji dotyczącej znajdujących się w niej obiektów,
5. podejmowanie i wspieranie inicjatyw służących podtrzymaniu tradycji niematerialnych (zwyczaje, obrzędy, przyśpiewki, stroje), w tym utworzenie zespołu folklorystycznego,
6. działanie na rzecz utworzenia Muzeum Księdza Siemińskiego w Szynwaldzie,
7. rozpoznawanie, kontrola stanu zachowania i zabezpieczenia obiektów zabytkowych we współpracy z właścicielami obiektów,
8. wprowadzanie zapisów dotyczących ochrony dziedzictwa kulturowego, w tym obiektów wpisanych do ewidencji do dokumentów planistycznych, w szczególności do planów miejscowych,
9. podjęcie działań dla zachowania kieratu w Szynwaldzie,
10. prowadzenie bieżących prac konserwatorskich, pielęgnacyjnych, porządkowych i zabezpieczających przy kapliczkach i krzyżach przydrożnych oraz pomnikach,
11. znakowanie oraz umieszczanie informacji o najcenniejszych obiektach zabytkowych,
12. rozbudowanie informacji o zasobach kulturowych znajdujących się na stronach internetowych gminy o dane dotyczące obiektów znajdujących się w ewidencji,
13. stworzenie informacji o sposobie przeniesienia kościoła w Pogórskiej Woli oraz pozostalej na pierwotnym miejscu dzwonnicy dla edukacji oraz promocji turystycznej (tablice, mapa, makieta),
14. wydawanie lub wspieranie publikacji w formie broszur, ulotek, folderów, stron internetowych, filmów związanych z dziedzictwem kulturowym gminy,
15. opracowanie mapy zasobów kulturowych jako formy promocji poszczególnych miejscowości lub całej gminy,
16. tworzenie zbioru i publikowanie materiałów archiwalnych takich jak stare zdjęcia i mapy z obszaru gminy,
17. tworzenie zbioru i publikowanie informacji o dziedzictwie niematerialnym gminy (obyczaje, obrzędy, stroje, przyśpiewki),
18. włączenie edukacji historycznej o obiektach zabytkowych i dziedzictwie niematerialnym do form pracy z dziećmi i młodzieżą (konkursy, imprezy, przeglądy),
19. organizacja szkoleń związanych z ochroną dziedzictwa kulturowego, w tym skierowanych do właścicieli obiektów zabytkowych,
20. prowadzenie edukacji dotyczącej znaczenia stanowisk archeologicznych, zagrożeń dla nich występujących oraz regulacji prawnych z nimi związanych,
21. organizacja konkursów, imprez, przeglądów związanych z kultywowaniem lokalnych tradycji.
7. Instrumenty realizacji programu opieki nad zabytkami
Realizacja programu opieki nad zabytkami powinna się odbywać bezpośrednio poprzez struktury Urzędu Gminy Skrzyszów oraz pośrednio poprzez współpracę z podmiotami władającymi obiektami zabytkowymi.
Dla realizacji programu, gmina wykorzystać może instrumenty prawne, finansowe, koordynacji, społeczne i kontrolne.
Do instrumentów prawnych, wynikających z przepisów ustawowych należą:
- realizacja dokumentów prawnych wydanych przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Krakowie,
- uchwalenie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego zawierających ustalenia dotyczące ochrony obiektów zabytkowych,
- wnioskowanie o wpis do rejestru zabytków najcenniejszych obiektów,
- realizacja i zgodność dokumentów gminnych z programem wojewódzkim w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Instrumenty finansowe to:
- dotacje,
- subwencje,
- nagrody,
- zachęty finansowe dla właścicieli obiektów zabytkowych,
- korzystanie z funduszy Unii Europejskiej.
Instrumenty koordynacji to:
- utrzymywanie spójności projektów i programów zawartych w wojewódzkich, powiatowych i gminnych strategiach oraz planach rozwoju lokalnego,
- współpraca z ośrodkami naukowymi.
Instrumenty społeczne to:
- edukacja,
- promocja,
- współdziałanie z organizacjami społecznymi,
- działania służące tworzeniu miejsc pracy związanych z opieką nad zabytkami.
Instrumenty kontrolne to:
- aktualizacja Gminnej Ewidencji Zabytków,
- monitorowanie stanu zagospodarowania przestrzennego oraz stanu zachowania dziedzictwa kulturowego.
8. Zasady oceny realizacji programu
Ustawa z dnia 23 lipca 2003 r. o opiece nad zabytkami i ochronie zabytków (Dz. U. z 2003 r. Nr 162 poz. 1568 z póź. zm.) nakłada na wójtów, burmistrzów i prezydentów obowiązek sporządzania sprawozdań z realizacji programu co 2 lata. Sprawozdanie przedkładane Radzie Gminy powinno zawierać informację o ewentualnych zmianach zachodzących w Gminnej Ewidencji Zabytków oraz Rejestrze Zabytków, informacje o działaniach podejmowanych na rzecz opieki nad zabytkami oraz o postulatach mieszkańców i właścicieli obiektów dotyczących ochrony obiektów zabytkowych.
Dla oceny realizacji programu proponowane są następujące wskaźniki:
- liczba działań, projektów związanych z ochroną dziedzictwa kulturowego,
- liczba obiektów poddanych pracom rewaloryzacyjnym, konserwatorskim,
- zestawienie wydatków z budżetu gminy na ochronę, edukację i promocję dotyczące dziedzictwa kulturowego,
- liczba działań, projektów związanych z edukacją kulturową,
- liczba działań, projektów związanych z promocją obiektów zabytkowych,
- zmiany ilości obiektów zabytkowych – wskazanie ilości obiektów rozebranych, zniszczonych, nowo wprowadzonych do ewidencji lub objętych wpisem do rejestru,
- zmiany jakości zasobów obiektów zabytkowych – wskazanie, czy stan zachowania obiektów uległ poprawie lub pogorszeniu lub utrzymuje się.
9. Źródła finansowania
Zgodnie z ustawą o ochronie i opiece nad zabytkami, obowiązek dbania o obiekty zabytkowe spoczywa na ich właścicielach i użytkownikach. Wsparcie dla właścicieli mogą stanowić środki publiczne z budżetu państwa, budżetu samorządu, funduszy celowych, w tym funduszy Unii Europejskiej czy z fundacji.
Źródłem dofinansowania działań związanych z ochroną i opieką nad zabytkami mogą być ogłaszane corocznie Programy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Na rok 2012 ogłoszone zostały m. in. programy:
1. Dziedzictwo kulturowe - Ochrona zabytków. Celem priorytetu jest ochrona i zachowanie materialnego dziedzictwa kulturowego, konserwacja i rewaloryzacja zabytków oraz udostępnianie zabytków na cele publiczne. W ramach tego programu kwalifikowane są następujące zadania:
- prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty budowlane przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków, planowane do przeprowadzenia w roku udzielenia dofinansowania;
- prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty budowlane przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków, przeprowadzone w okresie trzech lat poprzedzających rok złożenia wniosku.
2. Dziedzictwo kulturowe - Wspieranie działań muzealnych. Celem priorytetu jest ochrona, zachowanie, prezentacja i popularyzacja materialnego dziedzictwa kulturowego. W ramach tego programu kwalifikowane są następujące zadania:
- organizacji czasowych wystaw muzealnych,
- modernizacji stałych wystaw muzealnych,
- publikacji katalogów do wystaw muzealnych,
- konserwacji muzealiów, archiwaliów, starych druków, rękopisów, kartografii, muzykaliów, ikonografii, grafiki artystycznej, dokumentów życia społecznego,
- zakupu wyposażenia pracowni konserwatorskich.
3. Dziedzictwo kulturowe - Kultura ludowa. Celem priorytetu jest wzmocnianie poczucia tożsamości regionalnej poprzez zachowanie, dokumentowanie i przekaz elementów kultury ludowej. Popularyzacja różnorodnych zjawisk kultury ludowej. W ramach tego programu kwalifikowane są następujące zadania:
• zadań edukacyjnych, w tym warsztatów, kursów i szkoleń dotyczących zagadnień kultury regionalnej,
• zadań animacyjnych wspomagających lokalne społeczności, w twórczych działaniach nawiązujących do miejscowych tradycji,
• publikacji książkowych z zakresu kultury ludowej,
• zadań dotyczących dokumentacji, archiwizacji, udostępniania i ochrony unikalnych zjawisk kultury ludowej w tym sztuki i ręczodzieła ludowego, gwary, muzyki, tańca, śpiewu i obrzędowości,
• zadań popularyzujących unikalne i żywe elementy kultury ludowej, w tym konkursy, przeglądy, festiwale sztuki i ręczodzieła ludowego,
• zadań dotyczących ochrony architektury regionalnej,
• zadań o charakterze artystycznym inspirowanych sztuką i twórczością ludową,
• zakupu obiektów oraz kolekcji dzieł sztuki ludowej w celu ich publicznego udostępniania,
• projektów badawczych i popularyzatorskich z zakresu antropologii kulturowej, etnologii i etnografii.
Z priorytetu wyłączone są zadania archeologiczne, zadania o tematyce historycznej, w tym również rekonstrukcje wydarzeń historycznych i turnieje rycerskie, festyny, zloty i zawody regionalne oraz zakupy strojów ludowych.
4. Dziedzictwo kulturowe – Ochrona zabytków archeologicznych. Celem priorytetu jest ochrona dziedzictwa archeologicznego na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, zgodnie z zasadami konserwatorskimi opartymi na zasadzie zrównoważonego rozwoju zapisanej w art. 5 Konstytucji RP. W ramach tego programu kwalifikowane są następujące zadania:
• ewidencja i inwentaryzacja zabytków archeologicznych metodą badań powierzchniowych, w tym kontynuacja badań w ramach programu Archeologiczne Zdjęcie Polski oraz weryfikacja badań dotychczasowych,
• nieinwazyjne badania archeologiczne, nie związane z planowanymi bądź realizowanymi inwestycjami, wykorzystujące nowoczesne metody i sprzęt,
• opracowanie wraz z obowiązkową publikacją książkową, wyników przeprowadzonych badań archeologicznych, w tym analiza i konserwacja pozyskanych w ramach tych badań zabytków.
Dofinansowanie nie może być przeznaczone na realizację zadania, które promuje praktyki niezgodne z Europejską Konwencją o Ochronie Dziedzictwa Archeologicznego (Konwencja Maltańska) i Międzynarodową Kartą Ochrony i Zarządzania Dziedzictwem Archeologicznym ICOMOS (Karta Lozańska).
5. Promesa Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Celem programu jest zwiększenie efektywności wykorzystania środków europejskich na rzecz rozwoju kultury poprzez dofinansowanie wkładu własnego do wybranych zadań realizowanych ze środków europejskich.
Informacje dotyczące trybu składania wniosków znajdują się na stronach internetowych Ministerstwa: http://www.mkidn.gov.pl.gov.pl.
W ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, działanie Odnowa i rozwój wsi (www.minrol.gov.pl), wnioskodawcami mogą być: gmina, instytucje kultury, należące do
jednostek samorządu terytorialnego, kościoły lub związki wyznaniowe, organizacje pozarządowe. Wspierane są działania takie jak:
- budowy, przebudowy, remontu lub wyposażenia obiektów:
- pełniących funkcje publiczne, społeczno-kulturalne, rekreacyjne i sportowe,
- służących promocji obszarów wiejskich, w tym propagowaniu i zachowaniu dziedzictwa historycznego, tradycji, sztuki oraz kultury,
- kształtowania obszaru przestrzeni publicznej,
- budowy, remontu lub przebudowy infrastruktury związanej z rozwojem funkcji turystycznych, sportowych lub społeczno-kulturalnych,
- zakupu obiektów charakterystycznych dla tradycji budownictwa w danym regionie, w tym budynków będących zabytkami, z przeznaczeniem na cele publiczne,
- odnawiania, eksponowania lub konserwacji lokalnych pomników historycznych, budynków będących zabytkami lub miejsc pamięci,
- kultywowania tradycji społeczności lokalnej oraz tradycyjnych zawodów.
Samorząd Województwa Małopolskiego w poczuciu odpowiedzialności za dziedzictwo kulturowe regionu, mając na uwadze problem aktywizacji osób bezrobotnych zainicjował i wdrożył Program Konserwator – pierwszy w Polsce program czasowego zatrudnienia osób długotrwale bezrobotnych wykluczeniem społecznym przy pracach związanych z zachowaniem i rewitalizacją substancji zabytkowej oraz ochroną krajobrazu kulturowego. Podstawowym celem programu jest zmniejszenie ryzyka wykluczenia społecznego osób długotrwale bezrobotnych poprzez zwiększenie ich atrakcyjności na rynku pracy w wyniku stworzenia możliwości nabycia nowych kwalifikacji i umiejętności oraz udzielenie wsparcia jednostkom samorządu terytorialnego, instytucjom kultury oraz innym podmiotom realizującym zadania na rzecz ochrony zabytków i krajobrazu kulturowego w regionie.
Samorząd Województwa Małopolskiego ustalił zasady udzielania dotacji z budżetu Województwa Małopolskiego na prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty budowlane przy zabytkach wpisanych do rejestru zabytków, położonych na obszarze województwa na rok 2012 (Uchwała Nr XIII/228/11 Sejmiku Województwa Małopolskiego z dnia 28 października 2011 r.).
Z budżetu Województwa Małopolskiego mogą być udzielane dotacje celowe na prace konserwatorskie lub roboty budowlane przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków, znajdującym się na terenie województwa małopolskiego, posiadającym istotne znaczenie historyczne, artystyczne lub naukowe oraz znajdującym się w złym stanie technicznym. Dotacje na prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty budowlane przy zabytku mogą dotyczyć:
1. zabytków ruchomych – prowadzenia prac konserwatorskich i restauratorskich zabytkowego wyposażenia i wystroju zabytków nieruchomych posiadających najwyższą wartość historyczną, artystyczną lub naukową;
2. zabytków nieruchomych – podejmowania prac konserwatorskich, restauratorskich lub robót budowlanych przy substancji zabytku nieruchomego wraz z jego otoczeniem oraz w historycznych układach urbanistycznych, ruralistycznych i w historycznych zespołach budowlanych;
3. krajobrazu kulturowego – działań zmierzających do wyeksponowania historycznie ukształtowanej (w wyniku działalności człowieka) przestrzeni, zawierającej wytwory cywilizacji oraz elementy przyrodnicze;
4. dokumentowania zasobów – diagnozowania, programowania i dokumentowania prac konserwatorskich, restauratorskich lub robót budowlanych.
Zadania, na realizację których może być udzielona dotacja z budżetu Województwa Małopolskiego:
1. przedsięwzięcia, które polegają na prowadzeniu prac konserwatorskich, restauratorskich lub robót budowlanych przy najwartościowszych – z punktu widzenia znaczenia dziedzictwa kulturowego oraz wartości historycznej, artystycznej lub naukowej – zabytkach nieruchomych, wpisanych do rejestru zabytków, będących: - układami urbanistycznymi, ruralistycznymi i zespołami budowlanymi;
- dziełami architektury i budownictwa;
- dziełami budownictwa obronnego;
- obiektami dawnego przemysłu;
- zabytkowymi cmentarzami;
- miejscami upamiętniającymi wybitne osoby i wydarzenia historyczne.
2. prace konserwatorskie i restauratorskie zabytków ruchomych, wpisanych do rejestru zabytków, w szczególności:
- wybitnych dzieł dawnej sztuki (np.: polichromii, rzeźb, malarstwa sztalugowego, ołtarzy), rzemiosła artystycznego i sztuki użytkowej;
- wytworów techniki charakterystycznych dla dawnych i nowych form gospodarki, dokumentujących poziom nauki i rozwój cywilizacyjny,
3. opracowania programów prac konserwatorskich, restauratorskich lub robót budowlanych,
4. badania konserwatorskie lub architektoniczne substancji zabytkowej.
Zarząd Województwa Małopolskiego organizuje otwarty konkurs ofert pn. **Mecenat Małopolski** ([http://www.malopolskie.pl/Kultura/Mecenat](http://www.malopolskie.pl/Kultura/Mecenat)). Mogą brać w nim udział organizacje pozarządowe i podmioty prowadzące działalność pożytku publicznego w sferze kultury i ochrony dziedzictwa kulturowego, w tym stowarzyszenia jednostek samorządu terytorialnego, prowadzące działalność pożytku publicznego. W ramach konkursu przewidziano 8 kierunków wsparcia realizacji zadań: „Twórczość profesjonalna”, „Regionalizm – wartość – tradycja” (Tożsamość oraz kreatywność), „Drogi sztuki nowoczesnej”, „Atrakcyjna przestrzeń” (Przestrzeń dla piękna), „Zapis – literatura, wydawnictwa, media” – „Rara” (Zapis – dokumentacja zjawiska w kulturze), „Region wielu kultur” (Kultury równolegle), „Kultura przez pokolenia”, „Edukacja patriotyczna” (Znaki czasu – etos patriotyczny).
Do konkursu mogą być składane oferty zmierzające do:
- promowania i tworzenia warunków sprzyjających rozwojowi talentów, usprawniania i rozwoju profesjonalnej sztuki oraz prowadzenia działalności kulturowej w formach zorganizowanych programowo;
- aktywnych działań przyczyniających się do umocnienia tożsamości regionalnej, wydobycia tożsamości z różnorodności oraz otwartości mieszkańców Małopolski;
- prezentacji dzieł sztuki i niezależnych inicjatyw artystycznych, twórczych oraz obywatelskich w obszarze kultury i sztuki;
- nowatorskich działań promocyjnych, uczestnictwa w międzyregionalnej współpracy w zakresie kultury, dokumentując zjawiska z zakresu życia artystycznego;
utrzymywania walorów, przybliżania i popularyzacji kultury i tradycji narodowych i grup etnicznych zamieszkałych w Małopolsce;
ambitnych form animacyjnych na rzecz międzypokoleniowej aktywizacji społeczności, kreowania postaw tolerancji i wzmacniania wartości płynących z różnorodności życia, aktywizujące różne grupy wiekowe;
upowszechniania tradycji walk o niepodległość i suwerenność RP, a także podejmowania działań na rzecz społeczności lokalnej w obszarze kultury a tym samym kreowania postaw obywatelskich.
Celem konkursu jest wyłonienie podmiotów, które zrealizują z najwyższą starannością projekty w dziedzinie kultury i sztuki oraz poszerzą ofertę kulturalną regionu.
Zarząd Województwa Małopolskiego organizuje coroczny konkurs Kapliczka dla jednostek samorządu terytorialnego z terenu województwa małopolskiego podejmujących prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty budowlane przy zabytkowych kapliczkach. Dotacja przyznana w ramach konkursu „Kapliczka” może być udzielona na pokrycie kosztów prac lub robót budowlanych przy kapliczkach będących zabytkami w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, położonych na terenie jednostki samorządu terytorialnego składającego wniosek. Dotacja na prace lub roboty budowlane przy kapliczce może finansować nakłady konieczne, obejmujące:
- wykonanie dokumentacji konserwatorskiej, architektonicznej lub budowlanej, z zastrzeżeniem;
- osuszenie i wykonanie izolacji przeciwwilgociowej;
- stabilizację konstrukcyjną;
- odtworzenie części składowych kapliczki;
- zabezpieczenie, zachowanie i utrwalanie substancji kapliczki;
- uporządkowanie i zagospodarowanie bezpośredniego otoczenia kapliczki;
- zakup materiałów konserwatorskich i budowlanych, niezbędnych do wykonywania prac lub robót budowlanych przy kapliczce;
- wykonanie tabliczki pamiątkowej informującej o udzieleniu dotacji z budżetu Województwa Małopolskiego.
Ocena merytoryczna wniosków spełniających wymogi formalne dokonywana jest przez komisję powołaną w tym celu przez Zarząd Województwa Małopolskiego.
Przy formułowaniu opinii przez Komisję, przyjmuje się następujące kryteria oceny wniosków:
- znaczenie kapliczki dla dziedzictwa kulturowego ze szczególnym uwzględnieniem jego wartości historycznych, naukowej lub artystycznej
- wpis do rejestru zabytków województwa małopolskiego
- stan zachowania i stopień zagrożenia kapliczki
- posiadanie gminnego lub powiatowego programu opieki nad zabytkami;
- racjonalne uzasadnienie kosztów realizacji planowanych prac lub robót budowlanych;
- wysokość zaangażowania finansowego podmiotu występującego o dotację.
W ramach Programu Kultura Bliska organizowanego przez Fundację Wspomagania Wsi (www.witrynawiejska.org.pl) można zgłaszać projekty, których istotą jest troska o zasoby kultury lokalnej – chęć jej pielęgnowania, ocalenia lub odtworzenia, uczucie dbania o nią, a jednocześnie wykorzystywania jej w rozwoju gospodarczym gminy czy wsi. Za szczególnie wartościowe uznawane są projekty integrujące społeczność danej miejscowości i angażujące różne pokolenia.
W konkursie mogą wziąć udział organizacje pozarządowe: stowarzyszenia, towarzystwa, fundacje, organizacje religijne, niepubliczne instytucje opiekuńczo-wychowawcze, komitety społeczne, organizacje młodzieżowe, świetlice wiejskie, organizacje kobiece, grupy odnowy wsi, a także rady sołeckie, gminne ośrodki kultury, biblioteki, szkoły i inne instytucje edukacyjne, parafialne, uniwersytety ludowe, niepubliczne placówki muzealne, ochotnicza straż pożarna, koła gospodyń wiejskich, amatorskie zespoły artystyczne i inne. Jedna organizacja może złożyć tylko jeden projekt. Organizacje – wnioskodawcy muszą mieć swoją siedzibę na terenie gminy, w której projekt będzie realizowany. Projekty dotyczące ochrony dziedzictwa kulturalnego powinny być realizowane w miejscowościach do 6 000 mieszkańców. Projekty dotyczące organizacji wydarzeń kulturalnych powinny być realizowane w miejscowościach do 10 000 mieszkańców.
10. Bibliografia
Dokumenty:
T. Chrzanowski, M. Kornecki, *Sztuka ziemi krakowskiej*, Kraków 1982.
O. Kazimierz Plebanek redemptorysta, *Szynwałd. 650 – lecie dziejów wsi i parafii*, Szynwałd 1994.
*Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030* przyjęta przez Radę Ministrów 13 grudnia 2011 r., Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Warszawa 2012.
J. Kondracki, *Geografia regionalna Polski*, Warszawa 2012.
*Narodowa strategia rozwoju kultury na lata 2004 – 2013*. Ministerstwo Kultury.
A. Niedojadło, G. Kubacki, *Dzieje Gminy Skrzyszów i okolice w zarysie*, Wyd. Gmina Skrzyszów, Skrzyszów – Tuchów 2009 r.
*Plan Odnowy Miejscowości Łękawica Gmina Skrzyszów*, uchwała Nr IV/37/11 Rady Gminy Skrzyszów z dnia 28 lutego 2011 r.
*Plan Odnowy Miejscowości Ładna Gmina Skrzyszów*, uchwała Nr V/47/11 Rady Gminy Skrzyszów z dnia 30 marca 2011 r.
*Plan Odnowy Miejscowości Pogóriska Wola Gmina Skrzyszów*, uchwała Nr VI/61/11 Rady Gminy Skrzyszów z dnia 30 maja 2011 r.
*Plan Odnowy Miejscowości Szynwałd Gmina Skrzyszów*, uchwała Nr III/18/10 Rady Gminy Skrzyszów z dnia 30 grudnia 2010 r.
*Plan zagospodarowania przestrzennego Gminy Skrzyszów*, uchwała Nr III/17/10 Rady Gminy Skrzyszów z dnia 30 grudnia 2010 r.
M. Siedlik, *Dziedzictwo Skrzyszowa. Z dziejów wsi i zabytkowego Kościoła św. Stanisława Biskupa*, Gminne Centrum Kultury i Bibliotek w Skrzyszowie. Skrzyszów – Tuchów.
*Strategia rozwoju kraju 2007 – 2015*, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Warszawa, listopad 2006.
*Strategia rozwoju województwa małopolskiego na lata 2011 – 2020*, uchwała Nr XII/183/11 Sejmiku Województwa Małopolskiego z dnia 26 września 2011 r.
*Strategia Zrównoważonego Rozwoju Gminy Skrzyszów na lata 2007 -2013*, uchwała Nr VI/46/07/ Rady Gminy Skrzyszów z dnia 25 czerwca 2007 r.
Strategia Zrównoważonego Rozwoju Powiatu Tarnowskiego na lata 2011-2020, uchwała Nr XIII.84.2011 Rady Powiatu Tarnowskiego z dnia 15 listopada 2011 r.
Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Skrzyszów, uchwała IX/93/11 Rady Gminy Skrzyszów z dnia 16 września 2011 r.
Uzupełnienie narodowej strategii rozwoju kultury na lata 2004 – 2020, Ministerstwo Kultury, Warszawa 2005
Wojewódzki program opieki nad zabytkami w Małopolsce na lata 2010 – 2013 przyjęty uchwałą Nr LIV/843/10 Sejmiku Województwa Małopolskiego z dnia 8 listopada 2010 r.
Zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy Skrzyszów, uchwała Nr IX/94/11 Rady Gminy Skrzyszów z dnia 16 września 2011 r.
Strony internetowe:
Urząd Gminy Skrzyszów (www.skrzyszow.pl)
SOKÓŁ Małopolskie Centrum Kultury (www.mcksokol.pl)
Województwo Małopolskie (www.malopolskie.pl)
Wrota Małopolski (www.malopolska.pl)
Kultura Ludowa (www.kulturaludowa.pl) | 2e3a23bd-4d1a-4987-a366-d766509cdab8 | finepdfs | 2.429688 | CC-MAIN-2022-33 | https://tuszynwald.pl/pliki/zabytkigminy.pdf | 2022-08-16T19:47:38+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2022-33/segments/1659882572515.15/warc/CC-MAIN-20220816181215-20220816211215-00438.warc.gz | 515,194,468 | 0.999442 | 0.999933 | 0.999933 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Lat... | pol_Latn | {} | true | [
71,
674,
3628,
6169,
9425,
12689,
15742,
18560,
21796,
24889,
27280,
30314,
33124,
36402,
39528,
42595,
46394,
50047,
53327,
55223,
57848,
60678,
64243,
69508,
70954,
75775,
80952,
84624,
87696,
88983,
91121,
93355,
96103,
98262,
101036,
103874,
... | 1 | 0 |
Projekt „PRZYSTANEK: WŁASNA FIRMA”
współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego
w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2014-2020
realizowany przez AMD GROUP Michał Drymajło
na podstawie Umowy nr RPPK.07.03.00-18-0054/19-00
zawartej z Wojewódzkim Urzędem Pracy w Rzeszowie w dniu 21.04.2020 r.
Oś Priorytetowa VII Regionalny rynek pracy
Działanie 7.3 Wsparcie rozwoju przedsiębiorczości
LISTA REZERWOWA BIZNESPLANÓW REKOMENDOWANYCH DO DOFINANSOWANIA
| LP | Numer ewidencyjny biznesplanu | PRZYZNANE PUNKTY | ŚREDNIA LICZBA PUNKTÓW OGÓŁEM | Biznesplan rekomendowany do dofinansowania | Przyznana kwota dotacji inwestycyjnej w PLN | Przyznana kwota wsparcia pomostowego w PLN |
|----|-------------------------------|------------------|-------------------------------|------------------------------------------|---------------------------------------------|-------------------------------------------|
| | | I oceniający | II oceniający | | | |
| 1 | 31/BP/PWF/II/2021 | 83 | 84 | 83,5 | TAK | 23 050,00 | 24 000,00 |
| 2 | 35/BP/PWF/II/2021 | 83 | 84 | 83,5 | TAK | 23 050,00 | 24 000,00 |
| 3 | 38/BP/PWF/II/2021 | 82 | 85 | 83,5 | TAK | 23 050,00 | 24 000,00 |
| 4 | 29/BP/PWF/II/2021 | 83 | 83 | 83 | TAK | 23 050,00 | 24 000,00 |
| 5 | 5/BP/PWF/II/2021 | 81 | 84 | 82,5 | TAK | 23 050,00 | 24 000,00 |
| 6 | 9/BP/PWF/II/2021 | 84 | 80 | 82 | TAK | 23 050,00 | 24 000,00 |
| 7 | 21/BP/PWF/II/2021 | 83 | 79 | 81 | TAK | 23 050,00 | 24 000,00 |
| 8 | 11/BP/PWF/II/2021 | 79 | 79 | 79 | TAK | 23 050,00 | 24 000,00 |
| 9 | 12/BP/PWF/II/2021 | 74 | 78 | 76 | TAK | 23 050,00 | 24 000,00 |
Rzeszów, dnia 07.04.2021 r.
...............................................................
(podpis Przewodniczącej Komisji Oceny Wniosków)
Rzeszów, dnia 07.04.2021 r.
Michał Drymajło
AMD GROUP
WŁASCIWIELE
Zatwierdzam
...............................................................
(Pieczęć i podpis Beneficjenta projektu) | 898de3cb-b65d-4162-b1e1-a2a4be24eebb | finepdfs | 1.649414 | CC-MAIN-2024-18 | http://mariusztrzeciak.pl/c_cms/static/amdgroupnowy/upload/file/przystanek_wlasna_firma/07_04_2021/Lista%20rezerwowa%20biznesplan%c3%b3w%20rekomendowanych%20do%20dofinansowania.pdf | 2024-04-22T01:10:41+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-18/segments/1712296818067.32/warc/CC-MAIN-20240421225303-20240422015303-00261.warc.gz | 19,174,504 | 0.999574 | 0.999574 | 0.999574 | [
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
3894
] | 1 | 0 |
Bezpieczeństwo energetyczne Unii Europejskiej
Zaopatrzenie w energię poszczególnych państw i organizacji międzynarodowych odgrywa istotną rolę dla rozwoju gospodarczego. Energia jest specyficznym dobrem i dostęp do niej musi być nieprzerwany. Dobrze rozwijająca się gospodarka jest fundamentem, w oparciu o który funkcjonuje system polityczny.
Patrząc na rozwój sytuacji politycznej na przełomie XX i XXI w., widać coraz większe zainteresowanie problematyką bezpieczeństwa energetycznego. Sprzedaż posiadanych surowców energetycznych jest bodźcem do rozwoju gospodarczego i stanowi filar politycznego znaczenia. Zwiększenie znaczenia tematyki bezpieczeństwa energetycznego związane jest z powtarzającymi się kryzysami gazowymi i naftowymi między Rosją a Ukrainą i Białorusią, współpracą energetyczną między Niemcami a Rosją, napięciami i konfliktami w rejonie Zatoki Perskiej, podejmowaniem przez Chiny starań o pozyskanie nowych dostawców ropy naftowej w Afryce i Azji\(^1\). Dostarczenie odpowiedniej ilości energii dla gospodarki stało się wartością gospodarczą.
Parząc na rozwój gospodarczy państw, widać, że coraz mniejsze znaczenie dla wymiany międzynarodowej mają bogactwa naturalne. Wyjątek stanowi ropa naftowa i gaz ziemny. Bogactwa te decydują o bezpieczeństwie energetycznym.
**Pojęcie bezpieczeństwa energetycznego**
Pojęcie bezpieczeństwa oznacza stan niezagrożenia, pewności oraz pokoju\(^2\). Jest to również stan pewności istnienia państw i ludzi w wymiarze podmiotowym, przedmiotowym i procesualnym\(^3\).
---
\(^1\) P. Czerpak, *Bezpieczeństwo energetyczne*, [w:] *Bezpieczeństwo międzynarodowe. Teoria i praktyka*, red. K. Żukrowska, M. Grącik, SGH, Warszawa 2006, s. 121.
\(^2\) H. Zgółkowska, *Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny*, Poznań 1995, s. 128.
\(^3\) J. Kukulka, *Narodziny nowych koncepcji bezpieczeństwa*, [w:] *Bezpieczeństwo międzynarodowe…*, s. 40–41.
Bezpieczeństwo jest jedną z ważniejszych sfer aktywności państwa. Jednym z efektów wyodrębniania się nowych aspektów bezpieczeństwa jest bezpieczeństwo energetyczne. Zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego należy do strategicznych zadań państwa i jest wyznacznikiem skuteczności jego działań.
Współcześnie stosunki gospodarcze oraz związane z tym interesy poszczególnych państw są ściśle związane z polityką międzynarodową. Czynnik ekonomiczny, tworząc materialne podstawy rozwoju i funkcjonowania państw, staje się istotnym elementem ich bezpieczeństwa narodowego. Podstawowym składnikiem bezpieczeństwa gospodarczego jest bezpieczeństwo energetyczne. Obecnie staje się ono najważniejszą częścią gospodarki.
Bezpieczeństwo energetyczne zawsze wzbudzało duże zainteresowanie ze strony polityki, a przede wszystkim gospodarki. Ze względu na nasilenie się wielu zagrożeń w tym zakresie jej znaczenie wzrosło jeszcze bardziej od początku XXI wieku.
Czym jest bezpieczeństwo energetyczne? Trudno dzisiaj stworzyć jednoznaczną definicję tego pojęcia. Ustawa o prawie energetycznym z 1997 roku definiuje bezpieczeństwo energetyczne jako stan gospodarki i perspektywicznego zapotrzebowania odbiorców na paliwa i energię w sposób technicznie i ekonomicznie uzasadniony, przy zachowaniu wymagań ochrony środowiska\(^4\).
Według P. Czerpaka, pojęcie bezpieczeństwa energetycznego jest związane z polityką trwałego rozwoju, czynnikami ekonomicznymi, rozwojem rynków energetycznych oraz społeczno-ekonomicznymi zmianami w transporcie czy technologiach informatycznych. Bezpieczeństwo energetyczne lub bezpieczeństwo dostaw energii można zdefiniować jako dostępność energii w każdym czasie, w różnych formach, w wystarczającej ilości i po rozsądnej cenie lub cenie możliwej do zapłacenia. Bezpieczeństwo ma charakter:
— wewnętrzny (zrównoważenie popytu i podaży, z uwzględnieniem środowiski, konsumentów oraz politycznych i ekonomicznych wymogów),
— zewnętrzny (zapelnienie luki wynikającej z różnicy między krajową produkcją a krajowymi potrzebami)\(^5\).
Bezpieczeństwo energetyczne to bezpieczeństwo określające odpowiedni stan techniczny majątku wytwórczego, przesyłowego i dystrybucyjnego, zapewniający zgłaszane przez odbiorców zapotrzebowanie na energię elektryczną\(^6\).
W dokumencie *Polityka energetyczna Polski do 2025 r.* bezpieczeństwo energetyczne jest rozumiane jako stan gospodarki umożliwiający pokrycie bieżącego i perspektywicznego zapotrzebowania odbiorców na paliwa i energię, w sposób technicznie i ekonomicznie uzasadniony, przy minimalizacji negatywnego oddziaływania sektora energii na środowisko i warunki życia społeczeństwa\(^7\).
---
\(^4\) *Prawo energetyczne*, Dz. U. 2006, nr 89, poz. 625, ze zm.
\(^5\) P. Czerpak, *Bezpieczeństwo…*, s. 122.
\(^6\) *Program dla elektroenergetyki*, Ministerstwo Gospodarki, Warszawa 2006, s. 6.
\(^7\) *Polityka energetyczna Polski do 2025 r.*, Ministerstwo Gospodarki i Pracy, Zespół do spraw Polityki Energetycznej, Warszawa 2004, s. 6.
Patrząc na definicję bezpieczeństwa narodowego w oparciu o Zieloną Księgę, możemy mówić o jej dwóch aspektach. Pierwszy mówi, że bezpieczeństwo energetyczne należy rozumieć jako fizyczne bezpieczeństwo infrastruktury polegające na zapobieganiu i eliminowaniu uszkodzeń i awarii. Natomiast bezpieczeństwo zaopatrzenia w energię, które można osiągnąć za pomocą zmniejszenia popytu, zróżnicowania form energii, zróżnicowania źródeł i dostaw energii przywożonej, stanowi drugi aspekt definicji opartej na Zielonej Księdze\(^8\). W USA bezpieczeństwo energetyczne to ciągła zdolność państwa do utrzymania swego funkcjonowania bez poważnych zaburzeń\(^9\).
Komisja Europejska definiuje bezpieczeństwo energetyczne jako bezpieczeństwo dostaw. Rozumiane ono jest jako nieprzerwana, rzeczywista dostępność do rynku produktów energetycznych, po cenie akceptowalnej przez wszystkich konsumentów, z uwzględnieniem wpływu podejmowanych działań na środowisko naturalne.
Szeroko rozumiane bezpieczeństwo energetyczne może być definiowane jako bezpieczeństwo paliwowo-surowcowe, czyli stan umożliwiający bieżące pokrycie zapotrzebowania odbiorców na surowce energetyczne i paliwa z nich wytwarzane w określonej ilości, jakości, czasie dostawy i przy akceptowanej cenie, co ma umożliwić prawidłowe funkcjonowanie gospodarki\(^{10}\).
**Aspekty bezpieczeństwa energetycznego**
Funkcjonowanie gospodarki danego państwa jest uzależnione od sprawnie funkcjonującego sektora energetycznego. Ma on charakter strategiczny. W szerskim znaczeniu przez sektor energetyczny rozumie się procesy wytwarzania energii, pozyskiwania źródeł energii, jak również dostarczanie jej do odbiorców finalnych, przemysłowych i komunalnych. Węższe ujęcie energetyki obejmuje dwa sektory: sektor wytwarzania energii obejmujący produkcję energii elektrycznej i cieplnej oraz sektor dostarczania energii do odbiorców. Na sektor dostarczania energii składa się działalność sieciowa, polegająca na dostarczaniu energii za pomocą sieci przemysłowych i dystrybucyjnych, oraz handlowa polegająca na sprzedaży energii\(^{11}\).
---
\(^8\) Zielona Księga. *Europejska strategia na rzecz zrównoważonej, konkurencyjnej i bezpiecznej energii*, Komisja Wspólnot Europejskich, Bruksela 2006, s. 9, 22.
\(^9\) A. Szczęśniak, *Bezpieczeństwo energetyczne. Globalne wyzwania*, cz. 1, s. 2, www.szczesniak.pl, [stan z 10.07.2010].
\(^{10}\) Ustawa o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłócen na rynku naftowym, Dz. U. 2007, nr 52, poz. 343.
\(^{11}\) T. Skoczyń, *Energetyka*, [w:] *Prawo Unii Europejskiej. Prawo materialne polityki*, red. J. Barcz, Prawo i Praktyka Gospodarcza, Warszawa 2005, s. 710.
Obecnie bezpieczeństwo energetyczne można rozpatrywać w trzech aspektach: podmiotowym, przedmiotowym i przestrzennym. Pierwszy z nich – podmiotowy – dotyczy pewności przetrwania i istnienia poszczególnych podmiotów, w tym przede wszystkim podmiotów gospodarczych. Kolejny aspekt – przedmiotowy – wiąże się z określeniem obszaru zjawisk, które mogą stanowić zagrożenie. Wymiar przedmiotowy określa listę elementów podlegających ochronie, czyli rodzaje bezpieczeństwa. Najważniejsze aspekty bezpieczeństwa energetycznego przedmiotowego związane są z bezpieczeństwem politycznym, ekonomicznym, militarnym (wojskowym) i ekologicznym. Bezpieczeństwo w aspekcie przestrzennym pozwala na wskazanie aspektów, które należy rozpatrywać w odniesieniu do sytuacji całego świata, kontynentu czy państwa.
Najważniejszym aspektem przedmiotowym jest bezpieczeństwo ekonomiczne warunkujące generowanie zysków i oszczędności obywateli. Bezpieczeństwo ekonomiczne uwarunkowane bezpieczeństwem energetycznym wywiera duży wpływ na bezpieczeństwo państwa. Zamożny obywatel i wysoki rozwój gospodarki stwarzają możliwości realizacji wszystkich celów państwa. Aspekt ekonomiczny bezpieczeństwa energetycznego związany jest z kosztami wytwarzania energii oraz pozyskiwaniem jej nośników. Generalnie należy stwierdzić, że im wyższy poziom bezpieczeństwa energetycznego, tym bardziej stabilny stan gospodarki. Podstawowe czynniki warunkujące tę zależność to:
— odpowiednie zróżnicowanie struktury nośników energii tworzących krajowy bilans paliwowy;
— właściwy stopień zrównoważenia popytu i podaży na energię i paliwa (z uwzględnieniem elementów strukturalnych i przewidywanego poziomu cen);
— zadowalający stopień dywersyfikacji źródeł dostaw przy uzasadnionym poziomie kosztów;
— należyty stan techniczny i wysoka sprawność urządzeń i instalacji, w których następuje przemiana energetyczna nośników energii, oraz systemów przesyłowych, transportowych i dystrybucyjnych paliw i energii;
— odpowiednio wysoki stan zapasów paliw, w ilości zapewniającej ciągłość dostaw do odbiorców;
— właściwe warunki ekonomiczne funkcjonowania przedsiębiorstw energetycznych i ich zadowalające wyniki finansowe;
— dobra kondycja ekonomiczno-finansowa odbiorców paliw i energii;
— wysoki poziom regionalnego bezpieczeństwa energetycznego, czyli zdolność do zaspokojenia potrzeb energetycznych na poziomie społeczności lokalnych.
Do podstawowych czynników wpływających na stan bezpieczeństwa energetycznego zaliczamy:
— warunki klimatyczne,
— położenie geograficzne państwa (bliskość lub oddalenie od zewnętrznych złoże surowców energetycznych, szlaków transportowych, dostępnych wybrzeży morskich),
— otoczenie międzynarodowe związane z relacjami sąsiedzkimi,
— wielkość potencjału rodzimych źródeł energii,
— potencjał ekonomiczny i produkcyjny rodzimego sektora paliwowo-ener-
getycznego,
— stan techniczny i formę własności systemu zaopatrzenia w surowce ener-
getyczne,
— możliwości magazynowania paliw i surowców energetycznych,
— lokalizację i stopień dywersyfikacji i wykorzystania krajowych i zagranicz-
nych źródeł zaopatrzenia (gaz ziemny i ropa naftowa),
— zróżnicowanie bazy paliwowej dla elektroenergetyki i ciepłownictwa,
— stopień rozwoju i przepustowości krajowych i międzynarodowych połączeń
systemów energetycznych (elektroenergetycznego, gazowego i naftowego),
— stopień regulacji rynku\textsuperscript{12}.
Podstawowe zagrożenia związane z bezpieczeństwem energetycznym to:
— fizyczne, dotyczące krótkoterminowych lub trwałych przerw w dostawach
energii z jednego źródła lub jednego regionu,
— ekonomiczne, związane z zależnością od cen,
— inne, do których możemy zaliczyć wysokie wymogi związane z ochroną
środowiska, wpływające na produkcję, zużycie i dostawy ropy\textsuperscript{13}.
Pojęcie bezpieczeństwa energetycznego zależy od prawidłowo prowadzonej
polityki w zakresie bezpieczeństwa energetycznego. Podmiotem odpowiadają-
cym za podejmowanie działań związanych z bezpieczeństwem energetycznym
jest państwo.
**Kwestia bezpieczeństwa energetycznego**
**w traktacie z Maastricht**
Bezpieczeństwo energetyczne obok konkurencyjności i ochrony środowiska
jest jednym z trzech priorytetów polityki energetycznej Unii Europejskiej. Jak
do tej pory, pojawienie się każdej nowej inicjatywy dotyczącej bezpieczeństwa
energetycznego Unii przegrywało z narodowym protekcjonizmem. Początki
tworzenia polityki energetycznej Wspólnot sięgają 1952 roku, kiedy to powoła-
no do życia Europejską Wspólnotę Węgla i Stali. Jednym z celów, jaki przy-
świecał sygnatariuszom, było stworzenie wspólnego rynku węgla i stali. Miał
się to przyczynić do zniesienia wszelkich barier ograniczających handel węglem
i stalą w obrębie krajów Wspólnoty, co w konsekwencji miało spowodować
wzrost konkurencji w tym sektorze.
\textsuperscript{12} M. Sienkiewicz, \textit{Pojęcie bezpieczeństwa energetycznego państwa – problemy definicyjne}, „Racja stanu. Studia i materiały”, 2008, nr 1(3), s. 15–16.
\textsuperscript{13} P. Czerpak, \textit{Bezpieczeństwo…}, s. 122.
Utworzenie w 1957 roku Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej (Euroatom) było kolejną inicjatywą w sferze energetyki. Stworzenie tej organizacji miało na celu wspieranie i rozwój przemysłu atomowego oraz włączenie się do rywalizacji amerykańsko-radzieckiej w dziedzinie energetyki atomowej. Działania podejmowane w latach 70. XX wieku w dziedzinie energetyki tak naprawdę nie były przejawem prowadzenia polityki energetycznej, lecz reakcją na kryzysy naftowe.
Jednolity Akt Europejski, który wszedł w życie w 1987 roku, na nowo zdefiniował podstawowy cel integracyjny. Miało nim być stworzenie do 1992 roku rynku wewnętrznego, co dało podstawy do budowy wewnętrznego rynku energetycznego\(^{14}\).
Próby stworzenia wspólnej polityki bezpieczeństwa energetycznego zostały również ujęte w traktacie z Maastricht. Klauzula solidarności energetycznej, zawarta w artykule 122 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (nowa nazwa traktatu ustanawiającego Wspólnoty Europejskie), mówi, że:
1. Bez uszczerbku dla innych procedur przewidzianych w Traktatach, Rada, na wniosek Komisji, może postanowić, w duchu solidarności między Państwami Członkowskimi, o środkach stosownych do sytuacji gospodarczej, w szczególności w przypadku wystąpienia poważnych trudności w zaopatrzeniu w niektóre produkty, zwłaszcza w obszarze energii.
2. W przypadku gdy Państwo Członkowskie ma trudności lub jest istotnie zagrożone poważnymi trudnościami z racji klęsk żywiołowych lub nadzwyczajnych okoliczności pozostających poza jego kontrolą, Rada, na wniosek Komisji, może przyznać danemu Państwu Członkowskiemu, pod pewnymi warunkami, pomoc finansową Unii. Przewodniczący Rady informuje Parlament Europejski o podjętej decyzji\(^{15}\).
Jako cel ogólny Traktat wyznaczył utworzenie jednolitego rynku energii w ramach jednolitego rynku wewnętrznego, który zapewniłby swobodny przepływ towarów, osób, usług i kapitału. Zgodnie z postanowieniami Traktatu polityka ta ma być realizowana poprzez:
— eliminację ograniczeń ilościowych w celu zapewnienia swobodnej wymiany energii, eliminację dyskryminacji pomiędzy eksporterami we Wspólnotcie w zakresie zaopatrzenia i zbytu,
— zasadę swobody i swobodnego przepływu usług w odniesieniu do spółek energetycznych i świadczących usługi w krajach Wspólnoty,
— zasady konkurencji zapewniające jednakową płaszczyznę dla konkurencji,
— harmonizację prawa, która ma zapewnić swobodny przepływ towarów i usług oraz eliminację zniekształceń konkurencji;
\(^{14}\) T. Skoczny, *Energetyka…*, s. 710.
\(^{15}\) *Wersja skonsolidowana „Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej”*, Dz. U. UE, C 115/49, http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:C:2008:115:0047:0199:PL:PDF, [stan z 16.09.2010.]
— normalizację, stanowiącą strategiczny instrument określający integrację przemysłową i gospodarczą, która w dziedzinie energii obejmuje wytwórstwo i przesył energii elektrycznej, sektor ropy naftowej, zaopatrzenie w gaz, odnawialne źródła energii.
Współczesny etap polityki energetycznej jest związany z postanowieniami szczytu Unii Europejskiej w Lizbonie, z marca 2000 roku. Najważniejszym celem utworzonej Strategii Lizbońskiej było osiągnięcie przez UE do 2010 roku pozycji najbardziej konkurencyjnej i dynamicznej gospodarki świata. Mimo tego, że w pierwotnych dokumentach Strategii Lizbońskiej nie uwzględniono energetyki, to jej ogromne znaczenie dla konkurencyjności całej gospodarki unijnej spowodowało, iż na szczycie w Sztokholmie, w Barcelonie i w Brukseli (odpowiednio w: 2001, 2002, 2003) podjęto decyzje związane z otwarciem się krajowych rynków na konkurencję oraz zwiększeniem międzynarodowego, wewnętrznego handlu energią\(^{16}\).
**Zielona Księga: Europejska strategia na rzecz zrównoważonej, konkurencyjnej i bezpiecznej energii**
Dyskusja dotycząca przyszłości bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej została zapoczątkowana przez przyjęcie przez Komisję Europejską w dniu 8 marca 2006 roku dokumentu: *Zielona Księga. Europejska strategia na rzecz zrównoważonej, konkurencyjnej i bezpiecznej energii*\(^{17}\). W ten sposób Komisja Europejska rozpoczęła próbę przezwyciężenia narodowych partykularyzmów w celu lepszego zabezpieczenia interesu energetycznego całej Unii.
W dokumencie tym Unia wskazuje na pilne potrzeby inwestycyjne związane z zaspokojeniem zapotrzebowania na energię i wymianą starzejącej się infrastruktury. Koszt tych inwestycji w ciągu 20 lat wyniesie około jednego tryliona euro. Dokument stwierdza również, że wzrasta ciągle uzależnienie od importu. Do zmniejszenia importu może się przyczynić wg dokumentu większa konkurencyjność energii ze źródeł wewnętrznych. Jeśli tak się nie stanie, to w ciągu 20 lub 30 lat 70% zapotrzebowania Unii Europejskiej na energię będzie pokrywane z importu, w porównaniu do dzisiejszych 50%. W obecnej chwili rezerwy dostawcze są skoncentrowane w kilku krajach. Dostawcami 50% konsumpcji gazu w UE są: Rosja, Norwegia i Algieria. W przypadku utrzymania się obecnego trendu przywóz gazu wzrośnie o 80% do 2030 roku.
---
\(^{16}\) A. Pach-Gurgul, *Jednolity Rynek Energii Elektrycznej i bezpieczeństwo energetyczne Europy*, [w:] *Gospodarka światowa w warunkach globalizacji i regionalizacji rynków*, red. S. Miklaszewski, E. Molendowski, Warszawa 2009, s. 323.
\(^{17}\) *Zielona Księga. Europejska strategia na rzecz zrównoważonej, konkurencyjnej i bezpiecznej energii*, Bruksela, 08.03.2006 KOM(2006)105 [SEK(2006) 317], [stan z 12.03.2010].
Dokument mówi również, że zmianie ulegają ceny ropy naftowej i gazu. Są to niestety tendencje wzrostowe, co powoduje trudną sytuację dla konsumentów. Powodem tego jest globalny wzrost zużycia ropy naftowej o 20%. Przewiduje się, że światowe zapotrzebowanie na ropę będzie wzrastać co roku w tempie 1,6%. Obecnie UE to drugi co do wielkości rynek energii na świecie, liczący ponad 450 mln konsumentów. Wzrastające ceny ropy i gazu mogą spowodować większą oszczędność wykorzystania energii i wprowadzenie innowacji.
W wyniku dynamicznego rozwoju gospodarki wzrasta zapotrzebowanie na energię i emisję dwutlenku węgla. Szacuje się, że do 2030 roku zapotrzebowanie to wzrośnie o około 60%.
W obecnej chwili Europa nie stworzyła w pełni konkurencyjnych wewnętrznych rynków energii. Aby to osiągnąć, należy rozwijać międzypołączenia; stworzyć ramy prawne i regulacyjne oraz dokonać konsolidacji sektora energetycznego, biorąc pod uwagę sytuację na rynku. Polityka bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej przedstawiona w Zielonej Księdze powinna mieć następujące cele:
1. Trwałość: rozwój konkurencyjnych źródeł energii odnawialnej oraz innych źródeł i nośników energii niskoemisyjnej, w szczególności alternatywnych paliw wykorzystywanych w transporcie; ograniczanie popytu na energię w Europie; kierowanie ogólnoświatowymi staraniami w celu powstrzymania zmian klimatycznych oraz poprawy jakości lokalnego powietrza.
2. Konkurencyjność; zapewnienie, że otwarcie rynku energii będzie korzystne dla konsumentów oraz gospodarki w całości, jednocześnie zachęcające do inwestycji w produkcję czystej energii oraz do racjonalnego wykorzystywania energii; łagodzenie wpływu wzrostu międzynarodowych cen energii na gospodarkę UE i jej obywateli; utrzymanie Europy w czołówce rozwoju technologii energetycznych.
3. Bezpieczeństwo zaopatrzenia w energię: zajęcie się kwestią rosnącej zależności UE od przywozu energii, poprzez podejście zintegrowane – zmniejszenie popytu, zróżnicowanie form energii w UE poprzez zwiększenie wykorzystania konkurencyjnej energii własnej oraz odnawialnej, zróżnicowanie źródeł i sposobów dostaw energii przywożonej; stworzenie ram zachęcających do inwestycji adekwatnych do rosnącego popytu na energię; lepsze przygotowanie UE do radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych; poprawa warunków dla przedsiębiorstw europejskich starających się o dostęp do zasobów ogólnoświatowych; zapewnienie wszystkim obywatelom i przedsiębiorstwom dostępu do energii\(^{18}\).
Do osiągnięcia tych celów Komisja Europejska proponuje:
— stworzenie wewnętrznego rynku energii i gazu;
\(^{18}\) Ibidem.
— zapewnienie bezpieczeństwa dostaw i solidarność między państwami członkowskimi;
— rozpoczęcie prawdziwej dyskusji o zasięgu wspólnotowym nad źródłami energii;
— stawienie czoła wyzwaniom związanym ze zmianami klimatycznymi w sposób zgodny z celami Strategii Lizbońskiej;
— opracowane strategicznego planu technologii energetycznych, w najlepszy sposób wykorzystującego zasoby Europy;
— stworzenie wspólnej zewnętrznej polityki energetycznej, przewidującej między innymi nowe strategiczne partnerstwo z Rosją oraz stworzenie paneuropejskiego traktatu wspólnoty energetycznej\textsuperscript{19}.
**Bezpieczeństwo energetyczne w traktacie lizbońskim**
Obecnie bezpieczeństwo energetyczne, obok konkurencyjności i ochrony środowiska, jest jednym z trzech priorytetów polityki energetycznej Unii Europejskiej. Działania związane z zapewnieniem dostaw surowców energetycznych muszą uwzględniać pozostałe dwa priorytety. Ostatnio prezentowane stanowisko Komisji Europejskiej dotyczące bezpieczeństwa energetycznego znajduje odzwierciedlenie w traktacie lizbońskim podpisanym 13 grudnia 2007 roku. Znajduje się tam odrębny rozdział poświęcony energii – \textit{Tytuł XX. Energetyka} (art. 176). W momencie wejścia w życie traktatu lizbońskiego 1 grudnia 2009 roku Unia Europejska uzyskała formalne kompetencje do prowadzenia polityki energetycznej na szczeblu wspólnotowym. Polityka ta ma za zadanie zapewnić bezpieczeństwo energetyczne przez stworzenie wspólnego rynku energii z poszanowaniem zasad zrównoważonego rozwoju oraz z uwzględnieniem polityki krajowej. Wprowadzenie odwołania do solidarności pomiędzy państwami członkowskimi w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego zostało wprowadzone z inicjatywy Litwy i Polski.
Artykuł 176a traktatu lizbońskiego mówi, że:
1. W ramach ustanawiania lub funkcjonowania rynku wewnętrznego oraz z uwzględnieniem potrzeby i poprawy środowiska naturalnego, polityka Unii w dziedzinie energetyki ma na celu, w duchu solidarności między Państwami Członkowskimi:
a) zapewnienie funkcjonowania rynku energii;
b) zapewnienie bezpieczeństwa dostaw energii w Unii;
c) wspieranie efektywności energetycznej i oszczędności energii, jak również rozwoju nowych i odnawialnych form energii;
d) wspieranie wzajemnych połączeń między sieciami energii.
\textsuperscript{19} M.J. Tomaszyk, \textit{Bezpieczeństwo energetyczne Unii Europejskiej – trwałość, konkurencyjność i bezpieczeństwo zaopatrzenia w energię}, „Przegląd Politologiczny” 2008, nr 2, s. 114.
2. Bez uszczerbku dla stosowania innych postanowień Traktatów, Parlament Europejski i Rada, stanowiąc zgodnie ze zwykłą procedurą prawodawczą, ustanawiają środki niezbędne do osiągnięcia celów, o których mowa w ustępie 1. Środki te są przyjmowane po konsultacji z Komitetem Ekonomiczno-Społecznym i Komitetem Regionów. Nie naruszają one prawa Państwa Członkowskiego do określenia warunków wykorzystania jego zasobów energetycznych, wyboru między różnymi źródłami energii i ogólnej struktury jego zaopatrzenia w energię, bez uszczerbku dla artykułu 175 ustęp 2 litera c.
3. Na zasadzie odstępstwa od ustępu 2, Rada, stanowiąc zgodnie ze specjalną procedurą prawodawczą, jednomyślnie i po konsultacji z Parlamentem Europejskim, ustanawia środki, o których mowa w tym ustępie, jeżeli mają one głównie charakter fiskalny\(^{20}\).
**Bezpieczeństwo energetyczne nowych państw UE**
Mimo podjętych działań nie doszło do opracowania wspólnej polityki bezpieczeństwa energetycznego, ponieważ za każdym razem zwyciężał narodowy protekcjonizm. Każda polityka prowadzona przez państwa narodowe zależy od czynników zewnętrznych, a przede wszystkim od zmian zachodzących na rynku ropy naftowej oraz postępu technicznego, który umożliwia pozyskanie energii z innych źródeł niż tradycyjne nośniki energii. Najważniejsze czynniki warunkujące bezpieczeństwo energetyczne Unii Europejskiej to cena ropy naftowej i gazu ziemnego oraz coraz większe uzależnienie od ich importu, postępująca degradacja środowiska naturalnego, rosnące zapotrzebowanie na energię, jak również poprawa konkurencyjności gospodarki europejskiej\(^{21}\).
Poprawę sytuacji można osiągnąć przez poprawę energochłonności poszczególnych gospodarek tworzących Unię Europejską, w szczególności 10 państw, które w 2004 roku do niej weszły. Ma to szczególne znaczenie, ponieważ energochłonność, czyli zużycie energii pierwotnej na jednostkę PKB, gospodarkek 10 nowych państw członkowskich jest średnio ponad trzykrotnie wyższa niż w krajach Piętnastki\(^{22}\). Energochłonność tych gospodarek od początku lat 90. uległa obniżeniu z poziomu ok. 1300–1400 kgoe/1000 euro do poziomu 714 kgoe/1000 euro PKB (1995) w 2005 roku. Natomiast średnia krajów Piętnastki wynosi 185 kgoe/1000 euro PKB (1995) w 2005 roku. Najbardziej energochłonna gospodarka jest gospodarka Bułgarii (1582 kgoe/1000 euro) i Rumunii (1165 kgoe/1000 euro). Słowenia to z kolei kraj, który charakteryzuje się najmniejszą energochłonnością (320 kgoe/1000 euro). Dla porównania energochłonność
---
\(^{20}\) *Traktat lizboński*, Dz. U. UE, C 306, 17.12.2007.
\(^{21}\) L. Jaworski, *Strategiczne kierunki polityki energetycznej nowych państw Unii Europejskiej*, „Wspólnoty Europejskie”, styczeń/luty 2008, nr 1 (188), s. 35–39.
\(^{22}\) Ibidem, s. 35.
polskiej gospodarki wynosi 585 kgoe/1000 euro i jest nieco niższa niż średnia unijnej Dziesiątki (wykres 1).
Państwa UE-10 w dużym stopniu są uzależnione od importu ropy naftowej i gazu ziemnego. Związane jest to przede wszystkim z małą ilością tych surowców w tych krajach. Najmniejszą zależność importową wykazuje Rumunia. W przypadku importu gazu ziemnego jest to uzależnienie w wysokości 30,2%, a w przypadku ropy naftowej 41,4%. W przypadku pięciu krajów: Czech, Estonii, Łotwy, Słowenii i Słowacji, ta zależność wynosi prawie 100%. Uzależnienie Polski od importu jest mniejsze w przypadku gazu ziemnego i wynosi 68,7%, a w przypadku ropy naftowej wynosi 96,3%. Zależność importowa krajów UE-15 wynosi odpowiednio 81,6% dla ropy naftowej i 55,4% dla gazu ziemnego. Zjawisko zależności importowej w przypadku unijnej Dziesiątki najprawdopodobniej będzie dalej się pogłębiać.

**Wykres 1.** Energochłonność gospodarek 10 nowych państw członkowskich UE w porównaniu z UE-15 w 2005 r., w kgoe/1000 EUR PKB (1995)
*Źródło:* L. Jaworski, *Strategiczne kierunki polityki energetycznej nowych państw Unii Europejskiej*, „Wspólnoty Europejskie”, styczeń/luty 2008, nr 1 (188), s. 35.
W przypadku ropy naftowej będzie to związane z rozwojem transportu, który wiąże się z szybkim rozwojem gospodarczym. Zwiększenie się popytu na gaz będzie związane z większym zapotrzebowaniem ze strony energetyki i drobnych odbiorców. Obecnie około 85% ropy naftowej i 70% gazu ziemnego pochodzi z importu. Bezpieczeństwo energetyczne unijnej Dziesiątki zależy więc od importu. Dodatkowym zagrożeniem dla niego jest fakt, że głównym, a często jedynym dostawcą nośników energii jest Rosja. Pozostałymi dostawcami są kraje Azji Środkowej, głównie Kazachstan, i jako uzupełnienie dostaw – kraje Bliskiego Wschodu (Iran, Irak) i Afryki Północnej (Libia i Algieria)\(^{23}\) (wykres 2).
---
\(^{23}\) Ibidem, s. 36.
Nieco mniejsza zależność od importu występuje w krajach unijnej Piętnastki. Głównymi dostawcami gazu ziemnego i ropy naftowej są: Norwegia, Bliski Wschód (Irak, Iran), Afryka Północna (Libia i Algieria), Rosja i Azja Środkowo-Wschodnia. Udział Rosji w dostawie gazu ziemnego do UE-15 wynosi tylko 20%. Największym dostawcą ropy i gazu do UE-10 jest Rosja. Dostawy z krajów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej pełnią rolę uzupełniającą. Kraje UE powinny tak zróżnicować dostawy, aby odciecie dostawy przez jednego z dostawców mogło być zrekompensowane przez dostawy od pozostałych. Takie działanie wydaje się sprawą strategiczną\(^{24}\).

**Wykres 2.** Stopień zależności importowej krajów UE-10 i UE-15 w 2005 r.
*Źródło:* L. Jaworski, *Strategiczne kierunki…*, s. 36.
Istotną sprawą jest problem dywersyfikacji dostaw podstawowych nośników energii. Technologia skraplania gazu ziemnego (LNG) to rozwiązanie, które ułatwia dywersyfikację jego dostaw. Dotyczy to tych państw członkowskich, głównie UE-10, mających jedyną dostawkę gazu. Rynkowym rezultatem wprowadzenia tej technologii jest spadek cen i większa elastyczność rynku gazu. Głównym importerem LNG do Unii Europejskiej jest Algieria. Przesyłanie skroplonego gazu na odległość jest związane z budową nowych terminali. W przeciwieństwie do gazociągów inwestycje związane z budową terminali są opóźnione\(^{25}\).
Istotnym warunkiem wzmacnienia bezpieczeństwa energetycznego państw wchodzących w skład Unii Europejskiej jest wypracowanie wspólnej zewnętrznej polityki energetycznej. Obecnie Unia nie posiada takiej polityki, co znacznie osłabia jej skuteczność w podejmowaniu działań na płaszczyźnie międzynarodowej. Jest to szczególnie istotne w kontekście tego, że Unia Europejska jest
---
\(^{24}\) Ibidem.
\(^{25}\) A. Gawlikowska-Fryk, *Bezpieczeństwo energetyczne Unii Europejskiej*, „Wspólnoty Europejskie”, styczeń/luty 2008, nr 1 (188), s. 46.
jednym z największych importerów gazu ziemnego i ropy naftowej. Wypracowanie takiej polityki jest niezmiernie trudne, ponieważ w poszczególnych państwach narodowych ma ona charakter strategiczny i trudno jest dojść do wypracowania kompromisu. Należy w dalszym ciągu liberalizować rynek energetyczny. Unia Europejska w swojej polityce energetycznej powinna wziąć pod uwagę takie państwa, jak: Algieria, Norwegia, Libia czy Anglia. Należy również prowadzić dialog z Rosją na temat przyszłej strategii. Jednolity rynek energetyczny nie będzie funkcjonował, jeżeli nie wypracuje się strategii dotyczącej realizacji inwestycji infrastrukturalnych. Obecne sieci przesyłowe gazu ziemnego są niewystarczające pomiędzy samymi państwami członkowskimi, co uniemożliwia funkcjonowanie mechanizmu solidarnościowego w ramach UE.
Wspólna polityka bezpieczeństwa wymagałaby zastosowania odpowiednich mechanizmów. Należą do nich przede wszystkim mechanizmy o charakterze prawno-administracyjnym i ekonomicznym.
Państwa Unii Europejskiej w celu osiągnięcia bezpieczeństwa energetycznego powinny podjąć określone działania. Przede wszystkim zwiększyć konkurencyjność sektora energetycznego. W tym celu należy stworzyć dla uczestników rynku energii UE jednakowe warunki działalności. Pozwoli to sprostać gospodarkom krajów UE konkurencji ze strony krajów trzecich. Ważną sprawą jest również zwiększenie pewności dostaw. Związane jest to z zapewnieniem stabilnych warunków, umożliwiających pokrycie bieżącego oraz perspektywicznego zapotrzebowania gospodarek krajów Unii Europejskiej. W tym przypadku ważna będzie dywersyfikacja dostawców, jak również struktura używanych paliw i energii.
Streszczenie
Bezpieczeństwo energetyczne Unii Europejskiej
Artykuł podejmuje ważny temat związany z bezpieczeństwem energetycznym Unii Europejskiej. Zainteresowanie bezpieczeństwem energetycznym wzrosło w sposób szczególny na przełomie XX i XXI wieku. Autor na początku artykułu przybliża pojęcie bezpieczeństwa, przedstawiając jego definicję. Dalsza część artykułu jest poświęcona aspektom bezpieczeństwa energetycznego. Autor pisze o podmiotowym, przedmiotowym i przestrzennym aspektcie bezpieczeństwa energetycznego. Przedstawienie podstawowych dokumentów, które miały wpływ na kształtowanie się bezpieczeństwa energetycznego, to treść kolejnej części artykułu. Przegląd dokumentów rozpoczyna się od powołania do życia Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, a kończy na traktacie lizbońskim. Ostatnia część artykułu jest poświęcona bezpieczeństwu energetycznemu nowych państw Unii Europejskiej. W zakończeniu autor zwraca uwagę na to, co należałoby zrobić, aby wypracować wspólną politykę bezpieczeństwa energetycznego dla krajów Unii Europejskiej.
Summary
Energetic safety of European Union
This article describes a very important issue concerning energetic safety of European Union. The interest in energetic safety increased at the turn of the 20th and 21st century. At the beginning the author brings closer the conception of safety and shows its definitions. The rest part of this article is dedicated to aspects of energetic safety. The author writes about subjective, objective and spatial aspect of energetic safety. Presentation of basic documents that had influence on creating energetic safety is the content of another part of this article. The document’s review starts with the foundation of European Coal and Steel Community and end at the Treaty of Lisbon. The last part of the article is devoted to energetic safety of new EU members. In the end the author pay attention to what should be done to elaborate general energetic safety policy for EU countries. | <urn:uuid:ee8d100d-2a40-4e8c-8014-797031d6a44f> | finepdfs | 4.179688 | CC-MAIN-2021-43 | http://dlibra.bg.ajd.czest.pl:8080/Content/966/ResPoliticae4-35.pdf | 2021-10-19T12:22:10+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-43/segments/1634323585265.67/warc/CC-MAIN-20211019105138-20211019135138-00640.warc.gz | 18,268,617 | 0.928546 | 0.999967 | 0.999967 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"eng_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1904,
4912,
7678,
10347,
12719,
15448,
18185,
20798,
23299,
26076,
27992,
29931,
32656,
33583
] | 1 | 0 |
SYLABUS
DOTYCZY CYKLU KSZTAŁCENIA 2021-2023
Rok akademicki 2021/2022
1. PODSTAWOWE INFORMACJE O PRZEDMIOCIE
* opcjonalnie, zgodnie z ustaleniami w Jednostce
1.1.Formy zajęć dydaktycznych, wymiar godzin i punktów ECTS
1.2. Sposób realizacji zajęć
zajęcia w formie tradycyjnej lub z wykorzystaniem platformy Ms Teams
☐ zajęcia realizowane z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość
1.3 Forma zaliczenia przedmiotu (z toku) (egzamin, zaliczenie z oceną, zaliczenie bez oceny) Egzamin
2.WYMAGANIA WSTĘPNE
Wiedza o funkcjonowaniu gospodarki jako całości (problemy, kategorie, prawa) oraz umiejętności interpretacji zjawisk ekonomicznych w skali makroekonomicznej na poziomie podstawowym.
3. CELE, EFEKTY UCZENIA SIĘ , TREŚCI PROGRAMOWE I STOSOWANE METODY DYDAKTYCZNE
3.1 Cele przedmiotu
3.2 Efekty uczenia się dla przedmiotu
| EK ( efekt uczenia się) | Treść efektu uczenia się zdefiniowanego dla przedmiotu |
|---|---|
| EK_01 | Ma pogłębioną wiedzę na temat zakresu przedmiotowego gospodarki przestrzennej oraz elementów składowych, cech, struktury i procesu przekształceń przestrzeni w kontekście różnorodnych uwarunkowań ekonomicznych |
| EK_02 | Ocenia przydatność klasycznych teorii gospodarki przestrzennej oraz sposoby i zakres wykorzystania źródeł informacji w celu analizy przyczyn i przebiegu zjawisk gospodarczych w warunkach nieprzewidywalnych |
| EK_03 | Analizuje możliwości współpracy z różnymi kręgami odbiorców, przygotowuje wystąpienia i prezentuje swoje opinie, stanowiska i plany dotyczące rozwiązywania problemów społeczno-gospodarczych |
| EK_04 | Prezentuje kreatywną postawę w obszarze inicjowania i realizowania projektów związanych z gospodarką przestrzenną w środowisku lokalnym i regionalnym |
3.3 Treści programowe
A. Problematyka wykładu
1 W przypadku ścieżki kształcenia prowadzącej do uzyskania kwalifikacji nauczycielskich uwzględnić również efekty uczenia się ze standardów kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela.
i instrumenty zarządzania przestrzenią.
Zasady planowania przestrzennego. Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju. Klasyczne modele procesu planowania przestrzennego. Polski system planowania przestrzennego.
B. Problematyka ćwiczeń audytoryjnych, konwersatoryjnych, laboratoryjnych, zajęć praktycznych
Treści merytoryczne
Analiza mechanizmów różnicowania intensywności aktywności gospodarczej w przestrzeni w świetle wybranych teorii gospodarki przestrzennej.
Współczesne wykorzystanie klasycznych modeli planowania przestrzennego.
System planowania przestrzennego w Polsce. Planowanie przestrzenne na poziomie kraju, województwa, gminy. Planowanie przestrzenne w obszarach funkcjonalnych.
Wiedza oraz jej znaczenie w planowaniu i gospodarce przestrzennej. Gospodarka oparta na wiedzy.
Interpretacja „lokalności". Elementy polityki rozwoju lokalnego.
Miasto jako element przestrzeni – analiza struktury użytkowania terenów miejskich, rozmieszczenie usług i terenów przemysłowych w mieście. Krajowa Polityka Miejska.
Wymagania oraz zasady urbanistyki i architektury – podstawy teoretyczne.
Uwarunkowania i znaczenie współpracy transgranicznej w dziedzinie gospodarki przestrzennej. Warunki sprawnego zarządzania współczesnym rozwojem regionalnym i lokalnym.
Współczesne paradygmaty gospodarki przestrzennej – cywilizacja informacyjna a rozwój zrównoważony.
3.4 Metody dydaktyczne
Wykład: wykład problemowy, wykład z prezentacją multimedialną
Ćwiczenia: dyskusja moderowana, analiza materiałów źródłowych, metoda projektów (przygotowanie projektu indywidualnego), praca w grupach (grupowe rozwiązywanie sytuacyjnych zadań problemowych), wykonywanie bieżących i końcowych prac (opisowych i graficznych).
4. METODY I KRYTERIA OCENY 4.1 Sposoby weryfikacji efektów uczenia się
| Symbol efektu | Metody oceny efektów kształcenia (np.: kolokwium, egzamin ustny, egzamin pisemny, projekt, sprawozdanie, obserwacja w trakcie zajęć) |
|---|---|
| EK_ 01 | egzamin pisemny, projekt, ocena aktywności na ćwiczeniach |
| EK_ 02 | egzamin pisemny, projekt, obserwacja w trakcie zajęć |
| EK_ 03 | egzamin pisemny, projekt, ocena aktywności na ćwiczeniach |
| EK_ 04 | obserwacja postawy i ocena prezentowanego stanowiska/opinii, projekt |
4.2 Warunki zaliczenia przedmiotu (kryteria oceniania)
Zaliczenie ćwiczeń:
Warunkiem zaliczenia ćwiczeń jest otrzymanie pozytywnej oceny z projektu indywidualnego (przygotowanie projektu w wersji elektronicznej zgodnie z ustalonym szablonem) oraz pozytywnej oceny za zaprezentowanie wyników projektu (indywidualne wystąpienie na forum całej grupy ćwiczeniowej). Każdy student dodatkowo może otrzymywać indywidualne oceny z aktywności na zajęciach, zadań w trakcie ćwiczeń oraz dyskusji, które będą uwzględniane w ocenie końcowej.
Minimum niezbędne do zaliczenia ćwiczeń oraz waga ocen na ćwiczeniach:
1. Ocena merytoryczna projektu (waga 3) – minimum 3.0 za przedłożony projekt.
2. Ocena sposobu i formy przedstawienia opracowania na forum całej grupy ćwiczeniowej (waga 2) – minimum 3.0 za zaprezentowanie wyników opracowanego projektu.
3. Oceny cząstkowe z pracy indywidualnej oraz grupowej na zajęciach oraz z aktywności w dyskusjach (waga 1).
Zaliczenie przedmiotu:
Warunkiem przystąpienia do egzaminu jest uzyskanie pozytywnej oceny z ćwiczeń.
Egzamin pisemny składający się z:
1. Części opisowej – pytań problemowych;
2. Testu – otwartego i jednokrotnego wyboru.
Zaliczenie egzaminu po uzyskaniu minimum 51% punktów.
5. CAŁKOWITY NAKŁAD PRACY STUDENTA POTRZEBNY DO OSIĄGNIĘCIA ZAŁOŻONYCH EFEKTÓW W GODZINACH ORAZ PUNKTACH ECTS
* Należy uwzględnić, że 1 pkt ECTS odpowiada 25-30 godzin całkowitego nakładu pracy studenta.
6. PRAKTYKI ZAWODOWE W RAMACH PRZEDMIOTU
7. LITERATURA
Literatura podstawowa:
1. Domański R., Gospodarka przestrzenna: podstawy teoretyczne, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2013.
2. Parysek J.J., Wprowadzanie do gospodarki przestrzennej, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2007.
3. Podstawy gospodarki przestrzennej – wybrane aspekty, praca zbiorowa pod red. S. Korenika, J., Słodczyka, Wydawnictwo Akademii Ekonomicznej im. Oskara Langego we Wrocławiu, Wrocław 2005.
Literatura uzupełniająca:
1. Podstawy teoretyczne gospodarki przestrzennej i zarządzania przestrzenią, praca zbiorowa pod red. T., Bajerowskiego, Wydawnictwo Uniwersytetu WarmińskoMazurskiego, Olsztyn 2003.
2. Jewtuchowicz A., Terytorium i współczesne dylematy jego rozwoju, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2005.
3. Potoczek A., Polityka regionalna i gospodarka przestrzenna, Agencja Tonik i Centrum Kształcenia i Doskonalenia Kujawscy, Toruń 2003.
4. Kubejko-Polańska E., 2014, Badanie sondażowe jako metoda identyfikacji potrzeb inwestycyjnych w kontekście rewitalizacji obszarów funkcjonalno-przestrzennych dawnych miast przemysłowych Regionu Wschodniego, Kwartalnik naukowy Problemy Rozwoju Miast 4/2014, Instytut Rozwoju Miast, Kraków 2014, s. 11-19.
Akceptacja Kierownika Jednostki lub osoby upoważnionej | <urn:uuid:f5cd1435-6361-4cd1-8f63-4483c13ddd7e> | finepdfs | 3.898438 | CC-MAIN-2024-33 | https://www.ur.edu.pl/files/ur/import/private/38/potwierdzanie-efektow-uczenia-sie/Rekrutacja-2022_23/Ekonomia-II-st/EIIGRiLC.2-Teoria-gospodarki-przestrzennej.pdf | 2024-08-13T05:30:46+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-33/segments/1722641063659.79/warc/CC-MAIN-20240813043946-20240813073946-00114.warc.gz | 802,923,427 | 0.99948 | 0.999875 | 0.999875 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
789,
2001,
4252,
5771,
6984
] | 1 | 0 |
OGÓLNE WARUNKI ZAKUPU
Niniejsze Ogólne Warunki Zakupu (dalej: „OWZ") regulują zasady współpracy mającej za przedmiot zakup towarów lub zamówienie usług przez Pfizer Polska Sp. z o.o. lub Pfizer Trading Polska Sp. z o.o; z siedzibą w Warszawie przy ul. Żwirki i Wigury 16B, 02-092 Warszawa (dalej: Pfizer) od Dostawcy.
1. ZAMÓWIENIE – PURCHASE ORDER
Zamówienie (dalej również: „Purchase Order") to jedyna forma zlecenia dostarczenia towarów lub realizacji usług. Zamówienie wysyłane jest do Dostawcy w formie elektronicznej za pomocą wiadomości e-mail wysyłanej automatycznie z systemu Ariba. Zamówienie w formie ustnej nie ma mocy wiążącej i nie może być potwierdzeniem zlecenia dostarczenia towarów lub realizacji usług. Zamówienie zawsze zawiera warunki cenowe uzgodnione pomiędzy Pfizer a Dostawcą, warunki dostarczenia towarów lub realizacji usług oraz link do niniejszych OWZ. Dostawca poprzez przyjęcie Zamówienia akceptuje wszystkie warunki w nim określone i w określonych przypadkach w załączniku do Zamówienia stanowiącym jego integralną część. Żadne inne warunki zakupu towarów i usług przez Pfizer nie mają zastosowania, z wyjątkiem tych ustaleń, które są zawarte w formie pisemnej, na przykład umowy pomiędzy Pfizer a Dostawcą.
2. ZOBOWIĄZANIA DOSTAWCY
2.2 Dostawca oświadcza, że w celu realizacji dostaw towarów lub świadczenia usług określonych w Zamówieniu, będzie korzystać wyłącznie z odpowiednio wykwalifikowanego personelu. W celu wypełnienia swoich zobowiązań wynikających z dostaw towarów lub świadczenia usług Dostawca będzie mieć prawo do dalszego podzlecania świadczenia usług podmiotom trzecim wyłącznie po uprzednim uzyskaniu wcześniejszej zgody Pfizer w formie pisemnej pod rygorem nieważności. W razie udzielenia takiej zgody Dostawca ponosi pełną odpowiedzialność za należytą dostawę towarów lub wyświadczenie usług i zachowanie przez stronę trzecią zgodności z wszystkimi warunkami Zamówienia oraz niniejszych OWZ, tak jakby Dostawca sam dostarczał towary lub świadczył usługi. Dostawca wyraża zgodę na natychmiastowe zastąpienie każdej strony trzeciej uczestniczącej w realizacji Zamówienia, jeżeli Pfizer zażąda takiego zastąpienia.
2.1 Dostawca wyraża zgodę na przestrzeganie specyfikacji zawartej w Zamówieniu w czasie produkcji i dostawy zamówionych towarów lub świadczenia usług dla Pfizer. Pfizer odbierze towary od Dostawcy lub potwierdzi wykonanie usługi, pod warunkiem że takie towary lub usługi będą spełniać wymagania Pfizer określone w Zamówieniu. Dostawca zapewnienia, że towary lub usługi dostarczone na podstawie Zamówienia będą w pełni zgodne z obowiązującymi przepisami prawa, a także wszelkimi kodeksami etycznego postępowania dotyczącymi działalności i produktów Pfizer, a w odniesieniu do towarów, wszelkimi dyrektywami i rozporządzeniami Unii Europejskiej dotyczącymi projektu, produkcji, przekazania do użytkowania i obsługi wyrobów przemysłowych (znaku CE). W przypadku uzasadnionej odmowy przyjęcia towaru z przyczyn określonych w niniejszym ustępie umowy Dostawcy nie przysługuje prawo do żadnych roszczeń.
2.3 Dostawca oświadcza, że ma kwalifikacje do dostarczania towarów lub świadczenia usług wskazanych w Zamówieniu, a także spełnia wszystkie wymogi prawne w zakresie prowadzonej działalności, w szczególności określone w Ustawie z dnia 2 lipca 2004r. o swobodzie działalności gospodarczej dotyczącej prowadzenia działalności regulowanej.
2.5 Dostawca oświadcza, że dostarczanie towarów lub świadczenie usług na podstawie Zamówienia nie jest sprzeczne z innymi zobowiązaniami Dostawcy. Dostawca oświadcza, że realizacja Zamówienia zgodnie z niniejszymi OWZ nie jest sprzeczna z warunkami i postanowieniami zawartymi w dowolnym kontrakcie lub dowolnej umowie zawartych przez Dostawcę ze stroną trzecią, realizacja Zamówienia przez Dostawcę nie spowoduje naruszenia praw stron trzecich, kodeksów etycznego postępowania, powszechnie obowiązujących przepisów prawa ani innych zasad, których Dostawca musi przestrzegać.
2.4 Dostawca oświadcza, że nie istnieją żadne roszczenia, pozwy, postępowania ani dochodzenia prowadzone przez organy państwowe, jak również nie posiada wiedzy o możliwych roszczeniach, pozwach, postępowaniach lub dochodzeniach prowadzonych przez organy państwowe, które mogłyby mieć niekorzystny wpływ na zdolność Dostawcy do wypełnienia jego zobowiązań wynikających z Umowy lub spowodować nieważność lub niewykonalność niniejszego Zamówienia. Dostawca zobowiązany jest do natychmiastowego powiadomienia Pfizer o zmianie swojej sytuacji finansowej oraz wszelkich okolicznościach, które mogłyby spowodować nieważność lub niewykonalność niniejszego Zamówienia.
2.6 Dostawca oświadcza, że realizacja Zamówienia zgodnie z OWZ i zapłata ceny/wynagrodzenia przez Pfizer nie ma na celu nakłonienia do korzystania z lub przepisywania produktów leczniczych Pfizer, manipulowania wynikami badań klinicznych produktów leczniczych ani wywierania bezpośredniego lub pośredniego wpływu na podjęcie dowolnej decyzji dotyczącej Pfizer lub jego produktów. Poprzez „Produkty" rozumie się dowolne produkty Pfizer lub produkty podmiotów bezpośrednio albo pośrednio kontrolujących Pfizer, kontrolowanych przez Pfizer lub pozostających razem z Pfizer pod kontrolą tego samego podmiotu.
a) posiada licencję, został zarejestrowany lub posiada kwalifikacje wymagane przez lokalne przepisy, regulacje oraz wymogi administracyjne, niezbędne w celu dostarczania towarów lub usług będących przedmiotem niniejszej Umowy oraz żadne regulacje ani inne zobowiązania nie zabraniają mu dostarczania tych towarów lub usług;
2.7 Dostawca niniejszym oświadcza i gwarantuje, że:
b) nie zaoferował, nie dokonał płatności, nie upoważnił innej osoby do złożenia oferty lub płatności ani też nie zrobi tego w przyszłości, bezpośrednio ani pośrednio, odnośnie do jakichkolwiek środków pieniężnych lub jakiegokolwiek przedmiotu o dużej wartości w celu wpłynięcia na Funkcjonariusza Publicznego lub jakąkolwiek inną osobę w taki sposób aby Pfizer w sposób niewłaściwy uzyskał lub zachował działalność lub zdobył nienależną korzyść biznesową oraz nie zaakceptował ani nie zaakceptuje takiej płatności w przyszłości;
c) otrzymał egzemplarz Międzynarodowych Zasad Antyłapówkarskich i Antykorupcyjnych Pfizer oraz powiadomił o tych Zasadach wszystkie osoby działające w jego imieniu w związku z pracą na rzecz Pfizer, w tym agentów lub podwykonawców;
d) Wszelkie informacje udzielone Pfizer przez Dostawcę w związku z weryfikacją pod kątem przeciwdziałania korupcji są kompletne, zgodne z prawdą i dokładne, a Dostawca wyraża zgodę na informowanie Pfizer w przypadku zmian, w okresie realizacji niniejszej Umowy, jakichkolwiek odpowiedzi w kwestionariuszu weryfikacyjnym dotyczącym Pfizer lub jakichkolwiek osób wskazanych w kwestionariuszu weryfikacyjnym lub ich krewnych, podanych w tym kwestionariuszu;
f) Dostawca zezwoli, w okresie obowiązywania Umowy oraz przez trzy lata od dokonania ostatnich płatności zgodnie z niniejszą umową, aby wewnętrzni i zewnętrzni rewidenci Pfizer uzyskali dostęp do wszelkich odpowiednich ksiąg, dokumentów oraz ewidencji Dostawcy dotyczących transakcji związanych z umową. Jeżeli umowa dotyczy badań klinicznych, umowa będzie przewidywać odpowiednie postanowienia w celu zapewnienia poufności.
e) Dostawca (i) dostarczy prawdziwą i kompletną dokumentację potwierdzającą, w uzasadnionych szczegółach, wykonywane prace oraz poniesione koszty, (ii) będzie prowadził prawdziwą, dokładną i kompletną ewidencję faktur, sprawozdań, ksiąg oraz pozostałą ewidencję; oraz (iii) zapewni uprzednie pisemne zatwierdzenie przez Pfizer wszelkich nadzwyczajnych wydatków; oraz
g) Dostawca wypełni i dostarczy Pfizer Zaświadczenie Podmiotu Trzeciego o przestrzeganiu przepisów antykorupcyjnych (on-line) w rocznych odstępach, na wniosek Pfizer (treść zaświadczenia zostanie przekazana w formie formularza).
i) Dostawca wyraża zgodę na przestrzeganie Mojej Polityki i Zasad Przeciwdziałania Korupcji (MAPP) w związku z realizacją zobowiązań wynikających z niniejszej Umowy, w tym będzie wymagać od pracowników Dostawcy, określonych przez Pfizer, odbycia szkolenia w zakresie przeciwdziałania korupcji lub MAPP, zorganizowanego przez Pfizer.
h) Dostawca wyraża zgodę na to, aby na wniosek Pfizer wszelkie osoby działające w imieniu Dostawcy w związku z pracą wykonywaną na rzecz Pfizer odbyły zorganizowane przez Pfizer szkolenie z przeciwdziałania korupcji oraz powiadomi Pfizer o wszelkich osobach wymagających takiego szkolenia w momencie zawarcia Umowy oraz w okresie współpracy.
Pfizer może wypowiedzieć realizację Zamówienia, jeżeli Dostawca naruszy którekolwiek z powyższych Oświadczeń i Gwarancji. W przypadku wypowiedzenia, Dostawcy nie przysługuje prawo do jakichkolwiek dalszych płatności, niezależnie od jakichkolwiek podjętych działań lub umów zawartych przed wypowiedzeniem oraz Dostawca ponosi odpowiedzialność za szkody lub środki naprawcze zgodnie z prawem. Ponadto, Dostawca zabezpieczy i ochroni Pfizer przed wszelkimi roszczeniami, zobowiązaniami, grzywnami, karami, stratami lub szkodami wynikającymi z niewykonania przez Dostawcę swoich zobowiązań na mocy Umowy.
3. ZOBOWIĄZANIA PFIZER
Pfizer będzie współpracować z Dostawcą w zakresie niezbędnym do należytego wypełnienia przez Dostawcę jego zobowiązań wynikających z Zamówienia. Pfizer oświadcza, że jest w stanie zrealizować Zamówienie z Dostawcą, uzyskał wszystkie niezbędne pozwolenia i zgody na realizacje Zamówienia, a także wypełnienie zobowiązań z niego wynikających, a takie pozwolenia i zgody są w pełni ważne i obowiązujące.
4. JAKOŚĆ
Dostawca gwarantuje, że wszystkie towary lub usługi będą zgodne ze specyfikacjami i instrukcjami przedstawionymi przez Dostawcę i zatwierdzonymi przez Pfizer. Dostawca potwierdzi również otrzymanie wszelkich specyfikacji lub instrukcji przedstawionych przez Pfizer, bez względu na formę ich przekazania. Dostawca gwarantuje, że towary są zgodne z wymogami obowiązującego prawa, spełniają obowiązujące wymagania w zakresie bezpieczeństwa, będą charakteryzować się wysoką jakością handlową, zostaną wykonane fachowo i z dobrych surowców, będą wolne od wad, prawidłowo oznaczone, odpowiednie do wykorzystania w przewidywanym celu. W razie potrzeby Dostawca przekaże Pfizer wszystkie gwarancje dotyczące dowolnej części towarów, udzielone Dostawcy przez strony trzecie. Jeżeli Dostawca uzyska informacje o zaistnieniu sytuacji lub będzie miał podstawy, aby uznać, że w zakładzie produkcyjnym lub w odniesieniu do samych towarów zaistniała sytuacja, która wpływa lub może wpłynąć niekorzystnie na powyższe gwarancje, Dostawca bezzwłocznie zawiadomi o tym Pfizer.
5. ODRZUCENIE
5.2 Zgodnie z art. 9 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 684) Pfizer ma prawo w okresie nie dłuższym niż 21 dni, licząc od dnia dostarczenia towarów lub wykonania usługi przeprowadzić badanie zgodności zamówienia z umową.
5.1 W przypadku gdy dostarczone towary mają wady prawne bądź fizyczne, w szczególności gdy są dostarczone w nieprawidłowej ilości niż zamówiona lub są niezgodne ze specyfikacjami lub wadliwe; bądź zamawiane usługi zostały zrealizowane w nieprawidłowy sposób, Pfizer przysługują uprawnienia do żądania wymiany rzeczy na wolną od wad albo usunięcia wady na koszt Dostawcy, ponownego wykonania usługi zgodnie z wymaganiami Pfizer, żądania obniżenia wynagrodzenia lub odstąpienia od współpracy ze skutkiem natychmiastowym. Postanowienie to nie ogranicza odpowiedzialności odszkodowawczej na zasadach ogólnych, a także odpowiedzialności odszkodowawczej związanej z realizacją uprawnień z tytułu rękojmi, o której mowa w art. 566 Kodeksu Cywilnego.
6. CENA
W zamian za towary lub usługi należycie dostarczone lub zrealizowane przez Dostawcę na podstawie Zamówienia, Pfizer zapłaci Dostawcy cenę/wynagrodzenie w kwocie uzgodnionej i wskazanej w Zamówieniu. Cena/wynagrodzenie ustalone w taki sposób obejmuje wszelkie opłaty, podatki, koszty związane z czekami, wysyłką, transportem, jak również wszelkie koszty administracyjne, podróży, ceł, ubezpieczenia lub inne koszty związane z dostawą towarów lub wyświadczeniem usług, chyba że strony uzgodnią inaczej. Zmiany kursów wymiany walut nie uprawniają Dostawcy do zmiany uzgodnionej ceny.
7. WARUNKI PŁATNOŚCI
Dostawca zobowiązuje się nie przyjmować zleceń ustnych ani pisemnych od pracowników Pfizer do czasu otrzymania dokumentu Purchase Order wysyłanego automatycznie z systemu Ariba za pomocą poczty elektronicznej. Każdy dokument Purchase Order posiada numer zaczynający się od liczby 95 – numer ten Dostawca zobowiązany jest umieścić na każdej wystawianej fakturze. W przypadku braku numeru Purchase Order na fakturze, płatność nie będzie realizowana. Prawidłowo wystawiona faktura powinna zawierać: prawidłową nazwę spółki Pfizer na którą został wystawiony dokument Purchase Order, numer NIP, numer Purchase Order, numer linii zamówienia, prawidłowe i pełne dane Dostawcy, numer faktury, opis usługi zgodny z opisem na dokumencie Purchase Order otrzymanym od Pfizer, wartość netto, walutę oraz termin płatności. Dostawca w terminie 14 dni roboczych przed wystawieniem faktury poinformuje Pfizer o wybranym przez siebie sposobie doręczania faktur za wszelkie realizowane zamówienia towarów i usług. Dostawca może zdecydować o jednej z poniższych dróg dostarczenia faktury.
7.1 Faktura doręczana elektroniczną powinna zostać doręczona zgodnie z poniższymi zasadami:
a. faktura musi zostać przesyłana w jednej wiadomości e-mail na adres mailowy: firstname.lastname@example.org ,
c. jeśli faktura będzie miała załączniki będą one zeskanowane w tym samym dokumencie pdf,
b. jedna wiadomość może zawierać tylko 1 (jedną) fakturę zeskanowaną w 1 (jednym) dokumencie PDF (Word/Excel/JPG/link i inne formaty nie będą obsługiwane),
d. każda faktura będzie miała wpisany 10-cyfrowy numer zamówienia (Purchase Order) rozpoczynający się liczbą 95. Dokumenty bez tego numeru nie będą procesowane,
e. Rozmiar wiadomości e-mail nie może przekraczać 25 MB,
f. Dokument PDF nie może być zabezpieczony hasłem
7.2 Faktura doręczana drogą pocztową, w zależności od tego, która spółka Pfizer złożyła zamówienie (Purchase Order), powinna zostać przesłana wyłącznie na poniższy adres (UWAGA: nie ma możliwości potwierdzenia odbioru dokumentów, dlatego nie należy korzystać z tego adresu dla przesyłek kurierskich ani listów poleconych za potwierdzeniem odbioru)
1- Post Box – PTT Pfizer Poland PO BOX 240 Bubenske namesti 306/13 170 04 Praga Republika Czeska
W wypadku wysyłania faktury przesyłką kurierską lub za pośrednictwem innej usługi wymagającej potwierdzenia odbioru, fakturę należy przesłać na adres:
Z + M Partner, spol. s r.o. K Bílému vrchu 2960/8 193 00 Praga 20 Republika Czeska Kontakt: Recepcja Tel: +420 273 164 500
Dostawca zobowiązuje się nie wystawiać podwójnych faktur tj. jednocześnie e-faktur i papierowych dotyczących tej samej usługi lub towaru. W przypadku zadeklarowania, że wystawiane będą e-faktury Dostawca nie będzie mógł wystawiać faktur papierowych, chyba że wyśle pisemne oświadczenie o zmianie sposobu wystawiania faktur do firmy Pfizer nie później niż 14 dni roboczych przed wystawieniem faktury. W przypadku jakichkolwiek zmian w danych Dostawcy (np. adres, nazwa, NIP, dane bankowe) Dostawca powinien niezwłocznie poinformować Pfizer o zmianie. Faktura zawierająca inne dane niż znajdujące się w systemach Pfizer nie będzie przeprocesowana w terminie. Pfizer dokona płatności w ciągu 60 dni od daty prawidłowego wystawienia faktury, zgodnie z zasadami opisanymi powyżej. Pfizer i Dostawca mogą w formie pisemnej uzgodnić zastosowanie innego terminu płatności niż określono powyżej, przy czym jedynie w transakcjach handlowych, w których Dostawca jest dużym przedsiębiorcą, termin ten może być dłuższy niż 60 dni.
8. TERMIN DOSTAWY I REALIZACJI USŁUGI
Dostawca dostarczy towary lub będzie świadczyć usługi na rzecz Nabywcy w należyty sposób i w terminie określonym w Zamówieniu. W razie przewidywanego opóźnienia dostaw lub realizacji usługi Dostawca zawiadomi Pfizer o takim opóźnieniu na piśmie bezzwłocznie po uzyskaniu przez Dostawcę informacji o takim opóźnieniu. Poza zdarzeniami z powodu siły wyższej lub przypadkami, gdy zobowiązanie nie zostało wykonane z winy Pfizer, jeżeli Dostawca nie zrealizuje usługi lub dostawy w należyty sposób lub jeżeli istnieją uzasadnione obawy, że realizacja dostaw będzie opóźniona, Pfizer zastrzega sobie prawo do wycofania całego niezrealizowanego Zamówienia lub tej jego części lub prawo do uzgodnienia z Dostawcą nowego terminu dostawy lub realizacji usługi. Zastrzeżone powyżej prawa nie wpływają na prawo Pfizer do żądania od Dostawcy odszkodowania za bezpośrednie lub pośrednie szkody poniesione na skutek opóźnienia lub braku realizacji usługi, opóźnionych dostaw lub niezapewnienia dostawy do uzgodnionego miejsca. W razie opóźnienia dostawy lub realizacji usługi z dowolnej przyczyny Pfizer uzyska prawo do wyrównania przez dostawcę szkód w kwocie 0,1% sumy dostawy lub wartości usługi za każdy z pierwszych 10 dni opóźnienia. Jeżeli opóźnienie przekroczy 10 dni, Pfizer będzie mieć prawo do wyrównania w kwocie 0,5% łącznej wartości zamówienia za każdy dzień opóźnienia, a Dostawca na własny koszt przetransportuje dostawę na adres wskazany przez Pfizer, chyba że strony inaczej uzgodniły w Zamówieniu. Jeżeli opóźnienie przekroczy 14 dni, naliczona zostanie kara wynosząca 1% łącznej wartości dostaw lub usługi za każdy następny dzień opóźnienia, a Dostawca na własny koszt przetransportuje dostawę na adres wskazany przez Pfizer, chyba że strony inaczej uzgodniły w Zamówieniu. Pfizer może zażądać wypłaty odszkodowania przewyższającego wymienione powyżej kary. W przypadku wykonywania usług, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zamawianej usługi będzie zagrażało interesom Pfizer, Pfizer ma prawo do odstąpienia od umowy lub wykonania zastępczego usługi na koszt Dostawcy.
9. DOSTAWY
O ile nie uzgodniono inaczej, wszystkie dostawy towarów będą dostarczane do siedziby Pfizer a usługi realizowane w siedzibie Pfizer. Bez wcześniejszej pisemnej zgody Pfizer nie zezwala na częściowe dostawy towarów lub częściową realizację usług. Po wysyłce towarów do miejsca dostawy Dostawca przekaże Pfizer zawiadomienie o wysyłce towarów pocztą elektroniczną na adres wskazany w Zamówieniu. Zawiadomienie o wysyłce towarów musi zawierać numer zamówienia, ilość towarów oraz adres dostawy. Do każdej dostawy towarów załączona zostanie specyfikacja dostawy (dwa egzemplarze), która musi zawierać takie same dane jak zawiadomienie o wysyłce; w przeciwnym razie towary zostaną zwrócone do Dostawcy na jego koszt. Dostawca wyraża zgodę na przestrzeganie instrukcji Pfizer, w szczególności dotyczących oznakowania towarów i wystawienia uzupełniających dokumentów. Towary/usługi uznaje się za dostarczone/zrealizowane po ich odebraniu przez Pfizer potwierdzonym na piśmie. Poprzez złożenie swojego podpisu na specyfikacji dostawy i wpisanie daty dostawy Pfizer – jego pracownik, agent lub przedstawiciel upoważniony do odbioru towarów – potwierdza odbiór dostawy, co jednak nie stanowi akceptacji stanu dostarczonych towarów.
10. WYPOWIEDZENIE
Pfizer może wypowiedzieć Zamówienie lub jego dowolną część bez podania przyczyny. Po otrzymaniu zawiadomienia o takim wypowiedzeniu Dostawca bezzwłocznie wstrzyma wytwarzanie lub przetwarzanie wszelkich towarów i zapewni wstrzymanie wytwarzania lub przetwarzania towarów przez swoich dostawców lub podwykonawców. Dostawcy nie przysługuje prawo do roszczenia z tytułu realizowanych usług lub wytworzenia
lub przetworzenia towarów, które nastąpiło po otrzymaniu zawiadomienia o wypowiedzeniu oraz z tytułu kosztów jakie zostały poniesione przez dostawców lub podwykonawców Dostawcy, których Dostawca mógł zasadnie uniknąć. Pfizer może również wypowiedzieć Zamówienie lub jego część w razie niewykonania ze strony Dostawcy lub nienależytego wykonania Dostawy/świadczenia usług. Okoliczności uzasadniające wypowiedzenie przez Pfizer niniejszego Zamówienia obejmują niewłaściwy sposób realizacji usługi lub spóźnione dostawy, dostawy wadliwych produktów lub produktów niezgodnych z Zamówieniem oraz okoliczności wskazane w ust. 2 OWZ. W razie wypowiedzenia przez Pfizer z podaniem przyczyny Dostawca nie ma prawa do żadnych roszczeń za żadne szkody poniesione przez Dostawcę na skutek wypowiedzenia.
11. ZMIANY
Pfizer ma prawo do dokonania zmiany rysunków, projektów, specyfikacji, materiałów, opakowań, terminu i miejsca dostawy oraz metody transportu towaru lub warunków realizacji usługi w zakresie w jakim Dostawca nie przystąpił jeszcze do realizacji Dostawy/świadczenia usługi.
12. POUFNOŚĆ
Dostawca wszystkie informacje udostępnione przez Pfizer będzie traktować jako informacje poufne i nie będzie ujawniać takich informacji innym osobom ani korzystać z takich informacji do celów innych niż realizacja niniejszego Zamówienia, chyba że Dostawca uzyska pisemną zgodę od Pfizer. W dowolnym momencie na wezwanie Pfizer Dostawca bezzwłocznie zwróci Pfizer wszystkie dokumenty lub inne materiały rzeczowe lub nośniki zawierające lub obejmujące informacje poufne, a także poświadczy, że wszystkie takie informacje poufne zostały zwrócone Pfizer lub że zadysponowano nimi w sposób zatwierdzony przez Pfizer. Przekazywanie Pfizer informacji poufnych przez Dostawcę będzie każdorazowo uzgadniane z Pfizer.
13. PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH
13.2 Jeżeli na skutek wykonywania Zlecenia miało by dojść do powierzenia Pfizer lub Dostawcy przetwarzania danych osobowych to cel i zakres przetwarzania tych danych oraz termin trwałego usunięcia powierzonych danych osobowych Pfizer i Dostawca określą w odrębnej umowie.
13.1 Pfizer oraz Dostawca przy przetwarzaniu danych osobowych zobowiązują się przestrzegać obowiązujących przepisów prawa, w tym Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem Danych Osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz. Urz. UE L 119 z 4.05.2016).
13.3 Pfizer i Dostawca zobowiązują się, przy przetwarzaniu powierzonych danych osobowych, do ich zabezpieczenia zgodnie z obowiązującymi przepisami.
13.4 Dostawca nie może powierzyć danych osobowych do dalszego przetwarzania podwykonawcom bez uprzedniej zgody Pfizer wyrażonej w formie pisemnej pod rygorem nieważności.
14. SIŁA WYŻSZA
Żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności wobec drugiej strony za niewykonanie zobowiązania spowodowane przyczyną leżącą poza jej kontrolą, ale jeżeli w dowolnym momencie Dostawca stanie się niezdolny do realizacji Zamówienia w sposób należyty i terminowy, a ten stan rzeczy będzie się utrzymywać przez 20 dni lub dłużej, Pfizer będzie mieć prawo do wypowiedzenia Zamówienia.
15. NARUSZENIE
Dostawca gwarantuje, że towary i ich użycie, sprzedaż lub zużycie, zgodne z Zamówieniem, jak również realizowane usługi nie naruszają i nie będą naruszać żadnego patentu, znaku towarowego, prawa autorskiego ani innego prawa własności intelektualnej i że nie miało miejsca nieuprawnione wykorzystanie praw zastrzeżonych innej strony. Dostawca wyraża zgodę na zabezpieczenie Pfizer, jego przedstawicieli, usługodawców i dostawców przed wszelkimi wydatkami, stratami, opłatami licencyjnymi, zyskami i szkodami, w tym kosztami sądowymi lub kosztami ugody oraz honorariami prawników wynikłymi z pozwu, który może być wniesiony lub postępowania, które może być wszczęte przeciwko Pfizer w przypadku takiego naruszenia lub domniemanego naruszenia.
16. CESJA PRAW WŁASNOŚCI INTELEKTUALNEJ
Jeżeli Dostawca zrealizuje dowolne prace projektowe lub rozwojowe dla Pfizer, wszelkie prawa własności intelektualnej, w tym znaki towarowe, prawa autorskie, patenty i prawa do projektów zostaną przeniesione na Pfizer w chwili zrealizowania Zamówienia, wraz z własnością nośników materialnych, na których utwory zostały utrwalone. Każdorazowo przekazanie praw własności intelektualnej będzie regulowała odrębna umowa.
17. ZABEZPIECZENIE, UBEZPIECZENIE
Dostawca będzie chronić Pfizer przed wszelkimi szkodami, roszczeniami, zobowiązaniami i/lub wydatkami (w tym honorariami prawników) spowodowanymi wadą towarów zakupionych zgodnie Zamówieniem, przed działaniem lub zaniechaniem Dostawcy, jego pracowników, przedstawicieli lub podwykonawców albo przed naruszeniem przez Dostawcę gwarancji udzielonej niniejszymi OWZ lub w inny sposób zapewniony przez prawo. Dostawca będzie posiadać pełne ubezpieczenie odpowiedzialności prowadzonej działalności gospodarczej obejmującej swoim zakresem ubezpieczenie odpowiedzialności z tytułu produktu, odpowiedzialności umownej oraz ubezpieczenie dostawcy w formie ogólnej, obejmujące zobowiązania Dostawcy wynikające z Zamówienia. Na wezwanie Pfizer Dostawca przedstawi Pfizer certyfikaty ubezpieczenia potwierdzające takie ubezpieczenie. Wartość ubezpieczenia może zależeć od wartości transakcji i ich wpływu biznesowego i może ulec zmianie za zgodą zarówno Pfizer, jak i Dostawcy.
18. PRAWA DO INSPEKCJI
Po powzięciu wiarygodnej wiadomości przez Pfizer o niezgodnościach procesów, procedur lub praktyk stosowanych przez Dostawcę ze specyfikacjami określonymi niniejszymi OWZ lub w instrukcji/instrukcjach, wewnętrzni audytorzy Pfizer lub zewnętrzni biegli rewidenci działający na zlecenie Pfizer mogą przeprowadzić inspekcję w zakładach Dostawcy, w których produkuje się towary lub realizuje usługi. Jeżeli taka inspekcja ujawni, że procesy, procedury lub praktyki stosowane przez Dostawcę są niezgodne ze specyfikacjami określonymi niniejszymi OWZ lub w instrukcji/instrukcjach, Dostawca, na wezwanie Pfizer, bezzwłocznie zastosuje wszelkie zasadne środki korygujące. Pfizer może powracać do zakładu Dostawcy tyle razy, ile będzie zasadnie niezbędne w celu ustalenia, że niezgodne działania zostały skorygowane i nie powtarzają się. Inspekcja przeprowadzona przez Pfizer nie wpływa na zobowiązania Dostawcy dotyczące towarów ani nie zwalnia Dostawcy z tych zobowiązań.
19. PUBLICZNE UJAWNIENIE INFORMACJI
Żadna ze stron, bez wcześniejszej pisemnej zgody drugiej strony, nie będzie składać publicznych oświadczeń, ogłaszać ani ujawniać stronom trzecim informacji o istnieniu niniejszej Umowy lub jej warunkach, relacji biznesowej pomiędzy stronami lub transakcji przewidzianej niniejszymi OWZ. Jednocześnie Dostawca przyjmuje do wiadomości, że w związku z obowiązującym Kodeksem Przejrzystości przyjętym przez firmy farmaceutyczne należące do Europejskiej Federacji Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych EFPIA, firma Pfizer Polska Sp. z o.o. zobowiązana jest do publikacji na stronie internetowej www.pfizer.com.pl informacji na temat płatności przekazanych od stycznia do grudnia danego roku przez podmioty z Grupy Pfizer, na rzecz przedstawicieli zawodów medycznych oraz organizacji ochrony zdrowia (np. placówki opieki zdrowotnej, organizacje medyczne i naukowe z zakresu zdrowia lub medycyny, szpitale). Zakres publikowanych informacji w przypadku organizacji ochrony zdrowia, obejmować będzie: nazwę organizacji, adres organizacji, wysokość przekazanych płatności lub innych korzyści, cel np. koszty poniesione w związku z wydarzeniami lub wynagrodzenia z tytułu świadczonych usług (z wyjątkiem spółki cywilnej lub jednoosobowej działalności gospodarczej, w przypadku których wspólnik lub właściciel ma prawo do wyrażenia lub niewyrażenia zgody na publikację).
20. CESJA
Dostawca nie może scedować ani zlecić żadnej części niniejszego Zamówienia bez wcześniejszej zgody Pfizer wyrażonej w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Pfizer może, według własnego uznania, za zgodą Dostawcy, której wydanie nie będzie bezzasadnie wstrzymywane, wypowiedzieć lub dokonać cesji części lub całości Zamówienia w przypadku sprzedaży, przekazania lub innego zbycia jednostki operacyjnej lub działalności Pfizer uczestniczącej w Zamówieniu, pod warunkiem że takie wypowiedzenie lub cesja będzie dotyczyć wyłącznie wymagań takiej jednostki operacyjnej lub działalności. W razie cesji Dostawca potwierdza, że Pfizer nie będzie mieć żadnych dodatkowych zobowiązań w odniesieniu do scedowanej części Zamówienia po dacie takiej cesji.
21. BEZPIECZEŃSTWO I OCHRONA ŚRODOWISKA
Dostawca zobowiązuje się do zapewnienia Pfizer towarów lub usług, które są zgodne z obowiązującymi zasadami dotyczącymi bezpieczeństwa i ochrony środowiska; w innym przypadku Pfizer będzie mieć prawo do wycofania się z Zamówienia. Ponadto Dostawca zapewni, że dostawy towarów lub usług będą zgodne z zasadami dotyczącymi bezpieczeństwa i ochrony środowiska obowiązującymi w miejscu dostawy towarów lub świadczenia usług. Dostawca zobowiązuje się zawiadomić Pfizer, jeżeli z uwagi na charakter jego towarów lub usług kwestia bezpieczeństwa i ochrony środowiska ma szczególne znaczenie. Dostawca ponosi pełną odpowiedzialność wobec Pfizer, Pfizer do końcowego klienta i stron trzecich za wszelkie szkody poniesione w rezultacie naruszenia przez Dostawcę ustawowego obowiązku w zakresie bezpieczeństwa i ochrony środowiska.
22. PRAWO WŁAŚCIWE, SPORY
Zamówienie podlega prawu Rzeczypospolitej Polskiej i będzie interpretowane zgodnie z tym prawem. Wszelkie spory, które nie będą mogłyby być rozstrzygnięte w drodze negocjacji, zostaną rozstrzygnięte przez sąd powszechny właściwy miejscowo dla danej spółki Pfizer, która wystawiła Zamówienie.
23. POSTANOWIENIA DECYDUJĄCE
Jeżeli pomiędzy Pfizer a Dostawcą została zawarta inna umowa dotycząca zakupu towarów bądź realizacji usług, będących przedmiotem niniejszych OWZ, postanowienia tej umowy będą regulowały stosunki pomiędzy Pfizer a Dostawcą. W przypadku rozbieżności pomiędzy zawartą umową, a niniejszymi OWZ decydują postanowienia umowne.
24. POSTANOWIENIA OGÓLNE
Wszelkie zawiadomienia i wiadomości przekazywane zgodnie z Zamówieniem i niniejszymi OWZ zostaną doręczone danej stronie do rąk własnych, przesłane listem poleconym lub pocztą elektroniczną na właściwy adres wskazany w Zamówieniu. Bez wcześniejszej pisemnej zgody Pfizer Dostawca nie ma prawa do umieszczenia w swoich materiałach promocyjnych, biznesowych lub innych loga firmy Pfizer ani żadnego odniesienia do Pfizer jako kontrahenta Dostawcy.
25. OBOWIĄZUJĄCY JĘZYK
W razie sporządzenia niniejszego Zamówienia w języku innym niż polski za wiążącą w każdej sytuacji uznaje się wyłącznie wersję polską Zamówienia.
26. OŚWIADCZENIE O POSIADANIU STATUSU DUŻEGO PRZEDSIĘBIORCY
Pfizer Polska Sp. z o.o. oraz Pfizer Trading Polska Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie na podstawie przepisów ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych, oświadczają, że posiadają status dużego przedsiębiorcy w myśl wyżej wymienionych przepisów.
27. PRZESTRZEGANIE SANKCJI GOSPODARCZYCH, PRZEPISÓW ORAZ ZAMÓWIEŃ IMPORTU I EKSPORTU
Strony będą wykonywać wszystkie działania w ramach Zamówienia zgodnie ze wszystkimi obowiązującymi sankcjami gospodarczymi, przepisami i zamówieniami dotyczącymi kontroli importu i eksportu. Dostawca nie będzie świadomie przekazywał firmie Pfizer żadnych Produktów, towarów, oprogramowania, technologii lub usług, które podlegają kontroli eksportu. Strony uzgadniają, że żadne działania w ramach Zamówienia nie będą obejmować Półwyspu Krymskiego, Kuby, Regionu Donbasu, Iranu, Korei Północnej lub Syrii ani żadnego innego kraju, terytorium lub regionu podobnie objętego sankcjami lub objętym embargiem gospodarczym przez rząd Stanów Zjednoczonych lub jakąkolwiek inną obowiązującą jurysdykcję, w tym podmiotów związanych z Federacją Rosyjską objętych sankcjami. Każda ze stron oświadcza, gwarantuje i zawiera zobowiązania, że nie jest wymieniona na żadnej liście stron objętych ograniczeniami, sankcjami lub wykluczeniami prowadzonej przez odpowiedni organ rządowy, w tym ustanowiony na mocy FDC Actor, amerykańskich przepisów dotyczących kontroli aktywów zagranicznych, przepisów Unii Europejskiej lub Rzeczypospolitej Polskiej a także że taka osoba nie jest jej wspólnikiem lub beneficjentem rzeczywistym oraz że nie będzie angażować żadnej takiej wymienionej osoby lub podmiotu w realizację Zamówienia zakupu.
28. INFORMACJA O PROCEDURZE ZGŁOSZEŃ WEWNĘTRZNYCH
Działając na podstawie art. 24 ust. 6 ustawy z dnia 24 czerwca 2024 r. o ochronie sygnalistów Pfizer Polska Sp. z o.o. oraz Pfizer Trading Polska Sp. z o.o. oświadczają, że przyjęły wspólną procedurę zgłoszeń wewnętrznych, która zgodnie z postanowieniami wspomnianej ustawy jest dostępna również osobom ubiegającym się o pracę na podstawie stosunku pracy lub innego stosunku prawnego stanowiącego podstawę świadczenia pracy lub usług lub pełnienia funkcji. Treść procedury jest udostępniana na wniosek przesłany osobie kontaktowej lub na adres e-mail email@example.com.
29. ZAWIERANIE Z PFIZER UMÓW NIEMAJĄCYCH DLA DOSTAWCY CHARAKTERU ZAWODOWEGO
W przypadku, jeżeli Dostawca jest osobą fizyczną zawierającą umowę bezpośrednio związaną z jej działalnością gospodarczą, przed zawarciem umowy zobowiązany jest do poinformowania Pfizer na piśmie, jeżeli umowa ta nie ma dla niego charakteru zawodowego, w rozumieniu art. 385 5 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny.
30. LISTA ZAŁĄCZNIKÓW
Załącznik nr 1 – Międzynarodowe Zasady Antyłapówkarskie i Antykorupcyjne Pfizer
NAZWA FIRMY: _______________________________
IMIĘ I NAZWISKO: _______________________________
STANOWISKO: _______________________________
DATA:
_______________________________
PIECZĄTKA:
_______________________________
ZAŁĄCZNIK NR 1
MIĘDZYNARODOWE ZASADY ANTYŁAPÓWKARSKIE I ANTYKORUPCYJNE
Firma Pfizer od dawna prowadzi politykę zakazującą stosowania przekupstwa i korupcji podczas prowadzenia działalności czy to w Stanach Zjednoczonych, czy zagranicą. Firmie Pfizer zależy na prowadzeniu działalności w sposób uczciwy, a także oparty na etycznych działaniach, zgodnych z wszelkimi obowiązującymi przepisami i rozporządzeniami. Firma Pfizer oczekuje identycznego zaangażowania od konsultantów, agentów, przedstawicieli lub innych spółek i osób indywidualnych działających w jej imieniu („Partnerów Handlowych") w związku z pracą dla niej, a także od wszystkich osób działających w imieniu tych Partnerów Handlowych (np. podwykonawców).
Przekupstwo Funkcjonariuszy Publicznych
Pojęcie „Funkcjonariusza Publicznego" jest szeroko interpretowane i oznacza:
W większości państw istnieją przepisy zabraniające (bezpośredniego lub pośredniego) wręczania, proponowania lub obiecywania pieniędzy lub rzeczy mających jakąkolwiek wartość Funkcjonariuszom Publicznym , w przypadku gdy celem takiego czynu jest wywarcie wpływu na czynności urzędnicze lub na decyzję o udzieleniu lub utrzymaniu kontraktu.
(i) dowolnego wybranego lub powołanego Funkcjonariusza Publicznego (np. ustawodawcę lub członka ministerstwa);
(ii) dowolnego pracownika lub dowolną osobę fizyczną działającą na rzecz lub w imieniu Funkcjonariusza Publicznego , agencji lub przedsiębiorstwa pełniącego funkcję na rzecz Administracji państwowej, będącego jej własnością lub przez nią kierowaną (np. pracownika służby zdrowia zatrudnionego przez szpital państwowy lub badacza zatrudnionego przez szpital państwowy);
(iii) dowolnego urzędnika partii politycznej, kandydata na urząd publiczny, urzędnika, pracownika lub dowolną osobę fizyczną działającą na rzecz lub w imieniu partii politycznej lub kandydata na urząd publiczny;
(iv) dowolnego pracownika lub dowolną osobę indywidualną działającą na rzecz lub w imieniu publicznej organizacji międzynarodowej;
(v) dowolnego członka armii, oraz
(vi) dowolną osobę fizyczną w inny sposób mieszczącą się zgodnie z prawem w kategorii Funkcjonariusza Państwowego.
„Rząd" oznacza wszystkie szczeble administracji państwowej (tj. władze lokalne, regionalne, krajowe, administracyjne, ustawodawcze lub wykonawcze). Ponieważ definicja „Funkcjonariusza Publicznego" jest tak szeroka, prawdopodobne jest, że w toku zwykłej działalności w imieniu firmy Pfizer Wspólnicy w interesach będą nawiązywać relacje z Urzędnikami państwowymi. Za „Funkcjonariuszy Publicznych" uważa się przykładowo lekarzy zatrudnionych w szpitalach państwowych. Amerykańska ustawa o zagranicznych praktykach korupcyjnych („FCPA") zakazuje wręczania, obiecywania wręczania lub zezwalania na wręczanie pieniędzy lub rzeczy mających jakąkolwiek wartość Funkcjonariuszowi Publicznemu spoza USA w celu wywarcia na tego urzędnika niestosownego lub nieuczciwego wpływu podczas wykonywania czynności urzędowej lub podejmowania decyzji, która pomoże przedsiębiorstwu uzyskać lub utrzymać kontrakt bądź uzyskać inną niestosowną korzyść. FCPA zakazuje także wykorzystywania przez przedsiębiorstwo lub osobę innych przedsiębiorstw lub osób indywidualnych do podejmowania takich działań. Firma Pfizer, jako amerykańskie przedsiębiorstwo, musi przestrzegać FCPA i może zostać obciążona odpowiedzialnością za działania podjęte w dowolnym miejscu na świecie przez jej Partnera Handlowego.
Zasady w zakresie zwalczania przekupstwa i korupcji regulujące interakcje z Rządem i urzędnikami państwowymi
Wspólnicy w interesach muszą propagować następujące zasady dotyczące interakcji z Administracją państwową i Urzędnikami państwowymi oraz zastosować się do nich:
*
Partnerom Handlowym oraz wszystkim osobom działającym w ich imieniu w związku z pracą dla firmy Pfizer nie wolno bezpośrednio ani pośrednio wręczać, obiecywać wręczania lub zezwalać na wręczanie pieniędzy lub rzeczy mających jakąkolwiek wartość Urzędnikowi państwowemu w celu zachęcenia tego Urzędnika państwowego do wykonania czynności administracyjnej lub podjęcia decyzji, która pomoże firmie Pfizer uzyskać lub utrzymać kontrakt. Partnerom Handlowym oraz wszystkim osobom działającym w ich imieniu w związku z pracą dla firmy Pfizer nie wolno dokonywać
*
płatności ani zapewniać świadczeń na rzecz Urzędnika państwowego ani wręczać mu żadnych przedmiotów, niezależnie od ich wartości, jako niestosownej zachęty dla takiego Urzędnika państwowego do aprobowania, refundowania, zalecania lub nabywania produktu firmy Pfizer lub do wywierania wpływu na wyniki badań klinicznych lub do innego niewłaściwego działania mającego na celu przyniesienie korzyści firmie Pfizer.
*
Podczas prowadzenia działalności związanej z firmą Pfizer Partnerzy Handlowi oraz wszystkie osoby działające w ich imieniu w związku z pracą dla firmy Pfizer muszą przestrzegać i wykazać się zrozumieniem dla lokalnych przepisów, rozporządzeń i procedur działania (w tym wymagań jednostek Administracji państwowej takich jest szpitale i instytuty badań będące własnością Rządu), narzucających limity lub ograniczenia bądź nakładających obowiązek ujawnienia informacji w odniesieniu do refundacji, wsparcia finansowego, darowizn lub prezentów, których odbiorcami są Funkcjonariusze Publiczni. Jeżeli Partner Handlowy nie ma pewności co do znaczenia lub stosowalności wszelkich wskazanych limitów, ograniczeń lub wymagań ujawnienia informacji w związku z interakcjami z Funkcjonariuszami Państwowymi, przed nawiązaniem takich relacji Partner Handlowy powinien skonsultować się z główną osobą ds. kontaktów z nim w firmie Pfizer.
Partnerom Handlowym oraz wszystkim osobom działającym w ich imieniu w związku z pracą dla firmy Pfizer nie wolno składać propozycji płatności przyspieszających tok spraw. „Płatność przyspieszająca tok spraw" to symboliczna płatność na rzecz Funkcjonariusza Państwowego mająca na celu zapewnienie lub ułatwienie realizacji rutynowej czynności administracyjnej o charakterze nieuznaniowym. Przykłady płatności przyspieszających tok spraw obejmują płatności mające na celu usprawnienie wydawania licencji, pozwoleń i wiz, w stosunku do których formalności są w zwykłym toku spraw. W przypadku gdy Partner Handlowy lub ktokolwiek działający w jego imieniu w związku z pracą dla firmy Pfizer otrzymuje propozycję lub żądanie dokonania płatności przyspieszającej tok spraw lub wręczenia łapówki bądź gdy dowiaduje się o takich propozycjach lub żądaniach, przed podjęciem dalszych działań Partner Handlowy musi bezzwłocznie zgłosić ten fakt głównej osobie ds. kontaktów z nim w firmie Pfizer.
Przekupstwo w sektorze komercyjnym
Przekupstwo i korupcja mogą także wystąpić w stosunkach między przedsiębiorstwami niezwiązanymi z Rządem. W większości państw istnieją przepisy zabraniające proponowania, obiecywania, wręczania, przyjmowania lub zezwalania na przyjmowanie pieniędzy lub rzeczy mających jakąkolwiek wartość w zamian za niestosowną korzyść biznesową. Przykłady zabronionych praktyk obejmują m.in. wręczanie kosztownych prezentów, wystawną gościnność, wręczanie łapówek bądź tworzenie możliwości inwestycyjnych mających na celu niewłaściwie zachęcić do zakupu towarów lub usług. pracownikom firmy Pfizer nie wolno proponować, wręczać, prosić o przekazanie ani przyjmować łapówek i firma Pfizer oczekuje zastosowania się do tych zasad od swoich Partnerów Handlowych oraz wszystkich osób działających w ich imieniu w związku z pracą dla niej.
Zasady w zakresie zwalczania przekupstwa i korupcji regulujące interakcje z podmiotami prywatnymi i pracownikami firmy Pfizer
Partnerzy Handlowi muszą propagować następujące zasady dotyczące interakcji z podmiotami prywatnymi i pracownikami firmy Pfizer oraz zastosować się do nich:
*
*
Partnerom Handlowym oraz wszystkim osobom działającym w ich imieniu w związku z pracą dla firmy Pfizer nie wolno bezpośrednio ani pośrednio wręczać, obiecywać wręczania lub zezwalać na nieuczciwe wręczanie pieniędzy lub rzeczy mających jakąkolwiek wartość dowolnej osobie w celu wywarcia na nią wpływu i zaoferowania niedozwolonej korzyści biznesowej firmie Pfizer.
*
Partnerom Handlowym oraz wszystkim osobom działającym w ich imieniu w związku z pracą dla firmy Pfizer nie wolno bezpośrednio ani pośrednio prosić o przekazanie, zezwalać na przyjęcie lub przyjmować pieniędzy lub rzeczy mających jakąkolwiek wartość jako niestosownej zachęty w odniesieniu do działalności prowadzonej na rzecz firmy Pfizer.
Zgłaszanie rzeczywistych przypadków naruszeń lub podejrzeń naruszeń
Pracownikom firmy Pfizer nie wolno przyjmować prezentów ani korzystać z usług, dodatków, rozrywek lub innych świadczeń o wartości pieniężnej wyższej niż wartość symboliczna od Partnerów Handlowych oraz wszystkich osób działających w ich imieniu w związku z pracą dla firmy Pfizer. Ponadto symboliczne prezenty są dozwolone jedynie wtedy, gdy są otrzymywane okazjonalnie i tylko w ramach zwyczajowego wręczania prezentów.
Od Partnerów Handlowych oraz wszystkich osób działających w ich imieniu w związku z pracą dla firmy Pfizer oczekuje się zgłaszania obaw ewentualnych naruszeń prawa lub niniejszych Międzynarodowych zasad działalności w zakresie zwalczania przekupstwa i korupcji. Zgłoszeń należy dokonywać za pośrednictwem głównej osoby ds. kontaktów ze Partnerem Handlowym w firmie Pfizer lub jeśli Partner Handlowy preferuje inne metody — e-mailem do grupy ds. zgodności z przepisami w firmie Pfizer na adres firstname.lastname@example.org lub telefonicznie na numer 1-212-733-3026. | <urn:uuid:f8efaf31-2ce8-426b-93d7-5aed5764f24a> | finepdfs | 1.091797 | CC-MAIN-2025-05 | https://cdn.pfizer.com/pfizercom/b2b/Pfizer_Standard_Terms_Conditions_OWZ_092524_PL.pdf | 2025-01-26T06:24:44+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2025-05/segments/1736703700051.83/warc/CC-MAIN-20250126035549-20250126065549-00050.warc.gz | 155,810,306 | 0.999997 | 0.999998 | 0.999998 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
6383,
13458,
19585,
26113,
32816,
37816,
43068
] | 12 | 0 |
Perlipol materiały budowlane
tel. 44 733 02 88
tel./fax 44 633 24 08
e-mail: email@example.com
NIP: 769-10-06-172
REGON: 590369231
www.perlipol.com.pl
Dane teleadresowe:
"PERLIPOL K.Kuśmierek, G.Derlatka, J.Benben" Sp.j.
ul: Przemysłowa 6
97-400 Bełchatów
PERLIT EKSPANDOWANY
Perlit jest naturalną skałą pochodzenia wulkanicznego. Perlit charakteryzuje się interesującymi właściwościami fizykochemicznymi:
- ma niską przewodność cieplną, jest dobrym termoizolatorem,
- ma bardzo mały ciężar nasypowy,
- posiada dużą zdolność tłumienia hałasu,
- jest odporny na wysokie temperatury,
- jest obojętny chemicznie,
- wykazuje dużą stabilność fizyczną.
Powyższe właściwości perlitu umożliwiają jego stosowanie w wielu dziedzinach:
- w budownictwie – jako komponent materiałów charakteryzujących się dobrą izolacją cieplną i akustyczną; jest składnikiem zapraw tynkarskich, murarskich itp.,
- w ogrodnictwie wykorzystuje się go jako komponent podłoży wieloskładnikowych z materiałami organicznymi jak i nieorganicznymi w celu poprawy ich struktury, zwiększenia chłonności wilgoci oraz zwiększenia zdolności sorpcyjnych ograniczających szybkość wymywania składników odżywczych,
- jako jeden ze składników wkładów filtracyjnych,
- jako materiał izolujący w procesach wysokotemperaturowych,
- jako wypełniacz lub nośnik w różnych technologiach.
W oparciu o ciężar nasypowy a także uziarnienie dokonano wewnętrznego podziału perlitu na następujące typy:
- EP 100F (klasa 0)
- EP 150 (klasa II)
- EP 180 (klasa III)
- EP 200 (agroperlit).
Perlit oferujemy w workach papierowych o pojemności 125 litrów, big bagach oraz luzem w autocysternach.
WYLEWKA PODŁOGOWA CIEPŁOCHRONNA TERMIX P5
ZASTOSOWANIE
Wylewka podłogowa Termix P5 przeznaczona jest do wykonywania ciepłych, wytrzymały na ściskanie, ścieranie oraz ogniotrwałych wylewek posadzkowych w budynkach mieszkalnych, użyteczności publicznej, inwentarskich lub przemysłowych. Nadaje się do wykonywania wylewek na stropach żelbetowych, prefabrykowanych oraz wszelkich innych stropach przeznaczonych do tradycyjnych wylewek betonowych, gdzie ze względu na brak równej powierzchni występują problemy z prawidłowym zamocowaniem styropianu lub wełny mineralnej.
ZALETY
• do 5 razy lepsza izolacyjność cieplna w porównaniu do tradycyjnych posadzek betonowych
• znaczne obniżenie ciężaru w porównaniu do wylewek tradycyjnych
• szybkość i łatwość wykonania
• jednorodność dźwięko- i termoizolacyjna na całej powierzchni
• odporność ogniowa 1 h
• możliwość uzyskania podkładu o dowolnej grubości od 4 cm do 15 cm i kształcie, co pozwala na wykonanie wylewki na stropach o dużych nierównościach, a nawet z wystającymi elementami konstrukcyjnymi taki jak belki stalowe i drewniane, instalacje
• paroprzepuszczalność
WSKAZÓWKI
Wykonywanie posadzek przy użyciu TERMIX-P5 powinno odbywać się w zakresie temperatur od 5°C do 25°C. Przerwa technologiczna 5 dni na każdy cm grubości wylewki podłogowej. Po wyschnięciu zalecamy wykonanie gruntowania ogólnodostępnymi preparatami gruntującymi. Nie zaleca się stosować wylewki TERMIX P5 bezpośrednio pod parkiet.
DANE TECNICZNE
• współczynnik przewodzenia ciepła, W/(mK)= 0,16
• czas zachowania właściwości roboczych do 3 h
• wytrzymałość na ściskanie > 5 MPa
• wytrzymałość na zginanie > 1,5 MPa
• przyczepność do podłoża > 0,5 MPa
• gęstość nasypowa 300-500 kg/m3
• ilość wody potrzebna do zarobu 10-15 l/worek
• wydajność około 0,9 m2 przy grubości wylewki 5 cm z jednego worka
• temperatura stosowania od +5°C do +25°C
• worek 50 litrów
ZAPRAWA MURARSKA CIEPŁOCHRONNA TERMIX ZMC5
ZASTOSOWANIE
Zaprawa murarska ciepłochronna Termix ZMC5 przeznaczona jest do wykonywania murów jednowarstwowych w budynkach mieszkalnych, użyteczności publicznej, inwentarskich lub przemysłowych. Stosowanie zaprawy murarskiej w systemie murów jednowarstwowych umożliwia prawidłowe ich wykończenie, gdyż spowoduje eliminację mostków termicznych, a więc jednorodność termiczną ścian.
ZALETY
• dzięki zastosowaniu muru jednowarstwowego ogranicza się do minimum czas powstawania obiektu, zatem obniża się jego koszt
• ograniczenie ilości warstw powoduje zmniejszenie ryzyka powstawania wad technicznych
• uniknięcie wykraplania i kondensacji pary wodnej na powierzchni ścian wewnętrznych
• podwyższona do maksimum odporność ogniowa powoduje większe bezpieczeństwo konstrukcji budynku
• łatwa w wykonaniu na placu budowy zaprawa murarska pozwala na utrzymanie w należytym porządku stanowiska pracy na budowie
• paroprzepuszczalność
WSKAŻÓWKI
Murowanie przy użyciu zaprawy ciepłochronnej TERMIX ZMC5 powinno odbywać się w zakresie temperatur od 5°C do 25°C. Do przygotowania zaprawy należy używać czystej wody (z sieci wodociągowej). Zaprawa nie jest przeznaczona do wysokich obciążeń powierzchniowych przekraczających 8 MPa.
DANE TECNICZNE
• współczynnik przewodzenia ciepła, W/(mK)= 0,16
• czas zachowania właściwości roboczych do 3 h
• wytrzymałość na ściskanie > 5 MPa
• wytrzymałość na zginanie > 1,5 MPa
• gęstość nasypowa 300-500 kg/m3
• ilość wody potrzebna do zarobu 12-17 l/worek
• wydajność około 45 l mokrej zaprawy z worka 50 l
• temperatura stosowania od +5°C do +25°C
• worek 50 litrów
TYNK CIEPŁOCHRONNY TERMIX TC
ZASTOSOWANIE
Tynk ciepłochronny Termix TC doskonale nadaje się do ocieplania zarówno starych jak i nowych budynków wykonanych z wszelkich znormalizowanych i dopuszczonych do stosowania materiałów budowlanych typu: ceramika poryzowana, beton komórkowy, pustaki keramzytowe, cegła ceramiczna, cegła silikatowa, gazobeton, beton, żelbet oraz stare mury z materiałów mieszanych. Przeznaczony do stosowania wewnątrz i na zewnątrz.
ZALETY
• uniknięcie wykraplania i kondensacji pary wodnej na powierzchni ścian wewnętrznych
• podwyższona do maksimum odporność ogniowa powoduje większe bezpieczeństwo konstrukcji budynku
• paroprzepuszczalność
WSKAŻÓWKI
Tynk ciepłochronny Termix TC nie nadaje się do stosowania na strefy cokołowe i narażone na działanie wody odpryskowej, jak również jako podłoże pod płytki ceramiczne. Temperatura powietrza i podłoża powinna wynosić od + 5°C do + 25°C. Minimalna grubość tynku to 2 cm wewnątrz i 3 cm na zewnątrz. Świeżo otynkowaną powierzchnię utrzymywać w stanie wilgotnym przez 2 dni po tynkowaniu. Wymagane jest wykonanie wykończeniowej warstwy wierzchniej.
DANE TECNICZNE
• współczynnik przewodzenia ciepła, W/(mK)= 0,12 W/mK
• wytrzymałość na ściskanie > 3 MPa
• gęstość nasypowa 300-500 kg/m³
• ilość wody potrzebna do zarobu 14-18 l/worek
• wydajność: z worka 50 l uzyskuje się 4,5 m² powierzchni przy grubości tynku 1 cm
• temperatura stosowania od +5°C do +25°C
• minimalna grubość tynku:
- wewnątrz: 2 cm (jako tynk ciepłochronny),
- 1 cm (jako tynk podkładowy) na zewnątrz: 3 cm.
• worek 50 litrów
TYNK MASZYNOWY CEMENTOWY TM
ZASTOSOWANIE
Tynk maszynowy cementowy TM przeznaczony jest do maszynowego lub ręcznego wykonywania wypraw tynkarskich dwuwarstwowych, kategorii II i III do stosowania wewnątrz i na zewnątrz obiektów budowlanych. Tynk TM przeznaczony jest do wykonywania narzutów na powierzchniach ściennych i sufitowych wewnątrz i na zewnątrz budynków, do konstrukcji murowych zbrojonych i niezbrojonych, w części nadziemnej i podziemnej budynków, także na podłoża z elementów ceramicznych, betonowych, wapienno-piaskowych, z elementów betonów lekkich itp. Tynk TM stosuje się jako podłoże pod tynki strukturalne szlachetne, akrylowe, silikatowe, siilikonowe, farby strukturalne, płytki oraz gladzie gipsowe.
WSKAŻÓWKI
W czasie wiązania tynku temperatura powietrza i podłoża nie powinna być niższa niż +5°C. Świeżo otynkowane powierzchnie należy przez 2 dni utrzymywać w stanie wilgotnym. Na elewacji zewnętrznej budynku stosować należy jedynie odpowiednie (nierdzewne) ochronne profile narożnikowe lub listwy tynkarskie. Przerwa technologiczna 10 dni przed nałożeniem kolejnej warstwy. W przypadku stosowania tynku na zewnątrz zaleca się wykonanie wykończeniowej warstwy wierzchniej bądź zastosowanie środka impregnującego.
DANE TECNICZNE
- wytrzymałość na ściskanie (po 28 d) > 5 MPa
- wytrzymałość na zginanie (po 28 d) > 1,5 MPa
- gęstość nasypowa ok. 1500 kg/m3
- współczynnik oporu dyfuzyjnego pary wodnej μ: 14
- wydajność: około 14 kg na 1 m2 powierzchni przy grubości tynku 1,0 cm
- temperatura stosowania od +5°C do +25°C
- minimalna grubość tynku:
- wewnątrz: ściany: 1,0 cm; sufity: 0,8 cm,
- na zewnątrz jako tynk gruboziarnisty: 2,0 cm
- maksymalna grubość tynku: 2,5 cm w ramach jednego etapu pracy
LEKKI TYNK MASZYNOWY CEMENTOWY LTM
ZASTOSOWANIE
Lekki tynk maszynowy cementowy LTM przeznaczony jest do maszynowego lub ręcznego wykonywania wypraw tynkarskich dwuwarstwowych, kategorii II i III do stosowania wewnątrz obiektów budowlanych. Tynk LTM przeznaczony jest do wykonywania narzutów na powierzchniach ściennych i sufitowych, do konstrukcji murowych zbrojonych i niezbrojonych, także na podłoża z elementów ceramicznych, betonowych, wapienno-piaskowych, z elementów betonów lekkich itp. Tynk LTM stosuje się jako podłoże pod tynki strukturalne szlachetne, akrylowe, silikatowe, silikonowe, farby strukturalne, płytki oraz gladzie gipsowe.
WSKAŻÓWKI
W czasie wiązania tynku temperatura powietrza i podłoża nie powinna być niższa niż +5°C. Świeżo otynkowane powierzchnie należy przez 2 dni utrzymywać w stanie wilgotnym. Przerwa technologiczna 10 dni przed nałożeniem kolejnej warstwy. W przypadku użycia tynku pod płytki należy nie zacierać powierzchni. W przypadku wszystkich stosowanych w budownictwie powłok wykończeniowych tynk zacierą się.
DANE TECNICZNE
- wytrzymałość na ściskanie (po 28 d) > 0,9 MPa
- wytrzymałość na zginanie (po 28 d) > 0,5 MPa
- gęstość nasypowa ok. 1400 kg/m3
- współczynnik przepuszczalności pary wodnej μ: 4
- wydajność: około 12 kg na 1 m2 powierzchni przy grubości tynku 1,0 cm
- temperatura stosowania od +5°C do +25°C
- minimalna grubość tynku: ściany: 1,0 cm: sufity: 0,8 cm,
- maksymalna grubość tynku: 2,5 cm w ramach jednego etapu pracy
TYNK RĘCZNY CEMENTOWY TR
ZASTOSOWANIE
Tynk ręczny cementowy TR przeznaczony jest do ręcznego wykonywania wypraw tynkarskich dwuwarstwowych, kategorii II i III do stosowania wewnątrz obiektów budowlanych. Tynk TR przeznaczony jest do wykonywania narzutów na powierzchniach ściennych, do konstrukcji murowych zbrojonych i niezbrojonych, także na podłoża z elementów ceramicznych, betonowych, wapienno-piaskowych, z elementów betonów lekkich itp. Tynk TR stosuje się jako podłoże pod tynki strukturalne szlachetne, akrylowe, silikatowe, silikonowe, farby strukturalne, płytki oraz gładzie gipsowe.
WSKAŻÓWKI
W czasie wiązania tynku temperatura powietrza i podłoża nie powinna być niższa niż +5°C. Nie ogrzewać bezpośrednio świeżo otynkowanych powierzchni i przez 2 dni utrzymywać je w stanie wilgotnym. Przerwa technologiczna 10 dni na każdy 1 cm tynku przed nałożeniem kolejnej warstwy. Nie zacierać powierzchni przeznaczonych pod płytki ceramiczne.
DANE TECNICZNE
- wytrzymałość na ściskanie (po 28 d) > 1,0 MPa
- wytrzymałość na zginanie (po 28 d) > 0,5 MPa
- gęstość nasypowa ok. 1500 kg/m3
- współczynnik oporu dyfuzyjnego pary wodnej μ: 7
- wydajność: około 14 kg na 1 m2 powierzchni przy grubości tynku 1,0 cm
- temperatura stosowania od +5°C do +25°C
- minimalna grubość tynku: ściany: 1,0 cm: sufity: 0,8 cm
- maksymalna grubość tynku: 2,5 cm w ramach jednego etapu pracy
OBRZUTKA WSTĘPNA 4 mm HARD
ZASTOSOWANIE
Obrzutka wstępna Hard przeznaczona jest do wstępnego przygotowania muru, do nakładanie ręcznego i maszynowego. Zastosowanie obrzutki umożliwia wyrównanie chłonności podłoża oraz znaczne zwiększenie przyczepności następnych warstw tynku. Nadaje się do stosowania wewnątrz i na zewnątrz, jako nośnik tynku przy wykonywaniu obrzutki zbrojonej (z zastosowaniem spawanej punktowo siatki drucianej).
WSKAŻÓWKI
W czasie wiązania tynku temperatura powietrza i podłoża nie powinna być niższa niż +5°C. Nie ogrzewać bezpośrednio świeżo otynkowanych powierzchni i przez 2 dni utrzymywać je w stanie wilgotnym.
DANE TECNICZNE
- grubość ziarna 0-4 mm
- wytrzymałość na ściskanie (po 28 d) > 15,0 MPa
- gęstość nasypowa ok. 1600 kg/m3
- współczynnik przewodzenia ciepła λ: 0,8 W/m*K
- współczynnik oporu dyfuzyjnego pary wodnej μ: 14
- wydajność: około 8 kg na 1 m2 przy kryciu 100%
- temperatura stosowania od +5°C do +25°C
- zużycie wody 4,5 l/worek
ZAPRAWA MURARSKA ZM5
ZASTOSOWANIE
Zaprawa murarska ZM5 jest gotową suchą mieszanką produkowaną na bazie najwyższej jakości spoiwa cementowego, wypełniaczy kwarcowych i dodatków uszlachetniających. Jest bardzo łatwa i wygodna w użyciu, odznacza się wysokim stopniem plastyczności i dobrą przyczepnością. Zaprawa jest mrozoodporna i wodoodporna. Zaprawa murarska ZM5 ogólnego przeznaczenia do stosowania wewnątrz i na zewnątrz, w elementach podlegających wymaganiom konstrukcyjnym, przeznaczona do elementów zbrojonych i niezbrojonych.
WSKAŻÓWKI
Murowanie przy użyciu zaprawy murarskiej ZM5 powinno odbywać się w zakresie temperatur od 5°C do 25°C. Do przygotowania zaprawy należy używać czystej wody (z sieci wodociągowej). Świeżą zaprawę należy zużyć do 3 godzin.
WYDAJNOŚĆ – ZUŻYCIE MATERIAŁU
Zużycie suchej zaprawy przy grubości spoiny 1 cm przy następujących grubościach ściany z cegły pełnej:
12 cm – ok. 75 kg/m2 muru,
24 cm – ok. 150 kg/m2 muru,
36 cm – ok. 225 kg/m2 muru,
48 cm – ok. 300 kg/m2 muru.
DANE TECNICZNE
- czas zachowania właściwości roboczych do 3 h
- wytrzymałość na ściskanie > 5 MPa
- wytrzymałość na zginanie > 1,8 MPa
- gęstość nasypowa 1500-1600 kg/m3
- wydajność zużycie suchej zaprawy przy grubości spoiny 1 cm i grubości muru 12 cm ok. 75 kg/m2
- temperatura stosowania od +5°C do +25°C
- zawartość worka 25 kg
KLEJ DO STYROPIANU TERMOPLUS
ZASTOSOWANIE
Zaprawa do klejenia płyt styropianowych do stosowania wewnątrz i na zewnątrz budynków. Jest to gotowa sucha mieszanka na bazie cementu, wypełniaczy kwarcowych, żywic syntetycznych i dodatków uszlachetniających. Klej można stosować na podłożach: tynki cementowe, cementowo-wapienne i wapienne, mury z cegiel i pustaków ceramicznych, silikatowych, bloczków z betonu komórkowego, powierzchnie betonowe.
WSKAŻÓWKI
Nie pracować w temperaturze poniżej +5°C, na zamrożonym podłożu lub przy zapowiedzi mrozu. Nie dodawać środków przeciwmrozowych.
DANE TECNICZNE
- zużycie wody ok. 5,0 l/worek
- gęstość nasypowa ok. 1500 kg/m3
- zużycie: około 4 kg/m2
- temperatura stosowania od +5°C do +25°C
- czas użycia ok. 2 h
- przyczepność do styropianu ≥ 0,08 MPa
- przyczepność do betonu ≥ 0,4 MPa
ZAPRAWA DO KLEJENIA I SZPACHLOWANIA SIATKI TERMOSUPER
ZASTOSOWANIE
Zaprawa TermoSuper jest przeznaczona do klejenia i szpachlowania płyt styropianowych do stosowania wewnątrz i na zewnątrz budynków. Służy do zatapiania siatki z włókna szklanego oraz przyklejania płyt termoizolacyjnych. Można nią szpachlować powierzchnie tynku i betonu. Jest fabrycznie przygotowaną suchą mieszanką zawierającą cement, wypełniacze kwarcowe, żywice syntetyczne oraz dodatki uszlachetniające.
WSKAŻÓWKI
Nie pracować w temperaturze poniżej +5°C, na zamrożonym podłożu lub przy zapowiedzi mrozu. Nie dodawać środków przeciwzmroźowych. Nie wolno szpachlować płyt elewacyjnych, narażonych przez dłuższy czas (ponad 14 dni) na promieniowanie ultrafioletowe. Konieczne ponowne przeszlifowanie i odkurzenie. Warstwa szpachłówki przed dalszą obróbką musi schnąć przynajmniej 7 dni. Przy ewentualnym szlifowaniu nie wolno uszkodzić siatki zbrojeniowej. Przy podwójnym zbrojeniu druga warstwę szpachłówki nanosić najwcześniej po 24 h. Przy mocowaniu kołkami, usztywnienie w obrębie łbów kołków wyrównać szpachłówką klejącą 12 godzin przed szpachlowaniem. Na powierzchni szpachlowaną należy koniecznie zastosować wyprawę wierzchnią.
DANE TECNICZNE
- zużycie wody ok. 5,5 l/worek
- gęstość nasypowa ok. 1500 kg/m3
- zużycie: przy klejeniu około 4 kg/m2
przy szpachlowaniu około 3-4 kg/m2
- przyczepność do styropianu ≥ 0,08 MPa
- przyczepność do betonu ≥ 0,4 MPa
- temperatura stosowania od +5°C do +25°C
- czas użycia ok. 2 h
- minimalna grubość warstwy 2 mm
- maksymalna grubość warstwy 4 mm
PIASEK KWARCOWY
Perlipol II s.c. zajmuje się suszeniem i frakcjonowaniem piasku kwarcowego. Zakład mieści się w Bełchatowie przy ul. Przemysłowej 6.
Piasek kwarcowy znajduje szerokie zastosowanie w budownictwie, drogownictwie oraz innych gałęziach przemysłu.
Piasek jest suszony i frakcjonowany na trzy frakcje:
- frakcja 0,2-0,8 mm o ciężarze nasypowym około 1550 kg/m3
- frakcja 0,8-2,0 mm o ciężarze nasypowym około 1550 kg/m3
- frakcja 2,0-4,0 mm o ciężarze nasypowym około 1450 kg/m3.
Piasek jest sprzedawany w autocysternach, a także w big bagach oraz workach jutowych dla mniejszych zapotrzebowań.
Na życzenie klienta istnieje moliwość frakcjonowania piasku o innym uziarnieniu.
TYNKI OGNIOOCHRONNE
Perlipol Sp.j. zamierza wprowadzić na rynek tynki ognioochronne, które są przeznaczone do ochrony ogniowej konstrukcji stalowych we wszelkiego rodzaju budynkach.
Obecnie są prowadzone prace mające na celu opracowanie receptur, które będą spełniać wymogi klasy R240.
WERMIKULIT EKSPANDOWANY
Perlipol Sp.j. uruchamia produkcję wormikulitu ekspandowanego. Wormikulit, minerał, uwodniony glinokrzemian magnezu, o bardzo zmiennym i skomplikowanym składzie chemicznym. Krystalizuje w układzie jednoskośnym, najczęściej w postaci blaszkowatych skupień. Barwa żółtożółciasta, brązowa, oliwkowa. Stanowi produkt wietrzenia mik (flogopitu lub biotytu). Wydobywany jest głównie w USA, Afryce (RPA i Madagaskar), Australii, Azji (Chiny). W Polsce spotykany na Dolnym Śląsku lecz w ilościach nie nadających się do eksploatacji.
Charakterystyczną cechą wormikulitu jest zwiększanie objętości (nawet 30-krotnie) podczas obróbki wysokotemperaturowej i w tym procesie powstaje wormikulit ekspandowany. Wormikulit, w eksfoliowanej (rozszerzonej/ekspandowanej) formie, jest lekki, niepalny, ściśliwy, bardzo chłonny, niereaktywny i może mieć wysoką zdolność wymiany kationowej.
Ekspandowany wormikulit jest dobrym izolatorem dźwięku oraz ciepła (niepalny) możliwy do zastosowań w zakresie temperatur od ponad -200° C do +1200° C.
Wermikulit ekspandowany znajduje wiele zastosowań w tym między innymi:
- w budownictwie: - jako materiał do wyrobu materiałów izolacyjnych (ognioochronnych i akustycznych), wypełniacz i izolator do produkcji lekkich betonów,
- w przemyśle – wszędzie gdzie konieczna jest izolacja wysoko lub niskotemperaturowych procesów produkcyjnych, jako wypełniacz i inne,
- w ogrodnictwie (jako dodatek do podłoży wieloskładnikowych poprawiający stosunki wodno-powietrzne i nośnik kationów)
- w hodowli zwierząt – dodatek do pasz (nośnik witamin i minerałów), podkłady i wyściółki hodowlane.
Wermikulit nadal znajduje zastosowanie w wielu nowych dziedzinach gospodarki.
Firma Perlipol spółka jawna powstała w 1995r., jej działalność obejmowała min. import perlitu ekspandowanego ze Słowacji. W kwietniu 2005 roku uruchomiony został w Bełchatowie zakład produkcyjny na licencji słowackiej firmy KERKO. Obecnie pracują trzy linie technologiczne do ekspandowania perlitu o wydajności 100 000 m3 rocznie każda. Zakłady produkcyjne i siedziba firmy mieszczą się w Bełchatowie przy ul. Przemysłowej 6.
Produkujemy perlit ekspandowany o różnej granulacji, od frakcji najdrobniejszych o średnicy ziarna poniżej 0,25 mm do najgrubszych powyżej 5 mm. Klientom dostarczany jest luzem w cysternach, w big-bagach i workach papierowych o pojemności 125 l. W celu zaspokojenia rosnących potrzeb oraz wymogów jakościowych prowadzona jest ciągła modernizacja i unowocześnianie procesów technologicznych. Główni odbiorcy to zakłady produkujące suche mieszanki budowlane (tynki, kleje, zaprawy), zakłady materiałów ogrodniczych, ogrodnicy, a także indywidualni inwestorzy kupujący perlit z przeznaczeniem na ciepłe wylewki podłogowe.
W związku z rosnącym zapotrzebowaniem na gotowe produkty na bazie perlitu (murarskie zaprawy ciepłochronne, termowylewki posadzkowe, tynki) opracowane zostały w wyniku badań laboratoryjnych i testów praktycznych na obiektach budowlanych linie produktów na bazie lekkich kruszyw mineralnych pod nazwą handlową TERMIX. Rozpoczęto również produkcję tradycyjnych zapraw cementowych na bazie piasku kwarcowego. Przy naszej współpracy powstała Firma Perlipol II s.c., która zajmuje się suszeniem i frakcjonowaniem piasku kwarcowego.
Podejmujemy starania aby wszystkie półprodukty oraz procesy technologiczne odpowiadały najwyższym normom dzięki czemu jesteśmy w stanie zapewnić produkty o najwyższych parametrah jakościowych jednocześnie przy zachowaniu konkurencyjnych cen.
Dane teleadresowe:
„PERLIPOL K.Kuśmierek, G.Derlatka, J.Benben” spółka jawna
ul: Przemysłowa 6
97-400 Bełchatów
tel. 44 733 02 88,
tel./fax 44 633 24 08
e-mail: firstname.lastname@example.org
NIP: 769-10-06-172
REGON: 590369231
www.perlipol.com.pl
Dane teleadresowe:
„PERLIPOL K.Kuśmierek, G.Derlatka, J.Benben” Sp.j.
ul: Przemysłowa 6
97-400 Bełchatów
tel. 44 733 02 88
tel./fax 44 633 24 08
e-mail: email@example.com
NIP: 769-10-06-172
REGON: 590369231
www.perlipol.com.pl | <urn:uuid:7dfefaad-356e-4fba-8f26-4a43aec68de6> | finepdfs | 1.734375 | CC-MAIN-2019-09 | https://perlipol.com.pl/dokumenty/katalog_materialy_budowlane.pdf | 2019-02-18T12:07:02Z | crawl-data/CC-MAIN-2019-09/segments/1550247486480.6/warc/CC-MAIN-20190218114622-20190218140622-00346.warc.gz | 647,929,975 | 0.964599 | 0.999818 | 0.999818 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
264,
1647,
3532,
5175,
6754,
8487,
9973,
11355,
12337,
13682,
14511,
16081,
16774,
18773,
20834,
21070
] | 1 | 0 |
Moralitet bez konsekwencji
Krystyna Skuszanka przedstawia nam w cieniu kurtyny Sieradzkiego rzeź specjalnie przez Teatr im. Słowackiego zamówioną u Ernesta Brylla – dwukrotny „moralitet”, zatytułowaną „Co się komu śni”.
Pierwsze pytanie, jakie musi sobie zadać widz, obnażony do poprzednich szkutami Brylla, pewnie brzmieć: Co nowego na da powiedzenia pisarz par excellence polityczny, który atakował ostre rzeczywistość przed grudniem 1970 r., w dwa lata po tym fakcie? Zdaję sobie sprawę, że pytanie jest nieco obcowe w odniesieniu do twórczości artystycznej, ale wydaje się, iż autor „Rzeczy listopadowej” nie obrąży się ze mnie. Wszak sama materia jego sztuk, tak bezpośrednio zaangażowanych w przemiany historii najnowszej, skłania do takiego typu rozważań.
Przed grudniem Bryll przerwał na pomoc tradycje, ale była to głównie tradycja romantyczna. Mickiewicz, Norwid, Wyspiański – cała historiofilia polskiej literatury, zbudowanej przeciw ograniczeniom wewnętrznym i zewnętrznym bytu narodowego, dawała o sobie znać, nasycając się niepokojem współczesności. W krzyżowej owej, w postulowaniu się wieloznaczonymi stereotypami literatury i myśli narodowej, pisarz jakby trochę się zagubił – na co zwracałem mu uwagę na łamach „Miesięcznika Literackiego” – zresztą nie osamotniony w tych wątpliwościach.
Obecnie Bryll sięga po wzór nieco inny: po wątek (i doświadczenia) dramatu staropolskiego, typu „Z chłopa król” Baryki – ale i po „Życie snem” Calderona, jedną z najgłębszych filozoficznych studni literatury europejskiej. Czerpał z niej wodę niemało autorów – w tym i romancisty (Słowacki). Może więc Bryll nie odszedł od romantyzmu tak daleko, jakby się to na pierwszy rzut oka zdawało? Może rządzą „Co się komu śni” te same powinowactwa literacko-historiofizne, co np. „Rzecz listopadowa” i „Kurdesz”, owymi bolesnymi, ale nie posławionymi niejasnością sondażami współczesnej polskiej rzeczywistości?
W swojej nowej sztuce osiemnastu pisarze wiele konwencji, które – jak się o tym za chwilę przekonamy – niesupelnie z sobą współgrają. Bryll nazwał swoją sztukę „moralitelem”. Moralitet – jak wiadomo – jest dość rygorystycznym potraktowanym układem, w ramach którego odbywa się walka dobra ze złem. Jego pokrewieństwo z kulturą ludową (bądź) polega na tym, iż to mu si i przegrad. Zobaczymy jednak, co się dzieje po nałożeniu na ów schemat innych warstw w sztuce Brylla. Sza rzeć swój cień na życie, mleczka te dwa porządki wprowadza dwuznaczność racji, nawet – zła i dobra, co musi zakłócić moralitetowy jasny podział. I w tym momencie jesteśmy w samym jądrze myśli, zawartej w „Co się komu śni”. W swej sztuce problem winy i kary, zła i dobra w życiu publicznym i w biografach jego uczestników jest tak skomplikowany, że... nie ma tam winnych, choć niewątpliwie są różne stopnie odpowiedzialności.
Śąd ostateczny, jaki odprowuje Bryll nad swoimi bohaterami – nad nami wszystkimi – pozwolony jest tej boskiej pewności, kto ma się znaleźć po lewej, a kto po prawej. Być może także jest nasze życie – ale niewykluczone, iż pisarz okazał tu bezsile, płynącą nieuchronnie z relacji: życie – sztuka, polityka – literatura. Ale istnieje w „Co się komu śni” sfera najbardziej zewnętrzna, opisowa, gdzie niestrudno się będzie pogodzić zwolennikom różnych racji. Tak – zakrzyknie każdy – tak iluzymy, w klamstwie, w cieniu, indolencji przywódców, otoczonych sbyt usłużnym i przesłaniającym prawdę wczasaną do ucha zwierzchnika dworem, dla którego jedyną „moralność” – to układy, komersaje, frakcje, całe „śycie na niby”, odwrócone od rzeczywistego życia narodu.
Bryll jest tu zjadliwy, bezkompromisy, atakujący przy pomocy zdrowego chlopskiego, piebelskiego humoru i przy pomocy zdrowego rozsądku. Ta scena z „drabina władzy”, całująca się wzajemnie w części ciała, co egzystuje w niejednym dosadnym powiedzeniu; te dworskie balety wokół Ślugi-sług, a potem Chłopa-króla, ce władanie rozpoczynają kuchyntowi suwerena od aktu głoszenia i kosmicznego obdarstwa – to sceniczna publicystyka o dawno niespotykanej u nas ostrości i doświadczności. Jest ona najsielniejsza strona nowej sztuki Brylla. Gorzej, kiedy zaczyna się płaszczyna, która nieuchronnie – i zgodnie z wyrobioną w przedgrodyniowym dziesięcioleciu psychologią odbioru – rozpatrywana będzie jako rozrachunkowo-służynka.
Wiele jest w „Co się komu śni” goryczy, zaadresowanej czasami za mało precyzyjne – choć przecież jest to utwór dramaturgiczny, a nie rozprawa, i nie można wymagać od autora przypisów do dzieła, jakie niewątpliwie czynią i będą czynić widzowie; jest też dawka optymizmu, kiedy Baba deklaruje wyraźnie, iż więcej się uśpić nie poswoli – a wokół czołują dworsko-zandarmarscy usypalce. Jest w tym wreszcie wiele groteski, iż w nie tylko naszym myśleniu wywoła temat „władza” i wiele literackiego stereotypu w figurach, otaczających tron.
Ważność tematu sztuki wypiera trochę z pola widzenia jej realizację – a przecież gdyby nie ona, nie byłoby sukcesu. Krystyna Skuszanka znalezła okazję do pokazania precyzji reżyserskiej roboty oraz rozmachu inwencji. Scenografia Wiśniaka – trójpoziomowa – znakomicie spełnia swoją rolę lącznika różnych sfer społecznej rzeczywistości. Reżyser starała się wypośrodować różnorodne kowe tendencje: żarnowienności (a nawet garnawałości w znaczeniu Bachtinowskim) i powagi, i leski i swojego rodzaju patosu, dzajowego obraźka komediowej wielkiej metafory. Odniosła sukces, gdyż udało jej się przedać widza (no, poza drobnikami) że jest to spójna całość i to całość wiele mówiąca.
Pomogli jej wydatnie wykoncy, a zwłaszcza: Halina Gryszewska (Baba-królowa) i Bożena Smola (Chlop-król), oba zamasyczki, toporni – ale nie i poczucia humoru i godności własnej, nie bez chlopskiego sprytu. Leszek Kubanek, jako potwór kreatura Głównodowodzącego Stańskiego, opasatego opoja bez czci sumienia; Hugo Krzyszki w charakterze Dworaka Głównego Stańskiego; Jan Adamski – Dworak Główny Lekarz; Maria Nowotańska oraz Monika Niemczyk – Dama z Wywiadu oraz Dama Chirmancka. I cały ten corps de ballet pełen figur charakterystycznych nie mówiąc już o estereach fandach. Jest to sztuka spektakl z spółki, jak rzadko który, i niesłychany sukces zapisać na kontu całego zespołu realizatorów.
Ernest Bryll: Co się komu śni. Moralitet w dwóch aktach. Reż. Krystyna Skuszanka. Scen.: Katarzyna Wiśniak. Mus.: Adam Właciński. Ruch sceniczny: J. Urba. Opr. wokalne: F. Barfuss. Arret.: E. Stojowska. Teatr im. Słowackiego. | <urn:uuid:50fb1f56-b17d-42bb-ae4e-d5b0f8a9e395> | finepdfs | 1.797852 | CC-MAIN-2018-51 | http://www.hypatia.pl/web/pageFiles/attachments/1922/echo-krakowa-krakow-nr-256-31-pazdziernika-1972.pdf | 2018-12-10T10:38:23Z | crawl-data/CC-MAIN-2018-51/segments/1544376823322.49/warc/CC-MAIN-20181210101954-20181210123454-00570.warc.gz | 391,510,923 | 0.999796 | 0.999796 | 0.999796 | [
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | true | [
6418
] | 1 | 0 |
FEDERACJA TAŃCA SPORTOWEGO
REGULAMIN PRACY KOMISJI DYSCYPLINARNEJ FEDERACJI TAŃCA SPORTOWEGO
Komisja Dyscyplinarna Federacji Tańca Sportowego
1. Komisja Dyscyplinarna Federacji Tańca Sportowego powoływana jest uchwałą Zarządu Federacji Tańca Sportowego.
2. Komisja Dyscyplinarna Federacji Tańca Sportowego została powołana do rozpoznawania spraw członków, członków władz i członków komisji, zawodników, trenerów, instruktorów, sędziów i działaczy obwinionych o naruszenie norm etycznych lub o nieprzestrzeganie statutu, przepisów (regulaminów) i uchwał władz Federacji Tańca Sportowego oraz do nakładania kar dyscyplinarnych na wymienionych. (Rozdział IV, §32 i §34 Statutu Federacji Tańca Sportowego).
3. Komisja Dyscyplinarna Federacji Tańca Sportowego składa się̨ z 5 osób powołanych przez Zarząd Federacji Tańca Sportowego, w tym: Przewodniczącego – powołanego spośród członków Zarządu Federacji Tańca Sportowego, Wiceprzewodniczącego, Sekretarza i 2 członków.
́
4. Pracami Komisji kieruje Przewodniczący, który może powoływać składy orzekające złożone z 3 członków komisji.
5. W przypadku rezygnacji członka składu orzekającego przed wszczęciem postepowania należy przedłużyć czas na wszczęcie postępowania do momentu znalezienia nowego członka, jednak nie dłużej niż 14 dni.
6. W przypadku rezygnacji członka składu orzekającego w trakcie postępowania. Postępowanie jest zawieszone do czasu znalezienia nowego członka i zapoznania go z dotychczasową procedurą rozpatrywania wniosku, jednak nie dłużej niż 21 dni.
Wszystkie dotychczas podjęte decyzje są obowiązujące.
W przypadku braku możliwości uzupełnienia składu orzekającego o nowego członka. Przewodniczący Komisji Dyscyplinarnej kieruje wniosek do właściwego zarządu (Federacji, Związku wojewódzkiego) z prośbą o wskazanie nowego członka składu orzekającego w terminie do 14 dni.
́
7. Przewodniczącym składu orzekającego może zostać Przewodniczący lub Wiceprzewodniczący Komisji Dyscyplinarnej. W szczególnych przypadkach przewodniczącym składu orzekającego może zostać inny członek Komisji dyscyplinarnej po uprzednim zatwierdzeniu uchwałą przez Zarząd Federacji.
8. Powołane przez Przewodniczącego składy kończą̨ pracę wydając orzeczenia.
§2
Wojewódzka Komisja Dyscyplinarna
1. Wojewódzka Komisja Dyscyplinarna jest powołana przez Zarząd Związku Wojewódzkiego i pracuje według Regulaminu Dyscyplinarnego Federacji Tańca Sportowego. Skład Wojewódzkiej Komisji Dyscyplinarnej podlega zatwierdzeniu przez Zarząd Związku Wojewódzkiego.
2. Wojewódzka Komisja Dyscyplinarna Federacji Tańca Sportowego została powołana do rozpoznawania spraw członków, członków władz wojewódzkich, członków komisji wojewódzkich, zawodników, trenerów, instruktorów i działaczy obwinionych o naruszenie norm etycznych lub o nieprzestrzeganie Statutu Federacji Tańca Sportowego i związku wojewódzkiego, przepisów (regulaminów) i uchwał władz Federacji Tańca Sportowego oraz do nakładania kar dyscyplinarnych na wymienionych. (Rozdział IV, §32 i §34).
3. Wojewódzka Komisja Dyscyplinarna składa się̨ z 3-5 osób powołanych przez Zarząd Związku Wojewódzkiego, w tym: Przewodniczącego – powołanego spośród członków Zarządu Związku Wojewódzkiego, Wiceprzewodniczącego, Sekretarza i ewentualnie 2 członków.
4. Wojewódzka Komisja Dyscyplinarna zobowiązana jest do określenia funkcji powołanych członków w trakcie pierwszego posiedzenia, które musi się odbyć w terminie maksymalnie 14 dni od pierwszego zebrania Zarządu Związku Wojewódzkiego.
́
5. Przewodniczącym składu orzekającego może zostać Przewodniczący lub Wiceprzewodniczący Wojewódzkiej Komisji Dyscyplinarnej. W szczególnych przypadkach przewodniczącym składu orzekającego może zostać inny członek Wojewódzkiej Komisji Dyscyplinarnej po uprzednim zatwierdzeniu uchwałą przez Zarząd Związku Wojewódzkiego.
§3
Przebieg prac Komisji Dyscyplinarnej Federacji Tańca Sportowego i Wojewódzkiej Komisji Dyscyplinarnej Federacji Tańca Sportowego
1. Komisja Dyscyplinarna Federacji Tańca Sportowego proceduje w systemie komunikacji elektronicznej lub w szczególnych przypadkach poprzez zwoływanie posiedzeń, również w formie elektronicznej, na wniosek przewodniczącego lub wyznaczonego przez niego członka.
2. Komisja wszczyna postepowanie na podstawie pisemnego wniosku złożonego w formie papierowej według Załącznika nr 1 (do Regulaminu Dyscyplinarnego FTS) dostarczonego do Komisji Dyscyplinarnej Federacji Tańca Sportowego lub Wojewódzkiej Komisji Dyscyplinarnej.
3. Procedura rozpatrywania w ramach Komisji Dyscyplinarnej Federacji Tańca Sportowego opiera się̨ na wniosku i przedstawionych dokumentach dołączonych do wniosku, a także przedstawionych wyjaśnieniach wyłącznie pisemnie w formie papierowej.
4. Komisja Dyscyplinarna Federacji Tańca Sportowego wydaje orzeczenie z uzasadnieniem w ciągu 7 dni od zakończenia procedowania.
5. Komisja Dyscyplinarna Federacji Tańca Sportowego swoje orzeczenia z uzasadnieniem głosuje jawnie między członkami składu orzekającego. W trybie głosowania dopuszcza się̨ tylko głosy ,,ZA'' i ,,PRZECIW'' bez możliwości wstrzymania się̨.
6. Orzeczenie z uzasadnieniem zapada zwykłą większością̨ głosów. W przypadku zdania odrębnego w stosunku do przygotowanego orzeczenia z uzasadnieniem wymaga się̨ uzasadnienia na piśmie. W sytuacji wyjątkowej dopuszcza się̨ procedowanie w postaci posiedzenia. O takim trybie decyduje Przewodniczący Komisji po uzgodnieniu z Zarządem Federacji Tańca Sportowego.
́
7. W przypadku procedowania wniosku w postaci posiedzenia Komisji Dyscyplinarnej Federacji Tańca Sportowego. Przewodniczący określa skład osobowy posiedzenia. W składzie powinni być członkowie Komisji Dyscyplinarnej, strona wnioskująca, strona obwiniona i osoby zaproszone przez przewodniczącego Komisji.
8. Jeżeli we wniosku występuje konflikt interesów Przewodniczącego Komisji, to jego funkcje przejmuje Wiceprzewodniczący.
́
9. Członek organu dyscyplinarnego jest wyłączony ze sprawy, jeżeli istnieje okoliczność , która mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie. Decyzję taką podejmuje Przewodniczący Komisji Dyscyplinarnej.
́
10.Przewodniczący Komisji Dyscyplinarnej Federacji Tańca Sportowego:
́
− przyjmuje wszystkie wnioski, oświadczenia, kompletuje dokumentację. Kieruje całym procesem w ramach postepowania dyscyplinarnego. Powołuje składy orzekające, wyznacza przewodniczącego składu i przekazuje kompetencję do prowadzenia sprawy i występowania o uzupełnienie dokumentacji lub wyjaśnień w formie pisemnej;
− wszystkie próby nacisku na Członków Komisji Dyscyplinarnej będą̨ traktowane jako przewinienie i rozpatrywane zgodnie z regulaminem dyscyplinarnym na wniosek Członka Komisji Dyscyplinarnej względem, którego dopuszczono się̨ takiego naruszenia.
́
11. Członkowie składu orzekającego Komisji Dyscyplinarnej Federacji Tańca Sportowego od momentu rozpoczęcia procedowania wniosku nie mogą̨ kontaktować się̨ ze stronami ani z osobami współpracującymi z nimi, za wyjątkiem Przewodniczącego lub osoby przez niego wyznaczonej, w celu poinformowania stron o rozpoczęciu procedowania wniosku oraz uzupełnienia dokumentacji.
12. Członkowie organu dyscyplinarnego zobowiązani są̨ do zachowania tajemnicy postepowania.
13. Orzeczenie z uzasadnieniem Komisja Dyscyplinarna Federacji Tańca Sportowego wydaje na piśmie w formie skutecznego powiadomienia wnioskodawcy, strony, której dotyczył wniosek postepowania oraz stosownych Organów (Zarząd Federacji Tańca Sportowego, Zarząd Związku wojewódzkiego, Administrator Bazy Danych Federacji Tańca Sportowego).
14. Wydane orzeczenie z uzasadnieniem podlega natychmiastowej wykonalności (tego samego dnia) przez Administratora Centralnej Bazie Danych Federacji Tańca Sportowego.
́
15. Wydanie orzeczenia z uzasadnieniem zamyka sprawę̨, a dokumenty z nią̨ związane przekazane winny być do archiwizacji do Biura Zarządu Federacji Tańca Sportowego.
16. Od orzeczenia wydanego przez Komisję Dyscyplinarną Federacji Tańca Sportowego przysługuje odwołanie do Zarządu Federacji Tańca Sportowego na piśmie w formie papierowej w ciągu 14 dni kalendarzowych.
§4 Przepisy postepowania dyscyplinarnego
Zarząd Federacji Tańca Sportowego przekazuje uprawnienie do nakładania kar do kompetencji Komisji Dyscyplinarnej Federacji Tańca Sportowego i Wojewódzkiej Komisji Dyscyplinarnej Federacji Tańca Sportowego będących organem wykonawczym (Uchwała Zarządu Federacji Tańca Sportowego nr 14/2020 z dnia 09.02.2020).
§5
Komisja dyscyplinarna może:
- Wszcząć postepowanie dyscyplinarne.
́
- Odmówić wszczęcia postepowania dyscyplinarnego.
- Zawiesić postępowanie dyscyplinarne.
- Wznowić postępowanie dyscyplinarne.
́
- Umorzyć postępowanie dyscyplinarne.
́
- Wymierzyć karę dyscyplinarną.
́
- Zmienić wymierzoną karę
́
- Odstąpić od wymierzonej kary.
§6 Przepisy końcowe
Prawo interpretacji niniejszego regulaminu przysługuje Zarządowi FTS po zasięgnięciu opinii Komisji Dyscyplinarnej FTS. | <urn:uuid:4f2edf9b-3ec0-405a-827a-3b4dae4c2b5e> | finepdfs | 1.916016 | CC-MAIN-2021-49 | https://fts-taniec.pl/assets/wysiwig/files/za%C5%82%201%20uchw.%2064.2021%20REGULAMIN%20PRACY%20KOMISJI%20DYSCYPLINARNEJ%20FTS%20-%20tekst%20jednolity.pdf | 2021-11-27T17:39:10+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-49/segments/1637964358208.31/warc/CC-MAIN-20211127163427-20211127193427-00223.warc.gz | 352,423,127 | 0.999052 | 0.999855 | 0.999855 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
93,
3864,
7635,
9030
] | 1 | 0 |
dnia……….……………………………………
(data) (miejscowość)
………………………………………………………………………………….……………………………
(imię i nazwisko / firma, nazwa i numer z właściwego rejestru)
……………………………………………………………………………..…………………………………
(adres / siedziba, nr telefonu*)
PEŁNOMOCNICTWO
Niniejszym udzielam pełnomocnictwa dla:
…………………………………………………………………………….…………………………………... legitymującej / go się ……………………...………... seria ……….……….. numer ……………………….. numer telefonu* ……………………………i upoważniam ją / jego do wykonywania prawa głosu z …………………………………….. (słownie: ……………………………………………………………..) akcji imiennych / na okaziciela na Zwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy WEST REAL ESTATE S.A. z siedzibą we Wrocławiu, które odbędzie się w dniu 30 czerwca 2016 roku. Pełnomocnictwo jest ważne do czasu zakończenia obrad Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia.
…………………………………………
(podpis)
*Wymagane w przypadku udzielenia pełnomocnictwa w formie elektronicznej
Formularz dotyczący głosowania przez pełnomocnika na Zwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy WEST REAL ESTATE S.A. zwołanym na dzień 30 czerwca 2016 r.
Korzystanie z niniejszego formularza przez akcjonariusza i pełnomocnika nie jest obowiązkowe i nie stanowi warunku oddania głosu przez pełnomocnika. Korzystanie z niniejszego formularza zależy od decyzji akcjonariusza i pełnomocnika. Niniejszy formularz nie zastępuje dokumentu pełnomocnictwa.
W przypadku rozbieżności między treścią instrukcji a sposobem głosowania przez pełnomocnika, decydujące będzie oddanie głosu przez pełnomocnika (także w przypadku, gdy głos będzie oddany w sposób sprzeczny z instrukcją).
Dane Pełnomocnika:
imię i nazwisko
nazwa i nr dokumentu tożsamości
Dane Akcjonariusza:
imię i nazwisko / nazwa i siedziba
nazwa i nr dokumentu tożsamości / określenie właściwego sądu rejestrowego i numer w rejestrze
Łączna liczba akcji i głosów przysługująca Akcjonariuszowi:
______________ akcji ______________ głosów
UCHWAŁA nr 1/2016 ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r. w sprawie wyboru Przewodniczącego Zgromadzenia
§ 1
Na podstawie art. 409 § 1 Kodeksu spółek handlowych Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu uchwala, co następuje:
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate Spółka Akcyjna z siedzibą we Wrocławiu wybiera na Przewodniczącego Walnego Zgromadzenia Pana/Panią ………………….
§ 2
Uchwała wchodzi w życie z chwilą podjęcia.
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
UCHWAŁA nr 2/2016 ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r. w sprawie przyjęcia porządku obrad
Zwyczajne Walne Zgromadzenie zatwierdza następujący porządek obrad:
§ 1
2. Wybór Przewodniczącego Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia.
1. Otwarcie obrad Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia.
4. Podjęcie uchwały w sprawie przyjęcia porządku obrad.
3. Stwierdzenie prawidłowości odbycia się Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia i jego zdolności do podejmowania uchwał.
6. Zapoznanie się z corocznym, pisemnym sprawozdaniem Rady Nadzorczej Spółki z badania sprawozdania Zarządu z działalności Spółki oraz sprawozdania finansowego Spółki za rok obrotowy 2015, wniosku Zarządu co do podziału zysku za rok 2015 oraz sytuacji Spółki w 2015 roku oraz rozpatrzenie tego sprawozdania.
5. Przedstawienie przez Zarząd oraz rozpatrzenie sprawozdania Zarządu z działalności Spółki za rok obrotowy 2015, sprawozdania finansowego Spółki za rok obrotowy 2015, oraz wniosku w sprawie podziału zysku za rok obrotowy 2015.
7. Podjęcie uchwał w sprawie:
b) rozpatrzenia i zatwierdzenia sprawozdania finansowego Spółki za rok obrotowy 2015,
a) rozpatrzenia i zatwierdzenia sprawozdania Zarządu z działalności Spółki za rok obrotowy 2015,
c) rozpatrzenie i zatwierdzenie sprawozdania z działalności Rady Nadzorczej w 2015 roku wraz ze sprawozdaniem zawierającym wyniki oceny sprawozdania Zarządu z działalności Spółki w 2015 roku, sprawozdania finansowego Spółki za rok obrotowy 2015, wniosku Zarządu co do podziału zysku za rok 2015 oraz sytuacji Spółki w 2015 roku, d) podziału zysku za rok obrotowy 2015,
f) udzielenia członkom Rady Nadzorczej Spółki absolutorium z wykonania przez nich obowiązków w roku obrotowym 2015,
e) udzielenia Członkowi Zarządu Spółki absolutorium z wykonania przez niego obowiązków w roku obrotowym 2015,
8. Podjęcie uchwał w sprawie powołania członków Rady Nadzorczej na nową 2-letnią kadencję. 9. Podjęcie uchwały w sprawie zmiany Statutu.
10. Zamknięcie obrad Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia.
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
§ 2
Instrukcja dla pełnomocnika:
30 czerwca 2016 r. - Zwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy WEST REAL ESTATE S.A.
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
UCHWAŁA nr 3/2016 ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
w sprawie rozpatrzenia i zatwierdzenia sprawozdania Zarządu z działalności Spółki za rok obrotowy 2015
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 395 § 2 pkt 1 Kodeksu spółek handlowych, po rozpatrzeniu sprawozdania Zarządu z działalności Spółki w roku obrotowym 2015, po zapoznaniu się ze sprawozdaniem Rady Nadzorczej z badania tego sprawozdania, postanawia to sprawozdanie zatwierdzić.
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
§ 2
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
UCHWAŁA nr 4/2016
w sprawie rozpatrzenia i zatwierdzenia sprawozdania finansowego Spółki za rok obrotowy 2015
ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
§ 2
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 395 § 2 pkt 1 Kodeksu spółek handlowych, po rozpatrzeniu sprawozdania finansowego Spółki za rok obrotowy 2015, po zapoznaniu się ze sprawozdaniem Rady Nadzorczej z badania tego sprawozdania, postanawia to sprawozdanie zatwierdzić.
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
UCHWAŁA nr 5/2016
w sprawie rozpatrzenia i zatwierdzenia sprawozdania z działalności Rady Nadzorczej w 2015 roku wraz ze sprawozdaniem zawierającym wyniki oceny sprawozdania Zarządu z działalności Spółki w 2015 roku, sprawozdania finansowego Spółki za rok obrotowy 2015, wniosku Zarządu co do podziału zysku za rok 2015 oraz sytuacji Spółki w 2015 roku
ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
Po rozpatrzeniu sprawozdania Rady Nadzorczej z jej działalności w roku 2015 wraz ze sprawozdaniem zawierającym wyniki oceny sprawozdania Zarządu z działalności Spółki w 2015 roku, sprawozdania finansowego Spółki za rok obrotowy 2015, wniosku Zarządu co do przekazania zysku za rok 2015 na kapitał zapasowy oraz sytuacji Spółki w 2015 roku, Zwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy postanawia zatwierdzić sprawozdanie Rady Nadzorczej z jej działalności w roku 2015 wraz ze sprawozdaniem zawierającym wyniki oceny sprawozdania Zarządu z działalności Spółki w 2015 roku, sprawozdania finansowego Spółki za rok obrotowy 2015, wniosku Zarządu co do podziału zysku za rok 2015 oraz sytuacji Spółki w 2015 roku .
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
§ 2
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
UCHWAŁA nr 6/2015 ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA
SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
w sprawie podziału zysku za rok obrotowy 2015
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 395 § 2 pkt 2 Kodeksu spółek handlowych, postanawia przekazać zysk za rok 2015 r. w wysokości ……………………………. zł na kapitał zapasowy.
§ 2
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
UCHWAŁA nr 7/2016
w sprawie udzielenia Prezesowi Zarządu Spółki Henrykowi Karcz absolutorium z wykonania przez niego obowiązków w roku obrotowym 2015
ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
§ 2
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 395 § 2 pkt 3 Kodeksu spółek handlowych postanawia udzielić Prezesowi Zarządu Spółki Henrykowi Karcz absolutorium z wykonania przez niego obowiązków w roku obrotowym 2015.
UCHWAŁA nr 8/2016
w sprawie udzielenia absolutorium członkowi Rady Nadzorczej Elisabeth Margarete Pedzik z wykonania przez nią obowiązków w roku obrotowym 2015
ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
§ 2
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 395 § 2 pkt 3 Kodeksu spółek handlowych postanawia udzielić członkowi Rady Nadzorczej Elisabeth Margarete Pedzik absolutorium z wykonania przez nią obowiązków w roku obrotowym 2015.
UCHWAŁA nr 9/2016
w sprawie udzielenia absolutorium członkowi Rady Nadzorczej Małgorzacie Tul z wykonania przez nią obowiązków w roku obrotowym 2015
ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
§ 2
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 395 § 2 pkt 3 Kodeksu spółek handlowych postanawia udzielić członkowi Rady Nadzorczej Małgorzacie Tul absolutorium z wykonania przez nią obowiązków w roku obrotowym 2015.
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
UCHWAŁA nr 10/2016 ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
w sprawie udzielenia absolutorium członkowi Rady Nadzorczej Nadii Pędzik z wykonania przez nią obowiązków w roku obrotowym 2015
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 395 § 2 pkt 3 Kodeksu spółek handlowych postanawia udzielić członkowi Rady Nadzorczej Nadii Pędzik absolutorium z wykonania przez nią obowiązków w roku obrotowym 2015.
§ 2
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
w sprawie udzielenia absolutorium członkowi Rady Nadzorczej Jarosławowi Gębuś z wykonania przez niego obowiązków w roku obrotowym 2015
ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 395 § 2 pkt 3 Kodeksu spółek handlowych postanawia udzielić członkowi Rady Nadzorczej Jarosławowi Gębuś absolutorium z wykonania przez niego obowiązków w roku obrotowym 2015.
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
§ 2
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
w sprawie udzielenia absolutorium członkowi Rady Nadzorczej Grzegorzowi Bilińskiemu z wykonania przez niego obowiązków w roku obrotowym 2015
ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 395 § 2 pkt 3 Kodeksu spółek handlowych postanawia udzielić członkowi Rady Nadzorczej Grzegorzowi Bilińskiemu absolutorium z wykonania przez niego obowiązków w roku obrotowym 2015.
§ 2
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
w sprawie udzielenia absolutorium członkowi Rady Nadzorczej Marcinowi Kantorek z wykonania przez niego obowiązków w roku obrotowym 2015
ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 395 § 2 pkt 3 Kodeksu spółek handlowych postanawia udzielić członkowi Rady Nadzorczej Marcinowi Kantorek absolutorium z wykonania przez niego obowiązków w roku obrotowym 2015.
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
§ 2
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
w sprawie udzielenia absolutorium członkowi Rady Nadzorczej Katarzynie Konstantynowicz z wykonania przez nią obowiązków w roku obrotowym 2015
ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
§ 2
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 395 § 2 pkt 3 Kodeksu spółek handlowych postanawia udzielić członkowi Rady Nadzorczej Katarzynie Konstantynowicz absolutorium z wykonania przez nią obowiązków w roku obrotowym 2015.
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
w sprawie udzielenia absolutorium członkowi Rady Nadzorczej Piotrowi Konstantynowicz z wykonania przez niego obowiązków w roku obrotowym 2015
ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
§ 2
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 395 § 2 pkt 3 Kodeksu spółek handlowych postanawia udzielić członkowi Rady Nadzorczej Piotrowi Konstantynowicz absolutorium z wykonania przez niego obowiązków w roku obrotowym 2015.
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
w sprawie powołania członka Rady Nadzorczej Spółki WEST REAL ESTATE S.A. We Wrocławiu na kolejną kadencję
ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 385 § 1 Kodeksu spółek handlowych oraz § 19 ust. 3 Statutu Spółki, niniejszym powołuje Panią Elisabeth Margarete Pedzik na członka Rady Nadzorczej na kolejną 2-letnią wspólną kadencję, rozpoczynającą się w dniu 30 czerwca 2016 r.
§ 2
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, wyznacza Panią Elisabeth Margarete Pedzik do pełnienia funkcji Przewodniczacego Rady Nadzorczej.
§ 3
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjecia.
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
w sprawie powołania członka Rady Nadzorczej Spółki WEST REAL ESTATE S.A. We Wrocławiu na kolejną kadencję
ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 385 § 1 Kodeksu spółek handlowych oraz § 19 ust. 3 Statutu Spółki, niniejszym powołuje Panią Nadię Pędzik na członka Rady Nadzorczej na kolejną 2-letnią wspólną kadencję, rozpoczynającą się w dniu 30 czerwca 2016 r.
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjecia.
§ 2
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
UCHWAŁA nr 18/2016 ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
w sprawie powołania członka Rady Nadzorczej Spółki WEST REAL ESTATE S.A. We Wrocławiu na kolejną kadencję
§ 1
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 385 § 1 Kodeksu spółek handlowych oraz § 19 ust. 3 Statutu Spółki, niniejszym powołuje Panią Daphne Pedzik na członka Rady Nadzorczej na 2-letnią wspólną kadencję, rozpoczynającą się w dniu 30 czerwca 2016 r.
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjecia.
§ 2
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
w sprawie powołania członka Rady Nadzorczej Spółki WEST REAL ESTATE S.A. We Wrocławiu na kolejną kadencję
ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 385 § 1 Kodeksu spółek handlowych oraz § 19 ust. 3 Statutu Spółki, niniejszym powołuje Pana Piotra Dziugana na członka Rady Nadzorczej na 2-letnią wspólną kadencję, rozpoczynającą się w dniu 30 czerwca 2016 r.
§ 2
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjecia.
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
UCHWAŁA nr 20/2016 ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
w sprawie powołania członka Rady Nadzorczej Spółki WEST REAL ESTATE S.A. We Wrocławiu na kolejną kadencję
§ 1
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, działając na podstawie art. 385 § 1 Kodeksu spółek handlowych oraz § 19 ust. 3 Statutu Spółki, niniejszym powołuje Pana Mariusza Olejnika na członka Rady Nadzorczej na 2-letnią wspólną kadencję, rozpoczynającą się w dniu 30 czerwca 2016 r.
§ 2
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjecia.
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu:
UCHWAŁA nr 21/2016 ZWYCZAJNEGO WALNEGO ZGROMADZENIA SPÓŁKI WEST REAL ESTATE S.A. z dnia 30 czerwca 2016 r.
§ 1
w sprawie zmiany Statutu Spółki
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki West Real Estate S.A. z siedzibą we Wrocławiu, postanawia zmienić Statut Spółki w ten sposób, że:
„1. Spółka działa pod firmą Energy Environment Solutions Spółka Akcyjna. Spółka może używać skrótu firmy EES S.A. oraz wyróżniającego ją znaku graficznego."
§ 1 ust. 1 Statutu Spółki otrzymuje następujące brzmienie:
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
§ 2
Instrukcja dla pełnomocnika:
____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________ ____________________________________________________________________________________________________________
Oddanie głosu:
głos za – liczba głosów:
_________________
głos przeciw – liczba głosów:
_________________
głos wstrzymujący się – liczba głosów: _________________
Zgłoszenie sprzeciwu TAK / NIE (niepotrzebne skreślić)
Treść sprzeciwu: | <urn:uuid:8b5398e8-568a-4d10-ab18-b6dd7aff0716> | finepdfs | 1.092773 | CC-MAIN-2021-49 | https://westrealestate.pl/wp-content/uploads/wre-pelnomocnictwo-i-instrukcja.pdf | 2021-12-05T07:03:37+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-49/segments/1637964363149.85/warc/CC-MAIN-20211205065810-20211205095810-00228.warc.gz | 673,758,664 | 0.93669 | 0.999588 | 0.999588 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Lat... | pol_Latn | {} | false | [
909,
1911,
3043,
5158,
5491,
6714,
7915,
9725,
10780,
12290,
13820,
15000,
16174,
17343,
18524,
19695,
20878,
22061,
23444,
24625,
25818,
26993,
28189,
29340
] | 1 | 0 |
Umowa Nr GKiM.272.20.2015
-projekt-
Zawarta w dniu ...................................
pomiędzy: Gminą Kowalewo Pomorskie, z siedzibą w Kowalewie Pomorskim, Plac Wolności 1, 87-410 Kowalewo Pomorskie, reprezentowaną przez: Andrzeja Grabowskiego – Burmistrza Miasta , NIP 5030022196 , zwaną dalej „ZAMAWIAJĄCYM”,
a …........................................................................
reprezentowanym przez …...............................................
zwanym w dalszej części umowy „WYKONAWCĄ”
§1
1. Na podstawie przeprowadzonego postępowania w trybie zapytania ofertowego Zarządzającemu powierza się świadczenie usług komunalnych w zakresie zarządzania nieruchomościami stanowiącymi własność Gminy Kowalewo Pomorskie.
Zgodnie z ustawą z dnia 23 kwietnia 1964 roku- Kodeks cywilny (art. 46 § 1 ) pod pojęciem nieruchomości rozumie się: „ części powierzchni ziemskiej stanowiące odrębny przedmiot własności (grunty), jak również budynki trwale z gruntem związane lub części takich budynków, jeżeli na mocy przepisów szczególnych stanowią odrębny od gruntu przedmiot własności" Powołując się na ustawę z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami nieruchomość definiuje się w art. 4 jako: „ grunt wraz z częściami składowymi, z wyłączeniem budynków i lokali, jeżeli stanowią odrębny przedmiot własności".
2. Zgodnie z niniejszą umową i SIWZ usługa zarządzania nieruchomościami obejmuje zarząd i administrację nad:
1) budynkami mieszkalnymi wraz z lokalami, które stanowią 100 % własności Gminy wraz z gruntem i przynależnymi pomieszczeniami gospodarczymi itp.- zgodnie z załącznikiem nr 1 do niniejszej umowy,
2) lokalami użytkowymi w budynkach będących 100% własnością Gminy- zgodnie z załącznikiem nr 2 do niniejszej umowy,
3) pozostałymi lokalami użytkowymi w budynkach będących 100% własnością Gminy- zgodnie z załącznikiem nr 3 do niniejszej umowy,
4) lokalami mieszkalnymi w budynkach stanowiących 100 % własności Gminy- zgodnie z załącznikiem nr 4 do niniejszej umowy,
5) lokalami mieszkalnymi stanowiącymi własność Gminy we Wspólnotach Mieszkaniowych wraz z gruntami, przynależnymi pomieszczeniami gospodarczymi itp. zgodnie z załącznikiem nr 5 do niniejszej umowy,
6) lokalami użytkowymi będącymi własnością Gminy w budynkach Wspólnot Mieszkaniowychzgodnie z załącznikiem nr 6 do niniejszej umowy,
7) pozostałymi nieruchomościami stanowiącymi własność Gminy- zgodnie z załącznikiem nr 7 do niniejszej umowy,
8) gruntami stanowiącymi 100% własności Gminy- zgodnie z załącznikiem nr 8 do niniejszej umowy.
3. Do usług zarządzania nieruchomościami, o których mowa w ust. 2 podlegających opodatkowaniu podatkiem VAT należy zastosować stawkę tegoż podatku, zgodnie z obowiązującymi przepisami.
4. Czynności w zakresie utrzymania nieruchomości wypełniane będą w imieniu Zamawiającego na podstawie obowiązków wynikających z ustaw i innych przepisów prawa m. in.:
* ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku Prawo budowlane ( Dz. U. z 2013 roku, poz. 1409 z późn. zm.) i przepisów wykonawczych,
* rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych ( Dz. U. z 1999 roku , Nr 74, poz. 836
z późn. zm.),
* rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie ( Dz. U. z 2015 roku, poz. 1422 ),
* rozporządzenia ministra Infrastruktury w sprawie Książki obiektu budowlanego ( Dz. U. z 2003 roku, Nr 120, poz. 1134 ),
* ustawy z dnia 21 czerwca 2001 roku o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego ( Dz. U. z 2014 roku, poz. 150 z późn. zm.) oraz ustawy o ewidencji i dowodach osobistych ( w zakresie przestrzegania przez zamieszkujących obowiązku meldunkowego),
* ustawy z dnia 24 czerwca 1994 roku o własności lokali ( Dz. U. z 2000 roku, Nr 80, poz. 903 z późn. zm.),
* ustawy z dnia 13 września 1996 roku o utrzymaniu czystości i porządku w gminach ( Dz. U. z 2013 roku, poz. 1399 z późn. zm.)
* regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta i gminy Kowalewo Pomorskie, zatwierdzony Uchwałą Rady Miejskiej w Kowalewie Pomorskim Nr XV/146/12 z dnia 23 listopada 2012 roku,
* zarządzenia Nr 44/2014 Burmistrza Miasta Kowalewo Pomorskie z dnia 16 kwietnia 2014 roku z późn. zm. w sprawie zasad udzielania zamówień, których wartość nie przekracza wyrażonej w złotówkach równowartości kwoty 30.000 euro,
* Uchwały Rady Miejskiej w Kowalewie Pomorskim z dnia 4 listopada 2011 roku, Nr XIII/66/11 w sprawie wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy obejmującego lata 2012-2016.
§ 2
1. Wykonawca zobowiązuje się do prowadzenia na terenie Kowalewa Pomorskiego odpowiednio wyposażonego biura obsługi klientów- biura z kasą, w którym najemcy lokali należących do Gminy będą mogli dokonywać wpłat należności z tytułu opłat i czynszów.
2. Wykonawca zobowiązuje się, że biuro z kasą będzie czynne minimum 6 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu, z wyłączeniem dni świątecznych oraz ustawowo wolnych od pracy. Wykonawca zapewni dysponowanie wykwalifikowanymi osobami do prowadzenia biura obsługi klienta.
3. Dokonywanie wpłat należności z tytułu opłat i czynszu przez najemców lokali należących do Gminy jest bezpłatne.
4. Przyjęte w formie gotówkowej wpłaty od lokatorów, Wykonawca zobowiązany jest przekazać na konto Zamawiającego w terminie jednego dnia od daty dokonania wpłaty. Wpłaty należy przekazywać na konto Urząd Miejski, Plac Wolności 1, 87-410 Kowalewo Pomorskie, nr rachunku : 09 9496 0008 0000 1720 2000 0061.
Do ww. konta upoważnione będą następujące osoby: Burmistrz Miasta i Skarbnik Gminy w nieograniczonym zakresie, natomiast Wykonawca wyłącznie w zakresie operacji finansowych dotyczących realizacji zadań objętych niniejszą umową.
5. Wykonawca ustanawia rzeczoznawcę majątkowego w osobie Pana/Pani................................. lub podmiot, który zatrudnia tę osobę. Zmiana rzeczoznawcy wymaga sporządzenia aneksu do umowy. Wykonawca zobowiązany jest do zapewnienia ciągłości pracy rzeczoznawcy.
§ 3
1. Wpływy z czynszów oraz innych należności stanowiących pożytki i przychody z nieruchomości stanowią dochód Gminy Kowalewo Pomorskie.
2. Zebrane wpływy, o których mowa w punkcie 1, Wykonawca zobowiązany jest przekazywać miesięcznie na rachunek podstawowy Urząd Miejski, Plac Wolności 1, 87-410 Kowalewo Pomorskie, nr rachunku: 64 9496 0008 0000 1720 2000 0041, w nieprzekraczalnym terminie do 10-tego dnia po zakończeniu miesiąca poprzedniego, z wyjątkiem miesiąca grudnia, w którym ostateczny termin określa się na dzień 31.12.2016 roku.
1. Opłaty niezależne od właściciela w rozumieniu ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego ( tj. Dz. U. z 2014 roku, poz. 150 z późn. zm.) pobierane są od najemców wszystkich lokali, o ile nie ma możliwości zawarcia umowy bezpośrednio przez najemcę.
2. Poprzez opłaty niezależne, o których mowa w pkt 1, rozumie się:
- opłaty za dostawę zimnej i ciepłej wody oraz odprowadzanie nieczystości płynnych,
- opłaty za dostawę energii cieplnej,
- opłaty za usuwanie nieczystości stałych, które nie stanowią dochodu Gminy.
3. Opłaty niezależne podlegają rozliczeniu finansowemu przez Wykonawcę, na podstawie faktur otrzymanych do korespondencji.
§ 5
1. Wpływy z czynszów stanowiących pożytki i przychody z nieruchomości oraz innych należności,
o których mowa w §4 podlegają rozliczeniu przedstawianym przez Wykonawcę w comiesięcznych sprawozdaniach.
2. W ramach niniejszej umowy:
a) Zamawiający zobowiązuje się do przekazania środków finansowych na rachunek bankowy nr: 09 9496 0008 0000 1720 2000 0061 na pokrycie kosztów związanych z zarządzaniem nieruchomościami. Wysokość środków finansowych stanowić będzie 1/12 wartości kosztów przedstawionych przez Wykonawcę w planie finansowym oraz będzie podlegać weryfikacji na zasadach określonych w ppkt c,
b) Wykonawca zobowiązany jest do rozliczenia środków finansowych, o których mowa w ppkt a, za okresy miesięczne i przedstawienia rozliczenia w terminie do 10-tego dnia miesiąca następnego wykazując wartość poniesionych kosztów oraz wpływów, o których mowa w ppkt a,
c) wysokość przekazywanych środków finansowych zostanie zwiększona bądź pomniejszona o różnicę pomiędzy wartością zgromadzonych dochodów, a wartością poniesionych kosztów wynikających ze złożonego sprawozdania za miesiąc poprzedni,
d) wartość przekazanych środków finansowych w okresie obowiązywania umowy nie może być wyższa, niż wartość wpływów, o których mowa w §3.
3. Wykonawca ma prawo do dysponowania przekazanymi przez Zamawiającego środkami finansowymi, przeznaczając je na:
a) koszty związane ze sprawowaniem funkcji zarządu w wysokości określonej w § 15 pkt 1 niniejszej umowy, po akceptacji Zamawiającego, która będzie podstawą do wystawienia faktury i pokrycia wydatków,
b) koszty wynikające z rachunków i faktur VAT podwykonawców za wykonane prace w ramach kosztów eksploatacji i konserwacji,
c) koszty związane z wykonaniem własnymi siłami prac, o których mowa w §7 wraz z potwierdzeniem wykonania przez najemcę lub administratora budynku, po wcześniejszym zatwierdzeniu zbiorczego zestawienia wraz z kosztorysami przez Zamawiającego, który będzie podstawą do wystawienia faktury,
d) zaliczki na zarządzanie nieruchomością, tj. koszty zarządu, eksploatacji i konserwacji oraz zaliczki na fundusz remontowy w wysokościach wynikających z podjętych uchwał przez Wspólnoty Mieszkaniowe udokumentowane rachunkami,
Zaliczki te, Wykonawca przekaże do Wspólnot Mieszkaniowych, w terminie do dnia 15 każdego miesiąca.
e) rozliczanie zgodnie z zawartymi przez Zamawiającego umowami oraz zgodnie z obowiązującymi przepisami, opłat niezależnych od właściciela w rozumieniu ustawy z dnia 21 czerwca 2001roku o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego o których mowa w §4.
4. Dokumenty do zatwierdzenia, o których mowa w pkt 2 należy przedstawić do 10-tego każdego miesiąca.
5. Na uzasadniony i zaakceptowany pisemny wniosek Zarządzającego, Zamawiający może przekazać wyższą wartość środków finansowych na potrzeby pokrycia kosztów, niż wynika z zasad określonych w punktach 1-4.
Do obowiązków Wykonawcy należy: Czynności wstępne:
1. Weryfikacja poprawności przekazanych dokumentów dotyczących lokali i nieruchomości stanowiących przedmiot zarządzania ( ujętych w załącznikach do niniejszej umowy od nr 1 do nr 8) ze stanem faktycznym, weryfikacja informacji o przedmiocie zamówienia pod względem poprawności opisu ( części składowe lokali, ich powierzchnia, wyposażenie), sprawdzenie obmiaru ( uwzględniając ostatnio sporządzoną inwentaryzację), sprawdzenie KOB pod względem terminowości wykonanych przeglądów oraz kompletności posiadanej dokumentacji. Uzgodnienie stanu z Zamawiającym, w terminie do dnia 30 kwietnia 2016 roku,
2. Do obowiązków Wykonawcy w ramach kosztów określonych w § 5 pkt 2 ppkt a należy:
a) przygotowywanie projektów umów najmu lokali mieszkalnych i użytkowych z osobami wskazanymi przez Zamawiającego,
b) przygotowywanie projektów umów na dzierżawę wszystkich innych obiektów (pomieszczenia gospodarcze, garaże) na gruntach stanowiących własność Gminy,
c) przygotowywanie dokumentów niezbędnych do przeprowadzenia postępowania o udzielenie zamówień publicznych związanych z zarządem i administracją nieruchomości,
d) naliczanie, pobieranie oraz windykacja należności z tytułu czynszów i dzierżaw wynikających z umów zawartych przez Zamawiającego o których mowa w ppkt. a i b,
e) naliczanie, pobieranie, rozliczanie oraz windykacja należności o których mowa w § 4 zgodnie z zawartymi przez Zamawiającego umowami oraz zgodnie z obowiązującymi przepisami, opłat niezależnych od właściciela w rozumieniu ustawy z dnia 21 czerwca 2001 roku o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego,
f) prowadzenie rejestru zakupu i sprzedaży VAT z uwzględnieniem obowiązujących przepisów prawa i dostarczenie danych do siedziby Zamawiającego w terminie do 10-tego dnia miesiąca następnego w celu dokonania rozliczenia z Urzędem Skarbowym,
g) przygotowywanie dokumentów dla Zamawiającego w zakresie spraw prowadzonych przed sądami powszechnymi,
h) obsługa najemców lokali w zarządzanych budynkach w zakresie wynikającym z przepisów prawa i potrzeb eksploatacyjnych,
i) zlecanie przeglądów technicznych budynków zgodnie z wymaganiami prawa budowlanego,
j) prowadzenie książek obiektów budowlanych i innych dokumentów określonych przepisami prawa budowlanego,
k) dokonywanie kontroli eksploatacji zarządzanych zasobów, usuwanie sprawców samowolnych zajęć lokali,
l) sprawowanie nadzoru „pustostanów" (plombowanie, przechowywanie kluczy, udostępnienie lokali do obejrzenia osobom, z którymi zawarta będzie umowa najmu),
m) przechowywanie i zabezpieczanie, a w stosownym czasie archiwizowanie dokumentów finansowo-księgowych i innych dokumentacji nieruchomości, a także sporządzanie tej dokumentacji odpowiednio do wymogów przewidzianych przepisami prawa,
n) prowadzenie dokumentacji związanej z ubezpieczeniem zarządzanych nieruchomości,
o) prowadzenie ewidencji środków trwałych, w skład których wchodzą nieruchomości, o których mowa w § 1 niniejszej umowy,
p) przedkładanie dwadzieścia dni po zakończeniu kwartału informacji dot. stanu zadłużenia poszczególnych lokatorów wraz z informacją o podejmowanych działaniach w tym zakresie, wnikliwa kontrola zadłużeń lokatorów przeprowadzana będzie zgodnie z załącznikiem nr 9 do umowy,
r) przedkładanie Zamawiającemu materiałów i informacji niezbędnych do sporządzania sprawozdań i opracowań dotyczących zasobu komunalnego oraz rocznych i miesięcznych planów rzeczowo – finansowych ,
s) wykonywanie czynności wynikających z ustawy o dodatkach mieszkaniowych,
t) wykonywanie innych czynności niezbędnych do prawidłowego zarządzania nieruchomościami związanych z realizacją niniejszej umowy i mieszczących się w granicach zwykłego zarządu,
u) prowadzenie obsługi i ewidencji księgowej z uwzględnieniem przepisów prawnych w zakresie rachunkowości, finansów publicznych oraz innych norm prawnych obowiązujących w jednostkach sektora finansów publicznych,
w) sporządzanie sprawozdań oraz terminowe przekazywanie ich zlecającemu w terminach wynikających z przepisów prawnych dotyczących sprawozdawczości budżetowej oraz finansowej,
x) bieżące monitorowanie obowiązku meldunkowego na lokalach z zasobu Gminy. Przez powyższe rozumie się sprawdzenie czy najemca, któremu przydzielony został lokal z zasobu w terminie 14 dni od dnia podpisania umowy najmu zameldował się na nowo przydzielonym lokalu i tym samym wymeldował się z poprzednio zajmowanego mieszkania,
y) bieżąca kontrola umów na lokale socjalne. Dopilnowanie ciągłości zawieranych umów wraz z zadbaniem aby przed terminem wygaśnięcia umowy najemca złożył stosowny wniosek z) kompletem dokumentów dających podstawę do sprawdzenia uprawnień celem przedłużenia umowy na lokal socjalny,
§ 7
1. Do obowiązków Wykonawcy w ramach konserwacji i eksploatacji należy:
a) prowadzenie właściwej eksploatacji budynków i ich otoczenia,
b) planowanie i organizowanie prac remontowych, eksploatacyjnych i konserwacyjnych siłami własnymi lub systemem zleconym (w drodze przetargu),
c) utrzymanie nieruchomości w należytym stanie technicznym i sanitarnym, bieżąca konserwacja nieruchomości, a w szczególności dokonywanie napraw budynków, ich pomieszczeń i urządzeń technicznych, umożliwiających korzystanie z istniejących w budynkach mediów oraz innych urządzeń należących do wyposażenia nieruchomości,
d) zapewnienie warunków bezpieczeństwa przeciwpożarowego,
e) wykonywanie innych czynności niezbędnych do prawidłowego zarządzania nieruchomościami związanych z realizacją niniejszej umowy i mieszczących się w granicach zwykłego zarządu w celu utrzymania obiektów, instalacji i urządzeń technicznych w stałej sprawności użytkowej.
f) usuwanie awarii i skutków awarii w nieruchomościach (zarówno awarii o charakterze remontowym jak i pozostałych),
g) zawieranie, na podstawie niniejszej umowy i udzielonego pełnomocnictwa umów na usługi komunalne, tj. na dostawę energii cieplnej, wody, energii elektrycznej, odprowadzanie ścieków, wywóz nieczystości stałych i płynnych, utrzymanie czystości i porządku, odśnieżanie i innych.
h) nadzór nad utrzymaniem w należytym stanie porządku i czystości pomieszczeń służących do wspólnego użytku, terenów przyległych do nieruchomości oraz właściwego ich przygotowania na okres zimowy.
2. Prace organizacyjne wykonywane przez Wykonawcę w celu realizacji czynności, o których mowa w pkt 1 są kosztami Zamawiającego.
§ 8
1. Zadania o których mowa w § 7 pkt 1 wykonywane będą w oparciu o przedstawiony przez Wykonawcę roczny plan rzeczowo- finansowy z podziałem na plany miesięczne, z zastrzeżeniem § 9 pkt 1.
2. Wykonawca zobowiązany jest do przedstawienia do akceptacji przez Zamawiającego zakresu robót na dany miesiąc w terminie do 15-tego dnia miesiąca poprzedzającego wykonanie robót. Zakres robót obejmować będzie:
a) uzgodnione i zaakceptowane kosztorysy wraz z wymaganymi przepisami prawa budowlanego pozwoleniami lub zgłoszeniami pozwalającymi na realizację zadań,
b) wyłonionym wykonawcą wraz z podpisaną umową.
3. Na podstawie kosztorysów oraz posiadanych środków Wykonawca ustali kolejność zadań do wykonania.
4. Zadania określone w § 7 pkt 1 ppkt f będą wykonywane :
a) awarie o charakterze remontowym- w ramach środków remontowych na podstawie protokółu konieczności,
b) pozostałe awarie- w ramach kosztów przeznaczonych na eksploatację.
1. W terminie do 29.02.2016 roku Wykonawca przedstawi projekt planu remontów budynków i budowli, które będą wykonane maksymalnie do dnia 30 listopada 2016 roku.
2. Projekt planu remontów, o których mowa w pkt 1 winien obejmować szczegółowy wykaz robót wraz z kosztorysami inwestorskimi i przedmiarami, na podstawie których określone zostaną: zakres robót i szacunkowa wartość wykonania danego remontu oraz źródła jego finansowania.
3.Wykonawstwo robót remontowych następować będzie na podstawie odrębnych zleceń. Zapłata za wykonane roboty remontowe, następować będzie bezpośrednio wykonawcom na warunkach określonych w zleceniach lub umowach.
§10
1. Wykonawca jest zobowiązany przekazywać Zamawiającemu w terminie do 20-tego każdego miesiąca za m-c poprzedni, sprawozdanie z wpływów i wydatków zawierające w szczególności:
a) wysokość naliczenia z tytułu czynszu, dzierżaw oraz opłat wynikających z zawartych przez Zamawiającego umów, za dostawę zimnej i ciepłej wody, energii cieplnej oraz odprowadzenia nieczystości płynnych i usuwanie nieczystości stałych,
b) wysokość uzyskanych przychodów z tytułów o których mowa w ppkt a,
c) wysokość poszczególnych wydatków związanych z realizacją zadań określonych w § 5 pkt 2,
d) udokumentowane koszty związane z wykonaniem własnymi siłami prac, o których mowa w § 7 wraz z potwierdzeniem wykonania przez najemcę lub administratora budynku,
e) koszty, o których mowa w ppkt d zostaną pomniejszone o wartość prac wykonanych w ramach robót społecznie użytecznych.
§11
Wykonawca gospodaruje mieszkaniowym zasobem Gminy w oparciu o zasady sformułowane w Uchwale Rady Miejskiej w Kowalewie Pomorskim z dnia 4 listopada 2011 roku: Nr XIII/66/11 w sprawie wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy obejmującego lata 2012-2016.
§12
1. Wykonawca udziela Zamawiającemu na jego życzenie wyczerpujących informacji o sprawach dotyczących zarządu nieruchomością, w tym stanu technicznego budynków, liczby zawieranych umów najmu lokali mieszkalnych i użytkowych, umów dzierżawy gruntów pod garaże i innych.
2. Wykonawca zobowiązany jest dostarczyć Zamawiającemu bieżących informacji dotyczących stanu wynajmu budynków i ich rozliczeń.
§ 13
1. Strony umowy ustalają, że zasób nieruchomości, o których mowa w §1 może podlegać zmianom wynikającym z podejmowanych przez Gminę decyzji.
2. Zmiany, o których mowa w pkt 1 dokonywane będą w drodze jednostronnego oświadczenia Gminy, na koniec miesiąca kalendarzowego i skuteczne z pierwszym dniem następnego miesiąca.
§ 14
Niniejszą umowę zawiera się na okres od dnia 01.01.2016 roku do dnia 31 grudnia 2016 roku.
§ 15
1. Strony umowy ustalają, iż odpłatność za sprawowanie funkcji zarządu i kosztów z tym związanych ( w tym kosztów eksploatacji nieruchomości) wynosić będzie miesięcznie:
a) …....... zł brutto/m² powierzchni użytkowej lokali mieszkalnych w budynkach stanowiących 100% własności gminy (załącznik nr 1),
b) …....... zł brutto /m 2 powierzchni użytkowej lokali użytkowych w budynkach będących 100% własności gminy (załącznik nr 2),
c) …......... zł brutto/ m-c pozostałymi lokalami użytkowymi stanowiącymi własność gminy w budynkach będących 100% własności gminy (załącznik nr 3),
d) …...... zł brutto/m 2 powierzchni użytkowej lokali mieszkalnych w budynkach będących 100% własności gminy (załącznik nr 4 ),
f) …...... zł brutto/m 2 powierzchni użytkowej lokali użytkowych w budynkach wspólnot mieszkaniowych (załącznik nr 6),
e) …..... zł brutto/m 2 powierzchni użytkowej lokali mieszkalnych będących własnością gminy w budynkach wspólnot mieszkaniowych wraz z gruntami, przynależnymi pomieszczeniami gospodarczymi (załącznik nr 5),
g) …......... zł brutto/m-c pozostałymi nieruchomościami stanowiącymi własność gminy (załącznik nr 7),
h) ….......... zł brutto/ m-c pozostałym mieniem gminnym (załącznik nr 8 -gruntami stanowiącymi 100% własności Gminy),
Łączny miesięczny koszt wynosi.......................................................
2. Jeżeli Wykonawca jest jednocześnie Zarządcą Wspólnoty Mieszkaniowej w ramach umowy ze wspólnotą, to za czynności wymienione w ppkt e i f otrzyma wynagrodzenie w ramach umowy zawartej ze wspólnotą mieszkaniową.
3.Przeglądy, konserwacje, roboty remontowe wykonywane w trybie awaryjnym, rozliczane będą na podstawie rzeczywiście wykorzystanych roboczogodzin, transportu i materiałów, w oparciu o następujące składniki cenotwórcze:
a) stawka roboczogodziny- …..... zł brutto
b) stawka motogodziny- ….........zł brutto
c) koszt zakupu materiałów- …......%
d) usługi obce – według zawartych umów.
4. Wartości podane w pkt 1 i 3 zawierają podatek VAT w wysokości ustawowej. Pozycje a, b, c powinny zwierać wszelkie koszty doliczane przez Wykonawcę, w tym koszty ogólne i zysk.
§16 Umowne prawo odstąpienia od umowy
1. Zamawiającemu przysługuje prawo odstąpienia od umowy, w terminie miesiąca od wystąpienia zdarzenia, o którym mowa poniżej:
1.1. Wykonawca przerwał z przyczyn leżących po stronie Wykonawcy realizację przedmiotu umowy i przerwa ta trwa dłużej niż 14 dni,
1.2. Wystąpi istotna zmiana okoliczności powodująca, że wykonanie umowy nie leży w interesie publicznym, czego nie można było przewidzieć w chwili zawarcia umowy – odstąpienie od umowy w tym przypadku może nastąpić w terminie 14 dni od powzięcia wiadomości o powyższych okolicznościach. W takim wypadku Wykonawca może żądać jedynie wynagrodzenia należnego mu z tytułu wykonania części umowy.
1.3. Wykonawca realizuje roboty przewidziane niniejszą umową w sposób niezgodny z niniejszą umową lub wskazaniami Zamawiającego.
2. Wykonawcy przysługuje prawo odstąpienia od umowy, jeżeli Zamawiający: Zawiadomi Wykonawcę, iż wobec zaistnienia uprzednio nieprzewidzianych okoliczności nie będzie mógł spełnić swoich zobowiązań umownych wobec Wykonawcy.
3. Odstąpienie od umowy, o którym mowa w pkt 1 i 2, powinno nastąpić w formie pisemnej pod rygorem nieważności takiego oświadczenia i powinno zawierać uzasadnienie.
4. Jeżeli Wykonawca będzie wykonywał przedmiot umowy wadliwie, albo sprzecznie z umową Zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonywania umowy i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin; po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu Zamawiający może od umowy odstąpić, powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie przedmiotu umowy innemu podmiotowi na koszt Wykonawcy.
§ 17
Kary umowne
Wykonawca zapłaci Zamawiającemu kary umowne za:
1. Zwłokę w wykonaniu przedmiotu umowy określonego w § 5 pkt. 4 w wys. 0,2 % należnego za ten przedmiot wynagrodzenia brutto za każdy dzień zwłoki.
2. Odstąpienie od umowy z przyczyn zależnych od Wykonawcy w wys. 10 % wynagrodzenia brutto ustalonego w niniejszej umowie.
3. Zamawiający zastrzega sobie możliwość potrącenia kar umownych z wystawionych przez wykonawcę faktur na co wykonawca wyraża zgodę.
§18
Strony oświadczają, że są płatnikami podatku od towarów i usług VAT i posiadają numery identyfikacji podatkowej:
1. Zamawiający – 5030022196
2. Wykonawca – ….....................
§ 19
W sprawach nie uregulowanych niniejszą umową mają zastosowanie odpowiednie przepisy Kodeksu Cywilnego oraz inne przepisy ogólnie obowiązujące odnoszące się do przedmiotu umowy.
§ 20
Wszystkie zmiany do niniejszej umowy dla swej ważności wymagają formy pisemnej i akceptacji obu stron.
§ 21
Ewentualne spory powstałe na tle obowiązywania niniejszej umowy rozstrzygane będą przez właściwy sąd powszechny dla siedziby Zamawiającego.
§22
Umowę sporządzono w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym egzemplarzu dla każdej ze stron.
ZAMAWIAJĄCY: WYKONAWCA :
Załącznik nr 1 do umowy
Wykaz lokali mieszkalnych w budynkach stanowiących 100 % własności gminy
1. Miasto:
| Lp. | Budynek przy ulicy | Liczba mieszkań w budynku | Powierzchnia użytkowa |
|---|---|---|---|
| 1 | 1 Maja 13 | 12 | 251,79 |
| 2 | 1Maja 13A | 8 | 329,24 |
| 3 | Plac 700-lecia 1a | 4 | 135,57 |
| 4 | Plac Wolności 12 | 5 | 128,24 |
| 5 | Żeromskiego 2a | 10 | 478,22 |
| RAZEM | | 39 | 1 323,06 |
2. Wieś:
| 1 | Lipienica 15 | 3 |
|---|---|---|
| 2 | Pluskowęsy 47 | 8 |
| 3 | Pluskowęsy 75 | 7 |
| 4 | Wielkie Rychnowo 15 | 2 |
| RAZEM | | 20 |
Załącznik nr 2 do umowy
Wykaz lokali użytkowych w budynkach stanowiących 100 % własności gminy
| Lp. | Budynek przy ulicy | Powierzchnia użytkowa |
|---|---|---|
| 1 | Pluskowęsy 75 | 38,55 |
| | RAZEM | 38,55 |
Załącznik nr 3 do umowy
Wykaz pozostałych lokali użytkowych w budynkach stanowiących 100 % własności gminy
| Lp. | Budynek przy ulicy |
|---|---|
| 1 | Wielkie Rychnowo 15 |
| | RAZEM |
Załącznik nr 4 do umowy
Wykaz lokali mieszkalnych w budynkach stanowiących 100 % własności gminy
1. Lokale mieszkalne
| Lp. | Budynek przy ulicy | Liczba mieszkań w budynku |
|---|---|---|
| 1 | Plac Wolności 3a | 3 |
| 2 | Strażacka 2 | 3 |
| | RAZEM | 6 |
Załącznik nr 5 do umowy
Wykaz lokali mieszkalnych będących własnością gminy w budynkach wspólnot mieszkaniowych wraz z gruntami, przynależnymi pomieszczeniami gospodarczymi
| Lp. | Budynek przy ulicy | Liczba mieszkań komunalnych |
|---|---|---|
| 1 | 1 Maja 4 | 3 |
| 2 | 1 Maja 11 | 3 |
| 3 | 23 Stycznia 12 | 1 |
| 4 | 23 Stycznia 19 | 1 |
| 5 | Batalionów Chłopskich 12 | 2 |
| 6 | Batalionów Chłopskich 16 | 4 |
| 7 | Batalionów Chłopskich 18 | 1 |
| 8 | Bielsk 31 | 3 |
| 9 | Chełmonie 6 | 4 |
| 10 | Brodnicka 6 | 1 |
| 11 | Chopina 3 | 2 |
| 12 | Chopina 5 | 2 |
| 13 | Chopina 14 | 6 |
| 14 | Fosa Jagiellońska 10 | 5 |
|---|---|---|
| 15 | Frydrychowo 5 | 7 |
| 16 | Frydrychowo 6 | 4 |
| 17 | Frydrychowo 7 | 5 |
| 18 | Frydrychowo 13 | 1 |
| 19 | Frydrychowo 14 | 1 |
| 20 | Frydrychowo 15 | 1 |
| 21 | Frydrychowo 16 | 3 |
| 22 | Główny Dworzec 9 | 8 |
| 23 | Mariany 15 | 1 |
| 24 | Plac 700 lecia 1 | 4 |
| 25 | Plac 700 lecia 11 | 3 |
| 26 | Plac 700 lecia 21 | 1 |
| 27 | Pluskowęsy 22 | 1 |
| 28 | Pruska Łąka 28 | 1 |
| 29 | Szkolna 3 | 2 |
| 30 | Szkolna 4 | 3 |
| 31 | Wielkie Rychnowo 49 | 1 |
| 32 | Żeromskiego 2 | 2 |
| 33 | 23 Stycznia 15 | 3 |
Załącznik nr 6 do umowy
Wykaz lokali użytkowych w budynkach Wspólnot Mieszkaniowych
| Lp. | Nazwa Wspólnoty |
|---|---|
| 1 | Fosa Jagiellońska 10 |
| 2 | Fosa Jagiellońska 10 |
| 3 | Fosa Jagiellońska 10 |
Załącznik nr 7 do umowy
Wykaz innych nieruchomości stanowiących przedmiot zarządzania
| Lp. | Adres |
|---|---|
| 1 | Brodnicka 1 |
| 2 | Brodnicka 1 |
| 3 | Odrodzenia 1 |
| 4 | Plac Wolności 3 ( MGOPS- 309,46, reszta UM) |
| 5 | 23 Stycznia 12- pom. gospodarcze |
| 6 | Świętego Mikołaja 5 |
| 7 | Strażacka 2 |
| 8 | Plac Wolności 3 a |
| 9 | Fosa Jagiellońska 10 |
| RAZEM | |
Załącznik nr 8 do umowy
wykaz nieruchomości gruntowych, stanowiących własność gminy Kowalewo Pomorskie
| 1 | Kowalewo Pomorskie obręb I | 39 / 1 | 4966 |
|---|---|---|---|
| 2 | Kowalewo Pomorskie obręb I | 39 / 12 | 11362 |
Szczegółowe zasady postępowania w sprawie wykonania § 6 pkt 3 lit. p) umowy
1) W razie wystąpienia zaległości w opłatach z tytułu najmu i użytkowania lokali komunalnych Wykonawca jest zobowiązany:
a) przy zaległościach w opłatach nieprzekraczających dwóch pełnych okresów płatności doręczyć dłużnikowi wezwanie do zapłaty doliczając do sumy zobowiązań odsetki z tytułu zwłoki w opłacie,
b) przy zaległościach w opłatach przekraczających dwa pełne okresy płatności doręczyć dłużnikowi wezwanie do zapłaty w trybie uregulowań w ustawie z dnia 21 czerwca 2001 roku o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, z ostrzeżeniem wypowiedzenia umowy w przypadku nieuregulowania zadłużenia,
c) w razie bezskutecznego upływu terminu wyznaczonego w trybie opisanym w ppkt b, Wykonawca przekazuje Zamawiającemu pisemną informację o stanie zadłużenia wraz z dotychczas podjętymi krokami, załączając następujące dokumenty:
1. kartoteka konta;
2. wezwania do zapłaty;
3. zestawienie odsetek,
* jeśli doszło do rozwiązania umowy najmu:
1. protokół przekazania- przejęcia lokalu;
2. dokument potwierdzający rozwiązanie umowy (np. wypowiedzenie, porozumienie),
* w przypadku dochodzenia odszkodowania z tytułu przywrócenia lokalu do właściwego stanu techniczno- eksploatacyjnego:
1. protokół z oględzin/uzgodnień dotyczący konieczności i zakresu wykonania prac naprawczych;
2. dokumentacja zdjęciowa;
3. kosztorys powykonawczy z wykonania prac naprawczych;
4. protokół odbioru wraz z fakturą/notą dotyczącą wykonania prac naprawczych.
Jeżeli najemca spłaci zadłużenie lub jego część po przekazaniu pisemnej informacji o stanie zadłużenia, Wykonawca zobowiązany jest niezwłocznie zawiadomić na piśmie o tym fakcie Zamawiającego.
W toku postępowań, o których mowa w pkt 1 lit. a) i b) Wykonawca przekazuje do Zamawiającego dokumenty pozwalające do zawarcia ugód w sprawie spłaty zaległych zobowiązań na pisemny wniosek najemcy udokumentowany zgodnie z uregulowaniami wynikającymi z Uchwały Rady Miejskiej w Kowalewie Pomorskim Nr XXVIII/310/10 z dnia
16 czerwca 2010 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu umarzania, odraczania i rozkładania na raty należności pieniężnych mających charakter cywilnoprawny przypadających gminie Kowalewo Pomorskie jej jednostkom organizacyjnym, do których nie stosuje się przepisów ustawy Ordynacja Podatkowa, warunków dopuszczalności pomocy publicznej w przypadkach, w których ulga stanowić będzie pomoc publiczną oraz wskazania organów lub osób do tego uprawnionych, a w przypadku dokonania jej zmiany z uwzględnieniem tych zapisów . W przypadku zmiany Uchwały Zamawiający niezwłocznie zawiadamia pisemnie Wykonawcę. Ugoda może określać rozłożenie zadłużenia na raty na okres wynikający z przedmiotowej uchwały o ile jest to uzasadnione przejściową, trudną sytuacją materialną dłużnika, po uprzednim uzgodnieniu tego z Zamawiającym.
1) Wykonawca wnioskuje do Zamawiającego o cofnięcie wypowiedzenia umowy najmu lub nawiązania ponownie umowy w razie uregulowania przez dłużnika wszystkich zaległych zobowiązań, przed uzyskaniem wyroku orzekającego eksmisję.
2) W przypadku śmierci dłużnika Wykonawca przekazuje Zamawiającemu informację o stanie zadłużenia, załączając dokumenty o których mowa w pkt 1 lit. c).
3) W toku postępowania, o którym mowa w niniejszym załączniku Wykonawca zobowiązany jest do prowadzenia korespondencji z dłużnikiem za zwrotnym potwierdzeniem odbioru.
Wykonawca Zamawiający
........................................................
Nazwa i adres firmy (wykonawcy)
FORMULARZ OFERTY
Przedmiot zamówienia
Zapytanie ofertowe
na świadczenie usług komunalnych w zakresie zarządzania nieruchomościami stanowiącymi własność Gminy Kowalewo Pomorskie Gmina Kowalewo Pomorskie
Zamawiający
Wykonawca:
Adres:
NIP:
Regon:
Numer telefonu/fax:
Internet http://:
e-mail:
Cena netto za realizację zamówienia ogółem -zgodnie z arkuszem wyceny (cyfrowo i słownie )
............ zł ( słownie:........)
Cena brutto za realizację zamówienia ogółem -zgodnie z arkuszem wyceny (cyfrowo i słownie )
............ zł ( słownie:........)
Termin realizacji zamówienia
Od dnia 01.01.2016 roku do 31.12.2016 roku
Warunki płatności
Zgodnie z umową
Wymagane dokumenty:
W załączeniu - wg pkt 6 SIWZ
Numer konta, na które ma być zwrócone wadium
Oferta zawiera kolejno ponumerowane kartki tj.
od 1 do .........................
1. Oświadczamy, że zapoznaliśmy się ze specyfikacją istotnych warunków zamówienia i nie wnosimy do niej zastrzeżeń oraz zdobyliśmy konieczne informacje, potrzebne do właściwego wykonania zamówienia.
2. Oświadczamy, że zawarty w specyfikacji istotnych warunków zamówienia projekt umowy został przez nas zaakceptowany i zobowiązujemy się – w przypadku wybrania naszej oferty – do zawarcia umowy na wyżej wymienionych warunkach, w miejscu i terminie wyznaczonym przez zamawiającego.
3. Oświadczamy, że spełniamy warunki udziału w postępowaniu,
4. Niżej wskazanym podwykonawcom zamierzamy powierzyć wykonanie następujących części zamówienia:
a) zakres .......................................................................................................................................................
nazwa i adres podwykonawcy: .................................................................................................................
reprezentowaną przez: ..............................................................................................................................
b) zakres ........................................................................................................................................................
nazwa i adres podwykonawcy: .................................................................................................................
reprezentowaną przez: ..............................................................................................................................
c) zakres ........................................................................................................................................................
nazwa i adres podwykonawcy: .................................................................................................................
reprezentowaną przez: ..............................................................................................................................
....................................................................
(podpisy osób uprawnionych do składania oświadczeń woli w imieniu wykonawcy)
Arkusz wyceny oferty
1. Cena za sprawowanie funkcji Zarządcy i kosztów związanych z zarządzaniem nieruchomościami (w oparciu o § 15 projektu umowy i załącznik nr 1 do projektu umowy), przy założeniu – 2 083,85 m 2 x ...........zł brutto/m 2 x 12 m-cy = .................................
2. Cena za sprawowanie funkcji Zarządcy i kosztów związanych z zarządzaniem lokalami użytkowymi stanowiącymi własność gminy w budynkach komunalnych ( w oparciu o § 15 projektu umowy i załącznik nr 2 do projektu umowy), przy założeniu – 38,55 m 2 x........zł brutto/m 2 x 12 m-cy =.......................
3. Cena za sprawowanie funkcji Zarządcy i kosztów związanych z zarządzaniem pozostałymi lokalami użytkowymi stanowiącymi własność gminy w budynkach komunalnych ( w oparciu o § 15 projektu umowy i załącznik nr 3 do projektu umowy), cena ryczałtowa brutto w stosunku miesięcznym...............x 12 m-cy =..................
4. Cena za sprawowanie funkcji Zarządcy i kosztów związanych z zarządzaniem nieruchomościami (w oparciu o § 15 projektu umowy i załącznik nr 4 do projektu umowy) przy założeniu – 300,04 m 2 x ...........zł brutto/m 2 x 12 m-cy + VAT = .........................
5. Cena za sprawowanie funkcji Zarządcy i kosztów związanych z zarządzaniem lokalami mieszkalnym w budynkach Wspólnot Mieszkaniowych wraz z gruntami, pomieszczeniami przynależnymi ( w oparciu o § 15 projektu umowy i załącznik nr 5 do projektu umowy), przy założeniu – 3.301,21 m 2 x .............zł brutto/ m 2 x 12 m-cy = ....................................
6. Cena za sprawowanie funkcji Zarządcy i kosztów związanych z zarządzaniem lokalami użytkowymi stanowiącymi własność gminy w budynkach wspólnot mieszkaniowych (w oparciu o § 15 projektu umowy i załącznik nr 6 do projektu umowy) przy założeniu – 23,4 m 2 x.............zł brutto /m 2 x 12 m-cy=.................................
7. Cena za zarządzanie pozostałymi nieruchomościami stanowiącymi własność Gminy w oparciu o § 15 projektu umowy i załącznik nr 7 do projektu umowy) cena ryczałtowa brutto w stosunku miesięcznym...............x 12 m-cy + VAT =..................
8. Cena ryczałtowa za zarządzanie gruntami stanowiącymi 100 % własności Gminy w stosunku
miesięcznym ( w oparciu o § 15 projektu umowy i załącznik nr 8 projektu umowy) cena ryczałtowa brutto w stosunku miesięcznym.....................x 12 m-cy= .......................
9. Koszty robót, o których mowa w § 15 pkt 3 projektu umowy :
a) ilość roboczogodzin w skali roku
– 200 rbh x stawka....................zł brutto/ rbh = ............................
b) ilość motogodzin w skali roku
– 100 mth x stawka....................zł brutto/ mth = ............................
c) koszt zakupu materiałów- …......%...........................zł
(podane procentowo i kwotowo) wartość zakupu materiałów – 2.000 zł
d) inne koszty – wg oferenta
Razem pozycja (1, 2 , 3, 4, 5, 6, 7,8 ,9): …................ brutto
Podane wielokrotności są orientacyjne i służą wyłącznie do ustalenia wartości oferty.
….............................................
(podpis oferenta lub osoby uprawnionej do reprezentowania oferenta)
Wykaz wykonanych usług ( na potwierdzenie warunku 5.1.1. SIWZ)
| lp. | Usługa | Odbiorca usług | Termin wykonania |
|---|---|---|---|
….............................................
(podpis oferenta lub osoby uprawnionej do reprezentowania oferenta)
załącznik nr 5 do SIWZ
1. Wykonawca zatrudnia rzeczoznawcę majątkowego w osobie.................................................................................................................................................
2. Pozostałe osoby:
a).............................................................posiadający uprawnienia do wykonywania czynności w zakresie prowadzenia i obsługi ksiąg rachunkowych oraz 3- letnie doświadczenie w zakresie sporządzania sprawozdań budżetowych
b).............................................................posiadający uprawnienia budowlane w zakresie nadzoru inwestorskiego
….............................................
(podpis oferenta lub osoby uprawnionej do reprezentowania oferenta)
załącznik nr 6 do SIWZ
WYKAZ SPRZĘTU
Posiadam na terenie miasta Kowalewo Pomorskie odpowiednio wyposażone biuro obsługi klientów – biuro z kasą., które będzie czynne przez minimum 6 godz. dziennie przez 5 dni w tygodniu,
z wyłączeniem dni świątecznych oraz dni ustawowo wolnych od pracy.
Dokładny adres biura..............................................................................
….............................................
(podpis oferenta lub osoby uprawnionej do reprezentowania oferenta) | <urn:uuid:5f9303c5-eb2e-452e-ae90-798eb0fa2a80> | finepdfs | 1.150391 | CC-MAIN-2017-13 | http://kowalewopomorskie.ornet.pl/d/kowalewopomorskie/41zalaczniki_13_34_08_12_15.pdf | 2017-03-25T07:41:20Z | crawl-data/CC-MAIN-2017-13/segments/1490218188891.62/warc/CC-MAIN-20170322212948-00269-ip-10-233-31-227.ec2.internal.warc.gz | 208,435,061 | 0.999846 | 0.999982 | 0.999982 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
3265,
7085,
10473,
14529,
17982,
21232,
24624,
26183,
26553,
26745,
27010,
27608,
28395,
28780,
29008,
31144,
32653,
35769,
38944,
39221,
40166,
40451
] | 1 | 2 |
REGULAMIN
CENTRUM EDUKACJI PRZYRODNICZO – LEŚNEJ
LASÓW MIEJSKICH – WARSZAWA
§ 1
POSTANOWIENIA OGÓLNE
1. Centrum Edukacji Przyrodniczo – Leśnej funkcjonuje na terenie m.st. Warszawy, jako komórka organizacyjna jednostki budżetowej m. st. Warszawy Lasy Miejskie – Warszawa.
2. Ilekroć w niniejszym Regulaminie użyte jest określenie:
a. CEPL lub Centrum, należy przez to rozumieć Centrum Edukacji Przyrodniczo – Leśnej Lasów Miejskich – Warszawa przy ul. Rydzowej 1a;
b. Zajęcia, należy przez to rozumieć zajęcia odbywające się w Centrum bądź na terenach leśnych pozostających we władaniu m.st. Warszawy, organizowane przez Lasy Miejskie – Warszawa;
c. Uczestnik, należy przez to rozumieć każdą osobę uczestniczącą w Zajęciach;
d. Opiekun, rodzic, rodzice, należy przez to rozumieć opiekuna prawnego Uczestnika, sprawujący nad nim opiekę oraz odpowiedzialny za niego, w sytuacji, gdy Uczestnik jest niepełnoletni.
3. Zadaniem Centrum Edukacji Przyrodniczo – Leśnej jest podnoszenie świadomości ekologicznej poprzez upowszechnianie wiedzy o środowisku przyrodniczym w formie zajęć stacjonarnych i terenowych.
4. Centrum Edukacji Przyrodniczo – Leśnej prowadzi zajęcia dla grup zorganizowanych oraz osób indywidualnych, w dniach i godzinach pracy Centrum Edukacji Przyrodniczo – Leśnej.
5. Centrum Edukacji Przyrodniczo – Leśnej zastrzega sobie prawo otwarcia i zamknięcia także w inne dni, niż określone w ust. 4.
6. Zajęcia w Centrum Edukacji Przyrodniczo – Leśnej są bezpłatne.
7. Rezerwacji zajęć w CEPL należy dokonać za pomocą formularza zgłoszeniowego znajdującego się na stronie www.lasymiejskie.waw.pl.
§ 2
ZAJĘCIA DLA GRUP ZORGANIZOWANYCH
1. Centrum prowadzi zajęcia edukacyjne dla grup zorganizowanych, minimum 10-osobowych po wcześniejszej rezerwacji.
2. Maksymalna liczba uczniów w jednej grupie nie może przekraczać:
a. Dzieci bez niepełnosprawności- 30 osób
b. Dzieci z lekkim upośledzeniem - 16 osób
c. Dzieci z umiarkowanym upośledzeniem - 8 osób
d. Dzieci z autyzmem - 8 osób
3. W zajęciach organizowanych przez CEPL dla szkół i przedszkoli mogą uczestniczyć dzieci w wieku od 3 lat oraz opiekunowie grupy.
4. Kryterium wiekowe uczestników zajęć określane jest indywidualnie dla każdego tematu zajęć i podane jest w czasie rejestracji.
5. Każda zorganizowana grupa osób nieletnich przebywająca na terenie Centrum lub biorąca udział w zajęciach Centrum musi pozostać pod opieką opiekunów.
6. Podczas zajęć edukacyjnych organizowanych przez Lasy Miejskie - Warszawa opiekunowie grup muszą być obecni przez cały czas trwania zajęć, dbając o utrzymanie dyscypliny i bezpieczeństwo osób małoletnich oraz pomagając w prowadzeniu zajęć.
7. Opiekun ponosi odpowiedzialność za zachowanie swoich podopiecznych oraz za wyrządzone przez nich szkody co potwierdza składając oświadczenie o zapoznaniu się z postanowieniami niniejszego Regulaminu, przed przystąpieniem do zajęć.
8. Po dokonaniu zapisu grupy o specjalnych potrzebach rozwojowych i edukacyjnych prosimy o kontakt pod numerem telefonu 506 395 592 w celu ustalenia szczegółów wizyty i podania ewentualnych szczególnych wymagań co do organizacji zajęć.
9. Rola edukatora to wyłącznie prowadzenie zajęć. Edukator nie może przejąć opieki nad dziećmi.
§ 3
OSOBY INDYWIDUALNE
1. W zajęciach CEPL dla rodzin mogą uczestniczyć dzieci w wieku od 2 lat do 13 lat oraz ich opiekunowie.
2. W zajęciach CEPL dla osób dorosłych i młodzieży mogą uczestniczyć osoby w wieku od 13 lat.
3. W zajęciach mogą uczestniczyć osoby, które dokonały wcześniej rezerwacji.
4. Liczbę dostępnych na zajęciach miejsc jak i kryterium wiekowe określa każdorazowo Centrum.
5. Organizator zastrzega sobie możliwość weryfikacji wieku na podstawie dokumentu tożsamości ze zdjęciem.
§ 4
ZASADY PORZĄDKOWE
1. Czas trwania zajęć jest ściśle określony. W sytuacji, gdy grupa przybędzie z opóźnieniem, Edukator ma prawo skrócić czas trwania zajęć o czas spóźnienia tak, aby zajęcia zakończyły się zgodnie z planem.
2. Edukator CEPL ma prawo odmówić prowadzenia zajęć w przypadku:
e. gdy spóźnienie grupy przekroczy 15 (piętnaście) minut,
f. niesprzyjających warunków atmosferycznych,
g. nienależytego przygotowania do zajęć, w szczególności niedostosowania ubioru uczestników zajęć do pogody i warunków terenowych (np. spodnie z długimi nogawkami, nakrycie głowy, buty o możliwie terenowym charakterze, ew. elementy przeciwdeszczowe),
h. nagannego zachowania uczestników zajęć,
i. przybycia na zajęcia grupy uczestników, której stan osobowy jest niższy lub przewyższa liczbę uczestników wskazanych w § 2 ust. 1 i 2,
j. z innych przyczyn losowych, niezależnych od Lasów Miejskich - Warszawa.
3. Za zniszczenia mienia powstałe przez osoby nieletnie podczas trwania zajęć edukacyjnych odpowiadają i ponoszą odpowiedzialność (również materialną) opiekunowie zorganizowanych grup uczestników osób nieletnich oraz opiekunowie uczestników osób nieletnich, którzy są zobowiązani do ciągłej obecności podczas trwania zajęć.
4. Za bezpieczeństwo uczestników zajęć edukacyjnych organizowanych przez Lasy Miejskie Warszawa odpowiedzialność prawną ponoszą opiekunowie zorganizowanych grup uczestników osób nieletnich oraz opiekunowie uczestników osób nieletnich.
5. Obowiązkiem uczestników zajęć lub ich opiekunów jest odpowiednie zabezpieczenie pozostawionych rzeczy osobistych. Lasy Miejskie – Warszawa nie ponoszą odpowiedzialności za straty wynikłe w tym zakresie.
6. Osobom znajdującym się na terenie CEPL zakazuje się:
a. wynoszenia elementów wyposażenia CEPL poza jego teren;
b. przenoszenia elementów wyposażenia CEPL poza przeznaczone dla nich miejsca;
c. niszczenia jakichkolwiek elementów wyposażenia CEPL w tym zrywania i niszczenia roślin lub ich części;
d. wprowadzania na teren CEPL zwierząt, z wyłączeniem psów przewodników i psów asystujących;
e. wnoszenia i spożywania alkoholu, palenia tytoniu, wnoszenia i korzystania ze środków odurzających, korzystania z papierosów elektronicznych;
f. wnoszenia na teren CEPL broni, materiałów wybuchowych i innych niebezpiecznych dla życia i zdrowia przedmiotów;
g. jeżdżenia po terenie CEPL rowerami, hulajnogami, deskorolkami lub innymi podobnymi urządzeniami wyposażonymi w napęd elektryczny;
h. prowadzenia działalności handlowej;
i. prowadzenia działalności reklamowej lub agitacji politycznych;
7. Na terenie CEPL obwiązuje zakaz przebywania osób nietrzeźwych, znajdujących się pod wpływem środków odurzających lub zachowujących się w ten sposób, że zagrażają bezpieczeństwu innych osób i eksponatów lub naruszających ogólnie przyjęte normy porządku publicznego.
8. Lasy Miejskie – Warszawa zastrzegają sobie prawo do wyłączenia dowolnej części terenu Centrum z użytkowania.
9. Teren CEPL objęty jest ochroną fizyczną. Firma realizująca zadania ochrony CEPL upoważniona jest do zapewnienia bezpieczeństwa na terenie Centrum oraz do egzekwowania postanowień niniejszego Regulaminu, w szczególności w zakresie § 4 Regulaminu.
10. Osoby naruszające powyższe zakazy zostaną wyproszone z terenu CEPL.
11. W przypadku ogłoszenia komunikatu o ewakuacji wszystkie osoby przebywające na terenie CEPL zobowiązane są do bezzwłocznego opuszczenia budynku najbliższym wyjściem ewakuacyjnym i bezwzględnego podporządkowania się poleceniom pracowników CEPL.
§ 5
POSTANOWIENIA KOŃCOWE
W zakresie spraw nieobjętych niniejszym regulaminem decyzje podejmuje kierownik CEPL w uzgodnieniu z dyrektorem Lasów Miejskich – Warszawa. | <urn:uuid:cbb486c6-62dd-462c-a2c8-3e7a8faa2d25> | finepdfs | 1.845703 | CC-MAIN-2024-38 | https://zapisylasymiejskie.waw.pl/img/regulamin-zajec-2024.pdf | 2024-09-09T04:20:44+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-38/segments/1725700651072.23/warc/CC-MAIN-20240909040201-20240909070201-00587.warc.gz | 1,011,450,856 | 0.999981 | 0.999992 | 0.999992 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1833,
4015,
6283,
7401
] | 2 | 0 |
Informacje dla rodziców i opiekunów
Child Protection Investigations – Dochodzenie w sprawie ochrony ma!oletnich
Niniejsza ulotka przeznaczona jest dla rodzin, które sta!y si" przedmiotem dochodzenia w sprawie ochrony ma!oletniego, aby pomóc im zrozumie#:
! dlaczego ludzie s! zaniepokojeni;
! co si" najprawdopodobniej wydarzy w toku dochodzenia;
! gdzie rodzina mo$e uzyska% pomoc.
! co stanie si" po zako#czeniu dochodzenia, oraz
Dlaczego ludzie s$ zaniepokojeni sytuacj$ Pa%stwa dziecka?
Obawy mog! istnie" z ró#nych przyczyn. Na przyk$ad, czy dziecku sta$a si% krzywda, albo czy istnieje ryzyko, #e krzywda mu si% stanie w przysz$o&ci. Dzieci mog! ucierpie", lub by" zagro#one krzywd! w wielu ró#nych formach.
Mog! tak#e istnie" obawy, poniewa# Pa'stwa dziecko zamieszkuje lub mo#e zamieszka" lub kontaktowa" si% z osob!, która stanowi zagro#enie dla dzieci.
Co si" b"dzie dzia!o w toku dochodzenia?
Pracownicy socjalni oraz policja maj! prawny obowi!zek zbadania wszelkich obaw sugeruj!cych, #e Pa'stwa dziecku, albo jakiemukolwiek innemu dziecku sta$a si% krzywda lub #e istnieje ryzyko, i# taka krzywda mo#e si% sta".
Pracownik socjalny i/lub funkcjonariusz policji skontaktuj! si% z Pa'stwem, aby omówi" zagro#enia i obawy o Pa'stwa dziecko, oraz upewni" si%, #e dziecku nic nie zagra#a i #e otrzymuje w$a&ciw! opiek%.
Zawsze na pierwszym miejscu stawia si% dobro dziecka. Zwykle pracownik socjalny lub funkcjonariusz policji b%d! chcieli przeprowadzi" nast%puj!ce czynno&ci s$u#bowe:
! Porozmawia! z dzieckiem. Niekiedy mo"e wyst#pi! konieczno$! przeprowadzenia takiej rozmowy poza domem. W miar% mo"no$ci poprosz# o Pa&stwa obecno$! przy rozmowie i dopilnuj#, aby dziecko mia'o ca'y czas zapewnion# opiek% i bezpiecze&stwo.
! Porozmawia! z Pa&stwem.
! Porozmawia! z inn# osob#, która mo"e mie! informacje – na przyk'ad z cz'onkami rodziny, nauczycielem dziecka, pracownikiem opieki spo'ecznej odwiedzaj#cym dom (Health Visitor) b#d( z lekarzem rodzinnym.
! Poprosi! o wi%cej informacji – na przyk'ad sprawdzi!, w jakich warunkach dzieci mieszkaj#.
! Zorganizowa! badanie lekarskie, je$li b%dzie taka potrzeba.
zajmuj!cych si% spraw! nie potraktowa$ Pa'stwa w$a&ciwie i sprawiedliwie, uzyskaj! Pa'stwo informacje na temat przys$uguj!cych praw oraz informacje, z kim nale#y si% skontaktowa".
Co stanie si" po zako%czeniu dochodzenia?
Pracownik socjalny lub funkcjonariusz policji zbior! informacje na temat okoliczno&ci dotycz!cych Pa'stwa dziecka oraz oceni!, czy dziecku co& zagra#a czy nie. W zale#no&ci od wyników dochodzenia, wydarzy" si% mo#e jedna lub wi%cej z poni#szych rzeczy:
Funkcjonariusz policji mo#e chcie" przes$ucha" osob% podejrzewan! o krzywdzenie dziecka.
! Nie zostan# podj%te "adne dalsze kroki.
W zale#no&ci od sytuacji, wieku dziecka oraz poziomu jego zrozumienia sytuacji, pracownik socjalny lub funkcjonariusz policji mo#e zapyta" dziecko, czy zgodzi si% wzi!" udzia$ w rozmowie/wywiadzie lub badaniu lekarskim. Zwykle zostan! Pa'stwo poproszeni o zgod% na takie czynno&ci. Je&li odmówi! Pa'stwo zgody, pracownik socjalny lub funkcjonariusz policji mo#e rozwa#y" zastosowanie &rodków prawnych w celu ochrony dobra dziecka.
W miar% mo#no&ci b%d! Pa'stwo informowani o post%pach dochodzenia. Je&li potrzebuj! Pa'stwo rady lub wsparcia, mo#e to by" Pa'stwu zapewnione.
Je&li uwa#aj! Pa'stwo, #e którykolwiek z pracowników
! Zaoferowane zostanie Pa&stwu i dziecku doradztwo/pomoc
! Zorganizowana zostanie Konferencja w Sprawie Ochrony Ma'oletniego (Child Protection Case Conference) celem podj%cia decyzji na temat zastosowania niezb%dnych $rodków ochrony ma'oletniego.
! Od osoby stanowi#cej zagro"enie dla dziecka mo"na za"#da!, aby wyprowadzi'a si% z domu rodziny.
W wi%kszo&ci przypadków dzieci mog! pozosta" w domu. Dzieci s! zabierane z domu wy$!cznie wtedy, gdy zebrane informacje wskazuj!, #e wyst%puje bezpo&rednie zagro#enie dziecka i #e w domu nie mo#na mu zapewni" w$a&ciwej ochrony.
Badania lekarskie
W niektórych przypadkach dziecko mo#e wymaga" badania lekarskiego. Przeprowadzone jest ono b!d( o przez lekarza dziecka, pediatr%, lub przez lekarza specjalist%. G$ównym celem badana lekarskiego jest:
! Sprawdzenie stanu zdrowia dziecka oraz jego dobrostanu;
! Sprawdzenie czy dziecko odnios'o obra"enia.
Po badaniu lekarskim jego wyniki zostan! omówione z Pa'stwem i z dzieckiem przez lekarza, pracownika socjalnego lub funkcjonariusza policji.
Gdzie mo&na uzyska# rad" i pomoc?
Je&li potrzebuj! Pa'stwo porady prawnej na temat praw swoich oraz dziecka w zwi!zku z prowadzonym dochodzeniem, mog! si% Pa'stwo skontaktowa" z:
! Adwokatem (A Solicitor) mo"e by! mo"liwo$! uzyskania bezp'atnej pomocy prawnej (Legal Aid)
! Biurem doradztwa obywatelskiego (Citizen's Advice Bureau)
Je&li jest co&, czego Pa'stwo nie rozumiej!, prosz% spyta" pracowników zaanga#owanych w spraw%. Je&li oni nie b%d! w stanie odpowiedzie" na Pa'stwa pytania, spróbuj! znale(" w$a&ciw! osob%, która b%dzie mog$a Pa'stwu pomóc.
Je&li Pani/Pan lub kto& znany Pani/Panu chcia$by uzyska" kopi% tego dokumentu w j%zyku innym ni# angielski lub w innym formacie (w pewnych przypadkach dost%pne t$umaczenie obejmie wy$!cznie streszczenie tego dokumentu), prosz% skontaktowa" si% z Communications Manager pod numerem telefonu 01738 476873
Numer telefonu us$ug tekstowych Rady Gminy 01738 442573
Wszelkie us$ugi Rady oferuj! us$ug% t$umaczenia telefonicznego
Zaprojektowane przez Biuro Chief Executive's Service (2007008 – stycze& 08) | <urn:uuid:c342e7f7-43f4-42c9-b17b-6b2b1a423385> | finepdfs | 2.873047 | CC-MAIN-2024-51 | https://www.childprotectionsouthlanarkshire.org.uk/download/downloads/id/324/child_protection_investigation_procedures_polish.pdf | 2024-12-05T13:16:45+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-51/segments/1733066352699.65/warc/CC-MAIN-20241205115632-20241205145632-00423.warc.gz | 635,124,731 | 0.999653 | 0.999556 | 0.999556 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
112,
2130,
3717,
5476
] | 1 | 0 |
2
Wzór na dobrą praktykę
Wstęp
Działania uczniowskie przedstawione w tej publikacji zostały zrealizowane w ciągu ostatnich trzech lat (2013–2015) w ramach projektu edukacji globalnej Wzór na rozwój. Pokazują one, jak wokół tematów zaczerpniętych z nauk ścisłych realizować projekty włączające perspektywę globalną, poruszające wątki społeczne i równościowe. Zależy nam na utrwaleniu wybranych przykładów aktywności młodych ludzi, ponieważ są one dowodem, że takie działania w szkołach mogą się udać i są cennym źródłem inspiracji. Po doświadczeniach trzech lat projektu możemy stwierdzić, że taka perspektywa angażuje uczennice i uczniów i sprawia, że doceniają oni wartość zajmowania się naukami ścisłymi oraz dostrzegają swój wpływ na świat. Widzą także, jak mieszkańcy różnych części świata wykorzystują zrównoważone technologie jako szansę na wyjście z ubóstwa, przystosowanie się do zmian klimatu i godne życie.
Lektura dobrych praktyk pokazuje, czym tak naprawdę jest dobre działanie, które można przeprowadzić w szkole. Zachęcamy do tworzenia własnej listy jego wyznaczników, a poniżej kilka naszych propozycji.
1. Mniej znaczy więcej.
Bardzo ważny jest moment, kiedy grupa dokonuje wyboru, na czym chce się skoncentrować w ramach swojego projektu. Na poniższych przykładach widać, że właśnie wtedy zostaje świadomie wytyczony kierunek działań. Na początku bogactwo możliwości jednych onieśmiela czy przytłacza, innych ekscytuje – w efekcie działania bywają chaotyczne. Dopiero kolejne aktywności sprawiają, że młodzi ludzie zaczynają rozumieć, co ich fascynuje, co uznają za ważne. Dyskusja i decyzja, na czym nam jako grupie szczególnie zależy, gdy już rozumiemy, że „wszystkiego nie zrobimy" – pozwala znaleźć wspólny mianownik i silniej się zaangażować. Poszukaj tych przełomowych momentów zarówno w opisach, jak i we własnych doświadczeniach.
2. Nikt nie mówił, że będzie łatwo.
Opisane projekty są wyjątkowe z różnych względów: szczególnie ciekawie rozwijają daną tematykę czy przynoszą najlepsze rezultaty. Wszystkie jednak łączy fakt, że są efektem ciężkiej pracy i często wielomiesięcznego zaangażowania zarówno opiekunów/opiekunek, jak i przede wszystkim samych młodych ludzi. Chcemy podkreślić, że działania, które opisujemy w tej publikacji, znalazły się tu ze względu na zaangażowanie uczestników w ich realizację, a nie tylko z racji fantastycznego pomysłu na projekt, który „spadł z nieba". Fantastyczne projekty rodzą się podczas wytrwałej pracy.
3. Odwaga, by wcielać w życie nowe pomysły i stawiać pytania.
Lata doświadczenia w pracy z uczniami dają poczucie bezpieczeństwa i przekonanie, że znamy się na tym, czym się zajmujemy. Świat jednak wciąż się zmienia i szkoła – jeśli ma ambicje przygotowywania młodych ludzi do aktywnego i odpowiedzialnego wpływania na otoczenie – powinna sięgać po nowe tematy, zadawać nowe pytania, badać niezbadane rejony. Zbaczanie z utartego szlaku to wyzwanie – takim wyzwaniem jest właśnie poruszanie kwestii społecznych i wątków globalnych na przedmiotach ścisłych. Zebrane tu dobre praktyki, w tym szczególnie komentarze opiekunów/opiekunek projektów, pokazują, jak radzić sobie z wychodzeniem poza rolę nauczyciela – eksperta i jak wartościowe stało się dla nich wspólne z młodzieżą szukanie odpowiedzi na pytania, które dla wszystkich były zagadką.
4. Miej oczy szeroko otwarte.
W trakcie projektu pojawiają się nowe możliwości, dostrzegamy nowe zasoby. Warto z tego korzystać – pomaga to zakorzenić działanie w lokalnym kontekście, przez co staje się ono unikatowe i autentyczne, bo odpowiada na sytuację w naszej społeczności. Oczywiście możemy z młodzieżą realizować projekty badawcze dotyczące kwestii naukowych, niezwiązanych z naszym bezpośrednim doświadczeniem. Wiele jednak zmienia, gdy grupie udaje się powiązać projekt z lokalną tematyką i możliwościami danego miejsca.
Opisy dobrych praktyk powstały na podstawie rozmów z realizatorami danych działań oraz sprawozdań (zachęcamy grupy projektowe do ich sporządzania). Opatrzyliśmy je komentarzami osób działających z lokalnymi społecznościami i wpierających działania uczniowskie w szkołach. Zwracają one uwagę na wartościowe elementy, które mogą umknąć podczas pobieżnej lektury, uwzględniając przy tym różne punkty widzenia. Zachęcamy do sporządzania na marginesie podobnych notatek, podkreślających rzeczy godne uwagi z waszej perspektywy.
3
4
1
3
Dobra praktyka w zakresie edukacji globalnej
Jak dbać o jakość w działaniach
Działania opisane poniżej łączy osadzenie projektu z zakresu nauk ścisłych w kontekście globalnym. Zespoły, oprócz realizacji działań uczniowskich, brały udział w lekcjach, na których zgłębiały temat wyzwań, jakie stoją przed współczesnym światem i tego, jak zrównoważone technologie mogą pomóc w radzeniu sobie z ubóstwem (w tym ubóstwem energetycznym), brakiem bezpiecznej żywności czy czystej wody pitnej. Oto zbiór kryteriów, które pozwalają określić jakość danego działania z zakresu edukacji globalnej. Im większe nasze doświadczenie na tym obszarze, tym więcej udaje się zrealizować. Zachęcamy do wykorzystywania ich w pracy z młodymi ludźmi 1 .
Edukacja globalna:
Kładzie nacisk na współzależności pomiędzy globalną Północą i globalnym Południem; nie ogranicza się do prezentacji problemów globalnych.
Pokazuje procesy globalne w wymiarze lokalnym, kładąc nacisk na ich konsekwencje dla zwykłych ludzi; nie ogranicza się do abstrakcyjnych pojęć.
Stosuje aktualny i obiektywny opis ludzi i zjawisk; nie utrwala istniejących stereotypów.
Mówiąc o wyzwaniach stojących przed współczesnym światem i jego problemach – np. o kwestii dostępu do zasobów czy o zmianach klimatu – pokazuj, w jaki sposób wpływają na nie globalne powiązania między krajami – polityczne, społeczne czy handlowe, a także nasze codzienne wybory.
Omawiając zagadnienia dotyczące globalizacji, ilustruj je przykładami z życia uczniów i uczennic i pokazuj analogiczne procesy w krajach globalnego Południa i globalnej Północy. Stosuj metody, które pozwolą młodym ludziom zrozumieć te powiązania i rozwiną ich umiejętność kreatywnego myślenia.
Mówiąc o krajach globalnego Południa, zawsze korzystaj z wiarygodnych źródeł oraz przytaczaj aktualne i sprawdzone dane. Na osobach prowadzących zajęcia spoczywa duża odpowiedzialność, więc przed wykorzystaniem każdego materiału zastanów się, czy pomoże on pozbyć się stereotypów, czy raczej je wzmocni.
4
Pokazuje przyczyny i konsekwencje zjawisk globalnych; nie ogranicza się do faktografii.
Przybliżając uczennicom i uczniom zjawiska globalne, dociekaj przyczyn, analizuj ich konsekwencje dla nas i osób, których dany problem dotyczy bezpośrednio. Rozumienie tych zależności wzmacnia poczucie osobistego wpływu i motywację do zaangażowania się w działania na rzecz zmian w skali globalnej.
,
1 Zestawienie to opracowano na potrzeby publikacji Edukacja globalna na zajęciach przedmiotowych w gimnazjum Centrum Edukacji Obywatelskiej, Warszawa 2013, dostępnej na: http://globalna.ceo.org.pl/wiedza-o-spoleczenstwiegeografia-godzina-wychowawcza/publikacje/edukacja-globalna-w-szkole.
Wzór na dobrą praktykę
8
Tłumaczy potrzebę odpowiedzialnego zaangażowania w rozwiązywanie problemów globalnych; nie służy wyłącznie zbieraniu funduszy na cele charytatywne.
Szanuje godność prezentowanych osób; nie sięga do drastycznych obrazów, nie szokuje przemocą i ludzkim cierpieniem.
Uczy krytycznego myślenia i formułowania własnych opinii na tematy globalne; nie promuje jednej ideologii, nie oferuje gotowych odpowiedzi.
Promuje zrozumienie i empatię; nie odwołuje się tylko do współczucia.
Oddaje głos ludziom, których sytuację pokazuje; nie opiera się na domysłach i wyobrażeniach.
Wykorzystuje metody interaktywne; nie ogranicza się do pasywnego przekazywania treści.
Stawia sobie za cel rozwijanie wiedzy, umiejętności i postaw; nie ogranicza się do przekazywania wiedzy.
Zachęcaj uczniów i uczennice do aktywnego włączania się w życie społeczności lokalnej. Kształtuj postawy odpowiedzialności, solidarności, empatii, zwracając uwagę na to, że poprzez nasze codzienne wybory – robiąc zakupy, głosując czy wybierając środek transportu – możemy świadomie wpływać na świat.
Wyświetlając filmy bądź pokazując zdjęcia, zastanów się, czy sam/sama, będąc w takiej sytuacji, chciałbyś/chciałabyś być tak przedstawiony/przedstawiona. Zapoznaj się z Kodeksem ; wspólnie z uczniami/uczennicami analizujcie bieżące przekazy w sprawie obrazów i wiadomości dotyczących krajów Południa 2 medialne, zastanawiając się nad ich znaczeniem i funkcją.
Stwarzaj uczennicom i uczniom okazje do dyskusji, nie unikaj trudnych tematów i pozwalaj na wyrażanie opinii oraz świadome podejmowanie decyzji. Pokazuj, jak krytycznie analizować informacje – kto jest ich autorem/autorką, w jakiej sytuacji i w jakim celu powstały.
Zachęcaj młodzież do zadawania pytań, dzielenia się odczuciami, a także poznawania emocji innych osób – zarówno w klasie, jak i w odniesieniu do postaci i historii, które poznajecie podczas zajęć. Stosuj metody, które rozwijają empatię i zachęcają do aktywności.
Sięgaj po relacje z pierwszej ręki, bezpośrednio od bohaterów/bohaterek i świadków/świadkiń wydarzeń. Takie przekazy najlepiej zobrazują temat oraz pomogą go lepiej zrozumieć i zapamiętać.
Zachęcaj uczniów i uczennice do aktywnego uczestnictwa w zajęciach; najlepiej zapamiętujemy to, co sami/same mówimy i robimy – zapewnij więc jak najwięcej przestrzeni, by młodzież miała okazję samodzielnie zdobyć informacje, przeanalizować je i zaprezentować.
Dbaj o wszechstronny rozwój młodzieży; dawaj uczniom i uczennicom możliwość swobodnego wypowiadania się i powierzaj im odpowiedzialne zadania na miarę ich możliwości. Zachęcaj do realizacji projektów edukacyjnych oraz aktywności pozalekcyjnej.
Pokazuje znaczenie działań jednostek w reakcji na wyzwania globalne; nie utrwala poczucia bezradności.
Zachęcaj uczennice i uczniów do działania, podając przykłady sukcesów oddolnych akcji i inicjatyw, wskazując możliwości zaangażowania się na rzecz zmian lokalnych i globalnych. Sam/sama dawaj dobry przykład!
2 Kodeks w sprawie obrazów i wiadomości dotyczących krajów Południa dostępny np. w publikacji IGO: http://igo.org.pl/download/jak-mowic-o-wiekszosci-swiata_poradnik-igo.pdf
5
Działania, które mogą cię zainspirować
Te dwa projekty pokazują, jak można poruszyć z młodzieżą temat dostępności bezpiecznego jedzenia i jak łączy się on z problemem dostępności elektryczności.
Wiele jest czynników, które wpływają na słabszy rozwój niektórych społeczności – zmieniający się klimat, trudne do przewidzenia okresy suszy czy powodzie. Duże znaczenie ma też dostęp do elektryczności. Bez lodówek jedzenie szybciej
Tematyka:
Suwerenność żywnościowa
się psuje. Bez prądu trudniej przetwarzać wyprodukowaną żywność i przygotować ją do transportu. Społeczności rozwijające się dzięki eksportowi owoców, które nie mają możliwości suszenia żywności czy składowania produktów w chłodzie, by się nie psuły, produkują mniej. Są społeczności, które radzą sobie z tymi ograniczeniami – korzystają m.in. z lodówek zeer i słonecznych suszarni owoców – zainspirowały one młodzież do przeprowadzenia działań opisanych dalej.
7
8
Skarby
natury
Tematyka:
Suwerenność
żywnościowa
Szkoła
Szkoła Podstawowa im. „Trzech Braci" w Hażlachu
Pytanie badawcze
Jak w prosty sposób, bez elektryczności, wydłużyć termin przydatności do spożycia warzyw, owoców i ziół?
Metody pracy
eksperyment, konstrukcja suszarni, obserwacja, praca w zespole, podział zadań na podgrupy
Kluczowe zasoby wykorzystane w ramach projektu
zebrane przez uczestników projektu zioła, przestrzeń na strychu szkoły udostępniona na suszarnię
Formy prezentacji działań w projekcie
* film o projekcie dostępny na: www.youtube.com/watch?v=QwBV1Oc_rO8.
* prezentacja podczas imprezy lokalnej – młodzi ludzie zaangażowani w projekt opowiadali kolegom i koleżankom, jak przebiegały działania, czego się nauczyli; można było również spróbować suszonych ziół i porównać ich smak z kupionymi w sklepie
W tym zespole każdy znalazł swoje miejsce
Projekt był realizowany z dziećmi z 5 i 6 klasy szkoły podstawowej. Grupa liczyła aż 36 osób, co wymusiło podział zadań na podgrupy. Aby każdy mógł się zaangażować, nauczycielki przydzieliły poszczególnym uczestnikom role zgodne z ich upodobaniami i zdolnościami. Atrakcyjność zadań podniosły specjalne nazwy – zwiadowcy (zdobywający informacje), zbieracze (zbierający zioła w ogrodach i na łąkach), protokolanci (prowadzący dziennik), konstruktorzy (odpowiedzialni za budowę suszarni i lodówki zeer), dostawcy
Mimo że grupa była liczna, udało się znaleźć formułę, w której każdy otrzymał zadanie dopasowane do jego możliwości oraz pozwalające się w pełni zaangażować.
Wzór na dobrą praktykę
(zapewniający niezbędne materiały), obserwatorzy (sprawdzający przebieg eksperymentu) oraz liderzy (koordynujący działania grupy).
Taki podział okazał się bardzo korzystny: uczestnicy i uczestniczki mogli podążać za swoimi pomysłami i odkrywać, co lubią robić i jak sprawdzają się w samodzielnej pracy. Równocześnie doświadczyli na własnej skórze, jak działa zespół, który dzieli się zadaniami, a poszczególni członkowie odpowiadają przed sobą nawzajem. Trudność, jaką była duża liczebność grupy, nauczycielkom udało się zamienić w atut, świetnie wykorzystany do nauki podziału zadań i pracy w zespole. Jak opisała to jedna z uczennic: „Nauczyliśmy się współpracy w grupach. Słuchaliśmy nawzajem swoich pomysłów i realizowaliśmy je. Dzięki projektowi nie tylko dowiedzieliśmy się różnych ciekawostek o świecie, ale też nauczyliśmy się, jak poprzez działania rozwijać własne zainteresowania".
Grupa projektowa skonstruowała m.in. suszarnię na strychu szkoły. Dzieci suszyły tu zebrane zioła. Po pokruszeniu część zapakowały do torebek, a część zaparzyły jako herbatki i degustowały, porównując do herbat zakupionych w sklepie. Dzieci przygotowały też zielnik opisujący zioła i ich właściwości z wykorzystaniem informacji otrzymanych od babć i dziadków. Był to dobry przykład współpracy międzypokoleniowej w projekcie.
Więcej niekoniecznie znaczy lepiej
Główna opiekunka projektu Agnieszka Pilch podkreśliła, że po raz pierwszy brała udział we Wzorze na rozwój i wszystkie proponowane grupy tematyczne i ćwiczenia wydały jej się bardzo ciekawe, a także atrakcyjne dla uczniów. Dlatego początkowo postanowiła zrealizować kilka różnych zagadnień. Oprócz działań związanych z suszarnią grupa zajęła się m.in. tematami energii odnawialnej, oszczędzania wody, metodami wytwarzania prądu i sposobami na podnoszenie ładunków. Dzieci zbudowały robota solarnego, kuchnię solarną, kolejkę grawitacyjną, ekozegar i dynamo. Zorganizowały również obchody Światowego Dnia Wody i wzięły udział w dyskusjach na temat różnych rozwiązań technologicznych, które są dostępne (tanie, proste w wykonaniu) i pomagają ludziom żyć w godnych warunkach.
Nauczycielki zaangażowane w projekt uznały ostatecznie, że w przyszłości nie będą realizowały w jednym semestrze tak wielu tematów, lecz skupią się na jednym lub dwóch. Choć ich zdaniem omówienie tak wielu zagadnień potrafi rozbudzić w uczniach ciekawość i pokazać im różnorodność rozwiązań technologicznych, jednak nie pozwala na dogłębne zbadanie zagadnienia i wykorzystanie jego potencjału edukacyjnego. Według opiekunki projektu optymalne byłoby rozwiązanie, gdy każda grupa projektowa realizuje jeden lub dwa tematy, a następnie prezentuje efekty swojej pracy pozostałym uczniom i uczennicom.
Na co dzień zapomniana przestrzeń okazała się kluczowym zasobem!
Sojuszników nie trzeba szukać bardzo daleko.
9
10
Ważne, by nowe terminy były wprowadzane stopniowo, omawiane na przykładach, by grupa sama tworzyła definicje.
Prezentacja na forum lokalnym jest sposobem na docenienie wysiłków grupy projektowej przez szersze grono.
Udział absolwentów w projekcie pomaga ,,odczarować" niektóre stereotypy: młodszym pokazuje, że starsza młodzież może być zainteresowana wspólnym działaniem, a młodzieży, że dzieci mogą podejmować interesujące, nietuzinkowe inicjatywy.
Wzór na dobrą praktykę
Projekt uczy wrażliwości
Zdaniem nauczycielek korzyści z projektu są wielorakie: z jednej strony uczennice i uczniowie zdobyli konkretną wiedzę i umiejętności – dotyczące zjawisk parowania, elektrolizy, maszyn prostych, a z drugiej – co jeszcze istotniejsze – zdobyli szersze spojrzenie na świat, wzrosła ich świadomość i wrażliwość na kwestie sprawiedliwości społecznej. Uczniowie i uczennice poznali takie pojęcia jak: zrównoważony rozwój, edukacja globalna, sprawiedliwość technologiczna. Uświadomili sobie, z jakimi wyzwaniami mierzą się mieszkańcy i mieszkanki niektórych krajów globalnego Południa. Gdy dowiadywali się, że np. nie wszyscy mają dostęp do elektryczności, pojawiało się niedowierzanie. Jak podsumowała jedna z uczennic, dzięki projektowi „staliśmy się bardziej wrażliwi na sprawy innych ludzi, zdałam też sobie sprawę, że powinnam doceniać to, co mam".
Praca zespołowa zbliża i wciąga
Nauczycielki doceniły, że „dzięki projektowi młodzież miała okazję doskonalić swoją umiejętność współpracy w zespole i brania odpowiedzialności za powierzone jej zadania". Podkreślają, że to doświadczenie zbliżyło dzieci, zwiększyło zaufanie w grupie, a także gotowość do dalszych wspólnych działań. W raporcie napisano: „Świętowanie podczas imprezy środowiskowej z okazji zakończenia projektu okazało się bardzo potrzebne. Uczniowie z dumą prezentowali swoje produkty, plakaty i czuli mocną więź z kolegami z grupy.".
Wsparcie absolwentów
W zajęciach dotyczących prądu wzięli udział absolwenci szkoły – dziś licealiści. To oni pomogli uczestnikom projektu zbudować wiatrak i opowiedzieli o prądzie. Zdaniem koordynatorki było to szczególnie cenne doświadczenie dla obu stron.
Korzystają też nauczyciele
Projekt wywarł też wpływ na prowadzące go nauczycielki. Główna koordynatorka zadeklarowała: „Patrzę teraz na świat z perspektywy globalnej, dostrzegając współzależności. Czuję, że jestem współodpowiedzialna za kształtowanie postaw uczniów w kierunku równowagi, szacunku, sprawiedliwości technologicznej i innych wartości, które przyświecają projektowi Wzór na rozwój. Dodała, że w planach ma kolejne tematy (m.in. zbiorniki na deszczówkę i nawadnianie kropelkowe szkolnego ogródka), by dalej uwrażliwiać dzieci na tematykę sprawiedliwości technologicznej i relacji między krajami Północy a Południa.
Więcej informacji o projekcie: globalna.ceo.org.pl/aktualnosci/wzor-na-rozwoj/dobra-praktyka-z-hazlacha
Marchewko,
w jakiej jesteś
formie?
Tematyka:
Suwerenność
żywnościowa
Szkoła
Gimnazjum nr 3 im. Henryka Sienkiewicza w Będzinie
Pytanie badawcze
W jaki sposób możemy wykorzystać parowanie do chłodzenia żywności?
Metoda pracy
eksperyment
Kluczowe zasoby wykorzystane w ramach projektu
dwie gliniane donice, piasek, cztery marchewki, ściereczka, woda
Formy prezentacji działań w projekcie
* prezentacja podczas szkolnego Dnia Projektów.
* udział w Ogólnopolskiej Prezentacji Projektów Młodzieżowych w Warszawie
Marchewki pod nadzorem
Co może robić codziennie grupka nastolatków? Gimnazjaliści z Będzina przez dwa tygodnie regularnie zajmowali się obserwacją marchwi. Członkowie i członkinie koła biologicznego, szukając odpowiedzi na pytanie badawcze wybrane z listy zaproponowanej przez nauczycielkę koordynującą realizację projektu Wzór na rozwój w szkole – Annę Cudak, postanowili przeprowadzić eksperyment.
Lodówka bez prądu i lodu
Lodówki zeer są wykonywane z prostych, łatwo dostępnych lokalnie materiałów. Ta technika była wykorzystywana do chłodzenia żywności już w starożytnym Egipcie. Obecnie w wielu regionach świata została zapomniana, jednak w innych, np. w Indiach, Nigerii czy krajach Afryki Subsaharyjskiej, przeżywa renesans. Na taką lodówkę składają się dwa gliniane garnki (donice) – jedno
12
Jaka prostota wykonania! Odkrywcze działanie wykorzystujące tak łatwo dostępne materiały.
Grupa zadbała o rzetelność eksperymentu.
Proste równanie. Zaskoczenie + umiejętność sprawdzenia = zaangażowanie.
Zaufanie opiekunki daje przestrzeń do rozwijania postaw badawczych.
Wzór na dobrą praktykę
naczynie jest włożone w drugie, a przestrzeń pomiędzy wypełnia mokry piasek. Po ułożeniu produktów żywnościowych, np. warzyw, w wewnętrznym garnku, przykrywa się całość mokrą tkaniną lub pokrywką ceramiczną i odstawia do dobrze wentylowanego, zacienionego pomieszczenia. Wilgoć, która paruje, odprowadza ciepło z mniejszego naczynia i tym samym chłodzi jego wnętrze. W takiej lodówce może się zmieścić nawet 12 kg owoców i warzyw 3 .1
Lodówkę zeer skonstruowali też uczniowie i uczennice z Będzina. Użyli łatwo dostępnych donic glinianych – mniejszej i większej, które oddzielili warstwą mokrego piasku. Potem włożyli do lodówki dwie marchewki i całość przykryli ściereczką, o której stałą wilgotność dbali przez dwa tygodnie. Samodzielnie sprawdzili skuteczność swojego urządzenia – w tym celu obserwowali również próbkę kontrolną, czyli dwie marchewki trzymane poza lodówką. Wynik jednoznacznie potwierdził działanie lodówki zeer – trzymane w niej marchewki po dwóch tygodniach były nadal w świetnej formie, natomiast te z próbki kontrolnej zdecydowane nie nadawały się już do zjedzenia.
Dlaczego lodówka wciąga?
Technika chłodzenia z lodówek zeer, choć wykorzystywana od stuleci, w naszej części świata jest mało znana. Dla młodych ludzi, przyzwyczajonych do urządzeń elektrycznych,, pomysł na glinianą lodówkę działającą bez prądu brzmiał nieprawdopodobnie. „Uczniowie nie do końca wierzyli, że dwie doniczki i piasek mogą działać równie skutecznie jak zwykła lodówka. Ale właśnie to potęgowało chęć sprawdzenia możliwości chłodniczych doniczek" – relacjonowała ich nauczycielka. Wygląda na to, że „niewiarygodność" pomysłu połączona z prostotą realizacji sprawiła, że tak chętnie zaangażowali się w prace, a zaangażowanie uczestników to jeden z kluczowych i często najtrudniej osiągalnych elementów udanego projektu.
Być może dodatkowo pomogła w tym duża samodzielność działań, jaką od początku starała się zapewnić młodzieży nauczycielka. Zaproponowała listę pytań badawczych, z których zespół wybrał jedno. Uczniowie i uczennice sami zdecydowali, że praktycznie sprawdzą skuteczność lodówki. Samodzielnie ustalili listę potrzebnych materiałów, podzielili między siebie zadania, zastanawiali się nad szczegółowymi rozwiązaniami, planowali doświadczenie sprawdzające działanie lodówki. Ta swoboda w podejmowaniu decyzji i szukaniu rozwiązań pozwoliła młodzieży wykorzystać własną kreatywność.
Po co gapić się na marchewki?
Fajnie, fajnie... Dzieciaki skonstruowały glinianą lodówkę i sprawdziły, czy działa. Może to i niezła zabawa, ale jakie to ma znaczenie, skoro każde z nich ma
3 Więcej na ten temat: http://www.ceo.org.pl/pl/globalna/news/w-jaki-sposob-mozna-wykorzystacparowanie-wody-do-chlodzenia-zywnosci.
w domu sprzęt elektryczny? Otóż ma, ponieważ młodzież w ten sposób po pierwsze – poszerzyła swoją wiedzę o procesach zachodzących w przyrodzie, a konkretnie o parowaniu, po drugie – zobaczyła, w jaki sposób taki naturalny proces można praktycznie wykorzystać, po trzecie – wykorzystała często stosowaną w nauce technikę badawczą, jaką jest eksperyment. Nabyła również przydatne umiejętności, takie jak: wspólne szukanie rozwiązań, współpraca w grupie, dochodzenie do kompromisu.
Realizacja projektu nie tylko pozwoliła młodym ludziom poszerzyć wiedzę o procesach przyrodniczych, ale też o świecie i regionach, w których takie rozwiązania jak lodówka zeer znajdują zastosowanie. Podczas ewaluacji projektu uczennice i uczniowie podkreślali, że uświadomili sobie m.in. „jak żyją ludzie w krajach globalnego Południa; że dostęp do technologii pozwala na lepsze życie; że proste rozwiązania są często najlepsze; że to, o czym uczymy się w szkole, rzeczywiście może być przydatne, że im więcej osób, tym więcej pomysłów i łatwiej znaleźć rozwiązanie". Jak widać proste eksperymenty mogą być okazją do rozważań o złożonych problemach.
W kolejnym odcinku
Opisane powyżej działanie zostało zrealizowane w roku szkolnym 2013/2014. W kolejnym – opiekunka z nową nauczycielką wspierającą kontynuowały projekt. Tym razem młodzież zainteresowała się odnawialnymi źródłami energii, więc nauczycielki biologii i języka angielskiego zdecydowały się pójść za jej głosem i wspólnie zgłębić nową dziedzinę. Na podstawie materiałów udostępnionych w projekcie, schematów znalezionych w internecie, a także wsparcia udzielonego przez internet przez nauczyciela fizyki, który wcześniej brał udział we Wzorze na rozwój, grupa z sukcesem skonstruowała małą elektrownię wiatrową.
Owocują kontakty nawiązane wcześniej na warsztatach.
Więcej informacji o projekcie na: globalna.ceo.org.pl/aktualnosci/wzor-na-rozwoj/dobra-praktyka-z-bedzina
Działania, które mogą cię zainspirować
Kolejne trzy projekty dotyczą elektryczności.
Współcześnie fakt, czy dana społeczność ma dostęp do taniego źródła prądu, decyduje o tym, w jaki sposób jest połączona ze światem, jaki dostęp do wiedzy mają jej mieszkańcy i mieszkanki i jakie możliwości rozwoju. Od tego zależy, jakie technologie mogą wykorzystywać, by w zrównoważony sposób żyć i pracować, zapewniając godne warunki życia rodzinie.
Tematyka:
Dostęp do elektryczności
Obecnie 1,3 mld ludzi na świecie, z których większość mieszka w krajach Afryki Subsaharyjskiej i Azji Południowej, nie ma dostępu do elektryczności. Kolejny miliard dotyka tzw. „ubóstwo energetyczne" – stan, w którym energia jest potencjalnie dostępna, ale np. za droga, by komfortowo z niej korzystać. Zjawisko to dotyczy również ubogich rodzin z krajów globalnej Północy, w tym z Polski. Odnawialne źródła energii (OZE) stanowią jednak alternatywę: dla droższej energii produkowanej z paliw kopalnych czy w osadach zbyt oddalonych od głównych ośrodków miejskich, gdzie trudno doprowadzić naziemną sieć przesyłu prądu.
Ładowarka
solarna
podbija serca
młodzieży
Tematyka:
Dostęp do
elektryczności
Szkoła
IV Liceum Ogólnokształcące w Poznaniu
Pytanie badawcze
Jak wykorzystać energię słoneczną do ładowania telefonów komórkowych?
Metody pracy
filmy przedstawiające inicjatywy związane z OZE w Kenii i Ugandzie, budowanie własnego prototypu ładowarki solarnej, eksperymentowanie z jej działaniem, omówienie, udoskonalanie go
Kluczowe zasoby wykorzystane w ramach projektu
panel PV, 2 kondensatory, regulator napięcia, gniazdo USB, kabel USB, lutownica, cyna, klej, kable (+ -), taśma dwustronna, pudełko, papier kolorowy, zapałki (połamane), nożyczki, drewniane podkładki, papier formatu A4
Formy prezentacji działań w projekcie
* udział w Ogólnopolskiej Prezentacji Projektów Młodzieżowych w Warszawie.
* prezentacje szczegółowo opisujące każdy etap projektu
Inspiracja przyszła z Południa
Początkowo grupa wraz z opiekunką Elżbietą Nowak realizowała głównie zajęcia teoretyczne oraz dyskutowała na temat dostępności energii, jednak uczniowie i uczennice słabo się angażowali. Dopiero gdy grupa obejrzała filmy dostępne na stronie www.globalna.ceo.org.pl, coś drgnęło. Filmy przedstawiały np. inicjatywy z Kenii i Ugandy wyróżnione nagrodą Ashden Award dla obiecujących przedsiębiorstw społecznych, które mogą znacząco wpłynąć na jakość życia. Pokazywały praktyczne zastosowanie prostych technologii – np. systemu, który pozwala uzyskać dostęp do elektryczności dzięki małym panelom PV instalowanym na dachach domów, które dzierżawi się na okre-
16
Obraz lepiej działa na wyobraźnię, to metoda pracy na miarę naszych czasów!
Wzór na dobrą praktykę
ślony czas, płacąc w systemie płatności mobilnych za pośrednictwem telefonu komórkowego.
Młodzi ludzie zapalili się do pomysłu zbudowania własnych prototypów takich urządzeń. Powstało kilka zespołów, które wybrały: ładowarkę solarną, turbinę wiatrową, pływające ogrody, kolejkę grawitacyjną, szklarnię. W toku prac część z zespołów straciła zapał, kiedy pojawiły się trudności, i ostatecznie nie ukończyła zadań. Część jednak, dzięki wytrwałej pracy i pokonaniu przeciwności – odniosła sukces.
Zróbmy coś, co się przyda
Jak się okazało, najwięcej zapału i wytrwałości miał zespół, który zajął się ładowarką solarną. Jej działanie było zaprezentowane na jednym z filmów i bardzo zainteresowało uczniów. Dodatkową motywacją był fakt, że uczniowie często ładowali swoje telefony w szkole, co wywoływało sprzeciw dyrekcji. Okazało się, że posiadanie urządzenia, które może pozyskiwać energię ze źródeł odnawialnych, a zatem bez konieczności płacenia za prąd, jest pożądane i znajdzie zastosowanie również w Polsce.
Na początku było pod górkę
Problemem, który początkowo hamował rozwój projektu, było zebranie wszystkich niezbędnych materiałów. Szczególnie trudne, bo wymagające sporych nakładów finansowych, okazało się zdobycie panelu słonecznego. Uczniowie szukali tańszych rozwiązań i udało się im zgromadzić wszystkie niezbędne komponenty za ok. 50 zł. Jeden z nich tak podsumował to doświadczenie: „Głównym problemem były pieniądze. Wstępny kosztorys nas przerósł, to doprowadziło do kryzysu i sprawiło, że prawie chcieliśmy się poddać. Jednak postanowiliśmy, że spróbujemy jeszcze poszukać tańszych materiałów. Rozpytywanie znajomych przyniosło efekt – znaleźliśmy tańsze elementy niż te z pierwszego kosztorysu. Wróciła w nas wiara w powodzenie tego projektu i ostro wzięliśmy się do roboty. Potem było już z górki."
Sukces motywuje
Kiedy chłopcom z zespołu udało się zbudować działającą ładowarkę solarną, ich sukcesem zainteresowała się spora część szkoły. To stało się dla nich dodatkową motywacją. Stwierdzili, że nie chcą poprzestać na ładowarce, która działa tylko wtedy, gdy świeci słońce. Postanowili rozbudować ją o akumulator, który będzie gromadził energię. Zrozumieli, że stosunkowo niedużym kosztem, choć dużym nakładem pracy, można robić rzeczy, które są przydatne, a do tego budzą zainteresowanie i uznanie innych.
Częste wyzwanie w projektach uczniowskich, nieczęsto jednak wystarcza zaangażowania, by obejść to ograniczenie – a można!
18
Wzór na dobrą praktykę
Zmiana perspektywy lub szersze pole widzenia
Nauczycielka podkreślała, że wraz ze wzrostem zaangażowania uczniów w projekt, można było obserwować zachodzące w nich zmiany. Widać było, że uczą się pracy w zespole, wywiązywania z zobowiązań i współodpowiedzialności za działania podejmowane w grupie. „Najbardziej cieszy mnie to, że zaczęli widzieć drugiego człowieka i patrzeć na świat szerzej niż tylko z perspektywy swoich potrzeb. Dostrzegli, że w skali globalnej każdy dokłada swoją cegiełkę do tego, jak wygląda nasz świat. Uczniowie zauważyli, że aby pomóc innym, niekoniecznie trzeba dawać pieniądze, że równie ważne jest nasze zaangażowanie, wrażliwość i praca. Myślę, że projekt pomógł im stać się trochę lepszymi ludźmi, mniej skoncentrowanymi na sobie, bardziej altruistycznymi.".
Z kolei z perspektywy uczniów ważne było to, że sami wykonują zadanie, że – w przeciwieństwie do większości szkolnych doświadczeń – robią coś praktycznego, użytecznego, co angażuje ich do działania, a nie tylko do słuchania. „Motywacją było dla nas to, że zrobimy coś, co będzie miało zastosowanie praktyczne, i umożliwi rzeczywiste wykorzystanie naszej wiedzy. Co więcej, takie działania jak nasze mogą pomóc innym i to nie tylko w Polsce."
Efekt kuli śnieżnej
Sława zespołu budującego ładowarkę solarną wyszła poza mury szkoły. Dziennikarze chcieli efekt pracy uczniów zaprezentować w mediach. Nagrodą był też wyjazd na OPPM (Ogólnopolską Prezentację Projektów Młodzieżowych organizowaną prze CEO). Taki sukces wzbudził emocje: z jednej strony dumę zespołu, któremu się udało, ale z drugiej pewną zazdrość i żal tych, którzy nie wytrwali.
Nauczycielka odpowiedzialna za projekt jest przekonana, że następnym razem będzie więcej chętnych do zaangażowania się w realizację pomysłów. Teraz już większość szkoły wie, że taki wysiłek przynosi owoce. Podkreśliła zarazem, że nauczyciel musi dać uczniom przestrzeń do robienia praktycznych rzeczy, a także prawo do eksperymentowania i popełniania błędów.
„Zdecydowanie chcemy to dalej rozwijać! Następnym razem na pewno nie będę jednak zaczynać od zajęć teoretycznych, ale od obrazu, filmu, ciekawostek i propozycji zrobienia czegoś praktycznego. Inaczej bardzo trudno jest wzbudzić zainteresowanie młodzieży. Naprawdę warto korzystać z materiałów CEO, ponieważ dają nauczycielom szansę zaangażowania uczniów, co nie jest łatwe."
Więcej informacji o projekcie na: globalna.ceo.org.pl/aktualnosci/wzor-na-rozwoj/dobra-praktyka-z-poznania
Odnawialne
źródła
pomysłów
Tematyka:
Dostęp do
elektryczności
Szkoła
Zespół Szkół nr 7 w Kaliszu
Pytanie badawcze
W jaki sposób proste technologie zmieniają życie mieszkańców i mieszkanek krajów globalnego Południa?
Metody pracy
metoda projektu, budowa modeli urządzeń
Kluczowe zasoby wykorzystane w ramach projektu
do budowy modelu elektrowni wiatrowej: dwa magnesy neodymowe, butelka po szamponie lub po jogurcie pitnym, drut miedziany – ok. 300 zwojów (ok. 50 metrów), patyczki do szaszłyków, taśma izolująca, klej do łączenia metalu z drewnem, tektura, dioda LED
Formy prezentacji działań w projekcie
* gazetka ścienna na temat działań w projekcie w holu szkoły.
* udział w Ogólnopolskiej Prezentacji Projektów Młodzieżowych w Warszawie
Odnawialne źródła pomysłów
Czy odnawialne źródła energii mogą być też odnawialnymi źródłami pomysłów? Wygląda na to, że tak. Co więcej – każdy kolejny pomysł, dzięki zdobytym doświadczeniom, może być ambitniejszy, ciekawszy i sprawniej realizowany.
Dla Zespołu Szkół nr 7 w Kaliszu i Pawła Sobczaka – nauczyciela fizyki, projekt realizowany w programie Wzór na rozwój był już trzecią przygodą z OZE. Rozmach działań podjętych w kaliskiej szkole pokazuje, jak cenne były doświadczenia zdobyte przez te trzy lata. Dodatkową motywacją do ponownego za-
Spójny plan działania i kontynuowanie tematu przez kilka lat pozwalają go zgłębić i rozwinąć.
20
Przykład pokazuje, że tym tematem może się zająć każdy. Od razu wiatr w żagle, że ja też mogę!
Sposób na to, jak oddać inicjatywę młodym ludziom i jednocześnie określić kierunek ich pracy.
Wzór na dobrą praktykę
jęcia się tematem OZE był film, który wspólnie obejrzeli, opowiadający historię Williama Kamkwamby, 13-latka z Malawi, który na podstawie schematów w książkach znalezionych w bibliotece, skonstruował turbinę wiatrową. Dzięki rzeczom, które inni uznali za niepotrzebne, udało mu się doprowadzić światło oraz uruchomić radio z muzyką w swoim pokoju 4 .1
W małej skali, ale z rozmachem
Wiele zespołów wpada na pomysł zbudowania w ramach projektu modelu urządzenia czy konstrukcji. Jednak rozmach, z jakim podeszła do tego zadania grupa z Kalisza, był wyjątkowy. Uczniowie, wspierani przez nauczyciela i rodziców, skonstruowali nie jeden, nie dwa modele... I to działające! Powstały urządzenia do pozyskiwania energii z odnawialnych źródeł: elektrownia wiatrowa i kolektor słoneczny, ale też wykorzystujące innego rodzaju technologie – urządzenie do destylacji wody dzięki energii słonecznej i samochodzik napędzany wodorem. Grupa przygotowała też makietę przedstawiającą społeczność z globalnego Południa wykorzystującą te wszystkie technologie.
Zainteresowania młodych ludzi były bardzo różnorodne. „W projekcie oddałem inicjatywę uczniom. Nie wybraliśmy tylko jednego problemu badawczego, a kilka, bo mieli różnorodne zainteresowania. Ja jako opiekun przedstawiłem jedynie proponowane pytania badawcze, a oni sami wybrali zagadnienia, którymi chcieli się zająć" – relacjonował nauczyciel.
Podążanie za młodzieżą zwiększa jej zaangażowanie
Podążanie za zainteresowaniami uczniów okazało się skutecznym sposobem na zaangażowanie i sprawiło, że realizacja działań w projekcie była po prostu dobrą zabawą. Jak stwierdził opiekun grupy, „mimo że było dużo pracy, działające, własnoręcznie zbudowane modele spowodowały, że młodzież jeszcze bardziej się »nakręcała« i wybierała kolejne aktywności". Uczniom i uczennicom nie brakowało więc ochoty na podejmowanie nowych tematów, czasem jedynie brakowało czasu, aby zająć się każdym ciekawym zagadnieniem. „Jeżeli czegoś nie wykonaliśmy lub nie skończyliśmy, to nie dlatego, że uczniowie nie mieli chęci, tylko po prostu zabrakło czasu" – podsumował pan Paweł.
A jednak zabrakło czasu
Ten brak czasu, dotyczący zarówno uczniów i uczennic, jak i ich nauczyciela, wynikał z podjęcia zbyt wielu wyzwań w jednym czasie. Projekt w programie Wzór na rozwój nie był jedynym realizowanym przez ambitną grupę kaliszan, a wiadomo, że każda aktywność wymaga czasu i zaangażowania. Jednak to, czego w tym roku nie udało się zrealizować, można kontynuować w przyszłym,
4 Historia ta została opisana w książce Williama Kamkwamby O chłopcu, który ujarzmił wiatr Drzewo Babel, Warszawa 2010.
,
tym razem staranniej planując, ograniczając dodatkowe działania lub wcześniej rozpoczynając pracę – już pod koniec września.
Modele uczą swoich konstruktorów
Proces uczenia się dokonuje się również u opiekunów projektów – tak często o tym zapominamy.
„Bardzo dużo się dowiedziałem o krajach Południa, porzuciłem też wiele stereotypów. Inaczej patrzę na świat i widzę, że uczniowie również są bardziej otwarci" – podsumował nauczyciel, mówiąc o zmianie, jaka dokonała się w głowach jego i podopiecznych. Ale działania w projekcie zmieniły nie tylko podejście grupy do mieszkańców i mieszkanek globalnego Południa. Młodzi ludzie nabyli również umiejętności, które przydadzą im się w życiu: planowanie zadań i ich realizowanie, organizacja czasu, wykorzystywanie zdobytej wiedzy w praktyce. Ta ostatnia umiejętność szczególnie uwidoczniła się w stworzonych przez młodzież modelach. Uczennice i uczniowie zbudowali działające urządzenia, wykorzystując, a zarazem pogłębiając swoją wiedzę dotyczącą m.in. zasad fizyki, chemii i biologii.
Więcej informacji o projekcie na stronie: globalna.ceo.org.pl/aktualnosci/ wzor-na-rozwoj/dobra-praktyka-z-kalisza
Biogaz
paliwem
przyszłości
Tematyka:
Dostęp do
elektryczności
Szkoła
Gimnazjum im. Polskich Noblistów w Nowych Skalmierzycach
Pytania badawcze
Jak radzimy sobie z odpadami w naszej gminie? Czy biogaz może być paliwem przyszłości?
Metody pracy
spacer i obserwacja środowiskowa, wywiad z ekspertem, wykonanie mapy, przygotowanie albumu zdjęć, eksperymenty chemiczne, konstrukcja małej biogazowi, przeprowadzenie ankiety wśród mieszkańców gminy, debata z udziałem rodziców, uczniów i władz samorządowych, rozmowa z panią burmistrz gminy
Kluczowe zasoby wykorzystane w ramach projektu
10-litrowa, plastikowa butelka po wodzie, odpady kuchenne z domu, wentyl, pomieszczenie kotłowni w domu jednego z uczniów; styropian do wykonania mapy, programy komputerowe do przygotowania ankiety i analizy wyników
Formy prezentacji działań w projekcie
* promowanie kolejnych działań na profilu szkoły na Facebooku.
* schemat biogazowni, butla, w której odbywała się fermentacja, prezentacja multimedialna, fotogaleria projektu, opis projektu, gra dydaktyczna związana z biogazem – wykorzystane podczas Ogólnopolskiej Prezentacji Projektów Młodzieżowych w Warszawie
Najtrudniejsze było wybrażenie sobie, jak mamy to zrobić
Wzór na rozwój realizowany był z czworgiem uczniów na kółku chemicznym. Na pierwszy ogień poszły eksperymenty i budowa modeli – np. kolejki grawitacyjnej. Początkowo nie było łatwo: grupa dostała materiały, przy pomocy
22
Wzór na dobrą praktykę
których miała sama wymyślić i zbudować urządzenie, które przetransportuje „pomidory" z góry na dół. Jak relacjonował prowadzący projekt nauczyciel: „Na początku nie wiedzieli, jak się do tego zabrać, nie mieli wizji i widać było ich obawy. Ale wystarczyło właściwie, że podpowiedziałem, aby korzystali z praw fizyki, prawa grawitacji itd. Wyjaśniłem też, że nie muszą wykorzystywać wszystkich materiałów. I udało się, kolejka zadziałała!". Po eksperymencie zespół podzielił się wrażeniami na stronie projektu na Facebooku, którą rzetelnie prowadził przez cały czas. Jedna z uczennic napisała: „Moim zdaniem najtrudniejsze było wyobrażenie sobie, jak mamy to zrobić. Nie mieliśmy żadnego pomysłu, mimo że było dużo rzeczy do dyspozycji. O ile się nie mylę, więcej czasu poświęciliśmy na myślenie niż na zbudowanie kolejki". A inna dodała: „Najbardziej podobało mi się to, że współpracowaliśmy i mieliśmy przy tym mnóstwo zabawy, a wydaje mi się, że i efekt końcowy wyszedł nieźle."
Nauczyciel Marcin Śrama dodał, że podczas projektu młodzież oglądała filmy pokazujące, jak z podobnymi wyzwaniami radzą sobie w życiu mieszkańcy krajów Południa, np. Nepalu czy Bangladeszu. Stwierdził, że po projekcji „uczniowie z większą śmiałością podchodzili do eksperymentowania; to ich zainspirowało." „Cieszę się, że mogłem przeprowadzić własne doświadczenie. Formułowałem swoje obserwacje i wnioski i, co najważniejsze – były one prawidłowe." – podsumował jeden z członków zespołu.
O rety, ile śmieci!
Podczas pracy nad eksperymentami pojawił się pomysł na główny temat projektu – wypłynął on od samych uczniów. Część z nich, dojeżdżając do szkoły rowerami, zauważyła po drodze dzikie wysypiska śmieci. Przejęci zaśmiecaniem otoczenia zastanawiali się, jak włączyć ten problem do projektu. Okazało się, że odpady mogą być wykorzystywane do pozyskiwania biogazu (jak robią to społeczności ze Sri Lanki i Bangladeszu, które młodzież poznała dzięki filmom). Zaciekawiło to młodych chemików i chemiczki i grupa postanowiła w praktyce sprawdzić „czy to prawda z tym gazem" i czy uda jej się wyprodukować biogaz.
A gdyby tak... to zrobić?!
Internet dostarczył pomysłów, jak to wykonać w praktyce. Duża, plastikowa butla po wodzie została wypełniona odpadkami kuchennymi i pozostawiona w ciepłym pomieszczeniu kotłowni w domu jednego z uczestników. Młodzież prowadziła obserwacje: spotykała się, by sprawdzać, co dzieje się w butli, fotografować i filmować wszystkie etapy – przygotowanie i przebieg eksperymentu, a swoje zdjęcia i filmy zamieszczała na profilu projektu na Facebooku. Po kilku dniach pojawił się tam wpis: „Chcielibyśmy tylko poinformować, iż w naszej biogazowni wytworzył się gaz. Odór był wręcz przerażający. Wszyscy uciekaliśmy. Musimy jeszcze tylko załatwić dętkę i nasza biogazownia będzie gotowa". Na końcu butla została otwarta w szkole w asyście nauczyciela.
Pomysł, który wykorzystuje najpopularniejszy w tej grupie młodzieży kanał, by informować o przebiegu projektu rówieśników.
Projekt uczniowski daje szansę, by interweniować w sprawie istotnej lokalnie i uczy młodzież, jakimi narzędziami dysponujemy, by reagować.
24
To ważne, by przy tego typu projektach, zapewnić młodym odkrywcom i odkrywczyniom pełne bezpieczeństwo.
Działanie to było okazją dla lepszego zrozumienia pracy, którą wykonują konkretne osoby na rzecz lokalnej społeczności.
Podkreślanie/ zapewnianie małych sukcesów motywuje do dalszej pracy w projekcie.
Przykład na to, jak dobrze zaplanowana praca małej grupy pozwala dotrzeć do bardzo szerokiego grona odbiorców i odbiorczyń.
Wzór na dobrą praktykę
Syknęło! A więc gaz się pojawił! Niestety, nie zapalił się – pewnie było go jednak trochę za mało... Ale wyobraźnia została rozbudzona! Ileż to gazu da się wyprodukować na dużym wysypisku śmieci…
Śmieci to poważna sprawa
Temat odpadów był drążony głębiej. Grupa odbyła wycieczkę na legalne wysypisko, gdzie spotkała się z pracownikiem, który opowiedział o jego funkcjonowaniu. „Nie wiedziałam, że praca na wysypisku jest tak odpowiedzialna. Myślałam, że zawożą tam śmieci i na tym się kończy" – podsumowała spotkanie jedna z uczennic. Grupa przygotowała też prezentację na temat różnorodnych odpadów, związanych z nimi zagrożeń oraz ich segregacji i możliwych sposobów utylizacji.
„Trzeba przekonać bardzo wielu ludzi, że ten, kto wyrzuca w lesie butelkę czy zużyte opakowanie, sobie wystawia świadectwo barbarzyńcy, a nam wszystkim wyrządza dotkliwą szkodę" – napisali uczniowie w prezentacji i postanowili sami spróbować działać na rzecz zmiany w swoim otoczeniu.
Zmieniamy świadomość
Najpierw poprosili dyrekcję szkoły o postawienie pojemników do segregacji śmieci. Ku ich radości niedługo potem na każdym piętrze pojawiły się odpowiednie kosze. Przygotowali też ankietę skierowaną do mieszkańców gminy, dotyczącą odnawialnych źródeł energii, ich wykorzystania oraz gospodarki odpadami. Chcieli w ten sposób usłyszeć, co mieszkańcy sądzą o możliwości wykorzystania biogazu w ich okolicy, ale także zwiększyć świadomość z tym związaną. Młodzież odwiedzała sąsiadów z pismem polecającym ze szkoły. Udało jej się dotrzeć do blisko 600 osób – większość z chęcią widziałaby instalację biogazową na tym terenie.
Młodzi chemicy przygotowali też dokumentację zdjęciową oraz wykonali mapę, na której zaznaczyli dzikie i legalne wysypiska śmieci w okolicy. Ten materiał oraz wyniki ankiety zaprezentowali podczas samodzielnie zorganizowanej debaty na temat odnawialnych źródeł energii, w której wzięli udział również rodzice i przedstawiciele władz samorządowych. Po debacie przekazali pani burmistrz mapę.
Jak podkreślił nauczyciel: „Zorganizowana przez nas debata przyczyniła się do wzrostu świadomości mieszkańców na temat OZE, a często również zmieniła ich zdanie na ten temat." Uczniowie rozmawiali z panią burmistrz o ewentualnej budowie biogazowni na terenie gminy. Samorząd wyraził gotowość rozważenia tego pomysłu.
Projekt uczy śmiałości
Nauczyciel prowadzący projekt jest przekonany, że wywarł on pozytywny wpływ na zaangażowanych w niego uczniów,: „Prowadząc zajęcia widzę, że uczniowie ci są bardziej aktywni, mają wiele pomysłów i argumentują w bardzo rozsądny i merytoryczny sposób. Wcześniej często byli nieśmiali i niepewni swoich umiejętności". Sami uczniowie twierdzili z kolei, że projekt ich do siebie zbliżył, nauczył współpracy, dzielenia się pomysłami, śmielszego eksperymentowania. Wzór na rozwój nie tylko pozwala posiąść konkretną wiedzę w ciekawy, aktywny sposób, ale kształtuje też pozytywne postawy jego uczestników.
Marcin Śrama jest przekonany, że będzie kontynuował nauczanie z wykorzystaniem metod projektu Wzór na rozwój. Z radością odnotował, że po jego pilotażowym projekcie kilkoro nauczycieli wyraziło chęć realizacji podobnych zajęć. Co więcej, również grupa uczniów pytała, czy będzie mogła dołączyć do zespołu. Wcześniej, jego zdaniem, uczniowie mieli obawy przed przystąpieniem do projektu, ponieważ nie wiedzieli, na czym polega edukacja globalna. Nauczyciel stwierdził, że „warto wprowadzać zagadnienia z edukacji globalnej na typowej lekcji realizującej podstawę programową – będzie to ciekawsze dla uczniów".
Warsztaty – wartość dodana dla nauczyciela
Opiekun projektu podkreślał, że dla jego rozwoju i zawodowej satysfakcji niezwykle ważne były warsztaty dla nauczycieli i nauczycielek w ramach projektu Wzór na rozwój. Nie tylko oferowały ciekawe narzędzia, ale stanowiły okazję do spotkania ciekawych ludzi. „Na każde spotkanie jechałem z zaciekawieniem, a wracałem z ogromnym workiem różnorodnych pomysłów i rozwiązań oraz poczuciem, że to, co robię na lekcjach i podczas zajęć pozalekcyjnych – ma sens".
Więcej informacji o projekcie na stronie: globalna.ceo.org.pl/aktualnosci/ wzor-na-rozwoj/dobra-praktyka-z-nowych-skalmierzyc
Wskaźnik pokazujący, że projekt inspirowany globalnymi zagadnieniami odpowiedział na lokalne potrzeby.
Działania, które mogą cię zainspirować
Kolejne projekty badają, jak proste rozwiązania konstrukcyjne mogą ułatwiać życie lub zapobiegać określonym problemom. Rozwój niektórych społeczności ogranicza np. zamieszkanie na trudno dostępnym, górskim terenie, gdzie po prostu trudno zbudować drogę – wykorzystanie sił grawitacji i zainstalowanie kolejki linowej napędzanej towarami transportowanymi w dół i w górę, pozwala przełamać to ograniczenie. W innym przypadku ograniczeniem dla rozwoju jest brak wody pitnej i konieczność poświęcania większości dnia na jej zdobycie. A gdyby tak zastosować odpowiednio przystosowany rower do czerpania i przewożenia wody? W jeszcze innym przypad-
Tematyka:
Potrzeba matką wynalazku
ku wyzwaniem jest higiena w szkole. Brak wody i intymnego miejsca do załatwienia potrzeb utrudnia – a czasami uniemożliwia (np. dziewczynkom podczas miesiączki) – uczestnictwo w zajęciach w szkole. A gdyby tak stworzyć model toalety kompostującej, wykonanej z lokalnych materiałów, która wymaga o wiele mniejszych ilości wody i chroni nieczystości przed dostaniem się do i tak skromnych zasobów wody pitnej, zapobiegając epidemiom biegunki? Te i inne proste rozwiązania pozwalają reagować na specyficzne, lokalne potrzeby. Takie zrównoważone wykorzystanie technologii nie rozwiązuje największych problemów świata, ale pozwala ludziom, którzy z nich korzystają, żyć godnie.
Rower
do zadań
specjalnych
Tematyka:
Potrzeba matką
wynalazku
Szkoła
II Liceum Ogólnokształcące im. H. Malczewskiej w Zawierciu
Pytanie badawcze
Jaki jest twój sposób na adaptację roweru?
Metoda pracy
budowa modelu
Kluczowe zasoby wykorzystane w ramach projektu
rower, pomoc rodziców, materiały znalezione w garażach
Formy prezentacji działań w projekcie
* udział w Ogólnopolskiej Prezentacji Projektów Młodzieżowych w Warszawie.
* szkolny festiwal ekologiczny
Rower – zwykła rzecz?
Rower jaki jest – każdy widzi. Dwa koła, dwa pedały, rama, siodełko, kierownica – i można ruszać na wycieczkę, do szkoły, do pracy lub do sklepu po bułki. Ale zwykły rower można przekształcić tak, aby wykorzystać go do wielu innych, szerszych celów. Udowodniły to uczennice liceum w Zawierciu, które stworzyły model roweru „do zadań specjalnych".
Co można zrobić z rowerem?
Rower można dostosować do swoich potrzeb. Na polskich ulicach widać rowery z koszykami na zakupy, fotelikami lub specjalnymi przyczepkami dla dzieci. Ale są kraje, w których poszerza się bagażniki rowerów i przerabia ja na taksówki albo nawet ciężarówki. Istnieją też miejsca, gdzie do rowerów doczepia się specjalnie skonstruowane przyczepki, w których przewozi się chorych.
28
Girl power! Włączanie wątków społecznych i pokazanie, jak nauka pomaga ludziom, jest jednym z czynników, który zwiększa zaangażowanie kobiet i dziewcząt w naukę przedmiotów ścisłych.
Wzór na dobrą praktykę
Dziewczyny z Zawiercia również stworzyły rower z przyczepką, wykorzystując głównie materiały z odzysku, m.in. stare składaki. Nie wygląda on jednak jak ambulans czy typowa przyczepka bagażowa. Przypomina raczej małą cysternę na trzech kołach: jest zabudowany i wygląda jak kanister z otworem, przez który można wlać wodę, a do tego przy jego tylnych kołach przymocowane jest wiaderko z kołowrotkiem. W takiej przyczepce nie przewiezie się człowieka, za to wodę – jak najbardziej.
Uczennice na zajęciach wprowadzających do projektu dowiedziały się, że w wielu zakątkach świata, gdzie dostęp do wody jest utrudniony i trzeba ją nosić z miejsc czasem odległych o kilka kilometrów, za dostarczenie jej do gospodarstwa domowego odpowiedzialne są kobiety lub dzieci. Dla nich rower z funkcją czerpania i przewożenia wody mógłby być bardzo przydatnym rozwiązaniem, oszczędzającym czas i pozwalającym zająć się innymi sprawami, np. nauką czy pracą zarobkową.
Model na medal
Konstruktorki z Zawiercia mogą być z siebie dumne. Wymyśliły, zaplanowały i zbudowały model bardzo przydatnego urządzenia. Z pewnością, poza ich pracą, ważne było wsparcie rodzin – udostępnienie przestrzeni garażu i narzędzi do wykonania przeróbek czy udzielanie porad technicznych, jak to wszystko połączyć i przymocować.
Magdalena Pohl – opiekunka projektu – w sprawozdaniu z realizacji napisała: „Dobra organizacja pracy i fajna młodzież pozwalają zrealizować w szkole takie niezwykłe przedsięwzięcia mimo tak wielu innych obowiązków". Organizacja pracy, podział zadań, kreatywne myślenie – te umiejętności uczennice rozwijały w trakcie projektu, a zarazem bez nich jego realizacja na pewno nie byłaby możliwa.
Jednak poza umiejętnościami ważna jest świadomość, którą udało się zyskać nie tylko konstruktorkom roweru do zadań specjalnych, ale też uczniom realizującym inne projekty we Wzorze na rozwój – że proste technologie – stosowane mądrze – mogą wpływać na jakość życia ludzi, zarówno w Polsce, jak i krajach globalnego Południa.
Więcej informacji o projekcie na stronie: globalna.ceo.org.pl/aktualnosci/ wzor-na-rozwoj/dobra-praktyka-z-zawiercia
Oryginalny pomysł. Dziewczyny spróbowały zastosować znane sobie rozwiązania, by odpowiedzieć na lokalne wyzwania kobiet żyjących w innym środowisku kulturowym. Warto w takich przypadkach zachować uważność: na ile grupa zna realia, ma rzetelny obraz sytuacji. Wtedy można ocenić, czy skonstruowanie takiego zestawu byłoby rzeczywiście realne i pomocne.
Sprawiedliwe
toalety
Tematyka:
Potrzeba matką
wynalazku
Szkoła
Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 13 w Zabrzu
Pytanie badawcze
Jak dostęp do toalety wpływa na życie codzienne w Indiach?
Metody pracy
montowanie modeli z serii Green Science, oglądanie filmów, dyskusje, projektowanie gry
Kluczowe zasoby wykorzystane w ramach projektu
do konstrukcji gry planszowej wykorzystano: karton, farby, kolorowy papier, pionki, kostkę, mąkę
Forma prezentacji działań w projekcie
* pokazanie gry planszowej, wykonanie „kolam" (obrazów usypywanych z mąki), zdjęcia.
Czy można żyć bez toalety?
W tej szkole w Zabrzu od lat funkcjonuje grupa ekozespołów, która realizuje projekty związane ze środowiskiem naturalnym. Równocześnie z Wzorem na rozwój szkoła prowadziła działania w ramach projektów Fair Trade (Sprawiedliwy handel) i Żywienie dla życia. Początkowo, ze względu na wielość celów i zadań, nauczycielki Aneta Łacwik i Joanna Łochunko miały problem z ich koordynacją i realizacją. Zastanawiały się, jak te projekty połączyć, by skoncentrować się na mniejszej liczbie aktywności.
Momentem przełomowym było obejrzenie filmu na platformie TED, dotyczącego problemu toalet w Indiach (Lepsze ubikacje, lepsze życie, www.ted.com/ talks/joe_madiath_better_toilets_better_life). Pracownik indyjskiej organizacji
30
Krytyczna analiza własnej pracy pomaga realizować coraz bardziej spójne działania.
Wzór na dobrą praktykę
pozarządowej opowiada w nim, jak powszechny jest problem braku toalet w Indiach, jakie ma to konsekwencje i jak społeczności lokalne próbują sobie z tym problemem radzić.
Młodzież zdała sobie sprawę, że kwestia braku toalet ma wpływ na bardzo wiele aspektów życia (np. edukację, pozycję kobiet w społeczności oraz ich bezpieczeństwo i relacje z mężczyznami). Ponadto uczniowie mieli świadomość, że również w ich mieście, Zabrzu, zdarzają się jeszcze mieszkania, w których nie ma toalet. Pozwoliło im to nie tylko lepiej zrozumieć problem, ale też poczuć empatię.
Telefon czy dostęp do toalety?
„Brak dostępu biednych mieszkańców Indii do sanitariatów to jeden z przejawów nierówności dzisiejszego świata. Jako »Sprawiedliwi z Trzynastki« propagujemy ideę Fair Trade i doszliśmy do wniosku, że dotyczy ona nie tylko żywności, ubrań czy elektroniki, ale także dostępu do toalet. Dlatego postanowiliśmy zebrać informacje o problemie sanitariatów w Indiach" – napisała w sprawozdaniu nauczycielka realizująca projekt.
„Ten film nas poruszył. Nie zdawałam sobie sprawy, że tak wielu ludzi w Indiach nie ma toalety. Szokująca była dla mnie informacja, że w tym kraju więcej ludzi ma telefon komórkowy niż dostęp do toalety na co dzień"
– powiedziała jedna z uczennic. „To właśnie jest rozwój niezrównoważony"
– dodała nauczycielka.
Jak o toaletach, to…. planszówka!
Kiedy okazało się, że młodzież chce się zająć właśnie kwestią dostępu do toalet, nauczycielki zaczęły poszukiwać takiej formy realizacji projektu, która będzie oryginalna, wciągająca dla uczestników i ciekawa dla innych. Młodzi ludzie postanowili od podstaw stworzyć własną grę planszową. „Inspiracją był dla nas film, który obejrzeliśmy na TED. Na podstawie informacji tam podanych wymyślaliśmy pytania i zadania" – wyjaśnili uczniowie. Gra pomaga przyswoić wiedzę, ale też rozwija umiejętności (np. rozumienie ze słuchu języka angielskiego – obie nauczycielki opiekujące się tym projektem to lingwistki, jedna uczy angielskiego, druga polskiego).
Gra polega na tym, że uczestnicy wcielają się w różne postacie i przesuwają po kolejnych polach – są pola z pytaniami, a także pola funkcyjne typu zagrożenie lub szansa. Celem gry jest współdziałanie wszystkich graczy tak, aby możliwe było „wybudowanie" sanitariatów w indyjskiej wiosce. Jak powiedziały nauczycielki: „Gra pomaga uczniom zrozumieć problem niedoborów w krajach Południa. Równocześnie rozwija umiejętność kooperacji, ponieważ wymaga nie rywalizacji, ale współpracy graczy."
Wyzwania globalne dotyczą nie tylko krajów globalnego Południa – z podobnymi problemami mierzą się mieszkańcy różnych części świata. Warto o tym pamiętać (patrz: kryteria jakości EG).
32
Projekt nie tylko tematem, ale i formą nawiązuje do kultury Indii.
Ławiej w podróż w nieznane ruszyć w zgranym zespole
Wzór na dobrą praktykę
Kolam? Hmm...., a co to takiego?
Podczas projektowania gry uczniom zależało też na tym, by miała ciekawą formę graficzną. Nauczycielka plastyki zaproponowała, by wykorzystali wzory z indyjskiej techniki kolam (techniki usypywania przez kobiety wzorów z mąki przed wejściem do domu). Plansza do gry została zaprojektowana właśnie na podstawie takich wzorów, a grupa pod wpływem tego doświadczenia zainteresowała się szerzej kulturą Indii.
Znów stałyśmy się uczennicami
„Jesteśmy nauczycielkami przedmiotów humanistycznych i dlatego projekt był dla nas, zwłaszcza na początku, dużym wyzwaniem. Ale zmobilizowałyśmy się i dzięki wzajemnemu wsparciu oraz pomocy nauczycielek przedmiotów ścisłych, udało się." – podsumowała prowadząca. Podkreśliła, że pomogło jej, gdy uświadomiła sobie, że nie musi korzystać ze wszystkich materiałów, tylko może skupić się na dwóch, trzech tematach i poprowadzić je po swojemu. „Poczułyśmy radość z bycia znów uczennicami. Poczułyśmy, że jesteśmy po tej samej stronie, co nasi uczniowie, razem z nimi uczymy się nowych rzeczy, razem poszukujemy rozwiązań. To było bardzo odświeżające". – stwierdziły obie nauczycielki. Dodały, że poszerzyły swoją wiedzę przyrodniczą, a zadania konstruktorskie pobudziły ich dociekliwość i kreatywność. „Dzięki zgłębianiu takich kwestii jak sprawiedliwość technologiczna czy klimatyczna, zdałyśmy sobie sprawę, że kwestia sprawiedliwości społecznej ma zdecydowanie szersze znaczenie, niż do tej pory sądziłyśmy."
Wiedza jest ważna, ale empatia ważniejsza
Nauczycielki prowadzące projekt wyraziły ubolewanie, że edukacja globalna jest praktycznie nieobecna w polskich szkołach. Ich zdaniem ważne jest, by tematy te były realizowane przez nauczycieli, ale przede wszystkim właśnie w formie zajęć interaktywnych, takich jak te, które proponuje Wzór na rozwój. „Tylko projekty interaktywne, w które uczniowie się angażują, mogą w nich obudzić empatię, sama wiedza raczej tego nie zrobi. A właśnie empatia, poczucie wspólnoty i współodpowiedzialności za inne rejony świata to obszary, które są w edukacji zaniedbywane". Podczas realizacji projektu młodzież dostała ważny przekaz, że pomoc rozwojowa nie powinna polegać na dawaniu, a raczej na współdziałaniu z ludźmi żyjącymi w krajach Południa. „Poznaliśmy różnice między pomocą charytatywną a pomocą rozwojową" – mówili uczniowie. „Poznaliśmy takie terminy jak sprawiedliwość technologiczna, sprawiedliwość społeczna czy sprawiedliwość klimatyczna i zobaczyliśmy, jakie wyzwania stoją przed krajami globalnego Południa i Północy.
Wielość inspiracji
Realizacja Wzoru na rozwój zainspirowała grupę do kolejnych działań. Odbyły się m.in. spotkanie z Vikasem Kumarem – przedstawicielem indyjskiej organizacji związanej z ruchem Fair Trade, a także wizyta w kawiarni hinduskiej. W trakcie projektu nauczycielki nawiązały współpracę z Koalicją Sprawiedliwego Handlu, Polskim Stowarzyszeniem Sprawiedliwego Handlu oraz Instytutem Globalnej Odpowiedzialności, a także rozpoczęły realizację kampanii edukacyjnej Szkoły przyjazne dla Sprawiedliwego Handlu. Udało im się też dostać dofinansowanie z urzędu miasta na realizację działań projektowych.
Warto się zaangażować
Nauczycielki prowadzące projekt podkreśliły, że dzięki niemu dużo lepiej poznały swoich uczniów. Dla nich z kolei udział w projekcie był lekcją pewnej dojrzałości. Jedna z uczennic podsumowała: „Jeśli ktoś zgłasza się do projektu, to robi to z własnej woli, więc powinien się zmobilizować do pracy, żeby nie zawieść reszty grupy". Inny uczeń dodał: „Moja rada dla osób, które w przyszłości będą brać udział w tego typu projektach: warto być ciekawym świata, poszukiwać innej perspektywy i po prostu chcieć się zaangażować."
Więcej informacji o projekcie na: globalna.ceo.org.pl/aktualnosci/wzor-na-rozwoj/dobra-praktyka-z-zabrza
Grupa potrafiła skorzystać z okazji, które pojawiły się w trakcie projektu.
Wzór na
rozwój weź
z Pęgowa
Tematyka:
Potrzeba matką
wynalazku
Szkoła
Publiczne Gimnazjum im. Polskich Profesorów Lwowskich w Pęgowie
Pytania badawcze
Czym jest sprawiedliwość technologiczna? Jak twórczo czerpać z alternatywnych technologii?
Metody pracy
konstruowanie modeli, oglądanie filmów, dyskusja, tworzenie własnej wersji gry, przeprowadzenie gry
Kluczowe zasoby wykorzystane w ramach projektu
materiały do konstrukcji modeli (w tym turbiny wiatrowej i destylatora słonecznego), gra Bezpieczni i zagrożeni 5 ,1na podstawie której grupa tworzyła własną wersję gry, materiały do przygotowania gry planszowej
Formy prezentacji działań w projekcie
* dokumentacja fotograficzna dostępna na stronie szkoły.
* modele wykonane przez uczniów, prezentacja dokumentująca przebieg zajęć w projekcie, własna interpretacja gry planszowej Bezpieczni i zagrożeni
Niech tematyka globalna wejdzie do programu
Początkowo nauczycielka Anna Pukacz-Górnikowska zajęcia w ramach Wzoru na rozwój prowadziła w kilku klasach – dzieci z różnych grup budowały robota solarnego, ministację meteo i minioczyszczalnię wody. Zmiana w szkolnym grafiku lekcji przeszkodziła jednak w dalszej realizacji tych zamierzeń. Ostatecznie projekt odbył się na zajęciach dodatkowych, po lekcjach. Stanowiło
5 Bezpieczni i zagrożeni to jedna z aktywności wprowadzających do projektu Wzór na rozwój, można ją poznać pod adresem: globalna.ceo.org.pl/geografia-godzina-wychowawcza-biologia/ scenariusze-i-gry/bezpieczni-i-zagrozeni.
34
Wzór na dobrą praktykę
to spore wyzwanie organizacyjne zarówno dla nauczycielki, jak i dla uczniów oraz ich rodziców, ponieważ musieli organizować dodatkowy transport dla dzieci po zajęciach. Opiekunka projektu tym bardziej poczuła wielką satysfakcję, że zebrała się grupa 8-10 najbardziej zapalonych osób, które z poświęceniem i kreatywnością realizowały kolejne zadania. Co więcej, nauczycielka usłyszała również głosy pochwały i zadowolenia od rodziców.
Opiekunka podkreśliła, że jej zdaniem najlepiej by było, gdyby pomysły zaczerpnięte ze Wzoru na rozwój można było realizować na regularnych lekcjach. Dawałoby to nauczycielowi możliwość zaangażowania większej grupy dzieci, w bardziej komfortowych warunkach czasowych i organizacyjnych. „Ta tematyka jest niezwykle ważna, a dobrze poprowadzone zajęcia naprawdę budzą w młodzieży większą wrażliwość i świadomość. Dlatego w naszej szkole zagadnienia zrównoważonego rozwoju i sprawiedliwości technologicznej włączyliśmy do zajęć z etyki. Sądzę, że takie podejście powinno być promowane i stosowane w innych szkołach" – stwierdziła. Dodała, że na lekcjach etyki młodzież ogląda m.in. filmy, np. Home SOS Ziemia.
Prawdziwi konstruktorzy i konstruktorki
Podczas zajęć uczniowie budowali modele różnych urządzeń w oparciu o materiały Wzoru na rozwój. Nauczycielka podkreślała, że w miarę angażowania się w projekt uczestniczki i uczestnicy stawali się coraz bardziej kreatywni i coraz śmielej proponowali własne rozwiązania, próbując udoskonalać modele: „Widać, że dzieciaki coraz bardziej wkręcają się w działania, prześcigając się w pomysłach na konstruowanie nowych form wiatraków i elektrowni wodnych. Ja nauczyłam się z pewnością tego, że warto stwarzać im okazje do poszukiwań, a efekty na pewno będą" – stwierdziła opiekunka w sprawozdaniu.
Jeden z uczniów zaś skomentował: „Naprawdę wciągnęło nas eksperymentowanie i poprawianie modeli. To, że można było wszystkiego dotknąć, próbować różnych rozwiązań, popełniać błędy". Inna uczennica stwierdziła: „To były praktyczne zajęcia, uczyliśmy się w sposób ciekawy i mogliśmy się wykazać inwencją". Nauczycielka dodaje, że starała się również zwrócić uwagę uczestników na komercyjne zastosowanie różnych rozwiązań technologicznych. Przykładem były pojemniki do destylacji słonecznej, które weszły do produkcji.
Gry rozbudzają wyobraźnię i aktywność
Największe zaangażowanie uczniów wywołała praca nad stworzeniem gry. Nauczycielka zachęcała młodzież, by w sposób twórczy przetwarzała materiały edukacyjne dostępne w projekcie. Grę symulacyjną grupa przekształciła w grę planszową, tworząc zupełnie nowe narzędzie. „Kiedy zaczęliśmy przerabiać grę, między uczniami zrodziła się prawdziwa interakcja
Czasami ta trudna sztuka jednak się udaje – uff!
Praca projektowa polegająca na tworzeniu przestrzennych modeli stwarza wiele okazji do popełniania błędów – to doświadczenia, dzięki którym najlepiej się uczymy.
Remiks! Czasem wystarczy twórczo przetworzyć istniejącą pracę, by osiągnąć nową jakość.
36
Wzór na dobrą praktykę
i dyskusja. Widać było, że ta forma nauki do nich przemawia, że autentycznie ich to bawi." – powiedziała opiekunka. W stworzonej przez dzieci grze każdy gracz wybiera dwie role, czyli identyfikuje się z dwoma postaciami. Potem, w zależności od zdarzeń losowych i dostępności różnych technologii, ich losy toczą się różnie. Właśnie element dotyczący dostępu do takich rozwiązań jak elektryczność z odnawialnych źródeł czy słoneczna destylarka wody to wynik inwencji młodzieży – element, którego nie ma w podstawowej wersji gry. Jeden z uczniów podsumował: „Na podstawie tej gry można wczuć się w los poszczególnych osób, nie teoretycznie, ale naprawdę poczuć, że dotyka się »cegiełki życia«".
Nie doceniamy tego, co mamy
Nauczycielka podkreślała zaskoczenie uczniów tym, jak bardzo ich życie różni się od życia wielu ludzi na świecie. Jej zdaniem dzieci nie mają tego świadomości, bo tematyki globalnej nie porusza się w szkole. Jedna z uczestniczek projektu powiedziała: „Zdziwiło mnie, jaka jest różnica między naszym życiem, a życiem niektórych mieszkańców globalnego Południa. Z filmu dowiedziałam się, że np. w Indiach ludzie muszą oszczędzać wodę przez cały rok. My mamy ją w kranach zawsze. Nie doceniamy tego. W naszym środowisku trudno to cenić, bo po prostu tak jest, nie zastanawiamy się nad tym". Zdaniem nauczycielki projekt skłonił młodych ludzi do takiego właśnie zastanowienia: „Uczniowie mieli naprawdę głębokie refleksje. Byłam poruszona, że coś się w nich budzi". Według nauczycielki realizacja projektu rozbudziła też w uczniach kreatywność, większą gotowość do aktywnego poszukiwania nowych, nietypowych rozwiązań czy stawiania prostych, a zarazem trudnych pytań, np. „Dlaczego świat jest tak zorganizowany, że nie wszystkie osoby mają dostęp do czystej wody, skoro znamy sposoby na to, jak ją oczyszczać?". Na zajęciach panuje teraz większa swoboda i bardzo twórcza atmosfera.
Błędy rozwijają kreatywność
Przykład Pęgowa jest jednym z wielu, które pokazują, że podczas realizacji Wzoru na rozwój uczą się również nauczyciele. Nauczycielka stwierdziła, że otworzyła się na nowe metody pracy z młodzieżą i szukanie zupełnie nowych materiałów. Zauważyła też u siebie zmianę postawy, która polega na dawaniu uczniom pola do poszukiwania własnych rozwiązań i popełniania błędów. „Stosuję inne metody pracy; uczniowie często sami poszukują rozwiązań. Wcześniej miałam poczucie, że żeby móc prowadzić zajęcia, najpierw ja muszę wszystko na dany temat wiedzieć" – stwierdziła. Forma zajęć, którą proponuje Wzór na rozwój, pomaga nauczycielowi zrozumieć, że nie musi być alfą i omegą, ale w dzisiejszym, bardzo skomplikowanym świecie, ma służyć raczej jako przewodnik w procesie poznawania rzeczywistości czy towarzysz eksperymentów i poszukiwań.
Założenie fundacji
Nauczycielka, która jest równocześnie doradcą zawodowym, w czasie trwania projektu założyła fundację „Znajdź cel", która ma rozwijać samodzielność i rozbudzać świadomość młodych ludzi. Zauważyła, że praca metodą projektu świetnie się do tego nadaje. Stara się o fundusze, które pozwolą jej promować ideę zrównoważonego rozwoju szerzej, w całej lokalnej społeczności.
Więcej informacji o projekcie na stronie: globalna.ceo.org.pl/aktualnosci/ wzor-na-rozwoj/dobra-praktyka-z-pegowa
Działania, które mogą cię zainspirować
Kolejne przykłady działań wybraliśmy nie ze względu na sposób ujęcia tematu, ale ciekawą formę realizacji oraz dostrzeżenie i wykorzystanie potencjału sytuacji. Przeprowadzając projekty z edukacji globalnej, szkoły korzystają zwykle z tłumaczonych materiałów, proponowanych przez innych. Nauczycielka pochodząca z Nigerii jest skarbnicą wiedzy, a jej opowieści o ojczyźnie mogą stać się bezcennym elementem projektu.
Sposób pracy:
Korzystajmy z dostępnych zasobów
Z drugiej strony wyzwaniem, które często staje na drodze do realizacji projektu, jest przychylność władz szkoły. Jeśli jednak uda się przekonać dyrekcję do projektu – w szkole mogą wydarzyć się rzeczy naprawdę wyjątkowe.
Pogadajmy
o globalizacji
Sposób pracy:
Korzystajmy
z dostępnych
zasobów
Szkoła
Zespół Szkół nr 77 w Warszawie
Pytanie badawcze
Jak wykraczać poza stereotypowe myślenie o świecie?
Metody pracy
wywiad, film
Kluczowe zasoby wykorzystane w ramach projektu
dyktafon lub telefon z funkcją nagrywania, kamera, wizyta nauczycielki z Nigerii i rozmowa z nią
Formy prezentacji działań w projekcie
* udział w Prus Expo 2014
* udział w Ogólnopolskiej Prezentacji Projektów Młodzieżowych w Warszawie
* warsztaty rówieśnicze.
O globalizacji poza stereotypami
Globalizacja to pojęcie, które jednym kojarzy się z rozwojem i wymianą międzykulturową, a innym z upadkiem lokalnych kultur i dominacją globalnych marek. Nad wadami i zaletami tego zjawiska zastanawiali się uczniowie i uczennice z Zespołu Szkół nr 77 w Warszawie. Chcieli nie tylko dowiedzieć więcej na ten temat, ale też przekazać zdobytą wiedzę innym. Opracowali m.in. quiz i prezentację, prowadzili warsztaty dla rówieśników... Rozmawiali też z osobą, z którą zapewne by się nie spotkali, gdyby nie pewne procesy globalizacyjne.
40
Wzór na dobrą praktykę
Pogadajmy jak Polka z Nigeryjką
Podczas realizacji projektów z edukacji globalnej młodzi ludzie tworzą plakaty, makiety, modele, prezentacje, ale czasem, by zrozumieć i pokazać znaczenie dostępu do technologii dla zrównoważonego rozwoju, nie trzeba nic budować, wystarczy porozmawiać... A może raczej wystarczy porozmawiać, by zbudować nić porozumienia.
Młodzi ludzie z Zespołu Szkół nr 77 znaleźli bardzo ciekawą rozmówczynię, która zdała im bezpośrednią relację z tego, jak wygląda życie w kraju globalnego Południa. Była to ich nauczycielka angielskiego, która pochodzi z Nigerii. Odpowiedziała m.in. na pytania uczniów: „Czym dla Pani jest globalizacja?", „Jak wygląda życie w Nigerii?", „Krążą różne mity na temat życia w krajach afrykańskich, czy coś z tego jest prawdą?", „Jak postrzegana jest Polska w Pani kraju, jakie stereotypy krążą o nas?", „Jaką rolę w kształtowaniu stereotypów i wykraczaniu poza stereotypy mają nowe technologie?". Młodzi ludzie dowiedzieli się rzeczy, których nie znajdą w podręcznikach.
Jakie są zalety myślenia o globalizacji?
Globalizacja może mieć zalety, a już na pewno ma je realizacja projektu na jej temat. Jak zauważyła nauczycielka: „Młodzież zdobyła wiedzę z zakresu globalizacji, którą następnie przekazywała innym uczniom, a także rozwinęła umiejętność współpracy w grupie i systematyczność Uczniowie i uczennice uświadomili sobie, że często proste rozwiązania są najlepsze i dla nas, i dla środowiska. Każdy człowiek powinien mieć dostęp do technologii (nie musimy mieć internetu w domu, ale powinien być ogólnodostępny punkt, w którym za darmo możemy z niego skorzystać)".
Więcej informacji o projekcie, jak młodzież z Warszawy szukała odpowiedzi na to i inne pytania badawcze, znajdziecie na stronie: globalna.ceo.org.pl/ aktualnosci/wzor-na-rozwoj/dobra-praktyka-z-warszawy
Warto wcześniej dobrze przemyśleć zadawane pytania. Czasami to, jak i o co pytamy – nawet przy takiej wspaniałej okazji na przełamanie stereotypów – może nas w nich utwierdzić.
Pokazowy
projekt
Sposób pracy:
Korzystajmy
z dostępnych
zasobów
Szkoła
Gimnazjum im. Marii Curie-Skłodowskiej w Prabutach
Pytanie badawcze
Jakie technologie wykorzystują mieszkańcy i mieszkanki krajów globalnego Południa, by poprawić sobie warunki życia?
Metody pracy
praca w grupach, warsztaty dla uczniów i rodziców
Kluczowe zasoby wykorzystane w ramach projektu
materiały edukacyjne otrzymane w ramach projektu Wzór na rozwój
Formy prezentacji działań w projekcie
* Ogólnopolska Prezentacja Projektów Młodzieżowych w Warszawie.
* Dni Nauki organizowane w szkole
Prezentacja projektu, czyli warto się chwalić
Chwalić się nie zawsze wypada, ale czasem można lub wręcz należy to robić. Dlaczego? Bo poprzez zaprezentowanie tego, co się samemu zrobiło, można zainspirować i nauczyć czegoś innych. Dobra prezentacja powinna być nieodzowną częścią dobrego projektu. Na pewno wiedzą o tym w Gimnazjum im. Marii Curie-Skłodowskiej w Prabutach. W szkole tej grupa młodzieży pod kierunkiem Marioli Romel-Kosiedowskiej znalazła sposób na to, by o swoich działaniach poinformować całą społeczność szkolną i nie tylko...
Dni Nauki... dzieci i rodziców
W Gimnazjum w Prabutach uczennice i uczniowie zaangażowani we Wzór na rozwój przez cztery miesiące realizowali działania związane z edukacją globalną – grali w gry, stawiali pytania badawcze, pracowali w ramach grup projektowych. Tym, co robili i czego się dowiedzieli, postanowili podzielić się
42
Wzór na dobrą praktykę
z innymi podczas Dni Nauki organizowanych w szkole. Wybrali najciekawsze własne aktywności – np. gry Wyspa Moja i Rozkwaszony pomidor 6 1– i wykorzystali je podczas warsztatów, które poprowadzili dla koleżanek i kolegów. Na warsztaty zaprosili też rodziców i, jak się okazało, był to świetny pomysł.
Chwalcie się, a znajdziecie naśladowców
„Uczniowie klas I już chcą się zapisać na przyszły rok na realizację projektu edukacyjnego. O pozytywnym odbiorze zadecydowała przede wszystkim prezentacja podczas Dni Nauki, gdzie wszyscy uczniowie oraz niektórzy rodzice mogli sami zrealizować wybrane etapy projektu. To był strzał w dziesiątkę!" – napisała nauczycielka. Zachęcenie innych do zajęcia się edukacją globalną to z duży sukces – ważne jest stworzenie konkretnego produktu, np. modelu, ale chyba jeszcze ważniejsze zarażenie innych pasją i zwrócenie uwagi na dane zagadnienie czy problem. Nie zawsze jest to łatwe. Dlaczego udało się w Prabutach? Co sprawiło, że Dni Nauki mogły się odbyć w takiej formie? „Mieliśmy pełne poparcie dyrekcji, zarówno duchowe, jak i finansowe, zaangażowanie uczniów, nie tylko tych z projektu, pomoc nauczycieli, zarówno przy dekoracjach, nagłośnieniu, oprawie technicznej, jak i podczas samych warsztatów, pomoc obsługi przy działaniach dotyczących spraw technicznych. To były pierwsze warsztaty prowadzone przez uczniów. Teraz doszliśmy do wniosku, że należałoby je zaplanować w kalendarzu imprez szkolnych. Mamy doświadczenie i spróbowalibyśmy zrobić to trochę inaczej, z mniejszą liczbą stanowisk, a z większym naciskiem na dyskusję". Jak widać, organizacja wydarzenia wymagała dużego zaangażowania i wsparcia wielu osób, ale opłaciła się, czego najlepszym dowodem jest chęć powtórzenia całej akcji w szkole, w której – co ważne – wcześniej nie zajmowano się tą tematyką.
Czego nauczył ten projekt
Nowi uczniowie i uczennice zgłaszają się do nauczycielki, aby realizować kolejny projekt. A czego nauczyła się młodzież w tym roku? „Systematyczności, odpowiedzialności. Zawsze na czas przygotowywali określone przez siebie zadania. Pilnowali realizacji ułożonego przez siebie harmonogramu. Najważniejsze zostało zawarte w stwierdzeniu jednego z uczniów –»on ma tyle lat, co ja, a tak trudne życie…« – dyskusja, która rozgorzała w ślad za tą myślą, była bardzo budująca. Uczniowie poznali inną perspektywę". Zresztą dzięki projektowi rozwinęła się nie tylko młodzież, ale również ich nauczycielka: „Ja też niektóre rzeczy zobaczyłam z innej perspektywy, gdy nad pewnymi sprawami musiałam się pochylić, aby we właściwy sposób przedstawić je
Edukacja globalna to obszerny dział wiedzy, który można zgłębiać bez końca. Ważne, by nie dać się przytłoczyć ogromowi zagadnień, poznawać nowe tematy i uczyć się na podstawie własnych doświadczeń. Wtedy kolejne projekty będą coraz lepsze i coraz łatwiejsze w realizacji.
6 Aktywności te możesz lepiej poznać na stronie: www.globalna.ceo.org.pl (globalna.ceo.org.pl/ fizyka-chemia-geografia/scenariusze-i-gry/wyspa-moja oraz globalna.ceo.org.pl/fizyka-biologia/ scenariusze-i-gry/rozkwaszony-pomidor).
Prezentacja końcowa stwarza okazję, by to rodzice nauczyli się czegoś od swoich dzieci i dostrzegli młodych ludzi w nowej roli.
44
Wzór na dobrą praktykę
uczniom. Brak energii i dostępu do czystej wody – skala problemu zaskoczyła mnie tak samo jak uczniów. Rodzicom po warsztatach również informacje te dały dużo do myślenia". Jak widać, już pierwszy projekt dotyczący edukacji globalnej, odpowiednio poprowadzony, może być rozwijający dla tak licznego grona odbiorców.
Więcej informacji o projekcie na: globalna.ceo.org.pl/aktualnosci/wzor-na-rozwoj/dobra-praktyka-z-prabut
Autorki: Monika Karkowska, Ewa Lorenz-Jakubowska, Zuzanna Naruszewicz
Redakcja merytoryczna: Zuzanna Naruszewicz
Redakcja i korekta językowa: Katarzyna Sołtan-Młodożeniec
Skład i opracowanie graficzne:
Druk: Matrix Druk
Wydawca:
Fundacja Centrum Edukacji Obywatelskiej ul. Noakowskiego 10/1 00-666 Warszawa www.ceo.org.pl
Wydanie I, Warszawa
ISBN 978-83-64602-92-4
Publikacja bezpłatna, udostępniana na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Utwór powstał w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej realizowanej za pośrednictwem MSZ RP. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji, o posiadaczach praw oraz o programie polskiej współpracy rozwojowej.
Publikacja wydana w ramach projektów „Wzór na rozwój. Nauki ścisłe odpowiadają na wyzwania współczesności" oraz "Młodzież. Technologie. Rozwój", współfinansowanych ze środków Unii Europejskiej oraz w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej MSZ RP.
Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Unii Europejskiej czy Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.
Centrum Edukacji Obywatelskiej
to niezależna instytucja edukacyjna, działająca od 1994 roku. Upowszechniamy wiedzę, umiejętności i postawy kluczowe dla społeczeństwa obywatelskiego. Wprowadzamy do szkół programy, które nauczycielom pozwalają lepiej i skuteczniej uczyć, a młodym ludziom pomagają zrozumieć świat, rozwijają krytyczne myślenie, wiarę we własne możliwości, zachęcają do angażowania się w życie publiczne i działania na rzecz innych. Obecnie realizujemy blisko 30 programów adresowanych do szkół, dyrektorów, nauczycieli i uczniów. Więcej informacji na stronie:
www.ceo.org.pl
Practical Action
to międzynarodowa organizacja pomocowa promująca korzystanie ze zrównoważonych technologii, które ułatwiają kobietom i mężczyznom z krajów globalnego Południa samodzielne wychodzenie z ubóstwa. Materiały udostępnione przez Practical Action do tej publikacji pochodzą z Bangladeszu, Peru, Nepalu i Zimbabwe.
Więcej informacji na stronie:
www.practicalaction.org | <urn:uuid:8416ea9f-bbeb-405f-be67-363787579b6b> | finepdfs | 3.634766 | CC-MAIN-2021-49 | https://fed.org.pl/wp-content/uploads/2016/07/EG-2015-11-CEO_wzornadobrapraktyke_www.pdf | 2021-12-01T17:39:40+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-49/segments/1637964360881.12/warc/CC-MAIN-20211201173718-20211201203718-00232.warc.gz | 327,924,768 | 0.999953 | 0.999971 | 0.999971 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"... | pol_Latn | {} | false | [
1863,
4385,
7111,
10259,
10299,
11192,
12767,
15615,
18522,
19843,
22873,
24794,
24834,
25892,
27535,
29999,
32508,
33909,
36756,
37909,
39374,
42509,
45295,
47262,
47302,
48657,
50118,
52602,
54026,
56718,
59414,
60755,
62290,
65276,
68069,
6857... | 3 | 3 |
Zagraniczny pracownik leśny w Finlandii
Poradnik dla zagranicznych pracowników leśnych, szkółek drzew leśnych oraz operatorów maszyn leśnych pracujących w Finlandii
Zagraniczny pracownik leśny w Finlandii
```
Työturvallisuuskeskus 1 Julkaisija: Työturvallisuuskeskus TTK Teksti: Aki Jouhiaho, TTS Työtehoseura Taitto: Kaija Laaksonen, TTS Työtehoseura Kuvat: Pertti Harstela/Vastavalo, Aki Jouhiaho 1. painos 2016 ISBN 978-951-810-600-8 (pdf) Ohjausryhmä: Työturvallisuuskeskus TTK:n Metsäalan työalatoimikunta Kustantajat: Metsämiesten säätiö, TTS Työtehoseura, Työturvallisuuskeskus TTK
```
Treść
2 Työturvallisuuskeskus
Zagraniczny pracownik leśny w Finlandii
Niniejszy poradnik przeznaczony jest dla zagranicznych pracowników leśnych, szkółek drzew leśnych oraz operatorów maszyn leśnych pracujących w Finlandii. Przewodnik zawiera najważniejsze informacje dotyczące praw i obowiązków pracowników zagranicznych. Główną zasadą jest, że pracownicy zagraniczni mają takie same prawa i obowiązki jak fi ńscy. Oprócz przepisów prawnych, obowiązki i prawa pracodawcy oraz pracowników leśnych regulują obowiązujące w branży postanowienia układów zbiorowych i wymagania w zakresie certyfi kacji lasów.
Työturvallisuuskeskus 3
Prawa i obowiązki pracowników i pracodawców
Pracownika zagranicznego obowiązują takie same przepisy dotyczące płacy, warunków zatrudnienia i zasad bezpieczeństwa pracy jak pracownika fi ńskiego. Obowiązkiem pracodawcy jest zapewnienie bezpiecznych warunków pracy. Z kolei pracownik zobowiązany jest przestrzegać wytycznych i wykonywać swoją pracę starannie. Pracownik ma prawo odmówić wykonywania pracy w przypadku gdy stan higieny i bezpieczeństwa pracy zagraża życiu i zdrowiu jego lub innych pracowników.
Każdy pracownik ma prawo do minimalnego wynagrodzenia i warunków pracy zgodnych z układem zbiorowym pracy, członkostwa w związku zawodowym, bezpiecznego środowiska pracy i równego traktowania bez dyskryminacji.
4 Työturvallisuuskeskus
luczowe warunki pracy i układy zbiorowe
Kluczowe warunki pracy
Zgodnie z fi ńską ustawą o umowach pracy uzgodnieniom pomiędzy pracodawcą i pracownikiem powinny podlegać przynajmniej następujące warunki pracy:
uzgodnić lepsze od minimalnych warunki pracy. Układy zbiorowe zawierane są na szczeblu sektorowym.
* siedziba pracodawcy i miejsce zamieszkania pracownika,
* data rozpoczęcia pracy,
* powód zawarcia umowy o pracę na czas określony oraz termin zakończenia umowy,
* okres próbny,
* miejsce pracy, lub w przypadku gdy pracownik nie ma określonego miejsca świadczenia pracy, zasady zgodnie z którymi pracownik wykonuje pracę w różnych miejscach,
* podstawowe obowiązki pracownika,
* mający zastosowanie układ zbiorowy,
* wysokość wynagrodzenia,
* podstawy oraz okres wypłaty wynagrodzeń i świadczeń pracowniczych,
* stałe godziny pracy,
* okres wypowiedzenia.
* wymiar urlopu,
Układy zbiorowe w leśnictwie
Układ zbiorowy pracy (skrót w języku fi ńskim TES) jest umową pomiędzy związkiem zawodowym i konfederacją pracodawców określającą obowiązujące w branży warunki pracy, w tym wynagrodzenie. Przepisy prawa określają minimalne warunki pracy, w ramach układów zbiorowych można
Układy zbiorowe sektora pracowników leśnych, szkółek drzew leśnych oraz operatorów maszyn leśnych są ogólnie wiążącymi porozumieniami zbiorowymi. Zgodnie z fi ńską ustawą o umowach pracy (Työsopimuslaki), wszystkich pracodawców sektora, również pracodawcę zagranicznego i niezrzeszonego, obowiązują postanowienia układu zbiorowego.
Układy zbiorowe dostępne są na stronie internetowej www.fi nlex.fi /fi / viranomaiset/tyoehto/.
Czas pracy i urlop wypoczynkowy
Czas pracy w Finlandii wynosi 8 godzin dziennie i 40 godzin tygodniowo. Wyjątki zostały uzgodnione w porozumieniach zbiorowych zawartych między organizacjami związkowymi. Pracodawca zobowiązany jest do sprawdzenia czy pracownik podlega przepisom ustawy o wymiarze czasu pracy. Między innymi pracownicy leśni nie są objęci ustawą o wymiarze czasu pracy.
Praca w godzinach nadliczbowych jest zawsze dobrowolna i możliwa jedynie za zgodą pracownika. Za pracę w godzinach nadliczbowych przysługuje zwiększone z tego tytułu wynagrodzenie.
Tydzień pracy jest pięciodniowy. Wymiar urlopu zależy od przepraco-
Työturvallisuuskeskus 5
wanych miesięcy kalendarzowych. Pracownikowi zatrudnionemu w pełnym wymiarze czasu pracy przysługuje ok. miesięczny urlop. Pracownik nabywa prawo do co najmniej dwóch dni płatnego urlopu wypoczynkowego z tytułu każdego przepracowanego miesiąca kalendarzowego. W roku urlopowym, czyli od 1.4 - 31.3, jeśli stosunek pracy trwał dłużej niż rok, pracownikowi przysługuje 2,5 dnia płatnego urlopu wypoczynkowego za każdy przepracowany miesiąc.
Wyrównanie czasu pracy
Wyrównanie czasu pracy, czyli w języku fi ńskim „pekkaset", to procedura zdefi niowana w układzie zbiorowym naliczająca pracownikowi płatny czas wolny. Wyrównanie czasu pracy przysługuje pracownikom pracującym 40 godzin w tygodniu. Na mocy układu zbiorowego pracowników leśnych, podstawą wyrównania czasu pracy jest liczba przepracowanych dni. Pracodawca udziela pracownikowi należnego, płatnego wolnego w wymiarze całych dni.
6 Työturvallisuuskeskus
Przed rozpoczęciem pracy
Zezwolenia i rejestracja
Jeśli jesteś obywatelem UE i państwa EOG nie potrzebujesz zezwolenia na pobyt pracownika. Jeżeli twój stosunek pracy w Finlandii będzie trwał ponad trzy miesiące powinieneś zarejestrować swój pobyt na posterunku policji.
Jako obywatel państwa spoza UE i EOG jesteś obywatelem państwa innego niż członkowskiego UE, Liechtensteinu, Szwajcarii i państw nordyckich. Wniosek o zezwolenie o pracę powinieneś wówczas złożyć w kraju zamieszkania. Pozwolenie należy uzyskać przed przyjazdem do Finlandii. Wniosek o zezwolenie na pobyt pracownika należy złożyć w placówce dyplomatycznej Finlandii.
Jeżeli masz już pozwolenie na pobyt, powinieneś się upewnić czy wydana decyzja lub karta pobytu obejmuje również zezwolenie na pracę.
Przedłużenie zezwolenia na pobyt
Wniosek o przedłużenie zezwolenia na pobyt należy złożyć przed upływem ważności poprzedniego zezwolenia. Jeśli wniosek o przedłużenie został złożony w odpowiednim terminie, cudzoziemiec ma prawo kontynuować pracę w ramach poprzedniego zezwolenia, do momentu uzyskania nowego zezwolenia lub wejścia w życie negatywnej decyzji w sprawie pozwolenia.
Wniosek o przedłużenie pobytu należy złożyć w komisariacie policji właściwym ze względu na miejsce zamieszkania w Finlandii. O wszelkich zmianach dotyczących prawa pobytu lub zezwolenia na pracę powinieneś bezzwłocznie poinformować pracodawcę. Kopię wniosku o pobyt i kopię przedłużonego zezwolenia na pobyt należy dostarczyć zaraz po jego otrzymaniu.
Dalsze informacje
Placówki dyplomatyczne Finlandii www.formin.fi nland.fi (fi ński, szwedzki, angielski)
Urząd ds. Imigracji (Maahanmuuttovirasto) www.migri.fi (fi ński, szwedzki, angielski)
Policja www.poliisi.fi (fi ński, szwedzki, angielski)
Otwarcie konta bankowego
W Finlandii pracodawca dokonuje wypłaty wynagrodzenia na rachunek bankowy. Spośród działających na rynku fi ńskim banków możesz wybrać najbardziej Ci odpowiadający. Otwarcia rachunku bankowego dokonuje się na podstawie paszportu lub innego urzędowego dowód tożsamości.
Umowa o pracę
W Finlandii umowę o pracę pomiędzy pracodawcą a pracownikiem zawiera się zwykle w formie pisemnej. Wymóg
Työturvallisuuskeskus 7
pisemnej formy umowy o pracę odnosi się do pracy wykonywanej w lasach posiadających certyfi kat PEFC.
Egzemplarz umowy o pracę należy zachować. W razie ewentualnego sporu łatwiej jest udowodnić uzgodnione warunki pracy w momencie nawiązywania stosunku pracy.
Ubezpieczenie społeczne i polisy ubezpieczeniowe
Pracodawca ma obowiązek objęcia pracownika ubezpieczeniem społecznym. Wymóg dotyczy zarówno fi ńskich jak i zagranicznych pracodawców.
Fińskie, ustawowe składki na ubezpieczenia społeczne to:
* ubezpieczenie emerytalne,
* ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków,
* grupowe ubezpieczenie na życie,
* ubezpieczenie na wypadek bezrobocia,
* ubezpieczenie społeczne i ubezpieczenie zdrowotne,
Obowiązek odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne i składki na ubezpieczenie społeczne pracodawców zależy od tego, czy w stosunku do pracownika stosuje się przepisy fi ńskiej ustawy o ubezpieczeniu zdrowotnym. Organem decydującym o obowiązku jest KELA (Fiński Urząd ds. Ubezpieczeń Społecznych)
Część składki na ubezpieczenie emerytalne i na wypadek bezrobocia
8 Työturvallisuuskeskus ponosi pracownik zatrudniony w fi ńskiej spółce. Oprócz podatku pracodawca potrąca z wynagrodzenia składkę na ubezpieczenie społeczne (razem około 7%), chyba że pracownik przedstawi zaświadczenie A1 lub E101 potwierdzające objęcie systemem zabezpieczenia społecznego w innym kraju niż w Finlandii. Pracownik zagraniczny może być objęty systemem ubezpieczeń społecznych w swoim kraju pochodzenia.
Pracownik będący obywatelem UE/EOG
Jeśli jesteś obywatelem państwa członkowskiego UE/EOG, objęty jesteś systemem ubezpieczeń społecznych w kraju pochodzenia, nie w Finlandii. Powinieneś przedstawić pracodawcy formularz A1 (wcześniej E101), potwierdzający objęcie systemem zabezpieczenia społecznego w kraju pochodzenia (ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków i emerytalne).
Zdarza się, że organy państwowe z różnych powodów odmawiają wydania oddelegowanemu pracownikowi zaświadczenia A1 / E101. W takim przypadku pracodawca powinien objąć pracownika fi ńskim systemem ubezpieczeń społecznych opłacając składki ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków i emerytalne.
Pracownik będący obywatelem spoza UE/EOG
W przypadku gdy nie jesteś obywatelem UE / EOG (z państwa nieobjętego umową o zabezpieczeniu społecznym), wobec ciebie zastosowanie ma fi ńskie ustawodawstwo dotyczące zabezpieczenia społecznego, a pracodawca ma obowiązek odprowadzania ustawowych składek na ubezpieczenie społeczne od dnia nawiązania stosunku pracy.
Jeśli jesteś obywatelem Szwajcarii lub kraju objętego umową o zabezpieczeniu społecznym (Australia, Chile, Kanada i USA), objęty jesteś systemem zabezpieczenia społecznego w kraju pochodzenia i nie podlegasz fi ńskiemu systemowi ubezpieczeń. Pracownicy oddelegowani z kraju objętego umową o zabezpieczeniu społecznym powinni posiadać odpowiednie zaświadczenie o zabezpieczeniu społecznym.
Jeżeli okres pracy nie przekracza 2 lat, zgodnie z fi ńskim ustawodawstwem dotyczącym emerytur i rent dopuszcza się, że na zagranicznym pracodawcy nie ciąży obowiązek odprowadzania składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. W przypadku pracy na okres nie przekraczający 5 lat, pracodawca może skierować wniosek do Fińskiego Zakładu Rent i Emerytur (Eläketurvakeskus) ubiegając się o zwolnienie z obowiązku objęcia ubezpieczeniem. Organem decydującym o uzyskaniu przez pracownika prawa do pewnych przywilejów opierających się na miejscu zamieszkania w Finlandii jest KELA.
Dalsze informacje
Fiński zakład rent i emerytur www.etk.fi (fi ński, angielski)
Työturvallisuuskeskus 9
W trakcie trwania stosunku pracy
Bezpieczeństwo i higiena pracy
Wymagaj szkolenia wstępnego i zadawaj pytania. Do ustawowych obowiązków pracodawcy należy wstępne przeszkolenie pracowników z zakresu odpowiednich metod pracy i przepisów bezpieczeństwa. Pracownik w razie niejasności ma z kolei obowiązek zapytać o ich wyjaśnienie.
Zadbaj o bezpieczeństwo pracy. Pracownik zobowiązany jest do przestrzegania instrukcji bezpieczeństwa w miejscu pracy, biorąc pod uwagę czynniki ryzyka oraz zgłaszania ewentualnych braków w miejscu pracy przełożonemu lub przedstawicielowi ds. bezpieczeństwa.
Zgodnie z fi ńską ustawą o bezpieczeństwie i higienie pracy, odpowiedzialność za bezpieczeństwo i higienę pracy spoczywa na pracodawcy. Pracodawca ma obowiązek wyposażyć pracownika w odpowiedni sprzęt ochrony i bezpieczeństwa, a także do wymiany sprzętu na nowy w przypadku jego uszkodzenia.
Zgodnie z prawem, w zakładach pracy zatrudniających co najmniej 10 osób, pracownicy muszą wybrać́ spośród siebie rzecznika do spraw bezpieczeństwa pracy oraz dwóch zastępców. Wymóg wyboru rzecznika ds. bezpieczeństwa pracy nie odnosi się do pracowników zagranicznych zatrudnionych przez zagranicznego pracodawcę.
10 Työturvallisuuskeskus
Zadbaj o zdrowie. Pracodawca ma ustawowy obowiązek zorganizowania opieki zdrowotnej wszystkim swoim pracownikom. Wymóg dotyczy również zagranicznego pracodawcy, który oddelegowuje pracownika do Finlandii na czas określony. Głównym celem służby medycyny pracy jest profi laktyka chorób zawodowych oraz działania ukierunkowane na utrzymanie zdolności do pracy przez pracownika i jego zdrowia. Opieka medyczna w ramach służby medycyny pracy, czyli wizyta u lekarza lub pielęgniarki, jest dla pracownika bezpłatna. Umowa z jednostką służby medycyny pracy oraz program działań defi niują zakres świadczonych usług medycznych, nie wszystkie usługi są w jej ramach dostępne (np. opieka szpitalna).
Wynagrodzenie i dodatki
Wynagrodzenia i dodatki wypłacane są zgodnie z postanowieniami układu zbiorowego dla sektora pracowników leśnych, szkółek drzew leśnych oraz operatorów maszyn leśnych. Pracodawca może zastosować lepsze warunki wynagrodzeń od tych minimalnych określonych w układzie zbiorowym. Postanowienia układu zbiorowego mają również zastosowanie do pracowników zatrudnionych w Finlandii u zagranicznego pracodawcy i pracowników oddelegowanych.
Przy wypłacie wynagrodzenia pracodawca zobowiązany jest przedstawić
pracownikowi rozliczenie płac, specyfi kację wynagrodzenia lub inny, odpowiedni dokument dokumentujący liczbę wypracowanych godzin, kwotę wynagrodzenia podstawowego, dodatków, rekompensat i odprowadzonych od pensji składek.
Przykładem rekompensat zwolnionych z podatku są dieta i zwroty poniesionych kosztów np. zwrot kosztów podróży lub z tytułu korzystania z kosy mechanicznej. Podstawy wynagrodzenia i dodatków określone są w układzie zbiorowym.
Składki na przyszłe świadczenie emerytalne gromadzone są z każdego stosunku pracy, zarówno przy długim jak i krótkim okresie zatrudnienia. Opłacone przez pracodawcę składki emerytalne widoczne są na formularzu specyfi kacji wynagrodzenia.
Pamiętaj o prowadzeniu ewidencji wypracowanych godzin w celu porównania wyliczeń wykazanych w potwierdzeniu dokonania wypłaty wynagrodzenia. Zgłoś niezwłocznie ewentualne błędy pracodawcy.
W przypadku spóźnienia wypłaty wynagrodzenia lub niewypłacalności pracodawcy, pracownik może ubiegać się o wypłatę zaległego wynagrodzenia korzystając z gwarancji płac. Procedury związane w gwarancją płac nie mają zastosowania w sytuacji, w której pracę wykonywano dla zagranicznego pracodawcy, a pracownik brał udział w wykonywaniu prac tymczasowych w Finlandii.
Więcej informacji
Bezpieczeństwo i higiena pracy Biuro Inspekcji Pracy www.tyosuojelu.fi
Emerytura portal-Työeläke.fi www.tyoelake.fi (fi ński, angielski, estoński, rosyjski)
Fundusz gwarancyjny płac Centrum ds. Rozwoju Gospodarczego, Transportu i Środowisk www.ely-keskus.fi
Podatki
Wysokość stawek i progów podatkowych zależy od długości twojego okresu zatrudnienia w Finlandii. Zaliczkę na podatek dochodowy pobiera pracodawca przy wypłacie wynagrodzenia.
Okres zatrudnienia krótszy niż 6 miesięcy
Jeżeli okres twojego zatrudnienia jest krótszy niż pół roku, z pensji pobierany jest zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości 35 %. Potrącony podatek dochodowy jest podatkiem ostatecznym, zazwyczaj też w Finlandii nie składa się zeznania podatkowego.
W przypadku gdy pochodzisz Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a dochody uzyskane w Finlandii stanowią co najmniej 75 % rocznych dochodów, możesz po zakończeniu zatrudnienia wystąpić o naliczenie w miejsce
Työturvallisuuskeskus 11
35% procentowego podatku źródłowego podatku progresywnego.
Wniosek o wydanie karty podatku źródłowego i nadanie personalnego numeru identyfi kacyjnego powinieneś złożyć w urzędzie skarbowym. Kartę podatku źródłowego należy przedłożyć pracodawcy. Przy rozwiązaniu umowy pracodawca ma obowiązek przekazać pracownikowi zestawienie wypłaconych wynagrodzeń i pobranych zaliczek na podatek dochodowy. Niniejsze zestawienie należy zachować i w razie potrzeby przedłożyć organom podatkowym w kraju zamieszkania.
W przypadku okresu zatrudnienia krótszego niż 6 miesięcy, i w przypadku gdy wypłaty wynagrodzenia dokonuje zagraniczny pracodawca, nie masz obowiązku płacenia podatku dochodowego w Finlandii. Odprowadzasz wówczas zaliczki na podatek dochodowy i składasz zeznanie podatkowe w kraju pochodzenia. Jeśli twój pracodawca zagraniczny ma stałą siedzibę w Finlandii, traktuje się go jako fi ńskiego pracodawcę i twoje wynagrodzenie opodatkowane jest w Finlandii.
Okres zatrudnienia dłuższy niż 6 miesięcy
W przypadku okresu zatrudnienia powyżej sześciu miesięcy, twoje wynagrodzenie podlega opodatkowaniu w Finlandii. Bez znaczenia jest wówczas fakt, czy wypłacający wynagrodzenie pracodawca jest fi ński, czy też zagra-
12 Työturvallisuuskeskus niczny. Zobowiązany jesteś złożyć́ zeznanie podatkowe za okres przepracowany w danym roku kalendarzowym w Finlandii.
Złóż wniosek o wydanie karty podatkowej i nadanie personalnego numeru identyfi kacyjnego w urzędzie skarbowym. Kartę podatkową należy przedłożyć pracodawcy. Jeśli pracujesz w Finlandii na czas określony, wniosek o nadanie numeru identyfi kacyjnego możesz złożyć zgłaszając się po kartę podatkową do urzędu skarbowego. Przy okresie zatrudnienia dłuższym niż rok, powinieneś złożyć wniosek o nadanie osobistego numeru identyfi kacyjnego w magistracie.
Zagraniczny pracodawca, który nie posiada stałej siedziby w Finlandii, nie jest zobowiązany do odprowadzania zaliczek na podatek dochodowy w Finlandii. W takim przypadku ważne jest, abyś zwrócił się do urzędu skarbowego z wnioskiem o naliczenie zaliczki na poczet podatku dochodowego. W przypadku nieuiszczenia zaliczki, stawka podatkowa zostanie podwyższona.
Więcej informacji
Administracja podatkowa (Verohallinto) www.vero.fi (fi ński, szwedzki, angielski, estoński, polski, rosyjski)
Osobisty numer identyfi kacyjny
Pracownik oddelegowany do pracy tymczasowej w Finlandii ma prawo otrzymać fi ński numer identyfi kacyjny. Organem wydającym numer jest wówczas urząd skarbowy. Wniosek o wydanie numeru identyfi kacyjnego należy złożyć w magistracie, jeśli pracownik zamierza przebywać w Finlandii co najmniej przez rok. Aby otrzymać numer identyfi kacyjny należy zgłosić się osobiście do urzędu skarbowego. Zabierz ze sobą paszport, ważne pozwolenie na pobyt i pracę oraz umowę o pracę zawierającą kluczowe warunki zatrudnienia.
Więcej informacji
Wspólny portal fi ńskiego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i Administracji Podatkowej dla zagranicznych pracowników w Finlandii (fi ński, szwedzki, angielski, rosyjski) http://www.intofi nland.fi /fi
Administracja podatkowa www. vero.fi (fi ński, szwedzki, angielski, estoński, polski, rosyjski)
Magistrat (Maistraatti) www.maistraatti.fi (fi ński, szwedzki, angielski)
Przedstawiciele pracowników
Większość fi ńskich pracowników zrzeszona jest w związkach zawodowych i jest członkiem kasy dla bezrobotnych.
Przystąpienie do związku jest dobrowolne. Członek związku opłaca składki członkowskie, w zamian związek zapewnia mu usługi związane z dbaniem o jego interesy i członkostwo w kasie dla bezrobotnych. W przypadku utraty pracy, jeżeli pracownik należy do kasy dla bezrobotnych, jest on uprawniony do wyższego zasiłku dla bezrobotnych w porównaniu do podstawowego zabezpieczenia społecznego. Pracownik może być członkiem kasy dla bezrobotnych, nie będąc członkiem związku zawodowego. W Finlandii działają również prywatne, niezrzeszone w związkach zawodowych, kasy dla bezrobotnych.
Pracownicy mogą wybrać w miejscu pracy spośród siebie męża zaufania, który reprezentuje interesy pracowników w sprawach związanych z stosowaniem uzgodnień układu zbiorowego.
Choroba
O swojej chorobie i niezdolności do pracy powinieneś niezwłocznie poinformować pracodawcę . Po zwolnienie lekarskie należy zgłosić się do placówki świadczącej ustawowe usługi służby medycyny pracy. Zaświadczenie lekarskie należy dostarczyć pracodawcy niezwłocznie.
Za czas niezdolności pracownika do pracy wskutek choroby zgodnie z postanowieniami układu zbiorowego pracownikowi przysługuje wynagro-
Työturvallisuuskeskus 13
dzenie, którego podstawą jest staż pracy. Zgodnie z prawem pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy wskutek choroby.
Wypadek przy pracy
Poinformuj niezwłocznie o wypadku swojego przełożonego. Obowiązkowe ubezpieczenie wypadkowe pracodawcy pokrywa koszty leczenia poniesione z tytułu wypadku przy pracy.
Zgodnie z postanowieniami układu zbiorowego, jeśli uległeś wypadkowi w pracy lub w drodze do pracy, przysługuje ci wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy.
Zawieszenie stosunku pracy
Zawieszenie stosunku pracy oznacza, że pracodawca na czas określony zawiesza obowiązek wykonywania pracy i wypłatę wynagrodzenia. Pracownik w trakcie zawieszenia pozostaje w stosunku pracy.
Zawieszenie stosunku pracy może nastąpić z dwóch powodów:
* Podstawą rozwiązania umowy o pracę jest sytuacja ekonomiczna i produkcyjna pracodawcy. W przypadku gdy ilość wykonywanych zadań znacząco i stale się zmniejszyła a pracownikowi nie można powierzyć innych zadań lub przeszkolenia.
14 Työturvallisuuskeskus
* Zdolność pracodawcy do zaoferowania pracy zmniejszyła się tymczasowo - na okres maksymalnie 90 dni. Pod warunkiem, że pracownikowi nie można powierzyć innych zadań lub szkolenia, odpowiadających potrzebom pracodawcy.
O zawieszeniu stosunku pracy pracodawca ma obowiązek zawiadomić w formie pisemnej co najmniej na 14 dni przed terminem rozpoczęcia zawieszenia stosunku pracy. Innymi słowy, pracodawca nie może wysłać pracownika w trybie natychmiastowym na urlop bezpłatny. Postanowienia układu zbiorowego mogą stanowić inaczej. Przykładowo, pracodawca sektora leśnego może zawiesić stosunek pracy bez wymaganego okresu zawiadomienia 14 dni z powodu niemożliwości wykonywania obowiązków z powodu mrozu. Temperatura graniczna mrozu powinna być z góry określona.
Pracownik ma prawo do przyjęcia innej pracy w okresie zawieszenia oraz rozwiązania umowy z pięciodniowym wypowiedzeniem bez względu na rodzaj umowy podpisanej na czas określony czy też nieokreślony.
Rozwiązanie umowy o pracę
Rozwiązanie umowy o pracę przez pracownika
W przypadku wypowiedzenia dokonanego przez pracownika obowiązuje go okres wypowiedzenia, który może wynosić od 2 tygodni do jednego miesiąca, w zależności od stażu pracy. Stosunek pracy ustaje w momencie wygaśnięcia okresu wypowiedzenia, do tego momentu pracownik pozostaje w stosunku pracy. Pracodawca wypłaca wynagrodzenie za okres wypowiedzenia.
Wypowiedzenie może nastąpić z powodu pogarszającej się sytuacji ekonomicznej lub reorganizacji produkcji. W przypadku zmniejszenia ilości zadań pracodawca ma obowiązek zorganizowania pracownikowi innej pracy lub przeszkolenia do nowych zadań. Jeżeli pracodawca nie może powierzyć pracownikowi innych obowiązków, ani też zaoferować przeszkolenia zawodowego na inne stanowisko, pracodawca może rozwiązać umowę o pracę.
Z reguły umowy na czas określony nie można rozwiązać przed upływem okresu jej zakończenia. Istnieje możliwość wcześniejszego rozwiązania za wypowiedzeniem umowy o pracę na czas określony.
Pracownik może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia w przypadku gdy pracodawca narusza lub poważnie zaniedbuje swoje obowiązki.
Rozwiązanie umowy o pracę przez pracodawcę
Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę wyłącznie z ważnych powodów. Umowy na czas określony nie można wcześniej rozwiązać, chyba że umowa zawiera klauzulę dotyczącą możliwości wcześniejszego rozwiązania. Pracodawca musi przestrzegać okresów wypowiedzenia określonych przepisami prawa, jeśli umowa nie stanowi inaczej.
Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę z bardzo poważnego powodu, wówczas stosunek pracy ulega rozwiązaniu w trybie natychmiastowym bez wypowiedzenia. Może to nastąpić z powodu ciężkiego naruszenia lub zaniechania obowiązków wynikających z umowy o pracę lub przepisów prawa. W takim przypadku pracownik np. dopuścił się kradzieży mienia pracodawcy lub spowodował zagrożenie dla bezpieczeństwa innych. Przed rozwiązaniem umowy o pracę pracodawca ma obowiązek zastosować wobec pracownika karę upomnienia, jeśli dopuścił się on naruszenia swoich obowiązków w stopniu mniejszym niż rażący.
Työturvallisuuskeskus 15
Rozliczenie - należne wypłaty związane z ustaniem stosunku pracy
Ekwiwalent za urlop nalicza się od wszystkich stosunków pracy, nawet jednogodzinnych. Pracownikowi przysługują co najmniej 2 dni robocze urlopu z tytułu każdego przepracowanego miesiąca kalendarzowego. Jeśli stosunek pracy trwa dłużej niż ̇ rok pracownikowi przysługuje 2,5 dnia płatnego urlopu wypoczynkowego z tytułu każdego przepracowanego miesiąca kalendarzowego.
Do podstawy wynagrodzenia urlopowego wlicza się również okresy tzw. usprawiedliwionej nieobecności np. z tytułu choroby. Jeśli pracownik nie wykorzystał urlopu w trakcie trwania stosunku pracy, ma on prawo do otrzymania przedmiotowego ekwiwalentu z tytułu niewykorzystanego urlopu w momencie ustania stosunku pracy.
Oprócz wynagrodzenia za czas urlopu pracownikowi przysługuje świadczenie urlopowe w wysokości 50% wynagrodzenia.
Świadectwo pracy
Pracownik ma zagwarantowane ustawowe prawo do otrzymania świadectwa pracy wraz z zakończeniem stosunku pracy. Świadectwo pracy zawiera informacje dotyczące okresu i rodzaju wykonywanej przez pracow-
16 Työturvallisuuskeskus nika pracy. Na wniosek pracownika do świadectwa pracy dołącza się przyczyny rozwiązania stosunku pracy oraz ocenę umiejętności i postaw pracownika. Świadectwo pracy dokumentujące wcześniejsze doświadczenie zawodowe możesz przedstawić ubiegając się o kolejną pracę.
Więcej informacji
Do pracy w Finlandii - poradnik, Ministerstwo Pracy i Gospodarki (fi ński, szwedzki, angielski, estoński, rosyjski, hiszpański, polski): www.te-palvelut.fi /te/fi /tyonhakijalle/loyda_toita/tyohon_suomeen/ index.html
Praca w Finlandii -poradnik, Fiński Instytut Zdrowia Zawodowego (Työterveyslaitos ) www.ttl.fi /fi /muuttuva_tyoelama/ toissa_suomessa/Sivut/suomi.aspx (fi ński, szwedzki, angielski, rosyjski, estoński, francuski, somalijski, chiński, arabski, kurdyjski, niemiecki, tajski, wietnamski)
Wspólny portal fi ńskiego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i Administracji Podatkowej dla zagranicznych pracowników w Finlandii (fi ński, szwedzki, angielski, rosyjski) www.intofi nland.fi
Przepisy dotyczące pracowników zagranicznych, Biuro Inspekcji Pracy (fi ński, szwedzki) www.tyosuojelu.fi /tyosuhde/ulkomainen-tyontekija
Fiński rynek pracy, stowarzyszenia reprezentujące pracodawców i pracowników (fi ński, szwedzki, angielski), www.tyomarkkina-avain.fi
Finlandia w twoim języku www.infopankki.fi (fi ński, szwedzki, angielski, rosyjski, estoński, francuski, somalijski, hiszpański, turecki, chiński, perski, arabski)
Työturvallisuuskeskus 17
Defi nicje
Pracownik zagraniczny
Pracownik, który nie jest obywatelem Finlandii.
Pracownik oddelegowany
Pojęcie pracownik oddelegowany oznacza pracownika, który zwykle pracuje w kraju innym niż Finlandia i który zostaje wysłany do pracy do Finlandii przez pracodawcę z tego innego kraju na ograniczony czas w ramach usług świadczonych zagranicą .
Spółka zagraniczna
Spółka, która nie posiada swojej siedziby w Finlandii. Spółka z siedzibą w Finlandii, z udziałem kapitału zagranicznego, nie jest spółką zagraniczną.
Układ zbiorowy pracy
Układ zbiorowy pracy jest umową pomiędzy związkiem zawodowym i konfederacją pracodawców określającą obowiązujące w branży warunki pracy, w tym wynagrodzenie. Przepisy prawa określają minimalne warunki pracy, w ramach układów zbiorowych można uzgodnić lepsze od minimalnych warunki pracy. Układy zbiorowe zawierane są na szczeblu sektorowym.
Certyfi kacja lasów
Certyfi kacja lasów zapewnia, że lasy są zarządzane zgodnie z wymaganiami środowiskowymi, społecznymi i ekonomicznymi. W Finlandii certyfi kację gospodarki leśnej dokonuje się w systemach FSC i PEFC, oba z nich mają
18 Työturvallisuuskeskus własne kryteria certyfi kacji. Nadzór nad kryteriami sprawuje niezależny organ. Standardy w zakresie certyfi kacji lasów muszą być przestrzegane w tych lasach, które zostały certyfi kowane.
PEFC
PEFC (Programme for the Endorsement of Forest Certifi cation schemesProgram Zatwierdzenia Systemów Certyfi kacji Leśne) jest międzynarodową organizacją wspierającą zarządzanie lasów zgodnie z wymaganiami środowiskowymi, społecznymi i ekonomicznymi na całym świecie.
W Finlandii 90% lasów posiada certyfi kat PEFC.
FSC
FSC, czyli Forest Stewardship Council (Rada Dobrej Gospodarki Leśnej) jest międzynarodową organizacją typu non-profi t, której celem jest wspieranie odpowiedzialnej gospodarki leśnej.
W Finlandii 4% lasów posiada certyfi kat FSC.
Checklist
Lista sprawdzająca dla pracowników zagranicznych planujących pracę lub już pracujących w Finlandii
PRZED ROZPOCZĘCIEM PRACY
* Jeżeli jesteś obywatelem kraju UE lub EOG i Twój pobyt w Finlandii będzie trwał ponad trzy miesiące, zarejestruj na policji prawo swojego pobytu.
* Jeśli jesteś obywatelem kraju spoza UE/EOG, podanie o zezwolenie na pobyt powinieneś złożyć w placówce dyplomatycznej Finlandii. Jeżeli masz już pozwolenie na pobyt, powinieneś się upewnić czy wydana decyzja lub karta pobytu obejmuje również zezwolenie na pracę.
* Zawrzyj umowę pisemnie i zachowaj są.
* Otwórz konto w banku aby otrzymywać wynagrodzenie przelewem bankowym, jeśli pracodawca posiada siedzibę w Finlandii.
* Jeśli jesteś obywatelem UE/EOG, Szwajcarii lub kraju objętego umową o zabezpieczeniu społecznym (Australia, Chile, Kanada i USA) i zwykle pracujesz w kraju innym niż Finlandia, jesteś zobowiązany do przedstawienia zaświadczenia A1 wystawionego przez kraj ojczysty lub zaświadczenia oddelegowanego pracownika stwierdzającego zastosowanie
umowy o zabezpieczeniu socjalnym.
* Złóż wniosek o wydanie karty podatkowej, karty podatku źródłowego i nadanie personalnego numeru identyfi kacyjnego, jeżeli dochody będą podlegać opodatkowaniu w Finlandii.
W TRAKCIE TRWANIA STOSUNKU PRACY
* Wymagaj szkolenia wstępnego i pytaj w razie niejasności.
* Zadbaj o bezpieczeństwo pracy, swoje i innych.
* Dbaj o swoje zdrowie i kondycję, unikaj zagrożeń.
* W dniu wypłaty sprawdzaj specyfi kację wynagrodzenia, upewnij się, że wynagrodzenie i dodatki są zgodne ze stawkami określonymi w układzie zbiorowym i przepisami prawa fi ńskiego
W MOMENCIE USTANIA STOSUNKU PRACY
* Okres wypowiedzenia obejmuje obie strony, zarówno Ciebie jak i pracodawcę.
* Sprawdź należne wypłaty związane z ustaniem stosunku pracy (wypłata, zwrot kosztów i ekwiwalent za urlop).
* Poproś o świadectwo pracy, abyś mógł udokumentować wcześniejsze doświadczenie zawodowe ubiegając się o kolejną pracę.
Työturvallisuuskeskus 19
Työturvallisuuskeskus, p. 09 616 261, www.ttk.fi
Zagraniczny pracownik leśny w Finlandii
Niniejszy poradnik przeznaczony jest dla zagranicznych pracowników leśnych, szkółek drzew leśnych oraz operatorów maszyn leśnych pracujących w Finlandii. Przewodnik zawiera najważniejsze informacje dotyczące praw i obowiązków pracowników zagranicznych. Główną zasadą jest, że pracownicy zagraniczni mają takie same prawa i obowiązki jak fi ńscy. Oprócz przepisów prawnych, obowiązki i prawa pracodawcy oraz pracowników leśnych regulują obowiązujące w branży postanowienia układów zbiorowych i wymagania w zakresie certyfi kacji lasów. | <urn:uuid:2bec760b-eaeb-42d2-98b2-a08c1777f2e6> | finepdfs | 3.021484 | CC-MAIN-2024-30 | https://ttk.fi/wp-content/uploads/2022/05/Zagraniczny-pracownik-lesny-w-Finlandii.pdf | 2024-07-20T02:39:35+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-30/segments/1720763514981.25/warc/CC-MAIN-20240720021925-20240720051925-00575.warc.gz | 511,963,832 | 0.949815 | 0.999982 | 0.999982 | [
"pol_Latn",
"fin_Latn",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
165,
600,
636,
1241,
1991,
4273,
5192,
7396,
9596,
11033,
13479,
15723,
18028,
20288,
22286,
24432,
25812,
26981,
28873,
30876,
31501
] | 1 | 2 |
Str. 1
I. Pytania ogólne dotyczące sektora Edukacja dorosłych
1. Gdzie można znaleźć Przewodnik po programie Erasmus+ i w jakich wersjach językowych?
Przewodnik po programie Erasmus+ publikowany jest na stronie Komisji Europejskiej: https://ec.europa.eu/programmes/erasmus-plus/resources/programme-guide_en, we wszystkich dostępnych wersjach językowych oraz na polskiej stronie programu Erasmus+ https://erasmusplus.org.pl/dokumenty-e w wersji angielskiej i polskiej.
Prosimy zwrócić uwagę, że wersja angielska ma pierwszeństwo przed pozostałymi wersjami językowymi i zalecamy korzystanie głównie z tej wersji.
2. W jakiej formie składane są wnioski o dofinansowanie w konkursie 2021?
W Akcji 1 oraz w Akcji 2 wnioski w konkursie 2021 będą składane z wykorzystaniem formularzy wniosków online (Web Application Forms). Szczegóły oraz instrukcje dotyczące składania wniosków publikowane są na stronie:
https://erasmusplus.org.pl/jak-zlozyc-wniosek-o-projekt.
3. Jaki jest status Wielkiej Brytanii w programie Erasmus+?
Wielka Brytania ma status kraju partnerskiego. Udział w programie jest uzależniony od zasad poszczególnych akcji, np. w Akcji 1 sektora Edukacja dorosłych nie są uprawnione wyjazdy na mobilności do Wielkiej Brytanii, ale kraje partnerskie mogą uczestniczyć w Akcji 2, ale tylko w Partnerstwach współpracy (nie w Partnerstwach na małą skalę) po spełnieniu określonych warunków.
4. Czy o dofinansowanie może się ubiegać osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą lub spółka cywilna?
Tak, osoby fizyczne prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, jak również spółki cywilne mogą być wnioskodawcami oraz partnerami w programie Erasmus+ w perspektywie 2021-2027.
5. Do czego służy kalkulator odległości (Distance calculator)? Czy posługiwanie się nim jest obowiązkowe i gdzie można go znaleźć?
Kalkulator odległości jest niezbędny do wyliczania odległości między siedzibą organizacji wysyłającej i siedzibą organizacji przyjmującej. Na podstawie wskazanej przez kalkulator odległości należy wybrać przedział odległości, który posłuży do naliczenia dofinansowania kosztów podróży. Korzystanie z Kalkulatora odległości jest obowiązkowe podczas przygotowywania wniosku o dofinansowanie.
Kalkulator odległości jest dostępny pod adresem:
.
https://ec.europa.eu/programmes/erasmus-plus/resources/distance-calculator_en
6. Kto podlega badaniu zdolności finansowej i na czym ono polega?
Badaniu zdolności finansowej podlegają wnioskodawcy, których wszystkie projekty zaakceptowane do dofinansowania w danym roku kalendarzowym przekraczają budżet 60 000 EUR, o ile nie są podmiotami publicznymi lub międzynarodowymi. Badanie polega na weryfikacji zdolności finansowej podmiotu na podstawie dokumentów finansowych (m.in. bilans, rachunek zysków i strat) za ostatni zamknięty rok kalendarzowy. Szczegóły będą publikowane stronie: https://erasmusplus.org.pl/dokumenty-e.
7. Jakie są kryteria jakościowe oceny wniosków?
Kryteria jakościowe zostały przedstawione w Przewodniku po programie Erasmus+, w części B, w sekcjach dotyczących poszczególnych akcji.
8. Czy dostępne są wzory umów finansowych, które będą podpisywane z beneficjentami?
Komisja Europejska publikuje w wersji angielskiej wzory umów finansowych (Warunki ogólne) na swojej stronie internetowej:
https://ec.europa.eu/programmes/erasmus-plus/resources/documents/applicants_en.
9. Jak jest definiowana edukacja dorosłych w programie Erasmus+?
Zgodnie z definicją przedstawioną w Glosariuszu (część D) w Przewodniku po programie Erasmus+ termin edukacja dorosłych (Adult education) oznacza:
– All forms of non-vocational adult education, whether of a formal, non-formal or informal nature (for continuous vocational training see "VET")., str. 327, ver. 2, EN, 2021,
– Wszystkie formy niezawodowej edukacji dorosłych, zarówno o charakterze formalnym, jak i pozaformalnym i nieformalnym (w odniesieniu do ustawicznego szkolenia zawodowego zob. Kształcenie i szkolenia zawodowe)., str. 363, ver. 2, PL, 2021.
Jak wynika z powyższej definicji, w programie Erasmus+ Edukacja dorosłych dofinansowane działania muszą dotyczyć niezawodowej edukacji dorosłych, zatem nie mogą obejmować np. doskonalenia zawodowego, z wyjątkiem rozwoju kompetencji i umiejętności kadr pracujących w obszarze niezawodowej edukacji dorosłych. Warto zapoznać się również z definicją w Glosariuszu terminu adult learner/dorosła osoba ucząca się (dorosły słuchacz).
10. Jaka jest definicja dorosłej osoby uczącej się w rozumieniu programu Erasmus+?
Jest to każda osoba dorosła, która po ukończeniu edukacji albo po rezygnacji z kontynuowania takiej edukacji wraca do niektórych form dalszego uczenia się niezawodowego (uczenie się formalne, pozaformalne i nieformalne). Jeśli osoba dorosła doskonali lub nabywa nowe kompetencje zawodowe – należy skierować się do sektora Kształcenie i szkolenia zawodowe. Jeśli taka osoba uczy się na uczelni – do sektora Szkolnictwo wyższe. Jeśli natomiast osoba dorosła jest przedstawicielem kadry edukacyjnej na jakimkolwiek poziomie edukacji formalnej, w uczeniu się nieformalnym lub pozaformalnym – taki edukator/
nauczyciel nie jest osobą dorosłą ucząca się w rozumieniu sektora Edukacja dorosłych programu Erasmus+, ale znajdzie dla siebie możliwości rozwoju w innych sektorach programu. Definicja znajduje się w Glosariuszu Przewodnika po programie Erasmus+.
11. Czy wymagany jest wkład własny w projektach?
Nie jest wymagany wkład własny. Należy natomiast uwzględnić następujące kwestie:
– dofinansowanie w kategorii „Koszty nadzwyczajne" nie pokrywa 100% poniesionych kosztów (tylko 80%),
– dofinansowanie jest wydawane w ratach i ostatnia z nich wypłacana jest dopiero po rozliczeniu raportu końcowego z realizacji projektu (20% dofinansowania).
II. Pytania ogólne dotyczące Akcji 1
12. Jakie organizacje/instytucje mogą złożyć wniosek w Akcji 1?
Informacja na temat uprawnionych wnioskodawców znajduje się w dokumencie Wykaz organizacji uprawnionych do wnioskowania w roku 2021 w Kluczowej Akcji 1 – sektor Edukacja dorosłych (ADU). Dokument jest dostępny na:
https://erasmusplus.org.pl/storage/brepo/panel_repo_files/2021/04/14/ql5rpi/wykazorganizacji-uprawnionych.pdf.
13. Czy Centrum Doskonalenia Nauczycieli jest uprawnione do wnioskowania w Akcji 1 sektora Edukacja dorosłych?
Centra Doskonalenia Nauczycieli mogą składać wnioski w sektorach Edukacja szkolna oraz Kształcenie i szkolenia zawodowe, nauczyciele nie są dorosłymi osobami uczącymi się w rozumieniu programu Erasmus+ jak podano wyżej w definicji.
14. Jakie są możliwości wnioskowania w Akcji 1?
W programie Erasmus+ na lata 2021-2027 organizacja niezawodowej edukacji dorosłych może wnioskować o akredytację lub złożyć wniosek o projekt krótkoterminowy. W przypadku uzyskania akredytacji organizacja otrzymuje swego rodzaju bilet wstępu do programu i później składa już tylko uproszczone wnioski o budżet. Więcej informacji o akredytacji można znaleźć na: https://erasmusplus.org.pl/akredytacja-w-programie-na-lata-2021-2027.
15. Czy w Akcji 1 możliwe jest złożenie wniosku przez konsorcjum?
W konkursie wniosków o akredytację organizacja może wnioskować o akredytację dla organizacji indywidualnej lub dla lidera konsorcjum. W przypadku projektów krótkoterminowych wniosek może złożyć tylko organizacja indywidualna.
16. Jakie dorosłe osoby uczące się są uprawnione do wyjazdów na mobilności zagraniczne w Akcji 1?
W programie Erasmus+ na lata 2021-2027 wprowadzona została możliwość udziału w mobilnościach dorosłych osób uczących się z mniejszymi szansami/możliwościami, szczególnie z niskimi umiejętnościami podstawowymi, zapisanych na zajęcia w organizacji beneficjenta (wysyłającej). Kim są uprawnione do udziału w mobilnościach w Kluczowej Akcji 1 dorosłe osoby uczące się, zostało określone w dokumencie Profil dorosłych osób uczących się uprawnionych do korzystania z zagranicznych wyjazdów edukacyjnych w Kluczowej Akcji 1 sektora Edukacja dorosłych programu Erasmus+ 2021. Dokument jest dostępny na: https://erasmusplus.org.pl/storage/brepo/panel_repo_files/2021/04/14/eihesq/uprawnionedorosle-osoby-uczace-sie-akcja-1-edukac.pdf.
17. Czy w konkursie 2021 dla Akcji 1 w sektorze Edukacja dorosłych wymagane jest posiadanie listów intencyjnych od zagranicznych organizacji przyjmujących?
Nie jest konieczne posiadanie listów intencyjnych od zagranicznych organizacji przyjmujących.
18. Czy w przypadku mobilności dorosłych osób uczących się i kadry w Akcji 1 trwających dwa dni dopuszczalna jest organizacja programu rozpoczynającego się jednego dnia po południu i kończącego kolejnego dnia po obiedzie?
Nie. Taka sytuacja nie jest uprawniona. Wydarzenie szkoleniowe powinno trwać minimum dwa następujące po sobie pełne dni pracy (z wyłączeniem dni podróży).
19. Czy jest możliwość zorganizowania wizyty przygotowawczej przed realizacją mobilności zagranicznej?
Tak, można zorganizować wizytę przygotowawczą w organizacji przyjmującej w celu dokonania ustaleń dotyczących mobilności dorosłych osób uczących się i/lub kadry. Nie jest jednak uprawniona organizacja wizyty przygotowawczej związanej z wyjazdem na kursy i szkolenia kadry.
20. Czy możliwe jest uzyskanie dofinansowania mobilności, która zakłada wyjazd kadry edukacyjnej na wizytę studyjną?
Nie ma takiego typu wyjazdu. Zgodnie z zasadami programu uprawnione są wyjazdy na kursy i szkolenia, szkolenia typu job shadowing oraz w celu prowadzenia zajęć/szkoleń w zagranicznych organizacjach przyjmujących.
21. Czy istnieje europejski katalog szkoleń dla kadry edukacji dorosłych korzystającej z projektów w ramach Akcji 1?
Baza szkoleń jest dostępna na Platformie na rzecz uczenia się dorosłych w Europie – EPALE. W zakładce Wydarzenia https://epale.ec.europa.eu/pl/calendar można znaleźć ofertę
kursów i szkoleń. Natomiast w zakładce Wyszukiwanie Partnerów EPALE: https://ec.europa.eu/epale/pl/partner-search można poszukiwać organizacji przyjmujących na wizyty typu job shadowing lub takich, w których kadra mogłaby przeprowadzić szkolenia/zajęcia dla kadry/dorosłych słuchaczy. Nie ma obowiązku korzystania jedynie z oferty publikowanej na EPALE – organizacje zainteresowane wysłaniem swoich pracowników na szkolenia mogą szukać szkoleń na własną rękę.
22. Czy osoby zajmujące się edukacją dorosłych niezatrudnione na umowę o pracę w organizacji wnioskującej mogą korzystać z udziału w szkoleniach zagranicznych w ramach Akcji 1?
Z wyjazdów mogą korzystać nie tylko ci przedstawiciele kadry, którzy są zatrudnieni na umowę o pracę, ale również ci zatrudnieni na umowę zlecenie lub o dzieło, posiadający umowę o współpracy, a także członkowie stowarzyszenia pełniący funkcję kadry (zarządzającej lub dydaktycznej), czy też wolontariusze, którzy współpracują z organizacją wnioskującą na podstawie umowy wolontariackiej.
23. Czy jeśli w 2020 roku pracownik organizacji skorzystał z wyjazdu w ramach projektu realizowanego w Akcji 1, to może skorzystać z udziału w szkoleniach w ramach nowego projektu zaplanowanego na 2021 r.?
Nie określono częstotliwości, z jaką przedstawiciel kadry może korzystać z udziału w szkoleniach zagranicznych. Tak więc organizacja może zaplanować w nowym projekcie wyjazd dla osoby, która korzystała już ze szkolenia w ramach dofinansowania z programu Erasmus+. Jednak sytuacja taka musi wynikać z potrzeb organizacji i celów projektu opisanych we wniosku.
24. Czy można uzyskać dofinansowanie opłaty za kurs i szkolenie w Akcji 1?
Tak, jest możliwe uzyskanie dofinansowania opłaty za dydaktykę (tzw. course fee, za zajęcia i materiały), ale tylko w przypadku wyjazdu na kursy i szkolenia. W roku 2021 wynosi ono maksymalnie 80 EUR za dzień, ale nie więcej niż 800 EUR na przedstawiciela kadry w ramach jednego projektu, bez względu na to, w ilu mobilnościach będzie brał on udział.
25. Czy dozwolona jest organizacja mobilności mieszanych (blended mobilities) w ramach Akcji 1?
Tak, mobilności fizyczne kadry (job shadowing, prowadzenie zajęć w zagranicznej organizacji partnerskiej, kursy i szkolenia) oraz dorosłych osób uczących się (mobilności grupowe i indywidualne) mogą być połączone z mobilnościami wirtualnymi. Minimalne i maksymalne czasy trwania poszczególnych typów mobilności wskazane w Przewodniku po programie Erasmus+ odnoszą się do fizycznego komponentu mobilności.
III. Pytania szczegółowe dotyczące projektów krótkoterminowych mobilności dorosłych osób uczących się i kadry edukacji dorosłych
26. Ile wniosków może złożyć organizacja w konkursie wniosków na projekty krótkoterminowe?
Organizacja może złożyć tylko jeden wniosek w jednej rundzie selekcyjnej.
27. Czy w 2021 r. przewidziano drugą rundę składania wniosków na projekty krótkoterminowe w Akcji 1 sektora Edukacja dorosłych?
Nie, w roku 2021 wnioski na projekty krótkoterminowe w Akcji 1 można było składać tylko w jednej, wiosennej rundzie selekcyjnej, czyli do 11.05.2021 r. do godz. 12.00.
28. Czy organizacja, która otrzymała akredytację w Akcji 1 w sektorze Edukacja dorosłych może złożyć wniosek o projekt krótkoterminowy?
Nie, nie ma takiej możliwości. Organizacja, która otrzymała akredytację w sektorze składa już tylko uproszczone wnioski o budżet.
29. Jaki może być okres realizacji projektów krótkoterminowych?
Projekty krótkoterminowe mogą trwać od 6 do18 miesięcy.
30. Czy liczba uczestników mobilności w ramach jednego wniosku na projekt krótkoterminowy jest ograniczona?
Tak, w ramach wniosku można uwzględnić maksymalnie 30 uczestników mobilności (w rozumieniu – 30 dofinansowań). Do tego limitu nie wlicza się mobilności osób towarzyszących i osób uczestniczących w wizytach przygotowawczych.
31. Czy jest ograniczenie liczby projektów krótkoterminowych, na których realizację organizacja może otrzymać dofinansowanie?
Tak, w ciągu kolejnych pięciu lat organizacja może dostać maksymalnie trzy granty na realizację projektów krótkoterminowych w Akcji 1.
32. Czy w ramach jednego projektu w Akcji 1 możliwe jest zaplanowanie wyjazdów kadry oraz dorosłych osób uczących się na różne rodzaje mobilności organizowane w różnych krajach?
Tak. W jednym projekcie można zaplanować wyjazdy do różnych krajów programu na różne szkolenia (kursy, konferencje/seminaria, job shadowing, wyjazdy w celu prowadzenia zajęć dla dorosłych słuchaczy i szkoleń dla kadry organizacji przyjmującej). | <urn:uuid:d9e9d925-1f2a-412e-b770-cdf502c61bc5> | finepdfs | 2.375 | CC-MAIN-2021-39 | https://erasmusplus.org.pl/storage/brepo/panel_repo_files/2021/05/17/lhjwxa/faq-e-ae-akcja-1.pdf | 2021-09-25T15:27:26+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2021-39/segments/1631780057687.51/warc/CC-MAIN-20210925142524-20210925172524-00404.warc.gz | 283,207,973 | 0.999973 | 0.999976 | 0.999976 | [
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
6,
2353,
5123,
7315,
9774,
12301,
14309
] | 2 | 0 |
ANKIETA DLA KANDYDATÓW DO SLUŻBY W KP PSP W PRUSZKOWIE
1. Imiona i nazwisko............................................ ………………………………
2.
Data urodzenia .................................................………………………………
3. Imię
ojca .......................................... imięmatki………………………………
4. Miejsce zamieszkania ( adres do korespondencji) …………………………….
5.
Wykształcenie ................................................. ………………………………..
6. Przebieg dotychczasowego zatrudnienia:…………………………………………
………………………………………………………………………………………......
…………………………………………………………………………………………… ……………………………………………………………………………………………
Oświadczenie
Oświadczam, że wyrażam zgodę na przetwarzanie moim danych osobowych zawartych w przedstawionych przeze mnie dokumentach dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku o Ochronie Danych Osobowych tj. Dz. U. z 2002 r. Nr 101 poz. 926 z późniejszymi zmianami).
…………………………………..… ……………………………………………..
data podpis kandydata
Oświadczenie
Oświadczam, ze wyrażam zgodę na publikację wyników poszczególnych etapów naboru do służby na stronie internetowej Komendy Powiatowej PSP w Pruszkowie oraz w jej siedzibie.
…………………………………..… ……………………………………………..
data podpis kandydata
Oświadczenie
Ja niżej podpisany/a, świadomy/a odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania wynikające z art. 233 k.k. (podanie nieprawdy lub zatajenie nieprawdy) oświadczam, ze nie byłem/am karany/a za przestępstwa lub przestępstwa skarbowe posiadam pełną zdolność do czynności prawnych oraz korzystam z pełni praw publicznych.
…………………………………..… ……………………………………………..
data podpis kandydata
Prawidłowość ww. danych stwierdzam własnoręcznym podpisem.
…………………………………..… ……………………………………………..
data podpis kandydata
……………………. ………………………………..
pieczęć nagłówkowa
miejscowość data
ZAŚWIADCZENIE
Stan zdrowia Pana/i ............................................................................................ syna/córki ................................. ur ............................................................ umożliwia uczestnictwo w próbie wydolnościowej metodą HARVARD STEP - UP, teście sprawności fizycznej - bieg na 1000 m, bieg na 50 m, podciąganie się na drążku, próbie wysokościowej polegającej na wejściu na drabinę mechaniczną. nachyloną. pod kątem 75° na wysokość 20 m oraz sprawdzianie z pływania polegającym na przepłynięciu 50 m dowolnym stylem w czasie 1 minuty 30 sekund w ramach naboru do służby w Państwowej Straży Pożarnej.
(pieczątka i podpis lekarza)
WYKAZ DOKUMENTÓW ZŁOŻONYCH DO POSTĘPOWANIA KWALIFIKACYJNEGO NA STANOWISKO STAŻYSTA W KP PSP W PRUSZKOWIE:
| 1 | Aktualne zaświadczenie lekarskie od lekarza rejonowego, rodzinnego lub internisty dopuszczające do testu sprawności fizycznej | X |
|---|---|---|
| 2 | Życiorys ( napisany odręcznie) | X |
| 3 | List motywacyjny | X |
| 4 | Kserokopie: | X |
| | - dowodu osobistego | |
| | - prawa jazdy | |
| | - wymienionych w ogłoszeniu stron książeczki wojskowej | |
| 5 | Świadectwa pracy lub służby/ ilość szt………….. | X |
| 6 | Dokumenty potwierdzające wykształcenie | X |
| 7 | Wyszkolenie pożarnicze w PSP – kurs podstawowy | |
| 8 | Wyszkolenie pożarnicze w PSP – kurs uzupełniający ( podoficerski) | |
| 9 | Wyszkolenie pożarnicze w OSP – szkolenie podstawowe strażaków ratowników OSP (cz. I i II lub jednoetapowe) | |
| 10 | Wyszkolenie pożarnicze KPP – kurs w zakresie kwalifikacyjnej pierwszej pomocy | |
| 11 | Wyszkolenie pożarnicze w OSP-RT – szkolenie w zakresie ratownictwa technicznego dla strażaków OSP | |
| 12 | Wyszkolenie pożarnicze w OSP –RW- szkolenie strażaków ratowników OSP w zakresie działań przeciwpowodziowych oraz ratownictwa na wodach | |
| 13 | Uprawnienia do wykonywania zawodu ratownika medycznego o których mowa w art. 10 ustawy z dn. 08.09.2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz. U z dn. 20.10.2006r. z późn. zm.) | |
| 14 | Prawo jazdy kat. CE | |
| 15 | Prawo jazdy kat. CE i DE | |
| 16 | Inne kwalifikacje lub uprawnienia wymagane na danym stanowisku: | X |
| | - Kwalifikacje nadane przez UDT ponapełniania zbiorników przenośnych w zakresie: gazy sprężone – butle | |
| | - Patent żeglarski ster motorzysty żeglugi śródlądowej | |
| | - Kwalifikacje (nadane przez UDT) na żurawie w kategorii (IIŻ)przenośne tzw. HDS, | |
| | - Kwalifikacje (nadane przez UDT) do obsługi urządzeń transportu bliskiego IP podesty ruchome przejezdne: samojezdne. | |
………………………………….
………………………………………
(data)
(podpis kandydata) | <urn:uuid:cd1aa307-2a9c-4b6d-a640-6af850d3533c> | finepdfs | 1.103516 | CC-MAIN-2018-34 | http://kppsp-pruszkow.mojbip.pl/141.html?file=148 | 2018-08-19T15:27:00Z | crawl-data/CC-MAIN-2018-34/segments/1534221215222.74/warc/CC-MAIN-20180819145405-20180819165405-00131.warc.gz | 219,156,682 | 0.997477 | 0.999685 | 0.999685 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
2525,
3343,
5325
] | 3 | 0 |
Procedura udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej dla uczniów w Zespole Szkolno- Przedszkolnym w Paniówkach
Opracowano na podstawie:
- Rozporządzenia MEN z dnia 09 sierpnia.2017 r. w sprawie zasad organizacji i udzielania pomocy psychologiczno – pedagogicznej w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach
- Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 28 sierpnia 2017 r. w sprawie warunków organizowania kształcenia, wychowania i opieki dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnych, niedostosowanych społecznie i zagrożonych niedostosowaniem społecznym
- Na podstawie art. 71b ust. 7 pkt 2 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2016 r. poz. 1943,z późn. zm.2))
ORGANIZACJA POMOCY PSYCHOLOGICZNO-PEDAGOGICZNEJ
1. Za organizację pomocy psychologiczno-pedagogicznej w szkole odpowiada dyrektor szkoły.
2. Korzystanie z pomocy psychologiczno- pedagogicznej jest dobrowolne i nieodpłatne.
CHARAKTERYSTYKA UDZIELANEJ POMOCY PSYCHOLOGICZNO-
PEDAGOGICZNEJ
1. Pomoc psychologiczno-pedagogiczna polega na rozpoznawaniu oraz zaspokajaniu indywidualnych potrzeb rozwojowych i edukacyjnych ucznia. Rozpoznawaniu podlegają również indywidualne możliwości psychofizycznych uczniów i czynników środowiskowych wpływających na jego funkcjonowanie w szkole, w celu wspierania potencjału rozwojowego ucznia i stwarzania warunków do jego aktywnego i pełnego uczestnictwa w życiu szkoły oraz w środowisku społecznym
2. Potrzeba objęcia ucznia pomocą psychologiczno-pedagogiczną wynika z:
a) niepełnosprawności
b) niedostosowania społecznego
c) zagrożenia niedostosowaniem społecznym
d) zaburzeń zachowania lub emocji
e) szczególnych uzdolnień
f) specyficznych trudności w uczeniu się
g) z deficytów kompetencji zaburzeń sprawności językowych
h) choroby przewlekłej
i) sytuacji kryzysowych lub traumatycznych
j) niepowodzeń edukacyjnych
k) zaniedbań środowiskowych związanych z sytuacją bytową ucznia, jego rodziny, sposobem spędzania czasu wolnego i kontaktami środowiskowymi
l) z trudności adaptacyjnych związanych z różnicami kulturowymi lub ze zmianą środowiska edukacyjnego, w tym związanych z wcześniejszym kształceniem za granicą.
3. Pomoc psychologiczno-pedagogiczna udzielana w szkole polega na wspieraniu uczniów, rodziców i nauczycieli w rozwiązywaniu problemów wychowawczych i dydaktycznych oraz rozwijaniu ich umiejętności wychowawczych w celu zwiększania efektywności pomocy udzielanej uczniom.
OSOBY UPRAWNIONE DO UDZIELANIA POMOCY PSYCHOLOGICZNOPEDAGOGICZNEJ
1. Pomocy psychologiczno-pedagogicznej w szkole udzielają uczniom nauczyciele, wychowawcy klas oraz specjaliści wykonujący w szkole zadania z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej, w szczególności: psycholog, pedagog, logopeda, doradcy zawodowi i terapeuci pedagogiczni, zwani dalej „specjalistami".
2. Pomoc psychologiczno-pedagogiczna jest organizowana i udzielana we współpracy z:
a) rodzicami uczniów;
b) poradniami psychologiczno-pedagogicznymi, w tym poradniami specjalistycznymi;
c) placówkami doskonalenia nauczycieli;
d) innymi szkołami i placówkami;
e) organizacjami pozarządowymi oraz innymi instytucjami działającymi na rzecz rodziny, dzieci i młodzieży
3. Zajęcia rozwijające uzdolnienia, zajęcia dydaktyczno – wyrównawcze oraz zajęcia specjalistyczne prowadzą nauczyciele, wychowawcy i specjaliści posiadający odpowiednie kwalifikacje.
INICJATORZY POMOCY PSYCHOLOGICZNO-PEDAGOGICZNEJ
1. Pomoc psychologiczno-pedagogiczna jest udzielana z inicjatywy:
a) ucznia;
b) rodziców ucznia;
c) dyrektora szkoły;
d) nauczyciela, wychowawcy, specjalisty prowadzącego zajęcia z uczniem;
e) pielęgniarki środowiska nauczania i wychowania lub higienistki szkolnej;
f) poradni psychologiczno-pedagogicznej;
g) pomocy nauczyciela;
h) asystenta nauczyciela;
i) asystenta rodziny;
j) kuratora sądowego;
k) organizacji pozarządowej, innej instytucji lub podmiotów działających na rzecz rodziny, dzieci i młodzieży.
FORMY UDZIELANEJ POMOCY PSYCHOLOGICZNO-PEDAGOGICZNEJ
1. W szkole pomoc psychologiczno-pedagogiczna jest udzielana w trakcie bieżącej pracy z uczniem oraz przez zintegrowane działania nauczycieli i specjalistów, a także w formie:
a) zajęć rozwijających uzdolnienia:
b) zajęć rozwijająących umiejętności uczenia się;
c) zajęć dydaktyczno- wyrównawczych;
d) zajęć specjalistycznych: korekcyjno-kompensacyjnych, logopedycznych, rozwijających kompetencje emocjonalno- społeczne oraz innych zajęć o charakterze terapeutycznym
e) zajęć związanych z wyborem kierunku kształcenia i zawodu;
f) zindywidualizowanej ścieżki kształcenia
g) porad i konsultacji;
h) warsztatów.
2. W szkole pomoc psychologiczno-pedagogiczna udzielana jest rodzicom, nauczycielom w formie porad, konsultacji, warsztatów i szkoleń.
3. Zajęć dydaktyczno-wyrównawczych: organizuje się dla uczniów mających trudności w nauce (w spełnianiu wymagań edukacyjnych wynikających z podstawy programowej). Liczba uczestników nie może przekroczyć 8 osób.
4. Zajęć korekcyjno-kompensacyjnych zorganizowane dla uczniów z zaburzeniami i odchyleniami rozwojowymi lub specyficznymi trudnościami w uczeniu się. Liczba uczestników nie może przekroczyć 5 osób.
5. Zajęcia logopedyczne przeznaczone są dla uczniów z deficytami kompetencji i zaburzeniami sprawności językowych. Liczba uczestników nie może przekroczyć 4 osób.
6. Zajęcia rozwijające kompetencje emocjonalno- społeczne organizuje się dla uczniów z zaburzeniami utrudniającymi funkcjonowanie społeczne. Liczba uczestników nie może przekraczać 10 osób
7. Godzina zajęć rozwijających uzdolnienia, zajęć dydaktyczno-wyrównawczych, korekcyjno-kompensacyjnych trwa 45 minut. Dopuszcza się prowadzenie zajęć, o których mowa powyżej, w czasie dłuższym lub krótszym niż 45 minut, z zachowaniem ustalonego dla ucznia łącznego tygodniowego czasu tych zajęć, jeśli jest to uzasadnione potrzebami ucznia.
PROCEDURA ORGANIZOWANIA I UDZIELANIA POMOCY PSYCHOLOGICZNOPEDAGOGICZNEJ
1. Nauczyciele, wychowawcy i specjaliści rozpoznają indywidualne potrzeby rozwojowe i edukacyjne oraz indywidualne możliwości psychofizyczne, w tym uzdolnienia i zainteresowania uczniów. Rozpoznanie to jest realizowane w szczególności poprzez obserwację pedagogiczną w trakcie bieżącej pracy z uczniem
2. W przypadku stwierdzenia deficytów w którymś z zakresów, nauczyciele niezwłocznie informują o fakcie wychowawcę klasy oraz udzielają uczniom niezbędnej pomocy w trakcie bieżącej pracy z nimi.
3. Wychowawca informuje innych nauczycieli, w tym specjalistów o potrzebie objęcia ucznia pomocąą psychologiczno – pedagogiczną oraz wspólnie z nimi planuje i koordynuje pomoc psychologiczno- pedagogiczną w ramach zintegrowanych działań nauczycieli, specjalistów oraz bieżącej pracy z uczniem.
4. Wychowawca fakt objęcia ucznia pomocą psychologiczno-pedagogiczna odnotowuje w dzienniku oraz informuje o tym dyrektora szkoły.
5. Dyrektor szkoły, po konsultacji z wychowawcą w sposób pisemny, informuje rodziców ucznia o ustalonych dla ucznia formach, okresie udzielania pomocy oraz wymiarze godzin, w których poszczególne formy pomocy będą realizowane. Informację przekazuje i odbiera wychowawca.
6. Wychowawca w oddzielnej teczce dla każdego ucznia gromadzi dokumentację, dotyczącą udzielanej mu pomocy psychologiczno- pedagogicznej.
7. Wychowawca klasy , nauczyciele i specjaliści współpracują z rodzicami ucznia.
8. W przypadku uczniów objętych pomocą psychologiczno- pedagogiczną specjaliści udzielają uczniom pomocy psychologiczno- pedagogicznej, wspierają nauczycieli obowiązkowych zajęć edukacyjnych w dostosowaniu sposobów i metod pracy do możliwości psychofizycznych ucznia.
9. Nauczyciele i specjaliści udzielający pomocy psychologiczno- pedagogicznej uczniowi oceniają efektywność udzielonej pomocy i formułują wnioski dotyczące dalszych działań mających na celu poprawę funkcjonowania ucznia nie rzadziej niż raz w roku szkolnym,
10. W przypadku gdy z wniosków wynika, że mimo udzielanej uczniowi pomocy psychologiczno-pedagogicznej nie następuje poprawa funkcjonowania ucznia dyrektor szkoły za zgodą rodziców ucznia występuje do publicznej poradni z wnioskiem o przeprowadzenie diagnozy i wskazanie sposobu rozwiązania problemu ucznia.
11. Wsparcia merytorycznego dla nauczycieli, specjalistów udzielających pomocy psychologiczno-pedagogicznej w szkole, na wniosek dyrektora szkoły udziela poradnia oraz placówki doskonalenia nauczycieli
UCZEŃ Z ORZECZENIEM O POTRZEBIE KSZTAŁCENIA SPECJALNEGO W SZKOLE
1. Szkoła ogólnodostępna organizuje warunki kształcenia, wychowania i opieki dla dzieci i młodzieży posiadających orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego:
a) niepełnosprawnych: niesłyszących, słabosłyszących, niewidomych, słabowidzących,
z niepełnosprawnością ruchową, w tym z afazją,
z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym lub znacznym, z autyzmem, w tym z zespołem Aspergera i z niepełnosprawnościami sprzężonymi;
b) niedostosowanych społecznie;
c) zagrożonych niedostosowaniem społecznym;
d) wymagających stosowania specjalnej organizacji nauki i metod pracy.
2. Kształcenie, wychowanie i opiekę dla uczniów niepełnosprawnych organizuje się w oddziałach;
a) ogólnodostępnych,
b) w oddziałach integracyjnymi;
3. Kształcenie uczniów niepełnosprawnych, niedostosowanych społecznie i zagrożonych niedostosowaniem społecznym może być prowadzone do końca roku szkolnego w tym roku kalendarzowym, w którym uczeń kończy 20 rok życia w przypadku szkoły podstawowej.
4. Szkoła podstawowa zapewnia:
a) realizację zaleceń zawartych w orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego;
b) warunki do nauki, sprzęt specjalistyczny i środki dydaktyczne, dostosowane do indywidualnych potrzeb rozwojowych i edukacyjnych oraz możliwości psychofizycznych uczniów;
c) zajęcia specjalistyczne, o których mowa w przepisach w sprawie zasad udzielania i organizacji pomocy psychologiczno- pedagogicznej,
d) inne zajęcia odpowiednie ze względu na indywidualne potrzeby rozwojowe i edukacyjne oraz możliwości psychofizyczne uczniów, w szczególności zajęcia rewalidacyjne, resocjalizacyjne i socjoterapeutyczne;
e) integrację uczniów ze środowiskiem rówieśniczym;
f) przygotowanie uczniów do samodzielności w życiu dorosłym.
DZIAŁANIA, KTÓRE NALEŻY PODJĄĆ SZKOLE Z CHWILĄ PRZYJĘCIA UCZNIA NIEPEŁNOSPRAWNEGO:
1. Powołanie zarządzeniem dyrektora zespołu ds. ucznia o potrzebie kształcenia specjalnego w skład którego wchodzą nauczyciele i specjaliści prowadzący zajęcia z uczniem
2. Zespół dokonuje analizy dokumentacji ucznia i tworzy wielospecjalistyczną ocenę poziomu funkcjonowania ucznia. Pracą zespołu kieruje wychowawca oddziału.
3. Osoby biorące udział w spotkaniu zespołu są obowiązane do nieujawniania spraw poruszanych na spotkaniu, które mogą naruszać dobra osobiste ucznia, jego rodziców, nauczycieli, a także innych osob uczestniczących w spotkaniu zespołu
4. Zespół opracowuje indywidualny program edukacyjno-terapeutyczny po dokonaniu wielospecjalistycznej oceny poziomu funkcjonowania ucznia uwzględniając wnioski sformułowane na jej podstawie oraz zalecenia zawarte w orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego.
5. Spotkania zespołu zwoływane są przez koordynatora (mogą w nim brać udział rodzice, pracownicy poradni psychologiczno-pedagogicznej, specjaliści, organ prowadzący szkołę). Koordynator przekazuje rodzicom informację o terminie spotkania.
6. Rodzice uczestniczą w szczególności, w spotkaniach, aby:
a) wyrazić zgodę na objęcie ich dziecka pomocą psychologiczno-pedagogiczna,
b) uczestniczyli w opracowaniu WOFU,
c) zaakceptować WOFU i IPET,
d) dokonać oceny efektywności pomocy psychologiczno-pedagogicznej lub wielospecjalistycznej oceny poziomu funkcjonowania ucznia posiadającego orzeczenie do kształcenia specjalnego.
7. Rodzice ucznia otrzymują kopię:
a) wielospecjalistycznej oceny poziomy funkcjonowania ucznia
b) indywidualnego programu edukacyjno-terapeutycznego
8. IPET określa:
a) zakres i sposób dostosowania wymagań edukacyjnych do indywidualnych potrzeb rozwojowych i edukacyjnych oraz możliwości psychofizycznych ucznia,
w szczególności przez zastosowanie odpowiednich metod i form pracy z uczniem;
b) zintegrowane działania nauczycieli i specjalistów prowadzących zajęcia z uczniem, ukierunkowane na poprawę funkcjonowania ucznia i wzmacnianie jego uczestnictwa w życiu szkoły:
- ucznia niepełnosprawnego- działania o charakterze rewalidacyjnym
- ucznia niedostosowanego społecznie- działania o charakterze resocjalizacyjnym
- ucznia zagrożonego niedostosowaniem społecznym- działania o charakterze socjoterapeutycznym;
c) formy i okres udzielania uczniowi pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz wymiar godzin, w którym poszczególne formy pomocy będą realizowane, ustalone przez dyrektora szkoły,
d) działania wspierające rodziców ucznia oraz zakres współdziałania
z poradniami psychologiczno-pedagogicznymi, w tym poradniami specjalistycznymi, placówkami doskonalenia nauczycieli, organizacjami pozarządowymi oraz innymi instytucjami działającymi na rzecz rodziny, dzieci i młodzieży, określone przez zespół;
e) zajęcia rewalidacyjne i resocjalizacyjne oraz inne zajęcia odpowiednie ze względu na indywidualne potrzeby rozwojowe i edukacyjne oraz możliwości psychofizyczne ucznia, w tym zajęcia z zakresu doradztwa zawodowego oraz zajęcia związane z wyborem kierunku kształcenia i zawodu;
f) zakres współpracy nauczycieli i specjalistów z rodzicami ucznia w realizacji zaleceń wynikających z orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego oraz w procesie przygotowania do samodzielności w życiu dorosłym;
g) w przypadku uczniów niepełnosprawnych , w zależności od potrzeb- rodzaj i sposób dostosowania warunków organizacji kształcenia do rodzaju niepełnosprawności ucznia, w tym zakres wykorzystywania technologii wspomagających to kształcenie.
9. Program IPET opracowuje się na okres, na jaki zostało wydane orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, nie dłuższy jednak niż etap edukacyjny, w terminie do 30 dnia 30 września roku szkolnego, w którym uczeń rozpoczyna realizowanie kształcenia lub 30 dni od dnia złożenia orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego albo 30 dni przed upływem okresu na jaki został opracowany poprzedni program.
10. Spotkania zespołu odbywają się w miarę potrzeb, nie rzadziej jednak niż raz w semestrze.
11. W spotkaniach zespołu mogą uczestniczyć:
a) na wniosek dyrektora przedstawiciele poradni psychologiczno-pedagogicznej, w tym poradni specjalistycznej, asystent lub pomoc nauczyciela;
b) na wniosek lub za zgodą rodziców ucznia inne osoby w szczególności lekarz, psycholog, pedagog, logopeda lub inny specjalista.
12. Zespół, co najmniej dwa razy w roku szkolnym, dokonuje okresowej wielospecjalistycznej oceny poziomu funkcjonowania ucznia, uwzględniając ocenę efektywności pomocy psychologiczno-pedagogicznej udzielanej uczniowi oraz w miarę potrzeb, dokonuje aneksem modyfikacji programu.
13. Wielospecjalistyczne oceny WOPFU uwzględniają w szczególności;
a) indywidualne potrzeby rozwojowe i edukacyjne, mocne strony, predyspozycje, zainteresowania i uzdolnienia ucznia;
b) zakres i charakter wsparcia ze strony nauczycieli, specjalistów, asystentów lub pomocy nauczyciela
c) przyczyny niepowodzeń edukacyjnych lub trudności w funkcjonowaniu ucznia, w tym bariery i ograniczenia utrudniające funkcjonowanie i uczestnictwo ucznia w życiu szkoły oraz efekty podejmowanych działań w celu ich przezwyciężenia
14. Każde dziecko posiadające orzeczenie o kształceniu specjalnym ma osobną teczkę przechowywaną w gabinecie dyrektora, w której znajduje się dokumentacja dotycząca kształcenia ucznia w szkole, tj.
a) Orzeczenia.
b) Wielospecjalistyczne Oceny Funkcjonowania Ucznia.
c) IPET oraz jego kolejne modyfikacje.
d) Protokoły spotkań Zespołu.
e) Ważne informacje, poświadczone podpisami rodziców dotyczące przebiegu pomocy ppp.
15. Teczki uczniów są na bieżące uzupełniane przez koordynatora zespołu- czyli wychowawcę.
16. Spotkania zespołu zwoływane są przez koordynatora (mogą w nim brać udział rodzice, pracownicy poradni psychologiczno-pedagogicznej, specjaliści, organ prowadzący szkołę). Koordynator przekazuje rodzicom informację o terminie spotkania.
17. Rodzice uczestniczą w szczególności, w spotkaniach, aby:
a) wyrazić zgodę na objęcie ich dziecka pomocą psychologiczno-pedagogiczna,
b) uczestniczyli w opracowaniu WOFU,
c) zaakceptować WOFU i IPET,
d) dokonać oceny efektywności pomocy psychologiczno-pedagogicznej lub wielospecjalistycznej oceny poziomu funkcjonowania ucznia posiadającego orzeczenie do kształcenia specjalnego.
18. W szkole zatrudnia się pedagogów specjalnych którzy:
a) prowadzą wspólnie z innymi nauczycielami zajęcia edukacyjne oraz wspólnie z innymi nauczycielami i ze specjalistami realizują zintegrowane działania i zajęcia, określone w programie;
b) prowadzą wspólnie z innymi nauczycielami i ze specjalistami pracę wychowawczą z uczniami niepełnosprawnymi, niedostosowanymi społecznie i zagrożonymi niedostosowaniem społecznym,
c) uczestniczą, w miarę potrzeb, w zajęciach edukacyjnych prowadzonych przez nauczycieli oraz w zintegrowanych działaniach i zajęciach, określonych w programie, realizowanych przez nauczycieli i specjalistów,
d) udzielają pomocy nauczycielom prowadzącym zajęcia edukacyjne oraz nauczycielom i specjalistom realizującym zintegrowane działania i zajęcia, określone w programie, w doborze form i metod pracy z uczniami niepełnosprawnymi, niedostosowanymi społecznie i zagrożonymi niedostosowaniem społecznym.
17. Dyrektor szkoły, uwzględniając indywidualne potrzeby rozwojowe i edukacyjne oraz możliwości psychofizyczne uczniów niepełnosprawnych, niedostosowanych społecznie oraz zagrożonych niedostosowaniem społecznym, wyznacza zajęcia edukacyjne oraz zintegrowane działania i zajęcia, określone w programie, realizowane
przez pedagogów specjalnych wspólnie z innymi nauczycielami lub w których nauczyciele ci uczestniczą.
18. W ramach zajęć rewalidacyjnych w programie należy uwzględnić w szczególności rozwijanie umiejętności komunikacyjnych przez:
a) naukę orientacji przestrzennej i poruszania się oraz naukę systemu Brailleʼa lub innych alternatywnych metod komunikacji – w przypadku ucznia niewidomego;
b) naukę języka migowego lub innych sposobów komunikowania się, w szczególności wspomagających i alternatywnych;
c) metod komunikacji (AAC) – w przypadku ucznia niepełnosprawnego z zaburzeniami mowy lub jej brakiem;
d) zajęcia rozwijające umiejętności społeczne, w tym umiejętności komunikacyjne – w przypadku ucznia z autyzmem, w tym z zespołem Aspergera.
19. Godzina zajęć rewalidacyjnych trwa 60 minut. Dopuszcza się prowadzenie zajęć, z zachowaniem ustalonego dla ucznia łącznego tygodniowego czasu tych zajęć, jeśli jest to uzasadnione potrzebami ucznia.
20. Uczniowie o specyficznych trudnościach w uczeniu się mają prawo przystąpić do egzaminu w warunkach i formie dostosowanych do indywidualnych potrzeb psychofizycznych i edukacyjnych ucznia na podstawie opinii PPP. Uczniowie niepełnosprawni przystępują do egzaminu w warunkach i formie dostosowanych do rodzaju ich niepełnosprawności a uczniowie niedostosowani społecznie oraz zagrożeni niedostosowaniem społecznym w warunkach dostosowanych do ich indywidualnych potrzeb rozwojowych i edukacyjnych oraz możliwości psychofizycznych, na podstawie orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego.
21. Dla uczniów posiadających orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego przystępujących do sprawdzianu przygotowuje się odpowiednie zestawy zadań dostosowane do rodzaju niepełnosprawności.
22. Rada pedagogiczna na podstawie informacji CKE wskazuje sposób dostosowania warunków przeprowadzania sprawdzianu do rodzaju niepełnosprawności lub indywidualnych potrzeb rozwojowych i edukacyjnych oraz możliwości psychofizycznych ucznia, uwzględniając orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. | <urn:uuid:3f6099a5-7db1-41d2-b1a9-63965fe54785> | finepdfs | 2.585938 | CC-MAIN-2022-21 | http://www.przedszkole.zsppaniowki.pl/dokumenty-przedszkole/Procedury/Procedury-ppp.pdf | 2022-05-24T18:40:30+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2022-21/segments/1652662573189.78/warc/CC-MAIN-20220524173011-20220524203011-00792.warc.gz | 106,467,873 | 0.999965 | 0.999986 | 0.999986 | [
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn"
] | pol_Latn | {} | false | [
1709,
3920,
5823,
8347,
10148,
11685,
19770
] | 1 | 0 |
ŚRODKI TRWAŁE
Dokumentacja eksploatacyjna
| Kapitola | Strona |
|----------|--------|
| Wprowadzenie | 4 |
| 1 Ewidencja środków trwałych | 5 |
| 1.1 Zakładka Środki trwałe: | 6 |
| 1.2 Zakładka Parametry amortyzacji | 8 |
| 1.3 Zakładka Tabela Kosztów | 10 |
| 1.4 Zakładka Tabela amortyzacji | 11 |
| 1.5 Zakładka Tabela amortyzacji - rozliczenie kosztowe | 12 |
| 2 Dokumenty środka trwałego | 14 |
| 2.1 Specyfikacja dokumentu | 16 |
| 2.2 Faktury | 17 |
| 3 Rodzaj dokumentów | 18 |
| 3.1 Dokument OT | 18 |
| 3.2 Dokument LT | 20 |
| 3.3 Dokument LTC | 21 |
| 3.4 Dokument PK | 22 |
| 3.5 Dokument MT | 22 |
| 3.6 Dokument MO | 23 |
| 4 Inwentaryzacja | 24 |
| 4.1 Deklaracja grup | 24 |
| 4.2 Arkusz spisu z natury | 25 |
| 4.3 Różnice inwentaryacyjne | 26 |
| 5 Funkcje | 27 |
| 5.1 Obliczenie amortyzacji | 27 |
| 5.2 Otwarcie miesiąca | 27 |
| 5.3 Bilans otwarcia | 28 |
| 5.4 Obliczenie planu amortyzacji | 29 |
| 5.5 Przepisanie kont kosztowych | 30 |
| 6 Słowniki | 31 |
| 6.1 Lista dowodów | 31 |
| 6.2 KŚT | 32 |
| 6.3 Miejsce użytkowania | 32 |
| 6.4 Działy i komórki organizacyjne | 33 |
| 6.5 Osoby odpowiedzialne | 33 |
| 6.5.1 Typ własności środków trwałych | 34 |
| 6.6 Źródła finansowania | 35 |
| 6.7 Kraj pochodzenia | 35 |
| 6.8 Słownik dostawców | 36 |
| 6.8.1 Słownik odbiorców | 36 |
6.9 Słowniki środków trwałych ................................................................. 36
7 Raporty ........................................................................................................... 37
7.1 Wydruki podstawowe ............................................................................. 37
7.1.1 Zestawienie obrotów i sald ............................................................... 37
7.1.2 Zestawienie środków trwałych ......................................................... 38
7.1.3 Zestawienie obrotów i sald II ............................................................ 40
7.1.4 Różnice ............................................................................................... 40
7.1.5 Ewidencja ........................................................................................... 41
7.1.6 Rozchody-Przychody ........................................................................ 42
7.1.7 Wydruk dokumentów ......................................................................... 42
7.1.8 Tabela amortyzacji ............................................................................. 43
7.1.9 Tabela amortyzacji – rozliczenie kosztowe ...................................... 43
7.2 Wydruki dodatkowe ............................................................................... 44
7.2.1 Zestawienie kont kosztowych .......................................................... 44
7.2.2 Zestawienie kont kosztowych II ....................................................... 45
7.2.3 Podatek od nieruchomości ................................................................ 46
7.3 Nota księgowa ......................................................................................... 47
7.3.1 Nota .................................................................................................... 47
7.4 Plan amortyzacji ..................................................................................... 49
7.4.1 Plan amortyzacji ................................................................................ 49
7.4.2 Plan amortyzacji wg. Miejsc ............................................................ 50
7.4.3 Plan amortyzacji wg. Kont ............................................................... 51
8 Najczęściej zadawane pytania ................................................................. 52
8.1 Wprowadzanie nowego środka trwałego do ewidencji ....................... 52
8.2 Kasowanie wprowadzonego środka trwałego ....................................... 53
8.3 Ulepszenie istniejącego środka trwałego ............................................. 53
8.4 Likwidacja całkowita środka trwałego .................................................. 54
8.5 Schemat postępowania w module środków trwałych .......................... 54
8.5.1 W ramach miesiąca obliczeniowego .............................................. 54
8.5.2 Na zakończenie roku .......................................................................... 54
8.5.3 Przygotowanie do inwentaryzacji .................................................... 54
Wprowadzenie
Moduł Środki Trwałe służy do obsługi ewidencyjno-rozliczeniowej środków trwałych, wartości niematerialnych i prawnych lub gruntów.
Program umożliwia:
- prowadzenie równolegle ewidencji bilansowej oraz podatkowej
- wystawianie niezbędnych dokumentów (OT, LT, LTC, MT, MO)
- wykorzystanie dostępnych prawnie metod amortyzacyjnych
- rozliczanie rat amortyzacyjnych w podziale na kilka źródeł finansowania
- rozliczanie podatku od nieruchomości
- tworzenie noty księgowej
- deklarowanie jednego lub kilku kont kosztów (dla rozliczenia amortyzacji)
- tworzenie planu amortyzacji
- przeprowadzanie inwentaryzacji posiadanych zasobów
Prowadzona ewidencja środków trwałych, wartości niematerialnych i prawnych daje możliwość rozliczenia amortyzacji wg źródeł finansowania. Każde źródło finansowania (np. dotacje, zakup własny, leasing) rozliczane jest indywidualnie w obrębie środka trwałego. Co daje możliwość analizy środków trwałych w ramach ich rodzajów finansowania.
Zestaw raportów umożliwia kompleksową analizę i kontrolę majątku trwałego firmy oraz gwarantuje jego najlepsze wykorzystanie. Raporty umożliwiają analizę analityczną i syntetyczną wg grup, stanowisk kosztowych, miejsc użytkowania lub osób odpowiedzialnych.
Dzięki współpracy z modułem księgowym możliwe jest generowanie noty księgowej z odpisów amortyzacyjnych, podatku lub z wprowadzonych dokumentów na podstawie ustalonych wcześniej schematów księgowania.
1 Ewidencja środków trwałych
Jednym z podstawowym elementów środków trwałych jest ich kartoteka zawierająca wszystkie niezbędne informacje charakteryzujące środek trwały.
Po wybraniu z menu Środki trwałe -> Rejestracja uzyskujemy podgląd na główną ewidencję środków trwałych zawierającą podstawowe informacje, takie jak numer inwentarzowy, rodzaj klasyfikacji KŚT, grupa oraz nazwę.
Kolorem fioletowym oznaczone są środki zlikwidowane. Data likwidacji określona jest w polu data likwidacji.
W dolnej części formularza znajdują się dodatkowe informacje, takie jak przynależność danego środka trwałego do działu, miejsca, osoby odpowiedzialnej oraz informacje wartościowe wyliczone na bieżący miesiąc w podziale na amortyzację bilansową i podatkową.
Ponadto każdy środek posiada pole opisowe stanowiące jego charakterystykę.
Rys. 1.1 Ewidencja środków trwałych
Do wyszukiwania środków trwałych po takich cechach jak Dział, Miejsce użytkowania lub Osoba odpowiedzialna służą trzy okienka umieszczone na pasku, które automatycznie wyszukują środki przypisane do danego działu miejsca lub osoby odpowiedzialnej.
Rys. 1.2 Pasek wyszukiwarki
1.1 Zakładka Środki trwałe:
- **Numer inwentarzowy** – numer środka trwałego, który nie może się powtarzać w ramach istniejącej ewidencji.
- **Rodzaj** – (Środek trwały(S), Wartość niematerialna i prawna(W) lub Grunt(G)) – pole słownikowane
- **Klasyfikacja** – klasyfikacja KŚT – pole słownikowane
- **Grupa** – wartość tego pola wynika bezpośrednio z pierwszego znaku klasyfikacji KŚT
- pole obsługiwane przez program – zablokowane do edycji.
- **Nazwa** – skrócona nazwa
- **Uwaga**. Wszystkie powyższe pola są wymagane podczas rejestracji nowego środka trwałego.
- **Status własności** – informacja o rodzaju posiadania środka trwałego
- **Nowy** – dla środków nowo zakupionych ('TAK'), dla używanych ('NIE')
- **Ewid. pozabilans.** – parametr opisujący środek trwały
- **Analityka dla 010/070** – konto ewidencjonowania zwiększenia/zmniejszenia wartości lub umorzenia środka trwałego
- **Ilość** – ilość danego środka trwałego
- **Kod kreskowy** – kod kreskowy przypisany do danego numeru inwentarzowego
Informacje dotyczące grupy 0 i 1 oraz 2 dla celów podatkowych
- **Powierzchnia** – powierzchnia gruntu w m²
- **Stawka za m²** – stawka podatku za m² nieruchomości
Informacje dotyczące grupy 2 dla celów podatkowych
• **Wartość początkowa PD**
• **% podatku**
• **Data nabycia** – Data zakupu środka trwałego (pole nieedycyjne)
• **Data przyjęcie** – Data przyjęcia do użytkowania
• **Wartość początkowa** – Wartość początkowa środka przyjętego do ewidencji
• **Data likwidacji** – Data likwidacji (uzupełniana automatycznie z dok. LTC)
• **Numer fabryczny** – Numer fabryczny przypisany do środka trwałego
Informacje dodatkowe zapisane w dokumentach przedstawiające bieżący stan przynależności.
• **Dział** – bieżący dział do którego przypisany jest środek trwały
• **Miejsce użytkowania** – bieżące miejsce w którym środek trwały jest użytkowany
• **Osoba odpowiedzialna** – osoba aktualnie użytkująca środek trwały
Informacje o wartości i umorzeniu środka trwałego oraz naliczonych ratach amortyzacji przedstawione są w dwóch kolumnach równolegle dla amortyzacji bilansowej i podatkowej.
• **Stawka amortyzacji** – stawka i metoda obliczenia w bieżącym roku
• **Umorzenie miesięczne** – rata umorzenia w wybranym miesiącu obliczeniowym
• **Umorzenie roczne** – suma rat umorzenia w roku do wybranego miesiąca obliczeniowego
• **Wartość brutto** – wartość brutto środka trwałego
• **Umorzenie narastające** – całościowe umorzenie naliczone do wybranego miesiąca obliczeniowego
• **Wartość netto** – różnica między wartością brutto a umorzeniem narastającym
• **Rok mc startu umorzenia** – początek startu umorzenia (rok i miesiąc)
• **Rok mc zakończenia umorzenia** – zakończenie umorzenia (rok i miesiąc)
1.2 Zakładka Parametry amortyzacji
Zakładka stanowi zbiór parametrów potrzebnych do wyliczenia raty amortyzacji. Obsługiwana jest równolegle dla potrzeb amortyzacji bilansowej i podatkowej.
Od zaznaczonych parametrów zależało będzie czy amortyzacja ma się liczyć a jeśli tak to jaką metodą i jaką stawką.
Rys. 1.3 Parametry amortyzacji
- **Czy liczyć amortyzację** - dla środków trwałych które podlegają amortyzacji opcja musi być zaznaczona na TAK.
- **Stawka amortyzacji** – roczna stawka z wykazu
- **Współczynnik metody liniowej** – standardowo 1.0
- **Stawka amortyzacji w pierwszym roku (30%)** – stawka amortyzacji w pierwszym roku amortyzacji - tylko dla nowych środków.
- **Tryb Dokonywania odpisów** – pole słownikowe
- Jednorazowa – odpis jednorazowy (stosowany przy stawce amortyzacji 100%)
- Kwartalna – odpisy raz na kwartał
- Miesięczna - odpisy miesięczne(najczęściej używane)
- Roczna – odpis amortyzacyjny raz na rok (ostatni miesiąc roku obrotowego)
- Sezonowa – odpisy amortyzacji w miesiącach wybranych w prawej części omawianej zakładki
• **Współczynnik metody degresywnej** – współczynnik dla metody degresyjnej. Dla wartości większej od 1.0 program przyjmie degresywną metodę liczenia amortyzacji w innym przypadku liczenie odbywa się metodą liniową.
Przykładowe ustawienia:
• Amortyzacja liniowa, umorzenie miesięczne ze stawką amortyzacji rocznej 2.5%
• Umorzenie jednorazowe 100%
• Amortyzacja sezonowa (czerwiec, lipiec, sierpień) ze stawką 15%
• Amortyzacja liniowa, umorzenie miesięczne ze stawką w pierwszym roku 30% a w następnych latach 20%
• Amortyzacja degresywna
1.3 Zakładka Tabela Kosztów
W zakładce **Tabela Kosztów** użytkownik może definiować jedno lub kilka kont kosztowych oraz ich podział procentowy, według którego zostanie rozszerzowana rata amortyzacji w danym miesiącu.
- **Konto księgowo** – konto kosztów (nazwa z planu kont wykazana na panelu niżej)
- **% - procent** – procent raty amortyzacji księgowanej na wybrane konto
- **Rok, Miesiąc** – pola uzupełniane automatycznie z bieżącego miesiąca obliczeniowego
Po wygenerowaniu w danym miesiącu noty księgowej dla danego konta wykazywane są kwoty amortyzacji miesięcznej i rocznej (Kwota mc i Kwota roczna).
Tabele kosztów przepisywane są z miesiąca na miesiąc podczas uruchomienia funkcji **Otwarcie miesiąca** lub po uruchomieniu funkcji **Przepisz konta kosztów**. Konta kosztowe są konieczne dla potrzeb noty księgowej o ile schematy księgowania je uwzględniają.
### 1.4 Zakładka Tabela amortyzacji
Zakładka przedstawia wszystkie zmiany wartości lub umorzenia oraz raty amortyzacji dla danego środka ramach danego roku obrotowego. Poprzez wybór roku oraz typu amortyzacji możliwy jest przeglądanie jak kształtowało się w poprzednich latach umorzenie danego środka w podziale na amortyzacje bilansową i podatkową.
Rys. 1.5 Tabela amortyzacji
- w kolumnie **Zwiększenie wartości** będą odnotowywane zmiany wartości środka trwałego wynikające z dokumentu OT lub PK.
- w kolumnie **Zmniejszenie wartości** pojawiają się zmniejszenia wynikające z dokumentu LT, LTC lub PK.
- w kolumnie **Zwiększenie umorzenia** odnotowywane są zmiany umorzenia wprowadzone dokumentem PK.
- w kolumnie **Zmniejszenie umorzenia** odnotowywane są zmiany umorzenia wynikające z dokumentów LT, LTC lub PK.
- kolumna **Miesięczna rata amortyzacji** przedstawia naliczoną miesięczną ratę amortyzacji.
### 1.5 Zakładka Tabela amortyzacji – rozliczenie kosztowe
W odróżnieniu od tabeli amortyzacji tutaj każdy zapis posiada dodatkowy identyfikator czyli kod źródła finansowania. Wszystkie środki trwałe przypisywane są podczas rejestracji do konkretnego źródła finansowania i w ramach tych źródeł finansowania są one umarzane. W większości przypadków gdy środek jest finansowany z jednego źródła finansowania tabela amortyzacji – rozliczeni kosztowe wykazuje te same wartości jak tabela amortyzacji opisana wcześniej. W przypadku jednak gdy środek trwały jest finansowany z dwóch lub więcej źródeł finansowania wszystkie wartości i umorzenia rozliczane są indywidualnie.
Tak jak na rysunku poniżej środek finansowany jest z dwóch źródeł finansowania opisanych kodem ‘001’ oraz ‘003’ (znaczenie kodów opisane jest w słowniku Źródła finansowania).
| Typ amortyzacji | Miesiąc kalendarzowy | Miesiąc obliczeniowy | Zwiększenie wartości | Zmniejszenie wartości | Zwiększenie umorzenia | Zmniejszenie umorzenia | Miesięczna rata amortyzacji | Źródła finansowania |
|-----------------|----------------------|---------------------|---------------------|-----------------------|----------------------|-----------------------|---------------------------|-------------------|
| luty | 2 | | 87500.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 001 |
| marzec | 3 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1458.33 | 001 |
| kwiecień | 4 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1458.33 | 001 |
| maj | 5 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1458.33 | 001 |
| czerwiec | 6 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1458.33 | 001 |
| lipiec | 7 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1458.33 | 001 |
| sierpień | 8 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1458.33 | 001 |
| wrzesień | 9 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1458.33 | 001 |
| październik | 10 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1458.33 | 001 |
| listopad | 11 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1458.33 | 001 |
| grudzień | 12 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1458.33 | 001 |
| luty | 2 | | 62500.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 002 |
| marzec | 3 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1041.67 | 002 |
| kwiecień | 4 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1041.67 | 002 |
| maj | 5 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1041.67 | 002 |
| czerwiec | 6 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1041.67 | 002 |
| lipiec | 7 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1041.67 | 002 |
| sierpień | 8 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1041.67 | 002 |
| wrzesień | 9 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1041.67 | 002 |
| październik | 10 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1041.67 | 002 |
| listopad | 11 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1041.67 | 002 |
| grudzień | 12 | | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 0.00 | 1041.67 | 002 |
Rys. 1.6 Tabela amortyzacji – rozliczenie kosztowe
2 Dokumenty środka trwałego
Wszystkie zmiany wartości oraz przynależności dokonywane są poprzez dostępne dokumenty.
Rodzaje dokumentów:
- OT – wprowadzenie nowego środka trwałego lub ulepszenie istniejącego już środka trwałego
- LT – likwidacja częściowa
- LTC – likwidacja całkowita
- PK – korekta wartości lub umorzenia
- MO – zmiana osoby odpowiedzialnej
- MT – zmiana miejsca użytkowania
- MA – zmiana stawki umorzenia
Dodatkowo na potrzeby przejęcia danych wykorzystywane są dokumenty BO lub DO.
Omówienie podstawowych rodzajów dokumentów są w rozdziale 3.
Rys. 2.1 Rejestr dokumentów środka trwałego
- **Tytuł dokumentu** – pole słownikowe opisujące (np. rodzaj likwidacji)
- **Data przyjęcia** – data przyjęcia do użytkowania
- **Data nabycia** – data nabycia (zakupu)
• **Wartość początkowa** – całkowita wartość zakupu
• **Start umorzenia** – rok i mc rozpoczęcia umorzenia dla środków przejmowanych
• **Numer fabryczny** – numer fabryczny
• **Rok produkcji** – rok wyprodukowania
• **Kraj pochodzenia** – pole słownikowe opisujące kraj pochodzenia
• **Dział** – pole słownikowe opisujące przynależności do działu firmy
• **Miejsce użytkowania** – pole słownikowe opisujące przynależności do miejsca użytkowania
• **Osoba odpowiedzialna** – pole słownikowe opisujące przynależności do osoby użytkującej lub odpowiedzialnej
• **Dostawca** - pole słownikowe opisujące kontrahenta u którego dokonano zakupu (przy dokumentach OT)
• **Odbiorca** - pole słownikowe opisujące odbiorcę likwidowanego środka trwałego (przy dokumentach LT, LTC)
• **Pole opisowe** – charakterystyka wprowadzonego dokumentu
Każdy dokument posiada swój numer oraz datę wystawienia. Numer dowodu narzucany jest automatycznie w ramach danego typu dokumentu.
Pola **Rok** i **Miesiąc** stanowią informację od którego momentu liczyć amortyzację.
Dla dokumentów OT rok i miesiąc może być przesunięty o jeden miesiąc licząc od daty dokumentu. Pozostałe dokumenty automatycznie mają przypisany rok i miesiąc zgodny z datą na dokumencie.
**UWAGA!** Dla środków o wartości powyżej 3 500 zł naliczenie amortyzacji rozpoczyna się od następnego miesiąca licząc od daty dokumentu.
Rys. 2.2 Rekord dokumentu OT z rozpoczęciem amortyzacji od następnego miesiąca
Jeżeli jednak wartość początkowa środka trwałego nie przekracza 3500 zł koszt nabycia lub wytworzenia takiego środka trwałego można w miesiącu przekazania do użytkowania zaliczyć jednorazowo do kosztów uzyskania przychodów (dla takich środków **stawka amortyzacji =100%** oraz **tryb dokonywania odpisów = Jednorazowy**).
Rys. 2.3 Rekord dokumentu OT z umorzeniem jednorazowym w miesiącu przyjęcia
Wybór działu, miejsca lub osoby odpowiedzialnej na każdym kolejnym dokumencie powoduje że ta wartość staje się aktualną informacją o przynależności danego środka trwałego.
2.1 Specyfikacja dokumentu
Większość dokumentów udostępnionych posiada swoją specyfikację dostępną z paska menu w dokumentach środka trwałego. W zależności od rodzaju dokumentu specyfikacja posiada odpowiednie pola.
Uzupełnienie specyfikacji polega na dodaniu rekordu oraz uzupełnieniu wymaganych pól. Kolumny oznaczone kolorem czerwonym są wymagane i nie mogą zostać puste. Wszystkie informacje wprowadzane są indywidualnie bilansowo i podatkowo w odpowiednie pola.
Rys. 2.4 Specyfikacja wartościowa dokumentu OT
- **Źródło finansowania** – pole słownikowane określające rodzaj finansowania
- **Wartość Bilansowo** – kwota wartości dla celów bilansowych
- **Umorzenie Bilansowo** – wartość umorzenia dla celów bilansowych
- **Wartość Podatkowo** – kwota wartości dla celów podatkowych
- **Umorzenie Podatkowo** – wartość umorzenia dla celów podatkowych
- **Konto wartości i umorzeń** – konto wymagane dla potrzeba noty księgowej (uzgadniane podczas wdrożenia)
- **Wartość w $$** – wartość w walucie obcej, dla której uzupełniane są dodatkowo pola
- Symbol waluty
- Data kursu
- Numer tabeli
- Kurs
Pola wartość i umorzenie działają dla zaznaczonych rekordów sumując z zaznaczonych rekordów kolumny wartość i umorzenie tak bilansowo jak i podatkowo.
2.2 Faktury
Do każdego dokumentu istnieje możliwość wskazania faktury z zakupu lub sprzedaży (w zależności od przypadku np. likwidacja, zakup) zarejestrowanej w systemie odpowiednio dla faktur sprzedaży w module Sprzedaż, a dla zakupu w module Zakup.
Rys. 2.5 Rejestr faktur dokumentujących nabycie lub likwidację środka trwałego
Wskazanie odpowiedniej faktury odbywa się poprzez przełączenie się na odpowiednią zakładkę. Następnie należy dodać rekord i przyporządkować ze wskazanego rejestru odpowiednią fakturę, której numer przepisze się w pole ‘Numer faktury’.
3 Rodzaj dokumentów
3.1 Dokument OT
OT dokumentuje przyjęcie do użytkowania nabytych lub wytworzonych we własnym zakresie środków trwałych. Jest pierwszym dokumentem wprowadzanym przy rejestracji nowego środka trwałego lub stanowi dokument zwiększający wartość środka trwałego w związku z ulepszeniem już zarejestrowanego środka trwałego. Rodzaj wprowadzonego dokumentu określa słownikowane pole Tytuł dokumentu.
Obecnie dla środków trwałych o wartości powyżej 3500zł amortyzacja powinna być liczona od następnego miesiąca licząc od daty dokumentu. W innym przypadku rok i mc musi być zgodny z datą dokumentu.
Dodatkowo na dokumencie OT należy uzupełnić pola:
- Dział
- Miejsce użytkowania
- Osoba odpowiedzialna
- Dostawcę o ile takie informacje są dostępne.
Rys. 3.1 Przykładowo wypełniony dokument OT
W zależności od struktury organizacyjnej firmy oraz od planu kont w tabeli kosztów należy wprowadzić odpowiedni zestaw kont kosztowych.
Specyfikacją dokumentu OT ogranicza się do określenia rodzaju źródła finansowania oraz do określenia wartości środka trwałego zarówno bilansowo i podatkowo.
Rys. 3.2 Uzupełnianie tabeli kosztów podczas rejestracji dokumentu OT
Rys. 3.3 Specyfikacja wartościowa dokumentu OT
W przypadku wartości w walucie obcej należy uzupełnić pola walutowe czyli Symbol waluty, Data Kursu, Numer tabeli kurs oraz Kwota w walucie.
Dla celów noty księgowej uzupełniać należy pola Konto wartości.
3.2 Dokument LT
Dokumentem LT możemy zlikwidować środek trwały w takiej kwocie jaka zostanie określona w specyfikacji dokumentu. Wartość środka trwałego likwidowana jest w wysokości podanej, natomiast wyliczenie likwidowanej części umorzenia następuje automatycznie.
Likwidacją możliwa jest tylko w ramach tych źródeł finansowania które stanowiły wcześniej wartość środka trwałego.
Każda likwidacja powinna być opatrzona tytułem likwidacji (przyczyną likwidacji) w polu Tytuł dokumentu. Podanie tytułu likwidacji jest konieczne do sporządzenia poprawnego dekretu.
Rys. 3.4 Dokument LT wraz ze specyfikacją
3.3 Dokument LTC
Dokumentami LTC likwidujemy całkowicie dany środek trwały w miesiącu rejestracji tego dokumentu. Dla takiego dokumentu nie jest wymagane uzupełniane specyfikacji ponieważ kwoty likwidacji są uzupełniane automatycznie i stanowią bieżącą wartość brutto i umorzenie narastające danego środka trwałego.
Likwidacja następuje indywidualnie na wszystkich źródłach finansowania, które składały się na dany środek trwały.
Rys. 3.5 Dokument LTC wraz ze specyfikacją
Automatycznie po wprowadzeniu dokumentu LTC w głównej ewidencji środków trwałych rekord podświetla się na kolor fioletowy oznaczając, że środek został zlikwidowany oraz pole Data likwidacji zostaje uzupełniona datą z dokumentu LTC.
Tylko dokumenty LTC uzupełniają datę likwidacji oraz zmieniają kolor rekordu w głównej ewidencji środków trwałych. Dokumenty LT nawet jeśli likwidują kwotowo dany środek trwały tych zmian nie dokonują. Tylko środki trwałe dla których wartość w polu Data likwidacji jest niepusta podświetlają się na fioletowo.
3.4 Dokument PK
Dokumenty typu PK są to dokumenty, które sporządza się w celu skorygowania wartości brutto lub wartości naliczonego umorzenia. Jakakolwiek zmiana wartości lub umorzenia odzwierciedlona jest w tym miesiącu w którym danym dokument został wprowadzony. Zmiana wartości lub umorzenia na konkretnym źródle finansowania rejestrowana jest w specyfikacji dokumentu PK nowym rekordem, tak jak na Rys. 3.6.
Rys. 3.6 Specyfikacja dokumentu PK
3.5 Dokument MT
Dokument potwierdza zmianę miejsca użytkowania środka trwałego co może być związaną ze zmianą działu, miejsca użytkowania lub osoby odpowiedzialnej.
Pola do uzupełnienia:
W przypadku gdy zmianie ulega:
- **miejsca użytkowania** - wybieramy nowe miejsce użytkowania w odpowiednim polu
- **Dział** - wybieramy nowy dział w odpowiednim polu
- **Osoba odpowiedzialna** - wybieramy nową osobę odpowiedzialną w odpowiednim polu
Dokumenty MT nie wymagają uzupełniania specyfikacji. W przypadku zmiany stanowiska kosztowego za pomocą przycisku **Tabela kosztów** - wprowadzamy nowe stanowisko kosztów lub zmieniamy istniejące.
3.6 Dokument MO
Dokument potwierdza zmianę osoby odpowiedzialnej poprzez przypisanie na tym dokumencie nowej osoby w polu Osoba odpowiedzialna.
Dokumenty MO nie posiadają aktywnej specyfikacji.
Rys. 3.7 Zmiana miejsca użytkowania dokumentem MT
Rys. 3.8 Zmiana osoby odpowiedzialnej dokumentem MO
4 Inwentaryzacja
Spis z natury środków trwałych polega na stwierdzeniu faktycznego istnienia danych pozycji znajdujących się w ewidencji, ustaleniu ich liczb oraz ewentualnemu ujawnieniu środków w użytkowaniu a nie będących w ewidencji.
4.1 Deklaracja grup
Deklarowanie grup odbywa się w ramach bieżącego roku kalendarzowego. Inwentaryzacja może zostać przeprowadzona w podziale na miejsca użytkowania bądź osoby odpowiedzialne. Deklarując odpowiednie grupy arkuszy inwentaryzacyjnych uzyskamy żądaną podział środków trwałych w ramach danego działu, miejsca lub osoby odpowiedzialnej. Definicja grupy obejmuje takie dane jak:
- Grupa – nazwa grupy (np. 01, 02 itp.)
- Data inwentaryzacji
- Data początku spisu
- Data końca spisu
- Ilość pozycji – ilość pozycji w danym arkuszu spisowym
Zaznaczenie jednej z opcji grupowania spowoduje wygenerowanie arkuszy pogrupowanych w ramach danej opcji. W przykładzie poniżej zaznaczono opcję *Grup. miejsce*, co spowoduje wygenerowanie arkuszy spisowych w ramach każdego działu oddzielnie.
Rys. 4.1 Deklaracja grup inwentaryzacyjnych
Opcje inwentaryzacji:
- Inwentaryzacja środków na konkretnym dziale: Należy uzupełnić pole *Dział*
- Inwentaryzacja środków podlegających danej osobie: Należy uzupełnić pole *Osoba*
- Inwentaryzacja środków z pojedynczego miejsca użytkowania: Należy uzupełnić pole *Miejsce*
Dodatkowo inwentaryzowane środki można ograniczyć za pomocą dwóch dostępnych parametrów:
- Inwentaryzacja konkretnego rodzaju środków trwałych: Należy uzupełnić pole *Rodzaj* wartościami S, N, lub G. (Możliwe jest połączenie S i N).
- Inwentaryzacja środków z danej grupy klasyfikacyjnej: Należy uzupełnić pole *KST*. Np. 456
Funkcja **Generuj arkusze spisowe** spowoduje wygenerowanie arkuszy spisowych o zadeklarowanych parametrach. Arkusze będą do wglądu w punkcie Inwentaryzacja -> Arkusz spisu z natury.
Uwaga. W przypadku gdy arkusze były już wcześniej wygenerowane użytkownik ma do wyboru wykasowanie tych arkuszy lub ich pozostawienie.
### 4.2 Arkusz spisu z natury
Wygenerowane arkusze bez cen stanowią arkusze spisowe, które można wydrukować i przy ich pomocy przeprowadzić spis z natury.

Każdy arkusz spisowy w swej specyfikacji posiada liczbę porządkową, numer inwentarzowy, nazwę środka trwałego oraz pola, które są potrzebne do zaznaczenia czy dana pozycja została spisana oraz w jakiej ilości.
Dla środków trwałych których ilość jest inna niż 1 należy wpisać spisaną ilość w pole *Ilość spisana*. Natomiast dla środków trwałych, których brak należy uzupełnić pole *Czy spisano = 'Brak'*. W przypadku ujawnienia nowych środków trwałych należy je dopisać do istniejącego bądź nowego arkusza uzupełniając pole *Czy spisano = 'Ujawniono'*.
Środki Trwałe - 25
Po uzupełnieniu braków lub nadwyżek w arkuszach można wykonać funkcję **Generowanie Ceny** [Generowanie CENY], która automatycznie uzupełni dwa pozostałe pola w specyfikacji arkusza tj. *Ilość ewidencyjna* i *Cena*. Cena czyli wartość brutto zostanie wyliczona na dzień inwentaryzacji.
### 4.3 Różnice inwentaryzacyjne
Za pomocą funkcji **Generowanie RÓŻNIC** [Generowanie RÓŻNIC] otrzymujemy w punkcie *Inwentaryzacja -> Różnice inwentaryzacyjne* arkusze które zawierają tylko te pozycje, które albo zostały ujawnione w procesie inwentaryzacji albo zostały uznane za braki.
Arkusze różnic można wydrukować za pomocą funkcji **Drukuj arkusz różnic**.

**Rys. 4.3 Specyfikacja różnic inwentaryzacyjnych**
5 Funkcje
5.1 Obliczenie amortyzacji
Obliczenie amortyzacji wszystkich środków trwałych odbywa się w bieżącym roku i miesiącu obliczeniowym. Amortyzacja liczona jest jednocześnie bilansowo i podatkowo. Podczas wykonywania funkcji wyliczane są raty amortyzacji dla całego roku (Podgląd dostępny jest w Tabeli amortyzacji) oraz jednocześnie rozliczane są źródła finansowania ale tylko w miesiącu obliczania (Podgląd dostępny jest w Tabeli amortyzacji – rozliczenie kosztowe).
Rys. 5.1 Akceptacja obliczenia amortyzacji wszystkich środków trwałych w styczniu 2009
5.2 Otwarcie miesiąca
Funkcja otwarcie miesiąca powinna być wykonywana po skończonym okresie rozliczeniowym, dla którego naliczona jest amortyzacja i wygenerowana oraz zaksięgowana nota księgowa.
Funkcja ustawia moduł środków trwałych na kolejny miesiąc obliczeniowy, a co za tym idzie wszystkie dokumenty wystawione do bieżącego miesiąca będą zablokowane i każda próba poprawy lub wykasowania istniejących dokumentów będzie niemożliwa.
Po wykonaniu otwarcia miesiąca należy wykonać obliczenie amortyzacji.
5.3 Bilans otwarcia
Funkcja możliwa jest do wykonania tylko w pierwszym miesiącu roku obrotowego. Po zakończeniu roku obrotowego funkcja powinna być wykonana z pozycji pierwszego miesiąca obrotowego dla celów dalszego wyliczenia amortyzacji.
Bilans otwarcia można generować wielokrotnie. Za każdym razem poprzednio wygenerowany bilans zostaje nadpisywany.
Rys. 5.3 Generowanie bilansu otwarcia
5.4 Obliczenie planu amortyzacji
Funkcja generuje plan amortyzacji dla metody bilansowej i podatkowej na okres 10 lat.
Rys. 5.4 Obliczenie planu amortyzacji
Plan jest generowany na podstawie danych roku bieżącego, ale istnieje możliwość wygenerowania planu na podstawie wcześniejszych lat.
Rys. 5.5 Wybór roku generowania planu
Podgląd na wygenerowany plan amortyzacji dostępny jest w punkcie Podgląd -> Plan amortyzacji.
Dodatkowe zestawienia z planu amortyzacji dostępne są w punkcie Raporty -> Plan amortyzacji.
5.5 Przepisanie kont kosztowych
Za pomocą tej funkcji użytkownik ma możliwość przepisania zestawu kont kosztowych będących w tabeli kosztów z wybranego miesiąca na inny miesiąc. Funkcja wykonywana jest automatycznie podczas otwierania nowego miesiąca po uprzednim zapytaniu. Przepisanie następuje tylko dla tych środków trwałych które nie mają jeszcze żadnego konta przypisanego w miesiącu do którego przepisujemy.
Rys. 5.6 Przepisywanie kont kosztowych na kolejny miesiąc obliczeniowy
Zakres **skąd - dokąd** podajemy w formie RRRRMM|RRRRMM np. 200901|200902, gdzie 200901 to rok i mc z którego chcemy przepisać natomiast 200902 to rok i mc na który przepisujemy.
6 Słowniki
W celu przyspieszenia pracy wiele dostępnych pól są to pola słownikowane. Eliminuje to zbędną pracę podczas uzupełniania danych jednocześnie zmniejsza ryzyko niedokładnego wpisania potrzebnych informacji. Raz zapisana informacja służy jako swego rodzaju podpowiadacz podczas dalszej pracy.
Większość słowników zbudowanych jest z pola ‘kod’ oraz ‘opis’.
- **kod** stanowi skrót po którym możemy poszukiwać odpowiedniej informacji. Ale z reguły jest to odpowiednio długi numer który pozwala posortować dany słownik.
- **opis** jest to krótka nazwa opisująca daną pozycję.
6.1 Lista dowodów
Słownik zawiera rodzaje dostępnych dokumentów z podstawowymi parametrami oraz z deklaracją kont księgowych na użytek noty księgowej.
W polu numeracja dostępne są trzy metody numerowania dokumentów:
- narastająca
- roczna
- miesięczna

6.2 KŚT
Słownik zawiera Klasyfikacje Środków Trwałych. Każdy ewidencjonowany środek trwałymusimiećprzypisana trzyznakowaklasyfikacjekŚT.
Rys. 6.2 Klasyfikacja KŚT
Stawki wykazane tutaj są stawkami urzędowymi. W przypadku urzędowej zmiany stawki należy taką stawkę skorygować w tym słowniku.
6.3 Miejsce użytkowania
Słownik stanowi wykaz miejsc w których używane są środki trwałe ewidencjonowane w systemie.
Rys. 6.3 Słownik miejsc użytkowania
Przypisanie nowego środka do danego miejsca polega na uzupełnieniu pola *Miejsce użytkowania* w dokumencie którym rejestrujemy nowy środek trwały.
W przypadku zmiany miejsca użytkowania należy ten fakt odnotować w ewidencji odpowiednim dokumentem(MT). W dokumencie w słownikowanym polu *Miejsce użytkowania* należy wybrać nowe miejsce w którym środek trwały będzie użytkowania.
### 6.4 Działy i komórki organizacyjne
Dodatkowy podział środków trwałych stanowi również ‘Dział’ – analogicznie jak w przypadku miejsca użytkowania.

**Rys. 6.4 Słownik działów**
Przypisanie nowego środka do danego działu polega na uzupełnieniu pola *Dział* w dokumencie którym rejestrujemy nowy środek trwały.
W przypadku zmiany działu należy ten fakt odnotować w ewidencji dokumentem(MT). W dokumencie w słownikowanym polu ‘Dział’ należy wybrać nowy dział w którym środek trwały będzie użytkowania.
### 6.5 Osoby odpowiedzialne
Słownik stanowi wykaz wszystkich osób w firmie którym podlegają jakiekolwiek środki trwałe ewidencjonowane w systemie. Przypisanie środków trwałych do konkretnych osób pozwala szybko określić kto w danym momencie nadzoruje lub użytkuje środek trwały. Taki podział posłuży również do celów inwentaryzacji posiadanego majątku.
Przypisanie nowego środka do danej osoby polega na uzupełnieniu pola *Osoba odpowiedzialna* w dokumencie którym rejestrujemy nowy środek trwały. Z reguły jest to dokument OT.
W przypadku zmiany osoby odpowiedzialnej za środek trwały należy ten fakt odnotować w ewidencji odpowiednim dokumentem(MO). W dokumencie w słownikowanym polu ‘Osoba odpowiedzialna’ należy wybrać nowa osobę która będzie odpowiedzialna za dany środek trwały.
### 6.5.1 Typ własności środków trwałych
Słownik stanowi dodatkowe parametry opisowe, które stanowić mogą kolejną grupą klasyfikującą środki trwałe.
Rys. 6.6 Słownik typu własności
6.6 Źródła finansowania
Rodzaj finansowania środków trwałych jest jedną z podstawowych informacji opisujących środek trwały. Każdy środek musi mieć dokładnie określone w jaki sposób jest finansowany. Wszystkie zmiany wartości lub umorzenia muszą odbywać w ramach konkretnych źródeł finansowania.
Każde źródło finansowania niesie z sobą wiedzę o tym czy naliczone raty amortyzacyjne stanowią czy nie stanowią kosztów uzyskania. Taki podział daje możliwość generować raporty o raz noty księgowe w ramach danego źródła finansowania. Poniżej przedstawiony jest przykładowy słownik źródeł finansowania:
Rys. 6.7 Wykaz źródeł finansowania
6.7 Kraj pochodzenia
Słownik zawiera kody oraz nazwy kraju z którego pochodzi ewidencjonowany środek trwałe. Dane obsługują pole słownika Kraj w dokumentach środków trwałych.
Rys. 6.8 Słownik krajów pochodzenia
6.8 Słownik dostawców
Słownik zawiera kody oraz skrót kontrahentów, którzy dostarczyli ewidencjonowane środki trwałe. Dane obsługują pole słownikowe *Dostawca* w dokumentach środków trwałych.
Rys. 6.9 Słownik dostawców
6.8.1 Słownik odbiorców
Słownik zawiera kody oraz skrót kontrahentów lub podmiotów gospodarczych, którzy stali się zbywcami likwidowanych środków trwałych. Dane obsługują pole słownikowe *Odbiorca* w dokumentach środków trwałych.
Rys. 6.10 Słownik odbiorców
6.9 Słowniki środków trwałych
Pod tym punktem zgromadzone są startowe parametry programu ustawione podczas wdrożenia programu. Zmiany w tych słownikach wymagają konsultacji z serwisem.
7 Raporty
7.1 Wydruki podstawowe
7.1.1 Zestawienie obrotów i sald
Raport przedstawia sumaryczne zestawienie wartości i umorzeń na zadany rok i miesiąc. Dane sumowane są w ramach Grup. Jest podstawowy wydruk do kontroli sumarycznych wartości kwot brutto i umorzeń.
Wartości miesięczne i narastające zostały podzielone na zwiększenia i zmniejszenia. Zwiększenia wynikają z dokumentów OT, natomiast zmniejszenia z dokumentów likwidacyjnych LT lub LTC.
W przypadku umorzeń zwiększenia wynikają z rat amortyzacji natomiast zmniejszenia ze zmniejszeń amortyzacji dokonanych poprzez dokumenty LT lub LTC.
Rys. 7.1 Zestawienie obrotów i sald
7.1.2 Zestawienie środków trwałych
Jest to podstawowy raport do analizy zarejestrowanych środków trwałych przedstawiający aktualne na dany miesiąc wartość brutto, umorzenie narastające, umorzenie miesięczne oraz wartość netto.
Każe podsumowanie dodatkowo rozdziela wartości i umorzenia na źródła finansowania stanowiące i niestanowiące kosztów uzyskania.
| Parametry raportu | O | Wartość |
|-------------------|---|---------|
| Rodzaj kumulacji | = | G – Grupa |
| Syntezyczne ? | = | Nie |
| Typ amortyzacji | = | B- Bilansowa |
| Data likwidacji | >= | 2009-01-01 |
| Lp | Numer inwentarzowy | Nazwa | KST | S | W | Stawka | Data nabycia | Wartość brutto | Umorzenie narastające | Umorzenie miesięczne | Wartość Netto |
|----|--------------------|------------------------------|-----|---|---|--------|--------------|------------------|----------------------|---------------------|---------------|
| 1 | 102/002 | garaże | 102 | S | 4.5 | 2009-02-01 | 100 000.00 | | | | 100 000.00 |
| 2 | 110/003 | budynek mieszkalny | 110 | S | 1.5 | 2009-01-04 | 2 200 000.00 | 2 750.00 | 2 750.00 | 2 197 250.00 |
| | | **Razem** | | | | | 2 300 000.00 | 2 750.00 | 2 750.00 | 2 297 250.00 |
| | | **W tym s.k.u.p** | | | | | 2 300 000.00 | 2 750.00 | 2 750.00 | 2 297 250.00 |
| 1 | 491/004 | zestaw komputerowy HP | 491 | S | 30.0 | 2009-01-01 | 3 616.70 | | | | 3 616.70 |
| | | **Razem** | | | | | 3 616.70 | | | | 3 616.70 |
| | | **W tym s.k.u.p** | | | | | 3 616.70 | | | | 3 616.70 |
| 1 | 741/005 | Samochód osobowy MERCEDES | 741 | S | 20.0 | 2009-01-01 | 150 000.00 | | | | 150 000.00 |
| | | **Razem** | | | | | 150 000.00 | | | | 150 000.00 |
| | | **W tym s.k.u.p** | | | | | 87 500.00 | | | | 87 500.00 |
| | | **W tym n.s.k.u.p** | | | | | 62 500.00 | | | | 62 500.00 |
| 1 | 805/006 | Bieżnia elektryczna T20 | 805 | S | 100.0 | 2008-02-25 | 2 500.00 | 2 500.00 | | | |
| 2 | 808/007 | Detektor gazu | 808 | S | 100.0 | 2009-01-01 | 1 100.00 | 1 100.00 | | | |
| | | **Razem** | | | | | 3 600.00 | 3 600.00 | | | |
| | | **W tym s.k.u.p** | | | | | 3 600.00 | 3 600.00 | | | |
| 1 | 999/008 | Program MS OFFICE Nr | 999 | N | 100.0 | 2009-03-15 | | | | | |
| 2 | 999/009 | Program EDEN - zintegro | 999 | N | 50.0 | 2009-01-01 | 6 986.20 | 582.18 | 291.09 | 6 404.02 |
| | | **Razem** | | | | | 6 986.20 | 582.18 | 291.09 | 6 404.02 |
| | | **W tym s.k.u.p** | | | | | 6 986.20 | 582.18 | 291.09 | 6 404.02 |
| | | **W tym n.s.k.u.p** | | | | | 62 500.00 | | | | |
| | | **BUDYNKI ILOKALE** | | | | | 2 300 000.00 | 2 750.00 | 2 750.00 | 2 297 250.00 |
| | | **MASZ I URZĄDZ. OGÓŁNEGO ZAST** | | | | | 3 616.70 | | | | 3 616.70 |
| | | **ŚRODKI TRANSPORTU** | | | | | 150 000.00 | | | | 150 000.00 |
| | | **NARZĘDZIA, PRZYRZĄDY** | | | | | 3 600.00 | 3 600.00 | | | |
| | | **WARTOŚCI NIEMATERIALNE I PRAWNE** | | | | | 6 986.20 | 582.18 | 291.09 | 6 404.02 |
| | | **Razem** | | | | | 2 464 202.90 | 6 932.18 | 3 041.09 | 2 457 270.72 |
| | | **W tym s.k.u.p** | | | | | 2 401 702.90 | 6 932.18 | 3 041.09 | 2 394 770.72 |
| | | **W tym n.s.k.u.p** | | | | | 62 500.00 | | | | |
Rys. 7.2 Zestawienie środków trwałych
Dla każdego z tych źródeł finansowania można też zrobić oddzielny wydruk zadając w opcji **Źródła finansowania** odpowiednie źródło finansowania.
Raport posiada wiele opcji które możemy wykorzystać do grupowania i selekcjonowania danych
**Rodzaj kumulacji** – opcja dająca możliwość wyboru podsumowań po różnych danych np. podsumowanie może być robione po każdym dziale lub osobie odpowiedzialnej.
**Tylko BO** – przy tej opcji Wartość brutto i Umorzenie narastające stają się Bilansem otwarcia wartości i umorzenia i dla tych danych wyliczana jest wartość netto.
**Pokaż umorzenie roczne zamiast miesięcznego** – ta opcja podmienia na wydruku umorzenie miesięczne na umorzenie roczne
**Umorzenie 100% (M -w mc , R -w roku)** – dzięki tej opcji uzyskamy wydruk tylko tych środków, które umorzyły się całkowicie odpowiednio w danym miesiącu lub w danym roku
W raporcie znajdują się też sekcje na bieżące miejsce zamieszkania, osobę odpowiedzialną lub dział.
Wszystkie inne dostępne opcje pozwalają wyselekcionować dane według własnych upodobań.
Część danych nie jest widoczna ze względu na brak miejsca na pionowym wydruku, ale w przypadku zaznaczenia odpowiednich opcji takie dane mogą się pojawić ale tym samym orientacja wydruku zostaje zmieniona na poziomą lub też do wydruku będą dokładane dodatkowe linie co automatycznie spowoduje wydłużenie tego zestawienia.
Dodatkowe dane zapewniają opcje:
**Drukować długą nazwę środka?**
**Drukować charakterystykę środka?**
**Drukować konta(stanowiska) kosztowe?**
7.1.3 Zestawienie obrotów i sald II
Jest to zestawienie obrotów i sald podobne jak w punkcie 7.1.1 ale w postaci analitycznej.
Rys. 7.3 Zestawienie obrotów i sald II
7.1.4 Różnice
Raport zestawia ze sobą na jednym wydruku amortyzacje bilansową i podatkową i wykazuje różnicami pomiędzy tymi dwoma rodzajami amortyzacji.
Rys. 7.4 Różnice bilansowo/podatkowo
7.1.5 Ewidencja
Ewidencja przedstawia całą historię środka trwałego wraz z danymi opisowymi środka trwałego jak i pojedynczych dokumentów.
Dla każdego zaewidencjonowanego środka trwałego wykazywane są takie informacje jak:
- aktualny dział
- aktualne miejsce użytkowania
- osoba odpowiedzialna
- aktualne konta kosztowe
Dla każdego środka wykazywane są wszystkie dokumenty które zostały pod danym środkiem trwałych zrobione wraz ich wartościami i informacjami opisowymi.
Rys. 7.5 Ewidencja Środków Trwałych
7.1.6 Rozchody-Przychody
Zestawienie przedstawia informacje o wprowadzonych dokumentach. Dokumenty zostały podzielone na dwie kategorie (Przychody(P) i Rozchody(R)) i taką opcję w selekcji można się posługiwać. W przypadku gdy chcemy wydrukować jeden rodzaj dokumentów można ta opcje wyzerować a w opcji Dokumenty wprowadzić żądany rodzaj dokumentu.
Rys. 7.6 Rozchody-Przychody
7.1.7 Wydruk dokumentów
Większość wprowadzonych dokumentów można wydrukować podczas wprowadzania danego dokumentu za pomocą opcji Drukuj dokument. Te wydruki stanowią swojego rodzaju formularze na których znajdują się podstawowe informacje o dokumencie. Jednak gdy jest potrzeba seryjnego wydrukowania wszystkich dokumentów można skorzystać z bieżącego raportu zadając tylko odpowiednie opcje czyli rodzaj dokumentu i data zarejestrowania.
7.1.8 Tabela amortyzacji
Jest to zestawienie przedstawiające amortyzację środków trwałych na przestrzeni lat z uwidocznioną amortyzacją każdego z miesięcy. W przypadku gdy wydruk tworzony jest za kilka lat jednocześnie to każdy środek trwały jest dodatkowo podsumowywany.
Kolejne podsumowanie robione jest po każdej grupie osobno.
Dane do tego wydruku czerpane są z tabeli amortyzacji czyli amortyzacją środków trwałych w danym roku wyliczona jest do końca bieżącego roku obrotowego.
Rys. 7.7 Tabela amortyzacji
7.1.9 Tabela amortyzacji – rozliczenie kosztowe
Wydruk analogiczny jak w punkcie 7.1.8 tylko w tym przypadku danymi jest tabela amortyzacji – rozliczenie kosztowe przez co na wydruku uzyskamy tylko dane z tych miesięcy w których amortyzacja została przeliczona. Na tym wydruku możemy uzyskać dane tylko z konkretnego źródła finansowania poprzez wybór w opcji Źródła finansowania.
7.2 Wydruki dodatkowe
7.2.1 Zestawienie kont kosztowych
Danymi wyjściowymi do tego raportu są zaewidencjonowane na dany miesiąc konta kosztów w punkcie Tabela kosztów oraz naliczona amortyzacja.
Zestawienie przedstawia amortyzację miesięczną i roczną danego środka w podziale na konta kosztowe.
W celu poprawności wydruku ten raport powinien być wydrukowany przynajmniej raz w miesiącu po naliczeniu amortyzacji, w przeciwnym wypadku amortyzacja roczna może nie odpowiadać rzeczywistości.
Rys. 7.8 Zestawienie kont kosztowych
7.2.2 Zestawienie kont kosztowych II
Jest to analityka kont kosztowych zarejestrowanych w tabeli kosztów w danym roku i miesiącu. Dla każdego z kont wykazywane są środki trwałe i ich wartości wraz z umorzeniami.
Czyli dla danego konta księgowego wykazywane są wszystkie środki trwałe do których to konto jest przypisane w danym miesiącu.
| Lp | Konto Numer | Nazwa środka trwałego | Wart początk. | Umorz początk. | +/-wart. narast | +/-umorz narast | Umorz narast. | Umorz mc | Wartość netto |
|----|-------------|-----------------------|---------------|----------------|-----------------|-----------------|--------------|-----------|---------------|
| 1 | 521001 | budynek mieszkalny | | | | | | | |
| | 110/003 | Oddział 01 | | | | | | | |
| | | Razem wartość | | | 2 200 000,00 | 2 200 000,00 | | | 2 200 000,00 |
| | | Razem umorzenie | | | | | | | |
| | | Razem konto | | | 2 200 000,00 | 2 200 000,00 | | | 2 200 000,00 |
| 2 | 555001 | Bieżnia elektryczna | | | | | | | |
| | 805/006 | T200 | | | | | | | |
| | | Razem wartość | | | 2 500,00 | 2 500,00 | | | 2 500,00 |
| | | Razem umorzenie | | | | | | | 2 500,00 |
| | | Razem konto | | | 2 500,00 | 2 500,00 | | | 2 500,00 |
| 3 | 5502002 | Program EDEN | | | | | | | |
| | 999/009 | z-integrowany system | | | | | | | |
| | | zarządzania | | | | | | | |
| | | Oddział 01 | | | | | | | |
| | | Razem wartość | | | 6 986,20 | 6 986,20 | | | 291,09 |
| | | Razem umorzenie | | | | | | | 291,09 |
| | | Razem konto | | | 6 986,20 | 6 986,20 | | | 291,09 |
| 4 | 5503001 | Detektor gazu | | | | | | | |
| | 808/007 | | | | | | | | |
| | | Razem wartość | | | 1 100,00 | 1 100,00 | | | 1 100,00 |
| | | Razem umorzenie | | | | | | | 1 100,00 |
| | | Razem konto | | | 1 100,00 | 1 100,00 | | | 1 100,00 |
| | | Podsumowanie kont | | | 2 210 586,20 | 2 210 586,20 | | | 3 891,09 |
| | | | | | | | | | 3 891,09 |
Rys. 7.9 Analityka kont
7.2.3 Podatek od nieruchomości
Jest to zestawienie dotyczące podatku od nieruchomości i przedstawia wyliczony podatek tylko dla tych środków trwałych z grupy 0,1 lub 2 które mają uzupełnione parametry podatkowe w ewidencji czyli
- **Powierzchnia i stawka za m²**
lub
- **Wartość początkowa PD i % - podatku**
Dla przypadku 1. Podatek = Powierzchnia * stawka za m²
Dla przypadku 2. Podatek = (Wartość początkowa PD * % - podatku) * 0.01
| Lp | Numer inwentarzowy | Nazwa | KST | S | Stawka | Podstawa naliczenia podatku | Stawka | Podatek | Rata |
|----|---------------------|------------------------|-----|---|--------|-----------------------------|--------|-----------|----------|
| 61 | 102/018650 | BUD.MAT. | 104 | S | 2.5 | 35.60 | 19.50 | 694.20 | 57.86 |
| 62 | 102/018660 | MAG TECHNICZNYCH | 104 | S | 2.5 | 12.20 | 19.50 | 237.90 | 19.83 |
| 63 | 104/001270 | BUD.ADMIN | 105 | S | 2.5 | 220.00 | 19.50 | 4290.00 | 357.50 |
| 64 | 104/002830 | BUD.ADM. | 105 | S | 2.5 | 576.00 | 19.50 | 11232.00 | 936.00 |
| 65 | 105/010500 | BUD.BAZY | 105 | S | 2.5 | 284.60 | 19.50 | 5549.70 | 462.48 |
| 66 | 109/001630 | BUD.PORTIERNA | 109 | S | 2.5 | 78.87 | 19.50 | 1537.97 | 128.16 |
| 67 | 108/038430 | BUD.PORTIER | 109 | S | 2.5 | 14.50 | 19.50 | 282.75 | 23.66 |
| 68 | 952/026290 | PR.UŻYT.TECHNICZNYCH | 953 | N | 10.0 | 46.60 | 19.50 | 906.75 | 75.66 |
**Razem KST Grunty** 270 086.50 186 359.68 15 530.11
**Razem** 270 086.50 186 359.68 15 530.11
Rys. 7.10 Podatek od nieruchomości
7.3 Nota księgowa
7.3.1 Nota
Wydruk generuje notę księgową z amortyzacji miesięcznej, z dokumentów wprowadzonych wdanym miesiącu oraz podatku od gruntów.
Nota księgowa powinna być wygenerowana i zapisana do księgowości po wprowadzeniu wszystkich potrzebnych dokumentów oraz po obliczeniu amortyzacji. Tylko wtedy dane na poleceniu księgowania będą prawidłowe.
Nota księgowa może wykorzystywać szereg parametrów określających środek trwały lub pojedynczy dokument przez co istnieje możliwość tworzenia noty w ramach różnych podziałów i w niektórych przypadkach nie będzie potrzeby przypisywania konkretnych kont księgowych, ponieważ te będą same tworzone na podstawie różnych własności danego środka trwałego.
Rys. 7.11 Nota księgowa
Nota tworzona jest na dany rok i miesiąc, który określony jest przez combo w nagłówku raportu.
W związku z tym ze program liczy amortyzacje w podziale na bilansową i podatkową tak samo raport tworzony jest w ramach tego podziału. Przed każdym uruchomieniem noty należy w polu **Typ amortyzacji** wybrać odpowiedni typ amortyzacji. W przeciwnym wypadku gdy deklaracja noty przewiduje obydwa typy amortyzacji na wydruku pojawi się nota z amortyzacji podatkowej i bilansowej jednocześnie.
Raport można wygenerować w ramach danej grupy środków trwałych lub klasyfikacji KŚT lub też pojedynczego środka trwałego. Decydują o tym odpowiednio parametry **S=śr.trw. N=wart.niemat. W=wyposaż., KST, Nr inwentarzowy**.
Parametr **Dopisać notę do księgowości** odpowiada za automatyczne zaksięgowanie wygenerowanej noty bezpośrednio do odpowiednich rejestrów w księgowości. Każde kolejne dopisywanie kasuje poprzednie dopisanie, ale tylko tych rejestrów które w danej chwili dopisujemy. Czyli jeśli nota z dokumentów jest księgowana do innego rejestru niż nota z amortyzacji, to podczas ponownego dopisywania noty z dokumentów skasowaniu ulegnie tylko nota z dokumentów.
Nota księgowa podzielona jest na trzy rodzaje i każdy z nich można indywidualnie generować pamiętając tylko o tym, że kolejne dopisywanie kasuje poprzednie.
- **Nota z amortyzacji** – nota z rat amortyzacji z zadanego miesiąca
- **Nota z dokumentów** – nota z dokumentów, których data jest zgodna z zadanym miesiącem generowania
- **Nota z podatku** – nota podatku od nieruchomości
Uwaga.
Notę księgową można generować na każdym miesiącu ale dopisywanie do księgowości może się odbyć tylko na takim miesiącu który jest miesiącem dostępnym w księgowości.
7.4 Plan amortyzacji
W przypadku gdy zakres z parametru **Plan amortyzacji do RRRRMM** jest większy niż bieżący rok obrotowy raport wymaga wcześniejszego wygenerowania planu amortyzacji w punkcie 5.4.
7.4.1 Plan amortyzacji
Jest to wydruk przedstawiający planowaną amortyzację, która zostanie naliczona do zadanego okresu czasu. Obliczona amortyzacja wyliczona jest do zadanego roku i miesiąca poprzez parametr **Plan amortyzacji do RRRRMM**.
Jeśli plan amortyzacji jest robiony na kolejne lata to Wartość BO i Umorzenie BO ustalane jest na koniec bieżącego roku obrotowego.
W przypadku gdy raport dotyczy bieżącego roku obrotowego to Wartość BO i Umorzenie BO jest bilansem otwarcie bieżącego roku.
W wydruku przestawiona jest amortyzacja narastająca która naliczy się do wybranego roku i miesiąca oraz amortyzacja która naliczy się do tego czasu ale w ramach tylko wybranego roku. Raport przestawia również o ile to możliwe przypuszczalny rok i miesiąc zakończenia amortyzacji.

Rys. 7.12 Plan amortyzacji
7.4.2 Plan amortyzacji wg. Miejsc
Raport przedstawia planowaną amortyzację trochę w innym ujęciu niż raport 7.4.1. Przede wszystkie środki trwałe pogrupowane są w ramach swojego bieżącego miejsca użytkowania.
W przypadku gdy zakres z parametru **Plan amortyzacji do RRRRMM** obejmuje bieżący rok:
**Wartość brutto** – jest to wartość środka wyliczona na bieżący rok i miesiąc
**Umorzenie narastające** – jest to całe umorzenie naliczone do zadanego okresu.
**Wartość netto = Wartość brutto - Umorzenie narastające**
**Amortyzacja roczna ....** – jest to amortyzacja roczna w ramach zadanego roku
W przypadku gdy zakres z parametru **Plan amortyzacji do RRRRMM** nie obejmuje bieżącego roku:
**Wartość brutto** – jest to wartość środka wyliczona na koniec bieżącego rok
**Umorzenie narastające** – jest to całe umorzenie naliczone do zadanego okresu.
**Wartość netto = Wartość brutto - Umorzenie narastające**
**Amortyzacja roczna ....** – jest to amortyzacja roczna w ramach zadanego roku
---
**Plan amortyzacji wg. miejsc użytkowania**
**luty 2011 r.**
| Miejsce | Grupa | Nr. gr. | Stawka | Wartość brutto | Umorzenie narastające | Wartość netto | Amortyzacja roczna do 2011/02 |
|------------------|------------------------------|---------|--------|----------------|-----------------------|---------------|--------------------------------|
| **ŚRODKI TRANSPORTU** | | 7 | | 150 000,00 | 30 000,00 | 120 000,00 | 5 000,00 |
| **NARZĘDZIA, PRZYRZĄDY** | | 8 | | 3 600,00 | 3 600,00 | | |
| **Razem** | | | | 153 600,00 | 33 600,00 | 120 000,00 | 5 000,00 |
| **Zarząd** | **MASZ. I URZĄDZ. OGÓŁNEGO ZAST** | 4 | | 3 616,70 | 1 085,02 | 2 531,68 | 180,84 |
| | **WARTOŚCI NIEMATERIALNE I PRAWNE** | 9 | | 601,89 | 601,89 | | |
| **Razem** | | | | 4 218,59 | 1 686,91 | 2 531,68 | 180,84 |
| **Magazyn 02** | **BUDYNKI I LOKALE** | 1 | | 2 300 000,00 | 40 250,00 | 2 269 750,00 | 6 250,00 |
| **Razem** | | | | 2 300 000,00 | 40 250,00 | 2 269 750,00 | 6 250,00 |
| **Pokój nr. 234**| **WARTOŚCI NIEMATERIALNE I PRAWNE** | 9 | | 6 986,20 | 3 493,10 | 3 493,10 | |
| **Razem** | | | | 6 986,20 | 3 493,10 | 3 493,10 | |
| **BUDYNKI I LOKALE** | | 1 | | 2 300 000,00 | 40 250,00 | 2 269 750,00 | 6 250,00 |
| **MASZ. I URZĄDZ. OGÓŁNEGO ZAST** | | 4 | | 3 616,70 | 1 085,02 | 2 531,68 | 180,84 |
| **ŚRODKI TRANSPORTU** | | 7 | | 150 000,00 | 30 000,00 | 120 000,00 | 5 000,00 |
| **NARZĘDZIA, PRZYRZĄDY** | | 8 | | 3 600,00 | 3 600,00 | | |
| **WARTOŚCI NIEMATERIALNE I PRAWNE** | | 9 | | 7 688,09 | 4 084,99 | 3 493,10 | |
| **Razem** | | | | 2 464 804,79 | 79 030,01 | 2 385 774,78 | 11 430,84 |
---
Rys. 7.13 Plan amortyzacji wg miejsc
7.4.3 Plan amortyzacji wg. Kont
Wydruk przedstawia planowaną amortyzację miesięczną i roczną w podziale na konta kosztów zadeklarowane w danym miesiącu w punkcie Tabela kosztów.
| Konto | Procent | Numer inventarzowy | Nazwa | Amortyzacja miesiąca 201002 | Amortyzacja roczna do 201002 |
|---------|---------|---------------------|------------------------------|-----------------------------|-------------------------------|
| 5502002 | 100.00 | 999/009 | Program EDEN - zintegrowa | 291.09 | 582.18 |
| **Razem Wartości Niemater. i Prawne** | | | | 291.09 | 582.18 |
| 521001 | 100.00 | 110/003 | budynek mieszkalny | 2 750.00 | 5 500.00 |
| 556001 | 100.00 | 102/002 | garaże | 375.00 | 750.00 |
| 556001 | 100.00 | 741/005 | Samochód osobowy MERCEDES | 2 600.00 | 5 000.00 |
| 5501001 | 100.00 | 491/004 | zestaw komputerowy HP | 90.42 | 180.84 |
| **Razem Środki trwały** | | | | 5 715.42 | 11 430.84 |
Rys. 7.14 Plan amortyzacji
8 Najczęściej zadawane pytania
8.1 Wprowadzanie nowego środka trwałego do ewidencji
Wprowadzamy nowy rekord w Rejestracja-> Środki trwałe
Niezbytne pola do uzupełnienia:
- Numer inwentarzowy
- Rodzaj środka trwałego
- Klasyfikacja
- Grupa
- Nazwa
W zakładce Parametry Amortyzacji należy uzupełnić
- Liczyć amortyzację - parametr decyduje o tym czy amortyzacja będzie liczona
- Stawka amortyzacji - roczna stawka amortyzacji z wykazu
- Współczynnik metody- Standardowo 1.0
- Tryb dokonywania odpisów – dla amortyzacji miesięcznej tryb miesięczny, dla środków umarzanych 100% tryb jednorazowy
- W zakładce Tabela kosztów należy uzupełnić konta kosztowe z odpowiednim podziałem procentowym.
W zakładce Dokumenty środków trwałych wprowadzamy nowy dokument OT (opisany w punkcie 3.1)
Niezbytne pola do uzupełnienia:
- Tytuł dowodu - wybieramy OT
- Numer dowodu - narzucany automatycznie ale możliwy do poprawy
- Data dowodu - data przyjęcia do użytkowania
- Rok i Miesiąc – rok i miesiąc od którego zostanie rozpoczęte naliczanie amortyzacji
- Tytuł dokumentu - sposób nabycia środka trwałego
- Data przyjęcia - data przyjęcia do użytkowania - z reguły taka sama jak data dokumentu
- Data nabycia – data zakupu
- Rok produkcji
- Kraj pochodzenia
- Dział
- Miejsce użytkowania
• Osoba odpowiedzialna
• Dostawca
W zakładce **Tabela Kosztów** należy uzupełnić konta kosztów na rok i miesiąc zgodny z rokiem i miesiącem wynikającym z dokumentu o ile konto nie zostało uzupełnione przy dodawaniu nowego środka.
W zakładce **Specyfikacja dokumentu** wprowadzamy informacje dotyczące wartości. W tym celu należy dodać nowy rekord oraz uzupełnić pola:
- Źródło finansowania – rodzaj finansowania środka
- Wartość bilansowa – wartość zakupu środka trwałego
- Wartość Podatkowa – wartość zakupu środka trwałego
Dla celów noty księgowej należy uzupełnić pola Konto wartości (bilansowo i podatkowo).
Po zamknięciu zakładki **Dokument środka trwałego** następuje przeliczenie amortyzacji.
### 8.2 Kasowanie wprowadzonego środka trwałego
Program pozwala wykasować błędnie wprowadzony środek trwały, ale tylko w przypadku gdy dokumenty wprowadzone do danego środka trwałego nie są archiwalne.
W przypadku gdy dla danego środka trwałego zostały wprowadzone już jakieś dokumenty przed wykasowaniem środka trwałego należy usunąć wszystkie jego dokumenty. Jeśli to się powiedzie można usunąć wtedy środek trwały z ewidencji wraz z całą jego ewentualną historią poprzez naciśnięcie klawisza F8.
### 8.3 Ulepszenie istniejącego środka trwałego
Ulepszenie istniejącego środka trwałego wiąże się tylko z wprowadzeniem dla tego środka nowego dokumentu **OT** oraz uzupełnieniu podstawowych informacji takich jak przy rejestracji nowego środka opisanych w punkcie 8.1.
W przypadku gdy ulepszenie wiąże się ze zmianą stawki należy wprowadzić również dokument **MA** (Dokument zmiany stawki). Gdy zmianie ulega też tryb dokonywania odpisów należy tę korektę wykonać w ewidencji środków trwałych z zakładce **Parametry amortyzacji** w polu **Tryb dokonywania odpisów** (To w przypadku gdy zmieniamy tryb z jednorazowego na miesięczny).
8.4 Likwidacja całkowita środka trwałego
Likwidacji dokonujemy za pomocą dokumentu **LTC** opisanego w punkcie 3.3. W przypadku dokumentu **LTC** środek trwały zostaje całkowicie zlikwidowany w miesiącu zgodnym z datą dokumentu. Dla takiego dokumentu nie należy uzupełniać specyfikacji, ponieważ program wykonuje to automatycznie po przeliczeniu amortyzacji.
Po przeliczeniu amortyzacji i automatycznym uzupełnieniu specyfikacji można uzupełnić pola **konta wartości i umorzenia** które posłużą do wygenerowania noty księgowej.
Uzupełnione powinny zostać pola **Tytuł dokumentu** w którym należy wybrać rodzaj likwidacji oraz ewentualnie pole **Odbiorca**.
W przypadku likwidacji części wartości środka trwałego należy użyć dokumentu **LT** dla którego w specyfikacji dokumentu należy podać kwotę likwidacji.
8.5 Schemat postępowania w module środków trwałych
8.5.1 W ramach miesiąca obliczeniowego
- Zarejestrować wszystkie nowe środki trwałe
- Wprowadzić dokumenty (OT, LT, MT, MO), które mają wpływ na ewidencję środków trwałych
- Naliczyć amortyzację dla wszystkich środków trwałych 5.1
- Wygenerować notę księgową z naliczonej amortyzacji oraz wprowadzonych dokumentów (Raporty -> Nota księgowa -> Nota) z poleceniem dopisania do księgowości.
- Wykonac otwarcie nowego miesiąca 5.2
8.5.2 Na zakończenie roku
- Wykonac tok postępowania( W ramach miesiąca obliczeniowego) tak jak w punkcie 8.5.1
- Na pierwszym miesiącu kolejnego roku obrotowego wykonać funkcje **Bilans otwarcia** 5.3
8.5.3 Przygotowanie do inwentaryzacji
- Zadeklarować na danym roku grupy inwentaryzacyjne 4.1
- Wygenerować puste arkusze spisowe 4.1
- Wydrukować puste arkusze spisowe a następnie przeprowadzić spis z natury
- Wprowadzić do pustych arkuszy spisowych spis z natury
• Wygenerowanie ceny
• Wygenerowanie różnic inwentaryzacyjnych | ceb490b9-8248-4008-ad2b-482630ad47a6 | finepdfs | 2.150391 | CC-MAIN-2024-30 | http://infokrak.com.pl/wp-content/uploads/2016/08/8.Srodki-Trwale.pdf | 2024-07-19T11:22:49+00:00 | crawl-data/CC-MAIN-2024-30/segments/1720763514902.63/warc/CC-MAIN-20240719105029-20240719135029-00452.warc.gz | 15,824,958 | 0.998499 | 0.999983 | 0.999983 | [
"unknown",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"unknown",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",
"pol_Latn",... | pol_Latn | {} | true | [
42,
1313,
4427,
5869,
6735,
8245,
9743,
10817,
11236,
11979,
12591,
13999,
19026,
19810,
21667,
22894,
23667,
24615,
24892,
25710,
26731,
27822,
28123,
29480,
30917,
31661,
32737,
33135,
33656,
34325,
35206,
35656,
36923,
37541,
38392,
39062,
3... | 1 | 0 |